Reklama

Ambasador Iranu: Polska nie powinna współgrać z "agresywną polityką Waszyngtonu"

9 stycznia 2020, 09:09
DSC_9547
Masud Edrisi Kermanszahi, ambasador Islamskiej Republiki Iranu w Polsce. Fot. Maciej Szopa/Defence24

Masud Edrisi Kermanszahi, ambasador Islamskiej Republiki Iranu w Polsce spotkał się z przedstawicielami polskich mediów i przestawił im stanowisko swojego państwa w sprawie ostatnich wydarzeń na Bliskim Wschodzie.

Ambasador Iranu przypomniał sylwetkę generała Sulejmaniego, który w latach 2014-2017 „podejmował wiele wysiłków zmierzających do zapobieżenia rozprzestrzenianiu się terytoriów zajmowanych przez ISIS”, a także zwalczał to ugrupowanie w Iraku i Syrii. Ambasador nazwał go bohaterem narodowym walk z ISIS i terroryzmem, który uratował wielu ludzi i uwolnił świat od zagrożenia związanego z tym ugrupowaniem.

Stany Zjednoczone wskazał z kolei jako kraj, który na rozkaz swojego prezydenta zabił Sulejmaniego, czyli „przeprowadził zbrodniczą akcję terrorystyczną i to w dodatku na terytorium państwa trzeciego”. Ta akcja była wyraźnym pogwałceniem prawa międzynarodowego, a także deklaracji założycielskiej ONZ – ocenił Kermanszahi. „Stany Zjednoczone poprzez kłamliwe tłumaczenia mają zamiar aby przedstawić tą akcję jako obronną, także po to aby uniknąć odpowiedzialności międzynarodowej za to co się wydarzyło. Poprzez swoją akcję przyczyniły się do wzmożenia napięć na Bliskim Wschodzie. Można odnieść wrażenie, że nie są zainteresowane pokojem a raczej dążą do wojny” – ocenił.

Zarzucił jednocześnie, iż Waszyngton działa wyłącznie we własnym interesie bez względu na konsekwencje, choć jako stały członek Organizacji Narodów Zjednoczonych powinny „utrzymywać i rozprzestrzeniać stabilizację i pokój na świecie”. Ambasador Islamskiej Republiki Iranu w Polsce obarczył USA odpowiedzialnością za „za wszelkie napięcia, konflikty zbrojne regionie [na Bliskim Wschodzie]”. Zadeklarował też, że jego kraj „ma dobre relacje z całym światem”.

Kermanszahi przypomniał, że w ciągu ostatnich dwóch stuleci Iran nigdy nie był agresorem, choć zawsze bronił się gdy zaszła taka potrzeba”. Stąd atak „w postaci akcji wojskowej” na amerykańskie bazy w Iraku, z których Amerykanie prowadzili w ostatnim czasie „ataki terrorystyczne” w tym zamach na generała Sulejmaniego.

Wyraził nadzieję, że Stany Zjednoczone „takich awanturniczych posunięć” nie będą kontynuować i że inne państwa, w tym Polska, z którą Iran od ponad 500 lat ma przyjazne stosunki, nie dadzą się wmanewrować w działania antyirańskie. „My zawsze radziliśmy przyjaciołom z Polski, żeby nie schodzili na dno czeluści po linie zrzuconej przez Amerykanów. Żeby Polska miała swą niezależną politykę, niewspółgrająca z agresywną polityką Waszyngtonu.” – powiedział.

„Rząd polski wstrzymał pewne działania [gospodarcze]. Naszym oczekiwaniem jest, by Polska ponownie zaczęła rozmawiać z nami na tematy gospodarcze.” – odniósł się z kolei do polsko-irańskich kwestii gospodarczych.

„Jak tylko Stany Zjednoczone i kraje Europy powrócą do swoich zobowiązań związanych z porozumieniem nuklearnym, my od razu wrócimy do stołu negocjacyjnego” – deklarował w imieniu swojego państwa. Co do swobody żeglugi w Cieśninie Ormuz także wypowiedział się, iż leży ona także w interesie Teheranu. Iran jest krajem odpowiedzialnym i poczuwa się do odpowiedzialności m.in. za bezpieczeństwo nawigacji na wodach Zatoki Perskiej. […] To cel naszej polityki bezpieczeństwa i będziemy przeciwdziałać każdemu, kto będzie chciał podważyć to bezpieczeństwo  i wprowadzaniu destabilizacji na tych wodach. Ambasador powiedział, ze jego kraj chce budować system bezpieczeństwa w regionie w oparciu o lokalne  państwa i że przedstawiony został niedawno światu irański plan w tej sprawie. On także został opatrzony nazwą Ormuz.

Masud Edrisi Kermanszahi poinformował też, że Iran jest dzisiaj rozczarowany postawą Europy, która nie do końca zdaniem Teheranu zachowuje neutralność w sporze. „My oczekiwaliśmy od Europy więcej, zwłaszcza kiedy Stany Zjednoczone wycofały się z porozumienia nuklearnego. Oczekiwaliśmy głównie od trzech największych europejskich sygnatariuszy porozumienia, że przyjmą bardziej aktywną rolę i skłonią albo zmuszą Waszyngton do powrotu do stołu negocjacyjnego.”

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 33
Reklama
Palmel
sobota, 11 stycznia 2020, 17:06

to samo Amerykanie zrobili w 1988 roku zestrzeliwując Irański samolot pasażerski nad zatoką perską tylko że tam zginęło 290 osób i nic się nie stało amerykańskiemu dowódcy okrętu ta że myślę że nic nie stanie się Irańczykowi który wydał rozkaz strzału

farsa
sobota, 11 stycznia 2020, 12:28

Z artykułu o strąceniu cywilnego samolotu i zamordowaniu ludzi na jego pokładzie przez niekompetentnych idiotów z armii irańskiej: Problem Iranu w tej chwili nie jest więc już jedynie to, że doszło do zestrzelenia samolotu pasażerskiego (bo to kompromitowałoby tylko irańskie siły zbrojne), ale również to, że się do tego od razu nie przyznano (bo to kompromituje irańskie władze polityczne). I nie można się tutaj tłumaczyć, że ukraiński samolot pasażerski wleciał w obszar powietrzny nad ważnym obiektem wojskowym. Irańczycy są bowiem zobowiązani nie tylko do chronienia własnych samolotów i obywateli, ale również tych samolotów i ludzi, którzy za ich przyzwoleniem znaleźli się na irańskim terytorium.

Kapustin
piątek, 10 stycznia 2020, 16:05

Iran grozi a rząd jak struś Hahahaha

block
piątek, 10 stycznia 2020, 15:03

Tylko w Polsce jest to możliwe Panie Ambasadorze. "Udało się kupić ciężarówkę dla kierowcy z Iranu, który utknął w Polsce. Pan Fardin wróci do kraju nowym samochodem" - to właśnie Polacy się zrzucili - czy gdzieś na świecie jest to możliwe ?

stefan
piątek, 10 stycznia 2020, 03:26

Iran powinien porzucić agresywną politykę wspierania terroryzmu gdzie się da oraz destabilizowania Syrii, Libanu, Iraku, Jemenu, Libii. Pan ambasador nie powinien stawiać na biurku portretu Sulejmaniego, człowieka, który to wszystko organizował. To tyle na razie w kwestii "co Polska powinna".

Maly zly krajan
czwartek, 9 stycznia 2020, 12:22

Policja wzmocni kontyngent na saskiej kepie wzdłuż ambasay iranu Nad francuską black hawk Nowy Tur w pogotowiu

Ustawiator
czwartek, 9 stycznia 2020, 12:00

Polacy na celowniku Iranu A tu prezydent mówi farmazony Zresztą odwolal wizytę w Izraelu Cwaniaczek jeden Pokaz co potrafisz

rr44
czwartek, 9 stycznia 2020, 11:48

ja mam bardzo wielką prośbę, czy ktos może zacytowac to prawo międzynarodowe zabraniajace zabijania na obcym terytorium kogokolwiek. usa zostali tam zaproszeni. ja nie znam się na prawie międzynarodowym, ale myśle, że nie istnieje cos takiego. co oczywiście nie znaczy, że jest to chwalebne. jest to zwykły mord, który się nie przedawnia i tyle. i tak powinien byc traktowany. ale chętnie posłucham o tym prawie międzynarodowym bo może palnąłem właśnie głupotę

martin
czwartek, 9 stycznia 2020, 11:25

i maja racje dlaczego Polacy maja sie bic za izrael ?

BUBA
czwartek, 9 stycznia 2020, 18:51

Bo Izrael bedzie sie bil za nas gdy zajdzie taka potrzeba ..............

fifi
piątek, 10 stycznia 2020, 18:26

Dobre.

Pio
czwartek, 9 stycznia 2020, 23:12

Rozumiem, że żart?

Hym108
czwartek, 9 stycznia 2020, 18:11

nawet Izrael widzi ze usa na bliskim wschodzie slabnie. Dlatego maja dobre relacje z Rosja

say69mat
czwartek, 9 stycznia 2020, 12:45

Każdy konflikt militarny i polityczny jest - w sumie - konfliktem proxy. Odnoszącym się do świata aksjomatów i wartości generowanego przez systemy religijne leżące u korzeni cywilizacji kultury. Stąd my się nie bijemy za Izrael, tylko za pewien model kulturowy wyznaczany aksjomatami doświadczenia naszej religijności. A to czy opowiadamy się za tradycją Biblii czy Koranu jest kwestią naszego wyboru. Tym bardziej, że w obszarze interpretacji treści Biblii istnieją poważne konflikty, które nie negują możliwości współpracy w wymiarze cywilizacji i kultury.

say69mat
czwartek, 9 stycznia 2020, 11:19

Mam wrażenie, że Pan Ambasador się odrobinę zapomniał. Tym samym, nadużywając swojej misji i naszej gościnności

michalspajder
czwartek, 9 stycznia 2020, 16:27

Mozesz prosze wyjasnic, dlaczego twoim zdaniem ambasador sie zapomnial i naduzyl swojej misji i polskiej goscinnosci? Ja nie widze niczego zlego w tej wypowiedzi.

say69mat
piątek, 10 stycznia 2020, 08:59

Na czym o polega zasadnicza różnica pomiędzy sugestią Ribbentropa złożona ambasadorowi II RP Józefowi Lipskiemu a sugestią Ambasadora Iranu???

michalspajder
piątek, 10 stycznia 2020, 15:49

Nie bardzo wiem,na czym ta roznica polega.Ambasador tylko powiedzial,ze nie powinnismy isc na pasku USA,z czym sie kompletnie zgadzam i ze powinnismy podjac wspolprace ekonomiczna, o czym nie ma mowy bo Amerykanie obloza nas sankcjami bez zadnych skrupulow,”najlepsi sojusznicy”...

finalista
piątek, 10 stycznia 2020, 00:24

Nie powinien mówić co Polska powinna, a o zdanie nikt go nie pytał.

Max
piątek, 10 stycznia 2020, 10:50

A Mosbacher machnęła nóżką i podatek cyfrowy dla amerykańskich korporacji zamienił się w podatek na cukier dla Polaków i wyższą akcyzę.

Dudley
czwartek, 9 stycznia 2020, 12:58

A możesz to "wrażenie" bardziej sprecyzować, co takiego nadużyło nasza gościnność? Gościu wyraził nadzieję, że Polska będzie prowadzić bardziej suwerenną politykę zagraniczną w stosunku do jego kraju, tym bardziej że nie mamy między sobą żadnych negatywnych doświadczeń, a jedynie pozytywne , choćby „Dzieci Isfahanu”. Porównując do zachowania pani ambasador Mosbacher stawiającą "nasz"rząd na baczność, to ambasador Iranu jest ostoją taktu i umiarkowania, jeśli wziąć pod uwagę działania naszego rządu, w stosunku do państwa Irańskiego np. "Konferencja poświęcona budowaniu pokoju i bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie" w Warszawie z lutego 2019r o organizacji której nasz rząd dowiedział się z Fox News.

say69mat
piątek, 10 stycznia 2020, 08:55

Jeżeli elementarnej kindersztuby nie nauczył cię Dom, Szkoła, Kościół, to w jakiż sposób mam tego dokonać???

piątek, 10 stycznia 2020, 00:29

Wyraża oczekiwania i udziela porad o które nikt go nie pytał. Zupełnie jak kiedyś "kraj rad"...

Dudley
piątek, 10 stycznia 2020, 13:06

I oczekiwania i porady, dotyczą stosunków między Polską a Iranem a nie kraju trzeciego, skoro jest ambasadorem Iranu to jak najbardziej ma prawo oczekiwać działań nie szkodzących w dobro państwa którego jest reprezentantem. Na tym polega miedzy innymi praca ambasadora, gdyby sugestie nie odniosły skutku, może nawet zażądać zaprzestania działań, nawet pod groźbą konsekwencji. I to się dotyczy pracy wszystkich ambasadorów an całym świecie . Przepraszam może nie wszystkich państw i nie w "stosunku" do wszystkich państw. A zupełnie jak kiedyś "kraj rad" to traktuje nas przedstawiciel innego państwa,i nie jest to bynajmniej Iran. Pozdrawiam ;-)

sobota, 11 stycznia 2020, 12:21

Wyrażać oczekiwania to może na spotkaniach z reprezentantami władz a nie publicznie za pośrednictwem mediów, bo to rodzaj socjotechniki mający wpływać na opinię publiczną kraju którego jest się gościem, co jak widać niestety działa na co poniektórych, skoro rozsadnik i sponsor terroryzmu jest widziany jako niewinny gołąbek pokoju. Te "Pozdawiam :) " to ma podkreślić swoją niby przewagę nad rozmówcą?

Dudley
czwartek, 9 stycznia 2020, 11:15

Niestety mimo sympatii dla irańskiego społeczeństwa, Polska nie jest suwerennym krajem, i nie jest wstanie prowadzić niezależnej polityki zagranicznej. Musimy grać tak jak nam zadyrygują w Waszyngtonie. Niestety nasze elity zostały wytępione i zastąpione lojalnymi niewolnikami dbającymi jedynie o własne dobro. Już nie potrafią żyć bez pana, i nie ma znaczenia gdzie pan ma pałac, w Moskwie, Waszyngtonie czy Berlinie. Mieliśmy wstać z kolan, a padliśmy na twarz przed kolejnym panem. Szanuje Iran, że potrafi zachować trudną postawę suwerennego państwa, choć nie podoba mi się dominująca rola religii w państwie.

zdziwiony
sobota, 11 stycznia 2020, 12:26

O tym jak strzelano do demonstrantów na ulicach jeszcze nie tak dawno temu to już nie pamietasz? Jednak wolę tę amerykańską "dyktaturę" niż irańską, turecką czy rosyjską "wolność".

Max
czwartek, 9 stycznia 2020, 16:04

Czechy, Węgry, Słowacja potrafią jakoś prowadzić niezależną, w miarę, politykę, lawirować między mocarstwami i robić biznes korzystny dla siebie. A wystarczyłoby, żeby Polska zaczęła się "wąchać" z Chinami, i to USA przychodziłoby do nas na kolanach, biorąc pod uwagę nasze położenie i znaczenie strategiczne. A co pierwsze zrobił Macierewicz jak został PIS wygrał ? Uwalił sprzedaż terenów w Łodzi pod bazę przeładunkową dla Jedwabnego Szlaku, i pokazał Chińczykom środkowy palec. Czy Polacy wreszcie zaczną kiedyś uprawiać Real Politic, a nie żyć uprzedzeniami, historią i emocjami ? Polityka to biznes a nie przyjaźń. Jak chcesz wiernego przyjaciela, to kup sobie psa.

BUBA
czwartek, 9 stycznia 2020, 18:48

Dudley, Max - bredzicie ......................

Max
czwartek, 9 stycznia 2020, 22:04

Dziękuję za konstruktywną opinię. Czy to nie Czesi kupili ostatnio od USA śmigłowce z offsetem 30 % ? A tak rozmawiają z Amerykanami : Schapiro w wypowiedzi dla jednej z czeskich telewizji powiedział, że obecność prezydenta Zemana podczas obchodów w Moskwie "budzą wątpliwości". - Nie potrafię sobie wyobrazić, żeby czeski ambasador w Waszyngtonie udzielał rad amerykańskiemu prezydentowi i podpowiadał, dokąd ma podróżować. Nie pozwolę na to, aby którykolwiek z ambasadorów ingerował w plany moich zagranicznych podróży - odpowiedział na zarzuty dyplomaty Zeman.

Zagłoba
piątek, 10 stycznia 2020, 15:30

Przenieśmy się na Czechy albo ... wywołajmy wojnę (np o Zaolzie) i poddajmy się. Czesi uzyskają dostęp do morza, my zaś ... i tak a jakiś czas rozmontujemy ich Państwo od środka. 40 milionowa mniejszość w 10 milionowym kraju ... nie do utrzymania. Po kilku latach było by na odwrót, a Pan Zeman urzędował by w średniej wielkości mieście na prawach powiatu - ot np. w Słupsku. Całość bez wystrzału... Chyba żeby Czesi wzięli tylko Śląsk a resztę oddali Rosji i Niemcom - to bardziej pasuje mi do "braci mniejszych", którzy "jedzą mniejszą łyżeczką" i nie pchają się do wojenek "za waszą" wolność.

Smuteczek
czwartek, 9 stycznia 2020, 10:38

Trzeba przyznac ze z punktu widzenia dyplomacji ostatnia sytuacje Iranczycy rozegrali bardzo ładnie. Duzo słabiej wypadł upudrowany pomaranczowy czlowiek ktorego ogladajac trudno czasem nie zbudowac skojazen z Kim Dzon Ilem. Trzymam kciuki że sobie Irakczycy poradzą

piątek, 10 stycznia 2020, 12:26

Zawsze trzymasz kciuki za dyktaturę? Ci Irańczycy zostaną niedługo obaleni przez własnych obywateli.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama