Zagraniczne media boją się o Afganistan

21 lipca 2021, 18:00
5214209756_c0386965d1_c
Fot. ISAF/Flickr/CC BY 2.0
Reklama

Sytuacja w Afganistanie po wycofaniu sił NATO będzie zagrożeniem dla całego regionu. Amerykański wywiad obawia się, że powiązani z talibami terroryści mogą zorganizować zamach w USA. Inni eksperci uważają, że Afganistan stanie się bazą terrorystów z Bliskiego Wschodu i Azji — piszą we wtorek media.

Wyjście amerykańskich wojsk z Afganistanu zaniepokoiło wiele krajów w tym regionie, nawet Chiny, które przymierzały się do poważnych inwestycji w tym kraju. Jednak od maja Pekin wzywa chińskich pracowników w Afganistanie do powrotu do kraju i ogranicza wdrażanie projektów inwestycyjnych. Postępy, jakie w kraju poczynili bojownicy talibów, są bowiem alarmujące dla wszystkich graczy w regionie — pisze magazyn "Foreign Policy".

Talibowie kontrolują już ponad 130 spośród 402 afgańskich okręgów, opanowali wiele publicznych instytucji i dla krajów Azji Południowej są to bardzo niepokojące wieści — pisze EFE.

Sytuacja w regionie to "katastrofa, do której w dużej mierze doprowadził Zachód", zważywszy, że to talibowie wyszli obronną ręką z negocjacji z USA, nie poczynili ustępstw i stworzyli wrażenie, że po 20 latach oporu pokonali Stany Zjednoczone — mówi w wywiadzie dla EFE ekspert niezależnego think tanku z Delhi Observer Research Foundation Kabir Teneja.

Amerykański portal informacyjny RealClearPolitics pisze, cytując przedstawicieli wywiadu USA, że wycofanie sił USA z Afganistanu może doprowadzić do tego, że stanie się ponownie zagłębiem ekstremistów i bazą, w której organizowane będą ataki terrorystyczne na Amerykę.

Zdaniem Teneji sytuacja w Afganistanie coraz bardziej wygląda na porażkę wizerunkową Ameryki, co ma spore znaczenie dla jej relacji z krajami tego regionu. Talibowie "są źródłem inspiracji dla innych tego rodzaju rebeliantów, bowiem wysyłają sygnał, że można pokonać Stany Zjednoczone, nawet jeśli to trudny i długotrwały proces" - ocenia ekspert.

Reklama
Reklama

Jego opinię wydaje się potwierdzać fakt, że amerykańscy dyplomaci usilnie zabiegają o zgodę któregoś z państw Środkowej Azji na stworzenie tam bazy sił USA, ale na razie starania te nie przynoszą skutków — podaje Associated Press.

Stany Zjednoczone straciły w tych krajach opinię wiarygodnego partnera, na którym można polegać na dłuższą metę, bo wojna w Afganistanie okazała się tylko częściowym sukcesem, a zaangażowanie Waszyngtonu w wypracowanie trwałego rozwiązania w tym kraju malało wyraźnie od kilku lat — wyjaśnia AP.

Były ambasador USA w Uzbekistanie John Herbst, który zaangażowany był w organizowanie logistycznych rozwiązań dla amerykańskiej armii w 2001 roku, mówi, że kraje Środkowej Azji nie sądzą już, by utworzenie tam amerykańskiej bazy leżało w ich interesie.

Dobre relacje z państwami tego regionu mają fundamentalne znaczenie dla polityki bezpieczeństwa Waszyngtonu. Jednak przywódcy tych krajów obserwowali, jak Ameryka po latach interwencji przygotowuje się do wyjścia z Afganistanu — od początku prezydentury Donalda Trumpa — i doprowadziło to do erozji zaufania do USA — ocenia Jennifer Brick Murtazashvili, ekspertka z Uniwersytetu Pittsburga, w rozmowie z AP.

Administracja USA nie ujawnia szczegółów swych zabiegów o "bezpieczny dostęp" do Afganistanu dla amerykańskich sił, ani tego, w jakim kraju mogłaby się znaleźć adekwatna baza — przypomina AP.

"O ile bowiem USA są w stanie przeprowadzić atak lub operacje antyterrorystyczne w Afganistanie z krajów Zatoki Perskiej, lub amerykańskich lotniskowców, to bliższa (baza) byłaby znacznie lepsza. Zwłaszcza dla operacji wywiadowczych" – ocenia AP.

Administracja prezydenta Joe Bidena zaprosiła do Waszyngtonu na początku lipca szefów dyplomacji Uzbekistanu i Tadżykistanu, a doradczyni Białego Domu ds. bezpieczeństwa narodowego Elizabeth Sherwood-Randall weźmie udział w konferencji w Taszkencie, na której pojawią się ministrowie spraw zagranicznych i prezydenci niemal wszystkich krajów regionu. Państwa te uznały, że znajdą się w trudnym położeniu, jeśli po wyjściu USA z Afganistanu kraj ten da schronienie wszelkiej maści terrorystom.

I nawet Chiny, które od dawna liczą na to, że Afganistan stanie się ważnym ogniwem jego inicjatywy Nowego Jedwabnego Szlaku, obawiają się teraz, że może być on bazą wypadową dla ujgurskich terrorystów zdecydowanych przeprowadzać ataki w Chinach — pisze "Foreign Policy".

12 lipca dowódca wojsk USA w Afganistanie generał Scott Miller przekazał dowództwo nad misją swojemu następcy gen. Frankowi McKenzie'emu, który będzie nadzorował działania z Tampy na Florydzie. Był to symboliczny koniec misji USA w tym kraju, po wycofaniu z niego prawie wszystkich żołnierzy i sprzętu.

RealClearPolitics przypomina we wtorek wypowiedź McKenzie'go, który ostrzegł, że Rosja i Chiny wykorzystają "wszystkie regionalne kryzysy, potrzeby finansowe i infrastrukturalne oraz wrażenie, że zaangażowanie USA słabnie", by realizować swe cele na Bliskim Wschodzie i w południowej Azji.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 26
Reklama
Rambo
piątek, 23 lipca 2021, 00:31

Już nikt nigdy nie zaatakuje Afganistanu. Talibowie dzięki usa mają teraz najnowsze technologie tj. broń, noktowizję i inne gadżety oraz poznali taktykę, planowanie itp.

lizol
czwartek, 22 lipca 2021, 18:35

No to role się odwrócą. Talibowie będą wspierani przez Amerikanos, a Chinole i Ruscy będą Talibów tępić.

Niuniu
czwartek, 22 lipca 2021, 13:14

Po 20 latach nieudanej okupacji Afganistanu i wojny z Talibami oraz innymi ugrupowanami partyzanckimi sytuacja jest raczej oczywista. Za ok. 6 tygodni z Afganistanu wyjadą ostatni amerykańscy żołnierze i inni specjaliści w tym dyplomaci. Pozostaną wojska rządowe i 650 żołnierzy tureckih (może) pilnujących kabulskiego lotniska. Równolegle rozpocznie się ewakuacja obywateli Afganistanu wraz z ich rodzinam współpracujących wcześniej z USA i koalicją obawiających się o własne życie (pewnie kilkaset tysięcy ludzi) - zapowiedziana już przez Prezydenata USA. O ile USA wymyślą gdzie ich wywozić. Ewakuacja zapewne potrwa dłużej niż wyjazd USA. Oby nie przerodziła się w większy koszmar i pańczną ucieczkę nielicznych. Optymistycznie do końca ewakuacji będą stabilizacji w Kabulu pilnowały wojska rządowe, tureckie i zapewne jakieś jednostki specjalne. Ale jest również bardzo prawdopodobne, że wraz z rozpoczęciem ewakuacji Afgańczyków załamie się cała struktura rządowa wraz z armią. Przecież wszyscy urzędnicy, żołnierze itd będą chcieli też się wynieść, najlepiej do wspaniałej Ameryki. Tam jest korupcja, nepotyzm - w pierwszej kolejności z "ewakuacji" skorzystają uprzywilejowani, bogaci itp. Jest więc realna szansa, że w ciągu kilku dni-tygodni wszystko się załamie i padnie na "pysk". Co dalej? Władzę w Afganistanie zaczną przejmować Talibowie i inne mniejsze grupy islamistów w tym regionalne klany i "plemiona". Ościennym krajom oczywiście zależy na jak najszybszej stabilizacji i wyłonieniu z tego bajzla nowego centralnego rządu o możliwie jak najsilniejszej kontroli całego Afganistanu. Wszystko jedno jakiego aby był w stanie kontrolować granicę i nie dopuszczać do "eksportu" rewolucji poza Afganistan. Talibowie akurat to deklarują i chyba nie ma alternatywy. W końcu nawet radykalny Iran poza walką z Izraelem i realizacją swych celi geopolitycznych w Zatoce Perskiej i Iraku nie próbuje eksportować swych ideii do innych Państw Azji Centralnej. Nadzieją sąsiadów Afganistanu jest więc doprowadzenie do szybkiego przejęcia władz przez Talibów i to, że skoncentrują się Oni na problemach wewnętrznych. W praktyce może nie być tak wesoło a w zasadzie nie ma alternatywy. Nikt nie jest w stanie upilnować tysięcy kilometrów granicy w bardzo słabo zaludnionych trudno dostępnych terenach poza samymi afgańczykami.

Eee tam
czwartek, 22 lipca 2021, 13:25

Talibowie to narko - armia musisz im zezwolić na swobodny eksport ogromnych ilości nakrotyków do sąsiednich krajów aby zachowali spokój inaczej zaczną eksportować tam radykalny islam. Co lepsze ?

gnago
piątek, 23 lipca 2021, 06:00

a krasnoludki uznały narkotyki za zło niczym alkohol i zakazały produkcji opium fatwą i ukazem. I w ciągu kilku miesięcy zorganizowano napad koalicji i z sukcesem nacinanie makówek przywrócono

Eee tam
czwartek, 22 lipca 2021, 11:32

Spokojnie. Putin już rozmawiał w Moskwie z Talibami i stwierdził że to siła stabilizująca ten kraj .

rmarcin555
czwartek, 22 lipca 2021, 09:30

Afganistan trzeba otoczyć wysokim murem. Potem co dziesięć lat pytać tubylców, czy są już gotowi na cywilizacje czy dalej nie.

Eee tam
czwartek, 22 lipca 2021, 13:11

Wbrew pozorom Taliban jest bardzo mocno powiązany z globalnym rynkiem. Niestety tym narkotykowym.

rmarcin555
czwartek, 22 lipca 2021, 19:43

@Eee tam. No Afganistan w narkotykach jest mocny to prawda.

Jacek
czwartek, 22 lipca 2021, 07:03

Jak Talibowie mieli nie wyjść "obronną ręką z negocjacji" jak USA najpierw ogłosiły że się wycofują a potem negocjowały.

Monkey
czwartek, 22 lipca 2021, 00:09

Jak tak dalej pójdzie, to Amerykanie będą musieli poprosić o teren na założenie bazy Rosję, Chiny albo Iran:-))) Niewiele nauczyli się z Wietnamu.

trzcinq
środa, 21 lipca 2021, 21:16

Dobrze że ktoś się martwi o innych. Jeszcze Afryka została. Proszę przelać trochę martwienia w tamtem region. Może by tak wysłać czołgi by demokracje szerzyć?

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 22 lipca 2021, 08:02

Tam już dawno powinny pojechać czołgi. Niekoniecznie amerykańskie. Wystarczy popatrzeć co się wyprawia w niektórych miejscach w Afryce.

dobra zmiana
środa, 21 lipca 2021, 22:13

Przecież Grupa Wagnera już jeździ czołgami w Afryce.

Eee tam
czwartek, 22 lipca 2021, 11:33

Za to żaden Wagnerowiec się nie zgłosił na odwiedziny babci w Afganistanie. Na rosyjskich forach się śmieją z tego.

szambelanie
czwartek, 22 lipca 2021, 15:44

Ty jak sie czegoś uczepisz :).

Eee tam
czwartek, 22 lipca 2021, 22:31

No Wagnerowcy już odpadli na tym teatrze. W razie czego pójdzie tam walczyć zwykly Ivan tak piszą Rosjanie na forach

easyrider
środa, 21 lipca 2021, 20:24

Media się boją? To niech media wyślą tam swoich ludzi. Trzeba było myśleć 20 lat temu, po co tam wchodziliśmy zamiast zaorać to atomem.

easyrider
piątek, 23 lipca 2021, 19:41

W przypadku islamu, to nie wystarczy. Tylko by ich to zmobilizowało. Jeśli już zacząć, to do końca doprowadzić. Może to i okrutne ale dla naszego przetrwania niezbędne.

Ernst Stavro Blofeld
czwartek, 22 lipca 2021, 22:12

Dokładnie. choć zaoranie nie było by potrzebne wystarczyło by kilka punktowych uderzeń.

Eee tam
czwartek, 22 lipca 2021, 13:17

Ci ludzie w ciebie atomem nie strzelą więc nie ma żadnego powodu strzelać tym w nich

czwartek, 22 lipca 2021, 22:12

bo nie mają

Monkey
czwartek, 22 lipca 2021, 00:11

@easyrider: W sumie dlaczego by nie zastąpić efektu cieplarnianego nuklearną zimą? Czyżby o to ci chodziło?

Roman
środa, 21 lipca 2021, 23:54

a chmury radioaktywne to gdzie "pofrunęłyby" po tym zaoraniu atomem?

czwartek, 22 lipca 2021, 22:13

Do Rosji

easyrider
czwartek, 22 lipca 2021, 17:35

Do nas by nie doleciały.

Tweets Defence24