Reklama
Reklama

MSPO 2019: Borsuk idzie do przodu [ANALIZA]

3 września 2019, 09:07
P1080086
Fot. Mateusz Zielonka/Defence24.pl

W tym roku zwiedzający kielecki Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego mają okazję obejrzeć budowany prototyp Nowego Pływającego Bojowego Wozu Piechoty Borsuk, wykonywany przez konsorcjum, którego liderem jest należąca do PGZ Huta Stalowa Wola.

Czytaj też: MIĘDZYNARODOWY SALON PRZEMYSŁU OBRONNEGO 2019 - SERWIS SPECJALNY DEFENCE24.PL

Borsuk miał swą premierę w Kielcach już w 2017 r. – w postaci pełnoskalowego modelu zbudowanego ze stali pancernych. Od tego czasu w programie dokonano dużych postępów, a ich efekty można zobaczyć na tegorocznym MSPO. Borsuk przeszedł już szereg prób, w tym tych dotyczących odporności przeciwminowej i pływania, a do końca roku powinien zostać zbudowany pełnoskalowy prototyp.

image
Fot. Mateusz Zielonka/Defence24.pl

Rozpoczynając etap B+R prac nad NP BWP Borsuk należało przede wszystkim wypracować procedury projektowania dość unikalnej w światowym przemyśle zbrojeniowym konstrukcji, jaką jest pływający pojazd gąsienicowy o wysokiej odporności balistycznej i przeciwminowej. Prace takie podjęto w zaledwie kilku krajach. Podejmując takie prace w Polsce rozpoczęto od zbudowania kompetentnego konsorcjum i optymalnego rozdzielenia zadań pomiędzy uczestnikami, uwzględniając ich potencjał, doświadczenie i możliwości oraz od podjęcia decyzji o rozpoczęciu pewnych badań podstawowych związanych z tematem pracy, skoordynowaniem pracy zarówno cywilnych jak i wojskowych podmiotów, należących zarówno do PGZ, jak i reprezentujących sektor prywatny.

image
System wieżowy ZSSW-30, przeznaczony nie tylko dla Borsuka, ale też dla KTO Rosomak, powstaje w ramach odrębnej pracy rozwojowej, także w ramach konsorcjum kierowanego przez HSW, której partnerem jest Grupa WB. Dla usprawnienia jego badań kwalifikacyjnych HSW przygotowała dwa prototypy zintegrowane z KTO Rosomak. Zakończenie badań spodziewane jest około połowy 2020 r. Fot. J. Reszczyński

W końcu – co bardzo ważne – prowadząc prace nad Borsukiem należało mieć na uwadze, że równolegle prowadzone są prace o równie pionierskim dla polskiej zbrojeniówki charakterze – nad pierwszą polskiej konstrukcji bezzałogową wieżą dla wozów bojowych. Opracowuje ją inne konsorcjum, a wspólnym mianownikiem dla obydwu konsorcjów jest lider – Huta Stalowa Wola SA. Spółka nie zajmuje się wyłącznie programem NP BWP Borsuk i powiązanym z nim programem ZSSW-30, ale angażuje swój potencjał także w inne prace B+R. Są to prace nad takimi projektami jak np. system minowania Baobab-K czy kołowa sh 155 Kryl. HSW równolegle wykonuje także dla wojska remonty sprzętu i zamówienia na części zamienne oraz prowadzi przygotowania do wejścia we współpracę z zagranicznym parterem m.in. przy produkcji armat czołgowych 120 mm.

image
System wieżowy ZSSW-30, przeznaczony nie tylko dla Borsuka, ale też dla KTO Rosomak, powstaje w ramach odrębnej pracy rozwojowej, także w ramach konsorcjum kierowanego przez HSW, której partnerem jest Grupa WB. Dla usprawnienia jego badań kwalifikacyjnych HSW przygotowała dwa prototypy zintegrowane z KTO Rosomak. Zakończenie badań spodziewane jest około połowy 2020 r. Fot. J. Reszczyński

Spółka w czasie trwania prac nad Borsukiem, co warto podkreślić, równolegle z tymi pracami sprawnie przeprowadziła etap przejścia z fazy badawczo-rozwojowej do fazy produkcyjnej dwóch ważnych programów artyleryjskich: DMO Regina i KMO Rak, a także prowadziła i prowadzi szeroko zakrojony program inwestycyjny. Zakończono już  modernizację i rozbudowę lufowni, w fazę rozruchu wszedł właśnie kompleks produkcyjny zbudowany od podstaw dla potrzeb produkcji licencyjnych podwozi dla sh Krab (zrobotyzowana linia spawalnicza, centrum diagnostyki rentgenowskiej wyspawanych podzespołów oraz centrum ich obróbki mechanicznej), trwa budowa kolejnego kompleksu, przeznaczonego do prac nad wyrzutniami M903 dla systemu rakietowego Patriot, a także budowa zakładowego toru prób i badań trakcyjnych.

Prezentacja programu NPBWP Borsuk w szerszym kontekście zadań badawczych i wdrożeniowych realizowanych przez HSW pozwala ocenić postęp prac nad programem także z perspektywy jego wykonawcy, który równolegle realizuje wiele ważnych zadań dla Sił Zbrojnych RP. To jest perspektywa nie mniej ważna jak te, które wiążą się z dwoma zasadniczymi dla postępu prac parametrami: czasem i finansowaniem.

image
Fot. Huta Stalowa Wola

Warto przypomnieć: umowę na pracę rozwojową nad NP BWP Borsuk podpisano 24 października 2014 roku po rozstrzygnięciu drugiego w ramach tego programu, konkursu NCBiR nr 5/2014. Dla programu przewidziano finansowanie na poziomie 75 milionów złotych (przy czym dofinansowanie z NCBiR określono na kwotę 62 mln. zł), a termin zakończenia pracy rozwojowej ustalono, po zmianach, na kwiecień 2021 r.

W jakim miejscu jest program Borsuk w niespełna 5 lat po rozpoczęciu prac? Od 2017 r. istnieje i jest poddawany wstępnym badaniom zakładowym, pełnoskalowy model o cechach prototypu, wykonany w metalu. Przechodzi on badania trakcyjne, wyniki których są na bieżąco uwzględniane przy dokonywaniu zmian w niektórych węzłach i elementach konstrukcji. Dotyczą one np. systemu mocowania power-packa i innych rozwiązań w obrębie układu napędowego.

Przeszedł także badania – statyczne i dynamiczne – pływalności, zarówno w obrębie basenów ośrodka badawczego (szczelność, wyważenie i stateczność), jak i na otwartym akwenie wodnym. Jak pisaliśmy – w czasie tych ostatnich, przeprowadzonych na Zalewie Zegrzyńskim, Borsuk uzyskał osiągi (prędkość na wodzie oraz manewrowość) wyższe od założonych w projekcie. W badaniach tych wykorzystano pojazd z pełnym ekwiwalentem masowym systemu wieżowego ZSSW-30.

image
Widoczne szczegóły pędnika wodnego Borsuka. Fot. J. Reszczyński

Niezależnie od badań, jakim poddawany jest kompletny pojazd, przez cały czas trwają bardzo intensywne badania nad optymalizacją rozwiązań konstrukcyjnych dna pojazdu. Dotyczą one zarówno geometrii, jak i struktury konstrukcyjnej dna i burt w tzw. „wannie” BWP. Celem tych badań jest z jednej strony uzyskanie satysfakcjonujących cech hydrodynamicznych gwarantujących właściwe zachowanie się na wodzie oraz przy wchodzeniu maszyny do środowiska wodnego i wychodzeniu z niego, ale najważniejsze jest uzyskanie zakładanej, wymaganej przez gestora odporności przeciwminowej i odporności na działanie IED.

Szczegółów tych prac, z oczywistych względów, HSW nie ujawnia. Musi wystarczyć ogólna informacja, że prowadzono je równolegle w dwóch kierunkach. Przede wszystkim w zakresie kształtowania geometrii struktury dna w taki sposób, aby fala po wybuchu była w kontrolowany sposób rozpraszana, kierunkowana i tłumiona przez poszczególne warstwy konstrukcyjne do tego stopnia, by nie dopuścić do penetracji dna pojazdu w żadnym jego segmencie. Nie mniej ważny od zapewnienia nieprzebijalności dna był wymóg takiego tłumienia energii wybuchu, aby na ciała żołnierzy w przedziale desantowym, bojowym i kierowania nie oddziaływały krytyczne przeciążenia, mogące był źródłem poważnych obrażeń. Dla osiągnięcia obydwu tych celów równie istotny, jak odpowiednie ukształtowanie poszczególnych warstw dna, był kierunek związany z odpowiednim doborem materiałów.

Niezwykle ważny był dobór takiego absorbera, który nie tylko wytłumi i pochłonie energię wybuchu, ale będzie też niepalny, nie będzie generował odłamków i odprysków, będzie posiadał odpowiednie dla projektowanej technologii produkcji BWP cechy, a przy tym – będzie odpowiednio wytrzymały mechanicznie i lekki, aby nie pogorszyć wyporności pojazdu i jego właściwości podczas poruszania się w wodzie. Dodatkowe, bardzo ważne ograniczenia narzuca także budżet projektu, stąd określenie „optymalizacja” należy rozumieć jako szukanie kompromisu pomiędzy charakterystykami technicznymi a kosztem każdego z branych pod uwagę rozwiązań.

image
Fot. Mateusz Zielonka/Defence24.pl

Sprawę komplikuje niewątpliwie to, że polski przemysł obecnie nie oferuje jeszcze dużego wyboru tworzyw o odpowiedniej jakości. Prawdopodobnie nie da się uniknąć współpracy, i to głębokiej, z zagranicznymi dostawcami. HSW nie ujawnia jednak, czy – podobnie jak w przypadku warstw dodatkowego pancerza ceramicznego oraz paneli dopancerzenia zewnętrznego, pełniących dodatkowo funkcje wypornościowe – w grę wchodzą kompozyty ceramiczne oparte na włóknach aramidowych, poliamidowych, bazaltowych, węglikach boru lub krzemu, czy innych. Przy rozwiązywaniu tych problemów wstępnie naszkicowano ramy współpracy na tym polu jednej z prywatnych spółek tej branży z producentem nowoczesnych i nowatorskich systemów kamuflażu i maskowania należącym do państwowej grupy PGZ.

Doświadczenia zbierane w trakcie prowadzonych równolegle kilkoma kanałami i w kilku alternatywnych kierunkach prac nad odpornością balistyczną Borsuka, są tak zaplanowane, aby mogły zostać wykorzystane do opracowania opancerzenia tzw. „ciężkiego BWP”, czyli drugiego wariantu Borsuka, wobec którego nie będzie obowiązywał wymóg pływalności, ale który będzie zapewniał znacznie wyższy poziom ochrony wnętrza.

W trakcie krytycznej dla całej idei opancerzonego pojazdu pływającego fazy badań odporności przeciwminowej, przetestowano wiele rozwiązań – tak pod względem materiałów, jak i struktury oraz ukształtowania płyt opancerzenia w obszarze dna. Dość powiedzieć, że prace rozpoczynano od testu, w którym kontrolny 8-kilogramowy ładunek materiału wybuchowego był w stanie wyrzucić na wysokość 70 cm i poważnie zdeformować badany element symulujący obecnego „bewupa”. To mówi wiele o energii, którą należało kontrolować i stopniowo poskramiać. Każdy etap analiz, obliczeń, symulacji komputerowych i modyfikacji konstrukcji był weryfikowany „gorącymi” testami tzw. modelu gabarytowo-masowego na poligonie WITPiS.

Przełomową dla tego etapu badań datą był piątek 9 sierpnia br. Tego dnia w trakcie kolejnego testu na poligonie Instytutu został osiągnięty założony efekt: zdetonowany pod podłogą Borsuka  ładunek wybuchowy nie doprowadził ani do przerwania struktury dna i jego perforacji, ani do jego deformacji. Ten test pozwala zamknąć i „zaliczyć”, także formalnie, fazę badań modelowych zatwierdzanych w ramach procedur prac B+R przez zespół nadzorujący. Kolejną fazą musi już być powtórzenie tego testu na pełnej, wyposażonej bryle Borsuka, nie tylko z mnóstwem sensorów badających poszczególne parametry zachowania się pojazdu po wybuchu pod jego dnem, ale też z zamontowanymi instalacjami, kompletnym zawieszeniem, wyposażeniem, oraz przede wszystkim z ulokowanymi na miejscach desantu i załogi fantomami żołnierzy, ich oporządzeniem itp.

Po 9 sierpnia konstruktorzy Borsuka są zgodni co do jednego: z tym dniem został osiągnięty bardzo ważny punkt w niespełna 5-letnich pracach nad skomplikowanym wyrobem, który musi spełniać równocześnie kilka trudnych do pogodzenia wymagań. Borsuk pływa i zapewnia oczekiwaną przez przyszłego użytkownika odporność przeciwminową.

Tym testem zamykamy praktycznie bardzo trudny, trwający prawie trzy lata, etap prac nad zapewnieniem naszemu Borsukowi wymaganej przez wojsko odporności przeciwminowej. Mam nadzieję, że ta informacja jest otwarciem serii innych, równie pomyślnych. Przede wszystkim tej o zakończeniu prac nad ostatecznym sformułowaniem Założeń Taktyczno-Technicznych, które są najważniejszą formalną podstawą dalszej realizacji pracy.

Bartłomiej Zając, prezes zarządu Huty Stalowa Wola SA

Brak takiego dokumentu tłumaczy do pewnego stopnia to, dlaczego dotychczas tak oszczędnie dawkowane są informacje o docelowych parametrach taktyczno-technicznych Borsuka. Zgodnie z dotychczas obowiązującym harmonogramem, przeznaczony do badań kwalifikacyjnych prototyp powinien zostać zbudowany w czwartym kwartale 2019 r. Lider konsorcjum potwierdza realność tego terminu, podjął już nawet kroki, zmierzające do pozyskanie drugiego power-packa dla tego egzemplarza BWP. Rok 2020 przeznaczony jest na badania kwalifikacyjne oraz przygotowanie DTW (Dokumentacja Techniczna Wyrobu) do produkcji seryjnej. Od końcówki 2021 r. realne są dostawy seryjnych Borsuków w podstawowej, „lekkiej”, czyli „pływającej” wersji. Do seryjnej produkcji BWP wykorzystana zostanie będąca od lipca w fazie rozruchu zrobotyzowana linia spawalnicza i obróbcza, na której już uruchamiana jest produkcja podwozia haubicy Krab (pierwszy korpus zakończył operację spawania w czerwcu, obecnie trwają przygotowania do jego obróbki mechanicznej na uruchamianej od końca lipca największej w polskim przemyśle zbrojeniowym frezarce bramowej PAMA).

Do płynnej realizacji tych planów niezbędne jest ostateczne uzgodnienie i zatwierdzenie wiążących obie strony umowy Założeń Taktyczno-Technicznych. To o tyle ważne, że płynna realizacja kolejnych faz prac będzie wymagała m.in. zawierania z poddostawcami i kooperantami, w tym zagranicznymi, umów o bardzo poważnych dla HSW konsekwencjach finansowych.

Można mieć nadzieję, że zakończone pozytywnym wynikiem sierpniowe testy odporności przeciwminowej dokonają pewnej rewolucji w sposobie myślenia o programie Borsuk i jego perspektywach. Także – w zakresie kompleksowego myślenia decydentów, nie tylko wojskowych, o NPBWP Borsuk nie tylko jako o nowym, ale i rewolucyjnym w polskich Siłach Zbrojnych systemie uzbrojenia i jego wdrożeniu. Dotyczy to nie tylko Borsuka, ale też implementowania na KTO Rosomak systemu wieżowego ZSSW-30. Po raz pierwszy w Siłach Zbrojnych RP pojawi się bezzałogowy system wieżowy oferujący kilka środków ogniowych (armata 30/40 mm, ppk oraz km), obserwacji i naprowadzania uzbrojenia, przy wykorzystaniu wyłącznie systemów elektronicznego zobrazowania. Zniknie proste dotychczas i zrozumiałe powiązanie świadomości taktycznej operatorów uzbrojenia z podstawowym optycznym torem obserwacji za pośrednictwem systemu peryskopów i celowników optycznych.

image
Głowica obserwacyjno-celownicza dowódcy pozwala na monitorowanie sytuacji taktycznej wokół pojazdu w zakresie 360 stopni. W czasie, kiedy dowódca kontroluje sytuację z tyłu lub boku pojazdu, celowniczy w innym sektorze może zwalczać cel – np. w trybie automatycznym „hunter-killer”, wskazany przez dowódcę – przy wykorzystaniu własnych przyrządów celowniczych. Fot. J. Reszczyński

Cała informacja kształtująca świadomość sytuacyjną dowódcy załogi oraz celowniczego systemów uzbrojenia współpracujących z sobą na zasadzie „hunter-killer”, dostarczana jest przez sensory zabudowane w systemie wieżowym, korzystające z różnych kanałów obserwacji i celowania – telewizyjnego, termowizyjnego, laserowego. Oś obserwacji i celowania obydwu członków załogi obsługujących uzbrojenie, w zdecydowanej większości sytuacji jest bowiem rozbieżna, i w dodatku – różna od ich usytuowania względem pojazdu i wektora jego ruchu.

Tylko kierowca wozu pozbawiony będzie tego dysonansu, ale już dowódca jadącego Borsuka może korzystać ze swojej głowicy, obserwując jeden cel z tyłu pojazdu, a w tym samym czasie celowniczy może przy wykorzystaniu drugiej głowicy naprowadzać armatę, km lub ppk na inny cel znajdujący się na lewej lub prawej burcie BWP. Mówiąc najprościej – załoga bojowa nowego BWP musi zostać dobrze wyszkolona w korzystaniu z zaawansowanych technologii wspomagających interpretację sytuacji taktycznej w oparciu o wskazania przyrządów, a nie bodźców (takich jak np. przeciążenia oddziałujące na ciało), pochodzących od będącego w trakcie dynamicznych manewrów pojazdu.

image
Oprócz monitorów, na których dowódca wozu – którego stanowisko jest usytuowane za miejscem kierowcy – odczytuje informację o sytuacji taktycznej, wykrywanych i zwalczanych celach i innych zagrożeniach, ma on do dyspozycji peryskop, uzupełniający zestaw informacji o prosty tor optyczny. Fot. J. Reszczyński

Synchronizacja i wyćwiczenie związanych z tym procedur i czynności wymagać będzie od załóg wypracowania absolutnie innych nawyków niż te, które są nabywane i doskonalone w wyniku eksploatacji istniejących pojazdów polskich Wojsk Zmechanizowanych i jednostek zmotoryzowanych, takich jak BWP-1, czy nawet KTO Rosomak w wersji bojowej, w których podstawowym źródłem informacji o sytuacji taktycznej wokół wozu jest tor optyczny oparty głównie na systemach peryskopowych. Żołnierze obsługujący uzbrojenie wieży zajmują w niej zawsze tę samą pozycję względem wieży. Łatwiej jest im zinterpretować położenie osi celowania przyrządów w stosunku do osi wzdłużnej pojazdu. W przypadku wieży bezzałogowej, sterowanej zdalnie z położonych poza nią stanowisk, jest to niemożliwe.

image
Jedną z wad BMP-1 jest, oprócz słabej ochrony balistycznej, uzbrojenie z gładkolufową armatą 73 mm 2A28 o bardzo ograniczonym kącie podniesienia. Ogranicza to możliwości rażenia celów w terenie górzystym i zurbanizowanym. Armata Bushmaster IIS 30/40 mm wieży ZSSW-30 zabudowanej na NP BWP Borsuk, jak widać, ma rekordowo duży kąt podniesienia. W połączeniu z amunicją programowalną czyni to z niej groźny oręż do zwalczania np. śmigłowców. Fot. J. Reszczyński

Efektywne i ekonomiczne szkolenie załóg, mających skutecznie obsługiwać w przyszłości ZSSW-30, odbywające się bez niepotrzebnego zużywania sprzętu powinno odbywać się z szerokim wykorzystaniem symulatorów i trenażerów. Wydaje się, że teraz jest dobry moment, aby rozważyć opracowanie i pozyskanie tego typu sprzętu, tak aby mógł on wejść do służby w miarę jak będą wprowadzane systemy bojowe. Odpowiednie symulatory mogą zostać opracowane w polskim przemyśle, który ma dość duże doświadczenia w tym zakresie, i – o czym warto pamiętać – również sukcesy eksportowe.

O tym, jak bardzo zasadne jest wprowadzenie w fazie wdrażania nowego uzbrojenia tego właśnie etapu pośredniego w procedurach szkolenia załóg, można przekonać się najlepiej obserwując miejsca pracy załogi obsługującej system wieżowy ZSSW-30. Na tegorocznych MSPO bowiem NP BWP Borsuk już po raz trzeci prezentowany jest z docelowym wyposażeniem bojowym, czyli Zdalnie Sterowanym Systemem Wieżowym ZSSW-30.

image
Jedną z wad BMP-1 jest, oprócz słabej ochrony balistycznej, uzbrojenie z gładkolufową armatą 73 mm 2A28 o bardzo ograniczonym kącie podniesienia. Ogranicza to możliwości rażenia celów w terenie górzystym i zurbanizowanym. Armata Bushmaster IIS 30/40 mm wieży ZSSW-30 zabudowanej na NP BWP Borsuk, jak widać, ma rekordowo duży kąt podniesienia. W połączeniu z amunicją programowalną czyni to z niej groźny oręż do zwalczania np. śmigłowców. Fot. J. Reszczyński

Jest ona, przypomnijmy, uzbrojona w zdwojoną wyrzutnię ppk Spike LR, armatę 30/40 mm Bushmaster IIS oraz km 7,62 mm. Skonstruowana według zasady „hunter-killer” ZSSW-30 już dawno, z pomyślnym rezultatem, przeszła etap integracji jej systemów z ppk Spike LR, co zostało potwierdzone testami poligonowymi w lecie 2017 r. System wieżowy, przeznaczony nie tylko dla Borsuka, ale też dla KTO Rosomak, powstaje w ramach odrębnej pracy rozwojowej, także w ramach konsorcjum kierowanym przez HSW, której partnerem jest Grupa WB. Jego gotowość do produkcji seryjnej powinna wyprzedzać gotowość do produkcji samego Borsuka.

image
Zdwojona wyrzutnia ppk na prawej burcie ZSSW-30 pozwala na szybkie przeładowanie pocisków bez konieczności opuszczania wozu przez załogę. Po odpaleniu obydwu ppk Spike nowe mogą być załadowane do wyrzutni z wnętrza wozu. Podobnie od wewnątrz pojazdu jest uzupełniany zapas amunicji do armaty i km. Fot. J. Reszczyński

Niezależnie od przekonania decydentów co do tego, jakie korzyści w procesie szkolenia przynieść może przechodzenie przyszłych załóg przez najtańszą i najbardziej efektywną fazę symulatora i trenażera, konieczne jest zmierzenie się z kolejnym wyzwaniem. Jest nim możliwie wczesne podjęcie poważnych prac studialnych nad zasadami taktycznego użycia BWP Borsuk i jego uzbrojenia. Nieuzasadnioną stratą czasu byłoby oczekiwanie z tym na zakończenie badań kwalifikacyjnych i rozpoczęcie produkcji seryjnej, a następnie procesu wdrażania nowego systemu broni. Jest on na tyle różny jakościowo od zabytkowych już dziś BMP-1, że wymaga starannego przygotowania, aby wszystkie walory Borsuka mogły być w możliwie największym stopniu wykorzystywane. I to nie tylko w działaniach autonomicznych, ale i w spójnym systemie współdziałania różnych komponentów Sił Zbrojnych RP, w których NP BWP Borsuk będzie mógł odgrywać znaczącą rolę.

Czytaj też: MIĘDZYNARODOWY SALON PRZEMYSŁU OBRONNEGO 2019 - SERWIS SPECJALNY DEFENCE24.PL

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 302
Reklama
Jacek
poniedziałek, 9 września 2019, 23:08

Dlaczego uparcie trzymają się tej pływalnosci, skoro zdolność pływania posiadają już Rosomaki, a może planują operacje forsowania rzek, chociażby takie jak forsowania Odry 1945??

Rudaemi
środa, 11 września 2019, 21:51

Bo Rosomak to KTO a Borsuk to BWP? Pływalność to zaleta co prawda obarczona wadą słabszego pancerza ale BWP nie będą toczyły bitew pancernych. Poziom ochrony w pływającej wersji Borsuka jest naprawdę zadowalający a w cięższej będzie jeszcze lepszy. Nie zapominajmy o zastosowaniu w przyszłości ASOP na ktory jest zapas masy. 30mm na czas obecny wystarczy a mozna i 40mm tam zamontować. 2x ppk jest standardem w bewupach produkcji zachodniej. Oprócz drzwi wiekszych od tych w BWP-1 jest również rampa. Pędniki jak widać dają radę a sam pojazd w wodzie rusza się jak wydra. W naszych warunkach nie będzie wchodzenia do miast, będą omijane. Mobilność jest ważna. Rosyjskie wozy pływają i są lekkie co daje im w terenie przewagę a posiadają 4x ppk Kornet który jak traci to zniszczy każdy zachodni BWP-KTO a nawet MBT jest w stanie skutecznie porazić. Na mosty nie licz a środków przeprawowych jest niewiele. Borsuk to kompromis pomiedzy ciężkim NP a lżejszym P BWP i to kompromis udany bo przy ochronie p.minowej pojazdu i sensownym pancerzu który da się ---kosztem pływalności- jeszcze wzmocnić pływa. To taki "intermediante" wśród BWP. Pamiętaj że z czasem wjedzie i ciężki Borsuk lub taką rolę przejmie Gepard z Obrumu. Cóż czas pokaże. Naprawdę nie krytykujmy bo w tym przypadku jest to krytyka nieuzasadniona. Co do krytykowanej tak tu produkcji 50 szt./rocznie to nie tyle moce produkcyjne tu odgrywają główną rolę ale możliwości finansowe MON-u. Modernizacja kosztuje np.Wisła. Harpia a gdzie tu tak bardzo potrzebna Narew. Wprowadzenie Borsuka jest zaplanowane w najnowszym PMT armii. Wprowadzenie innego BWP wydłuży czas zastąpienia przestarzałych BWP-1 a także wydatnie zwiększy koszta a na to nas poprostu nie stać. Co do eksportu ewent. Borsuka to daleka przyszłość. Najpierw WP a zamówienie będzie duże i na lata. Teraz Wieża ZSSW-30. To jest dopiero coś. Bezzałogowa i zintegrowana ze Spike a mając pełnię praw do niej możemy znacznie więcej niż przy Hitfist która bije na łeb np. ma możliwość zwalczania celów powietrznych. Podsumowując. Zgoda- Można było być sceptykiem na początku kiedy ogłoszono że ma pływać ale obecnie kiedy wyniki prób i testów są znane wyszło na to że HSW stanęło na wysokości zadania w pełni. Szacunek dla nic bo stworzyli naprawdę udany BWP. Zamiast hejtu więcej optymizmu bo jest naprawdę dobrze. Pozdrawiam

JÓZEK uzupełnił
sobota, 7 września 2019, 23:58

OK..wersja Borsuka 1 może być choć trochę bym zmienił ..natomiast wersja 2 Borsuka ( silnie opancerzona ,niepływająca) zmieniłbym wieżę a mianowicie do 30 mm armaty dodałbym zmodernizowaną i spolonizowaną z wydłużoną lufą armatę 73 mm Grom ( armata BWP-1) uzbrojenie ustawiłbym w konwencji jak mają rosyjskie BWP-3 ..amunicję do armaty 73 mm pozyskałbym ją od Bułgarów którzy zmodernizowali ją uzyskując zasięg rażenia konwencjonalną i termobaryczną amunicją rzędu 7-8 km natomiast ich zmodernizowana amunicja ppanc unieszkodliwiano syryjskie czołgi T-72 Baszara al Asada przez oślepienie i zniszczenie czujników czołgów ( podpalano wieże niszcząc optykę i systemy łączności) na odległościach rzędu 2-3 km ślepy czołg choć nie przebity nie nadawał się do walki , oczywiście robiono to granatnikami spg9 ale ten system oraz armata grom stosują taką samą amunicję i oba systemy są wspólną ideą ..... oczywiście lepszą opcją byłoby zamontować polski moździerz 98 mm w automacie w podobnej konwencji jak moździerz Rak z opcją strzelania na wprost rzędu 7 km..ale też dzięki moździerzowi można byłoby niszczyć cele za ukrycia bez konfrontacji wzrokowej wozu bojowego z nplem a atakując go z górnej półsfery i wtedy można byłoby niszczyć ciężki pancerz przeciwnika uderzając z góry w delikatne miejsca czołgu jakim jest góra wieży czy uderzenie z góry w silnik natomiast jako armaty by zrównoważyć ciężar wieży użyłbym naszej pojedynczej armaty 23 mm do wsparcia /czyszczenia przedpola i niskiej opl ..systemy w drugiej wersji zaproponowałem bo są robione w Polsce więc umieszczenie moździerza 98 mm i armaty 23 mm w wieży Borsuka i ich synchronizowanie byłoby tańsze niż pozyskanie zagranicznego systemu....

ursus
poniedziałek, 9 września 2019, 17:10

Moim zdaniem wersja ciężka nie będzie odbiegała zbytnio od pływającej - może zmieni się kaliber na 40 mm, dokładka pancerza może ominąć wieżę, ASOP powinien być na obydwu. Można pomyśleć o wykorzystaniu przestrzeni m. światłami tylnymi, a rampą i zamontowaniu tam z każdej strony po 2 wyrzutni Warmate TL (pionowy start z kontenera) celem zwiększenia świadomości sytuacyjnej załogi i zbudowania zdolności BWP do odwracania uwagi/dywersji. Wersja ciężka mogłaby też zabierać cztery zapasowe Spiki zamiast dwóch i na tym chyba koniec. Głębsze modyfikacje są wg. mnie bardzo wątpliwe choćby z uwagi na długotrwałość samego procesu.

JÓZEK
środa, 11 września 2019, 00:27

ursus ...masz rację trzeba wziąć pod uwagę "wydolność przemysłu " ale jeśli chcą zaistnieć na rynkach eksportowych to ich propozycja jest tylko kalką świetnych projektów ..swoistym standardem ..tylko by kreować standardy i mieć zapotrzebowanie na eksport to trzeba mieć światową markę a polski PGZ jej nie ma kupcy będą woleć sprawdzone firmy z renomą ..więc widzę to tak jak powiedziałem wyżej by zaistnieć w eksporcie muszą stworzyć "novum" a nie schemat

ursus
środa, 11 września 2019, 15:36

To chyba nawet nie jest kwestia "wydolności", co mniej lub bardziej sensownych wymagań. Generalnie zgadzam się z Tobą, tj. głównym kryterium dla BWP powinna być zdolność do zwalczania przeciwnika, a tu można było dużo więcej wycisnąć. Za największy mankament uważam jednak słabą dostępność Spików przez czasochłonny sposób przeładowania wyrzutni wymagający w dodatku skręcania wieży.

bender
czwartek, 12 września 2019, 00:58

Chcesz żeby pojedynczy Borsuk zniszczył pluton czołgów?

ursus
czwartek, 12 września 2019, 21:28

To nie jest kwestia chęci, tylko możliwości. Moim zdaniem w zasięgu jednego BWP realne jest zniszczenie, bądź wyłączenie z walki do 8-10 pojazdów opancerzonych przeciwnika (w tym czołgów). Natomiast o taką zdolność trzeba się bardzo mocno postarać (podane liczby to nie jest średnia) i na pewno nie pozyska się jej w cenie taksówki. Przemysł wynajdzie, co klient zapragnie i trzeba tylko pomysłu by go nieco naprowadzić - w końcu pływania ktoś sobie zażyczył, więc je dostanie. Ja tylko chcę żeby nasze wojsko było w stanie zatrzymać i zwalczać nadjeżdżające zagony nieprzyjaciela, nic więcej. Nikt mi nie wmówi, że nie da się wyposażyć pojazdu w kilka dronów i sterować nimi z kabiny, nikt mi też nie wmówi, że zrobienie z BWP nieco wydajniejszej maszyny do zwalczania pojazdów opancerzonych Spike-ami, jest niewykonalne. Kosztować to będzie trochę więcej - zgoda, ale celem modernizacji nie jest wymiana na wygodniejsze, tylko w stopniu adekwatnym przeciwdziałanie współczesnym zagrożeniom. Musimy pozyskiwać rozwiązania, którymi będziemy w stanie się obronić, nawet jeśli wymagać to będzie pewnej adaptacji przed którą wielu będzie się wzbraniać. Moja wizja obrony ppanc jest po prostu rozbudowana i klasyfikuje m.in. trzy rodzaje lądowych rakietowych niszczycieli czołgów: a) dedykowany pojazd (najlepiej robot) o zasięgu rażenia do 4 km, b) wielozadaniowy pojazd o zasięgu rażenia do 4 km, c) dedykowany niszczyciel o zasięgu 10-40 km. Podpunkt "b" obejmuje wszystkie pojazdy uzbrojone w ppk których główną rolą nie jest ganianie za czołgami, ale mogą zwalczyć co nadjedzie. Z pośród takich, nazwijmy to, o zaadaptowanej roli wozów, BWP jest najbardziej bojowy dlatego powinien mieć też największe zdolności. Pojazdy z grupy "a" powinny funkcjonować obok czołgów, z grupy "b" powinny desantować i doskakiwać do "a" ze wsparciem ogniowym w razie potrzeby (hit&run), grupa "c" powinna wymiatać na dystans przystopowanego przeciwnika. Gdyby Borsuk w wersji ciężkiej przenosił ze 4 Warmate TL i 2+6 (ew. 2+4) szybko dostępnych Spików, to byłby w stanie wyeliminować założoną ilość pojazdów pod warunkiem zachowania lepszej świadomości sytuacyjnej od przeciwnika. Nie zapominajmy, że teren jest nasz więc o odpowiednim zobrazowaniu sytuacji można pomyśleć zawczasu - wszystko jedno jak (od biedy to te detektory/oświetlacze celów można montować na drzewach, byle się sprawdziły). Podsumowując: nie dla taksówek, tak dla rażenia.

Rudaemi
czwartek, 12 września 2019, 15:15

Buahahahahhaa chyba to właśnie chce. A czemu nie Batalion! Kolega dim jedzie jeszcz dalej. Ja już mam dość. Pozdrawiam wszystkich o mocnych nerwach

ursus
czwartek, 12 września 2019, 22:24

Hehe, znaczy, że wszystko idzie w dobrym kierunku, bo "beton" ustępuje :) A teraz serio - przecież nie zawadzi jeśli BWP staną się mocniejsze. Nawet idąc Waszym tokiem rozumowania, pojazd który może dać lepsze wsparcie powinien być mile widziany.

Zioowas
sobota, 7 września 2019, 23:04

trochę mały ten właz dla piechoty

tak myślę
poniedziałek, 9 września 2019, 01:08

Prawda. Żołnierz w kamizelce ze sprzętem na sobie z trudem przeciśnie się.

Fantomasz
wtorek, 10 września 2019, 21:53

Moim zdaniem drzwi, to wersja awaryjna. Podstawowym środkiem dostępu jest opuszczana rampa. Poza tym kaliber 40 mm "na dzień dobry".

ech...
piątek, 6 września 2019, 12:23

Sam wóz zapowada się świetenie ale horyzont czasowy marny. Przy dużych mocach produkcyjnych żeby tysiąc jednostek rocznie to mógłby być nawet sukces eksportowy ale przy setce to ledwo nasze SZ RP przezbroimy a już się zaczną piersze remonty. To nie jest środek startegiczny którego może byc mało i trwa długo ale coś co jest koniem robocznym współczesnego pola walki obok czołgu. 1000 szt. w trzy lata dla SZ RP ma sens. nawet 250 ale góra 100 a prawdopodobnie będzie 50 to jakaś manufaktura szwagier i syn choc produkt nowoczesny.

ja
sobota, 7 września 2019, 20:53

w 1992 roku MON stwierdził że BWP-1 jest przestarzały. Sorry ale tylu lat zaniedbań w tej kwestii w krótki czasie nie nadrobisz. To tyle w temacie "bo tak mało ich"

Autor
piątek, 6 września 2019, 03:57

Nowy Borsuk choć ciekawe czy w starciu z niemieckimi, rosyjskimi ale też i amerykańskimi konstrukcjami tego typu dalej bedzie to BWP-1

mobilny
sobota, 7 września 2019, 00:18

Każdy po dostaniu ppk typu Kornet czy Spike jest wyeliminowany. Nasza 30 poszatkuje każdy Rosyjski BWP. Ogólnie rzecz biorąc nie można tak na to patrzeć ale kto pierwszy zobaczy, odpali i trafi wygra.

Obywatel Wschód RP - eks-wotowiec.
piątek, 6 września 2019, 21:13

Witam, nie wygląda na to z ww. artykułu, że BWP Borsuk w wersji obecnej pływającej znacząco jest odporniejszy pancernie/balistycznie niż BWP-1 który jest niski i szybki.

bender
niedziela, 8 września 2019, 21:55

Która część artykułu na to ma niby wskazywać? Opisywany w artykule wybuch 8 kg TNT nawet dla ulepszonego BWP-1 jest śmiertelny. Borsuk ma przeżyć, a załoga i desant mają być w całości. Borsuk to co najmniej poziom 3,3 a w wersji ciężkiej 4,4 STANAG 4569. BWP-1 to na jedynkę się tylko łapie. Po moderce może mieć poziom 2 jak BWR-1. Borsuk to nowe stale pancerne, pancerze kompozytowe, nowe podwozie, masa nowych technologii i cyfrowe projektowanie. W jego cyfrowym DNA jest modułowość i autonomiczność. Natomiast czas BWP-1 dawno minął. Poważna moderka BWP-1 byłaby reanimacją trupa. Bez sensu, gdy Borsuk już jest prawie gotowy.

Marek
poniedziałek, 9 września 2019, 09:40

Nie mówiąc już o tym, że do podstawowego opancerzenia Borsuka można dodać ERA w kasetach wypełnionych materiałem wypornościowym, czego w przypadku BWP-1 z powodu zbyt słabego zawieszenia nijak nie dałoby się zrobić.

n@ti
sobota, 7 września 2019, 19:10

Obywatel Wschód RP - eks-wotowiec. To dlaczego nie lobbujesz za BWPem?

Pavel
piątek, 6 września 2019, 17:17

Pytanie idiotyczne. Borsuk 30 stka poszatkuje rosyjskie a spike rozwali i rosyjskie i zachodnie i na odwrót vice versa. Kto pierwszy zauważy strzeli i trafi ten wygra. Eh ty

bender
piątek, 6 września 2019, 13:43

Precyzją i siłą ognia, świadomością sytuacyjną, poziomem ochrony oraz manewrowością Borsuk dystansuje wszystkie istniejące BTRy i BMP, tak że nie zmyślaj.

Gliwiczanin
czwartek, 5 września 2019, 22:50

Brawo dla Huty Stalowej Woli za Borsuka, Raka i Kraba, które są całkiem udanymi konstrukcjami. Mam nadzieję, że Borsuk szybko zastąpi BWP-1 w naszym wojsku przynajmniej w liczbie 1000 szt lub więcej.

j25
czwartek, 5 września 2019, 20:23

Optymizm jest rzeczą pożądaną, niemniej interesują mnie realia perspektywiczne. Ile "Borsuków" będą produkować w HSW, zakładam że nie więcej niż 10 - 12 miesięcznie (oby), a to oznacza, że rocznie będzie to od biedy 100 - 120 sztuk. Czyli pokrycie potrzeb w brygadach ciężkich (ok.700 wozów) to perspektywa 7-8 lat, zatem jak dobrze pójdzie nasze brygady otrzymają te wozy w latach - 2025-2030 (jak dobrze pójdzie). Do tego jeszcze trzeba dodać podwozie do moździerza, wózu dowodzenia, wózu zwiadowczego, niszczyciela czołgów, wozu remontowego i medycznego. Cóż, sprawy nie będą proste i widzi mi się perspektywa podobna do Rosomaka. Piechota na wozach bojowych, a wsparcie na Honkerach. Ale bądźmy dobrej myśli. Karabinek MSBS to też miała być nowa rodzina broni strzeleckiej - rkm, karabinek wyborowy, karabinek-granatnik. No i co? Narazie ma go kompania reprezentacyjna i parę batalionów WOT. Pożyjemy zobaczymy.

Are
niedziela, 8 września 2019, 18:32

Po pierwsze nie wiadomo czy badania na obecnym etapie przełożą się na przyszłe zamówienie przez WP. To osobny projekt B+R i jego potencjalny sukces nie oznacza jeszcze przełożenia na sukces ekonomiczny, a produkcja na rzecz WP to inna para kaloszy. Może się okazać, że Wojsko Polskie nie będzie stać na zakup, gdyż ma jeszcze inne, kosztowne zamówienia, a budżet z gumy nie jest (i to zakładając że nie zostanie okrojony by np. spełniać kosztowne obietnice wyborcze czy ratować SORy). Po drugie, koszty produkcji w obecnej gospodarce to tylko część kosztów. Jak będą zamówienia, to moce produkcyjne można zwiększyć, np. w ramach offsetu przekazać część produkcji z technologią za granicę. Jak masz technologię, doświadczenie w produkcji i co najważniejsze zamówienia (czyli sprawny zarząd), to reszta jest kwestią drugorzędną.

mobilny
sobota, 7 września 2019, 00:21

A kto twierdził że w ciągu roku czy dwóch wymienimy wszystkie bewupy1 na Borsuki? Zakup licencji czy też gotowego produktu czasu tego nie skróci a na pewno zwiekszy koszta zakupu i późniejszej eksploatacji i wszystkiego co się z tym wiąże. Zresztą Borsuk to naprawdę (o dziwo chyba) udany produkt

Pavel
piątek, 6 września 2019, 21:59

No nie. A ty chciałeś zrobić 400 Borsukow w rok?????????? Serio? 29 lat zaniedbania w temacie BWP robi swoje. Zakup innego nie tylko zwiekszy koszta ale też wydłuży jeszcze czas wdrażanie nowego BWP. Aha jeszcze jedno. Dlatego że tak długo to potrwa modernizacja części BWP-1 ma sens.

piątek, 6 września 2019, 18:12

I produkuje się dla WO ale w wersji karabinków MSBS Grot C16 FB-M1 - 1412 szt.

plastus
piątek, 6 września 2019, 14:12

oczywiscie nie mozna produkowac komponentow w innych zakladach, to za trudne dla ciebie

Obywatel Wschód RP - eks-wotowiec.
czwartek, 5 września 2019, 17:39

Witam, jak widać ze zdjęć jest to wersja lekka pływająca, a co z wersją ciężką niepływającą która będzie podstawowa w wojskach zmech.?

mobilny
sobota, 7 września 2019, 00:22

Jak dobrze pójdzie będzie pokazany za rok lub dwa.

lolo
piątek, 6 września 2019, 17:40

Wojska zmechanizowane właśnie potrzebują wersji lekkiej pływającej. Ciężkie pojazdy trafiają do wojsk pancernych.

Obywatel Wschód RP - eks-wotowiec.
sobota, 7 września 2019, 15:55

Witam, tak rozumiem ale jakoś nie słychać ani nie widać by powstawała równolegle wersja ciężka bo nie sądzę by było to tylko dołożenie blach pancerza i finito mamy BWP Borsuk w wersji ciężkiej.

Rudaemi
niedziela, 8 września 2019, 14:03

W sensie prototyp to nie ale na deskach kreślarskich z uwzględnieniem dotychczasowej pracy nad Borsukiem pt. jego "ciężka wersja" już jest. Nie od razu Rzym zbudowano. Dla MON priorytet to pływający i taki UDANY zresztą jest.

robertpk
czwartek, 5 września 2019, 16:36

wczoraj na targach stanąłem sobie obok Borsuka.. - duży obok stało dwóch oficerów WP, jeden powiedział do drugiego: " strasznie duży".. biorąc pod uwagę że Borsuk jest mniej więcej wielkości niemieckiej "pumy" ...przy nieporównywalnie słabszym opancerzeniu i wektronice...... przykro mi, ale wydaje mi się że koncepcja pojazdu zakładająca dużą wyporność konieczną do pływania, co jest związane z sylwetką i wymiarami jest w europie centralnej błędna.

Obywatel Wschód RP - eks-wotowiec.
środa, 11 września 2019, 12:15

Popieram - zbudowano "ładną luksusową taksówkę" - Ni jak się ma to do tego gdy w użyciu przez WO jest KTO Rosomak.

dim
sobota, 7 września 2019, 17:29

A ciekawe ile czasu trwa zdjęcie /założenie dodatkowych modułów opancerzenia i czy nie można byłoby przeprawiać ich oddzielnie, na czymś pneumatycznym... ?

mobilny
sobota, 7 września 2019, 00:23

Nie jest wyższy od swych zachodnich odpowiedników. Nie dziw sie wojskowych skoro widzieli tylko BWP1 a sama koncepcja jest słuszna

piątek, 6 września 2019, 22:38

Po dołożeniu dodatkowego pancerza Borsuk wcale nie musi jakoś bardzo urosnąć. Wydaje mi się, że warto go wzmocnić szczególnie od przodu.

Pavel
piątek, 6 września 2019, 18:03

Skoro dotychczas dosiadali BWP-1 to ..... Faktycznie duży. 4 przod 3 boki a to wersja plywajaca a to wybacz kolego jest bardzo dobrze

Obywatel Wschód RP - eks-wotowiec.
niedziela, 8 września 2019, 17:41

Witam, jak dobrze zrozumiałem STANAG 3 (7,62 mm z 30 m) bok i STANAG 4 (ochrona 14,7 mm z 500 m) przód - pływający Borsuk - to bym powiedział, że to - to samo co BWP-1 - 360 stopni -Stanag 2 (7,62 mm z 30 m) uwzględniając jego wielkość i szybkość. Zatem nie widzę sensu taktycznego budowy takiego pojazdu wolałbym kupić z półki pojazdy amfibie AVV-7 który przewozi 15 żołnierzy desantu do uchwycenia przyczółka i szybki przerzut/promowy czołgów lekkich/WWO typu CV-90 z armatą 120 mm a wszystko w osłonie artylerii/Krab/Goździk 2S1 i śmigłowców ppanc. Panowie taktyka - pałka stalowa sama tak samo skuteczna jak drewniana. Zatem się nie dziwię, że żołnierze pomrukują na wystawie a do czego to ma służyć.

Davien
poniedziałek, 9 września 2019, 10:57

Panie obywatel moze bez manipulacji. STANAG 3 to 7,62x51 ppanc a STANAG-2 t 7,62x 39 wiec jak nie widzisz takiej róznicy... STANAG-4 panie obywatel to 14,5x 114mm ppanc z 200m wiec jak widac zwyczajnie oszukujesz.

Obywatel Wschód RP - eks-wotowiec.
środa, 11 września 2019, 13:12

Dla potwierdzenie mej tezy cytat z artykułu pt. BWP przyszłości - koncepcja niemieckiej Pumy a wymagania wobec Borsuka - maj 2015 - Defenc 24 "Bwp Puma wyposażony jest w pancerz modułowy zapewniający wysoki poziom ochrony (balistycznej do poziomu powyżej 5 a przeciwminowej do poziomu powyżej 4a/b wg STANAG 4569)." Zatem brak jest sensu taktycznego/mocno ograniczone zastosowanie/ budowy pływającego BWP. KTO Rosomak wystarczy.

Obywatel Wschód RP - eks-wotowiec.
poniedziałek, 9 września 2019, 19:15

Przypominam Panu, że rosyjskie BWP-2 i 3 oraz BMD-2 są wyposażone w działka kal. 30mm a niemiecka Puma ma pancerz przedni kadłuba wytrzymujący ostrzał 30 mm więc nie ma to z punktu widzenia wojskowego i życia żołnierza żadnej różnicy (od poziomu Stang-2 do 4 owszem w gamie pojazdów typu BWP) i potwierdza to co napisałem również w zestawieniu odległości (500 m kontra 200 m) co do kalibrów 14,7 mm kontra 14,5 mm oraz warunków przeżycia na polu walki. To sprowadza się się do jednej podstawowej zasady znanej już od starożytności dwóch rycerzy wyposażonych w miecze tak samo są skuteczni a wygrywa ten który jest wyszkolony lepiej chyba, że jeden z nich ma zbroję odporną na ciosy tego drugiego. Zatem jak widać pływający Borsuk tak samo zostanie poszatkowany jak BWP-1 stąd pytanie po co to - jak jest produkowany KTO Rosomak? Są lepsze i bardziej skuteczne metody przerzutu dużej ilości żołnierzy na drugi brzeg rzeki. A do Pana pytanie co będzie jak kompania BWP Borsuk przedrze się na drugi brzeg rzeki (własne czołgi zostały na brzegu) i spotka tam dwa czołgi i kompanię piechoty lekkiej (ok. 150 żołnierzy)? Proszę zapytać żołnierza to Panu odpowie ...... :( Ja odpowiem teraz - marne szanse ma na przeżycie. Owszem BWP Puma też nie wytrzyma ale jest różnica ten BWP działa w szyku z czołgami a to jest bezcenne. Zatem nie widzę sensu taktycznego budowy takiego pojazdu.

ursus
czwartek, 5 września 2019, 13:17

Mnie się Borsuk podoba - na pewno jest to duży skok jakościowy. Nie wiem natomiast co na to wojsko bo z jednej strony jest przekaz, że wygląda to optymistycznie, a z drugiej zaczyna być słychać o "zastanowieniu się nad zdolnościami". Zastanawia mnie natomiast zdanie z opisu pod ostatnim zdjęciem i prosiłbym żeby ktoś to twierdzenie rozwinął: "...ppk Spike nowe mogą być załadowane do wyrzutni z wnętrza wozu". Na jakiej zasadzie ma to się odbywać, bo na podstawie materiałów filmowych z tegorocznego MSPO nie zaobserwowałem automatu do podawania ppk? Swoją drogą, ciekawe na ile uniwersalna jest ta zintegrowana wyrzutnia tj. czy można z niej odpalać również inne, podobnej wielkości rakiety?

Gojan
sobota, 7 września 2019, 22:10

Masz rację, opis pod zdjęciem: "ppk Spike nowe mogą być załadowane do wyrzutni z wnętrza wozu" nie odpowiada prawdzie.

Michał
czwartek, 5 września 2019, 12:56

Dlaczego Borsuk ma wystające z przodu gąsienice ? To najbardziej wrażliwa część pojazdu. Jest ona mocno zasłonięta i chroniona we wszystkich innych nowoczesnych transporterach. Niewielki odłamek eksplodującego kilkanaście metrów dalej granatu może uszkodzić gąsienice i unieruchomić pojazd. Gąsienice z materiału innego niż polimery - zmieniają charakterystykę pojazdu. Testowanie pojazdu bez tego docelowego elementu, mija się z celem. Wysoka sylwetka pojazdu, utrudnia widoczność w bliskiej odległości i utrudnia precyzyjne manewry w trudnym terenie. Widoczność nie powinna być oparta tylko na elektronice.

sierżant
piątek, 6 września 2019, 12:56

bo to są gąsienice defiladowe i aby było widać jakie fajne one są. Zwłaszcza przy pływaniu z 3-5% zapasu pływalności dają. Prawdopodobnie zwiększają też szybkość max. na drodze utwardzonej i w terenie. Żaden dowódca nie wyjedzie w takich gąsienicach do walki bo wie co z nimi się stanie po potraktowaniu np. napalmem.

fgh
czwartek, 5 września 2019, 00:13

HSW robi to dobrze, Rosomak wygląda przy nim jak ubogi krewny

dropik
czwartek, 5 września 2019, 09:54

Raczej wyglądają dość podobnie i zapewne część technologi z rosomaka została tu wykorzystana. to Borsuk wygląda jak ubogi krewny , ale przy kurgańcu, który jest obwieszony różnymi systemami jak choinka bombkami.

Marek
poniedziałek, 9 września 2019, 09:51

Że jest poobwieszany, to fakt. Tyle, że Pancyr też jest poobwieszany. A jak on działa widzieliśmy już nie raz.

mobilny
sobota, 7 września 2019, 00:25

Nie ma wyglądać a być skuteczny. Jeżeli tak będzie to jest git

piątek, 13 września 2019, 09:56

no na tą chwilę system ochrony

Jędrek
środa, 4 września 2019, 23:50

Przypuszczam, że pływające Borsuki są przewidywane do walk na Warmii i Mazurach czyli przy granicy z obwodem kaliningradzkim. W przypadku desantu z jeziora istotny wydaje się przekrój nad wodą, który ze względu na zanurzenie może być niewielki. Nasz desant może być wspierany przez ostrzał z pływającego i jednocześnie manewrującego Borsuka. Jako że nasi sojusznicy mogliby nas wesprzeć lądowymi BWP, to taka kolejność produkcji wydaje się zasadna.

Pavel
czwartek, 5 września 2019, 10:43

No leżę normalnie. A czy pływający Borsuk to morski BWP? A ciężki to lądowy? Ile można panowie. "Pływający" będzie pierwszą produkowaną wersją tego BWP. Bo takie były założenia MON z czego HSW się wywiązała jak widać znakomicie. Pierwsze egz. powinny trafić do zmechu a zmodernizowane BWP-1 (zważywszy na czas wdrażania Borsuka nalezy pewna cześć modernizować) powinny znaleźć się na zachodzie. Ja widzę to tak

Jędrek
niedziela, 8 września 2019, 02:59

...ale nie pisałem o desancie z morza tylko z jeziora. Zarówno Wielkie Jeziora Mazurskie jak i Pojezierze Suwalsko-Augustowskie leżą na wschodzie Polski. Skoro słabsze opancerzenie i wymiary czynią wersję pływającą mniej odporną na ogień, to nie ma sensu używać jej w terenie otwartym. Jeziora są zazwyczaj otoczone roślinnością przybrzeżną, która może stanowić naturalne maskowanie. Oczywiście wcześniej trzeba unieszkodliwić drony nieprzyjaciela.

Rudaemi
niedziela, 8 września 2019, 14:14

Jędrek litości proszę daruj. Żaden BWP nie ochroni przed trafieniem z armaty T-72b3 lub ppk Kornet. BWP to BWP i ma chronić przed bronią ręczną i granatnikami, taka to jest koncepcja BWP. Jeśli wyskoczysz z izraelskim Namer to pamiętaj że nie jest to typowy BWP a ciężki gąsienicowy transporter piechoty. Wymiary Borsuka nie odstają swoich odpowiedników w armii NATO a opancerzenie jest odpowiednie a w ciężkiej jego wersji będzie jeszcze lepsze. Rozmawiając z żołnierzami to są zadowoleni z Borsuka i chcą jak najszybciej opuścić puszkę zwaną BWP-1

Jędrek
wtorek, 10 września 2019, 21:02

...nie pisałem o walce pancernej co więcej wykluczyłem użycie pływającego Borsuka w terenie otwartym. Chodziło mi o wysadzenie desantu i wsparcie go wykorzystując zasłony naturalne. Linia brzegowa jezior jest kręta, więc desant można wysadzić w dogodnym i bezpiecznym miejscu, armata Borsuka może stanowić wsparcie w walce z piechotą nieprzyjaciela.

Panpafc
środa, 4 września 2019, 23:16

Mega ważna inwestycja... Mówi się o czołgach podstawowych i innych przeżytkach... Nie! Raki, Rosomaki, Kraby i Borsuki, to jest siła artylerii, jej przyszłość... Mamy dobre podwozia, mamy dobre wieże, tanio i mobilnie, w tę stronę idzie pancerka. Koniec kropka.

Marek
poniedziałek, 9 września 2019, 10:00

Przeanalizuj sobie różnice w rosyjskich stratach i sposobie użycia przez nich czołgów podczas dwóch wojen w Czeczenii. Może wtedy odnośnie MBT coś ci się rozjaśni.

Are
niedziela, 8 września 2019, 18:41

Sieciocentryczność, rozpoznanie, mobilność, to nie tylko zalety ale i konieczność nowoczesnych wojsk. Czy czołgi podstawowe to przeżytek? Absolutnie nie. Czym większa paleta narzędzi, tym więcej zdolny twórca może osiągnąć. I od IIWP wiadomo, że bardzo ważna jest kooperacja różnego rodzaju broni. Pytanie tylko ile tego a ile tamtego? Ładować wszystko w czołgi zaniedbując artylerię to błąd, podobnie jak odwrotnie.

:)
środa, 4 września 2019, 22:18

Jakiś taki duży, wypasiony Duże są piękne.

Marek
środa, 4 września 2019, 16:46

Odnośnie falochronu faktycznie jest inny. W tej wersji Borsuka jest podnoszony z górnej części kadłuba. Okazuje się także, że ZSSW-30 będzie mogła korzystać ze Spike-LR2. Inny portal podaje, że w wieży zainstalowano dodatkową kamerę dla kierowcy.

sża
środa, 4 września 2019, 15:50

Kupić licencję na prawdziwy BWP wraz z pakietem umożliwiającym jego pełną polonizację, a nie wydawać miliony na coś, co nie bardzo wiadomo, co to ma być? Bo na pewno nie BWP...

mobilny
sobota, 7 września 2019, 00:27

I zwiększyć koszta i czas wdrożenia do służby. Brawo ty!

dropik
piątek, 6 września 2019, 09:52

elou. licencja będzie droższa niż to co wydano na borsuka.

czwartek, 5 września 2019, 16:35

Jak byś interesował się tematyką pływających BWP..to byś wiedział o ich braku...A to co sami zbudujemy to zawsze daję przewagę gdyż w razie bliskości realnego konfliktu niema pewności co do zakupów sprzętu a tym bardziej jego serwisu...

Hammerhead
czwartek, 5 września 2019, 14:44

Kup okulary. Zobacz i przeczytaj dokladnie. To Polski BWP i całkiem udany.

Ulo
piątek, 6 września 2019, 17:23

No to konkrety. Udany w czym? Już jest gotowy? Dawaj dane. Nie masz? No jak mi przykro. Taki super bo Polski. Ręce opadają.

Hammerhead
sobota, 7 września 2019, 20:59

Odpowiem krótko by czasu nie tracić. Przeczytaj powyższy tekst (lub inne na temat BWP Borsuk) TYLKO koniecznie ze zrozumieniem tekstu. _Niebawem przejdzie teksty poligonowe (przy udziale wojska)_ i faktycznie czytam co piszesz i Ręce opadają

Chris
sobota, 7 września 2019, 19:32

W czym jest gorszy? Taki zły bo polski? Ręce opadają

Marek
poniedziałek, 9 września 2019, 10:02

Dla co poniektórych to jest właśnie jego podstawowa wada.

Pavel
czwartek, 5 września 2019, 09:52

Przeczytaj tekst uważnie raz jeszcze ze zrozumieniem tekstu. Borsuk to udany BWP i nawet pływa a przy tym ochrona jest na przyzwoitym poziomie. A że "składak"? Litości mamy XIX wiek. Nie trolluj!

Davien
czwartek, 5 września 2019, 01:09

To czemu twoja Rosja tak nie zrobi, tylko produkuje cos co BWP jest mniej niz Borsuk:))

xiomm
środa, 4 września 2019, 14:22

Tym, którzy krytykują, że Borsuk rzekomo jest zbyt wysoki albo szeroki - powiedzcie to Niemcom o Pumie, albo Lynxie. Albo Rosjanom o Kurgańcu. Borsuk jest w sam raz i jest taki, jaki miał być.

dropik
piątek, 6 września 2019, 09:54

jednak po dokładnym przyjrzeniu się to kadłub pumy jest jednak 30-40 cm nizszy niz borsuka. te rysuneczki krążące w sieci są nieprawidłowe.

ghtth
czwartek, 5 września 2019, 22:21

A jak wymiarowo wygląda to w porównaniu z pumą i lynxem?

sobota, 7 września 2019, 00:28

Porównywalny gabarytowo

Obiektywnie
środa, 4 września 2019, 13:21

Wózek kozacki. Wysokość nie ma żadnego dzisiaj znaczenia bo celność i armat i ppków jest tak wysoka, że argument z lat 40 i 60 nie ma znaczenia. Po za tym BWP wbrew nazwie jest TYLKO taksówka do przewiezienia szwajcarów na pole bitwy, do bitki służą czołgi.

Ja
czwartek, 5 września 2019, 23:05

To dlaczego umieścili z tyłu takie beznadziejne drzwi desantu, a nie dali rampy jak w większości współczesnych bwpow?

sobota, 7 września 2019, 11:29

Te "drzwi" są właśnie umieszczone w rampie

Gras
sobota, 7 września 2019, 00:14

Tam jest rampa a w niej sa drzwi wiec dwa w jednym żeby nikt nie narzekał.

kapral
czwartek, 5 września 2019, 12:51

Proszę sobie obliczyć prawdopodobieństwo trafienia z działa czołgowego do poruszającego się celu o wysokości 2,75 m a następnie do celu o wysokości 2,4 m pierwszym pociskiem z 2500 m.

Davien
sobota, 7 września 2019, 15:03

Szansa trafienia będzie taka sama, te 35cm naprawde przy współczxesnych SKO róznicy nie robi. Aha, na ponad 2km rzadko się strzela z dział

Porucznik
sobota, 7 września 2019, 10:46

Powiedz to zachodnim konstruktorom BWP bo Borsuk wcale nie jest najwyższy. Obecnie nie ma znaczenia te 20 cm.

mobilny
sobota, 7 września 2019, 00:29

Eh no........ To muszą go obniżyć o 35 cm inaczej nie da rady.

Arek
środa, 4 września 2019, 13:10

Jedynie do czego się przyczepę to to, że strasznie duży on jest. Nie dało się ze 20cm zniżyć sylwetki? A tak to wszystko ładnie się prezentuje :)

Lord Godar
sobota, 7 września 2019, 12:20

Kosztem czego ? Stare BWP-1 to niskie pojazdy które miały cienkie jednowarstwowe blachy kadłuba , które były całym ich opancerzeniem . Nowoczesne pancerze to struktury rozbudowane , wielowarstwowe o większych gabarytach . Druga sprawa to wnętrze i jego ergonomia . Można zrobić pojazd w którym żołnierze będą na klęczkach lub skuleni , a można taki gdzie desant będzie się przemieszczał w odpowiednich warunkach , no i trzeba jeszcze wziąć pod uwagę , że trzeba pomieścić też całe jego uzbrojenie i wyposażenie . No bo jak nie w środku to na burty lub przyczepa zostaje ...

Zatroskany
środa, 4 września 2019, 12:35

To cały czas projekt obarczony ogromnym ryzykiem niepowodzenia. Logicznie rzecz biorąc nie powinien się udać- brak jakiekolwiek doświadczenia HSW w samodzielnym opracowywaniu platform bojowych plus ekstremalnie niskie finansowanie, kilkudziesięcio razy niższe od podobnych projektów na Zachodzie, plus idiotyczny wymóg pływalności. Jeżeli już MON uparł się na produkcję własnego BWP to dlaczego nie można sięgnąć po gotowe podwozie Kraba?

mobilny
środa, 4 września 2019, 11:46

Tak bardzo krytykowany Borsuk okazuje się się całkiem udaną konstrukcją. Uzbrojenie nie odbiegające od innych wozów tego typu. Wieża ZSSW30 zintegrowana z ppk Spike. Mobilność zarówno w terenie jak i w wodzie bardzo dobra. Ochrona p.minowa jest. Jak widać przed Borsukiem próby poligonowie i produkcja od 2021 roku czyli tak jak zakładano. Brawo HSW. Widać od dawna było że na poważnie podeszli do tego projektu. Szkoda tylko że MON nie do końca przedstawił założeń. W końcu coś się ruszyło.

Ja
czwartek, 5 września 2019, 23:18

Ale wiedzę jedynie możemy na zdjęciach (ewentualnie na eksponatach, dla tych którzy byli na targach) i zapewnieniach producenta (a te są zazwyczaj mocno ukoloryzowane przez PRowcow spółek) . Rzeczywistość jest zapewne o wiele mniej kolorowa, co udowadnia wiele projektów realizowanych przez PGZ. Będzie można się cieszyć jak MON rzeczywiście podpisze kontrakt, czyt. wszystko będzie tak jak mówił producent, no i będzie wola polityczna.

Olo Kwasek
środa, 4 września 2019, 10:51

Jakim cudem " badania i przygotowanie dokumentacji technicznej wyrobu" mają trwać cały R O K????? Co to za nonsens?? Kto wprowadził takie chore prawo? W ten sposób wszystko jest - chyba tylko celowo - opóźnione!! To jakiś obłęd!! I co potem, każda zmiana np. na życzenie MON podlega znów rocznym badaniom? To już mnie nie dziwi że kolejne odmiany Baobaba nie mogą w żaden sposób trafić do Armii!! Bo MON najpierw zmieniał liczbę kaset minowych, potem podwozia i tak 10 lat brak w armii systemu mianowania. Co jest z tym MON, czy ktoś wreszcie nad tym zapanuje??

plutonowy
czwartek, 5 września 2019, 13:04

rok oznacza błyskawiczne tempo uwzględniając np. badania klimatyczne (zima, lato, pustynia, góry, woda, lód, itd...) oraz badania eksploatacyjne (w tym uzbr.) i trakcyjne w każdych warunkach j.w. + noc/dzień. Podam dla przykładu jedno podstawowe badanie: Czas uruchomienia do jazdy i boju z -40 st. C.

Optymista Pl
środa, 4 września 2019, 10:05

Pływającego Borsuka do jednostek na zachód od Wisły, a wersję ciężką na wschód od Wisły i obowiązkowo od razu wszystkie w wariancie z armatą 40 mm (a nie jako opcja)!!! Oby jak najszybciej doszło do podpisania kontraktu i produkcji seryjnej... obawiam się tylko o możliwości produkcyjne HSW- skoro Borsuk ma wskoczyć na linię produkcyjną Kraba a ten będzie produkowany do 2024 r. lub dłużej (w przypadku kolejnych zamówień co jest bardzo prawdopodobne)

poniedziałek, 9 września 2019, 10:07

Na razie jeszcze do 40mm nie ma kompletu ammo, więc nie ma się co śpieszyć. Tym bardziej, że przejście z jednego kalibru na drugi to jest prosta czynność.

men
środa, 4 września 2019, 09:23

Gratulacje, przy tym żenującym finansowaniu to niewątpliwy sukces. Jednak mam obawy przed dalszym rozwojem tej konstrukcji: brak kasy(sygnalizowany w wywiadach przez prezesa HSW na 2/3/4 prototyp(np. ciężkiego BWP, podwozia pod zabudowy specjalistyczne itp.), który znacznie by przyspieszył badania typu/państwowe itp., moim zdaniem brak dostatecznej "zapasowej" świadomości przestrzennej dla d-cy pojazdu(tylko jeden peryskop). Ponad to brak (znanej-ujawnionej) koncepcji użycia tego pojazdu w ugrupowaniu grupy bojowej, desant 6 osobowy to dr 5-osobowa, 1 miejsce jest dla żołnierzy z plutonu, kraje które "walczą" (USA,Izrael, Rosja) uważają że min ilość żoł w dr to 9-11( d-ca +2xsekcja 4-5żoł) co z tym?, wiemy lepiej?, a może pluton wtedy to 4xdr(2xgrupa bojowa), a wsparcie to pluton wsparcia?, może pluton na transporterach opancerzonych (pełna 9 osobowa dr-na bazie Borsuka-planowana) a BWP jako dr wsparcia z np. 3 osobowym desantem? , co by nie dewagować to utrzymanie obecnego modelu jest moim zdaniem niemożliwe.

Andrettoni
środa, 4 września 2019, 04:52

Nie rozumiem krytyki - pojazd ma niespotykane właściwości, które niwelują jego wady. Po pierwsze lekki pojazd pływający nie musi trzymać się dróg i mostów, a to oznacza, że nie musi mieć "siły przełamującej" a więc uzbrojenia i pancerza. Ponadto jest mało prawdopodobne, że wjedzie na minę, bo te się rozkłada na spodziewanych kierunkach, a nie wszędzie. Generalnie to ten pojazd ma dostarczać piechotę, a nie walczyć. Duża wysokość może być zaletą, gdyż ułatwia późniejsze modernizacje. BWP 1 były w swoim czasie nowatorskie i znakomite i to właśnie brak miejsca uniemożliwił ich modernizacje i pozostanie "na topie". Kompaktowość nie zawsze jest dobra. Co do kierowcy - w drzwiach od domu mam wizjer - widzę okno , które jest pod kątem 90 stopni i 5 metrów dalej - w wojsku raczej maja lepszy sprzęt niż mój za 15 zł. Pływanie nie jest przydatne tylko do ataku, bo w trakcie wycofywania nie trzeba jechać do najbliższego mostu (którego możne nie być) zresztą to samo dotyczy zwykłego przemieszczania pojazdów, bo nie zawsze pływa się w czasie ataku czy odwrotu. Zresztą jeśli mówimy o obronie, to kto powiedział, że w czasie obrony się nie atakuje? Lokalne kontrataki to najskuteczniejsza obrona, a możliwość pływania powoduje, ze wróg musi bronic całego brzegu, a nie tylko punktów przepraw, więc potrzebuje dużo większych sił, a jak nie obsadzi wszystkiego to się go obejdzie z flanki, zniszczy linie zaopatrzenia i mu czołgi nigdzie nie pojadą. Niemieckie tygrysy zwykle padały z braku paliwa, amunicji i usterek. Nie były niszczone tylko opuszczane, a jak już były niszczone to zwykle przez artylerie i lotnictwo, a nie przez czołgi. Ogólne statystyki to 1:10 w stratach na korzyść niemieckich czołgów, ale gdyby uwzględniać tylko czołgi zniszczone przez inne czołgi to statystyki mogłyby być nawet 1:30. Shermany i T-34 niszczyły raczej tylko piechotę a nie niemieckie czołgi, ale nie przeszkadzało to przełamywać frontu gdy niemieckie czołgi były kilometry dalej związane walka z innymi czołgami. Warto poznać historię i z niej trochę taktyki i strategii. Niemcy zdobywali teren w błyskawicznym tempie, ale bronili się kilka lat przeciwko zdecydowanej przewadze ilościowej przeciwników. Było to właśnie dzięki kontratakom, bo gdzie się bronili statycznie tam szybko padali.

Gts
środa, 4 września 2019, 02:33

Tym którzy biją brawo, przypomnę. Sprzęt ów nie nadaję się na następcę Bmp bowiem jest zbyt wysoki. Nic bym nie miał do niego gdyby to była propozycja BWP jak robi to Rheinmetall z Lynxem, w wersjach lekkiej i ciężkiej. Tak mamy produkt który nie spełnia założen operacyjncy i trzeba te założenia do niego dorabiać. To sà oficjalne stanowiska. To ewidętnie pokazuje jak MON, wojso i zaklady zbrojeniowe się nie dogadują. Można napisać w podaumowaniu, produkt fajny ale do czego?! Zwiad, rozpoznanie nie bo sylwetka jest zbyt wysoka, płyta przednia nastawiona na pokonywanie przeszkód wodnych pływaniem staje się jednocześnie wadą i przeszkodą w widoczności, lekkie opancerzenie dyskwalifikuje z funkcji BWP... no i mamy efekt. Fajne rozwiązania, ciekawe koncepcje, wreszcie ktoś ogarnia potrzeby (np ładowanie wyrzutni z wnętrza wozu), ale co z tego jak kierownictwo nie ogarnia zapotrzebowania wojska. Zachwycając się i krytykując ten produkt pamiętajmy o tym jakie mamy założenia operacyjne i czym chcemy je wypełniać.

Pavel
środa, 4 września 2019, 22:03

A ja po przeczytaniu artykułu BiJe BrAvO. Wygląda na to że HSW zbudowało świetny BWP. Pływa przy zachowaniu przyzwoitej ochronie balistycznej. Wieża jest zintegrowana z ppk spike. Nie odbiega od awoich odpowiedników w armiach NATO.kosztuje połowę mniej niż BWP Puma i mamy pełnię praw do niego. Niebawem próby poligonowe. Jedyna obawa to decyzyjności w kręgach MON. Oby stanęli na wysokości zadania i doprowadzili temat do finału. Co do twoich obaw o wysokość to muszę ci powiedzieć że nie jest dużo wyższy od innych BWP, nie w stopniu który miałby go eliminować jako pełnowartościowy BWP. Jednym słowem jeat to udany BWP zgodny z wymaganiami MON. Oby jak najszybciej wszedł do linii i zastąpił BWP1.

???
środa, 4 września 2019, 21:40

To napisz kolego o ile jest wyższy od np Pumy

Niezależny
środa, 4 września 2019, 20:49

A Lynx to niby jest niski? Do sedna, piszesz jakieś bzdury totalnie bez sensu, jak dla ciebie wysokość pojazdu czy kształt nosa decyduję o tym czy jest dobry czy zły to gratuluje, w erze kamer termowizyjnych które w nocy pozwalają wykryć pojazd przeciwnika z 4000 metrów wysokość pojazdu nie ma żadnego znaczenia.

dobryl
środa, 4 września 2019, 20:40

Zbyt wysoki powiadasz ? Widzę, że bojowy wóz piechoty kojarzy Ci się jedynie z BMP-1. Tak więc zobacz jakie wysokości (z modułem ogniowym) mają współczesne BWP: Puma - 3,1 m Bradley - 2,5 m CV-90 - 2,7 m Marder A1 - 2,9 m Dardo - 2,6 m ASCOD - 2,4 m BMP-3 - 2,4 m BMD-4 - 2,4 m Kurganiec-25 - 3,0 m Tak więc Borsuk ze swoimi 2,7 m plasuje się gdzieś w środku tego towarzystwa ;)

bender
środa, 4 września 2019, 20:22

Z widocznością z wozu to oczywiście pojechałeś. W XXI wieku zamiast człowieka w bocianim gnieździe używamy radarów i głowic optoelektronicznych. Nawet kierowca Borsuka korzysta z kamer. Ale to nie miał być wóz rozpoznawczy tylko IFV. I jako pojazd walczący dysponuje dużą siłą precyzyjnego ognia, niezłymi środkami samoobrony, porządną (o niebo lepszą od BWP-1) ochroną balistyczną z możliwością jej zwiększenia, niezłym zapasem mocy, co przekłada się na znakomitą manewrowość i dynamikę. Jedyne co nie pasuje, to sześcioosobowy desant. Chyba, że będą to 12 osobowe ciężko wyposażone drużyny na dwóch Borsukach. Wtedy trzeba przyznać, że to spora siła ognia. A jak jeszcze dodać GMO z Rakiem na gąskach... Tak wyposażone wojsko może powstrzymać inwazję lub jej zamiar. W pełni rozłożony pluton ciężkiego zmechu na Borsukach z przyszłym BMS i wsparciem GMO może powstrzymać nawet kilkusetosobowe zgrupowanie npla w stylu Wagnerowców, czy opisywanych tu niedawno batalionowych grup taktycznych.

Tred
piątek, 6 września 2019, 19:27

A to ciekawe co piszesz biorąc pod uwagę że wszystkie dane techniczne są utajnione. Na jakiej więc podstawie piszesz tutaj o super mobilności extra pancerzu czy możliwości samoobrony? .kolejne bzdury wyssane z palca bez poparcia konkretami. Zobaczyłeś prototyp i już cud nad cudy. Ja poczekam do demonstracji produktu docelowego z możliwością zapoznania się z danymi technicznymi. Realnymi danymi. Teraz to tylko prototyp i tak jest wielki jak stodoła.

bender
wtorek, 10 września 2019, 18:07

Sam, jak to ladnie napisałeś, "pitolisz". Na zdjeciach i w opisach widać, że pojazd jest naszpikowany czujnikami systemu ostrzegającego przed opromieniowaniem laserem Obra-3 (z PCO), przeszedł testy wybuchowe dla poziomu 3 STANAG 4569, dla odporności balitycznej pewnie nawet lepiej. ZSSW ma doskonałą armatę i bardzo dobre ppk (doskonale nam znane zresztą). Ma dobrą świadomość sytuacyjną i tryb pracy hunter-killer. O właściwościach trakcyjnych przewyższających oczekiwania z latwością znajdziesz w sieci. Ale nie jest to żadnym zaskoczeniem, skoro mamy 720 kony MTU z przekładnią Perkins x300. To bardzo dobry BWP. O niebo lepszy niż nasze BWP czy dowolny rosyjski BMP.

Ciekawy
poniedziałek, 9 września 2019, 10:17

Czyli tak samo wielki jak Puma, Bradley, Kurganiec-25 czy Lynx?

Davien
środa, 4 września 2019, 15:56

A to ciekawe, bo taki np bradley jest szerszy i ma 3m wysokosci, Kurganiec mały tez nie jest, a moze tak Lynxktóry ma 3,3m wys. Panie Gts....

Specjalista
środa, 4 września 2019, 15:30

Za wysoki? Taki sam jak Bradley, Kruganiec czy ASCOD. Więc nie wymyślaj na siłę argumentów przeciw bo właśnie chybiłeś.

.
środa, 4 września 2019, 15:26

Człowieku, przecież jak WÓŁ napisano i mówi się od lat, że wariant ciężki ze zmienioną sylwetką też będzie. Akurat dziwnym trafem mamy różne pojezierza tudzież inne cieki wodne, które nie chcą o dziwo zamarzać na 7 miesięcy tak jak to się dzieje w Finlandii.

środa, 4 września 2019, 14:56

A tobie trzeba uświadomić, że czepiasz się dla samego czepiania. Otóż każdy z zachodnich BWP jest wyższy od BMP. HSW jak najbardziej dostosowała się do założeń jakie ma WP, bo to wojsko właśnie chciało, żeby pojazd pływał. Z dopancerzeniem wersji pływającej także nie powinno być większego problemu bo da się to zrobić bez utraty pływalności. Fakt, że nie będzie ono takiej klasy jak w wersji ciężkiej, ale będzie.

Stefan
środa, 4 września 2019, 13:43

A jakie są te założenia? Czy już wiadomo, czym chcemy je wypełnić? Mógłbyś przybliżyć nam te informacje?

qduo
środa, 4 września 2019, 13:20

Jaką wysokość ma Borsuk bez ZSSW-30? Ajax to może nie będzie, ale Lynx przecież też jest wysoki (3,6m z wieżą LANCE 2.0)

WojtekMat
środa, 4 września 2019, 12:59

"kierownictwo nie ogarnia zapotrzebowania wojska" Niestety, to wojsko nie ogarnia, a konkretnie osoby określające wymagania dotyczące sptrzętu (wymóg pływalnosci ). HSW zrobiło najlepiej jak potrafiło (czy;li w sumie dobrze) to co klient sobie zażyczył. Praktycznie nikt (może poza Rosją) nie produkuje pływających BWP . I to nie dlatego, że nie potrafi, tylko dlatego że to nie ma sensu. Co z tego że BWP pływa jeśli cały pozostały park maszynowy jednostki wojskowej nie pływa? Opowieści o forsowaniu rzek i uchwycaniu przczółków między bajki można włożyć -jesli brzeg jest broniony to BWP na wodzie robi za tarczę strzelniczą a jeśli nie jest broniony to wystarczą zwykłe środki przeprawowe. Tak samo jak o „wycofywaniu się” (to sprzęt do walki czy do ucieczki?). a koszt pływalności jest ogromny : zbędna komplikacja konstrukcji i dodatkowe ograniczenia de facto dyskwalifikujące ten pojazd na polu walki (wysoka sylwetka z dużymi pionowymi powierzchniami, ograniczona mozliwośc opancerzenia). W efekcie powstaje potworek nie nadający się do niczego poza prezentacjami na paradach. Marnotrawstwo potencjału jaki ma HSW i publicznych pieniędzy.

sjmlkz;
poniedziałek, 9 września 2019, 10:23

K21 jest Rosyjski? Kaplan-20 jest rosyjski? Tulpar jest rosyjski? Dziękuję za uwagę.

bender
niedziela, 8 września 2019, 23:37

Czyli, przez analogię, skoro nie cały park maszynowy Sił Powietrznych potrafi latać, to samoloty też nie powinny latać?

Bewuper
czwartek, 5 września 2019, 09:40

Ta, na całej długości rzeki brzeg jest chroniony. Oczywiście według ciebie nie ma sensu zjechać kilkanaście km dalej, sforsować, wrócić i zaskoczyć przeciwnika przy moście.

Pavel
środa, 4 września 2019, 23:28

Po raz setny. Borsuk będzie w dwóch wersjach. Pływalność wbrew pozorom nie jest ułomnością a zaletą a jeżeli pancerz jest na poziomie a w Borsuku jest to już w ogóle zaleta. Mobilność to podstawa. Jednym słowem HSW dała radę. Co do zachodnich BWP to........ Robiono je pod "misje" po drugie spójrz na mapę. Po 3 rosyjski kornet rozwali każdy zachodni BWP i niestety ich pancerz na nic bo pancerz BWP ma chronić przed bronią ręczną i granatnikami. To taksówka ciężej uzbrojna i lepsza w terenie niż KTO. Borsuk spełnia wszystkie wymagania współczesnego pola walki

rmarcin555
piątek, 6 września 2019, 10:36

Nie da się zrobić ciężkiej wersji Borsuka z obecnej wersji Borsuka. Inne założenia, wymagania, obostrzenia. Pretensje nie są do HSW bo to nie oni przygotowali założenia. Pływający BWP jest stratą czasu i atłasu, ale kto bogatemu zabroni.

ursus
środa, 11 września 2019, 03:55

Czas pokaże, bo zależy jak go zaprojektowano. Moim zdaniem wszystko sprowadzi się do założenia grubszego pancerza na obecnego Borsuka przy ew. demontażu/zabudowie elementów służących do pływania. Wiadomo jakim uzbrojeniem przeciwnik będzie nas zwalczał, więc pancerz musi adekwatnie ochronić ciężkiego Borsuka przed zagrożeniem.

fdfdc
poniedziałek, 9 września 2019, 10:25

Manie wspólnych elementów między dwoma pojazdami nie oznacza robienia pojazdu ciężkiego z obecnego Borsuka. Nie należy tego nawet robić choćby z powodu kształtu przedniej płyty pancerza.

WojtekMat
czwartek, 5 września 2019, 11:29

"Borsuk będzie w dwóch wersjach". Baza będzie wspólna, a to oznacza, że będzie miała wszystkie ograniczenia jakie narzuca wymóg pływalności. Co do tego że pływalność to zaleta : być może, ale czy ta zaleta jest warta kosztów jakie ze sobą niesie? Moje uwagi co do jej przydatności pozostaja cały czas w mocy. I ostatnie stwierdzenie "To taksówka ciężej uzbrojna i lepsza w terenie niż KTO". To nie jest prawda. Taką taksówką jest KTO. BWP ma wspóldziałać z czołgami i powinno być tak samo opancerzone. Wystarczy popatrzeć na to co robi Izrael. Powtórzę jeszcze raz : wymóg pływalności wpływa w istony sposób na sylwetkę i konstrukcję pojazdu znacznie zmniejszając zdolnośc przetrwania.

jsm;lks
poniedziałek, 9 września 2019, 10:29

Bzdura. Choćby tylko dlatego, że w pojeździe nie pływającym można inaczej ukształtować przedni pancerz, a zawieszenie, które ma Borsuk pozwala dociążyć pojazd do 35 ton.

Davien
sobota, 7 września 2019, 15:11

Wojtek, zacznijmy od tego że Namer, Achzarit i reszta to nie bwp ale cięzkie transportery opancerzone i akos nikt poza izraelem takich maszyn nie robi. Może zanim cos napiszesz sprawdż dlaczego one powstały i do jakich warunków sa dostosowane. A co do pływających BWP to i Kurganiec pływa, i M2 Bradley, ale oczywiście USA nie wie jak konstruować BWP:)) Aha do tego pomyliłes BWP który ma zapewniac ochronę i wsparcie dla piechoty z typowo rosyjskim nieudanym wynalazkiem czyli BMPT

dropik
czwartek, 5 września 2019, 10:05

będzie jak mon zamówi , a to nie zostało potwierdzone w żaden sposób. to na razie tylko plany HSW.

Stefan
środa, 4 września 2019, 12:43

Chyba tworzysz coś na siłę. W necie są dostępne rysunki, gdzie masz porównanie Borsuka z innymi wozami pod kątem wielkości. Wpisuje się w trend. Błąd też w Twoim założeniu polega, że Borsuk ma być dostępny zarówno w wersji lekkiej pływającej, jak i ciężkiej.

Dumi
środa, 4 września 2019, 12:09

Nie gniewaj się, ale Twój komentarz porównałbym do tarczy na strzelnicy... Za chwilę zostanie podziurawiony przez internautów. Oczywiście to tylko przenośnia - bez obrazy;) Wysokość BWP jest ważna, ale dla przeciwnika w dobie dzisiejszej technologii nie ma to większego znaczenia... Piszesz, że trzeba do niego dorabiać... Sorry, ale jeśli chcesz mieć swój produkt to MUSISZ GO STWORZYĆ albo kupić jak w markecie od obcych koncernów i coraz bardziej się uzależniać od innych państw... Mamy 21 wiek, w którym państwo nowoczesne stawia na innowacyjne rozwiązania, tworzenie własnych niezależnych produktów, na niezależność w wielu dziedzinach od energetyki po wodę pitną... Albo to rozumiesz i inwestujesz w rozwój (nawet z błędami... ), albo stajesz się całkowicie zależnym klientem od obcego kapitału. Tą zależność nalleży niewelować do minimum. Zróbmy tego Borsuka. Nawet jeśli wyjdzie wadliwy, to już mamy bezcenną wiedzę i doświadczenie a wady można usunąć. Nie zachowujmy się jak niecierpliwe dziecko, które marudzi mamie, że chce już i kropka... Tylko z pozytywnym myśleniem Polska może stawać się państwem silniejszym

Lis
środa, 4 września 2019, 11:39

USA też ma wysokie wozy tego typu a więc w czym problem.

rED
środa, 4 września 2019, 11:08

Wysokość? Wariorr - 2735 mm, M3 Bradley 2970 mm przy BWP-1 2150 mm - każdy wygląda na wielki. Mądrala

Alchemik
środa, 4 września 2019, 10:13

"Doświadczenia zbierane w trakcie prowadzonych równolegle kilkoma kanałami i w kilku alternatywnych kierunkach prac nad odpornością balistyczną Borsuka, są tak zaplanowane, aby mogły zostać wykorzystane do opracowania opancerzenia tzw. „ciężkiego BWP”, czyli drugiego wariantu Borsuka, wobec którego nie będzie obowiązywał wymóg pływalności, ale który będzie zapewniał znacznie wyższy poziom ochrony wnętrza" - Z tego wynika, że jest planowana, podobnie jak w przypadku Lynxa, również wersja ciężka.

dropik
środa, 4 września 2019, 09:53

zle na to patrzysz. To BMP-1,2 były zbyt niskie. chyba nigdy w nim nie siedziałes :P borsuk nie jest szczegolnie wyzszy niż kurganiec, kaplan czy nawet puma od której ma wyższą tylko przednią część kadłuba. I zapewne jest niższy od lynx'a . Hahaha

życzę sukcesu
środa, 4 września 2019, 01:40

Niech jak najszybciej zbudują prototypy gotowe do testowania przez wojsko. Jeżeli będą chociaż jako-tako odpowiadały potrzebom Wojska Polskiego, MON powinien kupić trochę tego sprzętu. Niech fabryka zacznie produkować i zarabiać. Udoskonalenia można wprowadzać w kolejnych wersjach. Najgorsze jest pozostawanie dobrych pomysłów na etapie prototypu czy wręcz sprzętu badawczego. Wtedy wojsko nie ma sprzętu a producent nie ma pieniędzy. Kasa jest wydawana na zakupy za granicą.

SimonTemplat
środa, 4 września 2019, 19:41

Niestety w Polsce 90% programów kończy w fazie prototypu a kasę wydaje się za granicę. Prokurator kuż dawno powinien się tym zainteresować i jakoś nie może.

Plush*
czwartek, 5 września 2019, 12:01

Zgadzam się jednak Borsuk to inna sprawa. W tej kwestii już wała ni opóźnienia być nie może tym bardziej że Borsuk sie udał

vvv
środa, 4 września 2019, 14:23

juz sa zbudowane i testowane.

Latarnik morski
środa, 4 września 2019, 01:13

9 węzłów prędkości na 1500KM Co poszlo nie tak?

PRS
poniedziałek, 9 września 2019, 15:52

To pewnie błąd. Nawet jeżeli było by to 9 km/h to było by to bardzo dużo.

vvv
środa, 4 września 2019, 14:23

a od kiedy borsuk ma 1500km? :D

Stefan
środa, 4 września 2019, 13:39

To nie motorówka...

WojtekMat
środa, 4 września 2019, 13:05

To nie motorówka, ani nawet statek. 9 węzłów to około 17 km/h. to dużo jak na pływającą 3ponad 20 tonową cegłę z nałymi "śróbkami" napędowymi.

środa, 4 września 2019, 12:42

Jakie 1500KM?

mobilny
środa, 4 września 2019, 11:52

Jakie 1500KM? Borsuk to nie motorówka

kvack
środa, 4 września 2019, 10:28

Twoje wyksztalcenie, 9 wezłów to porędkość pokonywania przeszkody wodnej a to dobry wynik na kanciastą opancerzoną motorowkę.

.
środa, 4 września 2019, 01:06

Hmm, czyli nie będzie ZSSW-30 w tym roku???

środa, 4 września 2019, 14:46

Ktoś pisał, że wieża testowa zaliczyła dzwon podczas badań i opóźnienie jest dlatego, bo trzeba było ją naprawiać.

PimPim
środa, 4 września 2019, 00:21

Nie wygląda imponująco w porównaniu z tym co jest rozwijane za granicą. Generację albo dwie do tyłu. Dlaczego nie kupią licencji jak na Rosomaka? Widać wyraźnie że przemysł nie ma potencjału na rozwój tak dużych projektów. Próbują na nowo odkryć koło. USA, Korea, Japonia, Rosja wszystkie te kraje (w większości 50-200 lat temu) zaczynały od wykupu licencji i wykradania technologii. Kupować, uczyć się, ulepszać, rozbudowywać przemysł i dopiero potem rozwijać własne technologie, a nie ładować pieniądze w błoto. Nawet USA w dzisiejszych czasach jak widzi że jakiś sojusznik/wasal ma coś lepszego to kupują technologie za granicą. Skończy się tak jak wszystko do tej pory, wojsko powie że to d#% i kupią licencje na szybko, bo żołnierze będą ginąć w wypadkach na poligonach w rozpadających się BWPach. Jedyne technologie jakie są u nas w miarę zaawansowane to optoelektronika, pociski przeciwlotnicze krótkiego zasięgu, i radary. Ponieważ rozwijamy progresywnie i modernizujemy dawniej radzieckie, a teraz już nasze technologie.

środa, 4 września 2019, 17:04

8 Kg trotylu pod dnem wersji pływającej i się nie rozpada, ani nie wygina ponad normę, to nie jest staroć. To nie lada osiągnięcie. Nowe w tej dziedzinie mają tak naprawdę tylko Niemcy i tylko w wersji ciężkiej. Nie siej defetyzmu.

Marek
środa, 4 września 2019, 14:45

Zważywszy na to, że nie ma zbyt wielu pływających nowoczesnych BWP rzekłbym, że Borsuk po tak krótkim czasie trwania programu w dniu dzisiejszym wygląda wręcz imponująco. Poza tym szacunek HSW i jej pracowników, że zamiast kupować licencję gdzie zawsze są ograniczenia, opracowała ten pojazd we własnym zakresie. Dzięki temu będzie mogła zrobić z Borsukiem to, co tylko chce. Są tylko dwa minusy tego stanu rzeczy. Pierwszy to taki, że niektóre osoby nie dostaną na boku żadnych apanaży. Drugi zaś taki, że nikt nie poklepie po plecach i nie powie, że biorący licencję dał mu zarobić więc dlatego jest "dobrym europejczykiem".

vvv
środa, 4 września 2019, 14:25

masz nowoczesne podwozie z zawieszeniem hydropneumatycznym, wieze bezzalogowa z niezalezna glowica obserwacyjna dowodcy, power pack i mozliwosc dopancerzenia + opcja plywania bo taki byl wymog MON. borsuk to nowoczesnty BWP ktory plywa

Stefan
środa, 4 września 2019, 13:38

《Generację albo dwie do tyłu》? A skąd ty o tym wiesz? Chcesz "wykraść" technologię? Tylko czego i komu? Sprzętu tego typu, o docelowych parametrach po prostu nie ma. Więc nie ma co kraść i nie ma jak sprawdzić generacji. Oj PimPim, coś kręcisz...

dropik
środa, 4 września 2019, 09:57

Licencja Rosomaka nic nam nie dała. Borsuk to w dużej mierze składak . Tylko wieża jest naszym oryginalnym produktem i ona jest dość ciekawym elementem. dość unikalnym więc może będzie dobra. A reszta z racji na pochodzenie z importu powinna być sprawna.

składak
poniedziałek, 9 września 2019, 11:36

Puma to składak. Lynx to składak. W zasadzie każdy nowoczesny BWP to jest składak.

Chris
czwartek, 5 września 2019, 01:11

Które elementy pochodzą z importu oprócz zapewne power packa?

dropik
czwartek, 5 września 2019, 09:31

Ciężko powiedzieć , ale z tego co wiadomo to silnik, gąsienice, armata, elementy kadłuba i opancerzenia, system gaśniczy, fotele (?).

bender
niedziela, 8 września 2019, 23:32

Bushmastera i amunicje produkujemy lokalnie. Można się spodziewać, że podobnie jak w przypadku Rosomaka przy masowej produkcji brakujące technologie zostaną zaabsorbowane przez krajowy przemysł. Zresztą w Borsuku jest sporo krajowego high-tech. Fotele pochłaniające przeciążenia czy efektory systemu ppoż to naprawdę detal.

Davien
sobota, 7 września 2019, 15:14

Na Bushmastera akurat mamy licencję . Silniki do pojazdów pancernych produkuje tylko kilka państw na swiecie wiec to akurat nic dziwnego.

Koba
piątek, 6 września 2019, 23:58

Kolega narzekający - proszę podać przykład bewupa w 100% pochodzącego z jednego kraju

Davien
poniedziałek, 9 września 2019, 11:04

Bradley, Kurganiec BWP-1, Marder, jak widac troche ot tak na szybkiego. Tyle ze sa to pojazdy z panstw które same sa w stanie wyprodukować wszystkie komponenty.

Jarek
wtorek, 3 września 2019, 23:03

Oby nic się nie rozkraczyło.

sża
środa, 4 września 2019, 08:02

Kiedy wygląda pokracznie, nikt tego od nas nie kupi. Szkoda!

Pavel
środa, 4 września 2019, 23:32

To ma nie wyglądać a spełniać wymóg współczesnego pola walki. HSW wyszedł świetny BWP który przy dobrym opancerzeniu pływa ale spoko i dla ciebie sie cos znajdzie tzn. Będzie ciężka jego odmiana. Podsumowujac. Oby jak najszybciej trafił do jednostek

Tadziu
środa, 4 września 2019, 01:57

Średnica pednika wodnego za wąska , w wiązku z tym duzy opor fali lub siła wiatru zepchnie go do tyłu

PRS
środa, 4 września 2019, 18:31

Pędniki służą do sterowania.

Marek
środa, 4 września 2019, 14:32

Już ty się o to nie martw. Testy wykazały, że w wodzie ten BWP ma lepsze osiągi od zakładanych.

vvv
środa, 4 września 2019, 14:25

a czy ty wiesz ze rosomaki, bwp-1 i docelowo brosuk nie plywaja przy duzej fali?

MateuszS
środa, 4 września 2019, 12:41

Widzę speca hydronynamiki, przed zdaniem matury z języka polskiego.. Średnica może być za mała, nie wiem co to jest ' w wiązku z tym', opor to też trudny dla mnie wyraz... Ogólnie nie rozumiem, ale doceniam ostrość wzroku i ocenianie ' na owe oko' zdolności pokonywania przeszkód wodnych w trudnych warunkach atmosferycznych:)

mobilny
środa, 4 września 2019, 11:54

Nie jest za wąska. Oczywiście przejście przeszkody wodnej musi zostać wykonane w miejscach odpowiednich np. Linia brzegowa a także sila prądu nie może byc zbyt wielka. Borsuk jak wynika z tekstu świetnie pływa

Wojciech
wtorek, 3 września 2019, 22:58

Borsuk zapowiada się na super sprzęt - BRAWO ! Oby jak najszybciej wchodził w dużych ilościach do wojska.

Niezależny
środa, 4 września 2019, 20:53

Jak uda im się ogarnąć wersje ciężką i wprowadzić do WP to będzie unikatowy pojazd na skalę światową.

Plush*
czwartek, 5 września 2019, 12:06

Zeobili świetny bewup pływający. Wersja ciężka to Pikuś. Brawo HSW. Aż serce się raduje że coś jednak nam wyszło

stop pozoranctwu!
wtorek, 3 września 2019, 22:15

Nie lubię patrzeć na sprzęt targowy. Wolę widzieć sprzęt w odpowiedniej ilości w linii!!!

gosc222
wtorek, 3 września 2019, 22:04

a gdzie obrona aktywna i wyrzutnia PPK 2x4?????

Pavel
środa, 4 września 2019, 22:05

Co ty mówisz? Jaki ASOP jeszcze nie wiadomio ale zapas masy jest. 2x ppk to standard w zachodnich bwp

mobilny
środa, 4 września 2019, 11:56

A dlaczego nie 8? 4 ppk mają tylko rosyjskie bewupy. Zachodnie BWP mają 2 wyrzutnie. To jak jest by was zadowolilo?

Grechuta
środa, 4 września 2019, 03:02

ppk 2x4 to chyba jakiś ruski wynalazek ze ślepych kornetów, bezużytecznych jak cel im się schowa. A asop i bms mają dołączyć pózniej, przynajmniej tak zakładają.

Pavel
czwartek, 5 września 2019, 12:08

Zapas masy na te dwa systemy jest zaplanowany. ASOP i BMS będą. Cieszy mnie ze pomyślono o kamuflarzu

Lord Godar
wtorek, 3 września 2019, 23:44

A może wyrzutnia 4x4 ? Przecież jest w opisie , że jest możliwość szybkiego przeładowania PPK ...

vvv
środa, 4 września 2019, 14:26

limity masowe ze wzgledu na wymog plywania

Geo
wtorek, 3 września 2019, 21:28

Na przód powinno być opracowany dodatkowo "dziób " do założenia przy pokonywaniu wody, ale też dodatkowy bufor "zbijania" pocisków. Prawdopodobnie podniosłoby odporność balistyczną wtórną przedniej burty.

mick8791
środa, 4 września 2019, 03:08

Czytałeś artykuł? Tam jest wyraźnie napisane o falochronie (w Twojej terminologii "dziób"). On rozkłada się jeżeli jest potrzeba pokonania przeszkody wodnej (w Rosomaku jest podobnie). A czym jest 'dodatkowy bufor "zbijania" pocisków' i 'odporność balistyczna wtórna przedniej burty' pozostanie chyba Twoją słodką tajemnicą :-D (wyjaśnię tylko jedną rzecz - burta może być tylko lewa i prawa).

Lord Godar
wtorek, 3 września 2019, 23:50

Jest już "dziób" wkomponowany w bryłę wozu , który tworzy dodatkową osłonę balistyczną , a zasadnicze opancerzenie jest dalej . Inna sprawa , że falochron jest ruchomy , więc weź pod uwagę , że tę masę musi ogarnąć system wysuwania go do przodu do pozycji pływania , a to nie jest spychacz drogowy tylko BWP , więc nie może być zbyt ciężki i problematyczny.

dropik
środa, 4 września 2019, 10:00

nie ma żadnego falochronu. widac na zdjęciu z góry żę to duża jednolita płyta otworem na klapę inspekcyjną.

kiwi13
wtorek, 3 września 2019, 21:21

Matko..... jak taki wysoki pojazd ma być skuteczny na polu walki ? przód , przednia płyta jak wielka tarcza w którą będzie łatwo trafić. idiotyzm. pływalność tego pudła jest największym idiotyzmem. gdzie on ma pływać ? my nie będziemy nigdy atakować - my mamy się bronić. ewentualnie będziemy się bronić. kto decyduje o takich durnych planach, zakupach itp ? lepiej za te pieniądze kupić pożądane zestawy p-panc,

dropik
czwartek, 5 września 2019, 10:14

przednią płytą można wzmacniać dowolnie w przeciwieństwie do górnej która musi umożliwić i spekcję i wymianę silnika. Zobacz jak jest zbudowany abrams. minus to gorsza widoczność dla załogi , szczególnie dla kierowcy

Extern
środa, 4 września 2019, 18:07

Niestety ale my nie możemy się bronić statycznie. Potencjalny przeciwnik ma nad nami znaczną przewagę w artylerii i lotnictwie. W razie walki musimy postawić na wysoką mobilność jednostek albo nasze siły zostaną szybko wybite.

Stefan
środa, 4 września 2019, 13:28

Ta "wielka tarcza" z przodu, to falochron. Spoko, "zestawy p-panc" też są, a "pożądane" będą.

dropik
czwartek, 5 września 2019, 10:15

falochronu w tej w chwili nie ma zainstalowanego.

Grechuta
środa, 4 września 2019, 02:37

Noo moskale ulepili kurgańca i jakoś nie beczą że jest za duży i po co im on taki. A skuteczność na polu walki zależy od skuteczności systemów bojowych znajdujących się na pojeżdzie i wyszkolenia załogi itp.. Więc twój wylew troski o dobro państwa jest średnio uzasadniony. Bardzie bym optował bym za 40mm bushem w standardzie, tylko jak na razie to mało rodzajów opracowanej amunicji jest do niego na świecie, bodajże 1. Ale mesko dostało propozycje od bushmastera na wspólne opracowanie i produkcję w Mesko kilku typów.

Lord Godar
wtorek, 3 września 2019, 23:54

Jeśli mamy się bronić i prowadzić opóźnianie przeciwnika , to też pływanie czasem się przydaje aby móc się skutecznie przeprawić przez rzekę i nie dać się zniszczyć na jej brzegu czy porzucić tam pojazd i dalej pieszo zmykać . Co nie oznacza , że wszystkie bwp-y powinny być pływające , powinny stanowić mniej niż połowę ogólnej liczby bwp.

Tak myślę
wtorek, 3 września 2019, 21:05

A zatem... Czas na polski czołg, a liderem oczywiście HSW. Zakładam, że jeżeli dojdzie do zakupu BORSUKA i ZSSW 30, to wojsko nie zakupi wersji "okrojonych", uboższych.

vvv
środa, 4 września 2019, 18:24

polski czolg? :D a czy masz wiedze izraela, korei, niemcow lub USA w projektowaniu MBT oraz czy masz do tego technologie? :)

Marek
środa, 4 września 2019, 14:29

Powinieneś wiedzieć, że OBRUM także brał udział w projektowaniu Borsuka i to on ma patent na zawieszenie hydropneumatyczne o nośności do 49 ton nad którym można jeszcze popracować. Ponadto to tam właśnie pracowano nad Gepardem, który jest wprawką przed skonstruowaniem MBT. Poza tym przy projekcie czołgu jak i przy Borsuku będzie pracowało wiele firm, więc miejsca dla HSW na pewno w nim nie zabraknie.

kuballo
środa, 4 września 2019, 03:21

projekt i budowa czołgu o akceptowalnych zdolnościach nie jest możliwa bez udziału zagranicy (napęd , pancerz, zawieszenie, obrona pasywne i aktywa , amunicja, lepsza generacyjnie optoelekronika)

czwartek, 5 września 2019, 13:39

Sprawdź, co z tego potrafią zrobić polskie firmy i wtedy pisz. Przy założeniu 6-8 lat do pierwszego egzemplarza, wszystko z tego co napisałeś możemy robić sami.

adamus
wtorek, 3 września 2019, 20:54

To prawda że kierowca nic nie widzi bliżej niż 100 m przed wozem? Patrząc na kąt pochylenia przedniej górnej płyty... Mam nadzieję, że żaden Borsuk nie trafi do OT.

Niezależny
środa, 4 września 2019, 21:02

Hmm, może mieć z przodu w kadłubie ze trzy kamery i widzieć więcej niż przez te peryskopy, tego nie wiadomo.

ehhhhhhhhhh
środa, 4 września 2019, 15:30

a od kiedy lekka piechota korzysta z bojowych wozów piechoty?

Covax
środa, 4 września 2019, 05:20

Borsuk trafi zaraz po F35 do OT.

saper
wtorek, 3 września 2019, 18:56

technicznie i wizualnie prezentuje się dobrze, miejmy nadzieje że pojazd nie okaże się być bublem i wprowadzimy go do produkcji

mentor
wtorek, 3 września 2019, 18:42

nawet niw wiedzialem ze ppk mozna na tej wiezy nadowac od srodka. fajna sprawa.

Grechuta
środa, 4 września 2019, 03:06

System jak w bradleyu.

kuballo
środa, 4 września 2019, 02:55

nie można, jednoznacznie widać to na zdjęciach .Parametry "skrzynki" w proporcji do pocisków nie dają szansy ładowania " kątowego z wnętrza pojazdu. Ewidentnie autor " rozpędził się" z opisem funkcji.

Ra
środa, 4 września 2019, 12:43

Wieża ma to do siebie, że się obraca. Ppk ładuje się zapewne po jej odwróceniu w prawo o 90 stopni od osi podłużnej pojazdu.

Dumi
wtorek, 3 września 2019, 18:34

HSW rozwija się wyjątkowo DYNAMICZNIE jak na polskie warunki. Cieszy serce;) A jakby tak nową wieżyczkę zintegrować z BWP 1 jako wersja pomostowa??? Hmm... Temat nie jest wywołany przez mnie. Już dawno gen. Skrzypczak mówił o takim rozwiązaniu, ale zdaje się zamiast nowego BWP co miało być tańsze a jednocześnie efektywne... Czekamy na znaczne większe środki przeznaczone na modernizację...

kuballo
środa, 4 września 2019, 02:57

bwp-1 korzystniej było by zmodernizować i posadowić na nich porządne ppk i zrobić z nich niszczyciele czołgów.

Pavel
czwartek, 5 września 2019, 12:12

Dokladnie. Wystarczy zmodernizowac cześć BWp1. Podniesiony np. Z 4x ppk z zachowaniem pływalności z kamuflarzem. Finowie tak zrobili nie rezygnując z pływalności

kolo
środa, 4 września 2019, 01:28

To już znacznie lepsze rozwiązanie to zintegrować nową wieżę z T72. W miarę dobre opancerzenie w porównaniu do starych BWP i znaczna siła ognia dzięki 2 wyrzutni rakiet znacząco może pomóc czołgom podstawowym w walce. 30 mm to i słabiej opancerzone pojazdy załatwisz a spikiem i czołg przeciwnika ugryziesz. A i dobra manewrowość taki przerobiony teciak by osiągnął bo znacznie mniej by ważył przy podobnej ochronie.

Szczur z twierdzy.
środa, 4 września 2019, 22:48

To lepiej już i taniej reaktywować husarię.

Czytelnik
wtorek, 3 września 2019, 18:21

Borsuk pływa. Czy żeby nie tonął nie oszczędzano na wyposażeniu? Czy jest system oczyszczania wszystkich przyrządów optycznych - spryskiwacze, wycieraczki, osuszanie ? W polowym wozie gąsienicowym zaznaczam. O paru innych równie ważnych nie będę wspominał ( tajemnica wojskowa).

Michał
wtorek, 3 września 2019, 18:15

To będzie taki przeskok jak nasze siły powietrze z MiG 21 do F 16

bender
czwartek, 5 września 2019, 00:17

MIG-21 do F-16 to przesiadka ze Skota do Rosomaka. Przesiadka z BWP-1 do Borsuka to jak z Miga do F-35 ;-)

miki
wtorek, 3 września 2019, 18:05

Borsuk fajna sprawa, ale niepokoją mnie trzy rzeczy-pierwsza grubość stropu BWP wobec kasetowej amunicji kumulacyjnej (patrz rozwiązanie w niemieckiej Pumie), dwa- słabo opancerzona bezzałogowa wieża, trzy-wylot spalin do góry co zostawia spory ślad termiczny patrz rozwiązania w innych armiach. Poza tym sam rozwój programu na plus i nauczka dla polskich polityków kupujących wszystko za granicą, że polski przemysł i naukowcy tez potrafią tylko trzeba dać jak w każdym tego typu projekcie czas i stabilne finansowanie.

Vvv
środa, 4 września 2019, 21:34

Ani puma ani borsuk nie są odporne na kumule od góry a jedynie strv122, 2a6hell z kilkoma cm stali na gorze. Inna sprawa jest to ze bwp nie maja być odporne na bezpośredni ostrzał artylerii a jedynie wspierać czołgi. Wieża bezzałogowa ma być lekko opancerzona bo nie ma sensu kłaść na nią pół tony stali a obecny poziom który można zwiększyć do 4ki jest wystarczający. Wylot spalin ku gorze to wymóg pływania

Marek
środa, 4 września 2019, 14:23

Do pojazdu pływającego można zrobić dodatkowe opancerzenie pasywne albo ERA, które nie wpłynie negatywnie na pływalność. Tyle tylko, że to nie dotyczy stropu pojazdu, bo tam nie pokombinujesz ze zwiększeniem wyporności. Przypuszczam, że w ciężkiej wersji Borsuka rzecz będzie wyglądała inaczej. Do opancerzenia wieży bezzałogowej nie ma się co czepiać. Jedną z zalet takich wież właśnie jest to, że nie ma potrzeby, żeby je nadmiernie opancerzać i dzięki temu jest zysk na masie.

Nestor
sobota, 7 września 2019, 00:15

jesli chodzi o obrone przed kumulacyjnymi to moze siatka stalowa ponad stropem? Taka tansza wersja lancuchow z merwkawy?

dropik
środa, 4 września 2019, 10:40

to nie puma z dodatkowym pakietem opancerzenia więc nie ma co liczyć , że w wersji pływającej bedzie odporny na takie zagrożenia z góry nawet w postaci poradzieckiej amunicji (przebijalnosc 150mm )

szemranysmerf
wtorek, 3 września 2019, 17:59

Nie jest idealny, ale nasz POLSKI. Niech produkcja ruszy i zaczną zastępować MUZEALNE BWP 1.

hym108
wtorek, 3 września 2019, 17:50

Oby nie bylo jak z podwoziem Kraba

Extern
środa, 4 września 2019, 18:15

Czyli że jakiś polityk zamrozi projekt na 10 lat i w międzyczasie z zakładu odejdą wszyscy znający się na robocie spawacze?

mick8791
środa, 4 września 2019, 02:52

Na szczęście za to podwozie nie odpowiada Bumar więc głowa do góry ;-)

realizm
wtorek, 3 września 2019, 17:17

No i pięknie!

SimonTemplar
wtorek, 3 września 2019, 17:17

Wóz wydaje się być świetny, ale liczba 6 żołnierzy desantu to nieporozumienie. Standard w wozach tego typu to 8 żołnierzy, rzadko 7. 6 isób w takim wielkim furgonie?

Nestor
sobota, 7 września 2019, 00:21

Dlaczego nie caly pulk? Pakowales sie w 11 chlopa z 2 ppk i karabinem, plecakami i reszta? Wygodnie bylo? Miales miejsce jeszcze na Javelina (in spe) albo drona(jw)? Jepiej 2 Borsuki puscic

mc.
środa, 4 września 2019, 08:07

Puma: 3 + 6

victor
środa, 4 września 2019, 00:54

Jak duży/liczny desant zabiera bwp Puma? A CV90? O innych nie wspomnę

dobryl
środa, 4 września 2019, 00:32

Bez obrazy ale wypisujesz głup..y, niemiecka Puma też wozi 6 żołnierzy desantu !!!

Lord Godar
środa, 4 września 2019, 00:00

No cóż , kiedyś drużyny piechoty mały po 19 chłopa , potem mniej , mniej , a teraz 6-8 dobrze wyposażonych żołnierzy wraz z dobrze uzbrojonym bwp-em tworzą silny pododdział .

m p
wtorek, 3 września 2019, 23:26

A po co Ci więcej. To wóz ma walczyć, żołnierz z karabinem to tylko dodatek. To chyba ma być BWP, a nie transporter opancerzony.

biały
środa, 4 września 2019, 16:27

no chyba na odwrót , przecież taki pojazd zostanie szybko zauważony i zniszczony z ręcznego ppk , zołnierze mają walczyć a wóz ma ich osłaniać ( ma dawać wsparcie ogniowe )

Gg
wtorek, 3 września 2019, 16:48

Oby tak wszystkie firmy

obsada wiezy bezzalogowej
wtorek, 3 września 2019, 16:12

Nader kwiecisty artykuł; szkoda tylko, ze napisany prozą, a nie mowa wiązaną. Po odsianiu korpo-stylistyki wynika jednak z niego że na kluczowe pytanie: >>W jakim miejscu jest program Borsuk w niespełna 5 lat po rozpoczęciu prac? << można odpowiedzieć prosto, krótko i dosadnie.

dropik
środa, 4 września 2019, 10:43

5 lat to mało jak na wielkość środków i doświadczenie projektującego. jesli wejdzie do produkcji w 2022-23 to bedzie rekord. Zobacz na kurgańca który niby był już w 2015 i praktycznie nic się z nim nie dzieje.

Roman
wtorek, 3 września 2019, 15:32

Wojsko buduje most pontonowy pod Warszawą ponad tydzień, teraz już wiecie dlaczego Borsuk ma pływać. No chyba, że podczas działań wojennych ułożą go szybciej.

nikt ważny
środa, 4 września 2019, 09:47

Most już jest wybudowany. NIe ma rury na nim ale most jest. To była bardzo szybka akcja w czasie Pokoju. W czasie "W" dopiero zobaczyłbyś tempo. Problemem nie jest jakość bo tu mimo w wielu sektorach leciwego sprzętu maksymalizujemy jego wykorzystanie jak nikt inny. Problemem jest ilość ale przy takich zasobach kadrowych i braku widoków na większą ilość kadry ( bo z pustego i Salomon...) trudno żeby skokowo zwiększyć liczebność SZ RP. Nawet dość "lajtowy" program WOT idzie jak arden pod K2 bo nie ma z kogo wybierać i i nawet potencjalny narybek jest coraz mniejszy bo typowa rodzina to dwa plus pies lub jeden plus kot a pożadany model życia i pracy branie pieniedzy za ekshibicjonizm na popularnym portalu wideo internetowego giganta.

kuballo
środa, 4 września 2019, 03:02

bardzo dobra uwaga. Bajamy o nowym sprzęcie a wojsko stawia most na Wiśle w kilka dni - Ruscy zniszczą go nim jakikolwiek pojazd przejedzie po nim. ....

Lord Godar
środa, 4 września 2019, 00:03

Nie umiesz czytać między wierszami ... Tu nie jest problemem tempo , w informacjach przebija się inny problem . A mianowicie taki , że aby zbudować ten jeden most przez Wisłę trzeba było ściągać sprzęt z kilku jednostek ... Więc może gdzie indziej jest problem .

Valdi
środa, 4 września 2019, 19:25

Wisla jest dosc szeroka, w jednym pulku nie potrzeba az takich duzych mostow

Paweł P.
wtorek, 3 września 2019, 23:23

Czekają na rurę, co się mają śpieszyć. Nie masz się do czego przyczepiać?

w
wtorek, 3 września 2019, 14:42

dlaczego nie zainstalowano armaty 35 mm KDA od 20 lat z sukcesem uruchamianej w HSW ?? Nie piszcie ze nie mozna lub ze niechodliwy kaliber

dropik
środa, 4 września 2019, 10:49

bo ta armata waży 600kg a nie 160 , a z uwzględnieniem konstrukcji wieży to różnica wagi pewnie wynosiłaby własnie te 600kg. Oczywiście Koreanczycy użyli równie ciężkiej armaty boforsa w K21 , ale jednak te kilkaset kg to problem w przypadku pojazdów pływających Poza tym ta wieża ma trafić również na rosomaka.Choć zgadzam się , że kaliber 35/50mm jest bardziej przyszłościowy.

mc.
środa, 4 września 2019, 08:09

ZSSW-30 ma kaliber armaty 30 mm, chyba że będziemy chcieli to można wymienić na 40 mm - wymiana lufy i zamka, i... już. Mamy wtedy 40mm.

mick8791
środa, 4 września 2019, 02:44

Od 20 lat z sukcesem uruchamianej? Bez przesady - została zakupiona licencja ale nie doczekała się szerszego zastosowania. Poza tym w ZSSW-30 zastosowany lepszy sprzęt... Dlaczego? Bo armata wykorzystana w tej wieży ma podwójny kaliber - czyli 30 i 40 mm! Wystarczy wymiana kilku elementów co nawet w warunkach polowych zajmuje kilkanaście minut! Czyli w zależności od potrzeby możesz mieć mniejszy kaliber ale za to większy zapas amunicji albo większy ale mniej amunicji.

vvv
środa, 4 września 2019, 18:27

35mm jest ciezsza armata a tutaj byly limity maswe aby mogl plywac oraz lepsze rozlozenie masy. na dodatek 35mm mozna przezbroic w tzw "super 50" ktora ma rewelacyjne osiagi i pewnie wejdzie na wyposazenie nastepcy m2

LAIK
wtorek, 3 września 2019, 23:09

A jaki inny system wieżowy tej klasy (z założenia nie do zwalczania celów powietrznych) używa armaty 35? Sa,a lufa to nie wszystko. Bardzo liczy się też amunicja. A 30 używa bardzo dużo państw. Po co opracowywać amunicję do 35 i wchodzić w koszta jak masz gotowe rozwiązania. Ponad to jak 30mm to za mało bardzo prosto można w bushmasterze wymienić lufę na 40mm. To jest moje zdanie i tok myślenia na ten temat :)

w
środa, 4 września 2019, 21:42

zapomnialem cudzysłowu przy "z sukcesem...". Po co wiec kupowano licencje i dlaczego KDA nie uruchomiono przez 20 lat ??? O "próbach" na "Kaszubie: nie wspomne - potrwaja jeszcze z 5 lat zanim kupimy inna licencje. Nie bredz tez o zmianie kalibru

Marek
środa, 4 września 2019, 13:49

Na przykład Niemcy kombinują z "Wotanem" 35 mm do wieży Lance, która jest na BWP Lynx.

WoW
wtorek, 3 września 2019, 14:38

Jeden z bardziej optymistycznych artykułów w ostatnim czasie.

Dldkdkdk
wtorek, 3 września 2019, 14:28

Pięknie i powodzenia w dalszych pracach !

Stary Grzyb
wtorek, 3 września 2019, 14:26

Muszę szczerze przyznać, że - jeżeli te informacje są prawdziwe - chyba jakiś piorun rozumu w naszą zbrojeniówkę i MON strzelił, przynajmniej, jak chodzi o "Borsuka". Oto po latach wyczynów w rodzaju niezdolności zespawania podwozia do "Kraba", zintegrowania Spike'ów z "Rosomakami", wyprodukowania działającego pistoletu (w kraju, który produkował ViS-y), zakupienia terenówek, zapewnienia czołgom (poza "Leopardami, rzecz jasna) zdolności prowadzenia celnego ognia w ruchu i do celów ruchomych, wprowadzenia głowic tandemowych do granatników ppanc., wydatkowania 2 mld zł na "modernizację czołgów T-72" utrzymującą je w standardzie BM-3 (Bratnia Mogiła na Trzech), itd., itp. - mamy nagle (no, na dniach będziemy mieli), po zaledwie 5 latach i śmiesznym w odniesieniu do skali tematu kosztem 75 mln zł, prototyp nowoczesnego, gąsienicowego bewupa, pływającego, dobrze opancerzonego (oczywiście z panelami dodatkowymi) i solidnie uzbrojonego (wraz ze zdolnością prowadzenia ognia nie tylko ppanc., ale i plot.). Oby to była prawda, i jak najszybciej zrealizowała się w setkach sztuk ze stali.

rmarcin555
piątek, 6 września 2019, 10:30

@Stary Grzyb VIS został skopiowany z browninga high power i colta 1911... Tak tylko w kwestii formalnej.

Zatroskany
środa, 4 września 2019, 20:17

Jeszcze nic nie mamy niestety. Jak już pisałem, jeśli za 75 mln zł zamiast 1 mld euro i w ciągu 5 lat a nie 10 jak to ma miejsce na Zachodzie zbudujemy rozsądny BWP, to następnego dnia inżynierowie z HSW dostaną propozycję natychmiastowego zatrudnienia w BAE systems bo to geniusze by byli. Ale to się nie wydarzy raczej niestety....

środa, 4 września 2019, 13:33

Zapomniałeś o UMPG. Mimo tego, że armia nie stawia na to podwozie coś także się koło niego dzieje.

Podatnik
wtorek, 3 września 2019, 14:14

Jeszcze 20 lat i być może wojsko kupi 4 pojazdy na defilady

mat
wtorek, 3 września 2019, 13:57

Brawo PIS. Kolejnym nowym polskim produktem bedzie czolg nowej generacji. Gratuje.

mick8791
środa, 4 września 2019, 02:27

@mat przestań pisać bzdury, bo rząd PiS nie zainicjował póki co absolutnie żadnego programu rozwoju polskiego systemu uzbrojenia. Wszystkie obecnie realizowane zostały rozpoczęte (Rak, Kryl, Poprad, Pilica, Kormoran II, Grot (MSBS), Tytan, Tryton, Borsuk, ZSSW-30, radary...) lub "kopnięte" do przodu (Krab) przez poprzedni rząd!

hermanaryk
środa, 4 września 2019, 21:27

To teraz wymień programy, które poprzedni rząd zrealizował.

tagore
środa, 4 września 2019, 18:53

Istotnie "zainicjował"

niedowiarek
środa, 4 września 2019, 14:46

tak zapytam, ile to PO rzuciło kasy na te programy?

Grzegorz.s
środa, 4 września 2019, 14:00

Super rozpocząć 30 programów, żadnego nie zakończyć. Myślisz trochę?

Marek
środa, 4 września 2019, 13:23

Grot wystartował w 2003r., a w tym czasie to się jeszcze poprzedniemu rządowi o rządzeniu nie śniło. Tryton to pokłosie uwalonej przez poprzedni rząd Loary, więc nie bardzo jest się czym chwalić. Nad Pilicą lepiej spuścić zasłonę milczenia, bo to modernizacja starego ruskiego działka o małym kalibrze bez zdolności RAM. Pomysł, że Kryl koniecznie ma latać od początku był poroniony i to właśnie powoduje, że bardzo potrzebne działo na kołowym podwoziu do tej pory jest tylko i wyłącznie prototypem. Borsuk mógł wystartować już w 2007r. ale poprzedni rząd wykombinował sobie konieczność opierania krajowego BWP na zagranicznej licencji. Ślązak już dano byłby w linii, gdyby poprzedni rząd nie budował go w sposób beznakładowy. Rak robiony był w ten sposób, że poprzedni rząd zapomniał o amunicji do niego, co do dziś kładzie się cieniem na moździerzu.

bender
czwartek, 5 września 2019, 00:04

Mówiąc poprzedni rząd wymieniasz jednym tchem ponad dekadę tak naprawdę różnych rządów. Vide Loara i Ślązak. Za to dobra zmiana uwaliła bez powodu kilka bardzo ważnych programów, ale szczodrze sypie kasą gdy widzi korzyść polityczną. Mamy więc zamówione najdroższe śmigłowce morskie, ale tylko 4 zamiast 12 i z offsetem na tapicerkę, narodowy program lakierowania T-72, WZLe uczące się składać amerykańskie drony, których odpowiedniki ma przemysł w Polsce, deal stulecia na autobusy z Autosanu kupione poniżej kosztów produkcji i to w sytuacji subsydiowania fabryki, paradne ilości Patriota i HIMARSa. I mamy WOT. W wielu obszarach straciliśmy 4 lata drepcząc w miejscu. Na szczęście były też podmioty jak HSW i WB, które zarabiały i inwestowały własne środki w R&D i rozwój potencjału. Moim skromnym zdaniem bilans obecnej kadencji sejmu nie jest optymistyczny. Dla ekipy rządzącej zamówienie F-35 byłoby ruchem va banque, który by sporo zrekompensował. A jeśli jeszcze za tym poszłyby zamówienia na produkcje komponentów w Polsce... Taki plan zresztą też bym ogłosił jako opozycja podczas wyborów.

Kkk
wtorek, 3 września 2019, 23:43

Projekt poprzedniego rządu zresztą jak wszystko co ma dobrego obecnie nasza zbrojeniowe , a obecny rząd rzuca klody pod nogi temu projektowi prezes hsw nie może się doprosic się kilku dziesięciu dodatkowych milionów na produkcję kolejnego prototypu wiele razy poruszał to w wywiadach. Ale na kroplowke prawie 2 mld dla bumaru jest... Nie dziwię się jak uwala borsuka a jakby dołożyli kasy to moglbybyc naprawdę świetny wóz

Gg
środa, 4 września 2019, 13:59

To sztuka rozpocząć 30 nowych programów bez zapewnienia finansowania, a nie zakończyć ani jednego?? Zastanów się co piszesz

K K K
środa, 4 września 2019, 13:06

Bo za czasów poprzedniego rządu fundusze na rozwój Borsuka leciały w miliardach. Tylko, że jakoś dziwnie ich nigdzie widać nie było.

Kolo
środa, 4 września 2019, 11:29

Zakup tysięcy papierowych tablic matematycznych z logo MON, wypłata ponad 1,2 mln PLN za "opracowania analityczne" dla raptem 5 "doradców", wycofanie zakupów amunicji z programów Krab i Rak, "dokończenie" Kormorana? To tylko kilka przykładów "dobrych" działań PO. Każdy kto się interesuje wojskiem przecież TO zna!! Szkoda propagandy!

dropik
środa, 4 września 2019, 10:50

przy czym budżet na badania rozwojowe MON ciągle pozostaje w większości nie wykorzystany.

miki
wtorek, 3 września 2019, 22:50

Projekt rozpoczął się długo przed rządami obecnej władzy więc jedyny plus jest taki, że jest kontynuowany, wplatanie osiągnięć polskiego przemysłu i naukowców do kampanii wyborczej jeszcze na takim forum poświęconym obronności jest śmieszne.

Marek
środa, 4 września 2019, 13:04

Śmieszny to był długo trwający upór poprzedniego rządu żeby BWP był koniecznie na licencji.

mc.
środa, 4 września 2019, 08:19

Umowa na "projekt" została podpisana w maju 2014 (po napaści Rosjan na Ukrainę i dokładnie w tym samym okresie kiedy w panice dostrzeżono że zlikwidowano zakłady amunicyjne - Pronit Pionki). Ale projekt by nie powstał, gdyby nie to że HSW dostał zamówienia na Kraby i Raki - bo HSW był na krawędzi bankructwa (załoga dostawała "postojowe"). Tu nie ma "kampanii wyborczej" - HSW w trybie EKSPRESOWYM przygotowała doskonały (mam nadzieję, że TAK) bojowy wóz piechoty. Na szczęście zbiegło się to z faktem, że wiele innych zakładów zbrojeniowych szybko się rozwija i mieli technologie by wspomóc prace projektowe (np. silniki)

ffd
środa, 4 września 2019, 01:57

tak... tak... już Mieszko I o tym mówił i plus jest taki że poprzednia władza likwidując armie stale o tym myślała

bender
środa, 4 września 2019, 19:09

Fakty są takie, że obecna władza odziedziczyła armię z latającymi F-16, zamówionymi JASSM, rozstrzygniętym przetargiem na śmigłowce, komponentem wojsk specjalnych certyfikowanym do bycia państwem ramowym NATO, rozpoczętym Kormoranem, reanimowanym Ślązakiem i zintegrowanym koreańskim podwoziem do Kraba. Wymieniać można więcej ale po co. Przy 'dobrej zmianie' znów przez kilka lat podreptaliśmy w miejscu, na szczęście nie wszystkie programy utopiono, a kilka z tych zamkniętych przez nową władze doszły do tych samych rozwiązań co poprzednie, ale za to znacznie większe pieniądze i przy mniejszym offsecie. No ale zaczęto rozwijać WOT. I tera będą pisać PMT od nowa, jakby poprzedni nie był wystarczająco zabawny.

vvv
środa, 4 września 2019, 18:28

obecna tak pomaga armii ze mamy muzeum a nie wojsko a kasa wedruje wszedzie ale do wojska

fxx
wtorek, 3 września 2019, 13:55

I znowu projekt poprzedniego rządu... jakie projekty zbrojeniowe zaczął TEN rząd?? Chyba tylko Orkę?

Kroton
środa, 4 września 2019, 15:37

Oczywiście. Rząd PO rozpoczął wszystkie możliwe projekty wpisując je do Excela. I na tym te projekty zakończył bo poza wpisaniem nic więcej się nie działo. Wybacz, ale to jest słabe osiągniecie.

Extern
czwartek, 5 września 2019, 21:38

W porównaniu do ławek niepodległości czy pudrowania trupa T72 to jest ogromne osiągnięcie.

Marek
środa, 4 września 2019, 13:02

Poprzedni rząd dość długo upierał się przy koncepcie, że jeśli BWP ma myć, to tylko na licencji. Gdyby nie ten upór, to być może Borsuk byłby już produkowany.

Extern
czwartek, 5 września 2019, 21:36

Licencja na podwozie uratowała Kraba.

kuballo
środa, 4 września 2019, 03:09

orki nie rozpoczął . Obecny rząd nie rozpoczął czegokolwiek a jedenie kupuje " z półki" czyli drogo sprzęt z USA.. no może rozpoczoł program ottokar - brzoza czyli niszczyciel czołgów (uzbrojony w ppk.

mick8791
środa, 4 września 2019, 02:16

Orkę też zaczynał poprzedni rząd. Ten obecny póki co ją uwalił.

Nikt
wtorek, 3 września 2019, 23:43

Nie sztuką jest rozpocząć projekt, ale go zakończyć i wprowadzić do użytku.

vvv
środa, 4 września 2019, 18:30

tak jak piekne aw101 bez sprzetu dla ZOP ale w cenie 200% caracala w wersji ZOP? mialo byc wiecej i taniej a jest 12x mniej i 200% drozej bez offsetu, mamy biedo s-70i bez wyposazenia i znowu 12x mniej i drozej...biedo homara bez integracji z naszym topazem i odrzucona lepsza oferta z Izraela, kompromitacja z malowaniem i remontem nie 300 ale juz 200 t-72m, zamowieniem 1000 warmate ktore zostalo okrojone do 100 :)

Ruby
wtorek, 3 września 2019, 13:37

Co ze stabilizacją armaty? Bez tego BWP jest nic nie wart...

victor
środa, 4 września 2019, 00:57

To oczywista oczywistość, jak mawiał klasyk. O tym się nawet nie wspomina, to się rozumie samo przez się - dotyczy to prowadzenia ognia z armaty w ruchu - zarówno na lądzie, jak i na wodzie

Marek
wtorek, 3 września 2019, 13:32

Wypada tylko pogratulować inżynierom pracującym nad Borsukiem, że przy beznadziejnym w sumie finansowaniu projektu udało im się doprowadzić go do obecnego etapu. Niestety, jak znam życie zaraz pojawi się tu ktoś, kto wbrew faktom będzie wypisywał bzdury o tym, że ZSSW-30 nie jest zintegrowana ze Spike i "rewelacji" bez pokrycia mających obrzydzić samego "Borsuka".

PRS
wtorek, 3 września 2019, 13:18

,,ZSSW-30 już dawno, z pomyślnym rezultatem, przeszła etap integracji jej systemów z ppk Spike LR, co zostało potwierdzone testami poligonowymi w lecie 2017 r. System wieżowy, przeznaczony nie tylko dla Borsuka, ale też dla KTO Rosomak, powstaje w ramach odrębnej pracy rozwojowej, także w ramach konsorcjum kierowanym przez HSW, której partnerem jest Grupa WB." Efekt miotły Morawieckiego jest taki... że nadal wieża nie jest przyjęta do uzbrojenia WP i nie jest produkowana (nawet w krótkiej, doświadczalnej serii dla np. kompanii Rosomaków). Borsuka może położyć sformułowanie WTT. I tak zapewne będzie bo trzeba kupując płacić USA lenno a środków brakuje. Tak więc wymagania z kosmosu - kolejne przekonstruowanie i kolejne badania i kolejne próby statyczne, dynamiczne... kolejne wybory, kolejna partia... kolejna miliardowa kroplówka dla Łabęd... A nasze dzieci w BWP (BMP-1). Bo nie ich.

Marek
środa, 4 września 2019, 13:00

Ktoś na Defence wczesniej pisał, że wieża podczas testów zaliczyła dzwon i musiała być po nim naprawiana. Przypuszczam więc, że opóźnienie w testach nie wynika za zderzenia się wieży z jakąkolwiek miotłą.

PRS
czwartek, 5 września 2019, 15:33

Dwa lata to aż dosyć czasu by przeprowadzić pełne badania kwalifikacyjne. To także bardzo dużo by zamówić w Siemianowicach 2 bataliony KTO (bazowe) z mocniejszym silnikiem dla 18 Dywizji... To także wystarczająco dużo by pozbyć się z PGZ wykwalifikowanej kadry oraz tzw. ,,ludzi Macierewicza". Moim zdaniem czekają na licencję na ATK w ramach offsetu za Wisłę. Pytanie otwarte czy ppk to będzie produkt z Izraela czy... z USA. Trzeba trzymać kciuki by Borsuk nie skończył tak jak Anders.

Ha ha
środa, 4 września 2019, 11:32

Niejaki Klich wprowadził "opracowywanie bezkosztowe" i dlatego rok w rok PO zwracało miliardy do budżetu! Zero kasy na Kormorana? Coś ci to mówi??

ddo
wtorek, 3 września 2019, 13:17

Całkiem ładny wyciągnęli wnioski po Krylu XD

Ciekawe
środa, 4 września 2019, 11:34

To znaczy jakie? Jakie wnioski można wyciągnąć z konstruowania haubicy na samochodzie przy projektowaniu pływającego gąsienicowego bwp?? Ciekawe?

Imperial Palace
wtorek, 3 września 2019, 13:06

No HSW błyszczy przy tym wozie, mimo różnych przeciwności i skąpienia funduszy przez MON robią spore postępy.

Hmmm
wtorek, 3 września 2019, 12:55

Bardzo cieszy że trwają pracę nad "ciężkim" wariantem .

mc.
środa, 4 września 2019, 08:21

Podobno nawet Panowie Generałowie zastanawiają się czy podstawowym nie powinien być wóz ciężko opancerzony, a pływający tylko w formacjach rozpoznawczych.

Dalej patrzący
wtorek, 3 września 2019, 12:29

Brakuje rozpraszaczy spalin z buforowaniem ciśnienia na pociski termobaryczne - to samo zresztą dotyczy wszystkich naszych gąsienicowych i kołowych nośników.

Maksiu
wtorek, 3 września 2019, 12:14

Oby decydenci przeczytali pana analizę panie Jerzy i wzięli ją sobie do serca. Szczególnie część w której pan pisze o szkoleniu (symulatory) i przede wszystkim zastosowaniu taktycznym Borsuka powinno być im (MON) w głowie... dobę lekcją niech będzie dla nich historia wz 35. Ten program powinien być oczkiem w głowie jeżeli naprawdę chcemy rozwoju technologicznego naszej zbrojeniówki.

dim
wtorek, 3 września 2019, 11:54

wątpliwość ogólna od niefachowca: ... - Czy te kamery zabezpieczone są przed ich pokryciem, oślepieniem przez spray, rozpylony w obojętny sposób, np eksplozyjnie ? Chodzi mi o likwidację skutku , bez wychodzenia z wozu ? Odpowiednik wycieraczek i spryskiwaczy w aucie ?

Extern
środa, 4 września 2019, 18:44

Jak już się taki pojazd wykryje i można go trafić to po jakiego wafla nie przyłożyć mu z czegoś co go unieszkodliwi na dobre i wybije załogę, zamiast ryzykować zdradzeniem swojej pozycji aby strzelić do niego z farby. No przecież jak odpowie temu nieszczęsnemu malarzowi to będzie bolało.

dim
piątek, 6 września 2019, 16:19

Miałem na myśli eksplodowany sprejowy ładunek, możliwe, że oślepiający wiele wozów naraz. Może być odpalany radiowo, jak przydrożna pułapka. Nie musi trafiać precyzyjnie, wystarczy że utworzy w powietrzu właściwą, lepką mgiełkę. Łatwiej jest tak oślepione wozy wykończyć. Pokonać większe siły przeciwnika, niewielkimi siłami własnymi. Odpowiednik sypnięcia piaskiem w oczy.

PRS
środa, 4 września 2019, 18:00

Zobacz sobie filmik na stronie ZM Tarnów (oferta-broń strzelecka - etc. ) dotyczący ZSMU -1276. Tam ostrzał jest w ruchu pojazdu. Na koniec pokazane są spryskiwacze działające ,,do siebie" traktujące wszystkie czujniki (wizjery) układu optoelektronicznego. Na pewno spłuka to pył, sadzę. Co do farby mam wątpliwości... Mnie osobiście brakuje ZSMU tak w modernizowanych 2A4, remontowanych T-72 jak i w Krabach, Rakach, Rosomaku i właśnie w Borsuku. OK, podnosi to sylwetkę pojazdu, jest kłopotliwe w transporcie, etc. Ale można opracować takie stanowisko by było łatwo demontowalne nawet w warunkach polowych (np. przejazd pod niskim wiaduktem/mostkiem/etc.

kuballo
środa, 4 września 2019, 03:13

jak widać na zdjęciach nie ma żadnych systemów czyszczenia z wewnątrz.

dim
sobota, 7 września 2019, 17:27

"... Zdalnie sterowany moduł uzbrojenia A5..." - dzięki !

dim
poniedziałek, 9 września 2019, 10:13

Ciekawe ile sekund potrzebuje taki moduł, by przejąć drona w autotracking ? czy może to stać się automatycznie ? czy musi operator ? czy taki moduł może już dostać w autotracking drona z sieci BMS ? jakie przyspieszenia kątowe, połączone ze zmianą kierunku, powodują utratę obiektu z autotrackingu ? itp... - pewnie zbyt wiele chcę wiedzieć :) Tym niemniej atak inteligentnego roju dronów samobójców to już nieodległa, jeśli nie najbliższa przyszłość. Ile sekund potrwa zsieciowanie i automatyczna akwizycja celów dla grupy takich modułów "A5", wobec wykrytego ataku dronów ? itd... - Proszę zauważyć, że z atakiem roju, to będzie z zasadzką i niespodziewanym ostrzałem w dawniejszych czasach. Jednak z tą różnicą, że owa zasadzka sama może na nas przylecieć - nie musimy w nią wcale wchodzić /wjeżdżać my. Na czym opierają się dziś technologie detekcji, odróżniające drony od ptactwa ? Zapewne algorytmie analizy ruchu, toteż Pancyr ma problem - przyjęli błędne algorytmy. A powinny opierać się na wykrywaniu istnienia śmigła... ale drony, zwłaszcza jeśli jest to desant z nieba, mogą wtedy zaatakować w ślizgowym locie, z wyłączonym śmigłem - tu naprawdę jest czym zajmować się w programach badawczych. Najbliższa przyszłość, a my zupełnie nie jesteśmy jeszcze do niej gotowi. Zasadzka, która sama nadlatuje... - analogia do przełomowej dla obrony powietrznej technologii radaru, w II w.ś. - Następnej wojny nie wygra przeciwnik liczniejszy, ani przeciwnik ciężej uzbrojony. Wygra ją mądrzejszy informatycznie.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama