Reklama
Reklama

Słowik: Borsuk sztandarowym produktem eksportowym PGZ [Defence24 TV]

9 września 2019, 15:26

Mam nadzieję, że w ciągu najbliższego okresu nastąpi finalny odbiór przez Zamawiającego, czyli przez polską armię i docelowo podpiszemy kontrakt na dostawę około 1000 sztuk tych pojazdów – mówi w rozmowie z Defence24 TV Witold Słowik, Prezes Zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej o Nowym Pływającym Bojowym Wozie Piechoty Borsuk – Mamy wszelkie prawa do tego pojazdu, dlatego będzie to zapewne jeden ze sztandarowych produktów eksportowych – dodaje.

W rozmowie z Defence24 prezes Słowik stwierdził, że dla PGZ bardzo ważne jest posiadanie innowacyjnych produktów, reprezentujących światowy poziom. Dziś do takich wyrobów PGZ należą m.in. armatohaubica samobieżna Krab, system broni strzeleckiej GROT, systemy nawigacyjne czy radarowe.

Grupa koncentruje się też na pracach badawczo-rozwojowych, a podczas tegorocznego zaprezentowała MSPO prototyp Nowego Pływającego Bojowego Wozu Piechoty Borsuk. Podwozie powstaje w ramach pracy badawczo-rozwojowej pod kierunkiem Huty Stalowa Wola, z finansowaniem ze środków NCBiR. Z kolei wieża jest budowana we współpracy HSW i prywatnej firmy WB Electronics. Jak zaznaczył prezes Słowik, prototyp Borsuka przeszedł już pierwsze badania „w zakresie pływalności, zabezpieczenia przeciwminowego i odporności na rażenie”. Dodał, że pojazd posiada unikalne parametry techniczne.

Witold Słowik mówił też o potrzebie wsparcia rządowego dla eksportu uzbrojenia, zarówno ze strony MON jak i MSZ. „Tego typu kontrakty, w szczególności duże, wymagają wsparcia dyplomatycznego” - zaznaczył.

Prezes Słowik odniósł się też do raportu Promotory Bezpieczeństwa – wiodące produkty polskiego przemysłu obronnego, przygotowanego przez Defence24.pl i opisującego zestawienie dziesięciu produktów o dużym potencjale eksportowym. Zaznaczył, że raport zarówno docenia firmy, które znalazły się w rankingu, jak i pokazuje potencjalnym nabywcom uzbrojenia wytypowane produkty, które przeszły selekcję.

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 260
Kąśliwy
czwartek, 12 września 2019, 15:21

Czyli za 10 do 20 lat powstanie seryjna produkcja:p

dropik
środa, 18 września 2019, 13:42

własnie kupujemy f35 wiec pieniądze pojdą nie nie ani na borsuka

wiesiek
środa, 11 września 2019, 15:44

HSW robi takie fajne zabawki, że sam kupiłbym sobie na działkę.

rmarcin555
środa, 11 września 2019, 15:29

Nie ma jeszcze prototypu, ale jest już hit eksportowy. Znowu te sny o potędze. Może spróbujcie najpierw skończyć chociaż jeden wóz?

kd12
piątek, 13 września 2019, 15:51

Jest, obudź się

*mobilny*
środa, 11 września 2019, 14:21

Sam Borsuk porusza się wspaniale. Wieża ZSSW-30 w stosunku do tej włoskiej z Rośka to duży skok jakościowy. Odporność przeciwminowa jest. Nie wiem czego pewna grupa się go czepia. HSW należy sie szacun. Fakt.- brak danych nt. odporności pancerza jest ale za pewne jeat to nadal analizowane tzn. Jaki czyli koszta. Jezeli bedzie to czwórka z przodu i trójka po bokach to......Brawo

Piotr ze Szwecji
środa, 18 września 2019, 16:28

Zgadzam się z panem. Borsuk imponuje! Borsuk najlepiej nadawałby się do zmechanizowanej brygady Piechoty Morskiej, której w MW nadal nie ma. Dla lądowych jednostek bojowych potrzeba jest na ciężki bwp, który zapewni w miejsce pływalności większą przeżywalność na polu bitwy w starciu z czołgami. Więc poza jednostkami zwiadu, które muszą mieć możliwość ucieczki przez rzekę w starciu z kolumną pancerną wroga, wojska lądowe zasługują na bwp z innym opancerzeniem niż to papierowe na Borsuku. Nie tylko lepsze i cięższe płyty, lecz taki reaktywny pancerz też waży swoje. Mamy w Polsce produkcję klasycznego podwozia pod ciężkie bwp. To K9PL. Nie wykorzystać takiej okazji, by domagało się chyba kary z nieba.

Rudaemi
środa, 18 września 2019, 23:34

Delikatnie spytam Piotrze.....ILE RAZY MOŻNA POWTARZAĆ? BWP.... ŻADEN ! nie ma szans z 125 mm z T-72b3 ani kornet ppk! BWP ma nie przed tym piechotę chronić!

Piotr ze Szwecji
czwartek, 19 września 2019, 17:17

Nie piszę bwp (Rosomak 22t), nie piszę lekka amfibia (Borsuk 25t), lecz ciężki bwp (Puma 43t), który może ważyć tyle samo co czołg w okolicach 52 ton (jak K9-Krab) i chronić zmech-piechotę (załogę i desant) równie dobrze jak czołg chroni pancerniaków. HSW może wyprodukować podwozie K9PL. W czym więc problem? Brak know-how? Brak licencji? Wejść we współpracę z USA i UK i znajdą się kompozytowe pancerne i elastyczne płyty. Do tego izraelski aktywny system dorzucić ponad pancerz reaktywny. W czym problem? Z tym położeniem Polski, to grzech zaniechać produkcji i posiadania ciężkiego bwp, szczególnie że Niemcy już mają coś około 400 Pum. Na co się właściwie w Polsce jeszcze oglądamy?

dropik
czwartek, 12 września 2019, 09:37

w planach jest stanag 5/4 przy czym to 5, to nie samego pancerza, ale łącznie silnikiem itp. oczywiście to ploty więc...

Tak myślę
wtorek, 10 września 2019, 22:54

Tak se siedzę i myślę, że... gdyby nasze wojsko posiadało na swoim stanie wszystko to co nasz przemysł zbrojeniowy, ten państwowy i prywatny, produkuje/oferuje/opracowuje, to byłoby już całkiem nieźle w naszej armii.

lol
środa, 18 września 2019, 17:59

Owszem, byłoby. Polscy naukowcy, inżynierowie etc prezentują niezły poziom. Problemem jest to, że wdrożenie czegoś do produkcji kosztuje, a nawet jeśli już wdrożą to MARKETING LEŻY!!! Rząd powinien aktywnie reklamować i promować wyroby PGZ i prywatnych producentów z Polski.

ursus
wtorek, 10 września 2019, 17:23

Moim zdaniem Borsuk okaże się całkiem ok, ale w dwóch obszarach mógłby nieco nadgonić: 1) Zarówno ilość zabieranych, jak i szybkość przeładowania Spików jest za mała. Uważam, że optymalne wyposażenie to 2 szt. w wieży + 6 szt. w rezerwie. Mam natomiast obiekcje odnośnie ręcznego sposobu przeładowania wyrzutni, bo uważam że w starciu z opancerzonym i nacierającym przeciwnikiem ppk powinny być pierwszym wyborem załogi. Jestem zdania, że pociski powinny być podawane najpierw do, a później z wieży za pomocą automatu ładowania - tak by nie trzeba było jej ekstra obracać i rozpraszać załogi. Rozumiem, że ma to też swoje wady i może nie zadziałać, gdy wóz oberwie, ale chodzi o to, by kolejne ppk były możliwie szybko dostępne. 2) Nasz BWP mógłby dostać na wyposażenie drony - np. Warmate TL. Można zamontować np. po 2 wyrzutnie (tuby) między światłem tylnym a rampą z każdej strony i ew. osłonić pancerzem. To dałoby naszym BWP-om dodatkowe zdolności - uderzeniowe i rozpoznawcze. Jeśli załoga będzie bardziej świadoma sytuacji, lepiej wykona zadanie, a o jej przetrwaniu mogą decydować detale. Trzeba też dodać, że to rozwiązanie jakoś wybitnie ceny nie podniesie. Oczywiście co do miejsca instalacji dronów absolutnie się nie upieram, bo równie dobrze może to być np. na wieży.

cv
środa, 11 września 2019, 17:00

To jest BWP a nie niszczyciel czołgów. Do sporadycznej obrony przed opancerzonymi celami taka ilość jest w sam raz.

ursus
czwartek, 12 września 2019, 16:06

Panowie cv, dropik, Gustlik - dysproporcja sił (i sprzętu) jest ogromna, dlatego będę się upierał: BWP musi desantować piechotę ORAZ używać ppk do zwalczania najeżdżających opancerzonych zagonów przeciwnika, tj. tego co się akurat napatoczy (w tym czołgów). Państwo niestety liczycie na utopijny luksus wyboru, którego nigdy nie dostaniemy. Z całym szacunkiem, ale chciałbym zauważyć, że Spike integruje się na rozmaitych pojazdach z konieczności - po to by ich używać. Wg. mojej wizji to powinno wyglądać tak, że po wygonieniu piechoty przechodzi się do fazy hit&run. Wozy Bojowe, w porównaniu do np. KTO Rosomak, powinny cechować się znacznie dłuższym czasem przebywania w fazie uderzenia i dla ich przeżywalności dostępność Spików musi być znacznie większa. To można osiągnąć dwojako: przez integrację większej ilość wyrzutni lub przez szybkie przeładowanie/uzupełnianie rakiet. Zatrzymywać przeciwnika możemy właściwie jedynie silnymi uderzeniami podjazdowymi wspieranymi przez artylerię. Tej taktyce trzeba jednak pomagać programując zdolności pod efektywność zwalczania zagrożeń - m.in. przez pozyskiwanie pojazdów posiadających możliwość bardzo szybkiej, o ile nie jednoczesnej, likwidacji kilku celów. Nasze pojazdy po prostu muszą być w tym wyraźnie lepsze od wozów przeciwnika. Nie oszukujmy się - niszczycielem czołgów jest każdy pojazd z ppk. Je po prostu należy dzielić na dedykowane i wielozadaniowe danego zasięgu oraz stopnia uzbrojenia (ilość rakiet). Tak więc to jest bardziej NP BWP K4 Borsuk, gdzie NP BWP W (wielozadaniowy), K krótkiego zasięgu, 4-rakietowy niszczyciel czołgów. Analogicznie rozumując np. DŚ18 Brzoza oznaczać może dedykowany średniego zasięgu 18-rakietowy niszczyciel czołgów , pozyskiwany w programie Ottokar-Brzoza. Jeśli coś ma ppk, patrzmy jaki z tego niszczyciel.

cv
piątek, 13 września 2019, 00:13

Z tym zasięgiem Spike'a to nie wróżę mu z byt długiego czasu przebywania w trybie "hit and run". Ta konkretna rakietka dobra jest dla piechoty. W BWP to jest jedynie prowizorka, bo niczego innego nie mieliśmy w czasach projektowania tej wieży..

dropik
piątek, 13 września 2019, 12:55

jest tryb F&F więc nie wiem o co ci chodzi. zasięg użycia w stosunku do celów obserwowanych przez przyrządy obserwacyjne bwp w naszych warunkach to 500-1500m (90%), ale byś może BMS pozwoli na użycie ich na dalsze odległości, bez bezpośredniej widoczności celu . Javelin tego nie zrobic.

dropik
środa, 11 września 2019, 10:46

bwp nie ma zadań zwalczania przeciwnika znajdującego się poza widocznością przyrządów obserwacyjnych. To nonsens

Gustlik
środa, 11 września 2019, 00:23

O MÓJ BOŻE! ursus, coś ci się kompletnie pozajączkowało. PPK to nie armata p-panc żeby stosować automat ładowania a Borsuk to nie czołg żeby walczyć z nacierającym opancerzonym przeciwnikiem. Zadaniem BWP-a jest dostarczyć piechotę w pobliże nieprzyjaciela, wspierać ją ogniem i zabrać tych co przeżyją a nie prowadzić batalie wojsk pancernych.

ursus
czwartek, 12 września 2019, 17:50

Nie patrzmy na sprzęt przez pryzmat starych zdolności, tylko szukajmy przewag, bo wszystko ewoluuje. Wiem dobrze, że PPK to nie armata, ale sens przeładowania jest ten sam - efektor trzeba możliwie szybko podać w miejsce z którego może zostać użyty, a to powinien być proces szybki i w pełni zautomatyzowany. Podsumowując: tu nie chodzi o to by patrzeć do czego coś jest obecnie, ale do czego może posłużyć i jak to wykorzystać. Obronić można się tylko kreatywnością, a przecież nieco lepsze zdolności ppanc tylko podniosłyby poziom bezpieczeństwa. Nie można zabetonować się na zdolnościach z czasów PRL-u, bo choć dla części tak byłoby wygodnie, to nikogo tym nie powstrzymamy.

Marek
poniedziałek, 16 września 2019, 16:33

Przecież szukamy nowych zdolności i dlatego chcemy niszczyciela czołgów.

środa, 11 września 2019, 15:30

To BWP wspiera piechotę, a nie piechota wspiera BWP.

ziutek
wtorek, 10 września 2019, 20:42

pełna zgoda ale warmate tylko dla BWR i jeden nie więcej oraz spike LR

Okręcik
wtorek, 10 września 2019, 15:49

na razie jest zaledwie prototyp, a ci już bajdurzą o eksporcie!? Jak już ruszy seryjna produkcja i armia faktycznie zamówi ich 1000 to i tak przez kilka lat ani jedna sztuka nie pójdzie na eksport. Słowik śpiewa, ale nie jest Pavarottim.

WojtekMat
wtorek, 10 września 2019, 14:57

Żenada. Nie potrafią sprzedać tego co już mają (Piorun, Rak,Krab, MSBS) a snuje morzonki o eksporcie pojazdu który nie istnieje nawet w stadium prototypu (bo powiedzieć że obecny model jest prototypem to spore nadużycie). A co do "wsparcia dyplomatycznego", to takowe może mieć miejsce jak już PGZ przynajmniej znajdzie potencjalnego kupca. Bo to ich zadanie a nie dyplomatów. A przy obecnym biernym podejściu (czekają aż ktoś sam się zgłosi?) nie ma żadnych szans na jakikolwiek eksport.

Ja
środa, 11 września 2019, 00:40

Majpierw nasza armia potem eksport.

Sternik
środa, 11 września 2019, 00:30

Piorun jest objęty embargiem, Rak jest w trakcie dostaw dla naszej armii, to samo z Krabem i MSBS-em. Moce produkcyjne fabryk są wykorzystane w całości. Nawet gdyby był chętny na zakup to nie wcześniej niż po zakończeniu bieżących kontraktów. Proponuję dać na mszę żeby HSW opanowała produkcję podwozi do Kraba bo bez tego będzie duże QQ. Tempo wdrażania mają takie że można umrzeć. Przed wojną przy pomocy łopat i taczek w 2 lata wybudowano w środku puszczy całe Zakłady Południowe a teraz HSW (dawne Zakłady Południowe) 3 lata buduje i wyposaża jedną halę. Coraz bardziej skłaniam się ku teorii że ludzkość idiocieje.

lol
środa, 18 września 2019, 18:03

Sternik - ale kiedyś to wystarczyły prymitywne maszyny, a dziś to musi być solidne i dopracowane. No i papierologia - przetargi, konkursy itp - MUSZĄ BYĆ. Bo to tzw. 'pupochrony' - inaczej każdy bał by się wybrać jakiegokolwiek dostawcę maszyn bo oskarżono by go o subiektywne preferencje i inne durnoty. A tak jak jest konkurs i przetarg - to są jasne kryteria i wygrywa ten kto je spełni.

Wawiak
wtorek, 10 września 2019, 17:42

Rak, MSBS, Krab, czy Piorun w pierwszym rzędzie powinny iść do polskiej armii - dopiero po choćby częściowym wysyceniu sprzętem można myśleć o eksporcie. W końcu każda fabryka ma jakiś pułap swoich możliwości produkcyjnych. Odnośnie wsparcia ze strony rządu, chodzi nie o szukanie klientów, tylko robienie tego, co robią np. Chińczycy - obok produktu oferują kredyty na zakup uzbrojenia.

wtorek, 10 września 2019, 16:52

Bardzo ciekawe rzeczy opowiadasz o tych dyplomatach.

Wojak
wtorek, 10 września 2019, 14:39

Na MSPO żołnierze wyświetli Borsuka

marketingowiec
wtorek, 10 września 2019, 14:14

Jeszcze nie powstał a już hit

lech
wtorek, 10 września 2019, 13:44

jak można eksportować coś czego nie ma?

wtorek, 10 września 2019, 16:54

Zapytaj się Izraelitów lub Amerykanów, to ci odpowiedzą.

lol
środa, 18 września 2019, 18:05

Badum-tsss :D A na serio - niestety tak to jest - najpierw trzeba stworzyć/wybadać chęć wśród klientów do zakupu by wiedzieć jak dużą linię produkcyjną wybudować.

SZARIK
wtorek, 10 września 2019, 13:24

BORSUK ponoć ma być produkowany od 2022 roku i dopiero wtedy będzie można poważnie rozmawiać o jego szansach eksportowych. Pan prezes chyba nie wie o tym jak daleko jest jeszcze od fazy preprototypu do fazy produkcyjnej tak złożonego BWP jak Borsuk. Mogą się pojawić różne problemy z finansowaniem wdrażania BWP do produkcji oraz produkcją licencyjnych części Borsuka. Przestrzegam przed hurraoptymizmem i przedwczesnym triumfalizmem w związku z uruchomieniem produkcji Borsuka , poczekajmy z eksportowymi planami do czasu aż pojawią się pierwsze seryjne wozy. Z drugiej strony czy HSW naprawdę chce zbudować "ciężki" BWP , eliminując z Borsuka części służące do pływania i dodatkowo montując na tej amfibii mocniejsze opancerzenie? W ten sposób powstanie tylko niepływająca opancerzona pseudoamfibia. Czy nie lepiej popracować nad UMPG z OBRUM z Gliwic i zbudować "ciężki" BWP z prawdziwego zdarzenia , bez ograniczeń związanych z konstruowaniem amfibii? UMPG mógłby być zbudowany w dwóch wersjach jako BWP i jako WWB Gepard z armataą120 mm. Obydwa wozy miałyby masę 35-40 ton.

Piotr ze Szwecji
środa, 18 września 2019, 16:19

HSW ma nowoczesne podwozie K9PL. Podwozia produkowane w OBRUM mają mankamenty i nie jest takie w 100% zupełnie pewne, czy nadają się dla ciężkiego bwp, jak nie nadawały się dla Krabów. K9PL jest klasycznym podwoziem wykorzystywanym w ciężkich bwp, który okazał się użyteczny wystarczająco także dla samobieżnych ciężkich haubic, czy nawet dla niektórych starszych i lżejszych wersji czołgów podstawowych. To niestety inna klasa produkcji przemysłowej do której HSW ma roboty spawalnicze i wielką komorę z rentgenem. Czy OBRUM może się nawet mierzyć z HSW jako projektant i wykonawca ciężkiego bwp? HSW z OBRUM mogą oczywiście współpracować nad konstrukcją i produkcją, lecz nowoczesne podstawowe części do ciężkiego bwp niestety może produkować na razie tylko i wyłącznie HSW.

Marek
poniedziałek, 16 września 2019, 16:59

UMPG to fajna platforma na słowiańską Pumę. Do WWO/WWB w OBRUMie skonstruowano zawieszenie hydropneumatyczne którego DMC wynosi 49 ton. Wychodzi więc, że oni sami widzą Geparda inaczej.

liczykrupa
wtorek, 10 września 2019, 12:59

Zanim będzie mowa o eksporcie proponuję aby P. Prezes przeczytał dokładnie protokół NIK i ocenił wyniki za 2018 r. Zysk ponad 30 mln to efekt dotacji blisko 240 mln zł i przychodów z oprocentowania zaliczek na kontach własnych (zysk chyba z 30-40 mln zł). Polecam również dane NIK na temat jakości i terminowości dostaw - MON zakwestionował jakość blisko 17% partii odbieranych wyrobów ( ok 3 razy więcej niż w 2016 r. a 94 umowy nie zostały wykonane w terminie. O modernizacji LEO tez piszą, ale gdzie indziej. Polecam

wtorek, 10 września 2019, 14:45

A ja tobie proponuję, żebyś najpierw zapoznał się z jakością tego, co robi HSW i dopiero później zaczął pisać.

Silons
wtorek, 10 września 2019, 12:02

Zapomniał ten pan że nasze wojsko ma być miniaturą wojsk US więc Borsuk tu nie pasuje. Moim zdaniem będzie zamówiony najpolszy z najpolszych bwp Warrior.

Syplog
wtorek, 10 września 2019, 16:16

A moze rosji? Bumerang - kto rosomak oba plywajace Kurganiec- bwp borsuk tez oba plywajaca

Mc3
wtorek, 10 września 2019, 15:59

Nie wchodzac glebiej w twoje widzenie swiata- szrp nie moze byc miniatura wojsk us bo jest to armia morska natomiast baza dla szrp pozostaje lad. Wiele komponentow jest wspolnych stad warto kupowac je od naszego sojusznika gdy koszt/efekt jest rozsadny lub gdy nie mozemy (brak kompetencji) ich wyprodukowac sami.

Zwo
wtorek, 10 września 2019, 15:03

Warrior nie jest amerykanskim transporterem...

Geografia
wtorek, 10 września 2019, 14:47

Dobrze Silons dobrze. A, że ci się Stany Zjednoczone z Wielką Brytanią mylą, to już inna sprawa.

krótko
wtorek, 10 września 2019, 11:32

Niewłaściwy człowiek na niewłaściwym stanowisku.

ATU
wtorek, 10 września 2019, 11:07

Dlaczego ten BWP ma gumowe gonsienice

bender
wtorek, 10 września 2019, 17:32

Pojazd będzie mógł wykorzystywać do jazdy 2 rodzaje gąsienic: cichsze i lżejsze – gumowo- kompozytowe i dwukrotnie wytrzymalsze – stalowe.

Telamon
wtorek, 10 września 2019, 13:07

To gumowe nakładki. Dzięki nim nie niszczy asfaltu.

Lew.
wtorek, 10 września 2019, 15:17

Wyglądają na w pełni gumowe gąsienice. Wiele armii na świecie eksperymentują z nimi, ponieważ są one łatwiejsze do wymiany (są lżejsze) w warunkach polowych bądź w czasie walki. Mało kto zdaje sobie sprawę, że najsłabszym elementem czołgu są właśnie gąsienice. Jeśli zostaną one uszkodzene, czołg staje się bunkrem i łatwym celem do zniszczenia.

Marek
wtorek, 10 września 2019, 14:58

To nie są żadne nakładki tylko gąsienice gumowo kompozytowe. Są cichsze i lżejsze od metalowych choć mniej wytrzymałe. Ale jak trzeba, to metalowe gąsienice także można mu założyć.

gdak
wtorek, 10 września 2019, 14:09

nie. to syntetyczne gąsienice monolityczne. Nie służą do "nie niszczenia" asfaltu, to standardowe wyposażenie.

Zawisza_Zielony
wtorek, 10 września 2019, 10:36

Pan prezes już goni króliczka...tyle ze tego króliczka jeszcze nie ma. Problemy eksportowe PGZ winikają zas z zupełnie czegoś innego. Nadto nalezy pamietać ze pojazd jest opracowywany nazwijmy to pod specyficzne wymogi WL.

Marek
wtorek, 10 września 2019, 15:12

A widziałeś ciężką wersję Borsuka? Bo ja nie widziałem. Mimo tego przypuszczam, że mimo wspólnych podzespołów będzie różnić od wersji pływającej nie tylko odpornością balistyczną, ale także ukształtowaniem przedniej części pancerza. Poza tym świat nie kończy się na piaskach pustyni i Europie. Jest Azja, jest Ameryka Południowa gdzie są państwa, mające do cholery rzek i niezbyt wiele odpowiednich mostów, dla których możliwość pływania BWP jest bardzo istotna.

MadMax
wtorek, 10 września 2019, 18:52

Jak ma mieć wspólne podzespoły (m.in. power-pack), to jak zamierza Pan zapewnić pojazd ciężki? Z jakim spadkiem mocy wobec wersji lekkiej? To są bajki dla dzieci.

Marek
środa, 11 września 2019, 08:18

Hmmm. Jakoś w przypadku MBT przyrost masy niekoniecznie jest tożsamy ze zmianą powerpacka to raz. Drugą sprawą jest to, że zwrot "wspólne elementy" nie jest tożsamy z tym, że pojazd będzie miał wszystkie elementy wspólne.

Ja
środa, 11 września 2019, 00:42

Pojazd ciężki z reguły jest mniej mobilny. Dlaczego? Za rok się dowiemy

.
środa, 11 września 2019, 00:32

No przecież już rok temu mówili, że jednostka będzie znacznie mocniejsza od tej w pływającym.

jhkhjkj
wtorek, 10 września 2019, 14:34

Problemy z eksportem wynikają po prostu z tego, że trudno wchodzi się na zajęte już rynki, a w przemyśle zbrojeniowym szczególnie trudno.

lol
środa, 18 września 2019, 18:11

To prawda. Ciężko konkurować z takim Rheinmetallem, który od ponad 70 lat robi w zbrojeniówce na rynki CAŁEGO ŚWIATA. Polska zbrojeniówka w latach '90 mogła by trochę próbować powalczyć o rynki, ale ówczesne władze, zwłaszcza Wałęsa uparli się by 'nie dostarczać sprzętu tym, co prowadzą wojny'... A właśnie takie kraje używały po-radzieckiego sprzętu i mogliśmy zająć niezłe rynki. A tak, to zajęły te rynki fabryki z Rosji i Chin, a te kraje co prowadziły wojny dalej się tłuką jak się tłukli.

men
wtorek, 10 września 2019, 10:16

Podstawowym problemem WP jest to że w świetle działań i wypowiedzi prominentnych polityków i niestety wojskowych ma ambicje być pomniejszoną kopią Armii USA , niestety na dzień dzisiejszy wychodzi z tego karykatura telewizyjno-defiladowa, na tle której wszelaki dyskurs o jakimkolwiek uzbrojeniu a nie systemie uzbrojenia traci sens. Pomijając fasmagorie Pana Prezesa(jego wypowiedzi utwierdzają mnie w przekonaniu o jego "profesjonaliżmie"), jeśli naszym rzeczywistym przeciwnikiem ma być Rosja, to wg wszystkich znanych mi poglądów na sztukę wojenną powinno się dążyć do niwelowania przewag przeciwnika w obszarach w których dominuje, a więc w tym przypadku: rozpoznanie-w tym orbitalne, środki napadu powietrznego w tym bsl, WRE, broń pancerna, artyleryjsko/rakietowe środki rażenia, działania specjalne. A więc na logikę powinniśmy PILNIE rozwijać środki przeciwdziałania tzn wielowarstwowa OPL, rozpoznanie-przeciwdziałanie WRE, wielowarstwowe rozpoznanie sensorowe i fizyczne, wielowarstwową obronę ppanc(ppk,amunicja czołgowa, artyleryjska, środki saperskie, roboty),pododdziały/oddziały wyspecjalizowane w szybkim manewrze fizycznym i kinetycznym na desanty(nieuniknione przy ich potencjale), wszystko to spięte zautomatyzowany system dowodzenia, zdublowany w razie jego porażenia. To co się praktycznie dzieje można zdefiniować jako nawet dywersje ponieważ w ŻADNYM z wymienionych obszarów nie mamy dostatecznych środków przeciwdziałania (jeśli ktoś ma inne zdanie to proszę o dyskurs). Na koniec, obrona Państwa to również układ poza militarny (wszelakie służby podległe MSWiA-tu jest najlepiej, OC -którego praktycznie nie ma , wszelkie zasoby na terenie państwa - w tym logistyka, służba zdrowia, zakłady produkcyjne itp./itd., jak również teren (inżynieryjne przygotowanie terenu w tym maskowanie). Wg mojej orientacji również i to leży (za wyjątkiem służb MSWiA-zwłaszcza SP i OSP). Na koniec jeśli we wszelkich dotychczasowych ćwiczeniach dalej będzie się operowało wirtualnymi a nie rzeczywistymi JW, zasobami, rezerwami, możliwościami , to Matrix w wykonaniu MON i nie tylko będzie trwał dalej-czyli typowy jakże Polski chocholi taniec. Pozdrawiam forumowiczów z których wielu pasją, wiedzą i zaangażowaniem w spory (nieuniknione ale twórcze) przerastają "o głowę" niektóre tzw autorytety.

kjhgkttjhg
wtorek, 10 września 2019, 15:10

kilka uwag: 1. Jeśli chodzi o uzbrojenie to Rosja dominuje nad nami praktycznie we wszystkim i to się raczej nie zmieni. 2. Kiedy ty widziałeś w Polsce Prezydenta kompetentnego w sprawach wojskowych - takiego nie było i raczej nie będzie od tego są doradcy, Prezydent jest od wyznaczania kierunku.

Chris
wtorek, 10 września 2019, 23:58

Ale również ma znacznie więcej terytorium, problemów z tym związanych, grup etnicznych. Nie da się zaatakować wszystkim.

aptekarz
wtorek, 10 września 2019, 13:15

Brawo za ten komentarz!

Mc3
wtorek, 10 września 2019, 16:08

To zwykly belkot. Subiektywne widzenie frustrata silacego sie na eksperta. O czym tu dyskutowac. Chociaz nie. najbardziej spodbal mi sie zwrot " rozpoznanie sensoryczne i fizyczne"- perelka.

Razparuk
wtorek, 10 września 2019, 12:12

Nieważny jest kolor gwiazdy,grunt żeby byłą i można było przed nią klęczeć. Mentalności tak szybko nasi decydenci nie zmienią..

7plmb
wtorek, 10 września 2019, 15:50

Panie Razparuk i znowu tradycyjnie piszesz Pan bzdury tu i na innych portalach.

Do men
wtorek, 10 września 2019, 12:06

Borsuk umożliwia właśnie takie szybkie manewrowanie nie zwalniają go przeszkody wodne gdyż w odróżnieniu od ziężkich bwp ma zdolność pływania daje przytym wsparcie ogniowe ---- BORSUK JEST NAM POTRZEBNY RÓWNIE JAK I NOWOCZESNA OPL. Każda armia aby mogła się szybko przemieszczać musi miec środki do tego i takim środkiem jest włAŚNIE BORSUK

sża
wtorek, 10 września 2019, 09:43

Panie Prezesie, przykro mi ale nikt tego wynalazku nie kupi. A nie kupi z wielu powodów, a najważniejszy z nich jest ten, że my nie mamy żadnego doświadczenia w konstruowaniu tego typu wozów bojowych. I jeszcze ten wymóg pływalności, który zrobił z niego hipopotama, a nie Borsuka...

hermanaryk
sobota, 14 września 2019, 22:03

Pewnie nie kupi Korea Płd., ale dlatego, że już ma podobnego bwp, tyle że pływającego na... nadmuchiwanych balonach. Choć jak im kilka pójdzie na dno, to kto wie. Aha, lepiej nie wypowiadaj się na temat sensowności pływających bwp, bo do tego trzeba mieć odrobinę wiedzy z zakresu taktyki, a przynajmniej geografii.

Marek
poniedziałek, 16 września 2019, 17:11

Dwa K21 poszły na dno podczas prób i była przy tym jedna ofiara śmiertelna. Gdyby coś takiego zdarzyło się u nas, wrzask byłby tak głośny, że skreślono by program.

jljklkjhlk
wtorek, 10 września 2019, 15:22

Nie wiadomo, czy ktoś kupi, ale można podać od ręki wiele Państw, które mają podobne uwarunkowania jak Polska - słaba infrastruktura, dużo zbiorników i cieków wodnych, etc. Widać więc, że potencjalny rynek jest.

DO SŻA
wtorek, 10 września 2019, 12:12

Co do doświdczeń to kiedys trzeba było zacząć je nabierać, wymóg pływalność w założeniach że armia ma być zdolna do szybkiego manewrowania (ciężkie bwp opuźnia pokonywanie przeszkód wodnych) był konieczny, istnieją inne środki ochrony pojazdu typu ochrona aktywna które można zamontować ------- KOMU DAC ZAROBIĆ POLAKOM CY NIEMCOM KUPUJĄC NP PUMĘ --- POLSKA NIEZALEŻNA RÓWAN SIĘ POLSKA NIEPODLEGŁA

Marek
wtorek, 10 września 2019, 15:35

A to już zależy od punktu widzenia na temat tego, czyj interes ma być interesem nadrzędnym. Jak pewnie dobrze wiesz, są w tym kraju tacy dziwni ludzie, dla których nadrzędnym interesem jest interes sąsiadów.

sża
wtorek, 10 września 2019, 14:32

Doświadczenia zdobywa się latami, a nie od razu wskakuje na głęboką wodę. A co do pływalności, to wystarczy, że Rosiek pływa [chociaż nie bardzo ma gdzie], wystarczy go tylko uzbroić w nowoczesne ppk, ale jakoś dziwnie się nie da przez tyle lat.

Rudaemi
środa, 11 września 2019, 14:34

I właśnie HSW takowe zdobywa. Borsuk świetnie pływa a wieża ZSSW to już majstersztyk z ppk :) tak więc zmien płytę gościu.

Marek
wtorek, 10 września 2019, 17:08

Się da, tylko za grube pieniądze. Po pierwsze wieża w Rośku nie była przystosowana do tego, żeby miała Spike. I to nie tylko ze względu na niekompatybilną elektronikę, ale także poprzez zbyt słabą mechanikę. Po drugie za prawo do tego, by ją zintegrować trzeba było ekstra płacić Włochom. Po trzecie trzeba by było ingerować w sam pojazd po to, żeby nadal pływał. Ze względu na koszt więc skórka niekoniecznie warta była wyprawy. Dlatego właśnie porównanie ZSSW-30 z włoską wieżą jest najlepszym przykładem na to, że najlepszy efekt osiąga się poprzez skok na głęboką wodę.

Chris
wtorek, 10 września 2019, 11:40

Ja również zanim nie zacząłem pracy zawodowej nie miałem w niej doświadczenia a obecnie dobrze sobie radzę

robertpk
wtorek, 10 września 2019, 09:41

Zbudujcie go najpierw , .....póki co , to nawet nie prototyp

werte
wtorek, 10 września 2019, 08:55

PGZ w przeciwieństwie do firm zagranicznych skupia się na zaopatrywaniu armii w kraju, nie eksportuje i nie zabiega o klienta spoza Polski. Jeśli jakimś cudem dostanie zamówienie to ma wielki kłopot. Taki model funkcjonowania został zaakceptowany politycznie więc pewnie się nie zmieni. Na wolnym rynku nawet duże firmy mają problemy więc sama PGZ nie przetrwa długo. Stąd kroplówki na remonty starych maszyn zamiast wdrażania nowych. I nie jest to jedynie kwestia pieniędzy. Próby zasilania jej nowymi technologiami przy okazji dużych kontaktów to gonienie w piętkę. Zresztą offsety nie są po to aby dać nam możliwości rozwoju ale właśnie aby zabetonować istniejący status zbrojeniówki jako podwykonawcy mniej istotnych komponentów. Co do Borsuka to jeśli zostanie sprzedany w najbliższym dziesięcioleciu do jakiegokolwiek kraju poza Polską w ilości większej niż kilka sztuk będę bardzo zaskoczony. Jak widać ten czas jeszcze nie nadszedł.

Pajter78
wtorek, 10 września 2019, 07:06

1000 szt ..planuja produkowac i wprowadzc 50 sztuk na rok.....

Paweł
wtorek, 10 września 2019, 11:21

I do tego ten mityczny eksport....

do rodkaów
wtorek, 10 września 2019, 02:10

najważniejsze aby nasze stare bwp wymienić jak najszybciej na Borsuki eksport sprawą drugorzędną - pancerz nie jest obecnie tak istotny jak kiedyś sa obecnie inne aktywne systemy ochrony więć poco tyle piany bić ? POLACY co lepsze wyprowadzić pieniądze poza granice kraju do niemiec kupując Pumy ? czy lepiej wydać je w kraju ? dając pracę rodakom tu odprowadzając podatki co wpływa na dobro nas wszystkich - komu dac zarobić rodakom czy niemcom ? sami sobie odpowiedzcie ? czyja gospodarka ma byc w dobrej kondycji nasz czy niemiecka ? czy to bedzie Puma czy Borsuk trafiony i tak zostanie wyeliminowany jak to mówią pancerniacy niema twardych są tylko źle trafieni a Borsuk daje inne możliwości wyorzystania jest inny od Pumy -------- polska niezależna równa się polska niepodległa ---------- dziwi mnie fakt kupna Jawelinów po co to skoro mamy suwerennego Pirata tym nasycić szeregi wojsk Polskich terytorialsów itd bo Ukraińcy maja to i my musimy powielać bo to z USA ? pIRATEM PRODUKOWANYM W POLSKICH FABRYKACH POWINNIŚMY BYC ZAINTERESOWANI A NIE WPROWADZANIEM CZEGOŚ JESZCZE BARDZIEJ EGZOTYCZNEGO LOGISTYKA IDZIE NA ŁEB NA GŁOWĘ SPAIKI - PIRATY- ALCOTAN 100 wszystko produkowane w kraju pod pełna kontrola technologi dla Polski z myślą o Polsce sojusznicy coś drugorzednego na pierwszym miejscu my POLACY

od rodaków
wtorek, 10 września 2019, 12:34

Słusznie mówisz. Tylko praktyka nijak się ma do tego. Popatrz co zrobiono kupując HIMARSA zamiast opracować system na bazie produkowanej na licencji rakiety, tak jak było planowane. POLACY co lepsze wyprowadzić pieniądze poza granice kraju do USA kupując HIMARSA i kilkadziesiąt pocisków ? czy lepiej wydać je w kraju ? dając pracę rodakom tu odprowadzając podatki co wpływa na dobro nas wszystkich - komu dac zarobić rodakom czy amerykanom ? sami sobie odpowiedzcie ? czyja gospodarka ma byc w dobrej kondycji nasz czy USA ? czy to bedzie HIMARS czy inny trafiony i tak zostanie wyeliminowany jak to mówią artylerzyści niema twardych są tylko źle trafieni... -------- polska niezależna równa się polska niepodległa ----------

Mc3
wtorek, 10 września 2019, 17:22

zamiast opracować system na bazie produkowanej na licencji rakiety- obawiam sie ze na takie zabawki nikt nie sprzedaje tak poprostu licencje. Wybrano himarsa mozna sie spierac czy nie lepiej mlrs. Najwazniejsze sa rakiety a na produkcje mamy licencje i logistyka a ta świetnie sami ogarniamy

jhgjghjhgj
wtorek, 10 września 2019, 16:11

Jeśli chodzi o zakup HIMARSa, to Time is a Key.

Nope
wtorek, 10 września 2019, 15:55

Gdybyś się zagłębił ciut w temat to byś już wiedział, że źle wybrałeś przykład. Bo Himars "made in PGZ" jest ponad dwa razy droższy niż oryginalny z półki w USA. To bezwzględnie wina PGZ, ale decyzja MON by pierwsze baterie kupić w USA jest wobec tego jak najbardziej właściwa. I jeszcze drugi bardzo konkretny przykład z PGZ: łódź patrolowa dla MSG - oferta z Estonii to było bodaj ok. 7 mln, oferta polskiej stoczni prywatnej 7.2 mln, oferta ze stoczniPGZ na tę samą łódź... 14 milionów!! Czy teraz nadal będziesz twierdził, że trzeba kupować np. w PGZ, za ich ceny??? Kiedyś twierdziłem stanowczo, że tak- ale dzis już nie jestem taki pewny. Nauczyłem się, że zanim się pewne tezy sformułuje warto czasem pogłębić swoją wiedzę. Ja właśnie swoją pogłębiłem. A TY?

SOWA
wtorek, 10 września 2019, 23:25

Do wszystkich zwolenników polskiego odpowiednika Himarsa. Może technologię mamy ale brakuje kompetentnych ludzi. Dla przykładu. Do dzisiaj Feniks lata jak chce i gdzie chce a to tylko 40km a nie 300 lub 500. Kiedy Feniks będzie dopracowany? Nie wiedzą tego nawet najstarsi indianie.

Covax
środa, 11 września 2019, 12:49

Feniks nigdy nie będzie dopracowany, nie po to Błaszczak mówił że nie mamy kompetencji w rakietówce żeby teraz jakiś Mesko wyskakiwało z artyleria rakietowa

Adam
wtorek, 10 września 2019, 01:36

Jak na razie to wy nam tylko makiete pokazujecie. Ale trzymam kciuki, moze za 30 lat te 1000 sztuk jednak będzie.

Chris
wtorek, 10 września 2019, 11:42

Przecież jak wół stoi że prototyp przeszedł już podstawowe testy.

dt
wtorek, 10 września 2019, 15:07

Wiec tylko trezba stworzyc wydajna linie produkcyjna.

Covax
środa, 11 września 2019, 08:27

Problemem nie jest "linia technologiczna" tylko "linia płatnicza" w MON

Ja
wtorek, 10 września 2019, 16:23

Dokumentacja. Proby poligonowe z udzialem wojska dalej zamówienie i hajda

Patcolo
wtorek, 10 września 2019, 01:17

Żadnego eksportu nie będzie ponieważ wyszłoby ile mon przepłaca za polski produkt.

Marek
wtorek, 10 września 2019, 10:45

Jakoś Niemcom dziwnym trafem w sprzedaży ciężarówek nie przeszkadza, że ich armia za nie przepłaciła.

Patcolo
wtorek, 10 września 2019, 23:12

Marku a co takiego PGZ wyeksportowało tylko proszę nie podawaj mi śladowych ilości broni do afrykańskiego państwa. Tyle się nasłuchaliśmy o zainteresowaniu zagranicznych klientów Rosomakiem, Krabem, Rakiem i innymi cudami. Narazie efekt prawie zerowy.

Erdd
wtorek, 10 września 2019, 14:54

Bo mają kasę?

Marek
wtorek, 10 września 2019, 17:13

Kasę mają. Ale mają bardziej szczytne cele na jej wydawanie od własnego wojska. Poza tym mówimy tutaj o eksporcie niemieckich ciężarówek, oraz o tym, że w eksporcie nie przeszkadza, że za te same ciężarówki przepłaciło niemieckiej firmie niemieckie wojsko.

Piotr ze Szwecji
wtorek, 10 września 2019, 01:01

Pancerz Borsuka to papier! Borsuk nadaje się tylko do zastosowań, które nie wymagają osłony pancernej. Takich jak zwiad. Ochroną służą wówczas antenki, a nie pancerz. Ten zwiad można przeprowadzać całą gamą różnych innych środków zwiadu, niż pojazdy lekko opancerzone, jak Borsuk. Chcę tutaj przypomnieć, że Marynarka Wojenna nie posiada ani jednej brygady Piechoty Morskiej, która miałaby użytek całkiem spory z bycia wyposażoną w pływające pojazdy zmechanizowane. Tutaj byłoby jedyne prawdziwe i autentyczne zapotrzebowanie na Borsuki. Może Kawaleria Powietrzna też na coś lekkiego w przerzucie miałaby potrzebę? Kto wie. Niestety Piechota Morska w MW w tej chwili to nieistniejąca formacja wojskowa, a 25 BKP ktoś próbuje przerabiać w komandosów Rangersów bez sprzętu zmechanizowano-zmotoryzowanego, choć 25 BKP komandosami nadal nie są i nie zapowiadają się nimi być. WP potrzebuje ciężkich wozów bojowych piechoty, które są w stanie chronić przed ogniem z działka kalibru 23/30/40mm. Rosjanie już dziś próbują 56mm działko na swoich najnowszych bwp:ach. Czy to na prawdę dobry pomysł, kiedy patrzy się na najnowsze wozy bojowe piechoty Rosji i Niemiec? Nawet jeśli wymiesza się je w brygadach z nowymi ciężkimi bwp:ami, to nie będzie to strach żołnierzom WP w Borsukach jeździć?

Piotr z Polski
wtorek, 10 września 2019, 13:13

Papier powiadasz? Prototyp z MSPO ma ochcronę lepszą, niż wersja afgańska Rosomaka, Stanag 6 przód, reszta 3, a wciąż wersja pływająca, mocniej opancerzona (tyle, ze przy przeprawach część rzeczy z wozu out) ma mieć Stang 5 przód i 4 dookoła. To uważasz za papier? Wyszedł całkiem dobrze opancerzony, PŁYWAJĄCY BWP. Na 57 mm to i najcięższa Puma nie da rady.

Piotr ze Szwecji
sobota, 14 września 2019, 03:00

Borsuk podoba mi się. Imponujący wóz bojowy dla zmechanizowanej Piechoty Morskiej. Wyobrazić sobie taki atak Piechotą Morską z morza (z Helu?, z Mierzei Wiślańskiej?, ze Świnoujścia?) manewrem okrążającym na tyły linii frontu wroga. Piechoty Morskiej w Polsce jak nie było tak nadal nie ma w MW. Marynarka Wojenna winna mieć choć 1 brygadę marynarzy Piechoty Morskiej. Także dobry dla oddziałów zwiadu wojsk lądowych, które bez problemu mogą wycofać się przez rzekę, kiedy trafią na twardy opór prącej kolumny pancernej. Podstawowy bwp dla wojsk lądowych nie musi pływać, lecz musi za to mieć dobry pancerz. Cięższe płyty, aktywny pancerz i osłony zamontować na Borsuku, a jeśli jego podwozie nie wytrzyma ciężaru to mamy K9PL, który więcej niż nadaje się pod ciężki bwp. Borsuk może imponujący, lecz potrzeba w WP czegoś jeszcze lepszego by zastąpić sowieckie bwp1 według mnie.

Olo
wtorek, 10 września 2019, 14:55

Ale brednie. Jak widać po wpisach poziom Stanag zwiększa się i niedługo dojdzie do 20. Brednie i klamstwa.

jes
wtorek, 10 września 2019, 17:15

Czyli brednie takie same jak te o papierowym borsukowym pancerzu, tylko w drugą stronę?

Piotr ze Szwecji
czwartek, 12 września 2019, 00:19

W Polsce tajemnica wojskowa czy państwowa, jak zawsze, przykrywa jakieś braki, wpadki, błędy czy mankamenty. Porównaj człowieku wagę Borsuka z wagą Pumy. Wyciągnij logiczne wnioski z wizualnego braku aktywnego pancerza na Borsuku. Z mojego punktu widzenia utajnienie jest jedyną tutaj brednią.

Pavel
wtorek, 10 września 2019, 16:26

To zależy. Sprawa utajniona. Wojsko wie już na pewno. Dochodzą przecieki że pływający to 4 przód i 3 boki wg. STANAG a wersja cięższa będzie jeszcze lepiej opancerzona. Jak widać nie jest źle.

zbibi
wtorek, 10 września 2019, 00:58

na razie to ten pojazd nie ukończył jeszcze testów....

Pavel
wtorek, 10 września 2019, 00:57

Po raz 1000000 i ostatni bo widzę że nie dociera a kumanie słabo idzie zresztą szkoda nerwów na przedstawicieli handlowych obcych interesów. 1. Prezentowany Borsuk w wersji pływającej ma odporność na dobrym poziomie. W zależności od użytych materiałów tworzących pancerz oceniam poziomiom ochrony na 4 i 3 wg. STANAG a to jest BWP i nie jest to źle ile wam można tłumaczyć. Jest to co prawda utajnione (wojsko wie) Ciosu z 125mm z T-72b3 czy też ppk Kornet nie wytrzyma ŻADEN BWP! 2. Będzie jego ciężka wersja z lepszą ochroną dla fanów pancerza 3. To nie pół pustynne tereny gdzie prowadzi sie wojny na których bazujecie i opieracie swoją wiedzę 4. Zarówno sam BWP jak i wieża ZSSW-30 są udanymi produktami czego laicy wiedzieć nie mogą bo w dużej mierze kierują się tym że ktoś powiedział gdzieś kiedyś coś po coś 5. I najważniejsze Polski Przemysł zdobywa bezcenne doświadczenie w budowie tego typu pojazdów czego zrozumieć nie potraficie a kasa zostaje w Polsce i napędza dalej do działania. Aha...... 6. Wojsko taki pojazd chce bo wie lepiej niż Janusz. Wojsko na niego czeka. I żeby nie było Nie jest za wysoki.

Wert
wtorek, 10 września 2019, 14:56

Oceniam zdaje mi się na pewno....takimi slowkami operują spece z netu o zerowej wiedzy ale wielkim EGO.

Pavel
wtorek, 10 września 2019, 16:30

A z czym chcesz dyskutować? Czytałeś informacje nt. Borsuka? Dokladnie ze zrozumieniem tekstu? Info nt pancerza jest tajne wojsko wie. Przecieki mówią o 4 z przodu i 3 po bokach wg. STANAG. Mie wielkie EGO a rzeczywistość

dropik
wtorek, 10 września 2019, 14:47

Na tą chwilę wygląda to dobrze. Teraz trzeba sprawdzić czy jego eksploatacja nie będzie zbyt kłopotliwa , co to za sprzęt, który psuje się co chwila (vide pantera i tygrys).

Paweł P.
wtorek, 10 września 2019, 12:22

Brawo!

Olo Kwasek
wtorek, 10 września 2019, 16:25

Popieram i ja. Jedyny drugi pływający to koreańczyk. Wiec Borsuk jest udany jak żaden inny. A jest taki, jaki chciało wojsko. I to w zasadzie zamyka temat. Każdy zaś z dyskutantów może sobie zamówić dowolnie opancerzony bwp za swoje. W polskich warunkach terenowych boje będą na dystansach przy których nawet 30mm jest zabójcze dla przeciętnego bwp. A jeśli już to przecież będzie też wersja nie pływająca, mocniej opancerzona.

Czolgista
wtorek, 10 września 2019, 00:31

Prawda jest taka ze za PISowskich prezesów PGZ żadnych prac badawczo rozwojowych nie podjęto a KRABY, BORSUKI, MSBS, RAKI, PIORUNY, itp. produkty zainicjowane za czasów państwa w ruinie a spiewka o eksporcie to oni śpiewają od lat i nic z tego nie ma jest tylko kasa na odprawy dla nich za dobro robotę

jljklhjklj
wtorek, 10 września 2019, 16:21

Zainicjowano, ale nie kontynuowano we właściwym tempie, liczy się kto dopiął celu, choć kto zainicjował też jest ważne.

111 dni od 1 stycznia 1990 roku
wtorek, 10 września 2019, 11:09

Prawda jest taka, że przed obecnymi prace rozwojowe miały taki sens jak te, które były prowadzone nad prototypami Warszawy w FSO za PZPR. Każda poważniejsza konstrukcja skończyłaby tak samo, jak Loara, ponieważ założenie było takie, że Polska ma być jedynie elementem w łańcucha dostaw dla firm naszych europejskich przyjaciół.

środa, 11 września 2019, 20:15

Problemem naszej zbrojeniówki jest brak specjalizacji. Chcemy produkować wszystko więc tak

bender
wtorek, 10 września 2019, 17:35

Te założenie to akurat zmyśliłeś.

CdM
wtorek, 10 września 2019, 15:18

A jednak np. Kraby zrobiono, dokonując po drodze paru trudnych wyborów. A AM jedynie przecinał wstęgi. Więc twoja "prawda" to taka se mniemanologia.

111 dni od 1 stycznia 1990 roku
wtorek, 10 września 2019, 17:19

Zrobiono porządnego prototypa tak samo jak zrobiono prototypa Loary, której później nikt nie kupił.

dropik
wtorek, 10 września 2019, 14:52

własnie ppk pirat idzie na smietnik bo to będzie skutkiem kupna javelinów , bo nie skonczy sie na jednaj malej partii. Nowy pan zastąpił ZSSR.

111 dni od 1 stycznia 1990 roku
wtorek, 10 września 2019, 17:24

Z Piratem to się dopiero okaże. Poza tym coś tych nowych panów źle liczysz. Po ZSSR był przecież kolejny pan, który swoją siedzibę ma bardzo blisko.

Marek1
wtorek, 10 września 2019, 00:30

P. Słowik póki co NIKT nie chce kupować ani Kraba, ani Raka, ani Grota, ani prawie niczego więcej z produkcji PGZ. Wystarczy spojrzeć na przykład siemianowickiego Rosomaka S.A - NIKT nie jest zainteresowany zakupem nierozwijanej koncepcji KTO. Wszystkie zamówienia zbiera fińska Patria, która bezustannie pracuje nad rozwijaniem swych produktów.

Eda
poniedziałek, 9 września 2019, 23:48

Tak. Już widzę kolejkę chetnych. Normalnie zapisy trwaja. Co za brednie. Aby myśleć o sprzedaży nie wystarczy sam składak z importowanych części trzeba też mieć siec sprawnego serwisu i możliwość bieżących szybkich modernizacji. Z czym do ludzi.

Rex
wtorek, 10 września 2019, 10:16

Pokaż produkty, który nie jest skladakiem? Czasy robienia wszystkiego przez jednego producenta minęły 30lat temu. Przy obecnej specjalizacji każdy produkt jest skladakiem

Erter
wtorek, 10 września 2019, 16:38

Tak. Tylko u nas to jest pomijane i już ukazuje się Borsuka jako wytwór naszej myśli technicznej. Cud nad cudy A to składak. Litości.

Składak
środa, 11 września 2019, 08:29

No popatrz.Czyli zupełnie jak Mercedesy, Volkswageny czy na przykład Audi. Jak można mówić, że one niemieckie, skoro 1/3 podzezpołów do nich jest produkowana w Chinach?

dropik
wtorek, 10 września 2019, 10:07

to nie samochód , sieć dilerów i serwisów nie jest potrzebna. Oczywiście wsparcie producenta jest ważne dla eksploatującego.

Olo
wtorek, 10 września 2019, 16:37

Tak jasne. To przypomnij sobie to serwisowanie Rosomakow w Afganistanie i wsparcie producenta. Jak to jest ważne widać na przykładzie naszych F16. Dotarlo? Coś świta?

składak
wtorek, 10 września 2019, 09:56

Puma to składak. Lynks to składak. Każdy nowoczesny BWP to jest składak.

Wera
wtorek, 10 września 2019, 16:41

To przestańcie pisać że Borsuk to Polski BWP ....To składak z zachodnich części. Bez nich nie wjechalby nawet do wody. Jest w nim tyle naszej myśli technicznej co w Skodzue. W Pumie i Lynxie masz pancerz silnik działo koła a nawet gąsienice wytwarzane przez firmy niemieckie. U nas nic z tych rzeczy nie jest polskie. Już jarzysz o co chodzi? Lapiesz?

Gripen
środa, 11 września 2019, 09:09

Przestańcie pisać, że Gripen to jest szwedzki samolot. Nie byłoby go nigdy bez amerykańskiej technologii. Bez jankeskiego silnika ten samolot nawet kołować po pasie startowym musiałby na pych albo na zaciąg. Litości.

Covax
środa, 11 września 2019, 08:39

Działko ( licencyjne, produkowane w Polsce ) , pancerz, koła, SKO z K+H, całe "Opto" są Polskie. A tutaj ciekawostka, SKO ma "specyficzną" wtyczkę i otwarta architekture pozwalającą na integrację dowolnego PPK bez konieczności ingerencji i przekazywanie kodów źródłowych SKO

Składak
środa, 11 września 2019, 08:34

Nie wiem czy lapie, ale wiem, że te pojazdy są efekem pracy różnych niemieckich firm, poskładanych do kupy przez jedną niemiecką firmę. Tak więc każdy z tych pojazdów to jest tylko zwykły składak i nic więcej.

Hunter
wtorek, 10 września 2019, 09:48

Eda a wiesz co to jest początek drogi? Wszystko od razu chcecie mieć jak klienci w mojej firmie. Możecie chcieć ale się nie da. Trzeba mieć plan, który się realizuje po kolei a to jest właśnie początek drogi że ściśle określonym kierunkim

Lewandos
wtorek, 10 września 2019, 08:31

Ale, żeby sprzedawać za 5-6 lat, już dziś trzeba się nim chwalić... A Pan Zając wygląda na operatywnego człowieka

Rosomak
poniedziałek, 9 września 2019, 23:06

Jakie prawa? Jaki produkt? Nie ma jeszcze nawet prototypu. Jest tylko działający pełnoskalowy model. Do produktu daleka droga. Jakieś dziesięć lat temu tak samo pisano o eksporcie MSBS.

Ja
wtorek, 10 września 2019, 09:42

Otóż to prototyp niebawem testowany będzie na poligonie z udziałem wojska

Tres
wtorek, 10 września 2019, 16:43

Jak już będzie testowany to pogadamy. Kiedyś to e Polsce będą rosły palmy.

Lewandos
wtorek, 10 września 2019, 08:33

To, że być może gdzieś, coś, pisano o MSBS nie oznacza, że tu musi być tak samo... Przełożenie innego produktu, z innego czasu na inną branżę, inny czas, inną firmę powoduje, że założenie może być błędne...

Ollo
wtorek, 10 września 2019, 16:44

Alez nieprawda. Liczba niewypalow z naszych firm jest tak wielka że to raczej pozwala nam stwierdzić że będzie dokładnie tak samo w przypadku Borsuka.

Chris
wtorek, 10 września 2019, 03:18

Hmm... "prototyp Borsuka przeszedł już pierwsze badania „w zakresie pływalności, zabezpieczenia przeciwminowego i odporności na rażenie"

Tak myślę
poniedziałek, 9 września 2019, 22:23

"i docelowo podpiszemy kontrakt na dostawę około 1000 sztuk tych pojazdów" Do tego dodać należy wozy specjalistyczne, a zatem czas zacząć ich opracowywanie aby nie było takiej sytuacji jak w przypadku Wozów Pomocy Technicznej na Rosomakach gdzie dostawy 18 egzemplarzy seryjnych wozów tego typu mają nastąpić w terminie do końca 2025 roku. Ile to już lat od wprowadzenia do Armii Rosomaków? Policzcie!

Lewandos
wtorek, 10 września 2019, 08:36

... zawsze dziwi mnie oczekiwanie, że ciężkie pojazdy pancerne będą schodzić niczym Seicento z taśmy FSM... setkami dziennie... To tylko podczas wielkiej wojny światowej były całe hale zestawione czołgami i jechały na front pociągami... A i to na filmie propagandowym

Marek
wtorek, 10 września 2019, 15:57

Przed wojną ciężkie pojazdy może nie schodziły, ale samoloty tak. Francuzi bardzo się przestraszyli kiedy zobaczyli jak z hali fabrycznej Bayerische Flugzeugwerke co chwile wyjeżdżają kolejne BF-110. Tylko durni nie wiedzieli, że Goebbels pokazywał im te same, bo wytaczane samoloty były później wtaczane ponownie od tyłu do hali.

Inferoav
wtorek, 10 września 2019, 01:44

To nie wina producenta a MONu. Zobacz ile sztuk Rosomaków wyprodukowali w kilka lat. Po prostu nasz MON oszczędza i robi wiele na pół gwizdka. Borsuk powinien być wyprodukowany w ilości około 60 sztuk w ciągu pierwszych 2 lat i ciężko testowany, a poprawki powinny być natychmiast wprowadzane. Dzięki temu po 2 latach możnaby zacząć produkcję około 100 sztuk rocznie.

jak?
poniedziałek, 9 września 2019, 22:22

Potrzebnych 1000 szt.-to wychodzi na to,że wymiana bwp-1 będzie trwać ponad 20 lat.Pierwsze dostarczone Borsuki będą miały 20lat gdy zakończą się dostawy-masakra.

jhgjmhj
wtorek, 10 września 2019, 16:24

Dzięki temu nie skończą im się resursy jednego dnia.

dropik
wtorek, 10 września 2019, 10:14

jakie tysiąc... to by kosztowało pewnie 20-35 mld zł. nie ma takich pieniedzy. będzie max 500 bojowych i 200 pozostałych, a realnie mniej.

MateuszS
wtorek, 10 września 2019, 09:18

To że będą miały 20 lat to nie jest źle. Po prostu w czasie produkcji trzeba na bieżąco wprowadzać zmiany, a po 20 latach zacząć modernizacje..

Pim
poniedziałek, 9 września 2019, 22:17

Może najpierw wyprodukujmy egzemplarze przedseryjne, wypróbujmy je, zacznijmy produkcję seryjną w ilości większej niż 5 egz./rok (to jest rękodzieło artystyczne), poużywajmy rok, dwa i wtedy odtrąbiajmy sukces i myślmy o eksporcie. Opowiadanie o sukcesie eksportowym czegoś co jest w 1-2-3 egzemplarzach to zbytek optymizmu. Z prozaciem nie należy przesadzać.

Paweł P.
wtorek, 10 września 2019, 12:26

Potencjał napewno jest.

Ews
wtorek, 10 września 2019, 16:46

Na pewno to będzie wiosna o lato. Następny wizjoner.

Aaa
poniedziałek, 9 września 2019, 22:00

Jak może być sztandarowym produktem eksportowym skoro go jeszcze nie ma i nie wiadomo kiedy będzie

Leopardzik
poniedziałek, 9 września 2019, 21:52

Po ile sztuka?

rozczochrany
poniedziałek, 9 września 2019, 21:50

Przede wszystkim Polska nie jest suwerennym państwem. Polskie fabryki produkują dobrą broń, która mogła by być przebojem eksportowym i konkurencją dla wyrobów z innych państw. Ale politycy "polscy" nie wspierają eksportu, bo mają przykazane od swoich zagranicznych mocodawców, którzy ich szantażują, by nie stawali do konkurencji, by niszczyli polski przemysł. Bo zarabiać mają firmy z USA, Izraela, Niemiec czy Francji.

Ewda
wtorek, 10 września 2019, 16:50

Tak. Tak. Apteka zamknięta.? Polskie firmy specjalizują się w 15 wersji działek 23mm. Technologie z lat 80tych. Jaka firma robi pancerze? Żadna...silniki? Żadna....układy stabilizacji? Żadna.....kompletne działa i zamki? Żadna....może chociaż gąsienice? Nie.....jakieś okrety? Nie....samoloty i śmigłowce? Nie.....czy jesteśmy w jakimś projekcie broni? Nie.....TO O CZYM TY DO LICH PISZESZ? CZLOWIEKU?

CdM
wtorek, 10 września 2019, 16:08

Czyli mam opcje: 1) Przez trzydzieści lat wszystkie rządy RP najrozmaitszej proweniencji uginały się przed szantażami zagranicznych mocodawców, którzy blokowali eksprt świetnej broni z PGZ, która była dla nich taaakim zagrożeniem konkurencyjnym, oraz 2) PGZ robiła kiepską, archaiczną broń, a w nielicznych dziedzinach gdy coś im wyszło, to albo nie umiała tego sprzedać, albo to coś było za drogie, albo renoma producenta watpliwa. No doprawdy, doprawdy, cóż tu jest bardziej prawdopodobne? Hmm co za dylemat...

111 dni od 1 stycznia 1990 roku
wtorek, 10 września 2019, 11:17

Tak jest już od bardzo dawna.

Pim
wtorek, 10 września 2019, 09:33

Ta broń to prototyp.

adamus
poniedziałek, 9 września 2019, 21:36

Gdyby były anonimowy minister był nadal, to zawiozł by 7 tyś msbs z 28 tyś wyprodukowanych do dziś dla 21,5 tyś zwerbowanych w tym czasie owym szlagierem na lotnisko z nowiutkimi 50cioma bh70 coby rurociąg na pontonowcu przekierować dla obmycia z błota kłamstw jedynej prawdy prawdziwej, że tylko dwie nowe dywizje zformowane z jednej i 2/3 starej nas obroni ą przed niecnymi zakusami wrogów przebrzydłych a i to pod warunkiem zformowania ot wotowej formacji dla kontrataku otwotów gdy kasa za ocean wpłynie bo jewropa oferty dla nas przecie wciąż nie ma....

lol
poniedziałek, 9 września 2019, 20:56

Skoro taki sztandarowy eksportowy produkt, to dlaczego nie wystawili na MSPO 2019 jako podwozie niszczyciela czołgów? Zamiast niego dali kolubrynę z Kraba. Co ciekawe Bumar w ramach Obrum wystawił swoje podwozie z tą wyrzutnią(gdzie jakieś info na ten temat?), a na ruskich forach myślą że to jest właśnie Borsuk a nie Anders.

dropik
wtorek, 10 września 2019, 10:11

bo nie ma drugiego wolnego podwozia. A do niszczyciela "czołków" wystarczy podwozie ze zwykłego jelcza bo taki niszczyciel nie może działać na pierwszej linii więc gąsienica nie jest potrzebna

Marek
wtorek, 10 września 2019, 17:32

Tego o gąsienicach bym nie powiedział. Gąsienice zapewniają większą mobilność w terenie przecież. Poza tym HSW ma lżejsze podwozie gąsienicowe, które moim zdaniem jest wystarczające. Zupełnie nie rozumiem czemu uparli się na podwozie z Kraba.

dropik
środa, 11 września 2019, 09:30

ale niszczycielowi nie potrzebna taka mobilność. on może działać nawet z dróg utwardzonych.

Marek
środa, 11 września 2019, 14:43

Że może go wiadomo. Tylko powiedz mi co będzie jesli sytuacja taktyczna spraw, że będzie musiał działać poza siecią utwardzanych dróg?

THXXX
wtorek, 10 września 2019, 12:42

Nie trzeba nawet Jelcza.Wystarczy nawet zwykły pick-up. No ale bez przesady. Ja w tej roli widziałbym przystosowanego TUR-a VI ewentualnie jeżeli wojsko tak uzna to na MRAP-ie czyli np Hawkei. Jeśli chodzi o gąsienice to ma sens w trudnych warunkach ale to wtedy musi rownież pływać. Czyli podwozie z BWP1 lub Borsuka.

lol
wtorek, 10 września 2019, 17:03

@dropik i THXXX Po pierwsze MON chce mieć gąsienicowe podwozie, chociaż zastępują kołowe niszczyciele, więc jakieś pojęcie mają co to tego do czego ma służyć. Jak chcecie, żeby nasi żołnierze bujali się w nieopancerzonych furmankach jak ISIS w Syrii, to może wyjedźcie sobie do tego kraju i spróbujcie przeżyć w nieopancerzonym pojeździe. BWP to jest szrot o poziomie opancerzenia niewiele większym od tego jelcza i tarpana. O zerowej odporności przeciwminowej, i symbolicznym pancerzu. Nasi żołnierze zasługują na najlepszy sprzęt, więc darujcie sobie te reanimacje sowieckiego złomu i ryzykowanie życia naszych żołnierzy. Jeszcze odnośnie pływającego niszczyciela - to że bwp-1i Borsuk pływają, nie oznacza że z tą wielką skrzynią z rakietami zachowają te zdolności. Rosomak też pływał, ale jakimś cudem RAK już pływać nie chce, choć ma "pływające podwozie".

dropik
środa, 11 września 2019, 09:37

to że nie wiesz jak powinień wyglądać niszczyciel czołgów to nie znaczy , że mamy się z tobą zgodzić. To sprzęt który ma działać poza pierwszą linią i korzystać przy strzelaniu z innych źródeł rozpoznania celów niż swoje. Te podwozia które pokazano są słabo opancerzone więc nie zapewnią bezpieczeństwa na pierwszej linii. Jeszcze raz : takie niszczyciele czołgów jakie budował ZSSR nie mają dziś żadnego sensu. To że ty tego nie wiesz i nie rozumiesz to pół biedy .. Gorzej jesli Mon tego nie wie

dropik
wtorek, 10 września 2019, 14:58

gąsienice trzeba wszędzie dowieźć wiec odpada. jesli rakiet ma byc wyraźnie wiecej niz 4 to musi być ciut wieksze niz pick-up. jesli nie to moze byc ;)

lp
środa, 11 września 2019, 00:44

"Gąsienice same dojadą" gdzie trzeba. Wojna to nie ćwiczenia. Nikt o stan dróg troszczyć się nie będzie.

dropik
środa, 11 września 2019, 15:36

to mowisz , że rosomaki są be, a kraby po wystrzeleniu amunicji nastenej nie dostaną ?

wtorek, 10 września 2019, 17:36

Pick-up nie może być, bo na takim pojeździe, jeśli ma strzelać na daleki dystans prócz samej wyrzutni trzeba zmieścić inne rzeczy. Miałeś rację pisząc, że potrzebny jest większy pojazd.

Troll i to wredny
poniedziałek, 9 września 2019, 20:51

Jaką prowizję dajecie za zakup ?! Jeśli dużą, to nawet fregaty Adelaide kupią, jeśli małą to F-35 będzie politycznym priorytetem... Samo życie.

Szuwarek
poniedziałek, 9 września 2019, 20:23

Trzeba mieć nadzieję że będzie to dobry pojazd. Jak wiadomo HSW przygotowuje też wersję niepływającą, lepiej opancerzoną. Przypominam że wygląd pojazdu narzucają warunki zamówienia, a to wyszło z MON. Dowódca wojsk operacyjnych w wywiadzie wspominał coś o ewentualnej rewizji założeń (pływalność). Być może w końcu stanie na tym że kupione będą pojazdy pływające i niepływające.

nbmnbmnbm
wtorek, 10 września 2019, 16:31

Pływalność to dobre założenie. Zawsze istnieje opozycja między mobilnością, a opancerzeniem. I zawsze trzeba na coś postawić, lub zawrzeć jakiś kompromis. I zawsze to jest decyzja, a nie obiektywna prawda.

gnago
poniedziałek, 9 września 2019, 20:10

Borsuk w żaden sposób nie jest innowacyjny, ot przeciętne jeździdło bojowe. jego sprzedaż za granice po dostarczeniu 300 sztuk dla polskiej armii. I nie w tej prototypowej postaci. Owszem dobrej jeśli porównywac z wozami z II wojny światowej. A co do przyszłości ma pancerz ablacyjny odporny na laser o mocy, niech stracę, megawata czy nawet kilkanaście kilowatów

bender
wtorek, 10 września 2019, 17:50

Porównując Borsuka z dowolnym pojazdem rodziny BMP, to Borsuk jest znancznie lepszy. 720 konny silnik MTU z przekłądnią Perkins x300 daje dobre osiągi na lądzie i w wodzie, ZSSW z armatą Bushmaster II dostępną w dwóch kalibrach (30 lub 40 mm) dwoma pociskami Spike LR (z możliwością przeładowania z wewnątrz) daje dobrą siłę precyzyjnego ognia. Opancerzenie co najmniej na poziomie 3 STANAG 4569. Dla mnie cacko.

Rudaemi
wtorek, 10 września 2019, 16:34

Jest. Pływa a dodaj Odporność p.minowa. Pancerz modułowy jest więc konfiguracja dowolna. Niczym nie odbiega od konkurencji poza opancerzeniem które mimo wszystko jest na dobrym poziomie

THXXX
wtorek, 10 września 2019, 12:49

Podwozie jest innowacyjne bo pływające z modułowym pancerzem a więc możliwe są różne konfiguracje. To może być istotne dla Litwy, Łotwy, Estoni a nawet Słowacji czy Węgier. Jeszcze ciekawiej zapowiada się sama wieża która jest w pełni zautomatyzowana, z programowalną amunicją i kątem podniesienia +90 stopni to daje możliwość m.in. zwalczania wszelkich latedeł typu drony, śmigłowce itp. O wszystkim jednak zadecyduje C4 i ASOP. Dlatego z oceną trzeba jeszcze poczekać.

Marek
wtorek, 10 września 2019, 11:23

Jeśli nie jest innowacyjny to policzmy sobie sobie pływające BWP o zachodniej proweniencji. Przypominam też, że CV90 pierwotnie miał pływać tylko Szwedom nic z tego nie wyszło.

QDark
wtorek, 10 września 2019, 00:37

Dodaj jeszcze z wozami radzieckimi z II wojny i bedzie wszyrko jasne wania.

dropik
poniedziałek, 9 września 2019, 23:49

To się jeszcze okaże. Wymagania dla wieży były dość solidne i udało się je spełnić. Całość wygląda lepiej niżby się mogło rok temu wydawać. Niestety wszystko jest tajne więc jeszcze trzeba czekać aż coś ujawnią

Były Zielony
poniedziałek, 9 września 2019, 20:01

W całym normalnym świecie stawia się na przeżywalność, na bezpieczeństwo załogi, a nasi mądrale potrzebują słabo opancerzonych amfibii... Nikt tego badziewia nie kupi. Na rynku jest wiele konstrukcji sprawdzonych, opancerzonych na wszystkie dostępne sposoby. Po co im coś tak kuriozalnego?

Mc3
wtorek, 10 września 2019, 17:09

Jak bylbys decydentem na pewno zamowilbys 100 tonowego bwpa. :) tyle ze nawet na takiego znajdzie się jakis spike. Wiec po co? A moze dobrze zdecydowano - szybki manewrowy bwp ze stanagiem chroniacy przed amunicja strzelecka + asop.

lkjkhlhjkyu
wtorek, 10 września 2019, 16:36

W całym normalnym świecie optymalizuje się pomiędzy mobilnością, pancerzem i siłą ognia. Wynik optymalizacji z grubsza zależy od uwarunkowań terenowych na danym teatrze.

Marek
wtorek, 10 września 2019, 11:42

Czyli Rosja, Korea Południowa i Turcja to są takie państwa, które nie są na tym świecie?

Lewandos
wtorek, 10 września 2019, 08:40

Bo zakładają wojnę manewrową, a nie pozycyjną?

.
wtorek, 10 września 2019, 00:51

Człowieku, masz problemy z przyswajaniem treści pisanej? Od lat trąbi się o budowie drugiej - niepływającej wersji pojazdu! Przestań pisać głupoty. No chyba, że chcesz pokonywać Mamry czy inne jezioro w Leopardzie, będziesz w środku - powodzenia.

dropik
poniedziałek, 9 września 2019, 23:46

Ochrona na poziomie 4 przód i 3 dookoła nie jest zła jak na pływający wóz. A powinno być jeszcze lepiej czyli 5 i 4. Żaden bwp nie wytrzyma starcia z czołgiem. A na ppk będzie asop o ile armię gdzie stać.

Marek
wtorek, 10 września 2019, 11:46

A ERA w kasetach wypornościowych? Taki pancerz reaktywny także pewnie da się zrobić jeśli tylko MON będzie chciał.

dropik
wtorek, 10 września 2019, 15:03

Jeśli wypornościowe to nie era tylko nera. Era są zbyt ciężkie. Te komory na bokach w kurgancu nie są używane w czasie pływania.

