Reklama
Reklama

Pancerny Gepard powstanie w Gliwicach. Podpisano aneks

29 marca 2019, 14:19
Anders
Demonstrator wielozadaniowej platformy bojowej Anders. Fot. OBRUM Gliwice.

Projekt rozwojowy Wozu Wsparcia Bezpośredniego Gepard będzie dalej realizowany. Narodowe Centrum Badań i Rozwoju podpisało z wykonawcą aneks do umowy, przewidujący zakończenie pracy w 2024 roku – dowiedział się Defence24.pl. Na jej realizację przeznaczono dodatkowe środki finansowe, w kwocie nieco ponad 16 mln zł.

W odpowiedzi na pytania Defence24.pl Zespół Prasowy NCBR poinformował, że aneks do umowy na pracę rozwojową dotyczącą Wozu Wsparcia Bezpośredniego podpisany został 21 marca 2019 roku. Wykonawcy pracy, czyli konsorcjum kierowane przez gliwicki OBRUM, przyznano dodatkowe środki finansowe w kwocie nieco ponad 16 mln zł, a termin zakończenia pracy został wyznaczony na rok 2024.

W wyniku negocjacji, na realizację zwiększonego zakresu rzeczowego zostały Wykonawcy przyznane dodatkowe środki w wysokości 16 006 351,00 zł. Planowany termin zakończenia realizacji projektu to 22.11.2024 r. Jednocześnie informujemy, że w Ministerstwie Obrony Narodowej trwają analizy dot. dalszej realizacji projektu.

Zespół Prasowy NCBR

Przekazany NCBR komunikat o zawarciu aneksu potwierdza informacje publikowane wcześniej na Defence24.pl o planie wznowienia prac, a następnie o przygotowaniach do zawarcia aneksu do umowy. Ostatecznie praca rozwojowa zostanie zrealizowana do roku 2024.

Przypomnijmy, że projekt WWB Gepard został pierwotnie rozpoczęty jeszcze pod koniec 2013 roku, umową podpisaną przez NCBR z konsorcjum z liderem OBRUM. Trzy lata później realizacja projektu została jednak zawieszona z uwagi na redefinicję wymagań w Sztabie Generalnym. To spowodowało też wstrzymanie finansowania. Anulowanie tego programu rekomendował też Strategiczny Przegląd Obronny, co jednak nie nastąpiło. Pytany o kwestię Geparda Wydział Prasowy MON poinformował Defence24.pl w ubiegłym tygodniu: „program GEPARD został czasowo wstrzymany, do czasu zakończenia przez SG WP identyfikacji potrzeb dla zdolności operacyjnej”.

Obecnie, zgodnie z informacjami pozyskanymi w NCBR, praca rozwojowa ma być kontynuowana, natomiast nie wiadomo, czy opracowany w jej wyniku pojazd zostanie wprowadzony do służby.

Przypomnijmy, że pierwotnie Gepard miał powstać jako wóz o masie ok. 35 ton, uzbrojony w armatę 120 mm, co zapewniało siłę ognia porównywalną do współczesnego czołgu podstawowego. W stosunku do pojazdów klasy MBT pojazd miał się charakteryzować lepszą mobilnością taktyczną i strategiczną, jednak kosztem słabszego opancerzenia pasywnego. WWB miał zastąpić przede wszystkim czołgi T-72 w brygadach zmechanizowanych i współdziałać z czołgami Leopard 2 w brygadach pancernych.

Obecnie Gepard będzie realizowany według zmienionych założeń, jednak szczegóły nie są znane. Kilka lat po rozpoczęciu realizacji projektu wokół celowości realizacji WWB powstała dyskusja, trwająca w zasadzie do dzisiaj. Przeciwnicy projektu wskazują, że wozy T-72/PT-91 powinny być zastąpione przez klasyczne czołgi podstawowe z silną osłoną pancerną (również pasywną). Pojazdy klasy MBT są używane na szeroką skalę w konfliktach w Syrii i na Ukrainie, a wnioski z ich przebiegu wskazują, że czołgi podstawowe są nadal potrzebne. Taki pojazd ma zostać wprowadzony do WP w ramach programu Wilk, będącego w fazie analityczno-koncepcyjnej. Jest prawdopodobne, że ten projekt będzie realizowany w określonej formie współpracy międzynarodowej.

Zwolennicy WWB odpowiadają z kolei, że tego typu pojazdy nie powinny stanowić zastępstwa, a uzupełnienie dla cięższych, klasycznych czołgów. W odpowiednich uwarunkowaniach są bowiem w stanie prowadzić działania skuteczniej, od pojazdów klasy MBT. Na przykład w obszarach dysponujących słabo rozwiniętą infrastrukturą (mosty i drogi o odpowiedniej nośności, niezbędne nie tylko do prowadzenia samych działań bojowych, ale też do przerzutu sprzętu do rejonu działań) w połączeniu z trudnymi warunkami terenowymi (liczne przeszkody wodne itd). Tak jest choćby w północno-wschodniej Polsce, potwierdzają to informacje o trudnościach z przemieszczaniem ponad 60-tonowych czołgów w rejonie przesmyku suwalskiego. WWB mogą też współdziałać z lżejszymi pojazdami, jak kołowe transportery opancerzone. Można podać tutaj przykład armii amerykańskiej, która – równolegle z szeroko zakrojoną modernizacją czołgów Abrams, w które uzbrojone są brygady pancerne (ABCT) – realizuje też program Mobile Protected Firepower, mający doprowadzić do zbudowania lżejszej platformy, przeznaczonej do wsparcia ogniowego brygad piechoty lekkiej i zmotoryzowanej.

W kontekście programu Gepard istotne znaczenie ma również inna kwestia. To jedyny realizowany w Polsce projekt, związany z budową pojazdów bojowych technologicznie zbliżonych do czołgów podstawowych. Realizacja tego programu ma dać przemysłowi szerokie kompetencje jeśli chodzi o integrację pojazdów i uzbrojenia, budowę układów napędowych, systemów kierowania ogniem itd. Inne projekty, jak Leopard 2PL czy zapowiadane modyfikacje T-72, nie przyczynią się do budowy ale i podtrzymania zdolności konstrukcyjnych w adekwatnym stopniu.

Z kolei program nowego czołgu ma z założenia charakter długofalowy i jest przeznaczony do realizacji we współpracy międzynarodowej. Przemysł potrzebuje jednak własnych kompetencji konstrukcyjnych i B+R, aby móc uczestniczyć w nim jako równoprawny partner. Jeżeli więc nawet program WWB, po sfinalizowaniu pracy rozwojowej, nie doprowadzi do wprowadzenia do linii wozów wsparcia bezpośredniego, może stać się bazą do budowania kompetencji.

Podobną rolę spełnił przed laty program Loara. Pomimo, że zestawów przeciwlotniczych nie wprowadzono do służby, to zdobyte doświadczenia pozwoliły na opracowanie całej serii polskich stacji radiolokacyjnych używanych już w WP, zestawów przeciwlotniczych Kobra i Poprad czy wreszcie armat 35 mm w wersji lądowej i morskiej. Realizacja programu rozwojowego WWB powinna umożliwić utrzymanie i rozwój kompetencji do konstrukcji platform nowej generacji, także w kontekście przyszłych programów kooperacyjnych, niezależnie od ostatecznie przyjętej koncepcji rozwoju Wojsk Pancernych.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 279
Reklama
Wojciech
wtorek, 7 maja 2019, 04:31

"dodatkowe środki finansowe, w kwocie nieco ponad 16 mln zł." Umarłem ze śmiechu. Na Borsuka wydali 75 mln PLN. Niemcy na Pumę ponad miliard EURO!!!

skryba
piątek, 3 maja 2019, 12:26

Poniższa dyskusja pokazuje,że zarówno w MON jak i wśród wojska panują rozbieżne poglądy, jak ma wyglądać armia ,tzn. jak ma być uzbrojona. A to wynika z braku konceptu politycznego, dotyczącego planu dot. pozycji Polski. Politycy muszą się zdecydować jakie miejsce zajmie Polska.

Miastowy
wtorek, 23 kwietnia 2019, 14:50

Dużo chłopaków gra w symulatory, najbardziej znane to WOT i War Thunder. Pierwszy to produkcja z Białorusi, absolutny nr 1 na świecie, grany na komputerach oraz na telefonach w ilościach zapierających dech. Drugi to konstrukcja rosyjska. Dlaczego o tym piszę? Bo te gry to wymarzona nauka SI jak ma działać na współczesnym polu walki - miliony codziennych starć są darmową nauką jak mają działać boty w czołgach, pojazdach pancernych i środkach latających. Mamy zdolnych programistów i to do nich trzeba zapukać, bo jeżeli wojna nie wybuchnie jutro, to przydało by się mieć trochę do powiedzenia na jutrzejszym polu walki. Jeżeli wielu chłopaków lubi bawić się małymi dronami, to dlaczego nie zbudować na licencji chińskiej cywilnego dron z udźwigiem 0,5 - 1,0 KG i sprzedawać po minimalnej marży, a nawet dopłacać do interesu, wszystko się opłaci. Gdzie zamiast kamery, można łatwo założyć micro kamerę i ładunek wybuchowy po czym walczyć z obcymi dronami lub jako rozpoznanie a nawet środki napadu powietrznego na wrażliwe cele czołgów. Wykorzystajmy ten potencjał, który mamy!

Tomek
środa, 24 kwietnia 2019, 02:06

WOT i War Thunder to gry, które jak sam wspomniałeś są IDEALNYM materiałem symulacyjno-modelującym różne opcje wojennych starć. I jeżeli te dane nie są analizowane przez specjalistów z Rosji, to są idiotami... :)

Pedro
środa, 8 maja 2019, 20:49

Panowie no bez przesady... to są tylko gry komputerowe a nie żadne symulatory. Przykładowo w WOT czołgi mają paski żywotności i możemy zniszczyć wrogi czołg strzelając mu ciągle w koło napędowe. Poza tym mapy są małe, jeździ po niej zawsze 30 czołgów, czas walki to max 15 minut, naprawa komponentów to 2 kliknięcia na klawiaturze itd. . Materiałem do analiz są walki na Ukrainie, w Syrii czy innych zakątkach świata, a nie gra komputerowa dla domorosłych, wirtualnych czołgistów

zxxc
czwartek, 18 kwietnia 2019, 14:22

dla kogo ten pojazd? WP nie potrzebuje czegoś takiego, Indie i Pakistan sami robią swoje lekkie czołgi po zakupie zachodnich licencji. Wszystkie kraje naszego regionu (Czechy, Słowacja, Litwa, Estonia, Ukraina, Wegry, Rumunia, Chorwacja...) wyprzedzają nas w modernizacji armii. Nasze Siły Zbrojne mają trzy oblicza: ekspedycyjny, reprezentacyjny i statystyczny (prezentuje się poprawnie jedynie na papierze) Żadne z nich nas nie obroni.

BRZDĄC
niedziela, 14 kwietnia 2019, 22:09

Gepard to śpiew na wietrze ..reaktywować Wilka bo to jest do zrobienia od ręki będzie wsparcie oraz system ppanc plus grenadierzy będziemy mieli mordercze trio na kołach Rosomak,Rak,Wilk w sam raz jako zespoły szybkiego reagowania dorzuciłbym na podwozie Rosomaka wieżę plot z Białej i było by opanowane wszystkie sysyemy dla templariuszy

Albercik
poniedziałek, 8 kwietnia 2019, 15:53

Skoro nie wiemy kiedy będzie nowy czołg, to moim zdaniem powinniśmy jednak dorobić i WWO Wilk czyli Rośka z działem co najmniej 120L44. Bo skoro na czolg pooooczekaaamy to w sumie niewielkim kosztem i w prosty sposób możemy a powinniśmy niezwłocznie znacząco podnieść silę ognia batalionów na Rośkach. Taki wg mnie to za mało. Niech sobie jadą z tyłu i obrzucają wroga smierdzacymi jaja i zza pleców Roskow. A razem z Roskami w linii widzę Wilki. Na teraz widzę kilka możliwości z czego dwie szybkie. Pierwsza naslabsza to.... kupić Centauro2 lub podobny. Tak wiem logistyka części serwis, tak, ten pomysł jest słaby, ale bardzo szybki, najszybszy do zrealizowania! Po drugie : kupić same 120mm wieze od CMI lub Leonardo Melara, obie z resztą są przecież już z pozytywnym rezultatem przetestowane na Rośkach! I wręcz błyskawicznie nasze bataliony zyskują potężna siłę ognia. Po trzecie : jak Gliwice będą robić wieze do Geparda, niech zrobią jej konstrukcyjnego klona od razu dla Wilka. Mysle że OBRUM da radę!! Ten wariant ma znaczącą wade: wymaga duzo czasu!!! A gotowce wież od Melary czy CMI czekałyby już tylko na swoje kadluby!! Mamy 64 Raki - dokupić zatem 64 wieze CMI/Melara i tylko montować. A no i oczywiście zamówić Falaricki do Wilków. Relatywnie tanio, łatwo i szybko MAMY nowy środek ogniowy na naszym teatrze działań.

xiom
piątek, 5 kwietnia 2019, 18:10

REALNY SOCJALIZM. Ani to konstrukcja przyszłościowa (pod działo 120, ze słabą obroną, więc wystarczy przerobić t-72 tanim kosztem, tymczasem na polu walki dziś panują efektywniejsze środki rażenia np. moździerze Rak na 8-12km); ani wykazująca się wymiennością części i rozwiązań z Borsukiem. Za to znów roszczeniowi związkowcy będą zapewniać, że coś produkują. Oczywiście nikt, poza MON, nie będzie zainteresowany tym wyrobem, nawet wojsko. A tymczasem Rosjanie, choć spóźnieni wobec Amerykanów, budują duże drony bojowe lądowe i powietrzne. A my znów przesypiamy, by znów wszystkich gonić, bo pieniądze są, ale nie na przyszłościowe projekty, tylko na nikomu niepotrzebny wyrób ze socjalistycznego OBRUMu, i na jego pracowników, którzy niczego nie potrafią zrobić dobrze, poza robieniem dobrze sobie. REALNY SOCJALIZM PIS (i PO też).

Jurek
piątek, 12 kwietnia 2019, 15:52

Ciekawe porównanie moździerz z działem ppanc.

Marek
sobota, 6 kwietnia 2019, 19:13

Realny socjalizm to coś, co obowiązuje w całej UE. Na dodatek jeszcze na zachód od nas łatwiej go poszukać. Poza tym OBRUM i związkowcy? Gdzie Krym a gdzie Rzym? A o 120 mm się nie martw. Na testach wyszło, że Rh120L55A1 to taka kanona, która przebija T-72 od łba do ogona.

Remi
piątek, 5 kwietnia 2019, 14:25

Mnie się temat Geparda bardzo podoba, oby wypaliło. Chociaż środki na ten cel wręcz śmieszne. Najlepsze, że kontynuować to będzie OBRUM, który ma praktycznie skończony projekt Andersa. Projekt całkowicie polski, może być dokonczony i dopracowany bardzo szybko. A taki Anders będzie znakomitym wsparciem dla Borsukow. Armata 120mm (byłoby dobrze przeprojektowac wieże pod przyszłą adaptacje do 130-140mm) plus pociski klasy Falarick120 i wszystkie czołgi muszą uważać. Dodać absolutnie ASOP i tylko uruchamiać produkcję!! Jestem za!!

Ben
piątek, 12 kwietnia 2019, 15:55

Znany z solidnych konstrukcji OBRUM napewno sobie poradzi.

Marek
piątek, 5 kwietnia 2019, 16:48

A mnie ten cały program Gepard to wygląda jak zakamuflowana kroplówka dla Gliwic. Niby pracujemy nad koncepcją a kasa płynie. Na jakiej platformie to ma być? HSW pracuje nad Borsukiem i jeszcze daleka droga przed nią a tutaj star/nowa platforma Anders? Mówię wam- to jest kroplówka dla zakładów.

Darek S.
czwartek, 4 kwietnia 2019, 05:09

Według mnie jak wstrzymamy tego typu programy, to stracimy nieodwracalnie jakiekolwiek zdolności do samodzielnego konstruowania jakichkolwiek pojazdów o podobnych parametrach.

Albercik
piątek, 5 kwietnia 2019, 11:27

Masz 100% racji, ale co pomyślisz o decydentach, jeśli CALY dotychczasowy projekt "Anders" kosztował śmieszne 23 mln? I to w dużej mierze środków własnych OBRUM Gliwice, bo wg ministra (niestety) Klicha (PO) miał być tworzony "bezkosztowo" nie angażując środków MON czy państwa. Jakimi wartościowymi ludźmi byli zatem konstruktorzy Andersa!!! Dziś wielkie "halo", niektórzy płaczą że marnuje się kolejne 16 mln na rozwój niemal gotowego Geparda. Tymczasem HSW na opracowanie samej TYLKO bezzałogowej wieży otrzymało..... 80 milionów!!!!

Marek
sobota, 6 kwietnia 2019, 19:45

Wszystko wskazuje na to, że wówczas w MONie robiono dokładnie tak, jak życzyli sobie Niemcy. Zresztą sama Merkel oświadczyła swego czasu publicznie, że nasz minister od obrony i jego niemiecki odpowiednik najczęściej się konsultują. A chyba tylko naiwny sądziłby, że były to zasady partnerskie. Kiedy w Niemczech zmienił się pogląd na temat obronności, zasada obowiązywała nadal. Korzyć ze zmiany zdania jednak niewątpliwa. Było już Klichu i dzięki temu i u nas sytuacja odrobinę nabrała rumieńców. Jeśli chodzi o środki na system wieżowy, się nie dziw. To jest wbrew pozorom skomplikowany system, dlatego program musi kosztować. I dobrze się stało, że go opracowano. W sprawie Andersa mam podobne zdanie jak i ty. Ludzie którzy go tworzyli dysponowali mikroskopijnymi środkami a mimo tego udało im się zrobić funkcjonalny demonstrator technologii. Pewnie dlatego zresztą postanowiono go uwalić. Natychmiast pojawił się czarny pijar dotyczący pojazdu. Zupełnie tak, jakby był już co najmniej prototypem stanowiącym wzorzec do produkcji, choć wiadomo było, że taki prototyp różniłby się znacznie od demonstratora. No i później już niewiele w temacie robiono z wiadomym dla Andersa skutkiem.

Lord Godar
piątek, 5 kwietnia 2019, 16:27

Albercik ... Nikt nie płacze , że MON przeznacza na rozwój Geparda 16 ml . To dobrze ... nawet powinni przeznaczyć znacznie więcej , bo to jest mała kwota która nie wiadomo czy da odpowiedni efekt , jeśli trzeba będzie budować prawie od podstaw pojazd wg nowych wytycznych , odbiegających od tych z poprzedniego projektu . A przecież MON zakwestionował podwozie , opancerzenie i kilka innych kwestii. Coś z tego da się ponownie wykorzystać , tylko czy to nie będzie znowu pojazd nie spełniający potrzeb pola walki ? Sam napisałeś ile przeznaczono samą wieżę ZSSW . Płacz jest o to , że ponownie może się okazać , ze z oszczędności i błędnego myślenia powstanie pojazd , który ponownie zostanie odrzucony , bo coś tam ... ( a pożałowano kasy ) i będziemy ponownie w punkcie wyjścia z niczym.

Albercik
poniedziałek, 8 kwietnia 2019, 15:25

Niektórzy płaczą że to tylko króplówka dla związków zawodowych. Ja powiem że skoro za 23 miliony zrobili demonstrator Andersa to absolutnie należy tych ludzi doceniać jeszcze większymi kroplowkami bo potrafią zrobić coś wartościowego z niczego. Są to jak widać konstruktorzy zaangażowani i efektywni w wydawaniu skromnych środków. To bardzo dobrze świadczy o Gliwicach. A sam Gepard to jest również znakomity poligon do dopracowania takich kluczowych elementów jak np. modułowe zawieszenie, system mofulowych pancerz dodatkowych, łożysko wieży, jej stabilizacja i napędy, automat ładowania. Opracowanie Geparda da Gliwicom potężny zastrzyk doświadczeń, które wtedy można przenieść za 3-5 lat do projektu naszego nowego czołgu. Co do uwalenia Andersa to zadzialaly tu siły lobbystyczne konkurencyjnego projektu CV120 oraz znana w tamtej epoce zasada zubożania/niszczenia polskiego przemysłu poprzez wyprowadzanie kasy na inwestycje do podmiotów zagranicznych. Tak zniszczono m.in. Bumar i to samo miało stać się z OBRUMEM. Po zakupie CV120 Gliwice by splajtowaly w "naturalny rynkowy sposób", a pieniądze państwowe wyplywalyby już szerokim strumieniem wyłącznie do podmiotu zagranicznego, co najwyżej kooperujacego z naszymi podwykonawcami. Tym samym nasze zdolności zostałyby sprowadzone do roli podrzednego podwykonawcy a nie producenta. Inny przykład tej zasady to Pendolino. Wydano ponad 3.2 miliarda na "pilny i niezbedny" (???) zakup za granicą pociągów które do dziś nie mają de facto po czym jeździc! Argumentowano że zakup musi być zagranicą bo w Polsce nie produkowano wtedy szybkich pociągów. Tymczasem nawet dziś te pociągi nie jeżdżą 250km/h, co miało być jednym z argumentów za. Po drugie w następnym roku spośród 3 firm produkujących pociągi w Polsce dwie zaprezentowały pociągi jeżdżące 200km/h, czyli takie z jakimi jeszcze przez lata będzie jeździć Pendolino. Argument "pilnego zakupu" czy prędkości 250km/h był zatem całkowicie fałszywy! Po trzecie ogromny koszt (te wyprodukowane w Polsce kosztowałyby o ponad 35% taniej) wynikał również z faktu, że w przeciwieństwie do tych "polskich" pociągów które można naprawiac i serwisować w każdej polskiej parowozowni, do Pendolino dokupilismy za monstrualne pieniądze najglupsze narzędzia, wyspecjalizowane oprzyrządowanie i musieliśmy nawet wybudowac specjalne hale serwisowe. I te całe pieniądze wpłynęły za granicę!! Pomyślcie, gdyby tylko ulamkiem tej kwoty dysponował wtedy OBRUM, czym byłby już wtedy Anders?A dzis?? Dodajmy już wtedy rozwiązaniami Andersa interesowali bardzo się np. konstruktorzy... Merkavy oraz przyszłego wozu bojowego USArmy!! Natomiast Indie podpisały nawet umowę o współpracy z OBRUM dla rozwijania naszego demontratora.... w Indiach!!! TO dowodzi wysokiej wartości projektu, wysokiej wartości konstruktorów w Gliwicach. Niestety Anders przegrał wtedy z ulomnymi przekupnymi decydentami. Nota bene owi znani mi z nazwisk panowie piastują do dziś odpowiedzialne stanowiska w branży. Oby 16 milionow tego rządu było optymistycznym swiatełkiem w tunelu dla Geparda, i oby sytuacja się nie powtórzyła gdyby któryś z decydentow znów znalazł "sponsora" dla kolejnego NIEPOLSKIEGO projektu.

Marek
wtorek, 9 kwietnia 2019, 16:32

Przecież i z Borsukiem było tak, że "europejczycy" czepili się do niego, dlatego, że HSW chciała robić bez licencji. Myślę, że gdyby nie konflikt na Ukrainie, to skończyłby jeszcze gorzej niż Anders. Masz rację. Podobnie postrzegam "twórczą" działalność, co niektórych osób. Zresztą ma ona szerszy kontekst i nie tyczy tylko zbrojeniówki.

Marek
sobota, 6 kwietnia 2019, 19:46

Dokładnie tak. Podobnie jak i Ty obawiam się, że dodatkowe szesnaście baniek, to będzie przymało.

Antex
czwartek, 4 kwietnia 2019, 03:27

Czy "nowy" Gepard ma mieć przedział desantowy - czyli taka bieda-merkava?

Covax
czwartek, 4 kwietnia 2019, 15:40

Czemu "bieda" wszystko zalezy od DMC jaka wybral Mon. Rosomak "afgan" miał ceramike ktora dawala od przodu stanag 6 i 330 RHA na Head 280 kg/m Od czasu "afgana" zeszlismy bardzo w dol na metrze kwadratowym "ceramiki" obecnie 140 kg na stanag 6 na przod dla Borsuka. Odpowiednio składajac " kanapke" ze stali i ceramiki przy 45 T DMC juz mamy "sensowna" ilość RHA, a przy 60T pancerz czolowy mogl by byc jak w loe 2a5/6. Kwestia tylko kasy, kasy i kasy.

Szymon
czwartek, 4 kwietnia 2019, 21:46

Jeżeli Gepard ma współpracować w szyku BWP lub transporterów, to powinien mieć nie gorszą mobilność niż one. A Borsuka liczą na "trochę mniej" niż 45t i cudów nie ma. Ponadto, przy 45t nie będzie pływał, czyli MON go nie zakupi.

mobilny
piątek, 5 kwietnia 2019, 21:09

Co ty bredzisz. WWB Gepard się nie uda. Pomijam to że takie cudo jest nam nie potrzebne. Lepiej w MBT zainwestować. Nie będzie pływał bo WWB nie pływają (masa) a po drugie Leo nie pływ i kupili więc? Nie ma wymienionego w Planie modernizacji 2017-2026 więc prędzej niż 2027 go nie zobaczymy. 16 baniek jest wyrzucone w błoto

Albercik
wtorek, 9 kwietnia 2019, 12:21

Co znaczy się "nie uda" ! Skąd ta "pewność"? Co znaczy "niepotrzebny"?? Nam BARDZO potrzebny jest KAZDY nowy sprzęt. Każda dodatkowa armata 120mm, dodatkowo wyposażona w ppk np. Falarick jest nam NIEZEBĘDNA i to "na wczoraj"!! A za 23 miliony OBRUM zrobił świetną robotę z Andersem. Gliwice są dobre i skuteczne. Co znaczy to bzdurne "lepiej zainwestować w MBT"? JAKIE MBT? Od "Leoclerca" trzymają nas z daleka! Altay, K2? One już są zrobione! Nasze MBT? W CO chcesz inwestować? Geparda możemy mieć, MBT nie opracujemy sami na pewno, a chętnych na kooperacje nie widać nawet na bardzo optymistycznym horyzoncie! Czy ty masz świadomość o czym piszesz? Akurat z broni pancernej Gepard to jedyne co może nam się udać. O ile jakiś właśnie cymbal nie wiem jakim prawem nie zażąda żeby "pływał"! Bo zdolność pływania nie uchroni załogi, ale grubszy pancerz już tak. Dlatego nigdy nie zrozumiem dlaczego Borsuk "musiał" pływać, czyli jakie scenariusze pola walki przewidywali "spece" z MON dla Borsuka.

środa, 10 kwietnia 2019, 13:24

Lecleroc to byle jak zrobione połączenie francuskiej wieży z niemieckim podwoziem. Ot tego czegoś trzeba trzymać się z daleka.

Covax
czwartek, 4 kwietnia 2019, 15:23

Czy ja wiem czy taka "bieda". Obecnie mamy dobre stale pancerne, i " ceramike" Rosomak "afgan" miał 330 RHA dla head. Obecnie zeszlismy w najdrozszej ceramice prawie 20 kilo na m w dol. Mamy dobre stale pancerne. Odpowiednie robiac "kanapke" przy 45 T juz masz sensowny poz

gegroza
środa, 3 kwietnia 2019, 21:43

Nie w czasach dronów za 10 000 zł z bombkami za 1000 zł. Szkoda pieniędzy i ludzi. W srodkowej Europie pancerz to podstawa

Trzeźwy
piątek, 5 kwietnia 2019, 11:33

Drobny dziś spadają jak ulęgałki, nawet my w Polsce mamy już zakupionych parę sztuk, sami opracowaliśmy co najmniej 2 własne systemy. Świat idzie naprzód. Dron był jest i będzie, bwp był jest i będzie, MBT, był jest i będzie. Wszystko ma swoje miejsce i czas.

Zenek
czwartek, 4 kwietnia 2019, 18:19

ja bym się tymi dronami tak bardzo nie podniecał. Kwestia czasu kiedy powstanie coś w rodzaju antydronowej Loary, która będzie je niszczyła maszynowo. Wtedy atak zgrupowaniem poniżej 20-30 dronów straci sens. I koszta zaczynają robić się poważne.

gegroza
piątek, 5 kwietnia 2019, 22:17

Ile będzie tych loar ? Bo drona będzie miał nie tylko byle pluton ale i "armata" Póki co drony mają przewagę a co będzie za 20 lat tego nie wiem

PiterNZ
środa, 3 kwietnia 2019, 16:56

Armat przeciwlotniczych 35 mm w wersji lądowej powstało sztuk 0 a w wersji morskiej 1. Zestaw przeciwlotniczy Kobra? Poprady owszem przyjęto do uzbrojenia tylko, że z przestarzałą armatą 23 mm - Rosjanie bazują na 30 mm a NATO na 35 mm, mamy również licencję.

Marek
sobota, 6 kwietnia 2019, 19:54

Nie masz racji. Armat przeciwlotniczych o kalibrze 35 mm w wersji lądowej powstało więcej niż w morskiej. Jednym i drugim zainteresowana jest na razie niestety tylko MW. No i ani lądowych ani morskiej nie przyjęto jeszcze do linii.

jacek
środa, 3 kwietnia 2019, 21:01

Poprad nie ma armat - "Poprad – samobieżny rakietowy zestaw przeciwlotniczy bardzo krótkiego zasięgu klasy VSHORAD"

n-x
środa, 3 kwietnia 2019, 11:31

Widać Narodowe Centrum Badań i Rozwoju zatrzymało się w rozwoju na poziomie II wojny światowej gdzie czołg był podstawową bronią pola walki. W epoce technologi rakietowej, Latających i jeżdżących dronów czołg stał się bardzo łatwym celem. Powinno się wybiegać w przyszłość i pracować nad technikami obrony własnych i niszczenia wrogich czołgów.

Marek
sobota, 6 kwietnia 2019, 22:43

MON chce też rakietowego niszczyciela czołgów. Tylko, że w tej materii NCBiR ma niewiele do powiedzenia. Poza tym czołgi to takie stworzenia, które już umieją poradzić sobie z PPK i wszystko wskazuje na to, że będą sobie z nimi radzić coraz lepiej. Z podkalibrowym idzie im troszkę trudniej.

Feliks
środa, 3 kwietnia 2019, 10:40

Niszczyciel - wystarczy BWP, niski, manewrowy, pływający. Ma same zalety jako podstawa dla niszczyciel. Ja bym poza ppk dołożył mu głowice optoelektroniczną co oczywiste, oraz np. Jeszcze sprawdził czy nie dałoby się wcisnąć na tył podwójnej wyrzutni Gromów. Albo wręcz zrobił na BWP namiastkę Poprada montujac w przestrzeni ładunkowej cały moduł 4-o pociskowy wprost wzięty z Poprada. Ot taki pomysł. A podwozi BWP to będziemy mieć na te przeróbki do woli!!!

W3-pl
wtorek, 2 kwietnia 2019, 20:51

Dalej-lekcje II wojny? patrzmy wstecz. Nasi w Powstaniu'44 z wielkim animuszem wcieli w czyn - Dwie zdobyte Panthery - przeciw "dostaczycielom technologii". Czy Aleppo to podobna historia? Huragan stromotorowy, pozahoryzontalny masakruje wysokie budynki, ale gdy obrona ucieka w parter, piwnice? No i wtedy trzeba takiej pantery do wspierania lekkiej piechoty w przeczesaniu ruin. Albo do czekania w zasadzce na atak, jak Serbowie trzymali swoje pojazdy blisko budynku, (albo drzewa) przeciw zapalnikom niekoniecznie tylko kontaktowym ( w atakach powietrznych NATO). Bo bez wsparcia to lekka piechota - nawet z panzerfaustami/Piatami?spike'ami to rozjechana , jak cichociemni AK w Kampinosie. Przez trzy bataliony grenadieren, delegaci trzech dywizji panc. Daleko przed masowymi nokto/termowizyjnie/dronowo aspektami pola walki. no a kurcze czy nie kusi "aktywny" dopracowany "pancerz" braci z niedalekiego wschodu. Jak nawet odcholowali ten trafiony Mniej lub Bardziej skutecznie Teciak-90 w Syrii (podobno Arena jednak uszkodzona?). To taki trafiony NAPRAWIONY wraca do boju. Jak te naprawiane Tigern w Sanoku. A te DWIE setki "rudych 102" z tych ponad 400 trafionych w okolicy Radzymin, Garwolin, Otwock (spoko to 1944!)...???

Dalej patrzący
wtorek, 2 kwietnia 2019, 17:21

Program Mobile Protected Firepower na który powołuje się autor artykułu, uzasadniając Geparda, jest programem dla amerykańskich sił EKSPEDYCYJNYCH - ze zredukowaną masą do transportu lotniczego. Taki niby ersatz MBT, na zasadzie, że lepszy taki WWB/WWO w US Army [bo taka jego rola] niż brak wsparcia. Ale my potrzebujemy środków na Polski Teatr Wojny, u siebie na własnym podwórku - nie na wojny ekspedycyjne - więc to "uzasadnienie" jest bez sensu. Jak juz koniecznie chcecie WWO/WWB i to koniecznie na gąsienicach, to dajcie dopancerzoną wieże Raka na podwoziu T-72 [też dopancerzonym choćby ERAWĄ i nawet ASOP, no i z mocą silnika chociaż podciągniętą do 850 KM]. Z APR taki Rak/T-72 będzie najskuteczniejszym czołgiem na świecie - bo pozahoryzontalnie - wpięty sieciocentrycznie w C4ISR - sam jeden wybije do nogi batalion czołgów nieprzyjaciela w kilka minut - będąc bezpieczny za horyzontem. A ponieważ Rak może prowadzić tez stromotorowy ogień bezpośredni - to taki Rak/T-72 przyda się jako WWB - ale przy likwidacji resztek oporu wroga. Nie mówiąc o likwidacji BTRów i BMP czy BMD - też najlepiej pozahoryzontalnie. Niestety nasi "specjaliści" i decydenci MON i IU dalej klepią wg starego myślenia - nie rozumieją RMA, a zwłaszcza synergii spięcia sieciocentrycznego pozahoryzontalnego "efektor-sensor-precyzyjny efektor". Swoją drogą - podobne ślepe podejście przy rakietowym niszczycielu czołgów - tez "ma być" na gąsienicach. Pytam - po co? Przecież gdy operuje się pozahoryzontalnie, bo pozahoryzontalny kppanc pozycjonowany w środowisku sieciocentrycznym, to czy niszczyciel czołgów pancerza nie potrzebuje, tylko priorytetem jest jego mobilność dla szybkiej reakcji względem wroga. Liczy się prędkość przemieszczania po drogach [i to rzędu 100 km/h] , a dojście w ciężkim terenie zajmie w takim układzie przy sieci dróg najmniej czasu - a i tak koła wystarczą. Zresztą - pozahoryzontalnie to i z drogi można odpalać. Szybkość i długie ręce i precyzja - przez spięcie sieciocentryczne - tego nam trzeba. Ale nie - ma być drogo, ma być wolna reakcja i słaba, a droga mobilność i droga logistyka i serwis, ma być pancerz, ma być wystawianie [tylko po co ?] na ogień bezpośredni. Czyli wszelkie znamiona kontrproduktywności zadaniowej. Szczerze - poszerzyłbym czy wydłużyłbym Rosomaka i dałbym mu mocniejszy silnik. Żeby pływał także z Rakiem. I TAKA platforma byłaby lepsza do przewozu żołnierzy np. pełnej drużyny 10 ludzi zamiast 6 obecnie, i do montażu czy Raka, czy wyrzutni rakiet [jako niszczyciela czołgów]. Taki Rosomak 2 - jedna platforma - tego potrzebujemy. Byle była zachowana i pływalność i prędkości min. 110 km/h [jak największa]. Najpierw Kraby, a dużo lepiej tańsze i bez porównania mobilniejsze Kryle wybijają nieprzyjaciela sieciocentrycznie, pozahoryzontalnie - z APR na dystansie 10-130 km, potem rakietowe niszczyciele czołgów i Raki wybijają pozahoryzontalnie resztę sprzętu nieprzyjaciela, a dopiero potem jest likwidacja ognisk oporu - pozbawionych sprzętu i zasadniczo rozbitych. Szybkość - pozahoryzontalnośc projekcji siły - precyzyjne pozycjonowanie - sieciocentryczne spięcie. A nie drogie i nieruchawe pancerniki, tragiczne logistycznie - i jeszcze operujące ogniem bezpośrednim - czyli wszystko wg starego "myślenia". A raczej wg bezwładu i bezmyślności. Naprawdę miażdżąca przewaga lotniskowca nad pancernikiem - i to od II w.św. - niczego nie nauczyła?

Scooby
środa, 3 kwietnia 2019, 10:27

nie taniej zapakować do rosomaka druzyną z wyrzutniami Spike i perę małych dronów rozpoznawczych ?

Dalej patrzący
środa, 3 kwietnia 2019, 15:56

Nie - jeżeli chcemy mieć ochronę ABC, czy nawet na broń piechoty. Zresztą Spike do ER włącznie mają za mały zasięg, zbyt łatwo dostać po kościach, zwłaszcza na gołej równinie mazowieckiej, a wersja NLOS za wolna [ca 220 m/s] - bo Spike NLOS to poprzednia generacja do Brimstone [450 m/s]. Ale generalnie - od biedy - takie lotne drużyny ppanc mają sens - aczkolwiek bardziej jako pomostowa prowizorka. Tu chodzi o wpięcie sieciocentryczne do nosiciela z efektorami precyzyjnymi - bardziej na poziomie nosiciela, bo na poziomie pojedyńczego żołnierza to się strasznie rozdrabnia. No i za mała mobilność takiej drużyny, która jest "goła" jak wyskoczy z wozu - - trzeba wyjść z wozu, ustawić wyrzutnie itd - po strzale je spakować - to zabiera czas. A tu trzeba na sekundy - nawet najlepiej w pełnym biegu ze stabilizacją 3D - działać real-time, w trybie "hunter-killer" w nadrzędnym sieciocentrycznym wpięciu. Czas reakcji i osłona ABC [i ew. przed odłamkami czy dalszymi pociskami termobarycznymi - zakładamy, że przeciwnik może okładać na ślepo zwykłą amunicją niekierowana - mimo generalnego oślepienia jego świadomości sytuacyjnej, rozpoznania, pozycjonowania]. Mówię o pełnej gotowości na sytuacje skrajne, np. scenariusz, gdy nieprzyjaciel rzuci ca 10 tys czołgów naraz [i drugie tyle BTR i BMP] - większość ze składów natychmiastowego użycia - z tego spora część jako czołgi-roboty w formacji "Lawina" - i zechce nas zgnieść bez względu na straty samą saturacją i masą pancerno-zmechanizowaną [także BTR i BMP]. Drony z kppanc, ale i drony lądowe - to oczywiście przyszłość. Ale prócz tego pojemne Raki z APR i kołowe rakietowe niszczyciele [z kppanc]. Także dla likwidacji ognisk oporu. Potrzebne są masowe, pełnoskalowe środki, mobilne, saturacyjne, działające efektywnie dzięki pozahoryzontalnym środkom precyzyjnym, dzięki całoobszarowemu pozycjonowaniu pozahoryzontalnemu real-time z sieciocentryczności rozległej, a nie jakieś rachityczne namiastkowe sprawy na kilkadziesiąt maszyn i z ograniczonym rozpoznaniem/pozycjonowaniem wyspowym. Podkreślam - wole skalowalne drony wirnikowe i płatowcowe, wpięte sieciocentryczne jako nosiciele broni precyzyjnych. Ale jeżeli już budujemy jakieś sprawy na gąsienicach czy kołach - to niech działają skutecznie, mobilnie, precyzyjnymi efektorami pozahoryzontalnymi - i sieciocentrycznie. To wszystko musi działać i dziać się w pełnym ruchu - maksymalnie dynamicznie i maksymalnie mobilnie.

JÓZEK uzupełnił...
wtorek, 2 kwietnia 2019, 14:15

biorąc pod uwagę możliwości PGZ na podwoziu z Kraba posadowić tanią /lekką ale skuteczną jordańską wieżę w automacie FALCON i będzie ciężki wóz wsparcia potrafiący zabrać zespół 6-8 grenadierów pancernych dorzucając moduły typu WLKM 12 ,7 mm z automatycznym GA-40 mm będzie system bojowy na miarę swej epoki

Ciekawy
wtorek, 9 kwietnia 2019, 16:36

Przecież mamy wieżę i autoloader, więc powiedz mi po co?

ja
wtorek, 2 kwietnia 2019, 14:04

Topią kolejne miliony, zamiast kupić nowe leopardy... choć dla mnie cały ten militarny sprzęt mógłby nie istnieć...

Andrju
wtorek, 2 kwietnia 2019, 11:09

Super, teraz Panowie z konsorcjum nie przejadać kasy na pensje i wyjazdy tylko do roboty i skonczyć wreszcie ten projekt do etapu przemysłowego

Awar
wtorek, 2 kwietnia 2019, 09:50

Dwa lata temu przy okazji kontraktu na Leopard 2pl mogliśmy wejść z Rheinmettal w program ciężkich Bwp Lynx. Na tym podwoziu można by umieścić i Geparda i opl i niszczyciele czołgów. Czechy poważnie biorą pod uwagę ten pojazd i prawdopodobne szansę na główne zakłady już przespalismy. Dlatego czym prędzej trzeba domknąć Borsuka i ruszać z kolejnymi programami.

Albercik
wtorek, 2 kwietnia 2019, 21:18

Czesi może KUPIĄ paredzisiat sztuk. My chcemy wyprodukować parę setek!! My już mamy kilka podwozi gotowych dla nas. PO CO nam kolejne?? Może i Rheinmetall chętnie by współpracował, ale do Borsuka nam niepotrzebni wcale, do czołgów za to tak.

superglue
wtorek, 2 kwietnia 2019, 11:01

nie mozemy sie z nimi dogadac odnosnie amunicji i czesci do leopardow , nie mzemy miec tego na polce "na gwizdek" a Pan ma takie marzenia, robic samemu, zbroic sie po zeby

W3-pl
poniedziałek, 1 kwietnia 2019, 20:10

uff przynajmniej nie z 105mm! Szwedzi zapomnieli o takowym, nie tylko Chile czy TajlandiaPrzypomnijmy, że projekt WWB Gepard został pierwotnie rozpoczęty jeszcze pod koniec 2013 roku.! to czasy najlepszej zmiany, dla gawiedzi wrzucali jak to Huta Stalowa wola rozkwita (wyskoczy wysoki jak cholera Rak na podwoziu Rosia, wysoki chyba jak dwa Skrzypczaki- na necie). Ale poTym nowe fakty: porozdzierane Leosie a4 (Turcji) - nieoficjalnie - przez...Kornety. i na def.24 : o NIESKUTECZNYM trafieniu pociskiem 125mm z tanka milicji Donbasu - w przeciwnika tanka ALE z Aktywnym systemem samoobrony. To po rewelacji (z netu) o trafieniu w T-90 starym ale jarym TOW, i mimo Areny jeden kozak wyskakuje z rukami w wierch. Albo przynajmniej trzyma za uszy. A taki Tow to goni do celu 3 razy przynajmniej wolniej jak pocisk artyleryjski z armaty 125mm?! hm...czyli na dzisiaj jest szansa opancerzenia ? przy rozwoju "aktywnego" nowoczesnego, od "braci" (chwilowo) testowanego w BOJU

mc.
poniedziałek, 1 kwietnia 2019, 16:00

W artykule tego nie ma, ale może ktoś wie jaki jest budżet tego programu - bo te 16 mln PLN to tylko zwiększenie budżetu.

WojtekMat
poniedziałek, 1 kwietnia 2019, 15:44

Kolejna finansowa "kroplówka" na podtrzymanie Gliwic. Ciekaw jestem czy ktokolwiek zqaintetresował sie skalą marnotrawstwa z jakim mamy do czynienia w przypadku tego typu dotacji (bo trudno to okreslić inaczej) czy rozpisywania przetargów na informacje potrzebne do zorganizowania przetargów (specjalnośc IU) i utrzymanie tej całej niewydolnej struktury.

Czytelnik
poniedziałek, 1 kwietnia 2019, 22:59

Raczej nie. Gliwice będą miały przecież robotę przy modernizacji Leopardów. Jeśli już to prędzej chodzi o to, zeby utrzymać w kupie zespół konstrukcyjny.

Rurarz
wtorek, 2 kwietnia 2019, 08:13

BĘDĄ MIAŁY????!!!!! Kolego modernizacja Leopardów powinna się już kończyć!! i tu jest problem ;P Obietnice były wielkie a skończyło się jak widzisz

Czytelnik
czwartek, 4 kwietnia 2019, 00:53

A powinna się kończyć? Bądź łaskaw sobie przeglądnąć terminarz i porównać z wcześniej zawartą umową. I bądź spokojny. Będą miały, bo modernizacji nie zrobi się przez rok.

Stalker______
środa, 3 kwietnia 2019, 12:33

Dlatego nie brać od Niemców nic. BwP musi byc Polski

mc.
wtorek, 2 kwietnia 2019, 18:40

Pieniądze na modernizację Leopardów SĄ, problemem jest (chyba) Rheinmetall. Do końca br. roku mieli zmodernizować (wspólnie z polskimi zakładami) 142 czołgi. Program rozszerzono, dodano KASY, ale... efektów nie widać.

Czytelnik
czwartek, 4 kwietnia 2019, 01:08

Niezupełnie. Chodzi o rok 2020. Do tego dodatkowe A4, z drugiej dostawy. które nie były przewidziane w pierwotnej umowie. Poślizg związany ze zmianami w konfiguracji. No i oby zaraz po nich umowa na modernizację A5. Warto ją zrobić, bo tu już za cenę modernizacji A4 da się wyciągnąć sporo więcej.

Pancerniak
poniedziałek, 1 kwietnia 2019, 14:53

Tylko niewidzialny PL-01 !!! Tylko On nas obroni !!!

WojtekMat
poniedziałek, 1 kwietnia 2019, 15:45

Niewidzialny PL-01 już jest! WZ pewnościa go nie widać . A nawet wiecej : nawet go nie słychać. Możemy czuć sie bezpiecznie....

trolik
poniedziałek, 1 kwietnia 2019, 12:45

Czyli 16 milionów straconych i za kilka lat komunikat : z analiz wynika , że potrzeba nam kupić jednak gotowe rozwiązania ( czołgi ) dostępne na rynku , wiec rozpiszemy przetarg. Następnie minie ponownie kilka lat i komunikat : przetarg nie został rozstrzygnięty itd. itd.

Ambreliser Szczur
poniedziałek, 1 kwietnia 2019, 12:08

Raz jeszcze zapytam, dlaczego nie postawić wzmocnionej wieży z Andersa ( z normalną 120 i aut ładowania na dopancerzonym kadłubie T 72?

Albercik
wtorek, 2 kwietnia 2019, 21:22

Bo to bez sensu! Słabe podwozie ze słabym silnikiem po dociazeniu padnie, podwozia są już zużyte na taki manewr. I tyle!

asd
wtorek, 2 kwietnia 2019, 21:02

Wiesz co mieści się z tyłu "Andersa/Geparda"? Przedział desantowy. Wiesz co mieści się z tyłu PT-91?? Przedział silnikowy. Ogarniasz to, czy ci narysować? Po co na podwoziu czołgu słaba wieża z Andersa? Anders to nie czołg tylko wóz wsparcia bezpośredniego, który wcześniej planowano na BWP. Ma mieć desant, i ma być lżejszy i tańszy od czołgu. Gdzie w podwoziu "twardego" chcesz wcisnąć ten desant? Anders nie jest czołgiem i nie ma go zastępować.

Marek
poniedziałek, 1 kwietnia 2019, 23:03

Obejrzyj sobie dokładnie rozmeszczenie załogi w T-72, to zobaczysz, że do wieży bezzałogowej lub szczątkowej nadaje się średnio.

ZOMO
poniedziałek, 1 kwietnia 2019, 22:29

Bo po pierwsze to wieża bezzałogowa i nie mam pojęcia gdzie byś wsadził resztę załogi, kolana kierowcy? Tak to się wracało maluchem z imprezy:) a po drugie nie wiem czy jest sens remontowania dość mocno zużytych wann i całych power packów, do tego osprzęt, elektronika, poprawienie zawieszenia i już wychodzi że lepiej byłoby zrobić nowe podwozie pod coś takiego:(. to już może lepiej byłoby coś kombinować na koreańskim podwoziu, już prawie je mamy, nośność odpowiednia, niski profil (który wielu przeszkadzał w przypadku podwozia pod kraba) tylko wystarczyło by dopancerzyć:).

marine
poniedziałek, 1 kwietnia 2019, 19:55

ta wieza nie istnieje przeciez...

Covax
poniedziałek, 1 kwietnia 2019, 18:43

T72 budowany w latach 80-90 ma kilka bolączek, pierwsza to W-46 i jego mutacje...ktore maja resursu na tragicznie niskim poziomie a kosztuja 200-250 tyś plus "tuning" u cegielskiego. Jezeli chcesz "westernizowac" i założyc P-P np renk + scania ( cyrka cos nizej niż 1 mln euro) musisz już ryć w wannie. Drugi problem stara armata i "krotkie" rdzenie z ktorych nie wycisniesz wiecej niz DM33+ i to bardzo cieżko . Trzeci stabilizacja i SKO( choc ciezko to nazwac SKO) muzeum ze stabilizacja na lampach. Wymieniajac wieze + armate na "Natowska" musisz kupic tylko dedykowana do T72 ( wielkosc lozyska) tak na marginesie łożysko tez wymaga wymiany bo jest wyjechane. Chcac "dopancerzać" wanne musisz powalczyc z zawieszeniem bo te 45-50 to "maxymalny max" Wiec de facto "T72 120" z "pruciem" wanny i nowa "ceramika" zbliża sie do 30 mln za sztuke. A stal pancerna z 1988r do stali pancernej z 2018r to dwie rozne stale. I nie widomo czy te przeszczepy sie przyjmna. Teoretycznie 45 T WWB Gepard może mieć odporność balistyczna wyższa niż MBT T72 szczegolnie ze liznelismy troszke tematu "ceramiki" i sami i z przyjaciółmi zza odry. Ale jest problem, bo Mony boją sie podjac decyzje Leo 7V +++ czy co tam wymyslili za 15 mln euro, bieda merkawa czyli Gepard za 10 Mln euro, czy "T72 nato" za 7-8 mln euro. I bedzie doprowadzenie T72 do "standardu" jezdzi i na tym koniec.

[sic!]
poniedziałek, 1 kwietnia 2019, 10:56

No to mamy święty spokój na 5 lat do 2024, jeżeli chodzi o głupie pytania o następców T72.

Pim
poniedziałek, 1 kwietnia 2019, 09:59

Zaczynam się gubić: 1. Tysiąc Borsuków. 2. Gepard. 3. Modernizacja T-72 4. Produkcja Rosomaków bez wersji specjalistycznych i postępującej modernizacji (produkujemy je kilkanaście lat: jakieś wnioski z eksploatacji?). 5. Modernizacja Leo. 6. Gąsiennicowy niszczyciel czołgów na niewiadomo jakiej platformie. Skoro wraca Borsuk, to co z T-72. Miał je zastąpić. Projektujemy Borsuk, projektujemy Gerarda. Dwie platformy gąsiennicowe, dwie logistyki, dwa serwisy itp.... Jak dojdzie jeszcze niszczyciel na jakiejś oryginalnej platformie to utrzymanie tego wszystkiego na chodze to będzie wyzwanie. Zakładam, że mamy na te gadżety środki, mamy spójną koncepcję ich użycia, mamy na banalną infrastrukturę (hale postojowe, serwis, budynki). Czy 1000 BWP postawimy pod namiotem jak Leo w Wesołej? Czy po prostu jakoś to będzie i damy radę?

dropik
poniedziałek, 1 kwietnia 2019, 09:49

za 16 mln to się dużo nie nadłubią. I tak nikt tego nie kupi.

Czytelnik
poniedziałek, 1 kwietnia 2019, 23:09

16 mln to niewiele. I pewnie nie chodzi o to, żeby coś ktoś kupił. Przypuszczam, że chodzi o utrzymanie zespołu konstruktorów, co akurat jest działaniem słusznym.

Gość
niedziela, 31 marca 2019, 22:42

W Gliwicach powinni wiedzieć , że to co dostali jest dla nich szansą i musza się wykazać. Jeżeli i to zawalą , to mogą długo nie dostać następnej szansy.

Brawo
wtorek, 2 kwietnia 2019, 21:23

Już dawno się wykazali zarówno PL-01 jak i ANDERSEM. Dadzą radę! Byleby im nie przeszkadzać jak Bumar przy Andersie!!

rMUC
niedziela, 31 marca 2019, 21:56

Zrobcie PL-01.

OptymistaPl
niedziela, 31 marca 2019, 21:10

Jeden batalion czołgów z brygady giżyckiej przenieść do złocieńca aby tam stworzyć klasyczną piątą brygadę pancerną w WP... Natomiast do pozostałych 2 brygad zmech mających T72 czyli Bartoszyckiej i Podhalańczykówwprowadzić po batalionie Gepardów. Warto iść w Geparda(jako wsparcie dla brygad zmech- nie pancernych!) i Borsuka gdyż te dwa projekty nie będąc ograniczone zagranicznymi licencjami mogą być nareszcie sukcesem eksportowym dla naszej zbrojeniówki!!!

Napoleon
poniedziałek, 1 kwietnia 2019, 15:48

A może jednak przestać kombinować i zakupić jednak nowe czołgi? Może ciut gorsze od Leo, ale jednakowoż nowe

Ciekawy
wtorek, 9 kwietnia 2019, 16:41

Jakby ludzie nie kombinowali, to zamiast nauczyć się rozniecać ogień, do dziś korzystaliby tylko z tego, co przyroda sama podpali. Niewykluczone też, że siedzieliby jeszcze sobie wygodnie na drzewach.

poniedziałek, 1 kwietnia 2019, 23:57

Na dzień dobry można skorzystać z koreańskiej oferty z opcją na udział

Albercik
wtorek, 2 kwietnia 2019, 21:25

Koreańskie są bardzo drogie! Poza tym cała gotówka wpłynie wtedy z Polski!!! TAK się nie robi, po to wszyscy chcą produkować u siebie żeby kasa zostawała!!!

Marek
środa, 3 kwietnia 2019, 09:59

Koreańczycy chcieli robić czołgi w Polsce.

ABRAMS
sobota, 27 kwietnia 2019, 13:57

Jakie? Licencyjne tureckie?

Gerwazy
środa, 3 kwietnia 2019, 23:38

Na niemieckich podzespołach. To już taniej byłoby współpracować z Niemcami bezpośrednio.

Marek
czwartek, 4 kwietnia 2019, 09:11

Po pierwsze nie koniecznie na niemieckich. Po drugie do tanga trzeba dwojga.

OptymistaPl
wtorek, 2 kwietnia 2019, 11:21

Oczywiście że trzeba iść w nowe czołgi ale z perspektywiczną armatą 130 mm które zastąpią Pt91 i część T72 w WP. Jednak wprowadził bym Geparda do 1 lub 2 batalionów aby dać szansę na sukces eksportowych naszemu przemysłowi!!!

ABRAMS
sobota, 27 kwietnia 2019, 13:58

Armata 130mm to głupota. Świat ma 120 i fajnie.

St. Chir
niedziela, 31 marca 2019, 15:46

Od dwudziestu lat na zmianę modernizujemy t-72 i budujemy Geparda. Gdy któryś z tych programów dochodzi do etapu tworzenia kosztorysu i niebezpiecznie zbliża się do etapu a którym trzeba zaplanować finansowanie, to jest uwalany, pod pretekstem "zmiany koncepcji". To one nie to już trzecie otwarcie programu gepard. Do podernizacji t-72 mieliśmy już cztery podejścia. Sami więc widzicie jak dużo trzeba zrobić, by ostatecznie nic nie zrobić...

stolnik horeszko
niedziela, 31 marca 2019, 10:41

jaki jest sens tworzenia wlasnej konstrukcji jak ten gepard, skoro jest ona skladana z gotowych zagranicznych podzespolow - power pack, uklad przeniesienia. jedyne co bedziemy mogli zrobic sami to pospawac blachy. czy to jest wogole oplacalne? nie lepiej kupic gotowca i w kraju zamontowac elektronike, ktora produkujemy , sko i system lacznosci?

Barto
wtorek, 2 kwietnia 2019, 20:40

Przecież nie ma nic takiego jak Gepard!! Gdzie to kupisz?? Pomysł jest od czapy. Poza tym wszyscy robią mniej lub bardziej zaawansowane "składaki"! Wszyscy!!

Lord Godar
poniedziałek, 1 kwietnia 2019, 00:36

Sens jest taki , że budujemy własne zdolności konstrukcyjne , technologiczne i kadrowe . Nie staniemy się dzięki temu republiką bananową . Nawet amerykanie nie tworzą wszystkiego od podstaw , tylko sprawdzone produkty implementują do swoich wyrobów , tyle że mogą wymagać produkcji u siebie .

Marek
poniedziałek, 1 kwietnia 2019, 23:18

Dokładnie tak. A 16 baniek to są żadne pieniądze. Warto zapłacić i trzy razy tyle.

Gds
niedziela, 31 marca 2019, 10:03

Jeśli już chcieli wspomóc prace badawcze, to trzeba było dorzucić to na przyspieszenie prac nad Borsukiem. Może zacząć budować serię przedprodukcyjną do testów w jednostce, żeby nie było jak z pierwszymi Krabami. Ruszy produkcja BWP, to można realizować kolejny program. Do tego czasu w Bumarze i Obrum powinni T-72 modernizować. Przez te pięć lat może ten jeden batalion do standardu pt91-m2/3 byłbym skończony. przecież obecne t -72 są ślepe a Rosjanie pokazalii, że lekcje odrobilii. Na Ukrainie powszechnie korzystają z noktowizji. Mam spore wątpliwości czy w Gliwicach jeszcze są zdolni spawacze?

Czytelnik
poniedziałek, 1 kwietnia 2019, 23:22

Przecież tu nie chodzi o Bumar tylko o utrzymanie zespołu konstrukcyjnego OBRUMu, który już raz pokazał co potrafi robiąc za grosze Andersa. Rozrzutny jesteś chcąc się ich pozbyć.

khhujkjhk
poniedziałek, 1 kwietnia 2019, 15:16

Projekty szczególnie R&D należy prowadzić równolegle, a nie po kolei. Inaczej nie zostaną dotrzymane żadne terminy. Pozatym dodatkowe 16 mln na Borsuka, prawdopodobnie nie przyśpieszy prac ani o godzinę. Badania i rozwój nie działają w ten sposób, że dożucasz kasę i masz od razu szybciej.

poniedziałek, 1 kwietnia 2019, 20:38

Ależ tak. Bo projekt jest na etapie testów poigo

krajan
niedziela, 31 marca 2019, 00:59

Czy te 16 milionow zl to na nagrody, czy wynagrodzenia Przyjmujac koszt jednego pracownika ca 7 tys zl miesiecznie (wynagrodzeni + podatki + ZUS + urlop + chorobowe), to rocznie 84 tys zl x 5 lat ca 420 tys zl Zatem starczy na 40 pracownikow produkcyjno - projektowych Czy ich wysatrczy, a gdzie materialy, energia, Zarząd Czy oni recznie rzeźbią tego Borsuka

Marek
wtorek, 2 kwietnia 2019, 00:05

Hmm. Z teści artykułu nijak nie wynika, że chodzi w nim o Borsuka. Co do niego zresztą masz rację. Środki finansowe jakie przeznaczono na rozwój tego pojazdu pozwalają właśnie na rzeźbienie. Dlatego podziwiam załogę HSW za cierpliwość i konsekwenję w działaniu. Tym bardziej, że pwien jestem tego, iż nie jeden "spejalista" od przekształceń chciałby i tą firmę zaorać.

LLs
sobota, 30 marca 2019, 23:21

Nasz potencjalny przeciwnik posiada wiele sposobów by zniszczyć Leopardy,które posiadamy. 2A7 też by zniszczył. Dzisiaj pancerz stalowy nie zapewnia przeżycia. Paradoksalnie bardziej on się przydaje w konfliktach asymetrycznych gdzie atak na czołg następuje z zaskoczenia z wykorzystaniem granatników czy starych PPK, które nie przebijają pancerza nowoczesnych czołgów. W wojnie symetrycznej, wykryty czołg w zasięgu broni przeciwnika ZOSTANIE zniszczony na 100%, czy bedzie to 65 tonowy MBT czy 40 tonowy WWB. W takim wypadku należy iść w maskowanie, ASOP i świadomość sytuacyjną na tańszej platformie. Jeśli będzie miał nowoczesną Armatę zdolną do niszczenia najnowszych MBT, to wystarczy, pakowanie się obecnie w tony żelastwa za niewyobrażalne pieniądze to ślepa uliczka. Mam kolegę w wojskach pancernych, który powiedział mi, że nawet jeśli z T-72 trafi Abramsa i nie przebije pancerza, to w środku załoga jest wyłączona z walki, oni siedzą jak w dzwonie, po trafieniu długo będą w szoku, krew z uszu, popękane bębenki itp. Istotne jest to, że ten kto pierwszy odda celny strzał, ten zwycięży.

123
poniedziałek, 1 kwietnia 2019, 03:44

A ten kolega w jakie gry gra? Osobiscie trafil pewnie kilka abramsow z t72....wow.

LLs
poniedziałek, 1 kwietnia 2019, 11:40

Ten kolega jest na stanowisku dowódczym i dowodzi czołgami. A ty w jakie gry grasz? Przypomnę tylko, że walka na pustyni, gdzie faktycznie można strzelać na 5 km to zupełnie co innego niż w Polsce, gdzie trudno znaleźć miejsce żeby oddać dłuższy strzał niż 1000 m. w takich warunkach przewaga nowoczesnych czołgów jest nieco zniwelowana.

Lord Godar
poniedziałek, 1 kwietnia 2019, 00:39

No tak ... tylko tu jest problem , czy nasz obecny T-72 jest w stanie pierwszy oddać celny , skuteczny strzał ?

LLs
poniedziałek, 1 kwietnia 2019, 11:46

Generalnie nie pisałem tego posta w obronie T-72 ale geparda - może to nie jest taki głupi pomysł. Jeśli uzbrojenie główne będzie podobne, a zwycięży ten kto pierwszy odda celny strzał, to tony pancerza niczego nie zmieniają.

Marek
czwartek, 4 kwietnia 2019, 01:41

Uzbrojenie główne może być nawet lepsze. Jest dostępne przecież. Na dodatek lepsze niż działo w Leo2A7 i strzela typową amunicją 120mm. Kłopot jest tylko tego typu, że w tym wypadku za 16 milionów PLN możesz mieć kolejny demonstrator technologii z lepszym działem bazujący na tym, co w OBRUMie robiono wcześniej. No chyba, że chodzi o doprowadzenie do stadium prototypu Andersa. Wtedy nie kombinujesz z nowym działem zakładając, że będziesz strzelał w korzystnej sytuacji taktycznej "z przyłożenia". Ale i w tym przypadku środków finansowych jest przymało. Jeśli taki pojazd ma mieć coś do powiedzenia, to prócz dobrego SKO powinien być pokryty czymś, co znacznie utrudnia wykrycie go zarówno tradycyjnymi metodami, jak i przy pomocy termowizji. Takich "drobiazgów" jak dodatkowy pancerz reaktywny, czy ASOP do ceny nie liczę.

Lord Godar
poniedziałek, 1 kwietnia 2019, 16:32

Miałem okazję porozmawiać sobie z dowódcą czołgu T-72 z Wesołej i na początku było to takie sztywne , suche ble , ble , ble co to nie za czołg , i w ogóle ... Dopiero po jakimś czasie , jak już był pewny , że to nie jest żadna "kontrola" to wtedy sam przyznał , że to nie żadne cudo , jako załoga są świadomi słabych stron wozu i wiedzą , że trzeba nieźle spinać poślady , bo od nich , ich wyszkolenia i taktyki najwięcej zależy . Znając słabe strony wozu , muszą właśnie wykorzystać to co im generalnie pozostaje , czyli mała sylwetka i atak z zasadzek na niewielkich odległościach w sprzyjającym terenie. W otwartym polu są jak zające na polowaniu przed nosem myśliwego ... Dlatego "Gepard" ma tylko wtedy racje bytu , jeśli armata i system obserwacyjno-celowniczy dadzą mu przewagę nad czołgiem przeciwnika.

Napoleon
poniedziałek, 1 kwietnia 2019, 15:24

To jest głupi pomysł. Co innego niskokosztowy czołg jak choćby VT-4. W cenie jednego Leo masz dwa takie. Gepard to pomyłka. Jeszcze działo 120mm na kołach się obroni, a jakby pływający był to już w ogóle. Na dziś mamy 6 batalionów które takie cudaki potrzebują po 16 szt czyli jakieś 100szt. Wyjdzie tyle samo co seryjny czołg.

Czytelnik
poniedziałek, 1 kwietnia 2019, 23:32

Na razie nie wiesz nic o załozeniach tego programu. Podobie jak nie wie tego nikt z nas. W takiej sytuacji pisanina, że zalożenia są głupie nie winduje ciebie na szczyty geniuszu.

kołalsky
sobota, 30 marca 2019, 23:19

Na lewarowanie bolidu Kubicy tyle samo pieniędzy ile na projekt obronny. "Gratuluję" rządzącym priorytetów i odpowiedzialności za bezpieczeństwo państwa ...

SOWA
sobota, 30 marca 2019, 23:10

16 milionów. Za taką kwotę zagranicą nie zaprojektuje się motocykla.

dim
niedziela, 31 marca 2019, 17:15

W Polsce też nie. Chodzi o - jak to koledzy określają - gonienie króliczka. Zapewnić wypłaty, gra na zwłokę, w międzyczasie zmieni się kierownictwo polityczne kraju i problem przerzucony zostanie na to następne.

cywil
niedziela, 31 marca 2019, 16:19

Pewnie chodzi o utrzymanie kadry zajmującej się tym projektem. To są ludzie z cennymi umiejętnościami. Z tych 16mln wystarczy jeszcze trochę na wyfrezowanie kilku klocków do prototypu i na kilka innych detali. Na budowę solidnego prototypu takie pieniądze nie wystarczą. Może OBRUM sam pokryje część kosztów?

Okręcik
sobota, 30 marca 2019, 20:58

Jeszcze 5 lat na prace koncepcyjno-projektowe? Przy obecnym rozwoju techniki jak skończą to i tak będą kolejne lata za murzy... Nie lepiej kupić licencję z możliwościami rozwoju? A tak znów będziemy wyważac otwarte drzwi lub jak to wolni ponownie wynajdywać koło.

Napoleon
poniedziałek, 1 kwietnia 2019, 23:08

Dzięki temu po 5 latach zmieni się koncepcję vide MW

Okręcik
wtorek, 2 kwietnia 2019, 12:39

Przy naszym zacofaniu technicznym musimy współpracować z innymi i korzystać z ich dorobku, coś tam dając w zamian. Nie mamy nawet własnych samochodów osobowych, a czołgi chcemy nowoczesne robić?

Czytelnik
środa, 3 kwietnia 2019, 10:20

Czyli rozumiem, że ci inżynierowie, którzy jeszcze tu są powinni wyjechać? Ciekawe myślenie. Nie powiem.

Okręcik
środa, 10 kwietnia 2019, 11:12

Kolega imputuje mi coś czego nawet nie pomyślałem. Chcieć, umieć, a móc zrobić, to dwie różne rzeczy. Pisałem o współpracy, a że komuś kojarzy się to z wyjazdem ....

Ha
sobota, 30 marca 2019, 19:17

OBRUM da radę, to że powstał tak doskonały demintrator jak Anders dowodzi że nie będą to zmarnowane pieniądze. Jeśli Anders w swej prezentowanej wersji powstał za marne 20 milionów to kolejne 16 może być świetną inwestycją na rzecz polskiej myśli pancernej.

Pim
poniedziałek, 1 kwietnia 2019, 16:12

Ale czy powstał? czy wyprodukowaliśmy w ilości takiej by wyposażyć jakąś marną kompanię. Czy mieliśmy możliwość realnego przetestowania docelowego egzemplarza? Czy zamawiający sobie poradził z obsługą, serwisem, a producent z jakością swojego wyrobu? Prototyp to jedno, a seryjna produkcją z jej skalą do drugie. Historia zna wiele świetnych prototypów, które potem nie były produkowane bo miały pecha, albo były z drogie, nie spełniały oczekiwań etc...

Remi
wtorek, 2 kwietnia 2019, 20:46

Powtórzę. Powstał demonstrator! I to za marne 20 mln. I TO jest ogromny sukces w takich śmiesznych kosztach. Miliardy koncerny wydają na opracowanie nowego samochodu, więc nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie oczekiwał za 20 mln przygotowania seryjnej produkcji czy choćby partii przedseryjnej. Człowieku, pomyśl co piszesz!

Czytelnik
środa, 3 kwietnia 2019, 10:23

Niektórzy koledzy powinni uświadomić sobie, że żadnej firmie zbrojeniowej leżącej na zachód od naszego kraju za 20 milionów nie chciałoby się nawet kichnąć.

xiom-
sobota, 30 marca 2019, 19:05

Oczywiście kolejna dotacja. To się nazywa przepalanie pieniędzy. Albo studnia bez dna. Albo socjalizm.

Buba z Polski
sobota, 30 marca 2019, 18:45

Wysyp negatywnych komentarzy to tradycja na tym forum. Sami eksperci dodatkowo każdy to przecież Polak i Patriota.Ciekawe jakby sprawdzić id to ile byłoby z Polski,a ile przez serwer ze Szwajcarii. No a teraz na serio jak decyzja nie tak dawno zapadała,że program jest wstrzymany to większoś ekspertów była na nie. Padały przykłady Usa,Turcji no a teraz sami rozumiecie dokładnie odwrotnie ciekawe .Powiem tak na dzień dzisiejszy jesteśmy w stanie do takiego pojazdy zaprojektować i wyprodukować wszystko sami za wyjątkiem działa i silnika. Jeśli chcemy zdobywać jakieś kompetencje to jedna z niewielu możliwości jakie mamy. Jako ciekawostkę mogę podać przykład Korei Południowej. Dzisiaj wszyscy zachwalamy i podziwiamy ich możliwości naukowo-techniczne. A mało kto wie,że 30-lat temu potajemnie w piwnicach rozbierali amerykańskie rakiety i pociski przeciwpancerne ucząc się ich budowy.

P365
środa, 3 kwietnia 2019, 14:45

My też 30 lat temu rozbieraliśmy amerykańskie rakiety. I co, mamy teraz czym się pochwalić?

asf
sobota, 30 marca 2019, 18:18

Co oni chcą zrobić za 16 mln, jak to nie jest cena, wyprodukowania nawet jednego pojazdu? nie mówiącjuż o jakiejś pracy rozwojowej..

Dalej patrzący
sobota, 30 marca 2019, 18:05

Jednocześnie inicjowany jest program gąsienicowego niszczyciela z rakietami - gdzie w relacji koszt-efekt i idąc na maksymalne przyśpieszenie czasowe, widziałbym podwozie BWP-1, pozbawione oczywiście wieży, za to do wystrzeliwania z wyrzutni np. Brimstone, sieciocentrycznie i pozahoryzontalnie, z pozahoryzontalnym pozycjonowaniem, gdzie "pancerzem" byłby zasięg i pozahoryzontalne operowanie. Mamy wieżę Raka, która mogłaby być posadowiona nawet na Goździku [aczkolwiek z lepszym silnikiem] - gdzie również z APR podstawą dla zwalczania celów powinno być precyzyjne pozahoryzontalne operowanie sieciocentryczne. Tymczasem jednocześnie idziemy REALNIE z Gepardem w miniaturę czołgu, z armatą 120 do ognia bezpośredniego, a jednocześnie z pancerzem najprawdopodobniej gorszym od PT-91 Twardego [nie mówiąc o modyfikacjach typu PT-17 M1/M2]. Przy czym dublujemy osobną platformę gąsienicową Borsuka - jakbyśmy byli państwem super-bogatym, które stać na wprowadzanie dwóch takich platform naraz. Tylko jak działania Geparda i Borsuka zsynchronizować? Jeden pływa, drugi nie, co oznacza że Gepardy zawsze będą w tyle za Borsukami [nie mówiąc o Rosomakach] z WP, MON, IU, WITU - który bez zasłaniania się "tajemnicą" i innymi wymówkami potrafiłby te sprawy wyjaśnić? Gdzie tu sens? - ekonomiczny, czasowy i taktyczno-operacyjny? Czy to aby nie są oznaki całkowitej dezintegracji rozumienia pola walki przez SG, zwłaszcza co do działań zmechanizowanych? Swoją drogą - rakietowe [pozahoryzontalne i sieciocentrycznie wpięte] niszczyciele czołgów [moim zdaniem najtaniej i najszybciej na podwoziach BWP-1] to rzecz dobra dla tworzenia "długich rąk" wymiatających drogę czołgom. Które to czołgi powinny wraz z gąsienicowymi niszczycielami rakietowymi tworzyć obwód na zapleczu - na wypadek przedarcia się wroga. Natomiast prawidłowo i zasadniczo i najbardziej masowo to niszczyciel czołgów powinien być na podwoziu kołowym, owszem pływający - bo tu z założenia warunkiem jego skuteczności jest WYPRZEDZAJĄCY manewr - a zatem mobilność [gdzie pływalność jest elementem tej mobilności]. Tak samo dla Raka operującego z APR ogniem pośrednim pozahoryzontalnie, ani pancerz, ani gąsienice nie są potrzebne wystarczy kołowa platforma Rosomaka - za to ABSOLUTNIE KONIECZNE jest przywrócenie kołowemu Rakowi na Rosomaku pływalności i większej mocy silnika, żeby w każdych warunkach nadążał za Rosomakami KTO. Tu zapewne kłania się powiększenie kubatury kadłuba, co powinno i tak nastąpić, i to także dla "zwykłych" Rosomaków, bo przewożenie 6 ludzi desantu zamiast 10 osobowej drużyny to pomyłka zasadnicza i rozbijanie podstawowej jednostki organizacyjnej już na wstępie - taki Rosomak powinien zabierać etatowo 10 ludzi desantu. WIEM - to pogorszy np. przekrój czołowy itp parametry - ale skok z 6 na 10 ludzi desantu jest tego warty. Cena pewnie wzrośnie o 20-30% - to także kwestia długości serii nowych Rosomaków - ale jednocześnie desant wzrośnie o 67%. A te stare ale i nowe Rosomaki będą ponosiły MNIEJSZE straty - bo na tych nowych platformach Raki dotrzymają im kroku - i wymiotą wyprzedzająco przeciwnika APR pozahoryzontalnie. Ale niestety nasi "specjaliści" nie potrafią złożyć prostych rzeczy do kupy, w zasadzie niczego nie rozumieją, więc takie kiksy pod każdym względem są na oślep generowane - i to bezhołowie jest przedstawiane jako "modernizacja techniczna WP"...no comment...

Davien
poniedziałek, 1 kwietnia 2019, 02:55

Panie dalej patzrący: Rak stzrelajacy pozahoryzontalnie??? No moze jak mu zamiast mozdzierza wstawisz haubicę:) Bo najlepsze pociski mozdzierzowe to maks 20km mają zasięgu zmozdzierzy specjalnie do nich dostosowanych. I jak zwykle...

kjhkjhkgjgjhk
poniedziałek, 1 kwietnia 2019, 14:51

Rak, strzela pozahoryzontalnie, bo to moździerz, kazda moździerz, nawet ręczna może strzelać pozahoryzontalnie - po to zresztą moździerze powstały.

jhdkska
środa, 3 kwietnia 2019, 10:26

Powstały po to, żeby strzelać stromotorowo.

Lord Godar
poniedziałek, 1 kwietnia 2019, 00:58

Mamy braki sprzętowe w wielu kategoriach pojazdów , zarówno kołowych jak i gąsienicowych. Stworzenie niszczycieli czołgów na podwoziu BWP-1 jest jak najbardziej logiczne i wskazane , jeśli będzie kasa to warto by im dorzucić po zdwojonej wyrzutni Piorunów plus sieciocentryczność . Na Rosomaku potrzebujemy zarówno Raków jak i Wilka , a tego moim zdaniem najlepiej z armatą 105-120 mm pozwalającą użycie ppk wystrzeliwanych z lufy . WWB na ciężkim Borsuku też jest wskazany , najlepiej z uzbrojeniem takim samym jak kołowy Wilk na Rosomaku . Natomiast klasycznego lufowego WWB powiedzmy wywodzącego się z projektu Andersa widzę wtedy jeśli będzie się naprawdę wyróżniał czymś , czego nie da nam WWB na Borsuku . Ma to sens jeśli był by z niego rasowy myśliwy , tak jak wcześniej pisałem z porządną armatą 120 mm , takiej jakiej nie dostały nasze Leo-2pl plus najlepsza amunicja , lub np 130 mm . Wtedy ma on sens . Można by go ewentualnie dozbroić w 30-40 mm działko na bwyp-y i inne drobiazgi .

Marek
środa, 3 kwietnia 2019, 10:41

Na razie nie wiadomo jak będzie z kolejnym podstawowym kalibrem czołgowym w NATO, dlatego teraz 130 mm to ryzykowna opcja.Tymczasem nowa Rh120L55A1 o zwiększonym do 700 MPa ciśnieniu w lufie przy pomocy standardowej DM53 przestrzeliła T-72 na wylot. Nawet jeśli był to eksportowy teciak i tak wystarczy.

Lord Godar
czwartek, 4 kwietnia 2019, 11:56

Dlatego ja też uważam , że uzbrojenie powinno być wyróżnikiem Geparda , gdyby miał powstać . To powinno robić taką różnicę , jaką zrobiło zamontowanie przez Brytyjczyków w Schermanie swojej 17-funtówki i powstał "Firefly" ...

Lary
sobota, 30 marca 2019, 17:17

Niech rowery produkują a nie czołgi. Ludzie kasa wyrzucona w błoto i nic z tego niewyjdzie. Lepiej kupić coś za granicą wyjdzie taniej niż w kraju

Olo
wtorek, 2 kwietnia 2019, 20:59

Bzdura, nie ma co kupić za granicą w tej koncepcji - to po pierwsze. Po drugie - taniej???? Żarty!! To Gliwice zrobiły najbardziej zaawansowane projekty pancerne w Polsce, jak PL-01, czy Anders! Maja potencjał i moce, i na pewno to wyjdzie taniej niż kupowanie za granicą.

Gort
sobota, 30 marca 2019, 16:17

Czy osoby odpowiedzialne za ten program będą rozliczone ns północnokoreńskich lub przynajmniej na chińskich warunkach? za nierealizację celu 10 lat więzienia za kradzież państwowych środków przeznaczonych na obronę sąd jak za dywersję i sabotaż z zagrożeniem plutonem egzekucyjnym włącznie? Ten zakład nie jest w stanie nic opracować. Chcieli wydać miliony to trzeba było chociaż pluton t72 modernizować.

Paweł P.
sobota, 30 marca 2019, 14:30

Bez przesady, 16M można coś zrobić. Trzeba dokończyć, wyciągnąć wnioski i lecieć dalej... Każda taka konstrukcja coś wnosi, bezcenne doświadczenie – trzymam kciuki.

Dark
sobota, 30 marca 2019, 13:12

Kolejne 5 lat lenistwa w Obrum. Jak to jest ze inne kraje w 5 lat robia wszatko a u nas dialog trwa 5, prace nad demonstratorem 10 i ... potem nic sie nie dzieje. Niekompetencja MON i UI poraza, chyba ze to celowa dywersja

Olo
wtorek, 2 kwietnia 2019, 21:02

Gbybys pisał o Łabędach to bym rozumiał, i tylko jak widać twoja niewiedza nt OBRUM Gliwice pozwala Ci pisać o lenistwie. To oni za śmieszne 20 mln. opracowali przeciez Andersa!! Za śmieszne 20 mln.! Coś ci to powinno powiedzieć, a większość projektów tworzyli za ich własne zakładowe środki. Nikt poza OBRUM tak efektywnie nie dzialał.

Czytelnik
środa, 3 kwietnia 2019, 10:45

I być może z tego powodu właśnie, co niektórym byłoby na rękę, gdyby ten OBRUM zamieciono pod dywan.

Wojt
sobota, 30 marca 2019, 16:50

Kiedyś myślałem że niekompetencja. Zmieniłem zdanie.

j 25
sobota, 30 marca 2019, 12:58

Jak sięgam pamięcią to ten przeciwlotniczy zestaw p.k. Loara był dość kosztowny. Pojedynczy egzemplarz wyceniono wtedy na 41 mln. PLN, przy czym miał on słaby silnik w stosunku do masy. Wmontowanie nowego silnika miało tę cenę jeszcze podnieść. Nie mam zamiaru tego komentować. "Koń jaki jest każden widzi". A co do tak zwanego Wozu Wsparcia Bezpośredniego, to wydaje mi się, że najpierw należy zbadać, czy takie "cóś" w ogóle jest potrzebne.

P wwa
sobota, 30 marca 2019, 11:37

To już przestaje być śmieszne

AZIA
sobota, 30 marca 2019, 10:36

Nie znam się czy ten wóz przyda się czy nie. To już powinni wypowiedzieć się wojskowi. Ja widzę to raczej jako dobrze uzbrojonego ciężkiego bwp. 45 ton masy silnik ok 1200KM powinien być szybki. Jeśli zostanie wprowadzony to obok ciężkich czołgów podstawowych i bwp borsuk. A druga sprawa ze został podpisany aneks do umowy oraz przydzielone dodatkowe środki w kwocie 16 milionów. Czyli cały projekt jest na kwotę 116 milionow.

MyPolacy
sobota, 30 marca 2019, 10:18

Nie możecie zebrać firm , które produkują wozy opancerzone i uzbrojenie oraz wyposażenie i wypracować jeden projekt , złożyć to wszystko do kupy wyprodukować prototyp i do produkcji !!!!?????

Dumi
sobota, 30 marca 2019, 08:55

Nareszcie!!! Nareszcie tworzymy coś sami!!! Nawet jak się nie uda, poprawmy błędy ZDOBYWAJMY TECHNOLOGIĘ, WIEDZĘ, DOŚWIADCZENIE, KOMPETENCJE I LUDZI, KTÓRZY BĘDĄ FACHOWCAMI W TEJ DZIEDZNIE!!! Kolejne działania to budowa Narwi samodzielnie, pietra obrony rakietowej między bardzo a krótkim zasięgiem ( co właściwie już trwa - następca pioruna), zbudujmy wiele mini satelit, tanich, lekkich i skutecznych które po zestrzeleniu przez wroga bardzo szybko można ponownie uzupełnić lub umieścić na określonej wysokości, drony średniego i dalekiego zasięgu, opracujmy wirusa to wersji mustang, twórzmy pustelnika, pociski DO MOŹDZIERZY i HAUBIC, rakiety dalekiego zasięgu. Rozwińmy RAKI, KRABY, JELCZE, PODWOZIE K9, BORSUKA, Dajmy sobie 5-10 lat na to a może i dłużej, ale bądźmy niezależni na ile się da. Skąd pieniądze??? Wystarczy zrezygnować z Fort Trump i mamy na to 7,2 mld zł!!! Rotacyjna obecność amerykanów wystarczy!!! Stwórzmy nowy system obronny czyli WOT minimum 300 tyś, armia zawodowa 100 - 200 tyś, kupujmy tylko z offsetem i stawiajmy więcej na rozwój przemysłu zbrojeniowego i eksport!!! Nie zachowujmy się jak bogacze, którzy kupują gotowe produkty bo pieniądze się skończą, władza jest krucha a gdyby nie daj Boże, władzę przejęli zniewieściali chłopcy to zapomnijcie o silnej armii...

HAHAHA
poniedziałek, 1 kwietnia 2019, 20:42

A gdy ja ogłoszę że każdemu obywatelowi przeleję na konto milion złotych, to rzucisz pracę, bo będziesz się czuł milionerem? Skąd się biorą tacy naiwniacy?

Telamon
niedziela, 31 marca 2019, 14:39

Aha. 200 tysięczna armia zawodowa. 300 tysięczna milicja. Wincyj wincyj! Niech wydatki osobowe pochłaniają cały budżet MONu, a jako uzbrojenie zaostrzone kije. Ludzie, bądźmy realistami. Optymistycznie dałoby się jako-tako uzbroić 100 tysięczną armię zawodową w miarę nowoczesny sprzęt produkowany dla krajów 2 świata. Najczęściej na wschodzie. 20 miliardów złotych rocznie pochłaniają pensje i emerytury toteż tylko rozwiązania budżetowe mogą uratować armię. O ile oczywiście ją samą ktoś zreformuje, pozbędzie się nadmiaru kadry oficerskiej i podoficerskiej. Usprawni system szkolenia i ogólnie mówiąc uczyni z tych ludzi żołnierzy 24/7, a nie bandę urzędników . 7,2mld złotych to bardzo ładna kwota... która wystarczyłaby może na jeden program zbrojeniowy "średnich rozmiarów". Np. wymianę starych fregat na trzy duże korwety.

Dumi
środa, 3 kwietnia 2019, 19:38

Nie, zawsze można zlikwidować armię, policję i straż graniczną... Następny Twój komentarz będzie po rosyjsku... 200 tyś armia docelowo. Jesteśmy krajem rozwniętym i rozwijamy się dalej, więc wpływy do budżetu powinny rosnąć. Za przyczyną Morawieckiego tak się dzieje. Przy takiej armii NASZ PRZEMYSŁ ZBROJENIOWY BĘDZIE ODGRYWAŁ ważną rolę. Dlatego kupujmy TYLKO Z OFFSETEM od krajów, które dadzą nam najwięcej technologii!!! 7,2 mld zł ma być przeznaczone na OPRACOWANIE A NIE KUPNO... Taki mała różnica. To dużo. Na opracowanie Geparda chcę przeznaczyć kilkanaście milionów złotych. Rozróżniasz słowa???

Wojciech
sobota, 30 marca 2019, 16:52

W ten sposób kombinował AM, to go ustrzelili Nasi Najwięksi Sojusznicy. To Oni decydują co, gdzie i za ile kupimy.

Covax
sobota, 30 marca 2019, 08:48

WWB Gepard jest w metalu, nawet strzelał. Co prawda naped wiezy na korbke, a odpalanie armaty na sznurek. Nośność podwozia ( hydropmeumatyczne) max 55 ton. I teraz pytanie, co zawierał ten aneks, jeżeli podniesienie masy do 50-55 t i wchodzimy w MBT, bez "zapasu modernizacyjnego" a jezeli ze zmiana podwozia to chyba troszke malo. A ze Pecunia non olet wiedza "chlopaki" z IBD Deisenroth i "spylaja" swoją ceramike i wiedze do Polski ( pancerz Borsuka) czyli budujemy leo 2a4+ leo 2a5- ? Na 55 max DMC bez możliwości modernizacji czy podnosimy max DMC do 65-70 t i idziemy na bogato ? Czy tylko gonimy kroliczka ?

vvv
sobota, 30 marca 2019, 19:10

anders nie ma i nigdy nie mial udzwigu 55ton :) jego max to 30ton z dopancerzeniem i wieza.

Ambreliser Szczur
sobota, 30 marca 2019, 18:45

Jaki Gepard w metalu?! W metalu był Anders!

Covax
poniedziałek, 1 kwietnia 2019, 02:36

Anders a armata 120 mm ma zawieszenie prawie identyczne z T72 ( moj blad z hydro z napedu pomylilo mi sie z zawieszeniem). Wiec pewnie mozna go podciagnać pod 50T

vvv
piątek, 5 kwietnia 2019, 15:37

Anders miał i ma udziwg 32tony max. to ze cos bazuje na rozwiazaniach t-72 nie oznaczna ze ma takie osiagi a podwozie t-72 ma maksymlany udzwig 46ton kolego. wieza 120mm to byla zalogowa wieza niskoprofilowa bez odseparowanej amunicji. silnik z przodu

Marek
piątek, 5 kwietnia 2019, 17:31

Anders to był demonstrator technologii. Nawet nie prototyp. Dlatego żaden z nas nie ma bladego pojęcia jak wyglądałby w wersji finalnej.

Podbipieta
sobota, 30 marca 2019, 08:44

A ja to se myśle że MON em nie kieruje wiedza i doswiadczenie a ,,swiatowa moda".Zrobili my koncepta Andersa a potem następnego Concepta PL,,ileśtam" a potem to opluto a jednak świat w to (znowu)poszedł.A jako że weszli w to nie tylko Turczynowie ale i niedoścignieni Jankesowie to my raz dwa,trzy wracamy do konceptualności bo tak inni robią...Ło matko...

Bartek
sobota, 30 marca 2019, 08:41

Czyli wciąż nie wiadomo co maja stworzyć ale dostali dodatkowe finansowanie... BEZ-SEN-SU! Przestańmy udawać że mamy zdolności do własnych koncepcji. Kupować licencje i budować w Polsce a wszystkie prototypy zamawiać w firmach zagranicznych które maja ku temu doświadczenie. Wyjdzie taniej i szybciej. Dość finansowania pseudo profesorów na ciepłych posadach z zerową odpowiedzialnością za wynik.

Czytelnik
środa, 3 kwietnia 2019, 10:52

Ktoś, kto zrobił jeżdżący i strzelający demonstrator technologii za śmieszne 20 baniek, musiał być wyjątkowo odpowiedzialny. Przy jego tworzeniu nie można było sobie pozwolić na zmarnowanie nawet jednej złotówki.

Lord Godar
czwartek, 4 kwietnia 2019, 12:00

Ale musiał być też wyjątkowo oszczędny i iść na kompromisy , których by nie było gdyby było więcej kasy. Z resztą to był tylko demonstrator , który dopiero powinien przerodzić się w konkretne rozwiązanie i na to MON powinien dać kasę , a nie dał , bo sam nie wiedział czego chce ...

Autor komentarza
sobota, 30 marca 2019, 04:26

Drony drony i jeszcze raz drony

CodyBancks
sobota, 30 marca 2019, 10:20

tablice Mendelejewa , tablice Mendelejewa , tablice Mendelejewa , tablice Mendelejewa ,tablice Mendelejewa ,tablice Mendelejewa ,tablice Mendelejewa tylko tablice to nas nie zaatakują ruskie !!!

pp47
sobota, 30 marca 2019, 03:50

Zaszaleli!! :-) Przez 5 lat corocznie wydawać będą na stworzenie nowego czołgu równowartość 0 ceny nowoczesnego czołgu! Jednego!

pp47
niedziela, 31 marca 2019, 03:11

Poprawka, -wydawać będą corocznie równowartość jednej dziesiątej ceny jednego nowoczesnego czołgu

Box123
sobota, 30 marca 2019, 01:19

Czyli powrotów patologii z przed okresu Macierewicza ciąg dalszy... Po dwóch latach racjonalności wraca stare

Danisz
sobota, 30 marca 2019, 12:29

Tia, racjonalności - przed dwa pierwsze lata uwalali niezbędne przetargi i kontrakty nie dając nic w zamian prócz samolotów dla nowej oligarchii, tony obietnic i podkomisji smoleńskiej - racjonalność jak siemano. Teraz wracają do poprzednich planów z opcją ich realizacji po kolejnej kadencji sejmu - to przecież nihil novi: ta sama strategia nie wydawania pieniędzy na obronność tylko na kiełbasę wyborczą.

rydwan
sobota, 30 marca 2019, 10:43

akurat to jest dobry kierunek o ile cały ten bumar ma coś do zaoferowania ( zanim ktoś im przleje jakiekolwiek pieniądze powinn iprzedstawić jakiś plan poparty faktami bo jak wiadomo bumar wchłonie każdą ilość gotówki nie dajac nic w zamian)

Polaczek
sobota, 30 marca 2019, 01:16

Pl-01 Concept wraca. Może za te 16mln zł zrobią znowu jakiś fajny filmik na youtube z możliwościami tego wozu. Wtedy cały świat się zachwycał tą makietą.

Burak
sobota, 30 marca 2019, 01:04

Można powiedzieć, że to jest kompromis między MON a Bumarem za anulowanie modernizacji T-72. Zamiast tego dostaną te 16mln zł, a w 2024r. zostanie ten program anulowany.

LOL
sobota, 30 marca 2019, 01:03

Modernizacja T-72 uwalona, bo nie ma kasy, za to Geparda będą robić... Przecież to farsa...

hahahahahaha
sobota, 30 marca 2019, 00:54

co można zrobić za 16 mln ?

Wawiak
sobota, 30 marca 2019, 23:38

Utrzymać zespół kpndtrukcyjny, który ma doświadczenie?

ekonom
sobota, 30 marca 2019, 15:34

modele papierowe, prezentacje w PP, trochę giftów, parę rautów i po pieniądzach....

Napoleon
sobota, 30 marca 2019, 11:39

Dotację

Gras
sobota, 30 marca 2019, 00:22

Z tego co sadze to aneks do umowy która opierała na 100ml plus teraz dodatkowe 16 a przypomnijmy ze Andersa zbudował one im za ok 20ml zł. Czyli cala umowa 116ml zł.

Ambreliser Szczur
sobota, 30 marca 2019, 00:05

Cytowane wymagania odpowiadają Centauro 2.

Pavel
piątek, 29 marca 2019, 23:40

Gliwicki Obrum.....hmmmm serio? Andersa spaprali a teraz próbą reanimacji bym to nazwał. Nie lepiej połączyć siły z HSW? Zasadności stworzenia WWB nie komentuje. Nie mam zdania. Nie lepiej wspomóc finansowo Borsuka z HSW? BWP ważniejszą sprawą jest

Wawiak
sobota, 30 marca 2019, 23:39

Możesz uzasadnić "spaprali"?

Marek
piątek, 5 kwietnia 2019, 14:17

Byłoby w stylu: "bo spaprali i już", dlatego się go nie doczekasz.

kombajn
piątek, 29 marca 2019, 23:37

Kolejny genialny pomysł jak wydać pieniądze bez sensu. Chcą WWO w wersji kołowej to wystarczy wziąć Rosomaka i zintegrować włoską wieżę od Centauro. Chcą WWO na gąsienicach? Zdaje się że dopiero co wydaliśmy kupę pieniędzy na zakup takiego podwozia dla Kraba, można albo wstawić do Kraba inna wieżę albo na jego podstawie zrobić coś mniejszego (ważne żeby maksymalna ilość części pasowała). To teraz pytanie z gwiazdką kto jest zdania że nasi geniusze będą po raz n-ty zaczynali od czystej kartki? No właśnie. Bo przecież nie jest ważne żeby coś zbudować. Ważne żeby można było wydać pieniądze z ministerstwa.

hgfghfghfg
poniedziałek, 1 kwietnia 2019, 14:34

Wg mnie generalnie na tą chwilę powinniśmy zrobić WBO (lub jakis inn wyrób czołgo-podobny) oraz polskiego Pancyra na podwoziu Kraba. Nawet jak nie będzie spełniał wszstkich wymogów operacjnych i będzie miał pewne wady, to będzie taniej i szybciej zarówno jesli chodzi o koszty, jak i o czas. Jak będziemy mieli wyrób czołgopodobny na podwoziu K2, to będziem mogli spokojnie coś nowszego i lepszego klepać na boku.

Agata
piątek, 29 marca 2019, 23:30

Francuzi i Niemcy pracują intensywnie nad połączeniem Leoparda z Leclerkiem.... Zamiast się podłączyć pod ten program wyrzucane są pieniądze na sprzęt mało perspektywiczny...

Marek
piątek, 5 kwietnia 2019, 14:25

Ten program nie jest po to, żeby ktoś miał dołączać, tylko po to, żeby spółka opylała potworka. Już lepiej robić Black Panther u siebie.

Ecco
sobota, 30 marca 2019, 18:22

Zamiast myśleć bijesz zbędna pianę! Ani Niemcy ani Francuzi nie są zainteresowani, NIE możemy się podłączyć i tyle. Więc przestań bredzic! Oni chcą nam SPRZEDAWAĆ a nie kooperowac!!

Analizator
piątek, 29 marca 2019, 22:57

Panie i panowie. Spójrzmy na to z innej strony. 22.11.2024 to 5 lat i 8 miesięcy inaczej mówiąc to 68 miesiecy. Suma 16006351 zł. Przyjmijmy że w OBRUM pracuje 100 osób. Weźmy te dane i przeanalizujmy. 16006351:68 235387,5 :100 2353,8 zł. To jest średnie wynagrodzenie jakie może mieć pracownik przez ten okres. Więc jak widać suma ta nawet nie pokryje im pensji. Oczywiście zaraz Obrum powie że ma też inne projekty itp. A gdzie tu koszta? Oprogramowanie, maszyny, materiały itd. To jest zwykły Cyrk. Dodam tylko że nie słyszałem by ktoś tworzył kosztorys tak wielkiego projektu i końcówka sumy była 1zł. Co to jest? To jest kpina. To jest .... Szkoda więcej słów. Troszkę wiem co mówię. Byłem tam.

Napoleon
sobota, 30 marca 2019, 11:42

Bez tu chodzi o to by Andersa odmalować.

Wojmił
piątek, 29 marca 2019, 22:45

Politycy, urzędnicy, administracja... to w Polsce jest najgorsze... chyba od zawsze... to jest przyczyną słabości tego kraju... te terminy... kolejne tylko plany, założenia, terminy, terminy, bicie piany.. teoria tylko...

Wir
sobota, 30 marca 2019, 16:30

nie, najgorsze w Polsce jest to, że ludzie nie chodzą na wybory, a ci co chodzą wybierają po raz enty tych samych, ewentualnie przefarbowanych. Urzędników i przepisy mamy takie jakie sobie sami stwarzamy. Dobrze, że jesteśmy w NATO i UE, bo już byśmy byli druga Wenezuelą lub Białorusią. Co przy tej socjalistycznej władzy nam niestety grozi.

w
piątek, 29 marca 2019, 22:19

po co ??? Rozdrabnianie i tak małych pieniedzy jakie mamy na B+R. Znów z tego nic nie wyjdzie poza kasa dla śwagrów na stanowiskach.

szymon
piątek, 29 marca 2019, 22:05

T-72 I PT doprowadzić do stanu używalności zmodernizować i sprzedać a wich miejsce wprowadzić POLSKIE Gepardy kupując licencję na produkcję szwajcarskiej wierzy i działa - czemu aż 5 lat na pracę nad Gepardem ? przecież wóz był już prawie gotowy do produkcji

rydwan
niedziela, 31 marca 2019, 10:00

bo tu nie chodzi tylko o sam sprzet tu chodzi o wiedze ,umiejetności które bedzie można wykorzystać w programie nowego czołgu MTB - trzeba czytać ze zrozumieniem nim coś sie napisze w komencie

Ghjjt
piątek, 29 marca 2019, 21:46

To żart i ukryta kroplówka finansowa. Polska musi posiadać MBT bo tu są równiny. Nie będziemy prowadzić konfliktu kolonialnego. pięć lat to przynajmniej o trzy lata zbyt dużo. Nie będzie możliwe rozliczenie za pracę

Adam
piątek, 29 marca 2019, 21:22

To jest tylko kroplówka dla obrum oni nic nie stworzą tym bardziej za taką kasę czas poważnie zacząć budować kompetencje produkcyjne czołgu i zakupić licencję na K2 dopancerzyć boki i mamy nowoczesny czołg.

ryba
niedziela, 31 marca 2019, 10:07

magia słowa dopancerzyć oznacza wieksze zapotrzebowanie mocy silnika oraz przebudowę zawieszenia i to nie daje gwarancji że czołg bedzie sie nadawał na europejski plac działań

Marek
niedziela, 7 kwietnia 2019, 01:08

Zatem magia słowa najwyraźniej nie dotyczy bazującego na K2 Altaya.

ryba
środa, 17 kwietnia 2019, 00:28

tylko że w przypadku Altaya to raczej chodzi o brak pancerza :)

Marek
piątek, 19 kwietnia 2019, 11:34

Skoro waży dziesięć ton więcej od K2, to chyba nie bardzo. Na dodatek jeszcze zapas modernizacyjny ma.

xyz
piątek, 29 marca 2019, 21:01

Republika bananowa w rozkwicie. Rząd Polski powinien zostać światowym konsultantem do spraw niszczenia narodów. Nikt tak dobrze nie marnuje pieniędzy i potencjału ludzkiego jak oni. Przynajmniej w czymś są najlepsi.

Normalny
sobota, 30 marca 2019, 18:29

Na szczęście nie ty decydujesz, niszczenie narodów?? Po co takie wielkie słowa? Interesujące że wedle wszystkich światowych instytucji Polska się rozwija we wszystkich obszarach. Gdzie zatem to niszczenie? Ha ha! Jaka bananowa republika? Przemysł nam kwitnie, ludzie się bogaca a dług nie rośnie. Budujemy przemysł, komunikację, infrastrukturę, ludzie się bogacą! A co najgorsze mamy wedle światowych agencji ratingowych świetne perspektywy. Czy 5 lat temu można to było powiedzieć? NIE!! Wedle ocen zachodnich instytucji mamy zatem najlepszy w historii rząd!

Mat sen
poniedziałek, 1 kwietnia 2019, 18:48

Ale poleciałeś . Rząd który żyje z rozpędu dzięki światowej koniunkturze oraz inwestycjach rozpoczętych przez poprzedników . Gdzie śmigłowce ? Kasa na nie przeznaczona już przejedzona ?

Harry 2
piątek, 29 marca 2019, 21:01

"Jeżeli więc nawet program WWB, po sfinalizowaniu pracy rozwojowej, nie doprowadzi do wprowadzenia do linii wozów wsparcia bezpośredniego, może stać się bazą do budowania kompetencji." Jakie to będzie "budujące", a w konsekwencji niewiele swojego sprzętu będziemy produkować zdając się niemalże całkowicie na dostawy sprzętu zachodniego-kosztownego w utrzymaniu. To taka nasza polska rzeczywistość, polskie realia.

Tom
piątek, 29 marca 2019, 20:57

Dobrze ze tylko 16m idzie w bloto a nie wiecej. Nic za taka mala nie powstane. Geopard owszem dobry ale PL take za bardzo nie potrzebne. Jesli chodzi o wozy wsparcia to jest duzo T-72 ktore mozna przerobic na "Terminatory". PL ma rozwinieta infrastruktore - to nie Pakistan czy polnocne Indie - nie ma potrzeby walki w takim terenie. Nie ma duzych oddzialow powietrzno desantowych. Leopard 1 i AMX 30 to juz bylo przerabiane - nie jest PL potrzebne cos niszowego.

fefe
piątek, 29 marca 2019, 20:24

ehhh pisze po raz już nie wiem który , było nie kombinować tylko zrobić ciężkiego BWP coś jak niemiecka puma i do tego stosowna wieża i by był Gepard a tak to będziemy mieć śmieszny pływający BWP i może geaprda wija ślązak(nie wieże że doprowadzą do szczęśliwego końca te badania które zostaną uwieńczone wdrożeniem do seryjnej produkcji ) MON nawet honkera nie potrafi wymienić > chcą zastąpić kilkoma rodzajami pojazdów jakieś pegazy cuda inne przecierz to jest horror logistyczny raz dwa niewspółmierne obciążenie dla budżetu wprowadzać kilka rodzajów pojazdów zamiast jednego czy dwóch. W WP moim zdaniem powinny być 4 rodzaje pojazdów transportowych poza KTO quady terenówki 4x4 wersje cywilne coś jak toyota hilux pojazd 4x4/6x6 coś jak howkey i jelcze czyli te które już są , iść w unifikacje i w masową produkcje a nie wprowadzać po kilka set szt pojazdów które prawie się dublują jeśli chodzi o parametry. Niech spojrzą na USA

ioluiouti
poniedziałek, 1 kwietnia 2019, 14:25

Popieram, mniejsza ilość podwozi, mniej problemów, niższe koszty, szybsza modernizacja. Na tą chwilę powinniśmy iść w tym kierunku. Gdy nasze PKB i budżet MOM osiągnie odpowiedni poziom, wtedy możem zacząć kombiniować, i wdrażać następne podwozia bardziej dostosowane do zadań.

Stefan
piątek, 29 marca 2019, 20:20

Nie mogę zrozumieć tej lekkości wydawania pieniędzy z naszej kieszeni. Jest prawie skończony Borsuk, również w wersji ciężkiej. Dla Geparda wystarczy. Po co nowa platforma? Wierze zakładam, że kupimy gotowe rozwiązanie, opracowanie nowej u nas z automatem ładującym to 10 lat. Rozumiem, że Gepard jest potrzebny bo nie stać nas na typowe czołgi w ilości 800 szt. Dla mnie opcja 400 Leopardów plus 400 Gepardów jest do przyjęcia. Ale wywalanie kasy na OBRUM to bezsens. Uważam, że zarówno Bumar i OBRUM powinno być podpięte pod HSW. Jeden prezes, jeden zarząd, jedno biuro projektowe dla sprzętu ciężkiego. I nie ma sensu dokładać i dotować trzech firm. Jedna firma i szerokie portfolio produktów, żeby była w stanie się utrzymać z własnych projektów i dochodów.

Extern
piątek, 29 marca 2019, 20:16

Tyle głosów krytycznych, a przecież Polska to teren typowo czołgowy. Zawsze będziemy potrzebowali kawalerii w tej czy innej postaci. I to dużo dobrej kawalerii. Ciężko jest ją kupić od innych w wymaganej ilości i topowej jakości. Musimy umieć ją sobie sami zrobić. Gepard to tylko etap przejściowy, na tym projekcie nauczymy się jak się projektuje klocki z których zbudowane są czołgi. Następny projekt będzie już prawdziwym czołgiem. Możemy oczywiście wziąć licencję, fakt czołgi będą szybciej, ale chyba wszyscy czujemy że szansa na to że przez licencję nauczymy się sami projektować czołgi jest niewielka.

Tomek
piątek, 29 marca 2019, 20:13

Czego się spodziewaliście. Aby coś ruszyło muszą odtworzyć cały potencjał przemysłowy. Tak robili Turcy tak robią Indie. Przez ostatnie 15 lat nic się w OBRUM nie działo. Realnie ocenili ze żadnej współpracy z Niemcami i Francja nad nowym czołgiem nie będzie. Jedyne wyjście odtworzyć potencjał własnymi siłami. A z te nowe wymagania to 45 tonowa maszyna . Chcą zrobić z Andersa czołg średni. Wyliczyli ze lepiej to niż moderka T72. Jesli chodzi o zakupy przez 3 lata kupili i zamówili więcej niż przez 10 lat wcześniejszych.

jacek
piątek, 29 marca 2019, 19:45

wywalanie pieniędzy w błoto, ktoś powinien za to marnotrawstwo odpowiadać !

Czytelnik
piątek, 5 kwietnia 2019, 14:34

Zgadzam się, że za marnotrawstwo ktoś powinien odpowiadać. Tyle, że to marnotrawstwo zaczęło się znacznie dawniej. Jeszcze przed wstąpieniem do UE. Gdyby jeszcze trochę potrwało, to ludzie zatrudnieni w biurach konstrukcyjnych zamiast chodzić po ziemi siedzieli by na drzewach i mówili uk, uk.

GUMIŚ
piątek, 29 marca 2019, 19:40

Budowa ciężkiego WWB o masie 45-50 ton nie ma zupełnie sensu! GEPARD powinien być wozem bojowym o masie od 35 do 40 ton , zbudowanym na podwoziu UMPG czyli zmodyfikowanego i dobrze opancerzonego BORSUKA.. Większość mostów w Polsce ma nośność 40 ton i wozy bojowe o mniejszej masie mogą się po nich swobodnie przemieszczać. Ptaszki ćwierkają o tym ,że dla Geparda przewiduje się lekką wieżę FALCON z lekką , wysokociśnieniową armatą RUAG. W ten sposób może powstać niezły wóz bojowy przeznaczony dla plutonów rozpoznania , wsparcia ogniowego BWP i innych działań bojowych dla których nie można lub nie ma sensu użycie MBT. Budowa GEPARDA może mieć także inny bardzo pozytywny aspekt , bowiem przy jej okazji może powstać bardzo dobry i mocno opancerzony kadłub , który można wykorzystać po modyfikacji jako ciężki BWP z wieżą ZSSW-40 czyli z armatą Bushmaster 40 mm! Malkontentom i "towarzyszom pancernym" kwestionującym sens istnienia gąsienicowych WWB i kołowych WWO chciałbym zwrócić uwagę , że ich załogi są tak samo narażone, ani więcej ani mniej , jak załogi i desant w BWP i KTO. Przeciwnicy WWB i WWO martwią się o los ich załóg , sugerując ,że słabe opancerzenie tych wozów naraża je na skuteczny ogień przeciwnika a nie przejmują się losem ludzi w KTO i BWP , które są tak samo narażone na zniszczenie.

zatroskany
piątek, 29 marca 2019, 19:18

sama idea ok ale wykonawca tego projektu tkwi jeszcze w XX wieku wiec pieniądze wyrzucone w błoto ,chyba że kasa jest przeznaczona dla związkowców żeby był spokój przed wyborami

Rain Harper
piątek, 29 marca 2019, 18:42

Z widocznym na zdjęciu hamulcem wylotowym można zapomnieć o amunicji podkalibrowej.

Polish blues
piątek, 29 marca 2019, 18:37

Ciekawe, czy moje prawnuki tego doczekają...Pomarzyć zawsze można.

Jassm158
piątek, 29 marca 2019, 18:27

Najlepsze propagandowo żeby z czegoś zrobić coś co nie zawierza się zrobić to reaktywawac stare programy po to żeby je później kasowali je np następcy i tak zakup myśliwców F-35 zapowiedział Minister z PiS, reaktywacja programu Gepard również PIS co jeszcze obieca nam obecny minister MON trudno powiedzieć ale szaleje jak na zakupach w hipermarket na wyprzedaży pytanie retoryczne ille z tych obiecanek Pan Minister dotrzyma?????

PL
sobota, 30 marca 2019, 07:27

Tak jak obecna władza już obiecała Black Hawki od końca 2016 roku,500 Krabów,160 wyrzutni HIMARS,okręty podwodne z pociskami manewrującymi i takie pociski również na platformach lądowych itp. Od lat nie potrafią samochody dla wojska kupić więc o czym tu rozmawiać.....

Wawiak
sobota, 30 marca 2019, 23:44

Kraby akurat idą.

piątek, 29 marca 2019, 23:42

A Szojgu ile dotrzymał? Putin też sobie wewnątrz kraju też

Patrzę i nie wierzę .
piątek, 29 marca 2019, 18:07

Teraz OBRUM ma na 5 lat zapewnione finansowanie ha ha. To są kpiny. Utrzymywanie sztucznych tworów . Drugi raz koła się nie wymyśli. Przykład Rosomaka. Kupić licencję . Rozwijać i produkować u siebie. A nie latami debatować i ciągle być sto lat za wiadomo kim.

ppp
sobota, 30 marca 2019, 07:33

Tylko że wielu krzyczy aby tylko kupować albo im dać więcej będąc w sferze pracy nieproduktywnej . Stworzenie nowej nowoczesnej maszyny , wozu , nowoczesnego urządzenia( np. radiolokacyjnego lub radiowego ) wymaga zaplecza technicznego i grupy doświadczonej kadry technicznej wiedzącej , które rozwiązania się sprawdziły a co powoduje problemy . Jak to doświadczeni mówią "lepsze' jest wrogiem dobrego . W technice czyli w dziedzinie nauk ścisłych nie ma miejsca na puste gadanie inie zbuduje się nowoczesnej nowej konstrukcji nie znając szczegółów rozwiązań technicznych poprzedniej generacji Sama konstrukcja to jedno a drugie to jak to zrobić np. z nietypowych materiałów lub elementów , jak to złożyć w całość i jak sprawdzić funkcjonalność nowego wyrobu . Takie podejścia kupowania i przeistaczania się w pariasa technicznego jest w całym kraju i stawania się zależnym od innych panuje już u nas w dużej mierze począwszy od produkcji łożysk , maszyn budowlanych , samochodów ,branży elektromaszynowej , lotnictwa , przemysłu stoczniowego , armatury przemysłowej i w innych dziedzinach przemysłu . Nie zawsze to co ma np. polską metkę jest wyprodukowane w Polsce , często jest to kupione w Chinach i tylko włożone do polskiego opakowania . Inaczej trudno jest konkurować z importerem przy obciążeniu fiskalnym ciążącym na polskich zakładach lub obciążeniu finansowym ciążącym na pracy pracowników . Stając się zależnymi od innych np. od Chin , USA czy Niemiec stajemy się całkowicie bezbronni w godzinie próby o przetrwania państwa lub narodu gdyż nie posiadamy bazy na której moglibyśmy się oprzeć

Ja.
piątek, 29 marca 2019, 22:59

Można tworzyć coś swojego, ale do tego trzeba zapewnić stabilność. A jak stabilność wygląda w spółkach skarbu państwa? No właśnie ...

Marek
piątek, 29 marca 2019, 22:42

Przykład Rosomaka jest taki, że gdybyśmy nie oświadczyli, że na bazie doświadczeń z Afganistanu zbudujemy sobie własny KTO, to dziś nie miał byś podwozi bazowych, które czekają na ZSSW. A wiesz czemu? Dlatego, że to była licencja.

as
piątek, 29 marca 2019, 20:33

Ale jeszcze sprzedawać zagranice to wyprodukowane na licencji, a nie tylko doić od podatnika

hmm
piątek, 29 marca 2019, 18:05

"Czołg powietrznodesantowy", czy ktoś mi wyjaśni po co Polsce takie coś?

SAS
piątek, 29 marca 2019, 22:10

Do wsparcia piechoty przeciwko piechocie. Tam gdzie przeciwnik nie ma czołgów i gdzie nie opłaca się wysyłać własnych czołgów. A jak dostanie rakietą to i leopard i anders jest stracony.

hmm
sobota, 30 marca 2019, 17:47

Leopard niekoniecznie, Anders na pewno. Gdzie mają być takie walki bez czołgów, w Polsce? Wolne żarty.

MI6
piątek, 29 marca 2019, 18:05

Śmiąc się czy płakać??? : cyt."Obecnie, zgodnie z informacjami pozyskanymi w NCBR, praca rozwojowa ma być kontynuowana, natomiast nie wiadomo, czy opracowany w jej wyniku pojazd zostanie wprowadzony do służby." grunt że pieniądze wydane...

Pawello05
piątek, 29 marca 2019, 17:52

Gratuluję dobrego samopoczucia. 16 baniek i gotowy wóz. Powodzenia

Zaq
piątek, 29 marca 2019, 17:45

Czyli mamy kolejną ukrytą dotację dla OBRUM bo jakie mają zdolności to wszyscy wiemy na przykładzie Kraba a zamknąć cały ten OBRUM i nie marnować pieniędzy podatników.

ooo
piątek, 29 marca 2019, 17:42

"Obecnie, zgodnie z informacjami pozyskanymi w NCBR, praca rozwojowa ma być kontynuowana, natomiast nie wiadomo, czy opracowany w jej wyniku pojazd zostanie wprowadzony do służby." I wszystko wiadomo - żaden pojazd nie powstanie, ale forsa na "rozwój" zostanie wydana, o ile się nie rozpłynie jak sen jaki złoty. Powstaną wesołe miejsca pracy, kosztowne analizy i inne takie działania pozorne. Pan Bóg nie zesłał drugiego potopu, bo się przekonał o bezskuteczności pierwszego. Święte słowa.

matrioszka
piątek, 29 marca 2019, 17:13

Radosna twórczość i wywalanie pieniędzy w błoto . Ale kto biednemu zabroni . Liczy się tylko zadowolenie związków zawodowych i pracowników i ich poparcie w przyszłych wyborach .

pytam, po co?
piątek, 29 marca 2019, 17:08

"Obecnie, zgodnie z informacjami pozyskanymi w NCBR, praca rozwojowa ma być kontynuowana, natomiast nie wiadomo, czy opracowany w jej wyniku pojazd zostanie wprowadzony do służby...Jeżeli więc nawet program WWB, po sfinalizowaniu pracy rozwojowej, nie doprowadzi do wprowadzenia do linii wozów wsparcia bezpośredniego, może stać się bazą do budowania kompetencji."

Zawisza
piątek, 29 marca 2019, 16:52

Wreszcie coś drgnęło w myśleniu ! :-)

lol
piątek, 29 marca 2019, 16:42

No i gdzie ci fanboje bumaru z ich śpiewką, że "tu Anders gotowy czeka na wprowadzenie, a nie jakiś tam Borsuk za ileś lat". Łyso wam?

tut
piątek, 29 marca 2019, 16:42

Nie neguję że Gepard jest potrzebny, bo według mnie jest. Ale mogli by się przestać wygłupiać i zrobili by czołg razem z Koreańczykami i to w 2-3 lata.... A chętnych na taki K2 by się w naszym regionie znalazło... A potem K3 mogło by być .... Ale przecież nie chodzi o to, żeby złapać króliczka. Prawda?

mc.
piątek, 29 marca 2019, 16:40

To bardzo smutne. 3 mln PLN rocznie - to tylko na wynagrodzenie dla "pracujących" przy tym projekcie. Stworzenie prototypu (jeżdżącego) tak by można było od razu weryfikować wprowadzane pomysły to co najmniej dwa razy tyle.

jurgen
piątek, 29 marca 2019, 16:36

ww. wieża 120 od Andersa jest dość wąska, przyczepić do niej po bokach 4 ppk (wybrane w karabeli) i mamy uniwersalny (rakietowo artyleryjski) niszczyciel czolgów alias czołg lekki, np. dla Brygady Obrony Wybrzeża lub na Mazury

Marek1
piątek, 29 marca 2019, 23:08

kolejny "mysliciel", któremu się wydaje, że integracja pojazdu z ppk oznacza "przyczepienie" do niego rury z rakietą ppanc. ;)))

Marek
czwartek, 4 kwietnia 2019, 01:56

Ależ można i tak. Czyli jak ze Spajkami w Marderach. Tanio, prosto, szybko i przyjemnie. Na dodatek da się odpalać PPK z wyrzutni zdjętej z wieży. Tyle tylko, że przy takim rozwiązaniu coby strzelać ze "zintegrowanego" pojazdu, trzeba otworzyć właz i "celować po piechociarsku".

gfghfghfgh
poniedziałek, 1 kwietnia 2019, 14:06

Tak to mniej więcej wygląda, jeśli podwozie ma zapas mocy, nośności i odpowiednią wytrzymałość. Wtedy trzeba przymocować rurę z rakietą i zintegrować to z celownikiem, itp. Problemy pojawiają się dopiero, jesli podwozie nie wytrzymuje.

Stefan
piątek, 29 marca 2019, 16:31

Czyli co budujemy kolejną platformę gąsienicową obok Borsuka? Jesteśmy bardzo bogatym krajem. Kolejny idiotyzm.

Tomek
piątek, 29 marca 2019, 16:29

Po co ? w jakim celu ? Nigdy to nie będzie równoważny przeciwnik dla czołgów. Marnowanie pieniędzy i czasu na jakieś mrzonki.

Ja Grot
sobota, 30 marca 2019, 08:58

Po to żeby taki WWB wspierał nasze czołgi. Może w starciu 1 na 1 nie będzie przeciwnikiem dla czołgu ale już 2 na 1 albo 3 na 1 to jak myślisz kto wyjdzie cały z tego?

Jedynym komfortem czołgisty w T72 i dalszych wersjach "latające wieżyczki" jest to że śmierc jest błyskawiczna
piątek, 29 marca 2019, 16:25

Jedynym komfortem czołgisty w T72 i dalszych wersjach "latające wieżyczki" jest to że śmierc jest błyskawiczna

ppp
sobota, 30 marca 2019, 08:35

W Leopardach też latają

Davien
sobota, 30 marca 2019, 10:57

Tylko w rosyjskiej propagandzie panie ppp:)

Vvv
piątek, 29 marca 2019, 21:39

Co za bzdura. T-72 z amunicja jedynie w magazynie jest ciężki do zniszczenia

Davien
sobota, 30 marca 2019, 11:00

NIe ciezki ale troche trudniej rozerwać go wybuchem amunicji na kawałki. Dalej prawie każde trafienie z góry wysadza autoloader, podobnie jak trafienie w bok na wysokosci wiezy. Nie wylatuje tylko w powietrze przy trafieniu gdziekolwiek.

vvv
sobota, 30 marca 2019, 19:12

a jaki czolg nie ulega zniszczeniu jezeli dostanie atak z gory?

Davien
niedziela, 31 marca 2019, 12:10

Nie mówie o zniszczeniu ale o malowniczym wybuchu i latającej wieży. I nei zawsze ulega zniszczeniu, często jest to jedynie uszkodzenie, choc zalezy oczywiscie czym dostanie, jak HEAT to moze przetrwać, jak EFP to pozamiatane. W czołgach zachodnich po trafieniu w wieze najwyzej poleci magazyn amunicji i czołg do naprawy, w T-72/80/90...

Marek
czwartek, 4 kwietnia 2019, 02:12

Należy pisać wprost. W ruskich czołgach po pechowej załodze przyklejone do podłogi podeszwy butów zostają. Choć faktycznie pomysł na karuzelę w T-72/T-90 jest bezpieczniejszy niż w T-64/T-80. A zachodnie konstrukcje? No cóż. Taki Leoś też nie święty. Choć ta część amunicji, którą przewozi w kadłubie jest lepiej zabezpieczona od ruskich karuzel. Najlepiej wypada tu Abrams. Tam nie bawiono się w kompromisy. Ammo jest w niszy i jakby co wybuch idzie w górę.

Aaa
piątek, 29 marca 2019, 16:25

To nic nie powstanie... Jedyne zakładu warte uwagi to HSW

Złodziejstwowszędzie
piątek, 29 marca 2019, 16:24

Ktoś przez 5 lat utrzyma swoje rodziny, a później koniec koncepcji i nową się wymyśli.

Pjoter
piątek, 29 marca 2019, 16:24

Dajcie szanse Cegielskiemu i K2

Tomek Pl
sobota, 30 marca 2019, 08:09

Popieram

Harry 2
piątek, 29 marca 2019, 21:05

Raczej trzeba wejść w K3 z Koreańczykami. Na co czekamy? Aż nam Francja i Niemcy wcisnął swój czołg, bardzo kosztowny w utrzymaniu i bez naszego jakiegokolwiek udziału?

wiarus
piątek, 29 marca 2019, 16:24

Dobrego czołgu podstawowego sami nie zrobimy - to pewne. Róbmy więc to, co możemy, a sensowne wykorzystanie zostawmy wojskowym.

Vvv
piątek, 29 marca 2019, 16:19

Czyli tak jak przewidywałem. Nie ma nowych mbt, nie ma modernizacji t-72m1 i pt-91 do wersji pt-91m2 ale za to jest udawanie ze coś robimy. WWB zawsze będzie gorzej wypadać niż czołg nawet pt-91. Nie ma co MON musi oddać kasę innym resortom

Taki Tam
piątek, 29 marca 2019, 15:54

I po co było się z tego wycofywać już byśmy mieli gotowy produkt exportowy A i wojsko było by szczęśliwe no i choroby wieku dziecięcego wóz miał by już może za sobą

Vvv
piątek, 29 marca 2019, 21:40

Czego? Jak już 2 razy uznali ze nie jest możliwe stworzenie takiego pojazdu a każdy czołg nawet pt-91 ma lepsze parametry niż WWB. PiS uwalił moderke pt-91m2 która byłaby realnym wsparciem wojsk a tutaj mamy wydmuszkę

Davien
sobota, 30 marca 2019, 18:01

Panie vvv z tych lepszych parametrw to tylko pancerz a i to dla takiego 3BM59/60 a nawet dla BM-44M nie stanowi to większej przeszkody. O takim dziale jak w WWB to nasze T-72/PT-91 to moga jedynie marzyć, podobnie o mobilnosci takiej jak w WWB.

vvv
niedziela, 31 marca 2019, 17:00

mobilnosc, koszt pozyskania pt-91m2, realnosc wykoniania, czas dostawy itp. lekkie pojazdy wparcia są dobre dla jendostek powietrzno desantowych FR, USA lub Chin lub tez pojazdy ktore maja operowac w wysokich górach jak te na pograniczu Indii i Pakistanu. lekki pojazd jest bardzo wrazliwy na uszkodzenia od odlamkow. bylo juz bardzo wiele analiz i pojazd czolgo podobny nigdy nie bedzie rowny czolgowi. pt-91 moze dostac nowa wieze spawana ze 120mm armata. WWB anders mial pancerz na poziomie bwp-2 (doslownie) niska mobilnosc i niskoprofilowa wieze ale z zalogą, brak izolacji amunicji itp itd. pt-91m2 mial dostac 1200km silnik z francuska przekladnia i watpie aby jakikolwiek WWB o podobnej masie mogl zblizyc sie do jego parametrow poniewaz wwb andres mial bardzo slaby silnik. pt-91m2 jest rozwojowa wersja pt-91m ktory ma lepszy SKO niz t-90a, nowa armata pozwolilaby zastoswac mocniejsza amunicje ktora penetrowalaby pancerz czolowy t-90a nie osloniety ERA (50%) oraz szanse przebicia podwozia. natomiast taki wwb mozna zniszczyc lub uszkodzic glupim mozdzierzem lub ostrzalem z 30mm dzialka

Lord Godar
czwartek, 4 kwietnia 2019, 12:14

Spawana wieża dla naszych T-72 z 120 mm armatą miała być następnym krokiem po "Twardym" , ale jedni uważali to za zbyt kosztowną fanaberię , a innym to przeszkadzało . Skończyło się więc tak jak skończyło , my nie mamy porządnych czołgów , a Bumar jest nadal w epoce kołchozów . Natomiast stworzenie dobrego , podatnego na zmiany i modyfikacje systemu wieżowego dla T-72 byłoby szansą dla Bumaru i całkiem niezłym rozwiązaniem dla naszej armii na wiele lat. Ale szansa została zmarnowana .

vvv
piątek, 5 kwietnia 2019, 15:40

od planow i makiet to magazyny PGZ pekaja w szwach. kazda ich wypocina to bubel jezeli udaja ze moga cos zrobic jezeli nie maja w tym doswiadczenia. wieza spawana wymaga pancereza specjalnego a ten musialby byc kupiony od Niemiec, UK, Korei lub USA

Czytelnik
środa, 10 kwietnia 2019, 13:44

O ile pamiętam jeden z takich "bublowatych" planów miał polegać na spawanej wieży z działem 120mm, którą oferowali swego czasu Francuzi. Twoim zdaniem oni także nie mają technologii i doświadczenia w pancerzach specjalnych?

Lord Godar
piątek, 5 kwietnia 2019, 16:50

No i trzeba było kupić jeśli była taka konieczność . A tak to mamy od kilku ładnych lat pasztet - przekładaniec : moderka T-72 - WWB - Moderka T-72 - WWB - modyfikacja T-72 , a może znowu WWB .... Czy widzisz w tym jakiś logiczny sens ?

Marek
piątek, 5 kwietnia 2019, 14:39

Piszmy wprost. Tym innym chodziło o to, żebyśmy żadnych czołgów, ani niczego innego u siebie nie robili.

Lord Godar
piątek, 29 marca 2019, 15:54

A tak bardziej na serio w kontekście tego mojego poprzedniego posta pełnego goryczy ... Jeśli WWB ma być znaczącym elementem na polu walki , to musi się czymś ewidentnie wyróżnić . A co to może być? Manewrowość i uzbrojenie oraz świadomość sytuacyjna ... Może więc warto mu dać armatę 120 mm L55 lub nawet 130 mm jeśli rolą główną miała by być walka z czołgami .

Marek
piątek, 29 marca 2019, 23:08

Dobrze myślisz. Ale L55 to za mało a 130mm na razie odpada. To świeży pomysł RM, do którego może nie być amunicji. Lepiej więc postawić na nową 120mm od tej samej firmy o dużo lepszych od L55 osiągach balistycznych. Poza tym na razie guzik wiadomo czego właściwie MON chce. Wcześniejszy WWB miał mieć maksymalnie 35 ton. Teraz cholera wie ile ma ważyć i dlatego cholera wie, czy to będzie można w ogóle nazwać WWB. Dla mnie durnotą było skasowanie tego programu w chwili, gdy stało się jasne, że powinien przytyć o parę ładnych ton.

Lord Godar
sobota, 30 marca 2019, 16:08

Też uważam , że zaniechanie prac nad Andersem było błędem . Jeśli on nie spełniał wymogów , to trzeba było w oparciu o ten pierwszy projekt zaprojektować pojazd cięższy , lepiej opancerzony i z modyfikacjami , których konieczność wykazały próby . A nie kasować , a teraz znowu w nim grzebać , co przy zadysponowanej kwocie jest to prostu śmieszne i żałosne .

Mario
piątek, 29 marca 2019, 15:52

Za 16 mln to można czołg z małego modelarza zrobić. Niemcy na pumę 1 etap realizacji przeznaczyli 500 mln Eur. I puma jest w bundeswehrze.

Harry 2
piątek, 29 marca 2019, 21:10

PUMA jak BOXER budowane bez kompromisów, a w naszych wyrobach tu się obetnie, tam się zuboży i wyjdzie stopień ochrony załogi jak w T 72. W naszej armii dalej ważna jest ilość a nie jakość. Zawsze byliśmy o ten co najmniej krok do tyłu od potencjalnego przeciwnika i tak pozostanie.

Marek
piątek, 5 kwietnia 2019, 14:43

Nieśmiało pozwolę sobie przypomnieć, że kiedy do linii wprowadzano Rośka w "Wermachcie" o BOXERZE jeszcze nikomu się nie śniło. Chcesz więcej? Proszę bardzo. Jest Rosiek XP.

Lord Godar
piątek, 5 kwietnia 2019, 16:53

Tak , jest Rosiek XP i ja się dziwię , że po jego powstaniu nie zaczęto go produkować zamiast dotychczasowych podwozi bazowych pod ZSSW. Nie dało się załatwić tematu odpowiednim aneksem do umowy.

Marek
środa, 10 kwietnia 2019, 13:56

Skoro ROSOMAK S.A. dłubał przy nim z Patrią pewnie by się dało. Kłopot pewnie w tym, że Rosomak-XP to taki zwierzak, którego DMC to trochę ponad 30 ton i dlatego pływa tylko na moście pontonowym.

Rzyt
piątek, 29 marca 2019, 15:50

Super...bedzie już przestarzały...jak nie będzie mieć 2 lub 4 rakiet działa 120,twarde/miękkie zabicie, bez zalogowej wieży, kontaktu ze zwiadem z drona...zresztą czego to nie zrobią...2024r rok czemu nie 2050.jak borsuk i wieża ze Spike. A nawet jak go posklejają z innych wozów to gdzie go wyprodukuja, w ilu sztukach... Pewnie 1 jako demonstrator jak PL 01 ANALIZA. Dlaczego t 72 do standardu pt 17 nie zrobili za te 3mld co na 140 Leo 3 Polin wydali. Gdzie Niemcy wydadza ledwie ileś set milionów złoty na sto swoich czołgów do standardu prawdziwego czołgu czyli Leo 2 a7v a nie Leo 3 Polin z półka na garnki, starą armatą. D. N. O. Zero litości dla mon/iu/wp. Mają za nic kraj, który ich żywi. Samolociki VIP to se kupili w trybie 1,2,3. A żołnierz liniowy co ma? Co ma cywil? Nic. Ale sztab, oficjele dadzą dyla w trybie 1,2,3. A tłuszcza? Tłuszcza się odrodzi lub zamienniki się sprowadzi. Już lepiej zlikwidować armię i kupować działki w krajach, których się da...np za 30mld rocznie kupować ziemię. A za pozostałe 10mld wynająć zaciężnych lub Ameryce płacić 10mld rocznie za to, że w każdym mieście ma być garnizonu 15 żołnierzy. Tak by w razie W nie zrzucali nam bomb i rakiet na miasta. Jedyne co nas obecnie ratuje to, to, że była 2 wś i cała Europa do uralu nie chce wojny między sobą. Niemcy śpią a ZSRR poniosło olbrzymie ofiary i nie jest gotowe na zagarnianie większych połaci ziemi

robertpk
piątek, 29 marca 2019, 15:50

w dużym skrócie : OBRUM-Bumar potrzebuje finansowania "drogich etatów", nie jest w stanie/nie chce ? wygospodarować środków z działalności operacyjnej. zatem - mamy taką wydmuszkę, dzięki której kilkanaście-kilkadziesiąt osób będzie miało dofinansowane pensje, a zakład część kosztów stałych. ...efekt dla wojska oczywiście będzie żaden

Lord Godar
piątek, 29 marca 2019, 15:41

A te 16 mln zł to na co starczą ? Na kawę , paluszki , odkurzenie Andersa i obłożenie go kilkoma bajerami z dykty ? Przecież to pachnie kroplówką ze środkiem mającym "wyciszyć" związkowców w tym roku przed wyborami ...

de łiczer
piątek, 29 marca 2019, 15:40

Nie rozumiem - mało które państwo może sobie pozwolić na tworzenie własnego czołgu, czy okrętu, ale my twardo z uporem maniaka bierzemy się za to, o czym mamy małe pojęcie, a technologię opieramy na sowieckiej myśli technicznej. I jeszcze ta propaganda sukcesu rodem z Gierka. Z czym do ludzi...

Marek
sobota, 30 marca 2019, 06:10

Nie rozumiem skąd ciągle biorą się bzdury o sowieckiej myśli technicznej. Najpierw przy okazji Andersa gdzie było ich tyle co kot napłakał a teraz także i tu.

Zawisza_zielony
piątek, 29 marca 2019, 15:26

Za 4 mln dolarow chcą stworzyć następcę T72 .....⁉⁉⁉⁉

Vvv
piątek, 29 marca 2019, 21:43

Raczej bwp-1 z wieża 120mm :) byle to ma być lekkie bo pancerz to mit :) jedynie patriotyzm i wiara w obecna ekipę :)

niedziela, 31 marca 2019, 12:15

Ta stara się natworzyła, że ho ho! Najlepszym przykładem tej radosnej twórczości była beznakładowa budowa Gawrona przez Klicha.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama