Harpii Szpon polsko-amerykańskim bezzałogowcem bojowym dla F-35? Potrzebne szybkie decyzje

4 września 2020, 13:22
Harpii Szpon F-35
Art. Lockheed Martin

„Widzimy po stronie polskiej chęć partnerstwa w opracowaniu zaawansowanych systemów bezzałogowych Harpi Szpon” – stwierdził podczas interaktywnej konferencji Jack O’Banion, wiceprezes ds. strategii i wymagań klientów w Lockheed Martin Advanced Development Programs. Podkreślił również, że „zapewniłoby to Polsce najlepsze połączenie F-35 z wspierającą je flotą bezzałogowców zaprojektowanych do współpracy z tym typem maszyn i umiejscowionych w szerszym kontekście polskich możliwości obronnych.”

Podczas wirtualnego spotkania z dziennikarzami przedstawiciele koncernu Lockheed Martin zaprezentowali koncepcję nowego typu bezzałogowca uderzeniowego i rozpoznawczego, który ma współpracować z samolotami wielozadaniowymi F-35, ale również z nowymi wersjami F-16 i jego modyfikacjami. Jak podkreślił wiceprezes Lockheed Martin Aeronautics ds. wymagań klientów Gary North, wspólne działania samolotów załogowych i bezzałogowych będą miały coraz większe znaczenie dla operacji międzydomenowych na nowoczesnym, sieciocentrycznym polu walki.

Towarzyszył mu Jack O’Banion, wiceprezes ds. strategii i wymagań klientów w Lockheed Martin Advanced Development Programs (ADP), czyli działu koncernu znanego lepiej jako Skunk Works i odpowiedzialnego m. n. za powstanie takich konstrukcji jak SR-71 czy F-117. Podkreślił on ogromne doświadczenie jakie ADP ma w zakresie maszyn trudnowykrywalnych, ale też zaawansowanych rozwiązań bezzałogowych jak amerykański bezzałogowiec wywiadowczy MQ-170. Jego zdaniem zachodzi obecnie koincydencja dająca Polsce ogromne możliwości wejścia na ścieżkę szybkiego rozwoju maszyn bezzałogowych w kooperacji z USA.

Szerokie możliwości techniczne i bojowe oferowane przez tego typu bezzałogowce zostały rozpoznane jako niezbędne dla zapewnienia przewagi operacyjnej wobec potencjalnego przeciwnika. W czerwcu USA ogłosiły RFI na bezzałogową platformę uderzeniowo-rozpoznawczą, która potencjalnie może zastąpić flotę MQ-9.
W polskim PMT ogłoszonym w ubiegłym roku występują programy bsl Harpi Szpon i Zefir. Specyficzne uwarunkowania operacyjne Polski również wymagają zaawansowanych rozwiązań bezzałogowych.
Obecnie analizujemy zarówno polskie jak i amerykańskie potrzeby widzimy ich znaczną zbieżność, co naszym zdaniem tworzy szczególną okazję dla obu krajów.  

Jack O’Banion, wiceprezes ds. strategii i wymagań klientów w Lockheed Martin Advanced Development Programs (Skunk Works)

Lockheed Martin zakłada, że potrzeby polskie i amerykańskich sił powietrznych w zakresie wymagań stawianych przed bojowymi systemami bezzałogowymi są na tyle zbieżne, że możliwa i uzasadniona jest kooperacja zarówno w fazie badawczo-rozwojowej jak i produkcji oraz eksploatacji. Taki polsko-amerykański bezzałogowiec Harpii Szpon ma być maszyną trudnowykrywalną (stealth) o dużej długotrwałości lotu, mogącą oczekiwać na maszyny załogowe w rejonie prowadzenia działań bojowych. Jego zadania mają koncentrować się na rozpoznaniu, obserwacji, wykrywaniu i wskazywaniu celów oraz ocenie skutków przeprowadzonych ataków, walce elektronicznej a także dostarczaniu i retransmisji informacji taktycznych do F-35 oraz innych sojuszniczych komponentów lotniczych, lądowych i morskich. Możliwość przenoszenia uzbrojenia będzie zależała od ostatecznych wymagań potencjalnych nabywców.

Tego typu maszyna bezzałogowa ma być interoperacyjna zarówno z F-35 jak też z F-16, umożliwiając na przykład wykrywanie i wskazywanie celów dla pocisków JASSM, w które już teraz uzbrojone są polskie Jastrzębie. W swoich działaniach Harpi Szpon posiadałby znaczną autonomię i mógł być sterowany zarówno ze stanowisk naziemnych jak i z pokładu samolotów załogowych.

Amerykański koncern stoi na stanowisku, iż nowy bezzałogowiec może powstać w kooperacji z polskim przemysłem, jednak ostateczna decyzja zależy m.in. od wymagań jakie w programie Harpii Szpon sformułuje Ministerstwo Obrony Narodowej. W obecnej chwili na poziomie administracji państwowej USA i Polski trwają analizy i zbieranie informacji na temat ewentualnej kooperacji, niezbędnego transferu technologii i możliwości produkcji w Polsce.

Jak podkreśla Gary North, wiceprezes Lockheed Martin Aeronautics ds. wymagań klientów, obecna sytuacja to wyjątkowa okazja dla tego typu współpracy. Powstały w ten sposób system bezzałogowy byłby efektem wspólnych prac a jego ewentualny eksport do krajów trzecich stanowiłby wyjątkową szansę dla polskiego przemysłu lotniczego, który byłby zaangażowany w produkcję i wsparcie eksploatacji systemów bezzałogowych wszystkich użytkowników. Wymaga to jednak relatywnie szybkich i konkretnych decyzji. Wiele z nich musi zapaść po stronie polskich władz, co stanowi pewne ryzyko. 

Jeśli projekt powstaje w oparciu o już istniejące rozwiązania, na przykład z maszyny MQ-170 Sentinel to, jak uważa Jack O’Banion ze Skunk Works, możliwe jest wejście programu na bardzo szybką ścieżkę rozwoju. Współpraca zapewniłaby Polsce nie tylko wejście do ekskluzywnej grupy operatorów i producentów tego typu maszyn, ale też zacieśniła współpracę z US Air Force i wyposażyła nasze lotnictwo w znacznie podwyższone zdolności strategicznego odstraszania i lepszą świadomość sytuacyjną.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 152
Reklama
fflyer
czwartek, 10 września 2020, 14:02

Harpii Szpon to jak wizja science fiction dla Polski, szczególnie na tę dekadę i niepotrzebne wielkie obciążenia dla budżetu podczas gdy ogrom podstawowych programów czeka w kolejce. Najpierw opanujmy własne drony programów Orlik(zamówione),Wizjer,Zefir, Gryf gdyż mamy niezły potencjał w tej dziedzinie a przy tym współpracujmy w niektórych zagadnieniach z zagranicznymi kooperantami. Jest wiele kolejnych i pilniejszych potrzeb w armii do rozwiązania np. ogarnięcie lepszej logistyki części do posiadanych F-16 i przyszłych F-35, szkolenie dodatkowych pilotów dla F-35 (zakontraktowano tylko 24), przygotowaniu infrastruktury i procedur pod te platformy a potem zakup niezbędnego uzbrojenia Absolutnym priorytetem powinno być pozyskanie zestawów OPL w programie Narew zarówno lądowych jak i morskich, rozwój Wisły, systemów V-SHORAD, rodzimej radiolokacji, lotniczych sensorów dla NDRów, kontynuacja Homara, realizacja programów Sona, Noteć, Ottokar-Brzoza, rozbudowa sieciocentrycznosci armii systemu Jaśmin, rozwój systemów obserwacyjnych i wywiadowczych, komunikacji i kryptologii oraz szeroko pojętej łączności, wprowadzenie BMS-ów w wozach bojowych, transporterach. Do tego większe nasycenie dronów w artylerii i systemów mikro dla rozpoznania i co oczywiste ujednolicenie oraz wprowadzenie nowoczesnego i ergonomicznego wyposażenia indywidualnego wszystkich żołnierzy, uzupełnianie luk kadrowych. Dalej czeka jeszcze wiele kolejnych potrzebnych i licznych a niezbędnych kosztownych programów zbrojeniowych i działań decydentów o których nie będę się rozpisywał a dopiero na końcu ich realizacji można realnie śnić o Harpim Szponie!

plusik
poniedziałek, 7 września 2020, 17:07

Tiaaa Żeby był szpon potrzebna jest harpia. Eh znowu zapomniałem będzie ale za lat 10 więc może by tak skupić się na Wiśle Narwi i jakieś bwp w końcu wprowadzić

mobilny
poniedziałek, 7 września 2020, 22:34

Jak Narew powstanie do 2030 to będzie cud nad Wisłą XIXw.

Lord Godar
wtorek, 8 września 2020, 12:01

A co ma z tym wspólnego 19 wiek ???

Ciekawski
poniedziałek, 7 września 2020, 13:02

A w czym to niby my możemy współpracować przy tym "szponie"? Poza partycypacją w wydatkach? Ktoś mnie oświeci? Jakiś "ekspert" z PGZ??

Lord Godar
wtorek, 8 września 2020, 12:03

Strzelam ... system łączności , elementy detekcji , amunicja kierowana , struktury kadłuba ...

Zaq
poniedziałek, 7 września 2020, 11:06

Przespalismy program F35 i udział w nim kiedy amerykanie proponowali wejście do niego to chociaż teraz weźmy udział, technologicznie nie jesteśmy w stanie wiele zaoferować ale chociaż finansowo w ograniczonej formie możemy brać udział i czerpać z niego korzyści w przyszłości.

Edmund
poniedziałek, 7 września 2020, 10:56

Jest też taka opcja, że rząd Polski zgłosi się do zwycięzcy amerykańskiego przetargu z propozycja współpracy.

o co chodzi?
poniedziałek, 7 września 2020, 02:29

szybkie decyzje czytaj wyłożenie pieniędzy ...

x
poniedziałek, 7 września 2020, 00:52

A ja poproszę o natychmiastowe wzmocnienie w postaci pocisków p-lot krótkiego zasięgu! (niezależnie od IBCS) i pocisków p-panc (Spike 2 lub innych najnowszej generacji) w ilości 2-3 razy większej niż Spike 1, amunicji kasetowej dla "wszystkiego" czego się da, Bonusa lub Vulcano dla Kraba i dołączenia do jakiegoś projektu am. hipersonicznej..... nooo, a potem może "lojal łingman"

wert
niedziela, 6 września 2020, 23:42

LM został wyautowany z Skyborga więc powinien być chętny do bliskiej współpracy. To może być szansa na poważną współpracę z najnowszymi technologiami

Paranoid
niedziela, 6 września 2020, 11:06

Przypominam, taki artykulik: https://www.defence24.pl/pgz-wspolpracuje-z-amerykanska-zbrojeniowka-4-punkty - to artykuł sponsorowany więc wyciągniete co najlepsze, i co z tego wynika, ze PGZ może być partnerem w jakimś zaawansowanym programie? Bez żartów... Może ktoś wskaże, gdzie polski przemysł miał znaczny udział w zaawansowanym developmencie, ale tak realnie, chętnie się czegoś nauczę

Jan BZ
sobota, 5 września 2020, 23:13

już i tak bardzo dużo, bezprzetargowo, szybko a nawet przedterminowo transferujemy do USA. Przykre, że niska jest świadomość społeczna tych gigantycznych i na lata podatniczych obciążeń, a przecież warto by o tym w skali masowej wiedzieć tyle samo, co o koronawirusie, prześladowanych mniejszościach czy brutalności policji w USA

niedziela, 6 września 2020, 12:23

W piątek media podały, że w USA 40 milionów Amerykanów grozi eksmisja - a to jest kilkanaście procent ich ludności

Olo
wtorek, 8 września 2020, 16:39

to z grubsza 8%. Kwestia czy to są właściciele/ główni najemcy czy razem z rodzinami.

Ubawiony do łez
poniedziałek, 7 września 2020, 12:58

A 10 lat temu miały stopnieć lodowce na Antarktydzie i Grenlandii, a oceany miały podnieść się o 1,5 metra. Żadna z tych zapowiedzi złożonych przez światowej sławy ekspertów się nie ziściła nawet w połowie. Z innych zapowiedzi zarówno USA jak i Rosja miały.. splajtować, a następnie rozpaść się na małe niezależne regiony-państewka. W 2010 miała polecieć pierwsza wyprawa załogowa na Marsa oraz powstać pierwszy stały habitat na Księżycu. A w ogóle to w 2012 świat miał się skończyć bezpowrotnie. Media piszesz? Media napisały też kiedyś, że wybór Trumpa na prezydenta doprowadzi do katastrofy gospodarczej USA, tymczasem Trump doprowadził do spadku bezrobocia do najniższego poziomu od lat 30-ych ubiegłego wieku, rozkwitu gospodarki USA niemal jak za Reagana, dolar się umocnił a rynek wewnętrznego spożycia osiagnął swoje szczyty. Media napisały też , że w Kenosha "krwawe" zajścia, były.. pokojowe, palenie sklepów Afroamerykanow było w celu.. wspierania tychże biznesów, a wycofanie Policji było.. brutalnym odwetem reżimu Trumpa na "pokojowych" demonstrantach. Ale ty piszesz... media podały?

wtorek, 8 września 2020, 11:19

USA ma zadłużenie na poziomie okolo100 procent PKB. Właścicielem największej części wyemitowanych obligacje są Chiny. Albo inaczej mówiąc są właścicielem długu USA. Wartość to około biliona dolarów. Ostatnio sprzedali około 100 miliardów. I zapowiadają ewentualną dalsza sprzedaz. To wpływa na wartość dolara tzn. jej spadek. Także wartość dolara jako waluty światowej spada. Możliwe że będzie się odchodziło od rozliczania ropy w dolarach, co osłabi USA.

Robert
poniedziałek, 7 września 2020, 15:54

No właśnie się ziściła. Pierwszy raz w historii, w tym roku, statek dopłynął..powtarzam dopłynął na biegun północny. Może tempo topnienia jest trochę mniejsze, ale jest faktem. Co do reszty to się nie wypowiadam, bo nie śledzę aż tak uważnie...

Davien
niedziela, 6 września 2020, 14:27

Ale wiesz ze Sputnik to dezinforuje a nei informuje:))

wtorek, 8 września 2020, 11:03

To nie sputnik tylko polskiemedia cytowały bodajże CNN - możesz to sprawdzić w internecie.

Jack
niedziela, 6 września 2020, 02:05

Zaponiałeś o brutalności antify w USA. Miasta demokratów pustoszeją a ludzie bankrutują bo ich biznesy zstały zniszczone przez lewackie bojówki.

losers and suckers
niedziela, 6 września 2020, 21:24

Nie podniecaj się tak. W 2026 Trump na pewno nie będzie już prezydentem. USAF w 2026 roku zamierza rozstrzygnąć program Skyborg Vanguard.

Michał
sobota, 5 września 2020, 22:52

Parametry projektowe tego drona są słabe: niska prędkość, słaby udźwig. To dalece niewystarczające dla drona przyszłości. Po pierwsze nie nadąży za F-35/F-16, a po drugie już istniejące drony Rosji mają lepsze parametry.

Maniek
niedziela, 6 września 2020, 00:19

Chyba kolega nie jest świadomy potencjału tej broni. Jeśli to wypali to będzie prawdziwy przełom który na zawsze odmieni obraz walk w powietrzu. Jeden pilot, jeden samolot dowodzący dronami które w razie czego może przejąć inna maszyna dowodzaca. Tandem zdolny zrealizować wszelkie zadania nie narażając życia pilotów.

niedziela, 6 września 2020, 21:30

Maniek chyba nie masz świadomości rozwoju broni kosmicznych już dzisiaj rozpoczyna się walka o kosmos i tylko tego boją się Rosjanie i Chińczycy. Nawet doradca Pana Prezydenta USA będąc w Polsce mówił o zbrojeniach w kosmosie podczas gdy nasi decydenci wypowiadali się bardzo przyziemnie o kilku jednostkach na naszym terenie. Po prostu z kosmosu widzisz więcej i mając odpowiednie technologie możesz więcej i nic nie polata co zostanie dostrzeżone.

m12
sobota, 5 września 2020, 21:49

Warto zauważyć, że LM a pośrednio rząd USA nie każdemu proponuje udział w takich projektach.

Olo
wtorek, 8 września 2020, 16:46

tylko temu kto ma forsę do wyłożenia i kto nie będzie pyskował jak w przyszłości USAF będzie wykorzystywało sprzęt jak własny.

Zawsze
niedziela, 6 września 2020, 00:25

Wyglada na to, że USA przy użyciu Polski chcę się solidnie osadzic w Europie środkowo wschodniej. Dla nas to dobrze. Nawet bardzo dobrze. Usa jeszcze nikogo nie zostawilo. Jeśli gdzieś się wycofali to tylko po wieloletniej wojnie. Nie jak w 1939 inni nasi sojusznicy. Wietnam, Irak, Afganistan... Wiecie, że tam po 10 latach walki zaczeli wracać do domu? Może i do konca nie wygrali ale zawsze podnoszą rękawice.

Ramol
poniedziałek, 7 września 2020, 01:27

Taiwan ... tak na szybko co przyszło mi do głowy.

Olo
sobota, 5 września 2020, 23:39

Bo inni szanują swoje pieniądze i nie dają się D...C na każdym kroku.

KrzysiekS
sobota, 5 września 2020, 20:29

Realnie nie Harpi Szpon tylko technologie kosmiczne dadzą nam kopa technologicznego. Zwłaszcza że już polskie prywatne firmy dużo tam maja do powiedzenia. Mam nadzieję że decydenci to widza i podejmują właściwe decyzje.

Edek
sobota, 5 września 2020, 23:41

Kopa ? Hahahahaha....faktycznie. ciekawe ile tym razem będzie nas kosztował ten kop w d? Taki kop już był w przypadku patriota nastepny kop to F35....teraz ten. USA traktuje nas chyba jak worek treningowy? Jakoś z innymi tak się nie kopią.

Grzyb
niedziela, 6 września 2020, 11:13

Masz rację, Patrioty, F35 oraz inne technologie przyszłości powinny być rozdawane za darmo.

Arek102
poniedziałek, 7 września 2020, 04:57

Za darmo nie. Ale powinny też jasno informować co dostajemy w zamian za te Bajońskie sumy. Bo jak na razie z obu wygląda to bardzo słabiutko.

LMed
sobota, 5 września 2020, 20:05

Nie można zapominać, że ten dron nie bez przyczyny został uwalony w Stanach. Współpraca może być oczywiście korzystna, ale to wymaga ambitnej, ofiarnej orki zmotywowanego zespołu. Układ Goliat i Dawid może wypalić. Wiadomo.

Dude
sobota, 5 września 2020, 18:54

Wchodzić w to !

taki jeden
sobota, 5 września 2020, 17:21

Cegielski z Koreańczykami praktycznie już ugadany w/s owych 800 czołgów ciężkich K2 BP. Teraz czytam deklarację LM, także uwzględniającą transfer technologii, których obecnie tak bardzo nam potrzeba. O czołgach ze strony MON nic. Może to oznaczać dwie wykluczające się rzeczy. Albo sprawy posuwają się naprzód, tylko jest to utrzymywane w tajemnicy (co nawet rozumiem). Albo mamy do czynienia z biernością lub opieszałością ze strony MON i "szacownego" rządu RP. Ufam, że prawdą jest jednak to pierwsze, choć bardziej prawdopodobna wysaje się być druga opcja. Astrahując od moich poglądów politycznych, wierzę, że rząd wykorzysta nadarzającą się okazję i nie zaniecha zarówno współpracy w/s ciężkich czołgów, jak i w sprawnej realizacji programów dot. bezzałogowców. Malkontentom pragnę przypomnieć, że w obecnej sytuacji międzynarodowej sprawa stworzenia silnego i nowoczesnego uzbrojenia w Polsce wraz z zapleczem (czyt. polski przemysł zbrojeniowy) to sprawa priorytetowa. Czasy szalonych lat 90-tych oraz sielskiego początku XXI wieku minęły bezpowrotnie. Tymczasem rząd zamiast sprężać się z unowocześnianiem armii i jej zasobów, wydaje pieniądze na socjal lub na... siebie (vide: uchwała podwyższająca uposażenia darmozjadów... wróć! posłów i senatorów). Chyba nie tędy droga. I żeby mnie źle nie zrozumiano. Nie jestem lobbystą, sam zalecałbym zdroworozsądkową ostrożność w negocjacjach z Jankesami, etc. Po prostu nie chcę (ani ja, ani moja rodzina, ani chyba żaden z moich rodaków) pewnego pięknego dnia obudzić się z palcem w 4 literach, jak obudzili się nasi przodkowie 1 września 1939 r. Wtedy też był piękny, słoneczny dzień.

wert
niedziela, 6 września 2020, 14:57

"Cegielski z Koreańczykami praktycznie już ugadany w/s owych 800 czołgów ciężkich K2 BP" To podaj radosny chciejco może jeszcze daty wprowadzania ma uzbrojenie WP i ilości tego sprzętu? Co do darmozjadów to masz typowo komusze podejście: dobór negatywny, łatwość "lobbingu" etc. Nie jesteś lobbystą a lobbujesz za głupotą

Czesiu 112
sobota, 5 września 2020, 11:13

Przypominam że rząd już zapowiedział obniżkę płac i zwolnienia w budżetówce natomiast z uśmiechem na ustach wpłaca kolejne środki finansowe na amerykańską broń. Czy to aby jest rząd korzystny dla Polaków.. wątpię. Dla wszystkich zwolenników kolejnych mld na zbrojenia przypominam że to z waszych podatków.

Clash
poniedziałek, 7 września 2020, 12:09

Jeśli to prawda. To odpowiedz jest Tak. Ale jakoś wątpie że jakiekolwiek rząd zmniejszy ilości pracowników / urzędników budzetówki....

ZZZZ
wtorek, 8 września 2020, 09:50

Zmniejszy, zapowiedział to. Tylko poczeka do zimy, żeby ludziom nie chciało się protestować.

ito
sobota, 5 września 2020, 10:55

Hi hi, jeszcze śladu po F 35, a już się szykują następne wydatki :-). Dowcip polega na tym, że coraz bardziej prawdopodobne jest, że będziemy mieli nowoczesne, drogie i całkowicie zbędne samoloty. Liderem dla dronów jedno (góra- dwu) miejscowy myśliwiec będzie raczej słabym, a w bezpośrednich uderzeniach w niezbyt odległej perspektywie drony całkowicie zastąpią maszyny załogowe. I będzie jak z szablą wz 34- najdoskonalsza, tylko już nieprzystająca do rzeczywistości.

Marek
sobota, 5 września 2020, 12:31

Po pierwsze nowe załogowe konstrukcje lotnicze rozwija każde państwo posiadające odpowiednie kompetencje. Po drugie w artykule piszą o zaawansowanych dronach, które jeśli zechce klient mogą zostać uzbrojone.

Arek102
sobota, 5 września 2020, 05:09

Państwo z LM zachęcają do współpracy i mówią o transferze technologii??? Jak była sprawa programu Homar to "Państwo" z LM nie chcieli się zgodzić na transfer technol. i przeciągali negocjacje, a rządzący, zwłaszcza vice min. Skurkiewicz mówili o braku możliwości jej transferu z powodów formalnych- podobno "zabraniała tego spec. ustawa w USA". Dzisiaj się okazuje, że jednak można. A może to znowu ściema? Ja wiem jedno obecnie sam samolot F-35s ma ponad 900 usterek nawet poważnych z 1 grupy, i to aż 13 (wiadomo to od 2016 r.), które blokują wprowadzenie go do seryjnej produkcji- (to nadal program rozwojowy samolotów F-35s i nazywa się Joint Strike Fighter). Zacytuję tylko wydanie Bloomberg-a z 1.30.2020r pt: ........... "DOD tester’s report: F-35 is still a lemon" ................................................................ cytuję: "Najnowszy raport o postępach myśliwca F-35 Joint Strike Fighter Departamentu Obrony USA ma się wkrótce ukazać w biurze sekretarza obrony dyrektora ds. Testów operacyjnych i oceny (DOT & E) Roberta Behlera." ____________________________________________________________________________________________________ "Ubiegłoroczny raport obfitował w złe wieści. Opierając się na wczesnym dostępie Tony'ego Capaccio z rządu Bloomberga do nowego raportu, wiemy, że wiele z tych złych wiadomości to wciąż złe wieści. W rzeczywistości jedyną naprawdę dobrą wiadomością jest to, że nie ma nowych poważnych błędów w programie samolotów o wartości 428 miliardów dolarów zgłoszonym przez zespół Behlera.' " _____________ "Istnieje łącznie 13 „koniecznych” problemów kategorii 1, które pozostają nierozwiązane w przypadku F-35, które STOJĄ MIĘDZY PROGRAMEM A OSTATECZNĄ PRODUKCJĄ. A nawet w miarę zajmowania się długą listą mniej krytycznych problemów pojawiają się nowe." ____________________________________________________ "Jednym z głównych źródeł problemów z programem F-35 jest Autonomic Logistics Information System (ALIS) - oprogramowanie, które kieruje konserwacją i logistyką każdego samolotu F-35." ____________________ " W ALIS i innym oprogramowaniu F-35 nadal występuje 873 specyficznych problemów (w porównaniu z 917 w 2018). W rzeczywistości Departament Obrony ogłosił, że ostatecznie zastąpi ALIS." ___________________ "Podczas gdy wersje F-35 dla Marynarki Wojennej i piechoty morskiej mogą mieć więcej problemów z dostępnością niż stosunkowo mniej skomplikowane F-35A Sił Powietrznych, mogą zrobić przynajmniej jedną rzecz lepiej: trafić w to, do czego strzelają." ___________________________________________________________ "Ale nic z tego tak naprawdę nie spowalnia przejęcia F-35 - obecnie najdroższego programu uzbrojenia DOD w historii. Biorąc pod uwagę, że F-35 pierwotnie miał być „niski” w „mieszance wysokiego i niskiego poziomu” - przy czym F-22 był samolotem o większych możliwościach - ogromne przekroczenia kosztów i wady sprawiają, że F-35 coraz bardziej przypomina najdroższa cytryna świata." _____________________________ koniec cytatu. Jak ktoś myśli, że z programem RFI LM dla F-35s będzie łatwiej i przyjemniej to życzę mu powodzenia. ______________________________________________________________________________________________ ps. z LM trzeba działać bardzo ostrożnie i w przemyślany sposób. To, że oni mają kłopoty finansowe i brakuje im kasy na nowy program wojskowy to oczywiście źle, ale nie jest to powód by topić swoje wątłe środki na obronność w niepewne tematy- program o nieokreślenie długim horyzoncie czasowym czy bardzo zaawansowany technicznie, któremu MON może zwyczajnie nie podołać, a to tylko z powodu ewentualnego jego zakupu w bliżej nieokreślonej przyszłości i który miałby współpracować z naszymi samolotami F-16 C/D czy F-35A. Państwo "rządzący" powinni także pamiętać o zapewnieniu potężnej puli środków na nowoczesny sprzęt dla już istniejącego uzbrojenia w WP- technologie cyfrowe chociażby łączność czy zarządzanie walką- BMS (Batelfield Management System), dla wszystkich 5 rodzai sił zbrojnych WP, a nie tylko wybranych: 3 dywizjonów Himarsów czy malutkiej części opl, przyszłych Patriot 3+/NG tak by one mogły współdziałać z nowo zakupionymi F-35A. Dlatego najpierw trzeba zmodernizować starsze samoloty myśliwskie F-16 C/D Block 52+ do najnowszej wer. Block 70/72. To samo tyczy się analogowych systemów łączności naziemnej, którą trzeba zastąpić cyfrową, kodowaną kompatybilną z systemami łączności F-35A od dowódcy rodzajów sił zbrojnych/dowódcy sztabu po drużynę lekkiej piechoty- WOT. Wymianę łączności na cyfrową i/lub dodaniu BMS w T72/PT-91 czy BWP-1 nie wspominając o KTO Rosomak, dodaniu wyżej wymienionych do "zmodernizowanego" Leoparda 2PL i starszego 2A5 nie zapominając o innych systemach WP np. artyleryjskich, lotnictwu transportowemu, zwiadzie, okrętów MW, itd. A na to będzie potrzeba kilkunastu/kilkudziesięciu mld zł, ponieważ chodzi o kilkanaście tysięcy b.drogich urządzeń elektronicznych. Przypominam także o braku opl "Narwi" do obrony lotnisk z F-35A/BSL-i czy samych systemów Patriot 3+/NG. Brak jest także mniejszych systemów opl (system Gatlinga 1/2 -1", armata KDA 35mm) zabezpieczających przed małymi ale wysoce manewrowymi środkami napadu powietrznego (broń krążąca, pociski manewrujące typu Tomahawk). Dzisiaj te braki powodują iż dopiero co zmodernizowane Patrioty 2 D/F z AS i ZEA wyposażone w zmodernizowane/nowoczesne radary MPQ-53/-65 oraz rakiety Patriot PAC3 SRI, są w Jemenie celem dla półcywilnych małych dronów. ZEA ściągnęła nawet do obrony swoich systemów Patriot 2x rosyjskie PANCYR-1SE :-)))))) ( patrz WiT 6,7 pt."Irańskie bezzałogowce i siły rakietowe w walce cz.1 i 2"). Co z systemami F-35A, Patriot 3/3+, infrastrukturą krytyczną także rządową, mogło by zrobić lepiej wyszkolone i uzbrojone wojsko FR (Iskandery E/M, manewrujące Iskndery-K, hipersoniczny Kindżał, czy stara Toczka, BM-30 Smiercz, bomby naprowadzane laserowo) można sobie dośpiewać.

Th
niedziela, 6 września 2020, 16:39

Zeznająca przed komisja Kongresu (HASC) 13 listopada 2019r., Elen Lord, podsekretarz obrony ds. zakupów i eksploatacji, podważyła słowa Bahelra, zarzucając mu kłamstwa w sprawie sprawności F-35. Przytaczyła dane, według których w okresie październik 2018 – listopad 2019 dostępność operacyjna F-35A wzrosła z 66 do 75 proc., F-35B z 44 do 68 proc., a F-35C wynosi obecnie ponad 75 proc. Tymi samymi liczbami posługuje się Lockheed Martin. To tyle jeżeli chodzi o manipulację faktami przez pana Baheira i Bloomberga. Dane przedstawione przez panią podsekretarz obrony są absolutnie wiarygodne gdyż mówienie nieprawdy przed komisją Kongresu grozi bardzo poważnymi konsekwencjami natury prawnej zgodnie z prawem amerykańskim. Problem z gotowością F-35 do wykonania zadań wynikał z kłopotów z dystrybucją części zamiennych do samolotów rozlokowanych w 23 częściach świata. Program JSF zbudował system który zaopatruje USA i sojuszników w części zamienne aby utrzymać samoloty w wymaganej gotowości operacyjnej. Pomimo kłopotów z dystrybucją części niezawodność i gotowość samolotu nadal się poprawia, a nowsze samoloty produkcyjne osiągają średnio 65 procent zdolności do wykonywania misji z niektórymi eskadrami operacyjnymi nawet stale ponad 70 procent. Celem producenta F-35 jest umożliwienie 80-procentowych zdolności do wykonywania misji w najbliższym czasie i osiągnięcie 25 000 USD kosztu za godzinę lotu (CPFH) do 2025 roku, który jest porównywalny do kosztów utrzymania dotychczasowych samolotów, zapewniając jednocześnie skok pokoleniowy w możliwościach jak podkreśla w oświadczeniu z 19 kwietnia Lockheed Martin. Były sekretarz obrony Jim Mattis ustanowił cel 80-procentowej gotowości dla wszystkich amerykańskich samolotów taktycznych do września 2019r . Lockheed Martin zobowiązał się do osiągnięcia tego celu w tym roku i przekazał 180 milionów dolarów własnych pieniędzy do skomputeryzowanego systemu znanego jako ALIS - mającego na celu usprawnienie planowania i zarządzania częściami do F-35. Ma on w założeniach wspierać eksploatację samolotów we wszystkich aspektach, od planowania misji przez operację lotnicze zarządzanie łańcuchem dostaw części i materiałów eksploatacyjnych po inne procesy związane z systemem JSF. System ma umożliwić zarządzanie flotą w sposób scentralizowany, zwiększyć prędkość przesyłu informacji, a co za tym idzie - dostaw, przyspieszyć przygotowanie misji a w konsekwencji obniżyć koszty eksploatacji. ALIS ma pomóc we wsparciu maszyn w czasie pokoju i utrzymać wysoką gotowość operacyjną w czasie wojny. ALIS zbiera dane na poziomie obsługi samolotu i poprzez terminale operacyjne SOU w każdej bazie F-35 i punkt wejścia danych Central Point of Entry w kraju użytkownika przekazuje do Autonomic Logistic Operating Unit w USA. System jest używany niemal bez przerwy przez cały personel latający i obsługi serwisowej F-35, do USA wysyłane są duże ilości danych z każdego krajowego CPE. W założeniach skutkuje to zminimalizowaniem serwisu F-35 do najwyżej kilkunastu minut. Samolot będąc jeszcze w powietrzu przesyła dane o powstałych problemach, a serwis w bazie jest informowany na bieżąco o zaistniałych usterkach i od razu przygotowany do ich usunięcia. Owszem są jeszcze problemy w pełnym wykorzystaniem ALIS bo system dystrybucji części nie działa jak zakładano. Prawda jest taka, że system serwisowania F-35 został przez LM i Pentagon zaniedbany kosztem rozwoju poszczególnych wersji samolotu. Jednak jest to system unikalny i niezwykle zaawansowany technicznie, a więc wymagający czasu na dopracowanie - z tego trzeba zdać sobie sprawę. Do końca tego roku system dystrybucji części zamiennych a tym samym sprawność F-35 wszystkich wersji zostanie znacznie poprawiona co akcentuje LM i Pentagon. Najpoważniejsze problemy są związane z wdrożeniem ALIS w bazach. Braki w bazach danych wymagały uzupełnienia i poprawienia danych w systemie, a większość funkcjonalności można było wykorzystać tylko poprzez ręczne administrowanie danymi. Dlatego od 2018r. powstaje projekt Mad Hatter mający zaowocować usprawnieniem funkcjonowania oprogramowania ALIS, a w jego ramach aplikacje Kronos, Athena i Titan których funkcją ma być skrócenie obsługi serwisowej samolotów do minimum, zamawianie niezbędnych części zamiennych oraz szkolenie personelu naziemnego. USAF są także inicjatorem projektu ODIN, czyli zasadniczej modyfikacji oprogramowania systemowego ALIS. Pierwsza operacyjna implementacja ODIN już działa we wszystkich 23 bazach panie Arek. To wszystko na temat ALIS z najbardziej aktualnych danych odnośnie sprawności samolotów F-35. Z 500 samolotów wyprodukowanych do marca 2020r., 354 to wariant F-35A, 108 to F-35B, a 38 to F-35C. Również z tej liczby 353 samoloty dostarczono do USA, 92 partnerom programu F-35 JSF i 55 procedurą Foreign Military Sales (FMS). Lockheed Martin poinformował również, że w lutym flota samolotów F-35 przekroczyła łączny nalot wynoszący 250 tys. godzin. Samoloty stacjonują w 23 bazach lotniczych, a do ich obsługi przeszkolono ponad 985 pilotów i 8890 techników obsługi naziemnej. Z dziewięciu użytkowników, jak dotąd wstępną gotowość operacyjną ogłosiło ośmiu: USA, Izrael, Włochy, Wielka Brytania, Niderlandy, Japonia, Norwegia i Korea Południowa. W grudniu 2020 gotowość ogłosi Australia. Trzy państwa (USA, Izrael i Wielka Brytania) wykorzystały je podczas działań bojowych, a dwa podczas misji patrolowych poza granicami kraju (Włochy i Norwegia). Program pomimo opóźnień przebiega już bez większych zakłóceń i obecnie jest formalnie w ostatniej, trzeciej fazie nazwanej programem nieustannego doskonalenia samolotu Continuous Capability Development and Delivery (C2D2). Zakończenie testów operacyjnych i oceny Initial Operational Test and Evaluation (OTE) wszystkich trzech wersji F-35 w kilku aspektach, w tym przydatności, skuteczności, zdolności i przeżywalności ma dać zgodę do rozpoczęcia produkcji wielkoseryjnej Full-Rate Production (FRP) do końca tego roku. Oznaczać to będzie zakończenie najważniejszych prac z doskonaleniem myśliwca i uzyskanie w niedalekiej już perspektywie czasowej pełnej gotowość bojowej. Natomiast co do OPL to siła sprawności rosyjskich S-300, S-400 i Pancir w Syrii nie pozostawiają złudzeń która to strona ma problemy ze skutecznością swojej obrony powietrznej. To są fakty a nie wyssane z palca propagandowe informacje o dronach ze sklejki atakujących skutecznie baterie Patriot.

Tomek pl
sobota, 5 września 2020, 15:39

Wiesz co zaważyło o Homarze to że MON w ostatnich miesiącach negocjacji chciał pełną kontrolę nad kodami źródłowymi i cała produkcję w kraju tylko zapomniał że za takie żeczy trzeba słono zapłacić i wyszło 3x drożej niż himars. To że MON chciał pełen transfer technologii to dobrze tylko trzeba pamiętać że jak się kupuje nie samą licencję to za dodatki też trzeba płacić

Arek102
poniedziałek, 7 września 2020, 04:54

Podaj przynajmniej TYTUŁ tekstu artykułu z rewelacjami o jakich piszesz. Bo z tego co pamiętam to od samego początku chodziło o produkcje LICENCYJNĄ Himars w Polsce (pocisków 207 mm oraz wyrzutni), systemu zarządzania z WB, oraz 3 pełnych dywizjonach, 2 szkolnych wyrzutniach czyli w sumie 54 + 2 wyrzutnie i to z liczbą ponad dwukrotnie większej ilości rakiet niż ma to obecnie miejsce. Więc chciał nie chciał zakup byłby 3-y krotnie droższy od tego który zakupił MON. Min Skurkiewicz mówił iż Himars był za drogi. Min Błaszczak w TVP1, że musimy wywiązać się z zobowiązań NATO i szybko zakupić Himarsa, bo oto go prosiło szefostwo WP.

Davien
sobota, 5 września 2020, 13:43

Arek, co do tych wydumanych wad F-35 to polecam zapoznac sie z tym co powiedziała w Kongresie Ellen Lord ,podsekretarz obrony i co stwierdzili Norwegowie po otrzymaniu swoich F-35A a nie z tym co opowiada Behler:))

Arek102
sobota, 5 września 2020, 23:42

Panie Davien nie wiem co masz w głowie ale jak widać po twoich wpisach to nie za wiele... Program JSF na tysiące mil morskich śmierdzi łapówkami i to na bardzo wysokim szczeblu politycznym i urzędniczym od Pentagonu zaczynając, kończąc na Senacie i Kongresie USA. Dotyczy tak "niezależnych" kongresmenów jak własnie Ellen Lord, która za pieniądze są w stanie powiedzieć największe bzdury także wyciągając je z kontekstu- CZYLI MANIPULUJĄC. Na naszym podwórku politycznym jest podobnie. Firma LM i inni giganci księgują takie "wspomaganie" swoich programów- czyli po prostu ŁAPÓWKI, a w swoich co rocznych rozliczeniach finansowych dla akcjonariuszy, księgują pod pozycją LOBBINGU. Jest w Necie za zeszły rok możesz sobie ściągnąć z OFICJALNYCH STRON FIRMY Lockheed Martin i zobaczyć o jakich kwotach jest mowa. Średnio 15 mln USD/rok, ponieważ co rok kwota rośnie. Mam taki z 2017 i 2018 roku na dysku twardym. Poza tym znowu manipulujesz bo mówisz o jednej malutkiej rzeczy, a ja mówię o prawie tysiącu znanych i jeszcze co najmniej drugim tysiącu nie znanych "UKRYTYCH ZALET F-35s". Tutaj także nie doczytałeś bo nawet w tych krótkich wybranych przeze wycinkach z Bloomberga było jak wół napisane (Co, polska języka to trudna języka co, małe literki na chińskim smartfoniku utrudniają jeszcze i znowu będziesz wciskał kit że ktoś kłamie cytując wprost twoje posty pod datą ukazania się na defence24 :-))))))). A tak na poważnie, polecam ci dostępny w internecie z 09.07.2020r artykuł i nadal aktualny tekst z pisma specjalistycznego, które od ponad 100 lat zajmuje się techniką, awiacją, kosmosem i obronnością Aviation Weeks pt.: ____"The F-35 Is a 1.4 Trillion National Disaster"____, przedruk z 31.03.2017r. ____"War is Booring"____ by Dan Grazzier . Tekst jest długi ma 61 str. więc możesz mieć kłopoty z przeczytaniem i zrozumieniem zwłaszcza jak mózg ci się zaciął i dopuszcza tylko jedną wersję super maszyny F-35s w super programie JSF :-)))))))))))))). Na okrasę masz drugi tekst z początku sierpnia tego roku (musisz poszukać) także na AW, o ponad 24 m-cznych zapóźnieniach programu testów bojowych/wojskowych z F-35s (sprawdzenie jego faktycznych możliwości a nie teoretycznych/ustawianych porównań ze starymi maszynami), kolejny o zamknięciu uwielbianego przez ciebie systemu ALIS części JSF. Masz tam jak na dłoni podane "co robi" JPO (Joint Program Office), który miał kontrolować LM i program JSF (F-35s), a sam wymaga kontroli DoD&E dyr. Roberta Behlera czyli urzędnika na poziomie szefa ds. TESTÓW OPERACYJNYCH z ramienia DoD (Departament of Deffence) USA, odpowiednik naszego szefa Inspektoratu Uzbrojenia- prawej ręki min. MON. Czyli wynika z tego, że nawet obecna PRAWICOWA ekipa rządząca w USA nie ufa niższym urzędnikom z Pentagonu-JPO i kontroluje bezpośrednio to co dzieje się z programem JSF!!!!!!!!! A wiesz co będzie z programem JSF jak czerwoni komunista Baiden wygra listopadowe wybory prezydenckie w USA- po prostu go zamknie, tak jak zrobił to prezydent Obama z programem F-22 Raptor i to dzięki takim "pożytecznym ...diotom" jak ty. Którzy zamiast pokazywać nie doróbki w JSF/F35s ślą bałwochwalcze peany zaprzeczające rzeczywistości niedostrzegającej ogromnych problemów, które przez co najmniej dekadę będą trząść tym programem i z małym prawdopodobieństwem na ich pokonanie (jest tyle błędów konstrukcyjnych/założeń których LM nie usuwa tylko "zaprogramowywuje"- np. płaty F-35C, hamulce w F-35A, itd). Komuniści szybciutko z nim zrobią porządek, poprostu go okroją czyli Z A M K N Ą, A MY BĘDZIEMY SIĘ BUJAĆ Z BARDZO DROGIM NIESKOŃCZONYM PROTOTYPEM!!!!!!!!!!!! ___________________ ps. Oczywiście nie mam złudzeń, że podane przeze mnie fakty do ciebie nie dotrą. Za dużo, za trudne, niezrozumiałe dla osoby a technicznej (program naukowy dla WP prowadzony od początku 2016r dotyczący opl Shorad i Vshorad w oparciu o artylerie rakietową z pociski 122mm i 207mm- który właśnie dobiega końca, a tak się spierałeś że artyleria rakietowa to coś innego od opl) i sprzeczne z wiarą apologetów super maszyny jaką w ich oczach jest F-35s. Ja swoje zdanie buduję nie na małym wycinku, tylko na wieloletniej obserwacji i z tąd moje ogromne wątpliwości nie tylko w możliwości techniczne tej maszyny- Stealth co kot napłakał. Masz tu artykuł na temat pt:. "Low Observable Principles, Stealth Aircraft and Anti-Stealth Technologies" autorstwa Konstantinos Zikidis, Alexios Skondras, Charisios Tokas, dostępny w NECIE, gdzie podano zasięg wykrywania F-35 dla nieistniejącego zakresu (3GHz) radar ma 4GHz do 8GHz- pasmo C, a podano dla niższego S :-))))))))))) dla NOWEGO radaru MPQ-65 (radar Patriot 3/3+) wynosi dla kąta 0st., uwaga 12nm (22,3km)- Z TĄD PROBLEMY "zmodernizowanych" raczej odświeżonych SYSTEMÓW Patriot2 Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich z walką z małymi Jordańskimi BSL-ami Kaef1/2, IRN-05 prawdopodobna kopia izraelskiego IMI Harpy, pociskami manewrującymi kopią Iskander-K, czy małych i bardzo szybkich głowic rakiet balistycznych Baraq-2H/-3). W porównaniu do radru S-300 30N6E1 na pasmo X czyli krótsze, który ma zasięg 11nm (20,46km)- tak go wyśmiewałeś w w poście dotyczącego Rosyjskiego BSL-a, który nie zauważony zaatakował Turków, powinieneś także wyśmiać radar MPQ-63 bo ma nie wiele dłuższy zasięg wykrywania takich obiektów, jego nowsza wer. z 3 powierzchniami tym bardziej, mniejsze anteny widza gorzej niż większa- masz to w równaniu radarowym i to do kwadratu!!!!!!, wzmocnienie anteny (zależy od apertury anteny) Gt-gain transmitt i Gr-gain receiwe) oraz dlaczego RCS zależy od dł. fali i zmn. się w raz jej dł., chociaż to widać nawet w samym równaniu na zasięg radaru, dlaczego radary rosyjskie na pasma metrowe (VHF) wykrywają bombowiec klasy Stealth B2 z 200km, a nie z większych jak to "tłumaczyłeś" jednemu twojemu "fanowi" nie dawno " Fankowi", a jeszcze lepiej jest wytłumaczone w "Introduction to RF Stealth" by David Lynch czy w "Introduction to Airborne Radar" by Stimons zwłaszcza w 3. wydaniu tu jest łatwiej bo masz wiele kolorowych obrazków i zdjęć ;-)))))))))))))), czyli manipulujesz lub nie kumasz kompletnie nic co nie jest ujmą, a masz się za speca nad spece :-)))) ), ale także w bezpieczeństwo samolotu F-35A dla załóg czyli PILOTÓW. Jak już F-35A trafi do polski i zaczną się z nim kłopoty techniczne, finansowe (1h lotu na dzisiaj kosztuje 44 tys. USD- jest w podanym przeze mnie tekście AW "War is booring"), oraz zaczną w nim ginąć piloci to ja nie tylko nie omieszkam ci o tym przypomnieć, twojego szaleństwa, ale zrobię coś więcej... Bo za słowa, nawet te napisane na tym forum, w tak ważnym dla kraju frontowego temacie jak obronność, trzeba brać na poważnie. To nie jest zabawa w piaskownicy małych chłopców i robieniu własnych dili. A ja jestem bardzo, bardzo cierpliwy i potrafię czekać, przybyszu z ...

Max44
niedziela, 6 września 2020, 15:32

Sprawdzając na szybko rewelacje Areczka vel Saszy: Zacznijmy od tego, żebyś podał linka do tego sprawozdania finansowego z oficjalnej strony Lockheed Martin i podłj nr strony z podanymi wydatkami na lobbing". Oczywiście to co piszesz to FAKE bo u Anglosasów słowo lobbying oznacza tylko i wyłącznie lobbing polityczny, a nie gospodarczy. Na ten drugi mają inne słowo ale nie będę ci pomagał. Dodatkowo sprawozdań finansowych firm z USA szuka się w bazie EDGAR, a nie na stronie przedsiębiorstwa o czym oczywiście nie wiesz (facepalm). Oczywiście w sprawozdaniach LM zamieszczonych w bazie EDGAR nie ma takiej pozycji jak "lobbying". Kolejna twoja manipulacja to rzekomy artykuł w "Aviation Weeks". Po pierwsze podejrzewam, że celowo zmieniłeś tytuł by wyszukiwarka odsyłała do innej strony. Prawdzie czasopismo nazywa się "Aviation WEEK" i nigdy taki artykuł nie został tam zamieszczony. Tekst tego artykułu został opublikowany w czasopiśmie "The National Interest" które zostało założone przez amerykański think tank a w 2001 r. SPRZEDANE ROSYJSKIM INWESTOROM. Obecnie jego WYDAWCĄ JEST DIMITRI SIMES - Rosjanin mieszkający w USA, któremu w raporcie MUELLERA udowodniono PROWADZENIE W USA AKCJI DEZINFORMACYJNYCH NA ZLECENIE KREMLA. W czasopiśmie Aviation Week nie ukazał sie także nigdy artykuł "War is booring". Podaj mi takze nr strony na których opisano te twoje "rewelacje" w wymienionych książkach bo tak sie składa, że je mam i chętnie je zeskanuje i wrzucę tutaj linki. Chyba nie boisz się takiej weryfikacji?

Davien
niedziela, 6 września 2020, 14:31

Arek rozumiem ze wiesz lepiej niz podsekretarz obrony USA i Norwescy specjalisci co odbierali i badali F-35:)) Więc zadna dyskusja z toba nei ma sensu, do twojego załosnego poziomu znizac się nie zamierzam.

Max44
niedziela, 6 września 2020, 15:48

To wszystko co on pisze to jedna wielka manipulacja. Powołuje się na artykuły w specjalistycznych czasopismach, które nigdy się w nich nie ukazały albo ukazały się na stronach, których właścicielami są osoby, którym udowodniono uprawianie propagandy i robienie dezinformacji na zlecenie Kremla. Do tego powołuje się na wypowiedzi osób które nawet nie istnieją! Przytacza całkowicie zmyślone cytaty z faktycznie wydanych pozycji książkowych. Ktoś jak nie siedzi w temacie to się nabierze. Ciekawe czy Areczek siedzi w Kaliningradzie czy Petersburgu ;)

Arek102
poniedziałek, 7 września 2020, 03:21

Panie maxiku jak dla pana są ważne literki w nazwie OK niech będzie. Ja korzystam z krótkich info z portalu aviationweek.com który dostaje prawie codziennie na swój e-mail, a który możesz nie wiedzieć ale jest płatny 100USD/rok USA i 120USD/rok reszta świat w konkretnej grupie tematycznej, a jest tam tego trochę (powinieneś wiedzieć skoro jesteś zorientowany w temacie), to samo tyczy się historycznych tekstów drukowanych od 1916 roku. Czyli w przypadku obronności i tematów związanych z tematyką awiacji kwota wynosi 900-1000zł/rok co nie jest mało jak można znaleźć info na innych stronach które przedrukowywują teksty z Bloomberga cz AW, a przynajmniej najważniejsze ich fragmenty cytując autora, co jest zgodne z prawem w USA. Jeszce raz podkreślam, powinieneś to wiedzieć ale tak jak ty nie pomogę ci w tej kwestii choć mógł bym, portal jest płatny i jak nie wiesz gdzie szukać lub jak nie masz odpowiednich programów do przeszukiwania witryn sieciowych i to nie w każdym przypadku działa ze względu na zabezpieczenia witryny, to informacji nawet tytułów artykułów nie znajdziesz w głównej przeglądarce Google'a, Binga czy innych. A teksty nawet publikowane na innych witrynach musza spełniać wymogi prawa USA, czyli podająca strona nic z sama z siebie nie może zmienić w tekście bez wiedzy autora bo jest to tam karalne- w USA rygorystycznie przestrzega się własności intelektualnej, nie to co w Polsce. Więc skoro znasz teksty no cóż to sam sie prznajesz że manipulujesz informacją tak by odwrócić uwagę od sedna tematu- BEZCZELNA SOCJOTECHNIKA NA POZIOMIE PIASKOWNICE. A sednem tematu nadal jest program JSF i nie kończące się problemy, które prubujesz zakryć. Niestety tak wyglądają w większości DYSKUSJA z wyznawcami obecnie już "religii' F-35s. Nic do takich jak ty nie dociera, może, nie daj Bóg, śmierć polskiego pilota w F-35A was otrzeźwi, czy ogromne koszty utrzymania 1h/44tys. USD masz w tekście "War is booring" lub tegorocznym przedruku, czyli to wiesz o czym mówię, czy będziesz rżnął głupa??????????????? Otóż info na temat F-35s nawet w polskiej prasie nie brakuje co jakiś czas w miesięczniku WiT pojawia się info zazwyczaj nie przychylne, no ale cóż sie dziwić jak smolot jak na razie nie może się pochwalić sukcesami i jak mniemam w końcu jak JPO uruchomi program badań wojskowych (o tym też informowano w tym roku na AW, jak sobie ustawisz na ich str. to też takie będziesz dostawał e-maile tylko musisz zmienić ustawienia swojej poczty ale skoro jesteś zorientowany to sobie poradzisz). A nawet jak regularnie śledził byś defence24 to byś to wiedział bo też coś o tym pisali w tym roku. Jak do ciepie pożal się boże specjalisto od siedmiu boleści nie ciera to iż firma LM od 4 lat nic nie zrobił z 13 wadami 1 grupy tej maszyny i skoro tak jest to robione to nie sądzę by uczyniła to w ciągu następnych 3-4 lat. W tym okresie zaczną być produkowane samoloty dla WP- F-35A, które OBECNIE mają także problemy z bronią pokładową- urywa się wspornik i km-u a jak nawet działa to "jest niewystarczająco celny". Jeżeli tego nie rozumiesz to o czym ty chcesz ze mna dyskutować o wykrywaniu radarów, równaniu radarowym, elektronice ogólno rozumianej, której w tym samolocie jest cała masa i to ona ma być jego główna siłą. Ja ciebie zapytam o jedno wiesz co to jest Prawo Moore'a i jak ma się to do samolotu który ostatni ma być dostarczony na przełomie 2029/2030. Wiesz co to znaczy. To ja ci wytłumaczę bo jak Davien, którego osobiście cenię (dziwne co) za dużo szczegółowej wiedzy encyklopedycznej na wiele tematów dotyczących systemów uzbrojenia, niestety jeśli chodzi o fizykę ( zrozumienie) to jest już dużo gorzej. Ja sam muszę przypomnieć sobie elektroniki analogowej, systemów łączności (której miałem mało) a radarów wcale. Więc dzisiaj studiuję tą bardzo trudną materię oczywiście jak mam czas. Z tego Prawa wynika że elektronika cywilna czy nawet wojskowa, która powstanie pod koniec lat 20 tego wieku, będzie stała na znacznie wyższym poziomie niż systemy tego samolotu, który będzie wtym czasie dostarczany. Np dzisiejsze procesory SCALA firmy Intel (giganta elektroniki cyfrowej), które mają do 512 rdzeni za te 10 lat mogą mieć ponad 30-60 więcej czyli nawet ponad 30.tys., przy podobnym poziomie mocy i wielkości układu (IC). A nie tak dawno w systemach Embedded było max 64 rdzenie a w PC-ecie 8 (Intel/AMD). A te procki są sercem połowy kart graficznych obecnie sprzedawanych na świecie dla komputerów klasy PC i wykorzystywane do bardzo szybkich obliczeń jakie posiadają właśnie procesory z rdzeniem strumieniowym (graficznym). Jak dołożysz do tego bardzo zaawansowane prace nad sztuczną inteligencją, gdzie specjaliści z branży IT przewidują, iż w ciągu max 5 lat, powinny takowe się pojawić na rynku nie tylko cywilnym. Nawet sam Putin mówił, iż nie można odpuszczać tematu sztucznej inteligencji bo państwo, które to uczyni przestanie sie liczyć na rynku producenta sprzętu wojskowego o pozycji państwa nie wspominając (było na defence24). Czyli nasze maszyny F-35s będą bardzo zacofane technologicznie i z miejsca będą wymagały wymiany wszystkich systemów elektronicznych. To samo tyczy się systemów wykrywania czy łączności i dowodzenia w pozostałych urządzeniach rodzajów sił zbrojnych WP. A mówiąc krótko nawet jak usuną wszystkie usterki F-35s, nawet te które dopiero zostaną odkryte w ciągu następnych 10 lat, to będzie to TECHNOLOGICZNIE MASZYNA Z UBIEGŁEJ EPOKI (XXw) czytaj ELEKTRONICZNY ZŁOM. Rozumiem, że ty nie używasz komputera czy tym bardziej smartfona, który jest starszy niż 5 lat na którym jest zainstalowana najnowsza wer. systemu Windowsa10 czy Androida. Atak własnie będzie z tym samolotem za 10 lat. Po to Bloomberg, AW, polskie WiT, czy skromna moja osoba, piszą o ewidentnych wpadkach programu JSF, by dać szansę koncernowi LM na ich usunięcie i wesprzeć na pewno części zarządu LM argumenty na przeprowadzeniu tych koniecznych FIZYCZNYCH zmian w tym projekcie . A tak LM wysyła stado troli czy "programuje" (ogranicza) możliwości tej maszyny np F-35C, który ma problemy z płatowcem, a ta usterka zostanie/została usunięta przez ograniczniki programowe. PS. Ja nie przekaże ci swoich źródeł bo mi najzwyczajniej wyschną, a jak znajdę pliki to je wrzucę i dam znać. Wrzucę także wszystkie informacje jakie znalazłem na temat technologii Stealth w tym samolotu F-35s, niestety nie da się na tym portalu tutaj wrzucić rysunków, zdjęć, tabelek, czy wzorów matematycznych, nawet znak równości jest usuwany z tekstu. Może na jakimś innym portalu znajdę taką możliwość to to uczynię ale to trochę potrwa. Ale nie bój, jak to poczytasz, to myślę jak jesteś średnio-inteligentnym człowiekiem i zależy tobie na wzmocnieniu WP to zmienisz zdanie na temat F-35s no chyba że esteś kosmicznie na punkcie tego samolotu zakręcony albo zainteresowany w inny sposób np korzyści finansowych. A podane przeze mnie tytuły można znaleźć w sieci, tylko trzeba lepiej poszukać lub zmienić sprzęt/wyszukiwarkę. Raporty finansowe LM także znalazłem uwaga na defence24 lub innym polskim portalu dotyczącym wojskowości. Musisz się wysilić i poszukać bo jest. Temat dotyczył jakiegos systemu produkcji amerykańskiej. Jak znajdę ten toteż dam link. Swoich nie daje!!!

Th
poniedziałek, 7 września 2020, 13:08

F-35 to zupełnie nowa konstrukcja, która została opracowana o najnowsze zdobycze nauki w dziedzinie urządzeń pokładowych (elektroniki), technologii utrudnionego wykrycia i aerodynamiki. To najnowocześniejszy samolot 5. generacji jaki kiedykolwiek wyprodukowano w dodatku z ogromnymi możliwościami modernizacyjnymi. Dlatego w amerykańskich siłach powietrznych ma służyć aż do 2070 roku. Pilot Peter „Wizzer” Wilson od ośmiu lat pracuje nad programem F-35, obecnie – w Naval Air Station Patuxent River z ramienia BAE Systems jako główny pilot doświadczalny odpowiedzialny za próby w zakresie pionowego startu i lądowania mówi wprost: "F-35 to samolot zbudowany na przyszłość, z myślą o walce z przeciwnikami, którzy mogą się pojawić w przyszłości. Jest przystosowany, żeby radzić sobie ze wszystkim, co da się przewidzieć. Gdybyśmy sądzili, że w ciągu najbliższych kilkudziesięciu lat może się pojawić coś, co pokona F-35, nie byłoby sensu go budować." Tak zaawansowanego technicznie samolotu jeszcze nigdy nie wyprodukowano panie Arek. Nowa generacja to postęp technologiczny i nowe możliwości jakich nie posiadają i posiadać nie będą np. Typhoony i Rafale. Jeżeli to TECHNOLOGICZNIE MASZYNA Z UBIEGŁEJ EPOKI w takim razie dlaczego tyle krajów ustawia się w kolejce po ten samolot? Dlaczego niektóre kraje użytkujace F-35 (Holandia, Korea Pld, Japonia) chcą dokupić jeszcze F-35? ZEA prowadzi nieustanne rozmowy od trzech lat z departamentem obrony w sprawie zgody na sprzedaż im F-35. Interweniowali nawet u Trumpa i dogadywali się z Izraelem. Dlaczego tureccy piloci szkolący sie na F-35 mówili, że to znakomity samolot? Jeżeli jest tak zły to dlaczego Japonia chce dołączyć do programu JSF jako partner poziomu 3? F-35 wchodzi do służby nie tylko jako nowy myśliwiec nowej generacji. To zupełnie nowa idea użycia platformy powietrznej na polu walki w porównaniu do poprzedniej generacji. Myśliwce V generacji F-35 charakteryzują się zmniejszoną wykrywalnością, wysoką manewrowością, zdolnością do operowania w środowisku sieciocentrycznym, a także do łączenia danych uzyskiwanych z sensorów własnych i zewnętrznych oraz tworzenia na ich podstawie jednolitego obrazu sytuacji taktycznej. Co więcej, obraz ten może być dystrybuowany do innych samolotów, platform bezzałogowych, stanowisk naziemnych itp. Dzięki temu samolot może odgrywać rolę stanowiska dowodzenia dla innych, starszych maszyn, które nie muszą używać własnych systemów pokładowych i narażać się przy tym na wykrycie. Pozwala to na wykorzystywanie maszyn IV i IV+ generacji na równi z maszynami V generacji również w środowisku antydostępowym (A2/AD). Zaprezentowana cecha to główny atut samego F-35 i inne konstrukcje nie dysponują takimi możliwościami nawet w przybliżeniu. Dlatego F-35 jest tak pożądany na rynku uzbrojenia.. Lightning II, oprócz zaawansowanego radaru z aktywnie skanowaną anteną (AESA), który ma ponad 30 trybów działania, w tym po kilkanaście trybów walki powietrznej oraz atakowania celów lądowych (i morskich), a także po kilka trybów walki radioelektronicznej, nawigacyjnych, pogodowych oraz tryb mapowania wysokiej rozdzielczości, ma dużo innych sensorów, które pracują na przykład w podczerwieni lub zbierają dane o promieniowaniu elektromagnetycznym z przeróżnych źródeł na ziemi i w powietrzu, nie tylko zestawów przeciwlotniczych, ale też radarów okrętowych czy naziemnych przeciwnika. To szczyt zaawansowanych technologii w dziedzinie radiolokacji. Zdaniem jednego z południowokoreańskich wojskowych opracowanie od podstaw radiolokatora z anteną fazowaną takiego odpowiednika AN/APG- 81 może zająć Koreańczykom 20-30 lat (sic!). To ma być ten ELEKTRONICZNY ZŁOM panie Arek? Komputer klasyfikuje zebrane przez sensory dane w zależności od zagrożenia tworzac dokładną mapę cyfrową ich rozmieszczenia w przestrzeni działań operacyjnych, przesyłając dane poprzez nowoczesny datalink w czasie rzeczywistym innym jednostkom bojowym biorącym udział w operacji militarnej. Oprócz tego samolot pozyskuje również dane rozpoznawcze w paśmie widzialnym – elektrooptycznym. Dodatkowo samoloty V generacji budowane są w oparciu o ideę „sensor fusion” – informacja dostarczana pilotowi w kokpicie z kilku źródeł jest już wstępnie obrobiona i zinterpretowana. Oznacza to, że pilot F-35 nie musi już np. cały czas myśleć i manualnie kontrolować, jaki wycinek przestrzeni powietrznej widzi jego radar i zestawiać tej informacji z otrzymaną np. z systemu identyfikacji swój-obcy, gdy chce zidentyfikować cel jak to się ma w przypadku samolotu starszej generacji. Pilot ma znacznie wyższą świadomość sytuacyjną w porównaniu do kolegi pilotującego myśliwiec IV generacji. Wszystkie sensory dostarczają MNÓSTWO informacji, które F-35 mogą wykorzystywać nie tylko na swoją korzyść, nie tylko na korzyść swojego ugrupowania, one mogą je przekazywać wszystkim „graczom” na polu walki. Mogą więc z tego ogromu informacji korzystać okręty, stanowiska dowodzenia na lądzie, nawigatorzy naprowadzania statków powietrznych i oczywiście inne maszyny w powietrzu, w tym samoloty IV generacji. Awionika w F-35 steruje samolotem zarówno w zakresie podstawowych własności lotnych jak i charakterystyk manewrowych, a także wszystkie możliwości systemów i układów są sterowane i kontrolowane przez system awioniczny. W samolotach IV generacji pilot sam zbiera i obrabia informacje, a następnie podejmuje decyzje, w przypadku F-35 to samolot je zbiera i obrabia, a następnie proponuje rozwiązanie - komputer tej maszyny wykorzystuje możliwości sztucznej inteligencji. Wszystkie czujniki mogą uzupełniać się nawzajem informacjami zdobytymi przez każdy z tych poszczególnych sensorów i sensorów innych F-35 lecących w szyku i wymieniających się między sobą informacjami poprzez data link MADL. Każda rakieta wystrzelona przez system OPL, okręt marynarki wojennej czy statek powietrzny zostanie natychmiast wykryty i śledzony przez system DAS, który automatycznie uruchomi procesy przeciwdziałania zintegrowane w systemie EWS AN/ASQ-239 Barracuda. Mieszanka technologii AN/AAQ-37 DAS i radaru AESA AN/APG-81 pozwalają nie tylko wykrywać cele w powietrzu, lądzie i morzu z bardzo dużej odległości ale wskazać poprzez data link naziemne eksplozje czy miejsca, z których strzelono w kierunku samolotu i je likwidować samemu lub za pomocą innych systemów ogniowych np. rakiet HIMARS. Nic się nie ukryje przed sensorami Lightninga II. Tak będzie wyglądała przyszłość działań bojowych z udziałem F-35. Aha, jeszcze jedna istotna sprawa. Demonstracja możliwości współdziałania z IBCS umożliwia sprawdzenie zdolności F-35 do udziału w operacjach wielodomenowych, działając jako samolot rozpoznawczy w miejscach, w których użycie innych środków ujawniania (np. E-3 Sentry) jest trudne. Operacje z udzialem F-35 będą miały charakter „multi domain”. Co to oznacza po polsku? Mowił o tym w jednym z wywiadów gen. pilot Ireneusz Nowak. Gdy mówimy o połączoności, wyobrażamy to sobie tak: tworzymy komponent morski, lądowy, powietrzny i wspólnie wykonujemy operację w określonym obszarze. Mimo że wspólnie, to jednak każdy w swoim zakresie. A tu nie łączymy komponentów tylko mamy jedność, w której dowodzenie jest dynamiczne i w wielu domenach jednocześnie. W niedalekiej przyszłości, Amerykanie chcą stworzyć Multi Domain Operation Center, czyli takie centrum dowodzenia, które będzie zdolne do prowadzenia operacji we wszystkich przestrzeniach jednocześnie: na morzu, lądzie i w powietrzu, ale także cyberprzestrzeni i kosmosie. I znów: nie będą to operacje połączone, gdzie każdy wykonuje zadania składające się na jedną operację, a jedne działania następują po innych. Tu wszystko stanie się jednością, w której wysiłek wojsk będzie alokowany tam, gdzie jest najbardziej potrzebny i gdzie przyniesie najlepsze efekty. Kluczem do sukcesu stanie się szybkość podejmowanych decyzji i przyjęcie najlepszego wariantu działania w niepewnej sytuacji. Statki powietrzne, okręty, siły na lądzie czy w cyberprzestrzeni będą walczyć jednocześnie, w tym samym czasie. Informacje będą przekazywane z i do różnych platform w czasie rzeczywistym poprzez system IAMD. Wszystkie elementy będą współpracować ze sobą nawzajem. To są wręcz KOSMICZNE technologie które nawet trudno sobie wyobrazić. F-35 to samolot, który ma służyć takiej właśnie jedności wykonywania operacji będąc łącznikiem wspólnych działań na całym teatrze wojennym. Dlatego F-35 to wyjątkowa, najnowocześniejsza platforma na świecie i żaden, powtarzam jeszcze raz żaden inny samolot nie potrafi zrobić tyle rzeczy co F-35.

Max44
poniedziałek, 7 września 2020, 11:26

Czyli streszczając tą chaotyczną paplaninę to nie podasz linka do artykułu bo ci "źródełko wyschnie" (że co?), a jak chce sobie poczytać te twoje artykuły na które się powołujesz to mam sobie wykupić tak jak ty subskrypcje za 1000 zł/rok na aviationweek.com ale i tak mogę tego nie znaleźć bo trzeba wiedzieć jak szukać lub trzeba mieć specjalny program do przeszukiwania portali co i tak nie gwarantuje sukcesu bo niektóre artykuły są zabezpieczone i nie da się nawet ich tytułu znaleźć w internecie. Szkoda to komentować, więc powiem tylko, że subskrypcja na aviationweek.com nie kosztuje i nigdy nie kosztowała 100 USD/rok w USA i 120USD/rok reszta świata. Wiem bo sam opłacam. Pech chciał, że mają od kilku dni błąd na stronie i nie dało się tego sprawdzić, co nie panie Arku? ;)

Arek102
poniedziałek, 7 września 2020, 17:15

Człowieku jak widać tobie nie chodzi o informacje na temat programu JSF bo widzę dokładnie, że znasz TEMAT tylko na udowodnieniu, że masz za wszelka cenę racje. Jak tak uważasz, to sobie ją miej. Ja pisząc swój post chciałem zwrócić uwagę wpisem artykułów z Bloomberga, wydał mi się najbardziej odpowiedni, iż pomimo że są znane wady zagrażające życiu pilota/katastrofie maszyny to nic się w tym kierunku nie robi od 4 lat. Te 13 ZNANYCH wad powoduje iż to nadal niebezpieczna maszyna. Po tempie ich usuwania także i my je otrzymamy, albo spowoduje to duże opóźnienia w dostawach samolotów i/lub późniejsze kłopoty z serwisowaniem których MON nie przeskoczy bo nawet US Navy i US AIr Force nie może pokonać. Do tego proces LM z administracją Trumpa o koszta F-35 i mammy fatalny obraz tego cudu techniki za jaki go uważasz. A skoro mówiłeś iż "siedzisz w temacie" to powinieneś wiedzieć dokładnie jak się sprawy mają także z opóźnionym programem testów bojowych o ponad 24 m-ce i kompletną indolencje JPO w tym temacie (albo wiedzą co w "trawie piszczy" i specjalnie sabotują ten program testów by się nie okazało już oficjalnie, że ten samolot to "prototyp i to we wczesnej fazie", albo po prostu nie może spełnić początkowych założeń PENTAGONU. To także podawał AW w okresie ostatnich 2 m-cy, może być także dostępne gdzie indziej. Możesz te info znaleźć w necie tylko jak widać ci się nie chce i/lub nie umiesz tego zrobić co po ACTA-2 wcale nie jest takie łatwe. Jak nie masz Linuxa to i/lub używasz Windows oraz Googla czy innych przeglądarek związanych tą umową to możesz tego nie zrobić. I naprawdę są programy do przeszukiwaniu witryn i to dostępne za darmo na licencji GNU. Więc szukaj i nie gorączkuj się. Ja tez żeby coś znaleźć muszę poświecić sporo czasu. A obydwa ("disaster...), "War..." artykuły są na pewno w internecie ten drugi podano własnie na AW, a znalazłem w całości bez problemów gdzie indziej. A jak już tak szukasz to jeszcze poszukaj w polskiej prasie "Raport wojsko technika Obronność 6.2019 r i artykuł pt.: "Skrywane i jawne wady F-35". Jest na stronie stronie Altair lub w wydaniu papierowym. W zeszłym roku także był artykuł na temat silników dla F-35s, wywiad z szefem Prat & Witney w 2019 roku chyba w wakacje. Jak go znajdę, bo go mam na dysku, to podam tytuł. Artykuł też jest w Internecie nie tylko na ich stronach i nawet on pisze o zmianach wymagań JPO w stosunku do silnika, co powodowało, że pierwotnie nowy silnik miał się pojawić 2022r., a wejdzie na przełomie 2025 i 2026 roku. w 2020 roku koło polowy miał powiedzieć więcej,. Tematu nie śledziłem więc nie wiem. Poza tym w tej chwili nie mam czasu na szukanie i rozwiązywanie twoich problemów. To nie przedszkole. Ale jak pisałem nie jest moim celem walenie w ten program tylko pokazanie prawdziwego obrazu programu JSF w kontekście produkcji za 3-4 lata i dostaw do polski. Ps. jak będę miał chwilę to wrzucę to kwestia max tygodnia. A i z książek które podawałem i nie podawałem wrzucę co nieco. Jest taka fajna książeczka która pokazuje rozwój programu stealth, maszyn F-22, F35, z dokładnymi rysunkami. Jak ją znajdę to także podam tytuł, bo niestety zdjęć czy rysunków sie nie da. Jak znasz 7 podstawowych mechanizmów powstawania odbić sygnałów radarowych od obiektów (sa dokładnie opisane w książkach jakie pisałem "Radar Handbook" Skolnika, czy "Introduction to RF Stealth" D.Lynch. Jeszcze w naukowym portalu Resarchgate.net, jest artykuł: "Constructing a 3D model of a complex object from 2D images, for the purpose of estimating its Radar Cross Section (RCS)". Jest tam zrobiona symulacja stealth samolotu F-35 przez 2 greków. Na końcu masz przypisy także do strony AW, ale niestety ten nie działa. Czyli albo jak piszesz, AW jest wywalony albo co jest bardziej prawdopodobne, wyłączyli taką możliwość i trzeba bulić za artykuł.

LMed
sobota, 5 września 2020, 12:04

No można zająć się tym wszystkim, no można. Ale o ile prościej rzucić się na F-35 jak Azor na szynkę i mówić o nowoczesności i postępie. Jeden nośny temacik i wystarczy właściwie. A najciekawsze pewnie są negocjacje z takim LM. Z jednej strony fachowcy-zawodowcy a z drugiej nasze pospolite ruszenie. Ehhh... ( Francuzów już jeść widelcem nauczyliśmy).

Arek102
sobota, 5 września 2020, 19:48

Skoro ktoś chce zakupić dodatek do broni- BSL, która wg. nawet prawa USA jest prototypem, a wady z 1-gr jest ich nadal 13 i nic się w tym kierunku nie zmienia od czasu kiedy to wykryto w 2016r. (także było o tym WiT i pisano na tym forum, taki Davien, że są to wyssane z palca kłamstwa), to co musi się stać by taki inteligent jak ty zrozumiał że reszta tego sprzętu nie będzie miała podstaw bytu jak sama maszyna będzie uziemiona, jak miało i nadal ma z większością naszych Mig-29. I nie będzie to zurzycie. Czyli ciebie przekona tylko kolejna śmierć pilota i potężna bóża w mediach, bo parametry predkość, zasięg lotu, koszty utrzymania, manewrowość, celność ognia broni pokładowej, radar 2-ej gen (połowa lat 90 ubiegłego wieku), deficyty mocy zasilającej, i wiele innych nieujawnianych wad (jest ich około 950)- przepraszam wg ciebie zalet, oczywiście nie przekonuje. Twój wybór. Ja podchodzę do tego na zimno i wg. mnie na dzień dzisiejszy jest to bardzo drogi złom!!!!!!!!!!!!!!

LMed
sobota, 5 września 2020, 21:11

Pisałem z przekąsem kolego.

Max44
sobota, 5 września 2020, 12:01

Rozpisałeś się tylko szkoda, że 90% tego to bełkot oparty o wyrwane z kontekstu fragmenty artykułu z bloomberga - agencji zaangażowanej politycznie w kampanię prezydencką w USA i należącą do znanego z pacyfistycznych poglądów Michaela Rubensa Bloomberga. Resztę tego bełkotu o analogowych systemach łączności i "półcywilnych dronach" (what? xD) atakujacych skutecznie baterie patriot szkoda komentować bo to wyssane z palca propagandowe brednie. eot

Arek102
sobota, 5 września 2020, 19:37

Za te propagandowe brednie jak nazywasz płaci think tankowi z Londynu sama Arabia Saudyjska i ZEA oraz UE. Więc skora tak uważasz to znaczy albo ty jesteś niespełna rozumu albo są w UE, ZEA, AS oraz Polskiej prasie wojskowej która te rzeczy przedrukowywuje. :-)))))))))))

Stary zgred
niedziela, 6 września 2020, 00:31

Panie Arek poczytaj sobie ten artykuł: https://www.defence24.pl/obrona-przeciwlotnicza-systemu-patriot

Arek102
niedziela, 6 września 2020, 03:13

A ja proponuje byś przejrzał dwa artykuły w WiT z 6,7 2020 roku (w lipcowym nawet jest więcej info z Jemeńskich ataków na bezradne PAC3 SRI z radarami MPQ-63 czy zawracających pocisków RIM104 spadających na stolicę AS). Polecam także od czasu do czasu byś włączył You Tuba z wydarzeniami w wojnie w Jemenie. A jeśli chodzi o teks to masz tu w necie cały rozdział z książki gdzie podano możliwości radaru MPQ-63 na tle innych radarów strona 20 (148 książki), doczytaj też opis pod tabelą bo cały zasięg tego radaru trzeba zmn. 1,1547 raza- dane są dla 3GHz, a najniższa częstotliwość radaru to 4GHz :-))))) (równanie radarowe zasięgu wykrywania), Artykuł pt: "Low Observable Principles, Stealth Aircraft and Anti-Stealth Technologies" by Konstantinos Zikidis, Alexios Skondras, Charisios Tokas. Państwo z defence24 też korzystają z info ze świata, ja nie muszę czytać ich przefiltrowanych informacji i to tylko jednej, a jak się walneli to co??? Mam info z pierwszej ręki- prawdziwej wojny gdzie te systemy dostają potężne lanie. I pamiętaj masz jeszcze You Tuba i TV gdzie pokazywano rozwalony Riijad- stlicę AS i rozwaloną rafinerię do przeróbki r.n., nawet w oficjalnych mediach- TV w AS to pokazywano bo zwyczajnie w świecie nie dało się tego ukryć jak info pojawiło się w mediach społecznościowych. A ja ci dodam iż ZEA wycofała si z Jemenu, bo przecież nie za sprawą swoich sukcesów wojennych, a lania jakie dostali od partyzantów, nawet pomimo wykorzystania sprzętu rosyjskiego opl Pancyr -1SE OPL do osłony swoich Patriotów 2D/F. Co także powinniśmy kupić od FR Pancyra-1SE do osłony swoich Patriotów. Przecież to jest żałosne!!! Czy o zbliżeniu ZEA i AS do Izraela, uwaga którego istnienia od 1947 nie uznają. Czyli to wg. ciebie też za sprawą swoich sukcesów w wojnie w Jemenie____ ps. Ty mi podajesz jakiś mały artykulik, który pokazuje malutki obraz sytuacji i to z możliwościami teoretycznymi. Wiesz jak się to nazywa??? Wiesz co to jest rzeczywista wojna włącz You Tuba to zobaczysz. Wchodzisz dokładnie w buty Daviena, który takimi manipulacjami posługuje się co dziennie. A jak już tak czytasz to poszukaj wypowiedzi szefa DARPA, który mówił co "potrafią" te amerykańskie systemy Patriota, a przecież to tylko gen. US Army. Oczywiście ja ciebie nie przekonam. Nawet nie śmie. Jak ci nie daj Boże spadnie na ..usty łeb rosyjska bomba to może w ciągu tego ułamka sek przed eksplozja zmądrzejesz. Tylko wtedy na reakcje będzie już za późno. Dzisiaj jest jeszcze czas i trzeba cisnąć MON i M. Błaszczaka bo ten facet kompletnie jest głuchy i ślepy nawet informacje pokazywane w rządowej TVP1, czy komentowane w programie nadawanym w TVP Info przez prof. fizyki Stanisława Janeckiego w "Tyle Wizji/Extra". Te informacje do jego głowy Pana min. nie docierają. Widać jest mądrzejszy w tej materii nawet od prof. On sam powinien cisnąć braci Amerykanów z Ratcheon'a i Lockheed'a by pokazali prawdziwe informacje o swoich systemach: radar MPQ-65 i pociskach PAC3 SRI/MSE i jak zaradzić ich nieporadności by NIE dostawali potężnego lania w Jemenie jak nie ze strony powstańców, to na pewno ze strony technologii Irańskiej- skopiowanej techn. chińskiej czy sowiecko-rosyjskiej i to nie pierwszych lotów. Tak ciężko wywnioskować, że FR ma lepsze systemy rakietowe od Iranu czyli system Patriot3+, w razie nalotu będzie można oddać do Muzeum Wojska Polskiego mieszczącego się w Warszawie przy Al. Jerozolimskich 3. Bo taką będzie miał wartość bojową w zetknięciu z nowoczesnymi systemami FR. Tak trudno to pojąć??? Nie wiem co jeszcze się musi wydarzyć by tacy jak ty przejrzeli na oczy. Na prawdę nie wiem.

Stary zgred
poniedziałek, 7 września 2020, 09:37

Dwa dni temu obiegła Chiny informacja, że ich super myśliwiec prod. rosyjskiej Su-35S został zestrzelony przez tajwanski Patriot rakietą PAC-3. Pikanteri dodaje fakt panie Arek, że ten super samolot został sprowadzony na ziemię zaledwie po 28 sek. przebywania w tajwańskiej przestrzeni powietrznej. Dodatkowo jeszcze ciekawostką jest fakt, że jak podkreślają chińskie media super "nowoczesny" system elektronicznego przeciwdziałania L175M Khibiny-M zamontowany na Su-35 był bezużyteczny, gdy samolot został trafiony przez pocisk. Prawda jest taka, że rosyjska propaganda ulokowana na Zachodzie dzięki lobbingowi i przejęciu przez rosyjski kapitał wielu czasopism i portali internetowych może jak widać skutecznie ogłupiać ludzi bredniami wielokrotnie już prostowanymi przez ludzi kompetentnych.

Kot
niedziela, 6 września 2020, 22:30

Rozumiem że oparłeś całą wiedze ze patriot to złom na tym że ZEA wycofalo się z wojny w Jemenie?

Arek102
poniedziałek, 7 września 2020, 17:25

Przeczytaj artykuły w WiT 6 i 7 2020r., 20 str., "Irańskie bezzałogowce..." o wojnie w Jemenie. Można je kupić. . Masz jeszcze to: "Low Observable Principles, Stealth Aircraft and Anti-Stealth Technologies". Tam masz porównanie radaru MPQ-65 (Patriot PAC3/3+) z innymi radarami. Wypada słabo co nie powinno dziwić iż jest technologia z początku lat 90 ubiegłego wieku (2 gen. radarów). Obecnie jest 4 (mniej więcej od 2010 r.). Trwają prace nad 5 gen.

Dalej patrzący
sobota, 5 września 2020, 01:07

Nie wkładać wszystkich jajek do jednego koszyka. Nie uzależniać się od łaski czy niełaski LM. Lepiej na dzień dobry dogadać się z Kratos odnośnie Valkyrie - i dopiero wtedy rozmawiać z LM. Zresztą nie tylko USA - BAE ma Taranis, który można dopasować do naszych wymagań. I rozmawiać też z Airbusem. Na każdym kroku podbijać nawzajem konkurencję i wymuszać lepsze warunki - i transfer technologii. Czy zerowy offset do F-35A i do HIMARSa niczego MON i IU nie nauczył?

alkaprim
sobota, 5 września 2020, 00:32

Jeszcze nic nie ma i przez najbliższe lata nie zobaczymy f-35 a tu się snuje fantasmagorie

FDOLAS
piątek, 4 września 2020, 23:59

Polsko-amerykański... Jak to brzmi!! A może w ogóle olać Amerykanów w tym programie i zrobić go samodzielnie siłami własnego przemysłu.

As
piątek, 4 września 2020, 23:35

Szybkie decyzje to u nas dotyczą lat 2100-2150.

Orel
piątek, 4 września 2020, 23:09

Nie potrzebny kolejny dron rozpoznawczy (tak wiem mamy za koło nawet takich). Jeśli to ma by nowa konstrukcja i skrzydłowy dla F-35 to musi mieć zdolności powietrze ziemia i powietrze powietrze, to jest w obliczu ilości samolotów jakie mamy must have dla naszego lotnictwa i w obliczu lotnictwa chińskiego również dla USA. Przy takich brakach jakie mamy tu będzie się liczyć ilość

Marek
piątek, 4 września 2020, 22:51

Skoro mamy F-16, które jak sądzę zostaną zmodernizowane i kupiliśmy F-35 to w ten program należy wejść.

andys
piątek, 4 września 2020, 22:43

Amerykanie powinni nam zaproponować partnerstwo w programie lotów na Marsa.

Fiki
niedziela, 6 września 2020, 06:04

Blad , to my zaproponowalismy im udzial , na co sie zgodzili

wewa
piątek, 4 września 2020, 22:04

przegapili wejscie w program f35. moze tu sie obudza i zaczna dzialac i miec zyski

kmdr
sobota, 5 września 2020, 02:21

Z tymi zyskami to dobry żart . Znowu stracimy kontrole nad kolejną firmą zbrojeniową.

Aero fan
sobota, 5 września 2020, 00:48

Mają okazję wejść w myśliwce VI generacji to tylko gadać potrafią....

fifi
piątek, 4 września 2020, 21:15

Nie widzę tego,nawet jak oczy mocno zamknę...za to Czajke widzę, nie,nie czarną. Czajka,to nasz poziom.

Danisz
piątek, 4 września 2020, 21:04

piękne pitolenie, szkoda tylko że w Ameryce AFLCMC wybrało już cztery spośród 18 kwoncepcji w programie Skyborg i nie ma wśród nich LM... jednym słowem Polska jest im potrzebna co najwyżej jako środek nacisku na amerykańskie władze, by Lockheed mógł wrócić do walki o ten kontrakt, a nie jako partner przemysłowy - stąd tona ogólników i zero konkretów w tej materii. LM nie wie najwyraźniej, że "naciski" obecnej ekipy na Waszyngton to niczym niepoparta teoria, a raczej czysta fantastyka

Marek
sobota, 5 września 2020, 12:49

Zapominasz o dwóch rzeczach. Po pierwsze Boeing zanim dowiedział się jak rzecz wygląda w USA wyprodukował tego typu drony w Australii na potrzeby tamtejszych sił zbrojnych. Po drugie mimo, że F-5 nie przyjął się w USA, co nie przeszkadzało w tym, żeby latał sobie w wielu państwach świata.

Arek102
poniedziałek, 7 września 2020, 05:02

Tylko ty mówisz o firmie Boeing a nie LM. A to robi różnice.

Monkey
piątek, 4 września 2020, 20:21

Cóż można dodać? Warto spróbować, ale wcześniej także trzeba się upewnić, że offset będzie lepszy niż tzw. offset za F16. Do tego trzeba będzie dokupić załogowe maszyny, najlepiej F16 Block 70/72 albo w najgorszym wypadku F35 (dalej jestem za F16) i zmodernizowac nasze Jastrzębie do najnowszej wersji. I za też wziać offset.

Żymianin
piątek, 4 września 2020, 20:08

Wszystko fajnie, ale najpierw program Harpii Chełm

chateaux
piątek, 4 września 2020, 19:59

Juz nikt w zachodnich firmach zbrojeniowych nie traktuje Polski powaznie. Szumne zapowiedzi w ramach PMT, dialogi techniczne, dziesiatki delegacji, spotkań, ofert, umów o współpracy B2B, tylko po to aby na końcu MON odkładał kolejne programy zbrojeniowe na nieokreśloną przyszłość. Jak masz przez lata do czynienia z takim partnerem, to zaczynasz go w końcu traktowac z przymrużeniem oka.

PshZZ
piątek, 4 września 2020, 19:32

Ale głupi ci Amerykanie. Nie słyszeli nigdy o fazie analityczno-koncepcyjnej?

Tak
piątek, 4 września 2020, 22:58

Haha no chyba nie...

Arek102
poniedziałek, 7 września 2020, 05:12

Gdyby słyszeli, to F-35s do dzisiaj byłby już zrobiony. A tak lata ten prototyp, zabija i drenuje kieszeń podatnika amerykańskiego. Jak Baiden wygra w USA wybory prezydenckie w listopadzie to także będzie drenował polskiego. Bo kurek z pieniędzmi na JSF zostanie przykręcony z amerykańskiego budżetu, tak jak miało to miejsce za prezydentury Obamy tylko tam skończyło się na mniejszej ilości samolotów wyprodukowanych, a w przypadku F35s, wejście do produkcji jako pełnowartościowy samolot wojskowy blokuje program ALIS, a przede wszystkim 13 stwierdzonych w 2016r. i nierozwiązanych do dzisiaj usterek z 1 gr. Więc jak nie rozwiążą ich w ciągu 3-4 lat to my też się do tego dołożymy odbierając, a później remontując na swój koszt tak jak obecnie robią to lotnictwo i marynarka USA.

Gnom
wtorek, 8 września 2020, 10:44

Pisałeś wcześniej wiele o JSF - zobacz kiedy zaczął się ów program i ile zajęła owa faza analityczno-koncepcyjna (choć wprost nie musi się tak nazywać). Problemem nie byla ta faza, a stałe poprawianie wymagań, niczym w Polsce nasz MON - dlatego ponad 20 lat po rozpoczęciu programu nie ma F-35 w wersji ostatecznej ze statusem pełnej produkcji seryjnej.

BUBA
piątek, 4 września 2020, 19:17

Potrzebne szybkie decyzje. MON w Grudniu tez powiedzial tak samo w sprawie ORKI i do dzis co ....

kmdr
sobota, 5 września 2020, 03:30

No i ORKI szły na wszystkich prawie polach ciepła zima była.

Zygfrytch
sobota, 5 września 2020, 00:44

Bo takie drony będą startować z pod wody ,z orki.Tzw . Satelity , fajnie gdyby to nie były kity

Edmund
piątek, 4 września 2020, 19:06

Taki dron może być brakującym i bardzo potrzebnym elementem systemu rozpoznania i wskazywania celów, zastępując maszyny AWACS. Minimalne wymagania to odporność na zakłócenia WRE, duża autonomiczność i możliwość prowadzenia walki elektronicznej. Osobiście wolałbym 2 rodzaje dronów na początek. Pierwszy rozpoznawszy, drugi autonomiczny i trudno wykrywalny bombowiec a w przyszłości 3: walka powietrzna - osłona maszyn załogowych oraz 4 rodzaj: tankowiec.

wiemwiecej
piątek, 4 września 2020, 18:48

Szansa dla nas ale i zagrozenie. Moze sie okazac ze LM 'wydoi' najlepszych inzynierow z pomyslow lub na koniec ich podkupi i beda pracowac w USA. Z drugiej strony warto w koncu zaczac stosowac polski grafen i w takiej maszynie uzyc go od poszycia do systemow zasilania i wnetrza. Moze gdyby dlugofalowa koncepcja mogla sie narodzic, Polska zamiast SU-22 do zadan mysliwsko-bombowych mialaby na wyposazeniu nowoczesne bezzalogowe maszyny stealth. Taki 'Ochotnik' w naszej wersji mialby szanse dorownac, a moze i przebic mozliwosciami konstrukcje rosyjska. XQ-58A dopiero w powijakach, a lotnictwo FR juz ma taka maszyne sprawdzona bojowo.

Zatroskany
piątek, 4 września 2020, 23:40

Z tymi naszymi inżynierami to chyba przesadziłeś kolego

bender
piątek, 4 września 2020, 23:11

Czu mówisz o jednym jedynym prototypie S-70 jako o maszynie sprawdzonej bojowo? :-D

wiemwiecej
sobota, 5 września 2020, 03:40

Skoro taki komentarz, to widac ze uzytkownik bender nie czyta ani informacji branzowych za granica, ani na D24. A wystarczy w wyszukiwarke wpisac 'ochotnik' to sie dowiesz, ze bojowe misje ta maszyna ma za soba od calkiem niedawna.

Stary zgred
sobota, 5 września 2020, 12:44

Oczywiście Su-57 też jest w pełni operacyjny bo przecież wykazał się misjami bojowym w Syrii.

Rah Warsz
sobota, 5 września 2020, 17:44

Zapomniałeś dodać, że na dodatek S(r)U 57 był testowany jako wytrych do wnętrza ziemi ( miał przebić tajny tunel do Chin) ... Niestety nie sprawdził się w tej roli, skorupa ziemska okazała się twardsza niż zakładali twórcy S(r)U 57. Mamy więc dla Matki Ziemi, czekamy na ciąg dalszy...

Orel
piątek, 4 września 2020, 23:04

Polski grafen po serii złych decyzji niestety chyba im umarł :/

jkkk
piątek, 4 września 2020, 21:22

budowa powłok to temat bardzo złożony i usa nie przekażą technologii . Co do inżynierów trzeba robić dobre kontrakty przed pracami . I godnie wynagradzać ...

Andrettoni
piątek, 4 września 2020, 17:41

F-35 to nie samolot tylko pomysł systemu walki (wiem, że to brzmi z "rosyjska"). Ten system polega właśnie na współpracy wielu segmentów. Dlatego nie tylko powinniśmy, ale musimy brać udział w tym bezzałogowcu. Inaczej program zakupu F-35 traci część sensu. Dlatego tutaj nie ma co dyskutować.

Jabadabadu
piątek, 4 września 2020, 23:33

I oby w tym systemie znaleźć się jako udziałowiec - partner. I to jak najprędzej.

Drakkar
piątek, 4 września 2020, 19:07

Zgadzam się. Skoro szanse na udział w budowie F-35 zostały zmarnowane to chociaż próbujemy wyrwać coś przyszłościowego, a nie ciągłe "elementy mocowania tapicerki"

piątek, 4 września 2020, 17:34

Ciekawe, czy ma być to rzeczywista współpraca, czy też brak funduszy i Polska miałaby to wspólfinasować bez większych korzyści technologicznych. Dziś rano jak jechałem do pracy w radiu mówili, że około 40 000 amerykanów grozi eksmisja. To jest kilkanaście procent ludności - także USA raczej słabo przędzie.

piątek, 4 września 2020, 18:23

40 000 000

Blondynka
piątek, 4 września 2020, 19:17

Davien temu zaprzeczyć ,jak to u szeryfa wszystko gra ! Nawet Niagara płynie pod górkę ?

usa
piątek, 4 września 2020, 21:00

Gdyby była taka potrzeba i finanse, to Niagara popłynęła by pod górę.

Przemek
piątek, 4 września 2020, 16:40

I tak regularnie nie wydajemy pieniędzy na badania ok 800 mld zł w tym roku. Można przez kilka lat wykorzystać te pieniądze na rozwój technologiczny. W opcji tej maszyny jest wersja lekkiego bombowca o prędkości makstmalnej 1.6 ma. 64 takie maszyny wystarczą aby odciąć lub znacząco utrudnić zaopatrzenie.

Zdzichu Dyrman
piątek, 4 września 2020, 16:39

Całkiem niegłupi pomysł...

Rain Harper
piątek, 4 września 2020, 16:21

I o jest myśl. Polska AI w amerykańskim płatowcu. Programistów mamy tip top, alkoholicy z Moskwy nie mają startu.

koniu
piątek, 4 września 2020, 16:17

Nie ma pieniedzy na rozsadna modyfikacje T-72, nie ma na kolejne baterie Patriot, ale jak amerykanie "zasugerują" to nasza bezwolna partia obetnie wszystko w kraju byle "nie zawieść" "partnera" i obetną wszystko co mozna w kraju byle kupić kilka hightec-owych zabaweczek, nie mając nic poza nimi a raczej majas posowiecki złom.

Paweł P.
piątek, 4 września 2020, 17:59

... na LW powinna się znaleźć, i znajdzie się! Po za tym PMT o tym mówi, jako priorytecie. Chyba nie ma nic co bardziej zwiększa możliwości, wszelakie.

kmdr
sobota, 5 września 2020, 03:50

Mam już swoje lata i takich PMT czytałem już kilka. Ładne bajki można dzieciom czytać.Żaden z nich nie był zrealizowany ,przesuwane są tylko daty.

Paweł P.
sobota, 5 września 2020, 19:21

To nigdy tak nie jest, że coś da się zrobić w 100% – co prawda, można zrobić coś więcej, czasem coś trzeba zmienić. Dostosować do współczesności – akurat tym razem, jestem dobrej myśli. Po prostu chciałbym abyśmy, go zrealizowali. Krok po kroku.

kmdr
poniedziałek, 7 września 2020, 02:58

Nawet nie zrealizowali 20 %. Zmieniają tylko daty i tzw priorytety. To o współczesności dobre było, ale uśmiałem się do łez przy "dobrej myśli". Mi 24 trzeba było zastąpić 5 lat temu, albo 10 lat rozpocząć modernizację , lub 15 lat temu zlecić budowę własnego następcy. A dopiero teraz zastanawiają się nad modernizacją ,chyba na setną rocznice powstania konstrukcji się uda. Idziemy dalej. Mi 2 do wycofania na już. BRDM 2 był już na Paradzie 1000 lecia poszukaj kroniki filmowej z tego wydarzenia.RPG 7 świetna broń ,ale teraz to na lekko opancerzone "gaziki" i siłę żywa. 9M14 Malutka dobra broń, ale teraz tylko do obrony wybrzeża na barki desantowe i pontony na czołgi już nie. W ten sposób niszczycieli czołgów brak. Działa S 60 dobra broń ale do obsługi potrzebna cała drużyna piłkarska na jedna sztukę , nawet z Umbrelą. Następy Osy brak . Most pontonowy rozkładany w trzy dni. Pozdrowienia dla "Nad Wiślaków". Zastąpiono po latach 9K31 wprowadzono Poprad , ale pojazd nie pływa. A Marynarka Wojenna ? Krok po kroku. Wymieniać dalej?

Na chłodno
sobota, 5 września 2020, 21:59

Krok po kroku już od... 2005 MON wybiera tak skomplikowany sprzęt jak granatnik ppanc? A od 2004 krok po kroku MON "realizuje" Baobaba? Od 2016 MON wybiera np. Pegaza (straszny problem kupić 105 szt?) albo coś 10 czy 12 lat wybiera podwozie dla wozu rozpoznania artylerii! A ty jesteś d o b r e j myśli? Hm, masz 5 czy 7 latek?

Paweł P.
niedziela, 6 września 2020, 12:04

Nie ma granatnika, i co stało się coś – dziś po 15 latach to chyba lepsze mamy granatniki, przynajmniej opcje. W dzisiejszych czasach, rok w tą czy w tamtą – robi różnice, sprzęty szybko się starzeją, nowa generacja bije poprzednią. Klucz to kupić w dobrym momencie, trochę jak na giełdzie. Choć to coś innego, nie mam 5 czy 7 lat, i cokolwiek byś nie napisał, to ja pozwól będę d o b r e j myśli.

niedziela, 6 września 2020, 15:00

Rok w te czy tamta? Jaki r o k ? Poczekaj na pensje rok czy dwa, co za różnica? Bądź dobrej myśli, tylko nie mów tego głośno , wobec nie roku tylko 15 lat "wybierania" prostego sprzętu , nie warto się ośmieszać ewidentnie dziecinną naiwnością.

Marek1
piątek, 4 września 2020, 16:13

Jak dla mnie klasyczne szukanie frajera, który będzie przez LATA współfinansował ten kosmicznie drogi projekt drenując i tak już mocno pustawy budżet MON. I to wszystko w warunkach NIE posiadania przez WP często zupełnie podstawowych zdolności w tak istotnych kwestiach jak obrona powietrzna (plot/p.rakiet.), obrona ppanc., WRE, dalekozasiegowego rozpoznania, MW, itd. Miliardy pakowane w progr. Harpi Szpon jeszcze skuteczniej zablokują i tak już b. mocno opóźnione progr modernizacyjne ekstremalnie niezbędne dla WP(Wisła, Narew, Homar, Orka, Karabela/Pustelnik, Kruk, Mustang/Pegaz, Baobab/Kroton, Jarzębina-P/K, Tytan, itd.,itd. mam nadzieję, że nasze "geniusze" z MON kolejny raz nie zaczną budowy domu od zakupu na b. wysokie raty cholernie drogiego, ekskluzywnego DACHU, tradycyjnie "zapominając" o reszcie fundamentów i ścian budynku, który chcą ponoć zbudować.

W punkt
sobota, 5 września 2020, 22:07

Zgadzam się - po raz kolejny masz dużo racji. Przypomina mi się ostatnia walka okrętu liniowego "Yamato". Jeden z najwspanialszych okrętów świata wysłano w misję stricte samobójczą bo bez komplementarnej osłony lotniczej. My wyślemy do pojedynczego ataku nasze F35 i nasze "Szpony" z lotnisk pozbawionych osłony antyrakietowej i plot, bez wsparcia radarów i środków WRE, rakiet antyradarowych, być może nawet bez osłony lądowej samych lotnisk. I bez cienia szansy wylądowania w miejscu startu.

Davien
niedziela, 6 września 2020, 17:22

Taak, no to podsumujmy twoje mity: Rosja ma w OK 12 wyrzutni ISkander-M co daje maks 72 pociski (24 na wyrzutniach, 48 w magazynach) jak sa w pełni ukompletowanie. Na baze Szajrat poleciało 58 znacznie skuteczniejszych Tomahawków i jakos pasa startoweho nie zniszczyły, reszte tak. Wiec Rosjanom wystarczy pocisków moze na JEDNĄ bazę lotniczą, zakładajac że te Iskandery przetrwaja tak długo.

Arek102
poniedziałek, 7 września 2020, 05:38

Miszczu, Rosja ma 12, (13 ma/miał wejść do uzbrojenia w tym roku- Samodzielna Brygada rakietowa, Południowy OW) dywizjonów Iskanderów.W zachodnim 4, Azjii centralnej i Kałkazie 5 oraz przy granicy z chinami 4. Masz tu artykuł z polskiej prasy doczytaj sobie. A jak nie masz to w necie możesz zakupić to wydanie. Jak sobie dokładnie przeliczysz to wyjdzie ponad 450 szt. po dwa Patrioty 3 na szt. daje około 900 szt. _____ Źródło: Nowa Technika Wojskowa, numer specjalny 14 z 02.2018r., pt: "Rosyjski Miecz-rakietowe systemy taktyczno-operacyjne" autorstwa Tomasz Kwasek, str. 30-39. Na str. 36 znajdziesz dokładną mapkę ich rozmieszczenia , na następnej tabelę z nazwą jednosteki oraz datą ich wprowadzenia na uzbrojenie.

Kerry
poniedziałek, 7 września 2020, 20:19

No i? 900 rakiet ( pod warunkiem, że każda brygada ma zapasy co jest dyskusyjne) na tak duży kraj to obraz nędzy. Chiny podczas ostatnich ćwiczeń w kilka dni wystrzeliły kilka tyś.

Perun Shogun
piątek, 4 września 2020, 21:09

Otóż nie zgadzam się. Pieniądze wydane na badania to najlepiej wydane pieniądze. Czy coś powstanie? To kwestia jakości zarządzania lub błędnej ścieżki rozwojowej. Za czasów mojej młodości mieliśmy program Iryda i Skorpion i nie został zrealizowany. Wiedza zdobyta w ten sposób nadal jest cenna.

Ewa
sobota, 5 września 2020, 23:50

Och doprawdy? A jakie to znakomite nasze firmy dołącza do tego projektu? Zakłady remontowe? Lakiernie? Z czym do ludzi.

Perun Shogun
sobota, 19 września 2020, 03:41

Pratt & Wittney Rzeszów WSK „PZL - Świdnik” / Augusta Westland GE EDC Poland PZL Mielec, Sikorsky a Lockheed Martin Company Thoni Alutec Pratt & Whitney Kalisz PZL Warszawa Airbus HS Wrocław Safran Transmission Systems Poland MTU Aero Engines Polska PZL „Warszawa Okęcie”, Airbus Defence and Space Company WSK PZL Kalisz Avio Aero UTC Areospace Systems (Goodrich) MB Aerospace Rzeszów Hamilton Sundstrand Poland Gardner Aerospace Paradigm Precision Oraz mnóstwo innych zajmujących się elektroniką jak i wiele uczelni technicznych i wojskowych na terenie Polski. Państwo wydaje pieniądze na badania a korzystają z nich firmy prywatne, które proponują wojsku rozwiązania i przewagę technologiczną nad przeciwnikiem. Czy trudno zaakceptować, że można w polsce tworzyć całe samoloty?

Arek102
poniedziałek, 7 września 2020, 05:41

Ewuniu gdyby Iryda została potraktowana przez MON jak ma to miejsce w przypadku F-35 to od co najmniej 20 lat latała by na polskim niebie zastępując wysłużone Iskry. A tak do tej pory latają te drugie.

Lord Godar
piątek, 4 września 2020, 20:03

Może to i szukanie Mareczku frajera , który pomoże sfinansować ten program , ale z drugiej strony to jednak szansa na wejście w coś co jest nieuniknione i konieczne i tak w przyszłości ... Czy to zrobimy z LM czy z innym producentem to juz inna sprawa , lecz tutaj niestety działa na korzyść LM prosta logika i ciągłość F-16 >F-35 > Harpi szpon . Wszystko praktycznie z LM , ale jeśli zrobimy to w końcu z głową i zabezpieczymy swoje interesy , to będzie to opłacalne i racjonalne . W tym przypadku niestety ale jestem ZA ...

Michał
piątek, 4 września 2020, 17:11

Jak nie uczestniczyliśmy w programie F 35, to do teraz niektórzy to wypominają. Jak mamy w czymś uczestniczyć - też źle. Oto Polska właśnie. Pieniądze na badania nie zablokują niczego, gdyż to osobna pozycja w budżecie MON, a zyskamy technologię. Takie nieprzemyślane wypowiedzi sugerują, że są osoby niechętne, by Polska (nie żaden Polin) dysponowała nowoczesną technologią.

Arek102
poniedziałek, 7 września 2020, 06:12

Pieniądze na badania tak się składa, są w gestii min. szkolnictwa wyższego- NCBiR. Średnio rocznie jest to kwota około 1,5 mld zł. I to idzie nie tylko na WP, ale z tego ostatnio finansowano polskie programy stworzenia testów na Covid-19. Więc jak nic musiało by iść z MON, tylko nie ma takiej pozycji oraz instytucji, która by tego programu pilnowała bo nie sądzę by maluteńki IU dał sobie radę jak nic bez dialogu technicznego by nie mogło się odbyć. Urzędnicy z IU nie dopuszczają niedokończonego progrmu do wej. na uzbrojenie, jak ma to miejsce w USA. Jest wer. przejściowa (2) karabinka MSBS 5,56 w której własnie IU blokuje do wprowadzenia na stan WP, czekając na ostateczną 3. Więc jak miało by to wyglądać w tak zaawansowanym technicznie programie jak BSL Stealth współpracujący z F35/F-16, który ciągnął by się latami, w USA dron by latał a IU przeprowadzał kolejne dialogi techniczne lub tworzył "prawną prowizorkę", jak z MSBS, której później by nie realizował choć podpisał umowę z producentem. Nie sądzisz chyba, że dla tego programu nawet 0,5 mld zł/rok coś by dało. Program taki zapewne trwał by co najmniej dekadę biorąc poziom naszego przemysłu obronnego, aczkolwiek współpraca naukowa/techniczna z lepiej rozwiniętym technologicznie partnerem z zagranicy jest dobrym kierunkiem. Tylko znowu ten LM. Który powoli staje się monopolistą w dostawach sprzętu dla naszego WP. A to nic dobrego na przyszłość nie wróży. Przydały by się programy z innymi partnerami z Europy zach, USA, Azji wsch. (Korea, Japonia), czy nawet z Izraelem, tak by utrzymać zdrową konkurencję w dostawach sprzętu z zagranicy. Tylko rodzi się pytanie czy oni by chcieli nas dopuścić do takiego programu??? Więc jak nie ma innego partnera, to nawet niech będzie LM, tylko czy nasi szpace z MON-są w stanie przygotować odpowiednią umowę byśmy nie zostali dostarczycielami pomysłów, utalentowanych i b. dobrze wykształconych ludzi i kasy. A na końcu jak zwykle było by wielkie nic. Trzeba przyjrzeć się jak było z MEADS, gdzie LM bronił swoich rakiet przed specjalistami z Włoch i USA, a sam ładował się w to co robili Niemcy i Włosi. Więc współpraca z nimi będzie bardzo ryzykowna acz nie, niemożliwa.

Rafał
piątek, 4 września 2020, 18:22

Też tak myślę i się zgadzam, robią źle, nie robią źle, kupią źle, nie kupią źle...

RafR
piątek, 4 września 2020, 20:16

Dodać jeszcze trzeba, że jak jest projekt do którego trzeba wejść na etapie badań, to jest "szukanie frajera", a potem jest płacz jak trzeba kupować z półki, bo o sensownym offsecie nie ma mowy - patrz F-35. Rozdawanie technologii kluczowych dla obronności to jest właśnie frajerstwo, kiedy najpierw się w nią solidnie zainwestowało.

Arek102
poniedziałek, 7 września 2020, 05:45

Żadnego offsetu za F35 nie będzie. Błaszczak nie wydał na ten cel nic a nic, a nawet nie negocjował mówiąc iż miałby kosztować 1mld USD. W pierwszej Wiśle, kosztował 0,9 mld zł, więc sądzę że ten 1mld USD napewno został by zbity o połowę (czyli do 2mld zł).

Ostrozny
piątek, 4 września 2020, 17:08

Czy wejście w program F35 też było frajerskie? Pomysl chłopie co piszesz, lepsza szansa na skok technologiczny nam się nie trafi

Qwe
piątek, 4 września 2020, 19:55

Jak dotąd żaden skok z Amerykanami nie wyszedł. Potrafisz wymienić cokolwiek rozsądne co otrzymaliśmy w ofercie???

sobota, 5 września 2020, 22:11

W punkt! W samo sedno. Jeszcze nigdy w historii, przy żadnym zakupie, przy żadnej umowie z żadnym amerykańskim koncernem nie pozyskalismy żadnej nowej, istotnej technologii. Jeśli bowiem do offsetu za F16 włączono np. już rozpoczętą wtedy budowę... filii General Motors/Opel w Gliwicach?

Milwaw
czwartek, 10 września 2020, 14:12

Z USA warto trzymać tylko rozsądnie, trzeba się wreszcie rozejrzeć szerzej za innymi partnerami w pozostałych programach modernizacji wynegocjować transfery technologii dla Polski oraz lepsze warunki ekonomiczne. Dobrze że na państwie zza oceanu świat technologii się nie kończy.

Jabadabadu
sobota, 5 września 2020, 13:10

Bez względu na to co byśmy "otrzymali w ofercie" trzeba jeszcze posiadać wiedzę, umiejętności i choćby podstawy technologii (w tym produkcji), aby "to" przyjąć i zaimplementować. O mentalności nawet nie wspomnę.

Perun Shogun
sobota, 5 września 2020, 09:16

Otóż przedmówca wspomniał, że w przeciwieństwie do kilku krajów europejskich Polska nie weszła w projekt F-53 i teraz zamiast robić nawet lotki czy opony do nich kupuje gotowy produkt za grube pieniądze. Jeżeli kogoś bawi stawianie na oponę to podam liczby - cena jednej to co najmniej 10G zamówiono już ponad 3500 samolotów (co więcej trzeba je wymieniać co jakiś czas) na sam początek mamy zwrot 70 milionów dolarów i ciągłość zamówienia na lata.

Davien
sobota, 5 września 2020, 13:54

Akurat do F-35 w Polsce powstaja elementy silnika F135.

Arek102
poniedziałek, 7 września 2020, 06:22

Jak na razie to w samych PZL Rzeszów zwolniono ponad 330 osób, kolejnych firmach zależnych około 200.

Perun Shogun
sobota, 5 września 2020, 15:26

A dokładnie jakie?

Davien
niedziela, 6 września 2020, 14:39

Tego akurat nie podano, sa produkowane w zakładach PZL Rzeszów nalezacych do Pratt &Whitney

Wera
sobota, 5 września 2020, 23:53

Naklejki z numerem seryjnym. Kosmiczna technologia.

Gnom
poniedziałek, 7 września 2020, 10:23

Zdziwiłbyś się co i to nie tylko do F-135 ale innych topowych modeli.

RafR
piątek, 4 września 2020, 17:03

A czy ten program nie wpisuje się przypadkiem w zdolności rozpoznania?

jacek
piątek, 4 września 2020, 16:47

sto procent racji, nic dodać nic ująć...

LMed
piątek, 4 września 2020, 15:54

Ładny obrazek.

kmdr
sobota, 5 września 2020, 03:51

I na obrazku się skończy.

Er
sobota, 5 września 2020, 13:57

Żyłeś i służyłeś w czasach komuny? Było ok? Obecnie jest wg ciebie wszystko be?

Rezerwista
piątek, 4 września 2020, 15:32

Valkyria KRATOSa istanieje, a LM chce nam sprzedać model

Navigator
piątek, 4 września 2020, 15:28

Dobra wiadomość Jest robota dla WZL

Tweets Defence24