Jelcze przewiozą Abramsy i Leopardy. Umowa podpisana

31 maja 2019, 14:09
Leopard w krzakach
Fot: chor. R.Mniedło/zoom.mon.gov.pl

29 maja br. zawarto umowę pomiędzy Skarbem Państwa – Inspektoratem Uzbrojenia a Jelcz Sp. z o.o. na dostawę zestawów do transportu czołgów i ciężkiego sprzętu gąsienicowego o ładowności powyżej 63 ton - informuje IU. To kolejne w ostatnich dniach zamówienie, które w polskiej spółce złożył resort.

Przedmiotem zamówienia jest dostawa 14 zestawów do transportu czołgów i ciężkiego sprzętu gąsienicowego, tj. ciągników z naczepami niskopodwoziowymi o ładowności powyżej 63 ton. Dostawy realizowane będą w latach 2020-2022 w ramach części gwarantowanej zamówienia, którego wartość wynosi ponad 72 mln zł brutto.

Umowa zawiera również prawo opcji obejmujące dostawy 9 zestawów i 3 ciągników bez naczep niskopodwoziowych. W przypadku jego uruchomienia wynagrodzenie wykonawcy będzie zwiększone na podstawie ceny jednostkowej pojazdów określonych dla roku dostawy i podniesie całkowitą wartość umowy o ponad 54 mln zł brutto. Odbiorcą sprzętu są oczywiście jednostki logistyczne Sił Zbrojnych RP.

Jak podkreśla resort, ciągniki siodłowe z naczepami niskopodwoziowymi będą przeznaczone do transportu czołgów i ciężkiego sprzętu gąsienicowego o dopuszczalnej masie całkowitej do 70 ton w trudnych warunkach terenowych, w czasie pokoju oraz w trakcie działań bojowych.

image
Fot. Inspektorat Uzbrojenia 

Wchodzące w skład zestawów ciągniki będą posiadać opancerzone kabiny poziomu 2 ochrony (zgodnie z normą STANAG 4569) i zostaną wyposażone m.in. w środki łączności taktycznej oraz wyciągarki umożliwiające samodzielny załadunek na naczepę pojazdów o masie do 70 ton. W praktyce będą więc mogły transportować czołgi Leopard 2A5/A6/A7 i 2PL, M1A2 Abrams czy Challenger 2.

Ciągniki siodłowe mogą odgrywać bardzo ważną rolę, szczególnie w sytuacji gdy Polska będzie przyjmować siły sojusznicze NATO. Tego typu pojazdy umożliwiają bowiem przerzut drogami czołgów (i innego sprzętu) na dalsze odległości, bez narażania na zużycie samych wozów bojowych. Amerykańskie wojska lądowe w Europie wprost przyznają, że do swobodnego przemieszczania się po kontynencie potrzeba im więcej takich pojazdów, i to pomimo wyleasingowania pewnej liczby zestawów HET M1070F od Wielkiej Brytanii.

Te ostatnie w stosunku do standardowych M1070 posiadają dwie dodatkowe osie, dzięki czemu mogą poruszać się po europejskich drogach z bardzo ciężkim ładunkiem. Mają jednak kierownicę z prawej strony, co utrudnia jazdę. Jeden z takich pojazdów uległ kolizji na drodze krajowej nr 10, 23 lutego 2017 roku. 

Również siły zbrojne innych państw NATO, w tym np. Niemiec, borykają się z niewystarczającą liczbą zestawów do przerzutu najcięższego sprzętu gąsienicowego, ten obszar był zaniedbany po zakończeniu zimnej wojny. Jest to więc ważna zdolność również z punktu widzenia działań państwa przyjmującego wojska sojusznicze (Host Nation), odpowiedzialnego za to aby ich operacje – prowadzone zresztą często na jego korzyść – mogły być realizowane w sposób efektywny. Otwarte jest pytanie, czy projekt współpracy strukturalnej PESCO UE "Military Mobility" (mobilność wojskowa), którego uczestnikiem jest Polska, będzie obejmował również współpracę w zakresie pozyskiwania bądź eksploatacji ciągników siodłowych.

Wojsko stawia na Jelcze

Natomiast 29 maja do Jelcza trafił kontrakt na dostawę samochodów dużej ładowności powiększonej mobilności w wersji skrzyniowej w latach 2019 – 2022. Przedmiotem zamówienia jest dostawa 114 samochodów Jelcz S662D.43 w wersji skrzyniowej, w tym 14 szt. w części gwarantowanej zamówienia oraz 100 szt. w ramach prawa opcji.

Odbiorcą samochodów są głównie jednostki logistyczne wojsk operacyjnych. Wartość umowy wynosi 111,464 mln zł brutto, w tym 13,506 mln zł przypada na zamówienie gwarantowane, a 97,96 mln zł na prawo opcji.

Tylko w maju podpisano również kontrakty na 73 pojazdy prze­zna­czone dla sys­temu obrony prze­ciw­lot­ni­czej Wisła i zamówiono w fir­mie Cargotec Poland żurawie dużego udźwigu na samochodach ciężarowych.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 53
Reklama
Paweł
wtorek, 4 czerwca 2019, 13:53

Ten Jelcz 8x8 to samochód wysokiej mobilności, a jak się ma do tego niskopodłogowa naczepa. Z asfaltu pod obciążeniem to taki zespół i tak nie zjedzie ?

Janek
niedziela, 2 czerwca 2019, 12:50

Super dowiedzieć się, że rozwijamy własne zdolności w przemyśle, a nie wiecznie coś z od kogoś musimy kupować, tak trzymać.

Wojciech
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 11:02

Szkoda tylko, że nie produkujemy żadnych silników do sprzętu wojskowego. Przed taką wielką modernizacją jak wymiana tabory w armii zacząłbym od zakupu licencji na silniki a tak cała nasza armia "wisi" na dostawach części z Niemiec, że o kosztach zakupu tysięcy silników nie wspomnę.

Gras
wtorek, 4 czerwca 2019, 12:45

Może ktoś się tym zainteresuje może zakłady z Poznania produkowaly by silniki.

Gras
wtorek, 4 czerwca 2019, 12:44

Zgadzam się z Twoja opinia. Po zamknęli PZL wola za miast zakupić licencje. A na pewno bylo by do czego Jelcz BWP w sumie ok 5tyś sztuk.

Marek
wtorek, 4 czerwca 2019, 11:22

HSW miała licencję na rodzinę silników od Harvestera (dzisiaj Navistar International). Najwyraźniej komuś to bardzo przeszkadzało.

Mar
niedziela, 2 czerwca 2019, 12:19

Nie jelcz a IVECO z polski

jurgen
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 13:09

to są jelcze - te same co do Wisły czyli ciągnik siodłowy CSS 8x8 ( w Wiśle na potrzeby transportu zabudowanych na naczepach: radarów AN/MPQ-65, wyrzutni rakiet M903, stanowisk kierowania walką ECS (Engagement Control Station) oraz sprzętu logistycznego, łącznie 33 szt. -; umowa z maja, a tu niejako kontynuacja na kolejne ciągniki tego typu

Saper
sobota, 1 czerwca 2019, 20:47

Ja nie mogę w końcu sukces . Ale jaki kolejny sprzęt który się nie sprawdził i co znowu postępowanie prokuratora i na koniec mizerny wyrok. Co z słynnymi modernizacjami star 266 do M kto za to wziął kasę co z zamówieniami na sprzęt i części do aut typu star co z mundurami a ostatnia kwestia wszystkich tych panów z uczelni kursów wypieprzyć na zbity pysk nie mają wiedzy fachowej i praktycznej te NSR to porażka ludzie wojsko wyszkolonego żąłnierza. To wydziało w latach 90 jak były pożądane szkoły specjalistów . Sprzęt do dupy polska myśl techniczna , niczego się nie nauczyliśmy no nie przepraszam konspekty na zajęcia i defilady pozdrawiam .

Kalrin
sobota, 1 czerwca 2019, 15:37

Ok wiadomo jaki model tego Jelcza? Pamiętam że mieli jakiś ciągnik siodłowy w swojej ofercie ale nie sprawiał wrażenia czegoś co może ciągnąc za sobą takie masy.

jurgen
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 13:10

ciągnik siodłowy CSS 8x8 (ten co do Wisły)

Kilgore Trout
sobota, 1 czerwca 2019, 10:14

A złom z logistyki przekazany zostanie jednostkom. Brawo

professional soldier
niedziela, 2 czerwca 2019, 22:31

Wiesz, wolałbym bym u siebie takie "przechodzone" Iveco Trakkery z naczepami NS 600Waniżeli archaiczne Tatry czy nawet Krazy 255B z przyczepami CZMZAP 5208.

Zaq
sobota, 1 czerwca 2019, 09:14

Pięknie ładnie a jaka cena? Stawiam na 4 mln za sztukę

Gras
wtorek, 4 czerwca 2019, 12:47

Man także startował w przetargu cena prawie o 100% wieksza od Jelcza.

Marek
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 10:16

Opierając się na wcześniejszych doświadczeniach myślę, że będzie taniej niż u MANa, który zawinszował Bundeswehrze wyższe ceny za swoje ciężarówki, od cen, które zapłaciła nasza armia za odsądzane swego czasu tutaj przez niektórych od czci i wiary "strasznie drogie" Jelcze.

Lis
sobota, 1 czerwca 2019, 01:12

Kiedyś Jelcz produkował na rynek cywilny m.in. autobusy teraz tylko wojsko go ratuje.

Dswid
niedziela, 2 czerwca 2019, 11:39

Moze dzieki temu marka sie odbuduje! Szkoda Jelcza i Stara!!

Wojciech
niedziela, 2 czerwca 2019, 06:46

Masz na myśli niesławne Berliety? To dopiero była porażka. Licencja została kupiona w podobny sposób jak ostatnio próbowano kupić Caracale, bez sensu. To był bubel nad bublami. W OBR Jelcza latami próbowano coś z tego wyrzeźbić ale bez większego powodzenia. Na koniec swoje dołożył hochsztapler Sobek Zasada, który wydoił Jelcza jak cytrynę i porzucił. Teraz pod kontrolą PGZ powoli firma się odradza.

Marek
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 10:26

Za komuny krążyła pogłoska, że Berliet miał kłopoty przez socjalistyczne związki zawodowe. Według niej tow. Gierek jako nastojaszczyj komunista postanowił im pomóc kupując licencję na autobusy w ramach "towarzysze wszystkich stron łączcie się". I faktycznie. Te autobusy, które potrafiły się zapalić podczas jazdy nie były za szczególnym cudem świata. Ale Jelcz to przecież nie tylko autobusy. Swego czasu robił całkiem sensowne pojazdy.

Paweł
piątek, 31 maja 2019, 23:55

Proszę o przeszkolenie panów z obsługi zestaw kołowego do zapoznania się z charakterystyką sprzętu oraz możliwościami sam pomagałem właśnie w takiej sytuacji gdy byli bezradni na dk 44 miejscowość Półwieś na krótkim 10 cio % podjeździe. Iveco 6x6 + 5 osiowa naczepa i w sumie lekki wóz gąsienicowy około 30-35 ton źle umiejscowiony i ... nie dało rady. Droga zablokowana w obie strony godzina 6 rano znałem obiazd wiec jadę ale wyjeżdżamy na wprost naczepy,panowie w mundurach stoją i czekają na specjalistę z krk bo cytuje nikt nie poinformował ich o takiej górze. Pytam czy mogę pomoc i dostając zgodz jednym palcem przyciskami guzik na ramię naczepy i po chwili oś 1 za ciągnącą w ciągniki podnosi się tym samym odciążą ośie w ciągniki siodłowy teraz tylko 1 włącz blokadę napęd z przodu nie skręcaj tylko jedź prosto do góry jak wyciągniesz to stań i powyłonczaj wszyszko i będzie ok . Jak powiedziałem tak zrobił i dało się więc panowie warto znać i wiedzieć co potrafi twoja maszyna i Ty sam

poniedziałek, 3 czerwca 2019, 00:03

Nie da sie sie tego czytać.

Consul
piątek, 31 maja 2019, 22:55

Rozwijać się kupować pokazać że można. Tym bardziej że jest na to kasa i PKB 2.5 w przyszłości. Brawo pis

Opti
sobota, 1 czerwca 2019, 11:24

Twój pis rozwalił najlepszą jednostkę pancerną w kraju. Czołgi z Zagania stoją teraz w Wesołej pod namiotami, a chłopaki nie mają tam nawet dużego poligonu żeby ćwiczyć.

tad
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 10:23

A kto im broni ćwiczyć pod Żaganiem? Z Wesołej do Żagania jedzie się 2,5 godziny. Jak myślisz, po co wojsko ma autobusy? :)

Wojciech
niedziela, 2 czerwca 2019, 18:47

100% racji

Hunter
niedziela, 2 czerwca 2019, 10:18

Czołgi nie są od jeżdżenia po poligonie tylko do obrony kraju, Leopardy teraz bronią stolicy i to jest akurat dobre

say69mat
wtorek, 4 czerwca 2019, 05:06

Zasadniczy problem polega na tym, że jak IDF koncentruje swoje jednostki pancerne w pobliżu potencjalnego rejonu konfliktu. Jest w stanie swoim Merkavom zapewnić spektrum obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej. W przypadku dyslokacji naszych Leopardów do Wesołej v/s dyslokacji naszych kluczowych jednostek w Elblągu, Braniewie, Węgorzewie, Gołdapi czy Suwaliszkach. Czy Siły Zbrojne naszej RP dysponują potencjałem aby zapewnić naszym jednostkom niezbędną ochronę przed niespodziewanym atakiem artylerii rakietowej i lufowej??? Przecież ewentualny konflikt skończy się - masakrą żołnierzy i uzbrojenia - zanim nasze jednostki wyjadą poza bramę koszar.

Tom
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 14:41

Kiedys czolgi to byly do ataku.

emeryt
sobota, 1 czerwca 2019, 18:35

Bzdury prawisz, najlepszą jednostkę to znaczy 10 BKPanc. rozwalili poprzednicy. Chcąc na siłę rozwinąć batalion czołgów w skadrowanej 34 BKPanc. po prostu przenieśli żołnierzy z 10 zwijając tam jeden z batalionów. Jakby tylko pomyśleli to nowe La5 powinni skierować właśnie do świetnie funkcjonującej 10 BKPanc. natomiast czołgi z tej Brygady skierować do remontu lub do innej jednostki aby ta się mogła przygotować do przyjęcia ich po remoncie. Mogła by to być nawet 1 BPanc. w której aktualnie realizowany jest duży program inwestycyjny tworzący niezbędną infrastrukturę dla dwóch batalionów czołgów. Myślę że w ciągu najbliższych lat okaże się że to właśnie Wesoła posiada najlepszą infrastrukturę pod wykorzystanie Leopardów.

bender
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 16:37

Co też kolega plecie? 10 BKPanc została chronologicznie jako pierwsza wyposażona w Leo2A4 a 34 BKPanc jako następna w Leo2A5. Wyszkolenie załogi czołgu to jakieś 4 lata ćwiczeń. Odebranie broni 34 BKPanc i przeniesienie jej do 1 warszawskiej BPanc to dywersja na szkodę obronności Państwa.

emeryt
wtorek, 4 czerwca 2019, 13:44

Ty natomiast nie czytasz uważnie tego do czego się odnosisz. Napisałem wyraźnie że aby rozwinąć jeden batalion w Żaganiu zwinięto taki sam batalion w Świętoszowie. Gdzie tu mamy zwiększenie potencjału ? Wystarczyło nie rozwalać 10 BKPanc i przekazać jej w pierwszej kolejności nowe czołgi bo te które do tej pory eksploatowała w większości nadawały się do remontu, one do dzisiaj stoją w Łabędach i na taki remont oczekują. Żagań od długiego czasu był jednostką o najwyższym stopniu skadrowania w WP i na jego rozwinięcie nie było i raczej nadal nie ma etatów więc wiec rozwijano go kosztem osłabiania Świętoszowa. W 1 BPanc. o dziwo batalion czołgów był cały czas rozwinięty a obecnie tworzone jest w Wesołej zaplecze dla dwóch takich batalionów, łącznie z nowym ośrodkiem szkolenia "Leopard".

Rex
sobota, 1 czerwca 2019, 18:15

Najlepsza jednostka pancerna, która była ukompletowana w 60%? A dzięki umiejscowienia to mogła być co najwyżej najlepszą jednostką broniącą Niemcy a nie Polskę

Matt
sobota, 1 czerwca 2019, 17:14

Zabawki stały w garażu a jednostka była nieukompletowana. Super!

Pan D
sobota, 1 czerwca 2019, 14:44

Smutna prawda, do tego 3/4 żołnierzy nie ma nawet roku służby co wiąże się z doświadczeniem, a OSL tu za wiele nie pomoże. Wesoła bardziej przypomina logistyczną jednostkę - przyjść, rozłożyć namioty żeby przyjąć kolejnych przyjezdnych, niż tą pancerną.

Andrzej
sobota, 1 czerwca 2019, 14:06

No faktycznie, na zachodzie kraju potrzeba nam Brygada Pancerna

Gustlik
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 11:06

Pewnie, że potrzebna. Tylko razem z mostami żeby szybko przeskoczyć Odrę. Resztę sam sobie dopowiedz.

poniedziałek, 3 czerwca 2019, 10:30

Przecież trzeba było mieć pod coś, żeby w razie czego móc spacyfikować Polaków, gdyby jak Francuzi niedawno połapali się, że są kantowani.

Pol
piątek, 31 maja 2019, 20:47

Jelcz powinien kupic licencje na niemieckie ciezarówki oraz ukrainskie.Te przynajmniej mozna by sprzedawac do panstw nato.

Davien
piątek, 31 maja 2019, 19:01

To tylko ciężarówka, nie lepiej kupić gotowe pojazdy od MAZ-a (Białoruś) zamiast wymyślać koło na nowo?

Marek
wtorek, 4 czerwca 2019, 11:26

Są już wymyślone w Jelczu przecież.

Dark
piątek, 31 maja 2019, 18:06

O porszę wreszcie widać ludzie oprócz MON, którzy nie potrafią rozstrzygnąć żadnego przetargu, a jak już go zrobią to bez offsetu ...

7plmb
piątek, 31 maja 2019, 17:12

Bardzo dobre decyzje ! byle tak dalej..i może nieco szybciej.

Kolo
piątek, 31 maja 2019, 16:39

Sporo kupują chłopaki. A to dobrze, bo logistyka to kręgosłup każdej armii.

Łukasz
piątek, 31 maja 2019, 16:28

Mają w ofercie takiego Jelcza? On będzie w stanie pociągnąć taki ładunek w lekkim terenie? W grę wchodzi chyba tylko ciągnik 8x8 ☺️

Tedi
wtorek, 4 czerwca 2019, 12:50

Ma być napędzany motorem V8 od MTU 620KM

jurgen
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 13:05

mają - to są te same, co do Wisły

Robert
sobota, 1 czerwca 2019, 08:58

Żeby to sprawnie się poruszało z taką masą musiał by mieć z 700 koni a takich silników raczej nie mają.

Wojciech
niedziela, 2 czerwca 2019, 06:50

Żadnych silników nie mają. Przecież wszystko jest od Niemca.

Marek
wtorek, 4 czerwca 2019, 11:27

A mogły być własne z HSW.

Tommy90
piątek, 31 maja 2019, 21:25

To jest najmniej ważne akurat. Grunt że związkowcy zadowoleni i parę artykułów w prasie się pokażę że rząd kupuje nasze. A na paradzie jak to się pokaże ludziom to słupki poparcia że 3% podskoczą

piątek, 31 maja 2019, 18:15

NO lasnie ciekawe bo kupiłi 14 6x6 z opcją na 100 kolejnych (info z innego portalu)

sobota, 1 czerwca 2019, 22:57

Te 14 to skrzyniowe, nie ciągniki.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama