Reklama

Dodatkowe F-16 za MiGi-29? [ANALIZA]

27 listopada 2019, 09:41
Zrzut ekranu 2019-11-26 o 16.23.32
Fot. st. chor. szt. Waldemar Młynarczyk. Combat Camera

Przywrócenie do służby MiG-ów-29 to dobra wiadomość, nie rozwiązuje ona jednak wszystkich problemów. Kilkuletnia przepaść między ich wycofaniem a wprowadzeniem F-35 i tak będzie istniała i wydaje się, że jej wypełnienie jest zasadne. Powinno to się odbyć przy pomocy używanych już w Siłach Zbrojnych RP samolotów – takie będzie najłatwiej wdrożyć do służby.

Powrót MiGów-29 utrzyma zasadność funkcjonowania dwóch spośród pięciu eksploatowanych obecnie baz lotnictwa taktycznego. Ich personel nie „rozejdzie się po świecie” i nie powstanie luka, którą z wielkim trudem trzeba byłoby łatać w kolejnej dekadzie, po pojawieniu się F-35A. Prawdopodobnie utrzymana zostanie tez liczba sześciu eskadr bojowych, a jedyne pełnowartościowe polskie samoloty bojowe – F-16C/D Jastrząb – zostaną częściowo odciążone z obowiązków, takich jak np. air policing czy podgrywanie lotnictwa w czasie ćwiczeń wojskowych.

MiGi i ich piloci pełne zdolności do wykonywania zadań powinni osiągnąć za mniej więcej rok, ale wydaje się, że samoloty (a w zasadzie ich część, bo nie wszystkie wrócą do linii) będą mogły pełnić służbę maksymalnie przez około pięć lat, a zatem do roku 2025. Stanie się to więc przed osiągnięciem gotowości operacyjnej przez pierwszą z dwóch planowanych eskadr F-35A, nie wspominając o drugiej, która sprzęt odbierze około roku 2030. Problem może więc potencjalnie powrócić, dlatego wydaje się, że pozyskanie maszyn przejściowych na lata 2025–2030 byłoby zasadne. Tym bardziej, że najdalej około 2025 roku trzeba będzie wycofać również maszyny Su-22, konieczne będzie więc w tym czasie zastąpienie sprzętu nie jednej, a łącznie dwóch eskadr. Nawet po wejściu do służby wszystkich F-35A Polska dysponowałaby tylko pięcioma eskadrami, więc dodatkowe „efy” mogłyby zaradzić potem i temu problemowi.

Wprawdzie pełnomocnik MON ds. F-35 gen. dyw. pil. Jacek Pszczoła powiedział, iż „Do pozyskania tego samolotu (F-35) nie będziemy równolegle starać się o zakup dodatkowych samolotów F-16”, ale ocena tej sytuacji może się jeszcze zmienić, szczególnie w świetle zapisu w Planie Modernizacji Technicznej na lata 2021-2035, w którym wyraźnie zapisano zakup nie podanej opinii publicznej liczby samolotów F-16. 

Nowe czy używane

Nie wiadomo, czy Polska planuje kupić fabrycznie nowe F-16V Block 70/72, czy też maszyny używane. W pierwszym przypadku w grę wchodziłaby zapewne pojedyncza eskadra, przy czym przy „okazji” kupna nowych samolotów można byłoby podnieść do ich standardu także trzy posiadane eskadry Jastrzębi. Trzeba pamiętać, że samo określenie F-16V dotyczy nie tyle samolotu, co pakietu modernizacyjnego do niego, w którym zawarto wiele rozwiązań wypracowanych do F-35A i bardzo często to właśnie podnoszenie do tej wersji proponuje się klientom eksportowym. O tym, jakie to daje możliwości, świadczy fakt podnoszenia do wersji V bardzo starych F-16A/B Block należących do Tajwanu. Jeżeli takie prace Lockheed Martin mógł przeprowadzić na tak sędziwych i różniących się konstrukcyjnie od najnowszych wersji maszynach, to prace na Jastrzębiach powinny okazać się łatwiejsze do przeprowadzenia.

Wracając jednak do zakupu pojedynczej nowej eskadry (zapewne 16 egzemplarzy) F-16V, to z jednej strony jej samoloty mogłyby zastąpić dwie szczątkowe eskadry MiG-ów-29, a potem służyć razem z Jastrzębiami i F-35A jako szósta eskadra. Dostarczenie tych maszyn na czas nie powinno wiązać się z opóźnieniami, jako że ich konstrukcja nie jest obarczona ryzykiem technicznym.

Skąd można wziąć samoloty używane?

F-16 to najpowszechniej używany obecnie myśliwiec na świecie i teoretycznie istnieje możliwość pozyskania pewnej liczby używanych egzemplarzy. Nie wydaje się przy tym, żeby Amerykanie robili tu jakieś problemy natury formalnej biorąc pod uwagę, że Polska i tak dokonuje szerokich zakupów nowego sprzętu w USA, a potencjał w regionie musi zostać wzmocniony.

F-16 można byłoby pozyskać w Stanach Zjednoczonych, ale jest mało prawdopodobne, by byłyby to maszyny F-16C/D służące w USAF. W związku z opóźnieniami programu F-35 resursy ich płatowców zostały przedłużone do maksimum z 8 do nawet 10-12 tys. godzin!) i będą wykorzystywane aż do ich pełnego wyeksploatowania (choć po ewentualnym zakupie F-35 przez Polskę, czasowego przekazania 1 eskadry tych maszyn nie można do końca wykluczyć...). Po osiągnięciu 10-12 tys. godzin amerykańskie F-16C/D będą się nadawały co najwyżej na cele latające QF-16, na które już od kilku lat są przebudowywane najstarsze z tych maszyn.

Inne amerykańskie F-16 stoją obecnie zmagazynowane w składnicy w Davis-Monthan. Są to F-16A/B Block 15, z których najmłodsze zostały wyprodukowane w 1985, ale które wycofano i zmagazynowano po stosunkowo krótkim okresie służby. Samoloty te USAF wycofało z linii po zakończeniu zimnej wojny, pozostawiając w służbie niemal wyłącznie znacznie skuteczniejsze F-16C/D. Obecnie zakonserwowanych jest tam około 240 F-16A i 50 F-16B. Z przywróceniem do służby F-16A/B wiązałyby się jednak liczne problemy, a ich stan może przedstawiać wiele do życzenia. Przykładowo, w latach 2002-2004 34 egzemplarze wypożyczyli stamtąd Włosi w ramach programu Peaceful Caesar (jako rozwiązanie pomostowe miedzy F-104 Starfighter a oczekiwanymi Eurofighter Typhoon) i w ciągu niecałej dekady utracono ich w wypadkach aż sześć.

Drugi trop to kraje europejskie. Kiedy po zakończeniu ziemnej wojny Amerykanie niemal całkowicie odpuścili sobie eksploatację F-16A/B, ponieważ mieli wystarczającą liczbę maszyn C/D, europejscy użytkownicy poszli w innym kierunku. Belgia, Holandia, Dania i Norwegia, a potem Portugalia, zdecydowały się na przeprowadzenia modernizacji MLU (Middle Life Upgrade), do standardu F-16AM/BM. Polegała ona m.in. na przedłużeniu żywotności płatowców z 6 do 8 tys. godzin, unowocześnieniu IFF, modyfikacji stacji radiolokacyjnej, unowocześnieniu systemów walki radioelektronicznej, zwiększeniu świadomości sytuacyjnej pilota, przystosowaniu do przenoszenia pocisków AIM-120 AMRAAM i integracji z uzbrojeniem kierowanym do zwalczania celów naziemnych i zasobnikami celowniczo-nawigacyjnymi. W efekcie przebudowano łącznie 301 maszyn.

Europejskie F-16 cieszą się zainteresowaniem różnych państw na świecie i kiedy ich floty zaczęły być redukowane, chętnych nie brakowało. Belgijskie i holenderskie F-16, których nabycie swego czasu rozważano w Polsce, wzięły Chile i Jordania. Okazję w postaci mało wyeksploatowanych maszyn portugalskich (średnio po 2000 h nalotu) wykorzystali w ostatnich latach Rumuni. Mimo to używane europejskie F-16 nadal jeszcze można kupić. Niedawno wystawiła je na sprzedaż Norwegia, a niedługo zapewne zrobi to Dania. Szacuje się, że europejskie F-16 mają jeszcze po 2500-3500 godzin resursu, a zatem mogłyby posłużyć dekadę. Oczywiście, opłacalność takiego zakupu trzeba byłoby poddać ocenie, a sprawa nie jest aż tak oczywista. Przeprowadzone przez stronę polską oceny w 2016 roku wykazały np. ze zakup i zabiegi odświeżająco-modernizacyjne F-16AM/BM są bardzo kosztowne i nieopłacalne.

Ciekawy tematem są F-16C/D Grecji, która przez krótką chwile (październik 2014 r.) proponowała je Bułgarii. Wynikało to jednak zapewne z „burzy pomysłów” co do tego jak pozyskać środki finansowe na modernizację pozostałej części floty Fighting Falconów.

F-16 próbuje sprzedać także Izrael. Chodzi o maszyny F-16A/B Nec i F-16C/D Barak. Te ostatnie wraz z przystosowaniem do potrzeb klienta były niedawno proponowane Chorwacji i propozycja ta zwyciężyła nawet w rywalizacji. Sprzedaż zablokowały Stany Zjednoczone.

Jeśli nie F-16 to co?

Trzeba wspomnieć o oferowanym Polsce fabrycznie nowym myśliwcu Eurofighter Typhoon, który jest konsekwentnie oferowany w Polsce przez grupę Leonardo wraz z szerokim pakietem. O tych maszynach nie wspomina jednak, według oficjalnych informacji, PMT 2021-2035. Jest wątpliwe, żeby Warszawa zdecydowała się na wprowadzenie dwóch typów nowych maszyn wielozadaniowych, choćby z uwagi na koszty. Ciekawym rozwiązaniem pomostowym mogłyby się okazać samoloty M-346 Master, a szczególnie ich ubojowiona wersja M-346FA ze zintegrowanym uzbrojeniem precyzyjnym i radarem Grifo-346. Podobne maszyny już służą w SZ RP - na razie osiem sztuk, zamówionych jest kolejnych osiem. Istnieje więc możliwość zakupu kolejnych Masterów w wersji szkolno-bojowej. Podobne propozycje, przede wszystkim z myślą o zastąpieniu Su-22, składa od dłuższego czasu koncern Leonardo.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 365
Reklama
Polak
niedziela, 8 grudnia 2019, 23:44

16 dronow bojowych zamiast 14 Su22 i 32 F16V zamiast 28 Mig 29 pilnie !!!

Steef
piątek, 6 grudnia 2019, 18:45

48 F-16 + (48 F-35 + 48 F-16v) niezbędne minimum.

greg
czwartek, 5 grudnia 2019, 13:42

Jak Turcy powinniśmy kupić S57 zamiast tych f35. A i z patryjotów można chyba zrezygnować.

asdf
niedziela, 1 grudnia 2019, 21:32

czy musza to byc samoloty zalogowe? dlaczego nie pojdziemy w tzw. lojalnych skrzydłowych F35 w postaci Kratos XQ-58 Valkyrie? popatrzmy realnie na co nas stac a to wydaje sie byc najlepszym rozwiazaniem koszt/efekt XQ-58 ma kosztowac ok. 2 mln USD nawet gdyby sprzedali nam po super ekstra cenie jak dla najlepszego sojusznika po 5 mln USD za sztuke to i tak byloby to wielokrotnie mniej od zakupu F16.

dim
niedziela, 1 grudnia 2019, 06:08

"Podnoszenia do wersji V", wbrew zapewnieniom producenta, nie zostało do końca rozwiązane (sprawdzone) technicznie. U Greków - to oni mieli przeprowadzić tę składankę, wg amerykańskiego projektu i dostaw - na jaw wychodzą ciągle nowe i nowe niedpoasowania - niewłaściwa, niepełna współpraca komponentów. Co równa się kolejnym wydatkom na zakupy i opóźnieniom. Rekapitulując z kompatybilnością nie jest, jak przedstawił to producent. Toteż zakupy muszą wykraczać poza zawartą umowę o nowe podzespoły "wystarczające" dla upgrade samolotu. Trzeba wymieniać znacznie więcej. A to Grecy mają F-16 w "polskiej" wersji block 52+. Niedokładnie wiadomo "cieszyć się ? czy płakać ?", że prace nie zostaną wykonane u producenta, a w Grecji ? U producenta bez wątpienia wychodziłoby to taniej. Ale i zamawiający otrzymałby samoloty kulawe, a potem mogłoby wyjść jak z odbiorem tych niemieckich op. Przy czym finansowanie, to 10-letnia pożyczka od rządu USA - marudząc, Grecy mogliby zostać bez samolotów w ogóle.

michalspajder
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 00:53

W Grecji, nawet w porownaniu do Turcji, przemysl zbrojeniowy jest po prostu slaby. Przed 1940 rokiem jakis przedsiebiorca zakupil dwa mysliwce, bodajze Gladiatory. A teraz nawet na remont (nie na zakup) jednego okretu ich Strazy Granicznej trzeba bylo donacji od innego przedsiebiorcy. Jakby nie turystyka, ten kraj by padl. Tak samo jak Arabowie bez paliw kopalnych. Ostatni porzadny przemysl to byl w czasach Cesarstwa Bizantynskiego. Na dzis, moze Hellenic Shipyards.

dim
wtorek, 3 grudnia 2019, 17:35

Coś słyszałeś, nie wiesz co. Nie jeden tylko dziesięć sztuk niezatapialnych, uzbrojonych i napchanych elektroniką patrolówek, o prędkości 56 czy 58 węzłów. Budowa w stoczni greckiej (na obcym typowym projekcie kadłuba). Nie przedsiębiorca tylko Związek Armatorów Greckich - najbogatsza na świecie organizacja armatorów okrętowych, największej na świecie floty handlowej, przy tym przynoszącej budżetowi państwa więcej wpływów, niż turystyka. A jeszcze prócz tego drugie tyle statków pływa pod tanimi banderami, ale to też są Grecy. A teraz policz pełnomorskie statki transportowe pod polską banderą ? Palce jednej ręki wystarczą ? Chyba tak. I nie zadzieraj nosa. A jeszcze dodam, że piękny, wielki gmach opery i biblioteki, ostatnio otwarty w Atenach, to prezent od rodziny Niarchos. Otóż Niarchosowie byli już armatorami i u Aleksandra Macedońskiego, w tym dowódca naczelny jego floty wojennej.

M.
czwartek, 5 grudnia 2019, 13:20

Świetne info, tło historyczne bardzo mi umiliło ten post :)

Davien
niedziela, 1 grudnia 2019, 22:07

Dim a jakos nie ma najmniejszych problemów z modernizacja tajwańskich F-16 do standardu V czy tych z Bahrajnu:) No ale oni nie robia sami tylko zajmuje się tym macierzysty zakład, Grecy uparli sie ze sami to zrobia. Aha jak widac u producenta byłoby i taniej i znacznie lepiej.

dim
wtorek, 3 grudnia 2019, 17:30

Nie przeczytałeś dokładnie. "Nie ma problemu" a problemy z kompatybilności wchodzą takie, o których producent słowa nie zechciał uprzednio wspomnieć. Grecy po prostu uważniej sprawdzili przed, Tajwan dowie się o tym po.

Davien
czwartek, 5 grudnia 2019, 16:22

Dim, tyle ze Tajwan juz sprawdził uzgodnił cene i nei dośc ze modernizuje stare do F-16V bez najmniejszych problemów ale w Stanach a nei sam to jeszcze kupuje 66 nowych F-16 bl 70/72. Dziwne ze ani Tajwan, ani Bahrajn nie amja problemów a ma je Grecja?

alex
sobota, 30 listopada 2019, 22:06

tylko używane, po co nowe, jeszcze się zepsują i będzie kłopot z gwarancją. Op też używane, nowych nie będzie nigdy.

gugluk
piątek, 29 listopada 2019, 19:58

Do wzięcia F15 I od Japonii

gregorx
sobota, 30 listopada 2019, 01:36

Tak, 40 letnie...

Gość
piątek, 29 listopada 2019, 16:03

W moim odczuciu nie warto eksploatować MIG-ów i SU od razu przejść do negocjacji pozyskania F 16 a to zaoszczędzimy nie eksploatując starych samolotów ,można dołożyć do zakupu F16.

BUBA
sobota, 30 listopada 2019, 22:42

Jakto przejsc do pozyskania - bez analizy i gadania

mobilny
piątek, 29 listopada 2019, 22:31

W sumie racja ale lepszy rydz niż nic, nawet kij to narzędzie walki. Dawno temu straciliśmy szansę na coś więcej niż tylko 48 maszyn. Gdyby nie ten błąd bylibyśmy w innym miejscu niz obecnie ale jest jak jest czasu nie cofniemy. Błąd ten obecne władze chcą jednak znowu powielić kupując F-35. Nie jest ciekawie a każda decyzja będzie kontrowersyjn jednak uważam że popmostowo powinniśmy zakupić 2 eskadry F-16 plus Mastery to powinno wystarczyć. Obawiam się jednak że te "mózgi" kupią kilka F-35 na paradę dobre a żołnierz nadal będzie biegał w hałerze rodem z PRL-u, bujał się na BWP-1 z Gromem na ramieniu. W obszarze Obrony powietrznej powinniśmy skupić się na OPL

ŚWIERGOT
piątek, 29 listopada 2019, 14:13

zakupić najpierw bojowo sprawdzone maszyny ...Polska to kraj frontowy ,nie posiada bezpiecznej głębi operacyjnej nie posiada Opl ,nie posiada systemów rakietowych o dalekim zasięgu blokujących podejście struktur npla, nie posiada na tyle wydolnego i skutecznego lotnictwa by móc wspierać cuś zwane F-35... ..idąc dalej ..tak na marginesie do fanów zakupu F-35 dla Polski.... Polsce kraju frontowemu gdzie teatr wojny ma charakter z natury rzeczy totalny , gwałtowny i dynamiczny .. potrzebne są skuteczne i sprawdzone systemy bojowe samoloty generacji 4+....a co reprezentuje F-35 tyle co powie producent stosując marketingowe blamaże , socjotechniki z uwzględnieniem konfabulacji by opylić „ kukułcze jajo” powtarzam F-35 nie jest sprawdzony bojowo..a Polska na dzień dzisiejszy przy tylu rozgrzebanych planach i projektach zbrojeniowych nie może sobie pozwolić na niesprawdzony luksus .. F-35 widziałbym go dla Polski w dalszej przyszłości gdy zapięte zostaną wszystkie projekty zbrojeniowe i gdy staniemy się bez szczelnie bogaci jak zachód a F-35 wyrośnie z dziecięcych chorób.....ale wtedy widziałbym F-35 jako kompilacje F-22 z F-35 .....coś na wzór podjętej próby budowy japońskiego samolotu generacji 5/6 opartej o projekt F-3 ..występującego jako samolot do zadań specjalnych tj rozpoznawczych , WRE, dowodzenia , kierowania rojem dronów bojowo /rozpoznawczych czy nośnikiem potężnej ilości efektorów i systemów bojowych ukrytych w komorach dających mu przez to idee niewidzialności ,ale też co jest bardzo bardzo istotne w przypadku naszego kraju ... jako samolot do wypracowywania przewagi /dominacji w przestrzeni powietrznej . F-35 tego na dzień dzisiejszy według założeń konstrukcyjnych i parametrów lotnych tego nie ma ....musi mieć \"bodygardów 4 generacji" by go osłaniali podczas misji ....w przypadku Polski gdybyśmy mieli zakupione co najmniej dwie eskadry najnowszych f-16 ....zakup eskadry f-35 byłby uzasadniony bo miałby obstawę podczas wykonywania zadań ..a na dzień dzisiejszy nasze lotnictwo z tą ilością samolotów jakie posiadamy może wykonywać tylko elementarne zadania z zakresu zobowiązań sojuszniczych ,i podtrzymywania umiejętności pilotów ...do zadań strikte bojowych w obronie kraju jest niewładne z tą ilością samolotów jeden lot bojowy i koniec walki ....oczywiście biorąc pod uwagę że nasz hipotetyczny przeciwnik jest z ekstra klasy ...a jest .Inna sprawa apropo F-35 dla USA i bogatych sojuszników w różnych wersjach będą to tylko samoloty w najbliższej dekadzie a nawet dwóch "strikte pomocnicze" a nie do "zadań kontaktowych i wypracowywania przewagi na teatrze wojny , tak jak wcześniej pisałem jego parametry techniczne,konstrukcyjne ..nie pretendują go do samolotu do walk na ringu jakim jest teatr wojny na obszarze Polski z przeciwnikiem z ekstra klasy gdzie wojna ma charakter powtórzę jeszcze raz dynamiczny a scenariusz walk to pewna zmienna losowa a nie schemat czy statyczna wojna .... samoloty F-35 na dzień dzisiejszy są zakupowane przez bogate państwa których odległość od hipotetycznego npla jest na tyle duża że da czas na przemieszczenie tych samolotów podczas alertu bojowego na bezpieczną odległość lub da czas na wykonanie zadania w osłonie samolotów 4 generacji które apropo jak wiecie te państwa posiadają samoloty 4 generacji w wystarczającej ilości by realizować zadania wespół z F-35 czy bez niego a Polska już niekoniecznie .. inny aspekt F-35 są testowane tylko w tych obszarach gdzie przeciwnik poziomem uzbrojenia im nie zagraża i są pod "bliską opieką" swoich różnorodnych systemów bojowych lub jest wypracowana totalna przewaga w powietrzu na obszarach w których ma operować ( patrz Izrael) )...ale nawet Izrael gdzie trwa "niekończąca się historia" ...żałuje że nie kupił kosztem prawie połowy maszyn F-35 dodatkowych skutecznych F-15...( ale Izrael może sobie na to pozwolić poprzez środki oferowane przez USA no i potężna diaspora żydowska w kongresie USA kreująca finansami Ameryki) .ale tam to tam samoloty klasy F-16, F-15..wypracowują sukces militarny a nie F-35 ..które są nie przewidywalne i czasami miewa kaprysy....jak np zaobserwowany przez miłośników \"flightradaru\" ( społecznościowa stronka miłośników do obserwacji lotów samolotów) niewidzialny F-35 ..gdzie strona izraelska wyjaśniła że F-35 się ujawnił na radarach po to by uruchomić i przez to wykryć pozycje stanowisk rakietowych opl Syrii ,, sami państwo wiecie że tłumaczenie jak metoda stosowana w samolocie który z założenia ma być niewidzialny jest naiwna( flightradar korzysta z danych wysyłanych przez lotnicze transpondery, które same wysyłają informacje z parametrami lotu)... PYTANIE czemu Finlandia kraj frontowy z potężną granicą sąsiadująca z trudnym sąsiadem mimo wszystko postawiła na zakup prawie 70 ( mówi się nawet o 80) samolotów najnowszych F-18 ..samolotów sprawdzonych bojowo i wykorzystywanych przez USA a przede wszystkim ich siły specjalne ,piechotę morską czyli jednostki działające kontaktowo a nawet bezpośrednio w środowisku nieprzyjacielskich struktur bojowych jako samoloty „walczące” służace do wypracowywania przewagi w powietrzu czy wsparcia …a .F-35 w dzisiejszym wydaniu to ciekawostka która zapewne osiągnie lub nie doskonałość za lat 20 i kto wie może sie okazać jak "słynne kukułcze jajo" jakim był swego czasu amerykański F-5 którego wszyscy używali tylko kraj producenta już nie koniecznie a na pewno rzadko bojowo ...kończąc Polska powinna nabyć na teraz dodatkowo najnowszych 32 sztuk F-16 w (wersji India tzw F-21 ) i modernizować swoją flotę pozostałych 48 F-16 wzorem Greków ...z prozaicznej sytuacji a to ze zbudowanej za potężne pieniądze infrastruktury pod samoloty F-16 jak lotniska , bazy szkoleniowe , czy zakupy systemów bojowych , efektorów, zasobników specjalnego przeznaczenia scedowanych pod posiadane F-16 czy zakup samolotów szkolnych Bilelik/Master skonfigurowanych szkoleniowo pod F-16 ...... i wiele można mnożyć ..dorzucając na koniec żę F-16 mimo że to samolot schyłkowo przez to jest dopracowany perfekcyjnie a jego dzisiejsze kompilacjie i modernizacje stwarzają z niego nadal świetny uniwersalny samolotu na najbliższe 25 lat …..kończąc to co pokazali nasi decydenci to zaślepione lizusostwo a nie przemyślany pomysł…. jak mawiał klasyk „w polityce głupota nie stanowi przeszkody bo to nie jest bałagan i indolencja to tylko skomplikowany porządek”...kończąc zapatrując się li tylko na sojusze należałoby sięgną w historię i zobaczyć jak się one dla Polski kończyły .....bo celem wiedzy z przeszłości nie jest otwieranie drzwi nieskończonej mądrości przeszłości , lecz położenie kresu nieskończonym błędom przeszłości...a przeszłość Polski ...to "gloria victis" może czas by tą interpretację zakończyć

AON im. Tadeusza Kutrzeby
niedziela, 1 grudnia 2019, 15:30

Chłopie krócej, te ogólniki o F-35. Widział ekran w F-35? M-346 jako pomostowy jak najbardziej, wykorzystamy doświadczenia izraelskie. USMC używa F-35B, bojowo, a nie testowo w Afganistanie, oczywiście tam nie ma A2/AD, gen. Mattis był jego fanem. Pilotom F-16 "eskortującym" F-35, można by było wysyłać najwyżej paczki PCK do obozu(paczka w slangu więziennym to rakieta).

gnago
niedziela, 1 grudnia 2019, 23:31

Widział ekran w F-35? TA i wróg z powodu istnienia tego ekranu skapituluje ? A to co twierdzisz to tylko jedna strona druga to doniesienia o gotowości F 35 na Okinawie. A co nam po flotylli nielotów bojowych w bazie

Davien
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 17:17

No popatzr a oficjalnie w USA gotowość F-35 przekroczyła 70% wiec istotnie, po co nam rosyjskie nieloty:)

gnago
wtorek, 3 grudnia 2019, 19:42

Drogi mój poducz się geografii.... ja o Japonii, ty o USA . I gratuluje tej intuicji o nielotach z Okinawy

Davien
czwartek, 5 grudnia 2019, 16:24

Gnagus, ty pisałes o F-35 na Okinawie które problemów nei mają i o jakich nielotach a to musi byc Su-57 bo F-35 nie ma tego problemu :)

clash
wtorek, 3 grudnia 2019, 23:10

Ale japonskich to my akurat nie kupujemy….

qaz
piątek, 29 listopada 2019, 13:10

Fakty są takie że aktualnie polska obrona powietrzna nie istnieje, pierwszym celem będą lotniska, dlatego w pierwszej kolejności powinniśmy wzmocnić OPL programem Narew z dużym udziałem elementów produkowanych w Polsce. A co do samolotów to powinniśmy dokupić 24 sztuki F16V +12 F35 z utworzeniem centrum serwisowego F16 w Polsce np. w Mielcu , serwisowalibyśmy wtedy nasze 72 F16 plus Słowackie a być może i Bułgarskie i Chorwackie. Co by nie mówić o konstrukcji F16 ma ona swoje zalety których nie ma F35, a dla biedniejszych krajów F16V nadal będzie alternatywą dla F35.

SOWA
piątek, 29 listopada 2019, 13:58

Doskonały pomysł. Centrum serwisowe w amerykańskim Mielcu zaliczone w ramach offsetu. Czyli polski podatnik zapłaci amerykańskim korporacjom dwa razy ale co tam stać nas na to aby zamknąć PZL Bydgoszcz. Zamknijmy wszystkie polskie zakłady bo fajnie być niewolnikiem we własnym kraju. Władzę mają ci co posiadają środki produkcji. Kto tego nie rozumie lepiej niech milczy.

BUBA
piątek, 29 listopada 2019, 14:25

Mówiłem że tak to się skończy dla zaplecza lotnictwa. I że Lockheed Martin PZL Mielec weźmie offset za F-35...lub F-16. I będzie to inwestycja w "polski" przemysł lotniczy..................................... ..................................................................................................................................................................... Tak zapewne powie prezydent i minister obrony. Może nawet premier.....

Box123
piątek, 29 listopada 2019, 10:55

Jeśli mamy kupować dodatkowe f16 to teraz, bo za 5 lat to już nie będzie miało sensu i trzeba będzie iść w kolejne f35. Zreszta tak naprawdę i tak powinniśmy zamówić trzecia eskadre na drugą połowę lat dwudziestych, bo dwie to za mało, a otrzymamy ja w tedy i tak dopiero w okolicach 2030 roku. Oczywiście powinniśmy wejść w miejsce Turcji w łańcuch dostawcow. Jeśli natomiast chcemy jeszcze dodatkową eskadre f16 to powinniśmy zrobić to z głową tj kupić nie 16, a 20 samolotów, żeby załatać dziurę po "utraconych" i mieć jeszcze 2 w zapasie + modernizacja wszystkich posiadanych do wersji v. Trzeba także zwiększyć finansowanie armii w sposób systemowy i bardziej ugruntowac je w przepisach żeby nie można było tak łatwo się z niego wycofać. Czyli: 1) utworzyć specjalny fundusz modernizacyjny wysokości np 10mld złotych rocznie, który w całości przeznaczony byłby na zakupy nowego sprzętu i licencji dla wojska. Fundusz istniał by 10 lat do czasu kiedy budżety mon stały by się większe. Obecne Finansowanie jest zbyt małe, przynajmniej w pierwszym okresie, co oznacza, że wiele programów będzie mogło ruszyć dopiero za kilka lat czyli dobiegnie końca dopiero w drugiej połowie lat 30tych, a biorąc pod uwagę dynamikę wydarzeń może to być zbyt późno. Można spróbować wybadac czy nie udało by się utworzyć takiego funduszu wspierającego wschodnia flanke NATO w ramach sojuszu (Polska 2,5 mld euro, kraje bałtyckie łącznie 1mld euro, Czechy i Słowacja po 0,5mld, Węgry 1mld i Rumunia 1,5mld co lacznie daje 7mld euro czyli kwota niezauważalna dla 10 najbogatszych krajów NATO jeśli uwzględnić ich budżety) 2) zwiększyć udział środków przeznaczanych na modernizację do 30% budżetu MON od 2020 i 35% od 2024 roku tak żeby środki przeznaczane na armię nie rozplywaly się na inne rzeczy 3) zarówno kwestie związane ze zwiększeniem wydatków na wojsko do 2,5%PKB, zwiększenia udziałów środków na modernizację w budżecie mon oraz zwiększenie liczebności armii do 200 tys (w tym wot) wpisać do konstytucji żeby nie można tego zmieniać zwykła ustawa 4) powołać ośrodek badawczy z prawdziwego zdarzenia który opracował by nowe technologie i pozyskane licencje z budżetem minimum na poziomie 0,1%PKB rocznie. Ponad to opracowując plany pozyskiwania sprzętu wojskowego trzeba to robić w odniesieniu do realnego potencjału przeciwnika. A trudno sobie wyobrazić, że 120 haubic, 70 langust czy 50 homarow, albo 48 f16 i nawet 32 f35 będzie w stanie stawić realny opór, a co za tym idzie być realną siłą odstraszająca. Rosja jest przeciwnikiem "masowym" i nasz potencjał też w miarę możliwości musi iść w tym kierunku. To nie mogą być śladowe ilości. Oczywiście dobrze że mamy rosomaki, raki, będziemy wprowadzać borsuki czy rakietowe Niszczyciele czołgów ale tego rodzaju sprzęt to tylko dodatek. Trzeba zwiększyć przynajmniej dwukrotnie ilość planowanych do wprowadzenia krabow ( 240) i homarow (120-160). Utrzymać minimum 800 nowych czołgów w linii, poza kolejna eskadra f16 zamówić przynajmniej jedną więcej eskadre f35, zwiększyć kilkukrotnie nasycenie wyrzutniami przeciw pancernymi w wojskach lądowych i wot ( na poziomie każdej 12stki wot dwie - przynajmniej na wschód od wisly i nie żadne jednorazowe wyrzutnie, które i tak trzeba ze sobą targac, a potem ma się tylko jedna próbę ) oraz zainwestować w rozwój technologii rakietowych przy okazji Wisły, a przede wszystkim narwii i niszczycieli czołgów (tj camm i camm-er z pełną licencją i na ich bazie rakiety do 12 km). Co do innych kwestii to rozwiązać wreszcie kwestie kryla zlecając zaprojektowanie go bardziej na wzór dany, a jeśli to było by niemożliwe przynajmniej jego przeprojektowanie tak aby zwiększyć liczbę drzwi w kabinie (nie ma możliwości żeby brak trzecich i być może czwartych drzwi nie opóźnial czasu przygotowania do oddania strzału jak i ucieczki na inną pozycję o kilkadziesiąt sekund (jeśli ktoś mówi że to nie problem, bo załoga i tak jest na tyle przeszkolona, że radzi sobie szybko tzn tylko tyle, że przy większej liczbie drzwi radziła by sobie jeszcze szybciej, a w czasie walki każda sekunda może decydować o przezyciu. Po drugie pełna automatyzacja ładowania i po trzecie to stworzenie możliwości rozkładania podpór z wnętrza pojazdu (jeśli takiej nie ma ale patrząc na dostępne materiały jak wygląda obsługa wydaje się ze nie) tak aby kierowca uruchamial ich wysuwanie w momencie podjechania na miejsce prowadzenia ognia, aby w czasie gdy załoga opuszcza kabinę, podpory już się wysuwaly. Podobnie powinna wyglądać zmiana pozycji. Po ostatnim strzale, jeden z członków załogi powinien uruchamiać chowanie podpór i cała załoga powinna biec do pojazdu. W tym czasie kierowca przy pomocy kamer umieszczonych przy podporach obserwował by czy wszystko przebiega w porządku i jeśli tak gdy tylko wszyscy znaleźli by się w kabinie od razu by ruszał. Pozwoliło by to zaoszczędzić kolejne sekundy. I podpisać umowę na modernizację wszystkich poprzednich wersji langust do Langusty II, co pozwoliło by zwiększyć dwukrotnie ich potencjał przy niewielkim koszcie. I te dwie ostanie sprawy powinny być rozwiązane w 2020

rafff
środa, 4 grudnia 2019, 17:45

Wejść w miejsce Turcji w łańcuchu dostaw?? A co my produkujemy???

mc.
piątek, 29 listopada 2019, 10:47

Jako że zrezygnowano z kupienia nowych OP (ORKA), to może zaoszczędzone pieniądze wydać na zakup 18 szt F-16V, oraz modernizację naszych "starych" F-16 do tego standardu. Tylko i tak powinny "wylądować" w Świdwinie.

gnago
czwartek, 28 listopada 2019, 20:52

No ta część o modernizacji posiadanych egzemplarzy "jaszczembi" wielce mi się podoba . Zapomniano o doprowadzeniu ich do permanentnego stanu lotnego. A to jak wieści ze świata trzeba zapewnić posiadaniem dużego zapasu części zamiennych . I to zalecam panu ministrowi Błaszczakowi pod uwagę . Co do migów to samymi parametrami lotnymi poza zasięgiem biją efy na głowę. Żal się pozbywać wartościowych maszyn. I Rosja i Konsorcjum MiG mają co nieco sytuację podbramkową. Zatem wierząc w bliskie nawiedzenie naszego kraju przez jego dostojność satrapę Putina, załatwić modernizację tych maszyn do stanu bliskiego Mig-35 , złomować te niezdatne do modernizacji i zamienić je na nowe maszyny sztukę za sztukę. Dokupić zapas części i nowego nowoczesnego uzbrojenia. Można załatwić Aby modernizacja i remonty odbywały się w Polsce , pracownicy Miga z chęcią popracują za walutę wymienialną , nasze niedobitki służb będą miały szansę a i zakład modernizacyjny po polskiej stronie nawiąże zwykłe międzyludzkie kontakty. A Suczki no chciałoby się, aby polscy piloci mieli szanse latać bez pampersów. ALe jeśli Leonardo sprzeda po równej cenie to niech będą tajfuniki . A stare suczki zmodernizować przerobić na szybkie uzbrojone BSL-e.

Davien
czwartek, 5 grudnia 2019, 16:25

A po kiego nam rosyjskie Mig-i gorsze nawet w najnowszych wersjach od 20-sto letnich F-16:) Reszty tego bełkotu co wypisujesz nawet sie czytac nie daje:)

rafff
środa, 4 grudnia 2019, 17:47

"załatwić modernizację tych maszyn do stanu bliskiego Mig-35" - ty chyba żartujesz

Olo
czwartek, 28 listopada 2019, 19:16

Polska potrzebuje nowych myśliwców do obrony Izraela.

Śmieję się z agitatorów - anonimowo i przez VPN
czwartek, 28 listopada 2019, 18:42

Po serii opinii w sieci na ten temat, zasięgnąłem niedawno opinii sam, a to poprzez znajomości jakie za sprawą koneksji rodzinnych posiadam w lotnictwie cywilnym. Poprosiłem krewniaka z PAŻP, aby ustalił czy prawdą jest, że F-16 są w większości skanibalizowane i "stoją po krzakach". Po paru dniach otrzymałem odpowiedź, a udzielił jej były mechanik wojskowy, obecnie cywilny w jednej z linii lotniczych. Otóż nawet jeśli F-16 nie są sprawne to stoją w klimatyzowanych, wolnych od kurzu hangarach do których powietrze dostarczane jest przez filtry. Tak wynika z warunków eksploatacji określonych przez producenta i bez tego nie ma gwarancji resursu. Ten fakt można sprawdzić samemu, artykuły są w sieci. "Pod krzakiem" stoją po lotach, aby ostygnęły i żeby nie wtaczać gorącego samolotu do hangaru. Lub jeśli zatoczy je obsługa, która w pogodny dzień woli grzebać przy maszynie pod gołym niebem i w cieniu. Tak mogło powstać parę zdjęć F-16 "pod krzakiem". Owszem stale jest sporo niesprawnych maszyn i wynika to z dość długiego czasu oczekiwania na części, ale średnia gotowość to co najmniej trzy czwarte floty - nieco mniej niż twierdzi MON, ale to wcale nie jest ona zła na tle innych sił powietrznych..........Tu wypada skierować monit do MON - nie kupujcie nigdy samolotów na takiej zasadzie jak kupujecie limuzyny...........To tak jakby kupować amerykańskie samochody i najbliższą ASO mieć w Nowym Jorku. Kraje poważne, lub do takiego miana pretendujące, przy zakupie floty samolotów kupują też "ASO" i to mające większe możliwości niż lakierowanie...... Co do kanibalizacji, to nawet gdyby nasi mechanicy chcieli, nie mogą tego zrobić. Każda część większa od śrubki jest katalogowana i przeznaczona dla konkretnego samolotu. Specjalista od logistyki w firmie Lockheed loguje się do systemu, wchodzi na konkretny egzemplarz samolotu i widzi konkretne części jakie są w nim zamontowane. Wszystkie części elektroniczne mają wbudowane chipy BIT Built-in-Test z unikalnym adresem IP i aby działały trzeba je zalogować w komputerze MMC. Inaczej będzie wyskakiwał błąd i część nie będzie działać. Lektura: "F-16 Modular Mission Computer Application Software" PDF. Tak już robią dziś nawet producenci samochodów, więc nie powinno to budzić zdziwień. Jeśli stać was na mały research możecie te informacje potwierdzić sami. Informacje o F-16 w krzakach są wyssane z palca i łatwo jest ustalić że są kłamstwem. Szczególnie w takich informacjach celuje tutaj niejaki Buba, skądinąd znany na tym forum jako zażarty miłośnik i fan-boy niemieckich firm zbrojeniowych, ze szczególnym uwzględnieniem producentów U-bootów, Panzerkampfwagenów, a nawet z pewnymi aspiracjami i ambicjami w dziedzinie energetyki. Jego i innych specjalistów od informacji tajnych i niejawnych chciałbym poprosić o ---------------------------> ŻRÓDŁO..........................Podajcie wasze................................ŹRÓDŁO...............................................................................................................................................................................................INACZEJ WASZA....(anty)____PIS-ANINA.......................................................................................................................................................................................NIE WARTA JEST FUNTA KŁAKÓW.......................................... To tyle na temat KANIBALI w KRZAKACH. Widzianych w obiektywie od Zeissa. I innych słynnych Teutonów, z nieżyjącym kanclerzem (tym na A, spoko) i jego fundacją na czele.

BUBA
wtorek, 3 grudnia 2019, 01:13

Jeszcze drobiazg: Chciałem nieśmiało zauważyć że "Modular Mission Computer" jest to komputer misji zbudowany w postaci modułów/bloków i nie ma np. nic wspólnego z wieloma częściami samolotu. Jego zastosowanie jest czysto bojowe/nawigacyjne. Natomiast zwrot " Application Software" oznacza najczęściej obsługę software/oprogramowania tegoż komputera. Uwaga anonimowego mechanika zapewne dotyczy bloków/ płytek wysuwanych na szynach montażowych.................................................... ................................................................................................................................................................................. Aby np. MMC współpracował z jakimkolwiek urządzeniem na zasadzie master slave trzeba się w niego zalogować. Do F-16 są odpowiednie urządzenia diagnostyczne umożliwiające wykonanie określonych czynności serwisowych takie choćby jak stacja diagnostyki AN/APG-8(V)9. Za co klient zapłaci to ma..... .................................................................................................................................................................................. Jak byś jeszcze znalazła chwile na Google, to dowiedziała byś się że czas oczekiwania na części wydłużył się, a właściwie płynność zaopatrywania jednostek F-16 w podzespoły eksploatacyjne, gdyż dla zaoszczędzenia wydatków MON pakuje w jedno zamówienie części do F-16 i np do OHP. Do chwili gdy lista nie jest pełna nie wysyła się pakietu. I nie ważne czy na "półce" w jednostce jest zapas czy nie. Wtedy samolot idzie w "krzaki" lub pożycza się część z nielota. Jest to praktyka normalna w lotnictwie całego świata. Do tego między innymi służy np AMaRG w Arizonie. Ale...musisz to odnotować w kwitach samolotu gdyż cykl życia poszczególnych części w samolocie określa producent, i aby prawidłowo monitorować stan samolotu trzeba znać ich trwałość. Czyli gdy silnik z jednego samolotu przenosisz do drugiego to odnotowujesz to w dokumentacji wraz z zapisem stanu technicznego podzestpołu. I nie jest to nic nadzwyczajnego w 10/12 letnim samolocie. Dawca idzie w "krzaki" czyli do ogrzewanego hangaru gdzie myszy mogą zająć się w spokoju jego instalacją elektryczną jak to raz już było...na Krzesinach...................................................................................................................................... ........................................................................................................................................................................ Mniam........................................................................................................................................................... ........................................................................................................................................................................

BUBA
wtorek, 3 grudnia 2019, 00:22

Jest BUBA i BUBA. Do którego pijesz?............................................................................................................... ............................................................................................................................................................................... F-16 nie przetrwał by w krzakach jak MiG-29 czy Gripen bo to mis hangaru a nie maszyna frontowa. Co sama potwierdzasz i Twój anonimowy mechanik. Ja wiem to z badań Instytutu Techniki Wojsk Lotniczych lub Instytutu Lotnictwa np: "WLOTY POWiETRZA TURBiNOWYCH SiLNiKÓW ODRZUTOWYCH i iCH WPŁYW NA WŁAŚCiWOŚCi LOTNE SAMOLOTÓW ORAZ ZAGROŻENiA BEZPiECZEŃSTWA LATANiA", cytat:...................................................................................................................................................................... "Największe zagrożenia uszkodzeń silników odrzutowych i ich skutków stanowią zderzenia łopatek ich wirników z przedmiotami o znacznej masie, które znalazły się w kanale przepływowym wytwornicy spalin. Wynika stąd jednoznacznie, że takie przypadki mogą występować w przypadku:......................................................................................................................................................... - wpadnięcia do wlotu silnikowego pojedynczego ptaka lub nawet sporego stada podczas lotu samolotu................................................................................................................................................................ - wpadania do wlotu bryłek gradu – w znacznej części możliwe do przewidzenia przez załogę - wpadnięcia do kanału dolotowego silnika kawałków lodu osadzającego się na krawędziach wlotu przy nie włączeniu instalacji przeciwoblodzeniowej lub po zbyt późnym jej włączeniu – konieczne jest wyprzedzające włączenie instalacji przeciwoblodzeniowej przez odpowiednio dokształconą załogę............................................................................................................................................. - zassanie z nawierzchni lotniska ciał obcych przez powstały wir wlotowy – możliwe jest utrudnienie tworzenia się wiru przez zastosowanie odpowiednich przeszkód naziemnych oraz zachowanie absolutnej czystości nawierzchni w strefie wyczekiwania na start i miejscach obsługi silników" ............................................................................................................................................................................. Czasy samolotu schowanego w krzakach na polowym lotnisku odejdą z MiGami-29 i Su-22..Co potwierdzają badania ITWL i IL nad F-16............................................................................................... Nie ma możliwości startować z brudnych pasów przyfrontowych jak MiG-29czy Gripen. Co najwyżej z wypucowanego pseudo DOLu autostradowego. Jeszcze gorzej badzie z F-35A, ale on jest niezbędny i ma swoje uzasadnienie........................................................................................................................................ ................................................................................................................................................................................ Powiedzenie "odstawić samolot w krzaki" oznacza wyłączenie go z eksploatacji. To dla osób wtajemniczonych w arkana sztuki kanibalizacji. Gdyby Ciebie temat głębiej interesował a Twoje szare komórki przyjmą pewną dozę wiedzy to radzę zapoznać się z „Programem ewidencji i analizy niesprawności samolotów F-16” stworzonego w jednej z polskich baz lotniczych. Program służy do uporządkowania procesu kanibalizacji AN/APG-68(v)9. Powodem jest brak odpowiedniej ilości zapasowych AN/APG-68(v)9 na 48 samolotów. Mamy tylko jeden zapasowy radar.................................... ................................................................................................................................................................................. Powtarzam to co powiedziałem, samolot bez celownika radiolokacyjnego nadaje się tylko na defiladę. ................................................................................................................................................................................. Przypomnij proszę kiedy o Leopardach 2A4 wypowiadałem się z zachwytem a nie z nich drwiłem podkreślając że jest to czołg bez nowoczesnej amunicji p-panc z gruntu przestarzały dla państw trzeciego świata, co jeszcze promuje niemieckiego?......................................................................................... ................................................................................................................................................................................... MEADS jest systemem opracowanym przez AMERYKAŃSKĄ FIRMĘ Lockheed Martin na zlecenie konsorcjum europejskiego Nieniec , Włoch...................................................................................................... ................................................................................................................................................................................. Skoro Lockheed Martin zbudował najpierw pocisk ERINT - Extended Ranger Interceptor z którego wywodzi się PAC-3 MSE i specjalnie dla niego zaprojektował stacja naprowadzania rakiet MFCR 360 st. to jakim cudem AN/MPQ-65 który śledzi cele w sektorze 180 st a naprowadza w sektorze 90 st jest idealnym rozwiązaniem dla Polski? Przekonaj mnie technicznie.................................................................... ................................................................................................................................................................................. ................................................................................................................................................................................. Czy lampa nadawcza z radiolokatora AN/APG-68(v)9 ma chip?..................................................................... .................................................................................................................................................................................. Masz konkretne dokumenty na stole, popytaj anonimowych mechaników,

Davien
czwartek, 5 grudnia 2019, 16:36

BUBA to obalamy po raz kolejny twoje mity:) Mig-29 czy gripen bez hangaru zardzewieje ci tak samo jak F-16, ba nawet szybciejzwłaszcza MiG:) Ani Gripen, ani jakikolwiek MiG-29 od wersji M ci nie wystartuje z brudnego pasa a f-16 juz to robiły tysiące razy na B Wschodzie i w Izraelu. W Polsce nei ma zadnej kanibalizacji F-16 a ten twój program o tkórym tak sie rozpisujesz :"a pomysł naprawiania w Polsce uszkodzonego w eksploatacji nadajnika radaru AN/APG-68(v)9 wpadli por. Tomasz Grykiel, kierownik laboratorium diagnozowania awioniki klucza obsługi i naprawy awioniki eskadry technicznej 31 Bazy Lotnictwa Taktycznego, oraz jego zastępca mł. chor. sztab. Piotr Jakubik. Zgłosili projekt racjonalizatorski, który umożliwia wymianę niesprawnych modułów lampy nadawczej 3A1 i filtrów przeciwzakłóceniowych" Tyle ze t odbywa sie z wykorzystaniem oryginalnych czesci od producenta radaru a nie jakiejs pańskiej urojonej kanibalizacji. MEADS panie BUBA jest systemem opracowanym przez USA/Niemcy i Włochy jako nastepca Patriota który zwyczajnie sie nei udał i USA wycofały sie z niego ponad 10 lat temu. Pocisk PAC-3 był wziety z półki, ta rakieta powstałą do systemu patriot i radaru AN/MPQ-65 a radar MFCR nie powstał nawet w USA ale w Niemczech. AN/MPQ panie BUBA i śedzi i naprowadza pociski w sektorze 120 st, co przy dwóch radarach na baterię daje stałe pokrycie 240 stopni. Panie BUBA i po pana mitach:)

BUBA
sobota, 7 grudnia 2019, 16:49

Kanibalizacja jest przenoszeniem ORYGINALNYCH dobrych części z nielotnego F-16 do latającego F-16.................................................................................................................. ............................................................................................................................................. Nie są montowane nowe części, których nie ma na magazynie a POWINNY BYĆ a są montowane używane wyjęte z innego samolotu....................................................... ............................................................................................................................................. Polska powinna kupić wreszcie odpowiedni zapas części zamiennych a nie wymontowywać je z jednego samolotu by zamontować w drugim. Potrzeba przynajmniej kilku stacji AN/APG-68(V)9, i wiele innych podzespołów...............................................................................

BUBA
czwartek, 5 grudnia 2019, 23:25

Na Ukraine Lwowskie Lotnicze Zakłady Remonntowe przywracaja do lotu samoloty które stały na płycie lotniska ponad 10 lat......jak węgierskie MiGi-29 czy ex polskie MiGi-21 Bis obecnie Draken Internationali nawet ponad dwadzieścia lat na Krymie............... ......................................................................................................................................... "Państwowe Lwowskie Lotnicze Zakłady Remontowe w 2019 roku planują zakończenie prac nad modernizacją samolotu MiG-29. Samolot pozostanie myśliwcem, ale uzyska cechy maszyny wielozadaniowej. Wdrożenie pakietu znanego jako MiG-29MU2 miałoby rozpocząć się już w 2020 roku. Prócz zakładów ze Lwowa, w projekcie uczestniczą także TOV Radionix oraz KB Łucz. "..............I co modernizacja MiG-29MU2 dla MiGa 9.12 i 9.13 miała nie istnieć w świecie Daviena........................................................................................................ ........................................................................................................................................ PAC-3 MSE miał powstać do systemu Patriot 4, System się udał i żeby nadrobić braki systemu Patriot PAC-3 PDB 8 PL polska bateria ma dwa radiolokatory AN/MPQ-65. ........................................................................................................................................... I wracamy do tego co napisałem. Dwa radiolokatory AN/MPQ-65.odwrócone do siebie plecami w polskiej baterii dają 240 st obserwacji i 180 st naprowadzanie pocisków. Nie zabezpieczy to nawet jednego obiektu przed atakiem pociskami manewrujacymi. ............................................................................................................................................. Tymczasem MEADS z dwoma MFCR był by w stanie zabezpieczyć dwa obiekty strategiczna w zakresie 360 st. każdy. Szach mat.

BUBA
sobota, 7 grudnia 2019, 16:18

Poprawka: "PAC-3 MSE miał powstać do systemu Patriot 4 - czyli MEADS, System się udał i żeby nadrobić braki systemu Patriot PAC-3 PDB 8 PL w stosunku do MEADS polska bateria ma dwa radiolokatory AN/MPQ-65......................................... ............................................................................................................................................ Dwa radiolokatory AN/MPQ-65.odwrócone do siebie plecami w polskiej baterii dają 240 st obserwacji i 180 st naprowadzanie pocisków(łącznie). Ale nadal nie 360 st i obrona jest dziurawa.

Sailor
sobota, 30 listopada 2019, 16:51

No i tyle w temacie.

Davien
piątek, 29 listopada 2019, 19:32

No , w końcu jakiś rozsadny głos.

Clash
piątek, 29 listopada 2019, 16:06

I tak właśnie jest kolego. Pozdrawiam

w
czwartek, 28 listopada 2019, 17:22

czemu "autor" nie wspomina o F-15X lub nowej wersji F-18 ????

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 28 listopada 2019, 22:18

Bo polski rząd zawsze kupuje od firmy LM zakupy od Boeinga czy innego producenta myśliwców są niedopuszczalne niezależnie od ceny czy możliwości sprzętu.

czwartek, 28 listopada 2019, 20:16

Bo to nie są samoloty na polskie warunki. Polska jest krajem małym a w/w samoloty służą do ochrony dużych terytoriów.

w
piątek, 29 listopada 2019, 08:44

potrzebne sa nam samoloty PRZEWAGI POWIETRZNEJ a takim jest F-15X. Izrael jest wiekszy ?? Aa moze Korea Płd ????

gnago
niedziela, 1 grudnia 2019, 23:40

? No niby nie ale sąsiedzi wojskowo bardziej zaawansowani. Porównaj czas potrzebny do wystrzelenia wszystkich rakiet p. lot typu newa . Czas załadowania wyrzutni nowymi kilka-kilkanaście minut. A teraz porównaj to z podniesieniem w powietrze wszystkich platform lotniczych w pełni zazbrojonych z pilotem. Piloci raczej siedzą po domach, poza dyżurnymi i ich ściągnięcie niech będzie czasem zbrojenia maszyn. To dalej najmniej pół godziny poza maszynami dyżurnymi. Zatem najpierw porządna efektywna ekonomicznie i parametrowo obrona p.lot. A dopiero na 4 tym miejscu potrzeb nowe samoloty. Na razie to MON w służbie pilotów nie potrafi utrzymać

Vvv
piątek, 29 listopada 2019, 00:49

Ze co? :) f-18 ma osiągi f-16 i podobne gabaryty natomiast f-15 to typowy samolot przewagi powietrznej o znacznie większym udzwigu niż f-16/18

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 29 listopada 2019, 14:29

F-18 jest zwrotniejszy, ma większy promień działania, realnie zabiera więcej uzbrojenia, ma większą aperturę radaru tym samym większy zasięg radaru, i ma lepsze środki obrony a dokładnie ma holowany wabik dla rakiet naprowadzanych radarem, do tego F-18 razem EA-18G tworzy najskuteczniejszy system przełamywania OPL, F-15 już dawno nie jest tylko myśliwcem przewagi powietrznej, F-15 jest szybszy i ma dużo większy udźwig i zasięg od F-16, też ma większy wiec lepszy radar.

Davien
piątek, 29 listopada 2019, 19:38

Doprawdy?? No popatrz ale własnei F-16 jest zwrotniejszy od F-18 tóry dopiero w wersji ASH zblizył sie pod tym wzgledem do Falcona. Uzbrojenia p-p zabiera dokładnie tyle samo i do tego ma ograniczenia w tym ile i jakich rakiet zabiera Udżwig F-18ASH to 8 ton, udzwig F-16 to 9770kg. Growler to maszyna WRE i zeby go uzywac musiałbys tez kupic AN/ALE-99E a tych ci USA nie sprzeda:) Radar na F-18E jest starszej konstrukcji niz SABR z F-16V. A teraz co do F-15. Rozumiem że cjhodiz ci o F-15AE czyli najnowsze wersje F-15E, bo F-15C ...

gnago
niedziela, 1 grudnia 2019, 23:43

No od czasu Wietnamu dalej broń lufowa jest bronią ostatniej szansy . Manewrowość oznacza negację kompetencji własnego radaru i uzbrojenia maszyny. Potwierdzeniem tego jest F 35 zredukowane prędkość i manewrowość wobec starszych maszyn tego samego producenta

Davien
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 17:19

Panei Gnago obecnie F-35 w niczym nie ustepuje w zwrotności F-16 i innym mysliwcom wiec prosze sobie darować bajki

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 30 listopada 2019, 10:34

Davien, co ma wersja różniąca się tylko wyposażeniem do zwrotności? Zwrotność wynika tylko z aerodynamiki płatowca i stosunku ciągu do masy, a akurat F18 niezależnie od wersji to najlepszy aerodynamicznie samolot z USA a to za sprawą bardzo dużego skrzydła pasmowego i stosunkowo długich skrzydeł, dzięki takim rozwiązaniom F18 może latać także wykonując zakręt na bardzo dużych kontach natarcia i to jest zwrotność, F18 zabiera więcej uzbrojenia od F16 bo jest większy ma większą powierzchnie nośną i większy ciąg od F16 dzięki temu podczepiona masa nie wpływa na jego osiągi tak negatywnie jak taka sama masa podczepiona pod lekki F16, Co do radaru to AN/APG-79 z F18 jest generacyjnie na poziomie radaru z F22 i to wystarcza, ale apertura anteny jest większa niż dowolnego radaru z F16 i tym samym "zbiera" mocniejszy sygnał co daje większy zasięg. Co do AN/ALE-99 to nie wiadomo czy USA sprzeda czy nie, zresztą już pracują nad następcom tego zasobnika. co do F-15 to uważam że ten samolot ma za słabe silniki jak na myśliwiec przewagi powietrznej w tych czasach i jest za mało zwrotny, ustępuje choćby EF, a samolot uderzeniowy do ataku na głębokie zaplecze przeciwnika nie jest nam potrzebny.

Davien
sobota, 30 listopada 2019, 21:21

Panie Grzegorzu, jak nie odróznia pan F-18 C/D od F-18E/F ASH to jaki sens ma dalsza dyskusja? F-18 nawet w najnowszej wersji zabiera mniej uzbrojenia na mniejsej ilosci podwieszeń, a róznica to prawe 2 tony. AN/APG-79 panei Grzegorzu to nie poziom AN/APG-77 tylko zupełnie inny radar wykonany w technologi GaAs a nie GaN jak znacznie nowoczesneijszy AN/APG-83 SABR wiec polecam podciągnac sie w tym temacie:) A co do F-15 to obecnie w wersji F-15AE sa to najlepsze na świecie mysliwce gen 4+. Silniki F-15 sa mocniejsze bez dopalaczy niz silniki EF-2000 z dopalaczami wiec o czym własciwie pan mówi:)

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
niedziela, 1 grudnia 2019, 20:15

Davien. niezależnie czy F-18 jest wersji C/D czy E/F obie te konstrukcje są zwrotniejsze od dowolnego F-16, F-18 E/F ma maksymalną masę startową prawie 30 ton przy masie własnej 14,5 tony, zabiera paliwa 6,7 tony i zostaje prawie 9 ton na podwieszenia, F-16 ma maksymalną masę startową 19,2 tony i ma masę własną 8,5 tony zabiera paliwa 3,2 tony wiec pozostaje 7,5 tony na podwieszenia, wagę pilota pomijam, wiec czy więcej jest 8,8 tony dla F-18 czy więcej jest 7,5 tony dla F-16 ? wiem że matematyka jest trudna nie odpowiadaj. z tym radarem to ciekawe bo AN/APG-77 też jest w technologi arsenku galu i powstawał tym samym czasie co AN/APG79 wiec oba są na tej samej technologi, co do F-15 to jest to samolot cięższy od EF i to nawet w przestarzałej ubogiej wersji C, EF ma lepszy stosunek ciągu do masy i jest dużo zwrotniejszy co udowodniły walki na ćwiczeniach. co do najlepszych myśliwców to możesz twierdzić że F-15AE jest najlepszy z myśliwców gen4+ ale fakty są takie że EF jest najlepszym ze wszystkich myśliwców co już zostało udowodnione.

Davien
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 17:30

Nie, nie są panie Brzeczyszczyiewicz. Udżwig dla F-18E/F wynosi 8 ton, dla F-16 c bl 52+ 9770kg, naprawde rozrózniaj wersje .Podajesz dane z F-16 bl 50 wiec jak widac to pan powinien uczyc sie matematyki. Radar AN/APG-77 powstał co prawda tez w GaAs ale juz w nowszych technologiach a obecnie jest w wersji 77v1 w technologii GaN. Do tego pisałem o radarze SABR wiec jak widac manipulacja panu nie wypaliła. A teraz co do F-15E to w wersji F-15AE jest obecnie najlepszym mysliwcem gen 4+ i naprawdę zadne zakłamywanie faktów tego nie zmieni. Aha zeby nie musiał pan szukac: F-18C/D udżwig 6200kg, F-18E/F udżwig 8050kg, F-16bl 52+ udżwig 9770kg( ze zbiornikami konforemnymi-7700kg) Wiec jak widac F-18 przegrywa niezaleznie od wersji

Phe
czwartek, 28 listopada 2019, 15:48

Polska potrzebuje SU35. Kto nas obroni w razia ataku od zachodu gdy F-16 i Patriot zostanie wylaczony? Kodow zrodlowych nie mamy..

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 28 listopada 2019, 22:26

Trzeba się będzie dogadać z Turcją powiedzmy Turcja bierze 2/3 reichu (ludzi już tam ma) a my resztę.

kolo
czwartek, 28 listopada 2019, 13:49

Temat juz był poruszany na defence - i nawet była podana szczególowa informacja czy nawet analiza źe jednak uzywanych sie nie opłaca tylko nowe F16 itd. Po co wiec bić pianę - teraz czas na działanie...

ursus
czwartek, 28 listopada 2019, 13:38

Z uwagi na termin realizacji zostaje nam zakup 32-48 nowych masterów w wersji bojowej. Generalnie będą to maszyny wsparcia, odciążające wszystkie nasze Efy. Docelowo powinny operować za lojalnymi skrzydłowymi, a cechować powinna je wysoka gotowość do lotu. Myśliwce przewagi powietrznej są nam zdecydowanie bardziej potrzebne od Masterów, ale programów modernizacyjnych jest wiele, a pomostowych rozwiązań przybywa coraz więcej. Szarpnięcie się na EF prawdopodobnie skutkowałoby rezygnacją z programu Wilk, czy remontami BWP-1 zamiast wprowadzania Borsuków.

Piotr ze Szwecji
czwartek, 28 listopada 2019, 13:29

Po przeczytaniu komentarzy i artykułu, wysuwa się potrzeba zakupu w ramach offsetu polonizacji produkcji części do F16, jeśli nie regularnej produkcji F16 w bezpośredniej kooperacji z przemysłem amerykańskim. Obawa jest wyrażona w wielu komentarzach, że MON myśli, aby 48 starych posowieckich myśliwców zastąpić 32 F-35, w miejsce dodania 32 F35 do (+50 nowych)96/(+100 używanych)146 F16. Nie o tym chciałem jednak napisać w moim komentarzu, lecz na inny temat. ---------- Rezerwa lotnictwa (mechanicy, lotnicy) jest przeszkolona na posowieckim sprzęcie. W Polsce żyje i pracuje też wielu Polaków, którzy zarabiają na tyle dobrze, że wstępowanie do lotnictwa WP im się po prostu nie opłaca. Na wzór więc wojsk cyberprzestrzeni WOT, MON winien zacząć się zastanawiać nad stworzeniem "weekendowym" lotnictwem WOT, które mogłoby w Weekendy "polatać sobie" na Masterach. Raz stworzone lotnictwo WOT, mogłoby służyć do przeszkolenia rezerwy lotnictwa WP do F16 w taki sposób, aby rezerwiści mogli pogodzić służbę dla ojczyzny ze swoją cywilną pracą. ---------- Oczywiście zwiększenie ilości pilotów i mechaników obytych z F16, nie zmienia kwestii dostępu lotnictwa WP do samych F16, a to jest ten główny problem w komentarzach pod tym artykułem. Sytuacja jest na tyle smutna, że nikt w komentarzach nie poruszył nawet sprawy nałożonego na Polskę limitu 460 (połowa tego, co 1 kraj winien posiadać na 1 lokalny konflikt) samolotów bojowych... Nie powinna Polska planować zwiększenie wydatków na wojsko do 4% PKB zamiast do 2.5%? Nie domagał się prezydent Trump nawet tego od Polski?

Adam
czwartek, 28 listopada 2019, 15:28

Śnij dalej z ta polonizacją

Piotr ze Szwecji
czwartek, 28 listopada 2019, 20:03

5 krajów, plus USA, produkuje F-16. PGZ nie ma chęci ani potencjału przemysłowego do produkcji lotniczej. Moja sugestia o polonizację produkcji pewnych części do F-16 (serwis mamy spolonizowany już), które sprawiają największe problemy w utrzymaniu polskich F-16 w powietrzu. To powinno być w ramach możliwości PGZ, jak i pozwoleń USA na transfer technologii do Polski. Dołączenie deficytowych dziś zakładów lotniczych PGZ do sieci poddostawców dla F-16, mogłaby poprawić ich rentowność bez potrzeby PGZ przymusowego szokowego leczenia z fobii do produkcji cywilnej.

Gnom
niedziela, 1 grudnia 2019, 16:12

"Serwis mamy spolonizowany już" - kolega pisze o naszej, czy równoległej rzeczywistości. Nawet sławne malowanie nie jest do końca spolonizowane. Chciałbym aby wskazał tez kolega jakież to istotne elementy pozwoliły produkować innym krajom (nie licząc początku wprowadzania F-16 w Belgii, Holandii, Turcji i kilku krajach Azji). Kto produkuje wyposażenie pokładowe w zakresie zarządzania i sterowania uzbrojeniem , radar, nawigację, walkę elektroniczną, czy sławetne komputery pokładowe. Nawet "głupi" TACAN tłuczony jest tylko w USA. O wyposażeniu dostawców spoza USA, typowym dla samolotów eksportowych, np. polskich nie wspominam.

Grot
czwartek, 28 listopada 2019, 11:25

F-35 osiągnie gotowość operacyjną pierwsza eskadra w 26 roku druga w 30 roku jakoś tą lukę należy wypełnić. Nie ma tu innej opcji jak nowe lub używane f-16 dwie lub trzy eskadry pod te samoloty mamy wszystko przygotowane. Nie możemy zostać z tak małym potencjałem z którego ponoć połowa jest zdolna do lotów, a od sprzętu rosyjskiego należy jak najszybciej odejść nie mamy możliwości serwisowania, piloci dadzą radę ale wątpię by migi dały radę i oby nie było kolejnej katastrofy kupcie im nawet używki f-16 które będą serwisowane odpowiednio i będą o niebo lepsze od migów.

Realista
czwartek, 28 listopada 2019, 18:18

Używane F-16 będą miały taką samą zdolność - oraz odsetek wypadkowości jak Migi, bo to są po prostu starsze konstrukcje. Co do personelu to nie byłbym tak przekonany że nie byłby w stanie się przestawić. W końcu jak by się przyjrzeć to w niektórych elementach są podobne konstrukcje. A skąd to podobieństwo to odsyłam do lektury historii niesławnego Mariana Zacharskiego. I proszę pamiętać - dla techników i mechaników lotniczych nie jest istotne czy SP ma miesiąc, rok, czy 40 lat - nie dopuści do lotu niesprawnej maszyny i żadne nacisku nikt nigdy nawet nie myślał na nich wywierać.

Gnom
niedziela, 1 grudnia 2019, 16:15

Akurat doświadczenia co do wypadkowości i problemów eksploatacyjnych pokazują podobne wartości w pierwszym okresie - wdrażania - co w okresie schyłkowym, tylko z innych przyczyn. Spojrzyj do literatury przedmiotu. A co do nacisków - teoria tak, praktyka ???

d432s
czwartek, 28 listopada 2019, 10:49

Czytam to wszystko i dochodzę do przekonania że decydenci chyba chorują na schizofrenie. Z jednej strony nie jesteśmy w stanie utrzymać w pełnej sprawności posiadanych w miarę nowych 12-letnich F-16 z których mówi się, że sprawnych jest zaledwie kilka, a z drugiej strony wypuszcza się przekaz o zakupie 16 kolejnych F-16. Może najpierw niech MON opanuje logistykę dostaw części zamiennych do tego co jest i zapewni wykwalifikowaną kadrę techniczną żeby maszyny były sprawne, a dopiero potem myśleć o zakupach. Jeżeli na dziś jest sprawne 4 F-16 spośród 48 i 5 MIG-29 spośród 28 co stanowi 12 % stanu to taniej wyjdzie chyba uruchomić i naprawić pozostałe 67 maszyn niż kupować kolejne żeby po kilku miesiącach stały niesprawne jak reszta. To jest niespójne myślenie. Mieć dziesiątki w miarę nowych niesprawnych maszyn, nie naprawiać ich ale kupować kolejne żeby podobnie stały bez należytej obsługi i utrzymania.

inny pilot
czwartek, 28 listopada 2019, 10:35

Żałuję, że autor tego artykułu, a jak podejrzewam także obecni decydenci, skupiając się na jakże odległych F-35 i ewentualnie używanych F-16, tak mało poświęcają uwagi pomysłowi zastąpienia samolotów Su-22 uzbrojoną wersją M-346 F/A. Jak wspomniano Polska użytkuje obecnie 8 tych samolotów i to wyłącznie w celach szkolnych. Niedługo będziemy mieli ich już 16, bo taka ilość została zamówiona. I za to decydentom chwała! Mastery (Bieliki) sprawdzają się dobrze i piloci chwalą zarówno płatowce jak i całą infrastrukturę (w tym bardzo dobry system szkoleniowy), którą dla nich na włoskiej licencji zbudowaliśmy. Mamy więc coraz więcej pilotów wyszkolonych na tym typie samolotu, mamy opanowaną techniczną ich obsługę, w końcu mamy całe niezbędne zaplecze i coraz większą wiedzę o tych samolotach. Samolot jako typ jest sprawdzony i przewidywalny. Co zatem stoi na przeszkodzie aby za relatywnie o wiele mniejsze pieniądze zakupić choćby dwie eskadry M-346 F/A? Dziś "Bieliki" latają symulując jedynie i to w sposób bardzo udany różne rodzaje uzbrojenia. Co więc przeszkadza, aby pod ich skrzydła powiesić realne, przetestowane już uzbrojenie i wprowadzić je do linii? Koszty zakupu i późniejszej eksploatacji, co udowodniła już codzienna praktyka, są niewspółmiernie mniejsze od jakichkolwiek posiadanych przez nas samolotów, a efekt bojowy zbliżony do aspirowanego przez współczesny teatr powietrznych działań. Nie czarujmy się: Polska naprawdę nigdy nie będzie powietrzną potęgą i nawet nasze zadania w NATO nie są takie. Więc mierzmy siły na zamiary i porzucając "imperialne" zapędy popatrzmy na to, na co nas realnie stać! Dodam, że we włoskiej fabryce, na taśmie montażowej już stoją te uzbrojone wersje. Kto je zakupił, dziś jeszcze nie wiadomo, ale jest to na pewno ktoś dobrze kalkulujący relację: koszt-uzysk! Czemu nie mamy jako Polska być w tym programie chociaż drudzy? Czas na otrzeźwienie panowie decydenci!

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 28 listopada 2019, 22:20

Su-22 będzie zastąpiony przez F-35

gnago
niedziela, 1 grudnia 2019, 23:50

Jako bombowce frontowe? No musimy mieć coś co obrzuci te zagony pancerne czy przeprawy i mosty na odrze, sprewie. A do tego ani master czy efik35 zwyczajnie się nie nadają No chyba że po 100 szt każdego z tych rodzajów

Adam
czwartek, 28 listopada 2019, 15:31

Na przeszkodzie stoi wysoka cena wersji FA i jej niewielkie możliwości bojowe.

Dalej patrzący
czwartek, 28 listopada 2019, 12:52

Pełna zgoda. Oczywiście - WSZYSTKIE Bieliki powinny być zmodernizowane do FA. A najlepiej zakupione kolejne 16 jako FA - choćby przy wycofaniu Su-22 i MiG-29. Po to by odciążyć F-16. No i wszystkie 48 F-16 zmodernizowane do Vipera. Plus ostry program przećwiczenia na "W" operowania Viperów i Bielików FA z DOL - w trybie rozproszenia, ciągłych przenosin, obsługi na ziemi na sekundy jak w F1. Plus bardzo bogate doposażenie i dozbrojenie w sensory, WRE, broń precyzyjną. I przykrycie operacji pod A2/AD Tarcza i Mieczem Polskim - KONIECZNIE. A do zadań intruderskich - tylko bsl Kratos Valkyrie i mniejsze klasy MBDA Remote Carrier. No i dyspozycyjność 90+% [a nie 10-15%] - wtedy 48 Viperów i 32 Bieliki wystarczą aż nadto - oczywiście z odpowiednią obsadą na każdą maszynę do rotacji - bo w warunkach bojowych stres jest taki, że pilot "wysiada" po max 3 lotach bojowych [raz za razem]. Bo przy zwielokrotnieniu obsady na maszynę - każdy Viper i Bielik będzie większość czasu w powietrzu i wypełni przynajmniej kilkanaście, nawet kilkadziesiąt misji dziennie. Liczą się pierwsze godziny i pierwsze dni - a najważniejsze nie dać się przyłapać rakietom na ziemi. Jak nasza A2/AD zgniecie rosyjskie i odepchnie wrogą projekcję siły - to każda nasza maszyna będzie warta min 10 maszyn rosyjskich - z asymetrii dysponowania i czasu dolotu/powrotu, ale [to nawet ważniejsze] - z tytułu NASZEJ przewagi i kontroli nieba przez nasza A2/AD i przewagi rozpoznania i pozycjonowania real-time. Czyli - nasze niebo i nasze bezpieczne operowanie - a niebezpieczne dla przeciwnika - i nasze precyzyjne i optymalne uderzenia - i ślepe uderzenia przeciwnika.

Na poważnie
piątek, 29 listopada 2019, 12:19

No cóż , fantazji koledze nie brakuje. Parafrazując Napoleona , do "takiej" wojny o jakiej kolega po prostu ś n i - to potrzeba nam T Y L K O pieniędzy, pieniędzy, pieniędzy, pieniędzy....i dopiero w t e d y pomysły kolegi będą warte przedyskutowania.

Adam
czwartek, 28 listopada 2019, 15:29

Nie ma możliwości takiej modernizacji. A wersja FA jest zbyt droga i ma za małe możliwości bojowe.

BUBA
czwartek, 28 listopada 2019, 10:10

To jest gra na firmę Lockheed Martin. Widzimy bardzo silne lobbowanie by jeden producent decydował o bezpieczeństwie Polski. Dostarczy on samoloty lotnictwu i amunicję do OPL. I nie ważne ile to będzie kosztować. Bez przetargu a potem urzędnicy będą żyli długo i szczęśliwie....................................................... ...................................................................................................................................................................................... Redakcja Defence 24 nie podaje żadnych wartościowych danych. Jaki jest koszt godziny eksploatacji F-16A, F-16V, F-16 Block 52 (Te samoloty maja różne silniki, wiek więc awaryjność będzie inna) w zestawieniu z eksploatowanym MiGiem-29 9.12............................................................................................................................. ....................................................................................................................................................................................... Kolejne pytanie to jaki jest koszt budowy pełnego zaplecza pod F-16 na dwóch lotniskach?.......................... ...................................................................................................................................................................................... Polska i jej MON doprowadziła do tego ze stosunkowo nowe samoloty F-16 Block 52+ stoją po krzakach i służą na części a wieść gminna niesie że gotowość do walki tych samolotów spadła poniżej 50%................ ...................................................................................................................................................................................... 28 letnie MiGi-29 miały przed serią wypadków większą, lub porównywalną gotowość bojową niż 10 letnie samoloty F-16 Block 52+. Tak zaniedbano F-16. I mamy teraz kupić kolejne F-16 by ustawić więcej zalatanych nielotów po krzakach?............................................................................................................................ ....................................................................................................................................................................................... Niestety gdy nie ma się zaplecza do F-16 lub F-35 to po 10 latach spora część samolotów nie lata. I żaden Błaszczak czy Macierewicz (ludzie bez wykształcenia technicznego i wojskowego) nie jest w stanie tego przeskoczyć, bo pomalowanie w Bydgoszczy samolotu F-16 to nie remont..................................................... ..................................................................................................................................................................................... Tego typu ministrowie mogą robić Pomniki Smoleńskie, Ławeczki Niepodległości ale jak trzeba zająć się technologiami dla wojska to następuje katastrofa za katastrofa....................................................................... .................................................................................................................................................................................... Wszystkie strategiczne kierunki rozwoju zbrojeniówki zostały zamknięte dla Polski w latach 2015-2019. Szczególnie jeżeli chodzi o broń rakietową........................................................................................................... .................................................................................................................................................................................... Nie mamy żadnych rzetelnych analiz poniesienia kosztów takiego zarządzania przemysłem obronnym i MONem.

Davien
czwartek, 28 listopada 2019, 13:40

No to panei BUBA pare danych z USA:) Koszt całkowity godziny lotu dla F-16 wynosi od 27 do 32 tys usd zaleznie od wersji ( nie dla F-16A, tych juz nikt nie uzywa). Dla MiG-a znany jest koszt czastkowy podany pzrez polskie MON i wynosi on 76 tys zł zagodz vs 40 tys zł dla naszych Jastrzebi. Panie BUBA prosze bajek o niskiej gotowosci F-16 czy rozbieraniu ich na czesci nie opowiadać. Wg MON 21 sierpnia 2019r w słuzbie ciągle jest 48 F-16 bl 52+.

BUBA
piątek, 29 listopada 2019, 15:58

I jeszcze drobiazg. Biorąc pod uwagę koszt eksploatacji 40 tyś PLN godzina w Polsce i 100 tys PLN w USA, to przyjmując drastyczną różnice w kosztach na korzyść Polski można wnioskować że tan współczynnik uzyskano kosztem wyłączenia z lotów około 50% samolotów F-16. Bo jest to 40% ceny eksploatacji F-16 w USA.

Davien
niedziela, 1 grudnia 2019, 22:14

BUBa 40 tys w polsce to koszt czastkowy, te 100 tys w USA to koszt całkowity. Wiesz w ogóle czym sie te dwie rzeczy róznią ??

BUBA
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 15:43

To nie rzucaj cenami jak ich nie znasz. Bo Twoje porównania są bezwartościowe i manipulujesz kosztami.

BUBA
piątek, 29 listopada 2019, 15:54

Jeszcze jedno, przyjmując różnice w kosztach eksploatacji godziny F-16 USA kontra MON 40 tyś PLN w Polsce kontra 100 tysięcy PLN lub 120 tyś PLN to mamy potwierdzenie dlaczego część samolotów nie lata........................................................................................................................................................ ...................................................................................................................................................................... Przyjmując Twoje wyliczenia to: 48 x 40 tyś PLN daje 1.920 tyś PLN, 48 x 100 tyś daje 4.800 tyś PLN ...................................................................................................................................................................... MON zaoszczędził na prawidłowej eksploatacji...prawie 2.880 tyś PLN tylko w wypadku gdyby każdy polski samolot wylatał tylko 1 godzinę w roku. Cud. I Amerykanie jeszcze tego nie skopiowali od Polaków?

BUBA
piątek, 29 listopada 2019, 14:20

"No to panei BUBA pare danych z USA:) Koszt całkowity godziny lotu dla F-16 wynosi od 27 do 32 tys usd zaleznie od wersji ( nie dla F-16A, tych juz nikt nie uzywa)." - czyli policzmy bo Davien nie potrafi. ............................................................................................................................................................................ 27 tyś USD x 3,9 PLN daje ok. 105 tyś PLN godzina eksploatacji/lotu jednej wersji F-16 wg Daviena. ........................................................................................................................................................................... 32 tyś UDD x 3,9 PLN daje 124 tyś PLN godzina eksploatacji/lotu innej wersji F-16 wg Daviena......... .......................................................................................................................................................................... MiGowi 29. 9.12 dajmy nawet 80 tyś PLN za godzinę eksploatacji/ lotu wg Daviena........................... ......................................................................................................................................................................... F-35 według danych z internetu 40 tyś USC x 3,9 PLN daje 156 tyś PLN............................................... ........................................................................................................................................................................ Reasumując na misję Air Policing F-16 i F-35 nie nadają się ze względu na wysokie koszty utrzymania, przy czym F-35 nie miały jeszcze remontów głównych, wiec koszty jeszcze drastycznie nie wzrosły. ........................................................................................................................................................................... Za 1 godzinę Air Policing F-35 mamy wylot pary MiGów-29 na godzinny patrol w Air Policing........... .........................................................................................................................................................................

Davien
niedziela, 1 grudnia 2019, 22:11

No to policzmy panie BUBA:) Koszt cząstkowy dla F-16 to 10 tys usd i ta wartość podał MON Dla MiG-a to wynosi 20 tys dolarów kosztu cząstowego. A teraz patzrąc na to to wychodzi ze dla MiG-a wg pańskich porównań koszt całkowity to ponad 40 tys usd:) No istotnie tanio:)) Panie Buba moze nauczy sie pan rozrózniac koszt cząstkowy od całkowitego bo to 2 rózne rzeczy:)

BUBA
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 15:32

koszt cząstkowy nie określa nic. Może określać cenę jednego składnika eksploatacji, np paliwa. A paliwo może być nie tym co decyduje o wysokiej cenie utrzymania F-16. Samo wsparcie eksploatacji F-16 - abonament - to około 100 tyś USD rocznie.

Davien
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 17:36

BUBA po pierwsze to ty bawiłęs sie w porónywanei kosztu cząstkowego jednej maszyny do całkowitego drugiej wiec jak widać manipulacja ci nie wyszła. No ale popatrzmy:"7 tyś USD x 3,9 PLN daje ok. 105 tyś PLN godzina eksploatacji/lotu jednej wersji F-16 wg Daviena." vs "MiGowi 29. 9.12 dajmy nawet 80 tyś PLN za godzinę eksploatacji/ lotu wg Daviena." Jak widac panei BUBA zwyczajnie pan kłamie i oszukuje.

BUBA
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 23:34

Daven, lot komercyjny MiGiem-29 w Jet Riders: PLN 96.300 – 50 minutowy na krawędź stratosfery. Ja podałem 80 tyś PLN godzię eksploatacji według Daviena. Ile wiec Jet Riders zarabia na jednej godzinie eksploatacji MiGa-29 w lotach do stratosfery? 2500 USD? 1000 USD?, 500USD?

Davien
czwartek, 5 grudnia 2019, 16:40

BUBA jakos barziej wierzę naszemu MON w tej kwestii:) Aha, MiG 29 do stratosfery nei doleci, bajek nie opowiadaj:)

BUBA
czwartek, 5 grudnia 2019, 23:29

Nowy MON właśnie doprowadził do totalnej zapaści lotnictwa wojskowego..................... .......................................................................... Wystarczy patrzeć co MON wyprawia skoro samoloty spadają jak ulęgałki z drzewa.

czwartek, 28 listopada 2019, 21:13

Kolejne brednie. Kilka z tych 48 F-16 już nigdy nie poleci.

Krótko i na temat
czwartek, 28 listopada 2019, 19:09

Pan BUBA bardzo brzydko się bawi i to bez względu na to ile papierków z Bramą Brandenburską za to pobiera. Można przymknąć oko na jego skłonność do wyrobów niemieckiego przemysłu zbrojeniowego. Ale ustawicznym podrywaniem zaufania obywateli do obronności poprzez sianie niepotwierdzonych plotek powinny się już zająć odpowiednie służby.

BUBA
piątek, 29 listopada 2019, 14:32

A gdzie wybrałem coś niemieckiego, bo jak na razie to promuję rozwój polskiego przemysłu zbrojeniowego. A wnosząc po Twojej wypowiedzi i straszenia mnie służbami to promujesz przemysł USA, co? Poza tym to wszystko o czym mówię jest w intenecie tylko trzeba mieć czytać ze ZROZUMIENIEM po polsku.

SOWA
sobota, 30 listopada 2019, 23:08

F-16 i każdy inny nowoczesny samolot nie osiągnie wymaganej sprawności jeśli nadal polskie zakłady będą malować, produkować śrubki i składać proste, pracochłonne podzespoły. Dodatkowo MON powinien wreszcie zrozumieć, że technicy muszą więcej zarabiać. W Polsce dobry mechanik samochodowy zarabia więcej niż technik serwisujący F-16. Niestety w polskiej armii nadal funkcjonuje skansen mentalny i strach przed prawdziwą reformą. "Polska bezpieczna jak nigdy w historii" .

BUBA
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 15:37

Ta patologia istnieje w Wojsku Polskim od lat. ................................................................................................................................... Pilot cargo zarabia więcej niż pilot wojskowy latający z prezydentem i Vipam.

Rafal
czwartek, 28 listopada 2019, 17:07

Pierwsze na stanie jest 48 a nie w slubie, drugie gdzie MON podaje koszty lotu? trzecie skad koszty lotu F-16, poraz kolejny info z palca wyssane?

Max
czwartek, 28 listopada 2019, 10:09

To wszystko to jakaś parodia. Wszystko kupujemy z zagranicy. A nasza rodzima branża zbrojeniowe czeka

Baaaardzo miarodajne
piątek, 29 listopada 2019, 12:21

Ta , te wszystkie "nasze zakłady lotnicze" stoją i czekają.....

KrzysiekS
czwartek, 28 listopada 2019, 09:44

USA w ramach wsparcia powinno nam dać (powtarzam dać) 2 eskadry zakonserwowanych F-16A (leży to też w interesie USA odciąża ich w Europie). Polska powinna zapłacić jedynie za doprowadzenie ich do stanu użytkowania i uzbrojenie. Te 2 eskadry mogły by pełnić misje Baltic Air Policing oraz być używane do celów szkoleniowy (nasze F-16 remontować i oszczędzać jako główną siłę bojową).

Gnom
niedziela, 1 grudnia 2019, 16:25

Myślisz, że to tanie rozwiązanie - niestety nie. Rozkonserwowanie (kosztowne), doprowadzenie do stanu lotnego (wiele elementów wersji zakonserwowanych już nie jest dostępne - zatem kosztowne modernizacje), doprowadzenie wyposażenia i uzbrojenia do stanu pozwalającego choć trochę działać na współczesnym polu walki (twoje AP - to znów spore koszty). Koszt- efekt napewno nie najlepszy. Udział polskiego przemysłu dążący do zera. Dalej warto.

SOWA
sobota, 30 listopada 2019, 23:12

Kupowanie starych zakonserwowanych amerykańskich trupów jest równie "korzystną" opcją jak odkupienie używanych MiGów 29. Przecież Węgrzy, Słowacy i Bułgarzy sprzedadzą nam samoloty po cenie złomu.

Kocham PL
czwartek, 28 listopada 2019, 09:14

Bądźmy realistami. Na dzień dzisiejszy 48 F 16 które mamy wystarczą. Dokupić eskadrę śmigłowców bojowych, kupić 5 nowych Herkulesòw i zastanowić się na co wymienić leciwe Mi 2.

Macka Zła
czwartek, 28 listopada 2019, 10:18

Nie mamy 48 a w najlepszym razie 46 maszyn. Dwie szlak trafił tak bardzo, że nie nadają się do naprawy. Z tych pozostałych 46 sprawnych do działań operacyjnych jest najwyżej 4-6 maszyn. Choć nawet gdyby było ich więcej - brakuje pilotów (podziękowania dla towarzysza Macierewicza). Ktoś może uważać to za dramat. Jednakże to słabe słowo wobec tego, że całego polskiego nieba broni ledwie kilka szesnastek - bo te jeszcze latają w przeciwieństwie do innego sprzętu znajdującego się na stanie sił powietrznych.

czwartek, 28 listopada 2019, 13:06

Skąd te informacje o dwóch uziemionych sztukach(na amen)?

Adam
czwartek, 28 listopada 2019, 15:32

IU tak podaje

czwartek, 28 listopada 2019, 16:32

Ciekawe to IU skoro takie informacje należą do tajnych.

jędrzej
czwartek, 28 listopada 2019, 11:44

Praktycznie każdą maszynę idzie naprawić. Kwestia czasu i pieniędzy.

dropik
czwartek, 28 listopada 2019, 09:07

połowa f16 to do jakiegoś stopnia nielot. Może w pierwszej kolejności je przywrócić do lotu. Taniej i szybciej

Luke
czwartek, 28 listopada 2019, 04:08

Ja juz to widze MON lubi kupowac zabytki z lay 80tjch I kupi stare F16a. Ale mam nadal nadzeje ze LM da I’m donry deal.

wykonać
czwartek, 28 listopada 2019, 00:38

Należy dokonać interwencyjnego zakupu 32 szt. F-16V. Ponadto jak najszybciej podpisać kontrakt na 32 szt. F-35. Są to żadne pieniądze w stosunku do skali marnotrawstwa pieniędzy polskich podatników na socjal, setki tysiecy urzędasów i ogólnie złodziejstwa. I te 112 szt. nowoczesnych samolotów wielozadaniopwych w sumie to i tak jest minimum potrzeb.

dropik
czwartek, 28 listopada 2019, 09:03

takie F16V mozna kupić w pierwszym lepszym sklepie z F16V. proponuję kupić jutro bo Black Friday wszak. Jak nie się nie pośpieszymy to trzeba będzie czekać w kolejce z 5 lat więc aż wyprodukują je dla klientów którzy ustawili się w niej przed nami. Ja proponuję przywrócić do lotu wszystkie F16 bo zapewne lata ich mniej niż 50%. wyjdzie taniej i szybciej.

Adam
czwartek, 28 listopada 2019, 15:32

Kolejka zamówień jest na 10 lat

R
czwartek, 28 listopada 2019, 17:09

Nie ma zadnej kolejki na 10 lat, przyklad Slowacja, kontrakt podpisany w tym roku na 14 sztuk z dostawa ostaniej na Styczen 2014.

Łukasz M.
czwartek, 28 listopada 2019, 21:22

To prawda. Ponadto Słowacja otrzymała już wszystkie myśliwce FCAS, na które zamówienie złoży w 2040 roku.

rED
czwartek, 28 listopada 2019, 08:33

Czemu nie po 100 szt od razu? CO sie tak ograniczasz?

Klakier
czwartek, 28 listopada 2019, 08:02

A Ty w bajki wierzysz??? żadnych F-16 nie będzie,piloci będą latać Migami dopóki ostatni z nieba nie spadnie.A F-35 o ile kiedykolwiek będą to ma być na razie 16 a kolejne 16 kiedyś tam i według ekspertów jeśli chcemy utrzymać kontrolę nad naszym niebem to potrzeba nam minimum 200 samolotów + oczywiście OPL której praktycznie nie mamy

kaktus
czwartek, 28 listopada 2019, 00:03

Budżet się nie dopina nawet ten ogólny. Marzenia czas odłożyć na najwyższą półkę. Życzmy pilotom Migów długiego życia, a sobie rozsądniejszych decyzji MON. Zakupy typu: "jeden karabin, dwa pistolety, 3 pociski do wyrzutni" to tragedia tego rządu. Kpina z sensu istnienia sił zbrojnych. Wojskowa wydmuszka i obronna farsa. Oby chociaż najbliższe lata upłynęły w pokoju. Tego życzę Wam i sobie.

Jacek
czwartek, 28 listopada 2019, 08:35

Przypomnę że poprzedni (jakże słuszny) określił potrzeby WP na AŻ 36 KRABÓW!!!. Nie wspomnę o brakach magazynowych w umundurowaniu i wyposażeniu podstawowym jakie po sobie zostawił.

Dudley
czwartek, 28 listopada 2019, 13:08

Następny kłamca, sprawdź kiedy i na ile podwozi podpisała kontrakt HSW z Koreańskim Techwinem.

Gk
czwartek, 28 listopada 2019, 10:15

Na potęgę wyprzedawali też stany magazynowe (zapasy mobilizacyjne) AKMów i amunicji 7,62x39

Dudley
czwartek, 28 listopada 2019, 13:14

A jakiż to nabój i kaliber broni długiej (osobistej), jest używany powszechnie przez siły zbrojne RP? Pewnie mieli z tego ugotować wojskową grochówkę?

say69mat
środa, 27 listopada 2019, 23:57

Skoro Turcja drze koty z USA i NATO, zastanówmy się, w jaki sposób można na tym konflikcie ... zarobić??? Mianowicie, potencjał tureckiego przemysłu lotniczego budowano w oparciu o zdolność zakładów lotniczych do serwisu całkiem pokaźnej floty amerykańskich samolotów F16. Zatem, czy nie należałoby wymienić wszystkie 'smokery' na F16??? Zarazem budując w naszym kraju, przy współpracy z LM, centrum serwisowego tego typu samolotów dla Europy Centralnej. Przecież do grona użytkowników 'jaszczombów' aspirują min. Bułgaria, Chorwacja, Rumunia, Słowacja. I tylko nasz biedny MON jako rzecznik PGZ upiera się niczym Rejtan przy MiGach, jako alternatywie 'potaniości' v/s 'oszczędnościowej' dla SPRP. Skądinąd dziwne, że specjaliści z PGZ nie zauważył tej alternatywy jako klucza do odbudowy potencjału narodowego przemysłu lotniczego w naszym kraju.

Optymista
czwartek, 28 listopada 2019, 23:05

Skoro Belgia kupuje F-35, to i jej zakłady remontowe będą odchodzić od 16-tek, bo na budowę nowych to już by się dawno zdecydowali. Jak dołożymy do tego problemy z Turcją, to może coś ugramy.

Adam
czwartek, 28 listopada 2019, 15:34

Serio liczysz na centrum serwisowe F-16 kiedy kupiliśmy je bez transferu technologii?

olo
czwartek, 28 listopada 2019, 10:00

Tan należało by zrobić gdy w naszym kraju był suwerenny rząd myślący w kategoriach wieloletnich. Tylko gdyby takie rządy w tym kraju były to nie sprzedano by zakładów lotniczych w Mielcu i Świdniku bo to w oparciu o te zakłady można było budować kompetencje. Obecnie zostały nam praktycznie zakłady remontowe w Bydgoszczy i Łodzi oraz fabryki silników w Kaliszu i Rzeszowie. Oczywiście i na tym da się budować ale potrzeba wizji i konsekwencji a tego u naszych polityków brak. Wszyscy po kolei siedzą w rękach lobbystów i polityków to z USA to z Francji.

Łowca ukladow
czwartek, 28 listopada 2019, 09:04

Nie potrafimy zrobić pierścienia ustalającego do rosyjskiego fotela a chcesz robić pelny serwis F16?

Dalej patrzący
środa, 27 listopada 2019, 22:42

Lepiej kupić sporo bojowych Kratos Valkyrie. Startują z wyrzutni mobilnej, lądują na spadochronie, nie potrzebują lotnisk-pułapek. O rząd wielkości tańsze, no i stealth. I możność posłania "w jedną stronę" zasięgiem maksymalnym Plus mniejsze [i znacznie tańsze] zeskalowane MBDA Remote Carrier startujące i lądujące jak Valkyrie, też pod stealth. Wystarczy upgrade 48 Jastrzębi do Vipera i ugrade do FA już dostarczonych/zamówionych 16 Bielików. I ew. dokupienie ca 16 Bielików w wersji FA. Wszystkie Jastrzębie i Bieliki powinny być przed "W" rozproszone i winny operować wyłącznie z DOL - z obsługą na ziemi liczoną na sekundy - jak w F1. No i wyposażenie w bronie precyzyjne na bogato - a nie ilości "prezentacyjne" do wyczerpania w 1 dzień... I najważniejsze - operowanie pod parasolem antyrakietowym z funkcją plot A2/AD Tarczy i Miecza Polski - która zapewni nie tylko własne czyste niebo, ale oślepi i zdusi A2/AD Kaliningradu [a za kilka lat nową A2/AD Armii Czerwonej na Białorusi]. Kratos Valkyrie i MBDA Remote Carrier można w strategicznie ważkich misjach posłać w "jedną stronę" - jako pierwszy stopień dla przenoszonych rakiet ofensywnych. Czyli np. Kratos Valkyrie posłać na 3900 km. Co zupełnie zmienia kalkulacje obrony Rosji i wymusza rozproszenie dużej części jej obrony plot na wielki obszar - na jakieś 7 mln km2. F-16 i F-35 tego nie zrobią - są pod tym względem dużo gorsze - nie mówiąc o kalkulacji koszt/efekt - i stracie załóg. Cały czas powtarzam - priorytetowe zwielokrotnione skupienie asymetryczne na saturacyjnej obronie - głównie przeciwrakietowej [z funkcją plot - na jednym worku zasobowym uniwersalnych efektorów] - i jednocześnie asymetrycznie korzystne wg kalkulacji koszt/efekt rozpraszanie obrony i zasobów przeciwnika. Jego rozmiar jest jego słabością. Polska ma 8 razy mniejszy budżet MON od Rosji - ale jest 55 razy mniejsza. Czyli nasycenie środkami obrony - na "dzień dobry" jest przynajmniej 7 razy lepsze dla Polski. Polska nie musi lokować wielkich kosztów w systemy ofensywne [triada strategiczna, ale także ofensywne siły konwencjonalne], ani w rozbudowana logistykę potrzebną do powiązania takiego terytorium jak Rosja. My możemy zmieścić całą Polskę pod jedną strefą antydostępową A2/A Tarczą i Mieczem Polski - Rosja ma tylko izolowane bastiony A2/AD. My możemy uzyskać pełnie koncentracji na obronie strategicznej na REALNY atak konwencjonalny i jądrowy Rosji - natomiast Rosja już teraz ma związane na bardzo długiej granicy i w ramach globalnej gry [zwłaszcza z państwami atomowymi] ok. 80% potencjału konwencjonalnego i 95% potencjału jądrowego. Dlatego własnie możemy realnie stanąć na własnych nogach w strategicznej obronie - oczywiście mając "wyrównawczy" parasol atomowy - albo USA i UK, albo NATO Nuclear Sharing - albo własne głowice pozyskane pod stołem. Więcej - MUSIMY stanąć samodzielnie na nogi w pełnej obronie Polski, nim USA wyjdą z Europy na Pacyfik. Co lojalnie i jednoznacznie gen. Hodges, zapowiedział w imieniu Pentagonu, na lata 2028-2035 [najpóźniej] już podczas zeszłorocznego Warsaw Security Forum 2018. To nie jest kwestia dyskusji - tylko realizacji. Gdzie nowy REALNY PMT powinien przeznaczyć 2/3 do 3/4 środków PMT na budowę priorytetu nr 1 - czyli "wszechdomenowej" A2/AD Tarczy i Miecza Polski - spiętej sieciocentrycznie real-time, najlepiej przez rozwój C3IS Jaśmin do pełnego C4ISR. Inne rzeczy opisałem - nie będę powtarzał.

A1amo73
środa, 27 listopada 2019, 22:32

Szesnastki i jeszcze raz szesnastki !. Zamiast F-35 powinniśmy kupić 32 F-16. Zakup F-35 z wielu powodów omawianych także tu, na forum, jest zwyczajnie ekonomicznie błędny. Także militarnie nie jest w pełni uzasadniony. Dokupienie nowych F-16 godziłoby i potrzeby lotnictwa i obciążenie finansowe dla budżetu państwa. Jeśli nie nowe samoloty, to chociażby używane, i podciągnięte do wersji naszych szesnastek.

Clash
piątek, 29 listopada 2019, 13:15

Zakup F35 i ekonmicznie i militarnie jest bardziej niż uzasadniony. I było to omawiane setki razy na tym forum....

Adam
czwartek, 28 listopada 2019, 15:34

Tyle że na F-16 trzebaby czekać 10 lat

Gucio77
środa, 27 listopada 2019, 22:15

Dla mnie rozwiązanie jest jedno 48 F-16 które mamy + 32 Gripeny. Dając Amerykanom monopol na dostawy nie będzie żadnej negocjacji zapłacimy ile zażądają. I obowiązkowo usprawnić F-16 które mamy, bo kupowanie dodatkowych samolotów posiadając samoloty z resursami które są niesprawne to niegospodarność.

dropik
czwartek, 28 listopada 2019, 09:23

nie mamy 48 F16. 1-2 sztuki są trwale niezdolne do lotu. A bliżej nieokreślona liczba jest czasowo niezdolna do lotu lub walki. może być ich nawet wiecej niz 50%. Zakupy z innego źródła niż USA nie wchodzi w rachubę. nie widzisz co się dzieje w naszej polityce zgranicznej ?

Ciekawy
piątek, 29 listopada 2019, 10:26

Te nawet więcej niż 50% to taka propaganda jak rozumiem? Bo z tego co wiem, to krążąca po sieci bzdura jest.

Dropik
środa, 4 grudnia 2019, 08:14

Może i to plotki, bo w MON wszystko jest tajne, ale nie sądzę żeby było u nas lepiej niż u Amerykanów, a części bierzemy z tego samego źródło co USAF. jest więc mniej sprawnych samolotów niż u Amerykanów. do tego dochodzi ucieczka pilotów, którzy mają dość problemów (w tym z samolotami).

Adam
czwartek, 28 listopada 2019, 15:35

Właśnie kupujemy okręty podwodne od Szwecji.

michalspajder
czwartek, 28 listopada 2019, 22:32

USA nie produkuja op o napedzie spalinowo-elektrycznym.Tylko dlatego tam nie kupujemy tego produktu.

Ciekawy
piątek, 29 listopada 2019, 10:30

I dobrze, że kupujemy w Szwecji. Im mniej zależności od francuskich i niemieckich kolegów, tym lepiej. Trzeba by było jeszcze tylko podpisać umowę na pozyskanie fabrycznie nowych okrętów w przyszłości.

dropik
środa, 4 grudnia 2019, 08:16

szwedzki będzie tam tylko kadłub , reszta z Niemiec i Francji, ale za to poprzedniej generacji bo aktualnej tylko dla ich własnych okrętów.

Graf Spee
środa, 27 listopada 2019, 22:10

Tylko Zeppeliny

Luki
czwartek, 28 listopada 2019, 12:03

Oraz PZL P-24, Karaś(ewentualnie Sum) i Łoś.

Luki
czwartek, 28 listopada 2019, 11:59

Nareszcie komentarz z sensem;)

dd
środa, 27 listopada 2019, 22:09

Analizy są jednoznaczne. Już 30 F-35 wystarcza żeby zlikwidować wszystkie rosyjskie Su-30/Su-35. Wprowadzenie do służby Su-57 niewiele zmienia, gdyż ze względu na znacznie gorszy stealth, elektronikę i uzbrojenie w porównaniu do F-35 są niewiele trudniejszym celem niż Su-35 (choć liczbę niezbędnych F-35 podnosi się w takim przypadku do 40).

czwartek, 28 listopada 2019, 07:42

Ale jakie analizy, konkretnie? Chyba nie eksperta od badań F-35 przez CAGI twierdzącego że F-35 wygrywa zawsze 80-0?

Th
czwartek, 28 listopada 2019, 15:11

Turcja była blisko decyzji nabycia 36 Su-35, a podpisanie umowy miało zostać ogłoszone do końca tego roku. Niestety po analizach przeprowadzonych w Turacji okazało się że Su-35 nie ma czego szukać w powietrzu z F-35 I dlatego odstąpiono od tego zamiaru o czym poinformował tureckie media ich minister obrony. Dlatego Turcja zintensyfikowala starania o cofnięcie zakazu sprzedaży do ich kraju przez USA samolotów F-35.

Th
czwartek, 28 listopada 2019, 11:12

Turcja była blisko decyzji nabycia 36 Su-35, a podpisanie umowy miało zostać ogłoszone do końca tego roku. Niestety po analizach przeprowadzonych w Turacji okazało się że Su-35 nie ma czego szukać w powietrzu z F-35 I dlatego odstąpiono od tego zamiaru o czym poinformował tureckie media ich minister obrony. Dlatego Turcja zintensyfikowala starania o cofnięcie zakazu sprzedaży do ich kraju przez USA samolotów F-35.

sobota, 30 listopada 2019, 14:30

Nigdy nie było żadnych oficjalnych rozmów o nabyciu 36 SU-35 przez Turcję. Wic nie zmyslaj dziwny człowieku. A jeszcze napisz gdzie Turcy analizowali tego SU-35, latali nan nim czy jak? Czy stwierdzili że SU-35 nie ma szans z F-35 po przeczytaniu broszurek reklamowych albo postów forumowych ekspertów, z tym od eksperta badań F-35 przez CAGI na czele?

Th
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 23:26

"Jak wynika z informacji uzyskanych przez Defense News, na linii Moskwa–Ankara trwają zaawansowane negocjacje w sprawie sprzedaży tureckim wojskom lotniczym myśliwców Su-35. Transakcję taką zaproponował prezes Rostiechu przed kilkoma miesiącami w reakcji na odcięcie Turków od dostaw wielozadaniowych samolotów bojowych F-35A Lightning II." Wystarczy czy jeszcze inne informacje medialne na temat tureckich zakupów Su-35 mam wkleić?

taki jeden
środa, 27 listopada 2019, 22:01

Zwykłe gdybanie i lista życzeń. Dziwne jak wielu tu piszących nie widzi naszych tragicznych realiów. Z 14 SU22 lata 10, bo są świeżo po remontach, tyle że ich przydatność jest zerowa. Z 28 MIG29 podobno lata 8 góra 10, tu również ich wartość bojowa jest niewielka. Nawet gdyby przywrócić sprawność jeszcze 10ciu to i tak nie obronią naszego nieba, no bo jak i czym ? Z 48 F16 sprawnych jest 18-20, pozostałe czekają na naprawy i części zamienne, których nie ma bo NIE MA NA TO PIENIĘDZY, a nawet jakby się znalazły to nie będzie komu tego zrobić (brak mechaników i brak niektórych uprawnień). W razie "W" 28 F16 i 20 MIG29 nie mogłoby się nawet ewakuować z własnych baz. Z 90 samolotów w ewidencji na papierze, zdolnych do realnej obrony Polski jest 26-28 samolotów !!! Sprawę Masterów schrzaniliśmy sami kupując tylko wersję szkolną (brak kasy na droższą szkolno-bojową). W tej sytuacji kupowanie dalszych używanych F16 po to żeby ładnie to wyglądało na papierze i żeby stały jak pozostałe niesprawne, jest absurdem, bo: 1. cena zakupu nie będzie niska, 2. remonty i upgrade wyniesie po ca 30-35 mln za sztukę p;us kilka lat czekania, 3. brak do nich uzbrojenia, co też słono kosztuje, 4. zabraknie kasy na usprawnienie uziemionych. Na nowe F16V (2 eskadry) kasy nie będzie, dostawa po 2030 r, plus 2-3 lata na gotowość bojową. Proste jak drut. Niech raczej MON wysupła potrzebną kasę i usprawni ze 20 nielotów z Łasku i Krzesin, to będzie chociaż namiastka lotnictwa i obrony powietrznej, bo na razie to jest śmiech na sali. Szkoda, że tragiczny, ale może Rosja się zlituje i nie nie zaatakuje nas przez najbliższych 15-17 lat.

Jaro
środa, 27 listopada 2019, 21:52

Przy całej sympatii do Mig29 i moich ulubionych Su22 - mam 60 km do Świdwina :) uważam ,że inwestowanie kasy w te maszyny nie ma sensu. W ostateczności zostawić czasowo 1 eskadrę najlepszych ,sprawdzonych Mig-ów dla podtrzymania nalotu pilotów. Jeśli ,jak ktoś pisał, w Szwecji są wolne Gripeny C/D to byłbym za tą opcją - samoloty nie za drogie ,proste w obsłudze ,w perspektywie iść w stronę nowszych wersji tych maszyn. Skoro na DOL-u gripena obsługuje 3-4 żołnierzy - to chyba nie wymaga on nie wiadomo jak rozbudowanej infrastruktury... F-16 jest OK ,ale np.jakaś poważna awaria może uziemić całą flotę jednego posiadanego typu. F-35 uważam za zbędny ,ogromny wydatek...

Dropik
środa, 4 grudnia 2019, 08:24

tu nie chodzi o żadne nawyki bo żaden z tych pilotów nie doczeka się przesiadki na f35 czy nowe f16. ktoś kto przelatał więcej niż 5 lat nie jest już perspektywicznym pilotem i będzie się inwestować w nich pieniędzy , żeby latali tylko kolejne 5 lat. Tu chodzi tylko o pewne odciążenie F16 z zadań wykonywanych czasie pokoju , ale przede wszystkim i sens istnienia jednostek. Bez samolotów trzeba by je zamknąć, czyli zwolnić ze służby wielu żołnierzy. Nikt się nie chce zgodzić na utratę etatów. Zobacz na marynarkę. 3/4 okrętów można by zezłomować i zwolnić ludzi. ilość ludzi w marynarce jest większa niż w norweskie j czy holenderskiej. Potem się dziwicie , że nie ma pieniędzy na ważna rzeczy

Mario
środa, 27 listopada 2019, 21:17

Rozważania w komentarzach trochę bez sensu, ponieważ kupimy to co nam ktoś chce sprzedać. Na dzień dzisiejszy Wuj Sam zaoferował nam tylko F-35. Na zapytania o F-16 czy F-18 nie było odpowiedzi. Również na używane samoloty wyrazić zgodę muszą Amerykanie (patrz F-16 z Izraela dla Chorwacji) Co ciekawe również na zakup części zamiennych musi być taka zgoda. A co do Gripena - silnik jest amerykański - patrz wyżej. A inne samoloty? W grę wchodzi chyba Eurofighter bo Francuzi nie sprzedadzą nam Rafale. Zakup rosyjskiej techniki skończy się sankcjami. Podsumowując albo oferta Wuja Sama albo Leonardo z Eurofighterem

fgh
środa, 27 listopada 2019, 21:04

Grecja ma na zbyciu dwie eskadry(32szt) F16 Block 32 z niskim przebiegiem ale ponoć nie miały aktualizacji oprogramowania, resztę swoich modernizuje do F16V i dokupuje F35.

dim
czwartek, 28 listopada 2019, 07:32

Są zajeżdżone. Systematycznie przeciążane były do dechy w sparingach z Turkami. To są greckie wnioski wewnętrzne, argumentacja pomiędzy Grekami, czemu pozbyć się ich, a nie z upgrejdować. Grecy chcieliby przełożyć na nie wyposażenie zdejmowane z mniej zużytych swych Block 52+. Brak chętnych na zakup... A może to Polska będzie tym mądrym inaczej ? A póki co, odkupienie ich (wiadomo po co) zaoferował Grecji producent.

Davien
czwartek, 28 listopada 2019, 13:44

Dim, bo LM może spokojnie przywrócic te F-16 do zerowego nalotu i zmodernizowac do wersji F-16V czego Grecja nie potrafi:)

dim
czwartek, 28 listopada 2019, 19:00

Grecja też może, ma uprawnienia, choć coś tam się jeszcze przycina modernizacją do V. Ale Grecy są zdania, że tak naprawdę nie wiadomo ile wytrzymają struktury nośne tych samolotów, ponieważ użytkowane bywały znacznie bardziej dynamicznie, niż zwykłe patrole. A resursy określa się pod eksploatację pokojową. Naprawdę chcesz ich dla Polski. Ja piszę, co piszę, gdyż ich właśnie Polsce nie życzę.

Kamil
środa, 27 listopada 2019, 21:00

Nie rozumiem ciśnienia na M-346 master skoro jest to stosunkowo drogi poddźwiękowy samolot. Mając F 16 i w przyszłości F 35 lepiej wybrać samolot z rodziny lokhit martin czyli FA 50 (70 % części zgodnych z F 16) , który przewyższa zdolnościami mastera i nadaje się do zastąpienia F 16 w niektórych misjach.

czwartek, 28 listopada 2019, 07:44

"lokhit martin" i od razu wiadomo, że mamy do czynieniaz ekspertem :).

Davien
czwartek, 28 listopada 2019, 13:44

Na pewno nie wasze Su i MiG-i, tego złomu nie potrzeba w Polsce:)

pragmatyk
środa, 27 listopada 2019, 20:57

Jak byśmy przejrzeli Defense 24 z przed kilu lat to dzisiejsze dyskusje są kopią tamtych ,kto wierzy politykom ,czy są jeszcze tacy naiwniacy? .No to kubeł zimnej wody i analiza obiecanek i ich realizacji w temacie modernizacji wojska po 2012 roku.To było slynne przemówienie Putina od którego zaczęła sie generalna zmiana doktryny Rosji.

ryba
środa, 27 listopada 2019, 20:24

zastępywanie Migów Masterami to lekko chory pomysł .Prawdziwych mysłiwców powinno byc ze 150 a mastery ew dodatkowe zaplecze.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
środa, 27 listopada 2019, 20:09

Szkoda klawiatury na pisanie dyrdymałów w stylu kupmy F16 kupny F35 kupmy Eurofightera itd. prawda jest taka że będą 13 a może i 14 dla emerytów i waloryzacje innego socjalu to będzie a nie żadne samoloty, rząd wydaje 2% pkb na obronność symbolicznie to podniesie aby armia nie upadła całkiem, obronność nie jest priorytetem a po za tym wbrew pozorom na wydatkach wojskowych ciężko jest się nachapać co innego na socjalnych z tego żyje wielka masa urzędasów.

Kkkk
czwartek, 28 listopada 2019, 13:04

Mundurowi też mają socjal i to wielki

Gnom
niedziela, 1 grudnia 2019, 16:29

Tak wielki, że stale masz braki i w wojsku i policji oraz innych służbach. Szczególnie w specjalnościach technicznych, a dziś armia bez techniki to nawet nie WOT. Takie myślenie właśnie na przełomie tego i przyszłego roku doprowadzi do jeszcze większych braków kadrowych. Znów z filologów będą w kilka miesięcy robić "inżynierów-oficerów" zatem będzie jeszcze więcej sprzętu "niesprawnego" z barku wiedzy i doświadczenia.

Mateusz Miroś
czwartek, 28 listopada 2019, 02:31

Chyba lepiej dawać kasę ludziom niż wojskowym?

Grzegorz Brzeczyszczykiewicz
czwartek, 28 listopada 2019, 14:35

Od dawania to jest caritas a nie państwo, państwo jest od zabierania i zapewnienia bezpieczeństwa i porzadku

Darek
środa, 27 listopada 2019, 19:04

Decyzja o zakupie kolejnych samolotow powinna zapasc co najmniej 4 lata temu! Dzisiaj byly by wdrazane a za 3 lata osiagnely by gotowosc bojowa. Zakup nowych F 16 jest w obecnej sytuacji totalnie spozniony. Jedyna opcja to zakup urzywanych F16 ( w miare najnowszych). Natomiast rzeczywistosc jest taka ze rzad podejmie decyzje o zakupie czegokolwiek nie wczesniej niz za rok. Nastepnie 1 rok na podpisanie umowy. Dwa lata na sprowadzenie maszyn, dwa lata na dostosowanie do wymaganych zalozen i 2 lata na pelna zdolnosc bojowa. I tak zrobi sie z tego 6 lat!! Niekonczacy sie polski marazm!!!

Zniesmaczony
środa, 27 listopada 2019, 18:49

Ludzie, przestańcie bić pianę! Jakie samoloty, przy tym MONie? 10 lat MON twierdził że prace integracyjne Spike z Hitfistem trwają! 10 lat i żadnych efektów pracy?? A pomyślcie: co W Y byście osiągnęli mając te 10 lat?? Co opracowali, zbudowali? Nowe Piramidy?? A MON od 15 lat "wybiera" też nowe granatniki ppanc!! 15 LAT? Ile, ponad 18 lat "budowali" Ślązaka? 18?? To jest MON?? Nasze wojsko DZIŚ nie ma butów!! Ciepłych gaci! Hełmów!! Gdzie następca Honkera?? A MON "chce" kupić okręty podwodne, F35, drony "Harpi Szpon" a teraz jeszcze jakieś dodatkowe samoloty??? Przecież to już tylko kolejna błazenada!! To są ludzie całkowicie oderwani od jakichkolwiek realiœw!!! A wy ich słuchacie, analizujecie? Ten jakiś czysty stek bredni? Oni byle czego nie potrafią kupić a śnią im się samoloty, bredzą o okrętach podwodnych i to z rakietami manewrujacymi?? Może jeszcze okrety podwodne z napędem atomowym, lotniskowce, pociski międzykontynentalne?? Równie dobrze mogą o tym wszystkim debatowac i "planować" z takim samym czyli ŻADNYM efektem. Chcieć?? Mamy blisko 50-o letnie BRDMy i 1000 szt niemal 40-o letnich BWP!! A MON cokolwiek "chce"???? Chce? Nie! MON bredzi w malignie, majaczy, śni na jawie, bajdurzy o gruszkach na wierzbie!! I tyle w temacie!!

jaro
czwartek, 28 listopada 2019, 13:01

brawo za wyjątkowo celny komentarz. to jest kpina, to są mrzonki

Pjoter
środa, 27 listopada 2019, 23:30

Miło mądrego poczytać

Gts
środa, 27 listopada 2019, 23:28

Nawet mnie się znudziło pisanie po raz setny o F-16. Bajki na przetrwanie do wyborów, na razie na gwałt trzeba szukać forsy na przyszłe lata, a ludzie dopiero zaczną odczuwać poważne podwyżki, bo skończyło się pole manewru do trzymania w ryzach cen, podatków i opłat dekretami.

LMed
środa, 27 listopada 2019, 22:01

Kawa na ławę normalnie.

Jacek
środa, 27 listopada 2019, 21:33

Sam bijesz pianę. Więcej F16 to racjonalny kierunek. Niestety pilnych potrzeb jest więcej niż możliwości. Widać jak na dłoni, że budżet na obronę w naszej sytuacji jest za mały.

Adam
czwartek, 28 listopada 2019, 15:37

Co jest racjonalnego w przestarzałych F-16 z dostawa za 10 lat?

dropik
czwartek, 28 listopada 2019, 10:00

jakby kosztowały 50-60mln , ale Słowacy ostatnio kupili 14 za 1,5 mld . oczywiście w pakiecie który jednak nie był oszałamiający.

Zniesmaczony
czwartek, 28 listopada 2019, 09:40

Szkoda że nie zrozumiałeś niczego. I to Ty wróciłeś do bicia piany. Rzecz w tym , że ja podsumowałem "działania" MON. A Ty kompletnie nie na temat piszesz znowu o sensie tego czy innego samolotu. W moim poście nie ma słowa nt. typu samolotu, więc twój post jest nie na temat! I wobec totalnego braku efektywności MON oraz wyraźnego braku racjonalnego wydawania skromnych pieniędzy z budżetu (na np remont torped) - rozważanie przez nas tutaj przewag samolotu A nad samolotem B jest i pozostanie "biciem piany"!

Integrale
środa, 27 listopada 2019, 20:45

Takie działania w każdym normalnym kraju nazywa się sabotażem lub dywersją. Pytanie kto jest mocodawcą.

mobilny
środa, 27 listopada 2019, 20:40

Masz rację i ja cie rozumiem ale zapewne w szale poddanczej euforii kupią mityczne F-35 które wraz z Patriotami i Himarsem a może i nie daj Boże Narwią na lata zastępują modernizację SZ a przez następne lata będziemy bulić za eksploatację, serwisy i modernizację a co i tak nie za bardzo będzie w pełni pod naszą kontrolą. MON to kpina i to już 30 lat to trwa. Zniszczyć łatwo zbudować już ponad ich siły.

Zniesmaczony
czwartek, 28 listopada 2019, 09:51

Ależ kupią, do wydawania pieniędzy są zdolni. Pytaniem jest zawsze - C O i I L E za te pieniądze kupią. Bo że wydadzą kupę kasy, to jest pewne!! A dostaniemy pewnie gdzieś tak z 8-12 sztuk F35, a he he "resztę" w II lub nawet III etapie jak ...w Wiśle!! Czyli zapłacimy, ale dalszą realizację i odbiór odłożą na bliżej nieokreśloną przyszłość, uzależnioną od...' i tu wstawiamy dowolny powód odwlekania'!!! Może być np. redefinicja, zmiana warunków, konieczność konsolidacji programów, uaktualnienie wymagań, zmiana założeń , czy zmiana koncepcji. Propagandowo dostaniemy pojedyncze sztuki , zaczną nawet latać , a potem po prostu utkną w hangarach jak "oczekujące na części, swojej kolejki do przeglądu, chwilowo odsunięte do wyjaśnienia....." nasze F16. Bo TAK "działa" ten niewydarzony MON!! Propagandowy "fajerwerk" a potem szara rutyna i "brak gaci"!!!

BUBA
środa, 27 listopada 2019, 18:14

Kilka bojowych masterow by sie przydalo.Dlaczego nie.

say69mat
środa, 27 listopada 2019, 23:32

Bojowa - czyli uzbrojona w broń maszynową - jest również ntp. Straż Marszałkowska. Jednak jej potencjał operacyjny jest tożsamy z potencjałem operacyjnym bojowych Masterów w obszarze TDW.

tyle
środa, 27 listopada 2019, 18:13

Kupujemy nowe F-16 i uzbrajamy je między innymi w JASSM, JASSM -ER a może i JASSM-XR. Wydajemy na nie w sumie 10 mld zł , czyli tyle ile na planowane nowe op. Pytanie retoryczne. Która opcja bardziej podniesie nasze odstraszanie?

Ups
środa, 27 listopada 2019, 18:03

A dlaczego nie mielibyśmy powalczyć o F22?

gnago
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 00:02

Wierzę w zdolności naszych jumaków, zatem te f22 w cenie transportu. No i cena oczyszczenia oprogramowania z pluskiew i sprzętu meldujących za ocean

czwartek, 28 listopada 2019, 00:57

Warto to rozważyć.

M
środa, 27 listopada 2019, 23:52

Nie są od dawna produkowane i nigdy nie były sprzedawane za granicę.

Gość
środa, 27 listopada 2019, 23:36

Po pierwsze ich już nie produkują, po drugie, bardzo kosztowna eksploatacja.

Mitch
środa, 27 listopada 2019, 23:28

Bo ich już nie produkują?

kkam
środa, 27 listopada 2019, 22:49

Bo nie są od lat produkowane... nawet dla USA

Pprz
środa, 27 listopada 2019, 22:22

Bo ich się nie da kupić. Tylko dla USA. Nawet rozmontowali linię produkcyjną.

Ehe
środa, 27 listopada 2019, 22:16

Bo nie jest na sprzedaż?

Uzbrojiny
środa, 27 listopada 2019, 22:09

O Raptory? Z dwoch powodow, po pierwsze USA nie sprzedaja ich nikomu bez wyjatkow, po drugie nikt nie wyprodukuje nowych bo czesc know how i maszyn zostalo utraconych i ich odbudowa czynilaby program kompletnie nieoplacalnym. Krotko mowiac o F22 mozna zapomniec.

BB
środa, 27 listopada 2019, 21:45

Ponieważ F-22 nie są na sprzedaż :)

jjj
środa, 27 listopada 2019, 17:58

Jeśli już F-16 to tylko nowe

Adam
czwartek, 28 listopada 2019, 15:38

Odpadają przez termin dostaw za 10 lat

jjj
środa, 27 listopada 2019, 17:56

Może warto by było nie uzależniać całego lotnictwa bojowego od dostaw logistyki jednego państwa w tym wypadku USA czy nie bezpieczniejszym wariantem był by zakup maszyn wielozadaniowych innego pochodzenia np Gripen czy Eurofajter

Gts
środa, 27 listopada 2019, 23:32

Zawsze jest takie zagrożenie. Dlatego ja np twierdzę, że powinno dokupić się 48 F-16 i poczekać na KFX, Tempesta i Fcasa... u nas i tak F-35 nie będzie wiele wcześniej. W ten sposób uzależniamy się nie tyle od jednego państwa co od jednego korpo, które jak na razie ma wielkie problemy z dostarczaniem części do już latających samolotów.

Adam
czwartek, 28 listopada 2019, 15:39

Ale KFX jest dostępny szybciej od F-16.

Jacek
środa, 27 listopada 2019, 21:38

F16 jest powszechnie stosowany nie tylko w NATO. Również w Europie. Nowy typ samolotów to podwojenie kosztów. Tak jakbyś miał firmę transportową i każdy samochód był innej marki, miał inne warunki eksploatacji, serwisowania, przeglądów a do tego sieci serwisowe i szkoleniowe trzeba by było tworzyć od podstaw.

Adam
czwartek, 28 listopada 2019, 15:39

NATO akurat wycofuje F-16

mobilny
piątek, 29 listopada 2019, 11:45

Widzę na przykładzie Słowacji i nie tylko. Fakt bogaci zaslepieni idą w F-35 a niech idą ale nie czyńmy tego samego błędu co oni bo oni już dawno się skończyli w lewackim opętaniu ślepi i bez odcięci od korzeni nie mają ni zasad i celu praktycznie pozbawieni tożsamości.

..
środa, 27 listopada 2019, 20:47

Napewno byloby to lepsze rozwiaznie i nie musielli bysmy dostawac zgody na ich wokrzystanie jak w przypadku f-16..

mietek
środa, 27 listopada 2019, 17:09

to są mega dywagacje. nie z tą ekipą, oni wydali kasę na 500+ i inne obietnice wyborcze najważniejsze to są parady

Mar
środa, 27 listopada 2019, 21:53

tak zapytam, z którą ekipą było/byłoby lepiej? tylko proszę bez caracali co je niby już mieliśmy, dzięki czemu bałby się nas cały świat.

eVa
środa, 27 listopada 2019, 19:47

Kasę na 500+ to oni zdobyli w miesiąc uszczelniając VAT. Poprzednicy tracili przez swoją nieudolność 20-30mld PLN rocznie z tego powodu. Pomyśl ile by można kupić za 160-240 mld PLN stracone przez 8 lat ich rządów.

dropik
czwartek, 28 listopada 2019, 10:07

bredzisz. Te wieksze ubytki nie miały miejsca przez całe osiem. Ale za to miał miejsce w całej Uni Europejskiej Przyczyną jest sama konstrukcja podatku VAT. Uszczelnienie to góra 10-15mld. A koszt 500+ to ponad 40 mld. długofalowe skutki takiej polityki odbija się przede wszystkim własnie na budżecie Monu bo to naturalny rezerwuar łatwo dostępnych pieniędzy.

ThinQ
czwartek, 28 listopada 2019, 16:18

Następny............ 500+ szanowny kolego funkcjonuje od 5 lat. Kibel w MON trwa juz 30 lat. Teraz to wytłumacz ..............

Dropik
środa, 4 grudnia 2019, 08:28

nie 5, a 3 lata i dopiero w przyszłych latach spijemy wszystkie jego skutki, Armia się nie chciała reformować przez ostanie 30 lat. A 30 lat temu byliśmy bankrutem. Dopiero w tej chwili budzet mon ma rozmiaru które pozwalają na kupno nowoczesnego sprzętu. Zobacza ile czasu nam zajęło spłacenie F16? jakies 10 lat (do 2015).

Dudley
czwartek, 28 listopada 2019, 19:52

To sobie sam odpowiedziałeś, jak to jest że rządzili wszyscy a kibel jest ten sam. Kto tym wszystkim kręci, i ma wpływ na wszystkie partie i opcje?

Sternik
środa, 27 listopada 2019, 17:06

Tu nie ma dyskusji. F-35 jest dla nas odległą perspektywą (wdrożenie!!!!) a F-16 jest w linii. Tak czy inaczej trzeba będzie F-16 upgradować do F-16V więc lepiej od razu zamówić 1-2 eskadry F-16 i nie przebierać nogami do mega drogich F-35, na które nas nie stać. Mam tylko nadzieję że pomysł z ich zakupem to była taka propagandowa zagrywka wobec Turcji żeby sobie Turcy nie pomyśleli że nie ma chętnych na F-35. Teraz Turcja nam się odpłaca blokując plan obrony wschodniej flanki. I tak się wychodzi na interesach z mocarstwem.

AlS
środa, 27 listopada 2019, 16:57

Budżet Tajwanu na modernizację ich 144 szt F16 Block 20 i 30 został ustalony na 4,6 miliarda USD. To sporo, ale w przeliczeniu na sztukę daje niespełna 32 mln USD. Wbrew temu co napisano w artykule, tajwańskie F16 są dość młode - pozyskano je w latach 1997-2001, a więc są około dwudziestoletnie, czyli zaledwie o kilka lat starsze od naszych Block 52, tyle że w starszej konfiguracji. Niemniej na tym przykładzie widać doskonale, że cena przystosowania starszych maszyn do współczesnych wymogów stanowi około 1/3 kosztu zakupu samolotów fabrycznie nowych. Przy tym wynikiem tej modernizacji jest samolot w wersji F16V, a nie w standardzie sprzed trzech dekad z lekko zwiększonymi możliwościami, z czym mielibyśmy do czynienia, decydując się na używane europejskie egzemplarze MLU. Na nowe samoloty trzeba obecnie czekać co najmniej 5 lat od podpisania umowy, więc w gotowości bojowej w eskadrach byłyby około roku 2030-35. Kompletnie zatem upada teza MON o nieopłacalności modernizacji samolotów w wersji A/B. Owszem, to co mówiono o 100 i więcej maszynach od początku pachniało lipą i megalomanią, ale pozyskanie 32 sztuk dla dwóch eskadr nie byłyby porywaniem się z motyką na słońce, zwłaszcza gdyby program rozłożyć na parę lat. Zakładając nieco większy niż w przypadku Tajwanu koszt modernizacji, bowiem doszłyby koszty rozkonserwowania, pozyskanie takiej ilości samolotów - z resursem płatowców 8 tys godzin i o zdolnościach bojowych generacji 4++, kosztowałoby nas około 1,1 mld USD. To nie jest zła cena, zwłaszcza gdyby modernizację zrealizowano z udziałem firm z naszego kraju. Moce przerobowe Lockheeda i jego podwykonawców są w tej chwili dość mocno obciążone, należałoby więc wynegocjować transfer technologii i przekazanie zdolności dokonywania istotnych prac w płatowcu/awionice do naszego przemysłu. To z kolei obniżyłoby koszty eksploatacji naszego lotnictwa w przyszłości i dało dobrą bazę do rozwijania własnych możliwości - podobnie jak to uczyniła kiedyś Turcja. W oparciu o te zdolności moglibyśmy sami później dokonać MLU na naszych Block 52. Kupowanie samolotów wycofywanych z innych sił lotniczych nie daje nam NIC. Poza iluzorycznym - wobec powoli, ale systematycznie rosnących możliwości WWS - poczuciem że mamy się czym bronić. Media podają, że MON zamierza podpisać umowę na F35 na początku przyszłego roku. Integralną częścią tej umowy powinno być wynegocjowanie kontraktu na modernizację F16. Argument w negocjacji z Lockheedem? Jak chcecie nas odrzeć ze skóry, sprzedamy nasze Block 52 i weźmiemy od Szwedów Gripeny, albo F18 od Boeinga. Może też jedno i drugie, bowiem Saab i Boeing obecnie współpracują. Różnice w cenie nie grają wielkiej roli, o ile możemy wynegocjować inwestycje w nasz przemysł, które są jak lokata - procentują w późniejszym czasie. Negocjacje z pozycji proszącego zawsze kończą się źle. Ale obawiam się, że zdolności handlowe naszych negocjatorów są takie, że mieliby problem ze sprzedażą wody na pustyni.

dropik
czwartek, 28 listopada 2019, 10:14

Zapominasz, że LM to nasz ulubiony dostawca. Ciekawe dlaczego ? Może dlatego , że ma w resorcie paru swoich lobbystów

Macorr
czwartek, 28 listopada 2019, 09:09

Albo tak albo 16 uzywanych A/B i zmodernizowanych i 16 zupełnie nowych V, pierwsze 16 za poniemieckie MiGi 29G , drugie za Su-22, potem wchodzą F-35 za pozostałe 29tki, i druga eskadra F-35 za zmodernizowane F-16 ok 2030....

Express
środa, 27 listopada 2019, 16:35

Gdybanie nic więcej.

Jdj
środa, 27 listopada 2019, 16:26

Eurofighter Typhoon jest kilka razy lepszy niż f16 . Ciągle jest kupowany upolityczniony przez rząd PIS aby tylko i wyłącznie kupić od USA . Te F16 mało zabiera rakiet i wolno lata niż Eurofighter Typhoon bo ma wszystko więcej dwa silniki i jest lepszy niż f35. Eurofighter Typhoon trzeba kupić, zamiast naprawiać złom rosyjski Mig 29 i nawet nie trzeba f 16 kupować .

Gts
środa, 27 listopada 2019, 23:36

Cenai koszty, kolego!!! Ta maszyna w tym porównywalna jest do F-22. Jest pieruńsko drogo. Dla nas to albo kupić więcej F-16 i zmodernizować nasze stare, albo je sprzedać i rzeczywiście iść w tańsze rozwiązanie plus F-35. Tyle, że są to gdybania, a MON i tak zrobi co mu każą w Waszyngtonie.

czwartek, 28 listopada 2019, 19:24

Racja, EF jest drogi ale to być może najlepszy myśliwiec świata, a z całą pewnością najlepsza nie biorąc pod uwagę F22. Do tego oferowana jest nam współpraca w ramach konsorcjum EF a to jest zupełnie nie do przecenienia. Poza tym, o ile 20 lat temu kupowanie F16 było niezłym rozwiązaniem o tyle wątpliwe jest kupowanie nawet nowych F16 po 2020 roku. EF to maszyna na lata i bardzo dobrze współpracuje z F35. Dodatkowo kraj taki jak Polska powinien być w stanie utrzymać 2 typy maszyn (do tej pory były to 3 typy) zakładając że możemy w ten sposób również zastępować powoli nasze F16.

anakonda
środa, 27 listopada 2019, 20:30

znowu ruskie sie produkuja na tym forum, Eurofighter prócz przewagi siłowej i szybkości oferuje jest jednym z najdroższych w utrzymaniu wiec konkurencji żanej.

Autor
środa, 27 listopada 2019, 19:55

Nie znasz się. Prędkość to nie wszystko. F-16 o wiele przewyższa w walce Typhoona, ponieważ jest lżejszy i zwrotniejszy. Typhoona możesz porównywać do F-15/F-18 czyli większych maszyn. F-16 możesz porównać do np. starszych Mirage 2000. Nie próbuj wszystkiego upolityczniać, Niemcy mają 3/4 Typhoonów obecnie uziemionych bo to złom. F-16 jest sprawdzone w walce i przez wiele innych państw. Wiele państw używa F-16 ale to Polski rząd jest zły. Brawo.

Daruj sobie
środa, 27 listopada 2019, 18:23

I kosztuje więcej niż F35?? To ja bardzo wolę F35!

W07
czwartek, 28 listopada 2019, 19:40

F35 nie jest myśliwcem w czystej postaci, jest na to za wolny. W roli myśliwca przewagi powietrznej EF sprawdzi się o niebo lepiej

mobilny
środa, 27 listopada 2019, 20:44

Więcej może i tak ale co mamy? Dobrą maszynę. Offset. Wejście w program europejskiej maszyny nowej generacji. F-35 to koszta koszta eksploatacji szkoleń, serwisu, modernizacji i pod pełna kontrolą USA. Ile kosztuje suwerennosc?

Davien
czwartek, 28 listopada 2019, 13:50

Panie mobilny i wg pana mamy sie pakowac w droga, gorsza od F-35 maszynę w nadziei że FCAS kiedys powstanie a nie skończy sie jak z połowa europejskich projektów?? Aha EF-2000 to jeszcze większe koszta eksploatacji, infrastruktury, serwisu i szkoleń niz dla F-35:)

kd12
środa, 27 listopada 2019, 16:14

Muszą być kolejne F16, ale w najnowszej wersji. To jest pilna konieczność, podobnie jak z pomostem w sprawie OP.

As
środa, 27 listopada 2019, 16:10

Kilkuletni dstęp między Migami a F35? Ja tam stawiam na ćwierćwiecze. No chyba, że zrobi się bardzo gorąco.

Adam
środa, 27 listopada 2019, 15:58

Warto by wziąć pod uwagę szwedzkie Gripeny. Nawet leasing na 5 lat pozwoliłby przeczekać do dostaw F-35.

czwartek, 28 listopada 2019, 19:42

Gripen to bardzo dobra maszyna, ale w momencie gdy mamy już F16, Gripen nie ma żadnych racji bytu.

Cine
środa, 27 listopada 2019, 17:09

Chyba coś zjadłeś nieświeżego. Wiesz ile kosztuje i ile czasu zajmuje wdrożenie nowego samolotu? Tutaj nie ma już odwrotu. Skoro mamy F-16 to jedyną opcją jest kolejna eskadra i modernizacja tego co mamy. Z przywróceniem ich sprawności. A F-35 mogą poczekać jeszcze kilka lat. Najpierw własny przemysł i zdolności, potem nasycenie obroną p-lot i p-panc a na koniec nowe nieloty.

W07
czwartek, 28 listopada 2019, 19:43

F16 albo maszyna wyższej klasy jak EF właśnie, który potencjalnie mogłby zastąpić w przyszłości również F16.

Adam
czwartek, 28 listopada 2019, 15:41

Kolejna eskadra F-16V byłaby dopiero za 10 lat. Gripeny są dostępne w ciągu 2 lat.

M
środa, 27 listopada 2019, 23:56

Dokładnie tak. Wszelkie dywagacje nt. gripenów / eurofighterów to już całkowity kosmos finansowy jak i czasowy.

Grredo
środa, 27 listopada 2019, 21:09

Dokładnie tak. Mamy system szkolenia pilotów. Msmy uzbrojenie. Brakuje tylko dwóch, trzech esksdr. W razie czego można kupić f15x

kd12
środa, 27 listopada 2019, 18:44

100% popieram

Realpolitic
środa, 27 listopada 2019, 15:25

F 16 jak najbardziej ale jedynie z wymogiem pełnego serwisu w Polsce i z dostępem do kodu źródłowego.

R
środa, 27 listopada 2019, 17:33

Nastepny od kodow, ty wiesz wogole co to jest? i po co nam one.

NMS
środa, 27 listopada 2019, 23:17

W folwarku pan wymagał tylko liczenia do stu i umiejętności postawienia krzyżyka w miejscu podpisu. Tylko skończony kretyn, w tak strategicznej dziedzinie jak uzbrojenie zgadza się na monopol jednego państwa, rezygnując z suwerenności eksploatacyjnej. W godzinie próby w zależności od widzimisię aktualnego lokatora Białego Domu, nasze kochane ”Jastrzębie” mogą hurtowo zachorować na fatal error uniemożliwiający ich bojowe użycie. Możliwość integracji innego niż amerykańskie uzbrojenia jest bardziej niż wskazana. Stany Zjednoczone nie są i nigdy nie będą naszymi przyjaciółmi. Jesteśmy dla nich petentem, tanim w dodatku. To sojusznik z wyboru, bo innych dla zrównoważenia Niemiec i Rosji aktualnie nie mamy. Kraj rozwijający się stara się budować ze wszystkich sił autonomiczne kompetencje, neokolonialny czytaj zwijający się, zgadza się na kolorowe korale i poklepanie po plecach...Anglosasi nie mają przyjaciół tylko interesy! Bardzo otrzeźwiające dla naszych ”elit” byłoby zgłoszenie w miejsce za drogiego aktualnie dla nas F-35, chęci zakupu powiedzmy 64 nowych Gripenów E/F...zablokowanie tego kontraktu przez administrację waszyngtońską, byłoby najlepszym papierkiem lakmusowym prawdziwych intencji naszego Wielkiego Brata zza Oceanu. Im prędzej się dowiemy, że bronić nas nie mają zamiaru i jesteśmy tylko chłopcem do rozgrywania w obszarze pogranicza Mittel Europa i Russkij Mir...tym lepiej dla nas. Dzisiejsze Niemcy to Republika Weimarska, a Rosja ZSRR z okresu kolektywizacji i industrializacji...mamy rok 1930...i dowiadujemy się że sojusz z Francją jest nic nie warty...musimy bronić się sami...o ile się zmienia nasza perspektywa...

Davien
czwartek, 28 listopada 2019, 13:53

Taak, ale wiesz ze USA jakby było takie jak piszesz to z checia patzryłoby jak wydajemy 2x tyle na Gripeny, dokupujemy do nich europejska broń , płacimy USA za serwis silników, WB za awionike a sami nic z tego nie mamy. No ale dla Rosji to byłoby marzenie:))

gnago
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 00:09

Słowo jankeskie jest szeroko znane od Gruzji po Syrię a ich obywatele do dziś znają słowa : póki trawa , będzie rosła.......

Wiem co piszę
środa, 27 listopada 2019, 20:04

Po to by można było korzystać np z tańszych pocisków innego producenta wprowadzając je do bazy danych itp bez zgody Jankesów, za co się płaci miliony dolarów, więc nie filozofuj tylko myśl.

środa, 27 listopada 2019, 18:01

Aby samemu wybierać uzbrojenie .

Gts
środa, 27 listopada 2019, 23:41

Nie ma takiej opcji. To producent integruje uzbrojenie i broń panie Boże, żeby próbowali to robić nasze "spece". Co do serwisu, LM w razie zakupu więcej niż 32 maszyn proponował umieszczenie w Polsce serwisu F-16 na Europę.

Gnom
piątek, 29 listopada 2019, 12:10

Nie producent a określony poddostawca. Choć LM przejął już większość firm - poddostawców. Nie ma w tym filozofii. Jak masz dostęp do tzw. kodów integracja wymaga czasu i pieniędzy i może to zrobić każda przygotowana firma (także w Polsce). Natomiast koszt i czas ich pozyskania stawia pod znakiem zapytania sens takiego rozwiązania dla 48 polskich F-16 na tle kilku tysięcy oficjalnie eksploatowanych F-16.

Davien
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 17:43

Panie Gnom, bez zgody producenta danego uzbrojenia to nic nie zintegrujesz nawet jak będziesz miał wszystkie kody do samolotu, bo ciagle potzrebujesz kodów do danego uzbrojenia. A samemu grzebanie w tym to prosta droga do embarga.No chyba ze sam produkujesz to uzbrojenie.

Gnom
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 15:55

jednak nie rozumiesz ani co czytasz ani co piszesz. Producent uzbrojenia, np. pocisku P-P (dla ciebie A-A) określa sposób komunikacji i warunki jakie muszą być spełnione do użycia tego pocisku. Integrator systemu uzbrojenia włącza go do zestawu (integruje) realizując spełnienie tych warunków i informując o tym pocisk i pilota oraz wymagane systemy samolotu. To jeden z etapów integracji i wcale nie musi go realizować producent samolotu, bo często robi to poddostawca. Producent samolotu montuje to na pokładzie i sprawdza ostateczne działania, w tym wpływ na cały samolot (to też integracja, jej kolejny etap). Zatem wyjaśnij kogo nazywasz producentem uzbrojenia (bo producent samolotu nie ma wszystkich "kodów") , choć wg mnie potrzebne są zgody wszystkich uczestników prac, każdego w swoim zakresie, a na końcu (a właściwie na początku) właściciela świadectwa typu (wcale nie musi nim być producent). Tak to zgrubnie wygląda w technice lotniczej - a u ciebie?

lsd
środa, 27 listopada 2019, 16:34

Co to jest kod źródłowy samolotu?

golgotan
środa, 27 listopada 2019, 21:18

kod źródłowy, inaczej 'kod wynikowy' jest podstawą jakiegokolwiek oprogramowania' nie tylko samolotu. mając np. kody źródłowe do systemu operacyjnego 'windows' , mógłbyś go dowolnie modyfikować, zmieniać, włączać i wyłączać różne jego funkcję, wprowadzać aktualizację, itp. również zdalnie.

asd
środa, 27 listopada 2019, 19:52

Ktoś tu pisze o kodzie samolotu ? Chodzi o kod jego systemu pokładowego.

Gnom
piątek, 29 listopada 2019, 12:12

Chodzi o zestaw informacji pozwalających na samodzielną ingerencję w system samolotu, w Polsce znany pod skrótem myślowym "kod źródłowy".

seek
środa, 27 listopada 2019, 14:52

przestancy kupowac szrot, w ktory zawsze wpompujemy kosmiczne sumy na modernizacji i remonty. kupowac nowe i tyle. nowe f16v beda sluzyc dlugie lata bez potrzeby remontow a za ta kase mozna kupowac uzbrojenie d onich i do f35 a nie pompowac ta kase w remonty uzywaych i wyekslopitowanych szrotow.

Stryjek
środa, 27 listopada 2019, 18:00

Nowe ale europejskie , dogadać się z tymi co nam oferują te samoloty (opcja kredytowania) możliwe że z dotacją z Europejskiego Funduszu Obrony . Co to nam daje , dostęp do ewentualnej pomocy jeśli idzie o części zamienne i uzbrojenie na wypadek W . Dlatego warto nieraz kupować od USA choć nieraz drożej ale z ewentualną opcją dostępu do czeluści magazynów USArmy ;)

Mario
środa, 27 listopada 2019, 17:55

F16V jest to modernizacja starszych samolotów do nowej wersji block 70/72

Markonn
środa, 27 listopada 2019, 17:11

Zgoda.

Adam
środa, 27 listopada 2019, 15:59

Tylko że nowe F-16V mogłyby być dostarczone dopiero w 2030 roku.

Geo
środa, 27 listopada 2019, 20:02

A może dogadać, aby budować część elementów u nas i część modernizacji starszych, które będą w linii nie tylko w Polsce, ale też w Rumunii i Bułgarii. Samoloty byłyby szybciej i serwis na miejscu. USA musi też trochę pójść na rękę nam, tylko trzeba wywalić IU i MON, a to już BND i GRU nie pozwolą

Nowe
środa, 27 listopada 2019, 15:30

Jestem za tylko nowe, zakleja dziurę ba kilka lat a i tak koniec końców pójdzie na to setki milionów.

Marcin Kleinowski
środa, 27 listopada 2019, 14:39

A może warto się zastanowić nad Gripenem. Co prawda to konieczność stworzenia całej logistyki, ale koszt lotu relatywnie niski. Nie twierdzę, że to najlepsza opcja, ale może warto ją dogłębnie sprawdzić. Szwecja posiada zmagazynowanych kilkadziesiąt samolotów JAS-39A Gripen, których nie wykorzystuje, a dodatkowo zdecydowano się na zakup 60-70 samolotów Gripen E, które pierwotnie miały powstać w wyniku przebudowy Gripenów JAS 39C. Jednakże w połowie 2014 roku podjęto decyzję, że zostaną zakupione zupełnie nowe maszyny. Oznacza to, że Szwecja wkrótce będzie dysponować znaczącą nadwyżką tych maszyn. Należy zaznaczyć, że nawet samolot JAS-39A Gripen prezentuje zdecydowanie większy potencjał bojowy niż posiadane przez polską amię Su22 i Migi-29, a koszt jego utrzymania jest niższy. W przypadku JAS-39C różnice należy liczyć w generacjach sprzętu. Samoloty te zostały wyprodukowane niedawno: JAS-39A/B w latach1992-2003, a JAS-39C/D w latach 2003-2008 i zwłaszcza te ostatnie samoloty wydają się szczególne interesujące. Rząd Szwecji podejmuje działania zmierzające do modernizacji armii, w dużej mierze pod wpływem agresywnych działań Rosji, ale nie jest w stanie de facto finansować zaawansowanych programów zbrojeniowych realizowanych przez rodzime przedsiębiorstwa (np. Gripen E, okręt podwodny A26) i dokonywać na szeroką skalę innych zakupów. W związku z tym można spróbować zaproponować rządowi szwedzkiemu wymianę samolotów JAS-39A Gripen na technikę wojskową wykorzystywaną w polskiej armii oraz taką, która wkrótce znajdzie się na jej wyposażeniu - pewną trudnością będzie określenie nisz, które nie są zagospodarowane przez szwedzkie przedsiębiorstwa zbrojeniowe. Przyniosłoby to korzyść nie tylko polskiemu przemysłowi zbrojeniowemu, ale również polskiej armii, gdyż wraz ze wzrostem liczby kupowanego wyposażenia, jego cena jednostkowa powinna spadać. Jednocześnie wymiana samolotów JAS-39 byłaby połączona z ich modernizacją, za którą trzeba będzie najprawdopodobniej zapłacić. Umowę o wymianie (sukcesywnej) techniki wojskowej oraz modernizacji samolotów JAS-39 należałoby traktować w negocjacjach jako całość. Modernizacja powinna wiązać się z realizacją zobowiązań offsetowych na rzecz polskich zakładów zbrojeniowych, a zwłaszcza WZU nr 2 z Bydgoszczy, które powinny uzyskać zdolność do zapewnienia w kraju możliwie szerokiej obsługi pozyskanych samolotów, a może nawet zostać włączone w proces ich modernizacji. Być może w Polsce mogłaby zostać również ulokowana produkcja silników odrzutowych Volvo Aero RM12. Szczegółowy zakres modernizacji samolotów JAS-39 powinien zostać uzależniony od analizy relacji koszt/efekt poszczególnych rozwiązań. Korzystny jest fakt, że wiele rozwiązań jest dostępnych z tzw. „półki”, gdyż Saab nie tylko pracuje nad Gripenem E, ale jednocześnie wdraża kolejne pakiety modernizacyjne dla samolotów w wersji JAS-39C. Oznacza to, że stosowne prace mogą zostać przeprowadzone relatywnie szybko, a dalszy potencjał do modernizacji pozyskanych w ten sposób samolotów, w oparciu o rozwiązania opracowywane dla Gripena E, pozostaje bardzo duży. Wydaje się, że w przypadku pozyskania JAS-39A/B modernizacja powinna obejmować w pierwszej kolejności wprowadzenie większości zmian z Gripena w wersji C/D. Główne zmiany, które z pewnością warto byłoby zaiplementować w samolotach Gripen to wymiana oprogramowania na najbardziej aktualne, modernizacja radaru PS-05/A do standardu Mark 4, wprowadzenie wyświetlacza nahełmowego Cobra HDMS, zakup zasobników Litening, wprowadzenie pasywnego systemu poszukiwania i śledzenia w podczerwieni (IRST), oraz modernizacja środków WER. Wymiana silnika na mocniejszy wiąże się z koniecznością przebudowy kadłuba, podobnie zwiększenie zasięgu samolotu przez przebudowę zbiorników paliwa. Są to więc zmiany których opłacalność należy dokładnie przeanalizować. Tańszym rozwiązaniem może być zastosowanie koforemnych zbiorników paliwa – mają one stanowić opcję dla Gripena E.

fgh
środa, 27 listopada 2019, 21:19

Nie jest to co prawda F16 ale na pewno tańsza alternatywa i znacznie lepsza niż mały master no i z mitycznych DOLi może operować, warunkiem powinna być szeroka współpraca przemysłowa i implementacja polskich bomb. Poza tym Szwecja to naturalny regionalny sojusznik.

Prawda
środa, 27 listopada 2019, 17:05

Nie ma najmniejszego sensu iśc w Gripena gdy mamy F-16 , kupowanie samolotu który nie odbiega w niczym F-16V a nawet moze być gorszy bo np nie jest kompatybilny z całym uzbrojeniem , po za tym koszty wprowadzenia nowej platformy to totalnie bezsensowne no chyba ze chcemy znowu marnotrawić pieniądze

NMS
czwartek, 28 listopada 2019, 09:44

Gripen jest skrojony dla nas idealnie i mówienie o nowej platformie jako problemie logistycznym to po prostu sabotaż. Ważniejsza jest maksymalna suwerenność eksploatacyjna i podatność obsługowa. Pytanie czy Amerykanie wyrażą zgodę na zakup...Chorwacji nie pozwolili kupić izraelskich F-16...Bliska współpraca ze Szwecją we wszystkich dziedzinach przemysłu zbrojeniowego, powinna być przez MON i Inspektorat Uzbrojenia powtarzana codziennie jak mantra, bo to nasza racja stanu. Dla Szwecji możemy być partnerem, dla USA nigdy. Jeśli z kimś relacje prowadzone są na kolanach to szacunku nie zdobędziemy u niego nigdy. Nie będzie żadnej obrony kolektywnej, nikt nam nie pomoże. Przygotowujmy się na samodzielną obronę w oparciu o asymetryczne środki. W przypadku Gripenów to możliwość korzystania z DOLi, duża liczba samolotolotów i łatwość obsługi w warunkach polowych.

Davien
czwartek, 28 listopada 2019, 13:58

Gripen panie NMS to maszyna na poziomie naszych Jastrzebi z gorszymi sporo funkcjami uderzeniowymi( Brak MIL/STD-1760) Drozsza w zakupie od F-16/35 z kosztami obsługi na poziomie min naszych F-16 czyli 27 tys usd za godz. Suwerennośc eksploatacyjna zadna bo Gripen to składanka i SAAB nie ma praw ani do radaru, ani do silnika . Szwecja to panstwo neutralne wiec w razie jakiegos konfliktu koniec z częsciami czy serwisem:) Natomiast mozliwosci Gripena to mały ułamek możliwosci F-35.

NMS
czwartek, 28 listopada 2019, 20:39

Panie Davien, F35 to samolot do precyzyjnych uderzeń i przełamywania obrony przeciwlotniczej a w drugiej kolejności dopiero samolot myśliwski. Nie mamy zamiaru nikogo atakować tylko się skutecznie bronić. Tak nam potrzebny dzisiaj jak PZL 37 Łoś w 1939 roku. Samolot nie musi być najlepszy , bo wystarczy że będzie wystarczająco dobry i w dużej ilości a taki jest/mógłby być Gripen. Jesteśmy niestety państwem teoretycznym i Lockheed Martin, CIA i Ambasada Amerykańska mają w Polsce więcej do powiedzenia co jest naszą racją stanu niż Kancelaria Premiera i Prezydenta RP razem wzięte. Pan lobbując za tą firmą jest tego najlepszym przykładem. Proszę się nie ośmieszać porównywaniem kosztów eksploatacji obu samolotów , bo to ociera się o folder reklamowy Lockheed Martin dla takiej Bułgarii...taka wiarygodność że Jane's Defence zapewne te rewelacje zacytuje...Serdecznie pozdrawiam

Adam
środa, 27 listopada 2019, 16:00

Co więcej Szwecja ma zmagazynowane 14 fabrycznie nowych Gripenów C/D i wystawiła je na sprzedaż.

zyzio
środa, 27 listopada 2019, 18:02

Skoro faktycznie tak jest to juz powinny byc przez nas zamówione.

Davien
czwartek, 28 listopada 2019, 14:00

Zyzio to teraz buduj pod nie logistyke,kupuj stare uzbrojenie bo tego z Jastrzebi nie moga uzywac, szkol na nowo pilotów do maszyn z których nic więcej nie wycisniesz, ani nie zrobisz z nich GripenaE-Szwedzi już próbowali:)

gnago
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 00:17

??? "1 × Mauser BK-27 kal. 27 mm 6 × AIM-9 Sidewinder lub IRIS-T 4 × AIM-120 AMRAAM, MICA lub Meteor 4× GBU-12 lub AGM-65 Maverick 2× RBS-15F, 8× Mark 82. " Wg. info z wiki ciutkę blagujesz. Te z jaszczmbi nadaje się a możliwość zakupu meteorów i MICI i irisów jest przyjemną możliwością dywersyfikacji zakupów i negocjacji niższych cen. Koszty wysyłki mechaników na przeszkolenie miesięcznie to raptem kilka kolacji z ośmiorniczkami. A na miejscu też po kosztach żywienia i Przy dobrym negocjatorze to i pensje dostaną za remont szwedzkich maszyn

Davien
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 17:52

No to panie Gnago zaczynamy: Meteor nie ejst zintegrowany, AIm-120 w starszych wersjach jedynie,podobnie AIM-9, Mavericki tez wersje spzred pół wieku. Czesi zeby móc uzywac AIM-120C i AIM-9X musieli swoje specjalnie modernizować. Pocisków MICA nie zabiera w żadnej wersji, coś ci sie pomerdało, za to maszyny z RPA maja A-Darter. Wiec jak widac nawet nie wiesz o czym piszesz:) Aha brak szyny MIL/STD-1760 wyklucza uzbrojenie z datalinkiem i kierowane GPS:) Cos jeszcze wymyslisz?:)

Marek
środa, 27 listopada 2019, 15:56

Nie warto.

Eurofan.
środa, 27 listopada 2019, 20:27

Warto. Tylko w tym smutnym kraju nikt nie ma tyle odwagi , by powiedzieć , dziękujemy SAMOWI.

mobilny
środa, 27 listopada 2019, 15:23

I ja się z Tobą zgadzam generalnie ale.....no cóż.....na Gripena za późno jest już raczej. Straciliśmy swoją szansę. Wybrali F-16. Szkoda bo Saab to nie tylko Gripen a zyski przy okazji powyższych zakupów byłyby o niebo większe niż miało to miejsce przy okazji zakupu F-16. Obecnie najlepsze rozwiązanie to dalsze F-16. Lobby proLM w Polsce jest zbyt silne obecnie

PiotrEl
środa, 27 listopada 2019, 15:21

Słusznie!

Pol
środa, 27 listopada 2019, 14:30

Na poczatek to sie robi porzadek we własnym garażu i wszystkie najbardziej wyeksplatowane wystawic na sprzedaż a zakupić w najnowszej wersji f 16.Teraz i tak mamy 4 rodzaje samolotów wiec pisanie za gripen sie nienadaje to bzdura .Należy tez zmienic podejscie do Francji i pozyskac przynajmniej jeden okret atomowy.Nigdy nie bedziemy krajem rozwinietym jezeli niebedziemy mieć technologi atomowych francja daje taka mozliwosć .Balansowanie na igle i skakanie z nogi na nogę źle sie to skonczy.

gnago
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 00:17

A mamy polską flote handlową

lsd
środa, 27 listopada 2019, 16:40

Eksploatacja atomowego okrętu wymagałoby stworzenia infrastruktury do jego użytkowania. Poza Indiami nikt nie korzystał z cudzych okrętów atomowych. Okręt tego rodzaju nie jest nam potrzebny. Nie prowadzimy operacji dalekomorskich wymagających wsparcia przez okręty podwodne. Poza tym jakiego rodzaju miałby to być okręt? Do zadań myśliwskich czy strategiczny?

Patry
środa, 27 listopada 2019, 14:18

Od czasu zaorania naszego przemysłu lotniczego Polska stała się chyba najlepszym klientem koncernów lotniczych z usa i itali ( udało na szczęście zablokować caracala ...) - kupić szybko bez przetargu ... za najwyższą cenę ... bez jakichkolwiek kompensat przemysłowych i technologicznych i nawet bez podstawowych kompetencji serwisowych - "istna Ameryka ... " szkoda tylko że dla tych koncernów a nie dla polskiego podatnika - a jak Czesi przedstawią ofertę budowy z nami szkolno-bojowego L-a ... to zamykamy przetarg ... - a turcy potrafią wycisnąć więcej niż się da ... tylko trzeba prawdziwych fachowców dbających o interes państwa

Clash
piątek, 29 listopada 2019, 13:24

Że jakiego przemysłu?

GB
środa, 27 listopada 2019, 14:49

Polska kupiła zaledwie 48 F-16 i trochę rakiet i bomb do nich. I jest to ułamek wartości broni jakie USA eksportują np. do Arabii Saudyjskiej. Najlepszymi klientami amerykańskich koncernów zbrojeniowych są państwa arabskie. Polskie zakupy w porównaniu z nimi się nie liczą. Czesi wcale nie chcieli produkować z nami samolotu szkolno-bojowego tylko sprzedać nam gotowy produkt (tak jak zrobili to Włosi). I generalnie polski przemysł lotniczy był przestarzały i by upadł (tak jak upadł PZL Mielec).

czwartek, 28 listopada 2019, 07:57

Doczytaj jaki był polski przemysł lotniczy na przełomie lat 80 / 90 ty antypolski trollu.

Gnom
środa, 27 listopada 2019, 21:41

Amerykański plan przejęcia (zniszczenia) przemysłu lotniczego i zbrojeniowego krajach RWPG (aby nie wsparł Europy) był i jest realizowany konsekwentnie i etapowo.O dziwo w Polsce nie udało się to tylko z Okęciem i chwilowo Świdnikiem. Zaatakowano właściwie - przejmując PZL-Rzeszów za mniej niż roczny dochód (nie obrót) firmy. Po czym natychmiast podniesiono ceny na silniki i przekładnie niezbędne dla Mielca i Świdnika i faktycznie odmówiono ich produkcji. W efekcie ani Świdnik ani Mielec nie były w stanie obiecać klientom wyrobów. Dlatego musiano w tych zakładach zmienić napęd - na pochodzący z UTC - nowego właściciela Rzeszowa. Wyszło z An-28, ale ze śmigłowcem W-3 było za drogo. Poza śmigłowcami dla RP Świdnik utracił szansę na inne rynki. Poczekano 3-5 lat i wykupiono upadające zakłady, choć Bell nie dał rady przejąć Świdnika, bo ubiegli go włosi. Takie działania USA to rodzaj wrogiego przejęcia. Chodziło o to by przemysł w RP nie wsparł firm europejskich i nie robił lokalnej konkurencji USA. Polski przemysł był tak przestarzały, że na przełomie lat 80/90 dysponował technologami klejenia stopów lekkich, wykonywani i obróbki kompozytów i konstrukcji warstwowych, spawania stopów lekkich i wysokowytrzymałych, odlewania precyzyjnego, dostarczał łopatki do silników UTC, wykonywał samodzielnie elementy tytanowe (małe i wielkoformatowe) oraz realizował wielkoformatowe frezowanie elektrochemiczne. Współpracował z hutami produkującymi nowoczesne stopy lekkie i znalazło by się wiele, wiele innych technologii użytecznych dla samolotów i śmigłowców dzisiejszego Airbusa, który zabiegał o udział Mielca w swoich projektach, jednak działania właściciela Mielca (ARP) skutecznie to zablokowały. To tyle na temat przestarzałego na przełomie lat 80/90 polskiego przemysłu lotniczego. Zajrzyj do literatury, a nie powielaj gazetowe głupoty.

kulma
środa, 27 listopada 2019, 17:14

"I generalnie polski przemysł lotniczy był przestarzały i by upadł (tak jak upadł PZL Mielec)." ... szkoda tylko że był to upadek kontrolowany przez najlepszych fachowców ... po zakupie Mielca przez amerykanów ( za cenę wartości produktów ze stanu magazynowego fabryki) nasza armia uznała że jednak produkty Mielca są potrzebna tylko że trzeba za nie zapłacić kilkakrotnie więcej ...

Clash
piątek, 29 listopada 2019, 13:28

Nie nasza armia a politycy walczący o głosy a to różnica. Pokaż mi w tej nasze armii zeolenników MI 2 i innego dziadostwa..

NMS
czwartek, 28 listopada 2019, 09:49

Dziękuję za tą wiadomość i solidną dawkę wiedzy, która co niektórym powinna otworzyć oczy. Odkłamywanie polskiej transformacji w tym prywatyzacji przemysłu lotniczego to niestety proces bardzo niewdzięczny.

michalspajder
środa, 27 listopada 2019, 14:16

Najlepiej Vipery i modernizacja Block 50/52.Zawieszenie F35 do conajmniej 2030 roku i wejscie w program FCAS.I okolo 2024 ocena,co da nam wieksze korzysci-ten FCAS czy F35.I wtedy wybrac.

Adam
środa, 27 listopada 2019, 16:01

Ale dostawy F-16V są możliwe najwcześniej w 2030 roku

michalspajder
środa, 27 listopada 2019, 23:37

Obawiam sie, ze beda dostepne kilka lat wczesniej.

Adam
czwartek, 28 listopada 2019, 15:45

Na pewno nie bo kolejka zamówień sięga 200 sztuk, a produkcja wynosi 20 rocznie

R
czwartek, 28 listopada 2019, 17:12

Kolego przestan kalmac, Slowacja podpisala kotrakt w tym roku na 14 samolotow, czas do odbioru ostatniej sztuki styczen 2024.

R
środa, 27 listopada 2019, 14:12

Jak najbardziej tak, ale kupmy nowe.

Adam
środa, 27 listopada 2019, 16:02

Nowe F-16V są dostępne dopiero w 2030 roku.

R
środa, 27 listopada 2019, 17:43

Ciekawe, Slowacja dopiero co zakupila 14 maszyn z dostawa do Stycznia 2024.

Adam
czwartek, 28 listopada 2019, 15:47

A po Słowacji dostali zamówienia na 150 sztuk od Bułgarii, Maroka, Bahrajnu i Tajwanu

R
piątek, 29 listopada 2019, 10:33

Bulgaria jednak byla pierwsza, dostawy do 2023, Bahrajn jeszcze wczesniej zakupil F-16 niz Slowacja, Maroko prawie ten sam czas. Takze przestan tu kalmac, teraz piszesz 150 sztuk a wczesniej 200? Zdecyduj sie.

michalspajder
piątek, 29 listopada 2019, 03:23

Bulgaria moze z 8 sztuk, poniewaz nie maja pieniedzy. Tajwan 66, Maroko i Bahraj razem 30 (jedni 14, drudzy 16). Razem daje 104 sztuki, a nie 200, 150 czy jakies inne ilosci. Do tego jest infrastruktura, tak jak np. tajwanska. Dane dotyczace kontraktow sa na oficjalnej stronie Lockheed Martin. bardzo bym chcial wiedziec, Panie Adamie, skad Pan ma swoje, jesli to nie problem?

Dyktatorek
środa, 27 listopada 2019, 14:08

wszystko fajnie , problem polega na tym że obecnie rządzący nie kierują podobnymi analizami ....problem jest taki czy obecni włodarze decyzje swoje opierają na jakichkolwiek analizach ....fakty są takie ,że działają emocjonalnie , bez żadnej strategii bez logiki

Olo
środa, 27 listopada 2019, 14:24

To i tak lepiej niz poprzedni. Tamci zajmowali sie zwijaniem armii.

lsd
środa, 27 listopada 2019, 16:42

Moim zdaniem unowocześnili ją. Obecna stworzyła lipne OT, które drenuje z kasy WP. Putin się cieszy. Mamy dużo bezwartościowego mięsa armatniego. Mam wrażenie, iż jest to celowe działanie władzy na szkodę naszego kraju.

Adam
środa, 27 listopada 2019, 13:58

Idealnym rozwiązaniem były by 2 eskadry EF i 2 F-35. F-35 nie jest maszyną przewagi powietrznej. To następca F-16.

czwartek, 28 listopada 2019, 19:50

Dokładnie takie samo jest moje zdanie i było takie już kilka lat temu.

środa, 27 listopada 2019, 15:46

Ooo I ja sue zgadzam. F-35 + EF + F-16, które już mamy. Osobiście EF mi się podoba. Może nie z wyglądu ale jego możliwości są imponujące i uważam, że taki „czyściciel nieba”, który by zabezpieczał tyły dla F-35 byłby dobrym uzupełnieniem. Lecz być może się mylę co do tej koncepcji.

czwartek, 28 listopada 2019, 19:59

EF i F35 bardzo dobrze współdziałają (GB i teraz również Włochy). To obecnie najmocniejszy duet na świecie. Może kogoś zdziwić że to nie F22+F35, ale F22 ma zbyt wąski zakres zdolności. EF sam w sobie jest rewelacyjny, a co dopiero wsparty przez F35 lecący nieco niżej. Brytyjczycy w zależności od sytuacji czasem puszczają wcześniej F35 a czasem EF ale to EF jest częściej tym "first in, last out" i zapewnia ochronę dla F35 przez ewentualnym bandytą.

Gnom
środa, 27 listopada 2019, 21:47

Panowie sponsor - wskażcie, szczególnie, że chcecie kilku typów. To nie gra komputerowa z wyborem w menu, czy zakup nowych kart za kilkanaście euro. Kiedyś była taka gra - Stricke Commander, o ile pamiętam, i tam trzeba było zmieścić się w budżecie jaki szef najemników uzyskał na misję. Proponuję spróbujcie zmieścić się w realiach naszego świata, budżetu RP.

czwartek, 28 listopada 2019, 19:49

Taki kraj jak Polska powinna byś w stanie utrzymać 2 typy samolotów (w tym momencie utrzymuje 3), bo jesteśmy krajem granicznym dla całego NATO

Gnom
piątek, 29 listopada 2019, 12:15

To może zrzutka NATO na przedmurze - jak coroczne 10 mld dolarów z USA na Izrael.

Davien
piątek, 29 listopada 2019, 19:55

Panie Gnom a skad pan wział te 10mld usd jak Izrael dostaje 3mld ust ze Stanów?:)

Gnom
sobota, 30 listopada 2019, 21:26

Policz nie tylko obowiązkowe dostawy broni i wyposażenia w ramach wsparcia wojskowego - to się zdziwisz. Poza tym, skoro my, Polska, jesteśmy super sojusznikiem i przedmurzem to może choć z 1 mld pomocy dla Polski, a nie jak w ubiegłym roku ponad 2 mld USD pomocy z Polski dla przemysłu zbrojeniowego USA! To z moich podatków, zatem chciałbym aby coś do Polski wracało, np. zamówienia w naszym przemyśle - a tu wał...a

Davien
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 17:53

Czyli zero dowodów jak zwykle, norma:)

Gnom
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 15:58

Sprawdź np. ile USA zamówiło w Izraelu, choć nie musiało, skoro nie wierzysz. To tak w twoim ulubionym stylu, demagogu - "nie będę za ciebie odrabiał zadania domowego". Zatem powodzenia.

Zen
środa, 27 listopada 2019, 14:49

F-35 nie jest żadną maszyna przewagi tylko wielozadiniową.!

:D
środa, 27 listopada 2019, 21:15

Jak to zwyklo mowic moze byc dobrym we wszystkim ale najlepszym w niczym :/

Olo
środa, 27 listopada 2019, 13:48

Przydatnosc M-346FA na naszym teatrze wojny jest bardzo dyskusyjna. Grecka oferta F-16 bylaby prawdopodobnie najlepsza. Sa to maszyny F-16 C/C Block 30/32, malo uzywane i nie modernizowane. Mozna je zmodernizowac jako MLU do F-16V, a po skonczeniu tej modernizacji, przeprowadzic to na naszych Block50/52+. Kupno F-35 powinno zapewnic nam offset w ktorym mozna umiescic obsluge i pakiet modernizacyjny w naszych WZL. Kupno Eurofightera tez powinno byc rozwazone. W obecnej chwili UK produkuje wersje dla klienta arabskiego, po skonczeniu beda wolne moce. Rzad UK spokojnie moze ten zakup skredytowac, a 24 ciezkich, dwusilnikowych maszyn byloby doskonalym uzupelnieniem lekkich F-35 do uzycia tak jak izraelski tandem F-35 / F-15.

kanonier
środa, 27 listopada 2019, 13:46

"Przywrócenie do służby MiG-ów-29 to dobra wiadomość, nie rozwiązuje ona jednak wszystkich problemów. Kilkuletnia przepaść między ich wycofaniem a wprowadzeniem F-35 i tak będzie istniała i wydaje się, że jej wypełnienie jest zasadne..."?????? Kto wypisuje takie bzdury?

miras
środa, 27 listopada 2019, 13:44

Na dzień dzisiejszy pozyskać 32sztuki F16V

Adam
środa, 27 listopada 2019, 16:03

Najbliższy dostępny termin dostaw to 2030 rok

miras
środa, 27 listopada 2019, 19:18

Zgadzam się tylko na dzień dzisiejszy MON nawet nie ma pomysłu na okres przejsciowy zamiany Mig-29 a co dopiero Su-22.Na razie nie padły nawet decyzje odnośnie F-35,czyli jak nie liczyć to gotowość bojowa będzie dopiero po 2030 roku

Adam
czwartek, 28 listopada 2019, 15:48

To MiG-29 i Su-22 są okresem przejściowym do czasu dostarczenia F-35

Lord Godar
środa, 27 listopada 2019, 14:59

Tak na dzień dzisiejszy to nasze lotnictwo może pozyskać 32 szt F-16V , ale w skali 1:32 , do sklejenia i postawienia na półkę .

Erwin
środa, 27 listopada 2019, 13:44

28 Norweskich jest chyba najlepszą ofertą. Na tych F16 został rezurs 4 tysięcy godzin, który można jeszcze przedłużyć oraz były modernizowane łącznie z wymianą skrzydeł. Pytanie jaka będze cena za nie.

Zaq
środa, 27 listopada 2019, 13:27

Z 48 sztuk naszych F16 większość jest niezdolna do lotu a chcemy kupować kolejne po to żeby stały?, i ładnie wyglądały w statystykach.

wifi
środa, 27 listopada 2019, 14:03

Brawo, dokładnie tak, sprawnych mamy średnio 1/3 stanu

W3-pl
środa, 27 listopada 2019, 13:51

czy Turcja wojuje przeciw milcji terytorials samymi F-? ? ci atakowani donosili - przechwycone na Def.24 - jak obrywali napalmem, pociskami z fosforem...te ostatnie to raczej artyleria.Te nasze F- to tak "po aptekarsku", bo na tyle i tycio sztuk 48 mieli. przy okazji majstrowania przy realizacji kontraktu spajka. sporo mniej Kasy zostawili dla Kraba.

mobilny
środa, 27 listopada 2019, 13:15

Proponuje uzbroić Iskry a tak na poważnie to zakup kolejnych F-16 wydaje się być najlepszym rozwiązaniem. Skończmy z bujaniem w obłokach czy też rozpowszechnianiem bajek rodem scifi typu F-35. Kolejne F-16 plus Mastery i drony. Za dużo pottzeb mega pilnych a za mało pieniedzy i czasu. Gdzie Wisła? A gdzie Narew? Bez OPL ani rusz. Nie buduje się systemu obronnego od góry tylko od dołu

Adam
środa, 27 listopada 2019, 16:04

Najgorszym bo dostawy nowych F-16 są możliwe dopiero w 2030 roku

Zawisza_Zielony
środa, 27 listopada 2019, 13:13

F16A/B z F16C/D to ma wspólne jedynie koncepcję areodymaniczna i paliwo. Czas potrzebny na ponowne wrowadzenie do linii F16A/B tez ma znaczenie a nie będzie o krótki. Realine to tylko eurofighter z zapasów Włoch lub gripeny ze Szwecji. Cała reszta to szpachla i gips.

ursus
środa, 27 listopada 2019, 13:09

Mamy za duże zapaści sprzętowe, by kupować wszystko używane, a dla obronności chyba najbardziej przydałby się myśliwiec przewagi powietrznej.

ŚWIERGOT
środa, 27 listopada 2019, 13:07

modernizacja posiadanych F-16 do wersji V oraz zakup 24 sztuk F-16 w wersji India tzw F-21 ten samolot posiada wszystkie cechy jakie ma F-22 i F-35 tylko jest widzialny a dopiero potem dokupić eskadrę 16 sztuk F-35 i bilans zakupu zostanie porównywalny jak zakup 32 sztuk F-35 ale za to będziemy mieli odnowiony park maszynowy i maszyny sprawdzone bojowo , natomiast zasadne byłoby dokupić dodatkowe 16 sztuk Master/Bielik w wersji szkolno-bojowej jako tanie maszyny misyjne , wsparcia czy obrony wybrzeża

czwartek, 28 listopada 2019, 12:40

32 sztuki to minimum potrzebne

ppp
środa, 27 listopada 2019, 13:57

Dlaczego akurat 24 sztuki? Przecież to półtorej eskadry. Dokąd mają przydzielić samoloty które nie zmieszczą się w etacie eskadry? Jak już to kupować pełne 2 eskadry.

Tomek pl
środa, 27 listopada 2019, 14:47

Chodzi o to że 1 eskadra będzie nową parę sztuk za te f16 które już nie polecą i pewnie 4 sztuki na zapas po jednej na eskadrę

ribik
środa, 27 listopada 2019, 12:49

Z amerykanami rozmawia się ich językiem, przykro chłopy, interes to interes, albo będziemy negocjować albo robimy interes z innymi. Składamy zapytanie Chinom, a robimy interes z Koreą Płd.

gnago
wtorek, 3 grudnia 2019, 20:14

I to właściwe podejście do Chin dodałbym Persję i Rosję. jankeski Donek dopłaci z własnego majątku. Ale to marzenie skoro jankesi chcą dyktować podatki i ich wysokość w Polsce

LYNX
środa, 27 listopada 2019, 12:44

Proponuję naszym z MON-u zakupić ze dwie eskadry Hurricane, samolot dobry sprawdzony.

Morgan
czwartek, 28 listopada 2019, 10:31

Dobre

Rzyt
środa, 27 listopada 2019, 16:21

Od 39 je kupują

zurek40@vp.pl
środa, 27 listopada 2019, 13:29

Bardzo głupie.

andrzej.wesoly
środa, 27 listopada 2019, 13:27

no to kroi się dialog techniczny z firmą Hawker, ale ona już nie istnieje...

jellyfish
środa, 27 listopada 2019, 14:20

Istnieje, jest teraz częścią grupy Airbus.....

Klakier
środa, 27 listopada 2019, 12:25

Ja już słyszałem chyba 2-3 lata temu o zakupie 96 używanych F-16,dla tego nieudolnego MON w nic nie warto wierzyć.

bobo
środa, 27 listopada 2019, 13:47

tu akurat dobrze, że ich nie kupiono bo to byłby bardzo drogi dla nas biznes. Prawdopodobnie Amerykanie zablokowali pomysł Antoniego o kupnie wycofanych z lotnictwa izraelskiego F 16.

mobilny
środa, 27 listopada 2019, 13:15

Właśnie

LMed
środa, 27 listopada 2019, 12:22

No cóż, najbardziej prawdopodobna wersja zdarzeń to przeczekanie i gadanie oczywiście.

Gość
środa, 27 listopada 2019, 12:16

Pomysł by dokupić F 16 wydaje się bardzo dobrym rozwiązaniem. Już teraz należy myśleć o zastąpieniu MIG 29 i SU 22. W mojej opinii na to miejsce najbardziej pasowałby F16V.

Adam
środa, 27 listopada 2019, 16:07

Kompletnie się nie nadaje, bo dostawy F-16V są możliwe najwcześniej za 10 lat

MateuszS
środa, 27 listopada 2019, 13:08

Moim zdaniem 16szt F16 block 70/72 + modernizacja naszych F16 i zakup 32szt F35A i temat lotnictwa załatwiamy na 15lat. Można w przyszłości dokupić kilka sztuk dla lotnictwa Marynarki Wojennej. Ale to w wersji optymistycznie.

Adam
środa, 27 listopada 2019, 16:06

Nie bardzo bo dostawy F-16V są możliwe najwcześniej za 10 lat

WojtekMat
środa, 27 listopada 2019, 12:10

Politycy myślą że nowoczesny sprzęt wojskowy (samoloty, okręty, rakiety) mozna kupić "od ręki" niczym pietruszkę albo samochód w salonie. A tutaj jest inaczej. Nowy sprzęt jest produkowany pod konkretne zamówienie i to trwa lata. A używany wymaga także długotrwałych i kosztownych modyfikacji. Trening obsługi i utrzymanie ich zdolności także jest długotrwałe i kosztowne. Zatem wymagane jest długofalowe i planowe działanie w tym zakresie. A kiedy ma się do czynienia z politykami którzy szukają tylko oszczędności na kiełbasę wyborczą ie zastanawiając się nad długofalowymi skutkami zaniedbań to wychodzi jak wychodzi. Nie ma śmigłowców, nie ma okrętów, nie ma samolotów. I niedługo nie będzie ludzi którzy potrafią to obsłużyć , bo nie będą mieli na czym się szkolić. Alle "ambitne" plany, całkowicie nierealne z punktu widzenia posiadanych środków to się roztacza Ja proponuję dodać do nich jeszcze "Gwiazdę śmierci" , rownie realną budżetowo jak większość zapisów PMT .

:))
środa, 27 listopada 2019, 12:06

Proponowałbym zakup dużej ilości bojowych Masterów wraz z potencjałem do produkcji eksploatacyjnych części zamiennych tak aby ten fajny samolocik spolonizować. F 16 i F35 powinny być oszczędzane i wykorzystywane do misji...

Marek1
środa, 27 listopada 2019, 11:46

BARDZO ciekawe JAK zachowałyby sie USA, gdyby Polska chciała zakupić od Izraela te same F-16, których Waszyngton NIE pozwolił sprzedać Bułgarii. Stawiam orzechy vs USD, że tak samo dostalibyśmy kopniaka od NAJlepsiejszego sojusznika jak Bułgarzy. Ale to i tak nie oduczyłoby naszych politycznych "geniuszy" z MON/MSZ lizania amerykańskiego zadka. Oni nawet boja sie wystąpić z taką propozycją. A b. szkoda, bo te F-16C/D Barak to byłby świetny nabytek dla PSP ...

Adam
środa, 27 listopada 2019, 16:08

Barak ma inne silniki i awionikę od naszych Block 52+.

gnago
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 00:29

Czyli w razie awarii jedynie część floty byłaby uziemiona

Lord Godar
środa, 27 listopada 2019, 15:15

Też pisałem w komentarzu do innego artykułu , że takie rozwiązanie nie było by głupie . Mimo chyba większego wyeksploatowania płatowców atutem mogło by być dodatkowe wyposażenie tych maszyn i byłby to test dla USA jakim są sojusznikiem i jakim jesteśmy dla nich sojusznikiem ... Czy tylko chodzi o biznes i dolary ...

lsd
środa, 27 listopada 2019, 16:56

Żeby dowiedzieć się jakim jest sojusznikiem nie trzeba wydawać pieniędzy. Wystarczy przypomnieć sobie los Kurdów. Moim zdaniem żadnych zakupów nie powinniśmy dokonywać w USA. Nie mają ani nowoczesnego sprzętu, ani nie zależy im na lokowaniu produkcji w Polsce. Zakupy tylko w Europie, ewentualnie w Korei. Amerykanie i tak wycofają się w razie konfliktu z Polski. Można dokupić używane f16, nawet bez modernizacji. Po prostu zastąpią samoloty produkcji radzieckiej, które i tak do niczego się nie nadają. Zachować mig 29 jako samoloty uzupełniające, a bardziej jako płatowce które mogą być unowocześniane przez polski przemysł. Umożliwi to sprzedaż usług tego rodzaju za granicą w przyszłości i nabycie kompetencji. Nie dokończono Homara, Wisły, Narwi. Te programy wymagają zakończenia w pierwszej kolejności.

gnago
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 00:30

I odbudowa przemysłu w Polsce ,

werte
środa, 27 listopada 2019, 11:45

Czyli F-16 w stanie uzasadniającym wywalenie kasy na modernizację nikt nam nie sprzeda. Typhoon za drogi. M-346FA to opcja ekonomiczna. Nowy niedrogi samolot z szeroką gamą uzbrojenia mógłby być rzeczywiście jakąś opcją na zatkanie dziur po SU i MiGach. Kupić ze dwie eskadry i można jednocześnie mieć maszynę szkolną i wsparcia.

Adam
środa, 27 listopada 2019, 16:09

M-346FA kompletnie się nie nadaje do działań w zasięgu opl Rosji.

Willgraf
środa, 27 listopada 2019, 11:36

Gdyby ujawnione były problemy z F16 i prawdziwe koszty utrzymania oraz faktyczna zdolnosc bojowa na poziomie 7-12 maszyn max z 48, nikt by nawet nie zawracalby sobie głowy tym samolotem, ale wszystko jest interpretowane za pomocą tzw prawdy medialnej a to ..... prawda

Ai
środa, 27 listopada 2019, 11:25

Ktoś tu zapomniał o Grippenach. Skoro mamy kupić ich używane łodzie podwodne to czemu nie kupić używanych bąć nowych Grippenów

rED
środa, 27 listopada 2019, 13:19

Nie musimy kupować Szwedzi chętnie je leasingują .

Hawkfan
środa, 27 listopada 2019, 12:47

Bo trzeba by budować zaplecze techniczne od podstaw dal zupełnie innego samolotu.

Paweł
środa, 27 listopada 2019, 15:29

I mielibyśmy dwa typy. F16+Grippen. Teraz mamy F16+Mig29+Su22+Mastery.

hgjkhkjhglkjl
środa, 27 listopada 2019, 16:26

Generalnie jestem sceptyczny co do Gripena, ale jeśli to prawda, że nie wymaga dobrych lotnisk, to bym się nad nim poważnie zastanowił.

Davien
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 17:54

Oczywiście ze wymaga jak kazdy samolot wojskowy.

Adam
środa, 27 listopada 2019, 16:10

No nie bo mielibyśmy F-16 + F-35 + Gripeny + Mastery

lsd
środa, 27 listopada 2019, 17:02

A po co nam f35? Jeżeli Rosjanie zaatakują jako pierwsi, to nasze samoloty nie przetrwają pierwszych kilku godzin. Musielibyśmy ich mieć kilka setek, aby zapewnić sobie przewagę powietrzną. Wszystkie te samoloty mają służyć jedynie odparciu pierwszego ataku i zniszczenia jak największej ilości wrogich maszyn, a tutaj potrzebne są samoloty przewagi powietrznej, tankowce, itd. Nasze samoloty nie wrócą już na lotniska. Raz że nie będzie na co, dwa zostaną wszystkie zestrzelone. Wątpię aby nasze f16 miały warunki do wykonywania misji uderzeniowych. Po prostu w warunkach przewag powietrznej wroga będą bronić okręślone obiekty w Polsce i walczyć o przetrwanie.

gnago
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 00:32

I tu prosi się solidna obronę p.lot o szerokim spektrum zwalczanych celów od gruntu po stratosferę. Wiem z koszyka się nie kupi ale można pomysleć o produkcji

Adam
czwartek, 28 listopada 2019, 15:49

Jako następca MiG-29 i Su-22

Dudley
środa, 27 listopada 2019, 11:21

A może zamiast kupować więcej maszyn, to należałoby podnieść gotowość posiadanych m,a jak mamy kupić samoloty za miliardy by stały na kołkach, to kupmy kartonowe modele, na jedno wyjdzie a będzie znacząco tańsze. I jeszcze jedno pytanie co się stanie z ujednoliconą flotą samolotów w wyniku katastrofy jednego ? Zostanie uziemiona ze względu bezpieczeństwa jak to robią cywilizowane kraje, czy też zmusi się pilotów do latania? Poprosimy NATO o air policing?

Krzysiek
środa, 27 listopada 2019, 14:25

Kartony maja to do siebie ze ppdczas deszczi rozmakaja;)

Gnom
piątek, 29 listopada 2019, 12:20

Jak są skutecznie zaimpregnowane to nie. Nie mniej jednolita flota oprócz zalet ma między innymi podniesiona powyżej wadę. Dlatego F-16 powinny pozostać jako stare samoloty a MiG-29 i Su-22 zastąpić nowe - ale bez histerii. Normalnie proces dla 2-3 eskadr trwa 8-10 lat od początku dostaw, czyli dla nas 12-15 lat. W normalnym kraju uzasadnia to nawet głęboka modernizację posiadanej floty samolotów. U nas nikt nigdy zapewne poza dywagacjami żadnych analiz nie prowadził.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama