Co dokładnie Polska kupi w programie Harpia? [ANALIZA]

27 stycznia 2020, 17:50
f-35
Fot. USAF

Po wielu miesiącach niepewności i spekulacji dowiedzieliśmy się ile ma kosztować Polskę zakup myśliwców F-35A. Wynegocjowana kwota jest znacznie niższa od maksymalnego pułapu przewidzianego przez stronę amerykańską. Do jej obniżenia przyczyni się prawdopodobnie m.in. rezygnacja z offsetu, co miało przynieść polskiemu podatnikowi „ponad miliard dolarów” oszczędności.

Zgodnie z wrześniowym komunikatem agencji Defence Security and Cooperation Agency (DSCA, pol. agencja bezpieczeństwa i współpracy) Departament Stanu wyraził zgodę na sprzedaż Polsce maksymalnie 32 myśliwców F-35A Lightning II, 33 silników Pratt & Whitney F-135 (co oznacza jeden silnik zapasowy), a oprócz tego środków walki elektronicznej dowodzenia, kontroli, łączności, komputerowych, nawigacji i identyfikacji (C4I/CNI), elementów systemu wsparcia eksploatacji ALGS i logistycznego systemu informatycznego ALIS, specjalnych flar przeznaczonych dla F-35, usług z zakresu rozwoju i integracji oprogramowania, systemów szkoleniowych, części zamiennych, szkolenie pilotów, wsparcia technicznego, inżynieryjnego i szkoleniowego. Oprócz tego przewidziano m.in. sprzedaż pełnego trenażera misji, stworzenie centrum przeprogramowywania, wsparcie przy przerzucie maszyn ze Stanów Zjednoczonych do Polski, narzędzia i wyposażenie testowe.

Jak widać większość z elementów tej sprzedaży nie została dokładnie skwantyfikowana i stąd maksymalny dopuszczalny koszt polskiego zakupu został określony na aż 6,5 mld USD (25,6 mld złotych). Nie oznaczało to jednak, że taka będzie cena ostateczna. Dzięki tak wysokiemu górnemu pułapowi możliwego zakupu Polacy mogli jednak np. zdecydować się na wytrenowanie w Stanach Zjednoczonych bardzo dużej liczby pilotów, zamówienie dużej ilości części zamiennych, albo stworzenie w kraju zaawansowanego centrum szkoleniowego.

Jak podał 27 stycznia br. minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak zakup ma nas kosztować niemal o dwu miliardy USD mniej niż dopuszczalne maksimum -  dokładnie 4,6 mld USD co jest odpowiednikiem około 17,82 mld (bez VAT, który MON będzie musiał odprowadzić do Urzędu Skarbowego w momencie dostawy maszyn - to prawdopodobnie ok. 3-4 mld zł). W świetle faktu, że Amerykanie dokonali korekty inflacyjnej dolara jesienią ub. r. jest to podobna cena do belgijskiej.

Zgodnie z wcześniejszymi informacjami pierwsze samoloty zostaną przekazane Polsce prawdopodobnie w 2024 roku, ale te pierwsze egzemplarze będą początkowo służyły w bazie w Stanach Zjednoczonych (najprawdopodobniej będzie baza US Air Force Luke) gdzie polski personel latający i naziemny będzie się na nich szkolił.

„Nad Wisłą” Harpie pojawia się zapewne dopiero w roku 2026. Będzie to pierwsza eskadra (16 maszyn), która dzięki prowadzonemu wcześniej szkoleniu w USA szybko osiągnie gotowość operacyjną (IOC). Druga eskadra F-35A zostanie w Polsce ukompletowana najprawdopodobniej do roku 2030. W związku z tym, że polskie maszyny będą powstawały dopiero w następnych latach, będą reprezentowały dojrzały, dopracowany standard i zostaną wyposażone w najnowsza wersję oprogramowania – Block 4. Zgodnie z zapewnieniami producenta ma ono w znaczący sposób rozszerzyć możliwości Lightninga II, m.in.  o możliwość używania lekkich bomb GBU-54/B, zasobników szybujących AGM-154C-1 JSOW i pocisków „powietrze-powietrze” AIM-9X Sidewinder Block II. Ma też umożliwiać wybór celu dla pocisku już po jego odpaleniu.

Jak widać z maksymalnego dopuszczalnego poziomu zakupów Polska więc nie skorzystała. Zachowała się jednak tu najpewniej podobnie jak inni klienci. Spójrzmy na inne państwa, które podobnie jak Warszawa nie są uczestnikami programu F-35, a jedynie klientami eksportowymi. Belgowie mogli dokonać zakupu do kwoty 6,53 mld USD a ostatecznie zdecydowali się na samoloty z pakietem o łącznej wartości 4,4 mld USD (za 34 samoloty), Japonia mogła kupić w ramach pierwszej transzy 44 samoloty za kwotę do 10 mld USD, wydała ostatecznie 8 mld (mowa tu o pierwszej transzy), Korea Południowa mogła dokonać zakupu za kwotę do 10,8 mld USD (za 60 F-35) a wydała na nie łącznie 9,9 mld (6,4 mld za pierwszą partię 40 maszyn plus 3,3 mld za kolejne 20). Oznacza to, że Polska zamówiła zapewne podobny pakiet towarzyszący jak inni klienci, być może nieco bogatszy niż w przypadku Belgii, która zapłaciła o 200 mln USD mniej mimo zamówienia o dwa samoloty więcej.

Jest raczej pewne, że Polska na pewno nie zrezygnowała z rozwiązań towarzyszących, z których nie rezygnował dotąd żaden z uczestników programu czy klientów eksportowych. Defence24.pl dowiedział się kilka tygodnie temu od przedstawicieli MON, że np. wykluczone jest odejście systemu wsparcia eksploatacji ALGS czy logistycznego systemu informatycznego ALIS. Rozwiązania te pozwalają na prognozowania zapotrzebowania na części zamienne i w razie potrzeby pobieranie ich z magazynów innych uczestników programu F-35. Skutkuje to zwiększeniem odsetka dostępnych operacyjnie samolotów i rezygnacja z tego byłaby po prostu nieopłacalna.

W ostatnich latach w Polsce dokonano miliardowych inwestycji w system szkolenia pilotów samolotów bojowych. W ich ramach dokonano daleko idących modernizacji 28 samolotów szkolnych PZL-130 Orlik (do standardu TC-II Advanced), zakupu 16 odrzutowych samolotów Szkolnych M-346 Master (polska nazwa Bielik) i bogatego zaplecza symulatorowego na najwyższym światowym poziomie. Polska stara się bowiem od lat osiągnąć jak największą niezależność, jeżeli chodzi o szkolenie pilotów, tak aby nie przepłacać za nie za granicą. W tym kontekście można spekulować, że i tym razem nie będziemy oszczędzać na szkoleniu i symulatorach, szczególnie że F-35 nie mają treningowej wersji dwumiejscowej, a ich rolę pełnią zaawansowane technicznie urządzenia naziemne.

Dodatkowe koszty: uzbrojenie

Warto zwrócić uwagę na to czego przewidywany dla Polski pakiet (podobnie zresztą jak w przypadku innych klientów eksportowych) nie obejmował nawet w swojej maksymalnej wersji. Nie ma w nim mowy przede wszystkim o uzbrojeniu, które trzeba będzie zakupić w ramach osobnej umowy i otrzymać na nie osobną zgodę rządu Stanów Zjednoczonych.

Będą to kolejne setki milionów dolarów. Przykładowo w listopadzie 2017 roku Departament Stanu wydał zgodę na sprzedaż Polsce 150 naprowadzanych radarowo pocisków powietrze-powietrze średniego zasięgi AIM-120C-7 AMRAAM wraz z wyposażeniem towarzyszącym za kwotę do 250 mln USD, z informacji Inspektoratu Uzbrojenia dot. zakupu tych rakiet wynikało, że za 95 rakiet zapłacono 590 mln zł. Rok wcześniej podobną zgodę wydano na sprzedaż 70 pocisków powietrze-ziemia AGM-158B JASSM-ER za kwotę do 200 mln USD. Największy był jednak zakup uzbrojenia i dodatkowego wyposażenia dla F-16 za kwotę do 447 mln USD (netto) z 2012 roku. W jego skład weszły 93 pociski krótkiego zasięgu AIM-9X-2 Sidewinder Block II, 65 AIM-120C-7 AMRAAM, 42 bomby GBU-49 Enhanced Paveway II, 200 bomb GBU-54 JDAM, 642 bomby BLU-111, 127 bomb Mk-82, 80 bomb BLU-117, ale także urządzenia noktowizyjne, moduły silników (dziewięć) oraz inne urządzenia i systemy nie będące uzbrojeniem.

Oczywiście Lightning II może, bądź będzie mógł w przyszłości, używać (integracja z kolejnymi rodzajami uzbrojenia trwa) tych samych pocisków rakietowych i bomb co polskie F-16 C/D. Uzbrojenie znajdujące się obecnie w magazynach Sił Zbrojnych RP będzie więc można podwieszać pod skrzydłami, albo umieszczać w komorach uzbrojenia F-35. Trzeba jednak pamiętać, że posiadany obecnie oręż został zakupiony z myślą o 48 eksploatowanych obecnie Jastrzębiach, a dodatkowe 32 maszyny będą wymagały zwiększenia jego stanu posiadania.

Dodatkowe koszty: infrastruktura

Drugim ważnym elementem nie ujętym w FMS jest infrastruktura, którą trzeba będzie wybudować dla dwóch eskadr samolotów. Będą to kolejne setki milionów dolarów. Dobrym punktem odniesieniu znów jest tutaj Belgia, która przebudowuje w tym celu dwie bazy: Kleine Brogel i Florennes.

Zgodnie z doniesieniami belgijskiej prasy prace w każdej z baz objąć mają budowę: podziemnych miejsc przechowywania samolotów, które będą w stanie pomieścić sześć maszyn, 16 lekkich hangarów, budynku odpraw i miejsca, w których zabudowane będą mogły zostać cztery symulatory. Koszt tych inwestycji szacowany jest przez Belgów na 308 mln USD czyli równowartość około 1,2 mld PLN. Trzeba jednak pamiętać, że Belgowie przebudowują na potrzeby F-35 bazy, które wcześniej były przystosowane do bazowania F-16 – samolotu nie aż tak wymagającego dobrych warunków jak F-35, ale i tak znacznie bardziej „wybrednego” niż konstrukcje sowieckie.

Jeżeli MON zdecyduje się na przystosowywanie dla Harpii baz, z których wcześniej operowały MiG-i-29 lub Su-22, wówczas koszty mogą okazać się jeszcze większe. Specjalnego wyboru zresztą nie ma, bo podniesienie do tego standardu F-35 baz F-16 w Krzesinach i Łasku oznaczałoby albo „wyrzucenie” stamtąd Jastrzębi - a co za tym idzie olbrzymie komplikacje organizacyjne – albo wspólne bazowanie wszystkich F-16 i F-35 w dwóch tylko bazach. Byłoby to na pewno tańsze i korzystne np. z punktu widzenia planowania obrony mniejszej liczby baz, ale także ryzykowne.

Z kolei biorąc pod uwagę, że bazy polskich MiG-ów są położone blisko wschodniej granicy (szczególnie Malbork, ale także Mińsk Mazowiecki), a przez to narażone na niespodziewany atak, bardziej zasadne wydaje się ulokowanie F-35 w Świdwinie na Pomorzu Zachodnim (a zatem tam, gdzie są dzisiaj Su-22) lub adaptacja starych/budowa nowych obiektów w zachodniej lub centralnej części kraju, co jednak wiązałoby się z jeszcze większymi kosztami. Na obniżenie kosztów budowy baz może wpłynąć informacja, która podawał dzisiaj TVN24, a którą Defence24.pl potwierdził u rzecznika Inspektoratu Uzbrojenia mjr. Krzysztofa Płatka: polskie F-35 mają otrzymać spadochrony hamujące, które skrócą drogę ich lądowania. Co za tym idzie będą mogły operować z krótszych pasów startowych, co może być korzystne także w przypadku rozśrodkowania F-35 na wypadek wojny. To dodatkowa korzyść, chociaż głównym powodem wybrania wersji wyposażonej w spadochron ma być podobno zwiększenie zdolności do operowania w trudnych warunkach atmosferycznych. Co ciekawe wcześniej wersję ze spadochronem wybrali tylko Norwedzy, którzy zdążyli już zapłacić za opracowanie odpowiedniego rozwiązania.

Trzeba też pamiętać, że Polska jako kraj położony praktycznie na linii frontu ewentualnej wojny potrzebowałaby baz dysponujących lepiej zabezpieczona infrastrukturą przed atakami lotniczymi i rakietowymi, czyli np. lepiej niż w przypadku Belgii chronionymi podziemnymi magazynami paliwa, uzbrojenia i miejscami postojowymi dla samolotów. To także będzie wiązało się z większymi kosztami. Jakiegokolwiek wariantu Polska jednak nie wybierze, koszty infrastruktury będą co najmniej tak wysokie jak te belgijskie. A bazy F-35 (jak i zresztą F-16) powinny być chronione przez systemy obrony powietrznej Wisła i Narew, bo inaczej użycie myśliwców w sytuacji zagrożenia może okazać się co najmniej bardzo trudne...

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 427
Reklama
Mikelek
wtorek, 21 kwietnia 2020, 12:28

ciekawe czemu kupujemy myśliwce tylko od USA

Zawisza_Zielony
poniedziałek, 3 lutego 2020, 09:12

Tylko Dęblin. Baz i tak wymaga inwestcji więc można upiec dwie pieczenie na jednym ogniu.

Jsndnjx
niedziela, 2 lutego 2020, 17:46

No to nasze szpony f16 są cieniutkie bo po dwóch- trzech atakach pozostanie im bawić się w berka ;) rakiet to powinny być wielkie ilości w różnych magazynach zdeponowane i to tak aby gdzie w razie czego nie siądą nasze jastrzębie miały możliwość szybkiej obsługi i powrotu do akcji.

kanonik
czwartek, 30 stycznia 2020, 20:09

to nawet eL-ki mają być za naszą kasę ?

kosmedik
środa, 19 lutego 2020, 12:32

negocjowałeś ten zakup?

mc.
czwartek, 30 stycznia 2020, 16:57

Co do uzbrojenia F-35 warto sobie przypomnieć artykuł DF24 z 20.08.2019: https://www.defence24.pl/aargm-dla-polski-w-dwoch-etapach

say69mat
czwartek, 30 stycznia 2020, 15:33

Bezcenne ... nową jakość, i co więcej - wymusi - nowy sposób organizacji sił zbrojnych. Przynajmniej można żywić jakąś ... nadzieję???

Obserwator
czwartek, 30 stycznia 2020, 14:49

W dniu 28 września 2018 roku w Karolinie Południowej podczas lotu treningowego rozbił się amerykański samolot wielozadaniowy Lockheed Martin F-35B Lightning II. Maszyna należała do Marine Fighter Attack Training Squadron 501 (VMFAT-501 USMC Warlords) z bazy lotniczej Marine Corps Air Station Beaufort. W dniu 09 kwietnia 2019 roku w czasie ćwiczeń Japońskich Lotnicze Sił Samoobrony (JASDF) katastrofie uległ samolot wielozadaniowy Lockheed Martin F-35BALightning II z bazy Misawa na wyspie Honsiu. Rozbita maszyna był apierwszym F-35A zmontowanym w Japonii (nr rej. 79-8705, nr ser. AX-05). Samolot kosztował ponad 125 mln USD I do czasu czasu katastrofy wylatał 280 godzin.

Jason
czwartek, 30 stycznia 2020, 11:16

Koronawirus ante portas. Oto nowy rodzaj broni. Wisła, Narew nie pomoże. Ponoć w Europie są tylko dwa ośrodki mogące rozpoznać tego wirusa Berlin i Rotterdam.

Gnom
czwartek, 30 stycznia 2020, 14:15

A wiesz, ze w komunie obrona przed BMR była jedna z naszych specjalizacji w UW, w tym przed epidemiami. Dziś nie mamy nawet szpitali zakaźnych dla dzieci na śląsku i wozić je trzeba do Krakowa. Gdzie siec szpitali obiecana przez obecna władzę i co zrobiła poprzednia. Jedna i druga to samo g...o. To samo jest z zakupami bezprzetargowymi sprzętu z USA - włażenie bez mydła sowim panom (jak poprzedni Niemcom).

rozpłaszczony
czwartek, 30 stycznia 2020, 00:28

Albo u nas jest tak wielu huraoptymistów i fantastów albo ktoś zatrudnił armię trolli . Zachwyt jakbyśmy kupili z 100 wyrzutni Patriotów/ notabene bardziej potrzebnych/ czy 300 Himarsów bądz Leopardów 2a7 . Trochę umiaru , bo do 2026 dużo czasu i tych samolotów możemy w ogóle nie zobaczyć .

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 30 stycznia 2020, 14:20

Po takim czasie generalnie rozkładu a i celowego osłabiania Wojska za PO-PSL, każdy zakup cieszy.

AlS
środa, 29 stycznia 2020, 19:59

AlS do dywersant. Przyznaję, świetny sobie przybrałeś nick, chociaż do twojej wypowiedzi bardziej przystawałby nieco inny. Bowiem po twojej kwestii, jakoby Harpia z Saabem miała się wiązać z "8 mld na stole", muszę przyznać, że masz cenny dar rozśmieszania. Otóż Brazylia właśnie sobie taką Harpię zafundowała parę lat temu i w wyniku tego kontraktu ma pozyskać docelowo 36 Gripenów w wersji E i F za kwotę wynoszącą w 2014 roku 5,44 mld USD, czyli ponad 151 mln USD za samolot. Nam Lockheed policzył około 143 mln USD za samolot. Więc skąd miałoby się u ciebie znaleźć owe "8 mld na stole". Sam zamierzasz się złapać za kieszeń i dołożyć?

bc
środa, 29 stycznia 2020, 17:40

Belgia dokupuje 14szt F35 i tyle w temacie

dyndas
czwartek, 30 stycznia 2020, 23:47

Belgom te samoloty nie są i nigdy nie będą potrzebne

Covax
środa, 29 stycznia 2020, 22:40

A wytłumaczysz dlaczego ?

say69mat
czwartek, 30 stycznia 2020, 15:35

??? ... bo nie może się nacieszyć liczbą na stanie sił powietrznych ;)))

dywersant
środa, 29 stycznia 2020, 16:06

Marzenia fantastów z MON przerażają. Janusze biznesu poza uzależnieniem od USA i drogimi zabawkami, drogimi również w utrzymaniu nic z tego nie będą mieli. Lepiej by było zrobić Orkę i Harpię z Saabem to już mamy 8 mld na stole. Zmodernizować F-16 żeby opłacić jankesom haracz do block 70, a i tak resursy się kończą to są kolejne 2 mld z których można choćby zakłady serwisowe ogarnąć, docelowo zakłady produkcyjne. Z Saabem z offsetu za 8 mld założyć spółkę joint-venture, wciągnąć w to Korę, Indie, Izrael i klepać nową maszynę przewagi powietrznej. Można spróbować również wciągnąć jankesów i zrobić lifting np. YF-23 w oparciu o obecną technologie i za 5-10 lat sami byśmy produkowali maszynki w kraju i jeszcze zarabiali na sprzedaży innym.... gratulacje dla Januszy biznesu. Medal Orła Białego jak nic!

malwersant
środa, 29 stycznia 2020, 22:25

"Janusze biznesu ... nic z tego nie będą mieli". Cóż za nieprawdopodobna głupota... żeby nic z tego nie mieć... W Platformie to nie do pomyślenia. Jakże wkurzają te "psy ogrodnika".

Gnom
czwartek, 30 stycznia 2020, 10:15

I ty w to wierzysz. Za sprezentowanie Mielca i blokadę pewnych innych firm PiS otrzymała swoje prezenty. PO za swoje działania również. Politycy tylko udają idiotów abyś nie pytał kto z ich rodziny gdzie i kiedy dostał intratne posadki, które firmy związane z partiami dostały dziwnie wysokie zamówienia. To po prostu taki świat. Pokazane w filmie "Polityka" zamówienia na kilkadziesiąt tysięcy ulotek przy wydrukowanych 100 i podziale kasy pomiędzy uczestników to tylko uproszczenie dla ludu by coś z filmu zrozumiał. Partia nie ma znaczenia, liczy się koryto (zobacz jak kolejno przeskakują, a sławetny Rychu Czarnecki to sztandarowy przykład (w tym jego przynajmniej 3 obywatelstwa).

Marek
środa, 29 stycznia 2020, 18:14

I za 5-10 lat kilkuset urzędników i dyrektorów firm zbrojeniowych mieszkałoby w pięknych nowych willach, a lotnictwo zostałoby ze starzejącymi się F-16.

martin
środa, 29 stycznia 2020, 14:05

Nic nie kupi. Nie mamy ARMII i jest ona dalej likwidowana przez Dude i jego 'sztab'.

Marine
środa, 29 stycznia 2020, 11:46

Pytanie za dyszke... Czy owe samoloty będą w 100 procentach w naszej dyspozycji? Czy też dostawca jednym przyciśnięciem guzika odbierze nam kontrolę? Gdy mu się uwidzi?

piątek, 31 stycznia 2020, 09:21

Oczywiście, że jest guzik. Nie dalej, jak w zeszłym tygodniu wyłączyli mi prąd. Na trzy godziny!!!

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 30 stycznia 2020, 13:58

Nie żartuj w 100%, nie widzisz co jankesi robią czy to Turcji czy teraz Irakowi, kraje te prowadzą politykę która nie odpowiada USA i nie dostarczają części do uzbrojenia które jeszcze nie tak dawno tam sprzedali, to wystarczy nie potrzeba magicznego guzika. My idziemy w całkowite uzależnienie sprzętowe od firmy LM, dzisiaj rządzą tu i tam politycy którzy się dobrze dogadują, ale co będzie jak w USA władze przejmą demokraci i jakiś szaleniec któremu blisko będzie do lewackich Niemiec i Francji, czy wtedy nasza Armia będzie sprawna i zdolna do obrony naszej suwerenności przed np. bratnią pomocą z zachodu i utworzeniem Stanów Europy????

kam
sobota, 1 lutego 2020, 00:10

A co byś chciał napluć komuś w twarz i żeby ci rękę podał sojuszników się nie wybiera tylko ma. Przede wszystkim to gra wielkich mocarstw USA, Chin i Rosji innej drogi nie ma .

środa, 29 stycznia 2020, 13:25

Z tym nie ma problemu, to jakąs urban legend.

Dalej patrzący
środa, 29 stycznia 2020, 11:33

Jesteśmy zdolni SAMODZIELNIE i SUWERENNIE do takiego podniesienia poprzeczki kosztów i poprzeczki odstraszania strategicznego, że Kreml zaniecha agresji na Polskę już w fazie planowania - jako nieopłacalnej w kalkulacji koszt/efekt, która decyduje o wszelkich działaniach strategicznych. Do tego trzeba zasadniczo zmienić PMT i skoncentrować większość wydatków na głowice asymetrycznego odstraszania jądrowego i na budowie saturacyjnej całokrajowej strefy antydostępowej z projekcją siły - czyli A2/AD Tarczy i Miecza Polski. Sam atom nie powstrzyma działań konwencjonalnych nieprzyjaciela - bo te będa poniżej progu użycia atomu. A sama strefa A2/AD nie powstrzyma atomu nieprzyjaciela. Dopiero te dwa projekty razem tworzą łącznie nowa jakość asymetrycznej zbrojnej suwerenności Polski. Jądrowy atak "deeskalacyjny" Rosji nie będzie skuteczny ze względu na na saturację naszej A2/AD i groźbę symetrycznej odpowiedzi na terytorium wroga [np. przez specoperację w czułym punkcie FR], zaś atak saturacyjny będzie nieskuteczny [da tylko kilka głowic, które przejdą naszą obronę przeciwrakietową - ale na to możemy odpowiedzieć symetrycznie albo nawet silniej głowicami odpalonymi na terenie FR]. Co więcej - atak saturacyjny oznaczałby ryzyko kontrodpowiedzi USA i UK, ale także innych graczy atomowych. Co równie ważne - atak saturacyjny na Polske to samobójstwo Rosji - która już teraz ma związane 95% jądrowego potencjału strategicznego przez innych graczy atomowych i ok. 80% potencjału konwencjonalnego. Jądrowy atak saturacyjny na Polskę oznaczałby absolutna "żelazną kurtynę" CAŁEGO ŚWIATA wobec Rosji - to byłoby samobójstwo Rosji. To tylko rosyjska agentura wpływu roztacza fałszywy obraz "co wy możecie zrobić, jak my możemy uderzyć z dowolna siła atomem i rakietami, a wy będziecie sami". Takie tunelowanie zmanipulowanym przekazem jest skrajnym kłamstwem - bo użycie atomu, nawet ograniczone, niesie olbrzymie niekorzystne skutki dla agresora [dlatego nigdy nie użyto go po 1945] - a co dopiero użycie saturacyjne. Policzmy tylko przekierowanie 4,6 mld dolarów [i drugie tyle w dodatkowe koszty towarzyszące] za F-35 i 9 mld dolarów za czołgi K2 PL Wilk - za 13,6 mld dolarów kupię przynajmniej 3 tys antyrakiet z funkcją plot np. PAC-3MSE [albo Aster 1 NT i Aster 2 BMD od chętnego Eurosama - albo L-SAM od chętnej Korei Płd] plus C4ISR [nawet własne suwerenne - rozwinięte z C3IS Jasmin] plus WRE i radary. A zakup np. 5 tys antyrakiet? Pokrywających KAŻDY punkt Polski obrona zwielokrotnioną? Wtedy na każda rakietę Rosji przypadałoby ca 10 antyrakiet - przejście obrony antyrakietowej byłoby liczone przy takiej saturacji obrony jako ułamek procenta - czyli mniej, niż my byśmy odpalili Rosji w jej czułych punktach]. Po 2028 USA wyjda z Europy na Pacyfik i zostaniemy sami - dlatego całkowita zmiana PMT i koncentracja na pozyskaniu własnych głowic [przedtem NATO Nuclear Sharing] oraz koncentracja na saturacyjnej A2/AD Tarczy i Mieczu Polski - są bezdyskusyjną koniecznością i absolutnym priorytetem. Co do lotnictwa - wystarczy modyfikacja F-16 do sieciocentrycznego Vipera [wpięcie w nadrzędna A2/AD Tarczę i Miecz Polski] i uzbrojenie na bogato w JASSM-ER. I przystosowanie do operacji z non-stop zmienianych rozproszonych DOL - w obsłudze liczonej na sekundy jak w boksie F1. Plus drony bojowe stealth nie potrzebujące lotnisk - jak Kratos Valkyrie czy MBDA Remote Carrier. Oczywiście też wpięte sieciocentrycznie w nadrzędną A2/AD i jej C4ISR - obejmujący wszystkie domeny real-time. To elementarz RMA - a zimna wojna [a tym bardziej II w.św.] i wojowanie w starym stylu - odeszły już do lamusa. Żadnych F-35A nie potrzebujemy - one są tylko kupowane jako sprzęt ekspedycyjny do zadaniowania WP przez hegemona do Bałtów i na Ukrainę - w interesie tylko hegemona [i zamiast hegemona] - naszym kosztem i krwią. Dokładnie w tym celu jest też zakup Wilka, Kruka itp. aktywów ofensywnych. Tylko zabierają fundusze na dwa absolutnie niezbędne dla naszego przetrwania po 2028 programy prawdziwej suwerenności zbrojnej i prawdziwej skutecznej obrony strategicznej Polski.

Fak sejk
piątek, 31 stycznia 2020, 10:03

Kolego, ciągle wklejasz ten sam tekst, z minimalnymi korektami. Jak już wydaje się, że coś ci zelżało, to ty znów swoje wkoło Macieju. Zaczęliśmy budować obronę powietrzną, opartą na IBCS, jak nam z tym pójdzie - jeszcze nam przyjdzie zobaczyć, ale zapowiada się na przeskok generacyjny. Pisałem ci już wcześniej, że nie możesz postawić na tak asymetryczną obronę, gdyż nic nie jest nie do złamania/obejścia. Budując obronę na dronach i rakietach - poprzez eliminację czynnika ludzkiego ryzyka, jak w amoku wyrywasz szczeble drabiny eskalacji i kontroli konfliktu. Owszem, uważam, jak każdy normalny tutaj, że drony, SI, sieciocentryczność, itd. ma swoje miejsce na przyszłym polu walki, tylko że to ma być spójna i synergiczna multi-domena. Aha, ile zapłaciliśmy za Wisłę (I etap, ok. 200 rakiet)? Sieć z kilku, kilkunastoma tysiącami rakiet i wyrzutni ile cię będzie kosztować? Ile sił jest w stanie Rosja rzucić do ataku na Polskę? Dlaczego z uporem maniaka twierdzisz, że zaatakują z powietrza? Pytałeś mnie ostatnio, jak myślę będzie wyglądał atak na Polskę. A co, gdy zaatakuje nas Białoruś lub Ukraina? Mówię o perspektywie +10 lat... A co gdy to my będziemy chcieli zaatakować?

najszybszy rosyjski zegarek
środa, 29 stycznia 2020, 13:20

"one są tylko kupowane jako sprzęt ekspedycyjny do zadaniowania WP przez hegemona do Bałtów i na Ukrainę" Po czym tak kopie?

Marek
środa, 29 stycznia 2020, 11:19

Przypominam wszystkim że nasze maszyny bedą w docelowym wariancie Block4 z pełną możliwoscia wszystkich misji i użycia docelowego uzbrojenia. Takie państwa jak Dania czy Belgia kupiły Block 3F a wiec starszą wersje z ograniczonymi możliwosciami. Starsza werse wymaga przebudowania i nwoego hardware aby być zgodnym z block 4 i nie wiadomo czy Belgom czy Duńczykom w ogóle bedzie to sie opłacać aby meić Block4 tak jak Polska. Zanimi w ogóle zaczniecie porównywać cene naszych F-25 do belgihskich czy duńskich to moze sobie przyswójcie podstawowe dane. Poza tym co do uzbrojenia, wcześniej kupowaliśmy w kilku partiach AMRAAMY C5 i C7 oraz najnowszy wariant Sidewindera 9X block II, oba można używać w komorach F-35A, bomby Mk82 produkujemy w Polsce , były też kupowane zestawy do przerabiani MK82 na naprowadzane laserowo GBU-12 i szybując JDAM wiec uzbrojenie dla F-35A też już mamy. To uzbrojnienie można przenosić wewnątrz w konfiguracji gąłdkiej, która jest overkill dla wszystkich maszyn rosyjskich i tylko z najbliższej odległosci możliwa do wykrycia dla systemów S300/400 w Kaliningradzie.

gregorx
środa, 29 stycznia 2020, 15:59

Belgia raczej pozyska maszyny w nowszej wersji oprogramowania Block 4. Dania pierwsze samoloty (zamówione w 13 i 14 serii produkcyjnej) faktycznie otrzyma w obecnej wersji 3F (czyli także w bieżącym standardzie wyposażenia elektronicznego TR-2), ale w kontrakcie uwzględniono środki na ich modernizację do Block 4 (a więc również podniesienie awioniki do poziomu TR-3). I nie są to wielkie kwoty. Modernizacja elektroniki maszyn wczesnych serii (2-5) do obecnego standardu (czyli 3F), uwzględniająca podniesienie wyposażenia elektronicznego z poziomu TR-1 do TR-2 kosztowała ok 4 mln dolarów. To 5% obecnej ceny samolotu więc jak najbardziej się opłaca. W przyszłości co mniej więcej dekadę planuję się wymianę części wyposażeniowa elektronicznego i upgrade oprogramowania w ramach kolejnych etapów: Block 5, 6, 7 itd.

Jacek
środa, 29 stycznia 2020, 10:53

Nie jestem pewien czy obraliśmy dobry kierunek jeżeli chodzi o zakupy uzbrojenia. Nie wątpię, że F35 to obecnie najnowocześniejszy produkowany seryjnie samolot. Jednak użytkowanie wiąże się ze skomplikowanym serwisem. Do wykorzystania takiego sprzętu potrzebny byłby własny wywiad satelitarny i możliwość użycia bez zgody sprzedającego. Dotyczy to również serwisu i uzbrojenia. Potrzebna jest również głębia strategiczna, której nie mamy. Uważam, że w naszej sytuacji powinniśmy związać się ze Szwecją, która ma podobne interesy i postrzeganie zagrożeń. Unifikacja kluczowych rozwiązań, współpraca przemysłu, kompatybilność głównych systemów byłaby dla nas bardzo korzystna. Oczywiście przy konflikcie globalnym NATO-Rosja, zakupy amerykańskiego sprzętu mają sens. W każdym innym wariancie, przy ograniczonym i hybrydowym konflikcie, taki sprzęt może nie być możliwy do efektywnego wykorzystania a bardzo zużywa nasze zasoby.

valkyrie
środa, 29 stycznia 2020, 10:15

Ten zakup przypomina myślenie kogoś kto zarabia 3000 zł ale kupuje BMW za 400 tys zł na kredyt i jeszcze nie stać go na eksploatacje. Przykład myślenia życzeniowego pozbawionego realizmu. Prywatnie uważam że RP powinna kupić myśliwiec wielozadaniowy o jak największym udźwigu, zasięgu, zmodyfikowany pod kątem możliwości lądowania na DOL, wyposażony w nowoczesny radar ASEA i dwusilnikowy. Typhoon, F-15, F-18, Rafale ? Polska potrzebuje samolotu do walki w powietrzu, a nie bardzo drogiej maszyny o ograniczonych realnych możliwościach bojowych, do tego zdalnie sterowanej ....... z USA. Oby nie okazało się że przy faktycznym konflikcie ( nie koniecznie z Rosją ..... ) te maszyny zostaną przez naszego dzisiejszego sojusznika zdalnie wyłączone. Przy braku w RP OPL ten zakup to jedynie zaspokojenie apetytów amerykańskich firm zbrojeniowych na kasę. W sytuacji konfliktu te maszyny za 20 miliardów złotych ciężko wypracowanych przez Polaków przestaną istnieć w pierwszej godzinie. Decydenci tego nie widzą !

Fak sejk
piątek, 31 stycznia 2020, 10:19

Ja ciężko nie pracuję!!! Łatwo mi przychodzi zarabianie i płacenie podatków;)))

Marek
środa, 29 stycznia 2020, 18:19

Typhoon i Rafale są droższe. F-15 i F-18 wcale nie tańsze. Reszta twojego postu to fantazja.

bolo
środa, 29 stycznia 2020, 12:23

Słowacja - zakup 14 samolotów F 16 Block 70 z pakietem szkoleniowym i logistycznym - 1,83 mld (według słowackiego premiera). Polska - zakup 32 samolotów F 35A Block 4 z pakietem szkoleniowym i logistycznym - 4,6 mld (według polskiego MON). Pytanie, który kraj nabył bardzo drogie maszyny?

R
środa, 29 stycznia 2020, 17:11

Ta tylko Slowacja w cenie 1.83 mld ma oprocz F-16, AIM-120C7, AIM-9X, Paveway II, JDAM, zasobniki nawigacyjno-celownicze AN/AAQ-33 Sniper.

vc Hert
środa, 29 stycznia 2020, 18:21

A Polska to już ma w magazynach... Pozostaje kwestia ilości. Za to opinie ws. braku OPL dla tych samolotów są słuszne. Zanim je otrzymamy, Narew musi być produkowana na pełną skalę.

R
czwartek, 30 stycznia 2020, 12:25

"A Polska to już ma w magazynach" tak dla F-16 a nie F-35.

AlS
środa, 29 stycznia 2020, 03:36

Zgadza się, baza F-35 powinna być chroniona przed atakami lotniczymi i rakietowymi, ale najlepsza ochrona nie pomoże, jeśli dojdzie do ataku saturacyjnego. Również żadna obrona przeciwrakietowa nie pomoże w przypadku ataku pociskami cruise, przerabiała to niedawno Arabia Saudyjska, dla której wiara w systemy anty-balistyczne nie skończyła się całkowitym happy endem. Oczywiście, tarcza w postaci Wisły i Narwi musi być, ale sensowną obronę punktową są już dziś w stanie zapewnić "turbo-kaczuchy" ZUR-23 Jodek, plus systemy Poprad. Do tego jakaś - co mam nadzieję niebawem (czyli wkrótce) nastąpi - wersja rozwojowa KDA-35 Hydra i VSHORAD mamy na całkiem niezłym poziomie. Jednak najlepszym rozwiązaniem jest rozśrodkowanie samolotów bojowych na inne lotniska, w tym cywilne, jeśli dojdzie do zagrożenia atakiem na nasz kraj. Przerabialiśmy coś podobnego w 1939 r i ukrycie samolotów było jedną z niewielu rzeczy w tamtej wojnie, które poszły zgodnie z planem. Wiadomość o wyposażeniu "naszych" F-35 w spadochrony hamujące jest w tym kontekście bardzo optymistyczna. Rozśrodkowane samoloty muszą mieć zapas właściwie tylko jednej broni, poza rakietami p-p do samoobrony - pociski anty-radiacyjne. Jeden nalot i pękają wszystkie "bańki" u Wańki. Żaden radar - ani obecny, ani perspektywiczny, nie jest w stanie zauważyć F-35, do chwili kiedy ten przelatuje im niemal nad głową. Radary "anty-stealth" niskiej częstotliwości, tak jak inne, także działają w oparciu o efekt Dopplera, więc odpowiednia, okrężna trajektoria lotu, plus bardzo niewielkie echo od F-35, pozwalają ominąć również to zagrożenie. Zasada użycia F-35 we wczesnej fazie konfliktu musi być jedna - te samoloty niszczą radary, jednocześnie unikając myśliwców przeciwnika. Na pierwsze jest AARGM, na drugie - F16 i rakietowa OPL. Odpowiednia taktyka, plus wpięcie F-35 w sieć sensorów obrony - w tym obrony przez atak, np. artylerii rakietowej, uczyni z takiego systemu bardzo ciężki orzech do zgryzienia dla dowolnego przeciwnika.

say69mat
czwartek, 30 stycznia 2020, 15:40

W jaki o sposób zamierzasz zniszczyć pocisk manewrujący, pociskiem - ze swej konstrukcji - przeznaczonym literalnie do niszczenia celów balistycznych???

asdf
środa, 29 stycznia 2020, 16:44

zaplecze potrzebne do serwisowania F35 tez pochowasz po lotniskach cywilnych?

AlS
środa, 29 stycznia 2020, 19:31

Jakiego serwisowania i jakiego zaplecza? Te są potrzebne podczas zwykłej eksploatacji, kiedy dochodzi do zużycia części i prowadzi się przeglądy planowe. Rozśrodkowanie zaś to działanie awaryjne, przeprowadzane w ostatniej chwili, kiedy sytuacja zewnętrzna wskazuje na możliwość ataku. Samoloty ukrywa się wtedy pod maskowaniem, a nie lata nimi, więc nie ma potrzeby ich serwisować, poza obsługą codzienną, którą są w stanie wykonać mechanicy, za pomocą materiałów eksploatacyjnych. O uzbrojeniu pisałem wyżej. Takie działanie pomaga ominąć impet pierwszego ataku i dokonać napraw w macierzystych bazach - np. naprawić pas startowy za pomocą szybkoschnącego betonu, tak aby mogły one z powrotem przyjąć swoje samoloty. To naprawdę nie jest skomplikowane do zrozumienia.

Karkses
środa, 29 stycznia 2020, 00:57

Wszystko ładnie, pięknie ale naprawdę wydaję mi się, że można było lepiej wydać te 30 mld złotych niż na kilka myśliwców do polatania dla pilotów na air show, które prawdopodobnie w czasie ewentualnej wojny zostaną zneutralizowane w przeciągu kilku minut biorąc pod uwagę stan naszych wojsk rakietowych i obrony plot. Eh zakupy polityczne.

iskiernix
środa, 29 stycznia 2020, 13:52

skąd te 30 mld ?

gnom
czwartek, 30 stycznia 2020, 10:18

Z wiedzy o systemie eksploatacji, w tym wsparcia w postaci lotnisk, wymaganego uzbrojenia, systemu dowodzenia, ochrony itd. F-35 jest elementem systemu broni - który to system zdolny do współpracy z F-35 w Polsce jeszcze nie istnieje.

Karkses
środa, 29 stycznia 2020, 20:35

Sam zakup samolotów to niemal 20 mld złotych. Dalej trzeba dostosować bazy do nich. W przypadku Belgii to był koszt ponad miliarda dolarów, możemy zakładać , że u nas będzie podobnie więc mamy kolejne 4 miliardy złotych. Dalej zakup uzbrojenia to będzie zapewne kolejny miliard dolarów czyli kolejne ok. 4 miliardy złotych. No i dwa miliardy zostają do 30 ale myślę, że to też zostanie gdzieś wydane przy okazji tych samolotów. Myślę, że za 30 mld można byłoby naprawdę zrobić dużo więcej dla zabezpieczenia naszego państwa chociażby po cichu rozkręcić program atomowy.

Patry
środa, 29 stycznia 2020, 14:22

... skąd - sprzęt , szkolenie , cała nowa infrastruktura, koszty eksploatacji (44 tyś godz lotu) ... ...

Maniek
środa, 29 stycznia 2020, 00:40

Nareszcie :-) :-) :-) A teraz SU i MIG do utylizacji .... Dobrze że w końcu pozbędziemy się tego postsowieckiego szrotu ...

EUSTACH
środa, 29 stycznia 2020, 00:22

JEST CHARPIA … TO TERAZ WISŁE.. CZAS WYBRAĆ

Pytajnik
wtorek, 28 stycznia 2020, 23:35

A czym będziemy bronić lotnisk z F35? Pilicami? NEWAmi? KUBami?

Dadel
wtorek, 28 stycznia 2020, 23:34

Dlaczego tylko jeden silnik zapasowy? Nosz ... Pomijając juz wszystko. To jest smieszne. To tak jak kupic nowego merca klasy S i zaoszczędzić na felgach biorąc stalowe. Chociaż w tym porównaniu będzie kulec tylko estetyka, a w przypadku Harpii zdolności obronne kraju! Wystarczy że w 2 samolotach konieczny bedzie serwis i juz jeden zawsze bedzie stal na kolkach. No chyba ze maja plan serwisowac je pojedynczo - rotacyjnie, ale i tak zawsze moze w innej maszynie cos "wypasc". Zapewne 4 silniki Belgow to wlasnie rozsadne minimum. Natomiast my mamy jak zwykle smieszna namiastke zabezpieczenia operacyjnosci wszystkich maszyn.

Gregor
środa, 29 stycznia 2020, 21:28

Nie 1 a 33 zapasowe silniki Pratt ! Tak jak dla F 16 kupiono 35 i chyba jeszcze potem kilka !

Gnom
czwartek, 30 stycznia 2020, 10:19

Zapoznaj się ze sposobem zamówień SZ USA, to głupot więcej (w tym zakresie) nie napiszesz..

Patry
środa, 29 stycznia 2020, 14:24

gybysmy kupili 4 tak jak Belgia ... to okazało by się że to o 1MLD drożej niż oni

Veritas
wtorek, 28 stycznia 2020, 23:17

Doradca norweskiego resortu obrony ujawnił, że samoloty F-35A Lightning II wojsk lotniczych Norwegii (Luftforsvaret), wysyłają dane krytyczne do serwerów w USA. Dzięki temu Amerykanie mogą na bieżąco śledzić, jakie czynności oraz zadania realizują norwescy piloci i służby inżynieryjno-lotnicze. Norwegia zamówiła w USA ogółem 52 samoloty myśliwskie F-35A za ponad 70 mld NOK (7,3 mld USD). Pierwsze z nich nie trafiały jednak od razu do Norwegii, a do Luke Air Force Base w Arizonie, gdzie szkoleni byli norwescy piloci wojskowi. W dniu 03.11.2017 roku w bazie lotniczej w Ørland w środkowej Norwegii wylądowały 3 samoloty myśliwskie F-35A (numery seryjne AM-8, -9 i -10). Maszyny dotarły tam bezpośrednio z Fort Worth w USA. Za sterami dostarczonych w ten sposób myśliwców F-35A siedzieli piloci US Air Force...

Davien
środa, 29 stycznia 2020, 11:07

Taak, info stare jak swiat ale jak widac musiałes sobie popłakac:)

R
piątek, 31 stycznia 2020, 11:37

Stare nie stare, ale prawdziwe w przeciwienstwie do klamst ktore tu co chwile wypsujesz.

Łowca trolli
czwartek, 30 stycznia 2020, 14:45

Jeżeli jest to :"info stare jak swiat", to dlaczego wywołuje płaczliwą reakcję dyżurnego rusofobka? Jednak często tak bywa, że prawda jest z jakiegoś względu niewygodna, a nawet dyskredytująca. Nieprawdaż?

Gnom
czwartek, 30 stycznia 2020, 10:22

A czy tak nie jest? Czyżby ALIS nic nie komunikował? Czyżby nominalny "właściciel" F-35 mógł to kontrolować, zablokować lub wyłączyć (choćby na czas misji bojowej), czy może to tylko prawdziwy właściciel, czyli USA?

KrzysiekS
wtorek, 28 stycznia 2020, 22:28

NAREW NAREW NAREW pod kontrolą Polski inaczej będziemy mieli powtórkę z września 1939.

Gnom
środa, 29 stycznia 2020, 08:38

O co ci chodzi przecież Narew jest w Polsce. A poważnie, nie widzisz, że to nikogo nie obchodzi. Piloci naciskają na swoje zabawki (przy wsparciu lobbistów), "czopki USA" już spełniły zobowiązania w programie Wisła, a czekają aż będzie można Narew połączyć z Wisłą po amerykańsku, ale jeszcze nie wpłynęli na Zegrze, bo dopiero napełniają zalew (testy w USA). Jak już napełnią to dopłyną do Modlina i połączą się z Wisłą. A system obrony kraju? - kogo to obchodzi. To samo dotyczy zarówno polityków jak i wielu dyskutantów. Zatem twoje słowa to "wołanie na puszczy", ale ja się do nich z chęcią przyłączę i namawiam wszystkich do krzyku - NAREW NAREW NAREW, albo wczasy nad Lena i Obem coraz bliżej.

Marek
wtorek, 28 stycznia 2020, 22:24

Przypominam wszystkim że nasze maszyny bedą w docelowym wariancie Block4 z pełną możliwoscia wszystkich misji i użycia docelowego uzbrojenia. Takie państwa jak Dania czy Belgia kupiły Block 3F a wiec starszą wersje z ograniczonymi możliwosciami. Starsza werse wymaga przebudowania i nwoego hardware aby być zgodnym z block 4 i nie wiadomo czy Belgom czy Duńczykom w ogóle bedzie to sie opłacać aby meić Block4 tak jak Polska. Zanimi w ogóle zaczniecie porównywać cene naszych F-25 do belgihskich czy duńskich to moze osbie przyswujcie podstawowe dane. Poza tym co do uzbrojenia, wcześniej kupowaliśmy w kilku partiach AMRAAMY C5 i C7 oraz najnowszy wariant Sidewindera, oba można używać dla F-35A, bomby Mk82 produkujemy w Polsce , były też kupowane zestawy do przerabiani MK82 na naprowadzane laserowo paveway i szybując wiec uzbrojenie dla F-35A też już mamy.

chateaux
środa, 29 stycznia 2020, 05:57

Cenna informacja, pytanie tylko czy pewna. Natomiast porównywanie cen nie ma sensu, bo koszt jednostkowy jest taki sam. Wynika z ustaleń między LockMartem a Pentagonem, i równa się cenie jednej sztuki dla USAF z tej samej transzy zamówienia. Jedyne różnice cenowe, mogą wynikać z opcjonalnych elementów zamówienia, o których pewno wkrótce się dowiemy, oraz z procentowego narzutu Pentagonu na pokrycie wcześniej poniesionych przez podatników kosztów reseach and development.

BUBA
środa, 29 stycznia 2020, 01:45

A jeszcze jedno. Chcesz zrzucać z F-35 MK-82 gdzie godzina lotu to koszt 44 tyś dolarów? Brawo....może jeszcze na S-400 lub na szałas za 5 dolarów na pustyni w Iraku?

Marek
środa, 29 stycznia 2020, 11:16

Nasze F35 maja byc używane przede wszystkim w gładkiej wersji ze schowanym uzbrojeniem, w komorach mieszczą sie 4 AMRAAMY i 2 Sidewider wersji X. W tej "gładkiej" wersji to jest overkill dla każdego myśliwca rosyjskiego. Do przełamania S300/400 w Kaliningradzie bedą służyć F-16 z najnowszymi AGM-88F , tutaj wiecej: https://www.defence24.pl/przeciwradiolokacyjny-hcsm-proponowany-dla-polskich-sil-powietrznych Ja podałem tylko informacyjnie że gdyby nasze F35 miały również bombardować to mamy do nichnaprowadzane laserowo GBU-12 ( z zestawów +MK82) oraz bomby szybujace JDAM.

gnago
sobota, 1 lutego 2020, 18:07

To dalej fabryczna propaganda, coś prawdziwego czy zweryfikowanego

BUBA
czwartek, 30 stycznia 2020, 00:49

Przy najlepszych warunkach zrzutu GBU-12 musisz podlecieć poniżej 20 km od celu i na dużej wysokości. Podobnie JDAM na około 30 km. Misja kamikaze nad Kaliningradem. .......................................................................................................................................................... Ponad 40 tyś Euro godzina lotu i samolot warty 200 tys Euro taszczy bomby za 22 tysiące dolarów sztuka...nad Kaliningrad. Polska fantazja nie ma granic........................................... ......................................................................................................................................................... A szarży z szablami na rosyjskie T-72B3M nie chcecie wykonać z Davienem? będzie równie skuteczna i widowiskowa.............................................................................................................

BUBA
środa, 29 stycznia 2020, 01:39

Brytyjski F-35A z MBDA Meteor będzie miał nad naszym F-35A z AIM-120C-7 około dwukrotną przewagę zasięgu w zwalczaniu celów powietrznych i software Block 4 niewiele bez nowoczesnej amunicji pomoże. Kupujesz samoloty stelth za miliardy bez nowoczesnej amunicji pow-pow co powoduje utratę znacznej przewagi w stosunku do samolotów wroga. Czyli masz samolot tylko do rozpoznania lub wynoszenia JASSM.

Marek
środa, 29 stycznia 2020, 11:11

Ale nasze F35 block4 nie bedą walczyć z brytyjskimi F35 block 3F z meteorami tylko z rosyjskimi Su33, Su35 i ewentualnie Su57, uzbrojonymi w dziadowskie R27 i niewiele lepsze R77, które są na poziomie pierwszych wersji AMRAAMA. Czy dociera to do ciebie?

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 30 stycznia 2020, 14:18

A skąd wiesz jakie R27 mają teraz Rosjanie i że są dziadowskie ?? myślisz że po 30 latach mają te same a zakłady je produkujące robiły przez ten czas lampki na choinkę albo zegarki? Po za tym R-27T i TE jest naprowadzana termowizyjne wiec odporna na technologie stealth. No i gdzie masz te Su33 ??

BUBA
czwartek, 30 stycznia 2020, 00:34

Używanie nowoczesnego F-35 z przestarzałą amunicją taką jak AIM-120 C-5 sprzed 14 lat i AIM-120 C-7 przypomina wbijanie gwoździ komputerem lub zakup przez Irak F-16Q czyli eksportowego Block 52+ "Superkastrat" z pociskami AIM-9L/M Sidewinders i AIM-7M Sparrow. Polsi profesjonalizm za dzisiejszego MON............................................................ ..................................................................................................................................................... Zawsze się zastanawiam, skoro R-27ER1 i R-27ET1 są takie dziadowskie to czemu Turcy odstrzelili bezbronne Su-24 a uciekali przed Su-30SM w Syrii? I to wielokrotnie. Podobną sytuację mieliśmy w Indiach, gdzie F-16 Block 52+ wiały przed Su-30 MKI z dziadowskimi R-77?.............................................................................................................................................. Wygonienie przeciwnika z swojego terytorium to tez wygrana.............................................

Davien
środa, 29 stycznia 2020, 11:09

No popatrz,a zasięg balistyczny dla Meteora wg MBDA to 150+km , dla AIM-120C-7 to ok 120-130km:) A w kolejce czekaja AIM-260 czyli jak zwykle panei BUBA wypisujesz brednie:)

GM
wtorek, 28 stycznia 2020, 22:22

Ten zakup to jak kupno nowych mebli do budowanego domu, gdy jeszcze sufitu nie ma i na łeb deszcz pada.

Olo
wtorek, 28 stycznia 2020, 21:12

Pierwsze egzemplarze zostaną zalatane w ramach szkoleń jeszcze w USA, i jeszcze za to zapłacimy Amerykanom. Do Polski dotrą na lawecie. To się nazywa deal.

chateaux
środa, 29 stycznia 2020, 05:58

Tak jak zalatane zostały tam pierwsze F16? To sie nazywa ekspert.... Samolot to nie Twój Opel Kadet.

ww
wtorek, 28 stycznia 2020, 20:54

Bzdury, płacimy więcej od Belgów. Belgia kupiła taniej 34 szt. F-35 i to z większym pakietem dodatkowym w tym między innymi Belgowie kupili 4 silniki zapasowe a my jeden. Ktoś tu mocno ściemnia.

Napoleon
środa, 29 stycznia 2020, 12:13

Silnik to koszt 12mln USD! To nie ten trop!

Marek
środa, 29 stycznia 2020, 11:22

A my kupujemy aż 8 pełnych symulatorów misji, kt óre są niewiele tańsze niz goły F-35 a do tego kupujemy w docelowej wersji block4, która ma pełne możliwosci bojowe a nie w wersji block3F jak Belgowie, których maszyny będą miały ograniczone możliwosci. Upgrade z block 3F do 4 polega na całkiem nowym oprogramowaniu i hardware ( zupełnei inny kompuer misji) oraz przystosowaniu do pełniejszego wachlarza uzbrojenia. Robimy lepszy interes niz Belgowie.

ww
środa, 29 stycznia 2020, 14:47

Nie ma nigdzie informacji o zakupie 8 symulatorów. Oficjalne informacje mówią tylko o tym, że pakiet dodatkowy oprócz silników zapasowych jest taki sam. Poza tym teoretycznie cena dla Belgów była o prawie 9 % większa.

Marek
środa, 29 stycznia 2020, 19:20

Belgowie są na zapleczu a Polska to kraj frontowy, na dodatek z połową lotnictwa nadającą się na złom. Polska miała znacznie słabszą pozycję negocjacyjną. Aż dziw że Amerykanie zeszli tak nisko.

gnago
sobota, 1 lutego 2020, 18:11

przy kompetentnej władzy zeszliby do dostawy w ramach pomocy za friko

Gnom
czwartek, 30 stycznia 2020, 10:26

Ojojoj, jacy dobrzy ! - nie bój odbiorą w serwisie i mięsie armatnim na swoich wojenkach.

mobilny
wtorek, 28 stycznia 2020, 19:56

Co kupiliśmy to nie wiadomo tzn wiadomo 32 szt ale co po za tym to tajne przez poufne. Drogo a poczekajcie bo będzie duzo drozej. Bez opl to juz widze jak one sie sprawdzą a jak nawet sie uniosa to juz nigdzie nie wyladuja tzn moze i wyladuja ale juz sie nie wyniosą. Beka co ale grunt ze na parady i misje beda w sam raz a i na papierze silniejsi. A w tle ustawa 447. Osobiscie mam nadzieje ze nie dojdzie do skutku ten szkodliwy dla obronnosci panstwa zakup.

Clash
wtorek, 28 stycznia 2020, 19:54

OK tekst o 33 zapasowych silnikach już nie jest dostępny online ... Tak więc historia tylko z jednym zapasowym może być prawdopodobna.. Cool...

d1mariusz
wtorek, 28 stycznia 2020, 18:38

Rzut ruski agencie ile ci płacą na kremlu za wpisywane tu bzdury?

T7g
wtorek, 28 stycznia 2020, 17:56

Ojojoj zanim dostaniemy f35 Rosja będzie już mieć su 67, samolot gen 6 ++. Podobno to on zestrzelil su57 na pokazie.

Dalid
środa, 29 stycznia 2020, 09:17

Hahahahahaha

kolo
wtorek, 28 stycznia 2020, 21:02

Ojojoj, zanim my dostaniemy F-35, to Rosja ogłosi rozpad kraju.... (przez bankructwo - co innego stworzyć broń, a co innego utrzymać...) :)

środa, 29 stycznia 2020, 07:33

Słyszę to od 2014

środa, 29 stycznia 2020, 13:29

To bardzo krótko.

Zaq
wtorek, 28 stycznia 2020, 17:52

Bez solidnej OPL wszystkie F35 pójdą z dymem w 15 minut a będą pierwszym celem.

steiger
wtorek, 28 stycznia 2020, 20:47

Pamiętaj, że mamy w kraju przedsiębiorstwa budowy kopalń, które potrafią wywiercić szyby i chodniki oraz zainstalować odpowiednie windy. Mogą sobie stać spokojnie 200-300 metrów pod ziemią, to jest tylko kwestia kasy, która przy okazji zostanie w kraju.

Reaper
środa, 29 stycznia 2020, 10:27

No i zostanie pod ziemią gdy szyby się zawalą po ataku. Dziękujemy za pomoc, towarzyszu!

dywersant
środa, 29 stycznia 2020, 15:56

Nie pękaj, to się szyby odkopie i będą nówki funkiel. Na powierzchni po pierwszej salwie Iskanderów czasem może być problem, żeby złożyć do kupy jak zaczną fruwać w powietrzu.

Marek1
wtorek, 28 stycznia 2020, 17:37

F-35 ? Super, będą tak samo "bronione" jak np. warte sporo ponad 3 mld. PLN komponenty MJR(Morska Jedn. Rakietowa) lub bazy F-16. Po kilka muzealnych ZSU-23/2 i paru szwejków z naramiennymi Gromami. WISŁA w "czarnym zadzie", o zablokowanej Narwi nawet bez bluzgów na MON nie da się mówić, ale o takie "pierdoły" nasze "geniusze" z MON się nie martwią. Tak samo jak o podziemne hangary-stojanki, hangary warsztatowe, DOL-e i całe zaplecze. Pewnie myślą, że jak F-35 postoją sobie z rok, dwa pod wiatą(jak np. Leopardy), to się im przecież nic nie stanie. Wszak mogą latać w deszczową pogodę. Nieprawdaż p. ministrze ?

Qwest
wtorek, 28 stycznia 2020, 21:19

Sztukę budowy "garaży" dla samolotów opanowaliśmy dość dawno a i czasu zanim pojawią się f35 jest jeszcze sporo, więc spokojnie.

Prawy Człek
wtorek, 28 stycznia 2020, 19:15

Narew padła bo Wisła miała dać technologie dla Narwi, a dała technologie malowanie proszkowego i spawania kontenerów.

Extern
środa, 29 stycznia 2020, 11:39

To nie tak, technologie do Narwi poza rakietą mamy. Ale chyba decydenci zrezygnowali z tego aby Narew była niezależnym od Wisły systemem budowanym w Polsce przez nasze firmy a wymyślili że po prostu wepną wyrzutnie pocisków bliskiego zasięgu do IBCS, a że Wisła II się odwleka (no bo trzeba płacić za F-35) no to i tej niby Narwi nie ma.

środa, 29 stycznia 2020, 13:30

Za F-35 płacimy w ratach.

piątek, 31 stycznia 2020, 08:47

Jak praktycznie za każdy rodzaj sprzętu. Chodzi o wielkość pierwszej wpłaty i oprocentowanie rat. Dla takich kwot zazwyczaj nie będzie mniej niż 0,5 mld zł rocznie. To kupa kasy nawet dla polskiego budżetu. Zsumuj wszystkie raty za zakupy i ... może być krucho na bieżące potrzeby.

nielot
wtorek, 28 stycznia 2020, 16:34

Bazą dla jednej eskadry F35 może być Mirosławiec w Zachodniopomorskim.

R
wtorek, 28 stycznia 2020, 16:27

Eksperci typu Davien? twierdzacy, ze cena F-35A jest ponizej 90mln tak dla US a nie nas. W US nie wliczane sa koszy szkolenia pilotow, serwis maszyn itp itd, ile nasze bada kosztowac 140mln ? Davien twierdzacy, ze nowe F-35 sa tansze niz nowe Slowackie F-16.

pragmatyk
środa, 29 stycznia 2020, 21:56

Davien honorowo z własnej kieszeni dołoży jeżeli sie myli.Trzymam kciuki za niego.

chateaux
środa, 29 stycznia 2020, 06:02

Chcesz powiedzieć że Amerykanów szkolenie własnych pilotów nic nie kosztuje? Dawien ma rację. Cena z ostatniej transzy zamówienia F35 wyniosła 77 mln USD. Cena z ostatniej transzy zamóienia F16 wyniosła 90 mln USD. Cena natomaist z ostatniej transzy zamówienia EF2000 wyniosła 150 mln, zas Rafale 130 mln.

R
środa, 29 stycznia 2020, 17:14

Tak kosztuje ale chesz mi powiedziedz, ze szoloenia pilota na F-35 kosztuje 140mln - 77mln?

Dalej patrzący
wtorek, 28 stycznia 2020, 16:19

"Trzeba też pamiętać, że Polska jako kraj położony praktycznie na linii frontu ewentualnej wojny potrzebowałaby baz dysponujących lepiej zabezpieczona infrastrukturą przed atakami lotniczymi i rakietowymi, czyli np. lepiej niż w przypadku Belgii" - przepraszam, ale tu nie chodzi tylko o zabezpieczenie baz. Tu chodzi o zabezpieczenie całej Polski - budową całokrajowej saturacyjnej strefy antydostępowej A2/AD Tarczy i Miecza Polski. Operowanie lotnictwa polskiego czy NATO będzie niemożliwe po 2023, gdy Rosja wprowadzi sieciocentryczność i S-500, pokrywające kontrolą całe niebo [i powierzchnię] Polski. A to zmienia wszystko. Belgia nie jest w bąblu A2/AD Rosji - my tak. Najpierw własny strategiczny całokrajowy bąbel A2/AD - silniejszy od rosyjskiego, zapewniający nam obronę, i to zwłaszcza przed rakietami - bo te są zagrożeniem nr 1. A do przełamywania to potrzebujemy saturacji rakiet ofensywnych z rozproszonych nośników mobilnych - stanowiących w A2/AD ten Miecz Polski. Przy saturacyjnym zderzeniu wzajemnym dwóch A2/AD dla lotnictwa załogowego nie ma miejsca. Co najwyżej dla dronów bojowych stealth, najlepiej w rojach przełamujących. Zwyczajnie F-35A nie ma żadnego sensownego zastosowania na Polskim Teatrze Wojny. A sami Amerykanie swoje F-35 użyją wyłącznie pod bąblem A2/AD antyrakiet i plot bojowej grupy lotniskowcowej [krążowniki i niszczyciele rakietowe]. A pierwsze uderzenie wykonają Tomahawki, potem drony bojowe, dopiero potem grupy F-35 ubezpieczane przez drony lojalnych skrzydłowych i parasol dawany przez Super Hornety. Niestety w MON, IU i innych agendach nie ma ani jednego merytorycznie myślącego decydenta - tylko sami politycy. I to krótkowzroczni. Po 2028 zostaniemy sami, gdy siły USA wyjdą z Europy na Pacyfik. Co wiadomo od Warsaw Security Forum 2018 od półtorej roku. I CO WTEDY? Za 4,6 mld dolarów na F-35 [plus drugie tyle koszty powiązane] plus 9 mld dolarów na Wilka - tylko za te dwa programy, które Polski nie obronią, a służą naszemu ekspedycyjnemu spełnianiu życzeń hegemona, można kupić przynajmniej 3 tys PAC-3MSE z radarami i osprzętem - i uzyskać absolutne panowanie w powietrzu nad Polską - saturacyjna całoobszarowa zwielokrotniona obronę przeciwrakietowa - i kontrolę w buforach wokół Polski na ca 100 km. Do tego własne głowice asymetrycznego odstraszania jądrowego - i nie potrzebujemy USA, by przetrwać. Wszystko za ułamek 524 mld zł PMT. I pewnie dlatego robimy wszystko pod dyktando hegemona, tylko nie to, co trzeba, co prostą i oczywistą drogą można zrobić, by skutecznie obronić Polskę. Więcej - by tak wysoko podnieść Rosji poprzeczkę kalkulacji koszt/efekt, by zrezygnowała z agresji na poziomie planowania - jako nieopłacalnej. Najlepiej wojuje ten, co osiąga swoje cele bez walki. Si vis pacem - para bellum. Ale nasi decydenci chcą koniecznie, by Polska zaliczyła DOCELOWO "mega-1939-bis" - byle tylko przedtem tymczasowo wypełniła na własny koszt cudze zadania i interesy hegemona i UK. Czyli ekspedycyjnie u Bałtów i na Ukrainie.

Andrettoni
wtorek, 28 stycznia 2020, 16:12

Tryb zakupu tych maszyn jest karygodny. Dlaczego PiS mając większość w Sejmie nie zrobi tego jak powinien?

najszybszy rosyjski zegarek
środa, 29 stycznia 2020, 13:35

Jaki karygodny? Stosują go wszystkie państwa. Uczepiłeś się tych przetargów tak dla zasady? Samolot jest pozyskiwany jako pilna potrzeba celem wzmocnienia obronności państwa i nie ma w tym niczego karygodnego.

gnago
sobota, 1 lutego 2020, 18:15

Dawaj dalej w ramach wzmocnienia kupuj lotniskowiec. Sam bez grupy towarzyszącej, bez rakiet, bez samolotów. Skumałeś? Zakup F 35 jest takim samym kretynizmem, to co trzeba kupić na końcu kupili na początku

Tom
wtorek, 28 stycznia 2020, 16:06

widok twarzy rosyjskiego pilota przechwyconego samolotu w ramach misji Air Policing przez F-35 z kilkoma "lojalnymi skrzydłowymi" np. takim XQ-58 Valkyrie byłby dla mnie wart każdych pieniędzy

jm
środa, 29 stycznia 2020, 12:47

Porównaj jeszcze koszty lotu - jak będą puszczać codziennie te swoje stare migi to zabraknie nam kasy na przechwytywanie. Dobrze by było, jakby kolejni ministrowie byli stawiani przed Trybunałem Stanu za zaniedbania.

T7g
wtorek, 28 stycznia 2020, 23:41

To tak jakby spotkał UFO

xxl
wtorek, 28 stycznia 2020, 16:04

Od kiedy samoloty sprzedaje się bez silników ? F-16 też w taki sposób kupiliśmy ? Komputer bez procesora trudno nazwać komputerem :)

Gnom
czwartek, 30 stycznia 2020, 10:34

Zapoznaj sie ze sposobem zakupów SZ USA. To oni decydują o kompletacji samolotów i zamawiają osobno silniki, skorupy i wyposażenie do nich w uzgodnieniu z przyszłym użytkownikiem. Zatem tak, u nich kupuje się samoloty bez silników bo są w innej podziałce finansowej.

mc.
wtorek, 28 stycznia 2020, 23:04

Tak było, a offset (między innymi) polegał na tym że przez 2 miesiące były montowane w Rzeszowie (to coś dla tych którzy snuli bajki o fabryce silników do Caracali).

Davien
środa, 29 stycznia 2020, 11:11

No popatrz, ale w pzreciwienstwie do twoich zmyslań ta fabryka to był fakt wiec niezła wtopa:)

mc.
środa, 29 stycznia 2020, 12:19

Fabryka w Rzeszowie, czyli dawny PZL Rzeszów sprzedany amerykanom - BYŁA i jest. "Fabryka" silników do Caracali miała się mieścić w Dęblinie, na terenie WZL Dęblin. Czyli pusta hala, dwa miesiące składania i... po "fabryce".

Gnom
czwartek, 30 stycznia 2020, 10:32

Davien ze swojej jaskinii trola widział umowy offsetowe, zatem ty nic nie wiesz. On jak prawie każdy 5 latek mówi: "ma być i już" a inni to ruscy szpiedzy trole i agenci, no ewentualnie debile. Wątpię by odróżnił na globusie gdzie leży Polska, a co dopiero Rzeszów od Dęblina. On dalej uważa, że Safran oddałby Polsce za friko produkcję silników tej klasy, a Airbus pałał chęcią przeniesienia innych elementów kluczowych, gdy Niemcy i Francuzi między sobą stale walczą o lokalizacje produkcji.

bender
piątek, 31 stycznia 2020, 19:59

Przecież to nie zdarzyło się 100 lat temu tylko po poprzednich wyborach parlamentarnych. Powinieneś pamiętać upublicznione warunki tej umowy. Tam nie było nic za friko, ale był dobrze wykorzystany efekt skali. A Airbus zyskiwał mocną bazę do dalszego wzrostu sprzedaży produkcji militarnej w Polsce i regionie. To miało więcej sensu niż mikrozakupy następców. Poza zakupem F-35, z którego akurat jestem super happy :-) Gratulacje dla szefa sztabu, który moim skromnym zdaniem jest dobrym duchem tego projektu.

Soldier
wtorek, 28 stycznia 2020, 16:01

Śmieszy mnie tylko twierdzenie że ktoś z Amerykanów wydaje pozwolenie na zakup ich uzbrojenia... przecież oni tylko na to czekają, że specjalnie wywołują zagrożenia i potem wmawiaja że nam potrzebne są ich samoloty. BIG FAKE

Wpr
wtorek, 28 stycznia 2020, 23:42

Dobrze, że pokojowa Rosja na znak protestu rostrzaskala su57 w imię światowego pokoju!

Bananan
wtorek, 28 stycznia 2020, 15:34

Czy zakup F35 jest trafiony to się dopiero okaże. Fakt że armia na bardziej palące potrzeby. MW leży, obrona przeciwlotnicza, leży i płacze, o systemach walki radioelektronicznej raczej możemy zapomnieć....no i łączność....brakuje podstawowego szyfrowanego systemu łączności. O tych bardziej zaawansowanych można pomarzyć.

Cezar
wtorek, 28 stycznia 2020, 14:48

Na jakiej podstawie minister ON w trybie bezprzetargowym wybiera ofertę amerykańską? Dostał w łapę od producenta?

Były harcerz
środa, 29 stycznia 2020, 01:12

Tak, dostał 2 tyś. złotych. Przetarg konieczny. Ale na te drzwi od stodoły 5 generacji.

mc.
wtorek, 28 stycznia 2020, 23:08

Kupił najlepszą maszynę jaka była dla nas dostępna. Sugerowanie łapówki jest niebezpieczne dla piszącego. Masz jakieś dowody ? A ponadto - w zakupach uzbrojenia nie muszą być "przetargi" - "Zakup ze względu na ważną potrzebę obronności Państwa". WSZYSTKIE kraje europejskie stosują taką formułę.

Gnom
czwartek, 30 stycznia 2020, 10:38

Ale dlaczego ci sami ludzie nie maja takiego samozaparcia w zakupach bezprzetargowych, gdy można to zrobić wobec firmy z RP? Nie znajduję innego uzasadnienia niż "łapówki" chociażby w postaci świętego spokoju. A kraje europejskie przede wszystkim stosują tą formułę do zakupów w swoich fabrykach lub by zmusić innych do współpracy ze swoja fabryką. tam dbają o pracę dla swoich wyborców i dochody budżetu, a nie tylko o wbicie w dumę z posiadania "supertechniki".

Były harcerz
środa, 29 stycznia 2020, 18:31

Drogi panie to ironia. Drwina z poprzedniego komentarza.

mc.
czwartek, 30 stycznia 2020, 10:06

Sorry - mój komentarz był do "Cezar". Pana(Panią) Bananan - Przepraszam. To nie było do Pana(Pani)

mc.
czwartek, 30 stycznia 2020, 10:03

Mój komentarz był do "Bananan"

Chmura
wtorek, 28 stycznia 2020, 14:33

Z ALIS zrezygnowali Amerykanie oraz Brytyjczycy. "Far from meeting its originally envisioned role, ALIS was so bad that the US Government Accountability Office, reckoned one US Air Force unit wasted 45,000 working hours per year working around ALIS's shortcomings. In 2018, US Marine Corps station Beaufort was suffering spare part shortages of up to two years, thanks to ALIS making a hash of its spare part systems." "The system has not been without controversy: some F-35 customers nearly pulled out of their hugely lucrative contracts after discovering just how much data ALIS funnelled back to America."

Davien
wtorek, 28 stycznia 2020, 22:53

Nie zrezygnowali ale będzie zmieniany na inny wiec nie zmyslaj. Tyle ze ODIN ma własnei zastapic ALIS.

Skynet
środa, 29 stycznia 2020, 07:34

Czekam

środa, 29 stycznia 2020, 02:41

Wow!!! Ty to masz wiedze, przeciez nie kto inny jak ty twierdzil, ze naped CODLAG nie ma nic wspolnego z turbinami gazowymi. Buahahahahahahah!!!

Davien
środa, 29 stycznia 2020, 11:13

Wow przeciez to ty i fantasy twierdziliscie ze CODLAG da sie zbudowac z M70FR i M90FR wiec kto tu zmysla?:)

najszybszy rosyjski zegarek
środa, 29 stycznia 2020, 13:36

On i fantasy to ta sama osoba.

2 plm ''Krakow'' z Goleniowa
wtorek, 28 stycznia 2020, 13:43

Dobrze by bylo gdyby MON zdecydowal sie na to aby f-35 mogly stacjonowac w Swidwinie i w Goleniowie woj. Zachodniopom. gdzie kiedys stacjonowal moj 2 Pulk lotnictwa mysliwskiego ''Krakow'', infrastruktura ktora tam zostala jest napewno lepsza niz w Swidwinie. W Goleniowie jest okolo 20 hangarow betonowych zamaskowanych roslinnoscia, poza tym lotnisko w Goleniowie jest znakomicie usytuowane pas startowy ma blisko 3000 m, okrazone lasem w poblizu znajduje sie sklad paliw w bylej jed. wojskow. Bialuniu z podziemnymi zbiornikami paliw, sa rowniez magazyny w bylej jed. wojskow. w Mostach gdzie trzymano uzbrojenie dla MIG-21tzw. ''bombosklad'', a to wszystko otoczone lasami. Coz, pomazyc zawsze mozna, jako dowodca II eskadry odlatywalem ostatni odstawiajac MIGi do Krzesin po rozformowaniu mojego pulku, byloby fajnie gdyby udalo sie sprawic aby lotnicy znow powrocili na stare ''smieci''.Wiem rozmazylem sie, przepraszam, ale sentyment do lotnictwa w bylym pilocie juz zawsze pozostanie, pozdrawiam :)

Rain Harper
środa, 29 stycznia 2020, 11:40

Również pozdrawiam , warto tym pomysłem zainteresować lokalnych polityków.

wtorek, 28 stycznia 2020, 23:29

szczere wyrazy szacunku za Pana slowa i wierna sluzbe Polsce i Polakom

2 plm ''Krakow'' z Goleniowa
środa, 29 stycznia 2020, 11:30

Dziekuje, dzis rzadko slyszy sie tak cieple slowa, serdecznie pozdrawiam :)

mc.
wtorek, 28 stycznia 2020, 23:11

Goleniów "odpada" - choć to dobra lokalizacja. Ale tam jest lotnisko cywilne. Wątpię by MON/WL zdecydowały się na takie posunięcie. Świdwin jest w stanie przyjąć wszystkie F-35. Nie mamy dużo kasy więc obrona jednego lotniska jest łatwiejsza. Goleniów/Piła/Mirosławiec/Sochaczew - to mogą być lotniska zapasowe. Jeśli tak zrobią przeprowadzą stosowne prace przygotowawcze.

2 plm ''Krakow'' z Goleniowa
środa, 29 stycznia 2020, 11:26

W Goleniowie zawsze bylo lotnisko cywilne, kiedy stacjonowal tam 2Plm ''Krakow'' tez bylo. Lotnisko bylo i zreszta nadal jest podzielone na czesc cywilnom i wojskowa, bo tereny po jedn. wojskow. nadal naleza do wojska w tym przypadku do 3 Rbl, pozdrawiam :)

mc.
środa, 29 stycznia 2020, 13:37

Oczywiście że tak było, ale proszę pamiętać że F-35 to "produkt specjalny" i będzie pod "specjalną ochroną". I właśnie dla tego raczej nie będzie tam lotów cywilnych. P.S. Zawsze dziwiłem się dlaczego F-16 umieszczono w Poznaniu, dzieląc to lotnisko z lotniskiem cywilnym ???

czwartek, 30 stycznia 2020, 01:49

to są DWA RÓŻNE LOTNISKA na dwóch przeciwległych krańcach miasta...

mc.
czwartek, 30 stycznia 2020, 10:11

Przepraszam - moja wina. Nigdy tam nie byłem.

Tom
wtorek, 28 stycznia 2020, 12:53

Swoją drogą widok miny pilota rosyjskiego przechwyconego w ramach air pol przez F-35 z kilkoma „lojalnymi skrzydłowymi” byłby bezcenny

vivo
wtorek, 28 stycznia 2020, 12:49

mam nadziej ze beda budowac bazy pod f35 beda one mialy tak jak belgijskie podziemne miejsca postojowe,zarowno la samych f35 jak i uzbrojenia.

mc.
wtorek, 28 stycznia 2020, 23:13

Bunkry w Świdwinie mogą być zniszczone tylko i wyłącznie bezpośrednim trafieniem. Jeśli ci mało mogą dosypać jeszcze więcej ziemi (bo już są pokryte ziemią) i położyć dodatkowe warstwy betonu.

gnago
sobota, 1 lutego 2020, 18:20

Zapomnieli dokupić antygrawów do F35 aby mogły startowac z ocalałych schronohangarów bez betonowych pasów lotniskowych, zniszczonych przez przeciwnika

Dr jarek
wtorek, 28 stycznia 2020, 12:48

Mamy 5 biljonow dlugu Po co nam ten zlom Lepiej wyprodukować 1000 rakiet strącający h samoloty Ale PiS buduję Amerykę kosztem Polski

Dr biljon
środa, 29 stycznia 2020, 09:09

I te rakiety będą robić air policing...

Wpr
wtorek, 28 stycznia 2020, 23:43

ZSRR Ci się marzy?

Republikanin
wtorek, 28 stycznia 2020, 12:11

Tak na wstępie.Gdy sytuacja zaogni się, to nasze "f" zostana przebazowane do bratniego kraju. A powtore,Belgowie kupili okolo 100 silnikow.A my?.

Zbigniew
wtorek, 28 stycznia 2020, 17:46

Gdy sytuacja się zaogni będzie nam w pierwszej kolejności potrzebny pazur dalekosiężny, tego typu jak planowane od dawna rakiety na okrętach podwodnych, tymczasem temat stoi w miejscu. Pytam czy rozmawiano o takich okrętach w Japonii i np. w Korei Południowej? O Francji możemy tu zapomnieć.

gnago
sobota, 1 lutego 2020, 18:22

NIE MAMY INTERESÓW MORSKICH, NASZA FLOTA HANDLOWA I RYBACKA ZNISZCZONE BEZ WOJNY, A ŁOWISKA PRZEJĘTE RAZEM Z FRACHTAMI

tom97
czwartek, 30 stycznia 2020, 11:23

OP jest w stanie podwieźć rakietę maksymalnie do wejścia na zatokę Fińską to jakieś 500km. Za dużo mniejsze pieniądze lepiej mieć lądowe rakiety o zaciągu 2000km wystrzeliwane z ciężarówki za milion zł, a nie z OP za miliard

najszybszy rosyjski zegarek
wtorek, 28 stycznia 2020, 17:25

Dziwne. Belgowie kupili 34 samoloty czyli 34 silniki plus 4 zapasowe.

Dalej patrzący
wtorek, 28 stycznia 2020, 16:47

Owszem - pewnie w praktyce przed godziną "W" te F-35A zostaną pędem przebazowane do Ramstein albo nawet UK wg schematu "Pekin-bis". Czyli poza zasięg powietrznego bąbla A2/AD Kaliningradu [i od 2025 A2/AD na Białorusi] opartego o sieciocentryczne S-500 o zasięgu 600 km. A po wtóre - dezinformacja ze 100 silnikami Belgów. Belgowie kupili 4 zapasowe silniki, a my 1.

Clash
czwartek, 30 stycznia 2020, 11:05

I bez problemu po przebadaniu będą te Fy razem z sojuszniczymi eFami punktować cele i w Kaliningradzie i jak bedzie potrzeba to i w samej Rosji..

wtorek, 28 stycznia 2020, 23:30

To taka sama dezinformacja jak twoje sieciocentryczne S-500

gerwazy
wtorek, 28 stycznia 2020, 22:02

To pytanie o sens kupowania głowic CHAMP do JASMM-ów. Być może to by rozwiązało problem wszelkich wyrzutni PLOT i rakietowych?

Reaper
środa, 29 stycznia 2020, 10:33

W naszych warunkach to tylko CHAMP w wersji dla rakiet taktycznych odpalanych z ziemi.

eytu
wtorek, 28 stycznia 2020, 11:35

REzygnacja z offestu moze przyniesc wielki skandal. Nie wolno takich rzeczy robic. Offset sprzyja rowojowi polskiego przemyslu nie tylko zborjeniowego. Bedzie afera i ktos pewnie pojdzie za to siedziec.

Dred
wtorek, 28 stycznia 2020, 17:21

Zwłaszcza przypadek naszych F16 to potwierdza...

gg
wtorek, 28 stycznia 2020, 16:18

Bzdury, jak ma byc offset na produkcje gwozdzi to taniej bez. POprzednicy obcieli kurze zlote jaja, jak odrzucili propozycje wejscia do programu f35

bender
wtorek, 28 stycznia 2020, 15:46

Rozgrywka z sądami ma do tego doprowadzić, żeby właśnie nikt z obecnego obozu władzy nie poszedł siedzieć. Ale nawet jak się nie uda, to w rezerwie mają już przećwiczone ułaskawianie przed skazaniem.

Palmel
wtorek, 28 stycznia 2020, 11:31

a w tym czasie Rosjanie puszczą jednego SU57 i rój dronów klonów SU57, Rosjanie radzą sobie z F35 Izrael już stracił jednego w lutym 2018 roku i tak będzie z naszymi bo nasze nie będą miały wsparcia WRE jak Izraelskie

Wwp
wtorek, 28 stycznia 2020, 23:45

Martw się lepiej o Chiny

Davien
wtorek, 28 stycznia 2020, 17:21

Palmel, dawno tak się nie usmiałem:)0 Juz puscili jedynego Su-57 a jaki był efekt? Czyzby puzzle:) ha, daruj sobie w końcu bajki o zestzreleniu F-35, nawet twój prowadzący w nei chyba nei wierzy:)

biały
wtorek, 28 stycznia 2020, 21:29

tak czy inaczej bazy samolotów i lotniska muszą mieć opl a sam doskonale wiesz jak jest z tym u nas

wtorek, 28 stycznia 2020, 16:25

Jedyny rosyjski Su-57 się rozbił. Jakimś cudem ten "stracony" izraelski F-35 został naprawiony i wciąż jest w służbie. Biedactwo tak się męczysz. Do przodu ani rusz bo nikt się nie nabiera na rosyjskie baśnie a z tyłu oddział zaporowy. Nic tylko współczuć.

dawo
wtorek, 28 stycznia 2020, 11:07

A tym czasem Boeing uzyskał dla samolotu F/A-18F block III współczynnik RCS 0,25 m w przedniej półsferze. Samoloty wyposażony był w nowe powłoki RAM, konforemne zbiorniki paliwa, podkadłubowy zasobnik uzbrojenia (mogący przenosić 4, a w przyszłości 6 pocisków AIM-120C/D) oraz dwa pociski AIM-9X. Pomiaru dokonał instytut należący do US NAVY. Rok wcześniej F-35C przenoszący 2x AIM-9X uzyskał wynik na poziomie RCS0,35m- bez rakiet 0,05m Oczywiście pełne wyniki testów są utajnione.

Davien
wtorek, 28 stycznia 2020, 17:22

Dawo, no popatrz a RCS dla f-35 z uzbrojeniem w komorach to 0,001m2 a srednie 0,005m2 wiec cos ci sie zdecydowanie liczby pomyliły.

Gnom
środa, 29 stycznia 2020, 08:41

Podziwiam obydwu - wg was podajecie prawdziwe wartości istotnych parametrów, które zwykle są niejawne i nikt was nie zablokował - nie dziwi was to?

Davien
środa, 29 stycznia 2020, 11:14

Gnomku to sa oficjalne dane ale jak widac dalej żyjesz w swiecie fantazji i teorii spiskowych:)

Gnom
środa, 29 stycznia 2020, 18:54

Dalej nie rozumiesz o czym piszę - czemu mnie to nie dziwi. Ty naprawdę wierzysz w to że wszystko wiesz, współczuję. Dane prasowe lub reklamowe, szczególnie w tym zakresie, to nie są ani dane oficjalne ani rzeczywiste.

SyS
wtorek, 28 stycznia 2020, 11:00

Proszę spojrzeć na kontrakt Belgów. Tam kontrakt opiewa na samoloty F35 plus 4 silniki. W naszym kontrakcie zapisane są samoloty F35 plus 33 silniki. To nie jest tylko jeden dodatkowy silnik, jak napisał autor tego artykułu!

Lol
wtorek, 28 stycznia 2020, 19:31

Skąd wziąłeś te bzdury? W umowie oddzielnie ujęte są płatowce i silniki. Belgowie kupili 37 silników dla 34 samolotow- czyli 3 zapasowe. My kupujemy 33 silniki dla 32 samolotów. Czego nie rozumiesz?

leo
wtorek, 28 stycznia 2020, 18:36

tylko że w tych 33 silnikach to 32 szt. to silniki w samolotach f35

R
wtorek, 28 stycznia 2020, 16:22

To jest jeden silnik!

pdrbosw
wtorek, 28 stycznia 2020, 15:48

Czy ty sugerujesz, że kupujemy dodatkowe 33 silniki na zapas A głupi Belgowie tylko 4? Jeśli tak to już wyprowadzam Cię z błędu, w przypadku F35 (nie wiem jak to było z F16) kupuje się osobno samoloty a osobno silniki do nich! Więc kupując 32 samoloty i do tego 33 silniki w zapasie mamy tylko 1 silnik. Koniec kropka.

R
wtorek, 28 stycznia 2020, 14:43

Tak to jest jeden jedyny dodatkowy silnik.

whit
wtorek, 28 stycznia 2020, 10:42

Ile tutaj malkontentów. Decyzja dobra, koniec tematu. Może da się dwa srebrniki taniej, a może da się troszkę więcej wydusić itd. Ale to już skupmy się teraz na kolejnych zakupach, lobbujmy za tym co jest konieczne dla armii, kolejnym ruchem. A nie rozstrząsać teraz to co już stało się faktem.

Adam
wtorek, 28 stycznia 2020, 15:13

Kiepska, bo drożej od innych i bez offsetu

Cezar
wtorek, 28 stycznia 2020, 14:42

Wystarczy już tego naszego lobbingu na rzecz amerykańskiego przemysłu. Czas zacząć lobbować na rzecz Polski.

Myśl
wtorek, 28 stycznia 2020, 14:06

Decyzja zła. Koniec tematu

KrzysiekS
wtorek, 28 stycznia 2020, 09:44

" A bazy F-35 (jak i zresztą F-16) powinny być chronione przez systemy obrony powietrznej Wisła i Narew, bo inaczej użycie myśliwców w sytuacji zagrożenia może okazać się co najmniej bardzo trudne..." powiedział bym NIEMOŻLIWE i tyle w temacie. To tak jak nasze czołgi bez amunicji przeciwpancernej itp itd.

Sceptyk
wtorek, 28 stycznia 2020, 09:18

Clash, kolejny gorliwy propagandysto Wujka Sama, w tekście artykułu jest dość wyraźnie "32 myśliwców F-35A Lightning II, 33 silników Pratt & Whitney F-135 (co oznacza jeden silnik zapasowy)". Więc raczej nie 33 zapasowe. Obym się mylił.

wtorek, 28 stycznia 2020, 17:51

Jeden zapasowy silnik ale aż 8 symulatorów

pragmatyk
środa, 29 stycznia 2020, 22:14

To znaczy ,że wiedzą w MONie ,że eksploatacja tych F-35 jest bardzo droga i lotnicy zasadniczo będą tylko latać na symulatorach.

kam
wtorek, 28 stycznia 2020, 17:02

Sceptyk poczekaj do piątku trochę więcej się dowiemy. Nie bądź taki sceptyczny. Jeszcze śpisz a już mówisz , że śniadanie było nie smaczne.

Imperial Palace
wtorek, 28 stycznia 2020, 12:30

LM sprzedaje płatowiec osobno i silnik osobno. Więc kiedy jest informacja o 32 maszynach i 33 silnikach to znaczy że 1 jest zapasowy. Mało? mało... wystarczą poważne problem w dwóch maszynach i jedna jest uziemiona bez możliwości naprawy do momentu pozyskania kolejnego silnika lub naprawy. Ale to są bardzo drogie silniki, więc trzeba będzie sobie radzić tym co się dostanie.

Davien
wtorek, 28 stycznia 2020, 22:57

LM po pierwsze nie sprzedaje silnika, tylko P&W bo to ich silnik. A sa oddzielnie wyszczególnione bo to FMS.

Gnom
środa, 29 stycznia 2020, 08:49

A czy to zmienia coś w liczbie dostępnych silników? Jak trzeba będzie wysłać silnik do USA na przegląd to jak sadzisz ile to potrwa. Sądzisz, że uzyskamy choć 50% sprawności po okresie gwarancji - niepoprawny optymista (naiwniak). Technika wymaga obsług, a eksploatacja wg stanu..., o przepraszam pełna nazwa przecież brzmi wg kontroli stanu technicznego wymaga dość dużej liczby elementów do zamiany na okres owych kontroli i ich efektów (obsług i napraw - patrz ostatnie prace na Bell 412 naszej Policji), bo dzięki temu te samoloty latają więcej. Skąd one przybędą do Polski, a nawet Belgii - jak wszyscy kupują po 1-2 sztuki, a USA tez nie ma ochoty płacić za zapasy?. Po cichu wydamy kolejny miliard dolców na części, ale o tym prasa się juz nie rozpisze.

Clash
wtorek, 28 stycznia 2020, 12:14

A to kolega wyrabia sobie opinie po przeczytaniu jednego tekstu? Wypadało by się troszeczkę wysilić źródło bliżej MON podaje wyraźnie że 33 zapasowe. I co zatkało kakao?

R
wtorek, 28 stycznia 2020, 11:55

Nie mylisz sie, jeden zapasowy.

wtorek, 28 stycznia 2020, 11:29

Clash, a może Tobie podoba się propaganda Wujka Putina, powołujesz się na tekst artykułu, który jest napisany przed ostateczną umową ona ma być podpisana w piątek pewno poznamy więcej szczegółów co zawiera. A Ty wieszczysz światu ze tylko jeden silnik zapasowy GDZIE JEST TO POTWIERDZONE PROSZĘ PODAJ ŹRÓDŁO ! . TO WCALE NIC NIE OZNACZA ! . Więc raczej nie 1. Obym się mylił :)

Don Marzzoni
wtorek, 28 stycznia 2020, 09:37

To samoloty osobno i silniki osobno? Zrób to sam?

rządowa sekcja modelarska
wtorek, 28 stycznia 2020, 20:51

Tak, wszystko zgodnie z umową przyleci w kartonach, a my to w PZL Woli będziemy na spokojnie sobie sklejać. Są już zamówione 4 mauzery kleju.

Adam
wtorek, 28 stycznia 2020, 15:14

Dokładnie

Sceptyk
wtorek, 28 stycznia 2020, 11:29

Po prostu dokładne wyspecyfikowanie zgody na sprzedaż w trybie FMS.

Mario
wtorek, 28 stycznia 2020, 11:23

W przypadku zakupu u Wuja Sama zawsze jest rozdzielony płatowiec i silnik. Identycznie było przy zakupie F-16.

Z prawej flanki
wtorek, 28 stycznia 2020, 10:42

Tak, DoD w transzach u Lockheed Martina zamawia płatowce. Silniki w umowie są ujęte oddzielnie.

Gość
wtorek, 28 stycznia 2020, 08:56

Dobrze że kupimy te samoloty, czasy idą coraz bardziej niebezpieczne a przygotowanie tych samolotów i pilotów do działań operacyjnych , potrwa lata. Jeżeli będziemy mieli bardziej nowoczesną i silną armię, mamy większe szanse że nas nie zaatakują.

pragmatyk
środa, 29 stycznia 2020, 22:22

Za 10 lat świat będzie w całkiem innym miejscu ,a elektronika starzeję sie w postępie geometrycznym ,więc nie wiadomo co będą warte dzisiejsze gadżety, jedno jest pewne ,ze lepiej modernizować ,sprzęt który ma takie zdolności wpisane w swoje zastosowanie.

polak
wtorek, 28 stycznia 2020, 13:27

Zgadzam się

adams
wtorek, 28 stycznia 2020, 12:06

Bez silnej obrony przeciwlotniczej i ta garstka samolotów nic nie zdziała a OPL w Polsce leży

wtorek, 28 stycznia 2020, 17:54

I dla tego nie kupują 64szt jak jeszcze niedawno a 32, zostanie na druga fazę Wisły albo Narew

Ai
wtorek, 28 stycznia 2020, 08:56

Ile byłoby Eurofighterów za pieniądze na F35 ?

chateaux
wtorek, 28 stycznia 2020, 15:19

Cena jednostkowa EF2000 140 mln. vs 80 mln za F35.

wtorek, 28 stycznia 2020, 12:54

tyle samo

Clash
wtorek, 28 stycznia 2020, 09:09

Pewnie z 15 ;-)

Abc123
wtorek, 28 stycznia 2020, 09:49

I 3 razy mniej możliwości. Nie bez powodu Izraela, Korea, Japonia ustawiają się w kolejce. No ale tak Eurofighter..

Marek1
wtorek, 28 stycznia 2020, 17:43

Japonia, Korea, Izrael MAJĄ duuuzo więcej F-16/15/18, więc mogą tylko niejako dołożyć kolejne zdolności do JUŻ posiadanych. My mamy po 10-16 sprawnych(operacyjnych) F-16 w m-cu, a sadzimy się na kosmicznie drogie F-35 bez jakiejkolwiek możliwości ich obrony, serwisu i bazowania. No, ale jak pięknie się będą one prezentowały na defiladach ...

CdM
wtorek, 28 stycznia 2020, 13:58

W szczególności EF miałby na pewno mniejszy zasięg, pułap i przeniósłby mniej uzbrojenia ofc. Ciekaw jestem też, ile z tych 32 F-35 byłoby średnio jednocześnie w powietrzu w razie intensywnych działań trwających np. kilka dni, (nie licząc strat, ale biorąc pod uwagę czas obsługi naziemnej).

Davien
wtorek, 28 stycznia 2020, 23:01

Panei CDM F-35 jak nie bawi się w stealth moze zabrac 16 pocisków p-p albo do 8 ton ładunku przy zasięgu bojowym ok 1200km EF-2000 zabiera 9 ton i ma zasieg bojowy 1380km w wersji z trzema zasobnikami dodatkowymi wiec jak widac... Aha, zabiera wtedy całe 6 rakiet p-p:)

Telamon
wtorek, 28 stycznia 2020, 13:21

Akurat wszystkie te trzy kraje wpakowały wagony dolarów w projekt F-35. Dzięki udziałowi w programie dysponują jakimiś możliwościami produkcyjnymi, dostępem do technologii, a Izrael ma nawet dostęp do "kodów" (jak Wlk. Brytania). Kupują bo i tak zainwestowali.

plusim
wtorek, 28 stycznia 2020, 11:59

Bez opl i systemy nie ma 3x więcej możliwości ale na pewno 3x drożej

wtorek, 28 stycznia 2020, 16:28

EF bez opl ma 10 razy mniej możliwości a jest 2x droższy od F-35.

plusim
środa, 29 stycznia 2020, 07:35

Ma takie same szanse ja F-35

środa, 29 stycznia 2020, 14:27

Biorąc pod uwagę tylko fakt że w przeciwieństwie do F-35 EFa można łatwo wykryć i zestrzelić to nie ma szans żadnych i na nic.

Rzyt
wtorek, 28 stycznia 2020, 08:54

7,5 grippena może lecieć za godzinę F35...za 32 F35 ponad 200 grippenow może lecieć...stać nas...mamy szpitale,autostrady,ekspresówki,tory kolejowe,wyremontowane szkoły,cud miód malina. Armię trzeba uzbrajać,dozbrajac to nie podlega dyskusji.armia ma być rządzona dobrze i sprawnie,nowocześnie,na przyszłe pole walki-nie przeszłe...

paweł
środa, 29 stycznia 2020, 09:58

A liczyłeś ile latawców ? Milion ?

Rzyt
środa, 29 stycznia 2020, 14:38

Ty to pewnie mature Giertycha zdawałeś z matematyki

CdM
wtorek, 28 stycznia 2020, 14:01

Można napisać że trudno, jakość kosztuje itd. Ale ważniejsza sprawa to ile z tych F-35 będzie średnio w powietrzu na raz, uwzględniając ich czas obsługi naziemnej.

Davien
wtorek, 28 stycznia 2020, 23:02

Jak pokazała para F-35 w krajach bałtyckich: srednio kilka lotów dziennie:))

Sztygar
wtorek, 28 stycznia 2020, 11:21

An 2 pewno latałby tydzień za godzinę lotu F35

gorol
wtorek, 28 stycznia 2020, 10:12

Najlepiej oddać wszystko ruskim tak jak COP niemcom rozbroić się i inwestować we wszystko tylko nie w wojsko

matrioszka
wtorek, 28 stycznia 2020, 13:20

Inwestować owszem , tylko z głową . Nie przemyślane zakupy niewiele nam dają a drenują budżet MON-u . Najpierw OPL i OPR plus obrona ppanc , pózniej dopiero drogie zabawki z niesprawdzoną w boju przydatnością .

plusim
wtorek, 28 stycznia 2020, 11:58

Nie to lepiej zapożyczyć sie. Nie myć g.... Jeść byle merc rocznik 2020 w garażu stał. Czy ty rozumiesz że 32 F-35 wcale nie zwiększa naszego bezpieczeństwa? 2x wiecej Gripenow więcej zwojuje niż te mityczne szpiegi. Nie mamy OPL czy jestes w stanie to zrozumieć? A tak na marginesie drogo co było do przewidzenia to tak dla wszystkich bajarzy na czele z Davienem. No ale 1 silnik na plusie

Gnom
środa, 29 stycznia 2020, 08:56

Ich nie obchodzi bezpieczeństwo. Ich obchodzi posiadanie "supertechniki", spełnienie marzeń bycia liderem i wizja "dowalenia ruskim". Ruscy wobec max 32 polskich F-35 już się "po...li" ze strachu (śmiechu). One nawet nad Kalinigrad dobrze nie wlecą. A w zadaniach OP nie będą w stanie nawet zabezpieczyć głównych obiektów, bo tu faktycznie 2 razy tyle prostszych samolotów mogłoby min. 1, 5 raza więcej. A w ciągu pierwszych 3-5 dni i tak będziemy zdani na siebie, a po owych 32 F-35 nie zostanie nawet wspomnienie, i to straconych w misjach OPK. Ale idzie właśnie o dowartościowanie wyborców i wejście USA czopkiem w d.., tylko tyle.

Odkłamywacz
wtorek, 28 stycznia 2020, 09:40

To może kupić BF109 tam godzina lotu kosztuje 50€

Juhas
wtorek, 28 stycznia 2020, 12:23

Na nasze "nieszczęście" już nikt ich nie klepie. Poza tym, lepiej byłoby jednak zamówić Spitfire. A to dlatego, że jest już świetnie znany polskim lotnikom oraz silnik Bf109 pracował na paliwie syntetycznym, o które obecnie bardzo ciężko :P

wtorek, 28 stycznia 2020, 10:36

Godzina lotu Flarisa, kosztuje jeszcze mniej

wtorek, 28 stycznia 2020, 16:26

bo nie lata

Rzyt
wtorek, 28 stycznia 2020, 08:48

Czyli za 12 lat będziemy mieć 32 myśliwce...za 12 lat...spoko...wręcz idealnie. Ciekawe czy będą spełniać swoją rolę za 12 lat bycia 'niewidzialnymi' . S125 ma doświadczenie z 'niewidzialnymi' ...za 12 lat ...spoko...za tyle lat może się wszystko zdarzyć...niby fajnie,ale gdzieś coś jest nie tak. Za te 30 mld złoty które wydamy to mamy fabrykę grippenow oraz 34 samoloty...tak powszechnie się gardzi Rosja ,że spokojnie grippeny dla rusofobów stykna. Koszt godziny lotu gripena 4700 F35 31000... Ciekawe ile godzin będą latać...te 32 maszyny załóżmy po 30 h m-c x12 x 31000 miliard i 200 baniek zoty rocznie... 32gripeny x 100h x 12 m-c x 4700 800 mln złoty... A to się równa 400mln złoty wiecej czyli 1/3 dywizjonu himmarsa czy jeden grippeny rocznie czy jedna wyrzutnia Wisły oraz piloci latają 3x więcej ,co przekłada się na chyba najlepszych pilotów na świecie+ serwis w kraju...ładnymi frazesami matematyki nie oszukacie

maz
wtorek, 28 stycznia 2020, 23:39

zgadzam się

Adam
wtorek, 28 stycznia 2020, 15:15

Skoro kupili tylko 1 zapasowy silnik to nie będą latały

Admiral Kuznetsov
wtorek, 28 stycznia 2020, 09:34

Matematyki nie oszukacie. Rozbiliście 100% seryjnych Su-57 w ciągu jednego dnia. Może więc nie uczcie Polski liczyć własnych pieniędzy.

CdM
wtorek, 28 stycznia 2020, 14:04

Każdy kto nie zgadza się z aktualna linią partii/MON (która zresztą zmienia się dość dynamicznie) musi być oczywiście ruskim agentem, bo partia ma monopol na wszechwiedzę i dba o Dobro Narodu, to oczywista oczywistość

Naród z Partią
środa, 29 stycznia 2020, 01:01

Oczywiście. My na monopol mamy prawdę!

biały
wtorek, 28 stycznia 2020, 10:46

lol o co chodzi z tym trolowaniem ze jak ktoś wskazuje wady to Ruski trol , ogarnijcie się , samolot f35 jest drogi no i co nic tego nie zmieni jak dobry to i drogi , czy będzie niewidzialny za 12 lat może tak może nie , czy jest jakaś lepsza obecnie dostępna maszyna nie , f-15 nie mają takich zdolności walki elektronicznej i muszą wszystko przenosić na węzłach zewnętrznych , jak ktoś chce lepszej maszyny od f-22 i f35 to wystarczy poczekać na nastęce tego samolotu któy dla nas może będzie dostępny za 20 lat

najszybszy rosyjski zegarek
wtorek, 28 stycznia 2020, 16:30

Wady to trzeba umieć wykazać posługując się rzetelnymi informacjami a nie produkując ściemę.

Rzyt
wtorek, 28 stycznia 2020, 10:17

Budżetówka ,socjalista czy tylko polskojęzyczny? Z kredytem na 30 lat

.
wtorek, 28 stycznia 2020, 11:00

My przynajmniej mozemy te kredyty dostać i je splacać.

Rzyt
wtorek, 28 stycznia 2020, 14:35

Osiągnięcie życia gratuluję...po twojej wypowiedzi od razu można wywnioskować,ze lubisz socjal od państwa kosztem pracy uczciwych Polaków a nie takich polskojęzycznych dorobkiewiczow...udających co to nie Ty...A w sakwie pustki,ale na kredycie. Jak w podstawówce...my przynajmniej możemy. ..

najszybszy rosyjski zegarek
wtorek, 28 stycznia 2020, 23:34

A co ma zdolność kredytowa do socjalu nierobie?

real
wtorek, 28 stycznia 2020, 08:45

A co to tak bez przetargu ? Kolejne zakupy z pominięciem procedur i prawa. Nie chcę być w skórze decydentów jak juz skończą tą chucpę.

dksafjksdajfkl
wtorek, 28 stycznia 2020, 10:39

To się nazywa zdrowy rozsądek, w przeciwieństwie do nadmiernego biurokratyzmu.

Adam
wtorek, 28 stycznia 2020, 15:16

Co jest rozsądnego w wyższej cenie i braku offsetu?

Cezar
wtorek, 28 stycznia 2020, 14:44

To się nazywa frajerstwo.

AK
wtorek, 28 stycznia 2020, 09:35

A masz jakiś inny samolot 5 generacji, produkowany przez państwo, od którego moglibyśmy go kupić ? Poza F35 jest jeszcze tylko F22, ale tego już Stańcie nie produkują, a nawet gdyby, to i tak go nie sprzedają. Rozumiem, że robienie przetargu w sytuacji, gdzie z góry wiemy że oferent może być tylko jeden, dla wyborców opozycji ma sens, no cóż, nie zmienia to mojej opinii o Was

pragmatyk
wtorek, 28 stycznia 2020, 11:30

Pytanie czy ma on słuzyć do obrony ,czy ataku na Jakiś sąsiedni kraj ,bo z tego wynika ,czy na własnym terenie potrzebujemy samolot o zmniejszonej powierzchni odbicia. A co do kosztów infrastruktura lotnisk i uzbrojenie to też spory koszt finansowy.

real
wtorek, 28 stycznia 2020, 11:12

A kto powiedział że Polska, bantustan Europy potrzebuje samolotów 5 generacji ? Kłania sie 447 ?

Wpr
wtorek, 28 stycznia 2020, 11:01

Przecież su57 mógł uczestniczyć w przetargu, były nawet loty pokazowe

Davien
wtorek, 28 stycznia 2020, 17:29

Po pierwsze Su-57 nie jest maszyna 5 gen, po drugie obecnie kupujemy samolot a nie puzzle na ziemi.

środa, 29 stycznia 2020, 02:44

To, ze ty bredzisz ze SU-57 to nie jest samoilot piatej generacji, to nie ma nic wspolnego z rzeczywistoscia. Ale zaraz, ty wiesz, bo ty jestes ekspert co twierdzil, ze w Polsce bylo referendum o przystapieniu Polski do NATO i ze niemcy mieli na uzbrojeniu swoich F-4 w 1973 pociski AMRAAM.

Davien
środa, 29 stycznia 2020, 11:19

Wow fantasy znowu te bajjki wypisujesz:)) A dla twojej zerowej wiedz: Su-57 nie jest sieciocentryczny, nie jest maszyną stealth, nei ma supercruise wiec znowu zrobiłęs z siebie... jak zwykle:)

Han
wtorek, 28 stycznia 2020, 15:53

Czego nie rozumiesz w tym Zdaniu "WYMIANA SPRZETU ROSYJSKIEGO MIG-29 i SU-22" Czy współpracujemy Z Federacją Rosyjską Wiec po co nam Su-57

Max
wtorek, 28 stycznia 2020, 10:53

Mogę prosić link do analizy przeprowadzonej przez specjalistów, że tylko samolot 5 generacji zapewni WP najlepszy stosunek koszt/efekt a Polska armia będzie mogła w 100 % wykorzystać jego potencjał. Bo na razie to wyszedł Błaszczak i powiedział, że samolot 5 generacji jest dla WP jedynym wyborem i tyle, ŻADNEJ ANALIZY NIE PRZEPROWADZONO. Na podstawie czego tak stwierdził ten historyk z wykształcenia ?

wtorek, 28 stycznia 2020, 15:30

No właśnie historia nas uczy, że....

chateaux
wtorek, 28 stycznia 2020, 15:20

No wiadomo, jak czegoś nie ma w Googlach, to nie istnieje....

asdf
wtorek, 28 stycznia 2020, 10:01

powoli wylania sie BAE Tempest, europejski Future Combat Air System czy japonski Mitsubishi X-2 stad ten pospiech ze wkrotce F35 nie bedzie jedynym samolotem 5 generacji?

chateaux
wtorek, 28 stycznia 2020, 15:21

Tempest zostanie oblatany - jak dobrze pójdzie - w połowie lat 30., do produkcji wejdzie w latach 40.

wtorek, 28 stycznia 2020, 14:04

Ten Tempest, czy X-2 będą zdolne do rpodukcji seryjnej dopiero za 10 lat. A nasze Migi już nie są bezpieczne dla użytkowan

czytelnik D24
wtorek, 28 stycznia 2020, 13:40

Twoje "wkrótce" oznacza w rzeczywistości jakieś 15-20 lat.

gg
wtorek, 28 stycznia 2020, 13:26

Wkrotce 5-10 lat? Myslisz troche?

gregorx
wtorek, 28 stycznia 2020, 13:08

One się tak powoli "wyłaniają" że najwcześniej za 1,5-2 dekady będą dostępne o ile się w końcu "wyłonią" co wcale nie jest pewne. Nasze MiGi spadają ze starości a Ty proponujesz żeby czekać na maszyny, które są dopiero albo na etapie definiowania wymagań taktyczno-technicznych (i uroczych grafik tudzież makietek), jak konstrukcje europejskie, albo na etapie demonstratora bo jeszcze nie prototypu, jak maszyna japońska...

Davien
wtorek, 28 stycznia 2020, 13:08

Panie asdf, X-2 to dopiero demonstrator technologii, FCAS i Tempest to za 20 lat moze by były dostepne, wiec jak widac nie ma i długo nie bedzie żadnej dostepnej do kupienia maszyny 5 gen.

wtorek, 28 stycznia 2020, 12:20

Powoli... Czyli produkcja seryjna za 10 lat, a dla nas oznacza to 15-20 lat czekania na pierwszy samolot.

Jakub
wtorek, 28 stycznia 2020, 11:29

Samoloty o których mówisz to narazie drewniana makieta oraz demonstrator technologii. Do prototypu jeszcze daleko, a do produkcji seryjnej to tak ze 20 lat i jeszcze nie wiadomo co dokładnie z tego wyjdzie. Może się okazać, że będą 2x droższe i i tak ich nie kupilibyśmy.

asdf
wtorek, 28 stycznia 2020, 18:12

Pierwszy lot Mitsubishi X-2 odbył się 22 kwietnia 2016 roku

Davien
wtorek, 28 stycznia 2020, 23:05

Mitsubishi X-2 to jedynie demonstrator technologii, do tego zmniejszony w stosunku do maszyny docelowej jaka ma byc F-3 wiec powodzenia, to nawet nie ejst etap X-35/X32:))

Gnom
środa, 29 stycznia 2020, 19:06

I właśnie najpóźniej w tym okresie wchodzi się w program, jak che się być jego udziałowcem. Gdy produkt jest gotowy (a tym bardziej gdy są rynki zbytu) i nie ma ryzyka, to zazwyczaj, wtedy, nikt normalny nie jest chętny do dzielenia się zyskiem. Jak sporo zapłacisz dostaniesz licencje na montaż określonej ilości wyrobów, a i tak dziś jest to coraz rzadsze.

Erwin
wtorek, 28 stycznia 2020, 11:11

Kiedy te Twoje europejskie myśliwce wejdą do produkcji to nie będzie na nich komu latać, bo obecna obsługa będzie martwa, kaleka lub straci uprawnienia do lotów

asdf
wtorek, 28 stycznia 2020, 18:13

to bez znaczenia pilotow, obsluge i tak trzeba bedzie szkolic od nowa.

Tedi
wtorek, 28 stycznia 2020, 10:37

Tempest ma być samolotem 6 generacji. Anglicy pomineli 5 generacje.

Han
wtorek, 28 stycznia 2020, 15:56

Tak Bo Posiadają F-35 B

dawo
wtorek, 28 stycznia 2020, 08:37

Według plotek samoloty maja trafić do Świdwina. W mińsku Mazowieckim pozostaną natomiast MiGi-29 do 2030 roku.

wtorek, 28 stycznia 2020, 18:04

Na głowę ktoś tam upadł powinny być w głębi kraju, na morzu nie ma radarów i OPL tamtędy najłatwiej wlecieć myśliwcami czy rakietami, "sztuka jest sztuka" i plan inwazji na Danie wiecznie żywe.

asdf
środa, 29 stycznia 2020, 13:05

przeciez bedzie Redzikowo

Gnom
środa, 29 stycznia 2020, 19:08

Terytorium USA, jak za chwilę również Powidz. Spójrz do kwitów o stacjonowaniu wojsk USA.

AntyPiS
wtorek, 28 stycznia 2020, 10:28

Jaki jest sens lokować bazę blisko morskiego nośnika pocisków rakietowych. Wystarczy większy kuter żeby ją ostrzelać.

mc.
wtorek, 28 stycznia 2020, 17:28

Ten twój kuter musiałby mieć na pokładzie co najmniej 40 "ciężkich" rakiet - bo tyle było bunkrów dla samolotów. Dochodzi jeszcze hangar oraz obwałowane stanowiska (które także za pewne będą przykryte lekką konstrukcją). czyli potrzebujesz minimum 40 "ciężkich" rakiet i 40 "lekkich". Potrzebujesz jeszcze rakiety do niszczenia pasów startowych (2500 m x 60m). I nie zapomnij że z drogi kołowania też można wystartować (2000 m x 15 m). Pamiętaj jeszcze o tym że to lotnisko NA PEWNO będzie BARDZO DOBRZE CHRONIONE. To ile rakiet potrzebujemy ? post scriptum: "drzwi" do schronu na samolot ważyły 30 ton.

Gnom
środa, 29 stycznia 2020, 19:12

Piszesz "że to lotnisko NA PEWNO będzie BARDZO DOBRZE CHRONIONE", a to w dzisiejszych realiach, a pewnie i za 10 lat również jest jawnym kłamstwem. Płoty może i będą dobre, ale rakiety czy bomby raczej się nimi nie przejmują. Spójrz na jakość OPL naszych lotnisk, jest porównywalna z OPK. To nie dno, to już przebicie dna i wyprawa do wnętrza ziemi.

Davien
wtorek, 28 stycznia 2020, 23:09

Generalnie na baze Szajrat wystarczyło 58 BGM-109E by zniszczyc cała infrastrukture i częśc hangarów ale akurat pas startowy ozostał neinaruszony. A tu mielibysmy znacznei gorsze 3M-14 czyli pewni tak z 80-90 rakiet zakładając ze zadnej nie zestzrela;)

mc.
środa, 29 stycznia 2020, 12:39

59 rakiet i dwa okręty. Ale tam było (?) 26 bunkrów dla samolotów. Zniszczenie infrastruktury (bunkrów, pasów, zbiorników paliwa) takiego lotniska jak Świdwin to moim zdaniem 150-180 rakiet. Tego typu lotnisko jest dobrze chronione, co oznacza że minimum 1/3 rakiet zostanie strącona, 1/3 trafi "obok" celu czyli 1/3 rakiet trafia w cel. 1/3 rakiet w wariancie maksymalnym (180 rakiet) to 60 rakiet. Biorąc pod uwagę niewielkie szkody jakie wyrządziło 59 rakiet na bazie Asz‑Sza’irat... to nie ma sensu. Łatwiej jest celować (i będą ogromne zniszczenia) w rafinerie, duże zakłady przemysłowe, duże zbiorniki paliw itd. Tych celów jest tak dużo że skupianie się na jednym lotnisku nie ma sensu. Zwłaszcza że Rosjanie twierdzą że F-35 to "kiepski samolot" (ale to chyba na ich własny użytek).

Adam
wtorek, 28 stycznia 2020, 15:24

Taki że F-35 miałyby wykrywać te morskie nośniki pocisków i podawać ich namiary dla NSM.

Imperial Palace
wtorek, 28 stycznia 2020, 12:31

Bo jest w dobrym stanie i taniej będzie ją modernizować i rozbudować.

Juhas
wtorek, 28 stycznia 2020, 12:25

wiec najlepiej zróbmy ją w Zakopanem :P

A tak sobie wymyśliłem
wtorek, 28 stycznia 2020, 11:16

Krótsza trasa ewakuacji do GB

dawo
wtorek, 28 stycznia 2020, 11:00

A Ty się mnie pytasz? Ja nie mam na to żadnego wpływu.

Pseudo modernizacja wojska
wtorek, 28 stycznia 2020, 07:51

Ostatnie zdanie artykułu mówi wszystko i ja to ciągle powtarzam,bez obrony przeciwlotniczej to te samoloty będą niewiele warte bo zanim wystartują to zostaną zniszczone.A naszą tarcze Polski już zupełnie uwalono,kupiono dwie baterie Patriot do pokazania na paradzie a Narew nawet nie rozpoczęta.Taki nieudolny MON dzisiaj mamy..... Brawo,w razie jakiejkolwiek wojny wszyscy stąd uciekną a kraju niech broni Dojna zmiana

Patriota
wtorek, 28 stycznia 2020, 12:10

Uciekną złodzieje. Patrioci zostaną

czarnowidz
środa, 29 stycznia 2020, 01:05

Tylko szkoda, że w razie czego, to właśnie ci złodzieje przeżyją...

Stalker
wtorek, 28 stycznia 2020, 07:18

Tak się wyrzuca pieniądze w błoto i obłudna władza twierdzi że i tak tanio, kupować gole samoloty!!!!!!

opady
wtorek, 28 stycznia 2020, 12:22

A tak. Ale może przeczytaj jeszcze raz artykuł. Jak nie zrozumiesz co kupujemy to powtórz to 15 razy.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 28 stycznia 2020, 02:16

Co kupi przy braku myśliwców kupi taktyczny bombowiec na defilady

adam
wtorek, 28 stycznia 2020, 01:29

Jeden silnik zapasowy! Jacy oni łaskawi są, nie ma co!

Jaro
środa, 29 stycznia 2020, 02:08

Jest napisane, że 33 silniki, a to że jeden dodatkowy to jest chyba jest błąd Defence24 (mam nadzieję, że nie celowy). No bo chyba nikt nie kupuje samolotów bez silników ?

LAIK
wtorek, 28 stycznia 2020, 00:49

PYTANIE: przy sprzęcie jakim dysponuje nasza marynarka i bez zdolności wczesnego wykrywania jaka będzie linia obrony przed atakiem od strony morza; np. z okrętów podwodnych albo nisko lecących myśliwców. Czy nie lepszym rozwiązaniem będzie coś w bardziej centralnej Polsce; np. Sochaczew. Warszawa musi mieć swoją obronę powietrzną i przeciw rakietową. W Sochaczewie jest już lotnisko wojskowe. Jest to z drugiej strony Warszawy w stosunku do obecnej bazy w Mińsku Mazowieckim (ok 100 km na zachód). Można by było upec 2 pieczenie na jednym ogniu i połączyć obronę powietrzną i przeciwrakietową Warszawy. PYTANIE: Czy jeżeli powstanie centralny port komunikacyjny w planowanej lokalizacji; to jak wpłynie to na stosunkowo niewielką wzajemną odległość z lotniskiem wojskowym. Czy będzie więcej plusów czy minusów tak bliskiej lokalizacji.

jotulex
wtorek, 28 stycznia 2020, 00:28

Koszt wysoki ale podzielmy go przez 10 lat bo kupujemy na raty i okaże się że jest to kilka promili budżetu kraju. Zawiść Rosjan bezcenna.

wtorek, 28 stycznia 2020, 18:23

Zawrotne 4,2% tegorocznego budżetu, moskale pomimo że wydają 30% budżetu na zbrojenia nie mają czym odpowiedzieć na F35 to rzucili wszystkie ręce na pokład

T7g
wtorek, 28 stycznia 2020, 11:02

Racja! Oni się boją f35 jak ognia, tylko piszą że jest niepotrzebny bo su57 się spalił...

LOL
wtorek, 28 stycznia 2020, 10:44

2 miliardy pln rocznie to 18% budżetu na zakupy wojskowe.

jotulex
środa, 29 stycznia 2020, 11:22

2 mld rocznie czyli dobrze mówię. Bo budżet kraju wynosi 450mld zł a rośnie w szalonym tempie od 4 lat.

Jaro
środa, 29 stycznia 2020, 02:05

Skoro komentujesz to powinieneś wiedzieć lub przynajmniej sprawdzić, że te zakupy są finansowane spoza budżetu MON.

Michał
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 23:55

Że też jeszcze centrala rosyjskiej trolowni inwestuje w temat. Przecież to już klepnięte i nie do cofnięcia. Skrypty im się zawiesiły. Zaczynają być komiczni.

rgfdgfdgfhfg
wtorek, 28 stycznia 2020, 10:41

He, he z tymi skryptami to dobre.

rozpłaszczony
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 23:55

Ostatnie zdanie : ,,A bazy F-35 / jak i zresztą F-16/ powinny być chronione przez systemy obrony powietrznej Wisła i Narew , bo inaczej użycie myśliwców w sytuacji zagrożenia może okazać się co najmniej bardzo trudne " . A to oznacza , że albo lotniska nie będą chronione przez te systemy albo termin dostarczenia pierwszej eskadry przesunie się bliżej 2030 roku . Bo drugi etap Wisły nie jest wynegocjowany i nie jest zakładane podpisanie kontraktu na 2020 rok . O Narwi też minister nie wspomniał jako programie do realizacji w tym roku . To jakim cudem będziemy mieli te systemy kompletne do 2026 roku ? Zwłaszcza , że z kasą po zakupie F-35 też będzie krucho . A nie najpierw powinna być zapewniona OPL i OPR lotnisk a dopiero pózniej , ewentualnie jednocześnie zakup F-35 ? Ale co tam , tym się będziemy martwić w przyszłości , jakoś to będzie , itd .

gru
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 23:51

Do tych, co placza ze po co tyle wydawac na F-35: F-35 jest w zasadzie bardziej latajaca platforma rozpoznawcza niz maszyna uderzeniowa. Maszyny beda wpiete w IBCS i w przypadku awantury z wiadomo kim, beda wykrywac cele nie ujawniajac sie i uzupelniajac radary naziemne. Efektory beda odpalane przez F-16 i baterie OPL. Oczywiscie dla osiolkow typu fanklub, F-35 to byl jest i bedzie szmelc, bo wiadomo ze wszystko co rosyjskie jest najlepsiejsze na swiecie. No coz, glupich nie sieja. Sami sie rodza.

Marek1
wtorek, 28 stycznia 2020, 17:49

JAKIE baterie OPL ?? Może Narwi ?? Aaaa, rozumiem, chodzi ci o te aż ... 2 baterie Patriot wg. starego standardu US Army, co je maja postawić koło W-wy za 4-5 lat. Nadal wszak NIC nie wiadomo o II etapie Wisły.

CdM
wtorek, 28 stycznia 2020, 14:14

I tu bym się zgodził, tylko że OPL nie ma i nie będzie przed F-35, a F-16 jest o wiele za mało. Ergo F-35 w czasie owej luki będą mało użyteczne oraz bardzo łatwe do unicestwienia (na ziemi). Nie sądzisz że logiczna kolejność powinna być odwrotna (skoro ponoć nie stać nas na wszystko jednocześnie)?

razdwatri
wtorek, 28 stycznia 2020, 12:59

Mrzonki . Ta niewielka ilość F-16 to będzie walczyć o życie a nie zwalczać OPL czy artylerię przeciwnika . A Kuby , Newy i Osy - bo nic lepszego z OPL nie mamy , to będą wpięte w IBCS ? Kiedy i przez kogo jak to sprzęt do wycofania .

Rzyt
wtorek, 28 stycznia 2020, 12:08

Twą myśl teoretyczna musi być równie piękna co ty i twoje życie.jak w każdym porzadnym amerykańskim czy ruskim filmie wrog strzela slepakami a my mamy ciężko tltylkobdo momentu zwrotnego,który zaplanował scenarzysta

KUKUŁKA
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 23:38

haha...rzec można mądry więcej się uczy od swoich wrogów niż głupiec od przyjaciół...

Ech
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 23:17

Mysle ze Rosjanie sie ciesza. Wydrenuje to budrzet. amrmia nasza bedzie slaba,bez,kasy i sprzetu. calkowicie zalezna od Usa. W razie wojny samolty zostana zniszczone na lotniskach, a ewentualne straty w postaci zniszczenia im kilku radarow sie opaca. w dodatku oznacza to zniszenie polskiego zaplacza (gdyby wybrac europejskie samoloty u nas by produkowano czesci) To wszytko za 10 lat .

jghjhgjhfj
wtorek, 28 stycznia 2020, 10:46

Rosjanie się nie cieszą, bo dla nich nawet gdybyśmy kupili nóż do krojenia chleba, to byłoby zagrożenie.

Waldemar
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 23:03

Te samoloty powinny być bazowane w hangarach - bunkrach podziemnych odpornych na ostrzał rakietowy.

dropik
wtorek, 28 stycznia 2020, 08:58

Nie ma takich schronów które byłyby w stanie wytrzymać bezpośrednie uderzenia rakietowe z odpowiednią głowicą. Musiałbyś robić schrony jak w Wilczym szańcu

CdM
wtorek, 28 stycznia 2020, 14:22

Ale są takie, w które trzeba trafić czymś wystarczająco mocnym i to dokładnie (1 rakieta 1 bunkier). Dodaj do tego OPL/OPR która jest w stanie zestrzelić znaczną większość atakujących pocisków, i wyjdzie ci, że taki skuteczny ostrzał będzie musiałby być saturacyjny i kosztowny, co oznacza, że tych pocisków zabraknie na inne ważne cele, bo ich zasoby nawet u Rosjan nie są nieskończone. A samoloty (większość) odlecą w międzyczasie gdzieś indziej, tj prawdopodobnie do Niemiec. Oczywiście to optymistyczna wersja...

dropik
środa, 29 stycznia 2020, 08:59

Zgadza się. Budowa rozsądnych baz i składnic uzbrojenia jest konieczna. Trzeba wziąć pod uwagę, że teraz rakiety i bomby są znacznie celniejsze niż "przed wojną" i łatwo stracić to co się tak drogo kupowało ;)

Imperial Palace
wtorek, 28 stycznia 2020, 12:35

Nawet takie schrony da się spokojnie spenetrować przy użyciu odpowiedniej amunicji. A jak będą za głęboko to można zniszczyć szyby wind i zablokować wyjścia. Ale to i tak marnotrawstwo było by funduszy, nie jest chyba tajemnicą że na pierwszy sygnał o zagrożeniu nasze maszyny zwieją na lotniska sojuszników w Niemczech, Niderlandach, Italii czy GB. Jak się ma niemal cały kraj w zasięgu ognia przeciwnika to utrata infrastruktury niezbędnej do obsługi tych kapryśnych maszyn wyłączyła by je w ciągu góra kilku dni z akcji.

biały
wtorek, 28 stycznia 2020, 10:48

w byłej Jugosławi chyba serbowie mieli w jakiś górach były ukryte ale wysadzili je jak sie musieli wycofać

Jugol
środa, 29 stycznia 2020, 09:25

Nie wysadzili tylko zbombardowali przed wycofaniem.

dropik
środa, 29 stycznia 2020, 09:00

u nas gór jak na lekarstwo, a do tego mało przyjazne dla górników

Tedi
wtorek, 28 stycznia 2020, 10:40

Szwajcaria ma tajne lotniska wykute w zboczu góry. Ot taka ciekawostka.

Gnom
środa, 29 stycznia 2020, 19:15

Wystarczy zatem byle jaką ciężką rakietą lub bombą trafić nad wlot do jaskinii i po samolocie. Poczeka, aż takim dojdzie wróg.

luka
wtorek, 28 stycznia 2020, 02:45

Nie ma takich, chyba że chcesz budować schron iście atomowy, to może wtedy by wytrzymało. Sprawdź sobie ile metrów zbrojonego betonu jest w stanie pokonać bomba GBU-57A/B a nikt takich bunkrów nie będzie budował dla kilku samolotów.

wtorek, 28 stycznia 2020, 13:21

A gdyby tak dac 1.arstwe z betonu z polimerami , kruszywem plukanym ze Strz....o kontrolowanej granulacji , kolejne ukrecic na keramzycie a pomiedzy warstwami pustki powietrzne? To naprawde fajne zagadnienie

storm
wtorek, 28 stycznia 2020, 12:13

Dla naszych warunków mogli wybrać F-35b, znacznie łatwiej byłoby je ukryć + oczywiście systemy obrony plot. Tworzenie dużych baz to jak podanie całości na talerzu. Umieszczenie wszystkich w jednej bazie choćby nie wiem jak chronionej w przypadku konfliktu z Rosją to czyste marnotrawstwo.

fdsfdsfgdsgdfgdf
wtorek, 28 stycznia 2020, 10:48

Przy bezpośrednim trafieniu, jeśli nie trafisz to nie pokona.

Adam
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 23:02

MON podaje że trafią do Mirosławca i Świdwina.

dropik
wtorek, 28 stycznia 2020, 09:26

nie do Malborka ? Planujemy bronic Niemiec, nie Polski. A poważniej: rozsądne propozycje.

Adam
wtorek, 28 stycznia 2020, 15:17

Malbork jest w zasięgu rosyjskiej artylerii

pilot
wtorek, 28 stycznia 2020, 09:10

oba te lotniska to ruina - trzeba duuuuuużo pieniędzy aby je doprowadzić do stanu lotnisk w Łasku czy Krzesinach

Ecdis
wtorek, 28 stycznia 2020, 00:35

Lub Powidza.

Adam
wtorek, 28 stycznia 2020, 15:18

Powidz jest zajęty dla Amerykanów

dropik
wtorek, 28 stycznia 2020, 10:30

w amerykańskim władaniu ;)

Gracz
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 22:50

ALIS ma zostać zastąpiony przez ODIN na dwa lata przed pierwszymi dostawami naszych Harpii. Mam nadzieję, że nasi decydenci wiedzą o tym lepiej niż autor artykułu..

Imperial Palace
wtorek, 28 stycznia 2020, 12:36

W USA między "ma zostać" a "zostanie" jest spora różnica. IDIN złapie tradycyjne

Gg
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 22:49

Dobra decyzja

BUBA
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 22:41

Nie wazne oszczednosci .Wazne ze beda. Na takie cos musi NAS STAC !!! Juz kiedys poeta napisal " skujmy talerze na talary skujmy " niestety go nie posluchano Co sie stalo WIADOMO !!!.......

Zatroskany
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 22:31

Polska przez długi czas nie będzie w stanie w pełni wykorzystać możliwości tych samolotów plus poniesie ogromne koszty dodatkowe związane z infrastrukturą. Najgorsze jednak jest to że zakup F 35 odbędzie się kosztem innych programów, przede wszystkim budowy obrony powietrznej. Wisła została opóźniona. Do 2030 planuje się zakup tylko 2 baterii. Pozostałe 6 po 2030 czyli de facto nigdy. Narew nie ruszyła i utknęła w fazie koncepcyjnej. Oznacza to że w najlepszym razie przez ponad dekadę nie będziemy mieć obrony powietrznej!!! To pokazuje że podstawą podejmowania decyzji w MON jest PR a nie potrzeby operacyjne.

pragmatyk
wtorek, 28 stycznia 2020, 11:38

Jak nie będzie osłony lotnisk , to patrząc na lotnictwo rosyjskie w Syrii wystraczy parę dronów i złote F-35 będą szarym pyłem.

chateaux
wtorek, 28 stycznia 2020, 05:24

Co więc proponujesz? Likwidację lotnictwa? W 21 wieku jakakolwiek obrona przed napaścią zbrojną zewnątrz, nie ma najmniejszych szans powodzenia. Lotnictwo bojowe jest dzisiaj podstawą wszelkich operacji wojskowych.

biały
wtorek, 28 stycznia 2020, 10:50

bez obrony powietrznej to lotnictwo też błyskawicznie padnie , musi być i jedno i drugie osobiście wolał bym pierw wisłe i narew puźniej samoloty no ale dobrze że cokolwiek sie dzieje

Stari i mądry
wtorek, 28 stycznia 2020, 00:31

Zakup F-35 nie jest z budzetu MON wiec nie ma obawy o pieniądze na inne cele.Co do wykorzytania ich mozliwości, to oby nie było takiej potrzeby,dobry sprzęt to tak jak dobre muskuły,to o tamto słuzy do odstraszania przeciwnika.jesteś duzy,silny i gotowy nikt nie podskoczy,jesli spuścisz oczy to juz po tobie.Tak własnie trzeba postepować by wygrac.

Marek1
wtorek, 28 stycznia 2020, 17:53

Nie kłam. Na razie WSZYSTKO wskazuje, że te ŁĄCZNIE(z lotniskami) ok. 6-7 mld pójdą z budżetu MON niestety ...

Stari i mądry
wtorek, 28 stycznia 2020, 20:29

Polske stac na F35 . Prosze policzyc ile kosztuja programy socjalne i pucowanie staroci w WP..... Na armie zawsze było szkoda kasy.Ten samolot jest nam potrzebny,moze Owsiak nam pomoże? Chetnie sie dołoze.

pragmatyk
środa, 29 stycznia 2020, 22:32

A podobno jesteśmy krajem na dorobku ,ale chyba wszystko przejadamy.

Zatroskany
wtorek, 28 stycznia 2020, 17:29

Jest jak najbardziej z budżetu MON dlatego drenuje inne programy.

Adam
wtorek, 28 stycznia 2020, 15:19

Jest z budżetu MON

CdM
wtorek, 28 stycznia 2020, 14:34

Proszę podaj źródło tej informacji. Jak dotąd tylko prezydencji minister bąknął coś o specustawie, ale to było w czerwcu, przed parciem na zrównoważony budżet i szukaniem wszędzie oszczędności. Nawet media przychylne władzy nadal twierdzą że nie wiadomo.

gugluk
wtorek, 28 stycznia 2020, 00:27

zawsze coś

Gieniu112
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 22:02

Zamiast obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowe inwestujemy w wątpliwie skuteczny samolot o skrajnie ofensywnym charakterze i to w sytuacji gdy prawdopodobieństwo konfliktu pelnoskalowego jest minimalne. Czyli nie o obronę Polski tu chodzi tylko następne darmowe wojska zaciężne dla Pana zza Atlantyku. Służba zdrowia nie istnieje, obrona przeciwlotnicza to kpina, podobnie jak wojska pancerne. Tymczasem oni chcą 30 samolocikami które w komorach bombowych przenoszą 3 tony uzbrojenia zatrzymać ewentualne natarcie

Gieniu112
wtorek, 28 stycznia 2020, 21:25

A w razie czego to F35 wykona operację na otwartym sercu, czy rozpozna raka? Jakie masz szanse umrzeć w wyniku nalotu rosyjskich bombowców a jakie w wyniku braku miejsc na zabieg na otwartym sercu. Po co nam w przypadku konfliktu podobnego jak w Donbasie F35 i co zrobi F35 jeśli atak saturacyjny z udziałem kalibrów i Iskanderów zniszczy lotniska na których bazują?

pragmatyk
środa, 29 stycznia 2020, 22:36

Będzie tak Rosjanie zajmą Łotwę i zapytają czy chcemy połowę Litwy i to gratis ,dalszy ciąg można sobie dośpiewać ,bo historia kołem się toczy.

wtorek, 28 stycznia 2020, 10:46

Gieniu samoloty pozyskujemy

chateaux
wtorek, 28 stycznia 2020, 05:26

A jak prawdopodobieństwo "konfliktu pełnospektaklowego" stanie się wysokie, to wtedy będziesz kupował awaryjnie latawce? A co konfliktami "niepełnoskalowymi"? Piszesz "służba zdrowia" - służba zdrowia w razie czego nas obroni?

CdM
wtorek, 28 stycznia 2020, 14:44

Takie rzeczy jak szkolnictwo, ochrona zdrowia, drogi, sądy, porządek, opieka społeczna itd, czyli wszelkie funkcje państwa wobec obywateli, są również ważne dla obronności kraju. Gdyż one sprawiają, że obywatele postrzegają państwo jako wspólną wartość, której, no cóż, warto bronić (zamiast np. udać się szybko w inne miejsce w razie czego). Pomijając ofc narodowców, dla których wszystko to jest nieważne, a tylko BHO.

mig29smt
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 21:59

Nędza 33 silniki i drozej niz belgia tyle ze oni 34szt kupujom ,z pilotami technikami tesz sie niespieszom,w naszych warunkach naprawde by była wersja b i przywrucenie dolów i budowa nowych. nam brakuje natychmiast 4-6 eskadr nawet urzywanyc h f5j co japonia zacznie wycofywac,bo tylko połowe z 200 zmodernizujom .

wtorek, 28 stycznia 2020, 10:09

Zanim zaczniesz pisać komentarze to naucz się języka polskiego. Składnia i ortografia na poziomie pierwszoklasisty. No ale znaFca wszystkiego.

biały
wtorek, 28 stycznia 2020, 10:53

i to jest tragedia Polski ludzie którzy wyżej cenią jakość wypowiedzi a nie wartość myśli w niej zawartej

Fak sejk
wtorek, 28 stycznia 2020, 17:33

Ja, na każdy egzamin na studiach chodziłem ubrany w garnitur, a taka pani doktor (matematyk) sprawdzała nam prace także pod względem pisowni i ortografii. Ale to była dobra politechnika, różnych "białych" tam nie było...;)))

czerwony
środa, 29 stycznia 2020, 01:12

Tak, Leningradzki Uniwersytet Techniczny... Faktycznie, żadnych białych tam nie przyjmowano.

Railman
wtorek, 28 stycznia 2020, 00:35

Człowieku,jak wszystko zmodernizujom,to może i słownik ci kupiom

januszarmy
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 21:57

a co jak jakiś konflikt rozpoczął by się w 2021r? znowu kamienie i butelki?

chateaux
wtorek, 28 stycznia 2020, 05:27

O tym trzeba było myśleć w latach 90. XX wieku.

Oki
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 21:57

Dobrze zrozumiałem? Belgowie 34 F-35A i 4 silniki zapasowe za 4,2 mld dolarów, a my 32 F-35A i 1 silnik zapasowy za 4,6 mld dolarów? Jeżeli tak, to gratuluję negocjatorom. Amerykańskim.

dropik
wtorek, 28 stycznia 2020, 09:09

takie były plany jeszcze przed negocjacjami. Co ostatecznie wynegocjowali Belgowie nie wiemy choć biorąc pod uwagę, że nie przekroczyli budżetu, to zapewne dostali to co chcieli. My zaś chyba poszliśmy z wyposażeniem na minimum, co sugeruje plan zakupu 1 zapasowego silnika. Z drugiej strony ponoć mamy zamówić aż 8 symulatorów . Belgowie 4. Ale biorąc pod uwagę to co wiemy to wydaje się , że przepłacamy o jakieś 200-400 mln

Clash
wtorek, 28 stycznia 2020, 08:31

33 silniki a nie 1.

CdM
wtorek, 28 stycznia 2020, 14:52

Tak, razem z tymi w samolotach będzie 33. Brawo.

R
wtorek, 28 stycznia 2020, 10:48

tak 33 silniki z tego 32 zamontowane na samolotach a jeden zapasowy, czytaj ze zrozumieniem.

wtorek, 28 stycznia 2020, 01:58

Nic nie zrozumiałeś...

Bolek
wtorek, 28 stycznia 2020, 00:17

Powiadają że większość osób czytających tekst, nie rozumie go. Twoja wypowiedź to potwierdza. Doczytaj może artykuł jeszcze ze 2-3 razy? Wyraźnie to jest opisane.

seb
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 21:38

To miał być sukces propagandowy partii rządzącej. Przez 4 lata swoich rządów nie zrobili prawie nic poza znacznym zwiększeniem socjalu. Kto za to zapłaci - oczywiście my wszyscy pracujący. Przy problemach z F-16 jakoś nie bardzo wierzę w możliwości pełnego wykorzystania tych samolotów. Z Polski robi się wasala USA - niby te samoloty w domyśle mają być skierowane przeciw Rosji, aczkolwiek pamiętajmy, że Rosja nie jest konkurentem dla USA są nim Chiny, także całkiem możliwe USA będzie chciało zrobić z Rosji sojusznika przeciwko Chinom, a Polska zostanie na lodzie. Użyteczność tych samolotów może być uzależnione od widzi mi się Amerykanów. Taka moja refleksja.

fdsgfdsgfdhgf
wtorek, 28 stycznia 2020, 11:12

Te samoloty nie są skierowane przeciwko Rosji. Te samoloty mają służyć bezpieczeństwu Polski. Te samoloty to już teraz standard w NATO, a nawet więcej standard w rozwiniętych krajach demokratycznych.

pragmatyk
środa, 29 stycznia 2020, 22:42

A inne polskie standardy może wymienisz?Nie napinaj liny ,bo pęknie.

realista
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 21:31

za takie pieniądze można by zbudować polski pocisk manewrujący albo balistyczny, przynajmniej w RP by zostały pieniądze i ludzie nabraliby doświadczenia.

Tom
wtorek, 28 stycznia 2020, 09:12

pieniądze zjadłby papier na analizy i związkowcy

andys
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 21:30

Samoloty pojawią sie w Polsce w 2026, czyli za 6-7 lat. Co przez ten czas beda robić nasi potencjalni przeciwnicy, czyli Rosjanie? Za 6 lat może być taka sytuacja, że F-35 bedą "obcykane" juz przez nich na wszelkie możliwe sposoby i nie będą stanowić , wielkiej siły.

dropik
wtorek, 28 stycznia 2020, 09:11

Zawsze można było kupić f16 i czekać 7-8 lat ;)

chateaux
wtorek, 28 stycznia 2020, 05:29

Do tej pory przez 30 lat nie dali rady "obcykać" F16, a F35 "obcykają" w 6 lat?

???
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 21:02

A ile zostanie dokupionych F 16 bo podobno maja zostać też dokupione

dropik
wtorek, 28 stycznia 2020, 09:11

0. Nie ma pieniędzy, a za 8 lat nie będzie to miało sensu.

Imperial Palace
wtorek, 28 stycznia 2020, 12:38

Amerykanie jednak nalegają na dokupienie F-16. F-35 ma charakter ofensywny a robotę codzienną ochrony powietrznej kraju czy BAP trzeba wykonywać.

dropik
środa, 29 stycznia 2020, 09:01

to chyba normalne , że nalegają. to ich inters a dokładnie L.M. nie nasz.

AlMighty
wtorek, 28 stycznia 2020, 01:13

Dobre pytanie..

Ironia
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 20:46

Belgia 34 myśliwce F-35A i 4 silniki dodatkowe za 4,2 mld dolarów. Polska 32 myśliwce F-35A i 1 silnik dodatkowy za 4,6 mld dolarów. Gdzie tu "nie drożej niż dla Belgii" jak zapowiadał Pan minister? Może za te spadochrony?

Clash
wtorek, 28 stycznia 2020, 08:34

Inne źródło podaje że 33 silniki a nie jeden i stąd ta wyższa cena niż dla Belgii

R
wtorek, 28 stycznia 2020, 10:49

Preston bzdury pisac, kupujemy jeden zapasowy silnik.

kam
wtorek, 28 stycznia 2020, 00:33

Polska 32 myśliwce F-35A i 33 silniki dodatkowe to jest różnica w ilości jak i w cenie. Skąd ten jeden silnik ci wyskoczył ? Propaganda, czy tak tylko piszesz :)

CdM
wtorek, 28 stycznia 2020, 15:41

"33 silników Pratt & Whitney F-135 (co oznacza jeden silnik zapasowy)," Może ja na wszelki wypadek powtórzę: jeden (1) silnik zapasowy. Zresztą, nawet jeśli nie doczytałeś, to nie przyszło ci do głowy, że kupowanie z góry 33 silników zapasowych byłoby absurdem?

Adam
wtorek, 28 stycznia 2020, 15:20

33 silniki do 32 płatowców.

butcher
wtorek, 28 stycznia 2020, 12:51

@kam: Propaganda, czy głupota? „32 myśliwców F-35A Lightning II, 33 silników Pratt & Whitney F-135 (CO OZNACZA JEDEN SILNIK ZAPASOWY)” Oczywiście, że płacimy za wszystko więcej u Wuja Sama bo nasz władze wymyśliły sobie, że obronią nas USA (podobnie jak wiara w '39, że obronią nasz GB i Francja). Te F-35 będą miały tylko polskie oznakowanie, a przeważnie latać będą na Bliskim Wschodzie lub innym rejonie gdzie akurat Amerykanie będą wprowadzać swoją „demokrację”.

R
wtorek, 28 stycznia 2020, 11:57

Jeden zapasowy, czytaj ze zrozumieniem, propagandzisto.

R
wtorek, 28 stycznia 2020, 10:50

Nie kupujemy 33 zapasowych silnikow tylko jeden!

Marek
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 23:51

My dostaniemy najnowszy wariant Block4 z docelowym hardware a Belgowie kupią stary Blok3, który nie jest pełnowartościowy, poza tym kupujemy 8 symulatorów

CdM
wtorek, 28 stycznia 2020, 15:43

A nie software? A jeśli faktycznie są różnice w hw, to byłbym mocno zdziwiony, gdyby Belgowie nie zawarli w kontrakcie upgrade'u w cenie. Oni nie są głupi.

Adam
wtorek, 28 stycznia 2020, 15:21

Doczytaj bo to my kupujemy Block 3

Davien
wtorek, 28 stycznia 2020, 23:13

No padłęm ze śmiechu:) Ale wiesz Adasiu ze wg USa kupujemy maszyny z transz z lat 2023-24 z oprogramowaniem bl 4+ i zintegrowanymi nowymi rodzajami broni?:))

Marek
wtorek, 28 stycznia 2020, 22:18

Dla Adama: "związku z tym, że polskie maszyny będą powstawały dopiero w następnych latach, będą reprezentowały dojrzały, dopracowany standard i zostaną wyposażone w najnowsza wersję oprogramowania – Block 4." Nie rozumiesz co czytasz??? Polska kupuje najnowszą wersje Block4 a Belgia kupuje starszą wymagajacą upgrade 3F

Obi
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 20:35

Dlaczego nie wersja "B"?!?!?

wtorek, 28 stycznia 2020, 18:29

Przenosi mniej uzbrojenia i paliwa etc.

Daniel
wtorek, 28 stycznia 2020, 13:57

A ile Polska ma lotniskowców na których by miały one służyć?

dropik
wtorek, 28 stycznia 2020, 09:20

Bo to wersja na małe lotniskowce. Ma niższe osiągi i jest wyraźnie droższa w zakupie i eksploatacji.

chateaux
wtorek, 28 stycznia 2020, 05:30

Bo jest znacznie droższa.

agat
wtorek, 28 stycznia 2020, 03:27

a po co Ci wersja B?

xawer
wtorek, 28 stycznia 2020, 00:46

Po co? Żeby mieć droższe zabawki? Wentylator zmniejsza zasięg, ilość uzbrojenia(waga i przez krótsze komory nie będzie można używać niektórych typów uzbrojenia) Nasza marynarka nie ma i nie przewiduje posiadania lotniskowców i śmigłowcowców(jak no GB i Japonia) Po wyposażeniu F-35A w spadochrony hamujące, będzie tylko niewielki zysk w dostępności lądowisk dla F-35B.

LAIK
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 23:46

Dużo dużo droższa; ponadto za cenę montażu dodatkowych podzespołów potrzebnych do skróconego/pionowego startu/lądowania jest mniejszy zapas paliwa (a więc i zasięg) i z tego co kojażę mniejsza komora wewnętrzna na uzbrojenie. Wnioskuję, że cena eksploatacji również dużo wyższa dla wersji B .

Jacenty
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 20:22

Byłe wojskowe w Kamieniu Śląskim na południe od Opola jest dobrze zlokalizowane. Maksymalnie odsunięte od prawdopodobnego przeciwnika, bardzo blisko A4 i Wocławia-logistyka (Amerykanie właśnie na lotnisku we Wrocławiu będą mieli centrum logistyczne). Parę km od lotniska jest masyw Góry Św. Anny wyniesiony na ok. 300 m. ponad dolinę Odry. Wcześniej był tam zlokalizowany radar wojskowy. Idealne miejsce do obserwacji przestrzeni powietrznej co zwiększa szanse na szybsze wykrycie ewentualnego ataku. Na kierunkach wschodnim i północnym są poniżej tylko równiny, nic nie podleci z zaskoczenia a za plecami blisko Czechy, więc z tego kierunku spokój.

Ecdis
wtorek, 28 stycznia 2020, 01:15

Za blisko Czech i ewentualnych dywersantów vel Zielonych ludzików . Tylko Powidz i Świdwin.

wtorek, 28 stycznia 2020, 18:38

Świdwin za blisko morza, leci eskadra Su 34 i nagle nie skręca do Królewca i po zawodach. Bazy trzeba budować i tak od nowa i wyjdzie taniej niż remonty.

CdM
wtorek, 28 stycznia 2020, 15:46

Jeśli nawet z Czech mieliby do nas napływać dywersanci, to by oznaczało, że nasze (i tak bardzo trudne) położenie jest tak tragiczne, że najlepiej się poddać. Polska nie jest i nigdy nie będzie krajem który jest w stanie bronić się samotnie z dowolnego kierunku.

pragmatyk
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 20:13

Zapasowe stanowiska za granicą.To najtańsze rozwiązanie.

Don Marzzoni
wtorek, 28 stycznia 2020, 10:26

Ciekawe czy mamy umowy z zageanica o zapasowe lotniska w czasie W?

Imperial Palace
wtorek, 28 stycznia 2020, 12:38

Tak, taka umowa nazywa się NATO.

Ja wiem co Polska kupi
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 20:12

Nowy, większy jacht dla CEO Lockheed Martina kupi

safsdafsfd
wtorek, 28 stycznia 2020, 11:17

No to ich rozpracowałeś my kupujemy F-35, a oni u nas kupują zamiast ofsetu jacht dla swojego CEO. Sprytne, pieniądze do nas wrócą.

Navigator
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 20:06

Dania Holandia Norwegia a,teraz Polska Super pas taktyczny Teraz potrzeba jeszcze coś anty balistycznego

Cywill
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 19:52

F-35 miałyby stacjonować w Malborku czy w Mińsku Mazowieckim? Potrzebna jest bezpieczniejsza lokalizacja.

Adam
wtorek, 28 stycznia 2020, 15:23

MON podaje że w Świdwinie i Miroslawcu

mc.
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 19:50

Świdwin jak najbardziej TAK, ale dobrze byłoby przywrócić do użytkowania lotnisko Sochaczew-Bielice.

dropik
wtorek, 28 stycznia 2020, 09:23

jestem za. przemawia za tym jeden ważny argument: miałby blisko , żeby popaczać :D

wrotkarz
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 19:41

DOL albo wykonać 'PEKIN'

Ślązak
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 19:36

Rakiety JSM obowiązkowo i loyal wingman dla tych 2 eskadr

gnago
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 19:23

Znowu polerowanie i lukrowanie trupa jak przy F 16 w użyciu operacyjnym za dekadę dwie. Dopracowany wariant ? A jak z tymi wysilonymi silnikami nadal takie awaryjne że wymagają remontu co 25 rbh ostatnio wydłużono do 40 tych roboczogodzin. I celem remontu wymiany wysyłka do producenta w USA? ALIS to kolejne kuriozum ... Jak można spartolić w końcu tylko specjalizowany system logistyczno-księgowy. Ponoć jeszcze kilka miesięcy temy zrozpaczeni mechanicy w Japonii dzwonili za częściami jak za I wojny światowej. Naprawiono? A najważniejsze załatwiono/wynegocjowano w Polsce czy nawet w USA dedykowany dla polskich maszyn magazyn części. Jeśli nie to realna liczba maszyn wynosi raptem ok 40% max sprawnych i operacyjnych

Tweets Defence24