PGZ o polskim systemie C2 dla Narwi

3 września 2020, 09:53
System ŁOWCZA-3 współpracuje m.in. z systemem BLENDA
Fot. J.Sabak
Reklama

Narew oparta o polski komponent systemu dowodzenia pozwoli produkować oprogramowanie, komunikację, kryptografię, włączyć polskie radary – przekonywał Andrzej Kensbok, prezes zarządu PGZ, podczas spotkania z dziennikarzami. Jego zdaniem program Narew może stać się motorem dla szerokiego rozwoju, o ile będzie rozwijany siłami krajowych firm, posiadających doświadczenie w tym zakresie.

Ambitne, duże, dalekosiężne programy to jest to, co buduje przemysł. Nie chcemy być ograniczani do roli serwisanta. Mówi się, że duże programy to możliwość pozyskania nowych technologii, ale jeśli ta technologia ma się sprowadzać do budowy kontenerów, pojazdów i serwisowania nie naszego sprzęt, to te kompetencje już mamy. Więcej nawet, produkujemy już komponenty dla wielkich firm międzynarodowych.

Andrzej Kensbok, prezes zarządu PGZ 

Podczas spotkania podkreślono, że w zasadzie wszystkie systemy dowodzenia i kierowania ogniem eksploatowane obecnie przez polskie jednostki przeciwlotnicze dostarczone zostały przez PIT-RADWAR. Firma, będąca kluczowym podmiotem konsorcjum 11 firm walczących pod przewodnictwem PGZ o realizację programu obrony powietrznej krótkiego zasięgu Narew, koncentruje się na rozwiązaniach związanych z systemami dowodzenia i zarządzania oraz sensorami. Chodzi o jak najszersze zastosowanie w programie Narew polskich rozwiązań, które będą dalej rozwijane i zapewnią wzrost kompetencji krajowych podmiotów przemysłu obronnego.

Rozwiązanie C2 (Command and Control) czyli system dowodzenia i kierowania ogniem jak przekonują przedstawiciele PIT-RADWAR, może powstać w ciągu 6 lat od zawarcia umowy całkowicie w oparciu o polskie rozwiązania. Natomiast dostawy przewidywane są na kolejnych 10 lat dla 19 baterii. Po ukończeniu opracowania systemu PGZ może dostosować czas dostaw (przyspieszyć lub spowolnić) w zależności od oczekiwań MON. Istnieje też możliwość szybszego rozpoczęcia dostaw w konfiguracji nieco uboższej niż docelowa, przy większym zaangażowaniu partnerów zagranicznych (prawdopodobnie producenta rakiety) w dostawę systemu.

Polski system dowodzenia i kierowania ogniem obejmowałby również krajową łączność i kryptografię, co zapewniłoby wysoki poziom bezpieczeństwa i autonomii takiego systemu. Jednocześnie byłby on zdolny do współpracy z systemami sojuszniczymi, systemami obecnie stosowanymi w polskich siłach zbrojnych oraz z amerykańskim systemem IBCS zastosowanym w bateriach średniego zasięgu Wisła (za pomocą zestawów A/B-Kit - zestaw A-Kit zostałby opracowany przez stronę polską, B-Kit miałaby dostarczyć strona amerykańska).

Przedstawiciele PGZ sugerują, że wykorzystanie polskiego C2 będzie korzystne pod względem kosztów zarówno w zakresie zakupu jak też w cyklu życia, który generuje porównywalne lub nawet wyższe koszty jak pozyskanie sprzętu. Wynika to zarówno z długiego, w przypadku systemów OPL 20-30 lat eksploatacji, jak też potrzeby okresowej modernizacji czy dostaw amunicji. Zgodnie z analizami PGZ koszt ten nie tylko będzie co najmniej o 1/3 niższy niż w przypadku zastosowania zagranicznego systemu zakupionego „z półki”, ale też znaczna część tego kosztu, ze względu na realizację prac w Polsce, powróci do budżetu w formie podatków, składek itp. Łączny koszt realizacji 19 baterii systemu Narew z polskim C2 został oceniony na 33 mld złotych, a koszt utrzymania - 35 mld zł.

Istotne są również kwestie kosztów i możliwości integracji z innymi komponentami. Głównym zadaniem systemu Narew jest ochrona przeciwlotnicza jednostek Wojsk Lądowych. Powinien on więc współpracować nie tylko z systemami zarządzania obroną powietrza i komponentami VSHORAD, ale również z układami wspierającymi dowodzenie wojskami lądowymi, czyli np. rozwijanym obecnie BMS. Jest to istotne dla zapewnienia koordynacji działań jednostek, ale również w celu skutecznej ochrony jednostek w ruchu.

Jednocześnie Narew i jej system kierowania ogniem powinny współpracować z wyższymi poziomami systemów dowodzenia, których zadaniem jest zapewnienie wielowarstwowej obrony powietrznej oraz współpracy OPL z lotnictwem. W Siłach Powietrznych Narew będzie też odpowiedzialna za ochronę kluczowych celów, w tym również systemów Patriot tworzących wyższe piętro obrony powietrznej. Dlatego musi współpracować z IBCS, który jest w nich zastosowany.

W kontekście tych uwarunkowań Polska Grupa Zbrojeniowa stoi na stanowisku, że system C2 dla programu Narew powinien powstać siłami podmiotów krajowych. W takiej sytuacji nie tylko wpłynie na rozwój istniejących kompetencji, ale też zapewni wysoki poziom bezpieczeństwa. Nie bez znaczenia będzie również możliwość zaoferowania takiego rozwiązania na eksport, w połączeniu z efektorem zastosowanym w programie Narew lub też po integracji z innymi efektorami i sensorami.  

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 118
Reklama
Ekspert
piątek, 4 września 2020, 09:11

Jeżeli do wykonywania systemu C2 będą dobierane t r a n s p a r e n t n i e najlepsze krajowe podmioty i rozwiązania to może być to sukces i nie za karygodne 6 lat. Dlatego warto roztoczyć nad tym procesem wzmożony n a d z ó r i nie pozwolić dobierać partnerów - podwykonawców na zasadzie miękko ujmując niejasnego widzimisia który w tym obszarze generalnie przyspożył i przyspaża niepowodzeń i szkód także w wymiarze operacyjno-czasowym.

BUBA
piątek, 4 września 2020, 14:53

Nic z tego to wszysto sa nowosci a MON lubi zlom

Piotr ze Szwecji
piątek, 4 września 2020, 12:13

Najlepsze krajowe podmioty to warsztaty, a nie fabryki. Samo powierzenie im produkcji może być uwaleniem projektu. 500 mln zł na początek dla tych podmiotów na dzień dobry do postawienia nowej fabryki. Taka fabryka to czas około 4 lat budowy. Karygodne 6 lat? Ile czasu zabrały Polsce projekty jak Krab i Kryl z HSW? HSW to najjaśniejsza gwiazda wśród najlepszych krajowych podmiotów, które HSW do pięt nie sięgają nawet.

Xzibit
piątek, 4 września 2020, 07:16

A po co w ogóle ruszać temat Narwi jak ten program uwalili... 6 lat paplaniny a nie zrobiono zupełnie nic

Gość
piątek, 4 września 2020, 06:30

Nikt o nasze bezpieczeństwo nie zadba a sytuacje może się różnie w przyszłości rozwijać.

PRACADLA POLAKÓW STOP EKSPORTOWI ZATRUDNIENIA
piątek, 4 września 2020, 00:32

NAREW POWINNA BYĆ POLSKA ZASILANY PRZY JEJ PRODUKCJI POWINIEN BYĆ PORTFEL POLSKIEGO OBYWATELA ----------------- PRACA DLA POLAKÓW STOP EKSPORTOWI ZATRUDNIENIA

Marek1
czwartek, 3 września 2020, 21:06

1. Hegemon NIE zgodzi się na suwerenny polski C2, o ile choćby poprzez jego integrację z IBCS nie zapewni sobie nad nim pełnej kontroli. 2. Raytheon i LM również NIE zgodzą się na oddanie w polskie ręce miliardów polskich podatników za realizację progr. Narew. 3. Polska ma KUPOWAĆ gotowe syst. z USA z jakimś symbolicznym, mało istotnym offsetem, a nie budować własne.

Gnom
piątek, 4 września 2020, 09:04

Niestety to SZCZERA PRAWDA.

Piotr ze Szwecji
piątek, 4 września 2020, 01:54

Polska potrzebuje COP (Centralny Okręg Przemysłowy). Plan biznesowy PGZ to połknąć połowę budżetu MON i wisieć na klamce zamówień WP. Podesłali ministrowi rozwoju gospodarki cyniczne pismo o wyłączną produkcję wojskową. PGZ nie ma kapitału. To bankrut. PGZ nie ma produkcji cywilnej. Gdzie ta wola w PGZ do budowy COP w Polsce? Kto buduje nowe FSO? Spółki motoryzacyjne PGZ czy ElectroMobility Poland? Budować własne? Tak, acz przez PGZ? PGZ robi Kryla jak robił wcześniej Kraba. Mają wszystkie technologie i co? Lata mijają i nawet prototyp Kryla nie jest gotowy. Na końcu perełka warsztatowej produkcji PGZ, ilości produkcji rocznej co kot napłakał. Teraz pisz w swoich chmurkach o suwerennym polskim C2, bez wspominania nawet o 500 mln na dzień dobry w nową fabrykę PGZ (czas budowy to 3-4 lata), bez której to będzie można w Polsce o C2 jeno dalej gdybać. Dorzuć roszczenia PGZ do uczestnictwa w Agencji Uzbrojenia, gdzie PGZ chce sam od siebie kupować dla WP, czy WP to chce czy nie chce. Nie masz jeszcze pełnego obrazu tej grozy? PGZ to żadne Mitsubishi ani Samsung.

Fanklub Daviena
piątek, 4 września 2020, 11:04

Nie powinno się budować żadnego państwowego przemysłu na koszt podatników, bo znowu przyjdzie jakiś antypolski agent jak Balcerowicz, Lewandowski, Borowski itp. i sprzeda te zakłady zagranicy za ich roczny zysk netto a co się sprzedać nie uda, to zniszczy. Polin już miała np. PZL Mielec - przyszedł agent Sikorski i sprzedał je USA za... 52 mln zł, poniżej ceny złomu a nieruchomości i wyposażenie produkcyjne dorzucił gratis, a następnie agenturalny rząd zamówił zbędne Bryzy po 3x wyższej cenie niż gdy zakład był państwowy i zamówienie opierało na... 650 mln zł z przedpłatą... 200 mln zł, a gdy zakłady były polskie, to nie mogły się doprosić o państwowe gwarancje kredytowe do podpisanego kontraktu a co dopiero o przedpłaty! Należy przestać niszczyć polskie firmy PRYWATNE, zamawiać u nich i pozwalać im się rozwijać! Jak w Austrii Glock wyszedł na pozycję światowego lidera? Producent plastikowych spryskiwaczy ogrodowych usłyszał w pubie od wojskowych o konkursie na pistolet, zaprojektował go i przystąpił do przetargu. W Polin to niemożliwe - nie miałby pierdyliona koncesji i zezwoleń na produkcję, badanie, składowanie itp. broni i taki producent trafiłby do więzienia a nie został dopuszczony do przetargu!

KrzysiekS
czwartek, 3 września 2020, 20:24

Pytanie czy jakiś efektor już jest wybrany i jak produkcja w Polsce 100% czy znowu na kolanach.

Davien
piątek, 4 września 2020, 00:13

Krzysiek, obojetnie co wybiorą, jeżeli sie upieraja od razu przy pełnej polonizacji to te 6 lat może być za mało

Troll z Polszy
piątek, 4 września 2020, 09:24

A ile Twoim zdaniem zajmie polonizacja AIM 120 ?;-)

Davien
piątek, 4 września 2020, 11:14

A mówiłem cokolwiek o AIM-120 ? Czy to znowu twoje urojenia?:)

Adam
czwartek, 3 września 2020, 21:36

PGZ wybrał CAMM, a MON woli AMRAAM.

Dannn
czwartek, 3 września 2020, 20:09

A czy w założeniu Narew nie miała być włączona w system zarządzania polem walki IBCS, podobnie jak rakietowy Homar? Czy to nie dlatego cały czas nam powtarzano, że Wisła musi być przed Narwią? Co się stało, że teraz mówimy o odrębnym systemem dowodzenia obroną krótkiego zasięgu? Amerykanie jak zwykle nas wystawili?

BUBA
czwartek, 3 września 2020, 19:55

Narew jest potrzebna na wczoraj a nie za 6 lat

Dudley
piątek, 4 września 2020, 10:35

To może napisz ile trwa implementacja nowego systemu opk od powzięcia decyzji o zakupie/przetargu do podjęcia dyżurów bojowych? Myślisz że pójdziesz do sklepu i kupisz? Ile trwa I faza Wisły ze standardowym ukompletowaniem?

BUBA
piątek, 4 września 2020, 14:48

Tak trwa. Ale tylko w polskim MON. Prosze Rumunia juz odbiera swoje patrioty i to wiecej niz my, a zaczynali duzo pozniej. Bo tam sie nie gada tylko pracuje.

Dudley
niedziela, 6 września 2020, 18:49

To nie zmienia stanu rzeczy, wprowadzenie nowego sytemu kupionego z półki nie będzie dużo szybsze w naszym wypadku, a pozbawi nas i tak niskiej suwerenności i wydrenuje nasz system finansowy o dodatkowe dziesiątki miliardów dolarów.

Davien
wtorek, 8 września 2020, 13:28

Dudley, po pierwsze bedzie dużo szybsze,po drugie będzie tańsze po trzecie jednak Narew ma byc w całości poza efektorem produkcji polskeij wiec poczekamy jeszcze długie lata.

rozczochrany
czwartek, 3 września 2020, 17:57

Nas sojusznik może nas sprzedać lub relacje między Polską a USA mogą się pogorszyć. Wtedy IBCS i system Patriot mogą przestać nagle działać. Aby Polska nie była wtedy bezbronna system obrony przeciwlotniczej musi być polski, pod pełna polską kontrolą.

BUBA
czwartek, 3 września 2020, 19:52

Ten sojusznik na przykladzie Wisly juz pokazal na co go stac. Bylem za Amerykanami ale jak sie tak stawiaja, to nie maja w Polsce nic do szukania.

Tożsamość
czwartek, 3 września 2020, 16:48

Niech przykładem, że można w Polsce zbudować coś sensownego, choć zdecydowanie na mniejszą skalę będzie NDR (Nadbrzeżny Dywizjon Rakietowy I i II) ) z rakietami i wyrzutniami KDA. Jeśli jest umowa i wola to wcześniej czy później jest szansa na to, że powstanie produkt, coś własnego - tak to oddajmy już dziś wszystko naszym "sojusznikom za "

czwartek, 3 września 2020, 18:25

MJR(dawniej NDR) to są norweskie NSMy z naszymi słabymi radarami, nie wiem co tam masz z KDA(armat 35mm)?

Marek1
czwartek, 3 września 2020, 21:13

MJR ma dobre polskie radary TRC-15C, ale kompletnie niedostosowane do potrzeb syst. p.okrętowego. Są to klasyczne radary 3-współrzędne dla obrony powietrznej i niestety bardzo wysokoemisyjne. Oznacza to, że dla wroga świecą jak latarnie w nocy, co sprawi, ze szybko zostaną zniszczone. A bez radiolokacji, to cała MJR będzie wyłącznie b. drogim(1,7 mld PLN) złomem. Kolejny przykład totalnego dyletanctwa i głupoty ludzi z IU/MON ...

Kerry
czwartek, 3 września 2020, 23:24

Co za bzdury. Radary TRC-15C pracują z mocą znamionową 180 kW, a max 220 kW czyli wielkość wytwarzanego pola elektromagnetycznego niczym nie będzie się różnić od typowych komercyjnych odbiorców prądu z sieci elektroenergetycznej. Do tego jest to radar pasywny pracujący na częstotliwościach jak komercyjne nadajniki telefonii komórkowej czy telewizji. Życzę powodzenia w próbach wyodrębnienia tego radaru z ogółu widma spektroskopowego.

korona autor
czwartek, 3 września 2020, 22:56

no, więc jakie to są radary ?

Jabadabadu
sobota, 5 września 2020, 11:29

Przestarzałe

Rock
czwartek, 3 września 2020, 20:14

System jest w kompletacji jak chciał Zamawiający. Wszystko poza NSM'ami jest polskie.

Gość
czwartek, 3 września 2020, 15:29

Całkowicie podzielam opinię prezesa Kensboka, to ogromna szansa dla naszego przemysłu zbrojeniowego.

Bambi
czwartek, 3 września 2020, 17:04

Nie zawsze to co dobre dla PGZ, jest dobre dla Polski. IBCS już jest.

fdkfjksdjalfjslkdjd
piątek, 4 września 2020, 10:36

Zgadzam się, to PGZ ma się dostosować do racji stanu Polski, a nie Polska do PGZ.

Gnom
piątek, 4 września 2020, 09:07

System USA i pod kontrola USA co oznacza "zamknięcie kurka" i brak możliwości dowodzenia gdy cele Polski i USA nie będą zgodne. Ciekawa suwerenność, jeszcze mniejsza niż przy sowietach (cóz ta technika czyni ze światem).

Davien
piątek, 4 września 2020, 11:17

Własnie, co fobie czynia z takim Gnomem:) IBCS w Posce bedzie nadzorowany przez polskich operatorów więc jak nie masz pojecia o sprawie to zwyczajnie milcz.

Gnom
piątek, 4 września 2020, 23:09

Obrażasz jak zwykle a potem piszesz: "IBCS w Posce bedzie nadzorowany przez polskich operatorów" a co to ma wspólnego z tym co ja napisałem. Choć raz przeczytaj i zrozum. Operator to nie administrator, a tym bardziej choć współtwórca.

ABC
czwartek, 3 września 2020, 22:06

Nie zawsze to co dobre dla PGZ, jest dobre dla Polski - a to ciekawe? A co jest dobre dla Polski? Ustawa 447? O jakiej Polsce piszesz? IBCS już jest a to mi argument, a czy Narew już jest? Będzie Narew będzie POLSKIE C 2. Musimy mieć sprzęt, który działa kiedy MY POLACY tego chcemy a nie kiedy zechce IBCS. Wschodowi ani zachodowi nie zależy na silnej Polsce i to normalne! Polskiemu rządowi na czym zależy?

rozczochrany
czwartek, 3 września 2020, 17:51

IBCS jest nie pod polską kontrolą. Wystarczy że relacje Polski z USA się pogorszą i może przestać działać a Polska będzie bezbronna.

Z prawej flanki
czwartek, 3 września 2020, 17:36

IBCS już jest? No właśnie nie ma. I nie wiadomo w jakim kształcie będzie. Nie wiadomo jaki będą ostateczne możliwości, ale już można określić jakie będą jego ograniczenia. Nie wiadomo też ile ostatecznie będzie kosztowała eksploatacja w cyklu życia , (z powodzeniem można założyć że 2-3 razy więcej ni niż polskiego systemu), ale za to na pewno wiadomo, że nie będziemy mieć żadnej kontroli nad kosztami. W tej chwili NAJWAŻNIEJSZYM interesem polski, jest posiadanie WŁASNEGO systemu C2, nad którym mamy PEŁNĄ kontrolę.

Adam
czwartek, 3 września 2020, 21:34

Jakim cudem polski C2 miałby być tańszy skoro trzeba go opracować od podstaw?

ABC
czwartek, 3 września 2020, 22:43

Cuda są takie, że jak chłop posadzi sobie "kartofle" to będą tańsze niż gdyby kupił sobie w USA w sklepie. Amerykanie oddają nam wszystko za "darmo" i to są cuda, że o ofsecie do Wisły nie wspomnę. Traktowanie Polaków jak idiotów na naszych forach jest nagminne. Tutaj odsetek rozsądnych i tak jest większy niż gdzie indziej.

Gnom
piątek, 4 września 2020, 09:08

Pierwsze kilogramy USA sprzeda ci po cenie dumpingowej, dopiero jak przestanie ów chłop sadzić kartofle to sobie odbije. W końcu chłop żreć musi.

LOL
piątek, 4 września 2020, 16:35

MON już kiedyś był na etapie, na którym przyswoił sobie nauką z kontraktu na F16- że można kupić coś stosunkowo tanio, a później wypruwać sobie żyły na koszty utrzymania i serwisu pod całkowitą kontrolą producenta... Dlatego np. przy kontrakcie na Caracale, najważniejszą częścią umowy było pozyskanie pełnej samodzielności serwisowej, w polskim, państwowym WZL-1, i licencja na dowolną modyfikację maszyn... Obecny MON najwyraźniej musi się tego nauczyć na nowo, jak przyjdą pierwsze faktury za obsługę HIMARSA, czy Patriota. A zresztą... To już przecież nie ich problem, tylko następców, prawda?

Gnom
piątek, 4 września 2020, 23:11

ZA obsługę F-35 gdzie nawet ogumienie będzie wymieniać jankes, o przepraszam "polska firma" złożona z trzech osób z siedziba w 2 pokojowym mieszkaniu (a sporo ich wygrywa przetargi jako polskie firmy), która przekaże to do realizacji (wraz z kasą minus jej prowizja) do USA. I tak jest ze wszystkim, w tym F-16.

Davien
wtorek, 8 września 2020, 13:33

Ok Gnomie, a teraz ile by cię kosztowało opracowanie tego F-35 od podstaw, wieć naprawde jak nie masz pojecia to milcz:)

Var
czwartek, 3 września 2020, 15:08

Najlepiej jak by to było krajowe, ale to ma działać i być nawet choćby w ilościach defiladowych do 3 lat. Jak to ma być polskie i nie działać albo być za 10 lat to lepiej to kupić gotowe. Najlepiej w Europie a jak nie to i choćby u pazernego wujka zza wody.

Sternik
czwartek, 3 września 2020, 21:03

Nasi to zrobią szybciej ale nie PGZ.

LOL
czwartek, 3 września 2020, 17:37

A myślisz że kupione będzie dużo szybciej? Nawet kupując gotowy, zagraniczny system, dostawy założonej ilości będą trwały przynajmniej 6-7 lat...

Adam
czwartek, 3 września 2020, 21:33

To i tak lepiej niż rozpoczęcie dostaw polskiego systemu za 10 lat.

LOL
piątek, 4 września 2020, 16:37

Jeśli utrzymanie polskiego systemu, będzie później kosztowało ~1,1 mld zł rocznie (deklaracja PGZ), a zagranicznego ~3 mld zł rocznie, to myślę, że jednak wcale nie lepiej...

Adam
wtorek, 25 maja 2021, 23:03

Pro byłem w tym że utrzymanie polskiego systemu będzie kosztowało 3 mld a zagranicznego 1 mld.

man42
czwartek, 3 września 2020, 15:03

W obecnej sytuacji z problemami z podpisaniem offsetu Jakiś tego typu wypowiedzi są marzeniami młodych modelarzy i podgrzewaniem temperatury w rozmowach offsetowych

KrzysiekS
czwartek, 3 września 2020, 14:55

Jeżeli PGZ to zrobi wspólnie z WB to zgoda.

jvckxjvkcjl
piątek, 4 września 2020, 10:39

Nie zapomnij o Teldacie, oni są cisi, ale być może nawet lepsi od WB.

Thor
wtorek, 8 września 2020, 21:45

Ile Jaśminów Teldat sprzedał za granicę? Jakie licencje komu sprzedał? No właśnie... Lepszość WB polega na tym, że oni sobie radzą międzynarodowo, a Teldat wisi jak PGZ u klamki MON.

tut
czwartek, 3 września 2020, 14:17

30 mln w 6 lat? Kwota wydaje się być niedoszacowa. To mają pisać studenci? Kto to ma pisać? Jaka firma? Wydaje mi się, że co najmniej zręby takiego systemu są już zrobione. Zdaje się ze Comarch coś w tym grzebał, ale pewnie nie jest jedyny. Aaaa zapomniałem nie należy do PGZ....

Bret
czwartek, 3 września 2020, 21:09

CDP Comarcha to bieda przy Jaśminie.

Logistyk
czwartek, 3 września 2020, 14:15

"Istnieje też możliwość szybszego rozpoczęcia dostaw w konfiguracji nieco uboższej niż docelowa" To jest właśnie myślenie rodem z Ludowego Wojska Polskiego, dużo i gorszego, niż mniej ale nowoczesnego.

Ra
piątek, 4 września 2020, 07:05

F35 su35 też dochodzą do wersji docelowych etapami. To dobre rozwiązanie.

LOL
czwartek, 3 września 2020, 17:45

Bo w razie "W" lepiej móc użyć "przyzwoitego" sprzętu, niż nie móc użyć "najlepszego". Lepiej mieć "wystarczający" sprzęt w ilości pozwalającej zabezpieczyć potrzeby, niż mieć "najlepszy" sprzęt w ilości śladowej, przez co kompletnie nie odgrywający żadnej zauważalnej roli w prowadzonych działaniach.

argus
czwartek, 3 września 2020, 14:00

Polski C2 to integracja danych ze wszystkich sensorów także radarów artyleryjskich i możliwość współpracy z IBCS. Łatwiej zrobić bramkę na polskim C2 niż ABkityzować Topaza, Poprady, REGĘ i inne. Wymiana danych z systemami artyleryjskimi też powinna być

Piotr ze Szwecji
czwartek, 3 września 2020, 13:29

PGZ nie ma kapitału! Więc jak? Inwestycja byłoby w porządku przy dofinansowaniu przez MON, lecz PGZ nie ma produkcji cywilnej! Wypowiedzi PGZ w tym artykule to bujanie w chmurkach. Dorzucić do tego, że PGZ ma cyniczny plan biznesowy na wyłączność produkcji wojskowej. Tak cyniczny, że minister rozwoju gospodarki się waha go podpisać do tej pory. Dlatego przełożenia zakupionych w ramach programu Wisła i niefortunnie ulokowanych w PGZ nowoczesnych technologii nie będzie dla uprzemysłowienia gospodarki Polski. To będzie cała fortuna wyrzucona w błoto, którą można ulokować z pożytkiem dla polskiej gospodarki gdzie indziej. Panowie z PGZ odklepią kontrakt dla WP i na drugi dzień zamkną wszystkie fabryki (każda koszt 500 mln zł) i skąd my to wiemy... Ha? To nazywa się historia PGZ. W PGZ pozostaną tylko jego odwiecznie malusieńkie warsztaty remontowe. PGZ sprawdza się wyłącznie jako poddostawca niektórych komponentów i jako warsztaty naprawy dla WP. Ile czasu zajmuje panom z PGZ Kryl, a mają oni wszystkie technologie potrzebne do jego produkcji? Ktoś wie? 10 lat? 20 lat? Takiej firmie ktoś chce powierzyć produkcję Wisły? Kupić z pułki taniej będzie, a w ramach offsetu naprawę na Wisłę dla PGZ dać. To zagwarantuje, że przez następne 30-50 lat nie będziemy musieli oglądać wiecznego prototypu na Wisłę, a baterie Wisły wejdą do użytku w WP już za lat kilka. Ktoś się nie zgodzi? Ktoś myśli, że Matka Boża cudem nad PGZ zainterweniuje i będziemy mieć nagle w jeden dzień polskie Mitsubishi albo Samsunga? PGZ nie ma know-how na FSO, choć to wiele spółek motoryzacyjnych. Hańba! PGZ nie jest w stanie nawet wykałaczki z drewna wystrugać na cywilny rynek dla zysku. Samsung takich problemów z generowaniem zysku ze sprzedaży na cywilny rynek nie ma. PGZ nie Mitsubishi ani Samsung. Proszę to pamiętać i zejść z bujania w chmurach, bo Polskę nie stać wyrzucać w błoto dziesiątki miliardów każdego roku.

Dudley
czwartek, 3 września 2020, 15:07

To może, trzeba zrezygnować całkiem z produkcji zbrojeniowej, zaniechać Krabów, Raków, Grotów, Piorunów, itp. Maszyny oddać na złom, hale wyburzyć, a grunty sprzedać i rozdać związkowcom co by głośno nie krzyczeli. A w zamian za to przekazywać miliardowe przedpłaty, na sprzęt zamówiony u wuja Sama. Nawet mundury można szyć np w Bangladeszu, a buty w Chinach. To że PGZ niewiele potrafi, to nie znaczy że wszystkie firmy pod ich skrzydłami nic nie potrafią. Eliminacja prywatnego sektora i konkurencji też nie pomaga. Ale prezes ma rację, Narew i system dowodzenia nie jest poza zasięgiem naszego przemysłu. Potrzebujemy niektórych ważnych składników, ale nie całości. A najmniej obcej ingerencji w system dowodzenia, nawet najlepszego obecnego sojusznika, bo nigdy nie wiadomo jak długo nim zostanie. A to już przećwiczyliśmy w historii.

SAS
czwartek, 3 września 2020, 16:14

Państwowy moloch nigdy dobrze działać nie będzie. Jedynie takie samograje jak Orlen, czy KGHM, handel gazem, prądem czy wydobycie diamentów mogą działać jako tako.

Marek
czwartek, 3 września 2020, 20:13

Powiedz te mądrości Francuzom.

Piotr ze Szwecji
czwartek, 3 września 2020, 22:30

Francuskie firmy zbrojeniowe mają problemy ekonomiczne non-stop. Powiedz te mądrości Japończykom i Południowym Koreańczykom. Kto ma bardziej przemysłowo rozwinięty kraj zresztą. Francja czy Japonia?

QRF
czwartek, 3 września 2020, 16:36

Państwowy moloch potrafi być skuteczny, tylko musi być dobrze zarządzany.

dim
czwartek, 3 września 2020, 20:51

komunizm też potrafiłby być skuteczny. Tylko musiałby być dobrze zarządzany. Co nawet czaaaaasem miało miejsce. Ale przeważnie było jak było. I jak jest w państwowych firmach i dziś. Państwowe firmy to właśnie forma komuny.

Piotr ze Szwecji
czwartek, 3 września 2020, 22:32

To nie komunizm swoim zarządzaniem coś zrobił, bo to bubel i ideologiczny gniot intelektualny wszech miar. Po 1945 to robił w PRL kapitalista inżynier Kwiatkowski. Za to PZPR go też skopało po zakończonym zadaniu, bo sprzeciwiał się socjalizmowi. Dopiero Gierek przyszedł do umierającego Kwiatkowskiego na łożu śmierci z przeprosinami za wyczyny bohaterów komunistycznego rozwoju przemysłowego z PZPR.

wert
czwartek, 3 września 2020, 21:20

czyli takie France Telekom to komuna. Komuna która do tego wykupiła nasze wspaniale sprywatyzowane TP SA

Piotr ze Szwecja
czwartek, 3 września 2020, 23:00

Problem tylko, że odpowiednikiem w Polsce jest malusieńka warsztacikowa firemeczka. Bez kapitału. Bankrut wiszący na klamce zamówień z MON. Bez pomysłu na działalność rynkową. Jej jedyny oficjalny plan biznesowy złożony do ministra rozwoju gospodarki to połknąć połowę budżetu MON. PGZ nie jest w stanie przełożyć zakupionych drogich cudzoziemskich technologii na ofertę produktów na cywilnym rynku. Korzyści dla rozwoju polskich technologii? Patrz Rosomak 2. Korzyści dla rozwoju polskiego przemysłu? Znasz jakiś _popularny_ na rynku produkt cywilny PGZ?. WP dostanie sprzęt szybko? Patrz roczna ilość wyprodukowanych Krabów. Jakaś początkowa produkcja zawsze będzie musiała zostać za granicą. Zagranica też będzie musiała produkować skomplikowane podzespoły. Nawet po pełnej polonizacji produkcji w PGZ. Patrz o co walczy PGZ w pierwszej części umowy o Wisłę.

wert
piątek, 4 września 2020, 11:37

od czegoś trzeba zacząć a nie jojczyć że się nie da. Jak zaczynały wielkie dziś firmy japońskie? Od manufaktury i przysłowiowego klepania młotkiem. Nasi nareszcie coś tworzą, koncern na bazie Orlenu, koncern PGZ. Połknięcie polowy budżetu MON? A dlaczego nie? PGZ ma produkować nowoczesne uzbrojenie dla WP. Są takie braki ze mają co robić i TYM powinni się zajmować. Koncentracja i akumulacja kapitału wiesz co oznacza? Dokładnie to samo co w koreańskich czebolach- rozwój firmy i tworzenie coraz bardziej zaawansowanego produktu. Tu nie ma "pstryk i gotowe" . A w świetle faktów PGZ nie jest pod jakimś parasolem ochronnym, rezygnacja z zakupu Homara w PGZ jest tego przykładem. Slaby punkt to nadzór właścicielski ale przy obecnym układzie o to najmniej mam obaw. Stały ostrzał i permanentna kontrola/nagonka ma swoje plusy. Tylko błagam: nie wytaczaj "ciężkich dział" porównując często tu przytaczaną różnicę(19x) ceny FlyEye WB do PGZ-19R bo to tylko ręce i spodnie opadają

Davien
piątek, 4 września 2020, 00:19

Czy mi sie zdane czy PGZ to Polska grupa Zbrojeniowa?? Wiec jaka chcesz produkcję na rynek cywilny??

Gnom
piątek, 4 września 2020, 23:13

Czy mi tez się zdaje czy Boeing, Honeywell itp to nie produkuje czegoś tam (i to sporo) na rynek cywilny?

Davien
wtorek, 8 września 2020, 13:34

A czy mi sie zdaje czy Boeing i Honeywell, to nie sa firmy zbrojeniowe ale ogólne:))

piątek, 4 września 2020, 09:39

Np samochody Jelcz pod specjalne zabudowy dla służb państwowych

Davien
piątek, 4 września 2020, 11:25

Jelcz produkuja pojazdy wojskowe sredniej i duzej ładownosci. Produkcja cywilna upadła po bankructwie firmy w2008r.

P.M.
czwartek, 3 września 2020, 13:03

"pozwoli produkować oprogramowanie ...", tak jak bułeczki w piekarni ?. Staram się być delikatny ale oprogramowanie pisze się wg algorytmu, który powstaje wspólnie ze sprzętem lub do istniejącego. A tak na marginesie, proszę o artykuł dot. tej dziedziny, jeżeli nie ma zastrzeżeń "tajne / poufne". Takie opracowania czytają także informatycy z praktyką projektową.

Adam
czwartek, 3 września 2020, 12:53

Jaki będzie koszt takiego polskiego C2 dla Narwi? Czy PGZ ma podpisaną z Amerykanami umowę na dostarczenie B-kit?

Misiek
czwartek, 3 września 2020, 17:49

Koszt będzie na pewno niższy niż jakiegokolwiek systemu zagranicznego. W zakupie, a tym bardziej w eksploatacji.

Adam
czwartek, 3 września 2020, 21:31

Jakoś wątpię patrząc po cenach jakie PGZ wola są swoje produkty.

Kris
czwartek, 3 września 2020, 12:36

Cóż z tego skoro brak decyzji ze strony MON :(

PRACA DLA POLAKÓW STOP EKSPORTOWI ZATRUDNIENIA
czwartek, 3 września 2020, 12:34

JEŚLI NAREW BYŁA BY W STU PROCENTACH POLSKA MIELI BYŚMY PEWNOŚĆ ŻE W PRZYPADKU GODZINY "w" NIKT NAM JEJ NIE WYŁĄCZY I NAD POLSKA BĘDZIE OTWARTY PARASOL ANTYDOSTĘPOWY PRZED ŚRODKAMI NAPADU POWIETRZNEGO ----------- NAREW POWINNA MIEĆ JAK NAJDŁUŻSZE RAMIONA DLATEGO COŚ TYPU CAMM-ER STANOWIŁO BY IDEALNY JEJ EFEKTOR POD WARUNKIEM POZYSKANIA PRZEZ POLSKI PRZEMYSŁ PEŁNEGO TRANSFERU TECHNOLOGI I PEŁNEJ PRODUKCJI W KRAJU EFEKTORÓW OD NAJMNIEJSZEJ CZĘŚCI DO TYCH NAJWIĘKSZYCH Z PRAWAMI DO TEJ TECHNOLOGI ORAZ JEJ MODERNIZACJI ROZWIJANIA

Avalon
czwartek, 3 września 2020, 12:33

Jeśli decydenci posłuchali by Panów z PGZ to Narew nigdy nie powstanie .. Brać przykład Turków i Węgrów .. Kupić licencje od Brytyjczyków i wsiąść się do roboty, żeby w razie godziny W nie było podobnie jak we wrześniu 39 r.

ldnmlwk
czwartek, 3 września 2020, 15:02

Gdyby przed wojną postępowali jak ty chcesz, to polski żołnierz w 39r. w ogóle nie miałby z czego strzelać.

Avalon
czwartek, 3 września 2020, 18:12

Pozwolę się nie zgodzić .. Skąd polska kawaleria miała przeciwpancerne działka Boforsa oraz doskonałe przeciwlotnicze armaty tego samego producenta .. Otóż zakupili licencję na ich produkcje. .. Gdyby nie to to do niemieckich czołgów strzelalibyśmy z Ur-ów a do samolotów z ckm-ów Maxima.

wiarus
czwartek, 3 września 2020, 19:14

Co do wz 35 kolega ma mierną wiedzę, gdyż spokojnie sobie radził z tamtymi pancerzami. Odnośnie "Maxima" jest podobnie. Ckm wz 30 był całkiem udaną przeróbką Browninga. Opracowanie jego konstrukcji oraz produkcja pozwoliła oszczędzić coś około pół miliona ówczesnych dolarów. Niech sobie kolega przeliczy, ile to by było po dzisiejszym kursie :D Reasumując: chłopie, nawet nie masz pojęcia ile było "naszego", od hełmów począwszy /też nasz patent/.

Avalon
piątek, 4 września 2020, 06:37

Kolega chyba mnie jednak źle zrozumiał .. Nie twierdziłem, że Ur był nieskuteczny przeciw niemiecki czołgom z września 39 r .. Ale jak powszechnie wiadomo nie była opracowana koncepcja użycia tej broni we wrześniu 39 roku.

wert
piątek, 4 września 2020, 09:58

Powszechnie wiadomo że ahistoryczne ocenianie gdy się zna przebieg wypadków jest nieuczciwe. Jaka miała być koncepcja Ur-a? To była etatowa broń plutonu piechoty, ostatni szczebel polskiej obrony ppanc. Obrony bardziej rozbudowanej od wzorcowej- niemieckiej. W trakcie wojny gen. Kleberg zbierając Ur-y opracował inną taktykę użycia na zasadzie tworzenia drużyny ppanc, rzucanej na zagrożony odcinek. Tyle że to wynikało z braków w poważniejszych środkach ogniowych. Który trzeźwy dowódca zakładałby dopuszczenie czołgów wroga na 100-200m. Żartowniś z Ciebie

Lord Godar
piątek, 4 września 2020, 18:21

Z Ur-a zrobiono zbyt wielką tajemnicę i niestety ale nasi dowódcy plutonów, kompanii , batalionów itd nie mieli pojęcia jak najlepiej wykorzystać ta dobrą broń . Do tego jeszcze zaopatrzenie w amunicję do nich szwankowało też z tego powodu i często zdarzało się , że oprócz tej co dostali przed rozpoczęciem działań to już później nie dostali uzupełnienia i nosili tylko balast nie mogąc wykorzystać broni . A amunicja leżała na składach .

wert
czwartek, 3 września 2020, 22:12

ckm wz 30 był udoskonaloną kopią odtworzoną z Browninga dlatego że amerykanie nie opatentowali go w Polsce. Kopia była lepsza od oryginału bo zmianami zwiększono trwałość broni. Była amunicja ppanc i nią można było przebić pancerz, standardowy nabój raptem przebijał ze 100m 5mm stali pod kątem 90 stopni. Były przypadki że skoncentrowany w pkt ogień 3-4 ckm-ów powodował ścięcie nitów płyt panc lub pęknięcie spawów i penetrację wnętrza ale to sytuacje wyjątkowe

wert
piątek, 4 września 2020, 10:49

w uzupełnieniu: P 04 – Nabój 7,92 x 57 z pociskiem „P“ był kopią niemieckiego naboju z pociskiem przeciwpancernym typu SmK. Charakterystyka naboju „P”. Wymiary: długość naboju – 80,3 mm; długość pocisku – 37 mm; masa naboju – 25,3 g; masa pocisku – 11,55 g; naważka materiału miotającego – 2,95 g; Prędkość wylotowa: 800 m/s. Nabój przeciwpancerny przeznaczony do zwalczania celów osłoniętych lekkim pancerzem i obiektów fortyfikacji polowej. W przypadku prowadzenia ognia do celów opancerzonych uzyskiwano z odległości 100 metrów następującą przebijalność pancerza jednorodnego: – 15 mm przy uderzeniu pod kątem 90°, – 6 mm przy uderzeniu pod kątem 45°.

Dudley
czwartek, 3 września 2020, 14:44

A czy ty umiesz czytać ze zrozumieniem? Chyba nie skoro, porównujesz dwa kraje o skrajnie rożnych podejściach i potencjałach. Zauważ że Turcja kupuje sprzęt wraz z technologiami potrzebnymi to uniezależnienia się od zagranicznego dostawcy, Węgry wręcz przeciwnie, kupują z półki ale od różnych dostawców, by również nie popaść w uzależnienie. Ale w tym artykule, jest mowa o systemie powietrzną kraju. Tu nie sprzęt odgrywa główna rolę, a oprogramowanie. Nikt tobie nie sprzeda otwartego kodu. A gdyby nawet to ilu informatyków i ile czasu trzeba by poświęcić by sprawdzić czy kupione oprogramowanie nie zawiera elementów niepożądanych? Szybciej i taniej byłoby napisać własne.

Avalon
czwartek, 3 września 2020, 18:16

Czy ostatni zakup licencji od Niemców na Linxa przez Węgry to też zakup z półki .. Czy zakup licencji na czeskie karabiny Bren to też zakup z półki ?

Ciekawy
czwartek, 3 września 2020, 20:18

Co to jest "Linx" i od kiedy spółka joint venture to licencja?

Avalon
piątek, 4 września 2020, 06:49

Oczywiście nie Linx tylko Lynx ale nie czepiałbym się tu zwykłej literówki .. Spółki joint venture są zawierane nie mal wszędzie na świecie w sektorze zbrojeniowym, to taki standard .. Tak Węgry będą w ramach tej spółki budować od podstaw Lynxa ( nie wiem jak ma się sprawa z wieżą oferowaną z tym BWP).

Dudley
piątek, 4 września 2020, 10:24

Ty poważnie? Uważasz składanie kilkudziesięciu, no może ponad 100 egzemplarzy bwp z gotowych klocków za licencje,i do tego porównujesz to do produkcji ponad 100tys szt broni ręcznej? I to ma być przykład na uniezależnianie, podobnego do Tureckiego? To są dwa nieporównywalne światy, i nie mogą być. Nie ta skala, nie ten potencjał przemysłowo ekonomiczny.

PRACA DLA POLAKÓW STOP EKSPORTOWI ZATRUDNIENIA
czwartek, 3 września 2020, 12:30

Jeśli Wisła ma byc zagraniczna to Narew powinna być w 100% POLSKA ----- STRATYFIKACJA DOSTAW SPRZĘTU WOJSKOWEGO KLUCZEM OBRONY KRAJU ------ nie wszystko z zagranicy z jednego żródła ----- NIEZALEŻNOŚĆ RÓWNA SIĘ NIEPODLEGŁOŚĆ

jurgen
czwartek, 3 września 2020, 12:29

lepiej włożyć te 70 mld zł w polski przemysł a nie w amerykański, zwłaszcza w Reytheona czy NG , co już kręcą przy (b. małym) offsecie. Pomyślcie jak będą kręcić przy tak dużych pieniądzach.

Marek
czwartek, 3 września 2020, 15:03

To akurat jest jasne jak słońce, tylko niestety nie do każdego dociera.

Adam
czwartek, 3 września 2020, 21:29

Sęk w tym że polski przemysł nie ma doświadczenia w produkcji takich systemów.

Lord Godar
piątek, 4 września 2020, 18:22

A powiedz kolego kto wyprodukował systemy , które obecnie są używane w naszym systemie kontroli obszaru powietrznego czy dywizjonów opl ?

Sidematic
czwartek, 3 września 2020, 12:28

Po co tworzyć od podstaw prawnych rzez 6 lat plus drugie tyle opóźnienia skoro mamy gotowe systemy jak Topaz? A i do Jaśmina, który już jest w wojsku pewnie można szybko dopracować odpowiednie moduły?

Davien
czwartek, 3 września 2020, 14:29

Topaz to artyleria, OPL to Łowcza/Rega ale ta dopiero ma byc modernizowana by była kompatybilna z systemami NATO.

RafR
czwartek, 3 września 2020, 14:03

Adaptacja Topaza do funkcji C2 można odnieść do innych rozważań - po co armia pozyskiwała podwozie do Kraba, skoro miała już na stanie gąsienicowe koparki? Nie można było ich wziąć i zaadaptować do nowej funkcji, dopracować odpowiednie elementy (armata itp)?

wert
czwartek, 3 września 2020, 23:09

całkiem niezłe pytanie zadałeś: "po co armia pozyskiwała podwozie do Kraba" skoro miała już na stanie Kalinę przetestowaną i chwaloną w Krabie 1 i 2. Taki mały przyczynek: cena koreańskiego podwozia z pierwszej transzy dostaw to ok. 14,6 mln zł, zaś dla kolejnych 11,5 mln. Na kontrakt za 4,649 mld zł Korea skasowała 263 mln USD czyli ok 1 mld PLN. Tyle kosztuje nas niechlujstwo byłego szefostwa Bumaru, jego wojenki z HSW i nieudacznictwo nadzorujących. Zmarnowany czas to "mały" skutek uboczny

Lord Godar
piątek, 4 września 2020, 09:47

No więc do kogo masz pretensje ? A Kalina i tak słabo nadawała się pod Kraba , nawet jak kierowca zasuwał za szybko po wertepach przez las i wchodził w zakręt , to płacz już był że go wywróci . A problemy z układem napędowym i chłodzenia to już w ogóle ... A poprawili jak już im się ziemia pod nogami zapaliła i zorientowali się , że już nikt na nich nie będzie czekał i oglądał się wierząc w ich bajki i zapewnienia , bo limit cierpliwości się wyczerpał.

Troll z Polszy
piątek, 4 września 2020, 03:01

Bo hydropneumatyczne zawieszenie jest lepsze ? Bo Kalina to ciągle zawieszenie rodem z T72 ?

wert
piątek, 4 września 2020, 09:37

Tyle że zawieszenie Kaliny było b. chwalone za stabilizację po strzale czyli to co ma automatyczne przełożenie na szybkostrzelność. Miało swoje niedoróbki (Bumar to jednak była "tradycja" komunistyczna w przeciwieństwie do HSW) typu nieszczelność układu wydechowego, czy inne pierdoły, zresztą to zarzuty HSW a HSW było stroną tych harców myszy bo tłuste "Żondowe" kocisko smacznie spało. Podwozie na bazie T-72 a raczej zmodernizowane w PT-91 było rozwiązaniem alternatywnym- odrzuconym właśnie z powodu stabilności. Kalina to trochę inna parafia, choćby 7 par kół nośnych

Davien
piątek, 4 września 2020, 11:34

Po pierwsze podwozie Kalina powstało z wykorzystaniem elementów konstrukcji PT-91i było dość gruntownei przebudowanym podwoziem pod SUM Kalina powstałym na bazie ciągnika gasiennicowego SPG-1M Aco do mikropeknięć :"Fakt, że w podwoziach części prototypowych Krabów pojawiły się mikropęknięcia, znany był osobom ze środowiska przemysłu obronnego od 3 lat. Sprawy nie nagłaśniano, by nie kładła się cieniem na całym programie i na potencjalnych negocjacjach eksportowych. Niestety, próba przejęcia przez pozbawiony perspektyw Bumar coraz szybciej rozwijającej się Huty Stalowa Wola, doprowadziła do jej upublicznienia. Intencją była granicząca z sabotażem próba zaszkodzenia jednemu z kluczowych programów HSW. W czasie, gdy – w świetle dokumentów – problem był już niemal rozwiązany." Masz cos jeszcze do dodania?

wert
piątek, 4 września 2020, 17:16

Jeżeli chcesz dokładnie proszę: najpierw było uniwersalne podwozie polsko-sowiecki MT-S, z niego OBRUM rozwinął SPG-1M ciągnik art. Z ciągnika razem z DDRami zrobiono ciężki stawiacz min i dopiero na bazie tego stawiacza powstała Kalina. Nie mieszaj do tego części PT-91 bo na bazie PT-91 było opracowane drugie podwozie. Dokończę cytaty bo stronniczo ująłeś: W grudniu 2011 Politechnika Wrocławska zakończyła prace nad raportem Badania odporności blach w wyrobach specjalnych. Dokument rozstrzygnął o odpowiedzialności wykonawcy podwozi – ZM Bumar-Łabędy za dostarczenia wadliwego wyrobu. Przyczyną były wady materiałowe blachy pancernej, przede wszystkim kruchość wodorowa. Przy czym wodór mógł pochodzić z procesu wytwarzania stali i/lub procesu obróbki cieplnej. To była wina szefostwa Bumaru kupili w Ostrowcu na kolejne Kraby (3-6) blachę g.. wartą. Swoim cytatem tylko potwierdziłeś że to był element wojny Bumaru z HSW, coś co nie powinno mieć miejsca i nie mówię tu o ukrywaniu afery Odniesiesz się do cyklu testowego Kraba 1 i Kraba 2? Jak to się stało że przeszły pełny cykl testów pierwotnie przeznaczonych dla 6 sztuk? Chyba prosty i logiczny wniosek: podwozie było dobre! Dlaczego omijasz opinię np Skrzypczaka "to perspektywiczna platforma"? Byliśmy w stanie zrobić przyzwoite podwozie. To że go nie wdrożono było winą komunistycznego złogu jakim był Bumar ale nie mówię tu o firmie tylko o kierownictwie. Jedno kierownictwo potrafiło zrobić z HSW super firmę, drugie w tym samym państwie pod tym samym właścicielem zgnoć zakład i program. Stać nas na takie marnotrawstwo? Ok 22% kontraktu wędruje za granicę. Taki dodatkowy podatek tyle że nie w polskim budżecie

Davien
wtorek, 8 września 2020, 13:36

Wert, czyli zwyczajnie nei wiesz nawet jakei było pierwsze podwozie pod Kraba a udajesz wielkiego"znaffcę":))

Xzibit
czwartek, 3 września 2020, 12:20

Tylko gdzie jest ta Narew ??? 6 lat paplaniny a nie zrobiono zupełnie nic

PRO Patria
czwartek, 3 września 2020, 12:13

No jaki odkrywczy ten Pan Prezes.. przestraszył się, że ktoś w końcu powiedział mu prawdę o PGZ (czapie) że tylko żerują na 5%, a nic dla podmiotów nie robią.. tak jak NAREW odjedzie to zostanie tylko rozwiązać ten twór !!! I stworzyć trzy lub cztery podmioty tematyczne..

Lord Godar
piątek, 4 września 2020, 18:29

Oprócz tych 5 % to jeszcze rąbią dywidendę od zysków , tak więc praktycznie jest to więcej kasy , którą zakład by mógł zainwestować .

jurgen
czwartek, 3 września 2020, 13:11

to że czapa PGZ żeruje na spółkach , to prawda - i to trzeba zmienić ... ale mimo wszystko lepiej zasilić tymi pieniędzmi polski przemysł obronny niż Reythona, co kręci przy offsecie

PRO Patria
czwartek, 3 września 2020, 16:27

100% racji

Akademik Dołgopałow
czwartek, 3 września 2020, 12:07

nigdy więcej krętaczy z Reytheona i NG

Tweets Defence24