Drugie życie BWP-1 [ANALIZA]

14 stycznia 2019, 10:33
BMP1MS
BMP-1MS - jedna z modernizacji BMP. Fot. J. Sabak/Defence24.pl.

Chociaż BMP-1 przeszedł już do historii i tak naprawdę w wielu zasadniczych kryteriach nie spełnia wymagań współczesnego pola walki, nadal w dużych liczbach eksploatowany jest w co najmniej kilkunastu krajach całego świata. Jest to spowodowane różnymi czynnikami, przy czym oprócz oryginalnych wersji, które tak naprawdę niewiele różnią się od pierwowzoru, w służbie pozostają też zmodernizowane i zmodyfikowane warianty tego pojazdu, często wynoszące jego zdolności na nowy poziom.

Śmiało można też stwierdzić, że wyjątkowo udana konstrukcja tego pierwszego bojowego wozu piechoty (bwp) na świecie zaowocowała na przestrzeni ostatnich kilkunastu  lat opracowaniem stosunkowo dużej liczby specjalistycznych jego odmian i modernizacji/modyfikacji modelu podstawowego.

Oczywiście, największa liczba zarówno seryjnych wozów, jak i prototypów, powstała w ZSRR a następnie Rosji, ale sporo różnych mniej lub bardziej udanych modeli opracowano również w Czechach, na Słowacji, Białorusi, Rumunii, Ukrainie czy w Polsce.  

Zasadnicze kierunki unowocześnienia sprowadzały się do poprawy efektywności uzbrojenia zamontowanego na tym bwp, zwiększeniu zapewnianej przez niego osłony balistycznej/przeciwminowej, czy wprowadzeniu nowoczesnych przyrządów obserwacyjno-celowniczych i środków łączności i przekazywania danych. Sam kadłub, choć pierwotnie uważany za wzorcowy, z czasem okazał się mało podatny na modernizacje, a całość ograniczało pytanie, czy pozostawić zdolność do pokonywania przeszkód wodnych pływaniem, czy po prostu z niej zrezygnować.

BWP-1 - fot. chor. Rafał Mniedło/11LDKPanc/Zoom.mon.gov.pl
BWP-1 - fot. chor. Rafał Mniedło/11LDKPanc/Zoom.mon.gov.pl

Sam proces modernizacji/modyfikacji jest nadal o tyle uzasadniony, że wóz ten i obecnie znajduje spore grono odbiorców, a ponad 7000 egzemplarzy jest ciągle w eksploatacji w rożnych armiach na świecie. Dodatkowo dalsze ponad 7000 tych bwp zmagazynowanych jest w Rosji, a ok. 1000 nadal jest tam eksploatowanych. Przynajmniej cześć ze zmagazynowanych pojazdów ma zerowe liczniki przebiegu lub jest w dobrym stanie technicznym. Często więc wykorzystują to Rosjanie oferując te wozy za symboliczną cenę w ramach swoich polityczno-gospodarczych interesów lub jako dodatkowy „prezent” do innego pozyskiwanego przez inne kraje wzoru uzbrojenia.  

Pierwsze modernizacje i wozy specjalistyczne

Jeszcze w ZSRR na bazie standardowego  modelu opracowano BMP-1K, czyli wóz w wersji dowódczej szczebla batalionu z rozbudowanymi środkami łączności, wóz dowódczo-sztabowy szczebla pułk-dywizja BMP-1KSz (z agregatem prądotwórczym i rozsuwaną teleskopowo anteną), wozy zabezpieczenia technicznego pododdziałów zmechanizowanych BREM-1 i BREM-4, czy wóz rozpoznawczy BRM-1/BRM-1K. 

Ponadto powstał m.in. wóz rozpoznania artyleryjskiego PRP-3, czy inżynieryjny IRM o wydłużonym kadłubie. Doświadczenia wojny w Afganistanie oraz wcześniejsza analiza wzrostu zagrożenia ze strony NATO wymusiły zastosowanie na wybranych wozach dodatkowych osłon kadłuba i wieży wykonanych z blach pancernych oraz fartuchów osłaniających górną część układu jezdnego (BMP-1D), czy zastąpienie wyrzutni 9S415 dla ppk 9M14M Malutka wyrzutnią 9P135M dla ppk 9M111 Fagot lub 9M113 Konkurs (BMP-1P). Te ostatnie pojazdy są nadal w eksploatacji w różnych krajach, były używane np. podczas wojny na Ukrainie, włącznie z odpaleniami ppk.

image
Bułgarski BMP-1P. Fot. KGG1951/Wikimedia Commons/CC BY SA 3.0.

W Czechosłowacji wdrożono do eksploatacji i na eksport wersję rozpoznawczą BPzV kr. Svatawa, wóz zabezpieczenia technicznego VPV (z dźwigiem o udźwigu 6500 kg) i opracowano 120 mm moździerz samobieżny PRAM-S (jego szybkostrzelność wynosiła aż 18÷20 strz./min. a donośność maksymalna 8036 metrów).

W tym miejscu należy dodać, że zarówno BPzV (oznaczone BWR-1S) jak i BRM-1 (oznaczone BWR-1K) są eksploatowane w Wojsku Polskim, i przechodzą głęboką modyfikację do zunifikowanego standardu, realizowaną przez Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne w Poznaniu. Pojazdy otrzymały nowe systemy teleinformatyczne, łączności i nawigacji, opracowane m.in. z udziałem Grupy WB, wymieniono też zasadnicze wyposażenie rozpoznawcze - po modyfikacji dysponują radarami pola walki SR Hawk, zintegrowaną głowicą optoelektroniczną ZIG-T-2R czy systemem obserwacji dookólnej opartym na wielofunkcyjnej lornetce termowizyjnej JIM LR.

Wracając do modernizacji BWP-1 - już w Czechach (zgodnie z porozumieniami Traktatu Rozbrojeniowego z 1990 roku) opracowano transporter OT-90. W standardowym kadłubie BMP-1 zainstalowano wieże zdjęte z wycofywanych transporterów OT-64 z 14,5 mm KPWT i sprzężonym 7,62 mm km SGMT. Inny opracowany w tym kraju pojazd to VIP, czyli wóz sztabowy z podwyższoną częścią środkową kadłuba.

Natomiast na Słowacji powstał opancerzony wóz sanitarny AMB-S, czy Śnieżka jako pojazd rozpoznania artyleryjskiego (z blokiem optoelektronicznym na składanym hydraulicznie wysięgniku).

W BMP-1 armii egipskiej zastąpiono silnik UTD-20 jednostką pochodzenia francuskiego a w Rumunii powstał zmodyfikowany bwp MLI-84. Ponadto na Białorusi cześć BMP-1 otrzymała nowe jednoosobowe wieże z 30 mm armatą automatyczna 2A42 i sprzężonym 7,62 mm km PKT.

Wczesne projekty modernizacyjne

W Polsce powstało kilka  prototypów zmodernizowanego/zmodyfikowanego wozu BMP-1/BWP-1. Jednym z pierwszych był BWP-40, w którym na standardowym kadłubie zamontowano wieżę z bwp CV90 z 40 mm armatą automatyczną L/70 i sprzężonym 7,62 mm km. Tak zmodernizowany pojazd charakteryzował się masą 15 400 kg (współczynnik mocy jednostkowej przy oryginalnym silniku wynosił 14,3 kW/t), wysokością 2600 mm (znacznym wzrostem powierzchni bocznej) i utratą zdolności do pokonywania przeszkód wodnych pływaniem. Jakakolwiek dalsza próba jego modernizacji (chociażby dopancerzenia) oznaczałaby przekroczenie dopuszczalnych granic konstrukcyjnych.  

Inny prototypowy pojazd to BWP-95. Proponowano w nim zastosowanie nowych przyrządów obserwacyjnych i celowniczych (PNK-72 Radomka dla kierowcy i POD-72 Liswarta dla dowódcy oraz termowizora). Ponadto na wozie zamontowano dodatkowy pancerz kompozytowo-reaktywny CERAWA-1 (pokrycie 3m2 powierzchni kadłuba - łącznie 72 moduły o różnej wielkości i masie około 900 kg, z tego 23 na wieży i 49 na kadłubie), układ przeciwpożarowo-przeciwwybuchowy Deugra czy system samoosłony Obra-1. Same gąsienice otrzymały nowe osłony dodatkowo zwiększające wyporność pojazdu na wodzie.

Natomiast co do uzbrojenia to proponowano kilka jego wariantów a mianowicie – wieżę Delco z armatą automatyczną 25 mm i dwoma ppk oraz z armatą tego samego kalibru wieżę United Defence, Hitfist TC-25 i OWS-25, wieżę z wyrzutniami ppk Bill (jako niszczyciel czołgów) czy wieżę z km i moździerzem. Ponadto opracowano własną wieżę z 23 mm armatą automatyczną 2A14, ciężkim granatnikiem SPG-9 i 7,62 mm km PKT.

Również WZM z Poznania proponowały modyfikacje (łącznie 22 propozycje zmian) tego bwpmgłównie poprzez montaż szybkowymiennego modułu napędowego, z połączonymi w power-pack silnikiem UTD-20 ze skrzynią biegów oraz gniazdem diagnostycznym, nowych pasywnych przyrządów obserwacyjno-celowniczych, środków łączności, samoosłony typu SSP-1N OBRA-3, ogrzewania postojowego, powiększonych zbiorników w tylnych drzwiach czy gąsienic Diehl z nakładkami gumowymi. Z czasem przedstawiono ten wóz (oznaczony wcześniej BMP-1M) z wieżą Rheinmetall E8 uzbrojoną w armatę MK30-1 kalibru 30 mm i 7,62 mm km.

Jednak największą szansę na wdrożenie do produkcji miał projekt BWP-1P realizowany z przerwami w latach 1999-2009. W jego ramach na zmodyfikowanym podwoziu planowano zainstalować zdalnie sterowany system wieżowy (ZSSW) wybrany w ramach przetargu. Pod uwagę brane były wówczas wieże izraelskie UT-30 i RCWS-30 oraz włoska Hitfist-OWS. Wszystkie uzbrojone w 30 mm armatę automatyczną ATK Mk 44 sprzężoną z 7,62 mm km PKTM oraz wyrzutnie ppk Spike-LR.

image
Poznańska propozycja modernizacji BWP-1 z izraelską wieżą z armatą 30 mm i wyrzutnią ppk Spike. Fot. WZM Poznań.

Z kolei na Słowacji opracowano chyba najbardziej daleko idącą modyfikację (w zasadzie nową konstrukcję) w dotychczasowej historii wersję BMP-1/BMP-2, czyli  BVP-M2 SKCZ/Szakal.

Wóz to tak naprawdę całkowicie nowa konstrukcja wykorzystująca m.in. układ jezdny wozów BMP-1 lub BMP-2. Gruntownie zmieniono konstrukcję kadłuba (strop podwyższono o 270 mm, zastosowano podwójne dno (z wypełnieniem piankowym), nowy napęd, a akumulatory przeniesiono w podwyższone nadkola. Załoga to trzech ludzi oraz sześciu żołnierzy desantu, którzy zajmują miejsca przodem do siebie na zamontowanych do ścian wozu fotelach. Dodatkowe miejsce znajduje się za kierowcą i może być przeznaczone np. dla dowódcy plutonu. Uzbrojenie wozu to ZSSW TURA 30. Sama wieża ma konstrukcję modułową i w zależności od wozu, na którym zostanie posadowiona, może różnić się zamontowanym w niej wyposażeniem czy nawet wymiarami.

Ponadto w kraju tym w kooperacji z BAE Systems powstał demonstrator BVP-1 ze zdalnie sterowanym modułem uzbrojenia (ZSMU) TRT (Tactical Remote Turret) z 25-mm armatą napędową M242 (lub innymi kalibrów od 20 do 30 mm). Inna propozycja to dostosowanie OT-90 do transportu wyrzutni i pocisków przeciwlotniczych Igła wraz z obsługą.

W Czechach powstał wóz MGC-1, na którym zamontowano pancerz reaktywny i osłony prętowe przeciw pociskom wystrzeliwanym z granatników przeciwpancernych. Tak zmodernizowany bwp miałby zapewniać ochronę balistyczną na poziomie IV i przeciwminową na poziomie II wg STANAG 4569 A/B. Na kadłubie osadzono ZSSW TURRA z 30 mm armatą automatyczną 2A42 i sprzężonym 7,62 mm km.

image
Fot. DoloresRKT/Wikimedia Commons/CC BY SA 3.0.

Jako pozytywny przykład wczesnej modernizacji BMP-1 można uznać bwp MLI-84M1 Jderul, czyli rumuński wariant opracowany we współpracy z Izraelem. Główne zmiany to wprowadzenie  wieży OWS-25R z armatą automatyczną kalibru 25 mm Oerlikon i dwoma wyrzutniami ppk 9M14 Malutka (z czasem te ostatnie zastąpiono ppk Spike LR) oraz zamontowanie nowego silnika Perkins CV8T-400 o mocy 295 kW. Pozwoliło to na znaczną poprawę możliwości uzbrojenia tego wozu, przy stosunkowo niewielkich i akceptowalnych kosztach całego projektu.

Inną dość ciekawą modyfikację BMP-1P przeprowadzono dla armii greckiej, a mianowicie uzbrojono go w armatę przeciwlotniczą ZU-23-2. W ten sposób przy niskich kosztach połączono dwa dotychczas oddzielnie eksploatowane systemy uzbrojenia, tak by zarazem zwiększyć efektywność i uniwersalność nowego rozwiązania. Nowy pojazd ma zatem służyć jako system przeciwlotniczy, ale też do walki z wybranymi celami lądowymi.

