Pierwsze norweskie F-35 już w kraju

4 listopada 2017, 14:55
Fot. Lockheed Martin
Fot. Lockheed Martin

Pierwsze trzy norweskie samoloty myśliwskie F-35 wylądowały w bazie Ørland w Norwegii. Ich oficjalne powitanie odbędzie się 10 listopada, w dniu święta norweskiego lotnictwa wojskowego.

Pierwsza trójka samolotów myśliwskich 5. generacji F-35, przeznaczonych dla norweskich sił powietrznych, wylądowała 3 listopada 2017 r. w bazie Ørland. Maszyny noszą oznaczenia AM-8, AM-9 i AM-10.

Czytaj też: F-35 wychodzi na prostą. Przełom czy kompromis? [ANALIZA]

Siły powietrzne tego państwa zamierzają docelowo posiadać 52 samoloty F-35A, zakupione za cenę ok. 7,3 mld USD. W cenie tej zawarte są koszty uzbrojenia i wsparcia technicznego. Lightningi II zastąpią norweskie F-16, przewidziane do wycofania w roku 2021.

F-35, które wylądowały w Norwegii, nie są pierwszymi samolotami tego typu latającymi ze znakami tego państwa. Pierwsze dwa egzemplarze Lightninga II, przeznaczone dla lotnictwa norweskiego, przekazano w 2015 r. W kolejnym roku Norwedzy otrzymali jeszcze dwa F-35, trzy kolejne w roku bieżącym. Wszystkie te samoloty stacjonują jednak w bazie sił powietrznych USA w Luke, gdzie wykorzystywane są do szkolenia pilotów.

Czytaj też: Pierwszy "oficjalny" lot norweskiego F-35

Producent maszyn, koncern Lockheed Martin, od 2018 r. będzie dostarczał nowe samoloty dla Norwegii w tempie sześciu rocznie. Norweskie F-35 to pierwsze samoloty tego typu wyposażone w spadochrony hamujące. Konstrukcję i rozwój tego elementu wyposażenia samolotu sfinansowała Norwegia.

Fot. Lockheed Martin

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 56
Reklama
Z ukosa
niedziela, 5 listopada 2017, 10:40

Moim zdaniem Polsce muszą wystarczyć F16. F35 jest dla nas zbyt drogi i zjadłyby nas koszty wsparcia. Możemy pomarzyć i pozazdrościć Norwegom. My musimy mierzyć "zamiary na sily"!

Extern
wtorek, 7 listopada 2017, 15:47

Kilka F35 do przełamywania OPL by się przydało, ale ok bez stresu wsparcie lotnicze powinniśmy dostać. Postawmy raczej na broń pancerną której dostarczenie przez zbombione linie transportowe nie będzie takie łatwe.

Hoplita
wtorek, 7 listopada 2017, 08:11

Śmiać się chce czytając wpisy tych co to z przekonaniem twierdzą że F 35 niema szans z F 16 i innymi myśliwcami i że w ogóle jest do bani , przypominają się czasy początków Dreamlinera na rynku. Ludziki władimira są naprawdę śmieszni.

As
sobota, 4 listopada 2017, 18:08

Przydałyby się nam, ale dla nas to samoloty jednego startu. Przy nieistniejącej obronie powietrznej nie miałyby baz do której mogły by wrócić już po pół godzinie konfliktu.

PolExit
sobota, 4 listopada 2017, 17:59

Przyjdzie taki dzień, ze przylecą pierwsze Polskie F 35

Olaf
sobota, 4 listopada 2017, 21:36

Warunek sine qua non: Macierewicz nie będzie miał nic do powiedzenia w naszej polityce.

TUBA
sobota, 4 listopada 2017, 23:44

Izrael sprawdził ich skuteczność podczas misji szpiegowskich z dwóch F-35 biorących udział jeden wrócił z dziurą wkadłubie i uszkodzonym skrzydłem incydent nazwano qq z ptakiem a ptak miał 40 lat i miał na imię "Osa" a uszkodzenie spowodowało ze samolot wrócił do naprawy aż do. USA chociaż świetny serwis posiada Izrael....dlatego USA chce nabyć. "Osy" a Polska powinna nabyć F-16viper a nie fanaberie. których niechce armia USA na zasadzie niechcem ale muszem

Jancio
niedziela, 5 listopada 2017, 10:44

Taaaa? Skoro ta stara "Osa" taka dobra to Ruscy powinni szybciutko wyprowadzić cale lotnictwo z Kaliningradu bo nasze zmodernizowane Osy zdejmą im WSZYSTKO co się wzniesie a co wszak ma daleeeeekooo technologicznie do F35!

Kapral
sobota, 4 listopada 2017, 16:35

A my mamy WOT

Łuki
poniedziałek, 6 listopada 2017, 18:35

Norwegowie też mają WOT

Marek
niedziela, 5 listopada 2017, 10:42

Wcześniej nie mieliśmy. Mimo tego jakoś nie przypominam sobie, żebyśmy kupowali F-35.

DSA
sobota, 4 listopada 2017, 16:19

ciekawe czy nie będą musiały wracać bo jest mała afera związana z brakiem zabezpieczenia antykorozyjnego otworów montażowych w dotychczas wyprodukowanych F-35. Na razie wstrzymano dostawy nowych samolotów a Lockheed ma zaproponować rozwiązanie dotyczące już latających. Mimo wznowienia lotów znów wystąpiły problemy z instalacją tlenową. Trzeba przyznać że nad tym projektem zbierają się coraz bardziej czarne chmury. Jak tak dalej pójdzie to może się skończyć ograniczeniami całego programu tak jak w przypadku F-22 gdzie wyprodukowano 187 samolotów z 750 planowanych.

JW
niedziela, 5 listopada 2017, 11:46

Robienie z igły widły to Twoja specjalność panie DSA. Ślady korozji pojawiły się na złączeniu paneli z włókna węglowego z aluminiowym korpusem myśliwca. Chyba nie myślisz że włókno węglowe lub a!minimum może korodować. Wymiana złączek to naprawdę niewielki problem. Jeszcze jedno panie DSA - trochę mniej Sputnika a samopoczucie grupki pilotów może nie mieć nic wspólnego z instalacją tlenową F-35.

Davien
niedziela, 5 listopada 2017, 02:39

Może cos blizszego o tym problemie napiszesz, bo nie słyszałem o wstrzymaniu dostaw i czy dotyczy to wszystkich maszyn czy tylko wersji pokładowej?

Vesa
sobota, 4 listopada 2017, 22:36

To jest "nowe F16" nikt nie przerwie tego programu bo po prostu nie ma czym go zastąpić. Co najwyżej opracują jeszcze kilka wersji eksportowych. Niewykluczone, że powstanie też wersja low-cost bez powłoki stealth i połowy bajerów które oferuje obecnie na eksport do biedniejszych czy mniej zaufanych krajów.

Mediator
poniedziałek, 6 listopada 2017, 05:04

W zasadzie F-35 nie ma szans w bezpośrednim starciu w powietrzu z F-16. I jest o tym masę artykułów ...

JW
poniedziałek, 6 listopada 2017, 07:45

19 sierpnia 2014r. odbyła się symulowana walka pomiędzy dwoma F-35 a pięcioma F-16 nad poligonem morskim Point Mugu w Kalifornii. Celem testu była analiza działania oprogramowania systemu misji F-35 w sytuacji śledzenia kilku celów powietrznych manewrujących w różnych kierunkach i z różnymi prędkościami. Profile lotu F-16 dobrano tak aby symulowały sposób manewrowania podczas potencjalnej walki powietrznej. Był to pierwszy test sprawdzający zdolności F-35 do walki powietrznej na bliską odległość. F-35 wygrały konfrontację 5:0. Podczas Red Flag w styczniu tego roku F-35A wygrały starcia powietrzne z agresorami na F-16 w stosunku 20:1.

sojer
sobota, 4 listopada 2017, 23:14

kwiecień 1980 - do Norwegii dostarczono pierwsze F-16A Block 1. listopad 2006 - do Polski dostarczono pierwsze F-16C/D Block 52+. listopad 2017 - do Norwegii dostarczono pierwsze F-35A Block 4. listopad 2043 - do Polski dostarczono pierwsze F-35A...

Wojciech
niedziela, 5 listopada 2017, 18:07

Grudzień 2030 - polski Narodowy Fundusz Inwestycyjny kupuje Lockheed Martin Corporation amerykański koncern zbrojeniowy, producenta m. in F22 Raptor

uofca zombie
niedziela, 5 listopada 2017, 13:21

F-16A Block 1 z F-16C/D Block 52+ mają wspólną właściwie tylko nazwę "F-16" - co zresztą odpowiada ewolucji koncepcji tego samolotu. Przewidujesz w 2043 zakupy F-35A? Może do muzeum w Krakowie, bo chyba już powinny być dostępne na wagę. ZTCW, w programie F-35 nie uczestniczymy na własne życzenie.

Grzyb
niedziela, 5 listopada 2017, 13:37

Wyjaśnię Wam dlaczego nie będziemy mieli F35. Bo polscy decydenci są bardzo zachowawczy. Mamy F16 i pójdziemy tą utratą ścieżka. Jak za komuny był pływający bwp, to I teraz musi być i kropka. Nasi piloci już użytkują F16 wiec nie bedzie trzeba długich i kosztownych procesów wdrażania nowego sprzętu. Wg tego co powiedział AM planuje się zakup między 50 a 100 myśliwców. Gdybyśmy pozyskali powiedzmy 100 szt. F16v to i tak bylibyśmy potęgą lotniczą w tej części Europy. Podobnie będzie z czołgiem nowej generacji. Nie wiem czy zauważyliście co powiedział ostatnio AM. Jesteśmy skazani na Leopardy. Chyba się ktoś w końcu zorientował, że o wspólnym z Niemcami i Francuzami tworzeniu czołgu nie ma co marzyć. Mało tego, oni nam nawet go nie będą chcieli sprzedać! Że wzg politycznych. Ale na rynek zostanie wrzuconych mnóstwo Leo2a7 i my je kupimy. I dobrze. Bo F16 i Leo2 to konie robocze sprawdzone w realu a nie nowinka techniczna z którą tak do końca nie wiadomo co będzie.

uofca zombie
niedziela, 5 listopada 2017, 21:07

Abesurd. Na Leo jesteśmy skazani bo są dobre i mamy do nich zaplecze u siebie i u sąsiada. A wspólny nowy czołg niemiecko-francuski będzie (o ile będzie) w bliżej nieokreślonej przyszłości. Jak będzie kasa, to nie będzie żadnych urojonych "trudności politycznych". Ani w uczestnictwie w programie, ani w zakupach. No chyba, że z naszej strony.

Bash
niedziela, 5 listopada 2017, 19:26

Nie kupimy F16V bo nikt ich już nie produkuje i skończcie te bezsensowne gadki o zakupie nowych F16.

NN
niedziela, 5 listopada 2017, 18:23

Skoro norweski lotnik jest w stanie przesiąść się z F16 na F35 to polski lotnik też chyba dał by radę, co?

Wojciech
niedziela, 5 listopada 2017, 18:02

Wszystko pięknie ale oprócz F16 (mały, jednosilnikowy wielozadaniowy samolot do wszystkiego) potrzebujemy samolotów przewagi powietrznej. To takie szybkie, ciężko uzbrojone, duże myśliwce które nie mają atakować naziemnych celów przeciwnika tylko pilnować żeby po naszym niebie nie latały obce maszyny albo np. nad Białorusią skąd można atakować cele w Polsce w trybie stand-off. Do takich myśliwców należą F15 Eagle i F22 Raptor (tej jest stealth). Bez tego nasza obrona będzie dziurawa jak ser szwajcarski. Tak więc nie 50-100szt. F16 tylko 50szt F15 i 50szt F16. O Raptorach na razie nie marzę chociaż gdyby uruchomić wydobycie naszych zasobów minerałów (ropa, gaz, węgiel, rudy żelaza w tym molibdeny i pierwiastków ziem rzadkich i inne) to byśmy mogli sobie kupić fabrykę Raptorów.

Arek
sobota, 4 listopada 2017, 15:49

Polska powinna zabrać Norwegom te F-35, po co im one a nam się przydadzą

+ gromy
sobota, 4 listopada 2017, 20:47

I koniecznie uzbroić w systemy minowania narzutowego. Można też załadować do wewnętrznych komór na przykład kosmiczne wiertarki i inne wynalazki świetnych polskich studentów, zrzucać z maksymalnego pułapu w charakterze broni kinetycznej.

Mart
sobota, 4 listopada 2017, 16:45

Prędzej odkupić te f16.

Ślązak
sobota, 4 listopada 2017, 15:34

Być może zrobi się burza, czym Polska powinna zastąpić Su-22 i Mig-29 - F-35 , F-16V, czy bojową wersją Mastera a może bezpilotowce bojowe? Ja stawiam na F-16V, dla mnie F-35 za drogi i nic gospodarka nie zyska bo ten tort już podzielony. A wasze typy?

Grzyb
sobota, 4 listopada 2017, 19:50

F-16 będą na pewno. Kupiliśmy przecież 70 JASSM, potem jeszcze parę JASSM ER a F35 ich przenosić nie mogą. Może w przyszłości dokupimy F35 ale tak na dobrą sprawę to po co nam one?

Mart
sobota, 4 listopada 2017, 17:09

Polska nie ma nowoczesnych myśliwców przewagi powietrznej. Ani F16 ani F35 nimi nie są. Jedyne co miałoby sens to F15. Mają te same silniki co F16 więc zawsze to trochę łatwiej a na Raptora nas nie stać. F35 jest lekkim myśliwcem uderzeniowym stealth, do przenikania przez obronę przeciwnika.

prawieanonim
sobota, 4 listopada 2017, 16:42

Jak nic nie zyska? Już produkujemy podwozia do F-35 a niedługo będziemy produkować zapalniki do amunicji 25 mm do tego samolotu. Ziarnko do ziarnka i zbierze się miarka.

Luke
sobota, 4 listopada 2017, 15:33

Moze kiedys Polska sie doczeka, fajna maszyna!

gość
sobota, 4 listopada 2017, 18:47

Tu nie ma nic do czekania... Zbiera się środki Organizuje przetarg na nowy myśliwiec V generacji Zamawia się Realizuje zaplecze logistyczne Eksploatuje się Tak przynajmniej to powinno wyglądać. U nas są tylko niekończące się przetargi i fazy analityczno-koncepcyjne

Emeryt Wojskowy
sobota, 4 listopada 2017, 22:25

A taki był zachwyt w polskiej prasie prawicowej po zwycięstwie Donalda Trumpa. Taki entuzjazm prawicowych polityków i publicystów. Jakież wspaniałe miały być teraz relacje polsko-amerykańskie. Ileż owoców miały przynieść Polsce. Jakoś ich nie widać. Już nie będę się czepiał o wizy, ale przynajmniej w dziedzinie wojskowości mogłyby te relacje coś wymiernego dostarczyć. I tak sobie myślę, czy my kupiliśmy od Amerykanów jakieś uzbrojenie? Po korzystnej dla nas, adekwatnej do tych wspaniałych relacji cenie? O JASSM nie wspominam bo nawet minister Macierewicz niespecjalnie się tym zakupem chwali. Tak jakby nie wypadało mu zrezygnować z możliwości pozostawionych mu przez poprzedników. Ale choćby Abramsy, skoro Leopardy są niepoprawne politycznie. Kupiliśmy? Czemu inne kraje kupują w USA systemy Patriot, śmigłowce Black Hawk, samoloty F35 a my tego nie robimy? Przecież według wielu tu piszących, jesteśmy głównym sojusznikiem USA w Europie. Jak sądzicie?

Wojciech
niedziela, 5 listopada 2017, 18:11

Ktoś tu oszalał z wściekłości. Po co naszej armii Abramsy na turbinach? Nawet Amerykanie przymierzają się do wymiany turbin na diesle.

reht
niedziela, 5 listopada 2017, 12:55

O USA mamy wziąć system patriot i Tomahawki. I to wystarczy. Abrams nie jest odpowiednim czołgiem dla polskiej armii.

Marek
niedziela, 5 listopada 2017, 10:40

Słusznie czynisz, że pomijasz wizy, bo ta rzecz nie leży w kompetencjach prezydenta. Poza tym w chwili obecnej nie ma jakiegoś szczególnego problemu z uzyskaniem promesy. Ponadto wjazd na wizę jest w sumie korzystniejszy dla wjeżdżającego. Broń zaś kupić można. Tyle tylko, że trzeba chcieć kupić i trzeba na to mieć pieniądze. Pozwól także, że zapytam z ciekawości. Jakie Abramsy chciałbyś kupić? Jeśli te, które mieli kupić sobie Grecy, to lepiej nie. Jeśli już, to australijską wersję, choć nie do końca przekonany jestem, że równoważnik opancerzenia, choć lepszy od pojazdów jeżdżących u Arabów, w australijskiej wersji faktycznie dorównuje amerykańskiemu pancerzowi. Ale to już jest spory wydatek, bo trzeba zapłacić z nówkę. Amerykańskiego oryginału do tej pory nie dostał nikt, więc i my go raczej nie dostaniemy.

Olo
niedziela, 5 listopada 2017, 10:27

Czemu NIE kupujemy? A czemu obecni emeryci woskowi np. wiejący w panice z MON różni szkoleni w Moskwie generałowie i pułkownicy TAK zaniedbali armie? Czemu AM nie chwali się "specjalnie" JASM? Specjalnie? O czym Emerycie piszesz? O wizy się "nie czepiasz"? Widac post-sowieckie myślenie - bo my po prostu chcemy nie tylko kupic ale TEŻ skorzystać inaczej na tych zakupach. Kupic ze stratą to potrafił poprzedni układ patrz Pendolino! Poprzedni układ nie zdołał nawet przez 10 lat zintegrować Spike z Rosomakiem! O Gawrona ja się "nie czepiam"! Czemu zapytam za to jeszcze istnieje ten "rak" na MON czyli Inspektorat "nieUzbrojenia" ??? I krótko : Jak przestaniemy wojskowym emerytom różnym pulkownikom wypłacać odprawy po 380 tys to będziemy kupować więcej!

Polish blues
niedziela, 5 listopada 2017, 10:24

Odpowiedź jest banalnie prosta - nie ma na nic kasy, ale nikt prawdy społeczeństwu nie powie. Dokładnie takie samo mydlenie oczu jak przed Drugą Wojną Światową. Inna sprawa, że po już w trakcie wojny i po niej równie dużo energii włożono w zamazywanie własnej odpowiedzialności za wciągnięcie narodu w tę krwawą jatkę. To cecha polskich polityków, która bardzo upodabnia nas do Rosji - życie ludzkie nie ma dla rządzących tym krajem żadnego znaczenia, szalona nieodpowiedzialność za którą zawsze płacą inni i niewinni.

miczigan
niedziela, 5 listopada 2017, 09:58

Wizy??? Od razu masa ludzi by sie spakowała i szukała szczęścia w USA.

Łuki
sobota, 4 listopada 2017, 15:22

przewaga USA i NATO jeżeli chodzi o lotnictwo i marynarkę jest imponująca. Jeżeli chodzi o wojska lądowe czyli US ARMY nie wygląda to już tak kolorowo.

aster
niedziela, 5 listopada 2017, 23:58

Tak tylko ze oni maja jeszcze gwardie narodowa , i piechote morska ... US Army - 460tys rezerwa 195 tys US National Guard 335 tys US Marine Corps 182 tys rezerwa 38 tys US Air Force 318 tys rezerwa 69 tys US Air National Guard 105 tys US Navy 324 tys rezerwa 106 tys US Cost Guard 36 tys rezerwa 7 tys (Straz przybrzezna zalicza sie do rodzajow sil zbrojnych w USA) USA nie musza miec 5 milionow zolnierzy piechoty , kilkaset tysecy wystaczy z ta przewago powietrza jaka dysponuja .

Wojciech
sobota, 4 listopada 2017, 17:12

Liczba etatowych żołnierzy wojsk NATO (bez USA) to 2 mln.

Polish blues
sobota, 4 listopada 2017, 15:16

A u nas? Wiekowe Migi i Su i wiara w cuda

Dr
sobota, 4 listopada 2017, 15:13

Ruszyła maszyna jej nikt nie zatrzyma

sceptyczny
sobota, 4 listopada 2017, 19:19

Wyprodukują 400-500 egzemplarzy i wcisną trochę sojusznikom, ogłoszą, że program to sukces i skasują produkcję a istniejące oddadzą Gwardii Narodowej jak F-104, a potem wycofają, ogłaszając, że "5 generacja jest świetna ale potrzebujemy 6 generacji"... Polecam artykuł: "Turning Point: The F-35 May Not Deliver". Jak to trafi do sojuszników w większych ilościach, to nie będzie się dało dłużej ukryć, że to bubel. Ciekawostka: w USA NIGDY dotąd nie było udanego samolotu projektowanego od początku jako wielozadaniowy (na świecie były, np. francuski Rafale) - jak się za taki zabierano, to wychodził jakiś F-111 czy właśnie F-35... Za to jak robiono samolot jednozadaniowy i był udany, to z sukcesem przerabiano go na wielozadaniowy, np. P-51, F-4, F-15, F-16 itp.

kjftkbgkgij
poniedziałek, 6 listopada 2017, 17:10

Ja bym budował Lim-y

O'ironio
sobota, 4 listopada 2017, 20:33

A u nas ... baner M346 - Szkolenie dla przyszłości - Leonardo

SchwarzerAdler
sobota, 4 listopada 2017, 20:26

Nie śpimy na gazie i ropie niestety. Mają rozmach 52 szt....

Saracen
niedziela, 5 listopada 2017, 14:56

Nie ma na świecie ani jednego kraju, który byłby bogaty od "spania na gazie/ropie"

Wojt
niedziela, 5 listopada 2017, 04:32

Śpimy. Na węglu, gazie, ropie, wodach termalnych, molibdenie itd. Samych metali ziem rzadkich mamy za ponad 2 bln USD. Poczytaj: zasoby surowcowe Polski

śmiejący się Daviena
sobota, 4 listopada 2017, 19:53

Tyle forsy za coś, co można zniszczyć dwoma rosyjskimi 50 letnimi "bocianami"... :-P

J0231
poniedziałek, 6 listopada 2017, 12:32

ZEA wystąpiła teraz do USA z wnioskiem o zgodę na sprzedaż im F-35 nie przejmując się ruskimi bocianami.

flugpanzer
niedziela, 5 listopada 2017, 17:55

Jak oberwał dwoma, doleciał do domu i jeszcze wylądował w jednym kawałku to jest twardszy niż niejeden czołg. Wymienić nasze Leopardy i T na F-35.

QDark
niedziela, 5 listopada 2017, 01:16

tak tak, o ile wylatując te rosyjskie "dzieła sztuki" nie zniszczą siebie samych i przy okazji wszystkich w pobliżu.

Tweets Defence24