TOS-2 Tosoczka. Nowe wcielenie rosyjskiej broni termobarycznej [ANALIZA]

5 lipca 2020, 08:01
Zrzut ekranu 2020-07-2 o 17.36.24
Wyrzutnia TOS-2 na ulicach Moskwy. Fot. mil.ru

Cztery niepozornie wyglądające ciężarówki z kanciastymi kontenerami wyrzutni były jedną z najciekawszych nowości, zaprezentowanych podczas spóźnionej defilady na Placu Czerwonym. TOS-2 Tosoczka, to całkiem nowe wcielenie wieloprowadnicowej wyrzutni pocisków termobarycznych, której salwa w przeciągu kilku sekund jest w stanie zabić absolutnie każdy przejaw życia na obszarze około 40 000 m2. Wcześniejsze warianty używały podwozia czołgu T-72A, jednak doświadczenia z Syrii i Ukrainy skłoniły Rosjan do zmiany koncepcji i poświęcenia pancerza na korzyść mobilności.

Oznaczenie systemu TOS pochodzi od rosyjskiego skrótu „Tяжелая Oгнеметная Cистема”, czyli dosłownie „Ciężki Miotacz Ognia”, jednak jest to nazwa nieco zwodnicza. Nie chodzi bowiem o urządzenie strzelające strumieniem napalmu ale wyrzutnie rakiet z głowicami zapalającymi lub termobarycznymi. Pierwszy rodzaj pocisków, to klasyczne ładunki z napalmem, jednak to ładunki termobaryczne są tu znacznie częściej używaną i ciekawszą amunicja. Po raz pierwszy zostały wykorzystane przez USA podczas wojny wietnamskiej a ich działanie polega na rozpyleniu w powietrzu i zapaleniu mieszanki, która gwałtownie spala tlen z powietrza, co powoduje nie tylko powstanie wysokiej temperatury ale też fala uderzeniowa, za którą idzie kolejna zabójcza fala podciśnienia.

Efekt często porównywany jest do ognistego podmuchu generowanego przez ładunki jądrowe. W tym przypadku, odmiennie niż w przypadku konwencjonalnej bomby rażącej odłamkami, przed działaniem ładunków termobarycznych nie chronią żadne okopy, osłony czy bunkry. Fala ognia i gwałtowna zmiana ciśnienia są nawet skuteczniejsze w pomieszczeniach, dlatego ładunki termobaryczne często stosowane są do atakowania umocnień, bunkrów czy np. jaskiń. Również system TOS-1, umieszczony na podwoziu czołgu T-72 i strzelający na dystans kilkuset metrów był w tym celu stosowany m. in. w Afganistanie i podczas kaukaski konfliktów, gdzie przeszedł chrzest bojowy i był udoskonalany.  

image
W defiladzie na placu czerwonym wzięły też udział wyrzutnie TOS-1A. Dobrze widoczne pociski termobaryczne z charakterystycznym wysuniętym zapalnikiem, któremu TOS-1 zawdzięczał nazwę "Buratino". Jest to imię rosyjskiego odpowiednika Pinokia z bajki A. N. Tołstoja. Fot. mil.ru

Ewolucja systemu

W toku eksploatacji opracowano wersję TOS-1A w którym ilość pocisków w wyrzutni zredukowano z 30 do 24, ale zwiększono zasięg i precyzje ognia. To pozwala razić cel bez narażania się na bezpośredni ostrzał przeciwnika i zwiększyło mobilność systemu. Donośność rakiet, dzięki udoskonaleniu amunicji ale też systemu kierowania ogniem, wzrósł z kilkuset metrów do ponad 3000 metrów. Jest to niewiele w przypadku artyleryjskiego systemu rakietowego, ale stosowane w systemie TOS rakiety, pomimo dużego kalibru 220 mm mają relatywnie ciężką głowicę i niewielki ładunek miotający, podobnie jak pociski moździerzowe.

Jest to więc bardzo specjalistyczna broń, wymagająca odpowiedniej taktyki. Rosjanie w toku eksploatacji udoskonalili metody użycia, ale ujawnili też problemy związane przede wszystkim z mobilnością w warunkach operacji w Syrii czy na Wschodzie Ukrainy. Efektem tych doświadczeń jest najnowszy wariant wyrzutni, oznaczony TOS-2 „Tosoczka”. Pierwsze informacje o pracach nad tym projektem pojawiły się w 2016 roku.

Siła rażenia w lżejszym opakowaniu

Podczas opóźnionej z powodu pandemii Defilady Zwycięstwa z okazji 75. rocznicy pokonania III Rzeczy przez  ZSRR odbywającej się 24 czerwca 2020 roku na Placu Czerwonym pojawiły się cztery pierwsze pojazdy typu TOS-2 „Tosoczka”. Co ciekawe, pomimo pierwszych sugestii, że wyrzutnia może zostać posadowiona na podwoziu nowego czołgu Armata, zastosowano podwozie kołowe. Jest to ciężarowych samochód podwyższonej mobilności w układzie 6x6 Ural-63706 należącej do rodziny pojazdów Tornado-U. Już w 2018 roku pojawiły się pierwsze przecieki o zastosowaniu tego właśnie podwozia, zapewniającego wysoką mobilnością i możliwość transportu droga powietrzną. Jest to prawdopodobnie jeden z wniosków wynikających z eksploatacji w Syrii. Większość konfliktów odbywa się dziś na obszarach z mniej lub bardziej rozwiniętą siecią dróg a zalety mobilności i zasięgu ognia przeważają nad silnym opancerzeniem jakie zapewniało podwozie gąsienicowe. Jak wynikało z działań bojowych, nawet wyrzutnia na podwoziu czołgu jest narażona na zniszczenie a większa prędkość i mobilność ułatwiają uniknięcie ognia kontrbateryjnego czy kontrataku przeciwnika uzbrojonego w broń przeciwpancerną.

image
Na wspólnym zdjęciu wyrzutni TOS-1A (po lewej) i TOS-2 widać wyraźnie, że w tej drugiej zmniejszono liczbę rakiet o 2 w każdym z trzech poziomych rzędów. Jest to pewien stały trend. TOS-1 Buratino był uzbrojony w 30 rakiet, TOS-1A w 24 pociski a TOS-2 w 16. Fot. mil.ru/Youtube

Ciężarówka Tornado-U nie zapewnia takiej ochrony jak podwozie T-72 czy T-90, ale posiada opancerzona kabinę, chroniącą przed ogniem broni ręcznej i odłamkami. Dzięki silnikowi o mocy 440 KM pozwala osiągnąć prędkość ponad 100 km/h na drodze.

Wyrzutnia TOS-2 zgodnie z oficjalnymi informacjami ma mieścić 24 pociski umieszczone w 3 rzędach po 8 rakiet kalibru 220 mm, podobnie jak TOS-1A. Jednak widząc oba pojazdy ustawione obok siebie widać, że blok wyrzutni TOS-2 jest węższy niż TOS-1A i mieści 3 rzędy po 6 pocisków, a więc łącznie nie 24 a 18 pocisków. Potwierdzają to nieliczne zdjęcia na których widać przednią część wyrzutni. Jest to zmiana podyktowana prawdopodobnie zarówno wymiarami (szerokością) nośnika i ładowni maszyn transportowych którymi TOS-2 będzie przewożony, jak też masą systemu.

Wyrzutnia wyposażona jest w rozkładane podpory i uchylny panel odchylający strumień wylotowy pocisków. Najważniejsze jest jednak zainstalowanie na pojeździe żurawia, umożliwiającego samodzielny załadunek. Dzięki temu można zrezygnować ze specjalistycznych wozów amunicyjnych. Każdy TOS-1A, tworzył zespół z co najmniej dwoma pojazdami amunicyjnymi TZM-T również na podwoziu czołgowym. Każdy z nich przewoził 24 pociski i wyposażony był w dźwig do ich załadunku. Znacznie komplikowało to użycie sytemu i podnosiło koszty eksploatacji. TOS-2 jest pod tym względem znacznie bardziej autonomiczny.

image
Wyrzutnia TOS-2 Tosoczka podczas nocnej próby defilady. Fot. mil.ru

Unowocześniono też system kierowania ogniem, który został zautomatyzowany i wyposażony w czujniki wiatru, dalmierz oraz czujniki mierzące m. in. prędkość pocisków i ich tor lotu. Rosjanie utrzymują, że system ten jest kompatybilny z nowym cyfrowym systemem wsparcia dowodzenia artylerią, opartym na sztucznej inteligencji. Jak by nie było, z pewnością komputerowy układ kierowania ogniem, dysponujący precyzyjnymi namiarami GLONASS/INS i danymi meteorologicznymi znacznie podnosi precyzję ognia, który może być prowadzony na dystansie ponad 6 km z doraźnie zajętych pozycji, przy odchyleniu punktu trafienia szacowanym na około 10 metrów. Pozwala to skutecznie razić cel i uniknąć bezpośredniego ognia przeciwnika.

Podsumowując można przyjąć z dużą dozą prawdopodobieństwa, że wraz ze zmianą platformy ulegnie też modyfikacji taktyka użycia wyrzutni pocisków termobarycznych TOS-2. Zyskały one na mobilności i elastyczności użycia, zarówno na poziomie taktycznym jak i strategicznym, gdyż będzie możliwy ich szybki przerzut na teatr działań drogą powietrzną. Ze względu na zastąpienie podwozia czołgowego samochodem ciężarowym łatwiejsza będzie też eksploatacja i spadną jej koszty. Może się to przełożyć na zamówienia zagraniczne. Jeśli plan wdrożenia systemu TOS-2 nie ulegnie istotnym opóźnieniom to do końca roku powinny zakończyć się testy i możliwe będzie wdrożenie do produkcji seryjnej.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 365
Reklama
Cóż
wtorek, 7 lipca 2020, 19:29

I tak wygląda nowoczesne podejście do uzbrojenia, produkowane własnymi siłami, nieskomplikowane, a dodaje niesamowitą siłe ognia pododdziałom. Dzięki złodziejskiej polityce bezprzetargowych zakupów PiSu w USA, niemozliwe do opracowania w Polsce.

Piotr ze Szwecji
czwartek, 9 lipca 2020, 01:28

Przetarg nadal w toku, a kto po złodziejsku niszczył gospodarczo Polskę jak nie soc-liberalna opozycja? Wszystko niemal w rękach Niemców w Polsce. WP niemożliwe do wyprowadzenia w bój, bo 30 lat zaniechań modernizacyjnych. Zdrajcy lewacy w brygady WP formowali zamiast w dywizje. Ludzie na tą złodziejską ferajnę dalej głosują, jakby mało było im szabrowania Polski. Za Tuska 20 lat było nim mieliśmy dogonić Portugalię. 4 lata rządów PiS i Portugalię przegoniliśmy. Dwie lewe łapy i się cwaniaczki dalej do rządów w Polsce pchają, bo jeść ośmiorniczek się za Tuska przyzwyczaili. Grube złodzieje i nadal strasznie głodne.

Lsd
wtorek, 4 sierpnia 2020, 22:42

Dzięki opozycji mamy rosomaki, leopardy i inne rodzaje uzbrojenia w tym f16. A co kupiło pis? Kilka bieda blackhawkow. Reszta została wybrana przez poprzedników

Marzyciel
wtorek, 7 lipca 2020, 13:16

Broń jak broń. Powtórzę kilka pomysłów dla WP, potencjalnie niwelujących nie tylko te "termobaryki", ale przede wszystkim przewagę liczebna w sprzęcie u potencjalnego wroga. 1. Po pierwsze m u s i m y mieć rozpoznanie na co najmniej 25--50km. Zatem nasycamy siły zbrojne dronami: PGZ19, FlyEye, Łoś, itp. Mamy też opracowane elektryczne "multicoptery" na uwięzi czyli tzw "wirtualne maszty". Jest już kilka takich projektów (nie mniej niż 3, w tym jeden wynoszący głowicę obserwacyjną nawet na 300m w górę). 2. Hellfire lub Brimstone lub Spike NLOS na Jelczu. Tak ze 24-30 szt. na pace. Wsparte dronami obserwacyjnymi "wymiatają" wszystko na 25-32 km. 3. Najprościej, bo nie trzeba horroru pt. dialog/przetarg, na Jelcza wsadzić ze 30-40 gotowych do natychmiastowego odpalenia Warmate TL, plus kilku operatorów. Mamy do Jelcza dużą opancerzoną kabinę, więc Jelcz da radę. 4. Modernizujemy też w r e s z c i e naszych 100 starych BM21 i Rm70 do standardu Langusta2. Wracamy do produkcji głowic kasetowych do Langusty, oraz w r e s z c i e zamawiamy nasze głowice termobaryczne z WITU! Na koniec "robimy... łaskę" Izraelowi i kupujemy dla Mesko licencję na Acculary 122mm (do naszych Langust) te z CEP poniżej 10m. 5. Zamawiamy w r e s z c i e w Mesko 70mm rakiety- te "lotnicze", laserowe APR. Z WB bierzemy gotowy projekt samochodowej wyrzutni z Topazem, ten zrobiony z Ukrainą dla ich rakiet 80mm. 6. Do Raków dokupujemy 500-600 Strixów. 7. Do Krabów będzie w tym roku laserowa APR. Jaki skutek? Na głębokość 40km, to co wykryją nasze drony, zalewamy "ognistym deszczem". Co ważniejsze poza licencją na te precyzyjne Acculary, zakupem ppk i Strixów, to 90% reszty de facto już mamy, produkowane w Polsce, dostępne, w swojej masie już działajace sieciocentrycznie pod Topazem. Potem zostaje tylko ćwiczyć, ćwiczyc i ćwiczyć, współdziałanie, by móc "powitać" stosownie gorąco niechcianych "gości". Każda wymieniona przez mnie broń czy amunicja, będzie sztukowo tańsza, niż każdy zniszczony pojazd wroga.

hej
wtorek, 7 lipca 2020, 19:26

Od kiedy zaciągnęliśmy kilkadziesiąt miliardów długów na zakupy gotowego sprzętu z USA, co gwarantuje bankructwo resztce polskiej zbrojeniówki; nie stać nas na żadną z tych rzeczy. To jak brednie bezdomnego, o tym jaką to willę planuje sobie kupić.

Daruj sobie
środa, 8 lipca 2020, 22:22

Odkąd dziecko umie czytać i liczyć w zakresie prostych liczb, bo chodziło do podstawówki to śmieje się z takiego komentarza. A jak ktoś nie umie liczyć, a jego główna motywacja to dokopac obecnemu rządowi, to "płodzi" takie płytkie, bezpodstawne wpisy.

Niuniu
wtorek, 7 lipca 2020, 06:50

Davien Chłopcze i reszta Kolegów tobie podobnych - skąd Wam przyszedł pomysł o zasięgu ognia TOS-1 maks 3 km? Już w 2015 roku def24 opublikowało artykuł o tym systemie (10 maja 2015r godz 10:17} pisząc między innymi "Maksymalny zasięg systemu TOS-1A wynosi 6 km, przy zasięgu minimalnym 400-600 m". I są to dane podawane publicznie - czyli zapewne zasięg faktyczny jest większy. Tak samo podają wszystkie inne poważne źródła. Wystarczy włączyć internet. No ale oczywiście łatwiej jest wyssać jakąś bzdurę z brudnego palucha a później wyśmiewać się jacy to ci ruscy durni, 100 lat za cywilizacją. Pisząc banialuki najgorszą opinię wystawiacie sobie sami. I edukacji której byliście poddani.

Davien
poniedziałek, 13 lipca 2020, 14:12

Niuniu, skończ zmyslac. Zasięg TOS-1 wynosił do 3km a TOS-1A do 6km i tak podawałem. Ale jak widać na Syberii edukacja lezy i kwiczy ze takie brednie wypisujesz.

Urko
wtorek, 7 lipca 2020, 16:19

3km a w zasadzie 2800m to zasięg starej wersji pocisku termobarycznego. Nowy pocisk tego typu ma oficjalny zasięg maksymalny 6000m ale ten najlepszy efekt równomiernego "wypalenia" terenu uzyskuje się przy strzelaniu na odległość zaledwie 1800 metrów z powodu znacznego rozrzutu rakiet. Poza tym TOS ma jeszcze jeden pocisk na wyposażeniu, o którym rzadko się mówi, czyli zwykły pocisk z kasetową głowicą zapalającą, czyli nic spektakularnego wolno palące i nie dające się ugasić się świece ze sproszkowanym tytanem... Taki pocisk ma deklarowany maksymalny zasięg to 6800 metrów. Czyli można by powiedzieć, że zasięg wyrzutni TOS-1A jest właśnie taki, chociaż z efektywnym zasięgiem dla ataku na efekt "burzy ognia" nie ma to nic wspólnego. Dlatego właśnie od początku mówi się o zwiększeniu zasięgu dla TOS-2 w jakiejś niedalekiej przyszłości, gdy powstanie nowa rakieta. Poza tym, wadą obecnego systemu jest stosowanie prymitywnego zapalnika uderzeniowego, gdy wiadomo, że najlepszy efekt można uzyskać przy wybuchu kilkanaście metrów nad ziemią...

czwartek, 9 lipca 2020, 08:50

"czyli zwykły pocisk z kasetową głowicą zapalającą, czyli nic spektakularnego wolno palące i nie dające się ugasić się świece ze sproszkowanym tytanem"

Schabowy
poniedziałek, 6 lipca 2020, 13:05

Nasze suczki noszą termobary

;)))
wtorek, 7 lipca 2020, 09:06

Wystarczy tylko aby wzorem II wojny św. zostały dopuszczone bezpośrednio nad cel. Oczywiście jest to możliwe wyłącznie w dzień i w miarę dobrych wzrankach meteo. I wteeedy mooogą użyć tego kierowanego modlitwą uzbrojenia.

Navigator
poniedziałek, 6 lipca 2020, 15:18

No właśnie NASZE kochane suczki są idealne na,te pociski Piloci wyszkoleni lepiej od A10

Kopara
poniedziałek, 6 lipca 2020, 19:16

BRAWO Świdin

mc.
poniedziałek, 6 lipca 2020, 11:32

Broń o maksymalnym zasięgu 3 kilometrów, czyli ciężarówka ustawiona 2 kilometry od linii frontu to śmierć dla jej załogi. Wniosek to jest broń przeciwko cywilom.

poniedziałek, 6 lipca 2020, 14:16

Obecnie 6 km. W perspektywie 10 km – takie zadanie postawiono dla producentów amunicji. TOS-1 wchodziły początkowo (czy tak jest obecnie – nie wiem) w skład pododdziałów saperskich (np. usuwanie przeszkód terenowych) i chemicznych (np. maskowanie przy pomocy środków chemicznych, wsparcie miotaczami ognia) przy oddziałach czołgów. Takie jest ich zadanie – działając w szyku czołgów (opancerzenie i możliwości manewrowe na poziomie czołgu) w oparciu o rozpoznanie naziemne i powietrzne niszczyć umocnione węzły oporu, bunkry, stanowiska ppk, przygotowywać przejścia dla czołgów poprzez niszczenie przeszkód (barykady, przeszkody i rowy przeciwczołgowe, pola minowe, budynki i ich ruiny). Moc pocisku 220 mm z ładunkiem termobarycznym jest nieporównywalna z pociskiem haubicznym 152 mm, z uwagi na opancerzenie ogień można prowadzić nawet z odległości widoczności optycznej. Dokładne trafienie w stanowisko ppk nie jest niezbędne – nawet uderzenie w pobliżu jeśli nie zabije (fala uderzeniowa, poparzenia, brak tlenu) to czasowo obezwładni obsługę. W chwili obecnej zwalczanie czołgów przez naziemne ppk odbywa się (na ogół) z odległości mniejszej, niż zasięg TOS. TOS był testowany w Syrii z bardzo dobrym skutkiem. TOS-2 jest zapewne próbą zapewnienia zbliżonych możliwości pododdziałom lekkim i dostosowanym do szybkiego przerzutu drogą powietrzną. Raczej uzupełnieniem, a nie zamianą dla TOS-1. Ich zaletą jest mobilność, wadą słabe opancerzenie (i stąd ograniczenia w możliwości działania w bezpośredniej bliskości pierwszej linii). W każdym razie zwolennicy obrazu tępego Azjaty z nożem w zębach powinni iść po następną porcję medykamentów, zaś zwolennicy Javelinów uświadomić sobie, że życie nie jest tak proste, jak się wydaje.

poniedziałek, 13 lipca 2020, 14:05

Co z tego? Z dubeltówki też śrut leci na większą odległość niż skuteczny zasięg. Tylko, że potem jest z nim średnio, bo leci Panu Bogu w okno.

Znowu Ty?
środa, 8 lipca 2020, 22:26

Ble ble ble, a rosyjska propaganda trzyma się mocno. W szczególności na tym polskim portalu. Pomyliłeś bracie adres. Bajki to nie ten portal. Def24 to ani portal "baśni z mchu i paproci" ani science fiction.

piątek, 10 lipca 2020, 02:44

Napisal merytorycznie ale niewygodnie dla was to juz szaczyna sie gryzienie i sczekanie?

wolfgang
poniedziałek, 6 lipca 2020, 12:11

Z takim przeznaczeniem Rosjanie nigdy się nie kryli jakoś szczególnie. Rosyjska taktyka obejmuje spaloną ziemię, niezależnie czy są na niej cywile czy nie.

deli
poniedziałek, 6 lipca 2020, 15:53

Wietnam dowiódł, że amerykanie też nie patrza czy to cywile czy nie, jak tez i w Syrii, Iraku i gdzie indziej na świecie.

H2O
środa, 8 lipca 2020, 22:31

Wietnam to dowiódł, że w t e d y się nie liczyli. Za to Krym, Donbas, zestrzelony "pasażer", otrucie Skripali w Anglii, Syria, a obecnie Libia dowodzą, że Rosja, chcąc niby uchodzić za cywilizowany, demokratyczny kraj wciąż i nadal do d z i ś stosuje najbardziej bandyckie metody i zasady. Komunistyczny reżim się tylko przefarbowal, ale swoich bandyckich metod nie zmienił od ponad 100 lat!

Źyczliwy
poniedziałek, 6 lipca 2020, 22:08

Święte słowa

biały
poniedziałek, 6 lipca 2020, 19:11

Wietnam to nic , Japonia czy testy na wyspach opodal których mieszkali ludzie

Rejtan
poniedziałek, 6 lipca 2020, 15:48

Pytanie do specjalistów: jak zachowa sie wyrzutnia trafiona: - serią 3-5 pocisków 23 mm ( śmigłowiec Mi24) - rakietą 70 mm Hydra - rakietą ppanc klasy Spike - rakietą niekierowaną 122mm ( o zasięgu 40-60 km ) - podpociskiem kierowanym 155mm ( BONUS, SMART ) - amunicja krążącą Warmate2

mc.
wtorek, 7 lipca 2020, 07:02

Obawiam się że najprostszy sposób zniszczenia to "granat w słoiku szklanym" zrzucony ze zwykłego drona z wysokości 20 metrów. To broń (TOS) przeciwko cywilom.

Urko
wtorek, 7 lipca 2020, 01:12

A mnie ciekawi jak zachowa się taka wyrzutnia ostrzelana przez snajpera pociskami przeciwpancerno-zapalającymi...

BUBA
wtorek, 7 lipca 2020, 00:40

To zależy, czy będzie na przyczepie holowanej czy na samobieżnej. Ta na samobieżnej schowa się do wcześniej przygotowanego zamaskowanego schronu z dala od stanowiska ogniowego. Ta wyrzutnia holowana może nie zdążyć, zanim ją podczepia do ciągnika, wypną z systemu...obaj wiemy o jakiej holowanej wyrzutni mowa..................................................

Lee
niedziela, 5 lipca 2020, 21:24

Słuszna koncepcja wpisująca się w ich taktyka. Odwrót i czekanie na zimę im szybszy tym lepszy.

dajcie to
poniedziałek, 6 lipca 2020, 08:50

Lepsza niż nasza - poddać kraj w miesiąc i przez 5 lat bić się za interes innych.

Anty rusofil
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:23

Poddać kraj dwum największym wtedy armiom świata. Ale jako typowy polonofob i rosyjski sługus ci ta informacja umknęła.

dajcie to
wtorek, 7 lipca 2020, 10:48

A tobie jako rusofobowi i sługusowi propagandy anglosaskiej umkneło, że można było nie dać sie wmanewrowac w te wojne, przynajmniej na początku.

poniedziałek, 13 lipca 2020, 14:06

Wony chcieli i ruscy i szwaby. Zapomnij.

Fanklub Daviena
poniedziałek, 6 lipca 2020, 20:30

Można było jak Czesi witać każdą armię z kwiatami albo jak Włosi przyłączyć się do tych, którzy aktualnie wygrywają. A nie bezsensownie ginąć... Popatrz sobie jak wyglądała po IIWŚ Praga czy Rzym a jak Warszawa, jak uważasz, że nie mam racji... :)

dajcie to
wtorek, 7 lipca 2020, 10:50

Oni tego nie kupią, polski patriotyzm mierzy się ilością zabitych i rozwalonych domów, najlepiej w interesie obcych.

Wanilia
wtorek, 7 lipca 2020, 01:48

Zobacz jak wyglądał Stalingrad. Miasto jednej z tych największych armii, która ramię w ramię napadła z Hitlerem na Polskę. Ile zginęło żołnierzy w ramach bratobójczych walk Stalina z przyjacielem Hitlerem. W 1939 r. Stalin gratulował Hitlerowi wspólnie przelanej krwi i ochoczo zaopatrywał go we wszystko do końca czerwca 1941 roku. Później przyjaciel Hitler sam się zaopatrywał na podbitych terenach.

Eko
poniedziałek, 6 lipca 2020, 23:28

I być dumnym bandytą brawo brawo. Idz już spać.

Fanklub Daviena
wtorek, 7 lipca 2020, 19:15

Nikt nie mówi "czeski obóz koncentracyjny", "włoski obóz koncentracyjny" a prezydent USA Obama powiedział "polski obóz koncentracyjny" i szmaciarze udający polskie władze nie wyszli na znak protestu, przynajmniej do czasu aż prezydent USA przeprosiłby Polskę i Polaków. Tyle z tej dumy mamy: że zagranica pluje na groby Polaków walczących z Niemcami i Sowietami, gdy tymczasem Czesi to ofiary zdrady Zachodniej Europy. A Polaków w tym czasie Anglicy i Francuzi oskarżają, że IIWŚ wybuchła, bo nie oddaliśmy Gdańska... :)

Co za dno moralne
środa, 8 lipca 2020, 22:34

A dlaczego? Bo wciąż mamy takich jak Ty!!

Jan BZ
wtorek, 7 lipca 2020, 00:49

racja. zginąć bez broni za to z kobietami i dziećmi to honor. A nie jak ci "dumni bandyci" Czesi i Włosi, którymi gardzi cały świat, np. wypominając im w kontekście II WŚ, , że wyssali antysemityzm z mlekiem matki. A wiec brawo MY i nasza odpowiedzialność za nas samych.

yaro
niedziela, 5 lipca 2020, 19:13

"Bajań z D24 ciąg dalszy w dzisiejszej „analizie” TOS-2. Kompleks TOS-A NIE BYŁ NIGDY wykorzystany w Donbasie, NIE MA ku temu ŻADNYCH dowodów poza twierdzeniami strony ukraińskiej, nie popartymi dosłownie NICZYM." -- koniec cytatu

Veritas
poniedziałek, 6 lipca 2020, 12:22

Rosyjskiego BUK'a też nie było....

yaro
poniedziałek, 6 lipca 2020, 17:31

zgadza się, ale był ukraiński za to ....

Żałosny jesteś
wtorek, 7 lipca 2020, 13:23

Pewnie, że ukraiński. A ten dowodca najemnych band rosyjskich w Donbasie, raportujac "dorwalismy jednego rakietą" to pewnie śnił i przechwalał się, a nie dumny z akcji donosił Rosjanom? No i na Krymie nigdy nie było i nie ma żadnych rosyjskich żołnierzy?

yaro
środa, 8 lipca 2020, 17:30

Ależ był Ukraiński o został przejęty ze zdobytych magazynów Ukrainy ...

Ha ha ha
środa, 8 lipca 2020, 22:38

Ależ bajdurzysz. Tak bardzo kochasz Rosję? Dziesiątki ludzi prowadziło dochodzenie, zidentyfikowano po zdjęciach tego Buka po jego trasie, po numerze pojazdu określono jednostkę i dowódcę, udowodniono trasę przejazdu z Rosji i z powrotem , a ty wciąż bredzisz, że był ukraiński?? Ogarnij się, nie kłam jak Trzaskowski.

Davien
poniedziałek, 6 lipca 2020, 09:38

No popatrz a o obecności TOS-a u separatystów raportowało OSCE a nie Ukraincy kłamco.

poniedziałek, 6 lipca 2020, 18:24

Davien gdzie wyczytałeś w raporcie OSCE o obecność TOS-a bo akurat go czytam i nigdzie nie mogę zaleź kłamać to trzeba umieć

Davien
czwartek, 9 lipca 2020, 14:23

"The OSCE reported in September 2015 that the TOS-1 was sighted in a rebel training area in eastern Ukraine." Wystarczy?? Zródło to BBC.com. Czy dalej kłamiesz i plujesz jadem ?

yaro
poniedziałek, 6 lipca 2020, 19:17

już się nawet nie odzywałem o tym raporcie, Davien sam się pogrążył ....

Wstyd
środa, 8 lipca 2020, 22:39

Ale się odezwałeś, tubo kremlowska?

eee
poniedziałek, 6 lipca 2020, 14:58

Ale wy farmazonicie. Pewnie ze nie bylo tego sprzetu na ukrainie.. chyba ze jak byl do konerwacji czy modernizacji wyslany tam przed obaleniem poprzedniej wladzy. Buki tam byly .. przeciez ukraina ma buki. W taki pokretny sposob probujecie uzasadniac swoje manipulacje. Jakies dowody trzeba miec to ze ktos se cos powie to za malo.

tak to już z trollem jest
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:22

A cóż Ci może napisać taki troll?

Davien
czwartek, 9 lipca 2020, 14:26

No istotnie trollu, ciekawe jakie jeszcze kłamstwa wymyslicie do spółki:)

ech...
poniedziałek, 6 lipca 2020, 10:41

Może porozmawiamy o procesach karnych przeciwko tzw OSCE i geopolitycznym sponsorowaniu?

wolfgang
poniedziałek, 6 lipca 2020, 12:13

Procesach, dodajmy, oczywiście tylko w "demokratycznej" Rosji, dysponującej "niezależnym" sądownictwem.

Toudi
niedziela, 5 lipca 2020, 18:37

Proszę spojrzeć na TOSa ciut inaczej (z odrobinkę innej perspektywy). W 2015 r. Rosjanie zaprezentowali swoje działo mikrofalowe CWCz-Puszka. Przyjmijmy przez chwilę, że instalują je np. na najnowszej wersji Mi-26 i zamiast celować w niebo (zwalczać drony) ,zwiększają moc i celują w ziemię (gotując żywcem piechotę)....Jeden strzał i w promieniu 10 km nie ma siły żywej. TOS-2 byłby w takim przypadku świetnym uzupełnieniem Smierczy i Tornad (pociski termobaryczne o zasięgu 90-110 km) w postaci ,,czyściciela terenu"...Tyle ignorant.

Rejtan
poniedziałek, 6 lipca 2020, 15:51

za tym jednym Mi26 musiałaby lecieć mini elektrownia jądrowa , oczywiście Gromy i Osy omijają duży powolny cel bo po co strzelać do transportowca z olbrzymim działem?

ktos
poniedziałek, 6 lipca 2020, 09:20

Jasne... a energia do tej broni bedzie wzieta z innego wymiaru chyba? Bron mikrofalowa ma to do siebie ze ma krotki zasieg dzialania i szybko sie rozprasza. NA dodatek potrzebuje znacznej energii aby dzialac. Wiec twoja bajka o smiglowcach gotujacych cale miasta jest rownie prawdopodobna co budowa Gwiazdy Smierci na orbicie w roku 2020.

biały
poniedziałek, 6 lipca 2020, 19:14

gwiazde śmierci mieli w planie naziści

Yh
niedziela, 5 lipca 2020, 22:43

A później już tylko wystarczy wybudować obozy koncentracyjne na tej spalonej ziemi i pełny sukces armi czerwonej!

!
poniedziałek, 6 lipca 2020, 08:50

Gdzie ty widzisz armie czerwoną pomyliłeś epoki żyjesz dalej w swojej utopi współczuje

Pablo
poniedziałek, 6 lipca 2020, 10:06

Szkoda że Ty ciągle wierzysz w bajkę o jej rozpadzie.

Eeee
poniedziałek, 6 lipca 2020, 15:00

Powaznie wedlug ciebie ZSRR dalej istnieje, a jej rozpad to tylko fikacja, bajka? Poważanie?! Masakryczne wyparcie... takie nadajace sie juz na leczenie.

Na chłodno
środa, 8 lipca 2020, 22:42

Poważnie według ciebie zmiana nazwy wystarczy?? Bo przecież "naćpane i puszczalskie" Niderlandy, to zupełnie coś innego niż "naćpana i puszczalska" Holandia??

hmm
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:27

A dlaczego Putin wciąż defiladuje ogłaszając na cały świat jak to ZSRR ratował świat? Uwierz że ZSRR tam dalej jest bo wciąż żyje tam ta ideologia .

tępym być to sztuka
niedziela, 5 lipca 2020, 21:44

Ta wyrzutnia Buk co wygląda jak Tor to zapewne wystrzeliwuje w stronę celu kilka kuchenek mikrofalowych na sekundę, tyle że po tygodniu wojny nikt w Rosji nie będzie miał już czym sobie kolacje podgrzać.

:))
niedziela, 5 lipca 2020, 17:48

Antonii M. o rozbudowie arsenału termobarycznego wspominał :)

tania musztarda
poniedziałek, 6 lipca 2020, 08:30

I laserach strzelających we mgle. "Dziś możemy stwierdzić ponad wszelką wątpliwość itd itp..."

wolfgang
poniedziałek, 6 lipca 2020, 12:14

Laserach strzelających "bombami helowymi" xd

sztuczna mgła
niedziela, 5 lipca 2020, 18:44

Termo,ale zdaje sie w inny kontekście.

werte
niedziela, 5 lipca 2020, 17:48

Nie wiem czy skórka warta wyprawki. Amunicja 155 i 120 mm oraz precyzyjna (APR 120 i APR 155) i 122 do Goździków i 152 do Dany załatwiają kwestię na większym niż 6 km dystansie. O zawracaniu głowy artylerii rakietowej czy lotnictwu nie wspominając. Załoga tej jednostki w pełnoskalowym może faktycznie rozważać już kolejne wcielenia jeśli wierzy w reinkarnację.

na Tygrysy mamy ...muzea.
poniedziałek, 6 lipca 2020, 08:35

Nie wiem czy doczytałeś, że ta broń musi być umiejętnie (taktycznie) użyta i że ten element jest cały czas doskonalony, .....w przeciwieństwie do tego, co sie dzieje u nas.

poniedziałek, 6 lipca 2020, 12:25

Każda broń musi być umiejętnie użyta, nieważne czy u was czy gdzie indziej.

Orthodox
niedziela, 5 lipca 2020, 21:57

Nie wiem czy skórka warta wyprawki, bo ładunek termobaryczny w pociskach artyleryjskich to pierdnięcie przy tym rosyjskim. Tu do efektu potrzebna jest odpowiednia dawka.

asdf
niedziela, 5 lipca 2020, 21:38

czy po tym jak rozbija nasze Kraby, Dany, Raki i Gozdziki to nadadza sie do czyszczenia terenu z lekkiej piechoty? w Afganistanie, Czeczenii, Iraku czy Donbasie byly wykorzystywane wlasnie do tego.

poniedziałek, 6 lipca 2020, 08:51

Ani w Czeczeni ani w Donbasie nigdy nie był wykorzystywany

Orthodox
poniedziałek, 6 lipca 2020, 22:06

Był i w Czeczenii i w Donbasie i w Syrii.

Rejtan
poniedziałek, 6 lipca 2020, 15:57

Był z mizernym skutkiem: dlatego przeróbka. Wymagania dotyczą zwiększenia zasiegu do 10 km oraz szybkości dowozu na pozycję bojową. Ciagle problemem jest ... sama głowica: trafienie czymkolwiek w jedną powoduje wybuch wszystkich. Czyli np 10 sztuk Warmate 2 z 10 róznymi stanowiskami operatorskimi i TOS2 oraz wszystko wokół w promieniu kilometra wyparowuje.

poniedziałek, 6 lipca 2020, 12:56

Był.

wolfgang
poniedziałek, 6 lipca 2020, 12:24

W Donbasie był.

gnago
niedziela, 5 lipca 2020, 18:15

A masz jakikolwiek w armii polskiej system rozpoznania czasu rzeczywistego? Czy może bierzesz pod uwagę jasnowidzenie UI

Extern
poniedziałek, 6 lipca 2020, 10:28

Oczywiście że jest. Flyeye i Liwce współpracujące z Topazem. Zakupiono też w końcu większą partię radarów pola walki i mam nadzieję że połączą to w jeden system.

gnago
poniedziałek, 6 lipca 2020, 15:30

Nie, nie ma, masz nadzieję . A na ile wystarczy ta partia kupionych ? Zakupy musiałyby być dziesięciokrotnie większe z szybowcami automatycznymi i aerostatami na wysokości tych 30 40 km

Orthodox
poniedziałek, 6 lipca 2020, 22:02

To jest myśl! Po co łamać język bezpilotowymi statkami latającymi, skoro można prościej: szybowiec automatyczny.

gnago
środa, 8 lipca 2020, 20:13

Skup się, bez użycia napędu

Jabadabadu
poniedziałek, 6 lipca 2020, 14:40

Taaaaa i jeszcze Kiszałek-Opałek w połączeniu z Jackowskim (bez urazy).

Marek1
niedziela, 5 lipca 2020, 17:17

Tradycyjnie już Polska dawno zrezygnowała z produkcji amunicji termobarycznej i na nic zdały się nieliczne, lecz b. słuszne uwagi, ze NIE wolno likwidować syst. uzbrojenia/amunicji BEZ wprowadzenia jego zamiennika. Taka praktyka stała sie wręcz specjalnością naszych, genialnych inaczej polityków-dyletantów decydujących o tak istotnych sprawach dot. obronności Kraju. Zakaz posiadania i likwidacja zapasów min przeciwpiechotnych, likwidacja/sprzedaż 100 tys. szt. RPG-76 Komar, likwidacja produkcji jakiejkolwiek amunicji kasetowej, usunięcie z uzbrojenia WP balistycznych rakiet 9K79 Toczka i rozformowanie w 2002r 2 Pomorskiego Pułku Rakietowego(ciekawostka-wszystkie 4 wyrzutnie Toczka+ poj. towarzyszące, aż do chwili ich zniszczenia w 2005r zachowały pełną gotowość operacyjną i uzyskały nawet certyfikację NATO), itd., itd - można by przykłady mnożyć. Oczywiście rządy "dobrej zmiany" niczego nie tylko NIE zmieniły, a wręcz utrwaliły w/w fatalną dla WP praktykę. Tym razem, żeby było bardziej groteskowo pod hasłami ... radykalnego wzmacniania potencjału bojowego SZ RP !! Tragifarsa więc trwa w najlepsze, a my możemy sobie co i rusz poczytać o modernizacjach w armiach naszych wrogów i sojuszników ...

Extern
poniedziałek, 6 lipca 2020, 10:32

Niestety racja, ktoś bardzo dba żeby WP miało tylko śrut.

Jabadabadu
poniedziałek, 6 lipca 2020, 14:42

Do defilady z okazji kolejnych rocznic narodowych klęsk i upadków wystarczy.

Zły jest tylko jeden
poniedziałek, 6 lipca 2020, 13:57

Politycy się zmieniają. Czy pracownicy MON, też? Raczej nie. A jak Macierewicz ledwo zaczął robić czystkę kadrową , to...wyleciał z MON. Zważcie, że on chciał 160 wyrzutni Homara z PGZ, a jest 20 szt z USA. Chciał polskich ppk, a kupiliśmy np. Javeliny z USA. Miał być polski Kryl, ale Błaszczak go zablokował. Miała byc polska Narew, ale została zamrożona. Miala być nowa Orka, będzie może używany "Szwed". Macierewicz chciał kupę nowego sprzętu, ale od jego dymisji, my tylko remontujemy starocie. Do tego pojawiły się chaotyczne, niekompleksowe , zakupy "od czapy" jak F35, SONA, ciężkie gąsienicowe niszczyciele czolgow. Ot co. I od jego dymisji znów mamy lelum polelum , powolne dialogi, leniwe zmiany, odwołania terminów i redefinicje wymagań. Bo w MON rządzi znowu "stara , sprawdzona kadra", i wróciło "stare" , remonty zabytków, pudrowanie trupów. Wystarczy sprawdzić daty , i to co się po nich działo w MON. I wszystko jasne.

asdf
wtorek, 7 lipca 2020, 10:12

jedyne co wiadomo to to ze za jego kadencji zgnieciono w zarodku proby odbudowy polskiego przemyslu lotniczego ktore mialy juz realna postac a nie wymyslow z krainy magnetycznej mgly termobarycznej.

Oskar
poniedziałek, 6 lipca 2020, 15:24

Nikt nie wie czego chciał pan Antoni. Wiadomo tylko co mówił ale że mówił dużo fantastycznych rzeczy i często zupełnie w oderwaniu od rzeczywistości to trudno traktować to jako argument w poważnej dyskusji.

Zły jest tylko jeden
środa, 8 lipca 2020, 22:49

Czyżby? Równie dobrze można powiedzieć, że nie wiadomo czego ty chcesz bo piszesz różne rzeczy, więc jestes niepoważnym facetem? Nie widzisz, że bełkoczesz? Zestawiłem wielokrotne deklaracje Macierewicza, z tym co zrobiono po jego odejściu. A jak Ci "trudno" pomyśleć, i nie umiesz zrozumieć co czytasz, co w ogóle tu robisz, i po co się odzywasz?

Mg-42
niedziela, 5 lipca 2020, 20:20

Generała się nie martwią ,wzorem tych z 39 zdążą zwiać

Kot
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:30

A wiesz jak szybko z Moskwy wiał Stalin jak podchodzili tam Niemcy? Gdyby ZSRR był wielkości Polski i walczyli wtedy na dwa fronty to możecie zwiał by do Mongolii.

Davien
czwartek, 9 lipca 2020, 14:31

Akurat Stalin w przeciwienstwie do reszty bolszewików postanowił zostac w Moskwie

Komentator
piątek, 10 lipca 2020, 09:17

Do Kujbyszewa ewakuowano ambasady, ministerstwa itd. Stawka, politbiuro, rząd pozostały w Moskwie. Były co prawda sugestie by również to ewakuować, ale bardzo szybko ucichły po tym, gdy Stalin rzucił mimochodem uwagę, że towarzysze którzy myślą o ewakuacji powinni rozejrzeć się za łopatami. I co robił w Moskwie samotny towarzysz Stalin jak reszta bolszewików postanowiła tą Moskwę opuścić?

Paranoid
poniedziałek, 6 lipca 2020, 11:18

Nie zwiać, tylko w sposób kontrolowany przeniosą się do jednostek sztabowych daleko od pl granic i będą wykonywać zadania generalskie zdalnie ...

codybancks
niedziela, 5 lipca 2020, 16:53

Ciekawe , czy jak trafić w te skrzynie to w kabinie przeżyją wszyscy ?!?!?!

Marek1
niedziela, 5 lipca 2020, 18:24

Nikt nie przeżyje i to nie tylko z obsługi wyrzutni, ale w promieniu 100-300m(w zależności ile rakiet w kontenerze eksploduje). Na YT jest filmik chyba z 2016r. jak stojący na wzgórzu syryjski(rosyjski?)TOS-1 eksploduje po trafieniu z ppk przez rebeliantów. Wybuch zmiótł dosłownie cały wierzchołek wzgórza wraz z domami, ciężarówkami amunicyjnymi i samym podwoziem TOS-1.

asdf
wtorek, 7 lipca 2020, 10:16

czyli kolejny argument za dokupieniem amunicji kasetowej dla Rakow, Krabow a nawet Dan oczywiscie MON nie ma tego nawet w planach

tagore
niedziela, 5 lipca 2020, 16:39

Polska posiada bomby termobaryczne i uzbrojenie w tego typu głowice choćby feniksów jest całkiem realne.

Marek1
niedziela, 5 lipca 2020, 18:30

NIE jest realne. W mag. jest jeszcze trochę szt. starych bomb termobar. dla Su-22. Ze względu na ich wiek(resurs czasowy) strach cokolwiek z nimi kombinować. W Polsce NIE produkuje się od wielu lat ani mieszanek termobar., ani nie elaboruje się mieszankami z zagranicy żadnych efektorów. Wam się chyba wydaje, ze wystarczy wytopić z głowicy burząco-odłamkowej rakiety 122mm trotyl i w to miejsce nalać mieszanki termobarycznej ?? ;))))

Marzyciel
środa, 8 lipca 2020, 22:55

Ależ jest realne. Mylisz się co do możliwości zaopatrzenia w ładunki termobaryczne. Cały czas prace prowadzi WITU. I mają już swoje opracowania. Są już opracowane jakieś ich głowice termobaryczne. Ale jak zawsze - na drodze do rozwoju środków walki dla naszego wojska - twardo stoi... MON. Jak znajdę szczegóły to dopiszę.

Jabadabadu
poniedziałek, 6 lipca 2020, 14:44

Zgoda. Od lat 90-tych nikt już ani się tym nie zajmuje, ani nie potrafiłby tego zrobić. I proszę nie komentować tej wypowiedzi.

Kiks
niedziela, 5 lipca 2020, 21:38

Prowadzi się prace nad nowymi mieszankami i ponoć były one naprawdę obiecującw, ale ucichło..

Fanklub Rosji.
niedziela, 5 lipca 2020, 16:33

Na miejscu niektórych piszących nie ulegałbym przesadnej panice. Co z tego że tą bronią można zniszczyć aż 40 000 m2 terenu, skoro ma tylko 3 km zasięgu? TOS-2 nadaje się do walki z asymetrycznym przeciwnikiem, a nie z średniej wielkości państwem NATO. Nawet "Raki", które są de facto tylko ciężkimi moździerzami mają kilkukrotnie większy zasięg od tego.

Sceptic
niedziela, 5 lipca 2020, 16:15

O czym wy mówicie? W naszej niezwyciężonej armii liczy się tylko stopień zaszeregowania i etat dla bombelka. Jakie rakiety?? A potrojenie etatów dla rodziny?? A coroczny awans za punktualne przychodzenie na całe 8 godzin do pracy?? A kursy polerowania pocisków za tysiące?? Delegacje w najdroższych hotelach?? No i oczywiście etat w którymś WOG-u na wcześniejszej emeryturce...Tutaj to się liczy, a nie jakaś tam obronność.

Rain Harper
niedziela, 5 lipca 2020, 20:29

Da, towarzyszu. Zapomniałeś jeszcze o klubie modelarzy za grube pieniądze strugających migi, lotniskowe, pociski hipersoniczne - dopiero z nimi masz pełen obraz armii soweckiej.

KrzysiekS
niedziela, 5 lipca 2020, 16:04

Zastanawia mnie czy nie można opracować rakiet termobarycznych dla Langusty II.

Orthodox
poniedziałek, 6 lipca 2020, 21:50

Głowica 120 mm nie gwarantuje odpowiedniego efektu, w połączeniu z niską celnością na większych dystansach. Korygowanie, albo jeszcze zmniejszy masę głowicy, albo zmniejszy zasięg. Nie bez powodu TOS ma tak duży ładunek i tak niewielki zasięg.

Kapitan LWP
niedziela, 5 lipca 2020, 20:52

Langusta to przeprojektowany rosyjski Grad, gdyby było można to zapewne rosjanie pewnie by takie opracowali a nie projektowali nowego systemu

Extern
poniedziałek, 6 lipca 2020, 10:39

Da się. Bułgarzy mają w ofercie nawet ręczny granat termobaryczny, więc nie o wielkość tu chodzi a prawdopodobnie o efekt ostrzału. Widocznie mała głowica pocisku do Grada nie zapewnia odpowiedniego pokrycia terenu w wersji z głowicą paliwową.

Kapitan LWP
wtorek, 7 lipca 2020, 05:52

Nie dokładnie się wyraziłem, rosjanie zapewnie testowali grada z pociskami termobarycznymi ale widocznie byli niezadowoleni z efektów skoro zaprojektowali nowy system

Niuniu
niedziela, 5 lipca 2020, 15:29

Davien - ty tak na poważnie z bronią biologiczną w polskiej armii? Nie zauważyłeś, że to jest zakazane na całym świecie? Nawet Korea Północna nie odważa się na takie próby. Próby stworzenia broni biologicznej, chemicznej bądź atomowej ale również rakietowej o zasięgu ponad 500 km będzie oznaczało natychmiastowe przywołanie Nas do porządku i przypomnienie kto tu rządzi. A zapewniam, że nie Pan Morawiecki czy Kaczyński. Jak się chce zachować suwerenność, to się nie pozbywa wszelkiej własności w kraju i nie zadluża na setki miliardów euro/usd za granicą. Kolega Davien kwestionuje również skuteczność omawianych systemów uzbrojenia w konfrontacji z "symetrycznym" przeciwnikiem. Po pierwsze to skąd pomysł, że USA czy NATO są "symetrycznym" przeciwnikiem dla rosyjskiej armii lądowej? To delikatnie mówiąc mocno dyskusyjna teza. Ale nawet jeśli tak, to aby zniszczyć w/w systemy ogniowe trzeba dysponować odpowiednim rozpoznaniem. Def 24 wielokrotnie pisało, że FR pilnie rozwija różnorodne systemy pozwalające wyeleminować satelity USA. I zapewne w przypadku konfliktu z NATO/USA to będzie priorytet działań Rosji/Chin. Wynik - nie mamy satelitów. Co nam zostaje? Bezpilotowce? Bez szans na współczesnym polu boju z dużym nasyceniem opl. Czyli zostają radary artyleryjskie - tyle, że te dają wynik jak już przeciwnik wystrzeli. A jak już wystrzeli z tego co opisujecie to nie będzie co zbierać. A nie zapominajmy, że symetryczny przeciwnik też ma czym strzelać do naszej artylerii itp. Davien zapewne powoła się na lotnictwo. Tyle, że te też może mieć problemy. A zaplecze lotnicze - czyli lotniska to cel pierwszego ataku. A kiedy amerykańskich 18 B-2 doleci do Nas z USA to i tak nie będzie co tu zbierać. Ale nie o to w tym tekście chodziło. Rosyjskie systemy TOS 1 wykazały się wyjątkową skutecznością w przełamywaniu umocnionej obrony przeciwnika. Potwierdziły to walki w Syrii w silnie zurbanizowanym terenie gdzie rebelianci przez lata budowali umocnienia. I nie wiem dla czego autor mówi o zasięgu kilkuset metrów tej broni. TOS-1 ma zasięg minimum 7 km a wiele źródeł mówi o 12 km. O zasiegu kiluset metrów mówi wikipedia.

poniedziałek, 6 lipca 2020, 12:52

Podaj źródła o zasięgu TOS-1. Bądź choć raz w porządku. A, nie będziesz?

Kot
poniedziałek, 6 lipca 2020, 09:32

Bo oczywiście to tylko Rosja zestrzeli satelity, bezzałogowe i samoloty i inny zwiad. USA będzie się temu przyglądać i wcale nie rozwali rosyjskiego zwiadu w jakiejkolwiek postaci...

tiphareth
niedziela, 5 lipca 2020, 21:25

Czyli nie mialy doczynienia z reguralnym WP? Takie porownania to mozna na bazie Stalingradu stworZyc.

Toudi
niedziela, 5 lipca 2020, 18:19

Polska nigdy nie była stroną traktatu INF. Po złamaniu traktatu przez Rosję i wypowiedzeniu przez USA nie ma przeciwwskazań prawnych do posiadania pocisków o zasięgu powyżej 500 km. Broń chemiczna jest produkowana powszechnie jako środki podwójnego zastosowania. Broń biologiczna (najprawdopodobniej) będzie stosowana pośrednio -przez organizacje terrorystyczne kontrolowane (szkolone i finansowane) przez poszczególne mocarstwa. Covid-19 pokazał skuteczność paraliżu gospodarczego npla i jego bezradność przy ataku biologicznym. Naszemu gatunkowi takiej lekcji nie trzeba powtarzać drugi raz...my wzajemny mord mamy w genach.

Orthodox
niedziela, 5 lipca 2020, 14:46

Nie da się ukryć, że to bardzo efektywna broń, jednak zasięg 6 km, szczególnie w walce z porównywalnym technologicznie przeciwnikiem, to dalej nieporozumienie.

Fanklub Daviena
niedziela, 5 lipca 2020, 19:28

To ty nie kumasz do czego ta broń służy. 3km a szczególnie 6km to więcej niż zasięg amerykańskich ppk czy snajperów. Rosjanie zakładali taktykę "spalonej ziemi" - przed nacierającym zgrupowaniem pancernym artyleria miała wszystko wytłuc po drodze. Po napotkaniu snajpera, ppk czy czegoś podobnego pojazdy miały oznaczyć miejsce i się cofnąć i wkraczały np. takie TOSy. W takiej Syrii jak obejrzysz filmy to "profilaktycznie" obkładali tym wzgórza i zagajniki z którym potencjalnie można by ich zaatakować i dopiero po tym jechali. Albo puszczali drona, np. tego quadopodobnego z menekinem, udającego zwiadowcę, z którego tak szydzili na tym forum "znafcy", że to "rosyjski robot". Tymczasem puszczano drogą takiego drona i jak snajper czy ckm ostrzelał drona, to czujniki akustyczne mniej więcej namierzały strzelającego i lądowały tam głowice TOSa. To na amerykańskich zabawnych kreskówkach (są np. na youtube), z których "wiedzę" czerpie Davien, masz przez step wykopany okop a w nim amerykańskich wojaków z Javelinami i nacierające rosyjskie czołgi. Rosyjskie czołgi strzelają do Amerykanów, ale nie mogą trafić, bo ci się chowają w okopach. Dlaczego tych Amerykanów nie wytłukła artyleria stromotorowa, to kreskówka nie wyjaśnia. Dlaczego Rosjanie nie użyli TOSów to amerykańska kreskówka nie wyjaśnia. Dlaczego rosyjskie czołgi nie użyły swojej amunicji z programowaną odległością detonacji, by detonowała nad okopami, amerykańska kreskówka nie wyjaśnia. W amerykańskiej kreskówce rosyjskie czołgi kretyńsko jadą prosto na okopy, bezsilnie nad nimi strzelając, z których są niszczone przy pomocy Javelinów (które w kreskówce zawsze trafiają, a nie poniżej 30% jak jest naprawdę). Naprawdę to te czołgi cofnęły by się poza zasięg Javelinów (po pierwszym strzale), czyli 2,5km i towarzyszące im TOSy zrobiły tym okopom "jesień średniowiecza". Do tego służy TOS. Dlatego był na gąsienicach, bo miał jechać tuż za czołgami. Zasięg wystarczy jak ma większy od ppk i snajperów. Jest tańszy od czołgu (wieża jest droga, armata również. Jak nie raz pisałem, artyleria rakietowa jest TANIA) a teraz doszli do wniosku, że sprawdzą się nawet jeszcze tańsze koła. I może mają rację, bo przy 6km zasięgu mogą je trzymać nawet 4km od czołgu i przy zasięgu 6km mogą się trzymać terenu przejezdnego dla kół, a nie bezpośrednio za czołgami, a mimo to udzielić wsparcia czołgom. Zauważ, że TOSy są wysoce mobilne: dojeżdżają na rubież otwarcia ognia, strzelają i spierd... Zatrzymują się dalej na przeładowanie rakiet. Czym niby np. USA mogło by się dobrać do TOSa? Czym chce... pod warunkiem wcześniejszego załatwienia czołgów, które będą między TOSem i Amerykanami. A to wcale nie będzie łatwe, bo wg rosyjskiej doktryny czołgi mają unikać bezpośredniego starcia z przeciwnikiem, tylko mają go wykryć, cofnąć się przekazując jego namiar, poczekać na zniszczenie przeciwnika przez artylerię lub lotnictwo i dopiero przeć dalej. A TOSy mają mieć za plecami kilka km dalej i zasięg TOSy mają specjalnie tak dobrany. Większy zasięg oznaczałby mniejsze głowice/wyższą cenę/mniejszą jednostkę ognia. Myślisz, że Rosjanie nie potrafią zrobić rakiet większego zasięgu? Oczywiście, że potrafią. Ale w każdym rozwiązaniu technicznym trzeba iść na kompromis i optymalizację i dawniej uznali 3km za optymalne, a z uwagi na rozwój ppk i drony, teraz za optymalne uznali 6km i "rozproszenie" środków poprzez tańszy nośnik z mniejszą jednostką ognia, ale za to pewnie użyty stosownie większej ilości. Albo i nie: opisywane udoskonalenie SKO być może pozwala z większej odległości wykonać zadanie lepiej mniejszą ilością rakiet. W końcu od seryjnej produkcji pierwszych TOSów minęło 33 lata i między SKO tamtym a obecnym i jakością rakiet tamtą a obecną w Rosji pewnie istnieje przepaść na korzyść nowego rozwiązania.

Davien
czwartek, 9 lipca 2020, 14:40

Widzisz dzieciaku ale po co USA ma ie bawić z Javelinami jak poleci kilka salw z M109A6/7 na 50km( Excalibury) i twoje TOS-y przejda do historii razem ze spora częścia rosyjskich oddziałów im towarzyszacych Albo gdzies samotna M270 wystrzeli sobie serię M30 z głowicami kasetowymi i będziesz miał spalona ziemie zamiast rosyjskich oddziałów:) A teraz pomnóz te siły co podałem tak z 50x i porównaj to z 45-cioma TOS-ami na całą Armie FR.

Stary i mądry
wtorek, 7 lipca 2020, 08:45

Amerykanie maja inna doktrynę,trzy F-35 załatwi sprawę na zawsze, a załogi nie będą wiedzieć kto co i jak....

Fanklub Daviena
wtorek, 7 lipca 2020, 19:23

Trzy F-35 to 6 bomb. Z uwagi na serwisowanie lot raz na 3 dni. W testach z ustawką na wykazanie wyższości F-35 z kretesem przegrały (wypadając o 2/3 gorzej) od A-10. Skoro 3 A-10 nie pokonałyby rosyjskiego zgrupowania pancernego a F-35 są o 2/3 gorsze, to jak stary głupcze dokonałyby tego F-35? :)

Davien
czwartek, 9 lipca 2020, 14:34

Nie znudziły się ci te brednie bo nawet na kłamstwa to za prymitywne:)) Ale dla twojej wiedzy: Trzy F-35 to w trybie stealth 24 SDB o zasiegu 110km i dokładnosci punktowej, i kilka startów jednego dnia, więc biedne te czołgi:)

Taaaaa
środa, 8 lipca 2020, 22:57

I znowu te brednie. Że też Ci się chce tak bredzic każdego dnia? Na etacie w Olgino chyba jesteś.

Orthodox
poniedziałek, 6 lipca 2020, 21:39

A żebyś mógł trochę się dokształcić, to powiem Ci, że technika na zachodzie poszła dużo dalej niż u was i ppk o zasięgu 6 km to wyzwanie tylko dla was. Nawet ppk z waszych śmigłowców mają taki graniczny zasięg, ograniczony optroniką. Mały zasięg nie tłumacz założeniami taktycznymi, bo wynika on wyłącznie z kompromisu między destrukcyjną masą ładunku, a zasięgiem. Podwozie czołgowe zdeterminowane było właśnie koniecznością zbliżenia się maksymalnie do linii frontu, a to nowe, na ciężarówce, to opcja na bezkarną pacyfikację bezbronnych miast, jak w Syrii.

prawdziwy fan p.Davien,a(?)
poniedziałek, 6 lipca 2020, 12:55

Przy okazji.: pacjent ten co nie chce przyjmować lekarstw i do którego przyjechal wujek z Ameryki, prosił żeby powtórzyć p.Doktorowi że ciocia i kuzyni z Ameryki to na razie nie przyjadą do niego(pacjenta) w odwiedziny i znowu , na razie może p.Doktor wchodzić do siebie po schodach a nie po pierunochronie.Tak z ciekawosci: czy wyburzenia ppojedynczych budynków w ciągu ulicy tzw bramy ogniowe,nie spowoduje ciągu wstepujacego powietrza i da tlen obroncom?

gnago
poniedziałek, 6 lipca 2020, 15:37

Tu chodzi o falę uderzeniową brak tlenu mozliwuy w jakiś dziurach piwnicach i okopach

Smiechow
niedziela, 5 lipca 2020, 13:32

Tak, tak..,to nie te czasy ,o leśnej partyzantce można zapomnieć. To nie Cal of Duty gdzie ma się kilka żyć i można postrzelać trzymając w jednej dłoni piwo. . Dwa TOS-2 i zostaje zgrilowana cała dywizja w 5 minut.

tiphareth
niedziela, 5 lipca 2020, 21:29

400m na 100 to chyba Marlena Dietriech w odwiedziny przyjedzie to sie cala dywizja zbierze.

Marek1
niedziela, 5 lipca 2020, 17:21

Jeśli owa dywizja dopuści TOS-y na odl. mniej niz 6-7 km(to już zasięg nawet moździerzy) od swoich stanowisk, to znaczy, ze jej d-ców należy rozstrzelać bez sądu za zbrodniczą głupotę lub sabotaż.

gnago
poniedziałek, 6 lipca 2020, 15:39

Majaczysz po relacjach z wojen pustynnych! Co szkodzi zamaskowac te ciężarówki na cywilne czy postawić zasłonę multispektralną nad terenem

Orthodox
poniedziałek, 6 lipca 2020, 21:02

Sam majaczysz dopuszczając dywersantów z kolumną ciężkiego sprzętu, o charakterystycznej budowie, na kilka kilometrów od frontu.

gnago
środa, 8 lipca 2020, 20:15

Super obsługa tych wyrzutni to dywersanci, a imperialni Sithowie z CIA takich wyczuwaja na odległośc 10km w mocy

Kiks
niedziela, 5 lipca 2020, 17:03

A jak ty nią podejdziesz? Może jeszcze liczysz na powitanie chlebem i solą? Zresztą to od czasów Afganistanu był problem TOSów. Mikry zasięg.

Davien
niedziela, 5 lipca 2020, 14:03

Ale zapomniałes dodac że ta dywizja w której te TOS-y były:) Bo przy tym mikrym zasięgu to zniszcza je zanim swoje pociski wystrzelą a to oznacza ładne bum w siłach rosyjskich:)

Orthodox
niedziela, 5 lipca 2020, 15:14

Ale Wotowcy pochowani po lasach będá mieć pełne gacie.

Bat
poniedziałek, 6 lipca 2020, 09:35

Chyba ze wcześniej kilku podkradnie się do tego cuda z ppk i spowoduje mały grill u rosyjskich braci.

wtorek, 7 lipca 2020, 04:29

Podkradnie sie i strzeli AIM-120 z 1973 roku.

AndyP
niedziela, 5 lipca 2020, 12:05

Taka broń nie jest poza naszym zasięgiem. Ale woli politycznej brak

Marek1
niedziela, 5 lipca 2020, 17:24

Oczywiście, że w naszym zasięgu. W PRL produkowano spory asortyment głowic termobar. tak do syst. artyleryjskich jak i do bomb lotniczych. Dopiero po 1989r styropianowi głupcy zadecydowali, że NIE pasuje to do obrazu Polski jako "niewinnej i zawsze przegranej ofiary".

Jabadabadu
poniedziałek, 6 lipca 2020, 14:50

To nie byli styropianowi głupcy tylko zdrajcy. Nazywajmy rzecz po imieniu. Reszta się zgadza. Była to całkiem skuteczna zabawka.

Zbigniew
niedziela, 5 lipca 2020, 11:33

W Rosji nie ma już rycerskiej walki w celu obezwładnienia przeciwnika, jest u nich tylko myśl przewodnia by zabić jak najwięcej osób, w tym cywilnych. U Putina doktryna przewiduje użycie atomu byle by wygrać.

Fanklub Daviena
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:14

Za to rycerskość kwitnie w USA, które zrzuciły 2 bomby atomowe na cywilne populacje miast. Do demonstracji możliwości bomby Japończykom wystarczyłby niezamieszkany teren. A jakby ich to nie przekonało, to nad broniącą się zmilitaryzowaną wyspą. Ale USA wybrały cywilne miasta (nawet bez przemysłu zbrojeniowego!) - siłę rażenia bomb atomowych już znali z poligonów, ale chcieli zobaczyć jaki będzie efekt genetyczny na następnych pokoleniach, więc potrzebowali kobiet i dzieci do "eksperymentu"... Rycerskość USA też było widać w nalotach z bombami zapalającymi np. na Hamburg czy Tokio, gdzie nawet 140000 ofiar było w jednym nalocie. I tak im zostało, bo poprzez Koreę (zrzucili na nią 7x więcej bomb zapalających niż na Japończyków w IIWŚ) czy napalm w Wietnamie, cywili chcą palić żywcem do dziś - nawet na Faludżę zrzucali fosfor... :)

Davien
czwartek, 9 lipca 2020, 14:44

Funku jak dla ciebie miasta garnizonowe z silnie rozbudowanym przemysłem zbrojeniowym i stoczniami to cele cywilne... A co do Korei czy Wietnamu to po pierwsze uzycie broni zapalajacych na oddziały wojskowe jest jak najbardziej legalne, po drugie mogli komunistyczni bandyci nie napadac na sasiadów Choc jak widac dalej jestes obrońca ludobójców i morderców z Rosji.

Daruj sobie
środa, 8 lipca 2020, 23:07

"Rycerskosci" Rosji w mordowaniu nic i nikt nie pobije. No może wierni uczniowie Kremla np. z czasów Pol Pota, czy rodzinka Kimów. A tobie nie uda się ta zwyczajowa, wrodzona wręcz antyamerykanska propaganda. Taki Stalin wymordowal, zaglodzil, i zamęczyl na śmierć ponad 20 mln swojaków. Swoich własnych, niewinnych obywateli, cywilów, kobiety i dzieci. Nie rób z siebie ostatniego głupca. Historia dawno oceniła Rosję. A Putin się też już podpisał - "noviczokiem" w Anglii.

dfg
środa, 8 lipca 2020, 16:13

na Faludżę zrzucali fosfor... - a to płonąc turbany szły do Allaha

codybancks
niedziela, 5 lipca 2020, 16:56

ALE musi się liczyć z odwetem , i to w niespodziewanych miejscach , żeby tylko miał gdzie wrócić po takim ataku , i jak długo można wytrzymać w bunkrze ?!?!?!?

niedziela, 5 lipca 2020, 18:44

Kilka dziesięcioleci

niedziela, 5 lipca 2020, 15:46

Co za chybiony tekst...

!
niedziela, 5 lipca 2020, 14:59

A gdzie ty masz rycerskie walki epoki pomyliły

RUDY
niedziela, 5 lipca 2020, 14:01

Oczywiście, gdy tylko Rosja zniszczy wszystkich cywilów, rozpocznie niszczenie fok i delfinów. Powiedz znajomym z USA o walkach rycerskich, mają duże doświadczenie w organizowaniu turniejów rycerskich w Japonii, Wietnamie, Serbii i innych krajach.

Wnuk Błochina
niedziela, 5 lipca 2020, 16:45

Właśnie dlatego na liście 10 największych ludobójców świata jest trzech z rosji/zsrr a Amerykanina żadnego.?

gnago
poniedziałek, 6 lipca 2020, 15:42

Hm w Rasiji ludnośc tubylcza szlaja się po całym kraju, w USa dalej po rezerwatach siedzą . Na takich prawach jak u nas rezerwaty przyrody. W takim Peru gdzie wg angoli rządzili krwawo konkwistadorzy tubylczych obywateli 60%. A teraz sam okaż inteligencję i silną wolę i sprawdź ile procent jest ludności tubylczej w Stanach Zwyczajnie lista jest stronnicza

Davien
czwartek, 9 lipca 2020, 14:46

No popatrz kłamco, w USA zyja ok 5,2mln Indian z czego w rezerwatach jedynie 22% a i to z własnego wyboru Ale jak widac dalej będziesz bronił rosyjskich ludobójców.

Fan daviena, eksperta od AIM-120 z 1973 roku i lopatek turbin widzianych od strony wlotu powietrza w silniku odrzutowym.
poniedziałek, 13 lipca 2020, 10:15

Nie dejvidku i jeszcze raz nie. Juz ci tlumaczylem, ze w USA zyje 2,9 miliona rdzennych Indian Ameryki Polnocnej, co stanowi 0,9 % populacji. Zrodlo "The American Indian and Alaska Population", U.S. Census Bureau. Cytuje: ""According to the 2010 Census, 5.2 million people in the United States identified as American Indian and Alaska Native, either alone or in com- bination with one or more other races. Out of this total, 2.9 million people identified as American Indian and Alaska Native alone." Nie rozumiesz tego tekstu to ci wytlumacze. 2,9 mln to sa rdzenni Indianie, w liczbie 5,2 miliona zawarci sa obywatele bedacy potomkami rdzennego Indianina i na przyklad Europejczyka. Rozumiesz? Rzdenny prawdziwych indian, czyli takich jacy zamieszkiwali obecne tereny USA przed przyplynieciem Europejczykow jest tylko2,9 miliona. Teraz rozumiesz?

dfgd
środa, 8 lipca 2020, 16:14

Jeszcze 10% w Egipcie

NMS
poniedziałek, 6 lipca 2020, 11:19

Stalin Gruzin, Beria Gruzin, Lenin Żyd w dodatku niemiecki agent, Iwan Groźny się zgadza. W Polsce też jest wielu polskojęzycznych #Polaków# , których marzeniem życia jest by Polska zniknęła z mapy.

Davien
czwartek, 9 lipca 2020, 14:48

Lenin nei był żydem , nei kłam, Stalin, Beria, Lenin, , Mołotow itd to bolszewicy i obywatele ZSRS bo w tym czasie nie istniała wolna Gruzja, Ukraina itp.

Kot
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:37

Ale wyzwalała armia Czerwona bez rozgraniczenia czy to był żyd, Gruzin czy Ukrainiec? Sam Stalin nie zabijał. To tamtejsza mentalność i ideologia. Ale dalej stosujecie metodę usprawiedliwiania Rosji w ten durny sposób. Żałosne.

NMS
wtorek, 7 lipca 2020, 11:10

I tutaj jest clou sporu. Rosjanami rządzili Gruzini i Żydzi, aparat terroru w postaci NKWD to przede wszystkim znowu Gruzini, Żydzi i Łotysze, Estończycy. Do tego wszechobecna propaganda zmonopolizowana przez jedną nację mówiącącą co prawda po rosyjsku. Przeciętny Rosjanin miał z nimi niewiele wspólnego, ale według rusofobów Rosjanin inteligent z Petersburga,czy Rosjanin robotnik z Woroneża mordował na równi z NKWD czy szeroko rozumianym rosyjskojęzycznym aparatem terroru. Ergo...problem był nie z etnicznymi Rosjanami tylko z rosyjskojęzycznymi Gruzinami,Łotyszami, Estończykami czy Żydami. Różnica w myśleniu i ocenie tak krzywdząca jak nadal pokutujące w Polsce zrównanie RumunRom i vice versa Co ciekawe podczas wojny Rosyjsko Gruzińskiej z 2008 roku, problemem numer jeden dla władz Gruzji była ewakuacja eksponatów z Muzeum Stalina bo gdzieś w pobliżu spadła Toczka. To wręcz schizofreniczny przykład że zasada wróg mojego wroga jest moim przyjacielem, się po prostu nie sprawdza. Z Rosją jest nam nie po drodze, przede wszystkim dlatego, że jest beznadziejnie zafascynowana Niemcami i niezależnie od zaszłości historycznych włodarze Kremla snują wizje mocarstwa od Lizbony do Władywostoku w partnerskiej rosyjsko niemieckiej Unii technologii i surowców. Problem dla Rosjan polega na tym , że w Berlinie jest taka sama wizja mocarstwa od Lizbony do Władywostoku tylko nie ma w niej miejsca na podmiotowość Rosjan. W obu modelach nie ma miejsca również na suwerenną państwowość Polski więc volens nolens nie mamy wyjścia i jesteśmy skazani na USA.

Davien
czwartek, 9 lipca 2020, 14:52

Taak, zapomniałes tylko rusofilku ze nei sitniała wtedy Gruzja jako państwo, łotwa, Litwa Estonia były wolnymi panstwami od 1918r dopóki ich bolszewicy nei napadli i okupowali w 1940r a wczesniej przed rewolucja miałeś po prostu Rosje Carską. I tak czesto ten robotnik z Petersburga czy innego Wołgogradu mordował na równi z tymi co poszli do CzeKA czy NKWD

wtorek, 7 lipca 2020, 20:30

Nie na służalczość ,albo mocarstwowość

tiphareth
niedziela, 5 lipca 2020, 21:32

Siedzacy Byk i Manitou 12.5miliona . Okolo 300tys siedzi w rezerwatach jak w gettach.

Davien
poniedziałek, 6 lipca 2020, 09:42

Kup sobie lepszy translator byo bełkoczesz. A w USa żyje 5,2mln Indian z czego ok 22% w rezerwatach z WŁASNEGO wyboru.

Fan daviena, eksperta od AIM-120 z 1973 roku i lopatek turbin widzianych od strony wlotu powietrza w silniku odrzutowym.
wtorek, 7 lipca 2020, 04:42

Nie dejvidku i jeszcze raz nie. Juz ci tlumaczylem, ze w USA zyje 2,9 miliona rdzennych Indian Ameryki Polnocnej, co stanowi 0,9 % populacji. Zrodlo "The American Indian and Alaska Population", U.S. Census Bureau. Cytuje: ""According to the 2010 Census, 5.2 million people in the United States identified as American Indian and Alaska Native, either alone or in com- bination with one or more other races. Out of this total, 2.9 million people identified as American Indian and Alaska Native alone." Nie rozumiesz tego tekstu to ci wytlumacze. 2,9 mln to sa rdzenni Indianie, w liczbie 5,2 miliona zawarci sa obywatele bedacy potomkami rdzennego Indianina i na przyklad Europejczyka. Rozumiesz? Rzdenny prawdziwych indian, czyli takich jacy zamieszkiwali obecne tereny USA przed przyplynieciem Europejczykow jest tylko2,9 miliona. Teraz rozumiesz?

Davien
czwartek, 9 lipca 2020, 14:54

Widzisz trollu jak mało wiesz:) Juz ci udowodniłęm że kłameisz i wybiórczo interpretujesz dane. A dla twojej wiedzy te 2,9mln to czystej krwi Indianie wiec jak zwykle nie dość ze nei masz pojecia o temacie to i czytać nie potrafisz:) Ale jak widać juz tylko skamlenie ci pozostało:)

Fan daviena, eksperta od AIM-120 z 1973 roku i lopatek turbin widzianych od strony wlotu powietrza w silniku odrzutowym.
piątek, 10 lipca 2020, 02:35

dejvidku, ty czytalles co ja wyzej napisalem? Czy juz po prostu rozpaczliwie trollujesz wiedzac ze znowu udowodnilem ci nieweiedze? Przeciez napisalem, ze "2,9 mln to sa rdzenni Indianie, w liczbie 5,2 miliona zawarci sa obywatele bedacy potomkami rdzennego Indianina i na przyklad Europejczyka. Rozumiesz? Rzdenny prawdziwych indian, czyli takich jacy zamieszkiwali obecne tereny USA przed przyplynieciem Europejczykow jest tylko2,9 miliona". Powtarzasz to co ja napisalem, czego sie ode mnie dowiedziales a czego wczesniej nie wiedziales, a teraz piszesz ze cos "udowodniles". Przeciez juz ci wielekrotnie tlumoaczylem, ze ty tutaj nigdy niczego nikomu nie udowodniles. A "rdzenny" to inaczej "czystej krwi", nie rozumiesz tego?

Whiro
poniedziałek, 6 lipca 2020, 09:42

Kolejny kolega co kocha Rosję i ignoruje fakty. Myślisz że na 17 mln km2 wraz z Alaska Rosjanie nie zabili nikogo podczas expansji? A tereny Chin, Rzeczpospolitej, Turcji? Podaj mi może wielkie bitwy USA z Indianami lub ich ofiary. A może jakieś łagry lub krematoria? Amerykę płn podbijali europejczycy i w tym też Rosjanie. USA to późniejsze dzieje. A chyba nie masz pojęcia co to są te rezerwaty. One nie są zamknięte...

gnago
poniedziałek, 6 lipca 2020, 15:44

No kocy z odrą czy ospą nikt im nie sprzedawał . Zwyczajnie jak przedtem chanowi tak jarłyk mieli dawać carowi i mieli spokój. Dopiero żydokomuna to zmieniła . Ale w łagrach raczej ich nie sadzano . Tylko indywidualnie

czwartek, 9 lipca 2020, 14:55

A to akurat to Holendrzy.

poniedziałek, 6 lipca 2020, 11:30

Nie. Rosyjska kolonizacja Syberii była dalece bardziej humanitarnym przedsięwzięciem, niż amerykańska Dzikiego Zachodu.

Hmm
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:42

Dalej nie kumasz czy udajesz? Podaj mi te bitwy i miejsca masakr ludności indiańskiej. Nie doczytales też że USA nie kolonizowali Ameryki płn bo robili to Europejczycy. USA nawet 30% swojego terytorium odkupiło. Czyli Alaskę i Luizjanę. Jak wyglądały podboje mongolskiej Rosji wiemy dobrze po naszych sąsiadach i nas samych.

Orthodox
poniedziałek, 6 lipca 2020, 20:48

A to USA to państwo, które spadło z kosmosu i nie ma nic wspólnego z europejczykami uskuteczniającymi tam kolonizację. Pewnie jest coś takiego jak narodowość amerykańska powstała już po skolonizowaniu kontynentu. A rdzennych mieszkańców wybili i zdegenerowali też europejczycy, którzy po fakcie przyjęli obywatelstwo USA.

Co za dno
środa, 8 lipca 2020, 23:09

Hau hau. Brakuje argumentów?

poniedziałek, 6 lipca 2020, 12:28

Subiracy się nie zgodzą.

Den
niedziela, 5 lipca 2020, 14:15

Ile kopiejek za wpis?

niedziela, 5 lipca 2020, 17:28

2.A co,chcesz sobie dorobić Jak teraz leży hrywna?

CepCepa
niedziela, 5 lipca 2020, 20:52

Ale to Putin ma zapędy imperialne a nie ukraiński komik. I to ruskie trole oblegają jak osy miód europejskie portale internetowe siejąc zamęt i nienawiść do wszystkiego co nie jest ruskie i nie po myśli kremlowskiego satrapy

gnago
poniedziałek, 6 lipca 2020, 15:45

Wrocław to starodawne ukraińskie miasto nawet dzisiaj mieszka w nim kilkadziesiąt tysięcy Ukraińców. Już jarzysz te imperialne zapędy Ukrainy

Davien
niedziela, 5 lipca 2020, 19:46

Hrywna ichtamniecie stoi 2x lepiej od rubla:)

Fan daviena, eksperta od AIM-120 z 1973 roku i lopatek turbin widzianych od strony wlotu powietrza w silniku odrzutowym.
wtorek, 7 lipca 2020, 04:18

No to uwazaj devi. 1USD 27,0700 UAH, 1USD 107,3640 JPY. Wiec Hrywna jest drozsza od Jena Japonskiego. I czego to dowodzi dejvidku, ze gospodarka Ukrainy jest wieksza od gospodarki Japonii? No i znowu ci nie wyszlo.

Ha ha ha
środa, 8 lipca 2020, 23:11

I to wszystko tak "yntelygetnie" wywiodłes a propos rosyjskiego TOSa?? Ci za "inteligencja inaczej" ! Ale z ciebie pieniacz!

Fan daviena, eksperta od AIM-120 z 1973 roku i lopatek turbin widzianych od strony wlotu powietrza w silniku odrzutowym.
czwartek, 9 lipca 2020, 01:27

Zabolalo ze znowu zlapalem dejvidka na pisaniu bzdur? A dlaczego nie zapytales sie dejvidka, co jego komentarz odnoscie kursu hrywna dor rubel mial wspolnego do TOS-2. Zauwaz, ze dzieki mnie, dejvidek znowu sie czego nauczy (moze).

Davien
czwartek, 9 lipca 2020, 14:57

Jak widze tak prawda zabolała że dostałeś szału jak cie złapali na trollowaniu:) Ale skaml dalej, tylko to ci pozostało.

Fan daviena, eksperta od AIM-120 z 1973 roku i lopatek turbin widzianych od strony wlotu powietrza w silniku odrzutowym.
piątek, 10 lipca 2020, 11:49

No odpowiedziales na pytanie. I czego to dowodzi dejvidku, ze gospodarka Ukrainy jest wieksza od gospodarki Japonii?

Bartholem
niedziela, 5 lipca 2020, 17:17

Prawda w oczy kole?

:)
niedziela, 5 lipca 2020, 18:50

Podciagnij dresy.

kolejny montański tropiciel?
niedziela, 5 lipca 2020, 16:58

To może przypomnisz wszystkim żałosny tropicielu sowieckich szpionów, kto pierwszy i jedyny w historii użył broni atomowej przeciwko cywilom zabijając ponad 100 000 ludzi?

Żałosny jesteś
środa, 8 lipca 2020, 23:14

20 mln Rosjan zagłodzonych, zamęczonych, zamordowanych przez ich własnego "wodza"? Umiesz liczyć? Nie?

Wnuk Błochina
poniedziałek, 6 lipca 2020, 09:44

Rosja/zsrr nie potrzebowała atomu żeby zagłodzić, wymordować i wysiedlić dziesiątki mln ludzi.

Anty-Che
niedziela, 5 lipca 2020, 22:13

I ocalił przez to lekko licząc 500.000 amerykanów i 2- 3 mln Japończyków ? Bo tyle "żyć" kosztowałoby kolejne zdobywanie wyspy po wyspie w Wojnie na Pacyfiku. A po takich ciosach nastąpiło natychmiastowe zawieszenie broni i bezwarunkowa kaputulacja Japonii.

Szymon
poniedziałek, 6 lipca 2020, 11:35

To jest powszechny błąd w myśleniu. Dwie bomby atomowe nie rzuciły Japonii na kolana. Japończycy już wcześniej tracili więcej ludzi w nalotach i nie poddawali się. Z ich punktu widzenia nie było to na tyle straszne, żeby się poddawać. Natomiast straszna dla Japończyków byłą perspektywa radzieckiego desantu na wyspy macierzyste i zamiana cesarstwa w sowiecką republikę komunistyczną. Dlatego, jak tylko okazało się, jaki jest wynik walk w Mandżurii, zwinęli interes i poprosili Amerykanów o pokój. A jedyny warunek, jaki postawili, to nietykalność cesarza i jego rodziny. W ten sposób Cesarstwo ocalało.

Davien
czwartek, 9 lipca 2020, 15:00

Szymon, teraz to zmyslasz na potegę. Japonia poddała sie bo taka decyzje podjął cesarz po tym jak wojskowi stwierdzili ze nei są w stanie w zaden sposób ochronić japonskich miast przed powtórką Hiroszimy i Nagasaki. A dla twoje wiedzy, zapoznaj sie z planem Tojo dotyczącym obron Japonii zanim cos napiszesz.

Bzdury bzdury bzdury
środa, 8 lipca 2020, 23:15

Brednie. Za dużo ruskiej propagandy.

Vis
poniedziałek, 6 lipca 2020, 13:50

A czym niby Sowieci mieliby ten desant wysadzić ? Nawet zdiesiątkowana flota japońska rozprawiłaby się z sowiecką w mgnienu oka. Porównaj mozliwości floty USA i floty sowieckiej. To zagrożenie wysp macierzystych ze strony Sowietów to mit.

gnago
poniedziałek, 6 lipca 2020, 15:46

Bojcom flota nie potrzebna osłona lotnicza i tysiące tratew bambusowych

poniedziałek, 6 lipca 2020, 12:30

Bzdura. Uświadomili sobie, że jak się nie poddadzą to co pare dni znikać będzie kolejne miasto.

jeszcze jeden montański tropiciel?
poniedziałek, 6 lipca 2020, 11:20

Przestańcie bredzić obaj z Davienem. O komisji śledczej pod przewodnictwem ekonomisty J.K. Galbraitha, żaden troll oczywiście nie słyszał?

Davien
czwartek, 9 lipca 2020, 15:05

Wow a co Galbraith miał wspólnego z atakiem na japonie?? Bo w tym czasie zajmował sie biedaku Niemcami pracując dla Strategic Bomber Survey:) Wiec jaka komisja sledcza????

środa, 8 lipca 2020, 23:16

Bo ty nie bredzisz? Ha ha ha

Davien
poniedziałek, 6 lipca 2020, 09:44

Ile?? Ofiary zdobywania wysp Japonii szacowano na 1-2 mln po stronie Aliantów i nawet ponad 20mln po stronie Japończyków z powodu szalonego planu Tojo.

tiphareth
niedziela, 5 lipca 2020, 21:34

Rozpal raz slonce Japonczykom mysisz ofiarowac im drugie. Krag spalonych golebi pzdr

rene
niedziela, 5 lipca 2020, 20:57

Co innego obcym ale żeby Żukow użył broni jądrowej przeciw swoim żołnierzom to naprawdę trzeba mieć nieźle zryty ruski dzban

gregoz68
niedziela, 5 lipca 2020, 16:45

102 ojro z Brukseli:)

niedziela, 5 lipca 2020, 15:46

50 ,więcej niż twoja dniówka na papryce u bauera

dim
niedziela, 5 lipca 2020, 11:29

"... Jest to pewien stały trend. TOS-1 Buratino był uzbrojony w 30 rakiet, TOS-1A w 24 pociski a TOS-2 w 16..." - Niemniej proszę oczekiwać, że ten trend nie będzie miał na celu eliminowanie zestawów po 30-wyrzutni. A raczej wprowadzenie szeregu wersji tej broni, na wszystkie dystanse taktyczne. Proszę także oczekiwać, że wyrzutnie te będą przystosowane do maskowania marszowego, upodobniającego je do tysięcy innych ciężarówek. I proszę wreszcie zrozumieć, że WP nie ma przeciw tej broni żadnych innych szas, jak tylko wykryć ją i zniszczyć, zanim ta zbliży się na odległość odpalenia swej salwy. Czyli artyleria, artyleria, artyleria - zwiad, zwiad, zwiad. A nie jakieś tam złomowate fregaty i stare okręty podwodne, defilady, muzea i tysiące ton chełpliwych przemówień.

Olo
niedziela, 5 lipca 2020, 18:08

Żeby wyrzutnia się zbliżyła do WP, to chyba WP musi zacząć ofensywę na Moskwę lub przynajmniej na Mińsk, bo Rosjanie nie mają po co iść do Polski. Jeśli będzie tu broń nuklearna NATO, po prostu walną atomówką.

Anty rusofil
poniedziałek, 6 lipca 2020, 09:48

To właśnie typowe podejście rosyjskie. Każdy problem można rozwiązać bronią jądrową. Dlatego Rosja jest zła. Z terenów rosyjskich o wiele większy pożytek zrobiły by inne kraje które myślą nie tylko by za wszelką cenę rozwijać armię, zastraszać i grabic w celu bogactwa kilku agentów kgb i oligarchów (Żydów)

Anatol
niedziela, 5 lipca 2020, 22:14

Faszystowscy Rosjanie jakoś idą do Polski prze ostatnie 500 lat. I nie mogę się zatrzymać.

Kiks
niedziela, 5 lipca 2020, 21:41

Może tak, może nie. Ja bym raczej oszczędzał na kraje, które faktycznie ją posiadają.

dim
niedziela, 5 lipca 2020, 19:43

Właśnie nic podobnego. NATO pierwsze broni atomowej użyć nie może, a na "symetryczną wojnę" z pomocą takich tosoczek może po prostu nie być przygotowane. I nie jest - wiemy o tym wszyscy.

Orthodox
poniedziałek, 6 lipca 2020, 20:13

Broni atomowej nie użyje nikt z jej posiadaczy. Idiotyzm nie ma szans osiągnąć takich rozmiarów. Nawet Kim jest na to zbyt inteligentny, a zapędy Iranu też bardziej mają na celu zachowanie władzy, niż deklarowana chęć wypalenia Izraela. A co do NATO, to jest gwarantem pokoju w Europie od momentu powstania i będzie takim gwarantem dopóki będzie funkcjonować. I na pewno jest przygotowane na wojnę, nawet z udziałem takiej gwiazdy śmierci jak TOS.

Davien
poniedziałek, 6 lipca 2020, 09:45

Dim te tosoczkli jak je nazywasz NATO wybije bez najmniejszego problemu zanim w ogóle ich załogi zobaczą przeciwnika.

Da(łn)vien
wtorek, 7 lipca 2020, 03:41

Tak devi, ruscy maja czolgi ktore zostana wybite zanim zalogi zobacza przeciwnika, samoloty ktore nie widza innych jak im sie na skrzydle wyladuje. Tylko napisz devi, dlaczego tak sie ich boja twoi mocodawccy, ze wysylaja cie tutaj abys uskutecznial ta propagande?

Hop hop
środa, 8 lipca 2020, 23:18

Tłumacz ci nawala. Za mało kopiejek?

Da(łn)vien
piątek, 10 lipca 2020, 02:23

A tylko tyle masz do powiedzenia za swoje hrywny?

gnago
poniedziałek, 6 lipca 2020, 15:48

Davuś z punktu widzenia taktyki i strategii jesteś i będziesz mięsem armatnim. Zwyczajnie znasz się na tym jak świnia na niebie. A dlaczego świnia nie może znać się na astronomi. To sam wygooglaj drogi chłopcze

Co za dno
środa, 8 lipca 2020, 23:18

Oooo, Clausewitz się nam trafił. Ile rubli za wpis?

poniedziałek, 6 lipca 2020, 11:37

Davien, czasami piszesz całkiem fajnie, ale ta Twoja niezachwiana wiara jest denerwująca. Czy Nato wystrzela wszystkie czołgi, trasnportery itp?

Davien
czwartek, 9 lipca 2020, 15:07

Ichtamnietku, Rosja ma 45 TOS-ów na cała armie wiec jak widać nie ejst problemem ich wybicie.

Skąd się tacy biorą?
środa, 8 lipca 2020, 23:19

Czy wszystkie TOSy wyjadą z koszar?

Yugol
poniedziałek, 6 lipca 2020, 10:37

Davienku jako dowódca podzielił byś los Napoleona i Hitlera

Davien
czwartek, 9 lipca 2020, 15:08

Yugol ty się ciesz ze Hitler okazał sie rasistą bo inaczej po twoim ukochanym ZSRS nie pozostałoby sladu.Ale na szczęście dla Europy był i rasista i idiota.

Taaak?
środa, 8 lipca 2020, 23:20

Prorok jaki czy co? A może tylko "przemundrzały" troll?

Kot
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:47

To pomysł co było by gdyby Hitler dostał to wsparcie jakie dostał ZSRR od aliantów i gdyby nie było drugiego frontu.

Piotr ze Szwecji
niedziela, 5 lipca 2020, 11:29

KGHM nie rozwija produkcji w kierunku gotowych produktów, mimo ogromnych zysków. Polska corocznie traci na tym dziesiątki miliardów dolarów. Orlen może wyprodukować płyny do czyszczenia rąk tylko, kiedy uderzy Covid-19, bo inaczej nie ma odwagi zaistnieć z nimi na polskim rynku. PGZ szuka nowoczesnych rozwiązań dla środków termo-barycznych poza granicami Polski w ramach przetargu o termo-baryczne granatniki ręczne, bo nie ma po co nawet zwracać się do KGHM i Orlenu. ---------- Czy decydenci w MON i ministerstwie od rozwoju przemysłu, zdają sobie sprawę, że PGZ zakopie te wszystkie patenty i licencje uzyskane w offsecie w swoich zakurzonych szufladach fabrycznych bez żadnej korzyści dla unowocześnienia polskiego przemysłu (jak KGHM i ORLEN)? Plan biznesowy PGZ jest chorym bankrutem i nie daje zysków dla budżetu Polski bez zamówień z WP. PGZ absolutnie nie interesuje się aktywnym pozyskiwaniem kontraktów za granicą. Klienci zagraniczni muszą się bawić w petentów u PGZ, aby ta raczyła na eksport coś im wyprodukować i to często tandetnie. PGZ absolutnie nie interesuje się produkcją i usługami cywilnymi na polski rynek, przez co zakupione nowe technologie mają zerowy wkład w unowocześnienie polskiej produkcji przemysłowej. PGZ trwa zaklęcie w ślepej wierze, że zamiast wykorzystania wolnych mocy produkcyjnych swoich spółek, musi powoływać do życia specjalne nowe spółki do zupełnie oddzielnej produkcji cywilnej. MON winien wziąć pod uwagę negocjacje offsetów na nowe technologie dla innych spółek skarbu państwa, jak KGHM czy Orlen, które w odróżnieniu od PGZ zawsze przynoszą zyski Polsce.

gnago
poniedziałek, 6 lipca 2020, 15:52

Nie drogi laiku . Nie może bo linie produkcyjne normalnie trzaskają płyny do wycieraczek, do chłodnic etc. Był przestuj to zaczęli mieszać spirytus z woda i wodą utlenioną. Dzień przestoju i mogą robić napoje spirytusowe

poniedziałek, 6 lipca 2020, 13:24

Czy ty czasem czytasz i analizujesz swoje komentarze przed wysłaniem? Dziesiątki mld usd rocznie? Nie za mało może? Może bilionów? Wiesz dlaczego Orlen nie produkował płynów dezynfekujących? Bo nikt ich nie kupował! Rynek miał swoją ustaloną wielkość, a covid to zmienił - czasowo tylko. Produkcja broni to nie sklep "wszystko za 5zł". Jak ty sobie wyobrażasz produkcję w cywilnych zakładach z doskoku? Może jeszcze można by było fuchy po godzinach ze szwagrem? Ostatni offset po F-16 trafił także do prywatnych firm w Polsce, i nie był związany z obronnością.

Orthodox
poniedziałek, 6 lipca 2020, 19:49

Jak można braç na poważnie gościa, który za najważniejszy rodzaj sił zbrojnych, do tego gwarantujący nam sukces w ewentualnej wojnie z Rosją, uważa piechotę morską.

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 6 lipca 2020, 18:46

Nie powiedziałbym, że polski przemysł chemiczny jest największym w całej Europie, więc jest co w Polsce do budowania w ramach przemysłu chemicznego. Pisz dalej, że nic nie można, że nic nie da rady, że każdy rynek jest zabity gwoźdźmi, że nawet pojedynczej pinezki nie wciśniesz pomiędzy konkurencję cudzoziemców i etc defetyzm. Wiesz co różni zwycięzców od ofiar, to że zwycięzcy zawsze próbują? Raz po razie. Ofiara zaś poddała się już na samym początku nie próbując ni razu. Przypomina to może jakąś firmę komuś? PGZ i etc? Nie uczą tego już na podstawowych kursach ekonomicznych na uniwersytetach w Polsce? Sugeruję te szwedzkie w języku angielskim w takim razie. A co do produkcji wojskowej w cywilnych zakładach to polecam konsultację ze specjalistami z MON, którzy będą się tym zajmowali w razie "W", jeśli Zbrojeniówka posiada pod tym względem know-how laika.

środa, 8 lipca 2020, 20:19

Wygooglaj największy producent trotylu

Szymon
poniedziałek, 6 lipca 2020, 11:40

A co ma KGHM do pocisków termobarycznych?

tiphareth
niedziela, 5 lipca 2020, 21:38

Pulawy sp posiadaja takie mozliwosci. Polska nie podpisala konwencji o zakazie termobarycznej jak i kasetowej amunicji.

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 6 lipca 2020, 19:15

Faktycznie, polski przemysł chemiczny nie kończy się na Orlenie! Propozycja, aby obok PGZ te licencje rozwojowe trafiły też do Grupy Azoty, jest całkiem dobra. Produkcja cywilna nie szkodzi ani japońskim ani południowo-koreańskim firmom zbrojeniowym, tylko polskim i europejskim z jakiegoś chorego powodu. Kto inny ma prowadzić badania i rozwój technologiczny tych materiałów technologii, niż duży koncern chemiczny? WAT może zapewnić badaczy i zaplecze naukowe. To szeroka gama bojowych środków chemicznych, które łapią się pod napalm i termo-baryczną. Azoty winny tutaj współpracę z Mesko nawiązać, a otwiera się cała gama produktów końcowych od bomb lotniczych, przez pociski artyleryjskie, aż do rakiet używanych przez wojska lądowe. Orlen i KGHM nie powinny narzekać na dodatkowego klienta i też na tym zyskają.

dim
niedziela, 5 lipca 2020, 11:16

A jeszcze przpomnę niedawną rosyjską zapowiedź, że produkcja TOSów ostro wzrośnie, gdyż wyposażana będzie w nie każda dywizja. Powtarzam: każda dywizja. - Niech to do polskich decydentów wreszcie dotrze !

Wnuk Błochina
niedziela, 5 lipca 2020, 16:47

Gratulujemy wspaniałej Rosji że w exterminacji ludzi jest jak zwykle niedościgniona.

Jabadabadu
poniedziałek, 6 lipca 2020, 14:53

Każda wojna to eksterminacja ludzi. Podkreślam: każda, bez wyjątków. Dotarło?

LOL
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:51

Tylko niektórzy jadą równo po miastach mówiąc że to terroryści a inni starają się precyzyjnie uderzać nie atakując postronnych. Zobacz jak Rosja zrobiła sprytnie z każdego Ukraińca banderowca i każdego Syryjczyków którego atakują terrorystą. Dobra propaganda zawsze usprawiedliwi coś takiego, a Rosja jest w tym mistrzem.

W punkt
środa, 8 lipca 2020, 23:35

100% racji. W mordowaniu cywili pod byle pretekstem Rosja jest niedościgniona! Co tam samolot pasażerski, co tam szpitale, co tam kolumna uchodźców z dziećmi. Przecież to "terroryści"!

Wnuk Błochina
niedziela, 5 lipca 2020, 16:47

Gratulujemy wspaniałej Rosji że w exterminacji ludzi jest jak zwykle niedościgniona.

Davien
niedziela, 5 lipca 2020, 14:04

Dim, a do ciebei neich dotrze ze ta broń nie nadaje sie na symetryczne pole walki bo zostanie bez problemu zniszczona zanim zblizy sie na tyle by odpalic swoje pociski.

dim
niedziela, 5 lipca 2020, 19:46

Zamaskują to jako zwykłe ciężarówki, wśród tysiąca podobnych i nie zniszczysz. Nie będziesz wiedzieć które to są. Nie wiem czemu masz Rosjan za głupich ? Może i są głupi, że tak żyją wojnami, niemniej tym są właśnie bardzo groźni.

Uruchom myślenie
środa, 8 lipca 2020, 23:32

Co ty bredzisz? Nie zniszcze? Nie wiem czemu uważasz, że ciężarówki są bezpieczne w drodze na front? I obojętnie j a k i e, bo i tak, i zawsze to w s z y s t k i e będą celami! Kogo TY masz za głupich?? Kto GŁUPI nie będzie broniąc się niszczył w s z y s t k i e g o, co wykryje wrogiego?? Oszalałeś, czy tylko aż tak tendencyjnie myślisz, że w przekonaniu o swej racji, aż wyzbywasz się resztek logiki??

poniedziałek, 6 lipca 2020, 13:26

Ta, i "tysiące" ciężarówek śmiga przy linii frontu... weź Dima czasem na wstrzymanie;)))

QRF
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:24

A zaopatrzenie pod pancerzem wozisz? Wystarczy przejrzeć zdjęcia z początku walk w Gruzjii ile tam ciężarówek wjechało. Kompanie logistyczne, remontowe, inżynieryjne... to wszystko jeździ ciężarówkami. Problemem będzie dla Rosjan podprowadzenie tego zestawu do styku linii frontu nie ze względu na oddziaływanie przeciwnika ale na przepustowość dróg.

Orthodox
poniedziałek, 6 lipca 2020, 19:33

Akurat przepustowość dróg w krajach UE, to dla Rosjan dobrodziejstwo.

QRF
wtorek, 7 lipca 2020, 14:43

Na naszej wschodniej granicy nie ma dobrych dróg.

gnago
poniedziałek, 6 lipca 2020, 15:56

Wierzysz w czołgi z paroma telportami jedna w zbiorniku paliwa druga w karuzeli? Na jeden pojazd bojowy profanie drogi przypada najmniej dziesięc pojazdów transportowych. W życiu na polu walki nie napotkarza ideagramów apteczki czy porzuconych magazynków ani opcji niewyczerpalności

Kiks
poniedziałek, 6 lipca 2020, 09:37

Oni żyją jedną wojną, tą minioną, którą prawie przegrali ;). Sukcesy w historii to mieli tylko idąc na Wschód, kiedy nikt oporu nie stawiał.

Kiks
poniedziałek, 6 lipca 2020, 09:36

Oni raczej żyją jedną wojną. Tą minioną. Którą prawie przegrali ;). Zresztą generalnie sukcesy to mieli tylko idąc na Wschód, kiedy nikt nie stawiał oporu.

dim
środa, 8 lipca 2020, 09:19

Niestety, oni żyją już tymi kolejnymi wojnami. I wyciągają z nich wnioski, szykując się do kolejnej dużej.

Marek1
niedziela, 5 lipca 2020, 17:32

NIE przeceniałbym polskich zdolności C4ISR, a nawet uważam, ze są jedne z najsłabszych w NATO. Zrezygnowaliśmy z własnego, gotowego od 3-4 lat syst. wsparcia dla C4ISR od firmy Comarch i w zasadzie już prawie całkowicie polegać musimy na zdolnościach US Army. Przynajmniej w kwestiach zasięgowych 25km+...

poniedziałek, 6 lipca 2020, 12:32

Miałeś kiedy do czynienia z oprogramowaniem firmy Comarch? ..... no właśnie ;)

Tupetu więcej niż IQ
środa, 8 lipca 2020, 23:25

Jak nie masz n i c do powiedzenia, po co się odzywasz? Miales do czynienia z C4ISR od Comarcha? "No właśnie?"

niedziela, 5 lipca 2020, 15:48

Polska symetryczny konflikt może prowadzić z zulusami o ile Henri martini nie będą używać

Raf
niedziela, 5 lipca 2020, 15:46

W d...e byłeś i g...o widziałeś.

Bormann
niedziela, 5 lipca 2020, 15:40

Myśląc w ten sposób można w ogóle nie mieć wojska ani uzbrojenia no bo "zostanie szybko zniszczone" . Kolego środki rozpoznania , pozoracji no i trzeba mieć środki rażenia aby porazić wroga

ito
niedziela, 5 lipca 2020, 14:57

A idiota- Ruski będzie ją podprowadzał na stanowiska ogniowe otwarcie i bez osłony. Albo podprowadzi skrycie, angażując środki przeciwdziałania innymi systemami, i pierwszym sygnałem obecności w okolicy będzie usmażenie 40 hektarów stanowisk. Bez możliwości ukrycia się czy ucieczki za osłonę. Broń specyficzna, ale odpowiednio użyta może być mordercza.

Rejtan
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:16

-Panie poruczniku, zwiad donosi ze jada TOS-y! - Każ naszym się zgrupować gdzieś tak na góra 5 km od linii frontu i niech przypadkiem artyleria nie prowadzi ognia w naszym sektorze, bo mnie głowa boli od huku!

Stefan 1
poniedziałek, 6 lipca 2020, 01:24

Hektar to kwadrat 100 na 100 metrów, czyli 10 000 metrów kwadratowych. Jeśli salwa TOSa pali 40 000 metrów od, to pali na powierzchni czterech hektarów, a nie czterdziestu.

tiphareth
niedziela, 5 lipca 2020, 21:39

A polskie wojsko kewina na polsacie bedzie ogladac.

Kiks
niedziela, 5 lipca 2020, 17:07

Taaaa.... Osłona dla TOS, osłona dla WRE, osłona dla radarów, osłony dla Pancyrów itd. Tak nie da się. Zresztą ruscy nigdy tak nie potrafili. Uraaaaa i do przodu. I to widać.

QRF
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:41

No sam widzisz ile tego jest... może nam rakiet nie starczyć. "Uraaaaa i do przodu" tak szczególnie podczas wojny w Gruzji i aneksji Krymu, moskale już odrobili lekcje.

codybancks
niedziela, 5 lipca 2020, 17:00

My tez produkujemy broń termobaryczną i kasetową . Polska nie podpisała traktatu o zakazie produkcji tej broni i eksportujemy ją do innych krajów !!!

Marek1
niedziela, 5 lipca 2020, 18:33

Jaja sobie robisz ?? NIC takiego NIE ma miejsca ...

w
niedziela, 5 lipca 2020, 11:12

my nic nie produkujemy. Nawet ciezarówek. To sa skladaki z niemieckich części. O silnikachlepiej zamilknąć. A potrzeba ich tysiace

obst
niedziela, 5 lipca 2020, 15:07

Bo Polak to tołman ,naród rolników i robotników, tyle uczelni technicznych ,po co ? absolwent politechniki nie potrafi wymienić zamka w drzwiach ,wywiercić dziury w ścianie a wy chcecie żeby coś stworzył ,wynalazł?

ROTFL
poniedziałek, 6 lipca 2020, 17:05

Ruski durny trolu - mowisz chyba na podstawie obserwacji swoich specjalistow... Podeslac kilka filmikow z obrazkami z sowietow?

me
niedziela, 5 lipca 2020, 20:30

Pojecia nie masz, co robimy na polskich politechnikach. I niech tak zostanie.

Orthodox
poniedziałek, 6 lipca 2020, 19:24

Od projektów akademickich, do produkcji komercyjnej na przynajmniej krajową skalę, to jak stąd do Marsa. Niestety.

7plmb
niedziela, 5 lipca 2020, 14:12

Podobnie jak Kamazy wystarczy zerknac w prospekt teklamowy.

Lelum
niedziela, 5 lipca 2020, 11:03

Rosja zawsze gotowa do wojny.

Hektor
niedziela, 5 lipca 2020, 19:32

Znasz to powiedzenie „Jeśli chcesz pokoju, przygotuj się do wojny”? Skoro Rosja to kraj najbardziej na świecie miłujący pokój, to ... no cóż zawsze gotowa jest do wojny.

Orthodox
poniedziałek, 6 lipca 2020, 19:17

Powiem więcej. Rosja miłuje pokój do szpiku kości.

dim
niedziela, 5 lipca 2020, 11:03

Bardzo ciekawa jest jednak następna część wypowiedzi generała Pentarasa. Zapytany, co jego zdaniem miał na myśli prezydent (Cypru) Anastasiadis, ostrzegając, że starcie zbrojne oznaczać będzie także koniec cypryjskiego hellenizmu, odpowiedział: Myślę, Panu Prezydentowi chodziło o niewspółmierność sił stron na Cyprze - jako tym słabym ogniwie. Turcja, jako strona przegrana, wyszłaby ze starcia w Grecji, ale powetowałaby to na Cyprze.

dim
niedziela, 5 lipca 2020, 19:48

Oj ! A to jak się tu znalazło ? Post który wylądować miał w artykule o wojnie na Śródziemnym :)

Davien
niedziela, 5 lipca 2020, 11:00

Polska ma doskonałe zaplecze naukowe w postaci wielu Akademii Medycznych. Wojsko Polskie powinno stworzyć instytut badawczy, w którym znajdą zatrudnienie studenci medycyny i powinniśmy iść w kierunku opracowania nowych form broni biologicznej. Żadna wroga armia nie zaryzykuje ataku wiedząc, że mamy broń, dla której nie ma różnicy czy to szeregowiec na froncie, generał w sztabie czy lekarz w szpitalu.

QRF
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:49

Namawiasz do zerwania Protokołu Genewskiego i konwencji BWC? Zejdź na ziemię...

Davien
czwartek, 9 lipca 2020, 15:13

Nie ja ale moja kiepska kopia z Olgino. Choc myslałem ze to zauwazysz.

QRF
czwartek, 9 lipca 2020, 17:26

Jakim trzeba być "pajacem" żeby się pod kogoś podszywać. Współczuje Davien.

tiphareth
niedziela, 5 lipca 2020, 21:42

Atak fauna i flora. Zasadzic namorzyny nad bugiem i za 10 lat pod Moskwe podejda drzewa

Orthodox
niedziela, 5 lipca 2020, 21:34

Marna podróbko Daviena! Demo skutków użycia i działanie broni biologicznej w dzisiejszych czasach, możesz obserwować od jakiegoś pół roku. A teraz sobie wyobraź, że to nie jakaś ostrzejsza grypa, tylko naprawdę coś mocnego.

gnago
poniedziałek, 6 lipca 2020, 15:59

??///// To ekonomiczny skok na kasę z pandemią nie ma nic wspólnego. Dżuma w Mongolii owszem

niedziela, 5 lipca 2020, 16:54

Ale odjazd, szczególnie ze studentami...choć w dobie QOT

Maczer
niedziela, 5 lipca 2020, 10:59

Zamiast dostosować taktykę do naszych specyficznych warunków terenowych oraz potencjału przeciwnika, nasi decydenci na sile kupują zabawki, które jeśli na prawdę przyjdzie ich użyć będą nic nie warte. Nie wspominając, że jedyny pomysł na obronę to powtórka z 39 - rozwinąć masę wojska na granicach i czekać na pomoc. Niestety nie potrafimy szybko i elastycznie reagować na zmiany zachowania potencjalnego przeciwnika oraz wynajdować nowych sposobów neutralizacji przewagi, choć mamy do tego potencjał technologiczny (choćby Gunnica, czy Warmate) i kadrowy (niestety po białych księgach tego nie widać). Za to parady robimy najlepsze .

Marek1
niedziela, 5 lipca 2020, 17:36

..."rozwinąć masę wojska na granicach" !?!?! We wrześniu 39r mieliśmy faktycznie masę wojska, choć i tak nie doszło do pełnej mobilizacji rezerw. Obecnie bojowa część WP to ledwo 25-30 tys. ludzi. CO ty chcesz ... rozwijać ??

facepalm
niedziela, 5 lipca 2020, 20:33

Daje wiecej: 2-3 tys. Kto nastepny?

dim
niedziela, 5 lipca 2020, 10:37

A następna sprawa, znana mi z Grecji jest ta, że na greckich forach pisują jacyś blogerzy najwyraźniej znakomicie zorientowani w szczegółach dot. rosyjskiej wojskowości. Ewidentni ludzie wpływu, przy tym bardzo negatywni wobec Polski, iemniej podkreślam, że świetnie zawsze poinformowani. I jednemu takiemu napisało się raz przy dyskusji o TOS'ach, że rosyjskim założeniem, jest posiadanie do TOS także pocisków o zasięgu 10 km. Czyli rozmyślnie większym, od klasycznego zasięgu np. NATO'wskich zmotoryzowanych moździerzy. By mogli spalić je, zaraz po wykryciu, a zanim te jeszcze zbliżą się na odległość otwarcia własnego ognia.

Fanklub Daviena
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:17

Moździerz nie wygra z TOSem z uwagi na szybkostrzelność. Moździerz musi się wstrzelać a odpalenie zapasu rakiet TOSa trwa krótko.

Davien
czwartek, 9 lipca 2020, 15:14

Tyle ze Rak posle ta serię z 8km a TOS... A TOS sobie ładnei i efektownei wybuchnie zanim cos odpali.

Rejtan
czwartek, 9 lipca 2020, 11:42

tak, tylko czas rozwinięcia TOS1 to prawie 5 minut, a Rak to 3 minuty. Potem ma dwie minuty na oddanie 12 strzałów: którymś trafi...

Orthodox
poniedziałek, 6 lipca 2020, 19:12

Moździerz to broń która takiego Tosa ma wyeliminować, zanim ten zajmie pozycję i odda salwę. Do tego potrzebne skuteczne rozpoznanie i SKO, a to już nie jest problem na tych dystansach.

dim
wtorek, 7 lipca 2020, 04:31

Toteż Rosjanie przygotują także wersje pocisków do TOS o mniejszym ładunku, ale zasięgu większym, niż moździerze. A u nich także "sktuteczne rozpoznanie i SKO nie jest problemem, na tych dystansach".

tiphareth
niedziela, 5 lipca 2020, 21:43

po czy przed przekroczeniem granicy?

Davien
niedziela, 5 lipca 2020, 11:48

Jak widac nawet teraz zasięg to ok 6km wiec cos chyba nie wyszło albo Rosjanom albo temu blogerowi:)

dim
poniedziałek, 6 lipca 2020, 14:20

To ja pisałem Ci o 6 km, Ty upierałeś się, że maksymalnie 3,5. I tak samo zrobią owych 10 km zasięgu. A cóż to dla Rosjan za problem techniczny ? Ważne, że wiedzą po co im to będzie potrzebne.

Orthodox
poniedziałek, 6 lipca 2020, 18:56

Problemem jest stosunek masy mieszanki do ilości paliwa gwarantującej zasięg.

dim
wtorek, 7 lipca 2020, 04:33

Z artykułu sam widzisz, że ten zasięg podnoszą. I podobnie mieć będą pewną liczbę pocisków o zasięgu jeszcze większym. Choć mniejszym ładunku. Np. aby spalić Raki, zanim te zbliżą się na odległość strzału własnego.

Rejtan
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:22

To powinni od razu zrobić 100 km, jak to nie jest problem techniczny. Bo rozumiem że do tej pory było około 4 km bo ... co? Wzrost z 4 do 10 to 2,5 raza więcej, może by tak zrobić Su35 z prędkością max Ma4,5 ? Co to za problem?

dim
wtorek, 7 lipca 2020, 04:39

Przy właściwym rozpoznaniu, wystarcza, że zasięg twojego środka ogniowego będzie większy, niż zasięg środka przeciwnika.

Maras2
niedziela, 5 lipca 2020, 20:15

Oj davien ty znowu swoje. Przeciez ruski nie poda prawdziwego zasięgu. Predzej bym sie sklanial ku 10 km niz 6. Tylko nie wiesz tego ani ty ani ja.

Rejtan
czwartek, 9 lipca 2020, 11:45

Te dane o zasięgu to dane z przetargów: tam raczej ruski nie skłamie ( bo jak by to wyglądało potem podczas testów: napisaliśmy 10 a jest 6 bo tak lepiej wygląda? )

dim
środa, 8 lipca 2020, 09:24

Będą mieć do dyspozycji rakiety na kilka zasięgów. W tym te dalekie. I właśnie chodzi o to, by były dalsze niż zasięg naszych moździerzy. I nie będzie to żadna "fantastyka naukowa", a ich racjonalne postępowanie.

Rejtan
czwartek, 9 lipca 2020, 11:49

Teraz pojechałeś: będą produkować kilka typów rakiet? I kilka typów certyfikować? Podaj choćby jeden przykład rakiet jednego typu w dwóch wersjach zasięgowych ? ( nie typów głowic czy typów naprowadzania, ale zasięgu).

Davien
poniedziałek, 6 lipca 2020, 09:48

Maras pisałem kiedys że nie uprawiaj fantastyki nienaukowej ale jak widac nie dotarło do ciebei:))

Grzyb
niedziela, 5 lipca 2020, 10:33

Ponieważ Polska nigdy nie podpisała konwencji zabrabiajacej nam produkcji i użycia broni termobarycznej i kasetowej, powinniśmy iść także tą drogą co ruskie i nasze Langusty wyposażyć w rakiety przynoszące te dwa rodzaje ładunków.

Marek1
niedziela, 5 lipca 2020, 17:39

Po co podpisywać jakieś konwencje ? Polskie, partyjne matoły, których permanentnie wybieramy do władzy sami z siebie likwidują poszczególne rodzaje uzbrojenia lub amunicji ...

Orthodox
niedziela, 5 lipca 2020, 15:07

Wielkość głowicy pocisków Langusty nie gwarantuje odpowiedniego efektu, chyba że diametralnie zmniejszyłby się zasięg, podobnie jak w rosyjskim rozwiązaniu. Ładunki termobaryczne potrzebne do wywołania odpowiedniego efektu są duże objętościowo.

Rejtan
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:25

zgoda: ale były już w Polsce badane nowoczesne mieszanki pow-paliwowe o wysokich parametrach. Teraz wyobraź sobie salwę 40 pocisków 122 mm na 70 kilometrów które zmiotą nie 40000 m2 ale tylko 10000 ( czyli 1 hektar ) . Mało?

Orthodox
poniedziałek, 6 lipca 2020, 18:49

Po pierwsze, zasięg Langusty to max 40 a nie 70 km, a i tak trafienie salwą niekierowanych pocisków w kwadrat 100x100m to misja niemożliwe. Chyba że byłyby to pociski korygowane, co albo zmniejsza głowicę, albo zasięg.

Rejtan
czwartek, 9 lipca 2020, 11:57

Po drugie: docelowy pocisk do Langusty to ok.60 km. Po trzecie : kołowy błąd trafienia Langusty to ok. 30 m przy 40 km, mam nadzieję że nowsze npr przy 60 km nie przekroczą 20 m. 40 pocisków odłamkowych powinno załatwić kwadrat 200x200 m.

tiphareth
niedziela, 5 lipca 2020, 21:45

A salwa z Langusty to wstrzas mozgu powoduje w r300m?

dim
niedziela, 5 lipca 2020, 10:28

I wielokrotnie pisałem tu Państwu, że w razie wojny z Rosją, jasne że może to być z naszej strony tylko wojna manewrowa, Wojsku Polskiemu przyjdzie wielokrotnie pokonywać teren dokładnie wypalony pożarem. Gdzie wszystkie polskie pojazdy widoczne będą jak na dobrze oświetlonej tarczy strzeleckiej. - Owszem, już to widywałem w Grecji, po wielkich pożarach 2007, gdy to zupełnie niewidoczne dawniej leśne, przy tym górskie instalacje obronne nagle pojawiały się jako idealnie widoczne cele. Toteż Wojsko Polskie bezwzględnie winno być wyposażone także w maskowania dobrze spełniające swą rolę także w terenie wypalonym pożarem. Lub oddział przestanie istnieć, niemal niezwłocznie po wkroczeniu na taki teren i oczywiście natychmiastowym wykryciu tam przez drony.

tiphareth
niedziela, 5 lipca 2020, 21:48

Taka taktyka jest stosowana od 200lat przez rosjan ale jak sa w odwrocie.

dim
wtorek, 7 lipca 2020, 08:26

@tiphareth - Rosjanie w odwrocie wypalali WSZYSTKO. Zajmowały się tym specjalne oddziały kobiece... Gdy tutaj chodzi o wypalanie sobie drogi w planowanym natarciu. Lub odgrodzenie się pasem wypalonego gruntu, jako przeszkoda, na kierunku oczekiwanego pochodu/ataku przeciwnika. Co stosowali także Amerykanie w Wietnamie, m.in. chemią.

Fanklub Daviena
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:18

" 200lat przez rosjan ale jak sa w odwrocie." a jak szli na Berlin to Niemiec nie podpalali, bajarzu? :)

Orthodox
poniedziałek, 6 lipca 2020, 18:37

Podpalali, ale swoje ,,własne" ziemie, na zasadzie pozostawienia spalonej ziemi. Tak było i podczas pierwszej wojny światowej (że przypomnę bieżeństwo, jeśli wiesz co to było), jak i podczas hitlerowskiego blitzkriegu.

Lgyri
niedziela, 5 lipca 2020, 17:40

A jak myślisz poco my kupujemy ten ruski węgiel? Po to żeby się nim wymazać i nie bedzie nas widać na spaleniźnie i w nocy. Nawet nas nie wyczują bo śmierdzi po rusku ;)

Ass
niedziela, 5 lipca 2020, 10:23

I to są kły, a nie jak u nas opatrzność i najemnicy.

7plmb
niedziela, 5 lipca 2020, 14:14

A teraz kup sobie słoniny za rubelki za ten wpis.Kto pozwoli by to ustrojstwo dotoczyło sie na 6 km ??

BUBA
niedziela, 5 lipca 2020, 15:26

To toruje drogę czołgom. Dlatego jest na podwoziu gąsienicowym by wydusić panów z PPK na trasie uderzenia klina pancernego. W wypadku walk w mieście wydusi cały budynek. Są zdjęcia z Iraku jak jest prowadzony ostrzał budynku TOSem. Poszukaj sobie na Youtub........................ ................................................................................................................................................ Idealny na partyzantów, WOT i przełamywanie umocnionych linii obronnych..atak czołgów też zatrzyma bo silniki się zadławią bez powietrza nawet jeżeli będą miały systemy podtrzymywania życia to nigdzie nie pojadą. A ten czas wystarczy dla dobrze wstrzelanej BM-21 by sprawę zakończyć czy to będą LEO czy Abramsy czy T-72. Bez różnicy do spalania paliwa potrzeba powietrza................................................................................................................................

Rejtan
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:28

A nasze Langusty, Kraby, Himarsy i Warmate2 bedą stały i czekały, czekały, czekały....

BUBA
poniedziałek, 6 lipca 2020, 23:22

Oni strzelają pierwsi...więc maja przewagę.

Rejtan
czwartek, 9 lipca 2020, 12:01

Tym TOS strzelają pierwsi? To trochę daleko mają do Krabów czy Langust. Poza tym atakujacy nie strzela pierwszy. Atakujacy musi: a/ dojechać b/ zrobić zwiad/rozpoznanie celu c/ rozwinąć stanowisko ogniowe Myslę że jednak pierwsi strzelać będa atakowani, szczególnie artyleria średniego zasięgu i ew. lotnictwo

Fanklub Daviena
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:22

TOSy nie są na czołgi. W rosyjskiej doktrynie wykryte wrogie zgrupowanie czołgów unieruchamia się minowaniem narzutowym a następnie wykańcza artylerią ogniem pośrednim "z głupiej" amunicji... Tanie i skuteczne... TOSy czy napalm nie są skuteczne na współczesne czołgi.

dim
wtorek, 7 lipca 2020, 08:28

Wystarczy, że TOSy trwale wywołują taką widzialność czołgu, na danym terenie, że można go natychmiast skasować już czymkolwiek.

BUBA
poniedziałek, 6 lipca 2020, 23:24

Walki na Ukrainie pokazują co innego. Całe kolumny zmechanizowane i pancerne zniszczone przez BM-21....................................................................................................

Orthodox
poniedziałek, 6 lipca 2020, 18:28

Taktyka rodem z drugiej wojny światowej. Jedyna innowacja, to te minowanie narzutowe, zamiast ręcznego stawiania pola minowego. Choć pewnie mechanizacja dotarła tylko do jednostek doborowych.

Fanklub Daviena
poniedziałek, 6 lipca 2020, 20:45

Minowanie narzutowe artylerią lub lotnictwem wykrytego ugrupowania przeciwnika, komiku, a nie "mechanizacja dotarła do jednostek doborowych". Jak wykrywają przeciwnika, to by nie spier... przed zniszczeniem unieruchamiają go minowaniem narzutowym przy pomocy lotnictwa lub artylerii. A jak jest unieruchomiony, to rozwalają artylerią. Zamiast się błaźnić przeczytaj jakieś amerykańskie raporty z walk w Donbasie.

tiphareth
niedziela, 5 lipca 2020, 21:50

worki z cementem tez podobnie lataja. Zadusic spalanie?

Davien
niedziela, 5 lipca 2020, 11:49

Taak, "kły" o zasieg 6km.... Ale na cywilów w niechronionych miastach .

RUDY
niedziela, 5 lipca 2020, 13:56

Prawidłowo Devi, prowadząc współczesne operacje wojskowe, najważniejsze jest zmierzenie za pomocą władcy zasięgu ognia środków zniszczenia potencjalnego wroga. ;)

Marek1
niedziela, 5 lipca 2020, 17:43

Trzeba być kompletnym dyletantem, by NIE wiedzieć, ze w nowoczesnej wojnie zasada - pierwszy widzę-pierwszy strzelam-pierwszy niszczę jest bodaj NAJWAŻNIEJSZA.

tiphareth
niedziela, 5 lipca 2020, 21:52

Liczy sie mozliwosc zalania woda obszarow potencjalnych w strategi wroga.

y
niedziela, 5 lipca 2020, 11:28

U WAS najemnicy - Wagnerowcy - rzeczywiście szczerzą kły. A przy spotkaniu z poważniejszym przeciwnikiem (przypomnij sobie Syrię) nawet opatrzność im nie pomogła. U nas za to są Raki - których Rosjanie nie mają. I cała reszta "skorupiaków". I mimo Waszego ujadania, będzie ich jeszcze więcej! Tak więc nie mamy się czego wstydzić. A i inni po malutku nam zaczynają naszej artylerii zazdrościć.

QRF
poniedziałek, 6 lipca 2020, 17:28

Tak, tak, tak... proponuję najpierw sprawdzić czym dysponują (artyleria lufowa i rakietowa) Rosjanie w obwodzie Kaliningradzkim. Potem sprawdzić jak daleko są garnizony 16 Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej, a dopiero później się wypowiadać. Ty myślisz że Rosja wypowie nam wojnę i grzecznie poczeka aż wszystkie skorupiaki dojadą na front? NIE, walną w najbliższe garnizony, porty, lotniska, składy i węzły komunikacyjne Iskanderami i do nas wjadą.

Davien
czwartek, 9 lipca 2020, 15:20

QRF, obojetnie co maja powyżej 70km sobie nie postrzelają bo taki jest maksymalny zasięg Smiercza, artyleria to maks 40km( Piony). Iskanderów mają 12 wyrzutni czyli maks 48 pocisków. Cos ci zabrakło chyba rodków ogniowych:)

QRF
czwartek, 9 lipca 2020, 17:24

9. Brygada Kawalerii Pancernej im. króla Stefana Batorego 8km od granicy. 9 Warmiński Pułk Rozpoznawczy ok 20km od granicy. 20 Brygada Zmechanizowana w Bartoszycach 50km od granicy. 11. Mazurski Pułk Artylerii 10km od granicy. 15. Gołdapski Pułk Przeciwlotniczy 3km od granicy. Starczy czy dalej wymieniać?

wtorek, 14 lipca 2020, 02:41

No i zamiotles trolla. Brawo.

złośliwy
niedziela, 5 lipca 2020, 17:31

Zasymilowany :)?

Qń swawolny
niedziela, 5 lipca 2020, 16:44

Tak więc, nie mamy się czego wstydzić, a i inni pomalutku zaczynają nam zazdrościć artylerii.

niedziela, 5 lipca 2020, 16:40

A i inni, pomalutku zaczynają nam zazdrościć artylerii.

rozpłaszczony
niedziela, 5 lipca 2020, 14:48

Czego zazdrościć ? Całych 48 Krabów i 64 Raków , trochę Langust , zero artylerii o zasięgu powyżej 50 km . To rzeczywiście potęga + braki w amunicji i dedykowanym rozpoznaniu . Chyba w kategorii żartu można uznać wypowiedz , że możemy się przeciwstawić Rosji i powinna się nas obawiać . I liczy się tylko to co mamy obecnie a nie za 5 -10 lat , bo co jak agresor zaatakuje w tym czy przyszłym roku .

Rejtan
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:32

W tym czy w przyszłym roku to agresor bedzie miał 4 sztuki TOS2, 2 sprawne T14 i może kilka więcej t90. A przez białoruś to armia przejdzie niezauważona i w 2 minuty....

7plmb
niedziela, 5 lipca 2020, 20:13

Gdyby się Twoja Rosja nie obawiała nie byłoby by tu Twego wpisu.A teraz idż i kup sobie słoniny.

wtorek, 14 lipca 2020, 02:40

A ty idz kup sobie musztardy i tampona. Potanialy.

Marek
niedziela, 5 lipca 2020, 10:58

Zgadzam się, nie tylko brak nam podobnej broni, ale też nie nie zamierzamy jej produkować, mimo że mamy technologię produkcji mieszanki termobarycznej.

Davien
niedziela, 5 lipca 2020, 20:07

Marek, akurat takiej broni jak TOS nie potzrebujemy, za to głowice termobaryczne do Feniksów czy bomb byłyby dosyc przydatne, nawet można by je zastosowac w czyms ala JDAM

Orthodox
poniedziałek, 6 lipca 2020, 18:21

Davien. Bomby termobaryczne, przy swoim wagomiarze mają swoją siłę, jednak pociski kal. 120-155 to nie ten oczekiwany efekt.

Davien
czwartek, 9 lipca 2020, 15:22

Orthodox, pisałem o takiej broni jak TOS jakbys nei zauwazył. Głowica Feniksa to zdaje sie 18kg ładunku wiec mała nie jest. i nie leci jedna ale tak z 40-sci w salwie.

poniedziałek, 6 lipca 2020, 00:52

My potrzebujemy twoich AIM-120 z 1973 roku.

nie kłam, fanie Daviena u pocisków z 1973
poniedziałek, 6 lipca 2020, 13:31

Davien w komentarzu pod artykułem o Super Hornet ach dla Luftwaffe napisał, że niemieckie Phantomy przenosiły AIM-9L i AIM-120, ale NIE NAPISAŁ, że przenosiły te pociski w 1973 roku. To dopowiedział sobie już ktoś inny, podając zresztą z kapelusza datę 1972. Tak wynika chociażby z komentarzy, które sam już parę razy cytowałeś. Choćbyś nie wiem ile razy to powtarzał, prawda jest inna i każdy może sobie to sprawdzić, czytając komentarze pod tamtym artykułem.

LOL
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:58

Wpisy takich ludzi to typowy przykład wprowadzania chaosu i robienia chlewa przez rosyjską brać.

Fan daviena, eksperta od AIM-120 z 1973 roku i lopatek turbin widzianych od strony wlotu powietrza w silniku odrzutowym.
wtorek, 7 lipca 2020, 03:38

I znowu ta "ruska brac". A tearz napisz LOL, taki wyzywajacy i ublizajacy wszystkim od "trolli", "ruskow" i uzywajacy innych obrazliwych epitetow dejvidek to dla ciebie w porzadku? To jest twoj standart? A nie wypowiedzi dejvidka o AIM-120 z 1973 roku jak i innych jego bzdur, zeby wprowadzic chaos, jak tutaj pokazujesz, tylko zeby pokazac, ze gardzacy innymi i obrazajacych wszystkich, zarzucajacy wszystkim "zerowa wiedze" dejvidek jest osobnikiem, ktorego wiedza nie ma analoga, jest zerowa. No bo jaka wiedze ma gosciu, ktory pomijajac juz wczesniej cytowane przeze mnie brednie wypisuje, cytuje: "MiG-23BN/MIG-27 to maszyny szturmowe, własnei odpowiedniki takich Su-25 czy A-10, Su-17 to maszyna uderzeniowa" (Defence 24, artykul pod tytulem: "Lekkie myśliwce na świecie. Cz. 2 - potomkowie samolotów szkolnych", sa tam tez innego jego brednie zwiazane z tematem respektowania przez Niemcy Traktatu Wersalskiego, ktore zostaly natychmiast obalone), a na przedstawienie dowodow ze to nie prawda odpowiada: "Czyzby ci nei napisali w okólniku z GRU czym jest MiG-27??". Ja wiem, ze wy lubicie tylko trzelac do jednej bramki i nazywac wszystkich ktorzy maja inne zdanie "ruskimi". Co jest smutne, gdy juz "wam" sie cos udowodni nie potraficie przyznac racji, tylko dalej brniecie w swoje teksty jak twoj powyzszy o rosyjskiej braci. A gdyby dejvidek, tak jak mu giedys pisalem, nabral troche kultury i oglady, szanowal by innych to nikt by sie z niego nie nabijal i nikt sie niego nie czepial. Zrozumcie w koncu chlopcy, nie kazdy kto ma inne zdanie, czegos nie wie lub sie pomyslil musi byc od razu "klamca", "ruskim trollem", "rosyjska bracia". Chyba od tego jest te forum, zeby przekazywac sobie informacje, prawda? Tylko ze mozna to robic w kulturalny sposob. A jak dla przykaldu taki dejvidek napisze bajki, to co, trzeba siedziec cicho i przytakiwac, aby nie narazic sie na wasze wyzwiska?

Rejtan
czwartek, 9 lipca 2020, 12:09

No i historia potwierdziła: MiG23/27 jako maszyny nie spełnijace wymagań myśliwca zostały wycofane z uzbrojenia Rosji przed MiG21bis . Bo nie były myśliwcami: lepiej nadawały się do atakowania celów naziemnych, ale i tu były gorsze od Su17 czy Su25.

Fan daviena, eksperta od AIM-120 z 1973 roku i lopatek turbin widzianych od strony wlotu powietrza w silniku odrzutowym.
piątek, 10 lipca 2020, 02:18

Co sie potwierdzilo? Ze MiG-27 to odpowiednik A-10? Dobre. Kolejny mistrzu co nie potrafi czytac ze zrozumieniem.

Davien
czwartek, 9 lipca 2020, 15:28

MiG-27 był maszyna szturmową bazujaca na MiG-23 i przeznaczona wyłacznei do zadań uderzeniowych. Tyle ze jak widac funek nawet nei wie co to jest za samolot.

Fan daviena, eksperta od AIM-120 z 1973 roku i lopatek turbin widzianych od strony wlotu powietrza w silniku odrzutowym.
piątek, 10 lipca 2020, 02:17

dejvidku, ty wypisywales, ze MiG-27 to odpowiednik A-10, znowu cie zacytuje: "MiG-23BN/MIG-27 to maszyny szturmowe, własnei odpowiedniki takich Su-25 czy A-10, Su-17 to maszyna uderzeniowa" (Defence 24, artykul pod tytulem: "Lekkie myśliwce na świecie. Cz. 2 - potomkowie samolotów szkolnych". I ty masz tupet pisac ze ja nie wiem co to za samolot. No ale fakt, taki ekspert jak ty, co wypisywal o lopatkach turbin widzianych od stronu wlota powietrza w silniku odrzutowym wie najlepiej.

Marek1
niedziela, 5 lipca 2020, 17:45

Takową mieszankę można produkować nawet w garażu/piwnicy, o ile będą dostawy wcale nietrudno dostępnych elementów. Zresztą w PRL istniała produkcja głowic termobar.

Jabadabadu
poniedziałek, 6 lipca 2020, 15:01

Zgoda, trzeba tylko jeszcze trochę znać zjawiska falowe, a najlepiej te zachodzące w zbiornikach przestrzennych. Reszta to pikuś. Ale to już było ...

B
niedziela, 5 lipca 2020, 16:46

Skoro nie zamierzacie, to po co chwalicie się tym?

Tweets Defence24