Warmate: Polska amunicja krążąca w akcji. "Podpisano dwa kontrakty eksportowe"

27 kwietnia 2016, 09:33
Warmate podczas lotu nad poligonem Centrum Szkolenia Artylerii i Uzbrojenia w Toruniu. Fot. J. Sabak
Warmate gotów do lotu. Fot. R. Surdacki
Moduł sterujący systemu Warmate. Fot. R. Surdacki
Przygotowanie maszyny do startu. Fot. R. Surdacki

Warmate to niewielki bezzałogowiec uderzeniowy, produkowany i zaprezentowany w akcji przez WB Electronics. Maszyna, której dwadzieścia procent masy stanowi głowica bojowa, zdolna jest do odnajdywania i niszczenia różnorodnych celów. Poprzez demonstrację tej nowoczesnej broni na toruńskim poligonie producent chce zainteresować nią Wojsko Polskie, ale już uzyskał zamówienia na eksport systemu dla dwóch zagranicznych odbiorców, kilkunastu kolejnych zgłosiło zainteresowanie.

Na poligonie Centrum Szkolenia Artylerii i Uzbrojenia w Toruniu odbył się pokaz nowatorskiego systemu uzbrojenia produkcji WB Electronics. Jest to bezzałogowiec typu Warmate, będący pierwszym produkowanym w Europie typem tak zwanej amunicji krążącej. Jest to kategoria bezzałogowców „kamikaze”, krążących nad polem walki do czasu wykrycia celu, jego identyfikacji i podjęcia decyzji o zniszczeniu z użyciem zainstalowanej na pokładzie głowicy bojowej. Maszyna ulega zniszczenia w wyniku ataku. Tego typu systemy zapewniają możliwość precyzyjnego identyfikowania i zwalczania zagrożeń przy stałej kontroli sytuacji, gdyż do ostatniej chwili można zrezygnować z ataku, zmienić cel bądź przesłać dane z rozpoznania.

 

Warmate
Przygotowanie maszyny do startu. Fot. R. Surdacki

Warmate ma masę 5 kg, rozpiętość skrzydeł 1,4 m i 1,1 m długości. Na dystansie 10 km może operować w okresie do 30 minut. Posiada również trzy typy głowic, w tym dwie z ładunkiem bojowym Jedna z głowic przeznaczona jest wyłącznie do celów rozpoznawczych lub treningowych i nie posiada ładunku bojowego.

Czytaj też: Bezzałogowce WB Electronics w ochronie kolei i sieci energetycznych.

Warmate może też być wyposażony w głowice bojową o masie 1 kg w dwóch wariantach: odłamkowo-burzącym GO-1 lub kumulacyjnym GK-1. Ładunek kumulacyjny zdolny jest przy bezpośrednim trafieniu do przebicia pancerza o grubości do 240mm. Pozwala to na zwalczanie, zwłaszcza przy trafieniu w najsłabszy pancerz górny, wielu pojazdów opancerzonych obecnych na polu walki. Głowica odłamkowa, która jest bardziej typowym uzbrojeniem tego typu maszyn, posiada masę 1 kg z czego 300 g stanowi ładunek wybuchowy, co zapewnia skuteczne pole rażenia 10 metrów.

Sterowanie bezzałogowcem odbywa się z użyciem przenośnego pulpitu i anteny kierunkowej, a do startu służy wyrzutnia pneumatyczna. Zestaw spakowany jest w dwóch plecakach o masie kilkunastu kilogramów (jeden zawiera dwie maszyny i trzy głowice, a drugi system startowy i sterowania) lub zainstalowany na pojeździe - wysłanie bsl Warmate w powietrze możliwe jest w czasie około trzech minut. Warmate mogą też być przenoszone przez maszyny latające. Są na przykład przewidziane jako uzbrojenie podwieszane bsl Manta, będących jedną z propozycji WB Electronics w programie „Orlik”.

warmate
Moduł sterujący systemu Warmate. Fot. R. Surdacki

Podczas prezentacji na poligonie Centrum Szkolenia Artylerii i Uzbrojenia w Toruniu maszyna została zaprezentowana przedstawicielom Wojsk Specjalnych, Wojsk Lądowych, Straży Granicznej, MON i zaproszonym dziennikarzom podczas startu, lotu i lądowania. Warmate, pomimo tego, iż jest z założenia bezzałogowcem jednorazowego użytku może - w przypadku nie wykorzystania do ataku - zostać odzyskany i po niezbędnym przeglądzie użyty ponownie. Dotyczy to również głowicy, która posiada dwa mechaniczne zabezpieczenia uruchamiane przed startem oraz system elektroniczny uzbrajający ładunek tuż przed przeprowadzeniem ataku.

Podczas obserwacji i naprowadzania na cel operator wykorzystuje system optyczny znajdujący się w głowicy, pozwalający kierować lotem maszyny do ostatniej chwili. Atak można przerwać w przypadku późnego rozpoznania celu jako obiektu cywilnego lub oddziału/pojazdu przyjaznego. W przyszłości maszyny Warmate mają podlegać dalszemu rozwojowi, zarówno w zakresie konstrukcji płatowca, jak i systemu naprowadzania.

Czytaj też: WB Electronics stawia na polskie technologie bezzałogowe. Gryf? "Posiadamy odpowiednie możliwości".

Opracowywane zmiany bezzałogowca, takie jak w pełni kompozytowa struktura płatowca, mają jeszcze bardziej obniżyć koszty oraz ułatwić wielkoseryjną produkcję. Już obecnie WB Elektronics podpisało dwie umowy eksportowe, a kolejnych kilkunastu klientów złożyło zapytania ofertowe - poinformował nas Wojciech Komorniczak, dyrektor ds. rozwoju naukowego i nowych technologii. Podkreśla on, że Warmate jest już dziś znacznie tańszy niż inne rodzaje pocisków o zbliżonych możliwościach, na przykład rakietowe pociski kierowane.

warmate
Warmate gotów do lotu. Fot. R. Surdacki

Również w zakresie systemów sterowania i naprowadzania planowany jest dalszy rozwój systemu Warmate. W najbliższym czasie zostanie zastosowany autotracker, umożliwiający automatyczne śledzenie namierzonego, ruchomego celu. Planowane jest również zastosowanie naprowadzania laserowego, oraz współdziałania z systemem Topaz i BSL Flyeye. Natomiast jeden z zagranicznych odbiorców zdecydował się na wyposażenie części maszyn w termowizory w miejsce kamer światła widzialnego, planując wykorzystanie ich w operacjach nocnych.

WB Electronics posiada już dwóch klientów, którzy zakupili systemy Warmate, jednak nie ma wśród nich MON i polskiej armii. Jak poinformował nas Wojciech Komorniczak, dyrektor ds. rozwoju naukowego i nowych technologii, są to dwa kraje spoza Europy w których „jest obecnie gorąco” w sensie militarnym. Jeden z nich zdecydował się na instalację systemu sterowania i 25 płatowców na ciężarówce terenowej, natomiast drugi z odbiorców wybrał montaż na pojeździe 4x4. Kolejnych kilkunastu potencjalnych klientów jest zainteresowanych zakupem. Na lipiec i sierpień firma zaplanowała prezentacje poligonowe użycia głowic bojowych dla klientów zagranicznych. Pytanie o zainteresowanie MON i Sił Zbrojnych RP tym systemem uzbrojenia nadal pozostaje otwarte.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 141
Reklama
Piotr
sobota, 2 listopada 2019, 19:38

Zero skuteczności, wystarczy puscić zakłocenia. Taka broń ma sens gdy jest autonomiczna

VREDNYuiop
środa, 14 listopada 2018, 14:48

Kolejna fantazyjna wizja rozwojowa - dron minireplika B-2 Spirit przenosząca kilka takich Warmate (ze złożonymi skrzydłami w ładowni). Startuje i ląduje z każdej drogi, można by je łatwo przerzucać na dowolny teren. Kilkadziesiąt takich naraz to prawdziwy dywizjon bombowców precyzyjnie niszczących cele np. zgrupowania czołgów

VREDNYuiop
środa, 14 listopada 2018, 14:32

Kolejna fantazyjna wizja rozwojowa - dron minireplika B-2 Spirit przenosząca kilka takich Warmate (ze złożonymi skrzydłami w ładowni). Startuje i ląduje z każdej drogi, można by je łatwo przerzucać na dowolny teren.

jaro
środa, 14 listopada 2018, 14:28

śmiech na sali, wystarczy ze przeciwnik będzie potrafił zagłuszyć sygnały sterujące taj jak obecnie GPS i dziękuję do widzenia.

kryty
czwartek, 28 kwietnia 2016, 23:55

Powstało juz kilka fantazyjnych wersji rozwojowych w komentarzach, to i ja dodam swoją. Wyposażyć to w głowicę radiolokacyjną. Załadować ze 4szt na specjalnie przystosowany balon z helem, i puścić nad teren w którym operuje wroga OP. W momencie wykrycia przez balon opromieniowania wiązką radarową, spuszcza on automatycznie drona który kieruje się na cel. Operatorzy S-400 będą chodzić w pampersach. Nawet jak dron nie dosiegnie celu to w locie przekaze wystarczająco dokładne namiary zeby cały teren zaorać Homarem. Oczywiście balon-baza powinien operować na wysokości poza zasięgiem zwykłych ZSU i MANPADS... więc zestrzelenie go z ziemi jedynie rakietą która kosztuje z 10x więcej niż cały wypuszczony w powietrze zestaw.

KevinLomax
piątek, 29 kwietnia 2016, 10:55

fajna wizja ja bym tylko balon zastąpił sterowcem :) w większości sa to fajne pomysły poprawić "tylko" zasięg kontroli zbajerować odporność na zagłuszanie i do armii.

andy
poniedziałek, 2 maja 2016, 15:48

czy taki sprzęt może zakupić "sponsor" np dla OT ...??? chodzby na razie nie uzbrojony ... tylko dla szkolenia

LeśnyLud
czwartek, 28 kwietnia 2016, 09:46

Dolecą te samolociki na teren Kaliningradu i mogą narobić szkód w koszarach wojsk rosyjskich?

Wojak
czwartek, 28 kwietnia 2016, 09:32

Znów jakieś zabawki! Aż strach pomysleć co się stanie jak taki uzbrojony dron zerwie się ze smyczy, zgubi i wyląduje na jakiejś szkole czy szpitalu!!! Przecież ten "producent" już kilka razy gubił bezzałogowce i nie mógł ich zlokalizować!!!!

miki
środa, 9 listopada 2016, 17:27

idąc twoim tropem armia nie powinna w ogóle używać trotylu, bo przecież może wybuchnąć :)

z
czwartek, 28 kwietnia 2016, 17:49

np.wystarczy czujnik barometryczny by na określonej wysokości doszło automatycznie do samozniszczenia -możliwości rozwiązań jest wiele a się gubiły bo nie miały lokalizatora prawdopodobnie .Wcale to nie są takie zabawki chyba że mówimy o kosztach no to tak mniej więcej kosztują a są bardzo precyzyjne .Dla OT idealny środek rozpoznania -nawet te całkiem tanie o zasięgu 2 -5 km bez żadnego trudu i minimalnych kosztach można wyposażyć np.w kamerę termowizyjną .

Jaksar
środa, 27 kwietnia 2016, 10:32

będzie pżodobnie jak z systemem komunikacyjnym, ktoś kto ma kasę wykupi licencję i będzie robil niezłe interesy a my będziemy podobne pociski kupywali od USA po kilka sztuk na okres 20 lat

gość11
środa, 27 kwietnia 2016, 15:50

to będą mieli wkrótce inni, więc musi istnieć system laserowy na samochodach do zestrzeliwania dronów

otpl
wtorek, 13 września 2016, 21:49

warto zrobić tego więcej i wypuścić z technologią "roju" -jak np. pszczoły , osy, czy szerszenie i niszczyć wybrane wcześniej cele!!!!!!

KevinLomax
środa, 27 kwietnia 2016, 10:30

teraz tylko konsultacje, konferencje, analizy, testy, przetarg i 1000 wchodzi do WP za 5 lat, a może .... rodzimy produkt pokona system? . Gratulacje WB Electronics jest moc.

recenzent
piątek, 29 kwietnia 2016, 20:25

Czy to nie jest podobna sprawa jak latami nagłaśniane i ogłaszane "sukcesy" z PSI, BMS, wierzą bezzałogową, bezprzewodowym Fonetem i radiem Perad? Gdzie je można znależć jako produkty, a nie atrapy, często za szkłem?

Tap
niedziela, 1 maja 2016, 10:59

Tak podobna ZSSW-30 jest już gotowa, Fonet został nawet sprzedany do USA ( przewodowy ), PERAD został pokazany już w 2014r., BMS jest tworzony i jest kilku chętnych. Tak to sukces czy kupimy WARMATE niekoniecznie, bo w naszych warunkach musi być szalenie odporny na zakłócenia, jak sobie z tym poradzą, to pewnie kupimy, po zmianie głowicy na SPIKE byłby to częściowo odpowiednik NLOS, albo nawet system o większym zasięgu od niego. Tak o większym we współdziałaniu z MANTĄ.

gimbus
piątek, 29 kwietnia 2016, 23:07

Co to jest wiara bezzałogowa?

pyton
środa, 27 kwietnia 2016, 10:23

Niestety ale jest to doskonała broń dla terrorystów!

Radii
środa, 27 kwietnia 2016, 11:29

Każda broń jest idealna dla terrorystów, o czym ty piszesz?

JK
czwartek, 28 kwietnia 2016, 09:17

Gorący Bliski Wschód to Irak (ISIS) i Arabia Saudyjska (Jemen).

haz
czwartek, 28 kwietnia 2016, 13:01

Może Azerbejdżan

HS
środa, 27 kwietnia 2016, 10:18

Pięknie, praktycznie tysiące takich bombek i jesteśmy nie do ruszenia (nie licząc rakiet i artylerii). Mam rację?

vvv
środa, 27 kwietnia 2016, 13:28

nie masz. zasieg do 10km i jest to dron szybujacy wiec opl z latwoscia go ustrzeli. jest to dobre do polowania na tylach lub przy slabszej opl. te zabawki mozna traktowac jako uzupelnienie a nie jako srodek

almost1988x
środa, 27 kwietnia 2016, 11:06

Nie... bo wystarczy zagłuszanie i te dronbomby spadają na ziemie. Zresztą zasięg komunikacji radiowej jest ograniczony przez to, że ziemia nie jest płaska.

Jaro
środa, 27 kwietnia 2016, 10:13

Przydał by się również ładunek zapalający , coś jak koktajl Mołotowa , w celu podpalania pojazdów przeciwnika.

Heavy
środa, 27 kwietnia 2016, 11:03

A po co podpalać? Technicznie rzecz biorąc, rzeby podpalić czołg to trzeba przebić się przez pancerz. A jak już się przebije przez pancerz, to lepiej od razu zniszczyć a nie bawić się w podpalanie. Ładunek podpalający ma zastosowanie raczej w zwalczaniu lekkiej piechoty ( w buszu) ale kto w dzisiejszych czasach używa takich jednostek do ataku? Skłaniałbym się raczej w stronę głowic kumulacyjnych lub burzących.

Krzysiek
środa, 27 kwietnia 2016, 10:13

Polski producent uzbrojenia którego nie mamy to chyba jest to - brawo WB Electronics

Paweł
środa, 27 kwietnia 2016, 10:09

Tu widać jaka jest przewaga prywatnej firmy w stosunku do państwowych klonów typu PEGAZ. Brawo i trzymam kciuki.

Marcinoxford
środa, 27 kwietnia 2016, 16:12

Hmm so Jakiej firmie piszesz ?mozesz podać szczegóły ?wszystkie firmy amerykańskie sa prywatne i jakoś to tam daje funkcjonować,w uk jest bae system i tez dziala prywatnie

olo
środa, 27 kwietnia 2016, 12:25

Nie ma przewagi bo niektóre technologie patrz USA nie sprzeda prywatnej niepewnej firmie tylko poprzez rząd/mon do państwowej albo kontrolowanej przez państwo.Jakby tak było to dużych BSL nie kupowaliśmy by w Izraelu lub USA.

dropik
środa, 27 kwietnia 2016, 10:42

roznica jest taka że mogą upaść i nikt nie bedzie do tego doplacąć. Panstwowe nie upadają ale trzeba do nich doplacac. Oczywiście to uproszczenie bo pare panstwowoych firm juz nie istnieje

danielos
środa, 27 kwietnia 2016, 15:08

Ciekawe jak radzą sobie z zakłócaniem , wojną elektroniczną... Boję się trochę, że znowu wojsko może zgubić drona... tylko tym razem z bombą :(

Yeti
środa, 27 kwietnia 2016, 20:50

Bedzie kaszana jak taki zgubiony po utracie lacznosci dron narozrabia na wlasnym podworku

tak tylko...
środa, 27 kwietnia 2016, 10:07

I w takie coś powinna być wyposażona OT na zajętych przez wroga terytoriach. Tysiące takich "kamikadze" sparaliżowałyby jakikolwiek ruch i logistykę na zapleczu wroga. Nikt nie mógł by się czuć bezpieczny. Wojna partyzancka prowadzona takim sprzętem byłaby bardzo skuteczna. Ciekaw jestem jak rozwiązano problem namierzania operatora, bo po namierzeniu stanowisko nadawcze byłoby zapewne zaorywane...

HS
środa, 27 kwietnia 2016, 10:16

jesli znany jest cel, to lepiej zaprogramować na wykonanie kursu i powrót, bez kontaktu z operatorem (ew włączenie operatora w zasięgu wzroku, żeby doprecyzować lądowanie). Ale samo rozpoznanie, musiałoby się odbywać z operatorem, chyba, że cel mniej więcej jest znany.

mac
niedziela, 1 maja 2016, 09:25

Może jeszcze jakiś system latania na bardzo niskiej wysokości by się przydał

lobby
piątek, 29 kwietnia 2016, 20:12

nieuzasadnionego wsparcia i wyjątkowego preferowania było aż nadto w poprzednich latach

Dobromir
środa, 27 kwietnia 2016, 09:52

setka takich "szerszeni", w razie "W", powinna odnaleźć i uszkodzić Iskandery i OPL w Okręgu Kaliningradzkim

vvv
środa, 27 kwietnia 2016, 13:29

a umiesz czytac? zasieg 10km

ziom
środa, 27 kwietnia 2016, 12:09

Z tym zasięgiem słabo nadają się na otwarte pole, ale do walki w mieście w sam raz. O ile nie zostaną zakłócone/przechwycone.

Heavy
środa, 27 kwietnia 2016, 11:04

Wpierw trzeba by popracować na zasięgiem owych "kamikaze" bo te 10km / 30 min lotu to skala taktyczna.

~pług
środa, 27 kwietnia 2016, 10:48

Zasięg, panie kolego, zasięg tego latadła nie wystarczy jak Iskandery stoją trochę głębiej w Królewiec. Ale dość, żeby artylerię lufową przy froncie dorwać, jak Goździki (czy co oni tam teraz maja)

dropik
środa, 27 kwietnia 2016, 10:45

1.nie ulecą tak daleko. 2.tam nie ma żadnych iskanderów

Gottard
środa, 27 kwietnia 2016, 09:49

Bravo WB Electronics - jedyna sensowna firma z branży w Polsce. Mam nadzieję że zagraniczny klient to Ukraina i liczę na szybkie info z walk w Donbasie. Ruskie tankisty mają teraz pewnie mokro w pampersach. Oczywiście polski MON nie jest zainteresowany, bo i po co? Przekroje czy szkolne to tak, by kupili. BTW głowica o przebijalności 240mm RHA to trochę mało, byle ERA na dachu wieży sobie z tym poradzi

edi
środa, 27 kwietnia 2016, 12:29

Bo to nie jest na czołgi tylko na zwykłe pojazdy OPL,transport czy lekkie BWP/KTO. Można też walić w punkty dowodzenia czy stanowiska ogniowe wroga typu Grad. Duża ilość takich zabawek może zrobić niezłego burdelu w szeregach takich rosyjskich terrorystów na ukraińskim Donbasie. Mam nadzieję że Ukraina przetestuje na terrorystach Putina i prześle dane do poprawek.

wurth
środa, 27 kwietnia 2016, 11:20

Też ciekaw jestem jak wypadnie skuteczność tego systemu, bo tyle o ile przebijalność może być to zasięg nieco lichy. 10km w locie kamikadze, czyli obsługa jest w zasięgu wszelakiej maści artylerii. W przypadku rozpoznania 5km to już bardzo mało.

QDark
środa, 27 kwietnia 2016, 10:09

Jeszcze raz brawo WB Electronics. Co do jedynej sensownej firmy się nie zgodzę, na pewno do podobnej klasy można dodać Huta Stalowa Wola i może jeszcze jako tako PIT-Radwar. 240RHA wygląda na to, że to amunicja raczej na pojazdy lekko opancerzone nie ciężkie czołgi...

Wacieńka
czwartek, 28 kwietnia 2016, 08:19

To bardzo perspektywiczna idea mogąca, po udoskonaleniu i rozwinięciu, stanowić groźną broń przeciwko skomplikowanym urządzeniom bojowym jak np radary współpracujące z bateriami rakiet, albo punktom dowodzenia. W perspektywie drony takie będą zapewne coraz bardziej autonomiczne i przekształcą się w wyspecjalizowane roboty mogące poruszać się w powietrzu a także po lądzie i pod wodą.

Teodor
czwartek, 28 kwietnia 2016, 11:14

Osobiście stawiam na miny samobieżne, gorzej z zasilaniem, ale proste w realizacji.

Rnms
sobota, 30 kwietnia 2016, 12:22

Takie małe "coś" może zneutralizować zestawy s-400. Istnieje szansa że nie zostaną wykryte a jeśli tak się nie stanie, będą zmuszeni strzelać 100 krotnie droższą antyrakietą. Idealne rozwiązanie to zapakowanie tego w ilości 30+ do drona typu "latające skrzydło stealth" i wypuszczenie niedaleko celu. Sama konstrukcja Warmate powinna również mieć obniżoną wykrywalność.

wojtek
czwartek, 5 maja 2016, 06:20

A zestawy S300 stoja kilka kilometrow od granicy i nie sa niczym chronione?

taki_tam_sobie_internetowy_ekspert
niedziela, 1 maja 2016, 16:18

Dobry żart! Amunicja o zasięgu 20 km? ma ostrzeliwać stanowiska rakiet znajdujące się jakiś 100 km za linia działań?

hl
środa, 27 kwietnia 2016, 09:42

MON kupi lepsze bo zagraniczne...

rózia
czwartek, 28 kwietnia 2016, 13:57

-idealne ustrojstwo do zwiadu , zamiast głowicy kamera i nadajnik, no i możliwość lotu przynajmniej 3-4 godziny lub więcej. -bojowe, na sprytnych pojazdach 25-30 szt, lub stacjonarne. -w każdym województwie na wschód od Wisły przynajmniej po 10 - 15 tyś. sztuk. - W pozostałych województwach wg potrzeb. - Atakuje chmara, - 15-20 szt. przed którą trudno obronić się nie tylko pojazdom ,ale i wyrzutniom. PLUSY : - idealne uzbrojenie dla OT - oszczędzające naszych chłopaków, niedrogie, skuteczne, łatwe do obsługi. -- cena , te 10 -15 tyś .sztuk dla jednego województwa pewnie kosztowało by tyle , co kilka rakiet). - łatwość produkcji - producenci wytwarzają komponenty, składanie nawet w domach - (wiertarka, lutownica, klejenie na gorąco). To jest uzbrojenie, którego produkcja - dla potrzeb naszych - powinna iść od "wczoraj".

prawdziwy Polak
wtorek, 3 maja 2016, 10:59

maly ładunek, pancerza nie przebije

poznaniak
środa, 27 kwietnia 2016, 14:36

Całe szczęście nasi inżynierowie potrafią jeszcze coś sensownego skonstruować.Silna artyleria,broń termobaryczna ,kasetowa i właśnie drony kamikaze to niestety chyba jedyna droga w uzbrojeniu dająca nam jakąś szansę obrony w ewentualnym konflikcie.

say69mat
środa, 27 kwietnia 2016, 15:04

Tak się złożyło, że na prezentacji systemu, nie pojawiły się nawet symboliczne biurka i spinacze z Ministerstwa ON. Stąd o jakiej to efektywności sytemu uzbrojenia w ramach systemu ON myślisz i mówisz??? Tak na marginesie, na stronach portalu defence24.pl, objawiła się informacja mówiąca iż nasze Ministerstwo ON pragnie realizując program Kościuszko wesprzeć plany powrotu do kraju polskich naukowców, którzy po ukończeniu doktoratu i opuszczenia Polski podjęli prace na zagranicznych uczelniach. Zadałem sobie banalne pytanie, po co mają ci ludzie wracać??? Użerać się z jakimiś ministerialnymi biurkami i spinaczami przyspawanymi do krzeseł??? W międzyczasie wcinając mleczną i serek homogenizowany na patriotyczną nutę, licząc na jakieś subsydia z realizacji programu 500+???

historyk
czwartek, 28 kwietnia 2016, 21:00

"uczyć ojca" może to jest prawidłowe i dobre postawienie problemu. może warto by od tego wyjść i zacząć np. od kilkudziesięciu lat wstecz i początku zgłębiania tzw. dyplomacji itd.?

Zefii
czwartek, 28 kwietnia 2016, 03:18

To jest opcja ! zamiast projektować pociski samosterujące można wyprodukować autonomicznego drona będącego jego odpowiednikiem. Słabsza sygnatura termiczna i odbicie radarowe kompensuje mniejszą prędkość i manewrowość. Wyobraźmy sobie coś takiego z głowicą radiolokacyjną lub optoelektroniczną wypuszczonego na teren Obwodu w celu poszukiwania radarów kierowania ogniem S-400 lub np. stanowisk Iskanderów. To też może być tani wykrywacz celu wyposażony w głowicę bojową. Jak trafi w cel to ok, jeśli nie to przed autodestrukcją oznaczy go wysyłając drogą radiową koordynaty. Warto pomyśleć o jednorazowych dronach innych niż bomby.

Ziiibie
czwartek, 28 kwietnia 2016, 02:50

Wyposażyć to w głowicę termowizyjną, zaprogramować współrzędne wykrytego celu np. batalionu czołgów i puścić. Żadne zakłócanie nie zakłóci systemu pasywnego a można narobić wiele szkód niszcząc głowice optyczne i SKO wozów bojowych

X
czwartek, 28 kwietnia 2016, 10:22

Jedynie inercyjnego systemu naprowadzania nie zakłócisz, wszystkie pozostałe bez problemu.

zabawka
czwartek, 28 kwietnia 2016, 01:52

jezeli TA Zabawka ma byc przenoszona przez drony ALEBO LEPIEJ SLUCHAJCIE WYSTRZELIWANA Z ARMATOHAUBICY 155 mm to ta zabawka powinna miec skladaNE SKRZYDLA I MIESCIC SIE w LUFIE 155 MM CIEKAWA OPCJA

Gello
piątek, 6 maja 2016, 12:37

Altair podało że Ukraina chce je kupić a nawet na licencji produkować

pat
czwartek, 28 kwietnia 2016, 00:31

Bardzo ciekawy koncept, na razie są to początki projektu ale potencjał jest ogromny gdyby w przyszłości zwiększyć głowicę i zasięg jaki czołg oparłby się takim cudakom ?

spinacz
wtorek, 8 listopada 2016, 23:27

Jest jedna duża zagwozdka dotycząca tego sprzętu, którą wydaje mi nie tak łatwo rozwiązać, a co będzie hamulcem rozwojowym tego sprzętu. Przepisy prawa lotniczego.

Arek102
piątek, 11 listopada 2016, 06:08

Nie koniecznie zagrażają przepisy prawa lotniczego. Mowa jest o sprzęcie wojskowym, wojsko nie lata w miejscach do tego nie przeznaczonych tylko np na ćwiczeniach na poligonie. Niestety sprzęt tego typu ma inne ograniczenia np systemy widzące taki małe BSL-e, mobilne radary pola walki (o dużych stacjach radarowych na pasmo centymetrowe/milimetrowe nie wspominając), które mieszczą się w 1 lub dwóch walizkach/plecakach, ważących 20-30kg i mogą być przenoszone przez jednego żołnierza oraz systemy neutralizujące takie BSL-e (NTW 7/8 2016r.), także mieszczące się w jednej walizce i mogące być przenoszone przez 1 żołnierza. Czyli by móc obserwować obszar o promieniu 20km i niszczyć małe BSL-e w obszarze o promieniu kilku km (Izraelski producent nie chwali się skutecznym zasięgiem rażenia lub innym tego typu parametrem np. gęstością pola elektromagnetycznego w jakiejś odległości, generowaną mocą impulsu elektromagnetycznego, itp.) potrzeba 2 żołnierzy z odpowiednim sprzętem. Ewentualnie można je niszczyć bronią typu Igła (S)/Grom (M) czy w ostateczności bronią maszynową.

tommi
środa, 27 kwietnia 2016, 13:31

Ależ się tutaj wszyscy nakręcili - jakby WB wymyśliło jakąś genialną broń - ludzie ochłońcie. Do zwykłego-prostego drona obserwacyjnego / który występuje na wyposażeniu większość państw - w tym Rosji - mają tego pod dostatkiem / dołączono głowicę bojową o niewielkich rozmiarach - i to już jest nie wiadomo co? remedium na wszystko? Czy myślicie że Rosjanie majać Orlany o większym udźwigu, zasięgu, nie są w stanie zbudować czegoś podobnego? ochłońcie - może jeszcze zobaczcie ile to kosztuje - bo okaże się że taka jedna amunicja jest strasznie droga i nieekonomiczna. Rosjanie testują już czołg robota, który ma w zestawie bezpilotowca, który samodzielnie wybiera cel i go atakuje, i automatycznie koryguje ogień - a wy tutaj o prostym "latajle" z kamerą i doczepionym ładunkiem piszecie jak o nie wiem jakim przełomie. Na ostatnich targach pokazywali autonomiczny transport, który sam wybiera optymalną trasę ,oraz 2 roboty bojowe - z których jeden jest prowadzący i wybiera cel i go atakuje a drugi "samodzielnie" ochrania pierwszego i prowadząc równocześnie atak.

Einharod
środa, 4 maja 2016, 10:09

Rosja w tej chwili, mmoże pomarzyć o takiej broni po wycofaniu się firm z Izraela ze względu na sankcje ich strony są na poziomie termowizji

kasander
czwartek, 28 kwietnia 2016, 00:01

Na dodatek użyli tego bojowo w Syrii (Rosjanie). Nie znaczy to ze nie doceniam działań WB. Niestety nasi generałowie są specami od minionych wojen i jakoś nie widzę innowacyjności w MON.

abc
środa, 27 kwietnia 2016, 22:28

O takie właśnie latajla operujące w rojach może być oparta artyleria XXI wieku coś więcej o rojach https://www.youtube.com/watch?v=eZ-js5zn-I0 i możliwościach współczesnych latadeł https://www.youtube.com/watch?v=f0HoyJbYCPQ myślę że jednak Rosjanom nawet do tego daleko

Rademon
środa, 27 kwietnia 2016, 17:18

Tak się składa że to nie jest jakiś tam "dron obserwacyjny z bombą" panie ekspercie od ruskiej armii. To jest tani ale skuteczny dron typu "amunicja krążąca" którego głowica może skutecznie spenetrować np. wieżę czołgu T-72M3 ( np. od góry, w miejscu niechronionym pancerzem reaktywnym). Orlan jest znacznie droższy. Jakby chodziło o przerobienie drona na bombę to by użyli ci z WB gotowego Flyeye. Ale to jest znacznie tańsze i przeznaczone do niszczenia a nie obserwacji. Skoro kupują to kraje mające dostęp np. do Switchblade czy izraelskich Hero, to znaczy że się opłaca. Z tym czołgiem-robotem to też przeszarżowałeś. Różne kraje testują różne magiczne super-roboty. I większość poza testy nie wyjdzie. Więc bez podniety.

kryty
środa, 27 kwietnia 2016, 16:53

Nikt nie mówi, że to jakaś przełomowa technologia. Cieszymy się, że polska firma produkuje coś przydatnego, nowoczesnego i z potencjałem eksportowym. A Rosjanie na targach mogą nawet makiete Gwiazdy Śmierci pokazać. Te roboty pewnie tyle warte co nasz PL01 Concept z dykty...

tak tylko...
środa, 27 kwietnia 2016, 14:43

Jesteśmy wdzięczni za wyrażony podziw nad rosyjską armią. Przypominam, iż jest to artykuł o WB i Warmate.

tak tylko...
środa, 27 kwietnia 2016, 13:29

Widzę, że niektórzy malkontenci zawodzą, iż za mały zasięg i że wrażliwy na zakłócenia. Być może, ale to tylko odwieczny wyścig tarczy i miecza. Standard. Przynajmniej od kilku tysiącleci. Jak dla mnie jest to nowy rodzaj broni, który może zrewolucjonizować przyszłe pole bitwy. Jedynym ograniczeniem jest wyobraźnia wojskowych, bo rozwój nauki i techniki postępuje nie ubłagalnie. To jest jak wprowadzenie systemu odtylcowego, ci którzy się późno obudzili, drogo za to zapłacili...

wojtek
czwartek, 5 maja 2016, 06:28

Ograniczeniem jest tez cena.

Ryś
środa, 11 maja 2016, 19:43

Przypomina to standardowy granat 40 mm ze skrzydłami. Baardzo drogimi skrzydłami.

kryty
wtorek, 17 maja 2016, 13:09

Właśnie dzięki tym skrzydłom doleci tam gdzie granatem nie dorzucisz i trafi cel którego granatem, czy nawet moździerzem nie trafisz.

Mireq
piątek, 29 kwietnia 2016, 12:20

Wydaje się rozsądne wesprzeć Firmę WB Electronics przez Rząd RP, w dalszym rozwoju tej broni.

SZELESZCZĄCY W TRZCINOWISKU
środa, 27 kwietnia 2016, 13:22

bardzo dobry pomysł .. ale z tymi parametrami to raczej do patrolowania i działań antyterrorystycznych bądź prewencyjnych lub sił specjalnych " krążących snajperów" ..dla wojska trochę za słabe parametry ..trzymam kciuki za inwencje i determinacje firmy by zaistnieć na rynku..mam nadzieję że będą wersje rozwojowe o lepszych parametrach ...a co za tym idzie będą to wersje które w sposób znaczący będą się uzupełniać a nawet zastępować nawet takie środki bojowe jak "spikeje"...

kryty
środa, 27 kwietnia 2016, 16:48

Spike'a to raczej nie zastąpi ale może idealnie uzupełniać. Spike kosztuje tyle, że nie opłaca się go wystrzeliwać do np. ciężarówki albo gniazda CKM. A taki dronik idealnie. No i nasze spike mają chyba 4km zasięgu? A to może sie przeleciec troche dalej i jeszcze wyszukac sobie cel.

RR
środa, 27 kwietnia 2016, 15:23

Manta ma mieć (lub ma) możliwość podwieszenia Warmate'ów i być ich nosicielem, a ta ma znacznie większy zasięg lotu i transmisji oraz długość lotu. Uzbrojony Gryf...

mc
środa, 27 kwietnia 2016, 13:06

Tak mi wpadło do głowy: Cytat z DF24 - Inspektorat Uzbrojenia poinformował o zamiarze przeprowadzenia dialogu technicznego dotyczącego „Interrogatora krótkiego zasięgu systemu identyfikacji MARK XIIA (MOD 5)”. Stosowne rozwiązanie może jednak być opracowane przez krajowy przemysł, drogą projektu badawczo-rozwojowego. Gdyby nasze pojazdy (czołgi, transportery, samochody, etc.) wyposażyć w urządzenia "swój-obcy", to ten typ bezzałogowca mógłby być w pełni autonomiczny. Przy zbliżaniu się przeciwnika (przemieszczanie się kolumny, atak czołgów lub BWP, itd) wypuszczamy w powietrze dużą ilość tego typu kamikaze, naprowadzanie automatyczne (czujnik podczerwieni), brak łączności z prowadzącym nie pozwala na przejęcie urządzenia (system zamknięty). W przypadku nie wykrycia celu wraca na zaprogramowane lądowisko. Trochę to "pachnie" Terminatorem, ale i tak świat idzie w stronę systemów autonomicznych.

Tech001
środa, 27 kwietnia 2016, 16:53

Jak zakłóca sygnał to i system swój-obcy nie będzie działał. To chyba logiczne?

miki
środa, 27 kwietnia 2016, 15:31

Dokładnie! Już od dawna piszę, że zamiast wydawać potężne sumy na potężne systemy powinniśmy produkować maleństwa i to nie pojedyńczymi sztukami czy dziesiątkami sztuk ale tysiącami a najlepiej dziesiątkami tysięcy , "rój szaraczków" gotów likwidować wszystko co obce i co chciałoby się prześliznąć przez kopułę zwaną po prostu TARCZĄ. I to w porównaniu do innych cudeniek jest przez nas do zrobienia ,w dodatku za ułamek tej kwoty.

wt
środa, 27 kwietnia 2016, 13:05

Ci klienci to Kaukaz. Wersji izraelskiej użyli w ostatnich walkach Azerowie, więc pewnie kupują teraz Ormianie. A drugi klient to Gruzja.

JK
środa, 27 kwietnia 2016, 23:55

Polska firma bez zezwolenia Ormianom nie sprzeda, a ci są w sojuszu z Rosją.

hydrant
środa, 27 kwietnia 2016, 21:57

czy geneza nie wywodzi się m.in. z wysokiego "c" dyplomacji wojskowej i państwowej, kc, pai i radiokomitetu?

polaris
środa, 27 kwietnia 2016, 12:57

Postępy w programie Warmate bardzo cieszą. Nie zazdroszczę żołnierzom walczącym ze stroną, która będzie miała na wyposażeniu dopracowany technicznie i taktycznie taki system. Takie permanentne pole minowe tylko że z góry. Nerwica gwarantowana. Klasyczne lotnictwo może na pewnym etapie konfliktu zostać zmarginalizowane, ale nie dotyczy to tych latających granatów. Przy okazji, ciekawe jaki będzie stosunek aktualnie rządzących do prywatnych przedsiębiorstw branży zbrojeniowej. Zobaczymy to z czasem. Dużo powiedzą nam o tym decyzje w programach Gryf, Orlik i Wizjer. Mam nadzieję, iż chęć wzmocnienia przedsiębiorstw z branży zbrojeniowej nie dotyczy tylko tych z PGZ. Firmy takie jak WB Electronics są cenne nie tylko z powodu swej oferty, ale także z faktu istnienia jako konkurencja dla PGZ i z tego, iż udowadniają, że można. Trzeba pamiętać iż pierwszy polski BSL na wyposażeniu armii powstał w firmie prywatnej.

Rafał
środa, 14 września 2016, 10:19

Idealne rozwiązanie dla Ukrainy...Mając 100-200 takich samolocików można ruskim wyeliminować dywizje pancerną...za cenę duuużo niższą...

robhood
środa, 27 kwietnia 2016, 12:41

WB Electronics w czolowce :). bardzo sie ciesze. ta maszyna ma ogromne perspektywy rozwojowe. co na to MON? jego reakcja na pokaz interesuje mnie najbardziej ...

Hammerhead
czwartek, 5 maja 2016, 10:47

Jakby nie było. Polski producent- Mus dla WP to produkować. Dla mnie bomba.

Mireq
środa, 27 kwietnia 2016, 12:26

Brawo, dobry krok w rozwoju polskiej zbrojeniówki. Przetestować, dopracować (jeżeli potrzeba) i do służby.

Tap
środa, 27 kwietnia 2016, 12:22

Ależ zawzięta dyskusja. Cieszę się że są efekty tego programu, ale pamiętajcie, że ten sprzęt jest opracowywany już od koło 2 lat i już są efekty, a armii nie pośpieszajcie, co się sprawdza w Azji nie zawsze sprawdzi się w Europie, ale ja osobiści trzymam kciuki.

Rene
środa, 27 kwietnia 2016, 20:35

Wyobraźmy sobie, że zapakujemy te maleństwa do większego drona - matki i zasięg od razu jest znacznie większy. To tak jakby dron wyposażony był w inteligentną artylerię. Dron matka powinien być typu stealth. Mamy hit eksportowy.

laik
środa, 27 kwietnia 2016, 22:08

"Są na przykład przewidziane jako uzbrojenie podwieszane bsl Manta, będących jedną z propozycji WB Electronics w programie „Orlik”. " Moze by tak dokladnie przeczytac artykul ?

taki_tam_sobie_internetowy_ekspert
środa, 27 kwietnia 2016, 21:33

Ta "zabawka" nie jest optymalnym wyborem do podwieszenia pod większym dronem. Choćby przez: "masę 5 kg, rozpiętość skrzydeł 1,4 m i 1,1 m długości", "dwadzieścia procent masy stanowi głowica bojowa" oraz "na dystansie 10 km może operować w okresie do 30 minut". Jeśli ta "zabawka" ma być docelowo podpięto do większego bezzałogowca operującego w strefie działań, to nie będzie konieczności zapewnienia aż 30 minut lotu na dystansie 10 km. W zupełności wystarczy 5. Czyli kombinujemy ze zmniejszeniem rozmiarów (żeby dron mogł przenosić większą liczbę "zabawek") i masy, za to zwiększamy masę głowicy bojowej z 20% do 30%-50% masy Warmate. Czyli przydałaby się jakaś specjalna wersja, mocno zmodyfikowana konstrukcyjnie.

Rene
środa, 27 kwietnia 2016, 20:30

Panowie z MON, a nie warto byłoby kupić przynajmniej kilka zestawów chociażby aby przetestować i wesprzeć polską produkcję zbrojeniową ? To lepsze niż kupowanie przekrojów broni, co jest skrytym sposobem dotowania zakładów. Zawsze warto mieć jedną opcję więcej przez walczące oddziały.

grey
środa, 27 kwietnia 2016, 12:06

Możliwy kierunek rozwoju - po namierzeniu celu odrzucane skrzydła i silniczek elektryczny, uruchamiany drugi silnik, rakietowy. No i większa głowica.

kapralek
poniedziałek, 2 maja 2016, 15:53

A ten silnik rakietowy to perpetuum mobile? Jak weźmiesz paliwo do niego to ci nie starczy nośności na żadną głowicę...

ziom
środa, 27 kwietnia 2016, 11:58

Obstawiam że ci nabywcy spoza Europy to Armenia i Azerbejdżan. Turcja ma swoje rozwiązania, a Kurdowie Ciekawy artykuł promocyjny - i od razu zaznaczam, że nie mam nic przeciwko takim artykułom, o ile są prawidłowo podpisane. Nie należy przejmować się małą siłą ładunku - zawsze można zbudować takie autonomiczne bomby w większej skali.

Afgan
środa, 27 kwietnia 2016, 11:55

Taki system produkowany masowo i roje takich dronów atakujące kolumny przeciwnika, dobra koncepcja. System wygląda na tani, mało skomplikowany i prosty w obsłudze. Mam wrażenie że to coś w sam raz dla nowo tworzonej OT. Oczywiście nie należy tego systemu traktować jako "złoty środek" na wszystko, ale warto wprowadzić do uzbrojenia na masową skalę. Przydała by się też znacznie większa odmiana o możliwościach zbliżonych do systemu Harop, którego użycie w walkach w Górskim Karabachu było 100 procentowym sukcesem, ale wiadomo jak to mówią- nie od razu Kraków zbudowano.

thefastestcombatpistol
środa, 27 kwietnia 2016, 12:30

Nawet 100 takich małych dronów jest znacznie tańsze niż jeden nowoczesny czołg.

ADHD
czwartek, 28 kwietnia 2016, 18:00

jak czytam niektóre komentarze to nasuwa mi się myśl że ... niektórzy chcą uczyć ojca dzieci robić - zostawmy WB w spokoju a IU MON-u powinien zakupić pewną ilość do testów i zawrzeć z WB umowę na rozwój tego uzbrojenia

Gregorew
środa, 27 kwietnia 2016, 19:32

ciekawe jakby te zabawki sprawdziły by się w dombasie

stalot
środa, 27 kwietnia 2016, 11:53

Gdyby zasięg poprawili i czas autonomii, to miałoby to sens. Brawo w każdym bądź razie, w tym kierunku powinna iść polska zbrojeniówka, bez względu czy prywatna czy państwowa (lekka precyzyjna broń)!

Rg
środa, 27 kwietnia 2016, 11:53

No i T-90 ze swoimi systemami samoobrony w tym momencie się skichał, chyba że je zmodernizują. Naprawdę powinni kupić tego sporo. Jeżeli będzie dopracowany, odporny na zakłócenia to w pewnych aspektach jest lepszy niż ppk. Idealny do zadań nękających, nawet partyzanckich (jakby co), dla pododdziałów wsparcia. Mogliby zrobić wersje z większym zasięgiem, rzędu 20 km, i większą głowicą. Ale przebijalność 240 mm i tak jest OK. Przyszłość Panie...

SAS
środa, 27 kwietnia 2016, 11:52

Żeby wymyślić i zrobić rower, trzeba było wpierw wymyślić i zrobić koło. Dlatego nie uda się żaden polski czołg, ani BWP. Ale na pewno kolejne konstrukcje WB będą jeszcze lepsze.

Maciek
środa, 27 kwietnia 2016, 11:50

Taki uzbrojony dron wystrzeliwany z działa na odległość 20-30 km i później manewrujący lub dokładający 10 km dzięki własnemu napędowi - to by było coś.

=t=
środa, 27 kwietnia 2016, 13:05

Działo to zbyt duże przyspieszenia przy "starcie" żeby można było zrobić taki system tanio (fizycznie zrobić się pewnie da)... ale jak najbardziej takie coś może stanowić ładunek użyteczny dla artylerii rakietowej, np. pocisków kalibru 227mm systemu MLRS czy innych porównywalnych. To dałoby możliwość "wstrzelenia" drona na jakieś 30-50km od pozycji, i jego krążenie nad obszarem celu przez 30min... idealny środek do niszczenia urządzeń rozpoznania radioelektronicznego, systemów ELINT/SIGINT, wreszcie przemieszczających się środków ogniowych które "wyszły" spod ognia kontrbateryjnego, oraz systemów przeciwlotniczych.

dropik
środa, 27 kwietnia 2016, 12:22

Fantasta . Armata oferuje za duze przeciązenia przy starcie;)

tak tylko...
środa, 27 kwietnia 2016, 19:04

Tysiące takich "kamikadze" działających na zapleczu wroga w rękach OT siały by spustoszenie. Jakikolwiek ruch wrogich jednostek by zamarł. To partyzantka XXI wieku.

Willgraf
środa, 27 kwietnia 2016, 11:42

mam nadzieje ,że kupiła to Ukraina i będzie niszczyć sowieckie wyrzutnie GRAD i pojazdy pancerne z dużym skutkiem

Lm
środa, 27 kwietnia 2016, 11:39

Każdy dywizjon Krabów i Homarów powinien być etatowo wyposażony w rozpoznawcze drony. A taki maluch też fajna sprawa, tyklo ten kilogram ładunku to troszkę mało. Mogli by go wysłać na testy na Ukrainę i potestować na "rebeliantach" :-)

dropik
środa, 27 kwietnia 2016, 12:24

kraby dostana drony ale nie takie. te do dla jednostek na 1 linii

Teodor
czwartek, 28 kwietnia 2016, 11:13

Teoretycznie zastosowanie lokalnego nadajnika laserowego na określonej wysokości powinno poprawić zasięg działania do 40km. Spokojnie można wówczas operować na wysokościach zbliżonych do ok. 9km (poza torami komunikacji powietrznej). Niestety bardzo istotne może być: zbieżność wiązki, pozycjonowanie nadajnika i odbiornika oraz brak chmur na danej wysokości. W zasadzie potrzebne też będzie jakieś wstępne rozeznanie. Ponieważ lot balonem na wysokość 40km jest możliwy, to będzie to tańsza wersja wizji lokalnej. Od biedy można również wysłać na orbitę satelity szpiegowskie, ale te ze 100km szybko spadną...

wojtek
czwartek, 5 maja 2016, 06:18

Na wysokosci 9km?!?!?! Pisza, ze ta zabawka ma problemy z wiatrm o predkosci 10m/s. Wie pan jakie sa wiatry na 9km????

Drzewica
środa, 27 kwietnia 2016, 11:21

Czy my na pewno nie uzbrajamy w ten sprzęt swoich potencjalnych przeciwników na polu walki? Czy każdemu kto ma forsę sprzedajemy śmiercionośną wygodną broń? Czy nikt nie myśli o rezerwacji mocy produkcyjnych na wypadek podjęcia decyzji o wykorzystaniu tej broni w polskiej armii? Kto tam trzyma rękę na pulsie, biznes czy MON?

ddt
środa, 27 kwietnia 2016, 12:54

Zawsze istnieje takie niebezpieczeństwo, ale w "normalnym" kraju jest to pod kontrolą. W niektórych państwach obowiązują zakazy eksportowe rozwiązań prototypowych, w innych zasada sprzedaży broni o jedną generację starszych, niż ostatnio opracowana. A u nas, mogę się założyć, sprzedamy broń każdemu, kto zapłaci bo MON nie ma pojęcia o tym, nad czym NAPRAWDĘ pracuje przemysł. Biznes robi to, co powinien, czyli zarabia pieniądze. MON ma to gdzieś. Zwróć uwagę, że na cywilnych konferencjach naukowych (również w Polsce!!!), poświęconych nowatorskim technologiom, w których biorą udział nasi naukowcy, regularnie bywają przedstawiciele amerykańskiej armii lub instytutów z tą armią powiązanych, natomiast nigdy nie ma nikogo z MON-u.

Arszenik
środa, 27 kwietnia 2016, 18:20

Wymarzona broń dla obrony terytorialnej. Jaka jest cena?

malkontent
środa, 27 kwietnia 2016, 21:08

Zaawansowany przeciwnik zagłuszy sterowanie. Za to super zabaweczka do konfliktów niskiej intensywności i asymetrycznych.

Watzap
środa, 27 kwietnia 2016, 20:22

Ludzie ocknijcie sie żadne OT nie dostanie takiego sprzętu xD. W ogóle co za pomysł... amunicje krążąca tak samo jak np. pociski SPIKE moga dysponować tylko żołnierze zawodowi. Będą się oni tym zajmować 24/7 a nie od święta 2 razy na tydzień albo rzadziej... Nasze elitarne jednostki powietrznodesantowe maja braki w wyposażeniu osobistym, sami kupują hełmy z ochronnikami słuchu połączonymi z radiostacja sami kupują ubrania goreteksowe. Ciekawe jak to ma wyglądać w osławionej medialnie OT:). Pozdrawiam

Ojciec 6+ dzieci
środa, 27 kwietnia 2016, 11:19

Szkoda, że zasięg mały. Ale lepszy rydz niż nic. Trzeba zakupić parę tysięcy takich dronów i zaopatrzyć w nie oddziały straży granicznej i inne jednostki stacjonujące na granicach. Roje takich dronów powinny zatrzymać lub opóźnić każdą kolumnę pancerną jadącą w kierunku naszego kraju.

jasio
poniedziałek, 2 maja 2016, 15:59

Straż graniczna ma zatrzymywać kolumny pancerne? Czego to się człowiek nie dowie z netu...

Rg
środa, 27 kwietnia 2016, 11:17

Z góry atakować tym czołgi...

Marek
środa, 27 kwietnia 2016, 11:14

Fajna rzecz, ale natychmiast powstaje kwestia małego zasięgu, znikomej mocy głowicy oraz najważniejsze - odporności na radioelektroniczne środki przeciwdziałania(WRE), których Rosja ma dużo i to całkiem nowoczesnych.

fx
środa, 27 kwietnia 2016, 12:16

Tak chyba w propagandzie. Kraj który nie potrafi wyprodukować nawet czołgu bez zachodnich technologii patrz SKO czy przekładnia napędu i jest 20 lat za USA w elektronice ma być potęgą chyba w propagandzie. Rosja kupuje drony z Izraela bo swoje robi rodem z modelarni.Rosja ma budżet Włoch i brak dostępu do całego spektrum zachodnich technologii gdzie pracuje większość najlepszych fachowców w wielu dziedzinach patrz NOBLE może tylko propagandowo walczyć bo w systemach militarnych jedynie co jej zostało to kopiowanie tego co ukradli jej szpiedzy.

maniek
środa, 27 kwietnia 2016, 11:12

WB idzie w dobrym kierunku... może pora na głowice naprowadzające na cele lądowe i na cele powietrzne... tego nam brakuje...

Marek
środa, 27 kwietnia 2016, 11:10

Oczywiście polski IU/MON NIE widzi powodu, by zainteresować się polską "amunicją krążącą". Dla tych szkodliwych miernot to system zbyt nowoczesny, by pomieścił się im w ciasnych horyzontach pojęciowych zastygłych w latach 70-80-tych.

Radii
środa, 27 kwietnia 2016, 11:33

A skąd ty to wiesz? Poczekaj chwilę dopiero co władza się zmieniła. Dajmy im szansę jak się nie spełnią to za 3 lata są kolejne wybory.

Teodor
środa, 27 kwietnia 2016, 11:07

Jeśli ten system jest dużo tańszy od spike'a i jego odpowiedników to spokojnie należy w niego inwestować Oczywiście taki samolot posiada mniejszą prędkość niż rakieta, jednak jeśli będzie miał niższą cenę produkcji i dystrybucji to może być również konkurencyjny do przeciążenia systemu obrony przeciwlotniczej przeciwnika. Inną sprawą jest zakłócanie łączności takiego obiektu przez stronę przeciwną. Dobry, tani dron na wojska o małym potencjale technicznym. Skrajnym przypadkiem jest zastosowanie broni mikrofalowej, którą m.in. zestrzelono dron nad Krymem bodajże... Uważam ponadto, iż w wersji motoszybowca stałby się bardzo groźnym przeciwnikiem, szczególnie gdyby zminimalizować jego echo radarowe! Podobno w azjatyckiej dżungli działa pneumatyczne siały panikę w szeregach Japończyków. Słychać było wybuchy, nie zaś nadlatujący pocisk. Jeśli ten samolocik ma być groźny dla wojsk pancernych Rosji to niestety trzeba opracować moduł analizy obrazu i dodać jeszcze wiele czujników, aby w przypadku zakłócania łączności przez przeciwnika broń nie stała się ślepa, i bynajmiej nie spadła na wojska własne! Dużo taniej i "inteligentnej" broni powinno równoważyć mniejszą armię WP.

olo
środa, 27 kwietnia 2016, 12:22

Człowieku SPIKE przebija 800+ a to coś ledwie 240. Dla SPIKA nie ma czołgu na świecie z którego nie może zrobić złomu i nie będzie bo nikt nie zrobi górnego pancerza 800+ bo czołg ważyłby ponad 100 ton. SPIKE nie idzie też łatwo zakłócić bo może być sterowany na kilka sposobów patrz światłowód,kamera,laser,zewnętrzny BSL. Te coś to dobre na ruskich terrorystów na Ukrainie którzy poruszają się ciężarówkami czy starymi KTO&BWP. Dobrze by było jakby Armia Ukrainy wypróbowała te BSL na tych terrorystach a wtedy dostaniemy dane do modyfikacji.

Tomek72
środa, 27 kwietnia 2016, 17:23

Zawsze powtarzam, że Polacy potrafią. Polscy inżynierowie pokazali to wielokrotnie. Wszystkiego nie wyprodukujemy - to jest oczywiste. Mam nadzieję, że Polskie firmy będą zarabiały na produkcji, a także eksporcie nowoczesnych technologii (w tym obronnych i pokrewnych). Tym samym będą płacić podatki i generować PKB. Nasza gospodarka dużo łatwiej zniesie wydawanie pieniędzy na zbrojenia w Polskich firmach. My nie mamy "źródełka pieniędzy w postaci ropy, gazu czy diamentów itp" Brakuje głównie woli politycznej,

Lotnik
czwartek, 28 kwietnia 2016, 10:22

Zachodnimi Instytutami i uczelniami kierują ludzie młodzi, zdolni i ambitni a nie ludzie po 60 roku życia. Tacy pracują w dydaktyce i kierują projektami bo tam potrzebne jest doświadczenie w pracy naukowej. WB Electronics to dobra firma w której sprawdzają się młodzi polscy inżynierowie którym ciasno na uczelniach kierowanych przez seniorów.

wow
piątek, 29 kwietnia 2016, 21:02

warto jeszcze zapytać gdzie działające integrator teleinformatyczny i oprogramowanie wspierające funkcjonowanie i działanie żołnierza?

rcicho
środa, 27 kwietnia 2016, 16:49

Ta sytuacja pokazuje że prywatna polska firma potrafi zbudować nowoczesne uzbrojenie bez udziału państwa i kasy wyciagnietej z budżetu. Gdyby tą "krążącą amunicję" konstruował Bumar albo PGZ to wyciągneli by z państwowej kasy kilkadzieiat milionów zł, robili by z 7 lat i tak nic by z tego nie wyszło. Prywaciarz potrafi bo wie że nie moze zmarnować swoich pieniędzy.

wizjoner
wtorek, 3 maja 2016, 12:29

Dzisiaj zasie 10-20 km, jutro 100-200 km .... oby tak dalej

Pietia
wtorek, 3 maja 2016, 12:28

Czy tylko mnie przypomina miniaturkę V1, tyle że z kontrolą lotu?

ADHD
środa, 27 kwietnia 2016, 10:47

nasz??? ... IU z MON po pokazie ogłosi dialog techniczny i zaprosi firmy z Izraela - a na koniec wyda oświadczenie że wymagany ładunek powinien wynosić 1005 g a nie 1000 g jak w oferowanym sprzęcie i odrzuci ofertę - mam nadzieję że A.M. i jego ekipa w MON nie pozwoli na odrzucenie tej broni i szybko zamówi dużą partię dla wojsk operacyjnych jak i dla jednostek OT oraz przekaże środki na rozwój i dostosowanie do innych zadań - w innym przypadku stracę wiarę w wzmocnienie możliwości obronności

kombajn
środa, 27 kwietnia 2016, 10:44

Pierwsze co mi przyszło do głowy czytając ten artykuł to świetny sprzęt dobrze by było żeby wojsko miało te bezzałogowce bojowe na stanie w sensownych ilościach. Również obrona terytorialna powinna być w nie wyposażona bo to rewelacyjne narzędzie dywersji na tyłach wroga. A drugie o czym pomyślałem to jeżeli terroryści położą łapę na takim sprzęcie to ataki terrorystyczne staną się 10 razy łatwiejsze niż dotychczas. Wizyta papieża czy innej głowy państwa w powietrzu kilkanaście cywilnych dronów ludzi obserwujących wizytę i taki dron samobójca może nie wzbudzić niczyjego zainteresowania aż będzie za późno.

Radii
środa, 27 kwietnia 2016, 11:28

Zamknięta będzie strefa powietrzna.

Tweets Defence24