Pracowity rok Biura ds. Programu „Zostań Żołnierzem Rzeczypospolitej”

25 stycznia 2021, 08:22
1 rok OK
Fot. Biuro ds. Programu "Zostań Żołnierzem Rzeczpospolitej"
Reklama

Biuro kierowane przez gen. bryg. Artura Dębczaka świętuje pierwszy rok działalności na rzecz wojska polskiego. Jaki był to rok? Czy instytucja odpowiedzialna m.in. za rekrutację, promocję służby wojskowej oraz działania proobronne może poszczycić się sukcesami? Z jakimi wyzwaniami Biuro zmierzy się w kolejnych latach?

Redakcja Defence24 dotarła do podsumowania i statystyk z działalności Biura ds. Programu „Zostań Żołnierzem Rzeczypospolitej”. Pierwszy rok dla każdej nowej organizacji jest sprawdzianem i stanowi punkt odniesienia na kolejne lata działalności. Nie inaczej jest w przypadku instytucji kierowanej przed generała Dębczaka.

Jaki był to rok?

Z pewnością trudny, jednak nie tylko z powodu utrudnień związanych z pandemią COVID-19, ale również dlatego, że większość projektów planowanych na kolejne lata dopiero startowała. Niemniej jednak poprzeczka na kolejne lata została ustawiona na wysokim poziomie.

Jak podkreśla ppłk Waldemar Krzyżanowski, w programach realizowanych przez Biuro uczestniczy niemal 30 tysięcy osób. Oficer wskazuje przy tym, że instytucja została z jednej strony powołana w celu zmiany systemu rekrutacji w armii, a z drugiej strony koordynuje także działania tysięcy osób w ramach projektów, w których uczestniczą szkoły średnie, uczelnie wyższe i organizacje proobronne.

Biuro do spraw Programu „Zostań Żołnierzem Rzeczypospolitej” powstało 24 stycznia 2020 roku. Jest instytucją powołaną do zoptymalizowania procesu rekrutacji do Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej. Misją Biura jest wsparcie tej części społeczeństwa, która jest zainteresowana wstąpieniem w przyszłości w szeregi Wojska Polskiego lub chce ściśle współpracować z jednostkami wojskowymi jako strona społeczna. Dla wszystkich zainteresowanych wojskiem Biuro przygotowało szereg programów i projektów. Na wsparcie instytucji mogą liczyć m.in. uczniowie klas o profilu wojskowym, studenci, członkowie organizacji proobronnych oraz przedstawiciele samorządu terytorialnego.

Ppłk Waldemar Krzyżanowski, Biuro ds. Programu „Zostań Żołnierzem Rzeczypospolitej”

W pierwszym roku funkcjonowania Biura zmieniono siedem rozporządzeń i decyzji wpływających na rekrutację oraz we współpracy z Narodowym Centrum Bezpieczeństwa Cyberprzestrzeni uruchomiono resortowy portal rekrutacyjny. Portal zgromadził niemal 17 tysięcy osób zainteresowanych służbą w wojsku, przygotowano Wojskowe Centra Rekrutacji, które przyjęły już niemal sześć tysięcy osób zainteresowanych służbą i wydały trzy i pół tysiąca kart powołań.

Nie zapominajmy o uruchomieniu w 16 szkołach programu CYBER.MIL z Klasą, 130 Oddziałów Przygotowania Wojskowego oraz modułu oficerskiego dla studentów uczelni cywilnych. Przygotowaliśmy i przeprowadziliśmy w tym czasie także siedem konkursów na przekazanie mienia ruchomego o łącznej wartości pół miliona złotych. W klasach wojskowych wprowadzono ubiór ucznia, zrealizowaliśmy także wiele innych równie ważnych projektów.

Ppłk Waldemar Krzyżanowski

Resort obrony podkreśla, że jedną z grup, która wykorzystuje wsparcie w ramach programu, jest młodzież szkolna, ucząca się w klasach wojskowych. Uczestniczy ona w trzech programach. Pierwszy to działający od 2017 roku pilotażowy program „Certyfikowane Wojskowe Klasy Mundurowe”, który będzie stopniowo wygaszany. Jego miejsce zajmie uruchomiony w bieżącym roku szkolnym program „Oddziały Przygotowania Wojskowego”, który ma oparcie w znowelizowanym prawie oświatowym. Ogółem jest to 10 921 uczniów uczących się 440 klasach w blisko 200 szkołach na terenie całej Polski.

image
Grafika Biuro ds. Programu "Zostań Żołnierzem Rzeczypospolitej"

W ramach programu ministerstwo oferuje nie tylko wsparcie merytoryczne, realizowane przez „patronackie” jednostki wojskowe, ale również finansowe – dotacja obejmująca dofinansowanie w wysokości 80 procent kosztów zakupu wyposażenia lub umundurowania. Jak podkreślają pracownicy Biura tylko na same indywidualne pakiety ubiorcze dla trzech i pół tysiąca uczniów przeznaczono w 2020 roku 3,5 mln zł z dotacji celowej – co daje kwotę niemal tysiąc złotych na jednego ucznia.

Pułkownik Krzyżanowski zaznacza, że po zakończeniu edukacji zainteresowanym absolwentom oferowane jest odbycie skróconej służby przygotowawczej, a po jej odbyciu — możliwość zostania żołnierzem. Trzecim z programów realizowanych przez Biuro jest „CYBER.MIL z klasą”. Celem projektu jest utworzenie klas o profilu „Cyberbezpieczeństwo i nowoczesne technologie informatyczne”. Program rusza od nowego roku szkolnego. Zakwalifikowało się do niego 16 szkół średnich z całej Polski – po jednej z każdego województwa.

Kolejna grupa beneficjentów to studenci, którzy biorą udział w ochotniczym programie Legia Akademicka. Zainteresowani studenci mają możliwość ukończenia modułu podstawowego, który kończy się przysięgą i otrzymaniem stopnia szeregowego rezerwy, lub podoficerskiego, po którym będzie można zostać kapralem rezerwy. Do trzech dotychczasowych edycji przystąpiło niemal 13 tysięcy studentów z blisko 70 uczelni, 7 412 z nich złożyło już przysięgę wojskową, a na pierwszy stopień podoficerski zostało mianowanych aż 5 848 studentów.

To realne wsparcie systemu rezerw osobowych Wojska Polskiego. W obecnym roku akademickim wprowadzono również moduł oficerski. Tak jak moduł podstawowy i podoficerski, będzie się składał z części teoretycznej oraz praktycznej, w całości realizowanych w okresie wakacyjnym. O oficerskie szlify w Legii Akademickiej będą mogli się ubiegać ci, którzy mają za sobą ukończony moduł podoficerski w trzech poprzednich edycjach oraz studenci, którzy nie uczestniczyli dotychczas w programie, ale są podoficerami rezerwy.

Ppłk Waldemar Krzyżanowski  

Trzecią grupę beneficjentów programu stanowią członkowie organizacji proobronnych. Jak podkreśla pułkownik Krzyżanowski, swoją przydatność proobronni potwierdzili, m.in. włączając się w działania antypandemiczne. Angażowali się w pomoc w codziennych czynnościach osobom starszym, samotnym oraz chorym, wsparli pracę szpitali i placówek medycznych, oddawali honorowo krew.

Podstawową formą współdziałania MON z organizacją proobronną pozostaje możliwość podpisania porozumienia o współpracy. Reguluje ono m. in. organizację wspólnych przedsięwzięć, obchodów świąt czy szkoleń. Z końcem ubiegłego roku wprowadzono dodatkowo możliwość zawarcia partnerskiej umowy proobronnej. Dzięki niej stowarzyszenia i fundacje posiadające certyfikowanych instruktorów będą mogły włączyć się w proces szkolenia uczniów klas mundurowych. W zamian będą mogły liczyć na szkolenia z wykorzystaniem infrastruktury, sprzętu i kadry jednostek wojskowych oraz wsparcie w realizacji zadań statutowych. Istotnym wsparciem dla organizacji jest ponadto możliwość nieodpłatnego przekazywania im mienia wycofywanego z użytkowania w Siłach Zbrojnych.

W 2020 roku nieodpłatnie przekazano łącznie 386 jednostek sprzętu wojskowego dla 24 podmiotów wnioskujących. Wśród beneficjentów były m.in. jednostki strzeleckie. Współpraca z Biurem daje organizacjom także możliwość korzystania ze szkoleń specjalistycznych. Na rok 2021 zaplanowano kilka kursów specjalistycznych, w których udział wezmą przedstawiciele 27 organizacji proobronnych.

Ppłk Waldemar Krzyżanowski

Zaproszenie

Przez trzy nadchodzące tygodnie Biuro zaprasza swoich sympatyków oraz osoby zainteresowane służbą wojskową do śledzenia swoich profili w mediach społecznościowych, gdzie z okazji rocznicy prezentowane będą materiały z trzech filarów jego działalności — kadeci, legioniści i proobronni.

Podsumowanie

Współpraca ze szkołami, uczelniami i organizacjami proobronnymi wpisuje się w działania zmierzające do pozyskiwania kandydatów do Sił Zbrojnych. Jest to wymagające zadanie, ponieważ każdego roku szeregi wojska opuszcza kilka tysięcy doświadczonych żołnierzy, których z marszu nie zastąpią nowi rekruci, dodatkowo armia wojsko mierzy się także z utrudnieniami jakie niesie ze sobą pandemia COVID-19. Biuro ds. Programu „Zostań Żołnierzem Rzeczypospolitej” podjęło działania zamierzające do skrócenia i uproszczenia procesu rekrutacji. Znaczną część procedur udostępniono w ramach usług cyfrowych – portal rekrutacyjny oraz uruchomiono mobilne wojskowe centra rekrutacyjne. Innym ważnym usprawnieniem jest skrócenie procedur związanych z badanami lekarskimi i psychologicznymi.

Kierownictwo Biuro podkreśla, że dzięki tym zmianom procedury rekrutacyjne skrócono o 140 dni. Pozwolił to na wydanie niemal 3 400 kart powołania na szkolenie, a w trakcie podobnej procedury jest ponad 5 800 osób zainteresowanych udziałem w szkoleniu wojskowym. Z pewnością statystyki dotyczące liczby żołnierzy w czynnej służbie wyglądałyby dużo gorzej, gdyby nie te działania. Niemniej jednak sukcesu ogłosić jeszcze nie można. Przed Biurem oraz terenową administracją wojskową kolejne wyzwania i trudne zadania związane z rekrutacją. Nie pozostaje zatem nic innego jak trzymać kciuki, życząc, aby kolejne lata przyniosły sukces zwłaszcza w obszarze rekrutacji i wizerunku armii jako atrakcyjnego pracodawcy.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 15
Reklama
EX Kris
wtorek, 26 stycznia 2021, 14:06

Panie generale Dębczak. Bardzo mnie cieszy pańskie dobre samopoczucie i doskonały humor. Zdrowie fizyczne i psychiczne jest ważne. My też się ubawiliśmy czytając powyższe.

panisko
wtorek, 26 stycznia 2021, 11:42

Walmy drzwiami i oknami w politykę, bo jak tak dalej pójdzie nasi żołnierze znowu będą ginąć za cudze interesy.

dim
wtorek, 26 stycznia 2021, 04:25

Z ironią kojarzy mi się okoliczność, że kierujący takim biurem, to też jest generał.

Kiedyś byłem chętny
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 18:35

Bardzo chciałem zostać żołnierzem zawodowym,odbyłem służbę przygotowawczą,potem przygniotła mnie biurokracja związana z rekrutacją i na tym etapie dałem sobie spokój z przygodą z wojskiem.

Miś
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 15:41

Ściema jakich mało. Służę 10 rok. Na początku krzyczeli, że na miejsce każdego z nas jest 15-tu "za bramą". Jakoś ich nie widać, bo są wieczne problemy z ukompletowaniem. Teraz jeden z członków rodziny był w WKU. Wykształcenie wyższe. Komplet dokumentów i chęć odbycia służby przygotowawczej. A w WKU robią wielką łaskę, że w ogóle dokumenty przyjmują. Najlepiej chyba pić kawę i czekać na "pierwszego" na przelew. Oczywiście gadanie, że chetnych jest w bród. Za drzwiami jednak słychać głos, że w zeszłym tygodniu było uwaga "czterech kandydatów". Rzeczywiście walą drzwiami i oknami. Z takim podejściem ze strony WKU nie wróżę tłumów kandydatów do służby.

Aa
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 20:40

WKU to akurat robią największą robotę. Ale nie będę się wdawać w polemikę.

Jasio
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 14:35

Na Onet jest bardzo fajny artykuł o karabinku Grot :) między innymi to co mówili o tym karabinku żołnierze Grom którzy go testowali,jednym słowem rdzewięjący bubel z którego odpadają części :)

Smutne
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 14:10

Jeśli lubisz spędzać sporo czasu za free, z dala od rodziny, całe tygodnie dyżury pod telefonem bez żadnej rekompensaty, ograniczone prawa obywatelskie i swobody, jeśli lubisz kiedy dowódca ustawia Ci życie, lubisz żyć na walizkach, wyposażenie niby dostajesz, ale żeby ci ono odpowiadało pod względem rozmiaru to musisz sam sobie to zorganizować. Lubisz pracę w warunkach niezgodnych z BHP i prawem pracy w warunkach gdzie służby pełni się po kilkanaście godzin bez przerwy patrząc w monitor, bez zapewnionych warunków sanitarnych (nie mówię o warunkach polowych). Nie ważne, że latami jesteś super. Wystarczy jedno potknięcia, a robią z Ciebie najgorszego żołnierza w WP. Nagrody to pochwały i listy gratulacyjne, a kary od razu z najwyższej półki... Taka jest rzeczywistość. Brak szacunku dla podwładnych

say69mat
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 11:00

@Pracowity rok Biura ds. Programu „Zostań Żołnierzem Rzeczypospolitej” ... żołnierz pozbawiony dobrego uzbrojenia i dowodzenia jest na polu walki zredukowany do poziomu ... 'meatloaf' v/s poczciwej mielonki. A co się dzieje w temacie budowy zaplecza technologicznego dla właściwego funkcjonowania SZRP??? Przecież to zdolność dpo projektowania i produkcji nowoczesnego uzbrojenia stanowi o rzeczywistym poziomie potencjału odstraszania danego państwa. A nie medialne kampanie społeczne ;)))

poniedziałek, 25 stycznia 2021, 10:36

Za 4 kapcie...super. wolę ciuchcią i mieć tyle co generał,ale za faktyczną widoczną pracę a nie zbijanie bąków i zabawę w wojnę za ciężko zarobione pieniądze narodu

Filip
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 10:33

Artur Dębczak może ten rok spokojnie podsumować w sposób następujący: Był to rok pełen sukcesów. W tym czasie wszyscy zrealizowali swoje cele, to znaczy zostały wybrane i dostarczone odpowiednie modele biurek, został także wyłoniony wiodący dostawca kawy do naszego biura. Nie należy także zapomnieć o zakończonym pełnym sukcesem przetargu na serwis sprzątający. Miejmy nadzieję ża obecny rok będzie zwieńczony równie owocnymi wynikami.

Robo
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 20:24

Pracując w cywilu nie ma takich odpraw odchodząc na emeryturę jak w wojsku wysokie mieszkaniówki i równoważnik za brak kwatery co miesiąc i odchodzi z wojska to dostaje jeszcze odprawę mieszkaniowe a Mon mówi że oszczędności szuka to jest chore

Sternik
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 10:11

Odradziłem moim synom pomysły dotyczące żołnierki. Dlaczego? Dlatego że państwo polskie nie traktuje swoich obowiązków poważnie. Żołnierz ma dać swojemu krajowi to co ma najdroższe: swoje życie. W zamian należy mu się szacunek i porządny sprzęt. U nas nie ma ani jednego ani drugiego.

Pyrus
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 16:01

Sprzęt zgoda , ale szacunek? Myślisz , że w dużej korporacji gdzie pracuje kilkuset pracowników szefostwo szanuje przysłowiego robola?Zejdz na ziemię bo bujasz w obłokach.W armii amerykańskiej młody rekrut ma tyle do gadania co żyd za okupacji.I co to jest brak szacunku czy może robienie z miękkiej fajki meżczyzny.

Amator
wtorek, 26 stycznia 2021, 12:22

Fakt , ze żołnierzem(żołnierką) nie zostaje mazgaj czy laluś. Dla tego typu młodzieży rodzice mogą zafundować "wyprawę" na wyspę marzeń itp Żołnierz musi mieć odpowiedni charakter i być nie raz "przeczołgany". Tylko, że w prawdziwych armiach jest to dla jego dobra i dobra armii. U nas niestety jest to przede wszystkim jest to podporządkowane pod interes podoficerów i chorążych a często również kadry oficerskiej. To jest zasadnicza różnica. Dopóki nie zmienimy tego feudalnego systemu młodzież nie będzie się garnęłą do wojska. Trudno potem się dziwić, ogólnej opinii, że wojsko to miejsce dla dekowników i nieudaczników. Z góry przepraszam wszystkich prawdziwych żołnierzy którzy służą w Wojsku Polskim.

Tweets Defence24