Amunicja, IFF i Rosomaki. Co MON kupi w 2020 roku?

7 września 2020, 16:25
Osa_strzelanie
Fot. ppor. Krzysztof SZADZIŃSKI

Przy okazji tegorocznego Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego warto dokonać podsumowania zakupów nowego sprzętu wojskowego dla Sił Zbrojnych RP, które były dokonywane w roku 2020 i tych które są planowane na jego ostatnie miesiące. Defence24.pl otrzymał w tej sprawie odpowiedzi od Inspektoratu Uzbrojenia. Wynika z nich, że ten rok był szczególny. Nie tylko ze względu na światową pandemię i związaną z nią sytuacją gospodarczą.

>>> MIĘDZYNARODOWY SALON PRZEMYSŁU OBRONNEGO MSPO 2020 - SERWIS SPECJALNY DEFENCE24.PL <<<

Rok 2020 zostanie zapamiętany przede wszystkim z uwagi na pandemię wirusa SARS-COV-2 i zaistniały w jej następstwie kryzys gospodarczego na świecie. W efekcie tych wydarzeń wystąpiła konieczność opanowania, w pierwszej kolejności, kryzysu zdrowotnego, a następnie pojawiła się pilna potrzeba podjęcia działań mających na celu ograniczenie szkód gospodarczych. Nie jest tajemnicą, że w trudnej sytuacji znalazły się praktycznie wszystkie jej sektory, w tym również przemysł zbrojeniowy.

„Zgodnie z intencją polskiego rządu i Ministerstwa Obrony Narodowej podjęte zostały starania mające na celu maksymalne ograniczenie negatywnych skutków ekonomicznych dla polskich podmiotów branży zbrojeniowej. W związku z powyższym główny wysiłek Inspektoratu Uzbrojenia wiązał się z wprowadzeniem zmian w zakresie harmonogramów realizacji zawartych umów oraz udzieleniem nowych zamówień skierowanych do podmiotów krajowego przemysłu obronnego.” – informuje Defence24 major Krzysztof Płatek, rzecznik Inspektoratu Uzbrojenia.

Jak informuje do najważniejszych zamówień należy zaliczyć kontrakty zawarte ze spółkami wchodzącymi w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej, w tym trzecią umowę na dostawy wybranych elementów składowych na potrzeby pięciu kompanijnych modułów ogniowych 120 mm moździerzy samobieżnych Rak oraz kolejną umowę na dostawy karabinków MSBS. Pierwsza z nich została zawarta z konsorcjum utworzonego przez Hutę Stalowa Wola S.A i Rosomak S.A. W jej efekcie dostarczonych zostanie w latach 2022-2024 kolejne 40 egz. 120 mm samobieżnych moździerzy Rak oraz 20 artyleryjskich wozów dowodzenia na podwoziu KTO Rosomak. Natomiast zgodnie z umową zawartą z Fabryką Broni „Łucznik” z Radomia zakupionych zostało za kwotę około 177 mln złotych brutto ponad 18 tys. karabinków MSBS „Grot” przeznaczonych dla wojsk operacyjnych oraz Wojsk Obrony Terytorialnej. Ich dostawy  rozpoczną się w bieżącym roku, a ostatnie partie mają trafić do Sił Zbrojnych RP w 2026 roku.

Zakontraktowana została też dostawa interrogatorów krótkiego zasięgu systemu IFF standardu Mark XIIA (Mode 5) w wersji platformowej, przewidzianych do zintegrowania z systemami obrony przeciwlotniczej krótkiego zasiegu SPZR Poprad i PSRA Pilica. Wykonawca umowy, PIT-Radwar S.A., dostarczy je  do końca stycznia 2024 roku.

Inspektorat Uzbrojenia zawarł również umowy z innymi krajowymi podmiotami, w tym na dostawy kontenerowych zestawów do odkażania ludzi APIS-2 (konsorcjum Janusz Kania Agregaty PEX-POOL PLUS oraz Lubawa S.A), zestawów samozaładowczych do przewozu kontenerów na samochodzie Jelcz 862 i przyczepie (Cargotec), czy na dostawy kolejnych radiostacji plecakowych UKF RRC-9211 (produkcji Radmor należącego do Grupy WB).  

W 2020 roku zawarte zostały również umowy z partnerami zagranicznymi. Na początku roku, przed wystąpieniem kryzysu gospodarczego, sfinalizowane zostały negocjacje prowadzone ze stroną amerykańską w sprawie zakupu samolotów wielozadaniowych F-35A Lightning II wraz z pakietem logistycznym i szkoleniowym. W ramach tej umowy Siły Powietrzne RP otrzymają 32 samoloty. Pierwsze z nich zostaną dostarczone do Polski na przełomie 2025 i 2026 roku.

W Stanach Zjednoczonych w ramach FMS zakontraktowano również dostawę 60 wyrzutni oraz 180 przeciwpancernych pocisków kierowanych FGM-148F Javelin wraz z pakietem szkoleniowym i logistycznym. Warto wyróżnić także umowę na dostawy radarów rozpoznania pola walki, w ramach której węgierska firma Pro Patria Elektronics Kft dostarczy radary PGSR-3i Beagle wraz z pakietem logistycznym i szkoleniowym.  

Co jeszcze w tym roku?

To stan na początek września bieżącego roku a w czasie ostatnich czterech miesięcy MON planuje prowadzenie dalszych zakupów.

Z uwagi na stopień złożoności procesów w obszarze pozyskiwania sprzętu wojskowego niezwykle trudno jest przewidzieć czas zawarcia poszczególnych umów. Nie można zapominać również o wpływie pandemii SARS-COV-2, w efekcie której w Polsce i na świecie wprowadzone zostały w pierwszej połowie 2020 roku liczne obostrzenia mające na celu ograniczenie rozprzestrzeniania się koronawirusa. Mimo że nie wpłynęły one w znaczącym stopniu na możliwość realizacji faz analityczno-koncepcyjnych, to przełożyły się na intensywność prowadzonych przez Inspektorat Uzbrojenia postępowań. Nie da się również przewidzieć rozwoju sytuacji epidemiologicznej w najbliższych miesiącach. – zastrzega mjr. Płatek.

