Reklama

Pierwsi certyfikowani operatorzy bojowych dronów Warmate

27 kwietnia 2018, 16:08
Warmate

Fot. DWOT


Dziewięciu żołnierzy, w tym pięciu pełniących terytorialna służbę wojskową przeszło w tym tygodniu certyfikację w roli operatorów dronów uderzeniowych krótkiego zasięgu Warmate – poinformował w piątek rzecznik prasowy Dowództwa Wojsk Obrony Terytorialnej ppłk Marek Pietrzak.

Szkolenie przeprowadzili inżynierowie i trenerzy z firmy WB Electronics, która jest dostawcą systemu. Odbyło się ono w ciągu ostatnich dwóch tygodni, a certyfikację przeprowadzono w ostatnią środę i czwartek. W jej trakcie operatorzy naprowadzali drony z głowicami bojowymi.

Z wynikiem pozytywnym szkolenie ukończyło dziewięciu z dziesięciu kandydatów na operatorów, którzy uzyskali uprawnienia do obsługi i naprowadzania bojowego dronów uderzeniowych krótkiego zasięgu. – Najlepszy wynik uzyskali ex aequo żołnierz WOT pełniący terytorialną służbę wojskową oraz żołnierz zawodowy z innego rodzaju sił zbrojnych – poinformował ppłk Pietrzak. Przy okazji podpisywania kontraktu na Warmate’y w listopadzie 2017 r. przedstawiciele MON informowali, że nowe uzbrojenie trafi nie tylko do WOT, ale i do wojsk operacyjnych, w tym do Wojsk Specjalnych.

Fot. DWOT
Fot. DWOT

Docelowo operatorzy dronów uderzeniowych będą pełnić służbę w grupach wsparcia informacyjnego w brygadach WOT. Dowództwo tego rodzaju sił zbrojnych zapowiada, że w najbliższych miesiącach są planowane kolejne szkolenia. Operatorzy z najlepszymi wynikami, mają zostać objęci szkoleniem instruktorskim.

Fot. DWOT
Fot. DWOT

Rzecznik Dowództwa WOT zapowiedział, że drony Warmate w pierwszej kolejności trafią do brygad WOT, które powstały w pierwszym etapie formowania tego rodzaju sił zbrojnych, a więc na Podlasiu, Lubelszczyźnie i Podkarpaciu.

Szkolenie w tym naprowadzania bojowe potwierdziły założone przez gestora tego typu systemów – Dowództwo Wojsk Obrony Terytorialnej – skuteczność i walory bojowe. Na obecnym etapie wdrożenia systemu uwaga gestora będzie koncentrować się na trzech aspektach: rozwijaniu integracji dronów uderzeniowych krótkiego zasięgu z systemami rażenia sił zbrojnych, rozwoju technologicznym systemu, a także na nasycaniu sił zbrojnych zdolnościami do obsługi tego typu uzbrojenia.

rzecznik DWOT ppłk Marek Pietrzak

Wojsko Polskie jest jednym z pierwszych w NATO, które rozpoczęło wdrażanie dronów uderzeniowych krótkiego zasięgu. Wartą ponad 100 mln zł umowę na Warmate’y podpisano w listopadzie 2017 r. Kontrakt obejmuje 100 zestawów po 10 dronów, a także pakiet logistyczny i szkoleniowy. W skład tego ostatniego wchodzą m.in. bezzałogowce wielokrotnego użytku – pozbawione głowicy bojowej, ale o wzmocnionej konstrukcji – uzupełnione ćwiczebnymi celami w formie elastycznej siatki, która amortyzuje uderzenie.

Warmate to system bezzałogowców klasy mikro, przeznaczonych do wykonywania misji rozpoznawczych lub uderzeniowych. Może być wyposażony w głowicę obserwacyjną, uzupełnioną o ładunek bojowy (odłamkowo-burzący lub kumulacyjny, o przebijalności do około 240 mm, bądź termobaryczny), co sprawia, że może być używany zarówno przeciwko celom powierzchniowym, opancerzonym, jak i umocnionym. Głowice bojowe - m.in. GO-1 i GK-1 używane w Warmate opracowane zostały przez WITU, a ich producentem jest należąca do Polskiej Grupy Zbrojeniowej bydgoska Belma.

Fot. DWOT
Fot. DWOT

Warmate według informacji producenta może prowadzić działania na dystansie ponad 10 km, a czas lotu to ponad 30 minut. Pułap operacyjny systemu Warmate to 30-200 m, maksymalny – 500 m nad ziemią, nie wyżej niż 3 km nad poziomem morza. Maksymalna prędkość to 150 km/h.

Fot. DWOT
Fot. DWOT

Warmate należy do systemów tzw. amunicji krążącej. Dzięki niewielkim rozmiarom (masa startowa 4 kg) jest trudny do wykrycia. Jeżeli prowadzona jest misja bojowa, może szybko dostać się w rejon działań a następnie wykryć cel i zniszczyć go. W wypadku użycia amunicji krążącej najlepsze rezultaty daje zmasowane zastosowanie dużej ilości, "roju" małych dronów, gdyż w takiej sytuacji nawet obezwładnienie pojedynczych BSL nie zapewnia przeciwnikowi ochrony. Namierzanie "roju" bezzałogowców może przeciążyć np. systemy kierowania ogniem wozów bojowych.

KomentarzeLiczba komentarzy: 51
KrzysiekS
sobota, 5 maja 2018, 12:56

To jeden z sensowniejszych zakupów MON w ostatnich latach zmieniający diametralnie podejście do obrony naszego kraju.

Art
środa, 2 maja 2018, 02:41

\"pięciu pełniących terytorialna służbę wojskową przeszło w tym tygodniu certyfikację w roli operatorów dronów \" Po takiej informacji odchodzę z wojska. Służę 26 lat i to w służbie SIL. Do tej pory nie twierdzę, że poznałem dogłębnie maszynę, którą obsługuję.

KrzysiekS
niedziela, 6 maja 2018, 13:34

KrzysiekS->Art Myli Pan trochę pojęcia czym innym jest obsługa techniczna i znajomość urządzeń a czy innym jest szkolenie z samej obsługi. Wystarczy że popatrzy Pan na dzieciaka 15-16 lat obsługującego smartfona i porówna Pan swoje zdolności w jego obsłudze to może to zrozumie (on w ogóle się nie zastanawia jak to działa technicznie tylko po prostu korzysta z tego).

marian
czwartek, 3 maja 2018, 01:39

Według artykułu szkolenie trwało 2 tygodnie, i jeżeli po dwóch tygodniach certyfikowano żołnierzy zawodowych to jest ok, ale jeżeli po dwóch tygodniach certyfikowano żołnierzy TSW to już Pan odchodzi z wojska. Nigdzie nie napisano, że żołnierze TSW szkolili się tylko w weekendy, zatem z prawdopodobieństwem bliskim pewności odbyli oni takie samo szkolenie jak żołnierze zawodowi. Czy uważa Pan żołnierzy TSW za niepełnosprawnych umysłowo? Czy jest Pan przeciw dla zasady?

Janek
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 22:42

Wystarczy zakłócić sygnały radiowe, sterujące dronem, i staje się on ślepą amunicją. Taniej wyszłyby wyrzutnie rakiet lub artyleria lufowa.

Gogo
środa, 2 maja 2018, 00:49

Warmete nie sa naprowadzane radiowo

B777
sobota, 12 maja 2018, 06:27

a jak? telepatycznie?

hmm
niedziela, 29 kwietnia 2018, 15:22

Warmate jest trudny do wykrycia, ale sygnał radiowy który on BEZKIERUNKOWO emituje, już nie...

Extern
wtorek, 1 maja 2018, 00:32

I tu się trochę mylisz, bo choć rzeczywiście antena drona nie jest kierunkowa, ale antena jego stacji bazowej już tak, więc nadajnik drona może dzięki temu być bardzo słaby. Dodatkowo nadajnik pracując szerokopasmowo, w każdej częstotliwości swojego rozproszonego widma emituje bardzo mało energii która dla anteny wroga zbierającej dookólnie będzie jak szum. A jeśli nawet wróg wyłuska z szumu sygnał użyteczny to nie znając konwencji umieszczania bitów na paśmie co najwyżej usłyszy kilka przypadkowych \"trzasków\" rozpylonych to tu to tam po całym paśmie częstotliwości.

Banan
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 20:41

Coś za coś, to dron samobójca więc musi być tani czyli odpadają wszystkie wyrafinowane rozwiązania.

marian
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 00:18

A czy ma tryb pracy \"bezemisyjny\" ? No chyba, że to informacja niejawna.

Extern
wtorek, 1 maja 2018, 00:54

Ma, może polecieć po zaprojektowanej przez operatora trasie i wrócić z video. Ale nie może wtedy oczywiście nic zaatakować bo to wymaga decyzji człowieka.

marian
wtorek, 1 maja 2018, 14:17

Dzięki za odpowiedź :)

tyle
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 23:20

Dopóki ten problem nie zostanie rozwiązany, to takie droniki pozostaną zabawkami.

Laik, zupełny laik
sobota, 28 kwietnia 2018, 12:38

Teraz należy opracować grę-symulator sterowania frontem na popularne konsole ( tylko w języku polskim ) i za jakiś czas wojsko będzie miało za darmo wyszkolonych operatorów, w dodatku młodych.

ZZZ
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 14:03

Wystarczy mod do ARMA.

inż.
niedziela, 29 kwietnia 2018, 09:57

U USA tak już robią.

kim1
sobota, 28 kwietnia 2018, 12:28

Pzy okazji się zapytam, kiedy u nas będzie produkcja dronów średniego albo dalekiego zasięgu? Jeżeli umiemy produkować drony krótkiego zasięgu to dlaczego nie zaczynamy ze średnim zasięgiem?

gość
niedziela, 29 kwietnia 2018, 13:12

Ponieważ Warmate nie jest sensu stricte dronem to amunicja krążąca.

Ska
niedziela, 29 kwietnia 2018, 10:33

Drony krótkiego zasięgu (takie do 20 kg) to elektryczne zabawki - do których głowice i tak kupujemy za granicą, te większe od ok. 80 kg to spalinówki, których obsługa jest prawie jak dla samolotów (silnik, płatowiec, uzbrojenie, elektronika, systemy). Cena male to cena samolotu - krótko mówiąc nikt w Polsce nie ma takich pieniędzy, żeby opracować coś średniego/dalekiego zasięgu.

Sebo
niedziela, 29 kwietnia 2018, 00:40

Problemem moze byc kontrola takiego bsl..

marian
sobota, 28 kwietnia 2018, 21:18

Bo to by poprawiło stan naszej obronności, a na to nikt się nie zgodzi :(

kronan
sobota, 28 kwietnia 2018, 19:36

kim1 To samo co z naszymi rakietami plot Grom i Piorun.O większych wersjach ani widu,ani słychu choć wydawałoby się że mamy jakiś potencjał by takie rakiety plot większe wprowadzić.Widać że to dla nas za wysokie loty jeszcze niestety.

Łukasz
sobota, 28 kwietnia 2018, 10:53

Warmate świetnie się sprawdzą w konfliktach asymetrycznych (afryka, bliski wschód). Szkoda, że zasięg i czas lotu jest taki krótki.

rici
piątek, 27 kwietnia 2018, 23:16

System całkiem przydatny w działaniach bojowych. Jedna mała uwaga zestawów powinno zostać zakupionych łącznie 1000 dla całej armii. Można ewentualnie zmniejszyć ilość dronów na zestaw z 10 do 5 w celu zbicia nieco ceny w zamian przeszkalając więcej operatorów. Najważniejsze to przystosowanie do atakowania tymi dronami w nocy!! Wyobraźcie sobie takiego stosunkowo cichego drona atakującego was w nocy. Gdy usłyszycie, że nadlatuje jest już za późno a w nocy na niebie go nie zobaczycie. Natomiast lecąc bardzo nisko żaden radar w porę go nie wykryje. Istna zmora dla broniących się i brak snu przez wiele dni dla potencjalnego wroga.

Olo
niedziela, 29 kwietnia 2018, 15:37

Zwykłe zagłuszanie i możesz spać spokojnie. To nie dron za miliony $ z wyrafinowanymi systemami komunikacji.

Extern
wtorek, 1 maja 2018, 01:19

To nie takie proste zagłuszyć taki zgrany ze sobą zestaw. Trzeba by zagłuszać stacje bazową bezpośrednio strzelając sygnałem w kierunku patrzenia jej anteny na azymut dron-stacja, inaczej antena kierunkowa bazy \"zignoruje\" większość mocy do niej przychodzącej z nie właściwego kierunku, a aby zagłuszyć dronowi sygnał z jego stacji bazowej trzeba by nadawać zza stacji bazowej na azymucie stacja-dron. Jeśli się tak nie zrobi, to sygnał głuszący musiał by być niesamowicie mocny i to w zakresie całego szeroko widmowego pasma komunikacyjnego aby uzyskać podobne skupienie mocy w jednostce przestrzeni co sygnał nadawany kierunkowo na drona przez jego stację bazową. To samo się tyczy czułości odbioru anteny stacji bazowej która przecież będzie celowała w antenę drona a nie w zagłuszarkę. O tym że na antenę takiej zagłuszarki może zaraz polecieć korygowany pocisk artyleryjski to chyba nawet nie ma co wspominać.

Mokebe z Senegalu
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 22:53

Tak, a na źródło zagłuszania salwa z Homara. No, może czasem dwie, dla pewności.

JaA
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 19:31

Olo - wiesz kiedy zagłuszanie jest najskuteczniejsze? Gdy urządzenie zagłuszające znajduje się miedzy urządzeniami zagłuszanymi. Jednak największy problem z zagłuszaniem to ten, że nie działa wybiorczo. Jeśli zagłuszamy jakiś zakres częstotliwości, to sami z niego też nie możemy korzystać. Zagłuszane nie zawsze się opłaca.

rici
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 12:09

A wiesz jak takie zagłuszanie łatwo wykryć? Na wszystko są sposoby. Nie twierdze, że sprzęt jest idealny ale stwarza sporo możliwości.

Ska
niedziela, 29 kwietnia 2018, 10:39

Zmniejszenie ilości dronów nie zmniejszy znacząco ceny - najdroższa jest stacja nadawczo-odbiorcza. Atak w nocy zależy od rodzaju głowicy, są głowice \"nocne\". Problemem ataku jest rozpoznanie - aby wiedzieć co zaatakować i ocena czy atak był skuteczny - Warmate sam tego nie zrobi.

Klient
piątek, 27 kwietnia 2018, 22:59

Lubie to! Skoro nie ma ppk, to choć dronami się ratujmy. Efekt psychologiczny jest bardziej druzgocący, niż artyleria. Tutaj nawet nie słychać wystrzału i nie wiadomo kiedy wskakiwać do okopu.

Podbipieta
piątek, 27 kwietnia 2018, 21:31

Mój znajomy jest w WOT.Kilka lat był w Strzelcu ,potem 4 miechy w woju i kilka lat w NSR.To tak dla krytyków.Zieloni w jego baonie to ze 20 %. Grot bardzo celny ale ma wady (np. zamiast oksydy farbka do zadrapania od byle czego) a i wszystkie plastiki made in USA.I rdzewieje.A tak....

wza
sobota, 28 kwietnia 2018, 16:30

Kałach nie rdzewiał. Stałeś kiedyś na warcie w deszczu?

stary wojak
niedziela, 29 kwietnia 2018, 13:21

Stałem nie rdzewiał.

marian
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 00:23

Jak się naoliwiło to nie rdzewiał, jak nie było czasu naoliwić to rdzewiał. Tyle w temacie.

zxcvb
piątek, 27 kwietnia 2018, 20:54

No spoko, może to i ma przyszłość. Tylko tak ja było napisane \"rój\", więc przydałby się jakiś samochód na którym by to było transportowane z 10 takich z możliwością wystartowania jeden po drugim. Niestety to oznacza że potrzeba 10 operatorów. Czyli do użycia pewnie na poziomie kompanii.

Marick
piątek, 27 kwietnia 2018, 20:18

\"Dziewięciu żołnierzy, w tym pięciu pełniących terytorialna służbę wojskową przeszło w tym tygodniu certyfikację w roli operatorów dronów uderzeniowych krótkiego zasięgu Warmate\" Teraz pytanie - Ilu z tych pięciu żołnierzy WOT było zawodowymi, a ilu świeżo zaciągniętych ? Pozdrawiam

Bash
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 20:38

Cały sprzęt bardziej skomplikowany od granatu w WOT docelowo mają obsługiwać zawodowcy.

Bolek Mazowiecki
sobota, 28 kwietnia 2018, 16:38

\"pięciu pełniących terytorialna służbę wojskową\" - to są \"świeżo zaciągnięci\". Zawodowi (czyli w służbie stałej lub kontraktowej) nie pełną terytorialnej służby wojskowej TSW

marian
sobota, 28 kwietnia 2018, 21:24

Można pełnić TSW będąc jednocześnie emerytem wojskowym.

Marick
sobota, 28 kwietnia 2018, 19:15

W WOT też masz zawodowych w \"służbie stałej lub kontraktowej\" w \"kompani wsparcia\" wyposażonych między innymi w Warmate-y także pytanie jak najbardziej na miejscu.

Marek1
piątek, 27 kwietnia 2018, 20:17

Ho ho ... jak zawsze MON zaskakuje rozmachem działania - DZIEWIĘCIU operatorów z czego 5 dla WOT. W tym tempie, to za jakieś może 20 lat WP osiągnie właściwy stopień nasycenia operatorami BSL klasy micro. Oczywiście o większych konstrukcjach z dużo większymi osiągami nadal w MON nic nie wiadomo. Pewnie dlatego, że klasa MALE słabo nadaje się dla WOT. Zresztą i tak ich NIE bedzie, bo paru \"ekspertów\" powiedziało \"geniuszom\" z MON, ze MALE nadają się tylko do konfliktów asymetrycznych, bo w razie wojny z przeciwnikiem równorzędnym/silniejszym będą ... narażone na przeciwdziałanie plot(sic!?!?). Zresztą jaki MON, tacy i \"eksperci\" ...

iogjojijo
piątek, 27 kwietnia 2018, 18:25

Te drony to jakaś głupota, każdy żołnierz bez problemu zestrzeli to serią z AKMa. Polska powinna mieć więcej BWP, Krabów i czołgów (Leo albo Twardy), zabawkami granic nie obronią.

ngffb
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 14:03

nie ma sensu strzelać do tego, zakłócić sygnał i pozamiatane.

Extern
wtorek, 1 maja 2018, 01:35

To nie jest zabawka zdalnie sterowana której zakłócasz 27MHZ, serwa nie odpowiadają na zmianę pozycji drążków i zabawka pozbawiona poprawek na stery spada. To coś startuje, lata i ląduje samo, ewentualnie wysyła mu się krótkie \"kapitańskie\" rozkazy w stylu \"zmień wysokość na 300m\", \"skieruj się na współrzędne dł:szer\", \"rozpocznij patrolowanie\", \"obserwuj obiekt\", \" przeprowadź atak\".

ModaW
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 20:39

A jak zacznie się naprowadzać na źródło zakłóceń?

takie realia
niedziela, 29 kwietnia 2018, 15:56

Jest taki filmik w sieci, Ukraińcy strzelają do drona ze wszystkiego co mają pod ręką, a mieli od Kałaszka do ZSU23-2. Ten ostatni się sporo naprodukował też bez skutku. Dopiero użycie rakiety Strieła dało efekt. I jest drugi filmik, separatyści (prawdopodobnie pijani czyli w stanie normalnym) próbują zestrzelić ukraińską flagę z masztu. Walą i walą z RKM, WKM, flaga sobie powiewa, odległość może 30-50m. Dopiero grubszy kaliber ją powalił razem z górną częścią masztu...

Marick
sobota, 28 kwietnia 2018, 19:21

Akurat drony Warmate są świetne ! i powinni je rozwijać (głowica,zasięg) i co trzecia osoba w WP powinna umieć go obsłużyć, tak jak Spike-a i Groma/Pioruna. Życzę powodzenia strzelać do niego :) nawet nie zdążysz przeładować ! Pozdrawiam

Szywru
sobota, 28 kwietnia 2018, 17:05

Spróbuj zestrzelić coś co leci z prędkością 150km/h z AKM\'a... Powodzenia

wza
sobota, 28 kwietnia 2018, 16:34

Strzelałeś serią z AKM? Wiesz ile czasu trwa wystrzelanie serią wszystkich kulek z magazynka? I dokąd te kulki lecą? A może tylko naciskałeś spust myszki?

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama