Zmasowany atak dronów. Turecka operacja „Wiosenna tarcza” [ANALIZA]

8 marca 2020, 11:42
Bayraktar_TB2_Runway
Bayraktar TB2. Fot. Bayhaluk/CC BY-SA 4.0

W czasie operacji "Wiosenna Tarcza" w prowincji Idlib tureckie siły zbrojne na niespotykaną wcześniej skalę wykorzystały systemy bezzałogowe. Odpowiednia doktryna ich użycia, także do zadań bojowych, i współpraca z innymi środkami walki (w tym artylerią) przyczyniły się do wysokiej skuteczności działań tureckich sił zbrojnych. Dla Defence24.pl ten aspekt operacji opisuje Marcin Gawęda.

W ciągu operacji „Wiosenna tarcza” w Idlibie i Aleppo tureckie siły zbrojne zaprezentowały zdolność do zastosowania nowej koncepcji bitwy powietrzno-lądowej, w której wsparcie z powietrza zapewniały masowo użyte drony Bayraktar TB2 i Anka-S. Tureckie siły zbrojne zebrały owoce nie tylko długofalowego programu rozwoju floty aparatów bezzałogowych, ale także rozwijania całego „środowiska” nowego pola walki, a więc także systemów walki radioelektonicznej, komunikacji, rozpoznania oraz nowoczesnych efektorów lufowych i rakietowych.

Nowa koncepcja zakłada starcie bezkontaktowe: zmasowane uderzenie z wykorzystaniem bezzałogowców uderzeniowych i amunicji precyzyjnej, systemów WRE oraz artylerii lufowej i rakietowej. Dopiero połączenie tych elementów przyniosło Turkom dobre efekty w Idlibie (ograniczone ze względów polityczno-wojskowych i uwarunkowań geopolitycznych) i zapewne będzie rozwijane w przyszłości. Bez względu na to jak oceniane są efekty operacji „Wiosenna Tarcza”, nie można przejść obojętnie obok zaproponowanej przez TSK koncepcji bitwy powietrzno-lądowej z jej kluczowym nowym aspektem - skoordynowanym uderzeniem dronów.

Mimo, że opinia publiczna (a zapewne także wielu ekspertów), jest zaskoczona zdolnościami tureckimi w kwestii militarnej technologii, w tym dynamicznym rozwoju systemów bezzałogowych, jest to efekt wieloletniej polityki naukowo-przemysłowej. Należy wspomnieć, że w Turcji rozwija się wiele nowych systemów bezzałogowych, w tym także bezzałogowego roju (opracowane Alpagu i Kargu, projektowany Wattozz), który w tym przypadku nie został zastosowany (aczkolwiek warto podkreślić, że Kargu osiągnął już jakoby zdolności bojowe i mógł zostać zastosowany (zdolny do operacji pododdział wyposażony w Kargu).

Rozwój systemów bezzałogowych, zarówno klasycznych jak i w formie roju, po operacji w Idlibie, na pewno będzie kontynuowany z jeszcze większą determinacją. Pomijając systemy roju, trzeba podkreślić, że w Turcji niedługo mogą wejść do służby nowe, klasyczne bezzałogowe platformy bojowe, jak dwusilnikowy bezzałogowiec rozpoznawczo-uderzeniowy klasy HALE Akinci (Baykar) oraz równie dwusilnikowy, nieco mniejszy, Anka Aksungur (TAI/TUSAŞ).

Drony są w Turcji uznawane za jeden z kluczowych elementów strategii bezpieczeństwa i jedno z głównych narzędzi w prowadzonych nieustannie tzw. operacjach kontrterrorystycznych, przeciwko PPK.

Cechy charakterystyczne operacji w Idlibie to:

- wykorzystanie elementu zaskoczenia

Strona syryjsko-rosyjska była zaskoczona skalą i efektywnością tureckiej operacji, w tym masowo użytych dronów uderzeniowych, w rejonie, gdzie w pierwszej fazie nie było żadnych systemów przeciwlotniczych

- wykorzystanie własnego bogatego doświadczenia współpracy broni połączonych

Operacja „Wiosenna Tarcza” była pokłosiem wcześniejszych operacji tureckich w Syrii, gdzie realizowano poszczególne elementy bitwy powietrzno-lądowej, jednakże bez masowego użycia bojowego dronów; misje CAS wykonywało lotnictwo

- użycie dronów jako kluczowego narzędzia operacji

Najbardziej efektywnym wizualnie elementem operacji „Wiosenna Tarcza” były rzecz jasna precyzyjne ataki z powietrza z użyciem amunicji kierowanej (m.in. rodzime pociski MAM-L i MAM-C), jednakże drony (głównie Bayraktar TB2 i mniej liczne, cięższe Anka-S) wykonywały szereg zadań: misje uderzeniowe, rozpoznawcze, obserwacyjne, naprowadzania i korekty ognia artylerii. Anka-S ma ogromne możliwości w zakresie rozpoznania, np. elektronicznego (COMINT), co wykorzystano już w trakcie Operacji "Źródło pokoju" przeciwko Kurdom, gdzie notabene użyto także systemów WRE Koral.

Ataki prowadzone były spoza zasięgu systemów MANPADS, z chirurgiczną precyzją. Przykładowy modus operandi drona Bayraktar TB2 z 27 lutego. Celem była stojąca na drodze kolumna w rejonie Kafranbel, atak przeprowadzono z wysokości 6845 m zniszczono czołg stojący między bojowym wozem piechoty, a ciężarówką.

- dążenie do operacji ograniczającej straty własne

Operacja turecka miała cechy wojny bezkontaktowej, z ograniczonym udziałem własnego komponentu lądowego. Straty TSK wynikały z popełnionych błędów i uwarunkowań polityczno-wojskowych (np. uderzenia lotnictwa npla przy słabej własnej obronie przeciwlotniczej). Cechą nietypową operacji w Idlibie jest oczywiście użycie protureckich milicji jako siły uderzeniowej, można przypuszczać, że w klasycznej operacji sił zbrojnych Turcji (siły specjalne, broń pancerna, piechota zmechanizowana) efekty były znacznie większe, jednakże przy skokowo większych stratach własnych.

- modyfikacja operacji w zależności od zmieniającego się środowiska walki

Wprowadzenie przez stronę syryjską elementów obrony przeciwlotniczej (Pancyr-S, Buk-M2), wymusiło zmianę taktyki. Ataki na systemy przeciwlotnicze mogły wyglądać następująco: Anka-S, operujące z terenu Turcji, pozyskiwały dane rozpoznawczo-wywiadowcze i przekazywały je do systemu walki elektronicznej Koral, rozmieszczonego przy granicy. Koral oddziaływał na syryjskie systemy przeciwlotnicze (stacje radiolokacyjne) wykonując szeroko pojęte misje zakłócania i dezinformacji (system WRE Koral jest przeznaczony do wykrywania, klasyfikacji, zakłócania i zmylania stacji radiolokacyjnych). Do ataku na wykryte, zlokalizowane i zagłuszane systemy przeciwlotnicze przechodziła flota dronów Bayraktar TB2 z amunicją precyzyjną (np. MAM-L). Jak się wydaje jeden cel mógł być atakowany przez więcej niż jeden dron, co zwiększało efektywność (szansę porażenia systemu).

- korzystne dla dronów środowisko walki

Nietypowe warunki pola walki, de facto ograniczenie tego pola do prowincji Idlib, spowodowało, że drony operujące z terenów tureckiej prowincji Hatay nie były atakowane, a atak na cele naziemne npla wymagał krótkiego wejścia we wrogim teren (kilkadziesiąt km w głąb Syrii). Drony po starcie krążyły bezpiecznie w rejonie granicy turecko-syryjskiej, nabierając w ciągu kilkunastu, kilkudziesięciu minut, odpowiedniego pułapu (5-7 km), po czym przekraczały granicę realizując misję uderzeniową.

- duże tempo operacji

Turcy użyli, zwłaszcza w pierwszej fazie Operacji „Wiosenny szczyt” (1-2 pierwsze dni), drony w sposób zmasowany. Pierwszego dnia nad Saraqib drony dosłownie „wisiały” w powietrzu atakując nawet cele pojedyncze (np. pojazdy, grupki żołnierzy, pojedynczych motocyklistów) paraliżując całkowicie ruch w rejonie. Tempo operacji było duże, a przygotowanie logistyczne bardzo dobre: materiał wideo z jednej z baz operacyjnych (lotnisko Hatay?) pokazuje lądujący właśnie Bayraktar TB2, i drugi, tankowany i przygotowywany do misji. Ataki przeprowadzano w dzień i w nocy, na cele stacjonarne lub w ruchu. W kolejnych dniach intensywność użycia dronów się zmniejszała, jednak jednocześnie wciąż było kilka dronów w powietrzu.

- rażenie wrażliwych dla npla punktów

Poza powietrznym terrorem nad samym Seraqibem, który czasowo sparaliżował całkowicie ruch na trasie M5, oraz niszczeniem dziesiątków czołgów, bojowych wozów piechoty, artylerii etc., operacja zakładała rażenie wrażliwych dla przeciwnika punktów, mających wpływ na działanie jego systemu dowodzenia, logistyki, morale etc. Przykładowo warto wspomnieć o dwóch, mniej znanych, przypadkach - niszczeniu punktów dowodzenia (sztabów) oraz artylerii na tyłach. Już 29 lutego raportowano śmierć kilku oficerów elitarnych oddziałów (25 Dywizja Specjalnego Przeznaczenia dawne „Siły Tygrysa”, Gwardia Republikańska, 4 Dywizja etc.) - 1 dowódca brygady, dwóch pułkowników, 1 podpułkownik, 3 majorów. Należy przy tej okazji wspomnieć o porażeniu (?) sztabu 124 Brygady Gwardii Republikańskiej (zginął dowódca 124 Brygady).

W drugim przypadku warto wspomnieć o zniszczeniu „syryjskich Caesarów” czyli armat M-46 kal. 130 mm o zasięgu maks. 27 km, osadzonych na ciężarówkach Mercedes 4140. Dwa pojazdy zostały zniszczone w jednym ataku w rejonie Tal Hadiyah. Jest to pierwsza strata tego typu systemu w wojnie (!), bowiem syryjska artyleria nigdy w zasadzie nie spotkała się z ogniem kontrbateryjnym.

- oddziaływanie na morale

Użycie dronów, które nieustannie, czasami niewidoczne, wiszą nad polem walki ma wpływ na morale npla i paraliżuje jego zdolności manewrowe. Poza dziesiątkami zniszczonych czołgów, wozów bojowych, systemów artylerii etc., wiele sprzętu zostało porzuconych i przejętych przez rebeliantów, którzy użyli go jeszcze w trakcie operacji „Wiosenna tarcza”. W rejonie Saraqib ustał chwilowo wszelki ruch, zagrożenie z powietrza zmusiło siły syryjskie do ukrywania sprzętu np. w garażach, budynkach etc. Jak pisał rosyjski korespondent z Saraqib, nagle, z dnia na dzień, dla SAA „zmieniły się warunki pola walki”.

- porażenie w głąb terytorium npla

Zastosowanie artylerii oraz dronów spowodowało, że w zasięgu tureckich efektorów znalazła się nie tylko linia frontu, ale także głębokie tyły. Dzięki współpracy rodzajów broni ataki dronów potęgowała artyleria lufowa i rakietowa (T-155 Firtina, T-122 Sakarya, T-300 Kasirga).

Nowa koncepcja bitwy powietrzno-lądowej zakłada użycie systemów bezzałogowych zamiast klasycznego lotnictwa i śmigłowców. Należy ją rozpatrywać jako jedną z opcji przyjętą w określonych warunkach pola walki, np. gdy użycie lotnictwa jest niemożliwe, bądź niecelowe (jak w Idlibie). Główną determinantą wyboru tej opcji może być np. chęć uniknięcia strat w ludziach (załogi samolotów bojowych, śmigłowców etc.). Dalszy rozwój koncepcji może iść w kierunku doskonalenia współpracy systemów bezzałogowych z innymi narzędziami walki (siły specjalne, lotnictwo, broń pancerna etc.).

Opisując aspekty militarne nowej koncepcji należy zwrócić uwagę na fakt nietypowego pola walki i warunków jakie panowały w Idlibie. Główną zasadą będzie więc synergia działania w krótkim czasie i określonym miejscu oraz masowe użycie dronów, w tym systemów klasycznych (indywidualnych) oraz roju.

Koncepcja nowej bitwy powietrzno-lądowej, której elementy widzieliśmy w Idlibie, zakłada masowe zastosowanie dronów do rozpoznania pozycji przeciwnika, naprowadzania i koordynacji ognia artylerii, przeprowadzania autonomicznych ataków precyzyjnych. Koncepcja zmasowanego ataku dronów (UAV mass coordinated attack) nie jest tożsama, w tym wypadku, z koncepcją ataku rojów bezzałogowców uderzeniowych (UAV swarm attack). Jak zauważa w tym względzie, cytowany przez portal C4ISRNET, Samuel Bendett, ekspert z Center for Naval Analyses, „to był skoordynowany masowy atak, a nie „rój” [mass coordinated attack, not a ‘swarm’] - „rój” oznacza zdolności autonomiczne i UAV koordynujące się między sobą”. Jak zauważył Bendett masowe wykorzystanie dronów, w trudnym środowisku walki w Idlibie. było jedną z opcji do wyboru.

Turecki ekspert Bahri Mert Demirel, pisze o nowej doktrynie militarnej (new military doctrine), która znajdzie swoje odbicie w literaturze wojskowej. „Po raz pierwszy na świecie drony zostały użyte jako podstawowy element uderzeń powietrznych [primary element in air strikes] podczas tureckiej operacji „Wiosenna tarcza” - stwierdził ekspert w swoim wywiadzie dla Anadolu Agency. Demirel charakteryzując użycie dronów Bayraktar i Anka-S podkreśla także rolę w operacji systemów walki elektronicznej Koral.

Koncepcja „dronocentrycznej” operacji może zostać implementowana, w całości lub dowolnej części, przez inne kraje, zwłaszcza te z podobnymi warunkami pola walki (Donbas, Karabach itp.) Nie jest przypadkiem, że została zauważona na Ukrainie, która zakupiła systemy Bayraktar TB2. Jurij Butusow z Censor.net zauważył, że takie synergiczne użycie broni połączonych, w tym dronów jako ważnego/głównego narzędzia operacji, mogłoby przynieść efekty w Donbasie. Jak zauważył Butusow Ukraina już posiada pewne zdolności w tym kierunku mając drony uderzeniowe Bayraktar TB2 z odpowiednią amunicją, czy systemy rakietowe dalekiego zasięgu, odpowiednik tureckich T-300 (Smiercz i Wilha).

Koncepcja turecka mogłaby w przyszłości zostać zastosowana przez kraje bogate, które rozwijają własną flotę bezzałogową i wdrażają nowoczesne systemy artyleryjskie, WRE etc., np. przez Azerbejdżan w Karabachu. Koncepcja ta może zostać rzecz jasna uzupełniona innymi elementami, np. synergicznym wykorzystaniem nie tylko dronów, ale także samolotów bojowych i śmigłowców.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 197
Reklama
madox
niedziela, 14 czerwca 2020, 10:53

Ciekawe jest to, że Syryjczycy nie byli w stanie im tych dronów zakłócać

yaro
wtorek, 17 marca 2020, 01:44

Polecam materiał Panie Marcinie: "Myśliwce MiG-23 rozgromiły największą turecką bazę lotniczą w Libii W noc z 15 na 16 marca Turcja poniosła najdotkliwsze straty i doznała goryczy porażki w Libii. Myśliwce MiG-23 libijskich sił powietrznych pod dowództwem Khalifa Haftara przeprowadziły powietrzny atak rakietowy na największą wojskową bazę lotniczą w Libii, kontrolowaną przez armię turecką. Według przedstawiciela LNA cele znajdujące się na terenie lotniska Mitiga w Trypolisie należały bezpośrednio do tureckich sił zbrojnych. W bazie lotniczej Mitig znajdowały się tureckie bezzałogowe pojazdy, magazyny uzbrojenia, radary i systemy obrony powietrznej. W wyniku uderzenia pociskami klasy powietrze-ziemia, które trafiły we wszystkie cele i zniszczyły bazę z wszystkimi zasobami strony tureckiej. Jak zauważył przedstawiciel LNA Ahmad al-Mismari, obiekty te należały do ​​tureckich sił zbrojnych i zostały zniszczone, w szczególności radary, systemy obrony powietrznej. Al-Mispari powiedział również, że LNA zaatakowała również Misrate, niszcząc tureckie magazyny wojskowe. „W wyniku tej operacji w armii tureckiej zginęli ludzie” - dodał al-Mismari. Myśliwce, które wystrzeliły pociski w wyniku ataku powietrznego, nie zostały poddane atakowi odwetowemu, ponieważ nawet nie zostały wykryte przez turecką obronę powietrzną. LNA podkreśliło, że honorują zawieszenie broni i przeprowadzają operacje jedynie w odpowiedzi na prowokacje sił Rządu Porozumienia Narodowego." ---- atak bardzo profesjonalny ciekaw jestem czy w tym kolejnym upokorzeniu wojsk Tureckich i Erdogana brali udział rosyjscy doradcy wszak Haftar ma ich wsparcie.

Abdul
niedziela, 21 czerwca 2020, 22:52

Do ilości upokorzeń rosyjskiej doktryny i sprzętu to jeszcze baaardzo daleko. Ale niech putinowcy się starają, może do 10% dociągną :-)

Kapustin
niedziela, 15 marca 2020, 18:59

Ruski w szoku Straty SAA 100 czołgów 76 dzial 8 helikopterów ,pancyr i s300 plus 2,000 trupów Cała ruska doktryna WOJENNA w piach

Olin
niedziela, 21 czerwca 2020, 22:55

Rosjanie masowo zaczną wprowadzać działka 57 mm (bwp, kto itd) z amunicją programowalną i możliwością strzału do celów lotniczych. Zdaje się, że dotarło do nich, że mogą mieć nieźle przetrzepane cztery litery :-)

kierowca bombowca
środa, 11 marca 2020, 14:46

Antek M. i 1 000 dronów dla oddziałów WOT ?

gosc
środa, 11 marca 2020, 08:02

zaskoczenie sie skonczylo,zestrzelono 10 dronow i spokoj nastal,arma syryjska odbila to co stracila i poszla dalej.polowa filmikow to nagrania sprzed lat.

Mrf
niedziela, 3 maja 2020, 18:48

Turcy są wszędzie dobrzy :)

Cit
niedziela, 15 marca 2020, 19:11

100 /100

Lotnik
wtorek, 10 marca 2020, 14:23

A my co? Nadal tkwimy 2 latach 70tych XX wieku? Nadal szkolimy pilotów Su-22 bombardowania bezpośredniego na głowy potencjalnego przeciwnika - tak by narażać się na ataki obrony przeciwlotniczej ? Żal i smuteczek.

Mrf
niedziela, 3 maja 2020, 18:48

Powinieneś poprosić Turków o pomoc :)

Sidematic
środa, 11 marca 2020, 00:38

Takie drony jakimi działa Turcja są do skonstruowania przez zespół kilku sprawnych i doświadczonych modelarzy. Dodanie do tego optoelektroniki, wojskowej nawigacji czy uzbrojenia we współpracy z wojskiem (gdyby wojsko w ogóle było zainteresowane dronami, a nie jest) nie stanowi problemu. Na miejscu rządu rozpisałbym konkurs z wieloma nagrodami i szansami na współpracę z wojskiem dla najlepszych konstrukcji. Znając Polaków ciągu roku bylibyśmy potęgą. Technologie druku 3D są już tak zaawansowane że takie maszyny mogą wyskakiwać jak króliki z kapelusza.

yaro
wtorek, 10 marca 2020, 04:26

"Upokorzenie. - Rosjanie opublikowali nagranie pokazujące prezydenta Turcji Erdogana czekającego 2 min. pod drzwiami gabinetu prezydenta Putina. To obrazy, które teraz krążą po Bliskim Wschodzie. Niesłychane, że to zrobiono i jeszcze bardziej, że nagrano i pokazano w taki sposób." --- jeśli jakiś fanboy myśli, że USA cokolwiek w Syrii zrobi rękoma Turcji czy innej pijawki jest głęboko w błędzie. Syrię rozegra Rosja tak by całej tej hałastrze udowodnić jakimi są głupcami. Macron juz to zrozumiał tylko układy nie pozwalają mu działać otwarcie, reszta pojmie lub zostanie zmuszona do pojęcia, że nie ma nic do gadania.

Mrf
niedziela, 3 maja 2020, 18:50

Nie powiedzieliśmy, że Turcy nie wiedzą, jak walczyć, powiedzieliśmy, że nie chcemy walczyć.

Milutki
sobota, 14 marca 2020, 14:25

Rosjanie cały czas muszą zakryć blamaż że ich sprzęt wojskowy którym się chwalili okazał się bublem. Stąd takie nic nie znaczące szopki

Mrf
niedziela, 3 maja 2020, 18:51

Mają bardzo prosty system, ale Turcy nie wybaczają :)

robo
wtorek, 10 marca 2020, 15:59

no widzisz, gdybyś oglądał coś więcej niż obowiązkowe Russia Today zauważyłbyś że media światowe pokazały nagranie putina kilka miesięcy temu pod drzwiami gabinetu prezydenta Turcji gdy musiał czekać przez 1.5 min :)))

środa, 11 marca 2020, 14:38

Cuekawie opowiadasz. Zwróciłes uwage pod jakim pomnikiem stała delegacja Turecka ?

yaro
wtorek, 10 marca 2020, 04:18

Turcy zniszczyli "Pancyra" -S czy makiety? Historia wojen od dawna zna cele pozorne - makiety, jako fałszywe imitacje broni, które ma niszczyć przeciwnik zamiast prawdziwych celów. Ostatnie starcie Turcji z siłami zbojnymi Syrii ma również taki epizod. Hurra optymistyczne komunikaty armii tureckiej podawały, że zniszczono conajmniej dwa zestawy rakietowo przeciwlotnicze Pancyr , armii syryjskiej. Na zdjęciach rosyjskiej produkcji zestaw przeciwlotniczy Pancyr-S , jego syryjska "imitacja" i podesłane przez Rosjan już podczas marcowych walk "dmuchańce". Co zatem zniszczyły tureckie drony Anka-S?

suawek
środa, 11 marca 2020, 11:25

To zdecydujecie się w końcu? Makieta, czy był wyłączony? czy wystrzelał rakiety i czekał na przeładowanie (działka widać bezużyteczne)? Ten zaprezentowany na filmiku IAF który w czasie swoich chwil wystrzelił rakiety tańczące jak opętane to też makieta? Widzę nowy przypływ sił u dawno nie widzianego towarzysza.

Ein Zwei Drei
sobota, 14 marca 2020, 14:49

"Tańczące jak opętane" - tak właśnie wygląda lot rakiety kierowanej z perspektywy celu. IDF takie cele atakuje kilkoma rakietami/dronami więc szanse obrony się zmniejszają, poza tym akurat ten przypadek jest podejrzewany o fake - żadnych śladów po zniszczonym systemie nazajutrz :)

robo
środa, 11 marca 2020, 10:08

a myślałem że głupota i prymitywizm moskiewskiej propagandy już mnie nie zadziwi !!!!

Ot co
środa, 11 marca 2020, 11:41

Oj zadziwi cie zadziwi. Od czasu gdy rosyjski "super-komputer" na pytanie kiedy w Rosji będzie dobrobyt odpowiedział "a w USA Afroamerykanów biją", do dziś w "Prawdzie" żadnej prawdy nie uświadczysz, a w "Izwiestjach" żadnych wiadomości. Tylko, najgłupsza poza Koreą PN, prokremlowska propaganda. A jak okaże się że Rosja znów się zbłaźnila, to od razu pojawia się kilku "fanków", którzy choćby w najgłupszy sposób próbują zrównoważyć stratę wizerunkową Rosji!! I oczywiście przy braku argumentów, przede wszystkim atakują wybranego przeciwnika Rosji. Mechanizm jest tak klarowny, że dla każdego normalnego czytelny od pierwszego zdania takiego "trolla"!!

Zeno
poniedziałek, 9 marca 2020, 19:19

A ile dronów tureckich zostało zestrzelonych to już nikt nie napisał, nie same sukcesy tej tureckiej techniki.

Paragraph23
wtorek, 10 marca 2020, 12:12

@Zeno Wiarygodne i fachowe źródła mówią o 21+2 przedwczoraj. Czyli ok. 23 Tureckie drony różnego typu

Davien
środa, 11 marca 2020, 03:19

Ale naprawdę SANA czy Sputnik nie sa wiarygodne:)

środa, 11 marca 2020, 14:39

Turkom przybyło dronów tak jak żydom czołgów w Libanie. Wiarygodność Davien to 70% sprawności Polskich F-16.

Mrf
niedziela, 3 maja 2020, 18:54

Turcy są teraz w stanie budować własne systemy, pod warunkiem embarga Unii Europejskiej.

zyg
wtorek, 10 marca 2020, 09:03

Trzeba czytać wiarygodne fachowe źródła jak n,p, Flight Int'l czy Jane's Defence które podają liczbę 4 udokumentowanych zestrzeleń tureckich UAVs do zawieszenia broni?

1234
wtorek, 10 marca 2020, 01:00

A jakie to ma znaczenie? Żadnego! Wyprodukowany sprzęt da się zastąpić, w przeciwieństwie do załogowców. Wiem, że zwolennicy współczesnej kawalerii i pancerników - czyli pojazdów załogowych -będa jeszcze długo zaprzeczać, ale w końcu maszyny wyprą takie pojazdy z pola walki. będą lżejsze, szybsze, zwrotniejsze, tańsze - słowem - pozbawione wszystkich wad jakie posiadają przez konieczność utrzymywania pilotów przy życiu. Jak stracisz wyszkolonego przez lata pilota, już go nie uzupełnisz. A system autonomiczny lub dron? Posyłasz kolejnego drona albo wgrywasz program.

Ałtor
wtorek, 10 marca 2020, 00:41

A kogo to obchodzi? Ty jak z TVN'u - tylko porażki cię interesują.

Marek1
poniedziałek, 9 marca 2020, 14:08

No tak, stale zapominam, ze pisanie CAŁEJ prawdy o zadziwiającej impotencji decyzyjnej i permanentnych zaniechaniach MON już na forum Defence24 NIE przechodzi cenzury sz. p. moderatorów. A potem sie dziwicie, że forum def24 stało się lepem dla wszelkiej maści nawiedzonych dyletantów i trolli internetowych. Żegnam bez żalu ...

Andrzej
poniedziałek, 9 marca 2020, 11:48

Turcy wspierają radykalnych islamistów ? Państwo NATO wspiera bandytów ? Ciekawe.

Mrf
niedziela, 3 maja 2020, 18:56

Tylko kłamstwa wyrzucony, terroryści atakują Turcji,

Gnom
wtorek, 10 marca 2020, 10:15

"Swoich bandytów" wspiera każde państwo, które chce coś znaczyć na świecie z USA włącznie, tylko wspierający nazywa ich 'walczącymi o ideały".

Mrf
niedziela, 3 maja 2020, 18:57

Dzięki za komentarz, kraje takie jak Belgia, Francja i Ameryka są szkolone i wysyłane do Syrii, aby walczyć z Turkami, a to jest również znane jako UE (Turcy mówią, że zabijają Kurdów)

Habmar
poniedziałek, 9 marca 2020, 15:19

Rosja wspomaga terrorystów w donbasie?bo ja tu widzę tylko pustynne ludziki z turcji

AWU
poniedziałek, 9 marca 2020, 10:40

Co do komentarzy powielających bajki rosyjskiej propagandy o dronach "rozstrzeliwanych przez rosyjskie lotnictwo i OPL" polecam lekturę czasopism fachowych jak Jane's czy Aviation Week & ST gdzie podkreśla się że za okres walk 25.02 do zawieszenia broni 06.03 potwierdzono wrakami czy nagraniami video utratę przez Turcję CZTERECH UAV's.

xxc
poniedziałek, 9 marca 2020, 14:37

Bajkami jest wysokość strat wśród wojsk SAA w wyniku ataku dronów. A faktem jest że przed rozejmem tureckie drony w zasadzie przestały latać. I że rosyjskie lotnictwo w tym czasie w zasadzie nie latało. Wnioski wyciągnij sam jakie to wunderwaffe.

Etam
środa, 11 marca 2020, 11:49

Bajkami też było calkowie wstrzymanie ataków sysyjczykow i wręcz wycofanie się z tylu miejsc?? Co ty też o "prawdzie" wiesz??

Davien
poniedziałek, 9 marca 2020, 21:35

To ciekawe że te "bajki" jak piszesz w wiekszości SAA potwierdziło.

poniedziałek, 9 marca 2020, 22:42

Nic takiego nie miało miejsca.

środa, 11 marca 2020, 03:20

O, to juz w to co podaje SANA nie wierzysz??

January
poniedziałek, 9 marca 2020, 13:05

Gdyby Turcja tak sprawnie zaatakowała to podbiła by całą Syrię. Także czytam co chwilę ile to Rosjanie zniszczyli szkół i szpitali. Zsumować przez kilka lat to Syria powinna posiadać 100 tysięcy szpitali i setki tysięcy szkół. Po prostu turecka propaganda. Dziś tę propagandę widzimy na granicy z Grecją. Turcja ma plany w stosunku do Europy. Podbić Europę poprzez islamskie zaludnienie i za 30 lat biali będą mogli prosić o azyl w Rosji, w przeciwnym wypadku to koronawirs będzie bardzo łagodny. Biali podzielą los Ormian.

Mrf
niedziela, 3 maja 2020, 19:02

Turcy wręczają pieniądze uchodźcom, a to, co wydarzyło się dzisiaj w Syrii, polega na zwrocie kraju po zabiciu tam amerykańskich i rosyjskich zwolenników.

February
poniedziałek, 9 marca 2020, 15:34

Liczbę szpitali i szkół które Rosjanie zniszczyli jedynie w okresie lipiec 2019 - styczeń 2020 znajdziesz w raporcie Międzynarodowej Komisji Śledczej d/s Syrii ONZ opublikowanym ok 2 tyg temu, zresztą raporcie w którym komisja otwarcie oskarżyła Rosję o "akcje noszące wszelkie znamiona zbrodni wojennych".

Mrf
niedziela, 3 maja 2020, 19:04

Rosja strzela do tamtejszych cywilów i szpitali. Cywile, którzy tam uciekają, przyjeżdżają do Turcji, aby być chronieni, a Grecja, zepsute dziecko w Europie, która chce udać się do Avrupya.

March
środa, 11 marca 2020, 11:50

Myślisz, że warto cokolwiek tłumaczyć rosyjskim propagandystom??

poniedziałek, 9 marca 2020, 12:55

Ci do twego komentarza! Dokonale wiesz, że Rosjanie przeorali by centra kierujące dronami, które znajdują się na terenie Turcji. Czy zdajesz sobie sprawę że taki atak na terytorium członka NATO mógłby doprowadzić do wojny światowej. Cóż ONZ skrytykował Rosję i Syrię i bronił okupanta terytorium Syrii. Poza tym Rosjanie są w złym powożeniu, bo dla Turcji budują elektrownię atomową, na terenie Turcji znajduje się gazociąg i zakręcenie kurka wiesz z czym się to wiąże, S 400 itd. Rosjanie twardo bronią Syrię, ale nie chcą doprowadzić do wojny światowej, czego nie można napisać o USA z powodu Kurdów. Gdyby nie Rosjanie to

Mrf
niedziela, 3 maja 2020, 19:07

Rosja ma niewystarczającą władzę na Bliskim Wschodzie, przejmując kontrolę nad całą Syrią w ciągu jednego dnia, jeśli Chcą tego Turcy, a jeśli mają odwagę pokazać Francuzom, że się pojawią, jest to siła, która może zakończyć się pewnego popołudnia.

Davien
poniedziałek, 9 marca 2020, 21:37

A wiesz ze cos takiego najprawdopodobniej skończyłoby się tym ze Turcja przestałaby udawac ze z Rosja nie walczy i zwyczajnie wymiotła niebo z rosyjskich i syryjskich maszyn

Gnom
wtorek, 10 marca 2020, 10:16

I Rosja stuliłaby ogon pod siebie - marzyciel.

Gienek
środa, 11 marca 2020, 11:53

Już podkuliła ogon. Już tylko w trakcie ataku Turków zwinęli się do baz. Tyle, żeby nie dostać "przypadkiem" od Erdogana!

środa, 11 marca 2020, 11:27

Po zestrzleniu Rosyjskiego Miga przez F-16 nad terytorium Turcji stuliła.

Davien
środa, 11 marca 2020, 03:21

A co by zrobili marzycielu? Nie mają nic w Syrii by zaszkodzić Turcji a po czyms takim Bosfor byłby dla nich zamkniety i to całkiem legalnie.

Mrf
niedziela, 3 maja 2020, 19:08

Ich prawo do ochrony swojego kraju. Nie zamierzają tam stawiać USA, nie dadzą Rosji ciepłych mórz.

Gnom
piątek, 13 marca 2020, 21:37

Sam nie wiesz co napisałeś, wiec cię zacytuję: "zwyczajnie wymiotła niebo z rosyjskich i syryjskich maszyn". Sądzisz że to wymiatanie nastąpiło? Lepiej byśmy tego nie musieli oglądać, bo wtedy Rosja ogona nie podkuli i odłamki mogą spaść i na nas.

Davien
środa, 18 marca 2020, 16:22

Gnomku, jakos nie było ataku syryjskiego na bazy dronów wiec jak nie masz zielonego pojecia o temacie to czemu zasmiecasz forum swoimi zmysleniami. Ale ci zacytuje, może ktos ci przetłumaczy: "A wiesz ze cos takiego najprawdopodobniej skończyłoby się tym ze Turcja przestałaby udawac ze z Rosja nie walczy i zwyczajnie wymiotła niebo z rosyjskich i syryjskich maszyn"

robo
środa, 11 marca 2020, 10:12

Dlatego w dniu rozpoczęcia tureckiej ofensywy Rosjanie wysłali 3 dodatkowe statki obawiając się zamknięcia cieśniny, również kwestia zamknięcia dla Rosjan tureckiej przestrzeni powietrznej.

Mrf
niedziela, 3 maja 2020, 19:10

Powiedziałem wam, że Rosja nie ma wystarczającej władzy na Bliskim Wschodzie, Turcy zakończą tam, jeśli zechcą.

wert
poniedziałek, 9 marca 2020, 16:32

jej, długo nad tym myślałeś? Jakie to proste! Święta rosja i bandycka reszta świata. Infantylne przedszkole. W realu nie ma sentymentów, są szachy, sowieci maja interesy na dalekim i bliskim wschodzie, w Afryce. I postępują zgodnie z tymi interesami. Wojna z NATO nie jest interesem, interesem jest rozbicie sojuszu! Stąd deale z turkami w Syrii i Libii. "Rosjanie twardo bronią Syrię". Odkrywcze, bo ja myślałem ze podtrzymują chaos łowiąc całkiem duże ryby w tej mętnej wodzie. USole skracają fronty na rozgrywkę z chinami, ropa z bliskiego wschodu nie jest im potrzebna więc próbują się stamtąd wyklamkować, dlatego zrzucili temat na Turcję dając im marchewkę(Kurdów, choć nie do końca) na pozostanie w bloku NATO.

Mrf
niedziela, 3 maja 2020, 19:11

Niestety, nie mogą myśleć, co myślisz.

riber
poniedziałek, 9 marca 2020, 10:11

Pomimo tego co daje Turcji prawo do zbrojnej interwencji w innym państwie. Turcja stała się taki lokalnym wstążka działającym na granicy prawa międzynarodowego dla własnych polityczno islamistycznych potrzeb i historycznych animozji

dropik
poniedziałek, 9 marca 2020, 09:39

W ciągu kliku dni SAA stracila ponad ponad 100 jednostek sprzętu. Cześć została przejęta przez rebeliantów ale większość została zniszczona przez tureckie drony. ich skuteczność była mimo wszystko dość dużym zaskoczeniem. Dużą nowością dla SAA były straty w artylerii która do tej pory mogła atakowac przeciwnika z bezpiecznej odległości. teraz padło ok 20 zestawów czyli praktycznie nie wiele mniej niż przez całą wojnę.

xxc
poniedziałek, 9 marca 2020, 02:22

Nieco śmieszny ten artykuł. O jakich ogromnych stratach SAA mówimy? Tureckie dane to bajania rodem z głębokiego tyłka. Na filmach pokazanych nie ma nawet 0 strat które deklarują. Skoro to straty dokonane przez drony to jaki problem pokazać całość i wzmocnić propagandę? Ano bo nic więcej nie ma. SAA początkowo wcale do dronów nie strzelała bo przecież poprzednie porozumienie zezwalało Turcji na loty dronami zwiadowczymi. Tak samo SAA nie stosowała ognia kontrbateryjnego wobec tureckiej artylerii. Do tego po takich stratach SAA by była niezdolna do ofensywy a ją poprowadziła i odbiła Saragib. SAA również podała dane dotyczące strat osobowych przypisane do danego dnia. Są blisko 10 krotnie niższe niż dane tureckie. Dalej co do zniszczenia samolotów SAA - zestrzelone prawdopodobnie rakietami wystrzelonymi z terytorium Turcji, jeden to nawet stary czeski samolot szkolny. Ciekawe czemu też gdy SAA odbijało wioski to już tureckie naloty dronowe osłabły? Ano bo po kilku dniach przerwy zaczęły latać samoloty rosyjskie. Tyle z wnikliwej analizy skuteczności dronów bez posiadania przewagi powietrznej. Analiza walki z armią obdartusów zmęczonych 10 letnią wojną domową którzy mieli do tej pory przewagę powietrzną a stracili ją na kilka dni w wyniku ataków tureckich spoza granicy i kilkudniowego braku wsparcia ze strony Rosjan. A jaki efekt? w zasadzie żaden taktyczny ani strategiczny bo przypominam że Turcja twierdziła że ani metr poza linię spoza poprzedniego porozumienia. A jakie jest obecne chyba każdy zorientowany wie a to przypłacone kilkudziesięcioma martwymi Turkami i nie wiadomo ilością dronów zniszczonych - ja widziałem zdjęcia trzech.

Mrf
niedziela, 3 maja 2020, 19:13

Niestety, drony, które widzisz, nie należą do Turków :) Arabskie prezenty :)

wert
poniedziałek, 9 marca 2020, 12:18

sowieci pozwolili erdoganowi na noc dronów! Jednocześnie pokazali asadowi i erdusiowi kto tu rządzi, ograniczając wpływ Iranu. Dziel i rządź. Teraz asad uzupełni straty, sowietom trochę ubędzie zapasów mobilizacyjnych (odkują się na "syryjskich" złożach ropy i gazu) i nastąpi kolejna runda

magazynier
poniedziałek, 9 marca 2020, 01:12

Wiewiórki mówią, że Syryjczycy odbili Seraqib. Zabrakło dronów czy zostały zagłuszone? Jak mówią nasi sąsiedzi: to se ne vrati.

Mart
poniedziałek, 9 marca 2020, 00:14

Drony, drony, bezpieczeństwo - czy to w ogóle ważne, przecież mamy TVP i inwestujmy w to dobro narodowe. Na Tvp wydamy 2x tyle co na służby specjalne (na wszystkie w tym roku nieco ponad miliard). A ile dronów byśmy mieli za 2 mld.? Ale luz, mamy disco polo i Zenka, w czasie godziny W pośpiewamy se biesiadnie.

autor
niedziela, 8 marca 2020, 23:56

nie macie jakis newsow o tym konflikcie w pigulce? nic z tego nie rozumiem.

jonbakari
niedziela, 8 marca 2020, 22:27

pytanie: po co? odpowiedź: turcy chcą opanować prowincję aby przesiedlić tam uchodźców (mają ich kilka milionów) i wziąć to pod kontrolę antykurdyjską. finalnie asad zostanie spławiony. taki jest plan. interesujące w tym jest testowanie polityki putina. jeżeli się turkom uda (plan) to znaczyć będzie, że putin jest bez... zębów. na razie ropa tanieje...

Mrf
niedziela, 3 maja 2020, 19:15

Tak, niestety, nie rozumieją, że Turcy idą tam po pokój. Turcy są jedynymi, którzy zabijają członków terroru i umieszczają tam uchodźców, ponieważ uchodźcy zwiększyli stopę bezrobocia w Turcji i zmierzają w kierunku kryzysu wewnętrznego.

dsf
środa, 11 marca 2020, 09:49

Turcy chcą ocalić swoich oficerów w okrążonym Ildibie?

Mrf
niedziela, 3 maja 2020, 19:15

Turcy uratują go, jeśli chce.

poniedziałek, 9 marca 2020, 13:07

Ci uchodźcy to obywate różnych krajów. Celowa robota, aby zyskać mld euro z UE. Ponadto zaludnić starzejącą się Europę.

wert
poniedziałek, 9 marca 2020, 10:55

"testowanie polityki putina" "plan". Nie żartuj. putin trzyma wszystkie karty w ręku i wszystkich za "conieco". Uchodźcy to tylko namiętnie wykorzystywany element polityki. Kiedyś Europa tam rządziła dziś jest bezzębną zgniłą staruchą. Turków ratuje dokonywany pivot na Chiny dlatego putin nie pójdzie na zwarcie. Erdogan tym bardziej

luksa
poniedziałek, 9 marca 2020, 09:55

No i co ,że ropa tanieje u mnie w Legnicy i tak jest polska drożyzna.

dropik
poniedziałek, 9 marca 2020, 09:34

No 3-4 mln uchodzców to jest jednak jakiś problem. Całkiem duży. Amerykanie narozrabiali, a teraz Turcy za to dostają. Oczywiście nie jest to takie proste. Wojna w Syrii nie wybuchła bez powodu. Turcy swoje dołożyli choćby tym, że zakłócili przypływ wody swoimi inwestycjami hydrologicznymi. Razem ze zmianami klimatu spowodowało to suszę w Syrii. do tego dochodzą zmiany technologiczny czyli internet i telefony komórkowe.

Codybancks2020
niedziela, 8 marca 2020, 20:42

Polska Armia musi również mieć takie drony , w razie konfliktu z Rosją , bo nikt inny raczej na nas nie napadnie !!! Może z terenu Białorusi z Ruskimi ?!?!? Bez dronów możemy mniej skutecznie bronic się na granicach z Ruskimi !!

Mrf
niedziela, 3 maja 2020, 19:20

Teraz chcesz bronić swojego kraju, prawda? Tutaj Turcy chcą bronić swojego kraju.

Danisz
niedziela, 8 marca 2020, 21:40

Niestety w Polsce wszystkie programy dronowe zostały w ostatnich latach wstrzymane, bądź sprowadzone do ilościowego absurdu

sfddsfsdfsdgfd
poniedziałek, 9 marca 2020, 10:33

Ma być lojalny skrzydłowy.

wert
poniedziałek, 9 marca 2020, 10:16

uważasz że nasz konflikt byłby podobny? Nas powinny interesować tylko drony stealth. Loyal wingman dla F-35.

Gort
niedziela, 8 marca 2020, 18:59

Czy drony niszcząc syryjskiego Pancyr-s1 oszukali jego systemy, czy też najzwyczajniej zastosowano taktykę roju, zabrakło mu rakiet i nowych nie zdążono załadować? Jeśli to ta druga opcja, to jest to cenna wskazówka dla WB i oddziałów WP. może warto zainwestować w tanie drony "cele".

Veritass
środa, 11 marca 2020, 11:34

Przypominam, że Pancyr ma jeszcze dwie lufy które do "spiewania" rakiet nie potrzebują. Więc po co kolejny raz usprawiedliwiać ten beznadziejny system brakiem rakiet???

dropik
poniedziałek, 9 marca 2020, 09:14

Zapewne nie pierwsze , ale z pewnością nie drugie. Te drony były zbyt drogie by pozwolić sobie na taki atak. Same drony są dość duże i radary powinny sobie z nimi radzić . Chyba , że zostały zakłócone przez tureckie WRE co zdaje się potwierdzono.

bender
poniedziałek, 9 marca 2020, 01:57

Autor pisał o tureckiej WRE na granicy. To może być przyczyna oślepienia Pancyra. Żadnego roju nie zastosowano, tureckie drony to drogi sprzęt, nie jednorazówki.

gebeth
niedziela, 8 marca 2020, 22:35

W tanie drony cele .. zawsze warto inwestować , zwłaszcza gdy przeciwko nim są odpalane efektory z S-300 , S-400 itp. ,,Kieszeń" zaboli !

Prorok
niedziela, 8 marca 2020, 16:50

Tak czy inaczej zbliżamy się do zadania kluczowego pytania: po co wojsko? Czy wojny za 20 lat nie będą przypominać bitwę na Naboo, z falowymi atakami opancerzonych pojazdów autonomicznych i rojami dronów na niebie.

Olo
niedziela, 8 marca 2020, 19:22

Na chwilę obecną w walce z przeciwnikiem, który ma efektywne systemy WRE roboty raczej nie będą bardzo użyteczne, chyba że z wbudowana sztuczna inteligencją, potrafiące działać autonomicznie/bez operatora. Jednak zanim takie drony zostaną dopracowane, pojawia się pewnie lasery bojowe, które będą mogły je efektywnie niszczyć.

bender
poniedziałek, 9 marca 2020, 01:55

Ale te lasery bojowe, czy czymkolwiek będzie broń przyszłości, będą też mogły niszczyć pojazdy załogowe, czy będą miały wąską specjalizację tylko na bezzałogowce? AI już dziś potrafi sterować dronami, tylko na razie nie chcemy dawać jej kontroli nad uzbrojeniem.

Orthodox
niedziela, 8 marca 2020, 15:32

Chyba zbyt optymistyczne podejście do tematu w kontekście tej akurat operacji. Nie da się wyciągnąć oczywistych wniosków, gdyż czynniki geopolityczne miały decydujący wpływ na to starcie. Podatkowe sukcesy tureckie możliwe były tylko i wyłącznie wobec braku opl i lotnictwa przeciwnika. Sytuacja uległa diametralnej zmianie po wkroczeniu rosyjskiego lotnictwa, które rozstrzelało bezbronne drony. Tu z kolei Turcy z wiadomych przyczyn nie mogły zapewnić im ochrony. Koniec końców ciągle nie mamy obrazu użycia dronów na większą skalę w starciu w miarę równorzędnych przeciwników. W ,, normalnych warunkach'' przebieg walk i straty po obu stronach wyglądałyby inaczej.

niedziela, 3 maja 2020, 19:22

Tak

hhk,
poniedziałek, 9 marca 2020, 11:23

Nie wiem jak wyglądają podatkowe sukcesy tureckie. Wiem jednak, że podczas tego konfliktu Turcy spruli Syryjczykom dwa Su-24, jednego Albatrosa i jednego Miga-29 nie tracąc żadnej własnej maszyny.

Jozek
wtorek, 10 marca 2020, 09:26

Że niby kiedy tego Miga?

fdsfdsfdsgd
poniedziałek, 9 marca 2020, 10:43

Da się wyciągnąć oczywiste wnioski, są one standardowe. Wygrywa ten kto zapewni sobie panowanie w powietrzu. Przy czym na panowanie w powietrzu składają się zarówno zdolności lotnicze, jak i opl, no i zdolności kontrbateryjne (można nawet postawić tezę, że to te zdolności przechyliły szalę).

k
niedziela, 8 marca 2020, 22:55

Ale przecież już kilka dni temu rosyjscy trole na tym form pisali o małej skuteczności i prawie całkowitym zniszczeniu tureckich dronów przez rosyjskie lotnictwo. I Ty to znowu powielasz te bzdury. A tu w artykule wykazano bardzo dużą skuteczność tureckich bezpilotowców. I okazało się, że rosyjskie lotnictwo wcale wszystkich nie zniszczyło. Czyżby znów kłamali? I czy Ty też kłamiesz?

michalspajder
niedziela, 8 marca 2020, 16:44

100/100. Na pewno drony maja przed soba wielka przyszlosc, niezaleznie od rozmiarow. Ale i z drugiej strony Turcja ich troche stracila. Lepiej, ze nie zgineli ludzie, ale kiedy tylko Rosjanie postanowili wejsc do akcji, straty tureckie rosly. I tutaj nasuwa mi sie refleksja. Jak to jest, ze rosyjskie systemy WRE i OPL sa niby bezsilne przeciwko samolotom z Izraela, ale sa w stanie wykrywac drony? Czyzby F16I i F35 mialy mniejsze SPO niz owe drony? I jak to sie stalo, ze jak tylko Rosjanie pokazali pazury, Erdogan meldowal sie na Kremlu? I co do rozstrzeliwania ptakow przez Pancyry: tak tylko sie spytam, jakie SPO ma stado ptakow, ze Pancyr je jakos wykrywa? Raczej mialbym tu zastrzezenia do poziomu wyszkolenia obslugi systemu niz do jego samego jako takiego.

SOWA
niedziela, 8 marca 2020, 18:37

Izrael jest zbyt ważnym partnerem dla Rosji aby jemu szkodzić. Do tego dochodzi spora grupa Rosjan żyjącą w Izraelu. Tak Rosjan bo niby to są Żydzi ale kto tak naprawdę wie ile dokumentów na nowo napisano na Łubiance aby móc wyeksportować swoich ludzi do kraju który ma świetne stosunki z USA, dysponuje zaawansowanymi technologiami. Sami Żydzi od wielu, wielu lat przychylnie patrzyli na ZSRR nie oczekujmy więc cudów i zaognienia stosunków z ZSRR-Rosją.

bender
poniedziałek, 9 marca 2020, 01:51

Co ciekawe "Protokoły Mędrców Syjonu" zmajstrowała Ochrana, a nawet obecnie za bycie Jewrejem w pysk można dostać. Myślisz, że Żydzi ewakuowani do Izraela w akcji, w której pomagały też nasze służby specjalne, nie wiedzą jak ich kochają w Rosji?

SOWA
poniedziałek, 9 marca 2020, 15:47

To nie ma znaczenia. Podobna jest sytuacja z wyzwacami islamu w Europie. Ich rodzice, dziadkowie często uciekali przed fanatyzmem religijnym, chcieli żyć w wolnym kraju a ich wnuki obecnie nawołują do islamizacji Europy. Podobnie jest z rosyjskimi Żydami w Izraelu i tylko rosyjskie służby wiedzą na ile na takie zachowanie ma wpływ zmiana pokoleniowa a na ile działania uśpionych agentów. Tak jest w Polsce gdzie po 1945 przyjechało do kraju wielu Polaków których historię stworzyły rosyjskie służby. Mające dostęp do przedwojennych polskich akt i ogromną wiedzę z przesłuchań. Rosja to poważne państwo, tam nic nie dzieje się przez przypadek. Znane są sytuacje w których Rosjanie w trakcie zimnej wojny potrafili podmienić 4 osobowe rodziny i wysłać swoich ludzi do USA.

bender
wtorek, 10 marca 2020, 02:12

Ciekawy komentarz, ale jednak zbyt mroczny. Znam jednego takiego osobnika, który sam był nastolatkiem gdy nastąpiła przeprowadzka, jego dzieci są teraz nastolatkami i ostatnia rzecz jaką mają w głowie to Rosja. Zresztą wiesz, że w Izraelu też potrafią agitować, a powszechnych obowiązkiem obrony narzucają lojalność własnym strukturom. Poza tym przesadziłeś z opinią, że "tam nic nie dzieje się przez przypadek". Praktyka wskazuje, że przypadek miał i nadal ma kolosalne znaczenie we wschodnim imperium.

Mix
poniedziałek, 9 marca 2020, 01:51

Z tego co wiem to "rosjanie" w Izraelu dzielą się na tych którzy uciekli jeszcze przed Żukowem, tych którzy uciekli przed Putinem, tych których Putin wypędził z Rosji do Izraela no i ostatnia grupa czyli ci którzy wyjechali do Izraela na polecenie Putina.

bender
wtorek, 10 marca 2020, 02:19

Muszę przyznać, że zgrabny komentarz. Ale minister zdrowia ostrzega, że niedocenianie izraelskich służb może być przyczyną wieloletniego osamotnienia lub przedwczesnej śmierci.

January.
niedziela, 8 marca 2020, 21:08

Za tychże czasów nie było jeszcze Izraela. Z resztą się zgadzam

SOWA
poniedziałek, 9 marca 2020, 10:00

Ale byli Żydzi i idea powstania państwa żydowskiego np. na Krymie (ZSRR) z tego co się nie mylę w Azji był też okręg autonomiczny.

złośliwy
niedziela, 8 marca 2020, 18:35

Ty masz zastrzeżenia do obsługi, Rosjanie jednak mają zastrzeżenia do systemu, który zastąpili TOR-ami. Erdogan zameldował się w Moskwie w momencie kiedy mógł negocjować z pozycji siły. Po tym jak "Rosjanie pokazali pazury" czyli zestrzelili kilka dronów spadły syryjskie samoloty. Rosjanie zrozumieli przesłanie i ich samoloty "odczepiły się" od tureckich maszyn.

śmiech to zdrowie
niedziela, 8 marca 2020, 21:50

"Erdogan zameldował się w Moskwie w momencie kiedy mógł negocjować z pozycji siły. Po tym jak "Rosjanie pokazali pazury" czyli zestrzelili kilka dronów spadły syryjskie samoloty. Rosjanie zrozumieli przesłanie i ich samoloty "odczepiły się" od tureckich maszyn". Nie rozśmieszaj ludzi.

bender
poniedziałek, 9 marca 2020, 01:47

Nie spadły czy się nie odczepiły?

January.
niedziela, 8 marca 2020, 21:15

Co by zrobiła Turcja. Rosjanie także mają drony. Turcja sprytna i tchórzliwa bo atakowały wojska z tureckiego terenu. Zniszczyć im bazy to NATO mogłoby ruszyć gdyż jest atakowany terytorium kraju należącego do NATO. Już ONZ frycowalo Rosjan i Syryjczyków. Dziwne te ONZ gdzie broni się okupanta. Mamy przypadki z Izraelem

February.
poniedziałek, 9 marca 2020, 11:32

Bohaterstwo które masz na myśli odeszło w niebyt wraz ze średniowiecznym rycerstwem. Teraz wojna polega na tym, że dąży się do zniszczenia sił przeciwnika kosztem jak najmniejszych strat własnych. Turcy tak właśnie postąpili. A skutek tego jest postępowania taki, że spruli Syryjczykom cztery samoloty nie tracąc ani jednej własnej maszyny.

Mix
poniedziałek, 9 marca 2020, 01:52

Jestem tego samego zdania.

Davien
niedziela, 8 marca 2020, 17:24

Panie Michał, potwierdzona na 100% jest strata dwóch dronów TAI Anka ile ich naprawde stracono nie wiadomo . Co do RCS , tak maja je znacznie większe niż F-16 i tysiące razy większe od F-35, to sa drony o rozmiarach awionetek choć wielokrotnie lzejsze. a Rosjanie akurat przez ostatnie dni nie brali udziału w walkach wiec jakie meldowanie na Kremlu?? I co ciekawe zawieszenie broni zawarła wyłacznie Turcja z Rosja, Syrii nikt o zdanie nie pytał.

klaun-szyderca
niedziela, 8 marca 2020, 23:38

Wielokrotnie lżejsze od awionetek ? No nie całkiem, Anka-s ma max. masę startową 1600 kg, typowa 'awionetka' Cessna 150/152 - 750 kilo. Dwusilnikowy i czteromiejscowy DA-42 to jakieś 1700 kg.

Davien
poniedziałek, 9 marca 2020, 21:44

A jaka z tych awionetek ma dł 8m i rozpietość 17? Ale istotnie, porównanie troche kie

Paragraf23
niedziela, 8 marca 2020, 22:41

@Davien Najciekawsze jest to że udokumentowano stratę 21 dronów * 2 w dniu dzisiejszym. Klęska Turcji. Tylko litość Rosji spowodowała, ze nie został otwarty przez SAA ogień kontrbateryjny przeciw celom Tureckim. Teraz może nie być tak dobrze i na wniosek Grecji, NATO ich wesprze przeciwko Tureckiej agresji.

Davien
poniedziałek, 9 marca 2020, 21:44

paragraph, wiec podaj te zródła zamiast jak zwykle zmyslac, czekam.

robo
poniedziałek, 9 marca 2020, 10:25

@paragraf: biorąc pod uwagę "wiarygodność" waszych zródeł to dziw że "udokumentowane" tylko "stratę 21" :))))). A tak naprawdę to światowe media podają liczbę CZTERY?

Paragraf27
poniedziałek, 9 marca 2020, 09:06

Bo jak każdy wie SAA to prawdziwa "potęga", która może podbić nie tylko Turcję ale także Rosję. Tylko, że do ognia kontrbateryjnego musiałaby sobie jeszcze dokupić trochę bateryjek.

Paragraf23
poniedziałek, 9 marca 2020, 11:15

@Paragraf27 Co nie zmienia faktu, że to SAA kolejny raz przesunęła swoje pozycje realizując cele. Skoro SAA nie jest potęgą, a mimo wszystko zrealizowała swoje cele, mimo kontry drugiej armii NATO, to :) i to przy jej takich stratach czyli ponad 100 żołnierzy kilkadziesiąt jednostek sprzętu, w tym modernizowane czołgi M-60 czy ok. 23 dronów. Takie są fakty i tyle...

Paragraf27
poniedziałek, 9 marca 2020, 14:39

A kto był jej głównym przeciwnikiem? Turecka regularna armia, czy też może raczej wspierani przez regularne jednostki wojskowe pastuszkowie kóz na tureckim żołdzie?

Paragraf23
poniedziałek, 9 marca 2020, 15:54

@Paragraph27 Oczywiście "pastuszkowie kóz" tylko przez przypadek posiadają jako dodatkową umiejętność kierowania czołgiem (M-60 modyfikacja), albo wykorzystania jego nowoczesnych termowizyjnych przyrządów celowniczych..

spoko
poniedziałek, 9 marca 2020, 05:29

znow ta litosciwa Rosja Ile tak mozna pisac

bender
poniedziałek, 9 marca 2020, 01:46

Z tą litością to mnie pokonałeś :-D. A jakby byli mniej litościwi, to co dokładnie mogli by zrobić?

Davien
niedziela, 8 marca 2020, 23:58

No to poprosze o te dowody panei paragraph.Bo jak do tej pory zadnych nie przedstawiłes, czekam:)

wert
niedziela, 8 marca 2020, 22:37

Fakt jest taki że erduś coś tam ugrał ale tylko czasowo. Jego ultimatum okazało się nie warte funta kłaków. To co asadowcy zdobyli to utrzymali, fakt że noc dronów to były bęcki ale udźwignęli. asad dobrze wie dlaczego nie miał osłony. putin uwikłał turkow w długą rozgrywkę z sobą jako rozjemcą. Trzyma asada za gardło i erdusia pod butem i na pewno nie jest zainteresowany ostatecznymi rozstrzygnięciami.

xd
niedziela, 8 marca 2020, 15:27

Tymi dronami Turcja zadała Syrii straty 10 razy większe niż sama poniosła. Te drony mimo że to cel o parametrach An-2 to i tak były trudne do zestrzelenia dla nowych rosyjskich systemów plot (np. Pancyr) posiadanych przez Syrię. Ba, kilka tych systemów padło ofiarą tureckich dronów.

Stary Grzyb
niedziela, 8 marca 2020, 14:55

Drony w swoim obecnym kształcie są efektywne tak długo, jak długo przeciwnik nie ma OPL i lotnictwa (względnie jego lotnictwo zostało wyłączone przez własną OPL czy lotnictwo) - interwencja rosyjskiego lotnictwa nad Idlibem była dla tureckich "zwykłych" dronów niszcząca. Kiedy natomiast pojawią się drony stealth, zarówno duże, przenoszące środki rozpoznania i uzbrojenie, jak i małe, same będące rodzajem amunicji zdolnej do wykrywania i niszczenia celów na zadanym obszarze, sytuacja zmieni się diametralnie, także z punktu widzenia łamania rozbudowanych systemów OPL. W tym kierunku idzie np. program "Loyal Wingman" dla F-35, czy opracowywanie tego typu dronów dla B-52 (skądinąd, absolutnie fenomenalna konstrukcja), a także prace nad takimi dronami startującymi ze względnie prostych wyrzutni naziemnych (krokiem w tym kierunku jest GLSDB, który to system, wraz z licencją oczywiście, z niezrozumiałych powodów nie jest priorytetem dla naszego MON).

maro
niedziela, 8 marca 2020, 14:50

Strategia nowa ale w dość specyficznych warunkach. Czy sprawdziłaby by się gdyby rakiety rosyjskie/syryjskie mogły przelatywać za granicę turecką? Turcja sama w sobie staje się problemem dla zachodu i swoich sąsiadów, w Syrii wspierają dżihadzistów, w Libii też się wtrącają. Ten numer z uchodźcami i otwarciem granic, ostatnio wojsko tureckie próbowało obalić grecki płot graniczny. Robi się niebezpiecznie, napewno nie można już dawać im żadnych pieniędzy, dwa można się zastanowić nad jakąś formą wsparcia dla Kurdów, ewentualnie liczyć, że armia nie wytrzyma wkońcu i zrobi to co powinno się już stać parę lat temu.

January.
poniedziałek, 9 marca 2020, 05:40

Nic dodać nic ująć.

Milutki
niedziela, 8 marca 2020, 14:44

Drony kierowane są przez operatorów którzy znajdują się bezpieczni wiele kilometrów dalej, strata drona nie powoduje strat ludzi . Operatorzy czołgów, Pancyrów itp. znajdują sie w pojazdach i przy ich zniszczeniu giną razem z pojazdami. Rachunek ludzki działa na dużą przewagę dronów, dla Asada jednak życie ludzkie, również własnych żołnierzy, jest mało warte i zestrzeliwanie dronów traktowano jako sukces

Marek
poniedziałek, 9 marca 2020, 12:00

A jak mają traktować zestrzelanie takiego drona? Jako porażkę? Nie rób sobie jaj.

Milutki
wtorek, 10 marca 2020, 09:11

Jeżeli warte jest im życie własnych żołnierzy i cywili na których obronę się powołuje to Asad nie ogłaszałby że przeprowadzi interwencję w Idlibie bez względu na koszty. Ale to jest dyktator, nie liczy się z ludźmi

Mix
poniedziałek, 9 marca 2020, 01:57

Czy sugerujesz że Asadowi gdyby zależało na życiu żołnierzy to powinien pozbyć się całego uzbrojenia posiadającego załogi i wymienić to wszystko ma drony? Ps. Zestrzelenie drona jest sukcesem ponieważ dron zestrzelony nie może wyrządzić żadnych szkód.

Milutki
poniedziałek, 9 marca 2020, 10:53

Zestrzelenie drona jest sukcesem ale malym , szybko zostanie zastąpiony. Asad jednak twierdził że zdobędzie Idlib po każdych kosztach a więc ludzkich też, cywili którymi deklaruje że chce rządzić i własnych żołnierzy .

Marek
poniedziałek, 9 marca 2020, 14:41

Nie do końca małym zważywszy na cenę takiej zabaweczki.

pragmatyk
niedziela, 8 marca 2020, 14:34

Bardzo dobra analiza, zamiast kilkudziesięciu F-35, Polsce potrzeba kilka tysięcy dronów uderzeniowych. F-35 to koncepcja wojny z XX wieku, a drony to XXI i zapewne XXII wiek. Drony możemy produkować sami i za podobną kasę jak zmarnowana kasa na zakup F-35 można opracować wdrożyć i produkować drony o obniżonej sygnaturze radarowej, znacznie zwiększając polskie możliwości uderzeniowe. F-35 są na pokazy i defilady, a tysiące dronów to "konie robocze" współczesnego wojska. Patrząc jednak na zakupy to defilady i pokazy są sentencją polskiej armii, a faktyczne możliwości bojowe nikogo nie interesują. Z drugiej strony taki koronawirus może spowodować więcej ofiar śmiertelnych w Iranie niż lata wojny w Syrii u boku Asada.

asadasdsfd
poniedziałek, 9 marca 2020, 10:53

A kto będzie dowodził tymi dronami? Kocepcja F-35 + drony to bardzo dobra koncepcja.

ŻeCo
niedziela, 8 marca 2020, 13:47

Co jest efektem tej wysokiej skuteczności działań tureckich? Że na 2 dni przejęli chwilowa inicjatywę w nieznacznym zakresie poza propaganda? Wysoka skuteczność nie przekładająca się na żadne wyniki ani wygraną czegokolwiek? Mieliśmy wysoka skuteczność, rozgromiliśmy wroga, jego straty za potężne ,ale przegraliśmy?! łada...? To sie w ogóle nie pokrywa z rzeczywistsza ta wysoka skuteczność. Tylko mi nie mowice ze SAA ich nie rozjechalo walcem i zastopowali ofensywe to jest ta wysoka skutecznosc. SAA osiagnelo swoje cele M5 i M4 jest ich razem z północa bo przeciez terrorysci nie beda tam zyli jak w rezerwacie. SAA oczywiscie jest daremna i maja zerowa skutecznosc tylko wygrywaja i osiagaja cele. To niech nasza armia bedzie tak daremna jak SAA, a nie tak wysoko skuteczna jak turecka.

Mrf
niedziela, 3 maja 2020, 19:33

Turcy wiedzą, co robić.

CoŻe
poniedziałek, 9 marca 2020, 09:14

Choćby, że Turcy zrobili co zrobili posługując się obcymi pasterzami kóz, którym udzielili wsparcia, ponosząc przy tym stosunkowo małe straty.

Milutki
niedziela, 8 marca 2020, 19:41

Asadysci po kolei zdobywali tereny i deklarowali że zdobędą cały Idlib, ale wtedy wkroczyli Turcy i ich powstrzymali. Turcja nie osiągnęła swojego celu odbicia zajetych terenow ale też powstrzymali asadystow przed osiagnieciem ich celow .

January
niedziela, 8 marca 2020, 21:23

Pięknie to odpisujesz. Nazywam to okupacją Syrii. Poza tym Syria jest wykrwawiona długa wojną. Atakowaną przez NATO, Żydów i Turcję.

Milutki
poniedziałek, 9 marca 2020, 10:55

Syria jest pod taką okupacją że miliony Syryjczyków zyczy"okupantowi" powodzenia i czeka na jego wygraną, to raczej Asad jest okupantem własnego narodu

Paragraph23
niedziela, 8 marca 2020, 18:03

@ ŻeCo Należy też wskazać iż SAA ograniczało a w zasadzie nie stosowało ognia kontrbateryjnego celem ograniczenia do minimum strat Tureckich. Reasumując: SAA zrealizowało założenia operacji. Turcja wzorem SAA/Rosja użyłą dronów. Istnieją nagrania gdzie Rosyjskie drony nadzorują stanowiska Tureckiej Artylerii w przypadku użycia ognia kontrbateryjnego, tych stanowisk już by nie było. Cóż szykuje się konflikt Turcja Grecja, zobaczymy jak tam skuteczna będzie Turecka taktyka. .....; ps. USA usiłowały dokonać przewrotu w Arabii Saudyjskiej. Raczej im się nie udało.

niedziela, 8 marca 2020, 14:59

Asadysci po kolei zdobywali tereny ale

Gastronomiczny
niedziela, 8 marca 2020, 13:39

Dobrze że PGZ bierze sie za drony Widzę tą myśli technologii A mon dal juz im 20 mln pln na prototypy

tagore
niedziela, 8 marca 2020, 13:39

Dzięki zaskoczeniu Turcy uzyskali istotne efekty ,wypada jednak aby autor wspomniał o wysokiej skuteczności lotnictwa w zwalczaniu dronów i istotnym ograniczeniu swobody działania po ściągnieciu elementów opl przez Syrię. Armii Syrii wystarczyła doba by wznowić operacje i odrzucić pomimo wsparcia Turcji "tureckich najemników" na pozycje wyjściowe.

Smuteczek
niedziela, 8 marca 2020, 16:33

Dokladnie tak samo mysle. A i tej doby by nie bylo gdyby Syryjczycy mieli wczesniej jakakolwiek OPL na miejscu, lub gdyby Rosja wysłała mysliwce szybciej

ferd
poniedziałek, 9 marca 2020, 09:15

Przecież mieli Pancyry. Tylko, że Pancyrom średnio poszło.

Derwisz
niedziela, 8 marca 2020, 13:37

Arab siedzi w eterze i gada bez końca Turek namierzyl gadajace trupy i po wystrzelał Taki mały system WRE

bania Davien
niedziela, 8 marca 2020, 13:34

Artykuł omawiający tylko część wątków i to część pasującą do koncepcji. Zupełnie pomija tureckie straty w dronach oraz to, że w starciu z równorzędnym przeciwnikiem strategia taka skazana jest jeżeli nie na porażkę to na wielce wątpliwą skuteczność "efektu końcowego" (co zresztą nastąpiło w Syrii po kilkudziesięciu godzinach kiedy rosyjskie lotnictwo po "politycznej" przerwie zaczęło "latać" a Syryjczycy podciągnęli oplot. w pobliże frontu). Nikt nie kwestionuje, że drony to w znacznym stopniu przyszłość pola walki ale raczej zoptymalizowane do ograniczenia strat własnych żołnierzy a nie osiągnięcia przełomu-oczywiście jeżeli przeciwnik jest z tej samej ligi a nie w 75% zbieraniną "milicji" jak siły syryjskie czy faceci w klapkach i turbanach z AK-47. Tak, że szanowny autorze-jedno proste pytanie: skoro było tak dobrze czemu skończyło się to tak źle? ((porażka "Wiosennej Tarczy" jako całości zarówno na poziomie taktycznym (ostateczna utrata zdobytych wcześniej newralgicznych punktów m. in. Saraqib czy fragment autostrady M5 na północ od niego) jak i strategicznym ( nieosiągnięcie żadnego celu które wymieniał Erdogan czy Akar).

bender
poniedziałek, 9 marca 2020, 01:37

Mówisz, że wybuchające radary, czołgi, BWP, OPL, armaty i moździerze są używane przez facetów w klapkach i turbanach? Fakt, że SAA to zbrodniarze, ale dozbrajani przez Wowę w sprzęt poważniejszy niż AK-47. Ergo zaklinasz rzeczywistość, ale bez powodzenia. Może dlatego, że pominąłeś tureckie systemy WRE w swojej opinii, choć autor artykułu podkreślał ich rolę.

bania bender
poniedziałek, 9 marca 2020, 14:13

Cóż, nic na to nie poradzę, że niektórzy są bardziej "łapczywi" niż pelikany bo nawet one nie łykają wszystkiego a pewne towarzystwo turecką propagandę chłonie bezrefleksyjnie jak gąbka. I wierzy w brednie Erdogana i Akara jak to dzielna turecka armia zabiła ponad 3500 tysiąca ludzi Asada, zniszczyła dziesiątki jak nie setki czołgów, transporterów, dział i Bóg wie czego jeszcze oraz zniszczyła lotniska, magazyny broni i amunicji. Podnieca się publikowanymi przez Turków "filmikami" z ataków, które mają ponoć 100% skuteczność i nie przeszkadza im, że niektóre z nich pochodzą z Libii a jeszcze inne pokazują ataki na Kurdów przeprowadzone wiele miesięcy temu. (A co "skuteczności"tureckich dronów to przepis na nią jest dość prosty i zresztą przez turecką propagandę realizowany: publicznie gawiedzi prezentuje się tylko te filmy na których rakieta (bądź pocisk) trafia a te z "pudlami" przysłowiowo chowa do szafy i mamy 100% skuteczność (!!!). Co do "zbrodniarzy" zaś: zbrodniarzami nie jest SAA, która jet legalna rządową armią a wspomagani przez Turcję (a wcześniej również przez USA i niektóre "demokracje Bliskiego Wschodu) członka NATO terroryści z HTS (dawnej Al-Nusry znani jeszcze wcześniej jako Al-Kaida), z którymi to terrorystami żołnierze tureccy walczą wspólnie (i masowo zresztą giną) ramię w ramię. Wątku o "zaklinaniu rzeczywistości" nie komentuję z czystej litości bo m. in. przypomniało mi się jak 2-3 lata temu twierdziłeś, że Rosja mostu na Krym nigdy nie wybuduje.

czwartek, 12 marca 2020, 03:42

Nie dyskutuj z benderem, bo to prawdziwy szpec. Nie kto inny jak on twierdzil, ze silnik Izdielije-30 do SU-57 nie jest nowoczesny, poniewaz sklada sie z mniejszel ilosci elementow i jest mniej czasochlonny w obsludze od poprzednikow:)

Ciekawy
poniedziałek, 9 marca 2020, 14:44

Waszej ruskiej propagandy wcale nie łykamy, więc po co się trudzisz?

Staszek
niedziela, 8 marca 2020, 13:27

Czy Polska może brać przykład z tureckich pomysłów na użycie peronów systemów walki elektronicznej i artylerii?

Fgf
niedziela, 8 marca 2020, 23:25

Nie może, jeden taktyczna eksplozja pod Warszawą koniec dikania. Polska powinna brać przykład z Izraelitów. Uzbrojebie od a do z.

sułtan.
niedziela, 8 marca 2020, 13:01

Straty Turcji w dronach około 40szt i setki mln dolarów.

bender
poniedziałek, 9 marca 2020, 01:30

To taka sama prawda jak z setkami strąconych Tomahawków w Syrii. Nie ma dowodów, jest za to dezinformacja.

Davien
poniedziałek, 9 marca 2020, 21:47

Bender, najlepsze z tej propagandy to było jak SAA 40-toma rakietami straciła ponad 70% pocisków jakie odpaliłaKoalicja. odpalili ich ponad setkę,

wtorek, 10 marca 2020, 12:08

To jest to

płacz funboja rani serce
wtorek, 10 marca 2020, 09:55

To w Montanie ogłoszono coś takiego? Ale płacz i kłamstwa w realu nic nie pomogą. Zrozum wreszcie.

Davien
środa, 11 marca 2020, 03:25

Nie płaczku, to oficjalne info z MO FR wygłoszone przez Konaszenkowa( te 70%) i oficjalna liczba rakiet plot odpalonych przez Syrię( SAA) wiec dawno tak sie nie usmiałem

czwartek, 12 marca 2020, 03:43

To zacytuj te info wygloszone przez Konaszenkowa. Potrafisz czy jak zwykle nie?

niedziela, 8 marca 2020, 15:32

Przecież po to uzywa się dronów, żeby nie tracić ludzi. Zniszczony dron mozna zastąpić nowym. Człowieka się nie zastąpi.

NieSadze
niedziela, 8 marca 2020, 20:38

Człowieka łatwiej zastąpisz jak takiego drona Anka s.

d,/ls.
poniedziałek, 9 marca 2020, 09:16

W związku radzieckim i dzisiejszej rosji bez wątpienia tak.

bender
poniedziałek, 9 marca 2020, 01:31

Nawet w 80 mln Turcji strata syna na wojnie nie jest obojętna, zwłaszcza dla (zazwyczaj licznej) rodziny poległego. A strata drona? Przykre, ale zbuduje się następny. Co do typu Anka-S to nie mogli ich stracić dziesiątek, po tylu nie używają jeszcze.

Adr
niedziela, 8 marca 2020, 15:00

Czyli tyle co kilka samolotów plus wyszkoleni piloci i osłabienie morale ... Jakieś starty muszą być.... Gdy nie ginie personel to pow nabiera innego wymiaru

Milutki
niedziela, 8 marca 2020, 14:47

A ile kosztuje życie żołnierzy ginących od dronów? Dla Asada niewiele

January
poniedziałek, 9 marca 2020, 05:50

To co Asad ma się poddać. Ile kosztowało życie młodych ludzi w czasie powstania Warszawskiego? Turcja to okupant. Gdyby nie rosyjskie wojsko i syryjskie to Kurdowie byliby zmasakrowani. Tak Turcja broni praw migrantów. Może to także plany na 30-50 lat podbić Europę kiedy się mocno rozrosną.

sobota, 14 marca 2020, 07:38

Mix
poniedziałek, 9 marca 2020, 02:06

Dla Asada każdy żołnierz jest ważny tak samo jak każdy centymetr syryjskiej ziemi dlatego zrobi wszystko byle pozbyć wszelkich okupantów pokroju Turków i oraz wszelkiej maści terrorystów.

Marek
poniedziałek, 9 marca 2020, 14:49

Dla Asada najważniejszy jest on sam a zaraz po nim jego klan. To jest cecha charakterystyczna dla wszystkich satrapów urzędujących w tamtejszym regionie.

Robert
niedziela, 8 marca 2020, 14:31

Świat wg. Sputnika. Nie stracili więcej niż 10 szt. Przy okazji straty wagnerowcow i specnazu ok. 150 KIA!

T7g
niedziela, 8 marca 2020, 13:52

A ile kosztuje Pancyr? Pytam poważnie.

dvxgvdfgfhfg
poniedziałek, 9 marca 2020, 11:00

O właśnie ile kosztuje Pancyr, a ile taki dron - to by była ciekawa informacja.

RUDY
niedziela, 8 marca 2020, 21:02

Koszt jednego kompleksu na rynkach międzynarodowych wynosi około 13-15 milionów dolarów.

T7g
niedziela, 8 marca 2020, 23:37

Ok, dzieki

zbibi
niedziela, 8 marca 2020, 13:41

i ani jednego pilota, a chyba o to głównie chodzi....

dim
niedziela, 8 marca 2020, 12:59

"...Ataki prowadzone były spoza zasięgu systemów MANPADS..." - twierdzę, że w trakcie pierwszych godzin wojny rosyjsko-polskiej także nasze pojazdy z piorunami i gromami będą się tylko nudzić, póki nie zostaną zniszczone, spoza ich zasięgu własnych pocisków. W sensie taktycznym, spóźnione są - jako środek walki - o całą generację. Zresztą podobnie jest w Grecji (Stingery), tyle że oni mają przynajmniej mnóstwo mysliwców. Do kwietnia, bo co potem to się dopiero okaże (S-400).

xzcxfdgdgfdh
poniedziałek, 9 marca 2020, 11:03

W przypadku piorunów twoja analiza nie jest do końca słuszna, po pierwsze trudno je wykryć, po drugie mogą zestrzeliwać rakiety skierowane przeciwko nim, być może także bomby i pociski artyleryjskie. Do tego dochodzą wyrzutnie ręczne, praktycznie jeśli są w dużej ilości niemożliwe do wyeliminowania.

dim
wtorek, 10 marca 2020, 22:55

Po pierwsze: bezkarność, poczucie bezpieczeństwa u atakującego, spoza zasięgu naszych środków. Po drugie: Nośników pocisków, do zestrzelenia, zawsze byłoby znacznie mniej, niż może być owych pocisków czy bomb. I chyba nie sądzisz (bo na jakiej podstawie ?), że Pioruny będą w "dużej ilości" ?

Fanklub Daviena
niedziela, 8 marca 2020, 15:26

MANPADS mają swoją rolę - pomocniczą. Są przydatne do zwalczania helikopterów czy lotnictwa szturmowego, które jakoś przedrze się przez opl wyższego szczebla. Nie mogą jednak stanowić zasadniczego elementu opl w dzisiejszych czasach, bo nawet nie nadają się (choćby z przyczyn ekonomicznych) do zwalczania PGM i małych tanich dronów typu Orłan-10. Dlatego pomysły Polin - kupujemy MANPADS i kilka sztuk Patriot a pomiędzy próżnia, zamiast zacząć od tej próżni a Patriot kupować na końcu, to jakieś totalne szaleństwo i dywersja na polskiej obronności. Myśliwce sprawy nie rozwiązują, bo jak wielokrotnie wskazywałem, im nowsze myśliwce tym większy problem z utrzymaniem ich w działaniu: przy 30 godzinach serwisowania na godzinę lotu dla F-16 i ponad 55 godzin dla F-35, po paru dniach intensywnego konfliktu nie będzie czym latać nawet gdy przeciwnik nic nie zestrzeli! Ba, tak może być jeszcze przed konfliktem gdy np. Rosja zacznie prowokacyjne patrole Tu-95 wzdłuż naszych granic, których loty są tanie, w powietrzu mogą bez tankowania wisieć nawet 23 godziny i do których pilnowania będziemy musieli wypuszczać myśliwce - kilka dób takich patroli i bez jednego strzału nie mamy myśliwców... A w warunkach wojny, gdy dostawy części z USA będą zakłócone (w czasie Drugiej Wojny w Zatoce USA np. "zagrabiły" całe dostawy części do AH-64 i Brytyjczycy na np, głowice wirników czy łopaty - to najbardziej obrywało od ognia małokalibrowego - czekali... 15-18 MIESIĘCY!!!!!) i dostęp do wykwalifikowanego personelu technicznego drastycznie ograniczony, będzie jeszcze gorzej! Już "widzę" jak USA, którym nawet w warunkach pokoju brakuje obecnie 1/3 mechaników lotniczych, będą narażać ich życie poprzez wysłanie ich do strefy działań wojennych w Polsce, celem naprawy naszych samolotów... To samo będzie dotyczyć części zamiennych. A skomplikowany, nadmiernie przetechnicyzowany amerykański sprzęt wyklucza szybkie przyuczenie osób z poboru czy produkcję polskich zamienników części, nawet gdyby USA sprzedały nam "własność intelektualną" na to pozwalającą...

Ciekawy
poniedziałek, 9 marca 2020, 09:19

Jak widzę retoryka się zmieniła. Ktoś zwrócił uwagę?

Ty łęcie kartoflany
poniedziałek, 9 marca 2020, 08:28

Według ciebie wszystkie części do F-35 są produkowane tylko w USA? Serwisy i naprawy są prowadzobe tylko w USA lub przez amerykański personel? Według ciebie bardziej powinniśmy się bać rosyjskich dronów niż iskanderów czy toczek (Wisła vs. Narew)?

dim
niedziela, 8 marca 2020, 17:32

Niestety,mam identyczne obawy.

Ślązak
niedziela, 8 marca 2020, 15:25

MANPADS wojny nie wygrają ich obecność jak słusznie piszesz powoduje że lotnictwo ucieka wyżej wystawia się na ciosy Narwi i Wisły jeżeli nie będzie wyższych pięter masz rację Gromy i Poprady na wiele się nie zdadzą.

hermanaryk
poniedziałek, 9 marca 2020, 09:58

Jest jeszcze jedno: lotnictwo ucieka wyżej i musi używać uzbrojenia precyzyjnego, które bardzo szybko się kończy.

FR technologiczne imperium
niedziela, 8 marca 2020, 12:53

Nasza zbrojeniówka powinna iść w dwóch kierunkach , po pierwsze skupić się na opracowywaniu i wdrażaniu jak największej liczby dronów , zwłaszcza że mamy podmioty zdolne do takich produkcji ( WB Electronic) oraz opracowanie systemu na kształt "Lory 3" zdolnej do zwalczania przede wszystkim dronów .

SOWA
poniedziałek, 9 marca 2020, 10:22

Drony są przyszłością szczególnie jeśli uwzględnimy rozwój sztucznej inteligencji. Niestety na przyszłym polu walki, bardzo intensywnym polu walki nie będzie miejsca dla samolotów wielozadaniowych, czołgów które są ciężkie, powolne stwarzają ogromne problemy logistyczne. Pora to zrozumieć bo straty kompanii czołgów która spotka się z autonomicznymi pojazdami i dronami będą nieakceptowalne z punktu widzenia ekonomi wojny a w szczególności opinie publicznej. To samo będzie dotyczyć samolotów wielozadaniowych nawet jeśli będziemy mieli czym zastąpić zestrzelonego F-35 (w co wątpię) to nie zastąpimy niczym pilota to nie czasy "Bitwy o Anglię". Nawet jeśli dzisiaj przeciwnicy dronów zwracają uwagę na duże straty Turków i przedstawiają to jako argument małej efektywności tej broni to zastanówmy się ile by kosztowała Turków utrata kilku F-16, utrata pilotów ewentualnie nieudana akcja ratownicza. Pamiętajmy Turcy nie uprzedzają przed atakiem Rosjan jak robi to Izrael. Ankara nie jest zaufanym partnerem Putina jak niektórzy chcą to przedstawiać. Także międzynarodowa pozycja Erdogana jest zdecydowanie słabsza niż premiera Izraela.

Fgf
poniedziałek, 9 marca 2020, 00:19

Nasza zbrojeniówka powinna mieć technologię produkcji broni abc i jej przenoszenia. Nikt Korei Północnej nie ignoruje.

Milutki
niedziela, 8 marca 2020, 14:55

Fabryk dronów w Polsce nie ma, więc nie ma też pracowników którym trzeba dawać zatrudnienie i o których głosy wyborcze trzeba zabiegać . Istnieją za to inne fabryki np czołgów i o tych pracowników trzeba dbać aby głosowali na partię rządzącą. Jeżeli jakiś typ broni ma strategiczne znaczenie dla państwa to prościej je kupić u państw sojuszniczych np. USA. Tak działa przemysł zbrojeniowy w Polsce

poniedziałek, 9 marca 2020, 11:08

Zdolności rakietowe, są ważniejsze niż drony.

Kałboj
poniedziałek, 9 marca 2020, 08:31

Te kilka tysięcy głosów faktycznie mogą robić różnicę? Zejdź na ziemię.

SOWA
wtorek, 10 marca 2020, 10:19

W takim Radomiu, Gliwicach, Stalowej Woli na pewno. Zresztą żaden rząd nie lubi protestów związkowców pod swoimi oknami.

Milutki
wtorek, 10 marca 2020, 09:15

Kilka tyś pracowników plus ich rodziny i powstrzymanie się od rumoru medialnego że państwo nie dba o ludzi i powiem zamykanie fabryk

Tweets Defence24