Afganistan: Zwycięstwo talibów przesądzone, wciąż wiele niewiadomych [OPINIA]

13 sierpnia 2021, 13:14
Afgan_zrzut
Zrzut amerykańskiego zaopatrzenia w 2010 roku (zdjęcie ilustracyjne). Fot. Staff Sgt. Manuel J. Martinez/USAF.
Reklama

Upadek Heratu i Kandaharu, a wcześniej Ghazni i Kunduzu, a także szeregu innych stolic afgańskich prowincji, przesądza losy wojny. Amerykanie i Brytyjczycy pośpiesznie ewakuują swoich obywateli z Kabulu, a dziesiątki tysięcy Afgańczyków w panice stara się uciec z kraju. To jakie porządki wprowadzą w Afganistanie talibowie nie ulega wątpliwości, otwartą kwestią pozostaje jednak, czy zachowają wewnętrzną spójność i jak ukształtują się ich relacje z innymi państwami.

O ile od początku maja talibowie robili znaczne postępy zajmując prowincję ale mieli trudności z opanowaniem większych miast, a ich ataki na Kandahar, Mazari Szarif czy Herat były odpierane, to sytuacja uległa gwałtownej zmianie na początku sierpnia. 8 sierpnia, po wielu tygodniach walk, padł Kunduz. Jednocześnie talibowie zaczęli wkraczać do kolejnych stolic prowincji, zwłaszcza w północnej części kraju. Strategia skoncentrowania się na opanowaniu północy kraju związana była ze strukturą etniczną Afganistanu. Talibowie rekrutują się bowiem przede wszystkim spośród największej grupy etnicznej tego kraju czyli stanowiących ok. 40 % populacji afgańskiej Pasztunów.

Tymczasem w okresie pierwszych rządów talibów opór tzw. Sojuszu Północnego oparty był przede wszystkim na zamieszkujących północ kraju Tadżykach (ok. 20 %) oraz w mniejszym stopniu Uzbekach (ok. 6-9 %). Talibowie prześladowali wówczas również szyickich Hazarów (według niektórych szacunków stanowią oni obecnie ponad 20 % afgańskiej populacji). Teraz jednak większość terenów kontrolowanych w latach 90-tych przez Sojusz Północny jest już w rękach Talibów, w szczególności większość górzystego Badachszanu, w tym trudno dostępny wąwóz wakhański łączący Afganistan z Chinami. W rękach rządowych pozostaje jednak wciąż nigdy nie zdobyty przez Talibów Pandższir zapewniający dostęp do stolicy od strony północnej. To od tej prowincji wziął się przydomek najsłynniejszego przeciwnika talibów, zabitego tuż przed amerykańską inwazją na Afganistan, Lwa z Pandższiru (Szire-Pandższir) Ahmeda Szacha Masuda.

Celem tej strategii było niewątpliwie niedopuszczenie do odrodzenia się Sojuszu Północnego. Wprawdzie charyzmatyczny lider tej formacji nie żyje od 20 lat, a inni jego dowódcy nie okazali się godnymi jego następcami ale talibowie wiedzą, że w etnicznie podzielonym Afganistanie i przy delikatnej sytuacji międzynarodowej etniczne oddziały mogą stawiać dalszy opór wobec ich rządów nawet jeśli padnie Kabul. Stąd również zadbali o kontrolę nad większością przejść granicznych na północy kraju by przeciąć ewentualne kanały logistyczne. Warto w tym kontekście nadmienić, że Tadżykistan i Uzbekistan to dla Rosji sui generis „miękkie podbrzusze”. Przenikanie dżihadyzmu do tych dwóch sąsiadujących z Afganistanem państw stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa Rosji, zważywszy na wielomilionową diasporę tadżycką i uzbecką mieszkającą w Moskwie i Petersburgu. Wielu Tadżyków i Uzbeków wstępowało zresztą również do Państwa Islamskiego w Iraku oraz Syrii, a w Afganistanie działa też powstały w Uzbekistanie i związany z Al Kaidą Islamski Ruch Uzbekistanu.

Amerykańska i NATO-wska obecność w Afganistanie w tym kontekście była zatem korzystna dla Rosji, choć ta tego nigdy nie przyznała. Przez ostatnie dwie dekady Rosja zyskała również znaczne wpływy wśród swoich dawnych wrogów z Sojuszu Północnego i choć negocjowała również z talibami to (podobnie jak wiele innych państw) ostrożnie podchodzi do zapewnień talibów, że ich rządy nie będą wiązały się z terrorystycznym zagrożeniem dla innych państw. Tadżykistan jest przy tym sojusznikiem Rosji w ramach Organizacji Układu Bezpieczeństwa Zbiorowego (ODKB), więc działania terrorystyczne pochodzące z terenu Afganistanu i skierowane na terytorium Tadżykistanu generować będą sojusznicze zobowiązania Rosji. Dlatego też już w lipcu pojawiły się spekulacje, że Rosja wraz z Uzbekistanem i Tadżykistanem reaktywują Sojusz Północny.

Wobec niezdecydowania Moskwy (oznaczałoby to zwarcie z talibami, z którymi Kreml najwyraźniej wciąż zakłada, iż można się dogadać) póki co do tego nie doszło, a blitzkrieg talibów powoduje, że będzie to coraz trudniejsze. Wciąż broni się przy tym Mazari Szarif, które tylko przez 3 lata było kontrolowane przez talibów. Na czele obrony stoją b. gubernator prowincji Balch i jeden z ważniejszych dowódców Ahmeda Szacha Masuda w latach 90-tych, etniczny Tadżyk Atta Muhammad Nur oraz były udzielny władca uzbeckiej części Afganistanu, zmieniający często strony ale znienawidzony przez talibów marszałek Abdul Raszid Dostum. Znaczenie tego miasta jest ogromne i dlatego 11 sierpnia odwiedził je prezydent Aszraf Ghani, a do miasta skierowano dodatkowe siły Dostuma.

Problem w tym, że upadek Kunduzu wywołał efekt domina, a to z całą pewnością wpływa fatalnie na morale tych sił, które wciąż jeszcze walczą z talibami. Wielu urzędników państwowych porzuca swoje stanowiska i pośpiesznie wyjeżdża z kraju. Tak zrobił np. afgański minister finansów. 12 sierpnia padło Ghazni, stolica prowincji, którą w latach 2008-2013 kontrolowali polscy żołnierze. Nastąpiło to po niezbyt intensywnych starciach zakończonych tym, że władze prowincji oddały miasto w zamian za umożliwienie lokalnym przywódcom bezpiecznego wyjazdu. Niestety tych, którzy nie byli na tyle wpływowi by załapać się do konwoju uciekających notabli czekał bardzo marny los. Talibowie na zajętych przez siebie terenach mordują bowiem tych, którzy współpracowali z władzami, a często również poddających się żołnierzy.

Kilka godzin po upadku Ghazni padł Herat, trzecie co do wielkości miasto w Afganistanie. Tu na czele obrony stanął niedawno jeden z najważniejszych dowódców wojny przeciwko inwazji sowieckiej, a potem przeciwko talibom w latach 90-tych, były gubernator prowincji Herat, 75-letni Ismail Khan. W lipcu udało mu się zmobilizować lokalne siły i odeprzeć atak Talibów. Nie wiadomo czy błyskawiczny upadek tego miasta tym razem był efektem układu czy zdrady. Sam Ismail Khan doszedł do porozumienia z talibami i nadal przebywa w Heracie. Natomiast 13 sierpnia rano padło drugie co do wielkości miasto Afganistanu czyli pusztuński Kandahar, gdzie zapewne talibowie ulokują swoją tymczasową administrację centralną.

Obecnie w rękach talibów znajduje się już co najmniej (liczba ta się powiększa już nie tyle z dnia na dzień co z godziny na godzinę) 15 spośród 34 stolic prowincji. Poza Mazari Szarif oraz Kabulem poza kontrolą talibów jest przede wszystkim Pandższir oraz tzw. Hazaradżat czyli tereny zamieszkane w większości przez szyickich Hazarów, którzy mają najwięcej powodów by obawiać się talibów. W 1998 r., gdy zdobyli oni Mazari Szarif, dokonali masakry tysięcy Hazarów mieszkających w tym mieście. Zamordowali wówczas również irańskich dyplomatów z miejscowego konsulatu. Dla sunnickich fanatyków, do których należą talibowie, szyici są bowiem heretykami, a często wręcz apostatami.

Trudno przewidzieć jaka będzie reakcja Iranu na upadek Heratu i zajmowanie terenów zamieszkanych przez szyickich Hazarów. Iran prowadził własne negocjacje z talibami i obie strony dotychczas łączyła wspólna chęć pozbycia się Amerykanów. Ponadto talibowie zapowiadają, że nie będą stanowić zagrożenia dla innych państw, a zatem również Iranu. Tyle, że od lipca w samym Iranie zaczął narastać sceptycyzm wobec tych zapewnień, a niektóre konserwatywne media poinformowały o stworzeniu w Afganistanie szyickich oddziałów Haszed al-Szia, które miałyby walczyć z talibami. Warto przy tym pamiętać, że od wielu lat w Syrii walczą szyickie oddziały Afgańczyków Liwa al-Fatimijun.

Jakąkolwiek wiarę w to, że władze w Kabulu mogą jeszcze powstrzymać talibów przed wkroczeniem do stolicy stracili najwyraźniej Amerykanie i Brytyjczycy. Co prawda co innego mówią oficjalnie przedstawiciele administracji Bidena ale nagła decyzja o wysłaniu 3000 żołnierzy do Kabulu w celu ewakuacji wszystkich obywateli USA oraz zabezpieczenia przeniesienia w formie szczątkowej ambasady USA na kabulskie lotnisko (Brytyjczycy podjęli podobną decyzję) świadczą jednoznacznie o ocenie sytuacji przez USA. W tym kontekście niepokoić musi los Afgańczyków, którzy współpracowali z USA i koalicją. Amerykanie wprawdzie zapowiedzieli, że ewakuują tłumaczy i innych Afgańczyków, którzy dla nich pracowali, ale samolot z pierwszą 200-osobową grupą wyleciał 30 lipca, a do 7 sierpnia wywieziono tylko 700 osób. Tymczasem w lipcu oceniano, że liczba takich współpracowników wraz z rodzinami może sięgać nawet 100 tys. Póki co zgodę na przyjazd do USA otrzymało 2500 Afgańczyków, a 8000 ma ja wkrótce otrzymać.

Jednak w kolejce czeka co najmniej 20 tys., przy czym nic nie wiadomo o ewakuacji współpracowników innych krajów, w tym Polski. Tymczasem talibowie już okrążają Kabul i bitwa o stolicę może się zacząć w każdej chwili, przed opanowaniem Mazari Szarif i innych, pozostałych wciąż poza ich kontrolą, terenów. Już teraz priorytetem będzie ewakuacja Amerykanów, Europejczyków itp., co spowolni wyjazdy Afgańczyków. Tych, którzy zostaną czeka pewna śmierć. Lawinowy upadek kolejnych miast, w tym kluczowych takich jak Herat czy Kandahar, z całą pewnością miał również efekt psychologiczny co widać po oddawaniu wielu terenów bez walki. Jest to więc najlepszy moment by uderzyć na stolicę.

Nie ma też najmniejszych wątpliwości, że talibowie wprowadzą takie same porządki jakie panowały w tym kraju przed 2001 r. i które przypominają rzeczywistość pod rządami Państwa Islamskiego. Wprawdzie talibowie póki co zachowują pozory ale są one obliczone na uśpienie czujności innych państw by nie interweniowały oraz osłabienie determinacji tych, którzy stawiają opór (gdy nie ma się nic do stracenia opór jest większy). Talibowie zapewne mają przy tym rację, że świat przymknie oko na wprowadzenie przez nich barbarzyńskich reguł prawnych bo przecież nie to spowodowało interwencję przeciwko Państwu Islamskiemu ale egzekucje cudzoziemców i odrzucenie systemu międzynarodowego. Tymczasem talibowie chcą funkcjonować w jego ramach. Dla setek tysięcy Afgańczyków (nie licząc Hazarów) reguły, które wprowadzają talibowie to piekło na ziemi i już w końcu lipca exodus osiągnął rozmiary 30 tys.

Afgańczyków tygodniowo uciekających z kraju. Ta liczba zapewne wzrośnie i ludzie ci będą starali się dostać do Europy, w tym do Polski. Już od kilku miesięcy gwałtownie wzrosła liczba Afgańczyków przekraczających nielegalnie polską granicę oraz wniosków o ochronę międzynarodową składanych przez osoby tej narodowości. Tymczasem niedawno 6 krajów UE, w tym Niemcy, zaapelowały do Komisji Europejskiej o odsyłanie Afgańczyków do Kabulu, co w obecnej sytuacji byłoby koszmarnym zaprzeczeniem całej narracji jaka dominowała w Europie w 2015 r.  W Niemczech zbliżają się jednak wybory i nagłe pojawienie się dziesiątek tysięcy Afgańczyków mogłoby wywołać niespodziewane skutki polityczne.

Obecne wydarzenia są oczywiście konsekwencją porozumienia zawartego w lutym 2020 r. przez administrację Trumpa za plecami władz w Kabulu, które w dodatku zostały zmuszone na mocy tego układu do zwolnienia tysięcy talibów ze swoich więzień. W zamian miały rozpocząć się negocjacje wewnątrzafgańskie ale talibowie nigdy nie podchodzili do tego poważnie. USA liczyły, że skłonią talibów do rozmów obietnicami pomocy gospodarczej ale obecnie nie wiadomo nawet czy zostaną nawiązane stosunki dyplomatyczne między Afganistanem talibów i Waszyngtonem. Biden zapowiedział bowiem, że jeśli talibowie przejmą władzę siłą to USA nie uzna ich rządów. Trudno powiedzieć natomiast jak zachowają się inne kraje. Z całą pewnością zrobi to Pakistan, który zawsze wspierał talibów. Nieoficjalnie wiadomo, że prawdopodobnie zrobią to też Chiny, które mają z Pakistanem świetne relacje i liczą na włączenie Afganistanu do tej współpracy oraz wejście do tego kraju z inwestycjami. Talibowie oświadczyli już, że są tym zainteresowani ale nie wiadomo czy sprawy się nie skomplikują i czy Al Kaida, a w szczególności Islamska Partia Wschodniego Turkiestanu związana z prześladowanymi w Chinach Ujgurami, będzie podzielać to podejście.

Jednym z kluczowych ustaleń porozumienia z Dohy było zobowiązanie talibów do nie wspierania terroryzmu. Talibowie potwierdzili to wielokrotnie później twierdząc, że ich rządy nie będą zagrażać żadnemu innemu państwu. Problem w tym, że dane wywiadowcze USA wskazują na to, że talibowie nie zerwali relacji z Al Kaidą. Wątpliwości co do szczerości deklaracji talibów pojawiają się również w innych państwach w tym w Iranie. Ponadto lider talibów Hibatullah Akhundzada nie ma takiej charyzmy jak twórca tej organizacji Mułła Omar i bo zdobyciu Kabulu mogą wystąpić wewnętrzne podziały. Innym czynnikiem potencjalnie dezintegrującym talibów może być podejście do handlu narkotykami. W okresie rządów Mułły Omara był on zakazany ale obecnie zbyt wielu watażków czerpie z tego zyski i ewentualny zakaz może wywołać opór. Nieuchronne jak się wydaje zajęcie Kabulu przez talibów wcale nie musi więc oznaczać końca trwającej już ponad 43 lata wojny domowej w Afganistanie.

Reklama
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 199
Reklama
inż.
poniedziałek, 16 sierpnia 2021, 15:39

Teraz wiecie dlaczego tak łatwo wprowadzono komunizm (a tak naprawdę socjalizm realny) w Polsce po 1945 roku. Bo przedwojenny system stał się niewydolny wobec większości obywateli.

Davien
wtorek, 17 sierpnia 2021, 07:21

Wprowadzono inzynierku, bo za tym wprowadzeniem stały hordy rosyjskich żołdaków z pepeszami strzelajace do każdego kto miał inne zdanie.

Extern
wtorek, 17 sierpnia 2021, 19:04

No trochę Davien jednak uprościłeś ten proces. Pamiętaj że Bataliony Chłopskie to była druga siła podziemia w okupowanej Polsce, a AL było trzecią, czyli fakty są takie że Polskie społeczeństwo nie było jednomyślne ideowo i że sporo ludzi jednak popierało lewicę. Ciągle pamiętano też końcówkę rządów Sanacji która szczególnie po śmierci Piłsudskiego była jednak odbierana dosyć negatywnie, więc powrotu jej przedstawicieli nie koniecznie chciano.

Jan z Krakowa
środa, 18 sierpnia 2021, 12:31

Czy BCh były lewicowe? Kwestia sporna? A właściwie nawet nie, ponieważ podlegały rządowi londyńskiemu. To nie była ta lewica jaką było PPR czy AL, tylko normalna polska lewica typu PPS czy PSL. AL miało poparcie? Miało, w KPP i w Moskwie. To był margines. Sanacja była odbierana negatywnie? A pytanie w jakim stopniu negatywnie: przez KPP czy OUN? A może przez ND (do której nic nie mam, bo działali w polsim interesie). W 44 czy 45 chciano Sanacji, bo przecież nie KPP i sowietów.

czwartek, 19 sierpnia 2021, 22:21

A GL WRN było lewicowe? Bo przecież scaliło się z Ak i podlegało Londynowi. AL może liczebnie było marginesem ale walki jakie z niemcami prowadziło były co najmniej takie samo jak AK. BCh było ludowe, wiesz o tym że legendarny Ryś zginął(zamordowany przez UPA) jako funkcjonariusz Milicji Obywatelskie? Całe jego pododdziały wstąpiły do MO aby po prostu chronic ludność. Wiesz kolego strzelanie do chłopów przez policję nie przysporzyło sanacji popularności na wsi. Chłop aby kupić sól za sanacji to musiał mieć zaświadczenie od proboszcza. Zapalniczki to mogli posiadać wybrani jacy dostali pozwolenie a reszta musiała kupować potwornie drogie zapałki od mającej za łapówy wyłączność amerykańskiej firmy, stąd powiedzenie o dzieleniu zapałki na 4. Spraway kolego nie są takie proste i jasne jak niektórym się wydaje.

stracony
poniedziałek, 16 sierpnia 2021, 13:55

No cóż Afganistan miał szansę trochę się unormować, ale ludzie nie chcieli, usa ich szkoliła, wyposażyła - a ci to wszystko dawali braciom talibom, więc mają to na co sami zapracowali. Teraz ich nikt nie pokona, mają najnowszy sprzęt, samochody, broń. Szkoda czasu na ten kraj.

....
poniedziałek, 16 sierpnia 2021, 13:13

Musimy po prostu zrozumieć że tak naprawdę to tylko Rosja oddziela nas od wizyty miłych talibów. Może w końcu zrozumiemy że nie amerykanie a właśnie rosjanie obecnie chronić będą naszych granic, już chronią. Liczenie że talibowie ogranicza się do tego co osiągnęli jest zwykłą głupotą. Sojusz Północny był w stanie się swego czasu obronić bo rosjanie szybko od walki przeszli do wspierania tegoż sojuszu. Czas może na poważne przemyślenie naszych relacji z rosją.Osamotniona Rosja także nie da rady długo się opierać nawałnicy jaka nadchodzi. Sceny rodem z Sajgonu jakie właśnie oglądamy weryfikują mam nadzieję poglądy sporej grupy udzielających się tutaj komentatorów.

---
wtorek, 17 sierpnia 2021, 13:12

Proszę wymienić w punktach co dobrego spotkało nas ze strony rosji przez ostatnie pięć wieków?

SAS
piątek, 20 sierpnia 2021, 17:02

Nic. Rosja prze na Zachód, żeby odeprzeć Zachód od granic. Polska musi przeć na wschód, żeby zyskać głębię operacyjną, dzięki której trzymaliśmy Rosję w szachu. Niestety przegrywamy odwieczną walkę i Rosję mamy 150 km od granicy. Przez to jakakolwiek walka o Polskę musi odbyć się na terytorium Białorusi, bo walczyć na terenie Polski to jak od razu przegrać.

wtorek, 17 sierpnia 2021, 21:21

1. Ocalenie fizyczne narodu w 1945 2. Ziemie Zachodnie i Północne

wtorek, 17 sierpnia 2021, 14:46

A w drugą j stronę? Do tego co dobrego od Niemców? Czechów? Słowaków? Od amerykanów może coś miłego co? itd., itp. Tak się dialogu nie zaczyna.

pat
wtorek, 17 sierpnia 2021, 10:19

Taaa, Rosja broniąca naszych granic... Ciekawa koncepcja :) Poza tym jak mają nam zagrozić talibowie z 20 milionowego kraju oddalonego od nas o tysiące kilometrów? Militarnie nawet dla nas nie stanowią zagrożenia. Bo są mocni tylko u siebie w bardzo górzystym i biednym kraju z cichym poparciem większości Afgańczyków. Jedynie szerzenie terroryzmu, który jest zagrożeniem dla wszystkich stabilnych państw.

wtorek, 17 sierpnia 2021, 14:47

Widzę że kolega cokolwiek rozumie z tematu. Do tego potrafi perspektywicznie myśleć.

Andy
wtorek, 17 sierpnia 2021, 08:03

Rosja chroni siebie a nie nas bo nas woli zająć Robienie na siłę wizerunku Rosji jako Przyjaciela to propaganda ruskich troli

Stirlitz
poniedziałek, 16 sierpnia 2021, 14:56

rosja będzie chronić nasze granice jak to zrobiła w Gruzji i Ukrainie całość wpisu to tylko ruska propaganda

Mistrz Yoda
środa, 18 sierpnia 2021, 23:50

Lepiej brzmiałoby sformułowanie: Rosja broniłaby naszych granic. A w jakich okolicznościach? Wówczas gdyby Polska była w rosyjskiej strefie wpływów, państwem zależnym, satelitą. Nawet więcej: Polska wówczas musiałaby aktywnie "bronić" swoich granic (granic stref wpływów rosyjskich) na każde rosyjskie żądanie. Podobnie jak nasze dzielne wojsko solidarnie wespół z sojusznikami z NATO broniło w Afganist1968.USA "zaatakowanego" przez fundamentalistów z alkaidy (ponoć wspieranych przez taliban). Imperializm sowiecki (nie mylić z rosyjskim) tym się różnił od amerykańskiego, że ci pierwsi nie zabierali nas na swoje wojenki...no może poza operacją DUNAJ w 1968.

inż.
poniedziałek, 16 sierpnia 2021, 15:36

Granice Armenii broni :P A za 20 lat będziemy w Unii Słowiańskiej. Mowa ta sama i dla większości z nas wiara. Jesteśmy skazani na siebie. Z Ukrainą wszyscy musimy się przeprosić (mam na myśli relacje ludzi z ludźmi bo władza już sobie wszystko wybaczyła:) .

Jan z Krakowa
środa, 18 sierpnia 2021, 12:38

Nie jesteśmy skazani, bo nie jesteśmy skazańcami. Stare bajki u unii słowiańskiej, rodem z carskiej Rosji, zgniłego carskiego imperializmu, żeby podporządkować sobie Polskę. Ten agresywny prąd carskiej propagandy ma nazwę: Słowianofilia (jakby chodziło tu o Słowian:).

Davien
wtorek, 17 sierpnia 2021, 18:16

Broni? Doprawdy? No popatrz a jakis Karabach Armenia utraciła.

czwartek, 19 sierpnia 2021, 22:22

Od kiedy Karabach to Armenia?

wtorek, 17 sierpnia 2021, 21:26

Którego niezależności sama nie uznawała.

---
wtorek, 17 sierpnia 2021, 13:10

Nie czuję się "skazany" na ukraińców i rosjan, zwłaszcza na rosjan LOL

Arato
poniedziałek, 16 sierpnia 2021, 11:49

Masud został zabity na dwa dni przed atakiem na Nowy Jork i WTC a nie inwazją na Afganistan. 9 września 2001. Enduring Freedom rozpoczęto miesiąc później w reakcji na atak na WTC. Więc zabicie Masuda należy łączyć z pierwszym zdarzeniem. Bez pierwszego nie byłoby drugiego, co wydaje się oczywiste.

Ciekawski
poniedziałek, 16 sierpnia 2021, 11:46

Czy to zdjęcie na początku artykułu to jakaś sugestia?

poniedziałek, 16 sierpnia 2021, 13:31

Tak ...oznacza jesteśmy z wami ale z daleka

SZELESZCZĄCY w TRZCINOWISKU
poniedziałek, 16 sierpnia 2021, 10:52

ISTOTĄ SOJUSZU są nie tylko zobowiązania i wspólne cele ale zależności oparte honorem to wszystko się zdewaluowało zamieniono priorytet na alternatywę honor nazwano honorarium którego właśnie zabrakło wygrała religijna anarchia jej nic nie potrzeba to ona karmi i niszczy populizmem

Piotr ze Szweci
poniedziałek, 16 sierpnia 2021, 13:27

W polityce międzynarodowej szukasz rycerzy bez skazy w złotych rycerskich zbrojach i mieszkających w europie w swoich średniowiecznych rodzinnych zamczyskach? Panie pilocie, jest dziura w samolocie! Tego honoru nie ma. Honoru brak. Honor w ramach obywatelstwa jakiegokolwiek kraju nie jest wymagany, oczekiwany, czy nawet z szacunkiem przez socjalistów, liberałów i nacjonalistów traktowany (patrz propaganda). ---------- Oczywiście, że religia z ideologicznym fanatyzmem wygrała. Żyjemy w 21 wieku, w wieku "clash of civilizations" (patrz Samuel P. Huntington). Religijne i kulturalne identyfikacje wchodzą by zburzyć politycznych ideologii utopijne domki budowane niestrudzenie w 20 wieku, często poprzez masowe mordy bezbronnych politycznych przeciwników i Holokaust, zgodnie z gilotynową tradycją Rewolucji Francuskiej.

Hanys
poniedziałek, 16 sierpnia 2021, 10:32

Kolejna druzgocąca klęska militarna amerykańskiego reżimu, nie dali rady chłopom w sandałach uzbrojonym w karabinki AK, nie pierwszy raz zresztą :)

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 16 sierpnia 2021, 13:31

Oni militarnie dali. Wycofali się też zgodnie z planem. To co miało klęskę to nowoczesne państwo, którego innym przykładem jest państwo polskie budowane nad Wisłą po 1918. Ktoś jeszcze nie kojarzy? 6 lat okupacji Niemców? 45 lat PRL? Teraz członek EU, choć żadne USA członkiem EU nie jest... Dokładać jeszcze cios po ciosie? Dla inteligentnego człowieka to już jest państwowej organizacji nokaut. Monarchia parlamentarna pod Liberum Veto problemem już sobie lepiej radziła niż RP2 i RP3. To nie wynik, że Polacy nagle ogłupieli, czy IQ wszystkim w Polsce zeszło o 50 punktów w dół. To wynik organizacji państwa.

Greg
poniedziałek, 16 sierpnia 2021, 09:09

Historia się kołem toczy dla Putina to sygnał że lewacki dziadek biden który jest szprycowany tabsami nic nie zrobi jeżeli wejdzie na Ukrainie czy do Polszy USA jest słaba jak nigdy biden najgorszy prezydent ,ciotka po co mój syn zginol w Afganistanie niestety przepowiednia Nostradamusa spełnia się ..... pozdrawiam z TEXAS

pat
wtorek, 17 sierpnia 2021, 10:27

Przypomnę Greg, że to Trump "dogadał" się z Talibami i wyznaczył datę wycofania. Biden tylko tego nie odwołał. Swoją drogą rzeczywiście USA nie ma już interesu utrzymywać za grube miliardy i życie swoich obywateli skorumpowanego i nieudolnego rządu afgańskiego. Gdzie ta 300 tysięczna armia afgańska? Amerykanie mają za nich walczyć? Co do Putina to nawet ten artykuł wyraźnie zaznacza, że już niedługo może Rosji zapłonąć południowe pogranicze. Bo nie sądzę, żeby talibowie poprzestali na Afganistanie i będa chcieli przywrócić szariat u sąsiadów.

Extern
wtorek, 17 sierpnia 2021, 00:29

Obyś się mylił z tym Nostradamusem. O ile wierzyć w interpretacje "Arteuza" to obserwujemy właśnie początek początku bardzo dramatycznych wydarzeń dla Europy i świata. Chyba ponownie poszukam materiałów na ten temat, bo po tym jak Amerykanie odbili Afganistan i zagonili Talibów do jaskiń stwierdziłem że eeee, super, nie sprawdzi się, więc można zapomnieć o tych bajkach. A tu proszę, na naszych oczach następuje druga szansa na wielki Taliban, Pierwszym krokiem po opanowaniu przez nich Afganistanu ma być podobno podstępne przejęcie przez nich Pakistanu i jego broni atomowej, co ma być związane podobno z jakimś użyciem tej broni na interweniujących wojskach NATO. I tak dalej i tak dalej aż zajmą cały bliski wschód i pół europy.

środa, 18 sierpnia 2021, 01:00

Witam! Tak się składa, że znam interpretacje Arteuzy, także i Atraktora (ale nie jestem pewien, czy to przypadkiem nie ta sama osoba). Polecam Panu znaleźć jak najwięcej wpisów osoby o nicku 'Dalej Patrzący'. Od kilku tygodni ze zdumieniem czytam te możliwe wizje rozwoju sytuacji politycznej w tamtym rejonie, na Bliskim Wschodzie oraz dotyczące samych Chin (w tym ich relacji do Rosji), bo... bo są właśnie wypełnieniem, "analitycznym ", jeśli można tak powiedzieć, wypełnieniem, rozwinięciem przepowiedni Nostradamusa w interpretecji Arteuzy/Atraktora, a więc powolnego marszu Wielkiego Talibanu w kierunku Izraela, a potem Europy...

Extern
czwartek, 19 sierpnia 2021, 18:06

Nawet z tego co pamiętam (czytałem to w 2016stym) to było tam napisane że Wielki Taliban sprytnie obłaskawi zachód pokazując na początku swojej drogi po władzę nad bliskim wschodem pozytywne oblicze, a nawet w wielu kwestiach będzie z zachodem współpracował. A teraz czytam ze zdumieniem że tak właśnie robią, a zachodni dziennikarze od razu rozpływają się z zachwytu i piszą o Talibanie 2.0. Ciarki aż przechodzą.

JJ
poniedziałek, 16 sierpnia 2021, 19:12

Moga być inne przyczyny wycofania, tych których nie znamy, czynniki ważniejsze niż Afganistan.

Hanys
poniedziałek, 16 sierpnia 2021, 11:31

To jaki tam jest prezydent nie ma znaczenia, USA jest słabe i sie sypie.

Davien
wtorek, 17 sierpnia 2021, 18:18

I dlatego pewnei Talibowie nawet się do lotniska w kabulu nie zbliżaja mimo że USA własnie zamieniło ich zdobyycze w kupe złomu.

wtorek, 17 sierpnia 2021, 21:25

Taaaa? Czy moż wszystko co było w stanie odlecieć to odleciało do Uzbekistanu, Tadżykistanu, Turkiestanu? A jakoś nikt nie publikuje dowodów tych niby bombardowań?

Piotr że Szwecji
poniedziałek, 16 sierpnia 2021, 08:18

Jak będziecie popierać dalej Platformę Obywatelską to będziemy mieć drugi Afganistan w Polsce.

wasc
niedziela, 15 sierpnia 2021, 21:45

Nie rozumiem. Abramsy nie pomogly? Co jest grane? A F35? No co to jest?!!

observer
poniedziałek, 16 sierpnia 2021, 12:40

Góry, góry i jeszcze raz góry. Niektóre powyżej 5000m npm (lepiej jak Alpy)

Andrzej
poniedziałek, 16 sierpnia 2021, 08:20

Platformowy Biden I tego typu decyzję...

On
poniedziałek, 16 sierpnia 2021, 23:45

Chyba jednak Tramp podjął decyzję o wycofaniu wojsk

wtorek, 17 sierpnia 2021, 21:26

No właśnie wszyscy o tym nagle zapomnieli.

asd
poniedziałek, 16 sierpnia 2021, 08:15

Tak, nie użyto ich do eksterminacji ludności. Większość mieszkańców Afganistanu popiera Talibów. Nie ma sensu im tego zabraniać.

Adrian unn90adrian
niedziela, 15 sierpnia 2021, 20:46

Talibowie nie wiedzą (i nie chcą wiedzieć) co to jest "normalne życie". Każdej z nacji to określenie znaczy co innego. Jednemu to spokój, rodzina, praca. Innym karabin, podbój, burka i wiara. Przeczytałem całość artykułu, dodatkowo każdy zamieszczony komentarz. Według mnie, mogą być "dobre strony" tego zajścia. Jak wiadomo, talibowie zapewniają o braku agresji wobec innych krajów. Wiadomym jest w jaki sposób przez lata (przed 11.09) rządzili swoim krajem. Egzekucje, terroryzm międzynarodowy, rządzenie twardą ręką, a raczej kałachem. Rosja również nie należy do łagodnych. W związku z tym, że istnieje cień prawdopodobieństwa, że Rosja nie jest całkowicie bezpieczna, może oznaczać łagodniejsze stosunki Europy ( w tym Polski) z tym krajem. Rosja lubi podbijać, straszyć i siać propagandę. Może Afganistan pod rządami talibów trochę ostudzi ich temperament i zajmie ich na chwilę, może dłużej.

Wawiak
poniedziałek, 16 sierpnia 2021, 09:21

dobrze by było, choć osobiście byłbym ostrożny z tym optymizmem - problemy na Kaukazie mają nie od dziś i jakoś niewiele to zmienia...

Mix
niedziela, 15 sierpnia 2021, 12:25

Uderzenie nuklearne na północy selektywne odsieje ziarno od plewy. 11.09 dobra data

Nadchodzi zima
sobota, 14 sierpnia 2021, 11:36

Upadek Afganistanu wygląda jak upadek Polski, tylko że u nas talibów nazywa się lepszym sortem.

inż.
niedziela, 15 sierpnia 2021, 13:52

Wyluzuj trochę.

JAck
sobota, 14 sierpnia 2021, 09:21

No proszę, nasi wyjechali z miasta i już są efekty.

xXx
sobota, 14 sierpnia 2021, 21:37

Jako Amerykanin zastanawiałbym się na co poszły te grube miliardy wydane na szkolenie sił Afgańskich, bo efekty są jeszcze bardziej mizerne niż w Iraku podczas ekspansji ISI.

SAS
niedziela, 15 sierpnia 2021, 07:07

Wpadły z powrotem do amerykańskiej kieszeni?

Wrona
poniedziałek, 16 sierpnia 2021, 07:57

Dokladnie, zeby poznac mechanizm wystarczy w mediach niezaleznych zapoznac z afera syna Bidena.

bc
sobota, 14 sierpnia 2021, 11:00

Zrobili tam dobrą robotę, podcast "Misja Specjalna Ghazni" ale dzięki genialnej strategii hegemona historia się rymuje "Misja Specjalna Zdążyć przed śmiercią"

bc
sobota, 14 sierpnia 2021, 15:07

*wyscig ze smiercia

SLY
sobota, 14 sierpnia 2021, 06:59

Biden rządzi....

America is Back.
niedziela, 15 sierpnia 2021, 21:40

C'mon man.

Artur
niedziela, 15 sierpnia 2021, 13:47

"Obecne wydarzenia są oczywiście konsekwencją porozumienia zawartego w lutym 2020 r. przez administrację Trumpa za plecami władz w Kabulu, które w dodatku zostały zmuszone na mocy tego układu do zwolnienia tysięcy talibów ze swoich więzień."

LeMo
sobota, 14 sierpnia 2021, 02:26

Stary austro-węgierski marszałek Radetzky (ten od marsza) mawiał, że wprowadzenie armii do jakiegoś kraju nie jest problemem. Jeden rozkaz i da się zrobić. Sztuka jest wyprowadzić tą armię z tego kraju z powrotem. Talibowie pewnie wiedzą, że jak nie będą Ameryki zaczepiali, to Ameryka nie zaczepi ich. Nie ma żadnych długofalowych interesów Ameryki w Afganistanie. Militarnych i ekonomicznych. Nie udało się otworzyć choćby Afganistanu na górnictwo. (To kraj z wieloma zasobami naturalnymi). Natomiast w ten sposób za dotknięciem magicznej różdzki Afganistan stał się problemem innych: Rosji, Chin, Iranu. A siły Ameryki zostały zwolnione. Dotąd to Amerykanie robili robotę za tych innych a inny cieszyli się z pogrążania się Ameryki w tym bagnie. Wydaje mi się, też, że Amerykanie musieli zrobić realną ocenę dokonań rządu afgańskiego. I doszli do wniosku, że ich dalszy wysiłek i wspieranie tego rządu nie nie ma sensu. Zobaczymy co z tego wyniknie jak się sąsiedzi Afganistanu będą bawili w tej piaskownicy. Dynamika procesów powoduje ciekawe sytuacje. Śmiałbym się (jeśli dożyję) jeśli za trzydzieści lat Afganistan talibów nie zostanie luźnym sojusznikiem Ameryki jak Wietnam. I to jest pomysł jak przekuć klęskę w zwycięstwo. W polityce nie ma wiecznych wrogów i przyjaciół. Afganistan jest drugim przypadkiem gdy Amerykanie opuszczają sojusznika w sytuacji gdy stwierdzają brak zainteresowania elit sojusznika jego własnym przetrwaniem. Ciekawe kto w przyszłości może być takim następnym opuszczonym sojusznikiem. A sam Afganistan, zobaczymy, ten półpustynny kraj pewnie jest bardzo wrażliwy na ocieplenie klimatu. I pytanie czy da się tam wyżyć i czy z powodu suszy nie załamią się trwale struktury społeczne tak jak w Somalii czy Libii. I czy ten kraj nie zostanie rozbity na plemiona. I czy połowa Afganistanu nie wyemigruje.

Jan z Krakowa
środa, 18 sierpnia 2021, 12:50

Tak właśnie: stał się problemem innych. Nawet wtedy gdy ta nieudolna ekipa Bidena nie będzie się z nimi dogadywać, jest możliwe, że stanie się ,,luźnym sojusznikiem" Stanów -- wcześniej.

Srednia Kakosc
niedziela, 15 sierpnia 2021, 21:38

Wraz z zaprowadzeniem talibanu wchodza tam Chiny i maja w garsci prawie caly lit swiiata.

Wrona
poniedziałek, 16 sierpnia 2021, 08:00

Chiny wejda albo dogadaja sie z Talibami. Musza pilnowac stabilizacji w regionie bo przeciez tworza siec tych malych "jefwabnych szlakow" ktore oplataja wszystkie kraje w regionie a nawet obejmuja Afganistan

janusz
niedziela, 15 sierpnia 2021, 10:09

Ocieplenie klimatu i upadek Kadafiego ::))))

xXx
sobota, 14 sierpnia 2021, 21:40

Akurat Chiny pewnie nie miałyby problemu z zajęciem Afganistanu. Wystarczy mała grupka zwykłej piechoty, tak z 10 milionów z kałachami. Obozy już na Ujgurach mają przećwiczone.

---
sobota, 14 sierpnia 2021, 23:04

No ciekaw jestem pierwszej interwencji Chin w stylu USA (bez oglądania się na ONZ i nie mam na myśli zajęcia Tajwanu). Pytanie tylko gdzie i kiedy. Zobaczycie szczęki nam wszystkim opadną. Przyczajony tygrys, ukryty smok :)

Davien
wtorek, 17 sierpnia 2021, 18:23

Próbowali w 1979 i dostali w .... od Wietnamu.

Nikt
niedziela, 15 sierpnia 2021, 10:11

Zwłaszcza Chińczykom szczęki opadną...

Ech
sobota, 14 sierpnia 2021, 01:29

Cala wojna byla nie potrzebna. Od poczatku.

Enter
sobota, 14 sierpnia 2021, 15:17

Dokładnie tak! Niepotrzebna wojna tysiące zabitych niewinnych cywili, setki wojskowych z NATO w tym kilkadziesiąt polskich obywateli których życia nikt nie wróci! A to wina głównie USA i jej imperialistycznych zapędów. Jak widać nawet takie "supermocarstwa" jak Rosja czy USA wraz z NATO przez wiele lat nie zdołały nigdy jednoznacznie zniszczyć Talibów. Najlepiej odizolować ten kraj od reszty świata wzmacniając poszczególne granice aby to zło nie wylewało się na okoliczne państwa, tam już nie da się wprowadzić pokoju trwałego

Felek
poniedziałek, 16 sierpnia 2021, 14:37

Wyjazd na misję zagraniczną bywa przywilejem i jest dobrowolny z tego co wiem. Przynajmniej w wypadku części żołnierzy jest dobrowolny, oficerowie mogą zostać oddelegowani do takiej misji jako kara. Szeregowi i podoficerowie raczej mieli wybór, zostać w kraju czy jechać w zapalny kawałek świata. Z resztą czego oczekujesz? Żołnierz jest od zabijania i może również zginąć w czasie walki. Jeśli pretensje do kogoś mieć to do samych tych chłopaków, że Zdecydowali się jednak na taki zawód, ze świadomością niebezpieczeństwa. Wojen można łatwo uniknąć bez względu na to co wygadują politycy - po prostu nie walczyć. Mogli przecież pracować jako cywile i nie poniewierać się w wojsku, bo wojsko nie jest przymusowe jeszcze póki co. Wtedy nawet by się tam nie znaleźli.

sobota, 14 sierpnia 2021, 11:10

I to cała prawda ale Ameryka chciała pokazać swoją potęgę i pokazała tak jak sowieci szybko w pośpiechu uciekają

Ech
niedziela, 15 sierpnia 2021, 14:20

Trudno zgadnac po co im to bylo. Jest to tak nie logiczne i bez sensowe. 20 lat okupacji, tryliony dolarow. i wsztsko bez sensu.

JOJEK
wtorek, 17 sierpnia 2021, 00:55

Zbrojeniówka i urzędnicy zarobili , politycy mieli zastępczy temat i preteksty do wprowadzania ustaw ograniczające swobodę obywatelom w swoich krajach więc pewne korzyści ta wojna miała ale dawno wiadome było że tego nie można było wygrać ale górę brał duma mocarstwa a nie rozum , mam nadzieje tylko że polska zyskała politycznie lub w inny sposób na udzieleniu USA wsparcia

Wrona
poniedziałek, 16 sierpnia 2021, 08:05

Obrot pieniadza musi byc, mna tym stoi Ameryka i reszta swiata. My tez moglismy zarobic ale nie mamy doswiadczenia ani checi. Zawsze czekamy az jakaś niańka zmieni nam pieluchy i zorganizuje interes

Mauser
piątek, 13 sierpnia 2021, 22:57

A ja się pytam,gdzie jest ONZ?

kmdr
sobota, 14 sierpnia 2021, 15:05

Na safari. Pozdrowienia dla kumatych.

Polak
sobota, 14 sierpnia 2021, 11:11

A co ma wspólnego ONZ z wojną rozpętaną przez USA

JAck
sobota, 14 sierpnia 2021, 09:22

i WHO. Czy oni wogóle noszą tam maseczki?

Piniusz
sobota, 14 sierpnia 2021, 13:45

Kobiety na pewno.

Wojmił
piątek, 13 sierpnia 2021, 20:36

Przestańcie już lamentować o tym Afganistanie.. to problem lokalny a wy robicie z niego globalny.... amerykanie celowo się wycofali (i słusznie) bo ich ucywilizować w 20 lat kosztem większym niż 5 letni budżet Polski się nie udało... niech się martwią lokalne "mocarstwa"... trzeba było wyjść z Afganistanu zaraz po zabiciu Osamy.... nigdy więcej nie wchodzić z wojskiem na takie tereny aby nie utknąć - ciężko za karę zbombardować i tyle...

JOJEK
wtorek, 17 sierpnia 2021, 00:59

Popieram

Northern Distribution Network
niedziela, 15 sierpnia 2021, 19:30

Ale lotnictwo było główną siłą w każdej operacji przeciwpartyzanckiej od 2001, wojnę w ogóle zaczęły F-18 z lotniskowca USS Carl Vinson, jeszcze przed B-52. 100 kontenerów dziennie przez Rosję, największy most powietrzny od czasów blokady Berlina, również przez rosyjską przestrzeń powietrzną. Dobrze, że Talibowie wreszcie to skończyli.

KKK
niedziela, 15 sierpnia 2021, 19:18

Tam mordują ludzi, to chyba jest problem?

JOJEK
wtorek, 17 sierpnia 2021, 01:03

Więc co proponujesz ?>

Rambo
piątek, 13 sierpnia 2021, 20:20

Każda broń ma termin ważności, a koszty jej utylizacji są spore. Więc jest to bardzo prawdopodobne, że Amerykanie wrócą, by nakręcić swoją gospodarkę.

Wrona
sobota, 14 sierpnia 2021, 05:58

Po co? Jak juz raz zaczeli otwarcie drukować to po co im bezsensowne przelewanie gotowki z FED do kieszeni i budzetu. Zreszta na horyzoncie jest juz "plan infrastrukturalny". Drukowanie 4.5 biliona wkrotce sie zacznie, to bedzie bardziej zlotodajne niz jakas odlegla wojna

ansuz
piątek, 13 sierpnia 2021, 20:13

Historia kołem się toczy, jakbym czytał artykuł o ewakuacji Sajgonu. ;)))

KKK
niedziela, 15 sierpnia 2021, 19:19

To dla ciebie takie zabawne? Jedź tam pomieszkać jak ci się ten nowy Afganiatan podoba ...

Stary Grzyb
piątek, 13 sierpnia 2021, 18:55

Armia afgańska to ok. 200.000 żołnierzy, talibów jest ok. 70.000, wojska regularne mają też zdecydowana przewagę uzbrojenia. Ciekawe, dlaczego "regularni" nie chcą walczyć, chociaż wiedzą, że po klęsce zostaną wyrżnięci wraz z rodzinami? Zresztą ten sam schemat działał także w przypadku walk regularnej armii irackiej z bojówkarzami Daesh - w wyniku braku woli walki "regularni" zachowywali się jak barany idące na rzeź. Trzecie pytanie jest wbrew pozorom podobnej natury - kiedy władzę w USA objął Donald Trump i pozwolił amerykańskiemu wojsku działać, to w ciągu 6 miesięcy zdecydowanych nalotów (a nie wygłupów w ramach "reguł zaangażowania" za Obamy) zlikwidowano ok. 100.000 bojówkarzy i Daesh padł - czemu tego nie chciano powtórzyć, przecież wszelkie jednostki z ciężkim sprzętem doskonale widać z powietrza, i napalm natychmiast rozwiązuje problem?

Davien
niedziela, 15 sierpnia 2021, 18:33

Grzybie, sprawa jest prosta jak w ZSRS w 1941r; nie chcą walczyc dla rzadu. Natomiast i w Iraku i w ZSRS sie przekonali ze wróg jest jeszcze gorszy od miejscowego diabła i zobacz, nagle armia Iracka zaczeła walczyć i odbijac zajete tereny. Afgańczycy jak widać mmo lat rządów talibów ......

---
sobota, 14 sierpnia 2021, 23:09

Przypominam, że podczas konfliktu na ukrainie jeden z operatorów komórkowych (kontrolowany przez rosję) rozsyłał pogróżki rodzinom żołnierzy ukraińskich.

Ernst Stavro Blofeld
sobota, 14 sierpnia 2021, 22:03

Błędem było angażowanie się w próbę ucywilizowania po 11 XI, sprawa powinna zostać rozwiązana szybko i bezboleśnie przy użyciu punktowych ataków nuklearnych w ramach zemsty. Było by wiadomo za co i świat by to przełknął a wróg był by zastraszony.

Sailor
piątek, 13 sierpnia 2021, 22:54

Kto zrozumie muzułmanów? Przecież to nie chodzi tylko o żołnierzy ale i o ich rodziny. Osobiście nie ogarniam tematu.

asd
wtorek, 17 sierpnia 2021, 10:47

Pasztunom (większość Afganistanu) Talibowie pasują.

wtorek, 17 sierpnia 2021, 21:28

Pasztunowie to 40% ludności czyli największa narodowość ale nie większość.

Davien
niedziela, 15 sierpnia 2021, 18:35

W Iraku się ogarneli kiedy zobaczyli że ISIS gorsze nawet od Saddama.

Patryk
piątek, 13 sierpnia 2021, 22:36

"Humanitaryzm" "prawa człowieka" "konwencje" itd.

Takitam
piątek, 13 sierpnia 2021, 22:17

400 talibów atakuje miasto w którym jest 3000 afgańskiej armii, i je zdobywa w 24 h. Pogratulować armii...

QVX
poniedziałek, 16 sierpnia 2021, 03:58

A ilu Alaryk miał eokowników w 410 r.?

Dyzio
sobota, 14 sierpnia 2021, 14:43

Z najemnika nie ma pracownika. To bezrobotni, którzy najęli się dla chleba do armii. Wiedzą, że tamci pójdą na śmierć, bo Allach obiecał niebo. Oni zaś wierzą w.... pieniądze?

Manolo
piątek, 13 sierpnia 2021, 22:05

Dlatego, że Armia Afgańska nie prowadzi aktywnych działań manewrowych, ale angażuje siły w bierne działania obronne. To, żeby mogło przynieść powodzenie i zmęczyć przeciwnika wymaga znacznie większej przewagi ilościowej i jakościowej.

rED
piątek, 13 sierpnia 2021, 21:36

Jest też inny problem jeśli większość ludności cywilnej wie jak groźne są rządy Talibów to czemu wolą stać obojętnie przez DZIESIĘCIOLECIA z opuszczonymi rękami. Przecież tam zaledwie kilka % społeczeństwa było zaangażowane w budowę czegoś innego to co tam było przez dziesięciolecia. Talibowie bez wsparcia prowincji nic by nie ugrali. Ludność tego kraju a także dawny "sojusz Północny" założyli że USA będą tam zawsze i niech się same martwią. Moja chata ze skraju i tyle.

Oleum
piątek, 13 sierpnia 2021, 20:38

Widac Afganistan chce byc rzadzony przez nich skoro sie nie opiera.

Oleum
piątek, 13 sierpnia 2021, 20:29

Bo swietnie uzbrojeni amerykanie nie dali talibom rady

Davien
niedziela, 15 sierpnia 2021, 18:36

Bo Amerykanie nie stosowali rosyjskich metod czyli palenia całych wiosek pry byle podejrzeniu i nie atakowali siedzib Talibów w Pakistanie?

Olgino
sobota, 14 sierpnia 2021, 09:10

Dało dopóki Amerykanie tam byli sytuacja była opanowana. Nie to co za Rosjan.

sobota, 14 sierpnia 2021, 11:18

Tak było opanowana jak za sowietów panowali tylko w dużych miejscowościach i miastach a na prowincjach to już nie i dlatego zaczęli uciekać z Afganistanu

Davien
niedziela, 15 sierpnia 2021, 18:37

Z Afganu to uciekali Rosjanie gonieni Stingerami., USA się zwyczajnie wycofało.

poniedziałek, 16 sierpnia 2021, 13:25

Rosjanie to wychodzili z Afganistanu w zwartych kolumnach według planu wcześniej roznosząc w pył blokujące im drogę przez góry potężne zgrupowania mudżahedinów z tym stingerami . To teraz amerykanie zwiewają wisząc u helikopterów jak kiedyś zwiewali z Wietnamu. Poczytaj sobie błazenku co pisze dziś prasa na całym zachodzie. Co mówią politycy i zwykli ludzie i przestań się ośmieszać.

Jan z Krakowa
środa, 18 sierpnia 2021, 12:56

Nikogo Rosjanie nie roznosili, bo mieli porozumienie z mudżahedinami o wycofaniu. Stingery są bronią p-lot.

czwartek, 19 sierpnia 2021, 22:30

Owszem roznieśli, najpierw wypalili co się dało nalotami według planu Dudajewa, potem resztki dobił specnaz. To porozumieni to była formalność, Zresztą wtedy to już większość ugrupowań mudżahedinów zawiesiło walkę z rosjanami a nawet weszli do rządu afgańskiego. Oj a ja myślałem że stingery to broń przeciwokrętowa, wielkie dzięki za uświadomienie.

i choćby przyszło 10 Davienów faktów nie zakłamią
poniedziałek, 16 sierpnia 2021, 10:10

USA ucieka z podkulonym ogonem błazenku i nic tego nie zmieni. Te śmigłowce nad dachem ambasady dokładnie jak w 1975 r.

hejhoi
piątek, 13 sierpnia 2021, 17:40

Cóż, nasz też USA może opuścić skoro daliśmy im pretekst planem nacjonalizacji TVN, czyli ich największej inwestycji w Polsce. Spadniemy w ich oczach z jakieś prowincjonalnej nacji ale z cywilizacji Zachodu, do jakiejś wschodniej, azajatyckiej satrapii na którą nie ma co poświęcać ani jednego amerykańskiego żołnierza. U nas, jakby Putin ruszył, kraj padłby szybciej niż ten Afganistan, a szybciej by Rosjanie byli w Warszawie niż Talibowie w Kabulu.

Haha.. Dziękuję za
piątek, 13 sierpnia 2021, 22:02

..... sojusz oparty o tvn...

Olgino
piątek, 13 sierpnia 2021, 21:39

Jaka to ich największa inwestycja??? Na Abramsach, F-35, Patriotach, Himarsach zarobią DZIESIĄTKI MILIARDÓW!!! A ile ich kosztował TVN? Nawet trollowanie wam nie wychodzi.

zniesmaczony
niedziela, 15 sierpnia 2021, 23:32

Ty nie pisz o tym, co zarobią, bo od tego mamy wróżbitę Macieja. Pisz, ile zarobili. To są słowa Discovery, że to największa inwestycja amerykańska.

Davien
niedziela, 15 sierpnia 2021, 18:38

Powiedz to Turcji, która miała lepsza pozychje od Polski a tak oberwała że obecnie nawet w USA naboju nie kupia.

QVX
poniedziałek, 16 sierpnia 2021, 04:00

Akurat nie za politykę wewnętrzną.

Davien
poniedziałek, 16 sierpnia 2021, 17:19

Sorry ale lexTVN to nie polityka wewnetrzna tylko bezposrednei uderzenie w interesy USA i złamanie umowy posko-amerykańskiej.

wtorek, 17 sierpnia 2021, 11:12

Ustawa dotycząca rynku medialnego w Polsce to wybacz ale wewnętrzna sprawa Polski. To że może dotyczyć podmiotów z obcym kapitałem niczego nie zmienia.Inną sprawą jest jakość prawa stanowionego przez obecny parlament ale to także nasza wewnętrzna sprawa i wam nic do tego. To że nie popieram obecnej władzy nie powoduje że pozwolę aby tacy jak ty wtykali swe łapska w nasze wewnętrzne sprawy.

Extern
wtorek, 17 sierpnia 2021, 09:48

Której umowy? Jest jakaś umowa dwustronna która by umożliwiała Amerykanom wpływanie na proces legislacyjny w Polsce? To chyba jesteśmy jeszcze większą kolonią niż nawet wszyscy myśleliśmy.

Davien
wtorek, 17 sierpnia 2021, 18:31

Extern, sam chciałeś: polsko-amerykańska umowa o biznesie i inwestycjach. I Amerykanie nie wpływaja na proces legislacyjny ale zwyczajnie stwerdzaja ze złamanie umowy nie wyjdzie nam na zdrowie. Ale ty chyba z Rosji nadajesz, bo tak ciągle ta kolonia i kolonia:))

Enter
sobota, 14 sierpnia 2021, 15:20

Racja

MOLON LABE
piątek, 13 sierpnia 2021, 21:07

Oni nie potrzebują pretekstu żeby wystawić sojusznika do wiatru. Wiemy o tym od II WŚ. Widzą o tym niemal wszystkie nacje które im zaufały. Ostatnio Kurdowie, teraz Afgańczycy. Jaki pretekst dała im cała Wschodnia Europa że pozwolili Putinowi dokończyć NS2, olewając Ukrainę? I tak traktowali nas jak bantustan. Po co dalej udawać że jest inaczej i ma to coś wspólnego z jakąś stacją TV? Jesteśmy dla nich tylko kolejnym zasobem który można wykorzystać w grze z Rosją. Gdy trzeba to się go poświęci bez żalu. Czas na redefinicję polityki zagranicznej i to najwyższy.

5555
poniedziałek, 16 sierpnia 2021, 06:36

Niestety, racja.

Milwaw
sobota, 14 sierpnia 2021, 15:21

Całkowita racja! Jeśli mamy na kogoś liczyć to najpierw liczmy na siebie i to nasi decydenci powinni zrozumieć. Sojusze dobre ale nic nie zastąpi własnego potencjału obronnego.

Chiny górą
środa, 18 sierpnia 2021, 12:58

Ale przecież wiecznie od takich czytamy o sojuszu rosyjsko-chińskim. To jak to w końcu jest?

sobota, 14 sierpnia 2021, 09:10

To faktycznie

Rain Harper
piątek, 13 sierpnia 2021, 20:44

Baju baju

abra kadabra
piątek, 13 sierpnia 2021, 19:26

Nie obawiaj się. Znajdą spece jakąś lukę i Jankesi będą zadowoleni. W końcu jesteśmy ich wasalem. Drogo nas oni kosztują.

asd
piątek, 13 sierpnia 2021, 17:23

USA budują siłę, która zagraża Rosji od południa i Chinom z zachodu.

sobota, 14 sierpnia 2021, 11:23

Baju ,baju

Piotr ze Szwecji
sobota, 14 sierpnia 2021, 08:10

Nie od południa. Nie mają zasobów ku temu. Tylko od wschodu planują zagrozić Chinom i Rosji. NATO miało wypełnić po nich lukę na Zachodzie. Od południa to miała być wspólna operacja NATO+USA. Problem z NATO, że tragicznie to wygląda zagrożenie Rosji przez NATO od Zachodu. USA ma wojska tylko na 1.2 lokalnego konfliktu. To kwestia czasu, kiedy skreślą Europę na straty.

Sailor
piątek, 13 sierpnia 2021, 22:56

Może o to chodzi.

calvus2
piątek, 13 sierpnia 2021, 20:56

Jest to ciekawa koncepcja, ale tez trzeba brac pod uwage Pakistan i Indie

prorok
piątek, 13 sierpnia 2021, 20:16

Rosja i Chiny z Talibami dogadają się, a tymczasem do Europy niebawem dotrze od 300 do 500 tysięcy afgańskich uchodźców. W Rosji czy na Białorusi Oni nie zostaną bo tam trzeba pracować, a w Polsce to co innego, dostaną 500+, 300+ itd.

QVX
niedziela, 15 sierpnia 2021, 18:38

Akurat nasz socjal to bzdet w porównaniu z socjalem na zachód od nas.

Piotr ze Szwecji
sobota, 14 sierpnia 2021, 08:12

Rosja się z Chinami nawet nie potrafi dogadać. Ćwiczą z Chińczykami jak sojusznicy, lecz sojuszu nie mają podpisanego. Chiny na pewno mają pieniądze, by kupić sobie wpływy w wyzwolonym od Amerykanów Afganistanie. Talibowie muszą tylko przełknąć Szyitów.

Polak
sobota, 14 sierpnia 2021, 11:26

Piotr zacznij myśleć realnie a nie żyć w fantazją poczytaj sobie portale chińskie to się przekonasz że Chiny i Rosja zaciskają współpracę przeciwko USA

Sir Galahad
poniedziałek, 16 sierpnia 2021, 10:55

Amerykanie liczą na konflikty partykularne chińsko - rosyjskie i odwrócenie Rosji moim zdaniem. I dotyczy to wszystkich od sił progresywnych po trumpistów. Coś takiego co ikona wojujących komunistów Mao i ikona wojujących antykomunistów Nixon zrobili przeciwko Radzieckim tylko na odwrót. ZSRR kooperował na maksa z Republiką Weimarską. Potem Hitler zerwał tą współpracę Niemiec ze Stalinem i prowadził ostrą antykomunistyczną retorykę. Ale potem jak była potrzeba III Rzesza i ZSRR były na początku 2 wojny światowej w specyficznym sojuszu ze sobą. Zaczynając od rozbioru Polski i dostaw zboża i surowców dla Niemiec. A wojna w Europie skończyła się Rosjanami w Berlinie. Nigdy nie mów nigdy.

gregoz68
sobota, 14 sierpnia 2021, 15:25

zaciskają?

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 16 sierpnia 2021, 13:33

Ano muszą coś zaciskać, bo nadal nic formalnie nie podpisali ze sobą. Bieda piszczy w tej relacji. Bieda zawartości.

BUBA
piątek, 13 sierpnia 2021, 17:12

Ile zginelo Amerykanow w czsie ataku na World Center a ile teraz ginie niemajacycch z tym wpulnego afganczykow. To jet ta demokracja ... w Europie bedzie to samo ..

Piotr ze Szwecji
piątek, 13 sierpnia 2021, 17:01

Niestety to wszystko było przewidziane. Afganistan Talibów na pewno zdestabilizuje wewnętrzną sytuację w krajach na południu Rosji. One już od dekad są Białorusiami dyktatora Łukaszenki i same wręcz żebrzą o interwencję zza granicy. Ich ludność sama pomoże Talibom w interwencji w ich posowieckich republikach. Może nawet na Syberii w Rosji Talibowie zrobią rozruchy, gdzie Rosjanie Europejczycy nie są większością ludności. Pakistan też będzie się miał z pyszna, choć sunnicki to sojusznik USA. Interesującą sprawą jest to, że tymi przeciwnikami, których Talibowie wprost nie zaatakowali są afgańscy szyici, którzy żyją po obu stronach Afganistanu. Ciekawe jak Talibowie potraktują Hazarów po zajęciu Mazari Szarif. To będzie mówiło wiele o przyszłych planach Talibów dla Afganistanu. Powodem jest, że Afganistan leży na drodze lądowej pomiędzy Chinami i Iranem. Wsparcie Chin dla Afganistanu Talibów więcej by znaczyło, niż taka typowa chciwa, obciążona korupcją i pełna oszustw inwestycyjnych pomoc amerykańska, która jest mile widziana nad Wisłą. Talibowie pod USA/NATO okupacją być może zmiękczyli swój religijny fanatyzm islamski wobec podejścia do źródeł dochodu, jak... produkcja narkotyków. Chiny nie przeszkodzą, transportowy Szlak Jedwabny pomoże, a Europa stoi setką milionów narkomanów. Twarde narkotyki dla Europy mogą być kopalnią złota Talibów. 31 dni do przejęcia Kabulu wydaje się całkiem realistyczne, jeśli Talibowie prowadzą jakieś tajne negocjacje z przywódcami Hazarów. W innym przypadku zajęcie Kabulu stanie jeszcze szybciej. Kto dotykał w Afganistanie Amerykanów, Polaków i etc oczywiście umrze pod brutalną islamistyczną interpretacją Szariatu, a Chińczycy to Talibom suto wynagrodzą.

Darek S.
sobota, 14 sierpnia 2021, 00:58

Przynajmniej w Uzbekistanie nie ma takiego zagrożenia

piątek, 13 sierpnia 2021, 23:05

Ty widziałeś mapę ostatnio? Z Afganistanu do Rosji jeszcze 3 tys . km. Na Syberii 90% mieszkańców to Rosjanie. Mieszkańcy Kazachstanu, Kirgizji, Uzbekistanu czy Tadżykistanu o niczym innym nie myślą tylko o życiu wg. szariatu?

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 16 sierpnia 2021, 13:35

Widziałeś mapę między Nowym Jorkiem w USA a Afganistanem? 2 wieżowce zburzone i ktoś wpakował samolot w budynek Pentagonu pomimo tego. Witam pana w 21 wieku. Nowych możliwości i krajów Zachodu szeroko otwartych na islamską kolonizację. Jeśli marzą o Szariacie w USA, w Szwecji to i mogą na Syberii! Muzułmanów w Rosji nie brak.

qwety
piątek, 13 sierpnia 2021, 20:06

Talibowie nie zrobią w Azji Środkowej niczego bez przyzwolenia Chin.

Olo
piątek, 13 sierpnia 2021, 19:22

Pytanie czy dla Talibów nie będzie bardziej korzystne wsparcie sprawy Ujgurow. Dopóki istnieje wróg z którym trzeba walczyć (imperium brytyjskie, ZSRR, USA, może właśnie ChRL) dopóty trwa dżihad i trzeba ginąć za sprawę. A układy i stabilizacja sytuacji pogorszą sytuację polityczną Talibów bo zaczną wychodzić stare problemy etniczne, kulturowe, religijne no i przede wszystkim walka o wpływy i zyski. Bezpieczniej dla silnej władzy Talibów będzie chyba jednak grać przeciwko ChRL w myśl zasady że to nie chodzi o to żeby wroga pokonać ale tak z nim walczyć żeby ciągle utrzymywać stan wojenny. Dopóki trwa święta wojna o sunnicką sprawę dopóty ludzie przymkną oko na braki zaopatrzenia, żywności , czy praw człowieka.

No i co teraz ?
piątek, 13 sierpnia 2021, 16:34

I co teraz Panie autorze . 20 lat walki natowskich wojsk i nic z tego nie wyszło. Tylko zginęli Polscy żołnierze. Trzeba było na dzień dobry zdetonować kilka małych ładunków jądrowych i teraz po tych 20 latach byłby to normalny kraj z odrobiną promieniowania. A tak będziemy czekać na zamachy w Nowym Jorku lub gdziekolwiek w Europie.

Trol
niedziela, 15 sierpnia 2021, 10:12

Jak bym czytał jakiegoś Rosjanina. Oni ciągle o atakach jądrowych.

Wawiak
poniedziałek, 16 sierpnia 2021, 09:46

A bo to człowiek wie, kogo czyta... ;-)

bc
piątek, 13 sierpnia 2021, 20:36

Wystarczyło sfinansować jakiegoś lokalnego dyktatora który by rządził ogniem i mieczem ale zachciało się geniuszom wprowadzać liberalną demokrację.

Telamon
sobota, 14 sierpnia 2021, 01:01

To Afganistan, a nie Irak bądź Libia. Jak ktoś nie chce się komuś podporządkować to ucieka w wyższe partie gór. Wystarczy mieć dostęp do linii zaopatrzeniowych, a o te też nie tak trudno gdy ma się za sojusznika Pakistan (i połowę świata sunnickiego świata arabskiego). Dyktator może kontrolować przede wszystkim równiny, większe ośrodki miejskie i ich bezpośrednie okolice. Podobnie atak jądrowy nie ma sensu -w górach można się chronić przed uderzeniami, a talibowie byli zbyt rozproszeni.

qwerty
piątek, 13 sierpnia 2021, 20:07

A dlaczego miałyby akurat teraz być jakiekolwiek zamachy w Europie? Gdyby talibowie chcieli, mogliby je przeprowadzać już wcześniej. Talibów nie interesuje Europa, tylko Afganistan i okolice.

Eter
sobota, 14 sierpnia 2021, 19:45

Tylko co robili w Nowym Jorku?

Davien
niedziela, 15 sierpnia 2021, 18:42

Talibów tam nie było, była al Kaida bin Ladena. Talibowie jedynie dali jej schronienie i pozwolili działać z Afganistanu i utrzymywac tam bazy szkoleniowe.

poniedziałek, 16 sierpnia 2021, 13:29

To bin Ladena w Afganistanie zabili?

Jan
piątek, 13 sierpnia 2021, 18:26

No i co teraz ostatnim generałem, który miał jaja aby zaproponować twoje rozwiązanie był Douglas MacArthur, obene pokolenia nie są w stanie nawet o tym pomyśleć

Wawiak
poniedziałek, 16 sierpnia 2021, 09:46

No, nie do końca. To trochę manipulacja mediów...

Rewq
piątek, 13 sierpnia 2021, 18:23

Przemoc tworzy przemoc.

Paweł
piątek, 13 sierpnia 2021, 22:55

Uległość tworzy przemoc.

Paweł
piątek, 13 sierpnia 2021, 16:30

Ale po co piszecie o tym kraju, oni nie chcą demokracji, kompletnie jej nie kumają.

Me
piątek, 13 sierpnia 2021, 20:45

Jacy oni? Jakiej demokracji? To nie jest 2001. Doucz się!

qwerty
piątek, 13 sierpnia 2021, 20:08

Myślę, że bardzo dobrze kumają - i dlatego jej nie chcą.

abra kadabra
piątek, 13 sierpnia 2021, 19:28

Słusznie. Tam rządzą lokalni watażkowie. Ma być jak oni chcą, a nie naród.

Andrzej
piątek, 13 sierpnia 2021, 15:58

I tak to USA zaprowadza pokój i demokracje na świecie.

Kot
niedziela, 15 sierpnia 2021, 10:15

Chyba raczej talibowie. TO oni tam teraz wprowadzają swoje porządki.

Nie inż.
piątek, 13 sierpnia 2021, 16:56

A ty jakbyś zaprowadził? Zrzucając atom?

Eko
piątek, 13 sierpnia 2021, 19:02

Bo ten kraj należy zdobyć i przejąć jak w średniowieczu. Zmienić prawa flagę wprowadzić terror jak husajn. Dekada i nie było by talibow. Na wojnie nie ma miękkiej gry. Tylko ludzi szkoda.

---
sobota, 14 sierpnia 2021, 23:16

Nie byłoby talibów? Pytam jak (Treblinka, majdanek, warszawska wola?) LOL

sobota, 14 sierpnia 2021, 03:58

Musial bys wyrznac w pien praktycznie caly polnocny Afganistan. W sumie technicznie prosta sprawa choc zapewne kosztowna. Tylko czy to jest rzeczywiscie rozwiazanie?

Davien
niedziela, 15 sierpnia 2021, 18:44

Rosjanie mający tam wielokrotnie wiecej wojsk próbowali i w efekcie po 10 latach ludobójstwa musieli uciekac poganiani Stingerami.

placek23
poniedziałek, 16 sierpnia 2021, 01:10

Znów piszesz nieprawdę. ZSRR nie miał wielokrotnie więcej wojsk w Afganistanie. W szczytowym okresie (2010-2012) siły ISAF w Afganistanie liczyły około 130 tysięcy żołnierzy, w tym ok. 90 tysięcy z USA. Maksymalna liczebność wojsk ZSRR w Afganistanie (1986) wynosiła około 120 tysięcy. Można przyjąć, że było mniej więcej po równo, nie żadne wielokrotnie więcej.

Davien
poniedziałek, 16 sierpnia 2021, 07:16

Wow, a skad ci się te liczby wzieły?? USA w 2009r miała w Afganistanie 29950 żołnierzy We wszystkich regionach działania ISAF było maks ok 90 tys zołnierzy ze wszystkich państw, w 2014r siły ISAF to 18636 żołnierzy. Jakieś jeszzce bajki poopowiadasz?

placek23
poniedziałek, 16 sierpnia 2021, 08:34

ISAF was one of the largest coalitions in history and is NATO’s most challenging mission to date. At its height, the force was more than 130,000 strong, with troops from 51 NATO and partner nations. Tak piszą na oficjalnej stronie NATO, zatem dużo zdrowia życzę.

placek23
poniedziałek, 16 sierpnia 2021, 14:40

Obok powyższego tekstu jest link do archiwum tabelek z rozpisanymi stanami liczbowymi na określoną datę i z podziałem na poszczególne państwa. Oficjalne dane NATO w latach 2010-2012 podają ponad 130 tysięcy. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę ISAF placemat archive i wszystko jest tam policzone z dokładnością do jednego żołnierza.

Kiks
piątek, 13 sierpnia 2021, 18:44

Pradwdopodobnie tak to skończy. Albo gęste naloty dywanowe już bez owijania w bawełne, albo taktyczne ładunki nuklearne. Skoro Afganistan nie może i nie chciał sam zadbać o siebie, choć tutaj to akurat to błędy Amerykanów, które rozbiły klanowe milicje to nikt nie bęzie już bawił się patrząc jak Talibowie zaczynają zagrażać innym krajom. Afganistan to już teraz upadłe państwo. I pewnie powiesz, że to USA by chciało użyć tych ładunków, zdziwiłbyś się. Nie będzie zaskoczeniem jak to ruscy po nie sięgną, bo to dla nich w pierwszej kolejności zagrożeniem mogą być Talibowie.

Darek S.
sobota, 14 sierpnia 2021, 01:02

Co wy z tym atomem ?

qwerty
piątek, 13 sierpnia 2021, 20:10

Żebyście się nie zdziwili, gdy okaże się, że właśnie pod rządami talibów Afganistan stanie się stabilnym (nie-upadłym) krajem. Zacofanym, zamordystycznym, ale stabilnym. Zachodnia demokracja to nie jest model absolutny i uniwersalny dla całego świata.

Davien
niedziela, 15 sierpnia 2021, 18:45

Jaki jest Afganistan pod rzadami Talibów to było widać od 1994 do 2001r I nie chciałbys tam trafić.

wtorek, 17 sierpnia 2021, 21:30

Zobacz 20 lat rządów amerykanów i wolą od nich talibów. Ciekawe co?

Piotr
piątek, 13 sierpnia 2021, 18:23

po co zaprowadzac pokoj tam gdzie go nie chca ?

Wawiak
poniedziałek, 16 sierpnia 2021, 09:49

Bo wojnę lepiej toczyć na terytorium wroga, niż na swoim.

Patryk
sobota, 14 sierpnia 2021, 04:58

By nie eksportowali do nas wojny.

Krzysiek
piątek, 13 sierpnia 2021, 16:54

Masz rację Andrzeju. Talibowie zapewnią w tym umęczonym kraju pokój i porządek. Ta, ehe.

Wawiak
poniedziałek, 16 sierpnia 2021, 09:49

Na pewno wielu zapewnią pokój. Wieczny :-/

abenader
piątek, 13 sierpnia 2021, 16:40

W wielu materiałach dotyczących sytuacji w Afganistanie pojawia się obawa "eksportu dżihadu" na tereny postsowieckie a nawet na terytorium Rosji.Obecny Afganistan to nie Mongolia Dzyngis Chana i nawet biorąc pod uwagę możliwość użycia taktyk terrorystycznych obawy dotyczące islamizacji Tadżykistani czy Uzbekistanu przez Talibów są przesadzone.

Piotr ze Szwecji
piątek, 13 sierpnia 2021, 23:26

Nie bierzesz pod uwagę, że te kraje są dyktaturami, jak Białoruś. Wielu może nie brać pod uwagę, że trafią spod jednego buta pod drugi, równie brutalny. Zmiana jednak obiecuje jakąś poprawę losu na lepszy.

abenader
sobota, 14 sierpnia 2021, 11:20

W rozgrywanych tam szachach Talibowie są pionkami a nie figurami.Nie istnieniu bez politycznych i finansowych projektorów

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 16 sierpnia 2021, 13:36

Pionki nie formują islamskich emiratów w miejsce nowoczesnego państwa zachodnioeuropejskiego. Afganistan Talibów nie będzie następną Polską na arenie międzynarodowej.

alka
piątek, 13 sierpnia 2021, 19:59

Bo tak byłoby fajnie dla Rosji? Bedzie eksport dzihadu.

Oszołom
piątek, 13 sierpnia 2021, 16:36

W tym przypadku demokracja zrzucana z B-52 nie przyjęła się. Trzeba będzie znów zastosować lewatywę. Tylko kto za nią zapłaci.

Monkey
piątek, 13 sierpnia 2021, 16:25

@Andrzej: Czyli bałagan i katastrofę. To obecny wkład USA w tworzeniu porządku światowego.

bender
piątek, 13 sierpnia 2021, 16:10

Znaczy jak?

Tweets Defence24