Grecy chcą kupić F-35, niepokój w Turcji [ANALIZA]

7 lutego 2020, 08:19
Mirage_2000_of_Hellenic_Air_Force 2
Grecki Mirage 2000, Fot. USAF

Grecja ogłosiła plan modernizacji swojego lotnictwa wojskowego. W dłuższej perspektywie ma ona obejmować m.in. zakup 24 F-35A. Czyżby to Helleni a nie Turcy mieli zdobyć przewagę w konflikcie nad Morzem Egejskim?

Jeszcze kilka lat temu wyglądało na to, że balans sił pomiędzy prowadzącymi spory terytorialne Atenami i Ankarą ulegnie zachwianiu na korzyść tej drugiej. Znaczenie państwa z Azji Mniejszej rosło miarowo od wielu dekad, a prowadzone od początku wieku inwestycje w przemysł - m.in. zbrojeniowy - zaowocował pozyskaniem wielu technologii i stworzeniem licznych wyrobów. Dzięki temu Turcja z klienta na relatywnie niedrogi, często używany, sprzęt zachodni zaczęła wyrastać na coraz bardziej niezależny od zagranicy, samodzielny podmiot. Tymczasem Grecja od kilkunastu lat jest trapiona kryzysem gospodarczym, a i bez niego jest państwem o znacznie mniejszym potencjale niż jej wschodni sąsiad (niecałe 11 milionów obywateli w stosunku do 82 mln).

Turcja jeszcze na początku wieku weszła do konsorcjum budowy myśliwca Joint Strike Fighter jako partner 3 stopnia angażując w to przedsięwzięcie nie tylko środki finansowe ale także własny przemysł. Ankara chciała wejść w program podobnie jak wcześniej w program F-16C/D, w wyniku którego 270 samolotów zostało zmontowanych w Turkish Aircraft Industries (TAI). Planowano zakup 100-120 F-35A, a dodatkowo uruchomiony został program własnego samolotu 5. generacji TF-X, który miał w czasem zastąpić F-16 i powstać w 250 egzemplarzach. Tymczasem Grecja, która dysponuje obecnie ponad 200 samolotami bojowymi (154 F-16, 42 Mirage 2000 i 32 F-4 Phantom II) nie wydawała się zdolna do dokonania inwestycji na taką skalę. Wydawało się, że pod koniec lat 20. dojdzie do sytuacji, w której Grecy w agresywnych „pojedynkach” prowadzonych nad Morzem Egejskim nie będą mieli żadnych szans.

Sytuacja się jednak odwraca. Po pierwsze wyniku zakupu przez Turcję systemów obrony powietrznej odmówiono jej dostarczenia F-35. Po drugie od czasu puczu wojskowego z 2016 r. lotnictwo tureckie zaczęło mieć problemy kadrowe. Po trzecie wreszcie uwikłanie Ankary w wojnę na terytorium Syrii i zakup S-400 sprawiły, iż mało prawdopodobny wydaje się udział zachodnich firm lotniczych w programie TF-X. A wydaje się, że tylko tego rodzaju współpraca mogłaby zaowocować powstaniem tam samolotu 5. generacji.

Tymczasem Grecja ogłasza kolejne programy związane z modernizacją swojego lotnictwa bojowego. W grudniu ubiegłego roku Nikos Panagiotopoulos, minister obrony narodowej tego państwa ogłosił, że 84 najnowsze z posiadanych F-16C/D zostaną zmodernizowane do 2027 roku do wariantu Block 70 (tzw. F-16V). O ile to jeszcze wydawało się dość skromnym planem, z trudem realizowanym przez dysponujące ograniczonym budżetem państwo (Grecy chcą wydać na to 1,5 mld USD, Departament Stanu wydał zgodę nawet na 125 samolotów za cenę do 2,4 mld USD) to bardzo szybko pojawiły się kolejne zapowiedzi. Najpierw informacja, że w tym samym przedziale czasowym zmodernizowane mają zostać prawdopodobnie wszystkie greckie Mirage 2000, a na początku lutego br. minister Panagiotopoulos poinformował o planach zakupu dywizjonu (24 sztuki) F-35. Grecy chcą je zamówić już po przeprowadzeniu modernizacji F-16 i Mirage 2000 a zatem już po 2027 roku. Planują wydać na nie około 3 mld USD, a w tym koszcie – w przeciwieństwie do kontraktu polskiego – ma znaleźć się infrastruktura (zapewne przystosowanie jednej bazy).

Zgodnie z filozofią Kalego wywołało to zaniepokojenie po drugiej stronie Morza Egejskiego. Tym razem to Turcy boją się zachwiania balansu siły, szczególnie że F-16V może optymalnie korzystać z informacji zdobywanych przez F-35 i osiągać dzięki temu jeszcze większą przewagę nad tureckimi F-16C/D.

Wydaje się zresztą, że w czasie „chwiejnego pokoju” z Turcją F-35 w takiej właśnie roli będą właśnie wykorzystywane: jako maszyny rozpoznawcze, dostarczające informacji innym systemom. Każde bowiem wykorzystanie Lightningów II do „bezkrwawych” walk powietrznych z Turkami, w których zapewne greckie samoloty podchodziłyby niezauważenie do tureckich F-16, byłoby dla przeciwnika okazją do badania sygnatur tego samolotu i umożliwiało „uczenie się” walki przeciwko niemu, np. za pomocą systemów S-400. Jest to niedopuszczalne nie tylko z punktu widzenia Grecji, ale także innych użytkowników tego samolotu.

Tak czy inaczej modernizacje myśliwców 4. generacji i zakup generacji 5. Może dać Grekom ogromną przewagę nad rywalem, który obecnie coraz częściej narusza grecką przestrzeń powietrzną, szczególne że w konflikcie z Turkami już teraz mają poparcie społeczności międzynarodowej.

Jak na to wszystko zareagują Turcy? Potencjalnych scenariuszy rozwoju sytuacji jest kilka. Pierwszy to „pogodzenie się” z Stanami Zjednoczonymi i powrót do zakupów F-35, musiałoby się to jednak wiązać z rezygnacją z S-400. W obecnej sytuacji trudno to sobie wyobrazić bez politycznego trzęsienia ziemi w Turcji i odsunięcia od Erdogana od władzy, choć zaognienie stosunków z Rosją np. z powodu sytuacji w Syrii także wchodzi w grę. Drugi scenariusz to dalsze granie na Rosję, zakup samolotów z rodziny Su-27 (najpewniej Su-35) i oczekiwanie na pojawienie się na rynku Su-57, który będzie dostępny późno, nie wiadomo jakie będzie miał szanse z F-35, ani ile tak naprawdę będzie kosztował. Teoretycznie Rosjanie mogą też zaangażować się w program TF-X w miejsce firm zachodnich, ale trudno tu byłoby oczekiwać zadowalających efektów.

Tymczasem Turcja ma modernizować posiadane F-16C/D, co powinno jej się udać pod warunkiem, że nie pojawią się jakieś utrudnienia ze strony Stanów Zjednoczonych. Wszystko w rękach polityków…

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 195
Reklama
Lis
niedziela, 16 lutego 2020, 10:43

Polacy kupują F-35 niepokoi to Polską opozycje.

dropik
piątek, 14 lutego 2020, 08:18

miejmy nadzieje , że i tureckie i greckie efy nie będą mogłby do siebie srzelac rakietami i pozostaną im do uzycia chyba tylko działka ;)

Antykomunista
środa, 12 lutego 2020, 00:38

rok 2027 to za tysiąc lat. Grecja jest na kroplówce, a jak Erdogan wypuści emigrantów to stanie w jeden dzień. Wybierze jakieś greckie święto i przywali. Wirus wywołał zastój gospodarczy co podraża konflikty w Syrii i Afryce. Turcja więc musi się spieszyć. Z powyższej analizy nie dowiemy się ile SPRAWNYCH samolotów mają obie strony, ale jedno jest pewne: Grecja nigdy nie zaatakuje Turcji, ale Turcy mogą ogłosić jihad przyparci do muru...

Marek
środa, 12 lutego 2020, 23:33

Przyparci do muru? Wolny żart. Obstawiam dolary przeciwko orzechom, że niejeden tam ogłosiłby jihad bez żadnego przyparcia do muru. Turcja była przewidywana kiedy rękę na pulsie trzymali pragmatyczni żołnierze. Zachciało się eurokratom większej demokracji w tym kraju, no to mają teraz sułtana. A sułtan wiadomo jaki jest.

Democracy Now
niedziela, 9 lutego 2020, 20:16

Kupić jedynie F-35 w wersji B, pionowego straty i lądowania i rozproszyć po kraju. Natomiast wersja A, po co w przypadku konfliktu lotnisk już nie będzie. Na czym będą lądowali ?

DK
niedziela, 9 lutego 2020, 23:02

Niezależnie A, B czy C ten samolot musi działać w oparciu o bazy (nawet jeśli tą bazą jest pokład lotniskowca). Nie ma mowy o żadnym DOLu ani starcie z parkingu. Jednym nowoczesnym myśliwcem wielozadaniowym zdolnym do operowania z DOLi jest Grippen. Dodatkowo posiada on zdolność do odtwarzania gotowości. bojowej (tankowanie, uzupełnianie uzbrojenia) przy włączonym silniku. F-22 oryginalnie nie miał tej własności ale miała zostać zaimplementowana (nie wiem czy ostatecznie została). Nie wiem jak to wygląda w przypadku F-35. Wersje B i C mają znacznie niższą gotowość bojową i pozostanie niższa nawet jeżeli się z czasem poprawi. Wersja A jest jedynym słusznym wyborem.

chateaux
środa, 12 lutego 2020, 21:28

To jakim cudem tajwanskie F126 rutynowo operuja z DoLi, a amerykanskie rutynowo operowaly z zapiaszczonych, pustynnych lotnisk w Iraku?

oskarm
wtorek, 11 lutego 2020, 11:49

@DK - Ciekawe jak z DOLi regularnie ćwiczą operowanie Tajwańskie, Singapurskie czy Południowo Koreańskie F-16 czy F-15? Może im nie powiedziałeś, że nie mogą? ;>

bender
poniedziałek, 10 lutego 2020, 13:39

O co chodzi z tym fetyszyzowaniem DOLi? Każdy samolot może startować i lądować na odpowiednio przygotowanej autostradzie. F-16 na Tajwanie ćwiczą na DOLach. Latające po bliskim Wschodzie F-16 stacjonują na pustynnych lotniskach, a jakoś latają. F-35 stacjonowały niedawno w Akrotiri na Cyprze i Islandii, a tam nie ma specjalnych luksusów.

DK
poniedziałek, 10 lutego 2020, 19:56

Tu nie chodzi o fetyszyzowanie. Po prostu armia, a w szczególności (w danym wypadku) lotnictwo posiada jakąś zdolność i dysponuje stosownymi procedurami (wypracowanymi i przetrenowanymi) oraz stosownym wyposażeniem, raczej lepiej niż gorzej wpisującym się w te procedury. W warunkach pokojowych, przy odpowiednio wysokim budżecie, można prawie wszystko ale jaki jest sens wysyłać na DOL samolot, który zachowuje się jak odkurzacz. Jak sensownie kosztowo wyszkolić pilotów i czy kawałek autostrady który obudowano bazą jest jeszcze DOLem.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 13 lutego 2020, 21:56

A jaki jest problem na DOL wysłać z setkę chłopa żeby posprzątali z grubsza i jeszcze zabezpieczyli teren przed cywilami.

gnago
sobota, 15 lutego 2020, 17:41

Do gripena potrzebujesz dwie ciężarówki jedna cysterna i jedna z wyposażeniem. Dla innych uruchamiasz całe lotnisko polowe z wyposażeniem agregatami etc. Kilkanaście ciężarówek. A DOL-e po komunie zlikwidowali w większości

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
niedziela, 16 lutego 2020, 18:58

bajki piszesz, uruchomienie lotniska polowego zawsze jest potrzebne, wyjątkiem jest tylko sytuacja awaryjnego lądowania, do startu teren musi być już zabezpieczony choćby przed cywilami a nawet zwierzyną.

zmęczony
czwartek, 13 lutego 2020, 10:44

Izrael jakoś użytkuje F-16. A Izrael leży na pustyni. Skąd te bzdury o odkurzaczu? Pasy startowe czyści się, żeby WYDŁUZYĆ ŻYWOTNOŚĆ silników W CZASIE POKOJU w celu zaoszczędzenia pieniędzy. W CZASIE WOJNY nikt się tym nie będzie przejmował. Żaden samolot nie spadł od zassania "brudu" z pasa startowego. Wydrukuj to sobie, żebyś wkońcu zapamiętał.

Marek
czwartek, 13 lutego 2020, 00:06

To stacjonujące na pustyniach szesnastki muszą mieć fantastyczne filtry zamontowane pod samiutkim nosem. Nie wykluczone też, że dobrzy Amerykanie w ramach bezzwrotnej pożyczki zainstalowali w Izraelskich samolotach filtry hepa. No bo jak inaczej delikatne twoim zdaniem amerykańskie odrzutowce mogłyby operować tam, gdzie bez specjalnych filtrów nie miał szansy latać toporny na dzisiejsze czasy Bf-109, czy Spitfire? No i oczywiście otoczeni wrogami ze wszystkich stron Izraelici "debilami" są. Takimi, którzy "nie liczą się" z tym, że w razie wojny ich samoloty będą musiały operować z różnych dziwnych miejsc. Ciekawe tylko dlaczego za każdym razem ktoś, kto szukał sobie szczęścia z "nierozsądnymi" Żydami obrywał koncertowe baty. Sami Amerykanie zresztą także "nie mają" interesów strategicznych na Bliskim Wschodzie i dlatego "nie przygotowali" swojego sprzętu do operowania w tamtejszych szczególnych warunkach. Najbardziej "nie przygotowane" jest oczywiście lotnictwo działające na rzecz piechoty morskiej. Jak "każde" dziecko wie, Marines są od tego, żeby stacjonować wyłącznie w USA. I dlatego właśnie dla tej formacji, która preferuje idiotoodporne i nie wymagające zbyt wiele serwisu śmigłowce zaprojektowano najbardziej skomplikowaną wersję F-35.

QDark
środa, 12 lutego 2020, 23:23

Pleciesz głupoty, tak jak koledzy wyżej pisali, i na bliskim wschodzie (gdzie piasek jest wszędzie ) i Tajwanie (pewnie w innych miejscach też, wystarczy na YT zobaczyć) startują bez problemów z DOLi.

DK
piątek, 14 lutego 2020, 18:59

Kto bogatemu zabroni?..

vvv
czwartek, 13 lutego 2020, 10:54

to ten sam mit fanów dupena ze f-16 potrzebuje miec czyste pasy :D podobnie jak ich skomlenie ze bylo kupic gripena NG zamiast f-16 kiedy to w tamtym okresie nie bylo gripena NG oraz nadal NG jest gorszy od f-16 :)

Davien
czwartek, 13 lutego 2020, 19:21

Nawet było kiedys zrobione porównanie Gripena z F-16 pod wzgledem mozliwosci złapania zanieczyszczeń z pasa i Gripen wypadł sporo gorze od F-16.

Gnom
piątek, 14 lutego 2020, 14:39

No patrz, boczne wloty z silnikiem o prawie dwukrotnie mniejszym zapotrzebowaniu na powietrze i ponad pół metra więcej nad podłożem. To chyba ty robiłeś te badania. A propos czy już wiesz co to jest wir przedwlotowy? A, jeszcze jedno, dotąd nie wyjaśniłeś co to jest turbina sprężarki zaraz po wentylatorze. Technika kolego to liczby, badania, fakty i wiedza oraz doświadczenie, a nie wybrane fragmenty artykułów z blogów internetowych. By te zinterpretować potrzeba wiedzy technicznej a nie bezkrytycznego powielania jak u ciebie. Teraz pisze w twoim stylu, może dotrze.

Davien
poniedziałek, 17 lutego 2020, 02:51

Panie Gnom, podstawowym problemem Gripena tu jest ustawienie koła przedniego przed wlotami powietrza. F-16 ma za. Nie są tez wcale te wloty wyżej niz wlot powietrza dla F-16 Aha panie Gnom widze że powiela pan bajki fantasy o turbinie i jakoś nie może pojąć ze istnieje cos takiego w silniku dwuprzepływowym jak wentylator zespołu turbiny niskiego ciśnienia( jakbys jeszcze choć wiedział co to jest) Wiec panie Gnom skończ może bredzić na całego bo tylko błazna z siebie zrobiłeś kolejny raz.

Marek
czwartek, 13 lutego 2020, 14:07

Tylko, że pisze się o tym od dobrych kilku już lat. Tymczasem bajeczka o Gripenach ma się tak samo dobrze jak się kiedyś miała.

Analityk inż. MAZUR
niedziela, 9 lutego 2020, 18:37

Jak Grecja se kupi F-35 to wykończy Turcję jednym lotem F-35, no chyba że wcześniej to cacko za miliardy dolarów strąci Rosyjska rakieta z lat sześćdziesiątych tamtego wieku za 500 rubli, którą Turcja ma na stanie. Ale Turcja nie jest taka zła i Erdogan pozwoli Grecji zająć Turcję i poda się. Ale jak ich Grecja utrzyma?

Wiaczesław Michajłowicz Kotionoczkin
czwartek, 13 lutego 2020, 14:10

W bajeczce o wilku i zającu ruska rakieta za 500 rubelków strąci F-35 na pewno.

vvv
czwartek, 13 lutego 2020, 10:56

niby jak rosyjskie przestazale systemy OPL maja stracic f-35? Izrael non stop atakuje iran na terenie syrii kotra jest nasycona rosyjskimi systemami opl a ostatnio rajd f-35 zniczszczyl kolejne osy i buki :) syria wali czym popadnie ale nic nie moze stracic

QDark
środa, 12 lutego 2020, 23:35

Panie Analityk inż. Mazur myślę, że (domniemam po nicku) jako osobie wykształconej nie przystoi pisanie "...Grecja kupi se...", "...poda się". Być może "Polska trudna język" dla kogoś zza wschodniej granicy, w każdym razie patrząc na nick chciało by się zobaczyć poprawną polszczyznę i merytoryczny wpis, a tu nie ma ani jednego, ani drugiego.

smiechu warte
sobota, 8 lutego 2020, 17:04

Su-57 to taki fake news rosji ,oglaszany jest zawsze gdy jakis kraj kupuje f35 aby pokazac jaka to oni technologie posiadaja, a w praktyce to czysta propaganda ktora ma na celu zaciemnic wielkie problemy tego programu ktory lezy i kwiczy ,zreszta to samo tyczy sie t14 armata oba te programy jedynie dobrze sie maja na papierze , w teorii to kolos na glinianych nogach ,drogi niedopracowany majacy mase wad technicznych produkt ktory praktycznie jest totalnym szrotem ,ale ciagle straszy sie nim ludzi no bo coz innego pozostalo checi sa ale mozliwosci brak ot cala prawda

Pilot
piątek, 7 lutego 2020, 23:24

Jak to niepokój w Turcji? Przecież Turcja miała kupić najlepszy samolot na świecie, SU-57! Czyżby Su okazał się papierowym tygrysem?

Davien
sobota, 8 lutego 2020, 11:00

Obecnie raczej puzzlami na ziemi bo nie potrafili zrobic dobrze układu FBW.

Kgc
sobota, 8 lutego 2020, 10:50

SU-57 to samolot, który nie wymaga pasu startowego do wylądowania. Ląduje w każdych warunkach, nawet w polu a pilot wychodzi z kabiny za pomocą katapulty (katapulta działa).

bbb
środa, 12 lutego 2020, 14:07

A ma radar AESA?

gniotsa nie łamiotsa
czwartek, 13 lutego 2020, 00:23

Ma. Specjalną wersję. Bez analogów. Jak pilot się katapultuje a samolot przydzwoni nosem w glebę, to obsługa techniczna prostuje radar przy pomocy młotków.

Gupek
środa, 12 lutego 2020, 22:54

Nie musi. Ma w kabinie, na pałąku zamontowaną lornetkę 12x80. Zasięg obserwacji i zintegrowanego uzbrojenia - taki sam;))))

qwerty
piątek, 7 lutego 2020, 22:10

trapiona kryzysem gospodarczym u nas taki bum gospodarczy to porównajmy zarobki obu nacji i zobaczmy poziom najniższego zarobku

dim
sobota, 8 lutego 2020, 21:34

W Grecji 80% legalnie zatrudnionych pobiera najniższą krajową lub mało co więcej, przy tym część z nich od razu zwraca część z tych pieniędzy pracodawcy. Mnóstwo osób pracuje na czarno, przy czym przy wielkim bezrobociu, są to prace po 250-300 Euro miesięcznie (np. za 6 dni w tygodniu, po 9 godzin, co wiem od samych zainteresowanych). Ponadto przez dwa ostatnie lata większość nowych umów o pracę zawarto na pół etatu, ale to liczy się już do "redukcji bezrobocia", jakby pracowali na cały etat. A że status bezrobotnego, w większośći przypadków, kompletnie nic nie daje (ani żadnej pomocy materialnej, ani innej), wiele osób po prostu nie fatyguje się, by go odnawiać. Inni fatygują się do urzędu tylko gdy potrzebują bezpłatnych biletów komunikacji miejskiej (i to chyba jedyny przywilej bezrobotnych, prócz zwyczajowej połowy płatności wejściówek do teatrów), "długotrwale bezrobotnych" jest więc znacznie mniej, niż jest faktycznie - wystarczy o 1 dzień spóźnić się z odnowieniem rejestracji... et... gadanie po próżnicy. Przy tym te podstawowe koszty życia są tu co najmniej, ale to co najmniej ze 40-50% wyższe, niż za takie same pieniądze w Polsce. Poza tym zarobki to możesz porównywać gdy jest praca. Gdy tutaj pracy zwyczajnie brak. Młody znajdzie, oczywiście tę najniżej płatną. Po 35-tce trudniej, większość firm zastrzega, by kandydaci byli w wieku do 45... ale i tak biorą głównie młodzież czy do 35. Po 50-tce można co najwyżej roznosić ulotki reklamowe... Młodzi bez problemu znajdują też pracę, gdzieś za granicą - agencje pośrednictwa szukają już w roku maturalnym i połowę młodych wyciągają tak z Grecji. Po 40-stce o pracy ani nie ma co marzyć. A np. ja jestem po 60-tce... biegam na instalacjach także i po wysokich drabinach, ale klientów szukam jako samozatrudniony.

xxx
środa, 12 lutego 2020, 10:34

jestem bardzo ciekawy skąd te wszystkie informacje?

dim
środa, 12 lutego 2020, 19:38

A skąd mają być ??? Jasne, że z Grecji. "Dim" to Dimitris, a mieszkam przeważnie w Atenach.

Stari i mądry
sobota, 8 lutego 2020, 09:21

Juz Ci mówie. W Grecji najnizsze wynagrodzenie to 650 Euro,gdzie wiekszośc zwykłych pracownioków zarabia tyle lub podobnie,Mezczyzna pracujący na budowie zarabia 1200-2000 euro,pani na kasie 700 -800 euro brutto,bezrobocie jest duże ,sporo cześc ludzi pracuje na pół etatu i nie moze sie utrzymać. Koszty zycia w Grecji są 30 % wyzsze niż w Polsce.Rzeczywiście raj na ziemi.

dim
środa, 12 lutego 2020, 19:41

A pewna część pracowników musi po cichu zwracać pół tej najniższej legalnej pensji swemu pracodawcy, inaczej stracą pracę. Co dotyczy na pewno bardzo wielu biedynych cudzoziemców, ale nie dałbym głowy czy nie Greków także. Osobiście znam, znałem Polkę z piekarni, w której dostaje za ponad pełny etat tylko 250 Euro faktycznie. Zawsze pytałem ją czemu nie wraca do Polski, w końcu chyba wróciła ?

Marek
czwartek, 13 lutego 2020, 14:17

Ciekaw jestem czemu Ty nie wracasz? Z tego, co piszesz wnoszę, że masz dwie ojczyzny.

dim
piątek, 14 lutego 2020, 05:33

Prace na budowie i związane dotyczyły ponad miliona osób. Teraz budów nie ma. Połowa młodzieży zgłasza plan wyjazdu od razu po szkole. Głównie do Unii, jest też umowa z Australią. Podstawowym problemem jest zadłużenie 80% rodzin i firm. Ówcześnie nieduże kredyty, nisko oprocentowane i łatwo spłacalne, inwestycyjne, obrotwe, budowlane. Nagle wszystko stanęło, a pieniądze znikły z rynku. Odsetki zmieniono na bardzo wysokie, obroty małych firm spadły kilkakrotnie, opłaty i podatki kilkakrotnie wzrosły, większość spłaca tylko odsetki i to trudnością. Wyjechać do kraju, jak Polska, by mieć zagwarantowaną pracę za 600, czy góra 800 Euro, nie mając tam gdzie mieszkać ? - nie rozwiązuje niczego. Agencje oferują w miarę normalną pracę za granicą, maksymalnie do 40-tki. Więc wyjeżdża młodzież lub np. lekarze (ci w każdym wieku). W Grecji pracę znajduje młodzież do 30-stki, jednak bez szans na oszczędzenie - tylko opłaty za życie i benzynę do motorynki. By gospodarstwo domowe przetrwało, potrzeba troje tak pracujących. Nie warto dalej pisać.

Autor komentarza
piątek, 7 lutego 2020, 21:47

Helleni? A kto to? Może Helleńczycy, mieszkańcy małej krainy o nazwie Hellada z czasów Homera (dla którego Grecy to Achajowie)?

dim
środa, 12 lutego 2020, 19:47

Nazwa Helleni (gr: Ellines), w starożytności, okresie jeszcze homeryckim, stosowana była do wszystkich Greków i tę nazwę stosują do dziś. Występowało nawet określenie "panellinion" czyli "wszyscy Grecy całego świata", podczas gdy hellenizm (ellinismos) oznaczało zasięg wspólnoty kultury greckiej, ale niekoniecznie samej wspólnoty narodowej. Co - zauważcie - zupełnie przeczy teorii, jakoby pojęcie narodu powstało dopiero w XIX wieku. Oni znali je od wielu tysiącleci. "Grecy" było to tylko jedno z plemion, też już w okresie homeryckim. Następnie określenie "Grecy" upowszechniło się na Zachodzie bardziej, przez różne zbiegi okoliczności. Oni sami używają wciąż wyłącznie Ellines, Ellas (Helleni, Hellada). Hellenic Armed Forces... Hellenic Polce, Hellenic Navy, Hellenic Ministry of coś tam... itd.

Davien
czwartek, 13 lutego 2020, 19:25

Dim , Homer akurat Hellenami nie nazywał wszystkich Greków ale jedno z tesalijskich plemion. Ta nazwa na wszystkichGreków oraz Grecję upowszechniła sie dopiero pózniej.

dim
piątek, 14 lutego 2020, 07:13

Sprawdzam jeszcze w różnych źródłach... te kwestie językowe mieszają się już i zanikają, w braku pisam - uważaj - w trzecim tysiącleciu p.n.e. Gdy Homer to prawie w 2 tysiąclecia później. Z kolei moje, te najnowsze informacje, pochodzą z wywiadów radiowych z naukowcami, z ich bieżących badań. Często słucham sobie takich audycji w radio, prowadząc auto. Za 30 lat dotrze to (może) do polskich materiałów. I nie kieruj się w tej sprawie przypadkiem wikipedią. Gdzie zresztą (w angielskiej) informacje podano bez odnośnika do źródeł, czyli to tak, jakby jej nie było w ogóle, jeden z relacjonowanych niejasnych poglądów.

Davien
poniedziałek, 17 lutego 2020, 03:02

Dim to akurat tobie sie pomyliło Grecy na teren dzisiejszej grecji dotarli w Ii tysiącleciu przed nasza erą wiec jakim cudem mogli tam byc 1000 lat wczesneij?:) Pismo uzyskali koło 1600BC wiec panie dim... Prace Georgiewa czy Graya i Atkinsona to tylko hipotezy A odnosników jest masa ale jak zwykle jak panu nie pasuja... A co do Homera to Illiada to przypuszczalnie ok 800BC czyli jakieś 400 lat po wojnie trojańskeij

dim
piątek, 14 lutego 2020, 05:34

i właśnie mylisz "Greków" z "Hellenami", ale nie ty jeden.

hermanaryk
środa, 12 lutego 2020, 17:37

Grecy do dziś nazywają się Hellenami, a i w języku polskim ta nazwa wciąż bywa do nich stosowana. Może czas poszerzyć zakres lektur? :)

Informator880
piątek, 7 lutego 2020, 19:54

Ja napisałem że nie są w takim stopniu zadłużeni a oni muszą dociągnąć do zadłużenia rozkaz z Berlina i to wszystko pisałem o nadwyżce Polski i an postawie fałszerstw Niemieckich Grecy nie są w taki stopniu zadłużeni.

Informator880
piątek, 7 lutego 2020, 19:54

Ja napisałem że nie są w takim stopniu zadłużeni a oni muszą dociągnąć do zadłużenia rozkaz z Berlina i to wszystko pisałem o nadwyżce Polski i an postawie fałszerstw Niemieckich Grecy nie są w taki stopniu zadłużeni.

dim
środa, 12 lutego 2020, 19:51

Faktem jest, że na rozkaz z Berlina, prezes greckiego GUS, wbrew członkom zarządu (którzy donieśli o tym zaraz do prokuratury) wydał sfałszowane komunikaty o deficycie budżetowym 2009, 2010, rzędu 15% zamiast 9%. Przez co Grecję wpakowano w te niszczące gospodarkę procedury. Procesy sądowe, odwołania, trwało wiele lat, w końcu faceta SKAZANO NA 2 LATA więzienia i... kary nie wykonano, gdyż Unia oświadczyła, że nie wyobraża sobie skazania na więzienie prezesa unijnej ważnej instytucji (za jaką Unia uznała narodowe GUS'y), za samo jego staranne wykonywanie obowiązków... - i Grecy spasowali.

Marek
czwartek, 13 lutego 2020, 14:28

Jeśli było tak, jak piszesz, Grecy nie powinni byli interesować się czyimś brakiem wyobraźni. Powinni byli wykonać zasądzony wyrok i już.

dim
piątek, 14 lutego 2020, 05:43

A pamiętasz, jak nowy premier (Georgios Papandreou, końcówka 2009 ?) powiedział, że dalsze pożyczanie winno być zaakceptowane w referendum ? Grecja miała wtedy dług 120% PKB. Pani kanclerz RFN stwierdziła, że nie będzie mogła dalej z nim pracować. Gość był premierem jeszcze tylko przez kilka dni, a i to "aż tak długo", gdyż przed odejściem zarządał votum zaufania od parlamentu. Następnie w ogóle pozaparlamentarnym premierem został bankier, tuż przedtem jeszcze wiceprezes EBC (Europejski Bank Centralny). Gość, który o kilka tygodni wcześniej przyznał, w trakcie odczytu, w Atenach: Obliczaliśmy z kolegami, że Euro obniżyło konkurencyjność greckiej gospodarki o około 40%. - oczywiście tego jego tekstu dziś niiiigdzie nie znajdziesz, w stenogramie odczytu też nie. I bankier podpisał umowy kredytowe, oddające pod zastaw absolutnie wszystko i wszystkich, prócz listy około 200 obiektów archeologicznych. Po czym zadłużenie wzrosło, wskutek tych umów, jeszcze o więcej niż 50%, w ciągu kilku lat. I mimo "umorzenia". Umorzenie polegało na tym, że osobom prywatnym i funduszom emerytalnym (40% greckich, reszta zagraniczne) powiedziano: Dostaniecie tylko 10% nominalnej wartości obligacji, gdy minie ich termin. 32% dostaniecie za 30 lat, resztę nigdy. Moja obliczeniowa, przyszła emerytura (ta jej część kapitałowa), zmalała wtedy z około 800 na 135 Euro...

Marek
niedziela, 16 lutego 2020, 07:41

Przypominam sobie te zawirowania. Aczkolwiek ze zrozumiałych powodów nie jestem w nich tak dobrze zorientowany ja Ty. Pamiętam jednak co trąbiły na temat Grecji media głównego nurtu. Mam na myśli te komercyjne przede wszystkim. Na podstawie przykładów widz czy inny czytelnik miał być przekonany, że grecka gospodarka to jedna wielka patologia. Informacji o tym, że przykłady nie dotyczą całego kraju tylko kilku źle zarządzanych firm, nie podano nawet "drobnym druczkiem". Przypominało mi to stare komunistyczne kroniki filmowe o zrzucanym z samolotów "żuku amerykańskim". Oczywiście w znacznie lepszej medialnej oprawie.

dd
piątek, 7 lutego 2020, 19:25

Grecja która nie ma praktycznie żadnego przemysłu zbrojeniowego a sparzyła się na zakupie Apache'y teraz liczy na offset. Zobaczymy co z tego wyjdzie :)

Chris
sobota, 8 lutego 2020, 19:19

Grecja ma wiele przemysłu zbrojeniowego kolego.

W3-pl
niedziela, 9 lutego 2020, 15:47

I wiele planowania. Nie chcieli przypadkiem EUfajtera?

dim
sobota, 8 lutego 2020, 11:15

Akurat w kwestii myśliwców ma go znacznie lepszy, niż Polska. W szczególności właśnie zaczęli upgrade F-16 do wersji V, w swojej fabryce. I są w programie eurodrona uderzeniowego stealth, ze swą elektroniką. Optykę mają ciut lepszą niż polskie PCO, skoro to oni wygrywają międzynarodowe przetargi do krajów europejskich, w tej sprawie. O czołgach też wiedzą jakby więcej, skoro dawno już wykonywali Leo2A6, a teraz są w łańcuchu dostaw do wszystkich A7, Puma itp. m.in. w kwestii opancerzenia. Gdy my nie radzimy sobie jeszcze ani z upgrade Leo2A4 do A5+. Może coś o okrętach podwodnych ? To Grecy poprawili nie spartaczone niemieckie projekty 214. A może słyszałeś coś o 10 Nowoczesnych, bardzo szybkich patrolówkach morskich ? W Polsce MON też usiłuje jedną wyprodukować, czy raczej pomyślnie zrealizować na nią przetarg ? A może byś sprawdził ilu greckich profesorów matematyki i informatyki jest w "polskim" mieście Chicago... a ilu Polaków ? Propaganda sukcesu wyłazi Ci uszami, niemniej Polacy wcale często nie błyszczą, także w obronności. W sumie, błysk nie jest potrzebny, potrzebne jest skuteczne działanie. A są "dialogi" i "przetargi" o pietruszkę, po kilka razy jednak powtarzane.

W3-pl
niedziela, 9 lutego 2020, 15:53

Akurat czytam jak to zaplanowali, w grudniu, upgrade 80+ F-, do czasu gdy my dostaniemy pierwsze ale -35. A jeszcze dodatkowy mirage

dd
sobota, 8 lutego 2020, 16:09

Skoro jest tak dobrze to dlaczego jest tak źle i Grecja jest przy Turcji stroną defensywną ? O jakiej suwerenności technologicznej Grecji możesz mówić skoro żaden większy element uzbrojenia na wyposażeniu greckich SZ nie jest nawet produkowany w Grecji na wzór polskiej Langusty (polski Jelcz, polskie rakiety, polski system kierowania ogniem) ? Mylisz nabyte za grube pienądze zdolności serwisowe z przemysłem. Polska jest przy Grecji potęgą technologiczną a to dopiero początek zmian w Polsce. Podaj choć jeden duży nowy produkt zaprojektowany od podstaw w Grecji i wdrożony do linii, ja mogę wymieniać: Rak, Borsuk, niszczyciele klasy Kormoran, Bystra AESA a to dopiero początek. Co do PCO to firma wlasnie zaczela produkować od podstaw robic wlasne produkty. Od podstaw bo czy Grecja wytwarza matrycowe czujniki IR ? czy nabyła zdolności rakietowe (Bursztyn) ? to nie sztuka podłączyć się do cudzych projektów. Pokaż mnie choć jednego greckiego drona klasy Łoś, a może to greccy programiści zaprojektowali coś na kształt Topaza wdrożonego w armii. A może greccy programiści wygrywają konkursy programowania zespołowego ? W wielu dziedzinach Polska wyprzedza technologicznie Rosję nie mówiąc o Turcji (optoelektronika, częściowo radiolokacja) a to dopiero początek. Przyznam że w Polsce kuleje zarządzanie ale nie Grecja jest objęta roszczeniami i jest pod polityczną presją "sojusznika". Nie chcę kopać leżącego, życzę Grecji dobrze ale zamiast dopłat do basenów stawiajcie na badania i rozwój i kształcenie młodzieży bo zamiast greckiego wesela będzie grecka katatstrofa. Na Turcję macie lewara w postaci Erdogana a los Grecji jest w 100% zależny od wypadkowej relacji Turcji z USA bez żadnego wpływu Grecji uzależnionej od zakupów amerykańskiej broni. Tylko silny lewar mógłby to zmienić - silny czyli własna myśl techniczna, szanse na rozwój i budowę własnego suwerennego potencjału. Życzę Grecji żeby była co najmniej Polską w tej materii

dim
sobota, 8 lutego 2020, 21:40

Turcja to 7-krotna przewaga ludnościowa, czyli jeszcze wyraźnie większa od tej między Rosją, a Polską. A może wyjaśnisz co u licha obchodzi kogo na wojnie, czy dostał w łeb, czy pancerz rakietą suwerenną, czy niesuwerenną technologicznie ? Ważne, by była skuteczna i by było jej dość. Ale jak doczytałem do tego "polskiego Jelcza" to wybacz... dalej nie mogę, śmiech przeszkadza czytać. Rzucam jeszcze okiem, ale dostrzegam "dopłaty do basenów" ? czegoś ty się najadł człowieku, że to tak mocno działa ?

W3-pl
niedziela, 9 lutego 2020, 16:01

Spoko spoko, nie udawaj tylko konkretnie Co Grek, w swojej fabryce jak prawisz, klepie do tych F16v a co department stanu USA zezwala no dostarczenie. Dajesz

dim
poniedziałek, 10 lutego 2020, 07:27

A ty może myślisz, że amerykańskie fabryki wszystko robią same ? Prawie wszystko mają to rozkooperowane, a same głównie składają to do kupy i regulują. Bo tak się dziś produkuje. Niemcy nawet pancerza do Leo 2 A7 nie produkują w Niemczech, powstaje w Grecji. A czy ktoś twierdzi, że to nie jest niemiecki czołg, a oni go "tylko składają" ? Greckie Leo spawane były w Grecji, a o F-16 nie wiem nic, gdyż nic nie jest mówione.

Davien
środa, 12 lutego 2020, 18:36

Panie Dim, po pierwsze Grecja robi elementy pancerza do 20 Leo2A7 wiec znowu zmyslasz( info ze strony firmy tym sie zajmującej) Po drugie jedynie Leo-2A6 HEL były produkowane w Grecji , pozostałe czołgi kupiliscie. Natomiast zestawy do modernizacji do F-16V przyjada w całości ze Stanów bo tylko oni je produkują i ich zgoda jest wymagana do modernizacji.

dim
środa, 12 lutego 2020, 21:11

@Davien. 10% wartości (ceny) modernizacji L2A4 do A7 powstaje w Grecji. - to mało ?

Davien
czwartek, 13 lutego 2020, 19:30

Dim, Leo2A4 do Leo27 sie nie modernizuje w ogóle, ba Leo2A7 powstało całe 20 sztuk.. A jak chciałbys modernizowac Leo2A4 to A7V lub A7+ to uwierz ze pancerz to najmniejszy problem, ale tak na poczaytek zmiana wiezy, uzbrojenia itd

W3-pl
poniedziałek, 10 lutego 2020, 18:22

Aa TY nie wiesz konkretnie?! pomimo , tu cytacik ; "właśnie zaczęli upgrade F-16 do wersji V, w swojej fabryce..." koniec cytatu. Tak dociekam jako ciekawy, po newsach jak to WSK nasze robi...tapicerki , podobno dla AV101

Davien
środa, 12 lutego 2020, 18:37

W-3 Grecy mają sami robic moderkę do F-16V ale potzrebne do tego elementy w cąłości dostarcza USA, oni ich nie produkuja.

dim
środa, 12 lutego 2020, 19:53

Tylko, że prawie każda fabryka tak dziś już działa. Dostaje podzespoły od podwykonawców, składa je, reguluje, testuje. - Może nie ?

Davien
czwartek, 13 lutego 2020, 19:31

Dm, nei, wy po prostu dostaniecie gotowe zestawy z USA gdzie je tam skompletuja a wy jedynie je zainstalujecie i to wszystko. To nie są wasi poddostawcy ale Lockheeda

QDark
czwartek, 13 lutego 2020, 00:01

Dim nie przesadzajmy, bo nie można mówić o upgrade-e Greckim, kiedy tak na prawdę dostaje się do ręki przysłowiowe "klucze i narzędzia" do skręcenia i pewnie(ewentualnie) certyfikowania. Z takim "upgrade" zapewniam Cię, że poradziła by sobie nie tylko Polska, ale inne, mniej zaawansowane technologicznie kraje również.

Gnom
środa, 12 lutego 2020, 19:39

Nawet gdyby produkowali to i tak jankesi nie zrezygnowaliby z kasy - to nie Izrael z diasporą w USA.

Davien
czwartek, 13 lutego 2020, 19:34

Gnom, ale oczywiscie ty za darmo bys oddał cos co kosztowało cię miliony dolarów na R&D i eszcze wiecej na wyprodukowanie. Ech te antyamerykańskei fobie Gnoma:)

Marek
niedziela, 16 lutego 2020, 07:45

Nie rozumiem czemu się czepiasz? W temacie Izraela ma przecież rację.

Gnom
piątek, 14 lutego 2020, 14:46

Nie za darmo kolego napuszony. Ale nawet za kasę, tu idzie o kontrole nad krajem korzystającym z twojego sprzętu i to nie fobia a codzienność. Dlatego mądre kraje starają się rozsądnie dywersyfikować (o ile znasz słowo) źródła zaopatrzenia w sprzęt i tam gdzie to możliwe produkować całość lub elementy samodzielnie. To się nazywa odpowiedzialność, a monokultura jest jedną z przyczyn zwiększonego zużycia herbicydów w rolnictwie bo sprzyja rozwojowi robaków. Niestety w Polsce nie ma herbicydów na lobbistów USA ( i tu możesz sobie znów użyć) i dlatego się tak rozmnożyli i blokują jakiekolwiek działania krajowe. Niedługo MON RP nawet papier toaletowy będzie kupować wprost z USA i to bez przetargu..

Davien
poniedziałek, 17 lutego 2020, 03:05

Gnomku po pierwsze nie wiem jaki kraj korzysta z polskiego sprzetu bo jak zwykle nie wiesz gdzie lezy Polska a gdzie USA( norma u was na Syberii) A codo lobbystów to na szczeście z Polski pogonilismy tych od ciebie z Armii Czerwonej wiec daruj sobie ten żałosny płacz.

Marek
niedziela, 16 lutego 2020, 07:53

Dobrze, dobrze. Ale nie zapominaj, że w tym samym stopniu dotyczy to także naszych europejskich kolegów. Wystarczy przytoczyć przykład nowego europejskiego czołgu. Do czasu koreańskiej propozycji mieli nas głęboko gdzieś, bo chcieli opylać gotowce, które później będą serwisować.

Gnom
niedziela, 16 lutego 2020, 21:00

I tu masz rację. Tylko nasi władcy od lat udają, ze nie tej prostej wiedzy - konkurencja.

easyrider
piątek, 7 lutego 2020, 19:03

Kolejny dowód na to jak kuriozalnym elementem w NATO jest Turcja. Dwa teoretycznie sojusznicze państwa zachowują się jak wrogowie, którymi w istocie są. Albo NATO na nowo zdefiniuje swoją tożsamość albo stanie się atrapą sojuszu.

kj1981
piątek, 7 lutego 2020, 18:19

Autor jest niedoinformowany. W czasie pokoju F-35 latają z soczewkami Luneburga, które wielokrotnie zwiększają skuteczną powierzchnię odbicia i przez to F-35 są łatwiej wykrywane przez radary, ale jednocześnie nie ujawniają swoich rzeczywistych możliwości potencjalnemu przeciwnikowi. Dla ciekawych: wpiszcie w google "f-35 luneburg lens".

Panatinajkos
piątek, 7 lutego 2020, 18:03

Grecy jak zwykle kombinują Wykiwali UE na 600 mld euro MISTRZOSTWA ŚWIATA

dim
piątek, 7 lutego 2020, 16:42

Artykuł nie wspomina, o czym dobitnie mówili i premier i minister obrony Grecji w styczniu b.r. Mianowicie, że Grecy zainteresowani są zakupem F-35, ale wyłącznie razem z ofsetem w postaci wejścia w łańcuch produkcyjny. Z czym skłonni są czekać do marca (kiedy to mija termin postawionego Turcji ultimatum). Inaczej nie będą F-35 zainteresowani, ponieważ, cytuję premiera "Mamy własne zakłady lotnicze. Jeśli te zakłady nie wejdą teraz w technologie następnej generacji, to co oferować będą klientom za 10 lat ? Papierowe latawce ?". A tu cytat z ministra obrony: F-35 interesuje nas wyłącznie z ofsetem produkcyjnym, stanowiącym wejście na stałe w łańcuch dostaw także do innych państw. Bez ofsetu nie będzie zakupu i postawiliśmy tę sprawę jasno naszym partnerom" [w trakcie styczniowej wizytu obu w USA].

chateaux
niedziela, 9 lutego 2020, 20:47

Nie bedzie zadnych nowycz czlonkow w lancuchu produkcyjnym F35. Lockheed Martin juz postanowil ze wylozy 600 mln dolarow na podzielenie tureckiej produkcji, miedzy dotychczasowych partnerow.

ryba
piątek, 7 lutego 2020, 19:40

warunki sie zmieniaja jak pogoda za oknem i niema sie czemu dziwić ,niema nic na zawsze na stałe ,raz i koniec i takie tam pierdy .Co kidys było dobre dziś wcale nie musi i tak jest w każdej dziezinie naszego życia.

zeus89
piątek, 7 lutego 2020, 19:12

A USA im powie. To nie kupujcie bo mamy zamówień do 2030 roku jak nie dalej -.- Czas na wchodzenie w łańcuch dostaw był gdy USA szukało partnerów. My też mieliśmy szansę.

bc
poniedziałek, 10 lutego 2020, 01:11

Tak będzie. Brali duże zamówienia F16 i Leo to opłacało się robić u nich montownie, nie to co teraz a i tort dawno podzielony.

prawda
sobota, 8 lutego 2020, 01:31

zamówienia na F-35 jest co prawie 2040 i to jeszcze zależy ile amerykanie zamówią

dim
sobota, 8 lutego 2020, 11:18

Czyli tym bardziej MUSZĄ sprzedawać tego wiele także na eksport. Aby ktoś Ameryce za te cuda zapłacił. Poczekamy - zobaczymi, miesiąc marzec niedaleko.

Davien
sobota, 8 lutego 2020, 19:59

Dim, sprzedaja ich bez problemu tyle ze te 24 greckie to jedna setna tych co kupuje USA wiec naprawde ...

dim
poniedziałek, 10 lutego 2020, 07:28

Poczekamy zobaczymy. Zresztą pominąłeś, a wiesz dobrze, że Grecja jest jednym z największych w świecie odbiorców amerykańskich samolotów bojowych.

Davien
środa, 12 lutego 2020, 18:41

Dim, najwiekszym jest Turcja, Egipt, Japonia itd . Grecja jest tak w srodku stawki. A Rozdział produkcji po Turcji juz zakończono pomiedzy uczestników JSF.

Davien
piątek, 7 lutego 2020, 19:06

Dim, nawet jak cos dostaniecie to będzie to proukcja gotowych drobnych elementów a nie całych maszyn wiec i za 10 iza 20 lat nic nie będą w stanie wasze zakłady nowego zaoferować. W Polsce juzpowstaja elementy do F-35 ale jakoś nikt nie marzy o produkcji całych samolotów. USA tez nie udostepnia krytycznych technologii nikomu, nawet Brytyjczykom a to jedyny partner poziomu I-ego. Więc jak macie takie żądania to od razu zapomnijcie o F-35.

dim
sobota, 8 lutego 2020, 11:21

A sprawdź sobie rozmiary tego kawałka, zwalniającego się po Turcji ? Grecy oczekują proporcjonalnej części, do ilości nabywanych maszyn. Zamiast liczb sąsiada. Zresztą ja nie jestem greckim premierem, więc wiem mniej. Ale coś dostaną wzamian, na 100%. A Polska nic.

Davien
sobota, 8 lutego 2020, 20:02

Dim tyle ze juz jest wszystko rozdzielone i jak widac Grecji tam nie ma. Turcy tez nie dostali zadnej technologii ale plany i technikę do produkcji gdzie łopatki wirnika dla turbiny były najbardziej zaawansowane.. Grecja nie jest uczestnikiem JSF a kupowane przez nia F-35 to ułamek tego co biora inni więc marzenia sobie darujcie:) Nie chcecie, nie kupujcie, do 2027r znajdzie sie wielu co kupią bez tej całej : bo nam się nalezy:)

Bogdan
piątek, 7 lutego 2020, 16:17

Czy to żart? Grecja ma ogromny dług ... ponad 300 miliardów euro, jak mogą sfinansować zakup tych najdroższych samolotów na świecie ??!

Marek
niedziela, 16 lutego 2020, 07:57

Grecy nie kupują Eurofighterów chyba więc co masz na myśli pisząc o najdroższych samolotach?

prawda
sobota, 8 lutego 2020, 01:33

Najdroższy ? to mit już od dawna wręcz jak na swoją wielkość to już można mówić że jest tani kosztuje prawie tyle co F-16V a jest prawie o połowę większy.

dim
piątek, 7 lutego 2020, 21:58

A czy któreś z polskich mediów informowało Cię, że nim Grecja "dorobiła się" takiego długu (przy czym chodzi wyłącznie o sektor publiczny, w Polsce i wszędzie w Europie też komuna bankrutowała), zatem pomiędzy wprowadzeniem Euro (1.1.202), a wejściem w kryzys (grudzień 2008), wypłynęło, uciekło z Grecji około 700 mld Euro greckich kapitałów ? Czyli jeśli ten rząd choć niedużą ich część ściągnie spowrotem do krajowej gospodarki, wtedy spokojnie zamówić może nie tylko F-35.

hermanaryk
piątek, 7 lutego 2020, 18:56

Uwzględniając stosunek koszt/efekt, są to NAJTAŃSZE takie samoloty na świecie.

nienawidzetrolli
piątek, 7 lutego 2020, 22:10

@hermanaryk to teraz powiedz mi jaki EFEKT będzie dawało Nam.

Clash
sobota, 8 lutego 2020, 10:54

Efekt miażdżącej przewagi w powietrzu...

Aleksandros Filipidis
piątek, 7 lutego 2020, 12:15

Grecja czeka na darmowy pakiet szkoleniowy za rakiety s300 co dala amerykanom do testów

R
piątek, 7 lutego 2020, 11:52

"niepokój w Turcji [ANALIZA]" panie Macieju darujmy sobie takie klibajtowe tutuly.

Frank
piątek, 7 lutego 2020, 11:46

Jak już nic nie rozumiem, podobno wg licznych ekspertów F-35 to latająca droga wydmuszka, a tutaj taki artykuł...

Fanklub FR
piątek, 7 lutego 2020, 11:41

Jak to według wielbicieli wszystkiego co ze wschodu to F35 to nielot z milionami usterek , więc Turcy powinni się cieszyć że ich rywal wydaję pieniądze na złom , zwłaszcza że mają super S400 i możliwość zakupu najlepszego myśliwca V generacji SU 57 .

Dima
piątek, 7 lutego 2020, 21:29

Su 57 to pruba z klonowania F22, tylko gówno z tego wyszło, czego by ruscy nie robili to i tak będzie pożar albo wybuch niekontrolowany.

ech
piątek, 7 lutego 2020, 11:36

Czyli Grecy (to samo Polska) jesli beda mieli f35 beda musieli ostroznie je uzwac, albo schowac na "czarna godzine" tak by tamci nie uczyli sie jak je wykrwac. Swoja droga znow mi sie wydaje ze inne kraje sa rozsadniejsze niz my. Najpierw flota f16 a f35 jak cena spadnie, zapewne tez beda umieli sie targowac.

Marek
piątek, 7 lutego 2020, 17:44

Cena f35 już spadła. A f-16 Polska kupiła dwie dekady temu.

dim
piątek, 7 lutego 2020, 16:46

Jak na razie fantazją autora artykułu jest, że Grecy używać będą F-35 do "sparingu" nad M. Egejskim. Tacy głupi myślę, że nie są. Przy tym konflikt byłby wtedy jeszcze eskalowany, co nigdy nie było dążeniem strony greckiej, to Turcy zawsze prowokują.

dawo
piątek, 7 lutego 2020, 11:27

To jest dopiero krótkowzroczność Erdogana i granie na swoje "widzi mi się". Z dynamicznie rozwijającego się kraju i przyszłego mocarstwa regionalnego, w prosty sposób uczyni odseparowana wyspę taplającą się w sysryjsko-libijskim konflikcie. Szkoda!!

PL_DE
piątek, 7 lutego 2020, 18:58

Jak mozna kibicowac ! Turcji ?

Ralf_S
piątek, 7 lutego 2020, 11:17

Grecja: 11 milionów obywateli: 228 samolotów bojowych. Polska: 38 milionów mieszkańców: 46 samolotów bojowych...

Ted
piątek, 7 lutego 2020, 16:20

Nie 46 a 93 samoloty. 46 to mamy F16 plus migi i Su.

piątek, 7 lutego 2020, 20:18

Migi i Suki to juz tylko ruchome cele :(

Tomasz33
sobota, 8 lutego 2020, 16:18

Ale MIgi 29 nadal lepsze niż MIgi 21 użytkowane przez Rumunię czy Chorwację.

dim
sobota, 8 lutego 2020, 21:43

I z kim miałyby być w stanie "lepiej" walczyć ? Z aktualnymi maszynami rosyjskimi ?

Tomasz33
niedziela, 9 lutego 2020, 09:56

Proponuję czytać ze zrozumieniem. MIg 29 jest lepszy niż MIg 21. I tyle. To jasne że są gorsze od niektórych rosyjskich, ale nadal do misji air policing się nadają.

Michał
wtorek, 11 lutego 2020, 18:09

Migi 29 Nie biorą już udziału w tych misjach

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 7 lutego 2020, 18:22

Muzealne też by policzyć!!!

Marek1
piątek, 7 lutego 2020, 12:24

Lepiej - Polska budżet MON - ok 12 mld , Grecja - ok. 7,5 mld. .

hermanaryk
piątek, 7 lutego 2020, 19:05

Najlepiej: Polska - 30 lat rozbrajania się i niszczenia przemysłu zbrojeniowego, Grecja - 30 lat intensywnych zbrojeń.

Sony
piątek, 7 lutego 2020, 17:12

Wieksza czesc tego polskiego budzetu to wynagrodzenia w MON

chateaux
środa, 12 lutego 2020, 21:32

Wieksza czesc budzetu obronnego kazdego panstwa to wydatki osobowe. W USA wynagrodzenia, emerytury, ubezpieczenia medyczne, itd, kosztuja 65% budzetu Pentagonu

Krzysiek
piątek, 7 lutego 2020, 21:36

Ok 75% to wydatki ,,sztywne"

mosze
piątek, 7 lutego 2020, 21:01

Grecy nie płacą swoim pracownikom i żołnierzom?

kapusta
piątek, 7 lutego 2020, 12:23

mają tyle maszyn bojowych co Niemcy - czy to normalne?

dim
piątek, 7 lutego 2020, 16:48

Nic podobnego. Grecy mają je PEŁNOSPRAWNE , przy tym ze znakomicie wyszkolonymi bojowo pilotami.

Mędrzec z Dafni
piątek, 7 lutego 2020, 22:38

Nie żartuj! Policz ile było wypadków samolotów bojowych w Grecji. Megalomania grecka.

dim
sobota, 8 lutego 2020, 11:32

Możesz to nazywać wypadkami, ale były to wypadki przy wirtualnej (bez strzału) walce powietrznej tuż przy niej, na maksymalnym bojowym wyżyłowaniu wszelkich działań. Przy czym Turcy dość często starają się ich w ten sposób (mechanicznie) strącić. A śmigłowiec na Imiach (tur: Kardak) strącili na bezczelnego, manpadsem drużyny komandosów (wystrzelonym z greckiej wysepki). Bodaj 135 osób, głównie pilotów, zginęło tak po greckiej stronie, od 1945 roku. A że polskie media tego nie mówią ? Zapytaj ich, nie mnie.

Davien
sobota, 8 lutego 2020, 20:06

Dim, przez jakieś 44 lata od 1945r byliscie dla Polski krajem imperialistów i zgniłego kapitalizmu( oficjalne wypowiedzi z PRL-u) wiec czego się spodziewasz:) A obecnie to trochę za daleko i w niczym Polsce nie zagraża wioęc ogólnie nie pisza.

dim
poniedziałek, 10 lutego 2020, 07:34

Raczej monarchizmu. To właśnie partyzanci (ci o których większość tu myśli, że to byli komuniści), chcieli zrobić z Grecji nowoczesną REPUBLIKĘ demokratyczną typu zachodniego (przykład FR i Włoch), a Wielka Brytania nigdy-przenigdy nie była im skłonna na to pozwolić, gdyż niechciany i wszechstronnie zbrodniczy król był jednocześnie członkiem ich własnej rodziny królewskiej. A Polskę obowiązywała wykładnia "historii" ustalona w Moskwie, 9-10 X 1944, między Churchillem i Stalinem. I dla wielu polskich "historyków" tak zostało, przykład "wyjaśnień" IPN, czemu skasowana ma być tablica pamiątkowa po greckim szpitalu.

Davien
środa, 12 lutego 2020, 18:52

Dim, ELAS to byli komunisci powiązani z Komunistyczna partia Grecji wiec prosze bez takich kwiatków . Organizacja została rozwiazana w 1945r Ale istotnie za bardzo ich z AL czy innymi takimi grupami porównywac nie można. Aha panie Dim 9 pazdziernika 1944r nie było żadnej wykładni historii ale tego dnia zawarto umowe WB/ZSRR o podziale stref wpływów

dim
środa, 12 lutego 2020, 19:56

Sprawdź w polskiejWikpedii, jest tam dobre hasło, a przy nim podanych multum odnośników do najlepszych istniejących źródeł. Bo piszesz o ELAS bzdury, a chyba uważasz, że znasz się na wszystkim jednakowo dobrze. Otóż nie znasz się, czasem w ogóle (jak w tym wypadku)

Davien
czwartek, 13 lutego 2020, 19:38

Doprawdy, to niby gdzie sate bzdury, czekam jak pan taki znawca?:)

dim
piątek, 14 lutego 2020, 20:33

Jeszcze taki szczegół językowy: ówcześnie za komunistę uważano każdego, kto miał odwagę powiedzieć we wioskowej kafejce, że np. w razie ciężkiego wypadku w polu, rolnik winien mieć prawo do szybkiej, pierwszej pomocy lekarskiej. Mój dziadek tak zmarł w drobnym wypadku - nie było go stać na lekarza. Albo, że dzieci wiejskie winny pozostawać pod opieką przedszkolanki, gdy rodzice pracują w polu. Za takie poglądy bojówki i policja ciężko biły tysiące osób, niejednemu spalono chałupę. Ja nie znam zdjęcia mojego dziadka, gdyż wszystkie podarto w trakcie jednego z takich najść policji. A w czasie wojny - robiły to tzw. Bataliony Bezpieczeństwa, przysięgające na wierność Adofowi - zwyczajnie mordowano całą rodzinę, jeśli ktoś z nich wyraził nieostrożnie takie poglądy. Wieszano ludzi już za założenie wiejskiego kółka pomocy sąsiedzkiej. Ówcześnie, w Grecji, to był właśnie "komunizm". A prześladowani w takim razie uważali się za komunistów. To są czyste i oczywiste fakty.

Davien
poniedziałek, 17 lutego 2020, 03:09

Dim ELAS był powiązany z Komunistyczna Partia Grecji wiec tak, to byli komunisci ale jakbys zauwazył nie pisałem ze stalinisci czy marksisci, ot taka róznica.

dim
piątek, 14 lutego 2020, 20:11

Właśnie ELAS nie różnił się programem od Armii Krajowej. Byli to republikanie, ich programy (realizowane na wyzwolonych terenach) nie różniły się od obecnych normalnych zasad demokracji w UE. Przy tym trzykrotnie, międzynarodowo wybierał przynależność do Aliantów Zachodnich i podległość strategiczną pod dowództwo w Aleksandrii, nie w Moskwie. Osób powiązanych z komunistami była tam około 1/4. Natomiast faktycznie to KPG uczestniczyła w zakładaniu ELAS, gdyż jako jedyna dysponowała dobrą konspiracją - ludźmi, wiedzą, więc założyciel org. wojskowej do nich zwrócił się z propozycją patronatu /pomocy. ELAS nie był też zbyt silny w miastach (na prowincji zwyczajnie rządził, zupełnie jawnie), toteż w miastach ELAS wspomagała ściśle tajna (do dziś) komunistyczna organizacja OPLA. OPLA byli to terroryści, ale wysoko etyczni. Wiemy o nich tylko tyle ile sami powiedzieli ich członkowie, o konretnych sprawach i już znacznie po wojnie. Ich wyroki śmierci (kilka tysięcy, na zdrajcach i spekulantach) mylone są z działalnością ELAS. Ale najlepiej UWAŻNIE przeczytaj odpowiednie fragmenty haseł Historia Grecji, Wojna domowa w Grecji i ELAS w Wiki. Są świetnie dokumentowane przypisami źródłowymi. xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx A Tobie pewnie myli się ELAS z późniejszą o kilka lat organizacją partyzancką DSE (Demokratyczne Wojsko Grecji). Która poza tym, że naprawdę demokratyczna, była jednak komunistyczna. I to hasło też jest tam starannie opracowane. Opracowań pilnowała szefowa sądu koleżeńskiego w polskiej Wiki - by były obiektywne. Gdyż temat ówcześnie kontrowersyjny, lewica nie była w modzie... panowało mnóstwo błędnych poglądów, mylących ELAS i DSE z bolszewizmem (a to bez związku).

Davien
poniedziałek, 17 lutego 2020, 03:12

Panie Dim, ELAS był organizacjakomunistyczną i tego nie zmienisz, ale nie była to taka AL tylko szybciej BCH jak chcesz porównywac z Polską . Powojenna historia Grecji to było dosłownie jedno wielkie szambo . Aha, jakbys nie zauwazył nigdize nie pisałem ze byli to bolszewicy czy marksiści w rosyjskim stylu.

Gnom
środa, 12 lutego 2020, 19:42

I sprzedano ostatecznie połowę RP i je ludność na wschodzie sowietom - tyle na temat obowiązującego Wlk Brytanię układu z sierpnia 1939. Dziś będzie tak samo.

dim
sobota, 15 lutego 2020, 05:45

Marcos Wafiadis - organizator i pierwszy dowódca 1946-1948 DSE (komunistycznego, ale faktycznie demokratycznego wojska w wojnie domowej w Grecji), od okresu stalinowskiego KPG bezpartyjny, po powrocie z internowania w Moskwie (1949-1983) niekomunistyczny poseł do parlamentu greckiego - gość ocenił w stałym programie historycznym telewizji publicznej, że zawierający tzw. umowę serwetkową Churchill i Stalin, jako ludzie inteligentni, na pewno świetnie rozumieli, że w przypadku dwóch państw, Grecji i Polski, umawiają się także o wywołanie wojen domowych w tych krajach. Jako niezbędnego środka dla eksterminacji demokratycznych opozycji wobec skutku tej umowy.

Adam
piątek, 7 lutego 2020, 11:46

Grecja: kapitalizm od II W.Ś., Polska: pół wieku sowieckiej okupacji i 100 metrowych kolejek po 2 paczki kawy na osobę albo paliwo na kartki.

dim
piątek, 7 lutego 2020, 16:53

Grecja: pomiędzy 1.800, a 2.800 nowo oddawanych do użytku mieszkań (i to większych) na 1.000 nowo zawartych małżeństw, przez lata od połowy 70-tych do 90-tych, aż rozwiązano problem mieszkaniowy. Technologia cerbetowa, przy tym asejsmiczna. Polska: technologia fabryk domów, przy gigantycznych nakładach energetycznych, stalowych, cementowych i mimo gigantycznych nakładów, szczytowo oddawanie do użytku 10% tego, co oddawali Grecji (czyli maksymalnie 280 mieszkań/1000 nowych małżeństw, w szczycie Gierka, potem spadek poniżej setki. To jest właśnie porównanie skuteczności kapitalizmu wolnorynkowego do komuny - oba kraje z podobnym wtedy PKB. Ale dziś też mamy takiego glinianego kolosa, pozostałość z bolszewii. Nazywa się PGZ. Czego skutki znów drastycznie widoczne są przy porównaniu uzbrojenia Wojska Polskiego, do Greków.

jak wyżej
piątek, 7 lutego 2020, 22:45

Przy niewolniczej pracy Albańczyków i Polaków, bez ubezpieczenia, przy zaniżonych dniówkach. Czym się chwalisz. Grecy są "patriotami", którzy nie lubią płacić podatków.

dim
sobota, 8 lutego 2020, 14:55

jeszcze i daty: Polacy zaczęli tu pracować od II połowy lat osiemdziesiątych, potem lata 90-te i dalej. Akutalnie ich tu prawie nie ma. Pierwsi Albańczycy pojawili się tu w 1990. A ja piszę Ci o okresie od połowy lat 60-tych, po koniec 80tych. Gdy ów głód mieszkań został zaspokojony, a każda prawie wiejska rodzina wybudowała dla rodziców i każdego z dzieci mieszkania także w pobliskim mieście. Stąd liczne wioski są takie "biedne" - te domy używane są jedynie latem, lub tylko przez emerytów. Przykładowo w naszym rodzinnym mieście (tuż przy Turcji) latem mieszka 35 tysięcy, a zimą ponad 70 tysięcy ludności.

dim
sobota, 8 lutego 2020, 11:35

Liczyłem kiedyś z kolegą, że 84-86% tego, co płaci nam w fakturze klient, tak czy owak idzie do kasy państwa jako podatki jawne i ukryte, pośrednie i bezpośrednie, czy też frajerskie marże dla państwowych monopoli. Licząc tylko te obligatoryjne czy zawarte w energii i benzynie, telekomunikacji.

Tomasz33
piątek, 7 lutego 2020, 19:36

A teraz porównaj ich sytuację gospodarczą do Polski. Odstają pod każdym względem.

dim
sobota, 8 lutego 2020, 14:34

Raptem 11 mln Greków zajmuje jednak bezwzględne - a nie tylko na 1 mieszkańca - I miejsce w świecie (i jeszcze przed Chinami i Japonią - dwoma światowymi potentatami) w wartości floty handlowej pod grecką banderą. I jeszcze drugie tyle pod tanimi banderami, ale też greckie. I tak od kilku tysięcy lat :))) A dopiero potem idzie turystyka: 33 mln przyjazdów, każdy pozostawiający w kraju po kilkaset Euro, jednak (czytam, że) jeśli doliczyć wpływ pośredni, to aż 52 mld Euro rocznie PKB powstaje dzięki turystyce. I wciąż jest to dopiero nr 2 po flocie handlowej. A nie mów mi, że to tylko Grecy leżą nad miłym Morzem Śródziemnym. Oni tylko są najlepsi zawodowo spośród tamtych wszystkich krajów. Skromnie to ujmując :) W szczególności Rosjanie, dla których nr. 1 są Turcja i Egipt, gdyż są tańsze, ale we wszystkich badaniach wskazują, że w żadnym kraju nie czują się tak bezpiecznie, jak w Grecji. Przyjeżdża ich tu z milion rocznie. Choć to nie Tajlandia z panienkami... No właśnie, to mnie ciekawi: Thajlandia ma takie baśniowe morza i krajobrazy... Chiny obok... bardzo tanich pracowników... i jeszcze te wieczorowe atrakcje rozrywkowe z każdą płcią i grupą wiekową... i... i "tylko" 29.8 millionów przyjazdów ? - i to na 70 milionów ludności, czyli ile przychodu z ułamka turysty rocznie, per capita ? Więc jak ci Grecy to robią ? "Odstają pod każdym względem" :) A czy wiesz, że 80% sera fety na rynkach światowych, to podróbki i niemal zawsze znacznie gorszej jakości ?

Tomasz33
sobota, 8 lutego 2020, 15:57

I fajnie. Ja Grekom jako europejczykom i przyjaciołom z UE i NATO życzę jak najlepiej. Oni słyną z sera feta, a Polska meblami stoi, m.in oczywiście bo jest dużo więcej produktów którymi oba kraje mogą się pochwalić. Z bezpieczeństwem w Grecji bym nie przesadzał, pamiętamy protesty w Atenach. Plus kryzys związany z uchodźcami bardzo widoczny szczególnie na greckich wyspach. Turyści jeżdżą do różnych krajów w zależności czego szukają. Grecja zawsze była dosyć tania. A Tajlandia jest daleko. Przynajmniej dla Europejczyków.

dim
poniedziałek, 10 lutego 2020, 07:37

Po prostu każdy porządny naród ma swe ulubione dziedziny aktywności. Polacy wolą fabryki i łany zbóż. Grecy wolą morze i filoksenię. Brak polskiego słowa, bliskie do gościnności i jednocześnie szczególnie przyjaznego, stosunku do obcych, w wersji aktywnej. Pasowałoby na Podhale :)

sża
piątek, 7 lutego 2020, 19:01

To nie do końca tak działa, chociażby klimat - inaczej się buduje domy, gdy zimą temperatura wynosi +10 st. [jak u Was], a inaczej gdy temperatura zimą sięga -20 st. i więcej [jak wtedy było u nas]. Do tego należy dodać, że dużo wcześniej od nas mieliście z UE dotacje w ramach programu spójności, no i jeszcze dochodzą do tego gigantyczne zyski z turystyki, co nie dziwi bo Morze Egejskie to nie lodowaty Bałtyk.

dim
piątek, 7 lutego 2020, 22:01

Z klimatem nie trafiłeś. Wprawdzie nie ogrzewa się tu jak w Polsce (choć dziś to północne pół kraju też leży pod śniegiem), za to przez 1/3 rodku działają włączone klimatyzatory. Dla ochłody. Poza tym nie sugerujesz przypadkiem, że tamta komunistyczna wielka płyta izolowała ? :))))))))))

bc
poniedziałek, 10 lutego 2020, 01:34

Nikt sobie tym nie zawracał głowy węgla było jeszcze na 100 lat a Ślązacy musieli mieć co robić, UE i podatku od CO2 też nie było. Miało być szybko, tanio i stać 100 lat i postoi(tylko już docieplone i pomalowane) ;)

sża
sobota, 8 lutego 2020, 18:48

Niestety, ale klimat ma znaczenie. U nas do każdego bloku mieszkalnego musiano doprowadzić sieć ciepłowniczą, a wcześniej wybudować elektrociepłownie i węzły ciepłownicze, a w mniejszych miejscowościach lokalne kotłownie. U Was tego problemu i kosztów nie było. A wielka płyta wzięła się stąd, że w dorosłe życie wchodził wówczas u nas powojenny wyż demograficzny, a to było kilka milionów młodych ludzi i trzeba było przyspieszyć budowę mieszkań, bo budowane wcześniej z cegły, były zbyt czasochłonne. Bez urazy, ale Wy takich problemów i na taką skalę nie mieliście.

dim
sobota, 8 lutego 2020, 21:54

No i budowaliście w tej płycie 10-KROTNIE WOLNIEJ, niż Grecy w cerbecie. Akurat mama z kolegą pisali dla Jaroszewicza o tym ekspertyzę, ale on odrzucił ją chyba bez czytania, w roku 1971. Mówiąc to, co ty teraz. Gdyż masz o rosyjskiej wielkiej płycie wiedzę akurat na poziomie Jaroszewicza. I te "węzły ciepłownicze" do ogrzewania tych setek tysięcy NIEIZOLOWANYCH budynków. A przedtem dziesiątki kilometrów strat cieplnych w transferze. A wiesz jak to robię w Grecji ? Mam klimatyzator w każdym pokoju. Stare, tanie SHARP'y. Włączam gdy potrzebny. Z każdego 1 kWh prądu uzyskuję przeciętnie odpowiednik 2,8 kWh ciepła. Nowsze modele przekraczają zysk (pompy cieplnej) nawet 5:1. I bez jakichkolwiek strat na przesył. I bez trucia miasta węglem. Pozostali moi sąsiedzi mają indywidualne instalacje gazowe. I wtedy też nie ma strat na transport ciepła.

sża
niedziela, 9 lutego 2020, 12:14

Gdyby w Polsce było zimą +10 st. jak u Was, to i tu nikt by nie instalował sieci ciepłowniczych, tylko klimatyzatory. No i Wy od 1981 roku jesteście w UE [wtedy EWG] i cały czas od tego momentu jesteście dotowani i subsydiowani, a my dopiero od niedawna. A jeżeli chodzi o te pustaki ceramiczne, to mam wątpliwości czy za ich pomocą można by było szybciej stawiać wielopiętrowe bloki, bo nie mówimy tu o domkach jednorodzinnych.

dim
poniedziałek, 10 lutego 2020, 07:57

A wiesz, że Grecja ma bodaj 17 uzdrowisk narciarskich (każde z dużą liczbą wyciągów), takich jak w Polsce np. Szczyrk czy Bukowina ? A wiesz, że w Północnej Grecji, są okręgi, gdzie zimą notowano po -27 stopni (a -20 to już chyba każdej zimy), gdy po bułgarskiej stronie tych lasów -40 stopni ? Pokaż mi w Polsce takie okolice, na -40 ? Geografia to nie tylko nauka o okresie wakacyjnym.

Gnom
środa, 12 lutego 2020, 08:12

DIm to, ze gdy w Atenach jest 25 stopni to obok w górach jest -10 nie zmienia faktu, ze 50% Greków mieszka w Atenach i ma 25 stopni ciepła. U nas w zimie 100% społeczeństwa żyje zazwyczaj (nie w tym roku) poniżej zera (czasem i ponad 20 stopni). U ciebie siec gazowa prowadzi się po Atenach i masz połowę społeczeństwa załatwioną, , u nas musi dotrzeć do kilku naprawdę dużych miast i kilkudziesięciu średnich (mniejsze to inny temat). Licytacja nie ma sensu ale jak żyłeś w okolicach Wrocławia to tam zima trwa 2, czasem 3 miesiące, a le na Podlasiu i 9. Tydzień to postępujące wyziębieni budynku, ale potem już jest wyziębiony i dużo trudniej go ogrzać.

dim
środa, 12 lutego 2020, 19:58

A Ty też zapominasz, że klimatyzacja latem wymaga tak samo dobrej izolacji, jak ogrzewanie zimą. I pamiętaj: porównujemy technologie PRL, nie te obecne. I tam nawet nie było czego porównywać...

Gnom
czwartek, 13 lutego 2020, 08:12

Niezupełnie. Ściany z wielkiej płytu były puste w srodku (przynajmniej tych n apoczatku, wypełnienie było pustakiem, (dziś nazywa sie go gazobeton). Mieszkałem w takim i wiem, ze jak był w miare dobrze wykonany zima było ciepło. Potem pojawili się "racjonalizatorzy" i cienka płyta do ocieplenia (którego często nie realizowano) i dykta zamiast płyty warstwowej przy oknach - tak w stronę nieogrzewanych domów w sowietach. Współczesne ocieplenie nawet na zachodzie pojawiły się też dość późno. A co do ciepła i klimatyzacji - łatwiej w arabskiej lepiance przeżyc ukrpo do wieczora przy 40 stopniach na zewnątrz niż przetrwać przy tylko -10 w nocy przez 2-3 tygodnie.

dim
piątek, 14 lutego 2020, 20:36

Mylisz wcześniejszą polską płytę (przykład mojego mieszkania Za Żelazną Bramą, z makabryczną termicznie technologią sowiecką, choć w Polsce i tak bardzo poprawioną - Ursynów. Żadnego gazobetonu w sowieckiej płycie nie było.

Gnom
niedziela, 16 lutego 2020, 21:02

I tak też napisałem - nic nie mylę - to po prostu po zmianach wmówiono ludziom ze był tylko ten rodzaj płyty.

dim
poniedziałek, 10 lutego 2020, 07:42

A cerbet, to betonowy szkielet, z ceramicznymi wypełnieniami płaszczyzn, przy czym ceramka ma być ta najwyższej jakości. Otóż państwowe cegielnie nie były w stanie osiągnąć takiej staranności pracy. Przy czym cegła z prywatnej cegielni, lepszej jakości, kosztowała 90groszy, a koszt produkcji cegły państwowej przekraczał 3 złote i z fatalną jakością, nie nadającą się zupełnie do cerbetów. Czyli produkcję wkładów ceramicznych należy oprzeć o prywatne zakłady, które PRL dofinansuje kredytami. - to informacje z ekspertyzy, tej przekazanej Jaroszewiczowi, a on rzucił nią o stół ze słowami: Towarzysze ! Nawet dziecko to widzi, że z wielkiej płyty jest szybciej !

dim
poniedziałek, 10 lutego 2020, 07:38

Z bajek polecam Ci Andersena, nie polskie media. Wprawdzie o Grecji nie pisał, ale przynajmniej to co napisał przedstawia wartość intelektualną.

sża
poniedziałek, 10 lutego 2020, 15:09

Wybacz, ale 11 milionowy kraj z populacja młodych ludzi wchodzących w dorosłe życie w liczbie zapewne góra kilkaset tysięcy, nie da się porównać z 38 milionowym krajem, gdzie tych młodych, czekających na mieszkanie było kilka milionów. Nie pozostało więc nic innego, jak budować jak najwięcej i jak najtaniej. A do tego nikt nas wtedy nie sponsorował, tak jak Was. Dzisiaj mamy już wolny rynek na mieszkania i nie buduje się już z wielkiej płyty, ale niewielu młodych jest stać na praktycznie dożywotni kredyt hipoteczny, aby się do takiego mieszkania wprowadzić.

dim
środa, 12 lutego 2020, 20:00

Zamiast zmyślać (!) weźże sobie i sprawdź w roczniku statystycznym, czyj przyrost naturalny... i pamiętaj jakie lata omawiamy. Bo ja pamiętam, że w każdej rodzinie była wtedy w Grecji 3-5 dzieci.

biały
piątek, 7 lutego 2020, 18:34

teraz mamy demokracje i sobie zobacz ile oddajemy bloków rocznie , wstyd i tyle

dim
sobota, 8 lutego 2020, 11:40

Gdy byłem w Polsce, w budownictwie warszawskim nie mieliśmy żadnej demokracji (! ! !) Był monopol dwóch garbatych wielkich firm, reszta nie dostawała zezwoleń. Mój niegdyś kolega z ławki miał legalną działkę, w mieście, przy uzbrojonej ulicy budynków mieszkalnych, ale nie dawał łapówy i przez 8 lat nie dostał zezwolenia na budowę. W Grecji miałby je po 2 tygodniach, w najgorszych wypadkach po 2 miesiącach - komplet zezwoleń, zakończony nadaniem numeru przyzwolenia. Więc nie wmawiaj frazesów o "demokracji", czy "wolności gospodarczej" bo jej w tej branży było zupełnie brak. A wyjechałem w 2001. Ale może wolny rynek i równość praw i przywilejów producentów panuje w polskiej zbrojeniówce ?

bc
poniedziałek, 10 lutego 2020, 01:43

W miastach mieszkają teraz ci co muszą a kto może ucieka na "wieś" ale przez to materiały budowlane zdrożały 30% w ciągu kilku lat. Na rynku mieszkań jest bańka.

Tomasz33
sobota, 8 lutego 2020, 12:12

Chyba nie zrozumiałeś sarkazmu kolegi wyżej. A tak na marginesie, 19 lat cię nie ma w Polsce, dużo się pozmieniało. Proponuję nie myśleć stereotypowo.

dim
sobota, 8 lutego 2020, 14:39

Czasem zaglądam na groby rodziców. Więc przynajmniej Wawę i Mazowsze jednak widuję. Fakt, że sporządniało, ludzie zrobili się mili, uprzejmi. Te dawne polskie "towarzystwa" w zasadzie spotykam dopiero na lotnisku modlińskim. Gdy samolot do Aten odprawiany jest niemal jednocześnie z trzema lecącymi do U.K.

Tomasz33
sobota, 8 lutego 2020, 16:01

No i o czym świadczy liczba lotów do tych dwóch krajów? Że Polacy wolą zwiedzać UK niż się opalać:) w Grecji. A fakty są na szczęście dla Polski także takie, że Polska sama stała się krajem imigrantów ekonomicznych z różnych krajów, a polacy już dawno nie wyjeżdżają do pracy do Angli tak jak kiedyś bo to się nie opłaca. Po Brexicie tym bardziej.

dim
sobota, 8 lutego 2020, 22:06

Polaków w Grecji nikt dawniej nie liczył... i tak prawie wszyscy byli tu nielegalnie, ale jednocześnie byli bardzo lubiani (ten stosunek do Polaków właśnie bardzo różni Grecję od UK) przez co nawet prymitywni robotnicy z Polski starali się tu zachowywać jak najlepiej. Otóż gdy przyjechać miał Jan Paweł II, na dostępnych ponad 18.000 miejsc do hali sportowej "spodek", na Faliro, parafie katolickie zapisały... coś około 320 tysięcy chętnych ! I dopiero wtedy Grecy połapali się ilu tu naprawdę mieszka Polaków :))))))) Gdyż Greków - katolików jest około 35 tysięcy, Filipińczyków minimalna ilość, a nikogo więcej z katolików - poza Polakami, wtedy tu nie było. I w opinii Greków, nie byłu z Polakami żadnych problemów. A w UK stało się dokładnie odwrotnie. Acha ! te mo spostrzeżenia z lotniska w Modlinie, to było w okolicy Wszystkich Świętych. Czyli tradycja, ale już nie turystyka.

Tomasz33
niedziela, 9 lutego 2020, 10:07

Polska jest w UE i żaden Polak nie jest w Grecji nielegalnie. Chyba że w czasach "wspaniałego komunizmu". Polska już jest lepiej rozwinięta gospodarczo niż Grecja i poziom życia jest u nas większy. Nie ma potrzeby tam wyjeżdżać. A przeciętnego Rosjanina nie stać na wkacje w Grecji tylko w Soczi, oligarchowie owszem, może tam jeżdżą. Polaków w Angli jest raptem kilkaset tysięcy, i coraz częściej wracają do Polski. Turystyka jednodniowa jest bardzo popularna. A to że lecą odwiedzić kogoś w czasie wszystkich świętych to nic zdrożnego. Anglicy w sprawie imigrantów mają rózne zdania, nie chodzi o samych Polaków ale generalnie o wszystkich imigrantów. Polacy w Angli są spokojni, znają język, nie popełniają przestępstw jak niektórcy bardziej egzotyczni imigranci. Ale wszędzie są nacjonaliści, co zrobić.

dim
poniedziałek, 10 lutego 2020, 08:01

właśnie widziałem tych "spokojnych Polaków z UK" na lotnisku :))) Dawniej pełno było takich, od piątku wieczorem, w powiatowych miasteczkach, że aż strach prowadzić było auto. A dziś ich już w Polsce nie ma. I bardzo fajnie :) Niech zostają na zawsze w UK !

biały
sobota, 8 lutego 2020, 13:31

akurat w Warszawie dalej jest tak samo , kolega Dim mówi prawdę jest monopol kilku firm i mikt inny nie ma prawa budować

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 7 lutego 2020, 18:27

Tylko zapomniałeś dodać że była okupacja sowiecka a stolica komuny była Moskwa nie Warszawa co ma kolosalne znaczenie, jak się ma Chińska współczesna komuna do kapitalizmu wolnorynkowego np. w Europie zachodniej ile czasu buduje się tu a ile tam?

dim
piątek, 7 lutego 2020, 22:06

Jest to kwestia głównie procedur i korowodów finansowania. Co bardzo dobrze było widać m.in. tuż przed Olimpiadą, w Grecji. Gdy firmy wlokły, gdyż słabo im płacono, a gdy znalazły się pieniądze, w ostatnich (dosłownie) tygodniach, nagle wszystkie obiekty wyrosły i wykończyły się niemal momentalnie. Pracuję z Chińczykami, gdyż wyjmują gotówkę i płacą. Po obowiązkowym potargowaniu się, ale natychmiast i "bez numerów". Przedtem prowadziłem ten sam biznes w Polsce... ufff... płatności...!

Tomasz33
sobota, 8 lutego 2020, 12:15

Tylko prawa człowieka kuleją niemiłosiernie, zamykanie ludzi w domach, ograniczanie internetu. Koronawirus, który rozwinął się w jednym mieście, gdzie (całkiem przypadkiem) znajduje się ośrodek badawczy nad wirusami. Ciekawe jak to się rozwinie i jakie straty przyniesie dla gospodarki Chińskiej.

GB
piątek, 7 lutego 2020, 11:17

Co do Su-35 to ostatnio jakiś indonezyjski generał skrytykował ten samolot. Coś w tym musi być gdyż zakup Su-35 przez Indonezję jest anonsowany od lat, a póki co nie ma żadnych dostaw tych samolotów. Tak więc jak sobie tureccy piloci obejrzą ten samolot to pewnie też nie będą go chcieli.

R
piątek, 7 lutego 2020, 11:51

O GB wrocil, z ploteczkami to zapraszam na Pudelka koleszko.

kapusta
piątek, 7 lutego 2020, 12:24

ale masz coś konkretnego do powiedzenia, czy jak zawsze ograniczasz się do trollowania?

Napoleon
piątek, 7 lutego 2020, 11:10

Bez przetargu? Hmmm...

Strusiu
piątek, 7 lutego 2020, 10:59

Nie rozumiem czemu Turcy się niepokoją ,przecież mogą mieć nieposiadające ,,anałogów" Su-57 oraz S-500 .

rotor
piątek, 7 lutego 2020, 09:54

Ktoś, kto nie ma F 35 to się nie liczy w powietrzu -taka prawda.

biały
piątek, 7 lutego 2020, 09:53

Turcja przez zielonych ludzików może spokojnie w każdej chwili zająć Grecję , nie zapominajmy że na terenie Grecji jest około kilku milionów wyznawców Islamu którzy poprą w konflikcie Turcję

dim
piątek, 7 lutego 2020, 16:55

Zazwyczaj są to ci, którzy właśnie z Turcji uciekli. Co im nie przyszło łatwo.

biały
piątek, 7 lutego 2020, 18:41

i dlatego w razie konfliktu poprą swoich , islam to silna religia i jej wyznawcy zawsze popierają swoich

biały
niedziela, 9 lutego 2020, 09:27

popytajcie znajomych wyznawców islamu po czyjej stronie by staneli w razie konfliktu a nie wypuszczacie swoje założenia , ja jakbym wyjechał do Niemiec to i tak w razie konfliktu stanoł bym po stronie Polski

Smk
sobota, 8 lutego 2020, 01:43

Widać w Syrii jak popierają swoich.

Davien
sobota, 8 lutego 2020, 00:03

Taak, zwłaszcza szyici sunnitów i na odwrót:))

dim
piątek, 7 lutego 2020, 22:09

Coś ci się mocno po...tegowało. Turcy to dla bynajmniej nich nie są "swoi", większość marzyła by wreszcie dostać się do Grecji. Do Turcji wjeżdżali jako ludzie zwykle z ponad 10 tysiącami Euro na łebka, a wypuszczano ich dopiero zupełnie spłukanych i wyzyskanych robotniczo. Długo by mówić. Tu nawet Turcy chcieliby uciekać (z Turcji do Grecji), ale tych nie biorą Grecy, a Turcja chętnie swoich przyjmuje spowrotem w kajdankach.

Fred
piątek, 7 lutego 2020, 09:53

Turcy kupili S-400 na Greków, a ci kupią F-35, których te zestawy nie są w stanie strącić. A Turkom F-35 już nie sprzedadzą.

Coddybancks 20
piątek, 7 lutego 2020, 09:38

No nareszcie , jakaś dobra decyzja ! Jak najszybciej sprzedać Grecji te F-35 z wyszkolonymi załogami nawet ekstra jeszcze przed nami, kilka sztuk im sprzedać !!! To trochę ostudzi ty pogromców Ormian w zapale do ataków na sąsiadów !!

dim
piątek, 7 lutego 2020, 16:57

Nie tylko Ormian. Gdyż niemal jednocześnie Turcy dokonali wtedy ludobójstwa Greków Pontyjskich. W tym pierwszy, notowany w historii planowy marsz śmierci (90 tysięcy pędzonych w jałowe góry osób cywilnych, wszyscy na śmierć)

Szczepan
piątek, 7 lutego 2020, 12:02

Turcy to nie Ormianie. To tak jakbyć pomylił Niemców z Polakami.

Józwa Butrym
piątek, 7 lutego 2020, 17:35

Trochę nie skumałeś. Wyjaśniam. Pogromca Ormian to ktoś działający na szkodę Ormian.

Józek
piątek, 7 lutego 2020, 16:27

Jemu zapewne chodziło o "tych pogromców ormian" bo to turcy spacyfikowali ormian bez litości.

Tweets Defence24