Defence24 DAY: Pancerna gra o czas [RELACJA]

30 września 2021, 08:08
zdjecie_WL_1
Fot. Kreatyw Media/Defence24.pl
Reklama

Panel Defence24 DAY „Wyzwania modernizacji Wojsk Lądowych. Platformy bojowe nowej generacji” otworzył płk Tomasz Gdak, Szef Oddziału Szkolenia Wojsk Pancernych i Zmechanizowanych. Zaprezentował on, głównie z perspektywy swojej funkcji, aktualny stan i rozwój platform będących w użytkowaniu oraz w potencjalnym zainteresowaniu WL.

Według zaprezentowanych przez niego informacji, obecnie wojska pancerne i zmechanizowane są użytkownikiem 247 czołgów Leopard 2 trzech wersji, 301 wozów T-72, 233 PT-91 oraz 1104 bojowych wozów piechoty BWP-1. Obecnie trwają dwa programy modernizacyjne dotyczące czołgów. Pierwszy dotyczy Leoparda 2A4 i zmierza do pozyskania wozów Leopard 2PL, celem drugiego jest modyfikacja części leciwych T-72 do poziomu T-72AR i T-72M1R.

Uruchomiono procedurę zakupu 250 czołgów M1A2 Abrams, które wzmocnią 18. Dywizję Zmechanizowaną. Zaawansowany i przyspieszany jest program badań nowych NPBWP Borsuk i podniesienia wartości bojowej KTO Rosomak poprzez zakup wersji z nowym systemem wieżowym ZSSW-30, wdrażane są systemy artyleryjskie Regina oraz Rak. Duże nadzieje wiąże się z pozyskaniem różnych systemów uzbrojenia i sprzętu opartego o ujednoliconą platformę UMPG Borsuk. Trwa także realizacja programu Tytan oraz wymiana innych systemów uzbrojenia, np. strzeleckiego.

Miejsce karabinków Beryl zajmują MSBS Grot, rkm PK zastępowane są przez UKM-2000, wdrażane są moździerz LM60 i granatnik automatyczny Mk19, postsowieckie ppk kilku typów zastępowane są przez pociski Spike i Javelin, ale wciąż nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy, a jeśli tak, to jaki granatnik zastąpi przestarzałe i nieskuteczne RPG-7. Zmianom w wyposażeniu technicznym towarzyszą zmiany struktury organizacyjnej tego rodzaju wojsk.

Po raz pierwszy oficjalnie i publicznie zaprezentowano niektóre dane dotyczące zadań zaplanowanych do roku 2035 w obszarze wyposażenia WPiZ w nowe typy sprzętu. Zakładają one m.in. wspomniane pozyskanie 250 wozów M1 Abrams, modernizację 142 czołgów Leopard 2A4 do standardu 2PL/2PL1, modernizację 105 Leopardów 2A5 do określonego wstępnie w prezentacji standardu 2A7PL oraz pozyskanie 120 nowych czołgów w ramach programu Wilk i 572-588 NPBWP Borsuk tylko w wariancie bojowym (nie wymieniono liczby pojazdów specjalistycznych, bazujących na tej samej platformie).

Zadania stawiane przed WPiZ są m.in. efektem analiz konfliktów zbrojnych, rozgrywających się w różnych strefach świata w ostatnich latach, w których na szeroką skalę zastosowane zostały nie tylko nowe taktyki działania, ale także użyto na dużą skalę nowych systemów uzbrojenia, takich jak bezpilotowe środki latające o przeznaczeniu bojowym i rozpoznawczym, amunicja krążąca, niekinetyczne środki zwalczania  przeciwnika, przeciwdziałania elektronicznego itp. Te doświadczenia są wyznacznikami kierunków rozwoju m.in. szkolenia.

Czołgi są nadal podstawowym narzędziem na polu bitwy. Wraz z profesjonalizacją armii lądowych odchodzi się od masowości użycia czołgów, na korzyść ich jakości i uniwersalności na współczesnym i przyszłym polu walki. Czołg jest i będzie podstawowym środkiem walki, i jednocześnie częścią sił zintegrowanych – stwierdził płk Gdak, przewidując, że w najbliższej przyszłości wejdą do użycia ciężkie bezzałogowe platformy bojowe.

Adam Hodges reprezentujący Boeing Defense, Space & Security, w swojej prezentacji koncentrował się głównie na rekomendowaniu śmigłowca uderzeniowego AH-64E Apache Guardian w kontekście jego możliwości bliskiego współdziałania z systemami czołgów M1A2 Abrams, głównie w zakresie wymiany informacji o sytuacji taktycznej, przekazywania danych o celach w promieniu 16 km od śmigłowca (wykrytych z pomocą sensorów pokładowych) itp. W przeszłości G.A. Hodges miał okazję walczyć z użyciem tego systemu uzbrojenia.

Podkreślił, że w ramach Atlantic Resolve na wschodnią flankę NATO Amerykanie dyslokowali m.in. około 25 śmigłowców AH-64 oraz około 80 czołgów Abrams, co pozwala na przeprowadzanie wspólnych ćwiczeń z udziałem tych komponentów sił zbrojnych, a tym samym – poznawanie ich możliwości. – Na polu walki Apache jest głównym graczem, on nie tylko widzi wszystko z powietrza, ale też przekazuje jak najwięcej informacji na ziemię – stwierdził.

Krzysztof Lustofin, Dyrektor Centrum Badawczo-Rozwojowego Zakładów Mechanicznych Tarnów SA, zaprezentował szeroką gamę rozwijanych od 2009 r. zdalnie sterowanych, i coraz bardziej zaawansowanych, systemów uzbrojenia. Wśród nich wymienić można ZSMU A3/A3B oraz ZSMU A5 uzbrojone opcjonalnie w karabiny maszynowe 7,62 mm, 12,7 mm lub zestaw obydwu tych karabinów, bądź karabin maszynowy i granatnik automatyczny GMG-40, karabin maszynowy i wyrzutnię ppk Pirat.

Najnowszy wyrób ZM Tarnów to wielolufowy karabin maszynowy 12,7 mm systemu Gatlinga o szybkostrzelności 3600 strz./min. Broń ta jest wyposażona w głowicę z radarem MHR (pasmo S) przeznaczona jest głównie do zwalczania bsl na dystansie do 2 km, docelowo zostanie zabudowana na autonomicznej platformie o konstrukcji, być może, podobnej do będącej w badaniach platformy bezzałogowej z modułem uzbrojenia, przeznaczonej do prowadzenia działań rozpoznawczych i bojowych. Testy poligonowe wykazały, że pojazd, uzbrojony w ZSMU z km 7,62 lub 12,7 mm i głowicę obserwacyjno-rozpoznawczą, jest w stanie działać autonomicznie przez co najmniej 10 godzin w oddaleniu do 3 lub 5 km od stanowiska sterowania, może przekazywać dane rozpoznawcze na odległość do 1 km, z jednego naładowania akumulatora pokonuje w terenie 50 km. Prezentowany film z badań wykazał wysoką skuteczność w zwalczaniu m.in. małych pojazdów latających i celów naziemnych, w ruchu i w spoczynku.

Maciej Stopniak, występując w imieniu firmy Rohde & Schwarz (12 300 pracowników w 87 krajach, firma należy do liderów technologicznych i rynkowych m.in. w zakresie komunikacji bezprzewodowej i testów i pomiarów RF, transmisji i mediów, kontroli ruchu lotniczego i radiokomunikacji wojskowej, cyberbezpieczeństwa i technologii sieciowych, rozpoznania elektronicznego i przeciwdziałania BSP, deklaruje „nowe podejście do przetwarzania w chmurze”), zaprezentował ofertę swojej firmy m.in. w zakresie systemów łączności taktycznej, kryptografii, transmisji danych, integracji różnych platform łączności i rozwijania suwerennych, narodowych systemów łączności, połączonych z transferem technologii do Polski.

Krystian Piątkowski, Dyrektor do spraw rozwoju Rheinmetall Polska, skoncentrował się na sprawie trwającej w Polsce debaty na temat pozyskania podstawowej platformy dla nowego systemu walki – czołgu, który byłby w stanie spełnić oczekiwania wojska przez okres najbliższych 30-40 lat. Jak stwierdził, tych oczekiwań nie spełni żaden z obecnie dostępnych czołgów, ale Rheinmetall zdaje się być w stanie sprostać przyszłym wymaganiom.

Oferuje system rozwiązań, charakteryzujący się zasadniczymi zaletami: nowym systemem uzbrojenia z armatami Rh120L55A1 lub Rh130L52, wieloaspektowym systemem obrony Strike Shield, nowej generacji powerpackiem oraz zaawansowanymi rozwiązaniami z dziedziny C4I i nowej generacji amunicją kinetyczną DM63, przygotowywaną DM73 i w przyszłości – DM83. Zapewnia, że w przypadku skorzystania z oferty Rheinmetall Polska może uzyskać nie tylko dostęp do tych technologii i how-know, ale także uczestniczyć w potencjalnym europejskim rynku czołgów nowej generacji, szacowanym na co najmniej 1300 szt. To z kolei może się przyczynić do unifikacji wyposażenia jednostek pancernych armii dawnego Układu Warszawskiego, oraz do wzmocnienia europejskiego przemysłu zbrojeniowego, a także doprowadzić do efektu IPR, czyli generowania praw własności intelektualnej w Polsce.

W kontekście zagrożeń ze strony potencjalnego przeciwnika, takich jak znacząca przewaga liczebna, użycie środków antydostępowych oraz stosowanie środków walki nowej generacji polskie Wojska Pancerne muszą osiągnąć przewagę jakościową. Tej żadna z dostępnych obecnie konstrukcji nie zapewnia – zakończył.

image
Fot. Kreatyw Media/Defence24.pl

Płk Maciej Zając, Szef Szefostwa Techniki Lądowej Inspektoratu Uzbrojenia, ocenił aktualny stan prac nad programem Wilk: – Przeprowadziliśmy dialogi z wszystkimi potencjalnymi wykonawcami, przeanalizowaliśmy istniejące już, i dopiero opracowywane, konstrukcje, zebraliśmy informacje techniczne oraz oferty dotyczące ewentualnej współpracy z polskim przemysłem. Duże znaczenie ma dla nas decyzja o pozyskaniu Abramsów. One, oczywiście, nie są naszym docelowym rozwiązaniem, ale mają wpływ na kształt studium wykonalności i decyzje, które trzeba w tym obszarze podjąć, aby przyszłe rozwiązanie zaimplementować w Polsce.

Jak podkreślił, przyszły Wilk powinien być nie tyle czołgiem, samodzielną platformą walczącą, ale będzie to, podobnie jak to ma miejsce w przypadku francusko-niemieckiego programu NGCS, „system of systems”, czyli „środowisko walki z wykorzystaniem pojazdu czołgopodobnego”. Płk. Zając potwierdził, że „jest poważnie zaawansowane” postępowanie na pozyskanie nowego WZT, który będzie miał za zadanie zabezpieczać nie tylko istniejące, ale także przyszłe ciężkie pojazdy, jakie wejdą na uzbrojenie SZRP. Podobnie ma wyglądać stan prac nad mostami przeprawowymi.

Gen. dyw. Jarosław Gromadziński, dowódca nowej 18. Dywizji Zmechanizowanej, zdefiniował koncepcję będącej w trakcie formowania dywizji oraz zasady, według których zamierza tworzyć jej potencjał techniczny, sprzętowy. Za podstawowy warunek uznaje to, aby 18. Dywizja, podobnie jak druga leżąca po wschodniej stronie Wisły 16. Dywizja, otrzymywała w pierwszej kolejności najnowszej generacji uzbrojenie, oraz to, aby uzbrojenie i wyposażenie było w maksymalnym stopniu zunifikowane. To ma kapitalne znaczenie z punktu widzenia logistyki, której zadaniem będzie jak najszybsze przywracanie do linii uszkodzonych w boju jednostek sprzętu.

Na dzisiaj mam w linii na stanie dywizji dwie platformy czołgów i pięć typów czołgów. Jestem zwolennikiem unifikacji pojazdów, przynajmniej do poziomu związku taktycznego, a najlepiej – w całych Siłach Zbrojnych. Jako przykład podam UMPG Rydwan, której koncepcję 11 lat temu opracowywał zespół pod moim kierownictwem. Dziś mamy Borsuka. Z 12 pojazdów tylko Borsuk wszedł do zaawansowanych prac. Liczę, że on wejdzie (na uzbrojenie – przyp red.), bo spełnia wszystkie nasze wymagania. To ułatwi logistykę, ułatwi planowanie, pozwoli pododdziałom przekraczać z marszu przeszkody wodne, czyli – da mi manewr. Natomiast unifikacja wszystkich platform jest dla mnie wyznacznikiem współczesnej armii. Powinno to, zdaniem generała, dotyczyć zarówno platform gąsienicowych, jak i kołowych.

image
Fot. Kreatyw Media/Defence24.pl

Podstawą efektywności działań dywizji powinna być manewrowość. – Stoisz – giniesz! – mówi generał, przywołując zasadę „Multi Domain Operation”, działań wielodomenowych. Mając ściśle zdefiniowaną, niemożliwą do zmienienia, przestrzeń operacyjną, od wschodniej granicy do Wisły, trzeba znaleźć przewagę w innych domenach. Dlatego pododdziały muszą być manewrowe, szybko wychodzić na rubieże, wychodzić spod ognia artylerii. Konieczna jest do tego zdolność pokonywania przeszkód wodnych z marszu.

Generał nie przewiduje w przyszłości wielkich bitew pancernych. Już nawet konflikt ukraiński, ale też ostatnie działania na Kaukazie, pokazują, że nadszedł czas małych, błyskawicznych rajdów małych pododdziałów, których zadaniem jest błyskawiczne wykonanie zadania i wycofanie. Do tego potrzebne są mieszane grupy broni typu batalion czołgów z kompanią piechoty, albo batalion piechoty z jedną-dwoma kompaniami czołgów. – Ja bardziej potrzebuję batalion o czasie, niż dywizję po czasie – dodaje  gen. Gromadziński. I w tym wszystkim należy widzieć artylerię, także rakietową średniego zasięgu, klasy Homara, bsl-e, amunicję krążącą, czyli wszystko, co zapewnia batalionom usamodzielnienie. Dzięki temu wygrywa się czas. Potencjalny konflikt będzie szybki, krótkotrwały i intensywny, wygra go ten, kto się nie zawaha, kto będzie miał bardziej manewrowe wojska, zyska przewagę, taktyczną, a w efekcie – operacyjną czy strategiczną.

Dyr. Rafał Poradka w imieniu PGZ jednoznacznie deklaruje, że Grupa dojrzała już do tego, aby rozwijać produkty z perfekcyjnym wykorzystaniem doświadczeń eksploatacyjnych, dostarczanych przez wojsko np. po misjach bojowych, które dostarczyły wiele wskazań, jak modernizować KTO Rosomak. – Z własnego doświadczenia wyciągam wnioski, że wcale nie muszą to być duże projekty modernizacyjne – mówi. – Warto proponować pewne pakiety modyfikacyjne bez czekania na wielką modernizację, ale wprowadzać nawet drobne zmiany w sprzęcie który posiadamy, jak to ma miejsce w przypadku T-72.

Odnosząc się do finalizowania prac związanych z z zakończonymi dość dawno temu badaniami ZSSW-30 zapewnił: – Jesteśmy na końcu tego tematu, czekamy na zaproszenie do rozmów „produkcyjnych”. Według jego zapewnień, PGZ i MON starają się znaleźć „działania przyspieszające” w sprawie przyspieszenia wdrożenie Borsuka, aby – bez naruszania procedur badań i kwalifikacji – do minimum skrócić czas potrzebny na dostarczenie pierwszej partii produkcyjnej tego BWP. Istnienie uzgodnień w tym zakresie, dotyczących dostawy większej partii Borsuków, potwierdził także płk Zając.

image
Fot. Kreatyw Media/Defence24.pl

Nieoficjalnie mówi się o partii 4 pojazdów do badań w ramach tzw. eksploatacji nadzorowanej (albo: zaawansowanych badań poznawczych) w 2023 r., na eksploatacji których miałyby zostać ostatecznie potwierdzone, i ewentualnie skorygowane, rozwiązania konstrukcyjne i taktyczne BWP przed uruchomieniem jego produkcji przedseryjnej, a następnie powtarzalnej produkcji seryjnej, pozwalającej na wdrażanie tego uzbrojenia w tempie ok. 50 pojazdów rocznie. O szybszym tempie pozyskiwania Borsuków musiałoby decydować MON, kierując się budżetowymi możliwościami, sytuacją kadrową w wojsku, zdolnością do budowania niezbędnej do asymilacji tego nowoczesnego sprzętu infrastruktury technicznej i szkoleniowej.

W trakcie debaty padły zapewnienia i deklaracje o dużej wadze. Dotyczą one spodziewanego w najbliższym czasie uruchomienia programu, nieoficjalnie określonego jako Mustang 2, który doprowadzi do pozyskania pojazdu kołowego 6x6, nadającego się do celów rozpoznawczych, osłony stanowisk dowodzenia itp. Jak zapewnił płk. Zając, „jeszcze w tym tygodniu” powinien zostać ostatecznie zatwierdzony przez Szefa IU protokół badań kwalifikacyjnych ZSSW-30, co pozwoli przystąpić do rozmów z HSW SA w sprawie umów wykonawczych.

Dalej: po znanej już sprawie zakończenia programu Pegaz z powodu zmiany wymagań użytkownika w zakresie systemów łączności i teleinformatycznego, IU „jest gotowy odpalić dosłownie na dniach nowe postępowanie w zakresie konkretnego wozu”. W kolejce czeka postępowanie w sprawie Mustanga opancerzonego. To wszystko, plus  zapowiadane na grudzień zakończenie postępowania w sprawie LOTR (Lekki Opancerzony Transporter Rozpoznawczy) ponownie stawia na porządku dziennym kwestię unifikacji parku pojazdów.

Nie mogła nie pojawić się w debacie kwestia zasadności modernizacji BWP-1, która, jak zapewnia przedstawiciel PGZ, może zostać przeprowadzona siłami Grupy. – Musimy sobie zdefiniować, z której strony mamy zagrożenie. Jeśli ze wschodu, to po tej stronie Wisły powinny znajdować się najlepiej uzbrojone jednostki z najnowocześniejszym sprzętem, to jest dla mnie oczywiste – mówił gen. Gromadziński. W konsekwencji – po drugiej stronie Wisły powinny być te jednostki, które będą rozwijane. Ekonomia wskazuje, że nikogo nie stać, aby całe siły zbrojne wyposażyć w najnowocześniejszy sprzęt, i rozwijać tak duże siły w czasie pokoju.

Ponieważ wdrożenie Borsuka tylko w 16. i 18. DZ potrwa „dłuższy czas”, ma sens zmodernizowanie, i podniesienie ich wartości bojowej, takiej partii BWP-1, która w sytuacji zagrożenia pozwoli na szybkie podniesienie wartości bojowej jednostek na ścianie wschodniej. Warto pamiętać, że istnieje spora „armia rezerwistów”, którzy służyli w Wojsku Polskim jeszcze na BWP-1 czy T-72, i ich można wykorzystać w procesie tworzenia takich sił rezerwowych, czy sił drugiego rzutu. Nieoficjalnie szacuje się, że do modernizacji – do postaci zaprezentowanej na MSPO 2021 przez Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne z Poznania – zakwalifikowanych może zostać ok. 130-350 BWP-1. Część spośród pozostałych wozów w najlepszym stanie technicznym nadawałoby się do wykorzystania w innym charakterze, np. jako niszczyciele czołgów.

Grafika: Katarzyna Głowacka/Defence24.pl
Grafika: Katarzyna Głowacka/Defence24.pl
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 141
Reklama
rezerwa 77r.
wtorek, 5 października 2021, 13:30

wszak trwające latami prace analityczno - koncepcyjne , wstrzymują proces modernizacji armii , dodam że oczekiwanie na ,, CÓD " skończy się wielkim laniem , co widać na granicy , oraz w działaniach ,, pożytecznych idiotów lub cichych współpracowników "

Anty 50 C-cali przed 500+
wtorek, 5 października 2021, 16:15

wielkie lanie, powiadasz, na granicy...czyjej. Z kim? Straszenie Putina o " 2 tygodniach" dla wjazdu do Kijowa, Wilna albo i Warszawy to na podstawie historycznie (histerycznie) ogrzewanej wojny 1942-43. przeciw faszystom. Wiadomo o tych trumnach odstawionych do granicy "separacji" Ukrainy, mniej o pogrzebach w Pskowie i innych. Skoro pocisk z SWD zapala BMP ( u nas to BWP), po przebiciu zbiornika paliwa, to co dopiero 12,7mm ...!? Mamy, za mediami z Niemiec, problem z przebijaniem T-ciaka jakkim dysponuje o dziwo-----separatysta z wschodniej Ukrainy. Bo taka wolframowa "dzidka" nie zrobi efektu "Dzwonu" optronice, USZOM wroga (patrz niesamowity film "T-34".? I chyba dlatego na Forum podchwycono temat BOJOWEJ reinkarnacji GRUBEJ amunicji 122mm, jakim miota kwiatek 2s1 , np. z Stalowej Woli. Bo "separy" stosowali to jako "szturmowy, a "faszisty" z drugiej strony jako przeciwpancerny. Odwodzik

Orange
wtorek, 5 października 2021, 11:57

"Potencjalny konflikt będzie szybki, krótkotrwały i intensywny, wygra go ten, kto się nie zawaha, kto będzie miał bardziej manewrowe wojska, zyska przewagę, taktyczną, a w efekcie – operacyjną czy strategiczną." Pozwolę sobie nie zgodzić się z tą opinią. Przed II wojną także królował pogląd, że wojna będzie manewrowa i krótka, nawet Hitler wierzył, że jedna operacja Barbarosa załatwi sprawę. I pomimo taktyki błyskawicznych uderzeń, ciągnęła się 6 lat. Moim zdaniem przyszła wojna będzie bardzo długa, prowadzana będzie na wielkich odległościach i terenach, prowadzona na wyczerpanie a miasta takie jak Moskwa, Perm, Ałmaty, Hanoi, Singapur, Taiwan i Honolulu będą przechodzić z rąk do rąk kilkakrotnie. Prowadzona będzie w całej Azji w szczególności Środkowej, na Syberii i południowym wschodzie. Także na Pacyfiku. Wojnę wygra ten kto będzie w stanie wyprodukować więcej dronów, dronów bombowców oraz takich, które będą dronami "myśliwcami" i będą mogły niszczyć roje wrogich dronów na wielkich połaciach Azji. Kto zajmie strategiczne surowce ten będzie w stanie wyprodukować więcej sprzętu wojskowego. Proces produkcji będzie bardzo szybki i zautomatyzowany. Czynnik ludzki nie będzie mieć wielkiego znaczenia. Przegranym będą zapewne Chiny ponieważ nie będą miały dostępu do surowców ( prócz Syberii) ale zawrą zwycięski pokój jak Niemcy po II wojnie i wkomponują się w globalną mozaikę. Przegranym będzie Rosja, która zdradziecko zostanie zaatakowana przez Chiny ( mimo, iż będzie w sojuszu) i mimo pomocy zachodu w tym Polski, Rosja już się nie podniesie. Dla przypomnienia Niemcy i Koreańczycy posiadają fabryki w samej tylko Słowacji, które produkują po 1000 aut dziennie, policzcie ile to na minutę. Wszystkie fabryki Forda produkują na świecie 9000 aut dziennie. Gdyby przestawić to na produkcje dronów? Masowa produkcja i chęć zniszczenia ośrodków produkcyjnych wroga oraz produkujących energię, przerwanie łańcuchów dostaw. Wojna na wyczerpanie. To oczywiście moje zdanie. Ale należy pamiętać, że Niemcy do wojny wchodzili PzKpfw I (Panzerkampfwagen I) a kończyli z Tygrysami, podobnie Amerykanie na początku latali P35 a kończyli na P51 i F4U a o B52 nawet nie wspominając. Podobnie Rosjanie. Moim zdaniem przyszła wojna będzie bardzo długa i prowadzona będzie nie między Lublinem a Kalingradem a pomiędzy Moskwą i Ningxia. I na takie odległości należy się szykować.

Lord Godar
wtorek, 5 października 2021, 10:02

Apacze naturalnym uzupełnieniem Abramsów jako ich źródło informacji i rozpoznania ? Na współczesnym polu walki z racji silnego nasycenia opl to taki mariaż może się źle skończyć dla śmigłowców . One same będą wymagały wsparcia i uzupełnienia dronami .

Anty 50 C-cali przed 500+
wtorek, 5 października 2021, 16:38

i Tu zgoda. Po problemach Apacza nad Kosowem w 1999, zwalonymi na ...WILGOTNE nazbyt klimaty. Ale i same drony, bez artylerii i Walki w przestrzeni Radio-Elektronicznej, to zdaniem jednego Turka, nie panaceum . Nad pustynnym Afganistanem mimo satelit, U-2 do monitorowania szwargotu w eterze przez 12 godzin, , roju F- tankowanych z powietrza dla wiszenia w powietrzu do oporu...efekt znamy. Wobec przeciwnika w naszych klimatach, co straszy armiami pancernymi....MINY, takiego Krotona, i tacy teryrorialsi jak Afganistanie, U SIEBIE. Wyszkoleni do operowowania dronem, korygowania artylerii...I te Raki, Dany, Kraby ogniem po drzewach, po koronach, konarach

poco
wtorek, 5 października 2021, 09:47

Nie można iść za wszelką cenę tylko w ilość. Ja wiem cztery dywizje, a może i piąta (za czas jakiś) muszą się wykarmić sprzętem ale reaktywacja T72 czy BWP1? Bez przesady. No i rzecz najważniejsza - amunicja. Co nam po zagonach pancernych i artyleryjskich bez nowoczesnej amunicji.

nieździwiony
środa, 13 października 2021, 13:40

Ale wiesz,że Polska posiada DM63 do Leosi i w przyszłym roku z Abramsami dostaniemy z trzpieniem wolframowym (bo uranowe USA nam nie dadzą). No i masz jeszcze Spike i Javeliny

WSK74
poniedziałek, 4 października 2021, 17:47

W sprawach modernizacji T72 i pochodnych warto rozmawiać z Izraelem, oni mają doświadczenie, materiały, technologie. I maja motywację do współpracy, podobnie jak Turcy. Z Niemcami powinniśmy doprowadzić Leo do standardu zbliżonego do Leo7, a o Abramsach zapomnieć ze względu na koszty utrzymania..... Odpuścić LOTRy i inne cuda, skupić się na Rosomakach i Borsukach. I kasować stary sprzęt, bo to że stoi, to też kosztuje. Poziom ochrony w BWP1 jest niższy niż w opancerzonej współczesnej ciężarówce.

Piotr ze Szwecji
wtorek, 5 października 2021, 11:20

Bumar może zmodernizować T-72 i to dosyć dalece. Problem takiej modernizacji to, że kosztuje tyle co 2/3 zakupu nowego czołgu jak Abrams w najnowszej wersji. Twoja rada te koszty jeszcze zwiększyć, bo licencje Izraela będą kosztować fortunę za każdy zmodernizowany T-72. Dobra to rada? Nie lepiej kupić nowy nowoczesny czołg z półki FMS za granicą? Program Wilk to zakup technologii zagranicznych, może więc zamiast modernizacji T-72 za te same pieniądze na zagraniczne licencje produkcja własna nowoczesnych czołgów w Polsce? Lepsze może rozwiązanie?

myśliciel
środa, 13 października 2021, 13:49

Zgadzam się, że własnym sumptem możemy sobie wystrugac "Twardego"M2. I zgadza się, że byłby na poziomie ruskiego B2, B3(kasa niestety). Baaa.... nawet Pronity by mogłyby być (u ruskich Świnice). Tylko po co? Modyfikacja wystarczy. Resztę tylko w Leosie pchać moim zdaniem i myśleć dalej o zakupie większej ilości Abramsów jak już w nie wchodzimy. Teciaki do sklepu, aby ciut kasy wyciągnąć z nich. Zostaną tylko Abramsy i 2 rodzaje Leosi-ciut lepiej dla logistyków. Pytanie jaki do nich WZT?

MArio
poniedziałek, 4 października 2021, 16:33

Kto ma popchnąć armię do reformy myślenia?

KrzysiekS
niedziela, 3 października 2021, 17:48

Pominę pierwszoplanowe zakupy jakimi jest obrazowanie, WRE czy BMS. Jak powinien wyglądać WILK (i w jakiej ilości)? Jeżeli już opracowujemy nowy czołg to 3 osoby załogi podstawowej z automatem ładowania. Magazyny amunicji izolowane, być może 4 członek załogi do obsługi towarzyszących systemów bezzałogowych, pytanie o napęd czy turbina w stylu USA czy może hybryda z silnikiem elektrycznym, obrazowanie w środku czołgu na wzór Izraelskich wiele pytań i nie będzie tanio. Jedno jest pewne jedynie Korea mówi o szerokiej współpracy z Polską (w dużej mierze dzięki info o Abramsach).

Anty 50 C-cali przed 500+
poniedziałek, 4 października 2021, 15:32

Obrazowanie twierdzisz? Obrazownanie z TV: spadochroniarze w rajdzie 20- sto kilometrowym po drugiej stronie...Ukrainy, znaczy. Schwytani w tym 2014, pokazani w tv. Nie zobrazowano (a szkoda!) wraku tego BMD, posiekanego przez serie z 30mm strony przeciwnej. I dobrze, tak na Razie, nie tylko Sztuki Abramsa w malowaniu pustynno- preryjnym na defiladach 15 sierpnia. Ale i Rosie, z Danami, + niedawno 4000 zbrojnego luda rzuconych na polgon na wschodzie. Przed Rzeszowem, z "zachodniego" punktu widzenia. Po drugie stroine sporej rzeki, ale blisko drogami asfalowwymi -do tej granicy na piasku pisanej od linijki. Gdzie typ opozycji wbiega spoko, a tv obrazuje jego sprint. Taka gra na czas, zobrazowana w Tv chyba zdf-----flagi na T-ciakach (dla wskazania gdzie "swoi") opancerzonych dodatkowo w najrozmaitszych konfiguracjach, Ludki na nich i oblepione nimi bwp-y ALE....-2, takie z armatami 30mm. I komentowanie o tajnym raporcie NATO, o braku szans i czasu do reakcji do odpowiedzi na niepodziewany wjazd "bliskiej zagranicy".

Andrettoni
niedziela, 3 października 2021, 14:47

Wojsko to za mało. System obrony kraju wymaga wywiadu osobowego oraz sprzętowego (satelity, AWACS, cyberwojna) oraz Obrony Cywilnej - zapasy, ewakuacja, schrony, zagrożenia epidemiologiczne. Czołgi same dadzą niewiele.

Y
niedziela, 3 października 2021, 21:49

zwróciłeś uwagę na jedną bardzo ważną rzecz OC i chwała Tobie za to ponieważ to jest temat do wypełnienia przez WOT wg mnie , chociaż koledzy operatorzy z blp się pewnie nie zgodzą :) , pomijam satelity AWACS , cyberwojna (to jest abstrakcja w naszych realiach ) -skupiam się na obronie

myśliciel
środa, 13 października 2021, 13:53

Dorzucę, że zdaje się 1 satelita już podobno jest, a ma być drugi. Ile w tym prawdy? Hmmm..... Ano zobaczymy

Piernik
sobota, 2 października 2021, 22:24

Dobre plany i widać że wojskowi dobrze kombinują. Już widać że jak chcą Wilka 150 szt. to nie będzie produkcji od podstaw i odpada K2PL. Będą Abramsy vers.4 PL z załogą 2 lub 3 os i automat ładowania. Max. ilość nowoczesnych czołgów na Polskę to ok 600 szt. a reszta na złom. Tak samo widać planują z Borsukami i to jest bardzo dobre. Doceniają komunikację Abramsa z F 35 przez link 16. I wiedzą jaką rolę odgrywa nowoczesna artyleria rakietowa. Chyba wojskowi naprawdę zaczęli dobrze myśleć bo te plany są bardzo dobre.

xXx
poniedziałek, 4 października 2021, 14:49

Plany można robić najcudowniejsze pod Słońcem, tylko co po nich jak wykonanie takie sobie i ciągnące się o dekady za długo? W '39 też mieliśmy znakomite plany, tylko nam zabrakło kilku lat na ich wykonanie.

Polak z Polski
piątek, 1 października 2021, 23:39

Tyle miliardów pakowanych w wojsko a wszędzie nędza.

Bono
niedziela, 3 października 2021, 17:03

Czyli w Rosji bez zmian.

Omg
piątek, 1 października 2021, 10:47

Rezerwiści w wieku 40-60 lat nie będą się ćwiczyć kiedy młodzi po 18 roku życia mają w czterech literach obronę kraju. Nic nie podpisywać i wszystko robić na sztukę by tylko zgadzały się tabelki o przeszkolonym wojsku. Tylko tak można walczyć z brakiem równości do obowiązku obrony kraju.

Y
niedziela, 3 października 2021, 21:58

stary zrozum jestem byłym zawodowcem , moja kondycja dziś to 40 % jak odchodziłem z MOnu , a prawda brzydka jest tak że nasze wojsko jest zawodowe z nazwy

Piotr ze Szwecji
czwartek, 30 września 2021, 23:59

Coś jest nie w porządku z taktyką w Wojskach Lądowych. Do pokonywania przeszkód wodnych z marszu są oddziały inżynieryjne. Kupić im tylko odpowiedni nowoczesny sprzęt. Nawet 1000 amfibii się nie przyda na drugim brzegu, kiedy tam stoi 1000 T72 i rozwala je w mig. Wycofać się spod ostrzału artyleryjskiego też wymaga "trochę" opancerzenia, albo liczy się zwielokrotnione straty własne. Z powodu pływalności amfibii nikt nie pofatyguje się wziąć Korpus Inżynieryjny jako poważną część składową dywizji czy brygady i wykorzystać go profesjonalnie w swoim manewrze przez przeszkodę wodną? Niesamowite. W tej taktyce Wojsk Lądowych tylko z jednym się zgadzam, że bezruch w "strzeleckim dole śmierci" jest szczególnie dla czołgów niewskazany. Problem ze stabilizatorem działa w T-72 nie powinien wpływać na stosowanie ułomnych taktyk na polu bitwy. ---------- Zagrożenie jest ze wschodu, zachodu, północy i południa. Rosja ma wystarczająco liczne siły i rezerwy, a także właściwe rodzaje typów wojska, aby objechać nimi Polskę dookoła i zaatakować Polskę z każdego dowolnego kierunku przez każdy dowolny teren z pełną swobodą operacyjną. Nie zdziwiłbym się nawet, gdyby jakiś rosyjski posowiecki satelita spuścił z orbity jakąś "niespodziankę" na Warszawę. Także rozbudowa wojsk arktycznych przez Rosję może wskazywać, że NATO w Europie może zostać zaatakowane przez Rosję atakiem przez Skandynawię i to w warunkach zimowych. Słowacja, Czechy i Niemcy kpią sobie z obronności, tak jak to czynią kraje skandynawskie. Wszyscy fascynują się jak Finlandczycy się zorganizowali do obrony, lecz nawet oni nie zatrzymają przejazdu Rosjan przez pustą północną część swojego kraju do Szwecji i Norwegii i tego, co podkreślić należy, za wszelką cenę też nie planują. Tam prawie że nikt nie mieszka. ---------- A co do samego NATO, to kto zagwarantuje, że Turcy i Grecy stojąc naprzeciwko Rosjanom, zamiast do Rosjan nie zaczną strzelać do siebie na wzajem? Bez USA NATO to patologia, a nie sojusz. Nawet lotniska w Afganistanie NATO nie jest w stanie zabezpieczyć samo bez USA. Jedyny inny kraj V4 niż Polska, który udało się namówić do wzięcia pod uwagę problematycznej sytuacji międzynarodowej po aneksji Krymu przez Rosję na poważnie to Węgry. ---------- Nie wiem dlaczego oni w ZM Tarnów tak wydziwiają z 12,7 mm Gatlingiem na drony i żywą siłę wroga. Wrzucić się tego nie da na terenówkę? Pilica przykładem się kłania.

CdM
poniedziałek, 4 października 2021, 19:44

"Jedyny inny kraj V4 niż Polska, który udało się namówić do wzięcia pod uwagę problematycznej sytuacji międzynarodowej po aneksji Krymu przez Rosję na poważnie to Węgry" - a tak dokładnie, to chodzi ci o to, że Węgry w ostatnich latach zacieśniły współpracę z Rosją? Biorą od nich kredyty, budują siłownie jądrowe, chętnie kupują gaz z turkish stream, sprzeciwiają się sankcjom na Rosję i pochwalają jej działania w Syrii? Głoszą potrzebę współpracy węgiersko-rosyjskiej, a Orban jest częstym gościem na Kremlu? Nie krytykuję, nie pochwalam, a tylko chciałbym się upewnić, że uważasz ich politykę za rozsądną, realistyczną i wskazaną też dla Polski?

Piotr ze Szwecji
wtorek, 5 października 2021, 11:14

Nawet z wrogiem (nieważne Rosja, Niemcy czy Austria) należy prowadzić rozmowę, by rozładować napięcia. No chyba, że poluje się za wojną. Wówczas czyni się prowokacje. Polska nie prowadzi żadnych prowokacji wobec Rosji, więc może winna naśladować Węgry, by rozładować istniejące napięcie (patrz na to co się dzieje dziś na granicy polsko-białoruskiej) z Rosją? Niech Rosja pod embargiem i pod własnym ciężarem nadal rozpada się od wewnątrz. Na pewno nie pochwalam rosyjskich czy innych cudzoziemskich (nawet z krajów EU jak Niemcy) inwestycji w Polsce. To nie oznacza, że dialog dyplomatyczny jest błędem za który trzeba zbierać baty krytyki. Chwalić nie trzeba też. To brudna dyplomatyczna robota w której należy daleko unikać ustępstw. Co do naśladowania jednak stosunków Turcji z Rosją odradzam. Polsce nie potrzeba w tej chwili amerykańskiego embarga na uzbrojenie. Inną współpracę Polsce szukać z Rosją. Może tą dotyczącą terroryzmu międzynarodowego? Kwestia wyjaśnienia tego co się na prawdę w 2010.04.10 zdarzyło w Smoleńsku dla przykładu?

KrzysiekS
niedziela, 3 października 2021, 14:12

Piotr ze Szwecji Mówi Pan raczej o pełnoskalowym konflikcie z Rosją a na to Rosji chyba dzisiaj nie stać. Dlatego nasze jednostki muszą być samodzielne i dobrze zorganizowane w czasie. Ogony inżynieryjne ok ale na pełny konflikt i mają czas na zorganizowanie się. Po pierwsze musimy być gotowi na podobny konflikt jak w Donbasie czyli szybki, burzliwy a potem długie negocjacje. Dobry przykład dała Turcja jak Rosja im podskakiwała zestrzelili samolot potem trochę negocjacji i szumu ale szybko ich ostudzili i pokazali kto tam rządzi.

Wór
poniedziałek, 4 października 2021, 09:18

Na max 5-6 dni by dojść do Wisły to stać ich, to jak większe ćwiczenia, tylko ze stratami ludziach, a ludzi u nich mnogo.

Piotr ze Szwecji
niedziela, 3 października 2021, 22:28

Panie @KrzysiekS, z Rosjanami konflikt będzie zawsze pełnoskalowy. Rosja jest od wieków krajem łamiącym umowy międzynarodowe i nie uznającym integralności terytorialnej innych krajów (patrz aneksja Krymu). Podeptać neutralność Finlandii i Szwecji to dla Rosji splunąć. Rosjanie nie odstąpią od swoich roszczeń terytorialnych w Arktyce wobec Norwegii. Zmiany klimatyczne raczej podsycają dalej to napięcie w Arktyce. Do tej pory rozpatrywany atak na Mołdawię i Ukrainę poprzez Donbas i Krym, nie jest jedyną opcją rozpatrywaną przez Rosjan. Jeśli Rosja przygotowuje się i ćwiczy na te 2 scenariusze, to Rosję jednak na coś stać. ---------- Nasze dywizje nie są samodzielne jeszcze. Baterie Narwi i Wisły nie trafiły do nich. WP nie zakłada umieszczenia w nich skrzydeł śmigłowców i dronów, bo środków brak na wszystko. Hindom nadal brak rakiet ppk, więc są bezużyteczne. Apache nie kupiono w ich miejsce, a poza tym za mało mamy śmigłowców uderzeniowych. MW ma jedną brygadę lotnictwa pozbawioną zupełnie samolotów bojowych, a my fundujemy MW okręty nawodne zamiast podwodnych. Skuteczność niszczenia siły żywej wroga WP jest żenująco niska i się nie zwiększa. Przeżywalność jest tym w co w tej chwili się inwestuje najwięcej. Wisła, Narew i F-35. 18 DZ będzie pierwszą dywizją z najwyższym poziomem skompletowania dodatkowymi jednostkami na poziomie dywizji. Za wiele lat oczywiście i przez długi czas jedyną. ---------- Turcja w odróżnieniu od Polski ma broń, ma przemysł, ma amunicję, ma armię i ma technologie. Polska zestrzeli Rosji choć 1 drona, to to nie rozjedzie się po kościach. Konsekwencje zaorania WP po 1989 jeszcze przez bardzo długi okres czasu będą się Polsce odbijać czkawką.

er
niedziela, 3 października 2021, 20:04

Stać ich stać by napaść na Polskę. NATO zanim zdecyduje będzie po ptakach. Rosja ma jedne z największych rezerw złota. Obecnie ceny ich gazu bija rekordy 800dolarów.

dearisto
piątek, 1 października 2021, 18:23

A prawda jest taka, że Rosja ma coraz mniej sił, szczególnie w stosunku do liczby otwartych przez nią sporów i konfliktów ( Japonia, Chiny, Ukraina, Gruzja, Rumunia i wiele innych). W takiej sytuacji Rosja nikogo i niczego nie obleci, a jedynie może wymachiwać piąstką. Najlepszym bodaj, o ironio, przykładem słabości armii rosyjskiej i Rosji jako państwa jest sięganie do argumentu użycia broni nuklearnej wobec takich państw jak Litwa, Łotwa, Estonia, czy Polska. Bo tak na prawdę to już jedyny i ostatni argument jaki pozostał. Tylko użycie tej broni rozpocznie czas, w którym Rosjanie z przerażeniem patrzeć będą w niebo nad Moskwą, Petersburgiem i innymi, swoimi miastami.

S.
piątek, 1 października 2021, 21:50

Owszem z przerażeniem jak uderzą w Paryż, Berlin no może i Wiedeń itd. Uderzenie w "podrzędne" stolice mniejszych państw (np. Warszawa, Talin itd.), szczególnie po szybkim zajęciu części terytorium sąsiadów, zadziała raczej odstraszająco dla NATO. Nie sądzę aby Państwa "starego i tłustego" Zachodu chciały by wszystko poświęcić, będą raczej dobrze zmiękczone do negocjacji. Zaznaczam nie jestem, żadnym rusofilem.

dearisto
sobota, 2 października 2021, 21:47

Nie ma uderzenia nuklearnego na jeden kraj, bez konsekwencji dla pozostałych. To nie klasyczny ładunek, który wybucha tu i teraz i konsekwencje są tu i teraz. Broń nuklearna wybucha co prawda tu i teraz, ale jej konsekwencje odczuje cały świat. Nie sądzę też, że będzie to zmiękczenie przed negocjacjami, ponieważ taki akt stanowy wypowiedzenie istniejącego status quo. Co oznacza, że użycie broni nuklearnej przekreśla praktycznie jakąkolwiek możliwość powrotu do status quo ante.

ccc
niedziela, 3 października 2021, 20:06

Zachód będzie chciał rozmów, a wojska Rosyjskie będą zajmować Polskę. NIkt nie chce głowicy atomowej na zachodniej stolicy. Polska to podrzędny kraj.

poniedziałek, 4 października 2021, 21:44

Odpowiedź będzie jedna ccc, zniknie w rozbłysku może Moskwa może Petersburg albo jedno z kilkunastu milionowych miast FR. Prawie 40% ludności to mieszkańcy wielkich aglomeracji. Rozpoczęcie konfliktu atomowego to całkowity koniec Rosji.

Bekazwas
czwartek, 30 września 2021, 23:52

250 Abramsów a Narwii brak hmm.... ŚWIETNY RUCH PANOWIE :D

Adam
piątek, 1 października 2021, 23:01

Spokojnie wkrótce kupimy NASAMS III

KrzysiekS
niedziela, 3 października 2021, 14:18

Adam zapomina Pan ciągle o efektorach czyli rakietach do tego NASAMS-a a jakie będą jeżeli można wiedzieć? Jeszcze jedno pytanie NASAMS jest raczej systemem stacjonarnym jaki jest czas przygotowania systemu od chwili dostarczenia jego na miejsce ewentualny czas zwinięcia systemu i gotowości do przemieszczenia?

ciekawski
środa, 13 października 2021, 14:23

Nasams to nie z Amram ?

Box123
czwartek, 30 września 2021, 20:02

Wszystko fajnie tylko to musi być szybciej. Rok 2035 czyli aż 15 lat nie może być dopiero półmetkiem. Te programy muszą się w tedy już kończyć (jeśli chodzi o borsuka, narew, dostarczenie przynajmniej 300 czołgów w ramach wilka, czy jeśli chodzi o homara, który dziś nawet nie istnieje w planach w wersji spolonizowanej). I więcej f35, bo przewaga w powietrzu jest głównym czynnikiem, który będzie decydował - minimum 80 sztuk jeśli miały by to być tylko f35 lub 48 sztuk f35 jeśli wejdziemy równolegle we współprace nad kolejnym myśliwcem w tej techonologii (przy czym te wersje zastępcze ze względu na to, że raczej nie będą dorównywać samolotom amerykańskim w proporcji 2:1 co oznacza, że powinno ich być minimum 64) - i to też do okolic 2035 roku ( przynajmniej jeśli chodzi o gotowy już f35)

dropik
piątek, 1 października 2021, 08:33

Gdzie tu masz 15 lat? 2022 za pasem. Zbudowanie pierwszych 4 sztuk borsuka jeden rok , testy i podpisanie umowy kolejny rok. Rozpoczwcie dostaw koniec 2024 lub 2025. A tempo produkcji to już tylko kwestia decyzji.

BIES
czwartek, 30 września 2021, 20:29

F-35 nie jest nie widzialnym latadełkiem ,z chwilą gdy startuje i jego jakieś 10minut lotu jest w tym czasie systemem widzialnym a to wystarcza by być śledzony przez obcy radar . .F-35 zakupiono by realizował zadania jako kondotier z lotnisk Niemiec czy Niderlandów

Nie inż.
czwartek, 30 września 2021, 21:54

A ten obcy radar jak mamy rozumieć widzi nawet przez krzywiznę ziemi start samolotu?

x
sobota, 2 października 2021, 22:07

Jeśli jest na falach metrowych, to widzi. Może niezbyt precyzyjnie, ale widzi.

abra kadabra
czwartek, 30 września 2021, 23:01

O tak masz rozumieć, tekst z internetu: "Rosja systematycznie uzupełnia sieć radarów pozahoryzontalnych „Woroneż”, wchodzących w skład systemu antybalistycznego. Pozwalają one jednak również na śledzenie niemal wszystkich statków powietrznych nad Europą, Morzem Śródziemnym i częścią Azji." https://space24.pl/rosja-uruchomi-w-2016-roku-dwa-radary-dalekiego-zasiegu

xXx
piątek, 1 października 2021, 13:56

Mimo wszystko, w naszych warunkach i przy naszym budżecie, to lepiej byłoby dokupić więcej F-16, bo stealth F-35 raczej średnio nam się przyda, chyba, że planujemy latać nad Moskwą, albo Petersburgiem. W obronie Polski i okolić stealth to zwykłe marnotrawstwo pieniędzy.

kaczkodan
wtorek, 5 października 2021, 05:25

Stealth jest gratis (nie wiem tylko ile kosztuje utrzymanie powłoki), jak się porówna koszty z najnowszymi F-16. To przede wszystkim elektronika i większe możliwości. F-35 nie służy do OPL, ma na to za krótki czas reakcji. F-35 to dla nas system rozpoznawczy i ofensywny.

wert
piątek, 1 października 2021, 22:28

wystarczy że przelecą nad kaliningradzkim i skasują ISKANDERY oraz S-400

czwartek, 30 września 2021, 22:55

Satelitę

Ja
czwartek, 30 września 2021, 18:03

Zakup Abramsow jest po to żeby Amerykance pozwolili im przejąc tvn!!. Niech ktoś zacznie myśleć

.........
sobota, 2 października 2021, 23:39

Tak miało być ale Amerykanie nie dali się przekupić.

SAS
niedziela, 3 października 2021, 10:58

Wszystko da się wytłumaczyć. Np. trzepot motyla w Brazylii wywołuje huragan na Pacyfiku, a wszystko w jednym wydaniu Faktów.

Michał
czwartek, 30 września 2021, 17:11

Wszystko pięknie tylko Rosjanie na ZAPAD 2021 ćwiczyli ostrzeliwanie Polski małymi ładunkami nuklearnymi w rakietach lotniczych i za pośrednictwem artylerii. Co my możemy na to poradzić?

Solaris
czwartek, 30 września 2021, 22:43

Co to za pytanie? To że ktoś może do mnie strzelić i zabić to nie oznacza że nie potrzebne mi trenować box albo MMA.

wifi
czwartek, 30 września 2021, 15:51

Gen. dyw. Jarosław Gromadziński - bardzo mądre słowa.

jedrek
czwartek, 30 września 2021, 15:34

Świdnik dziękuję panu ministrowi za zakup Black Hawk- ów odwdzięczymy się podczas wyborów

Hetman
czwartek, 30 września 2021, 18:25

A co wy macie do zaproponowania.

Trzcinq
czwartek, 30 września 2021, 23:53

6 lat rządów i będzie 8 szt biednej wersji BH. Brawo wy!

gugluk
niedziela, 3 października 2021, 08:37

Chyba TY

czwartek, 30 września 2021, 17:28

Okropnie dużo 8 sztuk kupili. Do wymiany sa jeszcze setki. Jeżeli Włoski Świdnik jest zainteresowany sprzedażą to niech się ruszy a nie narzeka.

Nie inż.
czwartek, 30 września 2021, 21:56

Setki? Czego setki? To Rosjanie też chcą ze Świdnika black hawki?

Adam
czwartek, 30 września 2021, 19:30

Świdnik już dostał zamówienie na AW101

Lord Godar
wtorek, 5 października 2021, 09:58

Świdnik nie dostał zamówienia na AW 101 tylko firma , która jest właścicielem tej fabryki . Natomiast cały wkład Świdnika w produkcję tych śmigłowców będzie tak symboliczny , że szkoda pisać . W naszym stylu , dla pokrzepienia serc ...

Pytacz
czwartek, 30 września 2021, 16:16

To te w wersji cywilnej bez radarów i uzbrojenia ?

Hetman
czwartek, 30 września 2021, 18:26

Nie inne. Z radarami i uzbrojone.

:)
czwartek, 30 września 2021, 19:08

No to takich Świdnik nie produkuje :)

nick
czwartek, 30 września 2021, 15:04

RpG 7 jest przestarzały ,ale można go zmodernizować, a skuteczna amunicja jest już dawno opracowana przez Dezamet ( PG-7 WMT) .Tylko ,że wojsko lubi zawsze nowe zabawki ,nie śmigane.

abra kadabra
czwartek, 30 września 2021, 18:38

Wybór RPG trwa już ponad 10lat i końca nie widać

Lord Godar
wtorek, 5 października 2021, 10:06

To wskazuje jak naprawdę traktuje się kwestię obrony państwa . Nie daje się żołnierzom podstawowego narzędzia do walki , a robi sie przede wszystkim takie zakupy , które z pompą idzie pokazać w mediach.

mixmix
czwartek, 30 września 2021, 14:56

Strach pomyśleć co by było gdyby rządziła Platforma. Według ówczesnych tendencji wojsko liczyłoby 65tyś żołnierzy. A wydatki majątkowe były dokładnie 2 razy mniejsze niż są dziś.

Zenek
czwartek, 30 września 2021, 15:24

na pewno nie byłoby miliardowych zakupów z półki, bez żadnego offsetu, tysięcy wirtualnych dronów itp.

yy
piątek, 1 października 2021, 06:19

Nie byłoby niestety żadnych.

buc
czwartek, 30 września 2021, 19:52

Za to mielibyśmy Caracale

Trzcinq
piątek, 1 października 2021, 09:05

No chyba lepsze i liczniejsze niż 4 szt Bh w wersji cywilnej

Solaris
czwartek, 30 września 2021, 22:44

Lepiej Caracale niż nic.

Alaris
czwartek, 30 września 2021, 18:15

No właśnie m.in. wielkie opóźnienia modernizacji wynikające z poprzednich rządów wymuszają takie zakupy.

dropik
piątek, 1 października 2021, 08:40

Brednie. Zaupy sa mozliwe tylko wtedy k8edy wie co sie chce i kiedy budzet zaczyna byc porownywalny z tym co na Zachodzie . Jak kupujesz ba lapu capu to nic z tego dobrego nie wyniklnie w prztszlosci. Co z tego ze kupisz 500 czołgów jak będzie cię stać na utrzymanie 200

Boruta
czwartek, 30 września 2021, 15:07

Co by było ? To łatwo można sprawdzić. W 2016 za PO Polska Armia była 18-stą armią w Rankingu Global Fire Power. Teraz po 6 latach rządów PiS jest na 24 pozycji w tymże rankingu.

gugluk
niedziela, 3 października 2021, 08:43

Na 23 miejscu tylko zobacz kto jest nad nami i jaką kasę wydaję na armię,

Alaris
czwartek, 30 września 2021, 18:16

Tak. A w 2014 WP było 14 armią świata.

wiarus
czwartek, 30 września 2021, 15:47

Nie rozśmieszaj nas Boruta - popatrz chociażby na podwojenie stanu osobowego, czym wojsko jeździ i w co się ubiera. Za PO żołnierz musiał sobie sam kupować buty i archaiczną "bechatkę"

XXL
czwartek, 30 września 2021, 14:35

Wszystko ładnie, piękna. A potem przychodzą takie cwiczenia jak "Zima20" i się okazuje, że Polska Armia zostaje rozbita w 4 dni. Na ale to już taka dola garbata, bo my nigdy nie wyciągamy wniosków.

Extern
czwartek, 30 września 2021, 18:20

Nie została rozbita, tylko przeciwnik doszedł do linii Wisły. A spodziewałeś się że trzema dywizjami podejdziemy pod Moskwę :-)?

były porucznik zmechu
czwartek, 30 września 2021, 15:51

W obecnych czasach wystarczy nawet godzina, tylko co potem? "Nuklearna Zima" zamiast twojej dwudziestki? Myślisz, że w Moskwie będzie bezpieczniej? Szczerze w to wątpię "Wania".

Borsuk 2
czwartek, 30 września 2021, 14:32

To ja dobrze zrozumiałem że Borsuk będzie produkowany i dostarczany w 2023 ?

Box123
czwartek, 30 września 2021, 19:45

Na to wygląda, przy czym to mają być tylko 4 sztuki. Więc pewnie w następnym roku będzie trochę więcej, a normalna produkcja dopiero od 2025, tak jak to ktoś zapowiadał. Ważne żeby potem było więcej niż 50 rocznie

KrzysiekS
czwartek, 30 września 2021, 18:17

Borsuk 2 BWP BORSUK w 2023 będzie dostarczone 4 szt. do ostatecznego testowania przez MON i ostatnich modyfikacji przed produkcją seryjną. Czyli tzw. przed seryjna rozpocznie się raczej od 2024r. a rok później seryjna po 50 szt. rocznie

Jassm158
czwartek, 30 września 2021, 14:22

A te czołgi M1 Abrams kto będzie osłaniał przed lotnictwem itd kto wesprze atak tych czołgów jeśli sami nie posiadanych śmigłowców szturmowych, na co żołnierz polski może liczyć w sytuacji wojny na RPG-7 czy BWP-1?NIECH NASI POLITYCY SIE ZASTANOWIA NAD SENSEWNOSCIA PODEJMOWANYCH DYCYZJI BO NARAZIE WSZYSKO na odwrót, 1. Powinna być OPL średniego szczebla 2. Lotnictwo Myśliwskieokolo 98 szt 3.Smiglowce Szturmowe 32 szt 4. Rozpoznanie Satelitarne,5.Przyjacielskie stosunki z sąsiadami czyli przyjazna polityka zagraniczna, 6.Okrety Podwodne około 4 szt

wert
piątek, 1 października 2021, 22:26

jak sobie wyobrażasz przyjacielskie stosunki z sąsiadami sprzedającymi bez żenady nasze interesy? Ignorancja, głuPOta czy zwykłą Targowica? Silna Polska to zmora nocna dla nich, są zainteresowani przedmiotem, NIE podmiotem. Dlatego tak silna agentura

kaczkodan
wtorek, 5 października 2021, 05:28

Największym dowodem naszej słabości są nasze słabe stosunki z Rosją.

Slayer
czwartek, 30 września 2021, 14:16

Na polecenie Kremla Białoruś dąży do wojny tu i teraz a wy widzę jak zwykle macie czas....... Brak od lat zwykłego granatnika ppanc???!!! 120 czołgów w programie Wilk???!!!! Miecznik 3 fregaty za 12 lat????!!!!! Narew...........!!!!!!! A reszta????!!!!!!!!! Ludzie nie mamy czym walczyć !!!!!!!

Nie inż.
czwartek, 30 września 2021, 22:00

A to fregatami Białoruś chcesz atakować? Nie mamy czym walczyć? Panikara. Złej tancerce to i stringi przeszkadzają

Zdzichu
czwartek, 30 września 2021, 18:48

Poniekąd masz rację. Nasza siłą uderzeniowa i możliwości obronne nie są duże

SCYPION AFRYKAŃSKI
czwartek, 30 września 2021, 13:52

CZOŁG TO PRZESZŁOŚĆ ... filozofia wykorzystania i budowy czołgu w dzisiejszym wydaniu na współczesnym polu walki to anachronizm poza tym na dzień dzisiejszy są technologicznie i pracochłonne do wytworzenia .potrzebują duże zaplecze techniczne logistyczne .,potrzebują ochrony ,wsparcia .całego parku zabezpieczeń , by mogły brać udział w teatrze wojennym…nie są samodzielne do dalekich przemieszczeń , w działaniach wojennych wolne wielkie widoczne z dużych odległości ,głośne , z systemami niszczenia na odległość wzrokową 5-6km ..stosunkowo łatwe może nie do zniszczenia ale do unieszkodliwienia tak i to dużo tańszymi efektorami i systemami czy "wynalazkami chałupniczymi" ( podpalenie ,zniszczenie optyki itp taki pojazd eliminuje z walki) samodzielnie nie są zdolne do walki czy to w terenie zurbanizowanym czy zróżnicowanym (czego mamy przykład z działań w Syrii , Iraku, Kaukazu) potrzebują dużo czasu do rozwinięcia operacyjnego .potrzebują "parasola ochronnego" od sprzętu po czynnik ludzki by móc realizować zadania.. Szanowni Państwo cały czas szukacie odniesień do dzisiejszych konfliktów ..i co ..proszę realnie spojrzeć obiektywnie.. czym i kim załatwia się problem tzw "trudnego przeciwnika".. są to systemy rakietowe wystrzeliwane z różnych nośników , oraz wojska wyszkolone i operujące taktyką wojsk specjalnych i co istotne lokowane na pojazdach o dużej dynamice przemieszczania nasycone potężnie różnorodnym uzbrojeniem i co ważne jak nie najważniejsze posiadające systemy rozpoznania , naprowadzania, kierowaniem polem walki.. a na koniec albo na początku dobijane lotnictwem, dronami ... Ktoś powie że te konflikty nie mają wymiaru totalnego mają charakter wręcz asymetryczny ...tak ale proszę spojrzeć na dzisiejsze wojny pierwszą czy druga wojnę w Iraku ..czy najnowsze zawirowania na Kaukazie ( Armenia ,Azerbejdżan) a nawet w Afryce Arabia Saudyjska ,Jemen czy Etiopia ,Erytrea ...czy tam " sprawę załatwiały zagony pancerne" czas zmienić mentalnie "taktykę widzenia wojny".....bo z punktu widzenia ekonomii i skuteczności i tzw zdrowego rozsądku .a przede wszystkim coraz tańszych efektorów typu odpal i zapomnij przenoszonych przez różne systemy w tym i przez drony ...tzw koszt /efekt jest ujemny po stronie operatorów stawiających na zagony pancerne a osiągnięcie nimi tj czołgami tzw inicjatywy operacyjnej tworzy tak potężne obciążenie logistyczne ( co widać z Armenii słaba logistyka oraz filozofia walki kontaktowej doprowadziła do przegranej ) a co w przypadku Polski gdyby doszło do walki z przeciwnikiem z ekstra klasy odpowiedź jest aż nadto jasna doprowadzi do przegranej w ostateczności do pyrrusowego zwycięstwa jeśli sojusznicy wykonają szybko ten dziwny V artykuł Traktatu Waszyngtońskiego czemu dziwny bo interpretowany przez każde państwo sojuszu po swojemu ....Wracając do kraju w Polsce nasi „architekci wojny” stawiają na epatowanie wręcz na emanowanie mocą .. a nie lepiej energię scedować na budowę dodatkowych systemów o dalekim rażeniu posadowionych na kołach ( czemu bo obciążenie logistyczne mniejsze niż gąsienice , bo dynamika większa i podobna dzielność terenowa jak gąsienic oczywiście że pod warunkiem produkcji specjalistycznej amunicji dalekiego zasięgu minimum 40 km a przede wszystkim zakupu systemów pokroju „HIMARS-ów” ale w ilościach odpowiednich a nie defiladowych co istotne jako priorytet postawić na systemy bezzałogowe drony ( lądowych ,powietrznych ,wodnych, podwodnych) Proszę spojrzeć linii frontu nie przełamuje się w dzisiejszych czasach ciężkimi mamutami ale powtórzę.. precyzyjnymi uderzeniami systemów rakietowych i ich pochodnych a "sprawę zakańcza" artylerią dalekiego zasięgu i lekkimi komponentami o potężnym nasyceniu uzbrojeniem i dużej dynamice przemieszczania i działaniami niemal z marszu... ... U nas taktycy celebrują "filozofie wojny" na przemarszu zgrupowaniu, ześrodkowaniu i rozwinięciu potężnych sił i środków.. i szukaniu słabych punktów a potem totalnym ścieraniu się aż do wyniszczenia potężnych energii zwanych front opartych o broni pancernej ( zgrupowań) które emanują swym "jestestwem" niczym tarcza strzelnicza jak chiński mur widoczny z księżyca .." co przy dzisiejszych środkach rozpoznania namierzenie ,wykrycie ich i podanie kordynatów do odstrzelenia jest banalnie proste…nie mówiąc że znakomita ilości sprzętu utknie w chaosie wojny gdzieś na drogach czy zostanie zniszczona nie ruszając się z koszar , MSD ..Nawet Rosjanie stawiają na systemy niszczenia dalekiego zasięgu oraz na dynamikę i szybki przerzut sprzętu ludzi w którym są mistrzami świata i rozbudowują swoje wojska powietrznodesantowe/szybkiego reagowania jako samodzielne związki taktyczne a nie jak do tej pory było jako komponent wspierający główne siły uderzeniowe ,czy realizujące epizod na froncie walki ... ktoś powie że Rosja ma kilkadziesiąt tysięcy czołgów i tworzy nowe ,oczywiście bo ma nieograniczone zaplecze surowcowe i przestrzeń na której może rozmieścić systemy. Czy Polska ma taką głębie operacyjną by stworzyć sobie zaplecze i czy ma na tyle energii produkcyjnej i zabezpieczenia logistycznego by to ochronić i przerzucać tym bardziej że cała przestrzeń kraju ale to cała pokrywana jest przez hipotetycznego npla jego systemami rakietowymi i lotnictwem ..U nas stawia się i buduje systemy niszczenia do "bojów spotkaniowych na wyniszczenie”…nasza Armia aby była jak najdłużej sprawna do działań na teatrze wojny powinna powtarzam charakteryzować się szybką dynamiką przemieszczeń i posiadać efektory o dużym zasięgu niszczenia oraz posiadać systemy spowalniające przemarsz czy też atak npla ..bo na "walki w ringu" z udziałem wykorzystania potężnego zabezpieczenia logistycznego nas nie stać .a finał na pewno będzie taki ..że stracimy wszystko ..zanim dostaniemy hipotetyczne wsparcie …i to historia nie będzie nazywać „działaniami opóźniającymi” tylko masakrą … pt ”Gloria Victis” z której Polska słynie ….dynamika, systemy rakietowe ,drony, lotnictwo , inteligentne pola minowe, małe grupy operacyjne wyszkolone na pograniczu wojsk specjalnych i stosujących taktykę wojsk specjalnych potężnie uzbrojone ze sprzętem łatwym do maskowania …stosujące zasady perfidii będące w zaprzeczeniu akademickiej taktyki po prostu nie będące moralną formą akademickiej sztuki walki……bo proszę Państwa co jest zakazane to znaczy jest skuteczne…. bo strach zatrzyma wszystko ...strzał w plecy jest bardziej skuteczny niż potężny czołg atakujący żołnierzy od strony frontu POWTÓRZĘ JAK MANTRĘ .. czas czołgów w dzisiejszym wydaniu ( megalomaństwo pancerza ,działo, do tego potężna logistyka i zabezpieczenie by działał chwil kilka ) dobiega końca to anachronizm który nie ma racji bytu ..energia i koszty jakie trzeba scedować by zbudować czołg który ze względu na swoje gabaryty i ssanie logistyki oraz zabezpieczenia i ochrony jakiej potrzebuje by istnieć na moment na polu walki to wszystko daje nam wymierny koszt /efekt to tarcza strzelnicza która nie dość że przy dzisiejszej technice ( coraz bardziej dostępne i powszechne systemy typu odpal i zapomnij które nie wymagają kosztownego i czasochłonnego szkolenia ) , świeci swym jestestwem gabarytami i widmem na polu walki jak płonąca stodoła , oraz przyczynia się do pośredniego zabijania własnego wsparcia i zabezpieczenia bo je musi mieć a jak już je ma to jest wokół niego skupiona czyli rozpoznana , wykryta i teraz wykryty i trafiony mastodont pośrednio się przyczynia do zabicia swej ochrony ( filmy z konfliktu Armeńsko ,Azerskiego) albo ułatwia odstrzał jego ochrony bo jest wykryta .Zakończyć erę czołgów w Polsce na ich miejsce wprowadzić systemy ppanc na różnych nośnikach ,drony ,artylerię rakietową, i uniwersalne systemy bojowe (posiadające w swym wyposażeniu ppanc ,opl ,minowanie, wsparcie ) o dużej dynamice , realizujące zadani w sposób niekonwencjonalny na pograniczu wojsk specjalnych ..Czarne pokrywy w dzisiejszym wydaniu to anachronizm są jak samochód na żółtych tablicach pielęgnuje się ich ze względu na jestestwo i iluzyjną moc a przede wszystkim to toksyczna miłość decyzyjnych leśnych dziadków w mundurach z czarnymi pokrywami na głowie bo przypominają im ich młodość lat temu 30 i więcej jak czuli się wtedy bogami wojny , chorobliwa szajba i co gorsze forma kreowania taktyki wojny w oparciu o ścieranie się potężnych energii do walk na odległość wzrokową bo dla dziadków im więcej hałasu, huku ,wybuchu tzn lepiej na polu walki ( co zrobi załoga czołgu jak zespół snajperów odstrzeli im oczy i uszy czołgu co nada sygnał mayday i będzie się modlić by nie trafiło ich specjalistyczny czy chałupniczy efektor ppanc ) CZAS TO ZMIENIĆ i zmienić decyzyjnych leśnych dziadków którzy nadal postrzegają teatr wojny jak starcie potężnych energii ,które będą manewrować ...teraz jest czas dronów systemów rakietowych i szybkich nośników jakim są samoloty oraz niewielkich samodzielnych oddziałów wyszkolonych jak wojska specjalne które skrycie w terenie potrafią zorganizować seans czy epizod bojowy mający możliwości uniwersalne od opl do ppanc i niszczenia wielkich gabarytów czy siły żywej z minowaniem włącznie a które ze względu że są niewielkie mogą realizować skryte działania i łatwo się maskować a zauważone będą przez wroga lekceważone jako coś nieistotnego w jego polowaniu na duże gabaryty ...CZAS OBUDZIĆ WARMATE na nośnikach po BWP-ach

kaczkodan
wtorek, 5 października 2021, 07:53

Nie da się ukryć że amunicja precyzyjna zlikwidowała sens istnienia czołgów, czyli potrzebę bliskiego ognia bezpośredniego. Drony zlikwidowały potrzebę zajęcia terenu - teren jest "zajęty" gdy kontroluje się go środkami obserwacji i ogniowymi. Para Krab + Loara ze wsparciem rozpoznawczych dronów jest dla nas znacznie lepszym wyborem niż 2 czołgi.

Levi
czwartek, 30 września 2021, 15:20

Trzeba kilku elementow. Oddzielnie element okreslajacy swiadomosc sytuacyjna (dron z radarem pola walki, dron obserwacyjny), element decyzyjny (a wiec AI na przedpolu plus ludzie dzialajacy na zapleczu bez ryzyka), Znacznik celow wskazujacy na cele w ruchu (a dokladniej pewnie wiele bo one beda dzialaly w warunkach duzego zagrozenia zniszczeniem, operujac z wysokosci 5+ km), Nosnik efektorow rakietowych dzialajacy z maksymalnego ich zasiegu, Wszystko musi dzialac z wozami wsparcia, lacznoscia (retransmitery, pseudosatelity itd), dowozem paliwa i efektorow i wszystko razy n. Tylko taka kombinacja zatrzyma te kilka tys. wozow na odcinku przelamania. Calosc musi byc szybko rozmieszczana (czyli np. nosnik efektorow moze wyjsc na pulap roboczy w 10sek - tak, da sie zrobic). I szybka zmiana pozycji, przeladowanie i start w kilka sekund w nie przygotowanym terenie. Do tego 'ruchome pole minowe' (nie czekamy aby cos najechalo na mine ale biegnie mina na czolg - krotki zasieg duza moc ladunku), miny moge tez informowac o statusie aby zniszczyc tylko wartosciowe cele Ludzie, to da sie zrobic. Pewnie nie za darmo. Ale da sie i bedzie lepszy koszt / efekt niz inne rzeczy

kaczkodan
wtorek, 5 października 2021, 05:44

Mina dzisiaj to ładunek formowany wybuchowo atakujący pancerz boczny z odległości 100m metrów, również przeciw nisko lecącym śmigłowcom. Bezpośredni kontakt jest zbędny i niepotrzebnie naraża na zniszczenie ASOP-em.

Dariusz
czwartek, 30 września 2021, 15:13

Brawo. Nic dodac nic ujac. Brawo.

Onuca z buta
czwartek, 30 września 2021, 13:37

Mój mózg chyba nie działa. Patrząc od 2 wś do dziś...jest ewidentnie pokazane,że bez uzyskania przewagi powietrznej nie wygra się starć. Wojnę można wygrać bez lotnictwa posiadając głównie piechotę,ale wtedy należy liczyć się ze śmiercią milionów obywateli jak np. Wietnam czy Afganistan. Pytanie czy chcemy być jak Wietnam i Afganistan. Możemy mieć 10 tys czołgów i co z tego. Jeżeli do utrzymania ich zdolności są potrzebne setki linii kolejowych i drogowych oraz zaplecze paliwowe,nie mówiąc o serwisie. Bez Wisły ,Narwi ,homara i harpii przynajmniej po 4 dywizjony po jednej na dywizje lądową to nie ma sensu budowania sił lądowych. Po prostu nie ma. Czas ucieka ale rakietowo satelitarno myśliwsko dronowy

Meska
czwartek, 30 września 2021, 13:25

"Pozyskanie 120 czołgów w ramach programu Wilk". Po co zaczynać taki drogi program skoro mają to być zaledwie 120 czołgi? Nie lepiej dokupić z półki Leopard albo Abrams? Totalny bezsens. Wilk to powinien być program na minimum 500-600 czołgów.

xXx
poniedziałek, 4 października 2021, 14:59

120 to pierwsza seria - docelowo maj one zastąpić T-72/Twarde i Leo więc będzie togo koło 600.

Adam
czwartek, 30 września 2021, 19:32

Ale Wilk to mogą być nowe Leopardy 2A7+

Extern
czwartek, 30 września 2021, 18:28

Mają być 120 do 2035 roku, nie napisali że więcej nie będzie. W sumie to biorąc pod uwagę że żadnego Wilka nie ma jeszcze nawet na etapie decyzji ze zaczynamy pracować nad koncepcją. To gdyby w 2035 roku było ich już 120 w linii, to byłby to całkiem przyzwoity wynik.

były porucznik zmechu
czwartek, 30 września 2021, 15:11

Meska: 1) od czegoś trzeba zacząć. 2) Aby nie obudzić się za 20 lat z ręką w nocniku. 3) Totalny bezsens jest powoli POzamiatany

Chyżwar
czwartek, 30 września 2021, 14:58

W tym przypadku 120 chyba na dzień dobry. Leopardów 2 i Abramsy to czołgi dobre na dziś, jutro czy pojutrze. Ale ich potencjał modernizacyjny zmierza ku końcowi. Prędzej czy później trzeba będzie je więc czymś zastępować.

Lord Godar
wtorek, 5 października 2021, 10:10

Tylko jaki sens ma sygnalizowane wprowadzenie ok 120 czołgów w programie Wilk , kiedy chcą kupić 250 Abramsów , jeśli miał by to być kolejny typ czołgu ? Czy MON tak naprawdę wie czego oczekuje od programu Wilk i co to ma być faktycznie ?

fryz5
czwartek, 30 września 2021, 12:53

Pan gen. Gromadziński powinien sobie odpowiedzieć na pytanie, czy wysłałby do walki swojego syna w BWP-1. Jest to dziś istotne pytanie odnośnie sprzętu bojowego, który nie spełnia warunków współczesnego pola walki (a co dopiero przyszłego) dla ochrony żołnierzy oraz skuteczności walki. Izraelska armia już dzisiaj ma problem, bo coraz mniej Izraelczyków chce służyć w wojsku i narażać swoje zdrowie i życie, dlatego uzyskują obywatelstwa innych państw (podobno wielu polskie). Także BWP-1 jako transporter to może tak, bo jako BWP pakować się żywym do trumny niewielu się chętnych znajdzie.

Ecco
czwartek, 30 września 2021, 17:44

Kolega fryz5 powinien sobie NAJPIERW odpowiedzieć na pytanie czy posłałby swojego syna zamiast w zmodernizowanym BWP - w Jelczu, BWP niezmodernizowanym a może na piechotę? Po drugie wątpić w konieczność modernizacji BWP zapomniał że mamy 1100 BWP, a mamy mieć tylko ok 600 Borsukow. Liczby nie kłamią!! BWP zmodernizowany BYĆ MUSI!!!

kaczkodan
wtorek, 5 października 2021, 06:37

BWP 1 po modernizacji będzie zwykłym transporterem opancerzonym.

Michu
czwartek, 30 września 2021, 12:41

Wiadomo coś więcej o tej konfiguracji leopard 2a7pl ?

Adam
czwartek, 30 września 2021, 19:33

Modernizacja razem z KMW do standardu 2A7+. Warto by połączyć z zakupem 120 nowych 2A7+ w ramach programu Wilk

Bez sensu te debaty
czwartek, 30 września 2021, 12:39

Skoro program Wilk nadal istnieje, T-72m modyfikujemy a Leo 2a4 podnosimy do standardu PL to po kiego kupujemy Abramsy? Wilk jest położony na wiele lat! Logistyczna katastrofa. Niepotrzebny zakup. Gdzie Narew? Jak przyspiesza Borsuk? Jakie systemy wieżowe zssw30? Kiedy i ile? Wybór gtanatnika zajmuje im więcej czasu niż decyzja o zakupie Abramsów! Co za brednie

k
czwartek, 30 września 2021, 23:06

"Wybór gtanatnika zajmuje im więcej czasu niż decyzja o zakupie Abramsów! " Bardzo trafna uwaga.

Box123
czwartek, 30 września 2021, 19:48

Po takiego zw pierwszy wilk będzie najwcześniej w 2028-30, a abrams za rok. To trochę robi różnicę

Adam
czwartek, 30 września 2021, 19:34

Dlatego że modernizacja 2A4 potrwa 10 lat.

olo
czwartek, 30 września 2021, 11:30

Co z cięższą wersja Borsuka ? Uzbrojoną - najlepiej- w działko 40 mm ?

Chyżwar
czwartek, 30 września 2021, 15:01

O co ci chodzi? Działko, które jest w ZSSW-30 ma wymienny kaliber na 40 mm.

Pjoter
czwartek, 30 września 2021, 10:59

Co do przyszłości bwp1 pełna zgoda

Grzyb
czwartek, 30 września 2021, 10:47

W tym całym artykule najbardziej zaciekawiła mnie koncepcja pojazdu autonomicznego wyposażonego w głowicę obserwacyjną i uzbrojonego w np. WLKM 12,7mm, granatnik 40mm i ppk Pirat. Takie " cóś" to przyszłość pola walki.

Erwin
czwartek, 30 września 2021, 17:47

I dlatego - znając toporność myślenia i wołowatość MON - NIGDY nasze wojsko nie będzie masowym użytkownikiem autonomicznych jednostek bojowych, dronow i robotów uzbrojonych.

Mnemic
czwartek, 30 września 2021, 15:54

Googluj "PERUN" z ZM Tarnów.

Levi
czwartek, 30 września 2021, 15:23

Zgadza sie. Oby tylko ktos pomyslal ze to nie moze byc pojedynczy pojazd... Albo 10 sztuk rozproszonych wsrod zmechu bo nikt tego nie odpakuje nawet wierzac w t72 i bwp1

Krakus
czwartek, 30 września 2021, 14:38

Tym piratem to można co najwyżej do takich pojazdów wojskowych jak polskie Fordy Rangery strzelać, jak to coś ma przebijał ość taka jak fpg7. Lepsze byłyby moskity lr, ale coś o nich ostatnio cicho. Mam nadzieję, że ten program nie został uwalony przez naszych dysydentów.

Laufer
czwartek, 30 września 2021, 15:02

Rosyjskie BWP skasuje bez problemu, więc nie pleć bzdur.

Krakus
czwartek, 30 września 2021, 15:24

W Syrii wszystkie rosyjskie pojazdy miały zamontowana urządzenie do zakłucania rakiet naprowadzanych laserowo. Ten model naprowadzania był nowoczesny jskies 50 lat temu. Ja bym stawiał mimo wszystko na moskity.

Żartujesz?
czwartek, 30 września 2021, 17:49

Czy dlatego Rosja stosuje masowo jeszcze gorszy system naprowadzania czyli laserowej wiązki?

kaczkodan
wtorek, 5 października 2021, 06:39

Bo wiązka laserowa jest nie do zakłócenia?

:)
czwartek, 30 września 2021, 20:32

Można też poprzezdrut telefoniczny sterować.

KrzysiekS
czwartek, 30 września 2021, 10:38

120 czołgów w programie WILK to żart czy głupota? Leopard 2PL kiedy będzie miał polskie systemy łączności (jak wygląda ich komunikacja z Rosomakami?) przydał by się jeszcze UKM200 na nich zamiast niemieckich bez części zamiennych. IU cytuję "IU „jest gotowy odpalić dosłownie na dniach nowe postępowanie w zakresie konkretnego wozu”." TO JUŻ MISTRZOSTWO ŚWIATA w "odpalaniu nowych postepowań"!!!!!

tut
czwartek, 30 września 2021, 15:22

Popatrz na daty. Ja czytam to tak. Do roku 2135 będzie w WP 120 nowych czołgów z programu Wilk. Czyli de facto będziemy posiadać około 1150 czołgów. Chyba, że będzie decyzja o wycofaniu, a w zasadzie przeniesieniu do magazynu czołgów rodziny T. Jeżeli mamy mieć w linii ~800 wozów, to do magazynu może trafić 350 czołgów. Czyli wszystkie T-72. Zauważ również, że obecnie do wojska mają trafić Leopardy w wersji M1. Wersja M2 ma obejmować wymianę łączności i karabinu. To, że się wlecze, też mi się nie podoba.

KrzysiekS
czwartek, 30 września 2021, 18:05

tut pewnie masz rację że te 120 to pierwsze ale nie tak się podaje informacje. Powinno być program WILK zakłada XXX szt. w tym 120 szt. w służbie do roku 2035. Dobrze też że założyli M2 dziwie się tylko że bieżące modernizacje już tego nie obejmują to podniesie koszty.

Adam
czwartek, 30 września 2021, 19:36

Wilk to mogą a nawet powinny być nowe Leopardy 2A7+.

KrzysiekS
piątek, 1 października 2021, 08:04

Adam oby nie Leopardy mamy chyba przykład modernizacji do Leo 2PL drogo terminy nie dotrzymane a wady konstrukcyjne zostają I od razu ci odpowiem jedna z głównych wad Leo jest nieizolowany magazyn amunicji drugiego rzutu o czym boleśnie przekonali się Turcy.

Adam
piątek, 1 października 2021, 23:03

Terminy niedotrzymane przez Bumar

Wiem co piszę
czwartek, 30 września 2021, 23:10

WILK to powinien być nasz czołg opracowany przez naszych konstruktorów. Będzie na jego opracowanie sporo czasu. Zmarnowaliśmy 3 dekady po zmianach ustrojowych w kwestii uzbrojenia i tworzenia nowego sprzętu to i zmarnujemy i tą dekadę na opracowanie naszego czołgu.

:)
czwartek, 30 września 2021, 14:42

Leopardy są modernizowane w takim tępię, że pod koniec modernizacji, to będą prawdopodobnie karabiny laserowe montowane i będą miały łącza do teleportacji :)

Tomasz34
czwartek, 30 września 2021, 13:56

120 czołgów z programu Wilk do 2035 roku. Nikt nie napisał że to koniec dostaw, a będą przecież już wtedy na wyposażeniu (dostarczone wcześniej) Abramsy, i zmodernizowane Leopardy. Wystarczy.

Adam
czwartek, 30 września 2021, 19:37

Jeśli by na Wilka wybrać 2A7+ to mielibyśmy dwa typy czołgów.

KrzysiekS
piątek, 1 października 2021, 08:06

Adam idąc za twoim tokiem myślenia wybrałbym Abramsy lepsze, bezpieczniejsze dostawy w terminie bez problemu z częściami zamiennymi.

Adam
piątek, 1 października 2021, 23:04

Chodzi o to żeby mieć jedne i drugie

KrzysiekS
sobota, 2 października 2021, 16:23

Adam to już głupota i zbyt duże koszty jak na nasze możliwości. Osobiście jestem za K2PL (ale wymiana wszystkiego z czasem dłużej ale całościowo) czyli Korea i współpraca. Nowy czołg z nowymi zdolnościami. Trzeba przemyśleć współpracę z bezzałogowymi pojazdami towarzyszącymi czołgom. Korea to szansa pytanie czy da się wykorzystać w obopólnym interesie bo jest taka możliwość. Jeżeli to padnie to chyba pozostaje tylko Abrams. Leo i to co robią Niemcy to zależność i brak pewności dostaw nawet części zamiennych.

Levi
czwartek, 30 września 2021, 15:25

120 i rozumiem pozniej nastepne zastepujace wycofywane t72 i inne padliny

Tweets Defence24