Trump i Zełenski o rozmowach. "Nie było nacisków".

25 września 2019, 15:02
840_472_matched__pxreyc_ee07040ef3e08df1170550b9c95814c71568300242extralarge
Wołodymyr Zełenski. Fot. president.gov.ua

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wyraził nadzieję, że Stany Zjednoczone nadal będą wspierały jego sprzeciwiające się agresji państwo. Podkreślił też - Jestem prezydentem wolnego kraju i nikt nie może wywierać na mnie presji. W ogóle jedyna osoba która może na mnie wpłynąć jest mój syn, który ma 6 lat. 

Relacje między Kijowem a Waszyngtonem są od kilku dni poddane ciężkiej próbie, ponieważ m.in. w "Wall Street Journal", "Economist" czy "Washington Post" pojawiły się oskarżenia, że prezydent Trump w rozmowie telefonicznej z prezydentem Ukrainy miał uzależniać pomoc dla tego kraju od włączenia się ukraińskiej prokuratury w śledztwo przeciwko synowi Joe Bidena, Hunterowi. Biden jest najbardziej prawdopodobnym kandydatem Demokratów w nadchodzących wyborach prezydenckich w 2020 roku.

Jesteśmy niepodległym krajem. Oczekujemy wsparcia, nie potrzebujemy po prostu pomocy, bo i tak jesteśmy silnym państwem. Chcielibyśmy, by USA zawsze wspierały Ukrainę i jej kurs w walce z agresją i wojną. Wydaje mi się, że tak właśnie jest i że wszystko ku temu zmierza. Sądzę, że nasze spotkanie będzie ciepłe.

Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy, dla portalu Hromadske.

 W poniedziałek sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Ołeksandr Daniluk powiedział, że Kijów nie chce być zamieszany w wewnętrzną walkę polityczną w USA, a każda próba wykorzystania Ukrainy przez którąś ze stron zaszkodzi relacjom Ukrainy z Stanami Zjednoczonymi. 

Prezydent poinformował o tym po ogłoszeniu przez przewodniczącą Izby Reprezentantów USA Nancy Pelosi rozpoczęcia śledztwa dotyczącego impeachmentu prezydenta Donalda Trumpa w związku z podejrzeniem, iż wywierał on naciski na Kijów, by pozyskać informacje mogące zaszkodzić jego politycznemu rywalowi w najbliższych wyborach prezydenckich. Formalne postępowanie Izby Reprezentantów, które zapowiedziała Pelosi, ma na celu ustalenie, czy istnieją podstawy do wszczęcia impeachmentu, czy Donald Trump rzeczywiście naruszył konstytucję.

Po raz kolejny obiecał też publikację pełnego stenogramu swojej telefonicznej rozmowy z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim: "Sekretarz stanu Mike Pompeo otrzymał od władz Ukrainy zgodę na publikację stenogramu rozmowy z ich prezydentem. Oni nawet nie wiedzą, co jest z tym nie tak. Prawdziwe oszustwo: polowanie na czarownice przez Demokratów! - napisał Trump na Twitterze.

Prezydent Donald Trump nazwał decyzję o wszczęciu postępowania dotyczącego jego impeachmentu: "polowaniem na czarownice" i "śmieciami". Ocenił jednak, że procedura impeachmentu będzie miała "pozytywny wpływ" na jego reelekcję.

Także w poniedziałek minister spraw zagranicznych Ukrainy Wadym Prystajko powiedział na konferencji prasowej w Kijowie, że zna treść rozmowy prezydentów Trumpa i Zełenskiego i nie zauważył w niej "nacisków" ze strony prezydenta Trumpa.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 1
Reklama
sża
czwartek, 26 września 2019, 13:42

Za ten numer grozi Trumpowi impeachment, a i szanse na reelekcję maleją...

Tweets Defence24