Jak przyspieszyć modernizację armii: Obrona przeciwpancerna i bezzałogowce [OPINIA]

26 lutego 2021, 15:43
Warmate
Fot. MON/DWOT.

Siły Zbrojne RP mogą w stosunkowo szybkim tempie wzmocnić swoje zdolności w kluczowych obszarach obrony przeciwpancernej i systemów bezzałogowych, włącznie z amunicją krążącą którą można uznawać za jeden ze środków przeciwpancernych, opierając się o krajowy przemysł. Konieczna jest jednak pewna zmiana podejścia do programów modernizacyjnych, wykorzystanie istniejącego potencjału i konsolidacja programów.

Wojsko Polskie wciąż boryka się z niedostatecznym potencjałem obrony przeciwpancernej, a większość posiadanych w tym zakresie zdolności – pomijając pociski Spike-LR – to sprzęt posowiecki, np. granatniki RPG-7 czy wyrzutnie Malutka na BWP i BRDM. Dzieje się tak pomimo, że obrona przeciwpancerna stała się jednym z priorytetów Strategicznego Przeglądu Obronnego, a od lat 2016-2017 zapowiedziano przeprowadzenie co najmniej kilku programów w tym zakresie. W praktyce jednak w większości wciąż znajdują się one w fazie analityczno-koncepcyjnej.

W pewnym stopniu podobnie rzecz się ma jeśli chodzi o współpracujące z artylerią bezzałogowce, mogące w znaczący sposób wzmacniać potencjał uderzeniowy, służący zresztą również do zwalczania celów opancerzonych. Ostatnie dostawy dronów do artylerii miały jednak miejsce w 2013 roku i w służbie pozostaje niewielka ich liczba, choć dysponuje ona coraz nowocześniejszymi środkami ogniowymi, a również te starsze są w większości zintegrowane z systemem kierowania ogniem Topaz, z którym współpracują bezzałogowce. A od niedawna na wyposażeniu Wojska Polskiego jest też amunicja krążąca – stosunkowo nowy typ uzbrojenia, który – jak pokazała wojna w Górskim Karabachu, może skutecznie wspierać obronę przeciwpancerną.

Systemy obrony przeciwpancernej, amunicji krążącej, jak i bezzałogowce budowane są przez polskie spółki zbrojeniowe (zarówno państwowe, jak i prywatne), częściowo samodzielnie, a częściowo w kooperacji międzynarodowej. Programy ich pozyskania są jednak realizowane w sposób rozproszony, co często jest powodem wieloletnich opóźnień. Wyjściem mogłaby być pewna konsolidacja – połączenie programów, i wykorzystanie już istniejącego lub opracowywanego na potrzeby wojska sprzętu.

  1. Amunicja krążąca i bezzałogowce

Jeśli chodzi o amunicję krążącą i bezzałogowce, to w Wojskach Obrony Terytorialnej wprowadzono niedawno formalnie na uzbrojenie system Warmate, który został pozyskany pod koniec 2017 roku. Jest on produkowany przez Grupę WB i zintegrowany ze Zautomatyzowanym Zestawem Kierowania Ogniem Topaz, używanym w Wojskach Rakietowych i Artylerii. Może też współdziałać z BSL FlyEye, używanymi w różnych rodzajach wojsk (Wojska Lądowe, w tym artyleria dysponują jednak stosunkowo niewielką liczbą systemów tego typu).

Jednocześnie od 2018 roku prowadzone są analizy w sprawie systemu amunicji krążącej pod kryptonimem Sparrow. Należy zakładać, że Sparrow jest kierowany m.in. do Wojsk Lądowych, podczas gdy system Warmate wprowadzony został do użycia WOT.  O programie wiadomo niewiele, ale masa efektora ma wynosić 6 kg, więc jego parametry mogą być zbliżone do Warmate. Interesującą opcją wydaje się więc połączenie obu programów i pozyskanie dla innych rodzajów wojsk rozwiązania już wprowadzonego do SZ RP, przetestowanego, produkowanego w kraju, a jednocześnie zintegrowanego z używanym już powszechnie systemem kierowania walką.

image
Fot. ppor. Robert Suchy/CO MON

Dzięki temu bezzałogowce można by płynnie włączyć w istniejący system walki, znajdujący się we wszystkich pułkach i zdecydowanej większości dywizjonów artylerii oraz kompaniach wsparcia batalionów zmotoryzowanych/zmechanizowanych uzbrojonych w moździerze Rak (do 2024 roku będzie to 15 modułów bojowych). W ten sposób amunicję krążącą i klasyczne środki ogniowe można by wykorzystywać w ramach współdziałania. Ponadto, do jednostek artylerii należałoby rozważyć wprowadzenie znacznie większej liczby BSP FlyEye, tak by były do dyspozycji każdego dywizjonu. Koszt dwunastu takich zestawów (z 48 statkami powietrznymi), zakupionych dla WOT w latach 2018-2019 to około 42 mln złotych, co w skali budżetu MON jest niewielką kwotą, a może znacząco zwiększyć efektywność miliardów złotych wydawanych na Kraby i Raki. W Planie Modernizacji Technicznej jest inny program, który dotyczy bezzałogowców podobnej klasy co FlyEye (kryptonim Wizjer). Umowa na ten system ma być podpisana w pierwszej połowie 2021 roku, do obecnego postępowania dopuszczono wyłącznie spółki państwowe.

Biorąc jednak pod uwagę, że zakres potrzeb, jeśli chodzi o bezzałogowce jest bardzo szeroki, a Wizjer ma trafić – takie były pierwotne założenia – w pierwszej kolejności na poziom batalionu zmechanizowanego, nic nie stoi na przeszkodzie, by te dwa programy realizować równolegle. Tym bardziej, że FlyEye to system sprawdzony w warunkach bojowych (m.in. na Ukrainie), a Wojsko Polskie dysponuje funkcjonującym systemem zabezpieczenia jego eksploatacji. Co zresztą było przesłanką do zakupu go dla WOT w końcu 2018 roku, gdy postępowanie dla Wizjera już trwało. Czemu więc nie wprowadzić ich na szerszą skalę również do Wojsk Lądowych? Tym bardziej, że mogą one – podobnie jak Warmate – zostać włączone w działający system.

  1. Przeciwpancerne pociski kierowane.

Jeżeli chodzi o przeciwpancerne pociski kierowane, również tutaj można by zastosować unifikację – na dwóch poziomach. Dziś prowadzonych jest kilka różnych programów dotyczących bezpośrednio ppk lub z nimi związanych: lekki Pustelnik, cięższa Karabela, niszczyciel czołgów Ottokar-Brzoza, modernizacja śmigłowców Mi-24, oraz nowe maszyny Perkoz i Kruk. Wszystkie one mają jednak jedną wspólną cechę – są na wstępnym etapie, z reguły w fazie analityczno-koncepcyjnej.

Paradoksalnie jednak programy te, jeśli chodzi o zakupy ppk, można by połączyć i zrealizować w oparciu o już istniejący lub rozwijany potencjał w przemyśle. Jeśli chodzi o Pustelnika, to naturalnym kandydatem jest pocisk typu Pirat, rozwijany przez Mesko i Telesystem-Mesko. Wykorzystuje on system naprowadzania laserowego, zunifikowany z Amunicją Precyzyjnego Rażenia opracowywaną dla haubic Krab i Kryl oraz przyszłych moździerzy Rak. Również tutaj można by więc wykorzystać efekt wzajemnego współdziałania różnych środków walki. Fakt, że Pirat jest pod pełną, krajową kontrolą oznacza, że może być dalej rozwijany i swobodnie integrowany w różnych systemach. Może stanowić uzbrojenie lekkich pojazdów, ale też naziemnych systemów bezzałogowych, w rodzaju np. ASBOP PERKUN opracowanego przez Telesystem-Mesko i ŁUKASIEWICZ – PIAP.

Oczywiście potrzebne są również cięższe ppk. Obecnie do Sił Zbrojnych RP dostarczane są produkowane w Mesko na licencji izraelskiego Rafaela pociski Spike-LR. Na razie są używane na wyrzutniach przenośnych, a wkrótce będą też odpalane z wież ZSSW-30, jakie trafią na Rosomaki i następnie Borsuki.

Możliwe jest podjęcie w Mesko produkcji pocisków Spike-LR2, czyli kolejnej generacji, o znacznie większych możliwościach bojowych. Mają one zwiększony do 5,5 km zasięg, wyższą przebijalność pancerza oraz znacznie zmodernizowany system naprowadzania, obejmujący również nowy tryb odpalania do celu o znanych uprzednio koordynatach z możliwością ręcznego sterowania, ale też automatycznego naprowadzania w ostatniej fazie lotu. Pociski te są też w pełni kompatybilne z istniejącymi wyrzutniami, zarówno przenośnymi, jak i samobieżnymi (np. na ZSSW-30).

Jednocześnie w produkcji Spike-LR2 może zostać wykorzystana znaczna część posiadanego już przez Mesko potencjału, używanego dziś do wytwarzania pocisków Spike-LR1. Mesko i Rafael porozumiały się już co do podziału pracy przy produkcji tych pocisków. Co więcej, polska spółka w wypadku podjęcia produkcji Spike-LR2, miałaby również możliwość dostarczania ładunków bojowych na rynki trzecie w łańcuchu dostaw Rafaela.

Rosomak z ZSSW z przygotowaną do użycia wyrzutnią ppk Spike. Fot. HSW.
Rosomak z ZSSW z przygotowaną do użycia wyrzutnią ppk Spike. Fot. HSW.

Istnieje też możliwość wdrożenia produkcji w Polsce innych wersji Spike, chociażby wysoce zunifikowanego ze Spike-LR2 wariantu Spike-ER2, o zasięgu 10 km i 16 km jeśli pocisk jest odpalany z powietrza (np. ze śmigłowców), a zastosowane zostanie dodatkowe łącze radiowe. Wykorzystanie istniejącego potencjału, czyli pocisków rodziny Spike w programach Karabela, Ottokar-Brzoza czy tych dotyczących śmigłowców mogłoby pozwolić na relatywnie szybkie wzmocnienie obrony przeciwpancernej, w dużej mierze z wykorzystaniem własnego – i już posiadanego – potencjału przemysłowego. A jak na razie, jedynymi niszczycielami czołgów w Wojsku Polskim są przestarzałe 9P133 Malutka na BRDM-2, a śmigłowce Mi-24 dawno utraciły zdolności do rażenia celów bronią kierowaną.

  1. Granatniki przeciwpancerne

Oczywiście rozwiązania wymaga również kwestia granatnika przeciwpancernego. Jeśli chodzi o system jednorazowego użytku, to prace analityczne są prowadzone od 2015 roku, ale na razie nie doprowadziły one do wszczęcia postępowania, nie mówiąc już o realizacji zakupu. A to jest mocno niekorzystne zarówno dla nowo formowanych Wojsk OT, jak i dla Wojsk Lądowych. W tych ostatnich wykorzystanie granatników RPG-7 w każdej drużynie, obok oczywistych niedostatków tej broni, „konserwuje” stare struktury pododdziałów, zakładające że do obsługi granatnika (etatowo, w przeciwieństwie do granatników jednorazowych) trzeba aż dwóch żołnierzy.

Jednocześnie skala zapotrzebowania na tego typu sprzęt (co najmniej kilkadziesiąt tysięcy sztuk zarówno dla Wojsk Lądowych i WOT) powoduje, że podjęcie jego produkcji w kraju byłoby zarówno opłacalne, jak i uzasadnione. Kwestia licencji na granatnik została zresztą uwzględniona w jednym z ostatnich zapytań Inspektoratu Uzbrojenia.

Fot. st. chor. Sławomir Mrowiński - WDK IwSp SZ.
Fot. st. chor. Sławomir Mrowiński - WDK IwSp SZ.

Ale decyzji dotyczących wyboru tego typu broni – wciąż nie ma. A przecież można by zdecydować się na pozyskanie całej rodziny granatników i jej stopniowy rozwój zgodnie ze zmieniającymi się wymogami pola walki. Możliwe jest integrowanie jej z nowymi typami uzbrojenia, wdrażanie różnych wariantów, głowic itd. Do tego jednak trzeba przełamania impasu i rozpoczęcia wdrażania nowego systemu.

Systemowe zmiany

Biorąc pod uwagę potrzeby Wojska Polskiego, szczególnie w zakresie broni przeciwpancernej i bezzałogowców, pożądane wydaje się przyjęcie nowego podejścia, uwzględniającego maksymalizację wykorzystania posiadanego już potencjału. Może to skutkować na przykład konsolidacją – połączeniem programów, realizowanych do chwili obecnej oddzielnie. Oczywiście, w niektórych sytuacjach mogłoby to wymagać pewnych uzgodnień i ujednolicenia założeń wśród gestorów sprzętu o bardzo podobnych założeniach.

Z drugiej jednak strony, rozproszenie – zarówno strukturalne, jak i pod kątem poszczególnych programów, jest jedną z największych wad obecnych systemów pozyskiwania. Konieczność prowadzenia wielu projektów, często z podobnymi założeniami, obciąża również struktury odpowiedzialne za zakupy sprzętu. A to jest jednym z wielu powodów opóźnień, które negatywnie wpływają zarówno na zdolności armii, jak i kondycję przemysłu.

Ponadto, z punktu widzenia procedur wprowadzenie modyfikacji do posiadanego już sprzętu, czy wznawianie zamówień jest dużo łatwiejsze, niż przeprowadzanie całego procesu wdrażania określonego wyposażenia od nowa. Dlatego też powinno się rozważyć wzmocnienie priorytetowych obszarów zdolności Wojska Polskiego w oparciu o sprzęt, który w dużej mierze już znajduje się na wyposażeniu Sił Zbrojnych lub jest oferowany przez przemysł z wykorzystaniem posiadanego i rozwijanego potencjału. Takie rozwiązanie nie tylko pozwoli na relatywnie szybkie wzmocnienie zdolności obronnych, ale też zapewni korzystny stosunek koszt-efekt, dzięki wykorzystaniu istniejących systemów logistycznych i szkoleniowych. A znaczna część kosztu produkcji i cyklu życia pozostanie w kraju, pozwalając na wzmocnienie krajowej gospodarki, ale i bazy przemysłowej, dzięki czemu będzie ona mogła rozwijać kolejne generacje sprzętu dla Wojska Polskiego.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 113
Reklama
laik
niedziela, 21 marca 2021, 19:57

Bez systemów obrony i ataku opartych na rojach dronów i szybkich rakiet przyszła wojna będzie równie tragiczna jak poprzednia.

Dalej patrzący
czwartek, 4 marca 2021, 08:44

Błąd myślenia zawarty w tytule - roje dronów plus efektory precyzyjne względem każdej domeny - to nie tylko obrona - ale także atak. System uniwersalny na każdą domenę [w tym podwodną - UAV] - nieco podobny do lotniskowców w II w.św. W zasadzie potrzebujemy taniego drona-nosiciela dla Piorunow i LM MHTK - lub do przenoszenia Moskitów i Piratów. Taki mix dronów [w tym przenoszącymi sensory, pozycjonery celów i retransmitery i środki EW] tworzący rój wpięty w rozległy sieciocentryczny C5ISR/EW [i będący jego "wysuniętą" częścią - jako "operacyjno-dynamiczna" A2/AD] - jest zarówno mobilnym, skalowalnym i łatwym do profilowania zadaniowego systemem obrony - jak i ataku. Zwłaszcza w kalkulacji koszt/efekt i podniesienia poprzeczki dopuszczalnego ryzyka misji i poprzeczki strat zadanych przeciwnikowi - przy minimalizacji strat w ludziach po naszej stronie.

robertpk
środa, 3 marca 2021, 15:28

cytat - "do obecnego postępowania dopuszczono wyłącznie spółki państwowe" - koniec cytatu i jednocześnie odpowiedź jak usprawnić system modernizacji armii...

[sic!]
wtorek, 2 marca 2021, 13:14

Nie kupuję tego, ciężki ppk to ciężki ppk. Spike LRII 12,7kg Brimstone 48,5kg Otokar-Brzoza i platformy lotnicze powinny dysponować ciężkimi ppk. Dosycić piechotę Spajkami, kombinować z Piratem i rozwijać jako alternatywę dla Spajków kierowane pociski z WITU. Od razu Rafael przedstawi korzystniejszy cennik na swoje produkty.

ryba
środa, 3 marca 2021, 09:05

proponuje jak na razie skupić sie na czołgach i OPL

LMed
wtorek, 2 marca 2021, 09:58

Zastanawia niechęć do dronów. Z czego to wynika? Ktoś, coś? Może przyczyna jest trywialna - trudno wyeksponować walory tej broni podczas defilad i parad?

Kapustin
środa, 3 marca 2021, 11:58

Nieprawda plac czerwony ma same drony

Chyżwar dawniej Marek
środa, 3 marca 2021, 08:08

Nie bierzesz tylko pod uwagę tego, że wcześniej kupiono Warmate. Tymczasem dziś są już lepsze od nich Warmate TL.

wert
wtorek, 2 marca 2021, 15:54

może z tego że ten sprzęt starzeje się w tempie ekspresowym? Powiedziałbym że jak komputery. Ormianie mieli jakieś starocie, do tego mało i nie zrobili nic. azerowie mieli najnowsze i zrobili wszystko. W Polsce najważniejsze się dzieje: Dęblin szkoli operatorów

Super
wtorek, 2 marca 2021, 18:44

I juz wkrótce będzie po 5 wyszkolonych operatorów na każdego posiadanego drona!

rydwan
środa, 3 marca 2021, 09:06

to chyba zaleta

LMed
środa, 3 marca 2021, 04:03

No i operatorzy też się starzeją właściwie.

wert
wtorek, 2 marca 2021, 22:31

lepiej mieć 5 dronów bez operatora do tego za dwa lata przeżytki

Rejtan
wtorek, 2 marca 2021, 08:58

A tak z innej beczki: mozna by pokusić sie o analizę budżetu MON w porównaniu do USA, DE, FR, SE, CZ i SK. Np : procentowe: ile % na szkolenia, sprzęt, analizy, naprawy i ile na rzeczywiste pensje z rozbiciem na oficerów i generalicję. Wyszłoby parę ciekawych kwiatków.

;))))
poniedziałek, 1 marca 2021, 22:30

jeszcze bardziej "przyspieszyć" ...?!

Edmund
poniedziałek, 1 marca 2021, 15:34

Firma Kelly Aerospace z Singapuru stworzyła naddźwiękowego drona bojowego. Może przelecieć 4100 kilometrów z prędkością 2570 km/ h. Cena: 6 - 16 mln USD. Firma ma już 100 zamówień. PGZ na opracowanie dronów konwencjonalnych otrzymał 800 mln złotych i nie ma ani dronów ani pieniędzy.

Roj
wtorek, 2 marca 2021, 13:05

A konwencjonalne to każdy sobie składa z modeli. Panie Edmundzie ... !

Monkey
poniedziałek, 1 marca 2021, 23:00

@Edmund: Na razie to jest pełnoskalowy model stworzony przez Kelley Aerospace. Ale demonstrator ma juz latać (skala 1:4, nie będzie to pełnowymiarowy BSL) na początku tego roku. Może więc już jest na próbach. Nazywa się Arrow. Gdzie tu porównywać PGZ...

Rejtan
wtorek, 2 marca 2021, 08:50

28.02: roll-out Arrow , 9-16 mln/pcs. Vmax Ma2,1, zasięg: 4180 km, masa 16.800 kg. Niestety powstał we współpracy z Izraelem i wymaga zgody Izraela i USA ( silnik ) do eskortu. Lot mini demonstratora odbył sie 28 lutego, ponoć spełnił oczekiwania.

dim
poniedziałek, 1 marca 2021, 08:44

"...do obecnego postępowania dopuszczono wyłącznie spółki państwowe". - że jest to działanie agenturalne, taki zarzut należałoby najpierw udowodnić. Natomiast, że jest to sabotaż, widzi to prawie każdy, co najmniej spośród nas, którzy pamiętamy PRL. Przy tym działanie antypaństwowe, antypolskie. Ponieważ gdy kupujemy coś za granicą, przykładowo w USA, Izraelu itd, wtedy nikogo w MON to jakoś nie mrozi, że producentem jest firma prywatna. Czyli chodzi o blokadę przemysłu polskiego. Czyli sabotaż to jest najłagodniejsze nawet nie z oskarżeń, a po prostu stwierdzenie oczywistego faktu, dziejącego się w MON.

Podatnik
wtorek, 2 marca 2021, 11:16

Wyjaśnienie jest proste. Swoich ludzi mogą umieścić tylko w państwowych spółkach. Więc żeby zarabiali i przekazywali duże składki na działalność partii trzeba kontrakty dawać tylko państwowym spółkom.

Michał
wtorek, 2 marca 2021, 09:33

To jest bardzo zadziwiające. Dlaczego MON tak bardzo nie ufa polskim firmom, ale z zagranicznymi to nie ma problemu...

Rejtan
wtorek, 2 marca 2021, 08:54

WB na szczęście ma sporo zamówień z zagranicy, ale duże polskie zamówienie ( np. na obiecane 1000 Warmatów ) po pierwsze pozwoliłoby na opracowanie czegoś nowego ( np odrzutowy dron bojowy ), po drugie wzmocniłoby pozycję WB za granicą. Komus zależy żeby polska firma nie odniosła sukcesu ( i nie zabrała dużego kawałka rynku).

wert
wtorek, 2 marca 2021, 16:10

Mielibyśmy 1000 Warmate, podczas gdy jest już dostępny Warmate2 - znacznie lepszy. Zastanów się trochę

Lord Godar
wtorek, 2 marca 2021, 16:57

Przyda się 1000 szt jednego i drugiego . Bo na zwykłą ciężarówkę do zniszczenia wystarczy "1" , a i jest też lżejszy i łatwiejszy do przenoszenia dla operatora poruszającego się na piechotę ( bsl plus konsola) . Wersja "2" to już na jakiś pojazd bardziej się nadaje, a nie do targania na plecach.

Chyżwar dawniej Marek
środa, 3 marca 2021, 08:11

Z lekkich jest lepszy Warmate TL. Jak zamawiać, to najnowsze.

wert
wtorek, 2 marca 2021, 19:10

najważniejsze to mieć wyszkolonych operatorów a sprzęt w dużej ilości jest potrzebny dopiero w przeddzień W. To gwarantuje przewagę technologiczną a co za tym idzie SKUTECZNOŚĆ. Tak zrobili azerowie. Do tej pory na kursach dla operatorów najprostszych dronów przeszkolono 400 osób, tych z wyższej półki wychodzi z Dęblina po 3 latach nauki 20 osób (pilotów, operatorów, mechaników). I dalej idą się szkolić do Mirosławca. Jakie wnioski? Pewnie MON się wygłupia bo przyjdzie koleś z ulicy i drona "obsłuży"

ja
poniedziałek, 1 marca 2021, 21:02

100% racja

dim
poniedziałek, 1 marca 2021, 08:40

"...do obecnego postępowania dopuszczono wyłącznie spółki państwowe" - SABOTAŻ.

Tomek
niedziela, 28 lutego 2021, 22:24

Jak widać urzędnicza-polityczna niemoc trwa.... i PiS tego nie zmienił...

kj1981
wtorek, 2 marca 2021, 04:38

A jak mógł zmienić, skoro sam jest zarówno beneficjentem, jak i współtwórcą tej sytuacji?

poniedziałek, 1 marca 2021, 22:28

a nawet umocnił/wprowadził.

Lord Godar
wtorek, 2 marca 2021, 16:58

Niestety , ale co raz więcej ludzi to stwierdza.

x
niedziela, 28 lutego 2021, 22:02

skrót z tego przydługiego artykułu o czymś czego nie ma i nie będzie brzmi: "istnieje możliwość", "możliwe jest" - i tyle w tym temacie, nic więcej.

Jacek Pl
niedziela, 28 lutego 2021, 21:45

koszt-efekt w polskim MON? Tutaj to pojęcie abstrakcyjne.

Marek1
niedziela, 28 lutego 2021, 19:53

A zatem kolejny już raz w ciągu ost. 10 lat dowiedzieliśmy się , że sytuacja w kwestii zdolności ppanc Wp jest zła i stale się pogarsza. Kolejny ra również dowiedzieliśmy się, że można temu zaradzić w relatywnie krótkim czasie i za relatywnie niewielkie pieniądze. I na koniec KOLEJNY już raz możemy skonstatować, że kolejne MON-y w powyższej kwestii prawie NIC nie zrobiły i NIE robią. Oczywiście poza regularnym wydawaniem przez lata tzw. pierdoletów medialnych, że "intensywne" prace trwają i radykalna poprawa sytuacji jest tuż tuż ;))

ewrsdsadsfsdfs
poniedziałek, 1 marca 2021, 10:35

Sytuacja p.panc się poprawia, ale wolno, bo chłopaki się grzebią.

Tyle w temacie
wtorek, 2 marca 2021, 18:48

Sytuacja wcale się nie poprawia. Bo nastapił zakup sybolicznej liczby 60 wyrzutni i 180 rakiet, i n i c więcej. To żaden postep.

wert
niedziela, 28 lutego 2021, 23:36

a nie uczciwiej powiedzieć że w ciągu ostatnich TRZYDZIESTU lat? Że ostatni cykl modernizacyjny była za jaruzela? A tak, lepiej się "dowartościować" farmazonami z tezą

Baltazar Gąbka
niedziela, 28 lutego 2021, 22:27

Jeżeli intensywne prace trwają 10 lat to ile trwałyby takie normalne?

kj1981
wtorek, 2 marca 2021, 04:37

Od rozpoczęcia pracy do emerytury.

Wojciech
niedziela, 28 lutego 2021, 18:41

Znam jeden prosty sposób: zmienić ministra obrony.

Ciekawy
poniedziałek, 1 marca 2021, 12:15

I co to da?

dim
poniedziałek, 1 marca 2021, 08:48

Źle działa instytucja, system, nie ten, czy tamten w niej człowiek.

Hobbysta
poniedziałek, 1 marca 2021, 07:04

Poprzedni ministrowie działali tak samo. Problem chyba w wojsku, w IU. Odnosi się wrażenie, że to miejsce naszpikowane agenturą.

Dalej patrzący
niedziela, 28 lutego 2021, 14:51

Roje dronów z kppanc - jako defensywna i ofensywna [w tym intruderska] projekcja siły. W tych rojach także drony przykrycia prak/plot z LM MHTK [C-RAM] i z Piorunami. Ale także drony jako nosiciele środków WRE. Plus sensory i retransmitery na dronach - i mamy dynamiczną, mobilną "operacyjno-frontową" A2/AD - która poradzi sobie z KAŻDYM przeciwnikiem - przy odpowiedniej saturacji. I to poradzi będąc po tej dobrej stronie kalkulacji koszt/efekt. Na rój dronów nie ma mocnych, nawet typowe "bastionowe" rosyjskie silne strefy A2/AD oparte o ciężkie rakiety/antyrakiety na nośnikach mobilnych - są bezradne - to przyznają nawet sami Rosjanie . Którzy sami rozwijają roje dronów [np. Staja-100], antydrony kinetyczne i wyposażone w WRE. Skalowanie i profilowanie zadaniowe rojów umożliwia bardzo dokładne wykorzystanie odpowiednio do drabiny eskalacyjnej - i do zmian "na czas" czy proaktywnie - czyli w KONTROLOWANIU drabiny eskalacyjnej. W tym dronizacja podwyższa poprzeczkę kosztową przeciwnikowi - i podwyższa mu poprzeczkę ryzyka. Co jest bardzo ważne w przypadku tzw. "wojen podprogowych/hybrydowych" - gdzie działanie przeciwnika jest rozmyte [poniżej progu otwartej wojny] i wymaga zwiększenia poziomu obserwacji i identyfikacji i lokalizowania i izolowania działań przeciwnika . Niestety MON, IU, SG - myślą kategoriami i systemami rodem z zimnej wojny - sprzed 50 lat. Drony MALE i HALE [w tym aerostaty] z Piorunami i LM MHTK - w ramach całokrajowego systemu sieciocentrycznego - mogą zapewnić znacznie lepszą obronę plot i częściowo antyrakietową [nie tylko przeciw Kalibrom]. W ten sposób można uzyskać znacznie lepszą CAŁOKRAJOWĄ obronę nieba - od obecnie szykowanej Narwi - czyli kilkunastu wyspowych stref obrony z naziemnych wyrzutni o zasięgu w promieniu ca 40 km - bo tak to będzie realnie [i drogo] zrealizowane wg obecnych planów MON. Natomiast posadowienie skalowalnych efektorów na dronach - dałoby możliwość bardzo szybkiej relokacji systemu - odpowiednio do potrzeb - wg "just-in-time". Wliczając i i drony odrzutowe - choćby większy klon JET-2A, czy przystosowanie Flaris Lar jako drona bojowego-nosiciela. Ten ostatni mógłby być także nosicielem antyrakiet z funkcją plot - poczynając od PAC-3MSE. Takie KONSTRUKTYWNE i operatywne firmy jak WB czy Spartaqs to powinny otrzymywać kontrakty i dofinasowanie - a są zwyczajnie rugowane przez PGZ i MON. Drony to szersza kategoria - także nawodne, podwodne, w tym ZOP - zwłaszcza w konkretnych warunkach wąskiego śródlądowego Bałtyku - które z otwartym morzem/oceanem nie ma nic wspólnego jako domena wojny. Ale - najpierw trzeba całkowicie porzucić myślenie i schematy zdolności systemowych sprzed 50 lat - i przejść do sieciocentryczności, autonomizacji, AI, dronizacji - w rojach, skalowalnych efektorów precyzyjnych, rozproszonych pozahoryzontalnych systemów C5ISR/EW i budowania całokrajowej A2/AD Tarczy i Miecza Polski. Inaczej przetrwanie w strefie geostrategicznego zgniotu widzę marnie dla Polski. Tutaj - na Polskim Teatrze Wojny - przestarzałe myślenie, albo łudzenie się "jakoś to będzie", albo ślepe wieszanie czy wzorowanie na innych [którzy mają INNĄ sytuację] - to proszenie się o mega-katastrofę 1939-BIS. Rozumiem, że dronizacja jest przyjmowana przez generalicję jako zło największe, które trzeba tępić - bo zabiera etaty potrzebne do ścieżki kariery, a generalnie wysadza stara kadrę z siodła na rzecz "młodych wilków", którzy by awansowali...tworząc WP XXI w. - na miarę potrzeb wzrastającego zagrożenia. Szczególnie w obliczu wyjścia USA z Europy na Pacyfik przeciw Chinom. Tymczasowo Biden może powstrzymać redukcję sił USA w Europie - ale długofalowo jest to nieuniknione. Czyli nie CZY? - tylko KIEDY? I do tego czasu WP musi stanąć ekspresowo i priorytetowo na wlasnych nogach. Oraz zamienić "strategiczny" i "jedynie słuszny" sojusz z USA - na sojusz nr 1 - z NORDEFCO, Bałtami, Rumunią, Ukraina, Turcją - czyli tymi, którzy mają z Kremlem na pieńku. USA może nas sprzedać Rosji za udział Rosji [albo nawet za neutralność] względem Chin. Kraje zagrożone przez Rosję jada na jednym wózku - i winny razem budować interoperacyjność i szybkie przerzuty sił. Tu akurat przerzutowe interoperacyjne roje dronów są najlepszym systemem dla kontrakcji ewentualnej koncentracji sił FR wobec jednego z graczy. A także są pewnym sposobem na dokładną likwidację A2/AD Siewierodwińska, Petersburga, Kaliningradu, Krymu - a dojdzie jeszcze za kilka lat rosyjski bastion A2/AD na Białorusi - po jej anschlussie. Jeszcze uwaga - dron może być np. klasy Kratos Valkyrie - dron bojowy stealth z wewnętrznymi komorami, startujący z RATO z mobilnej wyrzutni, lądujący na spadochronie - akurat do użycia w strefach zgniotu. Jest to całkowicie w możliwościach budowy przez nasze firmy - ale MON woli drogie i nieliczne F-35A - które po wejściu do Kaliningradu sieciocentrycznych systemów S-500 [ca 2023 - czyli PRZED pozyskaniem F-35A] zlikwidują te F-35A w ciągu pierwszych siedmiu-ośmiu minut konfliktu kinetycznego. Kluczem jest likwidacja rosyjskich A2/AD - a potem rolowanie aktywów i systemów FR - w tym podstawy operacyjnej Armii Czerwonej. W tych zadaniach rola dronów jest spora. Aczkolwiek za pierwsze uderzenie likwidujące rosyjskie A2/AD typowałbym supersoniczne czy hipresonieczne pociski Nammo 155 mm - z naprowadzaniem półaktywnym.aktywnym, oraz o zasięgu rzędu 150-180-200 km. Co jest w trakcie prac rozwojowych przez Nammo z Boeingiem - i do tego winniśmy dołączyć. Oczywiście - konieczne jest rozciągnięcie dalekiego C5ISR/EW real-time - bez tego i artyleria lufowa i rakietowa i drony - będą ślepe.

Piotr Skarga
sobota, 27 lutego 2021, 18:05

Przyspieszyć się nie da! Dla obecnego rządu nigdy nie był to żaden priorytet. Priorytetami są wyłącznie np. poparcie wyborcze związków zawodowych w spółkach państwowych kupowane poprzez "kroplówkowe", ratujące bilanse zacofanych i źle zarządzanych przez koterie i sitwy kolesiów spółki PGZ. Takie zakupy od Annasza do Kajfasza, byle jakie i nieprzemyślane (remonty T72, holowniki, nieistniejące drony, etc). Po drugie powszechne tępe, bezkrytycznie "robienie łaski" Amerykanom w przekonaniu, że tylko kupując na kolanach ich wojskowy sprzęt i płacąc im za bazy, możemy zapewnić sobie ich przychylność i po prostu k u p i ć tymi zakupami obecność USArmy w Polsce. Po trzecie zapewnienie sobie w Wojsku poparcia politycznego poprzez seryjne awanse generalskie różnych nieudacznych "bmw" (bierny, mierny ale wierny)! To są priorytety "wojskowe" PIS!! I proszę mi nie "argumentować", że to PO było gorsze, bo jak sąsiad kradnie, to nie jest wytłumaczenie i powód, żebym ja to robił, był do tego upoważniony i usprawiedliwiony!!

JSM
sobota, 27 lutego 2021, 17:05

Wiecie dlaczego MON nie kupuje w WB bezzałogowców? Chcą wymusić sprzedaż WB państwu czyli de facto likwidację spółki (jak u nas działają formy państwowe to wiemy).

dropik
poniedziałek, 1 marca 2021, 14:24

toż kupuje. kupili trochę i warmate i całkiem sporo flyeye , ale niestety dla WOT. problemem jest to , że mon zadowoliło sie tymi konstrukcjami i w sumie WB nie ma do zaoferowania nic innego.

Extern
poniedziałek, 1 marca 2021, 22:22

Uzbrojona Manta i Łoś czekają na "zlitowanie" od 5 lat a ty piszesz "nic innego". Po co mają konstruować większe drony skoro MON olał nawet te średniaki które już mają od dawna?

MSJ
poniedziałek, 1 marca 2021, 12:17

Granatników nie kupuje od lat. Widocznie chce wymusić bankructwo zagranicznych firm prywatnych.

Coś mnie ominęło???
sobota, 27 lutego 2021, 16:51

"Systemy obrony przeciwpancernej, amunicji krążącej, jak i bezzałogowce budowane są przez polskie spółki zbrojeniowe (zarówno państwowe...)" Jakie to systemy przeciwpancerne, bezzałogowce czy amunicja krążąca JEST PRODUKOWANA PRZEZ PAŃSTWOWE SPÓŁKI?????

gebeth
sobota, 27 lutego 2021, 16:16

po raz kolejny i do znudzenia : wyjść z bronią p-panc poza linię rażenia tejże. Jakiekolwiek działania w strefie rażenia broni nacierającego przeciwnika , wymuszają ,, mocny " pancerz. Posiadanie pocisków TYPU Spike NLOS powoduje zdolność do rażenia wroga z poza systemów typu czołgi , transportery wspomagające systemy TOS-Buratino etc. Z drugiej strony możliwość łatwego rozśrodkowania, trudność w namierzeniu powoduje same plusy. Przy zasięgu około 30 km.. nośnik nie musi być także opancerzony. Na dalekim wschodzie ten system został zakupiony jako przeciw-desantowy. Nie lobbuje za SPIKE NLOS... chodzi mi o możliwość uderzenia na tym zasięgu , możliwość obserwacji i zmiany celu i głowicę która zniszczy coś więcej niż osobówkę ;-)

W punkt!
wtorek, 2 marca 2021, 18:51

W samo sedno! Nic dodać, nic ująć!

Hejka
sobota, 27 lutego 2021, 16:04

Wyglądają świetnie. I do tego solidna polska konstrukcja. Tak trzymać.

SAS
sobota, 27 lutego 2021, 12:04

Jak ktoś nie wie po co była afera z karabinami to właśnie po to, żeby wystraszyć każdego, kto by miał podpisać jakikolwiek dokument w kwestii zakupu krajowego uzbrojenia. Lepiej się nie narażać, brać pensje i do domu.

Wojtek
sobota, 27 lutego 2021, 14:12

Nie, afera było po to, bo polska zbrojeniówka nadaje się do produkcji grabi bojowych co najwyżej i łopat do kopania rowów. Kiedy wy ludzie ściągniecie folie z głowy i zrozumiecie, że tu nie ma żadnego spisku, bo Polska po prostu nie potrafi robić uzbrojenia i długo potrafić jeszcze nie będzie?

Sternik
niedziela, 28 lutego 2021, 18:45

Wojtek, powiedz w końcu jak masz rzeczywiście na imię. Hans, Jurgen? Boli cię to że nie kupujemy HK i PZH2000? Nie kupujemy i nie będziemy. Lynksów też nie kupimy ani nowych Tygrysów, tfu Leopardów.

SAS
niedziela, 28 lutego 2021, 16:26

Jest wiele przykładów, że polskie firmy potrafią

Terytorials
wtorek, 2 marca 2021, 14:46

Jakie armie światowe kupuja te nasze wyroby? Te beryle, groty, rosomaki, kraby raki, poprady. Sa wyroby udane, ale te sa robione tylko dla naszej armii.

CIA
poniedziałek, 1 marca 2021, 19:09

Podał te przykłady w takim razie.

Anty-Che
niedziela, 28 lutego 2021, 10:04

Jak będzie kupować obce produkty zamiast własnych to nigdy nie będzie w stanie zrobić własnego uzbrojenia. Decyzja o zakupie Grotów była jedną z najlepszych podjętych przez MON.

perelitz
niedziela, 28 lutego 2021, 20:32

Grot jest bronią podstawową. Dasz radę tym obronić polskie granice? Jeśli nasza zbrojeniówka nie tworzy dobrych wyrobów, to po co ją utrzymywać? Zamiast robić wszystko, może skupmy się na jednej dziedzinie. Czesi mają dobrą broń strzelecką, my mamy Gromy i Pioruny, Niemcy specjalizują się w broni pancernej choćby, etc. Może to jest właściwa droga?

Chyżwar dwaniej Marek
poniedziałek, 1 marca 2021, 12:23

Czesi mieli taką "dobrą" broń strzelecką, że jak posłali swoje wojsko do Afganistanu razem ze swoim Brenami, to się okazało, że żołnierze dostali zwykłe buble. Tylko, że oni są mądrzejsi niż ty. Dlatego zamiast robić koło tego raban i rozdzierać szaty woleli siedzieć cicho i poprawić Brena.

cjlkjcxkljvklxcjv
poniedziałek, 1 marca 2021, 10:49

Ale jeśli tworzy, to trzeba je promować, a Grot jest dobrym wyrobem, a będzie jeszcze lepszym.

wert
niedziela, 28 lutego 2021, 23:33

nie, to NIEWŁAŚCIWA droga. niemcy się wyspecjalizowali w osłabianiu naszych aktywów więc wystarczy. Są zainteresowani TYLKO Polską jako ich klientem, mają liczne grono pomagierów a ich "liczna" armia z aż sześcioma batalionami czołgów to normalnie miażdżąca pięść na pierwszą gwardyjską. Nigdy nie przyłożą ręki abyśmy mieli silniejsze wojsko od nich

bender
poniedziałek, 1 marca 2021, 17:08

Twierdzisz, że najwartościowsze czołgi w naszym arsenale to wynik niemieckiego spisku mającego osłabić zdolności obronne RP? Dziwna logika.

Że co?
poniedziałek, 1 marca 2021, 19:24

Błędne założenie. Nie zdolności obronne tylko zdolności do wyprodukowania nowoczesnego sprzetu. Z punktu widzenia przyszłości Polski, uważasz, że lepiej finansować obcy przemysł niż własny?

Davien
piątek, 5 marca 2021, 14:01

A jestesmy w stanie wyprodukowac cos lepszego od małpiej wersji T-72 sprzed 40 lat? Bo raczej nie.

bender
wtorek, 2 marca 2021, 17:59

Ale o co chodzi? Napisałem, że Niemcy nam przekazali najwartościowsze czołgi w naszym arsenale, nic nie wspominałem o zdolnościach przemysłu, choć one akurat dzięki obsłudze tych czołgów wzrosły. Potrzeby obronności są oczywiście ważniejsze niż aspiracje Bumaru. Jeśli stratedzy spodziewają się konfliktu zbrojnego w tej dekadzie, to na produkcję czołgów w kraju jest za późno. Natomiast w przyszłej dekadzie masowo pojawią się roboty bojowe i to jest kierunek w którym powinien podążać rozwój przemysłu.

Chyżwar dawniej Marek
środa, 3 marca 2021, 08:22

Drogi panie. Przekazali nam A4, które już nie były ich najwartościowszymi czołgami. Zrobili to dlatego, bo upiekli trzy, a może nawet cztery pieczenie przy jednym ogniu. Po pierwsze uniknęli kosztów utylizacji/magazynowania. Po drugie zapewnili sobie komfort polegający na tym, że państwo buforowe leżące między nimi a Rosją dostało lepszy sprzęt. Po trzecie wiedzieli, że zarobią na serwisie. Przy okazji jeszcze załatwili potencjalną konkurencję.

Davien
piątek, 5 marca 2021, 14:05

Panei Chyzwar i te stare dla Niemców Leo2A4 sa najlepszymi czołgami jakie ma Polska az do chwili pozyskania leo2A5. I jaka konkurencja?? Bo chyba nie uważa pan że nasze małpie wersje T-72A stanowia dla nich jakakolwiek konkurencje?? Bo nic nowegoPolska nie jest w stanie zrobić, te wszystkie Goryle, PT-97 PT-2001 padły zanim wzielismy Leo2A4 bo zwyczajnie nie bylismy w stanie ich nawet do prototypu doprowadzić.

bender
środa, 3 marca 2021, 23:34

Ależ Szanowny! Te A4 w momencie przekazania i teraz po modernizacji są NASZYM (a nie Niemców) najgroźniejszym orężem w tej kategorii, co wskazuje na to, że Bumar z technologią T-72M nie był i dalej nie jest w stanie wyprodukować zbliżonej maszyny. Historie, żeby zrobić nowy pojazd z Koreańczykami czy Włochami to zupełna nowość. Nic takiego nam wówczas realnie nie groziło. Dostaliśmy dobre czołgi, które dały armii pancerną pięść, a przemysł w finale zyskał nowe kompetencje przy remontach i moderce. To był dobry deal.

Monkey
sobota, 27 lutego 2021, 23:07

@Wojtek: Baardzo trafny komentarz, ale to baaardzo, Wojtek. Ale u nas zawsze zdrada, spisek, knowania innych przeciwko nam, bidulkom... Najgorsze jest to, że Polacy potrafią robić uzbrojenie. Tyle, żę "nie potrafią". Bo nie umieją zorganizować produkcji. Nawet jak już są kontrakty (np. PT91M do Malezji, WZT4 chyba do Indii, Beryl do Nigerii), to zawsze coś zostanie spartolone.

Jerry
sobota, 27 lutego 2021, 22:40

Wojtek, Pan Szanowny powiedział co wiedział ,po to by wzniecić niepewność i przerażenie . Taka ma robotę ...

LL
sobota, 27 lutego 2021, 18:36

Rozumiem, że uważasz że GTOT jest bronią która jest beznadziejna i nadaje się do kosza?

Normalny Polak
sobota, 27 lutego 2021, 17:38

Co to za bzdura , że "Polska nie potrafi.."? Jak można taki bezsens w ogóle napisać?? To nie państwo, tylko robią to konkretni ludzie, których ich przełożeni nie chcą dopilnować by wiedzieli za co biorą pieniądze!! Taka demagogia to logiczny absurd. Niekompetentni ludzie, których nikt nie rozlicza. A nie Polska! Spiski są zawsze, bo "spisek" to konflikt osobistych intetesow grup biznesowych, gotowych dla partykularnych zysków zrobić wszystko. A istotą jest zdrowe i czytelne prawo. Jeśli min Błaszczak (konkretna osoba) zgadza się czekać aż 9 lat na wprowadzenie do wojska systemów zagłuszania obcych radarów, to nie Polska - tylko Pan Błaszczak nie potrafi!! I tak jest ze wszystkim. Jeśli brakuje nam dziś jednorazowych granatnikow ppanc to nie dlatego, że Polska je wycofała, tylko że zrobił to jakiś minister, który podpisał co mu jakis generał podłożył. Bo jakiś Premier wybrał interes kolesia, a nie interes Polski. I są to zawsze osoby, nie żadna Polska.

Piotr ze Szwecji
sobota, 27 lutego 2021, 10:05

Dodam tylko 2 rzeczy. Rak 120 na podwoziu gąsienicowym mógłby stać się produktem eksportowym HSW do krajów V4. Nowe granatniki dla WP i WOT winny móc strzelać także pociskami termo-barycznymi (jednorazowe czy inne).

Lord Godar
wtorek, 2 marca 2021, 17:24

Rak sam w sobie jako system wieżowy może być eksportowany i montowany na dowolne nadające się do tego celu podwozie jakie jest eksploatowane w armii danego kraju . Już HSW udowodniło , że to możliwe , tylko często kupujący też chce coś z tego mieć i też chce nam cos swojego zaoferować .

sobota, 27 lutego 2021, 19:00

Ale WOT jest częścią WP. WP to bardzo rozległa organizacja w skład której wchodzi zarówno żandarm, marynarz, kapelan, zmechol, jaki i wotowiec.

Piotr ze Szwecji
środa, 3 marca 2021, 11:52

Przez dekady zaniedbań WP stało się czystym wojskiem operacyjnym, czyli WO. WOT to czyste wojsko terytorialne i ma się dziś do WP prędzej jak lokalna komenda policji niż żandarmeria wojskowa. Po pełnym sformowaniu i po przejściu WOT spod MON do WP, będę oczywiście pisał WO i WOT w miejsce WP i WOT.

On ona ono
sobota, 27 lutego 2021, 09:22

TO NIE DUŻA KASA A MOŻNA ostro uszkodzić wroga Amonicia zasieg -30 kil -1500 100 kil-700 500 kil -300 Dużo więcej pirata kupić z zasięgiem do 15 kil i wysokość 8-9 kil

Darek S.
sobota, 27 lutego 2021, 02:27

Nie jeden ruski szpion w naszym MON i nie tylko pilnuje, aby te pomysły zawarte w tym artykule się nie ziściły, bo to za niewielkie pieniądze mogłoby znacznie zwiększyć zdolności obronne RP. A komu na tym zależy ? Chyba tylko nam, czytelnikom Defence24.pl

asdf
niedziela, 28 lutego 2021, 12:34

a nawet jak zakup dojdzie do skutku to ma się wrażenie ze jest robiony tak żeby przyniósł jak najmniejsze korzyści, WB Electronics planował umieścić na dronie FT5-Łoś retransmitery które zwiększyłyby zasięg Warmate, nie wiadomo czy PGZ planuje coś takiego na swoim PGZ 19r.

Wojciech
sobota, 27 lutego 2021, 16:58

Nie tylko ruski ale też niemiecki czy wbrew pozorom amerykański.

Gnom
sobota, 27 lutego 2021, 15:03

Nie tylko ruski. Niemieckim i innym też nic nie brakuje. A najwięcej w MON jest sabotażystów z wielkich koncernów, jeśli nie "zaprzyjaźniony koncern" to nikt i nic z tego nie skorzysta.

kmdr
piątek, 26 lutego 2021, 23:59

Niczego odkrywczego w tym artykule nie ma.Problem polega na tym, że brakuje pieniędzy.I tle . Bimbało się 30 lat z okładem, a teraz mamy co mamy. Zwiększenie budżetu MON o te homeopatyczne wielkości i jeszcze rozłożone w czasie " od matury do emerytury"nic nie dadzą ,a rzeczywistość trzeszczy.Sprzęt zacnie nabiera patyny i wartości muzealnej, a nowego nie ma i niem go za co kupić. Może ktoś policzy ile pieniędzy potrzeba przez 10 lat na : korwety , fregaty,okręty podwodne,niszczyciele czołgów ,następców za: RPG 7,SWD,BRDM 2 ,BWP1, T-72,2S1 Goździk,PTS,Mi-2 Mi-8 ,Mi-24 ,MiG 29 , Su 22,9K33 Osa,S-125 Newa,2K12 Kub,ZSU-23-4MP Biała,PP-64 Wstęga, a modernizacje i bieżące utrzymanie , a drony i inne nowe zdolności takie jak 35mm Hydra. Policzy ktoś ile to pieniędzy bo na moje oko i to lewe to tak 4 budżety państwa nie MON-u.

APropOs
niedziela, 28 lutego 2021, 11:59

Pieniędzy nie brakuje. Płyną po prostu nie tam gdzie powinny. I nie jest to przypadek tylko celowe działanie bo nikt z naszych sąsiadów nie życzy sobie s tym miejscu lokalnego mocarstwa. Handel wschód-zachód ma iść i tyle w temacie.

sobota, 27 lutego 2021, 17:08

Ale pieniądze na f35 są a

Lord Godar
niedziela, 28 lutego 2021, 17:26

Tak , bo ładniej się wygląda na zdjęciu na tle F-35 z ambasadorem USA czy inna szychą , niż na tle ZU-23 razem z robotnikami w przybrudzonych kombinezonach .

Artureg
piątek, 26 lutego 2021, 22:56

Oczywista oczywistość. Każdy choć trochę zaznajomiony z tematem wyciąga identyczne wnioski. Może by tak przesłać Panu Błaszczakowi ten artykuł?

robson
sobota, 27 lutego 2021, 20:32

Sądzę, że to daremne, by zrozumieć temat trzeba go Czuć!

Zniesmaczony MONem
sobota, 27 lutego 2021, 17:46

Po co? Uważasz, że to coś pomoże? Ten "minister" mówi, że wspiera polski przemysł po czym wycofuje z Pilicy polskie radary na rzecz izraelskich. Nie kupuje brakujących nam Liwcow z RADWARU, za to kupuje malutkie radary... węgierskie. Zamiast Homara z PGZ, kupuje Himarsy w dodatku wyrzuca z tego programu polskiego Topaza. Mówi "najnowocześniejszy sprzęt" po czym tragicznie nieskutecznie "betonuje" u nas T72, nie zwiększajac ani o włos ich odporności ani zdolności bojowej. Jestem w stanie udowodnić błąd w każdej decyzji tego rzecznika prasowego wyłącznie "w roli ministra". Bo dla mnie żadnym ministrem to on długo nie będzie!

CB
piątek, 26 lutego 2021, 22:01

To baaaardzo potrzebny artykuł, nie tyle dla nas, co dla niemrawych i nieskutecznych decydentów. Polecam całą serię wystąpień czołowego i niekwestionowanego polskiego geostratega i geopolityka dr Jacka Bartosiaka na YouTube, a szczególnie filmik Jacek Bartosiak opowiada , czym jest projekt 20. Wojny. Zachęcam wszystkich do oglądania jego całej serii spotkań, również z wojskowymi.

Kiwi
piątek, 26 lutego 2021, 21:59

Potrzebny artykuł i warto aby go przeczytali także odpowiedni decydenci i podjęli wreszcie konkretne decyzje co do kompleksowego pozyskania krajowych rozwiązań sprawnie realizując wspomniane programy. Mamy spory potencjał w opisywanych dziedzinach i należy go rozwijać budując suwerenne technologie i własne bezpieczeństwo. Zabrakło wzmianki o polskim ppk Moskit który mógłby uzupełniać ppk Spike będąc przy tym tańszym i niezależnym systemem.

Simca
piątek, 26 lutego 2021, 21:39

Całe MON do wymiany. I znowu wszystko w czasie przyszłym.

asdf
poniedziałek, 1 marca 2021, 14:31

co 4 lata praktycznie sie wymienia karuzela

Monkey
piątek, 26 lutego 2021, 20:38

Trafne przemyslenia autora artykułu. Tyle, że u nas to było, jest i będzie wołanie na puszczy. Też uważąm, żę skoro już powiedzieliśmy "A", to teraz trzeba kroczyć aż do osiągnięcia "Z". Skoro mamy już Spike LR1, trzeba wejść w jego wersję LR2, tak samo jak i ER2. Ma pewne przewagi nad konkurencją w jednych dziedzinach, w innych zapewne odstaje, ale nic nie jest doskonałe. Co do Wizjera, chodzi o kroplówkę dla firm państwowych, któe w większości sobie radzą dość słabo. Tracą nasze siły zbrojne, bo PGZ już zawaliła z Orlikiem, więć ciężko wierzyć, żę wyjdzie im Wizjer. A na rynku jest sprawdzony FlyEye. Kompletny brak logiki, co gorsza najprawdopodobniej zamierzony.

vkjklvjckxjklv
poniedziałek, 1 marca 2021, 10:58

Wynikający z ideologii, i braku umiejętności kalkulacji z uwzględnieniem czasu trwania, typowa niekompetencja osób, które nigdy niczym nie zarządzały w ten sposób żeby zmieścić się w terminach.

lolek
piątek, 26 lutego 2021, 20:37

Niestety cały ten artykuł to garść pobożnych życzeń. Mimo wszystko czekam na PIRATa, MOSKITa, GROTa z Meska. Cieszy co nasze polskie i czas na nasze wyroby dla wojska bo potrafimy gdy chcemy i nikt działań nie utrudnia (patrz politycy, lobbyści, "V" kolumna w MONie)

Pjoter
piątek, 26 lutego 2021, 20:27

Miło mądrego poczytać

Piotr
piątek, 26 lutego 2021, 19:15

Jak słyszę pocisk ,,Pirat" to mnie mdli Dlaczego autor nie wspomina o pociskach 1. Moskit + Moskit SR 2. Brimstone bo na argument dotyczący że ,,Moskita nie ma" to można powiedzieć że ,,Pirata też nie ma" Brimstone z kolei jest lepszy od Spike ER

men
piątek, 26 lutego 2021, 19:11

Takim przykładem bez sensu jest spajkobus, czyli Rosiek za kilka baniek do przewożenia 2 obsad Spajków, bez systemu dowodzenia, bez systemu rozpoznania (masztu, bsl) bez jakiejkolwiek broni pokładowej, a można by inaczej, jest tam WD d-cy pl ppanc i 3x spajkobusy, na wszystkie lub na początek na WD d-cy pl ppanc z kwsparcia dać Topaza, maszt opto i bsl np FlyEye, ostatecznie Warmate R, na pozostałe Warmate TL, dodać na każdym WB zsmu 12.7/7,62 z Tarnowa i mamy w cenie ławeczek patriotycznych SYSTEM do zwalczania WSZELKICH celów bronią precyzyjną szczebla batalionu (kwsparcia) połączenie Topazem z Rakami i Reginą/Dana/2S1 Gożdzik (Brygada) daje sieciocentrycznośc od rozpoznania do porażenia przeciwnika...................... ale proponowane rozwiązanie w przeciwieństwie do ławeczek patriotycznych nie gra i nie śpiewa różnych wzniosłych pieśni.................... więc ? pytanie retoryczne..niestety

SAS
niedziela, 28 lutego 2021, 10:56

Jakiego systemu dowodzenia? Spikei musza być w normalnych plutonach zmotoryzowanych, co najmniej jedna wyrzutnia na pluton w drużynie wsparcia. Jak się nie mieści, to wyrzucić moździerz i jeszcze wyładować wóz planowanymi lekkimi PPK. Jak piechota ma czekać na "pogotowie" z pociskami PPK, to każdy kto ma piątą klepkę wie, że to pogotowie nigdy nie dojedzie na czas, jeśli w ogóle.

Tadziu
sobota, 27 lutego 2021, 12:01

Kolego WARMATE już poległ po tym jak PGZ robi drona

Chyżwar dawniej Marek
poniedziałek, 1 marca 2021, 12:37

A robi amunicję krążącą? WITU, który taką zrobił to nie fabryka tylko instytut badawczy przecież.

viper
piątek, 26 lutego 2021, 18:40

Jak już kupimy proponowane ilości uzbrojenia ppanc to możemy wyjść nawet z NATO. To ironia z mojej strony, bo życzenia autora tekstu papier wytrzyma, ale budżet wojska niekoniecznie, zwłaszcza że są ważniejsze wydatki niż dokupywanie kolejnych spików do kolekcji.

Daruspol
piątek, 26 lutego 2021, 17:52

Żeby tak chociaż politycy w MON i wojskowi w IU takie artykuły czytali.

Alek
niedziela, 28 lutego 2021, 14:11

Nie przeczytają, bo tu nie ma nic o socjalu dla nich, awansach i gażach.

KrzysiekS
piątek, 26 lutego 2021, 17:47

Ciekawe to o czym pisze autor już od kilku lat podnosiły osoby komentujące na tym portalu a do naszego MON jeszcze to nie dotarło.

OptymistaPL
piątek, 26 lutego 2021, 17:30

BARDZO DOBRY I TRAFNY ARTYKÓŁ!!! Nie rozumiem czemu czekamy z zakupem kolejnych FleEye czy nowego Warmate!!!??? Jeśli chodzi o Pirata- wiadomo kończy się jego dopracowywanie- mam nadzieję, że bez opóźnień zostanie wprowadzony w dużych ilościach. Przecież OPL, Artyleria, BSP i ppk to PODSTAWA OBRONY!!!

Lord Godar
niedziela, 28 lutego 2021, 17:33

A bo wojsko nie gotowe , regulaminy nie zmienione , cała biurokracja itd , nie wiadomo komu to dać do ręki , bo takie rewolucje w wojsku to trzęsienie ziemi .

szelma
piątek, 26 lutego 2021, 17:04

nie chce sie tego czytać nawet , ma się wrażenie ,że ktoś z decydentów świadomie sabotuje naszą armię, trwa to juz całe lata i nic sie nie zmienia ,przykro to nawet czytać, w normalnym państwie tych niby polityków dawno juz by nie było, lata 20 międzywojenne mogłyby byc wzorem , tylko dla kogo ?

Tweets Defence24