Reklama

Zanim nadejdzie Borsuk cz.2. Drogi modernizacji BWP-1 [ANALIZA]

25 stycznia 2018, 15:36
BWP-1 12BZmech plaza (1)
Fot. 12 Brygada Zmechanizwana

Polskie wozy BWP-1 reprezentują poziom technologii sprzed pół wieku, a ich następca – BWP Borsuk – będzie mógł zostać wprowadzony do służby od początku przyszłej dekady co oznacza, że przezbrojenie wszystkich jednostek nastąpi prawdopodobniej około 2030 roku. Aby w tym czasie nie utracić możliwości operacyjnych wojsk zmechanizowanych należy zmodernizować posiadane wozy. Powinno się to jednak czynić ze świadomością, że w ciągu dekady zastąpią je maszyny nowej generacji.

W pierwszej części tekstu zaprezentowano słabości BWP-1 i historię ich dotychczasowych planów modernizacyjnych. Poniżej zostaną opisane obecne możliwości techniczne oraz najbardziej uzasadnione dziś warianty modernizacji, lub raczej rewitalizacji tych pojazdów, których okres służby w ostatnim czasie wydłużono administracyjnie do 45 lat.

Na wstępnie należy się odnieść do zarzutów, jakie pojawiły się po publikacji pierwszej części tekstu, mówiące o „pudrowaniu trupa” i „modernizacji nieperspektywicznego złomu”. Oczywiście, co zaznaczam na każdym kroku, dziś polskie, nigdy nie modyfikowane, BWP-1 mają mniej niż minimalne zdolności bojowe, a ich uzbrojenie jest wręcz archaiczne. Jednak bez tych pojazdów, do czasu wyprodukowania odpowiedniej liczny BWP Borsuk, polska piechota zmechanizowana będzie musiała przesiąść się niebawem na ciężarówki. Wówczas jej zdolność do wsparcia czołgów czy realizacji innych działań operacyjnych stanie się wyłącznie teoretyczna.

Potrzebne jest więc rozwiązanie pomostowe co najmniej do roku 2030 w postaci remontów i przynajmniej podstawowej modernizacji nie mniej niż 500 pojazdów. Dotyczy to rzecz jasna maszyn możliwie najmłodszych, a więc najmniej zużytych. Najstarsze, pochodzące z dostaw w latach 1973-1980 nie będą tu brane pod uwagę chociażby ze względu na wiek. Do dyspozycji pozostaje więc przynajmniej część spośród 668 BWP-1 dostarczonych do Wojska Polskiego w latach 1981-1988.

Zabytkowy BWP-1 z szansą na przedłużenie życia?

Temat ten został szczegółowo omówiony w pierwszej części tekstu, ale dla przypomnienia warto wymienić największe problemy BWP-1:

  • Jest to przede wszystkim archaiczne uzbrojenie w postaci armaty niskociśnieniowej 73 mm o bardzo krótkim zasięgu i niskiej szybkostrzelności oraz nieskutecznych przeciw nowoczesnym czołgom ppk Malutka. Uzbrojenie powinno składać się z działka kalibru 30 mm w miarę możliwości wzbogaconego o nowoczesne pociski kierowane.

  • Z systemem uzbrojenia łączy się kwestia przyrządów obserwacyjnych z aktywnym reflektorem podczerwieni, co nie tylko powoduje znikomą świadomość sytuacyjną i brak możliwości skutecznego zwalczania celów w nocy ale również ujawnia pozycję pojazdu z odległości zależnej tylko od pola widzenia przeciwnika.

  • Kolejny problem to bardzo słabe opancerzenie, wynikające z wymogu pływalności. Przedni pancerz chroni przed pociskami do 23 mm a boczny jedynie przed amunicją karabinową 7,62 mm. Minimum dla współczesnych wozów to dookólna ochrona przed amunicją 12,7-14,5 mm i przedni pancerz odporny na pociski 30 mm.

  • Układ napędowy jest stary, oparty na technologiach sprzed pół wieku oraz mało wydajnym rosyjskim silniku, co rzutuje nie tylko na osiągi ale również wysokie koszty eksploatacji i potrzebę częstszych remontów.

  • Ostatnia kwestia, bardzo ważna, lecz jednocześnie relatywnie najmniej kłopotliwa i kosztowna to system łączności, który dziś opiera się na zabytkowych, sowieckich radiostacjach R-123.

Pomimo wszystkich tych kwestii pojazdy BWP-1 posiadają też pewne zalety. Przede wszystkim wóz charakteryzuje się niską sylwetką, utrudniającą trafienie i ułatwiającą maskowanie oraz okopanie pojazdu lub ukrycie go za przeszkodami. Są to cechy szczególnie przydatne w działaniach obronnych w znanym terenie.

Przy tym jego mobilność również pozostaje na zadowalającym poziomie, ale może tez być podniesiona stosunkowo niskim kosztem. Przy tym wszystkim w kraju jest ponad 1200 pojazdów tego typu, nie licząc wersji specjalnych jak BWR-1S, co umożliwia ukompletowanie co najmniej połowy z nich na poziomie kwalifikującym do modernizacji.

Możliwych jest kilka wariantów takiej modernizacji, zależnych zarówno od potrzeb jak i środków. Mogą one objąć tylko kilka kluczowych komponentów, lub wiązać się z istotną przebudową pojazdów. Zanim rozważymy konkretne kombinacje proponuje rozważyć poszczególne zagadnienia i dostępne w nich opcje.

Największy problem – większa siła ognia

Głównym problemem BWP-1 jest, o czym mówiono już wielokrotnie, uzbrojenie nie przystające do współczesnych potrzeb. Jest to powodem, dla którego już w 1974 roku zbudowano prototyp pojazdu z nowym uzbrojeniem który już w 1980 roku wszedł na uzbrojenie sił zbrojnych ZSRR jako BMP-2.

Fot. 12BZmech
Fot. 12BZmech
Uzbrojenie BWP-1 to pociski kierowane Malutka, armata niskociśnieniowa 73 mm i karabin maszynowy 7,62 mm. 

Miał on bardzo podobną konstrukcję i wiele wad poprzednika, ale jego uzbrojenie podstawowe obejmowało 30 mm armatę automatyczną i nowej generacji rakiety 9M111 Fagot a później również 9M113 Konkurs. Nowe pociski są wyposażone w znacznie skuteczniejsze głowice, osiągają większą prędkość, ale przede wszystkim ich system naprowadzania powoduje, że „martwa strefa” od momentu odpalenia to jedynie pierwsze 50 metrów lotu rakiety. 

Tymczasem pociski 9M14 Malutka zastosowane na BWP-1 mają minimalny zasięg ponad 500 metrów, który pokrywa potężna lecz powolna i niecelna armata 2A28 Grom o realnym zasięgu sięgającym właśnie kilkuset metrów. Obecnie zresztą również ppk Fagot i Konkurs, choć znacznie nowocześniejsze od Malutek, należy uznać za przestarzałe.

Podstawowym zadaniem jest więc w ramach modernizacji uzbrojenie polskich BWP-1 w odpowiednie działko szybkostrzelne. Cel ten przyświecał wszystkim programom modernizacyjnym o których pisaliśmy w części pierwszej. Proponowano rozwiązania od działka 23 mm, poprzez 30 mm Bushmastery, stosowane dziś na KTO Rosomak, aż po armatkę Bofors kalibru 40 mm. W poszczególnych rozwiązaniach występował jednak problem zbyt dużej masa, która nie tylko uniemożliwiała BWP-1 pływanie, ale też upośledzała wyważenie i nadmiernie podnosiła jego ciężar całkowity.

Wynika to z niewielkiego zapasu nośności, który wynosi około 1,5 tony. Obecnie stosowana wieża i jej uzbrojenie są relatywnie lekkie, więc ich demontaż ogranicza nasz wybór do systemów uzbrojenia o masie do 2 ton jeśli pojazd ma zachować zdolność do pływania i pewną rezerwę modyfikacyjną. Jeśli zostanie podjęta decyzja o rezygnacji z pływania, to możliwe jest zastosowanie cięższych wariantów. Należy mieć jednak świadomość, że zapas wzrostu wagi przyda się jeszcze np. do podniesienia poziomu ochrony. 

W zakresie załogowych i bezzałogowych systemów uzbrojenia pojazdów obserwowano w ostatnich latach dość intensywny rozwój, jednak ograniczenia masowe i techniczne jakie stawia BWP-1 jak również dostępne opcje nie dają dużego pola wyboru. Do wyboru są de facto trzy warianty:

Pierwszy i potencjalnie najbardziej atrakcyjny, to zastosowanie wieży będącej już na uzbrojeniu Wojska Polskiego lub mającej wejść do służby w najbliższym czasie. Ta pierwsza, to stosowana na KTO Rosomak wieża Hitfist-30P uzbrojona w działko 30 mm i karabin maszynowy oraz posiadająca opcję zabudowy wyrzutni ppk Spike. Druga, to jej następca na KTO Rosomak oraz docelowe uzbrojenie BWP Borsuk, czyli wieża bezzałogowa ZSSW-30 konstrukcji polskiej o takim samym uzbrojeniu.

Szczególnie ta druga mogłaby być bardzo atrakcyjna, gdyż pozwalałaby na szkolenie przyszłych załóg BWP Borsuk za względu na zastosowanie identycznego modułu uzbrojenia. Oba rozwiązania łączą niestety dwie istotne wady. Pierwszą jest masa, która dla wieży Hitfist-30P bez pocisków Spike wynosi wraz z amunicją ponad 2800 kg, czyli znacznie więcej niż wspomniany wcześniej limit 2 ton. Z podwójną wyrzutnią pocisków kierowanych Spike masa wzrasta o kolejne pół tony.

Fot. P. Malicki
Fot. P. Malicki
Jedną z opcji uzbrojenia BWP-1 jest zastosowanie wieży bezzałogowej ZSSW-30, stosowanej również w BWP Borsuk (na zdjęciu).

Dane o masie ZSSW-30 nie są obecnie oficjalnie dostępne, ale biorąc pod uwagę konstrukcję wieży, poziom ochrony, użycie kilku systemów obserwacyjnych czy wreszcie wyrzutni ppk można założyć, że również jest wyższa niż 2 tony. W kadłubie BWP-1 potrzeba też znacznych zmian, aby osadzić jarzmo wieży o całkiem odmiennych wymiarach. Generuje to oczywiście dodatkowe koszty.

Alternatywą dla polskich wież może być zastosowanie rozwiązań zagranicznych mieszczących się w wymaganiach dotyczących masy – prostszych, lżejszych i opracowanych od początku z myślą o modernizacji sowieckich wozów. Interesująca mogłaby być kooperacja z sąsiadami. Ukraiński Ukroboronprom posiada w ofercie wieże bezzałogowe takie jak „Szkwał” czy „Sztylet”, dedykowane właśnie modernizacji pojazdów BMP-1 i BMP-2. Wymagało by to jednak kooperacji a przede wszystkim wymiany uzbrojenia w postaci 30 mm działek na amunicję standardu rosyjskiego na posiadające dłuższą lufę i większą masę całkowitą armatki automatyczne Bushmaster II stosowane w polskiej armii. 

Również Słowacy na swoich BWP-1 (zaczynając od wersji rozpoznawczej BPzV Svatava w Polsce znanych jako BWR-1S) wymieniają stare uzbrojenie na nowe wieże bezzałogowe. Są to krajowe moduły bezzałogowe Turra-30. Co ciekawe z punktu widzenia polskiej modernizacji, mogą być one uzbrojone zarówno w działko 2A42 kalibru 30 mm konstrukcji rosyjskiej jak i NATOwskie Bushmaster o tym samym kalibrze. Przy masie 1540 kg wieża posiada również karabin maszynowy i dwa pociski kierowane.

Fot. MSM MARTIN S.R.O.
Fot. MSM MARTIN S.R.O.
Wieże Turra-30 zastosowano w słowackiej modernizacji wozów rozpoznawczych PzV Svatava (w Polsce znanych jako BWR-1S)

Kolejna słowacka propozycja to jednoosobowa wieża KD-V30, również uzbrojona w działko 2A42 kalibru 30mm i karabin maszynowy 7,62mm, będąca de facto modułem zdalnie sterowanym z operatorem uzbrojenia i częścią systemów umieszczonymi w obrotowym koszu wieży. Jej masa całkowita to 1430 kg.

Wszystkie powyższe opcje są dość interesujące, ale wymagają zakupu systemu wieżowego za granicą i w większości przypadków, adaptacji do polskiego uzbrojenia. Wreszcie, są często znacznie mniej zaawansowane jeżeli chodzi o ochronę i systemy kierowania ogniem, czy np. integrację najnowocześniejszego uzbrojenia jak ppk Spike. Z drugiej strony, przy zamówieniu kilkuset wież można spodziewać się opcji kooperacji polskiego przemysłu z producentem. Dotyczy to zarówno opcji słowackiej jak i ukraińskiej.

Jeśli chodzi o propozycje zachodnie, to większość systemów uzbrojonych w działko Mk44 kalibru 30 mm, jakie stosowane jest w KTO Rosomak, posiada masę całkowitą około 2 ton lub wyższą. Wyjątkiem od tej zasady są wieże o obniżonej masie i poziomie ochrony przeznaczone raczej dla kołowych pojazdów opancerzonych w układzie 4x4 lub 6x6. Są to np. wieże bezzałogowe systemu Cockerill CPWS 30, które dzięki modułowej budowie mogą być skonfigurowane tak, aby nie przekraczały wymaganego limitu 1,5 tony przy uzbrojeniu w działko 30 mm i karabin maszynowy 7,62 mm.

Kolejna opcja to otwarty zdalnie sterowany moduł uzbrojenia Samson RCSW-30 który przy masie 1400 kg uzbrojony jest w działko Mk44 kalibru 30mm, kaem 7,62 mm i dwa pociski Spike. Tego typu uzbrojenie posiadają pojazdy Pandur II wykorzystywane przez siły zbrojne Republiki Czeskiej. Była to również jedna z opcji rozważanych w poprzednim programie modernizacyjnym. Od tego czasu system dojrzał i okrzepł, ale nadal posiada istotny mankament – bardzo wysoki środek ciężkości.

Ostatnia, najtańsza i najlżejsza opcja, to zastosowanie zamiast wieży zdalnie sterowanych modułów uzbrojenia dostosowanego do wykorzystania broni wielkokalibrowej oraz, coraz częściej, pocisków kierowanych. W tej kategorii bardzo ciekawe rozwiązanie stanowią np. moduły EOS R400S-Mk2 (o masie 400 kg) czy też Kongsberg Protector RWS LW-30 (masa 460 kg) których uzbrojeniem jest 30 mm działko Orbital ATK M230LF.

Fot. Kongsberg
Fot. Kongsberg
Moduł Protector RWS LW-30 jest na tyle lekki, że może być stosowany na pojazdach tak lekkich jak Oshkosh JLTV. Jednocześnie może integrować krótkolufowe działko 30 mm i ppk Spike

Jest ono rozwinięciem działka stosowanego w śmigłowcach AH-64 Apache, ale o wydłużonej lufie i szybkostrzelności obniżonej do około 200 strz/min. Działka tego typu są obecnie coraz częściej stosowane na lekkich pojazdach opancerzonych, takich jak Sherpa 4x4 czy  Oshkosh M-ATV. M230LF nie strzela amunicją 30×173 mm ale słabszą 30x113 mm. Zaletami M230LF są jednak kompaktowe wymiary, zbliżone do ciężkiego karabinu maszynowego i masa niespełna 72,6 kg, czyli dwukrotnie mniejsza niż działka Mk44. 

Uzbrojenie tego typu nie daje jednak takiego potencjału jak standardowe armaty szybkostrzelne Bushmaster lub podobne i ma mniejszą siłę rażenia. Posiada jednak dwie niebagatelne zalety. Po pierwsze, jego koszt i masa są relatywnie niskie w porównaniu ze zdecydowaną większością systemów uzbrojonych w działko na amunicję 30x173 mm. Dla przykładu moduł Kongsberg Protector RWS LW-30 z zapasem 150 pocisków do działka M230LF waży zaledwie 460 kg. Po drugie, może zostać wyposażony w dodatkowy sprzężony karabin maszynowy 7,62mm z 200 nabojami oraz wyrzutnię ppk Spike. Wszystko to w systemie, którego masa nadal nie przekroczy zakładanych wartości. Więcej nawet, będzie znacznie niższa od wagi zdemntowanej wieży BWP-1 wraz z uzbrojeniem.

Jeszcze lżejszą alternatywą dla działka M230LF może być 20mm działko Nexter P20. Jego waga jest zbliżona do karabinu maszynowego 12,7 mm przy możliwości precyzyjnego rażenia celów na dystansie 2 km. Oczywiście amunicja jest w przypadku działka 20mm około dwukrotnie cięższa, ale nadal zdalnie sterowany moduł uzbrojenia ARX 20 z działkiem P20 i karabinem maszynowym 7,62 mm waży „zaledwie” 270 kg.

Przy masie oscylującej wokół 250-300 kg można również zdecydować się na moduły uzbrojone w pociski kierowane takie jak ppk Spike i karabin maszynowy 7,62 mm; 12,7 mm lub granatnik maszynowy 40 mm. Są to jednak rozwiązania o znacznie niższych walorach bojowych, ale też minimalnej cenie i masie.

Fot. A. Hładij
Fot. A. Hładij
Działko Nexter P20 również stanowi interesującą, lekką opcję uzbrojenia

Opancerzenie – pięta achillesowa BWP-1

Kolejna istotna wadą BWP-1 to jego zbyt słabe jak na współczesne pole walki opancerzenie. Przedni pancerz chroni przed trafieniami do kalibru 23 mm. Boki i tył pojazdy są jeszcze słabsze i chronią jedynie przed pociskami kalibru 7,62 mm i odłamkami artyleryjskimi. Do ich penetracji wystarczy więc karabin maszynowy 12,7 mm z amunicją przeciwpancerną, czyli uzbrojenie dość powszechnie stosowane na polu walki.

Choć zdarzały się też przypadki przebicia szczególnie newralgicznych punktów w rejonie drzwi i włazów również ogniem z broni ręcznej na minimalnym dystansie. Tymczasem, jak można przeczytać powyżej, dziś nawet pojazdy typu HMMWV albo nieco cięższe M-ATV mogą być uzbrojone w działka kalibru 20-30 mm.

Mimo to, ze względu na ograniczenia masowe i kosztowe należy bardzo starannie rozważyć ewentualne działania mające na celu wzmocnienie opancerzenia kadłuba pojazdu. Powinno ono dotyczyć jedynie odporności balistycznej a nie przeciwminowej, ze względu  na koszt i skomplikowanie takiej zmiany. W pierwszej kolejności należy wzmocnić boki pancerza w odcinku nadgąsienicowym do poziomu zapewniającego ochronę przed amunicją 12,7-14,5 mm i przedniej części do kalibru 30 mm.

W przypadku wymogu pływalności mogą to być demontowane na czas przeprawy panele. Mogą to być elementy kompozytowe lub ceramiczne, dla obniżenia masy. Bezpieczeństwo zwiększą też znacznie odpowiednie materiały antyrykoszetowe wewnątrz przedziałów załogi i desantu oraz systemy gaśnicze i przeciwpożarowe. Kolejne rozwiązanie podnoszące przeżywalność załogi to zastąpienie ławek desantu i siedzeń załogi podwieszanymi fotelami absorbującymi energię w przypadku trafienia lub detonacji miny.

Najbardziej ambitny wariant, mało prawdopodobny w tej modernizacji, to dopancerzenie pojazdu przy istotnej zmianie bryły. Czyli de facto, ścięcie boków i stropu kadłuba na wysokości półek nadgąsienicowych, podwyższenie przedziałów bojowego i desantu poprzez dospawanie nowego stropu i burt oraz zmiana drzwi tylnych lub zastąpienie ich rampą. Jest to modyfikacja uzasadniona tylko w przypadku zastosowania modułu uzbrojenia wymagającego istotnych zmian w stropie pojazdu np. w celu przesunięcia wieży dla właściwego wyważenia pojazdu.

Należy pamiętać jednak, że podjęcie takiej decyzji niesie ze sobą szereg konsekwencji.  W przypadku ograniczeń masy i kosztów priorytetem jest zwiększenie siły ognia a nie poziomu ochrony który w zakresie ograniczonej modernizacji w proporcji koszt-efekt nigdy nie zbliży się do nowoczesnych bojowych wozów piechoty.

Fot. Lubawa S.A.
Fot. Lubawa S.A.
Należy zastosować kamuflaż wielozakresowy, który znacznie utrudnia wykrycie pojazdu. tego typu system firmy Lubawa jest testowany na KTO Rosomak.

Aktywna i pasywna ochrona

Równie istotny jak opancerzenie, jest zastosowanie w BWP-1 nowoczesnego systemu kamuflażu obniżającego szansę wykrycia a co za tym idzie trafienia i zniszczenia pojazdu. W tym zakresie krajowi producenci oferują produkty na światowym poziomie, działające zarówno w świetle widzialnym jak też w innych długościach fal. Dobrym przykładem, niemal gotowym do zastosowania jest kamuflaż firmy Lubawa, który zastosowano na fińskich wozach BMP-2. Podobne rozwiązanie jest też testowane na KTO Rosomak. Równocześnie należy zadbać, aby pojazd posiadał odpowiednie kosze transportowe na siatki maskujące, które mogą znacznie podwyższyć przeżywalność pojazdów na stanowiskach bojowych.

Całkiem odrębną kwestią są systemy softkill i hardkill, których z oczywistych względów BWP-1 nie posiadają. Jeśli chodzi o systemy samoobrony hardkill to należy je z miejsca odrzucić. Ze względu na koszt, masę a przede wszystkim z uwagi na ich nieskuteczność przeciwko pociskom z działek automatycznych, które są dla BWP zagrożeniem większym niż pociski kierowane czy amunicja czołgowa.

Natomiast w programie modernizacji nie powinno zabraknąć systemu ostrzegającego o opromieniowaniu i wyrzutni odpowiednich granatów osłonowych. Dość logiczne byłoby tu zastosowanie systemu samoosłony pojazdu SSP-1 OBRA-3, stosowanego również na KTO Rosomak. 

Systemy łączności i świadomości pola walki

Kolejny istotny problem BWP-1 to archaiczne noktowizory wymagające podświetlania reflektorem podczerwieni. Ich wymiana na nowoczesne, pasywne przyrządy optoelektroniczne nie nastręcza szczególnych problemów, częściowo jest to już realizowane na przykład poprzez przyrządy dostarczane przez PCO. Ponadto, nowe systemy uzbrojenia powinny dysponować generacyjnie nowymi systemami celowniczo-obserwacyjnymi (w tym termowizyjnymi), zbliżając „bewupy” do potencjału nowoczesnych platform na świecie.

Z uwagą należy podjeść natomiast do systemów łączności i wymiany informacji. Wątpliwe jest aby pojazdy, jak to zakładano w ramach programu Puma, otrzymały system BMS, gdyż jego wprowadzanie w siłach zbrojnych, nawet na najnowocześniejszych platformach zaledwie raczkuje. Należy natomiast zadbać o zgodne ze standardami NATO systemy łączności, pozycjonowania i nawigacji oraz identyfikacji swój-obcy. Rosyjskie radiostacje powinny zostać wymienione R-123 na radiostacje cyfrowe zgodne ze standardem NATO. Mogą to być polskie radiostacje, jak np.  RKP 8000 czy RRC 9310 współpracujące z systemem Fonet-IP lub też inne rozwiązania stosowane w Wojsku Polskim.

Fot. J.Sabak
Fot. J.Sabak
Ukraińska modernizacja BWP-1 firmy Praktika obejmuje wymianę silnika i podwyższenie przedziału desantowego, oraz rampę zamiast drzwi tylnych. Jest to interesująca opcja dla pojazdów specjalnych.

Układ napędowy – więcej mocy?

Jeśli chodzi o modernizację układu napędowego, to jej zakres powinien być przede wszystkim zależny od masy całkowitej pojazdu. Jeśli wzrośnie ona znacząco, to uzasadnione są większe zmiany pozwalające utrzymać dobre co najmniej porównywalne do wersji podstawowej zdolności terenowe i inne osiągi. W  przypadku utrzymania masy zbliżonej do obecnej wystarczy wymiana silnika i ewentualnie skrzyni biegów na nowocześniejsze a przez to bardziej ekonomiczne bez istotnej ingerencji w układ napędowy. W ukraińskiej modernizacji BWP-1 zastosowano w miejsce silnika UTD-20 o pojemności 15,8 l i mocy około 300 KM power-pack firmy Deutz o pojemności 7,2 litra i podobnej mocy wraz z nową skrzynia biegów.

W przypadku polskiej modernizacji uzasadnione byłoby zastosowanie silnika firmy MTU, gdyż takie mają stanowić standard w Wojsku Polskim. Może to być np. MTU 6V199TE20 o mocy do 260 kW/352 KM, który służy do napędu pojazdów LPG wykorzystywanych w systemie Regina (jako wozy dowodzenia dla baterii dział samobieżnych Krab kalibru 155mm). Przy 17 tonowej masie zapewnia on pojazdowi LPG prędkość 60 km/h i jest już eksploatowany co ułatwia obsługę i obniża koszt.

W ramach remontów i modernizacji można też przeprowadzić modyfikacje takie jak zastosowanie elementów elastomerowych w układzie amortyzacji, co powinno również poprawić komfort i osiągi przy minimalnych kosztach.

Podsumowanie – realne warianty

Czytelnik który dotarł do tego miejsca miał okazje wyroić sobie zdanie na temat możliwości modernizacji. Celowo nie opisano tu głebokich modernizacji, takich jak np. BVP-M2 SKCZŠakal. Podobnie jak program BWP-1M Puma tak głęboki program modernizacji nie ma sensu dla pojazdów które zamierzamy wycofać w przeciągu kilkunastu lat. Należy rozważyć trzy opcje. We wszystkich uzasadniona jest modernizacja w zakresie systemów komunikacji, układu napędowego czy ochrony na poziomie opisanym powyżej. Główne różnice dotyczą ingerencji w strukturę skorupy i uzbrojenia BWP-1.

  1. Wariant ekonomiczny – oznacza kosmetyczne zmiany w samym podwoziu a więc również poziomie ochrony, utrzymanie zdolności do pływania i zastosowanie systemu uzbrojenia wymagającego minimalnej ingerencji. Najlepsze byłoby tu zastosowanie wieży dedykowanej do modernizacji BWP-1 (słowackiej czy ukraińskiego) lub lekkiej wieży zachodniej. Natomiast najtańsza opcja to użycie zdalnie sterowanego modułu uzbrojenia, który można zainstalować nawet wykorzystując jako punkt mocowania unieruchomioną i pozbawioną uzbrojenia oryginalną wieżę lub zabudowane miejsce po niej.

    Zależnie od potrzeb można też zastosować mieszaną strukturę jednostek np. pojazdów z wieżami z działkiem 30x173 mm i pojazdów z modułem uzbrojenia wyposażonym w pociski kierowane i broń małokalibrową lub lekkie działka 20-30mm.

  2. Wariant pośredni – uzbrojony w wieżę z działkiem 30x173 mm i w miarę możliwości rakietowymi pociskami kierowanymi w wersji podstawowej. Wyposażony w skalowalne opancerzenie dodatkowe, które po demontażu może umożliwiać pływanie. Jest to wariant szczególnie atrakcyjny np. dla pojazdów rozpoznawczych. Pozostaną one dłużej w służbie, gdyż w pierwszej kolejności produkowane będą BWP Borsuk w wersji podstawowej.

    W ramach tego wariantu mogą też powstać inne pojazdy pomocnicze na podwoziu BWP-1, które pozostaną w służbie równolegle z BWP Borsuk do czasu całkowitej unifikacji: wozy wsparcia technicznego, transportery dla obsług ppk Spike lub MANPADS Grom/Piorun czy pojazdy rozpoznania chemicznego. Większość z tych wersji będzie uzbrojona tylko w ZSMU, ale pożądana będzie modyfikacja bryły pojazdu: podwyższenie przedziału załogi/desantu czy instalacja specjalistycznych systemów.

  3. Wariant ciężki – wbrew nazwie nie musi oznaczać najcięższego opancerzenia, ale jego istotną cechą jest zwiększeni masy pojazdy poza możliwość pływania. Jednym z celów może być zastosowanie wieży ZSSW-30, co umożliwiłoby szkolenie załóg na docelowym uzbrojeniu dla BWP Borsuk. W miarę wprowadzania tych ostatnich wieże mogą być demontowane z wycofywanych pojazdów BWP-1 i instalowane na podwoziach BWP Borsuk, co de fato obniży ostateczny koszt modyfikacji.

    W tym ostatnim wariancie modernizacja może też obejmować większy zakres dopancerzenia oraz możliwość przetestowania systemów dedykowanych do użycia w BWP Borsuk takich jak BMS czy system kierowania. Im większa będzie unifikacja pojazdów zmodernizowanych z docelowa platformą tym szerzej będą mogły służyć do szkolenia przyszłych załóg BWP Borsuk, co wpłynie na skrócenie czasu osiągania gotowości operacyjnej.

Fot. VOIDWANDERER CC BY 4.0
Fot. VOIDWANDERER CC BY 4.0
Ukraiński BMP-1UMD to dobry przykład ekonomicznej modernizacji polegającej głównie na instalacji silnie uzbrojonej wieży bezzałogowej, wzmocnieniu pancerza bocznego i nowym silniku.

Dla celów szkoleniowych uzasadnione może być doprowadzenie pewnej części pojazdów do wariantu 3, Jednak wobec dużego zapotrzebowania na bojowe wozy piechoty i zważywszy na ograniczone środki najbardziej prawdopodobny jest wariant pierwszy z pewnymi elementami drugiego. Jest to szczególnie interesująca opcja do wykorzystania w rodzinie pojazdów specjalnych na podwoziu BWP-1.

Warto przy tym nadmienić, że ekonomiczna modernizacja czy „westernizacja” BWP-1 może stanowić interesującą ofertę eksportową, gdyż nadal znaczna liczba tego typu pojazdów znajduje się na wyposażeniu sił zbrojnych krajów nie zawsze będących w dobrych stosunkach z Rosją. Jest to chłonny rynek, który pozwoliłby sfinansować prace badawcze i obnizyć koszty realizacji dla odbiorcy krajowego. Warianty którymi nie będzie zainteresowanie Wojsko Polskie mogą wzbudzić zainteresowanie odbiorców, którym np. nie zależy aż tak bardzo na zdolności pływania.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 185
Reklama
adrian
piątek, 23 lutego 2018, 22:45

a ja mówie dogadać sie z Niemcami w sprawie nowych Leopardów i bwp Puma nie pływa ale Wojsko Polskie miało by sprzęt a o to chodzi o nowy dobry sprzęt a my łudzimy sie ze niasi zrobia Borsuka soryale ostatnio czytałem że szukają i zastanawiają sie nad podwoziem pod borsuka skąd wziąć bo sami zrobić nie umieja ha ha

Szymon
wtorek, 13 lutego 2018, 11:25

Zrobiłbym zupełnie inaczej... #dopracował porządną wieżę w automacie ze Spike dla Rośków #dokupił Rosomaków i zastępował nimi po kolei BWP1 #Z Rheinmetal opracowywał nowy czołg i równolegle, na jego podstawie nowy, ciężki BWP, bez pływania Nie bardzo widzę, co daje nam Borsuk, czego nie ma, lub nie może mieć Rosiek.

Technik
poniedziałek, 12 lutego 2018, 16:26

Koszty remontu przewyższają korzyści. Nie ma co inwestować ponad 1,3mln złotych bo tyle kosztował remont BWP1 w zeszłym roku. Naprawdę to stary sprzęt nie spełniający dzisiejszych wymogów a modernizacja moim zdaniem już nie ma sensu. Wycofywać z użytku i koniec

Dowódca kompanii zmech.
środa, 28 marca 2018, 12:38

Podzielam pogląd szkoda mi patrzeć ile te remonty pochlaniają publicznych pieniędzy. Do 2030 zawiesiłbym ich wykonywanie i tym samym oszczędził pieniędzy na wóz z prawdziwego zdarzenia. Fakt na kilka lat wojska zmechanizowane utracą zdolności obronne, al3 nie posiadamy budżetu US Army, żeby sobie na to pozwolić.

pllkPl
sobota, 10 lutego 2018, 16:42

Skupić wszystkie siły na produkcji BWP Borsuk w ilości min. ok. 200 sztuk rocznie w lepiej opancerzonej wersji niepływającej przez pierwsze kilka lat a w tym czasie dopracować pływającą rozbudowując min. HSW i wprowadzać do armi wycofując najbardziej wysłużone bwp-1 w pierwszej kolejności. Do tego symulatory a przez te kilka lat wymiany sprzętu utrzymywac bieżące remonty bwp-1, doposażyć je tylko w elementy obserwacji i kamuflaż majac na uwadze ich minimalną wartość bojową. Moim skromnym zdaniem nie warto inwestować w reanimację złomów, które dawno nie zapewniają akceptowalnego bezpieczeństwa naszym żołnierzom ani poważnej wartości bojowej. Trzeba wreszcie skupić wszystkie wysiłki aby jak najsprawniej wprowadzić następcę. Dość gadania trzeba silnej woli i wreszcie działania i do roboty.

Willgraf
sobota, 10 lutego 2018, 23:02

Borsuk nie nadaje się na ciężko opancerzony BWP inne założenie konstrukcyjne z uwagi na pływalność, to tak jak z samochodu F1 zrobić Pic-up

Skoczek224
piątek, 9 lutego 2018, 19:13

\"Niech rzucą kamieniem\" Koledzy jeżdżący autami z salonu!

Junsupreme
czwartek, 8 lutego 2018, 21:09

Wieza SAMSON mk2 wydaje sie byc dobra opcja.Wazy tylko 1500 kg,ma armate 30 mm i 2 rakiety przeciwpancerne SPIKE.Do tego wymiana silnika na powerpack z MTU od nowego Jelcza /320 KM/,nowe gasiennice i moderka wystarczy na 15 lat zanim Borsuk przyjdzie w wiekszej ilosci.

happy
środa, 7 lutego 2018, 22:51

Ani grosza nie inwestowac w ten beznadziejny zlom. Najlepsze rozwiazanie to zakupy rosomakow z zssw30 oraz lzejszych pojazdow klasy pokazanego oshkosha dla wojsk zmechu a w miare dostaw borsukow ten lzejszy sprzet przekazywac do innych jednostek.

Arek
wtorek, 6 lutego 2018, 11:30

wydawanie pieniędzy bez spojrzenia w przyszłość.

JA
poniedziałek, 5 lutego 2018, 21:57

Kiedyś przyjdzie ktoś z głową i w ciągu kilku lat wyśle ten przestarzały badziew na złom. Na razie będziemy raczeni bajkami o modernizacji i faktem utrzymywania w garażach ponad tysiąca \"niepełnosprawnych\" BMP-1. Pieniądze w dobie wzrostu gospodarczego są i trzeba mieć tylko jaja żeby podjąć decyzję o kasacji tego szrotu i zakupie czegoś na miarę drugiej dekady XXI wieku. Może BWP Puma ? Może coś innego.

Szeregowy Ogórek
poniedziałek, 5 lutego 2018, 19:26

Stare gluty czołgi, goździki, Dany itp sprzedać o ile znajdą się chętni lub do huty na przetop.Wyprodukować lub kupić licencje na czołgi z Korei, haubice ze Szwecji i uczyć się Polacy.

Willgraf
sobota, 10 lutego 2018, 23:06

i zostać bez niczego ....bo jak na razie nic poza BWP nie ma , a one są, jak będzie coś innego w takiej liczbie wtedy można mówić o sprzedaży ,a teraz skoro nie ma nic niestety trzeba modernizować ...z tego samego powodu z jakiego miesiąc temu miałeś swoje auto w warsztacie...nie lepiej było je na złom i kupić nowe w salonie ?

Asdf
czwartek, 8 lutego 2018, 20:44

Zakonserwowac i niech stoja po lasach nawet pod golym niebem, pieniedzy ze sprzedazy tego duzych nie bedzie a w razie czego lepszy rydz niz nic.

pole
sobota, 3 lutego 2018, 18:59

modernizacja tego zlomu jak i starych czolgow jest tylko jedna zeby utrzymac zalogi. tylko ze one wyjezdzaja na oligon i patrza w drezwa i wracaja. takie cwiczenia nie maja sensu. kase ktora idzie w bloto zostawic na nowy sprzet.

GUMIŚ
wtorek, 30 stycznia 2018, 11:52

Problem co zrobić z BWP-1, T-72 ,PT-91 czy Goździkami jest w zasadzie nierozwiązywalny. Możemy wybrać wyłącznie rozwiązania złe i jeszcze gorsze od nich czyli nie przeprowadzać żadnej modernizacji , zrobić \"płytką\" lub ewentualnie \"głęboką\" modernizację. Stare posowieckie wozy bojowe są już zużyte moralnie i fizycznie , nie mają żadnej wartości bojowej lub jest ona niewielka. Każda modernizacja jest kosztowna a jej efekty w niewielkim stopniu podnoszą wartość bojową tych wozów bojowych. Z drugiej strony pozostawienie starego sprzętu w obecnym stanie technicznym grozi całkowitą utratą wszelkich zdolności bojowych przez większość jednostek bojowych , które mają ten sprzęt na wyposażeniu. Pozbycie się tego starego sprzętu z kolei zagrażałoby procesowi szkolenia wojsk. Rozwiązaniem mógłby być zakup używanego sprzętu zagranicznego , ale na to nie ma środków. Obecne kierownictwo MON ma trudny orzech do zgryzienia.

Edward Teach
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 20:48

Uważam, że nie ma sensu inwestować w działko 30 mm i nowe opancerzenie ponieważ doprowadzi to do zwiększenia wagi pojazdu. W efekcie będzie trzeba wymienić silnik, zmodyfikować zawieszenie czyli w efekcie ze starego poczciwego BMP 1 zostanie tylko skorupa. Proście i taniej jest zmienić kiepski Bojowy Wóz Piechoty w dobry transporter opancerzony. Aby tego dokonać wystarczy zastąpić wierzę z armatą 76 mm zdalnie sterowanym stanowiskiem z karabinem maszynowy lub granatnikiem 40 mm. Należałoby również wymienić silniki i zamontować nowe środki łączności. W efekcie powstanie transporter opancerzony zdolny zabrać nie 8 a co najmniej 10 żołnierzy. Szybki i zwrotny. Siłą ognie dorównujący amerykańskiemu Strykerowi.

Krek
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 00:26

Konieczność remontu tak starego sprzętu wynika z braku zdecydowania polskich rządów. Polska to kraj bogaty, w którym jest sporo mądrych ludzi. Niestety do rządzenia Ci mądrzy się nie pchają. I to jest powód ze mamy jak mamy. Od 1989 r. Populistów na stołkach zamieniają populisci.

tak tylko...
niedziela, 28 stycznia 2018, 20:09

AndrzejM. Z wielką przyjemnością czytam Pańskie wpisy, całkowicie się z nimi zgadzając. Rola MBT i BWP na przyszłym polu bitwy radykalnie się zmienia, oddając pola artylerii precyzyjnej, zwalczającej wszelkie pojazdy przeciwnika na dystansach 2-70 km. Walka na dystansach bezpośrednich będzie już ostatecznością. Starcia wygrywał będzie ten, kto wcześniej (czyli jeszcze z większego dystansu) zniszczy ogniem precyzyjnym wroga. Bardzo wymowny jest pański przykład, że kilka RAKÓW 2x155 jest w stanie zniszczyć batalion czołgów. Nie wiem, czy jest to możliwe, ale zapewne bliskie prawdy. Według mnie należało by to jednak potwierdzić symulacjami. Należało by również wykonać symulacje, czy nie jest jednak efektywniejsze inwestować w KRYLE i KRABY zamiast w RAKI 2x155. Chodzi o zasięg, może się bowiem okazać, że RAKI ze względu na mniejszy zasięg będą na straconej pozycji względem 152 mm, precyzyjnej artylerii przeciwnika. Wiem, że KRABY i KRYLE są droższe, ale to dopiero symulacje pokazałyby, w co bardziej opłaca się inwestować, co będzie bardziej wydajne i ekonomiczne. Pozdrawiam.

Lord Godar
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 12:14

Być może na bliskich dystansach dobrze sprawdził by się pojazd innego typu niż Rak . Może jest tu miejsce na pojazd uzbrojony w wyrzutnię 6-10 pocisków rakietowych większego kalibru , powiedzmy 200-250 mm o małym zasięgu coś między 12 -20 km ( no chyba , że niewielkim kosztem można będzie zwiększyć) . Pociski precyzyjne nawet z głowicą burzącą tego kalibru w przypadku trafienia bezpośredniego we współczesny MBT zabezpieczony pancerzami reaktywnymi i systemami aktywnymi nie pozostawią wiele z tego czołgu . Kaliber pocisku pozwala na opracowanie różnorakiej amunicji ( paliwowo-powietrzna , kasetowa) o bardzo dużej skuteczności. Zadaniem takiego pojazdu było by we właściwym momencie odpalenie wymaganej liczby pocisków i szybka ucieczka z miejsca . I może do tego celu nadawało by się podwozie po naszych BWP-1 z racji znanej manewrowości , które pozwalało by na przemieszczanie się w cięższym terenie , stosunkowo blisko pierwszej linii i szybki odskok. Jedynym jak dla mnie minusami pocisków rakietowych w porównaniu do artyleryjskich może być ich cena i trochę większa podatność na zniszczenie przez opl przeciwnika , dlatego wskazane było by odpalanie ich z mniejszej odległości aby dać przeciwnikowi jak najmniej czasu na reakcję.

AndrzejM
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 10:46

Dlatego główną siłę widzę dla polskiej armii w 500 Krabach z amunicja precyzyjna dalekiego zasięgu. Czas czołgów jako lądowych pancerników toczących boje bezpośrednie się skończył. Wygrają lądowe lotniskowce i zasięg \"długich rąk\" amunicji precyzyjnej z laserowym [czy innym - ale ważne, aby real-time] pozycjonowaniem celów. ZDALNIE - SIECIOCENTRYCZNIE. Jednak zdaję sobie sprawę, że nie wszystko załatwią \"długie ręce\" - do zajmowania terytorium, zwłaszcza zajmowania szybkiego, potrzeba tez \"średnich rąk\" ognia pośredniego na dystansie 15-8 km, ale i wsparcia bezpośredniego. Zwłaszcza, gdyby był \"potop\" zmasowanego uderzenia pancernego npla - wszystkich czołgów npla Kraby i Kryle moga nie wybić \"na czas\" [zakładam naprawdę masowe użycie czołgów npla] - stąd Raki, najlepiej zdwojone, i najlepiej 155 mm, spełniają i rolę \"killera\" ogniem pośrednim pozahoryzontalnym i role wsparcia ogniowego bezpośredniego WWO/WWB. Stąd widziałbym 250 Leo 2PL w wariancie wyższym od A7V+, z armatą 130-140 mm, do tego 25 ciężkich, dopancerzonych Raków na podwoziach T-72 [oczywiście podwyższonych, z tylna rampą - w istocie rodzaj Geparda też z desantem przynajmniej 4 osobowym - a cała resztę podwozi T-72 przeznaczyć na ciężkie BWP, duzo lepsze od Achzarita [przeróbka T-55, ostatnio znowu zmodernizowana i wprowadzona jako ekwiwalent zbyt drogich Narmerów] - z ZSSW-40 [armata 40 mm zamiast 30 mm], Spike-NLOS, Piorunami, ZSSMU-1276 plus granatnikiem minimum 40 mm. Oczywiście z podniesieniem kadłuba, rampą, - dla minimum 10 osobowej drużyny [Tytan]. Z panelami-modułami pancerza aramidowego, ERAWA-II i obowiazkowo ASOP [tak samo ciężki Rak]. Deliberacje na temat zdolności do pływania nie mają sensu - i LEO 2 nie pływają, i takie ciężkie Raki i BWP na T-72 też nie. Sens mają zestawy przeprawowe - i zachowanie jednolitego tempa i przeprawy i radzenia sobie w terenie. Zresztą - wobec siły i powszechności ładunków termobarycznych nieuchronne staje się zbuforowanie i ochrona układu dolotowego i wylotowego silnika spalinowego. Co wymusza de facto możność pokonania rzeki lub strefy ognia [np. napalmu] na wewnętrznym zbiorniku buforowym powietrza - czy tylko tlenu. To kwestia nie CZY? tylko KIEDY? się za to wezmą. I druga rzecz - napęd hybrydowy [zakładam bez rewolucji, że elektryk wspomaga spalinowy silnik] - w wodzie przy zmniejszonej wypornościowo wadze i oporach ruchu - sam napęd elektryczny wystarczy. Ale kluczem i dla Kraba, Kryla, cięzkiego Raka, ciężkiego BWP ze Spike-NLOS jest dronizacja [rozpoznanie real-time i pozycjonowanie celów real-time], dowodzenie sieciocentryczne - i amunicja precyzyjna jak największego kalibru i jak największego zasięgu. Już nie tandemowa - a tripletowa - bo musi sforsować ASOP, pancerz reaktywny i pancerz pasywny. A to wymusza ciężki pocisk - czyli najlepiej 155 mm. Moździerze są tańsze i w produkcji i w amunicji i w eksploatacji - dlatego optuje za możdzierzami automatycznymi, zdwojonymi dla szybkostrzelności - bo w warunkach, gdy będą spełniały rolę \"łamacza przyboju pancernego\" npla - szybkostrzelność jest kluczowa. Ze względu na zasięg ciężkich Raków - kontruderzenie i zajęcie terenu widziałbym w małych sekcjach Leo 2 + cięzkie Raki + ciężkie BWP - a za nimi lekkie transportery - zmodernizowane BWP-1. Bez Groma, najlepiej na bazie ukraińskiej Praktiki - podwyższone dla foteli podwieszanych i z pancerzem prętowym i siatkowym, elastomery, gąsienice z nakładkami, fartuchy przeciwodłamkowe, vectronika sieciocentryczna i sytuacyjna, ZSSMU dla samoobrony, powerpack z Poznania - dla obniżenia kosztów eksploatacyjnych, niekoniecznie manewrowości. Dla wszystkich maszyn \"frontowych\" od Leo 2 po nawet te zmodernizowane transportery z BWP-1 - koniecznie wyrzucenie kadłubowych zbiorników paliwa na boczne, segmentowe - jak Strv103, oczywiście osłonięte jakimś pancerzem czy kostkami, czy siatką. Żeby była dodatkowa osłona ablacyjna - i nie było patelni z załogi i desantu. Koniecznie.

AndrzejM.
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 17:01

Nie 25, a 250 ciężkich Raków doasysty Leo 2.

dropik
poniedziałek, 5 lutego 2018, 14:56

mozdzierze nie sluza do walki z czolgami

Gość
sobota, 27 stycznia 2018, 18:51

W celu wzmocnienia naszej armii zwróciłbym się do Hiszpanii o \"przekazanie\" tych 100 Leopardów 2A4 które mają (w różnym stanie) za symboliczne 1 mln euro za sztukę (bez względu na stan), a w zamian za tę \"przysługę\" kupiłbym 200-300 podwozi ASCOD - czyli tyle, ile potrzeba do wsparcia leopardów. Dodając do tego polską wieżę bezzałogową zamykamy sprawę w kwocie 1 mld euro i mamy problem wojsk pancernych z głowy na 20 lat (przypominam ,że stać nas na to, bo w budżecie na 2018 na modernizację jest przeznaczone aż 3 mld euro, a przecież zajęło by nam to minimum 3-4 lata, więc i koszty się rozłożą). W międzyczasie do produkcji wejdzie BORSUK i przez następne 10 lat zaopatrzy nam wszystkie zmechy. Ale znając życie te same pieniądze wydane zostaną na idiotyczną modernizację BWP i T72, zajmie nam to 10 lat, efekty będą żałosne, ale za to związki zawodowe zadowolone

benek
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 08:32

A w miedzyczasie jak najszybciej wyprodukowac 10szt przedseryjnych ZSSW i ustawic na BWP rezygnujac z plywalnosci. I pouzywac w praktyce na cwiczeniach - to przyspieszy doprowadzenie tej wiezy do mozliwosci produkcji seryjnej. postrzelac w czasie jazdy do celow ruchomych, sprawdzic ergonomicznosc w trakcie\"walki\" etc. albo przyspieszy to dojscie do wersji seryjnej albo trzeba zapomniec o wlasnej wiezy.

dropik
niedziela, 28 stycznia 2018, 14:23

Hiszpanie mieli tylko 50 leo na zbyciu ale sie rozmyślili i zrobią z nich wozy wsparcia technicznego. Trochę leo na magazynach mają Finowie ale też wątpliwe aby je chcieli sprzedać nam. Zapewne mają też je Niemcy - tj producent Leo , ale one nie byłyby za darmo tylko za 70-80% nowego leo a7 bo doprowadzone modernizacją do wlasnie tej wersji zblizonej.

Gość
niedziela, 28 stycznia 2018, 22:38

O ile pamięc mnie nie myli, to mają drugie tyle sprawnych w magazynach jako rezerwę, której ze względów finansowych raczej nie używają, a mając w perspektywie zapewnienie pracy swoim zakładom produkującym ASCOD PIZARRO zajęcie dla kilkuset osób przez pare lat i kontraktu na kilkaset euro za nie - mogliby się poważnie zastanowić. Wychodzę z zasady: nie zapytasz - to się nie dowiesz. A ja bym zapytał... A swoją drogą ciekawe co by zrobiła Polska, gdyby jakiś afrykański kraj zaproponował, że kupi 300 Rosomaów, ale musimy im przekazać 100 t-72 po okazyjnej cenie...

kmq
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 14:21

Afryka kupuje w ChRL

Racjonalista
sobota, 27 stycznia 2018, 02:02

Proponuje coś takiego.... ZSSW-23/2 - Zdalnie Sterowany System Wieżowy 23mm podwójnie sprzężony. Z ZM Tarnów instalujemy 2x23mm działko do systemu Pilica, do tego sprzężony UKM 2000 7,62mm zamienne z auto-granatnikiem Mk.19 i po bokach po 1 wyrzutni PPK Spike, wymienne na p-lotn Grom/Piorun, na szczycie głowica opto (noktowizor/termowizor, celownik dzienno-nocny i dalmierz laserowy). Całość nie będzie ważyć więcej niż tonę, a wszystkie komponenty istnieją i są produkowane w Polsce. Wystarczy je tylko zintegrować. Zaletą systemu byłaby swobodna możliwość szybkiego przekonfigurowania wariantu p-panc na p-lotn.

fgh
piątek, 26 stycznia 2018, 22:14

Dać wieżę OBR SM 1 z Obrum z armatką 23mm proponowaną już w 1999r

Pavel
piątek, 26 stycznia 2018, 21:57

Bardzo dobry artykuł przedstawiający szczegółowo problem przed którym stoimy a który (od 1992 roku) MON nie był w stanie rozwiązać (modernizacja lub nowy BWP) Uważam ze drogi są dwie. 1. To nie robić wiele czyli wariant ekonomiczny (konieczny) i jak czytam teksty typu \"oddać na złom\" lub \"sprzedać do państw III świata\" to ręce same opadają. Ale co dalej? Na pakę Stara? To ja już jednak wolę BWP-1 2. To modernizacja najnowszych BeWuPów w zakresie \"kompromisowym\" efekt-koszt który pozwoli na podniesienie wartości bojowej pojazdu do czasu wejścia do służby Borsuka czyli jeden z dwóch pozostałych wariantów. Jakby nie było BWP-1 muszą posłużyć nam jeszcze sporo czasu, tak więc ich modernizacja to konieczność oczywista.

zmechol
czwartek, 8 lutego 2018, 02:00

Opracowanie i wykonanie jakiejkolwiek modernizacji tego złomu zajmie przynajmniej z 5 lat. Nawet gdyby istniał obecnie gotowy \"produkt\" to przerobienie kilkuset bwp zajmie lata. Więc zmodernizowane bwp trafiałyby do jednostek w tym samym czasie co nowe borsuki- to marnowanie środków. Modernizacja bwp miała sens 15 lat temu a nie teraz. Nie należy ich sprzedawać ani złomować przedwcześnie bo są przydatne jako platformy szkoleniowe i ewentualnie jako taksówki pola walki. To zupełnie inna sytuacja niż z T-72 których na prawdę nie mamy czym zastąpić w ciągu najbliższej dekady.

MobilnyPL
piątek, 9 lutego 2018, 15:36

Istnieją gotowe plany modernizacje BWP-1. Ile czasu zajmie taka moderka zależy od stopnia w jakim wozy te zostaną zmodernizowane oraz ich ilość do tego przeznaczona. Pierwszy Borsuk będzie za lat 3-4 a zastąpienie nimi w pełni BWP-1 to odległaaaa przyszłość (mówi się że wdrożenie Borsuka potrwa nawet do 2030 choć myślę że to przesadzone) Zgadzam się że BWP-1 już lata temu powinien przejść modernizację (podziękujmy wszystkim rządom od 1990) oraz że w żadnym wypadku nie należy ich się pozbywać

wegergergerg
piątek, 26 stycznia 2018, 20:40

bwp-1 wjegda żywioj

BRZDĄC
piątek, 26 stycznia 2018, 17:38

Inna opcja dla BWPa...zdjąć wieżę z BWPa i zamontować na niego armatę plot S-60 (57 mm)odchudzoną o niepotrzebne dodatki ale nie w układzie wieży bo za ciężka ale w konwencji \"Kryla\" i będziemy mieli po \"wystabilizowaniu konstrukcyjnym\" \"mini Kryla\" ze słusznym zasięgiem ( w zależności od amunicji) w pionie 9-10 km a w poziomie 12-15 km i będziemy mieli uniwersalny szybkostrzelny automatyczny system niszczenia do zwalczania celów powietrznych ,do niszczenia siły żywej do niszczenia celów opancerzonych ,obrony wybrzeża, do ochrony infrastruktury ,czy zgrupowań wojska i to w automacie .. i takie \"mini kryle\" ze względu na dynamikę i dzielność terenową ( gąsienice) mogłyby służyć do działań dynamicznych a nawet dla naszych \"batalionów przełamania z OT\" chroniących infrastrukturę ...gdy wojska operacyjne będą się \"stykać\" z nplem

Ojciec 7 dzieci
piątek, 26 stycznia 2018, 16:04

Grecy maja BWP-1 z zespoloną armatą ZU-23-2 . Więc dlaczego Polska nie miałaby zrobić również taką przeróbkę? Przynajmniej da się strzelać do dronów i śmigłowców.

Borsuk
piątek, 26 stycznia 2018, 14:38

Lepiej hsw dolozyc 100 mil i przespieszyc prace nad borsukiem i nie cofac sie do tylu modernizowac czolgi t 72. Wozidel u nas pod dostatkiem.goły rosomak 4 mil i konstrukcka ma juz 15 lat czyli cena tez powinna byc tansza bo juz sa nowsze na swiecie ciekawsze konstrukcje .jaki koszt modernizacji bwp 1 jesli polowe borsuka lub 1/3 to ja dziekuje muzeum u nas pod dostatkiem.Za te pieniadze mozna odkupic zaklady lotnicze lub wejsc z saab w 50/50 w produkcje statkow i samolotow na zasadach jak w stoczniach.

Infernoav
piątek, 26 stycznia 2018, 20:55

Po co Ci statki na Bałtyku. Bałtyk nie nadaje się w dzisiejszych realiach dla floty wojennej.

say69mat
sobota, 27 stycznia 2018, 23:31

To dlaczego Finlandia przymierza się do budowy serii korwet klasy \"Pohjanmaa\". Aby zastąpić posiadane okręty rakietowe klasy Hamina??? Przecież potencjalny rejon operacji morskich Finlandii to zaledwie Zatoka Fińska.

Szymon
wtorek, 13 lutego 2018, 16:21

Ale zauważyłeś, że Finowie i Szwedzi mają inne wybrzeże niż my? To znaczy setki wysp, szkiery i mnóstwo ech radarowych, w których się można chować.

Rafał
piątek, 26 stycznia 2018, 13:57

-uzbrojenie : działko 23 zsu, karabin 7,62, 2 pociski spike czy możliwe w dotychczasowej wieży? -nowoczesnsa radiostacja +fonet -głowica optoelektroniczna nowy powerpack np.scania z rosomaka+apu i mamy TO. Do LEOPARDÓW dokupić ciężki bwp np. Linx, puma

Ass
piątek, 26 stycznia 2018, 20:26

Bulgarzy juz dawno wsadzili pojedyncza 23ke do wiezy BMP-23 wiec nie powinno byc z tym problemu w wersji BMP23A zintegrowali nawet ppk 9M111 Fagot odkupic od nich know how i tanim sumptem odswiezyc BWP1.

Sailor
piątek, 26 stycznia 2018, 12:50

BWP1 nie jest i nie będzie niezależnie ile w niego kasy się wpompuje bojowym wozem piechoty spełniającym wymagania współczesnego pola walki. Jedyne sensowną rzecz jaką możemy zrobić to sprzedać je wszystkie do muzeów, na złom albo do krajów trzeciego świata. Zawsze wpadnie troszkę kasy i odejdą koszty utrzymania, które de facto są pieniędzmi wrzucanymi do muszli klozetowej. Następnie kupić kilkaset CV 90, które czasowo załatają dziurę po BWP 1. Następnie dogadać się z Niemcami i pozyskać od nich licencję na Pumę, która jest rasowym, najnowocześniejszym BWP-em na rynku. Niemcy i tak już kooperują z naszym przemysłem więc mogą zgodzić się na szerszą współpracę, a przy okazji dopuścić projektowania na spółkę z Francuzami nowego czołgu, który w perspektywie czasu będzie nam niezbędny. Tylko jeszcze przy okazji trzeba wysłać naszych decydentów na jakąś terapię aby wyperswadować im pływalność.

Pavel
sobota, 27 stycznia 2018, 14:18

W zasadzie to ciężko coś ci odpowiedzieć tyle bzdur napisałeś. 1. Kilkaset CV-90. Tymczasowo. Serio? A wiesz ze ile to kosztować będzie? Jak to wpisać w plan modernizacji armii? Borsuk będzie za 3 lata. Będzie pływał bo tak chce armia. Rozumiesz? A dla fanów pancerza będzie również lepiej opancerzony który nie będzie pływał. Rozumiesz? Licencja na Pumę? Serio? Bez komentarza nawet. Program MBT pt. Leo III? A co mamy im dać? A wiesz kiedy wejdzie do produkcji taki? Nie wiesz to wiem już. Jest i zgoda jednak. BWP-1 niezależnie od modernizacji nie będzie spełniał wymagań współczesnego pola walki ale nie robić nic to skrajna głupota zważywszy ze Borsuka wprowadzenie i pełna wymiana bewupa1 to jeszcze jakieś 10 lat jak nie lepiej. Terapia i owszem ale spiesz się kolego:_) BWP-1 23mm ppk lub np Grom (w zależności od potrzeb) Środki łączności i optyka. Nie sadze by z pancerzem coś dało się zrobić choć lepiej opancerzone kosztem pływalności wersje tez można by było zrobić. Optuje więc za ekonomicznym wariantem Pozdrawiam Pozdrawiam

Kozi
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 00:09

Ja coś jest do wszystkiego to jest do niczego. Nie da się zrobić z pływającego BWP dobrze opancerzony. Zdajesz sobie sprawę że \"ciężk\" Borsuk ma być lżejszy o ponad 10ton od lekkiego Lynxa ?? A gdzie do nowoczesnych wozów jak Puma?? Za 20lat wprowadzimy do służby coś co jest dzisiaj przestarzałe. Tak wygląda modernizacja po polsku... Zapewne Borsuk będzie kosztował jak zachodni wóz

MobilnyPL
czwartek, 8 lutego 2018, 00:23

BWP Borsuk zgodnie z potrzebą wojska oraz zapowiedzią HSW ma być w wersji pływającej. Aby spełniał obecne min. ochrony w tej wersji powinien chronić przed 30mm z przodu i 14,5mm z boków. Poprzez dołożenie dodatkowych modułów opancerzenia będzie tej cechy pozbawiony co zwiększy jego odporność balistyczną i takie jest założenie przy jego projektowaniu. Żadna armia NATO nie posiada pływającego BWP co czyni z Borsuka \"wyjątkowym\" w dobrym słowa tego znaczeniu, który będzie mógł wykonywać zadania które żaden inny bewup wykonywać nie będzie mógł. Nieprawdą też jest że będzie to pojazd nie dający należytej ochrony. W chwili kiedy wejdzie na stan to zapewne oprócz standardowego 30mm działka i ppk Spike będzie posiadał BMS, ASOP oraz kamuflaż (Lubawa) Dlaczego więc miałby być mniej nowoczesny od CV90 lub Lynxa? I jakie za 20 lat? Skąd znasz jego cenę?

Jonnhy666
sobota, 27 stycznia 2018, 11:10

Francuzi beda modernizowali swoje Leklerki. Z nimi lepiej wojskowych interesow ne robic. Co pamientasz jak chcieli nam wcisnac caracale za 5.1 bil $.

Sen
piątek, 9 lutego 2018, 21:18

Caracale, to nie był zły wybór.Już by były.

Infernoav
piątek, 26 stycznia 2018, 20:58

CV 90 jako czasowe rozwiązanie? Czy Ty wiesz ile kosztuje jednostkowo CV 90? Te 500 cv-90 to około 1 mln euro. Może 1,5 mld euro. W zasadzie zabijasz takim zakupem koncepcje Borsuka, bo ten BWP kupimy na minimum 20 lat użytkowania.

Kozi
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 00:12

I tak trzeba zrobić przeznaczyć budżet na modernizacje na jeden rok 2mld euro i kupić 1000 wozów. Borsuk wyjdzie znacznie drożej

Pavel
środa, 7 lutego 2018, 23:57

1000 wozów? MON nie planuje zakupu takiej liczby BWP. Skąd masz informacje nt. ceny Borsuka?

EWA
piątek, 26 stycznia 2018, 12:45

W obecnej chwili BWP1 nadaje się tylko i wyłącznie na złom. Te transportery powinno się zmodernizaować 15 lat temu a nie teraz. Zamiast wywalać kasę na modernizacje trupa, zezłomować to i mieć spokój. Skupić się na przyspieszeniu prac nad Borsukiem lub dać sobie spokój i kupić licencję na porządny sprzęt. WYJDZIE ZNACZNIE TANIEJ. Cały problem leży jednak w finasowaniu naszych związkowców - tak są przyspawani do budżetu MON że mogą zmodernizować nawet Błyskawicę - wartość bojowa zerowa ale to nie ma znaczenia ważne że KASA LECI....KAAAAASA!

Infernoav
piątek, 26 stycznia 2018, 21:07

Człowieku, przestań bredzić. Opracowanie BWP to conajmniej 3 lata. Wejście do produkcji 4-5. Czyli pierwsze 100 będzie za 7 lat, a Ty chcesz odebrać dywizjom zmechanizowanym środek transportu piechoty? Nikt nie zrezygnuje z Borsuka, za ten musimy pozwolić BWP1 pozostać w służbie przez kolejne 10-13 lat. Wymiana uzbrojenia, optoelektroniki, i silnika to małe koszty przy daniu temu pojazdowi zdolności bojowej. Dzisiaj Rosją nie ma BWP, które wytrzymają trafienie seria z działką 30mm. Więc wyposażenie BWP w takowe powoduje, że może zniszczyć wszystko poza czołgiem w armii Rosji, dodanie nawet jednego spike daje szansę uszkodzenia, zniszczenia czołgu. Optoelektronika, nie muszę tłumaczyć. Dopancerzenie i nowy silnik również. Tak więc BWP1 mógłby nawiązać walkę z innymi BWP oczywiście będąc gorsza platforma. Pozwoliłoby to na spokojne wprowadzenie Borsuka, a zachowane BWP można po tym czasie odsprzedać krajom 3 Świata. To nie malowanie trupa a danie realnej wartości bojowej temu pojazdowi, przy czym jak największe siły trzeba skupić na szybkim opracowaniu nowego BWP.

lol
sobota, 27 stycznia 2018, 01:49

A ta twoja śmieszna modernizacja to ile lat wg ciebie potrwa? 2 lata? Zanim utopimy kasę w modernizację tego skansenu czyli defacto zbudujemy na szkielecie tych trupów nowe pojazdy, to HSW zacznie produkować seryjnie Borsuka. Wątpię żeby zdążono zmodernizować choćby połowę BWPów, bo zbyt dużo tego złomu jest. I co wtedy sobie wyobrażasz? Świeżo zmodernizowane pojazdy zostaną zastąpione przez Borsuki po roku, lub zanim jeszcze trafią do armii? Dobrze się czujesz? Wiesz co to niegospodarność?

Pavel
sobota, 27 stycznia 2018, 14:43

Pierwszy Borsuk zejdzie z taśmy produkcyjnej zapewne nie wcześniej niż za lat 3. Modernizacja BWP-1 obejmie zapewne nie więcej niż połowę maszyn które posiadamy. Pierwszymi które Borsuk zastąpi to te niezmodernizowane. Powiedz mi więc jak długo zmodernizowane BWP-1 będą w służbie? Bo mi wychodzi nie krócej jak 10 lat.

paweł
sobota, 27 stycznia 2018, 22:48

A ile czasu zajmie modernizacja połowy BWP-1?

Pavel
środa, 7 lutego 2018, 23:55

To zależy od zakresy modernizacji oraz liczby pojazdów które zostaną poddane modernizacji

boncza
piątek, 26 stycznia 2018, 12:35

od czasu prowadzenia wojny przez rzymian zmienila sie tylko technika;nasi hetmani wiedzieli:husaria,pancerni,ulani i dragoni...Dzisiaj jeszcze ptacznicy,czyli-leo,przerobic t-72 na spike + 30/35mm+dopancerzyc,rosomaki i bwp zaleznie od potrzeby,drony nazwiad i gitara gra.

Jonnhy666
piątek, 26 stycznia 2018, 12:28

Kupic dodatkowo 500 rosomakuw ze spikami a kupic licencje na Koreanski woz pancerny. Wzmocnic waly Baltyku szwedzkimi i norwedzkimi rakietami powietsznymi a 50 letnie do OT albo na zlom

BRZDĄC
piątek, 26 stycznia 2018, 12:23

biorąc pod uwagę to co potrafi nasz przemysł ...to tylko zamontowanie w wersji pojedynczej ZSU-23 mm i w wersji zdejmowalnej granatnik GA 40mm coby można było ostrzeliwać npla \"za górką\".....a najlepsza opcja to ukraiński BMP-1UMD wtedy \"problem polskich BWPów byłby załatwiony do 2035

Pb
piątek, 26 stycznia 2018, 11:35

Z reguły, czytam nie piszę. Ale powiem tak. Po co nam wyważać drzwi. Wycofać te stare trupy, kupić licencję na k21 lub coś podobnego. HSW da Borsuka za 5 lat. Ewentualnie kupić od Koreańczyków podwozie a resztę sami. Potem 150 sztuk rocznie. Co do czołgów, to kupić od Amerykanów Abramsy w proporcji 1 za 2 T72. Nie musi być najnowszy wariant. 500 Abramsow i 250 Leo 2 wystarczy, żeby nas zabezpieczyć. Żeby nas zaatakować, Ruscy muszą mieć przewagę że 2 do 1. Na kierunku zachodnim nie mają tyle siły. A w razie czego Amerykanie pozyczą swój sprzęt.

Infernoav
piątek, 26 stycznia 2018, 21:10

Amerykanie pożycza swój sprzęt? Za 10 lat Amerykanów może już nie być w Europie. Zwijają się szykując się do konfrontacji z Chinami. Dlatego zachęcają nas do zbrojenia się, bo odciążymy ich w Europie. Nasz rząd powinien twardo stawiać sprawę przed USA albo warunki jak dla Izraela i RFN/Japonii/Korei Pld. Albo niech zmiatają bo my już mamy dość słodkich słówek. W 1939 też mieliśmy obietnice, umowy, gwarancje i słodkie słówka.

Jonnhy666
sobota, 27 stycznia 2018, 11:23

Nie ma gwarancji tylko interesy . Trzeba myslec o twozeniu SILK ROAD.

gość
piątek, 26 stycznia 2018, 11:22

Rozwiązanie tej sytuacji jest proste, środki które pochłonie modernizacja tego nieperspektywicznego szajsu jakim jest BWP-1 przeznaczyć na zakup z półki 250 sztuk gotowych CV-90 problem czasowo rozwiązany do czasu wprowadzenia rachitycznego Borsuka.

Gts
piątek, 26 stycznia 2018, 13:57

Mozliwe ze nawet w tym wypadku Szwedzi wrociliby do rozmow z produkcja u nas, chociaz czesciowa. Kazde inne rozwiazanie to sprzet przyjety do sluzby nie wczesniej niz po 2030... nie sadze zeby bylo nas stac na rozwiazania typu Puma. Produkcja z Rheinmetalem Lynxa raczej zostanie odrzucona przez dzisiejsze wladze, jak wszystko co pochodzi z Francji i Niemiec.

Pavel
sobota, 27 stycznia 2018, 14:45

Nie o to chodzi że Niemieckie czy Francuskie. W bardzo dużym skrócie. Chcemy zrobić coś swojego i jest to bardzo słuszna koncepcja czego Janusze nie potrafią zrozumieć bo kłoci się to z ich światopoglądem pt. \'tu nic się nie opłaca\' zal czytać specuf od biadolenia

Kozi
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 00:18

Zobaczysz że Borsuk będzie dużo gorszy od wszystkich zachodnich wozów dłużo później i będzie kosztował co najmniej tyle co najnowsze wozy. Te 2% to jest budżet MON a nie urzędów pracy i ministerstwa gospodarki. Licencja na CV90 lub Lynx wszystko inne to rozkradanie pieniędzy

MobilnyPL
piątek, 9 lutego 2018, 20:02

Uzasadnij proszę Dlaczego będzie gorszy i Skąd znasz jego cenę? Licencja to jedno z możliwości ale MON wybrał drogę budowy polskiego BWP zresztą ona + dodatkowe koszty by rozpocząć produkcję. Czy przeznaczając pieniądze (niewielkie) na technologię oraz opracowanie polskiego BWP uważasz za rozkradanie pieniędzy?

Krek
niedziela, 28 stycznia 2018, 23:20

Janusze? Ja już kilka razy mówiłem. Polska to kraj bogaty, w którym jest sporo mądrych ludzi. Niestety do rządzenia Ci mądrzy się nie pchają. I to jest powód ze mamy jak mamy. Od 1989 r. Populistów na stołkach zamieniają populisci.

niki
piątek, 26 stycznia 2018, 11:02

To że nic nie zrobiono z BWP1 przez ostatnie 30 lat to jest wielki skandal i nadaje się do prokuratury. Tą broń modernizować się powinno 15-20 lat temu a nie teraz. Dlaczego armia tak późno dała sygnał przemyslowi że potrzeba nowego bwp? Przecież opracowanie nowego wozu i rozpoczęcie produkcji to obecnie średnio 8-12 lat. Teraz modernizować trupa jakim jest BWP1 to dziwne podejście bo to już od 2010 roku powinno się wprowadzać nowy bwp. Polska armia już powinna być przezbrojona w nowe wozy a nie modernizować stare. Wydamy masę pieniędzy a efekt będzie mizerny bo to jezdząca trumna.

Infernoav
piątek, 26 stycznia 2018, 21:12

Każdy BWP na symetrycznym polu walki to jeżdżąca trumna. Pokaż mi jeden, który wytrzyma trafienie innego BWP, pocisku ppanc, ostrzału artylerii.

Davien
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 21:12

Puma?

MobilnyPL
piątek, 9 lutego 2018, 20:03

Czysta to Teoria

Mis Tank
niedziela, 4 lutego 2018, 20:03

Zgadza sie, ale jest jeden haczyk... Puma kosztuje 12-15 milionow Euro za sztuke, w zaleznosci co ma miec!

AA
piątek, 26 stycznia 2018, 10:52

Wieża: tylko km 7,62mm i Spike - nic innego nie ma sensu, BWP to taka taksówka maja dowieść żołnierzy na pole walki i odjechać. Ew. wystrzelić ze sporej odległości Spike. Inne użycie to pewna śmierć załogi

Infernoav
piątek, 26 stycznia 2018, 21:13

By wystrzelić spike w nocy, a nawet jeździć w nocy, potrzebujesz optoelektroniki. By dojechać i uciec potrzebujesz więcej mocy w silniku. Czyli zgadzasz się z autorem artykułu: uzbrojenie, optoelektronika, radiostacja, silnik.

Tom
piątek, 26 stycznia 2018, 10:40

Przede wszystkim nasuwa się jedna zasadnicz refleksja a mianowicie taka że nasi decydenci oszaleli jeżeli chodzi o wymóg pływalnisci. To jest anachronizm, niestety fakt ten zupełnie nie dociera do ludzi odpornych na nowe spojrzenie.

Tom & Jerry
piątek, 26 stycznia 2018, 14:30

Uwazam podobnie , jestem zdania ze mozna byloby wymog plywalnosci zastapic np. panelami z pianki montowanymi jakims systemem na wannie BWP-a , mozliwosci jest duzo i latwych w zastsowaniu oraz tanich...........

nikt ważny
piątek, 26 stycznia 2018, 10:34

Dobrze się czyta ale brakuje kryterium czasu i kryterium kosztów. BWP ma swoje zalety i dla nich powinien jeszcze posłużyć. W zakresie tempa i kosztów jedyny sens miałaby modernizacja minimalistyczna i mało czasochłonna. Odpad więc wymian silnika czy wieży. Za to niezbędnym minimum jest podniesienie ochrony na zewnątrz i wewnątrz, maskowanie i elektronika dla prowadzenia ognia, komunikacji i ostrzegania. Niskociśnieniowy Grom ma swoje wady ale wciąż umożliwia prowadzenie ognia z pomocą posiadanej w chyba wciąż znacznych ilościach amunicji w rodzaju PG-15W. W zakresie uzbrojenia jedyne co przy możliwie płytkiej modernizacji można wykonać to wyrzucić \"malutką\" i wszystko co z nią związane. Integracja Spike na tej wieży nie wchodzi w rachubę więc pozostaje dać drużynie w środku wyrzutnie Spike i ze cztery rakiety, ew. jak ktoś ma zacięcie inżynierskie to niech wyrzutnia będzie z kategorii \"głupich\" ale sprzężona z systemami elektronicznymi wozu. A już nieco rozwijając to dobrym wsparciem dla systemów wozu byłby aparat bezzałogowy sprzężony z systemami. Oczywiście zawsze można dać np. \"pszczołę\" drużynie w wozie ale integracja na poziomie systemów wozu daje lepszy obraz dla dowódcy. Te postulowane 500 szt. jednostek tak płytko zmodernizowanych było możliwe do uzyskania stosunkowo szybko chociaż najpoważniejszym ograniczeniem o którym artykuł nie wspomina są możliwości krajowego przemysłu zbrojeniowego, bo żadna tajemnica że ów przemysł nie nudzi się i ma już pełne ręce roboty choćby dlatego że względem mocy nie jest w stanie np w ciągu roku zmodernizować 5000 wozów (nie wiem czy potrafiłby choćby 100 szt.) Co ważne: Nie ma możliwości przebudowy BWP-1 na sprzęt towarzyszący czołgom (te które posiadamy mają również swoje braki jeśli patrzeć na współczesne pole walki) na polu bitwy. Modernizacja pozwoli go bezpiecznie użytkować nie niszcząc dotychczasowego wyszkolenia, zaś skuteczność będzie wymagała ZMIANA TAKTYKI UŻYCIA. To jedyny racjonalny wariant. Podobnie ma się sprawa z czołgami które generacją są gdzie są i całość rozbija się o to jak wyposażony i uzbrojony jest przeciwnik. Wszystkie inne modernizacje są z racjonalnego (uzasadnionego ekonomicznie, czasowo i taktycznie) niezasadne. Gdyby nie to że taka \"Toyota\" Hilux\" \"nie pływa\" a Polska to zdecydowanie w większości bagna a nie pustynia to więcej sensu miałaby wymiana BWP na \"Hilux\'y\" z silnikami V6 i na połowie z nich wrzucenie \"na pakę\" jakiś ZSMU-1276 A5 czy nawet ZSU-23 (taki żart).

zmechol
czwartek, 8 lutego 2018, 02:16

Jechałeś kiedyś bwp 1 albo chociaż byłeś we wnętrzu? Chyba nie, skoro wydaje ci się, że upchnie się tam drużynę piechoty z wyrzutnią ppk i zapasem amunicji.

olo
sobota, 27 stycznia 2018, 12:59

Modernizacja minimalistyczna powiadasz czyli dodanie elektroniki, dodatkowego pancerza i maskowanie ma ny minimalistyczne ? A to ciekawa konstatacja...

nikt ważny
wtorek, 30 stycznia 2018, 10:06

Minimalna ingerencja w strukturę. Dla jasności bo może nie zrozumiałeś - nawet przez dodatkowy pancerz rozumiem wyłącznie to co pozwali jak najmniej ingerować w konstrukcję i tylko tyle by poprawić bezpieczeństwo a nie osiągnąć jakiś wydumany przez olomanów poziom. Elektronika to jest wymóg XXI wieku a maskowanie załatwić \"lubawą\". Najważniejsza jest ZMIANA TAKTYKI UŻYCIA bo jak na standardy XXI wieku to nigdy nie będzie pełnoprawny BWP, to w ogólnie nie będzie BWP a co najwyżej uzbrojony transporter ale by nim się stał, właśnie tyle i tylko tyle potrzeba.

Siu
piątek, 26 stycznia 2018, 10:09

Ależ drodzy dyskutańci i autorze,nic nie będzie z modernizacji ani z Borsuka itd. Nowa doktryna obronna Polski polega na rozmieszczeniu wojsk NATO szczególnie amerykańskich na wschodniej granicy i w państwach bałtyckich i niech się tłuką z kim chcą bez nas i tyle 40mld na armię w tym roku ico?i nic bo to są śmieszne pieniądze ludzie

jan81
piątek, 26 stycznia 2018, 09:30

wieczne prowizorki

dropik
piątek, 26 stycznia 2018, 08:54

modernizacja i używanie go dalej jako bwp odpada. Może jako TO, ale jeśli już do w małej ilości. borsuk ... tu bym nie liczył na zbyt wiele . To nie jest projekt MON. Prawdopodobieństwo sukcesu nie nie jest zbyt duże, a tego, że będzie to bardzo dobry lub lepszy niż inne jest praktycznie żadne....

robertpk
piątek, 26 stycznia 2018, 08:26

możemy też kupić wieże z demobilu ,zmodernizować i zregenerować , szkoda wydawać pieniądze na zupełnie nowe rozwiązania - to najdroższa część pojazdu

rododendron
piątek, 26 stycznia 2018, 01:49

Ładowanie kasy w błoto, a głównie w niepolski przemysł. Taki program też będzie trwać, zważywszy na tempo prac IU. To już lepiej za te same pieniądze zrobić więcej Rosomaków (koniecznie z bezzałogową wieżą i ppk Spike), przezbroić w nie kilka batalionów na BWP 1, a potem te \"nadmiarowe\" Rosomaki można przeznaczyć dla planowanej 4 dywizji. W ten sposób będzie i nowoczesny sprzęt i skorzysta nas przemysł.

Marek1
piątek, 26 stycznia 2018, 01:10

Możemy jeszcze milion razy powtórzyć truizmy o tym co było i CO można było zrobić, ale to w żaden sposób NIE zwiększy potencjału bojowego WP. Kolejne rządy konsekwentnie likwidowały KAŻDĄ próbę modernizacji BWP-1,T72, i innych syst. prosowieckiej broni. Zresztą proces blokady modernizacyjnej WP trwa do dziś. Fakt, że przyjął formę tzw. trudności obiektywnych, czyli wydawania sumarycznie miliardów na pierdoły, byle by nie kupić NIC dala WP co mogłoby zmniejszyć bezbronność polskiej armii, choćby w kwestiach ppanc i plot.

ObywatelRP
piątek, 26 stycznia 2018, 00:21

Warto oprócz propozycji ukraińskich w zakresie modernizacji BWP-1, przyjrzeć się projektowy czeskiego Excalibura, czyli BWP-1 w wersji MGC-1.

Olender
piątek, 26 stycznia 2018, 00:14

Zrobić głęboką modernizację, z tego zmodernizować parę tak aby mogły pływać... Niema co się bawić w czekanie. Równie dobrze, może funkcjonować następne 50 lat... Zanim nadejdzie Borsuk to może być za późno...

AndrzejM.
piątek, 26 stycznia 2018, 00:01

Jeżeli chcemy coś pływającego i do boju na teraz, to mamy KTO Rosmak-M. Traktowany jako narzędzie szybkiego manewru w \"miękkiego\", nieprzygotowanego npla. Natomiast jeżeli chcemy coś do boju \"na twardo\" [bo np. trzeba sforsować bardziej przygotowanego npla - no to wtedy tylko ciężki, bardzo, bardzo dobrze opancerzony [pasywnie, reaktywnie, aktywnie] BWP na gąsienicach - razem z czołgami i całą oprawą artylerii lufowej, rakietowej itd. Czegoś takiego na teraz nie mamy. Potzrebne jest coś nowego, lub przeróbka na wzór Izraela. Proponuję REALNY plan przeróbki T-72 na BWP - dobrze uzbrojony i opancerzony. Czyli przeróbka na wzór izraelskiego Achzarita. Wieża ZSSW, ale z lufą 40 mm, Spike, ZSMU-1276, dopancerzenie aramidowe, ERAWA-II, obowiązkowo ASOP, zapewne nowy powerpack MTU z Poznania, lub przynajmniej S736, zawieszenie elastomery, gąsienice z nakładkami, podniesienie kadłuba, tylna rampa, fotele podwieszane, fartuchy przeciwodłamkowe. Taka wersja [podniesiona], to także platforma dla Raka z APR, dla wozów ewakuacji medycznej z prawdziwego zdarzenia, w ostateczności lufowy WWO/WWB, chociaż akurat ten ersatz MBT najmniej polecam. Jako WWO/WWB najlepszy byłby jednak RAK, ale 155 mm i ze zdwojoną lufą na wzór AMOSa, i z wieżą maksymalnie dopancerzoną i osłoniętą też ERAWA-II. Oczywiście z APR i z dronami do rozpoznania i pozycjonowania laserowego celów. Bo sama modernizacja BWP-1 dla wojsk liniowych, to ma sens tylko szkolno-pomostowy [jeżeli już]. I to tylko, gdy będzie POTEM przeznaczona do zadań długofalowych - w nowej roli, gdzie słaby pancerz nie wadzi. Czyli jeżeli modernizacja posłuży do transferu do OT - jako maszyn na długie lata służby, z nowoszesna \"vectroniką\" sieciową, \"skomoponowanch\" z uzbrojeniem do efektywnego zwalczania desantów aeromobilnych FR na zapleczu. Czyli cała ta modernizacja BWP-1 powinna być uszykowana docelowo pod wszystkie zadania dla OT - włączając główne zadanie nr 1 - walki z desantem aeromobilnym. Ze względu na znacznie mniejsze \"upancernienie\" sprzętu aeromobilnego FR, najlepszy byłby ciężki granatnik, ale kalibru 81-98 mm, ewentualnie automatyczny moździerz tego kalibru. Z założenia musiałaby być użyta APR. Wtedy - przy walce opartej na ogniu pośrednim i na eliminacji ognia stromotorowego [bepośredniego] - opancerzenie zmodernizowanego BWP-1 nie jest parametrem krytycznym. Zatem wtedy można się skupić na systemie uzbrojenia, dostosowanym do potrzeb. Opcja modernizacji to niszczyciel czołgów i cięższego sprzętu, wyposażony bądź w drony amunicji krążącej, bądź w Spike NLOS - wtedy również pancerz nie jest elementem krytycznym, bo mamy \"dłuższe ręce\" i unikamy walki bezpośredniej. Stąd wniosek, że głównym pojazdem bazowym - docelowo właśnie dla OT, byłby transporter, najlepiej pływający [jeżeli dopancerzenie, to tylko modułowe, demontowalne na czas przeprawy]. Czyli wniosek: wyjściowa jest wersja bazowa transportera z podniesionym stropem i fotelami podwieszanymi i pewnie z tylną rampą, jak to Ukraińcy zrobili. Gdzie stara armata Grom 73 mm wymieniona na pojedyńczą naszą armatkę 23 mm z nową amunicją, albo tylko wkm 14,5 mm [coś jak zrobili Czesi - do starej wieży], albo \"pójść na całość\" - i tylko ZSSMU-1276 - a reszte masy w pancerz [ w tym prętowy i siatkowy]. I ta wersja transportera piechoty - najlepiej z nowym power-packiem z Poznania, powinna posłużyć jako nosiciel \"Raka-mini\" lub ciężkiego granatnika 81-98 mm, nosiciela dronów typu Warmate II, nosiciela Spike NLOS, czyjako WEM, gdzie uzbrojenie jest zlikwidowane na korzyść dopancerzenia. Wszystko jest kwestią zadań, w które można wpasować realnie i optymalnie zmodernizowaną maszynę - i dostosowania jej do tych zadań. Na pewno maszyna \"BWP-1\" jako klasycznie pojmowany gąsienicowy Bojowy Wóz Piechoty [do ognia bezpośredniego na froncie] nie ma sensu - nawet po modernizacji. Moim zdaniem powinien to być sprzęt tylko pomostowo-szkoleniowy, za to docelowy i uszykowany dla zadań OT - jako remedium na bardzo silne wojska aeromobilne FR [przypomnę - wzmacniają z 35 do 72 tys]. Przy czym nacisk powinien iść na walkę z dystansu, ogniem pośrednim APR z pozycjonowaniem laserowym, tak samo dronami amunicji krążącej, pozahoryzontalnymi Spike NLOS. A to z natury rzeczy oznacza konieczność wpięcia tych wszystkich modernizacji BWP-1 [do nowych zadań] do środowiska sieciocentrycznego. Co wymusza modernizację łączności i wpięcie maszyn do sieciocentrycznego, otwartego BMS. Oczywiście dochodzą elastomery zawieszenia, moduły demontowalne z aramidu, pancerz prętowy lub siatkowy [ale nie ASOP - przynajmniej na razie i za drogi i za ciężki], nakładki na gąsienice, fartuchy przeciwodlamkowe, nowy ppoż i inne \"kosmetyki\". Biorąc pod uwagę, że załogi i desant byłyby szkolone w jednolitym sieciocentrycznym BMS, na ustandaryzowanych radiostacjach - wtedy \"przesiadka\" ze zmodernizowanego BWP-1 [po oddaniu ich do OT] na \"coś innego\" - obojętnie, czy na coś ciężkiego, jak proponowany BWP z T-72 a la Achzarit, czy na lżejszego, pływającego nowego od podstaw Borsuka - ta przesiadka byłaby \"bezboleśna\" - bo żołnierze byliby zaznajomieni z całym wyposażeniem, BMS, środkami łączności, nawigacji itp \"filozofią\" - już na zmodernizowanych BWP-1. Czyli pomostowa funkcja bojowa i funkcja szkoleniowa będzie wtedy zapewniona. Tylko wtedy ma to sens i się spina pod każdym względem i w fazie pomostowej i docelowej, a pieniądze nie będą wydane na marne, bo posłużą dla odpowiedniego nowoczesnego wyposażenia OT na długie lata - i będzie wpięcie sieciocentryczne OT do całości WP - wtedy zmodernizowane BWP-1 posłuża na długie lata zgodnie z kluczowymi zadaniami dla OT. Trzeba pamiętać, że FR jest też w podobnej fazie pomostowo-przejściowej, nim przesiądą się na Kurgańce i Bumerangi, sporo czasu minie. Na razie mają sprzęt z cienkim pancerzem i bez ASOP, typu BTR-82A czy BMP-3. Dlatego pomostowe zmodernizowane BWP-1 mają sens najpierw w wojskach I linii na froncie. Oczywiście - pod warunkiem zachowania reżymu walki nakierowanego na ogień pośredni, nienarażanie na ogień bezpośredni npla, nigdy jako \"klasyczny\" BWP wprost na linii frontu, czy nie daj Panie Boże, do szturmów. Wprowadzenie masowe Bumerangów i Kurgańców [z dobrym pancerzem pasywnym i reaktywnym i zapewne z ASOP] stworzy tak dużą przewagę npla i nieskuteczność moździerzy/granatników 81/98 mm zmodernizowanych BWP-1, że wtedy przyjdzie czas wycofać te zmodernizowane BWP-1 do OT - bo tam nadal poradzą sobie ze słabo opancerzonym przeciwnikiem aeromobilnym, gdzie pojazdy npla nie będą miały ani grubego pancerza, ani ASOP. Wszystko jest kwestią analizy zadaniowej i funkcjonalnej - i dobrania odpowiedniego wyposażenia do właściwie dobranych zadań, które można zrealizować we właściwie dobranym \"środowisku\" walki. Stąd sumując: zrobić modernizację BWP-1 pod wyposażenie sieciocentryczne zgodne ze sprzętem docelowym dla wojsk liniowych [na nowe Borsuki, czy na T-72 przerobione na Achzarity] - standard \"obsługi środowiska sieciocentrycznego\" powinien być jeden. Wtedy spełniony będzie warunek bezbolesnej pomostowości i spełnienie prawdziwego szkolenia na sprzęcie wpiętym w nowoczesne systemy dowódcze, to ma w pełni sens w oczekiwaniu na nowy, docelowy, dużo cięższy, dużo lepiej uzbrojony sprzęt dla wojsk liniowych. Natomiast nie dopancerzać modernizacji BWP-1, wykorzystać tylko rezerwę modernizacyjną z tytułu podniesienia kadłuba, generalnie zachować pływalność, bo to daje manwr i szybkośc i niewrażliwośc na akty specnazu i V kolumny [takich jak np. wysadzenie mostu]. Uzbrojenie zmodernizowanego BWP-1 od razu wyszykować pod zwalczanie wojsk aeromobilnych FR. Gdzie na obecne modernizacje sprzętu posoweckiego w FR, sprzętu używanego teraz dla celów liniowych, czylina sprzęt bez ASOP i bez zaawansowanej ochrony pasywnej i reaktywnej , to uzbrojenie zmodernizowanych BWP-1 wystarczy dla pomostowo-szkoleniowego użycia w liniowych jednostkach WP , natomiast po rozpoczęciu wprowadzenia masowego Kurgańca, Bumeranga, T-15 [BWP na bazie Armaty, aczkolwiek anulowanie Armaty raczej przekreśla T-15], czyli sprzętu z tymi zaawansowanymi systemami obrony, natychmiast trzeba przerzucić zmodernizowane BWP-1 z jednostek liniowych WP do OT. Chodzi o kupienie czasu i jednocześnie niezmarnowanie pieniędzy na modernizację, żeby te zmodernizowane BWP-1 były w pełni przydatne i dla wojsk liniowych na cele pomosto-szkoleniowe - i potem były w pełni funkcjonalne długofalowo dla zadań OT - jak spełnią swoją pomostowo-szkoleniową rolę w wojskach liniowych WP.

tomuciwitt
piątek, 26 stycznia 2018, 12:40

“Proponuję REALNY plan przeróbki T-72 na BWP……” przecież to co proponujesz to nie jest przeróbka tylko budowa prawie NOWEGO BWP. Ze starego T-72 pozostanie tylko część kadłuba. Lepiej te pieniądze przeznaczyć na nowy pojazd , który będzie całkowicie dopasowany do wymagań wojska. “Jako WWO/WWB najlepszy byłby jednak RAK, ale 155 mm i ze zdwojoną lufą na wzór AMOSa” - nie zastanawia Cię dlaczego nikt do tej pory nie wpadł na ten pomysł .

AndrzejM.
piątek, 26 stycznia 2018, 15:10

Zawsze jest ktoś pierwszy, kto wpadnie na dany pomysł. Gdyby słuchać twej argumentacji, no nigdy nic nowego by nie powstało? Widzisz jakieś techniczne niemożliwości podwójnego moździerza 155 mm? Bo Rosjanie reklamowali długi czas swoja Koalicje 152 mm/L52 z dwiema lufami - i jakoś nie słyszałem szyderstw i analitycy kalkulowali to na poważnie, to w takim razie jaki problem z podwójnym moździerzem 155 mm? Bo dwie lufy to podwojenie prędkości strzelania, a 155 mm - to silny tandemowy pocisk, który sforsuje najlepsze pancerze pasywne, reaktywne, aktywne. Zwłaszcza w trybie \"top attack\" - z najsłabszej strony. Co do opłacalności przeróbki T-72 na ciężki BWP- Izraelowi z droższą robocizną się opłaca - to nam tym bardziej, zwłaszcza w relacji koszt-efekt.

AndrzejM.
piątek, 26 stycznia 2018, 15:03

Nie zastanawia mnie - bo znam ludzi z MON i IU i wiem, że tona w papierach i brak im czasu na myślenie, zwłaszcza konstruktywne i rozwojowe. argument jest samobójczy - bo w ten sposób, ten, kto pierwszy na coś wpadnie, zawsze zostanie zakrzyczany - i nic nowego by nie powstało. Swoją drogą, jeżeli poważnie przyjmowano wśród analityków 2 lufową Koalicję 152 mm/L52 to dlaczego niby niemożliwy byłby znacznie lżejszy i mniej \"dobijający\" ładunkami podwójny moździerz 155 mm? Może wymienisz jakieś techniczne \"niemożliwości\"? Czekam.

tomuciwitt
piątek, 26 stycznia 2018, 20:13

Czyli jesteś pierwszy na świecie który wpadł na pomysł wprowadzenia samobieżnego podwójnego moździerza 155 mm na starym podwoziu w roli wwo/wwb ? Gratulacje. Podanym Ci powody dla których jest to rozwiązanie absurdalne. Od razu zaznaczam , że nie pisałem , że nie można tego wykonać technicznie ( wszystko się da wykonać tylko musi to mieć jakiś sens ) W jakich jednostkach została wprowadzona ta “podwójna” Koalicja? - żadnych. W WP jest już system 155 mm - Kraby do których w każdej chwili można zakupić amunicję precyzyjną. Poza tym zasięg i celność pocisku z gwintowanej lufy haubicy zawsze będzie lepszy od moździerza . Nie ma sensu wprowadzanie nowego systemu 155 mm skoro ten istniejący może z nawiązką wykonywać wymagane zadania ogniowe. Cena - zbudowanie takiego moździerza kolosa to wydatek na pewno większy niż RAKA i pewnie cena byłaby zbliżona do haubic 155 mm . Lepiej te pieniądze wydać więc na haubice które mają większe możliwości. W żadnej armii na świecie NIE MA takiego wynalazku. Ciekawe dlaczego ? Jesteś jedyny , który widzi sens takiego rozwiązania i to Ci powinno dać do myślenia. Każdy rodzaj uzbrojenia ma swoje miejsce w strukturze wojska i zadania , które ma wypełniać . Dla takiego tworu nie ma miejsca. Wojny toczą się na świecie cały czas i jak do tej pory nikt nie zauważył potrzeby takiego rozwiązania. Nawet Rosjanie , którzy mają bardzo rozbudowaną artylerię i co najważniejsze możliwości technicznie nie zbudowali czegoś takiego . “Co do opłacalności przeróbki T-72 na ciężki BWP- Izraelowi z droższą robocizną się opłaca - to nam tym bardziej, zwłaszcza w relacji koszt-efekt.” - Nie , nie opłaca im się przerabiać starych . Budują nowe Namery w oparciu Merkavę IV .

AndrzejM.
sobota, 27 stycznia 2018, 15:29

Achzarity nie są robione jako wozy nowe, tylko jako przeróbki starych T-55. I robią to dalej - w zeszłym roku kolejna partia 100 wozów. Właśnie dlatego, że wg kalkulacji koszt efekt jest to opłacalne. W warunkach polskich płac - jeszcze bardziej. Kłamiesz świadomie. Co do moździerza 155 mm - skoro takie moździerze generalnie są [nawet większe kalibry] sens zastosowania jest. Na pewno będzie to system dużo tańszy od Kraba -tym bardziej, że można korzystać z doświadczenia Raka 120 mm. Wg twojego rozumowania, skoro mamy Kraba, to Rak 120 mm też niepotrzebny. Na pewno Rak 155 mm będzie tańszy i w produkcji i eksploatacji od Kraba 155 mm. Systemy moździerzowe, także automatyczne, są dużo tańsze od swoich odpowiedników działach/armatach tego samego kalibru. I sam system - i amunicja. I koszta serwisu też. Liczy się koszt efekt. Ja chce relatywnie taniego precyzyjnego \"killera\" czołgów, który wybije je do nogi APR z dużym zapasem spoza zasięgu ognia czołgów - i wybije inny ciężki sprzęt - na dystansie 15-8 km. I druga rzecz - potrzebny jest reatywnie tani system WWO/WWB, który w ramach \"dożynek\" ogniem bezpośrednim wybije gniazda oporu. A do tego automatycznie potrzeba dobrego pancerza - najlepiej więc takiego Raka, z dopancerzona wieżą, osadzić na podwoziu czołgu. Krab to dystans ognia 40-70 km i w żadnym razie nie do ognia bezpośredniego, nigdy do zadań WWO/WWB. Co do celności - w kółko piszę o użyciu APR pozycjonowanych laserowo dronami - do ciebie nic nie dociera. Powtarzam: OPŁACA się przerobic podwozia T-72 na ulepszonego Achzarita i OPŁACA się posadowić dopancerzonego Raka [najlepiej 2x155 mm] na podwoziu T-72 jako \"remote tank killer\" i jako WWO/WWB. Jeszcze co do dwulufowej Koalicji 152 mm - gdy pokazano analitykom pierwsze \"ujawnione\" grafiki i schematy, zdziwienie było, ale nie było przekonania, że to techniczna niemożliwość. Dla mnie punktem odniesienia jest AMOS 2x120 mm - stąd optuję za Rakiem 2x155 mm. Bo to oznacza szybkostrzelność x2 - a to kluczowe, by wybić szybko npla. A 155 mm - bo pocisk musi być ciężki - już nie tandemowy, a \"triplet\" - najpierw sforsować zaporę ASOP, potem pancerz reaktywny, potem aktywny. I tak przy \"top attack\" sytuacja jest najłatwiejsza, ale postęp w zastosowaniu ASOP będzie, już teraz trzeba konstruować kontr-środek wg zasady wyścigu tarczy i miecza. A ciężki 155 mm pocisk gwarantuje, że taka głowica \"tripletowa\" jest konstruowalna - od razu daję rezerwę gabarytową i masową dla konstrukcji takiego pocisku - oczywiście APR.

tomcuiwitt
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 13:22

“Co do moździerza 155 mm - skoro takie moździerze generalnie są [nawet większe kalibry] sens zastosowania jest.” - Generalnie ? Jakie? Między kalibrem 120 mm a 200 mm nie stosuje się moździerzy . “Wg twojego rozumowania, skoro mamy Kraba, to Rak 120 mm też niepotrzebny” - NIE. Rak jest tańszy niż KRAB i ma kaliber 120 mm dlatego , że takie wsparcie jest potrzebne piechocie zmot/zmech z poziomu batalionu .Zasięg jest wystarczający do realizacji zadań ogniowych na głębokość oddziaływania na przeciwnika poszczególnych kompanii batalionu. Zadania ogniowe na większym dystansie realizują właśnie haubice z dywizjonów w brygadach . Wyjątkiem są moździerze 120 mm w kompaniach stryker . “Systemy moździerzowe, także automatyczne, są dużo tańsze od swoich odpowiedników działach/armatach tego samego kalibru.” A jakieś przykłady ? Najpopularniejsze moździerze automatyczne są kalibru 120 mm . Większych NIKT nie produkuje. “Na pewno Rak 155 mm będzie tańszy i w produkcji i eksploatacji od Kraba 155 mm.” - Przecież to będzie kilkudziesięciotonowy pojazd na podwoziu czołgu ze zbliżoną wielkością amunicją . Koszty paliwa , logistyki - większego zapotrzebowania na wozy amunicyjne , WRAiU i cysterny . Koszty eksploatacji będą porównywalne z KRABAMI.

tomuciwitt
niedziela, 28 stycznia 2018, 12:46

To Ty kolego kłamiesz . Nie przerobiono 100 T-55 tyko w 100 Archazitach wymieniono silniki!!!!

AndrzejM.
niedziela, 28 stycznia 2018, 20:59

I dodano całą nową \"vectronikę\". Achzarity przeprowadzeno z rezerwy [II linii] do I linii. Bo Narmery okazały się dużo za drogie na szybkie przezbrojenie, a nowe pancerze modułowe, plus pancerze prętowe i siatkowe i RWS dały Achzaritom nowe życie. Izrael dobrze liczy kosz-efekt: powtarzam: w naszych warunkach przeróbka T-72 na ciężki BWP LEPSZY od izraelskiego Achzarita, lub przeróbka na dobrze opancerzonego nosiciela ciężkiego, zdwojonego Raka [który TAKŻE może pełnić efektywnie rolę WWO/WWB] - to najlepsze możliwe, relatywnie szybkie i tanie pozyskanie dwóch podstawowych wozów bojowych dla WP. Oczywiście w systemie sieciocentrycznym, z APR, dronami, pozycjonowaniem laserowym. I najpierw młot precyzyjnego pozahoryzontalnego ognia pośredniego, dopiero potem \"dożynki\" i niszczenie oporu ogniem bezpośrednim.

AndrzejM.
sobota, 27 stycznia 2018, 17:49

\"Triplet\" - to źle opisałem: najpierw przełamać ASOP, potem pancerz reaktywny, potem pasywny. Głowice tandemowe już nie wystarczą - bo dochodzi obrona \"zdalna\" ASOP. I tę trzeba przełamać. Dlatego taki pocisk musi mieć potrójne działanie - a na to potrzeba odpowiedniej masy i gabarytu pocisku dla pomieszczenia takiego \"tripletu\". Dlatego właśnie wybieram 155 mm - moim zdaniem 120 mm już nie wystarczy i to mimo najkorzystniejszego trybu \"top attack\". Trzeba patrzeć w przyszłość na trendy rozwojowe i reagować zawczasu - stan obecny jest przestarzały względem przyszłej wojny - i przyszłych systemów uzbrojenia.

Infernoav
piątek, 26 stycznia 2018, 10:08

Chcesz przerobić wszystkie nasze T-72 na BWP? Super, a czym zastąpisz T-72? Rozumiem, że kolejne 30 lat Polska ma mieć 400 czołgów?

AndrzejM.
piątek, 26 stycznia 2018, 15:36

Tak - NAJWYŻEJ 400 czołgów wystarczy. Jeżeli będą miały towarzyszące 400 Raków [najlepiej 2x155 mm], które z dystansu, ogniem precyzyjnym, odwalą ZA NIE praktycznie cała robotę - przy przyzerowych stratach. Szczerze - wszystkie T-72 czy PT-91 powinny być przerobione albo na Raki 2x155 mm z APR i dronami rozpoznawczymi i pozycjonowania laserowego, albo na ciężkie BWP - klony Achzatrita - z ZSSW 40 mm Spike NLOS, Piorunami, ZSSMU-1276. Moim zdaniem klasyczne MBT kończą się przy saturacji APR dalekiego zasięgu i rakiet pozahoryzontalnych. Dokładniej biorąc wystarczy - powtarzam: wystarczy nawet te 250 Leo 2 w bardzo porządnej modyfikacji [ale wyższej od A7V+], z armatą 130-140 mm. I obowiązkowo z ASOP. Gros ciężkiego sprzętu gąsienicowego to niech będą Kraby na K9 [500 sztuk], a reszta poza Leo 2 to niech będą ciężkie zdwojone Raki na T-72, ciężkie BWP a la Achzarit też z T-72. Czasy \"lądowych pancerników\" minęły z identycznych powodów, co na morzu - teraz czas na \"lądowe lotniskowce\" z pozahoryzontalną sieciocentryczną projekcją precyzyjnego, zabójczego ognia. Z APR i pozycjonowaniem laserowym przez wiele dronów to 1 [słownie - jeden] Rak 155 mm x2 jest w stanie wybić do nogi jeden batalion pancerny npla w kwadrans. Byc może nawet Rak 2x120 mm - ale wolę cięższy pocisk, który przełamie wszelkie pancerze bierne czy aktywne. Raz a dobrze. Czas to sobie uświadomić. Do końca i bez złudzeń. Doświadczenia z Donbasu \"dowodzące\" roli czołgów są nic nie warte - bo to wcale nie była wojna symetryczna pełnoskalowa \"high-tech\" - Rosjanie się hamowali i skalowali ze względów politycznych [przedłużany konflikt kontrolowany dowodzacy bezsilności USA i UK - gwarantów traktatu budapesztańskiego], a Ukraińcy bardzo chcieli, owszem, ale kompletnie nie mieli nowoczesnego sprzętu, zwłaszzca artylerii precyzyjnej dalekiego zasięgu pozycjonowanej dronami, a to właśnie rosyjska artyleria precyzyjna dalekiego zasięgu ich najwięcej kosztowała, nawet wkopywanie po wieżę nic nie pomagało. Owszem - Grady były efektowne i medialne - ale to APR 152 mm była najbardziej zabójcza i nie dająca żadnych szans. Czas sobie to uświadomić bez wykrętów i bez powoływania się na obecny barani pęd do MBT.

Autor komentarza
czwartek, 25 stycznia 2018, 23:28

1. tylne drzwi nie zostaną wymienione na rampę, ponieważ utrudniło by to szkolenie żołnierzy, przyzwyczajonych do tego, że w BMP są drzwi. Rosomak też został pod tym względem dostosowany do BMP. Ja wiem, ze to absurd, ale MON, uważa, że żołnierze na rampie się zgubią, zabłądzą, albo spadną... 2. Siedzenia podwieszane też raczej odpadają. Desant siedzi oparty o zbiornik paliwa, nad głową ma włazy. Nie ma do czego zamontować takich siedzeń. 3. Wieża Hitfist odpada, MON nie chce płacić ogromnych pieniędzy za licencje, i wcale się nie dziwię. Ale najważniejsza kwestia: czy to się opłaca? W chwili obecnej BMP 1 jest faktycznie lekko opancerzonym transporterem, który nie powinien byc dopuszczany w pobliże przeciwnika. W związku z tym może ograniczyć się do demontażu armaty i Malutkiej (przstarzałej ledwo od 50 lat), a w jej miejsce wstawić KPWT / NSW z magazynów / 40mm granatnik automatyczny. Takie rozwiązanie da możliwość zwalczania piechoty oraz BMP/BTR z boku. Dodać kamery termowizyjne oraz opancerzenie, ile zawieszenie wytrzyma. Każda inna modernizacja pociąga koszty przewyższające wartość samego BMP, przy czym nic nie uczyni już z niego pełnowartościowego bwp. Modernizacja BMP jest jak modernizacja Mig-21: nie da się z niego zrobić nowoczesnego myśliwca za żadne pieniądze. A kiedy pojawi się Borsuk, BMP przekazać WOT jako TRANSPORTERY.

Wd
czwartek, 25 stycznia 2018, 22:19

Przecież mamy licencję na podwozie od Koreańczyków zamontować na nim naszą wierzę bezzałogową i mamy bwp.

Infernoav
piątek, 26 stycznia 2018, 10:10

Nie jest to podwozie dla BWP.

Perun
czwartek, 25 stycznia 2018, 22:04

Pytanie kto miałby podjąć decyzję o modernizacji? Macierewicz przez dwa lata nic nie zrobił w kwestii modernizacji czołgów i BWP a po Błaszczaku i jego osiągnięciach w MSW też nie można się niczego mądrego spodziewać.

handeles
czwartek, 25 stycznia 2018, 21:27

Kolejny chory pomysł.promowany przez PGZ. Modernizacja Syrenki? Czy ktoś sobie to wyobraża?? Indolencja decyzyjna jest niebywała.Pamiętam,jak min.Zemke w ciągu 6 m-cy podjął decyzję o zakupie: Spike\'a,Patrii i Oto Melary. Wdrażanie produkcji trwało ok.2 lat i dziś mamy wyroby. Zaś aktualny i poprzedni MON nie umie podjąć decyzji. Przypominam, że Kormoran,Rak,haubice i inne to raczej zasługa PO a nie PiS. AM niestety nie wygenerował żadnego nowego produktu jak do tej pory.

King
sobota, 27 stycznia 2018, 09:27

\"AM niestety nie wygenerował żadnego nowego produktu jak do tej pory.\" - jeśli ocenisz MON po ilości \"wygenerowanych produktów\" a nie po tym jak zwiększył zdolności obronne Polski, to nic dziwnego że takie rzeczy wypisujesz jak wyżej. Chyba MON pomylił ci się ze sklepem z zabawkami.

bęcki
piątek, 26 stycznia 2018, 13:55

Faktografia się kłania: ani nie PiS ani nie PO.

Lewandos
piątek, 26 stycznia 2018, 06:19

Jak przemysl mial generowac nowe produkty,jak MON nic nie zamawial...Zobacz na wykorzystanie srodkow, zobacz na nowa koncepcje centrum przemyslowo-wojskowego, zobacz na zakupy, popatrz na nowa koncepcje WOT...

kombajn
czwartek, 25 stycznia 2018, 21:22

Wydaje mi się że jeżeli już trzeba tykać ten złom to należy użyć takich komponentów które następnie można będzie wykorzystać do budowy docelowych Borsuków. A więc wariant 3 wydaje się najodpowiedniejszy. Nawet jeśli kosztowo okazało by się że wyjdzie 300 takich wozów zamiast 500. Generalnie ja bym odciął wszystko ponad układem jezdnym i pospawał nowe nadwozie z docelową wierzą oraz układem napędowym dla Borsuka. A z pływaniem niech sobie dadzą spokój nie mamy już w planach frontalnego ataku na Danię w ramach III wojny światowej po stronie Paktu Warszawskiego.

Gość
czwartek, 25 stycznia 2018, 20:46

W mojej ocenie BWP zostawić takie jakie są. Pieniądze które wydano by na modernizację wydać na wieże nowoczesną do Rosomaka i jego wprowadzać sukcesywnie w miejsce BWP zanim wejdzie do służby Borsuk.

Autor kometarza
piątek, 26 stycznia 2018, 13:31

Rany Boskie , az sie krew gotuje we mnie gdy czytam takie kometarze , najpierw sie dowiedz do jakich zadan sa przeznaczone BWP-y i z kim maja wspoldzialac , a do czego sa przeznaczone KTO , normalnie rence opadaja hgdy czlowiek widzi kometarze kanapowych \'\'ekspertow\'\'

Szeregowy Szarak
czwartek, 25 stycznia 2018, 22:14

Chyba nie wiesz do czego służy BWP a do czego KTO, skoro tym drugim chcesz zastępować pierwsze. Zupełnie tak, jakbyś na ringu bokserskim zamiast boksera postawił lekkoatletę, mówiąc, że przecież i jeden i drugi to sportowiec...

tak tylko.... na gorąco
czwartek, 25 stycznia 2018, 22:09

@Gość Pancerz Rosomaka chroni w mniejszym stopniu niż pancerz bwp-1. Wymiana wieży bwp-1 na wieże \'Rosomaka\" zdecydowanie podnosi wartość bojową bwp-1. Droga jaką poszła Słowacja a więc konstrukcja całkowicie Słowackiej wieży. Gdzie podzial sie wieża \"Andersa\" w wersji BWP ? Perspektywiczny \"Borsuk\" a na jakim etapie jest wieża dla niego ? Moze najwyższy czas osadzic ją na podwoziu BWP-1 ,m a docelowo zdjąć i osadzać na docelowych podwoziach ? Nie ma uwag do \"dzielności\" terenowej bwp-1 BWP-1 całkiem nieźle daje sobie radę w Syrii itd. I skończmy z ta bzdurną rusofobią i wybrzydzaniem bo bwp-1 jest made in ZSRR. To nic nie znaczy, bo lepiej pod pancerzem bwp-1 niż nawet w opancerzonym \"młotku\"

bender
piątek, 26 stycznia 2018, 18:41

Skąd przyszło Ci do głowy, że BWP-1 zapewnia lepszą ochronę niż Rosiek??? Rośka nie przestrzelisz jak BWP z 7,62 x 39, w wersji bazowej zapewnia ochronę zgodną ze STANAG 4569 na poziomie 3 i wieża (Hitfist-30P) na poziomie 4, a w wersji dopancerzonej jak w Afganistanie wszędzie jest poziom 4. Zresztą opanowanie technologii lekkich ale wytrzymałych blach pancernych dla Rośka pchnęło nasz przemysł zbrojeniowy solidnie do przodu. Na demonstratorze BWP Anders prezentowano wieżę z Rośka czyli wykonaną specjalnie pod nasze wymagania Oto Melara Hitfist-30P. Wszystkie Rośki z działkiem taką mają. Tyle, że ona waży prawie 3 tony, więc do BWP-1 się nie nada. Słowacka wieża mało, że korzysta z rosyjskiej (znacznie gorszej od Bushmastera) armaty, to zapewnia niewystarczający poziom ochrony, chyba tylko 1 z ww. STANAGu. To gniot. Na moderkę BWP-1 jest za późno. Nie ma sensu. Skoro istnieje obawa, że nie da się zrobić wszystkich Borsuków na czas, to trzeba w ramach pilnej potrzeby kupić CV-90 czy ASCOD. Kto powiedział, że mamy mieć zawsze jeden typ BWP?

sylwester
czwartek, 25 stycznia 2018, 20:43

do 2030 przezbrojenie oddziałów , chyba w snach ha ha ha , rok lub dwa lata docelowa konfiguracja prototypu , jak nikt nie uwali to rok czasu na przejście prób jeśli je zaliczy to produkcja ile rocznie zrobią pierwszy rok około 20 później po 50 rocznie max , mi wychodzi 17 lat

Feluś
piątek, 26 stycznia 2018, 11:18

Jeżeli myślimy o zastąpieniu 1200 BWP to raczej 24 lata przy tym tempie produkcji a więc program zostanie zakończony sukcesem w połowie stulecia.

Gts
piątek, 26 stycznia 2018, 14:07

No jesli produkcja zacznie sie w 2025, a nic na to nie wskazuje. Tu sie wydaje ze bardziej prawdopodobne jest ruszenie z produkcja seryjna blizej 2035r. Jestesmy w czarnej d, bo caly czas udajemy ze kupujemy, podczas gdy gotowe rozwiazania znaczaco podnoszace nasze zdolnosci technologiczne (produkcja liecencyjna i offset) sa do zakup9enia od reki.

dimitris
czwartek, 25 stycznia 2018, 20:42

Szanowni Państwo Redaktorzy - i nie tylko, bo czytelnicy także. Zamiast bez końca, bez końca, bez końca analizowac co można byłoby zrobić, gdyby coś zrobić, zanalizujmy wreszcie co należy w Polsce i po pierwsze w MON zmienić, aby nie kończło się na analizach. Bo że jest kilkakrotnie gorzej, niż w innych państwach o takim budżecie na obronność, to widać gołym okiem, po nędznych skutkach. - Czy nie tak ?

Kozi
piątek, 26 stycznia 2018, 17:07

Przede wszystkim zakup licencji a sprzed potrzebny w większej ilości. Przecież Borsuk będzie spóżniny o 10-15 lat w cenie jak zachodni sprzet, jakościowo znacznie gorszy. Zakupić licencje na Lynx lub Cv90. Nie mamy czasu ani umiejętności na opracowanie Borsuka. Czasem mam wrażenie że wymóg pływalności jest po to by nic nie kupić.

Lewandos
piątek, 26 stycznia 2018, 06:25

System polit.? mentalnosc narodu? organizacje? zaangażowanie? otoczenie prawne? Lobby przemyslowo-wojskowe? Sposob finansowania? Itd. Itp.

dim
sobota, 27 stycznia 2018, 09:25

- Ocena prywatna: MON zatrudnia całą masę zbędnych osób, zamiast niewielu, ale faktycznych fachowców. Uprościć procedury, dopuszczając do decydowania dowódców liniowych. Gdyż liniowcy nie znajdą czasu na niekończące się dywagacje - sprawnie uzgadniać będą swe decyzje. - Czy mylę się ?

Niki
czwartek, 25 stycznia 2018, 20:17

Mozna zamowic nowe partie kto Rosomak z nowa polska wieża i ppk Spike + BMS. Powinno wystarczyć dla zmechu az przyjdzie Borsuk.

Adam
piątek, 26 stycznia 2018, 00:53

Po co komu te Spiki z zasięgiem 4km kiedy Rosjanie wszędzie pakują Kornety-D o zasięgu 8-10 km? I to nie po 2 szt. a po 8 na zwykłej terenówce. Koszt niewielki a skuteczność przeciwko czołgom czy Rosomakom ogromna. I praktycznie stand-off. O BWP nie wspominam bo na nie to szkoda rakiet, wystarczy działko 30 mm.

Gts
piątek, 26 stycznia 2018, 14:08

Taaak, a gdzie ten zasieg uzyskaja? Jak srednia widocznosc w linii prostej to wlasnie kolo 2-3km. Pozatym sa tez spike o wiekszym zasiegu, nic nie stoi na przeszkodzie zeby je pozyskac.

Kozi
piątek, 26 stycznia 2018, 17:09

myślę za w naszych warunkach to 2,5 max, średnia znacznie mniej

Marek1
piątek, 26 stycznia 2018, 12:39

Adam - na ETD(europejski teatr działań) 95% sytuacji wymiany ognia dotyczy odległości 1500-2500m. CO ci zatem po zasięgu ppk 8-10 km jak NIE widzisz celu ? Europa to NIE bliskowschodnie, płaskie jak stół pustynie.

dim
sobota, 27 stycznia 2018, 09:48

uzupełniam: Zobaczy Cię ten mały dron, którego Ty nie widzisz, nie strącasz zawczasu, nie zostałeś po temu wyposażony - i w momencie gdy ppk będzie już blisko, dron włączy dopiero podświetlenie laserowe celu - Twojego pojazdu pancernego. Dla Ciebie będzie to zbyt późno na reakcję, dron zaraz po trafieniu wyłączy podświetlenie i każdą emisję, zmyje się w inne miejsce i znów zacznie obserwować. Jeśli jeszcze nie dziś, to za rok-dwa-trzy już na pewno. Czyli każda grupka wozów bojowych, czy w ogóle pojazdów Wojska Polskiego, znacznie bardziej od umiejętności pływania, potrzebować będzie zdolności wykrywania i niszczenia dronów. ========== Fantazjuję ? Pewnie tak, ale jest to rozwój sytuacji bardzo łatwo przewidywalny. I co więcej - zabezpieczenie się wcale nie leżałoby poza możliwościami technologicznymi polskiego przemysłu.

dim
sobota, 27 stycznia 2018, 12:16

W ogóle przyszła wojna, ale już niebawem, będzie wojną z masowym udziałem dronów. Równie powszechnym, jak tradycyjni obserwatorzy non-stop omiatali lornetką okolice, z różnych wież kościelnych i z drzew, w okresie poprzednich wojen światowych. Co kilka kilometrów, nieraz znacznie gęściej, drony, często naprowadzone tam przez satelity, unosić będą się nad drogami i potencjalnymi trasami przemarszu wojsk, czy miejscami dyslokacji. Czyli nie tylko oddziały wojskowe muszą POWSZECHNIE wyposażone być w zestawy wykrywanie i zwalczania drona, także wykorzystac należy do tego celu OT i to na obszarze całego kraju jednocześnej gotowości. Inaczej żadne manewry naszym wojskom liniowym nie wyjdą, zawsze zniweczą je wroga artyleria i lotnictwo, dokładnie tak, jak przez brak naszych myśliwców działo się to podczas tragicznej, ciągłej klęski wrześniowej. /////// Drony będą coraz mniejsze - coraz trudniej wykrywalne. Technika ich wykrywania winna w Polsce znajdować się zupełnie na topie, najbardziej ścisła światowa czołówka. I akurat na to nasz przemysł byłoby stać - i akurat na to mielibyśmy multum nabywców na świecie (przy założeniu przodującej jakości). /////////// Jak było średniowieczu i jeszcze długo potem ? - przeciwnik ukryty wygrywał z przeciwnikiem odkrytym, czyż nie tak ? Nieliczni, ale dobrze ukrywający się za osłonami obrońcy, trzebili tysiącami i dziesiątkami tysięcy słabo osłoniętego, choć licznego i mocno uzbrojonego napastnika - czyż nie tak ? Czyli w powłokach maskujących, w dronach i w zwalczaniu dronów winniśmy stać się najlepsi na świecie ! Co akurat nie jest niemożliwe.

dimitris
sobota, 27 stycznia 2018, 09:38

Za to mały dron widzi cel, a Ty zwykle nie widzisz tego małego drona (nie zostałeś po temu wyposażony)

man42
czwartek, 25 stycznia 2018, 19:56

Mam nadzieje ze mamy już wypracowany wariant modernizacj naszego BWP tylko tak dla zmylki i pisarzy gawedzimy sobie Jesli nie to prosze dopuscic oferty prywatnych zakladow Mielismy juz kilkakrotnie je modernizowac Więźe ze zrobimy to efektownie i skutecznie

Pilot
czwartek, 25 stycznia 2018, 19:49

Czy nie lepjej dokupić z 200 Rosomaków na poczekaniu? Mobilność oczywiście nie taka sama ale siła ognia i opancerzenie Rosomaka przekracza bwp-1 i lepjej zabezpiecza załogi.

Rg1
czwartek, 25 stycznia 2018, 22:26

W którym miejscu opancerzenie Rosomaka przekracza opancerzenie BWP-1?

bender
piątek, 26 stycznia 2018, 18:03

W każdym. Opanowanie produkcji blach pancernych do Rosomaka było wyzwaniem, które krajowemu przemysłowi hutniczemu trochę czasu zajęło.

Gts
piątek, 26 stycznia 2018, 14:10

Niestety w zadnym bedac okolo 2x ciensze. Moze jakbysmy posiadali normalna wersje Patrii AMV w wariancie XP i dodatkowym pancerzem kompozytowym, bylo by co porownywac.

teddy
czwartek, 25 stycznia 2018, 19:40

Po co tyle pisać ? Przecież jasne jest, że NIC nie zostanie w tej kwestii zrobione. Urzędnicy MONu (jak i generalicja) są to ludzie zupełnie niezdolni do realnych i szybkich działań. Nie zrobią żadnej modernizacji.

Status-6
czwartek, 25 stycznia 2018, 19:28

Wszystkich nagle pogięło i ogarnęło szaleństwo jak wam tak pilno to hsw przyspieszy prace nad borsukiem i puścić wstępna serie np 20 szt na poligon i między czasie będzie można dopracowywać lub eliminować wady konstrukcji czy wziac uwagi zolnierzy .Co do bwp 1 to bym się tak nierozpedzał ewentualnie demonstratory pod sprzedaż jeżeli znajdzie się klijent. Bo wymiana silnika,wierzy,zawieszenia itd itd może okazać się że przewyższy nowy pojazd a na końcu nieplywa.

alan
czwartek, 25 stycznia 2018, 19:13

Autor kreśli wizje modernizacji BWP 1 . zapomina o dwóch elementach. Pierwszy po taki, iż modernizacja, niezależnie do jakiego poziomu musi kosztować, trzeba zorganizować logistykę i przeszkolić załogi i obsługę- oznacza to iż odpowiednio mniejsza kwota będzie mogła być przeznaczona na wprowadzenie nowego BWP. Modernizacja posiadanych wozów też wymaga czasu, co oznacza, że w linii pojawią się za kilka lat być może razem z \"Borsukiem\". Jedynym uzasadnieniem dla modernizacji BWP 1 byłaby rezygnacja z wprowadzania nowego BWP.

bubu
czwartek, 25 stycznia 2018, 19:00

mod bubu: - ruskie działo zdemontować i zastąpić karabinem 12mm do siekania piechoty i lekkich pojazdów - po bokach wieży 2x zasobniki po 19 rakiet hydra 70 zasięg 8km - na czubku wieży 2x spike i mamy terminatora bez przekroczenia wagi i ze zdolnościami maszynki do mięsa

kronan
czwartek, 25 stycznia 2018, 18:57

Będą \"modernizować\" wraki żeby mieć pretekst do odwlekania kupienia BWP z prawdziwego zdarzenia.Kasa podatnika wywalona w błoto lekka ręką :-(

dim
czwartek, 25 stycznia 2018, 21:01

Też tak uważam. Ale po pierwsze, niezwłocznie, niezwłocznie należy załatwić opl, gdyż inaczej cokolwiek byśmy nie zorganizowali, zostanie raz-dwa rozstrzelane z góry. Niezwłocznie załatwić, zamiast prowadzić kolejne i kolejne i kolejne \"nabywania technologii\", która i tak potem nieruszona - niezmieniona pociągnie w produkcji wąziutkim strumyczkiem, przez 30 lat.

Gts
piątek, 26 stycznia 2018, 14:15

Nie. Opl jest niedostepna w najblizszym czasie, a poniewaz oieniadze nie przechodza nalezalo i nalezy przeznaczyc je na inne programy dopoki OPL nie bedzie dostepna w oczekiwanej wersji - mowa oczywiscie o Wisle. Co do Narwi to uwazam ze i tak jej nie zakupimy w cisgu 2 lat wiec nie warto wywalac pieniedzy na durne modernizacje, czy wystawy o zolnierzach wykletych tylko zeecydowac sie na odpowiedni zakup dysponujac tym konkretnym budzetem. Jak mowisz ze musimy kupic OPL najpierw a inne rzeczy mamy olac to znaczy ze nie masz zielonego pojecia o procedurach zakupowych, wydatkowaniu kwot z budzetu czy w ogole o tym jak to sie po ludzki robi.

dim
sobota, 27 stycznia 2018, 09:58

OK. Właśnie te procedury wymagają zmian najszybszych. Albo Polska zawsze pozostanie niemal bezbronna - odkryta.

Victor
czwartek, 25 stycznia 2018, 18:57

Jak mają służyć tylko kilkanaście lat to nie warto. Sam dialog techniczny zajmie IU większość tego czasu.

Jasiu
czwartek, 25 stycznia 2018, 18:54

Trabant bo nie wiem jakim tuningu dalej pozostanie Trabantem

kriss
czwartek, 25 stycznia 2018, 18:43

Dlaczego MON tak kurczowo trzyma się tego wymogu pływania???

popeye
piątek, 26 stycznia 2018, 00:10

Bo w naszym kraju co roku są powodzie?Wystarczy zniszczyć kilka wałów przeciwpowodziowych o odpowiedniej porze roku,parę węzłów komunikacyjnych i wszystko stoi,cały odwód. Co wiec pozostanie? Przewaga w powietrzu bez Wisły?Walka pozycyjna bez artylerii rakietowej?Śmigłowce których nie mamy?Jakie są nasze atuty?

Gts
piątek, 26 stycznia 2018, 14:16

Powiedz to Finom... usmieja sie. Przypomne ci ze wysokosc brodzenia tych pojazdow jest dosc znaczna, a jak waly puszcza to i tak nic nie przejedzie bo ugrzeznie w blocie i kazdy bedzie sie trzymal takich miejsc z daleka.

marian
czwartek, 25 stycznia 2018, 23:11

Bo nasz kraj przecinają Wisła, Warta, Bug i jeszcze kilka(dziesiąt) mniejszych rzek. O jeziorach nie wspomnę.

Jonnhy666
piątek, 26 stycznia 2018, 12:15

Jest hipopatan bmp

Khain
czwartek, 25 stycznia 2018, 22:44

Bo rozumieją, że dla potencjalnego przeciwnika parametrem odstraszającym jest możliwość ofensywnej projekcja siły. A jak dywizja stanie w miejscu, bo mostu nie ma to jest to niemobilna dywizja do obrony stacjonarnej, więc niestraszna i bezuzyteczna. Stara doktryna, ale wciąż obowiązuje, zwłaszcza za Bugiem, gdzie nikt się nie będzie z mostami cudzymi i swoimi patyczkowal.

dim
sobota, 27 stycznia 2018, 10:02

No dobrze, przepłyną Rośki, ale co z całym pozostałym zapleczem odziałów ? Przecież słyszę od Panów, że Rosomak jest bez niego bezradny - bezbronny.

Marcin Kleinowski
czwartek, 25 stycznia 2018, 18:38

BWP-1 zostawiłbym już w spokoju. Jeszcze pare lat temu modernizacja 200-300 pojazdów jako pomost miała jeszcze jakiś sens. Sam jestem sceptyczny co do Borsuka, tzn. nie do samego pojazdu, ale założeń jakie ma spełniać. Moim zdaniem potrzebujemy jednak ciężkiego niepływającego BWP na współczesnym polu walki i jednocześnie tańszą, pływającą platformę. Nowy ciężki BWP będzie kosztowny, co wynika z kosztu SKO i optyki. Pod tym względem nowoczesne BWP nie odbiegają już od czołgów podstawowych III generacji, a niekiedy nawet je przewyższają. SKO i optyka to jednak około 40% ceny czołgu. Stąd potrzebna jest tańsza, pływająca platforma. Co więcej nie powinna być ona produkowana przez HSW, jeżeli chcemy nie przezbrajać się przez następne 20-25 lat. Rozwiązanie: Ciężki BWP na bazie podwozia od Kraba - trzeba przebudować kadłub, zwłaszcza zwiększyć ochronę przeciwminową dna, ale większość układów można wykorzystać bez większych zmian (bieżny, hamulcowy, paliwowy, chłodzenia, napędowy, kierowania, w dużej mierze elektryczny. Jednak wieża powinna być nową konstukcją, raczej załogową, i większej średnicy pierścienia niż ZSSW z HSW. Jako armatę pomyślałbym o armiacie 35 mm KDA produkowanej na licencji w HSW. Trzeba jednak zrezygnować z gwintowanej lufu na rzecz armaty gładkolufowej. KDA daje siłę kinetyczną pocisku na poziomie około 490 kN a armata 40 mm boforsa 500 KN. Pod tym względem jest lepsza od armaty Bushmaster 35 mm (ta przy nowoczesnej amunicji daje przebijalność na poziomie 130 mm RHA), Amunicja stabilizowana obrotowo, przeciwpancerna, ma przebijalność 90mm RHA pod kątem 90 stopni z 1000 metrów. Ceną jest większa masa, ale dla ciężkiego BWP nie będzie to miało istotnego znaczenia. Jaką lekką platformę wybrałbym Rosomaka, zmodernizowanego. Zmiany idące głównie w kierunku Rosomaka -M z ZSSW. Do tego mocniejszy silnik o kilkadziesiąt KM - Scania oferuje takie rozwiązanie zamienne z obecnym silnikiem. Szersze opony. Rezygnujemy z wymogu transportu lotniczego. W efekcie zwiększamy nieco szerokość pojazdu, przez zamontowanie innych paneli bocznego pancerza, któe jednocześnie pełniłyby rolę pływaków- wypełnionych pianką. Przód pojadu staramy się dopancerzyć do poziomu VI (np. wykorzystać prace nad CAWA-2 i CERAWA - pytanie czy da się to zrobić tak aby pojazd dalej pływał, czy też będzie musiał demontować dodatkowe osłony - problemem raczej rozłożenie mas niż sama masa. Do tego Rosomaki byłyby pojazdami specjalistycznymi, RAKi, wozy dowodzenia, wozy dowódczo-sztabowe, dowodzenia OPL, ewakuacji medycznej, rozpoznawcze, rozpoznania artyleryskiego. W batalionie zmotoryzowanym jest 88 Rosomaków, w tym 58 bojowych, a 30 to wersje specjalistyczne – i mówimy tylko o batalionie. W ten sposób oszczędzamy też pieniądze na ciężkie BWP. Jednocześnie nie byłoby trzeba przerabiać wież Hitfist-30 co będzie kosztowne, a wozy te zaadoptować na pojazdy rozpoznawcze i rozpoznania artyleryjskiego. W batalionie np. 2 kompanie ciężkich BWP i 2 kompanie Rosomaków. Może to nie idealne rozwiązanie, ale myślę że najlepsze z tych które są dla nas dostępne relatywnie szybko.

Marcin Kleinowski
czwartek, 25 stycznia 2018, 21:40

Mała poprawka zamiast kN miało być oczywiście kJ

tomuciwitt
czwartek, 25 stycznia 2018, 21:29

“Nowy ciężki BWP będzie kosztowny, co wynika z kosztu SKO i optyki” SKO i optyka będzie kosztowało dokładnie tyle samo nie ważne czy na Rosomaku , pływającym czy ciężkim BWP. Cena tych systemów zależy od stopnia ich zaawansowania .

piątek, 26 stycznia 2018, 08:34

Generalnie to prawda.Jednak na tanszej lzejszej platformie te syste bylyby jenk nieco mniej zaawansowane. Nie znacz to ze tanie. Bazow y Rosomak to ok 5 mln. Bojowy z wieza Hitfist ok. 10 mln Z nowym ZSSW od HSW chodza sluchy o cenie w granicach 17 mln. Wlasnie ta rosnaca cena jest dodatkowym argumentem za nieplywajacym Ciezkim Bwp

tomuciwitt
piątek, 26 stycznia 2018, 12:15

“Jednak na tanszej lzejszej platformie te syste bylyby jenk nieco mniej zaawansowane. “ - ale dlaczego ? przecież taki sam ZSSW ma być na Rośkach i Borsukach. Ciężki BWP jest droższy bo ma dodatkowe opancerzenie , większy silnik , inne zawieszenie itd. Co do ceny 17 mln zł to w to nie wierzę . Chyba , że jest to cena z BMS , Tytanem dla desantu i sporym zapasem Spików. Wtedy może i tak.

piątek, 26 stycznia 2018, 15:01

Inne byloby przeznaczenie tych pojazdow.Ciezkiego Bwp ma wspierac piechota czyli bylby uzywany podobnie jak czolg- poniekad. Powinien posiadac ASOP. Lzejsza platforma bedzie wspierac piechot. ZSSW NIE JEST OPTYMALNE DLA ciezkiego BWPA.Wiem ze taki plan co wynika z koncepcji Borsuka

piątek, 26 stycznia 2018, 15:00

Inne byloby przeznaczenie tych pojazdow.Ciezkiego Bwp ma wspierac piechota czyli bylby uzywany podobnie jak czolg- poniekad. Powinien posiadac ASOP. Lzejsza platforma bedzie wspierac piechot. ZSSW NIE JEST OPTYMALNE DLA ciezkiego BWPA.Wiem ze taki plan co wynika z koncepcji Borsuka

tomuciwitt
piątek, 26 stycznia 2018, 18:48

Czepiłem się w Twoim wpisie tego , że cięższy BWP będzie droższy przez SKO i optykę. Teraz piszesz , że pojazdy będa pełniły inne funkcje . Trochę to pokrętne tłumaczenie .

Kleinowski nMarci M
sobota, 27 stycznia 2018, 13:59

Idea ciężkiego Bwp jest taka że by uodpornić go na armaty 30 mam oraz ppk(adopcji) oraz wyposażyć w armatę pokonująca pancerz pływających bwp (z kilku względów Rosjanie z tego nie zrezygnują). Wieża Hitfist też ma SKO ale prostszy, dostosowany do misji asymetrycznego pola walki. ciężki Bwp ma dawać przewagę w starciu z bwp przeciwnika. Zastosowanie asop może ograniczyć skuteczność ppk. W efekcie ważny będzie pancerz i zdolność jego pokonania przez armatę zamontowana na pojeździe

Kamikadze
czwartek, 25 stycznia 2018, 18:32

Ja powiem tak... Z tego artykulu wynika ze nie warto go modernizowac, sprzedac na zlom tylko. Serio. Znajac wszystkie procesy to dopoki bedzie gotowy model to juz bedzie BWP Borsuk w produkcji wiec nie widze najmniejszego sensu zeby to robic. Na chama to mozna dac HSW ze 100mln zlotych na przyspieszenie produkcji Borsuka a nie modernizowac to \'cos\'. Koszt modernizacji pewnie wyjdzie z 5mld zl?

Paweł
czwartek, 25 stycznia 2018, 18:32

i znowu działania pod PGZ.....opracowanie wozu zajmie kilka latek, testy, zmiany kolejne, i jeszcze nie wiadomo co z tego wyjdzie. To kolejny fatalny pomysł jak z T-72. Kupić licencję na gotowy już wóz, w ciągu 2 lat rozpocząć produkcję i sukcesywnie wycofywać BWP 1 do muzeum i na złom. A w przyszłości jak nasza zbrojeniówka będzie miała odpowiednią technologię to możemy się zająć z tworzeniem nowoczesnego uzbrojenia.

Gts
piątek, 26 stycznia 2018, 15:42

O tym sie trabi juz od lat, pieniadze juz dawno bylyby zainwestowane fabryka by stala i produkowala, ale nie... najpierw sny o potedze i Patrioty, Okrety Gwiazdy Smierci... tymczasem sukcesy osiaga sie malymi kroczkami. Inwestujac kolejno w rozne technologie. Krok po kroku, od jednych kupuje sie podwozia od innych nadwozia i po kilku latach boorac doswiadczenia z uzytkowania tych sprzetow mozna myslec o zaporjektowaniu swojego... niestety u nas, jak zwykle sami chcemy odkryc kolo i moze odkyrwamy, ale zeby juz zrobic to ciagle sami sie na tym wykladamy, keadnac, podkopujac dolki, malwersujac dotacje, traktujac inzynierow jak przemadrzalych roboli.. efekty mamy widoczne od transformacji. Nie potrzeba tu korporacji zachodnich, Unii, Kremla czy Izraela. Sami niszczymy i deozragnizujemy wszystko lepiej niz najlepsi sabotazysci ww wymienionych.

mi6
czwartek, 25 stycznia 2018, 18:25

A moze rozejrzeć sie na rynku i kupic cos gotowego i na spokojnie klecić sobie borsuka 3 czy 7 generacji w przyszłości? Jak potrzebuje samochód teraz a nie stac mnie na wymarzony to kupuje taki na jaki mnie stac a zakup auta z marzeń odkładam na przyszłość...

ciotka
czwartek, 25 stycznia 2018, 17:47

Pewnie zostanie dialog techniczny z całej modernizacji :)

Willgraf
czwartek, 25 stycznia 2018, 17:41

a czemu brak wersji z armatami podwójnymi 23 mm ? ...mniejsza masa i jak najbardziej idealne połączenie BWP z uzbrojeniem wsparcia o nie dużej masie

Ziom
piątek, 26 stycznia 2018, 12:49

W połączeniu z sensorami takimi jak w Pilicy, mogłoby to być świetne rozwiązanie nasycające zmech systemami plot na drony i śmigłowce.

Harry 2
czwartek, 25 stycznia 2018, 17:37

\"Dość logiczne byłoby tu zastosowanie systemu samoosłony pojazdu SSP-1 OBRA-3, stosowanego również na KTO Rosomak.\" Widziałem granaty dymne naszej produkcji i wystrzeliwane z naszych Rosomaków. Granaty lecą do góry dość daleko i wysoko ciągnąc za sobą smugę dymu który ma za zadanie osłonić pojazd. Zanim jednak to zrobią to pocisk przeciwnika już może być w drodze do Rosomaka. Widziałem granaty dymne wystrzeliwane z wyrzutni czołgu LECLERC. Granaty opuszczają swoje miejsce i kilkanaście metrów przed czołgiem tworzy się błyskawicznie ściana zasłaniająca czołg. Jest to dość efektowne i zapewne skuteczniejsze niż w przypadku naszych systemów. Robi też niesamowite wrażenie. Wydaje mi się że czas rozważyć także zakup i produkcję takiego typu granatów dla naszych pojazdów. Ponadto przewiduję, znając realia związane z pozyskaniem nowego sprzętu i 25 letnie zaległości w jego zakupie, że BWP będą służyć w naszej armii jeszcze 15 lat. Mylę się?

Ad_summam
czwartek, 25 stycznia 2018, 17:21

Po mojemu to powinno się wziąć to co mamy teraz w WP i z tego sklecić moderkę. Możliwie nie nie brać nowych elementów. Inaczej ekonomia nas wykończy. Jak już musimy, a wygląda że musimy, to robić.

Ron
czwartek, 25 stycznia 2018, 17:17

Jedynym sensownym rozwiązaniem przejściowym jest... Zakup kolejnych KTO Rosomak. Pudrowanie BWP-1, w którym czego się nie dotknie, to jest do wymiany, mija się z celem. Zdaję sobie sprawę z tego, że kołowe KTO nie mają takiej mobilności jak gąsienicowe BWP, ale w innym wypadku stracimy pieniądze niezbędne przy tak wielu potrzebach WP.

cooky
czwartek, 25 stycznia 2018, 20:49

@Ron: niekoniecznie je stracimy, jeśli jak napisano w artykule olejemy pływalność i zastosujemy wieże docelowe dla Borsuka to bedzie mozna je przełozyc do nowych wozów i załogi już beda na nich wyszkolone a silniki moga posłuzyc jako zapasowe do innych wozów lub na części. Zgadzam się z większościa obecnych na forum, ze to złom, ale nic nowego na razie nie bedzie a przy naszych zdolnościach produkcyjnych 50 wozów na rok to ma jakis sens...lepszy taki BWP niż ciężarówka

Ron
piątek, 26 stycznia 2018, 10:53

Taka \'modernizacja\' też będzie możliwa w opcji \'50 wozów na rok\'. A później, przekładanie gotowych wież ze starych BWP na nowe pochłonie jeszcze więcej czasu. Moim zdaniem, jedynie produkcja KTO, do której jesteśmy gotowi, daje szanse realnie wzmocnić zdolności bojowe. A nowe KTO się nie zmarnują. I szczerze mówiąc, nie wierzę, że polski przemysł opracuje sensowny BWP samodzielnie. Lepszy byłby zakup licencji na CV-90 w najnowszej wersji, tak jak z KTO Rosomak. Oczywiście wymóg pływalności jest absurdalny i trzeba z niego zrezygnować w przypadku BWP, bo BWP tak czy siak współdziałają z czołgami, które przecież nie pływają. Wystarczy, że KTO pływają.

QDark
czwartek, 25 stycznia 2018, 19:48

Nie ma idealnego rozwiązania, ale przewagą tego co piszesz jest to, że Rosomaki mogłyby jeszcze chwilę posłużyć(a jeszcze lepszym rozwiązaniem była by produkcja Rosomaka 2, który nie wiem, czy opuścił deskę kreślarską, więc to s-f ) a bwp1 już wiadomo, że pójdzie na żyletki wraz z kasą z \"modernizacji\".

Gts
piątek, 26 stycznia 2018, 15:49

Rosomak 2 pewnie nie, zar o Patria AMV XP istnieje i zostala zbudowana w opariciu o nasze doswiadczenia z Afganistanu. Zamiast znow dogadac sie z Patria i produkowac jedna wersje to my probujemy po swojemu, jak nikt. My wiemy lepiej i \"odmrozimy sobie uszy\", zeby innym.pokazac nasza racje. Juz dawno powinnismy podjac decyzje o produkcji wersji AMV XP, BWP w oparciu o kooperanta (Szwedow, Koreanczykow, Niemcow czy Brytyjczykow zaleznie kto zaoferuje najlepsze warunki) i mielibysmy problem z glowy, tymczasem pieniadze przepadaja w tajemniczy sposob a sprzetu nie ma. W ten sposob zniknley pieniadze na smiglowce Leopardy czy kolejne Jastrzebie, a sprzet nie zostal kupiony. Pieniadxe zostaly zdefradowane w szuknie nazwane dotacje i nic procz sterty popiolu z tego misia nie zostalo.

Pepe
czwartek, 25 stycznia 2018, 19:07

Jedyna sensowna wypowiedź. Altarnatywnie można rozważyć zakup z półki do 200 sztuk niepływających wozów ciężkich dla brygad wyposażonych w Leopardy. Może Lynx albo te nowe CV90 wspólnie z Czechami.

Ron
piątek, 26 stycznia 2018, 10:54

CV-90 to sensowna propozycja. Tym bardziej, jeśli kupimy licencję na produkcję.

Abc
piątek, 26 stycznia 2018, 01:53

Kupić z półki? Klepać wspólnie z Czechami CV 90 ? A Platforma Andersa ?

Lord Godar
czwartek, 25 stycznia 2018, 18:52

Kupowanie dalej KTO Rosomak w obecnej postaci nie ma już sensu . Trzeba już myśleć o cięższym KTO niekoniecznie pływającym , a nie klepać dalej pojazd który jest sumą wielu kompromisów i ograniczeń wynikającą z wymogów pływania , transportu lotniczego i oszczędności. Te co mamy należy doposażyć , uzupełnić o brakujące wersje wsparcia , uzbroić w końcu te pojazdy \"bazowe\" i tyle ...

Ron
piątek, 26 stycznia 2018, 10:55

Pływające KTO są w porządku. Ważne żeby BWP pływać nie musiały, bo i tak współpracują z czołgami. I tak, trzeba pracować nad nowym KTO - przede wszystkim dodać PPK Spike i może jakiś system hard-kill do samoobrony, z zachowaniem pływalności.

Gts
piątek, 26 stycznia 2018, 15:55

Nie czytales ze sie nie da? Zarowno Patria AMV XP jak i nasze rozwiazanie ze Spike nie maja szansy na plywanie. O to wlasnie sie rozchodzi w MON, to dlatego tez nie ma wdrozonych tych rozwiazan. Mamy do wyboru albo Rosomak taki jak jest albo Spike i Zdalnie sterowana wieza. Mon dla zadowoloenia kilku krzykaczy nie majacych pojecia o wspolczesnej strategii bedzie uparcie die trzymal tylko tej wersji. Jasne jest ze przeciez mozna podzielic brygady odpowiednio tak aby istnialy zespoly do przeprawiania sie przez rzeke czy to sla rozpoznania czy zabezpieczenia miejsca do przeprawy oraz zespoly ciezkie ktore beda sie tamtedy przeprawiac po pracach inzynieryjno saperskich. No ale takiej swiatlosci w tym PRLowskim betonie i nowym bagnie bezkompetencji nie ma sie co spodziewac logicznych decyzji.

vvv
czwartek, 25 stycznia 2018, 17:12

zanim przestaniemy udawac ze cos robimy i ze na rynku nie ma dziesiatek gotowych i sprawdzonych BWP w cenie \"polszego\" BWP mozna pojsc drogą Czechów. pól roczne testy ascod 2, pumy, cv90 mk4, altay, k21, lynx i to co wypluje PGZ. robimy porownania pojazdow i wtedy PGZ nie bedzie mogla udawac ze ich jest naj naj w cenie pumy.

Gts
piątek, 26 stycznia 2018, 15:56

I wlasnie dlategp takie rozwiazanie niw ma szans w procesie pozyskiwania izbrojenia w Polsce. Nie moze byc prz3jrzyscie jak w Czechach czy Australi bo znow wyjdzie kicha jak z autosanem i bedzie trzeba wymyslac cuda zeby odwolac przetarg.

Adi
czwartek, 25 stycznia 2018, 17:10

Modernizacia trupa BWP to wywalone pieniadze w bloto to tak jak bym modernizowal Syrene .. ciekawe jak ktos mialy zaplacic z wladnej kieszeni to by to zrobił napewno nie ale z podatnika podatkow owszem.

kubuskow
czwartek, 25 stycznia 2018, 17:04

BWP-1 dawno przestały być wozami bojowymi, czas zaakceptować fakt, że to są teraz tylko transportery! W związku z tym, że mamy masę transporterów trzeba te jednostki czymś wzmocnić, a transporterom zdjąć wierze i dać jakąś płytę od czoła.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama