Kontrakt na „Miecznika” już w czerwcu. Kupowanie fregaty czy telewizora?

30 kwietnia 2021, 08:49
Dura_Perry
Fot. M. Dura/Defence24.pl
Reklama

PGZ Stocznia Wojenna (PGZ SW) zamierza do końca maja 2021 r. dokonać wyboru dostawcy projektu fregaty dla Marynarki Wojennej RP w ramach programu „Miecznik”. Stocznie zagraniczne zaproszone 21 kwietnia br. przez PGZ SW do tego nieformalnego przetargu dostały tylko 14 dni na przygotowanie wstępnej oferty, co jest technicznie niemożliwe do wykonania.

Z analizy przebiegu podobnych postępowań dotyczących okrętów realizowanych w innych krajach wynika, że na wykonanie wielowariantowej dokumentacji wymaganej przez PGZ SW potrzeba minimum 4-6 miesięcy. Jeżeli więc jakaś firma zdąży w czternastodniowym terminie to mogłoby oznaczać, że miała wcześniej wgląd do nieudostępnionych innym dokumentów i informacji.

By zrozumieć, jak niedorzeczny jest przyjęty obecnie sposób realizacji program „Miecznik” wystarczy tylko przeanalizować ostatnie postępowanie 13. Wojskowego Oddziału Gospodarczego z Grudziądza rozpoczęte 27 kwietnia 2021 r. W przetargu tym potencjalni dostawcy sprzętu kulturalno-oświatowego o wartości mniejszej niż 130 tysięcy złotych otrzymali czternaście dni na złożenie ofert (termin ustalono na 10 maja 2021 roku).

Tymczasem w ogłoszonym przez PGZ Stocznia Wojenna 21 kwietnia br. nieformalnym przetargu na trzy fregaty warte nawet sześćdziesiąt tysięcy razy więcej, ustalono termin o sześć dni krótszy - w odniesieniu do bazowych informacji (na 29 kwietnia 2021 r.) i taki sam, czternastodniowy termin - w odniesieniu do pełnej oferty z kalkulacją kosztów (na 4 maja 2021 r.). Co więcej stocznie zagraniczne, zaproszone do tego „postępowania”:

  • nie otrzymały od razu Wstępnych Założeń Taktyczno-Technicznych (ponieważ są one dopiero tłumaczone na język angielski)
  • i mają swoją ofertę złożyć po jej przetłumaczeniu na język polski (co jest o tyle trudne i czasochłonne, że dokumentacja ta będzie najprawdopodobniej niejawna, ponieważ WZTT są niejawne).

Na przygotowanie oferty na fregaty warte ponad półtora miliarda euro zagraniczne stocznie dostały więc formalnie mniej czasu niż polskie firmy oferujące seryjnie produkowane radia i telewizory.

Zainteresowane budową fregat dla MW RP są bowiem tacy potentaci stoczniowi, jak: hiszpańska Navantia, włoska Fincantieri, niderlandzki Damen, francuska Naval Group, niemiecki TKMS czy brytyjski Babcock. Trudno jest więc zakładać, że te wielkie i silne koncerny, widząc nierówne traktowanie w programie „Miecznik” nie zaprotestują - i to wykorzystując wszystkie dostępne dla nich możliwości prawne. O złej opinii już nie wspominając.

Kto tak naprawdę wybiera fregaty dla Marynarki Wojennej?

Z informacji uzyskanych przez Defence24 wynika, że wojsko po raz kolejny zrezygnowało z samodzielnego wybierania okrętu i zleciło to państwowemu przemysłowi. Nie będzie również wyboru polskiej stoczni, bo już ustalono bez jakiegokolwiek przetargu, że program „Miecznik” będzie realizowała PGZ Stocznia Wojenna. Ma to się odbywać w trzech etapach:

  • Etap 1: Opracowanie założeń ogólnych i projektu wstępnego;
  • Etap 2: Projektowanie i rozwój - zakończony oddaniem pierwszej fregaty;
  • Etap 3: Budowa i dostawa dwóch kolejnych fregat.

Inspektorat Uzbrojenia zgodził się więc plan budowy według zasady „1+2”. Po zbudowaniu pierwszej fregaty ma ona bowiem przejść „testy akceptacyjne” oraz ma być dokonana „ocena operacyjna”. Dopiero w przypadku, gdy testy te zakończą się sukcesem zakłada się rozpoczęcie budowy drugiego i trzeciego „Miecznika”. Takie założenie oznacza, że dopuszcza się możliwość testów nie zakończonych sukcesem – a więc powstania kolejnego, unikalnego i niesprzedawalnego prototypu, który będzie kontynuacją ORP „Kaszub” i ORP „Ślązak”, z tą tylko różnicą, że będzie większy.

A wszystko to z powodu przekonania, że Marynarka Wojenna RP ma takie doświadczenie w wykorzystaniu fregat przeciwlotniczych i tak unikalne potrzeby, że konieczne jest wprowadzenie wielkich zmian do projektów zagranicznych okrętów, które zostały opracowane w innych państwach na bazie wieloletnich doświadczeń operacyjnych, na bazie wieloletnich doświadczeń stoczniowych oraz które zostały już sprawdzone - często w czasie faktycznych, bojowych operacji morskich. Jednak jakie są te niezbędne dla Polski zmiany nie wiadomo, ponieważ WZTT zostały utajnione. Za to wiadomo na pewno, że będą one nas drogo kosztowały.

Tak więc w ten sposób zwiększono nie tylko czas i koszty realizacji programu (nie zamawia się od razu wyposażenia dla trzech okrętów, nie buduje się ich na zakładkę oraz dokłada koszty badań prototypu oraz testów i ocen), ale również pozwolono na niezrozumiałe manipulowanie w często już sprawdzonych i działających operacyjnie projektach fregat. Tymczasem o tym, jak nieobliczalne mogą być wymagania niekontrolowanych w tym względzie specjalistów polskiej Marynarki Wojennej może świadczyć fakt, że już zażyczono sobie od stoczni zagranicznych analizę opcji wyposażania „Mieczników” w szesnaście rakiet przeciwokrętowych. Jest to o tyle niezrozumiałe, że praktycznie wszystkie zachodnie okręty klasy fregata, niszczyciel i krążownik (poza algierskimi fregatami MEKO 200) mają najwyżej osiem takich pocisków (pakowanych w dwóch blokach po cztery kontenery startowe).

Marynarka Wojenna myśli jednak o podwojeniu tej liczby, pomimo że zwiększy to koszt każdej fregaty o co najmniej 24 miliony euro i jak widać po innych krajach NATO - jest nieuzasadnione operacyjnie. Po raz kolejny sprawdza się tu powiedzenie, że „Wojsko Polskie nawet zamawiając rower pisze wymagania na „Gwiazdę Śmierci”, by ostatecznie otrzymać tylko hulajnogę”.

Komu zależało na przeciąganiu programu „Miecznik”?

Kiedy 23 lutego 2021 roku Minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak poinformował, że „Miecznik” będzie fregatą przeciwlotniczą nie oznaczało to wcale, że dopiero od tego momentu zaczęły się prace analityczne. Decyzja ta musiała być bowiem poprzedzona wcześniejszymi badaniami „potrzeb i możliwości”, wizytami wieloosobowych ekip specjalistów w zagranicznych stoczniach i na międzynarodowych targach oraz opracowaniem odpowiedniej dokumentacji.

Trudno jest więc zrozumieć jak to się stało, że do 21 kwietnia 2021 roku nie było jeszcze w Inspektoracie Uzbrojenia WZTT przetłumaczonych na język angielski – chociaż było wiadomo, że będą one niezbędne. Nie wiadomo również, dlaczego tak długo odwlekano decyzję o rozpoczęciu programu „Miecznik”, a teraz nagle uznano, że trzeba to zrobić w niecały miesiąc, nie mając jeszcze koniecznej do tego, przetłumaczonej dokumentacji.

21 kwietnia br. poinformowano bowiem zagraniczne stocznie, że PGZ Stocznia Wojenna ma podpisać umowę na realizację pierwszego etapu już 14 maja 2021 roku. Ta prędkość jest konieczna, ponieważ później mają jeszcze trwać negocjacje z Inspektoratem Uzbrojenia, który chce podpisać umowę na „Miecznika” jeszcze w czerwcu 2021 roku.

W Polsce chce się więc zrobić „przy paru biurkach” w miesiąc to, co w innych krajach trwa nawet kilkanaście razy dłużej i toczy się w ramach negocjacji międzyrządowych (przykładem może być grecki lub kanadyjski program fregat). Automatycznie przełożyło się to na nierealny termin przygotowania przez każdą zagraniczną stocznię oferty, która pomimo określenia ją przez PGZ SW jako „wstępna” („Initial Proposal”) jest w rzeczywistości dokumentacją bardzo złożoną i wymagającą długiego czasu na opracowanie.

Jej elementem ma być m.in. analiza kosztów z różnymi opcjami wyposażenia, które zresztą nie zostały dokładnie określone. Takich analiz zagraniczne stocznie będą musiały zresztą przeprowadzić kilkanaście, ponieważ poproszono je o uwzględnienie w projekcie wielu konfiguracji uzbrojenia obejmującego m.in.: dwie różnej wielkości wyrzutnie pionowego startu VLS (Vertical Launch System), dwie różne ilości rakiet przeciwokrętowych, dwa różne systemy radiolokacyjne (albo z anteną obrotową, albo ze stałymi antenami ścianowymi montowanymi w masztach) oraz radary kierowania uzbrojeniem rakietowym, które mogą być niepotrzebny przy pociskach naprowadzanych aktywnie (np. CAMM lub ESSM Block 2).

Tylko przy tych czterech opcjach jest konieczność opracowania kilkunastu kombinacji okrętowego systemu walki. Nie chodzi tu jednak jedynie o dodanie kosztów niezbędnego wyposażenia, ale również o opracowanie różnych projektów, które będą się zmieniały w zależności od zastosowanej konfiguracji. Inaczej bowiem będzie musiała być zaprojektowana fregata z największą wyrzutnią VLS, płaskimi i nieruchomymi antenami ścianowymi radiolokacyjnymi, szesnastoma rakietami przeciwokrętowymi i dwoma radarami kierowania uzbrojeniem rakietowym, a inaczej okręt z obrotową anteną radaru na topie masztu oraz mniejszą wyrzutnią pionowego startu dla rakiet przeciwlotniczych naprowadzanych aktywnie.

Ale na tym nie koniec, ponieważ PGZ Stocznia Wojenna chce również otrzymać m.in.:

  • Techniczne i analityczne analizy obejmujące np. opis optymalnej według danego podmiotu konfiguracji okrętu, koszt wykorzystywania operacyjnego okrętu, kosztorys i harmonogram budowy prototypu i dwóch fregat seryjnych oraz opis zmian koniecznych do wprowadzenia w infrastrukturze stoczniowej dla realizacji budowy okrętów wraz z ofertą transferu technologii (ale tylko w odniesieniu do PGZ Stocznia Wojenna);
  • Projekt koncepcyjny (lista wymaganej w nim dokumentacji ma być dopiero przekazana osobie wskazanej jako punkt kontaktowy);
  • Projekt bazowy (zakładający m.in. opracowanie modeli 3D i dostarczenie serii dokumentów „zgodnie” ze standardami NATO, których lista ma być dopiero dostarczona osobie wskazanej do kontaktów technicznych).

Polska jest w o tyle dobrej sytuacji, że programem "Miecznik" są zainteresowane największe zagraniczne  stocznie. Konkurencyjne postępowanie w przetargu wartym co najmniej półtora miliarda euro wymaga jednak czasu, a tego jak widać nagle komuś zabrakło.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 599
Reklama
pi
poniedziałek, 10 maja 2021, 16:45

dlaczego nie blue water frigate

Dalej patrzący
niedziela, 9 maja 2021, 14:01

Panie "Czytelniku D24" - Niestety - Rosja już testuje w sposób zaawansowany S-500, obserwacja satelitarna potwierdza. Zasięg 600 km to zasięg oceniony na minimalny - oby nie znacznie większy... Co do Su-57 na razie wprowadza się płatowiec z przejściowymi silnikami, docelowe silniki mają być podobno po 2028, a jak będzie zobaczymy. W każdym bądź razie zaawansowanie [i priorytet] S-500 jest bez porównania większe, niż Su-57 [nie mówiąc o bombastycznych deklaracjach "szybkiego" opracowania i wprowadzenia do służby MiGa-41 czy PAK-DA]. Oceniam zagrożenia i trendy realistycznie - z poprawką na deklaracje Kremla [robione pod dezinformację i maskirowkę] - ale i bez naszej lekceważącej taniej propagandy, jak przed 1939 w II RP, gdy głoszono, że III Rzesza ma czołgi z dykty... Zresztą - wracając do Miecznika - "zwykła" saturacja "zwykłych" rakiet - czy roju dronów - przełamie jego obronę - a agresor poniesie o rząd wielkości mniejsze koszty, niż my tracąc fregatę. Czyli dla niego to pewna wygrana w kalkulacji koszt/efekt. I to - niezależnie od sprawności realizacji programu Miecznik [a poprzeczka i ryzyko wysokie] - przekreśla Mieczniki już na etapie REALISTYCZNEJ MERYTORYCZNEJ analizy. Decyzja o budowie Mieczników jest w NASZYCH KONKRETNYCH UWARUNKOWANIACH całkowitym absurdem militarnym - i marnowaniem cennych środków - i blokowaniem budżetu PMT MON - na pilne i priorytetowe programy "na wczoraj". Co do argumentu "potrzeby budowania w polskich stoczniach" - niech wybudują z 50 zmodyfikowanych CB90 - oraz z 200-300 szybkich miniDiugoni [o nośności 80 t] do szybkiego rozproszonego i maksymalnie zoptymalizowanego w koszt/efekt transportu strategicznego i innych zadań. A powtórzę - wysyłanie na morze Południowochińskie - to samobójstwo geostrategiczne najgorszego rodzaju. Nie mówiąc o zmarnowaniu Mieczników. Nie potrzebujemy Mieczników - tylko rakiet i antyrakiet [z funkcja plot] na mobilnych nośnikach lądowych i powietrznych - oraz system sieciocentrycznego C5ISR z "czapką" defensowno-ofensywna systemów EW. Rosja nie będzie się bała Mieczników - ale będzie miała ciężki odstraszający zaporowo "zgryz", gdy zbudujemy prawdziwą kontrę dla A2/AD Kaliningradu - i wobec przyszłej A2/AD na Białorusi. Jeszcze jedno - uzasadnianie zakupu Mieczników zakupem CAM jest bez sensu - po pierwsze systemy tego typu możemy BEZ Mieczników kupić np. od Turcji czy Korei Pld - z pełnym transferem technologii. Po drugie - wystarczy uzbroić Kraby i Kryle w APR dalekiego zasięgu - w tym z funkcjami przeciwrakietowymi i plot - i uzyskamy znacznie dalszą i "wyższą" obrone prak/plot - całej Polski i wojsk operacyjnych. Nasz priorytet to kontra rosyjskich A2/AD - które zapewniają bezkarny napad sił lądowych i powietrznych Armii Czerwonej. A cała wielka strategia wojny morskiej od Arktyki przez Bałtyk, Morze Czarne, Śródziemne i Kaspijskie - polega na oślepieniu i zrolowaniu rosyjskich "bastionów" A2/AD. Reszta to już "turkey shoots" - w warunkach naszej miażdżącej przewagi sił graczy na szeroko rozumianej Flance. Dla jasności - od kilku lat promowałem użycie Krabów i Kryli jako ciężkich systemów prak/plot - w zeszłym roku we wrześniu Amerykanie podczas testów na poligonie White Sands - sprawdzili z pełnym sukcesem użycie haubicoarmat M-109A6 155 mm z APR [NAE HVP] w tej roli...i prace przyspieszyły - już w ramach wspólnej inicjatywy US Army, USMC i USAF. Oczywiście - na bazie wpięcia siciocentrycznego - co zresztą zaowocowało porzuceniem pierwotnej wersji drogiego programu Joint STARS i zakupów E-8C. Dla jasności - hipersoniczny pocisk BAE HVP koszuje 85 tys dolarów sztuka - dla porównia jeden efektor PAC-3MSE ca 5 mln dolarów, a efektor THAAD 12 mln dolarów... Dlatego - zamiast Mieczników - silnie wskazuję MON, IU i decydentom admiralicji - zakup licencji produkcji masowej i rozwoju BAE HVP - także dla dalekiego precyzyjnego rażenia celów powierzchniowych. A także zakup amunicji Leonardo Vulcano-Dardo oraz strumieniowej supersonicznej Nammo [Nammo pracuje już nad wersją hipersoniczną - z zasięgiem grubo ponad 200 km]. To da nam 1000 razy większy wzrost realnej wartości bojowej WP - i obrony i ataku - niż Mieczniki. Zacznijcie wreszcie analizować i liczyć realnie - a nie pijarowo i defiladowo.

SZACH-MAT
poniedziałek, 10 maja 2021, 08:18

ok kolego jesteśmy w NATO a Polska jako wierny Canis Fidelis aspiruje do roli misjonarza który będzie brał udział w armadach sojuszników by szerzyć z nimi pokój na morzach i oceanach ,tylko i wyłącznie zamówiono ten megalomański system zwany fregatą ,a który do obrony naszych granic nie ma żadnego przełożenia ...to stodoła która na Bałtyku swym jestestwem będzie epatować niczym stodoła w szczerym polu ... ale spokojnie znając kompetencyjność ,system decyzyjny polskie tradycje morskie powstanie jeden okręt ze zdolnościami jakie ma nasz jacht narodu ORP Ślązak .....a wystarczyło na początek to jest najbliższe 10 lat reaktywować program Murena i realizować programy i założenia jakie proponujesz a gdy już nasz system obronny byłby zorganizowany budować potężne oceaniczne jednostki by realizować zadania w ramach NATO ....

Twoj_nick
piątek, 7 maja 2021, 12:27

16 rakiet przeciwokrętowych mają małe fregaty (korwety) SA'AR6 czyżby nasi zamawiający wzorowali się na nich?

MoD
czwartek, 6 maja 2021, 16:13

Żeby tylko nie skończyło się kolejnymi artykułami próbującymi dowieźć że nowe fregaty nie dostałyby łomotu od uzbrojonego OHP. Ohp miały zapas 36 SM i 4 pokr, a tu słyszałem o 16 vls? To ma być parasol przeciwlotniczy? Widziałem tutaj już artykuł o tym czy Ślązak jest lepszy od Błyskawicy.

dropik
piątek, 7 maja 2021, 11:04

Nasze OHP mialy zapas kilku SM ;)

SZACH-MAT
czwartek, 6 maja 2021, 14:44

Jest wyjście z zaistniałej sytuacji....a mianowicie procedowanie scedować na WOT, ta metodą uzyskamy szybko bez tzw procedur i analiz szybką ścieżką legislacyjną zakup okrętów i co istotne ulubieńcy władzy i sama władza lubująca się w różnego rodzaju budowach symbolach dających poczucie sukcesu, będzie miała swój pływający symbol hołubiący ich sukces na morzach i oceanach świata....a przy okazji Marynarka Wojenna RP odzyska Marynarkę no bo ile to można chodzić w kamizelce i krótkich spodenkach z kordzikiem przy pasie taki ubiór to tylko na Pińską flotę się nadaje

Piotr ze Szwecji
niedziela, 9 maja 2021, 02:58

Pińska Flota jednak miała na swoim koncie zwycięstwa w bitwach. W jej szeregach znajdowała się też polska piechota morska. Gdzie do takiego poziomu oszałamiającej nowoczesności i profesjonalizmu Floty Pińskiej naszej MW w 2021? Nawet 1 kutra rozwijającego prędkość 40 węzłów jak Stridsbat-90 nie mają, a Szwedzi w Szwecji wzdłuż swojego bardzo długiego i skomplikowanego wybrzeża nimi przeprowadzają też działania ZOP, już nie pisząc o szwedzkiej piechocie morskiej szeroko wykorzystywanej do obrony wybrzeża. Brak w Polsce tradycji morskich rzuca się ewidentnie w oczy. A szkoda, bo ponoć mamy jakieś chwalebne, jak choćby tą pińską.

soldier
czwartek, 6 maja 2021, 11:55

Przedstawione okoliczności powinny być zbadane przez odpowiednie służby (ale która się dziś odważy?). Wygląda na to, że wykonawca już został wybrany, wszystko wie i właśnie kończy opracowywanie niezbędnych dokumentów. Wszystko wskazuje wiec na to, że postępowanie prowadzone jest dla pozoru, dla pozoru zachowania konkurencyjności, a to jest działanie wymagające ukarania pomysłodawców i realizatorów. Poza tym wpędza w koszty innych "niewybranych" oferentów, którzy mogą wystąpić z roszczeniami odszkodowawczymi za taki sposób organizacji postępowania. Poza tym czy sposób realizacji tego zamówienia nie jest w jakiś sposób powiązany z niedawną rezygnacją z pracy zastępcy Szefa IU?

hor
środa, 5 maja 2021, 21:38

Jaja sobie robicie, nawet nie potraficie nic uzgodnic, PGZ Stocznia przesłała do portalu Defence24.pl sprostowanie, z którego wynika że w postępowaniu na budowę fregat dla Marynarki Wojennej RP w ramach programu „Miecznik” nie została jeszcze zawarta żadna umowa. Wcześniejsze tłumaczenie, dlaczego nie przekazuje się opinii publicznej informacji w tym temacie, jest więc nieaktualne. Załosne to.

Seneka
środa, 5 maja 2021, 19:56

Z subiektywnego punktu widzenia... poszedł bym tylko pod wodę w liczbie 4-6 jednostek. A kasę z mieczników przeznaczył na rozpoczęcie formowania dwóch brygad dronów bojowych oraz amunicji krążącej.

Robert
środa, 5 maja 2021, 10:07

Wszystkie znaki wskazują, że rządzący już wybrali wykonawcę okrętów a postępowanie jest prowadzone ze względów formalnych

sASAdsadsdS
czwartek, 6 maja 2021, 09:17

Zgadzam się i nawet typuję, ze prowadzenie jednocześnie Miecznika i Narwi wynika z wyboru CAMM jako efektora przeciwlotniczego, mam nadzieję, ze z dużym lub nawet pełnym transferem technologii.

Ernst Stavro Blofeld
środa, 5 maja 2021, 18:43

Tak jak zawsze. O zakupach decydują względy polityczne.

ryba
środa, 5 maja 2021, 09:56

Miecznik nie powinien byc dłuższy niż 100 metrów a na takie skorupy 95 m MEKO mamy licencje juz wykupioną .

bropata
środa, 5 maja 2021, 08:24

A ja z ocenami tych zapowiedzi spokojnie poczekam do czerwca br. Teraz mogę napisać tylko tyle, że jestem zwolennikiem posiadania fregat przez PMW.

Bosman
środa, 5 maja 2021, 07:48

A ja się dziwię że ktokolwiek jeszcze z nami chce rozmawiać i daje dobre oferty.Bo zasługujemy takim postępowaniem na kopa w d...... !

sdaDSADAsad
czwartek, 6 maja 2021, 09:19

To znaczy, że nie masz pojęcia o handlu. O kontrakty na rynku zawsze się walczy, do momentu podpisania umowy, a czasem jeszcze po podpisaniu umowy próbuje się odbić te kontrakty konkurencji.

trtt
czwartek, 6 maja 2021, 17:16

W idealnym świecie. Tak naprawdę o ile fakt, że o kontrakty się walczy, to oferty do klientów którzy mataczą, źle precyzują wymagania, zmieniają zdanie, próbują kombinować wycenia się z odpowiednim buforem. I wychodzi czasem znacznie drożej niż dla normalnego klienta. A z gorszym pod tym względem klientem niż budżetówka chyba nie pracowałem.

anakonda
środa, 5 maja 2021, 09:59

dawanie dobrych ofert nie oznacza ze i dla nas są one dobre .Każdy handlowiec to rozumie i obrażał sie nie bedzie !!!

SYGNALISTA
wtorek, 4 maja 2021, 23:10

Z zaprezentowanych stoczni ominięto czarnego konia zawodów a jest nim strona amerykańska która proponuje w trybie natychmiastowym mówi się o roku... zrewitalizowanego i przystosowanego do wymagań polskich LCSa mówi się o USS Freedom oraz USS Independence oraz dostarczenie do polskich stoczni analogicznych kadłubów z opcją ich rewitalizacji i przystosowania w polskich stoczniach do polskich opcji i z bonusem licencyjnym na produkcje 2 dodatkowych w stoczniach polskich i opcjach polskich

środa, 5 maja 2021, 11:19

Powiem. Za sprzęt przepłacamy i to sporo, ale ewidentnego syfu nie bierzemy

tom
wtorek, 4 maja 2021, 22:02

Za czyjeś pieniądze to można i w dwa dni kupić. Kto ich rozliczy ? Żaden poważny zakup w tym kraju nie jest poprzedzony jakimś prawdziwym przetargiem, porównaniem możliwości czy prawdziwą analizą. Czy ktoś słyszał, żeby w PL odbyły się próby poligonowe / strzelania / jazdy / loty czy cokolwiek , żeby zrobić prawdziwe porównanie możliwości ?

ryba
środa, 5 maja 2021, 10:11

przez 24 lata systematycznie wdrażana była płatna protekcja zakupowa ,programy były dywersowane dopiero teraz od 6 lat jakos klarowniej działamy ,co nie oznacza jeszcze ideału .Trzeba cały czas pracowac i sie rozwijac ,określić efektywna długość pracy na stanowiskach i praowac pracowac pracować.

Marcyk
czwartek, 6 maja 2021, 11:41

Ja niestety tej klarowności absolutnie nie widzę, tylko chaos i brak konsekwencji ! Cieszę się, że są zakupy dla wojska ale sposób ich prowadzenia jest w wielu przypadkach nie do przyjęcia. Brak rzeczywistej konkurencji, testów, badań. Brak realnych korzyści dla polskiego przemysłu.

Marcyk
czwartek, 6 maja 2021, 11:41

Ja niestety tej klarowności absolutnie nie widzę, tylko chaos i brak konsekwencji ! Cieszę się, że są zakupy dla wojska ale sposób ich prowadzenia jest w wielu przypadkach nie do przyjęcia. Brak rzeczywistej konkurencji, testów, badań. Brak realnych korzyści dla polskiego przemysłu.

ZXZDXADVFDGHT
czwartek, 6 maja 2021, 09:27

Wcześniej była płatna protekcja zakupowa, przykryta wizją obiektywnych procedur. Teraz mamy ciche uzgodnienia na gębę, teoretycznie w interesie kraju, już bez otoczki, rzekomo obiektywnych przetargów. Choć jeśli wygra opcja Brytyjskie fregaty i CAMM na Mieczniku u Narwi, to chyba nie będzie to zły wybór.

Polska NIE JEST państwem morskim
wtorek, 4 maja 2021, 19:25

"pragmatyczni sztabowcy rosyjskiej Floty Bałtyckiej najprawdopodobniej w ogóle nie zakładają długotrwałego operowania swoich zespołów okrętowych podczas działań wojennych, a do blokowania bałtyckich, morskich linii komunikacyjnych zamierzają korzystać z innych środków – w tym przede wszystkim z własnych baterii nadbrzeżnych typu „Bał” i „Bastion” oraz z okrętów podwodnych – dodatkowo wyposażonych w rakiety manewrujące." Tak samo powinna robić Polska, która nie jest państwem morskim. Do zablokowania ruchów marynarce rosyjskiej wystarczą systemy rakietowe z dobrym rozpoznaniem i naprowadzaniem. Fregaty niczego więcej nie osiągną niż rakiety z brzegu natomiast będą dużo lepszym celem dla rosyjskich rakiet nabrzeżnych. Posiadanie kilku fregat nie ma żadnego przełożenia na to czy w przypadku wojny na Bałtyku będą pływały statki, bo nie będą. Bałtyk będzie CAŁKOWICIE ZAMKNIĘTY czy będziemy mieli tylko Ślązaka czy też 5 korwet, fregat czy nawet niszczycieli. To bez znaczenia. Rosjanie nie muszą wstawać z fotela żeby przez cieśniny duńskie nic nie przepłynęło. Natomiast ma znaczenie czy posiadamy zdolność produkcji szerokiej gamy rakiet a nie posiadamy. I to jest nasz największy problem. A zobowiązania sojusznicze na zwrotniku Raka niech wypełniają Niemcy, którzy mają czym to zrobić a nie kwapią się do wystawienia silnej armii lądowej (Heer).

soldier
czwartek, 6 maja 2021, 11:50

Dokładnie tak. Inwestycja w tę groteskową namiastkę floty MW RP jest zwykłym wywalaniem pieniędzy w błoto, tzn. w wodę. Dziś panowanie nad taką sadzawką możliwe jest z lądu z użyciem środków rakietowych połączonych ze skutecznym rozpoznaniem satelitarnym i radiolokacyjnym. Ale Polacy, a szczególnie MON z IU na czele jak zwykle idą pod prąd uruchamiając mało efektywne projekty, żeby później stwierdzać, że na inne przedsięwzięcia, szczególnie lądowe, a zwłaszcza rakietowe nie ma pieniędzy. Jak oni mogą nie widzieć tego, że MW RP nie jest nam już potrzebna w takim wymiarze jak w trakcie II WŚ???

...
środa, 5 maja 2021, 17:44

Fregaty to obecnie najbardziej rozpowszechniona w NATO, i generalnie na świecie, klasa wielozadaniowych okrętów bojowych średniej wielkości. Są one eksploatowane przez niemal wszystkie państwa Sojuszu Północnoatlantyckiego dysponujące flotami wojennymi...

anakonda
środa, 5 maja 2021, 10:15

owszem dla Rosji Bałtyk bedzie zamknięty !!!

WojtekMat
wtorek, 4 maja 2021, 15:42

Takie działanie to już nie jest nieudolność tylko przestępstwo. Po czymś takim PGZ Stocznia Wojenna (PGZ SW) powinna zostać usunięta z tego projektu. Bo jeśli na samym początku odstawiają takie numery, to strach pomyśleć co będzie dalej.

mcr
wtorek, 4 maja 2021, 00:52

O, czyżby był hajs do utopienia i powtórka z Gawrona się szykowała?

Samokrytyk
poniedziałek, 3 maja 2021, 19:42

Przetarg przetargiem ale nasze pieniądze muszą trafić do naszego właściciela - przepraszam - władzy, przepraszam, "sojusznika" USA. (wcześniej były by to NIEMCY). I ręka podniesiona na jedyną słuszną drogę będzie .... Polskie projekty i polskie wyroby przemysły stoczniowego już wielokrotnie zagrażały koncernom i "nasze" rządy udowadniały, że zrobią wszystko aby polskie produkty NIE BYŁY KUPOWANE przez polską armię. POLSKA może robić co najwyżej karabiny i biada jak coś więcej.

Eduardo
poniedziałek, 3 maja 2021, 14:53

Przecież już wiadomo , że wygrał Babcock. Po co ten cyrk ?

HAHA
czwartek, 6 maja 2021, 22:53

"Wygrał"? :) Co wygrał? Znalazł kanał kontaktu do odpowiednich ludzi (wcale nie z wojska, ani z polityki) i obiecał odpowiednie "korzyści". Ot, co.

mat
poniedziałek, 3 maja 2021, 13:08

Wojska lądowe dogorywają pod ciężarem prehistorycznego sprzętu , budżet lotnictwa załatwiony na wiele lat bo kosztów F-35 nie są w stanie ponosić nawet amerykanie. Teraz kolej na dobicie marynarki . Oczywiście chcą dobrze a wyjdzie jak zwykle. Oby Posejdon był łaskawy.

poniedziałek, 3 maja 2021, 21:29

WL chciely wydawac kase na czwarta dywizje, zamiast inwestowac w modernizacje sprzetu juz posiadanych, to maja prehistorie. SP tez mogly chciec utrzymac 200 samolotow bojowych ale maja 48x F-16 i beda mialy 32x F-35.

były porucznik zmechu
poniedziałek, 3 maja 2021, 15:35

Nie chcą dobrze! Chcą zorganizować pogrzeb na bogato, który zrujnuje wszystko co jeszcze jakoś "dyszy". Machiavelli by tego lepiej nie wykombinował! I niech tego nikt nie tłumaczy "południowymi flankami", zobowiązaniami sojuszniczymi, czy ochroną tankowców, bo to jest zwykła megalomania i łobuzeria /jednocześnie/.

Ech
poniedziałek, 3 maja 2021, 15:10

Rosjanie sie ciesza (zamiast wycawac na armie wydajemy na marynarlke) Chinczycy sie smuca. Fregaty beda wyslane na morze poldniwo -chinskie.

yeti
środa, 5 maja 2021, 08:25

Jak się cieszą Rosjanie to widać na forach d24 powiązanych z Miecznikiem. Niczego tak ostro nie zwalczają jak fregat dla MW.

dyżurne ruskie trolle :)
czwartek, 6 maja 2021, 02:37

a co ty tam wiesz- budujcie Mieczniki, atomowe okręty podwodne, lotniskowce, pancerniki. życzymy wam i waszej marynarce samych sukcesów w tej dziedzinie. jakby wam było za mało miejsca w portach- polecamy nasze usługi :)

anakonda
środa, 5 maja 2021, 10:27

bo taka jedna fregata może zablokowac przestrzen powietrzną takiego kaliningradu !!!

SZACH-MA
poniedziałek, 3 maja 2021, 12:42

Socjotechniczny blamaż by uzyskać socjologiczny i polityczny efekt a imię jego kłamstwo .... cóż prawda zawsze istnieje to kłamstwo się wymyśla

GieTek
poniedziałek, 3 maja 2021, 11:46

Skończy się na zakupach u znanego importera chińskiego sprzętu ogrodniczego.

Sarmata
poniedziałek, 3 maja 2021, 08:29

Pewnie słyszeliście o tym, że dowództwo Garnizonu Warszawa na zdjęciach z ćwiczeń dorysowało w programie typu Photoshop kevlarowe hełmy na głowach żołnierzy. W miejsce blaszaków rodem z 1967 roku. Internauci szybko wychwycili, że z tymi zdjęciami jet coś nie tak. Senator Krzysztof Brejza skierował pismo do Garnizonu Warszawskiego z prośbą o wyjaśnienie sytuacji. Oto jaką odpowiedź otrzymał: Informację o treningu przygotowawczym, w czasie którego ochotnicy zdobywali podstawową wiedzę wojskową, wsparto zdjęciami ćwiczących wyposażonych w hełmy starego typu. Ewentualne retuszowanie tych zdjęć w żaden sposób nie ma wpływu i nie podważa zasadności ćwiczeń dla ochotników i żołnierzy w Wojsku Polskim. Koniec odpowiedzi :) Rozumiecie to? Dokleili w programie graficznym kevlarowe hełmy, wyjątkowo niechlujnie, co szybko zostało wychwycone i śmieją Wam się w twarz. Dokleiliśmy? No i co z tego? To przecież nie ma żadnego wpływu na nic :) Ja mam wrażenie, że całe nasze wojsko jest teraz sfotoszopowane. Podczas tych słynnych ćwiczeń sztabowych, zakończonych klęską naszej armii w 4 czy 5 dni, nasza armia używała sprzętu, którego nie posiada. Baterii Patriot, wyrzutni Himars, samolotów F35. Można powiedzieć, że doklejono do wyposażenia naszej armii ten sprzęt w programie graficznym. I mimo to przegrała. To teraz pomyślcie sobie o realnym konflikcie zbrojnym, w którym nie będziecie używać tego sprzętu, bo go nie macie. Zamiast tego wyjedziecie w bój czołgami PT91 Twardy czy odmalowanymi T72. Jak długo będziecie stawiać opór? No właśnie ... Ale za to pocieszcie się zakupem fregaty, na który daliście oferentom 14 dni czasu. Sądzicie, że przez takie ośmieszające Was działania, staniecie się bezpieczni?

klfklsdkflsdklf
czwartek, 6 maja 2021, 09:38

W sumie to nieistotne, z punktu widzenia obronności. Działy PRowe, reklamowe, prasowe, propagandowe, tak właśnie działają. Mogli co najwyżej, wcześniej przewidzieć sytuację i ściągnąć kilka kewlarów i zrobić odpowiednie zdjęcia na żywo. Zresztą, kto nie photoszopował, niech pierwszy żuci kamieniem.

Sprostowanie
środa, 5 maja 2021, 21:31

„Wyjedziecie w bój...” zwroty rodem z moskiewskiej kuźni tankowych kadr w czasach ZSRS

autor komentarza
niedziela, 2 maja 2021, 20:59

Sprawa ilości rakiet przeciwokrętowych nie jest taka oczywista, amerykańskie fregaty typu Constellation, których budowa ma ruszyć w tym roku, maja mieć właśnie po 16 kontenerów.

czwartek, 6 maja 2021, 10:18

Być może to nie będą rakiety wyłącznie przeciwokrętowe

ryba
środa, 5 maja 2021, 10:30

nasze fregaty maja być OPL czyli wiekszość takich rakiet bedziemy potrzebować !!!

tom
poniedziałek, 3 maja 2021, 19:55

Noi sie wyjasnilo co wybierzemy

...
poniedziałek, 3 maja 2021, 15:12

8 lub 16. to moze 10?

Tja
poniedziałek, 3 maja 2021, 14:34

Dokladnie! Ile rakiet zalezy tylko od tego ile chce dana Marynarka miec na okrecie i ewentualnie koszt, ale ten nie jest jakis astronomiczny. Standardem NATO na fregatach i niszczycielach jest rzeczywiscie 2x4, ale to nie jakas zapisana norma.

Krzys
niedziela, 2 maja 2021, 13:51

Dom wariatów - aby wybrać menażkę dwa lata konsultacji, aby wybrać okręt bojowy dwie godziny. Czy w RP są granice absurdu?

czwartek, 6 maja 2021, 10:24

Całe to stosowanie przetargów do zakupów wyspecjalizowanego uzbrojenia itp to jest paranoja. Na elektrownię atomową też ma być przetarg?

kmdr
wtorek, 4 maja 2021, 03:38

Nie ma granic ,tak samo nie ma kwoty granicznej jaką może przyjąć konto bankowe.

cxzcxzvcxVCcx
czwartek, 6 maja 2021, 09:41

Tu mógłbyś się zdziwić, bo taka kwota chyba istnieje, z powodów technicznych.

zdrowy_rozsądek
niedziela, 2 maja 2021, 12:21

Nie chcę powtarzać argumentów przeciwko fregatom, inni zrobili to doskonale w dyskusji która toczy się od jakiegoś czasu. Nie chcę dywagować na temat przyczyn tej decyzji, tego możemy się tylko domyślać. Zastanawia mnie postawa osób, które bezkrytycznie popierają ten pomysł. Klakierów i trolli pomijam, natomiast można zrozumieć marynarzy, w końcu to jest ich miejsce pracy. Ale Panowie, to jest podejście egoistyczne, forsując zakup fregat zabieracie pieniądze na obronę powietrzną, która jest kluczowa dla naszych możliwości obronnych. Analogia do 1939 sama ciśnie się na usta (albo na klawiaturę komputera.)

czwartek, 6 maja 2021, 10:28

A czym się różni fregata od korwety? Kadłub to niewielki procent wartości, za ciasny zwiększy koszty cyklu życia i skróci jego czas. Kluczem jest wyposażenie w systemy bojowe a to może być skalowalne. Poza tym na sztormowym Bałtyku im większe jednostki tym lepiej.

asdeeferyttryetry
czwartek, 6 maja 2021, 09:48

Osobiście, wolałbym odsunąć zakup fregat w czasie po podciągnięciu innych programów, ale są też zalety. 1. Najrozsądniejszy pomysł fregatowy, jaki powstał, czyli wysunięta pozycja OPL. 2. Prawdopodobnie ten sam efektor opl na fregatach i w Narwii. 3. Prawdopodobnie transefer technologii za CAMM.

Nikt
poniedziałek, 3 maja 2021, 19:38

A to fregata przeciwlotnicza nie jest w stanie pełnić funkcji przeciwlotncizej?! Polska poza granicą lądową, ma od kilkudziesięciu lat całkiem sporą granicę morskę

123 abc
niedziela, 2 maja 2021, 15:10

Problem "za małej kołdry" w łóżu małżeńskim :)

poznaniak
niedziela, 2 maja 2021, 12:20

Wygląda na to ,że wykonawca jest już wybrany i że kupno fregat będzie połączone z zakupem narwii.Może nawet być tak ,że zakupimy używane jednostki z Anglii jako pomostówkę.

czwartek, 6 maja 2021, 10:32

Wygląda na to że Albion po exicie wraca do swojej starej polityki.

bobo
niedziela, 2 maja 2021, 19:03

e tam, po prostu nie wyszło z okrętami podwodnymi więc jakoś chcą nadrobić z jednostkami nawodnymi bo inaczej to wkrótce nie będzie żadnych stricte bojowych sił w MW

Przytomny
niedziela, 2 maja 2021, 12:09

Zdaje się, że było tak: wobec śmiechów - chichów ze strony opinii publicznej, że po fiasku zakupu Adelajd i fiasku zakupu okrętów podwodnych u Szwedów, MW nam tonie, MON postanowił kupić cokolwiek. I tak padło na fregaty. Bez chwili zastanowienia: czy są one nam potrzebne, w jakiej konfiguracji mają być i ile będą kosztować. Jedynym istotnym parametrem było to, aby budować je w Polsce, aby "polski robotnik miał pracę", w stoczni PGZ.

wqewqeqwewrewr
czwartek, 6 maja 2021, 09:54

Jesteś słabo przytomny, bo to właśnie tak się robi. Jeśli prowadzisz portofolio projektów jednocześnie i jeden, albo kilka z nich zostało zablokowanych, bo wystąpiło jakieś ryzyko (np. niemożliwość znalezienia jakiejś, części lub niemożliwość osiągniecia porozumienia handlowego, tak jak w przypadku okrętów podwodnych). To zawsze można uruchomić inny projekt z portofolia, lub do niego przekierować zasoby, które inaczej czekały by bezproduktywnie. W ten sposób zmniejszasz ryzyko w ramach portofolia projektów.

Piotr ze Szwecji
niedziela, 2 maja 2021, 11:27

Oglądałem właśnie film z południowokoreańskiej produkcji okrętów podwodnych na Youtube. Roboty do wiercenia otworów, roboty do obróbki walców wchodzących w te otwory, roboty spawalnicze, roboty rentgenowskie i ultra dźwięków do pomiarów i sprawdzania każdego milimetra stali kadłuba. Ten przemysł z Azji po prostu mi imponuje i się dziwię, że MON nie szuka w offsetach transferu tych nowoczesnych przemysłowych procesów do Polski. Klepiemy tylko zacofanie w Polsce i to przygnębia, bo jak inaczej niby to Polska ma dokonać cudu gospodarczego.

PPP
niedziela, 2 maja 2021, 10:56

Czyżby stocznie budujące takie okręty były nowicjuszami w biznesie? Czyżby ich działy sprzedaży nie działamy? Po co by były? One mają oferty w szufladzie już dawno przygotowane. Naiwnością jest myślenie że potrzeba lat czy miesięcy by przygotować wstępną ofertę. Nawet szczegółowe projekty tych jednostek, modułowych przecież są już wykonane. Wystarczy te klocki poskładać i tyle. No chyba że nagle klient będzie chciał czegoś co nie mieści się w ofercie danej stoczni. Ale to już inna sprawa. To problem zamawiającego czy chce coś otrzymać szybko czy... może nie otrzymać w ogóle.

Golgotan
niedziela, 2 maja 2021, 09:53

Doświadczenie pokazuje, że zanim w Polsce skończą się fazy analiz, przetargów i wreszcie cokolwiek uda się wybudować, czego głównym i zasadniczo jedynym atutem będzie zdolność utrzymania się na wodzie to Elon Musk wyśle ludzi na Marsa.

Napoleon
niedziela, 2 maja 2021, 07:34

Na koncu pewnie napisane malym druczkiem ze ma byc stealth i stojaki na rowery.dziwne ze jeszcze pancernika nie zamowili.

Boczek
sobota, 1 maja 2021, 20:41

Ja rozumiem, że to jest denerwujące i że w tym systemie ex DCNS nie ma szans. Inaczej byłoby, gdyby w 2016 roku potraktowano Polskę poważnie i przygotowano ofertę. Dziś wystarczałoby wyjąc oferty z szuflady. Osobista rada, to zostawić temat w spokoju i niczego nie oferować, bo ex DCNS i tak nie ma szans. To wynika nie tylko z tego, ale również z uzbrojenia, które tu nie zostanie zaakceptowane, pomimo, że Aster to rzeczywiście sprawa wyjątkowa.

(.)
sobota, 1 maja 2021, 22:26

Większość "potentatów stoczniowych" nie traktowała Polski poważnie.

kmdr
wtorek, 4 maja 2021, 04:37

Zero zdziwień. Jak przyjedzie delegacja to jak wycieczka z PGR-u. Telewizje też mają i biały wywiad (prasa, portale), prasówkę też im z tego dostarczają prima sort ,a nie jak u Nas prima aprilis.

Boczek
niedziela, 2 maja 2021, 17:22

To nie prawda. Jest jeden, który wtedy złożył prawdziwą ofertę (miałem okazję stać w drzwiach PGZ i osobiście obserwować jak wnosili wielkie kartony z dokumentacją, podczas kiedy inni przynieśli w kartonach od butów flayerki reklamowe) i do dziś, pomimo zerwania projektu przez Antoniego M. w 2016, pozostał na stand-by, służąc i radą i wsparciem w rozważaniu różnego rodzaju wariantów - w sumie było ich chyba ~5 i koszty które poniósł mogą już dobijać do 5 mln €. Powoli było wstyd wysyłać zapytania o informacje techniczne, bo wiadomo było, że żadnego programu nie będzie, a on niezłomnie traktował nasze zapytania poważnie. Za samą tę wytrwałość należy mu się kontrakt.

Aha
poniedziałek, 3 maja 2021, 14:46

Niestey, chociaz oferta najlepsza, najblizsza i najsolidniejsza dla wspolpracy, oferent jest z "niewlasciwego" kraju, chociaz tak na prawde absolutnie najwazniejszego dla Polski. Takie dziwne postrzeganie rzeczywistosci, szukanie sojusznikow i "najwazniejszych" partnerow daleko i jeszcze dalej a sasiadow, w szczegolnosci tego, demonizowanie.

Boczek
wtorek, 4 maja 2021, 20:33

Niestety.

LOL
niedziela, 2 maja 2021, 11:25

Bo jak pokazuje doświadczenie, polski nie można traktować poważnie. Jesteśmy Bantustanem europy. I interesy z nami robi się tak samo jak z Bantustanem. Anglicy, jak widać doszli do takich wniosków i zarobią.

(.)
niedziela, 2 maja 2021, 12:35

Fregata - jej sprzedaż i pozyskanie - zarówno dla "sprzedającego", jak i "kupującego" - jest uzależnione od polityki - wieloaspektowej polityki.

kmdr
wtorek, 4 maja 2021, 03:43

Broń to towar jak każdy inny. Za dużo z tym ceregieli ,może faktycznie niech podchodzą do tego jak do kupna telewizora. Bo jak podchodzą jak do tradycyjnego zakupu broni to nic nie kupują.

K.
poniedziałek, 3 maja 2021, 11:04

Jakie my mamy wspólne interesy z Anglikami ? Czy się komuś podoba czy nie , mamy je z Niemcami , Francuzami i innymi krajami UE . Jakieś też mamy ze Stanami ale je wyolbrzymiamy a oni to wykorzystują .

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 4 maja 2021, 08:29

Z Niemcami mamy wspólny interes już od 1915 roku. Wymyślił go Friedrich Naumann i nazywa się Mitteleuropa.

K.
piątek, 7 maja 2021, 11:35

Jak lubisz nawiązania do historii to co powiesz na temat Jałty ? Obecnie naszym największym partnerem gospodarczym kto jest ? Jaki to kraj podarował nam czołgi i samoloty ? Historia jest ważna , ale nie można na nią patrzeć w sposób selektywny , przez pryzmat wieków nasi wrogowie stawali się sprzymierzeńcami , sojusznicy nie raz nas zdradzali .

K.
czwartek, 6 maja 2021, 23:48

Możesz dalej żyć przeszłością albo sprawdzić kto jest naszym największym partnerem gospodarczym i od kogo dostajemy uzbrojenie . Jak taki jesteś uprzedzony to sprawdź sobie kto nas sprzedał w Jałcie i jak nam podziękowali Anglicy po IIWS .

wert
środa, 5 maja 2021, 11:54

ja bym powiedział że prekursorem był Bismarck albo nawet Fryderyk zwany wielkim

Słoń Trąbalski
sobota, 1 maja 2021, 20:04

Według tej specyfikacji wychodzi że nasi chcą "fregatę" klasy Burke, ale jak to się ma propozycji Brytyjskiej Arrowhead 140? gdzie nie ma miejsca na porządne wielofunkcyjne VLS? tu naprawdę trzeba tęgiej głowy żeby to rozgryźć.

Troll z Polszy
niedziela, 2 maja 2021, 02:24

Ojej AH140 ma miejsce tylko na 32xVLS, bieda panie bieda

Słoń Trąbalski
niedziela, 2 maja 2021, 13:30

Jakie VLS ??? napisz śmiało bez krępacji.

Davien
niedziela, 2 maja 2021, 14:23

Ma miejsce na 4moduły VLS Mk41 czyli na 32 VLS Mk41, polecam sobie sprawdzić zamiast bajki pisac:)

Słoń Trąbalski
środa, 5 maja 2021, 18:31

Niech będzie że jakieś miejsce ma, Duńczycy coś tam wsadzili, ale ci głupi Brytyjczycy tam tylko CAMM umieścili, skoro da się tam wsadzić Mk41 to jeszcze pytanie czy z tego można strzelać rakietami CAMM bo CAMM ma swoje wyrzutnie.

Boczek
niedziela, 2 maja 2021, 17:40

Przy czym powyżej 2x8 zaczyna brakować miejsca na SSM. Jeszcze raz, AH140 jest z aktualnie mi znanych najgorszy design na rynku. Archaiczny, mało elastyczny, ograniczona modułowosć. Nasza MW zasłużyła na coś lepszego.

say69mat
poniedziałek, 3 maja 2021, 18:10

Skoro na Sa'ar - 1900 t. zapakowano masę klamotów, jakim cudem nie zmieszczą się dwa dodatkowe moduły po osiem kontenerów startowych na platformie o wyporności 5700 t???

Boczek
wtorek, 4 maja 2021, 20:42

No niestety musisz się sam przyjrzeć jak jest zaprojektowany AH140 i Sa'ar6. AH140 ma tu nieusuwalne wady, które nie znikną bez przeorania całego okrętu, a które generują 4-5 dalszy osłabiających zdolność do walki. Nie mogę ci powiedzieć teraz, ale po ogłoszeniu decyzji możesz na mnie liczyć i wtedy dokładnie to wytłumaczę. Niestety dopiero za 1/2 lub cały rok, no chyba, że AH140 nie wejdzie na short list.

say69mat
czwartek, 6 maja 2021, 10:14

??? Przecież projekt Arrowhead140 jest nawiązaniem i rozwinięciem projektu Iver Huitfeld class frigates??? To już Ivery nie są cool??? Z drugiej strony potencjał uzbrojenia Iverów zdecydowanie deklasuje Arrowheady. Przy zbliżonej wyporności okrętów. Co - jak się wydaje - powinno być priorytetem okrętów klasy fregata dla PMW.

mcrobertson
sobota, 1 maja 2021, 19:55

To dowód skrajnej niekompetencji MON. Żadna z państwowych stocznie nie jest w stanie zrealizować Miecznika. Nie jest w sytuacji finansowej która pozwalał by na zajęcie się takim programem. Ale wiadomo było, że MON nie zleci Miecznika stoczni prywatnej bo oni mentalnie nie są gotowi na coś takiego. "Prywaciarzowi" przecież nie mogą dać zarobić. Nie mogą też pozwolić na upadek państwowych stoczni bo to kłóciło by się z ich ideologią i było by trudne do przełknięcia dla elektoratu. Przecież wyborcy by ich zjedli gdyby Miecznika realizował prywatna stocznia a w tym samym czasie zamykano by państwowe. Niezależnie od tego trzeba pamiętać, że Polska straciła kompetencje do przeprowadzenia przetargu na zakup jakiegokolwiek zaawansowanego systemu uzbrojenia. Żeby takie konkurencyjne postępowanie przeprowadzić trzeba fachowców od techniki wojskowej, prawa, przemysłu, itp. Pokażcie mi po 2015 r. taki przetarg w Polsce. Nie było czegoś takiego. Żeby zakupić zwykłe samochody terenowe, takie jak każdy może kupić z salonu, trzeba był 5 czy 6 postępowań w programie Mustang. Pokażcie mi kraj który w tak krótkim czasie (tak naprawdę kilku miesięcy) był w stanie podjąć decyzję o zakupie F-35? Finowie po paru latach fazy koncepcyjnej i już po przeprowadzeniu testów porównawczych (dlaczego u nas nigdy przy zakupie sprzętu nie przeprowadzano takich testów?) myśliwców dali sobie rok na przeanalizowanie danych i podjęcie decyzji, a u nas cały proces dali radę zrobić w parę miesięcy? Po co tworzyć mityczną agencję ds zakupu uzbrojenia skoro u nas ani nie ma kompetentnych fachowców ani politycy nigdy nie oddadzą niezależnym specjalistom prawa do decydowania o tym co jest najlepsze dla polskiej armii?

safdewrewtret
czwartek, 6 maja 2021, 10:05

Jeśli chodzi o wyborców to spokojnie przełknęli by podmiot prywatny, to niema dla wyborcy, także PISu żadnego znaczenia (wyborcy nawet nie wiedzą co jest prywatne, a co państwowe). Natomiast jest to typowy przykład jak wpada się w pułapkę własnej ideologii.

Marcyk
niedziela, 2 maja 2021, 11:58

Przyznaję ci 100% racji, jest dokładnie tak jak opisałeś, brak kompletny kompetencji do dokonywania zamówień skomplikowanych systemów uzbrojenia. Zajmowałem się zamówieniami publicznymi, wiem że zamówienia wojskowe dopuszczają specyficzne tryby ale wielu działań w zamówieniach dla wojska, zwłaszcza tych najdroższych kompletnie nie rozumiem.

PPP
niedziela, 2 maja 2021, 10:58

Ciekawe z czym Finowie porównywali na tych testach porównawczych F-35? No bardzo ciekawe...

Davien
niedziela, 2 maja 2021, 14:25

Rafale, EF-2000, Gripen E i F-18E czyli maszyny poprzedniej generacji w stosunku do F-35.

...
poniedziałek, 3 maja 2021, 15:31

Jesli biora bez testow dlatego ze ktos im kaze to tylko Davien moze to lubic. To zdrada kraju w sumie.

Boczek
niedziela, 2 maja 2021, 17:42

To nie ma znaczenia, której generacji. Znaczenie ma, co realizuje wymagania.

Piotr Skarga
niedziela, 2 maja 2021, 08:58

B R A W O. Jeden z najlepszych tu komentarzy. Bez całkowicie zbędnego zagłębiania się w szczegóły i niuanse techniczne, ujmuje istotę nieudolności MON i dominujący przy każdej decyzji nie aspekt techniczny ekonomiczny ale polityczno-partyjny!!! Brawo.

minerva
sobota, 1 maja 2021, 19:47

Po co wywalać otwarte drzwi i mówić o specjalnych wymaganiach PMW co jest śmieszne bo praktycznie nie istnieje. MON niech nie zawraca głowy symulacjami, opracowywaniami itp i kupi niemieckie korwety rakietowe typu 130 budowane tam, nie w polskich stoczniach!. Biorąc pod uwagę wygłupy ze fregatą Gawron lepiej oddać budowę tym, co się na tym znają i mają duże doświadczenie w projektowaniu i budowie okrętów wojennych..

oskarm
niedziela, 2 maja 2021, 11:33

@minerva - naprawde sadzisz, ze przy takim kapiacym finansowaniu, jego przerywaniu, ktokolwiek wybudowalby Slazaka w 3-4 lata? No moze Bogdan Klich... ;-]

uniform
niedziela, 2 maja 2021, 12:21

Przecież problem tkwił w czymś innym. "Kapiące finansowanie" to tylko przykrywka nieudolności.

Chateaux
środa, 5 maja 2021, 22:10

To byl podstawowy problem. Przy finansowaniu budowy okrety na poziomi 75 tys zlotych rocznie, żadna stocznia na swiecie nie wybudowalaby go.

oskarm
niedziela, 2 maja 2021, 21:49

@uniform - proponuje poszukac w sieci artykulu kadm. Badenskiego o tym jak sobie MW planowala finansowanie projektu. To zwyczajnie nie moglo sie udac.

Darek
niedziela, 2 maja 2021, 07:30

Gawron nigdy nie był fregatą, nawet w czasie planów.

minerva
niedziela, 2 maja 2021, 12:31

Tak, masz rację, przeskoczyłem myślowo.

KONOWICZ
sobota, 1 maja 2021, 19:19

SPOKOJNIE...a wiecie wiecie.. powiem wam bo wiem bo stałem w kolejce a ludzie w kolejce gadali a wiecie ludzie swoje wiedzą to wam powiem tylko szeptem bo wiecie tajemnice gada się szeptem i oni mówili w tajemnicy że nic nie będzie albo będzie nic ...a i cukier idzie w górę to mus będzie cuś

123 abc
sobota, 1 maja 2021, 19:10

JA widzę to inaczej. Polska wybierze gotowy projekt. Robotnicy pospawają kadłub. Stocznia dostanie grube miliony za pośrednictwo. A główne pieniadze dostanie stocznia dostarczająca projekt i wyposażenie. Wiara w to że ktoś odda za free projekt i know how plus uzyczy wysoko specjalistyczny sprzęt do montażu to jest jak wiara dzieci w bajkę opowiedzianą przez głupca pełnego furii i wrzasków, które nic nie znaczą.

Jabadabadu
sobota, 1 maja 2021, 17:05

Spoko! Damy radę! Stocznia Wojenna w Radomiu wybuduje te 3 fregaty. Proponuję nazwy: Miś 1, Miś 2, Miś 3. Dlaczego nie ORP? Bo to tak samo prawdopodobne jak seria kilku korwet typu Gawron, a raczej Ślązak (po 18 latach), czyli Miś 0. Tylko kwota do przepi..... lub raczej do "zagospodarowania" znacznie bardziej słuszna. Chocholego tańca dalszy ciąg.

zibi
sobota, 1 maja 2021, 16:26

zwykła ustawka, kupili LCS-y, reszta to show dla ludu....

QVX
sobota, 1 maja 2021, 20:50

Oj na pewno...

AlS
sobota, 1 maja 2021, 16:00

Wszelkie hurra-patriotyczne pokrzykiwania, że głosy krytykujące nową odsłonę programu Miecznik pochodzą albo od tych co sami są w onucach, albo przez gentlemanów w onucach są opłacani, mogę skwitować nawiązaniem do sytuacji sprzed II WS. Wtedy też, na fali patriotyzmu zjednoczeni i zrzeszeni w Lidze Morskiej i Kolonialnej, w przededniu wojny ufundowaliśmy sobie nowoczesną flotę, na którą złożyły się dwa nowe OP i dwa kontrtorpedowce, razem kosztujące nasz kraj niemal 100 mln ówczesnych złotych. Gdyby wówczas istniał internet, pewnie nie brakowałoby głosów, że i owszem, należy popierać rozwój nowoczesnych polskich sił zbrojnych, ale czemu zamiast zaczynać od okrętów, nie zacząć tej nowoczesności od samolotów myśliwskich i armat przeciwlotniczych? Które można było ówcześnie nie tylko kupować za granicą, ale też zamówić w polskim przemyśle. Za taką sumę można było kupić ponad 300 wówczas topowych konstrukcji lotniczych - np. Curtiss Hawk, a wszyscy dziś wiemy jak się zakończyła wojna obronna przy miażdżącej przewadze wroga w powietrzu. Dlatego choć nie lubię polskojęzycznych mediów w obcych rękach i tylko w wyjątkowych przypadkach tam zaglądam, tak przyznać muszę, że czasami odgrywają pożyteczną rolę w odsłanianiu tajemnic naszej dobrze zmienionej władzy. Portal na "O" zamieścił niedawno ciekawy artykuł o pewnym panu, byłym komandosie rodzimej wersji SEALS, który jako wybitny spec od konstrukcji morskich i teorii wojny na morzu, dowodzący w przeszłości zespołem okrętów bojowych, co prawda tylko w postaci pontonów desantowych RIB, będąc obecnie v-ce prezesem pewnej specjalistycznej stoczni, robi w MON za głównego specjalistę d/s konstruowania okrętów dla MW. I wszystko jasne. Możecie się drodzy forumowicze tutaj spinać na temat pocisków Cirkon, Kalibr i innych, podawać "oczywiste oczywistości" o rosyjskich systemach obserwacji satelitarnej, radarowej i innych, wskazywać na brak odpowiednich portów, oraz przywoływać setki innych, równie słusznych argumentów przeciw tak dużym okrętom jak fregaty. Nie ma to sensu. Ci ludzie o tym wiedzą, pewnie jeszcze lepiej niż wy. Ale, jak mawia klasyk, od samego kurzu przy liczeniu kilkudziesięciu miliardów złotych daje się stworzyć całkiem pokaźne fortuny. A tych dziesiątek trochę tu się przewinie. Nie żebym tutaj sugerował jakieś łapówkarstwo, skądże znowu, wskazuję jednak na fakt, że tak duży projekt wymaga bardzo dużego sztabu.. wróć - całej armii konsultantów, którzy przecież za darmo swojej pracy wykonywać nie będą. Panowie byli komandosi będą z takiej dodatkowej okazji zarobku zapewne niezwykle zadowoleni, więc pewnie podszepną panom komandosom obecnym, że Mariusz B to swój chłop i nie należy absolutnie kopać dołków ani pod nim, ani broń Boże, jego prezesem. Oczywiście należy też aktywnie zwalczać ewentualnych kopaczy. Przy tym nasz Główny Sojusznik też pewnie będzie zachwycony, widząc nasze okręty, jak to zgrabnie ujął ostatnio pewien admirał - "na południowej flance", czyli zapewne Morzu Południowochińskim. Wtedy pewnie "tym chętniej rozważy"- znów cytuję Pana Admirała, przysłanie nam na "wschodnią flankę" jakiegoś batalionu piechoty, być może nawet na doskonałych wozach pancernych Stryker. Nic to, że aby tą przychylność uzyskać, wydamy równowartość uzbrojenia całej dywizji i to nie w Strykery, tylko np. czołgi K2 PL i ASH Krab. Nam nie są potrzebne takie niepotrzebne wydatki, bo po to jesteśmy w sojuszu, aby nie bać się o żadne flanki. I tak to wszystko się spina w zgrabną całość. Więc jak tu się nie cieszyć, że będziemy mieć fregaty, które nie dość że obronią nas na naszej flance - co prawda pośrednio, ale zawsze, to jeszcze zapewnią spokojny sen Panu Prezesowi i jego pupilowi w MON?

AlS
niedziela, 2 maja 2021, 22:46

Dzięki za ożywioną dyskusję pod tym wątkiem, niemniej małe "ale". Temat II WS był tzw DYGRESJĄ, czyli wątkiem pobocznym, za pomocą którego chciałem wskazać jak mylne decyzje o inwestycji we flotę wpłynęły na brak pieniędzy na inne, bardziej przydatne elementy uzbrojenia Wojska Polskiego i odnieść ten fakt do współczesności. Zatem nie dłużej nie wdaję się w dyskusje poniżej, ponieważ nie o dyskurs historyczny mi chodziło. Niemniej, czując się wywołany do tablicy, głównie (jak zwykle) agresywną postawą "Daviena", podam kilka faktów, możliwie podając źródła. W samym tylko okresie pomiędzy kwietniem i wrześniem 1939 Polska wyeksportowała 59 samolotów bojowych (za Jerzym Cynkiem,"History of the PAF,1918-1968"), w tym 26 PZL-24 i 33 PZL43. Obydwa typy znacznie przewyższały wszystko co mieliśmy wtedy w linii. Mający gorsze osiągi od PZL-24, P-11 Kobuz - jeden, jedyny egzemplarz w SP, uzyskał - tutaj zdaję się na pamięć - dwa pewne zestrzelenia. Również PZL-43 były znacznie lepiej uzbrojone, np. w km wz.36 i miały lepsze osiągi od PZL-23. Przypomnę, że przemówienie Becka w Parlamencie miało miejsce 5 maja '39 i nikt już wtedy nie wątpił w nadchodzącą wojnę z Niemcami. Podniosły się wówczas liczne głosy, żeby zapłacić kary i samoloty te zostawić w kraju w obliczu nieuchronnej wojny. Curtis Hawk był dostępny w sprzedaży już w połowie 1938 roku. Francuzi pierwsze samoloty odebrali 24.12.1938 r, a do jednostek zaczęły trafiać od marca. W Chinach Hawki również pojawiły się w początkach 1939 r. Od końca 1938 r oferowany Francuzom poziom dostaw wynosił 30 samolotów na miesiąc. Czy był drogi? Kosztował więcej niż Spitfire, którego kupiliśmy za 290 tys złotych, zatem dwa razy więcej od PZL-11c, który kosztował około 180 tys zł. Znów - za cenę okrętu, ok 12 mln ówczesnych złotych, można było kupić co najmniej 2 eskadry, 2 x 16 takich samolotów. Jeszcze raz - okręty też nie były tanie, ale nie przydały się nam do niczego. W rękach polskich pilotów Hawki z pewnością zadałyby znaczne straty Luftwaffe w 1939r, która wówczas używała jeszcze głównie Bf-109 w wersji "Dora", ustępującej późniejszym "Emil". Z tego względu, na zasadzie "lepszy rydz niż nic", można było też kupić jakąś ilość P-35 Seversky, dostępnych od 1938 roku. Na tyle nie ustępowały osiągami, żeby nie pomogły w zwalczaniu np. niemieckich szturmowców, które atakowały nas niemal bezkarnie, latając bez osłony myśliwskiej. Z zakupem samolotów zwlekano do ostatniej chwili, przede wszystkim ze względów finansowych, choć na flotę morską nie żałowano. Zostawię temat samolotów. W wojnie obronnej znakomicie sprawdziły się działa przeciwlotnicze 40 mm Bofors wz. 36, które były produkowane na szwedzkiej licencji w Polsce. Za portalem przeciwlotnicza: "Ogółem wszystkie jednostki przeciwlotnicze we wrześniu 1939 roku zestrzeliły 285 samolotów, a 279 samolotów zostało uszkodzonych (wszystkie powyżej 10% uszkodzonych podzespołów)". Najwięcej było właśnie "zenitówek" Boforsa, więc można im przypisać większość tych zestrzeleń, jako że innych dział, kalibru 75 mm było mniej niż połowa ich stanu, z czego większość stanowiły przestarzałe Schneider wz.97. W przededniu wojny sprzedano 1/3 stanu Zenitówek, 168 egzemplarzy na nieco ponad 500 posiadanych i nigdy tego stanu nie odtworzono. Jedno działo kosztowało około 100 tys zł, więc za okręt można było ich kupić aż 120. Tak wyglądała mądrość ówczesnych decydentów, obecnie idziemy tą samą drogą. To właśnie chciałem wykazać - złe wybory lubią się mścić. Obyśmy znów nie musieli ponosić konsekwencji złych wyborów.

Davien
niedziela, 2 maja 2021, 14:31

Odniosę sie tylo do mysliwców bo juz nudny sie pan robi: pierwsze Curtiss p-36 Hawk weszły do słuzby w 1938r, były potwornie drogie( jak kupowali Francuzi to 2x drozsze od MS-406 i MB-150 wiec panei AIS może juz warto skończyc te fantazje.

Ecco
niedziela, 2 maja 2021, 09:02

100 % racji. Nic dodać nic ująć! Stawiam piwo!

Manolo
sobota, 1 maja 2021, 19:19

Nie masz pojęcia o tym co mogła kupić IIRP. Nie można było kupić żadnych nowoczesnych myśliwców, żadnych nowoczesnych czołgów, bo handlowały nimi mocarstwa między sobą. Łaskawa zgoda i kredyt na morany była za późna. Nie można było naprodukować więcej bo zakłady produkowały na maksa. A jeśli nawet nie, to nie było czym zapłacić. Dziś, przekazanie tematu fregat do PGZ do szczyt głupoty, albo złodziejstwo

AlS
sobota, 1 maja 2021, 22:08

Curtiss Hawk i Seversky P-35 były do kupienia od ręki. Nie było czym płacić? To czym zapłacono za okręty? Wiesz coś może o złocie Funduszu Obrony Narodowej? Było tego kilkaset ówczesnych milionów złotych, z których jedynie ułamek wrócił do kraju. Ówczesna Sanacja to była taka właśnie Dobra Zmiana. Już nie - nie ma piniendzy, ale - po co nam samoloty, jak możemy mieć okręty.

Davien
niedziela, 2 maja 2021, 14:36

Taak, to parę faktów: P-35 do słuzby w USAAF trafiły w 1937r a juz w 1938 uznane zostały za całkowicie przestarzałe. P-36 weszły do słuzby w 1938r a pierwsze i zaden z typów nie był dostepny od ręki wiec może juz panei AiS przestań, ok.

Trol
niedziela, 2 maja 2021, 09:12

Elementem który zdecydował o nie przystąpieniu zachodu do naszego wsparcia było ZSRR. Tak nasi dowódcy, jak i zachodni wiedzieli że jest po ptokach.

Manolo
niedziela, 2 maja 2021, 07:44

Te samoloty nie miały szans dotrzeć na czas. Słowa , obietnice, oferty... Gdyby nawet kilka dotarło to mielibyśmy sytuację jak z R35

Ret
niedziela, 2 maja 2021, 04:20

Curtis Hawk-75 nie były dostępne od ręki! Francuzi podpisali umowę 9 września 1938 roku na 100 sztuk i dostali je do końca września 39 roku... 8 marca 1939 r. podpisano kolejną umowę, na dostawę następnych 100 maszyn, oznaczonych H-75A2 i one dotarły do końca 39 roku... Niestety nie było wolnych mocy produkcyjnych!!! Po drugie USA było niechętne sprzedaży broni do Polski, do tego dochodzi brak pieniędzy na zakup tych samolotów.

Ponury
sobota, 1 maja 2021, 17:42

Przeczytałem ten artykuł w portalu na "O". Jest niestety dokładnie tak, jak piszesz.

Gulden
sobota, 1 maja 2021, 17:38

-AIS-Niestety,ale Polska w tym układzie geopolitycznym nie miała najmniejszych szans,nawet gdybyśmy 500 samolotów zamiast okrętów zakupili.Już pakt niemiecko-sowiecki Nas kompletnie niszczył.Swoją drogą,jedyną w sumie opcją było odwrócenie sojuszy,wypięcie się na Francuzów i Anglików,i udanie się do Orlego Gniazda, celem negocjacji.Ale to było ponad siły,perspektywy, ówczesnego rządu.I skończyło się,jak się skończyło.

AlS
sobota, 1 maja 2021, 22:03

Szanowny Guldenie, błąd w myśleniu. Zachodni sojusznicy nie uderzyli, bo w umowie było utrzymanie linii w Polsce przez 15 dni. Kiedy Alianci spotkali się w Abbeville 12 września, już było wiadomo, że ten warunek nie zostanie dotrzymany. Natarcie nad Bzurą, rozpoczęte 9 września, miało pokazać Aliantom, że wciąż się trzymamy. Niestety, nasze natarcie, chociaż początkowo szala zwycięstwa była po naszej stronie, zostało już po kilku dniach zatrzymane - właśnie z powietrza. Niemcy nie mieli niczego więcej, aby zapobiec całkowitej likwidacji skrzydła armii. Nie musieliśmy mieć wtedy przewagi w powietrzu - wystarczyło, aby niemieckie samoloty nie rozstrzeliwały nas aż tak bezkarnie, a zamknęlibyśmy całą niemiecką grupę armii w kotle. Gdybyśmy po 3 dniach tamtej bitwy mieli jakiekolwiek szanse na jej wygranie, doszłoby do natarcia Aliantów na Zachodzie i historia miałaby zupełnie inny bieg. Wówczas to u nas padłyby słynne słowa Churchilla o lotnikach, wypowiedziane rok później. Na takie właśnie rozstrzygnięcie czekał Stalin, świadomy ówczesnej słabości własnej armii. Pakt był oportunistyczny, nikogo do niczego nie zmuszał, zresztą Stalin czekał z jego realizacją ponad 2 tygodnie. Gdybyśmy odparli atak, a na Zachodzie ruszyłaby ofensywa, pewnie przyłączyłby się do rozbioru Prus Wschodnich i szukał szansy na "eksport rewolucji" w Czechosłowacji. Pewnie wtedy byśmy mu na to pozwolili. W najgorszym przypadku czekałaby nas tzw finlandyzacja - okrojona niepodległość, ale przy zachowaniu instytucji państwa i ustroju demokratycznego.

Davien
niedziela, 2 maja 2021, 14:39

AiS, Francja juz 4 września weszła w głąb Niemiec i dotarła az do linii Zygfryda gdzie niestety ich 14 dywizji utkneło na 22 osłonowych niemieckich dywizjach. Wycofali się dopiero trzy dni po napaści ZSRS czyli 20 września. Stalin panie AiS miał na celu zdobycie całej Europy i tylko dlatego wywołał IIWŚ razem z Niemcami. Reszty bajek o jakiejś finlandyzacji nawet nie ma sensu komentowac.

Chateaux
środa, 5 maja 2021, 23:07

To byly dzialania pozorne. Francuzi nigdy nie mieli zamiaru posowac sie dalej.

Gulden
niedziela, 2 maja 2021, 11:19

-AiS-Idąc Twoim tokiem rozumowania to niedługo,a niemcy podnieśliby ręce do góry,a przy pomocy aliantów zatknelibyśmy sztandar na Reichtstagu,a Adolfa wsadziłoby się do więzienia.Cóż,pofantazjować można.Faktem jest,że francuzi nie mieli kompletnie zamiaru umierać za papuasów znad Wisły,a anglicy nie mieli co posłać w kwestii korpusu ekspedycyjnego na kontynent by wywiązać się z zobowiązań sojuszniczych.O posłaniu floty na Bałtyk,czy lotnictwa,mowy nie było.Z drugiej strony podział dobra(czyli Polski)był już dawno ustalony na linii Rzesza-ZSRR.Konkludując,byliśmy załatwieni na amen dzięki takiej a nie innej polityce i takich sojuszach które rząd Becka sobie wykombinował.Wiem,fajnie się to pisze po fakcie i mając taką wiedzę ,co mieli zamiar zrobić nasi sojusznicy.Niestety,a nawet z dużą dozą prawodpodobieństwa należało rozważyć wariant niemiecki,zacisnąć zęby.I przeżyć.Wieczorkiewicz(ś.p.)wysuwał takie tezy,pomysły,w Polsce chcieli go za to zlinczować.Ale naprawdę,w tym układzie niestety,trzeba było pójść na maksymalny kompromis,by nie pójść z niemcami na ostro.Zresztą,jak pokazuje historia,Węgrzy,Słowacy,Rumuni za bardzo nie robili sobie przeszkód w rodzaju"honor",czy tam przyzwoitość,i podali rękę niemcom.Do czasu,wiadomo.My?Jak zwykle po swojemu.Jedyne,co dała Polska to czas,by zachód zaczął mobilizować armię,i przestawiać przemysł na wojenne tory(swoją drogą,plany rozwoju floty wojennej anglii,przewidywały konflikt na kontynencie na lata,coś około 1950).Co i tak zdało się jak psu na budę,bo francuska armia,po bliższym zapoznaniu się z Wehramchtem, dała sobie spokój.Tym bardziej że taktykę niemcy przetrenowali w warunkach bojowych w Polsce.Co do meritum.Popatrz,na chwilę obecną niby budujemy flotę do działania przeciw zagrożeniu ze wschodu,prawda?A ten wschód w najlepsze współpracuje z naszym czołowym sojusznikem na zachodzie,czyli Niemcami,w najlepsze budując NS2,już nie wspomnę o harmonijnej współpracy na niwie gospodarczej.

Alaris
sobota, 1 maja 2021, 17:20

A ci znowu o MW w II RP. Boże, poczytajcie sobie choć trochę o uwarunkowaniach w 20-sto leciu i przeciw komu Polska Armia się szykowała i na Boga przestańcie pie***yć głupoty o przesadnie rozbudowanej flocie przed II wś.

Ja
niedziela, 2 maja 2021, 19:31

@Alarsis: 100/100

AlS
sobota, 1 maja 2021, 21:42

Błąd w myśleniu, nieznajomość realiów przedwojennych i klepanie teorii wygłaszanych przez komunistów, że jakoby głównym wrogiem Sanacji był ZSRS. Widzisz, ja wiedzy na temat tamtych czasów nie czerpię tylko z książek, ale z rozmów, które jako dorastający człowiek toczyłem ze swoimi śp. Dziadkami. Oni przed Wojną byli dorosłymi ludźmi, a że obaj Dziadkowie mieli przedwojenną maturę, byli doskonale świadomi sytuacji Polski. O tym, że Hitler szykuje wojnę było w Polsce wiadomo od wczesnych lat '30. Po to właśnie Piłsudski urządził w 1932 roku Prowokację Gdańską- żeby sprowokować Niemcy do wojny na wczesnym etapie ich zbrojeń. Po co miałby to robić, gdyby nie widział zagrożenia ze strony Niemiec? Nowe okręty nabyto po Anszlusie Austrii, kiedy już doskonale było wiadomo co się wydarzy w dalszej kolejności. Oczywiście, zagrożenie ze strony Sowietów istniało, ale na długo przed Wrześniem ludzie mieli świadomość, że to właśnie Hitler zaatakuje pierwszy. Zrobiono tak, żeby nie drażnić Niemiec zbrojeniami przeciwko nim. Teraz też nie chcemy nikogo drażnić, więc kupujemy nieprzydatne do obrony wybrzeża fregaty. Ale nie o przedwojenne problemy mi chodziło, tylko o wskazanie, że krytyka programu fregat bynajmniej nie wynika z braku patriotyzmu, ale bardziej pragmatycznego podejścia do kwestii wydatków na modernizację armii.

Davien
niedziela, 2 maja 2021, 14:44

AiS nie było żadnej Prowokacji Gdańskiej, był Kryzys Gdański wywołany przez władze Wolnego Miasta Gdańsk tak wiec już skończ zanim pogrązysz sie do reszty. W 1932r nie było jeszcze nawet Hitlera, ech Ais.....

Fifa rafa
niedziela, 2 maja 2021, 09:16

No tak. To po co analizy , historyczne debaty doktorów, profesorów, jak starczyło o wszystko spytać twego dziadka z maturą. Brak mi słów na twój wywód...

Manolo
niedziela, 2 maja 2021, 07:51

"historyk":-) gładko Ci sie poukładało pod swoje dorobione teorie. Piłsudski przewidział II wojnę w 1918ym. Wskazał kto jest groźniejszym przeciwnikiem. On miał rację, nie Twoi dziadkowie

Ja
sobota, 1 maja 2021, 16:30

Nie można porównywać floty IIRP ze współczesną MW i to z tak wielu powodów że aż nie chce mi się ich wymieniać. Wspomniane przez ciebie 300 samolotów dałoby polskiemu lotnictwu może 2 czy 3 dni walki dłużej. No i chciałbym zauważyć, że koniec końców lotnictwo i wojska lądowe wcale nie poradziły sobie lepiej niż MW

Gurney H
sobota, 1 maja 2021, 21:58

Niemcy mieli we wrześniu '39 około 600 myśliwców (200 bf109, 400 bf110), Polska zaś jakieś 220. Naprawdę sądzisz że dodatkowych 300 nowoczesnych maszyn dałoby zaledwie 2-3 dodatkowe dni? Nisko cenisz polskich pilotów widać...

Manolo
niedziela, 2 maja 2021, 11:01

ja pierdu, masakra jakaś:-) do września niemcy wyprodukowali ok.1000 me109, ok 200 me110 Do działań nad Polską przeznaczono ok.500 me109 i prawie 100 me110. Nie wszystkie brały udział w walkach, ale były gotowe. Te 50 myśliwców z 300 o jakich piszesz, które miałyby szansę dotrzeć nie zrobiłoby kompletnie nic. Nawet gdyby dało się wystartować do wojny z 300 dodatkowymi maszynami to na drugi dzień byłoby 200, a na trzeci 50. Nie mieliśmy dla nowych maszyn żadneg zaplecza. Mogłyby co najwyżej bronić Lwowa. Niemcy miały zaplecze i logistykę. Tym się wygrywa wojny. A teren ostatecznie zajmuje piechota, nie myśliwce, nie czołgi

Kot
niedziela, 2 maja 2021, 09:19

A 300 dodatkowych pilotów wytrzepał byś z kapusty?

MAREK
sobota, 1 maja 2021, 23:58

BO TAKA JEST PRAWDA ŻE GDYBY NIE NIEMIECKIE LOTNICTWO TO HITLER BY TAK ŁATWO POLSKI NIE ZDOBYŁ. TAK SAMO JAK PROPAGANDA ŻE NIEMCY MIELI TAK ŚWIETNIE ZMOTORYZOWANE JEDNOSTKI TO TEŻ BZDURA W 39 MIELI BARDZO SŁABE JEDNOSTKI ZMECHANIZOWANE I ICH GŁÓWNA BRONIĄ BYŁA PIECHOTA ORAZ KAWALERJA KONNA. NIEMCY NIE ROZJECHALI NAS CZOLGAMI TYLKO NIESTETY LOTNICTWEM SZTURMOWYM. W 39 Niemcy mieli bardzo słabe czołgi Panzerkampfwagen II miał armate 20mm a Panzerkampfwagen 3 miał armate 37mm. Z KURYMI POLSKIE WOJSKO DAWAŁO SOBIE RADĘ. Niemieckie siły zbrojne były częściowo wyposażone w nowoczesny sprzęt, jednak ograniczone zasoby powodowały, że to nowoczesne wyposażenie nie było dostępne dla wszystkich jednostek. Tylko 40% jednostek Wehrmachtu było zmotoryzowanych, reszta korzystała z transportu konnego taborów, a przemieszczanie wojska odbywało się transportem kolejowym. Można było zaobserwować, że jednostki frontowe były wyposażone w uzbrojenie bardziej nowoczesne niż oddziały na terenach okupowanych, gdzie do zwalczania partyzantów stosowano uzbrojenie zdobyczne, pochodzące z różnych krajów.I największym błędem było pozwolenie Niemca na zajęcie Czechosłowacji. TO WŁAŚNIE dzięki zajęciu Czechosłowacji Hitler mocno dozbroił swoje siły zbrojne.

Manolo
niedziela, 2 maja 2021, 17:35

Brawo! Dobry trop. Piechota, artyleria, poziom zaopatrzenia, możliwość użycia jednostek drugiego rzutu. Bombowce. Tym niemcy wygrały. Poszukaj sobie ile wozów taborowych (tak, konnych) z zaopatrzeniem jechało obok niemieckiej piechoty. Ile musieli dźwigać na plecach niemcy, a ile żołnierz polski?

JOJEK
sobota, 1 maja 2021, 15:58

Darujmy sobie wielką kosztowną MW wystarczy Nadbrzeżne Dywizjony Rakietowe i parę mniejszych jednostek do patrolowania i zwalczania min ,drony latające do zwalczania jednostek nawodnych i podwodnych moim zdaniem by to wystarczyło ostatecznie jeszcze podwodne uzbrojone w pociski manewrujące o sporym zasięgu miny morskie można zrzucić z samolotu i tyle oszczędności ogromne więc proszę mi napisać czy ja źle myślę ? ? ?

Manolo
sobota, 1 maja 2021, 19:21

źle

JOJEK
niedziela, 2 maja 2021, 01:00

Rozwiniesz czy zachowasz dla siebie

Ja
sobota, 1 maja 2021, 16:39

Tak, źle myślisz. Oto dlaczego: ,,drony latające do zwalczania jednostek nawodnych i podwodnych” Ani dron ani samolot nie może latać i patrolować wyznaczonego obszaru przez wiele tygodni (w przeciwieństwie do okrętu), potrzebowałbyś ich bardzo wiele a utrzymywanie kilkunastu samolotów w powietrzu 24/7 jest nieefektywne kosztowo. ,, mniejszych jednostek do patrolowania i zwalczania min” Takie jednostki już mamy. Są to Orkany i Gawron. Ale mały okręt nie jest w stanie sam skutecznie obronić się przed zmasowanym atakiem z powietrza. I właśnie do tego jest potrzebna fregata by je ochraniać przed lotnictwem i rakietami. ,,miny morskie można zrzucić z samolotu” Potrzebowałbyś dziesiątek samolotów, a w razie wojny będą one potrzebne gdzie indziej. 20 trałowców i desantowców z doczepionymi torami minowymi zrobi to lepiej, łatwiej i taniej. Ale potrzebują do tego osłony przeciwlotniczej fregat. ,,podwodne uzbrojone w pociski manewrujące” Dobry pomysł, ale obecnie za drogi i za trudny do budowy na nasze realia. Fregaty są tańszą opcją i też sobie poradzą.

MAREK
sobota, 1 maja 2021, 20:46

CHŁOPIE CO TY ZA BZDURY WYGADUJESZ Z GDYNI DO KALININGRADU W LINI PROSTEJ JEST MNIEJ NIŻ 100KM. JEDNA SALWA Z ICH WYRZUTNI LĄDOWYCH I CAŁEJ NASZEJ SUPER FLOTY NIE MA!!!! Maży wam się silna Marynarką Wojenną tylko po co... BAŁTYK PRZY UWCZESNEJ TECHNICE WOJENNEJ TO SADZWAWKA... Żaden duży okrent wojenny operacyjne na Bałtyku nie ma szans przetrwać... DLATEGO ŹADEN KRAJ Z WYJĄTKIEM ROSJI NA BAŁTYKU NIE TRZYMA DUŻYCH OKRENTÓW WOJENNYCH. NAWET SZWECJA MA bardzo małe korwety typu Visby by mogły się w licznych płytkich zatokach ukryć. Na Bałtyk to max. Wystarczyły by NAM liczne KUTRY RAKIETOWE z małym zanurzeniem by mogły się ukryć na wybrzeżu Morza baltyckiego.... FREGATY NAM SA ZUPEŁNIE NIE POTRZEBNE.

Żołnierz
niedziela, 2 maja 2021, 08:18

O, widać że z rosji piszesz,he he

Troll z Polszy
niedziela, 2 maja 2021, 02:33

Święte SŁOWA ŻODYN kraj nie ma fregat na Bałtyku, no Żodyn, nawet Finowie Buduje Korwetę takie maleństwo prawie jak Visby tylko 4000 TYSIĄCE TON, Żodyn w Dani nie Pomyślał o Fregacie i Żodyn u Niemca też nie chce budować Fregat Tylko kutry takie Maleństwa po 8 tyś ton

JOJEK
sobota, 1 maja 2021, 20:07

Dziękuje za uwagi pozwolę sobie teraz na nie odpisać Prawda dron nie da rady patrolować tak długo jak okręt ale zrobi to szybciej a te kilka godzin lotu wystarczy , i tak to prawda potrzebował bym wielu dronów jedne są na misji inne w remoncie kolejne w rezerwie ale i tak wydaje mi się to tańsze taniej jest stracić dron jak okręt i załogę na jakimś patrolu i bardziej uniwersalne są drony bo dron przezbroję i jest wstanie wspierać jednostki lądowe , małe okręty nie są wstanie się obronić przed zmasowanym atakiem z powietrza Gawron ma wystarczająco sporo miejsca by taką zdolność uzyskać na bazie kormorana można wybudować małe jednostki uzbrojone w NSM i pociski przeciw lotniczo rakietowe RAM oczywiście miały by mniej amunicji ale mogło by ich powstać więcej

Manolo
niedziela, 2 maja 2021, 17:46

Czym obronisz obsługę drona? Dron wcześniej czy później zdemaskuje jej lokalzację. Nagle zostajesz z niczym. Lokalizacja wyrzytni rakietowej także może być obiektem zainteresowania. Okręt o dużej autonomi może wyjść z zasięgu rażenia, użyć różnych środków rozpoznania i zakłócania. Potem może zaatakować kiedy zechce. Potrzebne jest spektrum narzędzi oddziaływania. Wszelkie luki będą bezlitośnie wykorzystane przez przeciwnika. Nie będzie go interesowało tłumaczenie, że środki bojowe miał zapewnić sojusznik

RK53
sobota, 1 maja 2021, 15:50

ja odbieram te harce decydentów jako przedstawienie ukazujące naszą niemoc decyzyjną przykre no ale z obroną opl też rozpoczęli taniec który nic dobrego nie wróży. Przykre ale NASZE

Gulden
sobota, 1 maja 2021, 15:40

To ja już naprawdę NIC nie rozumiem.Raz,że jest totalna krytyka(pewnie i słuszna)że zakup czegokolwiek,co zwiększyłoby siłę naszej armii ,przeciąga się w nieskończoność,różniste urzędy za to odpowiadające piętrzą stosy analiz,wniosków,specyfikacji i tak dalej.I trwa to latami,pochłania ogromną energię,generuje koszta i w sumie NIC z tego nie wynika,bo jak już coś ustalą,to ekipa która się akurat dorwała do rządzenia wrzuca to do kosza i zaczyna od nowa kreować to,co tam mają zamiar w kwestii obronności zakupić.Nie ma za grosz ciągłości w działaniach w tym zakresie,a moim skromnym zdaniem,to powinno być kompletnie ponad podziałami politycznymi,bo to de facto dotyczy kwestii kluczowych w państwie,czyli zapewnienia obywatelom bezpieczeństwa.Obecnie znowuż odskoczyliśmy od jednej ściany i wpadliśmy z impetem na drugą,czyli błyskawiczny zakup uzbrojenia, w tym przypadku okrętów...No naprawdę coś pięknego.Naprawdę nie jesteśmy czegoś na spokojnie,z głową,zimną głową ,zaplanować w perspektywie,nie wiem,10 lat?Już nawet nie piszę o tym,by cokolwiek za pomocą własnych zakładów,przemysłu,ośrodków badawczych zaprojektować,przetestować,wyprodukować i wdrożyć w SZ?A skoro już nie mamy pewnych składników kluczowych do wyprodukowania jakiegoś uzbrojenia,weżmy na przykład KTO(ponoć Borsuk jest prawie gotowy,tylko kombinują,co zrobić, by tego nie wdrożyć do produkcji),to może w końcu zacząć rozmawiać z tymi sąsiadami naszego Kraju,które takie moce posiadają,nie wiem,pewnie ukraińcy mają silniki,pewnie czesi mają w swoim kompleksie zbojeniowym(całkiem nowoczesnym)pewne komponenty nam potrzebne?I spróbować połączyć siły,wspólnie skonstruować takie cudeńko,i wyposażać w nie nie tylko SZ Polski,ale i docelowo kooperantów w tym zakresie?Pewnie taniej wyjdzie niż zakup sprzętu na zachodzie,który nam miłościwie oferują,po taniości..Nie wspomnę o tym,że nie trzeba było by się martwić serwisem i częściami zamiennymi,bo byłyby pod ręką,i to w ilościach takich,jakich nam potrzeba.

Manolo
sobota, 1 maja 2021, 19:23

taką wybraliśmy ekipę to wygląda jak nocne głosowania ustaw których nikt nie przeczytał...

Gulden
sobota, 1 maja 2021, 22:53

-Manolo-Najpierw może przeczytaj ze zrozumieniem tekst,a potem może coś napisz.

Manolo
niedziela, 2 maja 2021, 17:51

komentarz dot zakupu "błyskawicznego" z resztą, szczególnie o braku kontynuacji i dążenia do dobra wspólnego się zgadzam

Dalej patrzący
sobota, 1 maja 2021, 14:34

Ponieważ mój komentarz wywołał wiele kontr-komentarzy, odpowiadam zbiorczo: jeżeli chodzi o kontrolę Nord Stream/Nord Stream 2 czy Baltic Pipe - do tego wystarczą na pod wodą autonomiczne drony klasy Hugin Endurance o autonomiczności 15 dób, przeszukujące obszar 1100 km2 w takim jednym rejsie. 20 takich dronów z naddatkiem wystarczy do kontroli podwodnej na Bałtyku. Dodatkowo można uzupełnić monitoring o specjalizowane drony denne Deep Guard polskiej firmy Spartaqs. Nawet dla dronów Hugin Endurance można pomyśleć o wyposażeniu w minitorpedy Leonardo Black Scorpion o masie 18 kg. Generalnie CTM ma wystarczajace kompetencje ze Spartaqs i z PG i PSzcz do samodzielnej budowy zarówno dronowych nosicieli, jak i efektorów - odpowiednio do potrzeb. Na czas pokoju konieczny jest nadzór i szybka reakcja w trybie interwencyjnym, gdyż możemy spodziewać się całego szeregu prowokacji rosyjskich, nawet działań sabotażowych. Tu najlepszym sposobem w części przybrzeżnej do 5 -10 km od lądu są szybkie łodzie specjalsów, na większe odległości jednostki klasy CB90, współpraca z dronami latającymi [np. ILX-27], wyposażenie w środki niekinetyczne [np. generatory podczerwieni itp], ale też i kinetyczne - oczywiście i km-y i w-kmy, ale i kppanc [najlepiej pozahoryzontalne "fire-and-forget" np. Brimstone 3, ale także "słabsze" w dobieraniu odpowiedzi Moskity i Piraty] i Pioruny. Także wyposażenie drnów w kppanc i Pioruny, a także w LM-MHTK [tani system obrony C-RAM]. Także wyposażenie w wyrzutnie rojów amunicji krążącej - np. Warmate 1. Oczywiście konieczne jest rozciagnięcie nad Bałtyk zarówno sieciocentrycznych systemów kontroli/dowodzenia C5ISR z "tarcza i mieczem" środków EW. Tu najlepsze byłyby zarówno aerostaty HALE jak i drony płatowe [np. Flaris LAR] i wirnikowe [ILX-27] - oczywiście mające także własne środki obrony [Pioruny i LM MHTK]. Istotna jest szybkość reakcji - ale i możność działania proaktywnego - narzuconego FR. A to wymaga i bardzo wysokiej mobilności i operowania we wpięciu w nadrzędnym środowisku sieciocentrycznym - oraz szybkiego przerzutu i saturacji sensorów/pozycjonerów/efektorów precyzyjnych. Tego wymaga czas pokoju w strefie zgniotu - w strefie incydentów poniżej progu otwartej pełnoskalowej wojny kinetycznej. Potrzebna jest i stała kontrola real-time systemów C5ISR i obecnośc praktycznie na całym obszarze - z mozliwością bardzo szybkiego skoncentrowania "roju" łodzi szturmowych, dronów podwodnych [np. zrzuconych z ILX-27], rojów dronów latających - jednym słowem możność bardzo szybkiego reagowania w celu uzyskania PRZEWAGI [zarówno ataku jaki obrony] w miejscu incydentu - i przejęcia kontroli nad sytuacją. Żadnego z tych warunków nie spełnia Miecznik - co wynika z cyklu funkcjonowania dużych i nielicznych jednostek. Stacje bojowe dla CB90 [ok. 50 sztuk] oraz szybkich łodzi np. gumowych/półsztywnych - winny być na całej linii wybrzeża, ze szczególna koncentracją dla Zatoki Gdańskiej i wokół Świnoujścia. Na czas wojny jednostki od korwety w góre nie mają racji bytu na Bałtyku - ZAWSZE zostaną zatopione przełamującym atakiem saturacyjnym, ze względu na koszt okrętu i jego systemów - atakiem zawsze korzystnym dla agresora w kalkulacji/koszt/efekt. Argumenty, że Cyrkon nie trafi w korwetę czy fregatę, w dobie precyzyjnego naprowadzania "hit-to-kill" można uznać za nonsensy kolportowane przez laików. Zresztą KAŻDA saturacja efektorów przełamie obronę Miecznika z korzyścią dla agresora - to może być np. rój dronów klasy Staja-100. Co do czasu wojny - potrzebujemy całokrajowej saturacyjnej sieciocentrycznej A2/AD Tarczy i Miecza Polski, która zepnie wszystkie nosiciele-sensory-efektory precyzyjne, ze wszystkich domen [w tym morskiej, w tym podwodnej] w jedna wszechdomenę zarządzaną optymalnie real-time. Celem priorytetowym i absolutnie koniecznym - także w odniesieniu do wojny morskiej na Bałtyku [a szerzej - w strefie Arktycznej, na Morzu Czarnym, Kaspijskim i Śródziemnym] jest oślepienie w czasie pokoju rosyjskich stref A2/AD [czyli wyłączenie im dalekiego widzenia], uzyskanie własnej przewagi dalekiego widzenia i pozycjonowania celów real-time. Po to, by w czasie wojny uzyskać zgniecenie rosyjskich stref A2/AD - od Siwierodwińska po Syrię i Libię. Tylko wtedy Rosja nie zdecyduje sie na siłowa konfrontację przerwania "kordonu sanitarnego" szeroko rozumianej Flanki od Arktyki po Morze Śródziemne - gdyż Kreml zamierza ustanowić [z pomocą krótkowzrocznego Berlina i Paryża] supermocartswo Lizbona-Władywostok, silniejsze i od USA i od Chin. W przypadku WP jako całości - naszym zadaniem jest uzyskanie przewagi nad A2/AD Obwodu Kaliningradzkiego i nad przyszłya rosyjską A2/AD, jaka powstanie na Białorusi [szacunkowo do 2025] po jej już nieuchronnym anschlussie "krok po kroku". Są to cele zasadniczo lądowe i powietrzne [i w sferze EW] - i na tym powinniśmy się skupić. Dodam, że w razie działań kinetycznych, te CB90 i inne łodzie szturmowe dla specjalsów, można z powodzeniem użyć nie tylko w Zatoce Gdańskiej, ale i na Zalewie Wiślanym, a także wzdłuż biegu rzek [np. dla ochrony przeciwsabotażowej czy wsparcia dodatkowych przepraw saperskich]. Tu także mamy do czynienia z wymaganiami, których Mieczniki nigdy nie spełnią. Kończąc - system strategicznego transportu i dostaw i uzupełnień Bałtykiem - winien być oparty o małe jednostki z rampą do operaowania poza portami-pułapkami. Potrzebujemy do tego szacunkowo 200-300 jednostek klasy miniDiugoń, o prędkości min. 35 w., o nośności ca 80 t. Takie jednostki - działające pod przykryciem i nadrzędnej A2/AD Tarczy i Miecza Polski - i lokalnego parasola Piorunów i LM MHTK [także z dronów] - podniosą maksymalnie niekorzystnie [i zaporowo] kalkulację koszt efekt rosyjskiej projekcji siły - gotowanej właśnie głownie na większe jednostki. Ponadto te miniDiugonie pozwolą z różnymi modułami zadaniowymi na wykonywanie szeregu misji, w ty, np. wsparcia Bałtów droga morską, a zwłaszcza utrzymania Hiumy i Saremy. Wszystkie te wyżej opisane jednostki i systemy są skalibrowane optymalnie pod konkretny układ geografii i hydrografii Bałtyku, odległości na Bałtyku, zasięgi sensorów i efektorów w tej ciasnej, śródladowej, saturacyjnej zatoce, zwanej dla zmyłki morzem, gdzie Bałtyk nie ma nic wspólnego z taktyką i specyfiką działań dla wód otwartych. Ślepe wzorowanie się "na innych" graczach. mających fregaty i nawet większe jednostki - jest całkowicie błędne w warunkach Bałtyku.Potzrebujemy sieciocentrycznej A2/AD Tarczy i Miecza Polski - spięcia wszystkich nosicieli-sensorów-efektorów w jeden nadrzedny system real-time. A naszym celem jest oślepienie rosyjskich A2/AD w czasi epokoju, by w razie konfliktu kinetycznego te rosyjskie A2/AD zostały zlikwidowane - rolując wszystkie pozostałe systemy Armii Czerwonej, dla której te "bastiony" A2/AD stanowią nadrzędny "parasol" i tak naprawdę stanowią zabezpieczenie podstaw operacyjnych dla jakichkolwiek działań rosyjskiego lotnictwa, wojsk lądowych, ale i marynarki. Samo oślepienie rosyjskiego C5ISR już wyklucza u podstaw działanie parasola rosyjskich A2/AD i rosyjską precyzyjna projekcję siły - a reszta sił zbrojnych FR jest wtedy "na patelnii"...nie tylko niezdolna do ataku, ale nawet do skutecznej obrony...Jeżeli wygramy z rosyjskimi A2/AD - to wszystkie domeny "nasze" - jeżeli nie - "game over". W istocie wojna morska jest tylko odnogą zasadniczej konfrontacji A2/AD - prowadzonej w ramach domeny EW oraz w powietrzu i na lądzie [a właściwie - przeciw systemom w powietrzu i na lądzie - szerzej na powierzchni]. Tylko wojna podwodna jest specyficzna i "morska" - ale też jest kwestią i dronów podwodnych - ale i utrzymania kontroli i łączności sieciocentrycznej na i nad powierzchnią. Np. do szybkiego przeniesienia dronami lotniczymi boi nasłuchowych, sonarów aktywnych, wreszcie efektorów podwodnych [np. minitorped] w dany rejon. Nie mówiąc o utrzymaniu stałej obecności dronowej "parasola" w powietrzu z Piorunami i z efektorami C-RAM.

zdrowy_rozsądek
niedziela, 2 maja 2021, 16:18

Analiza sytuacji jest trafiona, ale z tymi dronami to przesadzasz. W jaki sposób chcesz kontrolować rurociągi przy pomocy Hugin Endurance? To świetny dron, ale pozwala tylko stwierdzić czy rura jest czy jej nie ma. Nie ma możliwości śledzenia obiektów ruchomych, żeby przekazać wyniki obserwacji musi się wynurzyć i nawiązać łączność z satelitą, ewentualnie trzeba go podjąć na okręcie - bazie i odczytać dane. W żaden sposób nie ochroni rurociągu, potrzebne są klasyczne okręty podwodne. Na nasze potrzeby wystarczą 2 - 3 sztuki.

Ja
sobota, 1 maja 2021, 16:41

To co opisałeś jest w cholerę drogie i trudne do wdrożenia. Aby przeprowadzić atak saturacyjny trzeba znać pozycję okrętu.

Dalej patrzący
sobota, 1 maja 2021, 17:38

Rosja wprowadzi do 2025 sieciocentryczny S-500 - gdzie rdzeniem systemu będzie właśnie podpięcie efektorów pod dalekie rozpoznanie i pozycjonowanie ral-time. Ten sam system rozpoznawczy posłuży równie dobrze w naprowadzaniu/pozycjonowaniu Cyrkonom, Kalibrom - czy rojom dronów. Nie mówiąc o skumulowanym ataku lotniczym spoza zasięgu CAMM czy podobnych efektorów plot Miecznika. Powtórzę - Miecznik na Bałtyku to cel dla "turkey shoots", a wysyłanie poza Bałtyk - to zdrada stanu. NIE MAMY żadnych "zobowiązań" sojuszniczych - tylko Polska. Waszyngton może straszyć wycofaniem sił z Polski - ale tego nie zrobi - bo nie popełni samobójstwa strategicznego umożliwiając Kremlowi z Berlinem i Paryżem ustanowienie silniejszego od USA supermocarstwa Lizbona-Władywostok. Siły USA siedzą w Polsce wyłącznie ze względu na interesy i geostrategię USA - i tak naprawdę to Waszyngton powinien nam płacić za umożliwienie bazowania. Niestety nasi sternicy nie rozumieją elementarnych zasad geopolityki i gry negocjacyjnej...

czytelnik D24
piątek, 7 maja 2021, 10:21

Rosja tak samo wprowadzi S500 jak wprowadziła Su-57 który ostatecznie skończy jako 6 egzemplarzy samolotów eksperymentalnych. Znając życie wyklepią nowy kształt wyrzutni, dodadzą nowe malowanie i nazwą to wszystko S500 (tak jak było przy S400) a tacy jak ty będą robić resztę w internetowych wojenkach które prowadzicie na forach całego świata. Dzień jak co dzień w rosyjskim mirze.

Polaka NIE JEST państwem morskim
sobota, 1 maja 2021, 14:23

"pragmatyczni sztabowcy rosyjskiej Floty Bałtyckiej najprawdopodobniej w ogóle nie zakładają długotrwałego operowania swoich zespołów okrętowych podczas działań wojennych, a do blokowania bałtyckich, morskich linii komunikacyjnych zamierzają korzystać z innych środków – w tym przede wszystkim z własnych baterii nadbrzeżnych typu „Bał” i „Bastion” oraz z okrętów podwodnych – dodatkowo wyposażonych w rakiety manewrujące." Tak samo powinna robić Polska, która nie jest państwem morskim. Do zablokowania ruchów marynarce rosyjskiej wystarczą systemy rakietowe z dobrym rozpoznaniem i naprowadzaniem. Fregaty niczego więcej nie osiągną niż rakiety z brzegu natomiast będą dużo lepszym celem dla rosyjskich rakiet nabrzeżnych. Posiadanie kilku fregat nie ma żadnego przełożenia na to czy w przypadku wojny na Bałtyku będą pływały statki, bo nie będą. Bałtyk będzie CAŁKOWICIE ZAMKNIĘTY czy będziemy mieli tylko Ślązaka czy też 5 korwet, fregat czy nawet niszczycieli. To bez znaczenia. Natomiast ma znaczenie czy posiadamy zdolność produkcji szerokiej gamy rakiet a nie posiadamy. I to jest nasz największy problem. A zobowiązania sojusznicze na zwrotniku Raka niech wypełniają Niemcy, którzy mają czym to zrobić a nie kwapią się do wystawienia silnej armii (Heer).

Ja
sobota, 1 maja 2021, 16:44

,,Posiadanie kilku fregat nie ma żadnego przełożenia na to czy w przypadku wojny na Bałtyku będą pływały statki, bo nie będą. Bałtyk będzie CAŁKOWICIE ZAMKNIĘTY” Lepiej módl się żeby do zamknięcia Bałtyku nie doszło, bo wtedy jakakolwiek obrona czegokolwiek na wschód od Berlina nie będzie możliwa. Czołgi potrzebują paliwa, mieszkania potrzebują ogrzewania (gazem), ludzie potrzebują żywności. Obecnie wszystko to idzie przez Bałtyk. Jeśli Rosja zamknie Bałtyk to jest po nas, dlatego nasza MW stara się do tego nie dopuścić.

Wojciech
wtorek, 4 maja 2021, 19:22

Tu się nie ma co modlić, to 100% pewnik. Rosjanie są w stanie zablokować cieśniny duńskie bez ruszania się z domu.

czytelnik D24
piątek, 7 maja 2021, 10:22

Ciekawe w jaki sposób?

Baba Jaga
sobota, 1 maja 2021, 22:33

Obecnie nadal większość gazu i ropy idzie z Rosji. Lądem. W razie W, paliwa będą szły i tak raczej drogami, koleją i rurami z zachodu, bo chyba nie sądzisz, że jakikolwiek tankowiec wpłynie do terminala w Gdańsku, a także, że nasze całe dwie rafinerie będą sprawne dłużej niż kilka godzin, góra dni, konfliktu. Ogrzewanie mieszkań to akurat niewielkie zmatwienie. Nie mamy zim jak w Leningradzie, na wsi pali się w piecach byle czym, a globcio plus termomodernizacja budynków sprawia, że już dziś w blokach przez 3/4 zimy nie ma konieczności włączania ogrzewania. Żywność przez morze? Muszisz jeść banany? No chyba że masz na myśli, że będziemy mieli problemy z eksportem naszych nadwyżek ;)

Rem
poniedziałek, 3 maja 2021, 21:57

Z Niemiec nic nie przyjdzie w razie "W" albo w czasie "SW". Putin dogada się z Schroederowcami i każe im zablokować pomoc( masowe protesty zielonych i innych - przecież nie będą bili swoich) albo im zagrozi... Zostaje tylko transport morski do Świnoujścia i Szczecina. Zresztą zgodnie z umowami z USA oraz GB to my odpowiadamy za eskortę konwoju zaopatrzeniowego od Oslo w kierunku Świnoujścia!

królewiec
sobota, 1 maja 2021, 13:15

Porównywanie ministrów obrony PO I PIS jest niedorzeczne oraz jałowe gdyż panowie generalnie byli i są na tym samym poziomie merytorycznym . Różnią się tylko poziomem szkodnictwa czy generowaniem banialuk typu : silni ,zwarci, gotowi . Parcie na Miecznika wygląda na wymuszone przez USA . Jakby co fregaty , F-35 czy Specjalsów można szybko wysłać na Pacyfik. Czyli PIS tak jak PO szykuje komponent ekspedycyjny . Nie wiem czy to dobrze , mam mieszane uczucia ,Osobiście raczej forsowałbym Narew , BMS ,Borsuka , licencje na K2 , okręty podwodne i korwety na Bałtyk , moderkę i dokupienie F-16 ,

kmdr
wtorek, 4 maja 2021, 04:56

Porównywanie Ministrów z obu partii to jak porównywanie sztachet w tym samym płocie. To silni zwarci i gotowi ,to ciągnie się za nami od 39-ego.Wymuszone też przez Gazoport. Wysłać można nie na Pacyfik, tylko na Morze Śródziemne, ktoś musi chronić sojusznika z Palestyny, jak kraj za wielką kałużą będzie zaangażowany gdzie indziej. Narew za 10 lat ,Borsuk za 5, K2 nigdy. Zamiast F16 to powinny być F18, a i tak nie będzie, a ani tych ,ani tych.

Ernst Stavro Blofeld
sobota, 1 maja 2021, 19:00

Dokładnie.

Peter
sobota, 1 maja 2021, 18:22

A możesz powiedzieć PO CO mieliby nasi specjalsi lecieć na Pacyfik ? Tam jest pełno, dużo lepiej przygotowanych fizycznie i taktycznie, żołnierzy. A co do lotnictwa, to nie widzę przyszłości dla F-16, a zakup F-35 uważam za szkodliwy dla Polski. Powinniśmy się skoncentrować na zakupach sprzętu według wskaźnika koszt/efekt, a nie reklamowane fajerwerki. Fregaty wielozadaniowe przygotowane do obrony powietrznej są niezbędne dla zapewnienia bezpieczeństwa Polski od strony morza, ale trzeba to zrobić z głową, a nie ulegać pokusom "rozwiązań przejściowych".

CBG
środa, 5 maja 2021, 15:15

Jaja jak berety. Ile godzin konfliktu te fregaty mają niby przetrwać w obliczu Floty Bałtyckiej FR i rakiet ziemia-woda z Obwody Kaliningradzkiego? Fregaty to czysta opcja prestiżowo-ekspedycyjna. Obrona powietrzna? Fakt, potrzebna, ale chyba jednak tańsza na lądzie logicznie, i można taką rozlokować wszędzie.

królewiec
sobota, 1 maja 2021, 23:20

Peter - Konflikt USA -Chiny o hegemonię światową już trwa i być może przerodzi się w wojnę w której na początku to Chiny będą miały przewagę militarną na swoich przybrzeżnych akwenach . USA przegrywając lub ponosząc duże straty mogą zażądać realnego wsparcia wojskowego od sojuszników także od Polski .

MAREK
sobota, 1 maja 2021, 21:05

JUŻ NIEMCY PODCZAS 2WŚ SIĘ NAUCZYLI NIE LICZY SIĘ NOWOCZESNOŚĆ TYLKO ILOŚĆ!!! I Rosja cały czas tej zasady się trzyma. A kolejna sprawa to KWESTJA taka że żaden kraj na świecie (no może poza USA z ich lotniskowcami) nie jest wstanie zrobić blokady morskiej. Okrenty podwodne jest ich tak mało na świecie że nie są wstanie jakiej kolwiek blokady zrobić i to nawet razem wszystkie wzięte. USA czy Rosja ma OP z głowicami jadrowymi jako okrenty uderzeniowe a nie do robienia blokad czy niszczenia statków handlowych.

RK53
sobota, 1 maja 2021, 15:52

Absolutnie Cię popieram

KomAndor
sobota, 1 maja 2021, 11:41

Czas zacząć postępować z zagranicą jako i znani! Termin jest i kto się nie wywiąże traci. Polski przemysł jest najważniejszy. Wreszcie ktoś nauczył się grać takimi samymi kartami jak oni. Za 30 lat to oni będą u nas kupowali sprzęt i okręty pokazując wszem wobec że kupili najnowszych techniki.

Naprawdę???
niedziela, 2 maja 2021, 09:11

Będą kupować? Mały patrolowiec dla SG tzw stocznia PGZ chciala zbudować za 14 mln. Polska stocznia prywatna z Malborka zbuduje go - bo na szczęście nie MON rządzi w SG - za... 7 mln. PS. Również za 7 mln ten sam patrolowiec była gotowa zbudować stocznia z Estonii. A ty uważasz że ktokolwiek kupi cos z PGZ przepłacając 2 razy???? Kpiny z logiki i rozsądku ??

Sarmata
sobota, 1 maja 2021, 17:15

Tyle, że my nie posiadamy kompetencji do budowy fregat. W tym więc przypadku aż prosi się o kompetentne postępowanie tak by wybrać najlepszą z naszego punktu widzenia ofertę. Rzucając terminami 14 dniowymi sami się ośmieszamy. Taki sposób postępowania sprawi, że nikt nie będzie traktował nas poważnie.

czarno to widzę
sobota, 1 maja 2021, 16:10

Podobno decyzje już zapadły - fregaty będą chińskiej produkcji, bo przetarg wygrał najtańszy oferent, czyli jakiś producent soków jabłkowych z pod Grójca. A tak całkiem poważnie, to fregaty nie są na Bałtyk, tylko na wojnę z Iranem lub Chinami. Bo gdyby chodziło o zabezpieczenie naszej strefy ekonomicznej na Bałtyku, to by zamówiono 2-3 okręty podwodne i ze 6 szybkich korwet, a nie okręty oceaniczne. I tyle w temacie.

oskarm
sobota, 1 maja 2021, 18:23

Wlasnie fregaty sa na Baltyk (czy ogolnie do walki z rownorzednym przeciwnikiem na wodach przybrzeznych), tak twierdza w swoich uzasadnieniach dla budowy takich okretow marynarki wojenne np: Kanady, Finandii czy USA. Zwyczajnie okrety bez silnych sensorow i systemow uzbrojenia nie beda w stanie przetrwac lub beda potrzebowaly niewspolmiernie duzego wsparcia lotnictwa (a te i tak nie jest w stanie zwalczac wszystkich celow powietrznych).

MAREK
sobota, 1 maja 2021, 21:12

A JAKIE MA USA LUB CANADA WYBRZEŻE. BAŁTYK TO NIE PACYFIK CZY ATLANTYK. A FINLANDIA WŁAŚCIWIE NIE POSIADA DUŻYCH OKRENTÓW WOJENNYCH ICH GŁÓWNE SIŁY UDERZENIOWE CZY RACZEJ OBRONNE TO MAŁE JEDNOSTKI DO DZIAŁANIA NA WODACH PRZYBRZECZNYCH.

oskarm
sobota, 1 maja 2021, 23:20

@MAREK - Jeszcze raz, bo nie zrozumiałeś. Marynarki USA czy Kanady w uzasadnieniu konfiguracji swoich nowych fregat piszą własnie o zapewnieniu zdolności do walki na wodach przybrzeżnych. Finlandia buduje własnie okręty o wyporności zbliżonej do naszych OHP, które zastąpią małe jednostki.

Piotr Skarga
sobota, 1 maja 2021, 11:27

Powiem tak. Jak dotąd PiS - owi przez 6 lat jeszcze NIC kompletnie nie wyszło jak planował. W żadnej dziedzinie. Żadnego też programu nie zrealizował kompleksowo. W każdym powstał jakiś "MIŚ" i do tego k u l a w y. Żaden program czy gospodarczy czy społeczny NIE zadziałał jak PiS planował. A zakup tych przerażająco kosztownych "dziwadeł" to już szczyt niekompetencji. Mówienie o fregacie plot i zakładanie aż 16 rakiet p/okrętowych na malutkim Bałtyku, gdzie okrętów do zwalczania jest jak na lekarstwo, to najprostszy dowód albo na paranoję MON, albo przeznaczenie tych fregat n i e na Bałtyk!!! Szansa że np. popłyną bliżej ważnych celów w Rosji żeby użyć np. NSM przeciw celom lądowym jest - wobec już istniejącej przewagi rakietowych systemów morskich Rosji - absurdalnie nieprawdopodobna i tylko ostatni fantasta by ją rozważał. Zatem tyle rakiet p/okretowych to nonsens. Dla odmiany przerost wymagań co do liczby rakiet plot sugeruje chęć operowania nimi w warunkach potężnego zagrożenia lotniczego. A jak wiadomo żaden okręt nie zrównoważy w otwartym starciu siły zmasowanego ataku rakietowego, lotniczego i dronowego. A nawet trzy takie okręty. Każdy też wie, że szybciej taniej i skuteczniej da się pozyskać wszelakie systemy rakietowe czy dronowe do ataku niż okręty mające zrównoważyć liczbę tych wrogich rakiet!!! Konkludujac, kupujemy okręty nie na Bałtyk tylko by bronić cudzych interesów zamorskich pod pozorem obrony naszego wybrzeża. Bo w wykonaniu PIS absolutnie nic nie jest jawne, klarowne, przejrzyste, tanie zdroworozsądkowe i logicznie proste.

Lelum wypolerum
sobota, 1 maja 2021, 15:45

@Piotr Skarga hhmmm pewnie jak by to PO robiło to by było dobrze nie?

Piotr Skarga
sobota, 1 maja 2021, 18:29

Ani w jednym słowie nie odniosłem się do poprzedników obecnej zmiany"! Sugerowanie czegoś czego n i e napisałem, to kiepski komentarz. A naiwna próba obrony "dojnej zmiany" poprzez porównanie do grzechów jej poprzedników dowodzi głównie braku argumentów do dyskusji. Nic, co robiły złego poprzednie rządy, nie usprawiedliwia grzechów kolejnego - tu PIS-oskiego - rządu!!

Piotr ze Szwecji
sobota, 1 maja 2021, 11:24

Założę się, że prymitywna i zacofana technologicznie Stocznia Wojenna PGZ pewnie nawet nie zaprosiła nikogo z Japonii czy z Korei Południowej do złożenia ofert. Rozumiem to. Nikt nie lubi być wyśmiewany jak barbarzyńca.

123
sobota, 1 maja 2021, 11:10

Bardzo dobrze. Skoro na forum takie narzekania tzn., ze sprawy ida w dobrym kierunku. W przeciwnym niz chca malkontenci, lobbysci i trolle ze wschodu.

kowalsky
sobota, 1 maja 2021, 22:47

6 lat bimbania (nie wspominając poprzedników) i "sprawy idą w dobrym kierunku"? Gratuluję dobrego samopoczucia.

Spiritusow
sobota, 1 maja 2021, 10:50

Bo to jest nasz kraj, kraj, kraj ... kraj kanciastych jaj, jaj, jaj ...

Franz
sobota, 1 maja 2021, 10:09

Mam wrazenie ze oferent jest juz dawno wybrany a ten prawie niemozliwy do spelnienia warunek ( tempo) to tylko alibi dla stworzenia wrazenia rownych szans w przetargu dla innych. W kazdym razie jest to dobry znak. Obojetnie czy to hiszpanska fregata, amerykanska czy inna indonezja - bedziemy mieli swoje trzy fregaty. Moja troska to czas. Kiedy? Kiedy bedziemy mieli te fregaty? My potrzebujemy te okrety TERAZ! Czy nie nie daloby sie sie rownolegle z budowaniem fregat w stoczni polskiej kupic lub lizyngowac dwoch fregat np. tych independence? Dlaczego nie?

fox
sobota, 1 maja 2021, 09:50

jak słyszę narzekanie że krótki termin na złożenie dokumentów to mam pytanie, wolicie znowu odwlekanie wszystkiego w przyszłość o miesiące albo i lata? jeśli komuś zależ na kontrakcie to koła na nowo nie musi wymyślać a jedynie różne konfiguracje uzbrojenia i osprzętu. kilka miesięcy temu było info o mieczniku że ma być fregata więc firmy zainteresowane mają zapewne już przygotowane "gotowce". jeśli są już dogadani z anglikami, to dobrze przynajmniej zapadnie decyzja szybko i oby szybko zaczęto budowę. w jakiej konfiguracji by nie wybudowali tych okrętów co chcą to i tak technologicznie i siłą uzbrojenia będzie to przepaść pomiędzy tym co mamy a nowymi fregatami. mnie tylko niepokoi opcja 1+2 bo to będzie okazja dla paru "mondrych głów" do wykazywania się co by tu jeszcze wymyślić nowego a na koniec tego stwierdzą że w sumie jest ok a parę miesięcy albo i lat minie zanim zaczną budować nowe dwie sztuki. skoro na bałtyku nie potrzebne są okręty to do czego one są potrzebne rosji? mw ma zadania na czas wojny ale i pokoju. przynajmniej będziemy w ramach nato mogli wysłać okręt który będzie prezentował się na pełnowartościową nowoczesną jednostkę bojową. i jeszcze wspominki z 1939r. mieliśmy wtedy dwóch wrogów, walcząc tylko z zsrr to nasze okręty sparaliżowałyby działalność sowieckiej floty a jeśli chodzi o niemcy to nasi wojskowi opracowali w 1937r studium planu strategicznego i było już wtedy wiadome że sami niemców nie pokonamy.

Ohlers
sobota, 1 maja 2021, 08:10

Kolejna ściema. MW leży drugą kadencję.

Ciemny Lud
sobota, 1 maja 2021, 02:56

Cały jest wykonywany w cudzym interesie i jest dowodem głupoty albo zdrady. Wczoraj ten portal opublikował taką wypowiedź - "Jeżeli nasze okręty będą się znajdowały np. na południowej flance NATO, to znacznie łatwiej będzie przekonać sojuszników, żeby wojska lądowe sojuszu były na wschodniej flance” – podkreślił admirał Szubrycht. To się właśnie marzy admirałów a dla obronności Polski nie ma znaczenia. Jeśli ktoś naprawdę liczy na "wymianę usług" to nie zna historii i nie rozumie polityki.

może ktoś pomyślał i ustawił przetarg pod POLSKIEGO dostawce projektu
piątek, 30 kwietnia 2021, 23:50

Może ktoś pomyślał i ustawił przetarg pod POLSKIEGO dostawce projektu ------------- te pieniądze powinny zostać w POLSCE zasilić POLSKI budzet przycynic się do rozwoju POLSKIEJ gospodarki

MAREK
sobota, 1 maja 2021, 21:21

CZY ZAMÓWIMY W PL CZY ZAGRANICĄ NIE MA ZNACZENIA BO W PL CO NAJWYŻEJ KADŁUB WYSPAWAJA. A CAŁA RESZTA I TAK BĘDZIE POCHODZIĆ Z ZAGRANICY. WIĘC TAK CZY SIAK ONE SIĘ NIE PRZYCZNIA DO ROZWOJU POLSKIEJ GOSPODARKI. TE PIENIĄDZE WYDANE NP. NA KOLEJ CZY AUTOSTRADY LUB PORT GLEBOKOWODNY W GDYNI BY BARDZIEJ PRZYCZYNIŁY SIĘ DO ROZWOJU POLSKI.

Borke
piątek, 30 kwietnia 2021, 22:24

I bardzo dobrze. Oby jak najszybciej kupili! Metody PO kiedy wszystko było analizowane przez 10 lat a potem nie kupowane, nie są dobre do naśladowania.

dropik
sobota, 1 maja 2021, 14:37

10 lat powiadasz? Program miecznik start 7.2013 . Czyli 2 lata za PO i prawie 6 za PiS. Jak widać kłamstwo ma krótkie nogi

Quetz
sobota, 1 maja 2021, 12:27

Taa kupia, oby nie jak smiglowce Antoniego, poki co wszystko zmierza w te strone. Absurdalne czesto sprzeczne oczekiwania uwalily juz kilka przetargow za tej ekipy. A maratonz szwedzkimi okretami podowdnymi zaczyna tracac kabaretem (swoja droga jaka znamienna cisza nad trumna zapadla). Mnie bawi jedno odpwoiedzie MON i Inspektoratwo na zadawane pytania, wszystko jest TAJNE. Wiadomo czym dyspnuja oferencui, wiadomo na jakich projekach , tymczasem MON utajnia nawet podstawowe oczekiwania wynikajace z zapisow przetargwych - po co? Jedyna mzlwioa dpowiedzia jest - poniewaz obija sobie dupe blacha, nie ma informacji - nie ma pytan.

ja
sobota, 1 maja 2021, 12:16

pis potrzebował 6 lat na dojście do wniosku ż polska potrzebuje okrętu

lol
sobota, 1 maja 2021, 10:50

A jednak PIS naśladuje te metody... szkoda

Na chłodno
sobota, 1 maja 2021, 10:15

Metody PiS? Orka..... Drony..... Baobab.... Kryl...... Stacje zakłócenia obcych radarów.... Granatnik ppanc.... Kruk...... teraz Perkoz.... W skrócie, wszystkie podjęte, wszystkie prowadzone co najmniej 6 lat, wszystkie zawieszone, zamrożone, przełożone na wieczne "kiedyś"!

Ffdghreftgy
sobota, 1 maja 2021, 20:46

Polska za pis prowadzi (finansuje) jednoczesnie nastepujace duze programy zbrojeniowe: Wisla, Krab, Rak, F35, Himars, Poprad, Remont T72, Remont Leo, Ford Ranger, Jelcz. W sumie 10, a to nie wszystko.Wiec nie manipuluj informacją wykazując te których akurat nie prowadzi bo czekaja w kolejce na pieniądze. A teraz wchodza fregaty i narew.

Sarmata
sobota, 1 maja 2021, 09:42

Dzięki PO możecie się pochwalić choćby haubicą Krab. Patrząc na Waszą skundloną postawę względem związków zawodowych w spółkach PGZ to raczej nie ma szans abyście potrafili zrobić to co PO - zakończyć zabawę Bumaru i kupić licencję na produkcję podwozia od Koreańczyków. Zresztą, brak transferu technologii do polskiego przemysłu to główna wada Waszych "rządów". Kupujcie za granicą, z półki, często drożej niż inni. Bez żadnych korzyści dla polskiego przemysłu.

Gfhbgggg
sobota, 1 maja 2021, 20:48

Krab to zasługa PO, ale i PIS, bo PIS wprowadza go do linii

sobota, 1 maja 2021, 18:33

To nie PO kupiło podwozia dla Kraba, tylko była to inicjatywa HSW. Jedyna prawda to taka że "za PO HSW r8zwuzaka problem stworzony przez Bumar"!!

K.
sobota, 1 maja 2021, 20:49

Decyzję podjął MON po oświadczeniu HSW , że nie jest wstanie dostarczyć podwozi przez polski przemysł we wskazanym terminie . Od kiedy to państwowa firma podejmuje takie decyzję samodzielnie ? Zakup Możejek to decyzja Orlenu ?

ZZZZ
sobota, 1 maja 2021, 19:58

Zakup podwozia od Koreańczyków (plus licencja) to decyzja rządowa, podjęta przez ówczesnego ministra ON Tomasza Siemoniaka. To on również przeniósł projekt z Bumaru do HSW. Takie rzeczy dzieją się na tym szczeblu. Dla Was, PiSowcy, jest to obce. Bo Wy nawet negocjować nie potraficie. Nie mówiąc o tym, że języków obcych nie znacie.

Madagaskar
sobota, 1 maja 2021, 04:45

Ty tak na serio? Wyłącz tvpis, włącz myślenie i przeczytaj artykuł ze zrozumieniem.

Antoni
piątek, 30 kwietnia 2021, 22:59

Pis robi to samo naiwniaczku, a nawet gorzej bo uwala potrzebne już podpisane kontrakty nie dając nic w zamian.

Polska NIE JEST państwem morskim.
piątek, 30 kwietnia 2021, 22:05

"pragmatyczni sztabowcy rosyjskiej Floty Bałtyckiej najprawdopodobniej w ogóle nie zakładają długotrwałego operowania swoich zespołów okrętowych podczas działań wojennych, a do blokowania bałtyckich, morskich linii komunikacyjnych zamierzają korzystać z innych środków – w tym przede wszystkim z własnych baterii nadbrzeżnych typu „Bał” i „Bastion” oraz z okrętów podwodnych – dodatkowo wyposażonych w rakiety manewrujące."

x
sobota, 1 maja 2021, 13:29

Zapewne racja. I oczywiście lotnictwo.

Ja
sobota, 1 maja 2021, 13:01

I właśnie dlatego nasilniejszą flotą na Bałtyku pod względem okrętów jest właśnie Flota Bałtycka?

Sternik
sobota, 1 maja 2021, 14:04

Najsilniejszą flotą na Bałtyku jest flota Szwecji.

Oba Ma
poniedziałek, 3 maja 2021, 14:57

No to kolego pojechales na calego. Chyba sie Rosjanie i Niemcy ze smiechu poplakali, jak to czytali! Cale 5 smiesznych korwetek Visby, do tego archaiczne korweciatka Stockholm i Goeteborg, kilkadziesiat lodzi patrolowych CB90 i 2 OP plus dwa zabytki, z ktorych jeden w ogole nie plywa. Szwecja to ma "Marynareczke Przybrzezna", ktorej specjalnoscia jest chowanie sie za tysiacem wysepek u ich wybrzeza. Oprocz tych 2 i pol OP to to nawet nie jest Marynarka Wojenna w doslownym tego slowa znaczeniu, poniewaz posiada tylko malutkie lodki a nie ma okretow!

Zdumiony
sobota, 1 maja 2021, 10:20

Dokładnie!! Podczas gdy Rosja dzień po dniu ma coraz więcej systemów obrony wybrzeża z rakietami o kilkusetkilometrowym zasięgu w tym wkrótce hipersonicznymi to my chcemy wydać miliardy przede wszystkim na jakże dogodne .... cele dla tych setek rakiet przeciwokrętowych??? Przecież to jest totalna paranoja!!! W tym nie ma źdźbła logiki czy cienia logiki!!!

sobota, 1 maja 2021, 15:42

zdumiewaj się dalej :)))

oczytany
sobota, 1 maja 2021, 09:27

Ale czerpie z morza ogromne korzyści! Przypominam, że same polskie porty generują rocznie przychód netto około 40 miliardów PLN. W perspektywie zakładanej 30 letniej służby warto zainwestować w okręty za ułamek wartości przychodów z morza, które nie tylko podniosą koszt wejścia Rosji w konflikt na Bałtyku ale również będą stanowić istotny wkład w zobowiązania sojusznicze, które przypomnę, sięgają zwrotnika Raka...

