Siły Powietrzne USA nie chcą już Reaperów [KOMENTARZ]

17 marca 2020, 08:30
Zrzut ekranu 2020-03-16 o 17.44.35
Fot. USAF

Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych zamówią w tym roku ostatnie statki powietrzne do systemów General Atomics MQ-9 Reaper. Nowe czasy i znacznie bardziej wymagający potencjalni przeciwnicy wymagają nowego, znacznie bardziej wymagającego uzbrojenia…

Ostatnie 21 egzemplarzy statków powietrznych do systemów MQ-9 Reaper zostanie zamówionych przez USAF w tym roku, co ograniczy ostatecznie ich zakupy dla US Air Force łącznie do 337 sztuk. Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych nie chcą oczywiście rezygnować z nowatorskiego rodzaju uzbrojenia jakim są bezzałogowe stałopłaty, ale domagają się maszyn o znacznie lepszych parametrach taktyczno-technicznych.

MQ-9 Reaper, wprowadzony do służby stosunkowo niedawno, bo w 2007 roku, to większy i potężniejszy następca MQ-1 Predator, który ma oczywiście swoje zalety. Należy do nich zdolność do przebywania w powietrzu przez 14 godzin po załadowaniu nawet 1,7 tony uzbrojenia na siedmiu punktach podwieszeń, w tym broni precyzyjnej (jak: AGM-114 Hellfire, bomb naprowadzanych GBU-12 Paveway II, pocisków Brimstone i AIM-92 Stinger czy bomb GBU-38 JDAM). Oznacza to zdolność do „wiszenia” nad wybranym teatrem działań i stałą możliwość atakowania celów w wybranym rejonie za pomocą licznego uzbrojenia, szczególnie jeżeli dysponuje się kilkoma Reaperami jednocześnie. Do tego dochodzi niska cena godziny lotu (ok 3 tys. USD), wysoki pułap operacyjny (15 km), zasięg szacowany na 1900 km i prędkość przelotowa ponad 310 km/h, a także możliwość instalowania zaawansowanych sensorów zdolnych do wykrywania i namierzana celów.

Z tych wszystkich powodów Reaper był z sukcesem używany (wg niektórych nadużywany) w czasie prowadzonych przez Stany Zjednoczone konfliktów asymetrycznych m.in. nad Syrią, Irakiem, Afganistanem i Jemenem. Za ich pomocą zostało przeprowadzonych wiele ataków. To właśnie z Reapera został odpalony w styczniu pocisk w kontrowersyjnym ataku, w którym zginął irański generał Kasem Sulejmani.

Technicznym „grzechem” Reapera jest jednak to, że powstał jako narzędzie prowadzenia wojny w konflikcie asymetrycznym. Innymi słowy jest on raczej platformą, zdolną do unoszenia się nad polem bitwy i bezkarnego ostrzeliwania przeciwnika nie mogącego razić celów na wysokości większej niż 1-3 km. Tymczasem epoka „kolonialnych” wojen przeciwko słabemu przeciwnikowi wydaje się mieć ku końcowi. I wydaje się, że przeciwnik USA w potencjalnych przyszłych konfliktach będzie dysponował znacznie lepszymi środkami obrony powietrznej, być może nawet lepszymi niż te amerykańskie.

Tymczasem chociażby ostatnie miesiące nad syryjską prowincją Idlib i nad Libią pokazały, że BSP klasy Medium Altitude Long Endurance (MALE) czy maszyny taktyczne, stosunkowo łatwo padają ofiarą systemów przeciwlotniczych. Turcy wykorzystali w obydwu wymienionych wyżej konfliktach maszyny Bayraktar TB-2 (taktyczny średniego zasięgu) i Anka-S (MALE). W Idlib z ewidentnym sukcesem, ale trzeba podkreślić, że BSP działały nad tą prowincją w cieplarnianych warunkach, przeciw słabo wyposażonemu w systemy przeciwlotnicze przeciwnikowi (Syryjska Armia Arabska, pozbawiona na ogół wsparcia rosyjskiego) i z blisko własnych baz.

Jest jasne, że w przypadku działania przeciwko dobrze wyposażonym siłom zbrojnym (np. rosyjskim i chińskim), „klasyczne” BSP takie jak Reaper (będący jeszcze większy i łatwiejszy do wykrycia od Anka-S) zostaną szybko wykryte i zniszczone, a co za tym idzie nie będą w stanie wykonywać powierzonych im zadań. MQ-9 nie dysponuje własnościami stealth, nie ma systemów ostrzegających o namierzeniu go radarem czy laserem. Nie ma też systemów samoobrony. W przypadku ostrzelania z ziemi, albo ataku myśliwca przeciwnika jest bardzo prawdopodobne, że operator straci maszynę nie orientując się nawet z jakiego powodu. Próby montowania urządzenia zwiększającego przeżywalność Reapera, a dokładnie urządzenia ostrzegającego przez opromieniowaniu radarem (AN/ALR-67) były podejmowane, jednak najwyraźniej uznano to za półśrodek, nie zwiększający w zadowalający sposób bezpieczeństwa operowania, a dodatkowo zmniejszający udźwig uzbrojenia.

Co w zamian?

USAF chciałaby wymienić Reapery w ciągu najbliższych lat na nowe bezzałogowce i to w stosunku 1:1. Nie mogą to być więc maszyny znacząco droższe. Prawdopodobnie będzie chodziło o samoloty zdolne do przetrwania na polu walki, a to zapewnić mają właściwości stealth, zdolność do samoobrony i prowadzenia walki radioelektronicznej, ruchliwość oraz niewielkie gabaryty.

Skojarzenie z maszynami proponowanymi w programie loyal wingman, zdolnymi do współpracy z załogowymi maszynami bojowymi nasuwa się tutaj samo. Ostateczna wizja następcy MQ-9, zdolnego do operowania w przestrzeni powietrznej, w której nie została wypracowana całkowita dominacja, ma zostać przedstawiona przez USAF roku 2022. Wtedy mają też znaleźć się na ten cel pierwsze środki budżetowe.

Jeszcze niedawno podobnej klasy maszyny planował kupić polski MON w ramach  programu Zefir...

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 86
Reklama
KÓKÓŁKA
niedziela, 22 marca 2020, 03:39

spokojnie spokojnie ...mamy już bazę pod te drony ..kuluary brzęczą mamy pozyskać do września/października na początek w ramach lesingu 8 sztuk tych latadełek ...teraz trwa szkolenie polskich operatorów ...zadania latadełek ..rozpoznanie, zagłuszanie , i wspieranie morskiej strefy kraju z uwzględnieniem zadań operacyjnych w pełnym zakresie ..plus wspieranie Bałtów ...

czemu nie
poniedziałek, 23 marca 2020, 11:05

Do patrolowania są w porządku.

As.
sobota, 21 marca 2020, 18:46

Zanim my przygotowaliśmy bazę, Amerykanie uznali maszyny za przestarzałe

Marek
sobota, 21 marca 2020, 07:52

Ale nam się szykują zakupy na horyzoncie : -abramsy ,z turbiną -lcs ,gołe wesołe i kto to będzie serwisował i za ile? -burki z 91r za duże -repery tu spoko 4szt. by się przydały na czas pokoju Wg. mnie to boże uchowaj nas ot tego, niech sobie drukują dolarki i nie wciskają nam tego sprzetu.

asd
środa, 18 marca 2020, 21:09

Brać i nie gadać!

ryba
czwartek, 19 marca 2020, 14:42

następny żebrak sie znalazł !!!

:))
czwartek, 19 marca 2020, 15:42

Noo Brać nawet za dolara i pakiet wsparcia i centrum dowodzenia :D

derd
środa, 18 marca 2020, 19:34

A pamiętacie jak wizjoner generał Shogun chciał zastąpić tradycyjne myśliwce Zefirami?

Zenek
czwartek, 19 marca 2020, 09:26

I słusznie. Taka będzie przyszłość, czy się to komuś podoba czy nie. Dekada, góra dwie i sztuczna inteligencja będzie realizować wojny. Sztaby zostaną od planowania i wydawania dyspozycji.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 28 marca 2020, 16:15

Puki co sztucznej inteligencji nie ma i jeszcze nie wymyślono jak miała by działać.

Marek
piątek, 20 marca 2020, 18:57

Najpierw trzeba zrobić takiego myśliwca. Do tej pory jeszcze nikt nie zrobił.

MAZU
środa, 18 marca 2020, 15:30

Skoro Siły Powietrzne USA nie chcą już Reaperów, to mogą je nam oddać, bezpłatnie oczywiście, jako gest dobrej woli oraz dowód, że USA traktuje Polskę jak wartościowego sojusznika i partnera. M

pomz
środa, 18 marca 2020, 01:36

Czyli mozemy byc pewni ze je kupimy. Na 100%

Stefan
środa, 18 marca 2020, 10:24

Zamiast Bryzy, do nadzorowania Bałtyku i współpracy z nabrzeżną artylerią. Prawdopodobnie MQ-9 już to robiły z Mirosławca. Zatem dla Polskiej Armii to nie jest złom. Bez ciężkiej broni ofensywnej może dłużej pozostawać w powietrzu. Potrzebne mu są jednak "półśrodki" w postaci zasobników WRE i samoobrony.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 19 marca 2020, 18:41

Jaka samoobrona przecież to cudo nie ma żadnych szans przetrwać w spotkaniu z myśliwcem czy z OPL, ten myśliwiec to wystarczy jakiś z lat 30 XX wieku, OPL tak samo.

lk5
piątek, 20 marca 2020, 12:43

Na wysokości 17km? Taak... Fakt, że to rzeczywiście system cywilno-dozorujący, czyli zdatny na czas pokoju, lub wojny z pasterzami, nie przekreśla właśnie takich zastosowań tego systemu. Czy nam to potrzebne - tak. Czy koniecznie z hameryki - nie. To po co kasę tracić?

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 21 marca 2020, 21:28

Trochę z tą wysokością przesadziłeś, ale do detali się czepiać nie będę bo podają różnię, co do zastosowań na czas pokoju to jak najbardziej się nadaje szczególnie do pilnowania granic.

Ronon Dex
środa, 18 marca 2020, 01:06

...a za 2-3 lata jankesi wcisną te Reapery Polakom... za ciężką kasę.

zxfjxzkfj
środa, 18 marca 2020, 17:35

obyś miał rację

Cóż
środa, 18 marca 2020, 00:48

Nazywanie aktu morderstwa Sulejmaniego i Irackich generałów w Bagdadzie "kontrowersyjnym" jest jak bycie świadkiem odcięcia czyjejś głowy tępym nożem i narzekanie że trwało to za długo i wyglądało nieco niesmacznie.

Davien
sobota, 21 marca 2020, 19:22

Panei cóz nie zginał ani jeden iracki generał razem z Sulejmanim ale wysokiej rangi terrorysta z Hezbollahu i przywódca bojówki atakujacej Amerykanów wiec nie kłam

Filip
wtorek, 7 kwietnia 2020, 09:49

Dabien nie pisz głupot. Co to jest terrorysta? Kadafi był terrorystą? Odpowiedz na to pytanie w sposób prosty tak czy nie?

ptasiek
środa, 1 kwietnia 2020, 12:13

ale masakryczna propaganda gościu :D

rED
środa, 18 marca 2020, 09:48

Jak nazwać śmierć np Natalii Estemirowej?

zyg
środa, 18 marca 2020, 10:49

nie wspominając o wysyłaniu egzekutorów z FSB/GRU do Europy w celu dokonywania morderstw politycznych przy użyciu polonu czy nowiczoka, włącznie z bardzo nielicznymi krajami przyjaznymi dla Rosji jak Niemcy czy Bułgaria?

gnago
środa, 18 marca 2020, 17:56

Ta i jednocześnie udowodniło jak wielka jest rosyjska agentura w GB. Bo rozumiem podrzucenie Nowiczoka córce do bagazu przy wylocie z Rosji łatwe i proste. Ale organizacja ćwiczeń p. chemicznych w miasteczku gdzie mieszkały docelowe ofiary tegoż zamachu to majstersztyk i ujawnienie agentury we władzach GB. A ta genialna gra agentów w samym miasteczku. Zamiast kilkuset ofiar na miejscu. Ofiar śmiertelnych mamy raptem dwie chore jedynie a dziś nie wiadomo jak skończyły. A co z policjantami , służbą zdrowia ? Na zdjęciu łaziły w zwykłych mundurach , uniformach CUD. Czy zwyczajna anglosaska prowokacja dennie wykonana , rozłazi się w strzępy po pobieżnym dochodzeniu. Starczy pogooglać

W3-pl
czwartek, 19 marca 2020, 21:19

Starczy, plepleciesz nie na temat. dzisiaj nie wiadomo po co wielka rosyjska armia nadaje swojemu dronowi "orle" nazwanije, jak kowboje, niezwykle podobne do ich....zarzuconego w 70-tych programu naprowadzana artylerii markerem laserem

Wania
czwartek, 19 marca 2020, 09:18

Jasne. Dla Rosji zawsze jest prowokacja gdy właśnie kogoś mordują. Już Suworow opisywał taktykę Rosji. Od razu pojawia się ambasador i grupa dyplomatów którzy mają krzyczeć o prowokacji, żądać i ochraniać siepaczy. Później wkracza grupa ziejąca dezinformację i krzycząca w mediach. Nic się nie zmieniło jak widać w metodach działania. Chwalenie się w rosyjskiej TV, że dwóch panów pojechało na dzień zwiedzać lokalną mieścinę puszczając przy tym oko do widzów wyjaśniło wszystkim, kto zorganizował kolejne morderstwo ludzi niewygodnych na Kremlu.

zyg
czwartek, 19 marca 2020, 09:11

Rzeczywiście "agenci geniusze" zwłaszcza że niedoszłych morderców zidentyfikowano w kilka tygodni? A brytyjskie służby "skompromitowały się" zidentyfikowaniem morderców Litwinienki które w zamierzeniu Rosjan miało być "morderstwem doskonałym" skoro jedynie dwa laboratoria w cywilizowanym świecie są w stanie wykryć użycie polonu, a Brytyjczycy po kilku miesiącach śledztwa i po dyskretnej kontroli WSZYSTKICH samolotów rejsowych które w danym okresie obsługiwały połączenia z UK do Rosji (co wymagało działań również na rosyjskich lotniskach) byli w stanie wskazać konkretną maszynę na pokładzie której polon przeszmuglowano do UK (radioaktywny ślad polonu utrzymuje się o wiele dłużej niż w przypadku innych pierwiastków)?

Cóż
środa, 18 marca 2020, 00:43

Teraz zwróćmy uwagę na jeden "mały" szczegół. USA w zeszła dekadę kupiły 340 wielkich, drogich dronów, które nie będą im teraz do niczego potrzebne. Przecież ten kraj padnie na pysk pod takim zarządzaniem. Właściciele PRYWATNYCH korporacji rżną budżet jak chcą, rząd zamawia u nich idiotyczne ilości niepotrzebnego sprzętu (LCSy, Zumwalt, Drony, tysiące MRAPów, niekończące się programy które anuluje się po długich latach wydatków) i całkowicie uniemożliwia normalne wyposażenie sił zbrojnych. I my chcemy ich miec za sojusznika? Z kim my w zasadzie się wiążemy sojuszem? Z Państwem? Z aktualną administracją? Z korporacją jak Raytheon albo Lockheed?

AB
środa, 18 marca 2020, 20:15

Drony wykonały swoje zadanie, a teraz zostaną wymienione na nowy lepszy model. Tak to już się dzieje w krajach cywilizowanych, co jak widać przekracza zdolności pojmowania niektórych.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 19 marca 2020, 18:45

Drony były skuteczne przeciwko hodowcom kóz uzbrojonym w kałachy i nic więcej jak pokazała akcja nad zatoką perską dron został bez problemu zdjęty przez OPL Iranu a akcja tureckich dronów w Syrii udowodniła że to sprzęt jednorazowy.

Davien
piątek, 20 marca 2020, 01:02

No i znowu zmyslasz:) Zestzrelenie Tritona czyli wielkiego, niemanewrującego celu rozmiarów samolotu pasażerskiego nie jest trudne a tureckie drony przy stracie udowidnionej 6-ciu maszym masakrowały siły naziemne SAA wiec jak zwykle nie masz o niczym pojęcia:)

sobota, 21 marca 2020, 07:49

Strzelaly twoimi AIM-120 z 1973 roku :).

Nikt
środa, 18 marca 2020, 18:44

W jaki sposób Reapery które świetnie sprawdzały się w roli broni do wojny asymetrycznej są rżnięciem USA? Przez ostatnie 20 lat USA toczyło takie wojny, a więc normalne, że potrzebowali takiej broni. Co w tym dziwnego? MRAPy? Znowu ta sama sytuacja. Nie znaczy to, że nagle USA przestanie brać udział w konfliktach asymetrycznych, nawet pokojowa ROpsja kupuje nie mało pojazdów tej klasy xD Projekty któr upadły? No tak, W końću Rosja wszystko robi od początku do końća zgodnie z planem. A ić pan

gfgfghvbhnv
środa, 18 marca 2020, 17:37

Drogich? One dla USA nie są drogie.

rafikzabki
środa, 18 marca 2020, 13:26

Co to za tekst? Z czym Adolf zaczynał wojnę a z czym kończył? I to było tylko 5 lat wtedy - dzisiaj postęp jest szybszy. A przez 10 lat działania idealnie oszczędzały życie żołnierzy sił specjalnych zabijając za nich z powietrza.

Stefan
środa, 18 marca 2020, 10:07

Ale USA nadal jest mocarstwem gospodarczym i militarnym. Chyba więc aż tak źle zarządzane nie są?

Ghh
środa, 18 marca 2020, 09:26

Dodrukuja dolarow i po problemie nie boj zaby

Henio wodnik
wtorek, 17 marca 2020, 17:32

a tymczasem Ukraina kupuje "ANKA-2" i "AKINC" wraz z pociskami manewrującymi SOM

Cóż
środa, 18 marca 2020, 00:33

Ukrainy nie stać nawet na kupno amunicji 152mm. Nie wiem po co wspominać w ogóle o tym państwie-wydmuszce

piątek, 20 marca 2020, 01:05

Jak na razie to ich stac na kupno bez problemu,martw się swoja Rosją gdzie zaraz nie bedzie miał kto nawet okupowanego Krymu bronić przy tym olewaniu pandemii:)

Marek
piątek, 20 marca 2020, 19:03

Niestety stać ich na niezbyt wiele. Obojętnie, czy ci się to podoba, czy nie. Gdyby ich było stać, to Rosjanie nie poczynali by sobie tak, jak poczynają w Donbasie i wcześniej na Krymie.

Davien
sobota, 21 marca 2020, 19:29

Marek jak na razie jak Ukraina zaczeła wygrywac w Donbasie to uderzył na nia regularne oddziały rosyjskie ratujac prorosyjskich terrorystów. Obecnie mamy tam rozejm,którego Ukraina przestzrega.

Stefan
środa, 18 marca 2020, 10:04

Bo to bufor dla Polski. Zderzak przed Rosją.

asdf
czwartek, 19 marca 2020, 08:28

Pisludski tez tak myslal

Zenek
czwartek, 19 marca 2020, 09:35

poza myśleniem trzeba też coś zrobić, Panie Strateg.

Marek
piątek, 20 marca 2020, 19:12

On robił. I nie tylko on. Tylko żaden robiący nie był cudotwórcą. Mająca wtedy przewagę Endecja namieszała tak, że nie dało się sprawy odkręcić.

Sidematic
wtorek, 17 marca 2020, 23:22

Przeciwko polskiej armii będą wystarczające. Nie mamy właściwie niczego czym moglibyśmy się obronić przed dronem operującym powyżej 5,5 km. Nie zapominajcie że Rzeszów podobno jest miastem ukraińskim a o Przemyśl i Sanok jeszcze nie tak dawno toczyliśmy z nimi boje.

potomek człowieka
środa, 18 marca 2020, 13:58

A jak się wsłuchać w rozmowy banderowców kiedy myślą, że nikt nie słyszy to na Dębicę i Tarnów też patrzą jak na swoje

Stefan
czwartek, 19 marca 2020, 10:59

Banderowcy, to wygodny argument dla piewców Kremla. Pamiętajmy jednak o wartościowości w matematyce. W polityce brzmi to tak: wspierajmy wrogów naszych wrogów.

Pentagram
wtorek, 17 marca 2020, 16:41

Pomimo ze USA sa lata świetlne w dronach to jeszcze idą w block3 Przypominam że szkolenia kosztują potężną kase, a na to stać

Kasta nadzwyczajnych ludzi
wtorek, 17 marca 2020, 15:14

My zrobimy faza analityczne koncepcyjne na następca rapera bo my robimy fazy analityczne koncepcyjne tylko na najlepszy sprzęt który może kiedyś kupimy w ilości 1 czy 2 sztuk

Polak mały
środa, 18 marca 2020, 10:46

Jak to, przecież kopiemy strategicznie potrzebny kanał na mierzei...

zmech0l
wtorek, 17 marca 2020, 15:06

FlyEye sprawdził się w Donbasie nie został ani przejęty ani zestrzelony mimo stosowania WRE łącznie z Krasuchą. Prowadzenie rozpoznania lub poświetlania celów przez drony klasy MALE mija się z celem. To oczywiste że wnioski z wojny w Syrii pokazują że drony mimo dużej skuteczności długo nie polatają. Trzeba założyć że nawet Orlik może być łatwym celem stąd stosowanie amunicji naprowadzanej półaktywnie może mieć ograniczenia. Dla nas wnioski: miniaturyzacja dronów i podświetlaczy, amunicja nie tylko naprowadzana na laser ale np. kasetówki z INS, broń zrzucana z dronów spoza zasięgu OPL przeciwnika czyli minimum kilkanaście km z kryciem się poza horyzontem radiolokacyjnym a rozpoznanie obrazowe z małych dronów, amunicja pasywna, samonaprowadzająca się lub INS.

Gort
środa, 18 marca 2020, 07:41

Dodałbym jeezcze jeden wniosek. Saturacyjne przeciążenie opl przez tanie drony cele. Prawdopodobnie tak zniszczono Pancyra s1. Odpadli rakiety zniszczyli kilka dronów lecz już nie przeładowali. Musimy dysponować taki celami dla osłony drogiego sprzętu np. FLYEYE z WB. Polska nie może szykować się do konfliktu kolonialnego. Niezbędne jest wprowadzenie podswietlaczy celu dla piechoty. Tylko tak drony i amunicja precyzyjna Kraba, Langusty, Homara, Raka zapewnią osłonę.

df
środa, 18 marca 2020, 18:02

podswietlacze beda juz wkrotce zreszta juz sa czesciowo w zmechu ale to pewnie niedlugo wyjdzie w praniu

gnago
środa, 18 marca 2020, 17:59

Wskaźnik celów podszumowy opracowany, tylko jak zwykle brak zamówień jak i amunicja do 155 czy 152

Optymista123
środa, 18 marca 2020, 16:31

Ok

Troll z Polszy
środa, 18 marca 2020, 01:30

Wskaźników laserowych nie Podświetlacz, drony mają wskaźniki laserowe niby nic a wielka różnica

zmech0l
środa, 18 marca 2020, 16:16

FlyEye ma teraz co najwyzej oswietlacz czyli wskaznik ale zeby naprowadzac dedykowana amunicje zgodna ze STANAG musi miec kodowany podswietlacz taki jak maja Anka czy BT. Jesli polskie drony maja naprowadzac np Szczerbca 155mm musza miec podswietlacz

Cóż
środa, 18 marca 2020, 00:35

>FlyEye sprawdził się w Donbasie >mimo stosowania WRE łącznie z Krasuchą Musiałyby się te rzeczy jeszcze wydarzyć w rzeczywistości, nie tylko w twojej i gówno-mediów wyobraźni

piątek, 20 marca 2020, 01:09

Wydarzyły sie , wydarzyły, a ze nawet w rosji nie wiecie do czego powstała Krasuha to wasz problem.

zmech0l
środa, 18 marca 2020, 16:21

Nie denerwuj sie "wolodia" i zastanow dlaczego Ukraincy natychmiat kupili licencje na te drony i produkuja je w Czernichowie. To oficjalne dane. One wylataly w Donbasie ponad 600 godzin i mimo wielu prob przechwycenia lacznie ze stosowaniem WRE nie zostaly nawet uszkodzone ani przejete. Jest kilka znanych przypadkow skutecznego uzycia tych dronow jak np. skoordynowany ostrzal Pionow.

Lord Godar
wtorek, 17 marca 2020, 12:32

No to w obliczu tej informacji wychodzi na to , że program Zefir się FAK-tycznie zdewaluował zanim się rozpoczął . No chyba że wspaniałomyślni amerykanie sprzedadzą nam teraz te wycofywane wkrótce MQ-9 ...

Xvx
wtorek, 17 marca 2020, 22:35

Mamy jakieś satelity do kontroli nad dronami tego typu?

asd
środa, 18 marca 2020, 11:59

Nie są potrzebne satelity, wystarczy łączność pozahoryzontalna - mamy własne rozwiązania w tej dziedzinie. A taka łączność jest w zasadzie skuteczniejsza niż satelitarna.

Marek1
wtorek, 17 marca 2020, 12:20

Sens posiadania i użycia BSP klasy MALE i taktycznych śr. zasięgu w konfliktach symetrycznych istnieje, gdy ma się ich naprawdę dużo i nawet spore straty sa do przyjęcia w stos. do zadawanych przez BSP strat. Ale i tu warunkiem koniecznym jest wyposażenie w/w BSP w przynajmniej podst. systemy samoobrony, no i osłonę ich własnym lotnictwem, przed działaniem lotnictwa przeciwnika.

tagore
wtorek, 17 marca 2020, 11:50

czyli przydała się USA lekcja na koszt Turcji w Idlib.

Lord Godar
wtorek, 17 marca 2020, 16:25

Już wcześniej dostali lekcję , jak im Iran drona ustrzelił .

padaka
wtorek, 17 marca 2020, 13:52

Tak, planowali zakupy do ostatniej godziny. Lol.

dim
wtorek, 17 marca 2020, 11:41

I tak samo błędem jest opieranie się polskiej obrony wojsk na gromach/piorunach (opisuję fakty, nie puste zapewnienia). Gdyż w prawdziwej wojnie nie strąci to ani wrogiego drona - wszystkie, poza desantowaną przez nie amunicją, działać będą z większej wysokości. I konflikt faktycznie, że będzie asymetryczny, ale raczej w stylu Wojsko Polskie z procami, przeciw muszkietom. Ale po co o tym piszę ? Wszyscy i tak wiemy, a nic się nie zmienia ?

Hmmmm
wtorek, 17 marca 2020, 17:23

Hola hola. Po pierwsze powszechna obecność manpadsow oraz systemów Poprad, w y m u s z a podniesienie pułapu działań, co jednak wystawia wrogie samoloty i śmigłowce na ujawnienie i tym samym zniszczenie z większej odległości czy przez samoloty czy środki plot większego zasięgu. Po wtóre nasycenie środkami VSHORAD może znacząco obniżyć skuteczność rakiet manewrujących! Zatem sens posiadania Popradów jest uzasadniony, w szczególności że otwarta konstrukcja samej wyrzutni pozwala na przyszłe zastosowanie o wiele większych gabarytowo i donośniejszych efektorów.

Marek1
środa, 18 marca 2020, 09:17

Wszystko co piszesz byłoby prawdą, gdyby nie FAKT, ze my NIE MAMY żadnych nowoczesnych środków obr. powietrznej od pułapu 3,5-4km wzwyż. Program Narew został skutecznie zablokowany na zerowym poziomie decyzyjnym, co już naprawdę nosi znamiona sabotażu, a I etap Wisły, optymistycznie rzecz ujmując będzie operacyjny(2 baterie) MOŻE po 2024r. Zastosowanie manpdsów do zwalczania rakiet manewrujących jest niemożliwe bez wpięcia ich w sieciocentryczny system kontroli walki, a IBCS ma być teoretycznie gotowy za parę lat, a podpięcia doń każdego striełka z Gromem/Piorunem na ramieniu słabo sobie wyobrażam. Poprady bardziej, ale ich ilość i dedykowanie do zadań osłony wojsk własnych skutecznie utrudni ich ponad taktyczne użycie.

Katon
środa, 18 marca 2020, 08:52

Czy mógłbyś przytoczyć chociaż jeden udokumentowany przypadek zestrzelenia pocisku manewrującego rakietą klasy Grom lub Piorun? Chociaż jeden. Takiego tomahawka też można stracić cegłą, wystarczy wrzucić ją do wlotu powietrza do silnika. Pytanie tylko o prawdopodobieństwo sukcesu.

Davien
piątek, 20 marca 2020, 01:12

Zestrzelic mozna tyle ze MANPADS musiałby sie znależć na trasie przelotu pocisku i musiałby miec pułap minimalny ok 50m bo na takiej latają z reguły manewrujace( 3M14 to wyjatek, nie leciały nigdy poniżej 150m ale to nic dziwnego przy ich naprowadzaniu.) A trafienie w manewrujący w zasięgu nie jest niczym, trudnym

Ok bajdur
środa, 18 marca 2020, 07:43

Dokładnie tak. Po za tym Poprad może godzinami czekać ba cel.

Lord Godar
wtorek, 17 marca 2020, 16:30

Na większych wysokościach może je zestrzelić system opl o większych zdolnościach niż Grom/Piorun lub rakieta powietrze -powietrze , a po drugie drony o większych pułapach , to też większy konieczność stworzenia większego płatowca , a to większy koszt i większe prawdopodobieństwo jego zniszczenia . A polska opiera dolne piętro o Gromy i Pioruny , bo jest ich producentem i w miarę tani sposób jest w stanie zbudować najniższe piętro opl , które też jest potrzebne.

Pentagram
wtorek, 17 marca 2020, 11:33

Pentagon ma kase w budżecie na ponad 300 dronow LM skunkworks demonstrowal stealth version Jak mówią NIFTY Hahahaha

Ślązak
wtorek, 17 marca 2020, 11:04

W warunkach kryzysu nadal będą się sprawdzać, a co do Polski żaden Zefir tylko budujmy swoje zdolności mamy Warmate następny krok Warmate 2 , kontrakt jest na Orliki trzeba go zrealizować i je wdrożyć - oczywiście można kupić Zefiry w USA albo w Izraelu ale jak tak to może tą kasę lepiej na Caritas albo WOŚP przeznaczyć.

Asd
wtorek, 17 marca 2020, 10:54

Macieju, wspominając użycie przez Turków BSP należało wspomnieć o potwierdzonych 6 zestrzeleniach, i kolejnych 8 niepotwierdzonych.

raKO
wtorek, 17 marca 2020, 15:22

A ile Rosja straciła samolotów i śmigłowców podczas 5-dniowej wojny z Gruzją? 12 samolotów i jeden śmigłowiec? A mowa o starciu z przeciwnikiem, który miał archaiczną plot i jego najlepszą bronią plot były r3czne wyrzutnie z Polski, których Gruzini nawet nie umieli dobrze obsługiwać. Lepiej stracić kilkanaście dronów po góra kilka milionów dolarów sztuka niż kilkanaście samolotów, które trzeba zastępować nowymi samolotami po kilkadziesiąt milionów USD sztuka.

Cóż
środa, 18 marca 2020, 00:37

4 zestrzelone i jeden śmigłowiec w wypadku. Gruzini mieli tak pełno w spodniach że może widzieli podwójnie, natomiast więcej wraków nie znaleziono, bajkopisarzu.

Davien
piątek, 20 marca 2020, 01:13

Cztery to spadły same Su-25 panei cóz, nie licząc innych maszyn więc kiepskie kłamstwa sobie daruj.

Jestem na tak
wtorek, 17 marca 2020, 17:27

I dodatkowo nie zapominaj o pilotach, ich życie jest bezcenne!! Jak dla mnie drony są ok. Jeśli w krytycznym momencie taki większy dron podrzuciłby kilkanaście ppk w rejon ataku, to mógłby zmienić całkowicie obraz tej konkretnej bitwy!!

Szach mat w jednym ruchu.
wtorek, 17 marca 2020, 12:22

Rozumiem,że jesteście na ty?

asd
środa, 18 marca 2020, 12:05

A to już nie Twoja sprawa:)

Tweets Defence24