W2MPIR: narzędzie do eliminacji stref antydostępowych od Grupy WB

6 września 2021, 07:35
W2MPIR
Schemat użycia systemu Warmate 2 w ramach wykorzystania systemu W2MPIR. Ilustracja: Grupa WB
Reklama

Grupa WB proponuje połączenie rozwiązań związanych z zarządzaniem polem walki i szerokiego stosowania bezzałogowych środków rozpoznania oraz rażenia w system umożliwiający uzyskanie przewagi operacyjnej na współczesnym polu walki. Skuteczne neutralizowanie stref A2/AD przeciwnika ma zapewnić system W2MPIR (Wielowarstwowy Wielozadaniowy Modułowy Powietrzny Inteligentny Rój).

>>> MIĘDZYNARODOWY SALON PRZEMYSŁU OBRONNEGO MSPO 2021 - WIADOMOŚCI, ANALIZY, WYWIADY - SERWIS SPECJALNY DEFENCE24.PL <<<

Jak podkreśla Adam Bartosiewicz, wiceprezes Grupy WB, na przyszłym, a w zasadzie współczesnym polu walki kluczowe jest zapanowanie nie nad przestrzenią powietrzną, ale teleinformatyczną. Potencjalny przeciwnik intensywnie rozwija środki walki elektronicznej i rozpoznania radioelektronicznego. Celem jest sparaliżowanie systemów wymiany danych, nawigacji, łączności i dowodzenia, a więc uniemożliwienie stronie przeciwnej skutecznej realizacji zadań. Na tych założeniach opiera się koncepcja stref A2/AD, które pierwotnie dotyczyły przede wszystkim przestrzeni powietrznej, ale dziś stanowią narzędzie wielozakresowej izolacji sił przeciwnika.

Propozycja Grupy WB to rozwiązanie, które ma umożliwiać identyfikację i eliminację kluczowych środków oddziaływania przeciwnika, aby pozwolić na skuteczną realizację własnych działań operacyjnych. Jest to również narzędzie do przełamywania obrony przeciwnika poprzez eliminację kluczowych celów, na przykład poprzez obezwładnienie systemów obrony powietrznej dla realizacji uderzeń lotniczych.

Całość oparta na rozwiązaniach sprawdzonych operacyjnie przez użytkowników wojskowych, w tym również w warunkach realnego oddziaływania rosyjskich systemów WE (Walki Elektronicznej). Serce W2MPIR-a to system zarządzania polem walki Topaz w formie rozbudowanej i wykorzystującej układ bezpiecznej, łączności nazwany przez Grupę WB roboczo Silent Network. Oprócz podstawowych funkcji jakimi jest komunikacja i wymiana danych, umożliwia skuteczne pozycjonowanie a więc również nawigację i wskazywanie celów, w warunkach zakłócania przez przeciwnika sygnału satelitarnego GPS.

Bezpiecznie, cicho, skutecznie

Łączność w warunkach silnego oddziaływanie WRE przeciwnika to klucz do sukcesu. Jak przekonuje Adam Bartosiewicz, Silent Network daje takie możliwości i ma bardzo wysokie parametry w zakresie bezpieczeństwa oraz funkcjonalności. A wszystko dzięki radiostacji osobistej PERAD opracowanej dla polskiego programu żołnierza przyszłości Tytan. Ma ona zdolności łączące w sobie zarówno szerokopasmową komunikację o zasięgu do 10 km pozwalającą na transmisję np. obrazu z kamery nasobnej żołnierza czy amunicji krążącej jak też łączności z mniejszą przepustowością na dystansie około 50 km.

Radiostacja ta jest skalowalna, to znaczy może zostać zarówno zabudowana na pojeździe czy bezzałogowcu, jak też dostępna jest w bardzo lekkiej wersji osobistej. Może ona pracować znacznie dłużej niż konkurencyjne rozwiązania i posiada unikatową ną zdolność do zmiany częstotliwość (hopingu) nawet 700 razy na sekundę, skanując przy tym częstotliwości i pomijając te zakłócane. Cała sieć wykorzystuje pojedyncze urządzenia do retransmisji sygnału ale też tworzy układ odniesienia alternatywny dla rozwiązań takich jak GPS czy Galileo, pozwalając na dokładne ustalenie położenia obiektów względem sieci radiostacji. Pozwala to na nawigację czy wskazywanie celów nawet przy bardzo silnym oddziaływaniu przeciwnika.

image
Schemat użycia radiostacji Perad na bezzałogowcach w systemie W2MPIR. Ilustracja: Grupa WB

Całością zarządza system Topaz w rozwiniętej wersji. Umożliwia on zarządzanie informacjami pochodzącymi ze środków rozpoznania różnego typu, aby optymalnie zastosować dostępne środki bojowe. W2MPIR powstał jako propozycja integracji w jeden system amunicji krążącej Warmate w różnych wariantach i bezzałogowców wielozadaniowych FT-5 i FlyEye, pełniących też role retransmiterów sygnału w sieci Silent Network czy środków walki elektronicznej. System może również naprowadzać na cele artylerię czy lotnictwo, a Silent Network tworzy de facto system zarządzania walką dla jednostek poziomu batalionu, który może zostać dalej rozwinięty „w górę”. Całość jest skalowalna i oparta na modułach, co umożliwia zaoferowanie użytkownikowi konfiguracji dostosowanej do jego potrzeb. Oprócz radiostacji składających się na Silent Network i zintegrowanego systemu zarządzania polem walki Topaz na system W2MPIR składa się kilka kluczowych elementów.

FlyEye i FT-5, czyli bezzałogowa wielozadaniowość

Najbardziej rozpoznawalny z bezzałogowców oferowanych przez Grupę WB to z pewności systemy klasy mini FlyEye. Są one obecne w polskich siłach zbrojnych od wielu lat, jednak największy wpływ na rozwój tej platformy ma wykorzystywanie jej przez siły zbrojne Ukrainy podczas konfliktu zbrojnego na wschodzie kraju. Jest to też istotny czynnik, który wpłynął na rozwój systemu W2MPIR, gdyż po stronie tak zwanych separatystów wykorzystywane są rosyjskie systemy walki elektronicznej, przeznaczone zarówno do zakłócania jak i wykrywania oraz identyfikacji. Mimo to w działaniach bojowych na Ukrainie jak dotąd nie utracono ani jednego FlyEye, chociaż wielokrotnie silne działania WE powodowały utratę kontaktu czy nawet czasowe wyłączenie niektórych systemów pokładowych.

FlyEye najlepiej znany jest w swojej roli rozpoznawczej, ale dzięki możliwości wymiany modułu zadaniowego maszyny w ostatnim czasie zyskały nowe możliwości, na przykład związane z retransmisją sygnału radiowego. Umożliwia to zarówno zwiększenie zasięgu kontroli bezzałogowców różnego typu, jak i łączności w ramach sieci Silent Network. Nie wyczerpuje to wszystkich funkcjonalności tej relatywnie niewielkiej maszyny startującej z ręki o rozpiętości 3,6 m i masie 12 kg. FlyEye może być kontrolowany na dystansie do 50 km, ale dzięki możliwości zaprogramowania trasy możliwe jest wykorzystanie płatowca na większych odległościach.

image
Fot. Grupa WB. 

Znacznie bardziej rozbudowane możliwości, przy siedmiokrotnie większej masie startowej i niemal dwukrotnie większej rozpiętości zapewniają dwusilnikowe bezzałogowce FT-5. Flytronic proponuje je w trzech konfiguracjach napędu, z silnikami elektrycznymi, spalinowymi i hybrydowymi.

W odróżnieniu od elektrycznego FlyEye, napęd nowej odmiany FT-5 ze stałym podwoziem stanowią dwa silniki spalinowe, co pozwala na dłuższe pozostawanie w powietrzu i większy udźwig. Ze względu na masę startową 85 kg płatowiec wymaga wyrzutni montowanej na samochodzie lub w wersji z podwoziem kołowym startuje i ląduje samodzielnie na odcinku kilkuset metrów. Zasięg kontroli, z wykorzystaniem mobilnej stacji kierowania wynosi do 150 km a długotrwałość lotu to co najmniej 10 godzin.

FT-5 ma dzienno-nocną głowicę optoelektroniczną z dalmierzem i laserowym wskaźnikiem celów, ale może też przenosić innego typu wyposażenie, w tym systemy rozpoznania radarowego i radioelektronicznego, retransmitery czy nawet środki bojowe. Może na przykład przenosić uzbrojenie, w tym amunicję krążącą Warmate TL. Operując na pułapie do 5 tys. metrów FT-5 jest w stanie wykrywać i identyfikować cele z dystansu do 150 km, pozwalając wejrzeć głęboko poza linie przeciwnika.

image
Schemat wykrywania celów - elementów OPL przez system FT-5E. Fot. Grupa WB.

 

Otwiera to możliwość rażenia szerokiej gamy celów, w tym kluczowych elementów  wrogich systemów A2/AD takich jak systemy OPL, stacje radiolokacyjne, stanowiska dowodzenia czy środi WRE. Co istotne, są to w większości cele o wysokim kontraście radioelektronicznym co powoduje, iż można środki kinetyczne skierować wprost na wykryte źródła emisji radiowej. W zakresie środków oddziaływania i naprowadzania Grupa WB proponuje rodzinę amunicji krążącej Warmate. Równocześnie proponuje też zmianę w koncepcji ich użycia, rozwijając koncepcję roju bezzałogowców i rozwiązań opracowanych w ramach systemu Topaz Swarm.

Powietrzny magazyn, czyli rój amunicji krążącej wersja 2.0?

Korzystając ze wspólnych cech systemów FlyEye, FT-5 i Warmate, koncepcję roju rozwinięto w stronę powietrznego magazynu, czyli amunicji krążącej zgodnie ze swą nazwą krążącej w powietrzu w oczekiwaniu na wskazanie zadań do realizacji i celów do zniszczenia. Wykorzystywano tu z jednej strony funkcję planowania trasy lotu i strefy patrolowania czy też oczekiwania, w której będą pozostawały maszyny po jej osiągnięciu, a z drugiej strony możliwość przekazania kontroli pomiędzy systemami kontrolnymi. Tutaj istotną role spełniają urządzenia U-Gate, które współpracując z radiostacjami sieci Silent Network pozwalają zarówno na odbieranie danych i obrazu z rozpoznawczych FlyEye i FT-5 jak też kontrolowanie bezzałogowców i amunicji krążącej Warmate. Już wcześniej korzystano z tej funkcji, przekazując do U-Gate kontrolę nad maszyną, która wystartowała spoza jego zasięgu kontroli, natomiast W2MPIR poszerza tą funkcjonalność.

Założeniem jest stworzenie w powietrzu tak zwanego magazynu czy stosu, w którym nad w określonym miejscem lub w  obszarze oczekuje większa liczba różnego typu maszyn Warmate wyposażonych w różnego typu głowice bojowe. Operator może wybrać jedną lub więcej maszyn koordynując ich ataki na wykryte i wskazane cele. Jak wynika z analiz i prób, operator U-Gate jest w stanie jednocześnie pokierować kilkunastoma Warmate. Dzięki zastosowaniu powietrznego magazynu skraca się czas od wykrycia do rażenia celu, ale też możliwe jest przeprowadzenie zmasowanego, skoordynowanego ataku saturacyjnego, co znacznie zwiększa zarówno szanse powodzenia jak i efekt porażający system A2/AD przeciwnika.

Trzy wcielenia amunicji krążącej Warmate

Jak podkreślił wiceprezes Grupy WB Adam Bartosiewicz, nawet przy zastosowaniu przez przeciwnika środków pozorujących użycie dużej liczby taniej amunicji krążącej powoduje, że nie ogranicza to skuteczności ataku. Umieszczone głębiej za własnymi liniami zmagazynowane w stosie maszyny Warmate mogą przelecieć w oddalony obszar działania zgodnie z ustaloną trasą, zostać skoncentrowane a następnie użyte w oparciu o bieżące dane operacyjne, płynące z maszyn FlyEye i FT-5. Obecnie w ofercie Grupy WB znajdują się trzy główne typy amunicji krążącej Warmate.

image
Warmate 3.0. Fot. Grupa WB. 

Pierwszy, najbardziej znany, podstawowy wariant Warmate, w obecnej zmodyfikowanej konfiguracji oznaczony Warmate 3.0. Jest to system przenośny, który dwie osoby są w stanie przenieść i w ciągu kilku minut przejść z konfiguracji marszowej do startu pierwszego Warmate. Dostępna jest też konfiguracja zabudowana na pojeździe, taka jak opracowany dla sił zbrojnych Ukrainy system „Sokił”, w którym na pojeździe opancerzonym Kozak-5 mieści się stanowisko kierowania, zapas amunicji krążącej i głowic oraz wyrzutnia. Warmate wyposażony jest w wymienne głowice o masie 1,4 kg różnego typu, w tym kumulacyjne, odłamkowo-burzące, termobaryczne i inne. Płatowiec napędzany jest silnikiem elektrycznym i może pozostawać w powietrzu przez 70 minut. Latać może w odległości 30 km od standardowego stanowiska kontroli lub na dystansie do 80 km, jeśli w obszarze docelowym przejmie nad nim kontrolę inny operator, na przykład wyposażony w U-Gate.

W odpowiedzi na potrzeby niektórych klientów Grupa WB opracowała znacznie większą maszynę Warmate 2, która przy masie 30 kg przenosi głowice ważące 5 kg. Do startu wykorzystywana jest specjalna wyrzutnia montowana na pojeździe, taka sama jak dla maszyn rozpoznawczych FT-5. Zasięg kontroli radiowej z wykorzystaniem mobilnego stanowiska kontrolnego na pojeździe to 180 km, natomiast zasięg lotu wg. producenta sięga 240 km. Ze względu na większą masę głowicy bojowej Warmate 2 może zwalczać umocnione lub silnie opancerzone cele, oraz obiekty takie jak stanowiska dowodzenia czy bazy logistyczne.

Trzecim, najmniejszym z „braci” jest startujący z kontenera transportowego-wyrzutni wielokrotnego użytku Warmate TL o masie startowej 4,9 kg i zasięgu 30 km. Wykorzystuje on takie same głowice jak standardowy Warmate, a wiec o masie 1,4 kg. System jest przeznaczony do instalacji na pojazdach lub platformach powietrznych, w tym śmigłowcach i bezzałogowcach. Jego wadą jest krótszy, bo 40-minutowy czas pozostawania w powietrzu, natomiast zdecydowaną zaletą jest możliwość startu w bardzo krótkim czasie znacznej liczby maszyn, co pozwala na przeprowadzenie ataku saturacyjnego roju amunicji krążącej. Jednym z nosicieli Warmate TL może być bezzałogowiec FT-5, który przenosząc kilka egzemplarzy staje się kolejnym typem powietrznego magazynu zgodnie z koncepcją W2MPIR.

Połączenie tych trzech typów maszyn Warmate pozwala na bardzo elastyczne wykorzystanie możliwości kinetycznych tego rozwiązania. Mogą być one uzupełnione przez artylerię kierowaną na cele za pośrednictwem systemu Topaz, ale też naprowadzanym precyzyjnie na cel lotnictwem. Pozwala to skutecznie obezwładnić systemy antydostępowe przeciwnika i zrealizować własne działania. Co istotne, całość jest złożona z samodzielnie działających, często sprawdzonych już operacyjnie komponentów, które jednak dzięki połączeniu możliwości w ramach systemu W2MPIR uzyskują efekt synergii, niezbędnej na współczesnym i przyszłym polu walki. 

Artykuł przygotowany we współpracy z Grupą WB 

>>> MIĘDZYNARODOWY SALON PRZEMYSŁU OBRONNEGO MSPO 2021 - WIADOMOŚCI, ANALIZY, WYWIADY - SERWIS SPECJALNY DEFENCE24.PL <<<

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 78
Reklama
Mario
piątek, 10 września 2021, 21:37

czy MON to kupuje?

niedziela, 12 września 2021, 16:39

Oby!

wert
piątek, 10 września 2021, 10:30

"Silent Network. Oprócz podstawowych funkcji jakimi jest komunikacja i wymiana danych, umożliwia skuteczne pozycjonowanie a więc również nawigację i wskazywanie celów, w warunkach zakłócania przez przeciwnika sygnału satelitarnego GP". A dlaczego WB nie chwali się że na ukrainie FlyEye jest już ogłuszany tak ze musi wracać do ustalonego punktu? I nici z całej jego "misji". Warmate 2 to dobry kierunek ale Harpy jest lata świetlne do przodu. WB tylko odgrzewa znowu tego samego kotleta

Marek1
środa, 8 września 2021, 22:14

I CO z tego, ze WB przedstawia coraz to nowe warianty rozwojowe BSL i am. krążącej ? MON od kilku lat zablokował całkowicie dostawy FlyEye do wojsk operacyjnych. Odbyły sie tylko niewielkie dostawy dla WOT i NIC więcej. Artyleria otrzymała marginalną liczbę rozpoznawczych FlyEye bodaj w 2016/2017r i zamówień już nie ponowiono ...

dropik
piątek, 10 września 2021, 13:33

akurat dostawy do WOT nie były takie małe , dostali prawie tyle co W.O. Dla artylerii potrzebny jest wiekszy dron, taki który bedzie miał laserowy wskaźnik cełów i będzie bardziej odporny na czynniki atmosferyczne. Flyeye ma genialne osiągi ale to jednak maly dron.

hermanaryk
piątek, 10 września 2021, 08:53

To z tego, że np. Warmate dopiero teraz, w wersji 3.0, ma parametry, które wojsko mogą zadowolić.

wert
czwartek, 9 września 2021, 22:34

bo zwyczajnie przedstawia tylko "nowe" warianty starego już kotleta. Dziś cokolwiek nieświeżego więc tylko WOT może zrobić z tego minimalny(krótki) użytek. Gdybyś nie zauważył to Skarb Państwa ma w WB udziały ale widać niewiele może zrobić aby WB wzięło się do roboty. Niech zrobią z TL-a faktyczną wyrzutnię jak CB-3. Wyobraź sobie taki wózek (z chromami) jako wsparcie kompanii albo ekipy WOT na zapleczu. Ale to wymaga SI a to poza zasięgiem umiejętności WB. Artyleria o zasięgu dziś 40km, jutro 80 ma kupować drony o zasięgu 40km. Pomysł z gatunku "gienialnych". ukraincy mający wojnę na głowie i wielkie braki przetestowali wyroby WB na RZECZYWISTYM polu walki i dali sobie spokój. Odpowiesz dlaczego czy będziesz dalej robił za "pożytecznego id...."?

staszek
wtorek, 14 września 2021, 11:24

WB rozwija swoje projekty w przeciwieństwie do PGZ gdzie dopiero uczą się jak zbudować Orlika działającego z oczekiwaną przez MON głowicą WESCAM.... XD i kto tu jest "pożytecznym id...."?

wert
wtorek, 14 września 2021, 14:15

WB tak rozwija że NIKT tego nie chce. Nawet ukraincy. Tylko pożyteczny id.. widzi jakąś różnicę pomiędzy PGZ-tem a WB. Mizeria i ogórki, bez znaczenia KTO. A WB to pasożyt- vide "wyjęcie" za frajer Radmora do tego z tego tak "kiepskiego" PGZ-etu

staszek
wtorek, 14 września 2021, 14:59

????NIKT???? przecież na tym portalu 7.09 br ukazał się tekst: "MSPO 2021: Najnowsze Warmate lecą za granicę. Jest kontrakt" Pewnie o tym nie wiedziałeś jak bluzgałeś na WB...., a nie przecież komentowałeś ten tekst.... XD..... Intuicja mi podpowiada, że to coś osobistego do WB, ale co? ja nie wiem.. jestem wg ciebie "Tylko pożyteczny id.." ALE TY ZA TO JESTEŚ MANIPULATROR, bo w necie łatwo znaleźć dowody, że zarówno WB jak i Radmorowi zależało na tym połączeniu - vide wywiad z Prezesem Radmoru!

wert
środa, 15 września 2021, 00:15

oczywiście że czytałem, nawet pod artykułem się ponabijałem że nie chcą ujawnić komu sprzedali. Jak myślisz dlaczego nie powiedzieli" proszę państwa sprzedaliśmy nasze drony izraelitom albo jankesom albo chociaż ukraincom. Gdybym miał eksportową firmę chwaliłbym się kontraktami na prawo i lewo bo to pokazuje że mój towar jest pożądany a to tylko nagania kasę. Sami chcecie aby WP kupując drony WB w ten sposób je reklamowało! A więc może problem w tym że nie ma się czym/kim chwalić? Jak onegdaj gdy jakieś państwo w Afryce w 2015 miało kupić FlyEye do ochrony słoni przed kłusownikami? Też był artykule na portalu. Tak, niestety jesteś pożytecznym id... Sorry, tak myślę. Radmor nie miał NIC do gadania, był dobrą firmą o niesłusznym wtedu rodowodzie, mającą pewny zbyt i pewną opłacalność, Decyzja była POlityczna o najpierw wyjęciu z PGZ-etu, następnie sprzedaży za frajer, fumfle fumflom. Każdy prezes będzie mówił to co mu stary/nowy właściciel każe. Inaczej nie będzie prezesem

staszek
poniedziałek, 20 września 2021, 09:16

wert - nadal manipuljesz MANIPULATORZE - to jest powszechnie wiadome, że informacja o kliencie uzbrojenia może być zastrzeżona NA ŻĄDANIE tego klienta, tak działają poważni kontrahenci zbrojeniowi na całym świecie, a nie ..... może w świece werta tak nie ma? ... faktycznie u werta tylko liczy się aby dowalić WB Electronics!!!!!! Ale chłopcze to widać..... masz coś do tej firmy osobistego więc może jak masz odwage to wal do sądu do prokuratury ale nie manipuluj bo to sorry ale jest po prostu żałosne EOT.

niedziela, 12 września 2021, 16:42

Tak dali spokój że biorą do dzisiaj

wert
poniedziałek, 13 września 2021, 12:47

"zapomniałeś" podać na podstawie jakiego kontraktu

block
wtorek, 7 września 2021, 13:20

Rój jest niewykrywalny (w kontekście przełamywania barier antydostępowych)? Rój jest również niezniszczalny (w kontekście programowalnej amunicji artyleryjskiej) ?

Sssssssss
wtorek, 7 września 2021, 11:39

Oraz cały czas postuluję prowadzenie prac nad amunicją krążącą jako głowicy dla rakiet artylerii rakietowej. Taka już 122 z Langust ma wystarczająco miejsca i udźwigu do tego. Przeciążenia przy starcie są znośne, około 7g. Największym problemem będzie naddźwiękową prędkość oddzielenia się drona. Będzie musiał wyhamować lecz nie jest to aż tak trudny do rozwiązania problem. Potrzebny jest nowy płatowiec ale uzyska się zwiększenie zasięgu, krótki czas dostarczenia dronów w rejon działania no i te 40 luf jednej wyrzutni to nawet do 4-5 małych rojów.

olo75
sobota, 11 września 2021, 17:03

Baobab K - tam jest 6 wyrzutni po 30 rur - gdyby zamiast min to do każdego rój 30 Warmate...

zxcvb
wtorek, 7 września 2021, 15:42

Ciekawa koncepcja. Można by pewnie uzyskać dodatkowe 30 km zasięgu dzięki takiemu startowi.

Extern
środa, 8 września 2021, 13:25

Tyle że amunicja krążąca to nie jest pocisk do jednorazowego użytku. Generalnie jej główną rolą jest prowadzenie zwiadu, a tylko w przypadku wykrycia bardzo wartościowego celu można jako opcję wykorzystać atak. W większości wypadków taki np. Warmate wraca do operatora. A po zastosowaniu twojego pomysłu, ten jednak dosyć drogi płatowiec z wyrafinowaną elektroniką już by nie wrócił. Ale sam pomysł po drobnej modyfikacji jest nawet niezły. Np. Izrael ma coś podobnego, tyle że na taniej rakiecie umieścili zwykłą dosyć tanią lotniczą bombę szybującą naprowadzaną optycznie i w ten właśnie sposób bez wykorzystania samolotu dostarczają ją w okolicę celu.

Sssssss
wtorek, 7 września 2021, 11:13

Dodatkowo można by rozważyć wyposażenie amunicji krążącej w moduł łączności na częstotliwościach jak telefonia komórkowa lecz w wersji zabezpieczonej przed zakłóceniami. Coś jak w komórce. Taka łączność bez przekaźników miała by mały zasięg lecz służyłaby tylko do komunikacji między dronami w celu wytworzenia roju, automatycznego unikania zderzeń, automatycznego przydziału celów itp. Można by teraz wykorzystać algorytmy opisujące zachowanie ławicy ryb czy stada ptaków, są dość proste i dobrze poznane, używane są np w grach. W ten sposób możnaby stopniowo dążyć do AI w sposób ewolucyjny. Operator nie musiałby dla każdego drona z osobna wskazywać celu lecz zaznaczyć wybrany cel czy bliskie siebie cele oraz wybrać ilość dronów do ataku które automatycznie utworzą atakujący je rój. Jeden z dronów musiałby przyjąć funkcję "dowódcy" i cały rój mógłby poruszać się jako jedna jednostka. Ot takie tam pomysły hobbysty amatora.

zxcvb
wtorek, 7 września 2021, 15:44

Do tego nie trzeba telefonii komórkowej, a zwykłe fale radiowe. Z tego co jest opisane to Rój ma takie zdolności i jest świadomy innych członków.

AlS
wtorek, 7 września 2021, 04:46

Pomysł wygląda ciekawie. Niemniej przedstawiona wersja, moim zdaniem wymaga kilku drobnych poprawek. W roli napowietrznego przekaźnika sygnału radiowego dron FlyEye raczej się nie sprawdzi w warunkach silnego przeciwdziałania WRE, którego należy się spodziewać w pobliżu pozycji przeciwnika. Samo frequency hopping może nie wystarczyć, kiedy przeciwnik zastosuje silne zaszumienie pasma w szerokim zakresie częstotliwości. Pamiętajmy że urządzenia łączności radiowej pracują w ograniczonym zakresie częstotliwości, wymuszonym między innymi zyskiem anten dla danego pasma. Naiwnością byłoby myślenie, że w Donbasie Rosjanie pokazali pełnię swoich możliwości w zakresie WRE. Większy FT-5 sprawdziłby się więc w roli przekaźnika lepiej, bowiem można na nim zastosować anteny o szyku fazowym, umożliwiające przesyłanie wiązki kierunkowej. Taką łączność jest bardzo trudno wykryć, a jeszcze trudniej zakłócić, nawet w środowisku silnie nasyconym zakłóceniami. Jako antenę o szyku fazowym można zastosować np, wbudowane w płatowiec anteny Yagi. Szyk kilku takich anten umożliwiałby precyzyjne sterowanie wiązką o polaryzacji poziomej. Drugą kwestią jest łączność w ramach roju, tutaj również można spodziewać się, że silne przeciwdziałanie WRE może wywołać, cyt."utratę kontaktu czy nawet czasowe wyłączenie niektórych systemów pokładowych". Dobrym pomysłem byłoby tutaj zastosowanie łączności opartej o zakodowany sygnał emiterów/ detektorów podczerwieni - na niewielkich odległościach jest nie do wykrycia i zakłócenia. Taki system mógłby się np. składać z roju amunicji Warmate i drona FlyEye jako koordynatora, odbierającego sygnały w podczerwieni. FlyEye wysyłałby wtedy sygnał do pozostającego wyżej i bardziej z tyłu FT-5, np. za pomocą lasera, ten z kolei utrzymywałby łączność radiową z naziemnym centrum kontroli poprzez łączność kierunkową.Taki system byłby praktycznie niewrażliwy na przeciwdziałanie w środowisku silnych zakłóceń.

Sssssssss
wtorek, 7 września 2021, 12:49

Pomysł z łącznością między dronami wykorzystującą podczerwień jest ciekawy ale ma też wadę dużej czułości na warunki atmosferyczne. Uwaga odnośnie przekaźnika na FlyEye słuszna lecz uważam, że ten też jest potrzebny oraz podoba mi się droga rozwoju jaką kroczy WB. Ewolucyjna, niedużymi krokami tworzą coraz bardziej rozbudowany i zaawansowany system w którym dokładnie testują i dopracowują kolejne elementy i rozwiązania. Można śmiało przypuszczać, że gdy pokazują coś gotowego to w tym czasie już są w trakcie prac nad bardziej zaawansowanym rozwiązaniem ale nie jest jeszcze gotowe. Podrzucanie im tutaj pomysłów przez amatorów jak my może być dla nich przydatne więc warto pisać takie komentarze.

AlS
wtorek, 7 września 2021, 17:46

W czasie dużych opadów niewielkie drony i tak nie będą operować, więc problem czułości na warunki atmosferyczne jest pomijalny. Łączność w podczerwieni można realizować za pomocą diody laserowej, która przy mocy 100 mW w dobrych warunkach zapewnia zasięg emisji rzędu kilometra, czyli całkowicie wystarczająco dla potrzeb roju. Można sobie wyobrazić system, w którym koordynator roju leci wyżej i nieco z tyłu, a koordynacja nadajnika z odbiornikiem odbywa się na zasadzie nawigacji zaliczeniowej. Współczesne akcelerometry piezoelektryczne zapewniają wystarczającą dokładność samoorientacji, żeby dron w roju „wiedział” gdzie się znajduje względem koordynatora i tak się ustawiał, żeby jego układ nadawczo-odbiorczy był w zasięgu wiązki lasera. Trochę jak pilot od telewizora, lub klucz samochodu z komunikacją w podczerwieni, który z grubsza musi być ustawiony pod właściwym kątem. W kwestii dronów jestem amatorem, ale elektronika i sieci bezprzewodowe to część mojej pracy, więc nie jestem tutaj całkowitym laikiem.

królewiec
wtorek, 7 września 2021, 00:16

Prywatne firmy zbrojeniowe to tylko kłopot . Nie można obsadzić swoimi rady nadzorczej , zarządu . Trzeba się prosić o dotacje . Nie zafundują restauracji i hotelu w Nowym Yorku , nie wesprą fundacji . No i takie to mikre , słabo wypadnie na defiladzie , jako tło do przemówienia też się nie nadaje . Po co to w ogóle takie robią i dla kogo ?

Rozczarowany
wtorek, 7 września 2021, 14:10

Tak, prywatne firmy to ostoja czystości, sprawiedliwości i grania fair. Z piwnicy wyszedłeś czy jak?

Nie komplikuj
wtorek, 7 września 2021, 11:43

Skąd takie tezy? Szwagier załatwił mi pracę w prywatnej firmie. A dokładniej to załatwił mi ją gość z podmiotu państwowego, którego ta prywatna firma lubieżnie korumpowała. Nie widzę problemu z etatem czy "hotelami".

Rain Harper
poniedziałek, 6 września 2021, 22:26

WB nie umie w promocję - nie dość że pluje rządowi do talerza; to po przetargu z radarem pola walki okazało się, że za granicą taniej.

qrt
czwartek, 9 września 2021, 07:30

??? Ale co taniej ? Piszesz o tym węgierskim radarze opartym nie nieprodukowanym już panasonicu ?

LMed
wtorek, 7 września 2021, 18:16

No cóż, gdzieś tam za granicą ( gdzie mentalność postkomunistyczna nie występuje) państwa potrafią współpracować z rodzimymi firmami zbrojeniowymi (prywatnymi najchętniej), pilnując swojego i ich biznesu (tożsamych przecież). Życie samo.

JP
poniedziałek, 6 września 2021, 20:21

MON powinien 1 rój zakupić do testów od ręki, na tej podstawie opracować wnioski, sformułować wymagania, podpatrzeć co ma zagranica, skopiować co lepsze rozwiązania, a potem zlecić firmie ich wprowadzenie i zagwarantować zakup odpowiedniej ilości i wsparcie finansowe. Następnie system wprowadzić masowo do uzbrojenia. Tak to powinno wyglądać.

LMed
poniedziałek, 6 września 2021, 17:15

Wymyślają i wymyślają prywaciarze ciągle coś nowego, trudno nadążyć. Można dostać wysypki ze złości. A ci nasi z PGZ to wyraźnie lepiej ułożeni są. Dłubią sobie po cichutku ciągle to samo i wystarczy tylko kasę podsyłać. Zero efektów wprawdzie ale święty spokój zapewniony (vide orlik co nawet mniej niż miliardzik kosztował i kilka lat bezstresowych zupełnie).

robson
czwartek, 9 września 2021, 13:26

LMed celnie trafiasz, w punkt...

tomek
poniedziałek, 6 września 2021, 23:28

Nierówna walka naszych z PGZ, z bezczelnymi prywaciarzami.

Jabadabadu
poniedziałek, 6 września 2021, 17:07

No to Władymir Władymirowicz pewnie zatrzęsie się ze strachu / śmiechu (niepotrzebne skreślić).

jogibobibu
poniedziałek, 6 września 2021, 19:23

Władimir raczej będzie w bunkrze pod ziemią (z boiskiem/lodowiskiem) niepotrzebne skreślić i stamtąd będzie realizował swój misterny plan zdobycia Europy i wysyłał do ataku biedaków aż mu się nie skończą/wykończą

robson
czwartek, 9 września 2021, 13:28

... przepraszam, a w jakim celu ten WW zdobywa terytorium Europy?...

SandF
poniedziałek, 6 września 2021, 12:37

Świetna technologia. Ciekawe jak sprawdzi się w praktyce.

dropik
środa, 8 września 2021, 08:07

skoro świetna to czemu wątpisz jak się sprawdzi w praktyce ?

Wojciech
poniedziałek, 6 września 2021, 17:09

Nie sprawdzi sie bo nikt tego nie kupi. Gdyby były hamerykańskie to co innego.

Dalej patrzący
poniedziałek, 6 września 2021, 12:31

W tej chwili jest to [oczywiście w razie zakupu] jedyny system operacyjno-taktyczny, ale i strategiczny, który może całkowicie przełamać nie tylko A2/AD Kaliningradu, ale właśnie budowaną rosyjską A2/AD na Białorusi - oraz całkowicie zlikwidować wszystkie aktywa sprzętowe Armii Czerwonej w Obwodzie Kaliningradzkim - oraz na Białorusi na głębokość ponad 200 km. Ten system winien być zakupiony MASOWO - w ilości min 20 tys dronów operujących w silnych rojach. I zintegrowany z całokrajowym systemem sieciocentrycznym C5ISR/EW - całkowicie suwerennym - bez "czarnych skrzynek" i zewnętrznych kodów dostępu. W kalkulacji koszt efekt W2MPIR w takiej skali [20 tys dronów] pozwoliłby na uzyskanie PRZEWAGI nad Armia Czerwoną zarówno w kontroli real-time, na niskich szczeblach drabiny eskalacyjnej [np. jako kontra na sabotaże i naruszenia granicy] - aż po pełnoskalowy konflikt kinetyczny - gdzie Kreml byłby od razu postawiony na pozycji przegranego. Na pewno dla poziomu działań poniżej progu kinetycznego należy pomyśleć o głowicach hukowych, z gazem obezwładniającym itp. sprawach- zrzucanych np, przez FT-5. A nawet o odstraszających oślepiaczach laserowch - czy mikroinstalacjach mikrofalowych - choć tu raczej rola patrolowych dronów naziemnych [np. z PIAP] na granicy - których też potrzebujemy [przynajmniej kilka na 1 km granicy]. Oczywiście W2MPIR nie nadają się do "szybkiego uderzenia" pierwszej fali ataku, gdzie liczą się sekundy - to mogą dokonać np. Kraby i Kryle z APR dalekiego zasięgu. Ale - patrząc całościowo - są środkiem i taktyczno-operacyjnym i strategicznym - dla NIEUCHRONNEGO całościowego zniszczenia aktywów bojowych Armii Czerwonej w zasięgu ponad 200 km. Także w wojnie na Bałtyku takie przełamujące roje W2MPIR są pewnym środkiem do likwidacji wszelkich jednostek nawodnych rosyjskiej Floty Bałtyckiej. Nawet kutrów szturmowych i desantowych - bo tu dronami można odpowiednio skalować koszty ataku. Generalnie W2MPIR jest systemem ASYMETRYCZNYM - który narzuca przeciwnikowi straty i koszty o rząd wielkości większe od poniesonych strat własnych. I to jest jego największa zaleta - plus to, że jest to system całkowicie polski i suwerenny. Dlatego powinien być zakupiony na skale masową [co oczywiście zmneijszy koszty jednostkowe]. Bo zakup 100 Warmate 1 to SYMULACJA dronizacji WOT [i WP] - dronów bojowych potrzebujemy najwięcej dla uzyskania przewagi nad Armia Czerwoną - oczywiście przewagi w naszej strefie kontroli. No i drony zapewniają największą mobilność przerzutu i koncentracji ataku czy kontrataku z rozproszenia. 20 tys dronów W2MPIR to powinien byc "pierwszy rzut" - a po opracowaniu nowej generacji [ca co 3-4 lata] - kolejny zakup - a poprzednia generacja do II linii - w tym do kontroli infrastruktury krytycznej na terenie Polski, z kontrą do likwidacji ewentualnych grup sabotażowych.

safdsfsadfgsadfFSD
wtorek, 7 września 2021, 09:51

Myślę, że jest potrzebne nawet mniej niż 20 tys, już 3 tys. było by groźne. Nie jest potrzebne zniszczenie wszystkich aktywów sprzętowych. Wystarczy je przetrzebić, obniżyć dostępność operacyjną, obniżyć dostępne stany wykwalifikowanych załóg, zlikwidować WRE, zdziesiątkować artylerię, utrudnić dostawy i przetrzebić zapasy, etc. Dodatkowo te drony powinny atakować w nocy wg zasady Pitch Black.

"Pułkownik" Michał
wtorek, 7 września 2021, 08:53

Pełna zgoda! Armia musi być silna, nowoczesna i elastyczna. Tylko taka może odstraszać przeciwnika. P.S. W obecnych realiach inżynierzy WB wyprzedzają myślenie w betonie MON o lata świetlne! Tego typu system musi przeciwnikowi zagrażać zmasiwanym atakiem z kilku stron, a nie zapewnią tego zakupy pojedynczych egzemplarzy. Wojsko Polskie powinno kupić odpowiednią ilość tego sprzętu dla prób poligonowych i opracowania sposobów i użycia. Natomiast po paru miesiącach kupić tysiące sztuk. To inwestycja w nasz rodzimy przemysł i myśl techniczną. Co w dobie rozwoju nowych technologii jest bezcenne. Na tą rzecz to nawet niech obligacje wydają. ;)

wert
wtorek, 7 września 2021, 17:30

REWELACJA!!!, "nasze" WB dogania świat: Aparat ma masę 6 kg (w tym głowica bojowa 2 kg) i rozwija prędkość do 130 km/h (prędkość przelotowa wynosi 70 km/h). Czas przebywania w powietrzu ma sięgać ok. 40 minut, co przekłada się na zasięg ok. 50 km. Autonomiczny układ sterowania jest niezależny od nawigacji satelitarnej czy łącza radiowego ze stanowiskiem kontrolnym. Głowica optoelektroniczna pozwala na samodzielne wykrywanie, rozpoznawanie, identyfikację i naprowadzenie na cel we wskazanym uprzednio rejonie. Dzięki temu ma być odporny na działanie środków walki radioelektronicznej. Pocisk ma być w całości autonomiczny ‒ od momentu odpalenia ma operować całkowicie samodzielnie ‒ SZTUCZNA INTELIGENCJA zaimplementowana podczas OPRACOWYWANIA układów nawigacji czy STEROWANIA ma być zdolna do ROZDZIELENIA celów tak, by każdy aparat atakował oddzielny cel. Zgodnie z zapowiedzią ta amunicja krążąca będzie mogła operować w roju. W zależności od potrzeb bezzałogowce mogą być wyposażone w różne typy głowic. Wyrzutnia ma w obecnym wariancie 24 (dwadzieścia cztery) POJEMNIKI startowe i może być UMIESZCZANA na platformach lądowych (np. na samochodach klasy pickup) czy morskich. Obecnie trwa budowa pierwszych PROTOTYPÓW, a pierwsze TESTY poligonowe planowane są jeszcze na BIEŻĄCY rok. A sorry, "pomyliłem" to jest o LUACC z KB Robotyki na ukrainie. Już naszych CUDOWNYCH Warmate z WB nie chcą. Jacy niewdzięcznicy

eDZIO
czwartek, 9 września 2021, 12:52

Masz pretensje do WB czy MON? Koncepcji kazdy ma sporo co wyjdzie zobaczymy. Jezeli Luaccek ma byc wpelni autonomiczny to na ile bedzie odporny na atrapy?

wert
czwartek, 9 września 2021, 22:14

oczywiście że mam pretensje do pseudo firmy która jedzie na PR-e zamiast zająć się uczciwą i tak potrzebną robotą. Jak WB zrobi cokolwiek podobnego do produktów wiodących firm wtedy pogadamy i będziemy się zastanawiać nad "atrapami". Może poczytaj ich samochwalstwo z 2015 roku, jacy są wiodący obok USA i izraela, nawet znajdziesz artykuły na DF24 z tamtego czasu. Sam dobrze czujesz że nie mają nic szczególnego w ofercie. Mówię cały czas o dronach. "Rój" w postaci trzech dronów z trzema operatorami- śmiech na sali i kpina z logiki. Jeden Fonet to trochę mało a pasożytnictwo na Radmorze to typowy obraz prowadzenia gospodarki jakże odmienny od Koreańczyków z Południa, zwłaszcza w efektach. I jeszcze jedno: KB Robotyka robi BEZ CHRYWNY DOTACJI a jest firmą daleko biedniejszą od przereklamowanego WB

staszek
wtorek, 14 września 2021, 11:47

nie odpowiedziałeś EDZIOWI na jego pytanie: Jezeli Luaccek ma byc wpelni autonomiczny to na ile bedzie odporny na atrapy? Nie sposób nie zauważyć, że atakujesz najbardziej utytułowaną i znaną za granicą polską firmę w branży UAV i łączności, która ma przynajmniej co pokazać bez wzstydu na zagranicznych targach. Ciekawe .... Może sam coś wymyśl? , a nie sorry ty jesteś TYLKO od krytykowania ;)

wert
wtorek, 14 września 2021, 14:23

NIE interesuje mnie LUACC. Żądam od WB przyzwoitej roboty, przyzwoitego towaru. Potrzebujemy ROJÓW dronów rzeczywistych, nie udawanych, potrzebujemy dronów przełamujących OPL. Ormianie też mieli drony a izraelskie ich nakryły czapkami. Przejrzyj choćby DF24 z 2015, inne portale też, poczytaj przechwałki jakie to WB robi drony na światowym poziomie. Obok USA i izraela Polska WB to wiodące państwo. Skonfrontuj z dniem dzisiejszym, z możliwościami sowietów, aktualnie intensywnie ćwiczonymi na Zapadzie-21

Linek
poniedziałek, 6 września 2021, 18:11

Pełna zgoda. Szalomik

a smart grid
poniedziałek, 6 września 2021, 17:50

Jak sieć energetyczna będzie działała jak internet to specnaz nie będzie miał czego niszczyć, no ale w sukcesie WB jestem, że tak powiem bezpośrednio zainteresowany.

AndyP
poniedziałek, 6 września 2021, 12:30

I teraz pomyślmy sobie co by było gdyby ten prawie miliard złotych nie poszedł do Turcji tylko został w Polsce. Pamiętajmy, że opracowanie w Polce Borsuka kosztowało niewielki procent z tej sumy.

Asdf
poniedziałek, 6 września 2021, 15:43

Prawie miliard zlotych zostal w kraju wprogramie orlik ktory dostalo pgz ico? Dostawy mialy sie rozpoczac wczerwcu mamy wrzesien i nie pokazano nawet sprawnego egzeplarza.

AndyP
wtorek, 7 września 2021, 10:43

W państwowej spółce, zarządzanej przez politycznych nominatów i związkowców. A wystarczyło ogłosić przetarg i wymóg dostarczenia w określonym czasie prototypów...

Levi
wtorek, 14 września 2021, 13:40

No był. Nie pomogło. Bo wiesz... Magia i kult cargo nie dziala

Pulsar
poniedziałek, 6 września 2021, 11:48

Jeneraly przeczytały ?? Czy nadal w głowach wielokroć kosztowaniejsza i wielokroć mniej użyteczna koncepcja zakupu abramsow ??? A no taaak, w czołgach jest moc etatów jeneralsko-polkownikowych do obsadzenia, nie to co w dronach...

hermanaryk
piątek, 10 września 2021, 09:01

Wytłumacz to Rosjanom. Z pewnością zaraz się pozbędą tych bezużytecznych wojsk pancernych :)

oleum
poniedziałek, 6 września 2021, 15:17

Jeny jak to dobrze, ze Polska ma ciebie i twoja wiedze

Polak
poniedziałek, 6 września 2021, 11:45

Nie ma tu jeszcze żadnego komentarza, ale jestem 100% pewien, że większość komentarzy, jakie tu zobaczę będą mówiły, że "Rosja ma tak świetne systemu, że polskie badziewie tego nie pokona i pozostaje nam się modlić".

Sławek
poniedziałek, 6 września 2021, 11:19

dlaczego do ...uja nie wykorzystujemy potencjału rodzimej produkcji i takich innowacyjnych rozwiązań, tylko gierki , układy przy zakupie sprzętu z USA. Ministra Obrony wywalić bo to najgorszy minister w historii , pozer, który szkodzi naszej obronności.

Extern
poniedziałek, 6 września 2021, 18:53

Dobre pytanie, oczywiście nie tylko te systemy są potrzebne, ale brak konsekwentnego wspierania rozwoju tego krajowego potencjału zakupami z ministerstwa, zakrawa na zdradę interesów państwa. Niestety żaden zewnętrzny nacisk, jak już wiemy, nie jest w stanie zmusić/przekonać MON do zrobienia tego co powinien zrobić.

Gustlik
poniedziałek, 6 września 2021, 17:17

Tłumaczę i objaśniam. Zakup sprzętu w USA to dobra okazja żeby o sobie przypomnieć swojemu panu i władcy jedynemu i najukochańszemu. Zakup sprzętu w krajach takich jak Korea czy Turcja, które słyną z korupcji to doskonała okazja żeby podreperować finanse swojej partii lub swoje własne. Zakup w polskiej firmie to żadna korzyść dla decydenta a spore ryzyko, że ktoś kiedyś zapyta: dlaczego kupiłeś od X a nie od Y? Gdybyś wiedział jakiej wielkości kasa idzie bokiem przy okazji transakcji wojskowych to byś nie zadawał takich pytań.

Orange
poniedziałek, 6 września 2021, 11:15

Kiedyś czytałem, że Chińczycy liczą, że aby trafić skutecznie w Amerykański okręt wojenny ( działający pojedynczo) to muszą wystrzelić min. 6 rakiet przeciwokrętowych wtedy mogą mieć pewność, że jedna z nich przedrze się przez obronę.

AMF
wtorek, 7 września 2021, 01:19

Jaka jedna? Żeby zatopić potrzeba 2-3 rakiet. Chyba, że jako trafienie skuteczne liczyć wyłączenie z walki, no to wtedy jedna ma szanse ale wciąż dalekie od 100%.

dts
wtorek, 7 września 2021, 00:47

Marzenia komuchów. Po pierwsze amerykańskie okręty poradzą sobie ze znacznie bardziej zmasowanym ostrzałem niż 6 rakiet. Po drugie chińskie rakiety zostaną zakłócone okrętowymi ECM. Po trzecie wyrzutnie tych chińskich rakiet zostaną zniszczone zanim wogóle odpalą swoje pociski.

dropik
poniedziałek, 6 września 2021, 11:06

"ale może też przenosić innego typu wyposażenie, w tym systemy rozpoznania radarowego i radioelektronicznego"- bez tego ciężko to nazwać systemem antydostępowym.

tut
poniedziałek, 6 września 2021, 11:02

Nawet skromne inwestowanie w taki system (WP kupiło 100 sztuk Warmate z opcji 1000), daje bardzo ciekawe rezultaty. Może jednak dokupimy trochę tego systemu? Będzie taniej niż za Abramsy.

Viktor
poniedziałek, 6 września 2021, 10:56

Jak już kompletnie no się nie ma Rozwiązanie WB strzela w dychę Uwaga mon Taniooooo

Andrzej
poniedziałek, 6 września 2021, 10:35

Marzenia biednego i słabego. Na naszych poligonach pewnie bedzie to działa.ć, ale nie na ruskich systemach.

Niklot
poniedziałek, 6 września 2021, 18:09

Wg ciebie to ruskich nic się nie ima, ni kiła ni zima??? Zdziwisz się Endrju jakiego kazaczoka będzie to ustrojstwo WB chulać .... na ruskich systemach.

JSM
poniedziałek, 6 września 2021, 17:19

Sęk w tym, że jest sprawdzone w walce z rosyjskimi systemami. I działa.

Paweł P.
poniedziałek, 6 września 2021, 10:25

Targi wkrótce, brawo WB! Trzymam kciuki

Yy
poniedziałek, 6 września 2021, 10:22

WB ma bardzo dużo ciekawych rozwiązań jeśli chodzi o drony czy nasz MON tego nie widzi? Dlaczego nie kupujemy ich? O co tu chodzi...

jkfdjsfkjsadfk
wtorek, 7 września 2021, 09:56

Niestety w tym przypadku PIS myśli przez klapki ideologiczne i to w dodatku głupie klapki. Miejmy nadzieję, że chociaż każą przetestować ten system.

Trutu tutu
poniedziałek, 6 września 2021, 20:55

Kupić możemy tylko od spółek Państwowych lub z zagranicy. Wiadomo polskie prywatne spółki są złe - jeszcze się rozwiną zaczną konkurować z zagranicznymi koncernami.... trzeba to zdusić w zarodku...

SAS
poniedziałek, 6 września 2021, 09:57

Fajnie, ale która polska jednostka jest do tego przeznaczona? Zamiast tworzyć kolejne brygady WOT, trzeba tworzyć kompanie amunicji krążącej i dywizjony dronów uderzeniowych. Zwiad już dawno powinien w połowie operować na dronach średniego i dalekiego zasięgu.

viper
poniedziałek, 6 września 2021, 17:22

A gdzie chcesz puszczać te drony dalekiego zasięgu? Nad Syberię czy Afganistan?

SAS
wtorek, 7 września 2021, 09:27

Wzdłuż wschodniej granicy, od Brześcia po Kaliningrad, szczególnie Kaliningrad.

kruk
poniedziałek, 6 września 2021, 09:57

Zamówią decydenci z MON czy nie zamówią? Jeśli nie zamówią, to oznacza sabotaż.

Tweets Defence24