CBG
środa, 5 maja 2021, 15:31

Jeśli chcemy ekonomicznie kontrolować Bałtyk to musimy zrobić dokładnie to samo co wspomnieli inni, robią Rosjanie. Czyli potężne baterie ziemia-woda na wybrzeżu, tak jak oni mają w Kaliningradzie (zasięgiem obejmują lwią część strefy konfliktu) plus okręty podowdne. W takim układzie obie strony czynią Bałtyk "strefą niczyją" dla okrętów nawodnych, jaki tylko wyjdzie na horyzont radarowy oberwie chmurą rakiet z wybrzeża, a co się jakimś cudem obroni dostanie spod wody.

Gustlik
sobota, 1 maja 2021, 14:11

O tym Raku powiedz Czechom, Węgrom, Rumunom, Bułgarom że o wielu innych nie wspomnę. Nam wystarczy, że pilnujemy Ruskich przed połączeniem się z Niemcami. Rakiem niech się zajmą Niemcy.

Wojciech
sobota, 1 maja 2021, 14:06

Nie warto. Te okręty w przypadku konfliktu. nie mają najmniejszych szans przeżycia.

SOWA
sobota, 1 maja 2021, 00:03

Własne rakiety manewrujące, amunicja dla Krabów i ich kołowych odpowiedników o zasięgu 70-80 kilometrów, zestawy rakietowe o zasięgu 40-500 kilometrów to wszystko można kupić zamiast fregat i starczy jeszcze na wstępne rozpoczęcie produkcji Narwi. Ewentualnie zamiast tego zrobotyzować i wyposażyć w drony MW. Zacząć prace z Norwegami w zakresie przekonstruowania NSM na rakiety krążące itd. Może nas stać wybudować fregaty ale nie stać nas na ich utrzymanie i późniejszą modernizację.

Lew
piątek, 30 kwietnia 2021, 23:32

3 fregaty przeciwlotnicze zamykają przestrzeń powietrzną nad północną Polską dla sił powietrznych Federacji Rosyjskiej i po to one są.

aha
piątek, 30 kwietnia 2021, 23:16

Skoro Polska leży nad morzem, to głupio jest ignorować ten korzystny fakt. Za ruskiej komuny wpajano nam takie banialuki jak piszesz. Jednakowoż styczność z morzem to niezły deal i należy go gospodarować jak pole żyta czy jak wolisz owies :P

Oszołom
piątek, 30 kwietnia 2021, 21:54

Ponad 1.500.000 euro? To około 7 miliardów złotych!!!! Znów pójdzie w błoto w razie W. Gmina w której mieszkam ma budżet 70 milionów złotych. Starczyłoby na prawie 100 lat na drogi, szkoły, inwestycje.... To będzie przekręt stulecia. Jeden z wielu

x
sobota, 1 maja 2021, 13:32

Ten wydatek rzeczywiście raczej ma szanse pójść w błoto w razie W, ale te pieniądze i tak nie są i nie powinny iść "na drogi, szkoły, inwestycje"

AndyP
sobota, 1 maja 2021, 11:15

To tacy jak Ty, widzący tylko swój kawałek nosa, doprowadzili do upadku I RP. Nie chciało się płacić podatków i utrzymywać armii to przyszedł sąsiad i zabrał co chciał. Tego chcesz? By ktoś zabrał dorobek całej twojej rodziny?

Oszołom
sobota, 1 maja 2021, 23:31

Chętnie płacę podatki pod warunkiem że są sensownie wydawane. Na 7 mld się nie skończy. Za to będą trzy Misie. O ile będą. Za 15 lat. Bardziej obawiam się masy pancernej ze wschodu i setek rakiet demolujących zaplecze: mosty , rafinerie, centra logistyczne i danych, porty, magazyny i inne ważne cele. NATO chyba i tak ma przewagę na Bałtyku nad Rosją? Nie musimy być we wszystkim dobrzy ale trzeba zadbać o to co najważniejsze.

ryba
sobota, 1 maja 2021, 06:27

Powiedz to tym w Katyniu ,Wołyniu i potomkom wiezniów Oświecimia.

kmdr
wtorek, 4 maja 2021, 05:15

Z słabość państwa ,płacą obywatele ,władza ucieka.

kocham
piątek, 30 kwietnia 2021, 21:30

To jest dobra zmiana, patriota potrafi.

BUBA
sobota, 1 maja 2021, 12:52

Tak ale ten "PATRIOTA" ktory tak sie zachowuje na wojne nie pojdzie.

KomAndor
sobota, 1 maja 2021, 11:42

Za Platformy była tylko likwidacja jednostek!

LOL
piątek, 30 kwietnia 2021, 21:17

Pod względem procedur, przejrzystości, uczciwości i powagi, proces pozyskiwania sprzętu przez polski MON jest na poziomie instytucji ukraińskich...

Bolo
sobota, 1 maja 2021, 09:23

Przebija ukraińskie.

Ratio
sobota, 1 maja 2021, 18:44

Zgadzam się! Np. przetarg na drony, w krytym z góry wyklucza się konkurencję. Przy czym "wygrywa" produkt którego nie ma nawet w protypie!!

rex
piątek, 30 kwietnia 2021, 21:13

14 dni plus 14 nocy to już mamy prawie miesiąc a to bardzo dużo czasu. Jak ktoś lubi się wysypiać albo skąpi na dodatki nocne dla pracowników to nich odpuści sobie udział w przetargu.

Kalmir
piątek, 30 kwietnia 2021, 20:42

Widać rosyjska pokazówka wreszcie obudziła towarzystwo w MON. To kiedy helikoptery i czołgi?

:))
sobota, 1 maja 2021, 09:21

Przed wyborami :D

sobota, 1 maja 2021, 07:04

Okręty ? Ale to chyba raczej chińska pokazówka ? Ta pod Tajwanem ?

Autor
sobota, 1 maja 2021, 00:00

Czołgi nie są w złym stanie, wilk może poczekać

Fsaa
piątek, 30 kwietnia 2021, 23:22

Raczej ktoś powiedział , że jak przed wakacjami nie będzie zakończona ta robota to im zrobi permanętne wakacje i nawet specjalnie dla nich ustawę emerytalną zmieni by okres pracy w "inspektoratach dziwnych kroków" i analiz liczyć staż, jak zatrudnienie w sklepie spożywczym.

hermanaryk
piątek, 30 kwietnia 2021, 20:40

Wreszcie dobra wiadomość. Bałem się, że "morskije wołki" w MW utopią kolejny projekt. A jednak udało się ich wymanewrować :)

dim
sobota, 1 maja 2021, 07:08

Gdy podrywano brygadę spadochronową, część Polaków też łudziła się wtedy, że będzie to na pomoc Warszawie. Nie do Arnhem. Polaków łatwo jest "kiwać". Nawet pomimo oczywistości.

Ja
piątek, 30 kwietnia 2021, 20:00

Potwierdza się teza, że przetarg jest skrojony pod Arrowhead140. Dialog z Brytyjczykami trwa już od miesięcy, więc krótki czas na złożenie ofert pozwoli pozbyć się konkurencji. Metoda 1+2 pozwoli na wypróbowanie Arrowhead140 w wersji wielozadaniowej (w której nigdy nie była ona budowana). Co do 16 wyrzutni przeciwokrętowych. Tak, na zachodzie standardem jest 8. Ale to nie z zachodem konkurujemy tylko ze wschodem, a tam standardem jest pakowanie jak największych ilości uzbrojenia na okręt (patrz: krążowniki Kirov i ruski lotniskowiec), więc jeśli stosunkowo niewielkim kosztem (na pewno mniejszym niż budowa kolejnego okrętu) polskie fregaty będą miały dwukrotnie większą siłę ognia niż okręty przeciwnika - to dobrze a nawet bardzo dobrze. Co do błyskawicznego tempa prac. Ono mnie wręcz cieszy i Was też powinno (w końcu przez ostatnie kilka lat wszyscy na tym portalu narzekali, że IU wszystko robi zbyt wolno).

Boczek
sobota, 1 maja 2021, 20:46

Nie ma żadnego krótkiego czasu. To tylko kwestia rozumienia wypowiedzi.

Dron Vasyl
sobota, 1 maja 2021, 13:36

Te okręty,o ile powstaną (i na czas) NIE będą walczyć z Ruskimi w stylu bitwy Jutlandzkiej. Więc woda-woda nie ma tu pierwszorzędnego znaczenia. A woda-ziemia jest też dyskusyjne.

Z prawej flanki
sobota, 1 maja 2021, 10:52

Naprawdę cieszy cię to, że typ okrętu w programie wartym 10mld zł, wybierze nie wojsko, ale kilku figurantów z PGZ, po "nieoficjalnych negocjacjach "na gębę", kierując się interesem... no właśnie czyim? Bo w takim trybie nie ma żadnych kryteriów i metody ich oceny. Za taki zakup ktoś powinien mieć postawione zarzuty prokuratorskie. Polska jednak rzeczywiście stała się Bangladeszem Europy...

poniedziałek, 3 maja 2021, 19:50

Gdy ostatnio wybierało wojsko, dostaliśmy "Ślązaka". Dobrze przynajmniej, że tylko jednego, bo utopilibyśmy mnóstwo pieniędzy w czymś, co by się samo na Bałtyku nie uchowało.

Z prawej flanki
środa, 5 maja 2021, 15:04

I wybrało bardzo dobrze. A później politycy i wykonawca rozwalili program. Gdyby program Gawron został ukończony według pierwotnych założeń, mieli byśmy temat Marynarki zamknięty na najbliższe 20 lat.

sobota, 1 maja 2021, 19:04

Święte słowa.

Sarmata
sobota, 1 maja 2021, 09:50

Przetarg skrojony pod określonego dostawcę? Czyli ktoś przytulił konkretną łapóweczkę od Brytoli. Czyli zamiast ogłosić przetarg i niech producenci walczą o Wasze zamówienie, Wy wolicie łapówki. Co uświadomi Brytolom, że nie będą się musieli specjalnie starać w trakcie budowy, bo ewentualne błędy i niedociągnięcia przykryją łapóweczką dla decydenta (jedną już wziął, kolejnej nie odmówi choćby dlatego, że już jest umoczony). W efekcie wybudują coś, co niekoniecznie będzie spełniało nasze wymagania, niekoniecznie w odpowiednim stanie technicznym, ale za to decydent obłowi się łapóweczkami. I oczywiście będzie drożej niż przy przetargu otwartym, no ale kto by się przejmował takim drobiazgiem. Polski podatnik zapłaci. A decydent ustawiony na lata za pomocą łapówek. P.S A potem płaczecie że świat traktuje Was jak bantustan.

Rambo
sobota, 1 maja 2021, 07:18

dokładnie tak!

Lew
piątek, 30 kwietnia 2021, 23:31

Inni producenci z przyjemnością zaskarżą tak ustawiony przetarg a skorumpowani politycy i urzędnicy swoje zarobią na tym wałku swoje a koszt fregat nadmucha się jak balon. Jak zwykle. Dlaczego dziennikarze nie zainteresują polityków, którym zależy na prawidłowym przebiegu przetargów za grube miliardy złotych, to ja nie wiem. Co z tego, że mamy ten artykuł, jeśli on trafia w próżnię. Super, że przetarg jest szybko, szkoda, że w takim "stylu".

czytelnik D24
piątek, 30 kwietnia 2021, 21:27

Nie wiadomo czy pod Arrowhead bo większość oferty brytyjskiej dot. Miecznika nie została jeszcze ujawniona.

Jan Kowalski
piątek, 30 kwietnia 2021, 19:59

Nie dogodzisz, wszyscy śmieją się zawsze z niekończących się prac analityczno-koncepcyjnych to teraz powinni być zadowoleni....:):):)... (to ironia oczywiście, bo nie wszyscy mogą to wychwycić)... tu nawet nie ma co pisać, nawet jak to jakiś przewał i coś jest dogadane za plecami (co jest oburzające) to też to trzeba umieć przeprowadzić a nie robić pośmiewisko z własnego państwa i jego procedur...

LOL
sobota, 1 maja 2021, 10:55

Ale po co mają się starać tworzyć bardziej wiarygodny dupochron? Nawet jeśli wszyscy wiedzą że to przewał, to "co nam zrobicie?". Zajmie się tym prokuratura Ziobry?

dropik
piątek, 30 kwietnia 2021, 22:52

To , że się śmieją z a analkocept to nie znaczy ,że pozwalają taką szopkę jak uprawia MMB. Nagle kupuje f35 lub ogłasza fikcyjny przetarg na fregaty ktorych nikt nie przewidywał itd. Chcemy normalnego państwa jak na zahodzie, a nie hybrydy azjatycko-srodkoweuropejskiej.

AndyP
piątek, 30 kwietnia 2021, 19:31

Skoro ilość potrzebnych wyrzutni rakiet nie zgadza się z ilością zamówionych okrętów, to... trzeba wstawić więcej wyrzutni na okręt...

Ka
piątek, 30 kwietnia 2021, 19:09

A chciałbym zapytać się gdzie i kiedy było powiedziane że ma to być kontrakt na nowy projekt i wykonanie fregat. One już są , a czas na przygotowanie oferty czegoś co już jest nie musi być ustalony na kilkanaście miesięcy czy kilka lat do przodu ponieważ koszty cały czas rosną. Nikt nam nie będzie wymyślał kosmicznej technologii , proponuję ogarnąć swoje umysły.

Etam
sobota, 1 maja 2021, 10:23

Widać że nigdy niczego nie projektowałeś. Wymagana przez MON konieczność przedstawienia wariantów wyposażenia, wraz z symulacjami kosztów eksploatacji tych wariantów, oznacza że nie masz do czynienia z JEDNYM projektem tylko zestawem kilkunastu wariantów projektów.

tłokfm
sobota, 1 maja 2021, 09:51

W punkt!

Sidematic
piątek, 30 kwietnia 2021, 19:03

Czy Rosjanom zabrakło celów nawodnych dla ich rakiet? Po co my mamy om dostarczać takie cele? W dodatku z naszymi marynarzami na pokładzie?

x
sobota, 1 maja 2021, 13:37

chyba o to tu chodzi, niestety.

Boczek
piątek, 30 kwietnia 2021, 21:55

One muszą najpierw trafić, a z tym możne być problem. I Ja tu raczej widzę problem bycia celem po ich stronie. Przypomnę tylko Iskandera, przed którym wszyscy drżeli i padali na kolana, a portki na kostki opuścił mu najwolniejszy missile w stawce.

Nie kpij!
sobota, 1 maja 2021, 10:29

Rosjanie maja rozpoznanie satelitarne nawet w czasie rzeczywistym, rozpoznanie lotnicze, rozpoznanie dronowe. A ty wątpisz czy będą mieli jak naprowadzic swoje rakiety?? A na odwrót? Nie mamy rozpoznania satelitarnego, nasze samoloty morskie mają zasięg radarów ok 100km, brak nam dronów, dopiero chcemy kupić aż... 3 zasobniki rozpoznawcze dla naszych F16, F35 będzie może za 6 lat. I my mamy zagrozić zakamuflowanym rosyjskim wyrzutniom? Czym?? Jak MY je wykryjemy? Czym?

Davien
niedziela, 2 maja 2021, 14:50

O, a niby skąd im się to rozpoznanie satelitarne wzięło jak Liegenda zdechła ponad 10 lat temu?? Jakos tez nie przypominam sobie Bearów nad bałtykiem:) A co do F-16 to radar pokładowy wykrywa cel rozmiaró korwety z prawie 200km, zasobników rozmoznawczych mamy kilkadziesiąt i to dwóch typów wiec istotnie nie kpij jak nie masz pojecia.

smakosz moskalików
sobota, 1 maja 2021, 15:52

Tak wiemy, Rosja ma wszystko i nawet więcej i to co ma "nie imiejet analaoga w mirie". Postaraj się bardziej bo po tej wypowiedzi widać, że sam jesteś zakamuflowaną wyrzutnią siejącą dezinformacją i defetyzmem (czy też pożyteczną czy może opłacaną wyrzutnią to sprawa drugorzędna). Prośba więc, nie kpij z nas.

Trol
sobota, 1 maja 2021, 14:45

Mają rozpoznanie w czasie zeczywistym a tu ciągle ktoś się pyta USA gdzie są zdjęcia satelitarne z zestrzelenia mh 17. Według twoich słów to Rosja luwinna mieć te zdjęcia a nie USA co da tysiące km dalej.

piątek, 30 kwietnia 2021, 23:56

Szybkość pocisku nie ma żadnego znaczenia. Ważna jest precyzja naprowadzania. Barak jest bardzo precyzyjny, bo jak on zawiedzie, Żydzi nie mają gdzie uciekać.

Boczek
niedziela, 2 maja 2021, 19:05

Znaczenie ma o tyle, że jest mało czasu na reakcję. Natomiast inne wady dużej prędkości ułatwiają zwalczanie.

dim
piątek, 30 kwietnia 2021, 21:11

@Sidematic. Spoko ! z Bałtijska na Indyjski mało co sięgnie ! A już "rejsy szkoleniowe" po Atlantyku będzie to norma. Nie zazdroszczę chłopakom, gdyż na takim "kapciu" północny Atlantyk... nic miłego dla żołądka :( Liczba kandydatów do Akademii Marynarki Wojennej może wtedy spaść znacząco. Zwłaszcza, że jest w Gdyni jeszcze jedna... Morska.

Sternik
piątek, 30 kwietnia 2021, 18:58

PiS doszczętnie oszalał. Nie mamy obrony przeciwlotniczej ani przeciwpancernej a oni chcą budować NAJDROŻSZY w budowie i utrzymaniu komponent który nie jest nam do niczego potrzebny. Nie jesteśmy państwem morskim, nie mamy interesów zamorskich a flotę rosyjską na Bałtyku bez problemy zatrzymają rakiety lądowe MJR. Po co te setki miliardów na Miecznika? Dla zaspokojenia ambicji nieudaczników-admirałów? Takich jak nie potrafiący poprawnie pisać po polsku Dura?

kmdr
wtorek, 4 maja 2021, 05:29

Po pierwsze jaki zasięg ma MJR? Po drugie Rakiety odpalane z okrętów nie mają traktatowym ograniczeń co do zasięgu. Jesteśmy państwem morskim, nie jesteśmy państwem wyspiarskim. Mamy interesy zamorskie nawet tak banalne jak kawa, banany o gazie nie wspomnę.

Z prawej flanki
sobota, 1 maja 2021, 11:41

Zaznacz sobie na mapie rosyjskie bazy lotnicze w odległości od polski, pozwalającej SU dolecieć, realizować zadanie przez 15min i powrócić. Następnie zmierz sobie długość polskiego wybrzeża, i policz ile baterii plot trzeba na nim postawić, by zabezpieczyć podejście powietrzne nad północną Polskę. A następnie zmierz odległość między Lipawą a Gotlandią. Sprawdź sobie jak głęboko na terytorium Łotwy będzie sięgał parasol OPL z fregaty stacjonującej w Zatoce Ryskiej. Dwie fregaty w basenie Gotlandzkim tworzą bańkę antydostępową znacznie ograniczającą rosyjskiemu lotnictwu operowanie z 2/3 baz lotniczych w regionie. Koszt dwóch fregat z warstwową OPL i górnym piętrem na SM-2, to ok 6mld zł- tyle co jedna bateria Patriot na IBCS. A fregaty mają jeszcze dziesiątki innych zastosowań- dość powiedzieć że 80% swoich zadań realizują w czasie pokoju i działaniach poniżej progu wojny. Zanim więc zaczniesz opowiadać bzdury o tym że "Polska nie ma interesów morskich" i "nie potrzebuje MW", to dowiedz się jakie zadania MW może realizować zarówno w czasie pokoju, jaki w czasie wojny.

Puknij się w łeb
sobota, 1 maja 2021, 10:12

Mamy jeden z najlepszych systemów rakietiwych obrony wybrzeża nasza armia za PiS mocno się zbroi i o to chodzi o bezpieczeństwo naszego kraju

Z prawej flanki
sobota, 1 maja 2021, 15:33

"armia za PiS mocno się zbroi" - dobry żart, tynfa wart.

Kadrowiec
sobota, 1 maja 2021, 09:45

Dura nie jest admirałem tylko komandorem porucznikiem rezerwy...

sobota, 1 maja 2021, 15:31

Czyżby kadry

Żołnierz
sobota, 1 maja 2021, 09:30

A właśnie że MON podjął słuszną decyzję, tylko wam w rosji to przeszkadza he he

Polak
sobota, 1 maja 2021, 20:34

Dobrze mówisz, hej!

Boczek
piątek, 30 kwietnia 2021, 22:00

OPL realizowana przez okręty jest tańsza niż na lądzie. Dlaczego nie wiem. Przerysowując, za kasę potrzebną na Patrioty, aby obronić niebo wzdłuż wybrzeża, okrętami o dużo większych możliwościach OPL można wybrukować Bałtyk - przynajmniej południowy ... i nic się nie dzieje nad naszymi głowami.

dropik
sobota, 1 maja 2021, 14:21

Niby jak taniej? Bateria opl nie potrzebuje tyle stali kadłuba, mocy silników i takiej obsługi co ta planowana bieda fregata

Boczek
poniedziałek, 3 maja 2021, 12:03

Może najpierw policz i wytłumacz jak taki Patriot realizuje inne zadania. ### Patriot potrafi tylko stać i czekać. Nie potrafi zwalczać OP, nie potrafi zwalczać celów nawodnych, nie potrafi zwalczać celów na lądzie, nie potrafi osłaniać "wędkujących" Kormoranów", osłaniać uszkodzonego OP turlającego się do bazy, którego z kolei jednym z zadań jest sporadyczne wynurzenie się przy podejściach potencjalnego przeciwnika, po to aby pokazać, że w każdej chwili z bezpiecznej odległości 50 km (długość światłowodu) jest w stanie położyć na dnie, i dla okrasy w główkach portu, dowolną jednostkę. Nie potrafi transportować, wysadzić i osłaniać i wspierać specjalsów, nie potrafi przepłynąć przed portami potencjalnego przeciwnika w celu projekcji siły, nie potrafi wyjść poza Bałtyk, aby zapobiec "inspekcjom" naszego transportu morskiego, naszych gazowców, chronić naszych platform na Bałtyku i na wodach norweskich, naszych działek na Atlantyku i Pacyfiku też nie. Nie potrafi podjąć rozbitków - swoich czy innego państwa, kupując sobie tam wdzięczność i dobre imię. Nie potrafi dostać się na któryś z marynistycznych festynów na świecie, aby reprezentować naszą banderę i rozdawać dzieciom "tablice Mendelejewa", czy mącić mundurem fajnym dziewczynom w głowach, czy z kumplami z innych navy świata "wzniecać panikę" w okolicznych knajpach. ;

dropik
wtorek, 4 maja 2021, 21:12

Ależ na nie kwestionuje sensu fregat. Tylko nie sensu uzasadniać ich kupna wzmacnianiem obrony plot. kraju.

Z prawej flanki
sobota, 1 maja 2021, 17:31

Ile baterii potrzebujesz by zapewnić OPL na całej długości polskiego wybrzeża, a ile fregat potrzebujesz by utworzyć bańkę OPL między Lipawą a Gotlandią?

dropik
niedziela, 2 maja 2021, 11:21

Żadnej. Nie ma takiej potrzeby. Kalibru mogą wnikać na nasze terytorium nawet ze Słowacji . Bateria to 2 jednostkj ogniowe. Fregaty nie podzielisz na 2 części. Okręty są potrzebne ale nie dla obrony przeciwlotniczej lądu.

Boczek
poniedziałek, 3 maja 2021, 12:14

Nie? Tzn. przeciwnik może sobie wlatywać w nasze terytorium na szerokości 400 km, bez potrzeby układania się z kimkolwiek, bo może korzystać z wod międzynarodowych. Tzn. lepiej jest zwalczać zagrożenia nad własnymi głowami niż 100 km od nich? Ah i ty jesteś w stanie podzielić baterie na 2? I w której połowie zostaje radar, a w której wóz dowodzenia?

dropik
czwartek, 6 maja 2021, 07:22

przecież wiesz bateria to 2 jednostki ogniowe i z 2 radarami itd. Fregaty mogą być uzupełnieniem obrony plot al nie jej zamiennikiem. Tym bardziej , że te fregaty zapewne będą dysponować jednie rakietami typu camm wiec o żadnych 100 km nie ma mowy. To będę przerośnięte korwety ,żeby aw101 mógł na nich lądować

Z prawej flanki
niedziela, 2 maja 2021, 15:01

Nie kalibry będą dla nas bólem głowy w razie konfliktu, ale eskadry wrogich WSB. Jak popatrzysz na lokalizację rosyjskich baz lotniczych w odległości pozwalającej Su przylecieć, wykonać misję i wrócić, zobaczysz że Bałtyk jest autostradą dla rosyjskiego lotnictwa. Jedna fregata z systemem klasy MRAD w Zatoce Ryskiej, w połączeniu ze Szwedzkimi systemami OPL na Gotlandii (albo dwie fregaty, nie biorąc pod uwagę Szwedów) utrudniają rosjanom korzystanie z 2/3 baz lotniczych w regionie. Tak- właśnie po to polskie MW są potrzebne okręty nawodne- do tworzenia baniek A2AD w dogodnym miejscu na południowym Bałtyku + okręty podwodne do zabezpieczenia tych fregat- paraliżowania Floty Bałtyckiej i uniemożliwienie jej przeciwdziałania tym bańkom.

dropik
niedziela, 2 maja 2021, 23:00

Nie no lotnictwo to jednak będzie lat z nad Białorusi. A lotnictwa to akurat mają dość malo

Z prawej flanki
poniedziałek, 3 maja 2021, 16:33

A co do Kalibrów: tak, pociskom manewrującym można zaprogramować dowolną trasę. Dlatego lokalizacje bronione lądową OPL, muszą się spodziewać ataku z każdej strony. I włąśnie dlatego bańka OPL między Gotlandią a Zatoką Ryską jest tak ważna. Weź do ręki mapę, i zastanów się- jeśli będziemy panować nad południowym Bałtykiem, to gdzie będzie Flota Bałtycka? Skąd Kalibry będą startować? Jaką trasą będą leciały, jakby miały uderzyć w cel na terytorium polski od zachodu? Przypominam że Szwecja posiada całkiem sprawną OPL. Poza tym nie należy do NATO- ustalanie trasy CM w ich przestrzeni powietrznej to idealny sposób by jednak włączyły się w ew konflikt.

Z prawej flanki
poniedziałek, 3 maja 2021, 16:26

Powtórzę w takim razie jeszcze raz- nanieś sobie na mapę lokalizacje rosyjskich baz lotniczych w odległości ok 1 tys km od polskich granic. To ci powie skąd będą przylatywać.

Boczek
poniedziałek, 3 maja 2021, 12:17

Uważasz Rosjan za idiotów? Będą przylatywali znad Białorusi, aby się nadziać na baterie POL a, nie skorzystają z gołego wybrzeża? Fascynujące.

dropik
wtorek, 4 maja 2021, 21:20

Ale o jakich bateriach piszesz? 2 baterie patriota ze starymi radarami to nie jest żadną przeszkoda dla kalibrow. Mogą sobie latać dowolną trasą. Z jak kupią fregatę że zwykłym cammem ( bo to zapewne będzie taką bida fregata) to nie będzie się ona w stanie obronić nawet przed bombami szybujacymi

say69mat
niedziela, 2 maja 2021, 11:45

Hmmm ... z M. Barentsa i Kaspijskiego również ;)))

x
sobota, 1 maja 2021, 13:40

Człowieku, Ruscy będą w te parę okrętów nap...lać z wszystkiego co mają, tak jak w nasze wypasione lotniska. Żal mi tych ludzi na pokładach.

Z prawej flanki
sobota, 1 maja 2021, 15:34

Wszystkim co mają, czyli czym? Ile tego mają, i gdzie? Potrafisz odpowiedzieć, czy tak sobie piszesz, bo coś ci się wydaje?

To już chore jest
sobota, 1 maja 2021, 10:31

Czy ty czytasz co piszesz?? Oplot na okręcie tańsza niż lądowa? Większych bzdur dawno nikt tu nie napisał.

Boczek
poniedziałek, 3 maja 2021, 12:20

Gorze, ja nawet liczę. ### Biegnę z odsieczą. "Maksymalna "rozpiętość" jednej baterii na poziomie łączności to ~50 km. Dodaj 0,5-0,75% zasięgu najsłabszego ogniwa baterii na wysokości ~15 km i podziel długość wybrzeża (400 km) przez tę wartość . To 5 baterii. Za 2 zapłaciliśmy 4,75 mld (kto wierzy, ten wierzy - ale przyjmujemy oficjalne dane) - to masz ~12 mld . Okręt ekwiwalent (z okładem) jednej baterii to ca. 850-950 mln . Przy czym od 600 mln okręt zaczyna nabierać wymaganych zdolności. Bałtyk w poprzek to 200 km - przy czym połowa to Szwecja. Czyli trzema okrętami o wartość od 1,8 do 2,8 mld zamknąłeś z okładem wejście do Polski. Systemem o wysokiej mobilności i zdolnym w każdej chwili do walki, w relacji do którego Patriot jest systemem stacjonarnym, bo takim de facto jest - to system łatwo-"transportowalny", ale nie mobilny i w czasie transportu jest jedynie kupą materiału niezdolną do walki. To jak widzisz od 4,5 do 6,5 razy taniej niż Patriot. I warte uwagi - to wszystko nie odbywa się nad naszymi głowami."

czwartek, 6 maja 2021, 07:26

uzbrojony okret , z rakietami przeciwbalistycznymi z 950 mln ? chyba jednak ciut drożej

Boczek
sobota, 8 maja 2021, 11:19

Już od 500-600 mln €. Ale niektórzy załatwią je nam za już 350 mln, czy € 250 GBP. ;) Większość aktualnych środków wystarczy, jak pokazał Barak-8, że Iskander nie taki groźny jak go malują.

dim
sobota, 1 maja 2021, 06:58

Panie @Boczek Nie bajeruj, nie czaruj, nie opowiadaj bajek. Okręt jest właśnie najdroższym nośnikiem opl. Której wtedy także nie rozśrodkujesz, nie zamaskujesz, nie ukryjesz jej liczby, ani parametrów, "przez pomyłkę" nie musisz wysyłać tam, na chybił-trafił ciężkiego śmigłowca bojowego.

Boczek
poniedziałek, 3 maja 2021, 12:21

Wystarczy tylko udowodnić jak ja to robię.

zbijam cholesterol
piątek, 30 kwietnia 2021, 23:53

Boczek, masz w sobie za dużo cholesterolu. Więc pleciesz trzy po trzy. Powiem ci dlaczego - bo zazwyczaj wyrzutnie lądowe kupuje się z dużym zapasem efektorów, a one stanowią spory procent kosztu całości. Dla okrętów kosztu amunicji się nie podaje. Koszt takiej fregaty jaka marzy się panom z Formozy i MON to ponad miliard dolarów. Jeden pocisk ESSM to koszt około 1 mln USD, SM-2 ER to 2,5 mln, a SM-3 to 10 mln. Uzbrojenie fregaty w zestaw pocisków woda-powietrze to koszt około 150 mln USD. Kompletna bateria Patriot w konfiguracji US Army z 6 wyrzutniami po 16 pocisków, z zestawem radarów i C2 kosztuje około 500 mln USD. To salwa 96 pocisków, czas przeładowania kilka minut. Żeby przeładować VLS na okręcie trzeba użyć dźwigu portowego. Za jedną fregatę możesz mieć więc 2 i pół takiej baterii.

Davien
niedziela, 2 maja 2021, 14:54

No padłem ze smeichu:) Pojedyńczy PAC-3MSE to ok 5-6mln usd czyli za same pociski zapłaciszponad 500mln usd, do tego dolicz radary, wyrzutnie elektronikę i cała resztę:)) No i nagle ci wychodzi z 1,5-2 mld usd za baterię jak Polska płaciła. Aha, bateria nie jest tak mobilna ja fregata, nie moze zwalczać OP, celów nawodnych i naziemnych, ups, coś ci zdecydowanie nie wyszło.

oskarm
sobota, 1 maja 2021, 15:48

@zbijam cholesterol - No popatrz a my kupiliśmy jedną jednostkę ognia do Patriotów. Koszt tych pocisków dla naszych patriotów to ok. 1,05 mld USD > same 4 zestawy ogniowe Patriotów kosztowały 3,7 mld USD > 0,925 mld USD sztuka. Za tyle można kupić wypasiona fregatę jak Constallation (FFG(X)) opartą na drogiej, bardzo dobrze wyciszonej platformie. Nasze będą tańsze. Pamiętaj też, że okręt ma na sobie też pasywne środki rozpoznania (zarówno radarowe jak i termowizyjne), dookulne radary, środki maskowania, czego Patrioty nie mają. Do tego na okręcie dochodzą systemy zwalczania okrętów podwodnych, nawodnych, systemy dla łodzi, śmigłowców, armaty. Niestety rozpraszanie swoje kosztuje, stąd tak wysokie ceny zestawów lądowych w stosunku do okrętowych.

