Noworoczny "deal" z USA: F-16 za MiG-29

6 stycznia 2020, 07:05
130919-F-ZN655-035
Być może samolot przeznaczony na przerobienie na latający cel powietrzny QF-16 jest lepszy od uziemionego od miesięcy polskiego myśliwca MiG-29. Fot. USAF
Reklama

Wymiana polskich samolotów MiG-29 za amerykańskie F-16, pomoc w modernizacji „Orła” za deklarację podgrywania strony rosyjskiej w ćwiczeniach NATO, współfinansowanie budowy okrętu chemicznego w zamian za czyszczenie dna Bałtyku z pozostałości wojennych, to tylko kilka z noworocznych pomysłów, które mogłyby rozwiązać palące problemy Sił Zbrojnych RP, gdyby ktoś chciał je w ogóle przeanalizować.

Początek roku 2020 to moment, kiedy można z pozoru nierealne fantazje próbować zamienić na realne zobowiązania. Dużej części z takich planów najczęściej nie udaje się zrealizować, ale pierwsze dni stycznia to okres, kiedy nawet najbardziej zaskakujące pomysły mogą być inspiracja do zmian. I tak jest np. z polskimi samolotami MiG-29.

 Czytaj też: Dodatkowe F-16 za MiGi-29? [ANALIZA]

„Machniom” - F-16 za MiG-29

Pomysł pozyskania używanych samolotów F-16 dla polskich Sił Powietrznych powracał już wielokrotnie, jednak zawsze na zasadzie pozyskania myśliwców w formie zakupów i zastępowania nimi samolotów MiG-29 i Su-22 nadal wykorzystywanych w polskich Siłach Powietrznych.

Tymczasem wycofanie MiG-ów w Polsce wcale nie musi być związane z ich złomowaniem. Być może warto je zaproponować Amerykanom dla ich programu FSAT (Full Scale Aerial Target) – bezzałogowych celów powietrznych, budowanych ze starszych typów samolotów bojowych, przystosowanych jedynie do lotu zdalnie sterowanego i z pustą kabiną. W zamian za to, wystarczyłoby zażądać tych samolotów F-16, które w Stanach Zjednoczonych są zestrzeliwane jako cele powietrzne.

Polskie Siły Powietrzne uzyskałyby w ten sposób jeszcze latające, amerykańscy myśliwce i miałyby w ten sposób rozwiązanie pomostowe do czasu zakupu nowych statków powietrznych. Polacy pozbyliby się dodatkowo kłopotu związanego z ponownym wprowadzeniem do służby samolotów MiG-29, które jak wiadomo miały wielomiesięczną przerwę w lotach i poza przeglądem wymagają dodatkowo modernizacji (związanej z zainstalowaniem systemu „swój-obcy”). Zyskałby też polski przemysł, który mógłby pomóc Amerykanom w przerabianiu polskich myśliwców na wersję bezzałogową.

image
Jeżeli są problemy z ponownym rozpoczęciem lotów bojowych na samolotach MiG-29 to może czas się zastanowić nad innym sposobem ich wykorzystania. Fot. M.Dura

Zyski byłyby też po stronie Stanów Zjednoczonych. Ważne jest chociażby to, że na wschodniej flance NATO pojawiłoby się kilkadziesiąt dodatkowych samolotów F-16, które byłyby ponadto obsługiwane i finansowane przez Polaków. Amerykanie nie traciliby też właściwie niczego, ponieważ i tak przeznaczają swoje myśliwce na zniszczenie, a więc wymiana sztuka za sztukę nie powinna im robić żadnej różnicy. Zarobiłby również przemysł w Stanach Zjednoczonych, który na pewno dostałby zadanie przygotowania samolotów F-16 do działań w Polsce.

Najważniejszy zysk z takiej wymiany mieliby jednak amerykańscy piloci i operatorzy systemów przeciwlotniczych. Uzyskaliby oni bowiem unikalną możliwość zmierzenia się z realnymi myśliwcami MiG-29, praktycznie identycznymi jak te, które mogą napotkać ścierając się z rosyjskimi siłami powietrznymi. I nie chodzi tu jedynie o samą sylwetkę samolotu i jej „wygląd” w systemach kierowania ogniem, ale również o inny sposób manewrowania i taktykę wykorzystywane przez pilotów MiG-ów w czasie realnej walki. Tutaj mogliby również pomóc polscy lotnicy, którzy na pewno są zdolni do zdalnego sterowania swoimi dawnymi myśliwcami mierząc się z amerykańskimi systemami obrony powietrznej.

Wymiana z Polską eliminowałaby więc najważniejsza wadę programu QF - to że Amerykanie do symulowania przeciwnika są nadal zmuszeni korzystać z amerykańskich samolotów. Początkowo bezzałogowymi celami były odpowiednio przerobione myśliwce Convair F-106 Delta Dart (oznaczane w wersji bezzałogowej jako QF-106A), które od 1998 roku zostały zastąpione amerykańskimi myśliwcami z czasów wojny wietnamskiej McDonell Douglas F-4 Phantom II (oznaczanymi jako QF/QRF-4). O potrzebach armii Stanów Zjednoczonych może świadczyć fakt, że koncern BAE Systems na zlecenie Sił Powietrznych USA przerobił w sumie na drony aż 314 Phantomów-II różnych wersji.

Od września 2016 roku rolę bezzałogowych celów powietrznych przejęły już tylko starsze wersje samolotów F-16 (oznaczane jako QF-16). I tu bardzo ważna dla Polski informacja: bezzałogowce QF-16 wcale nie są tylko wrakami przygotowanymi do jednego lotu. Podczas przerabiania myśliwców na drony zachowywane są bowiem wszelkie charakterystyki lotne wersji załogowych, w tym możliwość wykonywania lotów naddźwiękowych oraz manewrów z przeciążeniami 9G. Montowane jest też nowoczesne wyposażenie walki radioelektronicznej, tak aby systemy przeciwlotnicze miały zadanie ogniowe jak najbardziej zbliżone do warunków rzeczywistych.

image
QF-16 – bezzałogowa wersja samolotu F-16. Fot. USAF

Przy czym każdy samolot QF-16 może być wykorzystywany w dwojaki sposób: z pilotem na pokładzie do jego szkolenia i bez pilota, jako zdalnie sterowany cel powietrzny. Drony są wykorzystywane w 82. Eskadrze Latających Celów stacjonującej w Bazie Sił Powietrznych Tyndall na Florydzie.

Oczywiście pozostaje sprawa kosztów. Przeprowadzone przez stronę polską oceny w 2016 roku wykazały, że zakup i zabiegi odświeżająco-modernizacyjne myśliwców wersji F-16AM/BM (używanych najczęściej do przerabiania jako drony) są bardzo kosztowne i nieopłacalne. Duża część z tych kosztów mogłaby się jednak zwrócić, gdybyśmy samoloty otrzymali za darmo, a dodatkowo Amerykanie zapłacili częściowo za prace przystosowujące samoloty MiG-29 do „ostatniej” misji.

Polsce pozostałoby więc opłacenie remontów myśliwców F-16. O zakresie takich kosztów może świadczyć kontrakt zawarty przez US Air Force z koncernem Boeing (zakładami Cecil Filed na Florydzie) z marca 2015 roku, który za przebudowę 25 myśliwców F-16 Falcon na zdalnie sterowane cele powietrzne QF-16 otrzymał tylko 28,46 mln dolarów. Przed czterema laty zakładano zresztą, że do 2022 roku przerobionych na drony zostanie 210 wycofanych myśliwców F-16. Część z nich na pewno nadaje się do dalszego wykorzystywania w polskich siłach powietrznych. Dodatkowo nie muszą być one wcale starsze od polskich MiG-ów i będą miały w porównaniu do nich tą przewagę, że będą mogły latać i wykorzystywać uzbrojenie zachodnie.

image
Jeżeli są problemy z ponownym rozpoczęciem lotów bojowych na samolotach MiG-29 to może czas się zastanowić nad innym sposobem ich wykorzystania. Fot. M.Dura

ORP „Orzeł” jako cel, okręt chemiczny jako działający dla wszystkich „saper”

Takich rozwiązań jak wymiana QF-16 na MiG-29 w polskich siłach zbrojnych może być zresztą więcej. Marynarka Wojenna RP ma np. analizuje co zrobić z okrętem podwodnym ORP „Orzeł”, nie wiadomo czy okręt będzie dalej utrzymywany przy tzw. szwedzkim rozwiązaniu pomostowym. Resort obrony zastanawia się, czy inwestować w jednostkę równocześnie z pozyskiwaniem nowych zachodnich okrętów. Według niepotwierdzonych informacji ORP „Orzeł” może mieć bowiem niedługo problemy z torpedami, a wtedy wartość bojowa tej jednostki bez głębszej modernizacji spadnie do zera.

Jak się jednak okazuje, "Orzeł" może znaleźć swoje "podwójne" zastosowanie podobnie jak MiG-29. Wystarczy jedynie zaproponować w NATO ten polski okręt jako jednostkę szkolno-treningową, do podgrywania strony rosyjskiej, chińskiej lub irańskiej w manewrach morskich, żądając w zamian tylko pomocy w przygotowaniu tej jednostki i w jej późniejszym otrzymaniu operacyjnym, gdy będzie przebywała w bazach krajów NATO. Bez modernizacji z integracją nowych torped nie byłby to oczywiście w pełni bojowy okręt podwodny, ale na pewno podniósłby poziom wyszkolenia sojuszniczych sił ZOP, jak również pozwoliłby polskiej Marynarce Wojennej utrzymać wyszkolonych podwodników do czasu wprowadzenia pierwszej „Orki”.

Należy bowiem pamiętać, że Rosjanie nie mając pieniędzy na atomowe, podwodne „myśliwce” (zastępujące jednostki typu Szczuka, Barrakuda, Kondor), zwiększają flotę swoich okrętów podwodnych z napędem diesel-elektrycznym wprowadzając kolejne jednostki projektu 636,3 typu Warszawianka. Są one oczywiście większe wypornościowo od polskiego „Orła” projektu 877 typu Paltus (3950 ton w porównaniu do 3180 ton), ale powstały z wykorzystaniem tych samych założeń konstrukcyjnych, mają podobna długość (73,8 m w porównaniu do 72,6 m), taka samą szerokość (9,9 m) i prawdopodobnie podobne możliwości manewrowe oraz sygnatury.

Obecność sześciu nowych Warszawianek uzbrojonych w rakiety manewrujące we Flocie Czarnomorskiej powoduje, że treningowym „Orłem” były na pewno zainteresowane takie państwa NATO jak Włochy, Hiszpania, Grecja, Francja czy Turcja. Należ również pamiętać, że bliźniacze dla ORP „Orzeł” okręty podwodne wykorzystuje Iran. Do państw zainteresowanych polskim okrętem na pewno należy więc również doliczyć Stany Zjednoczone.

image
Okręt podwodny ORP „Orzeł” może być jeszcze przydatny i to nie tylko dla polskich Sił Zbrojnych. Fot. M.Dura

Sposób partycypowania w kosztach modernizacji „Orła” poszczególnych krajów jest oczywiście sprawą do dyskusji, ponieważ wszędzie są ograniczenia co do finansowania obcych sił zbrojnych. Zawsze jednak można stworzyć wspólną pulę pieniędzy na tzw. siły podgrywki i z nich sfinansować: najpierw przygotowanie polskiego okrętu podwodnego, a później jego intensywną eksploatację i ewentualne naprawy.

Podobnie wspólna może być, proponowana już wcześniej na łamach Defence24, budowa okrętu chemicznego. Byłaby to jednostka specjalnie przygotowana do wyciągania z dna morskiego zatopionych tam niebezpiecznych obiektów (w tym przede wszystkim amunicji chemicznej), oczyszczania zbiorników zatopionych okrętów i wyciągania innych niebezpiecznych materiałów (np. akumulatorów z wraków okrętów podwodnych).

Polska mogłaby zaproponować współfinansowanie tego projektu, deklarując jego wykorzystanie nie tylko dla potrzeb jedynie polskich sił zbrojnych, ale również dla dobra wszystkich krajów leżących nad Bałtykiem. Projekt mógłby zresztą dotyczyć o wiele większej grupy państw, ponieważ można by zaproponować pełną dostępność do opracowanych w trakcie jego realizacji rozwiązań i procedur.

Korzyści byłyby więc ze wszystkich stron. Polska miałaby możliwość wykorzystania, a później być może sprzedania, technologii opanowanych podczas budowy niszczycieli min o kadłubach ze stali niemagnetycznej (program „Kormoran II”). Bylibyśmy też pierwszym krajem na świecie, który kompleksowo a nie doraźnie zająłby się oczyszczaniem dna morza przy którym funkcjonuje. Bez tego rodzaju działań Bałtyk już niedługo stanie się morzem skażonym, a w najgorszym przypadku martwym.

Jak widać w naprawieniu tego problemu Polska wcale nie musi działać sama.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 232
Reklama
borizm
piątek, 27 sierpnia 2021, 11:04

Pozbywanie się MIG-29, aby dopłacić i otrzymać F-16, które mają prawdopodobnie przelataną graniczną ilość godzin, to absurdalny pomysł. 1. MIG-29 jest samolotem wyraźnie lepszym i jedynie wymaga unowocześnienia elektroniki. 2. MIG-29 jest samolotem dużo tańszym w zakupie i w eksploatacji, choć nasze obecne złe relacje z Rosją zablokowały nam możliwość unowocześniania go i pełnego serwisowania. 3. F-16 to samolot delikatny, wymagający częstszej obsługi, a co najgorsze jego szkielet wykonany jest z "szajs-metalu", czyli ze stopów aluminium, które w odróżnieniu od stali nie posiada tzw. "fatigue limit" wytrzymałości zmęczeniowej, co oznacza, że wytrzymałość konstrukcji aluminiowej stale spada (nie stabilizuje się na jakimś poziomie) i w efekcie może się rozpaść sama, z użyciem minimalnej siły. 4. F-16 po operacjach Pustynna Burza były badane X-ray na potencjalne uszkodzenia strukturalne i wycofywane ze służby, aby się nie rozpadły od przeciążeń. 5. F-16 przegrywa w wyraźnie w walce z F-15, który jest naturalnym przeciwnikiem właśnie MIG-29. F-16 wygrywa w walce z F-35, co wcale nie jest pocieszeniem odkąd zdecydowaliśmy się na zakup F-35 - samolotu dużo droższego od F-16, gorszego, jeszcze bardziej problematycznego i delikatnego. Przy całym szacunku do F-16 z uwagi na jego wszechstronności/możliwości, niską cenę uważam, że powinniśmy raczej dokupić MIG-29, a pozbyć się F-16, a jeśli chcemy się dalej bawić wraz z USA w najazdy innych krajów, to niech nam użyczają własnych samolotów F-16, czy F-35.

rezerwa 77r.
sobota, 10 października 2020, 19:54

jednak było brać GRIPENA , mniej problemów ,dogadać jeszcze AWACS Szwedzi robią takowe , okręty podwodne mają wymiar na BAŁTYK oraz ciekawe korwety

SCORPION
środa, 29 stycznia 2020, 19:13

Takie F-16 to złom tylko nie ZSRR a USA jak F-16 to tylko wersja V .

Whatever
czwartek, 16 stycznia 2020, 20:09

Ten kto wymyślił tego deala widać że nie zna podstawowych specyfikacji obu samolotów. Po pierwsze primo to mają one zupełnie inny system sterowania tzn. Mig 29 jest stateczny statycznie i ma sterowanie analogowe bezposrednio z drażka, natomiast F16 jest niestateczny i korzysta z technologii HOTAS za czym idzie że wszelkie komendy wydane przez pilota na drązku przechodzą przez komputer. I teraz primo ULTIMO do f16 wystarczy dostawić przekaźnik który wyda polecenia zdalnie bez ingerencji pilota na pokładzie, a w migu by trzeba serwonapędy i troche złomu dorzucić żeby coś takiego pykło. Koniec końców do miga by trzeba opracowac nowy system sterowania który o ile by jakoś smigał to by zaiste byl nieopłacalny dla kilku strzałów

Fantasy by davidek.
niedziela, 19 stycznia 2020, 04:14

Nie HOTAS a Fly-By-Wire. HOTAS to skrot od "hands on throttle-and-stick". Czyli sterowanie samolotem, przepustnica silnika, uzbrojeniem bez odrywania reki od drazka. MiG-29 ma jak najbardziej system HOTAS, ale nie ma Fly-By-Wire.

Autor
środa, 4 listopada 2020, 12:36

Dokładnie. Nowe f16 to maja ale nie te stare. Nie wiem czy to jest dobry interes chyba ze Amerykanie dostosują f16 do normalnego działania i ile to by kosztowało. Ale przecież można dopłacić i wziąć nowsze f16. Amerykanie niech się szkoła na migach musza przecież znać sprzęt wroga. Z drugiej strony możemy oddać je Ukrainie w zamian za zakup f16 od USA będzie to w interesie USA. W naszym interesie jest pozyskać sprzęt na którym potrafimy latać i który do czasu wprowadzenia F 35 pozwoli nam w pewnym sensie bronić naszego nieba dlatego musimy kupić bułgarskie migi No i węgierski i słowacki ze wszystkich może się uda zrobić ze 2-3 eskadry włącznie z gratami które mamy niekompletne w Polsce

nosurprises
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 14:36

Jest jedno ale... Jaki nalot mają amerykańskie F-16 przeznaczone na cele a jaki nalot mają MiG-i ?

zaskoczeni
środa, 8 stycznia 2020, 14:18

a my już mieliśmy wrażenie, że to publikacja na 1 kwietnia br. :)))))))))))))))))))))))))))))))

Yerycho
środa, 8 stycznia 2020, 00:08

Jak czytam ten artykuł...to nasuwa sie jedno skojarzenie.Że Polacy powinni zostac zlomiarzami USA.Nie ma znaczenia co byle bylo amerykanskie.Nie wiem czy autor tego...czegoś...latal ktoryms z mysliwcow?Ja tak i wiem jedno...Mig29 momo ze ma bardziej prymitywny system sterowniczy jest o wiele lepszym manewrowo mysliwcem od f16.I bylbym wdzieczny za nie wciskanie ludziom kitu.

pilot
wtorek, 7 stycznia 2020, 21:36

migi bezdyskusyjnie lepsze,,,

ledwieczytaty
wtorek, 7 stycznia 2020, 14:28

Panie piszący dziennik swoich pomysłów piaskownicowych o rozbrojeniu Polski i wydaniu całej kasy na złom importowany z wycieczki do Polski.. pisz Pan je sobie tam skąd przyszło zlecenie na taki tekst.. .. nikt z nas nie widział aby tam u Was stosowano takie pomysły chore.. lepiej chyba tam wrócić słońce cały czas świeci , deszcz nie pada, hałaśliwy radosny rejwach tam jest.. po co tutaj przyjeżdżać i wypisywać bzdury które każdy poznaje po pierwszym słowie...

Rak22
wtorek, 7 stycznia 2020, 14:15

Ten noworoczny deal skończy się pewnie zgodą na udział w podpalaniu świata na Bl Wsch.

Muniek
wtorek, 7 stycznia 2020, 14:00

Jak to mówił mój fryzjer ze Starych Bielan - kupił nie kupił - pohandlować warto.... naprawdę swiat i pomysły nie są stałe - nowe pomysły powinny byc rozważane, a jak mamy dobre kontakty z USA - to wystarczy 1-2 telefony by sie rozeznać czy temat ma jakąkolwiek szanse powodzenia - mogę zadzwonic tylko number do White House trzeba zdobyc nie na sekretariat :)

Rafał Gonera
wtorek, 7 stycznia 2020, 11:56

Panie dziennikarzu prosze Pana Niech Pan nie podpowiada rzadzacym. Oczywiscie wiadomo ze trzeba by dla takich f16 liczniki cofnać troche troche poszpachlowac troche podkleic na sline i papier i by na defilade jak znalazl . jednak nie wziol pan pod uwage ze koszty obslugi takiego f16 w stanie technicznym jak funkiel nówki prawie nie bite pasaty z niemiec to by taki koszt wzrósł bo każdemu pilotowi polskiemu trzeba by do wyposarzenia kabiny dokupic zestaw modelarza z klejem super glu z instrukcja ze jak by cos jakies czesci samolotu zaczely w czasie lotu odpadac to aby sobie pilot wojska polskiego skleil szkrzydlo lotke czy co tam potrzebne i dalej spokojnie leciał

RiB
wtorek, 7 stycznia 2020, 11:26

Tata zawsze powtarzał, biednego nie stać na prowizorki, albo nowe F-16 albo wcale.

M.
wtorek, 7 stycznia 2020, 13:36

na bank jezdził nowa S klassa :)

wtorek, 7 stycznia 2020, 14:10

Chyba wyraźnie napisał że biednego nie stać na badziewie wymagające drogich napraw, dlatego jeździł nową corollą.

Andrzej
wtorek, 7 stycznia 2020, 11:16

Bez obrazy autora ale te pomysły rodziły się chyba w dyskusji przy stole sylwestrowym i to po północy , grubo po północy. Nie mniej jednak w NASZEJ świadomości utrwaliła się idea armii i jej uzbrojenia jako rozwiązanie "pomostowe" a to jest niebezpieczny trend . Pozdrawiam wszystkich w nowym roku i życzyłbym wam i sobie rozsądniejszych decyzji co do SZ . Podstawowym zadaniem każdej armii jest odstraszanie , NASZEJ ROZŚMIESZANIE przeciwnika .Niestety ten sarkazm jest pochodną nierozsądnych a wręcz populistycznych decyzji polityków .

Palmel
wtorek, 7 stycznia 2020, 11:12

ktoś kto latał MiG-29 na pewno nie będzie chciał latać pingwinami F-16,

Fantasy by davidek.
środa, 8 stycznia 2020, 18:19

Wystarczy sobie obejrzeć pokaz polskiego Mig-29 na RIAT. Mistrzostwo pilotażu.

wtorek, 7 stycznia 2020, 17:25

A to nie jest tak że nasz Migi nie latają bo piloci utracili zaufanie do foteli? Inaczej

Sedes z Bakelitu
wtorek, 7 stycznia 2020, 10:40

Nie wierzę, że polska armia upadła tak nisko. Może jeszcze bwp wymienimy za jakiś amerykański szrot używany u nich za cele?

Muniek
wtorek, 7 stycznia 2020, 13:38

i t-72!! Możemy dorobić z kartonu jakies elementy co by wyglądało na Armatę w najnowszej wersji. A oni nam Abramsy :)

Bordowy od gorzały
wtorek, 7 stycznia 2020, 23:39

To i Orła za jakiś atomowego Los Angelesa w pakiecie.

Analityk
wtorek, 7 stycznia 2020, 10:30

Pomysł z celami jest kompletnie bezsensowny. Lepiej już przeznaczyć te migi na samoloty odgrywające rolę agresorów jakiejś prywatnej spółce gdzie jeszcze można by je wykorzystywać do symulowanych walk z myśliwcami jako samoloty szkoleniowe tak jak zaproponowano co do Orła. Remont złomu przeznaczonego jako cele to kompletne kuriozum. Lepiej byłoby odkupić F-16c od tych jednostek które je zastępują f-35 a zakupy F-35 odłożyć aż konstrukcja będzie pozbawiona wad i dojrzała. Co do remontu Orła to można z pomocą Szwedów spróbować go jakoś zmodernizować. Mają w tym doświadczenie bo modernizowali swoje stare okręty A17 a poza tym poznaliby doświadczalnie ile warta jest ta konstrukcja na Bałtyku. Można by np jakoś usprawnić napęd i wymienić przynajmniej cześć okrętowego systemu walki na podobny jak mają to okręty szwedzkie.

Muniek
wtorek, 7 stycznia 2020, 13:41

Do symulowanych walk jest potrzebny pilot, z tym podobno coraz gorzej bo letadło jest kiepskie. Jak chcesz zeby latało (w tym wypadku bez pilota) to wersja bezzałogowa jest ciekawa. Polska ma mnóstwo sprzetu starego, gdzie gdzies na świecie by jeszcze pewnie z 30 dekady służył - MON powinno wysłac "handlowców" i poupychąc starocie - jak wiadomo Oldtimery są w cenie i mogłyby zarobić pare złotych na "nowsze"..

PPP
wtorek, 7 stycznia 2020, 09:39

Gdyby Amerykanie chcieli stosować MIG-29 jako bezzałogowe cele powietrzne to już dawno by to zrobili nie czekając na podpowiedzi pana Dury. Dlaczego tego nie zrobili? A jaki jest sens przebudowywania dla siebie samolotów, do których nie ma ani serwisu ani wsparcia bo ono jest w Moskwie? Żaden.

Deff
wtorek, 7 stycznia 2020, 19:39

A czy czasem USA nie kupiło już kiedyś 20 Mołdawskich migów 29? Więc nie potrzebują naszych.

arkadiusz9021
wtorek, 7 stycznia 2020, 07:13

Autor tych wypocin to jakiś oderwany od gier komputerowych marzyciel gawędziarz ! Po kiego licha USA ma kupić od nas ruski złom na cele latające w ilości kilkunastu sztuk ,kiedy swojego mają w setkach i nie mają co z tym robić ? Co prawda część z tych samolotów jest używana przez siły rezerwowe do podtrzymania szkolenia rezerwistów lub pilotów komunikacyjnych ,ale i tak stoi na płytach masa ich samolotów . Poza tym Mig 29 ma zgoła inną strukturę mechanizacji sterowania układami ,więc o czym ty koleś mówisz ? Zajmij się bajkopisarzu grami komputerowymi ,a nie wymyślaj tu rzeczy , o których nie masz pojęcia !

say69mat
wtorek, 7 stycznia 2020, 09:22

Rozwiązaniem byłby deal polegający na transferze polskich MiGów za przysłowiową hrywnę na Ukrainę i pozyskanie za równie symboliczną PLN/USD samolotów F16 z rezerw USAF. W tym przypadku strona polska ponosi wszelkie koszta modernizacji przez przemysł lotniczy w USA i ... Polsce do standardu F16V. Efektem ubocznym mógłby być transfer technologii i niezbędnego know-how pozwalającego na prowadzenie prac modernizacyjnych przez zakłady przemysłu lotniczego w naszym kraju.

Lord Godar
wtorek, 7 stycznia 2020, 10:39

Chyba myślimy podobnie ... zobacz niżej mój post w tym temacie .

Kriss
wtorek, 7 stycznia 2020, 06:57

„Bylibyśmy”, "Zrobimy”,”Będziemy”...przypominam, że jest to czas przyszły nie dokonany! ...a w naszych realiach prawie zawsze na tym się kończy!

Woit
wtorek, 7 stycznia 2020, 01:43

Skutki zakupów w USA w dłuższej perspektywie są dla Polski i rodzimego przemysłu katastrofalne i to każdy widzi. Przeplacamy za oceanem za sprzęt a kompetencje w zakresie produkcji, rozwoju czy choćby obsługi naprawcze na zasadzie rybki w akwarium: ładna, pływa za szybą, ale pogłaszczesz jak wykorkuje... Głupota. Pozyskiwać sprzęt z kompetencjami i możliwością jego rozwoju, niekoniecznie najlepszy i najdroższy ale amerykański. OPL i samoloty pozyskać w Europie tak, by przemysł i uczelnie w Polsce miały zajęcie, pieniądz zostanie w kraju, gospodarka skorzysta. Jak można działać na niekorzyść własnego kraju, wyprowadzając budżet bez szansy na zysk i poprawę czegokolwiek w WP czy w Polsce? Do autora: Gdyby MiGi-29 miały jakąś wartość dla USA, to 24 maszyny (spadek po NRD) pozyskane od Luftwaffe przez ŚP zostały by za oceanem, gdzie intensywnie je testowano. Pomysł, że szkoda pisać.

Piotr
piątek, 10 stycznia 2020, 13:13

Z Volksmarine Amerykanie przejęli kilka sztuk różnego sprzętu, m.in. Tarantulę, brzegowy system rakietowy P-20, ciekawe czemu? Z MiG-ami - mieli z Mołdawii przecież, nie potrzebowali już. Z Orłem pomysł niezły już teraz, jesli chodzi o wspólne szkolenia, i tak żadnych części z Rosji się nie kupi. A zakupy - zdecydowanie nowe, ale z normalnymi umowami.

Bartek 1
wtorek, 7 stycznia 2020, 01:19

Pomysł odważny ale osadzony na rzetelnych podstawach, możliwych do realizacji. No i wobec wysypu histerycznych negatywnych komentarzy rosyjskich trolli, warty realizacji. Skoro krytykują - to trzeba tak zrobić. Oni na pewno się na tym znają,

Adam
wtorek, 7 stycznia 2020, 01:13

Przecież te Efy przeznaczone na cele to latający złom! To nie ma sensu!

Muniek
wtorek, 7 stycznia 2020, 13:43

złom złomowi nie równy

Blondi
wtorek, 7 stycznia 2020, 00:42

Skoro mowa o przejmowaniu takiego sprzętu, wszyscy się kurczowo trzymają standardowych metod walki, z góry zakładając że będzie czego bronić. Tylko czy w przypadku rosyjskiego ataku tylko siłami z kaliningradu, między odrą a bugiem, będzie jeszcze sprzęt i ludzie którzy będą stanowić wartość bojową?! Dlaczego nie umiescic na tej liście przejęcie dwóch lotniskowców klasy Nimitz (USA będę je jeszcze używać przez ćwierć wieku i systematycznie wymieniac na nowsza generacje) + 2 x 48 x f-16. Lotniskowiec finansować może polska, a statki wsparcia inne państwa w postaci rzeczowej lub finansowej, czy będzie jednostka polska czy miedzynarodowa to już pomijam. I oczywistym jest że nie będzie to flotylla do pływania po bałtyku, tylko do pływania po oceanach np. od bałtyku przez morze czarne po morze japońskie czy ochockie. Biorąc uwagę samoloty które mamy, plus rakiety które już mamy, takie 2 flotylle mogące zaatakować każde państwo na ziemi (+ dozbrojenie w broń nuklerna), mają większą wartość bojową niż te wszystkie patrioty, migi, wot-y czy t-72 razem wzięte. Koszty może warto policzyć, jakaś gazeta napisała że jeden nimitz to 2mld roczne utrzymanie, ale jaka wartość odwetowa "od reki" bez remontu i niech ktoś napiszę że polski budżet nie stać! O aspekcie politycznym i sile wojskowej równej marynarce chińskiej czy japońskiej nie wspominając. Podejście w którym zajęcie Suwałek jest równoznaczne z odwetem lotniczym i rakietowym na dowolny region Rosji (a takie właśnie możliwości daje lotniskowiec) i zrównanie z ziemią dowolnej infrastruktury np. całego zaplecza wojsk kierujacych sie na zachód albo... czy każdego dnia ataku na inne miasto choćby na dalekim wschodzie... Władywostoku czy Irkucka albo bliżej Wołgogradu czy Petersburga do momentu wycofania się obcych wojsk z "przesmyka suwalskiego" nie mieści się w kategoriach myślowych betonu MON czy betonu WP, i to jest właśnie największy problem. Dodatkowo jeżeli miedy Bugiem a Odra byłaby tylko "spalona ziemia" dwie flotylle wraz ludzmi (kilkadziesiat tysiecy) stanowią też realną strategiczną bazę prawną i biologiczną do odbudowy państwa.

Lord Godar
wtorek, 7 stycznia 2020, 00:04

Jeśli co do ORP "Orzeł" czy statku do usuwania zagrożeń chemicznych , to jeszcze można to potraktować w kategorii "do analizy" czyli popularnego u nas FAK-a , to pomysł z tymi F-16 i ich ratowania od odstrzału wydaje się przynajmniej abstrakcyjny ... Prędzej można by zrobić deal z USA i się z nimi dogadać , abyśmy swoje MiG-i 29 opchnęli Ukrainie , bo oni to jeszcze odremontują i spożytkują , a na to miejsce przyznany zostanie nam fundusz np z FMS za który otrzymamy określoną ilość F-16 C/D , tych wycofywanych ale w najlepszym stanie . Powiedzmy , że USA płaci za ich remont , a my dopłacamy różnicę wynikającą np z doprowadzenia ich do np wersji "V" jeśli taką byśmy chcieli . Inaczej nie ma to sensu .

Ada
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 23:41

Z Australią - ORP Ślązaka za dwie Adele.

Pozdrawiam
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 23:29

Akurat Amerykanie potrafią liczyć pieniądze i gdzie jest ekonomicznie opłacalne przedłużenie resursu to tak robią. Jest jakaś przyczyna tego, że te samoloty przerabiają na cele powietrzne, zamiast je zakonserwować.

JASIO mądrze sugeruje
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 23:15

pytanie czy idąc w tego typu modernizację można nasze struktury OT wypożyczyć jako bataliony przełamania grające rolę przeciwnika ...co ważne nasze struktury OT to Słowianie hipotetyczny przeciwnik też Słowianie ..więc mentalnie zachowywaliby się tak samo ..heros, etos , kukuryku oraz krzyk hurraaaa byłby adekwatny ... i może za ten heroizm wojsko polskie dostałoby trochę jawelinów albo ze sześc Chinoków dla naszych wojsk

Muniek
wtorek, 7 stycznia 2020, 13:46

OT jako bataliony przełamania ?? Mocne. Dopiero filmów historycznych mozna by robic o bohaterskiej śmierci...

Stefan
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 23:02

Stek bzdur, może zamiast słowotwórstwa zacznijmy rozsądnie wydawać pieniądze, które mamy. W ciągu czterech ostatnich lat rozeszło się ok. 20 miliardów pln, które można było wydać na modernizacje wojska. Kupowanie bez przetargów, kasa na WOT, sztuczne projekty jak kupowanie bls z Bydgoszczy, czy remont T72, czy kasa na Caracale, która się rozeszła, nadpłaty na Wisłę. To tylko kilka przykładów. Za ta kasę można zrobić dwa większe projekty np. okręty podwodne, czy zakup śmigłowców, lub kilka mniejszych. Dokończyć modernizacje LEO 2 PL i 2A5, czy kupić dużą ilość rakiet ppanc. Nie mówiąc o tym, ze ciągle słychać, że brak kasy na nowe projekty. Że wojsko nie chce wydać kilkudziesięciu milionów na Pioruna 2 czy Moskita.

Muniek
wtorek, 7 stycznia 2020, 13:50

Garaz MON to jak garaż zbierających stare pojazdy w USA - wszystko ma potencjał na remont, projektów co nie miara, jakas kasa i widownia jest, tylko ciągle skakanie między robotami - tak jak to w PL bywa - nigdy nic nie jest skonczone na 100% - bo chodzi o to by króliczka i pensyjki gonić. Tak sie nie buduje warotści ani bogactwa, tak sie robi bałagan.

Telamon
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 22:42

F-16 Block 1 i 5/10? To nie jest nawet poziom małpiego MiGa-29. Co więcej już kiedyś jako "rozwiązanie pomostowe" otrzymaliśmy dwie fregaty OHP. Do dzisiaj są w służbie, a ich największym sukcesem jest uśmiercenie programu MEKO w Polsce.

Davien
wtorek, 7 stycznia 2020, 14:07

Telamon, w tekscie masz podane oznaczenie AM/BM o oznaczałoby ze te F-16 sa po MLU a to poziom tak pomiedzy F-16C bl 40 i 50. Do tego zawsze mozna z nich zrobic F-16V jak udowadnia przykład Tajwanu. Natomiast co do OHP to jak pokazuje przykład Australii i Turcji moga to ciągle byc niezłe fregaty, tyle ze w Polsce całkowicie olano nie tylko ich modernizację ale i nawet zakup dodatkowego uzbrojenia.

Borsq
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 22:37

Nie czytałem nic bardziej odjazdowego, od czasu artykułu proponującego przeróbkę okrętu desantowego na niszczyciel, za pomocą zaokrętowanych systemów lądowych. Aż sprawdziłem w kalendarzu, czy dzisiaj przypadkiem nie 1. kwietnia.

Kris
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 22:22

MiGi-29 to najpiękniejszy samolot w historii Polskich sił powietrznych i po ich wycofaniu mają w muzeach całej Polski cieszyć oczy przez dziesiątki lat. A nie sprowadzać tu jednosilnikowy szrot którego prototyp jest starszy od prototypu 29tki o około 7 lat!

Davien
wtorek, 7 stycznia 2020, 14:08

I ten, jak go nazywasz"szrot" jest znacznei lepszy od MiG-a 29 praktycznie od chwili kiedy MiG wszedł do słuzby:)

wtorek, 7 stycznia 2020, 17:29

Pierwsze F-16 były gorsze od Mig-23.

Davien
wtorek, 7 stycznia 2020, 22:01

Pierwsze f-16 czyli maszyny F-16A były gorsze od MiG-23ML/MLD jedynie jezeli chodzi o mozliwosci BVS w innych górowały nad nimi i to tyle. MiG-29 czyli rosyjska odpowiedż własnei na F-16 wszedł do słuzby jak były juz F-16C, ale i od F-16A był gorszy lub ledwo porównywalny.

gnom
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 08:38

To zobaczmy w którym roku wg ciebie do służby weszły pierwsze eskadry F-16A, a potem F-16C ( przepraszam, a może razem) i kiedy MiG-29?

środa, 8 stycznia 2020, 11:53

No to gorszy czy porównywalny davidku?

Davien
czwartek, 9 stycznia 2020, 20:20

Fantasy nie wstydż się przedstawić, az tak skompromitowany chyba niejesteś:) A dla twojej wiedzy: gorsza awionika i radar , porównywalne uzbrojenie ,

podatnik
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 20:47

oddamy stare, dostaniemy stare i zapłacimy za to jeszcze kupę kasy? - gratuluję marnowania pieniędzy podatników

prawnik
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 19:43

Przemawia stara oficerska ,,bieda cwaniakosc,,.....Moze tez ..przerobmy ..zolnierzy na ruchome cele....Doskonale wiemy ze problem jest1/ skostnialy system zakupow rodem z PRL 2/ obsadzenie instytucji ofpowiedzialnych za zakupy przez czynnych zolnierzy ,ktorzy Jak podaje Sam portal DF24 sa podatni na korupcje pomimo wysokich wynagrodzen

ryba
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 20:13

akurat to jest dobry pomysł ,zamiast utrzymywać nieloty bez dostępu o części utrzymywać coś co sami naprawimy.

dyndas
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 19:38

Tat tak, znamy już te promocje, do których należy doliczyć taki pakiet prac i części od LM, że kwoty końcowe zapierają dech.

rydwan
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 20:14

ale przecież i tak tą drogą idziemy ,USA może byc na ręke oddanie im naszych nielotów .

ma być też interes po polsku "
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 19:18

Przypomina mi się kawal: co to jest interes po rusku, ano interes po rusku jest to ukraść skrzynkę wódki, sprzedać za pół ceny, a pieniądze przepić.

Muniek
wtorek, 7 stycznia 2020, 13:53

Dobre!!!! :)

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 18:56

Wymiana Mig-29 za F-16 to jakieś jedno wielkie nieporozumienie czemu miało by to służyć ? zdolności nowych nie uzyskał by nikt

anakonda
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 20:20

czytajac te komenty stwierdzam albo my tacy zacofani albo same ruskie tu komentują hehe .Piszesz że zdolności nowych nie uzyskał by nikt ale i teraz nikt zdolności nowych nie uzyska ze starych migów bez części ,problem jest własnie w dostępie do nich i resursach jakie można uzyskać.MIGI aczej nie polataja a F 16 nawet te AB polecą i przeniosą uzbrojenie i nie jest to bynajmniej zastępstwo za F 35 ale wymiana starocia na starocia zamiast kupno nowego kosztem złomowania starego.70 szt f 16 plus 32 F 35 to już spora siła i nawet bym nie myślał o wycofaniu naszych SU 22 tylko je podkręcił i użytkował w ograniczonym stopniu do konkretnych celów .

Lord Godar
wtorek, 7 stycznia 2020, 10:46

Problem w tym , że koszt planowanego nabycia i remontów tych maszyn juz był analizowany , a planowano nawet około 100 szt ich nabyć . No i wyszła straszna kasa , więc analizy i wyliczenia poszły do szuflady . A co do Su-22 to już kiedyś pisałem , że można dzięki koszernym je odpowiednio zmodernizować i przystosować do przenoszenia pocisków EXTRA . Na kalinkę wystarczy , a sukom da drugie realne życie , a nie robienie za holowniki celów powietrznych .

Davien
wtorek, 7 stycznia 2020, 14:15

Godar i bedziesz miał pocisk z głowica ok 100kg i o zaięgu do 150km na zmodernizowanym duzym kosztem antycznym Su-22:). Wiesz to juz lepiej kupić SLAM-ER lub podobne, albo nawet dodatkowe JASSM

Lord Godar
niedziela, 12 stycznia 2020, 13:54

Nie ta kategoria cenowa Davien , a jak sam widzisz koszernym się jakoś opłaca , bo analizowali to rozwiązanie koszt/efekt.

Olo
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 18:53

wreszcie jakiś merytoryczny i rozsądny tekst

Polak
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 18:44

Gorszego interesu nie słyszałem, te samoloty jeszcze polatają a te f niby nowsze a już nie latają. Widać po jednostkach jest 30 f a tylko 5 lata paranoja

ryba
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 20:22

które polataja MIGI ? hehe chyba że sam siadziesz za sterami jaki ty głupi .

deMONter
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 18:04

wszystkie MIG-29 przerobić na płaszczakowo-maliniakowe Tomahowk'i zasięg wystarczający...ważne tylko, by bezpiecznie startowały, doleciały do Władimira...lądować nie muszą - mogą spadać jak ostatnio!

Sailor
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 17:43

Bardzo ciekawy i sensowny artykuł. Obawiam się tylko, ze poza zasięgiem intelektualnym decydentów w MON tak samo jak niektórych forumowiczów.

Rolias
wtorek, 7 stycznia 2020, 06:13

A co jest w nim sensownego? Bo chyba faktycznie nie mam "zasięgu intelektualnego", żeby ogarnąć ukryty geniusz drzemiący w tym tekście (abstrahując od licznych błędów jakie się w nim znajdują). Jeżeli podobne koncepcje są bliskie reszcie generalicji i admiralicji to polskiej armii niestety nie pomogą żadne pieniądze.

Znawca
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 20:35

Rozsądny komentarz!

Sailo
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 18:25

Staroć za staroć to jest interes :):)

Edgar
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 18:17

Brać! Mówię to ja. Sprzedać teciaki i bewupy do Afryki. Wyciągnąć działa i konie a IU wysłać na szrot do Niemiec w poszukiwaniu Leonow oraz USA na pustynie by jakieś samoloty znaleźli. Mowie wam to ja!

J1
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 17:39

Mon odrzucił współpracę ze Szwedami w aspekcie produkcji i transferu technologii odnośnie najnowszej wersji Saab Jas gripen e, które miały by być produkowane u nas i mogłyby zasilić naszą flotę powietrzną z powodzeniem zastępując wysłużone su22, podobna sytuacja ma miejsce w zakresie okrętów podwodnych Szwedzi również zaproponowali współpracę przy budowie itransfer technologii odnośnie okrętu podwodnego a26 lecz nasi włodarze twiedlrdzą że to nie to lepiej wydawać pieniądze nirz zarabiać.

arkadiusz9021
wtorek, 7 stycznia 2020, 07:20

Niestety kolego Grippen ustępuje znacznie uzbrojeniem w stosunku do np.F16 ,a poza tym jego możliwości wielozadaniowe odbiegają mocno od F16 ,więc o czym ty piszesz ? Ten samolot został również skonstruowany do specyfiki i potrzeb Szwecji ,a dopiero najnowsza wersja tego samolotu została znacznie poszerzona o szerszą platformę zadań .

Davien
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 22:56

Panei J1 a niby to kiedy MON-owi preoponowano Gripena E? Bo ta maszyna istnieje w tzrech prototypach i jakos nigdy nie miał byc produkowany w Polsce.

Marek
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 22:24

Bzdury. O ile dobrze pamiętam to na kanale "gdzie zaczyna się wojsko" na YT było bardzo dobrze wyjaśnione w jednym z filmików dlaczego wybór padł na F-16 a nie na inną maszynę i dlaczego był to najlepszy i najsensowniejszy wybór dla nas. A co do A26 to nic nie odrzuciliśmy a po prostu nie ma pieniędzy na Orkę póki co i program kuleje, dlatego pozyskamy najprawdopodobniej 2 okręty typu A17 jako rozwiązanie pomostowe - oczywiście zmodernizowane z wykorzystaniem niektórych rozwiązań z A26 i dopiero w bliżej nieokreślonej przyszłości całkowicie nowe maszyny z tym że to że weźmiemy te uzywane A17 nie oznacza wcale że nówki również będą od szwedów.

ryba
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 20:24

Transfer technologi Grippena? hehe jak to składak i nawet szwedzi nie maja praw do części.

Davien
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 17:23

Trzeba wziąć te F-16 i przerobić je na F-35.

Minion
wtorek, 7 stycznia 2020, 07:45

Ale z dwóch F-16 może powstać maxymalnie jeden F-32 a jeśli zostaną części to może realnie F-31lub 30. Trzeba by jeszcze kilka F-4 dokupić i dostawać.

prawieanonim
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 21:07

Ja bym je przerobil na samoloty piatej generacji F-117 albo B-2.

Muniek
wtorek, 7 stycznia 2020, 13:57

Głupiś, to juz 6 gen :)

Lech
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 20:00

To wygrywa :)

BUBA
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 19:13

Ha HaHa dobre

BUBA
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 17:21

Dobry pomysl.Tylko zeba na pomysle sie nie skonczylo

Su-22 wymienić na szkolno bojowe Bieliki a Migi-29 na Eurofajtery samolot przewagi powietrznej za samolot przewagi powietrznej
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 17:21

Su -22 wymienić za Bieliki w wersji szkolno bojowej będzie taniej szybciej i sprawniej a Migi-29 jako samoloty przewagi powietrznej może za Eurofajtery będące też samolotami przewagi powietrznej lub wyśrodkować to wszystko i wymienić na Gripeny może mniej ale za to nowe a stare SU-22 I MIGI-29 sprzedać wraz z uzbrojeniem gdzie się da np Afryka albo Azja

Sailor
wtorek, 7 stycznia 2020, 07:21

Mig 29 nie jest samolotem przewagi powietrznej tylko myśliwcem frontowym.

Twoj
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 17:19

Czyli fajnie - znowu marzenia, które nigdy się nie spełnią, bo nasi politycy nie umieją myśleć.

Erwin
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 17:14

Jedyne sędsowne F16, które można nabyć wmiarę szybko i od ręki, to Norweskie F16. 28 sztuk to prawie dwie pełne eskadry. Przez to że były regularnie modernizowane niewiele ustępują możliwościami naszym Block 50 /52 i mają jeszcze rezurs na 1200 godzin lotu. To jest tyle co mają wylatane nasze MiG 'i od lat 90 do teraz.

MIG-29 ZA F-16 STARE ZA STARE TO ŻADNE ROZWIĄZANIE WRĘCZ BŁĘDNE
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 17:09

Wymiana starego Miga-29 za stare F-16 to zły pomysł jedno i drugie będzie wymagało remontu i będzie ulegało awari lepeij to co mamy pozostawić i czekać na zupełnie nowe myśliwce

ryba
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 20:26

jedno bedzie a drugie ( migi ) juz wymaga remontu ,czesci do efów mamy i sami możemy je powymieniać do migów mieć nie beziemy chyba że od realnego przeciwnika .

Davien
wtorek, 7 stycznia 2020, 14:18

I zawsze z F-16 mozna zobic to co zrobił Tajwan czyli zmoderniowac do F-16V

Fantasy by davidek.
wtorek, 7 stycznia 2020, 18:16

Tak davidku, tyle ile by wyniosłą modernizacja tego złomu?

Davien
wtorek, 7 stycznia 2020, 22:03

Znacznie taniej niz próby zrobienia z waszego złomu czyli MiG-29 czekokolwiek działającego, a otrzymalibysmy maszyny lepsze od dowolnego rosyjskiego mysliwca;)

Fantasy by davidek.
piątek, 10 stycznia 2020, 16:05

Ale ty wiesz davidku ze w tym F-16 trzeba wymienić praktycznie wszystko.

man42
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 16:57

Może tak powiedzmy ukrainie że pomożemy zając im tereny do Wolgi to co zaoferojnie nam Nie musi to nastąpić odrazu ale sytuacja jest zmienną w geopolityce Po prostu ciekawy jestem co nam mogą zaproponować

Lord Godar
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 23:48

Obyśmy nie musieli prosić Ukrainy , aby nam pomogła odbić Suwalszczyzny , jak NATO będzie debatować jak odpowiedzieć na zielone ludziki lub zbłąkanych grzybiarzy z pewnego państwa miłującego pokój ...

man42
wtorek, 7 stycznia 2020, 14:23

Do Lord wydaje się że ta pomoc na Suwalszczyznie jest nie realna Może lepiej z pewnym dystansem podchodzić do pomocy Ukrajnie mając na uwadze dotychczaowe (slawne lotnisko transmisje radiową)

Alek
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 16:49

Kilka MIG 29 i Su 22 oddać do muzeów, w końcu to kawał historii naszego lotnictwa. Resztę sprzedać zainteresowanym nawet na części zamienne.

comet
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 16:27

Przecież amerykanie już dawno mają kupione samoloty MIG-29 i wiele innych od byłych republik radzieckich (np. Ukrainy) czy NRD via RFN. USA nie potrzebuje naszych MIGów.

mig29smt
wtorek, 7 stycznia 2020, 03:08

ej no nie przesadzaj z rfn to my mamy wszystkie 22 1 rozbity i1 w muzeum,majom z Armeni 9-13 ale te ino kupili by nie było wtedy nowoczesnych i szybkich fighterów, Ale ich niechcom a sporo mogli kupic mimo wszystko -Rumunskie Wegierskie 2 su 27 ale prywatnie nie air force kilka migów tesz ostatnio nawet po bogaczu lotny dzieci wystawiły na sprzedarz ,i co ich nikt niechce ,Wiele razy trenowano nawed na red flag w 1999 w newadzie jako agresorzy 6 szt+12 pilotów i 200 mechaników potestowali lutwafe z rostoku i niccccccccccccccccccccccccccccc wiecej ,tesz nsze na pustyni negev testowano i tyle ,A poco kosztowny drogi i stary złom zamieniac n a to samo w dodatku migi majom lepsze zaplecze a f16 starych wersji nie .....

Wolf
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 16:12

Pierwsze wersje F-16 to samoloty na poziomie MiG 21.

Maciek
wtorek, 7 stycznia 2020, 01:31

f16 nawet najstarszy, to maszyna wielozadaniowa. Ma ponad 6 ton udźwigu. Może zabrać większość nowoczesnego uzbrojenia. Mig29 to przy nim latający cel, a mig21 to już się nawet nie nadaje do porównania. Godnym przeciwnikiem dla f16c od block 15 wzwyż są dopiero nowsze ruskie myśliwce, jak su27 w różnych odmianach.

Stary Grzyb
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 18:48

Jasne. 7 czerwca 1981 r. pierwsze wersje F-16 w barwach lotnictwa izraelskiego zniszczyły iracki reaktor atomowy Osirak, bez strat własnych - co oznacza, że już 40 lat temu F-16 miały zdolność (oprócz prowadzenia walk powietrznych) dokonywania na dużych odległościach (1.600 km w jedną stronę) precyzyjnych ataków na silnie bronione cele naziemne, co do dzisiaj jest nieosiągalne nie tylko dla MiG-21, ale także dla MiG-29. Rok później, 9 czerwca 1982 r., doszło do bitwy powietrzno-lądowej nad Doliną Bekaa między wojskami Izraela i Syrii. Po stronie syryjskiej występowało 30 baterii rakiet przeciwlotniczych (systemy produkcji sowieckiej) i ok. 100 samolotów MiG-21 oraz MiG-23, po stronie izraelskiej ok. 90 samolotów F-16 i F-15. W jedno popołudnie zostało zniszczonych 29 z 30 syryjskich baterii OPL oraz zestrzelono 86 syryjskich samolotów, po stronie Izraela uszkodzone zostały (ale wylądowały w swoich bazach) 2 samoloty F-15 i zestrzelony jeden bezpilotowy samolot obserwacyjny. Spośród tych 86 zestrzelonych MiG-ów, 44 zestrzeliły F-16 latające w barwach Izraela - ta katastrofalna klęska przyczyniła się znacząco do upadku Sowietów, których wierchuszka z przerażeniem zrozumiała, jak ogromna jest przewaga technologiczna USA, i podjęła tyleż paniczne, co bezskuteczne próby gonienia Amerykanów, w rezultacie zarzynając i tak ledwie dyszącą sowiecką gospodarkę. No, ale poza tym, to F-16 pierwszych wersji (na marginesie, w USA latają już niemal wyłącznie samoloty wersji nie niższych, niż Block 30) jest "prawie" na poziomie MiG-21.

Hornet
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 23:51

Z tymi rosyjskimi rakietami było inaczej- syryjczycy dostali od rusków rakiety ZIEMIA-POWIETRZE a prosili o rakiety ZIEMIA -SAMOLOT

Stary Grzyb
wtorek, 7 stycznia 2020, 15:49

I tak rosyjskim systemom OPL zostało do dzisiaj.

Wizjoner
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 23:05

Nic dziwnego,że MiGi strącano jak kaczki. Rosjanie sprzedawali sprzęt za granicę mocno zubażany w stosunku do wersji dla własnej armii, a ponadto lotnicy Izraelscy uznawani są za jednych z najlepszych na świecie. Każdy ich lot był/jest lotem bojowym.

Stary Grzyb
wtorek, 7 stycznia 2020, 15:53

Słusznie. I dlatego po katastrofie w Dolinie Bekaa Sowiety najpierw wysłały tam specjalną komisję, która miała zbadać, co się właściwie stało, a potem podjęły próbę dogonienia USA, która wyszła im tak dobrze, że skończyli na śmietniku historii.

Covax
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 21:45

Wszystko pięknie, tylko nad doliną Bekaa latały małpie wersję małpich wersji. Migi do UW były obcięte, a dla arabów były obcięte wersję migów dla UW. Tak na marginesie ;-)

Stary Grzyb
wtorek, 7 stycznia 2020, 15:59

Tak to sobie tłumacz, zwłaszcza, że nad Doliną Bekaa latali także sowieccy "instruktorzy" (ówczesna odmiana "ichtamnietów"), i oni także znaleźli się wśród tych 86 zestrzelonych, samemu nie trafiając w nic. Rakiety były "małpie", samoloty "małpie", czołgi też "małpie", reszta sprzętu też, i tylko bęcki każdorazowo były realne.

wtorek, 7 stycznia 2020, 20:22

A masz dowody, czosnku, że nad doliną Bekaa latały "ichtamniety"?

BUBA
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 21:12

Mamy 2020 a nie czasy doliny Bekaa. Od 2011 Izrael wielokrotnie atakował OPL Syrii i ogłaszał jej koniec. I co? By latać ostatnio nad Syrią Izraelczycy podszywają się pod samoloty USA generując ich kod rozpoznawczy dla OPL Syrii i Rosji......................................................................................... ................................................................................................................................................................... Upubliczniono dane z radiolokatora S-400 przy strąceniu Iła-20. Widać co robią Izraelczycy i z jakiej odległości................................................................................................................................................ ................................................................................................................................................................. Samoloty MiG-23S/MS z nad Doliny Bekaa miały system uzbrojenia MiGa-21Bis a nie MiGa-23MF. Stąd nie miały dużych szans w starciach z F-16. Radiolokator RP-21/22 miał maksymalnie 20/30 km zasięgu, MiG -21 MF z tych lat i RP-23 Szafir przechwytywał cele z 50/60 km, ale tych samolotów nie było w Syrii. Były MiGi-21PFM, MiGi-21FM, MiGi-21 Bis i MiGi-23S/MS. ......................................... .................................................................................................................................................................. GENERALNIE SYSTEMY UZBROJENIA MIG-21 NA RÓŻNYCH PLATFORMACH............................... ............................................................................................................................................................... F-16 Izraela nie miały godnego przeciwnika.

Stary Grzyb
wtorek, 7 stycznia 2020, 16:12

W roku 2019 (bo 2020 dopiero się zaczął) sytuacja wygląda jeszcze lepiej, niż wyglądała w 1982. Izraelczycy latają nad Syrią jak chcą i kiedy chcą, niszczą też co chcą i jak chcą. Amerykanie, Anglicy i Francuzi strzelają pociskami samosterującymi jak chcą i niszczą co chcą, a załogi "nie mających analogów" rosyjskich systemów (przy czym odpada "argument" tzw. "małpich wersji", bo to sprzęt rosyjskiego wojska) dowiadują się o wydarzeniach z telewizji. co do"upublicznionych danych z radiolokatora S-400", to tradycja "upubliczniania danych" przez Sowiety i putinowską bolszewię ma już 100 lat, żeby przypomnieć choćby KAL 007, tym bardziej nie ośmieszaj się powtarzaniem bredni o "izraelskich samolotach generujących kody rozpoznawcze samolotów USA". Fakty są, jakie są - nad Doliną Bekaa był jednostronny pogrom, obecnie w Syrii Izraelczycy robią, co chcą, a F-16 A/B Mod. 25 (i każdy wyższy) zasadniczo przewyższa MiGa-29 pod każdym względem.

Ruski troll
wtorek, 28 stycznia 2020, 07:43

Chłopie nie podniecaj się tak bo zejdziesz na zawał. Wiadomo że jankeskie jest wszystko najlepsze.

BUBA
wtorek, 7 stycznia 2020, 23:37

Przecież Ty nie rozróżniasz typów MiGów-29, MiGów-21 i MiGów-23. Dla Ciebie MiG-29 Serbów czy MiG-29 da Państw Układu Warszawskiego to to samo, podobnie MiG-23S i MiG-23MLD to jeden i ten sam system...Tak wynika z Twoich wypowiedzi, jak u Daviena. Ziemia jest płaska.

Davien
czwartek, 9 stycznia 2020, 20:24

BUBA co do MiG-29 to skompromitowałes się tyle razy że może juz sobie daruj:) a dla twojej wiedzy to MiG-29B od MiG-29A róznił tylko brak IFF i ECM( na 29A były małpie wersje rosyjskich)

Gnom
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 08:43

Oświeć co nazywasz MiG-29B, bo takiej wersji nie było - najwyżej MiG-29UB lub odmiany wyposażenia jednomiejscowego MiG-29: 9-12A (taki prawie Mig-23 z ruskiego OPK) i 9-12B (taki pomiędzy MiG-23MF a MŁD).

:)
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 17:56

Miało być: AIM-120 w 1973 roku.

:)
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 12:44

Mig-29B, F-15AE, AIM-12 w 1973 roku. Nic nie istniało i nie istnieje. Ot cały davidek.

Baba
środa, 8 stycznia 2020, 18:11

Ci mistrzowie intelektu porównują F-16C Block 40 i wzwyż lub F-16AM (MLU) do małpich Mig-29. A o MIG-29SMT to zapewne nie słyszeli. Więc czego od nich wymagać?

Davien
czwartek, 9 stycznia 2020, 20:26

No usmiałem się jak norka:) Baba, MiG-29SMT to taki odpowiednik F-16 C bl 30/40 ale jak widac nawet nie wiesz o czym piszesz:)

Baba
piątek, 10 stycznia 2020, 16:07

No i znowu kłania sie czytanie ze zrozumieniem. Napisałem fanbojki ze porównujecie nowsze F-16 do podstawowych bieda wersji Mig-29.

Baba
środa, 8 stycznia 2020, 18:09

Ci mistrzowie intelektu porównują F-16C Block 40 i wzwyż lub F-16AM (MLU) do małpich Mig-29. A o MIG-29SMT to zapewne nie słyszeli. Więc czego od nich wymagać?

Davien
wtorek, 7 stycznia 2020, 14:28

BUBA dawno tak sie nei usmiałem:) Izrael lata nad Syria jak chce i kiedy chce i pod nic się nie podszywa. Natomiast syryjska i rosyjska OPL jak tylko cos leci to wyłacza co może i siedzi jak mysz pod miotła, bo Rosji zaczeły sie konczyc radary do wymiany za te zniszczone:) W Dolinie Bekaa panei BUBA były F-16A czyli maszyny bez zdolnosci BVS i z uzbrojeniem złozonym z Sidewinderów i Sparrowów, a MiG-23 MF miał mozliwości BVS i był uzywany przez Syrię w Libanie i Dolinie Bekaai to z radarem RP-23 wiec paie BUBA...

Fantasy by davidek.
wtorek, 7 stycznia 2020, 18:12

A skąd wiesz davidku że Izrael lata nad Syrią jak chce. To te F-16A w Dolinie Bekaa miały tylko Sidewinderów? Ale jak to możliwe, skoro ty już twierdziłeś że F-4 w 1972, te Luftwaffe, były uzbrojone w AIM-120 AMRAAM?

Davien
wtorek, 7 stycznia 2020, 22:05

Dziecko moze skończ się tymi F-4 kompromitowac bo tylko smeich wzbudzasz:) A dla twojej wiedzy to F-16A przenosił wyłacznie Sidewindery i Sparrow-y ale musiałbyś umiec myslec by to zrozumiec, a w tym stadium rusofilii to dla ciebie nierealne:)

Fantasy by davidek.
środa, 8 stycznia 2020, 12:03

Ale to ty się skompromitowałeś z tym F-4 davidku, a poniżej dla przypomnienia, wkleję co tam wtedy bredziłeś i jeszcze się tego wypierałeś. Dyskusja pod artykulem „Jednak Super Hornet dla Luftwaffe, 11 pazdziernika 2019. Anonimy internauta, dnia 14 pazdziernika 2019 roku, o godzinie 18:42 napisal, cytuje: „Luftwaffe zakupiła w 1973 roku w ramach programu Peace Rhine uproszczoną wersję Phantoma F-4F o mniejszej masie i słabszej stacji radiolokacyjnej APG-120 oraz pozbawioną możliwości tankowania w locie i wykorzystania pocisków AIM-7 Sparrow”. @Davien, 15 pazdziernika 2019 o godzinie 01:42 odpowiada, cytuje:” No cóż, tu masz racje, nie mieli AIM-7 za to nowowczesne AIM-9L i AIM-120, co przy AIM-9B na F-104... A co do radarów to porównywanie AN/ASG-114 na Starfighterze do AN/APQ-120 świadczy wyłacznie że zenobii ma zerowa wiedze:)”. Wiec ciekawe jaka ma wiedzę gość uzbrajajacy w 1972 roku niemieckie Phantomy w AIM-120 lub oraz twierdzący że radiolokator tychże maszyn to pełnoprawny AN/APQ-120. Szach mat!!!

Davien
czwartek, 9 stycznia 2020, 22:18

Fantasy to takie proste obalenie twoich bajek: A nigdzie nie ma tam podanej daty a post dotyczy uzbrojenia F-4F bundeswehry, po drugie całośc wyrwałeś z kontekstu, po tzrecie jak widac sam sie skompromitowałes i to tyle biedny fantasy:)

Davien
czwartek, 9 stycznia 2020, 20:34

No popatrz fantasy, a zwróciłes dzieciaku uwage do czego odnosiły się te posty? B Zenobii biedaku pisął tez o porównaniu z MiG-23 i MiG-29 a przy AIM 120 uciekł mi zwrot: po modernizacji:

sobota, 11 stycznia 2020, 12:20

Długo myślałeś jak wyprzeć i wyłgać się z własnych słów, ale słabo ci to wyszło, ekspercie od AIM-120 w 1973 roku :-D

Fantasy by davidek.
piątek, 10 stycznia 2020, 12:56

Dobrze dobrze. Na szczęście w internecie nic nie ginie. Ale to brzydko wypierać się własnych słów davidku.

zyg
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 17:36

jasne .. dlatego F-16 zestrzeliły 76 maszyn w zdecydowanej większości Mig-21 reszta to głownie Mig-23 Mig-29 i kilka Suchojów... przy stracie 1 F-16 zestrzelonego przez Mirage'a :))))))

Wolf
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 18:28

Właśnie dlatego jest to dowód na to, że F-16 w pierwszej wersji jest dobry, ale tylko na MiG 21. A ile MiG 29 zastrzeliły te F-16 w wersji A/B? Podpowiem, że żadnego. Podczas operacji "Pustynna burza" nowszy F-16 strącił jednego MiG 29 przy ogólnej stracie 5 maszyn ;)

JW
wtorek, 7 stycznia 2020, 10:49

W roku 1999 latający na F-15C i F-16 piloci z państw NATO (wśród nich jeden Holender) zestrzelili kilka serbskich samolotów, w tym sześć MiGi-ów 29. 24 marca 1999 roku podczas pierwszego dnia operacji doszło do pierwszej walki powietrznej MiGów-29 z samolotami NATO. Z jugosłowiańskiego lotniska Batajnica wystartowało kilka samolotów Mig-29 należących do 127 dywizjonu 204 Brygady Lotnictwa Myśliwskiego. Trzy samoloty z tej grupy zostały zestrzelone przez amerykańskie F-15C z 493 eskadry (2 Migi) i holenderski F-16AM nr takt. J-063 (1 Mig) za pomocą pocisków AIM-120B. Zestrzeleni pułk. Milorad Milutinowić "Grof" oraz major Ilje Arizonow i major Nebojsa Nikolić, katapultowali się. 26 marca 1999 roku dwa jugosłowiańskie Migi wleciały w obszar powietrzny Bośni i Hercegowiny. Istniała obawa, że była to próba ataku na naziemne jednostki SFOR. Samoloty zostały przechwycone przez 2 F-15C z 493 eskadry i za pomocą pocisków AIM-120 zestrzelone z dystansu około 15-20 kilometrów. Pilot major Slobodan Perić, katapultował się, zaś kapitan Zoran Radosavljević, zginął. Również pułkownik Milenko Pavlović, zginął gdy jego MiG-29 został zestrzelony 4 maja przez amerykański F-16C Block50 nr takt.91-0353/sw z 78FS. Pilot tej zestrzelonej maszyny nawet nie próbował robić uników, ani się katapultować. Prawdopodobne zatem jest, że nie zdawał sobie nawet sprawy z zagrożenia. Razem w powietrzu zestrzelonych zostało 6 samolotów MiG-29, na ziemi Serbowie stracili 5 maszyn MiG-29. To są oficjalne statystyki potwierdzone ostatecznie przez stronę serbską.

borizm
piątek, 27 sierpnia 2021, 11:27

To absolutnie nie dowodzi, że F-16 są lepsze od MIG-29, a jednie że NATO miało znacznie lepsze rozpoznanie pola walki, przeważającą siłę i atakowało rakietami średniego zasięgu z dużej odległości.

BUBA
wtorek, 7 stycznia 2020, 23:32

Serbowie podobnie jak my mieli małą świadomość tego co dziej się w powietrzu. Nie mieli samolotów AWACS jak Amerykanie a rzeźba teru sprzyja lotnictwu przeciwnika........................................................................................................................... Niemniej ciężko o inny wynik skoro Amerykanie ćwiczyli miedzy innymi z Luftwaffe i w Polsce i znali MiGi-29 na wylot.

zyg
wtorek, 7 stycznia 2020, 08:26

od zawsze tylko potraficie pisać wypociny propagandowe o "wyższości" sowieckich/rosyjskich maszyn a w rzeczywistości w każdym konflikcie historii maszyny te robią za cele ćwiczebne ... bajki o "nie rosyjskich pilotach którzy nie wiedzą jak nimi latać" kończą się gdy za sterami Rosjanie jak w Egipcie czy w Syrii ...

Davien
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 22:58

Wolf padłem ze smiechu:0 W pustynnej Burzy zestrzelono jeden amerykański samolot i był nim F-18 a F-16 w wersjach AM zestzreliwały MiG-i-29 w Serbii Wiec nie dośxc ze zmyslasz to do tego żałosnei:)

Covax
wtorek, 7 stycznia 2020, 10:28

Tak dla ścisłości to Serbowie mieli małpia wersję majpiej wersji

Davien
wtorek, 7 stycznia 2020, 14:31

Serbowie panie Covax mieli MiG-29B rózniace sie od naszych MiG-29A brakiem poczatkowo ECM i IFF, ale z tym samym radarem i systemami uzbrojenia więc daruj sobie.

:)
wtorek, 14 stycznia 2020, 19:42

Nigdy nie był samolotu oznaczonego jako Mig-29B, był Mig-29UB, był też Fulcrum-B, ale przenigdy nie było Mig-29. Coś ci się miesza ostatnio. Mig-29B, F-15AE, AIM-12 w 1973 roku. Nic nie istniało i nie istnieje. Co się z tobą dzieje davidku?

rezerwa 79
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 22:56

Holenderski MLU w 1999r. strącił pociskiem AIM120 pojedynczego 29 należącego do Serbów

yaro
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 22:40

Po laniu w dolnie Bekaa żaden rosyjski samolot nie ma odwagi startować do eFa.

ryba
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 20:31

co wy z ta przewaga w powietrzu ? nikt juz nie projektuje samolotów do bezpośredniego starcia i nawet Eurofighter sie z tego wycofał.

G1hct
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 16:00

Ciągle te F16 to samoloty byle co aby było . Lepsze niż złom MIG 29 . Ale ciągle jedna oferta F16 a gdzie lepsze samolotyb. Jak F15X czy F18 Super Hornet . Czy Europejskiej Eurofighter Typhoon nowej wersji . Nie na innych samolotów niż f16 czy nawet badziewie F35 . Bo to jest jeden silnik i mało zabiera rakiet i wolno lata F35. Okra powinna być już wybrana za dużo ględzenia a rezultatu nie ma . Skorpene z rakietami manerwującymi lub A26 z Saab , na czas budowy A17 teraz .

Evivha
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 17:23

"Bo to jest jeden silnik i mało zabiera rakiet i wolno lata F35." Ty mówisz o gripenie. F-35 jest to dobry. Nawet nie wiesz jakie możliwości daje.

borizm
piątek, 27 sierpnia 2021, 11:37

F-35 jest drogi, skomplikowany i problematyczny. Jego właściwości stealth zostały mocno odkupione słabszymi osiągami niż F-16, który jest na tym polu jest wyraźnie słabszy od F-15 i MIG-29. Dopiero F-35 jako część całego skomplikowanego systemu z odpowiednio dobraną taktyką mógłby poradzić sobie z lepszymi aerodynamicznie samolotami starszych generacji, tylko pytanie czy my w Polsce osiągniemy taką gotowość?

asf
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 15:32

Gdy Niemcy przekazywali nam jedną ze swoich eskadr Migów-29 za 1 euro, zagwarantowali sobie w umowie, że po wycofaniu z eksploatacji kilka z nich im oddamy na cele muzealne. Innymi słowy wszystkich Migów i tak nie wymienimy.

-CB-
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 16:35

Zdaje się 5 sztuk, ale my z otrzymanych 23 sztuk wprowadziliśmy do służby tylko 14, więc 9 "nielotów" mieliśmy od razu tylko na części i do celów szkoleniowych oraz muzealnych.

Dyktatorek
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 15:32

Sorry ale obecni decydenci w MON mają zbyt duże deficyty intelektualne , żeby pomyślili o takich opcjach ...zbyt trudne , cóż sami sobie takich wybraliśmy :-(

xexe
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 15:29

bardzo dobry pomysl. qf16 mielibysmy samoloty pilotowe/bezpilotowe. i mozliwosc nauki jak sie robi takie przeksztalcenia.

m&m's
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 15:22

proponuje jeszcze wymianę su-22 na A-10

prawienonim
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 17:50

Ja to bym wymienił SU-22 na F-22 lub F-117, wszak oba to piąta generacja.

borizm
piątek, 27 sierpnia 2021, 11:46

F-22 to najdroższy myśliwiec świata, a do tego USA niechętnie go sprzedaje. Nawet wojska USA nie stać na F-22 (zobacz na wikipedi angielskiej, jak mocno zostało zredukowane zamówienie na F-22 i jak mocno podskoczyła cena jednostkowa), a co dopiero Polskę. F-22 boryka się wciąż z wieloma problemami, mimo iż ma już on ~25 lat, jest bardzo kosztowny w eksploatacji i z tego względu jest niechętnie wykorzystywany. Za to jego odpowiednik: PAK FA / Su-57 jest parokrotnie tańszy, nowocześniejszy i aerodynamicznie lepszy.

xxc
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 20:55

Ale f177 to praktycznie bombowiec do tego od 10 lat prawie wszystkie wycofane sa ze sluzby, to tego bardzo malo ich zrobiono

Pol
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 15:20

A nie prościej przerobić mig 29 na drony i już wiemy co mamy.W jakim są stanie itd....

mr Smith
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 15:11

Wspaniałe pomysły moim zdaniem :) Postarajcie się teraz MON tym zainteresować ;)

Willgraf
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 14:51

zamiast mrzonek z USA ścisłą współpraca z Saabem ! i nie dać się tak jak zaprzepaszczono w 1926 roku Unie gospodarczą z Czechami i budowę wspólnego przemysłu zbrojeniowego !

Gucio77
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 14:46

Zaletą pozyskania F-16 jest ujednolicenie floty SP wadą - dostajemy dobry i krótki łańcuch (ile zrządzają za części tyle zapłacimy). Pozyskałbym dodatkowo 32 samoloty Mirage 2000 pod warunkiem dostępu do technologii remontowych - dywersyfikacja dostaw.

gliwiczanin
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 14:42

Beznadziejne te pomysły. Mig-29 do którego mamy wyszkolony personel techniczny jak i pilotów w zamian za pierwszej generacji F-16. To są kolejne koszty. Doprowadzenie ich do stanu używalności plus modernizacja do standardu podobnego jaki reprezentują nasze F-16C/D Block 52+ będzie ciężkie do wykonania. Jednak na pewno to lepszy pomysł niż ten z ORP Orłem. Lepiej jest go wysłać francuzom lub szwedom by go nam zmodernizowali by potem normalnie nam służył. Co do F-16 to lepiej kupić mniejsze ilości np. 20 szt, które zastąpią Su-22 o podobnym standardzie do naszych jastrzębi niż brać wyeksploatowane maszyny.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 14:27

Dużo lepszym rozwiązaniem był by zakup licencji na P-51D a że jest to tani samolot to można by go dużo wyprodukować, same plusy !! mały to trudno wykrywalny przez radary, tłokowy to trudny do wykrycia w termowizji, lepsze ma charakterystyki stealth niż nie jeden myśliwiec 5 gen!!! tylko przystosować do przenoszenia rakiet tych co mamy R-60 R-73. można wykombinować rozwiązanie można !!!! ha ha ha

Krakus .
wtorek, 7 stycznia 2020, 02:37

Ze Sosnowca jesteś?

miguel
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 14:22

MIGa 29 można serwisować i zmodernizować na Ukrainie. Ukraina ma takie możliwości. Dopiero co upgradowali swoje 29 do wersji z nowym sterowaniem silnika, radarem o 2 razy większym zasięgu w porównaniu do standardowego. Mają też nową awionikę. Na pewno będzie taniej.

anakonda
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 20:34

tak i dla tego nasze migi spadaja jak gruszki.

BUBA
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 14:09

Zamiana MiGa-29 po remoncie i modernizacji 201014 na samoloty F-16 A/B wyłączone ze służby ze względu na fatalny stan techniczny i bardzo wysokie koszty utrzymania i remontu to naprawdę specjalność Polaków. Myślałem że poziom głupoty w Polsce osiągnął dno a widać ze można jeszcze niżej upaść. .................................................................................................................................................................................... 2010: "Zgodnie z planem ujawnionym w ubr. (zobacz: B-52 zamiast F-16), redukcja dotyczy 135 myśliwców F-15C/D i 112 F-16C/D oraz 3 uderzeniowych A-10. Wraz z samolotami utraci pracę lub zostanie przeniesionych do innych zajęć 4000 ludzi. W ciągu najbliższych 5 lat oszczędności związane ze zmniejszeniem liczby samolotów w jednostkach USAF mają wynieść 3,5 mld USD........................................ .................................................................................................................................................................................... USAF od kilku lat wycofują najstarsze samoloty ze swego inwentarza, by zmniejszyć koszty bieżącej eksploatacji, ale nadal średnia wieku samolotów amerykańskich wojsk lotniczych wynosi ok. 25 lat. Coraz więcej krytyki wywołuje stan techniczny eksploatowanych przez USAF samolotów. Ze względu na ich wielką liczbę, brakuje środków na modernizację. Część myśliwców USAF lata więc z awionika sprzed wielu lat, a przestarzałe technologie powodują dużą awaryjność"...................................................................................... ................................................................................................................................................................................... Są w Europie do wyboru Eurofightery Tranche 1, całkiem niezłe F-16 Z Izraela, Gripeny C/D, będą F-16 Belgii, Norwegii, a komandor proponuje najbardziej durny pomysł proponowany przez Macierewicza i Kownackiego........................................................................................................................................................... ................................................................................................................................................................................. Kolejny pomysł na wypompowanie miliardów z Polski do Lockheed Martin.

Wojmił
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 14:08

Na uzdrowienie polskiej armii widzę coraz bardziej dziwne i coraz gorsze pomysły...

poniedziałek, 6 stycznia 2020, 14:05

żenujące / upokarzające

ggg
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 14:03

Panie Admirale, Pieniądze nie są problemem. W budżecie MON jest 7mld PLN na Program Modernizacji Technicznej. Formalnie stać nas na dużo. Ale w 2018 z tej sumy aż 5mld PLN pochłonęły zaliczki na Wisłę/Patriot, które dostaniemy za dwa lata. W 2019 proporcje będą podobne. Widać że kosztowna Wisła wysysa z budżetu większość pieniędzy. Urzędnicy MON są zadowoleni - 100% budżetu wydane, ale nas podatników martwi to że efekt tych wydatków jest tak mocno oddalony w czasie. Że Wisła dzieje się tak wielkim kosztem - 1mld PLN za 1 wyrzutnię (!). Że nie dostajemy na czas przejściowy żadnego rozwiązania tymczasowego. Że na końcu dostaniemy tak małe zdolności, do których znowu trzeba będzie dopłacić zawyżone sumy bo nasz amerykański partner znowu potraktuje nas z wyższością, wszak w 2022 znów usiądziemy do stołu bez alternatyw. Gdyby inaczej wynegocjować Wisłę, to Pański artykuł nadawałby się tylko na prima aprilis. A tak pewnie w MON go poważnie potraktują - oczywiście w trosce o pieniądze podatników.

Lukasz83
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 13:45

Genialny pomysl! Brawo! :)

Rozkaz66
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 13:43

Pozytywny Akt rozpaczy bo F-35 nie będzie i to akurat sie chwali

grzes
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 16:11

będzie f35

say69mat
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 13:43

Jedną z podstawowych cech nowoczesnego systemu edukacji jest kształtowanie młodych ludzi w procesie elastycznego myślenia, czyli edukacja na MacGyvera. Pozwalająca na wykorzystanie istniejących elementów rzeczywistości do konstruowania nowatorskich rozwiązań. Proszę mieć zatem w pamięci, że zdecydowana większość naszego establishmentu z kompleksu miliarno - przemysłowego związanego z tematyką ON. To osoby wyedukowane w czasach peerelu, gdzie siedzenie w ostatniej ławce i pogrywanie w kulki było celem i istotą systemu edukacji społecznej. Co też mamy okazję zaobserwować w temacie modernizacja techniczna SZ i szerzej rozumiana Obrona Narodowa.

gnago
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 15:11

Taniej wyjdzie doprowadzenie migów do stanu lotnego razem z modernizacją i pozyskaniem części via Nigeria od producenta do stanu na poziomie MiG 35. Identycznie jak polskie jabłka trafiają na rosyjskie stoły via Białoruś, Słowenia Serbia etc.

Davien
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 17:13

Taak, ale wiesz ze MiG-35 z Mig-29A ma wspólna naz MiG i nieco kształt i to wszystko:) Ai tak MiG -35 sa gorsze od naszych 20-sto letnich F-16:)

Fantasy by davidek.
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 19:38

Tak davidku, Mig-35 jest gorszy od naszych 20 letnich F-16... Tak... No ale czego mozna sie po tobie spodziewac, jak ty juz uzbrajales F-4 Luftwaffe w pociski AIM-120 w 1972 roku. A teraz napisz merytorycznie, dlaczego Mig-35 jest gorszy od F-16 50/52.

wtorek, 7 stycznia 2020, 14:32

Tak biedaku, F-16 Bl 52+ jest lepszy pod prawie kazdym wzgledem od MiG-35:)

wtorek, 7 stycznia 2020, 20:26

Tak, F-16 Bl 52+ będzie lepszy od Mig-35 jak go przerobią na F-35wedłóg pomysłu davidka :-D

Maciek
wtorek, 7 stycznia 2020, 01:45

każdy ruski myśliwiec z su35 włącznie, jest gorszy od naszych f16, które mają lepszy radar, sieciocentryczność i przede wszystkim uzbrojenie, o jakim sowieci mogą tylko pomarzyć. Sowieci oczywiście też mają rakiety podobne do aim120 tylko, że jakoś nie ma ich w jednostkach i nigdy nie zostały użyte w walce, sieciocentryczność - no mają! Tyle, że nie mają do czego jej używać i brak jednolitego systemu wymiany danych jak link16. Itd. itp. PS. odpowiednika aim9x nie mają i nie ma go nawet w planach, bo już by o tym krzyczeli. pocisków manewrujących stealth przenoszonych przez myśliwce też nie mają. itd. itp.

FAntasy by davidek.
wtorek, 7 stycznia 2020, 11:57

Miałem już tobie nie odpowiadać, bo widzę, że z ciebie kolejny „znafca”. Rozumiem, że dla ciebie SU-35 jest gorszy od F-16 eksploatowanych przez Polskie Siły Powietrzne bo jest rosyjski. Ale odkładając twoje brednie na bok, to SU-35 ma lepszy radar który może śledzić i atakować więcej celów na raz niż radar polskich F-16, SU-35 ma większy bojowy promień działania, jest szybszy, lata wyżej. Polskie F-16 staja się już powoli przestarzałe. Co do uzbrojenia, to AIM-9X pokazał swoją „klasę” nie trafiając starego SU-22 nad Syrią (nie ważne czy miał awarię czy został zmylony flarą jak twierdziło CNN), a AIM-120C5 pokazały swoją „klasę” nad Kaszmirem gdzie nie były w stanie dogonić i trafić SU-30MKI. I to tyle w kwestii twoich bajeczek.

Davien
czwartek, 9 stycznia 2020, 20:40

Paie fantasy i znowu zmyslasz:) Su-35 istotnie jest nieco lepszy jako samolot od F-16C bl 52+ ale ma gorsze uzbrojenie: R-27 nie sa w stanie trafic nawet w innego Su-27 , "udowne" R-77-1 czyli taki AIM-120A z zasięgiem wersji C tez maja całkowicie zerowe konto bo w Kaszmirze nawet Su-30MKI nie były w stanie ich odpalic (maja RWW-AE czyli R-77) Jak zwiewały bedac na granicy zasiegu przed AIM-120 które maja jak na razie skutecznośc ok 60%. AIM-9X panie fantasy miał awarię bo IIR jest cąłkowicie niewrazliwe na flary, no chyba ze Rosjanie wymyslili flary o wyglądzie i rozmiarach samolotu jakie je przenosi:)

Fantasy by davidek.
piątek, 10 stycznia 2020, 12:52

Po przeczytaniu bredni, że R-77-1 to AIM-120A po raz kolejny opadły mi ręce davidku (zachodnia literatura klasyfikuje R-77-1 co najmniej na poziomie AIM-120C5, wystarczy poszukać). O zmyleniu AIM-9X flarą donosiło Popular Mechanics i CNN opierając swoje informację na podstawie źródeł związanych z Pentagonem. Porównywanie F-16 Block 52+ do SU-35S i wypisywanie, że SU-35S jest nieco lepszy to kolny dowód twojej niewiedzy i paranoicznej rusofobii. Albo zwyczajnie ci płacą za pisanie takich bredni. Jednak davidku, trzeba znać jakiś umiar. A strzelanie AIM-120C5 nad kaszmirem znacznie obniżyło statystyki jeżeli chodzi o jego skuteczność.

Fantasy by davidek.
wtorek, 7 stycznia 2020, 10:19

Kolejny fantasta. F-16 lepszy od SU-35. SU-35 bije F-16 52+ pod względem każdych parametrów. A twoje fantazje nie maja nic wspólnego z rzeczywistością.

Davien
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 23:02

Dziecko, po pierwsze nasze F-16 to nie block 52 ale blok 52+, po drugie Mig-35 ma gorszy radar, mniejszy udżwig uzbrojenia, awionika tez gorsza od F-16 bl 52+ znacznie gorsze uzbrojenie p-p, słabse WRE itd:) Jak widac nawet porządnego mysliwca na poziomie 20-sto letnich F-16 zrobic nie potraficie:)

Fantasy by davidek.
wtorek, 7 stycznia 2020, 18:28

Doucz się davidku, już pora. Mig-35 ma zabudowane IRST a F-16 52+ nie, Mig-35 radar AESA, F-16 52+ nie, o systemach awionicznych Miga-35 to sobie doczytaj. Poza tym, o WRE, systemach pokładowych Miga-35 to pojęcia nie masz, no bo i skąd, producent ci podał? Poza tym F-16 Block 52+ Advanced to odpowiednik wersji 50+ z silnikami Pratt & Whitney F100-PW-229. I to na tyle davidku.

Davien
wtorek, 7 stycznia 2020, 22:09

Dziecko, po pierwsze prymitywny OLS 35UEM( i tak najlepszy jaki ma Rosja) jest gorszy od IRST w zasobniku jaki pzrenosza nasze F-16. Najnowsze rosyjskie systemy WRE pochodza z lat 80-tych( słynne Chibiny-M) a i tak dla MiG-a sa zwyczajnie za duze:) Do AIDEWS nawet nie są sie w stanie zblizyc Awionika MiGa jest tak na poziomie F-16 bl 50 ale nie bl 50/52+ bo to akurat inne maszyny ale jak widac dalej nie jestes w stanie tego pojac:) Aha róznice miedzy bl 50/52 a bl 50+/52+ to radar, WRE awionika silnik, nowoczesniejsze uzbrojenie, znacznie większy udżwig itd wiec jak widac dale masz zerowa wiedzę.

Fantasy by davidek.
środa, 8 stycznia 2020, 12:09

I znowu kolejne brednie nie poparte żadnymi danymi technicznymi, parametrami. Tylko tamto gorsze, bo ruskie...typowe dla ciebie davidku, no ale czego się spodziewać po gościu co uzbrajał F-4 Luftwaffe w 1972 roku w pociski AIM-120. Wypisujecie że OLS35 jest prymitywny, tylko nigdy chłopcy nie potraficie podać ŻADNYCH argumentów żeby potwierdzić wasze bajeczki :). Dyskusja jak z gimnazjalistą.

Davien
czwartek, 9 stycznia 2020, 20:45

Dziecko, popierwsze w 1972r Luftwaffe nie miała F-4F więc może sam sie doucz:) A c do OLS-35UEM to jest to system IRST o zasięgu wykrycia do 50km z przedniej i 90 z tylnej półsfery dla celu o rozmiarach Su-27, co przy zachodnich systemach jak Spectre/Pirate/EOTS/DAS czy korzystajacym z technologii EOTS/DAS Sniperze . wypada kiepsko:) O najnowszym IRST-21 nawet nie mówiąc. Do tego gorszy radar bo Żuk-M jest gorszy od AN/APG-68v9 . Wiec jak widac po kims takim jka pan , panie fantasy poza bredniami nie ma sie czego sodziewac:)

Fantasy by davidek.
piątek, 10 stycznia 2020, 12:43

Tak davidku, a skąd masz te swoje magiczne zasięgi wykrywania OLS-35, wyssałeś z palca? Bo jakos nikt z was nie potrafi tych parametrów zacytować, zwłaszcza IRST21. Po drugie, czy te F-4 były w Luftwaffe w 1972 czy 1973 roku to mało istotne. Istotne jest to że ty pisałeś te bajeczki. A pisałeś dokładnie tak. Dyskusja pod artykulem „Jednak Super Hornet dla Luftwaffe, 11 pazdziernika 2019. Anonimy internauta, dnia 14 pazdziernika 2019 roku, o godzinie 18:42 napisal, cytuje: „Luftwaffe zakupiła w 1973 roku w ramach programu Peace Rhine uproszczoną wersję Phantoma F-4F o mniejszej masie i słabszej stacji radiolokacyjnej APG-120 oraz pozbawioną możliwości tankowania w locie i wykorzystania pocisków AIM-7 Sparrow”. @Davien, 15 pazdziernika 2019 o godzinie 01:42 odpowiada, cytuje:” No cóż, tu masz racje, nie mieli AIM-7 za to nowowczesne AIM-9L i AIM-120, co przy AIM-9B na F-104... A co do radarów to porównywanie AN/ASG-114 na Starfighterze do AN/APQ-120 świadczy wyłacznie że zenobii ma zerowa wiedze:)”. Wiec ciekawe jaka ma wiedzę gość uzbrajajacy w 1972 roku niemieckie Phantomy w AIM-120 lub oraz twierdzący że radiolokator tychże maszyn to pełnoprawny AN/APQ-120. Szach mat!!!

wtorek, 7 stycznia 2020, 11:58

To ty jesteś ten "znafca" co chce przerabiać QF-16 na F-35?

Davien
wtorek, 7 stycznia 2020, 22:10

Nie, to twój kumpel z kanciapy ichtamnietku, który tak się skompromitował ze kradnie cudze nick;i, zapewne fantasy albo ty sam:)

środa, 8 stycznia 2020, 12:13

Jeszcze może powiesz davidku, że przerobienie QF-16 na F-35 będzie tańsze niż modernizacja naszych (eksploatowanych przez PSP) Mig-29? Jeżeli chodzi o kompromitację, to tak tylko wspomnę F-4 + AIM-120 + 1972 rok... Mam kontynuować :)?

Davien
czwartek, 9 stycznia 2020, 20:46

W 1972r nie było F-4F w Luftwaffe a o pzreróbce QF-16 na F-35 pisałes sam do tego kradnac czyjes dane:) Oj nieładnie zładziejaszku nieładnie:)

piątek, 10 stycznia 2020, 12:37

To czy one były w 1972 czy 1973 nie zmienia faktu, że to ty pisałeś te bajeczki :-D.

Fantasy by davidek.
wtorek, 7 stycznia 2020, 10:21

Davidku, bredzisz jak zwykle. Mig ma AESA chociażby. Ale skąd ty to możesz wiedzieć, skoro twierdzisz że F-4 Luftwaffe przenosiły AIM-120 w 1972 roku.

Davien
czwartek, 9 stycznia 2020, 20:48

Fantasy, znowu:) No ale ci udowodnie, moze czegos sie nauczysz:" MiG-35S dla WKS miałby otrzymać stację radiolokacyjną N041 Żuk-M, a samoloty egipskie i ewentualnie syryjskie mają otrzymać radar FGA-29S Żuk-M1SE – w obu przypadkach z pasywną anteną szczelinową. " Wystarczy czy dalej robisz z siebie ... :)

Fantasy by davidek.
piątek, 10 stycznia 2020, 12:36

Jak to nie ma AESA? Cytujesz jakiegoś Spunika czy wupe. Poczytaj co napisał producent na swojej oficjalnej stronie. I przestań bredzić że jestgorszy od starych F-16 52+. Opis prawie jak broszurka reklamowa F-35 co wklejał @Jaca :-D. The MiG-35 (single seat) and MiG-35D (double seat) are the "4++" generation multi-role fighters, exhibiting the further development of the MiG-29K/KUB and MiG-29M/M2 fighters in the field of the combat efficiency enhancement, universality and operational characteristics improvement. The MiG-35/MiG-35D main features are the following: – the fifth generation information-sighting systems integration into aircraft airborne avionics; – possibility of advanced Russian and foreign origin weapons application; – increased combat survivability due to integration of airborne integrated defense system. State-of-the art avionics in combination with advanced weapons allow the MiG-35/MiG-35D fighters fulfill a great number of missions: – air superiority gaining against four & fifth generation fighters; – interception of existing and being developed air attack means; – ground/surface targets destruction with high precision weapons without entering the air defense zone day and night in any weather conditions; – air reconnaissance using optical-electronic and radio-technical equipment; – participation in group actions and air control over groups of fighters. The MiG-35/MiG-35D fighters structure is based upon the following achievements obtained on the MiG-29K/KUB, MiG-29M/M2 aircraft: – increased weapons load stored at nine external stations; – increased fuel capacity, in-flight refueling and possibility of using as a tanker; – airframe & main systems anti-corrosion protection technology which meets the standards developed for carrier-based aircraft thus simplifying fighters operation in tropical weather conditions; – significantly reduced radar signature; – three channel fly-by-wire control system with quadruple redundancy. In the course of the MiG-35 aircraft development the most attention was paid to operational characteristics improvement: – reliability of aircraft, engines and avionics is significantly increased; – lifetime and service life are extended; – mean time between overhauls (MTBO) of engines is increased; – the MiG-35 aircraft flight hour cost is almost 2.5 times lower than those of the MiG-29 fighter; – the MiG-35 aircraft is intended for the on-condition maintenance.The complex of technical and technological solutions has been developed for the MiG-35/MiG-35D aircraft which provides for independent operation, like airborne oxygen generation plant.The power plant includes two engines RD-33MK with increased thrust power, equipped with smokeless combustion chamber and new electronic control system (of FADEC type). Engines are of the module structure and have increased reliability and service life. Upon customer request the fighters can be equipped with "all aspect" thrust vectored RD-33MK engines ensuring the aircraft superiority in the maneuvering dogfight. The power plant of two thrust vectored engines was tested on the super-maneuverable prototype-aircraft MiG-29M OVT. The airborne avionics of the MiG-35/MiG-35D aircraft is developed on the basis of the new generation technologies. The multi-role radar with active phased array provides for advantage over the competitors due to the following factors: – extended range of operating frequencies; – increased quantity of detected, tracked and attacked targets; – possibility of simultaneous attack of air and ground targets; – extended detection range; – enhanced resolution in the surface mapping mode; – high jamming protection and survivability. The IRST system with infra-red, TV and laser sighting equipment has been developed using the space technologies which were not applied previously in aviation. The system distinctive features are the increased range, detection, tracking, identification and lock-on of air, ground/surface targets in the forward and rear hemispheres, at day and night measuring the distance with laser range-finder as well as the formation of target designation and laser illumination of ground targets. The IRST system and new helmet-mounted target designation system are integrated into the armament control system. In addition to the built-in IRST system the MiG-35 aircraft is equipped with a podded one.The MiG-35/MiG-35D aircraft is provided with a defense system including in particular: – radio electronic reconnaissance and electronic counter measures; – optronic systems for detection of attacking missiles and laser emission; – decoy dispensers to counteract the enemy in the radar and infrared ranges.In addition to the "A-A" and "A-S" class weapons applied on the MiG-29K/KUB and MiG-29M/M2 aircraft the advanced aircraft armament, which have not been offered earlier for export, is being included into the MiG-35/MiG-35D aircraft weapons. The long range weapons capable to attack targets without approaching the air defence zone are among them. Avionics’ open architecture allows installation on aircraft of new equipment and weapons of Russian and foreign origin upon customer’s request. Both the single and double seat versions of aircraft have the same airborne equipment and weapons as well as the high unification level of structure. For the MiG-35/MiG-35D fighters the full set of training means was developed including the interactive computer-based training system and a number of simulators including the full-mission simulator with a motion system. The basic version of the MiG-35/MiG-35D fighter is designed taking into account the international cooperation organization when developing new modifications of aircraft and during serial production.

Fantasy by davidek.
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 19:38

Tak davidku, Mig-35 jest gorszy od naszych 20 letnich F-16... Tak... No ale czego mozna sie po tobie spodziewac, jak ty juz uzbrajales F-4 Luftwaffe w pociski AIM-120 w 1972 roku. A teraz napisz merytorycznie, dlaczego Mig-35 jest gorszy od F-16 50/52.

MAZUR
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 13:41

Ja uważam że mógłbym podnieść sprawność turbiny F16 przy tym zużyciu paliwa co obecnie do uzyskania przez F16 prędkości do 3,3 Macha, kiedyś robiłem analizy do turbiny MiG 31, a dziś po tylu latach i przemyśleniach jestem w stanie tego dokonać dla F16. Ja robiłem w 1980 roku w WSK PZL Rzeszów turbinę bez części ruchomych, a wykonano to w NASA w 2006 roku, takie fakty.

Davien
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 17:56

A ja opracowałem kocioł opalany oparami benzyny.

Polak nie partyjny
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 17:40

Gratuluję i pozdrawiam.

Willgraf
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 14:50

z pewnością w innej rzeczywistości zostałoby to wykorzystane ..ale nie w obecnym systemie - tak czy inaczej proszę zapamiętać mój nick - może za jakiś czas wrócimy do tematu

poniedziałek, 6 stycznia 2020, 14:24

a co pan myśli o podniesieniu mocy do sokoła nadmienię że były takie plany by te turbiny miały po 1000 koni

Vvv
wtorek, 7 stycznia 2020, 02:30

Opalane węglem

falafel
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 13:40

Klikając w tytuł spodziewałem się czegoś na poważniejszego.

ryba
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 13:36

wreszcie ktoś zabrał sie za myślenie a nie pitolenie bzdetów .Oba pomysły sa naprawdę niezłe.

JA
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 13:56

Pomysl moze i dobry pytanie tylko jaki bedzie koszt tych F16 szdze ze bardzo duzy tak jak w przypadku zakupu tych pierwszych parti gdzie Polska zostala oszukana na grube miloiny jak nie miliardy zlotych nalezy pamietac ze USA nie da nic za grosze w przypadku naszego kraju przeplacimy bardzo duzo .dzieki naszym rzadzacych .

ech...
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 13:48

Ale to są właśnie bzdety jakieś cywila laika co dawno z munduru wyszedł i pojęcia nie ma o współczesnym świecie

ryba
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 23:20

tak masz racje pomyśl jedynie ile nas bedzie kosztować utrzymywanie nielatajacego złomu ile zachodu przy pozyskaniu częsci ,paliwa bo godzina lotu kosztuje spro wiecej niż f 16 i ile stnień pilotów zaryzykujesz dla uduszenia paru groszy.Może i jesteś teraz w wojsku ale ekonomia nie jest twoja najmocniejsza stroną odaj jeszcze do tego brak jakichkolwiek zysków z utrzymywania złomu i ile kosztuje wyszkolenie jednego pilota.

Obserwator
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 13:26

Bardzo dobry pomysł ale by to zrealizować to trzeba myśleć,tymczasem w MON jest spory deficyt z myśleniem.

Ireneusz
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 13:24

Gdyby tak zaproponować Amerykanom że zaatakujemy Iran tylko sfinansują nam budowę nowego lotniskowca , ewentualnie przekażą na dwie starsze jednostki typu Nimitz . Oni mieli by z głowy opinię międzynarodową a my za darmo dwa lotniskowce .

Karol
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 23:58

Osobiście uważam że lepiej opłacać lotniskowiec niż wydawać miliardy na hangary, budynki i... generalnie lotniska pod poznaniem czy łodzią czy patrioty, które zostaną zaatakowane i zniszczone zaraz przy pierwszym ataku, zreszta kupe innego sprzętu ktory ma wartosc bojowa tylko na papierze np. wyremontowane t-72. Rozumiem że lotniska i baterie sa potrzebne, tylko zakladajac ze zalezy nam na sile i mozliwosciach obrony i ataku odwetowym już dziś, teraz to czy akurat te wydane pieniadze daja taki sam efekt co realnie pływający lotniskowiec i samoloty już dziś. Jaką siłę ma taka flotylla pokazała nie jedna wojna. Próba więc przejęcia 2 lotniskowców klasy Nimitz (USA będą je używać jeszcze przez xlat ale i też wymieniać na nowszą generację) + 2x48samolotów, to kwestia innego myslenia, betonu jaki panuje w MON czy WP nie zmodyfikujesz. I pewnie że na bałtyku by się nie sprawdził, bo taki lotniskowiec ma inne zasania i cele, jest bronią globalną. Na pewno to istotna siła odstraszania i wartość bojowa. Nawet gdyby miedzy odra a bugiem nie było już czego bronić (rosyjski ataka rakietowy), to z samolotami i rakietami które już są kupione, taka flotylla będzie stanowić grupę kilkudziesieciu tysiecy ludzi (baza DNA + prawnie terytorium państwa) i będzie w stanie (dozbrojonie w nuklearną broń?) zaatakować w zasadzie każde miejsce na ziemi (zasięg samolotów + zasięg rakiet) i wygrać wojnę. I tak wymaga obstawy, tylko czy taka flotylla musiałaby być stricte polska? Mówimy o kilku tysiacach ludzi tylko na lotniskowcu, dodatkowe statki czy żołnierzy (pieniadze) mogłyby zapewnić inne państwa (Litwa, łotwa, estonia, finlandia, ukraina, rumunia, bułgaria, szwecja, norwegia, czechy, słowacja, węgry?), a całość być międzynarodową jednostką (np. w ramach NATO?) pływająca tam i z powrotem morze bałtyckie - morze czarne roznymi trasami dookoła Rosji. Realnie każdy zyskałby wartość odstraszającą i możliwość odwetu 24h/dobę/365 dni w roku w zasadzie "od reki". Jednocześnie Państwo staje sie silnym graczem pod względem politycznym. Inna sprawa że dla Polski w sensie ekonomicznym-gospodarczym utrzymanie lotniskowca za 2mld nie jest problemem finansowym, budżet państwa poradziłby sobie, gdyby tylko rząd zrezygnował z bzdurnych wydatków wojskowych i socjalnych!

Poker
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 15:56

Lotniskowiec na Bałtyku by sie nie sprawdził a poza tym takie rzeczy dużo kosztują trzeba by mu bylo załatwić eskorte i myśliwce

pdrbosw
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 19:28

Ja mam nadzieję, że koledze to bardziej o te myśliwce chodziło, tzn. że one już tam na tych lotniskowcach będą...

Jac
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 13:21

Amerykanie mają już swoje migi 29 wersja 9.13 z systemem Gardenia kupione od Mołdawii żeby nie kupił ich Iran. Jedyne co mozemy w tym celu zrobic to przywrócić je do stanu lotnego.Bo na pewno są mniej wyeskploatowane od naszych.

dobryl
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 17:03

Większość tych samolotów to obecnie eksponaty muzealne i pomniki w różnych bazach.

kalis
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 13:10

Pomysł niezbyt mądry niestety.. Mig 29 z dość dużym zapasem rakiet/w tym nowych z ukrainy/ po lekkiej modernizacji awioniki i systemu walki, przy dużych możliwosciach wzl przy resursach silników powinien przez najbliższe 10 lat bronić polskiego nieba! przy tak niepewnych czasach oddać bojowe samoloty to trzeba mieć zakusy do gier ekstremalnych! osobiście przejąłbym jeszcze Migi29 z Węgier.. kilka wyremontować a reszta na częsci, przypomne ze mają one bardzo małe przebiegi! ..A Falcony F16 używane z USA jak najbardziej!! ale to w ramach offsetu za F35 i Patrioty, przynajmniej 50szt F16 i z 20szt A10 thunderbolta.. oczywiście remontowane w Polsce pamietając o cięzkich czasach

Dramat
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 18:01

Człowieku, my nie mamy możliwości remontowych migów i dostępu do części zamiennych. Przespałeś ostatnie kilka lat. Myślisz, że dlaczego te migi tak spadają?

marek z krzesin
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 14:58

rzeczowo

ryba
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 23:22

tak tylko matołom lub ruskim szpionom penetrujacym ten portal nie wytłumaczysz

balde
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 14:06

trafny komentarz. powinniśmy podremontować te migi i niech czekają w razie potrzeby, a nie pozbyć sie trzydziestu samolotów, gdy putin ma w obwodzie kaliningradzkim 100szt.. a używane F16 dawno powinniśmy zaadoptować, choćby do odstraszania i szkolenia, zanim będą nowe.. proste i logiczne

Artur
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 13:09

Bzdury, bzdury i jeszcze raz bzdury!

Vvv
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 13:06

Tak tak...pierwsze wersje f-16 jako remedium na mig-29 :D z deszczu pod rynnę

Jaro
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 12:52

Dobrze że te pomysły powstają w głowach rezerwistów i nikt poważny nie musi tracic czasu na ich analize.

Gras
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 12:49

Fajny pomysł tylko zainteresowanie musi być z obu stron a tu nawet z jednej tego nie widać.

Jaro
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 12:46

Proponuję żeby marynarze pisali o okręgach, a nie proponowali idiotycznych pomysłów jak ten powyżej. ARTYKUL POWYZSZY JEST NAJLEPSZYM DOWODEM NA TO ZE PAPIER PRZYJMIE KAZDA ABSURDARNA IDEE A ZAMIANA SAMOLOTOW WDROZONYCH W SLUZBIE CHOCIAZ STARYCH MIG29 NA F16 STARYCH WERSJI JEST TECHNICZNIE I EKONOMICZNIE NIC NIE DAJACYM KROKIEM WSTECZ.

rydwan
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 20:44

to wolisz złomować MIGI niż wymienic na te co jeszcze polataja? a pieniadze na to masz? a cześci masz bo na tych z ukrainy to same nieloty a nie migi

Sceptyk
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 12:45

Lubię pana artykuły ale pomysł z zamianą MiGów za bardzoooo stare F-16 jest poprostu idiotyczy. Zamieniamy drewnianą pałę na drewnianą pałę made in USA....

Pim
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 14:02

Wybór jest między dżumą a cholerą: 1. Z jedej strony postsowiecki szmelc, bez dostępu do serwisu, silników i ekstremalnymi przeróbkami jak w przypadku foteli katapultowych. Argument, że mamy rakiety i bomby mnie nie przekonuje. 2. Post amerykański szmelc z dostępem do serwisu i części, do rynku części używanych. 3. O ile w ramach polityki wstawania z kolan nie pokłócimy się z NATO, to i przypadek 1 i 2 są kosztowne. Tylko, że w 2 to koszt prawdopodobny i realny. W przypadku 1 to koszt "przyszły nie pewny".

gnago
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 15:15

EEee to jedyny bojowy samolot któego serwis mamy opanowany. To nie to co przy F16 że po dekadzie malowania możemy wyremontować moduł silnika. A mamy jankeską fabrykę silników lotniczych Rzeszów . bez problemu mogliby produkować w Polsce cały silnik czy części do niego

Davien
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 17:14

Mamy tez opanowany serwis Mig-15 czy P-11C, proponujesz powrót do nich??

JA
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 13:59

za ktora jeszcze zaplacimy gruba kase .

P.M.
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 12:40

Bardzo trafna i kompetentna analiza na temat problemów technicznych WP. Mam nadzieję, że będzie ona wykorzystana przez odpowiedzialne (dosłownie) za naszą armię władze. A tak na marginesie, śledząc Pana opracowania na ten temat, proponowałbym (będąc decydentem obecnego życia politycznego) zatrudnienie jako analityka na pełen etacie w WP. Tak to się dzieje np. w armii USA z korzyścią dla bezpieczeństwa państwa. Pozdrawiam i oczekuję na następne publikacje z tej dziedziny .

Koba
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 12:33

Pomysły desperacko fantastyczne w świetle faktycznych decyzji o zakupach (lub braku decyzji), co nie znaczy że tak do końca złe.

marek
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 12:29

Żebranie u obcych....

poniedziałek, 6 stycznia 2020, 22:20

Spróbuj u swoich w takim razie, może parę Iskanderów Ci podeślą.

Tweets Defence24