Reklama

Trzecie podejście do następcy Honkera. Zmiana kluczowego wymagania

14 sierpnia 2018, 10:56
Zrzut ekranu 2018-08-14 o 10.48.38
Fot. kpt. Marcel Podhorodecki, chor. Adam Roik

Inspektorat Uzbrojenia podejmuje kolejną, trzecią już próbę pozyskania samochodów ciężarowo-osobowych wysokiej mobilności Mustang. Tym razem jednak, zgodnie z opublikowanym w suplemencie do dziennika urzędowego UE ogłoszeniem, wojsko zdecydowało się zmienić jedno z kluczowych wymagań dot. wersji nieopancerzonej pojazdu. IU poszukuje bowiem obecnie nie samochodów z możliwością przewożenia 8 żołnierzy wraz z kierowcą, ale przystosowanego do przewozu 6 osób wraz z kierowcą. 

Opublikowane 14 sierpnia ogłoszenie o zamówieniu oznacza rozpoczęcie trzeciego podejścia do pozyskania przez wojsko samochodów ciężarowo-osobowych wysokiej mobilności Mustang. Tym razem przedmiotem zamówienia jest dostawa w latach 2019-2022 900 sztuk pojazdów, a w tym 859 szt. samochodów w wersji nieopancerzonej oraz 41 szt. samochodów w wersji opancerzonej. W poprzednim przetargu, trwającym od lipca 2017 roku, IU próbował pozyskać łącznie 913 samochodów. 

Zgodnie z wymaganiami IU samochody powinny być nowe. Dopuszcza się jednak, aby pochodziły z drugiego półroczna roku poprzedzającego rok dostawy - wcześniej IU wymagał, by rok produkcji był tożsamy z rokiem dostawy. Wszystkie pojazdy powinny również być w układzie 4x4. Wojsko dopuszcza jednak możliwość wykorzystania napędu na tylną oś z dołączanym napędem osi przedniej. 

Nowe postępowanie zakłada również, że samochód w wersji nieopancerzonej powinien być przystosowany do przewozu 6 osób oraz kierowcy, co stanowi kluczową zmianę w stosunku do wymagań zawartych w poprzednim przetargu. Co najważniejsze, zmiana ta przełożyć się może na znaczące ułatwienie składania ofert przez większą liczbę potencjalnych wykonawców. Modyfikacji nie uległa liczba pasażerów wraz z kierowcą dotycząca wersji opancerzonej pojazdu - 4+1. 

Dopuszczalna masa całkowita wersji nieopancerzonej to nadal 3,5 t. Ładowność pojazdu ma wynosić 1 t w wersji nieopancerzonej i 0,6 t w wersji opancerzonej. Napęd ma stanowić silnik o zapłonie samoczynnym, o masowym wskaźniku mocy nie mniejszym niż 35 kW/t zgodnie z PN-S-02014:1994. Pozyskiwane pojazdy powinny być zdolne do pokonywania przeszkód wodnych o głębokości co najmniej 0,5 m bez przygotowania i 0,65 m z przygotowaniem.

Oprócz tego wymaga się wyposażenia ich w wyciągarkę o sile uciągu co najmniej 100 proc. dopuszczalnej masy całkowitej i linę długości minimum 25 m. Koła samochodów w wersji opancerzonej powinny mieć wkładki zapewniające możliwość jazdy w wypadku braku ciśnienia w ogumieniu (run-flat), minimalny stopień ochrony określono na poziom 1 zgodnie ze STANAG 4569 Aneks A i B (odpowiednio w zakresie kuloodporności i odporności na detonację).

Co więcej, IU zaznacza, że przedmiot zamówienia zawiera świadczenie usług naprawy, obsługi i konserwacji w okresie gwarancji realizowane poprzez autoryzowane warsztaty na i poza terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, wskazane przez wykonawcę.

Do trzech razy sztuka

Wartość zamówienia w ogłoszeniu określono na "powyżej 443 tys. euro", w praktyce to kilkaset mln zł. Przypomnijmy, że Inspektorat Uzbrojenia podjął decyzję o unieważnieniu poprzedniego postępowania na dostawę samochodów ciężarowo-osobowych wysokiej mobilności z powodu przekroczenia kosztów przez jedyną złożoną w postępowaniu ofertę ostateczną (do składania ofert zaproszonych było osiem podmiotów). Była to oferta konsorcjum Polskiego Holdingu Obronnego (lider) i spółki Concept z Bielska-Białej. Obejmowała ona dostawę pojazdów rodziny DINO za 524,171 mln zł brutto podczas gdy wojsko zamierzało przeznaczyć na ten cel 239,038 mln zł brutto. Kwota tej propozycji przekroczyła więc budżet o 119 proc. 

Pierwsza procedura, trwająca od 2015 roku, po ponad dwuletniej fazie analityczno-koncepcyjnej zakończyła się unieważnieniem w czerwcu 2017 roku. Do Inspektoratu wpłynęła wtedy jedna oferta ostateczna. Propozycja konsorcjum PGZ i WZM opiewała na ponad 2 mld zł, a budżet Inspektoratu był na poziomie zbliżonym do anulowanego w tym roku postępowania. 

Zakłada się również skorzystanie przez IU z prawa opcji. Maksymalna liczba następców Honkera dostarczanych w ramach prawa opcji wynosić ma 812 szt., a ich dostawa ma odbyć się w latach 2019-2022. Wcześniej postępowanie zakładało pozyskanie w ramach opcji nawet 2787 pojazdów nieopancerzonych.

Ponownie postępowanie prowadzone jest zgodnie z procedurą ograniczoną. IU przewiduje, że do składania udziału zaproszonych zostanie maksymalnie dziesięciu wykonawców. Najważniejsze kryterium przy wyborze pojazdu stanowić będzie cena (waga 65). Dalej na liście znajdziemy okres gwarancji (waga 5), prześwit pojazdu mierzony zgodnie z PN-ISO-612:2006 (waga 10), masowy wskaźnik mocy określony zgodnie z PN-S-02014:1994 (waga 10) oraz pojazd jednobryłowy (tj. takie rozwiązanie konstrukcyjne pojazdu, w którym przedział pasażerski i przedział ciężarowo-osobowy tworzą jedną bryłę geometryczną. Nieistotne jest rozwiązanie konstrukcyjne w zakresie komory silnika; waga 10).

Na wnioski o dopuszczenie do udziału w postępowaniu IU czeka do 29 września 2018 roku, do godz. 10:00. Zamówienie ma zostać natomiast zrealizowane przez zwycięzcę do 31 października 2022 roku w przypadku wersji nieopancerzonej oraz do 29 października 2021 roku w przypadku wersji opancerzonej.

Samochody Mustang mają zastąpić w Wojsku Polskim wysłużone Honkery, a w niewielkim zakresie również wozy pochodzenia radzieckiego typu UAZ-469B. Prace analityczne nad tym zadaniem toczą się od 2013 roku. Unieważnienie dwóch poprzednich postępowań według ekspertów związane było ze specyfiką postawionych w nich wymagań - trudnych do spełnienia przez dostępne pojazdy. W obecnym przetargu zrezygnowano z założenia przewożenia przez nieopancerzony pojazd o masie do 3,5 t 8 żołnierzy wraz z kierowcą na rzecz 6 żołnierzy wraz z kierowcą, co może ułatwić oferentom spełnienie warunków. Utrzymano natomiast np. założenie pozyskania niewielkiej liczby pojazdów w wersji opancerzonej, zunifikowanej z nieopancerzoną.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 48
Reklama
Kassa
czwartek, 23 sierpnia 2018, 13:10

\"Wartość zamówienia w ogłoszeniu określono na \"powyżej 443 tys. euro\", w praktyce to kilkaset mln zł.\" Że jak? Co to za kurs Euro?

Krzysiek z Wrocławia
czwartek, 23 sierpnia 2018, 12:19

Jakość merytoryczna komentarzy odzwierciedla wiedzę społeczeństwa n/t wojska. Defilada wygląda piknie więc jestesmy mocarstwem militarnym. 40-letnie wozy odmalowane i odpicowane ... Póki co jeszcze mamy w PL Prawo Zamówień Publicznych. Może by tak dobra zmiana zmieniła przepisy by wojskowi mieli prostszą ścieżkę zakupu sprzętu i wyposażenia. Aktualnie liczą się tylko kwity chroniące własny tyłek a nie realizacja zakupu.

cdee
środa, 22 sierpnia 2018, 09:45

kolejna walka klik warszawki. To samo było z transporterem opancerzonym. Przez to nic nie robimy sami, bo przemysł krajowy nie daje wziatki

Bart
środa, 22 sierpnia 2018, 00:45

może Iveco LMV M65? lub HMMV?

onuca_manager
piątek, 17 sierpnia 2018, 14:46

Powinno być: dwa nieudane podejścia i wylatujesz z ciepłej posadki w Wawie na \'północny teatr działań\' ... np do Bartoszyc. Nie ma trzeciego podejścia w w tym samym składzie \'komisji\'.

Mwt
piątek, 17 sierpnia 2018, 10:22

Przychodzę do sklepu i mówię, kupię komputer, ale tylko w tej cenie i aby miał lampkę nocną. Sprzedawca mówi, nie ma takiego, ale możemy sprzedać komputera, pan sobie kupi lampkę ze sklepu obok. Ja mówię, nie, bo to \"jest niezgodne z moimi założeniami\". Tak mniej więcej wyglądają przetargi

Edmund
piątek, 17 sierpnia 2018, 10:17

Te przetargi to takie zabawy osób, które musza jakoś uzasadnić swoje istnienie w strukturach MON. Nie chodzi o to aby było dobrze, tylko aby było. Pożytku, logiki i celowości nie ma żadnego. Te same osoby prywatnie dokonując chociażby wyboru zakupu samochodu albo telewizora, postąpią zupełnie inaczej. Czyli osoby te wiedzą jak najbardziej co to opłacalność i logika.

efte
czwartek, 16 sierpnia 2018, 16:00

Tak naprawdę to oni poszukują Honkera tylko na nowym podwoziu. To niech zrobią przetarg na podwozia, nadwozia z honkear i zespawają u Mietka w garażu to może spełni w końcu warunki.

Karol
czwartek, 16 sierpnia 2018, 14:12

A bezdomny Stanisław nie da?

Nieździwiony
czwartek, 16 sierpnia 2018, 10:33

Moim skromnym zdaniem jak mamy wybrać w pełni zagraniczną ofertę to tylko Hawkei. Jak chcemy coś spolszczonego to Huzar. Ale ciekawostka dla IU- połączyłbym z programem Pegaz. Logistyka wyjdzie taniej i docelowo zaoszczedzicie. Ta rada to za darmo ;)

nikt ważny...
czwartek, 16 sierpnia 2018, 09:26

Warunkiem ogłoszenia takiego przetargu, powinno być przedstawienie minimum trzech istniejących na rynku rozwiązań spełniających wymagania. Obecnie główny problem w rządowych zamówieniach jest taki, że poszukiwane są rozwiązania NIEISTNIEJĄCE.

sojer
czwartek, 16 sierpnia 2018, 02:22

Dzięki Bogu zawsze mogą kupić HMMWV w ramach pilnej potrzeby operacyjnej... bo przez 20 lat nie potrafili przeprowadzić przetargu.

jls
czwartek, 16 sierpnia 2018, 01:42

Wymóg transportu 6+1 nic nie zmienia, ładowność 1 tona wyklucza pick-upy, oferent będzie tylko jeden.

Morgul
czwartek, 16 sierpnia 2018, 01:26

kompletnie nie rozumiem dostarczenia technicznie powiązanej wersji opancerzonej w ilości kilkudziesięciu sztuk. nie lepiej kupić \"zwykłą\" Toyotę LC w wersji wojskowej a w innym przetargu wozy opancerzone ? przecież Mustang to nie jest wóz pierwszej linii. na linię trzeba nam coś jako oshkosh których już trochę mamy więc nie ma co kombinować tylko dokupić takie jak mamy.

Molleno
czwartek, 16 sierpnia 2018, 00:25

I znowu głupa. Zamiast odpuścić nieistotne wymagania i durną wersję opancerzona rezygnuje się podstawowego parametru kluczowego dla armii jak pojemność i możliwość transportu drużyny.

DAC
czwartek, 16 sierpnia 2018, 00:02

Luz... Jeszcze ze dwa razy się odwoła/unieważni i wreszcie spece z IU będą mogli kupić HUMVEE z wolnej ręki. Jak już kupujemy kilka innych pudrowanych zabytków (Wisła, Homar) to to się akurat pięknie wpasuje w klimat...

niki
środa, 15 sierpnia 2018, 22:31

Wymogu ceny nie powinno być wcale. Zawsze wsród powiedzmy 10 ofert można wybrać tą najtańszą.

facetoface
środa, 15 sierpnia 2018, 21:25

Musi powstać agencja ds uzbrojenia o czym informował def24. W ubiegłym roku w IU gościło CBA dotyczyło to zakupu wojskowych odbiorników GPS z modułem SAASM . Według informacji przetarg wygrał przedsiębiorca, który wcześniej brał udział w ustawianych przetargach na dostawy dla wojska, co miało spowodować kontrole CBA.

ed
środa, 15 sierpnia 2018, 18:54

Hawkei- licencja na produkcję, spełnia wymagania przetargu.

uze
środa, 15 sierpnia 2018, 11:07

\"Oprócz tego wymaga się wyposażenia ich w wyciągarkę o sile uciągu co najmniej 100 proc. dopuszczalnej masy całkowitej\" Ciekawe co ona da jeśli wyciągarki używa się głównie tam gdzie napęd już nie daje rady. Wyciągarka powinna mieć siłę uciągu co najmniej 2x taką jak DMC. Jak się \"Mustang\" wklei w błoto to nie będzie do uciagnięcia jego DMC, bo opór zrobi swoje.

autor komentarza
środa, 15 sierpnia 2018, 02:03

z wypiekami na twarzy śledzę pilnie losy mustanga. Za pierwszym podejściem zgłoszono jedynie pick-upa, za drugim furgonetkę, teraz za trzecim obstawiam, że jedyna oferta będzie dotyczyć przyczepy kempingowej. Mam taką prośbę do dziennikarzy, by zadali pytanie osobom odpowiedzialnym za czteroletnią komedię wyboru zwykłej terenówki: czy potrafią wskazać produkt, który w 100% spełnia stawiane wymagania. Bo może jednak istnieje?

Frank
środa, 15 sierpnia 2018, 01:50

Wszyscy wiemy, że najlepsze terenówki robi Toyota ale IU nie chce kupic najlepszych tylko najtańsze.

Marek1
środa, 15 sierpnia 2018, 00:40

hmm ... czyżby powoli i z wielkimi oporami jednak zmniejszała się ilość niekompetentnych matołów w IU/MON? Choć z 2 strony utrzymywanie nadal kompletnie absurdalnego, wręcz kretyńskiego wymogu 41 pojazdów w wersji opancerzonej. KTO personalnie wymyśla takie szkodliwe idiotyzmy, by mieszać program Mustang z pr. Pegaz ?

de łiczer
środa, 15 sierpnia 2018, 00:19

Może kupmy coś od Australii za symboliczną złotówkę?

Tymek
wtorek, 14 sierpnia 2018, 23:45

Ludzie żeby cena wojskowa syfu nazywanego Honkerem była aż tak wysoka. 140000zl. Tyle mon płacił za to gówno. Jeżdżę Honkerem i dobrego słowa o tym składanku nie powiem. Zamiast kupić sprawdzone konstrukcje np Toyota Nissan itp gdzie Honkerem pod każdym względem nie dorasta do pięt. Ale jak każdy chce kawałek torta dla siebie to z tą się biorą takie wysokie ceny rodzimych wyrobow

Radek
wtorek, 14 sierpnia 2018, 23:34

Ja proponuję jak w 1939 do każdego auta przyczepkę na 2 żołnierzy i MON będzie zadowolony i producent da radę !

Rzyt
wtorek, 14 sierpnia 2018, 23:31

Albo G wagen Wolf lub Greenline może być z autoskaut 24 albo defendery i mamy auta na 50 lat jak nie na 100 w przypadku G wagena

Wstający na wznak
wtorek, 14 sierpnia 2018, 21:37

Wygląda na to, że MON celuje w tani i byle jaki samochód np. nowy Honker. Mogą też być Rumuńskie Aro. Oby nie skończyło się na jakichś odświeżonych Hamerach.

Draco
wtorek, 14 sierpnia 2018, 20:54

Śmieją się z ruskich a sami durnej terenówki kupić nie potrafią. Mało tego na rynku? Toyota, Nissan, Jeep, Isuzu, LandRover, Ford. Mało tego? Wystarczy wybrać ale MON i z czymś tak absurdalnie prostym ma problem. Strach pomyśleć co z poważniejszymi zakupami.

Gościu
wtorek, 14 sierpnia 2018, 19:34

Hindusi mają takie autka u cenie do zaakceptowania,dodatkowo wszystkie mają zestawy do opancerzenia w zestawie( piasek samemu trzeba wsypać do tych worków )

skiud
wtorek, 14 sierpnia 2018, 18:39

Po co te wymaganie na 41 pojazdów opancerzonych? Co to da? Chyba tylko to że znów będzie cena ponad 500 mln. I MON stwierdzi, że za drogo i anauluje przetarg. Czy nie lepiej te 41 szt podczepić pod Pegaza? Ludzie kto tam to wszystko wymyśla?

poznaniak
wtorek, 14 sierpnia 2018, 18:11

Każdy kto choć trochę zna się na jeździe w terenie wie doskonale że obecnie na świecie jest 5 marek prawdziwych rasowych terenówek-4 japońskie i 1 europejska.Na tych samochodach isis zdobyło pół Bliskiego Wschodu.Dlatego dla kogoś kto naprawdę chce dokonać zakupu to nie widzę absolutnie żadnego problemu-wygra ten kto da taniej same pojazdy i serwis,bo jakościowo sa one na tym samym poziomie,to auta legendy offroad-u.

Anni
wtorek, 14 sierpnia 2018, 17:15

I to jest zmora przetargów.Cena...powinno sie wyliczać,cena plus koszt eksploatacji przez dwadzieścia lat.Przecież te wozy conajmniej tyle lat będą służyć w polskiej armii

As
wtorek, 14 sierpnia 2018, 16:34

Jak my w tej procedurze jesteśmy nieustająco w fazie analityczno koncepcyjnej to można zapomnieć o pozostałych droższych zakupach. To śmierdzi brakiem pieniędzy na cokolwiek. Jak nie odkupimy staroci za 1 dolara i sobie nie zmodernizujemy poprzez święcenie to będziemy dreptać w miejscu dalej stawiając wymagania z kosmosu i licząc, że może producenci nie będą potrafili tego dostarczyć i nam się uda.

robertpk
wtorek, 14 sierpnia 2018, 16:08

po co wrzucać do tego samego przetargu kilkadziesiąt opancerzonych pojazdów ? żeby znów nic z tego nie wyszło ?

Pan Henio
wtorek, 14 sierpnia 2018, 14:56

Teraz ma latać.....

ccc
wtorek, 14 sierpnia 2018, 14:34

To już od dawna nie jest śmieszne ! Rozwiązać w trybie pilnym IU po to jest jawna dywersja naszych sił zbrojnych ! Bez dialogu technicznego nie potrafią kupić nawet wody mineralnej w lato !

rmarcin555
wtorek, 14 sierpnia 2018, 14:31

Od 2013 trwają prace analityczne dotyczące prostej terenówki O_o, a ich wynikiem były absurdalne wymagania. Myślę, że prawdziwą przyczyną jest brak pieniędzy. Zobaczymy co wyjdzie tym razem. Byle tylko nie jakiś nowy stonker. Sądząc jednak po wymogu jednobryłowości taki właśnie jest plan.

qaz
wtorek, 14 sierpnia 2018, 14:00

Wynika z tego jasno że warunki do przetargu brano z sufitu bez badania rynku i tego co ten rynek może zaoferować ciekawe podejście nie ma się co dziwić że przetargi padają jeden po drugim ale pewnie to celowe działanie że niby coś się robi, a w rzeczywistości wiadomo że nic z tego nie będzie.

seacat
wtorek, 14 sierpnia 2018, 13:56

A myślałem, że chodzi o wymóg pływalności...

wsa
wtorek, 14 sierpnia 2018, 13:44

Powinni chcieć zakupić 894 pojazdy w wersji nieopancerzonej i 1 w opancerzonej. Ten 1 dodatkowo powinien dysponować armatą 125mm oraz poczwórną wyrzutnią rakiet Patriot. Musiałby tez pływać i latać CASĄ. To tyle w temacie naszych przetargów.

on
wtorek, 14 sierpnia 2018, 13:36

Dwóch żołnierzy będzie biegło za samochodem, a za zaoszczędzone pieniądze kupimy lekko używane Adelaidy.

Paweł
wtorek, 14 sierpnia 2018, 13:33

6 osób to przewiezie nawet Renault Scenic. :)

Rafal
wtorek, 14 sierpnia 2018, 13:32

Do trzech razy sztuka.

Benek
wtorek, 14 sierpnia 2018, 13:25

Wreszcie przynajmniej dla nieopancerzonych można wziąć auto z półki np HZJ/VZJ 78. Obawiam się tylko ze silnik ma mieć jakies wysokie EUROx. A opancerzony zrobić już w kraju na ramie od toyoty serii 70.

Marek
wtorek, 14 sierpnia 2018, 13:25

No to teraz może wreszcie jakimś cudem kupią.

Andrzej
wtorek, 14 sierpnia 2018, 13:20

Prawdę mówiąc można już napisać książkę o historii zakupu takich pojazdów przez MON a właściwie o niekompetencji urzędników . Ja się tam nie ekscytuję , przetarg i tak zostanie unieważniony a Honkery dalej będą w MON . Okazuje się że ministerstwo ma wyjątkowy sentyment do tych pojazdów i trudno im się rozstać , i proszę nie sugerować że nie ma pieniędzy bo przecież kupują wszystko , zapinki do hełmów , 30 letnie Australijskie okręty i takie tam inne .Może już za 5 lat kupią mundury dla żołnierzy a do czołgów właściwą amunicję . Przecież widać rozmach i nie ma co się czepiać .

Paweł
wtorek, 14 sierpnia 2018, 13:10

I dalej te 41 w wersji opancerzonej. Czy nie można na nie zrobić oddzielnego przetargu? Pewnie znowu nikt się nie zgłosi albo wypali cenę ponad 500 mln jak ostatnio...OD 5 lat nie mogą kupić zwykłych terenówek dla wojska a marzy im się budowa fregat. Brak słów co tam się wyprawia. Szkoda że te terenówki nie mają jeszcze wymagalności pływania.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama