Mesko: amunicyjne inwestycje przy środkach bezpieczeństwa

8 kwietnia 2020, 11:11
Mesko_M_2
Premier Mateusz Morawiecki na uroczystości podpisania umowy ws. współfinansowania Projektu 400. Fot. Defence24.pl

Spółka Mesko SA kontynuuje realizację kluczowych inwestycji mających na celu zwiększenie potencjału produkcyjnego w zakresie amunicji, rakiet i ich elementów. W związku z pandemią koronawirusa wprowadzono daleko idące rozwiązania mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa, włącznie z produkcją własnych środków ochronnych.

Mesko S.A. to m.in. producent kierowanych pocisków rakietowych Grom, Piorun i kierowanych pocisków przeciwpancernych Spike-LR, rakiet niekierowanych kalibru 70 i 122 mm, a także różnych typów amunicji mało-, średnio- i wielkokalibrowej, używanych w różnych systemach uzbrojenia Wojska Polskiego: od broni ręcznej do KTO Rosomak czy czołgów Leopard 2. Firma jest więc największym producentem amunicji i systemów rakietowych na polskim rynku. W Mesko trwają też prace rozwojowe, dotyczące amunicji precyzyjnego rażenia dla artylerii i ppk Pirat.

Firma jest dobrze przygotowana na kryzys. Praca jest prowadzona w sposób ciągły, przy zachowaniu odpowiednich środków ostrożności. To pozwala w pełni zabezpieczyć strategiczne obszary produkcji

Tomasz Stawiński, Prezes Zarządu Mesko SA

Skarżyska spółka prowadzi też szereg inwestycji, związanych z poszerzeniem zdolności produkcyjnych, w tym z utworzeniem potencjału do budowy nowoczesnych prochów wielobazowych oraz ze zwiększeniem zdolności produkcji różnych typów amunicji i rakiet, w tym kierowanych. Odbywają się one na mocy umowy PGZ ze Skarbem Państwa zawartej w listopadzie, na bazie której spółka otrzymała 400 mln zł dofinansowania (pozostała kwota, 36,6 mln zł, realizowana jest ze środków własnych Mesko). Dlatego też, pakiet inwestycji nosi nazwę projektu 400 i jest to jedna z największych inwestycji realizowanych w polskim sektorze zbrojeniowym w ostatnich latach.

Do jego realizacji powołano specjalny zespół, prace przygotowawcze odbywają się zgodnie z harmonogramem. Projekt obejmuje między innymi budowę dziesięciu nowych obiektów produkcyjno-magazynowych wraz infrastrukturą oraz przebudowę dwóch istniejących. Spółka zakłada, że najpóźniej do końca lipca rozstrzygnięta zostanie procedura przetargowa, która wyłoni wykonawców prac budowlanych w poszczególnych zakładach. W Mesko powstaną też nowoczesne linie technologiczne, pozwalające na zwiększenie wolumenu i poprawę jakości dostaw amunicji oraz systemów rakietowych, zarówno istniejących, jak i – po zakończeniu prac B+R – także nowych typów. Obecnie finalizowane są prace projektowe, trwają już pierwsze przetargi na zakup sprzętu.

Mesko przewiduje też, że dzięki realizacji projektu 400 będzie zwiększać zatrudnienie, co naturalnie stanowi szansę dla lokalnych społeczności, a w trakcie inwestycji będą zaangażowani polscy przedsiębiorcy. Inwestycja pozwoli też na zmniejszenie oddziaływania firmy na środowisko, dzięki planowanej modernizacji systemu neutralizacji ścieków oraz budowie nowoczesnych kotłowni w Pionkach, które jednocześnie zapewnią spółce niezależność od zewnętrznych dostaw mediów. 

Zarówno realizacja inwestycji czy prac rozwojowych, jak i bieżąca produkcja mają bardzo istotne znaczenie dla zabezpieczenia bieżących i przyszłych potrzeb Wojska Polskiego, jeśli chodzi o dostawy amunicji. Dlatego są kontynuowane, po wdrożeniu procedur bezpieczeństwa. Są one niezbędne, bo w relatywnie dużych zakładach należących do Mesko pracuje dzisiaj około 2500 osób, co wiąże się z ryzykiem potencjalnych zakażeń.

image
Wyrzutnia WR-40 Langusta wraz z produkowanym w Mesko pociskiem Feniks. Fot. Mateusz Zielonka/Defence24.pl

Podjęte działania mają charakter wielokierunkowy. Przy wejściach do zakładów zainstalowano kamery termowizyjne sprawdzające temperaturę ciała wchodzących na jego teren pracowników. Przestrzeganie i wprowadzanie procedur monitoruje specjalnie powołany sztab kryzysowy, który codziennie tworzy raport z prowadzonych działań.

Spółka zadbała też o rozdzielenie pracowników. Pomiędzy zmianami dokonywana jest dezynfekcja maszyn i sprzętu. Dodatkowo każdy wydział zaczyna prace z 30 minutowymi różnicami czasowymi, aby nie dochodziło do niepotrzebnego stykania się między sobą grup pracowników. Przyjęto też surowo przestrzegane procedury, jeżeli chodzi o zachowanie odległości między stanowiskami pracy.

Tam, gdzie to tylko było możliwe, ustanowiono prace zdalną, wprowadzono także konsultacje za pośrednictwem telekonferencji. Wdrożono też pełny obieg elektroniczny dokumentów, a przychodząca do zakładów poczta jest termalnie dezynfekowana. Zdalny jest też kontakt z klientami, wstrzymano delegacje i spotkania poza terenem zakładów.

Mesko zabezpieczyło również środki ochronne dla załogi. W obliczu trudnej dostępności podobnych środków na rynku, firma sama rozpoczęła produkcję własnego płynu dezynfekcyjnego oraz masek i przyłbic, w jej chemicznym oddziale w Pionkach, na co dzień zajmującym się produkcją prochów. Zgodnie z decyzją zarządu, spółka wsparła również Szpital Powiatowy w Skarżysku-Kamiennej, przekazując darowiznę w wysokości 150 tys. złotych.

Jestem pod wielkim wrażeniem zaangażowania i odpowiedzialności, które prezentują nasi pracownicy w tym trudnym czasie. Chciałbym podziękować wszystkim, którzy włączają się w nasze wysiłki w celu zapewnienia bezpieczeństwa załogi i jednocześnie kontynuacji pracy Spółki. W ten sposób pokazujemy, że jesteśmy gotowi wspierać system obronny państwa również w sytuacji kryzysu

Gabriel Nowina-Konopka, Wiceprezes Zarządu Mesko SA

W spółce wdrożono także dodatkowe kroki, mające na celu zabezpieczenie ciągłości produkcji w wypadku wystąpienia zakażeń. Po określeniu kluczowych stanowisk, bez obsadzenia których prace nie mogłyby być prowadzone, rozpoczęło się przeszkalanie na te dodatkowych pracowników. Dzięki temu będą mogli zastąpić obecnych w przypadku absencji związanej z sytuacją epidemiologiczną (zachorowania, ale też np. kwarantanny po kontakcie z zakażonymi).

Zakłady przygotowały się też na ewentualne zakłócenia łańcucha dostaw, które mogłyby być skutkiem pandemii. Dokonano dużych zakupów komponentów do produktów finalnych, pozwalających zabezpieczyć ciągłość prowadzenia prac, co najmniej do roku 2021.

Wprowadzone przez Mesko rozwiązania mają w założeniu umożliwić kontynuowanie zarówno bieżącej produkcji amunicji, jak i prac rozwojowych oraz inwestycyjnych, pozwalających na zwiększenie zakresu dostaw nowoczesnych środków bojowych dla Sił Zbrojnych RP. Patrząc nieco szerzej, obecna sytuacja związana z pandemią koronawirusa pokazuje znaczenie posiadania własnego potencjału produkcyjnego wraz z odpowiednim łańcuchem dostaw i możliwością wdrożenia dodatkowych środków ochronnych, niezbędnego dla zapewnienia ciągłości procesu wzmacniania zdolności obronnych również w sytuacjach kryzysowych.

Maciej Szopa, Jakub Palowski

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 40
Reklama
liko
piątek, 15 maja 2020, 14:03

Czy ktoś mi w końcu powie, czy jakiekolwiek elementy Spike są PRODUKOWANE w RP czy Mesko to tylko montownia?? Oprócz korpusów, bo to chyba umiemy zrobić??

Sceptyk
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 12:18

Nie wierzę, że Mesko jest w stanie spożytkować te środki racjonalnie. Nigdy nie słyszałem o jakiejkolwiek koncepcji/programie rozwoju (czytaj ratowania) sektora amunicyjnego polskiej zbrojeniówki. Kto ma go opracować? Wszystko wskazuje, że na początek trzeba wymyślić proch. Czy ktoś może mi powiedzieć jakie wyroby oparte będą w znaczącym stopniu o krajowe komponenty. Najśmieszniejsze jest to, że obecne dokonania Mesko opiera o rosyjskie technologie via Ukraina.

Tomi
sobota, 18 kwietnia 2020, 12:22

Teraz zakłady silników rakietowych i prochów wielo bazowych w Ukrainie ma problemy doinwestować je tam w zamian za technologię. Zwolnili 600 specjalistów, powinnismy ich przejąć żeby już mogli wdrażać u nas tą technologię

gnago
środa, 15 kwietnia 2020, 13:09

mam nadzieję że bez jakiejś spółeczki SEPEWE bis

zdrugiejstrony
czwartek, 9 kwietnia 2020, 13:03

Czy te drewniane skrzynie na amunicję są najlepszym rozwiązaniem? Zawsze ręczne ładowanie?

As
czwartek, 9 kwietnia 2020, 00:26

No dobra, a co poza ostrożnością taką jak wszędzie ?

Troll z Polszy
czwartek, 9 kwietnia 2020, 05:24

A poza ostrożnością jak wszędzie i opisanymi tutaj pracami to Mesko zbiera oferty obrabiarek CNC do spieków wolframu

Rah Warsz
czwartek, 9 kwietnia 2020, 16:39

dobra wiadomość

Marek
sobota, 11 kwietnia 2020, 17:39

Mnie to także cieszy.

Ku chwale wielkij POLSCE
środa, 8 kwietnia 2020, 19:01

PPK Moskit ----- jako przyszłościowy suwerenny system przeciwpancerny kiedy premiera ??????? kiedy PPK Pirat wprodukcji seryjnej ????? kiedy licencyjnie produkowany granatnik jednorazowy najlepiej C-90 w pakiecie z ciężkim Alcotan-100 (LICENCJA NA ALCOTANA GRATIS W ZAMIAN ZA ZAKUP LICENCJI NA C-90 W RAMACH KONKURENCYJNOŚCI W STOSUNKU DO INNYCH KONKURENCYJNYCH PROPOZYCJI TYPU M-72, AT4, RPG-75 ITD ) KUPUJMY ŚWIADOMIE PANOWIE DECYDEŃCI W MYŚL KAMPANI TELEWIZYJNEJ WSPIERAJĄCEJ POLSKICH PRODUCENTÓW O TEJ SAMEJ NAZWIE "KUPUJ ŚWIADOMIE"

Dokładnie tak
niedziela, 12 kwietnia 2020, 07:44

Masz 100% racje ..Tylko Polskie albo pełna licencja i produkcja w Polsce przez polskiego pracownika i pozyskaniu know -how .. Oczywiście F-35 sami nie zrobimy..

Avalon
niedziela, 12 kwietnia 2020, 06:57

Jestem w miarę młodym człowiekiem a i tak obawiam się, że faktu tych szumnych obietnic zwyczajnie nie dożyję a sam "pokój" to jak mawiał Clausewitz jest tylko przerwą pomiędzy wojnami (nic a nic nie potrafią .. Wielobazowy proch to dla nich niezgłębiona tajemnica wszechświata a przecież amerykanie i nie tylko oni planują w tej dekadzie rozpocząć kolonizację księżyca i wysłanie pierwszych ludzi na Marsa - No tak ale tam nie ma Inspektoratu Uzbrojenia i "osławionych" długich dialogów techniczno-koncepcyjnym zrywanych i wznawianych co parę miesięcy) .. Gdy byłem dzieckiem startował projekt "Gawron"(dzisiaj największa motorówka na Bałtyku) i "Krab" (Czy mam pisać dalej .. czy pośmiejemy się razem) ..W końcu śmiech to zdrowie a bajki to tylko bajki i każdy może w nie wierzyć.

Extern
wtorek, 14 kwietnia 2020, 14:19

Proch wielobazowy w ilościach na wiadra od dawna laboratoryjnie potrafimy produkować, problemem jest produkcja na wywrotki, bo nie mamy linii technologicznej na aż takie ilości. Pionki zamknięto za 5 milionów długu, teraz aby je przywrócić choćby w stanie sprzed likwidacji trzeba wydać 50 milionów. Dlatego właśnie czasem warto podtrzymywać pewne strategiczne dziedziny przemysłu nawet jeśli "motorówkę" na Bałtyk robią 20 lat.

Kudłaty
środa, 8 kwietnia 2020, 16:14

A o amunicji na rynek cywilny ani widu ani słychu.

środa, 8 kwietnia 2020, 20:21

Tiaaa... parę "Feniksów", wersja na rynek cywilny, czyli odpalane pojedynczo, zamiast salwą. Prestiżowi marki na pewno by to nie zaszkodziło :)

rozczochrany
czwartek, 9 kwietnia 2020, 00:53

Ja kupuję amunicję do swojej broni i sporo kasy w ciągu roku na to idzie. Naboje 9x19mm, 7,62x39mm i 308 win. Jestem Polakiem więc wolał bym kupować polską amunicję by ta kasa pozostawała w Polsce i przyczyniała się do rozwoju takiego ZM Mesko. Proste. Nie rozumiem dlaczego tak ciężko znaleźć polska amunicję. Czasami do broni gładkolufowej z FAM Pionki można trafić, czasami z jakiejś prywatnej firmy co robi elaborację, ale i to rzadkość.

dim
czwartek, 9 kwietnia 2020, 09:00

No dobra, odpowiem Panu serio. Ponieważ w kluczowym przemyśle zbrojeniowym wciąż mamy jeszcze komunę. A co działo się z rynkiem w komunie ? Osobiście jeździłem na targi Poznańskie, obstawiałem a to "wąż do pralki" (sławny temat plenów Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Pachołki Rosji), a to jakąś uszczelkę, a to jakieś detergenty... u obsługi stoisk, ostatniego dnia przechdziłem i kupowałem prosto od nich. Gdyż w sklepach nie było. A Pan chce, aby w komunie zajmował się ktoś nabojami dla gminu ? O ! takiego... znaczy takiego jeszcze przypadku nie było, to nie ten system :)

Szczery
piątek, 17 kwietnia 2020, 11:40

Komuna skończyła się 30 kota temu. Komuniści na emeryturze albo w grobie. To nie komuną tylko zwykła polska nieudolność.

X
środa, 8 kwietnia 2020, 20:40

;)))))

zdziwiony
środa, 8 kwietnia 2020, 14:34

.. a rakiety kiedy zacznie produkować, bo na razie tylko w mesku znajome im fiormy budowlane zarabiaja .. agdzie produkcja rakiet,,.???? i to Polskie a nie złom importowany. od semitów. kiedy ?

Dudley
środa, 8 kwietnia 2020, 18:31

Jakoś polska myśl techniczna to nie za bardzo jest rozchwytywana, a semicki złom i owszem. To dopiero musisz być zdziwiony. Trzeba umieć rozróżnić osobiste animozje od merytorycznej treści.

dim
czwartek, 9 kwietnia 2020, 09:12

I Ty też masz rację... i obaj jej także nie macie. Ujmując to "po semicku" :) Polska choroba zbrojeniówki nazywa się brak konkurencji, brak promujących konkurencję metod pozyskiwania sprzętu, monopol państwowy. A już w komunie jakimś cudem uczono tego całkiem rzetelnie, że monopole są po prostu złe, złe i jeszcze raz złe ! I tak pozostaje.

w
środa, 8 kwietnia 2020, 14:33

jak nazywał sie nastepca Pioruna ?? W tekscie nic ,wiec chyba temat uwalono w obliczu korzystnych wyjazdów. I zakupów, raczej nie licencji

sfsdfdsgfd
czwartek, 9 kwietnia 2020, 11:37

Ja sądzę, że Mesko po prostu nie wyrabia z robotą. Jak coś się poluzuje, to wejdą w Pioruna 2.

Marek
sobota, 11 kwietnia 2020, 17:44

Abo nie chcą gadać na ten temat, żeby nie było takiej jazdy, jak wcześniej w przypadku Pirata. HSW także milczy mimo tego, że robi postępy.

Extern
wtorek, 14 kwietnia 2020, 14:23

Dostali całkiem niedawno spory zastrzyk państwowej kasy na rozwój techniki rakietowej u siebie (cześć też na amunicję prochową) więc jest nadzieja że coś z tego pójdzie i na PK-6.

Orthodox
środa, 8 kwietnia 2020, 13:49

Wszystkie te zapewnienia są budujące, pod warunkiem że są prawdziwe. Podobnie jak przygotowanie służby zdrowia, która funkcjonuje tylko dzięki poświęceniu personelu.

asadasfds
czwartek, 9 kwietnia 2020, 11:38

Służba zdrowia, tak samo jak Wojsko, Straż Pożarna, etc. zawsze i wszędzie na świecie funkcjonują tylko dzięki poświęceniu personelu.

Marek
środa, 8 kwietnia 2020, 19:38

Ta służba funkcjonuje jak wszędzie teraz. Zamiast powtarzać medialne bzdury, przypatrz się jak jest teraz w poszczególnych krajach w Europie. Zaglądnij też do USA.

dim
czwartek, 9 kwietnia 2020, 09:21

W większości wysokorozwiniętych krajów, służba zdrowia opiera się głównie o prywatne jednostki, na zasadzie konkurencyjności pozyskujące, w trybie jawnym, kontrakty od konkurujących między sobą funduszy ubezpieczeniowych. Czyli to, co teraz zawaliło się, to sprawność administracji państwowej w zarządzaniu tym systemem (gdyż tak czy owak to administracja państwowa zarządzała tym co mają i co mogą prywatni robić). Czyli zawalił się główny element komuny - system nakazowo-rozdzielczy. Istniejący przecież i w zamożnych państwach demokratycznych - kedyś mówiono o nich - welfare state. Czyli po pierwsze, przerosty administracji państwowej są winne. A propos... najbardziej winni są zawsze rządzący. Przykład Grecji - katastrofalna administracja państwowa - choć nieco przetrzepana personalnie kryzysem - ale trafił się właściwy premier. W szczycie epidemii umierało po 6 osób dziennie, od kilku dni tylko po 2-3, w każdym razie górka już minęła. A Grecy są przeciej definitywnie najbardziej "pro-towarzyskim" narodem w Europie (według badań sprzed kryzysu, następni byli Francuzi, ale Grecy i tak bili ich na 500% ilością wieczornych spotkań w domach i kafejkach). Ciekawe, że nie mogę znaleźć właściwego polskiego słowa. Zapomniałem polski ? Czy po prostu nie ma ? Gdyż oczywiście jest greckie określenie opisujące takie postawy, podobnie jak angielskie "to socialize".

gnago
środa, 15 kwietnia 2020, 13:17

Teretyzujesz jak Marks czy Lenin. A co z innymi, niezdolnymi do opłat prywaciarz zapewni? Miejsce na czekanie na czas znalezienia donatora. Juz dziś jest chucpa żę ubezpieczni prywatnie z pełnym serwisem przekazywani są do państwowych na kosztowne niedochodowe operacje. I w ten sposób państwowe pod kreską prywatne na plusie. A rozwinięty za komuny systemochrony chemiczno biologicznej został zwyczajnie zlikwidowany. przykład krakowskiego szpitala z śluzami kontrolowaną atmosfera pomieszczeń kilka lat temu zlikwidowany bo zysków nie przynosił i przbudowany na biura do wynajęcia. ZAWIODŁA TEZA WSZYSTKO MA DAWAĆ ZYSK

Marek
sobota, 11 kwietnia 2020, 17:51

Jak nie masz ludzi i sprzętu, to ci się zawali każdy system. Teraz prawie wszędzie jednego i drugiego nie masz. Dotyczy to zarówno prywatnych jak i nieprywatnych przypadków. Masz tego miszcza z Brazylii. I co? Wesoło tam jest? I tak mają szczęście, że jest ciepło. Bez tego kraj byłby już trupiarnią.

dsafsdfdsfa
czwartek, 9 kwietnia 2020, 11:41

Polskie określenie to socjalizacja, czyli przystosowanie do życia wśród innych ludzi.

dim
czwartek, 9 kwietnia 2020, 21:46

nie, to nie to. Ktoś może być przystosowany, jednak lubi ciszę - spokój. Ktoś inny, kłótnik, a jednocześnie może lubić wychodzić spotykać się, pokłócić o coś z kolegami, porobić wszędzie awantury, łącznie z tą wobec kasjerki w sklepie :) W owym greckim słowie chodzi o stałą preferencję przebywania w grupie. Grecy idą na plażę tam, gdzie jest największy tłok... - fajne to jest, gdyż my zawsze wolimy odwrotnie :)

rmarcin555
czwartek, 9 kwietnia 2020, 00:46

@Marek. Polska służba zdrowia nie funkcjonowała nawet przed wirusem. Ale, żeby to zrozumieć, to trzeba mieć styczność z prawdziwą służbą zdrowia w prawdziwych państwach.

AutorKomentarza
sobota, 11 kwietnia 2020, 02:08

Jak we Włoszech, Hiszpanii czy teraz w USA? To już chyba wolę Polską, i to zdecydowanie bardziej.

inżynier
wtorek, 14 kwietnia 2020, 11:47

We wszytskich wymienionych krajach, ludność miała zaufanie do systemu zapobiegania i ochrony zdrowia, który nie wydolił (w przyczyny nie wnikam). Polacy natomiast (i ogólnie ludność bardziej dzikich krajów), zaufanie do systemu mieli takie sobie - t.j. wiedzieli że system służby zdrowia jest niewydolny, a w państwie panuje typowo wschodni bardak, jak nie gorzej, i to walnie pod wpływem niewielkiego nawet kryzysu, który spróbuje przetestować sprawność funkcjonowania administracji i jej procedur. Stąd racjonalne zachowania dużej części społeczeństwa, a kozaczenie dotyczy głównie łebków i żuli - czyli grup generalnie bezmyślnych.

12345
środa, 8 kwietnia 2020, 13:46

Powinniśmy zmodernizować wszystkie BM-21 Grad i RM 70 do standardu przynajmniej Langusty. A do tego amunicja o zwiększony zasięgu. Artyleria lufowa i rakietowa to podstawa w nowoczesnej wojnie. Nie wspominając o lotnictwie oczywiście.

Mesko Man
środa, 8 kwietnia 2020, 13:42

Autor chce ukryć ponowne FIASKO zakładów Pozorowana praca 2 zmianowa TO NOWOŚĆ? Planowanie inwestycji 6hal TO NOWOŚĆ Brak prxetargow na linie produkcyjne TO NOWOŚĆ?

dim
czwartek, 9 kwietnia 2020, 09:30

Ale gdyby te zakłady nie były prywatne, przy tym oczywiście gdyby działały w warunkach konkurencji rynkowej, nikt nie musiałby zajmować się i kontrolować, czy przetargi przeprowadzane są prawidłowo, czy inwestycja realizowana jest wystarczająco szybko itp. Czyli w naszej zbrojeniówce zachodzi ciężki błąd systemowy, zbyt wiele pozostało ze szkieletu komuny/postkomuny. Jasne, nie ma systemu idealnego... ALE ! W Grecji znany był system bardzo, bardzo dobry, przynoszący dobre zyski, wysoką wydajność i logicznie umiarkowane ceny. I było to partnerstwo państwowo prywatne. Gdy państwo zachowywało 51% akcji, ale tych 49% sprywatyzowanych pilnowały jednocześnie, by sprawy toczyły się sprawnie, efektywnie, oszczędnie.

Marek1
czwartek, 9 kwietnia 2020, 00:56

Proszę ROZWIŃ temat i napisz spokojnie w czym jest problem w Mesko ?

Tweets Defence24