Reklama

Nowoczesne zaplecze amunicyjne dla wojska. Inwestycja w Mesko stała się faktem [Defence24 TV]

27 listopada 2019, 17:05

436,6 mln złotych, z czego 400 mln pochodzących ze Skarbu Państwa (w ramach dokapitalizowania PGZ) i 36,6 mln ze środków własnych przeprowadzenie inwestycji w zakładach Mesko S.A. w Skarżysku Kamiennej, należących do Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Stosowna umowa została dzisiaj podpisana przez premiera Mateusza Morawieckiego i prezesa PGZ Witolda Słowika.

Inwestycje będą dotyczyły przywrócenia produkcji w Skarżysku-Kamiennej prochów wielobazowych, zwiększenia produkcji amunicji małokalibrowej, unowocześnieniu produkcji amunicji wielkokalibrowej i modernizacji linii technologicznej produkcji rakiet.

„Dziś pokazujemy jakie są nasze cele w zapewnieniu bezpieczeństwa dla Polski. Polska była ogromnie doświadczona poprzez naszą historie i wiemy doskonale, że musimy sami potrafić wyprodukować broń, mieć silny przemysł obronny i silną armię.  A nie ma silnej armii bez silnego polskiego przemysłu zbrojeniowego. Dzisiejsza umowa na 430 mln złotych, która pozwala nam z powrotem produkować nowoczesną amunicję, jest przełomowa.” – ocenił premier Mateusz Morawiecki.

Premier poinformował też, że podpisana właśnie umowa należy do najważniejszych z sygnowanych w ostatnich latach i będzie ona służyła podnoszeniu samowystarczalności Sił Zbrojnych RP i przemysłu zbrojeniowego. „Można powiedzieć, że wymyślamy na nowo proch, bo już kiedyś w Polsce była produkcja, dzisiaj na powrót z nią wracamy.” – zauważył.

Z kolei minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak przypomniał, że Mesko S.A. to firma produkująca nowoczesny sprzęt dla Wojska Polskiego. Fakt, iż jest ono modernizowane i powiększane liczebnie sprawia, że potrzebne są coraz liczniejsze zestawy przeciwpancerne, przeciwlotnicze i amunicja – a to właśnie stanowi produkcje zakładów ze Skarżyska-Kamiennej. W Mesko S.A. produkowane są m.in. pociski przeciwlotnicze klasy MANPADS rodziny Grom/Piorun (opracowane w kraju) i pociski przeciwpancerne Spike (na licencji firmy Rafael).

Z kolei prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej Witold Słowik chwalił Mesko za postęp jakiego firma ta dokonała w ciągu ostatniego roku. „O ile po dziewięciu miesiącach ubiegłego roku firma odnotowała wynik na poziomie  minus 20 mln złotych, o tyle w analogicznym okresie w tym roku wyniósł on 30 mln złotych na plusie. To świadczy o radykalnej poprawie sytuacji finansowej.” – ocenił. Prezes przewiduje, że podpisana właśnie umowa spowoduje dalszy rozwój zakładu i poprawę jakości produkcji, dzięki czemu Mesko dołączy do „czołówki zakładów PGZ”.

Działania w zakładach w Pionkach obejmą budowę nowoczesnych kompetencji produkcyjnych i technologii związanych z produkcją prochów wielobazowych oraz elementów amunicji wielkokalibrowej i artyleryjskiej. Środki przeznaczone na inwestycje pozwolą również na zwiększenie mocy produkcyjnych, zabezpieczenie infrastruktury oraz rozbudowę bazy magazynowej.

Druga część inwestycji, realizowana w zakładach w Skarżysku-Kamiennej, obejmie zwiększenie zdolności produkcyjnych amunicji małokalibrowej, rakiet oraz komponentów do amunicji wielokalibrowej przy jednoczesnym unowocześnieniu istniejącego na terenie przedsiębiorstwa parku maszynowego. 

Nasze działania są przykładem profesjonalizacji PGZ i wpisują się w strategiczną transformację zachodzącą w Grupie. Wdrażane przez nas mechanizmy nadzoru nad inwestycjami i poprawy warunków produkcji spółek pozwalają nam radykalnie podnosić warunki produkcji, obniżać koszty i efektywnie wykorzystywać pozyskane fundusze dla samodzielności i suwerenności przemysłu obronnego. Na tej inwestycji skorzystają nie tylko nasze zakłady, ale przed wszystkim polskie wojsko i formacje sojusznicze

członek zarządu PGZ S.A. Michał Kuczmierowski

Realizacja umowy ma potrwać do 2022 roku. Po jej zakończeniu ma nastąpić kolejna inwestycja dotycząca powrotu do produkcji nitrocelulozy. Ma to doprowadzić do sytuacji, w której polski przemysł zbrojeniowy będzie w stanie produkować „wszelkie rodzaje amunicji dla polskiego wojska”.

KomentarzeLiczba komentarzy: 127
Leo
czwartek, 5 grudnia 2019, 20:54

A kiedy dostęp do broni dla Polaków ?

rokoszanin w Paryżu
piątek, 6 grudnia 2019, 09:17

Żeby się sami wytłukli..?

kim1
piątek, 6 grudnia 2019, 12:42

Sam się wytłucz. Nie oceniaj i nie wypowiadaj się za innych w sprawie dostępu do broni.

Antyprawak
czwartek, 5 grudnia 2019, 03:21

Czyli wypoleruja wszystkie chelmy stalowe na czas a co najwazniejsze czolgi radzieckie.

mc.
czwartek, 5 grudnia 2019, 10:14

Drogi "Gościu z daleka" - hełm (element ochrony żołnierza), pisze się przez "H". Miasto Chełm było jednym z pierwszych zdobytych miast na terenie obecnej Rzeczypospolitej przez armię radziecką.

mc.
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 22:10

Z artykułu DF24 z 2018 roku: "Polska w okresie międzywojennym XX w. rozwinęła zdolności samodzielnej produkcji prochów do zastosowań militarnych. Wtedy też rozpoczęto w Polsce produkcję nitrocelulozy. Także po wojnie polski przemysł samodzielnie zaspokajał zapotrzebowanie naszej armii na proch, rozwijając produkcję do lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Upadek produkcji przyszedł wraz z transformacją, gdy zredukowano zamówienia dla wojska. "Pionki", które produkowały nitrocelulozę zbankrutowały. Syndyk masy upadłościowej sprzedał maszyny na złom a budynki, w których one stały wyburzono." Coś mi ta sytuacja przypomina... PZL WOLA (silniki wysokoprężne/czołgowe dużych mocy), PZL Okęcie (zezłomowano całe wyposażenie i szablony, tak że gdy pojawił się klient na 100 szt PZL-106 Turbo-Kruk... to nie można było ich zbudować), itd. itd. Czy ktoś poniósł konsekwencje tych "SZKODLIWYCH" decyzji ? Czy sprzedaż zakładów Mielec (a właściwie oddanie ich za darmo) i likwidacja potencjału samolotowego została "rozliczona" ? Czy sprzedaż zakładów Świdnik w przededniu ogłoszenia wielkiego przetargu na śmigłowce została "rozliczona" ?

Maciek
czwartek, 5 grudnia 2019, 17:55

Nic nie zostało i nie zostanie rozliczone. Cały polski przemysł został zlikwidowany. Były to w 90% całkowicie przestarzałe fabryki ze zdekapitalizowaną bazą produkcyjną. Nikt nie miał pomysłu co z tym wszystkim robić, więc wysprzedaliś, najczęściej za bezcen, albo po prostu zaoraliśmy. Taki jest los biednego kraju w kapitalizmie.

A.
niedziela, 8 grudnia 2019, 23:55

Z cementowniami było tak: wykupił Niemiec za bezcen bo "przestarzałe technologicznie", założył filtry na kominy, wznowił produkcję i hula to dzisiaj. To samo było z Ruchem, warta 2 mld firma poszła za 150 mln. Nikt się z tego nawet nie tłumaczy bo po co, skoro wszędzie pełno samozwańczych adwokatów.

Box123
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 00:05

Przede wszystkim trzeba szybko zwiększyć finansowanie armii w sposób systemowy i bardziej ugruntowac je w przepisach żeby nie można było tak łatwo się z niego wycofać. Druga Rzeczpospolita tez miała piękne plany ale pożałowała pieniędzy na nowy sprzęt i skończyła jako przystawka dla dwóch bandytow. Dlatego należy: 1) utworzyć specjalny fundusz modernizacyjny wysokości np 10mld złotych rocznie, który w całości przeznaczony byłby na zakupy nowego sprzętu i licencji dla wojska. Fundusz istniał by 10 lat do czasu kiedy budżety mon stały by się większe. Obecne Finansowanie jest zbyt małe, przynajmniej w pierwszym okresie, co oznacza, że wiele programów będzie mogło ruszyć dopiero za kilka lat czyli dobiegnie końca dopiero w drugiej połowie lat 30tych, a biorąc pod uwagę dynamikę wydarzeń może to być zbyt późno. Można spróbować wybadac czy nie udało by się utworzyć takiego funduszu wspierającego wschodnia flanke NATO w ramach sojuszu (Polska 2,5 mld euro, kraje bałtyckie łącznie 1mld euro, Czechy i Słowacja po 0,5mld, Węgry 1mld i Rumunia 1,5mld co lacznie daje 7mld euro czyli kwota niezauważalna dla 10 najbogatszych krajów NATO jeśli uwzględnić ich budżety). Alternatywnie można przyspieszyć dojście do 2,5%PKB zwiększając te środki o co roku. 2) zwiększyć udział środków przeznaczanych na modernizację do 30% budżetu MON od 2020 i 35% od 2024 roku tak żeby środki przeznaczane na armię nie rozplywaly się na inne rzeczy 3) zarówno kwestie związane ze zwiększeniem wydatków na wojsko do 2,5%PKB, zwiększenia udziałów środków na modernizację w budżecie mon oraz zwiększenie liczebności armii do 200 tys (w tym wot) wpisać do konstytucji żeby nie można tego zmieniać zwykła ustawa 4) powołać ośrodek badawczy z prawdziwego zdarzenia który opracował by nowe technologie i pozyskane licencje z budżetem minimum na poziomie 0,1%PKB rocznie. Ponad to opracowując plany pozyskiwania sprzętu wojskowego trzeba to robić w odniesieniu do realnego potencjału przeciwnika. A trudno sobie wyobrazić, że 120 haubic, 70 langust czy 50 homarow, albo 48 f16 i nawet 32 f35 będzie w stanie stawić realny opór, a co za tym idzie być realną siłą odstraszająca. Rosja jest przeciwnikiem "masowym" i nasz potencjał też w miarę możliwości musi iść w tym kierunku. To nie mogą być śladowe ilości. Oczywiście dobrze że mamy rosomaki, raki, będziemy wprowadzać borsuki czy rakietowe Niszczyciele czołgów ale tego rodzaju sprzęt to tylko dodatek. Trzeba zwiększyć przynajmniej dwukrotnie ilość planowanych do wprowadzenia krabow ( 240) i homarow (120-160). Utrzymać minimum 800 nowych czołgów w linii, poza kolejna eskadra f16 zamówić przynajmniej jedną więcej eskadre f35, zwiększyć kilkukrotnie nasycenie wyrzutniami przeciw pancernymi w wojskach lądowych i wot ( na poziomie każdej 12stki wot dwie - przynajmniej na wschód od wisly i nie żadne jednorazowe wyrzutnie, które i tak trzeba ze sobą targac, a potem ma się tylko jedna próbę ) oraz zainwestować w rozwój technologii rakietowych przy okazji Wisły, a przede wszystkim narwii i niszczycieli czołgów (tj camm i camm-er z pełną licencją i na ich bazie rakiety do 12 km). Jeśli chcemy kupować dodatkowe f16 to trzeba to robić teraz, bo za 5 lat to już nie będzie miało sensu i trzeba będzie iść w kolejne f35. Zreszta tak naprawdę i tak powinniśmy zamówić trzecia eskadre na drugą połowę lat dwudziestych, bo dwie to za mało, a otrzymamy ja w tedy i tak dopiero w okolicach 2030 roku. Oczywiście powinniśmy wejść w miejsce Turcji w łańcuch dostawcow. Jeśli natomiast chcemy jeszcze dodatkową eskadre f16 to powinniśmy zrobić to z głową tj kupić nie 16, a 20 samolotów, żeby załatać dziurę po "utraconych" i mieć jeszcze 2 w zapasie + modernizacja wszystkich posiadanych do wersji V. Co do innych kwestii to trzeba rozwiązać wreszcie kwestie kryla zlecając zaprojektowanie go bardziej na wzór dany, a jeśli to było by niemożliwe (że względu na to że spowodowało by np zbyt duże opóźnienie to przynajmniej jego przeprojektowanie tak aby zwiększyć liczbę drzwi w kabinie (nie ma możliwości żeby brak trzecich i być może czwartych drzwi nie opóźnial czasu przygotowania do oddania strzału jak i ucieczki na inną pozycję o kilkadziesiąt sekund (jeśli ktoś mówi że to nie problem, bo załoga i tak jest na tyle przeszkolona, że radzi sobie szybko tzn tylko tyle, że przy większej liczbie drzwi radziła by sobie jeszcze szybciej, a w czasie walki każda sekunda może decydować o przezyciu. Po drugie pełna automatyzacja ładowania i po trzecie to stworzenie możliwości rozkładania podpór z wnętrza pojazdu (jeśli takiej nie ma ale patrząc na dostępne materiały jak wygląda obsługa wydaje się ze nie) tak aby kierowca uruchamial ich wysuwanie w momencie podjechania na miejsce prowadzenia ognia, aby w czasie gdy załoga opuszcza kabinę, podpory już się wysuwaly. Podobnie powinna wyglądać zmiana pozycji. Po ostatnim strzale, jeden z członków załogi powinien uruchamiać chowanie podpór i cała załoga powinna biec do pojazdu. W tym czasie kierowca przy pomocy kamer umieszczonych przy podporach obserwował by czy wszystko przebiega w porządku i jeśli tak gdy tylko wszyscy znaleźli by się w kabinie od razu by ruszał. Pozwoliło by to zaoszczędzić kolejne sekundy. I podpisać umowę na modernizację wszystkich poprzednich wersji langust do Langusty II, co pozwoliło by zwiększyć dwukrotnie ich potencjał przy niewielkim koszcie. I te dwie ostanie sprawy powinny być rozwiązane w 2020. Ale najważniejsze: wszystkie kluczowe programy jak Wisła, Narew, wilk, Homar i f35 muszą ruszyć do lat 22/23 aby dobiegac końca na początku lat 30tych i to przy zwiększonej względem obecnych planów ilości (j.w) oraz przy maksymalnym transferze technologii przy pozyskiwaniu nowego sprzętu szczególnie jeśli chodzi o narew, niszczyciela czołgów czy samych czołgów (najlepiej polonizacja i dopancerzenie do 65t K2) i środki na to muszą się znaleźć nawet za cenę deficytu budżetowego w kolejnych kilku latach. Straty w przypadku gdyby nasza Armia okazała by się zbyt słaba, nie będą liczone w dziesiątkach miliardów ale w tysiącach miliardów

mc.
środa, 4 grudnia 2019, 11:59

Wszystko PIĘKNIE, ale jednak kilka uwag: - Ad1. Zamiast dodatkowego budżetu kwotowego lepszy byłby system w którym zakupy "Środków Obrony Powietrznej" byłyby finansowane z budżetu centralnego. Oczywiście trzeba stworzyć proste założenia ile potrzebujemy samolotów i w jakim czasie, oraz ile potrzebujemy środków przeciwlotniczych i przeciwrakietowych (o dużym zasięgu) i w jakim czasie. Dlaczego tak ? Bo wbrew pozorom określenie tych ilości jest dosyć proste i nie potrzeba 10 lat na przygotowanie takiego przetargu. No i oczywiście POLITYCY mogliby się chwalić że ONI to zrobili, lub mogliby krytykować tych którzy się na to nie zgadzają lub opóźniają takie działania. Ad.2 W takiej sytuacji (najdroższe zakupy idą bezpośrednio z MF a nie MON), zwalniamy środki na modernizację armii. Ad.3 Zwiększenie liczebności armii, ale do jakiego poziomu ? Strasznie nie lubię rzucania "okrągłymi" liczbami. Ilość żołnierzy MUSI być policzona w stosunku do sprzętu który mamy oraz który będziemy mieć. Zwracam uwagę na rzecz najważniejszą - POLIGONY, POLIGONY, POLIGONY. Możemy wyposażyć "Żelazną Dywizję" w najlepsze czołgi, ale jeżeli nie będą mieli gdzie ćwiczyć to będzie tylko "Dywizja Defiladowa". Trzeba zwiększyć powierzchnię poligonów na wschód i północny wschód od Wisły - a na to potrzeba PIENIĘDZY I TO DUŻYCH. Trzeba wypłacić RZETELNE odszkodowania. Dalej... możemy "przerzucać się" liczbami potrzebnego sprzętu, ale nasz wschodni sąsiad zawsze będzie miał ich więcej. Dlatego podstawą jest: ROZPOZNANIE i ŁĄCZNOŚĆ, ORAZ ŚRODKI LOGISTYCZNE, np. platformy kołowe do szybkiego przewiezienia czołgów, mosty które skrócą drogę dojazdową (zdumiewające ??? ale tak jest), linie kolejowe, lotniska, magazyny uzbrojenia, szpitale, sprzęt drogowy (ciężki), miejsca schronienia żołnierzy itd. itd. Wszystkie te elementy muszą być przygotowane na każdy rodzaj wojny, a zwłaszcza wojnę hybrydową. Co to znaczy ? Szybko przemieszczające się oddziały przeciwnika, które sieją chaos, niszczą przygotowane elementy obronne, wprowadzają zamęt. Ogromną rolę mają tu do odegrania oddziały WOT, czyli duża ilość rezerwistów, znających teren, potrafiących zatrzymać lekko uzbrojonego przeciwnika. Wszelkie szczegóły techniczne (np. ile km ma być na KRABIE) choć są bardzo ważne dla pojedynczego żołnierza, bądź załogi Kraba, w skali potencjalnego ataku nie maja znaczenia. Buty żołnierza mogą mieć "zły krój", ważne by przez kilka miesięcy nie rozpadły się od wody i błota oraz by żołnierz się nie ślizgał na lodzie. Czyli co jest najważniejsze ? ROZPOZNANIE + ŁĄCZNOŚĆ + LOGISTYKA (i zabezpieczenie techniczne) + WYSZKOLONA ARMIA, a nad tym wszystkim musi panować Dowództwo, czyli ogromna praca sztabowa

Mesko Man
piątek, 29 listopada 2019, 15:36

Z czym do ludzi!! Stare tokarki i frezarki narzędziowe z 70 PRL

gnago
wtorek, 3 grudnia 2019, 18:57

doprawdy , a zachodnie firmy koniecznie chciały współpracować z tym starym parkiem maszynowym

Kościuszko
środa, 4 grudnia 2019, 13:51

Które to iczy koniecznie, bo jakoś nic się nie zsdziało... zachem także produkuje dla us tnt, bo to prosty, strasznie smiecacy w trakcie wytwarzania i zacofany mw. Tyle potrafimy... no oczywście oprócz tapicerki do śmigłowca...

lol
wtorek, 3 grudnia 2019, 14:25

NO I CO Z TEGO?! Jeśli działają i dany element jest wciąż wykonywany z wymaganą dokładnością?

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 30 listopada 2019, 11:07

Mają przecież nowoczesne obrabiarki, jeśli są jakieś stare to znaczy że pewnych detali wystarczają.

Dropik
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 11:27

są i przedwojenne ;) mam na myśli pierwszą wojnę światową ;)

Ammo
piątek, 29 listopada 2019, 13:57

Przyznam się szczerze, że mi zaimponowali ta decyzją. Widać, że jednak im coś styka pod kopułkami i nie chcą wszystkiego kupić od USA. To dobra wiadomość. Prawda jest jednak taka, że do normalności tam brakuje bardzo dużo.

zaq
piątek, 29 listopada 2019, 12:57

Należy pochwalić tą decyzję, należy jednak pamiętać że nadal nie mamy nowoczesnej amunicji do Kraba i Raka.

anakonda
piątek, 29 listopada 2019, 19:49

a mamy jakakolwiek do kraba i raka?

Gustlik
niedziela, 1 grudnia 2019, 00:03

Do Raka od diabła i ciut-ciut. Zwykłe granaty moździerzowe są konwertowane są na bieżąco do użycia w Rakach. Mamy tego tyle że trzeba gdzieś wystrzelać zamiast ponosić koszty utylizacji. Z Krabem ciut gorzej ale też mamy przecież produkcję zwykłych i zaraz ruszy produkcja naprowadzanych. Tragedii nie ma chociaż jest bardzo dużo do nadrobienia.

alkaprim
piątek, 29 listopada 2019, 12:14

Mam pytanie-czy opanowali tecnologię produkcji prochu wielobazowego?Czy może maja zamiar kupić takową?

Marek1
piątek, 29 listopada 2019, 16:57

NIE. Powstaje dopiero baza pod produkcję prochu 2-bazowego. Technologii i zdolności produkcji prochów 3-bazowych NIEZBĘDNYCH np. do produkcji skutecznej, nowoczesnej amunicji rdzeniowej ppanc klasy APFSDS-T Polska NIGDY nie miała i zapewne długo(wcale?) mieć nie będzie(własnych rdzeni też nie mamy). Ps. Ciekawostka - w ramach offsetu za Caracale mieliśmy od Francuzów dostać m.in. technologie prochów 2 i 3-bazowych. Mieliśmy ...

kim1
środa, 4 grudnia 2019, 13:14

Dlaczego Polska jeszcze długo ma nie być w stanie produkować prochu 3 -bazowego? Tak samo z technologią paliwa rakietowego. W całym kraju brak zdolnych inż. od tego typu produktów? Może trzeba zatrudnić zagranicznych specjalistów. Trzeba zreformować i zmienić szkolnictwo wyższe, bo źle kształci. Przecież taka Francja też kiedyś zaczynała od zera z produkcją prochu i paliw rakietowych, i sobie z tym poradziła.

Salwator
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 18:14

Nie klam. Francuzi wlasnie NIE CHCIELI nam dac technologii, i tu m. in. byl pies pogrzebany. Miedzy innymi.

czepialski
sobota, 30 listopada 2019, 23:34

Może warto zapoznać się ponownie z tym artykułem z 2018_______https://www.defence24.pl/naukowcy-z-wat-opracowali-technologie-produkcji-nowoczesnego-prochu-dla-polskiej-armii

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 30 listopada 2019, 11:13

Nigdy nie mów nigdy! Podobno produkują rdzenie ze spieków wolframu do amunicji dla działek małokalibrowych, ale nie widziałem, jeśli to robią to przy finansowaniu opracują i do 120 tek w końcu nie jest to technologia z kosmosu.

mc.
piątek, 29 listopada 2019, 23:46

Tylko że Francuzi się na to nie zgadzali, bo to było życzenie naszej strony. Nasi chcieli też dostać technologię paliwa do rakiet Feniks - efekt taki sam.

szeliga
piątek, 29 listopada 2019, 18:55

I dlatego Caracale zostały uwalone. Bo Francuzi odmówili przekazania nam tej technologii w ramach offsetu, umyli ręce, bo uważali że kontrakt mają w kieszeni. Za tą technologię nawet sławetny minister Antonii był gotowy przełknąć Caracale. Bo mało kto ją ma. To (negocjacje w sprawie prochów) było przyczyną rocznej zwłoki w anulowaniu kontraktu - kiedy już było pewne że tego nie dostaniemy.

Kościuszko
środa, 4 grudnia 2019, 13:57

Doprawdy powiadasz że to z tego powodu... to chyba spałeś ostatnie sześć lat... POBUDKA

Sternik
niedziela, 1 grudnia 2019, 00:12

Jak będą pieniądze na badania to i paliwa rakietowe opracujemy. Nie ma strachu. Albo kupimy od Ukrainy. Polacy sroce nie wypadli pod warunkiem, że bardziej się opłaca pracować naukowo niż zmywać naczynia w Londynie. A w końcu naukowiec też musi kupić jakieś mieszkanie.

dropik
niedziela, 1 grudnia 2019, 17:32

Póki co to my sprzedajemy paliwo rakietowe do Ukrainy.

andrzejto
piątek, 29 listopada 2019, 12:07

Szkoda tylko, że jest słabo z dostępnością amunicji na rynku cywilnym. A to też jest kilka złoty, o które można powalczyć.

werte
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 16:48

W warunkach faktycznego braku rynku cywilnego, konkurencją i rządowymi gwarancjami utrzymania zakładów? Chyba żartujesz.

olo
piątek, 29 listopada 2019, 10:14

Dobra wiadomość, trzeba jeszcze odzyskać zdolność w produkcji silników do wozów bojowych i czołgów/armato-haubic. Kolejne wyzwanie to uzyskanie zdolności do produkcji rakiet przeciwlotniczych w ramach programu Narew no i zwiększanie zdolności w produkcji lotniczej chociażby poprzez uzyskanie zdolności do pełnej obsługi i serwisowania f-16. Taki powinien być offset przy f-35 czyli uzyskanie kompetencji do samodzielności w zakresie f-16. Wówczas można dokupić z 24 sztuki.

Wojciech
niedziela, 1 grudnia 2019, 00:15

Dziwię się, ze jeszcze nie kupujemy licencji na ukraińskie silniki serii 6TD. W końcu jakieś czołgi będziemy kiedyś produkować to można by i silniki w Polsce robić a nie tylko karmić MTU. To samo z ciężarówkami. Wiadomo, że jest 10 tyś ciężarówek do wymiany to trzeba było zacząć od budowy fabryki silników.

w
piątek, 29 listopada 2019, 08:46

dalej tak trzymać

Marek1
piątek, 29 listopada 2019, 17:03

CO trzymać ?? Opowiadanie bajek i tradycyjne wishfull thinking do potęgi n-tej ?? ;)))

proch małobazowy
niedziela, 1 grudnia 2019, 23:39

Tak, chyba to miał na myśli

dropik
piątek, 29 listopada 2019, 08:04

To jak na razie najlepsza inwestycja MON w ciągu 4.5 ostatnich lat. Szkoda tylko, że lokalizacja dość słaba powinno być coś bliżej Poznania lub Niemiec.

asd
piątek, 29 listopada 2019, 17:17

Niestety w naszym położeniu, między dwoma wrogo nastawionymi państwami (to, że obecnie szkopy jeszcze są pod butem USA nie oznacza, że pod nim pozostaną w najbliższej przyszłości bo czynią wiele by się wymknąć) nie ma lokalizacji idealnej. Ja zdecydowałbym się chyba na zagospodarowanie starych poniemieckich kompleksów podziemnych na Śląsku.

dim
piątek, 29 listopada 2019, 03:26

Firma Mesko jest deficytowa. Holding PGZ jest deficytowy. To co artykuł opisuje, to byłyby inwestycje w wypadku, gdyby te firmy nie były deficytowe. Dbały o wysoką jakość i jednocześnie wydajność, organizację pracy itp, by stać się konkurencyjne na światowym rynku i eksportować. Osiągając w ten sposób zysk. A skoro tak nie jest, to wedle prawideł ekonomii nie powinno się mówić o "inwestycji", a jedynie o bciążeniu budżetu państwa kolejnymi zobowiązaniami. Firmy prywatne nie są deficytowe. A gdy w deficyt popadają i same nie umieją zeń wyjść, następuje zmiana własności - firmę A przemujme firma B, lepiej zarządzająca produkcją i marketingiem, bardziej przyjazna klientom. Gdy firmy, stanowiące własność publiczną, to zazwyczaj rak ekonomiczny na budżecie państw. I nie tylko w Polsce, jest to statystyczna reguła, z niewielkim procentem wyjątków. Po prostu "komuna".

Salwador
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 18:23

Niepodleglosc kosztuje. Ale co moze o tym wiedziec ktos z panstewka istniejacego od 200 lat, i to na kredyt, w porownaniu z kims z Polski istniejacej nieprzerwanie od 1100 lat. Panie Dim, niech pan nie poucza i nie jatrzy.

Don Marzzoni
sobota, 30 listopada 2019, 22:49

Pic polega na tym, aby Polska i Polacy inwestowali w to, na czym mogą zarobić. Samolotów i czołgów nie będziemy robić na światowym poziomie. ale możemy robić rzeczy, na których będziemy zarabiać, zmniejszając tym samym ujemny bilans powstały przy zakupie sprzętu czy części, których sami nie możemy wyprodukować. Koncernów typu LM nie stworzymy chyba nigdy, ale też mało które państwo takowe posiada. Można się też specjalizować, zaś firmy państwowe wychodzące na zero lub lekki plus dzięki wewnętrznym i zewnętrznym zamówieniem to sukces. Do tej pory były zawsze na minusie.

maxmat
piątek, 29 listopada 2019, 11:32

Wypowiedzi BOX123 i hermanaryk w zupełnoścci się z nimi zgadzam. Przemysł zbrojeniowy to nie jest prywatna firma działająca na zasadach wolnorynkowych. Jeśli wychodzi na zero to już jest sukces. Dobrze że mamy ten przemysł i go rozwijamy a zarzuty że to komuna jakaś wogóle frustracja, a nie obiektywna ocena.

Box123
piątek, 29 listopada 2019, 11:24

A kto powiedział że celem przemysłu obronnego w Polsce jest przynoszenie zysku? Pora skończyć z tym oderwanym od rzeczywistości myśleniem. W przypadku kraju takiego jak Polska przemysł obronny powinien przede wszystkim stanowic część systemu obronnego i wartością sama w sobie jest to, że realizuje produkcję na terenie kraju co ogranicza nasze uzależnienie od dostaw z zewnatrz w razie zagrożenia, bo jak wiele na to wskazuje może być z nimi problem. I należy go traktować tak jak czołg na poligonie, który ma pełnić funkcję obronną i też zysków raczej nie przynosi. Ktoś kto pisze ze należy wszystko sprzedać albo zamknąć bo przynosi straty pokazuje że nie ma pojęcia o czym mowi. Jeśli nie będziemy mieli silnej armii i własnego przemysłu zdolnego do produkcji przynajmniej podstawowego rodzaju sprzętu (transportery, czołgi, broń przeciw pancerna, obrona przeciw lotnicza przynajmniej do krótkiego zasięgu) to możemy zainwestować setki miliardów w drogi, koleje, infrastrukturę, Polacy moga sie bogacic, budować domy, zakładać firmy ale jeśli będą chcieli zaoszczędzić te kilkadziesiąt miliardów rocznie na wojsko i własny przemysł obronny i tak wszystko to będzie nic nie warte, tak jak to co osiągnęła pierwsza i druga Rzeczpospolita, bo wszystko będzie mogło być zniszczone w sekundę. To tak jakby ktoś kupował sobie ekstra sprzęt do mieszkania ale zalowal by pieniędzy na nowe drzwi i twierdził ze drewniane na zasowke też są dobre. Długo się tym w tedy raczej nie nacieszy

szeliga
piątek, 29 listopada 2019, 19:03

Do Box123 100/100. My musimy pamiętać, że w godzinie W część sojuszników od nas się odwróci (patrz Ukraina), a ci co ewentualnie by chcieli pomóc potrzebują czasu na dotarcie - liczonego dla dużych sił w tygodniach i miesiącach, a nie dniach. I będziemy odcięci od dostaw sprzętu i amunicji, bo ci tak zwani sojusznicy (co nas tak naprawdę nie lubią) miłując pokój odetną nam dostawy. Im więcej możemy i potrafimy zrobić u siebie - tym większa szansa na przetrwanie.

dropik
sobota, 30 listopada 2019, 14:29

Konflikt pełzający nam nie grozi. W razie wybuchu pelnoskalowego konfliktu te fabryki nie wyprodukują nawet jednego pocisku do grota ;) tym bardziej że są położone dość blisko wschodniej granicy więc w razie minimalnego wtargnięcia na nasze terytorium będą w zasięgu taniej artylerii rakietowej. Realnie możemy opierać się na zapasach własnych i sojuszniczych. Przy czym własne też częściowo są na wschodzie i jakoś nikt się tym nie przejmuje.

mc.
piątek, 29 listopada 2019, 13:12

Dodałbym jeszcze coś: nakłady na opracowanie nowego produktu w firmach zbrojeniowych są tak ogromne, że bez udziału Państwa ich stworzenie jest niemożliwe. Popieram Pańskie zdanie - jeśli firmy zbrojeniowe są na "zero" to już jest SUKCES. Te firmy tworzą nowe technologie i muszą zatrudnić specjalistów o szczególnych umiejętnościach. Ale bez WOJSKA NIE MA NIEPODLEGLEGO PANSTWA, A WOJSKO POTRZEBUJE FIRM ZBROJENIOWYCH

Sidematic
niedziela, 1 grudnia 2019, 01:01

To co się dzieje w naszych firmach zbrojeniowych to jest jakiś niewyobrażalny kosmos. MON kupuje noktowizory po 79 tyś sztuka kiedy za 25 tyś można na rynku kupić TERMOWIZOR! Jedną sztukę z półki! Opracowanie lunety/celownika termowizyjnego dla PCO to kilkadziesiąt milionów złotych. Bardziej sto niż kilkadziesiąt. Prywatna firma robi to za 1% tej kwoty i jeszcze szef ma na nowego Jaguara! Za 100 mln można od Chińczyków kupić 15 tyś celowników termowizyjnych bez negocjacji. Wystarczy dla całego WOT-u. A jakby się dobrze potargować to jeszcze by dorzucili technologię produkcji matryc której w Polsce nie ma.

mc.
niedziela, 1 grudnia 2019, 14:44

Jasne.... kiedyś kupiliśmy w Chinach mundury. Nawet ładne były, szkoda tylko że w nocy ŚWIECIŁY SIĘ w noktowizorach. Ale na pewno była to najtańsza oferta.

Marek1
piątek, 29 listopada 2019, 17:13

WP potrzebuje dobrej, nowoczesnej broni/sprzętu, a NIE uzwiązkowionych i upartyjnionych do imentu nieruchawych i nieinnowacyjnych państwowych molochów. Niestety w Polsce finansuje się NIE innowacyjne, dobre rozwiązania, lecz głównie zatrudnienie i zw. zawodowe. Jaskrawym dowodem na nadal fatalna kondycję polskiej zbrojeniówki jest FAKT, ze eksport jest symboliczny i marginalny.

mc.
niedziela, 1 grudnia 2019, 11:16

Oczywiście że WP potrzebuje dobrej, nowoczesnej broni/sprzętu................................... Chcieliśmy mieć rakiety Feniks z głowicami kasetowymi, ale... dostawca paliwa (Francja) się na to nie zgodził i musieliśmy z nich zrezygnować. Czyli jak to jest ? Nowoczesna broń, ale tylko kupiona na zachodzie i tylko na ich warunkach ? Czy sami zadbamy o siebie, i sami będziemy tworzyli nowe technologie - bo zachód nam ich nie sprzeda !!! Historia uczy, że jeszcze nigdy nikogo niczego nie nauczyła - wojna Polsko-bolszewicka, Niemcy i Czechy blokowały dostawy amunicji do Polski. Chcesz powtórzenia tej sytuacji ?

ursus
środa, 4 grudnia 2019, 20:36

Co z tego, że są pomysły i nawet technologie, skoro nasze wojsko zainteresowane jest tylko rozwiązaniami z półki, tj. takimi w których nie ma miejsca na rodzimą innowacyjność? Jak się ten nasz kulejący przemysł ma wybić na zacofaniu, czy transferach rokujących technologii skoro ich rozwój decyzyjnością eliminujemy? Polecam wyszukać na D24 artykuł o fotonice.

szeliga
sobota, 30 listopada 2019, 13:22

Do Marek 1. Zapomniałem. Przemysł zbrojeniowy wszak mamy w Niemczech. Po co nam własny.

hermanaryk
piątek, 29 listopada 2019, 10:06

Mesko nie jest przedsiębiorstwem czysto rynkowym. Ma narzucony przez państwo profil produkcji, co w założeniu miały kompensować państwowe zamówienia. Tyle że przez długie lata były one li tylko symboliczne. Jednym słowem: państwo zaciągnęło u Mesko dług, który teraz spłaca.

saxon
czwartek, 28 listopada 2019, 21:05

Jest sukces na który czekałem. Teraz czekam na Narew w Mesko i w PGZ.

liczykrupa
czwartek, 28 listopada 2019, 17:08

Mesko 2018: strata bez dotacji: ok. 57 mln zł. dotacja: ok. 51 mln zł. strata netto: ok. 6 mln zł. (można sprawdzić w Internecie)

Łukasz
czwartek, 28 listopada 2019, 23:02

jeśli zamówienia są na poziomie 20% zdolności produkcyjnych to muszą być straty

dim
piątek, 29 listopada 2019, 03:18

@Łukasz. - ekonomiczny nonsens ! Gdyż jeśli zamówienia państwowe są na poziomie 20% zdolności produkcyjnych, to firma sprawnym zarządzaniem i wysoką wydajnością pracy ma stać się konkurencyjna i sprzedawać w świat ! A nie tylko żyć, jako monopolista, na garnuszku u polskiego podatnika. A już zwłaszcza teraz, gdy sytuacja w świecie staje się coraz bardziej sprzyjająca dostawom nowej broni i amunicji.

Box123
piątek, 29 listopada 2019, 11:26

Nonsens to jest to co piszesz. Mesko ma zapewniać tobie i twojej rodzinie życie, a nie przynosić zyski. Od karetki pogotowia i straży pożarnej też chcesz zysków?

Don Marzzoni
sobota, 30 listopada 2019, 22:53

Należy tak zainwestować w Mesko, aby na siebie zarabiała, dzięki rynkom zagranicznym. Takich firm na minusie powinno być jak najmniej, ale można je wspierać inwestując w ich rozwój i naukę.

dolas
piątek, 29 listopada 2019, 09:29

Mesko jest jednym z zakladow o strategicznym znaczeniu dla bezpieczenstwa panstwa, dlatego ma takie a nie inne zdolnosci produkcyjne na czas przed i w trakcie konfliktu zbrojnego. Utrzymywanie zakladu takiego jak mesko jest niezbedne tak jak niezbedne jest utrzymanie armii. Praktycznie wszyscy dookola tak robia w roznej formie. Jestesmy krajem frontowym czy ci sie to podoba czy nie i nie wszystko da sie przelozyc na ekonomiczny zysk.

Piotr ze Szwecji
czwartek, 28 listopada 2019, 14:12

3 lata to odpowiedź na stawiane przeze mnie pytanie w tej kwestii na tym forum, już od ponad 1 roku. Dziękuję za tą odpowiedź i za tą informację! Teraz należy mi tylko życzyć powodzenia Mesko i PGZ w tej inwestycji. Oby nie było żadnych przeszkód w niej. ---------- Premierowi Morawieckiemu i ministrowi Błaszczakowi, należą się szczególne podziękowania, za pochylenie się nad tak ważkim problemem, na który cierpiała Polska przez całe dekady tej tak zwanej "rabunkowej" prywatyzacji. Za potraktowanie na poważnie, kwestii zaopatrzenia Polski w produkcję prochu, a nie propagandowo wygłaszanie pustych obietnic pod medialną publiczkę. Chciałbym zauważyć, że to jest unikalna postawa wśród polityków, którzy zazwyczaj nie widzą dalej niż poza swoją własną reelekcję. ---------- Faktem jest, że zamknięto starą fabrykę prochów w Pionkach za brak rentowności. To nie oznacza, że WP dostało w tym samym czasie nowoczesną amunicję z innego źródła. Ten fakt był tylko realnym odbiciem samobójczego oszczędzania na wojsku, zmuszanego do używania przestarzałego sprzętu i amunicji. Ten brak rentowności był w innych słowach sztucznie spreparowany przez polityków ówcześnie zarządzających WP i polską zbrojeniówką. Polityków krótkowzrocznych. Polityków, dla których bezpieczeństwo Polaków, że tak się wyrażę, jak wisiało, tak wisi i tak będzie dalej wisieć. Polityków na których niestety Polacy sami samobójczo swoje głosy oddawali, a niektórzy nadal w zaparte oddają (sukces wracającej lewicy do Sejmu w ostatnich wyborach) samobójczo.

Ammo
piątek, 29 listopada 2019, 14:03

Cieszy mnie fakt, że Minister Błaszczak rozumie jak ważny jest nasz przemysł zbrojeniowy i że podczas wojny nie mamy co zbytnio liczyć na sojuszników.

sża
czwartek, 28 listopada 2019, 19:49

Nie jestem fanem lewicy, ale to lewica gdy rządziła to zakupiła F-16, bo byśmy dzisiaj latali na drzwiach od stodoły...

dropik
piątek, 29 listopada 2019, 08:15

z drugiej strony szkoda że nie kupili wtedy 60 f16 jak było w planach . Ciekawe czy nie wynikało z planów pozyskania darmowych migów 29 z Niemiec. Oczywiście te 48 F16 to był naprawdę duży wysiłek finansowy państwa. Dopiero 2015 roku zakończyliśmy ich spłatę.

Marek1
piątek, 29 listopada 2019, 17:15

Pierwotnie miało ich być bodaj ... 104 szt.

zaciekawiony
czwartek, 28 listopada 2019, 14:07

Mnie tylko dziwi dlaczego centrum produkcji i serwisowania rakiet NSM nie powstało w tym zakładzie, skoro się tak specjalizują w rakietach? Za dużo by się nauczyli? Zbudowali by coś własnego na tych doświadczeniach?

mick8791
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 17:30

To proste - WZE w Zielonce mają do tego lepsze kompetencje i bazę naukowo-badawczą. Mesko jest tylko od skręcania tego w całość. Twórcą i producentem elektroniki do Grom/Piorun jest Telesystem Mesko, który ma siedzibę pod Warszawą. A więc to w okolicach Warszawy jest realne centrum rakietowe - WZE, Telesystem Mesko i WAT.

Zenek
czwartek, 28 listopada 2019, 14:02

Czy tylko mnie się robi niedobrze, gdy oglądam i słucham przemów polityków, zamiast krótkiego profesjonalnego streszczenia?

Kapik
czwartek, 28 listopada 2019, 13:25

Pronit się przypomina.

Ja tylko podpowiem
czwartek, 28 listopada 2019, 14:30

a czarne krążki wracają do łaski.

xxx1
czwartek, 28 listopada 2019, 11:20

Czekam jak TSUE zablokuje inwestycję.

Licznik
czwartek, 28 listopada 2019, 10:36

Cele zdefiniowane, a na co PGZ wyda kasę to już zupełnie inna bajka. Celem były np. nowe okręty podwodne z rakietami. Skończyło się na...niczym. Miało być 70 śmigłowców, w tym Kruk. Skończyło się na 3+4? Miały być rakietowe korwety, skończylo się na bezbronnym Ślązaku. Miał być krajowy Homar, skończyło się na śmiesznych 2 bateriach amerykańskiego Himarsa. Miały być wozy rozpoznawcze i dowodzenia dla artylerii , skończyło się na kompletnie niczym. Miały być Spike na Rośkach, skończyło się po 10 latach kompletnie niczym!! Mial być nowy polski czołg oraz Leo2PL. Skończyło się na "pudrowaniu" T72! Wydamy 400 mln to jest pewne, na czym się skończy? Obstawiamy zakłady?

Tomasz33
czwartek, 28 listopada 2019, 13:54

A gdzie jest napisane że zakup śmigłowców, Homara, Wiłsy, reszty OPL i innych rzeczy został zakończony? Jest PMT od 2021-2035 na sumę 133 mld dolarów. Będziemy go oceniać co będzie realizowane. Mieszkam w Pionkach i wiem że będzie się coś dziać, podobnie w Skarżysku. Jest potrzeba to się inwestuje w takie zaplecze i produkcję prochu.

duda
czwartek, 28 listopada 2019, 19:14

to nieprawda PMT to kwota 144 mld od 2017-2035 i już upłynęło 16% czasu a kupiono długopis prezydentowi aby szybciej podpisywał ustawy

Marcin Kleinowski
czwartek, 28 listopada 2019, 10:23

Powinniśmy pomyśleć o inwestycji pozwalającej produkowanie dużych arkuszy stali pancernej np. do spawania kadłubów pojazdow pancernych. Mamy bardzo nowoczesne stale pancerne, ale przez ograniczenia produkcyjne importujemy stal na korpusy pojazdów pancernych. Przecież nasze zakupy pojazdów pancernych będą największe w UE.

Pawel
czwartek, 28 listopada 2019, 19:20

Stal jest tylko pół produktem. Żeby sprzedawać coś z dużym zyskiem musi być nowatorskie a do tego jest potrzebna wolna myśl i cały proces .

Chris
piątek, 29 listopada 2019, 01:44

Ale to właśnie jest ważny element tego procesu.

HMS Nelson
czwartek, 28 listopada 2019, 10:18

No w końcu, po wielu latach milczenia w końcu jest coś o nitrocelulozie. Brawo. Mam nadzieję, że inwestycja zostanie zlokalizowana w Mesko S.A Oddział Pionki a więc tam, gdzie przez dziesięciolecia aż do połowy lat dziewięćdziesiątych była produkowana. Całkiem nieźle zaczyna to wyglądać.

Marek1
czwartek, 28 listopada 2019, 11:22

Ty tak na poważnie ?????

Ryszard53
czwartek, 28 listopada 2019, 10:06

Panowie sceptycy czy waszym zdaniem lepiej kupować od tych którzy sprzedają bo chcą a gdy nie zechcą to będą mieli nas tam gdzie wiecie?????? Ja pochwalam i ubolewam , że tak późno ale i to dobre i ku takiemu idzie!!!!

Marek
czwartek, 28 listopada 2019, 10:41

Mam podobne zdanie.

BUBA
czwartek, 28 listopada 2019, 09:51

I co tam będziemy produkować? PAC-3 MSE do podstawowego systemu OPL? A może Sky Ceptora? Amunicję programowalną AHEAD? Odpowiednik AIM-120? A może odpowiednik Sidewindera?...................... ........................................................................................................................................................................................... Wiem, Donald Trump zgodził się na produkcję amunicji do MLRS jak Izraelczycy................................................. ........................................................................................................................................................................................... Ne moi drodzy Forumowicze, żadna z tych strategicznie ważnych amunicji nie będzie na razie produkowana w Polsce.

mick8791
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 17:45

Akurat APR 120 i 155 będziemy tam produkować. Prace BiR są już na ukończeniu. Co do reszty... może przeczytaj jeszcze raz artykuł to się dowiesz, że akurat te inwestycje dotyczą głównie odbudowy kompetencji do produkcji prochów wielobazowych i w dalszej kolejności produkcji nitrocelulozy. A jak już to pojmiesz to odpowiedz sobie na pytanie co mają wspólnego prochy wielobazowe z rakietami...

BUBA
czwartek, 5 grudnia 2019, 23:36

Najpierw musisz nauczyć się zbudować taką komorę spalania, by uniosła coś więcej niż Błyskawicę. A zbudowanie komory spalania do pocisku osiągającego zasięg powyżej 100 km to duża sztuka. I posiadanie materiału pędnego czy też do wybuchowego do głowicy niewiele Tobie pomoże.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 28 listopada 2019, 22:04

Właśnie amunicje AHEAD, Odpowiednik AIM-120 też ale w przyszłości po rozstrzygnięciu Narwi i wiele innych ciekawych rzeczy, Pac-3 na pewno nie bo to nie ma sensu za mała liczba rakiet żeby się to kalkulowało taniej kupić gotowe,

BUBA
niedziela, 1 grudnia 2019, 02:58

Właśnie amunicje AHEAD - do czego?

czepialski
niedziela, 1 grudnia 2019, 20:40

tak tylko małe wtrącenie może być do Trytona i A-35

BUBA
czwartek, 5 grudnia 2019, 09:28

Sens produkcji amunicji 35 mm AHEAD był by wtedy, gdyby wprowadzić PZA Loary, Trytony i Hydry masowo. Kilka tysięcy sztuk lepiej zakupić.

Covax
czwartek, 28 listopada 2019, 10:30

Pewnie miotły będą tam produkować ;-), i całkiem przypadkiem prawie cały miesiąc był zamknięty dla żeglugi Poligon w Wicku ;-)

BUBA
czwartek, 28 listopada 2019, 21:33

A wyobrażasz sobie otwarte wody poligonu a w powietrzu eksplodujące rakiety?

Chris
piątek, 29 listopada 2019, 01:48

Sedno sprawy: eksplodujące rakiety, a może to jednak miotły były, miotły z mesko.

BUBA
sobota, 30 listopada 2019, 00:29

MANPADS unikasz podwyższając pułap operacyjny. Jak Su-34 i Su-24 w Syrii.

BUBA
sobota, 30 listopada 2019, 00:25

Na pewno nie pociski OPL średniego zasięgu budowane w ramach offsetu za Wisłę i które mogły by być podstawą budowy polskiego systemu OPL średniego zasięgu. Tego nie będzie przez 20 lat............................................................................................ Porównanie MANPADS do np. Aster Block 30 oferowanej nam do produkcji przez MBDA gdybyśmy wybrali SAMP/T to w zasadzie dobrze ująłeś...miotły tam latały... ................................................A w zasadzie patyki od miotły...........................................

kjhkghjkg
czwartek, 28 listopada 2019, 10:25

Zacytuję Ci stare Chińskie przysłowie "Nawet najdłuższa droga, zaczyna się od zrobienia pierwszego kroku". Jak zapewne wiesz Chińczycy to starożytny, mądry naród, warto ich czasem posłuchać.

Marek1
czwartek, 28 listopada 2019, 11:24

W Polsce owa "najdłuższa droga" jest wyłącznie łażeniem w kółko. KTOŚ o to starannie dba od 30 lat ...

Wojciech
czwartek, 28 listopada 2019, 20:05

Kilka ambasad. A najbardziej te zaprzyjaźnione i sojusznicze.

kluczyk
czwartek, 28 listopada 2019, 09:35

Patrząc na COP w II RP, kiedy w ciągu 1-2 lat budowano od fundamentów całe zakłady i uruchamiano nowatorką - na tamte czasy - produkcję, gdy dziś słyszę, że za 2-3-4 lata odtworzona zostanie utracona zdolność produkcyjna, to mam wrażenie, że obecna dynamika nie jest ani na miarę współczesnych potrzeb, ani w żaden sposób na miarę XXI w. Dobrze, że coś się dzieje ale tempo zmian nie powinny wyznaczać cykle wyborcze czy akcje propagandowe.

dropik
piątek, 29 listopada 2019, 08:21

Czasy się zmieniają i teraz nie robi się pewnych rzeczy tak szybko jak kiedyś. W lata 30-tych konstruowano samolot bojowy w 1-2 lata. Teraz 5-10 lat.

CdM
sobota, 30 listopada 2019, 23:59

Wystarczy porównać stopień komplikacji. A także jednostkową cenę realną. Dlatego też dziś operujemy liczbami sprzętu o rząd, a nieraz i dwa niższymi niż w czasach 2WŚ.

Sobiepan
czwartek, 28 listopada 2019, 16:47

Zgadza się. Tym bardziej że kwoty rzędu kilkuset milionów to nie jest duzo w porównaniu np. z nakładami na infrastrukturę transportową. A my dopiero wracamy do podstaw, do tego co było, to nawet nie jest krok naprzód, ale chwała rządzącym choć za to. Nie mniej jednak liczyłem na dużo więcej i to dopiero teraz, a gdzie 4 lata panowie?

pracownik amerykańskiej korpo w Polsce
czwartek, 28 listopada 2019, 01:59

400 mln wrzucone do PGZ to jak do studni bez dna :) Pracowałem 20 lat we firmie która jest częścią PGZ. Jakie tam się rzeczy dzieja :)

M
czwartek, 28 listopada 2019, 00:00

Bardzo dobra wiadomość. Może wreszcie ruszą z miejsca tematy z amunicją precyzyjną do krabów, raków i naszych czołgów.

dropik
czwartek, 28 listopada 2019, 08:20

Z amunicją precyzyjną nie ma to nic wspólnego.

Infernoav
czwartek, 28 listopada 2019, 20:40

Ale z amunicja podkalibrowy dla T-72 i Leopardów już ma.

Marek1
piątek, 29 listopada 2019, 17:18

Panowie, pisałem juz powyżej - BEZ własnej produkcji prochów 2 i 3-bazowych i przyzwoitych rdzeni NIE ma co marzyć o własnej, skutecznej amunicji APFSDS-T

mick8791
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 17:48

Chłopie od czegoś trzeba zacząć więc przestań w końcu marudzić!

Ok bajdur
środa, 27 listopada 2019, 23:31

Problem braku rozwoju amunicji znany jest od lat. Dobry kierunek by Wojsko tanio podniosło wartoścć bojową.

Grzywa1989
środa, 27 listopada 2019, 22:42

Super, szkoda że tak późno, ale lepiej później niż wcale. Czekam niecierpliwie na wyniki tej inwestycji.

Grzywa1989
środa, 27 listopada 2019, 22:42

Super, szkoda że tak późno, ale lepiej później niż wcale. Czekam niecierpliwie na wyniki tej inwestycji.

ursus
środa, 27 listopada 2019, 21:19

Zabieg po prostu konieczny, ale do sukcesu jeszcze daleka droga. Nie rozumiem celu tej celebracji, bo to nie odbiory, natomiast pół plusika za dobre chęci. Dobrze, że przynajmniej tu nie jest to "pomost". Starajcie się państwo, o nic więcej nie proszę.

Ammo
piątek, 29 listopada 2019, 13:50

Pół plusika, to tak jakby minus :-)

kim1
środa, 27 listopada 2019, 21:16

Dlaczego tak późno? Taka inwestycja powinna była zostać przeprowadzona 15 lat teamu. Pytam się, gdzie są odpowiedzialni za te zaniedbania? Teraz nasze państwo ponosi tego konsekwencje.

Autor
środa, 27 listopada 2019, 21:10

Noooo, to po 5 latach zrozumieli, że "Polska była ogromnie doświadczona poprzez naszą historie i wiemy doskonale, że musimy sami potrafić wyprodukować broń, mieć silny przemysł obronny..."

Gerwazy
środa, 27 listopada 2019, 21:02

Kiedy ammo do Raka?

jjj
środa, 27 listopada 2019, 19:00

Inwestycja w rodzimy przemysł to inwestycja w POLAKÓW I POLSKĘ im bardziej jesteśmy samowystarczalni tym jesteśmy bezpieczniejsi zarówno militarnie jak i ekonomicznie ----- od samego dołu ku górze 0d bezpieczeństwa finansowego rodzin pracowników firm zbrojeniowych po bezpieczeństwo ekonomiczne kraju

Pim
środa, 27 listopada 2019, 21:54

Pionierem samowystarczalności ekonomicznej był Enver Hodża. To nasz kierunek?

Marek
czwartek, 28 listopada 2019, 10:50

Znasz taki pojazd jak Serval? Jeśli tak, to powinieneś wiedzieć, że firma odpowiedzialna za jego napęd tłumaczyła się co nieco za wybór silnika, który nie pochodzi z Francji. Przeszedł dlatego, że to silnik służący do napędu konstrukcji cywilnych. Jeśli komuś więc na przykład nie spodoba się, coś, co Francuzi robią w Afryce, to jest 100000 sposobów, żeby kupić silniki służące do napędu cywilnych autobusów.

Chris
czwartek, 28 listopada 2019, 01:57

Nie inwestujesz źle, inwestujesz również źle. Aktualnym pionierem samowystarczalności na niezbednym poziomie jest Republika Federalna lub Francja. Tak to powinien być nasz kierunek.

gfhgfhgjhg
czwartek, 28 listopada 2019, 10:35

Takich pionierów jest więcej, to także USA, Wielka Beytania, Chiny, Rosja, Turcja, Indie, a to tylko początek kolejki. Tak więc jestesmy w dobrym towarzystwie.

Are
środa, 27 listopada 2019, 20:57

W dzisiejszych czasach kraje wielkości Wlk. Bytanii, Polski czy mniejsze nie mają szansy na samowystarczalność militarną i tym bardziej na samowystarczalność ekonomiczną. Owszem, warto rozwijać własny przemysł obronny, ale bez walenia w bębenek patriotyzmu. Tylko powiązania z innymi firmami w innych krajach na zasadach partnerskich dają szansę na bezpieczeństwo. Jeżeli jesteśmy częścią europejskiego łańcucha dostaw, to kłopoty takiej firmy są kłopotami całego łańcucha. A bez bonusów wynikających ze współpracy z innymi firmami poza Polską (efektu skali się nie osiągnie sprzedając tylko dla WP) te ponad czterysta mln nigdy się nie zwróci.

gjhkgjgg
czwartek, 28 listopada 2019, 10:42

Niestety, powtarzasz dyrdymałki, ogólnie słuszne, ale bez głebszej znajomości tematu. Polska jest jednym z liderów Uni Europejskie w dziedzinie przemysłu chemicznego, a produkcja materiałów wybuchowych jest częścią przemysłu chemicznego. W tej branży mamy know- how. Naukę, przemysł, pieniądze i możliwości. W tym wypadku to my możemy, i to bez napinki, być dostawcą do innych Państw. Co więcej już teraz sprzedajemy materiały wybuchowe do USA.

Paranoid
czwartek, 28 listopada 2019, 13:35

Może więcej szczegółów co? W jakiej to dziedzinie? Chyba nie chcesz powiedzieć, że chodzi ci o Azoty, Orlen czy PKN od wielu lat jadący na obcych technologiach, albo prostych produktach? Zerknij kto dostarcza technologię do inwestycji w Policach.

mick8791
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 18:06

Ano dokładnie w tej dziedzinie, o której napisał gjhkgjgg! Maszyny to tylko narzędzia, sztuką jest je dobrze wykorzystać. Nawet młotek może być wykorzystany w sposób mądry ale też i bardzo głupi... Chcesz przykładów? To masz np. Nitro-Chem. Dostarczyli już dla USArmy 20 tys. trotylu. Właśnie podpisali kontrakt na dostawę kolejnych 20 tys. ton. Co ważne są jedyną firmą certyfikowaną przez amerykańską armię do produkcji tego materiału. Na WAT został opracowany proch kompozytowy, którego temp. spalania jest o 600 st. C niższa niż jego niemieckiego odpowiednika dzięki czemu następuje mniejsze zużycie lufy i nie trzeba jej tak często wymieniać.

Hunter
czwartek, 28 listopada 2019, 09:03

A produkcja amunicji z prochu wytwarzanego u nas (nie kupowanego za granica) to nie oszczędność? Czy samowystarczalnosc w tej dziedzinie to nie jest oszczędność a nawet możliwość dodatkowego zarobku? Kolego nie wypisuj bzdur po paru latach inwestycja zwróci się z nawiązką, jeśli następne rządy tego nie zapsuja

realista
środa, 27 listopada 2019, 18:57

lepiej późno niż wcale -.-

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama