2020 – trudny rok dla modernizacji Wojska Polskiego

31 grudnia 2020, 09:37
PGZ68
W 2020 roku wojsku dostarczono pierwszy zestaw Pilica. Fot. PGZ.

Mijający rok był pod wieloma względami trudny dla procesu modernizacji technicznej Wojska Polskiego. Z jednej strony podpisano kontrakt na myśliwce F-35, podjęto też ważne kroki w wielu innych kluczowych programach. Z drugiej jednak decyzji kluczowych dla obrony powietrznej Polski wciąż nie ma, a nad MON wisi widmo spowolnienia programów modernizacyjnych w związku z kryzysem spowodowanym pandemią koronawirusa.

Zobacz także
Reklama

Mijający rok pod wieloma względami wyróżniał się, jeśli chodzi o przebieg procesu modernizacji technicznej Sił Zbrojnych RP. Podjęte w 2020 roku decyzje będą wywierać wpływ na proces rozwoju zdolności Wojska Polskiego przez kilka dekad. Mowa tutaj przede wszystkim o kontrakcie na F-35 w ramach programu Harpia. Nieco „w cieniu” zakupu tych maszyn kilka ważnych programów, dotyczących m.in. modernizacji Wojsk Lądowych odnotowało znaczące postępy, a podczas konferencji Defence24 Day minister Błaszczak zapowiedział utworzenie Agencji Uzbrojenia mającej w sposób systemowo usprawnić proces modernizacji.

Z drugiej strony, kluczowych programów dotyczących zapewnienia Siłom Zbrojnym obrony powietrznej i świadomości sytuacyjnej nie udało się sfinalizować, a o tym jak są istotne świadczył chociażby przebieg konfliktu w Górskim Karabachu. Niewiadomą jest też, czy uda się zapewnić odpowiednie finansowanie potrzeb armii, zważywszy na kryzys spowodowany pandemią (choć trzeba dodać, że w 2020 roku MON otrzymał dodatkowe 3 mld złotych, co w krótkim terminie może pozwolić załatać „luki” spowodowane pandemią). Jaki więc był rok 2020 dla modernizacji?

  1. Kontrakt na Harpię

Pod koniec stycznia 2020 roku podpisano umowę na dostawę dla Sił Powietrznych RP myśliwców V generacji F-35A. Za 4,6 mld dolarów Polska ma otrzymać 32 samoloty wraz z pakietami szkoleniowym oraz wsparcia eksploatacji, włącznie z nowoczesnymi symulatorami Full Mission Simulator czy systemem logistycznego wsparcia ALIS. Pierwsze myśliwce pojawią się w kraju w 2026 roku, a dwa lata później polskie F-35 uzyskają wstępną gotowość operacyjną. Nowe maszyny zastąpią przestarzałe MiG-29 i Su-22, zapewniając Siłom Zbrojnym RP zupełnie nowe zdolności (choć teoretycznie do zastąpienia pozostanie jeszcze jedna eskadra starszych maszyn). W celu wprowadzenia F-35 na wyposażenie niezbędne będzie jednak przeznaczenie kolejnych środków na infrastrukturę (0,8-1,7 mld zł wg szacunków MON) oraz uzbrojenie (kwota może wynieść kilka mld złotych).

Skuteczne wykorzystanie F-35, zbudowanego od podstaw do działania w środowisku sieciocentrycznym, będzie jednak wymagało inwestycji w szereg innych systemów walki, jak choćby obronę powietrzną, wskazana byłaby też modernizacja posiadanych F-16 itd. Jednocześnie kontrakt na myśliwce finansowany jest w ramach budżetu MON. To z kolei rodzi pytania o to, czy ten niewątpliwie ambitny program zostanie w pełni wykorzystany oraz czy jego realizacja nie zahamuje innych kluczowych projektów. Programowi Harpia nie towarzyszy offset, co MON tłumaczył zamkniętym charakterem programu, deklarując jednocześnie chęć przystąpienia do programu myśliwca bezzałogowca nowej generacji Harpi Szpon.

Reklama
Reklama
  1. Obrona powietrzna – bez przełomu

W 2020 roku nie udało się natomiast dokonać przełomu w dwóch największych programach obrony powietrznej: Wisła i Narew. Jeśli chodzi o ten pierwszy, nadal trwają negocjacje w sprawie umów wykonania zobowiązań offsetowych. To w pewien sposób, niejako automatycznie wstrzymuje realizację drugiego etapu obrony powietrznej średniego zasięgu, bo podjęcie decyzji przed zamknięciem drugiego etapu postawiłoby stronę polską na niekorzystnej pozycji negocjacyjnej. Nie ma też decyzji w sprawie programu obrony powietrznej krótkiego zasięgu Narew, który ma – jak się zakłada – być realizowany ze znacznie większym udziałem polskiego przemysłu, niż w wypadku Wisły. Inspektorat Uzbrojenia wypracował rekomendacje w tym zakresie, ale nadal formalnie nie zakończono fazy analityczno-koncepcyjnej, nie rozpoczęto też postępowania na pozyskanie systemu. Program Narew ma szeroki zakres, dotyczy pozyskania kilkunastu baterii i (według różnych szacunków) nawet do 2 tys. rakiet ziemia-powietrze, a to przekłada się na celowość szerokiej współpracy przemysłowej.

Z pewnością projekt ten cechuje duży stopień skomplikowania, bo będzie używany w kilku rodzajach Sił Zbrojnych i będzie miał współdziałać zarówno z systemami Wojsk Lądowych (Poprad, przyszła SONA), jak i z zestawami IBCS/Patriot w Siłach Powietrznych, kluczowe są wybór rakiety i systemu dowodzenia. Wszystko to nie zmienia faktu, że opóźnianie decyzji w sprawie Narwi powoduje, iż Wojsku Polskiemu brakuje kluczowego komponentu obrony powietrznej. Obecne zdolności opierające się na posowieckich systemach są całkowicie niewystarczające, a zagrożenie ze strony potencjalnego przeciwnika wciąż rośnie. Z coraz większym ryzykiem wiąże się też codzienna eksploatacja starych zestawów. W październiku 2020 roku po awarii jednego z pojazdów wchodzącego w skład dywizjonu rakiet Newa-SC doszło do wypadku, w następstwie którego śmierć poniósł jeden z żołnierzy jednostki podległej 3. Warszawskiej Brygadzie Rakietowej Obrony Powietrznej.

Narew niezbędna jest zarówno do osłony wojsk, jak i np. baz lotniczych, służących nie tylko własnemu ale i sojuszniczemu lotnictwu oraz siłom wzmocnienia. Można nawet postawić tezę, że znaczenie tego programu jeszcze wzrosło po zawarciu umowy o rozszerzonej współpracy wojskowej ze Stanami Zjednoczonymi. Rozbudowywanym obiektom trzeba będzie zapewnić obronę, a USA same dopiero odtwarzają swoje „dolne piętro” obrony powietrznej po latach cięć i nie można zakładać, że odpowiedni potencjał da strona amerykańska. Jeśli chodzi o obronę powietrzną bardzo krótkiego zasięgu, to planowo realizowano dostawy zestawów Poprad do Wojsk Lądowych, a producent – PIT-RADWAR – przedstawił koncepcję jego modernizacji poprzez integrację z zestawem antydronowym, a także pociskami o większym zasięgu. Rozpoczęto też dostawy zestawów Pilica do jednostek Sił Powietrznych oraz dialog techniczny na system osłony wojsk pancernych Sona ze zdolnością C-RAM.

Zestaw Biała. Fot. 9bkpanc.wp.mil.pl.
Zestaw Biała. Fot. 9bkpanc.wp.mil.pl.
  1. Problemy ze świadomością sytuacyjną

Mijający rok nie przyniósł też oczekiwanych umów na dostawy systemów Rosomak BMS oraz bezzałogowców klasy mini typu Wizjer. Co więcej, jak informował Defence24.pl, w projekcie bezzałogowca klasy taktycznej typu Orlik konieczne okazało się wprowadzenie zmian w konstrukcji płatowca, co najprawdopodobniej będzie skutkowało jego opóźnieniem. Nie ma też informacji o planach zamówienia kolejnych bezzałogowców FlyEye dla przezbrajanej w coraz bardziej efektywne środki ogniowe artylerii, pomimo że są sprawdzone w warunkach bojowych i uznawane za jeden z podstawowych środków rozpoznania artyleryjskiego (z programów Wizjer i Orlik ich producent, Grupa WB, podobnie jak wszystkie inne podmioty prywatne, została wyłączona.

Opóźniła się również – oficjalnie z uwagi na pandemię koronawirusa – dostawa lekkich pojazdów dla rozpoznania Żmija, nie ma też informacji o zamówieniu nowych wozów rozpoznawczych Rosomak-R1/R2. Bilans mijającego roku, jeśli chodzi o środki zapewniające Siłom Zbrojnym świadomość sytuacyjną, jest więc ujemny, i nie zmieniają go zawarcie umowy na dostawy niewielkiej liczby bezzałogowców Ważka, rozpoczęcie – po latach analiz – postępowania na maszyny Gryf, czy przetargów na systemy analiz danych z rozpoznania typu Sowa i Pająk. Sytuacja Sił Zbrojnych RP, jeśli chodzi o środki rozpoznania oraz zarządzania walką pozostaje niekorzystna i rok 2020 nie przyniósł tutaj oczekiwanych zmian.

  1. Na lądzie – powoli do przodu…

W 2020 roku miało miejsce szereg wydarzeń, które mogą w niedalekiej przyszłości zaowocować wzmocnieniem zdolności Wojska Polskiego do działań w wymiarze lądowym. Kontynuowano dostawy haubic Krab, zamówiono też dodatkowe moździerze Rak wraz z artyleryjskimi wozami dowodzenia, wozy dowodzenia na bazie KTO, karabiny Grot czy transportery Rosomak-S. Kilka innych, ważnych projektów zaliczyło jednak w czasie mijającego roku „kamienie milowe”. To m.in. rozpoczęcie dostaw czołgów Leopard 2PL, gdzie udało się przełamać trwający przez lata impas. Program wieży ZSSW-30 przeszedł serię ważnych badań, włącznie ze strzelaniami z ppk Spike-LR i możliwe, że w przyszłym roku ruszy ich produkcja dla KTO Rosomak (pierwsze próby przeszedł też BWP Borsuk, który ma otrzymać wieżę w drugiej kolejności). Przeprowadzono również z powodzeniem zaawansowane testy polskiego ppk Pirat czy Amunicji Precyzyjnego Rażenia kalibru 155 mm.

Fot. Juliusz Sabak/Defence24.pl.
Fot. Juliusz Sabak/Defence24.pl.

Fazę badań kwalifikacyjnych zakończyła już formalnie docelowa amunicja odłamkowo-burząca do moździerza Rak. Jeżeli te środki rażenia uda się wprowadzić na uzbrojenie w dużej ilości i z powodzeniem, będzie to istotne wzmocnienie potencjału Wojska Polskiego, m.in. jeśli chodzi o system obrony przeciwpancernej. W zakresie obrony ppanc. podpisano też umowę na dostawę pierwszej partii ppk Javelin dla WOT. Nie udało się natomiast nawet rozpocząć postępowania na jednorazowy granatnik przeciwpancerny Grot, a analizy wciąż trwają, co rodzi wiele pytań o funkcjonowanie systemu pozyskiwania i możliwość realizacji zakupu prostego przecież w sumie sprzętu (niezbędnego zarówno Wojskom Lądowym, jak i WOT). Warto wspomnieć o jeszcze jednym kontrakcie – związanym jednak raczej z codzienną służbą żołnierzy, niż działaniami bojowymi.

Mowa o zakupie dużej partii samochodów Ford Ranger dla WP, które częściowo zastąpią przestarzałe Honkery. To efekt programu Mustang. Jest on realizowany w zmienionym kształcie w stosunku do pierwotnych założeń, co wśród komentatorów wywołało wiele kontrowersji. Tyle, że tych pierwotnych założeń nie spełniał w zasadzie żaden gotowy i produkowany seryjnie pojazd, bo obecnie dostarczane „wojskowe” samochody 4x4 mają zupełnie inną filozofię projektowania, niż przyjęto w wypadku wymagań na Mustanga. Dlatego nie powinno się samego zakupu oceniać negatywnie, a „otoczenie” takiego a nie innego przebiegu programu Mustang i potrzeby wojska, jeśli idzie o pojazdy 4x4 oraz możliwości ich spełnienia będą przedmiotem publikacji na Defence24.pl w nadchodzącym roku.

  1. Agencja Uzbrojenia

Podczas konferencji Defence24 DAY szef MON Mariusz Błaszczak przedstawił założenia powołania Agencji Uzbrojenia, instytucji mającej koordynować cały proces pozyskiwania sprzętu wojskowego i uzbrojenia. Utworzenie takiej instytucji i reforma procesu pozyskiwania są niezbędne, aby mógł on odbywać się sprawnie, bo wcześniej często był hamowany nawet nie przez brak środków finansowych, co właśnie zawiłe procedury i przepisy. Obecnie niezbędne jest uzgodnienie ostatecznego projektu ustawy, a następnie wdrożenie go po akceptacji parlamentu i prezydenta. Powstanie Agencji Uzbrojenia da szanse na jakościową zmianę w procesie pozyskiwania sprzętu, ale jednocześnie musi odbyć się w sposób skuteczny i zarazem pozwalający zachować ciągłość realizacji istniejących programów modernizacyjnych.

Tak do tej kwestii odnosił się w wywiadzie dla Defence24.pl szef MON Mariusz Błaszczak: „Chciałbym, aby ustawa o Agencji Uzbrojenia znalazła się w pakiecie legislacyjnym uzgadnianym na forum Komitetu Rady Ministrów do spraw Bezpieczeństwa Narodowego i spraw Obronnych. Projekt ustawy powołującej Agencję Uzbrojenia nie będzie się zasadniczo różnił od założeń, które przedstawiłem na tegorocznym Defence24 Day. Mój plan zakłada, że w przyszłym roku rozpocznie się rzeczywista faza zmian”.

  1. Finansowanie obronności

Bieżący rok to również ważne rozstrzygnięcia, jeżeli chodzi o finansowanie procesu modernizacji technicznej, jak i całej polskiej obronności. Wybuch pandemii koronawirusa i związany z nią kryzys gospodarczy przełoży się na wolniejszy wzrost PKB, będącego ustawową bazą wydatków obronnych, przynajmniej w najbliższych latach. Z drugiej strony, przeznaczenie dodatkowych 3 mld złotych na Fundusz Modernizacji Sił Zbrojnych powinno pozwolić częściowo „zamortyzować” krótkoterminowe skutki pandemii. W mijającym roku przyjęto także Strategię Bezpieczeństwa Narodowego, która zakłada przyspieszenie tempa zwiększania wydatków obronnych do 2,5 proc. PKB, tak aby osiągnąć ten pułap nie w 2030, jak przewidują obecne przepisy, a w 2024 roku. To mogłoby stanowić znaczące wsparcie dla obronności, ale kwestia realnego wdrożenia ustaleń SBN w zakresie finansowania obronności jest otwarta. Należy pamiętać, że po zakontraktowaniu myśliwców F-35 budżet obronny znalazł się w pewnym sensie pod presją, więc dodatkowe środki są potrzebne resortowi obrony, jeśli weźmiemy pod uwagę konieczność realizacji szeregu zadań związanych z modernizacją, które jeszcze nie zostały rozpoczęte.

  1. Zmiany w strukturach przemysłu zbrojeniowego

Innym czynnikiem, który wpływał na proces modernizacji w 2020 roku były zmiany w nadzorze nad państwowym przemysłem zbrojeniowym, do którego trafia zdecydowana większość zamówień kierowanych do polskich firm. W końcu 2019 roku trafił on pod nadzór resortu aktywów państwowych, kierowanego przez Jacka Sasina, a wcześniej nadzorowany był przez resort obrony. Wiceminister aktywów państwowych Zbigniew Gryglas zapowiedział wdrożenie programu sanacji przemysłu zbrojeniowego. Za 2019 rok PGZ poniosła stratę w wysokości ponad 1,2 mld zł, co jednak było wynikiem głównie odpisów aktualizujących wartość certyfikatów funduszu MARS FIZ i posiadanych akcji, przy czym takie zdarzenia – co do zasady – mają charakter jednorazowy.

W wywiadzie dla Defence24.pl prezes Grupy mówił: „Zdecydowanie 2020 rok był lepszy dla całej grupy niż 2019. Wiele zakładów poprawiło swoje wyniki finansowe, lepiej poszło wykonanie kontraktów, w zdecydowanej większości zrealizowaliśmy zadania terminowo albo przed terminem”.  PGZ potrzebuje jednak nowych zamówień, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że wiele z umów wieloletnich zawartych przez Grupę i/lub spółki będzie w najbliższym czasie dobiegać końca. Finalizowane są też prowadzone prace rozwojowe (np. dotyczące radarów, wieży bezzałogowej i nowoczesnej amunicji), co z jednej strony każe postawić pytanie o wdrożenie tych projektów do produkcji, z drugiej – o podjęcie kolejnych projektów, tak by za 7-10 lat wdrażać je do produkcji (co wymaga zdefiniowania przez armię potrzeb, uzgodnienia ich realizacji, no i oczywiście finansowania). Nie do końca jest też rozwiązana sprawa nadzoru nad PGZ, bo jedna z koncepcji powołania Agencji Uzbrojenia przewiduje sprawowanie nadzoru przez MON (za pośrednictwem AU), a druga – pozostawienie stanu obecnego, czyli nadzór resortu aktywów państwowych.

Co dalej?

Rok 2020 był więc pod wieloma względami trudny dla modernizacji Wojska Polskiego. Z jednej strony podpisano umowę na myśliwce nowej generacji, a wiele prac związanych z uzbrojeniem Wojsk Lądowych poszło „do przodu”. Z drugiej – cały czas nierozwiązana jest kwestia warstwowej obrony powietrznej (II faza Wisły, Narew), a wydarzenia jakie miały miejsce w mijającym roku (zakup F-35, umowa ze Stanami Zjednoczonymi) de facto spowodowały jeszcze wzrost jej znaczenia. Bez tych zdolności trudno mówić o odpowiednim zabezpieczeniu infrastruktury i dla F-35 i dla wojsk sojuszniczych. Dlatego to obrona powietrzna cały czas pozostaje wyzwaniem „nr 1” modernizacji. Wojsko nadal nie zdołało sfinalizować kluczowych zakupów systemów dowodzenia i bezzałogowców, podobnie zresztą jak np. programów pozyskania i modernizacji śmigłowców dla Lotnictwa Wojsk Lądowych, czy okrętów dla Marynarki Wojennej.

W przyszłym roku kluczowe dla procesu modernizacji będzie kilka czynników. Pierwszym jest finansowanie, bo ono jest podstawą i fundamentem do dalszego rozwoju zdolności Sił Zbrojnych RP. Na drugim miejscu – w powiązaniu z pierwszym – znajduje się modernizacja obrony powietrznej. Dalsze odkładanie decyzji w tym zakresie ma znaczący i negatywny wpływ nie tylko na zdolności polskiej armii, ale i możliwości przyjmowania sojuszniczych sił wzmocnienia. Kolejnymi wyzwaniami będą utworzenie Agencji Uzbrojenia oraz przełamanie impasu w związku z pozyskiwaniem systemów dowodzenia i obserwacji. Z drugiej strony, jeśli w 2021 roku ostatecznie uda się zakończyć kluczowe (przede wszystkim dla Wojsk Lądowych) prace rozwojowe i „przekuć” je w zamówienia, może stanowić on początek dla tak potrzebnego impulsu modernizacyjnego.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 102
Reklama
Prawda
czwartek, 7 stycznia 2021, 18:00

Polski wojsko to smiech na sali, nawet tak zacofane gospodarczo kraje jak turcja egipt indie iran maja lepsze wojsko niz my, wstyd i hanba :(

zdzisiek
środa, 6 stycznia 2021, 23:21

Czy ktoś może mi podać przykład roku, który był łatwy dla modernizacji Wojska Polskiego? Tak dla odmiany.

ANDRZEJ
środa, 6 stycznia 2021, 15:44

Więcej haubic i moździerzy! Tak pięknie są niszczone przez drony.

poko
wtorek, 5 stycznia 2021, 12:13

Jaki kraj i klasa polityczna taka modernizacja i brak profesjonalizmu.

;p.
czwartek, 7 stycznia 2021, 18:01

masz racje :(

Loko
wtorek, 5 stycznia 2021, 10:24

My tu sobie piszemy na darmo. Demontaż trwa i będzie trwał doputy dopuki za sterami siedzi ta wataha.

Kolia
wtorek, 5 stycznia 2021, 10:15

Nasza armia się nie liczy.Artyleria ma zasięg 40 km,nie mamy czym się odgryźć przeciwnikowi im głębiej tym tylko gorzej. Dostalibyśmy baty od np. Białorusi. Przez te lata nic konkretnego nie zrobili, złodzieje.

na_chlopski_rozum
środa, 6 stycznia 2021, 15:49

A może by tak przestać marudzić? Modernizacja wojsk lądowych idzie całkiem przyzwoicie, o czym zresztą w artykule. Więcej optymizmu.

edsa
czwartek, 7 stycznia 2021, 14:21

Doprawdy? całkowity brak rozpoznania, artyleria nie dość że ślepa i głucha to jeszcze bez amunicji. Dronów jak na lekartswo. Faktycznie masz wiele powodów do optymizmu.

dropik
poniedziałek, 4 stycznia 2021, 10:56

5 lat minęło jak z bicza trzasnął. Mon zamiast unowocześniać armię postanowił przede wszystkim podnieść jej liczebność stąd Wot i 4 dywizja mimo tego ,że w wielu innych jednostkach nadal stany osobowe są dość mizerne. do tego kilka spektakularnych , źle wynegocjowanych zakupów , w tym z "zupełnej czapy" jak F-35 i ppk javelin. Oczywiście f-35 do fajny sprzęt tylko ,że zbyt kosztowny, a bez zakupów uzbrojenia dla niego będzie bezbronny. Budżet mon rośnie szybko, a efektów nie widać bo rozchodzi się na różne dziwne programy , niewiele mające wspólnego z MON (dodatkowe 500 mln rocznie na drogi) . Spokojnie można powiedzieć przez ten czas ok 10 -15 mld zł MON wydał bez sensu.

Head
niedziela, 3 stycznia 2021, 19:58

Braki są wszędzie w każdym rodzaju wojsk. No po za wot oni dostają wszystko

Fifty-fifty
środa, 6 stycznia 2021, 10:59

Zgadza się, 5 lat a postęp praktycznie żaden. Ale WOTu bym nie chwalił i nie demonizował, że dostaje "wszystko", bo praktycznie niczego nie ma i nie dostanie. Bo co mają? Groty, moździerzyk 60mm, parę dronów i Jelcze? To ma być jakiekolwiek wzmocnienie na wypadek "W" ? A Javelinow będzie po TRZY wyrzutnie na każde województwo!! To ż a d n e wsparcie! Gdzie np. Pioruny, granatniki ppanc, granatniki automatyczne, jakieś choćby MRAPy, systemy antydronowe, systemy minowania, może moździerze klasy Spear na jakimś Humvee czy AMZ, kiedy jakieś lądowe drony wsparcia ogniowego, amunicja "krążąca"? Zasięg ognia WOT to tylko horyzont widzenia, więc może jakieś drony klasy mikro? Kiedyś nasza 6 "pow-des" miała lekkie, 8 lufowe holowane wyrzutnie npr. WOT ma byle co, i bardzo mało!! A byłoby dobrze, żeby WOT wreszcie BYŁ wojskiem a nie "grupą partyzancko-rekonstrukcyjną" we współczesnych mundurach!!

szeliga
niedziela, 3 stycznia 2021, 21:33

WOT dostaje bo nie grymasi jak wojska operacyjne. WOT wziął MSBS (Grota) z pocałowaniem w rękę, a wojsko grymasiło, że niedopracowany i gorszy od najlepszych zachodnich. Tak się kończy festiwal nieżyciowych oczekiwań.

Etam
sobota, 9 stycznia 2021, 18:48

A co takiego specjalnego WOT dostaje? Tylu zabawnych gości pisze "WOT dostaje", a ja, wciąż poza leciutką bronią, nie widzę niczego u nich specjalnego!!

bobo
poniedziałek, 4 stycznia 2021, 11:02

Wojska operacyjne mają walczyć na pierwszym froncie a nie pilnować zaplecza. Więc nic dziwnego, że grymaszą. No chyba, że koncepcja się zmieniła i to WOT planowany jest na pierwszy ogień. Ale to byłoby barbarzyństwo wysyłać tych cywilów po szkółce niedzielnej do takiej akcji. Nawet gdyby im dac do ręki najnowoczesniejszy sprzęt.

SAS
środa, 6 stycznia 2021, 16:19

Co to są te wojska operacyjne? To jak nazwać rezerwistę, bo polska armia to armia rezerwowa.

Dropik
poniedziałek, 4 stycznia 2021, 10:26

Wot dostaje bo taka polityka. Wyposażenie ma to być zachętą. Bo ma być sukces , a koszty są nie istotne. Za wydatki (5 lat) na Wot mozna by rozwiazać problemy polskich wojsk pancernych. łącznie z zakupem nowych czołgów dla 1-2 batalionów .

B72
wtorek, 5 stycznia 2021, 14:42

Za 4.8 mld pln chce pan rozwiazac problemu polskiej broni pancernej ? Czemu nie swiata ? Tyle kasy to starczy na luzie

dropik
czwartek, 7 stycznia 2021, 08:00

policz dobrze ;) na 2 bataliony nowych leo by wystarczyło + na amunicję. A ty pewnie liczysz na 800 nowych k2pl . hahaha

Lima
niedziela, 3 stycznia 2021, 15:56

Obecna wladza jest taka jak poprzednia, same obiecanki a konkretuw nic a mialo to byc tak pieknie i nowo a w rzeczywistosci to masakra. MW I stan to cyrk na kolach, w SP brakuje samolotuw, plolwa F16 nielata, nie ma MRTT, AWACS, satelity, nie ma obrony powjetrznej. Armia potrzebuje 800 nowych czolguw, 1200 transporteruw jak Borsuk. Ten MON jak I popezedni jest masakrom. Komus zalezy zeby tak bylo bo woli Polske mjeka. Kryzys czy nie to karzdy sie zbroi!

Dropik
poniedziałek, 4 stycznia 2021, 10:59

800 czołgów to pewnie wiecej niż pozostała kontynentalna część Nato . Zejdź na ziemię. WP nigdy nie będzie miało takiej ilości nowych czołgów. na nie stać na utrzymanie 500 wszystkich

PL
niedziela, 3 stycznia 2021, 14:25

Najważniejszy jest fakt że nasza armia nie wie do jakiego konfliktu się przygotować a z pierwszego generała zrobiono marionetkę. Realnie rządzi minister MON, a on kupuję tylko made in USA. A nasza armia zamiast stawiać na drony i świadomość sytuacyjną woli zwiększać się liczebnie , remontować stare T-72,BWP, czy kupować przestażałe mundury z znikome wartością bojową. Taka jest przykra prawda że to ministerstwo dziś bardziej marnuje środki niż realnie wzmacnia obronę.

B-system
wtorek, 5 stycznia 2021, 14:46

A jaka wartosc bojowa maja nowoczesne mundury ?

asdf
niedziela, 3 stycznia 2021, 11:43

Minęło 5 lat od zmiany władzy mimo szumnych zapowiedzi że będzie więcej, taniej, lepiej, szybciej nic nie jest tak jak zapowiadano jest destrukcja w wykonaniu Antoniego i marazm w wykonaniu Mariusza brak jakiegokolwiek pomysłu na modernizację, unikanie podejmowania decyzji, marnotrawienie środków na sprzęt który nadaje się do muzeum i nie zmieni tego zakup F35 który pozostanie wyspą nowoczesności którego możliwości i tak nie będziemy w stanie wykorzystać. Armia też nie jest bez winy sama nie wie czego chce o czym świadczą zmiany wymagań, redefinicje itp. i udawanie że niby coś się tam robi. Przykro to mówić ale nasza armia to skansen z pieśniami patriotycznymi na ustach tylko że to za mało we współczesnym świecie boleśnie przekonali się o tym Ormianie biorąc łomot od Azerów, szkoda że nasi decydenci nie wyciągają z tego wniosków.

dropik
poniedziałek, 4 stycznia 2021, 11:16

armia dostosowuje sie do oczekiwań MON . Tam przestał sie toczyć jakikolwiek merytoryczny dialog. coby tam nie wymyślił minister ma by zrealizowane bez szemrania. Jest dokładnie tak jak widzimy to w innych instytucjach państwa. Wielu tego nie wytrzymało i odeszło , a przecież i tak nie byli jakimiś orłami. Ci co zostali to już...

Marcyk
środa, 6 stycznia 2021, 09:20

Brutalne ale prawdziwe !!! Niestety marazam ogarnął nie tylko wojsko.

asdf-t
niedziela, 3 stycznia 2021, 21:07

generalnie, zgoda...

rezerwa 77r.
niedziela, 3 stycznia 2021, 11:23

tyle dyskusji o potrzebie modernizacji , jednak ORKANY NADAL PROSZĄ O WYMIANĘ SILNIKÓW , ORZEŁ O JEDEN REMONT + MODERNIZACJA , zanim posiądziemy BORSUKI modernizacja BWP

B72
wtorek, 5 stycznia 2021, 14:48

Zamiast tych trumien bwp1 lepiej dogadac sie z Rheinmetall i kupic za pare groszy 2 bat bwp marder . MW nie jest w tej chwili priorytetem jak np obrona plot 3 warstwowa.

Litości
środa, 6 stycznia 2021, 11:03

Tak, tak wyrzućmy 1200 bwp i w to miejsce proponujesz.. 70-80 sztuk starych marderów? Cóż za "błyskotliwa" propozycja! 80 sztuk zamiast 1200 ma być rozwiązaniem??

rezerwa 77r.
niedziela, 3 stycznia 2021, 11:21

mam poważne pytanie kto i dlaczego , wstrzymuje modernizację

To oczywiste!
sobota, 9 stycznia 2021, 19:05

Wystarczy sprawdzić czyje podpisy figurują pod takimi decyzjami jak redefiniowanie wszelkich wymagań, wyłączenie z programu Rak czy Krab nowoczesnej amunicji, wycofanie bez następcy naszego Komara, wycofanie bez następcy rakiet ppanc z Mi24, utrzymanie stareńkich "malutkich", wycofanie się z dozbrojenia Ślązaka, rezygnacja z modernizacji ponad 100 starych wyrzutni BM21 I RM70 do Langusty2, niedokupienie od 2004 roku ani jednego CLU dla Spike, termin realizacji zakupu stacji zakłócajacych obce radary za 9 lat itd. I już będziesz wiedział kto sabotuje modernizację. Wystarczy sprawdzić dokumenty i sprawa będzie jasna i klarowna!!

pokost
sobota, 2 stycznia 2021, 14:00

Cóż koszty koszty kontraktów ze stroną Amerykańską słono nas kosztują i będą kosztować. O śladowym offsecie nie wspomnę.

qwerty
sobota, 2 stycznia 2021, 13:38

Jak się modernizuję armię pokazali Węgrzy

Bebe3
wtorek, 5 stycznia 2021, 14:50

To dopiero kula w plot po pierwsze nic jeszcze nie zmodernizowali maja 2 x Leo2a4 , a reszta to zakupy z niemieckich fabryk tylko skladane czesciowo nad Balatonem.

Optymista
sobota, 2 stycznia 2021, 15:55

Węgrzy jeszcze nic nie zmodernizowali, jak wyjdą na tych kontraktach czas pokaże .

zxc
niedziela, 3 stycznia 2021, 11:44

My już wiemy jak wyszliśmy na kontraktach z amerykanami

Marcyk
środa, 6 stycznia 2021, 09:22

Jak "zawsze"! Największą korzyść odnosi tylko strona amerykańska !

zaq
sobota, 2 stycznia 2021, 13:34

Za to modernizacja floty samolotów dla ViPów idzie prawie bezproblemowo bez żadnych faz analityczno koncepcyjnych negocjacji z producentami.

qaz
sobota, 2 stycznia 2021, 13:27

Jak się patrzy na co MON wydaje pieniądze: modyfikacje T72, zapowiedzi modernizacji BWP1, archaiczną Pilicę to z naszej armii robi się grupa rekonstrukcyjna a nie realna siła i nie zmieni tego F35 którego możliwości i tak nie będziemy w stanie wykorzystać.

B-system
wtorek, 5 stycznia 2021, 14:52

I tak zle i tak niedobrze , T72M1 nie beda pelnic roli mbt tylko wwb i do tego wystarczaja w zupelnosci

Name
sobota, 2 stycznia 2021, 12:18

Agencja Uzbrojenia może okazać się ważniejsza od F-35.

Codybancks
sobota, 2 stycznia 2021, 10:08

Sens tego artykułu , jak i tytułu jest jeden !! Wszystkim innym modernizacja idzie jak po maśle , tylko w tym naszym kraju wszystko jest złe, nie tak, za wolno i po co ?!!!

dim
sobota, 2 stycznia 2021, 03:35

"...z programów Wizjer i Orlik ich producent, Grupa WB, podobnie jak wszystkie inne podmioty prywatne, została wyłączona..." - jaskrawy, OCZYWISTY SABOTAŻ obronności. Dowód, że bez zastrzeżeń nabywamy kluczową broń z zagranicy, produkowaną tam przez firmy prywatne, ale wykluczamy własne firmy prywatne.

wert
sobota, 2 stycznia 2021, 23:38

nie nudź już tymi reklamami WB. Mieli tyle czasu na pokazanie się w Donbasie i co? Ukraińcy wybrali turecki sprzęt. Jak myślisz, dlaczego?

Extern
poniedziałek, 4 stycznia 2021, 19:36

Bo Turecka firma dofinansowana zamówieniami od własnego rządu, była w stanie zaoferować lepszą cenę i lepsze warunki współpracy?

wert
środa, 6 stycznia 2021, 09:58

może po prostu tureckie są lepsze. Zapytam czy ktoś jeszcze kupił. ktoś z Afryki był ponoć chętny by pogonić kłusowników słoni. Też zrezygnował. normalnie firma ósmy cud świata, perła w koronie ignorantów

Jabadabadu
poniedziałek, 4 stycznia 2021, 19:24

Bo jest skuteczny.

Andrettoni
sobota, 2 stycznia 2021, 00:14

Wydaliśmy bardzo dużo pieniędzy na bardzo ambitne plany i zaraz dostaniemy rykoszetem z powodu nadciągającego kryzysu. Gdybyśmy byli ostrożniejsi - problemów byłoby mniej. Niestety decyzje już podjęto i wycofać się nie bardzo mamy jak. Wzrost wydatków w postaci procenta PKB niewiele pomoże jeżeli realne PKB nie będzie rosło. Niestety cały problem wynika z nadmiernego optymizmu. Kryzysy się zdarzają. Przeświadczenie, że nam nic się nie przytrafi t najprostsza droga w dół.

ziom
piątek, 1 stycznia 2021, 19:35

Co to jest? To jest niby analiza???

Przem132
piątek, 1 stycznia 2021, 18:32

ludzie co robi mon to woła o pomstę do nieba mówi że mig 29 to przestarzały sprzęt co oni chrzanią głupoty ja bym powiedział że f-16 jest przestarzałe i do wycofania a nie mig-29 właśnie ja bym kupił mig-29 albo mig-31 a nie f-35

Marek
sobota, 2 stycznia 2021, 08:13

Mig-29 i Mig-31 to jest przestarzały sprzęt. Rosjanie pudrują posiadane przez siebie Migi-31, zaś nowych wersji Migów-29, które nazywają się Mig-35 nawet oni sami nie chcą.

Łukasz
piątek, 1 stycznia 2021, 17:42

"...nadal formalnie nie zakończono fazy analityczno-koncepcyjnej, nie rozpoczęto też postępowania na pozyskanie systemu..." - jak długo będzie istnieć IU tak długo będziemy "gonić króliczka"

As
piątek, 1 stycznia 2021, 14:07

Trudny rok to mają Ci co muszą przyśpieszać pracę nad bronią hipersoniczną, rakietami, samolotami nowych generacji, wymianą starszych typów bezzałogowców, a nie Ci co malują stare sprzęta i jeszcze raz je święcą.

na_chlopski_rozum
piątek, 1 stycznia 2021, 10:55

Dobrze napisane, nareszcie szersza analiza. I wypunktowanie priorytetów. Bo nie może tak być, że wszystko jest priorytetowe. Jak wszystko jest priorytetowe, to nic nie jest. Obrona powietrzna to obszar najbardziej zaniedbany a z drugiej strony kluczowy dla naszych zdolności obronnych. Cytując klasyka, to oczywista oczywistość, że nasze F-16, Leo, Kraby, Raki, Rosomaki mogą być łatwo zniszczone atakiem rakietowym. Jesteśmy bezbronni jak małe dzieci. Program Wisła utknął w martwym punkcie. Nie rozumiem uporu w sprawie offsetu. Zakup F-16 pokazał że offset to fikcja. Amerykanie nie sprzedadzą nam swojej technologii, bo to nie jest w ich interesie. Nie warto kopać się z koniem. Trzeba zrezygnować z offsetu i sfinalizować pierwszy etap Wisły. Inna sprawa, że kupiliśmy system który nie istnieje. Ale to temat na odrębną dyskusję. Następne wyzwanie to program Narew. Brak decyzji można zrozumieć, program jest niezwykle złożony, jest wiele sprzecznych opinii jakie przyjąć rozwiązanie. Ale trzeba zjeść tą żabę. Na pewno podjąć dyskusję czy robić to własnymi siłami, czy rozpocząć produkcję licencyjną. Produkty amerykańskie raczej odrzuciłbym. Oni nie pozwolą na transfer technologii.

Gorol
piątek, 1 stycznia 2021, 04:48

Co ma piernik do wiatraka czyli jaki związek z tematem ma wypadek jakiemu w październiku uległ na obwodnicy Trójmiasta pusty samochód transportowo załadowczy. Wypadki się zdarzają wszędzie i wszystkim, obojętnie czy jest to stary ził czy nowoczesna ciężarówka.

Jan
czwartek, 31 grudnia 2020, 21:56

A zapowiadana umowa to nie aby Narew?

Frank
czwartek, 31 grudnia 2020, 21:23

Mamy perłę w koronie w postaci firmy WB, zamiast inwestować w nowoczesne uderzeniowe i rozpoznawcze BSL to ładujemy kasę w PGZ która tylko w niektórych działach jest sensowna.

wert
sobota, 2 stycznia 2021, 11:47

i do WB po osiągnięciach Warmate i FlyEye w Donbasie ustawiła się kolejka chętnych jak do Izraela i Turcji po Karabachu. Tylu ich że okiem sokolim nie zmierzysz. Sami ukraincy złożyli kosmiczne zamówienia. A sory, na tureckie. Ale perła w koronie. Z tombaku

dropik
poniedziałek, 4 stycznia 2021, 11:25

Turcy startowali w tym samym czasie co WB . mon jednak nie składał dużych zamowień i po kupnie kilku zestawów flyeye zaprzestał dalszych zakupów. A potem ostentacyjnie usuwał prywatną konkurencję z kolejnych przetargów . WB to jedna z pereł polskiej zbrojeniówki. To , że powstał ZSSW-30 to głownie ich zasługa.

wert
środa, 6 stycznia 2021, 19:58

coś sobie zaprzeczyłeś. ZSSW będą kupowane na pniu. MON ostentacyjnie dopuścił firmę do opracowania podstawowego sprzętu. Dziwny świat. Flyeye sowieci już potrafią ogłuszyć

dropik
czwartek, 7 stycznia 2021, 08:04

nie ogarniasz tematu. programy orlik i bms rosomak rozstrzygnięto późnij

Ktokolwiek
poniedziałek, 4 stycznia 2021, 19:28

A zaprzestał. Jak myślisz - dlaczego? A takie skuteczne są - 100/100 - 100 wystartuje, 100 spadnie. A o załogi stacji naziemnych nie zapytasz? Nie wiesz może ile czasu życia ma operator FY? Bo niektórzy twierdzą, że max 2 minuty.

dropik
wtorek, 5 stycznia 2021, 10:24

2 minuty powiadasz ? a Ukraińcy ciągle używają i nadal się dobrze czują :P

Meska
czwartek, 31 grudnia 2020, 20:02

Wina w tym wszystkim jest przede wszystkim mediów. Zero presji na MONie skutkuje ciągłą stagnacją. Na zachodzie to media prowokują rządy do działań. U nas wszyscy grają do jednej bramki. Nikomu nie zależy na silnym polskim wojsku.

Marek
sobota, 2 stycznia 2021, 08:25

Wina mediów? Może i tak. Tylko, że publiczne media nigdy nie będą krytykować tego, co robi rząd. Prywatne media nie są w polskich rękach, dlatego zawsze będą robić to na czym zależy komu innemu.

Zatroskany
czwartek, 31 grudnia 2020, 18:32

To kolejny rok modernizacji bez ładu i składu której przewodnim motywem był PR. Gdy 5 lat temu PIS przejmował władzę armia była głucha i ślepa i ślepa i głucha pozostaje cały czas bez wiarygodnych planów by to zmienić. Polska armia jest zupełnie nieprzystosowana do przyszłego konfliktu konwencjonalnego, w domyśle z Rosją (połowa brygad to bieda wojsko, brak zautomatyzowanych systemów dowodzenia, rozpoznania śledzenia i wskazywania celów, kompletny brak ochrony wojsk przed atakiem z powietrza, brak obrony cybernetycznej, brak możliwości działania w środowisku sieciocentrycznym). Gdyby coś złego miałoby się wydarzyć to okazałoby się że żołnierze z kampanii wrześniowej to byli szczęściarze...

Opel
piątek, 1 stycznia 2021, 10:52

Dokładnie. Państwo Polskie tamtego czasu potrafili wystawić 30 dywizji i brygad. Miało nowoczesną MW . Pojawiały się polskie projekty uzbrojenia bo istniały polskie firmy z biurami projektowymi. Obecna Polska, znacznie bogatsza nie potrafi porządnie uzbroić 3 TRZECH dywizji. Współczesna Polska mając znacznie szerszy dostęp do morza nie potrafi kupić trzech nowoczesnych w pełni uzbrojonych okrętów. Współczesna Polska po doświadczeniach IIWS nie potrafi zapewnić obrony przeciwlotniczej i przeciwpancernej. Mamy armię w stanie rozkładu w której środki finansowe są marnotrawione na naprawy zlomu. Zamiast nowoczesnej armii rodem z XXI wieku mamy zalew taniej propagandy patriotycznej i bełkotu PR. Przeznaczamy na armię coraz więcej pieniędzy a jak była dziadem tak jest nadal. Na szczęście mamy najwięcej generałów na świecie i admirałow bez okrętów. Sami bez niczyjej pomocy zrobiliśmy z armii kabaret i pośmiewisko. To powód dla wstydu dla nas wszystkich i generalicji.

say69mat
piątek, 1 stycznia 2021, 08:56

Z tego też powodu priorytetem władzy politycznej była realizacja idei oparcia struktury bezpieczeństwa narodowego o tzw. komponent zagraniczny. A skoro nie potrafimy efektywnie wydawać pieniędzy na własny przemysł i wojsko. Skoro własne wojsko nie jest w stanie wyartykułować potrzeb stanowiących o elementarnej zdolności sił zbrojnych do reakcji wobec potencjalnych v/s rzeczywistych zagrożeń. Skoro własny przemysł nie jest w stanie zaprojektować i wyprodukować uzbrojenia, stanowiącego o zdolności do realizacji przez siły zbrojne strategii bezpieczeństwa narodowego, w odniesieniu do potencjalnych i realnych zagrożeń. Musimy płacić, płacić ciężkie pieniądza za realizację koncepcji oparcia struktury bezpieczeństwa narodowego o tzw. komponent zagraniczny. W wymiarze rzeczonego przemysłu zbrojeniowego oraz sił zbrojnych. Taki jest koszt budowania struktury narodowego kompleksu militarno - przemysłowego, jako bezinwestycyjnej hodowli futer dla reprezentantów klasy politycznej. W ramach realizowanej z wolą i ochotą koncepcji tkm.

A77
czwartek, 31 grudnia 2020, 22:57

Była głucha i ślepa 5 lat temu, choć jeszcze 8 lat wcześniej ktoś obiecywał poprawę po poprzednikach i poprzednikach poprzedników. Wiara, że dzisiejsza opozycja upadłych "fachowców" zrobi coś lepiej a nie zabierze kasę na łatanie innych potrzeb jak to kiedyś już robiła to utopia żeby nie powiedzieć naiwność.

Logistyk
czwartek, 31 grudnia 2020, 20:03

!00/100 i do tego preferowanie zakupów u Jankesów, by wujcio Sam był usatysfakcjonowany. Brak przeznaczonej kasy na rozwój Moskita większego zasięgu, cisza w sprawie Pioruna 2, brak pocisków programowalnych rozcalających się w powietrzu dla likwidacji wroga w okopach, brak.... brak.... Ech, ile jeszcze mamy braków!

JanuszNR
czwartek, 31 grudnia 2020, 15:37

Agencję Uzbrojenia już tak od 2015 roku powołują...

Stary żołnierz
czwartek, 31 grudnia 2020, 20:37

Bo to ma być firma dla cywila. W wojsku jest szef służby uzbrojenia i wystarczy...

skryba
czwartek, 31 grudnia 2020, 15:35

Ten rok był fatalny, jak zresztą poprzednie też.Wynika to z niekompetencji zarówno polityków (nominują beztalencia na ważne. decyzyjne w zbrojeniówce stanowiska), jak też decydentów na szczeblach kierowniczych w MON i przemyśle. Dopóki nie dojdzie do trzęsienia ziemi na tych stanowiskach, nie będzie lepiej.

Luke
czwartek, 31 grudnia 2020, 15:22

Co roku jest trudno, a mialo byc slicznie!

As
czwartek, 31 grudnia 2020, 14:33

Tak jak się patrzy całościowo na obronność Polski, to czy kiedykolwiek był rok, który nie był trudny ?

Davien
wtorek, 5 stycznia 2021, 10:21

To trwa od 1939 roku. Nigdy nie będzie dobrze.

rozpłaszczony
czwartek, 31 grudnia 2020, 14:24

Gdyby poprzedni ministrowie kupili defiladowe ilości wyrzutni rakietowych z minimalną ilością rakiet na podwoziach które będą remontowane za granicą , ,,zamaskowane '' błyszczącymi elementami Rangery , podnieśli wartość bojową T-72 przez ich odmalowanie , kupowali wszystko bez przetargów i konkurencji po najwyższych cenach na dodatek bez korzyści dla polskiego przemysłu to jak by zostali ocenieni ?

Marek
piątek, 1 stycznia 2021, 01:53

Oceniłem ich przy okazji bez składowej budowy gawrono- Ślązaka i zwracaniu do budżetu takiej ilości pieniędzy, że można sobie było za nie kupić holenderskie Leopardy 2A6, które poszły do Finlandii.

ppp
czwartek, 31 grudnia 2020, 18:52

nie przeżywaj tych rangerów jeśli różnica ceny była duża to dobrze zrobili te samochody są eksploatowane cały czas i pewnie się wojny nie doczekają a w razie w byszczące elementy można w 20 sekund opierdzielić szlifierką lub psiknąć sprayem za kilkadziesiąt pewnie tys na sztuce to chyba warto co?

matrioszka
czwartek, 31 grudnia 2020, 14:07

Według autora kluczowe dla modernizacji jest przede wszystkim finansowanie i modernizacja obrony powietrznej . Tylko obecny minister w zapowiedziach zakupów na 2020 nawet się nie zająknął w tej drugiej kwestii . Nikt nie wymaga jakiś zobowiązań ale chociaż zapowiedz , że będziemy się starali posunąć te programy do przodu . Brak kasy czy decyzyjności przy tak skomplikowanych programach ?

Slayer
czwartek, 31 grudnia 2020, 13:21

Jednym słowem Dziadostwo pomimo sporych środków. Nic co znacząco podnosiło by potencjał naszej armii. Trudno to delikatniej nazwać jak Sabotaż.

Fanklub Daviena
czwartek, 31 grudnia 2020, 13:21

W związku z COVID-19 PiS prędziutko, by nikt tego nie mógł anulować, z góry zapłacił za F-35, które dostaniemy za wiele lat... Jak widać kondycja amerykańskiego budżetu jest dla PiS ważniejsza niż polski budżet i najpilniejsze potrzeby polskiej obronności (F-35 do najpilniejszych nie należy)...

RP.
piątek, 1 stycznia 2021, 02:30

JakieF35 dostaniemy? Wania wy towarzysze to pewnie jakieś Su dostanicie ewentualnie może jakiegoś MIGa którego nikt niechciał kupić. Pozdrowienia z Polski.

Marek
sobota, 2 stycznia 2021, 08:32

Dostaną więcej. Zapomniałeś o nowych kufajkach, uszankach i walonkach.

F35 boli?
piątek, 1 stycznia 2021, 00:16

F35 to najpilniejsza potrzeba, dobrze że zamówione i tyle temacie. Na nie podatków które płacę mi nie żal.

środa, 6 stycznia 2021, 11:23

Problem, że F35 to jeden z elementów cholernie drogiego i skomplikowanego sysemu świadomości pola walki. Na to już może nie starczyć pieniędzy

tut
czwartek, 31 grudnia 2020, 13:11

Pytanie zagadka. Od kiedy Czesi posiadają własnego satelitę? Abstrahując od tego czego on służył i jaka była sytuacja geopolityczna. . . . . . . . . . Od 1978 roku. Nazywał się Magion 1. Obecnie posiadaj 5 satelit.

Jaro
czwartek, 31 grudnia 2020, 17:02

Wyniesienie satelity na niską orbitę jest tanie , powołano w MON pełnomocnika do spraw kosmicznych , więc co się dzieje w tej kwestii , z resztą to co przecieka do opinii publicznej to ułamek tak naprawdę nie wiemy co się dzieje poza oficjalnymi zakupami.

say69mat
piątek, 1 stycznia 2021, 10:45

Jak wiadomo elitom politycznym wyedukowanym w czasach minionych, powołanie 'pełnomocnika d.s.' kojarzy się z ustanowieniem formuły politycznej. Nawiązującej twórczego wykorzystania potencjału instytucji Komisarza Ludowego Do Spraw Nadzwyczajnych i ... Czarownika z Krainy Oz. Czyli osoby czarującej swoją instytucjonalną pozycją opinię publiczną, w celu zatuszowania ewidentnego braku kompetencji elit politycznych do rozwiązywania problemów, których nie doświadczają państwa o ugruntowanych demokracjach, na tym łez padole. Bo ... w takim USA DARPA - na zamówienie rządu federalnego inicjuje program budowy satelitów, którego realizacją nie zajmuje się jakiś 'pełnomocnik' tylko ... przemysł.

razdwatri
czwartek, 31 grudnia 2020, 12:06

No naprawdę wielki sukces kupić z półki F-35 bez offsetu i żadnych korzyści dla polskiego przemysłu . Nikt nie mówi , że zakup ten przesunął w odległą przyszłość dalszy proces budowy obrony powietrznej średniego zasięgu a być może nawet Narwi . No ale jak to stwierdził minister program Wisła przestał być pierwszoplanowym stała się nim Harpia . Tylko co ochroni te samoloty na ziemi w wypadku nagłego zmasowanego ataku rakietowego na lotniska ? Bo taki atak jest wpisany w strategię działania Rosji . Niektórym się wydaje , że będziemy przygotowani , że samoloty będą w powietrzu lub Niemczech a wojska lądowe zajmą pozycje wyjściowe w razie zagrożenia . Nic z tych rzeczy . Jak to wyglądało w czasie nieodległych ćwiczeń rosyjsko - białoruskich w pobliżu Brześcia , czy wyprowadzono nasze jednostki z koszar ? Nasi decydenci tak się przyzwyczaili do takich ćwiczeń potencjalnego agresora , że ani myślą przedsięwziąć środki zapobiegawcze przed ewentualnym atakiem .

Daruj sobie
środa, 6 stycznia 2021, 11:19

Oby bez offsetu!! Offset zatrzymują k a z d y zakup na "10" lat. I to jest sukces. A np. SU22 wciąż u nas lata!!

Marek
sobota, 2 stycznia 2021, 08:47

A ja się cieszę, że kupili F-35, bo to sensowny zakup. Poprzednicy nawet jeśli zdecydowaliby się kupić samoloty i dostaliby na taki zakup pozwolenie z Berlina, kupiliby jakiś wylatany złom z Europy.

Plage i Laśkiewicz
czwartek, 31 grudnia 2020, 12:02

Czyli będzie jak za sanacji, przejmowanie prywatnego biznesu przez państwo. Oczywiście to polskie przedsiębiorstwa będą nim objęte, bo na te z obcym kapitałem nikt ręki nie wyciągnie.

Dassault Aviation
sobota, 2 stycznia 2021, 08:51

Francuskie firmy zbrojeniowe także są własnością państwa.

czwartek, 31 grudnia 2020, 11:56

F35 pieniądze w błoto. 300tys warmate lub 20 baterii homara ,żenada i tyle.

Billabongpl
czwartek, 31 grudnia 2020, 11:54

Przynajmniej w tym roku rzad ma dobra wymówkę ala virus a ostatnie 20lat dla porównania z 2020 byly o ile lepsze dla modernizacji

prawnik
czwartek, 31 grudnia 2020, 11:32

Nie można oceniać zakupu rangerów negatywnie .....One nawet na zielono nie są pomalowane .Nie kocham GW ale tam pokazali rangera używanego przez wojsko francuskie no nasz to jakiś pojazd dla SOK istów nie obrażając tej służby

Democracy Now
czwartek, 31 grudnia 2020, 11:30

Węgrzy kupili norweski NASAMS, powinniśmy zrobić to samo, USA też chroni Waszyngton systemem NASAMS, oznacza to tyle, że jest bardzo skuteczny, bazy F-16 i główne zgrupowania wojsk powinny być nim być chronione i tyle w temacie

Marek
sobota, 2 stycznia 2021, 08:56

Jeśli mielibyśmy robić tak jak ty chcesz i kupować gotowca za granicą, to najpierw powinniśmy zmienić język, którym się posługujemy na suahili.

Koba
czwartek, 31 grudnia 2020, 21:29

"Tyle w temacie" ..... Żenada. Nasams, oraz inne systemy są skuteczne i bezpieczne dla państwa użytkownika, gdy pełen serwis oraz produkcja efektorów leży w gestii użytkownika. Na Węgrzech tak nie jest. Zakupili gotowy produkt, ale serwis oraz dostawy rakiet spoza Węgier. No cóż - wystrzelimy kilka razy a potem... sprowadzamy amunicję zza granicy. My dążymy (racja, że przewlekle i dość nieudolnie) do jak największej samowystarczalności w eksploatacji Narwii. Jest to słuszne, ale zajmuje dużo czasu (kompetencje zakładów produkcyjnych). Można porównać i wyciągnąć wnioski, które podejście do tematu jest korzystniejsze.

SAS
czwartek, 31 grudnia 2020, 10:55

Jeśli chodzi o Wisłę to można negocjować offset jeszcze 10 lat, w tym czasie płacić każdego roku kolejne miliardy za sprzęt którego nie ma. To jest skandal. Albo trzeba było tej umowy nie podpisywać i wtedy nie byłoby przedpłat na 10 lat naprzód, albo zrezygnować z offsetu, który i tak jest symboliczny - ale może komuś o to chodzi.

Tweets Defence24