Reklama
Reklama

Brytyjsko-amerykańskie wsparcie dla Narwi? [KOMENTARZ]

4 lutego 2019, 16:36
Lublin CAMM
Wyrzutnia dla pocisków CAMM. Fot. M. Dura

Koncerny Northrop Grumman i MBDA UK podjęły współpracę w celu zintegrowania pocisków przeciwlotniczych CAMM z systemem zarządzania obroną powietrzną IBCS. Takie rozwiązanie proponowane jest również Polsce, z myślą o systemie obrony powietrznej Narew, zintegrowanym z zestawem średniego zasięgu Wisła.

Trójstronne rozmowy w PGZ

W drugiej połowie stycznia w PGZ odbyły się polsko-amerykańsko-brytyjskie rozmowy dotyczące, jak informowała Grupa, integracji i współpracy polskich systemów kierowania i dowodzenia z systemem zarządzania obroną powietrzną IBCS oraz integracji efektorów zagranicznej produkcji w kontekście zastosowania ich w pracach nad systemem Narew. W rozmowach brali udział przedstawiciele rządów trzech państw, konsorcjum PGZ-Wisła oraz koncernów zagranicznych.

W praktyce prowadzone rozmowy były związane z kolejnymi etapami budowy polskiego zintegrowanego systemu obrony powietrznej. System IBCS został pozyskany wraz z pierwszą fazą programu Wisła, jednak dopiero w drugim etapie tego programu ma on zostać zintegrowany z polskimi sensorami (m.in. radary wstępnego wykrywania – pasywny PCL-PET i aktywny P-18PL). Jak mówił w ubiegłym roku w programie SKANER Defence24 pełnomocnik MON ds. programu Wisła płk Michał Marciniak, MON podjął też decyzję o połączeniu programów Narew i Wisła w oparciu o system IBCS. 

Narew to program budowy systemu obrony powietrznej krótkiego zasięgu, który ma być realizowany przez polski przemysł (we współpracy z partnerami zagranicznymi). Z myślą o nim opracowywany jest np. wielofunkcyjny radar kierowania ogniem Sajna. Jednocześnie ma być zintegrowany z Wisłą. Z tego też powodu korzystne byłoby, gdyby efektor (produkowany na licencji pocisk rakietowy) był dostosowany do współpracy z IBCS. Choć w komunikacie PGZ nie podano tego wprost, udział Brytyjczyków w rozmowach wskazuje, że niemal na pewno dotyczyły one integracji pocisku CAMM/CAMM-ER, promowanego na polskim rynku przez MBDA UK. 

Integracja CAMM i IBCS

W odpowiedzi na pytania Defence24.pl koncern Northrop Grumman potwierdził, że wspólnie z MBDA i za zgodą Departamentu Obrony Stanów Zjednoczonych oraz ministerstwa obrony Wielkiej Brytanii podjęto prace inżynierskie w sprawie integracji CAMM z IBCS. Koncern dodał, że podjęte prace są wskazaniem „sposobu integracji, jaki umożliwia konstrukcja i architektura IBCS”. Podkreślił też, że system z założenia ma zapewniać integrację na zasadzie „każdy sensor, każdy pocisk”, co ma pozwalać na większe zdolności adaptacyjne i ograniczenie kosztów. „Konstrukcja otwartej architektury IBCS pozwala systemom takim jak IBCS, by były skomponentyzowane. Dzięki IBCS, dotychczasowy system dowodzenia i kontroli jest zastępowany przez nowoczesny, zdolny do działań w sieci system zarządzania walką oraz dowodzenia i kontroli, ze zintegrowanymi radarami i wyrzutniami Patriot” - dodano. 

Wiadomo również, że wcześniej przeprowadzono szereg testów i ćwiczeń z wykorzystaniem IBCS, w tym także strzelanie pociskiem rodziny PAC-3 do celu wskazanego przez zintegrowany z IBCS radar Sentinel. Jest to stacja wykorzystywana w US Army do kierowania ogniem systemów obrony przeciwlotniczej krótkiego zasięgu, takich jak Avenger czy przyszły IFPC Inc-2I. Połączenie systemów Narew i Wisła dałoby więc możliwość podobnej integracji – na przykład kierowania rakiet średniego zasięgu również na cele wykryte przez radary wchodzące nominalnie w skład baterii krótkiego zasięgu, i wyboru optymalnego efektora na bazie obrazu sytuacji powietrznej.

Z kolei CAMM to modułowy pocisk przeciwlotniczy kierowany radarowo, rozwijany przez MBDA UK i opracowany od podstaw z myślą o integracji z różnymi systemami obrony powietrznej. Znajduje się już w służbie w Royal Navy, a ok. 2020 roku ma wejść do British Army, zastępując stary system Rapier. W opracowaniu, we współpracy z przemysłem włoskim, jest też wariant CAMM-ER, o zasięgu wydłużonym do 45 km. 

Ewentualna integracja tych dwóch systemów dałaby możliwości współdziałania systemów Narew i Wisła. „IBCS został zaprojektowany i jest zdolny do pełnienia roli jednego systemu dowodzenia i kontroli dla programów obrony powietrznej i przeciwrakietowej Wisła i Narew. Northrop Grumman aktywnie wspiera trwające dyskusje rządów USA i Polski w sprawie planów zakupu dla Wisły i Narwi.” – podkreśliły służby prasowe koncernu. Zaznaczono jednocześnie, że założenia partycypacji polskiego przemysłu będą zależne od tych rozmów. Northrop Grumman zadeklarował jednak, że będzie dążył do maksymalizacji udziału polskiego przemysłu i cały czas współpracuje z konsorcjum PGZ nad wszystkimi aspektami programów Wisła i Narew. 

Elementy systemu IBCS. Fot. Northrop Grumman.
Elementy systemu IBCS. Fot. Northrop Grumman.

Wisła a Narew

Kluczowe znaczenie dla tego pierwszego ma podjęcie decyzji o ostatecznej konfiguracji systemu średniego zasięgu i wysłanie stosownego wniosku do władz USA. Szczególną rolę odgrywają tutaj dwa elementy: pocisk niskokosztowy i radar dookólny. Jeśli chodzi o ten drugi, Polska najprawdopodobniej zdecyduje się na rozwiązanie, jakie Amerykanie wybiorą w programie LTAMDS. Natomiast w kwestii pocisku niskokosztowego według dostępnych informacji sprawa nie jest rozstrzygnięta, choć jako prawdopodobne wskazywano wykorzystanie pocisku SkyCeptor. Płk Marciniak sygnalizował jednak w ubiegłym roku w publicznych wypowiedziach, że nie osiągnięto porozumienia ze stroną amerykańską co do ceny pocisku niskokosztowego. 

Przypomnijmy, że Amerykanie podjęli decyzję o przeprowadzeniu testów rozwiązań związanych z programem LTAMDS. Do ćwiczenia „sense-off”, planowanego w połowie roku, będą dopuszczone koncerny Lockheed Martin i Raytheon, zakwalifikowane do kolejnej fazy programu, ale też oferenci, którzy – według komunikatu władz USA – będą mogli udowodnić, że „są wiarygodnym konkurentem zdolnym do wyprodukowania systemu o porównywalnym stopniu skomplikowania”. 

Program LTAMDS ma wyłonić następcę obecnego radaru Patriot. Fot. Raytheon/patriotsystem.de.
Program LTAMDS ma wyłonić następcę obecnego radaru Patriot. Fot. Raytheon/patriotsystem.de.

Do „sense-off” chce także zgłosić się Northrop Grumman. Christine Harbison, Vice President, land and avionics C4ISR division, w tym koncernie powiedziała Defence24.pl: “Northrop Grumman oczekuje na zademonstrowanie naszego rozwiązania misyjnego podczas nadchodzącego „sense off” Armii dla [programu] Lower Tier Air and Missile Defense Sensor (LTAMDS). Mamy szerokie doświadczenia w dostarczaniu zaawansowanych, wielozadaniowych rozwiązań dla US Army. <<Sense-off>> jest możliwością, aby zademonstrować nasze gotowe do produkcji, włączone sprzętowo, definiowane programowo rozwiązanie”. Na wcześniejszych etapach programu koncern proponował radar bazujący na systemie G/ATOR.

Wybór rozwiązania przewidywanego do wdrożenia w programie LTAMDS planowany jest na trzeci kwartał bieżącego roku. Wiadomo jednak, że Polska może otrzymać wstępną ofertę cenową na nowy radar jeszcze przed ostateczną decyzją Amerykanów, nie jest więc najprawdopodobniej ona konieczna do prowadzenia procesu FMS. Niemniej wybór docelowego rozwiązania powinien ułatwić negocjacje, także te przemysłowe. 

Zestaw przeciwlotniczy bardzo krótkiego zasięgu Poprad. Fot. R. Surdacki
Zestaw przeciwlotniczy bardzo krótkiego zasięgu Poprad. Fot. R. Surdacki

Decyzje w sprawie drugiej fazy programu Wisła są powiązane również z programem Narew. Z wcześniejszych deklaracji przemysłu wynika, że część transferu technologii systemu dowodzenia planowana jest właśnie na drugą fazę Wisły, stąd rozstrzygnięcie w tym zakresie może być kluczowe również dla realizacji programu Narew, przynajmniej w docelowym kształcie. Nota bene, polski przemysł złożył MON jeszcze w 2017 roku propozycję przyspieszonego wprowadzenia systemu Narew, przed opracowaniem docelowego systemu dowodzenia i wykrywania. W jej ramach miałyby zostać wykorzystane radary Bystra (stacja Sajna jest opracowywana) i elementy architektury dowodzenia m.in. przeznaczone dla systemu bardzo krótkiego Poprad. 

W ten sposób Wojsko Polskie mogłoby otrzymać pierwsze nowe wyrzutnie i rakiety jeszcze zanim będą gotowe wszystkie elementy Narwi, rozpoczynając tym samym proces wdrażania sprzętu nowej generacji, a po dopracowaniu można by je włączyć w docelowy system, zapewniając im znacznie większe możliwości bojowe. Trzeba pamiętać, że program obrony powietrznej krótkiego zasięgu ma bardzo szeroki zakres (to około 19 baterii, czyli 38 jednostek ogniowych). Baterie Narew zastąpią m.in. wszystkie zestawy Kub w Wojskach Lądowych oraz częściowo systemy Osa w WL i Newa-SC w Siłach Powietrznych. Z punktu widzenia Sił Zbrojnych najkorzystniejsze byłoby więc szybkie podjęcie decyzji o ostatecznym kształcie systemu krótkiego zasięgu i finalizacja tego ważnego programu.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 31
Reklama
KrzysieKS
czwartek, 14 lutego 2019, 00:52

KrzysiekS - df Ogólnie masz racje. Niestety mieszasz kilka rzeczy. CAMM to tylko efektor pytanie co z systemem opieramy na naszym czy kupujemy z efektorem Brytyjski? Nie mówię że PGZ nie ma technologii tylko że nie jest w stanie ich sprzedawać. Dlatego dalem przyklad WB prywatna spółka znajduje rynki zbytu nawet bez pomocy państwa. Nie mówię też o oddawaniu technologi PGZ tylko dolaczeniu ich projektu WB na rozsądnych zasadach. Po prostu wydaje mi się że mogą na tym skorzystać wszyscy zainteresowani.

Covax
poniedziałek, 11 lutego 2019, 12:57

Panie Kanonier: Głównym problemem jest zasieg oraz kąt detekcji sekeera Pioruna, przy kalibrze 72 mm nie ma za duzego pola do popisu. Podejrzewam ze sekeer był projektowany jako skalowalny, ale to tylko podejrzenie. Wiec przy wiekszym kalibrze, mamy wiekszy zasieg detekcji. Niski kąt detekcji sprawia ze rakieta widzi tylko cel i podąża za celem zamiast leciec "z wyprzedzeniem na spotkanie" Teoretycznie przy wiekszym kącie widzenia może by Piorun miał lepsze parametry przestrzenne, ale to tylko gdybologia. Prawie na pewno przy wiekszym sekeerze/dołożeniu ins/data link musiał by wzrosnąc gabaryt a to juz nowa rakieta.

kanonier.
sobota, 9 lutego 2019, 15:24

Do Covax Jakim cudem ta sama rakieta ma być w wersji powietrze-powietrze użytkowana na wysokości 2,3,4km.

Covax
piątek, 8 lutego 2019, 10:37

Ironia losu (polszość) w 1998r. Łowcza/Rega była "mokrym snem Pentagonu" mineło 20 lat i wszystko się odwróciło. Pytanie czy odpowiedzialne za to osoby dostały "wikt i opierunek" na koszt podatnika ? Czy odpowiedzialni na "bałagan z gromem dla Peru" też dostali "kilka kratek" ? I to jest pierwszy problem tego "Nieszczesnego kraju" nikt w MON, nie patrzy dalej niż do nastepnych wyborów. Na PGZ nie ma nikt pomysłu, całkowity brak Lobbingu Państwa Polskiego. O sprzedaży uzbrojenia decyduje w 95% lobbing, a ile razy rząd Lobbował w Bulgari, Rumuni, Chorwacji, czy rzad dał kredyt na zakup Raka/Kraba/Rosomaka ? A rzad Francji dał kredyt na zakup smigłowców Ukrainie.

df
środa, 6 lutego 2019, 21:25

@Covax O tym właśnie mówię ! My już mamy własny mały IBCS czyli Łowczą. REGA i terminale Łowczej w różnych wersjach, rozwijana jest wersja dla Noteci z elementami dowodzenia WD/G30. Na teraz Poprady Pilice działają w jednym systemie wraz z Osami. Do tego sensory od rozpoznawczego NUR 15 po radary Os i Soła (Poprad), oproelektronika Popradów, Os, Pilic. Łowcza tworzy spójny obraz sytuacji z sensorów EO i wpiętych w system radiolokatorów (także wyższego rzędu). Wkrótce radary AESA takie jak Bystra, P18PL, Sajna i pasywne PET PCL. Cele są przydzielanie poszczególnym efektorom i priorytetowane pod kątem stopnia zagrożenia, sumowana jest ilość dostępnych efektorów, potwierdzane zniszczenie celu. Każdy efektor w własnym sensorem po przydzieleniu celu może działać jako niezależny kanał spełniając zasadę dowolny sensor/dowolny efektor. Co więcej. Łowcza to także wynośne terminale i operatorzy MANPADS w terenie działający spójnie z sensorami innych modułów ogniowych i danymi z radiolokatorów wpiętych w system. Takiego systemu nie mają Amerykanie a próbują go budować Rosjanie ze swoją Wierzbą. Podłączenie Narwi do Łowczej nie stanowiłoby żadnego problemu.

Adams
środa, 6 lutego 2019, 16:50

Wojciech - i Ty wierzysz że w 2 lata kupimy resztę baterii Patriota???? Tak jak kupiliśmy już okręty podwodne i 56 wyrzutni HIMARS a śmigłowce do lecą już do nas od końca 2016 roku....... za to mon postawił rdzewiejące ławki po 30 tysięcy od sztuki :)

Covax
środa, 6 lutego 2019, 07:50

MBDA ciągle mówi o przekazaniu technologi, tylko pytanie czy wpisze to w "papier". I czy nie bedzie gwiazdek pod tytulem " możecie robic camm ( na naszych sekeerach/silnikach/sofcie) ale nie wolno wam się bawić rakietami wcale". Radary bedą zintegrowane w Polskiej wersji IBCS, jeżeli np. Rumunia zdecyduje się na IBCS to nie znaczy ze z automatu dostaną sterowniki do Polskich radarów. Panie Kanonier oczywiscie że mozna dodać piorunowo booster startowy, tylko trzeba dodać do pioruna data link, ins/imu lub lepszy sekeer. Zeby to upchnać w piorunie to musi wzrosnać gabaryt, jak wzrośnie gabaryt to piorun bedzie potrzebował wydajniejszych sterów, to znowu wzrost masy. Wzrost masy to potrzeba wydakniejszego silnika, wydajniejszy silnik to wiecej paliwa. I finalnie mamy Pioruna blok 2 ( nowa rakiete ) mesko zakłada coś takiego około 2025r zasieg 10 km zasięgu , pułap 8 km piorun waży coś ponad 10 kg, blok 2 bedzie pewnie cięższy i raczej do Popradów. System Łowcza 3 został wprowadzony w 1998r ciekawi mnie ile od tego czasu MON wydał na szeroko pojęte B+R Łowczej. IBCS to tak de facto hamulec ręczny B+R nad Polskimi efektorami ( A jak Mesko tak i WB coś dłubią w tym temacie) , bo sami sobie nie dopiszemy sterowników do Polskich efektorów, a Wuj Sam nie musi tego robić ( albo zrobi za kosmiczną cene). Nasze "Lampasy" kupiły prawo do użytkowania systemu IBCS nie system, z wszystkimi ograniczeniami. Swoją drogą ciekawe na ile lat mamy "licencje" lub kiedy wyjdzie IBCS 1.1 ktory bedzie wymagał pakietu uaktualnień w celu "interoperacyjnosci" z wojskami Wujka Sama

df
wtorek, 5 lutego 2019, 22:43

KrzysiekS A propos. PGZ ma technologie które może sprzedawać ale ma małe moce przerobowe i zerowe wsparcie rządu przy promocji własnych wyrobów. Optoelektronika z PCO to światowy poziom, radary z Pit Radwar, zestawy Grom (150 kupili już Amerykanie), potencjał eksportowy ma także Krab oraz Rak (tyle że wygasza się linię produkcyjną w HSW). Nawet poprzedni szef MON zauważył ponad 2,5 roku temu że Polska może w 2 lata zbudować własną Narew. Od tej pory nic nie drgnęło gdyż czekamy z wyborem efektora na finalizację 2go etapu Wisły oraz na integrację CAMM z IBCS. Wtyczki może będziemy pisać za 8-10 lat po zapłaceniu ponad 60 mld zł za 2gi etap Wisły. Tymczasem systemu opl krótkiego zasięgu potrzebujemy na wczoraj a system kierowania ogniem mamy własny. Narew przede wszystkim powinna być zintegrowana z Pilicą gdyż ma to być system osłony wojsk. WBE niech robi w ukraińcami własny system problem w tym że oni nie mają zaawansowanej radiolokacji i długo mieć nie będą. Nie uśmiecha mnie się sytuacja w której będziemy wymieniać się barterem Polska da hightech radary Bystra a oni przedpotopowe poradzieckie R27 w sytuacji w której mając technologię nie zrobiono przez ostatnie lata nic by rozwijać własny efektor. Rząd zmarnował 3 lata czekając na integrację CAMM z IBCS z powodu decyzji politycznej o integracji Narwi z Wisłą. Tymczasem negocjując zakup Wisły można było zastrzec prawo do integracji własnego otwartego efektora i budować własny system oraz rozwijać własny efektor. Budowa Narwi opartej o krajowy system kierowania ogniem czyli nową wersję Łowczej/REGI ABSOLUTNIE NIE wyklucza integracji Narwi z IBCS. Nasi decydenci dokonali politycznego wyboru amerykańskiego systemu nie licząc się z konsekwencjami, nie zabezpieczając polskiego interesu i nie mając planu B na wypadek opóźnień. Planem B byłby właśnie polski system z polskim efektorem naprowadzanym IR. To samo z Homarem, zakupem cywilnych S70i z Mielca dla specjalsów itp. Polityka zaczęła przeważać nad bezpieczeństwem żołnierzy i kraju. PS: technologię CAMM dostaniemy może za 10 i więcej lat ale wtedy Rosjanie już dawno będą dysponowali zaawansowanymi środkami WRE. MBDA UK będzie chciała zarobić na sprzedaży nam wyprodukowanych u siebie pocisków a transfer będzie przebiegał etapami i potrwa jak piszę wiele wiele lat.

df
wtorek, 5 lutego 2019, 22:18

@kanonie Sorry ale to kompletna bzdura. pyta Pan o to czy można z tysiąca kapiszonów zrobić bombę, z dziesięciu obitych blachą rowerzystów zrobić czołg a śmigłowca wystrzeliwanego starterem pirotechnicznym na wysokość 15 km myśliwiec ? Piorun to nie jest rakieta wysokomanewrująca z autopilotem i prawdziwym sterowaniem a nazwijmy to kilkukilogramowa rakietka stabilizowana obrotowo, z blaszkami sterującymi i małym silniczkiem który przy małej masie efektora nie poradzi sobie z zawirowaniami atmosfery, jet streamem itp. Za mała masa i pęd oraz prędkość w końcowej fazie lotu, za słaby ciąg, za słabe sterowanie, za mała głowica, brak autopilota. To nie jest rakieta przeznaczona do większych zasięgów i przechwytywania wysokomanewrujących celów o prędkościach > 2mach.

Wojciech
wtorek, 5 lutego 2019, 20:04

@Adams drugi etap Wisły to kwestia 1-2 lat, nie dłużej.

Gustlik
wtorek, 5 lutego 2019, 20:03

@jhgkjhgl niczego nie kumasz. IBCS-a będą sprzedawać Amerykanie z Patriotem a my możemy sprzedawać nasze radary które będą jako pierwsze kompatybilne z IBCS-em.

kanonier
wtorek, 5 lutego 2019, 15:53

@ wojciech. Nie wiem czy szybko. Myślę o silniku startowym dla obecnego Pioruna ,który go wyrzuci 2,3,4 km przed zestawem Poprad. Prosta tania ,na już rakieta o przedłużonym zasięgu. Co o tym myślicie.?

KrzysiekS
wtorek, 5 lutego 2019, 15:13

KrzysiekS->rococco Masz wiele racji w tym co piszesz zauważ jedno PGZ (Jakie technologie światowe PGZ sprzedaje poza polską armię?) samo w sobie jest mało efektywną grupą. Dlatego danie mu połączonych systemów WISŁA i NAREW (pod nadzorem) jest racjonalne nawet jeżeli odbędzie się to kosztem nazwijmy to wglądu przez USA w nasz system. MBDA z tego co pisali gotowe jest przekazać całą produkcję/technologię CAMM do Polski (przypuszczam że nie pozwolą nam eksportować albo to strasznie ograniczą). Dlatego sensownie jest wesprzeć projekt WB+UkrOboronPromem+PGZ niezależnego drugiego systemu.Przy okazji kupić kilka niezależnych jednostek. Przynajmniej jest szansa że prywatna spółka jaką jest WB znajdzie nabywców poza Polską tego systemu. To że otrzymujemy IBCS (oraz możliwość pisania wtyczek w ten system) samo w sobie jest wartością dodaną i nikt z tego powodu ci nie zapłaci.

jhgkjhgl
wtorek, 5 lutego 2019, 11:19

>>Gustlik >>Chciałem kolegom zwrócić uwagę, ze jeśli nasi geniusze nie prześpią sprawy to możemy na tym IBCS-ie całkiem nieźle zarobić. Ja bym tego nie sprzedawał, chyba że do wybranych wiarygodnych Państw. Zwykle takie rzeczy na export idą jako zubożone wersję.

Adams
wtorek, 5 lutego 2019, 10:53

Janek - MON te dwie baterie będzie spłacał jeszcze długie lata a ty już chcesz drugi etap ??? sam widzisz że cała modernizacja została wstrzymana bo trzeba spłacać Patriota.I dwie baterie nam starczą,będzie co pokazać na paradzie a to dla władzy najważniejsze.

rococco
wtorek, 5 lutego 2019, 07:06

@KrzysiekS Zacznijmy od tego że Polska powinna dostawać grubą kasę za beta-testowanie komercyjnego systemu który będzie oferowany innym klientom a nie płacić za jego budowę. Ponadto zauważ że: 1. Narew to musi być system oparty o efektory różnych technologii zasięgów i kosztów, rakiet naprowadzanych nie tylko radiolokacyjnie ale też na podczerwień (mamy własne rozwiązania jeśli chodzi o IR). Wypada mieć też efektor niskokosztowy. Jeśli Narew ma być w 100 % zintegrowana z IBCS pozostanie tylko CAMM bo to amerykański rząd będzie decydować o docelowej konfiguracji. 2. Polska musi produkować efektor na miejscu i mieć technologię seekera a MBDA ponoć nie jest gotowe podzielić się technologią CAMM w całości a na pewno nie od razu. 3. Bardzo mało bezpieczne jest opieranie kluczowego polskiego systemu obrony o obce, zamknięte rozwiązania z możliwością ew. budowy wtyczek. Tyle mówi się o cyberbezpieczeństwie niestety nie w tym wypadku. 4. Nie tylko Wisła ma korzystać z sensorów Narwi ale Pilica Poprad Noteć częściowo Osy muszą otrzymywać dane z radiolokatorów i sensorów Narwi/IBCS zatem równolegle musi istnieć druga warstwa w postaci polskiego systemu BMS/C2/C4. Polski system REGA już jest i działa. 5. zauważ że jeśli to amerykanie mają integrować CAMMa to oznacza że nie będziemy mogli dołączać do Narwi własnych efektorów (może po 2gim etapie Wisły czyli za wiele wiele lat). 6. polskie Osy czekają na nowe efektory nie można wstrzymywać kluczowych programów (modernizacja Os (nowy polski efektor), budowa Noteci, budowa systemu krótkiego zasięgu) czekając na finalizację 2go etapu Wisły

As
wtorek, 5 lutego 2019, 07:00

Co tu zrobić żeby Wisłę zastąpić Narwią a skończyć na Popradzie.

rococco
wtorek, 5 lutego 2019, 06:05

@przechodzień Lockheed zaczyna rozwijać własne efektory krótkiego zasięgu, jest jeszcze opcja rozwoju AAMRAM C8 w zupełnie nowy pocisk. Opcją jest także ESSM block 2. Wątpię aby Amerykanie opierali się na cudzych rozwiązaniahc mając własne.

rococco
wtorek, 5 lutego 2019, 05:35

@Gustlik Oczywiście że polska radiolokacja mogłaby stać się hitem eksportowym ale Amerykanie nigdy na to nie pozwolą to oni będą decydować o konfiguracjach dla innych krajów nawet jeżeli te kraje będą chciały skorzystać ze zintegrowanych już w Polsce radiolokatorów. Nic to że Bystra jest lepsza od Sentinela - Raytheon bedzie chciał wciskać swoje rozwiązania. Projekt polskiego radaru San uwalono w przedbiegach mimo że była szansa na polski radar AESA 360 dla Wisły. Możemy jednak zarobić na dostawach systemów pasywnych PET PCL choć uważam że ta technologia powinna zostać objęta zakazem eksportu i być częścią dealu technologia za technologię. P18PL to bardzo dobry radar VHF są już podobno zainteresowani .. Problem w tym że nie mamy modułów na azotku galu i wszystko musimy importować. Ponadto trzeba uważać aby nie sprzedawać rozwiązań które mogą być kopiowane itp

Lord Godar
wtorek, 5 lutego 2019, 01:50

>>xyz ... Na tym brytyjskim systemie , jeśli do wybierzemy to jeszcze może się okazać , że po Brexicie ( jeśli on nastąpi) to nieźle możemy zarobić . Jeśli te rozmowy trójstronne przebiegną szybko i z dobrym efektem , to podpisane porozumienie na CAMM może być furtką dla Wielkiej Brytanii do sprzedaży tego uzbrojenia w UE na korzystniejszych zasadach finansowych . Bo wtedy system ten Brytyjczycy mogli by sprzedawać za naszym pośrednictwem , ponieważ dużo istotnych części składowych było by robionych u nas , czyli w UE. Nawet gdyby część elementów nadal była sprowadzana , to i tak niższe koszty wytworzenia niwelować by mogły różnicę finansową . Do tego ewentualny serwis u nas , czyli na miejscu i taniej ........... CAMM i CAMM-ER to dobre efektory , to co stworzyli już Brytyjczycy da się wpiąć w inne systemy OP , a my mamy też ciekawą ofertę radarów czy innych sensorów wykrywania celów i systemów dowodzenia OP . Naprawdę Narew może być dla nas szansą o ile te rozmowy pójdą dobrze i na czas zostaną podjęte decyzje i podjęte zostaną odpowiednie działania ... No ale jak zwykle , czas to wszystko zweryfikuje ...

przechodzień
poniedziałek, 4 lutego 2019, 22:58

Nie zdziwię się jak amerykanie sami się na CAMM połaszą na system krótkiego zasięgu, którego nie mają...

Janek
poniedziałek, 4 lutego 2019, 22:35

A co dalej z programem Wisła? Kupiliśmy dwie baterie PATRIOT PAC-3+ za 18,7 mld zł. (uwzględniam cło na amerykańskie produkty, towary w UE), które winny być dostarczone Polsce w połowie 2023 r., ale pod warunkiem że nie będzie poślizgu po stronie producenta. Moim zdaniem to bardzo późno, a swoją drogą co z II etapem programu Wisła? Jak to wszystko wygląda?

KrzysiekS
poniedziałek, 4 lutego 2019, 22:02

Może jestem idiotą ale ja by wszedł w CAMM/CAMM-ER dla NARWI połączył to z WISŁĄ mamy sieciocentryczny system OPL. W niczym to nie szkodzi WB+UkrOboronPromem+PGZ tworzą nowe tanie OPL na eksport jednocześnie Polska kupuje 3-6 tańsze zestawy niezależne np. na misje.

Gustlik
poniedziałek, 4 lutego 2019, 21:55

Chciałem kolegom zwrócić uwagę, ze jeśli nasi geniusze nie prześpią sprawy to możemy na tym IBCS-ie całkiem nieźle zarobić. Mamy światowej klasy radary, szykują się jeszcze lepsze. Jeśli zostaną szybko zintegrowane z IBCS-em to mamy otwarty rynek na cały świat.

Wojciech
poniedziałek, 4 lutego 2019, 21:52

@kanonier, po co? Szybciej będzie dokończyć PK-6. Dokładnie 2 lata temu zaczęto przewidziane na 3 lata prace B&R. Patrząc na szkic to jest to Piorun pogrubiony i przedłużony (2 m przy 130 mm średnicy) o wadze około 37 kg, z kontenerem startowym 65 kg. Zasięg 10 km, pułap 5 km. Teoretycznie w latach 2021-2022 mógłby być wdrażany.

df
poniedziałek, 4 lutego 2019, 21:28

@kanonier To temat na całą książkę ale wbrew twierdzeniom wielu da się jak najbardziej tylko wymaga to pracy. Błyskawica to nie był efektor a demonstrator technologii który się udał. Przetestowano 2gi stopień, elementy silnika, kadłub kompozytowy. Są już gotowe elementy takie jak autopilot, nie testowano naprowadzania i częściowo testowano sterowanie. Głowica Groma nie nadawała się jeśli chodzi o Pioruna to nie wiadomo czy można programowo odjąć od obrazu celu efekty nagrzewania się głowicy wywołane oporem powietrza. Dopiero teraz testuje się elementy sterowania (Grot). Gdyby rozpoczęto prace nad polskim efektorem krótkiego zasięgu 3 lata temu i zainwestowano ok 300 mln zł (to śmieszne pieniądze biorąc pod uwagę że 8x więcej przepłacono za Wisłę) to rakietę o pułapie rzędu 12 km mielibyśmy już gotową. To mało ale byłby to wstęp do czegoś większego a efektorów pośrednich i tak potrzebujemy. Problemem jest nie tylko niechęć decydentów by budować niezależne polskie zdolności narażając się Amerykanom ale także niemoc PGZ choć akurat WZU,Gamrat, PCO, MESKO to firmy które z powodzeniem udźwignęłyby temat. PS: system kierowania ogniem mamy już gotowy bo Pilica działa w ramach REGI i nowej wersji Łowczej a podobne rozwiązanie jest przygotowywane do Noteci. Także radiolokacja już dawno czeka na Narew a polska Bystra przewyższa parametrami amerykańskiego Sentinela.

df
poniedziałek, 4 lutego 2019, 21:13

Warunki pozyskania Skyceptora oraz radar360 blokują 2gi etap Wisły, ten z kolei wraz z poziomem dostępu do IBCS blokują Narew co opóźnia pozyskanie rakiet przez Marynarkę Wojenną. Wszystko dlatego że podjęto bardzo złą decyzję o integrowaniu efektora Narwi z IBCS nie budując polskiego systemu kierowania ogniem i nie oczekując od Amerykanów integracji polskiego systemu kierowania ogniem i dowolnego wskazanego przez Polskę efektora z otwartą architekturą. Mając polski system czekalibyśmy spokojnie na integrację Narwi z IBCS wdrażając pozyskaną technologię efektora. Decyzja MON i działania Amerykanów latami blokują rozwój Narwi. Najgorsze jest to że mając niezbędne technologie czekano 4 lata na start Grota i nie zainwestowano większych pieniędzy w rozwój PK6 (który jak Błyskawica był formą demonstratora a nie gotowym rozwiązaniem). Narew to nie tylko CAMM ale inne efektory naprowadzane IR i niskokosztowe (np na bazie R27).

Zarkis
poniedziałek, 4 lutego 2019, 20:00

Teoretyzując po przeczytaniu artykułu to takiej konfiguracji systemu z Narwi po modyfikacji jedynie wyrzutni można byłoby odpalać i naprowadzać pociski PAC-3MSE... Jeśli tak to może zamiast kupować Patriota w osobnym programie Wisła należałoby za pomocą systemu IBCS zintegrować z Narwią radar kierowania ogniem o większej mocy (taki jak dla nowego Patriota) dla obrony przeciwrakietowej oraz opracowane na bazie systemu CAMM nasze autorskie systemy przeciwlotnicze z rakietami CAMM oraz CAMM-ER. Z IBCS dałoby się odpalać wszystkie rakiety, z naszego systemu tylko te oparte na systemie CAMM i w ten sposób zrobić dwa programy w jednym... TANIEJ...

kanonier.
poniedziałek, 4 lutego 2019, 19:15

Mam pytanie do znawców tematu plot. Czy jest szansa połączyć silnik startowy z Błyskawicy z pociskiem Piorun ,i w ten sposób wydłużyć zasięg Poprada.?

xyz
poniedziałek, 4 lutego 2019, 18:49

Pocisk SkyCeptor z niskokosztowego stał się pociskiem nie wiele tańszym od PAC-3. Więc nici z produkcji w Polsce. Cena jest zaporowa. Mon próbuje teraz rozmawiać z MBDA nad produkcją na licencji pocisków CAMM, ale po wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej może się okazać, także ceną zaporową. Tak to jest jak przez 20 lat nic się nie robi w zakresie budowy rodzimych pocisków i rakiet w Polsce. A teraz się oczekuje od kraju za granicy, że przekaże produkcję czegoś na co poświęcili lata badań i wydali grube mld dolarów czy funtów za bezcen.To tak jak by teraz Ukraina zgłosiła się po licencję na budowę radarów Bystra. Ciekawe czy Pit-Radwar było by chętne przekazać swoją technologię nad którą pracowali latami.

Marek1
poniedziałek, 4 lutego 2019, 18:42

Mamy zatem kolejna "wrzutkę medialną" dla elektoratu zaniepokojonego przedłużającym się w nieskończoność impasem i ogromną skalą zaniechań w realizacji pr. Narew. N-ty raz dowiedzieliśmy się, że MON nadal "aktywnie czeka(sic!?)" na ustalenia w zakresie EWENTUALNEJ ciągle integracji efektorów z rodziny CAMM z fetyszem politycznych dyletantów p/t IBCS i radarem nadal NIE wiadomo jakim. Kontynuowanie tej tragifarsy w wykonaniu kolejnego już MON nieomal gwarantuje, że NIE będziemy mieli sprawnej operacyjnie Narwi aż do 2030r, co jest jednoznaczne z dalszym, permanentnym NIEISTNIENIEM skutecznego syst. obrony powietrznej Kraju. Oczywiście i jak zwykle NIKT za te koszmarne igranie z życiem Polaków i niepodległością Kraju nie poniesie żadnej odpowiedzialności.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama