Ukraina kupuje więcej Javelinów

2 października 2019, 15:11
840_472_matched__poluvc_840472matchedozrl1f75a8a51ee5a53828e15d410a39ff32d2
Fot. Pfc. Josselyn Fuentes/173rd Airborne Brigade

Ukraina zgodziła się na zakup od Stanów Zjednoczonych 150 pocisków przeciwpancernych Javelin - poinformował we wtorek Reuters, powołując się na źródła zbliżone do amerykańskiego Kongresu. Wartość zakupu to 39 mln dolarów.

Zakup pocisków Javelin będzie sfinansowany przez Ukrainę i jest niezależny od przekazywanej do Kijowa amerykańskiej pomocy wojskowej o łącznej wartości 391 mln dolarów. Temat pomocy tej pojawił się przy okazji kontrowersji wokół lipcowej rozmowy telefonicznej prezydentów Ukrainy i USA Wołodymyra Zełenskiego i Donalda Trumpa. 

Jak pisze Reuters, transakcja w sprawie sprzedaży pocisków Javelin została uzgodniona pod koniec czerwca lub na początku lipca. Jako pierwszy wspominał o niej charge d'affaires ambasady Stanów Zjednoczonych w Kijowie William Taylor, który na początku sierpnia poinformował, że Kijów zwrócił się do USA z prośbą o sprzedaż większej liczby tych pocisków.

W marcu ubiegłego roku Departament Stanu USA zawiadomił Kongres, że zamierza sprzedać Ukrainie przeciwpancerne pociski kierowane Javelin i ich wyrzutnie o wartości 47 mln dolarów. W liście do Kongresu Departament Stanu informował, że plany dotyczą sprzedaży 37 wyrzutni oraz 210 pocisków. Javeliny dotarły na Ukrainę w kwietniu ub. roku, a w maju ukraińska armia przeprowadziła pierwsze ćwiczenia z ich użyciem.

Javelin to przeciwpancerny pocisk kierowany naprowadzany z wykorzystaniem systemu termowizyjnego, zgodnie z zasadą "odpal i zapomnij". Maksymalny zasięg wynosi od 2,5 do ponad 4 km, w zależności od wersji. Jest zdolny do zwalczania celów opancerzonych tak z przedniej, jak i z górnej półsfery (top-attack).

Równolegle z pozyskiwaniem Javelinów, Ukraina wprowadza kilka typów własnych ppk: zarówno przenośnych (typu Stugna czy Korsar) jak i montowanych na pojazdach i śmigłowcach Barrier. Co do zasady systemy te wykorzystują naprowadzanie laserowe, w tym w wiązce laserowej.

Czytaj też: Rakiety przeciwokrętowe Harpoon dla Ukrainy?

Niezależnie od umowy dotyczącej pocisków Javelin Waszyngton przekazuje Kijowowi pomoc wojskową na wzmocnienie bezpieczeństwa i obrony Ukrainy w związku z trwającym od pięciu lat konfliktem ze wspieranymi przez Kreml separatystami w części obwodów donieckiego i ługańskiego na wschodzie kraju. W jego wyniku zginęło dotychczas ok. 13 tysięcy ludzi.. Środki te zostały jednak ostatnio zablokowane przez Trumpa, a Biuro Zarządzania i Budżetu Białego Domu zwróciło się do ministra obrony Marka Espera oraz ówczesnego prezydenckiego doradcy do spraw bezpieczeństwa narodowego Johna Boltona o zbadanie, czy program jest w najlepszym interesie Stanów Zjednoczonych.

Według "Wall Street Journal" i tygodnika "Economist" Trump zamroził zaaprobowane przez Kongres USA 250 mln dolarów pomocy wojskowej dla Ukrainy aby wywrzeć presję na Kijów. Sprawa dotyczy podejrzeń, że prezydent wywierał naciski na władze Ukrainy, by zaszkodzić swojemu potencjalnemu rywalowi Joe Bidenowi w następnych wyborach prezydenckich.

13 września amerykańscy senatorowie poinformowali, że administracja Donalda Trumpa odblokuje środki finansowe dla Ukrainy.

PAP/JP

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 26
Reklama
Maciek
czwartek, 3 października 2019, 16:05

Ew. linia frontu w Donbasie jest bardzo długa. Przeszkód naturalnych brak. Ruscy mogą ześrodkować siły i uderzyć w dowolnym miejscu. Taka ilość Javelinów nie rozwiązuje problemu, bo nie da się nasycić nimi tak długiej linii obrony. Nie wiadomo jaki ma być model wykorzystania, ale stawiałbym, że mają być bronią ostatniej szansy, rzucaną interwencyjnie tam, gdzie obrona się posypała. Tyle, że sowieci jeśli rzeczywiście będą chcieli się przebić, zrobią to bez trudu. Poświęcą 200-300 czołgów i parę tysięcy sołdatów. Co to dla nich? Nauka dla nas: musimy mieć obronę ppanc, która będzie w stanie powstrzymać każdy atak. W tym kontekście obecne działania MON wydają się nieco dziwne. Zrezygnowano ze Spike na Rosomakach, nie ma podstawowego, taniego granatnika, Spików, a zwłaszcza wyrzutni jest kilka razy za mało, nie mamy śmigłowców, amunicji precyzyjnej, dokładnego rozpoznania. Obrona będzie zatem chaotyczna i fragmentaryczna. Tzn. byłaby, bo na szczęście nie zanosi się na wojnę w dającej się przewidzieć przyszłości. Co nie znaczy, że nie powinniśmy tego czasu wykorzystać na dozbrojenie się.

poniedziałek, 11 listopada 2019, 02:09

Masz rację my mamy również ppk za mało.

dropik
czwartek, 3 października 2019, 14:23

tanio jak barszcz czyli 250 tyś za jedną rakietkę. nić tylko brać dla WOT . Hahahaha. niech minister negocjuje i wynegocjuje 200 tys no może 180 tyś czyli wyraźnie więcej niż spike który wszak jest o niebo lepszy. Brawo my :P

Davien
czwartek, 3 października 2019, 18:39

A niby lepszy pod jakim wzgledem? BO jakos wiecej państw zdecydowało sie na Javelina niz na Spike'a:)

Covax
czwartek, 3 października 2019, 09:52

Okna toż to circa 260 tyś dolarów od sztuki, a spike z Mesko wychodzi po 156 tyś dolarów

Pirat
czwartek, 3 października 2019, 03:36

W razie czego, o 150 rosyjskich czołgów mniej. Dobrze.

Jeremiasz
środa, 2 października 2019, 21:12

Nie posądzam Ukrainę o głupotę w kupowaniu Javelinów. Coś na rzeczy jest, bo pod Dombasem skończyły się rosyjskie rajdy czołgów i transporterów.Przypadek? Teraz ludzie tam giną od ognia artylerii, km..Czołgi b. rzadko pojawiają się na pierwszej linii. Co do ceny , czy życie żołnierza nie jest tego warte jeśli nie ma się swoich ppk równie dobrych?!

dropik
czwartek, 3 października 2019, 14:21

javeliny leża w magazynach - taka umowa z USA więc jesli czołgi nie hasają to tylko dzieki stungom i korsairom lub dzieki temu , że ogólnie nie hasają

Davien
czwartek, 3 października 2019, 18:40

Dropik, to może podaj jaka to umowa i z kiedy zamiast jak zwykle....

Marek
czwartek, 3 października 2019, 17:21

Nie zmienia to postaci rzeczy, że jakiś cel im przy nabywaniu Javelinów przyświecał. Dla mnie bardziej niezrozumiałą rzeczą jest po co my je kupujemy. Mesko robi Spajki przecież. Fakt, że jest uzależnione od dostaw z Izraela, ale Spajki są lepsze i wbrew powszechnie wypisywanym bzdurom o drożyźnie produktów pochodzących z naszej zbrojeniówki znacząco od Javelinów tańsze. Mnie cieszy, że będziemy mieli więcej PPK. Ale nie do końca rozumiem przyczyn wprowadzania nowego typu, który nie dość, że jest droższy, to niczego nowego nie wnosi. Wytłumaczyć to chyba można tylko tym, że chcemy mieć szybko jak najwięcej PPK.

Davien
piątek, 4 października 2019, 03:09

Marek, a pod jakim wzgledem Spike LR jest lepszy od Javelina?

Marek
niedziela, 6 października 2019, 17:52

Naprowadzanie: Javelin - Fire-and-Forget, Spike LR - Fire-and-Forget lub Fire-Observe-and-Update. Głowica śledząca: Javelin - na podczerwień, Spike LR - na podczerwień, chłodzona i telewizyjna (CCD). Minimalna temperatura zdolności operacyjnej: Javelin - -32 °C, Spike LR - -50 °C. Tryby pracy: Javelin: 1. FF, IR, trajektoria niska (pułap: 65 m) 2. FF, IR, trajektoria wysoka (pułap: 150 m), Spike LR: 1. FF, IR, trajektoria niska 2. FF, IR, trajektoria wysoka 3. FO, IR, trajektoria niska 4. FO, IR, trajektoria wysoka 5. FF, CCD, trajektoria niska 6. FF, CCD, trajektoria wysoka 7. FO, CCD, trajektoria niska 8. FO, CCD, trajektoria wysoka i dowolne kombinacje z wykorzystaniem trajektorii, głowic śledzących, trybu manualnego, możliwości zerwania światłowodu. Oba mają top attack. No i Javelinowskie CLU, które na dystansie powyżej 2.500 kilometra widzi jedynie wielką plamę ciepła, więc na większe odległości jest celny teoretycznie.

Davien
wtorek, 8 października 2019, 19:39

Marek po pierwsze Javelin ma dwa tryby pracy a nie jeden czyli atak standardowy i top attack. Dalej, głowica Spike'a w wersji IR wymaga chłodzenia jak sam napisałes , Javelina nie a kamera CCD może byc uzyta jedynie w nocy( żeby było ciekawiej mamy gorsze głowice bo standard ti IIR/CCD) Javelin ma IIR , nie IR IR jest w CLU i juz zostało wymienione na znacznie lepsze wiec jak widać..., może atakować smigłowc, obecnie zasieg wynosi 4750m, a tryb FF przy głowicy IIR to tylko plus a nie minus, bo stzrelam, pocisk leci na obraz celu a jak zmieniam pozycję. Javelin panie Marek ma jak widac sporo lepszą GSN niz SpikeLR bo IIR bije na głowę IR/CCD Aha rozpisał pa te tryby pracy Spike'a ale jakos zapomniał jak widze dodać że CCD to tylko w dzień i przy dobrych warunkach a IR to w nocy:) To zdecydowanie wole tu IIR ale nasze Spike'i go nie maja:)

werte
środa, 2 października 2019, 19:19

Za mało i za późno. Zełenski już wie że od Trumpa (ani tym bardziej UE) nie dostanie żadnej pomocy więc podpisał formułę Steinmeiera czyli Donbas i Kreml mogą świętować autonomię a pewnie wkrótce niepodległość wg scenariusza krymskiego, a potem wkrótce zniesienie sankcji wobec Rosji. Ukraińcy nic nie zyskali, a pewnie wszystko stracą.

MsyleInaczej
czwartek, 3 października 2019, 13:25

Ukrainca podpisala tez Minskie porozumienie z ktorych nic nie wyniknelo i tyle samo wyniknie z formuly Steinmeiera czyli nic. Postawiam jak zawsze nierelane warunki typu jak Rosja zwróci Krym i tyle. Podpisanie tego formuly Steinmeiera nic nie znaczy.

werte
czwartek, 3 października 2019, 18:58

Tym razem to nie takie proste. FS nie dotyczy Krymu, tylko Donbasu i załatwia kwestię wyborów, a zatem w najlepszym razie Donbas zostaje w składzie Ukrainy i realnie wpływa na politykę w Kijowie, ale to mało realne, albo co pewniejsze ogłasza oderwanie jak Krym i kolejny kawałek kraju Kijów traci. Najwięcej wygrywa Rosja bo załatwiła dwie sprawy za jednym zamachem - kolejny teren odpada od Kijowa, a Rosja przestaje być agresorem i ma zniesione sankcje. O co tak zabiegają Berlin i Paryż. Po cichu też Waszyngton. Jeśli Ukraina zerwie FS to Rosja może oficjalnie potwierdzić ze to nie ona łamie ustalenia. Dlatego od czasu rozpoczęcia rozmów jest cisza na froncie i dlatego Ławrow aż z radości przebierał łapkami pokazując podpisaną przez Kijów Formułę Steinmeiera. A Zełenski po rozmowach z Trumpem nie ma złudzeń co do tego że USA już olewa temat. Dlatego zrobił co musiał.

Red is Bad
czwartek, 3 października 2019, 12:12

Serio !? Wrecz przeciwnie, niczego jeszcze nie podpisal, a juz napewno nie podpisze niczego co skutkowaloby defacto paralizem kazdego rzadu i niemoznosc podejmowania decyzji politycznych przez panstwo ukrainskie, gdyby to zrobil to defacto zwasalizowalby Ukraine narzecz Rosji, ktora zablokowalaby dalszy prodemokratyczny kurs Ukrainy. Za duzo ukraincy jaki sama Ukraina poswiecila zeby w tak glupi sposob stracic to co uzyskala !!!

Marek
piątek, 4 października 2019, 09:35

Ty naprawdę wierzysz w to, co piszesz? Załóżmy, że prowadzisz ze mną wojnę taką jak tam. Trwa dość długo. Bombki nie lecą ci na głowę, więc brak takiej motywacji jaką mieli swego czasu Anglicy na przykład. Końca tej wojny nie widać a ja ciągle sprzedaję ci gaz, bez którego twoja gospodarką nie może funkcjonować i nie masz szansy na to, żeby dostać ten gaz od kogoś innego w wystarczającej do jej funkcjonowania ilości. Co będzie, jak najpierw umieszczę sobie pionki w odpowiednich miejscach a później ci ten gaz zakręcę? Czyż taki pionek, który po jakimś czasie podpisze to, co mnie satysfakcjonuje i dzięki temu znów popłynie gaz nie będzie się jawił lwiej części twojego społeczeństwa jako mąż opatrznościowy?

Pirat
czwartek, 3 października 2019, 03:38

A w jaki sposób Ukrainą miała odzyskać Krym? Wyjaśni. Ważne żeby jeszcze Odessy nie stracili.

kuballo
środa, 2 października 2019, 17:59

Koszmarnie drogie, koszt/efekt beznadziejny. Kupowanie ich przez Polskę to bezsens, wystarczą Spike mające nawet większy zasób kanałów kierowania pociskiem. Lepiej poczekać ma Moskita, tańszą kopię Spike'a których cena pozwoli na kupienie tysiące pocisków dając wielokrotnie większy efekt niż kilkaset Javelin

prawieanonim
środa, 2 października 2019, 18:23

Od kiedy Ukraina posiada Javeliny na wyposażeniu to dziwnym zbiegiem okoliczności prorosyjscy separatyści wycofali wycofali z linii frontu wszystkie czołgi i wozy bojowe. Jak wytłumaczysz to nieracjonalne zachowanie w świetle tego, że jak sam piszesz pociski Javelin są beznadziejne jeśli chodzi o koszt-efekt?

czwartek, 3 października 2019, 12:32

Patrzac na fora internetowe, raczej ciezko powiedziec, ze zniknely czolgi separatystow.

prawieanonim
czwartek, 3 października 2019, 16:27

Na forach internetowych to nawet zdjęcia smerfów są.

Gnom
czwartek, 3 października 2019, 00:06

Może ruscy po prostu czekają, aż pozyskają je do prób od Ukrańców, np. wykradając lub kupując. A potem zobaczymy.

Marek1
czwartek, 3 października 2019, 13:01

System naprowadzania ppk Javelin jest powszechnie znany od lat, bo od lat te ppk jeżdżą z wojskiem po całym świecie.

Davien
wtorek, 8 października 2019, 19:40

Marek, ale Rosja do tej pory nie potrafi stworzyc działajacego IIR więc Javeliny sa bezpieczne:)

Tweets Defence24