Mimo to, jak informuje, planowane są dalsze inwestycje:

Z uwagi na sytuację ekonomiczną sektora zbrojeniowego w Polsce Inspektorat Uzbrojenia planuje w dalszym ciągu priorytetowo traktować zamówienia, które mogą zostać udzielone podmiotom polskiego przemysłu obronnego. Przykładem takich zakupów jest pozyskiwanie amunicji i środków bojowych przeznaczonych zarówno na potrzeby rotacji zapasów wojennych, jak i przewidzianych do zabezpieczenia procesu szkolenia wojsk. W tym zakresie kolejne umowy zostaną zawarte w I połowie września. Kolejnym obszarem, w którym możemy spodziewać się zamówień jest sprzęt wojskowy stanowiący indywidualne uzbrojenie i wyposażenie żołnierzy.

W zakresie pozyskiwania nowego sprzętu wojskowego dla Sił Zbrojnych RP prowadzonych jest również szereg postępowań skierowanych bezpośrednio do podmiotów wchodzących w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Na końcowym etapie znajduje się postępowanie mające na celu pozyskanie kołowych transporterów opancerzonych ROSOMAK-S do przewozu obsług przenośnych zestawów ppk SPIKE. W  bieżącym roku powinny zakończyć się również negocjacje z PIT-Radwar S.A. dotyczące pozyskania interrogatorów średniego i dalekiego zasięgu systemu IFF standardu Mark XIIA, przeznaczonych na wyposażenie stacji radiolokacyjnych i zestawów obrony przeciwlotniczej. Kolejnym zadaniem, które może zakończyć się zawarciem umowy jest pozyskanie Aparatowni Łączności Cyfrowej-Transmisyjnej. W tym zakresie trwają negocjacje z Wojskowymi Zakładami Łączności Nr 1.

Trwają ponadto rozmowy z Polską Grupą Zbrojeniowa S.A. dotyczące przeprowadzenia modernizacji ciągnika pancernego BPz-2 oraz pozyskania okrętu ratowniczego RATOWNIK. Mimo że na obecnym etapie nie można przesądzać terminów zawarcia stosownych umów, nie jest wykluczone, że nastąpi to jeszcze w tym roku.

Jak widać plany te można podzielić na trzy grupy: pewne, których podpisanie nastąpi „na dniach”, być może na Międzynarodowym Salonie Przemysłu Obronnego (indywidualne wyposażenie, amunicja), będące na ukończeniu, których podpisania można się z dużym prawdopodobieństwem spodziewać w tym roku (Rosomak-S, IFF, aparatownie) i takie których podpisanie w 2020 roku jest niewykluczone (BPz-2, Ratownik). Na uwagę zasługuje zakup systemu IFF, co - z opóźnieniem - powinno pozwolić uzyskać interoperacyjność polskich jednostek OPL, wykorzystujących stare zestawy przeciwlotnicze pochodzenia sowieckiego (prawdopodobnie np. typu Osa) z nowym systemem swój-obcy w NATO. 

Aktualnie w resorcie obrony narodowej trwają analizy w zakresie możliwości wydatkowania dodatkowych środków przewidzianych na realizację centralnych planów rzeczowych. Stosowne decyzje zostaną podjęte przez organ planistyczny po zakończeniu procesu legislacyjnego nowelizacji ustawy budżetowej na 2020 r. z uwzględnieniem możliwości ich wydatkowania zgodnie z obowiązującymi przepisami i procedurami. – informuje rzecznik Inspektoratu Uzbrojenia.

Niespodzianki mogą się jednak zdarzyć, bo nie zdecydowano jeszcze na co MON wyda w tym roku dodatkowe 3 mld złotych. Trzeba jednak powiedzieć, że kwota ta została alokowana w Funduszu Modernizacji Sił Zbrojnych, a więc w wypadku niewykonania budżetu nie zostanie do niego zwrócona, a pozostanie do dyspozycji MON na rok kolejny.

Niewykluczone są też decyzje jeśli chodzi o używane, "przejściowe" okręty podwodne ze Szwecji, chociaż tutaj także trudno powiedzieć coś na pewno. Z uwagi na wieloaspektowy zakres negocjacji prowadzonych ze stroną szwedzką w sprawie pozyskania dla Sił Zbrojnych RP dwóch używanych okrętów podwodnych typu A17 w ramach zdolności pomostowej, na chwilę obecną nie ma możliwości precyzyjnego wskazania terminu zawarcia stosownej umowy. - poinformował nas rzecznik Inspektoratu Uzbrojenia.

Natomiast inne ważne postępowania, jak np. śmigłowce Mi-24, są jeszcze w fazie analityczno-koncepcyjnej. Wiele wskazuje na to, że 2020 rok upłynie w dużym stopniu pod znakiem kontraktu FMS na myśliwce F-35 i zakupów istniejącego sprzętu w polskim przemyśle (np. Rak, Rosomak, amunicja, wreszcie - bardzo potrzebne systemy IFF). Te ostatnie mogą być uznawane za odpowiedź na potrzeby armii, ale i pewne wsparcie dla przemysłu. Martwi natomiast brak decyzji w sprawie dalszej budowy naziemnej obrony powietrznej, która jest przecież priorytetem rozwoju Sił Zbrojnych.

>>> MIĘDZYNARODOWY SALON PRZEMYSŁU OBRONNEGO MSPO 2020 - SERWIS SPECJALNY DEFENCE24.PL <<<

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 107
Reklama
wqfvqefv
niedziela, 27 września 2020, 23:19

Niech konkretnie zmodernizują wszystkie Twarde łącznie z wymianą lufu na 120mm by nie ustępował w ogóle T72B3 Tak i tak wiele lat upłynie nim będzie jakiś nowy czołg.

Jan
sobota, 12 września 2020, 15:48

Cokolwiek, byle Made in USA. na przykład stare Herculesy ze złomowiska w Arizonie. Podobno to wielki skok technologiczny w porównaniu do tych co mamy.

Andrettoni
środa, 9 września 2020, 16:31

Dla mnie F-35 to nie są samoloty, które kupiliśmy, tylko które kupimy w 2025 roku. W 1939 r. też mieliśmy sporo "zakupionego" sprzętu, który realnie nie istniał i nie walczył. Wielu ludzi wlicza do naszego potencjału bojowego to co dopiero jest w planach, zamiast tego co fizycznie funkcjonuje. Niestety, ale potencjalny przeciwnik też robi zakupy i nie możemy porównywać naszego potencjału z roku 2025 z jego potencjałem z 2020. Dlatego nie jestem optymistą - szczególnie jak czytam o nowych dywizjach i okrętach "pomostowych". Nasza armia musi być nasycona realnie istniejącym sprzętem, a nie planami i wizjami. Po prostu trzeba zrobić manewry i policzyć ile sprzętu w ciągu 3 dni, a ile w ciągu 7 dni "wyjedzie w pole". Trzeba policzyć ile ten sprzęt będzie miał amunicji i jaka będzie sprawność żołnierzy.

GRD
czwartek, 10 września 2020, 15:04

Pomysł dobry ale okazałoby się, że wszyscy od dowódcy batalionu wzwyż zostaliby zwolnieni że służby za sciemę w kwitach, która nijak się ma do rzeczywistości i realnego stanu Wojska Polskiego.

Adams
środa, 9 września 2020, 14:09

A co z systemem Rosomak-BMS ? W IU ciągle jest biuro d/s tego systemu.

realizm
środa, 9 września 2020, 13:46

Na Defence24 warto zawsze przeczytać i artykuł, i komentarze pod nim. Myślę, że po paru ładnych latach zaglądania na ten profesjonalny portal potrafię już mniej więcej ocenić, które z komentarzy pisali zawodowi (czynni lub byli) wojskowi, które analitycy, które chłopcy oderwani od gier komputerowych, a które radzieccy towarzysze z Olgino. Zestawiając te dane i nawiązując do treści artykułu – naprawdę nie jest źle. Wiadomix – kryzys, zawsze chciałoby się więcej (fantazjo twórz: 500 tys. wojska zawodowego + 500 tys. rezerw, 2 tys. czołgów na wypasie, tysiąc samolotów bojowych, 400 szturmowych heli, ze trzy, cztery desantowce z F-35B i z 10 Orek z atomówkami itd., itp.) – ale pamiętajmy, że Polska nie chce nikogo napadać. Stąd nasze siły zbrojne mają być tak skrojone, żeby to potencjalny agresor najpierw zarżnął swój budżet, a gdyby nawet odważył się zaatakować - napotkał na takie niespodzianki, które szybko zniechęcą go do agresji, pozwolą odbić co nasze i wejść w jego terytorium celem stworzenia bufora. To wojskowi (nie jestem wojskowym) wiedzą – co jest potrzebne naszym żołnierzom: tu i teraz, od drużyny po dywizję i to w kontekście kompatybilnego, wzajemnie uzupełniającego się współdziałania z sojusznikami. Jeśli nie ma kasy, a sojusznicy mają taką broń, którą dzięki temu możemy kupić jutro, to dziś kupujmy to, co jest pilniejsze, i czego może nie mają oni. Jakoś nie mam problemu, by zaufać naszym żołnierzom, podoficerom i oficerom - nie wszyscy oni są złodziejami – i uwierzyć, że jeśli w ich ocenie 60 Rośków S z dwiema drużynami Spike`ów na pokładzie jest nam dziś potrzebne – to tak jest. Tym bardziej, że rozumowa, logiczna weryfikacja takiego zapotrzebowania potwierdza jego zasadność. Polskie narzekactwo i krytykanctwo ma swoją dobrą cechę: to potrzeba ciągłego rozwoju, ulepszania, racjonalizacji. Dzięki temu ci, którzy decydują – muszą się spinać i mają świadomość, że patrzy się im na ręce. To dobrze. Ale narzekactwo notoryczne, chorobliwie natrętne, a bardzo często nie mające podstaw – jest czynnikiem demobilizującym, destrukcyjnym. Jest częstokroć po prostu zakamuflowaną, propagandową bronią wroga. Tak więc niech cechuje nas umiar, rozum, dialog i dyskusja, której celem jest dobro wspólne, a nie chęć głupiego dokopania i bezwartościowej, pozornej wygranej w kłótni z magla. Pozdrawiam patriotów z każdej strony sceny politycznej - realizm ;)

Państwowiec
czwartek, 10 września 2020, 20:21

że Polska nie chce nikogo napadać --------------- Z takim a priori założeniem, zawsze będziemy w dupę dostawać. PS. Wojna toczy się cały czas; kulturowa, ekonomiczna, polityczna, psychologiczna i należy w nich uczestniczyć będąc do nich dobrze przygotowanym.

yy
czwartek, 10 września 2020, 20:21

Milo kogoś mądrego posłuchać.

wert
czwartek, 10 września 2020, 12:15

Skupiłeś się na komentarzach a warto przeanalizować też artykuły. Można zauważyć ciekawe rzeczy. Wielu "komentatorów" cierpi na Syndrom Sztokholmski i daje tutaj temu wyraz, wielu jest zwyczajnie zakompleksionych i tu może odreagować. Taki klimat

gnago
wtorek, 8 września 2020, 21:40

18 tys. karabinków MSBS „Grot” przeznaczonych dla wojsk operacyjnych oraz Wojsk Obrony Terytorialnej. Ich dostawy rozpoczną się w bieżącym roku, a ostatnie partie mają trafić do Sił Zbrojnych RP w 2026 roku. Skala zakupów Grota oszałamia swoją skalą, osobiście powołałbym już komisję sejmową dla ustalenia sprawców tego przezbrojenia armii

Yutrer
wtorek, 22 września 2020, 21:21

:D Szczególnie gdy się popatrzy gdzie tzw. 18k ma trafić :) I dlaczego tylko 18k? A nie więcej (bo naprawdę ich potrzeba)?

BUBA
wtorek, 8 września 2020, 21:16

A komu taki Ratownik potrzebny ???

Extern
środa, 9 września 2020, 00:52

Ten okręt się może okazać całkiem niezłą inwestycją. Na dnie Bałtyku leży sporo broni chemicznej i odpadów promieniotwórczych. Wszyscy w Europie wiedzą że niedługo trzeba będzie to wydobyć albo Bałtyk czeka katastrofa ekologiczne. Moglibyśmy zebrać kontrakty na takie prace gdybyśmy mieli taki okręt.

Ok bajdur
wtorek, 8 września 2020, 20:05

Ok. Niech kupują. Tylko, że obok sprzętu na parady potrzebny ten do walki. Amunicja, ppk, nowe efektory dla Newy. nie

tito
wtorek, 8 września 2020, 19:50

Faza analityczno koncepcyjna lubie to pojecie. Czyli jak zwykle kupujemy nic lub rosomaki ze spikami.bedzie czym uciekac

Stary
wtorek, 8 września 2020, 12:54

Czy dobrze czytam i rozumiem ?... "Na końcowym etapie znajduje się postępowanie mające na celu pozyskanie kołowych transporterów opancerzonych ROSOMAK-S do przewozu obsług przenośnych zestawów ppk SPIKE." Czyli, Rosiek będzie przewoził kilku gości ze Spike'ami na kolanach i na komendę goście wyskoczą na zewnątrz i je wystrzelą... Znajdą takich chętnych ? To jest kpina i groteska.

ktoś
wtorek, 8 września 2020, 16:52

Jeżeli nie zamontują na tuch rośkach systemu 4-8 wyrzutni, to zasługuje to na uwagę prokuratury - olbrzymi transporter do przewozu 2 gości z wyrzutnią w ręce?

LMed
wtorek, 8 września 2020, 14:31

Dlaczego? Taki nosiciel nosicieli tylko. Chociaż może trochę jak kawaleria w 39 (konie, działa)?

xdx
wtorek, 8 września 2020, 16:38

W 39 wysoko mobilna armia niemiecka posiadała jako podstawowy środek transportu - między innymi dla artylerii - właśnie konie ... wiec przestań opowiadać o Polskiej pseudo słabości bo w tym czasie wszyscy używali koni. Dopiero chyba od 42 wzrosła ilość użytych ciężarówek - mimo to dalej korzystano z koni.

Terytorials
wtorek, 15 września 2020, 16:39

No pewnie ze i Niemce uzywaly koni. Jednak poszukaj ile oba kraje mialy czolgow, samochodow opancerzonych, samochodow, motorow. Poszukaj tez jak to wygladalo w cywilnych rekach... Zacofani technicznie bylismy i dalej jestesmy...

Państwowiec
czwartek, 10 września 2020, 20:24

dodam tylko że koni Polacy mieli 180 000 a Niemcy coś z 174 000.

LMed
środa, 9 września 2020, 20:26

Pseudo słabość? Wymyślasz. Próbowałem nawiązać do naszej kawaleryjskiej tradycji.

nieździwiony
środa, 9 września 2020, 14:53

kolega się nie czepia gościa co historię zna z filmu o "rudym", a za to testy wszelakie tylko na max 3. trudno teraz znaleźć kogoś kto interesuje się czymś, drąży temat, bo po co. A po za wszystkim Rosiek do wożenia Spaikowców już jest (KTO), bo to jest element drużyny (Ci ze Spikie-em w Rośku), ale tego bez drążenia się nie dowiesz. PZDR

Adam
wtorek, 8 września 2020, 12:25

Pytanie do wszechwiedzącego pana Daviena,pisałeś pan że drugi etap Wisły ruszy do końca tego roku... patrząc na to co przedstawił MON to nie ruszy.Mówiłem że zostaniemy z dwiema bateriami do pokazania na paradzie :) A obok pokaże się 20 paradnych wyrzutni Himars :) Stwarzanie pozorów i budowa paradnej armii i tym zajmuje się ten nieudolny MON

mick8791
środa, 9 września 2020, 01:16

Mówiłem, mówiłem, mówiłem... Mistrz defetyzmu i ciągłego narzekania! Było wiadomo, że rozmowy o 2 etapie Wisły są wstrzymane do czasu wybrania przez USA docelowego radaru dla tego systemu (a ten wybór się opóźnił). Trzeba też zamknąć temat offsetu z Raytheon żeby nie osłabiać swojej pozycji negocjacyjnej. No ale wiadomo mówiłem, mówiłem, mówiłem...

wert
wtorek, 8 września 2020, 15:12

Na II etap Wisły naciska Raytheon bo tu największą wartością będą pociski- dla niego czysty pieniądz, +- 1.2 mln/szt. Był tu niedawno artykuł mocno pachnący sponsoringiem pewnej firmy. Jak podpiszą pewnie będziesz pierwszy pyszczył że drogo, że mało ofsetu itd. Jeżeli ruszą Narew a tutaj przyblokują apetyt Raytheona widzę dużo do ugrania. Mamy to co najważniejsze: PAC-3 MSE na iskandery. Nareszcie dobrze wygląda IBCS. SkyCeptora możemy plombować gęstszą siecią Narwi

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 8 września 2020, 22:39

No nie możemy plombować Skyceptora Narwią bo inny pułap rażenia a wymagany do zwalczania samolotów to ze 20km albo więcej.

Davien
wtorek, 8 września 2020, 21:14

Wert ty naprawde chcesz zastepowac pocisk o zasięgu ok 200km pociskiem o zasięgu ok 45-50km max???

Davien
wtorek, 8 września 2020, 13:18

Odpowiedż dla Adama: O ruszeniu II Etapu Wisły do końca roku twierdził M. Błaszczak i MON wiec pretensje do nich i skoncz z tym załosnym płaczem:) Aha, jakbys nie zauwazył biedaku to artykuł dotyczy tego co MON kupuje w 2020r., Naprawdę warto sie uczyc polskiego jak juz trafiłęs na ten kierunek:)

anonim
wtorek, 8 września 2020, 07:41

A kiedy zaczną inwestować w produkcję polskiego prochu zamiast bogacić Angoli?

Iwa9a9
wtorek, 8 września 2020, 02:30

A co tam takie priorytety jak obrona powietrzna. Kto by się tam w MON przejmował nią....

ursus
wtorek, 8 września 2020, 02:10

A może tak by kontrakcik na jednorazowe granatniki w masowych ilościach?

Zainteresowany
poniedziałek, 7 września 2020, 23:58

A kiedy będą jakieś mundury dla wojska ? Tak tylko pytam....

pomz
wtorek, 8 września 2020, 23:50

Mundury? Mam kilka... Gdzie sa nowoczesne pasoszelki dla zmecholi i lekkiej piechoty? Kiedy Lubawka pojdzie do muzeum albo tylko dla rezerwistow i klas mundurowych?

GRD
wtorek, 8 września 2020, 00:45

Galowe już są, polowe może kiedyś....

Haha
wtorek, 8 września 2020, 10:29

Te są wszak najważniejsze, ha ha. Bo na podstawowa działalność WP czyli defilady. Poza tym kupując galowe, MON zaoszczędzi bo potrzeba ich dużo mniej!!

Gucio77
poniedziałek, 7 września 2020, 23:38

Mam nadzieję że te Rosomaki to z przebudowy starszych egzemplarzy. Nowych podwozi KTO już bym nie kupował. Są poważniejsze tematy jak dopracowanie PPK Pirat, praca nad zestawami OPL.

Marek
wtorek, 8 września 2020, 12:36

Ze starych. Było już o tym. Nowe czy ci się to podoba, czy nie będziemy musieli dokupić. Mam nadzieję, że w wersji XP.

ryba
wtorek, 8 września 2020, 09:21

tez tak myśle raczej skupic sie na innych powazniejszych zadaniach

mick8791
środa, 9 września 2020, 01:19

Tzn, że mamy nie kończyć już rozpoczętego zadania, bo Ty uważasz, że nie trzeba?

Za to F-35 jest! I procent dla departamentu obrony USA
wtorek, 8 września 2020, 03:56

Jeśli nie będziemy kupować nowych rosomaków, to 1300 BWP-1, których nie mamy czym zastapić ostatecznie się rozpadnie i zgnije przy próbie uruchomienia. to jest 70% wozów piechoty w tym kraju. Nie wiem o czym piszesz, i ty najwyraźniej też nie.

Grosik
poniedziałek, 7 września 2020, 23:23

A co z Wilkiem. Kiedy czołgi? Czy podpiszą wkońcubumowę z Hyundaiem na polską wersję K2 zbliżoną do tureckiej wersji

Sajmon
wtorek, 8 września 2020, 15:00

Jeśli się dogadają to jeszcze kilka dobrych lat, poszukaj youtube " pogadajmy o czołgach " Jest filmik o tym. Narazie to tylko projekt na komputerze

wert
wtorek, 8 września 2020, 11:32

a po co Ci tak przestarzały MBT? Będziesz miał już praktycznie gotowy Leo 3

Plush79
wtorek, 8 września 2020, 19:55

I powiedz jeszcze że my go kupimy w ilości min 300 sztuk :D Oszczędź sobie :)

Welease Woger
wtorek, 8 września 2020, 13:52

Już? To może od razu poczekać na Leoparda 4?

Marek
wtorek, 8 września 2020, 12:40

Lepiej wejść w spółkę z Włochami i zrobić sobie razem z nimi własny czołg.

SAS
wtorek, 8 września 2020, 13:56

Czołgi to jest groszowy zakup z półki, wobec takiego F35 czy Patriotów. Jak będzie gotowy czołg to się go kupi, jak samochody z salonu.

Yaro
środa, 9 września 2020, 01:26

Groszowy? Na samą modernizację 142 Leo2 wydamy ponad 3 mld PLN. A gdzie tu mowa o kosztach zakupu nowych czołgów w ilości ok 300 szt?

Davien
środa, 9 września 2020, 21:27

300 nowiutkich Leo2A7 to ok5mld usd

wert
wtorek, 8 września 2020, 13:39

Teoretycznie optimum ale temat ucichł. Były rozmowy włosko- austriackie/hiszpańskie i cisza. Hiszpańskie lewactwo będzie chyba czekać, Austria też pewnie dostała telefon z berlina. My tutaj jesteśmy na musiku a przy tych deficytach budżetu temat wygląda nieciekawie. Jak MB d... nie ruszy nic z tego nie będzie

mick8791
wtorek, 8 września 2020, 01:28

Umowę z Hyundaiem? W końcu? A ktoś oprócz z Hyundai i HCP chce ją podpisać? Bo MON jasno powiedziało, że nie ma takiego tematu! Człowieku ten czołg nie jest dostosowany do naszych wymagań, a zrobienie tureckiej wersji zajęło kilkanaście lat i de facto prace do tej pory się nie zakończyły...

Marek
wtorek, 8 września 2020, 12:39

Się zakończyły. Problem jest taki, że Turcy podpadli. Dlatego z powerpacka, z którym się zakończyły nie dostaną.

mick8791
środa, 9 września 2020, 01:50

Marek, ja zazwyczaj się zgadzam z tym co piszesz, bo z reguły mądrze prawisz. Ale nie tym razem. Jak mieli jeszcze dostęp do silnika MTU to nie mieli jeszcze dopracowanych innych komponentów. Teraz (prawdopodobnie) dopracowali inne graty ale stracili dostęp do powerpacka. Suma summarum prace nie zostały zakończone i czołg nie może zostać wdrożony do produkcji. Z inżynierskiego pkt widzenia projekt jest zakończony w momencie jak wszystkie docelowe elementy zostały skonstruowane, zmontowane w jedną całość i przetestowane z pozytywnym wynikiem. Tutaj takie przesłanki nie zachodzą.

wert
wtorek, 8 września 2020, 11:35

Korea musi najpierw nasycić swoje jednostki, nam zaproponowali dostawę dla batalionu w 30 roku i produkcję w Polsce po tej dacie

mick8791
środa, 9 września 2020, 02:16

Miło, że Koreańczycy uruchomili swój marketing i chcą coś sprzedać ale to nie zmienia faktu, że jeszcze ktoś musi chcieć to kupić. A w MON takiej woli nie ma. I dobrze, bo ten czołg w obecnej formie nie jest przystosowany do polskiego pola walki. To czołg projektowany do walk w górzystym kraju co przekłada się m. in. na jego gabaryty i w zasadzie brak bocznego pancerza. Więc o czym my tutaj w ogóle mówimy?

Dark
poniedziałek, 7 września 2020, 23:43

Po co ci czolgi ? Bez obrony przeciwlotniczej sens ma tylko piechota zmotoryzowana wypasiona w sprzet ppanc i manpads. Reszta to zniszczenie w pierwszyvj godzinach walki. Wide doswiadczenia ukrainy jak kolny panc byly niszczone przez rosjan nezkarnie

de łiczer
wtorek, 8 września 2020, 12:02

Czołgi to przeżytek, smigłowce, okręty podwodne też. Skąd wiesz? A bo w battlefield niszczę je strzałem z karabinu. To jest tego typu argument, tylko nie wiem czy Putin gra w gry komputerowe...

A ze piszesz bzdury - to wiesz, czy nie?
wtorek, 8 września 2020, 10:31

A nie pytasz po co nam w ogóle wojsko? Nie przekonujesz, że "nic nam nie grozi"?

rydwan
wtorek, 8 września 2020, 09:23

tak tak a świstak siedzi .taka piechota zostanie zdemolowana przez artylerie przeciwnika zanim zdązy wysiąść .

FX
poniedziałek, 7 września 2020, 22:03

Przez 6 lat 18000 szt. MSBS, żal słów......

Davien
wtorek, 8 września 2020, 00:02

MSBS to polityczny projekt i połączenie wad AKM i AR-15 bez istotnych zalet żadnego z tych systemów. Wojsko Polskie do walki w naszych warunkach (sól drogowa, błoto pośniegowe, błoto klasyczne, piasek, owady) powinna mieć broń niezawodną - trzeba było rozwijać dalej Beryla. W celu uproszczenia logistyki można było też zrezygnować z używania Beryli i amunicji 7.62x39, przejść na to z czym lata całe NATO czyli AR-15 i amunicja 5.56x45.

Prawdziwy fan p.Davien'a(?)
niedziela, 13 września 2020, 02:20

O, Mistrzu!(bądź, tfu,Jego podróbo),nie ma soli drogowej! Jest sól spożywcza,pozyskiwsna że złóż naturalnych,kopana(w Polsce Sieroszowice) bądź wazona(Kłodawa,Inowroclaw)nie zawierająca domieszek.Taka sól (spożywcza) z ograniczeniami może być sypana na drogi ale używa się chlorku wapnia.Sol drogową to przekłamanie służące do walki z Polska żywnością .Nacl można uzyskać jako odpad przy reakcjach chemicznych, jeżeli jest czysta chemicznie to może, teoretycznie ,być użyta do spożycia ale Sanepid nie daje atestu(Czerwionka).zPrzy okazji : zbliża się 17.09.tym ,którzy po raz kolejny podniosą kwestie kawalerii 39'- w szturmie Berlina brały udzial Brygady Kawalerii, wsparte Valentyn'ami(z pomocy brytyjskiej,)szczegóły-17.09.

Lukluk2
środa, 9 września 2020, 19:59

Beryle mają ammo 5,56

wert
wtorek, 8 września 2020, 11:41

o broń się dba bardziej niż dziewczynę. To kwestia kultury technicznej. "połączenie wad AKM'- zapewne masz na myśli rozrzut?

Xzibit
wtorek, 8 września 2020, 10:05

Panie Davien ekspercie i gdzie jest drugi etap Wisły ??? mówiłeś pan że w tym roku i co ???? Pisałem będą dwie baterie do pokazania na paradzie i finał :)

PRS
wtorek, 8 września 2020, 09:35

Jasne. BW ,,lata" z AR15, Brytole, Czesi i Francuzi... To tak na szybko. Nie wiem co można by rozwinąć jeszcze w Berylu... A ogólna tendencja jest taka, że odchodzi się od amunicji pośredniej.

Sravien
wtorek, 8 września 2020, 09:07

Beryl to broń właśnie na amunicję NATO.

wtorek, 8 września 2020, 04:28

A beryl to na jaką jest amunicję mądralo?

Zmechol
wtorek, 8 września 2020, 01:42

Przeciez beryl jest zasilany amunicją 5,56mm?!

Tomasz33
poniedziałek, 7 września 2020, 22:47

Zacytować ci kilka fragmentów z artykułu? Bo jest zgoła inaczej.

Jad
wtorek, 8 września 2020, 10:19

Beryl nie jest dobra platforma... Msbs pozwala na modyfikacje i ma przyszłościowe funkcje a beryl to relikt

Zastanawiający się
poniedziałek, 7 września 2020, 21:57

Zamiast Rosomaków S, lepiej poczekać na ZSSW-30 i doposażyć Rosomaki w te wieże. W tym roku dobrze byłoby podpisać umowy na Pegaza, Perkoza, wymieniać stare ciężarówki (podpisać umowę na Jelcze), wyposażenie indywidualne dla żołnierzy, dokupić więcej CLU Spajka, podpisać umowę na Raki 120g, dodatkowe Kraby (produkowane po 2024 r.), granatniki przeciwpancerne jednorazowe, wielorazowe.

Goliat
wtorek, 8 września 2020, 02:34

Jelcze to złom po co w naszej armi

Zastanawiający się
wtorek, 8 września 2020, 12:14

Lepszy Polskie ciężarówki niż zagraniczny "złom".

mick8791
wtorek, 8 września 2020, 02:04

Facet, a zdajesz sobie sprawę kiedy ZSSW_30 będą w seryjnej produkcji? Za kilka lat. Do tego tak czy siak potrzebujemy wozów do transportu drużyn z ppk, bo nie wszystko da się załatwić z poziomu Rosomaka - ma jednak swoje rozmiary... Pegaz, Perkoz, Raki 120G, granatniki - masz zakończone postępowania przetargowe albo dla części w ogóle rozpoczęte? Nie! To jak chcesz je kupić? Odnośnie Kraba na ten moment dostarczono jeden moduł, 4 kolejne są dopiero w drodze to po kiego grzyba chcesz je już teraz kontraktować skoro kasę można wydać na coś innego?

PRS
wtorek, 8 września 2020, 21:32

Już 2 dywizjony czyli 48 szt. sah. WP mogło odebrać kolejne 8 szt. Ale niby z powodu pandemii nie ogarnęło się ze szkoleniem obsług . Te wozy + kolejne 8 szt. mają zostać odebrane do końca roku. Kolejne 8 szt. W pierwszej połowie przyszłego. Niestety prawdą jest, że w DMO nadal brakuje wozów rozpoznawczych, sekcji z dronami (BSL) czy nawet ,,zwykłych" terenówek dla oficerów.

mick8791
środa, 9 września 2020, 02:21

Fakt, zapomniałem, że już jest 2020 ( :-D ) i ciągle miałem w pamięci, że dostawa ostatniej baterii 2 DMO ma być w październiku 2019... Trza się leczyć :-D

Zastanawiający się
wtorek, 8 września 2020, 12:13

Produkcja ZSSW-30 to 2022 rok, więc 2 lata. Czy zamówienie aż 60 Rosomaków S jest aż tak konieczne teraz i czym dotychczas były przewożone Spajki, skoro ilość CLU nie zwiększyła się od wielu lat (o ile pamiętam)? Rosomak S jest w jakimś sensie rozwiązaniem prowizorycznym. Na Pegaza jest przetarg ogłoszony więc jest duża szansa na podpisanie umowy. Jeśli chodzi o Perkoza trwa dialog techniczny. Jeśli chodzi o Raki 120g to HSW ma gotową konfigurację, czeka na zamówienie. Zamówienie dodatkowych Krabów da HSW możliwość stabilnego, płynnego planowania produkcji, rozwoju parku produkcyjnego, utrzymania kontraktów z poddostawcami. Jeśli chodzi o lekki jednorazowy granatnik przeciwpancerny Grot to rozpoczęte jest postępowanie na pozyskanie. Jeśli chodzi o granatnik wielorazowy to dziwne jest, że proceduralnie jest nie wiadomo gdzie. W WL jest około 264 wyrzutni Spajka, z czego nie mała część w wojskach aeromobilnych, co jest dość logiczne, ale aby doposażyć wojska lądowe raczej powinno się zakupić więcej CLU, aby były na wyposażeniu na niższym poziomie w strukturze.

mick8791
środa, 9 września 2020, 02:43

"Produkcja ZSSW-30 to 2022 rok, więc 2 lata" - to są tylko założenia. Wieża nie przeszła jeszcze badań kwalifikacyjnych więc podawanie takich dat za pewnik jest nadużyciem. Poza tym produkcja to jedno, a integracja z nośnikiem, szkolenia, przygotowanie infrastruktury, bazy logistycznej to zupełnie inna rzecz i jeszcze bardziej odległe terminy. Informacyjnie - wyprodukowanie sprzętu wojskowego nie jest równoznaczne z osiągnięciem przez niego gotowości bojowej. Jak myślisz dlaczego WP przyjmuje rocznie tylko 16 Krabów chociaż HSW mogłaby ich produkować więcej? 60 Rosomaków S w skali całej polskiej armii to dużo? "czym dotychczas były przewożone Spajki" - no cóż, nie tym co trzeba (jak wiele rzeczy w WP). "Na Pegaza jest przetarg ogłoszony" - no świetnie, na razie wskazano 4 finalistów i dopiero teraz dostaną ostateczne wymagania w celu przygotowania finalnej oferty więc to jeszcze trochę potrwa (o ile go znowu nie odwołają)... "Jeśli chodzi o Perkoza trwa dialog techniczny" Świetnie ale po pierwsze dialog długo trwa, po drugie nie oznacza, że będzie ogłoszony przetarg. " Jeśli chodzi o Raki 120g to HSW ma gotową konfigurację" - nie, nie ma. To jest ich propozycja, która nie ma zatwierdzenia gestora. Docelowy nośnik nie został wybrany, a po jego wyborze muszą się najpierw odbyć próby zakładowe, potem "państwowe" i jak wszystko będzie ok to dopiero można przejść do rozmów o kontrakcie. Do zakończenia produkcji obecnie zamówionej partii Krabów zostały jeszcze 4 lata. Czasu jest jeszcze mnóstwo więc nie ma co siać paniki.

Jan
czwartek, 10 września 2020, 18:03

To prawda, że HSW nie ma gotowego 120g, ale ma propozycję, z którą nic się dzieje od lat. W MON brakuje decyzji, jak zawsze.

Zastanawiający się
środa, 9 września 2020, 13:35

Dziękuję za konkretną odpowiedź.

Bormann
wtorek, 8 września 2020, 15:45

Swoją drogą mogli wymyśleć bardziej marketingową nazwę dla tej wieży....

Olaf Ludwig
poniedziałek, 7 września 2020, 21:07

To wszystko drobnica lub sprawy zaklepane już dawno temu. Co z naprawdę dużymi zakupami? Co z "Miecznikiem", "Krukiem", ile Leo 2PL zostanie dostarczonych do końca roku?

mobilny
poniedziałek, 7 września 2020, 22:27

Nic. Wisła. Homar. Ikar35. Czyli płacimy i kiedyś mieć będziemy. Zero offsetu. I wszystko w temacie.....

Obserwator
poniedziałek, 7 września 2020, 20:55

W 2020 MON kupi polski węgiel i drewno z Lasów Państwowych

Dramat
poniedziałek, 7 września 2020, 20:22

Jednym słowem - dramat Węgry i Rumunia są od nas lepsze :/

Grand
wtorek, 8 września 2020, 11:29

Typowe polskie narzekanie.

Tomasz33
poniedziałek, 7 września 2020, 22:41

Lepsze w czym? Rumunia kupiła kilkanaście używanych F-16. A Polska ma 48 sztuk F-16, i zamówiła 32 F-35. Polska kupuje też artylerią produkowaną w kraju, już dostarczono 48 sztuk, a docelowo będzie 120. Póżniej pewnie więcej. Raków też będzie ponad 120, są dostarczane regularnie. Popradów docelowo 79 sztuk. W tym roku chyba 24 sztuki. Do tego dochodzą karabinki GROT, 1 Dywizjon Himars, 2 baterie Patriot, program Mustang, 60 wyrzutni Javelinów i kilka innych rzeczy.

Na chłodno
wtorek, 8 września 2020, 11:08

Niby racja, ale 60 CLU na 17 województw to po 3 wyrzutnie i 9 rakiet? Po drugie, jeśli zaczęli je kupować to czemu nie spróbują zamontować ich na Hitfistach, albo choćby na czymś od AMZ? Czy cały MON składa się z sabotażystów pilnujących żeby WP nie miało żadnego ppk zainstalowanego na n i c z y m?? 10 lat temu MON (i PO? ) dopilnował, żeby Mi24 utraciły zdolność zwalczania, czołgów. Teraz minęło niemal 6 lat PISu, i nadal żaden śmigłowiec w Polsce nie ma ppk. Od 2004 czy 2005 do jesieni 2019 MON (4 LATA PIS) powtarzał rok w rok, że "trwa integracja ppk Spike z wieżami Hitfist"! Ktoś dopilnował, żeby nic z tego nie wyszło. Za PO "świetny" Siemoniak zredukował pułk ppanc do rozmiarów dywizjonu, no brawo! No i to ich "nowoczesne" uzbrojenie : 50-o letnie Brdm z "malutkimi".... Szkoda słów! Ale 5 kolejnych lat rządów PiS i nasze czołgi nie mają współczesnej amunicji? Tenże sam Siemoniak przerwał "na zawsze" (ktoś z MON mu to podpowiedział?) zakup pocisków klasy Bonus/SMART/SADARm. MON starannie pilnuje od lat, by w WP brakowało w szczególności - skutecznych środków ppanc. Granatnik ppanc MON "wybiera" już ok 15 lat!! Co gorsza, ktoś to robi jawnie ale bezkarnie!!! Bo to, w obliczu masowego użycia broni pancernej przez potencjalnego wroga, nie może być przypadkowe. A PIS kupuje 60 "pieszych" wyrzutni i po t r z y pociski do nich?? Pokazówka (jak zakup śmiesznych 20szt Himarsa) , mająca udowodnić że PiS wprowadza nowoczesne uzbrojenie? Marynarka? 6... holownikow, okręt logistyczny, zbiornikowiec, stacja demagnetyzacyjna, remont torped choć zadn nasz OP nie jest zdolny ich wystrzelić, oraz w planach... okręt ratowniczy. Żadnych dronów morskich, nawet modernizację radarów na Bryzach MON wstrzymał. Modernizacja? Kropla w morzu, a do tego zmarnowana na rzeczy pomocnicze i tyłowe.

Davien
wtorek, 8 września 2020, 13:26

Po pierwsze te 60 wyrzutni i 180 pocisków to ma byc poczatek, Chca dokupic więcej i jeszcze kupić Spike LR-2 dla WOT-u. Po drugie Javelin raczej nadaje się srednio kiepsko na pocisk dla pojazdów

Kot
wtorek, 8 września 2020, 20:54

W razie W sojusznicy mają blisko zapasy Jawelinów i amunicji i mon liczy na szybkie dostawy, dlatego wątpię w najbliższej przyszłości na ich większe ilości.

mick8791
środa, 9 września 2020, 02:49

Wierz mi u naszych sojuszników łatwiej o zapasy Spike'ów niż Javelin'ów. Mają je m. in. Czechy, Finlandia, Hiszpania, Holandia, Niemcy, Rumunia, Włochy...

hgfvjhn,
wtorek, 8 września 2020, 12:46

O Hitfistach dużo było już pisane. Taka zabawa jak ty chcesz kosztowałaby niewiele mniej od nowej i lepszej ZSSW-30.

Zatroskany
wtorek, 8 września 2020, 10:14

Rumunia kupiła np. 6 baterii Patriot i będzie miała jako taki OPL. My nie będziemy mieli żadnego przez lata. Himarsów kupili 3 baterie a my 1 właściwie bez amunicji. Ale nie Rumunia powinna być dla nas punktem odniesienia.

ziew
wtorek, 8 września 2020, 03:53

To co opisałeś, są to kloaczne wyspy nowoczesności w morzu pomyj jakim jest reszta (większość) wyposażenia. Zmech nie ma żadnej skutecznej OPL. Lotniska nie maja żadnej innej szansy na obronę przed uderzeniem przeciwnika, niz ucieczka samolotów do Niemiec. Artyleria nie ma żadnych systemów rozpoznania. I większość wojska jeździ na trupach BWP-1, które dziurawi amunicja p-panc do PKMu. Nie każ mi mówić o 72 i twardych w których nie ma stabilizacji ani celnych armat. Błagam, nie mówmy nic o marynarce. Ale co tam, na F-35 nas stać! potęga! Ruscy drżą!!!

mick8791
wtorek, 8 września 2020, 02:06

Krabów na razie dostarczono 24 szt.

Tomasz33
wtorek, 8 września 2020, 11:20

To sprawdź dokładnie, bo dostarczono 48 sztuk.

mick8791
środa, 9 września 2020, 02:53

Racja, mój błąd ;-)

gb,'jk
wtorek, 8 września 2020, 12:47

Po co? Lepiej brzmi, że dostarczono 24 szt.

mick8791
środa, 9 września 2020, 02:52

Nie chłopcze, znacznie lepiej brzmi, że dostarczono 48 szt.! Pomylił mi się rok dostaw stąd mój błędny wpis.

poniedziałek, 7 września 2020, 20:06

Za te 3 mld niech kupią 2 czy 3 dywizjony himmars

Logistyk
wtorek, 8 września 2020, 01:29

Raczej BMSa do wszystkich pojazdów wojskowych

poniedziałek, 7 września 2020, 20:05

A te zmodernizowane torpedy do ORP dno też będą na defiladzie? Op to pomyłka dla Polski jak większość mw... 7 kutry patrolowe(el gawron już jest) ewentualnie z 8 kutrów rakietowych jakiś ratowniczo-chemiczny 1 desantowy by USA nie płakało i tyle...pytanie czy Formoza ma szansę na dywersję w Kaliningradzie...jak tak to można jakiś mały op do tego celu

tut
poniedziałek, 7 września 2020, 19:35

Czyli zakupy w USA pochłonęły praktycznie cały budżet. A teraz musimy spłać choć broni nie ma. Nie rozumiem dla czego płacimy zadatki na sprzęt produkowany przez zagraniczne koncerny. Ten mechanizm był tworzony na potrzeby polskiego przemysłu.

Pjoter
poniedziałek, 7 września 2020, 19:05

Tu nie ma mowy o samochodach forda czyżby wszystko padło???

ISTAN
wtorek, 8 września 2020, 00:32

Tu jest mowa o "dużych" kontraktach. Spokojnie ford już jest przyklepany i będzie jeździł w WP.

Tweets Defence24