Z kolei w Kazachstanie opracowano na bazie kadłuba BMP-1 moździerz samobieżny (z 82 mm moździerzem automatycznym 2B9M Wasiljok) oraz współpracujący z nim amunicyjny pojazd transportowo-załadowczy.

Fot. Uralvagonzavod
Fot. Uralvagonzavod

Obecnie proponowane modernizacje

Jedną z najnowszych propozycji modernizacji BMP-1 z Rosji jest wóz oznaczony BMP-1AM Basurmanin. Na standardowym kadłubie osadzono moduł bojowy BPPU-1 (adoptowany z BTR-82A), wyposażony w dzienno-nocny przyrząd celowniczy TKN-4GA-01 (z termowizorem i systemem automatycznego śledzenia celów) i uzbrojenie w postaci 30 mm armaty automatycznej 2A72, sprzężonego z nią 7,62 mm km PKTM oraz ppk 9K115 Metys. Ponadto zmodernizowany bwp otrzymać ma nowy silnik UTD-20S1. Wóz ten już przeszedł testy na poligonie 38. NIII techniki pancernej w Kubince, a jego dostawy do SZ FR i Gwardii Narodowej mają rozpocząć się w 2019 roku.

Inna propozycja modernizacji z tego kraju to wyposażenie BMP-1 w moduł bojowy Biereg (z BMD-2M) z przyrządem celowniczym z kanałem termowizyjnym i uzbrojeniem z 30 mm armatą automatyczną 2A42, sprzężonym 7,62 mm km PKT oraz dwoma wyrzutniami ppk 9M133 Kornet-E.

Przedsiębiorstwa z Rosji zajmują się też modernizacją tych bwp dla Algierii (ponad 400 wozów w pierwszej partii i  ok. 360 w drugiej). Doprowadza się je do standardu odpowiadającego BMP-2M Biereżok.

W skład moduł wieżowego Bereżok wchodzi 30 mm armata automatyczna 2A42, sprzężony z nią 7,62 mm km PKT, dwie podwójne wyrzutnie ppk 9M133 Kornet-E i 30 mm granatnik automatyczny AGS-30M. Wprowadzono też nowy system kierowania ogniem oraz nowe przyrządy optoelektroniczne znacznie polepszające możliwości wozu w zakresie wykrywania, identyfikacji i zwalczania różnych zagrożeń. Wieża została dodatkowo dopancerzona.

Na Słowacji wprowadzono już do eksploatacji 21 zmodernizowanych wozów bojowych - rozpoznawczych BpsVI i bwp BVP-M. Zmodernizowany  bwp ma długość 6735 mm, wysokość 2830 mm, szerokość 3460 mm i prześwit 350 mm. Pomimo że masa całkowita wzrosła do 15 290 kg, to nadal zachował on zdolność pokonywania przeszkód wodnych pływaniem. Wyposażono go w wieżę TURRA 30.

ZSSW TURRA 30 uzbrojony został w 30 mm armatę automatyczną 2A42 (zakres kątów naprowadzania w azymucie nx3600 a elewacji od -100 do +700) i sprzężony z nią 7,62 mm km PKTM. Zapas amunicji do armaty to 330 sztuk (175 odłamkowych/odłamkowo-zapalających i 155 przeciwpancernych) i 600 do km. Dodatkowo na lewym boku znajdują się dwie prowadnice dla ppk 9M113 Konkurs, a z czasem ma to być kontenerowa wyrzutnia ppk Spike-LR. Maksymalna prędkość obrotu wynosi 400/s, zaś zmiany położenia lawety wieży 5000/s. Maksymalne przyspieszenie w obu płaszczyznach to mniej niż 600/s2 a adekwatnie precyzja naprowadzania wynosi ponad 0,5 mrad.

image
Fot. Ministerstvo obrany Slovenskej republiky/Facebook

W skład bloku obserwacyjno-celowniczego wchodzi sprzęgnięty mechaniczne z armatą zestaw z kamerą TV CCD, termowizyjną i dalmierzem laserowym przeznaczony dla celowniczego. Panoramiczna głowica dowódcy COAPS (Commander Open Architecture Panoramic Sight) wyposażona została w analogiczne przyrządy.

Pozostawiono oryginalny układ napędowy. Trzyosobowa załoga i siedmioosobowy desant dysponuje nowymi siedziskami BOG-AMS-V redukującymi oddziaływanie spowodowane wybuchem miny lub innego ładunku pod dnem pojazdu. Nowy sprzęt łączności dostarczyła amerykańska firma Harris.

Wóz rozpoznawczy BVP-M ma zamontowane dodatkowe anteny i systemy łączności/przekazywania danych, a na wieży TURRA 30 brak jest panoramicznego przyrządu obserwacyjno-celowniczego dowódcy COAPS.

Kolejnym krajem, który zdecydował się na modernizację posiadanych BMP-1, jest Ukraina gdzie opracowano m.in. wersję oznaczoną jako BMP-1 UMD. Jest to rozwinięcie wcześniejszej wersji BMP-1 UM.

W wozie zastąpiono silnik UTD-20 przez niemiecki 4-suwowy, 6-cylindrowy turbodoładowany silnik Deutz TCD2013 L64V o mocy 330 KM (z możliwością jej zwiększenia do 390 KM). Oprócz większej mocy (300 KM dla UTD-20) charakteryzuje się on zwiększoną trwałością użytkową, dłuższymi okresami międzyremontowymi i jest znacznie bardziej ekonomiczny w użyciu. Ponadto proponowany jest też krajowy silnik 3TD-2 o mocy 400 KM, dający stosunek moc/masa na poziomie 28,57 KM/t.

Na kadłubie osadzono wieżę Szkwał z uzbrojeniem w postaci stabilizowanej 30 mm armaty automatycznej ZTM-1, 7,62 mm sprzężonego km KT-7,62 (PKT - montowanego po prawej stronie wieży) i 30 mm granatnika automatycznego KBA-117 (AG-17 - montowanego po lewej stronie wieży). Po prawej stronie wieży zamontowana jest również podwójna wyrzutnia ppk Konkurs (lub Barier) działająca w trybie półautomatycznym.  Za pomocą nowego uzbrojenia może zwalczać cele lądowe na odległościach do 5500 metrów (ppk) oraz ponad 2000 metrów (armata), w tym cele powietrzne. Wóz przewozi 225 sztuk amunicji do armaty - gotowej do natychmiastowego użycia, 2500 do km i 116 do granatnika (w tym 29 do natychmiastowego użycia). Dodatkowy system montowany na wieży to wyrzutnia 81 mm granatów dymnych. Możliwe jest też użycie wieży Sztylet z armatą ZTM-2. Również ta wieża dysponuje ppk, km i granatnikiem, posiada natomiast nieco inny system kierowania ogniem. 

Liczba członków załogi wozu i przewożonego desantu jest identyczna jak w BMP-1. Zmieniono natomiast układ zajmowanych miejsc przez desant oraz zastąpiono tylną parę drzwi otwieraną rampą. Żołnierze zajmują miejsca w fotelach redukujących skutki oddziaływania na człowieka wysokich przyspieszeń spowodowanych przez wybuch miny, czy innego ładunku pod dnem pojazdu lub gąsienicą. W takiej konfiguracji DMC wozu przekracza 14 000 kg, ale zachowano zdolność pokonywania przeszkód wodnych pływaniem przy prędkości ponad 7 km/h.

Poprawę osłonności wozu zwiększono montując w jego środku wykładziny przeciwodłamkowe oraz - w opcji - nakładając na zewnętrzny pancerz panele ERA. Dużą uwagę przywiązano również do zastosowania na wozie kompleksu specjalnego pokrycia kamuflażowego znacznie redukującego możliwość obserwowania wozu w paśmie widzialnym i podczerwieni.

W zmodernizowanym bwp wprowadzono w pełni cyfrowy system kierowania ogniem („Myśliwy”) o automatycznym procesie wykrywania i śledzenia celów, w skład którego wchodzą elementy modułu sterowania proponowanej siłom zbrojnym rodziny robotów bojowych. Jego zastosowanie pozwala na przekształcenie bwp w sterowaną zdalnie lub autonomiczną jednostkę bezzałogową - Bezzałogową Platformę Lądową (BPL). Ale nawet w wersji załogowej jest on zdolny do samodzielnego wykrycia i śledzenia celu, aż do podjęcia przez załogę decyzji o jego zniszczeniu. Skraca to znacznie czas działania oraz wykrywania potencjalnych zagrożeń. 

Na Ukrainie rozwinięto też BMP-1UMD w wariant BMP-1MS. Układ napędowy i uzbrojenie pozostały podobne jak we wcześniejszej wersji. Główna różnica w stosunku do starszych wariantów, to modyfikacja bryły kadłuba, który został podwyższony, przy zachowaniu ostrych kątów pancerza, co wpływa na dobre parametry bez istotnego zwiększania masy. Dzięki temu przedział desantowy stał się znacznie przestronniejszy, jednak dla ograniczenia wzrostu masy zrezygnowano z rampy zastosowanej w wersji BMP-1UMD na rzecz klasycznych drzwi, ale podwyższonych do nowego poziomu kabiny. Desant stanowi 8 żołnierzy a załoga pojazdu jest trzyosobowa.

W Bułgarii zmodyfikowany prototyp BMP-1 oznaczono jako BMP-2+. Wóz wyposażono w wieżę BM1 z 30 mm armatą automatyczną  2A42, sprzężony 7,62 mm km PKT, wyrzutnię granatów dymnych Tucza 902 i system przeciwpancernych pocisków kierowanych Udar-M (zmodernizowany 9K111 Fagot). Sam moduł BM1 to zmodyfikowana wersja modułu bojowego KBA-105 Szkwał. Ponadto bwp otrzymał nowe środki łączności i system pozycjonowania GPS. Pojazd zachował zdolność do pokonywania przeszkód wodnych pływaniem, ale może być też opancerzony i wówczas może ją stracić. Jako dodatkowe uzbrojenie proponuje się zamontowanie 30 mm granatnika automatycznego AGS-17.

Podsumowanie

Wozy BMP-1 pozostaną w wielu krajach jeszcze długo w eksploatacji i tam, gdzie z ekonomicznych lub/i politycznych powodów jest to możliwe, przeprowadza się ich ograniczoną lub proporcjonalnie rozbudowaną modernizację. Zasadnicze zmiany nie ingerują w strukturę kadłuba (poza uzasadnioną zamianą aranżacji jego wnętrza) a idą w kierunku wymiany wieży oraz - w drugiej kolejności - układu napędowego. Bardziej rozbudowane modyfikacje obejmują też dopancerzenie wozu, zwłaszcza tam gdzie wymóg pokonywania przeszkód wodnych pływaniem jest niepotrzebny lub niewymagany.

Każda z dokonanych modernizacji została zapewne poprzedzona wnikliwą analizą celowości jej przeprowadzenia. Oprócz wymagań własnej armii powinna ona też obejmować potencjalne korzyści gospodarczo-finansowe, jakie przyniesie eksport zaproponowanego rozwiązania do innych krajów.

Natomiast odrębną kwestią pozostaje wykorzystanie tych bwp w nowej roli, jak np. nośników specjalistycznego wyposażenia, czy wybranych systemów uzbrojenia. Ponadto może to być doskonała platforma bezzałogowa z pewnymi cechami autonomicznego działania.

KomentarzeLiczba komentarzy: 97
hmm
niedziela, 3 lutego 2019, 15:32

Stalker, ich wymagania wtedy spełniał, bo mieli prawie nieograniczone zasoby ludzkie, dużo Azjatów niskiego wzrostu itd., to była typowa koncepcja zalewu przeciwnika ilością. Może i go modernizowali ale co z tego wyszło? Pokrak - dziwoląg o nazwie BMP-3, jeszcze mniej przydatny do wożenia żołnierzy niż BMP-1. Ja uważam (tak jak poniżej przedstawiałem) że z tego można zrobić niezły wóz wsparcia z załogą 2 osoby z tyłu, natomiast do wożenia żołnierzy w dzisiejszych warunkach to się kompletnie nie nadaje.

Ekonomic
wtorek, 29 stycznia 2019, 15:05

BWP to jedynie taxi do wożenia żołnierzy w rejonie bezpiecznym. To nie czołg, to wóz wsparcia. Wystarczy UPM z Rosomaka wraz z wieżą i ppk Spike. Starczy....

Stalker____
sobota, 26 stycznia 2019, 20:26

Zmodernizować 200-300 szt. optyka, łączność i 23 mm zamiast 73-trójki. Może, ewentualnie jak zapas masy pozostanie dołożyć pancerza nawet kosztem pływania. p.S. Podobnie T-series< Zmodernizować porządnie 200 może 300 szt.

MAZU
piątek, 25 stycznia 2019, 10:51

Najtańszą sensowną i niedrogą modernizacją polskich BWP jest zakup od Ukrainy licencji na modernizację do standardu BMP-1 UMD z systemem kierowania ognia "Myśliwy". Oczywiście z licencją na ppk. Kosztowało by to relatywnie tanio, a system ukraiński powstał w oparciu o doświadczenia z pola walki. Otwartą kwestia jest to, czy strona ukraińska by się na to zgodziła. No, ale jeśli tak, to byłby bardzo za takim rozwiązaniem. Pozdrawiam, M

Rex
środa, 23 stycznia 2019, 18:45

Ciekawe ilu z komentujących "złom / odżywianie trupa / kupić nowe" jeździ kilkunastoletnim autem z komisu a nie salonową nówką :) Budżet państwa jak i domowy ma swoje ograniczenie więc trzeba iść na kompromisy. BWP-1 po modernizacji może być nadal bardzo przydatnym pojazdem.

Davien
wtorek, 22 stycznia 2019, 20:27

Panie Say, problem jest taki z tym o czym piszesz że BWP-1 ma znacznie ograniczona masę w porównaniu do Borsuka. Juz masa nieco ponad 15 ton jest dla niego graniczna, a Borsuk... Podzespoły dla Borsuka beda za cięzkie dla BWP-1 choc sam pomysł bardzo ciekawy:)

Lord Godar
wtorek, 22 stycznia 2019, 12:38

>> say69mat ... To jest mniej więcej to co ja napisałem poniżej odnośnie wykorzystania BWP-1 w okresie przejściowym do szkolenia na Borsuki. W czym leży największy problem w przeszkoleniu? O ile kierowca w miarę szybko wyczuje i opanuje pojazd i poruszanie się nim , o tyle największym problemem będzie przeszkolenie z obsługi szeroko pojętego systemu wieżowego , bo zawiera całkiem nowe dla załóg systemy elektroniczne , obserwacyjne ,celownicze , uzbrojenie oraz nowego systemu łączności i wymiany informacji . A trzeba to wziąć pod uwagę , bo znacznie zmienia się środowisko pracy załogi przy bezzałogowym systemie wieżowym. Trzeba mieć czas aby przeszkolić załogi z obsługi nowoczesnego wyposażenia , uzbrojenia , w tym przede wszystkim PPK i wypracować odpowiednie procedury. To też jest nie bez znaczenia , bo być może pozwoli jeszcze przed rozpoczęciem produkcji Borsuka wyłapać pewne kwestie , które jeszcze będzie czas poprawić/wprowadzić zanim rozpocznie się produkcja nowego BWP-a . Jeśli nie to musielibyśmy mieć odpowiednią ilość trenażerów stacjonarnych , opartych o nowy system wieżowy i wymiany informacji dla całej załogi , a to też za szybko się nie pojawi. Niestety ale opóźnienie z wprowadzaniem następcy BWP-1 jest bardzo duże i nie wiadomo jak szybko zacznie wchodzić do służby i nie wiadomo jak długo będziemy go wprowadzać , bo o zastąpieniu 1:1 to raczej nikt nie marzy nawet. My nie zaspokoimy swoich potrzeb ilością 200-300 nowych bwp-ów jak Czesi , bo w naszym przypadku jest to minimum z 8 setek plus inne pojazdy na tym podwoziu. Taka wymiana będzie trwać latami i dlatego nawet minimalnie , ale racjonalnie zmodernizowany BWP-1 z nowym systemem wieżowym w ilości 150-300 sztuk w jakiś sposób ten problem pomoże rozwiązać na jakiś czas. Już walić tą pływalność , chodzi o to aby dać tym załogom oręż , który da im jakieś realne szanse w walce , bo teraz to w tych pojazdach są ślepi i bezzębni. Tylko trzeba się z tym pośpieszyć , a nie bawić się z 5 lat i straci to sens.

w
wtorek, 22 stycznia 2019, 10:40

A o modernizacji Gozdzika tez cichoo. A moze dłuzsza lufa, mocniejszy silnik. Ale przeciez na zyczenie styrpianu nie mamy przemysłu

say69mat
poniedziałek, 21 stycznia 2019, 15:31

Wystarczyło pomyśleć i tak zaprojektować program modernizacji BPM1, aby jego poszczególne komponenty. Obejmujące zespół napędowy, system wieżowy plus uzbrojenie, systemy samoobrony, łączności, obserwacji i detekcji. Stały się elementami wspólnymi konstrukcji nowego BWP o wdzięcznej nazwie Borsuk. W przypadku BWP objawił się brak myślenia w kategoriach polityki modernizacyjnej. Jej efektem jest około 1000 pojazdów na stanie SZRP o niskiej wartości bojowej. Bynajmniej nie budujących pozytywnego morale, wśród jego użytkowników, spośród żołnierzy jednostek zmechanizowanych WP.

JÓZEK rzekł.........mądrze
poniedziałek, 21 stycznia 2019, 15:06

BWP-1 ...tylko moderka do wersji amerykańskiego M50 Ontos ..zamontować pojedyncze działko 23 mm oraz dwa zdejmowalne granatniki spg-9 montowane na zaczepach na kadłubie wozu ...z drużyny grenadierów przewożonej w przedziale transportowym stworzyć dwa zespoły obsługi granatników ....i mamy układ bojowy dwa w jednym ..wsparcia i przeciwpancerny plus działko 23 mm do niszczenia systemów latających typu drony czy śmiglaki w zawisie lub niskim pułapie jak i czyszczenia przedpola ... i co ważne jako system pływający i bardzo dużej dzielności terenowej świetnie będzie się nadawał do tworzenia zasadzek i działań niekonwencjonalnych ...

Piotr ze Szwecji
niedziela, 20 stycznia 2019, 00:04

WP do 2023 nie będzie miało nowoczesnej i sprawnej ochrony plot&rakietowej. W 2023 pojawią się ledwie pierwsze baterie Wisły. A Narew? Do 2023 nie ma najmniejszego sensu wydawać choć jednej złotówki w super drogie ruchome cele pancerne. Modernizacja czołgów w brygadach pancernych dziś ma taki sens, że w przyszłości po 2023 będą się nadawać na wsparcie przeciwczołgowe w brygadach zmechanizowanych. Modernizacja posowieckich śmigłowców ma podobny cel też po 2023. Do jakiego celu zmodernizowane bwp1 będą się nadawać, jeśli nie wyłącznie na eksport? Inna modernizacja bwp1 niż eksportowa nie ma żadnego sensu. Jakiekolwiek duże inwestycje w nowiutkie i drogie wozy bojowe piechoty czy następnej generacji czołgi to do 2023 roku wyrzucanie pieniędzy w błoto. MON to wie i przedłużył modernizację WP o następne 5-10 lat. To nie tak, że kupimy drogie K2PL i Pumy, aby Rosjanie czy inni tradycyjnie wrogowie (wzrok na kraj za Odrą) swoim lotnictwem, rakietami manewrującymi i przewagą artyleryjską nie rozwalili nam to wszystko bez żadnych własnych strat. Ponadto przemysł krajowy, jak z Borsukiem, potrzebuje parę lat stworzyć gotowy produkt i potencjał produkcyjny. Ludzie narzekają, że tylko 50 Borsuków rocznie i sobie palcem w odbycie wygrzebali, że Borsuki mają zastępować wszystkie bwp1, a nie tylko te w rozpoznaniu i zwiadzie. Wszyscy biadolący o skazaniu na bwp1 to po prostu pogrzebowe zawodowe płaczki odstawiający cyrkowe przedstawienie. Za rok wojna Polsce nie grozi, tak jak Ukrainie. Polska ma czas, ma pieniądze i będzie miała jeszcze więcej pieniędzy. Polska więc właściwie musi z przemysłem tą sytuację wykorzystać, a nie trwonić kasę na buble jak modernizowane bwp1. Do 2023 HSW winno w pełni przyjąć w Polsce produkcję podwozi i przedstawić projekt naszego własnego, polskiego, najnowocześniejszego na świecie, ciężkiego wozu bojowego piechoty. I to przy przystępnej cenie. Wówczas zmech będzie się także cieszył tak jak to robią dziś artylerzyści w swoich Krabach. Ta sytuacja, która dziś jest, jest wynikiem rządów z ostatnich 3 całych dekad. To, że coś zaczyna się dziać z modernizacją WP po 8 latach obietnic gruszek na wierzbie PO, nie oznacza że coś się pali. Żadna wojna nie wybuchła. To tylko konserwatyści w Polsce przejęli władzę. To nie zaczęła się żadna wojna. To jest tylko nowy rząd, który dotrzymuje swoich obietnic. Proszę więc was wszystkich tutaj, choćbyście się trochę obrazili moimi słowami, o trochę szlacheckiego konceptu. Dom, który nie buduje się od solidnych fundamentów... zawali się prędzej czy później. My wszyscy Polacy nie możemy płacić cenę za pośpiech paru bezmyślnych panikujących.

MAZU
sobota, 19 stycznia 2019, 20:56

era - tankietka TKS to świetna baza na drona - robota uzbrojonego w wkm 12,7 mm, granatnik auto 40 mm i kilka rpg. Zatem nie wyśmiewaj TKS-a, tylko rusz głową, jeśli umiesz, i napisz coś kreatywnego. M

edsa
piątek, 18 stycznia 2019, 22:20

@Dumi ...w MON nie ma kasy na modernizacje i zakupy sprzętu. Wystarczy popatrzeć na strukturę budżetu. Takie programy jak czołgi, bwp, samoloty, smigłowce, okręty musza być finasowane specjalnymi dodatkowymi programami w narodowym budzecie. To co MON może wydawać znakomicie nadaje się tylko i wyłącznie na utrzymanie sprżetu w jakiejś tam sprawności. Dlaczego staja zakupy nowoczesnej amunicji, wszystkie programy zakupowe rozciągnięte w czasie na wielkie nigdy? bo brak kasy. Zakup Wisły powoduje że MON musi ciułać i liczyć każdy grosz. 17mld uciułają ale 50? bez żartów. Tutaj możemy sobie popisac co by to nie kupić i w jakiej ilości...ale to będą tylko nasze fantazje oderwane od rzeczywistości. Tak a jest nasza smutna rzeczywistość. Niestety uwarunkowanie MON na wyłączne zakupy w USA stawia nas w wyjątkowo niekorzystnym położeniu negocjacyjnym. Nie sadze aby BWP1 których jest 1000 zostały zastąpione w stosunku 1:1...to niemożliwe i niewykonalne. U nas jakiekolwiek zakupy czy modernizacje zawsze łączyły się z redukcja sprzętu i tak będzie tym razem. Zakupią pewnie max 500 sztuk Borsuka...MAX...miejmy nadzieje tylko ze dostawy będą szły sprawnie a sprżet będzie na bieżąco modernizowany nie tak jak Rosomak który dobrego transportera stał się przestarzałym złomem. Rozciągnięcie dostaw na laaaata to nieporozumienie bo ostatnie wozy już będą mocno odstawały od konstrukcji zachodnich a pierwsze będą wymagały modernizacji na która nie będzie kasy.

era
piątek, 18 stycznia 2019, 22:11

Szkoda że nie posiadamy już takietek TKS albo czołgów 7TP były by świetne do modernizacji albo do niekończących się analiz na tym portalu. Dobrze chociaż że nie mamy nadmiaru koni w stajniach bo co prawda nie nadają się do modernizacji ale nadal byśmy posiadali brygady kawalerii.

KrzysiekS
piątek, 18 stycznia 2019, 19:19

Powiedział to Pana Musiała z WB (na II Ogólnopolska Konf. „Wyzwania i rozwój obrony powietrznej RP. Obronność RP XXI wieku”) nasze PGZ robi coś co nie sprzedaje się nigdzie poza naszym MON to system który skazany jest na wymieranie zakładów przyznaje mu 200% racji. Pytanie do wszystkich ile będzie kosztowała modernizacja BWP1 i kto jeszcze to kupi? Odpowiem nikt i będzie bardzo droga. To prosta droga do zamykania zakładów w przyszłości zero rozwoju tych zakładów i pracowników.

Dumi
piątek, 18 stycznia 2019, 14:56

>ryba. Tak wiem. Rozumiem. Dlatego wielkrotnie tutaj apelowałem do rządu o większe pieniądze na modernizację.

Dumi
piątek, 18 stycznia 2019, 14:52

Lord Godar. Podpisuję się pod tym co napisałeś dwoma rękoma;) Dodałbym jeszcze, że część sprzętu powinniśmy kupić od kogo innego jak choćby Narew, Orka, Pegaz, Mustang. Co do Fort Trump.... bardziej mnie martwi to, że będzie się to odbywać kosztem modernizacji armii (szacowany koszt 7,2 mld zł) niż tym co zrobi Putin albo Łukaszenka. Oni jak będą chcieli przerzucić sprzęt tuż przy naszej granicy to znajdą jakikolwiek pretekst;) Za 7,2 mld zł możnaby przyspieszyć zakup Narew, na jedną ratę starczyłoby;) Donalda Trumpa mimo wszystko lubię;) Ale przykład pani Mosbacher pokazuje, że jest inaczej a jak powstanie baza będzie bardzo źle. Wiesz co mam na myśli? Wydaje mi się, że Polska nieco zaniedbuje straż graniczną zwłaszcza na wschodzie... W mojej ocenie powinno się zwiększyć jej liczebność, podnieść jakość szkolenia no i lepiej uzbroić. Granica wschodnia powinna być tak strzeżona jak ta między Koreami. Piszę to całkiem poważnie. Albo jest zagrożenie i działamy, albo tylko gadamy i uprawiamy dyplomację. To istotne tym bardziej, że dla Władka liczy się każdy metr zdobytego terytorium. Jak wejdzie to już pozamiatane. Nie cofnie się. Dlatego straż graniczna to priorytet na wschodzie. I znowu po nitce do finansów;) Pozdrawiam

Lord Godar
piątek, 18 stycznia 2019, 12:55

>> Dumi ... Nasi politycy nie mają żyłki i zacięcia biznesowego ... Nie potrafią rozmawiać z Trampem , a z nim się rozmawia jak z biznesmenem , ale te biznesy z nim trzeba instalować na twardych i stabilnych długofalowo podstawach. My nie mamy niekończącej się jaskini ze złotem , z której wyciągamy ile się da i kupujemy i wydajemy na co chcemy. Z USA trzeba rozmawiać w ten sposób , że jak oni będą u nas trzymać wojsko i będziemy mogli na nich liczyć , to my będziemy u nich sprzęt kupować ( a jest tego trochę , co by się nam przydało) i tym samym im się to będzie opłacało. No ale jak się bezmyślnie zapowiada i zapewnia , że to i tamto u nich na pewno kupimy , to niestety ale oni to wykorzystają i przepłacimy , ale co najgorsze nic poza sprzętem i drogim serwisem nie dostaniemy. A nasz przemysł zbrojeniowy dalej będzie jak stara kuźnia z kołchozu i z tym dziadostwem dalej zostaniemy na następne lata ... Też uważam , że "Fort Tramp" to strata czasu , pieniędzy i oliwa do ogniska , na którym Putin grilluje Łukaszenkę i kiedyś podejdzie z bazami . Jak dla mnie system "rotacyjny" się sprawdza , można go tylko ewentualnie rozbudować o inne jednostki. No i dlatego zamiast bezmyślnie wydawać na taki fort kasę , należy podjąć wyzwanie i zamiast marnować miliardy zł , to należy zainwestować w infrastrukturę , sprzęt i zdolności do przyjęcia i zapewnienia przerzutu i funkcjonowania tych jednostek ... Trzeba np. kupić nowe cięższe mosty pontonowe , mosty samobieżne , musimy mieć więcej zmodernizowanych lotnisk gotowych na przyjęcie transportu lotniczego i musimy mieć opl , która to osłoni. Tak trzeba przekonywać amerykanów ...

Dumi
piątek, 18 stycznia 2019, 10:56

@Lord Godar. To byłoby rozsądne. Poznań zajmuje się BWP1 a Stalowa Wola Borsukiem. W sumie Bumar Łabędy też ma kompetencje ku modernizacji BWP1. To pokazuje, że można zrobić to szybko, ale... zaś wszystko rozbija się o pieniądze. Dziś ekipa MON uwija się głównie przy Wiśle, Homarze i aktywności do utworzenia Fort Trump (co uważam za stratę czasu, energii, pieniędzy i braku roztropności) a inne programy może i są w "fazie analityczno - koncepcyjnej;)", ale i tak wszystko przez brak pieniędzy skończy się kreatywną księgowością czego dowodem będzie wkrótce nowy plan modernizacji technicznej... Wracając do BWP1 to sam gen. Skrzypczak twierdzi, że mają dobre silniki mimo wieku i też uważa, że powinny być zmodernizowane. Między wierszami zrozumiałem, że to jest bardziej efektywne i obarczone mniejszym ryzykiem niż tworzenie od podstaw Borsuka. Podkreślam, że ja tak wywnioskowałem;) Pozdrawiam i przydałoby się ściągnąć dzwonek na komórkę z nagranym silnikiem BWP1, który "cieszy ucho";)

Stalker
piątek, 18 stycznia 2019, 09:59

Panie hmm gdy BWP-1 wchodził do służby to spełniał wszystkie wymogi ówczesnego pola walki a nawet więcej. Rosjanie go rozwijali, my nie. Czasy się zmieniły a technika poszła do przodu. Doskonale wiadomym jest że nasze są stare i wyeksploatowane< W 1992 roku MON stwierdził nawet że bewup jest przestarzały a od tego czasu nie zrobiono pomimo planów z tym nic. Obecnie mamy prace nad Borsukiem z HSW i oby się udało. Niestety do służby wejdą za jakieś 2 a zapewne 3 lata a produkcja będzie na poziomie +/- 50 sztuk rocznie a więc się pytam co do tego czasu? Star czy Jelcz? A może Uber? Powinniśmy zmodernizować max 300 sztuk tych najbardziej "nowych", reszta złom, sprzedaż lub kanibalizacja. P.S. Podobna sprawa wygląda z T-72

ryba
piątek, 18 stycznia 2019, 09:22

Dumi rząd już inwestuje duże pieniądze w moderke nam trzeba teraz czasu aby wyrobić się z finansowaniem ,poczytaj o wisle gdzie mocno drenuje nasze finanse ,więcej po prostu kasy na dziś nie mamy .Skonczy się wisła rusza inne programy tylko trzeba teraz już zacząć przygotowywać dokumentacje i dazyc za wszelka cene do obecności amerykanów w Polsce.

mietek
piątek, 18 stycznia 2019, 00:46

@Lord Godar Nie chcę bronić BWPa, bo wiadomo że to staroć, ale jak ktoś używa sprzęt projektowany na pola i lasy europy do walki na pustyni, to czego ma się spodziewać.

Lord Godar
czwartek, 17 stycznia 2019, 23:58

>>Dumi ... Modernizację BWP-1 jest w stanie spokojnie zrobić WZM Poznań , bo już robi moderkę na ich wersjach rozpoznawczych . Jeszcze nie wrzucili do niszczarki dokumentacji do ich "Pumy" . Oni mogą podłubać przy kadłubie i innych ustrojstwach , tak aby od nich wychodziły gotowe podwozia pod montaż systemu wieżowego . Czy wieże były by montowane u nich przy pomocy specjalistów producenta czy gdzie indziej , to już inna sprawa. Jeśli wszystko będzie odpowiednio zrobione i przygotowane jak należy , to montaż wieży można zrobić nawet w warsztacie w jednostce.

Dumi
czwartek, 17 stycznia 2019, 18:20

Jesteśmy skazani na to by BWP1 zmodernizować głównie poprzez nowoczesną wieżę. To proste. Jeśli my mamy ich na stanie zdaje się ponad 1000 sztuk to ile lat zajmie HSW zastąpienie BWP1 nowymi Borsukami??? Załóżmy, że są w stanie rocznie wyprodukować 100 szt. Borsuka ( co chyba jest nierealne a czysto hipotetyczne) to wymiana całej floty zajmie ponad 10 lat... Modernizacja BWP1 to konieczność bo znacznie szybciej podniesie zdolności obronne naszej armii w tym wąskim zakresie. Powstaje kolejne pytanie i problem: kto zajmie się modernizacją bo HSW już dziś jest zarzucona zleceniami i nie jestem pewien czy ich moce przerobowe są w stanie to udźwignąć. Dziś wydaje się to mało prawdopodbne. Na koniec "rozwalę" mój komentarz;) Uważam, że mimo wszystko powinniśmy priorytetowo pieniądze wpakować w zakup rakiet (artyleria) i rozpoznania (Wisła, Narew, drony, antydrony,może satelita i AWACS, Homar i rozwój Pioruna do wersji 10-12 km a później 20-25 km). Wszystko to można realizować jednocześnie, ale tak jak pisałem to wiele, wiele razy: rząd musi zainwestować jeszcze większe pieniądze w modernizacje. Tracimy na tym wszyscy.

autor komentarza
czwartek, 17 stycznia 2019, 18:07

Wiele państw, w tym również tych bogatych, po wprowadzeniu nowych bwp nadal używa ich poprzedników jako pojazdów pomocniczych: sztabowych, łączności, obserwatorów artylerii, nosicieli broni wsparcia (moździerze, niszczyciele czołgów), ewakuacji medycznej, wzt i inne. Tak było np. z Bradley/M113, Warrior/Trojan. W BMP wystarczy wyrzucić starą wieże, podwyższyć ładownie, na dachu postawić ZSMU z 12,7mm, ewentualnie dopancerzyć, a jeśli to ekonomicznie uzasadnione, wstawić nowy powerpack. Taki pojazd wypełni większość wymienionych zadań pomocniczych. Rak czy wieża z ppk też powinno się udać zamontować. Można tez się zastanowić nad wersją pancernej ciężarówki zaopatrzeniowej (vide Ukraina) oraz wersja patrolowa (WOT, ŻW). Bez tego, nasze obecne 16 baonów zmechanizowanych będziemy przezbrajać w Borsuki 30 lat.

kd12
czwartek, 17 stycznia 2019, 16:59

Nie ma wyjścia, BWP1 trzeba utrzymać w linii, i to jest wyzwanie na najbliższe 10 lat. Dopóki nie ruszy ostro produkcja Borsuka. To jest transporter na gąsienicach, innego tej klasy nie mamy. Tylko utrzymanie w eksploatacji, to już jest duży problem

hmm
czwartek, 17 stycznia 2019, 08:13

MAZU, wariant "chłopski" w Polsce nie działa. Po pierwsze trzeba zadbać o bezpieczeństwo każdego żołnierza, bo są oni porównawczo nieliczni, a to już na wstępie odrzuca radzieckie koncepcje pojazdów, zakładające że w razie trafienia załoga idzie "na straty" bo z rannymi tylko kłopot. Ale da się te pojazdy sensownie wykorzystać, pod warunkiem głębokich zmian tak jak skrótowo przedstawiłem poniżej.

Stalker
środa, 16 stycznia 2019, 23:21

Koledzy. Mamy tego sporo, nie wszystkie trzeba modernizować. Nie mamy wyboru. Lepsze to niż paka Jelcza. Zamiast 73mm< 23mm i ppk< Optyka i łączność. Z pancerzem już nic nie zrobimy. Pierwszy Borsuk będzie za 2 lata a i tak będzie to ok. 50 szt/rocznie. Wystarczy spojrzeć co rozwijają Rosjanie i już wiadomo jak może wyglądać wojna w EU. Nikt do miast nie będzie wchodził< to nie region bliskiego wschodu i "misyjne" akcje. Nie taki konflikt nam grozi. Mobilność to podstawa. Pływalność to plus< Kamuflaż< ASOP&BMS< A pamiętajmy że będzie i cięższy Borsuk< 30mm wystarczy bo BWP ma transportować i dawać osłonę piechocie a nie zwalczać pojazdy opancerzone wroga, w tylko razie potrzeby rozwalić takowe ppk. Pozdro

Lord Godar
środa, 16 stycznia 2019, 22:49

To , że BWP-1 czy 2 nie jest pojazdem odpowiednim na współczesne pole walki , wykazały już dobitnie i bez cienia wątpliwości działania w Iraku podczas pierwszej Pustynnej Burzy . Szybko okazało się , że to trumna na kółkach i pułapka dla żołnierzy . W konfrontacji z nowoczesnym zachodnim sprzętem , uzbrojeniem i taktyką te wozy po prostu nie miały szans i były rozstrzeliwane jak tarcze na strzelnicy , a załogi i desant podczas ataków lotniczych czy ostrzału artyleryjskiego szukał bezpiecznego schronienia poza wozami . Co do możliwości uzbrojenia 1-ek , to nawet nie miały możliwości praktycznie jego zweryfikowania ... ale i tak jak wiadomo jest praktycznie do niczego. Dlatego w świetle tych faktów , wiele państw użytkowników tych wozów zaczęło myśleć co z nimi zrobić . Czesi przerobili na transporter i przestali udawać , ze to bwp , a inni zaczęli modernizować z lepszym lub gorszym skutkiem , a inni nic nie zrobili ... U nas MON był zainteresowany modernizacją , przemysł wyszedł z kilkoma propozycjami , bardziej lub mniej realnymi czy utopijnymi . A gdy już coś w końcu wybrano i miano ruszyć w temacie ( Puma) , to zdecydowano jednak nic nie zrobić z tym pojazdem. Szkoda , bo wtedy poczynione modyfikacje na kilku setkach pojazdów tłumaczyły by racjonalność dalszych modyfikacji na tych już zmodernizowanych wozach i ich dalszą służbę do czasy zastąpienia przez następcę. Jako bwp to i tak , nawet po modernizacji te pojazdy nie będą mogły sprostac w pełni współczesnemu polu walki , bowiem aby to uczynić musiały by być z nich zrobione praktycznie nowe pojazdy . Do przerobienia jest kadłub który trzeba podnieść i dopancerzyć, układ napędowy i jezdny , cały system wieżowy z uzbrojeniem i optyką i elektryką/elektroniką i w efekcie mamy do czynienia z przeróbką jaką mieliśmy podczas tworzenia wozów dowodzenia dla Reginy z bazowego podwozia Goździka. A to po prostu nie ma sensu najmniejszego . Inne mniejsze modyfikacje są możliwe i byc może niestety konieczne , bo z powodu nie zrobienia ich 10 lat temu nadal tkwimy w tej kategorii sprzętu w latach 70-tych. No ale genaralicja i ministry bwp-ami nie jeżdżą , więc dla nich to nie problem . Tych pojazdów niestety nie da się zastąpić w 5 lat nowymi bwp-ami , więc ... kto wie , pewnie ktoś jednak podpisze papier na ograniczoną modernizację jakiejś ilości. I to niestety będzie bardzo boleć , bo ładowanie w obecnych czasach pieniędzy w ten złom to niestety marnotrawstwo . Jednak gdyby się tak stało , to już wcześniej pisałem w temacie , że jedną z opcji jest montaż na BWP-1 naszej bezzałogowej 30-tki. Jest to o tyle jeszcze uzasadnione , że ten system wieżowy będzie wchodził na uzbrojenie armii i nawet warto by było się pokusić , aby nawet kosztem pływalności i innych niezbędnych przeróbek wprowadzić w kilku lub więcej batalionach ( najlepiej aby w każdej brygadzie zmechu) po 1 pełnej kompanii tak zmodernizowanych BWP-1 i aby służyły one do wstępnego szkolenia i wyrabiania odpowiednich umiejętności i taktyki , zanim trafią tam Borsuki z takim systemem wieżowym. Taka kompania mogła by być kompanią szkolną dla żołnierzy i szkolić załogi pozostałych kompanii lub w drugiej wersji wszystkie BWP-1 z ZSSW-30 po otrzymaniu Borsuków , przezywała by do następnej kompanii , która by się szkoliła jako następna i jako następna dostała by potem Borsuki. Co i jak z tymi kompaniami to już kwestia , co nasi są w stanie ogarnąć logistycznie , bo to różnie bywało kiedyś i chyba różnie z tym teraz może być ... Nie mniej taki temat jest do przemyślenia , trzeba by tylko odpowiednio szybko przeprowadzić odpowiednie modyfikacje , a nie utknąć w jakimś FAK-u ... Trzeba by odpowiednio zaplanować i zabezpieczyć produkcję i dystrybucję ZSSW-30 , tak aby ogarnięte zostały jednocześnie i Rośki i BWP-1 . A teoretycznie jest taka możliwość , bo produkcja ZSSW-30 ruszy wcześniej niż produkcja Borsuka i można by w tym czasie już kilka kompanii bwp-ów z ZSSW natłuc . Na koniec (optymistycznie zakładając) przy wprowadzaniu Borsuków do ostatnich kompanii można by ten system wieżowy z BWP-1 zdjąć i zamontować na nowym docelowym podwoziu . Choć ja i tak jestem zdania , że oprócz Borsuka powinien u nas być na wyposażeniu jeszcze klasyczny , niepływający , ciężki BWP. Nie wiem jak na to inni się zapatrują , ale ja widzę w takiej "czasowej" modernizacji BWP-1 jakąś sensowną alternatywę i wyjście z sytuacji. Jakieś masowe , kosztowne modernizowanie tego pojazdu i próba zrobienia z niego ponownie nowoczesnego w większym lub mniejszym stopniu bwp-a już po prostu nie ma sensu. Jako niszczyciel czołgów 2-go planu , czy nosiciel innego uzbrojenia /wyposażenia , ale nadal nie na 1-szej linii , to jeszcze można by go zaakceptować , ale litości ... nie jako bwp. Nie szkoda wam tych ludzi , którzy mieli by w tym służyć i walczyć ... Wiem tyle i to prawda , że szczęśliwi byli Ci , co mieli dobrego kierowcę w bwp-ie , bo kierowca to był tam najważniejszy praktycznie . Jak był ogarnięty i "czuł krokodyla" to załoga była w stanie normalnie funkcjonować po spieszeniu i dało się tym jeździć , ale jak był drętwy , to masakra ... A Ci przy drzwiach na końcu ...

Tom
środa, 16 stycznia 2019, 21:50

Wszyscy modernizuja to co maja. Israel modernizowal nawet dosc stary sprzet. US modernizuje Abramsa. A PL ma 1000 BMP-1 i chce je na zlom i zastapic je ... niczym ... bo czym - przeciez zajmie lata zastapic je czyms innym i bardzo duzo . Pozatym WOT moga miec ten starszy sprzet zmodernizowany. Oczywiscie nowe konstrukcje trzeba kupic i dozbrajac ale prawie nikogo nie stac by ciagle na nowym jezdzic. Znajac PL to juz od 20 lat sie mowi o modernizacji BMP-1 i bedzie sie mowic jeszcze dlugo a zrobi sie... nic.

KrzysiekS
środa, 16 stycznia 2019, 20:23

KrzysiekS->MAZU Sorry ale koszt-efekt jest nieracjonalny w tym przypadku poza tym mamy i tak dalej stary złom bo inaczej tego nie da się nazwać. Jak dla mnie racjonalniejsza była by nowa wersja ciężkiego niepływającego Rosomaka ale chyba umowa jest spaprana. Wobec tego proponuję kupić 300 szt. Lynxa zwłaszcza że koncern Rheinmetall Defence proponował nam produkcję i sprzedaż poprzez nich na rynki trzecie. Po prostu potrzebujemy ciężkiego BWP dla ciężkich brygad Borsuk do tego się nie będzie nadawał.

MAZU
środa, 16 stycznia 2019, 15:26

BWP-y mają tę podstawą zaletę, że są. I jest ich ok. 1000 sztuk. Zatem głupotą byłoby nie wykorzystywanie ich potencjału. Czy to stara ruska konstrukcja? Tak, ale innej jak na razie nie mamy. Ciasna i niewygodna? Tak, ale to nie jest kamper. Da się ją modernizować? Da się. No to ją modernizujmy, byle z głową. Najpierw zapytam, do czego ma służyć zmodernizowany BWP. 1. Do transportu piechoty. W takiej wersji warto poprawić opancerzenie, nawet kosztem uzbrojenia. Wystarczy wkm 12,7 mm i granatnik automatyczny. 2. Do niszczenia czołgów. Oczywiście za pomocą rakiet, takich jakie mamy, ważne żeby były. Nawet na starej wieży. 3. Do rozpoznania (zwiad). Dodajemy składany maszt z opto-głowicą i kilka dronów obserwacyjnych. I kilka warmate z WB-E. 4. Przeciwlotniczy wariant z Popradem i radarem zamiast starej wieży. 5. Wsparcie, z 35 mm armatą Oerlikon, choć lepsza byłaby stara ruska 57 mm (S-60). 6. Wsparcie z wyrzutnią niekierowanych termobarycznych pocisków rakietowych – wyrzutnia z BM-21 Grad zamiast wieży. 7. Lądowy dron kamikadze wyładowany toną trotylu, jadący kilometr przed główną kolumną. Da się ? Tak, da się. Nie trzeba budować jednego super uniwersalnego i drogiego BWP-a, wystarczy, że wskazane wyżej (1-7) moderki będą działać w grupie i wzajemnie się osłaniać. Ale trzeba chcieć. Pozdrawiam MON, M

mc.
środa, 16 stycznia 2019, 14:18

Sprzęt może się zużyć technicznie jak i moralnie. Niestety BWP są zużyte i technicznie (jak wcześniej napisałem trzeba by wymienić w nich wszystko oprócz kadłuba, a i ten trzeba by wzmocnić), jak i moralnie. Dla żołnierzy ten sprzęt to zwykły staroć, taki... Star 28. Może i jeździ, ale.. Modernizacja to są ogromne pieniądze, i żadne hasła: "posadowić na nim sprzęt przeciwpancerny" go nie uratują. Można go było modernizować 20 lat temu, teraz jest za późno. Ale mamy opracowany przez OBRUM - UMPG. W wariancie średnim-ciężkim (masa 18-28 ton, 7-kołowa), spokojnie możemy na nim posadowić dowolny sprzęt - armaty 120mm, automatyczne armaty 30-40 mm, itd. Pływał nie będzie, ale od tego jest Borsuk. Dwie konstrukcje to naprawdę nie jest za dużo, dla polskiej armii. Ale decyzje trzeba podejmować szybko. Testy (ostateczne) i uruchomienie produkcji zajmuje nam niestety mnóstwo czasu. Panie Ministrze czekamy na decyzje.

Danisz
środa, 16 stycznia 2019, 11:46

@Wojciech - widzę, że wg Ciebie najlepiej jest pisać bzdury i krzyczeć, że to inni się kompromitują. Tak więc po kolei: integracja ppk z Rośkami była planowana już w momencie zakupu KTO w 2003 r. Spike od Rafaela kupowaliśmy w tym samym czasie i przyszła integracja była już wówczas ustalona tak samo jak polonizacja systemu - 192 wyrzutnie miały trafić na KTO. Nie uważasz, że jeśli by było tak jak piszesz i winna byłaby strona izraelska, to przez 16 lat chyba kupiono by inny ppk, procesowano by się z nierzetelnym kontrahentem, a przynajmniej MON rozważałby wybór innego systemu? - nic takiego nigdy nie miało miejsca, choć przez te lata rządziły już wszystkie możliwe ekipy. Dalej: wg spiskowej teorii Rafael nie udostępnił pakietów integracyjnych, a mimo to demonstrator KTO ze zintegrowaną wieżą zaprezentowano na MSPO 2015, a dwa lata później rząd zawarł 4-letni kontrakt na dostawę tysiąca Spike'ów do tych wież. Czyżby ani w 2015 ani w 2017 MON nie wiedział, że "Izraelczycy zażyczyli sobie taką kasę za samą zgodę na integrację że już lepiej kupić pełną licencję na inny PPK"? Kolejny raz piszesz głupoty i tyle. Problemem nie była strona izraelska i jej rzekoma pazerność, tylko kłopoty po stronie polskich firm ze zintegrowaniem systemu tak, by zachować odpowiednią masę i wyważenie umożliwiające zachowanie pływalności. Najzwyczajniej w świecie naszemu przemysłowi nie udało się tego zrobić i dlatego producent Rosomaków nie doczekawszy się przez kilkanaście lat wieży postanowił przebudować KTO zwiększając jego wyporność o czym można przeczytać tu: https://www.defence24.pl/rosomak-zwieksza-wypornosc-plywania-krok-w-kierunku-integracji-spike Twoje rewelacje na ten temat są tyle samo warte jak ta teoryjka o BWP-1 jako znakomitym i przyszłościowym systemie plot.

realizm
środa, 16 stycznia 2019, 11:18

Czy modernizować WBP-1? (Wóz Bojowy Piechoty – warto może przy tej okazji odejść od rosyjskiej i powrócić do polskiej składni?). Biorąc pod uwagę czynniki takie jak koszt/efekt i czas: oczywiście – tak. Kwestia tylko w jakiej skali, w jakim zakresie. Ciekawy i sensowny głos w tej sprawie zabrał niedawno na łamach defence24 gen. Skrzypczak. Postulował on częściowe przystosowanie WBP-1 do roli niszczyciela czołgów, czyli po prostu dozbrojenie wozu w efektywne pociski ppanc. Taka przeróbka objęłaby zapewne nie wszystkie, a jakąś część wozów. Jeśli polska armia ma ponad tysiąc tych pojazdów, to znaczy, że mamy również „na stanie” ponad tysiąc kaemów PKT i tysiąc armat Grom 73 mm. Mamy też masę amunicji do nich. Co zrobić? Zezłomować armaty i zutylizować amunicję, marnotrawiąc w ten sposób skromne zasoby armii, czy może mądrze i stosunkowo niedużym kosztem poprawić efektywność tej broni? Zatem w tych wozach, które niż zostaną przerobione na niszczyciele czołgów należy zmodernizować łączność i SKO, by poprawić celność oraz zmodernizować mechanizm ładowania, by poprawić szybkostrzelność armaty. I ćwiczyć strzelania ogniem pośrednim, bateryjnie, z podniesionej elewacji – tak jak to ćwiczą Rosjanie swoimi czołgami. Jeśli da się takie rzeczy robić czołgami, to da się i WBP-1. Stosunkowo duża siła rażenia Gromów, plus ich większa szybkostrzelność, plus nowe SKO, obok ognia bezpośredniego umożliwiające prowadzenie ognia pośredniego, obszarowego w systemie bateryjnym (większa szybkostrzelność i ogień zespołowy redukuje częściowo niecelność pojedynczej armaty) i otrzymujemy znaczące wsparcie ogniowe piechoty na dystansie do 4 tysięcy metrów. Wreszcie przydałaby się jakaś stosunkowo tania modernizacja jednostki napędowej, która zwiększy mobilność pojazdu. Z WBP-1 oczywiście nie da się zrobić nowoczesnego bojowego wozu piechoty. Można natomiast, do czasu pozyskania nowoczesnego WBP, po mądrej, uwzględniającej stosunek koszt/efekt modernizacji, uzyskać efektywny transporter gąsienicowy posiadający proporcjonalnie duży potencjał wsparcia ogniowego.

Rafal, Bialystok
środa, 16 stycznia 2019, 03:01

Zamiast ladowac czas i pieniadze w tego przedpotopowego szrota to lepiej sfinansowac projekt Borsuka, czyli prawdziwego BWP z dobrym opancerzeniem

BRZDĄC
środa, 16 stycznia 2019, 02:03

nienormalnym byłoby zaniechanie modernizacji gotowego systemu bojowego ..którego mamy prawie 1000 sztuk namacalnego ,gotowego kwestia inwencji tak jak pisałem poniżej przy bieda finansowaniu MON-u i całej indolencji MON-u.. oparłbym modernizację BWP o TARNÓW i jego produkty tj 12,7 mm WLKM oraz granatnikGa-40mm ..bo BWP nie ma być system do konfrontacji tylko systemem wsparcia i transportu ...pytanie do oponentów negujących rację bytu BWPa zaniedbanego zaniechaniem ...co w zamian za najbliższe -20 lat co ??!!.. bezzębne przepłacone Rosomaki o wielkości stodoły ....wracając do rzeczywistości i koncepcji Borsuk ...zanim ten system wejdzie do jednostek bojowych minie 15 lat ..i już będzie przestarzały z 30 mm armatą w jaką chce się go uzbroić ..... przyszłość to armaty powyżej 50 mm a świetną koncepcją/odniesieniem byłby rosyjski moduł uzbrojenia typu AU-220M z armatą kalibru 57 mm o szybkostrzelności 120 strzałów na minutę i niszczenia celi naziemnych na odległość 15 km i celów powietrznych na wysokości 7-8km ..tak dla wiadomości USA i Francuzi pracują nad działkiem 60/70 mm gdzie armata ma pełnić rolę wyrzutni ppk ..cóż rosyjski BWP-3 i jego wersje ,kompilacje rozwojowe ..mimo że negowane są inspiracją i mają naśladowców w projektach zachodnich koncernów zbrojeniowych

mc.
środa, 16 stycznia 2019, 00:57

Piotr ze Szwecji - Defence 24 artykuł z 24.10.2018: Według wstępnych szacunków odbudowa potencjału do produkcji prochu w Pionkach zajmie od trzech do pięciu lat, a jej koszt sięgnie ok. 400 mln zł – poinformował w środę wiceszef MON Wojciech Skurkiewicz. Chodzi o dawny ZTS Pronit w Pionkach, który upadł na początku lat 2000. Obecnie znajduje się tam m.in. oddział spółki MESKO ze Skarżyska-Kamiennej. – Z powodu wieloletnich zaniedbań i degradację potencjału zakładu w Pionkach spółka dziś nie posiada zdolności do wytwarzania prochów do większości typów amunicji produkowanej w Polsce. To jest wielki ból – powiedział wiceminister.

say69mat
środa, 16 stycznia 2019, 00:13

Zastanawiające jest, że w Szwecji wykorzystano pozyskane od RFN, następnie zmodernizowane w Czechach postenerdowskie bewupy. Wyłącznie do testowania granatników Carl Gustaw. W opinii skandynawskich wojskowych do innych celów się nie nadawały.

Okręcik
wtorek, 15 stycznia 2019, 23:50

Myślę iż powinniśmy postawić na całkiem nową konstrukcję, a stare BWP zmodernizować do "modelu" bojowego wsparcia piechoty, tj. zrezygnować z desantu na rzecz "magazynu" amunicji do karabinu, działka, typu gatlinga zarówno do zwalczania celów powietrznych [w tym i dronów] jak piechoty oraz lekko opancerzonych celów.

Gagarin
wtorek, 15 stycznia 2019, 22:55

Jak nowy borsuk wejdzie do sluzby bedzie juz przestarzaly. Niepotrzebujemy bwp ze spike itp udziwnieniami. Potrzebujemy pojazdu do przewozu zolnierzy nie platformy p-panc. Jest niski jego plus a wady typu silnik itp wszystko da sie poprawić Posiadamy 250 spike i niezapowiada sie ze wiecej bedziemy miec. Tylko glupi zamontowal by je na bwp bardzo szybko zostaly by wyeliminowane. To jest pojazd do przewozu zolnierzy nic wiecej.

T 1000
wtorek, 15 stycznia 2019, 22:37

Kazdy mowi zeby kupic nowe bwp. Ale to niejest zakup typu ide do sklepu i biore z polki jak malo to jutro dowioza. Taki zakup to lata znajdzcie fabryke ktora jest wstanie wyprodukowac 1600 bwp w rok. 200 rocznie to by bylo osiagniecie. Niemowiac o czesciach zamiennych. Zeby wymienic wszystkie bwp potrzeba lekko 10 lat. Zaczynajac od teraz.

Piotr ze Szwecji
wtorek, 15 stycznia 2019, 22:22

@Wojciech. Od 2015 zacząłem zwracać uwagę polskich wojskowych na ukraiński ppk Skiff, a ci tylko Spike i tylko Spike. Różnica Skiff:a od Spike:a to to, że zamiast na podczerwień samo-steruje się na optykę i oczywiście gigantyczna przepaść w kosztach produkcji każdej rakiety. Rakiety do Skiffa są dziko tanie. Obie rakiety niszczą cele pancerne równie skutecznie. Oprócz tego jego mniejszą wersję, ukraiński ppk Korsarz, PGZ spolonizował na polskiego ppk Pirata. Jednak PGZ ma problemy z produkcją prochów... Rok minął od obietnicy premiera Morawieckiego i nadal nic nie ruszyło w ramach produkcji "celulozy i "dodatków"" w Pionkach z tego co media donoszą, czyli niemieckiego prochu transferu z Francji. Może premier Morawiecki winien odwiedzić w końcu ten Pakistan w trybie awaryjnym jak najszybciej? Oferta na pakistański proch leży na stole od ponad roku już, a Francuzi pokazują tylko środkowego palca w górę. Czemu nie zainteresować się ukraińskim prochem, bo te nawet dobre na stałe paliwo rakietowe, które z powodzeniem wynosi rosyjskie rakiety w kosmos. Także w razie dalszego ignorowania kwestii bezpieczeństwa Polski przez premiera Morawieckiego, to PGZ może ruszy z inwestycją i oprze się na gorszym słowackim prochu, bo jak długo można tak sobie naiwnie po spekulancku pogrywać z bezpieczeństwem narodowym Polski? Rozumiem, że w MON AI się ociąga. Ustawa miała być gotowa na listopad 2018, lecz starsi urzędnicy państwowi ją najwyraźniej ministrowi Błaszczakowi sabotują. Zwolnić ich z pracy to te problemy same się automatycznie rozwiążą. Także IPN jeszcze nie poszedł z historyczną brzytwą po SB-dyplomatołkach. Jednak to jest sprawa priorytetowa do rozwiązania dla Polski. Niczym zestawy rakietowe Patriot do ochrony Warszawy przed rosyjskim nuklearnym atakiem de-eskalacyjnym. Tutaj cały rząd Polski winien być świadomy wagi tego katastroficznego problemu prochu, który jeszcze w 2017 był kryty różnymi tajemnicami państwowymi, wojskowymi i urzędniczymi, lecz tylko w Polsce. Tragiczna i na prawdę do uniknięcia śmierć polskiego żołnierza na poligonie testującego nową partię paruset Piorunów dla WOT potrzeba było, aby przez dekady chronione tajemnicami kłamstwo polskiej zbrojeniówki w kwestii prochów zostało pokazane naocznie całej Polsce i całemu światu.

KrzysiekS
wtorek, 15 stycznia 2019, 20:21

Ludzie ten BWP to czysty złom o ile jeszcze można modernizować T-72 z kilku powodów o tyle BWP nie nadaje się do modernizacji (zmodernizujcie sobie sam. syrena). Potrzebujemy 200-300 BWP na teraz najlepiej ciężkich dla związków pancernych, nawet przyszły BORSUK tego nie da będzie miał, za lekki (mało opancerzony) i w małych ilościach produkowany. Jeżeli już tak słabo z pieniędzmi to pozbądźmy się pływalności BWP1 kosztem ochrony balistycznej i dajmy 30-milimetrowa BUSHMASTER Mk44 chociaż osobiście uważam że już lepszą opcją było by zamówienie w zamian z 300 Rosomaków w wersji XP z nową wierzą ZSSW-30.

bbb
wtorek, 15 stycznia 2019, 19:56

Do czasu Borsuka pakiet Puma + silnik z jelcza 442 + turra 30 z mk44 + kamuflaż a najlepiej to kilka batalionów Bradleyów z pustyni(ew. z polską więżą) a w zamian najstarsze BMP na Ukrainę

Wojciech
wtorek, 15 stycznia 2019, 18:10

@Siedzik, jeśli nie wiesz to nie pisz bo się kompromitujesz. Spika nie można zintegrować nie dlatego, że nasi nie potrafią tylko dlatego że Izraelczycy zażyczyli sobie taką kasę za samą zgodę na integrację że już lepiej kupić pełną licencję na inny PPK. Tak samo jest z innymi programami. Wszystko jest kwestią kasy. Jeśli generałowie nie są w stanie się określić czego potrzebują a rząd nie daje pieniędzy na rozwój to jest jak jest. I nie jest to wina przemysłu tylko MON-u i rządu.

Fanklub Daviena
wtorek, 15 stycznia 2019, 16:34

@Davien: znowu musiałeś zamieścić porcję swoich łgarstw - "nawet T-15 czy Kurgańce mają maks 30mm". Każdy bystrzejszy od ciebie może sobie poszukać hasła AU-220M. "a TOW-2FF wyeliminuje dowolnego BWP" - na prawdziwym polu walki gdzie jest dym, liczne źródła ciepła i używane są granaty dymne, wszystkie amerykańskie "fire & forget" latają w buraki - wystarczy sprawdzić opinię amerykańskich żołnierzy z Afganistanu czy też polskie doświadczenia w tej sprawie ze Spike, ukrywane przez długie lata. Ponadto 73mm z BWP-1 przebija frontowy pancerz dowolnego Bradleya czy Pumy (stare naboje ppanc penetracja 280-350mm, nowe 400mm. Dlatego dopancerzanie BWP mija się z celem - ma chronić przed ręczną bronią strzelecką i zapewniać ochroną przed skażeniami ABC. Każde dopancerzenie przeciwnik tanio pokona lepszym uzbrojeniem i tylko traci się kasę i mobilność na wzroście wagi). Owszem, sens ma aktywna obrona przed ppk jak w Kurganets-25. Ponadto 30mm z uranowymi rdzeniami jak belgijski Mecar M929 podziurawi nie tylko dopancerzonego Bradleya ale i Pumę. Do walk w miastach czy afgańskich górach powinien być pojazd jak rosyjski Terminator a nie BWP, bo nie takie jest przeznaczenie BWP.

jan z tych dziedzin
wtorek, 15 stycznia 2019, 16:08

Zrobić coś na wzór greków na uzbrojenie zsu23-2 + ppk, powerpack, głowica optoelektroniczna i jest z bewupa bardzo fajny sprzęt

Pan Henio
wtorek, 15 stycznia 2019, 15:50

Remont , zapewnienie ammo , granatów dymnych i na żelazny zapas. W czasie "W" nie bedzie dyskusji o modernizacjach tylko bedziemy walczyć tym co mamy i chodzi oto żeby to chociaż jeździło strzelało i sie nie psuło.Nikt nie zakłada walki BWP1 oko w oko na pierwszej linni z T72.

Davien
wtorek, 15 stycznia 2019, 15:29

Panie PiotrEL, po pierwsze to M2 może wystrzelic ppk i się po prostu schować a wtedy Kornet poleci w niebo a TOW-2FF wyeliminuje dowolnego BWP, po drugie nie ma BWP-1/2 z działkiem 57mm, nawet T-15 czy Kurgańce maja maks 30mm. Do tego jakos masa Bradleya to 27 ton i nawet moze pływać a do tego własnie dostaja Iron Fist wiec biedny ten twój Kornet:) Najnowszy rosyjski BWP ma starą 30-tke, jedynie wersja plot ma działo AU-220 kal 57mm.

mc.
wtorek, 15 stycznia 2019, 14:55

Jest jeden problem - nawet gdybyśmy mieli go przekazać WOT, trzeba w nim wymienić silnik, przekladnie, uzbrojenie, system kierowania ogniem (dodać) i system łączności. Przydałoby się go trochę dopancerzyc. Czyli jakie to są koszty ?

Antynick
wtorek, 15 stycznia 2019, 13:32

Nick - Idąc tropem Twojego komentarza, to niech robią najlepiej robią za darmo. Jak się nigdy przy takim sprzęcie nie pracowalo to się lepiej nie wypowiadać bo człowiekowi krem się gotuje czytając takie bzdury napisane przez kreatyna.

Siedzik
wtorek, 15 stycznia 2019, 13:09

Uwielbiam głupie komentarze pt.: dodajmy jakiś hybrydowy power pack, pancerze ceramiczne, działko przeciwlotnicze, przenieśmy kabinę kierowcy do tyłu, koniecznie ppk pozahoryzontalne, przy okazji perspektywiczne uzbrojenie ZU-23-2 plus wielolufowy karabin maszynowy, granatnik, sieciocentryczność, wyrzutnie dronów bojowych, a do tego niech będzie zdalnie sterowany przez kabel... "400 takich, autonomicznych bpb to droga do pozyskania szybkiego efektu, tania, łatwa do przeprowadzenia i wdrożenia" - ludzie, czy wy sami siebie czasem słuchacie? Na zmodernizowanie 38 pojazdów w wersji rozpoznawczej nasz przemysł potrzebuje 5 lat! A mówimy jedynie o dodaniu kamuflażu, APU, głowicy i radaru... Głupia integracja Spike z istniejącą wieżą nie udaje się w Polsce od kilkunastu lat, a wy opowiadacie bajki jak gdyby przerobienie 60-cio letniej konstrukcji to była kwestia kilku kliknięć myszką na kompie. No i jeszcze to porównywanie BWP do czołgu - przecież ze względu na gigantyczną różnicę mas i wyporności one nigdy nie będą pokonywać przeszkód wodnych w ten sam sposób! Czołg przekroczy rzekę po dnie, BWP albo ją przepłynie albo będzie potrzebował mostu - ograniczanie możliwości manewrowych zgrupowań w infantylnym przekonaniu, że transporter musi być opancerzony tak, by mógł walczyć z czołgiem czyli nie pływać pokazuje tylko totalną ignorancję! Ludzie, zamiast pisać zacznijcie czytać!!!

j25
wtorek, 15 stycznia 2019, 12:39

Zarówno autor analizy (jeżeli to w ogóle analizą nazwać można), a także większość komentujących internautów zapewne nie przejechała BMP-1 na poligonie nawet kilometra z zamkniętymi włazami. Bowiem gdyby tak było, to nie wypowiadaliby się w ten sposób o tym wozie bojowym. Konstrukcyjnie już od zarania wóz ten w najmniejszym stopniu zapewniał bezpieczeństwo i wygodę żołnierzy piechoty. To nie był w ogóle problem konstruktora. Dlatego jest on niski, ciasny, niewygodny i niebezpieczny. Generalnie BMP-1 nie sprawdził się w boju, ani na Bałkanach, ani w Iraku. To "gąsienicowa zapalniczka", albo "widow maker", gdyby spojrzeć na ten wóz od strony NATO. Dlatego jakakolwiek modernizacja nie wchodzi tu w grę, to wyrzucone w błoto pieniądze. Na koniec parę słów o tak zwanej pływalności wozów bojowych. Nie wiem dlaczego jeszcze podnosi się ten problem. To cecha zupełnie zbędna na współczesnym polu walki. O wiele ważniejszą jest zdolność do przetrwania i odporność na ciosy. Wóz bojowy ma przede wszystkim gwarantować ochronę walczącym w nim ludzi. To jest najważniejsze i na to nie ma ceny. Reszta to furda.

gdfgdfkjljk
wtorek, 15 stycznia 2019, 12:27

BWP oprócz licznych wad ma dwie zalety: pływalność oraz niską sylwetkę, po dodaniu do tej niskiej sylwetki dobrego maskowania (oczywiście wielospektralnego) powstaje pojazd idealnie dostosowany do warunków terenowych jakie panują na Mazurach i na Pojezierzu Pomorskim (liczne pagórki, lasy i przeszkody wodne). Dodatkowo taki pojazd świetnie sprawdzi się na podgórzach (np.: świętokrzyskie) oraz terenach zalesionch. Widać więc, że jest dostosowany do znacznej części terytorium Polski. BWP świetnie się sprawdzi przy użyciu taktyki podejść niepostrzeżenie, ukąsić, zniknąć. Dla odmiany Borsuk, będzie posiadał pływalność, ale jego sylwetka już raczej będzie trudniejsza do ukrycia - zobaczymy.

PiterNZ
wtorek, 15 stycznia 2019, 12:01

Szkoda, że modernizowali inni poza Polską. Ponieważ będziemy je długo użytkować najmłodsze 300-400 sztuka warto zmodernizować.

Rzyt
wtorek, 15 stycznia 2019, 11:50

Sprzedać to Afryce i kupić myśliwce odrzutowe, turbo śmigłowe i drony z rakietkami...bwp to przeszłość w wojnie obronnej wygrywa lotnictwo a nie jakieś bwp...chyba że stawka jest Olsztyn tylko a nie cała RP

Qaz
wtorek, 15 stycznia 2019, 10:34

Jako klasyczny BWP ta konstrukcja to przeżytek ale może jakieś inne zastosowanie czemu nie.

KrzysiekS
wtorek, 15 stycznia 2019, 10:22

KrzysiekS-> nick Jeżeli chcesz zabierać pieniądze to zabierz je generałom którzy przez lata nic nie robili a teraz biorą niezłe emerytury i jeszcze się krytykują jaki to jest zły stan armii a co oni robili?

KrzysiekS
wtorek, 15 stycznia 2019, 10:12

KrzysiekS->nick A może odwrotnie powinni mieć większe bo to samobójcy posiadający złom na dodatek papierowy w razie W on ich nie osłoni. Każdy z nich chciałby mieć najnowszą PUMĘ zamiast tego złomu.

w
wtorek, 15 stycznia 2019, 10:11

Modernizacja ??? I wyjazd gdzie ?? Do Poznania ??Bez wziatek ??? Jaja sobie robicie ??? To nie da nas. Poza tym nie ma opracowanych wymagań MON a na to potrzeba co najmniej 20 lat

PiotrEl
wtorek, 15 stycznia 2019, 09:47

Davien Bwp USA waży 33 tony 2x tyle co Bwp - 1. A od Korneta i tak nic pancerz nie pomoże. Rosomaki zawsze do wroga nie będą do ustawione przodem. Najnowszy rosyjski Bwp ma 57 mm kaliber broni głównej.

nick
wtorek, 15 stycznia 2019, 08:59

Polskie Wojsko udaje, że ma BWP1 na stanie i w pełnej gotowości. Żołnierze,którzy pracują przy tym, sprzęcie powinni mniej zarabiać i mieć niższe stopnie bo ten złom nie spełnia standardów NATO.

hmm
wtorek, 15 stycznia 2019, 06:44

A gdyby tak jakiś cichy hybrydowy power pack, dopancerzenie, bezzałogowa wieża z działkiem, KM i PPK, lub wariant przeciwlotniczy, tylko 2 osoby załogi umieszczone z tyłu pojazdu (obserwacja tylko kamerami), w przestrzeni kierowcy i dowódcy zbiornik paliwa, przez co tylna komora wolna i oddzielona płytą pancerną od przedniej części. Otrzymujemy dość bezpieczny pojazd bojowy, który będzie można szybko opuścić w razie trafienia w przód.

Wojciech
wtorek, 15 stycznia 2019, 02:39

Każdy, kto ma sprzęt to go modernizuje tylko polscy mądrale na forum wydziwiają że słaby, zróbmy sobie lepszy. Tylko tego lepszego jakoś ciągle nie widać a jak już się pojawi to będzie kosztował tyle co nowa Puma. Jak dla mnie po wymianie silnika jest to świetna platforma dla niszczyciela czołgów (z PPK, byle nie Spike), nosiciela ZU-23-2, KDA 35 czy nosiciele/wyrzutnie dronów bojowych i rozpoznawczych. Współczesne pole walki to nie będzie II WŚ gdzie walczyły milionowe armie i tysiące czołgów. Artyleria (lufowa i rakietowa) precyzyjna i naprowadzana rozniesie te tysiące czołgów zanim dotrą do styku z armią przeciwnika. To kwestia rozpoznania i amunicji. Działa są. Walka odbędzie się w powietrzu i przestrzeni informatycznej (WRE). Tak więc osłona przeciwpancerna nie jest tak bardzo istotna jak szybkość manewru i zdolność do samoobrony jednostek przed napadem powietrznym. Szczególnie w wykonaniu UAV czyli dronów. Podrasowane i doposażone BWP-1 świetnie się do tego nadają. A jeśli już nawet, to całkiem spokojnie mogą jeszcze długo służyć w WOT do zabezpieczania tyłów, ewakuacji rannych i wielu innych funkcji. Choćby jako wozy zaopatrzenia wojska w bliskim sąsiedztwie działań.

Stalker
wtorek, 15 stycznia 2019, 02:18

BWP-1 to lepsza opcja od paki Stara/Jelcza to raz. Dwa to że dodając 23mm zamiast tej pukawki 73mm i ppk to jako niszczyciel czołgów i bwp tanim kosztem powinien spełniać swe zadania. Trzy to świetna mobilność. Macie lepsze pomysły do nadejścia Borsuka z HSW? Dawać śmiało.

BRZDĄC
wtorek, 15 stycznia 2019, 00:42

przy bieda finansach MONu ,przy polityce kraju opartej że proste systemy bojowe wykonywane są przez Polski przemysł zbrojeniowy , przy niemocy urzędniczej zwanej dialogami w wydaniu polskim ...najprostszą i najtańszą a zarazem w miarę skuteczną metodą podrasowania naszych BWP-ów to zdjąć armatę 73 mm Grom ..posadowić w wieży WLKM 12,7 mm ( wielolufowy karabin maszynowy) i granatnik GA-40mm (apropo wszystkie elementy układanki wykonuje Tarnów ) i taki moduł służyłby do niszczenia niskiej opl czyszczenia przedpola ....a w przyszłości mógłby być odniesieniem jako moduł dla przyszłych wozów zabezpieczenia czy innych jednostek bojowych montowanych czy na nośnikach kołowych czy gąsienicowych natomiast

KrzysiekS
wtorek, 15 stycznia 2019, 00:01

Modernizacja BWP1 jest marnotrawieniem pieniędzy należy dokupić 200-300 szt. ciężkiego BWP (ideałem była by Puma) dla jednostek wyposażonych w Leopardy (Leo i tak nie pływa) resztę uzupełniać pływającym Borsukiem (o ile się go doczekamy).

Roman
poniedziałek, 14 stycznia 2019, 23:47

A może te BWP1 przerobić na rodzaj SVBIED. Może w tego rodzaju akcjach bardziej wykazałyby swoją przydatność. Tylko czy u nas znaleźliby się chętni do prowadzenia takich maszyn?

T 1000
poniedziałek, 14 stycznia 2019, 23:25

Dostawa nowych bwp dla wp. To lata swietlne wiec nic lepszego niemamy. W walce wszystko sie przyda nawet najstarszy sprzet.

A ja sie zastanawiam
poniedziałek, 14 stycznia 2019, 23:18

Jak sprzedsmy do kongobongo to co bedzie bwp wojska polskiego. Rowery i skutery.

T 100
poniedziałek, 14 stycznia 2019, 23:15

Proponuje zmodernizowac je do standaru kamikadze pl. 2.0 wypelnic materialami wybuchowymi i liczyc ze w razie W cos zniszcza.Tak na serio. Nic lepszego niemamy wiec lepiej zmodernizowac. Ktos powie szkoda kasy ze stare. A jest jakas inna opcja. Zakup nowych to lata i przetargi bez konca. Zmodernizowany moze niebedzie cudem techniki ale lepszy taki niż zaden. Ważne zeby jezdzil i przewozil żołnierzy.

XB-70
poniedziałek, 14 stycznia 2019, 21:52

Najlepiej byłoby sprzedać te nasze wszystkie BWP-1 do Afryki bo tylko tam może być na nie popyt, a nadto powalczą sobie z równorzędnym słabym przeciwnikiem. Dalsze utrzymywanie tego sprzętu w SZ RP czy ładowanie pieniędzy w modernizacje wskazywałoby tylko na brak logicznego myślenia. Ten sprzęt nadaje się tylko do dowiezienia żołnierzy na pole walki, o ile ze względu na wiek i stan techniczny tam dojedzie. A z teoretycznym przeciwnikiem otoczenie RP czyli z Marderem, Pumą, BWP-3, BWP-4 to by sobie nawet nie powalczył bo pierwszą serią z działka zakończyłby żywot. To był dobry sprzęt ale 30-50 lat temu.

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 14 stycznia 2019, 21:25

"Bwp Jako klasyczny BWP ta konstrukcja nie ma racji bytu na współczesnym polu walki niezależnie od modyfikacji, może pełnić rolę wspomagająca atutem jest plywalnosc, każda konstrukcja się starzeje." +1 Jedyna modernizacja bwp1 to EKSPORTOWA. WP musi pozbyć tego złomu ASAP. WP potrzebuje platformę pływającą... poczeka na dalsze dostawy Borsuka. HSW może prosto złożyć na podwoziu K9 IFV w pełni polskiej produkcji na którym nie ciąży tekturowe przekleństwo pływalności.

Davien
poniedziałek, 14 stycznia 2019, 21:13

Panie PiotrEL, Bradleye mają odpornośc 30mm ze wszystkich stron w nowej wersji więc powodzenia w marzeniach, podobnie jak Rosomaki z przodu. To raczej działka Bushmaster będą robiły sito z BWP-1/2. A co do siły ognia to Kornety kontra TOW 2FF??? Kiepsko to wygląda dla Korneta z jego archaicznym naprowadzaniem SACLOS:)

scrambler
poniedziałek, 14 stycznia 2019, 21:01

do @Angrygoy Też tak pomyślałem, ale skoro w samej tylko Rosji mają tego parę tysięcy "nówek niejeżdżonych w zimie" z magazynu i nie mogą się ich pozbyć nawet w formie darmowego bonusa do np kontraktu z Kongobongo na manierki czy inne pasoszelki, to kto toto w ogóle by miał kupić? Wartość transakcyjna odpowiadająca wadze x cena złomu? Może to rzeczywiście nie całkiem głupi pomysł przerobić je nawet tylko na zdalnie sterowane miny, uzbrojony dron? Najlepiej niskim kosztem typu zestaw RC ze Stonki, taki sam dron do rozpoznania albo "na wypasie" lepszy sprzężony z aparaturą celowniczą/ naprowadzania , a "na pokładzie" klika różnych konfiguracji zdalnie sterowanego "nadzienia" wg aktualnych możliwości, kaprysu, zapasu czy potrzeby, tak z osobna jak i wszystkich naraz. Minimum "czynnika ludzkiego" w środku, najlepiej wcale. No i może ew. jakiś co -nasty w roli sterowni załogowej, pastucha do "ogarnięcia" i używania podległego stadka "złomu". I nie afiszować się z tym modem za bardzo, do czasu wprowadzenia następcy w odpowiednio licznej obsadzie. ..No to pożartowaliśmy.

Harry 2
poniedziałek, 14 stycznia 2019, 20:14

Małe toto, ciasne, wyeksploatowane, słabo opancerzone i uzbrojone. Szkoda kasy na modernizację.Czas na Borsuka.

Lord Godar
poniedziałek, 14 stycznia 2019, 19:53

Już to kiedyś pisałem ... Była kiedyś kilka lat temu szansa oraz racjonalna i sensowna możliwość zmodernizowania w oparciu o projekt "Puma" z WZM Poznań 300-400 sztuk BWP-1 , ale niestety w hurra optymizmie , mając przed oczami majaki i fatamorganę nowego BWP tego nie zrobiono . Nawet gdyby odpowiedniej modernizacji poddano tylko kadłub , układ napędowy-jezdny i "opto-elektronikę" bez ingerencji w wieżę i uzbrojenie , to teraz można by , co było by sensowną kontynuacją tej modernizacji i zainwestowanych pieniędzy pokusić się i dorzucić do tego zmodernizowanego kadłuba odpowiednią wieżę z w miarę sensownym uzbrojeniem. Czy była by to nasza bezzałogowa 30-tka z ppk , czy ekonomiczne ale dosyć racjonalne rozwiązanie czyli 23-ka plus granatnik automatyczny plus ppk , to już kwestia techniczna i wyboru wojska. Teraz inwestowanie w BWP-1 to już generalnie strata pieniędzy , no ale jeśli rzeczywistość jest taka jak jest i muszą jeszcze 15 lat pojeździć , co niestety o zgrozo ... ale chyba będzie bolesnym faktem , to należy zrobić to z głową . Modernizację ukierunkować należy pod kątem zwiększenia możliwości zwalczania innych celów na dystans , czyli za pomocą nowoczesnych ppk i ewentualnie dronów warmate , tak aby miały szanse coś zdziałać i nawet z czasem jak juz nie będą pełnic roli bwp-a to jeszcze mogą posłużyć i coś zdziałać. Tak czy owak ... bolesne to jest , że nie możemy się jeszcze z tym pojazdem pożegnać ...

Angrygoy
poniedziałek, 14 stycznia 2019, 19:25

A nie lepiej sprzedać do jakiegoś Kongobongo zamiast topić forse?

Fanklub Daviena
poniedziałek, 14 stycznia 2019, 19:09

@Bwp: "Jako klasyczny BWP ta konstrukcja nie ma racji bytu na współczesnym polu walki niezależnie od modyfikacji" - ok, "znafco", to wymień jaki szeroki inny wybór konstrukcji masz do zapewnienia piechocie osłony w warunkach skażeń ABC i zapewnieniu mobilności co najmniej na poziomie czołgów? BWP-1 został zaprojektowany do IIIWŚ, która ciągle może się wydarzyć, a nie do zwalczania partyzantki górskiej i miejskiej, a w takiej roli był ostatnio używany. Chyba nie rozumiesz do czego jest BWP i mylisz jego zastosowanie z czołgiem. Tymczasem BWP ma chronić przed skażeniami ABC i ochraniać przed ręczną bronią strzelecką, a nie przeciwpancerną. Owszem, możesz inwestować w dopancerzone Pumy (tracąc na mobilności i możliwościach transportu, np. lotniczego), ale zastanów się nad kosztem. NIGDY nikt nie ma dość forsy. I za jedną nową Pumę zgodną ze współczesnymi standardami możesz mieć pewnie z 5 albo więcej zmodernizowanych BWP-1. I uważasz, że lepiej by 1 na 5 żołnierzy był dobrze chroniony (w teorii: Rosjanie zamiast zwiększać grubość pancerza BWP, zwiększają jego uzbrojenie, powyżej możliwości pancerza Pumy) a pozostałych 4/5 nie miało nic czy żeby wszyscy mieli ochronę zapewnianą przez zmodernizowany BWP-1? Dlatego uważam, ze kadłub BWP-1 dalej się sprawdza, a niedostateczne są środki obserwacji i celowania oraz uzbrojenie. Dlatego modernizacje tego ma jak największy sens. Ponadto jak już się ktoś upiera z tym pancerzem (a nie tylko moim zdaniem robienie z BWP czołgu jest bez sensu) to przecież są możliwe doczepiane nowoczesne pancerze ceramiczne. I tak całość wyjdzie dużo taniej niż najnowsze BWP, dlatego modernizacja BWP-1 ma jak największy sens.

Kazimierz S
poniedziałek, 14 stycznia 2019, 19:03

Typowy dzień na "manewrach" ANAKONDA : rano zbiórka wozów jakieś 100 metrów od miejsca postoju nocnego, stan : 50%, pozostałe : nie są w stanie się stawić mimo całego miesiąca przygotowań do poligonu. Pytam co tu "modernizować"???

Basia Blondyneczka
poniedziałek, 14 stycznia 2019, 18:01

Przy całym szacunku dla autora, każdy kto jeździł Aligatorkiem wie ze cieknacy kadłub, nieszczelne drzwi tylne, przez które dostaje się pył mielony gąsienicami, ciężki młotek po prawej stronie kierowcy jako jedyny sposób na kłopoty z przekładnią, odpadające uszczelki włazów, wiecznie zalany ropą układ napędowy, hałas nie do zniesienia, słaba niskociśnieniowa armata i do tego PPK Malutka, z której w nic nie da się trafić stawia cały ten bewup pod znakiem zapytania. Panie Autorze Marku, proponuje jeden poligon na Aligatorze i zmieni Pan zdanie na temat reanimacji tego trupa

PiotrEl
poniedziałek, 14 stycznia 2019, 16:55

Rosyjskie modyfikacje BWP-2 i BWP-1 będą dysponować większą siłą ognia niż Rosomaki czy standartowe USA. 30 mm działko i tak przebije pancerz ww. z 2000 metrów. Nie mówiąc o 4 wyrzutniach pocisków kierowanych. Skąd pomysł, że nie znajdą miejsca?

Ein
poniedziałek, 14 stycznia 2019, 16:06

No właśnie: autonomiczna platforma bojowa. Dlaczego u nas nie podjęto prac w tym zakresie? Przecież to doskonały sposób na wykorzystanie tego, trudnego do wykrycia pojazdu, przy jednoczesnym wyeliminowaniu jego najpoważniejszych wad: ciasnoty wnętrza, niewystarczającej ochrony załogi/desantu, kiepskiego opancerzenia. Nie ma człowieka, odpada mnóstwo minusów, które powodują że to konstrukcja schodząca. I jako klasyczny BWP faktycznie, nawet najbardziej wymyślne (Ukraina, Rosja) modyfikacje tego pojazdu nie uczynią z niego dobrego BWPa, ale jako samobieżny, lądowy dron bojowy? Wyposażenie w automatykę, przy dzisiejszych możliwościach miniaturyzacji to żaden problem, dobry zasięg przy wykorzystaniu nowoczesnej, wielozakresowej stacji odbiorczo-nadawczej to żaden problem, wszystko to względnie tanie, zajmujące minimum przestrzeni wewnątrz pojazdu. Do tego brak desantu, przewożonych klamotów oraz załogowej wieży (cięższej od bezzałogowej) oznacza, nawet przy braku wymiany (kosztowej) napędu radykalne zwiększenie mobilności, przy pełnym zachowaniu pływalności i nawet pewnej poprawie charakterystyk trakcyjnych. Wieży bezzałogowych jest zatrzęsienie, można taki pojazd wyposażyć w skuteczny system zwalczający całe, szerokie spektrum celów, przy zwiększonym zapasie amunicji (spore oszczędności wagowe uzyskane jw przy eliminacji przewożenia przez pojazd jakiejkolwiek załogi). Do tego wzmiankowana autonomia działania (np. patrolowanie w strefie odpowiedzialności) to dodatkowe możliwości takiej platformy. Wdrożenie takiego uzbrojenia po pierwsze zwiększyłoby znacząco możliwości ogniowego oddziaływania na platformie gąsienicowej, o dużej dzielności terenowej, uzupełniło początkowo szczupłą liczbę nowych BWP (mieszane zespoły, przy czym Borsuk musi mieć zintegrowany BMS, bez tego to nie ma sensu), znacznie zwiększyć potencjał rozpoznawczy wojsk lądowych (w przypadku teleskopowych systemów izraelskich można wręcz mówić o niespotykanych do tej pory zdolnościach co do jakości i liczby systemów w dyspozycji). Na prawie 1200 pojazdów, około 1/3 jest we względnie dobrym, rokującym dalszą eksploatację stanie. Uważam, że 400 takich, autonomicznych bpb to droga do pozyskania szybkiego efektu, tania, łatwa do przeprowadzenia i wdrożenia. Można wręcz bazować na gotowych i tak wprowadzanych do armii rozwiązaniach. Oczywiście, żeby to się mogło ziścić, musiałaby się zmienić mentalność w wojsku (zamiast budować armię wczoraj, budować armię jutra). Taki pojazd, ma marginesie, mógłby także doraźnie stanowić ciekawą propozycję dla jednostek odpowiedzialnych za ratownictwo bojowe. I jako zabezpieczenie, i jako wóz ewakuacyjny (z odpowiednim wyposażeniem, taki BREM.

Gts
poniedziałek, 14 stycznia 2019, 15:33

2 zycie? A moze juz 7 zycie tego zlomu? Ile wiader smaru dziennie idzie zeby to jezdzilo?

Zawisza_zielony
poniedziałek, 14 stycznia 2019, 15:29

Modernizacja BWP1 to mżonka dla biednych i głupuch. Podstawowym problemem naszych egzemplarzy jest ich WEEKSOLATOWANIE. Sprawa archaiczych systemów uzbrojenia, łączności to kwestia standardow lat z których pochodzą. WP potrzeba nowego pojazdu o dobrym opancerzeniu, mobilności, sile ognia, nie zaś reanimacja złomu.

Siedzik
poniedziałek, 14 stycznia 2019, 15:03

Szkoda tylko, że bardzo potrzebna (i udana) modernizacja zaledwie 38 pojazdów w wersji rozpoznawczej, które są na wyposażeniu WP potrwa aż 5 lat - do 2022 roku...

Wojciech
poniedziałek, 14 stycznia 2019, 14:46

Faktycznie mamy tego trochę można by to zmodernizować, lepszy rydz niż nic.

cosma
poniedziałek, 14 stycznia 2019, 14:17

a w Polsce nic tylko propozycje dla MON

GUMIŚ
poniedziałek, 14 stycznia 2019, 13:45

Polskie siły zbrojne są "skazane" na posiadanie i eksploatację BWP-1 jeszcze przez co najmniej 15 do 20 lat co skutkuje koniecznością zarówno ich modernizacji jak i przystosowania do nowych zastosowań. Konieczna jest wymiana zarówno wieży z uzbrojeniem jak i układu napędowego , podobnie jak radykalna poprawa układu jezdnego i opancerzenia. Wykonanie tak głębokich zmian zaowocuje zbudowaniem właściwie nowego wozu bojowego i pociągnie za sobą konieczność poniesienia wysokich nakładów ale nie mamy właściwie innego wyjścia. Słowacja przebudowała wieżę z BWP-1 na bezzałogową TURRĘ i należy od nich kupić patent na taką przeróbkę , a następnie zamontować na niej armatę 30 mm Bushmaster i wyrzutnie PPK. Wymiana układu napędowego jest koniecznością a wybór napędów dość duży. Po głębokiej modernizacji BWP-1 można zastanowić się nad innymi niż BWP zastosowaniami uzyskanego w ten sposób podwozia np. jako wozu plotn. z armatą 23 mm i wyrzutnią Piorunów lub wozem ppanc. z wyrzutniami Spike LR , sanitarki lub wozu dowodzenia. Modernizacja BWP-1 jest znacznie lepszym rozwiązaniem niż poprawianie możliwości bojowych T-72 i PT-91, które i tak nigdy nie będą prawdziwymi czołgami.

MAZU
poniedziałek, 14 stycznia 2019, 13:40

Najciekawiej wygląda ukraiński BMP-1 UMD z systemem kierowania ognia "Myśliwy". Można "w ciemno" kupić licencję na tą modernizację, oczywiście z licencją na polonizację ppk. Drony lądowe. Oby.. M

Gort
poniedziałek, 14 stycznia 2019, 12:50

Zanim wejdą Borsuki, to bezwzględnie potrzebne jest 200-300bwp ale nie ten odświeżony trup a np. Ascod, cv90, LYNX. Po co pływające bwp, gdy czołgi nie pływają. Te kartonowe pudełka nie stanowią żadnego wsparcia dla jednostek liniowych.

PiotrEl
poniedziałek, 14 stycznia 2019, 12:49

Użytkownikami są 44 kraje. Ostatnia rosyjska modyfikacja wieży może być montowana w warunkach polowego warsztatu remontowego. Uzbrojenie jak w artykule. Podobnie BWP-2. Do modyfikacji trafi 6000 jednych i drugich.

Moro
poniedziałek, 14 stycznia 2019, 12:41

Oj tam tyle wersji. A który kraj tak jak my używa oryginalnego BWP-1 z ppk Malutka? Jest moc...

Xyz
poniedziałek, 14 stycznia 2019, 12:35

Reanimowanie trupa z racjonalnego, ekonomicznego punktu widzenia nie ma sensu. Gdyby było inaczej to marnotrawstwem i niczym nie usprawiedliwioną rozrzutnością było chociażby wycofanie wozów T 55, T 34 itd., przecież zawsze można było coś wymienić i by dalej mogły straszyć. Jest natomiast druga strona zagadnienia, jeżeli wykonano by unowocześnienie tych wozów żeby stały się dodatkowymi autonomicznymi jednostkami których zadaniem jest torowanie dróg dla siły żywej lub obrona przed nacierającym wrogiem to wtedy ich wartość jako nośników staje się nieoceniona, dostajemy gotowy wóz do którego potrzebna jest elektronika którą jesteśmy w stanie dostarczyć sami, prosty układ mechaniczny i uzbrojenie wg przeznaczenia pojazdu bez operatora taki sprzęt można wysłać wszędzie a to samo w sobie staje się super osiągnięciem. Z takimi parametrami BWP 1 nagle staje się pojazdem do wszystkiego a jego zniszczenie wcale nie jest takie proste.

Hmm34
poniedziałek, 14 stycznia 2019, 12:16

Już jakieś tam doświadczenie w tworzeniu wież bezzałogowych mamy więc zrobienie takiej lekkiej wieży z armatą 23 mm plus rakiet ppk "pirat" i mamy budżetowego przejściowego BWP do czasu wprowadzenia Borsuka. Na podwoziu BWP 1 można by było stworzyć pojazd dedykowany do używania dronow Warmate 1/2 czyniąc z niego naprawdę niebezpieczne "zabawkę".

Bwp
poniedziałek, 14 stycznia 2019, 12:13

Jako klasyczny BWP ta konstrukcja nie ma racji bytu na współczesnym polu walki niezależnie od modyfikacji, może pełnić rolę wspomagająca atutem jest plywalnosc, każda konstrukcja się starzeje.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama