Reklama

Pancerny Gepard powraca. Jest harmonogram [News Defence24.pl]

30 stycznia 2019, 13:58
Anders OBRUM
Platforma gąsienicowa Anders, w oparciu o którą pierwotnie miał być budowany Gepard. Fot. OBRUM Gliwice.

Realizacja programu Wozu Wsparcia Bezpośredniego Gepard zostanie wznowiona. Narodowe Centrum Badań i Rozwoju zamierza podpisać w lutym br. stosowny aneks do umowy na pracę rozwojową – dowiedział się Defence24.pl. Zgodnie z założeniami prace powinny się zakończyć do 2024 roku.

W odpowiedzi na pytania Defence24.pl zespół prasowy Narodowego Centrum Badań i Rozwoju poinformował, że obecnie trwają ostatnie przygotowania do podpisania aneksu do umowy na pracę rozwojową w zakresie Wozu Wsparcia Bezpośredniego Gepard. Głównym wykonawcą tej umowy jest OBRUM Gliwice. Stosowny aneks ma zostać podpisany w lutym.

W chwili obecnej trwa formalna końcowa procedura uzgadniania zapisów aneksu zmieniającego pierwotną umowę, który ma dostosować realizację projektu do zredefiniowanych w MON (już w czasie trwania umowy) Wymagań Operacyjnych dla WWB i zaleceń Ministerstwa Obrony Narodowej. Podpisanie przedmiotowego aneksu planowane jest na luty 2019 r.

Zespół Prasowy NCBR

Realizacja programu Gepard została zawieszona w 2016 roku, w świetle redefinicji części założeń projektu przez Ministerstwo Obrony Narodowej. Rok później Strategiczny Przegląd Obronny rekomendował anulowanie projektu, co jednak nie nastąpiło.

Defence24.pl poinformował pod koniec listopada 2018 roku, że rozważa się wznowienie realizacji tego programu. Przekazane przez NCBiR informacje wskazują, że program Wozu Wsparcia Bezpośredniego będzie prowadzony w ramach zmienionych założeń. Podpisanie aneksu będzie równoznaczne ze wznowieniem możliwości pełnego finansowania Geparda ze środków centrum.

W dniu 31.03.2016 r. Narodowe Centrum Badań i Rozwoju poinformowało Wykonawcę, że wyraża zgodę jedynie na finansowanie fazy analityczno- koncepcyjnej projektu ze środków Centrum. Po zakończeniu procedury uzgadniania zmian w umowie i zawarciu aneksu, o którym mowa powyżej, Wykonawca będzie miał możliwość wznowienia pełnego finansowania projektu ze środków Centrum.

Zespół Prasowy NCBR

Przedstawiciele NCBiR wzięli też udział w spotkaniu z udziałem spółki OBRUM Gliwice, na którym określono zakres prac związany ze zmianą wymagań, a także zwiększenie finansowania pracy. „W dniu 10.01.2019 r. odbyło się spotkanie negocjacyjne z udziałem Wykonawcy, w trakcie którego został uzgodniony oczekiwany zakres rzeczowy i parametry taktyczno-techniczne adekwatnie do zmienionych wymagań wskazanych w  zredefiniowanych Wymaganiach Operacyjnych dla WWB oraz stosowne do tego zakresu  zwiększenie dofinasowania. Uzgodnione warunki zostaną wprowadzone do umowy aneksem (...)” – dodaje zespół prasowy NCBiR.

W projekcie aneksu założono, że realizacja pracy rozwojowej zakończy się w 2024 roku, a więc sześć lat później, niż pierwotnie planowano. Pojazd opracowywany w jej ramach może jednak znacząco różnić się od wstępnie przewidywanego kształtu Wozu Wsparcia Bezpośredniego.

Program Wozu Wsparcia Bezpośredniego Gepard był realizowany w ramach umowy podpisanej z NCBiR od końca 2013 roku, wykonawcą jest konsorcjum polskich firm z liderem OBRUM. Pierwotnie w jego ramach zakładano stworzenie wozu o masie około 35 ton na platformie gąsienicowej, uzbrojonego w armatę 120 mm. Pojazd miał więc charakteryzować się podobnym uzbrojeniem co współczesne czołgi podstawowe (MBT), większą mobilnością i niższym kosztem, "za cenę" słabszej pasywnej ochrony pancernej w stosunku do klasycznych MBT. 

Wozy Gepard miały zostać wprowadzone na wyposażenie brygad zmechanizowanych, zastępując przede wszystkim czołgi rodziny T-72. Zakładano, że będą współpracować m.in. ze zmodernizowanymi wozami Leopard 2, służącymi w brygadach pancernych. Aktualna koncepcja wykorzystania wozów Gepard nie jest szerzej znana.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 178
Reklama
khwu
poniedziałek, 11 lutego 2019, 00:31

Dziwi mnie bawienie się partii sprawujących władzę w przedstawianie kolejnych genialnych koncepcji czyli bicia piany. Nasz kraj stać na poziomie podstawowym na posiadanie uzbrojenia które podoła rosyjskiemu, tylko potrzebna jest konsekwencja, ciągłość myśli i zarządzania. Przecież nie jest tajemnicą iż zgrupowanie wojsk rosyjskich w obwodzie Królewieckim jest do zatrzymania, do porażenia i to bez jakiś wyszukanych środków tylko należy zdecydować się na rozwiązanie i je wdrożyć. Kolejny minister, kolejna partia i jak grzyby po deszczu mnożą się "genialne" plany, myśli a za nimi analizy, projekty, rozmowy...bicie piany. ! To że Tusk jest marnym politykiem to wiem ale nie widzę jaj u premiera w kwestii obronności Państwa. MON po odejściu Maciarewicza też jakby skundlał. Kupili cztery!!!! śmigłowce albo jakieś gogle pogranicznikom i to ma być sukces???. Żałość i kpina , i jeszcze piszą w każdej gazecie!!!. Co się dzieje z intelektem decydentów???? Dramat.

PimPim
niedziela, 10 lutego 2019, 10:54

Do czego to coś ma służyć? T-72 i pochodna to proste i solidne czołgi do szybkiej walki manewrowe w zróżnicowanym terenie. Potrzebny jest szybki prosty pływający czołg z wystarczająco mocną armatą, średnim opancerzeniam, niską emisją cieplną i elektromagnetyczną, i NISKIM PROFILEM. Żaden zachodni czołg nie spełnia założeń do walki na terytorium Polski z przeciwnikiem takim jak Rosja. Tradycja kawaleryjska pokazała jak się walczyć na Polskim terytorium. Utrzymać front, uderzać w niespodziewanych miejscach, i z flanki. Szybie wysoko-mobilne jednostki pancerne/zmechanizowane powinny być trzonem Polskiej armii i takie były plany do tej pory. W tej chwili poprzez ciągłe rozgrywki polityczne w sztabie generalnym (jakkolwiek się teraz nazywa, pewnie za rok zmienią nazwę i strukturę) i nowy geniusz przyjdzie z wielkim planem na 5 lat zupełnie sprzecznym z poprzednim genialnym planem z przed 5 lat. Wojsku potrzebna jest struktura, organizacja, plan, dobrze wyszkoleni zmotywowanie żołnierze i wyśmienita kadra oficerska. Sprzęt na Rosjan wystarczy średniej klasy, tylko trzeba go dużo. Dużo ważniejsza jest kryptografia i walka radioelektroniczna, wielka siła Polskiej armii w XX wieku. Potrzebne też jest też dużo systemów przeciwlotniczych krótkiego zasięgu do neutralizacji powietrzno-desantowców, największego zagrożenia ze strony Rosji w tej chwili. Zwalczanie marynarka wojennej, sił powietrzno-desantowych, ciężkich zgrupowań pancernych, i lotnictwa to są główne siły i założenia rosyjskiej armii; nigdy nie będzie nas stać na wystarczającą efektywność w tych dziedzinach; tym mogą się zająć Amerykanie.

max
piątek, 8 lutego 2019, 20:35

No to postęp, jest harmonogram, już nie re projekt, re definicja, re symulacja, re koszty.

KrzysiekS
piątek, 8 lutego 2019, 19:53

Program Gepard jeżeli nie robimy tego z Rheinmetall Lynx kf41 spokojnie można oprzeć na programie Anders (zmodyfikowanym stąd pewnie 5 lat od nowa nie dadzą rady) warunkiem jest zamówienie przez MON 300-400 ciężkich BWP plus 300-400 wozów Gepard opartych na tym samym podwoziu inna kwestią pozostaje czas produkcji i możliwości eksportowe. T-72 będą tylko do celów szkoleniowych (powiedział to Pan gen. broni Rajmund T. Andrzejczak). HSW może spokojnie produkować nowe armaty które przebiją każdy Rosyjski czołg pozostaje pytanie o amunicję.

docent korki taczer
piątek, 8 lutego 2019, 03:24

nie lepiej kupic K21, ktorego koreanczycy opracowali i werscje bwp, i opancerzony bwp i 'light tank' z armata 120 mm? to jest dostepne teraz. mozna kupic licencje i jak z krabem, pierwsza partie od nich, pozniej kleac to u nas i u nas serwisowac. opracowanie tego borsuka i geparda, testy i wdrozenie potrwa latami. i jaki bedzie koszt za sztuke? niech ktos policzy czy opracowywanie wlasnych rozwiazan sie oplaca.

Lord Godar
czwartek, 7 lutego 2019, 11:54

"Łoś" był bardzo nowoczesnym i mającym bardzo dobre parametry bombowcem jak na swoje czasy , ale był tylko klasycznym bombowcem . Do wsparcia wojsk lądowych na polu walki był "Karaś" i jego następca , bo miał predysponowaną to tego mocną konstrukcję płatowca i podwozia. To że "Łoś" został wykorzystany do ataków na kolumny pancerne i inne oddziały lądowe , to był ruch z bezradności i braku innych środków . Same ataki były zaskoczeniem dla Niemców , odnosiły dosyć duży skutek , ale zastosowano złą taktykę polegającą na atakowaniu pojedynczymi kluczami eskadry czy pojedynczymi samolotami nawet . Atak powinna przeprowadzić cała eskadra czy nawet dywizjon z zaskoczenia i wracać na lotnisko , a działo się inaczej. Samoloty po pierwszym ataku wracały i atakowały ogniem karabinów , a wtedy już obudzona niemiecka opl i broń maszynowa piechoty była groźna i robiła swoje na nieopancerzonych samolotach ... To wina taktyki i po części załóg , które cóż ... chciały walczyć i pokazać co potrafią ... ale czy można winić ich za to.

Marek
środa, 6 lutego 2019, 23:26

@realnie patrząc Łoś był maszyną o dobrych osiągach i udźwigu. Ale też był typowym w tym czasie, byle jak opancerzonym średnim bombowcem przeznaczonym do niszczenia celów statycznych o śladowym uzbrojeniu defensywnym. Do atakowania kolumn pancernych nie nadawał się zupełnie. Choćby tylko ze względu na asortyment dostępnych bomb i celowniki. Nawet w przypadku dysponowania przewagą powietrzną nie nadawałby się do tego za bardzo. Zadowalający efekt można by było oczywiście uzyskać. Z tym tylko, że przy nalocie kilkudziesięciu samolotów zrzucających wiele ton bomb. Pewnie można by było opierając się na jego koncepcji aerodynamicznej i silnikach, które miał zrobić efektywny niszczyciel czołgów, ale byłby to już zupełnie inny samolot.

Piotr ze Szwecji
środa, 6 lutego 2019, 06:52

@realnie patrząc. Jeśli się wie o panowaniu wroga w powietrzu i się wylatuje w samobójczą misję, to brak doświadczenia w używaniu sprzętu w sposób skuteczny z właściwego pułapu i z _właściwym_ uzbrojeniem nie jest chyba winą tchórzostwa. Szczególnie nie będę oskarżał o tchórzostwo lotników rozstrzelanych przez 7.62mm kalibru niemiecki baraż przeciwlotniczy, bo ktoś w warsztacie za mały kaliber do ostrzału w PZL-Łoś zamontował (12,7mm gattling?) i wyraźnie powiedział "wzbij się w powietrze przed strzelaniem, a kto cię strąci zeń czy to ważne już". Acz na pewno ktoś na świecie jak w przypadku Powstania Styczniowego (Szwajcarzy?), brał pod uwagę te polskie nauki na błędach (Amerykanie?). Bierzmy i my takie nauki, bo mamy faktycznie ich, z jakiegoś obywatelskiego powodu w naszej szlacheckiej Polsce,... bardzo dużo?

Plush+)
środa, 6 lutego 2019, 00:04

Stanisławie drogi. W razie konfliktu pełnoskalowego te twe nowinki technologiczne padną lub staną się bezużyteczne. Atom, zagłuszanie, czynniki począwszy od pogodowych po mechaniczne kończąc. Brak serwisu itd itp spowodują że wygra ten kto ma najwięcej prostego i wytrzymałego sprzętu oraz duże pokłady zdeterminowanego rekruta. Pieniądz i nowoczesność nie obroni cię przed takim przeciwnikiem. Dlatego szeroko pojmowany świat zachodu nie ma przewagi nad szeroko pojmowanym światem wschodu. Prace nad WWB Gepard są błędne. Strata czasu i pieniędzy. Modernizacja a nie modyfikacja Teciaków jest konieczna. Myślę jednak że ani jednego ani drugiego nigdy nie ujrzymy. Ot takie władze mamy. I to tyle w temacie

stanisław lem
wtorek, 5 lutego 2019, 22:19

tak nie jestem Lemem, ale każdemu polecam Bibliotekę XXI wieku napisaną bodajże w latach 60 XX w. I co ? wszystko aktualne. Czołgi przechodzą do historii! Od pół wieku nie nastąpił żaden znaczący przełom technologiczny w wojskowości (z wyjątkiem cyberprzestrzeni), lepsze radary, szybsze rakiety, twardsze czołgi itp. to nie przełom. Gdzie lasery, broń hipersoniczna, a przede wszystkim nanotechnologia, AI, sieciocentryczność pola walki, sieci neuronowe. JESTEM PEWIEN, że w przypadku pełnoskalowego konfliktu dwóch mocarstw te nowinki pojawiają się w ciągu pół roku w użyciu. A my będziemy w tym czasie będziemy robić budżet na Gepardy

realnie patrząc
wtorek, 5 lutego 2019, 20:34

@Piotr ze Szwecji: ale Łosie w 1939 ostrzeliwały niemieckie kolumny z niskiego pułapu, padając ofiarą ognia zaporowego i opl, nie tylko dlatego, że 7,62mm nie pozwalały na większy dystans, ale też dlatego, że niemieckie myśliwce panowały w powietrzu i Łosie mogły tylko liczyć na niezauważone przemykanie na niskim pułapie.

Piotr ze Szwecji
wtorek, 5 lutego 2019, 08:22

@Fanklub Davien. Może nie 7.62mm ckm, co 22mm albo 30mm działko szybkostrzelne (może nawet 12,7mm gatling?) i nie z niskiego pułapu co ze średniego pułapu (grawitacja dodaje do siły uderzenia), latając szerokimi kołami, to taki PZL-Łoś by nie tylko sprawdził się bojowo w 1939 przeciwko kolumnom szybko przemieszczającej się niemieckich armii, masakrując je, co też w 21 wieku nawet w Afganistanie przeciwko zgrupowaniom Talibów pochowanym w skałach po górskich zboczach. To nie jest wielki samolot transportowy, który używają dziś w 21 wieku przemyślni Amerykanie w tej samej formie użytkowania... Nie? Więc jaki problem klasowo gorzej urodzonego obywatela do wyrównania ze szlachcicem w koncepcie, przemysłowi i fantazji... ***... Na podwoziu K9 stworzone 155mm samobieżne działo przeciwpancerne najwyraźniej nawet jeśli nie trafi choćby "głupią" HE amunicją w czołg, to same fizyczne siły jej działania na nowoczesne konstrukcje czołgów nawet na odległość 15m zamykają tą całą argumentację z całkowicie odmiennym wnioskiem o sukcesie takiej konstrukcji samobieżnego działa przeciwpancernego opartego o K9 Krab haubicy. Tylko czy inżynierowie PGZ z tym Gepardem zrobią powtórkę Kryla bez automatu i to będzie 5 straconych lat projekt ponownie. Raz panowie inżynierowie, a porządnie będzie i nie będzie tych krzyków i epitetów powtórki. Może nawet sukces eksportowy się w końcu zdarzy (szczególnie jeśli w MSZ tych dyplomatołków uda się wymienić też).

qwerty
wtorek, 5 lutego 2019, 01:34

A niech mają i się cieszą w tym bumarze. Trochę im się kasy zwróci za te kilka lat badań i przegrany przetarg na Borsuka. Jak mamy topić kasę w remont starych BWP, to już lepiej niech budują to. Szkoda tylko że nie pomyśleli wcześniej o jakiejś integracji ze Spikiem. Bo to robi różnice. Czołgu to i tak nie zastąpi, ale jakiś substytut ciężkiego transportera piechoty towarzyszącego czołgom to już jest...

Fanklub Daviena
poniedziałek, 4 lutego 2019, 20:03

@Grzyb: używanie Kraba jako niszczyciela czołgów jest równie głupie jak wysyłanie w 1939 PZL-37 Łoś bez bomb, by z 7,62 mm ostrzeliwały niemieckie wojska z niskiego pułapu. Jak już, to powinny za pomocą amunicji "smart" niszczyć czołgi ogniem pośrednim (liczę, że penetrator formowany wybuchowo, a takiej amunicji powinno się używać - Rosjanie wiedzą co robią to stosując, jest zbyt szybki nawet dla najlepszych aktywnych systemów obrony) a jeszcze lepiej, bo taniej i niezależne od przeciwdziałania sensorom, spowolnić minowaniem narzutowym a potem zniszczyć zwykłą "głupią" amunicją (od boku czy z tyłu czołgi są wrażliwe na pociski 155mm eksplodujące nawet 15m dalej, a systemy obrony na "niecelny" pocisk nie powinny reagować). Skoro Rosja wytłukła 2/3 ukraińskich czołgów ogniem pośrednim haubic zanim czołgi dotarły na pole walki i zużyli na 1 czołg 6-9 szt. taniej, zwykłej, "głupiej" amunicji, to przy takiej skuteczności używanie Krabów w roli niszczyciela czołgów byłoby taką głupotą jak opisana z Łosiami. Rosja nawet czołgi teraz się stara tak używać: na podstawie doświadczeń z Donbasu ćwiczy strzelanie czołgami ogniem pośrednim. Co prawda z uwagi na możliwy kąt podniesienia lufy w rosyjskich czołgach zasięg pewnie nie przekracza 14km, ale to i tak dalej niż nasze Raki i oczywiście wielokrotnie dalej niż możliwości czołgistów przeciwnika, którzy czegoś takiego nie ćwiczyli.

Olo Kwasek
poniedziałek, 4 lutego 2019, 19:43

Jakie mamy podwozia? K9, UMPG, Anders(?), Coś jeszcze? Wieże? Czyją kupić bo wszak własnej nie mamy?? A oni piszą 5 lat (!!!!) na pracę "rozwojową"?????? Ludzie! To sąd wojskowy za te 5 lat jest mało!!!

Jańcio
poniedziałek, 4 lutego 2019, 19:29

Wóz wsparcia? Podwozie Krab+ wieża Cockerill z armatą 120mm L55, ZSMU 12.7, kamuflaż wielospektralny, system asop, na wieży 4 Spike. Koniec bicia piany!!!! Ja wiem i rozumiem, NIE jest idealny - ale łatwy i WSZYSTKO jest dostępne "od ręki" !! Nie potrzeba na to 10 lat opracowywania go!!!! Ma ktoś PROSTSZY, szybszy i porównywalny pomysł???

KrzysiekS
poniedziałek, 4 lutego 2019, 11:54

Programy GEPARD czy WILK mają tylko sens wtedy gdy będą oparte nie tylko o zamówieniach naszego MON ale i możliwość eksportu tego wyrobu. Produkcja w granicach 300-400 szt. po prostu będzie nieopłacalna. Dlatego być może warto się zastanowić np. w przypadku GEPARD-a nad połączeniem go z ciężkim BWP (np. wspólnie z Rheinmetall platformą opatą na Lynx kf41 współprodukcji oraz wspólnym eksporcie). Niestety PGZ myśli krótkowzrocznie tylko na dzisiaj i za pieniądze polskiego podatnika. Współpraca MON z PGZ opiera się na drenowaniu kieszeni polskiego podatnika.

ryszard56
poniedziałek, 4 lutego 2019, 11:45

do 2024 roku?? to są jaja dwa lata i koniec łącznie z systemem samoobrony

rydwan
niedziela, 3 lutego 2019, 19:10

Z prawej flanki może i to nie będzie taki zły pomysł niż modernizacja nienadającego się do modernizacji T 72.zbyt wiele to nam tych gepardów potrzebnych nie będzie zastanawia mnie jedynie czy nie lepiej skupic się na kalibrze 40mm niż isc w 105

Grzyb
niedziela, 3 lutego 2019, 18:40

@Piotr że Szwecji - to co piszesz nie jest takie głupie. Tak naprawdę dopancerzając Kraba pozyskujemy świetny niszczyciel czołgów. Oprócz pancerza reaktywnego dorzucić jeszcze systemy soft i hard kill, oraz maskowanie wielospektralne. Silnik zmienić na taki o mocy 1500 KM żeby był bardziej mobilny i gotowe! Ostrzału z takiego kalibra żaden obecnie używany czołg nie wytrzyma.

Plush+)
niedziela, 3 lutego 2019, 16:01

Powtarzam. Nabyć od Chin LT Type 15 i po problemie. Widać modernizacji Teciakow nie będzie a i geparda nie zobaczymy nigdy. Brak kasy, brak chęci, brak kompetencji, jednym słowem totalny sabotaż rozwoju SZ RP

Z prawej flanki
niedziela, 3 lutego 2019, 10:21

Jednym słowem- MON doszedł do wniosku że nie ma kasy na sensowną modernizację T-72, dlatego po raz kolejny wyciągnął tego słomianego misia, jako uzasadnienie jej braku. W ciągu ostatnich 10-ciu lat, program Geprad już trzeci raz wraca na wokandę, tylko po to, by uzasadnić najbliższe 3-4 lata nic nierobienia. Potem znów go się anuluje. Parodia.

Piotr ze Szwecji
niedziela, 3 lutego 2019, 09:24

Co jest ważniejsze w dobrze przemyślanej konstrukcji niszczyciela czołgów, niska jego cena produkcji, czy jego zdolność wykonywania swojej podstawowej misji w dynamicznie zmieniających się warunkach wyposażenia armii potencjalnych przeciwników. Rosja i Niemcy mają duże budżety i własne przemysły samochodowe, więc u nich rozwój techniczny na pewno nie będzie stał w miejscu przez następne 20 lat. W czasie ww2 używano w WP powszechnie dział przeciwczołgowych niskiego kalibru, których użyteczność w zwalczaniu najlepiej opancerzonych czołgów niemieckich we wrześniu 1939 nagle stała się nikła lub żadna. No i co z tego, że były... tanie... One były do kitu! Tutaj należy przypomnieć potencjalnym konstruktorom w PGZ tego... "geparda", którzy chcą się bawić w składanie klocków lego z cudzoziemskich opracowań, że wszystkie nowoczesne czołgi od początku są projektowane do wymiany ognia z dział kalibru 120mm i 122mm i nawet przeżycia takiej wymiany obstrzału... K9... - to spolonizowana platforma, która zdzierży wszelkie siły z odrzutu wystrzałów z kalibru 155mm. Dlatego wieżę Falcon bym proponował co najwyżej jako wzór konstrukcji dla naszej własnej polskiej automatycznej wieży o kalibrze 155mm. Tutaj jako atut za 155mm chcę wskazać, że PGZ sama produkuje lufy 155mm, może pochwalić się już istniejącym rozwiązaniem haubicy K9-Krab (więc ma pewne doświadczenia w konstrukcji dział samobieżnych), a przez granicę niemieccy konstruktorzy szykują się wprowadzić na swoje niemieckie czołgi działo kalibru 140mm. 155mm działo dla samobieżnego działa przeciwczołgowego w warunkach geograficznych Polski jest wyborem zdroworozsądkowym. WP winno dostać w sprzęcie wartość dodatnią, która będzie się sprawdzała i to nie tylko dziś. Nawet za 20 lat i to z pomocą aktywnych systemów obrony, jakie szanse będzie miała do przeżycia załoga najlepszego czołgu na świecie w którą ogniem bezpośrednim strzeli działo przeciwpancerne o kalibrze 155mm? To dlatego Niemcy myślą o kalibrze 140mm dla armat czołgowych. To są siły i ciążenia przeciwko którym nie ma konstrukcji dziś. Czołgi są unoszone nimi jak zabawki dziecięce. To jest powód dlaczego artyleria w 21 wieku nadal jest królową na polu bitwy. To dlatego polskie samobieżne działo przeciwczołgowe winno być oparte jak samobieżne haubica K9-Krab o ten sam kaliber. Kto wie, może jeśli wybuchnie gdzieś na świecie prawdziwa pełnej skali regularna wojna, to może się pojawić za granicą znaczne zapotrzebowanie zakupów takiego polskiego rozwiązania, które nie będzie jeno na... wypchaj się.

Parter
niedziela, 3 lutego 2019, 08:50

@Gras.....doprawdy? Nieźle się uśmiałem przy śniadaniu naprawdę dobry żart. Rynek w Polsce na Leo 3? Hahahahaha jeden z większych??..?.?,,,,,hahahahaha. Taki rynek w którym MON nie stać na zakup kilku nowych Leo2 lub zmodernizowane posiadanych Leo do najnowszego standardu. Dobre żarty. Niemcy i Francja doskonale wiedzą że jesteśmy jednym wielkim dziadem bez kasy z przemysłem pancernym na poziomie XIX wiecznej manufaktury. Z czym do ludzi?. Z wielkim EGO?. Porównanie Leo3 z Gepardem świadczy tylko o tym że kompletnie nie masz pojęcia o czym piszesz. Ale pisz dalej można się pośmiać. Dawaj śmiało. Proponuję teraz na temat wyższość doskonałych Gluszcow nad Tigerami.

AndyP
niedziela, 3 lutego 2019, 01:03

Bogaty kraj... a - współpraca z Niemcami i Francją przy nowym MBT, a jak nas nie zechcą to sami (drożej będzie) sobie zrobimy b - Geprad c - modernizacja T-72 Za kilka lat będziemy też dysponowali: a - podwoziem od Geparda b - podwoziem na licencji koreańskiej c - podwoziem od Borsuka na bogato.

Wojmił
sobota, 2 lutego 2019, 23:28

Bardzo rozsądnie. Na udział w Leo 3 nie możemy liczyć... zresztą oni się nie spieszą a my tak... na K black panther może i dobrze by było ale też dużo czasu potrzeba...a tu jest gotowy niemalże projekt mogący wystartować już za rok i dać efekty: dobra manewrowość i siła ognia, ale słabszy pancerz.. co w naszych warunkach nie jest takie złe....

werte
sobota, 2 lutego 2019, 21:18

Obywatele na forum w większości inteligentni a kombinują jak dzieci. A może armata taka albo siaka, a może pancerz taki albo siaki. Wiadomo nie od dziś że będziemy się przezbrajać na sprzęt US Army (i to skokowo, za dowolną cenę i nie tylko w kwestii śmigłowców dla specjalsów) a te odległe terminy są po to żeby przesuwać środki w tę i z powrotem żeby dojść do pieczątką ministerialną poświadczonego wniosku że żaden OBRUM czy inna Stalowa Wola nie pokaże ministerstwu niczego interesującego a kolejny amerykański czołg czy transporter gorąco wylobbowany przez dostawcę spełnia wszelkie wymagania WP i władza chętnie się ku tej opcji przychyli jeśli nasz sojusznik zza oceanu nadal (czytaj za lat kilka) na naszą władzę będzie spoglądał z sympatią. Bo władza nie ma zamiaru skończyć jak Asad czy inny Maduro i musi kombinować zawczasu... PS. Mam tylko szczerą nadzieję że ten wylobbowany sprzęt nie będzie miał w priorytecie monowskim wymogu ekspedytowalności, bo to źle wróży naszym żołnierzom i krajowi. A jakie on będzie miał parametry to już wybaczcie szczerość - nikogo przecież nie obchodzi...

Plk
sobota, 2 lutego 2019, 12:10

Aha juz sie zaczyna- analizy, dialogi techniczne itd. Z t72 zacielo sie chyba cos na ANALizie bo do dialogu technicznego jeszcze nie doszlo a zaczeli chyba w 2016.Szkoda kasy lepiej wydac to na gotowy sprzet.

Sdr
sobota, 2 lutego 2019, 11:01

@Józek sugeruje... Zgadzam się z tobą w 100 % Przerobić Kraba na MBT i wyprzedzamy epokę z Armatą na czele.

Gras
sobota, 2 lutego 2019, 10:31

Pewnie liczyli na udział w budowie Leoparda 3 ale za pewne Niemcy sie wypieli wiec decyzja zrozumiała i tak drugi pod względem liczebności rynek ilości czołgów ginie dla Leo3. Pewnie stan ilościowy w WP będzie 400 Gepard i maks 300 Leo

kombajn
sobota, 2 lutego 2019, 08:47

Kolejna ekipa znalazła w papierach program Gepard czyli łatwy sposób na wydanie pieniędzy na nic. Jakby faktycznie chcieli takiego pojazdu w Wojsku Polskim mogli już lata temu kupić włoskiego B1 Centauro II z armatą 120mm czyli wystarczającą moc do zwalczania nowoczesnych czołgów i amunicja wspólna z Leopardami. Albo zakupić od Włochów wierzę i zintegrować ja z Rosomakiem. Bum i program Gepard załatwiony, zamiast tak zrobić powstają kolejne programy rozwojowe i wydawane są kolejne góry pieniędzy z których nic nie wynika.

mc.
sobota, 2 lutego 2019, 00:52

Pawel - zastanawiałeś się kiedyś jakie są siły odrzutu, przy kalibrze 155 mm ?

Marcin Kleinowski
sobota, 2 lutego 2019, 00:19

Jeżeli informacje mówiące, że nowy WWO ma być połączeniem podwozia Kraba i wieży Falcon (pewnie spolinizowanej) okażą się prawdą może to być jeden z lepszych pomysłów MON (chciałoby się powiedzieć wreszcie). Liczy o których się tu mówi (de facto to plotka), wskazują, że raczej pojazd ten będzie miał zastąpić T-72 i PT-91.To może wskazywać, że pojazd który ma powstać nie będzie klasycznym WWO, gdyż te nadają się do wielu zadań, ale nie bardzo do zwalczania czołgów - przynajmniej tej samej generacji. Możliwa więc jest koncepcja pojazdu będącego czymś pośrednim między WWO, a czołgiem podstawowym - przynajmniej w kształcie w jakich je znamy. Pytanie do której platformy mu będzie bliżej. Na marginesie moim zdaniem w batalionie pancernym powinna być kompania piechoty zmechanizowanej, a w batalionie piechoty zmechanizowanej kompania czołgów lub WWO. Dlaczego ten pomysł może być bardzo dobrym pomysłem ? 1. Na dłuższą metę modrnizacja T-72 nie ma sensu. Żeby stworzyć coś konkurencyjnego do T-72B3 to właściwie trzeba wymienić w naszych teciakach i twardych prawie wszystko - nawet kadłub to problem, więc lepiej stworzyć w to miejsce nowy pojazd. Teciaki nadają się najwyżej do rekonwersji na inny pojazd, tyko oznacza to wprowadzanie dodatkowyej, nieperspektywicznej platformy. 2. Obecnie nie ma w budżecie MON środków na nowy czołg. Idzie modernizacja Leopardów, są inne wydatki. Oznacza to, że jest czas na opracowanie nowego pojazdu, pewnie z wykorzystaniem doświadczeń z konstruowania Andersa. Nawiasem mówiąc, bardzo podziwiam ten zespół ludzi, którzy swtorzyli ten projekt, gdyż czas w którym tego dokonali i pieniądze za które to zrobili nie ma odniesienia na świecie - nawet jeśli pojazd nie do końca był skończony. Amerykanie pewnie więcej by wydali na same opracowanie koncepcji pojazdu. 3. Dodatkowych używanych Leopardów 2 w większej ilości nie ma gdzie kupić. (Moim zdaniem możnaby zmniejszyć liczbę czołgów w batalionie Leopardów do 46-50 - 3 kompanie x14 sztuk+ 1 lub 2 plutony w kompanii wsparcia - a do tego dodać kompanię piechoty zmechanizowanej. W wariancie 50 sztuk w kompanii, zakup dosłownie kilku sztuk używanych Leopardów 2 pozwoliłoby nam sformować dodatkowy batalion. Te kilka może dałoby się znaleźć - patrz Hiszpania, Finlandia, Szwecja, Kanada, Austria, KMV, może nawet Niemcy. Nowe czołgi będą drogie. Ponadto my nie bardzo potrzebujemy czołgu IV generacji, patrząc na potencjalnego przeciwnika. Dodatkowo nasz przemysł w projekcie niemiecko-francuskim zbieże co najwyżej resztki z pańskiego stołu. Brutalna prawda jest taka, że my mamy być głównie rynkiem zbytu - zwłaszcza jak nie będzie można wysyłać broni na Bliski Wschód z przyczyn politycznych. 4. Ujednolicamy platformy. Na podwoziu Kraba można stworzyć rodzinę pojazdów np. ciężki BWP, wozy zabezpieczenia technicznego, mosty szturmowe, wozy inżynieryjne. Jest to podwozie które możemy wyprodukować, za które zapłacono licencję, a także można liczyć na wsparcie Koreańczyneków (zapewne odpłatne, ale jednak). Trzeba jednak pamiętać, że potrzebne będą istotne zmiany - choćmy ochrona przeciwminowa dna. Samo podwozie jest bardzo nowoczesny i pozwala tworzyć pojazdy o masie około 55 ton przy 6 parach kół bieżnych (dla Andersa przy 7 parach kół bieżnych było to około 49 ton). Ponadto więcej pojazdów to szansa na większą polonizację tej platformy. Tworzymy też pojazd w dużej mierze składający się z komponentów gotowych (z tzw. półki) i sprawdzonych, co obniża ryzyko projektu. 5. Zastosowanie wieży szczątkowej (załoga rozmieszczona poniżej łożyska wieży) z świetną armatą RUAG ma wiele zalet: oszczędność na masie wieży, lepsza ochrona załogi, możliwość ładowania amunicji lub uzupełniania automaty ładowania z wnętrza wozu (przy zastosowaniu automatu bębnowego pozwala to rozwiązać problem ograniczonej amunicji), lepsza świadomość sytuacyjna załogi (w stosunku do wież bezzałogowych). Armata Ruag jest wyprodukowana ze stopu o odporności na rozciąganie wynoszącej 1300 MPa w porównaniu do 1030 MPa w armatach gładkolufowych 120 mm firmy Rheinmetall, czy 850 MPa armat L7. Masa i rozmary są porównywalne (nieco większe) z armatami 105 mm. Czytałem, że wieża Falcon pozwala oddać 3 strzły w 15 sekund (przy jednym pocisku w lufie, a drugim na podajniku). Wadą wież szczątkowych jest na pewno wymuszenie wyższego kadłuba -w konsekwencji nie da się zastosować na podwoziu T-72 (przynajmniej nie dokonując olbrzymiej ingerencji), ale dla WWO to nie ma dużego znaczenia. Jednocześnie pozwala zwiększyć kąt podniesienia armaty i co za tym idzie prowadzić skutecznie ogień pośredni. I tu można zastosować koncepcję atakowania czołgów ogniem pośrednim (amunicja naprowadzana na podczerwień np. przez bezpilotowce, albo amunicja inteligentna - np. Koreańczycy nad taką amunicją pracują). Przy topografii Polski i sieciocentryczności jest to możliwe. W tym kontekście nawet zastanowiłbym się nad tym, czy kompania nie powinna liczyć 12 WWO oraz 2 ciężkie BWP z wieżą bezzałogową (więcej miejsca w środku) z armatą 30 mm i 4 wyrzutniami PPK, w których umieszczona byłaby również obsługa bsl, a może nawet dodatkowe ze 2 zespoły obsługującej przenośne wyrzutnie PPK. Ogień pośredni pozwalałby również zakłucić ASOP (np. pociski z aerozolami czy jakimiś paskami folii). Najpierw strzelamy ogniem pośrednim i szybko zmieniamy pozycję. Potem PPK dobijają to co przeżyło. Myślę, że pojazd będzie prezentował jedną z dówch następujących koncepcji: 1. Pojazd o masie bojowej około 45-47 ton i być może zachowanym z Kraba power-packu. Będzie pełnił rolę WWO, de facto niszczyciela BWP. Jeżeli zostanie (a powinien) wyposażony w ASOP hard-kill będzie pojazdem bardzo trudnym do zniszczenia przez BWP. 2. Nowy quasi-czołg. Zastosowanie mocniejszego power-packa - powinno być co namniej 1200KM - może da się wsadzić euro power-pack ? Wzmocnione opancerzenie - wybrałbym ukraiński ERA Duplet w układzie przekładkowym ze stalą, to jest bardzo trudne do pokonania przez obecne pociski podkalibrowe (zwłaszcza te z krótszym rdzeniem). Rozwiązanie gotowe, relatywnie tanie. Wadą jest masa (szczelne pokrycie T64 dupletem to chyba koło 6 ton, może nawet 6,5 tony. Dla porównania ERAWA na PT-91 to około 2 tony przy bardzo szczelnym pokryciu. Jednak zastosowane podwozie oraz wieża pozwoliłyby na pewną nieefektywność masową pancerza (martwi mnie trochę rozłożenie mas). Do tego można spolonizować ich ASOP Zasłon - patrz prace w Polsce o kryptonimie Szerszeń. Duplet i ASOP Zasłon były pomyślane jako uzupełnienie i dlatego powinny być stosowane razem. Zasłon nie koniecznie miał eliminować efektory przeciwnika. Przy PPK wystarczyło, że je uszkodził, bo przy nieprawidłowo uformowanym strumieniu kumulacyjnym dla dupletu zniwelowanie efektora nie było problemem. Przy pociskach podkalibrowych co najmniej wybić nieco z toru lotu, co samo w sobie ogranicza penetrację, a jednocześnie ułatwia Dupletowi pocięcie, potrzaskanie rdzenia efektora. Przy prostych RPG Zasłon i Duplet pozwalały zniwelować nawet jednoczesny atak z kilku stron.

jan z tych dziedzin
piątek, 1 lutego 2019, 22:52

Ps Do puki nie zniszczymy lotnictwa wroga to nie mamy co co myśleć o nowym WWB.

jan z tych dziedzin
piątek, 1 lutego 2019, 22:34

Nie dla WWB z armatą 120 mm lub większą bardziej będzie potrzebny pojazd z kalibrem 30-35 mm o ile ona będzie szybko strzelna. WWB powinno powstać bardziej z myślą o walkach w mieście a nie o bezpośrednich starciach w polu. Popatrzcie na konflikt na wschodzie ukrainy gdzie się walczy o ważne węzły komunikacyjne i inne ważne strategiczne punkty a nie o kawałek pola gdzieś daleko. Czołgi i inny sprzęt ciężki jest zepchnięty na dalszy plan. Do puki nie przejmiemy inicjatywy w powietrzu to możemy i 10 i 20 brygad możemy wystawić to i tak dostaniemy cięgi. Dlatego WWB powinno wyposażone w sprzęt umożliwiający im zwalczanie nisko lecących celów powietrznych bo zagony pancerne są już przestarzałym związkiem taktycznym. w dzisiejszych realiach wzrasta wartość sił lotniczych i piechoty. Piechota posiada TANIE i MASOWE środki do walki z środkami pancernymi. Więc wniosek nasuwa się sam trzeba zbudować silną tarczę przeciw lotniczą nie zależnie od ich wysokości operacyjnych oraz od wyposażenia piechoty w skuteczne RPG i wsparcia piechoty w starciach miejskich bo BWP mogą mieć za słabą siłę ognia. WWB jest konieczne.

Ernst Junger
piątek, 1 lutego 2019, 21:37

Wieść niesie, że nasza ekipa ostro walczy za oceanem o M1A1. I że modernizacja T-72 przekroczyła granice zdrowego rozsądku, to zakup czołgów z amerykańskiej pustyni jest jedynym sensownym rozwianiem. Nie tak dawno Tajwan kupił 108 M1A2 za 990 mln dolarów. Wychodzi trochę ponad 9 mln dolców za sztukę. Zaraz pewnie dowiem się jaki to czeka nas - i tu uwaga, słowo klucz - "koszmar logistyczny".

Extern
piątek, 1 lutego 2019, 19:32

@doc. hab. korki taczer: nie lepiej PPK, bo lada moment wszystkie wozy na świcie będą miały ASOP i okaże się że ponownie jedynym sposobem na czołg jest dobre działo.

Plush+)
piątek, 1 lutego 2019, 17:54

Nabyć od Chin Type15 i po problemie;-) Widać modernizacji Teciakow nie będzie a i geparda nie zobaczymy nigdy.

fan tastyczny
piątek, 1 lutego 2019, 16:58

"Najlepiej zarabia się na drogich słomianych projektach." - "Miś" reż. Stanisław Bareja.

dropik
piątek, 1 lutego 2019, 15:21

no to modernizacja t-72 poszła się ... do kosza. Hahaha .3 lata mijają a oni kręcą się w koło .

Pawel
piątek, 1 lutego 2019, 11:16

BTW- DO NAPEDU DODALBYM JESZCZE HYBRYDE ALBO WODOR DO SKRYTEGO PODEJSCIA

Pawel
piątek, 1 lutego 2019, 11:14

Dobry pomysl pod warunkiem zamontowania opracowanego w kraju systemu obrony aktywnej ktory jest w zasiegu polskiego przemyslu. Osobiscie pokusilbym sie uzyc skroconej lufy 155mm z kraba i pocisku naprowadzanych laserowo na krotkich dystansach(Ukraina posiada takie). Obecnie w Rosji bada sie uzycie czolgow t72 do strzelania haubicznego z naprow pociskami laserowymi. Gepard bylby w tym momencie na czasie. Warunek - obrona aktywna i pociski npr laserowo/termicznie na dluzszych dystansach - (12-13km??)

Clash
piątek, 1 lutego 2019, 10:10

Zamiast topić kase w nierealnych projekt ach kupic brakujaca stowke Leonow w najnowszej wersji od Niemców tak jak zrobili to Wegrzy i zamknać ten głupi temat. Bedzie duużo szybciej, taniej i lepiej

Clash
piątek, 1 lutego 2019, 10:00

Zamienił stryjek siekierke (złom T72) na kijek ( Drogi Gepard o parametrach T72)

Dumi
piątek, 1 lutego 2019, 09:18

Za mało kasy na modernizację. Temat wyczerpany.

Infernoav
piątek, 1 lutego 2019, 01:51

Po co nam dzisiaj takie pojazdy? Nie lepiej przerobić BWP-1 na ruchomy niszczyciel czołgów kierowany radiowo lub za pomocą światłowodu? Dać mu działko 30mm i dorzucić 4ppk i mamy tani niszczyciel czołgów, który nie naraża obslugi. Takie niszczyciele działające parami i z zamontowanym multispektralnym kamuflażem z Lubawy. Dałoby to nam ostrzał z 2x30mm i 8ppk na kazda kolumnę marszowa wroga z szansą na wycofanie się takiego niszczyciela po dokonaniu ataku. Jeśli natomiast nie udałoby się wycofać to i tak oznaczałoby to brak strat w ludziach i najprawdopodobniej duże straty w kolumnie marszowej wroga. Trzeba myśleć przyszłościowo, a nie grzaźćw starych koncepcjach. PT-91 zmodernizowany do PT-91M2 spokojnie może pełnić funkcję takiego Geparda. O ile da mu się dobrą amunicję. Taniej wyszłoby przerobić PT-91 i część T-72 do standardu jaki prezentował PT-16 i PT-17 z armata 120mm niż inwestować w Geparda, a potem za krocie go produkować.

46
czwartek, 31 stycznia 2019, 23:23

Pierwsze pytanie to do czego ma służyć Gepard? Jeśli ma być nauczycielem czolgowti BWP, to taniej wyjdzie dorzucić wieżę z spike LR . Jeśli najbliższe 7-8 lat mają trwać badania, czyli bezkarne dojenie budżetu bez obowiązku uzyskania finalnego efektu - no odpowiadać będą za to już kolejne zarządy, nie ma co wracać do tematu. Lepiej kupić bilety decydentom z obrum i z Cegielskiego na wycieczkę do Korei. Tam im powiedzą, że za rok, dwa będą budować Polish Black Panther K2 PL i niech skończą z bajkami. Te zakłady bez dostępu do technologii i kultury prowadzenia projektu badawczoprodukcyjnego nie stworzą niczego co by nie było trzy razy droższe od czołgu z półki. ... Ten projekt można realizować tylko przy udziale zagranicznego koncertu. UK , Niemcy lub Koreą. Kilkanaście lat produkcji Patri a masz przemysl nawet nie zbliża się do szlifowania następcy Rosomaka. A przecież nabyli wszystkie kompetencje. Koniec żartów z fikcyjnymi transferami środków na słomiane nie potrzebne armii cele. Będziecie latami brać środki a na koniec i tak bezprzetargowo kupicie Geparda prosto z Ameryki...

ZHDŚL
czwartek, 31 stycznia 2019, 22:18

Chyba snie ………..OBRUM przez 15 lat próbowało zrobić podwozie do Kraba...……….JUŻ WYSTARCZY...………….. DOŚYĆ KUPOWANIA BEZUŻYTECZNEGO SPRZETU DLA SIŁ ZBROJNYCH RP TYLKO DLATEGO ŻE JEST PRODUKOWANY W POLSCE...…….. teraz znowu kasa będzie NCBiR i znowu będą tworzyć i może uda się wcisnąć złom bo tak zdecyduje największy znawca czyli POLITYK kupujmy to co nasz przemysł robi dobre i nic nie kombinujmy to wyjdzie na dobre SZ RP

Mobilny
czwartek, 31 stycznia 2019, 20:44

Że co? Gepard do WOT? 140mm poradzić na tym? O losie miej w opiece

???
czwartek, 31 stycznia 2019, 19:54

@sża - 140mm na czymś co w gruncie rzeczy powstało jako gąsienicowy transporter piechoty z możliwością dodania "lufy"?

mc.
czwartek, 31 stycznia 2019, 18:41

Tak dla przypomnienia - modernizacja Leopardów będzie kosztować ok. 3 mld PLN i potrwa do końca 2021 roku. Myślę, że będzie dodatkowy aneks wydłużający ten czas ze względu na szerszy zakres prac. Dlaczego nikt nie pisze: po co kupowaliśmy A4, skoro były do dyspozycji A6 (tylko że za nie musielibyśmy zapłacić...) ? Modernizacja ok. 300 T-72 ma się rozpocząć po zakończeniu modernizacji Leopardów. Zajmie to pewnie ok. 3-4 lat i będzie kosztować ok 3 mld PLN. Czyli mamy już 2025 rok i "dopracowany" Gepard może wejść do produkcji. Logicznie składa się to w całość, byle by tylko "Władzom" (obecnym i przyszłym) zdanie nie zmieniało się zbyt szybko. Gepard może być posadowiony na ciężkim podwoziu UMPG (7 osiowa, masa podwozia do 28 ton) i wtedy można go dobrze opancerzyć (choć czołg to to nie będzie, ale 45mm powinien wytrzymać) i posadowić na nim wieże np. z armatą 120mm. Taki rodzaj lekkiego czołgu z dobrym uzbrojeniem. HSW produkowałaby Borsuka w wersji pływającej + Kraby i Raki - dzięki temu obie Firmy miałyby zajęcie na wiele lat.

ly
czwartek, 31 stycznia 2019, 18:06

Karuzela zatoczyła koło następny obrót za 5 lat. Nizinny kraj frontowy zagrożony setkami czołgów T72B3 itp potrzebuje przede wszystkim czołgów od nich lepszych a nie klonu amerykańskiego ekspedycyjnego MPF który nie będzie miał z nimi wielkich szans. Potrzeba co najmniej 250szt MBT do zastąpienia Pt91 a w przyszłości drugie tyle za Leopardy, to powinien być priorytet budowany we współpracy z Niemcami(mgcs)/Koreańczykami(k2pl)/abramsy/leopardy dla 4 brygad ciężkich. Gepard miałby sens jako tańsza platforma pomocnicza w pozostałych brygadach, czołg średni/wwo/ciężki bwp/wzt ale jedynie przy odporności i przeżywalności nie gorszej od t72 w przeciwnym wypadku żołnierze za nimi zatęsknią.

Plush+)
czwartek, 31 stycznia 2019, 18:04

@dim część T i BWP1 ( o tym mówił gen. Skrzypczak) można przerobić na niszczyciele. Pracę nad WwB to błąd który jest niczym innym jak udawaniem że coś tzw. MoN robi tzn. nie będzie żadnej modernizacji T-72/PT91 i geparda też nie będzie.

zefirek
czwartek, 31 stycznia 2019, 17:47

w pierwszej kolejności zakupić duzą ilośc ppk nowoczesnych

JÓZEK sugeruje
czwartek, 31 stycznia 2019, 17:44

tylko opcja kadłuba z polskiego Kraba , lufy kalibru 155 mm zaczerpnięte z Krabów, szwedzki automat ładowania, plus ukraiński pancerz Nóż.... dołożony polski 12,7 mm WLKM , GA-40 mm automatyczny granatnik .. moduł bojowy zbudowany w koncepcji i idei zaczerpniętych ze szwedzkiego Stridsvagn 103 ... i znika nam najbardziej czuły problem wozów bojowych/czołgów wieża .... a masę opancerzenia wieży scedować na kadłub .... i powstanie nam uniwersalny wóz bojowy z trzy osobową załogą i zespołem sześciu grenadierów pancernych .. łączący w sobie rolę czołgu i wozu wsparcia bezpośredniego

hmm
czwartek, 31 stycznia 2019, 17:02

sża, a WOT to sobie może ginąć w takiej zabawce? Przecież to zostanie wypstrykane raz dwa bo rozumu w tym za grosz nie ma. A ta aktywna ochrona to przecież jednorazówka, nie pozwala na dobre zamaskowanie pojazdu (ktoś tu teoretyzował o zasadzkach) i wg mnie guzik pocisk podkalibrowy rozkruszy. Za to kosztuje pewnie więcej niż normalny porządny pancerz.

sża
czwartek, 31 stycznia 2019, 16:12

Myślę, że Gepard będzie idealnym wozem dla WOT, bo w tej konfiguracji raczej do niczego innego się nie nada. No chyba, że wstawią mu armatę 140mm, ale na to się nie zanosi.

doc. hab. korki taczer
czwartek, 31 stycznia 2019, 16:08

a nie lepiej kupic ppk ktory bedzie mozna produkowac w miare tanio w kraju i zamontowac na terenowkach lekko opancerzonych? bedzie taniej i szybciej bo to zdaje sie jest potrzebne na teraz a zaprojektowanie i rozpoczecie produkcji tego misia.... ehm geparda moze potrwac lata. wiem, ze to tylko marzenie, ale tak chcialem podzielic sie myslami.

Stalker____
czwartek, 31 stycznia 2019, 16:01

Mamy Teciaki, mamy BWP-1. Zmodernizować część z nich na niszczyciele czołgów< mamy ku temu możliwości. Prace nad WWB to strata czasu i pieniędzy.

ekonomista
czwartek, 31 stycznia 2019, 15:43

Tak się zastanawiam czy nie byłby lepszym rozwiązaniem dla budżetu MON przyjąć załogę OBRUM na budżet i zlecać tylko i wyłącznie prace nad maszynkami do odśnieżania dróg - zastosowanie wojskowe i cywilne i możliwe że podołają intelektualnie . Otóż obecny projekt jest klasyczną kroplówką dla związkowców .Minister ON nie życzy sobie ICH wizyty w Warszawie w związku z powyższym chcąc być zgodnym z obowiązującym prawem zasila ów zakład pracami badawczo rozwojowymi .Co ten personel zrobi to wiadomo - podwozia jak by nie zaprojektowali to i tak zespawają KALINA ver.2.0 ( ćwiczyliśmy z KRABEM) , wieża ? związkowcy - doprowadzą że MON kupi licencję w Belgii bo sami opracować a co dopiero wykonać to nie bardzo .Oczywiście produktu gotowy będzie za 10 do 15 lat co całkowicie dyskredytuje projekt .Tak więc pozostaje jedyne rozwiązanie - personel OBRUM na żołd MON- będzie spokój .

tagore
czwartek, 31 stycznia 2019, 15:40

I tak mamy "dyplomatyczną" blokadę rozpatrzenia oferty Korei na budowę w Polsce czołgu ich projektu i włączenie się do projektowanego czołgu nowej generacji. Sabotowanie funkcjonowania MON nie jest przypadkowa, analiza komputerowa działania tej instytucji odsłoniła by "kluczowe" ogniwa tej działalności.

Gregor
czwartek, 31 stycznia 2019, 15:18

Ile tu płaczu że taki wóz nie jest WP potrzebny, pytanie czy płaczą te osoby które płaczą że nic nie eksportujemy oraz nie rozwijamy własnej technologi. Właśnie na rozwijanie technologi oraz badania zawsze powinny znaleźć się pieniądze. Żałuję że przerwano pracę nad Andersen polityka Monu przeraża

A
czwartek, 31 stycznia 2019, 14:34

@Macorr... bo ciężki Borsuk ma ponoć być konstrukcyjnie inny od pływającego a nie być "tylko" wzmocnionym wariantem?

dim
czwartek, 31 stycznia 2019, 14:30

@Plush+) Ja też tak myślę, że skoro polskie T-72, zdaniem tylu tu osób, nie są opłacalne do modernizacji (koszt/efekt), to należałoby je przerobić na coś uzupełniającego. Np. część jako nośniki, na niszczyciele czołgów. Choć z drugiej strony, myślę, że niszczyciel czołgów często potrzebuje być także skrajnie szybko mobilny (wystrzelić i momentalnie wiać lub zmieniać stanowisko !) i łatwy do ukrycia go, samozamaskowania się itd. Zapewne potrzebne jest i to i to, zależnie od okoliczności i towarzystwa innych środków bojowych. I co bardzo ważne - takie przeróbki, ewentualnie z dokupieniem kilku części składowych, nie przekraczają wcale możliwości polskiego przemysłu. Toteż MON, błędnie chyba nazywany Ministerstwem Obrony narodowej, zamiast ociągania się z czymkolwiek, wybrał na razie "drogę pośrednią". Czyli nie robi w tej kwestii NIC ! Gdy głębokie zagrożenie wojną ewidentnie nadciąga. A potem - prócz małej garstki ostrzegających - czyli jak zwykle było to w historii, Polacy obudzą się dopiero z ręką w nocnym naczyniu. A już bez Polski.

???
czwartek, 31 stycznia 2019, 14:28

Czyżby przyszły ciężki wariant Borsuka???

poznaniak
czwartek, 31 stycznia 2019, 14:17

W1939r. Finowie zatrzymali Armię Czerwoną dlatego,że każdy Fin miał do czynienia z bronią palną już od dzieciństwa i potrafił doskonale się nią posługiwać.Finowie posiadali broń bardzo dobra i prostą w obsłudze np.produkowali najlepszą wersje karabinu Mosin. Obecnie taką ilość sprzętu pancernego jaką posiada Rosja nie jesteśmy w stanie zatrzymać sprzętem pancernym.Można ją zatrzymać tylko artylerią ,lotnictwem no i przede wszystkim ręcznymi ,w miarę tanimi wyrzutniami ppanc.Nie bawmy się w następne dialogi tylko kupmy dużo wyrzutni po korzystnej cenie, nauczmy obsługiwać je te osoby które mają chęć i interesują sprawami obronności nawet organizacje probronne.Taka ilość sprzętu da dużo do myślenia potencjalnemu agresorowi.Należy również zmienić w końcu sytuację szeregowych w wojsku-drodzy oficerowie szeregowcy to również zawodowcy tak jak wy nie koty do kocenia.

Lord Godar
czwartek, 31 stycznia 2019, 14:16

No , a jeśli nasi faktycznie chcą się zabrać do roboty , to co to ma być i jakiego pojazdu oczekują ? Konstruowanie pojazdu nietypowego i nie zunifikowanego z innymi , to moim zdaniem błąd . Już kilka razy pisałem , że racjonalnym rozwiązaniem dla WWB jest podwozie ciężkiego klasycznego bwp-a , który i tak jest nam potrzebny . Dlatego ( w opcji 1 ) powinniśmy mieć do dyspozycji takie gotowe podwozie , kupione jako ciężki bwp w oryginale i jeśli chcemy to w pierwszej kolejności możemy opracować na nim WWB , a potem klepać bwp-a , czy robić je jednocześnie . Natomiast w opcji 2 , możemy Pokusić się w oparciu o doświadczenia zebrane przy Andersie , czy/i technologii pozyskanej z podwoziem do Kraba o opracowanie nowego podwozia , które spełniało by warunki pod WWB i ciężki bwp. ............ Z tym , że powstaje pytanie ... Czego oczekuje MON od WWB ? Czy ma być to klasyk czyli armata na gąsienicach do ognia na wprost w całkiem niezłym pancerzu , czy pojazd słabiej opancerzony do ataku bezpośredniego/pośredniego bo generalnie takie warunki spełniają gotowe wieże jak np. XC-8 ? Nic w tej chwili nie wiadomo. Klasyk na wzór Andersa z wieżą bezzałogową , dobrze by było aby miał o ile to jest w naszym zasięgu działo 130 mm . Był by to naprawdę krok do przodu w przyszłość i duży atut tego pojazdu. Mógł by to być pierwszy seryjny pojazd bojowy z tego kalibru armatą , co w połączeniu z modułowym opancerzeniem i ASOP plus BMS dało by mu szansę na polu walki. Co do wagi to i tak mniej jak 46-48 ton , a z dodatkowym opancerzeniem 50-52 t w najcięższym wariancie , to tego nie widzę .

wuwuzela
czwartek, 31 stycznia 2019, 13:46

@zdumiony, to jest wysunięty moduł ASOP. Wóz nie jeździ z tym czymś wysuniętym cały czas - ten moduł (zazwyczaj w natychmiastowej gotowości jest ich po 2 w 4 modułach burtowych, i kolejne 2 w module od czoła... a może jeszcze 2 od tyłu) jest wysuwany na sekundy przed użyciem, a jego kierunkowa eksplozja, jak udowodniły testy, nie tylko niszczy nadlatującą amunicję HEAT albo PPK, ale także przecina/kruszy nadlatujące pociski podkalibrowe. Oczywiście, załoga musi uważać, bo system, tak jak pancerze ERA, nie jest zupełnie bezpieczny dla piechoty w pobliżu... chociaż efekt kierunkowy zmniejsza szanse na porażenie piechocińców którzy utrzymają sensowny dystans od wozu. Tak czy siak, ASOP >>>> pancerz.

GI
czwartek, 31 stycznia 2019, 12:31

NCBiR finansuje równocześnie Borsuka z HSW SA. oraz WWB Gepard z OBRUM Gliwice. Aż się prosi by w ramach jednego finansowania zostały porównane podwozia obu pojazdów t.j. prototypu Borsuka i koncepcyjnej Uniwersalnej Modułowej Platformy Gąsienicowej Andersa. Wybrać lepszą podstawę i skoncentrować się na jej doprowadzeniu do finalnej produkcyjnej postaci. Zakończenie prac nad prototypem Geparda do 2014 jest nazbyt optymistycznym założeniem.

tak myslę
czwartek, 31 stycznia 2019, 12:07

do Rotmistrz - myślę że redefinicja pracy rozwojowej obejmie dodatkowe podwieszane panele opancerzenia oraz aktywny system obrony pojazdu z przeciwpociskami i takich maszyn zaczną produkować po 2025 może 2026 po około 30-40 rocznie by po 10ciu latach osiągnąć wielkość 300-400 maszyn wsparcia, a do tego czasu czystko teoretycznie można zmodernizować twarde i część t-72 (i takie wypowiedzi padały, a różne wersje proponowanych modernizacji przedstawiano w Kielcach) np. w ilości 50-60sztuk rocznie w latach 2020-2026 co daje w tych siedmiu latach około 350-420 sztuk. Być może osobno będzie rozważane zwiększenie ilości klasycznych MBT (czy to leopard czy Abrams czy współpraca z Koreą to zobaczymy)

Lord Godar
czwartek, 31 stycznia 2019, 12:02

Łooo ... no nie wierzę , Gepard wraca na tapetę ... Co się stało ? Modernizacja T-72 nieopłacalna , bo relacja koszt-efekt wyszła nie taka jak trzeba ? A może modernizacja T-72 jest zbyt kosztowna w tym sensie , że można ją i właściwie trzeba by zrobić na już , a na to teraz nie ma kasy w budżecie i cała ta zabawa z Gepardem po prostu jest tylko ekonomicznym pozorowaniem , że coś robimy , a Bumar ma kroplówkę dalej ... W sumie to by się MON-owi opłacało , bo sfinansować powstanie 1-2 pojazdów do 2024 r , a realnie zmodernizować w tym samym czasie ponad 300 szt T-72 to jednak jest różnica w wydatkach ... Trochę to złośliwe co piszę , ale co ma człowiek myśleć kiedy jest świadkiem takiego bujania się w jedną i w drugą stronę ? Czy to coś daje naszej armii , oprócz kolejnych lat bez nowego sprzętu ?

Grzyb
czwartek, 31 stycznia 2019, 12:01

Do tych wszystkich którzy krytykują tworzenie WWO, WWB czy też lekkich czołgów (jak zwał tak zwał). Na polu walki potrzebne są wozy różnego typu i zastosowania. Nikt Borsuka ani Geparda nie będzie pchał na pierwszą linię, ludzie kochani opanujcie się!

przypuszczam
czwartek, 31 stycznia 2019, 11:55

do zdumiony - to odstające z boku coś to zapewne element do mocowania modułowego pancerza bocznego bo pojazd raczej nie byłby wypuszczany w takiej "gołej" konfiguracji (tak gdybam)

PiterNZ
czwartek, 31 stycznia 2019, 11:26

Gepard miałby większy sens gdybyśmy zbudowali na tej samej platformie BWP ale mamy mieć Borsuka? Kołowy wóz wsparcia jest bardziej potrzebny. Ale gąsienicowy? Jakie on będzie miał możliwości zwalczać T-14 lub T-90MS. Rozumiem, że prawdopodobnie modernizacja T-72M1 (najmłodsze 31 lat)a może nawet PT-91 okazała się nieopłacalna ale Gepard??? Uzasadnienie dla nadmiernej liczby generałów i pułkowników. W czasach UW Rosjanie nazywali WP armię pułkowników i tak nam pozostało.

Okręcik
czwartek, 31 stycznia 2019, 11:15

Plany, zamiary, niby już kupione, a nic nie wiadomo, a terminy że ho, ho. A ten gepard będzie tańszy i równorzędny do np. sprzętu niemieckiego? czy jego jedyną zaletą będzie to ze to produkt made in poland?

Filipek
czwartek, 31 stycznia 2019, 11:10

Lepiej zająć się wykonaniem modernizacji T-72 i ogarnąć BWP-y a nie brnąć w iluzje, czy na siłę konkurować z HSW, która i tak jest sprawniejsza organizacyjnie i technologicznie.

GUMIŚ
czwartek, 31 stycznia 2019, 11:04

Wznowienie programu budowy GEPARDA jest wbrew pozorom bardzo dobrą wiadomością , ponieważ pod pretekstem budowy WWB , można skonstruować uniwersalną platformę dla innych wozów bojowych np. takich jak ciężki i dobrze opancerzony BWP. MON dobrze płaci za prace konstrukcyjne i badawcze ale zamawia w firmach zbrojeniowych gotowe produkty w ilościach defiladowych lub nie zamawia niczego. Firmom zbrojeniowym opłaca się prowadzenie prac konstrukcyjnych i badawczych bardzo długo ale już uruchomienie produkcji gotowych wyrobów zazwyczaj nie ma sensu , wobec znikomych zakupów MON. Miejmy nadzieję , że tym razem będzie inaczej. Polskie ziły zbrojne potrzebują średniej , uniwersalnej platformy bojowej , nie tylko ze względu na uwarunkowania logistyczne ale i taktyczne. Większość mostów w Polsce ma nośność 40 ton i dlatego WWB , BWP i inne pojazdy wojskowe oprócz MBT ,nie powinny przekraczać tej masy. GEPARD powinien być WWB z lekką wieżą , wysokociśnieniową , lekką armatą 120 mm taka jak np . OTO Melara 120/45 i opancerzeniem na poziomie VI odporności balistycznej z przodu i V z boków. Przód i boki WWB powinny być chronione pancerzem reaktywnym. Wieża WWB może być załogowa lub bezzałogowa , licencyjna lub będąca naszą własną konstrukcją. Oczywiście armata WWB musi używać takiej samej amunicji jak nasze Leopardy. Nie wiem jak wyglądają nasze prawa licencyjne do zawieszenia i napędu Kraba , ale dobrze byłoby wykorzystać te elementy do budowy nowej platformy. Podwozie GEPARDA , po modyfikacji , można wykorzystać do budowy BWP i innych ciężkich platform bojowych.

Napoleon
czwartek, 31 stycznia 2019, 11:02

Wersja cywilna wedle nowych standardów dziennikarskich.

Autorka
czwartek, 31 stycznia 2019, 10:58

Śmiech na sali, 2025 rozpoczęcie produkcji? Widać że Biała Księga z 2013 roku obowiązuje i ma się bardzo dobrze

Macorr
czwartek, 31 stycznia 2019, 10:50

@ asd , W pełni się zgadzam że powinien bazować na wzmocnionym Borsuku, po co dublować wysiłki z tworzeniem podwozia ktore i tak pewni byłoby na słabszym poziomie niz te z HSW.....

ACAN
czwartek, 31 stycznia 2019, 10:36

Bo króliczka trzeba gonić a nie złapać

Aaa
czwartek, 31 stycznia 2019, 10:33

Kolejne wyprowadzanie kasy...

Arek
czwartek, 31 stycznia 2019, 10:20

Kolejna kasa która pójdzie na opracowania które nie zostaną wdrożone w życie.

Gort
czwartek, 31 stycznia 2019, 10:13

Najważniejsze dwa kroki. Pierwszy ustalić ile ma jeszcze kosztować ten projekt. Drugi. Porównać te koszty do super modernizacji t-72 i do kosztów za zakup leopardów a-4 plus modernizacji do 2-pl. Po za tym na naszym polu walki samo działo 120 nie wystarczy. Konieczna jest inetegracja z PPK. Skoro rezygnuje się z pancerza, to konieczne są kły zwiększające zasięg rażenia. Czy Obrum da radę? Wątpię. Stare kadry stare nawyki, stare procedury.

MI6
czwartek, 31 stycznia 2019, 09:59

Jeśli współpraca z Rheinmetall to ok, jeśli sami to dajmy sobie spokój, wywalone pieniądze, skończy się jak zwykle czyli na konceptach analizach. Ewentualnie kupić licencję np od Korei. A tak w ogóle to czy już rozmawiamy o współpracy z Niemcami i Francją nad Leo 3? czy jak zwykle będziemy się zastanawiać a potem kupimy za ciężkie pieniądze żebrząc o offset?

MAZU
czwartek, 31 stycznia 2019, 09:53

Od lat modlę się o polskie pociski rakietowe. To rakiety są podstawą bezpieczeństwa Polski, oczywiście z właściwym rozpoznaniem i dowodzeniem. 10.000 polskich pocisków rakietowych do 2022 roku. Amen

Zaq
czwartek, 31 stycznia 2019, 09:49

Odgrzewane kotlety czym to coś będzie się roznilo od T72?, ale trzeba utrzymać OBRUM i daje się im ukrytą dotację słowem jest to Miś na miarę naszych możliwości.

Asd
czwartek, 31 stycznia 2019, 08:49

Gepard musi pływać na wodzie i pod wodą.. Wybudować podwodne bazy na jeziorach w całej Polsce i schować tam Gepardy. W razie wojny będziemy dysponować elementem zaskoczenia. Wyobraźcie sobie jak 400 gepardów znikąd pojawia się w środku ugrupowania agresora i niszczy jego od wewnątrz.

Rafał
czwartek, 31 stycznia 2019, 08:47

A ja się pytam co z projektem PL-01 Concept czemu nie można tego kontynuować,

Aaa
czwartek, 31 stycznia 2019, 07:05

Może w końcu będziemy mieć własny wwb tylko żeby znowu nie skończyło się jak wcześniej Oby był to Anders anie Pl01

Gojan
czwartek, 31 stycznia 2019, 05:47

Czy to znaczy, że zrezygnowano z modernizacji T-72? Może uznano, że lepiej zrobić nowy kadłub, do całkiem nowej wieży (z większym pierścieniem, NATO-wską armatą 120-130 mm i automatem ładowania) i nowego silnika (np. MTU, bo polskich już nie ma), zamiast próbować je wciskać do starego kadłuba T-72 i okładać go dodatkowym pancerzem? _ W takim razie co będzie ze starymi T-72? Czy zostaną przerobione na podwozia pojazdów towarzyszących, np. na nosicieli artylerii plot?

AZIA
czwartek, 31 stycznia 2019, 02:52

Mam nadzieje ze powstanie w koncu choć jeden prototyp I lepiej żeby wyglądem przypominał pl 01 niż Andersa. I waga 45ton!

luka
czwartek, 31 stycznia 2019, 02:41

@miik Zdecydowanie Anders. PL-01 to nie jest wcale dzieło polskie - to po prostu CV90120-T z pakietem modułowego opancerzenia i specjalnego kamuflażu "Adaptiv" od BAE a że nie zanosi się na zakup licencji na CV90 to raczej bym się nie nakręcał.

Antex
czwartek, 31 stycznia 2019, 02:04

Najlepszym niszczycielem MBT jest inny MBT .... to sprawdziło się wielokrotnie. Więc po co wymyślać coś innego?

Grucha
czwartek, 31 stycznia 2019, 01:42

Do czego oni chcą z tego strzelać? Czy ktoś w MONie nadal mentalnie bawi się w irackim piasku? W obecnej sytuacji najlepszym środkiem na rosyjskie czołgi byłyby Dany strzelające na wprost. Czy jest na świecie czołg który byłby zdolny do walki po spotkaniu z kalibrem 152mm ? Czy nie można zrobić czegoś w rodzaju STRV 103 z kalibrem 140 lub 155 mm z mocnym pancerzem od przodu?

Harry 2
czwartek, 31 stycznia 2019, 00:50

@miik - "Powrót PL01 Concept? czy raczej Anders?" Raczej Anders 2. Concept to była tylko propagandowa makieta.

Racjonalista
czwartek, 31 stycznia 2019, 00:39

Bezsensowny program i pieniądze wyrzucone w błoto. Najpierw zróbcie porządnie Borsuka, a nie znowu powrót do tego potworka do prowadzenia wojen kolonialnych i gonienia mameluków na wielbłądach i pickupach. Ani to czołg, ani bwp, ani niszczyciel czołgów, tak na prawdę to do czego nam takie "cudo" potrzebne?

nazwijmy to po imieniu
czwartek, 31 stycznia 2019, 00:39

W odniesieniu do Polskiego zapotrzebowania, Bieda-czołg!

Brutal
czwartek, 31 stycznia 2019, 00:14

Daliby sobie spokój z tym pomysłem. Co prawda będą pieniądze do wykorzystania ale sytuacja podobna do tej z AZM Kutno, które robiło nowy samochód marki "Syrena" . Finansowanie się skończyło a samochodów niema i jest prokurator.

-CB-
czwartek, 31 stycznia 2019, 00:07

2017: "Kasujemy program Gepard, skupiamy się na czołgu nowej generacji - poinformował Podsekretarz stanu w resorcie obrony Tomasz Szatkowski. Jak podkreślił, modernizacja wojsk pancernych ma się oprzeć o program czołgu podstawowego nowego typu." - Minęły dwa lata i ...

Gracz
czwartek, 31 stycznia 2019, 00:04

A za kilka lat zmieni się rząd i wszystkie plany pójdą do niszczarki, kręcimy się w kółko.

mario77
czwartek, 31 stycznia 2019, 00:00

Teoretycznie miało by to sens na podwoziu Kraba: przy masie do 50 ton, 1000 KM i armacie 120mm długości 55 kalibrów z automatem ładowania, można by osiągnąć poziom odporności pancerza niewiele odbiegający od ruskich zmodernizowanych T72 B3, a przewyższyć je mobilnością i zasięgiem oraz siłą ognia dużo lepszej armaty. Ale pewnie i tak nic z tego nie będzie poza kolejną kroplówką dla OBRUM.

WRZECIONO
środa, 30 stycznia 2019, 23:41

z kuluarów ...program Wozu Wsparcia Bezpośredniego Gepard ma ich być 380-420 sztuk ...oparty będzie o podwozie gąsienicowe zaczerpnięte z Koreańsko /Polskich Krabów oraz jordańską bezzałogową automatyczną wieżę czołgową Falcon 120 mm z lufą o długości 40 kalibrów zgodną z amunicją NATO i używaną przez Leopardy 2...była brana pod uwagę wieża Oto Melara HITFACT,oraz wieża Cockerill XC-8 wszystkie wyposażone w armatę gładkolufową 120 mm z lufą o długości 45 kalibrów ale odpadły ..przyczyna koszt /efekt ...propozycja Jordańska jest 4x razy tańsza od propozycji konkurentów .. ale Włosi w ramach ich propozycji proponują zintegrować dodatkowo spikeje na polskich Rosomakach,,dodatkowo ma być ruszony program budowy wozu wsparcia ogniowego Wilk posadowionego na Rosomakach wyposażonego w wieżę CT-CV z wysokociśnieniową armatą Cockerill kalibru 105 mm i tu Belgowie zaproponowali obie armaty 120 mm do Geparda i 105mm do Wilka .w ramach pakietu ...wracając do Wilka ilość budowanych systemów bojowych ma ma oscylować w granicach 180 sztuk ..Wilk ma być skierowany do lekkich struktur bojowych szybkiego reagowania posadowionych na nośnikach kołowych i scedowany do działań dynamicznych , działań niekonwencjonalnych czy działań prewencyjnych np eliminacja nieprzyjacielskich struktur szybkiego reagowania ( wojska powietrznodesantowe , aeromobilne) działających w głębokim zapleczu państwa jako samodzielne struktury operacyjne .....gdzie dynamika jest bardzo potrzebna by tego typu formacje nie osiągnęły zamierzonego celu.... i przede wszystkim uzupełnieniem artyleryjskim w miejscu wyzerowanych naszych dział ciągnionych .... oraz do działań misyjnych jako lekki system nadający się do transportu i posiadający zdolność pokonywania dużych odległości

Gepard
środa, 30 stycznia 2019, 23:35

Czy to nie fascynujące ile generacji czołgów wyprodukowano podczas samej WWII? A teraz? 5 lat na same badania, a gdzie wdrożenie? Gdyby w tym tempie projektowano czołgi w 1939 to większość z nich pojawiłaby się po wojnie, lub nigdy. Teraz mamy do czynienia z wszechogarniającą biurwokracją, dla której ważniejsze jest to co na papierku niż w realu. Na papierku pisze, że projekt zrealizowano, to zrealizowano, a że nie ma działającego produktu to już nie szkodzi. Obecny Rząd ma na całe szczęście nieco lepsze podejście od poprzedników, ale wciąż nie ruszył układów i układzików (w tym związków zawodowych) drenujących polski przemysł zbrojeniowy. Dopóki to się nie zmieni, będziemy obserwować kolejne misie ... na miarę możliwości. Przykre ale prawdziwe. Polski przemysł zbrojeniowy wymaga rewolucji a nie kolejnych projekcików, próbujących nieudolnie przykryć prawdziwy stan polskiej zbrojeniówki. Mamy potencjał aby być liderem w produkcji uzbrojenia w tym regionie świata, a robimy niestety z siebie pośmiewisko przed Światem.

Stefan
środa, 30 stycznia 2019, 23:34

do zorro, modernizacja T 72 a efekt końcowy może być mizerny. Jeżeli wezmą Borsuka w cięższej wersji, masz niższe koszty produkcji. Długość serii produkcyjnej, np. 500 BWP plus 400 Gepardów, koszty jednostkowe niższe, przy aktywnych systemach obronnych ma szanse na przeżycie. Następuje stopniowe wycofanie kalibru postradzieckiego (T72), dla wycofania PT 91 trzeba kupić kolejną transze Leopardów może tym razem 2A7, zostajemy wtedy z 400-450 Leopardami plus 400 Gepardów do udźwignięcia finansowo. Nie jesteśmy w stanie kupić 600 nowych Leopardów. Przy okazji zostajemy z jednym kalibrem 120 mm. Powinny być niższe zakupy pocisków, spada cena jednostkowa, łatwiejsza logistyka. Łatwiejsze wsparcie sojuszników z NATO, mają ten kaliber. Co do Czarnej Pantery to fajny czołg, ale nie gwarantuje przeskoku generacyjnego w stosunku do Leopardów a dochodzą ceny licencji, oprzyrządowania, szkoleń. Co zje kasę na połowę Gepardów. Do Leopardów, mamy już wyposażone i przeszkolone zakłady remontowe. May już kupioną technologię i oprzyrządowanie. I trzeba się raczej szykować do kolejnej modernizacji Leopardów 2PL i 2A5 w zakresie BMS, elektronika (PCO), drony i aktywne systemy obrony. Biorąc pod uwagę, że każda kolejna generacja sprzętu robi się droższa. To będzie nas stać na 100-200 czołgów kolejnej generacji.

NAVY
środa, 30 stycznia 2019, 23:24

..a za kilka lat rezygnację z programu zrobią nam ! To państwo i jego struktury są niewydolne i nie zdolne do jakichkolwiek działań ...

Marek
środa, 30 stycznia 2019, 23:16

@zorro W naszych warunkach? Jeśli będzie się nazywał na przykład Type 10, czy nie zmodernizowany K2 to czemu nie? Jak najbardziej ma. Bardzo dziwię się temu, że zrezygnowano z ostatnich pomysłów Geparda na sterydach.

say69mat
środa, 30 stycznia 2019, 23:14

@zorro ... zauważ, że przy projektowaniu czołgu T72 wczesnych wersji produkcyjnych i licencyjnych vide T72 M 1/2. Przeżywalność załogi żadną miarą nie była priorytetem wysiłku intelektualnego konstruktorów. Stąd wszelka modernizacja polegająca na zwiększeniu szans załogi na przeżycie, w przypadku penetracji nowoczesną/współczesną nam amunicją ppanc. Czyni modernizację tego typu czołgów - jako opcja proponowana siłom zbrojnym przez nasz przemysł zbrojeniowy - wysiłkiem całkowicie nieefektywnym.

Plush+)
środa, 30 stycznia 2019, 23:09

Maniek a nie lepiej i taniej wyszloby przerobienie części Teciakow na niszczyciele czołgów? Po co nam wwb? Skupmy się na modernizacji Leo, budowie TD na podwoziu T i dokończeniu Borsuka. Wdrożeniu BMS oraz integracji wiez KTO z ppk. A gdzie AsoP jeszcze. Pieniędzy nie wiele. Wydajny je z głową.

T 1000
środa, 30 stycznia 2019, 23:04

Marnotrastwo pieniedzy i żenada. Miliony wrzucone zostana w bloto. Zeby później okazalo sie ze nic i tak z tego projektu niebedzie bo nasz przemysl niema mozliwosci na samodzielne wykonania kadluba. Pancerza wierzy wraz z dzialem itp. Szkoda kasy i lat jakie ten projekt pochlonie.

dim
środa, 30 stycznia 2019, 22:47

Przemysł jest po to, by osiągać zysk ze sprzedaży na zewnątrz, a nie aby doić swego właściciela. Ewentualnie przemysł jest po to, by ograniczać koszty, które poniesione zostałyby przy zakupie nowoczesnych wyrobów z zewnątrz. A wojsko kupować ma tam, gdzie nowocześnie i opłacalnie. Ewentualne odstępstwa, dla w/w reguł to tylko dla towarów, dla broni takich, których inni nie chcą nam dostarczyć. A w Polsce, w przypadku MON, widzę, że ani to, ani tamto, ani tamto. Jest czarno na białym widoczna kolesiowska spółka z gonieniem króliczka tak, by go gonić zawsze i przypadkiem by go nie złapać. I niekompetencja, niekompetencja, niekompetencja. To po co taki MON - instytucja ? Skoro bez niej byłoby szybciej, lepiej i taniej ?

sztukmistrz z tczewa
środa, 30 stycznia 2019, 22:47

neverending story

ccc
środa, 30 stycznia 2019, 22:43

@jami - po raz kolejny nikt z nami nie chce współpracować? Dla tych, którzy nie zrozumieli po co na Nowowiejską przylatywali generałowie i amerykańscy kongresmeni - Może nikt nie ma ochoty dzielić się swoimi najnowszymi technologią z Kremlem?

Sailor
środa, 30 stycznia 2019, 22:25

Nasze MON kręci się jak kij w przeręblu. Ufunduje rdzewiejące ławki patriotyczne, kupi cywilne śmigłowce dla sił specjalnych, a teraz odkurzy starą koncepcję WWB. Boję się pomyśleć co oni mogą jeszcze wymyślić, a niektórych forumowiczów prosiłbym o nie podpowiadanie obecnemu MON bo jeszcze ktoś się za niektóre pomysły zabierze. Mam nieodparte wrażenie, że w naszym MON mają za dużo kasy i wydają aby wydać. Chciałbym aby ktoś tam w końcu oprzytomniał i może zaczął od spójnej koncepcji modernizacji naszych sił zbrojnych. Określił potrzeby pierwszoplanowe, drugoplanowe i tak dalej, a wszytko to powinno współgrać ze strategią i taktyką obrony kraju. Jak na razie jest pełen chaos, a jedyną przemyślaną inwestycją jest zakup Krabów. Tylko, że zapomniano o amunicji do nich.

Paweł P.
środa, 30 stycznia 2019, 22:22

To musi mieć aktywną ochronę, zresztą jak wszystko ;)

gegroza
środa, 30 stycznia 2019, 22:17

I co sa warte te analizy, koncepcje i palny rozwoju ? NIC ! Co do meritum. Na naszym potencjalnym teatrze działań takie pojazdy nie mają razcji bytu. Zniszczy je pierwszy lepszy dron czy rpg.

Polak mały
środa, 30 stycznia 2019, 22:16

Zamiast opracować transporter opancerzony jako uniwersalną platformę i na jaj bazie tworzyć różne warianty bardziej wyspecjalizowanych pojazdów, jak na razie każdy nowy pojazd to też nowa platforma. Nawet Amerykanie doszli do wniosku, że ich na to nie stać... Tak, wiem ten pojazd powstał na bazie platformy, która była propozycją dla następcy bwp,,ale się nie udało i teraz kontynuowanie tego projektu nie ma sensu. Borsuk natomiast raczej średnio się nadaje jako baza, bo zamiast mieć porządny pancerz... pływa.

Gość
środa, 30 stycznia 2019, 22:09

Dobrze ze znowu rozpoczną ten projekt, uważam że powinien iść dalej i myśleć o mini bezzałogowych wozach bojowych. Robotyzacja pola walki to przyszłość.

Victor
środa, 30 stycznia 2019, 21:50

Jeżeli ten "miś na miarę naszych możliwości" ma zastąpić T-72 to niby w czym ma być od nich lepszy? Nieuchronnie kojarzy mi się to z budowaniem tankietek TKS przed wojną, kiedy ich przeciwnikami miały być nowoczesne czołgi. Chociaż przepraszam, tankietki jednak zbudowano.

Stalker_____
środa, 30 stycznia 2019, 21:40

Bzdura. Role wwb mogą pełnić teciaki.

taki jeden
środa, 30 stycznia 2019, 21:39

Jeżeli Obrum ma pilotować ten projekt to cienko to widzę. HSW byłby lepszym wyborem, tym bardziej że pracuje już nad Borsukiem i podwozie mogłoby być wspólne. Generalnie koncepcja słuszna, zgodna z ostatnimi trendami w USA i Unii, tylko czy my się tego doczekamy za mniej niż 8-10 lat (w przypadku Obrum za min. 15) ?

Sucholski.
środa, 30 stycznia 2019, 21:19

6 lat poślizgu na pracy badawczej WW2 trwała 5 lat, zaczęli na czołgach z 37mm, a skończyli na 128mm. Felikst Edmundowicz zakończył by ten projekt w 14 dni roboczych z dojazdem.

Jak zbudżetować pensje?
środa, 30 stycznia 2019, 21:17

Naprawdę nie przejmujcie się losami tego projektu to klasyczna kroplówka "od projektu rozwojowego do projektu rozwojowego". Gdyby ten projekt dostała HSW to bym się przejął ale tu mam do czynienia z firmą która nie poradziła sobie z rosyjską technologią z lat 70. Ta firma to producent.....kosztów.

Ułan1981
środa, 30 stycznia 2019, 21:07

Wojsko Polskie używa 11 batalionów czołgów. Cztery wyposażone są w Leopardy, kolejne 4 to Pt91 Twardy i 3 archaiczne T-72. Jeśli w batalionie jest 58 czołgów to zamiast opracowywać jakiś kicz kupić licencję na czołgi koreańskie i klepać pierw 3 bataliony, a następnie za Pt91 Twardy (jeśli go nie chcemy modernizować). Może ileś pierwszych czołgów zamówić równolegle w Korei Południowej. Fakt czołg koreański jest jednym z najdroższych (około 30 milionów za sztukę), ale stosując sensownie trochę naszych bebechów może można obniżyć cenę pojazdu. Z tym czołgiem ciekawostką jest to, że niby jest możliwość przezbrojenia go na działo 140mm. Jeśli na zachodzie wprowadzą czołgi z działem 130mm czy 140mm nie będziemy musieli zbytnio odstawać od światowego trendy. Najtaniej by było zamówić czołgi u dostawcy zagranicznego np Leopard 6 kosztuje około 18 milionów za sztukę. Budując zdolności wytwórcze u siebie mamy serwis i możliwość modernizacji jaka nam odpowiada bez oglądania się na innych. Pozyskujemy też nowoczesne technologię, których często nie posiadamy. Związki zawodowe i wyborcy PiS-u też będą uradowani... Żołnierze będą dumni i zadowoleni, że nie traktuje się ich jak mięso armatnie przynajmniej w tym zakresie. Za WWO z czasem by mógł uchodzić Twardy... Budowanie teraz jakiejś wydmuszki to brak szacunku dla życia żołnierza i już na starcie otrzymujemy słaby produkt. Po cenie katalogowej jeden batalion czołgów by nas kosztował ok 1 miliard 700 milionów zł. Jeśli batalion byśmy wprowadzali co dwa lata to by nas kosztowało ok 800-900 milionów zł. To jest realne do wykonania. Błaszczak przynajmniej tym by się wyróżnił na tle innych ministrów mimo że obecnie zbiera słabe noty ;)

zdumiony
środa, 30 stycznia 2019, 21:00

A to odstające na bok coś (wszystko jedno co) to na serio? Zdaje się że konstruktorzy nigdy nie prowadzili pojazdu w terenie?

MyPolacy
środa, 30 stycznia 2019, 20:51

Opracować aktywny system ochrony czołgów i bwp to wtedy pancerz może być cieńszy , lżejszy i tańszy. Ale musi być skuteczny !!!!!!!!!

MyPolacy
środa, 30 stycznia 2019, 20:49

Raczej jest to odpowiednik CV90, czyli wsparcie zmechanizowane czołgów. Pożenić to z właśnie z borsukiem i mamy wóz uniwersalny i pływający a la BWP.

jan z tych dziedzin
środa, 30 stycznia 2019, 20:48

Wszystko niby fajnie ale użycie 120mm armaty to to samo co zamontowanie nowej wieży na t-72. Jak już wykorzystywać podwozie od 72-jki to zrobić coś na wzór Loary tylko dostosowanej do strzelania w mniejszym zakresie ruchu armat ale w taki sposób by mogły ostrzeliwać wysokie budynki z małych odległości no i oczywiście wyrzutnie ppk. Powerpack konieczny; zespół napędowy od Kraba był by spoko. Wzmocnienie górnej części kadłuba i ewentualnej wieży. P.S. Obrum niech bardzo ściśle współpracuje z HSW.

podatnik
środa, 30 stycznia 2019, 20:46

kupmy coś na zachodzie w zamian za możliwość remontów i modernizacji - wyjdzie taniej niż utrzymywanie molocha i zarządów i przede wszystkim towar będzie w wojsku

tylko Uzupełniam
środa, 30 stycznia 2019, 20:37

@miik Tylko że "Anders" to był pełnosprawny demonstrator technologii zintegrowany i z wieżą, po próbach ogniowych, a także przygotowany jako BWP. Konstrukcja całkowcie Polska, własnośc intelektualna Polska....... A PL01 "Concept" to był oklejony dyktą model na podwoziu Szweckiego bwp cv90

LeśnyDziad
środa, 30 stycznia 2019, 20:31

Bardzo dobry czołg, haubica, samolot jest nam potrzebny a nie pół środki!

nemo
środa, 30 stycznia 2019, 20:26

koncepcja pl 01 o obnizonej wykrywalnosci pomysl nie majacy odpowiednika w swiecie pomimo tylko makiety bardzo trafny ogolnie to czym wiecej platform to lepiej ,anders moim zdaniem w czasie prezentacji i konkretnych dzialn panstwa mogl pozyskac rynek zbytu.

Kołoa
środa, 30 stycznia 2019, 20:22

Skoro rząd PISU nie dba o życie żołnierzy to może przynajmniej zrobić to na podwoziu, które sensownie wytrzyma wzrost masy do 50 ton w przyszłości (nowe urządzenia, zwiększenie opancerzenia, wyrzutnie Spike lub jakieś inne)

Rotmistrz
środa, 30 stycznia 2019, 20:19

Państwo frontowe Nato sąsiadujące z nawiększą pancerną potęgą świata chce zamienić w brygadach znechanizowanych MBT na konstrukcję która nie jest w stanie zniszczyć nowoczesnego MBT Rosji a jednocześnie może być wniszczone działkiem BMP 2. Gepard to świetna alternatywa dla armii kolonialnych Hiszpanii, Włoch itd ale nie dla Polski. U nas tylko najpotężniejsze MBT. Pakowanie kasy w coś takiego to nie głupota... to jawna zdrada i działanie na rzecz mocodawcy z Rosji.

Grzyb
środa, 30 stycznia 2019, 20:16

Czy nie uważacie, że tworzenie kolejnej konstrukcji będzie bez sensu? Przy wkładzie pracy i pieniędzy jakie pochłonął Borsuk z HSW opracowywanie kolejnego wozu od podstaw to kompletny beton! Czy nie lepiej wykorzystać podwozie Borsuka albo choćby Kraba, zamontować na nim wieżę z armatą 120 mm, dodać systemy obrony aktywnej i gotowe? No chyba ,że OBRUM potrzebuje kasy na przeżycie i o to chodzi. 5 letni program finansowany przez MON bez oczekiwania jakichkolwiek efektów.

Gregor
środa, 30 stycznia 2019, 20:08

I bardzo dobrze od czegoś należy zacząć i opracować wdrożyć i to jest dopiero podstawa do dalszych projektów. Nie odrazu Rzym zbudowano...

2000
środa, 30 stycznia 2019, 19:57

Redefinicja, Definicja, Analizy, Dialogi, > I znowu 7 lat zleci, a potem kupimy uzywane Abramsy albo Leopardy

Marcin Kleinowski
środa, 30 stycznia 2019, 19:57

Ciakawa informacja. Ciekawe jak zredefiniują wymogi. Powinien powstać pojazd zdecydowanie cięższy. Może dodadzą dodatkową parę kół bieżnych ? Myślę, że to może być lepsza opcja niż ładowanie kasy w modernizację T-72.

Klop
środa, 30 stycznia 2019, 19:50

Jaaa współczuję pancerniakom, którzy będą tym jeździć. Ten czołg vs zmodernizowany T72 :) Chyba chętnych do jednostek pancernych nie będzie :) Chyba, że kamikadze. Czy ktoś się orientuje czy pociskiem 105mm można rozwalić pojazd o masie 35 ton? W sensie przebić do środka zabijając czołgistów. Pomijając aktywną ochronę (która też jest ograniczona ilością na pojeździe.

Tutejszy
środa, 30 stycznia 2019, 19:40

Od ściany do ściany.

Aaa
środa, 30 stycznia 2019, 19:38

Może wkońcu będziemy mieć własny wwb tylko żeby znowu nie skończyło się jak wcześniej

Zatroskany
środa, 30 stycznia 2019, 19:33

Czyli następne kuriozum i potwierdzenie chaosu w planowaniu obronnym. Był gepard, nie było geparda, znów jest gepard. Lekki czołg to ostatnia rzecz którą wojsko potrzebuje. Ale to nieważne. Ważne że obrum będzie sobie coś dłubał do 2024 r. No i użycie w brygadach razem z czołgami podstawowymi. Obłęd jakiś....

aefjio
środa, 30 stycznia 2019, 19:27

Znowu wstawili światła od Lublina :D Komedia.

W.
środa, 30 stycznia 2019, 19:22

Ktos mi wyjasni po co nam to?

fefe
środa, 30 stycznia 2019, 19:17

Wypisz wymaluj ciężki BWP używany jak MBT???

Harry 2
środa, 30 stycznia 2019, 19:12

Wojsko już samo nie wie czego chce. Kolejne opóźnienia, kolejne dyskusje i zapewne kolejne kompromisy w projekcie.

KrzyuD
środa, 30 stycznia 2019, 18:58

Czy w programie przewidziano budowę prototypu, którego wieżę będzie można zastosować również w podwoziu T72? Czy w pracach uwzględnia się inne dostępne już na rynku kalibry: 130mm i 140mm? Czy nowy system wieżowy będzie na tyle elastyczny żeby zastosować większe kalibry? W jakim zakresie wykorzystane zostaną pozyskane za niemałe środki technologie podwozia do Kraba?

Grzyb
środa, 30 stycznia 2019, 18:56

Zamontować wieżę z armata 120mm na Borsuku i WWB gotowy.

MajorMajor
środa, 30 stycznia 2019, 18:49

No to do fazy makiety wydamy pewno tyle, że byśmy kupili podobne od Niemiec, czy innego USA.

fox
środa, 30 stycznia 2019, 18:48

teraz to lepiej armatę 130 mm rheinmetalla, lżejsza od starej 120tki

Tomasz
środa, 30 stycznia 2019, 18:40

Wiadomo co wymyslili.45 tonowy niszczyciel czołgów z klasyczną armatą czołgową. Wyliczyli koszty przeróbki t72. W między czasie zmodernizują leo 2a5 do standardu zblizonego do Pl. Koszt modery t72 to 4 mln dolarów sztuka. Lepiej zbudować nowy wóz. Mamy wieżę .Podwozie na którym zamontowano silnik 1200 konny. Mają identyczny 1400 konny. Obliczyli że podwozie andersa wytrzyma ciężar dodatkowego opancerzenia nawet 48 ton. Dostali gotową technologię od koreanczyków. Po co zmodernizować jak mają gotowe klocki. Wieża podwozie układ jezdny.

zaq
środa, 30 stycznia 2019, 18:36

No i znów odgrzewane kotlety i kroplówka dla OBRUMu a czymże ten wynalazek będzie się różnił od starych T72 które bez modernizacji mogą spełniać rolę wozy wsparcia bezpośredniego, topienie pieniędzy podatnika.

Pirat
środa, 30 stycznia 2019, 17:54

Gepard jest potrzebny jako wsparcie dla piechoty ale nie jako zastępca czołgu podstawowego.

Zxxc
środa, 30 stycznia 2019, 17:52

Kręci się. Dzieje się. Pieniądze płyną

Hmm34
środa, 30 stycznia 2019, 17:45

Pancerz podstawowy możne łatwo uzupełnić systemami obra i przede wszystkim systemem obrony aktywnej , który należy opracowywać już teraz (np w kooperacji z Ukrainą , która posiada technologiie takich systemów) do tego kamuflaż z Lubawy i przeżywalność geparda znacznie wzrośnie , do tego ważna kwestia jest już na etapie planowania przystosować pojazd do używania armat nie tylko w kalibrze 120 ale i 130 .

mer
środa, 30 stycznia 2019, 17:34

zawrotne tempo, za 5 lat będzie to na złom.

Willgraf
środa, 30 stycznia 2019, 17:17

5 lat na jakiś efekt ! udawane działania przedwyborcza kiełbasa ..a raczej kartki na tą kiełbasę po wyborach..tylko nie wiadomo czy kiełbasę dowiozą

racjus
środa, 30 stycznia 2019, 17:13

Ile razy można zmieniać założenia? Chociaż wiadomo trzeba gonić króliczka a nie go złapać.

miik
środa, 30 stycznia 2019, 16:59

Powrót PL01 Concept? czy raczej Anders?

jami
środa, 30 stycznia 2019, 16:55

Zabiegamy o uczestnictwo w programie nowego europejskiego czołgu podstawowego. Zatem wspólnie taniej. Dlaczego wspólnie z jankesi wspólnie z nami nie chcą zrobić WWO? Jak stworzymy go sami to "stać" na niego będzie tylko polską armię.

Maniek
środa, 30 stycznia 2019, 16:50

Według mnie - dobra decyzja (o ile nie wydrenuje to budżetu blokując inne postępowania). Owszem - Ruskich Gepardem nie zatrzymamy, ale nie oszukujmy się - naszymy Leo 2 tez tego nie zrobimy. Z prostej przyczyny - nigdy nie będziemy mieć tyle sprzętu by stanowił realną przeszkodę dla zdeterminowanej do ataku armi rosyjskiej. Na razie niech skorzysta przemysł nabywając wprawy w produkcji czegokolwiek pancernego, bo od lat tego nie robimy. Łatwiej będzie później negocjować zakup licencji czy jakikolwiek udział w produckji czołgu z prawdziwego zdarzenia gdy pokażemy, że potrafimy robić cokolwiek niż bez tego.

asd
środa, 30 stycznia 2019, 16:49

Można by go było pożenić z Borsukiem dla zmniejszenia kosztów.

Szuwarek
środa, 30 stycznia 2019, 16:46

O rany. Jak my się miotamy. Od koncepcji do koncepcji, od analizy do analizy. I tak mijają lata....

Stripykod
środa, 30 stycznia 2019, 16:45

Ręce opadają. Mam nadzieję że chociaż pomyślą nad wysoce mobilnymi pojazdami których orężem będą zamierzane dronem rakiety o zwiekszonym zasięgu a nie 120-stki ...

Za Ile lat???
środa, 30 stycznia 2019, 16:40

Kolejne 5 lat na badania??? Za 5 lat to oczekiwałbym przezbrojenia w nie 3 z 4 dywizji...Po takim czasie i pieniądzach jakie dotychczas w to wpompowano to ten projekt powinien zakończyć się w pełni funkcjonalnym prototypem w 2020 roku a od 2021 produkcja seryjna! A tak to wygląda mi to na kolejnego "misia"...

jacek
środa, 30 stycznia 2019, 16:39

ludzie, to będą następne pieniądze wywalone w błoto, masakra co ten rząd wyprawia...

Akskskswk
środa, 30 stycznia 2019, 16:34

Dostalby ASOP i w razie czego dodatkowe opancerzenie doczepiane i bylby jak ta lala

as
środa, 30 stycznia 2019, 16:23

Gliwice? Już produkowali sprzęt pancerny. Podwozia do Kraba, ale było to dla nich zbyt skomplikowane. Za dużo kółek.

PolskiObywatel
środa, 30 stycznia 2019, 16:16

Niech jeszcze Loare reaktywują.

GoodNight795
środa, 30 stycznia 2019, 16:08

Czyli mamy teraz coś w worku i nawet nie wiemy co to będzie ani za ile dekad dostaniemy pierwszy pojazd?

kriss
środa, 30 stycznia 2019, 16:06

Nie lepiej zakupić licencje na czołg od Korei Południowej ?Po co trwonić czas i pieniądze na jakieś wynalazki??

Mobilny
środa, 30 stycznia 2019, 15:54

I bardzo dobrze. Obrum dostanie Geparda, HSW ma Borsuka. Oby coś z tego wyszło.

Tomasz
środa, 30 stycznia 2019, 15:54

No i karuzela się kręci, pieniążki się rozejdą a dialog zostanie, zawieszony/anulowany/redefiniowany (skreśl odpowiednie. Tragedia.

Telewizor
środa, 30 stycznia 2019, 15:53

To ma sens tylko z działem 140 mm.

zorro
środa, 30 stycznia 2019, 15:35

Proszę mnie objaśnić w czym lepszy ma być nowy "Gepard" od T-72? T-72 mogłyby pełnić rolę WWB jeśli wojsko taki potrzebuje. W innym wypadku co zrobimy z T-72?

Mikland
środa, 30 stycznia 2019, 15:34

i tak w kółko

Piotr ze Szwecji
środa, 30 stycznia 2019, 15:29

Niszczyciele czołgów winny z zasady mieć działo kalibru większego od tego używanego przez czołgi. Nawet jeśli czyni się oszczędności poprzez słabszą osłonę pancerną. Chyba nie tą przednią? Więc kaliber 140mm albo 155mm stoi do wyboru. HSW produkuje już 155mm lufy i K9 podwozia zdolne do przewozu takiego działa. Niemcy planują zaś wprowadzić 140mm działo na swoich czołgach w przyszłości. Kto wymyślił budować wyspecjalizowane niszczyciele czołgów z działami 105mm, 120mm czy 122mm? Taki koncept gdzieś się w świecie w realnym konflikcie sprawdził?

Dyktatorek
środa, 30 stycznia 2019, 15:21

nooo.... jak OBRUM ma się tym tematem zająć i zrealizować to słabo to widzę ....pewnie partyjnym nominatom trzeba jakąś robotę znaleść , przecież później jakieś premię się wypłaci ( bo przecież im się należy) .....pamiętam jak Duda ( ten od Kacperka) groził strajkiem jak poprzedni Rząd zabrał im program Krab i kupił licencje na podwozie od Korei .....ale może się mylę i patrzę zbyt pesymistycznie

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama