Polskie radary na MSPO 2020

9 września 2020, 14:53
Zrzut ekranu 2020-09-8 o 18.02.38
Fot. Maciej Szopa/Defence24

Na tegorocznym MSPO radary budowane przez polską spółkę PIT-RADWAR można obejrzeć na zewnętrznej wystawie sprzętu wykorzystywanego przez Siły Zbrojne RP, gdzie zaprezentowano dwie polskie stacje radiolokacyjne: radar artyleryjski „Liwiec” oraz trójwspółrzędny radar wykrywania celów powietrznych TRS-15 „Odra” z interrogatorem dalekiego zasięgu systemu identyfikacji radiolokacyjnej „swój-obcy” (IFF).

>>> MIĘDZYNARODOWY SALON PRZEMYSŁU OBRONNEGO MSPO 2020 - SERWIS SPECJALNY DEFENCE24.PL <<<

Mobilny radar obserwacyjny średniego zasięgu TRS-15 to stacja radiolokacyjna przeznaczona przede wszystkim do pracy dla potrzeb systemu obrony powietrznej. Jej głównym zadaniem jest bowiem wykrywanie celów powietrznych i przekazywanie informacji o tych obiektach do nadrzędnych systemów dowodzenia i kierowania. W skład radaru TRS-15 wchodzą dwie oddzielne jednostki (antenowa i wskaźnikowa) transportowane na podwoziach samochodu ciężarowego z zaczepami ISO 6 m. Obie te jednostki są zasilane z dwóch własnych agregatów.

Dzięki swojej mobilności (stacja jest rozwijana przez trzyosobową załogę w czasie krótszym niż 20 minut) radar TRS-15 może być wykorzystywany do uzupełniania luk w pokryciu radiolokacyjnym, a po dodaniu funkcjonalności kanału morskiego, może służyć dodatkowo do wykrywania jednostek pływających. To właśnie dlatego stacje te (wersja TRC-15) stały się integralną częścią dwóch wprowadzonych do Marynarki Wojennej RP Nadbrzeżnych Dywizjonów Rakietowych (wchodzących w skład Morskiej Jednostki Rakietowej).

image
Fot. Maciej Szopa/Defence24

Radar TRS-15 jest trójwspółrzędny, co oznacza, że poza azymutem i odległością do celu może dodatkowo wskazać wysokość, na jakim się on znajduje. Odbywa się to metodą monoimpulsową, przy użyciu wiązki wachlarzowej w elewacji i mechanicznego skanowania w azymucie. Radar jest przygotowany do działania w środowisku zakłóceń aktywnych i pasywnych, co uzyskano m.in. dzięki zastosowaniu: adaptacyjnej mapy zakłóceń sygnału, automatycznego monitorowania zakłóceń, wyboru częstotliwości najmniej zakłóconej oraz zmienianej pseudolosowo częstotliwości powtarzania impulsu.

Poza danymi o celu uzyskanymi z własnych systemów obróbki (położenie, prędkość, kierunek lotu, itd.) stacja może również dołączyć dane pozyskane z integralnie zamontowanego na niej systemu IFF (urządzenia zapytującego dalekiego zasięgu). On również został opracowany przez spółkę PIT-Radwar i obecnie jest proponowany w formacie Mark XIIA (interrogator IDZ-50), a więc z możliwością pracy również w najnowszym modzie „piątym”. Radary te używane są więc w dwóch Rodzajach Sił Zbrojnych: Siłach Powietrznych (jednostki radiotechniczne) i Marynarce Wojennej (Morska Jednostka Rakietowa).

image
Fot. Maciej Szopa/Defence24

Z kolei Radiolokacyjny Zestaw Rozpoznania Artyleryjskiego (RZRA) „Liwiec”, używany przez Wojska Lądowe w łącznie 10 egzemplarzach w pułkach artylerii oraz w Centrum Szkolenia Artylerii i Uzbrojenia w Toruniu, służy do wykrywania i identyfikacji aktywnych stanowisk ogniowych artylerii przeciwnika oraz do obliczania poprawek umożliwiających korekcję ognia własnej artylerii. Stacja to zastała opracowana przez Przemysłowy Instytut Telekomunikacji (wchodzący obecnie w skład spółki PIT Radwar S.A.) i była pierwszym tego rodzaju urządzeniem w Polsce.

Przy jej projektowaniu wykorzystywane rozwiązania z innych projektów w tym bloki i podzespoły głowicy radiolokacyjnej oraz algorytmy przetwarzania sygnałów z projektu mobilnego radaru trójwspółrzędnego „Brda”. Dzięki temu udało się zaprojektować stację radiolokacyjną, który może wykrywać i alarmować siły własne o ostrzale przeciwnika, może wykrywać strzelające stanowiska ogniowe oraz korygować ogień własnej artylerii.

Znacząco zwiększa to możliwości Wojsk Rakietowych i Artylerii pozwalając na wykorzystanie zupełnie nowych zdolności pojawiających się wraz z wprowadzeniem tak nowoczesnych systemów uzbrojenia jak „Langusta”, „Krab” czy „Rak”. To właśnie przez te właściwości jeden egzemplarz stacji „Liwiec” był wykorzystywany bojowo w latach 2010-2012 roku w Afganistanie ochraniając polską bazę wojskową w prowincji Ghazni i współpracując z haubicami Dana-T oraz bezzałogowcami FlyEye. Radary tego typu były również wykorzystywane w 2016 roku do ochrony szczytu NATO w Warszawie oraz Światowych Dni Młodzieży w Krakowie (z przeznaczeniem do wykrywania potencjalnie niebezpiecznych bezzałogowych statków powietrznych). 

Radiolokacyjny Zestaw Rozpoznania Artyleryjskiego „Liwiec” jest cały czas rozwijany. Jedną z najważniejszych zmian ma być wprowadzenie w nim aktywnej anteny ścianowej AESA opartej o półprzewodnikowe elementy wykonane w technologii azotku galu (GaN), wielokanałowych metod analizy i obróbki sygnałów oraz technologii cyfrowych i programowych w torach nadawczo – odbiorczych. Dzięki temu system „Liwiec” będzie mógł być wykorzystywany nie tylko dla wsparcia własnej artylerii, ale również do prowadzenia rozpoznania głęboko na terytorium przeciwnika i do działania jako typowy wielozadaniowy sensor rozpoznania walki.

Zresztą już teraz „Liwiec” może wykrywać i śledzić takie obiekty powietrzne jak samoloty, śmigłowce i drony, jak również zjawiska meteorologiczne i pojazdy naziemne.

>>> MIĘDZYNARODOWY SALON PRZEMYSŁU OBRONNEGO MSPO 2020 - SERWIS SPECJALNY DEFENCE24.PL <<<

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 17
Reklama
Bursztyn
czwartek, 10 września 2020, 13:26

Cale szczęście że NATO ma swoje radary dalekiego zasięgu w Polsce No te wszystkie wynalazki pgz to taka zmyłka d la dzieci Patrz Poprad o dlaczego solą bystra?

milwaw
czwartek, 10 września 2020, 03:09

Liwców jest zdecydowanie za mało na stanie w artylerii i konieczne jest pozyskanie jak najszybciej kolejnych w zmodernizowanej wersji. Co do azotku galu to Polska posiada technologie produkcji najwyższej światowej klasy kryształów GaN, które są podstawą najnowocześniejszych technologii między innymi w radiolokacji. Podobno spółkę Ammono w upadłosci posiadającą ta technologię na szczęście wykupił polski instytut naukowy przy wsparciu ARP i miejmy nadzieję, że będzie to rozwijane w dobrym kierunku i z korzyścią dla polskiej zbrojeniówki i radiolokacji w podzespołach elektronicznych niezbędnych dla tej branży. Na takie strategiczne kierunki powinny być zapewnione środki na badania, wdrożenia i doskonalenie nowych i obecnych kadr naukowych.

Anty
czwartek, 10 września 2020, 01:17

Radary pasywne, albo oddzielnie nadajnik lub kilka od reszty zestawu bo inaczej to marnowanie zasobów.

Anders
środa, 9 września 2020, 23:14

Jesli strzelec z 8-20km do celu, formaci pancernej to nie lepiej i taniej z Jelcza?

Felo
środa, 9 września 2020, 21:27

A tymczasem MON wcale NIE planuje kupić ani jednego Liwca. Nie ma ich w PMT2035. Choć jak wiemy, mamy ich średnio 3 do 4 razy mniej niż inne, uchodzące za nowoczesne armie, min Błaszczak wszystkie obecnie planowane radary kupuje... za granicami. Pilica dostanie izraelskie, wojska operacyjne dostaną węgierskie radary obserwacji pola walki, oraz zakupione zostaną - i znowu zagraniczne - radary "plecakowe"! W naszym PMT poza bodaj radarami pasywnymi nie ma zakupu innych polskich radarów. Czy więc minister - jak zapowiadał - "wspiera polski przemysł"?

Hmmm
środa, 9 września 2020, 18:56

Od kiedy mamy technologię GAN?

Davien
czwartek, 10 września 2020, 11:10

Na razie kupujemy moduły z za granicy, własnych jeszcze nie potrafimy robic.

w
czwartek, 10 września 2020, 00:03

2 profów od technologii produkcji GAN dogadało sie i opracowało detektory ???Czy raczej kupia licencja np od Leonardo

qq
środa, 9 września 2020, 20:39

Coś tam było niedawno, że sieć Łukasiewicz pracuje nad traznzystorem na bazie GaN.

Sternik
środa, 9 września 2020, 17:05

Skoro TRS-15 to stacja radiolokacyjna przeznaczona przede wszystkim do pracy dla potrzeb systemu obrony powietrznej to ja po raz setny zapytam DLACZEGO MJR jest wyposażona w te wielkie jak boisko i świecące jak Manhattan radary a nie w specjalistyczne RM100 i kto za to wreszcie beknie?

Razparuk
środa, 9 września 2020, 17:52

Bo taką strukturę mają Skandynawowie...po prostu ktoś przeniósł 1:1...jak to w WP..

asd
środa, 9 września 2020, 17:30

Może dlatego, że zanim by tą przyczepką zajechali, odpięli ją, wypoziomowali, rozwinęli maszt i radar to by mogli się już zwijać bo dawno byłoby po zadaniu...No i czy przypadkiem TRS15 to nie ma znacznie większych możliwości?! Sama wielkość anteny już o czymś świadczy - liczba modułów nadawczo odbiorczych.

Etam
środa, 9 września 2020, 21:20

Kompletna abberacja. TRS15 Odra to radar dużej mocy "świecący jak Słońce" o zasięgu wykrywania celów powietrznych do ok 250km. Tymczasem przy celach morskich ogranicza cię horyzont do maks 54km, ale antena Odry jest niestety nisko więc zasięg ma mniejszy niż RM100. I te wielkie, ciężkie wierzeje od stodoły TRS15 ani nie są ci w ogóle potrzebne, ani przydatne. Potrzebujesz też do niego dwoch potężnych ciężarówek 8x8. A każdy NADMIAR szkodzi. Dodatkowo ponieważ to przeciwlotniczy radar impulsowy średniego zasięgu, więc generuje ogromną moc i jest wykrywalny z setek km. Przy samolotach dystans rzecz wtórna, ale okręty to inna bajka. A ten radar wręcz krzyczy "tu jestem, zniszczcie mnie"!! Czas uruchomienia Odry to "tylko" 20 minut. RM100 jest leciutki, malutki, manewrowy i mobilny. Ustawiasz go wxdolwonym miejscu bo antenę wysuwasz ponad drzewa - czego nie zrobisz z Odrą. RM-100 to radar "cichy" i "zimny", pracujący z minimalną mocą, na tzw. fali ciągłej, przez co jest zaliczany jest do grupy radarów trudno/niewykrywalnych. Zasięg dla celów morskich, ze względu na maszt 20m, ma większy niż Odra, bo pełne horyzontalne 54km. Wymaga jednego standardowego Jelcza 6x6. Do oceny obu radarów, najwyraźniej zabrakło ci... twardych danych.

fflyer
czwartek, 10 września 2020, 12:53

Wskazane jest pilne pozyskanie kolejnych radarów RM-100 ale to już zależy od departamentów MONu. Dalej NDRy potrzebują niezwłocznie dodatkowych systemów lotniczych (drony i samoloty) z radarami i sensorami wskazywania celów tak aby wykorzystać pełen zasięg NSMów daleko poza dotychczasowy horyzont radarowy.

Davien
czwartek, 10 września 2020, 11:14

TRS-15 S/C to radar o mocy 20kW czyli takiej jak stacja pokładowa F-22. RM100 nie może wykrywac innych celów niz cele nawodne

w
czwartek, 10 września 2020, 00:06

lata swietlne temu w innej galaktyce obsługiwałem P-12 Maryśka. I tez rozwijalo sie ja do 20 min. Cos mi tu nie gra i smierdzi

No właśnie
czwartek, 10 września 2020, 10:30

Ztego co piszesz wygląda, że TRS15C/M to żadna rewelacja. Przy pełnej automatyzacji powinno to być kilka minut. A tu "zonk" i aż 20 minut?

Tweets Defence24