PGZ i Lockheed Martin z umowami offsetowymi na I fazę Wisły

26 marca 2019, 16:24
PGZ Pitman Błaszczak offset Wisła Zielonka
Od lewej: Radosław Domagalski-Łabędzki i Michał Kuczmierowski z zarządu PGZ, prezes PGZ Witold Słowik, wiceprezes programu PAC-3 w Lockheed Martin Missiles and Fire Control Jay Pitman, szef MON Mariusz Błaszczak, wiceprezes PGZ Sebastian Chwałek i prezes WZE w Zielonce Przemysław Kowalczuk. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

Spółki Polskiej Grupy Zbrojeniowej i amerykański koncern Lockheed Martin podpisały we wtorek umowy wykonawcze dotyczące zobowiązań offsetowych w ramach I fazy programu Wisła. Ich wartość to prawie 725 mln zł. Na mocy kontraktów w Polsce będą wytwarzane elementy pocisku PAC-3 MSE oraz wyrzutni, a także powstanie laboratorium do badań nad rakietami. – To jest olbrzymia szansa na rozwój dla polskiego przemysłu zbrojeniowego – powiedział przy tej okazji szef MON Mariusz Błaszczak.

Umowy zostały podpisane w Wojskowych Zakładach Elektronicznych w podwarszawskiej Zielonce. Są one jedną z pięciu spółek PGZ, do których trafi offset z Lockheeda Martina za pierwszą fazę Wisły. Pozostałe podmioty to: centrala PGZ, Wojskowe Zakłady Uzbrojenia w Grudziądzu, Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 1 w Łodzi i Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 w Bydgoszczy. Wszystkie one wchodzą w skład konsorcjum PGZ-Wisła.

Umowy – jak zapowiadało MON – obejmują 15 zobowiązań offsetowych. Dotyczą one przede wszystkim pozyskania zdolności do produkcji wybranych elementów pocisków PAC-3 MSE, produkcji i serwisowania elementów ich wyrzutni oraz podniesienia poziomu obsługi floty powietrznej sił zbrojnych. PGZ utworzy również laboratorium do badań symulacyjnych pocisków rakietowych.

Jak poinformowało MON, łączna wartość umów to 724 mln 764 tys. zł.

To, że państwowa PGZ jest głównym offsetobiorcą w pierwszej fazie Wisły, wynika z decyzji szefa MON Mariusza Błaszczaka. We wtorek w Zielonce podkreślił on, że ten fakt jest niezwykle istotny.

W Polsce będą produkowane elementy rakiet PAC-3 MSE. Będą produkowane i serwisowane wyrzutnie pocisków systemu Patriot. No i bardzo dobra decyzja o tym, aby stworzyć w Polsce laboratorium do badań nad pociskami rakietowymi. To jest olbrzymia szansa na rozwój dla polskiego przemysłu zbrojeniowego.

szef MON Mariusz Błaszczak

Błaszczak, który pochodzi z podwarszawskiego Legionowa i od lat jest posłem z okręgu obejmującego miejscowości wokół stolicy, zaznaczył, że bardzo się cieszy z tego, że produkcja elementów systemu Patriot będzie się odbywała w pobliskiej Zielonce. Ponadto, dziękował i gratulował osobom zaangażowanym w negocjacje offsetowe, szczególne podziękowania usłyszał Jay Pitman, który w imieniu koncernu Lockheed Martin podpisał umowy z polskimi spółkami.

Wiceprezes programu PAC-3 w Lockheed Martin Missiles and Fire Control Jay Pitman podpisuje umowę offsetową z PGZ S.A. W drugim rzędzie stoją od lewej: wiceprezes PGZ Sebastian Chwałek, szef MON Mariusz Błaszczak i prezes PGZ Witold Słowik. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl
Wiceprezes programu PAC-3 w Lockheed Martin Missiles and Fire Control Jay Pitman podpisuje umowę offsetową z PGZ S.A. W drugim rzędzie stoją od lewej: wiceprezes PGZ Sebastian Chwałek, szef MON Mariusz Błaszczak i prezes PGZ Witold Słowik. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

Wisła to kryptonim programu obrony powietrznej, w tym przeciwrakietowej, średniego zasięgu. W jego ramach MON pozyskuje amerykańskie zestawy Patriot, produkt firmy Raytheon, z systemem zarządzania obroną powietrzną IBCS autorstwa Northrop Grumman oraz pociskami PAC-3 MSE, które z kolei wytwarza Lockheed Martin.

Umowy wykonawcze dotyczące kwestii offsetowych wynikających z I fazy programu Wisła przewidują następujące działania w poszczególnych spółkach Polskiej Grupy Zbrojeniowej:

  • PGZ S.A. – utworzenie laboratorium do badań symulacyjnych pocisków rakietowych, które ma pozwolić na prowadzenie symulacji i testów;
  • WZE – produkcja i serwis – jak to określono we wtorek – "krytycznych" elementów pocisku PAC-3 MSE, który jest jedną z rakiet używanych przez system Patriot;
  • WZU – ustanowienie zdolności produkcyjnych elementów wyrzutni M903, z której można odpalać pociski PAC-3 MSE, a także (niezakupione przez Polskę) PAC-3 CRI i PAC-2 GEM-T;
  • WZL nr 1 – ustanowienie zdolności produkcyjnych elementów wyrzutni pocisków PAC-3 MSE w oddziale spółki w Dęblinie (dawne WZL nr 3);
  • WZL nr 2 – zdolności do obsługi i serwisu statków powietrznych.

Prezes PGZ Witold Słowik powiedział, że dzięki umowom offsetowym i transferowi technologii jego grupa kapitałowa zyska "olbrzymią ilość nowych kompetencji". – Dzisiejsze umowy doprowadzą do tego, że PGZ stanie się w pełni nowoczesnym partnerem, mogącym uczestniczyć w globalnym szeregu dostaw. Stanie się firmą zdolną technologicznie do realizacji nowych wyzwań na potrzeby polskiej armii – przekonywał Słowik.

Zwrócił uwagę, że w Polsce produkowana będzie znacząca część elementów pocisku PAC-3 MSE, czyli najbardziej zaawansowanego i najdroższego oręża, jakim dysponuje system Patriot; ubiegłoroczny kontrakt przewidywał zakup 208 takich rakiet. Prezes PGZ podkreślił też, że nowoczesne laboratorium rakietowe pozwoli w przyszłości skonstruować nowe pociski także na potrzeby programu Narew, czyli obrony powietrznej krótkiego zasięgu. PGZ – jak przypomniał Słowik – wiąże z tym programem wielkie nadzieje dotyczące rozwoju.

Prezes PGZ Witold Słowik. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl
Prezes PGZ Witold Słowik. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

W rozmowie z Defence24.pl Słowik uzupełnił te informacje, mówiąc, że w Polsce będzie produkowana kompletna sekcja napędowa pocisku PAC-3 MSE (co raczej należy rozumieć jako kompletny element wchodzący w skład zespołu napędowego niż cały napęd – przyp. red.). Dodał też, umowy precyzują, że offset zostanie zrealizowany do 2022 r., co obejmuje też wspomniane uruchomienie laboratorium rakietowego. – Nie ma ostatecznej decyzji lokalizacyjnej, natomiast skłaniamy się do tego, żeby ono powstało w Zielonce – powiedział prezes PGZ.

Wiceprezes programu PAC-3 w Lockheed Martin Missiles and Fire Control Jay Pitman wyraził przekonanie, że projekty offsetowe przyniosą znaczące zyski polskiemu przemysłowi. – Sprawdzona technologia PAC-3, która jest częścią systemu Wisła, przyniesie Polsce elementy konieczne do ochrony przed istniejącymi i pojawiającymi się zagrożeniami. Jesteśmy dumni, że możemy przenieść część z tych zdolności do Polski – powiedział Amerykanin.

Umowa zakupu na pierwszą fazę Wisły została podpisana w marcu 2018 r. Jej maksymalna wartość to 4,75 mld dolarów, czyli ok. 18 mld zł według obecnego kursu (w momencie podpisania umowy było to ok. 16,1 mld zł). Umowa obejmuje pozyskanie dwóch baterii Patriotów, w drugiej fazie MON zamierzało pozyskać sześć baterii. Negocjacje wciąż trwają. Jednym z wielu powodów, dla których MON nie chce jeszcze zakończyć rozmów o drugiej fazie Wisły jest fakt, że nie został jeszcze zamknięty temat offsetu za pierwszą fazę.

W marcu 2018 r., kilka dni przed zawarciem kontraktu na zakup Patriotów zostały podpisane dwie umowy offsetowe między polskim MON a koncernami Raytheon i Lockheed Martin. Kontrakty zawierają w sumie 46 zobowiązań offsetowych na 10 lat. Wyceniono je na prawie miliard złotych. Umowy, które we wtorek spółki PGZ podpisały z Lockheedem Martinem, są krokiem na drodze ku wykonaniu tych zobowiązań.

Ubiegłoroczna umowa między MON a Lockheedem Martinem zawierała 15 zobowiązań offsetowych. Resort informował wówczas, że pozyskane zdolności pozwolą na produkcję i serwisowanie elementów wyrzutni przeznaczonych dla pocisków PAC-3 MSE, produkcję wybranych elementów pocisków PAC-3 MSE, budowę laboratorium dla badań pocisków rakietowych, a także zdolności związanych z utrzymaniem samolotów F-16. Wartość umowy offsetowej wynosiła niecałe 724,8 mln zł.

Szef MON Mariusz Błaszczak. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl
Szef MON Mariusz Błaszczak. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

Ubiegłoroczna umowa offsetowa między MON a Raytheonem zawiera 31 zobowiązań offsetowych wycenionych na ponad 224,1 mln zł. Mają one pozwolić na pozyskanie zdolności w zakresie dowodzenia i kierowania w oparciu o moduł IBCS, produkcji i serwisowania wyrzutni i pojazdów transportowo-załadowczych, a także na utworzenie certyfikowanego centrum administracji i zarządzania produkcją, dostosowaniem, serwisowaniem oraz naprawami systemu Wisła i innych programów obrony przeciwlotniczej i obrony powietrznej. Umowa zakłada również pozyskanie zdolności produkcji i serwisowania 30-mm armat Bushmaster.

Negocjacje między PGZ a Raytheonem wciąż trwają. Aktualnie ostateczna data podpisania umów to 15 kwietnia 2019 r. Termin ten był już przesuwany.

Konsorcjum PGZ-Wisła składa się z 14 podmiotów, których liderem jest PGZ S.A., czyli centrala państwowego koncernu. Pozostałe spółki to: Huta Stalowa Wola, MESKO, PIT-Radwar, Wojskowe Zakłady Elektroniczne, Jelcz, Autosan, Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Centrum Techniki Morskiej, Wojskowe Zakłady Uzbrojenia, Zakłady Mechaniczne Tarnów, Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 1, Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2, PCO oraz Wojskowe Zakłady Łączności nr 1. W programie Wisła w roli poddostawców mają wziąć udział także niektóre inne firmy z grupy PGZ.

Reklama
Tweets Defence24