Dlaczego irańskie rakiety nie powinny zestrzelić samolotu pasażerskiego?

11 stycznia 2020, 09:44
tor-my_550
Nadal nie wiadomo, czy zestaw przeciwlotniczy „Tor” jest przyczyną katastrofy samolotu pasażerskiego. Fot. mil.ru

Specjalistom trudno jest uwierzyć, że irańskie rakiety strąciły ukraiński samolot pasażerski nad Teheranem przez pomyłkę. W cywilizowanym państwie, chwalącym się dodatkowo nowoczesnym i zintegrowanym systemem obrony powietrznej, rozkaz o zestrzeleniu samolotu pasażerskiego — pomijając działanie celowe, będące aktem terroru, morderstwem — mógł bowiem wydać ktoś całkowicie niekompetentny i w ogóle nierozumiejący podstawowych elementarnych zasad bezpieczeństwa. A tacy z zasady nie powinni obsługiwać wyrzutni rakietowych.

Omyłkowe zestrzelenie samolotów pasażerskich, a nawet własnych samolotów wojskowych zdarzały się już wielokrotnie i to również w Polsce. Żaden z tych przypadków nie przypominał jednak sytuacji, do jakiej doszło 8 stycznia 2020 r., gdy nagle na ziemię spadł Boeing 737–800 ukraińskich linii lotniczych i to co najmniej z siedmiu powodów:

  • Samolot ukraińskich linii lotniczych nad Iranem poruszał się lecąc zgodnie z planem z Teheranu do Kijowa, w określonym korytarzu powietrznym i przy pełnej kontroli irańskich służb lotniczych;
  • Iran nie był w stanie wojny, a więc cywilna i wojskowa kontrola powietrzna mogła działać bez przeszkód, nadzorując ruch powietrzny oraz tworząc rozpoznany obraz sytuacji powietrznej RAP (Recognized Air Picture);
  • Rozwiązania dostępne w dzisiejszych czasach (w tym np. aplikacje w telefonach i Internecie) bez problemu potrafią wskazać, jaki statek pasażerski znajduje się w pobliżu, na jakim pułapie leci, z jaką prędkością, skąd i gdzie. Nawet więc bez dostarczenia RAP do stanowisk ogniowych dowódcy systemów rakietowych nad korytarzami powietrznymi mają możliwość wyeliminowania zagrożenia związanego z ostrzelaniem cywilnych statków powietrznych;
  • Irański system obronny, wraz z centrum dowodzenia obroną powietrzną nie był atakowany, tak więc nic nie przeszkadzało w systematycznym przekazywaniu RAP do znajdujących się w dyżurze i rozstawionych w terenie rakietowych jednostek przeciwlotniczych;
  • Nie prowadzono w Iranie żadnych manewrów wojskowych związanych z faktycznym użyciem rakietowego uzbrojenia przeciwlotniczego (gdy najczęściej nie korzysta się z centralnego RAP), a wiec nie było możliwości pomyłkowego przechwycenia większego celu przez treningowo wystrzeloną rakietę;
  • Irańskie systemy obrony przeciwlotniczej działały na znanym sobie terenie, wiedząc że nad nimi znajdują się korytarze powietrzne i że odbywa się w nich ruch samolotów pasażerskich (co jest szczególnie ważne dla systemów rozstawionych w okolicy Teheranu);
  • Poszczególne systemy rakietowe były obsługiwane przez swoje stałe, a nie doraźne obsługi. Musiały więc być przeszkolone w realizowaniu procedur poprzedzających otwarcie ognia, związanych m.in. z procesem identyfikacji celów.

Kto odpowiada za ruch samolotów pasażerskich w Iranie?

W całych tych dywagacjach należy pamiętać, że w momencie katastrofy ukraińskiego Boeinga 737 Iran nie był w stanie wojny, nie zamknął własnej przestrzeni powietrznej, a za organizację i bezpieczeństwo ruchu samolotów pasażerskich odpowiadała irańska służba kontroli ruchu lotniczego. Jej ważnym elementem jest państwowe przedsiębiorstwo IAC (Iran Airports & Air Navigation Company), w której zadaniach jest m.in. „świadczenie usług nawigacji lotniczej dla lotów w irańskiej przestrzeni powietrznej i na lotniskach”. To Irańczycy byli więc zobowiązani do odpowiedniego kierowania samolotami pasażerskimi, które z zasady latają tam, gdzie im pozwalają miejscowe systemy nadzoru.

image
Nadal nie wiadomo, czy zestaw przeciwlotniczy „Tor” jest przyczyną katastrofy samolotu pasażerskiego. Fot. mil.ru

Irański system kontroli cywilnego ruchu lotniczego opiera się jak w większości państw na sieci aktywnych radarów lotniskowych oraz sieci radarów wtórnych systematycznie odbierających sygnały z transponderów cywilnych samolotów pasażerskich (które są ich wyposażeniem obowiązkowym). Transpondery te działają w sposób ciągły, przekazując informacje o lokalizacji, prędkości, wysokości i identyfikacji statku powietrznego oraz mogą wysyłać specjalne, czterocyfrowe kody informujące o sytuacjach nadzwyczajnych (np. „7700” w przypadku poważnej awarii).

Urządzenie na ukraińskim Boeingu działało do samego momentu katastrofy, a załoga nie zdążyła przekazać żadnego kodu alarmowego. To co się więc stało, stało się nagle. Irańczycy doskonale wiedzieli jednak: co leci i gdzie, tym bardziej, że wszystko odbywało się w strefie intensywnego ruchu cywilnych statków powietrznych (z lotniska w Teheranie takich startów i lądowań w nocy jest kilkanaście).

Zupełnie inna sytuacja była w przypadku strącenia samolotu południowokoreańskich linii lotniczych KAL 007 1 września 1983 roku, który jak się później okazało z nieznanych przyczyn zboczył z właściwego kursu, opuścił korytarz powietrzny i dwukrotnie wleciał w głąb przestrzeni powietrznej Związku Radzieckiego. Dla sowieckich sił powietrznych, nie mających wtedy jeszcze możliwości odbioru sygnałów z cywilnych transponderów, był to wystarczający powód do wydania rozkazu zestrzelenia cywilnego samolotu przez własne myśliwce (Su-15). Zginęło wtedy 269 osób załogi i pasażerów.

image
Samolot Su-15 z rakietą R-98 taka samą, jaką zestrzelono samolot południowokoreańskich linii lotniczych KAL 007 1 września 1983 roku. Fot. Wikipedia

Jak powinien działać irański, zintegrowany system obrony powietrznej?

Iran wielokrotnie potwierdzał, że udało mu się zbudować w pełni zintegrowany system obrony powietrznej i przeciwlotniczej. Jeżeli byłoby to prawdą to oznacza, że Irańczycy stworzyli miejsce (lub miejsca), gdzie analizowane i łączone są dane z wszystkich systemów mogących być źródłem informacji o obiektach powietrznych.

Trzeba przy tym podkreślić, że w czasie pokoju do podjęcia decyzji o otwarciu ognia nie wystarcza użycie tylko systemu identyfikacji radiolokacyjnej „swój-obcy”. Pozwala on bowiem jedynie na potwierdzenie, że mamy do czynienia z „własnym” wojskowym statkiem powietrznym i to dodatkowo ze sprawnymi urządzeniami IFF. Właściwa klasyfikacja obiektów i przydzielenie każdemu z nich tzw. kategorii identyfikacyjnej, następuje później - w procesie łączenia danych z różnych źródeł informacji: sieci radarów obserwacji sytuacji powietrznej, planu lotów, cywilnego systemu kontroli ruchu lotniczego, systemów rozpoznania pasywnego, itd.

W NATO ustalono, że istnieją cztery zasadnicze kategorie identyfikacyjne (swój, neutralny, podejrzany, wrogi) oraz osiem uzupełniających. Tylko jedna z nich - „wrogi” pozwala na podjęcie decyzji o użyciu uzbrojenia. Nadaje się ją obiektowi, który nie odpowiada na zapytanie w modzie bezpiecznym systemu IFF oraz którego charakterystyki, zachowanie, miejscu startu, miejsce i czas wejścia w zasięg systemu obserwacji oraz przynależność narodowa wskazują, że stanowi on zagrożenie dla sił własnych.

Można przypuszczać, że irańskie siły powietrzne przyjęły podobny sposób klasyfikacji, a na pewno ustaliły dokładnie warunki, które musi spełniać obiekt, by został on uznany za wrogi. Wszystko to powinno być zobrazowane na podkładzie mapy elektronicznej tworząc rozpoznany obraz sytuacji powietrznej. RAP jest później w całości lub w częściach (dla danego obszaru zainteresowania) przesyłany na niższe szczeble dowodzenia i tam porównuje się go (lub łączy przy bardziej wyrafinowanych systemach uzbrojenia) z obrazem radarowym otrzymanym z własnych – integralnych systemów radarowych.

Nie ma więc możliwości popełnienia pomyłki i ostrzelania przysłowiowej „plamki” na ekranie radaru, o ile Iran rzeczywiście posiada systemy jakimi się wcześniej chwalił. Jest tu zupełnie inna sytuacja od tej, jaka była podczas zestrzelenia samolotu malezyjskich linii lotniczych w Donbasie w lipcu 2014 roku. Separatyści we wschodniej Ukrainie nie dysponowali bowiem centralnym stanowiskiem obrony powietrznej, a więc nie mieli do dyspozycji rozpoznanego obrazu sytuacji powietrznej. Ignorująca jakiekolwiek standardy i procedury obsługa rosyjskiego zestawu rakietowego Buk-M1 strzelała więc tak naprawdę do tego, co udało się jej wykryć i śledzić, a nie do tego, co wcześniej zostało sklasyfikowane jako obiekt „wrogi”.

image
Zestaw przeciwlotniczy „Buk-M1”, który był przyczyną katastrofy samolotu pasażerskiego. Fot. mil.ru

W odróżnieniu od wschodniej Ukrainy, w Iranie system istniał i co ważniejsze – działał nie będąc przy tym atakowany. Nic nie przerwało więc procesu tworzenia RAP, a rozwinięte w terenie systemy rakietowe nie powinny działać samodzielnie, ale w systemie obrony przeciwlotniczej. W takiej sytuacji, ze względu na bezpieczeństwo własnych, wojskowych statków powietrznych i samolotów cywilnych muszą być bezwzględnie realizowane procedury techniczne i operacyjne chroniące przed zestrzeleniem „niewrogiego” obiektu.

Bez bezpośredniego zagrożenia i wydanego rozkazu czynności następujące po wykryciu celu – a więc jego identyfikacja, klasyfikacja i wydanie komendy do strzelania w cywilizowanym państwie nie mogą być prowadzone na samym zestawie przeciwlotniczym. Nawet wykrycie obiektu powietrznego przez radar zintegrowany na wyrzutni systemu rakietowego nie daje uprawnień do otwarcia ognia bez przeprowadzenia jego identyfikacji.

Podobny mógłby się wydawać przypadek zestrzelania 3 lipca 1988 roku samolotu Airbus A300B2-203 irańskich linii lotniczych AIR 655 przez krążownik USS „Vincennes” nad Cieśniną Ormuz. W rzeczywistości amerykański okręt był wtedy pozbawiony zewnętrznego RAP, który z tego powodu był tworzony na jego pokładzie samodzielnie (bez możliwości łączenia się z siecią cywilnej kontroli ruchu lotniczego). Dodatkowo okręt był zaangażowany w walkę z dwoma irańskimi jednostkami patrolowymi i cała sytuacja miała miejsce w niezwykle skomplikowanej sytuacji politycznej. Nie zmienia to faktu, że amerykański dowódca krążownika popełnił tragiczny błąd (jak się okazało nie wystarczyło jedynie dziesięciokrotne wywoływanie przez radio nieznanego obiektu powietrznego), w wyniku którego zginęło wtedy 290 osób na pokładzie irańskiego samolotu.

image
Amerykański krążownik USS „Vincennes”. US Navy

 Do zestrzelenia samolotu na pewno nie doszło przez przypadek

W analizach na temat przyczyn katastrofy lotniczej koło Teheranu nie powinno się wskazywać, że do zestrzelenia samolotu doszło przez przypadek. W czasie pokoju byłoby to bowiem możliwe tylko w sytuacji, gdyby w danym rejonie prowadzone były manewry wojskowe z faktycznym użyciem rakietowego uzbrojenia przeciwlotniczego. A takie 8 stycznia 2019 r. nie były zorganizowane w okolicach Teheranu.

Nie doszło więc do sytuacji, jaka pojawiła się np. w Polsce 19 sierpnia 2003 roku, gdy polski samolot wojskowy Su-22 został zestrzelony koło Ustki. Jak się później okazało pilot, którego zadaniem było wystrzelenie rakiet imitujących cele powietrzne nie zdążył opuścić strefy rażenia przed wystrzeleniem z ziemi dwóch pocisków systemu „Kub”. Oczywiście pozostaje pytanie, dlaczego nie poczekano, aż samolot znajdzie się w odległości bezpiecznej. Jednak w brutalnej rzeczywistości manewrów obsługa systemów rakietowych wiedziała, że w strefie rażenia będą tylko cele i nie korzystała z tworzonego centralnie rozpoznanego obrazu sytuacji powietrznej

Nad Iranem nie było też sytuacji, do jakiej doszło 4 października 2001 roku z samolotem Tu-154M rosyjskich linii lotniczych Siberia Airlines. Samolot ten lecąc z Tel Awiwu do Nowosybirska znajdował się w międzynarodowym korytarzu powietrznym nad Morzem Czarnym, ale jak się okazało był on również w zasięgu ukraińskich systemów uzbrojenia ćwiczących na Krymie.

Splot wielu przyczyn (w tym niekompetencji ukraińskich wojskowych) spowodował, że jedna z wystrzelonych rakiet 5W28E z zestawu S-200WE „Wega” nie trafiła w ćwiczebny cel powietrzny Tu-143 „Rejs”, który przeleciał w odległości 26–28 km od wyrzutni, ale poszła w kierunku samolotu pasażerskiego, poruszającego się w tym samym czasie i z tymi samymi współrzędnymi kursowymi chociaż w odległości 260 km. Efektem tego błędu była śmierć wszystkich 78 osób na pokładzie Tupolewa.

image
Pomnik ku pamięci osób poległych w rosyjskim samolocie Tu-154 zestrzelonym przez ukraińską rakietę systemu „Wega” w 2001 roku nad Morzem Czarnym. Fot. Wikipedia

Dlaczego Irańczycy nie chcieli się przyznać do zestrzelenia samolotu pasażerskiego?

Jak widać do potwierdzenia lub wykluczenia tezy, że przyczyną katastrofy ukraińskiego Boeinga była rakieta przeciwlotnicza Irańczykom wcale nie była potrzebna specjalna komisji. Wystarczy tylko skorzystać z nagrań, jakie na pewno znajdują się na stanowisku dowodzenia zintegrowaną obroną powietrzna i przeciwlotniczą Iranu. To właśnie tam znane były na pewno pozycje rozstawionych w terenie zestawów przeciwlotniczych. To również tam na pewno spływały meldunki od dowódców poszczególnych systemów ogniowych o wykrytych celach oraz o wykorzystanej amunicji. Nawet w irańskich siłach zbrojnych nie ma bowiem możliwości ukrycia faktu wystrzelenia rakiety przeciwlotniczej. O takim zdarzeniu na pewno też poinformowano wszystkie najważniejsze osoby w państwie.

Problem Iranu w tej chwili nie jest więc już jedynie to, że doszło do zestrzelenia samolotu pasażerskiego (bo to kompromitowałoby tylko irańskie siły zbrojne), ale również to, że się do tego od razu nie przyznano (bo to kompromituje irańskie władze polityczne). I nie można się tutaj tłumaczyć, że ukraiński samolot pasażerski wleciał w obszar powietrzny nad  ważnym obiektem wojskowym. Irańczycy są bowiem zobowiązani nie tylko do chronienia własnych samolotów i obywateli, ale również tych samolotów i ludzi, którzy za ich przyzwoleniem znaleźli się na irańskim terytorium.

Teraz już wiadomo, że obecny Iran tego obowiązku wcale nie traktuje jako priorytet.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 544
Reklama
2k12
sobota, 1 lutego 2020, 21:00

rozpoznanie i ocena celów powietrznych w systemach ruskich to prostactwo techniczne i technologiczne , system opl i op w Iranie , wyposażony w ruskie badziewie to kompromitacja

Ania Basia Jola i Magda
piątek, 28 lutego 2020, 04:05

do 2k12 - pięknie. I dlatego upadł sam z siebie Kraj Rad. Bo nie miał techniki

pirx
piątek, 31 stycznia 2020, 12:56

Punkt 2, 4, 5 są do podważenia ponieważ kilka godzin po irańskim ataku na dwie bazy amerykańskie cały Teheran oczekiwał odwetu. Stąd aktywność ludzi z telefonami chcących dokumentować. Sygnatura dużego samolotu na radarze nie ma znaczenia bo te radary szukają celu wielkości (RCS) pomarańczy a samolot pasażerski promieniuje jak stodoła, oba są tylko punktem na radarze, system analizuje, przelicza podaje parametry które trzeba odczytać i podjąć decyzję. System może też samodzielnie podjąć taką decyzję bo f35 wykryty z 20km to niecałe 60s na decyzję, jeszcze mniej jeśli leci rakieta. Transpondery widoczne są na pewno na innym ekranie. A po upokorzeniu przez izraelskie f-35 które latały nad Iranem wcześniej, szef obrony był mocno na cenzurowanym, ajatollah chciał go ukarać. Nie jest trudno sobie wyobrazić operatorów w tych okolicznościach.

Stefan Niedziela
czwartek, 30 stycznia 2020, 15:55

Mi tutaj śmierdzi robotą trzeciej ręki. Z analizy wynika, że prawdopodobieństwo błędu jest niewielkie a w połączeniu z systemami plot wręcz niemożliwe. Załóżmy, że samolot został zestrzelony celowo a nie błędnie. Jeżeli był błąd - problem ma strona irańska. Jeżeli celowo - to komu mogłoby się to przysłużyć? Iran nic nie zyskał, wręcz stracił. Biorąc pod uwagę śmierć Sulejmaniego kilka dni wcześniej, wygląda to na temat zastępczy. Rozwalony generał, Iran chce odwetu a teraz musi kulić ogon na arenie międzynarodowej. Pasażerowie? No cóż, kogo obchodzi Ukraina ? Wygląda mi to na zasłonę dymną, biorąc pod uwagę treść artykułu. Może to kolejna teoria spiskowa, ale wydaje się być logiczna w obecnej sytuacji.

leo
wtorek, 21 stycznia 2020, 15:49

Nie wiem o czym tu dywagować ale za tym stoi solidna rosyjska służba

oset
wtorek, 21 stycznia 2020, 11:36

moja teoria... Iran nie strzelał do boeinga ani nie wziął gop na cel. Mi sie wydaje że w poblizu był " poszukiwacz" zbyt aktywnie zbierający dane czyli .. F-35 Adir. Iran nie do konca przemyslał co robi i odpalił rakiety a one znalazły nie f-35 tylko Boeinga

I tak sami umacniamy naszą biedę i zacofanie
sobota, 18 stycznia 2020, 01:43

No a co z pozostałymi lotami samolotów pasażerskich? Czy było ich w pobliżu więcej i wybrano aukrat tego Boeinga? Czy też faktycznie możliwym było zestrzelenie tylko tego Boeinga? Izrael ma zamachy, ataki rakietowe, jest w stanie wojny, ale ruchu powietrznego dla lotnictwa cywilnego nie zamyka, a Iran jest chyba nieco spokojniejszy. Może Iran oczekiwał, że najpierw USA skomentują odwet Iranu w swych mediach, a dopiero potem, dużo później, ewentualnie zaatakują. Stąd opóźnienie z zamknięciem ruchu powietrznego. Ta ukraińska Linia Lotnicza znała sytuację i mogła nie startować.

rolnikbezzebow
środa, 22 stycznia 2020, 01:58

w 2009 kody do wyrzutni Tor jakie posiada Iran zostały przekazane Izraelowi przez Rosję. Po tym rosja zmodernizowała swoje wyrzutnie przeciwko atakom pozorującym inny samolot "spoofing" do wersji TorM2E. Natomiast Irańskie TorM1 nadal są wrażliwe na atak elektroniczny. Resztę można sobie samemu dopowiedzieć pamiętając , że w 2018 USA zrobiło duże zakupy sprzętu do walki elektronicznej przeciw systemom radarowym od spółki Mercury Systems. Dodatkowo ciekawostką jest , że w Czerwcu 2019 gdy Iran przejął amerykańskiego drona wszystkie media wrzeszczały już wtedy , że Iran może zestrzelić samolot. wystarczy wygooglać następpujące "IRAN poses a "real" threat of downing passenger plane, officials and experts have warned." A na deser były oficer CIA Philip Giraldi , który zajmował się antyterroryzmem w amerykańskich mediach mówi o ataku elektronicznym USA na Iran w czasie zestrzelenia tego samolotu.

Anty 50 C-cali przed 500+
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 15:03

o umacniaczu naszej biedy. i zacofania. Izrael ma zamachy, nieco "spokojniejszy"? Iran ma Buki i nie tylko. a wiki przeciek kabluje..."For two years, the Polish prime minister, foreign and defence ministers had sold the Patriots to the public (sprzedawali publice, przez DWA lata - premier + Radzio ) as a great boost to national air defences (against Russia)...to o Patriot'ach. So when the Americans told them in late 2008 that the missiles would not be live"...koniec cytatu. Teraz moje ; w 2008 powiedzeli najlepszej zmianie ; rakiet nie budziet.----- ps kierowane do tematu Iran Air 655. Gdy zestresowani z usNavy spruli "cywila" bo mylili jego spo z f-14, to po tylu dakadach Iran dalej tak "widzi"?

Michał
piątek, 17 stycznia 2020, 16:43

Iran Air 655 proszę poczytać na ten temat .

kakadu
czwartek, 16 stycznia 2020, 23:33

Uciekali zagraniczni specjaliści pomagający Iranowi lub znający irańskie tajemnice atomowe i stąd rozkaz

Tomek
czwartek, 16 stycznia 2020, 14:51

Czy przegląd tego Boeinga kilka dni wcześniej był dokonywany w Izraelu, tak jak naszego 737 MAX-A? Który wczoraj poleciał tam na przegląd? Czy ktoś potrafi to sprawdzić??

MAZUR
środa, 15 stycznia 2020, 17:53

Nie powinny a zestrzeliły - czy mi się tak tylko wydaje? Pytanie kto leciał w samolocie Ukraińskim? A kto miał lecieć i nie poleciał i dla czego? To wyjaśnia całą sytuacje. Specjaliści z Kanady od bombek na choinkę poczynając od A do N? Czy babcie klozetowe? Specjaliści nie wsiedli, a samolot rozbity, trudno przewidywać, że katastrofa miała ukryć że specjalistów zatrzymano? Czy mi się i USA tak tylko wydaje?

Piotr
wtorek, 14 stycznia 2020, 08:46

Titanic nie powinien był zatonąć, elektrownia w Czernobylu nie powinna była mieć awarii, a prezydencki Tupolew nie powinien walnąć o brzozę. Tylko w każdym z tych przypadków ludzie popełnili błędy i te zdarzenia zaistniały na skutek niewłaściwych decyzji. Wszelkie procedury bezpieczeństwa mają szansę zadziałać tylko wtedy kiedy się ich przestrzega.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 14 stycznia 2020, 19:17

Titanic musiał zatonąć bo zastosowali na nim słabe żelazne nity. Elektrownia w Czarnobylu musiała mieć awarie bo robili na reaktorze testy z wyłączaniem chłodzenia a ten w dodatku miał wadę konstrukcyjną. Tupolew nie miał szans bo we mgle nic nie widać, a na lądowisku nie lotnisku w pseudo wierzy nawaleni jak meserszmity ruscy pseudo kontrolerzy przekazywali do pilotów Tu fałszywe informacje.

MI6
sobota, 18 stycznia 2020, 23:16

Co do nitów na Titanicu to ta hipoteza została już dawno obalona po zbadaniu nitów wyciągniętych z wraku.

Marek
wtorek, 14 stycznia 2020, 23:13

Podawali jak najbardziej prawdziwe. Tylko po pierwsze, w granicach dokładności urządzeń znajdujących się na tej "wieży". A urządzenia pierwszej nowości nie były. A po drugie, lądowanie na takim lotnisku odbywa się według określonej procedury, której piloci Tutki nie znali/nie wykonywali.

Andrzej polskiego brzegu
czwartek, 16 stycznia 2020, 14:07

...to dlaczego zdaniem najpopularniejszej w Polsce stacji radiowej - ich reportera - uciekali w wznoszenie, bo silnik wyje wtedy, rozumiesz? Chyba ? rozumiem dlaczego zestrzelili a nie powinnni - wracam do Tematu!! bo ich zdaniem Boening 737 ma odbicie jak rakieta. SPO..

Ot chwila ulotna
czwartek, 16 stycznia 2020, 18:26

Uciekali bo wyszli z mgły i zorientowali się że za chwilę walną w ziemię. Niestety po drodze była brzoza. Chociaż odwzorowanie lotu na symulatorze wykazało, że i tak brak brzozy nic by nie zmienił bo przeciągnęli. Ale być może inaczej by uderzyli w ziemię. Być może ktoś by ocalał.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
środa, 15 stycznia 2020, 19:45

To nie było lotnisko tylko lądowisko jako lotnisko to to nie spełniało żadnych norm, i akurat bo prawdziwe jak by podawali prawdziwe to Tutka by się nie rozbiła, co do szczegółów to teraz już nie pamiętam. Ale wiem jedno ruscy powiedzą prawda tylko jak się pomylą!

Ania Basia Jola i Magda
piątek, 28 lutego 2020, 04:08

ZSRR nie ma lotnisk, samolotów, rakiet, bomby A

Marek
środa, 15 stycznia 2020, 23:34

W świetle polskiego prawa było "nieczynne" co oznacza, że polskie VIP-y nigdy na nim nie powinni lądować, bo według instrukcji HEAD polski VIP powinien lądować na lotnisku obsługującym regularny ruch pasażerski, czyli wyposażonym w systemy precyzyjnego sprowadzania na pas startowy (ILS). Smoleńsk Północny takiego systemu nie posiadał a lądowanie opierało się na doskonałych warunkach pogodowych wspomaganych dwoma radiolatarniami. A że nasi piloci z reguły na takie lotniska nie latali więc i nie znali rosyjskich procedur lądowania na lotniskach wyposażonych jedynie w radiolatarnie. Więc nie współdziałali z Rosjanami z wieży lotniska Smoleńsk Północny, którzy wprawdzie podawali jak najbardziej prawdziwe informacje, tyle że w granicach dokładności dosyć przestarzałych urządzeń. Stąd się wziął mit o nieprawdziwych informacjach podawanych przez kontrolerów lotniska Smoleńsk Północny.

oset
wtorek, 21 stycznia 2020, 11:41

w wieży kontroli lotów w Smoleńsku byli... konserwator, sąsiad z pobliskiej wioski i kontroler z umiejętnosciami za które zesłano go w najczarnieszą dziurę , do tego penie raczyli sie samogonem a tu ... samolot rządowy RP zmaterializował siei postanowił lądować w miejscu do tego nie przystosowanym prowadzony przez niezbyt kompetentnego ale bardzo przerażonego kontrolera,. kontrolera który zdaje sie prosił , żeby polecieli gdzie indziej.

Sidematic
wtorek, 14 stycznia 2020, 16:33

To nie była żadna pomyłka ani błąd. Ten samolot został skierowany nad bazę obrony przeciwlotniczej Iranu i MUSIAŁ zostać zestrzelony. Tym bardziej w takiej sytuacji, kilka godzin po ataku rakietowym na bazy USA.

Hmmm.
wtorek, 14 stycznia 2020, 18:21

Jeżeli tak było, to obsługa opl nie powinna działać w oparciu o rozpoznanie radarowe? Przecież sygnatura radarowa latajacego autobusu jest nie do pomylenia?

Opl
środa, 15 stycznia 2020, 00:41

Sygnatura czego? Mniej baśni i magii więcej czytania. Radar opl nie określa żadnej sygnatury radarowej, widzi punkt w przestrzeni i tyle i jak obiekt jest większy to zobaczy go wcześniej jak mniejszy to później i tyle i niż więcej. A w miejscu gdzie widoczne są oba to duży będzie wyglądał dokładnie tak samo jak maly

Ot chwila ulotna
czwartek, 16 stycznia 2020, 00:09

Nowoczesne radary na podstwie analizy odbieranego echa sa nawet w stanie rozpoznac typ samolotu. Dziwne nie? W trybie SAR o odpowiedniej rodzielczosci sa zdolne okreslic czy obserwowany obiekt to czolg czy ciezarowka. Kolejna tajemnica...

środa, 15 stycznia 2020, 13:04

Jaki znowu punkt w przestrzeni? Ty w ogóle wiesz jak działa fala radarowa i skąd się wzięło pojęcie sygnatury? Cała powierzchnia samolotu odbija fale pod różnymi kątami. Część z nich wraca do radaru i to jest sygnatura a nie jakiś punkt. Punkt to widza rosyjskie prymitywne radary bo nic więcej nie potrafią. Zobacz sobie mapowanie SAR. Powstaje obraz terenu na podstawie odbitych wiązek radaru a nie jakiś punkt.

Hmmm.
czwartek, 16 stycznia 2020, 01:16

Czyli obsługa nie wiedziała do czego strzela? Wydawało mi się, że jednak na podstawie otrzymanych informacji powinni potrafić ustalić, że strzelają do realnego zagrożenia. To w końcu Teheran, czyli duże i ważne miasto, potencjalny cel, a nie wieś na granicy z Afganistanem.

czwartek, 16 stycznia 2020, 00:17

A ty widziałeś kiedyś radar , pulpit czy tylko sobie wyobrażasz - bo stawiam na to drugie

sobota, 18 stycznia 2020, 15:13

Ty zapewne widziałeś i to cię czyni znawcą który sądzi że radar widzi "punkt" :)

wtorek, 14 stycznia 2020, 19:19

Nie włączyli radaru, żeby nie dostać HARMem;))) o celu doeiedzieli się z informacji na lotnisku...

wtorek, 14 stycznia 2020, 15:34

Zestrzelenie nie było żadnym przypadkiem tylko świadomym działaniem bo kto strzela do samolotu który na radarze widnieje jako kropka wraz ze wszystkimi danymi z transpondera potrzebnymi do identyfikacji? Miał to być odwet na sojuszniku USA. Padło na ukraiński samolot bo Ukraina to stosunkowo świeży sojusznik USA. Ponoć sami Rosjanie doradzili im taki krok bo pośrednio sami chcieli w ten sposób dogryźć Ukrainie. To że to był błąd albo panika jakiegoś rzekomo przestraszonego żołnierza to tylko udawanie głupka. Faktem jest że jeżeli ktoś do tej pory popierał Iran przeciwko USA to teraz będzie miał wątpliwości.

pragmatyk
środa, 15 stycznia 2020, 21:41

Gdzie ty widziałeś transponder na zestawie Tor? Czytasz za dużo opowieści fantastycznych.Jest tylko dla amolotów wojskowych swój -obcy i nic więcej.

Markonn
wtorek, 14 stycznia 2020, 16:35

Niepodpisany kolego z Izraela, nie zmyślaj. To wasza prowokacja. To wasz samolot. Ukraińsko-Chabad-lubawiczowy poleciał nie w tym kierunku w którym miał lecieć.

Andrettoni
wtorek, 14 stycznia 2020, 05:00

W 1988 roku amerykański krążownik zestrzelił irański samolot pasażerski. Według raportu komisji główną przyczyną zestrzelenia był stan psychiczny dowództwa amerykańskiego krążownika, działającego w warunkach wojennych pod wpływem dużego stresu. Akurat w wypadku Irańczyków powody pewnie były te same. Bez względu na technikę, wyznanie i narodowość wszyscy jesteśmy ludźmi i w stresie popełniamy podobne błędy. Rozumiem, że narracja ze względów politycznych jest anty-irańska, ale jeśli porównamy działania Iranu i Rosji w tej dziedzinie, to Iran jest na zdecydowanie wyższym poziomie. Nie nazwałbym tego całkowitą kompromitacją pod względem politycznym. Przyznali się bez długiego ściemniania i dzięki temu poniosą szybkie, ale przemijające konsekwencje.

Analityk
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 19:57

A może awaria ukraińskiego samolotu i opóźnienie wylotu ponad 1, 5 godz były przyczyną tragedii (czwartek lub piątek TVN24 przedstawiał oś czasu i wspomniano o przyczynach tragedii, awarii samolotu, opóźnionym wylocie) . Obrona powietrzna otrzymała plan cywilnych lotów. Nikt nie powiadomił systemu OPL o opóźnieniu. Ukraiński samolot nie wystartował o czasie i pojawił się jako nie zapowiedziany. W sytuacji zagrożenia obsługa miała trudny wybór.

Sidematic
wtorek, 14 stycznia 2020, 16:39

Zapomnieli tylko w TVN powiedzieć,że ten samolot NIE LECIAŁ tak jak powinien tylko skręcił na północ w stronę jednostki obrony przeciwlotniczej. Tej samej, która go zestrzeliła. Ja bym też strzelał. Od tego ta obrona tam jest żeby zestrzeliwać to co może stanowić zagrożenie. Wielki samolot może stanowić wielkie zagrożenie a w dodatku przyleciał z krainy U, rządzonej przez Chabad-Lubawich, skrajną sektę chasydzką.

wete
wtorek, 14 stycznia 2020, 01:09

tvn nie słuchaj,bo nie raz już dziwne rzeczy mówili.

GB
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 23:28

Ale transponder działał. Nie jest wytłumaczeniem opóźniony lot.

opl
wtorek, 14 stycznia 2020, 13:08

A co ma transponder to OPL - OPL nie odbiera sygnału z tranpondera tylko z systemu swój obcy /IFF/, którego nie ma samolot cywilny. Dla systemu OPL coś co nie opowiedziało na pytanie z systemu IFF jest traktowane jako wróg. OPL nie zaprojektowano do działania w czasie pokoju i w czasie wojny na takich wysokościach nie latają cywiline pasażerskie samoloty. Ile to razy można tłumaczyć. Tam powinien być całkowity zakaz lotu w strefie rażenia OPL na odpowiednich wysokościach - czyli ten kawałek przestrzeni powinien być w ogóle wyłączony z ruchu powietrznego cywilnego - a starty powinny odbywać się w innych kierunkach.

Ot chwila ulotna
wtorek, 14 stycznia 2020, 17:29

Ty tak na poważnie? Każdy transponder odpowiada na zapytanie dowolnego radaru. W ten sposób działają radary kontroli ruchu powietrznego. Sugerujesz, że radary wojskowe to jakieś upośledzone, że tylko wróg i obcy? OPL projektuje się tak jak się projektuje. W Polsce też działa OPL i dotychczas niczego cywilnego nie zestrzelili. Bo jakby wziąć na serio bajki jakie opowiadasz to na radarach mają setki nierozpoznanych celów. A wedle tego co piszesz są to obiekty wrogie.

Opl
wtorek, 14 stycznia 2020, 18:50

Transponder nie odpowiada na zapytanie żadnego radaru. Radar to co innego transponder to co innego. Radar wysyła fale która odbija się od obiektu i o nic nie pyta. Transponder nadaje sygnał na określonej częstotliwości. Opl używa iff czyli wysyła zapytanie i oczekuje na odpowiedz. Nie odbiera sygnału z cywilnych transponderow. To takie podstawy

Ot chwilą ulotna
wtorek, 14 stycznia 2020, 21:11

Co do podstaw to sprawdź co co jest transponder aktywny i jak działa SSR. A potem przestań wypisywać bajki z mchu i paproci

Ot chwilą ulotna
wtorek, 14 stycznia 2020, 20:53

Ty tak na poważnie? Radar wyposażony w odpowiednią przystawkę jak najbardziej działa z transponderem Na tej podstawie radar portu lotniczego zbiera informacje o tym kto jest w powietrzu Bo jak nie ma takiej możliwości to po co jest? Teraz krótkie pytanie W jak sposób powstaje obraz sytuacji powietrznej wokół portu? Transponder współdziałają czym?

Opl
środa, 15 stycznia 2020, 00:50

Radar na jakiej podstawie? Na podstawie fizyki - czyli odbicia fali elektromagnetycznej od obiektu, i nie ma to nic wspólnego z transponderem. Transponder wysyła informacje o prędkości, wysokosci i znaku rozpoznawczym samolotu i położeniu wg gps i dopiero operator kontroli lotów przypisuje punkcikowi na ekranie radaru nazwę samolotu. Radar to co innego a transponder to co innego. A przystawki to do telewizora można kiedyś było kupić. Opl to nie cywilna kontrola lotów

Ot chwilą ulotna
środa, 15 stycznia 2020, 19:00

Cytat"W lotnictwie transpondery aktywne użyte są w celu lokalizacji, identyfikacji (system friend or foe) oraz w systemach zarządzania ruchem lotniczym (ATC - Air Traffic Control). Przykładem jest system SSR (Secondary Surveillance Radar), w którym transponder automatyczne transmituje zakodowaną odpowiedź, gdy otrzymuje zapytanie z radaru naziemnego" Tyle jeśli chodzi o bajki opl

Ot chwilą ulotna
środa, 15 stycznia 2020, 18:33

Już mnie zmęczyło to walenie głową o ścianę nieuctwa. Żebyś się nie meczyl- transponder aktywny jest częścią IFF Sprawdź i przestać pisać glupoty. Transponder w IFF odpowiada na zapytanie radaru Weź poczytaj cokolwiek Na takiej samej zasadzie dział SSR Finito

viki to nie cały swiat
czwartek, 16 stycznia 2020, 19:07

gdybyś miał tyle chęci i deterinacji przeczytać twoje ulubione źródłow wiedzy w języku angielskim to dowiedziałbyś śię że.. Despite the name, IFF can only positively identify friendly targets, not hostile ones. If an IFF interrogation receives no reply or an invalid reply, the object cannot be identified as friendly, but is not positively identified as foe- czyli tłumacząc walącemu w ścianę - IFF indetyfikuje tylko i wyłączeni WŁASNE CELE - wszystko inne jest wrogiem - i to nie zależy od tego czy jest rosyjski, iracki czy amerykański. A samoloty cwyline nie posiadają kodów wojskowych.

Ot chwila ulotna
piątek, 17 stycznia 2020, 00:11

Opl nie byl w stanie zrozumiec prostego faktu, ze transponder komunikuje sie z radarem. To co piszesz to niedomowienie. Wojskowe IFF znaja pojecie nierozpoznany. Takie trudne? W warunkach wojny otwartej nie ma to znaczenia. Idac tym tropem to na niebie sa sami wrogowie. Bo IFF... Co za bzdury piszecie

Viki to nie cały świat
piątek, 17 stycznia 2020, 11:37

Niedomówienie. Acha czyli jak cytujesz viki jako prawdę objawiona to jest to prawda, jak się fakty nie zgadzają to jest niedomówienie - ciekawa logika. Zrozum to wreszcie - systemy wojskowe nikt nigdy nie projektował do działania w czasie pokoju. To systemy na wojnę. Na wojnie nie ma nic innego jak tylko obiekt swój i wróg. Nie ma nic innego. Kody iff swojego są jedna z najpilniej strzezonychbtajemnic i nigdy nie dostaną siebwbrece cywilne. Wyobraź sobie ze przeciwnik zna twoje kody systemuswoj obcy- i potrafi je odtworzyć. Wtedy opl jest bezradna bo nie zobaczy wroga i wszystkie celebbedabklasyfikowane jako swoje. Samolot cywilny dla opl jest zawsze wrogiem. Jedynie inne dane takie jak wysokość, prędkość lotu czy dane z kontroli cywilnej ruchu powietrznego mogą go zidentyfikować jako cel cywilny ale to nie dzieje się w baterii opl tylko w dowództwie operacji sil powietrznych. Ogólnie tam gdzie lata wojsko i gdzie działa opl wyłącza się z ruchu powietrznego określone obszary na niebiebwb3 wymiarach i wtedy nic tam nie może się znaleźć. I dlatego tez aegis nie odróżnił f14 od airbusa, co tez nie mieli przystawki do odczytywania transpondera z airbusa?

piątek, 17 stycznia 2020, 19:13

Iterogatktybsystemow IFF mogą działać w kilku modach. Kod ci mod Z są wykorzystywane zarówno przez wojsko jak i samoloty cywilne. Resztę bandurzenia pokoje. Nie ma czegoś takiego jak potwierdzanie przez służby cywilne. Różne systemy czasami niekompatybilne.W przypadku nagłych zdarzeń nie ma. Zasu na potwierdzanie. Przykład Airbasa i f 14 o tyle chybiony, że miał miejsce kilka lat temu.To się nazywa postęp. F 14 leciał obok Airbasa co wobec niedoskonałości naczelnych systemów mogło zmylić załogę Tico. Dlatego próbowali potwierdzić identyfikację.

opl
sobota, 18 stycznia 2020, 14:12

A to wtedy nie było transponderów - ale historyjka z F14 lecącego obok Airbusa - zaiste niesamowite, co jeszcze wymyślisz. W kilku modach - a jakich to modach? tak konkretnie? Wypowiadasz się o czymś o czym pojęcia nie masz bo radar widziałeś na zdjęciu, a o transponderze przeczytałeś w viki - i stad te twoje bajdurzenia o aktywnych transponderach - słowo w słowo z viki. A historyjka z F14 i Airbusem i superhiper AEGIS to już naprawdę top of the top głupoty. Ale cóż - najtrudniej przyznać się do niewiedzy. Szkoda to dalej komentować. Wiedza oparta o filmy hollywood, viki i gry komputerowe - dalsza dsykusja nie ma sensu.

prawieanonim
wtorek, 14 stycznia 2020, 15:34

Co z tego? Każdy samolot figuruje w rejestrze lotów którym dysponuje obsługa OPL. Nie chce mi się wierzyć że na skutek opóźnienia samolotu nie skonsultowali tego z ATC na lotnisku. Pachnie celową robotą na kilometr. I do tego ukraiński samolot - idealny cel należący do świeżo upieczonego sojusznika USA, za zestrzelenie którego nie będzie odwetu.

Sidematic
wtorek, 14 stycznia 2020, 16:43

Opóźnienie to jedno a zmiana kursu to drugie. Ten samolot SKRĘCIŁ W STRONĘ BAZY OBRONY PRZECIWLOTNICZEJ!

prawieanonim
wtorek, 14 stycznia 2020, 19:06

Nigdzie nie skręcił. Został trafiony rakietą. Zarejestrowana zmiana kursu nastąpiła na skutek utraty kontroli nad samolotem. Iran mimo iż przyznał się do zestrzelenia nie tłumaczy tego w ten sposób więc nie ściemniaj.

wtorek, 14 stycznia 2020, 18:11

Gdzies tam skręcał. Faktem jest że na obu filmikach widac wyraźnie że leciał bez obowiazkowych swiateł. Chyba ze na filmikach jest coś innego.

wtorek, 14 stycznia 2020, 19:23

Jakich świateł?

wtorek, 14 stycznia 2020, 22:20

Generalnie: nawigacyjne - zawsze kiedy załoga jest na pokładzie obrotowe (beacon) - przed włączeniem i po wyłączeniu silnika/silników stroboskopowe (strobe) - włączamy przed zajęciem pasa i wyłączamy po jego opuszczeniu kołowania (taxi) - włączone zawsze kiedy samolot na ziemi jest w ruchu lądowania (landing) - włączone podczas zajmowania pasa i wyłączane w okolicach 10000ft, analogicznie w druga strone.

wtorek, 14 stycznia 2020, 23:28

o to ma wspólnego z tym że irańczycy zestrzelili samolot?

środa, 15 stycznia 2020, 13:05

Możesz mi wyjasnić dlaczego statek powietrzny wykonujacy lot komercyjny nie ma włączonych obowiazkowych świateł? Jeśli miał to na żadnym filmiku tego nie widać ,a to stawia prawdziwość filmików pod znakiem zapytania. Iran potwierdził fakt zestrzelenia smolotu, z tym nie ma dyskusji, chodzi o filmiki. Na jednym można sie spierać czy widać palący sie silnik czy swiatło lądowania, tylko jakby było widać swiatło ladowania to dlaczego nie widać beacona? To stroboskopowe, czerwone migające (obrotowe) światło na stateczniku pionowym. Albo zielonego czy czerwonego swiatła poycyjnego. Bo białych pozycyjnego i dwóch stroboskopowych antykolizyjnych na końcówkach skrzydeł to na upartego przy włączonym swietle ladowania(startu) można nie zauważyć. Po co zatem pokazywć fałszywe filmiki? Cała sprawa nie jest taka prosta jakby się wydawało.

GB
środa, 15 stycznia 2020, 18:46

Filmiki były kręcone z takich odległości że nie było widać żadnych świateł. Proste?

środa, 15 stycznia 2020, 18:04

Nie musi być widać tych świateł na kamerach rejestrujących obraz nocą. Widać jedynie silne źródła światła a beacony do takowych nie należą.

czwartek, 16 stycznia 2020, 12:35

Zarówno GB jak i anonim zapewne nigdy nie widzieli lecacego samolotu wieczorem albo w nocy.

prawieanonim
sobota, 18 stycznia 2020, 15:19

Zapewne widzieli i dlatego wiedzą czym się różni obraz widziany gołym okiem od obrazu kamery z promiennikiem IR.

poniedziałek, 20 stycznia 2020, 22:26

No , no film z telefonu kamerą z promiennikiem IR. No, no

droma
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 16:05

jest duze prawdopodobienstwo : 1 zemsty przez opetanych ortodoksow ,calkiem swiadomie , 2 wyszkoleniem obslugi na poziomie rosji skamieliny /szkoleni przez moskwe / i naduzywaniem narkotykow ...

Hmmm.
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 14:50

Bardzo ciekawa analiza, rzetelna. Czyta się to bombowo. Zastanawiam się, czy irańskie siły opl nie zadziałały tak, bo mają wiedzę, że w regionie jest państwo, które prócz tego, że nie przestrzega pewnych zasad (robi rajdy bombowe na sąsiednie państwa wykorzystując procedury dla lotnictwa cywilnego) to jeszcze posiada środki bojowe o cechach stealth? Może być, że stąd taka pomyłka.

Wojciech
wtorek, 14 stycznia 2020, 16:44

Nie była żadnej pomyłki. Ten samolot został prawidłowo zestrzelony bo zboczył z kursu w stronę bazy opl.

eee
czwartek, 23 stycznia 2020, 12:27

Ile razy jeszcze napiszesz to samo trolu o wielu nickach? Wszystko już wiadomo jak było, a ruska bandyterka nadal wypisuje bzdury.

wtorek, 14 stycznia 2020, 23:30

Zboczył bo został trafiony rakietą w kokpit. To się nazywa utrata kontroli.

hym108
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 13:04

w tych wsztskich krajach (moze poza Polska) analitycy obserwuja takie wojny jak np Irak czy syria. Gdzie nie liczy sie 4 armia swiata, tylko jak amerykanie latwo przechodza obrone przeciw lotnicza. Wchodza jak w maslo, atakami z nienacka, niewidzialnymi, ukrwaniem sie itp. Zreszta i zabicie Sulejmana przypomina dzialnie mafii lub w najlepszym razie wojne Hybrydowa. A zestrzelenie niewidzialengo samolotu w Jugoslawii wymagalo sztuczek z wlaczaniem i wylaczaniem radaru itp. Wiec oni sa przygotowywani i sie spodziwaja "dziwnych atakow;' zapewne na to sa uczulenii. Zulenie inaczej bylo z amerykanskim krazownikiem. Ktory sie spodziwal samolotu atakujacego widocznego "jak byk:" a i to system Aegis nie rozpoznal. Kampromitacja jest duzo wieksza amerykanow. Wiec powyzsza analiza to bardziej brzmi jak amatorska lub polityczna. Ma ukazac ze Iran zly Usa super. Szkoda ze fakty inne.

Ni
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 20:16

Twoje fakty kolego. Jest dokładnie przeciwnie jak piszesz. Krążownik był uwikłany w potyczki z Irańczykami, mógł więc jak piszesz spodziewać się również ataku z powietrza. Nie odpowiadający samolot mógł zostać potraktowany jako wrogi i oberwał. Twoje zawiłe komentarze o "wchodzeniu jak w masło" też warte funta kłaków, bo gdyby tak było, to każdy samolot powinien być traktowany jak wrogi. Poza tym ten Boeing na pewno był widoczny "jak byk" jak napisałeś i nie miał nic wspólnego z właściwościami stealth. Twój wywód trochę przypomina mi rosyjską narrację MSZ Rosji, która wtórowała Iranowi twierdząc, że nie ma dowodów na zestrzelenie, tylko później zapadło milczenie, gdy Iran przyznał się do zniszczenia Boeinga.

azej
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 11:28

"Separatyści we wschodniej Ukrainie nie dysponowali bowiem centralnym stanowiskiem obrony powietrznej, a więc nie mieli do dyspozycji rozpoznanego obrazu sytuacji powietrznej. Ignorująca jakiekolwiek standardy i procedury obsługa rosyjskiego zestawu rakietowego Buk-M1 strzelała więc tak naprawdę do tego, co udało się jej wykryć i śledzić, a nie do tego, co wcześniej zostało sklasyfikowane jako obiekt „wrogi”", nie słyszałem, aby ktos oskarzył tzw. separatystów ani Rosję o zestrzelenie tego samolotu, nawet Malezja tego nie potwierdza. Typowo polskie działanie, a moze to amerykanie, ukraina, też mogli to zrobic. W Gruzji też amerykanie kazali Gruzinom atakowac Osetię.

suawek
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 23:53

A co to jest Osetia? Czymś innnym niż częścią Gruzji?

Ni
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 20:18

Zapytaj o to Holendrów, sorry Niderlandczyków, powiedzą ci, kto zestrzelił. Czasem dobrze i w Petersburgu poczytać zachodnie artykuły zamiast Sputnika.

wtorek, 14 stycznia 2020, 16:24

Zapytaj Malezyjczyków o to samo.

GB
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 16:00

Ja nie tylko słyszałem że rosyjscy bandyci i terroryści zestrzelili ten samolot, ale w 100% się z tym zgadzam.

Ciekawy
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 14:20

A ja słyszałem, że ostatnio nauczyli polskiej mowy wielu ludzi mieszkających w Petersburgu.

say69mat
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 11:10

Ulica w Teheranie uważa, że te rakiety miały zestrzelić. Ponieważ na pokładzie znajdowała się osoba lub grupa osób, które nie powinny opuścić żywe terytorium Iranu. Dlaczego tego typu teoria jest wiarygodna, ponieważ jest to charakterystyczny sposób rozwiązywania nierozwiązywalnych problemów przez resorty siłowe reżymów autorytarnych i totalitarnych. Ponieważ wszelkie zmienne dotyczące okoliczności towarzyszących wydarzeniu jednoznacznie sugerują, że zrealizowano tego typu opcję w praktyce społecznej. Bez względu na konsekwencje.

zeus89
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 15:53

gdyby tak było już w mediach by grzmiało kto taką osobą/osobami mógł być i zaczęły by się ataki na Iran o to.

I tak sami umacniamy naszą biedę i zacofanie
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 14:11

"Dlaczego tego typu teoria jest wiarygodna, ponieważ jest to charakterystyczny sposób rozwiązywania nierozwiązywalnych problemów przez resorty siłowe reżymów autorytarnych i totalitarnych. " -- tylko uciekający tego nie wiedzą i są zestrzeliwani.

...
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 13:06

Nie prosciej aresztowac ta osobe? Raczej pokretne tlumaczenie.

poniedziałek, 13 stycznia 2020, 15:49

Wtedy nie wzbudziło by to aż tyle strachu u innych.

Davien
wtorek, 14 stycznia 2020, 03:06

Taak, ale na razie to własnie udało im się wkurzyc Irańczyków a nie odwrotnie więc cos z twoja analiza nei tak:)

fcuk
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 12:41

Pojawiają się lakoniczne informacje o czystce wśród ludzi Solejmaniego, jest więc bardzo prawdopodobne, że jacyś próbowali się ewakuować, zapewne z kieszeniami wypchanymi pendrivami. To że miejsce katastrofy zostało uprzątnięte do czysta w dobę, to być może nie próba ukrycia zestrzelenia, a próba zabezpieczenia zawartości samolotu.

antysaper
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 08:39

Wydają się te kilka możliwości pewnymi spośród innych prawdopodobnych przyczyn (razem albo oddzielnie): 1 - ukrywające się coś na tle samolotu (dron ??) 2 - ukrywane coś na pokładzie samolotu (szpieg, figurant, ktoś kto wiedział za dużo, materiał ??) 3 - prowokacja (cel to destabilizacja kraju, acz nie wykluczamy fanatyka) 4 - typu saper myli się raz w życiu (podczas bieżącego doskonalenia ktoś nacisnął za dużo albo ktoś nie włączył zabezpieczeń podczas ww. działań) 5 - ufo - rzecz jasna eliminujemy i usterkę wyrzutni, bo usterka samolotu hm hm wyeliminowała się samoistnie 6 - "komputer myśli i myśli" - zawiesił się.

tjjb
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 08:28

"Specjalistom trudno jest uwierzyć..." Z iloma specjalistami Autor przeprowadził dyskusję, grę wojenną, symulację takiej sytuacji? Co Autor wie o wpływie czynnika stresu BOJOWEGO na działanie żołnierza? Pierwsze zdanie z typu "przecież WSZYSCY wiedzą".

Marek
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 14:21

Jakby nie popatrzeć już sam autor zna się na tym lepiej niż ty.

ja
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 13:06

amatorska wypowiedz

małe be
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 04:22

dlaczego? bo ruska doktryna i broń nie nadaje się do niczego. silna jest - jeno głupia. przepaść się będzie powiększać. miłego wieczoru.

Myślenie ma przyjemność
niedziela, 12 stycznia 2020, 22:16

Autorowi umknęło chyba, że kilka dni wcześniej ważny irański przywódca został zabity przy użyciu bezzałogowych statków powietrznych. Dla uczciwej oceny sytuacji, należało nadmienić i ten fakt, a nie jedynie poprzestać na wykazywaniu, że Rosjanie w Donbasie popełnili mniejszy błąd niż Irańczycy. Dla jasności, to co się stało pokazuje niekompetencję Persów. Nie znaczy to jednak, że w rzetelnej analizie, można pomijać fakty nie pasujące do tezy. A ta zdaje się być jasna.

grupa kompozytora
wtorek, 14 stycznia 2020, 04:16

rejs?

Marek
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 14:25

A tobie umknęło, że dostali go wtedy, kiedy pojechał "na saksy" do Iraku.

Rapii
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 09:27

Kilka dni wcześniej ważny irański generał został zabity na terytorium IRAKU! To zasadnicza różnica !Myślenie ma przyjemność!

rolnikbezzebow
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 03:27

autor też zapomina że obecnie czas reakcji OPL na samoloty nowej generacji jak f-35 to okno kilku sekund gdy ma otwarty luk , bo wtedy jest widoczniejszy dla radaru , nic dziwnego , że irańczycy nadpobudliwi gdy sytuacja była napięta , a na pewno są szkoleni do szybkiej reakcji , dodatkowo zaraz po ataku na amerykańskie bazy a w dodatku opóźniony samolot przelatywał niezgodnie z planem obok elektrowni w pobliżu lotniska. Nie zdziwiłbym się gdyby jakiś amerykański samolot do walki elektronicznej dodatkowo nie pomagał oszukiwać systemów kontroli lotów , gdy np system ads-b w dziecinny spsób jest łamany przez zwykłych hackerów. To na co musi stać samoloty przeznaczone do wali elektronicznej.

Ni
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 20:30

"dodatkowo zaraz po ataku na amerykańskie bazy a w dodatku opóźniony samolot przelatywał niezgodnie z planem obok elektrowni w pobliżu lotniska" - umknęło ci gościu, że samolot był w korytarzu powietrznym dla maszyn cywilnych? To chyba Iran wyznaczał swoje korytarze. Trochę już poleciałeś z tym samolotem do walki elektronicznej. Nie zdziwił byś się? Dobrze, żebyś przed wpisem był pewny tego co piszesz, a nie rozwijał swoje fantastyczne mżonki.

suawek
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 23:56

Nie męcz typa. Nie wie, że w pobliżu czynnego cywilnego lotniska należy się spodziewać cywilnego samolotu. Zwoje mu się przegrzeją

P
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 01:19

Mam podobne odczucia. Naciągana ta analiza. Na końcu brakuje tylko zdania "Co było do udowodnienia". Autor zupełnie nie uwzględnia kontekstu, na przykład faktu, że to strzelali fanatycy SR, nie armia, także tego że irańczycy po ostrzelaniu amerykańskich baz spodziewali się wszystkiego najgorszego, nawet tego że rudy pajac zdecyduje się zniszczyć ważne obiekty kultury, więc z natury rzeczy obiekty cywilne (Jak to szło w doktrynie kolonialnych Anglików? Zabijanie cywilów i niszczenie ważnych obiektów cywilnych by złamać morale dzikusów?) Jedno jest pewne. Zawsze reprezentowałem myślenie prozazachodnie, ale teraz uważam, że Pax America trzeszczy w szwach i jeszcze za mojego życia padnie i ...że to nie będzie takie straszne, a przynajmniej nie będzie straszniejsze niż to co teraz wyczynia upadający hegemon. I wydaje mi się, że takichjak ja jest coraz więcej.

Davien
wtorek, 14 stycznia 2020, 03:08

Dziecko, zadam jedno pytanie: A czemu Iran jak piszesz spodziewający sie odwetu nei zamknał przestzreni powietrznej i nie wstrzymał lotów.?

wtorek, 14 stycznia 2020, 16:28

Dlaczego Ukraina nie zamkneła przestrzeni nad polem walk w tym walk powietrznych?

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
niedziela, 12 stycznia 2020, 21:39

Jakoś nie chce mi się wierzyć ten nie tak stary Tor nie miałby dobrze działającej kamery termowizyjnej do obserwacji tego do czego strzela.

Davien
wtorek, 14 stycznia 2020, 03:09

A po kiego mu ona, to system z radarem na kadym TELAR. Aha TOR-M1 to 1991r wiec jak widac nowy to on nie jest.

pragmatyk
niedziela, 12 stycznia 2020, 21:38

Jest jedna bardzo ważna sprawa, która przy okazji zestrzeleń cywilnych samolotów przez rosyjski sprzęt wychodzi:dopóki Rosjanie nie będą montować na swoich zestawach plot,czy OP ,a także samolotach wojskowych systemów identyfikacji i transponderów ,takie przypadki będą się nadal zdarzać.

w.
niedziela, 12 stycznia 2020, 19:55

w 2012 roku Syria zestrzeliła tureckiego RF-4E , jak naruszył jej przestrzeń powietrzną. Były dyskusje czym to zrobili TOR, PANCYR? Tak więc nie tylko cywilne i rosyjskie.

Davien
niedziela, 12 stycznia 2020, 21:12

Ani TOR, ani pancyr bo Phantom został zestzrelony poza wodami terytorialnymi syrii więc za daleko na te systemy.

wtorek, 14 stycznia 2020, 16:29

Taaa

Kapustin
niedziela, 12 stycznia 2020, 19:51

Ruski chochol nie wyszkolil analfabetów To nie jest porażka To jest norma

ale odlot
niedziela, 12 stycznia 2020, 20:06

To prawda, porażką jest upadek systemu edukacji który stworzył podobne egzemplarze. A jak u Persów kwitła cywilizacja to chachły bujali się na drzewach.

k.hhmn
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 14:34

To samo mógłbyś powiedzieć o Egipcie. Tylko, że co było a nie jest nie pisze się w rejestr.

rtx
niedziela, 12 stycznia 2020, 18:40

dlaczego nikt nie bierze po uwagę zagrożenia Tomahawkami i tego że TELAR Tora może działać autonomicznie w trybie automatycznym. Rosjanie mogli celowo "zepsuć" IFF tak samo jak robili to w zestawach S300 przekazanych w Syrii

suawek
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 23:57

bo to idiotyczne.

kolo
niedziela, 12 stycznia 2020, 17:32

...no chyba, że załogę wyrzutni stanowili Rosjanie z Donbasu... ;)

ikas
niedziela, 12 stycznia 2020, 16:59

A niby dlaczego ma kompromitowac Iran. Prawidłowe działanie wojska. Samolot zszedł z kursu i wszystko.

GB
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 00:04

Kilka samolotów pasażerskich leciało tym kursem przed tym Ukraińcem i nie zostało zestrzelonych.

tak myślę
niedziela, 12 stycznia 2020, 16:41

Pierwsza uwaga: polski samolot rozbił się w Smoleńsku. Jak wyglądała tam "wieża" każdy kto tam pojechał widział. Potem jeszcze więcej osób ją zobaczyło na zdjęciach. Za jakiś czas powstał film o tej katastrofie pokazywany na kanale Discovery i wtedy ludzie którzy znali fakty zobaczyli inną "wieżę". W taką wieżę w Smoleńsku wierzą zapewne mieszkańcy krajów zachodnich bo taką wolę miał Kreml. Może ktoś był na lotnisku w Teheranie i widział tamtejszy sprzęt i może go ocenić. Druga uwaga: filmik z momentu zestrzelenia pozwala również na takie założenie że samolot został strącony z ramienia wcale nie ze stanowiska dowodzenia. Ktoś nagrywał rakietę by potem wpuścić to do sieci.

Marek
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 08:43

Wieża była adekwatna do statusu tego lotniska i jego wyposażenia. A że polskie VIP-y postanowiły na takim lotnisku ładować? Cóż, ich wola.

tak myślę
wtorek, 14 stycznia 2020, 14:07

nie o tym pisałem, autor podaje jakies dane z zastrzeżeniem "o ile irańczycy mają taki sprzęt" wiec to tylko dywagacje do których nie ma sensu się odnosić jak do faktów. właściwie takie dywagacje to dezinformacja. zastanawiam się w jakiej odległości nagrywający filmik z zestrzelenia stał od wyrzutni. dajmy na to słyszy gwizd podnosi telefon i uruchamia nagrywanie, co widzimy na początku - rozmazany roztrzęsiony obraz bo w ciemnościach autofocus telefonu męczy się dość długo. na filmiku brak tego więc nie jest to całe nagranie a stąd proste pytanie - czego autor nagranie nie pokazał ?

Marek
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 14:38

Drogi imienniku. Ktoś ze strony rządowej i prezydenckiej odpowiadał za przygotowanie tej imprezy. Dziwne, że nikogo nie pociągnięto do odpowiedzialności. Dziwne także, że ktoś w Polsce zgodził się, by katastrofą samolotu sił zbrojnych państwa należącego do NATO zajmował się ruski urząd od lotów cywilnych. Jeszcze dziwniejsze jest to, że do tej pory nie wydano szczątków samolotu.

Marek
wtorek, 14 stycznia 2020, 17:20

Ze strony Kancelarii Prezydenta za lot do Smoleńska odpowiadali m.in. Andrzej Duda oraz Jacek Sasin. Prowadzenie śledztwa przez właściwe rosyjskie organy w sprawie katastrofy lotniczej, która miała miejsce na terytorium Rosji nie jest niczym dziwnym. To się nazywa właściwość miejscowa. A wrak? Cóż, wrak jest w Rosji bo zarówno strona polska jak i rosyjska wciąż prowadzą śledztwo. My przedłużamy postępowanie, oni robią tak samo. Poza tym, dopóki wrak jest na terenie Rosji to można mnożyć spiskowe teorie. Więc obecna władza sprowadzeniem wraku nie jest zainteresowana.

GB
wtorek, 14 stycznia 2020, 03:58

Tak z ciekawości a jakby polski rząd się nie zgodził na to że rosyjski urząd przeprowadził śledztwo to co? Dlaczego obecny rząd do tej pory nie sprowadził wraka???

GB
wtorek, 14 stycznia 2020, 03:58

Tak z ciekawości a jakby polski rząd się nie zgodził na to że rosyjski urząd przeprowadził śledztwo to co? Dlaczego obecny rząd do tej pory nie sprowadził wraka???

Davien
wtorek, 14 stycznia 2020, 03:13

Marek, po pierwsze lot do Smoleńska nie miał statusu wojskoweg ale cywilny, nikt nie zapraszał prezydenta Kaczyńskiego wtedy na obchody. Tak wiec do tej katastrofy miała zastsowanie Konwencja Chicagowska i jakbys nie zauwazył polscy specjalisci byli tam od samego poczatku. Przyczyna katastrofy jest znana wiadomo czemu do neij doszło, aze nie wydaja wraku? a popatrz co się wyrabia w Polsce na tym tle. I Rosja miałaby odpuscic ze moga namieszac jeszcze bardziej?? A prawnie dopóki prowadzą sledztwo to nie musza nic wydawać.

Ot chwilą ulotna
wtorek, 14 stycznia 2020, 21:20

Tak dla ścisłości to miał rosyjskie oznaczenie A według ichniego AIP A tam jak byk napisano że ostateczna decyzja należy do dowódcy samolotu

Homeland
niedziela, 12 stycznia 2020, 16:30

Chyba wszyscy zapomnieli o tym, ze to mogl nie byc przypadek i ten samolot zostal celowo zestrzelony, gdzie celem byla pewna osoba lub osoby nim lecace. Naprawdopodobniej wywiad obcego dla Iranu kraju. Sytuacja polityczna zostala wykorzystana dla osiagniecia celu kosztem pozostalych pasazerow i zalogi. Argumentem dla tej teorii bedzie w mniejsze niz zwykle zainteresowanie ta sprawa przez wszystkie pozostale kraje.

Wiktor
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 07:33

Możliwe ale wątpie aby likwidowali szpiega takim kosztem. Mogli to zrobić wczesniej zanim wsiadł na pokład.

Palmel
niedziela, 12 stycznia 2020, 15:40

mógł bowiem wydać ktoś całkowicie niekompetentny i w ogóle nierozumiejący podstawowych elementarnych zasad bezpieczeństwa. A tacy z zasady nie powinni obsługiwać wyrzutni rakietowych - to samo można napisać o wydarzeniu w 1988 roku nad zatoką kiedy to amerykanie zestrzelili ten Irański samolot a nie bronić dowództwo amerykańskiego okrętu

Ondra
niedziela, 12 stycznia 2020, 15:18

Wszystko dobrze, ale samoloty USA chowają się w korytarzach cywilnych. To nie takie proste jak się wydaje.

prawieanonim
wtorek, 14 stycznia 2020, 15:44

Samoloty USA chowają się w cywilnych korytarzach? To dziwne że nie zestrzelono do tej pory żadnego skoro wiadomo że one tam są. To chyba jakiś nowy wymysł z Olgino.

Ot chwila ulotna
niedziela, 12 stycznia 2020, 20:08

I wykryto taki samolot nad Teheranem? Czy profilaktycznie walili do wszystkiego co lata?

Kamyk
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 15:54

Zobaczyli go i zaczeli strzelać - zapomnieli tylko, że pocisk naprowadzany radarowo.

pragmatyk
niedziela, 12 stycznia 2020, 15:06

Jeżeli to był Tor to po ataku rakietowym spodziewano sie odwetu i dopiero wtedy zestawy wyjechały na stanowiska dookoła miasta ,na pewno nie strzelano z koszar. Inaczej byłoby ze stacjonarnym zestawem ,lub kierowaniem z centralnego stanowiska oddziału ,widać ,że nie dopełniono wielu procedur aby ustrzec sie przed nieszczęsciem ,mogli w ostateczności wykorzystać komórki. Zabrakło wyobrażni .

Ni
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 20:39

Myślisz, że byli aż tak głupi, żeby ustawiać oplot dopiero po ataku rakietowym? Planowali to, więc przygotowali się wcześniej. Tylko niespełna rozumu zrobiłby tak jak piszesz. Po wystrzeleniu rakiet przypomniało by mu się, że może nastąpić kontratak i pośpiesznie rozstawiał by systemy rakietowe?

kat na lemingozę
niedziela, 12 stycznia 2020, 14:01

jak widać rodzimych sowietów mamy wyedukowanych.

Ni
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 20:41

Napisał bym, że niespecjalnie wyedukowanych, ich wywody nie trzymają się kupy, albo jeszcze gorzej, snują jakieś fantasmagorie.

cosma
niedziela, 12 stycznia 2020, 13:15

Wynika z tego że nawet gdyby jakimś samolotem leciał ich Prezydent czy np. putinek to też by go zestrzeli.

Muminek
niedziela, 12 stycznia 2020, 13:11

Samolot znalazł się obok ważnego obiektu wojskowego ?! przecież on startował z lotniska - a nie zabłądził gdzieś nad Iranem … a inne samoloty startujące z tego lotniska to nie mijają ważnego obiektu wojskowego ?? czy może też one mogą być zestrzelone w każdej chwili … co za idiotyczne tłumaczenia ...

GB
wtorek, 14 stycznia 2020, 04:00

Mogły być zestrzelone. Jeden turecki startował 9 minut przed, a drugi turecki 2 minuty po ukrainskim samolocie. Leciały podobnym kursem co ukrainski.

GB
wtorek, 14 stycznia 2020, 04:00

Mogły być zestrzelone. Jeden turecki startował 9 minut przed, a drugi turecki 2 minuty po ukrainskim samolocie. Leciały podobnym kursem co ukrainski.

Nati
niedziela, 12 stycznia 2020, 12:54

Intuicja mi podpowiada, że władze Iranu nie mają z tym nic wspólnego. Czy wywoływanie wojny jest w ich interesie? Oczywiście że nie. Albo mieli kreta, albo to zewnętrzna prowokacja, którą wzięli na siebie, żeby załagodzić sytuację.

Ja
niedziela, 12 stycznia 2020, 11:30

Latwo pisac takie opowiesci jak nie bylo sie na miejscu, w zasadzie w stanie wojny i oczekujac na atak lotnictwa amerykanskiego i izraelskiego. Oczywiscie, ze to tragiczny blad ale podejrzewam, ze jakis madrala srednio wyksztalcony, bedacy pod ogromna presja sytuacji i czasu po prostu zrobil najwiekszy blad swojego zycia.

Komentator
niedziela, 12 stycznia 2020, 10:18

Panie Maksymilianie, skoro Pan wie jak powinien działać irański system OPL, to proszę zgłosić się do Teheranu jako konsultant. Fachowca twierdzącego, że obsługi wyrzutni pocisków przeciwlotniczych, powinny kontrolować ruch powietrzny za pomocą aplikacji dostępnych na smartfony w internecie przyjmą z otwartymi ramionami.

Do Komentator
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 03:04

Nie pisz bzdur. Nie powinny kontrolować ruch powietrzny za pomocą aplikacji dostępnych na smartfony TYLKO że jest to możliwe...

Komentator
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 17:56

W wojsku wszystko jest możliwe, za moich czasów niemożliwe było tylko pościelenie wozu na suficie i wywinięcie hełmu na drugą stronę. W tym przypadku możliwy też był telefon do Trumpa z pytaniem czy właśnie nie rozpoczął nalotów na 52 ważne cele w Iranie. Niemożliwe? Tylko że ja tutaj nie spieram się o to co możliwe, tylko o to, że potwierdzanie sytuacji w powietrzu poprzez aplikację na smartfona, w chwili gdy jest możliwy atak, to absurd.

Komentator
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 17:56

W wojsku wszystko jest możliwe, za moich czasów niemożliwe było tylko pościelenie wozu na suficie i wywinięcie hełmu na drugą stronę. W tym przypadku możliwy też był telefon do Trumpa z pytaniem czy właśnie nie rozpoczął nalotów na 52 ważne cele w Iranie. Niemożliwe? Tylko że ja tutaj nie spieram się o to co możliwe, tylko o to, że potwierdzanie sytuacji w powietrzu poprzez aplikację na smartfona, w chwili gdy jest możliwy atak, to absurd.

zyg
niedziela, 12 stycznia 2020, 09:50

Nic nie zmieni faktu że pomysłodawcami i niekwestionowanymi "mistrzami świata" w zestrzeliwaniu neutralnych samolotów pasażerskich są Rosjanie. 6 samolotów zestrzelonych 713 pasażerów i załogi zamordowanych... plus własny samolot Aeroflotu 84 ofiar. Natomiast jeśli chodzi o walki z uzbrojonym przeciwnikiem zajmują niekwestionowane 1 sze miejsce jeśli chodzi o stosunek utraconych własnych maszyn do zestrzelonych samolotów przeciwnika. Dokładnych liczb nigdy nie poznamy lecz utracili w działaniach wojennych (wg rosyjskich danych) co najmniej 120 tys samolotów (ze wszystkich powodów) podczas gdy przeciwnicy ok 10 - 11 tys. Stosunek 12 : 1 jest raczej wymowny jak również fakt że do dziś w żadnym konflikcie sowieci/Rosjanie nie byli zdolni uzyskać nawet przewagi w powietrzu przy obecności myśliwców przeciwnika.

Trzeźwy
niedziela, 12 stycznia 2020, 09:25

Cala winę ponoszą władze Iranu, że w tak napiętej sytuacji nie zamknęly przestrzeni powietrznej. Takim samym brakiem rozsądku wykazały się linie lotnicze które pozwoliły swoim samolotem tam latać. Winy absolutnie nie powinien ponosić operator wyrzutni ani wojsko w tak napiętej sytuacji. Tylko instytucja zarządzająca ruchem lotniczym i linie lotnicze Kamikaze

aaa
niedziela, 12 stycznia 2020, 09:10

Wszystko jest cacy, ładnie brzmi i dobrze wygląda tylko trzeba do tego dodać jeszcze kilka szczegółów. Wymieniany tu system rosyjski Buk, to typowy zestaw systemu OPL , czyli osłony powietrznej wojsk własnych będących w ruchu i w dynamice walki. Nie jest to w żadnym razie system sieciocentryczny i podczas działań bojowych nie korzysta z centralnego systemu danych obrony powietrznej państwa czy rejonu obrony. Niszczy to co widzi, w przypadku gdy na cel weźmie własny samolot, to rakieta wcale nie powinna odpalić i wystartować. Jeżeli wystartowała to znaczy że cel potraktowała jako wrogi.

Ot chwila ulotna
niedziela, 12 stycznia 2020, 21:09

Tak dla korekty to byl Tor Syria zestrzelila rosyjskiego Ila Wystartowala bo to byl wrog? Rosjanie wiedza ze sa wrogami Asada?

GB
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 23:31

Tak, wiedzą. Rosjanie są wrogami ludzkości.

Arek
niedziela, 12 stycznia 2020, 08:37

Witam ! W samolocie był ktoś ,,ważny".To , że zestrzelenie było planowane , wykazała Irańska władza brakiem prawdziwych informacji.I co i nic.Żadnych kinsekwencji nie będzie.

wtorek, 14 stycznia 2020, 19:46

Najważniejszy na pokładzie samolotu jest pilot. Ciekawe co od niego chcieli?

adam
niedziela, 12 stycznia 2020, 02:20

Zestrzelenie Ukraińskiego samolotu  było celowe i stanowi część układanki związanej z odpowiedzią na zabicie gen Sulejmaniego. Doradzali Rosjanie tak samo jak przy ataku na rafinerie Sudyjskie. Po sygnalizowanym ataku rakietowym który tylko narobił hałasu, po 4 godzinach zestrzelili samolot który miał włączony transponder, był na ścieżce wznoszenia i w osi pasa startowego. Po odprawie lotniskowej  wiadomo było że nie ma tam Amerykanów ani Rosjan. Byli za to Irańczycy i Kanadyjscy Irańczycy - wrogowie rewolucji islamskiej i zdrajcy Iranu bo wybrali zgniły zachód. Zestaw rakietowy stał w pobliżu lotniska i załoga doskonale wiedziała i widziała jak wygląda lotnicza komunikacja cywilna i radiowa. Kilka dni wcześniej  Międzynarodowa Agencja lotnicza wydała zalecenie żeby nie latać nad Iranem. Tylko loty rejsowe do i z Teheranu nie miały wyjścia. Po zestrzeleniu samolotu zaczął się taki sam " kabaret "  jak po zestrzeleniu Holenderskiego samolotu nad Ukrainą przez Rosjan. Czy piloci mogli coś wymyśleć ? Ukraiński operator lotniczy w Kijowie, który ma kontakt ze wszystkimi załogami swojej linii na świecie, miał 4 godziny czasu na wstrzymanie startu pod byle pretekstem na 8 godzin. Ale nie zaryzykował bo była w planie  przesiadka w Kijowie do Toronto. Ktoś był mało czujny , ale jakiś uparty paranoik za cenę swojej pracy a może i premii  mógłby tych ludzi uratować . Iran powinien odpowiadać za zbrodnię  tak jak odpowiada się za zbrodnie sądowe. Sądzę że Amerykanie już planują jak zlikwidować  następcę Sulejmaniego.

ruski radar
niedziela, 12 stycznia 2020, 01:53

To ciekawe jak uda potrafi dostrzec 2male rakiety ,a nie widzi tylu pocisków samosterujących lecących na rafinerię. Tym bardziej nie widzi wielkich rakiet lecących na ich bazy wojskowe ??? To ci zagadka

Ot chwila ulotna
niedziela, 12 stycznia 2020, 20:12

Odpowiedz jest prosta Radary nie obserwuja wszystkiego Szczegolnie te sektorowe, ktorych zadanim jest wykrywanie potencjalnych celow w strefach potencjalnego wtargniecia A kierunek Iran lub Irak nie byly wtedy zaliczany do groznych To tak jakbys napisal czemu facet dostal noz w plecy i tego nie zauwazyl

Brak słów
niedziela, 12 stycznia 2020, 01:48

Vincent 3.07.1988r wpłynął na wody terytorialne Iranu. Mając wiele minut na reakcje zestrzelił A300 startującego z Teheranu i lecącego na Vincenta (do Dubaju) pasażera... Nikt nigdy nie przyznał sie do morderstwa. Ba błędu. Kapitana zasypano orderami chwaląc,że działał w stresie. A jak na działanie w stresie zachowa sie pięknie....bo chronił amerykański okręt z AEGIS .Tak ,tak Z AEGIS

Katon
niedziela, 12 stycznia 2020, 00:55

Najbardziej spodobał mi się punkt drugi tej "analizy", sporządzonej przez autora mającego jak by nie było stopień komandora. Czy żołnierz pełniący dyżur bojowy na takim stanowisku, w chwili gdy w każdej chwili mógł zostać zaatakowany jego kraj, po wykryciu potencjalnego celu powinien potwierdzić na Flightradar24 co się do niego zbliża? Czy żołnierz w takiej sytuacji nie ma nic innego do roboty tylko ma czas na bawienie się telefonem? Czy oficer w stopniu komandora, dowodząc ludźmi na okręcie, zezwoliłby na to, aby żołnierze odpowiedzialni za obsługę systemów OPL, zamiast w ekrany stacji radarowych, wpatrywali się w ekrany smartfonów, i wiedzę o sytuacji faktycznej czerpali z Flightradar24? I czy autor tego epokowego twierdzenia sprawdził przed jego sformułowaniem czy w ogóle teren na którym stacjonowała ta wyrzutnia był w zasięgu sygnału np LTE? Czy każdy irański żołnierz ma służbowego smartfona po to by siedzieć w sieci podczas pełnienia dyżuru bojowego? Bo o ile wiem, to smartfon nie jest etatowym wyposażeniem nawet amerykańskiego żołnierza, polskiego również, telefon jest gadżetem prywatnym, skąd pewność,że akurat członków obsługi tej wyrzutni było na niego stać? A może akurat padła bateria? Takich pytań można by jeszcze sformułować dziesiątki, tylko po co? Samego postawienia takiej tezy, z całym szacunkiem, to jednak Pan Komandor nie przemyślał.

Davien
niedziela, 12 stycznia 2020, 21:20

Katon, po pierwsze ta załoga wyrzutni powinna miec stale uaktualniane info o maszynach startujacych i lądujacych w porcie lotniczym. i uwierz panei katon, jakby załoga takiej wyrzutni na okrecie nie miała dostępu do takich danych to nei on by poleciał ale dowóztwo okretu, do tego na otwartym morzu cięzko o stację bazowa:)

xyz
niedziela, 12 stycznia 2020, 15:44

Niektórych punktów można się czepiać. Ale strzelanie do obiektu w korytarzu powietrznym którym standardowo latają samoloty ? No i przekazanie informacji o lotach dla operatorów wyrzutni, powinno być oczywistą rzeczą. Sam na to wpadłem nie mając pojęcia o systemie, więc ktoś mądrzejszy też powinien o tym pomyśleć.

Ot chwila ulotna
niedziela, 12 stycznia 2020, 14:03

Zasada jest prosta Jak nie wiesz do czego strzelasz to nie strzelasz Tym bardziej w pobliżu portu lotniczego

niedziela, 12 stycznia 2020, 14:00

Bez przesady. Autor nie sugeruje przecież, że systemy obronne powinny opierać się na smartfonach. Wskazuje jedynie, że skoro dziś każdy może mieć wiedzę o pozycji samolotu, to tym bardziej powinny ją mieć systemy wojskowe.

Katon
niedziela, 12 stycznia 2020, 20:47

"Rozwiązania dostępne w dzisiejszych czasach (w tym np. aplikacje w telefonach i Internecie) bez problemu potrafią wskazać, jaki statek pasażerski znajduje się w pobliżu, na jakim pułapie leci, z jaką prędkością, skąd i gdzie. Nawet więc bez dostarczenia RAP do stanowisk ogniowych dowódcy systemów rakietowych nad korytarzami powietrznymi mają możliwość wyeliminowania zagrożenia związanego z ostrzelaniem cywilnych statków powietrznych", koniec cytatu. A teraz pytanie, w jaki sposób obsługi systemów przeciwlotniczych mają skorzystać z możliwości które dają aplikacje dostępne "w aplikacjach na telefonach", nie śledząc stron obsługiwanych przez te aplikacje? A skoro mają jednak śledzić te strony, to równolegle ze swoimi normalnymi obowiązkami czy zamiast nich? A może do każdej wyrzutni dodałbyś jeszcze operatora śledzącego strony internetowe obsługiwane przez aplikacje na smartfonach? W której armii masz takie standardy? I może ostatnie pytanie, gdzie znajdują się serwery które te aplikacje obsługują? Skąd obsługa zestawu OPL ma mieć pewność, że obiekt oznaczony na Flightradar 24 jest faktycznie cywilnym samolotem? Sądzę że Pan Maksymilian po prostu "na gorąco" napisał coś, czego do końca nie przemyślał, coś co po prostu przeczy zdrowemu rozsądkowi, co wyraźnie, bez złośliwości zaznaczyłem na zakończenie mojego poprzedniego postu i myślę że po przeczytaniu kilku komentarzy na tym forum drugi raz by tego nie zrobił. Jak nazwać próbę obrony tezy przeczącej zdrowemu rozsądkowi, doprawdy nie wiem. Oczywistym jest, że strzelanie do cywilnych samolotów jest naganne, lecz nie jest to pierwszy taki przypadek i zapewne nie ostatni, jednakże twierdzenie że da się zapobiec takim pomyłkom dzięki wyposażeniu obsług w smartfony jest po prostu niepoważne. Jest jeszcze jedna sprawa, potężna różnica pomiędzy "każdym mogącym mieć wiedzę o położeniu samolotu", a operatorami systemów przeciwlotniczych krótkiego zasięgu. "Każdy kto w domowym zaciszu sprawdza ruch lotniczy przy pomocy dostępnych aplikacji", nie działa w stresie, w sytuacji zagrożenia, a ewentualna pomyłka nie niesie za sobą żadnych konsekwencji. Sytuacja żołnierzy pełniących dyżur bojowy, którzy na podjęcie decyzji mają niekiedy tylko kilka sekund jest zupełnie inna. Brak szybkiej reakcji może oznaczać, że cel którego bronią może zostać zniszczony i wielu ludzi może stracić przy tym życie w tym między innymi właśnie ci żołnierze. Nie sądzisz że to jednak spora różnica?

GB
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 23:35

Widzisz, jeśli mało zaafansowana technicznie cywilna aplikacja może śledzić ruch lotniczy na całym świecie to należy się spodziewać że wojskowe zestawy plot też nie mają z tym problemu. No fakt, tu mamy do czynienia z rosyjskim zestawem, a te jak wiadomo potrafią nawet zestrzeliwać własne samoloty.

Katon
wtorek, 14 stycznia 2020, 09:20

Odpowiedź godna członka klubu funboyów. Ta mało zaawansowana technicznie aplikacja widzi tylko te obiekty, które chcą być widoczne, czyli te, które mają włączone transpondery. Ja również, na popularnym smartfonie kosztującym poniżej dwóch tysięcy złotych, mam dostęp do treści do których pełniący akurat dyżur wszyscy operatorzy systemu Aiges służący na wszystkich okrętach w niego wyposażonych, nigdy mieć nie będą. No ale tutaj mamy do czynienia z porównaniem chińskiego telefonu i kosztującego setki milionów systemu marynarki wojennej USA. Uwierzysz aż w takie zacofanie? Widzisz to tak jak z fejsikiem, wie wszystko o ludziach którzy mają tam swoje profile i wrzucają tam wszystko jak leci, i nie wie nic, o tych, którzy tego profilu nie założyli. Mam całkiem sporo znajomych, którzy nie mają konta na fejsiku, i wiem o nich całkiem sporo, za darmo. Mark Zukenberg, pomimo tego że wydaje miliardy na serwery, nie wie nic. I na koniec, czy zestaw patriot zlokalizowany w Rumunii jest w stanie zobaczyć jak wygląda ruch powietrzny powiedzmy nad Londynem? A ta mało zaawansowana technicznie cywilna aplikacja potrafi. To po co min. Błaszczak kupuje takie prymitywne zestawy? Nie lepsze smartfony z Flightradar24? Nie będzie lepiej i taniej?

scrambler
czwartek, 16 stycznia 2020, 01:10

Kolego @Katon: pan Zuckerberg dostał z agencji rządowych USA kosmiczną kasę na rozwój swojej "twarzoksiążki". Niech dalej Ci się wydaje, że tylko po to, żeby nic nie wiedzieć. Jak chcesz być taka sieciowa "niewidzialna ręka" to najlepiej w ogóle tam nie zaglądaj, nawet dla potrzebnej ci wiedzy o znajomych, którzy TEŻ nie mają tam konta. A "chiński telefon" pokaże ci tyle i aż tyle, ile powinieneś zobaczyć, żebyś nie czuł frustracji z wywalenia 2 tysi na byleco. "Mało zaawansowana" aplikacja to tylko aplikacja. Znasz kod źródłowy? Wiesz, jak realnie działa, czy tylko widzisz wyświetlane obrazki? Znajomość realiów znacznie pogarsza samopoczucie.

GB
środa, 15 stycznia 2020, 18:51

Co ten przy długi wywód ma wspólnego z systemem AEGIS? Nie masz bladego pojęcia co widzi, a czego nie widzi dowodca niszczyciela typu AB, czy krazownika typu T.

hihihihi
czwartek, 16 stycznia 2020, 19:18

Prostse - ten super hiper system nie odróżnił samolotu pasażerskiego z włączonym transponderem cywilnym od f14 - które według waszego grona mają całkiem inne "sygnatury" radarowe. Skoro AEGIS nie odróżnił to co może odróżnić? i tak to wasze bajkowe wyobrażenia o sygnaturach radarowych legły w gruzach

Takeha
niedziela, 12 stycznia 2020, 00:28

Wszystko dobrze ale chyba nie bierze Pan pod uwagę sytuacji w Iranie. Nie odnoszę się do tego że mogli oczekiwać ataku i, jak ktos napisał w komentarzach, "strzelali do wszystkiego co się rusza". W rzeczywistości Irańskiej, Iran może posiadać zintegrowany system obrony przeciwlotniczej a jednocześnie mogą istnieć jednostki przeciwlotnicze funkcjonujące poza nim. Najprawdopodobniej zintegrowany system obrony przeciwlotniczej zawiadywany jest przez Siły Zbrojne Iranu (Wojska Obrony Powietrznej jako osobny rodzaj sił zbrojnych od 2008). Ale Armii od Rewolucji Islamskiej w Iranie nie za bardzo się ufa i istnieje osobny rodzaj sił zbrojnych Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej bezpośrednio podporządkowany Najwyższemu Przywódcy posiadający własne siły lądowe, morskie, powietrzne i jak się okazuje również przeciwlotnicze. Siły te z zasady są wyłączone z jakichkolwiek systemów Armii Irańskiej więc i ze zintegrowanego systemu obrony powietrznej. Korpus Strażników przyznał się do zestrzelenia, więc już wiemy jak mimo istnienia zintegrowanego systemu ktoś mógł wystrzelić pocisk poza jego kontrolą. Dlaczego zatem przeciwlotnicy Korpusu strzelali "do wszystkiego co się rusza"?. Korpus zarządza też rakietami balistycznymi w Iranie, i to właśnie Korpus przeprowadzał ataki odwetowe na siły USA. Jest całkiem możliwe że to własnie z tej bazy koło której przelatywał ukraiński samolot wystrzelono rakiety na lotniska w Iraku, i całkiem prawdopodobne że spodziewano się riposty amerykańskiej. Przeciwlotnicy Korpusu z zasady odcięci od informacji której może dostarczać zintegrowany system P-lot działali nieco w ciemno (W końcu na 100% nie wiemy do jakich informacji mieli dostęp) i strzeli do czegoś co wydawało im się nie powinno tam być.

szczekun
niedziela, 12 stycznia 2020, 17:38

Tak najprawdopodobniej było. Z blisko 100 % pewnością. W większości doniesień i komentarzy medialnych nie rozróżnia się tych dwóch formacji.

andrzej 19
niedziela, 12 stycznia 2020, 17:30

Rakiety na amerykańskie bazy (o zasięgu 300 km, nowsze 500 km) nie miały z Teheranu odpowiedniego zasięgu.

Młam
niedziela, 12 stycznia 2020, 14:39

Dokładnie tak myślę. Tylko jedna mała rzecz stoi jakby na przeszkodzie: to był tylko jeden obiekt - samolot (dla korpusu domyślnie rakieta), za amerykański atak rewanżowy ciężko by to uznać. Dla mnie, mogło to być właśnie celowe zestrzelenie, bo jak inni tu zauważyli (adam), Irańczycy dokładnie wiedzieli kto jest na pokładzie: większość to ich krajanie, z jakimi by nie byli paszportami. Spodziewając się odpowiedzi amerykańskiej chcieli zestrzelić ten samolot, winę zwalić na Amerykanów i w taki sposób deeskalować sytuację, zostawiając mocno nadszarpniętą reputację USA. Tylko, że żadnej odpowiedzi Ameryki nie było, ups...

nick
sobota, 11 stycznia 2020, 23:11

Owszem, prawdopodobnie zestrzelono go z pełną świadomością.Ale to wskazuje na to ,że władze polityczne Iranu nie w pełni sprawują nadzór nad armią.Wygląda na to ,że niektórzy dowódcy usiłują prowadzić swoją politykę zagraniczną,umiędzynarodawiając konflikt,co w ich mniemaniu ma służyć interesom Iranu.Albo jest to prowokacja ,która ma zaszkodzić Iranowi.W armii też mogą być przeciwnicy rządów ajatollachów.

Author
niedziela, 12 stycznia 2020, 13:25

Trzeba pamiętać, że ustrój polityczny Iranu jest nieczytelny. Tak samo nieczytelna (w praktyce) jest struktura sił zbrojnych. Na czele kraju formalnie stoi prezydent. Ale jest jeszcze przywódca duchowy Chamenei - trudno powiedzieć kim on formalnie jest, o ile oczywiście przyjmiemy cywilizowane zasady ustrojowe. Bo "najwyższy przywódca" nic nie znaczy. Na arenie międzynarodowej występuje prezydent, a nie on. Na czele sił zbrojnych stoi nie prezydent, ale oczywiście Chamenei. Siły zbrojne dzielą się na armię i na Korpus Strażników Rewolucji, formalnie pod jednolitym dowództwem, ale mające osobno własne takie same rodzaje SZ. Podobnie policja - jest policja państwowa (taka kryminalna i prewencyjna), oraz policja religijna, w praktyce mająca podobne uprawnienia tylko znacznie posępniejsze oblicze. Znając życie, jest państwowy VAJA i jakaś religijna bezpieka. Za zestrzelenie samolotu przeprosił prezydent. A powinien przeprosić Chamenei, tylko że on formalnie z punktu widzenia prawa międzynarodowego jest nikim i siedzi sobie wygodnie patrząc na wszystko z oddali. Takie trudne do zrozumienia połączenie teokracji z republiką. Podobnie SZ - jest armia, trudno powiedzieć do jakich zadań, ale na pewno niebędąca oczkiem w głowie, i jest Korpus Strażników Rewolucji, któremu na pewno nic nie brakuje. KRS działa głównie za granicą, bo od przewrotu w 1979 r. doktryna Iranu zakłada obronę kraju poprzez zbrojne szerzenie szyizmu za granicą. Dlatego Iran wszędzie wysyła zielone ludziki - i stąd pan generał, który od paru lat hasał sobie za granicą, aż został trafiony amerykańską bombą w Iraku. Pamiętajmy, że przeprosiny Iranu są koniunkturalne, bo dla fanatyków religijnych życie ludzkie nic nie znaczy. Myślę że wśród znacznej części społeczeństwa istniejący status quo jest nieznośny, podobnie jak dla części elit polityczno - wojskowych. Ciekawe byłyby analizy co dalej. Iranu nikt nie popiera. Paradoksalnie, Rosja popiera Iran na tyle, na ile jest jej to opłacalne - na Kremlu zapamiętali, że w krótkim czasie po zdjęciu embarga, Iran pobiegł na zakupy do Europy, a nie do Rosji. Zobaczymy.

Marek
niedziela, 12 stycznia 2020, 10:36

Tylko, że tych systemów nie obsługiwała armia. Te konkretne były pod kuratelą strażników rewolucji. Myślę więc, że chęć utrącenia ajatollahów odpada.

ja
niedziela, 12 stycznia 2020, 00:23

a myslisz ze amerykanie jak zestrzelili samolot to po to by zdysrefytowac prezydenta?

Barbapapa
niedziela, 12 stycznia 2020, 09:26

> zdysrefytowac prezydenta Że co zrobić?

On
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 11:38

Zdysefrtrować, tfu, bubu.

SOWA
sobota, 11 stycznia 2020, 23:02

Dlaczego nie powinien zostać zestrzelony? Takie pytania nie mają sensu bo prawda jest reglamentowana. Zestrzelenie przez Francuzów włoskiego DC-9 z pasażerami po Usticą też nie powinno się wydarzyć. No ale wtedy Włosi chronili Kadafiiego (to on był celem, leciał innym DC-9). Rozegrała się bitwa powietrzna w której Libijczycy stracili przynajmniej dwie maszyny bojowe. Po latach włoski Sąd Najwyższy uznał, że samolot zestrzelono-nie wybuchła bomba jak twierdziła międzynarodowa komisja. Później emerytowany premier lub prezydent Włoch (już nie pamiętam) przyznał w wywiadzie, że samolot zestrzelili Francuzi którzy do dzisiaj się nie przyznali. Część włoskich wojskowych mających wiedzę popełniła "samobójstwo". Być może sami Włosi wystawili cywilny DC-9 jako przynętę a dzisiaj całą winą obarczają Paryż. Była wtedy zimna wojna nie można było sobie pozwolić na wew. konflikt w NATO i międzynarodowy skandal. Sądzę, że takich przypadków jest więcej. Nie wiadomo czy Iran zestrzelił celowo maszynę jednak jeśli na pokładzie byli inżynierowie, naukowcy to kto wie kto naprawdę leciał, jaką dysponował wiedzą. To być może jest klucz na pytanie dlaczego? Wątpię w pomyłkę.

SOWA
niedziela, 12 stycznia 2020, 01:34

Dodam jeszcze, że wypowiedzi irańskich najwyższych wojskowych "omyłkowe zestrzelenie Boeinga przez zwykłego żołnierza bez rozkazu dowódców, lecącego w pobliżu ważnego obiektu wojskowego" nie przekonują mnie. Po pierwsze procedury. Bez rozkazu dowództwa nie strzelają nawet okręty a co dopiero samoloty, wyrzutnie rakiet. Po drugie nie ma informacji o zboczeniu z kursu ukraińskiego samolotu. Musiał poruszać się po kursie wyznaczonym dla samolotów cywilnych, tak więc nie powinno być w tym wypadku żadnego zaskoczenia. Stolica Iranu nie leży przy granicy gdzie niepostrzeżenie dotarł F-35, nie ma też informacji nawet spekulujących aby w tym czasie nad terytorium Iranu poruszały się obce niezidentyfikowane obiekty latające. Chyba, że Iran w tym wypadku próbuje utrzymać w tajemnicy możliwości swojej opl w co raczej wątpię.

opady
niedziela, 12 stycznia 2020, 17:25

Wybuch był w kiblu. Więc rozumiem, że według ciebie rakieta wleciała do samolotu rurą kanalizacyjną.

SOWA
niedziela, 12 stycznia 2020, 20:11

Rozumiem, że najwyżsi rangą włoscy politycy kłamią, a szczątki libijskiej maszyny bojowej i ciało pilota znalezione na włoskiej wyspie to mistyfikacja? To samo dotyczy samobójstw i wypadków operatorów radarów? Ten kibel naprawdę ktoś mocno zapchał, że rozsadziło cały samolot.

Davien
niedziela, 12 stycznia 2020, 21:23

SOWA ciało jakie znaleziono na wyspie zostało tam podrzucone, naprawde zapoznaj sie z tym wypadkiem i cała jego historia a nie ułamkiem wyrwanym z kontekstu.

SOWA
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 11:28

Pewnie szczątki MiGa 23 też podrzucono. Davien nie kompromituj się. Dwóch włoskich pilotów F104 -świadków ginie w wypadku samochodowym, operator na wieży kontrolnej popełnia samobójstwo wcześniej mówiąc żonie co się wydarzyło, były prezydent Włoch przed kamerami przyznaje, że samolot zastrzelili Francuzi a ty dalej swoje. Widać ile warte są te twoje komentarze i ile w nich faktów i prawdy. DC-9 został zestrzelony rakietą nie pozostawiającą śladów wybuchu (prowokującą efekt blast).

Davien
wtorek, 14 stycznia 2020, 03:17

SOWA jak ci juz pisałem zapoznaj sie szczegółowo z przebiegiem tej ssprawy bo jak wg ciebie martwy min od dwóch tygodni pilot był w stanie browadzic MiG-a.... Aha, panie SOWA, nie ma takich rakiet jak tu sobie wymysliłęs wszystkie raza cel tak samo, odłamkami lub prefabrykowanymi elementami. Ech polecam powrót z matrixa i skończenie z filmami o zombi:)

wtorek, 14 stycznia 2020, 18:22

Nawet film dokumentalny o tym był, zestrzelono ten samolot.Nikt juz dzisiaj tego nie ukrywa.

wtorek, 14 stycznia 2020, 19:10

Był tez film "dokumentalny" o Smoleńsku wyprodukowany przez NG za pieniądze rosyjskich oligarchów tyle tylko że został uznany za stek bzdur przez wszystkich od lewa do prawa.

Marek
środa, 15 stycznia 2020, 23:39

Dokładnie. A prawda jest taka że LK żyje, jest przetrzymywany w fabryce akordeonów w Tule.

SOWA
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 11:28

Pewnie szczątki MiGa 23 też podrzucono. Davien nie kompromituj się. Dwóch włoskich pilotów F104 -świadków ginie w wypadku samochodowym, operator na wieży kontrolnej popełnia samobójstwo wcześniej mówiąc żonie co się wydarzyło, były prezydent Włoch przed kamerami przyznaje, że samolot zastrzelili Francuzi a ty dalej swoje. Widać ile warte są te twoje komentarze i ile w nich faktów i prawdy. DC-9 został zestrzelony rakietą nie pozostawiającą śladów wybuchu (prowokującą efekt blast).

sten
sobota, 11 stycznia 2020, 22:25

Ruska technologia, ruskie procedury. Persowie, chciaz z opoznieniem, maja jednak honor zeby sie przyznac. Braciom slowianon ze wschodu honor jest pojeciem obcym.

i tyle
niedziela, 12 stycznia 2020, 17:06

Tym NIBY braciom i Słowianom bliżej do kałmuków.

Tyt
niedziela, 12 stycznia 2020, 12:34

Ruskie honoru nigdy nie mieli, dlatego rozbił się chór śpiewaków wojskowych i ruscy turyści wracający z Egiptu.

Paweł
niedziela, 12 stycznia 2020, 11:42

Dokładnie

Michali
sobota, 11 stycznia 2020, 22:11

Nie usprawiedliwiam Iranu , ale będąc wielokrotnie prowokowanym , penetrowanym i atakowanym ( np. zniszczenie reaktora jądrowego przez lotnictwo Izraela ) mieli prawo być nerwowi co nieco w swoich działaniach...Rakieta mogła być przeznaczona dla innego celu.

Victor
niedziela, 12 stycznia 2020, 17:25

Mógłbyś podać kiedy to lotnictwo Izraela zniszczyło IRANOWI reaktor jądrowy?

Ot chwila ulotna
niedziela, 12 stycznia 2020, 11:53

Do jakiego?

Marek
niedziela, 12 stycznia 2020, 10:40

Raczej nie mogła być i nerwy też chyba nie mają z tym zdarzeniem niczego wspólnego. Zakładam, że nie każdy ze strażników rewolucji był zadowolony z ograniczonej odpowiedzi. W tej sytuacji łatwo mogę sobie wyobrazić oficera średniego szczebla, który chciałby zaostrzyć konflikt.

Marek1
niedziela, 12 stycznia 2020, 10:15

Bzdury piszesz - rakieta/y wystrzelone miały maks. zasięg 12 km, więc w JAKI wrogi cel nad obrzeżami Teheranu mogła być wycelowana ?? I to w warunkach pokojowych z pełna i nieprzerwaną działaniem własnego systemu RAP nad rejonem Teheranu.

Vvv
niedziela, 12 stycznia 2020, 03:43

Tor ma mały zasięg a ci biedni Persowie w ostatnim czasie porwali tankowiec, ostrzelali rafinerie AS, ostrzelali bazy USA i zabili cywilów. Na dodatek odstrzeli przez USA dowódcy wojskowi planowali atakici zamachy na USA i saojusznikow. Iran wspiera hutti którzy atakuja irańskimi rakietami cywilne lotniska. No faktycznie biedny Iran

opon
niedziela, 12 stycznia 2020, 17:04

Taaaaaaak, i to wszystko Iran robi biednym amerykanom. Jak widac amerykanie cacy, a Iran be.

poniedziałek, 13 stycznia 2020, 11:40

No, w końcu zrozumiałeś...

michalspajder
sobota, 11 stycznia 2020, 21:48

Z calym szacunkiem, panie komandorze, mam nadzieje, ze panskie imie i nazwisko znalazlo sie pod tym artykulem przez pomylke. Z szacunku do pana. Po pierwsze: Iranczycy sa w stanie niewypowiedzianej wojny z USA. Zabili im generala, Iranczycy przeprowadzili bardzo kontrolowany odwet, ale podejrzewam, ze musieli byc zdesperowani, aby tego dokonac, a po ostrzale zdenerwowani z powodu oczekiwanych retorsji. Zrobili, co sie dalo, poinformowali irackich partnerow o zamierzonej akcji, zeby nikomu nic sie nie stalo, a oni zachowali honor. Po drugie: mogli oczekiwac natychmiastowego ataku ze strony USAF, bo Trump jest nieprzewidywalny. Przeciez on juz raz obiecal odwet, ktory odwolal 15 minut przed atakiem, i to na portalu spolecznosciowym. Kto takiego goscia moze traktowac powaznie, jako przewidywalna osobe? O perypetiach z Kim Dzong Un to juz nawet ciezko pisac, tu sie lubia, a jutro juz nie... Po trzecie: poziom wyszkolenia iranskich operatorow OPL musi, delikatnie mowiac, nie byc najwyzszy, co sam pan komandor juz we wstepie do artykulu podkreslil. Po czwarte: sam pan redaktor sie wyrazil, ze Iran potwierdzal, iz udalo mu sie zbudowac zintegrowany system obrony powietrznej. To cos z panskiej polki: informowali, ze maja supernowoczesny niszczyciel, ktory okazal sie niedozbrojona korweta. Na pewno pan o tym wie. Informowali tez, ze maja samolot wielozadaniowy 5 generacji i nowe rodzaje dronow bojowych (UCAV), a tak naprawqde to jedynie maja unowoczesniony F5... Po piate: podczas zestrzelenia izraelskiego samolotu pasazerskiego niedaleko Krymu, Ukraincy byli niekompetentni i ich pocisk przeciwlotniczy ominal cel i walnal w samolot. Zawsze myslalem, ze S200 Wega to system dalekiego zasiegu z dalekiego zasiegu radarami. I co, nie wykryli samolotu pasazerskiego? Dobrze, byc moze wlecial im w przestrzen manewrow w ostatniej chwili i oczywiscie nie mogli "wylaczyc" pocisku. Po szoste: casus Su22. Dziwie sie panu komandorowi, ze pan napisal takie bzdury. To jak to, operatorzy radarow widzieli male cele powietrzne, ale nie widzieli, ze znacznie wiekszy od nich szturmowo-mysliwski "slepy bokser" jeszcze nie opuscil strefy razenia? I oczywiscie nie wiedzieli, ze pociski najpierw skieruja sie na cel dajacy wieksze echo radarowe??? I jeszcze pan napisal, ze byla to "brutalna rzeczywistosc manewrow"??? Prosze pana komandora, jesli nasze manewry sa tak brutalne jak nie przymierzajac szkolenie japonskich zolnierzy przed II wojna swiatowa, to co powiedziec o sytuacji, gdzie Iranczycy mogli sie spodziewac albo wszystkiego, albo niczego od blondasa z grzywka, ktory jest tak przewidywalny, jak byl w swoim czasie Borys Jelcyn. Nie moge uwierzyc, ze pan napisal taki artykul....

ET
niedziela, 12 stycznia 2020, 23:07

@Michalspajder 99/100 a ten 00 brzmi mniej więcej tak: jeśli to nie był wypadek a świadoma decyzja, to raczej kogoś z kraju producenta rakiety a nie Iranu, bo analiza korzyści na to wskazuje. Niemożliwe? 00

Davien
niedziela, 12 stycznia 2020, 21:32

Michał, ile mozna? Ale jak chcesz: Ukraincy nad M czarnym nei zestzrelili rosyjskiego Tu-154 bo to było niemożliwe. Nie wierzyła w to ani Rosja ani Iran ani wojsko ukraińskei, jedynie politycy ukraińscy sie przyznali Samolot kiedy stracono z nim łacznośc był ponad 350km od wyrzutni, zasieg dla S-200Wega to 240km, a pocisk wymaga stałego podswietlania celu przez radar i sam sobie na nic się nei naprowadzi.. Co do Su-22; panei Michał rosyjskie systemy OPL nie rozrózniaja czegos takiego jak cele neutralne dla nic kazdy obiekt bez własciwego IFF to obiekt wrogi KUB ma pociski z naprowadzaniem SAHR wiec jak cel był oswietlony to pocisk mógł się na niego naprowadzic zwłaszcza że tego Su nei powinno tam byc. A teraz co d tego zesztrelenia Boeinga: wg Iranu zestał zesztrelony bo pomylili go z pociskiem manewrujacym?!! Wiec panei michał, poprosze o info jaki pocisk maewrujący na świecie atakuje w taki sposób ze lecąc na wysokosci 2400m oddala sie od celu i nabiera wysokosci. Ja akurat nei bardzo moge uwierzyc w to co pan wypisuje, dawno takich bredni nei było.

michalspajder
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 19:40

Kilka technicznych korekt, Davien. Zasieg radaru S200 Wega to 240 km, natomiast efektora to w zaleznosci od wersji 240-300km. Ale ma pan racje, od Kerczu (Kercza?), skad niby wystrzelono ten tragiczny pocisk bylo okolo 350-360km, a od wybrzeza rosyjskiego najwyzej 200km. Tak wiec faktycznie, nie mogliby to byc Ukraincy, zwracam honor. Czy Rosjanie? Mozna zgadywac, Ukraincy nawet ich obywatelom (ktorych byla wiekszosc na pokladzie) wyplacili odszkodowanie. Tajemnice sa zapewne ukryte w przepastnych archiwach, w najlepszym przypadku. Co do rozrozniania przez rosyjskie IFF (lub nie) obiektow neutralnych, nie mam wiedzy, zaufam wiec panu. Jakby pan podal jakies zrodla, to doczytam, za co z gory dziekuje. I nie pisze tego ironicznie, jak niektorzy na tym forum. Co do Sahr, powinno byc SHAR (Self Homing Array Radar), czyli po polsku radar naprowadzajacy na cel w wiazce polaktywnej. Pan pisze, ze pocisk mogl sie naprowadzic na Su22-zgadzam sie. To dalej sie pytam: dlaczego ten pocisk w ogole zostal odpalony, skoro "slepy bokser" musial byc ciagle widzialny na radarze? I dlaczego, skoro byl, po prostu nie wylaczono radaru? Co zas do ostatniego panskiego pytania, chcialem podkreslic, ze nigdy w moich komentarzach, ani pod tym, ani pod zadnym innym artykulem nie twierdzilem, ze B737 mogl im sie pomylic z pociskiem manewrujacym. Iran tak twierdzi, a ja nie jestem Iran, ok? Malo tego, w innym komentarzu wprost napisalem, ze nie wierze, iz iranscy operatorzy mogli pomylic dopiero wznoszacy sie, ciezki samolot pasazerski z pociskiem manewrujacym. Ten komentarz zamiescilem jednak pod innym artykulem chyba. Pozdrawiam.

Davien
wtorek, 14 stycznia 2020, 03:24

Michał, asieg pocisków z Wegi to istotnie nawet do 400km, ale patrz na wersję, bo ta co podobno miała zestzrelic to nie S-200Dubna ale "nieco" starszy model:) Panie Micha sposób naprowadzania to sie SHAr ale SARH,( czyli semi-active radar homing) wiec oboje sie pomylilismy. Cod o KUB-a to w tym zdarzeniu z Su-22 teg samolotu tam miało nie być a obsługa zwyczajnie o tym nie wiedziała, miał byc jedynie cel powietrzny a KUb raczej nie rozrónia plamek na ekranie . jeżeli Su-22 nie miał właczonego IFF to dla KUB-a był takimsamym celem jak cel latający i pomyłka jest zrozumiała.

bbk.n.
niedziela, 12 stycznia 2020, 10:44

Wiedzieli, że ten samolot pasażerski będzie leciał. Wiedzieli o której będzie leciał. Wiedzieli także którędy będzie leciał. Na dodatek jeszcze wiedzieli, że ten samolot jest ukraiński. Nie ma znaczenia więc czy są w stanie niewypowiedzianej wojny z USA czy nie są.

Internauta
niedziela, 12 stycznia 2020, 02:19

Moim zdaniem autor postawił tezy, z którymi można się zgodzić lub nie. Prawda jest jedna Irańczycy są nieobliczalni za tych rządów. Być może leciał tym samolotem ktoś bardzo niewygodny dla władz. Czasem warto uszanować czyjeś zdanie, choć byśmy się nim nie zgadzali.

Marek
niedziela, 12 stycznia 2020, 01:55

Jak się krytykuje profesjonalistę to wypada samemu podać swoje kompetencje. Inaczej trochę śmisznie to wyglada. Zwłaszcza gdy krytykę opiera się o własne uprzedzenia polityczne.

dim
sobota, 11 stycznia 2020, 21:39

Autor, opis fotografii: w rosyjskim samolocie Tu-154 zestrzelonym przez ukraińską rakietę systemu „Wega” w 2001... - A ja czytałem, że sąd orzekł, że ukraińskie rakiety w żadnym wypadku nie miały niezbędnego zasięgu, by tam dolecieć. A to, że ówczesny ukraiński rząd przyjął winę, to był jego zwyczajny serwilizm wobec Rosji. Gdy kradło się miliardy (ot, choćby te z gazociągów), jasne że niejedno było się skłonnym zrobić na życzenie strony umożliwiającej to. Czyli znów mamy różne źródła info - Autor ukraiński rząd, a ja ukraiński Sąd... - tak nie da się analizować, tak to można tylko sprzeczać się, bezowocnie. Brak rzetelnych danych.

dim
sobota, 11 stycznia 2020, 21:36

Autor: Samolot ukraińskich linii lotniczych nad Iranem poruszał się lecąc zgodnie z planem... - właśnie podobno niezgodnie z planem, gdyż godzinę spóźnienia startu i nie było innego samolotu w pobliżu tej godziny. Autor pisze: Iran nie był w stanie wojny... - no to już jakiś cyrk. Jasne, że bombardowanie rakietowe i oczekiwanie na odpowiedź to jest stan pokoju... - dalej nie czytam, ponieważ rozbieżność występuje w zupełnie podstawowych informacjach, a nie jesteśmy w stanie sprawdzić które źródło mówi bzdury.

Ni
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 21:08

Nigdy nie czytasz do końca tego, co ci się nie podoba? Może warto? Może w dalszej części artykułu autor wyjaśnia na czym opierają się jego stwierdzenia? Jak masz się tak ślizgać, to może nie przelewaj na monitor swoich frustracji Pisał to profesjonalista, który zna się zapewne trochę lepiej niż ty na temacie, który opisuje.

dim
środa, 22 stycznia 2020, 06:03

Akurat wszystkie źródła, prócz tego autora, podają że poruszał się NIEzgodnie z planem. I godzina przelotu, i jeszcze zboczenie z trasy.

werte
sobota, 11 stycznia 2020, 21:03

Ja w kwestii formalnej z drobnym apelem. Obserwuję ze smutkiem nowomowę medialną środowisk hoplofobicznych i lewicowych w kwestii omawiania tematów związanych z uzbrojeniem szkoda że również portal defence24 zaczyna zdaje się jej hołdować. Regułą stają się newsy personifikujące broń i jej działania - typu "Broń szturmowa znowu sieje strach na ulicach amerykańskich miast" czy "Pistolet znowu przyczyną śmierci nastolatka". Otóż informuję że broń sama nie zabija, zabija zawsze wskutek decyzji i działania człowieka. Przypisywanie broni cech ludzkich to zwykły język wojny hybrydowej ze środowiskiem strzeleckim, potęgowanie atmosfery zagrożenia i przygotowanie gruntu do delegalizacji broni w rękach cywilnych. Tytuł defence24 jako żywo rodem z CNN i Gazety Wyborczej sugeruje podmiotowość decyzyjną narzędzia w tym wypadku rakiety i na tę modłę się używa języka lewackich dziennikarzy i aktywistów - "Dlaczego irańskie rakiety nie powinny zestrzelić samolotu pasażerskiego? Specjalistom trudno jest uwierzyć, że irańskie rakiety strąciły ukraiński samolot pasażerski nad Teheranem przez pomyłkę". Od kiedy to broń sama w tym przypadku rakieta ustala co jest pomyłką a co nie, czy podejmuje decyzje czy powinna lub nie zestrzelić dany cel? Czyżby technologia w Iranie poszła aż tak do przodu że wszystkie ich rakiety mają AI nieznanej generacji która ustala co jest faktycznym zagrożeniem dla republiki islamskiej i w imię Allaha należy cel zlikwidować? Czy może jednak kolejny raz ktoś używa skrótów myślowych przypisujących inteligencję rzeczom martwym. Czy obawiamy się na portalu pisać że Persowie zestrzelili samolot? Już się przyznali. Czy omyłkowo czy nie to kolejna kwestia, bynajmniej nie mniej ważna, ale mam zbyt mało danych aby się wypowiadać. Z pewnością jednak to nie rakieta podjęła decyzję że sobie poleci i walnie w samolot cywilny bo wydawało się jej że to wróg z ojczyzny Wielkiego Szatana. Apeluję aby wszędzie a zwłaszcza na forum militarnym nie zaśmiecać artykułów określeniami pełnymi fobii dziennikarzy tzw głównego nurtu. A wystarczy zamienić irańskie rakiety na irańskich przeciwlotników i po problemie.

niedziela, 12 stycznia 2020, 17:20

Pamiętaj jednak czyjej produkcji były te rakiety. Analogów niet + intelygencja ponad normę - recepta na samoodpalenie;)))

Marek
niedziela, 12 stycznia 2020, 02:12

Muszę Pana zmartwić. Jestem goracym zwolennikiem ograniczenia dostępu do broni palnej. Jednocześnie mam przekonania prawicowe. Nie tylko z lewakami macie więc problem. A moje poglady w tej sprawie biora się z czystego wyrafinowania. Ja nie mam broni bo mnie to nie interesuje. Wolę więc żeby nie mieli jej inni. Czemu ktoś ma mieć przewagę ? A na dodatek wariatòw nie brakuje. Lepiej ich przypadkowo nie zbroić.

Marek
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 14:50

Drogi imienniku tak się składa, że w Polsce każdy, dosłownie każdy pełnoletni obywatel bez żadnego zezwolenia i rejestracji ma swobodny dostęp do broni czarnoprochowej. Takiej powtarzalnej, jaką skutecznie zabijano się podczas Wojny Secesyjnej. Możesz sobie taką broń obejrzeć na licznych westernach. Mimo tego nie słyszałem o jakichś tragediach związanych z powszechnym dostępem do replik bębenkowców. Dlatego coś mi się więc wydaje, że jednak naginasz rzeczywistość do swoich poglądów politycznych.

Hektor
niedziela, 12 stycznia 2020, 14:01

Muszę Pana zmartwić. Z Pańskiego komentarza jasno wynika, że Pana poglądy są wręcz skrajnie lewicowe.

Andrzej
sobota, 11 stycznia 2020, 20:41

Przepraszam że pytam a pytam bo jestem laikiem w tych sprawach więc pytanie brzmi tak : czy Rosjanie posiadają jakiś system przeciw lotniczy do zwalczania lotnictwa wojskowego . Może to brzmi śmiesznie ale na przestrzeni ostatnich kilku lat prasa doniosła o zestrzeleniu samolotów cywilnych ( rejsowych) przez systemy rosyjskiej produkcji ale nic nie mówi o samolotach wojskowych . Przecież w Syrii są Rosjanie , trwa tam wojna i zapewne coś tam rozwinęli do obrony swoich baz ale się nie chwalą osiągnięciami w tej dziedzinie .Może warunki kontraktów sprzedaży tych systemów pozwalają tylko na zwalczanie lotnictwa cywilnego - sam już nie wiem - proszę rozwiejcie wątpliwości laika . Pozdrowienia w Nowym Roku dla wszystkich czytelników.

mako
niedziela, 12 stycznia 2020, 20:48

no! mają też inteligentne kule w pistoletach co omijają cywilne ubrania

...
sobota, 11 stycznia 2020, 20:17

pozatym jesli amerykanie specjalizuja sie w atakach i zabijaniu bez wypowiedzebia wojny to co to za argument ze Iran byl w momencie pokoju? bez sensu

(...)
niedziela, 12 stycznia 2020, 10:48

Właśnie teraz Irańczycy zestrzelili samolot pasażerski państwa z którym nigdy nie mieli na pieńku i zabili bez wypowiedzenia wojny bardzo wielu nic nie winnych ludzi.

Robert
sobota, 11 stycznia 2020, 19:58

Jeśli został zestrzelony celowo, jak jasno wynika z artykułu, to niech autor rozwinie dalej swoją myśl. Kto miałby cel a więc korzyść z tego zbiorowego zabójstwa ?

Proste jak konstrukcja cepa
niedziela, 12 stycznia 2020, 13:18

Cóż za pytanie? Skoro już najprostsza logika wyklucza przypadek , to - zgodnie z rozsądkiem - zostaje zestrzelenie celowe. Pytaj Iranu po co zestrzelili cywila!

wtorek, 14 stycznia 2020, 15:52

Po co? Żeby dosrac amerykańskiemu sojusznikowi. i nie chodziło tyle o pasażerów co o pochodzenie samolotu. to zestzrelenie miało stanowić przesłanie.

Xenon
niedziela, 12 stycznia 2020, 00:00

To proste. Na pokladzie byl szpieg. Reszte dopowiedz sobie Sam.

prawieanonim
wtorek, 14 stycznia 2020, 15:53

No i nie można było tego szpiega aresztować na lotnisku? Komu te bajki wciskasz?

Ot chwila ulotna
piątek, 17 stycznia 2020, 13:26

Albo zawrocic samolot.

Davien
sobota, 11 stycznia 2020, 23:19

Robert a czemu Iran nawet jak sie przyznał do zestzrelenia dalej kreci:0 Toz dowódca strazników rewolucji twierdzi że pomylili go z amerykańskim pociskiem manewrującym( ciekawe jaki cudem ?)

ABCD
niedziela, 12 stycznia 2020, 17:36

To bardzo podobny przypadek do zestrzelania 3 lipca 1988 roku samolotu Airbus A300 irańskich linii lotniczych AIR 655 przez krążownik USA USS „Vincennes” nad Cieśniną Ormuz. I wtedy dowódca okrętu i teraz dowódca zestawu TOR działali lokalnie i popełnili tragiczny błąd. Myślę, że większą świadomość sytuacyjną miał dowódca krążownika, co nie zmniejsza odpowiedzialności Irańczyków. Miejsce zestrzelenia ukraińskiego samolotu to istotna baza rakietowa Iranu, dlatego mogły nad nią krążyć zarówno samoloty USA jak i pociski manewrujące.

Davien
niedziela, 12 stycznia 2020, 21:43

Doprawdy?? No to po kolei; USS Vincennes wział Airbusa za irańskiego F-14 , wielokrotnie go wywoływał bez skutku a w tym czassie był zaangazowany w starcie z jednostkami strazników rewolucji Natomiast ukraiński boeing nie dośc że wła.snei wystartował z lotniska to był na wysokosci 2400m oddlalał sie od wyrzutni i ciągle wznosił wiec zwyczajnie kłameisz. Ale ok, pokaz mi jakikolwiek pocisk manewrujacy( a za taki uznano Boeinga) ktry tak atakuje:)

Opl
niedziela, 12 stycznia 2020, 16:34

Ano takim ze na radarze cel nie jest podpisany - pocisk tomahawk, samolot, dron, kaczka, bocian- miszczu vikipedii. Na radarze jest tylko punkt i nic więcej. Jak nie odpowie na zapytanie w systemie swój-obcy to jest to tylko obcy o określonych współrzędnych i prędkości lotu i nic więcej. I tak to pomylił. Samolot był opóźniony wiec o tej godzinie nic tam nie powinno lecieć. A samoloty cywilne nie maja systemu swój-obcy? Nie wiedziałeś tego? Cuda to sam wypisujesz tutaj codziennie i niestworzone banialuki

Davien
niedziela, 12 stycznia 2020, 21:39

Panei Opl a jaki pocisk manewrujący atakuje cel lecac na wysokosci 2400m, ciągle sie wznosząc i oddalajac od celu, bo jakby ci umkneło to wg dowódcy Strazników Rewolucji obsługa TOR-a pomyliła go z manewrującym. Jak widac jestes doskonałym przykładem wyjątku od reguły że myslenie nei boli:)

Ot chwila ulotna
niedziela, 12 stycznia 2020, 19:40

A lot samolotu pasazerskiego profilem przypomina lot Tomahowka lub bociana? Co to za sprzet, ktory nie potrafi okreslic parametrow wykrytego obiektu Podpowiem- jezeli tego nie potrafi to nadaje sie tylko do zestrzeliwania cywilnych rejsowcow Na wojnie jest nieprzydatny

opl
niedziela, 12 stycznia 2020, 23:12

A cóż to za unikalny profil lotu ma taki samolot, czym różni się od pocisku/drona? OPL nie obserwuje samolotu od startu bo nie ma takiego pokrycia i jest zasłonięty przez budynki - zobaczył cel na pewnej wysokości, kropka, punkt, poruszający się w jego kierunku, na niezbyt dużej wysokości, nie nabierał tej wysokości w szalonym tempie, prędkość mogła być zbliżona do atakującego drona lub pocisku - to jaki to profil lotu? Na wojnie jest jak najbardziej przydatny i jak widać działa. Na wojnie w rejonie działania wojska nie ma prawa znaleźć się cywilny samolot rejsowy - tam jest tylko WRÓG i SWÓJ i nic więcej - do tego jest system swój-obcy - czyli wysyła zapytanie - jeżeli brak odpowiedzi to znaczy że cel jest OBCY i jest wrogiem - nawet na amerykańskim AEGIS czy Patriocie nie jest podpisany co leci - jest cel, a nie jest określona jego wielkość, kolor, ilość silników, kolor oczu pilota itp. Samoloty cywilne nie mają systemów swój obcy i żaden system nie jest w stanie odróżnić samolotu rejsowego od wrogiego. Odróżnienie następuje na podstawie wielu danych - czyli planu lotu, wysokości, prędkości. Dlatego każdego dnia wydawane są NOTAMI - czyli strefy i wysokości gdzie nie wolno latać nikomu poza wojskiem właśnie z uwagi na to co napisałem. Tutaj problemem było lotnisko w bliskości takiej strefy i to że lot był opóźniony. Największą odpowiedzialność ponosi kontrola ruchu powietrznego że nie zamknęła np na 12 godzin wszystkich stref wokół baz wojskowych w odpowiednim promieniu. Operator OPL nie sprawdza na flighradar co leci cywilnie. Ale skąd macie to wiedzieć? Większości wydaje się że radar to magiczne urządzenie które podpisuje na ekranie kądy punkcik i od razu wie co to jest - taka fizyka magia.

Davien
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 03:01

Panie OPL, no niewiedziałem ze Iran ma w Teheranie budynki o wysokosci 2400m:) wiesz w ogóle jakei brednei wypisujesz. I to tyle, nei widze sensu dalszej dyskusji by sie do pana żałosnego poziomu nie znizac.

Opl
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 13:11

Ale nikt nie pisze ze go nie widział. Wystarczy ze były bloki po 15 m a opl stał w pobliżu a samolot leciał ok 10 km od opl. Weź ołówek i narysuj sobie w skali te parametry i zobaczysz gdzie opl zobaczy samolot . Szkoda dalej dyskutować

GB
wtorek, 14 stycznia 2020, 03:35

To go widział czy nie? Bo w jednym poście napisałeś że nikt nie pisze że nie widział, a za chwilę że go zasłaniały budynki... Rozumiesz w ogóle o czym piszesz?

Davien
wtorek, 14 stycznia 2020, 03:26

Panie OPL, a jaki za przeproszeniem... ustawia wyrzutnie tak by jej pole widzenia blokowały domy?? pomysl może zanim znowu takie kwiatki zasadzisz. I istotnie dalsza dyskusja sensu nie ma do pana poziomu znizac sie nie zamierzam.

Ot chwila ulotna
niedziela, 12 stycznia 2020, 23:58

Istnieje takie cos jak wypracowywanie danych do strzelania. Czyli radar uaktualnie/odswieza informcje o celu. Na podstawie profilu lotu obsluga wyrzutni ocenia z czym walczy. Inaczej zagrozone bylyby wszystkie ptaki w poblizu, ktore jako zywo nie maja IFF. I oprocz kategorii wrog/przyjaciel istnie tez nierozpoznany. W czasie otwartego konfliktu byc moze bylby to powod do strzalu. Tu takich przeslanek nie bylo. Tym badziej, ze Boeing lecial dobrze znanym korytarzem powietrznym. Obslug Toru nie wiedziala, ze obok jest port lotniczy? A to gapy

Ot chwila ulotna
niedziela, 12 stycznia 2020, 19:40

A lot samolotu pasazerskiego profilem przypomina lot Tomahowka lub bociana? Co to za sprzet, ktory nie potrafi okreslic parametrow wykrytego obiektu Podpowiem- jezeli tego nie potrafi to nadaje sie tylko do zestrzeliwania cywilnych rejsowcow Na wojnie jest nieprzydatny

niedziela, 12 stycznia 2020, 23:28

Nad terenami objętymi działaniami wojennymi nie latają rejsowce

Davien
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 03:03

Ukraina, Iran, Syria, wszedzie tam rosyjskie zestawy OPL zestzreliły samoloty bo nie potrafili ich zidentyfikowac: dwa pasażerskie i jeden własny rosyjski, do tego WRE.

Opl
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 13:12

A jak mieli go identyfikować miszczu vikipedii co to opl widział w muzeum

Davien
wtorek, 14 stycznia 2020, 03:28

A o takim czyms jak transponder słyszałes czy dalej roisz z siebie ... jak zwykle:) Ech skad oni was w tym Olgino biorą, z piaskownicy?

GB
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 23:38

Od tego jest transponder...

Ot ulotna chwila
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 00:11

To tam byla wojna? Teheran o tym wiedzial?

Adam
sobota, 11 stycznia 2020, 22:29

Iran chroniąc się w ten sposób przed atakiem USA

Wwo
sobota, 11 stycznia 2020, 19:42

Na szczescie my nie mamy obrony przeciwlotniczej. Te wegi 125 nie licze.. tym bardziej wynalazku z zssr z lat 50 pilice 23 mm. Tylko co bardziej kompromitujace? Strzelanie do samolotów pasażerskich czy doprowadzenie jak u nas do takiego zacofania?

Etam
niedziela, 12 stycznia 2020, 13:23

I znowu jakiś niedoinformowany się odezwał. Pilica poza brakiem możliwości użycia amunicji programowalnej , jest absolutnie współczesnym systemem. Jest sieciocentryczna, zdalnie sterowana , ma dużą szybkostrzelność, dobrą amunicję przy swoim kalibrze, może strzelać w oparciu o bardzo dobrą optoelektronikę. Byłaby idealna gdyby miała np. 30mm. Ale jest i tak niemal idealna. Kto tego nie wie , ten kiep!!

Billy
niedziela, 12 stycznia 2020, 20:02

Byłaby idealna gdyby..Ale nie ma. Ma stare pociski które muszą trafić w cel..a co do jej zdalnego sterowania to jakoś nikt nie widział czy to działa..a naboi ma 50..wiec biegać chłopaki muszą jak 70 lat temu. Przeczytanie broszurki nie oznacza że to działa.

Tomasz33
niedziela, 12 stycznia 2020, 13:14

Polska ma systemy Wega, Newa, Kub, Osa, Poprad, Pilica, ręczne Gromy i w przyszłości Pioruny. Polska podpisała też kontrakt na system Wisła. Czekamy na drugą fazę tego programu oraz program Narew. Kwestia czasu. No bardziej kompromitujące jest strzelanie do samolotów pasażerskich. To chyba oczywiste.

obalaczbredni
niedziela, 12 stycznia 2020, 23:19

I żaden z tych sytemów nie odróżni samolotu rejsowego od pocisku - bo to nie jest fizycznie możliwe. To jest jedynie możliwe gdy wszystkie systemy są wpięte w jedną sieć i w trybie rzeczywistym podpięte do cywilnej kontroli lotów - co jest niemożliwe - bo nie można wpinać systemów wojskowych w cywilne z uwagi na ryzyko ataku cybernetycznego. Dlatego jedynie w centrum operacyjnym kiedy widoczne są oba systemy OPERATOR tego sytemu może te dane połączyć i wysłać je do baterii aby np wstrzymać ogień. Ale jak się ma na to kilkanaście sekund to sprawa nie jest taka prota. Do tego trzeba zbudować zabezpieczony system przesyłu danych pomiędzy bateriami OPL a dowodzeniem, odporny na zakłócenia - to naprawdę jest piekielnie trudne i kosztowne. Dlatego wiele systemów jest zbudowana tak aby działać w pełni autonomicznie - czyli bez łączności z centrum operacyjnym - np w przypadku jego zakłócenia. Amerykanie dopiero to tworzą - i kosztuje to mld dolarów a jaki będzie efekt finalny nie do końca wiadomo.

Zuma
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 23:21

Jest to mozliwe i tragicznie łatwe. Samolot rejsowy i pocisk poruszają sie z innymi prędkosciami i na innych wysokosciach. Dodatkowo samolot rejsowy jest wielki i emituje sygnały swietlne (w nocy) mozna go odróznic od pocisku za pomoca zwykłej obserwacji lornetka ;-) samolot emituje też sygnały z transpondera.

obalczbredni
wtorek, 14 stycznia 2020, 13:22

I co ma robić operator systemu OPL który siedzi za pulpitem - wyjść sobie i oglądać niebo lornetką - ogarnijcie się czasami. Operator takiego systemu na ok 10-30 s na reakcję - inaczej będzie po celu który broni lub po nim samym - jak ma w 30 s wyjść z lornetka, oglądać niebo, wrócić do wyrzutni i odpalić rakiety - kolejny teoretyk

wtorek, 14 stycznia 2020, 19:25

Operator systemu OPL ma przede wszystkim używać mózgu bo od niego zależy ludzkie życie. Jak widać nie skojarzył że jak jest lotnisko cywilne to w pobliżu będą samoloty pasażerskie. Co innego jeśli to była zaplanowana akcja.

Tomasz33
niedziela, 12 stycznia 2020, 23:49

Co nie przeszkadza w tym żeby w Polsce takich przypadków jak w Iranie nie było. Pociski manewrujące(a tak się tłumaczył Iran) nie latają na takich wysokościach jak ten samolot pasażerski, i nie oddalają się od ewentualnego celu.

Swiadomy
sobota, 11 stycznia 2020, 19:07

Nie do konca lecial zgodnie z planem, mial godzinne opiznienie

CdM
sobota, 11 stycznia 2020, 18:26

"Podobny mógłby się wydawać przypadek zestrzelania 3 lipca 1988 roku samolotu Airbus A300B2-203 irańskich linii lotniczych AIR 655 przez krążownik USS „Vincennes” nad Cieśniną Ormuz. W rzeczywistości amerykański okręt był wtedy pozbawiony zewnętrznego RAP, który z tego powodu był tworzony na jego pokładzie samodzielnie (bez możliwości łączenia się z siecią cywilnej kontroli ruchu lotniczego). Dodatkowo okręt był zaangażowany w walkę z dwoma irańskimi jednostkami patrolowymi i cała sytuacja miała miejsce w niezwykle skomplikowanej sytuacji politycznej." -- Szanowny autorze. Irański system również mógł nie mieć obrazu stucacji, z prozaicznych przyczyn, np ich zintegrowany system nie działa, albo działa jak chce. Przecież to Iran... Ponadto, sytuacja tuż po zabójstwie Sulejmaniego, ataku na NATO-wską bazę i przy spodziewanym w każdej chwili uderzeniu odwetowym z pewnością można określić jako działanie "w niezwykle skomplikowanej sytuacji politycznej", prawda?

Davien
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 03:06

Panie CdM,a le własnei o tym mówił kmd. Duda: Iran twierdzi ze mają zintegrowany system OPL wiec albo on nie działa, albo go nie maja albo stzrelali z pełna świadomoscią i celowo doskonale wiedząc co leci. A do tego kłamiąc ze pomylili go z pociskiem manewrującym...

suawek
sobota, 11 stycznia 2020, 23:50

Chcesz powiedzieć, że nie wiedzieli o cywilnym lotnisku kilka kilomertów od nich? czy nie spodziewali się że z tegoż lotniska wystartuje cywilny samolot?

obalaczbredni
niedziela, 12 stycznia 2020, 23:24

Spodziewali się ale nie o tej godzinie. O tej godzinie w tym miejscu nic być nie powinno. Radar to nie jest magiczne urządzenie - nie napisze operatorowi co widzi - tam o tej godzinie nie miało być żadnego punktu na radarze - NIC - jak się pojawił to operator miał być jasnowidzem? i skąd miał wiedzieć że to opóźniony samolot. On miał za zadanie chronić obiekt. Cywilne transpondery nie działają jak system swój - obcy. Nadają na innych częstotliwościach i w innym trybie. Mógł zadzwonić do dowódcy, dowódca do cywilnej kontroli lotów i potwierdzić że to samolot cywilny - tylko to nie trwa 10 -20 s. A gdyby to była rakieta.

suawek
wtorek, 14 stycznia 2020, 00:05

O! to obsługa wyrzutni ma na ścianie rozkład lotów i sprawdza czy to co leci jest na rozkładzie? Jak PKS z Parzymiechów dolnych? Nie mam więcej pytań - chyba powinieneś "zanegować" nick...

obalaczbredni
wtorek, 14 stycznia 2020, 13:23

A jak było opóźniony to miał zgadywać czy co i OPL nie czyta sygnałów z cywilnych tranpodnerów - tacy spece i tego nie wiedzą

prawieanonim
wtorek, 14 stycznia 2020, 16:01

Kilka samolotów pasażerskich wystartowało wcześniej i poleciało dokładnie tym samym kursem i jakoś ich nie zestrzelili a jeżeli samolot był opóźniony to się dzwoni do ATC żeby zweryfikować powielaczu bredni.

wtorek, 14 stycznia 2020, 15:58

Może wasza rosyjska najlepsza na świecie OP nie czyta cywilnych transponderów bo ta gorsza Amerykańska czyta.

GB
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 23:41

Wszystko tłumaczy to że to był radar produkcji rosyjskiej, czyli badziewie. Po drugie samoloty mają transpondery i to już wystarcza aby system plot nie miał problemów z wykrycie że obiekt na radarze jest cywilnym samolotem pasażerskim.

Tak właśnie
niedziela, 12 stycznia 2020, 13:24

Prosto , na temat i do celu. Brawo!!

Adam
sobota, 11 stycznia 2020, 22:31

Do tego nie można wykluczyć działania samolotów walki elektronicznej ze strony USA czy Izraela

Ot chwila ulotna
niedziela, 12 stycznia 2020, 20:14

Ktorych nikt nie wykryl Zdumiewajcy postep stealth

dim
sobota, 11 stycznia 2020, 22:00

@CdM - do Pańskich uwag dodam o wydanym rozkazie zestrzelenia samolotu pasażerskiego niemieckiego, zarejestrowanego na Cyprze, towarzystwa "Helios Airways", lot 522, 14 sierpnia 2005. Samolot dziwnie zachowywał się, nie było łączności z nim, piloci wojskowych maszyn eskortujących widzieli zwisające maski tlenowe i kogoś chaotycznego w kabinie pilotów... - ale nie było łączności z nim. Nie wchodząc w szczegóły tej katastrofy, ważne że gdyby po dotarciu na punkt zwrotu, na północ od Aten, samolot próbował lecieć gdziekolwiek indziej, w stronę miasta, niż prościutko do pasa lotniska w Atenach, piloci, związani w międzyczasie emocjonalnie z sytuacją, dostali polecenie pozostawienia go... tymczasem dyżurowała już następna para myśliwców z jedynym zadaniem zestrzelenia samolotu. Aby nie było kolejnego WTC, np. na Akropolu. Otóż przyczyna nienawiązania łączności była PROZAICZNA, jednak nikt na nią nie wpadł, w porę. Oto piloci utracili już przytomność (rozhermetyzowanie, przejmujące zimno), ale samolot próbował pilotować steward. Prywatnie posiadacz licencji pilota awionetek. Steward rozumiał, że musi zmienić kanał radiowy, gdyż Turcja już go nie usłyszy, ustawił Ateny. Ale nie wiedział, że w tym konkretnie samolocie radiostacja to nie transceiver, toteż kanał w nadajniku należy ustawiać oddzielnie, a w odbiorniku oddzielnie. Więc nie dogadali się, wszyscy wołali nadaremnie. Wracam do sprawy głównej: Miał zostać zestrzelony. Sierpień 2005. Choć na decyzję, na wydanie rozkazu było sporo minut czasu. Gdy teraz irański operator TOR'a mógł mieć tylko sekundy.

scrambler
niedziela, 12 stycznia 2020, 15:40

Noto klops. Ktoś nie wykonał rozkazu. Jakieś info o wyciągniętych konsekwencjach i wobec kogo? "Prozaiczną" wg @dim przyczyną zdarzeń na pokładzie pasażera był brak tlenu w instalacji awaryjnego. A papierki przeglądu ktoś jednak podpisał. Może inaczej: pomijając przebieg zdarzeń aż do ich tragicznego zakończenie, może poda @dim opis podobnego lub choćby zbliżonego przypadku po 2001 r. Nie najlepiej wychodzi wrzucanie wszystkiego co się skojarzy do jednego pojemnika.

dim
niedziela, 12 stycznia 2020, 20:36

Rozkaz byłby wykonany. Ale samolot na autopilocie doleciał tylko do radiolatarni, nie wykonał już zwrotu, zataczał wokół niej kręgi, przez 25 minut (co jest standardowym działaniem autopilota), po czym spadł bez paliwa na niedostępny drogowo teren. Koronerzy stwierdzili potem, że sporo pasażerów jeszcze wtedy żyło.

scrambler
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 22:43

OK, doskonale pamiętam tamte zdarzenia z powodów (wówczas) zawodowych. Ale trochę nie rozumiem. Jeżeli rozkaz zestrzelenia wydano, to ktoś go nie wykonał. Ale może właśnie wskutek wysłania pary dyżurnej został po prostu odwołany? Raczej na pewno. Co do reszty: a jak można by cokolwiek w takiej sytuacji skutecznie zadziałać? Wysadzić desant na pasażera i się do niego włamać? Ale to tylko w filmach typu "zabili go i uciekł". Jak w każdym dramacie zazębiły się naraz kiedy indziej mało istotne ludzkie błędy w splot bez alternatywnego zakończenia. Skąd pewność, że i dzisiaj podobny wypadek miałby inne zakończenie? Czy współczesne maszyny mają / powinny mieć wbudowane zabezpieczenia przed najbardziej wydumanymi pomyłkami? Od dawna mają temu zapobiegać odpowiednie procedury. Jak zawczasu wykryć, że zostały złamane albo czy ktoś mniej czy bardziej intencjonalnie je zlekceważył?

Gdzie przeprosiny Dim??
niedziela, 12 stycznia 2020, 13:26

Czy prozaicznie doczekamy się pokajania za głupoty wypisane o rzekomej prowokacji z "malutkim" dronikiem stealth z wysuwanym reflektorem radarowym??

Davien
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 03:07

Dalej je wypisuje broniąc z całej siły Rosji i Iranu, a ostatnio co mnie zdumiało Turcji.

dim
środa, 22 stycznia 2020, 06:04

Nie "broniąc Turcji", tylko przywołując oczywiste fakty.

prawieanonim
wtorek, 14 stycznia 2020, 16:05

Dlaczego cię zdumiało? Jest prikaz że Turcja to nowy sprzymierzeniec.

rED
sobota, 11 stycznia 2020, 19:12

Nazywasz "skomplikowaną sytuację" to że Irańczycy ostrzelali bazę NATO a potem ze strachu strzelali do wszystkiego co się rusza?

CdM
niedziela, 12 stycznia 2020, 18:29

Skomplikowaną sytuacją nazywam cały ciąg zdarzeń z ostatnich miesięcy, a zwłaszcza dni. I tak, uważam że obsługa owego irańskiego opl była w co najmniej równie trudnej jak nie trudniejszej sytuacji co USS Vincennes. I doprawdy nie wiem czemu autor uważa pomyłkowe otworzenie ognia w tej sytuacji za niemożliwe. Co oczywiście nie oznacza że ja tu jakoś usprawiedliwiam Iran. Ja tylko nie dorabiam jakichś ukrytych szatańskich motywów tam gdzie wystarczą ogromne napięcie, niekompetencja, bałagan itd

Davien
niedziela, 12 stycznia 2020, 21:45

Panie CdM co do pomyłkowego otwarcia ognia to Iran twierdzi ze doszło do tego bo pomylili go z pociskeim manewrującym. Wiec prosze o podanie jaki pocisk manewrujący tak sie zachowuje?

nie nato...
niedziela, 12 stycznia 2020, 03:06

...tylko bazy jankeskiej. Az szkoda ze sie tak powsciagliwie zachowali i tylko magazyny zniszczyli. Jakby hamerykanom w koncu solidnego kopa sprzedal w tluste dupska moze w koncu przestali by terroryzowac reszte swiata...

Davien
niedziela, 12 stycznia 2020, 21:46

Az tak kiepsko zyczysz Iranowi? pomysl trochę, podobno to nei boli i nei zapominaj że USa moze na Iranie uklepac ziemię bez wiekszego problemu.

Adam
sobota, 11 stycznia 2020, 22:31

W odpowiedzi na atak drona USA

niedziela, 12 stycznia 2020, 17:23

Ten z kolei na wieloletnie ataki terrorystyczne organizowane przez Suleimaniego...

Ha ha ha
niedziela, 12 stycznia 2020, 13:28

Jaki atak, rejsowego samolotu startującego z teherańskiego lotniska???? Ha ha ha

rob ercik
sobota, 11 stycznia 2020, 18:22

pand redaktor kompletnie oderwany od rzeczywistosci jesli twierdzi ze Iran nie jest w stanie wiojny … bo jak w takim razie zakwalifikowac zamordowanie iranskiego generala przez USA ?

SAS
niedziela, 12 stycznia 2020, 17:00

A co ten irański generał robił w Iraku? Podejrzewam, że delikatnie mówiąc, destabilizował sytuację w sąsiednim kraju.

kat na prostaków sowieckich
niedziela, 12 stycznia 2020, 13:57

z twojego bredzenia wynika że z sowietami jesteśmy też w stanie wojny.

Rosja toczy wojny
niedziela, 12 stycznia 2020, 13:31

To znaczy że Rosja wypowiedziała wojnę Anglii próbując zabić Skripali, a ostatnio również Rosja zaczęła wojnę z Niemcami dokonując mordu pod Berlinem!

Davien
sobota, 11 stycznia 2020, 23:22

Jakby Iran był w stanie wojny z USA to na bazy irańskie spadałyby CALCM-y i Tomahawki a samoloty amerykańskie polowałyby na wjska ladowe i resztki floty.

rED
sobota, 11 stycznia 2020, 19:14

Czyli Gruzja jest w stanie wojny go Rosja zamordowała jej obywatela w Berlinie? No to chyba jednak nie redaktor jest " kompletnie oderwany od rzeczywistosci"

SOWA
sobota, 11 stycznia 2020, 23:06

Skala obu morderstw jest inna i inna ranga osób. Część Gruzji nadal okupowana jest przez Rosjan a traktatu pokojowego nie podpisano. Chyba, że coś mnie ominęło. Iran prowadzi z USA wojnę hybrydową.

Zenio
wtorek, 14 stycznia 2020, 00:43

Gruzja jest w stanie wojny z Rosja? No faktycznie cos cie omineło i to solidnie.

bLU
sobota, 11 stycznia 2020, 23:03

Rozumiem, że to ta trauma po tym wcześniejszym "ostrzelaniu"? Przejdzie z czasem-uwierz!

gumis
sobota, 11 stycznia 2020, 18:01

Zintegrowany system OPL produkcji rosyjskiej i efekty są jakie są.W ciągu ostatnich lat OPL rosyjskiej produkcji zastrzeliła 3 samoloty ,dwa pasażerskie i 1 wojskowy rosyjski ,no comment.

Adam
sobota, 11 stycznia 2020, 22:32

Czyli mają 100% skuteczności przeciwko samolotom wroga.

HEr
sobota, 11 stycznia 2020, 20:13

Żaden inny system nie może się pochwalić takimi wynikami ...

Liubim Was
niedziela, 12 stycznia 2020, 13:35

I zobaczcie że to jeszcze nie są te "najwspanialsze" systemy dalekiego zasięgu! Jak zdecydują się je uruchomić , to te w Syrii jak nic zestrzelą wszystkich "pasażerów" we wschodniej części Morza Śródziemnego! Brawo Rosja.

Sternik
sobota, 11 stycznia 2020, 17:59

Nie tak dawno Izrealczycy atakując cele w Syrii "schowali się" swoimi F-16 za samolotem cywilnym i odpalili rakiety zza cywilnego samolotu. Myślę, że to mogło mieć wpływ na dziwną decyzję o zestrzeleniu tego samolotu. To mogła być prowokacja, np jakiś dron lub samolot mógł się "schować" za samolotem. Chociaż w tym wypadku samolot dopiero wystartował więc byłoby to trudne, mało czasu. W każdym razie samolot leciał w kierunku baterii p-lot, która coś osłaniała. Nie wiemy co. Nie jest prawdą, że samolot leciał zgodnie z rozkładem. Leciał opóźniony o około godzinę a nocy (między 00.00 a 6 rano) z Teheranu nie startowało kilkanaście samolotów tylko kilka. Sprawdziłem, w sumie 10 lotów.

Taka prawda
niedziela, 12 stycznia 2020, 13:40

Nie tak dawno , to okazało się że to brednie! Bo izraelskie samoloty ani żadne drony się nie chowały. Pomiędzy nalotem F16 a zestrzeleniem minęła wieczność czyli ok 15 minut!! Czy tylko ty wciąż tego nie wiesz, czy udajesz czyniąc prowokacje?? Po wtóre jaki wrogi obiekt nadlatuje od strony własnego lotniska pasażerskiego?? Gdyby było choć ziarno prawdopodobieństwa w twoich bredniach to Irańczycy zestrzeliwaliby samoloty pasażerskie codziennie!!

suawek
sobota, 11 stycznia 2020, 23:58

I ten dron to tak sobie latał nad lotniskiem nie zauważony czekając na opóźniony samolot? czy nadleciał w ciągu trzech minut? I jak się "chował" za dużo większym sanolotem, to nagle przestal być niezauważony? Nie wiemy co, ale bateria coś osłaniała..... Mógłbyś przybliżyć proces myslowy prowadzący to tak absurdalnych wniosków?

dim
niedziela, 12 stycznia 2020, 09:58

Wystarczyłoby odpalić go z ziemi. Były już o tym dyskusje i większość dyskutujących nie potrafiła jakoś pojąć, że jeśli mały dron rozłoży w locie kilka blaszek, staje się nagle silnym reflektorem radarowym. Po czym składa je i już radiolokacyjnie "znika". I w ten sposób może wprowadzać w błąd np. obsługę, np. głowicę rakiety z jej prymitywnym radiolokatorem... Sposobów na wabienie radarów i pocisków jest na pewno sporo, fachowcy wiedzą jak to robić. A projekt pocisku - zauważcie ! - był najpóźniej sprzed 28 lat, czyli nic nowego.

suawek
niedziela, 12 stycznia 2020, 16:49

Mały dron.... za wielkim samolotem? Nie wiesz, że nie da się lecieć za samolotem, tym bardziej tak dużym jak 737 bo uniemożliwiają to ciąg silników i turbulencje? Byłeś kiedyś na pokazach lotniczych? Polecam - można zobaczyć jak się lata w ciasnej formacji - żaden samololot nigdy nie leci za innym! zawsze troche z boku, wyżej, lub niżej. Ciąg silnika jumbo jeta jest w stanie przewrócić samochód osobowy. Niewiem jak silnik 737 ale jest pewne, że żaden "mały dron" nie przetrwał by w jednym kawałku "chowania się w cieniu" (co to za lamerskie określenie?) samolotu. Pokaż ten dron co rozkłada "kilka blaszek" - oczywiście bez wpływu na aerodynamikę (wystawiałeś kiedyś rękę przez okno samochodu jadącego 100 km/h?). Pokaż ten mały dron który osiąga 300 km/h w kilkanaście sekund i nadąża za 737 (by lecieć za nim). Pewnie jest wyrzucany z ręki i napędziają go silniczki elektryczne? Czy startuje z wyrzutni, której oczywiście nie zauważyła ochrona lotniska? To nie "większość dyskutujących" tylko Ty masz problem ze zrozumieniem podstawowych problemów z dziedziny mechaniki lotu i logicznym rozumowaniem. Taaaaaakaaa ekwilibrystyka umysłowa, żeby udowodnić co? że Amerykanie zestrzelili zpowodowali zestrzelenie Ukraińskiego Boeinga z Kanadyjczykami? Po co? Co by zyskali? Strana wizerunkowa Iranu? Iran nie ma dobego wizerunku. Powód do inwazji na Iran? Ani nie potrzebują podowu, ani się do tego nie palą.

dim
niedziela, 12 stycznia 2020, 20:44

A gdzie napisałem, że za wielkim samolotem ? Wy chłopaki cały czas zapominacie, że prawdopodobnie nie działo się to na żadnej zintegrowanej sieci obserwacji przestrzeni. To nie były radary kontroli lotniska. Wolnostojąca instalacja na kołach, w Rosji używana do lokalnej ochrony wojsk, tam do ochrony jednostki strażników rewolucji. Coś na nią leciało, może prosto na nich, mieli stan alarmowy i czekali na amerykańskie uderzenie. Kilkanaście sekund na decyzję (Irańczycy twierdzą, że 10 sekund) i po sprawie. Cokolwiek byś im tam umieścił w polu radaru (o niedużym zasięgu), wzięliby to za możliwy wrogi obiekt. To o obsłudze TOR'a. Natomiast co do możliwości technicznych użycia drona, kto u licha twierdzi, że był to dron poruszany śmigiełkiem ? A nie np. zbliżony do lotniczych, odrzutowych środków na pociski rakietowe ? Lub o napędzie mieszanym - trudno wykrywalnym elektrycznym, marszowym, potem przez chwilę odrzutowym ? Naprawdę wierzysz, że takie rzeczy nie są konstruowane dla zmylenia przeciwnika ? Ja jestem pewien, że są, tyle że dyskretnie. Muszą przecież dyskretnie, by działały.

Davien
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 03:11

Paneiichtamniet( bo Dim-em na pewno nie jesteś) Po pierwsze TR to mobilny zestaw OPL do zwalczania własnei takiej drobnicy jak drony, pociski manewrujace czy amunicja precyzyjna wiec bez problemu odrózniłby tego mityczneg drona od wielokrotnie więksego Boeinga( jakoś dał radę w Syrii z dronami o minimalnym RCS, kiedy pancyry wybijały ptaki) I to tyle , naprawde pograżasz sie coraz bardziej.

Ot chwilą ulotna
sobota, 11 stycznia 2020, 23:42

Czyli do opóźnionych można strzelać? Godne to i sprawiedliwe A leciał poza korytarzem dla cywilnych ? Kto wyznacza korytarze? Sugerujesz że Teheran współpracuje z Izraelem E ani słówka o tych super stealth stronach nie pisnął? No no

Davien
sobota, 11 stycznia 2020, 23:24

Sternik, znowu kłamiesz:) Ił-20M został zniszczony w 15 min po odlocie F-16 i nie był maszyna cywilna ale rosyjskim samolotem WRE. Może wiec skończ kłamać.

Adam
sobota, 11 stycznia 2020, 22:33

Wiemy że bateria osłaniała bazę wojsk rakietowych.

oopol
sobota, 11 stycznia 2020, 17:56

to jest pokaz slabosci ich oborny przrciwlotniczej i nic wiecej.

Veritas
sobota, 11 stycznia 2020, 17:50

W dniu 27 czerwca 1980 roku włoski samolot pasażerski DC-9-15 należący do Aerolinee Itavia spadł do Morza Tyrreńskiego w pobliżu wyspy Ustica. W tej katastrofie lotniczej poniosło śmierć 81 osób. W tym rejonie odbywały się wtedy manewry lotnicze NATO z udziałem włoskich, francuskich i amerykańskich sił powietrznych. Przez ponad 30 lat nie podano oficjalnej przyczyny tej katastrofy lotniczej. W dniu 23 stycznia 2013 roku Najwyższy Sąd Republiki Włoskiej ogłosił, że istnieją „niepodważalne dowody, że lot nr 870 został trafiony zbłąkaną rakietą przeciwlotniczą”...

LeMo
sobota, 11 stycznia 2020, 20:24

To przykład prawie jak katastrofa Smoleńska. O ile pamiętam to komisja badania lotów we Włoszech wskazywała w swoim raporcie końcowym na bombę w śmietniku tylnej toalety. A sąd nie uwzględniając tego ogłosił, ze była to rakieta. Choć nie był w stanie wskazać użytkownika rakiety , typu rakiety i śladu jej uderzenia.

Technik
sobota, 11 stycznia 2020, 18:21

Ten wyrok to jedna z najgłupszych rzeczy we włoskim sądownictwie. Raport AAIB i włoskich śledczych wyraźnie wyskazał że samolot rozerwała eksplozja wewnętrzna w tylnej części kadłuba. Ponadto brak na szczątkach jakichkolwiek śladów eksplozji zewnętrznych. Co oznacza że samolot zniszczyła bomba umieszczona najprawdopodobniej w toalecie. Ale dla włoskiego sądu jeżeli fizyka się nie zgadza z oczekiwaniami, to tym gorzej dla fizyki. Żenada...

Inżynier
sobota, 11 stycznia 2020, 21:09

Jeżeli po trafieniu pociskiem rakietowym w tylną część kadłuba samolotu pasażerskiego nastąpiłoby przebicie poszycia, a następnie wybuch głowicy wewnątrz płatowca, to jakie byłyby ślady eksplozji? Jeżeli stawia się konkretną tezę, to należy przedstawić odpowiednie argumenty. Nieprawdaż?

Inżynier wyżej chyba od wypasu owiec
niedziela, 12 stycznia 2020, 22:47

Tak nie działają współczesne pociski rakietowe. Najpierw wypadałoby się nauczyć tego jak to działa, a dopiero potem wypowiadać. Pocisk nie uderza w kadłub, tylko wypycha w pobliżu celu rażąc go odłamkami.

scrambler
niedziela, 12 stycznia 2020, 15:44

lepiej zostawić takie próżne dywagacje doświadczonym fachowcom od wypadków lotniczych. Inaczej jest dyskusja o puszce po .... i rozerwanej parówce. Argumenty można, choć nie jest już teraz łatwo odnaleźć w necie.

Veritas
sobota, 11 stycznia 2020, 17:46

W dniu 04.10.2001 roku nad Morzem Czarnym został zestrzelony rosyjski samolot pasażerski Tu-154M linii Siberia Airlines - lot 1812. Podczas ćwiczeń wojskowych armii ukraińskiej wystrzelono wtedy rakietę przeciwlotniczą z zestawu S-200 Wega. Samolot pasażerski został trafiony i spadł do morza w rejonie Półwyspu Krymskiego. Zginęły wszystkie 78 osoby przebywające na pokładzie zestrzelonej maszyny. Władze ukraińskie najpierw zaprzeczały, a później przyznały, że ich siły zbrojne zestrzeliły samolot pasażerski. Na Ukrainie przez 7 lat po tej katastrofie nie prowadzono ćwiczeń wojskowych ze strzelaniem rakietowym z systemów przeciwlotniczych S-200, S-300 i Buk. W 2007 roku Kijowski Sąd Apelacyjny oddalił pozew krewnych ofiar przeciwko Ministerstwu Obrony Ukrainy orzekając, że wojsko ukraińskie nie ponosi odpowiedzialności za katastrofę. Orzeczenie ukraińskiego sądu było sprzeczne ze sprawozdaniem Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego, który przeprowadził badania wypadku w imieniu Rosji. W 2011 roku Międzyregionalny Sąd Apelacyjny w Kijowie odrzucił roszczenie o odszkodowanie od rosyjskich linii lotniczych Siberia Airlines. Od 2013 roku trwało odwoławcze postępowanie sądowe, jednak ponownie zostało przerwane po wydarzeniach na Majdanie...

wikuś
niedziela, 12 stycznia 2020, 21:46

Brawo, Panie Veritas jestem zdecydowanie z Panem. Pseudosojusznicy ze wschodu przenigdy nie byli i przenigdy nie będą święci ani nawet dostateczni... Moja rodzina od 1945 roku czeka od nich na odszkodowanie za morderstwo dziadka i doczekać się nie może ale teraz jak Ukraina dostanie odszkodowania ( które się należą) ale również od nich należą się ich ofiarą a czego do tej pory nie zrobili.

janusz
niedziela, 12 stycznia 2020, 00:00

o "nienficjalnych" misjach Łuna na Księżyc opowiesz w końcu?

Davien
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 03:13

Wg @Veritas-a nie ma żadnych nieoficjalnych misji bo mu tego nei napisali w gotowcu:)

Łowca trolli
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 23:24

Nie potrafisz zrozumieć mądrego polskiego powiedzenia: "Przyganiał kocioł garnkowi, a sam smoli". W swoich wpisach, a raczej "wlepkach", stosujesz jedynie wyświechtane slogany propagandowe i nieudolnie stosujesz chwyty socjotechniczne. Lepiej poczekaj, aż dostaniesz wsparcie od tzw. kółka wzajemnej adoracji w propagandowej akcji. Inaczej popadniesz w coraz większą śmieszność, która i tak jest nieuchronna... ;-)

Davien
wtorek, 14 stycznia 2020, 03:30

Wow a ten znowu sie pokazał i kompromituje:) Owca ty chyba jakis masochista jestes:)

janusz
wtorek, 14 stycznia 2020, 00:28

To jak z tymi "nieoficjalnymi" misjami panie mądry? Bo jestem autentycznie ciekawy a pan (господин?) Veritas ochoczo się rozpisywał tylko o misjach "oficjalnych" w czasie rocznicy lądowania na księzycu.

Davien
sobota, 11 stycznia 2020, 23:27

Veritas, i znowu zmyslasz. Wojsko Ukraińskei nigdy nie przyznało ze to była S-200,nie wierzył w to nawet Putin, tak samo jak Izrael. Wrak lezy na takieh głębokości ze zadne badania nie były mozliwe, samolot znajdował sie min 90km poza zasięgiem pocisku z S-200 wiec jak wyłaczono radar naprowadzania nie mógł się sam naprowadzić na inny cel. I tyle z tych bajek.

dim
sobota, 11 stycznia 2020, 22:07

- zapomniałeś dodać - Sąd uznał (opierając się o rzeczoznawców), że katastrofa wydarzyła się daleko poza nominalnym zasięgiem tej Vegi. A siły zbrojne Rosji też akurat wtedy ćwiczyły. Po prostu rząd ukraiński naciśnięto, a że tamten rząd sporo miał kradzieży za uszami, np. przesyłanego tranzytem rosyjskiego gazu, wolał z Rosjanami nie zadzierać, ustąpić, może też nie za darmo. Tak po prostu Ukraina wtedy działała - wszystko oparte było o mafie i gigantyczne kradzieże.

zyg
sobota, 11 stycznia 2020, 21:40

przestań sie pocić ... nie zmienisz faktu że "wynalazcami" i niekwestionowanymi mistrzami świata w zestrzeliwaniu neutralnych samolotów pasażerskich są Rosjanie.. 6 samolotów zestrzelonych 713 pasażerów i załogi zamordowanych... plus własny samolot Aeroflotu 84 ofiar ...

dokk
sobota, 11 stycznia 2020, 17:38

Trudno uwierzyć w przypadkowe wystrzelenie rakiety OPL. Tam mogło się odbywać polowanie na amerykańskie samoloty stealth testujące irańską OPL. Jest przecież znana taktyka, otwierania luków na uzbrojenie i testowania czasów reakcji i wiązek radarowych. Jeśli taka operacja miała tam miejsce, to jej prowadzenie w okolicy działającego portu lotniczego jest czystej wody prowokacją. Drugą opcją jest celowe zestrzelenie ze względu na to, że coś lub ktoś na pokładzie, nie mogło opuścić Iranu.

Gdyby głupota mogła się unosić
niedziela, 12 stycznia 2020, 14:10

Alez genialne planowanie. Zaplanować taką operację, i zawczasu zgadnąć, kiedy zdarzy się jakiś opóźniony pasażer, a potem tak co do sekund trafić na aż tak niespodziewanie nieobliczalnie opóźniony samolot. Chyba że mają jasnowidzów odgadujących z wyprzedzeniem czyj samolot i o ile i kiedy się opóźni!! No no. Ale jakże skomplikowaną trzeba mieć umysłowość , żeby wobec klasycznego błędu ludzkiego Irańczyków , aż takie chore kombinacje wymyślać.

dim
niedziela, 12 stycznia 2020, 10:07

w moim odczuciu Amerykanie głównie blefowali o swej gotowości do wojny. Zauważ, że nie posiadali ani nawet ochrony przeciwlotniczej swej bazy w Iraku... Ale mógłby to być i ktoś trzeci. Faktycznych przyczyn zapewne nie poznamy, tak czy owak. Natomiast artykuł zawiera rażąco wiele błędów.

niedziela, 12 stycznia 2020, 00:02

A to stealth nie jest nieskuteczny i niepotrzebny?

ja
sobota, 11 stycznia 2020, 20:19

Nad Iranem lataja tez amsrykanskie cywilne. i wiedza ktore to

Anty sknera
sobota, 11 stycznia 2020, 18:10

Człowieku gdyby chcieli by ktoś nie wyleciał z Iranu to nie strzelali by do samolotu tylko zajęli by się nim nim do niego wsiad , za dużo agenta 007 .

fcuk
niedziela, 12 stycznia 2020, 18:12

No to już oczywiście teoria spiskowa. Faktem jest, że ruskie systemy nie widzą cywilnych transponderów, ale też obsługa OPL stacjonująca kilka kilometrów od cywilnego lotniska wie jakie są ścieżki podejścia. Więc przypadkowe zestrzelenie jest dla mnie najmniej wiarygodną wersją. Najbardziej wiarygodną jest zabawa w kotka i myszkę se stealthami, amerykańskimi lub izraelskimi. No i oczywiście z teorii spiskowych, to jacyś ludzie z kieszeniami wypchanymi pendrivami. Na przykład byli zaufani Solejmaniego albo agentura.

SOWA
sobota, 11 stycznia 2020, 23:17

Niestety czasami nie uda się wejść na pokład, zabraknie czasu. Przyjdzie informacja w ostatniej chwili a często sami ludzie podejmują nieracjonalne decyzje lub decyzje podejmowane są na najwyższym szczeblu. Decydują ludzie którzy dysponują znacznie większą wiedzą niż opinia publiczna.

Muniek
środa, 15 stycznia 2020, 12:43

Poczekaliby w porcie docelowym na pacjenta. Zestrzelenie celowe by zabić 1 osobę chyba już niemodne w dobie Facebooka itp... prawda może być każda, ale zazwyczaj najprostsze wytłumaczenia są właściwe: Eskalacja doprowadziła do problemu...mądry Irańczyk po szkodzie...

Davien
niedziela, 12 stycznia 2020, 21:51

SOWA to wydajesz pilotowi polecenie zawrócenia do bazy jak nei opuscił twojej przeztrzenipowietrznej a nie strzelasz, mysl troche, podobno to nie boli:)

SOWA
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 11:38

Pewnie i oficjalnie aresztujesz np. dwóch obywateli Kanady aby potem mieć na pieńku z resztą świata. Po drugie nie mamy pewności, czy nie były to wewnętrzne rozgrywki w Iranie. Nie pierwszy to samolot strącony przez państwa. Iran dołączył do najlepszych Amerykanów, Rosjan, Francuzów. Ty Davienku powinieneś być dumny :)

Davien
wtorek, 14 stycznia 2020, 03:33

Taak, wiec zamiast tego zestzrele samolot pasażerski, zabije 170 osób wkurze pól swiata bo SOWA posanowił urzeczywistnic swoje fantazje:) A dumny to możesz razej byc ty, w końcu Iran i Rosja to twoi Idole:)

NNN
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 12:32

No, tak. Aresztujesz dwóch obywateli Kanady pod zarzutem przestępstwa pospolitego, np. pobicia taksówkarza.

SOWA
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 11:38

Pewnie i oficjalnie aresztujesz np. dwóch obywateli Kanady aby potem mieć na pieńku z resztą świata. Po drugie nie mamy pewności, czy nie były to wewnętrzne rozgrywki w Iranie. Nie pierwszy to samolot strącony przez państwa. Iran dołączył do najlepszych Amerykanów, Rosjan, Francuzów. Ty Davienku powinieneś być dumny :)

SOWA
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 11:38

Pewnie i oficjalnie aresztujesz np. dwóch obywateli Kanady aby potem mieć na pieńku z resztą świata. Po drugie nie mamy pewności, czy nie były to wewnętrzne rozgrywki w Iranie. Nie pierwszy to samolot strącony przez państwa. Iran dołączył do najlepszych Amerykanów, Rosjan, Francuzów. Ty Davienku powinieneś być dumny :)

Stary Grzyb
sobota, 11 stycznia 2020, 16:59

Panie komandorze, z całym szacunkiem kilka uwag. - Po pierwsze, w przypadku KAL 007 żadne "zdolności sowieckich sił powietrznych do odbioru sygnałów z cywilnych transponderów" nie były potrzebne, ponieważ w pełni oświetlony koreański Boeing 747 został zidentyfikowany wzrokowo, dwukrotnie na dodatek, przez sowieckie myśliwce jako samolot pasażerski wykonujący lot rejsowy (choć poza swoim korytarzem powietrznym), o czym sowieckie dowództwo zostało poinformowane i w pełni świadomie wydało rozkaz zestrzelenia cywilnej maszyny pasażerskiej, zresztą w chwili otwarcia ognia znajdującej się poza sowiecką przestrzenią powietrzną. Był to masowy mord dokonany przez Sowietów z zimną krwią, który zresztą ostatecznie przekonał Ronalda Reagana, że Sowiety trzeba zniszczyć, i w tym sensie śmierć ofiar zestrzelenia KAL 007 nie była nadaremna. - Po drugie, w przypadku MH 17 też nic się nie stało w wyniku naruszenia procedur czy przypadkiem (na Wschodzie nie ma przypadków), tylko w ramach próby zastraszenia Zachodu (a zwłaszcza Europy Zachodniej, chociaż i USA za "prezydentury" Obamy znajdowały się wówczas w stanie głębokiego rozmiękczenia) pokazem, że "Rosja jest gotowa na wszystko i przed niczym się nie cofnie" - pokaz udał się nie do końca tylko dlatego, że kolejnym prezydentem USA został Donald Trump, a nie Hillary Clinton. - Po trzecie, domniemanie, że w Iranie istnieje jakiś zintegrowany system obrony przeciwlotniczej nie ma żadnych podstaw. Nie tylko dlatego, że irańskie deklaracje w tej mierze są całkowicie niewiarygodne (podobnie, jak całkowicie niewiarygodne są wszelkie irańskie oświadczenia w każdej dziedzinie), ale przede wszystkim dlatego, że nie istnieje żadne jednolite państwo irańskie (nie wspominając już o "cywilizowanym państwie irańskim", bo to w ogóle jakiś ponury żart, bardzo delikatnie mówiąc). Państwo irańskie to na wskroś skorumpowana kleptokracja, będąca złożonym układem żrących się ze sobą o pieniądze (głównie z ropy, ale nie tylko) zbójeckich grup interesów, i utrzymująca się przy władzy wyłącznie przemocą (vide masowe mordowanie własnych obywateli, rozpaczliwie próbujących tę kleptokrację nie tyle nawet usunąć, co choć trochę ograniczyć w jej niepohamowanym złodziejstwie). W ramach tej kleptokracji m. in. nie istnieją żadne jednolite irańskie siły zbrojne, a najsilniejszy spośród tych korupcyjnych band Korpus Strażników Rewolucji pozostaje w stanie ostrej, wzajemnej wrogości z armią, flotą i lotnictwem Iranu. Ten właśnie Korpus zestrzelił ukraiński samolot pasażerski. - Po czwarte, w związku z powyższym, zestrzelenie to należy rozpatrywać właśnie przez pryzmat toczącej się w Iranie wojny korupcyjnych gangów o malejące - skutkiem przywróconych przez prezydenta Trumpa, po chwilowym napływie pieniędzy spowodowanych "nuklearnym dealem" Obamy, amerykańskich sankcji - przychody. Z tych "obamowych" pieniędzy najbardziej skorzystał właśnie Korpus Strażników Rewolucji, z jednej strony eksportując terror (celem przejęcia irackiej ropy oraz stworzenia kontrolowanego przez siebie szlaku lądowego do syryjskich wybrzeży M. Śródziemnego), a z drugiej dążąc do osiągnięcia dominacji w Iranie (docelowo z ajatollahami jako sztafażem, nie realnym ośrodkiem siły). Mułłowie rzecz jasna niekoniecznie chcieliby zostać obsadzeni w roli dekoracji, więc trwają ostre walki wewnętrzne. W związku z nimi szczególnie ciekawe jest pytanie, kto tak zgrabnie wystawił Amerykanom Sulejmaniego, i to wraz z zastępcami d/s szerzenia terroru w Iraku oraz w Syrii i Libanie, w wyniku czego wszyscy trzej zostali zlikwidowani w jednym uderzeniu na nie rzucającą się w oczy kolumnę 2 samochodów? Wskazówką jest fakt, że zaraz po operetkowym irańskim "odwecie" oficjalne władze Iranu na wszystkich możliwych szczeblach ogłosiły, że to już koniec, dalszych działań nie będzie, a Iran absolutnie nie chce wojny z USA (skądinąd słusznie, bo Amerykanie ograniczając się wyłącznie do uderzenia bronią konwencjonalną z morza i powietrza mogliby w tydzień cofnąć Iran do neolitu), zaś Korpus Strażników Rewolucji ogłosił, że będzie się mścił dalej. Czyżby ajatollahowie zakazali szefom Korpusu wygłupów, a ci postanowili mułłom pokazać, zestrzeliwując ukraiński samolot, wiozący głównie Irańczyków i obywateli Kanady pochodzenia irańskiego, że i tak zrobią, co zechcą? Poza tym, kto wziął górę w wewnętrznych irańskich walkach? Jakąś odpowiedzią będzie to, czy i kto zostanie - bądź nie zostanie - ukarany za to zestrzelenie. Na zakończenie - przez tę pogodę, a zwłaszcza brak słońca, też jestem w fatalnym nastroju, ale stwierdzenie, iż teraz już wiemy, że obecne władze Iranu nie traktują bezpieczeństwa ludzi znajdujących się na obszarze działania tych władz jako priorytetu, stanowi wyjątkowo piękny przykład skrajnie jadowitego, czarnego humoru. Chapeau bas!

Marcin
niedziela, 12 stycznia 2020, 13:44

Moim zdaniem taka jest prawda świetny komentarz. Plus ciekawe kto wycofywał się z Iranu tym 737. Mułłowie zakazali strzelać a Korpus otworzył ogień. Moim zdaniem na pokładzie byli ludzie których śmierć jest prawdziwym odwetem za Suleimaniego

Stary Grzyb
niedziela, 12 stycznia 2020, 20:48

Dziękuję za ocenę komentarza. W kwestii odwetu za Sulejmaniego jednak sądzę, że taniej, prościej i bezpieczniej, a w rozgrywkach wewnętrznych nie mniej skutecznie, byłoby wysłać nieznanych sprawców, żeby tym ludziom najpierw wypuścili flaki, a potem wykastrowali i obcięte części wsadzili do ust, co w tamtejszej "kulturze" (nie tylko Irańczyków, ale szeroko rozumianych turbaniarzy) jest zwyczajowym przekazem, że "było trzymać paszczę".

SOWA
sobota, 11 stycznia 2020, 23:34

Nie sądzę, że Rosjanie z premedytacją zestrzeli holenderski samolot. Zapisy rozmów świadczą o zwykłym sowieckim bałaganie. Natomiast późniejsze działania Moskwy, to pokaz ignorancji z jej strony i jednak bezsilności zachodu wobec działań Rosji i tu się zgadzam w 100%. Rosja dała sygnał, że z nikim się nie liczy podobnie jak USA choć ci ostatni jak zostaną złapani za rękę to przynajmniej płacą odszkodowania. Ps. w Rosji komisje ds. wypadków zazwyczaj winą obarczają pilotów. Dlatego do dzisiaj mają tam taki bałagan. Rosyjscy producenci samolotów nie mają ciśnienia do poprawy swoich produktów. Wystarczy spojrzeć na Iran który jeszcze przed embargiem starał się zakupić "na złym zachodzie" jak największą liczbę nowych samolotów pasażerskich. Niestety nie zdążył a przecież mógł wybrać konstrukcje rosyjskie. Nie wybrał bo doskonale zdaje sobie sprawę z przejrzystości działań tamtejszych komisji i producentów.

Sarmata
niedziela, 12 stycznia 2020, 18:41

Iran nie kupuje Rosyjskich samolotow z tego samego powodu co inni. Po prostu na lotniskach nie ma serwisu rosyjskiego. Trzeba by było wszedzie trzymac swój serwis.

Taka prawda o Rosji
niedziela, 12 stycznia 2020, 15:32

Istnieją również dowody na to że to Rosja zaplanowała tę krwawą prowokację nad Donbasem , której ofiarą miał być rosyjski samolot przelatujący wtedy nad Donbasem i Ukrainą. Wtedy to "zestrzelenie rosyjskiego samolotu pasażerskiego przez terrorystyczną faszystowską Ukrainę" byłoby oczywistym powodem do otwartej wojny "antyterrorystycznej " z Ukrainą. Niestety obsługa wyrzutni ...zabłądziła , co jest potwierdzone nagraniami rozmów załogi tej wyrzutni po zestrzeleniu przez co pomyliła samoloty. Tezę te potwierdzały również skoncentrowane już wtedy wokół Ukrainy wojska rosyjskie w pełnej gotowości bojowej. Dla fanów "ukrytych wyłączników" i "magicznych kodów do rakiet" można stwierdzic że w Iranie to na 1000% robota Rosjan , chcących sprowokować otwartą wojnę między Iranem a USA. Byłby to czysty zysk wyłącznie dla Rosji i Putina. Sprzedaż broni do Iranu, wzrost cen ropy i gazu , problemy wizerunkowe USA na Bliskim wschodzie!! Same zyski dla Rosji . Jak nic odpalili zdalnie rakiety. Albo to jakiś szpieg zakamuflowany w Iranie. I wszystko jasne!! To Rosja. Zamordowali swoich "Na Dubrowce" żeby mieć pretekst żeby uderzyć na Czeczenię , zamordowali swoich w Biesłanie żeby mieć pretekst żeby uderzyć na Osetię i Abchazję!! Rosja poświęca swoich dla celów politycznych wojen. Od zawsze!!

niedziela, 12 stycznia 2020, 13:41

Malezyjski z Holendrami na pokładzie

Stary Grzyb
niedziela, 12 stycznia 2020, 13:12

MH 17 został zestrzelony przez pododdział wydzielony z rosyjskiej 53 Rakietowej Brygady Przeciwlotniczej z Kurska (jednostka sprofesjonalizowana, z większością żołnierzy zawodowych), który nielegalnie i tajnie wjechał na kontrolowane przez wojska rosyjskie tereny Ukrainy, dokonał zestrzelenia i znikł tak, jak przybył. Żeby dowódca takiej brygady (z etatu jest to jednogwiazdkowy generał) wykonał rozkaz przeprowadzenia tego rodzaju operacji, to musi to być rozkaz ze szczebla dowództwa armii, której podporządkowana jest ta brygada (skądinąd wydany na polecenie Moskwy), bądź wprost z Moskwy z pominięciem drogi służbowej, a nie "rozkaz" jakiegoś Girkina czy innego tego rodzaju pętaka; z kolei Moskwa nie angażowałaby się specjalnie i w trybie nadzwyczajnym w sprawę zestrzelenia np. ukraińskiego samolotu transportowego, bo i po co, skoro właśnie otwarcie próbowała rozbić Ukrainę jako całość? Innymi słowy jasne jest, że MH 17 zestrzelono w pełni świadomie i na bezpośredni rozkaz z Moskwy, a chaotyczne razgawory lokalnej bandyterki świadczą tylko o tym, że wykorzystano ją jako element maskirowki. Jeśli chodzi o reakcję Zachodu, to jak się ma "przywódców" takich jak Obama (który nie potrafił nawet przerwać oblężenia amerykańskiej ambasady w Benghazi, gdzie zginął m. in. amerykański ambasador), Cameron, Hollande czy Merkel, to nic dziwnego, że się nie potrafi zareagować na cokolwiek. Że w Rosji wszelkie komisje, wybory, sądy, itd. są czystą fikcją, to się w pełni zgadzam.

Davien
niedziela, 12 stycznia 2020, 21:54

Panei Grzyb, jest jeszcze jedna mozliwość ale tym gorzej dla Rosji: że po dotarciu do Donbasu przekazali wyrzutnie "separatystom", a jak ci spieprzyli dokumentnie sprawę to była panika i błyskawiczna ewakuacja.

Stary Grzyb
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 12:10

Panie Davien, "separatyści" sensu stricto to jest lokalna bandyterka, która może kogoś papierosami przypalać żeby pieniądze od niego wymusić, ewentualnie napadu na liceum żeńskie dokonać, natomiast "separatyści", którzy potrafią zestrzelić samolot (choćby pasażerski) rakietą plot. krótkiego zasięgu (a nie manpadem, którego wystrzeliwania dałoby się i szympansa nauczyć), to jest rosyjskie wojsko albo służby.

Davien
wtorek, 14 stycznia 2020, 03:37

Panie Grzyb po pierwsze z komunikatów zaraz po zestzreleniu wynika ze stzrelali własnei tzw"separatysci" bo rosyjscy terroryci nie zawsze przechodzi. I własnie panei Grzyb większość z nich to najemnicy, byli zołnierze czy nawet siły specjalne wysłane tam przez Putnina i reszte. Zobacz sobie kim był taki Girkin alias Striełok a to on akurat tryumfalnie ogłosił że zesztrelili An-26 by po chyba godzinie jak sie przekonał w co trafili...

Stary Grzyb
środa, 15 stycznia 2020, 09:29

Panie Davien, mamy więc zgodność - MH 17 w pełni świadomie i celowo zestrzelili Rosjanie udający separatystów, a Girkin w ramach tej operacji był częścią maskirowki.

SOWA
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 11:42

Był w TV dokument w którym udowodniono, że wyrzutnie przekazano separatystom są nawet nazwiska operatorów. Pytanie czy wszyscy to separatyści?

Davien
wtorek, 14 stycznia 2020, 03:38

SOWA, w Donbasie nie ma separatystów jako takich w 90% sa to wysłani z Rosji bandyci i terrorysci, dlategopisałem w cudysłowie,

SOWA
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 11:42

Był w TV dokument w którym udowodniono, że wyrzutnie przekazano separatystom są nawet nazwiska operatorów. Pytanie czy wszyscy to separatyści?

F.Kiepski
sobota, 11 stycznia 2020, 23:09

Jak to kult "wielkiego Ronalda Regana" może spowodować całkowite oderwanie od rzeczywistości i podobne bajdurzenie. Zawsze powtarzam, że "są jednak na tym świecie rzeczy o których się fizjologom nie śniło" i powyższe wynurzenia ewidentnie to potwierdzają.

Stary Grzyb
niedziela, 12 stycznia 2020, 13:14

Kiepski faktycznie jesteś, ale zdolność odczuwania bólu zachowałeś, więc miło, że cię boli.

Adam
sobota, 11 stycznia 2020, 22:38

To akurat wiadomo skoro w ostatnim czasie zginęło 1500 protestujących Irańczyków.

Stary Grzyb
niedziela, 12 stycznia 2020, 13:19

Nie zginęło, tylko zostało z rozmysłem, a nawet z przyjemnością (irański minister spraw wewnętrznych: "Strzelaliśmy również w nogi, nie tylko w głowę i w tułów, co widać choćby z liczby rannych") rozstrzelanych przez tamtejsze bandyckie władze. Te same, których przedstawiciel łże, że niechcący pomylili wznoszący się samolot pasażerski z opadającym na cel pociskiem samosterującym.

dim
sobota, 11 stycznia 2020, 22:13

Re: Kal 007. Zimna krew i wyrachowanie były tam, ale to bez jakiejkolwiek wątpliwości, z obu stron. Być może Amerykanie nie sądzili, że Rosjanie zdecydują się go zestrzelić. Jednak o dwa lata wcześniej wydarzyło się już coś podobnego - taki wlot - i Rosjanie ostrzegli wtedy, że następnym razem będą strzelać. Zażądali też zanotowania tego na amerykańskich mapach, na obszarze stref zabronionych. Mapy te miał do dyspozycji także kapitan Koreańczyka, jego lot kontrolowało po drodze bodaj z 5 radarów kontroli przestrzeni (w tym 4 wojskowe), absurdem jest posądzenie, że żaden z nich niczego nie zauważył. Podobnie jak nie mógł "nie zauważyć" lecący niedaleko, ale już poza wodami ZSRR, amerykański RC-135. Przecież rejestrował implusy rosyjskich radarów, odbijane od kadłuba Koreańczyka...

sceptyk
niedziela, 12 stycznia 2020, 15:55

To sowieckie radary stacjonowały wtedy w Japonii? Fale (radarowe w szczególności) odbijaja się w kierunku nadajnika. Popatrz na mapę gdzie byl RC-135 a gdzie nadajniki i 747 KAL-007.

dim
niedziela, 12 stycznia 2020, 20:52

Sprawdź na mapie, że KAL przeleciał nad terytorium sowieckim dwukrotnie. Poza tym nie wiem skąd wziąłeś Boeinga z kwadratowym kadłubem ? Gdyż od ogromnego, metalowego, okrągłego kadłuba fale odbijają się m.in. zawsze także w kierunku lecącego niedaleko, obok, szpiegowskiego RC-135.

dim
niedziela, 12 stycznia 2020, 13:45

- przy czym do KAL 007 można jeszcze dopisać trzy NIEZALEŻNE komputery pokładowe, określające m.in. pozycję. I gdy tylko wskazania jednego z nich różnią się od pozostałych, te pozostałe alarmują pilota, że prawdopodobnie zachodzi uszkodzenie pierwszego kompa. Czyli Koreańczyk świetnie wiedział gdzie leci i Amerykanie też świetnie wiedzieli.

Davien
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 03:19

Dim, jak sobie wyobrażasz trzy niezalezne komputery na maszynie z 1971r? Bo wtedy do produkcji weszła wersja B-747-200,. Aha i dla twojej wiedzy: GPS wtedy nie było dostepnego dla cywilów Czyli zwyczajnie kłamiesz i oszukujesz by tylko wybielić Rosję

dim
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 21:46

Przypominam sobie jeszcze - w tamtym okresie już i polskie zakłady Radmor produkowały automatyczny radiokompas lotniczy ARK-... - rozmiary cegiełki... - kilkoma dotknięciami klawisza wyświetlający, w ciągu sekund, pozycję samolotu, interpolowaną z wielu różnych radiolatarń. Jeśli taki radiokompas miały nawet niektóre polskie "Wilgi", ani nie śmiem pomyśleć co miał taki Boeing ! I rok produkcji samolotu nie ma tu nic do rzeczy, takie urządzenia są stale modernizowane, moduły wymieniane są na nowsze.

Davien
wtorek, 14 stycznia 2020, 03:45

Dim, po pierwsze o ile pamietam to radiokompas musiał byc dostrojny do radoilatarni, ale oczywiście Koreańczycy mielid ane do rosyjskich radiolatarni, wow:)

dim
środa, 22 stycznia 2020, 06:07

Jakich rosyjskich ? Swoich własnych, japońskich i amerykańskich ! Poza tym radiolatarnie ogłaszane były wtedy w bodaj co 2 tygodnie wydawanych wydawnictwach międzynarodowych m.in. do moich obowiązków należało ciągłe nanoszenie aktualizacji.

dim
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 21:40

Zapomnij to swoje "kłamiesz", gdyż to nie jest wtedy żadna techniczna dyskusja a prymitywna pyskówka. Przeczytałem (wtedy, na gorąco) mnóstwo artykułów i wywiadów, m.in. z pilotami takich samych samolotów. Akurat pływaliśmy po regionie (Keelung, Osaka, Nagoya, Yokohama, Hongkong, Singapore itd), na burcie mieliśmy emerytów turystów na round-trip i ci kupowali w każdym porcie czołowe, angielskojęzyczne wydania magazynów. I tutaj powtarzam tylko to, co z nich zapamiętałem i do dziś jeszcze pamiętam (od roku 1983). A w szczególności to, że te samoloty miały trzy, niezależnie działające komputery pokładowe, określające m.in. pozycję. I w razie różnicy wskazań jednego z nich, pilotów alarmowano, że prawdopodobnie jest awaria. Poza tym jak ty sobie to wyobrażasz - piloci przelecieli nad Kamczatką, tuż obok Pietropawłowska, przelecieli nad Sachalinem i nawet tego nie zauważyli ? Aż chce się napisać mocniej o szukaniu czytelników bardzo naiwnych i nie mających pojęcia o nawigacji. GPS nie było, ale były wcześniejsze systemy określania pozycji - Omega, Od cholery radiolatarń, samolot namierzany miałbyć rutynowo 5-krotnie radarowo itd. A ja byłem właśnie wtedy serwisantem od takich urządzeń, tam na statkach. Z tym "omyłkowym wlotem" to są czyste bajki, bajki, bajki bajki dla osób kompletnie niezorientowanych w ówczesnych metodach nawigacji. I najwyraźniej do nich należysz.

Davien
wtorek, 14 stycznia 2020, 03:50

Dim jakbys nei wiedział to lecieli na ponad 10km wiec racej kiepsko by cokolwiek widzieli na ziemi, zreszta niby jak:) A c do bajekjakie opowiadasz to po pierwsze pzyczyna zejscia z kursu była najprawdopodobnie awaria autopiloto bo radiolatarnie Bethel na którą mieliie kierować omineli i a twoje załsne bajki,bo tylko tak mozna to nazwać obaliły w 1992r badania czarnych skrzynek z KAl-007 wiec naprawde jak widac kompromitować sie masz zamiar dalej:)

dim
środa, 22 stycznia 2020, 06:08

Ty chyba nie latasz samolotami ? Z 10 tysięcy metrów ja właśnie bardzo lubię oglądać ziemię i rozpoznawać miejsca. Bez żadnych środków technicznych, prócz papierowej mapy.

dim
niedziela, 12 stycznia 2020, 21:07

Przy tym Koreańczyk raportował swą pozycję iks mil (bodaj 135 mil ?) na południe od jakiegoś tam punktu kontrolnego, gdy znajdował się dokładnie na tyle, ale na północ. Ależ jasne, że Amerykanie widzieli to na radarach kontroli lotów, chodziło jedynie o zachowanie pozorów przez radio. Otóż podobna sytuacja wydarzył się o dwa lata wcześniej - amerykański samolot pasażerski też "zabłądził" w pobliże baz wojskowych ZSRR. Ale wtedy rosyjskie myśliwce zmusiły go do lądowania, sprawę wyciszono po zabiegach USA. Po prostu amerykańscy lotnicy nie byli kretynami - woleli żyć, niż zginąć. Gdy Koreańczyk dostał rozkaz i wykonywał go do końca - inna mentalność, od amerykańskiej. Bliższa oficerom japońskim z okresu II w.ś, a przecież wszystko to latali (tam) byli piloci wojskowi. Prawdopodobnie Amerykanie nie sądzili, że sowieci zdecydują się faktycznie na zestrzelenie. Niemniej to w obu przypadkach ZSRR stał na pozycji straconej. Przypomnijcie sobie, jak gorączkowo poszukiwano czarnej skrzynki. Ważne było kto ją pierwszy znajdzie - dokumentowała, że systemy nawigacyjne samolotu świetnie wiedziały gdzie jest. Przypomnę - trzy niezależne komputery, w wypadku awarii jednego działają dwa inne. Byłem wtedy w rejsie morskim, tuż obok Japonii. Pasażerowie w każdym porcie kupowali najbardziej aktualne pisma (angielsko-języczne), po czym dawali do czytania i mnie. M.in. pamiętam wypowiedź kolegów tego kierownika statku powietrznego. Że oni zupełnie nie wyobrażają sobie, by tak bardzo doświadczony pilot, bodaj 17 tysięcy godzin, w tym 10 na tym typie samolotu - że mógłby popełnić takie błędy. To było po prostu niemożliwe.

Davien
wtorek, 14 stycznia 2020, 03:52

Dim ile mozna: Po pierwsze B-747 nie ma tzrech niezaleznych komputerów w 1971r,po drugie carne skrzynki znalezli Rosjanie iw 1992r Jelcyn przekazał je ROK, a ich badanie ujawniło że zwyczajnie zmyslasz. Aha w 1981r nie było zadnego samolotu z USA zmuszonego do ladowania czyli znowu kłamiesz bo inaczej tego nazwac nie mozna.

dim
środa, 22 stycznia 2020, 06:13

Gdybym miał wziąć poważnie, co piszesz w tej sprawie, musiałbym stwierdzić, że ten Boeing był wyposażony nawigacyjnie znacznie gorzej od naszego statku handlowego, jakim wtedy tam właśnie pływałem. Zwyczajnie pleciesz o temacie, którego nie znasz.

Stary Grzyb
niedziela, 12 stycznia 2020, 13:22

Tak toczno, marszał Achromiejew wszystko to detalicznie wyjaśniał. Innymi słowy, daruj sobie i czytelnikom powtarzanie absurdalnych i skompromitowanych głupot sowieckiej propagandy.

F.Kiepski
niedziela, 12 stycznia 2020, 20:31

Jak widać moja wcześniejsza teza potwierdza się w 100%.

Stary Grzyb
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 12:12

Jeszcze bardziej cię boli? Mała rzecz, a cieszy.

Gts
sobota, 11 stycznia 2020, 20:21

Dobry tekst.

Stary Grzyb
niedziela, 12 stycznia 2020, 13:22

Dziękuję.

Kok
sobota, 11 stycznia 2020, 23:40

Fakt, ciekawe.

PPP
sobota, 11 stycznia 2020, 16:56

Iran chwalił się że ma zintegrowany system OPL? Z tego wydarzenia wynika jasno że: a) albo systemu takiego po prostu nie ma, b) albo nie działa tak jak powinien jeśli w ogóle jest c) albo panuje tam bałagan

gumis
sobota, 11 stycznia 2020, 18:03

Jak nie działa jak działa? Przecież w ciągu ostatnich lat rosyjskie systemy OPL zestrzeliły 3 samoloty,2 pasażerskie i jeden własny wojskowy.

plussim
sobota, 11 stycznia 2020, 20:35

......a broń made in usa zabiła najwięcej ludzi w ostatnich latach rozpalając masę konfliktów na świecie. Us army jest najdłużej wojujaca formacją wojskową na świecie a same usa są największym eksporterem broni. Coś jeszcze......

sceptyk
niedziela, 12 stycznia 2020, 15:57

Najwięcje ofiar ma na sumieniu AK-47 bynajmniej nie amerykański model. Rosjanie zaś od zawsze broń importują ;-)

niedziela, 12 stycznia 2020, 23:05

AK-47 to wina Hugo Schmeissera

wtorek, 14 stycznia 2020, 23:44

Taaa. Wypadki lotnicze to wina braci Wright bo wynaleźli samolot.

Marek
niedziela, 12 stycznia 2020, 10:56

No i co z tego? W tekście chodzi przecież o możliwości ruskiego OPL, które ograniczają się do zestrzeliwania ptactwa i cywilnych samolotów.

Gts
sobota, 11 stycznia 2020, 20:22

Może, coś jest nie tak z tymi rosyjskimi systemami, może pomylili oznaczenia swój/obcy jak naklejki przyklejali.

Jano
sobota, 11 stycznia 2020, 16:55

Od samego początku teoria o awarii ukraińskiego Boeinga była dla mnie nieprawdopodobna ze względu na wcześniejsze wydarzenia w regionie. Tak sobie dywaguję, że może był tam jeszcze jakiś inny cel skoro eksperci wykluczają możliwość przypadkowego otwarcia ognia do cywilnego statku powietrznego

Kok
sobota, 11 stycznia 2020, 23:42

Kto wie... Jakiś dron??

czesio
sobota, 11 stycznia 2020, 16:45

Panie Maksymilianie, odniosę się do tych punktów z początku artykułu: 1 - Nieprawda. Praktycznie rzecz biorąc w tamtym momencie iran był w stanie wojny, mało tego, miał prawo spodziewać się w każdej chwili gradu tomahołków. Obsługa opelotki siedziała jak na szpilkach, w czerwonym, alarmie z oczami w ekranie radaru i palcami nad wiadomym guzikiem. 2 - Żartujesz sobie Pan??? Operator opelotki ma sobie na smartfonie czy w internecie sprawdzać co to za kropka na radarze i czym ona może być ??? A ja myślałem że to nie onet. Tor to system krótkiego zasięgu, obrona bezpośrednia, od pokazania się kropki na radarze do śmierci operatora zadanej przez lecącego tomahołka mija kilkadziesiąt sekund, czasem kilkanaście, naprawdę sądzisz że ktoś będzie sprawdzał i weryfikował, pytał o zgodą wyższy szczebel? 3 - Teoretyczne masz Pan rację, może nawet godzina i minuta tego lotu była przekazana, tylko że ten lot był opóźniony, poza rozkładem a ta informacja mogła już nie zdążyć dotrzeć na najniższy szczebel czyli do konkretnych operatorów. (i to może być główna przyczyna tego incydentu) 4 - Jakich manewrów o czym ty piszesz, oni się spodziewać mogli w tym momencie prawdziwych i realnych rakiet, wystrzelonych aby zabijać. 5 - patrz pkt 3, a potem pkt2, a potem 1. 6 - Tak mówi teoria, ale życie swoje, co dowiodło już nie raz, wiele innych armii świata, z amerykańską na początku.

Marek
niedziela, 12 stycznia 2020, 11:05

Nawet ruskie Kalibry, które są gorsze od Tomahawków latają na znacznie niższych pułapach od tego, na którym zestrzelono samolot.

suawek
niedziela, 12 stycznia 2020, 00:18

Drogi chłopcze, wziąbyś się lepiej za naukę języka polskiego i nabrał trochę szacunku, bo Pan Dura zdaje się nie jest z Tobą na "ty"( z małej litery). Iran nie jest w stanie wojny i Twoje zdanie niema tu znaczenia. Zamiast pisać bzdury o pojawiających się znikąd rakietach weź mape i zobacz jaki dystans musiały by przelecieć te rakiety aby dotrzeć do Teheranu. Oczywiście żaden inny system opl by ich wczesniej nie wykrył? Za to obsługa wyrzutni nie spodziewała się samolotu w pobliżu międzynarodowego lotniska.... I proszę nie używaj słowa"teoria" bo jestem pewien, że nie wiesz co oznacza.

Ot chwilą ulotna
sobota, 11 stycznia 2020, 23:48

A pojęcie profil celu jest ci znany? Tomahowk leci na wysokości kilkunastu metrów nad ziemię i ewentualnie robi górkę by uderzyć w celu z góry Co w profilu lotu Boeinga wyczerpuje znamiona podobieństwa do zachowania pocisku manewujacego?

dim
niedziela, 12 stycznia 2020, 21:11

Tylko że co przeszkadzałoby przeciwnikowi właśnie tak oszukać, zaskoczyć obronę bazy rakietowej ?

Davien
sobota, 11 stycznia 2020, 23:32

Czesio, to obalamy mity: Tmahawki nie leca na 2400m, nie oddalaja sie od celu i nie wznosza na wyzszy pułap:) Nikt w TOR-a nie stzrela manewrującymi, nawet rosja nie jest tak szalona bo walic 3m14 np w NASAMS:) I tyle czyli cała twoja załosna teoria jest fałszywa i stanowi jedynie próbe usprawiedliwienia tego zestzrelenia.

dim
niedziela, 12 stycznia 2020, 23:32

Polecą dokładnie tak, jak zostaną po temu zaprogramowane. Przeciwnik może starać się zmylić obronę w każdy możliwy sposób. A po zniszczeniu WTC wiadomo, że możliwe są już dosłownie wszelkie chwyty.

Davien
wtorek, 14 stycznia 2020, 03:53

Dim, jak ni wiesz jak działaja Tomahawki to może juz zwyczajnie skończ i czasu innym nie marnuj na balanie twoich zmysleń.

dim
środa, 22 stycznia 2020, 06:14

Działają, jak je zaprogramowano.

ET
sobota, 11 stycznia 2020, 16:42

Być może kraj który wyprodukował rakiety przeciwlotnicze może nie tylko zablokować ich użycie (tak jak Amerykanie zablokowali możliwość użycia tureckich rakiet Patriot do zestrzelenia zbuntowanych pilotów na F-16 w 2016), ale też zdalnego ich wystrzelenia... To by wiele wyjaśniało. Nie tylko USA chce wojny światowej. Rosja i współpracujące z nią państwo położone w Palestynie chce jej również. Póki co Rosja ma premię w cenach ropy, ale nie po to ćwiczą i modernizują armię, żeby był spokój. 17 września 2009 okazało się że cenę za rosyjsko-amerykański "reset" mają zapłacić dwa kraje: Polska i Iran. Jeśli tak się sprawy miały to Irańczycy nie mogą tego ogłosić, póki nie wymienią wszystkich rosyjskich systemów na własne lub chińskie. Inne możliwe wyjaśnienie nazywa się STUXNET. Jeśli można było przejąć kontrolę nad wirówkami w Naatantz i doprowadzić do ich samozniszczenia, to czy to nie jest możliwe w przypadku wyrzutni rakietowej? Zawsze w takich razach trzeba sobie zadać pytanie: quid prodest? Myślę że takie pytanie zadaje sobie teraz kierownictwo polityczne i wojskowe w Techeranie.

niedziela, 12 stycznia 2020, 00:21

Myślę że za dużo myślisz a to przerasta Twoje możliwości. A widzisz: z reguły najprostsze wyjaśnienie jest prawdziwe. Przeczytaj jeszcze raz art.

dim
niedziela, 12 stycznia 2020, 21:12

Akurat wspomniany tam Izrael wykonuje rocznie wiele zamachów terrorystycznych, w tym z użyciem bardzo zaawansowanych technicznie podstępów. Jest w tym świetny i gdyby zechciał, owszem, mógłby poradzić sobie i z tą sprawą - zmyleniem obsługi pojednycznego TORa.

komandor
sobota, 11 stycznia 2020, 16:38

to bajki że został omyłkowo zestrzelony post sowiecki system Tor zmodernizowany jednak ma mozliwość bez problemu rozróżnić samolot pasażerski od samolotu bojowego rakiety czy pocisku samosterującego inne jest echo inna struktura odbitego sygnału czy nawet drona to celowe morderstwo niewinnych osób przez reżim irański i tych psychopatów z teheranu

dim
niedziela, 12 stycznia 2020, 23:34

Masz tylko 50% racji. Ponieważ o ile faktycznie nie da się zmodyfikować wielkiego pasażera tak, by przypominał mały dron czy wojskowy myśliwiec, o tyle modyfikacja myśliwca czy drona tak, by dawał echo jak pasażerski odrzutowiec, jest bardzo prosta.

wino komandor
sobota, 11 stycznia 2020, 18:49

I niby czemu mieliby to zrobić celowo? Żeby podkopać własną pozycję, ośmieszyć się przed całym światem i odstraszyć każdego, kto chciałby z nimi robić interesy? Tym "spektakularnym" aktem pogrążyli się na dzień dobry.

niedziela, 12 stycznia 2020, 00:22

ośmieszają się nie pierwszy raz, więc....

I tak sami umacniamy naszą biedę i zacofanie
sobota, 11 stycznia 2020, 16:23

W 1988r. okręt USA nie musiał znać całej RAP, bo mógł z łatwością znać całą swą lokalną RAP i wiedzieć, że o tej godzinie i minucie oraz w miejscu leci samolot pasażerski wykonujący regularny rejs. Co jeszcze ważniejsze, okręt USA musiał widzieć, że 1) przedmiotowy samolot się wznosi, a więc zachowuje jak normalny pasażerski lot, a nie jak wojskowy samolot atakujący, 2) samolot wysyłał typowy sygnał identyfikujący go jako samolot cywilny. _______ To oczywiście spekulacja, ale perfekcyjnie pasujący do znanych faktów. Otóż być może kierownictwo Iranu chciało dogadać się z USA, ale uniemożliwiały to jastrzębie Iranu pod wodzą zabitego generała. Kierownictwo Iranu porozumiało się więc z USA, że USA zlikwidują tego generała gdy tylko opuści terytorium Iranu, a potem Iran dla zachowania twarzy dokona uzgodnionego z USA odwetu, który nie zabije Amerykanów wywołując niewielkie szkody materialne. Celowe zestrzelenie Boeinga mogłobyć częścią tego planu, jako przerwanie eskalacji i wymiany odwetów. Ewentualnie jastrzębie Iranu mogłyby chcieć zaostrzyć międzynarodowo atmosferę zestrzeleniem pasażerskiego samolotu, bo nie doszłoby do niego bez zabicia generała. Jastrzębie mogłyby chcieć w ten sposób komunikowć innym państwom: USA zamordowały naszych generałów na lotnisku, co jest agresją i aktem wojny, a na wojnie giną przypadkiem także niewinni. Waszych obywateli zamordowały jednak USA nielegalną, choć bezbłędną agresją, a nie Iran popełniając pomyłkę w legalnej samoobronie. Reakcje Trumpa i kierownictwa Iranu pokazują, że nie chcą oni dalszej spierali odwetów i eskalacji konfliktu.

Bond
sobota, 11 stycznia 2020, 18:34

Jak na razie, to tylko spiskowe teorie, fakty są taki USA zlikwidowały osobę odpowiedzialną za ekspansję Iranu w regionie, następca na pewno będzie potrzebował czasu żeby działać tak skutecznie, po drugie pokazały ajatollachom, że jak znowu wejdą im w drogę to może jakaś rakieta lub bomba zaparkować im na głowie, riposta Iranu nie spowodowała żadnych strat w personelu USA w Iraku, marginalne straty materiałowe, więc widać, że Iran za wszelką cenę chce uniknąć amerykańskiego odwetu, który spowoduje, że kwestia sankcji stanie się nieaktualna bo infrastruktura związana z ropą naftową zostanie rozniesiona w pył. Na koniec kwestia zestrzelenia samolotu, niewykluczone, że to właśnie wstrzymało amerykański odwet, więc teraz Iran musi się zmierzyć z szambem, które powstało, potem z żądaniami wydania sprawców, a tu może powtórzyć się Lockerbie. Kolejna rzecz to opl Iranu, składające się z starych systemów zachodnich z czasów Szacha, własnej twórczości Iranu, rosyjskich systemów i za pewne też jakiś Chińskich elementów, chyba średnio to udało się spiąć w jeden system. Zestrzelenie irańskiego pasażera przez USS Vincennes odbyło się 32 lata temu więc systemu opl miały zupełnie inne możliwości, czego chyba nawet nie zauważyłeś. Więc skończ z tym powiększaniem biedy i zacofania.

hym108
sobota, 11 stycznia 2020, 15:56

Po pierwsze Iranczycy przeprosili. Iranski dowodca powiedzial ze "wolalby umrzec" (dla przkladu dowodca amerykanskiego krozownika dostal medal po zestrzeleniu cywinego samootu) A Bush powiedzia; "nie liczy sie prawda za ameryke nigdy nie przepraszam" - jakze inna jest postawa tego kraju? Pubiczne prznanie sie do winy. Amerykanie zestrzelili cywilny samolot takze w korytarzu powietrznym typowym. pozatym zarowno utarczka z lodziami patrowymi byla przez nich zaczepiana (oni bylio agresorem) jak i ostrzelanie smiglowaca z krazownika okazlo sie mitem (pilot smiglowca dostal takze medal za "uniki od ognia" - okazlo sie ze nie byl nawet ostzrelany) Generanie pan komandr za bardzo siedzi w amerykanskiej wersii wydazen. Przyznanie sie Iranu do zetzrelenia i kondolencje sa WzOROWYM zachwaniem. pozdrwiam

sceptyk
niedziela, 12 stycznia 2020, 16:06

Gdyby irański dowódca był mężczyzną to nie zadawałby pytań tylko wybrał honorowe rozwiązanie no chyba, że w kaburze nosi plastikowy pistolet na wodę. Na temat zestrzelenia irańskiego Airbusa musisz jeszcze duuużo poczytać. Było co na najmniej 7 prób nawiazania kontaktu radiowego (niektóre źródła mówią o 10) a za Airbusem leciał "na spacer" mysliwiec.

rob ercik
sobota, 11 stycznia 2020, 18:26

potrzeba bylo dodatkowo 8 lat by przyznali sie do zestrzelenia samolotu

Hoze
sobota, 11 stycznia 2020, 17:35

I potrzebowali 3 dni żeby się zorientować że odpalono rakiety? Ta błyskawicznq diagnoza o awarii silnika... Faktycznie wzorowe zachowanie.

sobota, 11 stycznia 2020, 20:30

To jest hierarchiczna władza. Więc by to ogłosić musieli przejść z informacja przez całą drabinę dowodzenia militarnego, politycznego i duchownego i na koniec mieć na to zgodę najwyższego Ajatolacha. A to oznacza, że musieli mu przedstawić wiarygodne dowody. I szacunek że się przyznali.

I tak sami umacniamy naszą biedę i zacofanie
sobota, 11 stycznia 2020, 17:10

Dokładniej, to Vice President George H.W. Bush przemawiając w ONZ skwitował los Iran Air Flight 655 słowami: “I will never apologize for the United States - I don’t care what the facts are.” ? USA do dziś nie przyznały się do zestrzelenia Flight 655, nie przeprosiły i nie wzięły na siebie odpowiedzialności za tą tragedię, a jedynie po roku zapłaciły 60 mln. dol. rodzinom pasażerów.

UWA
sobota, 11 stycznia 2020, 23:19

Nie po roku a po ośmiu latach i to w sposób równie skandaliczny co bezczelny -np. nie wypłacili Iranowi odszkodowania za sam samolot a jedynie pieniądze rodzinom ofiar.

Stirlitz
sobota, 11 stycznia 2020, 22:33

A kiedy ruscy wypłacili odszkodowania za KAL007 i MH17, mógłbyś przypomnieć? Aaaa... nie wypłacili do tej pory.... ciekawe... a przeprosili chociaż? Też nie? No słabo...

Paweł
sobota, 11 stycznia 2020, 15:14

W jakim świetle to stawia Rosjan??????

Jeltsyn
niedziela, 12 stycznia 2020, 15:41

Proste. To Rosja zrobiła używając kodów źródłowych. Ropa drożeje , gaz drożeje, USA tracą bo wchodzą w wojne, dolar traci, Iran kupuje rosyjski sprzet. Czytaj: zyski tylko dla Rosji.

rob ercik
sobota, 11 stycznia 2020, 18:27

co ma piernik do wiatraka?r

ale czad
sobota, 11 stycznia 2020, 23:20

On sam tego nie wie.

Łukasz
sobota, 11 stycznia 2020, 15:13

Czy Redakcja czyta własne artykuły? Nie minęła doba odkąd pisaliście, że w Iranie nie ma ujednoliconego systemu obrony przeciwlotniczej i ze samolot leciał poza planem bo miał godzinne opóźnienie.

fifi
sobota, 11 stycznia 2020, 23:35

Walczą na kilku frontach,więc...;)

spodlasa
sobota, 11 stycznia 2020, 15:10

mały szczególik o którym zapmnieliscie napisać -przed omylkowym zestrzeleniem samolotu kilka minut wczesniej pojawilo sie oswiadczenie trampa dajace jasno do zrozumienia o zaprzestaniu lotow w tamtym rejonie.Irañska ochrona przeciwlotnicza ,przeciwrakietowa zostala zmuszona do najwyzszej gotowosci i ochrony przeciwko atakom dlatego pojawila sie ta nieszczesliwa w skutkach tragedia.......za esklacje konfliktu ,wojny i podboje znowu ponosza straty zwykli ludzie a nie korporacjonisci wojenni i ich polityczni wykonawcy

Gts
sobota, 11 stycznia 2020, 22:10

Z jakiego generatora nickow bierzecie te niby polskie podpisy komentarzy.

Jeltsyn
niedziela, 12 stycznia 2020, 15:43

Nie ważne, to i tak Rosja zrobiła. Zdalnie, manipulacja kodami źródłowymi tych rakiet. Celowo. Świadczy o tym odpalenie aż dwóch pocisków, procedura rosyjska!! I wszystko jasne.

dywersant
sobota, 11 stycznia 2020, 15:02

Tak jeszcze wracając do tematu to amerykanom z USS Vincennes w 1988 nad Zatoką Perską też zdarzyło się zestrzelić Airbusa A300 z 290 osobami na pokładzie... no cóż ludziom zdarza się popełniać błędy, z reguły rutyna i brak kompetencji dodając czynniki drugorzędne.

Adam
sobota, 11 stycznia 2020, 14:53

Piszący komentarze nie myślą tylko piszą głupoty może ktoś mi wyjaśni dlaczego USA nie pokazało żadnych nagrań a takowe maja gdyż Iran jest infilogowany przez ich satelity nikt o tym nie pomyślał tylko pisze głupoty ko

niedziela, 12 stycznia 2020, 16:42

Może liczyli że Iran pójdzie w zaparte. Nie wpuści tych badających z Ukrainy. Potem prach - dowody i zdyskredytowanie Iranu w oczach Europy.

Ot chwilą ulotna
sobota, 11 stycznia 2020, 23:50

Skąd wiesz że nie pokazali komu trzeba? Ta zmiana retoryki Teheranu nie wzięła się znikad

niedziela, 12 stycznia 2020, 17:11

To dalej bezsensowne spekulacje. Trzymał się tej retoryki, nawet po wpuszczeniu badających katastrofę. Znaczy że zamierzał kłamać co najwyżej tak długo, dopóki nie będą przedstawione bezsprzeczne dowody że rakieta trafiła i to rakieta doprowadziła do katastrofy. Nawet wątpię w jakikolwiek spisek zewnętrzny czy wewnętrzny. Kumulacja błędu ludzkiego i sprzętowego + opóźnienie samolotu. Jak z pociągami. Ludzie czuwają, systemy czuwają, system się zepsuł, człowiek zawiódł i dwa pociągi wjechały na jeden tor.

Ot chwila ulotna
niedziela, 12 stycznia 2020, 20:20

Nie przecze Odnioslem sie tylko do tezy ze nikt nie pokazal zapisow A sadze ze Kanadyjczycy jednak pokazali Teheranowi ze je maja

Tytus
sobota, 11 stycznia 2020, 22:00

Iran jest infilogowany? to jest kurna amelinium!

Komentator
sobota, 11 stycznia 2020, 14:53

Autor pominął wątek tego kto tak na prawdę leciał tym samolotem. W jednym z poprzednich artykułów napisał ktoś ze zostały poinformowane państwa których obywatele lecieli tym samolotem. Gdzieś tam się ktoś zamotał i napisał ze USA również zostało poinformowane.... a obywateli tego kraju nie było podobno w samolocie, Czyżby agenci na kanadyjskich paszportach ? Kanada ma już doświadczenie w ukrywaniu agentów USA w Iranie. :) Niech ktoś zbada tożsamość ludzi którzy byli w środku. Już raz w pewnej sławnej operacji w 81r(chyba) Irańczykom uciekli agenci samolotem, drugi raz na to nie pozwolili :)

Davien
niedziela, 12 stycznia 2020, 22:04

Panie Komentator, samolot był produkji Boeinga a jak sprawdzałem to ciagle jest firma z USA. Wiec naprawde poronione teorie spiskowe sobie daruj.

Znudzony
niedziela, 12 stycznia 2020, 15:49

Że " Ktoś " napisał- to jest to jakikolwiek argument? Mnie pękła gumka w majtkach , i dlatego spadł ten samolot. To mój argument . I co ty na to?? Każdy może napisać każda głupotę, np. o malutkim droniku z malutkim silniczkiem , ale o gigantycznym zasięgu , czającym się godzinami - ze względu na nieznane przecież opóźnienie samolotu - niewykryty bo przeciez jest stealth - aż ten Ukrainiec podleci jak najbliżej bazy irańskiej. I co, można głupotę napisać? Mozna!! Ale dopiero komentowanie głupot to jest "poważne" , nie?

Gts
sobota, 11 stycznia 2020, 22:14

No, podawali w większości to byli ludzie, którzy przyjechali odwiedzić rodziny korzystając z przerw świątecznych w zachodnich krajach. Studenci, pracownicy bliskowschodniego pochodzenia, a nawet 2 pary nowożenców. Może mniej produkowania dywagacji, a więcej przyswajania informacji.

dywersant
sobota, 11 stycznia 2020, 14:52

Zapewne dlatego, że był obiektem cywilnym z blisko 200 pasażerami na pokładzie. Osobiście podejrzewałem możliwość jakiejś wyrafinowanej "zagranicznej" operacji, ale jak sami się przyznali to drugiego dna nie szukam. Najzwyczajniej gamoństwo operatorów wyrzutni (być może zła kondycja psychofizyczna żołnierzy) i braki w systemach nadzoru przestrzeni powietrznej, oraz jej rozpoznaniu- a to jest przecież środek ich terytorium. Samoloty pasażerskie to mają i monitorowane na darmowych stronach w internecie. Nauczka dla Iranu na przyszłość... teraz to tylko mogą przepraszać i bić się w piersi.

Henio
sobota, 11 stycznia 2020, 14:47

wpadli w panikę i tyle

Noname
sobota, 11 stycznia 2020, 14:23

Irańska obrona przeciwlotnicza zestrzeliła cywilny samolot, ponieważ taki był plan by eskalować konflikt. Działania pod fałszywą flagą są stałym elementem polityki w regionie państwa Izrael. Najbardziej prawdopodobny scenariusz to celowe naruszenie irańskiej przestrzeni powietrznej, w tym kluczowym czasie przez izraelskie F35I Adir. Powody były dwa. Sprawdzenie realnych możliwości irańskiej obrony przeciwlotniczej. Ta okazała się bezbronna wobec tych samolotów. Drugi powód, to sprowokowanie irańskiej obrony przeciwlotniczej do strzału w pobliżu wysokokontrastowego radiolokacyjnie celu, któremu wyłączono w dodatku transponder. F35I Adir wyciągając chociażby podwozie pokazał się na chwilę na irańskim radarze jako niezidentyfikowany obiekt. Po czym w momencie sygnału o wystrzeleniu irańskich rakiet, bezpiecznie się oddalił. Efekt wszyscy znamy. Iran można teraz grillować przez media i opinię publiczną jako barbarzyńskie, nieprzewidywalne państwo. Powstanie być może konsolidacja sił antyirańskich, perspektywa nieprzekonanych krajów europejskich się zmieni... Iran ma trudny orzech do zgryzienia, bo publicznie musiałby ogłosić, że nie kontroluje własnej przestrzeni powietrznej jeżeli przeciwnikiem są samoloty piątej generacji. Byłaby to wizerunkowa katastrofa. Nie zdziwiłbym się gdyby wśród cywilnych pasażerów feralnego lotu, była ewakuowana siatka amerykańskich agentów.

Wesołek
niedziela, 12 stycznia 2020, 15:52

Chryste Panie!! To można takie "coś" wymyślić?? Toż to lepsze niż Lucas i Spielberg razem. No bracie, że też oni nie wiedzą że Ty istniejesz! Kariera w science fiction murowana!!

Ot chwilą ulotna
sobota, 11 stycznia 2020, 23:52

I Teheran nie wyciągnął tego argumentu? Nie pokazał zapisu z radaru Tora? Przecież fakt pojawienia się nowego echa obok Boeinga byłby świetnym argumentem

Noname
niedziela, 12 stycznia 2020, 13:36

Pokazanie zapisu z radaru Tor, to przyznanie się przed własnym społeczeństwem do bezsilności, że państwo irańskie nie jest w stanie odeprzeć ataku samolotów 5 generacji. Czyli Izrael może wlecieć na nasze terytorium, zrobić co chce a my o tym nie będziemy wiedzieli. Wtedy cała polityka Iranu się sypie, bo po co zgrywać mocarstwo regionalne jak król jest nagi... wybuchają masowe protesty, reżim upada. Przyznanie się do zestrzelenia Boeinga w wyniku błędu ludzkiego, bez podawania całego tła wydarzenia trzyma Izrael i USA w niepewności, czy może jednak Iran jest w stanie w sprzyjających okolicznościach wykrywać obiekty stealth.

Don Marzzoni
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 08:12

Reżim upada? Jakos protesty nie przynosza efektow tylko ofiary...

Ot chwila ulotna
niedziela, 12 stycznia 2020, 19:58

Czyli lepiej wyjsc na nieudolnych dyletantow strzelajacych do samolotow pasazerskich niz pokazac ze obsluge zmylilo dziwne echo obok Boeinga? Ktore moglo miec miec rozne pochodzenie? Sugerujesz ze Iran zna charakterystyke F 35 z wysunietym podwoziem? A skad?

dim
niedziela, 12 stycznia 2020, 23:43

Przecież sam napisałeś "dziwne echo obok". Nie trzeba charakterystyki znać, by wiedzieć, że jest nietypowa i niepodobna do niczego, np. pasażerskiego. - tylko rozważamy tu możliwość techniczną. Brak danych na oskarżanie.

Ot chwila ulotna
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 00:15

A Teheran zglosil takie echo? Zapomnieli?

dim
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 21:30

A czy TOR ma automatyczny rejestrator wszystkich obrazów ech ? Nie ma ? To jak operatorzy mieli to potem zgłosić ? Zostały im oczy do świecenie czemu nacisnęli spust i ręce do kajdanek.

Ot chwila ulotna
wtorek, 14 stycznia 2020, 17:36

A fakt pojawienia się tajemniczego echa to skrywany sekret Teheranu o którym, jak w Harrym Potterze, się nie mówi? Sprzęt do zapisu pracy radaru to miała nawet obsługa prymitywnej wież w Siewiernym w Smoleńku. Super hiper Tor taki ubożuchny?

dim
środa, 22 stycznia 2020, 06:16

A skąd Ty wiesz co mówi się w tamtej jednostce Strażników Rewolucji ?

Antey
niedziela, 12 stycznia 2020, 23:09

Obsługi rosyjskich Pancyrów w Syrii narzekały na liczne fałszywe echa

Ot chwila ulotna
niedziela, 12 stycznia 2020, 23:33

W realnym boju zabrakloby im amunicji na ostrzelanie wlasciwych celow?

wtorek, 14 stycznia 2020, 23:47

Zabrakło by też ptaków w chronionym rejonie.

Gts
sobota, 11 stycznia 2020, 22:16

Tom Clancy zmartwychwstał.

Davien
niedziela, 12 stycznia 2020, 22:05

Clancy?? Po pierwsze Clancy by takich bredni nie napisał, to przypomina tania fantastykę z lat 60-tych:)

Etam
niedziela, 12 stycznia 2020, 15:53

Etam Clancy przy nim to Pikuś, taaaaki mały Pikuś.

czytelnik
sobota, 11 stycznia 2020, 14:00

Też nie wierzę że to była pomyłka. Samoloty rejsowe figurują w rejestrze lotów do którego mają dostęp przede wszystkim wojska obrony przeciwlotniczej, mało tego latają w wyznaczonych korytarzach z włączonymi transponderami. Pytanie raczej brzmi dlaczego Iran zdecydował się na tak radykalny krok. W propagandowej wojnie przeciwko USA to nie pomogło a tylko zaszkodziło. Gdyby Amerykanie teraz zaatakowali Iran to nikt słowa nie powie. Czuć grę na podniesienie cen ropy. Być może ktoś chce sprowokować USA do wojny z Iranem właśnie po to by cena tego surowca poszła w górę. Kto by na tej wojnie zyskał? Każdy kraj którego gospodarka utrzymuje się z handlu węglowodorami. Być może właśnie dlatego Iran się nie przyznawał bo ktoś im zmontował prowokację. To nie pierwszy raz kiedy ktoś chce wciągnąć Amerykanów do wojny żeby podnieść ceny ropy.

Jeltsyn
niedziela, 12 stycznia 2020, 16:00

A niby dlaczego w ogóle USA mialoby atakować Iran po tak nieskutecznym kontrataku rakietowym?? Przeciez dla każdego normalnego jest jasne, że byłoby to skrajną polityczną głupotą i tylko by stracili w ewidentny sposób wszystkie atuty. Ameryka nie eksportuje ropy , podwyżka cen im wisi. Najbardziej na wzroście cen zyskuje właśnie Iran i ... Rosja. A i sam OPEC stwierdził że nie są w stanie pokryć rosnącego zapotrzebowania. Im też na rękę wzrost cen ropy. USA nic kompletnie nie zyskuje na wzroście cen akurat ropy!! Nic!!! Próba wciągnięcia USA w wojnę strzelając do ukraińskiego pasażera startującego w Teheranie?? Cóż za idiotyczny pomysł? Może rosyjski? Bo oni normalni nie są! Ale pomysł wojny jest przede wszystkim kompletnie nieskuteczny!!

Adam
sobota, 11 stycznia 2020, 22:47

Ten lot był opóźniony ponad godzinę

Marek1
niedziela, 12 stycznia 2020, 10:48

Fakt, więc należy strzelać rakietami we wszystkie opóźnione samoloty ... Ciekawe skąd się biorą takie adamy ;)

spoko
czwartek, 16 stycznia 2020, 20:47

Wlasnie wrocilem z Havany Lot byl opozniony o 2Godziny i przebiegal wwiekszosci na terytorium usa Mialem szczescie?

Davien
niedziela, 12 stycznia 2020, 22:06

Marek, patrzac na jego komentarze gdzies daleko za wschodnia granica.

Kiks
sobota, 11 stycznia 2020, 13:45

Nasuwa się pytanie dlaczego ruskie tałatajstwo nie chce przyznać się do zestrzelenia ukraińskiego samolotu. Bo by trzeba zapłacić odszkodowanie? To przynajmniej wiadomo, dlaczego próbują teraz zrobić z Polski przyczynek wybuchu IIWŚ. Bo by trzeba zapłacić odszkodowanie. Nie mają? Przecież to ponoć taki bogaty kraj. Na papierze

Papierowy tygrys
sobota, 11 stycznia 2020, 12:29

Widac jak na dłoni rozkład iranu pod wodzą strażników rewolucji

Dodo
sobota, 11 stycznia 2020, 22:20

bardzo wlasciwy komentarz , podsumowujacy ostatnie wydazenia na " bliskim wschodzie "

Wojciech
sobota, 11 stycznia 2020, 18:01

Chciałbyś żeby Polska była tak silnym państwem jakim jest Iran. Z Iranem chociaż się liczą a nami wycierają podłogi w chlewie.

Brawo Polska
niedziela, 12 stycznia 2020, 16:02

Chyba wami w Rosji . Skoro aż Putin pluje na Polskę , to jest dowód jakim potężnym kolcem jest Polska dla Rosji!! Aż tylu ważnych Rosjan wysila się żeby pluć na malutka Polskę??

idol put in
niedziela, 12 stycznia 2020, 00:28

Turcją Syrią Koreą Płn i Wenezuelą też się tak zachwycasz?

sceptyk
niedziela, 12 stycznia 2020, 16:13

Nie doceniasz Turcji. W czasie, gdy III RP próbowała - bezskutecznie - zbudować korwetę Gawron Turcja wdrożyła do służby 20 czy też nawet 22 takie jednostki, w pełni uzbrojone ;-)

Davien
niedziela, 12 stycznia 2020, 22:11

Sceptyk, Turcja ma całe 10 korwet z czego jedynie 4 ich produkcji: Heybeliada i inne MILGEM. Nawet doliczając 4 fregaty MEKO-200 to wychodzi trochę mniej a te powstały dawno temu. w latach 1989-2000

qwerty
sobota, 11 stycznia 2020, 12:26

Oni powinni kozy paść, a nie obsługiwać wyrzutnie rakiet...

Sidematic
sobota, 11 stycznia 2020, 18:03

A ty powinieneś zmienić lekarza. I to jak najszybciej. Słyszałem że są już operacje regeneracji utraconych napletków.

wtorek, 14 stycznia 2020, 23:48

Skoro słyszałeś to się zapisz.

gebeth
sobota, 11 stycznia 2020, 15:29

Owi oni.. skutecznie ostrzelali bazy Amerykanów wystrzeliwując kilkanaście rakiet ,..mają ich tysiące. Owi oni,,mają budżet wojskowy jedynie nieco większy niż budżet Polski . Proponuję porównać .. jakie systemy produkują sami i jakie rozwijają we współpracy z innymi. A teraz spojrzeć na nasz kraj i jego ,,moce" przerobowe i decyzyjne. My.. musielibyśmy się najpierw .. nauczyć .. te kozy paść !Ale specjalistów od mówienia kto ,co powinien robić .. mamy za to na eksport ;-)

Racja!!
niedziela, 12 stycznia 2020, 16:04

To bardzo dobry komentarz . Trafny. Faktycznie budżet mają tylko ciut większy od nas, ale dorobek w zakresie np. rakiet kolosalnie większy. To zdumiewające, ale fakty nie kłamią!!

Bzdura!!
wtorek, 14 stycznia 2020, 19:14

A poziom życia kolosalnie mniejszy. To zdumiewające, ale fakty nie kłamią!!

ksk
niedziela, 12 stycznia 2020, 15:51

"Skutecznie" ostrzelali amerykańskie bazy nie powodując żadnych strat u Amerykanów.Za to skutecznie zestrzelili samolot pasażerski mordując 170 niewinnych osób

tagore
sobota, 11 stycznia 2020, 12:25

Dużo słów ,autor pomija możliwość zestrzelenia samolotu sojusznika USA czyli Ukrainy przez żądnego zemsty strażnika rewolucji.

Rasoul
sobota, 11 stycznia 2020, 12:14

Nie powinny, ale zestrzeliły. Wygląda na to, że cały ten system obrony przeciwlotniczej, mimo licznych mechanizmów kontrolnych/ bezpieczeństwa, de facto przypomina łańcuch. Czyli jest tak mocny (lub słaby), jak jego najsłabsze ogniwo. Wystarczył jeden przemęczony, źle wyszkolony, spanikowany człowiek, który był na 100% pewien, że amerykański odwet jest nieuchronny. I że właśnie nadciąga.

niedziela, 12 stycznia 2020, 00:31

Dlaczego zakładasz że wyszkolony operator opl który wie co robi był "spanikowany"? To chyba nie są dzieci?

Sternik
sobota, 11 stycznia 2020, 18:06

Jeden przemęczony ani spanikowany człowiek NIE PODEJMUJE decyzji o zestrzeleniu samolotu w warunkach pokoju. Decyzja musiała zapaść na kilku szczeblach i MUSIAŁY być jakieś powody. Podejrzewam, że tym razem znowu izraelskie samoloty mogły się ukryć za pasażerem, tak jak to robili wielokrotnie w Syrii.

Taaak?
niedziela, 12 stycznia 2020, 16:09

Przestań bredzić . Jak terrorystyczny reżim wysadza tankowce, zajmuje inne siłą, atakuje rakietami bazy i rafinerie, po bandycku atakuje ambasady- ostrzeliwuje okręty w Zatoce, Ty "podejrzewasz" izraelskie samoloty?? Ty tak na trzeźwo?? Wobec tych wszystkich poprzednich ewidentnych ataków Iranu na wszystkich dookoła?? Kpisz??

Davien
niedziela, 12 stycznia 2020, 22:12

Nie kpi ale robi to za co mu w Olgino czy gdzies tam płaca.

Davien
sobota, 11 stycznia 2020, 23:37

Sternik i znowu kłameisz. Nic takiego nei miało miejsca wiec może zmień gotowiec jak twój oficer prowadzacy zapomniał.

Gts
sobota, 11 stycznia 2020, 22:21

Mocno się mylisz. Co potwierdzają raporty. Obsługa nie poczekała na identyfikacje wolała wykazać się w 10 sekundowym okienku. No to się popisali, znam kilku takich debeściaków z katastrofami na koncie.

klaun-szyderca
sobota, 11 stycznia 2020, 15:05

Wygląda na to, że obrona powietrzna Iranu jest jak ich 'myśliwiec stealth' sprzed paru lat: Z daleka wygląda nawet nieźle, ale z bliska- kiepska makieta z dykty. No chyba, ze jednak zestrzelenie z jakiegoś powodu było celowe, a teraz tylko graja głupa że pomylili benka z tomahawkiem.

tak_sobie_analizuje
sobota, 11 stycznia 2020, 12:14

W ostatnich wydarzeniach na Bliskim Wschodzie wszystko układało mi się w całość z wyjątkiem zestrzelenia samolotu (brałem mocno pod uwagę przypadkowe zestrzelenie przez jakieś ruchy niekontrolowane przez Teheran, nie wiem czy jest to w ogóle możliwe i czy takie ruchy wyjęte spoza kontroli Teheranu działają blisko stolicy). Dzięki waszej rzetelnej analizie jasną sprawą jest, że zestrzelenie było celowe. Wyląda na to, że mamy tutaj sytuację win-win USA-IRAN. Przytoczę kilka kwestii: precyzyjny "odwet" rakietowy na bazy USA niewyrządzający żadnych strat, aresztowania przez Teheran ludzi Sulejmaniego po jego zabiciu, zjednoczenie narodu Irańskiego i wyciszenie ostatnich krwawych protestów, chęc wycofania się USA z Bliskiego Wschodu. Pozostaje pytanie czy w takim wypadku jednym powodem do zestrzelenia samolotu była chęć wyciszenia calego tego rzekomego zamieszania w obliczu tragedii jaka nastąpiła

As
sobota, 11 stycznia 2020, 14:09

Trzeba też brać pod uwagę ingerencję z zewnątrz w Irański system przeciwlotniczy.

Piękne
niedziela, 12 stycznia 2020, 16:12

Tak , widziano "tęczowo-różowe" UFO!! Wykonywało wyraźne ruchy posuwisto -zwrotne imitujące amerykańskie tomahawki! Były też różowe baloniki!!

Davien
sobota, 11 stycznia 2020, 23:37

A co,Rsja przrejęła TOR-a by zestzrelic kolejny ukraiński samolot?

ja
sobota, 11 stycznia 2020, 18:37

Oczywiście przez kosmitów.

Adam
sobota, 11 stycznia 2020, 22:49

Poczytaj o izraelskich samolotach Gulfstream G550 AEW

Davien
niedziela, 12 stycznia 2020, 22:15

Adasiu, AEW to skrót od Airborne Early Warning czyli taki uproszczony AWACS:) Powiedz swojemu prowadzącemu ze daje ci kiepskie gotowce:)

Może
niedziela, 12 stycznia 2020, 16:13

Poczytałes oświadczenie Iranu??

Ot chwila ulotna
niedziela, 12 stycznia 2020, 12:38

Ktorych obecnosci nad Iranen nikt nie zauwazyl? Poszla technika do przodu Juz nawet cywilne samoloy sa stealth

Davien
niedziela, 12 stycznia 2020, 22:16

Lepiej, teraz wg nich juz nawet uproszczone AWACS-y przeprowadzaja ataki elektroniczne:))

Ot chwila ulotna
niedziela, 12 stycznia 2020, 23:37

Szczegolnie ze taki atak musialby sie odbyc z terytorium Iranu No jezeli obrona Iranu nie zauwazyla takiego obiektu w swojej przestrzeni powietrznej to znaczy, ze i bracia Wright mieliby sznase zrzucic co nieco na Tehern:)

Davien
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 03:32

E tam, zobaczy pan , zaraz napisza ze to jakies pokrycie stealth, że leicał nisko nad ziemia itd:)) Ale ciezko im będzie wymyslec czemu przegapili emisje radarowe z tego Gulfstreama tkóre wykrywalne sa na setki kilometrów:)

Marcin
sobota, 11 stycznia 2020, 11:33

Też uważam, że to było zabójstwo.

Smuteczek
sobota, 11 stycznia 2020, 11:27

Zgodnie z planem to ten samolot wcale nie leciał bo był opozniony o cała godzine.

Obłęd??
niedziela, 12 stycznia 2020, 16:14

O matko, a ja już trzy razy startowałem opóźniony ze Stansted pod Londynem!! Nie sądziłem że aż tak ryzykuje życiem!!

Ot chwilą ulotna
sobota, 11 stycznia 2020, 23:54

No i? Do opóźnionych to już można strzelać?

Wojciech
sobota, 11 stycznia 2020, 18:07

Dokładnie tak.

Lord Godar
sobota, 11 stycznia 2020, 15:17

Też czytałem , że miał opóźnienie .

rolnikbezzebow
sobota, 11 stycznia 2020, 15:15

ciekawi tylko dlaczego inni operatorzy wydali wtedy zakaz lotów nad Iranem , można znaleść te informacje w internecie jak wszyscy zrezygnowali z lotów nad Iranem , a ten operator leciał zgodnie z planem według autora tekstu mimo , że był opóźniony o godzinę

Marek1
niedziela, 12 stycznia 2020, 10:52

Po co kłamiesz ?? Do tragedii lotu 772 WSZYSCY operatorzy latali nad Iranem jak zwykle. Tej nocy z teherańskiego lotniska wystartowało 10 samolotów rejsowych.

niedziela, 12 stycznia 2020, 00:33

Zakaz lotów nad Iranem to tylko Iran może wydać.

sobota, 11 stycznia 2020, 23:38

Zrezygnowali po zestzreleniu wiec znowu kłamiesz jak zwykle.

Adam
sobota, 11 stycznia 2020, 22:51

Kasa

scrambler
sobota, 11 stycznia 2020, 14:46

Aha, no to w takim razie ciach? Spóźnione zestrzelić? Rzeczywiście istotne i rzeczowe wyjaśnienie. A gdyby nie było spóźnionego, to co? Co się nawinie? W sumie łaskawcy, mogli strzelać do wszystkich jak do kaczek, dobrzy w sumie ludzie...

Gts
niedziela, 12 stycznia 2020, 00:05

Skoro nie był wg planu to operatorzy mogli uznać, że nie leci.

Hmmmm
niedziela, 12 stycznia 2020, 16:15

Nie leci ale mają go na radarze?? Gdzie tu widzimy cień logiki? Hmmm...

scrambler
niedziela, 12 stycznia 2020, 15:50

Aha, jak wyżej napisane: w ciągu 10 sekund? Telepatycznie...

Adam
sobota, 11 stycznia 2020, 22:50

Myślisz że operator opl miał czas sprawdzać opóżnienia lotów?

Davien
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 03:34

Adas, nic nie musiał sprawdzac bo dostał je z dowództwa, no chyba ze cała ta organizaca to zbieranina dyletantów i półgłówków nie potrafiących robic najprostszych rzeczy:) Ba, dostał tez info z wiezy kontrolnej wiec coś ci zdecydowanie nie wyszło.

scrambler
niedziela, 12 stycznia 2020, 15:54

w tej logice jest metoda. Po co drużnik miałby sprawdzać opóźnienia pociągów? Przestawi zwrotnicę albo nie zamknie w porę szlabanu. Spóźniony sam sobie winny? Myślę, że stawiając takie pytanie dyskwalifikujesz jakiekolwiek irańskie opl.

Ot chwila ulotna
niedziela, 12 stycznia 2020, 12:40

I dlatego mogl strzelac? Obok byl duzy port lotniczy i w glowie obslugi nic nie tyknelo? Tym bardziej ze lecial wyznaczonym korytarzem? Strach do samolotu wsiadac

Kex
sobota, 11 stycznia 2020, 11:24

Może na pokładzie samolotu znajdował się ktoś kto nie powinien opuścić kraju...?

Sternik
sobota, 11 stycznia 2020, 18:09

A może "w cieniu samolotu" ukrywało się coś jeszcze. Ta bateria p-lot nie stała na trasie przelotu ot tak sobie tylko coś osłaniała. Izraelczycy lubią takie sztuczki. Już raz Syryjczycy zestrzelili rosyjski samolot bo za nim schowały się izraelaskie F-16.

suawek
niedziela, 12 stycznia 2020, 00:35

A może był to rosyjski Su 57 ? Podobno był też w syrii ale że jest niewidzialny to go nikt nie widział?

Davien
niedziela, 12 stycznia 2020, 22:18

Suawek, nie da sie :) jedyny Su-57 jaki istniał ma status puzzli choć w tej postaci istotie ciezko go na radarze wykryć:)

Gts
niedziela, 12 stycznia 2020, 00:07

Ruscy, nigdy się nie przyznają, zawsze szukają wytłumaczenia i usprawiedliwienia. Właśnie taką macie mentalność. Irańczycy się przyznali, a teraz to wy próbujecie dorobić do tego teorie.

Ot chwila ulotna
sobota, 11 stycznia 2020, 23:56

A to coś nie pozostawiło żadnego śladu w postaci echa radarowego? Jeżeli nie to do czego strzelali? Jeżeli tak to czemu ani słowa o tym nie wspominali?

Adam
sobota, 11 stycznia 2020, 22:51

Oslania bazę wojsk rakietowych.

Śmieszne
niedziela, 12 stycznia 2020, 16:19

A baza jak "królik z kapelusza" dopiero tego dnia się pojawiła?? Bo nie było jej tam tydzien przedtem i ten Ukrainiec był pierwszym samolotem z Teheranu który tamtędy przelatywał?? I c o jeszcze wymodzisz??

Giray
sobota, 11 stycznia 2020, 11:23

Przyczyna była prosta - tym samolotem ewakuowano agenturę :)

A może
niedziela, 12 stycznia 2020, 16:21

A to nie chodziło o tak deficytowe w Iranie kozy??

Gustlik
sobota, 11 stycznia 2020, 18:10

Chyba cię ponosi wyobraźnia. Teoretycznie jest to możliwe ale po co było go zestrzeliwać? Przecież Iran to podobno reżim. Mogli wszystkich zatrzymać na lotnisku i poddać odpowiednim badaniom.

prawieanonim
środa, 15 stycznia 2020, 18:17

Pomijając fakt że agentów (a tym bardziej spalonych agentów) ewakuuje się nieoficjalnymi kanałami a nie samolotem rejsowym.

raKO
sobota, 11 stycznia 2020, 16:33

Chyba irańska, bo Irańczycy stanowili większość pasażerów. Nie ma gorszego kraju niż ten, który morduje własnych obywateli.

Rosja??
niedziela, 12 stycznia 2020, 16:21

To Rosja absolutnie wygrywa w takim rankingu!!

Davien
niedziela, 12 stycznia 2020, 22:19

Tu raczej pierwsze sa Chiny ale Rosja na drugim pewnym miejscu.

scrambler
sobota, 11 stycznia 2020, 14:57

W necie jest łatwo osiągalny wykaz ofiar, m. in. 15 dzieci. Wg serwisu BBC " In total, 82 Iranians and 63 Canadians were on board the Kyiv-bound Ukraine International Airlines (UIA) Flight PS752, Ukraine's Foreign Minister Vadym Prystaiko said. There were also 11 victims - including nine crew members - from Ukraine, four Afghans, four Britons and three Germans." 63 obywateli Kanady mogło należeć do kandyjskiej liczącej ok 210 tys diaspory pochodzenia irańskiego. Z czego będziesz @Giray żartował przy następnym zestrzeleniu?

moon
sobota, 11 stycznia 2020, 13:58

Na kanadyjskich paszportach. Tradycyjnie.

laurentp
czwartek, 23 stycznia 2020, 22:02

Mnie zastanawia sprawa podniesiona przez JEDNĄ tylko osobę: jakim "CUDEM" znalazł się (w nocy) ktoś filmujący kawałek nieba na którym "akurat" miało miejsce to całe zdarzenie... Hollywood? Ale tam wszystko wyreżyserowane, może tu też?

scrambler
niedziela, 12 stycznia 2020, 16:00

A może tak napisz @moon co konkretnie masz na myśli? Tak się dziwnie składa, że wielu z tych "nieirańczyków" na kanadyjskim paszporcie miało podwójne - w tym irańskie - obywatelstwo. Usprawiedliwisz czymś zestrzelenie np swojej rodziny z paszportami innego kraju? To też jakaś tradycja?

Gts
niedziela, 12 stycznia 2020, 00:14

Jesteście debile, ruska banda... ci ludzie odwiedzali rodziny w Iranie. Pojechali tam bo w Kanadzie były święta. To byli pracownicy, studenci, a nawet dwie pary nowożeńców, dzieci. Dyskusja z wami jest jak tłumaczenie osłu fizyki.

Tweets Defence24