Davien
niedziela, 2 maja 2021, 14:55

Constellation to 1,2mld usd za sztuke czyli nie byłaby to jedna fregata za koszt naszych Patriotów.

oskarm
niedziela, 2 maja 2021, 21:53

Tyle kosztuje pierwsza jednostka w serii. Kazda kolejna jest tansza.

dim
piątek, 30 kwietnia 2021, 21:13

"Rządzący" nie oszaleli. Wykonują.

Davien
niedziela, 2 maja 2021, 14:56

Wow, to w Grecji kupujecie te FDI na czyjes polecenie?? A czyje?:)

Sternik
piątek, 30 kwietnia 2021, 21:56

Wysoce prawdopodobne. Czyli musimy budować okręty oceaniczne.

JO
piątek, 30 kwietnia 2021, 21:12

Co do PiS-u to bym się zgodził ale "Nie jesteśmy państwem morskim, nie mamy interesów zamorskich" a to ciekawe bo ostatnio byłem nad morzem i myślałem że jestem w Polsce, a co do tych interesów zamorskich, to zdaje mi się że 60% towarów przypływa do nas drogą morską.

Sternik
piątek, 30 kwietnia 2021, 22:00

Nie rozumiesz pojęcia "państwo morskie". To nie to samo co posiadające granicę morską. Państwem morskim jest UK, Japonia, Filipiny, NZ i wiele innych. My NIE JESTESMY państwem morskim. Poza tym WSZYSTKIE konflikty ważne dla naszej historii były konfliktami LĄDOWYMI. W nowoczesnej nomenklaturze określa się je jako powietrzno-lądowe. A do czego nadają się okręty przy braku panowania w powietrzu możesz się dowiedzieć kiedy poczytasz o Wrześniu 1939 roku. Polecam poszerza wiedzę a nie szerzyć dezinformację.

Z prawej flanki
sobota, 1 maja 2021, 13:29

To śmieszne, że osoba która nie zauważa różnicy miedzy zdolnościami systemów morskich w 1939 roku i teraz, nie widzi różnic między położeniem geopolitycznym Polski teraz, i 80 lat temu, poleca "poszerzać wiedzę"...

były porucznik rezerwy
sobota, 1 maja 2021, 15:50

Ciekawe podejście - matematyka wskazuje, że znajdujemy się w dużo gorszej sytuacji, niż w 39. Czas reakcji sojuszników zapewne dzisiaj byłby podobny. Położenie geopolityczne? No cóż - chyba jest zbliżone, wtedy także mieliśmy walczyć z ruskimi, a wyszło jak wyszło: dwóch na jednego. Nie było "Nordstrimu" a i tak się dogadali :)

Ja
sobota, 1 maja 2021, 13:14

,,Poza tym WSZYSTKIE konflikty ważne dla naszej historii były konfliktami LĄDOWYMI" Wymieniam wszystkie sytuacje w których los naszego kraju rozstrzygnął się na morzu: 1. Bitwa o Atlantyk w czasie IIWŚ - gdyby Niemcom udało się zdobyć panowanie nad północnym Atlantykiem, zniszczyliby ostatnią enklawę demokracji w Europie, co uniemożliwiłoby pokonanie Hitlera i w rezultacie dalej mówilibyśmy po szwabsku. 2. Potop Szwedzki - Gdybyśmy mieli wtedy silniejsza marynarkę wojenną (w tamtym okresie zawodowa Flota Królewska była już rozwiązana, więc wybrzeża bronili tylko korsarze) to Szwedzi nie byliby w stanie nam poważnie zagrozić i w rezultacie uniknęli byśmy ogromnych zniszczeń wynikłych z Potopu (Potop był pierwszym krokiem do osłabienia i upadku potężnej Rzeczypospolitej, to właśnie w wyniku potopu szwedzkiego, Prusy-późniejszy zaborca przestały być naszym lennem). 3. Wojny polsko-szwedzkie w pierwszej połowie XVII wieku. Przez kilkadziesiąt lat Szwedzi praktycznie bez przeszkód blokowali port gdański, który był jednym z najważniejszych źródeł dochodu dla państwa. Ostatecznie właśnie w wyniku szwedzkiego panowania na morzu podpisany pokój był bardzo niekorzystny. 4. Bitwa na zalewie wiślanym. Gdyby nie zwycięstwo na Zalewie, przegralibyśmy wojnę trzynastoletnią i w rezultacie nigdy nie stalibyśmy się europejskim mocarstwem.

Janka
sobota, 1 maja 2021, 11:33

Skończy się jak w 39 . Brawurową ucieczka do UK. Ma więc to sens by budować u brytoli. Będzie w HMS jeden typ fregaty.

AndyP
sobota, 1 maja 2021, 11:21

To ty nie rozumiesz o co chodzi. Prosty przykład z nieodległej przeszłości. Na morzu Śródziemnym francuski okręt chciał skontrolować statek przewożący zabroniony towar (broń) do Libii. Chciał i nie skontrolował bo... statek eskortował okręt turecki. A jakby tak przykładowo Rosjanie wysłali 2-3 korwety i zaczęli "kontrolować" gazowce płynące do Polski? Wstrzymując dostawy gazu na tygodnie? Pewnie stałbyś na brzegu i z lądu krzyczał, że "nie wolno!"

Pitbu
piątek, 30 kwietnia 2021, 22:58

A po co nam te fregaty oceaniczne? Najlepiej w ogóle się rozbroić. wystarczy, że Rosjanie się zbroją na potęgę.

Ja
piątek, 30 kwietnia 2021, 20:29

Owszem, mamy interesy zamorskie. Jeśli mi nie wierzysz to przeczytaj gdzie wyprodukowano komputer z którego to piszesz i w jaki sposób dowieźli co go do domu. Oraz policz sobie ile podatku wzięło państwo polskie dzięki temu, że ten komputer kupiłeś. Oto nasze interesy zamorskie - import i eksport 2 miliony kontenerów rocznie w terminalu kontenerowym w Gdański. Pomyśl ile z tego kasy, ile zysków dla Polski.

Sidematic
piątek, 30 kwietnia 2021, 22:04

W razie "W" nie będzie żadnego handlu i żadne polskie okręty tego nie zmienią więc twój przykład jest kompletnie od czapy. W czasie pokoju wolność handlu jest pilnowana przez Amerykanów.

Z prawej flanki
sobota, 1 maja 2021, 13:32

Ale wiesz że w drabinie eskalacyjnej jest cała masa szczebli poniżej progu wojny, których kontrola zależy od posiadanych zdolności hard-power? Marynarka Wojenna 80% swoich zadań wykonuje w czasie pokoju.

MAREK
niedziela, 2 maja 2021, 01:08

TO WYSTARCZY LODOLAMACZ A NIE FREGATA WIDZIAŁEŚ CO SIĘ DZIEJE NA WODACH I JAK SIĘ TLUKA NA TYCH MOZACH I OCEANACH.... Cała Europa się rozbraja np. NIEMCY HOLENDRZY. BELGOWIE SZWEDZI SZWAJCARZY ITP. TYLKO MY IDZIEMY NA WOJNĄ W RAZIE CO JEŚLI ROSJA ZAATAKUJE NATO TO SKOŃCZY SIĘ NA WOJNIE ATOMOWEJ...

Krystian
sobota, 1 maja 2021, 13:11

Oj budujemy gazociąg po dnie Bałtyku, mamy port LNG i warto by było tego bronić.

Ja
sobota, 1 maja 2021, 13:05

,,W razie "W" nie będzie żadnego handlu" Musi być. W przeciwnym razie cała Europa będzie odcięta od dostaw strategicznych. Nawet żywność w sporej części jest importowana. Oczywiście nie będzie to taki handel jak obecnie - statki zostaną zapewne objęte kontrolą wojska min. w celu ich ochrony. ,,W czasie pokoju wolność handlu jest pilnowana przez Amerykanów." A co konkretnie zrobili Amerykanie gdy Putin zablokował ukraińskie porty czarnomorskie i odholował ukraińskie platformy wiertnicze.

Dred
sobota, 1 maja 2021, 10:02

A ropę to skąd weźmiesz? W wiaderkach będziesz nosił?

Doucz się
piątek, 30 kwietnia 2021, 20:27

"pragmatyczni sztabowcy rosyjskiej Floty Bałtyckiej najprawdopodobniej w ogóle nie zakładają długotrwałego operowania swoich zespołów okrętowych podczas działań wojennych, a do blokowania bałtyckich, morskich linii komunikacyjnych zamierzają korzystać z innych środków – w tym przede wszystkim z własnych baterii nadbrzeżnych typu „Bał” i „Bastion” oraz z okrętów podwodnych – dodatkowo wyposażonych w rakiety manewrujące."

SSoviet kryj się
piątek, 30 kwietnia 2021, 20:25

geniusze strategii jak zwykle udają że są kimś innym niż są, podpłyną wraże OP, wystrzelą rakiety i zniszczą wyrzutnie rakiet MJR, wroga należy trzymać Z DALEKA czy ty rozumiesz co to znaczy Z D A L E K A, im dalej tym lepiej, najlepiej jak by się bał wyjść z portu w Petersburgu

easyrider
piątek, 30 kwietnia 2021, 18:35

Żartem to są przetargi. Państwo ma działać w swoim własnym interesie a nie w interesie zagranicznych koncernów. Budujemy u siebie i koniec, kropka. A wszelkie protesty etc. w zmielarkę i na makulaturę.

LOL
sobota, 1 maja 2021, 13:45

W interesie państwa jest wybrać najlepszą ofertę. W tym celu oferenci mają ze sobą konkurować. Sytuacja w której typ okręty wybiera nie wojsko, a PGZ, dogadując się na boku z jednym z potencjalnych oferentów wg nieistniejących kryteriów których nie da się rozliczyć, stawia nas w jednym rzędzie z krajami trzeciego świata.

były porucznik zmechu
piątek, 30 kwietnia 2021, 18:34

Projekt wałkowany od wielu lat i zabrakło czasu? A może ktoś walnął w stół, odsunął admiralicję od wałkowania menu i zamówił danie bezpośrednio u kelnera /pozbawiając niektórych prowizji/ ? Za miesiąc się przekonamy, obyśmy tylko nie dostali zabawek z klimatyzacją, ale za to bez ogrzewania, jak to czasami bywa u Eskimosów.

Bimbo
piątek, 30 kwietnia 2021, 18:14

Oj, ktoś się tu na czas nie ogarnął sądząc, że procedura będzie się jak zwykle ślimaczyć.

wyborca
piątek, 30 kwietnia 2021, 18:07

Co tu komentować, to przecież jakiś kabaret.A najgorsze w tym wszystkim jest pasywna i wiernopoddańcza postawa MarWoj w tej sprawie, o IU nie wspomnę. Widać jak strasznie zdegenerowały się kadry wojska, niepotrafią zaprotestować,kiedy dzieje się sabotaż.A co robi opozycja?Takie same orły.

SZACH-MAT
piątek, 30 kwietnia 2021, 17:56

Analogia podpowiada jeśli w procedowaniu budowy fregaty uruchomiono adekwatne terminy procedowania zakupu telewizorów to patrząc na to wszystko hurra optymistycznie wyjdzie nam novum a nawet odświeżone novum a mianowicie obudzony do życia ”okręt klasy monitor" i jakby nie było dopasowując tą klasę okrętów do zadań jakie kiedyś wykonywały będzie to okręt obrony wybrzeża w ramach tzw historycznej kontynuacji okrętów którym postawiono zadania z zakresu mniemanologi stosowanej powinien się nazywać jak jego poprzednik ORP Gryf a gdyby nie dokończono jego budowy z różnych powodów (politycznych, finansowych itp) zawsze można go nazwać ORP Bałtyk ....i tradycje MW RP będą podtrzymywane

Dalej patrzący
piątek, 30 kwietnia 2021, 17:43

Po wprowadzeniu systemów S-500 o zasięgu 600+ km oraz po wprowadzeniu hipersonicznych Cyrkonów - miejsca dla Mieczników na Bałtyku nie ma. Chyba, ze chodzi o to, żeby za wszelką cenę przed szereg z nadgorliwością i posłac je na Morze Południowochińskie. Czyli samobójstwo geostrategiczne Polski - położonej przecież w Eurazji, a nie za oceanami, jak USA. Czyli plan "Pekin-BIS" jak w 1939 - tylko że teraz już plan Pekin...dosłownie. Nie mam słów dla bezsensu tego wydatku. Czyste marnowanie pieniędzy w imię interesów Wuja Sama - krańcowo sprzecznych z polską racją stanu i z polskim interesem narodowym.

sobota, 1 maja 2021, 00:29

Ja bym się nomen-omen nie Bał Cyrkonów. Lecą szybko, więc mają duże pola fizyczne i słabo manewrują. Da się ogłupić i zestrzelić. Ale Rosjanie pod tym szumem propagandowym kryją swoje pociski subsoniczne, Ch-35, które są trudne do wykrycia z racji wymiarów, malowania farbą RAM, niskiego pułapu lotu, oraz trybu radaru, który polega na bardzo krótkich pingach, wraz ze stosowaniem frequency hopping. W razie stosowania zakłóceń, pocisk pasywnie naprowadza się na ich źródło. Przed uderzeniem w cel wykonuje kilka ostrych manewrów, które mają zmylić obronę CIWS. Do tego są około połowę tańsze od zachodnich odpowiedników. Jeden system Bał dysponuje salwą 32 pocisków. Scenariusz może być taki, że wyślą kilka Granitów, żeby przeciążyły obronę, a w tym czasie puszczą salwę Ch-35. W zasięgu rażenia systemów, czyli około 250 km nie ma najmniejszych szans aby wykryty okręt zdołał się przed takim atakiem obronić, żaden współczesny system nie pozwala odeprzeć ataku takiej ilości pocisków naraz. Koszt amunicji to około 50 mln dolarów, fregata to ponad miliard. Relacja koszt-efekt jest miażdżąca po stronie Rosjan. Ale ci panowie to wiedzą. Dlatego te fregaty może będą okrętami obrony wybrzeża, ale nie polskiego.

Davien
niedziela, 2 maja 2021, 15:00

Ch-35 Uran to kopia pierwszych Harpoonów z 1978r wiec może sie juz nie osmieszaj:) Aha AEGIS z radarem AN/SPY sledzi i naprowadza pociski na ponad 80 celów na antenę:)

Roczester
niedziela, 2 maja 2021, 05:23

Ch-35 nie ma pasywnego naprowadzania, aktywna stacja radiolokacyjna o zasięgu "deklarowanym" 50km. Posiada układ nawigacji bezwładnościowej i odbiornik GLONAS. Manewrowanie jest gorsze niż u Harpoona w wersji D! I przestań pisać głupoty że nie ma systemu zdolnego do obrony przed Urazami, CAMM, ESSM block 2 i RAM w zupełności wystarczą. Zaś system Nulka oszuka część CH-35.

Davien
niedziela, 2 maja 2021, 15:01

Roczester, Ch-35 to rosyjska kopia pierwszych wersji harpoona z 1978r. Potem nieco ją co prawda poprawili ale do oryginału im daleko.

oskarm
piątek, 30 kwietnia 2021, 22:51

Przy twoim podejściu to już dawno nie powinno być niczego, bo coś może zniszczyć: czołgi, bezzałogowce, myśliwce, piechotę itd. A świat wygląda tak, że rozwija się od wieków i tarcza i miecz. Dziś istnieją radary zdolne o śledzenia Cyrkonów, prowadzane są prace nad systemami je zwalczające.

Davien
niedziela, 2 maja 2021, 15:04

Cyrkony( o ile w ogóle w końcu powstaną) moga zwalczać bez problemu dzisiejsze systemy OPL, w końcu to pocisk musi przylecieć do okretu. Nawet powolne Barak-MX/8 nie będą miały z tym problemów, a co dopiero SM-2bl IIIActive czy SM-6

Marcin
niedziela, 2 maja 2021, 05:24

Do zwalczania Cyrkonów w zupełności wystarczą ESSM block 2 oraz RAM.

Boczek
piątek, 30 kwietnia 2021, 22:00

A czy tych Cyrkonów nie dosięgnie ten sam los co ostano Iskandera?

Etam
sobota, 1 maja 2021, 10:34

Marzyć to możesz o locie na Marsa. My nie mamy dobrych rakiet dla OS, a ty o zwalczaniu hipersonikow bajdurzysz?? CZYM?? KIEDY? W POLSCE??? Nawet USA nie ma pomysłu na hipersoniki. A my??

Davien
niedziela, 2 maja 2021, 15:02

Wow, a jakoś okrętowe system nie maja problemu z kilkukrotnie szybszymi od Cyrkonów ICBM-ami

Marcin
niedziela, 2 maja 2021, 05:27

Wytłumacz czym dysponują te " hipersoniki" że nie można ich przechwycić? Czyżby to jakaś nowa fizyka? Obecne efektory w zupełności wystarczą.

Vvhhfdfgg
sobota, 1 maja 2021, 21:08

Ma, to lasery

Szwej
piątek, 30 kwietnia 2021, 21:55

Daj sobie już spokój z tymi Cyrkonami, w jaki sposób rakieta tak nisko manewrowa jak Cyrkon ma trafić w manewrujący stosunkowo wcale niewielki okręt typu fregata (to nie lotniskowiec) a przed zwykłymi manewrującymi ma wystarczający potencjał żeby się obronić, zwłaszcza operując w zespołach bojowych, poza tym bez sensu to jest budowanie kutrów rakietowych bez jakiejkolwiek osłony okrętów które mogą im zapewnić obronę przeciw lotniczą i przeciw rakietową. Strategia chowania głowy w piasek na plaży i udawania że nas tu nie ma, raczej nie przyniesie zakładanego rezultatu. Działanie w zespołach sojuszniczych poza Bałtykiem obliguje sojuszników do działania na Bałtyku. Polska ma wystarczająco dużo interesów na morzu żeby posiadać silną marynarkę wojenną, co oczywiście wcale nie oznacza że nie należy inwestować (i to mocno) w pozostałe komponenty sił zbrojnych.

Meska
piątek, 30 kwietnia 2021, 20:41

Tak a gazociągu na Bałtyku będziemy bronić procą. Właśnie po to są Polsce potrzebne takie okręty żeby te twoje ruskie złomiaste rakiety zatrzymać.

easyrider
piątek, 30 kwietnia 2021, 20:38

Szwedzi, Duńczycy i Finowie też wydatkują bez sensu i w imię interesów USA pieniądze utrzymując marynarkę wojenną?

Taaak?
sobota, 1 maja 2021, 10:37

Jakieś fragaty mają Finowie czy Szwedzi? Duńczycy pływają po Atlantyku my po Bałtyku. Jak rozumiem nie rozrozniasz tych rzeczy?

Davien
niedziela, 2 maja 2021, 15:08

Finowie własnei sobie budują maleństwa po 4000ton wypornosci i nazywają te pełnoprawne fregaty korwetami, Szwedzi przymierzaja sie do czegos znacznei większego od Visby. No ale popatrzmy co maja na bałtyku Rosjanie: 1 niszczyciel, 2 fregaty, 4 korwety, 22okręty rakietowe, ups, cos ci nie wyszło:))

Z prawej flanki
sobota, 1 maja 2021, 16:03

Rozróżnij najpierw kształt linii brzegowej Szwecji. Zresztą- oni też stwierdzili, że operowanie wyłącznie w bliskości linii brzegowej to zbyt duże ograniczenie, i kolejne zamawiane okręty, mają już mieć silną opl. Finlandia ma za to kompletnie inne położenie i kompletne cele dla ich MW. W polskim interesie jest kontrolowanie południowego Bałtyku i utworzenie bańki A2AD na wysokości Basenu Gotlandzkiego. Finlandia kluczowy obszar- Zatokę Fińską w pełni kontroluje z Helsinek. Widzisz różnice?

Kot
sobota, 1 maja 2021, 15:19

Ale Szwecja ma inne wybrzeże i ma 10 korwet. Gdyby ich 10 korwet stanęło wzdłuż naszego wybrzeża to zostały by rozwalone w godzinę bo mają słabszą opl od fregaty.

Grzegorz
niedziela, 2 maja 2021, 05:31

Szwedzkie korwety nie mają żadnej OPL poza CIWS...

Z prawej flanki
niedziela, 2 maja 2021, 15:05

No właśnie. Bo Szwedzi stwierdzili że będą działać między swoimi wyspami i w fiordach. Ile Polska ma wysp i fiordów w których mogą skrycie działać okręty? Zresztą Szwedzi już zapowiedzieli że kolejne okręty których program rozpoczęli będą małymi fregatami z silną OPL, właśnie żeby móc się uwolnić od konieczności operowania przy brzegu.

Ja
piątek, 30 kwietnia 2021, 20:26

W jaki sposób naprowadzisz te rakiety na cel? W jaki sposób znajdziesz fregatę, która może być w dowolnym miejscu na Bałtyku, Morzu Północnym lub Morzu Śródziemnym, ew. Morzu Arktycznym? W jaki sposób zapobiegniesz rozwaleniu tych rakiet przez jeden z kilku systemów obrony aktywnej okrętu i w jaki sposób przełamiesz obroną pasywną? W jaki sposób obronisz się, przed salwą wystrzeloną w odpowiedzi?

sobota, 1 maja 2021, 14:35

Będą fregaty, będzie radar pozahoryzontalny Podsulnukh-E w Kaliningradzie. Obiekt wielkości fregaty ten radar wykryje z około 300 km, dane podaje Global Security, a dokładność do kilku kilometrów jest wystarczająca, aby w to miejsce posłać salwę pocisków naprowadzanych aktywną głowicą radarową. Wykrycie oznacza zmasowany atak saturacyjny, bo cel jest tego warty. Rakieta kosztuje milion dolarów, fregata ponad miliard. Jedna bateria Bał strzela salwą 32 pocisków o niskiej wykrywalności Kh-35, które są przystosowane do działania w środowisku zakłóceń. Jedna bateria Bastion P strzela 8 pociskami supersonicznymi P-800 w ciągu kilkunastu sekund. A przecież Rosjanie nie mają tylko dwóch baterii, a oprócz tego mogą jeszcze strzelić Kalibrami i Kh-31/35 z powietrza i okrętów, nawet stojących w porcie, oraz OP. Żaden system nie jest w stanie obronić się przed jednoczesnym atakiem taką ilością pocisków naraz. Nawet jeśli się obroni przed pierwszą salwą, to dobije go druga, bo nie będzie się miał już czym bronić - zważ że strzela się zazwyczaj dwoma rakietami na jeden cel. To oznacza, że wejście fregat w zasięg wykrycia radarem oznacza niemal pewną jej utratę. A teraz cyrkiel w łapę i zmierz odległość 300 km od wybrzeża OK. Okrąg przechodzi przez Kołobrzeg, Bornholm i Karlskronę. Fregata nie ukryje się przed wykryciem w żadnym miejscu na wschód od tej linii, czyli 3/4 naszego wybrzeża nie będzie bronione. Tak, fregaty są na Bałtyk za duże.

Davien
niedziela, 2 maja 2021, 15:12

Nie ma Podsołnucha w Kaliningradzie wiec nie opowiadaj bajek:) System Bał stzrela kopiami wczesnych harpoonów bo tym jest Ch-35, a do tych rosyjskich okrętów w bałtijsku wpadnie z wizytą jakies 48 NSM-ów i mamy powtórkę z pearl harbor z rosyjskimi fregatami i niszczycielem w roli amerykańskich pancerników:) Ty naprawdę jesteś śmieszny:)

Ubawiony
sobota, 1 maja 2021, 10:42

Rosja ma rozpoznanie satelitarne on-line, mają wyspecjalizowane samoloty rozpoznania morskiego, mają drony. A ty się pytasz jak np. rakiety hipersoniczne znajdą nasze fregaty na..... Bałtyku?? Jak każdy inny pocisk samonaprowadzajacy się radarowo. Czy ty w ogóle wiesz co to radar? Jak wg ciebie NASZE rakiety NSMy maja wobec tego znajdywać swoje cele?? Widziałeś kiedykolwiek mapę Bałtyku???

Davien
niedziela, 2 maja 2021, 15:16

Panei ubawiony rosyjskie rozpoznanie satelitarne zdechło ponad 10 lat temu, mają teraz trzy satelity na niskich orbitach nad Atlantykiem i to wszystko. Na Bałtyku jakos beary nie latają, dronów też nie widać:) A NSM poleci sobie na TERCOM do bazy w Bałtijsku i sam sobie wyszuka cel na podstawie obrazu termicznego zakodowanego w głowicy IIR przed odpaleniem pocisku:) Aha, przy okazji pzrekaże obraz do Centrum Dowodzenia baterii

Arti
niedziela, 2 maja 2021, 05:36

Rozpoznanie satelitarne on-line, buahaha ale mi dzień zrobiłeś. Dawno się tak nie uśmiałem. Przestań kłamać, ruskie rozpoznanie satelitarne na morzu nie istnieje... Po drugie nawet nie wiesz jak działają nasze NSM-y...

Wnuk Błochina
sobota, 1 maja 2021, 15:22

Już widzę jak te ich drony o samoloty rozpoznawcze latają sobie nad Bałtykiem jak NATO w Europie ma już nad Rosją przewagę w powietrzu, o USA już nie mówiąc.

awks
piątek, 30 kwietnia 2021, 20:26

ok, ale kto nas obroni przed tymi "s-500 i kosmicznymi cyrkonami"

Opad szczęki
piątek, 30 kwietnia 2021, 17:40

Ja pinkolę.

fryz5
piątek, 30 kwietnia 2021, 17:31

Panie komandorze, Polska staje się coraz zamożniejszym krajem, stać nas i na fregaty i na okręty podwodne, i w ogóle na nowoczesne siły zbrojne. Proponuję trzymać się zasady, że jak już wybrali te fregaty, to niech realizują. Nie rzucać kłody pod nogi, tylko wspierać i namawiać na kolejne projekty np. pozyskanie okrętów podwodnych jak najszybciej.

Oczytany
sobota, 1 maja 2021, 10:02

I to jest słuszna odpowiedź. Nie ważne jak, ważne, że w interesie Polski Morskiej! Brawo!

Podatnik
sobota, 1 maja 2021, 20:40

Oj brawo, brawo w końcu!

Gts
sobota, 1 maja 2021, 06:35

Stac nas? Idz do sklepu, zobacz ceny benzyny, pradu, czy materialow budowlanych dojrzyj te podatki i dobijana gospodarke pisowksom socjalizmem, to sie moze przekonasz ze stac nas na 3/4 tego co w 2015r, a za 2 lata to bedzie polowa.

Tja
sobota, 1 maja 2021, 22:03

Idz do sklepu w kazdym dowolnym kraju i masz to samo a nie PIS to, PIS tamto!! Na swiecie drukuje sie pieniadze na potege, stopy sa zerowe lub nawet ujemne, wiec wszystko drozeje do (w niektorych przypadkach) absurdalnych wartosci! Energia drozeje wszedzie, poniewaz to z czego sie ja robi drozeje na calym swiecie i jeszce "zielony lad" na deser! Cena benzyny i diesla na gieldach droga(nie mylic i pisac o cenach barylki ropy itp), wiec i paliwo drogie! Stal, ogolnie metale, ale i tworzywa, ogolnie wszystko drozeje na swiecie! Energia drozeje, maszyny drozeja, nawozy i opryski drozeja itd, wiec i zywnosc drozeje! Pisanie, ze winny jest PIS pokazuje, ze sie pojecia nie ma a wiedze z soku z booraka czerpie chyba! Kazda partia ma swoje za uszami, kazda robi czesc dobrze a czesc zle i zadna wszystkim nie dogodzi. Trzeba jednak zachowac zdrowy rozsadek i patrzec obiektywnie a nie wszystko na nie, bo ten PIS czy wczesniej, bo to PO czy SLD!

Bat
sobota, 1 maja 2021, 15:27

Idź do Rosji i zobacz jak im spadło PKB od 2.2 bln dolarów w 2013 do 1.2 i 1.6 obecnie. A stać ich na 2-3 armię świata. Ciekawe co byś powiedział i PiS gdyby zaglebili PKB o 40-30%.

!!!
piątek, 30 kwietnia 2021, 17:12

..brednie..stoscnia jest po to stocznia aby budować okrerty a nie robić przetargi, a po drugie tłumaczenia robi sie od razu..a zasadniczo wogóle nie bo jest to tajemnica wojskowa.. nie trzeba tłumaczyc.. przetargi pisze sie tylko w jezyku oryginal;nym a mishlingi obce musza nauczyc sie języka albo ztrudnic tłumaczy..a po trzecie wszystko robi sie samodzielnie a nie kupuje bull shittu izraelskiego z kilku obcych krajów z placowkami złomiarzy..którzy wykonuja kopie polskiej technologii po nielegalnym ich wpuszczaniu notorycznym zarówno do staoczni jak i do minisyerstw wszystkich.. i nie robi sie tego 30 lat ale OD RĘKI..

olo
piątek, 30 kwietnia 2021, 16:55

Stocznie zachodnie są "teoretycznie" zainteresowane. Może się okazać że praktycznie oleją ten przetarg czekając na jego uwalenie i rozpisanie nowego. Albo ktoś ma już gotową całą oczekiwaną ofertę.

Lew
piątek, 30 kwietnia 2021, 23:21

Ten artykuł dobrze komponuje się z artykułem napisanym przez dziennikarzy Onetu, gdzie człowiek związany z MONem samodzielnie negocjował oraz dał zajrzeć do wymagań przetargu pewnej brytyjskiej firmie... Przeraża mnie co się dzieje za czasów tego rządu... NIK, któregoś dnia pewnie opisze ten przetarg w swoim raporcie.

Prorok
piątek, 30 kwietnia 2021, 19:59

Stawiam na to drugie. Ponieważ tak się w Polsce organizuje przetargi.

Polak po szkodzie
piątek, 30 kwietnia 2021, 16:48

Niech podpiszą CAMM, to ważne. Do tego kupią dwie zmodernizowane typ23 Wsadzą CAMM na Gawrona, dołożą RBSy ze złomowanych i dostaną funkcjonalność fregat. I wówczas nowy rząd zamówi kolejne 2 gawrony i za 10 lat 3 kolejne 80m uderzeniowe korwety działające z dowolnego portu. Używane okręty podwodne o zdolności zanurzania od kogokolwiek. Żadnych skomplikowanych okrętów nie zbudujemy.

mc.
piątek, 30 kwietnia 2021, 21:43

Ciekawe którego państwa to dotyczy (artykuł DF24 z 03 marca 2021): Koncern MBDA poinformował o otrzymaniu kontraktu na system przeciwlotniczy Albatros NG, wykorzystujący pociski CAMM-ER. System będzie wykorzystywany przez nieujawnionego klienta zagranicznego jako uzbrojenie okrętów marynarki wojennej.

Wojciech
piątek, 30 kwietnia 2021, 19:01

ŻADNYCH OKRĘTÓW NIE BUDUJMY!!! Do obrony wystarczą nam rakiety. Zamiast okrętów które w razie "W" będą uciekać do UK kupmy licencje na rakiety!

ciekawy
piątek, 30 kwietnia 2021, 21:30

Jakie znowu rakiety? Do rosyjskich OP będziesz strzelał rakietami?

dropik
piątek, 30 kwietnia 2021, 18:01

Wiadomo, ze chrześcijanie wyznają zasadę, że cel święca środki, a potem : ja tylko wykonywalem rozkazy

kb
sobota, 1 maja 2021, 00:05

Tylko że w chrześcijaństwie. zasada że cel uświęca środki. jest zdecydowanie potępiona, świadczą o tym Biblia: "I czyż to znaczy, iż mamy czynić zło, aby stąd wynikło dobro? - jak nas niektórzy oczerniają i jak nam zarzucają, że tak mówimy. Takich czeka sprawiedliwa kara." Rz 3, 8 Doktorzy Kościoła: "Jeśli czyny są same z siebie grzechami jak na przykład kradzież, cudzołóstwo, bluźnierstwo lab tym podobne, to któż ośmieliłby się twierdzić, że gdy dokonane zostają dla dobrych powodów, nie są już grzechami lub — co jeszcze bardziej nielogiczne — są grzechami usprawiedliwionymi?” św. Augustyn, „Contra mendacium”VII, 18. Nauczanie papieży: "Żadne bowiem trudności nie mogą znieść prawomocności przykazań Bożych, zabraniających czynów z natury swej złych” – Pius XI, "Casti connubii”. itp. Zgaduje że nawiązywałeś do siłowego nawracania w przeszłości, tylko że ono występowało jako nadużycie, nie jest wyznawane i nie było wyznawane, było (niestety) praktykowane. A co do drugiej części wiadomości, wyżsi rangą naziści wyrzekli się chrześcijaństwa, na rzecz nie do końca sprecyzowanego teizmu, Hitler wierzył np. w "opatrzność".

AndyP
piątek, 30 kwietnia 2021, 16:43

Kilka lat temu ogłoszono konkurs na projekt muzeum Bitwy Warszawskiej (chyba w Ossowie miało być). Termin na przedstawienie prac był tak nierealnie krótki, że nawet stowarzyszenie architektów (piszę z małych liter bo nie wiem dokładnie jak się nazywa) zaprotestowało. Tymczasem okazało się, że jedno z zaproszonych do udziału biur ma właśnie taki projekt. Co ciekawe, zupełnie zgodny z opublikowanymi dopiero co założeniami. Przypadek??

Zmrol
piątek, 30 kwietnia 2021, 17:47

Arrowhead? Czy używane Arlegih Burke To drugie to żart oczywiście

Pytajnik
piątek, 30 kwietnia 2021, 16:42

Żywot kosztownych okrętów wojennych będzie krótki. Tendencje w kierunku ich eliminacji będą takie, wpisz w wyszukiwarkę: Как будут топить авианосцы. Już w niedalekiej przyszłości będzie to standard i może lepiej inwestować w roje dronów?

Boczek
piątek, 30 kwietnia 2021, 22:01

Rosyjskich tak.

mc.
piątek, 30 kwietnia 2021, 21:45

I tu się zgadzam - każdy okręt stojący na redzie w Bałtyjsku jest do zniszczenia. NDR-y to był dobry pomysł.

Ja
sobota, 1 maja 2021, 13:16

Aktualnie mamy mniej rakiet przeciwokrętowych niż ruska flota ma środków do obrony przed nimi.

Taaak?
sobota, 1 maja 2021, 10:51

Rosja JUŻ ma swoje systemy przeciwrakietowe, mają systemy plot, mają morskie samoloty uderzeniowe które wkrótce otrzymają pociski hipersoniczne. Mają Iskandery zdolne do unicestwienia dowolnego naszego celu ladowego w tym portu. Mają samoloty bombowe z pociskami manewrującymi zdolne do ataku spoza naszej obrony plot. My za to dopiero mamy mieć znakomite.... CELE dla tych wszystkich środków ataku powietrznego. I NIE mamy niczego by wykryć cele choćby w Okręgu Kaliningradzkim. NDR? Świetny pomysł bez możliwości wykrycia i wskazania celu.

Boczek
niedziela, 2 maja 2021, 18:55

No ten Iskander to cie coś nie popisał i na glebę ściągnął go ślimak pośród systemów rakietowych.

Davien
niedziela, 2 maja 2021, 15:18

Przestań juz ten stary gotowiec wklejać:)

Meska
piątek, 30 kwietnia 2021, 20:46

Polskie fregaty się nawet nie spocą przy ruskim złomie.

Ja
piątek, 30 kwietnia 2021, 20:20

Przecież ten filmik to ewidentny propagandowy szajs. Ta flota lotniskowca nawet nieszczególnie się broni (mimo, że w rzeczywistości miałaby setki armatek CIWS i tysiące rakiet obrony punktowej z VLS'ów). W rzeczywistości ten cudowny rój zostałby zmieciony z powierzchni ziemi podobnie jak okręty, które go wystrzeliły.

Gustlik
piątek, 30 kwietnia 2021, 19:02

100%. Zamiast bezsensownych celów dla rosyjskich rakiet kupmy licencje na rakiety.

Pitbu
piątek, 30 kwietnia 2021, 23:08

Fregaty to dobry pomysł. Wiele państw na świece ma okręty tego typu. Nie lubię jak inni w imię rosyjskich interesów mówią byśmy się nie zbroili. Niby dlaczego mamy ograniczać swoje zdolności? Potrzebne są i fregaty i okręty podwodne, i samoloty F35, i rakiety i drony. Ale niech ktoś nie pisze, że wystarczą nam same rakiety albo same drony bo to oznacza ograniczenie naszych zdolności w innych sferach, De facto takie gadanie to powielanie tego co pompują na forach ruskie trolle.

novy
poniedziałek, 3 maja 2021, 16:49

masz racje ale przy ograniczonym budzecie powinnismy najpierw dac 3 okrety podwodne i dobra obrone plot

Gekon
piątek, 30 kwietnia 2021, 16:30

Przecież takie zachowanie jest niepoważne. Przetarg czy przekręt?

Kordian
sobota, 1 maja 2021, 10:55

Lista pozycji do wyboru: konieczność wydania mnóstwa kasy u obcych, utajona realizacja 447, próba dalszego wkupienia się w łaski jakiegoś "brata", szansa na wyprowadzenie ogromnej kasy "na boku" z kontraktu okręgowego do prywatnych kieszeni. Opcji typu "przekręt" jest mnóstwo!!

hehe
piątek, 30 kwietnia 2021, 16:17

wygra ten dziadek ogrodowy od kompasów i latarek dla WOTu bo zdąży z ofertą metodą copy paste :)

zobaczycie
piątek, 30 kwietnia 2021, 19:29

Na okręty jeszcze za wcześnie. Dziadek teraz przerzuci się na hełmy. Na Alli są fajne i niedrogie hełmy do paintballa. Jeśli wciśnie parę tysięcy Błaszczakowi jako kevlar, przynajmniej chłopaki nie będą musieli starych "orzeszków" w Photoshopie przerabiać. Wizerunek wojska się poprawi.

symulant
piątek, 30 kwietnia 2021, 17:10

Ten dziadek ogrodowy już na swojej działce pod Radomiem przygotował oczekujący na transfer towar dla Marynarki Wojennej RP. Póki co zbiera do swoich jednostek pływających deszczówkę.

ktos
piątek, 30 kwietnia 2021, 16:10

Alez my jestesmy genialni. Jako producent kaloryferow mowie ze fregata powinna byc doskolane ogrzewana, czyli 2 grzejniki na kajute. Kolega produkuje zarowki wiec jako przemysl mowi, fregara powinna byc doskonale oswietlona zeby zolnierzom nie meczyl sie wzrok. Dajmy po 10 zarowek na pomieszczenie. A znajomy produkuje szyby wiec proponuje aby fregata miala ogromne okna. Tak to wlasnie nasz przemysl wybiera za zolnierzy.

Dropik
piątek, 30 kwietnia 2021, 17:55

Hehe . Bardzo dobre. Normalnie kabarety

W sedno
sobota, 1 maja 2021, 10:55

Popieram.

asd
piątek, 30 kwietnia 2021, 16:01

Panstwo PIS- coraz większy bajzel ,nikt za nic nie odpowiada ,byle tylko utrzymać sie przy władzy.

Roksi
piątek, 30 kwietnia 2021, 17:40

Za POprzedników było pieniędzy nie ma i nie będzie ...

Ciekawski
sobota, 1 maja 2021, 10:56

Wytłumacz nam, jak przekręty PO maja usprawiedliwić bagno PiS - u???

Gts
sobota, 1 maja 2021, 06:43

A wybudowali 1600 km drog klasy S i autostrad, powstalo 2500 oddzialow szpitalnych, przedszkoli, 4 stadiony klasy swiatowej i niezliczona ikosc infrastruktury, do tego szly poeniadze na prace projektowe i programy zbrojeniowe takie jak Grot, Krab, Piorun, Poprad itd... zakupioni NDR x2 ponad setke Leopardow 2A5 wraz z 400 wozami towqrzyszacymi. Inflacja praktycznie zerowa a srednia krajowa przez 8 lat rzadow PO wzrosla o 97%. Moze wylacz telewizor i zajrzyj w dane dostepne chocby w internecie

SOWA
sobota, 1 maja 2021, 15:39

Jednym słowem Polska za rządów POPiSu to kraj mlekiem i miodem płynący. Świat wręcz się bije o polską klasę zarządzającą.

Qba
piątek, 30 kwietnia 2021, 16:33

Kolego jesteś niesprawiedliwy, nie PiS tylko wszyscy, od 30 lat. Cud że ten kraj jeszcze dycha

dropik
piątek, 30 kwietnia 2021, 17:54

Oczywiście wszyscy ale pis wszystko przebija. 10x

genaralisimus Siemoniak
piątek, 30 kwietnia 2021, 23:02

kilkadziesiąt tysięcy tablic Mendelejewa nic i nikt już nie przebije

dropik
niedziela, 2 maja 2021, 11:29

50 tyś wadliwych grotow przebija wszystko

dim
piątek, 30 kwietnia 2021, 15:54

Merytorycznie sprawa jest oczywista. Fregaty na Atlantyk, Indyjski i zachodni Pacyfik jednocześnie, już choćby z samych względów logistycznych winny być amerykańskie, prawda ? - A co polskiego ? A załogi, bandera, podatnik...

Keshet
piątek, 30 kwietnia 2021, 15:51

Budowanie okrętu wojennego to kilkuletnie działanie. Projekt wykonywany jest przez kilka lat MON powinien przedstawić informacje jaka to powinna być jednostka w tym jakie uzbrojenie oraz dane techniczne. Według mnie dziś niestety nie ma możliwości zbudowania okrętu w Polsce. Bo po prostu nie ma stoczni wojennej. Raczej można zakupić jakąś znaną jednostkę z zagranicy.

Insider
piątek, 30 kwietnia 2021, 15:40

To nie jest niekompetencja, to jest jakiś gruby wałek na drodze do realizacji jakiejś z góry wybranej opcji, któa z pewnością będzie bardzo odległa od optimum. Ci ludzie powinni siedzieć. Razem z politykami za to odpowiedzialnymi.

Gdzie zaczyna się wojsko...
piątek, 30 kwietnia 2021, 22:37

Ale to przecież wiadomo od miesięcy. Wszystko jest ustawione pod "tanią fregatę" Babcock type 31 aka Arrowhead 140.

czytelnik D24
piątek, 30 kwietnia 2021, 21:45

Jaki wałek? Jeżeli jakieś firmy wyczują ustawiony przetarg z którego odpadną to poskarżą się w Brukseli a tamci wytoczą nam proces który będzie nas kosztował bardzo słono. Czy trzeba przypominać jak grzmiał Airbus w sprawie Caracali?

AndyP
sobota, 1 maja 2021, 11:26

Dokładnie. Chodzi raczej o to by PiS mógł powiedzieć - obiecaliśmy i robimy. Tzn. robilibyśmy ale te wredne zachodnie firmy rzucają nam kłody (protesty) pod nogi, więc... Nie nasza wina. A kasa na 600+ się przyda.

GOSĆ
piątek, 30 kwietnia 2021, 15:40

LATAMI ROBIĄ ANALIZY -ŹLE, W PARE MIESIĘCY CHCĄ COŚ KUPIĆ - TEŻ ŹLE.

kmdr
wtorek, 4 maja 2021, 05:37

Najlepiej niech zachowają proporcjonalny czas do gabarytu zakupu:)

Xyz
piątek, 30 kwietnia 2021, 16:34

Mam nadzieję, że nie jesteś aż tak głupi, a Twój tekst to po prostu ironia.

Ernst Stavro Blofeld
piątek, 30 kwietnia 2021, 16:27

Kto robi analizy? bo nie Wojsko przecież, to ma tyle do powiedzenia co eskimos za okupacji. Jak kupują coś w parę miesięcy to oznacza to tylko że powody polityczne a reszta jest nie istotna, choćby F-35, kupili rok temu a piloci jakiś miesiąc temu polecieli do USA szkolić się uwaga na SYMULATORZE F-35 !! więc nawet na symulatorze nie mieli szansy sprawdzić nielota zanim go kupiono !!!!! i tak jest z wieloma rzeczami, Analizy to robią w oparciu o lobbing. Fregaty miały być używane z Australii Prezydent już był w drodze tam ale Premier pod naciskiem Ministra gospodarki zablokował ten zakup i tym sposobem nie ma fregat bo mają być nowe z polskich stoczni a nawet jak takowe będą to za 10-15 lat do tego czasu brak okrętów bo gość od stoczni miał takie widzimisię!!!!!

czytelnik D24
piątek, 30 kwietnia 2021, 21:33

Nie wojsko? A w jaki sposób wojsko określa swoje potrzeby? Nie na podstawie analiz?

sobota, 1 maja 2021, 09:57

Nie wojsko tylko urzędnicy w mundurach, a jak się któremuś coś niepodobna to może odejść. Ja jak żyję nie słyszałem żeby jakikolwiek czynny oficer skrytykował publicznie władzę jakąkolwiek, a ci emerytowani też uważają na słowa nawet teraz, za poprzednich rządów dziwne rzeczy się przydarzały, samobójstwa.

Stefan
piątek, 30 kwietnia 2021, 16:21

Gość a może trzeb było to zrobić dobrze i wtedy nie byłoby dyskusji na forum co do formy zakupu. Analiza na okręty była robiona kilka lat, co najmniej od połowy zeszłego roku papiery leżały na biurku i czekały na podpis ministra. Można było ogłosić przetarg rok temu z rozstrzygnięciem na ten rok. Co Błaszczak jest dwa miesiące ministrem, czy już kilka lat? Nie wie jakie są plany w ministerstwie, jaki kalendarz zakupów, jakie budżety? Robi się zwykłe wałki za niezwykłe pieniądze (miliardy). To jest brak dbania o interes państwa i obywatela, który jest płatnikiem tych zabaw.

kd12
piątek, 30 kwietnia 2021, 15:35

Jest tragedia, kupują za szybko.

kd12
piątek, 30 kwietnia 2021, 17:56

Dodam, że chodzi o strategiczny zakup-budowę 3 nowych fregat dla Marynarki Wojennej SZRP. To nie jest cywilny przetarg. To nie jest koncert zyczeń

piątek, 30 kwietnia 2021, 16:32

raczej bezmyślnie

dropik
piątek, 30 kwietnia 2021, 16:31

To mówicie, że cel uświęca środki, a ustawianie przetargów jest ok ? Tak ma wyglądać 4RP?

dropik
piątek, 30 kwietnia 2021, 16:29

Jak widać ruszyla obrona tej glupoty. Takie działania mi to czysty tupolewiz

kd12
piątek, 30 kwietnia 2021, 18:00

kto tu kogo broni i reprezentuje ?

dropik
sobota, 1 maja 2021, 14:23

Wiadomo , tylko ty reprezentujesz prawdziwych Polaków. Hahaha

wojtas
sobota, 1 maja 2021, 09:35

Albo analizy przez dziesięciolecia , albo 14 dni na złożenie oferty. Idiotyzm w obu przypadkach, a raczej trzech .Ty jesteś tym trzecim.

Max
piątek, 30 kwietnia 2021, 15:32

Należy zwrócić uwagę na 1 możliwość, która tłumaczyłaby takie a nie inne postępowanie MON. Brytyjczycy mogli powiązać ofertę na okręty z ofertą na rakiety CAMM, dając przy tym duże korzyści przemysłowe, polityczne i oszczędności. W takiej sytuacji przetarg i rozmowy z innymi oferentami na okręty - mija się z celem.

Boczek
niedziela, 2 maja 2021, 18:45

Ale co ma okręt z pociskami wspólnego. Mówisz, że Brytyjczycy zachowają się jak Francuzi z OP i powiedzą - jak nie weźmiecie "fregaty" to nie dostaniecie CAMM? Jakie korzyści polityczne? UK wyszła z UE i tym samym ich potencjał polityczny jest tu mikry.

LOL
piątek, 30 kwietnia 2021, 20:46

Brytyjczycy nie mają praw do CAMM-ER- nie mogą nam ich zaoferować. A tylko ta wersja ma jakikolwiek sene i powinna nas interesować.

sobota, 1 maja 2021, 11:00

A kto niby ma? A my prowadzimy przecież cały czas rozmowy z MBDA, a na brytyjskich okrętach JUŻ są CAMMy.

Boczek
niedziela, 2 maja 2021, 18:47

Paryż. Czy sądzisz, że UK obłoży nas embargiem na uzbrojenie?

LOL
sobota, 1 maja 2021, 19:38

Na brytyjskich okrętach są CAMM'y. Za CAMM-ER odpowiadają włosi i na razie nie mają żadnej implementacji, ani lądowej, ani morskiej.

AndyP
piątek, 30 kwietnia 2021, 16:53

W takiej sytuacji nie ogłasza się zbierania ofert tylko kupuje.

dropik
piątek, 30 kwietnia 2021, 16:34

Nawet jeśli to i Tak trzeba to robić z głową a nie na lapucapu. I na podstawie umowy miedzyrzadowej a nie fikcyjnego przetargu . Miejmy nadzieję, ze konkurencja pójdzie do sądu i wygra proces

Lelum wypolerum
sobota, 1 maja 2021, 10:18

@dropik oni nie robią tego na łapucapu tylko już wiedzą co chcą mieć.

dropik
niedziela, 2 maja 2021, 12:05

Ja wiem co oni chcą ale to nie jest to czego chcemy my. W sensie ogólnym i szczegółowym

piątek, 30 kwietnia 2021, 16:33

Jak by CAMM miał parametry jak prawdziwe uzbrojenie prawdziwych fregat czyli SM-2 / ASTER-30 to by problemu nie było

Boczek
sobota, 1 maja 2021, 20:55

CAMM, jako naprawdę prawdziwe uzbrojenie prawdziwych fregat łączy pewne właściwości, których wymienione systemy nie posiadają, a mianowicie minimalny zasięg zwalczania zagrożeń od burty poniżej 1000 m. To pozwala podjąć rozważania o rezygnacji z RAM (500 m), który jest z jednej strony cholernie drogi, ale z drugiej diabelsko efektywny.

Davien
niedziela, 2 maja 2021, 15:22

CAMM to zasieg do 25km więc nie jest zadnym zastepstwem dla SM-2/6 czy Aster 30 Dla Fregat może byc jedynie dodatkowym uzbrojieniem a nie podstawowym.

Boczek
niedziela, 2 maja 2021, 18:42

Nie o tym tu mówimy i jako fachowcy nie porównujemy gruszek ze jabłkami. Co najwyżej CAMM z ESSM. Ty rób co chcesz.

Ernst Stavro Blofeld
niedziela, 2 maja 2021, 13:38

CAMM to druga linia obrony prawdziwych fregat czyli Type 26, bo oprócz tego mają jeszcze SM-2, natomiast sam CAMM na okrętach Type 31 czyli fregatach budżetowych dla brytoli i ich eksportowych wersji dla biedoty jak PL jest nie wystarczający z bardzo wielu powodów o których nie chce mi się pisać, niech wykaże się Davien albo kto inny.

dropik
wtorek, 4 maja 2021, 21:23

Nosicielami cammow mogły by być zwykle korwety. Odrobinę przerosniete ;)

John
niedziela, 2 maja 2021, 05:48

RAM block 2 będzie dysponował dualną głowicą IIR oraz optoelektroniczną i zwiększonym zasięgiem do 10NM. Niestety CAMM nie ma możliwości wstawienia quad packa do jednej komórki VLS, producent dopiero jest w trakcie realizacji projektu.

Davien
niedziela, 2 maja 2021, 15:21

Juz ma, kontenery ExLS umozliwiają uzycie quadpacków dla CAMM, ale nei CAMM-ER. Podobnie z tych samych kontenerów mozna odpalać RAM bl II

Ja
piątek, 30 kwietnia 2021, 20:16

No nie do końca. CAMM to raczej system obrony punktowej krótkiego zasięgu, a główną zaletą tych rakiet jest to, że do 1 kontenera VLS wejdą 4, więc można mieć spory zapas na wypadek gdyby wrogi samolot zdążył ostrzelać fregatę zanim ta go zniszczy.

sobota, 1 maja 2021, 19:10

Do jakiego kontenera gdzie tam masz kontenery CAMM ma dedykowane wyrzutnie.

Davien
niedziela, 2 maja 2021, 15:22

A nazywa się coś takiego ExLS.

Boczek
niedziela, 2 maja 2021, 18:38

Mk41, ExLS i dedykowane. ExLS nie jest dedykowanym VLS i może przyjąć 4-5 różnych systemów. Co jest interesujące, to niewielka masa i wymiary, co pozwala go umieszcza na górnych pokładach przy burcie. Niestety poprzez fatalny design na AH nie ma na nie miejsca.

MateuszS
piątek, 30 kwietnia 2021, 17:42

Ja mamnad nadzieję, że CAMM będzie pełnił rolę rakiet krótkiego zasięgu, a SM2 albo aster 30 i tak znajdą się na uzbrojeniu fregat..

Boczek
sobota, 1 maja 2021, 20:57

Pomimo że ASTER dzięki Pif-Paf wydaje się być aktualnie najlepszym systemie na świecie w swoim zakresie, to niestety jest drogi i generuje 4 x bardziej ograniczoną ilość jednostek ognia.

Davien
niedziela, 2 maja 2021, 15:24

Chyba że jako system bliskiego zasięgu w wersji Aster-15, bo Aster-30 ustepuje zarówno SM-2/3/6 jak i PAC-3MSE .

Boczek
niedziela, 2 maja 2021, 18:23

...i gwieździe śmierci, bo takiego porównania tu dokonałeś, porównując pocisk 300-400 kg i 1500 kg. Natomiast jeżeli kryterium mam być, że ma być amerykański, to tak - są NAJLEPSZE. Ale właśnie po przedwczorajszej wielogodzinnej dyskusji co do konfiguracji uzbrojenia dla Miecznika wiemy, że w rozpatrywanym zakresie i uwzględniając masę pułap etc. Aster jest po prostu bezkonkurencyjny. Ma inne wady, ale nie musisz ich znać.

sobota, 1 maja 2021, 19:08

Raczej nie tych pseudo fregat od Brytyjczyków bo i tam tego nie ma jest tylko CAMM a widać parcie na te okręty.

Davien
niedziela, 2 maja 2021, 15:25

Te"pseudofregaty" mają 32VLS Mk41 wiec daruj sobie bajki.

Marcin
poniedziałek, 3 maja 2021, 23:56

A czy zamiast 2x4 SSM nie da rady w to miejsce wstawić dodatkowych konteneröw VLS na Arrowhead140...

Josh
piątek, 30 kwietnia 2021, 16:13

w rzeczy samej

dziadek
piątek, 30 kwietnia 2021, 15:22

Błaszczak z pisu kupuje wszystko jak komuniści A to Berlieta A to Fergusona bez udziału specjalistów i konkretnych wymagań Kupil już F35 teraz kupuje okręt wojenny jak by kupował rower A wyposażenie Filip i w necie To jest przestępstwo i zbrodnia na RP

MarJan
piątek, 30 kwietnia 2021, 16:27

Te wszystkie zakupy to ukryte raty za 447. Nie wiedzieli jak to zrobić żeby ich ludzie na taczkach nie wywieźli, to kupują sprzęt w ilościach defiladowych a płacą jak za przysłowiowe "zboże". To samo będzie z czołgami. Kupią Abramsa w najprostszej wersji a zapłacimy jak za sepv3.

piątek, 30 kwietnia 2021, 17:03

No wam nie sprzedadzą Abramsów

Ryszard 56
piątek, 30 kwietnia 2021, 15:20

Proponuję typ 124 i 160 Niemcy i Hiszpanskie typ F-100

piątek, 30 kwietnia 2021, 17:04

Rysiu proponuj dalej i weź pigułki bo rano znowu zapomniałeś

piątek, 30 kwietnia 2021, 16:34

A kto zapłaci za rakiety do nich? Rząd chce mieć co pokazać w TV najmniejszym kosztem walory bojowe się nie liczą.

Ja
piątek, 30 kwietnia 2021, 19:52

Gdyby tak było nie staraliby się o dodatkowe wyrzutnie rakiet.

Oba Ma
sobota, 1 maja 2021, 22:10

Oni chca dodatkowe rakiety przeciwokretowe, ktore sa "tanie" w stosyunku do rakiet Obszarowej - OPL i jest ich raptem 8 wiecej na fregate. Zapelnic kilkadziesiat kontenerow rakietami SM "troche" drozej by wyszlo :)

bob
piątek, 30 kwietnia 2021, 14:39

obstawiam, że ma to jakiś związek z Narwią a dokładnie z CAMMem

Troll z Polszy
piątek, 30 kwietnia 2021, 15:33

I sprawa jest na tapecie od września 2020

Selmak
piątek, 30 kwietnia 2021, 14:36

Ale to jest Polska ;)

gegroza
piątek, 30 kwietnia 2021, 14:32

To kolejna kompromitacja. Ale tak jest od lat. Po latach analiz ogłasza się przetarg gdzie 20 % punktów jest za szybkość dostawy.

Chyżwar dawniej Marek
piątek, 30 kwietnia 2021, 14:31

Przypuszczam, że już dawno wiedzą co chcą wsiąść.

Ai
piątek, 30 kwietnia 2021, 14:22

Kiedy pierwszy polski Arrowhead 140 będzie wodowany ?

Boczek
sobota, 1 maja 2021, 21:00

Jak się zainwestuje 50 mln GBP w stocznie, które mają go budować. To suma, którą musimy w części spłacić.

Adam
piątek, 30 kwietnia 2021, 15:07

Zapewne nigdy

LDB
piątek, 30 kwietnia 2021, 14:04

Może wybór dostawcy fregaty jest optymalny w kontekście Narwi, ale zapraszanie do składania ofert „na odczep się” – kompromitujące.

Adam
piątek, 30 kwietnia 2021, 15:08

Nie wiem co jest optymalne w trzykrotnym przepłacaniu za fregaty i Narew

Rah Warsz
piątek, 30 kwietnia 2021, 17:24

A Moskalom jakoś nie szkoda przepłacać za kalibry co robią baczki i modernizować złomy z których próbują je wystrzeliwać a które już powinny dawno na żyletki pójś? Martwcie się o własne finanse a naszymi się nie zajmujcie.

Ernst Stavro Blofeld
piątek, 30 kwietnia 2021, 14:39

Właśnie znowu idą na łatwiznę łączenie Narwi z Fregatami to absurd.

Michał
piątek, 30 kwietnia 2021, 15:34

Niby czemu? To akurat właściwa droga, która nazywa się unifikacja.

Ernst Stavro Blofeld
piątek, 30 kwietnia 2021, 16:37

Unifikacja do fatalna droga, zobacz jak są uzbrojone fregaty i czym różni się CAMM od ASTER-30 albo ESSM od SM-2

Boczek
sobota, 1 maja 2021, 21:02

ASTER jest bjuciful, ale nikt w tym kierunku nie myśli ze względów racjonalnych.

Trol
sobota, 1 maja 2021, 18:30

No brawo. Naprawdę zauważyłeś różnice pomiędzy essm a sm-2.? Nie gadaj.....tylko co to ma wspólnego z Narwią i fregatami. Przecież normalne że najlepiej żeby opl na fregacie i na lądzie była piętrowa. Więc twój wpis jest infantylny.

ciekawy
piątek, 30 kwietnia 2021, 21:36

A czym się różni ESSM od AMRAAM-ER? Jedynie systemem naprowadzania który jest dostosowany do charakterystyk zwalczanych celów. W USA unifikacja też zaczyna obowiązywać.

Ernst Stavro Blofeld
sobota, 1 maja 2021, 10:03

No właśnie dlatego wymieniłem ESSM, i pewnie taki spostrzegawczy znawca zauważy że Fregaty które mają ESSM mają też SM-2 bo ESSM to przed ostatnia linia obrony a nie główne uzbrojenie P-lot, tym jest SM-2.

Oba Ma
piątek, 30 kwietnia 2021, 15:31

Zgadza sie, jak taka fregata ma plywac po takiej rzeczce?

Zatroskany
piątek, 30 kwietnia 2021, 14:00

Świetny artykuł, który potwierdza że: 1. przetarg zapewne został już nieformalnie rozstrzygnięty, 2. postępuje rozkład systemu zamówień uzbrojenia i planowania obronnego. I jeszcze uwaga na temat wyboru stoczni co jest skandalem. Prace zleca się absolutnie nieprzygotowanemu do tego zakładowi pod względem technologii i personelu w sytuacji kiedy istnieje stocznia prywatna reprezentująca najwyższy poziom światowy o czym świadczy budowa przez lata najbardziej skomplikowanych statków specjalistycznych. Stocznia ta planowo i ramach uzgodnionych kosztów buduje okręty dla MW i ma zdolności do ich serwisowania i modernizacji. Dodatkowo jest biznesowo zabezpieczona bo opiera się zamówienia komercyjne. Natomiast stocznia MW jest kompletnym tego zaprzeczeniem. W konsekwencji, uwagi na koszty i bałagan, dostaniemy zapewne jeden, prototypowy okręt. I tak o jeden za dużo bo korwety na Bałtyk są nam tak potrzebne jak śnieg w lipcu.

hermanaryk
piątek, 30 kwietnia 2021, 20:57

"...korwety na Bałtyk są nam tak potrzebne jak śnieg w lipcu". Dlatego budujemy fregaty.

piątek, 30 kwietnia 2021, 23:02

Fregaty:)

piątek, 30 kwietnia 2021, 16:31

Do kosztów przetargu dolicz koszty modernizacji stoczni MW , "Program budowy fregat Type 31 jest na zaawansowanym etapie od czasu udzielenia zamówienia w listopadzie 2019 r. Wszystkie główne kontrakty podwykonawcze zostały podpisane, zatem stworzono już łańcuch dostaw, a pierwsze cięcie blach zaplanowano na lato 2021 r. Nowa montażowa hala produkcyjna przeznaczona dla fregat, będzie sterowana technologią cyfrową i zostanie ukończona w Rosyth do jesieni 2021 r., a pierwszy kadłub zostanie zwodowany do 2023 r. Pomimo swojego doświadczenia w budowie okrętów, należy zauważyć, że aby zapewnić produkcję Type 31 w ramach budżetu, Babcock musiał stworzyć nowe rozwiązania stoczniowe, oparte na wysoce efektywnym kosztowo procesie wspieranym cyfrowo, co jest również dużym atutem potencjalnej współpracy, bo daje zamawiającemu szansę na pozyskanie nowych technologii produkcji." .

Razparuk
piątek, 30 kwietnia 2021, 15:23

100% racji

SAS
piątek, 30 kwietnia 2021, 14:17

Przepraszam, rozkład czego?

dropik
piątek, 30 kwietnia 2021, 16:38

To postępowanie potwierdza pełny rozkład

AlS
piątek, 30 kwietnia 2021, 13:58

Czyli pieniądze pójdą na wsparcie Babcocka, który dopiero uczy się budować fregaty na duńskiej licencji. Półtora miliarda euro? Tyle pójdzie na same kadłuby z maszynami, systemy uzbrojenia to co najmniej drugie tyle. Panie Błaszczak, myślisz pan że my, pańscy wyborcy, pana ugrupowanie do takich skoków na kasę upoważniliśmy? Po tych manewrach z fregatami, cofam swój głos na wasze ugrupowanie i za dwa i pół roku zagłosuję choćby "nie w butach", choć podobno mają problem z wonią onuc. Nie tylko ja tak myślę, te 30 procent sondaży nie daje wam już pełni władzy. Na beneficjentach 500+ daleko już nie zajedziecie. Będziecie musieli się wytłumaczyć z celowości tego wydatku i mam nadzieję, że już nigdy nie będziecie rządzić samodzielnie. Takiej buty nie widziano w Polsce już dawno, nawet za czasów poprzedników. Wybór Caracala, w porównaniu z tą hucpą to jest szczyt transparentności i merytorycznego podejścia do kryteriów przetargu.

Ass
piątek, 30 kwietnia 2021, 13:53

Tak ogłaszać przetarg, żeby nikt nie odpowiedział. W przypadku pustej skarbonki to rozsądne i takie Polskie.

BUBA
piątek, 30 kwietnia 2021, 14:21

Tak bo Polak potrafi.

Wyer
piątek, 30 kwietnia 2021, 22:12

A ruski nie umi.

SAS
piątek, 30 kwietnia 2021, 13:38

W czym problem? Jak kupuje samochód to idę do salonu i wybieram to co istnieje w godzinę. Nikt nie będzie wymyślał od nowa nowej fregaty pod kupno 1 sztuki i może jeszcze 2.

Nope
sobota, 1 maja 2021, 11:06

W opozycji do twojej tezy podpowiem, że już tylko liczba rakiet dla "naszych" fregat dowodzi, że będzie to indywidualna, nieistniejąca w ani jednej pływającej sztuce "gwiazda smierci". I nie żaden projekt istniejącego, sprawdzonego okrętu, tylko jakiś "maszkaron", wymysł jakiegoś chorego, schizofrenicznego umysłu.

