Kryl po nowemu. Prezes HSW: idziemy w kierunku unifikacji [WYWIAD]

6 września 2021, 13:43
Rosomak_ZSSW_HSW1
Rosomak z wieżą ZSSW-30. Fot. HSW.
Reklama

Wojsko, co potwierdzają nowe wymagania dotyczące Kryla, wciąż niezmiennie potrzebuje takiego środka ogniowego (…) Z naszych analiz wynika, że powinna to być haubica, w której zredukowana zostanie liczebność załogi, a więc powinien zostać wprowadzony automat ładowania. To wyznacza kierunek prac – podkreśla w rozmowie z Defence24.pl Bartłomiej Zając, Prezes Zarządu HSW SA. W wywiadzie mowa także o programach Borsuk i ZSSW-30, rozwoju Kraba i zaangażowaniu spółki w modernizację Wojsk Pancernych.

>>> MIĘDZYNARODOWY SALON PRZEMYSŁU OBRONNEGO MSPO 2021 - WIADOMOŚCI, ANALIZY, WYWIADY - SERWIS SPECJALNY DEFENCE24.PL <<<

Jerzy Reszczyński: Pierwsza wyprodukowana w HSW SA wyrzutnia rakietowa M903 systemu Patriot, nowa Platforma Minowania Narzutowego Baobab-K, moździerz M120 Rak na nowym podwoziu gąsienicowym, Artyleryjski Wóz Rozpoznania dla KMO Rak, uniwersalny samochód terenowy 4x4 oferowany we współpracy z Tatrą...

Bartłomiej Zając, Prezes Zarządu Huty Stalowa Wola SA: – ...tak, to wszystko są tegoroczne premiery HSW SA na MSPO 2021, nad którymi intensywnie pracowaliśmy przez ostatni okres, ale to nie wszystkie nasze produkty dla wojska. Myślę, że nie jest najważniejsza ilość prezentowanych wyrobów, ale to, co w ramach ich rozwoju zostało zrobione, a co czasami umyka uwadze obserwatorów koncentrujących się na premierach. Przypomnę, że wystawiamy także m.in. doskonale już znany, startujący do nagrody Defender, bezzałogowy system wieżowy ZSSW-30, który ma już za sobą pomyślnie zakończone wojskowe badania kwalifikacyjne, że kilka tygodni temu zawarliśmy bardzo ważny dla naszej obronności kontrakt licencyjny z koncernem Rheinmetall Waffe Munition GmbH, za sprawą którego będziemy producentem i dostawcą dla polskiego wojska m.in. luf do armat polskich Leopardów oraz wejdziemy w łańcuch dostawców globalnej firmy pancernej. To, a także dynamicznie realizowany program Nowego Pływającego Bojowego Wozu Piechoty Borsuk oraz terminowo realizowane dostawy systemów artyleryjskich Regina i Rak, którymi teraz chwali się już nie tylko HSW, ale MON, wiernie odzwierciedla, mam nadzieję, pozycję i znaczenie naszej spółki tak w Polskiej Grupie Zbrojeniowej, jak i w całym polskim przemyśle obronnym.

image
Pojazd 4x4. Fot. HSW.

… jednocześnie jednak nie może budzić zdumienia i domysłów nieobecność na MSPO NPBWP Borsuk, którego „dojrzewanie”, od narodzin pierwszego prototypu, mogliśmy właśnie na Salonie obserwować co roku…

To prawda, w tym roku Borsuka nie eksponujemy. Nie była to łatwa decyzja ani dla HSW SA, ani PGZ, bo dla obydwu tych podmiotów Borsuk jest znaczącym i uzasadnionym powodem do dumy, i obydwa wiążą z nim wielkie nadzieje. Działanie to spowodowane jest jednak koniecznością jak najszybszego zakończenia badań wstępnych, następnie rozpoczęcia badań kwalifikacyjnych tego oczekiwanego przez Siły Zbrojne produktu. Dlatego, wspólnie z MON uznaliśmy, że Borsuk nie powinien na czas MSPO przerywać już trwających, bardzo intensywnych badań, mających fundamentalne znaczenie dla rozwoju i doskonalenia tej konstrukcji.

Wspólnie uważamy, że należy możliwie jak najszybciej zrealizować przewidziany zakres programu badań i jak najstaranniej dopracować wóz i jego systemy tak, aby spróbować ograniczyć do minimum liczbę i zakres uwag w trakcie i po przeprowadzeniu badań kwalifikacyjnych. Ergo: wojsko chce mieć po prostu BWP jak najwcześniej i jak najlepszy. Dodam, że do HSW wpływa tak wiele zaproszeń do zaprezentowania najnowszego, i chyba najciekawszego w ostatnich latach europejskiego BWP, że gdybyśmy reagowali na wszystkie, nie byłoby kiedy prowadzić badań i rozwoju wozu. Wspólnie z MON podjęliśmy również decyzję, że także po MSPO 2021 Borsuka wyłączamy z wszelkich tego rodzaju eventów. 

Skoro Borsuka nie zobaczymy, to powiedzmy, w którym miejscu rozwoju programu on jest, i jakie są najbliższe wobec niego plany…

Jak wspomniałem, MON mocno akcentuje to, iż chce widzieć Borsuka jak najprędzej w badaniach kwalifikacyjnych, które powinniśmy, jak zakładamy, rozpocząć w drugim kwartale 2022 r., po zakończeniu trwających właśnie badań zakładowych. To oznacza gotowość wozu do produkcji seryjnej około połowy 2023 r., co, jak sądzę, jest wynikiem bardzo dobrym, jeśli zważymy na to, że program ruszył 24 października 2014 r., i że na jego realizację konsorcjum, którym kierujemy, otrzymało pierwotnie 75 mln. zł, co stanowi ułamek nakładów na realizację podobnych programów w innych krajach. W tej kwocie musiały zawrzeć się także koszty badań podstawowych, jakich wcześniej nigdy w kraju nie prowadzono, trzeba było stworzyć np. podwaliny niektórych prac teoretycznych z dziedziny inżynierii materiałowej, cybernetyki itp. To znakomicie wzbogaciło potencjał wiedzy całego polskiego przemysłu zbrojeniowego.

Co bardzo ważne, i co mogę ujawnić bez ryzyka ujawnienia tajemnicy – prowadzimy z MON i NCBiR rozmowy o ewentualnym potencjalnym rozszerzeniu umowy na pracę B+R z 2014 r. o kolejne cztery egzemplarze Borsuka, które zostałyby skierowane do tzw. eksploatacji nadzorowanej. To byłaby partia przedseryjna, poddana intensywnym badaniom eksploatacyjno-wojskowym, w trakcie których byłyby wypracowywane elementy użycia taktycznego tego nowego uzbrojenia oraz regulaminy i procedury związane z jego bieżącą eksploatacją, obsługą codzienną, resursami podzespołów itp. W tym czasie w HSW będzie opracowywana dla Borsuka DTW (Dokumentacja Techniczna Wyrobu), będą wprowadzane zalecenia z badań kwalifikacyjnych i będziemy mogli prowadzić przygotowania do produkcji, wymagające np. zamawiania niektórych części, podzespołów i podsystemów z okresem oczekiwania na dostawę wynoszącym nawet kilkanaście miesięcy.

image
Prezes HSW SA Bartłomiej Zając. Fot. HSW.

To w końcowym efekcie przyspieszy rozpoczęcie produkcji seryjnej i dostawy. O taki tryb wdrażania nowego BWP, ale także np. ZSSW-30, zabiegaliśmy od początku tych programów. Tuż po MSPO rozpoczniemy intensywne działania we współpracy z MON i NCBiR w celu uszczegółowienia i realizacji tych założeń. Pamiętajmy, że musimy elastycznie podchodzić do zmieniającego się otoczenia i warunków w których funkcjonujemy, w tym związanych z pandemią COVID-19 ale przede wszystkim z bezpieczeństwem państwa.

Oczekiwano, że podczas Salonu mieć będzie premierę lekka, otwarta odmiana wieży ZSSW-30, pomyślana głównie jako oferta HSW SA dla programu ograniczonej modernizacji leciwych „bewupów” BMP-1…

Konstrukcja wieży jest w trakcie opracowywania, w ostatnich tygodniach finalizowaliśmy umowy z firmami, które będą partnerami tego projektu jako wykonawcy i dostawcy specjalistycznych podsystemów. Myślę, że bez większego pośpiechu jesteśmy w stanie przekuć opracowywaną właśnie dokumentację konstrukcyjną w pełnowartościowy prototyp. Obecnie siły i środki koncentrujemy na zakończeniu projektu ZSSW. Nie znajdujemy argumentów przemawiających za jakąś wyjątkową koncentracją wysiłków na projekcie wieży lekkiej. Projekt został rozpoczęty, a prototyp powstanie. Czy znajdzie zastosowanie podczas ewentualnej modernizacji BWP-1? Mam na ten temat swoje zdanie, ono nie zawiera bezkrytycznego entuzjazmu dla tego pomysłu... 

Kilka tygodni temu rozgłos nadano podpisaniu umowy offsetowej dotyczącej programu Wisła, gdzie beneficjentami po stronie polskiej ma być siedem podmiotów, w tym HSW SA. Czy to oznacza, że w ramach tego porozumienia Huta ma rozwiązaną kwestię praw do produkcji armaty Bushmaster IIS do systemu ZSSW-30?

Niestety, nie oznacza. Armata do naszego systemu wieżowego, pomimo naszych starań, nie znalazła się w pakiecie rozwiązań objętych umową offsetową. Nie chcę wdawać się w dywagacje dotyczące przyczyn takiego stanu rzeczy i tego, na ile są one projekcją relacji pomiędzy Raytheonem, gospodarzem programu offsetowego, a Northrop Grummanem, właścicielem praw do armaty. Temat produkcji armaty jest nadal otwarty, jego rozwiązanie pozostawiono nam w obszarze działań o charakterze biznesowym. Pracujemy nad rozwikłaniem go krok po kroku, biorąc pod uwagę m.in. etapowanie procesu przejmowania produkcji Bushmastera w HSW, poprzez np. utworzenie centrum serwisowania tej armaty i budowę niezbędnej do tego infrastruktury, a następnie ośrodka badań, co wymagać będzie pewnych inwestycji w niezależną od pobliskich poligonów infrastrukturę. Obiekty takie jak chociażby tunel do prowadzenia strzelań testowych itp. Chcemy, aby umożliwił on nam badania armat o kalibrach od małych 7,62 aż do30-35-40 mm. Budowa takiej infrastruktury na terenach własnych wydaje się koniecznością w świetle niedawno, podpisanej przez Prezydenta RP właśnie w Stalowej Woli, ustawy o przeznaczeniu blisko 1000 ha terenów w sąsiedztwie HSW na potencjalne inwestycje, o które zabiega miasto. 

...a więc Huta chce mieć ośrodek badań dynamicznych armat także takich jak Bushmaster IIS, ale też KDA-35? 

Chcąc rozwijać nasze kompetencje w dziedzinie armat taki ośrodek jest niezbędny, również gdy mówimy o armacie KDA, tej której licencję na produkcję kupił wiele lat temu PIT-RADWAR z myślą o programie Loara i tej w której wciąż jest znaczny potencjał, tylko częściowo wykorzystywany w takich konstrukcjach jak A-23/AM-35/AG-35, choć z powodzeniem może zastępować w wojsku leciwą już armatę S-60 kal. 57 mm. My widzimy ją jako potencjalny środek artyleryjski nowego systemu mobilnej osłony przeciwlotniczej, tworzony w ramach programu Sona, który jest dziś w fazie koncepcyjnej. Ta broń, co udowodniły już testy Loary wiele lat temu, posiada ogromne możliwości w zwalczaniu zagrożeń typu RAM/C-RAM, czyli zwalczania na bliskim dystansie pocisków z broni moździerzowej, rakietowej, także w tzw. zimnej fazie lotu, bomb, amunicji krążącej oraz dronów i rojów dronów. Jesteśmy gotowi wspierać właściciela licencji i PGZ we wszelkich działaniach zmierzających do jej wykorzystania.

Na razie jednak koncentrujemy nasze wysiłki na programach, za które wzięliśmy odpowiedzialność. Także na tych obszarach, które dotychczas nie były przez nas intensywnie eksplorowane, a w których polskie wojsko sygnalizuje swoje potrzeby. Są one związane z dalszą automatyzacją i robotyzacją pola walki, a więc np. studiami nad tworzeniem bezzałogowych platform bojowych czy wdrażaniem nowych rodzajów napędów do już wytwarzanych i projektowanych jednostek sprzętu bojowego i pomocniczego. Choć podstawowym obszarem zainteresowania HSW tradycyjnie są Wojska Rakietowe i Artyleria, czyli to, na czym opiera się nasza tożsamość, historia, i przede wszystkim produkcja bieżąca, już jesteśmy obecni w nowych dla nas obszarach, na które wprowadzamy takie wyroby dla Wojsk Lądowych jak ZSSW-30 i NBPWP. Już mamy, i w najbliższym czasie mieć będziemy jeszcze więcej, kolejne atrakcyjne propozycje dla Wojsk Inżynieryjnych. Ten kierunek rozwoju spółki związany jest m.in. z włączeniem do niej już z dniem 1 grudnia dęblińskich Wojskowych Zakładów Inżynieryjnych.

image
Fot. HSW.

Wróćmy jednak do poprzedniego wątku… Czy, jak w programie Sona, miejsce w programie Narew Huta Stalowa Wola ma także na razie niedookreślone?

Program Narew jest wyzwaniem dla całego polskiego przemysłu zbrojeniowego skupionego wokół PGZ, ale nie tylko.  To olbrzymi projekt który będzie realizowany przez wiele lat. Przemysł, ale również i MON przy jego realizacji musi się wykazać dużą skutecznością i determinacją w prowadzonych działaniach, zdolnością do planowania ale i elastycznością w realizacji. Skala i charakter tego projektu to swoisty egzamin dojrzałości dla „polskiej zbrojeniówki”. To najnowocześniejsza technika, ale i ogromny biznes uwzględniający również podmioty zagraniczne.  My swoje możliwości definiujemy przez programy, w których bierzemy udział, a także przez zdolność do elastycznej, kreatywnej współpracy z firmami branży zbrojeniowej ze wszystkich praktycznie stref świata, będąc licencjobiorcami lub partnerami technicznymi. Współpracowaliśmy, lub współpracujemy, z Amerykanami przy wyrzutni rakietowej M903 oraz, mam nadzieję, armacie 30/40 mm, z Niemcami przy armacie czołgowej Rh120, lufach do Kraba czy wozach dowodzenia do Reginy, z Brytyjczykami przy wdrażaniu systemu wieżowego Kraba wiele lat temu, z Koreańczykami przy podwoziu Kraba, z Izraelem przy Krylu, ale i przy integracji ppk Spike z ZSSW-30. 

Udowodniliśmy wielokrotnie, że potrafimy być elastyczni, konsekwentni, ale i kreatywni. Rolę HSW w projekcie Narew definiuje umowa Konsorcjum jaka została zawarta przez spółki partycypujące w przedsięwzięciu, ale również umowy wykonawcze jakie są jeszcze do przygotowania i podpisania. Krok po kroku ramię w ramię z MON będziemy budowali potencjał tego projektu. Jesteśmy do dyspozycji. Na pewno damy sobie radę, tak jak radzimy sobie przy Wiśle. Mam na myśli zarówno produkcję i integrację wyrzutni, jak i system transportowy Patriota. Podobną rolę możemy pełnić w programach Narew i Sona, a w tym ostatnim dodatkowo, jak wspomniałem, możemy aktywnie uczestniczyć we wszystkich fazach opracowania artyleryjskiej części systemu, do czego mamy kompetencje, udowodnione np. przy ZSSW-30. 

Po co Hucie potrzebne jest wchodzenie po raz kolejny do tej samej rzeki, czyli przygotowanie do produkcji luf czołgowej armaty gładkolufowej 125 mm?

Mogę potwierdzić, że wspólnie z WITU pracujemy nad takim projektem, i nie będzie on miał nic wspólnego z licencją na armatę 2A46, która stanowi uzbrojenie czołgów z rodziny T-72, których Polska, także w odmianie PT-91 Twardy, ma wciąż sporo na uzbrojeniu, i które jeszcze przez kilka co najmniej lat mają być eksploatowane. Po co nam to? A po to, że wojsko wciąż ma te czołgi, wciąż ich używa, i wciąż zużywa lufy. A tych nie produkuje obecnie w tej części świata nikt, włącznie ze Słowacją, skąd sprowadzaliśmy armaty Rapira w czasie, kiedy masowo produkowaliśmy w Gliwicach „siedemdwójki”. HSW tych armat nie produkowała, nie ma więc ich dokumentacji, zatem i nie „wchodzi do tej samej rzeki”. Ale wraz z WITU opracujemy własną, polską, autorską dokumentację luf. Z technologią ich produkcji HSW sobie bez trudu poradzi. Zakładamy, że wdrożenie do produkcji prawie 6,-5-metrowej lufy do „czołgów z rodziny T” pozwoli nie tylko podtrzymać gotowość bojową posiadanych przez Polskę czołgów tej klasy, ale też zaoferować ją odbiorcom spoza Polski. O tym, że jest to wciąż atrakcyjny rynkowo produkt, świadczą liczne zapytania o możliwość jego zamawiania z wielu krajów. 

Czy to oznacza, że armaty naszych przestarzałych czołgów będą mieć większe niż dziś możliwości?

Główny cel tej inicjatywy jest inny. Proszę rozróżnić pojęcia: produkcja wymiennych luf, a modernizacja armaty. Pierwsze jest stosunkowo proste i możliwe do szybkiego „ogarnięcia”. Modernizacja armaty oznacza ingerencję nie tylko w lufę, ale i w inne elementy i armaty, i wieży czołgu. A to już zupełnie inna bajka. Nie mówię, że się tego boimy, ale mówię, że takie postępowanie musiałoby mieć swój ekonomiczny sens. Choćby w kontekście tego, iż z formalnego punktu widzenia byłaby to praca porównywalna do badawczo-rozwojowej, skutkująca m.in. koniecznością przechodzenia długotrwałych i kosztownych badań typu, jak nie pełnej kwalifikacji. Rozpoczęta dziś praca mogłaby przynieść efekt produkcyjny dopiero za kilka lat. Moim zdaniem to nie ma sensu, tym bardziej, że nie usunie to innych, ważniejszych wad T-72, które akurat nie są związane ze skutecznością samej armaty.

image
Moździerz M120G Rak na podwoziu gąsienicowym nowej generacji. Fot. HSW.

Właśnie… Skoro tak, to dlaczego HSW nie stanie się liderem programu Wilk, i nie pociągnie za sobą grupy firm, które podjęłyby się opracowania nowego polskiego czołgu? To, co Huta zrobiła w programach Borsuk i ZSSW-30, postęp w polonizacji podwozia do sh Krab oraz potencjał nowoczesnej lufowni rozbudzają w niektórych przepotężne apetyty na rodzimy czołg…

A kiedy, po II wojnie światowej, Polska opracowała i wdrożyła do produkcji rodzimej konstrukcji czołg, albo zaproponowała realistyczny projekt takiego czołgu? Nigdy. Wszystko co robiliśmy opierało się o powierzoną dokumentację, a wszyscy Ci którzy to pamiętają w zasadzie są już dawno emerytami. A nasze doświadczenia, z których jesteśmy przecież dumni? Powiem wprost: my, w HSW, nie jesteśmy cudotwórcami. Technice zresztą nie jest po drodze z tym słowem. Huta nie ma doświadczenia w projektowaniu tego rodzaju konstrukcji. Program BWP Borsuk pokazał nam jak na dłoni, jak skomplikowane jest zaprojektowanie od podstaw tak złożonej konstrukcji jak bojowy wóz piechoty, i jak dużego potrzeba wysiłku, aby rozwiązywać pojawiające się po drodze problemy. Poradziliśmy sobie, ale właśnie to daje nam prawo mówić o tym, jak trudne jest to zadanie.

To nie przemysł, ale Ministerstwo Obrony Narodowej powinno określić, jaką drogą mamy zmierzać do celu, powinno określić ścieżkę i cele, a przemysłowi dać szansę doboru odpowiednich narzędzi. Państwo, poprzez struktury MON, powinno określać doktrynę militarną, potrzebę realizacji określonych zadań, Czy, jeśli zamierzamy utrzymywać formacje pancerne, będziemy opierać się na zakupie gotowych czołgów z tzw. „półki”, czy wejdziemy we współpracę z innymi państwami, czy postawimy na samodzielność w poszukiwaniu rozwiązań, także projektowych? O tym nie może decydować przemysł. To jest pole decyzji strategicznych, politycznych, również na podstawie danych do których przemysł nie ma dostępu bo są one zbyt ważne z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa. Przy takich decyzjach zarówno czas jak i sposób finansowania są czynnikami kluczowymi.

Zakup bezpośredni jest rozwiązaniem najprostszym, najmniej pracochłonnym i czasochłonnym, ale najczęściej też najkosztowniejszym i wnoszącym najmniej do rodzimego przemysłu. Nie można zapominać w tym rozwiązaniu o logistyce która jest bardzo istotna z punktu widzenia utrzymania zdolności bojowej zakupionego sprzętu. Na drugim biegunie jest podjęcie się od podstaw prac nad własnym czołgiem. To jest droga najbardziej długotrwała, często najkosztowniejsza, ale też pozostawiająca najwięcej w rodzimym przemyśle, a tym samym – w budżecie naszego państwa. Obawiam się, że jest ona dziś poza możliwościami polskiego przemysłu. Czołg to nie tylko armata, pancerz i układ jezdny, bo z tymi elementami HSW ma od dawna do czynienia. Co nie zmienia faktu, iż my nie mamy doświadczenia w projektowaniu i konstruowaniu oraz integrowaniu kilkudziesięciu bardzo skomplikowanych, współdziałających ze sobą precyzyjnie podsystemów odpowiadających za funkcjonowanie czołgu, od mechanizmów zapewniających poruszanie się z określonymi parametrami i odporność opancerzenia wszystkich podzespołów czołgu, poprzez systemy orientacji przestrzennej, rozpoznania, naprowadzania na cel, łączności, samoobrony i samoosłony pojazdu, elementów wykonawczych, systemów bezpieczeństwa załogi itp. Sztuką samą w sobie jest nie tylko zaprojektowanie np. bardzo skomplikowanych systemów elektronicznych, ale też sprawienie, aby zebrane w jeden bardzo skomplikowany system elementy działały niezawodnie, skutecznie i efektywnie. Wiele z tych rozwiązań wymaga przeprowadzenia czasochłonnych i kosztownych badań podstawowych, dociekań naukowych, jeśli niemożliwe okaże się zakupienie kosztownych licencji np. na pancerz, napęd czy ASOP, system celowniczy itp. 

Myślę, że jeśli cały polski przemysł obronny zjednoczyłby siły, to efekt mógłby być widoczny za 10-15 lat. Mówię to na podstawie własnych doświadczeń z BWP Borsuk, programem Krab ale przede wszystkim doświadczeń krajów, które zajmują się od dawna tworzeniem takich systemów uzbrojenia, a nie krajów, które produkowały czołgi na podstawie licencji, których przez długi czas nie wolno było rozwijać. Kto dziś potrafi oceniać, jakie wymagania w stosunku do czołgu należy postawić dziś, aby za 10-15 lat były one wciąż aktualne? Jaka będzie rola czołgu w działaniach bojowych za 10-15 lat? Jak zaprojektować czołg przyszłości, aby mądrze uwzględnić w dzisiejszym projekcie potencjał modernizacyjny pod kątem wymagań, których dziś nikt jeszcze nie zna? Jak będą, w kontekście cyfryzacji, automatyzacji i robotyzacji coraz większej liczby systemów uzbrojenia, wyglądać armie świata za 10-15 lat, skoro dziś dociera do nas, że jesteśmy dopiero na progu „rewolucji dronów”? Kto ma dziś tak dalekosiężną wizję sił zbrojnych i działań zbrojnych? Na końcu trzeba postawić pytanie, a ile to będzie kosztować? To są realne problemy, a nie to, czy da się z podwozia haubicy Krab zrobić czołg lepszy od Leoparda, Abramsa, Altaya, Czarnej Pantery, Challengera, Leclerca, Merkavy czy Armaty… Jesteśmy w HSW realistami, nauczyliśmy się nie obiecywać czegoś czego nie da się tak łatwo zrobić. Nie wybieramy się z motyką na słońce, nie obiecujemy gruszek na wierzbie.

Natomiast jest jeszcze inna opcja: współpraca z zagranicznym partnerem, mającym odpowiednie doświadczenie w takich projektach. Tak robią dziś nawet tak doświadczone w branży czołgowej państwa, jak Francja i Niemcy, które jednoczą siły, rozkładają obciążenia, łączą doświadczenia i potencjały. To jest także dla nas jakaś wskazówka. Jeśli takie rozwiązanie zostanie wybrane, rolę HSW SA w takim projekcie widzę jako bardzo ważną w odniesieniu do części artyleryjskiej, czyli armaty i elementów systemu wieżowego. Wspólnie z PGZ i jej spółkami analizujemy różne scenariusze i deklaruję, iż HSW ze swoich zadań wywiąże się, jak zwykle, odpowiedzialnie. Tak, jak MON, prowadzimy własne analizy, znamy mocne i słabe strony każdej z dostępnych obecnie w naszej części świata konstrukcji. Ale to nie znaczy, że deklarujemy gotowość do opracowania od podstaw własnej, lepszej od nich. Mamy swoje zadania, staramy się z nich wywiązywać jak najlepiej, tak jak do tej pory.

Sporo niejasności pojawia się wokół zasad, na jakich polskie MON będzie kupować, jeśli zechce, oczywiście, lufy L44 do armat Rh120 czołgów Leopard 2.

Chętnie je rozwieję: polskie MON, czy wskazana przez MON instytucja, może zamawiać lufy bezpośrednio u nas, a nie, jak czasem się błędnie podaje, za pośrednictwem Rheinmetalla. Jest pytanie, czy zechce…na to liczymy.. Niemniej – warto przypomnieć, że na dostawę lufy L44 do armaty Rh120 niemiecki producent obecnie każe oczekiwać od kilkunastu do kilkudziesięciu miesięcy i raczej mierzy się to w latach. My możemy je dostarczać w czasie bez jakichkolwiek porównań krótszym. Tak, jak zresztą zapasowe lufy do Kraba czy Raka. Robimy swoje, uruchamiamy proces opracowania pierwszej lufy do kwalifikacji i na tym się koncentrujemy. Czekamy na kontakt z MON i rozmowy o zabezpieczeniu potrzeb SZ RP w tym zakresie. 

Fot. R. Surdacki/Defence24.pl
Fot. R. Surdacki/Defence24.pl

Skoro znów wracamy do obszaru zagadnień artyleryjskich… Czy jest tajemnicą, w jakim kierunku HSW prowadzi prace związane z modernizacją i rozwojem sh Krab, i jaki jest zakres tych prac? Pojawi się zatem umowny Krab 2.0 z lufą o długości 58 czy 62 kalibrów, automatem ładowania, itd.?

To nie jest takie proste. To, jaki ma być kierunek i zakres rozwoju Kraba, w znacznym zakresie zależy od tego, czego oczekuje od nas MON. Tam powinny być definiowane wymagania dotyczące stawianych przed artylerią zadań taktycznych, wymagających np. zwiększenia donośności. To wymaga nie tylko wydłużenia lufy, ale też przekonstruowania pozostałych części armaty, np. zwiększenia pojemności komory nabojowej, wzmocnienie czopów, nowych oporopowrotników, mocniejszych mechanizmów. Niemniej – potwierdzam, iż pewne prace w tym kierunku są prowadzone, zmierzają one do usprawnienia funkcjonalności Kraba, także drogą dalszego automatyzowania pracy armaty. To doprowadzi do zmniejszenia liczebności załogi haubicy, co jest naszą odpowiedzią na dość znane dobrze problemy związane z obsadami załóg wozów bojowych, nie tylko Krabów, co wynika wprost z trendów demograficznych.

A może Pan Prezes ujawnić, w jakim punkcie swojego żywota technicznego jest program lekkiej samobieżnej haubicy kołowej 155 mm Kryl?

Przypomnę, że program lekkiej sh 155 mm Kryl na podwoziu kołowym został aktywowany w 2011 r., kiedy Polska i jej Siły Zbrojne były poważnie zaangażowane w misje zagraniczne. Wtedy część decydentów była zafascynowana rzekomymi cudownymi możliwościami haubicy Caesar francuskiego Nextera w zakresie tzw. aerotransportowalności. To wpłynęło na stawiane wymagania, w których była m.in. zdolność do transportu lotniczego kompletnego Kryla na pokładzie samolotu C-130 Hercules. Skłoniło nas to do wejścia we współpracę z Elbitem. Zaproponował nam przekonstruowaną specjalnie pod nasze wymagania haubicę ATMOS 2000, do której Jelcz zaprojektował i wykonał podwozie. 

Ono musiało spełniać wyśrubowane wymagania dotyczące masy i wymiarów, co wymagało m.in. zastosowania unikatowych w tym okresie rozwiązań konstrukcyjnych i materiałowych. Takiego Kryla stworzyliśmy w roku 2014. I co? I wtedy zaczęły się problemy. Choć Kryl od 8 lat istnieje, jeździ, strzela, wojsko straciło zainteresowanie nim w takim wydaniu. Kolejne aneksy rozwlekły program w czasie, wymagania też były dość zaskakująco modyfikowane. Ostatecznie, jak wiemy, polskie kontyngenty wojskowe wycofano i z Iraku, i z Afganistanu. Przestała istnieć pilna potrzeba posiadania środka wsparcia artyleryjskiego klasy „ekspedycyjnej”.

Niemniej – program teoretycznie trwa do roku 2022. Co z nim będzie, skoro nie da się nawet przeprowadzić badań kwalifikacyjnych, w których dla świętego spokoju i uczynienia zadość procedurom projekt zostanie odrzucony, choć wpakowano weń ponad 28 milionów zł? 

Teoretycznie – tak. Praktycznie jednak są możliwości zamknięcia programu bez badań kwalifikacyjnych i rozliczenia go tak, aby HSW nie poniosła z tego tytułu niezasłużonych konsekwencji finansowych. Po prostu – przestała istnieć pilna potrzeba posiadania środka bojowego o zamówionych charakterystykach taktyczno-technicznych, zmieniły się wymagani współczesnego pola walki, a ostatecznie zatwierdzone wymagania powodują że tego prototypu nie da się rozwinąć w taki sposób aby je spełnił. 

To znaczy, że wojsko już nie chce kołowej haubicy 155 mm, o możliwościach drogiego i ciężkiego Kraba, ale 3-krotnie tańszej?

Nie. Wojsko, co potwierdzają nowe wymagania dotyczące Kryla, wciąż niezmiennie potrzebuje takiego środka ogniowego., i nic mi nie wiadomo, aby korekcie uległy pierwotne wymagania dotyczące pozyskania kilku DMO Kryl,  wraz z odpowiednią liczbą pojazdów towarzyszących. To bardzo poważna praca, i bardzo poważnie deklarujemy, że włączymy się w nią, jako w nową pracę rozwojową. Tym razem, mam nadzieję, bez niepotrzebnej już presji czasu, która była bardzo silna podczas prac nad „Krylem Pierwszym” i ze stabilnymi wymaganiami technicznymi.

Coś więcej na jej temat…?

MON będzie nadal dążyć do pozyskania kołowej haubicy samobieżnej 155 mm o cechach balistycznych porównywalnych z Krabem, o wymaganiach trakcyjnych, które jesteśmy w stanie spełnić z wykorzystaniem podwozia z Jelcza. Analizujemy, jaka może to być klasa podwozia, być może będzie to już 8x8, a nie 6x6, jak do tej pory. Z naszych analiz wynika, że powinna to być haubica, w której zredukowana zostanie liczebność załogi, a więc powinien zostać wprowadzony automat ładowania. To wyznacza kierunek prac. Jednocześnie skłania naszych konstruktorów do znalezienia „wspólnego mianownika” z konstrukcją haubicy Krab, w rozwoju której stawiamy sobie podobne cele. Ergo: widzimy rozwój obydwu konstrukcji w taki sposób, aby w możliwie dużym stopniu zostały one zunifikowane.

Oznacza to zupełnie nową armatę, wspólną dla Kraba i Kryla?

O szczegółach z oczywistych powodów dziś nie mogę mówić, ale za logiczne uważam to, aby jak największa część elementów obydwu konstrukcji była wspólna. Widzę możliwość zastosowania pewnych wspólnych rozwiązań, mających te same korzenie konstrukcyjne, ale nie wolno nam zapominać, iż jest oczekiwanie, że ta haubica ma być jak najlżejsza. Nie dam gwarancji, iż to nie będzie ograniczać możliwości przeniesienia rozwiązań automatu ładowania z Kraba do Kryla w stosunku 1:1. Dla ciężko opancerzonego Kraba bowiem nie było nigdy tak istotnych ograniczeń masowych, jak dla Kryla, choć, swoją drogą, w trakcie prac nad Krabem obniżyliśmy jego masę o ok. 4 tony drogą wymiany podwozia. Możliwości jest wiele. Powiedzmy sobie jasno: licencję na system wieżowy AS90/52, która stała się podstawą Kraba, Polska zakupiła od Brytyjczyków w lipcu 2001 r., a więc minął od tej pory dość konkretny czas. W tym okresie wprowadziliśmy szereg zmian i usprawnień nie tylko w samej wieży, ale również armacie co daje nam znakomity bagaż doświadczeń i wiedzy, którą z pewnością wykorzystamy przy Krylu. 

Czy dorobek wynikający z prac nad dość prekursorskim, choć również często kontestowanym za „brak wyglądu handlowego” podwoziem Kryla zostanie, jak to zakładano w roku 2014, spożytkowany w programie Homar, jeśli on zostanie wznowiony „ze znaczącym udziałem polskiego przemysłu?” 

Oficjalnie nic nam nie wiadomo o powrocie do programu Homar według dawnych założeń, w realizacji których HSW SA uczestniczyła w latach 2013-2016, kiedy byliśmy liderem konsorcjum, zanim tę rolę przejęła PGZ. Wówczas ten sam nośnik, jaki przewidzieliśmy dla Kryla, miał być nośnikiem dla wyrzutni rakietowej HIMARS. Skończyło się jak się skończyło, w 2019 r. HIMARS-a kupiono w trybie FMS, 18 wyrzutni pierwszego dywizjonu i 2 wyrzutnie szkolne mają zostać dostarczone do IV kwartału 2023 r., kolejne dwa dywizjony – do 2025 r. Nasza rola w tym programie jest dziś żadna, choć nikt nie powiedział, że zrezygnowano z planowanego od początku pozyskania 9 dywizjonów liczących łącznie ponad 160 wyrzutni. Nie wykluczam, że doświadczenia z etapu projektowania podwozia Kryla zostaną przez nas wykorzystane w innych programach, ale na tym etapie trudno o tym przesądzać. Życie nieustannie niesie nowe wyzwania, a my staramy się poszukiwać odpowiedzi na pytania, które dopiero zostaną zadane... 

Dziękuję za rozmowę.

>>> MIĘDZYNARODOWY SALON PRZEMYSŁU OBRONNEGO MSPO 2021 - WIADOMOŚCI, ANALIZY, WYWIADY - SERWIS SPECJALNY DEFENCE24.PL <<<

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 313
Reklama
Piotr ze Szwecji
czwartek, 23 września 2021, 12:22

Kryl jest problemem dla HSW. Unifikacja z Krabem na pewno jest właściwym krokiem. Aczkolwiek jeśli się szuka najlżejszej haubicy z BAE to mają oni obok AS90 też M777 wykonaną po części z tytanu, więc ważącą "tylko" 4.2 tony. Tylko, czy HSW ma inżynierów, którzy by potrafili zaprojektować lżejszego Kraba2 i Kryla2 w oparciu o haubicę z M777? Rozumiem, że problem z wagą wynika z ograniczenia licencyjnego Jelcza ledwo do słabych i niewyczynowych IVECO podwozi terenowych. Może zakup licencji dla Jelcza podwozia Tatra 8x8 by rozwiązało problem wagi? Krab jest drogim produktem licencyjnym. Własne rozwiązania są tańsze. Takich nie posiadamy wiele. Cena Kryla nie będzie taka niska. Słowacy mają już haubicę EVA, a Kryla z automatem jak nie było tak dalej nie ma. Powodzenia HSW w przetargu życzę, bo konkurencja ze Słowacji najwyraźniej na pewno będzie.

Logistyk
poniedziałek, 20 września 2021, 19:01

Widzę nowego KRYLa jako podwozie JELCZA (bądź DANY) + wieża podobna do KRABa tylko znacznie lżejsza, nieco mniejsza. To by było korzystne ze względu na unifikację z Krabem, a ponadto takie rozwiązanie daje jakąś osłonę żołnierzom przed odłamkami, warunkami pogodowymi itp.

realistaPL
piątek, 17 września 2021, 13:18

cyt. " produkcji armaty Bushmaster IIS do systemu ZSSW-30?...pomimo naszych starań, nie znalazła się w pakiecie rozwiązań objętych umową offsetową. " koniec cyt. Jest to oczywiste, Oni zrobią wszystko, aby ta wieża nie weszła do produkcji wielkoseryjnej. Ba - który światowy producent (powiązany np. z własnymi wyrobami do wieży) zgodzi się na konkurencję w "swojej zagrodzie", może naiwny producent z Polski ?.

m
wtorek, 14 września 2021, 11:03

Skoro Kryl jeździ, strzela i mieści się w C-130, skoro wydaliśmy 28 mln zł oraz zapłaciliśmy za licencje na haubice to może wypuścić krótką serię dla wojsk aeromobilnych. Amunicja ta sama, silnik i podwozie Kryla zunifikowane z produktami Jelcza więc logistycznie to nie taki straszny problem, zresztą byłby dedykowany tylko brygady aero.

El ninio
środa, 15 września 2021, 18:04

Zmiana ma polegać na dorobieniu automatu ładowania

sdfcsex
środa, 15 września 2021, 12:15

To logiczne. Nie inaczej zrobili Francuzi.

El ninio
środa, 15 września 2021, 18:08

Chyba lepiej poczekać i zrobić coś co będzie ok. Usunięcie wymagania zmieszczenia się kryla w c-130 było bezsensowne. Brak jakiegokolwiek opancerzenia, brak automatu ładowania to poważne braki. Tylko to ostatnie wymuszało większą obsługą....

dropik
środa, 15 września 2021, 08:53

Jakbyśmy mieli ze 20 c-130 to można by się zastanowić , ale my mieć będziemy mniej niż 10 ;) tym bardziej , że niekoniecznie to podwozie było udane , bo że było niewygodne dla obsługi to pewne.

El ninio
środa, 15 września 2021, 18:10

NATO wymaga by w razie konfliktu Polska wysłała armię drogą morską a nie lotniczą.

Nie inż.
czwartek, 4 listopada 2021, 09:02

Na Słowację też?

Piotr ze Szwecji
środa, 15 września 2021, 01:43

Dla brygady aeromobilnej musiałby być zrzucany na palecie. Ciężki śmigłowiec transportowy (Chinook?) musiałby też go móc przewieźć w zawieszeniu pod sobą. Kryl tego nigdy nie zaliczył. Iveco podwozie ma swoje ograniczenia. Dobra myśl wykorzystania obecnego rozwiązania na Kryla. Acz trzeba byłoby wydać dodatkowe miliony, aby stał się Krylem-Aero. Wymiana podwozia też się kłania. Tylko na jakie? Prawdopodobnie, z powodu że HSW nie ma know-how w budowie "lekkich" i składanych dział 155 mm, to byłoby niemożliwe też. Nie bez zakupu licencji dla HSW na takie "lekkie" działo 155 mm. To oznacza więc wymiana ciężkiej haubicy Kryla na którą już zakupiono licencję, na "lekką" na którą trzeba zakupić licencję. Plus zakup Chinooków. Zamiast bubla Kryla, te brygady aero mogły by zyskać lekką desantową samobieżną haubicę 155 mm. To nie jest taki głupi pomysł, jeśli by ktoś brał pod uwagę przekształcenie naszych 2 aero brygad w 1 dywizję szybkiego reagowania.

dropik
czwartek, 16 września 2021, 08:16

lekka armata 155 mm nie jest potrzebna. wojska pow-des. raczej będą zwijane niż rozwijane. Smigłowców nie ma i nie będzie, a już z pewnością nie takie wielkie.

Piotr ze Szwecji
piątek, 17 września 2021, 10:36

Tak to wygląda na razie @dropik i serce się łamie. Spójrz zresztą na naszą polską piechotę górską. Ledwie 1 batalion w ramach brygady zmechu. Ci którzy niszczyli WP ostatnimi 30 laty (politycy i generałowie) winni według mnie kiedyś stanąć przed sądem, niezależnie od zasług. Piechota morska, piechota górska i śmigłowce uderzeniowe, za to właśnie winni być pociągnięci do odpowiedzialności ci wszyscy czujący się dziś zupełnie niedotykalnymi.

krajan
poniedziałek, 13 września 2021, 19:42

Czemu MON nie zadeklarowało dwóch podwójnych wyrzutni przeciwpancernych tylko jedną, na proponowanej wierzy, od 10 lat opracowywanej Bezzałogowy niszczyciel czołgów, oprócz działka jest bardzo silnie uzbrojony w wiele rakiet do niszczenia czołgów i dronów czy śmigłowców

Trzcinq
piątek, 10 września 2021, 16:08

Bo zamiast robić co nam potrzeba patrzymy na innych. Jak skiną głową to pasi a jak nie to odpada. Sprawa jest prosta. Obserwować co się dzieje i robić swoje. Sami się nie szanujemy a oczekujemy ze inni będą

Dropik
sobota, 11 września 2021, 14:23

Chobys nie wiem jak sie staram to marsa nie polecimy. Trze znać swoje możliwości i umieć zarządzać projektami.

Trzcinq
niedziela, 12 września 2021, 08:26

Ależ ja nie twierdzą ze opracujemy samolot v generacji albo system opl średniego Zasięgu i tak trzeba umiejętnie zarządzać czego nie robimy zupelnie

kata
piątek, 10 września 2021, 16:03

A przypomnękolegom że jeden z polityków LEWICY będąc w STW powiedział w swoim czasie że w STW.żadnej produkcji wojskowej nie będzie.Wczasach kiedy żądziła UNIA WOLNOŚCI dzisiejsza PO.

Jozin z bazin
czwartek, 9 września 2021, 13:59

Co do kryła to proponował bym HSW przyjrzeć się serbskiej haubicy-wiem wiem jakich oni mają przyjaciół ale jakoś ta haubica została dopuszczona do testów w Stanach.

mick8791
niedziela, 12 września 2021, 14:42

No i co w związku z tym, że została dopuszczona do testów? Moglibyśmy sobie pogadać jakby została dopuszczona do użytku... Po drugie HSW nie musi się oglądać na żadne Serbskie haubice tylko dostać konkretne i nie zmieniające się co chwile wymagania techniczne i funkcjonalne z MON. Z resztą HSW już sobie doskonale poradzi.

środa, 15 września 2021, 18:14

W tym sęk ze to za czasów innej władzy pidano wymagania na Kryla.

LOL
środa, 8 września 2021, 13:29

Miło zobaczyć że w spółkach skarbu państwa został przynajmniej jeden prezes, który nie wypadł sroce spod ogona, czy z karuzeli znajomych królika, ale faktycznie jest fachowcem.

czwartek, 16 września 2021, 08:17

Pancerna Elka i

ASK
piątek, 10 września 2021, 08:48

no i ciekawe jak długo pozostanie na stanowisku....prezentując dość krytyczne poglądy nt MON.

historyk
piątek, 10 września 2021, 16:56

do czasu gdy wszystko wyprowadzi na prosta i zapewni finansowanie na 2-3 lata do przodu. Przyjdą lepsi w wydawaniu pieniędzy

TrzcinQ
środa, 8 września 2021, 08:31

Jedyny rzeczowy prezes jakiego miałem okazję obserwowac na łamach prasy na przestrzeni ostatnich lat. Dobre bo racjonalne podejście do wprowadzenia nowego BWP (macie swoje testy) lecz tu boję sięże plany rzadzących nieudaczników co do modernizacji bwp1 mogą wplynać jednak na Borsuka. Sprawa Rosomaka XP czy też wież zssw-30 wali mi tu ich niekompetencją ale to jak pisałem wcześniej zakupy w usa (takie zakupy- bez towaru :-)) muszą sie na czymś odbić. Kryl no cóż Odysseja trwa. Chcieli- nie chcieli - chcą ale w sumie nie takiego itp. Trzeba było od początku z automatem ładowania zrobić! Rak na podwoziu gąsienicowym - moim zdaniem zaden piorytet. Swietne słowa aproppo programu Homar i udziałowi w nim HSW

Dropik
sobota, 11 września 2021, 14:25

Bez przesady z tymi peanami. Juz dawno projekt bwp i zssw powinien zostać dofinansowany bo prowadzenie prób i badań na 1 2 sztukach nie wróży zbyt dobrze.

Trzcinq
niedziela, 12 września 2021, 08:27

Są to działania pozorowane a co będzie nie wiadomo. Nie działamy rozsądnie i to się zemści

dropik
poniedziałek, 13 września 2021, 08:18

być może podstawowe założenie, które pojawiło się po starcie obu projeków było takie : nich se grzebią ale i tak wiadomo, że to się nie uda, nie bedziemy tego kupować, zagraniczne lepsze i coś sie da podskubać z tego dla własnych korzyści. I tak to trwa do dziś.

Observer Poloniae
wtorek, 14 września 2021, 08:35

Po dłuższym zastanowię u się muszę przyznać ci rację niestety a to z kolei wskazuję że nasz rząd jest tak samo propolski jak rząd Izraela propalestynski

dropik
wtorek, 14 września 2021, 14:02

to nie ma nic do rządu. siedzą urzędnicy w mundurach i patrza w kwity.

Chyżwar
wtorek, 14 września 2021, 20:18

Widać to od bardzo dawna.

Trzcinq
poniedziałek, 13 września 2021, 22:55

Chyba masz rację :/

dropik
wtorek, 14 września 2021, 14:05

No ale udało się , najprawdopodobniej, to teraz oni niedowierzają i chodzą z cm i mierzą i nie wiedzą czy to rzeczywiście działą bo jak nie to ktoś się przyczepi. A jak minister zdecyduje, że kupuje to to nie będzie ich wina jesli coś bedzie źle tylko minsitra;)

Chyżwar
czwartek, 9 września 2021, 15:02

Zdaniem MONu Kryl miał latać, więc jaki automat ładowania? CAESAR także go nie ma. Nawet na podwoziu 8X8 w wersji dla Czechów. Już to pisałem. Zrobią z automatem, to MON będzie grymasił, że nie strzela w ruchu jak 155 mm posadzona przez Niemców na Boxerze.

T
środa, 8 września 2021, 06:41

HSW to nasza nadzieja Problem to strona rzadowa. Oby Borsuk i zssw30 jak najszybciej. Szkoda pieniedzy na Raka na gaskach. co do Kryla to nie jest tajemnica ze taki pojazd nam jest potrzebny ale nie wiem czemu zrezygnowano w nim z automatu ladowania? Pozdrawiam Prezesa i 3mama kciuki za cala HSW

Extern
czwartek, 9 września 2021, 16:08

Chodziło oczywiście o wymóg latania, a Kryl w automacie :-) był po prostu za ciężki i nawet nie chodzi bezpośrednio o to że C-130 by nie poradził, ale użyte podwozie Jelcza 6x6 mogło by sobie nie poradzić z takim działem i automatem. A jest to bardzo krótkie podwozie które dla wyważenia i tak trzeba było dodatkowo dociążać na przedzie. Gdyby się zdecydować na automat to trzeba by zastosować ciągnik 8x8 a takie działo już by latać Herkulesem nie mogło, w dodatku jak projektowano Kryla to takiego podwozia Jelcz jeszcze nie miał w ofercie.

asdf
środa, 15 września 2021, 22:48

"ale użyte podwozie Jelcza 6x6 mogło by sobie nie poradzić z takim działem i automatem" - sek w tym ze przeciez nie poradzilo sobie z takim dzialem i bez automatu, co bylo widac na filmach ze strzelan poligonowych

Yaro
niedziela, 12 września 2021, 14:50

Jak nie miał jak miał?

T
czwartek, 9 września 2021, 19:37

Ok. Rozumiem. A po kiego miał latać?

mick8791
niedziela, 12 września 2021, 14:51

Przeczytaj jeszcze raz artykuł to się dowiesz!

BTR
środa, 8 września 2021, 01:21

Czyli jak już dawno temu pisałem że bushmasterów nie będzie... Jak można oddać tak łakomy kąsek od 500 do 1200 luf nowa technologia i tak daleko na wschodzie... A powinno sie rozwiać tak że ta licencja na działko powinna być w 1 zadaniu offsetowym!!!

w nowak
wtorek, 7 września 2021, 18:42

Czemu Polski MON jest tak ociężały w podejmowaniu decyzji, wręcz destrukcyjny wobec WP Polskie Wojsko posiada 111 haubic Dana, jeśli nie sa zajechane, to ostatnio Słowackie zakłady zmodernizowały wymieniając armatę do standardu NATO Czemu nam sie to nie opłaci, czy to kupić prawa do modernizacji, czy wspólnie, czy w barterze wojskowym, zmodernizować do podobnego standardu Jeśli nie, to czemu HSW ociąga sie w zainstalowaniu wieży armatniej na Jelczu 8x8, tylko kombinuje inne nie sprawdzone rozwiązania nośnika Przy takiej sile przeciwnika w OPL, zadny samolot nie zostanie dostarczony na front Liczyć sie winna, siła ognia i skuteczność działania

wtorek, 14 września 2021, 20:33

Drogi panie, to, co zrobili Słowacy trudno nazwać modernizacją. Oni w zasadzie zrobili działo od nowa.

mick8791
niedziela, 12 września 2021, 15:00

Misiu przecież w Grudziądzu już przygotowali modernizacje Dany. Trzeba było uważać, a nie teraz głupoty pisać. Bez zmiany kalibru, bo Dana to będzie w WP technologia "schodząca" więc szkoda na to kasy skoro mamy jeszcze duże zapasy ammo 152 mm... "czemu HSW ociąga sie w zainstalowaniu wieży armatniej na Jelczu 8x8"??? Zakładam, że to nawiązanie do Kryla? Tyle, że Kryl to armatohaubica, a nie armata... A ociąga się z prostego względu - HSW nie otrzymała od wojska wiążących wytycznych odnośnie Kryla stąd wysoce bezsensowne byłoby wydawanie pieniędzy na takie modyfikacje przed ich powstaniem. I jakie "nie sprawdzone rozwiązania nośnika"? Przecież Kryll na tym nośniku jeździ i strzela więc co w tym nośniku jest niby NIESPRAWDZONEGO? (tak, "sprawdzony" to przymiotnik więc z "nie" piszemy go łącznie!)

Kolo
środa, 8 września 2021, 16:05

Odpowiedz prosta kołowa zmodernizowana zuzanna kosztuje tyle co krab a nie 3 razy taniej

Trzcinq
niedziela, 12 września 2021, 08:28

A po co to nam? Krab i Kryl wystarczą

observer
wtorek, 7 września 2021, 13:08

Poza zajawką w pytaniu nie padła informacja ba temat pojazdu 4x4 wykonanego we współpracy z Czechami.

Zet
wtorek, 7 września 2021, 14:36

Jeśli dobrze przyjrzysz się zdjęciu tego nowego samochodu, przekonasz się, że nie ma „wspólnego” rozwoju. To tylko nieznacznie odświeżony Patriot II, który od jakiegoś czasu oferują Czesi, a konkretnie Tatra Defence Vehicles i Excalibur Army z grupy CSG. Jeśli WP będzie zainteresowany tym pojazdem, kabina będzie produkowana przez HSW na podstawie czeskiej dokumentacji produkcyjnej, podwozie będzie z Czech, silnik też z Czech lub USA. W zależności od tego, czy WP chciałby chłodzony powietrzem silnik Tatra, czy amerykański silnik Cummins chłodzony cieczą. Montaż końcowy miałby się odbyć w Polsce na potrzeby WP.

Krzysztof
wtorek, 7 września 2021, 13:04

Przypominam Państwu dwie główne zalety naszej armii: 75% środków idzie na pensje i temu podobne, a tylko z 25% z górą na zakup nowej broni. Druga zaleta: MON oraz armia jest przesiąknięta ruską agenturą. Pamiętacie jak szanowny Bronisław gdy był szefem MON, państwa co by nie patrzeć NATOwskiego chciał bratać się z Rosjanami i zakładać w Warszawie alternatywne polsko - rosyjkie dowództwo NATO? ALbo jak wpuszczał na WAT rosyjskich szpiegów dając im możliwość wglądu we wszystkie powadzone na WACie badania i projekty? Rektor co się stawiał został zwolniony. Przecież ten Bredzisław powinien być rozstrzelany i to bez sądu. Tymczasem chodzi po TVNach i opowiada bajki z Ruskiej Budy wzięte. Taką to mamy niezależność w "tym kraju".

pewny
piątek, 24 września 2021, 01:31

tak było w procentach. teraz to się mocno zmieniło. proszę poczytać ile idzie na sprzęt...

Dynia
wtorek, 7 września 2021, 20:42

No i to agentura tutaj krytykuje pomysł stworzenia centrum B+R.

7plmb
wtorek, 7 września 2021, 20:35

Świetnie napisane..i.niestety masz rację..

rusznikarz
wtorek, 7 września 2021, 12:37

w takim razie, wychodzi na to, że moglibyśmy od nowa produkować T72, co samo w sobie wcale nie jest taką śmieszną informacją, zważywszy na to, że można by opracować metodę ich dronizacji. Co jest tym bardziej pociągające, że T72 są tak powszechne! Nawet nie będą się rzucać w oczy.

asf
wtorek, 7 września 2021, 11:19

Jak się czyta taką wypowiedź to ręce opadają: "Kto dziś potrafi oceniać, jakie wymagania w stosunku do czołgu należy postawić dziś, aby za 10-15 lat były one wciąż aktualne? Jaka będzie rola czołgu w działaniach bojowych za 10-15 lat? Jak zaprojektować czołg przyszłości, aby mądrze uwzględnić w dzisiejszym projekcie potencjał modernizacyjny pod kątem wymagań, których dziś nikt jeszcze nie zna? Jak będą, w kontekście cyfryzacji, automatyzacji i robotyzacji coraz większej liczby systemów uzbrojenia, wyglądać armie świata za 10-15 lat, skoro dziś dociera do nas, że jesteśmy dopiero na progu „rewolucji dronów”?" - w innych krajach mogą prowadzić takie analizy, a w Polsce nie? Dlaczego? Pomylić się, może każdy, najlepszym przykładem są tu Amerykanie i ich okręty klasy LCS, które po kilkunastu latach okazały się nie przystające do wyzwań, które teraz stają przed US Navy. Prawda jest taka, że nie myli się tylko ten, który nic nie robi. Ale to nie znaczy, że nie warto próbować. Jeśli nie spróbujemy to się na pewno nie uda. Tymczasem kraj taki jak Polska MUSI stawiać sobie (nie tylko w kwestii czołgowej). I na koniec, w ramach podsumowania, jeszcze może takie przysłowie: kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana!

as
wtorek, 7 września 2021, 23:30

Projekt czołgu od zera to jest tytaniczna praca, za którą nie ma kto zapłacić. A 'rewolucja dronów' może zmienić w ciągu tego czasu kompletnie obraz ew. pola walki. W najgorszym wypadku HSW wyda majątek, stanie na głowie, a za 10 lat MON kupi gotowy produkt od kogoś innego i będzie drugi Kryl. Faktycznie najrozsądniejsze wydaje się nawiązanie współpracy przy jakimś większym, międzynarodowym projekcie czołgu. Ale tu też pierwszy krok należy do MON, który musiałby pokazać dzisiaj palcem od kogo chce kupić w przyszłości czołg, chyba że HSW miałaby zapewnione finansowanie i konkretny zysk bez tego.

asf
piątek, 10 września 2021, 14:49

Jakiego kierunku oczekujesz od MONu, skoro w tym kraju jeden minister uwala, to co poprzednik rozpoczął... ? W normalnym kraju byłaby ciągłość działań, ale nie u nas... Po za tym, zanim polski przemysł dostanie zlecenie na ewentualne opracowanie nowego czołgu miną jeszcze lata. Tylko, że wtedy znowu ktoś może dojść do wniosku, że czas nagli i lepiej kupić za granicą produkt gotowy, z półki. Dlatego dobrze by było, gdyby prace koncepcyjne rozpoczęto już teraz. Dobrze byłoby to obudować organizowanymi cyklicznie debatami, dla szerokiego gremium, na temat rozwoju broni pancernej. W tle głównego nurtu prac należałoby prowadzić prace nad własnymi technologiami np. ASOP, czy własny system wieżowy z armatą 120 mmi automatem ładowania. (Jakiś czas temu było głośno o polskim grafenie. Oczywiście jak to u nas wysiłek naukowców nie spotkał się z zainteresowaniem kół decyzyjnych i świat nas dogonił, a potem przegonił w tym temacie. Dlaczego MON wtedy nie postanowił wykorzystać tematu do zagadnień militarnych? Np. pancerze z grafenu? Można by spróbować wrócić do tematu!) Jednocześnie cały czas można by próbować zainteresować swoimi pracami MON i opinię publiczną i starać się o pozyskanie dodatkowego finansowania.

Chyżwar
czwartek, 9 września 2021, 15:06

Nieśmiało przypominam, że Kryl był robiony dokładnie tak, jak widział go MON. Nie wszedł, bo komuś w MONie po czasie zapaliła się żaróweczka. Zupełnie jak pomysłowemu Dobromirowi. Inaczej było z Rakiem. To autorski pomysł HSW. Wszedł już na kółkach a niebawem powinien wejść w wersji na gąsienicach.

SZELESZCZĄCY w TRZCINOWISKU
piątek, 10 września 2021, 10:37

są instytucje gdzie intelekt to dodatek wtórny

as
czwartek, 9 września 2021, 21:15

Tak, ale płaci za to NCBiR.

Dynia
wtorek, 7 września 2021, 18:33

Taki to jest ekspert wlasnie. Jest niezawodna metoda aby wiedzieć co będzie za 15 lat. Mieć centrum B+ R w którym pracuje się nad najnowszymi technikami. Pancerz grafenowy. No ale takie centrum nie powstało. To wina braku wizji ministra MON i wina premiera. Oni nadają wytyczne strategi i wizje rozwoju. To minister ma wiedzieć jakie czołgi będą za 20 kat. Jak nie wie to się nie nadaje bo minister powinien sam wiedzieć albo zaciągnąć ekspertyzy nawet w rand czy gdzie są eksperci.

wtorek, 14 września 2021, 20:39

Minister nie będzie wiedział jakie czołgi będą potrzebne za 20 lat, bo minister to cywil.

mick8791
niedziela, 12 września 2021, 15:09

Pancerz grafenowy....mhmmm... jeszcze jakieś inne "światłe" pomysły? Poza tym prezes Zając bardzo dobrze powiedział - jak chcesz przewidywać jak będzie wyglądał z czołg przyszłości skoro nie jesteś dysponentem ani technologii historycznej ani bieżącej w tym zakresie? Twój zbiornik wiedzy jest dokładnie zerowy więc nie masz pół grama podstaw żeby przewidywać, w jakim kierunku pójdzie technologia czołgów przyszłości. Skończ może najpierw jakąś uczelnię techniczną to może zaczniesz rozumieć technologię i przestaniesz wypisywać głupoty...

Nie inż.
środa, 8 września 2021, 02:20

A wiesz ilu ministrów było przez 20 lat?

Dynia
środa, 8 września 2021, 22:05

W normalnym kraju minister podejmuje decyzje o zaczeciu projektu budowy czolgu w 2000 roku i ministrowie nastajacy na stanowisko podtrzymuja ta decuzje. Po 20 latach jest nie tylko czolg ale caly przemysl i know how.

asf
piątek, 10 września 2021, 13:57

Dokładnie. Ilość ministrów nie powinna mieć nic do rzeczy w sprawie zakupu sprzętu w normalnym kraju. Tylko w Polsce brak ciągłości wizji i jeden minister uwala programu poprzednika tylko dlatego, że nie są jego...

baba
wtorek, 7 września 2021, 10:35

Proszę mnie wyprowadzić z błędu. Po co nam kołowa artyleria prochowa w ogóle. Rozumiem dzielność terenową Kraba. Jeżeli możemy używać artylerii rakietowej o zasięgu 50, 70, 100 km to po co ograniczać się do 40, 50 km Kryla. Sieć dróg utwardzonych i gruntowych jest w Polsce zupełnie wystarczająca aby artylerią rakietową na kołach pokryć kilka województw naraz. Artyleria czy to na kołach czy gąsienicach nie "idzie" przecież z piechotą czy czołgami, które są skuteczne na zasięg maks 2-3km. O wiele efektywniejsze wydaje mi się Krab- artyleria prochowa, Kryl- artyleria rakietowa.

mick8791
niedziela, 12 września 2021, 15:21

Oprócz tego co słusznie pisał "Z prawej flanki" jest jeden zasadniczy powód do używania artylerii lufowej (a nie prochowej jak to określiłeś) - a jest nim cena! Pociski rakietowe są wielokrotnie (ale to wielokrotnie) droższe od pocisków do artylerii lufowej. Są też do tego znacznie prostsze w produkcji co się przekłada na możliwości pozyskania konkretnej ilości w czasie. Co więcej z punktu widzenia technicznego są o wiele prostsze w budowie, bo są np pozbawione silników i wszelkich elementów ruchomych (mówimy o w miarę klasycznych pociskach artyleryjskich, a nie amunicji specjalnej) co likwiduje potrzebę okresowych przeglądów tych elementów i odnawiania resursów. Nawet tak bogate kraje jak USA stoją artylerią lufową i co więcej ciągle ją unowocześniają, bo nikogo obecnie nie stać na prowadzenie wojny tylko za pomocą artylerii rakietowej. Np właśnie USA przechodzą proces wyboru ich odpowiednika Kryla, bo na ten moment operują tylko artylerią kołową ciągnioną (nie mają samobieżnej).

Z prawej flanki
środa, 8 września 2021, 13:10

Bo artylerii rakietowej używa się w kompletnie innym celu niż artylerii lufowej. Rakietą możesz zniszczyć cel punktowy, lub "cele miękkie". Cienkościenny korpus rakiety nie generuje odłamków o energii zdolnej skutecznie porazić cele twarde, takie jak wozy opancerzone. Artylerią lufową razimy cele powierzchniowe. Odłamki 155mm HE przebijają pancerz STANAG Level 5 z odległości 50m- tak, dobrze cztasz- 155mm HE niszczy dowolny rosyjski BWP wybuchając 50 metrów od niego. Dywizjon artylerii 155mm jest w stanie pokryć ogniem obszar nawet 30Ha, niszcząc na nim wszystkie cele twarde. A dlaczego Kryle, jak są Kraby? Dlatego, bo jeden Krab, to równowartość 2-3 Kryli, a zdolność do szybkiego przerzutu (trakcja kołowa- sam sobie przejedzie pół polski do rejonu dyslokacji- Krabowi trzeba zorganizować transport kolejowy, lub laweta), jest tak samo ważna jak dzielność terenowa. Jednego i drugiego nie da się połączyć, więc musimy mieć haubice na obu rodzajach nośników.

Extern
czwartek, 9 września 2021, 15:33

Oj to chyba nie do końca tak z tymi rakietami, pewno zależy od głowicy. Amerykanie np. opracowali do pocisków GMLRS głowicę bojową którą nazywają "Alternative Warhead" czyli dużo szybkiego materiału wybuchowego otoczonego dużą ilością wolframowych kuleczek. Jak robi bum to te kulki siekają wszystko co się znajduje w promieniu setek metrów. Używają tego zamiennie do amunicji kasetowej jako broń do rażenia celów powierzchniowych. Nie wiem co prawda czy taka głowica z odległości 50 m porazi aż BWP ale podobno lekko opancerzone cele potrafi niszczyć.

baba
czwartek, 9 września 2021, 13:11

To tylko kwestia zastosowanej głowicy. Możemy przecież produkować pociski kasetowe. Biorąc pod uwagę jak trudno nam skompletować 5 dywizji w stanie wystarczającym do działania, nie bawiłbym się w artylerię kołową.

Z prawej flanki
czwartek, 9 września 2021, 16:30

Nie, to nie tylko kwestia zastosowanej głowicy, ale jej masy i ceny samej rakiety. 155mm HE waży ok 45kg. Głowica 122mm to max 11kg. A sama rakieta 122mm jest droższa od 155mm HE, i ma podobny zasięg. Masa głowicy GMLRS to dwukrotność 155mm, ale cena to już dziesięciokrotność- i to dla zwykłej M30. Głowice kasetowe to kompletnie oddzielny temat. I też są mega potrzebne, ale w żadnym wypadku nie zastąpią 155mm, gdzie potrzebujemy dużej ilości luf. A jak potrzebujemy dużej ilości luf, to nie możemy pozostać przy bardzo drogim Krabie- zwyczajnie nas na to nie stać. Musimy wprowadzić prostszą 155mm na tańszym nośniku.

Chyżwar
wtorek, 14 września 2021, 20:43

Dobrze napisane.

Extern
środa, 8 września 2021, 11:02

Bo ciągniona artyleria prochowa (a tym jest kryl mimo że jedzie na pace) jest to ciągle najtańszy sposób dostarczenia śmierci i pożogi na odległość. A wojna od zawsze karmiła się finansami. Nawet licząc po artylerii lufowej na gąskach, to wychodzi że za jednego Kraba były by trzy Kryle, a oba działa po uwzględnieniu że dziś się strzela trzy granaty i ucieka, mają z przybliżeniu taką samą siłę ognia.

Chyżwar
czwartek, 9 września 2021, 15:08

I dlatego nie mogę wyjść z podziwu, że MON kombinuje przy Krylu jak przysłowiowy koń pod górę.

Piotr ze Szwecji
środa, 8 września 2021, 09:26

Koszt pocisku, szybkość prowadzenia ostrzału i do tego dochodzi horyzont ograniczający możliwość strzelania na dalsze odległości bez środków rozpoznania.

as
wtorek, 7 września 2021, 23:33

Kryl jest lekki i mały. Wsadzasz go w samolot i paręnaście godzin później strzelasz sobie z niego na drugim końcu świata do jakichś tubylców którym trzeba coś ukraść.

Chyżwar
czwartek, 9 września 2021, 15:13

Nieśmiało pragnąłbym zauważyć, że tubylcy, których masz na myśli od dawna już, bo od wczesnego średniowiecza kombinują jak zrobić z Europy kalifat. Nie robili tego tylko wtedy, kiedy brakło im fizycznej możliwości. Dlatego może odpuść sobie "moralizowanie".

as
czwartek, 9 września 2021, 21:17

Nie przypominam sobie żebym prosił cię o radę.

mick8791
niedziela, 12 września 2021, 15:24

Napisałeś bzdury na forum publicznym więc tak - prosiłeś się o radę!

Bren
wtorek, 7 września 2021, 10:19

Wreszcie merytoryczny i ciekawy artykuł dotyczący przemysłu obronnego. Dziękuję i proszę o więcej :)

as
wtorek, 7 września 2021, 23:35

To nie jest artykuł tylko wywiad. Z ciekawym i merytorycznym rozmówcą.

Chyżwar
wtorek, 7 września 2021, 09:50

Rak na podwoziu gąsienicowym jest ok. To podwozie jest już przyjęte na stan WP. Nie ma po co kombinować do tego moździerza z droższym podwoziem od Borsuka.

Dropik
sobota, 11 września 2021, 14:29

Jak jest przyjęte jak to inne podwozie. Inna podłoga i inny system amortyzacji

RafR
wtorek, 7 września 2021, 21:38

To konkretne podwozie to nówka sztuka opracowana w HSW, a nie LPG, na którym wcześniej prezentowali moździerz.

Pablo
środa, 8 września 2021, 13:26

To tak naprawdę LPG, z dodanym zawieszeniem hydropneumatycznym, i przerobionym designem, by nawiązywać do Borsuka. Dobrze- może wyeliminuje to problemy ze skupieniem ognia, jakie miał Rak na "starym" LPG.

Chyżwar
czwartek, 9 września 2021, 15:14

To samo masz w Krabie. Zawieszenie hydropneumatyczne powinno zrobić robotę.

LoaMax
wtorek, 7 września 2021, 09:46

To nie lata zaniedbań ,tylko jak się robi modernizację armii to powinna iść po kolei a nie wszystko naraz ,powinna być jedną porządną agencja która decyduje o zakupach a nie dziesięć ,problemem nie jest zakup ,jakiś tam armat tylko o czas bo im dłużej to trwa to tym można więcej pieniędzy zgarnąć do kieszeni mowa tu o tych którzy o tym decydują ,a ze specyfiką tego państwa jest że płacimy za jedną rzecz dwa razy "sam przykład służby zdrowia płacimy składki zdrowotne a i tak idziemy prywatnie ,,my po prostu jesteśmy nie gospodarni i tyle i im więcej dostajemy z uni tym więcej jest prze jadane ,albo kupujemy sprzęt w ilościach śladowych za dużą kasę ,jak to się tak będzie dalej odbywało to my nawet za 30 lat nie zmodernizujemy armii ,a jak nawet nam się to uda to już ten sprzed będzie nadawał się do wymiany ,MON to dziura bez DNA i do tego zarządzana przez idiotów którzy pamiętają jeszcze czasy radzieckie a młodzi którzy są szkoleni przez taką kadrę nabierze od nich złych nawyków ,a wy ludziska będziecie jeszcze przez następne 30 lat komentować na tym czy innym portalu ,IE udolna modernizację WP...

Centurion
wtorek, 7 września 2021, 09:46

Kryl jest potrzebny a że automat ładowania to rzecz wiadoma od początku ale nie zrobiona. Borsuka brak tłumaczą testy i chęć jak najszybszej produkcji ale martwi mnie trochę modernizacja bwp1 na serio brana pod uwagę i nie dlatego że to pomysł chybiony ale że może ta decyzja opóźnić wdrożenie właśnie npbwp Borsuka. Własnego Mbt nie opracujemy nigdy i tu faktycznie fajnie widziana licencja i współpraca przy opracowaniu takowego ale nie z Paryżem czy Berlinem a właśnie Koreą. W SZ RP widziałbym miejsce dla kołowego niszczyciela czołgów ale MON o takowym nie myśli. No cóż to są zawodowcy więc wiedzą lepiej. Pozdro

SeboM
wtorek, 7 września 2021, 20:56

Tylko, żę Paryż i Berlin już pracują nad nowym MBT, a do współpracy żadne przedsiębiorstwo z PL nie zostało zaproszone. No bo kogo.... PGZ specjalistów od odmalowywania złomu.

Extern
środa, 8 września 2021, 11:05

To że nas nie chcą przy europejskim MBT to jest decyzja polityczno-finansowa a nie techniczna. Tak więc daruj sobie może te niegrzeczne uwagi o tym co potrafią Polscy specjaliści.

hihihiii
wtorek, 7 września 2021, 09:32

"Nowy Kryl powinien iść trochę śladem AG-35" - wypluj to słowo ! (czyli zdanie)

mc.
wtorek, 7 września 2021, 09:21

Taka myśl mi się nasunęła: jeżeli HSW pracuje nad automatem do ładowania Kryla/Kraba, to może powinni przyjrzeć się możliwością wprowadzenia takiego systemu w Abramsie. Myślę że amerykanie chętnie przyjęliby taką modernizację. I Panie Prezesie: w Łabędach są doskonali FACHOWCY, którzy mogą w tym pomóc. "Porzucenie" Łabęd, skazanie ich na wegetację jako zakład remontowy to ogromny BŁĄD.

mick8791
niedziela, 12 września 2021, 15:32

Jakby amerykanie uznawali, że automat ładowania w Abramsie jest potrzebny to po prostu by go w nim umieścili. Widzisz automat ładowania ma swoje wady dlatego w wielu konstrukcjach nie jest wykorzystywany całkowicie świadomie. Zajmuje miejsce, wprowadza dodatkową masę i co najważniejsze może się zaciąć co w trakcie bitwy jest mało komfortowym zdarzeniem... A te teksty o fachowcach z Bumaru to sobie daruj, bo już pokazali ten "fach" przy próbach skonstruowania podwozia do Kraba czy teraz przy modernizacji Leo i modyfikacjach teciaków. Trzeba było ludzi z WZM z Poznania ściągnąć żeby bumarowców nauczyć jak zmodernizować czołg...

mc.
wtorek, 14 września 2021, 22:49

Podwozie do Kraba... nie było odpowiedniej stali, huta sprzedała im to co miała, ale większy problem był z silnikami. Sęk w tym, że "pewna partia" zlikwidowała zakłady PZL-WOLA. Skutek był taki, że użyto silników "z demobilu". Jaki to ma związek z Łabędami ? Decyzje polityków spowodowały że sprzedano Hutę Stali Jakościowej, że zlikwidowano PZL-Wola, że... lista bardzo długa. Na końcu tej listy są Łabędy które za chwilę nie będą miały fachowców.

Chyżwar
wtorek, 14 września 2021, 21:33

Ależ uznali, że jest potrzebny. Nawet umieścili w bezzałogowej wieży. To było wtedy, kiedy wszyscy zainteresowani prowadzili pracę nad czołgami przyszłości z działami o większym kalibrze. Sytuacja się uspokoiła, więc zostało 120 mm i automaty z nowymi wieżami w Abramsach nie były potrzebne. Temat poniekąd powrócił w wieżach do M1128 MGS mimo, że mają skromniutkie 105 mm.

Dajcie mu podwyżkę
wtorek, 7 września 2021, 01:07

Tka się przeprowadza proszę państwa wywiady! Mnóstwo ciekawych informacji i zdementowanych kilka powszechnych plotek. Dzięki tej rozmowie wiemy na czym stoimy. Dobra robota.

Dynia
wtorek, 7 września 2021, 00:41

Trudno czytac te brednie o jak trudno jest zbudowac nowa konstrukcje. Darmowa porada--to trzeba stworzyc centrum B+R ktore bedzie skupiac kilka tysiecy naukowcow i inrzynierow i hackerow od hardware i software. To morze byc Siec Lukasiewicz, jak ona dzialalaby tak jak dziala poprawnie. NIe wiadomo czy tak dziala. Poprawnie dzialajace centrum B+R pracuje nad wieloma problemami naraz. Nad silnikiem, nad armata, nad pancerzem, nad software i nad wieloma innymi czesciami z ktorych skladaja sie czolgi czy transportery. I jak tzreba skastruowac cos nowego to jest cala masa know how i technologii do pobrania. Taakie centrum funduje MON powiedzmy placac 2.5mld na rok. Takie centrum to takrze zrodlo innowacji dla ekonomi bo naukowiec morze zalorzyc swoj stratup na podstawie technologi kora opracowal. MON powinno miec fundusz na inwestowanie w takie starupy. To gwarantowaloby rze centrum bedzie skupiac najlepszy talent w Polsce i UE no bo powinno byc tak rze naukowcy z calego UE sa mile widziani.

mick8791
niedziela, 12 września 2021, 15:39

"o jak trudno", "inrzynierow", "morze", "skastruowac", "takrze", "zalorzyc", "starupy", "rze", "najlepszy talent w Polsce" no i hit "hackerow od hardware"... Chłopcze... Ty moze najpierw cofnij się do szkoły, naucz się posługiwać językiem polskim, bo ilość błędów ortograficznych, gramatycznych i składniowych w Twoich postach jest porażająca! I naprawdę nie wypowiadaj się o zagadnieniach. o których nie masz zielonego pojęcia.

Dynia
wtorek, 7 września 2021, 14:56

Aby stworzyć technologie stealth w stanach pracowały tysiące inzynierow 10 lat. Nikt tego nie kwestionował. Każdy ekspert rozumiał rze to tylko jedyna droga. Czytać te brednie w komentarzach to śmiechu warte. Czy ktoś z was wie jak to naprawde sie robi? Ja śmiem sugerować ze nawet pan prezes nie ma pojęcia. Inaczej jego odpowiedz o trudnościach budowy nowych konstrukcji byłaby taka sama jak moja. Bo tak to wygląda polityka budowania technologicznego edge. Wyobraz sobie pan jakie wielkie wyzwanie było dla amerykańskiego przemysłu w 1980 myśleć o budowie samolotu stealth. Jak niemożliwe i kosztowne. Stworzenie samego komputera do sterowania przewyższało możliwości przemysłu. A jednak bo latach pracy był sukces.

as
wtorek, 7 września 2021, 23:37

Skąd ty tych "inrzynierow" weźmiesz specjalisto? :)))

środa, 8 września 2021, 21:27

W USA jest tysiące.

Dynia
wtorek, 7 września 2021, 14:56

Aby stworzyć technologie stealth w stanach pracowały tysiące inzynierow 10 lat. Nikt tego nie kwestionował. Każdy ekspert rozumiał rze to tylko jedyna droga. Czytać te brednie w komentarzach to śmiechu warte. Czy ktoś z was wie jak to naprawde sie robi? Ja śmiem sugerować ze nawet pan prezes nie ma pojęcia. Inaczej jego odpowiedz o trudnościach budowy nowych konstrukcji byłaby taka sama jak moja. Bo tak to wygląda polityka budowania technologicznego edge. Wyobraz sobie pan jakie wielkie wyzwanie było dla amerykańskiego przemysłu w 1980 myśleć o budowie samolotu stealth. Jak niemożliwe i kosztowne. Stworzenie samego komputera do sterowania przewyższało możliwości przemysłu. A jednak bo latach pracy był sukces.

RafR
wtorek, 7 września 2021, 12:12

No to do roboty, jak to takie proste, zatrudnij kilka tysięcy naukowców od projektowania i produkcji czołgów, przecież wystarczy wystawić ogłoszenie i ustawią się pod drzwiami jak na promocję w Lidlu, w końcu takich naukowców jest co najmniej tylu w kraju co hydraulików. Podstawienie wagonu pieniędzy też nie pomoże jak takich zdolności w kraju zwyczajnie nie ma.

sos
wtorek, 7 września 2021, 18:58

Ile osób w PL dziś posiada niezbędną wiedzę, doświadczenie i umiejętności aby pokierować projektem nowego czołgu od opracowania WTT do etapu wdrożenia do produkcji seryjnej.? Podpowiem: nie ma takiej osoby (osób). Prosty warunek: 20 letnia droga od "prostego" konstruktora do Gł. Konstruktora z sukcesami w branży pancernej. Staże w firmach zagranicznych, przemyśle i w WP (eksploatacja) itd. Kto zna takiego??

Dynia
środa, 8 września 2021, 01:18

Nikt nie posiada bo 20 lat temu byly te same argumenty rze nic sie nie oplaca, rze nie ma w Polsce inrzynierow, a jak nawet bedzie projekt to za drogo, no i w koncu rze lepiej kupic od tych co robia lepsze. To jest logika ktora prowadzi do zniszczenia Polskiego przmyslu gwarantujac rze nic nigdy nie bedzie bo nigdy sie nie bedzie oplacalo zaczac. Ale w ktorym to kraju sie oplacalo? W krajach w ktorych powstawal przemysl zbrojeniowy byla to decyzja strategiczna a nie ekonomiczna.

Dynia
wtorek, 7 września 2021, 14:56

Jest proste jak sie wie jak. Ty nie wiesz to po co piszesz bzdury?

sosik
środa, 8 września 2021, 08:50

Jak się wie. Proste pytanie z wiedzy konstruktora czołgu: Ile wynosi max. teoretyczna i praktyczna prędkość czołgu i dlaczego. Ile wynosi różnica pomiędzy nimi i dlaczego. Ja wiem.

Dynia
środa, 8 września 2021, 22:44

W teorii wszystko jest możliwe. To królestwo science fiction. Jednak w praktyce prędkość ciężkiego pojazdu, takiego jak czołg, zależy od różnych elementów zaangażowanych w jego układ napędowy i teoretycznie zdolności do wytrzymania naprężeń mechanicznych związanych z dużą prędkością. Ogólnie rzecz biorąc, ciężkie pojazdy nie jeżdżą bardzo szybko, ponieważ trudno jest stworzyć przekładnie i inne elementy, które mogą wytrzymać naprężenia związane z poruszaniem ciężkiego obiektu z dużą prędkością. Oczywiście możliwe jest wykonanie tych elementów z egzotycznego materiału, jakim są nanorurki węglowe, co zwiększyłoby ich odporność na naprężenia mechaniczne, ale koszt byłby znaczny. Czołg taki jak Abrams może jechać z maksymalną prędkością 60 mil na godzinę. Nie jest to jednak zalecane, ponieważ szybkie poruszanie się powoduje zużycie i mikropęknięcia materiału. Te względy są oczywiście podporządkowane wymaganiom operacyjnym i taktycznym pojazdu. Tutaj inżynier powinien wziąć pod uwagę teren, w którym czołg będzie najczęściej operował, klimat, zagrożenia, z jakimi się zmierzy, oraz użyteczność taktyczną i operacyjną możliwości poruszania się szybciej niż najszybsze czołgi potencjalnego przeciwnika. Jeśli czołg porusza się wolniej i nie może szybko wycofać się z pozycji strzeleckiej, jak na przykład ograniczenia T72 dotyczące cofania prędkości wstecznej, to jakich elementów będzie potrzebował, aby przezwyciężyć te ograniczenia? Na przykład T72, aby przezwyciężyć ograniczenia prędkości wstecznych, potrzebowałby możliwości stworzenia zasłony dymnej zdolnej do blokowania różnych środków wykrywania, takich jak podczerwień. Ta zasłona dymna musiałaby być oparta na aerozolu, aby pozostawała w obszarze przez wystarczająco długi czas, aby pojazd mógł się oddalić.

sosik 2
czwartek, 9 września 2021, 12:39

Pytania pomocnicze: 1. ile wynosi szybkość gąsienicy dla czołgu poruszającego się podobno z prędkością 100 km/h (mniej niż 60 mil/h). 2. Ile wynosi amplituda i długość fali gąsienicy (co to jest?) przy tej prędkości, 3. ile wynosi luz (rozkład w czasie) przy tej prędkości na kole napinającym. 3a. Przy jakiej prędkości gąsienica spadnie i dlaczego oraz kiedy? 4. Co dla gąsienic wynika z II zasady dynamiki?, przypomnę: Fm x a (wektorowo - aby ułatwić odp.) 5. Gąsienica to masa resorowana czy nieresorowana i jakie to ma znaczenie dla prędkości. 6. Dlaczego przekładnia w czołgu przenosi naprężenia i jakie a nie moment i obroty. (pomocnicze - co to jest naprężenie i jak je przenieść na koło napędowe)

Dynia
czwartek, 9 września 2021, 19:27

Piszesz bzdury nadal. Morzna kupic licencje od Koreanczykow na caly pakiet systemow. I morzna najac Koreanskich ekspertow. Wiec piszes bzdury. Nic nie znaczy rze w Poslce nie ma nikogo kto moglby by glowny projektantem. Sa w Korei co najmiej i a Ameryce, wystraczy tylko takich sprowadzic. I tak wszyscy robia na calym swiecie, namujac ekspertow jak maja brzki. A wiec ja mam racje a ty nic nie wiesz na ten temat.

sosik 3
piątek, 10 września 2021, 11:14

Kończę dyskusję bo powinna być merytoryczna. Powiem tylko, że na każde z pytań pomocniczych które przedstawiłem znam odpowiedź oraz potrafię przeprowadzić dla konkretnego czołgu (lub jego projektu) analizę wektorową / tensorową oraz zaprezentować jej wyniki.

Kacper
piątek, 10 września 2021, 17:52

Jak ma byc merytoryczna jak ty nawet nie wiesz o co Dyni chodzi?

Olgierd
piątek, 10 września 2021, 17:48

Ale nie rozumiesz co napisala Dynia. Dynia nie pisal rze jest inzynierem tylko rze morzna zbudowac Polski czolg w bardzo szybkim czasie na podstawie wiedzy zaciagnietej od Korei czy innych zrudel. I ma Dynia racje.

mick8791
niedziela, 12 września 2021, 15:52

"rze"? Coś robisz takie same błędy jak Dynia. Stylistyka wypowiedzi też tak samo koślawa...

sosik 4
sobota, 11 września 2021, 10:08

Wiedza w PL jest, niestety na tyle rozproszona, że trudna/niemożliwa do ogarnięcia/wykorzystania przez obecną elitę zarządzania. Podtrzymuję: Ile osób w PL dziś posiada niezbędną wiedzę, doświadczenie i umiejętności aby pokierować projektem nowego czołgu od opracowania WTT do etapu wdrożenia do produkcji seryjnej.? Podpowiem: nie ma takiej osoby (osób). Prosty warunek: 20 letnia droga od "prostego" konstruktora do Gł. Konstruktora z sukcesami w branży pancernej. Staże w firmach zagranicznych, przemyśle i w WP (eksploatacja) itd. Kto zna takiego??

Kacper
czwartek, 9 września 2021, 06:28

Drony mogą być użyte do tworzenia zasłony dymnej dla cofających się czołgów.

Dynia
czwartek, 9 września 2021, 00:14

Jurz istnieja systemy neural network AI ktore moga zaprojektowac skomplikowane struktury mechaniczne. To rze HSW ani PGZ nie ma superkomputera i takiego software i nie urzywa ich to pokazuje wszystko. Zakupienie takich technologji to pierwsza sprawa bo tam lerzy przyszlosc inzynierji struktur i materialow. Im wiekszy superkomputer tym wieksze morzliwosci takich systemow. Daltego pisze o superkomputerze 400 petaflop. W Polsce nie ma nawet superkomputera 25 petaflop. Prometeus ma szybkosc 2.4 petaflops. Najszybszy na swiecie ma szybkosc 500 petaflops. Wizjoner prezes i przwdziwy ekspert zakupilby przynajmiej superkomputer 100 petaflops. Jak w Polsce nie ma ekspertow od projektowania przy urzyciu AI no to morzna sprowadzic z USA dajac funding dla profesorow z MIT czy innego renomowanego uniwersytetu.

Dynia
środa, 8 września 2021, 23:57

Takrze szybkosc zalerzy od tego czy jest wymog morzliwosci strzelania w czasie jazdy. ...To pytanie takrze jest zle. Bo lepszym pytaniem jest czy HSW ma superkomputer i software neural network ktory moglby zaprojektowac cialo o cierzarze 80t ktore moglaboy poruszac sie po terenie z dana predkoscia. Neural network morze zaprojektowac fantastycznie niesamowita architekture vektorowa ktora rozkladalaby sily i drgania. Pan prezes HSW byl okrzyknietym tujaj ekpertem ale nie ma wiadomosci tym rze zakupil dla centrum B+R HWS superkomputer o mocy 500 petaflops i systemu neural net ktory morze projektowac nie tylko struktury ale takrze materialy. No i to wlasie mowi wszystko o ekpertyzie. Taki system na takim komputerze, nota bene, moglby skrucic prace nad Borsukiem, bo morznaby symulowac caly pojazd i wszystkie sily i momenty i dragania i zachowanie metalu. Po kilku miesiacach pracy morznaby zbudowac idelana konstrukcje ktora przewyrzszalaby technicznie to co jest.

Dynia
środa, 8 września 2021, 21:53

No i co z tego? A wiesz co jest w interesie strategicznym Polski? W interesie Polski jest aby mic możliwość budowy nowoczesnych konstrukcji. Centrum badawcze to pierwszy krok.

obr.
wtorek, 7 września 2021, 11:29

Różnica pomiędzy tą opinią a P. Prezesem jest taka, że Prezes wie co mówi bo jest fachowcem, jednym z nielicznych (ostatnim?) w PL, wykształconym "od dołu drabiny zarządzania", który rozwiązywał konkretne problemy techniczne, organizacyjne itd. Opinia, że w PL można np. zaprojektować i wdrożyć do seryjnej produkcji np. silnik czołgowy, kpl. układ przeniesienia mocy: przekładnie automatyczne, pośrednie, zawieszenie itd. wynika z całkowitej nieznajomości takich procesów . To lata prac koncepcyjnych, konstrukcyjnych, badań prototypu na stendach, badań egz. próbnych w czołgu, badań trwałości, niezawodności, podatności remontowej np. samego silnika jak i czołgu. Nie wspomnę już o badaniach wojskowych np. praca w systemach awaryjnych, uruchamianie po wyziębieniu do - 40 st. C. O setkach innych problemów nie wspominając.

Dynia
wtorek, 7 września 2021, 15:05

Przeczytaj uważnie co napisałem. To jest wlasnie moj argument. Aby mic systemy do czołgu takie jak silnik trzeba mieć centrum badawcze które opracuje te systemy. Tak to trwa lata. Ale jak się nie zacznie dziś to Polska nigdy nic nie będzie miala.

do poprzedniego komentarza w spr POLICZMY
środa, 8 września 2021, 19:09

W moim poprzednim komentarzu oczywista pomyłka pisarska 2 mld: 900 to 2,2 mln zł. Czyli razem silnik to więcej o 2,2 mln zł + koszty B+R rozliczone na silnik czyli do ceny +3,5 - 4 mln zł.

programista
środa, 8 września 2021, 18:58

Policzmy: silnik czołgowy to wysokospecjalistyczny silnik o zadanym momencie, mocy, masie, wymiarach, zużyciu paliw, żywotności, awaryjności, podatności remontowej. Ile silników chodzi w grę? Niech dla 600 nowych czołgów w PL potrzeba 900 silników + 30% części zamiennych. To razem 900 silników przeliczeniowych przez np. 20 lat. Skonstruowaliśmy - 3 lata, Prototyp -2 lata. Badania wstępne, badania podstawowych parametrów - 2 lata. Badania żywotności, awaryjności- 4 lata. Nowe materiały - 3 lata Czyli za co najmniej 12 lat mamy silnik gotowy do produkcji. Dalej - jak to zrobić? Baza przemysłowa: w 75 % nowa - miliardy. Oprzyrządowanie odlewnicze, kuzienne, sprawdziany, wzorce, stendy, przyrządy montażowe w setkach sztuk jeśli nie w tysiącach - setki milionów. Niech razem tylko koszty uruchomienia produkcji to 2 mld zł. Podzielone przez 900 to ok 22 mln zł. do ceny 1 silnika. A gdzie koszty B+R rozliczane w cenę? Razem zrobi się z 30-35 mln za 1 silnik. Co najmniej. Pytanie: ile dziś kosztuje silnik czołgowy a ile czołg.

środa, 15 września 2021, 10:09

Hmm. Najwyraźniej Scania nie wie tego, co wy. Dlatego oferuje bazujący na cywilnych technologiach czołgowy powerpack o mocy 1200 koników.

Dynia
środa, 8 września 2021, 22:47

Bezpieczenstwo narodu Polskego i Najjasnieszej nie ma ceny.

Dynia
środa, 8 września 2021, 21:37

To tak się nie oblicza spraw wagi strategicznej dla kraju. W sprawach wagi racji stanu silnik za 10 mln jest dobrym zakupem.

Extern
środa, 8 września 2021, 11:10

Dokładnie. Przecież przez jakiś czas można używać zagranicznych podzespołów i sukcesywnie z czasem zdobyć te zdolności których się nie ma. Tą drogą poszli właśnie Koreańczycy czy Turcy. To nie żadna przecież ujma nie umieć wszystkiego od początku.

Bren
wtorek, 7 września 2021, 10:22

To biznesowo nie ma sensu. Produkujmy to, w czym jesteśmy dobrzy. Lepiej kupić Leo 2A7 tak jak Węgrzy, którzy przezbrajają całe siły zbrojne w nowe czołgi L2A7 i BWP Lynx. Warto za to zapewnić sobie prawa do serwisu i napraw.

Dynia
wtorek, 7 września 2021, 15:08

Takie myślenie gwarantuje ze Polska nigdy nie będzie miala radnych kluczowych technologi. Amerykanie tak nie myśleli jak inwestowali miliardy i lata pracy w technologie stealth. W sprawach interesu narodowego ta neoliberalna fantazja o robieniu tego w czym jesteśmy dobrzy nie zdaje egzaminu.

Clash
wtorek, 7 września 2021, 17:51

Populacja USA to 340 mln ludzi ot taka mala roznica ktora " fachofiec od wszystkiego" przeoczyl. O finsowaniu, i zapleczu naukowym nie ma nawet po co sie rozpisywac....

Dynia
wtorek, 7 września 2021, 20:37

No i co z tego? To nie znaczy ze Polska nie może miec wspanialego centrum badawczego.

[...]
wtorek, 7 września 2021, 09:52

skoro ortografia to już jest problem- co dopiero z czołgiem i B&R...

inzynier
środa, 8 września 2021, 09:25

Rzeczywiście, znamienne, że tylu militarystów ma problemy z ortografią i językiem ojczystym. Aż boję się zapytać, czy inne deficyty intelektualne też są tak wszechobecne w tym środowisku.

as
czwartek, 9 września 2021, 21:42

To są po prostu bardzo nieśmiali ludzie. Nieśmiało korzystają z wiedzy, szarych komórek i innych pożytecznych rzeczy.

jas
wtorek, 7 września 2021, 09:51

czyli po dziesięciu latach mamy projekt za 25 miliardów. Idea super ale kogo u nas na to stać. takie centrum powinno być tworzone, ale bez sensu jest wymyślać latami i za duże pieniądze coś co można kupić w formie licencji. Grunt by tak kupować licencje by mieć prawo rozwijania produktu i jego eksportu. Tutaj takie możliwości daje tylko Korea i może Turcja (Może jeszcze Japonia i Francja i w pewnych obszarach Ukraina). Podstawa to stworzyć programy strategiczne, określić ich cele i finansowanie. Takie programy na 10, 15, 20 lat miały by sens pod warunkiem, że po wyborach nie zostaną skasowane, a to wymaga odpowiedniego ustawodawstwa i zapewnienia im specjalnych gwarancji. Na ten moment nic nie słychać o takich planach więc nie ma co marzyć o samodzielnych zaawansowanych projektach. Warto pamiętać, że jesteśmy średniej wielkości, niezbyt zamożnym krajem o ogromnym zadłużeniu z kiepskim szkolnictwem technicznym i masową emigracją fachowców. Można wszystkie kompetencje odtwarzać i budować nowe i jak najbardziej trzeba, ale to proces na wiele lat.

Dynia
wtorek, 7 września 2021, 18:15

No wlasnie aby zatamować emigrację ekspertów takie centrum jest niezbędne.

mc.
wtorek, 7 września 2021, 09:16

A całe Twoje doświadczenie w tej dziedzinie to rysowanie długopisem "futurystycznych samochodów" w zeszycie.

Dynia
wtorek, 7 września 2021, 15:15

A ty co wiesz? Pewnie tylko rze nie można albo rze się mie opłaca. Takich mądrych jest w Polsce pełno. Masz racje nic się nie da i nic się nie opłaca. Nie warto nawet aby Polska istniała bo lepiej się przyłączyć do Niemiec bo oni są bogatsi i maja wielki przemysł. Po co dublować wysiłek i tracić kase.

as
wtorek, 7 września 2021, 08:58

Darmowa porada:D "trzeba stworzyc centrum B+R ktore bedzie skupiac kilka tysiecy naukowcow i inrzynierow i hackerow od hardware i software" a kto za to zapłaci? Kto będzie płacił tym tysiącom naukowcom takie pieniądze by zainteresować ich pracą w Polsce?

jm
wtorek, 7 września 2021, 08:37

Kilka tysięcy naukowców i inżynierów? Powiedzmy takich dobrych z pensją ~30 tys. miesięcznie? Czyli miesięcznym budżetem na poziomie ~150 milionów? Rocznie prawie 2 miliardy? I tak przez 10 lat? Faktycznie trudno czytać te brednie.

czarno to widzę
wtorek, 7 września 2021, 08:13

Sorry, ale to w naszych realiach mrzonki! Nic nowoczesnego nie produkujemy i samodzielnie nie jesteśmy w stanie zaprojektować. Powodów jest wiele, ale ten najważniejszy - to kupowanie sprzętów z półki, bez dostępu do nowoczesnych technologii dla naszego przemysłu.

Ra
wtorek, 7 września 2021, 15:14

Nowoczesne technologie to trzeba opracować sobie samemu żeby mieć naprawdę z nich pożytek.

czarno to widzę
wtorek, 7 września 2021, 21:51

Na to trzeba kilkudziesięciu miliardów, kilkuset wysokiej klasy specjalistów i kilkadziesiąt lat doświadczenia w branży. Nic z tego niestety nam nie grozi...

Wsk74
wtorek, 7 września 2021, 00:29

Modernizacja BWP1 jest niestety realna, to najgorsza wiadomość z tego artykułu. Druga zakupy technologii zabiły eksport. Armata KDA kupiona, nie produkowana..... To błędne koło. Zostaje nadzieja Borsuk.....

mc.
wtorek, 7 września 2021, 09:28

BWP czy warto modernizować ? Pytanie jaka ma być modernizacja i kto ma je później wykorzystywać. Prezes martwi się, że modernizacja opóźni wprowadzanie Borsuka i M120G Rak. Prezes nie myśli o tym że musimy mieć transportery dla WOT (ale już nie jako "lekkiej piechoty"). Zmodernizowane BWP, Rosomaki z wieżą Hitfist - ten sprzęt powinien być przekazany WOT.

mick8791
niedziela, 12 września 2021, 16:04

Dla WOT? Ty się dobrze czujesz? WOT to z założenia lekka piechota (i to na bazie weekendowych żołnierzy) - ona co do zasady nie ma być wyposażona w tego rodzaju sprzęt.m

Chyżwar
wtorek, 14 września 2021, 22:14

WOT to młody twór. Sam nie wie jeszcze czym jest. Jakie było założenie wiadomo. To wojsko powinno lewitować w stronę tego, czym jest United States National Guard. Ewolucja wymaga czasu. Ale jest konieczna jeśli WOT ma mieć sens. Fakt, że BWP-1 to z wielu względów zbędne obciążenie i cholerny kłopot. Ale Rosomak 6x6, czy inny stosunkowo prosty do ogarnięcia KTO w przyszłości byłby tam w sam raz.

czarno to widzę
wtorek, 7 września 2021, 13:24

Jesteś w stanie wyszkolić w kilkanaście weekendów w roku wyspecjalizowanych operatorów BWP i Rosomaków? Życzę powodzenia, byle sobie dziewczyny i chłopaki jakiejś krzywdy przy tym nie zrobili...

Matt
środa, 8 września 2021, 10:39

Amerykanie mają lotnictwo Gwardii Nardowej i jakoś dają radę.

Yaro
niedziela, 12 września 2021, 16:05

Amerykańska Gwardia narodowa nie jest tak drastycznie weekendowym wojskiem jak nasz WOT.

Chyżwar
wtorek, 14 września 2021, 22:15

Dlatego w tym kierunku powinien lewitować WOT.

Paweł P.
wtorek, 7 września 2021, 09:18

Serwis + "mała" moderka, ooo zgrozo...

ryko
wtorek, 7 września 2021, 00:21

Nowy Kryl powinien iść trochę śladem AG-35. Tzn. powinna być to autonomiczna i automatyczna, zdalnie sterowana armatohaubica. Samo podwozie (bez silnika), z armatą, automatem ładowania, magazynem amunicji (czyli tym co ma wieża Kraba), lekko opancerzona z agregatem i zapasem paliwa ORAZ możliwością samodzielnego przemieszczania się / manewrowania w zasięgu kilkuset metrów (małe silniczki elektryczne przy kołach jak mają duże przyczepy kempingowe, zdalnie sterowana z wozu dowodzenia, aby samodzielnie zmienić pozycję po strzelaniu, wręcz pozycje można zaplanować wcześniej i je z góry zaprogramować z jakąś w miarę prostą logiką autopilota/drona). Dzięki temu będzie znacznie tańsza, mogłaby być holowana jakimś Jelczem 4x4 (wozem amunicyjnym?) czy też Rosomakiem. Reszta zestawu DMO powinna być zbliżona do Reginy.

mick8791
niedziela, 12 września 2021, 16:12

Chłopcze ale właśnie chodzi o to żeby to była artyleria samobieżna, która po wykonaniu strzelania w ciągu kilkudziesięciu sekund zwinie się ze stanowiska bojowego i przemieści się o wiele kilometrów. Przemieszczenie się o kilkaset metrów w przypadku ognia kontrbateryjnego nic nie da, bo ten ogień pokryje obszar właśnie o promieniu kilkuset metrów! Odłamki zamienią tą Twoją platformę razem z jej silniczkami elektrycznymi w kupę złomu jeszcze zanim się zdążysz wylogować z tej swojej konsolki sterowniczej!

królewiec
poniedziałek, 6 września 2021, 23:30

Czyli po latach przyjacielskich relacji Trump - Duda , podobno strategicznego partnerstwa , ekspedycjach w Iraku i Afganistanie będziemy mieli Borsuka z wieżą bez armaty , dwie baterie Patriotów bez rakiet na samoloty , dywizjon Himarsów niepasujący do Topaza oraz tłumy emigrantów i uchodźców na granicy .Ciekawe bez czego będą F-35 i Abramsy a może kto wie czy nie Bradleye? O takich sukcesach naszych elit jak Nord Stream II czy krach Trójmorza nie mówiąc . HSW bardzo pozytywnie oceniam ,zwłaszcza realizm , trzeźwe spojrzenie i cierpliwość anielską w kontaktach z MON. Kryl z automatem i normalnym nośnikiem jak najbardziej . Do ew. transportu lotniczego zainteresowani niech podstawią swoje Globmastery

mc.
wtorek, 7 września 2021, 09:30

"Czyli po latach przyjacielskich relacji Trump - Duda , podobno strategicznego partnerstwa" - wywiad jest z Prezesem polskiej firmy, a nie politykiem. Widzę że bardzo Ci przeszkadza rozwój polskiej armii...

królewiec
wtorek, 7 września 2021, 21:49

Wręcz przeciwnie bardzo mi przeszkadza stopniowe obniżanie się możliwości bojowych SZ RP w konfrontacji z możliwościami SZ FR pomimo wielomiliardowych nakładów na obronę . Przeszkadzało mi likwidowanie jednostek wojskowych na Wschodzie , przeszkadza drugorzędny status Polski w NATO , przeszkadza wasalna dyplomacja elit PO i PIS , kilkuletnie opóźnienia każdego programu modernizacyjnego . Pan Prezes zmuszony jest działać pod dyktando nieudolnych i podatnych na lobbing polityków obecnej ekipy co mi przeszkadza. Powiedział b. wyraźnie ,dobitnie , co blokuje działania HSW .Rozwój polskiej armii jest rozwojem niestety głównie medialno - defiladowo - piknikowym co mnie szczególnie boli . Przeszkadza mi skuteczność takich ludzi jak Putin , Gierasimow ,Szojgu , Ławrow w reformowaniu SZ FR , możliwości wojskowych oraz dyplomatycznych Rosji w porównaniu z bezsilnością i miernym poziomem elity RP . Można i trzeba inaczej przykład Turcja , także Rosja . Takie czy inne sympatie polityczne nie wykluczają refleksji czy racjonalnego myślenia

KrzysiekS
poniedziałek, 6 września 2021, 22:39

Kogoś w MON powinni zamknąć w końcu za tą dywersję odnośnie KRYLA (i nie dotyczy to tylko jego) już 2-3 lata temu mówiłem i wielu innych na tym portalu że potrzeba automatu ładowania i redukcji załogi (demografia się kłania).

jm
wtorek, 7 września 2021, 08:40

Bez jaj z tą demografią. Mamy kilkadziesiąt tysięcy ludzi w piechocie i równocześnie problem ze skompletowaniem załóg dla kilkudziesięciu pojazdów? Jeden człowiek mniej to po prostu mniejsze koszty wyszkolenia i utrzymania.

Rain Harper
poniedziałek, 6 września 2021, 22:11

A może tak 40mm działko Ajaxa na amunicję bezłuskową? Jako offset za CAMM-ER

dropik
wtorek, 7 września 2021, 17:42

No patrz. To Anglicy mogą dysponować nie swoją armatka? Bo jak mi się wydaje to francuska armatka

Chyżwar
wtorek, 14 września 2021, 23:21

Jak zapłacisz Francuzi sprzedadzą. Jak zapłacisz odpowiednio więcej, jak każdy inny także sprzedadzą licencję. Ta czterdziestka jest fajna. Ale koszt działka i amunicji wbija w ziemię. O kosztach licencji nie wspominając. Coś mi się widzi, że taniej od tego interesu wyszłaby zabawa z KDA. Tak, żeby zrobić coś podobnego do Wotana 35 mm. Teoretycznie karkołomne, bo KDA większa i cięższa. Ale to szybkostrzelna armata przeciwlotnicza. Tego się nie wymaga w przypadku BWP, więc poprzeczka idzie w dół. Programator w tym miejscu gdzie go ma KDA dla nas nie powinien być problem. Amunicja łącznie z programowalną jest powszechnie dostępna. Tą ostatnią sami skonstruowaliśmy już. Nawet gdyby Amerykanie zdobiliby się bardziej elastyczni powinniśmy się pobawić z takim działkiem. Zrobiliśmy swego czasu Gatlinga 23 mm. W kolejce był podobny 30 mm do okrętów. To było wtedy większe inżynierskie wyzwanie od zrobienia dziś na podstawie KDA działka do BWP. Takie działko w porównaniu z armatą przeciwlotniczą pracuje na pół gwizdka.

Sand Harper
wtorek, 7 września 2021, 11:17

Niezły pomysł... pewnie przymiarka do działka Ajaxa pomógłby w negocjacjach na licencję armaty 30/40mm Borsuka, tak jak plany zakupu Abramsów pomogły przełamać lody u Reihnmetalla w sprawie luf do Leo2.

wtorek, 14 września 2021, 23:51

Nie bardzo. Każdy wie jak wygląda u nas logistyka. Paradoksalnie bardziej pomogłyby negocjacje z innym producentem zachodniej trzydziestki.

dropik
środa, 8 września 2021, 12:33

abrams i lufy od Niemców . hahaha. Polacy zawsze doszukują się 2 dna ;)

wert
piątek, 10 września 2021, 13:36

hahaha i niemce POszły z kwitkiem. Kasę zbierze GDLS. hahaha

dropik
poniedziałek, 13 września 2021, 08:21

odbierze albo i nie bo jest wątpliwe by jakakolwiek decyzja została podjęta przed połową 2022. I co śmieszne takie zapewne są zamiary "Nowogrodu" , bo są rzeczy wązniejsze niż jakieś tam "czołki"

Chyżwar
środa, 15 września 2021, 10:26

Odbierze, odbierze. Trudno sobie wyobrazić, żeby GDLS nie dążyło do tego, żeby w interesach wykorzystać Niemców seksualnie.

Odszczekaj brednie
wtorek, 14 września 2021, 23:54

Jesteś z założenia wątpiący. Niedawno bredziłeś, że lufy do Leopardów będziemy musieli kupować za pośrednictwem RM.

ledżendery tłentyfri milimeters
wtorek, 7 września 2021, 09:35

Ho hooo, gratuluję dobrego humoru :)))

mc.
wtorek, 7 września 2021, 09:33

Niestety to nie takie proste. Mamy już sprzęt, logistykę i umiejętności wojskowych "przystosowane" do amerykańskiej armaty. Poza tym wieża jest przystosowana do stosowania takiej armaty (wymiary, masa, odrzut).

Wreith
poniedziałek, 6 września 2021, 22:07

Borsuk: mamy, ale nie pokażemy potencjalnym, przyszłym klientom.Jeszcze się jakiś klient trafi?

wtorek, 7 września 2021, 13:20

borsuk jest monu a nie hsw wiec nikt go nie zobaczy jeśli

Mbneth
wtorek, 7 września 2021, 11:22

Tak wygląda poszukiwanie sposobów sabotażu nowości dla WP. Borsuk jest dla wojska a nie dla widzów, można pokazać o ile nie opóżnia to prac. Klientów i tak nie należy się spodziewać zanim nie pojawi się w WP.

Pablo
wtorek, 7 września 2021, 11:07

Nie wolno nam pokazywać Borsuka, ponieważ USA ma na zbyciu dużo Bradleyów i jeszcze ktoś przypadkiem przez nas ich nie weźmie. My najprawdopodobniej też je weźmiemy ;-)

środa, 15 września 2021, 10:27

ciekawy koncept

mc.
wtorek, 7 września 2021, 09:35

W 1939 roku wysyłaliśmy na eksport PZL-24 (do Turcji, Rumunii, Bułgarii, Grecji) zamiast wymieniać stare PZL-7.

Paweł P.
wtorek, 7 września 2021, 09:20

Niech się nie rozpraszają, dobrze robią – chociaż tak wersja "zajechana" po testach, robiła by wrażenie...

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 6 września 2021, 21:58

Kiedy zacząłem psioczyć na Kryla w 2014 na FB, że nie ma automatu ładowania to myślałem o Danie++, w NATO kalibrze jak słowacka Zuzanna. Jedyne co było brane pod uwagę wówczas to przewóz Kryla drogą powietrzną. To był zupełny odlot z takim budowaniem trzeciorzędnej artylerii dla kolonii, a nie prawdziwego kraju. Wskazywałem, że artyleria tego typu musi być przewożona drogą morską lub lądową. Jedynym ograniczeniem winny być gabaryty Kryla w wielkości kontenera, tak by cywilnymi środkami transportu (pociągi, statki) dało się łatwo i szybko go przetransportować. Tam są specjalne samoloty, które mogą przewieźć kontener z 250 tonami żywej wagi. Cieszę się, że nie skończyło się tylko na wzięciu pod uwagę mojej sugestii o pozyskaniu K9 podwozia z Korei Południowej za ministra Siemoniaka. K9 podwozie nie nadawało się i nadal nie nadaje się pod MBT, bo pojawiają się problemy wynikające z za dużej wagi. Tutaj odsyłam do Koreańczyków i ich doświadczeń z próbami budowy koreańskiego czołgu na podwoziu K9. K9 podwozie to podwozie dla haubic samobieżnych i wozów bojowych piechoty i pod takie zastosowanie zostało zaprojektowane. Cieszyłbym się, gdyby HSW wzięło pewną inicjatywę biznesową i zwróciło się do Słowaków i Czechów, czy by chcieli wejść w taki projekt, jak Kryl. Ich uczestnictwo mogłoby ukrócić czas trwania tego projektu znacznie. Na Kryla w WP jest zapotrzebowanie na ponad 200+ dział. Kto wie, może i Izrael potrzebuje parę sztuk takich Zuzanna/Kryl? Jedynie co mnie nieco niepokoi to brak oferty cywilnej HSW z której rozwojem i produkcją (sprzęt inżynieryjny) ma się zająć świeżo pozyskiwany WZI. Co do luf, pamiętam te opory z rozpoczęciem tej produkcji w HSW. Inwestycja okazała się być bardzo na czasie i to nie tylko w popycie z Polski. Przez lata marudziłem o tą inwestycję, aż ministrem stał się szanowny pan Antoni Macierewicz i urzeczywistnił wiele z moich sugestii. Przeczytałem cały ten artykuł z przyjemnością i jestem pewien, że nie tylko mnie cieszy ten dynamiczny rozwój HSW, jak i jego oferty. To jest całe środowisko patriotyczne na (prawicowym) Internecie, które równie dobrze życzy jak ja HSW i też marudzi czasami o to samo co ja. Halleluja i do przodu!

Zet
wtorek, 7 września 2021, 12:41

Obawiam się, że masz trochę przesadzone wyobrażenie o możliwościach współpracy. Krylem nie zainteresuje ani Słowaków, ani Czechów. Słowacka armia przejmuje obecnie pierwszą nową samobieżną haubicę Zuzana 2, ponadto słowacki producent Konstruktta Defense przygotował prototyp lekkiej wersji Zuzana 2, która nazywa się Eva. Jest to w zasadzie lufa i w pełni automatyczne urządzenie ładujące z Zutany 2, tyle że bez opancerzonej wieży na standardowym podwoziu ciężarówki. Tak więc Słowacy nie potrzebują żadnej współpracy rozwojowej. Chyba że HSW kupiła licencję dla Evy. To by to naprawdę przyspieszyło. A w tym miesiącu Czesi mają podpisać kontrakt na dostawę 52 haubic Caesar 8x8 na podwoziu Tatra. Nie macie więc powodu, by rozwijać z Polską wspólne programy artyleryjskie. W końcu odrzucili słowacką ofertę i wybrali francuską.

Piotr ze Szwecji
wtorek, 7 września 2021, 19:20

Oczywiście międzynarodowo rozgrywane rządy krajów V4 będą robić zakupy swojego uzbrojenia tam gdzie będą. Tego nie zmienimy (nie od razu). Co możemy zrobić to skontaktować się z firmami produkującymi Danę i Zuzannę i spytać się te firmy, czy mają ochotę wejść w projekt jak Kryl, który wiąże się z perspektywicznym zakupem na 200+ dział dla WP. U Słowaków i Czechów mają inżynierów, którzy by pomogli rozwiązać wiele problemów z Krylem, a nawet pomóc z rozwojem Kraba. Pytanie jest czy HSW mogłoby kupić jakąś licencję, albo nawet czy mógłby wkupić się w jedną z tych firm? HSW będzie musiało rozbudować swoje linie produkcyjne i zatrudnić nowych inżynierów. HSW nauczyło się i już wykorzystuje potencjał drzemiący w innych firmach z PGZ (Jelcz?). A co do firm krajów V4. Chcę tyko zauważyć, że firmy PGZ nie mają tych doświadczonych czeskich i słowackich inżynierów. Niejako, że Czechy kupują haubice Caesar, to te czeskie firmy i ich czescy inżynierzy winni chyba być żywo zainteresowani pracą w Polsce. Czechy ich nie potrzebują, bo Czechy kupują francuskie haubice. Dla produkcji Kryla można byłoby zawiązać konsorcjum pod przewodnictwem HSW. Pojawienie się takiej współpracy zbrojeniowej V4 mogłoby z czasem zmienić preferencje zakupów tamtejszych wojsk też. To byłaby inwestycja długoterminowa. Aczkolwiek HSW musiałoby bardzo troskliwie podejść do tego projektu, aby nikt na nim nie stracił (szczególnie nie firmy PGZ), a w synergii zyskali wszyscy.

mick8791
niedziela, 12 września 2021, 16:34

"HSW nauczyło się i już wykorzystuje potencjał drzemiący w innych firmach z PGZ (Jelcz?)." Chłopcze Jelcz jest własnością HSW, a nie żadną "inną firmą z PGZ!

Zet
wtorek, 7 września 2021, 21:51

To żart roku, czescy inżynierowie jadą do pracy w Polsce. To się naprawdę nie stanie. Jeśli chcą wyjechać za granicę, jadą do Niemiec lub Austrii. Jest podobna mentalność i więcej pieniędzy. Działa to raczej na odwrót, w Czechach pracują dziesiątki tysięcy Polaków, od robotników po inżynierów. W przeciwnym razie powtarzam, że nie ma potrzeby wspólnego rozwijania czegokolwiek. Słowacy już od dawna mają taką armatę. Nazywa się EVA i spełnia wszystko, czego WP może chcieć, to samobieżna haubica na kołach, lufa o kalibrze 155/52, system ładowania jest w pełni automatyczny, trzyosobowa załoga opuszcza opancerzoną kabinę tylko wtedy, gdy jest to konieczne dodaj amunicję do magazynków. Lufa i automatyczny system ładowania amunicji są identyczne jak w ciężkiej kołowej haubicy samobieżnej Zuzana 2. Wystarczy kupić licencję lub uzgodnić wspólną produkcję. Jedyne co trzeba rozwiązać to montaż na innym podwoziu, prototyp jest na podwoziu Tatra, ale postawienie go na Jelczu to praca na trzy miesiące. Ewentualnie uzgodnić z czeską firmą Excalibur Army z koncernu CSG, która obecnie testuje kołową haubicę Dita (również wystawiana na MSPO), która jest dotychczas demonstratorem na bazie starszej słowackiej haubicy Zuzana 2000, ale z znacznie zwiększony stopień automatyzacji. Załoga składa się tylko z dwóch członków. Celem jest opracowanie na bazie DITA nowej haubicy 155/52 na rynki trzecie, podczas gdy Dita ma kaliber 155/47. Nie trzeba więc niczego rozwijać, wystarczy podnieść słuchawkę iw ciągu roku WP może mieć pierwsze egzemplarze nowej i nowoczesnej haubicy kołowej.

Piotr ze Szwecji
środa, 8 września 2021, 09:43

Brzmi interesująco. Jeden problem. EVA musiałaby być zintegrowana z Topazem. Drugi problem. Licencja rozwojowa (jak z Rosomakiem) dla produkcji w Polsce dla HSW. Trzeci problem. Offset? Często rozwiązywany poprzez umowy pod-dostawcze, lecz nie tylko. Dałoby się to wszystko załatwić w ciągu 1 roku?

Zet
środa, 8 września 2021, 15:24

Moim zdaniem można to osiągnąć, integracja z Topazem to standard, różne państwa mają też własne narodowe systemy kierowania ogniem, np. integracja haubicy Caesar z duńskim systemem kierowania ogniem Thor to kwestia około 6 miesięcy. Zasadniczo chodzi „tylko” o skonfigurowanie interfejsu danych między Topazem a oprogramowaniem armat, aby działały poprawnie. Jeśli chodzi o licencję, a nie całkowite przeniesienie produkcji do Polski, lepiej byłoby jakoś podzielić produkcję na poszczególne części (już ze względu na możliwości HSW, które nie są nieskończone). Słowacy mają moce produkcyjne, więc np. system automatycznego ładowania, który jest dość unikalny, mógłby dostarczyć słowackie firmy, według słowackiej dokumentacji HSW wyprodukowałaby lufę armaty i zapewniłaby ostateczny montaż. To tylko przyspieszyłoby sprawę. Szkoda z podwoziem, Jelcz jest znacznie gorszy od Tatra, ale nic na to nie poradzimy.

Piotr ze Szwecji
czwartek, 9 września 2021, 13:38

Z tego co rozumiem Jelcza po prostu nie stać jeszcze na ekspansję w podwozie Tatry, ani HSW. Ledwie odnowili 2 linię produkcyjną w swojej hali pod krótkie serie produkcyjne specjalistycznych pojazdów. Im więcej zamówień dostaną tym prędzej będą mieli pieniądze na ekspansję. Formownie WOT i nowych brygad logistycznych, a także silna zawiść na nowe Jelcze od reszty WP, dała Jelczowi trochę zamówień z WP. Teraz kwestia, czy czeski Patriot uda się HSW sprzedać do WP, tak jak wcześniej próbował Cegielski z Poznania z Husar 4x4. Wówczas tylko SG był silnie nim zainteresowany. ---------- Co do konstrukcji słowackiej EVA z Konstrukta Defence na podwoziu 6x6, moje małe ale. Ona ma wsparcie stabilizatorów tylko do tyłu, a brak go do przodu czy boków. 155 mm działo winno móc strzelać w bok i do tyłu, a nie tylko semi do przodu. Ponadto lufa wystaje nazbyt do przodu samego pojazdu, więc może przesunięcie działa w tył byłoby wskazane za względów transportowych? Może podwozie 8x8 byłoby lepsze też? Czego mi także brakuje w tej konstrukcji, to brak zabudowania bezpiecznego pojemnika na dodatkową amunicję do tego automatu (czyli amunicję nie w samym automacie, lecz dodatkową), na generatory prądu i etc. Amunicja mogłaby być automatycznie ładowana do działa z takiego magazynku. Udałoby się zmodyfikować choć trochę tą EVA wraz ze Słowakami? To by zabrało trochę dodatkowego czasu, lecz większa ilość i większy wybór typów amunicji w dziale, jak i możliwość prowadzenia ognia bezpośredniego (w bok przynajmniej?) to jednak chyba byłoby zaletą? Także automatyzacja załadunku amunicji do takiego magazynku z samochodu amunicyjnego też byłaby możliwa. To by umożliwiało prowadzenie bardzo intensywnego ognia artyleryjskiego przez dłuższy czas. Jak uważasz?

Zet
czwartek, 9 września 2021, 17:59

EVA 8x8 istnieje, Słowacy przygotowali ją do czeskiego przetargu, ale Czesi preferowali francuską ofertę ze względów finansowych, przemysłowych (Nexter już co roku kupuje kilkadziesiąt podwozi Tatra) i politycznych (Paryż zawsze będzie więcej niż Bratysława czy Warszawa). Więc nie ma z tym problemu. EVA 6x6 nie była nawet prototypem, a raczej demonstratorem technologicznym, w którym projektanci sprawdzali, czy koncepcja (Zuzana 2 bez wieży pancernej) się sprawdzi. Od początku było jasne, że ostateczna forma będzie na podwoziu 8x8. Odnośnie podwozia miałem na myśli, że Tatra ze swoją unikalną koncepcją rury centralnej i Jelcz to nie ten sam sport z całym szacunkiem. Szczególnie w terenie Tatra jest znacznie lepsza. Jednak już zaczyna zdobywać popularność w armiach krajów zachodnich (Dania, Belgia, Izrael). Ale Jelcz jest po prostu polski, więc WP będzie chciał Jelcza. To nie problem, EVA jest od początku projektowana tak, aby można ją było zamontować na każdej ciężarówce o wystarczającej ładowności.

mc.
wtorek, 7 września 2021, 09:38

Czesi i Słowacy w ogóle nie są zainteresowani współpracą z Polską, a w temacie Dany-Zuzanny szczególnie. Mają swoje wersje i nie maja zamiaru dzielić się rynkiem.

Piotr ze Szwecji
wtorek, 7 września 2021, 19:31

To nie oznacza, że ich produkty są rozwojowe, czy nawet w ich własnych krajach cieszą się zbytem, patrz zakup Caesar w Czechach. Spójrz na firmy jak japońska Sony i szwedzki Erikson w produkcji telefonów komórkowych. Reszta to historii i biznesu klasyka. Ani Japonia i ani Szwecja nie straciły na współpracy przemysłowej Sony i Erikson, choć chodzi o produkcję jednego produktu, sprzedawanego masowo na całym świecie. HSW własne prace rozwojowe nad Krylem zajmą łatwo 10-15 lat. HSW jest zapchany zamówieniami i nie wyrabia. Na gwałt szuka nowych pracowników, a tych z powodów braku produkcji cywilnej, nie ma skąd brać. 10-15 lat to szmat czasu. Pomyśl, ile HSW by zyskał mając gotowy produkt w swojej ofercie za lat 4-5, dodatkowe moce produkcyjne (za których utrzymanie ani HSW ani PGZ ani Polska nie płaci) i światowej sławy inżynierów.

dropik
wtorek, 7 września 2021, 07:03

samoloty mogące przewozić 250 ton żywej wagi ... to żeś zaszalał xD , :P krab do kontenera ten pomysł jest równie śmiesznie ? to mówisz, że są kontenery o szerokości ponad 3,5 metra i podobnej wysokości ? twoje sugestie odnośnie pozyskania podwozia K9 rzeczywiście nie zostały uwzględnione. Zwyczajnie nikt o nich nie słyszał. Hsw nie bedzie produkować pojazdów cywilnych bo przecież nie po to sprzedawano ten dział ,żeby go odtwarzać. Pan minister Macierewicz nic nie wie o twoim istnieniu :xD Żadnej współpracy w zakresie kryla ze Słowakami nie będzie .. co by mieli wnieść do tej oferty ? wszystko mamy : podwozie , armatę , system kierowania ogniem a brakuje lub nie automatu który można zanabyć od producenta armaty , drogą kupna lub opracować samemu, o ile nie ma tu ograniczeń licencyjnych

Piotr ze Szwecji
wtorek, 7 września 2021, 19:55

Patrz An-225, który miał unosić prom kosmiczny. HSW nie musi przejmować się tą sprzedażą oddziału cywilnej produkcji, bo potrzebuje własny oddział produkcji cywilnej z wielu powodów. Jeśli zaś stworzy skuteczną konkurencję (z pomocą Jelcza i WZI) temu sprzedanemu działowi cywilnemu, to tymże lepiej dla HSW, dla WP i dla całej Polski. Na FB już nie piszę od wielu lat, lecz nadal wielu polityków PiS (żywych czy już zmarłych) jest nadal wśród moich znajomych. Kryl to 15-20 lat czekania, bo rozwój produktu w przemyśle zabiera tyle czasu. AS-90 nie jest rozwijany przez Brytyjczyków. Ostatnia modernizacja AS-90 była w 2008/9 roku. Ciekawa sprawa, że to 155 mm działo z AS-90 miało być używane także na okrętach wojennych UK, lecz nie zostało. HSW ma to, co Słowacy nie mają, czyli potencjalny zakup na 200+ sztuk z WP, więc jest czym Słowaków i Czechów kusić.

dropik
środa, 8 września 2021, 06:59

1 An225 to jeszcze nie są samoloty. Wolne żarty. Jak rozwój armaty która była kupiona w postaci licencji może trwać 15 lat ? To nie żaden rozwój tylko bezwład i brak priorytetów dla tej konstrukcji . Taki system powinien powstać w 2-3 lata. I po zmianie wymagań powinien już być tyle, że dłużej trwało tworzenie tych wymagań. Ty znasz polityków pis , ja królową angielską :P My Słowaków do niczego nie potrzebujemy. Mamy armatę, mamy nośnik jelcza na 8x8 i możemy miec automat kupny lub własny. Słowakom mielibyśmy oddać zamówienie ? Po co i za jaki wkład w tę konstrukcję?

Piotr ze Szwecji
czwartek, 9 września 2021, 13:55

Antonow może zbudować dodatkowe, gdyby ktoś dał mu zamówienie. To nie był 1 samolot, lecz cywilnie tylko 1 znajduje zatrudnienie i go też modernizują. ---------- 15 lat to rozwój prototypu. Kupujesz licencję rozwojową to dostajesz przepis na gotowy produkt. Jednak jeśli chcesz użyć ten produkt w innej formie, jako podstawę do własnego produktu, to musisz przygotować się na dodatkowy okres produkcyjny. Ten proces trwa w przemyśle tak długo, bo produkt musi spełniać różne kwalifikacyjne badania. W 2-3 lata to sam możesz sobie młotkiem, piłą, siekierą i etc sklecić łódkę z drewna. Wówczas wrzucasz tą łódkę do wody i zrazu wiesz, czy pływa, czy czeka cię następne 2-3 lata ścinania ręcznego drzew siekierą, piłowania i etc i etc. ---------- Nie powiedziałbym wprost, że znam wszystkich moich znajomych z FB. Jestem odludkiem i samotnikiem z natury. Z FB zresztą już nie korzystam od lat paru. Co nie oznacza, że nigdy jakichś grzeczności, uwag i etc nie zamieniłem z nimi. Nim PiS doszedł do władzy w 2016 roku, FB był pełen merytorycznych dyskusji i rozmów zwolenników, sympatyków i polityków PiS. ---------- Słowacy mogą uczestniczyć w zamówieniu w formie poddostawcy. HSW ma ręce pełne zamówień, a Słowacy mają rozwiązania własne nawet lepsze od Czechów. Ponadto artylerzyści polscy (też rezerwiści) przyzwyczajeni do Dan, będą mieli udogodnienie w opanowaniu obsługi nowego działa. Tam jest wiele plusów, by w ramach programu Kryl włączyć Słowaków albo/i Czechów.

dropik
poniedziałek, 13 września 2021, 08:26

Słowacy nie mają nic co by nas interesowalo (amunicję już kupilismy). Mamy : armatę, podwozie 8x8 i automat też miec mozemy z importu lub z krajowy. nikt nie bedzie tworzyć zuzanny czy dany. HSW ma na utrzymaniu autosan, jelcza i jeszcze cos tam. Bumar tez nie ma co robić, nie potrzeba dodatkowych zdolności

Chyżwar
środa, 15 września 2021, 10:59

Dlatego nie bardzo rozumiem skąd u niego i u wielu innych parcie, żeby dwa razy płacić za to samo.

Piotr ze Szwecji
środa, 15 września 2021, 02:24

Mylisz się. Słowacy są w Europie najważniejszym strategicznym sojusznikiem dla Polski. Jeśli PGZ nie stać, to może KGHM, Cegielskiego z Poznania, albo jakąś państwową firmę energetyczną będzie stać na ekspansję w sektor zbrojeniowy i zrobienie HSW konkurencji w produkcji broni artyleryjskiej dla WP? Konkurencji, która nie będzie generowała tylko same koszty i miała produkcję cywilną. HSW musi nauczyć się w końcu robić biznes w warunkach konkurencyjnej gospodarki kapitalistycznej. Zamiast utrzymanków HSW winna móc mieć dodatkowe źródła dochodów. Zawsze przypominam firmom PGZ produkcję cywilną. Jak są firmy źle zarządzane, a kontrakty na pracę z ich pracownikami niezweryfikowane od czasów PRL, to nie ma się co dziwić, że nie mają co robić i generują tylko koszty. W USA wielkie prywatne korporacje z listy Top 500, wynajmują od czasu do czasu prywatne firmy konsultingowe do restrukturyzacji i do przepisania kontraktów zatrudnienia. To nic specjalnego. Nikt tam w USA nie jęczy, że nie ma nic do produkcji. Zawsze coś się znajdzie. Taka Zbrojeniówka Korei Południowej produkowała nawet wykałaczki do zębów z drewna dla zysku.

mick8791
niedziela, 12 września 2021, 17:00

Co Ty facet za farmazony wypisujesz? Szaleju się najadłeś czy co? Był i jest tylko 1 An-225 Mrija i więcej Antonow nie wyprodukuje, bo już najzwyczajniej w świecie nie wie jak. Po drugie nikt nie potrzebuje większej liczby takich samolotów, bo inaczej najzwyczajniej w świecie by zostały skonstruowane. Jest po prostu nieekonomiczny i przydaje się tylko do przewożenia specyficznych ładunków. Wracając do Kryla - co Ty chcesz rozwijać przez 15 lat? Przecież wszystko mamy już opracowane i przetestowane. Kryl w pierwotnej formie jeździ i strzela z dobrymi wynikami. Już kilka lat temu przeszedł testy zakładowe. Więc pytam jeszcze raz - na co Ty chcesz marnować przy tym projekcie kolejnych 15 lat? I po co nam w tym projekcie Słowacy skoro my nic od nich w tym zakresie nie potrzebujemy? Mamy opanowane swoje rozwiązania. Brakuje tylko automatu ładowania (potencjalnie) ale to można kupić od Elbit albo skonstruować samemu. HSW do spółki z WB ma w tej materii zarówno wiedzę jak i kompetencje, bo już skonstruowali taki automat do Raka.

Piotr ze Szwecji
środa, 15 września 2021, 03:01

300 mln dolarów będzie kosztować drugi An 225, bo kadłub i inne części już mają do niego od 1980. Następne An-225 będą droższe. Chińczycy ustawili się w kolejce po następne kilka Antonowów. Oni dostarczą części, które Rosjanie zazwyczaj dostarczali do An-225. Antonow 25 marca 2020 pod Kijowem przeprowadzał testy ukraińskich silników i systemów sterowania dla An-225. Od 2000 istnieje na świecie komercyjny rynek lotniczy przewozu towarów o masie 250 ton dla kilku An-225. Antonow na Ukrainie zaprojektował ten samolot i ma wszystkie prawa intelektualne do niego i jego dalszego rozwoju. Chińczyków nie można oskarżyć o pańszczyźnianą krótkowzroczność i pazerne cwaniactwo. Mają przemysł!!! ---------- Słowacy mają a) lepsze podwozie, b) poligon na którym mogą przestrzelać 155 mm na maksymalny zasięg, c) gotowe rozwiązanie z automatem, które nie jest obce polskim artylerzystom (patrz polskie Dany) i d) mają prototyp EVA. Same plusy. Alternatywą dla HSW są nowe testy zakładowe z pomocą Elbitu, nowy prototyp i następne zmarnowane 15 lat pracy nad nim. W międzyczasie Cegielski, KGHM albo jakaś państwowa korporacja energetyczna wykorzysta program Kryl do zarobienia kroci na sprzedaży 200 EVA dla WP. Politycy PiS potrafią z doskoku pojechać do jakiegoś kraju i kupić choćby te EVA haubice, bo polska zbrojeniówka zwleka, zwleka i przewleka, a tu potrzeba operacyjna WP. Nawet produkcja luf będzie wówczas w Słowacji! Ciekawe co w Bumarze myślą o tych 250 Abramsach... Wiele pracy przy nich nie zobaczą.

środa, 15 września 2021, 19:31

Działo przeszło testy zakładowe na odchudzonym podwoziu. Automat można sobie kupić tak samo jak kupiono działo. Można go też zrobić samemu. Z czym chcesz bawić się przez 15 lat? Z automatem, czy podwoziem, o którym już wiadomo, że wytrzyma więcej? Patrz na Serbów. Ile im zajęło przekształcenie działa z niezgrabną wieżą w coś, co przypomina Archera? Podobnie zrobili wspomniani przez ciebie Słowacy.

Piotr ze Szwecji
piątek, 17 września 2021, 10:49

Odpowiedz lepiej na pytanie, dlaczego my Polacy tego nie zrobiliśmy nadal jeśli to takie proste i szybkie? Nie ma Kryla z automatem na MSPO 2021! Ty go widzisz? Ja nie widzę! To takie szybkie, łatwe i proste, jak ta wymiana kalibru z 30 mm na 40 mm w Bushmasterze II, która jest fizyczną, mechaniczną i finansową niemożliwością dla HSW (patrz brak licencji z USA!) na jakimkolwiek ich prototypie wieży ZSSW-30 (mają ich parę). Potem WP ma operacyjną potrzebę i nagle Bumar może sobie z daleka oglądać te 250 Abramsów, lecz pracy przy nich mieć nie będzie. Widzisz, w odróżnieniu od ciebie, ja nie zmyślam. Tak po prostu jest. Teraz tylko problem w rękach HSW, czy chce mieć jakąkolwiek pracę przy Krylu. HSW życzę powodzenia! Kto wie, może im się uda z Elbitem. Nic w kamieniu wyryte z tymi niespełnionymi specyfikacjami dla Kryla z MON.

dropik
piątek, 10 września 2021, 08:14

nie wiem dokąd zmierzasz ale antonov nie może zbudować wiecej an225 i nikomu on nie jest potrzebny , a już z pewnością nie do przewozu uzbrojenia. Gdzie niby mielibyśmy go używać ? FB - pełen merytorycznych dyskusji - to jest tak śmieszne żal więcej komentować. HSW ma już na swoim garnuszku dostatecznie dużo firm do utrzymania i dzielenie się zamówieniami ze Słowakami odpada. Co innego, gdyby dołączyli się do Borsuka , no ale nie planują więc temat odpada. kryl dostanie nowe podwozie i zapewne automat i to będzie tyle. nikt nie będzie bawił się w danę. To jest najbardziej prawdopodobne i rozsądne

Zet
wtorek, 7 września 2021, 14:50

A Słowacy są w dokładnie takiej samej sytuacji, a właściwie trochę lepiej. Mają też własną lufę, automatyczną regulację ładowania, system kierowania ogniem oraz, w przeciwieństwie do Polski, sprawdzone rozwiązanie o nazwie EVA, które w rzeczywistości jest lekką wersją ciężkiej kołowej haubicy samobieżnej Zuzana 2. EVA ma być możliwa bez skomplikowanego rozwoju montowany na dowolnej ciężarówce o odpowiedniej wadze. Strzelanie i ładowanie armaty odbywa się w pełni automatycznie, trzyosobowa załoga opuszcza opancerzoną kabinę tylko w przypadku konieczności uzupełnienia magazynków amunicji.

ałtor
poniedziałek, 6 września 2021, 21:44

Czyli zakilowano już projekt Borsuka. W ramach łapówki dla Amerykanó za nacjonalizację TVN kupimy 50-cio letnie Bradleye.

Wawiak
wtorek, 7 września 2021, 11:42

Nie wiem na jakiej podstawie to piszesz, gdy w wywiadzie jest mowa o przyspieszeniu testów i produkcji seryjnej od 2023 roku...

dropik
wtorek, 7 września 2021, 07:05

bradleje nie mają 50 lat. tyle nie mają tez bwp-1. reszta to też podobnej klasy bzdury.

ałtor
wtorek, 7 września 2021, 23:13

Pierwsze prototypy M2 Bradley wyjechały z fabryki w 1972 roku - zdejmij buty i policz do 49. BMP-2 jest z 1974.

dropik
czwartek, 9 września 2021, 11:42

jedz na pustynię i znajdz te 50 latki :P

Skleroticus
wtorek, 7 września 2021, 22:07

Dajcie mu spokój, cała "prawda" całą dobę go poraziła :)

xXx
poniedziałek, 6 września 2021, 21:17

Jezu, ile jeszcze tych badań Borsuka? Produkcja dopiero w 2023? Myślałem, że mają zaczynać od przyszłego roku :( A Rak na podwozu gąsienicowym to wygląda trochę jak niemiecki Maus z 2WŚ.

mc.
wtorek, 7 września 2021, 09:41

W 2022 uruchamiają produkcję ZSSW-30. HSW będzie "obłożona" robotą. Być może w 2022 rozpoczną badania M120G-Rak

cosma
poniedziałek, 6 września 2021, 20:53

nie ma jak badania i rozwój które nic nie dają wojsku a tylko przelewają z jednej kieszeni do drugiej i nikt nie ponosi odpowiedzialności za degradację armii, agentura sowiecka dalej kieruje Polską Armią

mc.
wtorek, 7 września 2021, 09:49

Na budowę "Czołgu Przyszłości" (badania i stworzenie nowych technologii) Unia Europejska daje 10 mld Euro. To nie obejmuje budowy prototypu. My wydajemy ok. 60 (?) mln PLN na budowę np. Borsuka, czyli robimy to SUPER TANIO.

Driver25
wtorek, 7 września 2021, 23:39

Dokładnie i ten proces należy dofinansować aby kolejne prototypy porządnie dopracować i przetestować a i tak wyjdzie tanio w stosunku do opracowania innych pojazdów tego typu na zachodzie

Ja
poniedziałek, 6 września 2021, 20:50

Z tym ze w pewnych kwestach sobie troche zaprzecza: "Nie bylo realistycznego projektu czolgu" (owszem byl) ale Polska przynajmniej czolgi produkowala, bwp nigdy a jednak Borsuk powstal. Po chwili twierdzi ze "przeciez ministerstwo decyduje czego chce", no tak, ale po pierwsze przemysl musi wtedy przedstawic czy jest w stanie to zrealizowac a po drugie jednak przemysl powinien tez lobbowac i przekonywac przemysl a nie tylko biernie czekac. Troche tez dziwne ze Borsuka nie promuja, nawet zakladajac ze wszystkie wozy sa potrzebne do testow to powinni prezentowac jakies modele bo potem znowu bedzie placz ze "nikt kupic nie chce".

mc.
wtorek, 7 września 2021, 09:52

Prezes lobbuje za swoimi produktami Krab2, Nowy Kryl, ZSSW-30, Rak, M120G Rak, Baobab, Langusta2, itd.

as
wtorek, 7 września 2021, 09:02

Polska projektowała i budowała czołgi? Jakie? Budował rosyjskie konstrukcje na licencji i to też nie od początku do końca

zorro
poniedziałek, 6 września 2021, 20:47

Wg mnie powinni zapomnieć o amerykańskiej armatce i zapewnić sobie szybko inną, bo ani "Borsuk" ani wieża nie będą produkowane, a o eksporcie będzie można pomarzyć. Dziwię się, że HSW nie prowadzi mimo wszystko autorskiego programu kompletnej armaty.

Wawiak
wtorek, 7 września 2021, 11:45

To już prędzej mógłby zrobić Tarnów. HSW i bez tego ma co robić.

dropik
wtorek, 7 września 2021, 07:08

Szybko się nie da bo przerobienie zssw i badania to jakieś 2 lata. iwina monu, że wskazał armatę i się przy niej upierał. Najwyżej trzeba będzie ją kupować tak jak dla rosomaka (350 sztuk) czyli jakieś 500 sztuk.

Chyżwar
środa, 15 września 2021, 11:19

Ale trochę racji ma. Dziwne jest, że mając licencję na KDA nie działaliśmy w tym kierunku, żeby zrobić armatę o kalibrze 35 mm odpowiednią dla BWP. Uważam, że nadal możemy to zrobić.

były porucznik zmechu
poniedziałek, 6 września 2021, 20:31

Czy dobrze zrozumiałem? W skrócie: Narew i Homar nie powstanie, Wilk zdechł /chyba, że w Poznaniu, ale skąd kasa na K2PL/, Kryla nie będzie /akurat nad nim nie płaczę, gdyż to chory pomysł/, Bushmaster IIS umoczony. MON nie chce i nie mają możliwości. Trudno. Za to, dzięki ci Panie za szczerość i za M120 G oraz za terenówkę 2x2. Obie konstrukcje wyglądają fajnie, a nawet "zabójczo". Mam tylko jedno pytanie: dlaczego nie można tego co jest wdrożone i zakontraktowane robić 2 razy szybciej /więcej/? MON nie zamawia, nie ma środków, czy brak mocy przerobowych? I dlaczego tak się uparli z tym Spikiem?

Piotr ze Szwecji
wtorek, 7 września 2021, 09:08

Spike zamontowany na pojazdach nie jest zły. Ma tylko pewne mankamenty, kiedy używany jest przez samą piechotę. Przez samą piechotę inne (lżejsze!) ppk są preferowane. 1 fabryka w Polsce już produkuje rakiety Spike, choć chodzą wieści, że na każdą wyprodukowaną rakietę trzeba specjalnie sprowadzać elektronikę aż z Izraela. Wieża ZSSW-30 jest już po integracji ze Spikiem z tego co czytałem. Jedyne co budzi niepokój to ten import komponentów z Izraela do każdej rakiety Spike. W warunkach wojennych może zabraknąć importowanych podzespołów do produkcji Spikeów.

mick8791
niedziela, 12 września 2021, 17:06

W warunkach wojennych to misiu nie będzie już czasu na żadną produkcję... I tak pewne elementy Spike są sprowadzane z Izraela, bo tak się składa, że to ich rakieta i licencja nie obejmuje produkcji wszystkich komponentów pocisku.

Piotr ze Szwecji
środa, 15 września 2021, 03:04

Mamy w WP i w MON cały dział ludzi zajmujących się planowaniem gospodarki wojennej. W warunkach wojennych produkcja będzie, tyle że wyłącznie wojskowa a nie cywilna. Nie chcę pokazywać wyższości mieszkańca Zachodniej Europy, lecz stwierdzę, że to nawet mały misiu winien wiedzieć.

dropik
wtorek, 7 września 2021, 07:10

zle zrozumiałeś ,nikt nie zakładał w programie wilk budowę czołgu własnymi siłami.

Grd
wtorek, 7 września 2021, 06:11

Brak kasy. Wogi mają ledwo na wypłaty, za służby obsuwy, inne płatności również. Do tego brak podstawowych sortów mundurowych i wyposażenia.

JP
poniedziałek, 6 września 2021, 20:12

Nie wiem po co ponownie odkrywać Amerykę z 125 do T72. Można całą gotową KBA3 od Ukraińców przejąć, w końcu chyba są nam coś dłużni za wspieranie i pożyczanie kasy. Do tego nowoczesna amunicja, a ciśnienie ma większe więc i amunicja może być mocniejsza.

mc.
wtorek, 7 września 2021, 09:54

Nie masz żadnej gwarancji że za 3-5 lat Ukraina będzie nam "przyjazna".

Konsul
poniedziałek, 6 września 2021, 20:03

Dobry wywiad i prosto na temat czołgu że HSW się za to nie chce brać. Nigdy po II wojnie sami nie zaprojektowaliśmy czołgu. Najpilniej potrzebujemy BWP z PPK własnej produkcji i serwisem. Potrzebujemy samochodów pancernych dla piechoty to jest tanie w zakupie i szybkie w użyciu. Własny ppk lub od chińczyków kupić za 30% ceny USA/ Izraela

asf
poniedziałek, 6 września 2021, 19:55

Skoro "bezzałogowy system wieżowy ZSSW-30, który ma już za sobą pomyślnie zakończone wojskowe badania kwalifikacyjne", to kiedy umowa wieże dla Rosomaka?

Piotr ze Szwecji
wtorek, 7 września 2021, 09:15

W artykule jasno piszą o problemach z licencją na produkcję tego działka 30/40 z USA. Potrzeba rozbudować HSW o kolejne laboratoria. Sama budowa pomieszczeń zajmie sporo czasu, a cały projekt wieży HSSW-30 zabierze jeszcze całe lata. Wyprodukowanie jednego prototypu HSSW-40 (czyli ta słynna prosta wymiana kalibru z 30 mm na 40 mm) nie jest nawet fizycznie możliwa w tej chwili w HSW.

Chyżwar
środa, 15 września 2021, 11:32

Problem z 40 mm jest. Tyle, że nie w HSW, ale z amunicją. Produkcję wież mogą uruchomić szybko bazując na działkach dostarczanych przez producenta. Nie inaczej postępowano w przypadku Hitfistów.

rzekł JASIO mądrze
poniedziałek, 6 września 2021, 19:49

zakupić Słoweńskie wieże ODIN 570 (posiada uniwersalną armatę 57 mm, granatnik 25 mm , km 7,62 mm oraz jeden system ppanc oparty o spikeja ) posadowić je na części czołgów T-72 jako ciężkie wozy wsparcia a jak Borsuk będzie gotowy przenieść je na część Borsuków i Rosomaki typu XP

Gras
poniedziałek, 6 września 2021, 19:40

W Krylu proponował bym osądzić rozbudowany system wiezowy z Kraba na podwoziu Jelcza 8x8. Jeszcze gdyby cały system był zautomatyzowany. A jak by sterowanie odbywało się z kabiny Jelcza to był by to super sprzęt nie tylko dla WP ale także na eksport.

mick8791
niedziela, 12 września 2021, 17:16

A gdzie geniuszu na tym Jelczu zmieścisz chociażby kosz wieży? Tak jest tego z zewnątrz nie widać ale poniżej wieży znajduje się jeszcze kosz i np magazyny amunicyjne zlokalizowane w kadłubie...

gość
poniedziałek, 6 września 2021, 19:16

"18 wyrzutni pierwszego dywizjonu i 2 wyrzutnie szkolne mają zostać dostarczone do IV kwartału 2023 r., kolejne dwa dywizjony – do 2025r." To ile w końcu zamówiliśmy jednostek ogniowych HIMARS, czytając ten cytat wzięty bezpośrednio z tekstu wygląda na to, że mamy mieć łącznie na wyposażeniu 44 wyrzutnie.

Aniani
wtorek, 7 września 2021, 09:05

Matematyka:D 3x18 54, 54+256. Czyli łącznie będzie 56 wyrzutni :D

wtorek, 7 września 2021, 08:10

3x18 + 2

dropik
wtorek, 7 września 2021, 07:12

20 sztuk. reszta to mgliste plany. himars ma denny system kierowania ogniem , wymagającym gps ....

as
środa, 8 września 2021, 16:13

Wszystkie polskie nowe polskie systemy artyleryjskie korzystają do określenia własnej pozycji GPS, ale mogą też robić to bez niego. Nie sądzę by w przypadku HIMARS było inaczej, co do rakiet to te o krótszym zasięgu nie używają GPS

dropik
czwartek, 9 września 2021, 09:27

i tu się właśnie mylisz . exportowe himarsy tak właśnie mają , ze nie dzialają bez gps . Wyrzutnia musi się zlokalizować przed strzelaniem. mniej więcej tak to działa

Zaciekawiony
poniedziałek, 6 września 2021, 22:39

Jak ty to policzyłes?

Nie wiem co powiedzieć, zatkało mnie...
wtorek, 7 września 2021, 09:51

Proste: 18+2+2×1244. Nieważne, że liczby wzięte z dupy, ważne, że matematyka sie zgadza...

Andrzej
poniedziałek, 6 września 2021, 18:43

W Polsce nie ma obrony przeciwlotniczej więc inwestycje powinny iść w te stronę bo inny sprzęt łatwo zostanie zniszczony w pierwszych minutach ewentualnego konfliktu

Chyżwar
wtorek, 7 września 2021, 09:27

Sprawdź co potrafi w tym temacie wpięty w sieć M109A7 przy pomocy amunicji HVP. Latający cel oberwał pierwszym strzałem.

Grd
wtorek, 7 września 2021, 06:13

Powtórka z historii się kroi. Niebawem zostaniemy zweryfikowani przez FR

ryko
wtorek, 7 września 2021, 00:23

Armatohaubica wpięta w Topaz jak najbardziej może strącać cele latające bodajże nawet do wysokości 15km!!!

Pablo
wtorek, 7 września 2021, 11:09

Tak, zwłaszcza latajace lotniskowce i stadiony.

Piotr ze Szwecji
wtorek, 7 września 2021, 09:57

Sobie wyobrażasz WP kupujące programowalną przeciwlotniczą 155 mm amunicję dla Krabów??? Nasi artylerzyści nie ćwiczą tego nawet. AARGM (AGM-88/C HARM z nowym systemem naprowadzania) zintegrowane z F-16, WP nie kupiło do dziś dnia, a przecież to kompletująca rakieta dla rakiet JASSM. Import zza granicy amunicji w warunkach wojennych, będzie prawdziwym powodem uziemienia polskiego Lotnictwa. Wróg zdobędzie polskie F-16 zaparkowane w hangarach, całe i bez żadnego uzbrojenia. Zakupy uzbrojenia i amunicji idące poprzez urzędników MON okazywały się do tej pory największym hamulcem utrzymania sił zbrojnych w Polsce w gotowości bojowej i oczywiście ministrowie pacyfiści jak ten pan Klich. Kupowaliśmy broń bez ćwiczebnej amunicji doprowadzając naszych sojuszników z NATO do bólu głowy podczas międzynarodowych ćwiczeń (niszczyliśmy ich nowoczesne poligony). Pomijając mały szczegół braku często nawet własnego serwisu dla FMS-porcelanowego uzbrojenia (patrz F-16 za rządów PO i wcześniej, a w przyszłości F-35 i Abramsy). W 2018 znalazły się w końcu pieniądze na nową fabrykę prochu wielobazowego dla Mesko, co mogło być zupełnie epokowym przełomem w tej całej sprawie. 2021 powoli mija i nikt nie słyszał nic o niej, poza prasą lokalną w Pionkach w 2019 donoszącą o bardzo głośnych wybuchach z terenu starej fabryki prochu, którą zlikwidowano w latach 90:tych. W innym kraju, gdzie się używa system Topaz, to jest możliwe @ryko, lecz nie w tej zacofanej, zaniedbanej i niedoinwestowanej _polskim_ kapitałem Polsce. Na gospodarczym fundamencie zrywania kartofli z pola (rolnictwo), pucowania butów niemieckim turystom (turystyka) i cudzoziemskiego kapitału inwestycyjnego, wiele nie oczekuj. PKB Polski to efekt pracy uprzemysłowionego kraju narodowego kapitału z ledwie 10 mln mieszkańców (porównaj PKB Polski i Szwecji, a potem zerknij na PKB Korei Południowej).

pomz
poniedziałek, 6 września 2021, 18:34

Nie zdziwie sie jak zamiast Borsuków zobaczymy Bradleye... Skoro sa Abramsy, to czemu nie Bradleye. na wypadek W tez ich bedzie od cholery do wziecia...

czarno to widzę
poniedziałek, 6 września 2021, 20:42

Należało postąpić jak inne kraje - czyli ogłosić przetarg na prawdziwy BWP i produkować go u nas na licencji + jakiś sensowny offset. A tak to niestety już widać, że nic z tego nie będzie...

Chyżwar
wtorek, 7 września 2021, 09:32

Kupiliśmy licencję na Patrię i co? Niby mamy prawo do eksportu. Tylko, nikt normalny nie chce kupować bez dodatkowych korzyści dla własnego przemysłu. Po takie korzyści trzeba iść do Finów. Potem na defence jest płacz, że nie sprzedajemy Rosomaków. Lepiej opracować BWP we własnej firmie jeśli to potrafi. HSW jak widać potrafi.

Kamil
poniedziałek, 6 września 2021, 19:20

Mamy mieć docelowo 2 typy czołgów, Leopard i Abrams (o ile kupią) więc przy zapotrzebowaniu na ilość samych bwp +warianty specjalistyczne to chyba nawet było by logiczne rozwiązanie aby mieć Borsuka i Bradleya

Chyżwar
wtorek, 7 września 2021, 09:36

Ani jednego, ani drugiego MBT nie produkujemy. Borsuka możemy produkować sami w pływającej wersji lekkiej i wersji ciężkiej, która będzie lepiej opancerzona od Bradleya. Dlatego trącący już myszką Bradley to nie jest logiczne rozwiązanie, tylko zamykanie drogi lepszym od niego konstrukcjom.

dropik
poniedziałek, 6 września 2021, 18:16

Borsuk super. Tylko kolejne zamówić a to pewnie nie wcześniej niż po umowie na wieże. Pytanie o czolg z hsw bez sensu. ... Jak widać współpraca z Niemcami idzie ok , a z Amerykanami nie ok. Kryl to porażka od poczatku. Bezsensowne założenia to jedno, ale bezruch trwający przez tyle lat to drugi skandal. Powinny zdecydować koszty. Jeśli czesko-francuska konstrukcja byłaby tańsza to trzeba by ja brac bo już jest sprawdzona.... No ni ten homara. Prezes bez sensu gada o 160 wyrzutnia. To równie prawdopodobne jak 500 krabow. Kupno himarsa w takiej ilosci jaka kupiono to nonsens. Wojsko chyba nie chciało tej konstrukcji ale zdecydowała polityka i uściski z trumpem

Alaris
poniedziałek, 6 września 2021, 23:57

Z Niemcami współpraca ok? Niby kiedy?

dropik
wtorek, 7 września 2021, 10:34

pan prezes tak powiedział. Ty nie czytał ? Polecam choć nieprzyzwyczajonym szkodzi

Chyżwar.
wtorek, 7 września 2021, 09:43

Także ciekaw jestem.

Extern
poniedziałek, 6 września 2021, 20:35

Czołgi powinien robić Bumar, który ma po prostu w tym u nas największe doświadczenie. Ubieranie w to i tak już przeciążonego HSW to bezsens. Bumar udowodnił np. Malejem że z powodzeniem potrafi np. zintegrować zagraniczne SKO czy układ przeniesienia napędu z krajowymi podsystemami. Budowa czołgu składaka klasy takiego np. Altaya, we współpracy z zagranicznym partnerem jest więc jak najbardziej możliwa. I o ile nie popełnimy grzechu pychy, że koniecznie musimy mieć najlepsze/najszybsze itd. to nie potrwała by wcale 15 lat. HSW miał ciężką przeprawę z Borsukiem bo po prostu projekt był robiony po taniości, a w dodatku sami robili prawie wszystko od nowa i jeszcze miała być to konstrukcja o dosyć unikatowych na świecie właściwościach.

Bren
wtorek, 7 września 2021, 10:28

Bumar Malajem udowodnił, że nawet z produkcją dość nieskomplikowanego czołgu mogą być spore problemy ;)

Extern
środa, 8 września 2021, 10:41

Z technologią zawsze są jakieś problemy, ale liczy się tylko osiągnięty efekt końcowy. W dodatku nie ma chyba innej firmy na świecie poza Bumarem której udało się w sumie jednak z sukcesem połączyć w jednym czołgu technikę po Radziecką z techniką typowo zachodnią. Wszystkie inne składaki na świecie trzymają się zazwyczaj poddostawców każdy jedynie z jednej strony barykady. A Bumar w Malaju posklejał Francuskie SKO i stabilizację z Niemiecką przekładnią i APU, nawet silnik choć w końcu włożyli Polski to już jednak w formie Pawer-packa który można łatwo wymienić na całkiem inny. Nikt wcześniej z T-72 takiego wyczynu nie dokonał.

dropik
wtorek, 7 września 2021, 07:15

powinien ale właśnie planują kupno 250 babramsów w trybie bez żadnego trybu , a to oznacza realnie , że kolejne jesli będą to będą tez M1 wiec bumar niech się modli żeby przetrwał w jakiejkolwiek postaci bo dla remontów tych zakładów jest zbyt wiele...

Gts
poniedziałek, 6 września 2021, 22:42

Powinien, nie powinien... wrozbita jestes. Bumar malajem udowodnil, tyle ze pewnie tych pracownikow juz dawno tam nie ma, a nowi juz nie maja tych kompetencji. Zaloze sie ze nikt im nie powiedzial sluchajcie to sie robi tak... teraz odkrywaja ameryke na nowo. K2PL mial dostac Cegielski i w tym byl caly problem.

Extern
środa, 8 września 2021, 10:26

Cegielski nigdy nie produkował czołgów, dla nich to dopiero byłoby coś nowego. Coby o Bumarze negatywnego nie napisać i tak jest oczywiste że są najbardziej czołgowo kompetentnym zakładem w Polsce.

mick8791
niedziela, 12 września 2021, 17:21

Był. Ale to już zamierzchła przeszłość. Teraz to nawet nie potrafi terminowo zmodyfikować T-72, które przed laty sam wyprodukował....

A co do
poniedziałek, 6 września 2021, 18:05

Amerykanie na ofsecie nas załatwili. Czyki armatki 30 mm bez ofsetu

xXx
poniedziałek, 6 września 2021, 21:06

Armata Bushmaster nigdy nie była w offsecie, bo ... tak wynegocjowali geniusze "dobrej zmiany". A teraz jak Amerykanie poczuli, że mogą nieźle zarobić na armacie, bo ... zrobiliśmy ZSSW-30 bez armaty, to nie dziwota, że będą "podkręcali" negocjacje. Już nie wiem, śmiać się czy płakać. Amatorszczyzna negocjatorów i "strategów" "dobrej zmiany" sięga dna. Choć mam wrażenie, że jeszcze pokażą na co ich stać.

wtorek, 7 września 2021, 10:36

dropik
wtorek, 7 września 2021, 10:36

A tam , armatka to mały pikus przy wynikach negocjacji wisły. 2 baterie za "25 mld" a kolejne 6 pewnie za 50 mld :P

Abef
poniedziałek, 6 września 2021, 17:47

Znaczy z Bushmasterem jesteśmy w lesie. Amerykanie mają nas w garści bo widzą, że wszystko zrobiliśmy pod Bushmastera (wieżę ZSSW pod następne Rosomaki i planowane Borsuki) i kupimy w każdej cenie. I wcale nie muszą zgadzać się na transfer technologii. Szczerze chciałbym się mylić w tej krytyce.

X
wtorek, 7 września 2021, 09:44

Jeśli ta wieża jest taka "bez anałogów", to powinna przyjąć też inne armaty - np francuskie na am teleskopową. Że nowy model, logistyka itp ?, a zwymiarowane w calach Abramsy + zaplecze, jakoś im nie przeszkadzają...

środa, 15 września 2021, 11:46

I przyjmie. Tyle, że znowu trzeba by badać i testować.

dropik
wtorek, 7 września 2021, 07:18

to może zerwać Wisłę ;) lub zagrozić tym lub banem dla RT na przyszłe kontrakty...

kibic
poniedziałek, 6 września 2021, 17:25

Dobrze przynajmniej, że usłyszałem wyjaśnienie w sprawie nieobecności Borsuka na MSPO, bo bym się na Was obraził. Co do armaty do ZSSW-30, to przykre wieści. Najwyraźniej trudno naprawić błędy, które zaczęły się wiele lat temu. Teraz dostawca armat nie musi się bać, że cały projekt wystartuje z innym uzbrojeniem. Trudno. Dodatkowe przedseryjne ogzemplarze dają nadzieję, że cały temat Borsuka doczeka się szybkiego wejścia na wyposażenie WP.

Chyżwar
wtorek, 7 września 2021, 09:42

HSW poradzi sobie tak, czy siak. Przy takiej ilości wież, jaka jest potrzebna w końcu i tak będą produkowali tą armatę u siebie. Tyle, że trzeba będzie dodatkowo zaszastać za pozyskanie licencji. Pono rozważali także inne działa. Tyle, że ze względu na ograniczone środki finansowe chyba raczej na papierze. Tak to już jest, jeśli przy tego typu projekcie ma się węża w kieszeni.

...
poniedziałek, 6 września 2021, 17:19

Kołowa haubica 155? Słabo widzę w polu.

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 6 września 2021, 21:59

Artylerzyści całkiem zadowoleni z Dan. Oni dobrze widzą 155 z zasięgiem 42 km w polu...

Gnom
poniedziałek, 6 września 2021, 23:11

A jakiż to jest kaliber i zasięg Dany - zgodny z Krabem? Coś ci się chyba śliznęło.

as
wtorek, 7 września 2021, 09:07

Jest kołowa, a chyba o to chodziło w tym poście. Dobrze sobie radzi w terenie, dlaczego to niby kołowa haubica 155 mm miała by sobie radzić gorzej?

Zmechus
poniedziałek, 6 września 2021, 20:38

Waga, kolego. Waga i mobilność w sensie "dostawy" w rejon zagrożenia, transport.

bc
poniedziałek, 6 września 2021, 18:53

To brzmi jak wschodni ulep Koalicja-SW-KSz. To ślepa uliczka jest. Jak to powinno wyglądać to pokazuje Dita.

Bubu
poniedziałek, 6 września 2021, 17:15

Bardzo znamienne jest zakończenie wywiadu. Jest to obraz bezradności i fiaska współpracy z amerykańskim przemysłem. Zapłacili kupę kasy za uzbrojenie, które dostarczą nam niewiadomokiedy. Homary lepie już chyba było kupić u izraelitów! Może już byśmy je mieli? A tak, to za parę lat i tak inny rząd wycofa się z tego zakupu.

dropik
wtorek, 7 września 2021, 07:24

dokładnie, ale zakup z Izraela był nierealny tamtej atmosferze (i aktualnej też) . Trump musiał coś dostać , a na zakupy w I. jest ban jak na zakupy w Niemczech.

123
poniedziałek, 6 września 2021, 18:35

A co jeśli ambasador państwa A przypomniał państw B że państwo A daje kupę zielonych papierków państwu B nie po to by państwo B sprzedawało broń do państwa na P - które broń ma kupować od państwa A?

Extern
poniedziałek, 6 września 2021, 21:06

Byłaby wygodnie zwalić winę na kogoś z zewnątrz ale akurat w przypadku Homara i Kryla to niestety jedynie nasze błędne decyzje wpakowały nas w ten pasztet. Najpierw wybraliśmy gorszą pod każdym policzalnym względem ofertę Amerykańską na Homara bo wydawało się nam że robimy komuś przysługę polityczną, co dziś jest już nic nie warte. A co do Kryla to wykazaliśmy się tu brakiem konsekwencji nie zamawiając broni której stworzenie sami sfinansowaliśmy. Działamy po prostu jak amatorzy kierując się chwilowymi emocjami, zamiast długoterminową kalkulacją.

Chyżwar
wtorek, 7 września 2021, 11:06

Jest dokładnie jak piszesz. Dodam tylko, że japońskie nowe działo nie posiada automatu ładowania tak samo, jak Kryl. Tam także z demografią mają kłopot. Zrobią MONowi działo na kółkach z autoloaderem, to se poszuka, że jest także "be" bo nie potrafi strzelać w ruchu. I tak dalej...

Rain Harper
wtorek, 7 września 2021, 15:17

Rzekomo niemiecki Bokser strzela w ruch z działa 155mm. Pytanie : kogo w IU trzeba wywalić z wojska, aby skończył się cyrk że zmiennym wymaganiami?

Chyżwar
środa, 15 września 2021, 12:08

Ano strzela. Możesz to obejrzeć na filmie. Podczas demonstracji kichawa jest skierowana prostopadle do osi pojazdu. Niemcy twierdzą, że RCH 155 może podczas jazdy walić w dowolnym kierunku.

Sidematic
poniedziałek, 6 września 2021, 17:05

Od 5 lat powtarzam, że Kryl MUSI mieć automat i od 5 lat zbieram za to joby od ekonomicznych analfabetów, którzy nie rozumieją że wyszkolenie, ubranie, nakarmienie, leczenie, wynagrodzenie, emerytury, mieszkania dla kilkuset ładowniczych to są gigantyczne koszty. A poza tym trzeba tych kilkuset silnych facetów jeszcze gdzieś znaleźć.

Gts
poniedziałek, 6 września 2021, 22:47

Ja zawsze uwazalem, ze automaty to przyszlosc. Czasy ladowniczych i awaryjnosci automatow to przeszlosc. Dzis liczy sie szybkosc wejscia na pozycje, oddania salwy i zejscie na pozycje bezpieczna. To powinno sie, wiec robic z bezpiecznej kabiny by szansa wejscia pod ogien kontrbateryjny obslugi i huabicy byla jak najmniejsza.

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 6 września 2021, 22:01

Sugeruję ustawą wcielić siłą tych "ekonomistów" do WP na ładowniczych. Jakiś jeden problem zawsze będzie rozwiązany z nimi.

xXx
poniedziałek, 6 września 2021, 21:08

Zgadza się, tylko adresat jakiś niepojętny. I jeszcze jedno. Czy tak naprawdę potrzebny jest nam Kryl? Czy nie ma pilniejszych wydatków "na wczoraj".

Dropik
poniedziałek, 6 września 2021, 20:55

Automat jest bardzo drogi w zakupie a że można oszczędzić na etatach Monu nie przekonuje

Olo
wtorek, 7 września 2021, 13:25

ale jak się zepsuje to kicha a ładowniczego szybko można zastąpić. Z jakim skutkiem to już całkiem inna sprawa.

Paweł P.
wtorek, 7 września 2021, 09:31

jak się konstrukcje przemyśli dobrze, to może nie być tak drogo. Słowacy, dobrze kombinują... Chyba na targach coś stoi od nich.

dropik
środa, 8 września 2021, 07:03

jednak to nie są tanie rzeczy, a diabeł tkwi w szczegółach czyli czy aby do tej armaty możemy dodac dowolny automat czy tylko od licencjodawcy...

123
poniedziałek, 6 września 2021, 18:34

Ale to nie oto chodzi - to są tylko preteksty dla ciemnej gawiedzi

Mosparko
poniedziałek, 6 września 2021, 17:59

I zmieścić w pojeździe...

Klapek
poniedziałek, 6 września 2021, 16:49

Fajny wywiad i dobre pytania.

Viktor
poniedziałek, 6 września 2021, 18:18

Mijający się z prawdą HSW NADAL boryka się z zwiedzeniem Kraba

yar
poniedziałek, 6 września 2021, 22:12

Ale.... o co Ci chodzi? Z jakim "zwiedzeniem Kraba"?

Clash
wtorek, 7 września 2021, 12:32

HSW nie oplaca skladek PTTK no i przez to nie moze zwiedzac tego legendarnego Kraba. Oczywista oczywistosc

Rafał
poniedziałek, 6 września 2021, 16:40

Bardzo wartościowy wywiad.

historyk
poniedziałek, 6 września 2021, 16:24

Licencja na T-72 obejmowała też armatę. Polecam wycieczkę po piwnicach w HSW, powinna tam leżeć oryginalna dokumentacja 2A46.

dropik
wtorek, 7 września 2021, 07:27

jakie to ma znaczenie ? t-72 ma wiele innych wad , a wlasnie kupujemy 250 abramsów , kolejne 250 jest możliwe za parę lat i nikt nie potrzebuje wiecej czołgów : 500 abramsówi 250 leo to i tak za dużo biorąc pod uwagę koszty utrzymania tego sprzętu.

123
poniedziałek, 6 września 2021, 18:33

Tiaa - i kiedyż to była niby produkowana? Armatę 100mm do T-54/T-55 owszem produkowano

bc
poniedziałek, 6 września 2021, 19:17

To że nie produkowali wszystkiego bo był ban od wielkiego brata to nie musi znaczyć jeszcze że nie kupili dokumentacji. W internetach można znaleźć "W 1976r. UWZ przygotowała eksportową odmianę T-72 (obiekt 172M-e1). Władze PRL zdecydowały w 1977 r. o zakupie na potrzeby ludowego Wojska Polskiego licencji na produkcję czołgu, dokumentacji technicznej i konstrukcyjnej oraz 10 wozów wzorcowych produkcji UWZ. Umowę podpisały Główny Zarząd Inżynierii Państwowego Komitetu rady Ministrów ZSRR ds. Współpracy z zagranicą oraz Centralny Zarząd Inżynierii Ministerstwa Handlu Zagranicznego i Gospodarki Morskiej PRL. Decyzja została podjęta w kontekście ustaleń pomiędzy Układem Warszawskim i Radą Wzajemnej Pomocy Gospodarczej o uruchomieniu produkcji licencyjnej czołgów T-72 w Czechosłowacji i Polsce przy współpracy przedsiębiorstw zbrojeniowych z Bułgarii, NRD, Węgier i Rumunii."

historyk 2
poniedziałek, 6 września 2021, 19:07

Produkowana nie była. Przyczyny to temat na inne opowiadanie. Nie zmienia to faktu, że kpl. dokumentacja konstrukcyjna i technologiczna wchodziła w skład licencji.

kmdr
poniedziałek, 6 września 2021, 16:11

A zdjęcie Kryla to za przeproszeniem gdzie?

dropik
wtorek, 7 września 2021, 07:29

tak brzydkie obrazki nie są przepuszczne przez google :P

Krzysztof
poniedziałek, 6 września 2021, 20:49

Kryl powinien być zbliżony do Dany : zredukowana wieża z Kraba usadowiona na podwoziu Tatry/Jelcza.

;)))
poniedziałek, 6 września 2021, 20:24

na Nejszynal Dżeografik

Wiem co piszę
poniedziałek, 6 września 2021, 20:16

W internecie.

Tweets Defence24