Polskie stocznie gotowe na budowę „Miecznika”

6 marca 2021, 10:52
4176 - WIZ - 01
Wizualizacja fregaty dla polskiej MW na podstawie projektu koncepcyjnego biura Remontowa Marine Design. Fot. Remontowa Shipbuilding

Budowa w Polsce Okrętów Obrony Wybrzeża w ramach programu „Miecznik” jest możliwa. Szczególne zainteresowanie realizacją tego programu wyrażają stocznie Remontowa Shipbuilding z Gdańska oraz PGZ Stocznia Wojenna z Gdyni, podkreślając swoje doświadczenie, dotychczasowe osiągnięcia oraz umiejętność współdziałania w ramach ewentualnie zawiązanego konsorcjum.

Nagłaśniane co jakiś czas opinie, że polski przemysł stoczniowy nie jest w stanie zbudować dla Marynarki Wojennej RP Okrętów Obrony Wybrzeża w ramach programu „Miecznik” nie są prawdziwe. Polska nie ma oczywiście doświadczenia w budowie tak dużych i skomplikowanych technicznie okrętów jak fregata przeciwlotnicza, ale założeniem programu modernizacji technicznej Sił Zbrojnych RP było od samego początku korzystanie w takim przypadku z zagranicznych technologii. I jeżeli w ten sposób mogą być unowocześniane siły morskie w innych państwach, to nic nie stoi na przeszkodzie, by taką samą metodą realizować programy okrętowe w Polsce.

Nie jest żadną tajemnicą, że najpoważniejszymi kandydatami w ewentualnym przetargu na budowę Okrętów Obrony Wybrzeża są dwie stocznie: Remontowa Shipbuilding z Gdańska oraz PGZ Stocznia Wojenna z Gdyni. Obie te spółki deklarują gotowość do wyprodukowania „polskich” fregat, podkreślając jak ważne jest to dla polskiego przemysłu – szczególnie tego, które znajduje się na wybrzeżu.

„Informacja o uruchomieniu programu Miecznik i oparciu jego realizacji o polskie stocznie jest bardzo dobrym sygnałem dla polskiego przemysłu stoczniowego, a także dla firm z nim kooperujących. Pamiętajmy, że jest to kilka tysięcy miejsc pracy na wybrzeżu i w głębi Polski. To również bardzo dobra informacja dla MW RP, która z pewnością czeka na nowe okręty bojowe odpowiadające współczesnym wymaganiom. PGZ Stocznia Wojenna zamierza uczestniczyć w programie budowy okrętów klasy fregata dla Marynarki Wojennej RP”.

Andrzej Wojtkiewicz - Dyrektor Handlowy PGZ Stocznia Wojenna

Dlatego polskie stocznie deklarują również gotowość do współpracy, np. w ramach konsorcjum lub grup stoczniowych– w tym z partnerami mogącymi wnieść swoje kompetencje do programu „Miecznik”, a z którymi wcześniej jeszcze nie kooperowano. Dotyczy to również firm zagranicznych, w czym niewątpliwie pomogą wcześniej zawiązane, profesjonalne relacje.

image
Korweta patrolowa ORP „Ślązak” – okręt dokończony w PGZ Stocznia Wojenna. Fot. M.Dura 

„Realizacja tak dużego programu wymagała będzie z pewnością współpracy wielu stoczni i firm z nimi kooperujących. PGZ SW jest przygotowana do szerokiej współpracy ze wszystkimi zainteresowanymi udziałem w tym programie przedsiębiorstwami mającymi do tego właściwe kompetencje. PGZSW jest zdecydowana objąć rolę lidera w realizacji tego programu, ale co najważniejsze, przyjąć odpowiedzialność za właściwe zorganizowanie i przeprowadzenie całości przedsięwzięcia.”

Andrzej Wojtkiewicz - Dyrektor Handlowy PGZ Stocznia Wojenna

„Zdajemy sobie sprawę, że budowa tego okrętu będzie ogromnym wyzwaniem technicznym, technologicznym, logistycznym i produkcyjnym, wymagającym doskonałego zarządzania każdym obszarem na wszystkich etapach tego procesu. Widzimy, że w innych krajach europejskich budowa okrętów tej klasy odbywa się albo w ramach dużych grup stoczniowych, posiadających własne, odpowiednio duże zasoby i silne zaplecze kooperacyjne, albo w ramach konsorcjów, powołanych specjalnie do tego celu i łączących różne podmioty. To ostatnie rozwiązanie wydaje się bardziej realne z punktu widzenia możliwości polskiego przemysłu okrętowego, a także ogłoszonych deklaracji, że fregaty mają budować polskie stocznie. Wymaga ono jednak ogromnego doświadczenia w kierowaniu takim konsorcjum, nie mówiąc już o zorganizowaniu i zapewnieniu efektywnej współpracy pomiędzy należącymi do niego partnerami. I my właśnie takie kompetencje mamy, ostatnio bardzo dobrze sprawdzone podczas budowy serii niszczycieli min dla Marynarki Wojennej.”

Grzegorz Landowski -Dyrektor ds. Komunikacji REMONTOWA HOLDING S.A.

Żadna z polskich stoczni nie chce jednak wypowiadać się na temat zakresu i formy przyszłej współpracy, jak również zadań, jakie zostaną zlecone poszczególnym partnerom. PGZ Stocznia Wojenna tłumaczy to tym, że „na dzień dzisiejszy jest stanowczo zbyt wcześnie aby podejmować decyzję co do podziału prac przy realizacji programu budowy fregat”. Z kolei Stocznia Remontowa Shipbuilding uważa, że może „współpracować z każdym podmiotem, który ma sprawdzone kompetencje, doświadczenie i udokumentowane osiągnięcia w dziedzinie budowy okrętów i który może wnieść wartość dodaną do tego projektu”. Jednak „zakres i forma tej współpracy jest rzeczą odrębną i w dużej mierze zależy od parametrów i wyposażenia fregaty”.

Obie polskie stocznie są również zdecydowane do pełnienia roli lidera w ewentualnie powołanym konsorcjum. Szczególnie ambitny zakres własnego udziału deklaruje gdańska stocznia Remontowa Shipbuilding. Oficjalnie wskazuje ona bowiem, że jest również w stanie samodzielnie zaprojektować i budować w pełni wyposażoną platformę pływającą fregaty bez udziału partnera zagranicznego.

Jednak w przypadku oceny, wyboru i weryfikacji „dostawcy i integratora całego arsenału okrętu oraz zintegrowanego systemu dowodzenia, kierowania uzbrojeniem i zarządzania walką” Remontowa Shipbuilding jest gotowa na ścisłą współpracę z Zamawiającym oraz realizowanie w tym przypadku jego zaleceń.

„Nasze biuro projektowe Remontowa Marine Design może zaprojektować, a stocznia Remontowa Shipbuilding zbudować i w pełni wyposażyć platformę pływającą fregaty, posiadającą najnowocześniejsze na świecie systemy ogólnookrętowe – napęd, systemy siłowniane, nawigacyjne, łączności itd., wraz z całą automatyką okrętową. Przez ostatnie 20 lat dostarczyliśmy dla różnych sektorów rynku ponad 120 jednostek, przy których budowie opanowaliśmy wiele skomplikowanych technologii stosowanych przez nas obecnie także przy tworzeniu okrętów. W tej dziedzinie współpracujemy z czołowymi dostawcami takiego wyposażenia na świecie, które potem instalujemy, integrujemy i uruchamiamy na jednostkach. Część związanych z tym dostaw i prac może być oczywiście powierzona innym firmom, w tym również ww. stoczniom. Dokładne zakresy i podział prac zależą jednak od ostatecznej konfiguracji sprzętowej i specyfikacji wyposażenia okrętu, które na obecnym etapie nie są jeszcze dokładnie znane, tak samo jak jego uzbrojenie oraz systemy dowodzenia i zarządzania walką.”

Grzegorz Landowski -Dyrektor ds. Komunikacji REMONTOWA HOLDING S.A.

Równie zdecydowane stanowisko Remontowa Shipbuilding ma jeżeli chodzi o rolę, jaką ma ona pełnić w konsorcjum, ewentualnie stworzonym w ramach programu „Miecznik”. Stocznia ta uważa bowiem, że tylko ustawienie jej w pozycji lidera zapewni bezproblemowe i terminowe zrealizowanie kontraktu. Dowodem na to ma być program Kormoran II, który jest realizowany właśnie w takiej formule.

image
Niszczyciel min ORP „Kormoran” – efekt działania konsorcjum, którego liderem jest gdańska stocznia Remontowa Shipbuilding. Fot. M.Dura

„Nie wyobrażamy sobie, aby na czele konsorcjum budowy fregaty stanął podmiot bez wcześniejszego doświadczenia w zarządzaniu skomplikowanymi projektami inżynieryjnymi i współpracą przy ich realizacji. Program budowy okrętów za miliardy złotych nie jest dobrym polem do takich eksperymentów. Remontowa Shipbuilding jako jedyna polska stocznia zachowała ciągłość produkcji stoczniowej, budując od kilku do kilkunastu w pełni wyposażonych jednostek pływających rocznie, także dla wojska. Mamy więc sprawdzony w praktyce, nowoczesny system budowy statków obejmujący projektantów, inżynierów i konstruktorów, specjalistów branży kadłubowej i wyposażeniowej, infrastrukturę, cały proces technologiczny i koordynację prac, łącznie z zapleczem kooperacyjnym. Jako jedyna stocznia w Polsce mamy także doświadczenie w kierowaniu konsorcjum. W ramach takiej formuły współpracy razem ze spółkami PGZ budujemy niszczyciele min projektu Kormoran II. Przypomnę, że prototyp – ORP Kormoran - był realizowany jako tzw. praca rozwojowa. Od położenia stępki do przekazania okrętu minęły 3 lata. W tej samej formule konsorcjalnej budujemy obecnie dwa kolejne niszczyciele min – ORP Albatros, który na wiosnę tego roku rozpocznie próby Sea Acceptance Tests oraz ORP Mewa. To jednostki seryjne, na których jednak w trakcie budowy Zamawiający wprowadził bardzo dużą liczbę zmian, co dodatkowo wymaga od nas doskonałej koordynacji prac. W ramach tego konsorcjum nauczyliśmy się bardzo dobrze współpracować, czego efektem jest najnowocześniejszy na Bałtyku niszczyciel min polskiego projektu i produkcji. Stąd nasuwa się logiczny wniosek, że w takiej formule, poszerzając zakres konsorcjum o inne podmioty, powinno się budować fregaty. Po co zmieniać coś, co się sprawdziło i dobrze działa? Jeżeli rola stoczni Remontowa Shipbuilding w konsorcjum miałaby być inna i nie moglibyśmy odpowiadać za realizację budowy fregat jako lider, to z pewnością będziemy musieli bardzo dokładnie przemyśleć nasz ewentualny udział w takim przedsięwzięciu. Wierzymy jednak, że lekcja z historii budowy korwety typu Gawron została odrobiona i nikt nie chce jej powtórki…”.

Grzegorz Landowski -Dyrektor ds. Komunikacji REMONTOWA HOLDING S.A.

Niewiadomą jest natomiast czas budowy fregat. Żadna ze stoczni nie chciała składać bowiem deklaracji, ile lat będzie trzeba na zbudowanie pierwszego Okrętu Obrony Wybrzeża dla Marynarki Wojennej RP. PGZ SW zwraca uwagę, że „zależy to od bardzo wielu czynników. Dzisiaj jest zbyt mało danych aby dokładnie określić termin dostawy. Jednak z pewnością PGZSW dołoży wszelkich starań aby czas realizacji zamówienia tak oczekiwanych przez Marynarkę Wojenną okrętów był jak najkrótszy”.

Stocznia Remontowa Shipbuilding przypomina również, że „nie są znane dokładne wymagania odnośnie fregaty, której budowa jako - jednostki prototypowej – może być realizowana jako praca rozwojowa” – a więc w taki sam sposób, w jaki wcześniej zbudowano pierwszy polski niszczyciel min ORP „Kormoran”. „Wiele zależy tu jednak od wymagań i oczekiwań Zamawiającego, a także od konsekwencji w realizowaniu ustalonych i zawartych w projekcie i kontrakcie założeń, dotyczących parametrów nowego okrętu”.

„Lider konsorcjum będzie musiał zapewnić sprawną realizację całego procesu projektowania i budowy, efektywny nadzór i współpracę z partnerami w ramach konsorcjum, a także pilnować terminowości dostaw i montażu wyposażenia, zgodnie z ustalonymi harmonogramami. Jeżeli tym liderem będzie Remontowa Shipbuilding, a ponadto będzie zapewniona dostępność i ciągłość finansowania, to zbudujemy okręt w terminie konkurencyjnym w stosunku do innych podmiotów”.

Grzegorz Landowski -Dyrektor ds. Komunikacji REMONTOWA HOLDING S.A.

 Polski przemysł jest więc gotowy do działania. Potrzebna jest tylko decyzja o rozpoczęciu przetargu.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 345
Reklama
jsyl
sobota, 13 marca 2021, 05:14

Co za róznca, szkoda kasy na armię, wszystkie wojny przegrywamy, a później odbudowywujemy krsj. Nie lepiej od razu założyć że się przegra? Tych dotosłych mężczyzn wysłać do roboty, zamiast leżeć w jednostkach. Po co wojna na swoim terytorium? Tym bardziej z Państwem nuklearnym? Pykną nam bombkę i po wojnie. Najlepszą gwarancją byłoby jskbyśmy sami też mieli atom, a nie jakieś tam statki w plsnach. Żeby jeszcze ktoś od nas trn sprzęt kupował, ale ja nie słyszałem by ktoś u nas zamowił samoloty, albo czołgi.

Tonight
piątek, 12 marca 2021, 08:29

Nie o to chodzi żeby zbudować, chodzi oto by budować ...

mcrobertson
czwartek, 11 marca 2021, 21:02

Jestem sceptyczny co do możliwości samodzielnej budowy korwet przez polskie stocznie. Dziwi mnie, że p. Dura, jakby nie było fachowiec, tak lekko do tego podchodzi. Doświadczeń nie mamy żadnych, przepraszam..., mamy... negatywne. Czy to nie jest taka ucieczka do przodu: nie jesteśmy w stanie budować domów drewnianych ani mieszkań w ramach mieszkanie+, to ogłośmy, że jesteśmy w stanie budować CPK. Nie byliśmy w stanie zbudować OP ani wynegocjować OP ze Szwecji, to ogłośmy, że zbudujemy korwetę. Planów i zapowiedzi kolejnych ministrów w MON było dużo, nic z tego nie wyszło. To pokazuje tylko chaos, brak planowania. Nie chodzi nawet o sam fakt czy i co kupujemy. Chodzi o to, że żeby sensownie coś kupić to trzeba umieć wybrać, trzeba umieć przeprowadzić przetarg (nie mówię o próbach porównawczych sprzętu, bo czegoś takiego u nas nigdy nie było). To wymaga niesamowitych kompetencji osób prowadzących takie postępowanie - z zakresu techniki wojskowej, prawa, techniki, przemysłu. Czy my przez przypadek w ciągu ostatnich kilku lat nie utraciliśmy kompetencji w zakresie umiejętności przeprowadzenia takich postępowań? To jak my wybierzemy dla takiej korwety rakiety plot, woda-woda? Kiedy ostatni raz przeprowadziliśmy normalny przetarg na zakup "dużego" sprzętu? jak my potrzebujemy 6 przetargów na zakup prostych samochodów terenowych (Nissan/Ford i w efekcie kupujemy samochody z salonu z lakierem metalic), to jak my sobie poradzimy z zakupem zaawansowanej techniki?

master yoshi
sobota, 13 marca 2021, 00:02

Aż serce roście , słysząc takie deklaracje. I do tego tak fachowym językiem ;-) . Mowa będzie krótka : gdybyśmy mieli blochę , to robilibyśmy konserwy - ale nie mamy mięsa ... Przecież nikt nie mysli poważnie o tych wiadrach . Nie ma właściciela dbajacego o uczciwy ( w miarę ) zysk . Obecne priorytety to - wyrwać kase z budżetu na cokolwiek majacego pozory powodzenia - dotrwać do wyborów ( i tak nas zwolnią ) - itd

Bugi
czwartek, 11 marca 2021, 20:25

Nic z tego nie będzie. A raczej będzie bicie piane przez kilkanaście lat.

Kościuszko
czwartek, 11 marca 2021, 15:52

Czy mówimy o tych nieszczęsnych padokach gdzie nawet nie potrafią wyremontować średniowiecznego, poradzieckiego okrętu podwodnego a proste przebazowania wewnątrz, jednego baseny kończy się uderzeniem w nabrzeże??? Oczywiście, wszystko co dobre to polskie... Czy ktoś w to wierzy???

Davien
sobota, 13 marca 2021, 08:53

Ciekawe, słyszałem że w Rosji nie potraficie naprawić od kilkudziesieciu lat starego krazownika, że gubicie śruby w basenach i zatapiacie sobie doki z lotniskowcami, ale o OP to jakaś nowość

andrzej
czwartek, 11 marca 2021, 07:58

Najważniejsze zeby położyć stepkę ! Reszta może poczekać !

NASZYM DOMEM JEST POLSKAWIĘC BUDUJMY WŁASNĄGOSPODARKĘ NIE CUDZĄ ZAMAWIAJMY WE WŁASNYM PRZEMYŚLE MIECZNIKI
środa, 10 marca 2021, 21:34

każdy chce budować własny dom a naszym domem jest Polska więc budujmy własną gospodarkę zamawiając w rodzimych stoczniach MIECZNIKA - nie budujmy cudzych domów/cudzych gospodarek pomyslmy o sobie

Lekarz
czwartek, 11 marca 2021, 15:54

Nie, teraz jeśli chcesz budować dom to wynajmujesz firmę. Nie zauważyłeś??? Własnymi rękami to robią kleptomani którzy latami naprawiają potem błędy lub wynajmują firmę do ich naprawiania...

.
czwartek, 11 marca 2021, 22:49

Wynajmuje POLSKĄ firmę budowlaną - socznie też mamy w Polsce - czytaj ze zrozumieniem

Lekarz
sobota, 13 marca 2021, 12:10

Tylko w tych stoczniach nic nie pozostało za wyjątkiem związków zawodowych... Więc nie myślimy oczu nieświadomym kompetencjami których nikt już nie posiada...

BUBA
czwartek, 11 marca 2021, 00:23

ORP Grom, ORP Błyskawica, ORP Burza, ORP Wicher, ORP Gryf (Jedyny nieudany zakup), to okręty zamówione za granica bo polskie stocznie przed 1939 budowały świetne ale...trałowce................... ......................................................................................................................................................................... Obecnie budowa korwety MEKO zakończyła się na pływającym nieuzbrojonym patrolowcu do zwalczania piratów somalijskich...i tu może tez być problem bo coś nie ma ani dronów ani śmigłowca ZOP....

.
czwartek, 11 marca 2021, 22:51

Buba a co to ma wspólnego z okrętem - Ślązaka można dozboić to nie jest wina stoczni że ma on takie a nie inne uzbrojenie ----

Lekarz
sobota, 13 marca 2021, 22:57

Bardzo wiele, tu mowa o kompetencjach. A skoro jak napisałeś WYSTARCZY TYLKO DOZBROIĆ to dlaczego nikt tego nie zrobił???

BUBA
piątek, 12 marca 2021, 12:03

Kwestia podejścia MON do budowy czegoś większego od holownika a czy trałowca/niszczyciela min. Wielokrotnie zmiany planów brak ciągłości finansowania itd. Niekonsekwencja. A im większa jednostkę w ten sposób budujesz tym większe są straty. ......................................................................................................................................................... Jeżeli MON nie finansuje prawidłowo projektu to odchodzą z stoczni wykwalifikowani pracownicy bo nie ma na dobrą wypłatę, spada jakość itd..................................................... Podobnie materiały są w stanie zdrożeć dramatycznie - dzisiejszy rynek sali to skoki o 10/20 % cen w ciągu miesiąca. A elektryka to np. miedź. Nie sposób w tych warunkach utrzymać ceny projektu gdy MON będzie sztywno trzymał cenę a projekt będzie ciągnął się latami............................................................................................................................................. ........................................................................................................................................................ I mamy kolejna katastrofę narodową, bo zrezygnują np. z uzbrojenia by utrzymać cenę.

.
czwartek, 11 marca 2021, 22:51

Buba a co to ma wspólnego z okrętem - Ślązaka można dozboić to nie jest wina stoczni że ma on takie a nie inne uzbrojenie ----

Gras
środa, 10 marca 2021, 12:21

Co tu się podniecać kupią dobrze nie kupią trudno i tak większość ekspertów twierdzi ze MW jest zbędna.

Denis
środa, 10 marca 2021, 11:26

Koszt wypłaty 13 emerytur to ponad 12 miliardów złotych. Koszt najnowszej japońskiej fregaty to 1.75 mld zł. Polskę stać na 7 takich fregat. Ale chodzi o to żeby gonić króliczka. Kupują głosy w zamian za nasze bezpieczeństwo

Anonim
sobota, 13 marca 2021, 07:20

W jakim kraju emeryci płacą podatki tak jak w Polsce. Te 12 miliardów to nie żadna łapówka tylko zwrot z podatków, które płacą emeryci. Należy się to emerytom jak psu buda. Polsce wystarczy 1 maksymalnie 2 fregaty, do tego kilka 100 metrowych korwety w stylu Visby - Bujana z lepszym uzbrojeniem przeciwlotniczym. Oraz 2-3, okręty podwodne najlepiej Niemieckie bo Szwedzi i Francuzi sobie nie radzą, natomiast od Niemców można mieć okręt podwodny jako pomostowe na już. Szkoda że Polska nie dołączyła do przetargu razem z Norwegią, przy większym zamówieniu było by taniej. Natomiast pomysł z podwodnymi wyrzutniami rakiet woda ziemia to był pomysł zaporowy, żeby od Niemców nie kupić.

Dalej patrzący
środa, 10 marca 2021, 09:05

Polskie stocznie winny budować okręty dla PMW - i to masowo - ale nie Mieczniki, nie Czaple, nie OP, nawet nie Kormorany [bo najnowsze wersje dronów Hugin z autonomicznością 15 dni i własnym systemem łączności - całkowicie eliminują potrzebę załogowych niszczycieli min] - tylko patrolowe drony nawodne, drony podwodne, a przede wszystkim 200-300 sztuk szybkich mini-Diugoni. Z nośnością ciężkiego sprzętu ca 75 ton, z prędkością ca 40 węzłów. Pokład zadaniowy nie tylko do transportu ciężkiego sprzętu [i innych dostaw wsparcia dla Polski], ale także dla instalacji modułów zadaniowych. Czyli jednostka uniwersalna, dokonująca załadunku i rozładunku na plaży - POZA portami-pułapkami. Do pomyślenia konstrukcja na metalowej ramie geodetycznej - z kadłubem z kompozytu włókna szklanego w infuzji próżniowej. Dzięki takiej technologii możliwe byłoby zaangażowanie w program nie tylko dużych stoczni - ale także większych stoczni jachtowych - bo technologia infuzji próżniowej jest dobrze opanowana. Przypomnę, że polskie stocznie jachtowe rocznie produkują ca 15 tys jachtów. Z tego 5% to jachty duże - więc jest gotowy potencjał technologiczno-produkcyjny do zorganizowania i wykorzystania. Ale takie podejście niestety by wymagało wyjścia poza układy centralistyczne PGZ itd. - i wejścia w nowy, rozproszony tryb organizacji produkcji, który notabene Niemcy stosowały od 1944.

rydwan
środa, 10 marca 2021, 09:00

Właśnie czemu nie wykorzystac skorupy MEKO skoro mamy już je zakupione ? można troche przeprojektowac pod współczesne potrzeby .

Chyżwar dawniej Marek
środa, 10 marca 2021, 14:40

Nie mamy. Trzeba by dokupować kwity na kolejne kadłuby. Skoro chcesz MEKO, to nie 100. lepiej kupić kwity na 200. Na tej bazie można mieć już całkiem fajny okręt.

Dalej patrzący
wtorek, 9 marca 2021, 22:32

@Extern - jaki sens będzie miała dla Kremla agresja na Bałtów, jeżeli będziemy w stanie zniszczyć i zająć Obwód Kaliningradzki? Taka "wymiana" to katastrofa wizerunkowa dla Kremla. W takim układzie rozważania o przesmyku suwalskim nie mają sensu. To nie jest kwestia rakiet - te są na cele dalsze na kierunek wschodni. To kwestia posiadania operacyjnych 400 Krabów i Kryli, które z amunicją precyzyjną Vulcano-Dardo i Nammo [ca 16 tys pocisków] całkowicie zlikwidują aktywa bojowe Obwodu Kaliningradzkiego i zlikwidują jego A2/AD - co wymaga także rozciągnięcia sieciocentrycznego widzenia C5ISR z EW do pozycjonowania celów. Zresztą i likwidacja podstawy operacyjnej 1 Armii Pancernej Gwardii to także identyczna kwestia, jak w przypadku Kaliningradu. No - ale nasi "stratedzy" robią wszystko, byle tylko zmarnować środki na PR typu 800 Wilków [czyli systemów ognia bezpośredniego - zupełnie anachronicznych w warunkach saturacyjnego Polskiego Teatru Wojny - gdzie decyduje OD DAWNA saturacja precyzyjnych efektorów pozahoryzontalnych] - albo na budowę na Bałtyku...."floty pełnego morza" [kompletnie nieprzydatnej dla PMW - która nie ma głębi strategicznej jak NORDEFCO]. Na Bałtyk - głównie flota podwodna - złożona z licznych autonomicznych dronów z efektorami precyzyjnymi, zresztą na powierzchni też drony - w tym patrolowe. A panowanie na powierzchni i w powietrzu nad Bałtykiem to kwestia naszej A2/AD Tarczy i Miecza Polski - rozciągniętej także na Bałtyk. Na czas pokoju wystarczy patrolowiec a la Ślązak do demonstracji obecności w Zatoce Gdańskiej i wojaży po Zatoce Fińskiej - przy dogadaniu interoperacyjności z Bałtami i NORDEFCO. Generalnie Bałtyk to "strefa wspólna" dla interoperacyjności z NORDEFCO i Skandynawami - dla uzyskania zdecydowanej przewagi i kontroli już podczas pokoju. Przewagi projekcji siły i EW - i generalnie przewagi, która zgniecie A2/AD Kaliningradu i Petersburga. Si vis pacem - para bellumm...takie podniesienie poprzeczki [niekorzystna kalkulacja koszt/efekt - w tym co do celów politycznych] odstraszy Rosję od działań agresywnych. W takim układzie Bałtyk staje się "mare nostrum" sojuszu państw powstrzymujących Rosję, strefą wyłącznej kontroli - w tym przepływów strategicznych. Z NS/NS2 jako zakładnikiem, tak samo same przepływy strategiczne np. handlu portów rosyjskich stają się wrażliwą "pięta achillesową" Kremla. Zresztą - tak samo jest to środek nacisku na Berlin, ale nawet na Paryż - przez odcięcie Francji kumającej się [ponad naszymi głowami] z Kremlem - od wpływu na nasz region. Bo każdy kij ma dwa końce. @saturator - Czy to jest wystarczająco dalekie i pełne widzenie geostrategiczne roli Bałtyku dla Polski"?

Optymista
czwartek, 11 marca 2021, 11:20

Myślisz stereotypowo Rosja jeśli naprawdę będzie chciała zaatakować Polskę lub kraje bałtyckie to to zrobi. Zorganizuje blisko naszych granic jakieś zamieszki ogłosi światu że wybuchło powstanie np. na Białorusi i że wysyła wojska swoje wojska na pomoc zaprzyjaźnionej krajowi. Zanim na to i Unia Europejska na coś się zdecydują ,tereny 40 km od granicy będą zajete . A obwód kaleningracki będzie robił jako przystań dla uchodzcow i będzie bezpieczny. To scenariusz wymyślony przeze mnie w minutę, w Rosji są od tego sztaby ludzi i takich scenariuszy mają dziesiątki dopracowane w szczegółach. Więc takie rozmyślania że tutaj tysiąc czolgow, a tu może 500 kryli Rosja dawno już tak nie prowadziła polityki. Myślę za przeciwko takim działaniom musimy mieć odpowiedź.

Extern
środa, 10 marca 2021, 17:31

A taka że jak zajmą Bałtów to Kaliningrad nie będzie miał już aż takiej dla nich taktycznej wartości. Wtedy kwestia czy my będziemy w stanie obezwładnić tamtejsze A2AD nie będzie miała już znaczenia skoro będą mieli Kłajpede, Rygę, Talin. A jak ruszymy wojska to utkniemy gdzieś na działaniach ofensywnych w głębi enklawy odsłaniając przy okazji na atak z okolic Grodna podbrzusze naszych wojsk. Wystarczy wtedy im nawet pozorowany atak z tego kierunku a będziemy musieli się wycofać aby uniknąć odcięcia naszych oddziałów na północy. Dlatego dla Rosjan, droga północna nad Bałtyk jest znacznie bardziej bezpieczna, taktycznie jak i politycznie, niż przebijanie się najkrótszą drogą przez Polskę. Zmniejszają w ten sposób zagrożenie że my zdecydujemy się na interwencję (skoro nie nas bezpośrednio problem będzie dotyczył). No i oczywiście muszą mieć wcześniej sporą pewność że NATO się na pewno nie ruszy, a tylko co najwyżej nas Polaków na taką samotną akcję podpuści.

123 abc
wtorek, 9 marca 2021, 21:57

Dwie fragaty , 5 korwet stealth. i trzy okręty podwodne. w tym OP - jeden nowy za 9 lat ( trzeba co roku odkładać pieniążki ), bo inaczej nigdy nie będzie, zawsze będzie brakowało takie jednego wydatku, bo to F-35, bo to nowe czołgi, borsuki, bo to inne patrioty himarsy itd.

Piotr Skarga
wtorek, 9 marca 2021, 21:55

To oczywiste, że "będą" fregaty. Dlaczego? Bo Pan Minister odkąd nastał wybiera tylko takie programy, które pochłoną maksimum kasy dając fałszywe perspektywy już za... 20 lat. "Mamy zakupione" Patrioty które wejdą na stan WP za "naście" lat! "Mamy zakupione" F35, które może wejdą na stan za... "naście" lat? "Mamy" też Himarsy, które.... No i na koniec "mamy mieć" fregaty, które.... Podsumowując. Wypompowalismy budżet na ciężkie miliardy, na zakupy które przez te naście długich kolejnych lat kompletnie n i c z e g o nie poprawią w naszej armii, nie wzmocnią naszej siły odstraszania. Kupujemy Pioruny, a tymczasem już w Syrii Rosja nauczyła się latać powyżej pulapu Piorunow, gdy my nacisk kładziemy wyłącznie na niski pułap. Bez sensu!! Nie kupujemy broni ppanc choć przecież największa siła Rosji to broń pancerna. Kupujemy Kraby i Raki, ale nie chcemy im dać rozpoznania. MON wyraźnie sabotuje program dronowy, choć w s z y s c y na świecie zbroją się w drony. My kupujemy.... 12 mikrodronów dla specjalsów, a jakieś inne dopiero .... planujemy kupić np. ogłaszając jakiś śmieszny konkurs dla studentów, albo planując kupić j e d n e g o Albstrosa? Przecież to nie program rozwoju armii , to ewidentny program sabotażu!!

LMed
czwartek, 11 marca 2021, 10:35

A dlaczego on tak to robi?

anakonda
środa, 10 marca 2021, 08:49

zgoda !

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 9 marca 2021, 22:14

Panie Piotr, nie skarż się tak bardzo. Przyzwoity sprzęt wojskowy, to nie prezerwatywy, które napaleni "Piotrusiowie" od ręki mogą sobie kupić w kiosku.

Extern
środa, 10 marca 2021, 17:38

Ale akurat lekkie uzbrojone drony i amunicję krążącą MON ma na "wyciągnięcie ręki". Z absolutnie nie mających nic wspólnego z chęcią wzmocnienia armii powodów, tego wyciągnięcia ostentacyjnie wręcz nie robi.

wert
czwartek, 11 marca 2021, 12:39

na sowietów potrzebujemy skoncentrowanej dużej siły ognia. Gdyby się zdecydowali w Pribałtykę wejdą hybrydą. Na takie wejście wystarczy Warmate. Ale na kaliningrad potrzebujemy zaorania zmasowanym uderzeniem rojami a to już wymaga wyrzutni typu CB3. Jak WB opracuje coś sensownego tego typu można pomyśleć o większym kontrakcie.

Chyżwar dawniej Marek
środa, 10 marca 2021, 20:25

Te faktycznie są na wyciągnięcie ręki. Prawie jak prezerwatywy. Ja rozumiem powody, dla których nie zamawia się jednocześnie miliona tych samych. Ale kompletnie nie pojmuję, czemu nie zamawia się sukcesywnie mniejszych ilości kolejnych ulepszanych wersji.

Qwe
wtorek, 9 marca 2021, 20:39

Analizując tytuł artykułu można śmiało odczytać go jako: jesteśmy gotowi na przyjęcie kolejnej transzy pieniędzy które w dowolny sposób możemy roztrwonić...

vvv
wtorek, 9 marca 2021, 16:20

Lepiej więcej mniejszych korwet.

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 9 marca 2021, 18:40

Czyli pływających celów do odstrzału?

AlS
środa, 10 marca 2021, 02:13

Środki softkill historycznie od lat '60 do dziś osiągnęły 80% skuteczności. 100% w przypadku kiedy odpowiednio wcześnie zaalarmowana załoga okrętu stosowała środki softkill w odpowiedniej sekwencji. Tak wyglądały np ataki na USS Manson w 2016 roku - stosowano ECM, chmury wabików i wystrzelono cel pozorny Nulka. Wystrzelono też kilka efektorów hardkill, ale nie można stuprocentowo przypisać im trafienia. Przypadki stosowania hardkill względem przeciwokrętowych pocisków manewrujących można policzyć na palcach jednej ręki, dobrze udokumentowany jest tylko jeden przypadek pomyślnego zestrzelenia chińskiego HY-2 Silkworm przez pocisk Sea Dart w 1991 roku. Twoje mądrzenie się o "pływających celach do odstrzału" jest więc niepoparte żadną wiedzą.

Chyżwar dawniej Marek
środa, 10 marca 2021, 14:45

Mądrzenie się, to twoje opowiastki fińskich Haminach, mimo tego, że Finowie przymierzają się do małych fregat i tajwańskich korwetach z pominięciem tego, że Tajwan ma fregaty i chce mieć następne.

AlS
środa, 10 marca 2021, 20:27

Konkretna odpowiedź na postawioną kwestię jest poza twoim zasięgiem, że chwytasz się za erystykę? Zmiana tematu to typowy chwyt z tego arsenału. Konkretnie - jakie doświadczenia z konfliktów, tudzież inna wiedza, dają ci podstawę do osądu, że korwety są „celami do odstrzału”? W domyśle oczywiście pozostaje fakt, że są one wyposażone w soft kill.

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 11 marca 2021, 11:21

To proszę wymień jakie ostatnio miałeś konflikty między państwami posiadających nowoczesne okręty wojenne? Wyciągasz na wierzch argumenty w sposób podobny, jak zwolennicy lekkich myśliwców przed wojną. Na papierze i nawet podczas prób było nieźle. Skończyło się jednak tak, że mimo wielu konstrukcji wprowadzono tylko jedną z fatalnym skutkiem dla pilotów. Ja zamiast modzić przy czymś, co odchodzi w niebyt wolę patrzeć na to, co zamierzają ci, którzy bujali się już z maluchami. A oni choćbyś nie wiadomo jak zaklinał rzeczywistość, chcą teraz mieć większe okręty.

AlS
czwartek, 11 marca 2021, 18:56

Znowu próbujesz zmienić temat. Piszę dla tych, którzy śledzą temat i nie zależy mi na przekonaniu ciebie, tylko ocenie argumentów przez obiektywnego czytelnika. Konfliktów nie było, ale jednostki były atakowane w działaniach asymetrycznych, wyżej podałem przykład USS Mason, który odparł ataki pp-okr przy pomocy obrony sofkill. Od czasu ataku na INS Hanit, okręty zachowują pełną gotowość na wodach przybrzeżnych w rejonie konfliktów. Niemieckie najnowsze korwety Braunschweig nie mają w ogóle OPL poza CIWS i polegają na softkill w postaci TKWA/MASS i WRE UL 5000 K. Szwedzi, na których się powołujesz, zbudować flotyllę małych FAC, przy czym ich największe jednostki będą korwetami, nie fregatami. "The Swedish Navy will (..) replace two generations of corvettes and it is the Saab/Kockums vision that this can be provided through a larger Class stealth corvette working in unison with smaller ‘streetfighters’ to reduce both the cost and risk of acquisition, which providing mission flexibility for territorial as well as international deployments". Czyli korwety do działań sojuszniczych + FAC do obrony. Finowie planują wprowadzić korwety, nie fregaty, ich nazwa po fińsku to "Pohjanmaa-luokan korvetti". Nie trzeba tłumaczyć. FAC Hamina już są i zostają. Tajwan pomimo decyzji o modernizacji fregat, buduje całą serię mini-korwet stealth Tuo Chiang. Grecja, o czym pisał dim, uważa swoje FAC za główną siłę uderzeniową i od 2018 roku realizuje program uzupełnienia swojej floty o 3 jednostki typu Roussen. W świetle powyższych faktów, twoje twierdzenia o odchodzeniu mniejszych jednostek "w niebyt" są wyssane z palca.

AlS
środa, 10 marca 2021, 18:13

Kompletnie brak ci argumentów i próbujesz odwrócić kota do góry ogonem. Nie szukaj wykrętu, tylko konkretnie odpowiedz na pytanie - jakie konkretne dowody upoważniają cię do tezy, że korwety są "pływającymi celami do odstrzału"?

Davien
sobota, 13 marca 2021, 09:03

Zapewne żadne, bo to czysta nieprawda.

Ja
wtorek, 9 marca 2021, 11:46

sprzedajmy czołgi, będzie na fregaty

mc.
wtorek, 9 marca 2021, 11:29

Każdy marsz rozpoczyna się od pierwszego kroku - to nie moja myśl, ale idealnie tu pasująca. Zostały nam tylko resztki możliwości stoczniowych, ale dalej mamy możliwości zbudowania podobnych okrętów. Potrzebna nam będzie pomoc przy projektowaniu i nadzorze przy budowie ? TAK. Ale na pewno wiele stoczni i projektantów za "stosowną opłatą" chętnie nam pomoże. Chętnie pomogą producenci uzbrojenia okrętowego i wyposażenia rozpoznawczego. I to nawet zrobią to "za darmo", bylebyśmy kupili ich sprzęt i uzbrojenie. Więc w czym jest problem ? W dobrym planie finansowym, determinacji polityków i mądrości "Marynarzy". Bo hejt który jest nawet pod tym artykułem można zbyć milczeniem: "Psy szczekają, karawana jedzie dalej".

dywersant
wtorek, 9 marca 2021, 09:34

I w tym momencie trzeba uważać na grupę dywersyjną pod kryptonimem 'prace analityczno-koncepcyjne'. Jak już ta grupa zacznie 'analizować' to minie im następne 20 lat nic-nie-robienia. A ewentualny przeciwnik będzie miał czas na swoje modernizacje i zdobycie większej przewagi. Ludzie - czas to pieniądz. Time is money. Don't waste the time. You can really do it. Wyznaczmy sobie maksymalny czas na podjęcie decyzji już teraz - np. 3 miesiące co do wyboru modelu i następne 3 miesiące do wyboru wykonawcy. I do dzieła. Nie twórzmy tysięcy stron pdf opracowań i analiz. Może tak trochę krócej, do rzeczy, konkretnie. Bez 'wodo-lejstwa'. Lać wodę to ja też potrafię. Zamiast jednym zdaniem, mogę to samo powiedzieć w 5 lub 10 zdaniach.

dropik
wtorek, 9 marca 2021, 08:28

Pan Błaszczak został przyparty do muru i będzie coś musiał zrobić dla marynarki wiec ta bida fregata pewnie zacznie powstawać. Zapewne w współpracy z kimś zza granicy. Wszystko to oczywiście tylko działania "PiaRowe" w myśl idei zakreślonej kiedyś przez Stanisława Anioła: Nie będzie chóru , będzie kabaret ;)

chateaux
poniedziałek, 8 marca 2021, 21:50

Ile jeszcze bedzie zapowiedzi o noeych programach okrętowych, ktore zeyją tylko przez 6 miesiecy, potem umieraja w ciszy.

123 abc
poniedziałek, 8 marca 2021, 21:47

wizualka ładna. Jak wyjdzie 5 lat na jednostkę to będzie sukces. tylko ile to będzie kosztowało. Zeby nie było ze kontrakt za miliard za sztukę urośnie do 7 miliardów PLN za sztukę.

Ernst Stavro Blofeld
poniedziałek, 8 marca 2021, 18:34

Nie będzie żadnych fregat za to będą 14 dla emerytów i rencistów.

WBO1976
poniedziałek, 8 marca 2021, 18:04

206 wpisów i to prawie sami malkontenci. A przecież to fregata na miarę naszych możliwości. I co ona zrobi - ta fregata? Ona otworzy oczy niedowiarkom. Aby było szybciej należy wykorzystać wiadomą stępkę.

Entuzjasta konstrukcji morskich
poniedziałek, 8 marca 2021, 18:03

Ten rysuneczek akurat wcale nie pokazuje jakiś wybitnych kompetencji. Roi się w nim od błędów. Od przodu. Przedni pokład za krótki. Dziób w tym układzie nie podnosi się na fali, tylko ją przecina. To oznacza fale na pokładzie już przy piątce. Armata 76 mm nie będzie mogła strzelać. Zumwalt jest znacznie większy, więc pokład zacznie zalewać przy siódemce. Armatę 35 mm posadzono na podwyższeniu pokładu. Ok, tylko czemu nie tym samym co wyrzutnię VLS. Wtedy można byliby zrezygnować z bezsensownego umieszczania VLS tuż za mostkiem. Jedno trafienie w VLS i bum! Nie ma mostka. Nie będzie miał nawet kto wydać rozkazu opuszczenia okrętu. Druga rzecz to stateczność tego rozwiązania. VLS plus rakiety to lekko licząc 25 ton. Tutaj razy dwa. Bosman, ale buja! Problemy ze statecznością nieuniknione, zwłaszcza że swoje dołoży maszt z wysoko zamontowanymi antenami scianowyjmi. Mostek powinien być na wysokości masztu z rysunku i najlepiej stanowić z nim jedną całość, patrz Zumwalt i Visby. To obniża echo radarowe i upraszcza konstrukcje nadbudówki. VLS z przodu, na wspólnym podniesieniu z działem. Poprawi się i stateczność i pole ostrzału działa. Za masztem, po co tak wysoko? Górny pokład powinien iść na linii pokładu dla tylnego działa 35mm. Stateczność i pole ostrzału działa skorzystają. Że nie wejdzie wszystko co chcecie? Lepiej zaprojektujcie miejsce pod pokładem, to się tam zmieści. IFEP zamiast tradycyjnego CODAG i macie szybkość oraz miejsce. Dwa główne diesle i mniejsze poupychane w wolne miejsca. Przy cała naprzód, cały prąd idzie w napęd, rezerwa mocy z UPS i baterii. Kadłuba WPM bez tego nie ma w ogóle sensu rozważać, lepszy będzie tradycyjny dziób wypornościowy z gruchą. Dziwaczny ten projekt jest.

centrala bojowa
wtorek, 9 marca 2021, 12:40

Taki z ciebie"entuzjasta", że nie wiesz o tym, iż komend podczas bitwy nie wydaje się z mostka tylko z centrali bojowej.

Entuzjasta
wtorek, 9 marca 2021, 18:37

Rozumiem że dla szanownego interlokutora utrata centrum nawigacyjnego to prawie nic. Nawigację bowiem mostek prowadzi rownież w czasie bitwy. Centrala bojowa C2 mieści BMS, ale kontrolę uszkodzeń DC-SCS zwykle pozostawia się na mostku, skąd łatwiejsza jest ocena wzrokowa. Poza tym C2 zwykle umieszcza się na śródokręciu. Tutaj wypada ono zaraz po drugiej stronie VLS. Bum rownież go dotyczy, a lekka konstrukcja nadbudówki wyklucza jakieś silne opancerzenie. Dziękuję za krytyczną uwagę, ale niewiele ona wnosi do ogólnej oceny tego projektu.

say69mat
środa, 10 marca 2021, 09:47

Projekt ma na celu jedno, udowodnić założenie, że ... 'niedasię'. Biorąc za punkt odniesienia, że - zdaniem analityków - jedyną przyczyną powolnego procesu modernizacji czołgów Leopard2 do standardu 2P. Jest ewidentny brak kompetencji osób zarządzających realizacją projektu.

hermanaryk
czwartek, 11 marca 2021, 18:31

Gdzieś zapodziałeś osoby, które zawarły umowę na taką, a nie inną realizację tego projektu. Cała reszta jest tylko konsekwencją ich niekompetencji.

jojo
wtorek, 9 marca 2021, 11:58

A zanurzenie konstrukcyjne tylko 3,8 m. Dziwaczny jest ten projekt.

Edek
wtorek, 9 marca 2021, 07:34

Pełna zgoda. Zapomniałeś tylko o jednym. Ten projekt jest dla tepego Suwerena. To czysta propaganda na wyciągnięcie kasy podatnika. Popatrzcie mamy naszego Zumwalta. Taki super extra. Tutaj nikt nie będzie wchodzil w szczegóły i pytał dlaczego zamiast dział elektromagnetycznych u nas są działka 23mm?????. Ten okręt i tak nie powstanie. Jego wizualizacja świadczy tylko o braku kompetencji w budowie takich okrętów. To nie masowiec.

BUBA
wtorek, 9 marca 2021, 02:33

Kogoś po prostu fantazja poniosła. Z budową MEKO w MW sobie nie radzili to o ten projekt jestem spokojny, tym bardziej że mogąc budować MEKO jako modułowe rozwiązanie byli by w stanie zaspokoić dość szybko potrzeby na fregaty czy korwety a modułowość zapewniła by obniżenie kosztów produkcji seryjnej i przyspieszała ten proces...................................................................................................................... .................................................................................................................................................................................. Naczytamy się tylko analiz a na końcu wyjdzie balia z żaglem dla Koziołka Matołka...................................

Erni
poniedziałek, 8 marca 2021, 17:41

Skoro OP się nie da, to budujmy fregaty, a jak i to nie wypali, to lotniskowiec atomowy. A zamiast satelity wojskowego zbudujmy Gwiazdę Śmierci.

Wera
wtorek, 9 marca 2021, 07:36

Najważniejsza że to będzie nasza gwiazda. Polska gwiazda. Zbudowana rękami polskich chłopów z drewna sosnowego i slomy!.

Aadvark
poniedziałek, 8 marca 2021, 16:31

Podoba mi się wizualizacja : D ciekawe, co za matoł to robił? Najbardziej szyby wyrzutni plot tuż nad sufitem pomostu bojowego. Oni chcą budować okręt, a na głupim rysuneczku się wykładają : D po co dwie armaty na dziobie? Żeby groźniej wyglądało?

wacek
poniedziałek, 8 marca 2021, 20:21

Kolega nie rozumie polskiej myśli technicznej i rozważań koncepcyjnych naszego IU. Dwie armaty bo jedna jest krótkiego a druga dalekiego zasięgu.

Werter
wtorek, 9 marca 2021, 07:39

Te otwory w nadbudowce to nie na rakiety. To otwory na przeciwlotnicze reflektory. W tych dzialobitniach pokrywane są nasze zabójcze zestawy Wróbel. Dwie wersje. Jedną z rakietami Grom drugą bez.

TK
poniedziałek, 8 marca 2021, 19:44

Fachowcu - to nie VLS tylko VERTREP. A co to znaczy to sobie sprawdź. Co nie zmienia faktu, że rysuneczek autorstwa kogoś dającego pogląd na zdolności tych stoczni.

Dalej patrzący
poniedziałek, 8 marca 2021, 15:20

Wojna morska na Bałtyku polega na likwidacji z lądu A2/AD Kaliningradu oraz A2/AD Petersburga. W przyszłości niestety dojdzie A2/AD na Białorusi - po jej nieuchronnym anschlussie przez Kreml. Likwidacja "zdwojonego bastionu A2/AD Kaliningradu i na Białorusi to zadanie Polski, natomiast likwidacja A2/AD Petresburga to zadanie NORDEFCO. Wspólnym zadaniem NORDEFCO i Polski jest utrzymanie Bałtów i ich "kordonu" zamykajacego Rosji dostęp do Bałtyku. To podstawa sojuszu z NORDEFCO. Żadna flota nie jest do tego potrzebna - tylko budowa naszej silniejszej REGIONALNIE całokrajowej saturacyjnej A2/AD Tarczy i Miecza Polski - silniejszej od obu rosyjskich bastionów - co możliwe i technologicznie [przy postawieniu na transfery technologii] i finansowo.

Extern
wtorek, 9 marca 2021, 14:42

Piszesz jakby to tylko chodziło o wymianę się rakietami w ograniczonym terytorialnie obszarze na zasadzie kto ma ich więcej. A jest oczywiste że jednocześnie po ziemi będzie szła przez Litewski Mariampol próba wybicia korytarza do tej enklawy. I co wtedy mamy zrobić? Bałtowie nie mają sił lądowych aby ten rajd sami zatrzymać. Jak my z kolei pójdziemy na pomoc Litwinom to uderzą na nas z Białorusi w bok naszych wojsk i operacyjnie leżymy.

saturator
wtorek, 9 marca 2021, 12:04

Na Marynarkę patrzysz (w sposób zafałszowany) tylko z punktu widzenia wojny. To zasadniczy błąd. Musisz patrzeć znacznie dalej..... .

Five
poniedziałek, 8 marca 2021, 14:30

W pięć dni zrobię lepszą wizualizację Miecznika w 3d a nawet mogę zrobić małą animację jak pływa i strzela rakietami. Ciekawe czy ktoś kupi ode mnie taki projekt ?

Paweł P.
poniedziałek, 8 marca 2021, 21:45

Zrób a nie czekasz na kasę, wykażesz się a to się zwróci... z nawiązką, gwarantuje.

dropik
poniedziałek, 8 marca 2021, 13:29

Wszyscy się mylicie. Jest straszna medialna burza o stanie marynarki. Dodatkowo blamaż po orce. Mariusz potrzebuje sukcesu i ten okręt będzie powstawać. Szału nie będzie ale coś będzie bo tu się liczy tylko propaganda. Nie zmienia to faktu, że ten mon się skompromitował. Zeby choć 10% budżetu .modernizacyjnego nie szlo na PMW to skandal.

kokogut
poniedziałek, 8 marca 2021, 13:26

Budują źle, nie budują, też źle.

Anonymous
środa, 10 marca 2021, 02:14

Budowac to trzeba z glowa, a nie jak za komuny, byle bylo

Wera
wtorek, 9 marca 2021, 07:40

A budują? Potrafisz czytać ze zrozumieniem tekstu?

kukura
wtorek, 9 marca 2021, 01:29

Bo nie budują z głową.

kajakarz
poniedziałek, 8 marca 2021, 11:35

fregatę uzbroić w działa laserowe i pole siłowe ,a i tak powinna bazować poza zasięgiem ruskich SU 24 I SU 35. Rota w Hiszpanii będzie ok.panowie admirałowie będa mieli czym pływać na manewry i straszyć piratów:),a ruscy rozjadą Polskę czołgami w parę godzin.

poniedziałek, 8 marca 2021, 16:59

Dokładnie, do Hiszpanii należy przenieść całe nasze siły zbrojne i cały kraj! ;P

KUKUŁKA
poniedziałek, 8 marca 2021, 11:17

SPOKOJNIE ...nasz system decyzyjny z Klonowej podjął decyzję po rozmowach z przedstawicielami z USA by flotę Marynarki Wojennej odnowić o uniwersalne moduły zbudowane w idei katamaranów ,strona amerykańska zaproponowała nam okręt USS Sea Fighter (FSF-1)...jak informują amerykanie jest to system uniwersalny który przeszedł wszystkie procedury z jego wdrożeniem ,Amerykanie mają zamiar wdrożyć do swojej floty 21 sztuk tego typu okrętów i proponują stronie polskiej 3-4 sztuki z opcją nabycia licencji i budowania w Polsce ( 2 sztuk) a zaletą jest ze względu na gabaryty i niskie zanurzenie możliwość cumowania w każdym polskim porcie bez przygotowania infrastruktury portu

Victor
wtorek, 9 marca 2021, 11:48

USA i przekazanie licencji to dwie sprzeczności. Przypomnij sobie negocjacje w sprawie HIMARS. Nawet Maciarewicz tego nie zdzierżył.

Jurand
wtorek, 9 marca 2021, 06:18

Jak będzie miał możliwość pływania, to MON jest zainteresowany.

TK
poniedziałek, 8 marca 2021, 19:46

Tak. A szerokość tego katamarana wykluczy wszystkie porty między Gdynią a Świnoujściem. Myśl.

Foxtrot
poniedziałek, 8 marca 2021, 09:30

Polskie MW potrzeba wiele w tym OP koniecznie z rakietami manewrującymi. Polskie stocznie są w stanie zbudować taki okręt (miecznik) ale nie jesteśmy w stanie je wyposażyć. Grom na ramieniu to kpina. Dobre na czas pokoju lecz w czasie wojny to pewna trumna.

kaczkodan
środa, 10 marca 2021, 16:47

Takie nosiciele mają sens tylko w przypadku broni jądrowej. To nie nasza liga.

Laik
poniedziałek, 8 marca 2021, 09:28

Panie chroń od kolejnej kompromitacji. Kolejna budowa okrętu X lat. Niech polskie stocznie budują ale mniejsze szybkie łodzie desantowo-szturmowe, okręty wsparcia itp. , ale główne okręty ochrony wybrzeża niech to będą sprawdzone światowe rozwiązania np. szwedzkie. Ambicja to nie wszystko.

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 9 marca 2021, 18:48

Widać, żeś laik. Szwedzi sami uznali, że ich sprawdzone rozwiązania to zbyt mało na dzisiejsze czasy. Polskie stocznie budowały różne rzeczy. Na przykład kadłuby dla duńskich okrętów wojennych przeznaczonych do operowania w trudnych warunkach. Tylko, że w odróżnieniu od nieszczęsnego patrolowca, który miał być korwetą ktoś tą budowę finansował tak, jak robi to zwykle biały człowiek.

.
poniedziałek, 8 marca 2021, 19:50

Pracujesz dla Szwedów ????????? chciałbyś aby pieniądze popłyneły do Szwecjii nigdy nie powróciły do Polski ????????

A świstak zawija...
poniedziałek, 8 marca 2021, 07:52

W Polsce nie ma kompetencji ani nawet wiedzy jak zaplanować pozyskanie kompetencji. Kolejna medialna wrzutka tego rządu. Konferencje prasowe łatwo się produkuje.

wert
poniedziałek, 8 marca 2021, 19:24

Patriot Himars F-35 IBCS + mniejsze kontrakty z krajowego podwórka. Zapewnione FINANSOWANIE, opłacane na bieżąco! To ze sprzętu masz jeszcze zwiększenie operacyjnych stanów osobowych, masz porównanie WOT do "osiągnięć" NSR . Pokaż inną ekipę która zrobiła więcej dla WP przez ostatnie 30 lat?

Teatrzyk dla ciemnego ludu
poniedziałek, 8 marca 2021, 06:38

Ten rząd tak zbuduje Miecznika jak i budują prom w stoczni Szczecińskiej od 4 lat :)

Ho ho
wtorek, 9 marca 2021, 14:46

Poprzedni za to nabudował, że ho, ho i jeszcze więcej.

kaczkodan
poniedziałek, 8 marca 2021, 01:25

No to już wiadomo kto i dlaczego uwalił Adelajdy! Tak drogie okręty nie są nam do czegokolwiek potrzebne, my potrzebujemy pieniędzy na skuteczną armię lądową. Mam wrażenie że za zakupy w wojsku odpowiadają gówniarze oderwani od World of Warships i World of Warplanes.

bropata
poniedziałek, 8 marca 2021, 11:45

A do czego potrzebne były nam Adelajdy? Najprawdopodobniej ogołocone z najbardziej wartościowych sensorów i efektorów. Sami Australijczycy uznali je za okręty niezdolne do samodzielnego przetrwania na akwenach o dużym zagrożeniu ze strony przeciwnika czyli wypisz wymaluj na Bałtyku. Pojawiały się nawet koncepcję, że Adelajdy będą odpalały rakiety, a na cel będą naprowadzały je radary okrętów rakietowych typu 661M. Opinie te nie głosili "gówniarze oderwani od World of Warships i World of Warplanes" tylko oficerowie PMW.

kaczkodan
środa, 10 marca 2021, 16:44

Na pewno nie na wojnę z Rosją. Jeśli komuś się wydaje że w takim scenariuszu wydawanie pieniędzy na flotę ma sens to powinien zacząć więcej czytać. A zatem - do "prezentowania bandery", hangarowania śmigłowca ZOP (spokojnie może pełnić rolę korwety), dalekich (i bliskich) działań policyjnych, w ostateczności do wzmacniania OPL. My nie potrzebujemy tak dużych okrętów z powodów militarnych, ale liczą się też ultra ważne kwestie wizerunkowe. Adelajdy były ok, bo rozwiązywały sporo problemów bieżących MW jednocześnie stanowiąc jakiś przyczynek do obronności kraju proporcjonalny do ich ceny (nie przepłacaliśmy).

bropata
czwartek, 11 marca 2021, 14:50

Po pierwsze. Ktoś, kto komuś innemu radzi czytać mógłby wskazać przynajmniej, co należy czytać. Po drugie. Do "prezentowania bandery" wystarczy okręt-muzeum ORP "Błyskawica". Oczywiście, że do "hangarowania" śmigłowca wystarczy korweta. Tylko, że okręt nie przenosi na swoim pokładzie jedynie w tym celu, ale przede wszystkim w celu jego używania w jak najtrudniejszych warunkach pogodowych. Im większy okręt tym stabilniejsza platforma do startów i lądowań dla śmigłowca pokładowego. Po trzecie. Do "bliskich działań policyjnych" powinny być przeznaczone okręty straży granicznej. Do "dalekich działań policyjnych" PMW nie i nigdy nie będzie miała odpowiednich sił i środków. Polska nie jest i nigdy nie będzie mocarstwem oceanicznym. Natomiast PMW wojenna powinna realizować swoje cele strategiczne na Bałtyku, czyli obrona Wybrzeża oraz zabezpieczenie linii komunikacyjnych na morzu z sojusznikami. Po czwarte. Korwety nie nadają się do wzmacniania obrony powietrznej kraju. M.in. z tych samych powodów, o których napisałem na przykładzie śmigłowca pokładowego. Po piąte. Polska potrzebuje fregat rakietowych i okrętów podwodnych do zabezpieczenia własnych interesów na Bałtyku - gospodarczych, politycznych i militarnych. Po piąte. Adelajdy byłyby bardzo kłopotliwym i kosztownym nabytkiem dla PMW. Pisał o tym Maksymilian Dura na tym portalu.

Olo
wtorek, 9 marca 2021, 11:49

Najprwdopodpbniej? Kolejny znawca z netu co lubi sobie odpowiedzieć różne rzeczy niemające nic wspólnego z rzeczywistością. Byłeś przy rozmowach? Nie. To daruj sobie swoje przypuszczenia. Te Adelajdy przy naszych OHP to cud nad cudy. Już by były. Teraz jak zwykle zostaliśmy z ręką w nocniku. Jak się ma kasę to fostslibysmy cale okrety że wszystkim. Jak się nie ma to dostaje sie same kadluby. Czemu Australia miała dac nam coś za darmo? Bo tak sobie wymydlrlismy?. Ochlon chlopie. Teraz masz wielkie G.

bropata
czwartek, 11 marca 2021, 14:57

Widzę, że najprawdopodobniej zostałem zrugany przez eksperta od zagadnień wojenno-morskich. Intersujące byłoby, gdyby rzeczony wyjawił, skąd czerpie swoją ekspercką wiedzę. A o Adelajdach na łamach tego portalu pisał Maksymilian Dura. Ekspert tego nie czytał?

fdw
poniedziałek, 8 marca 2021, 00:00

1 okręt 10 lat hehe aż się tych bzud czytać nie można....

Dawid
niedziela, 7 marca 2021, 22:03

Pokazana tu wizualizacja koncepcji małej i z tego co widać potężnie uzbrojonej fregaty z biura Remontowej to raczej nie jest projekt dla programu "Miecznik". Kojarzę coś, że ta stocznia (albo to biuro) prezentowała go jako przykład takiego okrętu podczas ostatnich targów MSPO. Na temat nowego okrętu nic nie wiadomo, ale wydaje mi się, że ta propozycja Remontowej jest za bardzo "wypasiona" i za droga w stosunku do fregaty przeciwlotniczej, której zamówienie zapowiedziało MON.

mc.
poniedziałek, 8 marca 2021, 00:03

"Małej" ??? Wyporność 3800 ton, długość 120 m, szerokość 16 m. To jest według ciebie mały okręt ? Rozumiem że wolisz okręty o wyporności 63 000 ton, długość 256 m, i szerokości 38,9m ? Bo takie wymiary miał YAMATO

bropata
poniedziałek, 8 marca 2021, 11:57

Faktycznie małej. Wyporność bojowa większości nowo budowanych fregat zbliżona jest do 10000 ton lub je przekracza. Widzę tu zewnętrzne podobieństwo do amerykańskich Zmuwaltów. Widzę tez duże wady tego projektu - zbyt wysoką sylwetkę nadbudówek, co może skutkować małą dzielnością morską oraz zbyt małą moc okrętowej elektrowni wobec tak dużej ilości sensorów i efektorów. Do tego taki okręt powinien dysponować artyleria główną kalibru co najmniej 127 mmm.

Dawid
poniedziałek, 8 marca 2021, 10:18

Nie jednak nic nie rozumiesz. No sorry, nic a nic. Próbuj dalej, może przeczytaj uważnie jeszcze raz tekst który komentujesz?

Dawid
poniedziałek, 8 marca 2021, 08:59

Nie. Miałem na myśli np. dużą niemiecką fregatę klasy F125, która wypiera 7200 ton.

Yaro
wtorek, 9 marca 2021, 01:44

A gdzie Ty na tej luźnej wizualizacji widzisz uzbrojenie? Poza tym współczesne trendy są właśnie takie, że na relatywnie małych okrętach montuje się dużo uzbrojenia.

Chyżwar dawniej Marek
poniedziałek, 8 marca 2021, 13:18

Fakt, że jak na wielkość z uzbrojeniem F125 ma nie do końca halo, ale patrząc na wyporność ta fregata powinna być sklasyfikowana jako niszczyciel raczej.

Davien
sobota, 13 marca 2021, 09:13

To jest jedyna fregata poza Constellation która przekracza 7000ton wyporności. Aha wg Niemców to nie jest okręt na konflikt symetryczny, ale taki ich odpowiednik LCS-a

mc.
poniedziałek, 8 marca 2021, 13:01

A teraz beż żartów. Polskie stocznie nigdy nie budowały tak skomplikowanych okrętów. Zapewne chętnie skorzystają z pomocy niemieckiej, francuskiej, lub duńskiej. Pokazywana wizualizacja daje tylko kierunek działania, ale myślę że jeszcze (dopóki są jeszcze jacyś fachowcy) wspólnie zaprojektować, a potem zbudować taki okręt. Kupienie gotowca jest najgorszym wyborem. Każdy okręt, co 10-12 lat musi przechodzić remonty i modernizacje. Bardzo złym wyborem jest zlecić to firmom "zewnętrznym" - przypadki modernizacji Leopardów, czy samolotów Orlik lub śmigłowców Sokół pokazują ile jest wtedy problemów i jak strasznie jest to drogie.

Tomek
niedziela, 7 marca 2021, 21:49

Kolejny projekt, program, coś czym urzędnicy będą produkować papiery.... nic z tego nie powstanie

shiplover
niedziela, 7 marca 2021, 20:17

Program Miecznik po raz kolejny na tapecie, określany jako "okręt ochrony wybrzeża", ni to to fregata ni korweta. Projekt stoczni Remontowa Shipbuilding bardzo interesujący, wygląda jak pomniejszona duma US Navy - niszczyciel Zumwalt. Ale to wciąż tylko projekt i wciąż bez konkretów. Moim zdaniem Remontowa Shipuilding z niewielkim jeszcze doświadczeniem budowy niszczycieli min typu Kormoran dała by sama radę i jako projektant i zarazem budowniczy tych jednostek jest bardziej pewna. Przykład Ślązaka budowanego przez różne mutacje SWM, obecnie PGZ Wojenna nie wróży nic dobrego, jakby miała to być ona na miejscu stoczni z Gdańska. poza tym o ile dobrze pamiętam niszczycielem min typu Kormoran w swoim czasie zainteresowana była jedna z republik bałtyckich - Łotwa lub Estonia. Mamy także pewne doświadczenie z uzbrojeniem dla tego typu jednostek. Po perypetiach ze Ślązakiem nawet dwie jednostki, które zastąpiłyby obie fregaty staruszki typu Oliver Hazard Perry to najlepsze możliwe rozwiązanie. I jakiś wstęp do realizowania odbudowy naszej floty wojennej. Remontowa Shipbuilding, trzymam mocno oba kciuki...

Kamil
niedziela, 7 marca 2021, 21:18

Myślę że do 2026 będą 3 fregaty

werr
poniedziałek, 8 marca 2021, 10:20

Dwie z drewna sosnowego i jedna z dębowego.....no ta z dębowego może się lekko przedłużyć w struganiu. Te wizualizacje pokazuje tylko oderwanie od rzeczywistości tych pseudo konstruktorów. Naoglądali się Zumwalta i dawaj....popuścić wodze fantazji.....jak rozumiem w tych zakrytych pomieszczeniach na działa będą wielkie Wróble 23mm?????

rrew
wtorek, 9 marca 2021, 22:30

Zapatrzyli się raczej na nową francuską fregatę, holenderski okręt logistyczny i Visby. Po czym połączyli to wszystko do kupy. Skoro rozumiesz, że w tych zakrytych pomieszczeniach mają być Wróble, dowiodłeś, jedynie że nie tylko z rozumowaniem masz zupełnie na bakier, ale nie dał byś razy zrobić nawet dłubanki z drzewa dębowego. Nie mówiąc już o tym, żebyś kiedykolwiek mógł taką dłubanką pływać.

ja
niedziela, 7 marca 2021, 20:11

Polskie stocznie po prostu chcą zarobić, a wyjdzie pewnie gorzej niż ze Ślązakiem. Jeżeli nie chcemy zapłacić za jeden źle zbudowany okręt równowartość trzech pełnowartościowych i napełnić im kieszenie to tak, ale Polski na to na pewno nie stać.

.
niedziela, 7 marca 2021, 21:49

Zarobić chca i POLSKIE I zagraniczne stocznie --- różnica jest taka że wydane pieniądze w Polkiej stoczni na nowo trafią do Polskiego budzetu te wydane za granicąnigdy nie wrócą

Pograbek
niedziela, 7 marca 2021, 19:41

Żeby za 20 lat zrobić kadłubek za miliardy. I przekwalifikowac na holownik?

shiplover
niedziela, 7 marca 2021, 19:36

Program Miecznik... hmm...? Nie po raz pierwszy wraca na tapetę. Projekt Remontowa Shipbuilding dość fajny, jakby niewykrywalny, tzw. "stealth". Ale to wciąż tylko projekt. Oprócz niego pamiętam miał być program Czapla, określany jako "okręt ochrony wybrzeża. Oba projekty łącznie po jakieś kilka jednostek. Czy czas ich projektowania nie zabierze więcej czasu - tu casus ni to fregaty, ni to korwety czy prostego patrolowca Ślązak... a miało być tak pięknie, polski wariant słynnego projektu MEKO. Ale może?... Na Niemców nie liczyłbym w tej sprawie. Wzorem niszczyciela min Kormoran może coś się w końcu ruszy. Poza tym według mnie i tak nie będą wykorzystywane na Bałtyku - w ramach NATO raczej więcej czasu te jednostki służyłyby poza Bałtykiem - tu przykład, fregaty staruszki typu Oliver Hazard Perry. I tyle ode mnie w temacie. Pełen wątpliwości czekam na dalszy rozwój wypadków. Co z tym dalej będzie... ?

Dawid
niedziela, 7 marca 2021, 19:10

Pierwszą fregatę F125 dla Deutsche Marine konsorcjum składające się ze stoczni TKMS, Lurssena i Blohm + Voss budowało 8 lat. Kontrakt na budowę 4 fregat klasy Baden-Württemberg za 3 mld EUR podpisano w 2007, pierwszą zaczęto budować w 2011 r., przekazanie miało być w 2014, ale okazało się, że okręt jest za ciężki i ma przechył o 1,3 stopnia na prawą burtę. Marynarka nie przyjęła okrętu, który wrócił do stoczni pod koniec 2017 r. Błędy w budowie skorygowano przez 2 lata i w 2019 roku przekazano niemieckiej marynarce. Do 18 lat budowy Gawrona to nic, ale widać, że nawet niemieckie, doświadczone stocznie nie potrafiły zbudować okrętu w założonym terminie.

Yaro
wtorek, 9 marca 2021, 01:46

Kolego jakby ktoś chciał czytać Wikipedię to by to zrobił. Nie wiem po co tu powielasz takie informacje.

KPPL
niedziela, 7 marca 2021, 17:23

"pgz stocznia wojenna" liderem konsorcjum? Koszty budowy przekroczy koszt nowego niszczyciela AEGiS. Są dwie opcje albo kontrakt na budowę całej floty ( Miecznik plus Orka)dla Naval Group albo dla TKMS. Oba podmioty są w stanie zorganizować pracę w Polsce i stworzyć warunki do pełnego serwisu w naszych stoczniach.

MIECZNIK W POLSCE BUDOWANY TO PIENIĄDZE INWESTOWANE W POLSKĘI POLAKÓW
niedziela, 7 marca 2021, 16:24

Okręty budowane w POLSKICH stoczniach to ieniądze które zostaja w POLSCE którewracają do budzetu POLSKIEGO pieniądze wydawane w obcych stoczniach to pieniądzektóre nigdy do POLSKI nie wróca -------- NIKT KTO POLAK NIE NAPISZE ŻE POWINNISMY ZAMAWIAĆ U KONKURENCJI ZASILAJĄC BUDZETY OBCYCH PAŃSTW

LOL
niedziela, 7 marca 2021, 22:48

Jakiej konkurencji? Polskie państwowe stocznie nie są żadną konkurencją dla kogokolwiek bo... nie budują statków- nie mają do tego zdolności. W Polsce jest tylko jedna stocznia która realnie buduje statki, ma spore portfolio i cały czas realizuje zamówienia- to prywatna firma- Remontowa Shipbuilding.

wtorek, 9 marca 2021, 21:08

Skoro twierdzisz, że tylko jedna stocznia to czemu Duńczykom opłacało się zamawiać kadłuby okrętów wojennych w Crist S.A.?

.
poniedziałek, 8 marca 2021, 19:44

tam chodziło o stocznie leżące w innych krajach niew Polsce LOL czytajze zrozumieniem

Sądzę, że wątpię
niedziela, 7 marca 2021, 21:46

Sami zrobimy systemy walki, sensory, uzbrojenie i zintegrujemy to wszystko? Nie, ale owszem, może i zbudujemy okręt i jego systemy ogólnookrętowe i automatykę - tj samą platformę. Niestety, to jest ta mniejsza część kosztów.

Polak
niedziela, 7 marca 2021, 20:51

Więc technologicznie będą na poziomie lat 80-tych. Wania , przestań mącić.

SAS
niedziela, 7 marca 2021, 16:20

Wszystko będzie, Borsuki, bezzałogowe wieże, fregaty, już zaraz, za chwilę, za 10 lat, albo za 15.

bllhu
poniedziałek, 8 marca 2021, 13:20

Bezzałogowa wieża jest.

Wera
wtorek, 9 marca 2021, 11:52

Gdzie jest? Piszesz o tych dwóch ptototypach? A nie piszesz pewnie o tej wersji i morskiej co nie pasuje do Kormorana. Faktycznie potęga. 20 letnia stara wersja armaty KDA o słabej szybkostrzelność i. No potęga.

bllhu
wtorek, 9 marca 2021, 18:50

Prototypy są już sprawdzone. Chcesz produkcji seryjnej? Ja też. Tylko do tego MON musi podpisać kwity. Poza tym guzik wiesz na temat jakie możliwości ma KDA.

jasio
niedziela, 7 marca 2021, 15:02

Wydaje mi się że Wojenna właśnie dała dupy przy produkcji okrętu dla Szwecji I to nie była jednostka tak skomplikowana ba nawet nie udało im się doprowadzić do finału To co zrobili odholowano na północ . Nie bujajmy się Można zbudować okręt w Polsce ale pod nadzorem zagranicznej kadry zarządzającej . I tak to się robi . Pierwsza zbudowana Jednostka powstaje ściśle według planów i kadrą z zagranicy . Następne mogą powstawać już pod naszym nadzorem . Po 30 latach trwale zaprzepaszczono możliwości w tym zakresie Co najwyżej możemy robić holowniki . Rumuni mogą produkować fregaty na sprzedaż my na dzisiaj nie możemy nawet dla siebie . Na początek niech dokończą Ślązaka

wtorek, 9 marca 2021, 01:50

Misiu ale oni dla Szwecji mieli robić tylko kadłub i to zrobili. A tak poza tym dla Twojej wiedzy Ślązak jest już zakończony i oddany do użytku...

Creative21
niedziela, 7 marca 2021, 14:37

To, że są gotowe nie oznacza, że są zdolne. Ja też mogę zrobić sobie wizualizację i ogłosić, że jestem gotowy. Ba, mój obrazek będzie nawet ładniejszy.

Ewa z drzewa
niedziela, 7 marca 2021, 14:29

"Nowe kręty bojowe odpowiadające współczesnym wymaganiom" to okręty Sa'ar 6. Ale czy Polacy mogliby mieć coś podobnego lub lepszego bo nowszego niż Izraelczycy i to we współpracy z Niemcami? :)

Troll z Polszy
poniedziałek, 8 marca 2021, 08:50

Jaka ma autonomiczność Sa'ar 6 ? Czy może pozostać na morzu dłużej niż tydzień ?

poniedziałek, 8 marca 2021, 13:58

A na co ci więcej? W Magellana chcesz się bawić, czy wykonywać patrole na Bałtyku? Na Bornholm dopłyniesz motorówką w dwie godziny przy dobrej pogodzie, a korweta jest większa i szybsza. Może stać w porcie i czekać.

Chyżwar dawniej Marek
poniedziałek, 8 marca 2021, 13:25

Sa'ar 6 na papierze wygląda ładnie. Swego czasu także mi się podobały. Ale z zagranicznych stron dochodzą słuchy, że ze statecznością tych okrętów już jest niekoniecznie ładnie. Najwyraźniej więc nie wszystko złoto, co się świeci.

Davien
sobota, 13 marca 2021, 09:17

Sa'ar 6 jst tak przeładowana uzbrojeniem że jakby to ona a nie INS Hanit oberwała wtedy tym pociskiem to nie skończyłobysie na uszkodzeniu.

Bordowy od ...
niedziela, 7 marca 2021, 14:11

Polskie stocznie gotowe na budowę „Miecznika”? Tak jak polskie fabryki na budowę miliona elektrycznych samochodów!

Kazik
niedziela, 7 marca 2021, 13:45

W Polsce można budować okręty ... Ale z głową. Po nowinach ministra że miecznik rusza obydwie stocznie powinny przedstawić swoje flagowe produkty tj. ORP Ślązak i ORP Kormoran z uzbrojeniem korwety przeciw rakietowej. Z maksymalnie polskim uzbrojeniem oraz dogadać się z partnerem zagranicznym który dostarczy rakiety i przedstawić gotowy projekt razem z finansowaniem i ramy czasowe. Niestety w Polsce najpierw zaczyna się projekt a na samym końcu dowiadujemy się o cenie. Obawiam się że te planowane fregaty nie będą produkowane dla obrony polski tylko na nadchodzący konflikt na Pacyfiku.

mick8791
wtorek, 9 marca 2021, 02:02

Flagowe produkty? Wolne żarty... Ślązak to licencyjne MEKO, Kormoran jest faktycznie projektem Remontowej ale umówmy się nie flagowym, bo ta stocznia na co dzień zarabia na rynku cywilnym i to z wielkimi sukcesami. I do tego pokazała, że potrafi robić także projekty na rynek wojskowy. Ale... paplanie o tym, że ma pokazać projekt Kormorana (uwaga - wyporność trochę ponad 800 ton) jako korwety świadczy tylko i wyłącznie o tym, że piszący te słowa nie ma BLADEGO pojęcia o czym pisze!!!

Edek
niedziela, 7 marca 2021, 18:29

Maksymalnie polskim uzbrojeniem? Tzn z czym. Konkrety. 50 tą wersja działek 23mm? NIC innego nie produkujemy.

Kazik
poniedziałek, 8 marca 2021, 08:50

Jeżeli już to jest Tryton 30 mm, mamy pioruny 2 można też zaadoptować rozwiązania lądowe jak działo od Kraba, radary z Pit-radwar. Podobno jeszcze pracowali nad rakietami grot.

Davien
sobota, 13 marca 2021, 09:18

Kazik, juz Rosjanie spróbowali tego co piszesz. Efektem było zagłuszanie wszystkiego przez wszystkio i kilka lat prac by z tego wybrnac.

mick8791
wtorek, 9 marca 2021, 01:56

Mistrzu... po pierwsze Tryton ma kaliber 35 mm, po drugie nie ma czegoś takiego jak Piorun 2! Idąc dalej nie ma czegoś takiego jak proste przeniesienie dział i radarów operujących na lądzie na okręty... Tym bardziej, że Krab to haubicoarmata więc tak średnio z tym na morze... I na koniec - jakie znowu rakiety Grot? Chyba Ci się pomyliło z karabinkami...

Davien
sobota, 13 marca 2021, 09:19

Grot to tez nazwa granatnika opracowywanego w Polsce ale .....

Chyżwar dawniej Marek
poniedziałek, 8 marca 2021, 13:30

Po pierwsze nie mamy Piorunów 2. Po drugie ze względu na sposób naprowadzania nie za bardzo nadawałby się na okrętową OPL bardzo bliskiego zasięgu. Z wieżą od armatohaubicy na okręcie kombinowali Niemcy. Nie za bardzo im ta kombinacja wyszła.

J
niedziela, 7 marca 2021, 19:20

Produkujemy np. działa okrętowe "Tryton" które dzięki możliwości wykorzystania amunicji programowalnej powinny się dobrze sprawdzić do obrony bardzo krótkiego zasięgu np. przed rakietami przeciw okrętowymi. Można by też dostosować zestawy "Piorun" (może niedługo Piorun2) do montażu na okrętach, bo osiągnięcia do zwalczania celów (nawet tych nisko lecących), mają znacznie leprze niż zagraniczne odpowiedniki. Wystarczyło by być konsekwentnym w realizacji założeń, a nie wiecznie biadolić że my nic nie potrafimy.

Opel
wtorek, 9 marca 2021, 21:26

Jakie działa okretowe Tryton? Co to za brednie? Powstał prototyp testowany na Kaszubie. Od prototypu do produkcji daleka droga. Zresztą projekt nie udany bo za ciężki. Zresztą jest się czym chwalić? Stara 20 letnia licencyjna armata w starej wersji. Amunicj programowalnej też jeszcze nie ma. Zatem daruj sobie te brednie. A przy okazji...mamy XXI wiek. Liczą się rakiety a nie proste działka 23 -35mm i proste naramienne rakietki o zasięgu 6km. Doucz się.

J
środa, 10 marca 2021, 21:00

Wykonany w PIT RADWAR okrętowy system artyleryjski kalibru 35 mm TRYTON został przetestowany z powodzeniem na Kaszubie, a skoro został przetestowany to znaczy że firma posiada całą dokumentacje konieczną do produkcji (więc droga jest krótka), poza tym zaraz będzie zamontowany na pozostałych dwóch Kormoranach 2, rozumiem że według ciebie skoro licencja została zakupiona 20 lat temu, to trzeba ją wrzucić do kosz i kupić na nowo żeby była z tego roku, zastanawiam się tylko co bardziej innowacyjnego proponował byś zakupić z systemów artyleryjskich dla utworzenia trzeciej warstwy obrony VSHORAD, tzw. „broni ostatniej szansy”, system Phalanx ? który jest standardem na okrętach amerykańskich, to gratuluję innowacyjności, ponad to czytaj ze zrozumieniem, napisałem że można by dostosować system Piorun do montażu na okręcie, co nie znaczy że proponuje przykręcić wkrętami do pokładu marynarza z zestawem naramiennym, a system VSHORAD ma za zadanie obronę na właśnie takich odległościach i jeśli uważasz że system Piorun jest zbyt prymitywny na okręt, to sam powinieneś się douczyć. Nie twierdzę że potrafimy wykonać wszystkie systemy potrzebne na okręcie, a jedynie że możemy zaprojektować i wykonać część z nich, zarzucając innym brednie staraj się sam ich nie wypowiadać.

mick8791
wtorek, 9 marca 2021, 02:10

"Produkujemy np. działa okrętowe "Tryton"" - a to sensacja... Póki co to od lat je projektujemy i testujemy - nic więcej! "(może niedługo Piorun2)" - a ktoś to w ogóle konstruuje? Misiu zestawy plot bardzo krótkiego zasięgu to broń ostatniej szansy, a nie standardowa obrona przeciwlotnicza więc nie pisz bzdur o uzbrojeniu okrętów by polski przemysł obronny.

j
środa, 10 marca 2021, 21:23

Czy ty Misiu kolorowy wyczytałeś w moim komentarzu że proponuję zestawami Piorun zestrzeliwać rakiety balistyczne albo satelity na orbicie?, okrętowy system artyleryjski kalibru 35 mm TRYTON, jest gotowy, po testach pozostał na ORP Kaszub i będzie zamontowany na ORP Albatros i ORP Mewa, docelowo również na ORP Kormoran, tyle w temacie pisania bzdur. Uważam że to co jesteśmy w stanie zrobić sami, powinniśmy zrobić i wykorzystać a jedynie to czego nie jesteśmy, powinniśmy zakupić (i to w taki sposób żeby skorzystał na tym nasz przemysł stoczniowy).

lj. kjl.buk
wtorek, 9 marca 2021, 18:52

Ta na Kaszubie przeszła testy, więc nie pitol.

sami specjaliści...
niedziela, 7 marca 2021, 22:50

Polecam sięgnąć po słownik.

WEILKI EKONOM
niedziela, 7 marca 2021, 12:48

Brawo dla Grzegorza Landowskiego za odkrycie, że RSB umie budować okręty beznakladowo i Gawrona pyknęła by w 4 lata, przy takich środkach jakie MON przeznaczał na ten projekt.

Mały Ekonom
niedziela, 7 marca 2021, 19:18

Gdzie on powiedział coś takiego? Ja nic takiego w artykule nie widzę.

Troll
niedziela, 7 marca 2021, 12:23

Budowa polskiej fregaty w polskich stoczniach jest niepotrzebna. Po co nam fregaty, skoro już je mają w Bundesmarine? One nas obronią. Ewentualnie można zamawiać w niemieckich stoczniach - one mają doświadczenie ina pewno nam je szybko zbudują. To będzie możliwe tylko wtedy, gdy w PL zainstaluje się proeuropejski, demokratycznie wybrany rząd. A poza tym powinniśmy zrezygnować z budowy Baltic Pipe, podłączyć się do Nord Stream. Jak będziemy płacić Ruskim za gaz, tak jak Niemcy, to nas nie zaatakują. He, he...

Ernst Stavro Blofeld
niedziela, 7 marca 2021, 16:22

Bundesmarine ma jeszcze do pomocy Luftwaffe i ich fregaty się obronią nie zapominaj o tym, polskie teoretyczne fregaty też będą na łasce Luftwaffe bo sił powietrznych nie ma!!!!!!!!!!!!!!!!! to co jest to jest na parady nie na wojnę.

hk vjlkl
wtorek, 9 marca 2021, 22:33

To nie czasy grubego Hermana. Lotność samolotów w Luftwaffe jest taka, że lepiej o niej nie wspominać. Chcesz liczyć na lotnictwo? To licz na amerykańskie.

LMed
niedziela, 7 marca 2021, 16:11

Można też nawiązać współpracę z Chińczykami. To chyba lepsza opcja od tej którą podałeś.

mikru54
niedziela, 7 marca 2021, 12:23

Baju, baju - najpierw poszerzony dialog , poźniej powołanie odpowiedniej grupy roboczej z horrendalnie wysokimi pensjami, poźniej... i w ten sposób po 20 latach coś się urodzi lub nie...l

MI6
niedziela, 7 marca 2021, 12:19

A ja bardzo bym chciał zostać mistrzem świata w pchnięciu kulą. Co prawda nie mam w tym zakresie doświadczenia, z kondycją też tak sobie, lata już swoje mam ale jestem otwarty na współpracę z najlepszymi trenerami i wykorzystanie najnowszych doświadczeń....

dr Strosmeier
niedziela, 7 marca 2021, 12:17

OK, stocznie są gotowe na budowę, ale czy są gotowe aby zbudować te okręty w określonym czasie i za określoną kwotę oraz do dostarczenia owych statków w przyjętym terminie i ze zintegrowanym wyposażeniem? Bo ja na budowę promów kosmicznych też jestem gotowy.

niedziela, 7 marca 2021, 15:24

Wszystko zależy, czy będzie finansowanie, czy też nie. Budowa Ślązaka trwała 18 lat ponieważ politycy skąpili kasy na dokończenie budowy. A potem jeszcze

Autor
niedziela, 7 marca 2021, 11:44

Jeden "miecznik" a nawet trzy niczego nie zmienią. To dalej bedzie kropla w morzu potrzeb dla marynarki wojennej kraju większego niż Włochy i cała Wielka Brytania z blisko 40 millionami ludności w samym centrum kontynentu europejskiego między Niemcami a Rosją.

Hans Kloss
niedziela, 7 marca 2021, 17:18

Co ty tu chłopcze porównujesz? Polskę do Włoch lub UK? Żarty sobie stroisz.

Chyżwar dawniej Marek
środa, 10 marca 2021, 20:48

Rączki, rączki, rączki Hans. Dolicz sobie potrzebne nam na wczoraj porządne U booty.

Qwe
niedziela, 7 marca 2021, 11:21

Kolejny, perspektywiczny obszar do demonstracji technik upadku i zerowych umiejętności prowadzenia projektów. Taki Anders w makro skali...

weddas
niedziela, 7 marca 2021, 10:54

Proponuję dla polskich stoczni, tych ulokowanych na polskim wybrzeżu - to jest wyjątkowo podkreślane w każdym artykule ( nie wiem czemu pomija się Radom ze swoją stocznią ) zacząć budowę od trzeciego okrętu serii i wybudować sam kadłub. W 15 lat dadzą radę. Uzbrojenie, działa, rakiety i nawet te rakiety woda -woda co według MON jest takie super extra i rzadko się na takich okrętach zdarza dorobić w PHOTOSHOPIE. MON ma już w tym wprawę. DADZĄ RADĘ!

say69mat
niedziela, 7 marca 2021, 10:38

Hmmm ... na naszych oczach rodzi się nowatorska v/s rewolucyjna koncepcja klasy okrętów wojennych ... MTW??? Czyli fregata Morskie Tarasy Widokowe/ Sea Viewing Terraces ;))) Tak, na marginesie, czy okręty klasy DDG v/s FFG dysponują - w trakcie misji bojowej - możliwością uzupełnienia amunicji rakietowej z pokładu okrętu zaopatrzeniowego??? Bo w przypadku nowatorskiej koncepcji fregaty MTW/SVT taka operacja byłoby raczej niemożliwa. Chyba, że jako Okręt Obrony Wybrzeża nie będzie hulał w zbytnim oddaleniu od macierzystych portów. Z reguły umilając dostojnym gościom z Warszawy spędzenie czasu na naszym wybrzeżu. Stąd, być może zamiast inwestować w niezwykle kosztowne systemy detekcji i uzbrojenia wypadało by przemyśleć koncepcję wyposażenia okrętów w sprzęt wędkarski???

CdM
niedziela, 7 marca 2021, 22:03

Największą zaletą tej klasy jest jej mglista nieokreśloność. Inaczej mówiąc, cokoliek się uda, będzie dobre :)

zpkw
niedziela, 7 marca 2021, 10:03

20 lat, kilka miliardów i może powstanie patrolowa motorówka:)))

Sailor
niedziela, 7 marca 2021, 08:41

Jestem pod wrażeniem troski pracowników Olgino o polskie finanse i możliwości budowy nie tylko fregat ale uzbrojenia ogólnie. Jak tylko pojawi się artykuł, że polski zakład chce coś zrobić od razu dyżurne trolle zaczynają się troszczyć o polskiego podatnika i nasze możliwości. Chciałbym wszystkim zatroskanym przypomnieć z jakiego pułapu startowała Korea Południowa i gdzie jest dzisiaj.

olo
niedziela, 7 marca 2021, 13:39

Rosjanie mają taki potencjał bojowy że są w stanie zlikwidować każdy potencjał polskiej MW.

Chyżwar dawniej Marek
poniedziałek, 8 marca 2021, 13:34

Przed wojną teoretycznie także mieli. Później ich potencjał stał bezczynnie w Kronsztadzie pilnowany przez stosunkowo niewiele niemieckich i fińskich okrętów.

BUBA
niedziela, 7 marca 2021, 12:53

A Polska startuje i startuje i wystartowac nie moze ....

Z prawej flanki
niedziela, 7 marca 2021, 12:36

Oczywiści dyżurny troll może o tym nie wiedzieć, ale ocena ryzyka jest jednym z najistotniejszych etapów realizacji każdego projektu, a ocena zdolności kontrahenta do wywiązania się z umowy i realizacji powierzonych prac w cywilizowanym świecie jest podstawą do podpisania jakiejkolwiek umowy. O tym, że ten bankrut- Stocznia Wojenna nie jest w stanie niczego zbudować i że MON o tym doskonale wie, informował już w 2016 roku Inspektorat Uzbrojenia: "w wyniku dokonanej oceny zdolności obecnego Konsorcjum w składzie Polska Grupa Zbrojeniowa S.A. i Stocznia Marynarki Wojennej S.A. w upadłości likwidacyjnej (SMW S.A.) do realizacji programów pod kryptonimami Miecznik [okręt obrony wybrzeża - red.] i Czapla [okręt patrolowy z funkcją zwalczania min] uznano, iż ryzyko powierzenia SMW S.A. roli Lidera Technicznego tych projektów jest nieakceptowalne. Wobec braku zgody SMW S.A. na zmianę składu Konsorcjum i otrzymania informacji z posiedzenia Rady Wierzycieli SMW S.A., o zamiarze sprzedaży stoczni jako całości Zamawiający zamknął postępowanie i wystąpił do Ministra ON w trybie Decyzji nr 92/MON Ministra ON z dn. 21 marca 2014 r., o zmianę treści uzasadnienia występowania podstawowego interesu bezpieczeństwa państwa (PIBP), gdyż w obecnym postępowaniu nie było możliwe osiągnięcie wymogów związanych z ustanowieniem i utrzymaniem określonego potencjału przemysłowego (produkcyjnego i serwisowego)". Od tej pory absolutnie nic w zdolnościach posiadanych przez SW się nie zmieniło (no dobra- dzisiaj ma jeszcze mniej pracowników, bo kto miał jakieś umiejętności dawno się ewakuował).

edek
niedziela, 7 marca 2021, 11:00

Darowałbym sobie te porównania bo są oderwane od rzeczywistości. Rolą rozumnego podatnika w tym kraju który finansuje te zabwawki z podatków jest patrzec na ręce politykom którzy chętnie wydają na prawo i lewo nie swoje pieniadze okraszając to patryiotyczna pseudo mowa dla naiwnych. Rozumny człowiek w tym kraju widzi jak marnotrawi te środki nasz MON i do czego zdolny jest nasz przemysł przez 20 lat budując bezbronny oket za miliardy. Nie ma najmniejszego powodu sądzić że w tym przypadku będzie inaczej biorąc pod uwagę zacofanie naszego przemysłu stoczniowego i zdolność do budowy jedynie kadłuba. Gdyby MON rzeczywiście z troską podchodził do MW i realnie patrzył na wzmocnienie jej sił poprzez okęty to zleciłby ich budowe doświadczonej stoczni zagranicznej która pilnowałaby kontraktu i budowy na każdym kroku. Tak się nie dzieje. Mamy za to propagandowy bełkot i kolejnego misia który pożre miliardy podatników. Takie okety przeciwlotnicze to nie są proste trałowce czy Lubliny. Wszystkie klocki trzeba sprowadzać z zagranicy. Zatem daruj sobie te połajanki cięzko pracujących ludzi i finansujących tę kolejna zabawę. Dość klakierstwa na tym forum.

jurex
niedziela, 7 marca 2021, 16:47

edziu, to nie wina stoczni ani polskiego przemysłu. To wina zamawiającego, który chciał "beznakładowo" wybudować tak skomplikowany okręt. Zauważ, jak finansowane są nasze zakupy uzbrojenia w USA.

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 9 marca 2021, 18:58

Nie trzeba USA. Wystarczy Dania i Polska. Przy normalnym finansowaniu zrobiono tutaj kadłuby dla trzech duńskich oceanicznych patrolowców typu Knud Rasmussen. https://www.defence24.pl/dania-wdrozyla-modulowy-patrolowiec-mozliwosc-uzbrojenia-rakietowego

bropata
niedziela, 7 marca 2021, 10:15

O poziomie polskiego przemysłu stoczniowego nie świadczy troska "pracowników Olgino", ale realia. A te widać na przykładzie budowy korwety patrolowej "Ślązak" czy jednostki B-104 dla Szwecji. Nie ma się co łudzić, że w polskich stoczniach w ciągu najbliższych 25 lat powstaną od podstaw fregaty rakietowe lub okręty podwodne, choć są PMW niezbędne. Fregaty powinniśmy kupić na Zachodzie kupując brytyjski Typ-31e albo kupując niemiecki MEKO-2000 - oba dopasowane głownie pod katem działań na Bałtyku oraz polskich oczekiwań i możliwości. Okręty podwodne powinniśmy kupić w Szwecji lub kupić tam pierwszy, a następne budować w kraju pod ich nadzorem. Typ A26 wydaje się najlepszym z możliwych dla PMW. Rozwiązanie pomostowe z gruntownie zmodernizowanym typem A17, a następnie przejście na typ A26 też było korzystne. W polskich warunkach wszystko rozbija się o koszty - szczególnie związane z zakupem uzbrojenia w USA. Nie da się ukryć, że te negatywnie wpływają na modernizacje Sił Zbrojnych RP. Za przykład może posłużyć ostatni zakup tak naprawdę niepotrzebnych PSP samolotów F-35. Może USA i innych sojuszników stać na taką rozrzutność. Natomiast dla Polski samolot, którego godzina lotu kosztuje 36 tysięcy USD - nie mówiąc już o olbrzymich kosztach eksploatacji, jest wyrzuceniem pieniędzy w przestworza. Pomostowa "Orka" upadłą najprawdopodobniej dlatego, że do PMW trafią nieudane, awaryjne i drogie w eksploatacji, a w dodatku w polskich warunkach zupełnie niepotrzebne amerykańskie LCS-y. W polskich stoczniach nigdy dotąd nie zbudowano żadnego niszczyciela, fregaty czy okrętu podwodnego. Powinny one budować równie ważne w każdej flocie mniejsze okręty - np. niszczyciele min, patrolowce oraz okręty pomocnicze i specjalnego przeznaczenia. Ale, jak dla decydentów pieniądze i czas nie maja znaczenia...

sża
niedziela, 7 marca 2021, 09:51

@Sailor, jakim prawem każdego kto jest sceptyczny na temat możliwości zbudowania u nas fregat posądzasz o Olgino? Tym bardziej, że nawet mając do dyspozycji licencję nasze stocznie nie potrafiły zbudować pełnowartościowej korwety, bo nie mają ani doświadczenia ani fachowców, a tu za fregaty mają się zabierać i to poczynając od projektu. Szkoda, że nie za lotniskowce...

Chyżwar dawniej Marek
poniedziałek, 8 marca 2021, 07:46

Żadna stocznia nie zbuduje korwety za darmo.

Autor
niedziela, 7 marca 2021, 11:47

@sża - Popełniasz myślowy błąd. Gaworon został patrolowcem decyzją MON a nie stoczni. Polskie stocznie dzisiaj publicznie deklarują, że w stanie dostarczyć każdy nawodny okręt dla naszej MW.

Sailor
niedziela, 7 marca 2021, 11:28

Generalnie nie ma znaczenia czy pracownik Olgino czy nazwijmy to delikatnie polski malkontent. Wszystko to wpisuje się w strategię rosyjskiej propagandy. Deprecjonowanie wszystkiego co nasze i chwalenie rosyjskiego. Niezależnie od realiów. Powtórzę jeszcze raz. Gdzie niedawno była Korea Południowa, a gdzie jest teraz. Oczywiście potrzeba planu i konsekwencji w jego realizacji. Natomiast co samej fregaty to spokojnie Remontowa da sobie radę.

LOL
niedziela, 7 marca 2021, 11:01

Sprecyzował bym- nie "nasze stocznie", tylko państwowe stocznie, należące do PGZ. Jak pokazał program Kormoran, jak najbardziej da się w Polsce zrealizować tego typu projekt- i to dotrzymując terminu i nie przekraczając założonego budżetu.

sża
niedziela, 7 marca 2021, 13:40

Umówmy się - Kormoran a fregata do tego plot, to jest zupełnie inna liga. Ja gdybym decydował, to za te miliardy na fregaty zamówiłbym dwa nowoczesne okręty podwodne i zmodernizował Orła, ale nie u nas bo w temacie op nie mamy żadnego doświadczenia, podobnie zresztą jak z budową nowoczesnych fregat. No chyba, że to ma być ORP Miś.

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 9 marca 2021, 19:03

Umówmy się, że oceaniczny modułowy okręt patrolowy z pokładem dla helikoptera, możliwością dodania uzbrojenia rakietowego i zdolnością do operowania w Arktyce to może nie jest ta sama liga, co fregata, ale na pewno wyższa niż Kormoran. Teraz znajdź sobie skąd Duńczycy do trzech takich okrętów wzięli kadłuby.

Davien
niedziela, 7 marca 2021, 10:56

A to ciekawe bo w Polsce zbudowano pełnoprawna korwetę ZOP i to od postaw i wg polskiego projektu.

Chyżwar dawniej Marek
poniedziałek, 8 marca 2021, 07:48

Najwyraźniej nie wszyscy o tym wiedzą.

asf
niedziela, 7 marca 2021, 10:34

Uczciwie trzeba napisać, że to nie tylko stocznie odpowiadają za efekt końcowy budowy fregat typu Gawron, czyli na jednym patrolowcu "Ślązaku". To w dużej mierze wina decydentów, którzy zawsze skąpili kasy na flotę (stąd częste i długie przestoje w budowie), oraz nie potrafili podjąć decyzji odnośnie uzbrojenia w/w okrętu.

bosman
niedziela, 7 marca 2021, 08:34

Trzymać PGZ jak najdalej od tego projektu, Remontowa da sobie radę.

Daniel
niedziela, 7 marca 2021, 12:57

W PGZ SW pracuje teraz w dużej mierze profesjonalna kadra z Remontowej. Najbezpieczniej byłoby pewnie: Remontowa jako główny wykonawca, SW jako najwazniejszy podwykonawca. Ale podejrzewam, że w odwrotnej konfiguracji tez dadzą radę. Remontowa walczy po prostu o większy kawałek tortu, ale to oczywiście blef. Jedyny problemem będzie tylko kasa i stabilne finansowanie.

Yolo
niedziela, 7 marca 2021, 11:31

W cuda wierzysz? Nikt nie zleci prywatnej stoczni Remontowa budowy takiego okrętu. Zlecą im co najwyżej kadłub a w to oni raczej nie dadzą się wrobić. I wtedy rząd powie - no chcieliśmy ale oni nie chcieli więc musimy budować w pgz.

Sęp
niedziela, 7 marca 2021, 14:34

Dlaczego Remontowa ma nie dać się wrobić? Niech zrobi kadłub w terminie, częściowo wyposaży i weźmie za to kasę, przekaże pgz i niech się oni dalej martwią i ponoszą odpowiedzialność. Lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu, jak mówi mądre przysłowie.

Manolo
niedziela, 7 marca 2021, 10:50

dokładnie tak łapska pgz wyciągnięte po kasę spowodują (już powodują) że obie stocznie pójdą do piachu

Lbn
niedziela, 7 marca 2021, 07:48

To za 30 lat bedzie prawie gotowy.

jurex
niedziela, 7 marca 2021, 16:44

Lbn, przy takim samym finansowaniu, jak Gawrona, to na pewno.

zeneq
niedziela, 7 marca 2021, 05:50

"Wiele zależy tu jednak od wymagań i oczekiwań Zamawiającego, a także od konsekwencji w realizowaniu ustalonych i zawartych w projekcie i kontrakcie założeń, dotyczących parametrów nowego okrętu”. Tu jest pies pogrzebany z powodu pobożnych życzeń. Konsekwencja w realizacji to śmierć każdego "misia" i takie potworki jak Ślązak nigdy by nie powstały. Zatem można założyć na 100% że w tydzień po podpisaniu ewentualnego kontraktu pojawią się nowe założenia i sugestie wymagające co najmniej kilku analiz i przesuwające realizację na następne stulecie.

TotalnieVizualnyPasekInformuje
niedziela, 7 marca 2021, 02:07

Nadzieja: Możemy spać spokojnie. Wizualizacja już jest, jest nadzieja! Rzeczywistość: Teraz tylko makieta, faza koncepcyja, faza wykonawcza i po 30 latach Mars został skolonizowany, a nasza MW nowych patrolowców jeszcze nie otrzymała. Tak, patrolowców, bo doświadczenie pokazuje, jak zamawia się fregatę to dostaje się patrolowiec i to nie jest przypadek, tylko "miś na miarę naszych możlowości."

weea
niedziela, 7 marca 2021, 11:04

Oj nie tak szybko. Najpierw makieta z drewna z naszych polskich lasów. Ta makieta bedzie pokazywana z dumą na wszystkich targach. Będa się nią chwalic przez 20 lat, potem ruszą koncepcje i dialogi techniczne. Rakiet nigdy nie wybiorą bo to za trudne. Powstanie coś na kształt potworka: wielki gigantyczny kadłub wysoki jak stodoła, co widac na tej wizualizacji uzbrojony w 68 werrsję wróbla 23mm. Widać że napatrzyli się w amerykańskie okety. Po co tyle dział?????? .

Cyber Will
niedziela, 7 marca 2021, 01:39

Okręty taranujące mogłyby być przydatne w sytuacji ewentualnych rosyjskich prowokacji przy Baltic Pipe. Taranowanie na morzu to cos jak walka na kamienie w Himalajach.

Dragon
niedziela, 7 marca 2021, 01:17

No cóż...być może, daj Boże, po latach powstanie skorupa, potem być może to to doposażą i powstanie pierwsza na świecie korweta z uzbrojenim stealth, będzie tak po prostu jak u Ślązaka... całkowicie niewidoczne.

Adam
niedziela, 7 marca 2021, 00:40

Ostatnio budowaliśmy coś dla Szwecji. Jak wyszło wszyscy wiedza.

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 9 marca 2021, 22:37

Przedostatnio budowaliśmy coś dla Duńczyków. Zbudowaliśmy trzy, więc źle nie szło. Tylko, że różne "Adamy" o tym nie wiedzą.

Daniel
niedziela, 7 marca 2021, 13:00

Szwedzi wykorzystali pretekst (plynnosc finansowa Nauty), bo zobaczyli, że pomostowa Orka im ucieka - trochę z ich winy. Jak by im zależało, to by poczekali. Zresztą cale to zamówienie dla Nauty i SW było pod publiczke w kontekście Orki.

say69mat
niedziela, 7 marca 2021, 11:30

Jak się wydaje zdolność do kooperacji naszego przemysłu stoczniowego w sferze technologii wojskowych ze Szwecją, wybitnie ograniczyła entuzjazm Szwedów do jakiejkolwiek kooperacji w wymiarze przemysłu zbrojeniowego z naszym krajem. Stąd - być może - zablokowanie współpracy w kwestii przejęcia przez naszą MW szwedzkich OP klasy A17.

poniedziałek, 8 marca 2021, 07:54

Może bym się nawet zgodził, gdyby od dawna nie było wiadomo, że A17 choćby tylko ze względu na koszty to nie jest najlepszy pomysł pod słońcem.

kibic
sobota, 6 marca 2021, 22:35

Fregata brzmi dumnie, ale czy to nam potrzebne? Zapędów kolonialnych nie mamy, a na Bałtyku takie duże to łatwy i łakomy cel. W dodatku drogi. Niemcy przed II wojną światową mieli narzucone ograniczenia i słabe finanse, rozbudowali więc flotę bardzo kąśliwych schnellboot'ów. Może nasi stoczniowcy powinni coś takiego budować. Ryzyko niepowodzenia przy budowie dużo mniejsze. Szybkie i uzbrojone kutry mogą nadal mieć duże znaczenie na Bałtyku.

Chyżwar daniej Marek
poniedziałek, 8 marca 2021, 13:43

Fregaty których chcemy do zapędów kolonialnych przystają niczym wół do karety. Niemcy przed II wojną mieli ograniczenia. Zarówno traktatowe jak i technologiczne. Mimo tego budowali ciężkie okręty. Odpowiedniki schnellbootów budowali w tym czasie Brytyjczycy, Amerykanie i Włosi na przykład. I nijak się to miało do traktatów. Po prostu w określonej sytuacji taktycznej takie okręciki były wówczas skuteczne. Dziś w Europie nikt poważny tego nie robi, bo ze względu na rozwój techniki takie okręciki straciły rację bytu.

kaczkodan
poniedziałek, 8 marca 2021, 04:59

Rzecz nie w rozmiarze Bałtyku, tylko jego odległości od naszych brzegów :) Nie potrzeba nam wielkich okrętów. Zamiast kutra jeszcze lepiej poradzi sobie BSL.

Przytomny
sobota, 6 marca 2021, 22:30

Hm. Więc zanosi się na fregatę patrolową.

niedziela, 7 marca 2021, 03:25

wieloawansowy, fregatowy patrolowiec defiladowy

bolo
sobota, 6 marca 2021, 22:19

Każda złotówka wydana na okręty nawodne ponad niezbędne minimum (kontrola wyłącznej strefy ekonomicznej w czasie pokoju, obrona wybrzeża w czasie wojny) to działanie na korzyść Rosji. Wróg nie przypłynie, on przyjedzie.

Inż.
niedziela, 7 marca 2021, 08:13

Rosja nie jest wrogiem. Wrogiem jest rosnący w siłę salafizm z UE.

Nie kpij
niedziela, 7 marca 2021, 12:50

Oczywiście, od czasow Katarzyny Rosja nas kocha, potwierdziła to np. w Katyniu.

kaczkodan
poniedziałek, 8 marca 2021, 01:00

Katarzyna potwierdziła, chciała nawet zagwarantować niepodległość Polski traktatem z Austrią i Prusami. Po tym jak nasza szlachta zaczęła fikać odwidziało się jej.

Sternik
sobota, 6 marca 2021, 23:08

Nawet obrona wybrzeża to za dużo. WSZYSTKIE wojny w historii Polski rozegrały się na lądzie. Tak było, jest i będzie. Była tylko jedna istotna dla Polski bitwa morska. Inwestować trzeba w obronę przeciwlotniczą, przeciwrakietową i przeciwpancerną a nie w okręty które do niczego się nie przydadzą.

Chyżwar dawniej Marek
środa, 10 marca 2021, 21:29

Raz mi panie Sternik moderator nie wiedzieć czemu nie przepuścił. Ale może teraz. Wiedz i zakonotuj sobie po wsze czasy, że potęga Zakonu Krzyżackiego nie została zduszona przez rycerzy na koniach, tylko przez Kaprów, którzy załatwili krzyżacką flotę odcinając tym samym zakon od jakichkolwiek dostaw z zewnątrz. Nas zresztą załatwiono później podobnym sposobem. Stało się tak dlatego, ponieważ szlachta w I RP wychodziła z założenia, że wystarczy siać i zbierać a transport ich zbiorów załatwi się sam.

Lelum wypolerum
niedziela, 7 marca 2021, 02:30

@Sternik @bolo ja jestem za tym żeby w ogóle wszystko zlikwidować bo po co nam jak wy wystarczycie do obrony.

Zatroskany
sobota, 6 marca 2021, 20:51

Mam nadzieję że fregata będzie miała zdolność przelotu do Zakopanego na wypadek wojny na Bałtyku. To jedyna szansa na jej przetrwanie:)

Chyżwar dawniej Marek
poniedziałek, 8 marca 2021, 07:58

Mam rozumieć, że rosyjskie okręty posiadają zdolność przelotu na Ural, albo, że zasady przetrwania ich nie dotyczą?

Zatroskany
poniedziałek, 8 marca 2021, 12:20

Kolego, każdy rozsądny człowiek wie że Bałtyk będzie operacyjnie martwy dla dużych okrętów nawodnych. Po naszej stronie nie mają gdzie się ukryć.

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 9 marca 2021, 14:53

To Rosjanie, Szwedzi, Niemcy, Duńczycy i Finowie twoim zdaniem nie są rozsądnymi ludźmi? Jeśli chodzi o Rosjan mógłbym się z tym zgodzić. Ale pozostałym nacjom trudno jest zarzucać brak rozsądku.

Wojciech
sobota, 6 marca 2021, 23:14

Angole chętnie przytulą każdy okręt. Na wszelki wypadek trzymają nasze złoto jakby trzeba było dokupić trochę ropy.

Dawo
niedziela, 7 marca 2021, 08:54

Złoto zostało w 2019 roku sprowadzone do Polski.

jurex
niedziela, 7 marca 2021, 16:50

Dawo, tylko 100 kg. Reszta u Angoli.

Księgowy
niedziela, 7 marca 2021, 02:06

jak tam idzie Rosji wypłata odszkodowań dla Polski w związku z Traktatem Ryskim? Długo jeszcze???

OLO Gdynia
sobota, 6 marca 2021, 20:33

Stocznia Wojenna z Gdyni wiecej zniszczyla niz naprawila i zbudowala, przykladem jest pozar kutra rakietowego typu Tarantula ( u nas pod nazwami "Rolnik" "Metalowiec") jak i ostatnio uszkodzenie na doku okretu podwodnego ORP Orzel. O programie fregaty - obecnie najdrozszego okretu patrolowego to juz nie wspomne; np. silniki MTU (te pierwsze) trzeba bylo dac do kasacji (przedawnienie gwarancji)z powodu przedluzajacego sie procesu budowy.

Sidematic
sobota, 6 marca 2021, 23:23

OLO Gdynia, wiesz po czym można poznać agenta wpływu? Po tym, że opowiada bzdury o możliwościach polskich stoczni. Budowa Ślązaka była jak była nie dlatego, że stocznie tylko dlatego że MON nie miał pieniędzy na tą budowę.

Troll z Polszy
niedziela, 7 marca 2021, 06:55

Właściwie miał, w "szczycie" tylko to 700 tys złotych na rok

Quetz
sobota, 6 marca 2021, 20:29

Obym sie mylil, ale czarno to widze w przypadku budowy w kraqju. Zmieni sie ekipa, zmienia okolicznosci gospodarcze i bedzie czekala nas powtorka z budowy Slazaka. Program bedzie realizowany latami, powstanie jedna, niedozbrojona jednostka ( zabraknie kasy na smiglowce pokladowe) jakos czarno to widze.

AlS
sobota, 6 marca 2021, 20:21

"Wierzymy jednak, że lekcja z historii budowy korwety typu Gawron została odrobiona i nikt nie chce jej powtórki…”. Wiara czyni cuda, panie dyrektorze. Nie została odrobiona i to widać jak na dłoni, skoro chce się uruchomić tak duży i kosztowny, a zarazem niezwykle kontrowersyjny program zbrojeniowy, w drugiej połowie kadencji Sejmu. Realizację Gawrona rozpoczęto na samym początku kadencji, a wiadomo jak się rzecz skończyła. Obecnie pozostało jeszcze dwa i pół roku. "Od położenia stępki do przekazania okrętu (Kormorana) minęły 3 lata". Nawet jeśli MON się wyjątkowo spręży i podpisze wszelkie umowy jeszcze w tym roku, nie ma żadnych szans, żeby stępkę położono wcześniej niż za rok. W tym tempie, na jesieni 2023 zostanie więc co najwyżej ukończonych kilka sekcji kadłuba. I wtedy, na jednym z pierwszych posiedzeń nowego Sejmu, odetnie się wam finansowanie. Obecna władza nie ma szans, aby się utrzymać w tej postaci dłużej niż do końca bieżącej kadencji i piszę to jako początkowy jej zwolennik. Bardziej prawdopodobne jest, że w nowym układzie parlamentarnym będzie jedynie koalicjantem. Z kolei sprawa budowy fregat - niezwykle drogiego i wiele na to wskazuje, że całkowicie chybionego w obecnych realiach programu zbrojeniowego - będzie głównym chłopcem do bicia w kampanii wyborczej. Gawrona, jako całkiem sensownego programu korwet wielozadaniowych, dawało się stuprocentowo uzasadnić realnymi potrzebami MW, a i tak przepadł. Czasy się zmieniły? Zobaczymy czy nie na gorsze, kiedy skończy się epidemia. Na pewno będą cięcia, a te przede wszystkim dotkną tego typu rozdmuchane programy. Nie rozumiem jednego faktu. Są stocznie, są inżynierowie, są specjaliści w tematyce morskiej, jak choćby autor powyższego artykułu, czyli jest zaplecze intelektualne. Czy naprawdę nie da się stworzyć na tej bazie jakiegoś lobby, grupy nacisku, która tworzyłaby przeciwwagę dla kolesi po studiach historycznych w MON-ie, skutecznie umiejącą im przekazać, że nie należy się porywać z motyką na słońce? Że trzeba uprzednio przekalkulować relację koszt- efekt? Skoro Stocznia Remontowa już opanowała temat Kormoranów, znaczy iż umie sprawnie budować jednostki wielkości korwety i ma do tego infrastrukturę. Więc bez problemów by złożyła okręt o większym wydłużeniu kadłuba od Kormorana, tak żeby rozwijał większe prędkości - wyjdzie coś na kształt MEKO-100. Wrzucić na to dwie wyrzutnie VLS Mk. 57 - Lockheed ulubionym jest dostawcą, a będzie miał siłę ognia i zapas rakiet fregaty. Automatyka redukuje załogę do około 60 osób, a na tygodniowym patrolu na Bałtyku nie trzeba wygód oceanicznej fregaty, idącej w morze na parę miesięcy ze 120-osobową obsadą. Zapasów też wystarczy mniej. Więc z oceanicznej fregaty tniemy parę setek ton. Mniejszy zasięg to mniej zabunkrowanego paliwa, więc znów ubywa nam parę setek ton. Mniejszy kadłub to mniejsza maszynownia zapewniająca taką samą prędkość - znowu tniemy tonaż. Z 4 tysięcy ton można uciąć co najmniej połowę, bez utraty zdolności stricte bojowych - podkreślam ten fakt - rezygnuje się tylko z "oceaniczności". Farba RAM, plus dobrze dobrany kształt, a przeżywalność na Bałtyku taka jednostka miałaby kilkukrotnie większą od fregaty- mniejsze echo radarowe to nie tylko trudniejsze wykrycie, ale i łatwiejsze "schowanie" okrętu w chmurze wabików i zakłócaniu aktywnym przed nadlatującymi pociskami. Również większa możliwość szybkiego schłodzenia przez tryskacze przeciw IR. Szybsza i zwrotniejsza przy mniejszej maszynowni - mniejsze koszty dla podatnika. Na misje NATO też się nada, zawsze można posłać z nią ORP Ksawery Czernicki.

Brat Kowiak
sobota, 6 marca 2021, 20:17

Ho ho wizualizacja jest, no proszę. Jesteśmy pod tak silnym wrażeniem tego dokonania, że nie zapytamy, ile zapłacił podatnik w Remontowej Shipbuilding za ten efektowny (nie mylić z efektywny) rysunek

Chyżwar dawniej Marek
poniedziałek, 8 marca 2021, 08:03

Nic. Nam nie wolno dopłacać do prywatnych stoczni tak jak zrobili to Niemcy.

Bartek
sobota, 6 marca 2021, 21:34

Nic, remontowa jest prywatna

Napoleon
sobota, 6 marca 2021, 20:17

Zanim nasi zbuduja ten cud techniki to cala cywilizacja bedzie mieszkac juz na marsie.

Piotr ze Szwecji
sobota, 6 marca 2021, 19:17

To czy się uda zależy od tego ile pieniędzy zamierza rząd utopić w rozwój przemysłu stoczniowego w Polsce przy okazji realizacji programu Miecznik. Wszystkie stocznie Zbrojeniówki winny znaleźć się w jednej firmie. Rząd winien dokonać też spłaty części długu polskich stoczni. Jakieś przemysłowe roboty stoczniowe winno się kupić w Japonii obok wszystkich transferów technologii stoczniowych związanych z zakupem odpowiednich licencji, by unowocześnić cywilizacyjnie polskie stocznie. ---------- Tak czuję, że program Miecznik to rządowa jałmużna, jak postojowe, by te zacofane technologicznie bankrut-stocznie natychmiast nie zbankrutowały. Ot dużo huku i dużo dymu politycznego o całkowicie bezużyteczną w razie wojny fregatę dla MW. Pewnie nawet stal nie będzie z polskich hut. Silniki nie będą budowane przez polską firmę. Ot następna montownia cudzoziemskich komponentów i cudzoziemskich materiałów wykorzystująca tanią polską siłę roboczą. Tragedia następnego rządu polskiego całkowicie nie rozumiejącego wagę posiadania własnego krajowego przemysłu. Afryka na Wisłą wita cudzoziemskich inwestorów!

marpas
sobota, 6 marca 2021, 19:04

Przepraszam bardzo, ale jakie maja doswiadczenie? Jakis przyklad?? Cos na czas zbudowane, wiecej niz jedna sztuka?? I nie chodzi mi o holowniki MW

Gustlik
sobota, 6 marca 2021, 23:26

Każdy kiedyś zaczynał. A jakie doświadczenie mieliśmy realizując projekt "Piorun"? Niewielkie.

LOL
niedziela, 7 marca 2021, 12:45

Piorun to logiczny rozwój Groma. Grom natomiast to "spolonizowana" radziecka "Igła"- której dokumentację pozyskał nasz wywiad na początku lat 90'. I nie "każdy kiedyś zaczynał", bo kompetencje buduje się zaczynając od prostych projektów, aby następnie owe kompetencje rozwijać, a zysk z realizacji inwestować w rozbudowę infrastruktury potrzebnej do realizacji tych większych i trudniejszych projektów. Stocznie PGZtu od lat są w upadłości likwidacyjnej i nawet nie mają pracowników, którzy mogli by okręty budować. Kto coś potrafił ten uciekł- zostali tylko związkowcy którzy chcą utrzymać zatrudnienie do emerytury. Jak chcemy budować okręty w Polsce, to trzeba to zlecić stoczni prywatnej, np Remontowej, która ciągle coś buduje, ma bogate portfolio, a Kormoranem pokazała że wywiązuje się z terminów i nie przekracza założonych kosztów. Obecnie w Polsce nie ma innej stoczni która gwarantowała by realizację projektu.

..kn/
poniedziałek, 8 marca 2021, 08:05

A umiesz czytać? Bo tu mowa jest o Remontowej właśnie.

emeryt
sobota, 6 marca 2021, 18:42

Ho ho ho widzę że stocznie chcą powtórzyć sukces Ślązaka . Tak na marginesie , to cudo polskiego stoczniowca już pływa pod banderą MW RP ? , wyprostowali mu wał i setkę innych niedoróbek ?.

Chyżwar dawniej marek
wtorek, 9 marca 2021, 15:48

Dziwne, że polska stocznia nie miała problemu z budową trzech kadłubów dla duńskich okrętów typu Knud Rasmussen.

ed
niedziela, 7 marca 2021, 07:53

Tylko jedną setkę? Zazwyczaj w oddanych okrętach tej wielkości jest wiele setek niedoróbek.

SZACH-MAT
sobota, 6 marca 2021, 18:23

Jestem za pod warunkiem że jednostki nie będą miały więcej niż 1000 ton wyporności

poniedziałek, 8 marca 2021, 13:50

Na szczęście nie ty decydujesz.

B.
sobota, 6 marca 2021, 18:06

Nie rozumiem malkontentów. Stępka już jest. Można?, Można!!!

Luke
sobota, 6 marca 2021, 17:53

No lady, cztery takie jednostki plus uzbrojenie Slazaka i trzy nowe Okrenty Podwodne i bedzie miodzio na 30 lat!

Ubawiony
sobota, 6 marca 2021, 17:34

Takie fajne zdanie wyczytałem : "w oparciu o doświadczenia Stocznia PGZ..." hm, przypomnijcie mi jakie to duże, porównywalne z fregatami okręty zbudowała dotąd Stocznia PGZ?? Może, cos mi umknęło? Ha ha ha. To trzeba mieć bezczelność i tupet, nie?

sobota, 6 marca 2021, 20:12

Na pewno znajdzie sie jakiś lotniskowiec w końcu tyle ich plywa po Bałtyku.

ggg
sobota, 6 marca 2021, 19:38

Fregaty made by PGZ. Rest in peace.

adam
sobota, 6 marca 2021, 17:03

Przepraszam a tam na tej ilustracji to na najwyższym pokładzie to są zaprojektowane ogniwa fotowoltaiczne? Ja się nie tam znam, ale jeżeli "konstruktor" narysował to coś mając na myśli 2 x VLS , to chciałbym zauważyć, że 1 pokład (poziom/piętro) niżej są pomieszczenia dowodzenia.

sobota, 6 marca 2021, 18:49

Mostek może otaczać studnię na VLS, nie ma błędu. Osobiście bardziej bym się zastanawiał, czemu tak wysoko i czy to nie zagrozi stateczności.

Lupis
sobota, 6 marca 2021, 17:36

Jakie ogniwo? To płaszczyzny ładunkowe (VERTREP) do przyjmowania zaopatrzenia na okręt w transporcie pionowym ze śmigłowców.

sobota, 6 marca 2021, 21:28

Tak, a maszt służy jako osłona przed wiatrem.

Mk44
sobota, 6 marca 2021, 20:18

Sure. A pokład lotniczy w tym czasie ma wolne.

Manolo
sobota, 6 marca 2021, 17:29

a skąd to wiesz? następny specjalista rodem z PGZ

Marek13
sobota, 6 marca 2021, 16:39

"Zbudujemy sobie Fregaty" - to taki lot na Marsa w wydaniu "Nade in Poland". Mimo mego sarkazmu jestem ciekaw czy doczekam tych okrętów, a mam już 51 lat. Skoro "Ślązaka" budowali 18 lat to może dożyję, chyba, że Covid mnie dobije...

Niedowiarek
sobota, 6 marca 2021, 19:01

Obys dozyl do 100. Ale nie ma czy sie ludzic ze zobaczysz ta fregate w akcji. Kadlub to moze jeszcze zespawaja ale to wszystko

rydwan
sobota, 6 marca 2021, 18:13

Ślązaka budowali Ruski rękami Donalda który nijak go nie chca ukończyć .Poza tym osprzet był kupowany za łapówki i zanim weszedl oręt do słuzby juz dawno było po gwarancji.Tak to wszystko do d wygladało .Noale to było 20lat temu ,teraz mamy już 20 letnie doświadczenie i wiemy czego nie robić tak że projekt sie uda o ile pacany zedja na ziemie i nie beda oczekiwać np fregaty powodnej z mozliwościa latania i biegania po pustyni ,bo nasi potrafia chcieć !!!

Sidematic
sobota, 6 marca 2021, 17:48

Budowa Gdyni czy Zakładów Południowych to był lot do innej galaktyki.

Ciemny Lud
sobota, 6 marca 2021, 16:03

Trzeba rozbudować port w Kołobrzegu jako bazę dla okrętów, w szczególności jeśli kiedykolwiek kupimy OP. Gdańsk Gdynia to rzut kamieniem z Królewca. Z Kołobrzegu jest w miarę szybkie wyjscie na głęboki Bałtyk. Jest też przykrycie z Bornholmu. W tej chwili do Kołobrzegu nie wejdzie żadna fregata. Budować ją aby trzymać ją na Zach.Baltyku i myśleć jak ją ochronić jest kompletnie bez sensu.

Wojciech
sobota, 6 marca 2021, 17:51

W ogóle budowanie okrętów w sytuacji kiedy nie ma obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej jest bez sensu. Do tego brak czołgów, brak rakiet powyżej mizernych 40 km, brak obrony przeciwpancernej, brak, brak, brak...

Troll z Polszy
niedziela, 7 marca 2021, 07:18

Hmm fregata mająca na pokładzie 32 komórki VLS może zabrać 16 rakiet SM 6 i 64 CAMM/CAMM ER/ESSM. Toż to zajeduzo zdolności OPL

Davien
niedziela, 7 marca 2021, 11:03

SM-6 wymagają radaru AN/SPY wiec tu może byc problem. Nawet SM-2 poza Stany powstawały w odmiennej wersji.

Troll z Polszy
niedziela, 7 marca 2021, 15:25

To może być Aster 30 :-), jeden Wujek Sam wie co się pacynce MB śni po nocy :-)

Davien
sobota, 13 marca 2021, 09:37

Raczej wolałbymSM-2 bl III a nie Aster-30 a jako quadpacki MiCA VL NG ale nie wiem czy sie da pogodzić.

sobota, 6 marca 2021, 16:53

Nie da rady. Tor wodny można pogłębić, ale falochronu nie poszerzysz.

Treść komentarza
sobota, 6 marca 2021, 18:18

wszystko da się zrobić, to tylko kwestia kosztów. nie wiem tylko czy jest sens. dla iskanderów czy tam kalibrów to tylko kilka minut lotu więcej. co nam da te dodatkowe kilka minut? czy naprawdę potrafilibyśmy je wykorzystać?

Auaaua
sobota, 6 marca 2021, 15:53

4 X 8 pionowych wyrzutni, 2 X 4 przeciwokrętowych, 1 X 76mm plus 3x35mm I Pioruny to jest uzbrojona korweta nie fregata....

ryba1
sobota, 6 marca 2021, 18:45

a po co ci wiecej na bałtyk gdzie ledwo dwa statki sie mijaja ?

Cat
sobota, 6 marca 2021, 15:52

Ale mnie rozbawiło to oświadczenie.

jacek
sobota, 6 marca 2021, 15:51

już to widzę...

Gosciu
sobota, 6 marca 2021, 15:19

To za 30 lat może będzie patrolowiec

Fun
sobota, 6 marca 2021, 15:12

Każdy kto ma pojęcie o przemyśle stoczniowym i sektorze budowy okrętów wojennych wie, że w Polsce nie ma możliwości zaprojektowania od podstaw okrętu klasy korwety a co dopiero fregaty. Niszczyciele min czy okręty ratownicze to jednostki pomocnicze i to owszem udaje się. Najlepszy dowód to propozycja Remontowej, która pokazuje, że konstruktorzy projektujący to cudo nie widzieli nigdy z bliska nowoczesnej fregaty. Parametry i wyposażenie jakie Remontowa proponuje upchnąć na pokładzie tego potwora nigdy by się nie zmieściło przy tych wymiarach. Należy też pamiętać, że fregata planowana dla MWRP musi mieć około 140 m długości a to oznacza, że obie wymienione w artykule stocznie muszą zostać zmodernizowane aby wybudować efektywnie tej wielkości jednostkę.

Davien
sobota, 6 marca 2021, 23:38

Akurat Korwetę zaprojektowano i zbudowano od podstaw w Polsce. Był to ORP Kaszub czyli korweta ZOP. A 140m długosci kadłuba to jednostka mająca jakies 6-7 tyś ton wyporności

FUN
poniedziałek, 8 marca 2021, 08:20

No i fregata ma tyle wyporności mieć czyli te 6000 ton.

Davien
sobota, 13 marca 2021, 09:39

Wiesz, polecam Sa'ar 6 czy kilka innych wynalazków jak chodzi o to ile się da upchnać uzbrojenia na okrecie o dł do 110m.

NUF
sobota, 6 marca 2021, 19:19

To bardzo trafna uwaga na największej pochylni mogą zwodować 130 m przy lightweight 3200 ton. Można rozważać budowe i składać sekcje, później na barki i montować na innej pochylni. Tak robili anglicy z Q Elizabeth. Sekcje spływały do rosyth i tam je montowali. Mimo wszystko nie bylbym aż takim antagonista. Kadłub można spokojnie zrobić w Polsce i zwodowac i wyposażyć w podstawowe urządzenia operacyjne. Sami dobrze wiemy że wartość okrętu rośnie wtedy gdy wkładamy pierwsza elektronikę i uzbrojenie. Sama puszka nie jest groźna a gdyby dobrze wyszły thickness measurements na takim Oliver hazard Perry to i z niej można zrobic wartościowy okręt.

Manolo
sobota, 6 marca 2021, 15:56

mamy 38mln specjalistów i większość zna się lepiej od ciebie

Herr Wolf
sobota, 6 marca 2021, 15:10

No to niech budują! Jak zbudują i przejdzie wszystkie testy prawdziwe testy to niech stanie wtedy w szranki z innymi ale od naszej kasy wara do czasu ewe.wygranej!!!

Ciekawy
poniedziałek, 8 marca 2021, 14:17

Od waszej? Spokojnie. Nie oczekujemy, że Rosja będzie finansowa tu cokolwiek.

Darek
sobota, 6 marca 2021, 16:46

Jakiej ,,naszej kasy”?

dim
sobota, 6 marca 2021, 14:52

Proszę najpierw uzbroić Ślązaka. Inaczej budowa tego statku, potwornie drogiego w efekcie, a nieuzbrojonego, traktowana być musi jako oczywisty sabotaż.

kmdr
sobota, 6 marca 2021, 18:30

Nie okręt był tani różnica do ceny końcowej to nawis korytowy(R).U Nas do wszystkiego się coś takiego dolicza. Do stadionów, dróg... i okrętów również.Dlatego tak nie chcą budować w zagranicznych stoczniach, bo z przyjdzie rachunek i płać i wróci tylko prowizja.Argument o miejscach pracy do mnie nie przemawia ,spawacze i tak są w na zachodzie i północy.Ale za to budowa w Naszych stoczniach to dopiero pole do POPISU i to ile lat.Przykład mamy ORP Miś.Za to jak w jego przypadku to wyglądało nie powinno być kara więzienia ,a spacer po desce na środku Bałtyku.

W3
sobota, 6 marca 2021, 18:13

Nie da się. Któryś z prezesów na tym forum to wyjaśniał.Jak dołożą uzbrojenie i usuną beton to bedzie fik i druga tragedia Posejdona. Beton wyważa Gawrona i dzięki temu pływa prosto. Tak przeprojektowali ten okręt że bez betonu już nie popłynie. To jest dopiero geniuszu porównywalny jedyne z niet analogia w mirie.

Olo
sobota, 6 marca 2021, 13:43

A może projekt MMC 133?

Jan
sobota, 6 marca 2021, 17:42

Też mi się podoba!

patriota
sobota, 6 marca 2021, 13:26

Mierzyć siły na zamiary i zachować zdrowy rozsądek. Tak, polskie stocznie mogą zbudować w miarę prostą, mało skomplikowaną technologicznie fregatę. Kilka wzorów do naśladowania: francuski typ Floreal, japoński typ Abukuma, koreański typ Ulsan, przede wszystkim duńska fregata Thetis. Pamiętać jednak należy, że niedawno polska stocznia poległa przy budowie okrętu rozpoznania radioelektronicznego dla jednego z zagranicznych odbiorców. Okazał się zbyt dużym i wymagającym wyzwaniem. Zabrakło doświadczenia, wiedzy fachowej, umiejętności planowania i organizacji prac.

ryba
sobota, 6 marca 2021, 18:51

można to zrobić z którąś ze stoczni europejskich badz zakuic jak kiedyś projekty kadłubów.

Ciemny Lud
sobota, 6 marca 2021, 15:48

Takie okręty jakie proponujesz będą miały wartość jedynie misyjną.

Dd
sobota, 6 marca 2021, 13:08

Jako, że już rozpoczęliśmy współpracę z Koreańczykami z południa (podwozie Kraba - K9, wsparcie realizacji projektu CPK) należałoby rozważyć pogłębienie nawiązanych już stosunków i zawarcie swego rodzaju partnerstwa strategicznego. Na niwie cywilnej Koreańczycy są jednym z oferentów technologii elektrowni jądrowych. Posiadają nowoczesne rozwiązania przemysłowe choćby w dziedzinie telekomunikacji i stoczniowej. W obszarze militarnym zaproponowali już nam czołgi K2PL. Co więcej produkują własne fregaty, konwencjonalne okręty podwodne, a także systemy przeciwlotnicze i pociski manewrujące. Prowadzą też zaawansowane prace nad myśliwcem generacji 4.5. Asortyment ich produktów, zarówno z obszaru technologii wojskowej jak i cywilnej, wpisuje się w nasze potrzeby. Ewentualna współpraca mogłaby być korzystna dla obu państw.

Ciemny Lud
sobota, 6 marca 2021, 15:41

W dziedzinie zbrojeń powinniśmy współpracować tak z Korea jak i że Szwecją. Kupować w USA czy UE tylko gdy konkretnego asortymentu nie da się zdobyć we współpracy jw.

Herring
sobota, 6 marca 2021, 20:09

Tak z ciekawosci zapytam, a Wolska nie graniczy z jakims krajem po ladzie co to produkuje jakies ciekawe okrewy / OP / sprzet pancerny / samochody / etc?? Jakims takim krajem co jest kroras tam w top gospodarek na swiecie?

Skleroticus
sobota, 6 marca 2021, 23:53

Graniczy. Ale ten kraj ma inne priorytety. I woli współpracę z naszym wrogiem, nie wiedzieć dlaczego.

Ciemny Lud
sobota, 6 marca 2021, 15:38

Bardzo słusznie.

As
sobota, 6 marca 2021, 13:03

Zadnych kombinacji z projektowaniem. Zagraniczny partner, sprawdzony projekt (np. Brytyjczycy i ich Arrowheady 140), Remontowa jako lider, a PGZ jako podwykonawca. Inaczej nic z tego nie wyjdzie.

zbychu
sobota, 6 marca 2021, 12:56

Jak czytam o doświadczeniach Stoczni Wojennej z Gdyni to nie wiem czemu ogarnia mnie wielki śmiech. Osobiście nie powierzył bym im zbudowania kajaka plastykowego bo moje wnuki by się nie doczekały a była by to w końcu balia do zbierania wody deszczowej.

He he
sobota, 6 marca 2021, 17:40

Na pewno nie wiesz " dlaczego"?? Ja wiem dlaczego się z nich śmieję!

Jabadabadu
sobota, 6 marca 2021, 12:53

Rozumiem, że do budowy Miecznika i eskadry fregat plot przystąpią natychmiast po odawaniu do użytku promów pod które tak dzielnie kładziono stępkę, a które teraz blokują moce produkcyjne i pochylnie oraz doki oraz że zostaną wykorzystane wszystkie doświadczenia zdobyte przy budowie Gawrona zwanego też Ślązakiem. Gratuluję rozmachu, ale proponuję zacząć ostrożniej - jakiś 40 000 ton boomer lub 75 000 ton lotniskowiec na początek (z napędem atomowym oba, oczywiście) - jako rozruch, w pierwszym roku działalności.

Ra
sobota, 6 marca 2021, 15:49

Stocznie ci się pomyliły.

Jabadabadu
sobota, 6 marca 2021, 16:52

I korweta z patrolowcem oraz fregatą i motorówką też. Mozna jeszcze dołożyć prom, tratwę lub kajak.

Hahaha
sobota, 6 marca 2021, 12:50

Czy oni chca prom budowac czy okret wojenny? To cos pokazane to jakis zart jest czy co?

Robertpk
sobota, 6 marca 2021, 12:38

Mikro zumwalt..

Dawo
sobota, 6 marca 2021, 12:33

Brawo. Należy trzymać kciuki rodacy!! Może się uda...

sża
sobota, 6 marca 2021, 13:47

Ale może niech najpierw dokończą te promy ze Szczecina, to uwierzę.

Darek
sobota, 6 marca 2021, 16:50

Co mają ,,promy ze Szczecina” do niniejszego tematu?

kmdr
sobota, 6 marca 2021, 18:37

A między innymi formę finansowania via budżet i metodę budowy spawanie.Tyle wystarczy ? Spawaczy brakuje ,to promu nie ma.Spawaczy nie ma ,Miecznika nie będzie, a to tylko jeden z wielu powód dlaczego nie będzie.

spawacz
poniedziałek, 8 marca 2021, 08:11

Nie wiedziałem, że w Remontowej zabrakło spawaczy.

kmdr
poniedziałek, 8 marca 2021, 23:10

Mają odpowiednią liczbę tak,żeby spawać jeden 7 lat.Jak nie ukończą okrętu w ciągu lat 3 nie ukończą wcale albo 20 lat bez mała jak Gawrona. U Nas budowę okrętów trzeba rozpoczynać po wyborach, w dzień expose premiera i zakończyć trzy miesiące przed datą kolejnych wyborów parlamentarnych ,bo inaczej nic z tego nie będzie.

spawacz
wtorek, 9 marca 2021, 15:00

Jak długo Niemcy budowali swoją F125?

kmdr
wtorek, 9 marca 2021, 19:00

Nie wiem i nic mnie to nie obchodzi.U nich kanclerz jest 12 lat ,a u Nas premier zmienia się co dwa lata średnio.Ministrowie obrony z równą częstotliwością ,a o szefach firm zbrojeniowych to nawet nie wspomnę. U Nas broń kupuje się i buduje w cyklach politycznych(R), a nie po resursach .To o czym mowa?

spawacz
środa, 10 marca 2021, 07:51

Czyli teraz problem nie wynika z braku spawaczy?

kmdr
piątek, 12 marca 2021, 15:06

Lista problemów jest tak długa ,że trzeba to byłoby załatwić serią artykułów, a nie komentarzami.Nie ma ich tylu żeby ogarnąć temat w jednym cyklu politycznym ,a nikt nie rozdzieli budowy jednostki na dwie stocznie.Bo nikt na to nie pójdzie.

Dd
sobota, 6 marca 2021, 12:50

No wlasnie - może!

Ernst
sobota, 6 marca 2021, 12:31

Duńskie fregaty Iver Huitfeldt lub ich angielskie rozwinięcie Headarrow 140. A jeśli chodzi o OP to zapewne czeka nas Kanossa do RFN i leasing Typ 212A.

Chyżwar dawniej Marek
poniedziałek, 8 marca 2021, 14:21

Po co ci 212A jak są już lepsze niemieckie 212CD albo włoskie 212?

BUBA
sobota, 6 marca 2021, 14:06

jestem za niemieckimi OP. Maja doswiadczenie. wsumie wyprodukowali ich chyba ponad dwa tysiace.

Marek T
sobota, 6 marca 2021, 13:35

Kierunek rozważań jest dobry, lecz dodać należy jeszcze włoski przemysl stoczniowy - do wyboru. Co do OP to jest idealny wybór, bo to jak dotąd jedyny najlepszy projekt do pozyskania ( typ 212 ). Pozdrawiam

Victor
sobota, 6 marca 2021, 13:33

Obawiam się, że nic nas nie czeka.

BUBA
sobota, 6 marca 2021, 16:59

Przy obecnym MON to mozliwe.

Mk44
sobota, 6 marca 2021, 12:13

Czy ja dobrze widzę? Wyrzutnie VLS wysoko w nadbudówce w tym jedna nad pomostem? Gdzie to będzie miało środek ciężkości? Jaką dzielność morską? Może lepiej proszę zająć się projektowaniem Gwiazdy Śmierci.

BUBA
sobota, 6 marca 2021, 14:07

Niepotrzebuje zadnej dzielnosci morskiej. Holownikow mamy od groma.

Arado
sobota, 6 marca 2021, 12:11

Budowac jak najbardziej w kraju ale pod kontrola doswiadczonego konsorcjum z pelnym transferem technologii.Pytanie tylko czy nasze stocznie moga czemus takiemu podolac ? Jak pokazal przyklad Slazaka wziecie zaliczki na poczet budowy nie oznacza postepu prac bo zawsze pojawiaja sie obiektywne tudnosci.

Marek T
sobota, 6 marca 2021, 13:36

Remontowa Shipbuilding jako lider konsorcjum fregatowego.

Fun
sobota, 6 marca 2021, 15:03

Nigdy w życiu. Prywatny wykonawca nie może być liderem kluczowego programu budowy okrętu bojowego. Państwo musi mieć kontrolę nad wykonawcą w przeciwnym razie okaże się w połowie projektu, że najważniejszy projekt modernizacyjny MW prowadzi rosyjski oligarcha lub chiński koncern.

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 9 marca 2021, 21:21

Jest tylko taki myk. Gdyby Gawrono-Ślązaka budowała stocznia, która nie jest pod kontrolą pana ministra, to byłby już dawno korwetą. A to dlatego, że panu ministrowi, gdyby kombinował z finansowaniem tak jak kombinował, sąd przywaliłby takie odszkodowanie, żeby mu od niego buty spadły.

Z MONu
niedziela, 7 marca 2021, 12:57

Dokładnie- nigdy w życiu! Umów z prywatnymi firmami trzeba dotrzymywać, bo inaczej będą się procesować i i domagać odszkodowań. Nie po to mamy "nasze" stocznie z "naszymi prezesami", żeby ponosić takie ryzyko. Na dodatek- prywatna stocznia jak się do czegoś zobowiąże, to najprawdopodobniej te okręty zbuduje i będzie trzeba za nie zapłacić (!). Jak powiemy że budujemy w państwowych stoczniach, to takiego ryzyka nie ma- ogłosimy start programu, uroczyście położymy stępkę- będzie wielki sukces. Posymulujemy jakieś prace, upadające państwowe stocznie będą miały przez rok-dwa lata kasę żeby utrzymać się na powierzchni, może dostaniemy głosy tych stoczniowców. Niczego więcej (a tym bardziej jakichś okrętów) nam nie potrzeba. Później powie się że zmieniły się priorytety i zamknie cyrk. Mając podpisaną umowę z prywatną firmą stoczniową nigdy by to nie przeszło. Dlatego jeszcze raz- Pełna zgoda z tobą! Budowa musi zostać skierowana do stoczni państwowych!

Dominik
sobota, 6 marca 2021, 17:23

Mylisz się. W przypadku Remontowej Państwo będzie miało o wiele większą kontrolę niż w każdym innym przypadku.

Marek T
sobota, 6 marca 2021, 17:15

Jak dotad nigdy to nie miało miejsca - program Kormoran, czy Holownik to potwierdziły.

prawda
sobota, 6 marca 2021, 12:11

Nadal Ślązak jest niedokończony. Nie ma żadnego użytecznego uzbrojenia. Jest mega drogą pływającą motorówką która jest nam nie potrzebna.

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 9 marca 2021, 21:39

Wiń miszcza, który rządząc MONem na budowę okrętu rocznie łożył mniej, niż kosztuje względnie porządna używana motorówka, które kupują nowobogaccy. Tacy za złotymi łańcuchami wiszącymi na szyjach. Przede wszystkim wiń jego pryncypała, którego zdaniem motorówki w postaci korwet nie były nam potrzebne. Ten ostatni co prawda lubił cuda i dlatego jak szambo w mediach wybiło polecił następnemu ministrowi skończyć okręt. Ale cudów nie ma. Dlatego nie mamy korwety, tylko patrolowca.

Jan
sobota, 6 marca 2021, 17:46

Ale to nie wina SW

Autor
sobota, 6 marca 2021, 12:05

Może najpierw dokończmy Ślązaka montujac ofensywne uzbrojenie rakietowe?

Ra
sobota, 6 marca 2021, 15:55

Wg mnie Ślązak będzie dozbrojony ale pewnie czekają na wybranie rakiet plot. Przeciwokretowe do wyboru rbs lub nsm są na wyposażeniu marynarki/wojska więc ścieżka skrócona. Nie ma sensu ściągać okrętu z linii 2 razy. W sumie słusznie.

FUN
poniedziałek, 8 marca 2021, 10:02

Niestety nie wiele można zamontować na Ślązaku. Zapas nośności jest tak mały, że ewentualnie VLS. Ktoś kiedyś uparł się, że okręt ma mieć turbinę napędu głównego. Niemieckie odpowiedniki pływają tylko na dieslach i służą do wożenia uzbrojenia. A nasz Ślązak jest do wożenia turbiny.

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 9 marca 2021, 22:07

Serio? No to patrz na Sa'ar 6. Co prawda też ma dwa diesle ale w porównaniu z niemieckimi korwetami jest napakowana uzbrojeniem jak stodoła sołtysa zbożem po żniwach. Fakt, że pono nie za bardzo stateczna. Ale projekt Gawrona był robiony przez Niemców z takim założeniem, że RBSy, czy tym NSMy, łącznie z lepszą od K-130 OPL spokojnie mógł nosić. Zapytaj MON jakich zmian sobie przy okazji siemoniakowej przeróbki na patrolowca zażyczył, że nie za bardzo teraz można coś do niego wsadzić.

SimonTemplar
sobota, 6 marca 2021, 12:42

Mize za 10 lat ktoś zacznie to rozważać. Ludzie, otwórzcie oczy. Nie bedzie ani dokończonego Ślązaka, ani żadnych innych korwet, ani fregat, ani okrętów podwodnych. Będą ratowniki, holowniki, radiolokacyjne (nie wiem po co) i to wszystko. Wy naprawdę nie widzicie tego co sie dzieje z modernizacją polskiej armii? Ludzie, to wam napiszę wprost bo widze że chyba niewielu tu zdaje sobue z tego sprawe: ma bgc armia UE pod dyktatem Niemiec i Francji. I to te kraje będą miały glowne siły. Polska nie bedzie miała ani floty, ani wojsk pancernych, ani sił powietrznych (nie podniecajcie się tymi kilkoma F35 bo to jest kropla w morzu potrzeb). Nie będzie nowoczesnej armii tylko wybrane moduły jak np. artyleria. Wy naprawdę uważacie ze Polska nie mogłaby zmodernizowac armii? Gdyby to było nam dozwolone to już i T72 byśmy nie mielinna składzie, ani zabytkowych BWP1, byłyby OP nowoczesne, korwety rakietowe. Byłaby obrona p.lot której nie mamy a jak bedzie Wisła to będzie 10% tego co potrzeba. A o Narwii zapomnijcie. Bedą nowe nominacje generalskie, parady, odmalowanie zabytkow. Czy to naprawdę tak ciężko dostrzec? Weźcie Tytana. Mija właśnie 16 lat tego projektu i co? Jest coś? A program Kruk? Co postanowiono? Rozważamy zakup rakiet ppanc mkze za kilka lat..... Mamy Borsuka w projekcie i co? Bedzie ich 500 szt za 10 lat. Za DZIESIEC LAT! Wy naprawde wierzycie, ze ktos chce polska armię.modernizowac? A z prostym remontem nie mogą sobie poradzić? ORP Orzeł, okręt który sie nie zanurza.....

kaczkodan
poniedziałek, 8 marca 2021, 05:07

F-35 i Miecznik to rozbrajanie Polski. Błędnie wydane pieniądze. Po co nam Fregaty gdy podejście do Szczecina robi się po wodach niemieckich i duńskich a wszystko jest w granicy lotnictwa. Potrzebne nam większe kompetencje ZOP i przeciwminowe.

Edi
sobota, 6 marca 2021, 15:22

Ale po co modernizować coś co przynosi straty i pochłania ogromne koszty. Dzisiaj nikt nie będzie z nami walczyć

SimonTemplar
niedziela, 7 marca 2021, 10:27

Bezpośrednią winę za konflikt zbrojny zawsze ponosi ten napadnięty, ponieważ swoją słabością militarną sprowokował napadającego i dopuścił do napaści. A z historii Polski: nawet jak byliśmy wewnętrznie skłóceni ale posiadalismy silną armię, to wróg zawsze dostawał lanie przy napaści (cały 16 wiek i pierwsza polowa 17 wieku, wygranych łącznie 6 wojen: 2 ze Szwecją, 2 z Rosją i 2 z Turcją). Od czasu osłabienia polskiej armii i wydawania kasy tam gdzie nie trzeba, Polska powoli traci stabilnisc i popada w ruine aż do rozbiorów. Czyli od końca 17 wieku do kinca 18 wieku kiedy przestajemy istnieć jako państwo. I nikt się tym nie przejął. Austria, które tylko i wyłącznie dzięki Polsce nie została czescia Imperium Osmańskiego w 1683 roku już niecałe 90 lat później bez skrupułów bierze udział w pierwszym rozbiorze Polski. I tak to wygląda do dziś. Wiec jak slysze ze armia nam jest niepotrzebna to wiem, ze mam do czynienia z płatnym trollem na usługach obcych albo z kompletnym nieukiem który nie orientuje się w podstawach ale pocza innych.

Sdr
sobota, 6 marca 2021, 19:40

Ale jutro już tak, tym bardziej jak zauważy że można bez wystrzału zająć.

Adam
sobota, 6 marca 2021, 12:38

Nie da się, zalali miejsce na VLS betonowym balastem

Paweł
sobota, 6 marca 2021, 13:51

To taki problem skuć beton?

Darek
sobota, 6 marca 2021, 13:24

Nikt nic balastem betonowym nie zalał.

Paweł P.
sobota, 6 marca 2021, 13:01

Nic nic zalali, bloczki można wyjąc...

Tweets Defence24