BUBA
piątek, 30 kwietnia 2021, 14:22

Czy w Polsce istnieje cos takiego co nazywa sie prokurator

dropik
piątek, 30 kwietnia 2021, 16:43

Prokurator nie pewnie palcem bez rozkazu z góry . Taki system jest budowany od 5 lat więc możesz kręcić walki dopóki nie podpadniesz.

patriota
piątek, 30 kwietnia 2021, 13:31

Tylko, że wybór odpowiedniej platformy w ramach programu "Miecznik" trwa od 2016 (zmiana wymagań). Kilka stoczni było zainteresowanych (m.in.: Blohm&Voss, Damen, DCNS, Navantia). Mają gotową ofertę, obserwują postępowanie to. Decyzja o budowie zapadła w lutym 2021 roku. Pytanie o cenę. Najtańsza fregata Type 31 to około 280 mln euro za sam okret bez systemów kupowanych w ramach oddzielnych umów. Koreańczycy z Południa zbudują fregatę za około 300 mln euro. Grecy szacują budowę fregaty wielozadaniowej na około 500-550 milionów euro. Dedykowana do obszarowej obrony przeciwlotniczej duża fregata zdolna do niszczenia celów lądowych to koszt około 700-800 mln euro. Tutaj jest problem. W cenie.

Aha
piątek, 30 kwietnia 2021, 15:34

Fregata wielozadaniowa za 500-550 mln? Duza fregata AAW za 700-800 mln Euro? W EUropie, w 2021 roku? Nie ma szans!

Adam
piątek, 30 kwietnia 2021, 15:10

Babcock szacuje koszt Type 31 na minimum 500 mln £

WSSA
piątek, 30 kwietnia 2021, 14:30

Skąd wiesz że Koreańczycy zbudują za 300mln? rozmawiałeś z nimi już? tak? masz konkrety na stole czy tylko tak sobie ubzdurałeś?. Ja sądzę, że zbuduja nam za darmo bo nam się to po prostu nalezy. WIEM O TYM NA 100% BO TAK MI SIĘ ŚNIŁO!

AndyP
piątek, 30 kwietnia 2021, 16:48

//www.defence24.pl/korea-poludniowa-wprowadza-kolejnego-miecznika i wszystko jasne

Davien
piątek, 30 kwietnia 2021, 19:13

Istotnie jasne, bo nie ma tam słowa o cenie tych nieduzych fregat.

GI
piątek, 30 kwietnia 2021, 13:27

To będzie jeszcze bardziej spektakularna klapa, niż doświadczyliśmy ze Ślązakiem. PGZ wybuduje kuter rakietowy za cenę co najmniej lotniskowca, z unikatowym wyposażeniem, które nie będzie odpowiadało potrzebom operacyjnym. To zamawiający powinien w specyfikacji zawrzeć jakie konkretne uzbrojenie, czy systemy zarządzania powinny zostać zaimplementowane na Mieczniku. Pewnikiem PGZ będzie się upierało przy wyposażeniu w amerykańskie działo laserowe, a finalnie stanie na zestawie artyleryjsko-rakietowym ZU-23-2M Wróbel.

ZatroskanyMarynarz
piątek, 30 kwietnia 2021, 13:24

PR-owo wygląda to fatalnie. Z drugiej strony, ilu z nas krzyczało aby przyśpieszyć procesy decyzyjno-zakupowe? ;-) Martwi mnie jedynie zostawienie wolnej ręki nasz komandorom do grzebania i zmieniania specyfikacji gotowych projektów.

rozczochrany
piątek, 30 kwietnia 2021, 13:17

Polski rząd robi to samo co Niemcy, Francuzi i inne poważne państwa w UE. Wymogi UE wymagają przetargu ale interes narodowy wymaga by broń produkowały krajowe firmy. Dlatego jest to powszechna w UE praktyka. Polska firma nie ma szans wygrać w Niemczech czy Francji. Dla Francji produkują Francuzi dla Niemiec Niemcy. Dobrze że nasz rząd się uczy.

bur
piątek, 30 kwietnia 2021, 17:10

Oczywiście, że przetarg to ściema. Ogłoszony, aby spełnić wymagania unijnej biurokracji. Protesty konkurencji będą zawsze, niezależnie od wyboru oferenta. Takie są powszechne praktyki w Unii. A nuż uda się wyłudzić jakieś odszkodowanie. A jak nie odszkodowanie, to chociaż wgląd w praktyki konkurencji. Prawdziwa decyzja już zapadła na 110%.

czytelnik D24
piątek, 30 kwietnia 2021, 21:39

Co się tak uczepiłeś tego przetargu skoro polskie prawo go nie wymaga do zakupów uzbrojenia? Przetarg to jedynie opcja a nie przymus.

dropik
piątek, 30 kwietnia 2021, 16:45

Znamy ta narrację z innych wprowadzanych reform. Po sprawdzeniu zawsze okazuje się, że to zupełnie nie tak.

Zecik
piątek, 30 kwietnia 2021, 15:36

Ale kto w Polsce wybuduje taka fregatę? PGZ? A ma jakiekolwiek kompetencje w tym obszarze?

Anonim
piątek, 30 kwietnia 2021, 17:26

Stocznia Remontowa, oczywiście jeśli nie będą tak wydziwiać jak przy Kormoranach 2 i 3. Ewentualnie we współpracy z jakąś firmą zagraniczną. Chociaż to wygląda jak ustawka pod Anglików, czyżby wiązana z Narwią ?

ollo
piątek, 30 kwietnia 2021, 14:31

Większy bredni dawno nie czytałem.....tak u was we wsi powiadają?

wiem co piszę
piątek, 30 kwietnia 2021, 15:45

Rozczochrany pisze prawdę.

Erwin
piątek, 30 kwietnia 2021, 13:14

Pytam: gdzie są Banaś i Płażyński?

Autor
piątek, 30 kwietnia 2021, 13:13

Pan Dura chyba żartuje, z jednej strony pisze że wojsko jest pominięte później przyznaje że doświadczeń z użytkowania fregat to wojsko nie posiada, więc o co chodzi? O to że Inspektorat Uzbrojenia to chora instytucja każdy wie, i zerkanie aż panowie którzy tam pracują za duże pieniądze od 7 do 15 i przetłumaczą wymagania których nie potrafią sformułować? Panie Dura.... No i dlaczego posiadanie 16 wyrzutni to gwiazda śmierci? Ile pionowych wyrzutni posiadają niszczyciele? Ile wyrzutni posiadają nowo projektowane brytyjskie fregaty? Proszę nie pisać że Polskie Wojsko ma jakieś unikalne wymagania co do sprzętu który jest w użyciu na całej kuli ziemskiej, bo Ci ludzie przyjęli na uzbrojenie nieuzbrojoną korwetę, bo została patrolowcem... Dobrze że nie piszą wymagania na czołg podstawowy bo pojawi się tam zapis o pływalności...tak w kwestii wyboru fregaty od firm zagranicznych to jak kupno telewizora i nie rozumiem dlaczego takie wybieranie ma trwać kilka miesięcy...co klienta obchodzi że projektuje się tyle a tyle...klient kupuje a nie pyta za ile czasu może wybierać...

say69mat
piątek, 30 kwietnia 2021, 15:01

Proszę przeczytać z uwagą, mamy na platformie fregaty 32 komorową wyrzutnię systemu vls plus 16 kontenerów popkr. Stąd, czy nie opłaca się zintegrować dodatkowych 2x8 komór wyrzutni vls z pociskami podwójnego przeznaczenia. Zdolnymi zwalczać zarówno cele powietrzne oraz powierzchniowe, ntp RiM 174 Standard ERAM???

Autor
piątek, 30 kwietnia 2021, 15:29

16 wyrzutni 2 X 8 jest po to bo w naszym przypadku te rakiety będą mieć podwójne zastosowanie... Tak trudno to zaakceptować?

Davien
piątek, 30 kwietnia 2021, 16:06

Autor, wiec sie zdecyduj czy chcesz miec pociski podwójnego zastosowania w cenie za sztukę przy której PAC-3MSE jest tani czy wolisz oddzielnie 16 klasycznych pokr jak np NSM czy JSM. Bo ta druga opcja jest zdecydowanie lepsza.

Autor
piątek, 30 kwietnia 2021, 20:38

NSM na ma pocket atakowania celow Naziemnych...

Davien
niedziela, 2 maja 2021, 15:28

Że co??? A niby do czego słuzy system TERCOM?? NSM ma taki sam system naprowadzania jak Tomahawki czyli INS/GPS/TERCOM i do tegop zamiast DSMAC głowicę IIR.

czytelnik D24
sobota, 1 maja 2021, 09:53

Że co?

K.
sobota, 1 maja 2021, 03:26

NSM ma trochę mala głowicę do atakowania celów naziemnych .

Davien
niedziela, 2 maja 2021, 15:33

Panie K 125kg głowica raczej poradzi sobie z dowolnym punktowym celem naziemnym jak wyrzutnia, radar system OPL itp. Nikt nie ma zamiaru walic NSM-ami w wielkie mosty czy powierzchniowe duże cele, i nie chodzi o głowice ale o cenę pocisku.

Aha
sobota, 1 maja 2021, 22:16

Ma na pewno wieksza od RIM-174 ERAM! Mysle jednak, ze "Autor" piszac o podwojnym zastosowaniu mial na mysli zastosowanie OPL i przeciwokretowe( jest to mozliwe zastosowanie tych rakiet) a nie ostrzal celow na ladzie.

Davien
niedziela, 2 maja 2021, 15:31

Ma dwa razy większą: 125 do 64kg A co do Autora to:"NSM na ma pocket atakowania celow Naziemnych." Chyba mu jednak o naziemne chodziło.

say69mat
niedziela, 2 maja 2021, 11:59

Po pierwsze, które z jednostek MW IIRP miały w 1939 artylerię główną przystosowaną do zwalczania celów powietrznych??? Przezbrojone Burza oraz Błyskawica szczęśliwie i zwycięsko przepłynęła przez odmęty IIwś. Stąd uzbrojenie główne fregat za d-ylion PLN, powinno wykraczać poza schemat zwalczania wrażych okrętów przy pomocy popkr. Pozostawiając tego typu zdania okrętom klasy Orkan, lotnictwu oraz ... dronom wuelu. Ponieważ zasięg okrętowych pocisków kierowanych na uzbrojeniu FR zdecydowanie przekracza zasięg pocisków NSM czy RBS. Stąd potencjał defensywny fregat jest kluczowy dla realizacji polityki odstraszania. Z drugiej strony VLS mk41 zawsze można uzbroić w systemy ofensywne.

hanys
piątek, 30 kwietnia 2021, 13:10

człowieku ,poczekaj, zobaczymy co będzie, jednak nie od dziś wiadomo co polska zamówi i ile . Pitolenie że to będzie kolejny ślązak jest na wyrost, proponuję nie robić plotek i raczej może trochę dobrej prasy, bo co wojsko kupuje to tutaj zawsze jest złe , trzeba tak szyć na ile materiału starczy, dziś mają tyle kasy , jutro może będą mieli więcej więc zamówią, a nie biadolenie, spokojnie poczekamy, chcą 16 rakiet to niech mają , a jak chcą 20 to też mają , może ich wyposażyć w kije? jak niektóre sovieckie paśći by chciały....

sorbi
piątek, 30 kwietnia 2021, 13:03

"...Marynarki Wojennej może świadczyć fakt, że już zażyczono sobie od stoczni zagranicznych analizę opcji wyposażania „Mieczników” w szesnaście rakiet przeciwokrętowych". Wiedząc kto jest naszym potencjalnym przeciwnikiem i jakimi siłami morskimi i lądowymi dysponuje, jest to dla mnie całkowicie zrozumiałe. I dlatego nie ma co się oglądać na zachodnie fregaty uzbrojone tylko w 8 pocisków - bo nie mają takiego imperialnego sąsiada za wschodnią granicą jak my. p.s. Jeśli dobrze pamiętam to Izraelczycy na swoich nowych korwetach też instalują po 16 pocisków przeciwokrętowych - jednostkach znacznie mniejszych od fregat i nikt im żadnych "wyrzutów" z tego powodu nie czyni.

Lew
piątek, 30 kwietnia 2021, 12:56

Cóż, Defence24 i jego dziennikarze powinni z tymi wiadomościami pisać do MONu oraz zainteresowanych polityków, bo informowanie o tej absurdalnej sytuacji tylko i wyłącznie czytelników nic nie zmieni. Według tego co czytam mamy klasyczne ustawienie prztergu.

Śmiech na sali
piątek, 30 kwietnia 2021, 12:55

To jest kpina tym bardziej że wojsko nie mówi co chce mieć i w jakiej konfiguracji tylko przerzuca to na państwowy przemysł.Co zbudują to zbudują,będzie jedna fregata i jak się spodoba to weźmiemy jeszcze dwie a jak nie to zostaniemy z jedną bo jest opcja 1+2.Powtórka z programu Gawron,zero pomysłu na Marynarkę Wojenną.

starysternik
piątek, 30 kwietnia 2021, 12:52

Kogo by nie wybrali partnerem ze strony PGZ jest "perła w koronie" koncernu PGZ SW. Po pierwsze tanio nie będzie, po drugie nie wiadomo czy w ogóle się uda biorąc pod uwagę dotychczasowe dokonania tej stoczni. Kolejny gniot za pieniądze podatnika. PR pudrowanie nic więcej. Chyba tylko po to żeby wzmocnić bufona Chwałka i jego kapciowych. MB przebija się z łatwością na poziom mułu i wodorostów. Jeszcze chwila i przebije "osiągnięcia" Bogdana Klicha.

dropik
piątek, 30 kwietnia 2021, 12:45

To wygląda na kolejny "polski" przetarg. Ktoś to robi i ktoś kiedyś za to odpowie. Tak sie nawet latarek dla wojska nie kupuje... ręce i nogi opadają...

Ja
piątek, 30 kwietnia 2021, 20:09

Ale przecież oni analizowali czego potrzebują od co najmniej kilku lat.

dropik
piątek, 30 kwietnia 2021, 22:43

No to właśnie przeczytałeś, że stocznia ma zdecydować, a analizy to są wiesz... realnie fregata jest już wybrana. Z UK, razem z camm.

Ja
sobota, 1 maja 2021, 13:18

Tak, to prawda. Została wybrana po trwającej od 2012 roku fazie analityczno-koncepcyjnej, więc jeśli teraz chcę szybko działać, to dobrze.

dropik
środa, 5 maja 2021, 17:07

w "miedzyczasie" program byl anulowany więc :P

Mat
piątek, 30 kwietnia 2021, 12:37

Droga krzyżowa.

Marek1
piątek, 30 kwietnia 2021, 12:26

No to mamy kolejnego MISIA na miarę aspiracji i sił intelektualnych dyletantów z IU/MON i MW. W sumie byłby to kolejny odcinek tragikomicznej farsy w wykonaniu ekipy Błaszczak&Co. gdyby nie to, ze ich głupota i dyletanctwo będzie kosztowało Polaków kolejne mld PLN

Tadeusz
piątek, 30 kwietnia 2021, 12:20

Niekompetencja niekompetencję pogania. MON to dno dna.

Michał
piątek, 30 kwietnia 2021, 12:19

,,Wojsko Polskie nawet zamawiając rower pisze wymagania na „Gwiazdę Śmierci”, by ostatecznie otrzymać tylko hulajnogę." :))))))))

Łukasz
piątek, 30 kwietnia 2021, 12:15

Panie redaktorze: ,,niedorzeczny jest przyjęty obecnie sposób realizacji program: - czy to pierwszy ani ostatni raz? Czy chromy w samochodach dla wojska były dorzeczne - a dodajmy, że taki był wymóg wojska? A może wydanie ponad 1 mld na czołgi T-72 bez żadnej wartości bojowej, bo ,,jest do tego logistyka" - były dorzeczne? A może dialogi i analizy, trwające wiele miesięcy i lat są dorzeczne?

Edmund
piątek, 30 kwietnia 2021, 12:10

Jak Państwo widzą, moje wcześniejsze komentarze o całkowitym braku profesjonalizmu polskiego MON, znajdują swoje kolejne potwierdzenie. Chodzi tutaj o efektywność wydawania dziesiątków mld złotych. Potwierdza się również inna moja uwaga. Wszystkie trudności związane z modernizacją polskiego wojska nie wynikają z braku funduszy, ale właśnie z tym krańcowym brakiem profesjonalizmu, arogancją i ignorancją. Prawdopodobnie partner zagraniczny został już wybrany i jest nim firma Babcock, ma już ona od dawna dostęp do dokumentacji niejawnej. Również prawdopodobnie ta wstępna oferta tej firmy jest już gotowa. . To Stocznia PGZ już wcześniej dokonała faktycznego wyboru partnera, a teraz jest to tylko ,,przyklepanie" tej decyzji przez MON.

Biało-zielony kwiat
piątek, 30 kwietnia 2021, 12:02

Termin krótki z drobnym ale. Oferenci w ostatnich prawie 10 latach wodzeni przez polaków przygotowywali wiele wariantów ofert mniej lub bardziej sformalizowanych (Miecznik+Czapla, raz większe, raz mniejsze, raz same większe mieczniki i tak w koło od 2013 roku). Wydaje mi się że potencjalni oferenci mają większość klocków. Można by postępowanie pewnie przeprowadzić szybciej niż zwykle. Z tłumaczeniem stocznie też będą oficjalnie czekać i protestować ale przecież mają w zespołach polskich inżynierów i nie będą dłubać w nosie czekając na tłumaczenie ze strony polskiej. Mimo to mało czasu. A to wynika pewnie z tego jak zauważyli inni że wybór pewnie już jest dokonany alternatywnie robi się szum by było głośno (coś robimy) a potem się wszystko już po cichu wygasi bo błędy, brak ofert czy wszystko inne na raz. Oby nie to ostatnie bo w tej chwili chyba nie ma dla nas złego dostawcy... Martwi ten 1+2. Niepokoi to że nie chcemy od razu iść w 3 + doposażenie ślazaka (by zmniejszyć koszt zwiększając skalę). Obawiam się że w rzeczywistości Sił Zbrojnych RP to oznacza że de facto już gór wie że będzie 1 jednostka. Od ilu lat powinno być już 6-7 gawronów w służbie? Szkoda.

Boczek
piątek, 30 kwietnia 2021, 21:33

Problem mają oferenci, którzy nas olewali i nie oferowali niczego konkretnego. Inie nie. To można wyczytać z artykułu.Podobnie było z zerwanymi H225M. Namącili w głowie o cenie i łapówkach, a potem jak trzeba było na poważnie oferować to zostali z mikro zamówieniami, a my bez heli, boi nie są konkurencyjni.

kim1
piątek, 30 kwietnia 2021, 11:59

Okręty muszą mieć nieruchome anteny ścianowe radiolokacyjne + szesnaście rakiet przeciwokrętowych (lepiej mieć więcej niż mniej) + wyrzutnia rakietowa VLS + radary kierowania ogniem. Proste. Nad czym tu się zastanawiać?

olo
piątek, 30 kwietnia 2021, 13:46

Skoro lepiej mieć więcej to dlaczego ma być tylko 16 rakiet? Lepiej postawić ich np.70. albo 150. Proste.

Ja
piątek, 30 kwietnia 2021, 20:08

Bo najwyraźniej 16 to max. który może wejść na wybraną przez MON fregatę, więc chcą 16.

bropata
piątek, 30 kwietnia 2021, 11:57

Budowane w ramach programu FFG-62 amerykańskie fregaty typu Constellation mają być uzbrojone w 4 x 4 NSM.

Adam
piątek, 30 kwietnia 2021, 15:22

Izraelskie korwety Sa’ar 6 też mają 16 rakiet przeciwokrętowych.

Tentonieto
piątek, 30 kwietnia 2021, 11:57

Fregata przeciwlotnicza wyposażona w 16 wyrzutni rakiet przeciwokrętowych? Nie znam się na tym, ale to jakby sprzeczność.

sobota, 1 maja 2021, 11:09

Dokładnie Poza tym

Boczek
piątek, 30 kwietnia 2021, 21:23

Dlaczego sprzeczność? Kto powiedział, że tylko przeciwlotnicza? To ma być okręt dość uniwersalny. Tyle, że wymagania wskazują na 600-700 mln €.

Ja
piątek, 30 kwietnia 2021, 20:06

Widać zmienili plany i chcą wielozadaniową. Szczerze nie do końca rozumiem dlaczego, skoro i tak będzie ona działała zapewne w zespołach floty z kutrami rakietowymi (jak np. Orkany) które są w zasadzie pływającą wyrzutnią rakiet przeciwokrętowych.

Beka
piątek, 30 kwietnia 2021, 11:48

Tak to właśnie wygląda kieyd sukces potrzebny jest na już

eciepecie
piątek, 30 kwietnia 2021, 11:48

piał o tym już 16.03 Onet, wybiorą Anglików, już wszystko dogadane.... https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/przychodzi-cierzan-do-blaszczaka-czyli-jak-upadl-projekt-miecznik/79zrss6

Ernst Stavro Blofeld
piątek, 30 kwietnia 2021, 11:46

I wszystko jasne to nie wojsko wybiera uzbrojenie tylko politycy militarne analfabeci

KrzysiekS
piątek, 30 kwietnia 2021, 11:45

No cóż MON po prostu już wybrał a teraz robi zasłonę dymną. Powiedzą że to PGZ wybrało a oni się tylko zgodzili na ten wybór "wilk syty i owca cała". Ale niech tam w końcu niech cos się ruszy.

tom
piątek, 30 kwietnia 2021, 11:45

Panie Dura stocznie zagraniczne dadzą sobie rade bo mają gotowe projekty a pan się bawi w ich adwokata

Stefan
piątek, 30 kwietnia 2021, 11:37

Mamy kraj, który jest mieszanką republiki bananowej z putinowską Rosją. Pseudo przetargi, przynoszenie tematów w walizkach. Zasady jak w Rosji, tylko dostawcy z zachodu.

J. I. Jack
piątek, 30 kwietnia 2021, 11:36

Wolno? Źle!!! Szybko? Źle!!!

Zenek
piątek, 30 kwietnia 2021, 14:43

to nie jest szybko, to jest żeby nic z tego nie było. To nas denerwuje.

Paweł P.
piątek, 30 kwietnia 2021, 13:10

Dokładnie!

MI6
piątek, 30 kwietnia 2021, 11:34

Ale jaja

dwww
piątek, 30 kwietnia 2021, 11:33

Kilka/kilkanaście lat tracą na przerzucanie się papierami i debaty, "co jest im potrzebne" a później każą zrobić projekt "gwiazdy śmierci" w 14 dni by dostać kuter rybacki.

mc.
piątek, 30 kwietnia 2021, 11:31

Szanowny Panie Komandorze... gorycz z Pana "wychodzi". 1/ "Stocznie zagraniczne zaproszone 21 kwietnia br. przez PGZ SW do tego nieformalnego przetargu dostały tylko 14 dni na przygotowanie wstępnej oferty" - w połowie lat 90-tych ogłoszono przetarg na zakup samochodów (dla Lotnictwa) dowożących akumulatory (albo coś podobnego) do samolotów bojowych. Jednym z ważnych parametrów był promień skrętu samochodu - podany był z dokładnością do kilku milimetrów. Czyli zamawiający wiedział u kogo chce kupić (nie roztrząsam przyczyn). Podobnie jest z tymi okrętami - wszystko dogadane, tylko żeby nikt nie protestował, ogłasza się przetarg. 2/ Ważne jest czy takie okręty są nam potrzebne ? I tu odpowiedź jest bardzo prosta - nie ważne czy potrzebne są TAKIE okręty, ważne że potrzebne są OKRĘTY. Dlaczego ? bo nasza marynarka wojenna już prawie nie istnieje, a POTRZEBY SĄ. 3/ "Takie założenie oznacza, że dopuszcza się możliwość testów nie zakończonych sukcesem – a więc powstania kolejnego, unikalnego i niesprzedawalnego prototypu" - Panie Komandorze, wielokrotnie o tym pisałem - DMW poprzez brak umiejętności planowania, a chyba nawet poprzez "robienie małych interesików" na zmianach doprowadzi ostatecznie do LIKWIDACJI FLOTY. Panie Komandorze - Pan jest specjalistą (ja zwykłym laikiem), nich Pan nam powie (napisze) czy istnieje możliwość obrony polskich interesów morskich, czyli w wypadku wojny unieruchomienie i zniszczenie floty przeciwnika BEZ POLSKICH OKRĘTÓW (czyli tylko wykorzystując lotnictwo i NDR-y) ? Bo jeśli TAK, to za dziesięć lat ostatnie okręty pójdą na złom, a Bandera zostanie opuszczona.

Davien
piątek, 30 kwietnia 2021, 16:10

A tak do uzupełnienia twoich"wywodów" to dodaj jeszcze procesy sądowe wytoczone przez firmy biorace udział w przetargu jak sie zorientuja ze to pic nawodę.

mc.
piątek, 30 kwietnia 2021, 21:51

Taaaa, Airbus Helicopters też nas straszył procesami, a potem się okazało że jego oferta była mniej warta niż papier na którym ją wydrukowano (gdyby mówili prawdę żądaliby dużego odszkodowania). Nigdzie w przepisach nie jest napisane ile ma trwać "faza przygotowawcza". I wszyscy wiedzą że nie warto rozrabiać. Bo polska potrzebuje różnego sprzętu, więc jak nie teraz to kiedyś.

Davien
niedziela, 2 maja 2021, 15:41

W przypadku Airbusa nie zerwano kontraktu bo nie był podpisany, nie było tez fałszerstw przy przetargu a Airbus groził procesem za te Caracale co juz zaczęli dla Polski budować. Tu ma byc wg ciebie typowe oszustwo w przetargu wiec sie nie wypłaci PiS jak to wyjdzie na jaw.

asf
piątek, 30 kwietnia 2021, 12:55

Owszem, okręty bojowe są nam BARDZO PORZEBNE. Niestety trudno nie podzielać zarzutów autora artykułu, skoro po sposobie przeprowadzenie programu "Miecznik", widać, że jest przeprowadzany po amatorsku i/lub ktoś chce tu zrobić niezły wałek. Efekt będzie taki, że te okręty kupimy drożej niż byśmy mogli, przy profesjonalnie prowadzonym postępowaniu i to za NASZE WSPÓLNE PIENIĄDZE, z podatków.

Prawa
piątek, 30 kwietnia 2021, 12:29

To nie dokońca tak im bardziej mija czas ostatnio. Tym bardziej widać że nie tylko w polsce trwa przygotowanie do ewntualnych konflików które wiszą w powietrzu i to nie jest mega trudne by to dostrzec i takich punktów jest conajmniej kilka na świecie i wszystkie kraje są świadome że dobie epidemi, stąpającemu krachowi ekonomicznemu mogą komuś puścić nerwy i może się coś nie fajnego stać (pomijam działania celowe). Polska jako kraj Frontowy nato jest realnie zagrożona byciem zaangażowanym w działania wojenne (I tu nie mówię o Rosji).

baba
piątek, 30 kwietnia 2021, 12:27

Pierwsze primo: napisałeś, że zapraszają do złożenia oferty, mając wybranego dostawcę w celu ominięcia prawa. Już to zamyka temat. Drugie primo ultimo: Tak istnieje możliwość ochrony naszych interesów przy użyciu NDR i lotnictwa w obszarze naszych wód brzegowych. Resztę naszych interesów np na morzu północnym, albo indochińskim będziemy mogli planować ochraniać gdy uporamy się z modernizacją wojsk lotniczych i lądowych.

say69mat
piątek, 30 kwietnia 2021, 11:40

Hmmm ... ciekawe, kto też na opuszczeniu okrętowej Bandery skręci ... kasę v/s zrealizuje cel polityczny???

mc.
piątek, 30 kwietnia 2021, 13:22

Żebyśmy się dobrze zrozumieli. Jestem przeciwny likwidacji floty ponieważ są zadania których rakietą, śmigłowiec czy samolot nie wypełnia. Niestety mam wrażenie że DMW na istnieniu floty BOJOWEJ nie zależy. Dla nich ważne są etaty.

Zaq
piątek, 30 kwietnia 2021, 11:31

To tylko świadczy o kompletnej ignoracji, przez 6 lat nie zrobiono nic a teraz pójdą do supermarketu i kupią fregate z półki ale jeszcze w specjalnym wykonaniu zenada, ale w MON i PGZ liczy się PR jakoś trzeba przykryć blamaz z zakupem okrętów podwodnych.

Stary
piątek, 30 kwietnia 2021, 11:19

Klient podjechał zardzewiałym maluchem pod salon Bentley'a i zamówił auto w niespotykanej konfiguracji z trzydniowym terminem dostawy. Dodatkowo zażyczył sobie aby kontrahent zaprojektował i udostępnił technologię produkcji Bentley'ów w jego warsztacie blacharskim. Czy ktoś będzie z takim klientem poważnie rozmawiał ?

olo
piątek, 30 kwietnia 2021, 13:49

Nie ma obaw. Ten Bentley już dawno wie że będzie jedynym właściwym.:)

Fort
piątek, 30 kwietnia 2021, 12:26

O tym przekonasz się do czerwca. Czy w tedy cofniesz swoje słowa?

Stefan
piątek, 30 kwietnia 2021, 16:29

A przeprosisz OLO jak się okaże, ze ma racje. Ja tez uważam ze Brytyjczycy mają już gotową umowę. Już tyle wróbli o tym ćwierka, ze to nie przypadek. Poza tym, nikt przy zdrowych zmysłach nie wybiera fregaty w 3 -miesiące. To nie granatnik, tylko grupa systemów, które muszą ze sobą współpracować i gruba kasa.

Boczek
piątek, 30 kwietnia 2021, 21:16

Ale ko wymyślił , że za 3 miesiące będzie umowa? Za 3 miesiące znana będzie zgrubna definicja. Za 2 miesiące mamy wakacje i do końca września wiele się nie zdarzy.

Davien
piątek, 30 kwietnia 2021, 19:19

Stefan a myslisz ze inne firmy nie zasypia zaraz PGZ pozwami za oszustwo przy przetargu?? Bo to wyjdzie na jaw napewno.

Szymon
piątek, 30 kwietnia 2021, 11:19

Sprawa jest prosta, będziemy budowali z Anglikami, bo tak chce kilka osób umocowanych politycznie. 14 dni jest tego przejawem.

Autor
piątek, 30 kwietnia 2021, 13:15

I dobrze, oni na budowie okrętów się znają.

Boczek
piątek, 30 kwietnia 2021, 21:13

A kiedy Babcock budował cokolwiek podobnego? Przecież nawet design musieli kupić.

Davien
niedziela, 2 maja 2021, 15:49

NO fregat nie znalazłem ale maja na koncie dwa najnowsze lotniskowce Royal Navy zbudowane w ich stoczni. To i z fregata chyba sobie poradza?:)

Boczek
niedziela, 2 maja 2021, 18:05

Myślisz, że budowniczy platform wiertniczych - nieco trudniejszych od fregat, też sobie poradzi z fregatami? Co mogło być przyczyną, że design został kupiony, a nie jest własny? Mówisz, że to dobry pomysł, aby ktoś nam sprzedawał okręt, na który sam musiał zakupić design i takowego jeszcze nigdy nie budował? Czy ex DCNS potrafi budować fregaty? Potrafi, prawda? To potrafi też budować korwety? - byłoby logiczne. To dlaczego się rozkraczyli i w Egipcie i w Malezji?

prawnik
piątek, 30 kwietnia 2021, 11:15

Babcock pewnie taki projekt już ma :)

Boczek
piątek, 30 kwietnia 2021, 21:09

No, ma bo kupili? Ale moim zdaniem z AH140 nie da się zrobić tego co jest wymagane.

Tamir
wtorek, 4 maja 2021, 00:27

Tutaj powinien być FFG-62 Constellation...

Davien
niedziela, 2 maja 2021, 15:50

A niby czemu nie? To w takim razie także nie podchodzi tu żadna ówczesna fregata z F-124 na czele.

Boczek
niedziela, 2 maja 2021, 17:50

Bo się na tym znam! To obejrzyj sobie AH i pomyśl gdzie umieścisz wszystkie wymagania - tylko te, które znasz.

Viktor
piątek, 30 kwietnia 2021, 11:14

Już widzę jak Damen ich roluje Hahahaha

say69mat
piątek, 30 kwietnia 2021, 11:13

Hmmm, trudno oprzeć się wrażeniu, że z pobliskich zarośli - treści artykułu - wyłania się nam wielgachny ... Miś. Miś doskonale znany, historycznie zweryfikowany i niestrudzenie implementowany miarą potencjału i możliwości. W uaktualnionej wersji, przyjmując postać fregat dla PMW. Tak na marginesie, koncerny Raytheon oraz MBDA, w swojej ofercie na pociski rodziny ESSM czy CAMM zawierają kontenery startowe - quadropacki - kompatybilne z dowolną wersją systemu VLS. W tym z wersją VLS Mk 41 Strike, najbardziej uniwersalną, czyli pożądaną do integracji z platformą fregaty dla PMW.

Ad
piątek, 30 kwietnia 2021, 11:33

No to może zapowiedź Narwi i te 16 rakiet mają ze sobą coś wspólnego?

Tweets Defence24