Marek
wtorek, 10 września 2019, 17:47

A jak zrobisz kasety, w której umieścisz ERAWĘ 1 pod kątem 60° i zalejesz spienionym wypełniaczem? Zdaję sobie sprawę, że kasety byłyby spore, ale przy odpowiednich gabarytach kaset dałoby się pewnie zapewnić im zerową wyporność.

dropik
czwartek, 12 września 2019, 09:28

to utonie. era jest ciężka.

Pro Patria
poniedziałek, 9 września 2019, 19:07

Tylko moce produkcyjne są min. 4x za małe Panie Prezesie.. No chyba, że wiecej robotów spawalniczych kupią etc. nie zwiększając liczby etatów.. dodatkowe linie produkcyjne otworzą.. Tak, wtedy będziemy mogli myśleć o eksporcie.. z tego co widziałem, to jeden HSW Krab, czeka na naprawę i chętnych brak, choć to maszyna na gwarancji.. a na naprawę zabezieczono 3 mln zł

Obserwator
środa, 11 września 2019, 09:20

No to nie tak.. robotyzacja innowacyjność i rozwój.. budowa równolegle Raków, Borsuków, Goździków, Opali, Wisły etc. oznacza przezbrojenie urządzeń czyli opóźnienia.. nie mówiąc już, że w tych miejscach uwolnionych znajdujemy ręce do prowadzenia profesjonalnej linii remontowej bez zwiększania kosztów..co do zmian 2 i 3-ciej w HSW to to jest w mojej ocenie drugi plan.. Pozdrawiam

dropik
wtorek, 10 września 2019, 15:06

wiekszym problemem są finanse MON niż skala produkcji. Sama HSW może robić wiecej niż 50 sztuk, a przecież można włączyc do produkcji inne zakłady.

THXXX
wtorek, 10 września 2019, 12:25

Istnieje coś takiego jak 2-ga i 3-cia zmiana. Więc moce produkcyjne można powiększyć 3- krotnie ;)

wtorek, 10 września 2019, 11:49

Czyli HSW ma kupować roboty z myślą o eksporcie zanim te pojazdy kupi nasza armia? Sorry, ale to nie do końca tak działa.

Pavel
wtorek, 10 września 2019, 00:58

Moce można zwiększyć ale to kosztuje. MON ma coś takiego jak PMT. Czy teraz kumasz?

Dyktatorek
poniedziałek, 9 września 2019, 18:40

No Super naprawdę fajnie , ale jeśli będzie podpisana umowa na 1000 Borsuków to przy obecnych mocach przerobowych HSW zajmie to wiele,wiele lat , na eksport mocy przerobowych brak :-( ...No chyba ,że popełnimy te same błędy jak w latach 30-tych XX wieku. Produkowaliśmy nowoczesną broń ale tylko na eksport

Marek
wtorek, 10 września 2019, 12:02

Jakie błędy z lat 30? Chciałbyś wtedy kupować więcej? Ciekawe za co? Gdyby firmy nie robiły na eksport, to część z nich po prostu by padła. Chyba, że chciałbyś zrobić jak Rosjanie. Czyli zbroić się na siłę i zagłodzić społeczeństwo. Albo zrobić tak jak Niemcy, które nabrały kredytów i zbankrutowałyby z kretesem gdyby nie wybuch DWS.

Xyz
poniedziałek, 9 września 2019, 18:37

Produkcja przeniesiona do usa i polska kupi od razu!

Wizjoner
poniedziałek, 9 września 2019, 18:14

To juz od kilku miesiecy jest sprzedawany na rynki zagraniczne?!

Vdv
poniedziałek, 9 września 2019, 18:07

Tylko rozwijac produkt i nie zaniechac finansowania. Chociaz nie rozumiem dlaczego wojsko aspekt plywalnosci jest tak istotny dla wojska. Owszem dywizja operujaca z mazur moze cos takiego wykorzystac. Jednak juz dywyzja broniaca warszawy bardziej chyba potrzebuje silnue opancerzone wozy a wiec i ciezsze.

kljhljhkhj
wtorek, 10 września 2019, 16:40

Pojedź sobie ze wschodu na zachód i z powrotem, a doznasz olśnienia w tym temacie.

Pavel
wtorek, 10 września 2019, 00:59

Na mosty nie licz. Ich nie będzie

Przemek807
poniedziałek, 9 września 2019, 21:57

Krzyż Wisły, Bugu i Narwi jest super użyteczny gdy masz mosty na tych rzekach. Gdy stracisz mosty i nie masz zdolności pływania staje się śmiertelna zasadzką.

Rudaemi
poniedziałek, 9 września 2019, 21:23

Nikt do miast w Europie nie bedzie wchodził. Miasta będą omijane. Borsuk to BWP nie MBT nie KTO i nie WWB. Żaden nie przetrwa bezpośredniego trafienia z armaty teciaka b3 ani ppk kornet a Europa to nie płaskie twarde gleby bliskiego wschodu

złośliwy
poniedziałek, 9 września 2019, 20:58

Mnie bardziej interesują dywizje broniace Szczecina.

Lewandos
wtorek, 10 września 2019, 08:41

Tam to już Niemcy temat ogarną.... ;-)

Ori
poniedziałek, 9 września 2019, 19:47

W naszych warunkach geograficznych pływalność jest bardzo istotna, w Polsce jest bardzo wiele przeszkód wodnych. W jaki sposób chcesz prowadzić wojnę manewrową bez możliwości przeprawiania się. Kilka mostów pontonowych nie wystarczy.

werte
wtorek, 10 września 2019, 11:11

Przy zmianach pogodowych jakie widzimy od lat, wspartych kretyńska polityką wodną od czasów PRL będziemy wkrótce potrzebowali pojazdów spełniających wymogi walki na pustyni.

Marek1
wtorek, 10 września 2019, 00:33

Kolego, głębokość 85% cieków wodnych w Polsce NIE przekracza 1,5m. Jest to wartość dostępna dla brodzenia prawie wszystkich pojazdów wojskowych.

Niezależny
poniedziałek, 9 września 2019, 19:27

Ale czego tu nie rozumiesz? Lepiej mieć pływalność i 10 ton rezerwy na dodatkowy pancerz niż robić BWP o masie 27-30 ton i nie mieć tej pływalnośći. Dzięki pływalnośći pojazd jest bardziej wszechstronny, a dzięki zapasowi masy można go dostosować do różnych zadań. No i dobra rakieta kasuje wszystko nie ważne czy to BWP-1 czy PUMA, więc pchanie pancerza aż do przesady też nie ma sensu

Piotr ze Szwecji
wtorek, 10 września 2019, 01:10

Najpopularniejszym pojazdem bojowym wroga będzie jednak nie czołg, nie niszczyciel czołgów, lecz inny bewup, który będzie uzbrojony w 23/30/40mm działko. Logicznym jest aby bwp mogło taki kaliber choćby z przodu wytrzymać. Patrz, tacy Rosjanie już montują 56mm na swój najnowszy bwp. Porównaj starcie na linii Niemcy-Rosja, i to z polskimi bwp wciśniętymi między nimi po środku. Jest czego zazdrościć polskim żołnierzom w Borsukach? Borsuk uratuje wielu Polaków? Zgłaszasz się w takim scenariuszu na członka załogi Borsuka? Bo jeśli chodzi o przewóz żołnierzy przez rzekę czy bagno, to taka lewitująca platforma na poduszce powietrznej w napędzie z wielką dmuchawą jest chyba o wiele tańsza... i szybsza.

Etam
wtorek, 10 września 2019, 16:34

Sam sobie przeczysz zatem. Skoro Ruscy montuja 57mm to jaki pancerz to wytrzyma? Ano żaden. Nawet Puma czy Lynx. To po co ci pancerz w ogóle?? Zdecyduj się, bo się zaplątałes.

wtorek, 10 września 2019, 12:15

Z tym tylko, że na razie żaden ruski BWP nie wytrzyma serii z 30 a tym bardziej z 40mm. Nowy Kurganiec-25 nie wytrzyma tego zresztą też. A to on właśnie a nie T-15 będzie podstawowym wozem bojowym dla ruskiej piechoty.

bender
wtorek, 10 września 2019, 18:21

Jak już kiedyś powstanie. Zaczęli go prezentować sporo przed Borsukiem, ale na razie pakują kasę w dozbrajanie BMP.

Zatroskany
poniedziałek, 9 września 2019, 17:59

Dlaczego mieliby od nas to kupić i kto? Co miało by takiego klienta zachęcić? Cena, dojrzałość konstrukcji a może „unikalne parametry techniczne”?Np. będzie można Borsukiem driftować? Nie przypominam sobie żadnego dużego kontraktu PGZ od czasu sprzedaży Twardych do Malezji na którym najwięcej zarobił .......francuski SAGEM.

ryba
poniedziałek, 9 września 2019, 22:33

a może sposób finansowania transakcji ,dostępność na rynku ,gotowość transferu technologii ?

Rudaemi
poniedziałek, 9 września 2019, 21:26

Czasy się zmieniają

Zen
poniedziałek, 9 września 2019, 17:56

OBY ale aż strach poznać jego cenę. Ktoś widział w ogóle środek? Te 1000 szt. to jak gaz łupkowy "ponownie" znajdziemy a export dopiero wtedy będzie miał ekonomiczny sens. Zamówienie dla 200 szt. będzie stanowić ze +/- 110% wartości Pumy

Pavel
wtorek, 10 września 2019, 01:00

No właśnie. Są zdjęcia. Wojsko wszystko wie. Wszystko widziało

Gustlik
poniedziałek, 9 września 2019, 21:49

Prace B+R Pumy kosztowały Niemców ponad miliard €.

Teufel
wtorek, 10 września 2019, 13:05

Puma kosztowała tyle bo jest rozwinięciem z tzw platformy przyszłości NGP Neue Gepanzerte Platform z 1996, na której miały być pojazdy od 55 do 72 ton, projekt utracił zainteresowanie i finansowanie i padł. Jedynie co to RM rozwinął z NGP projekt Puma ( jako jedyny , a była planowana cała gama pojazdów ) dlatego tez takie koszty. Zreszta obecnie już są modernizowane.

fxx
poniedziałek, 9 września 2019, 17:54

Tak, wszyscy potrzebują nieopancerzonych transporterów piechoty bez pocisków ppanc - za to z możliwością pływania - i dlatego tyle ich jest zamawianych na świecie. Faktycznie wróżę sukces :D

xxf
wtorek, 10 września 2019, 12:19

Kolejny internetowy "spec". który nie wie, że ZSSW-30 jest zintegrowana z PPK?

leon
poniedziałek, 9 września 2019, 23:22

Przecież PPK są zintegrowane i istnieje możliwość dopancerzenia przez to, że zachowano stosowny zapas mocy. Nie widzę powodu by nie znaleźli się chętni zwłaszcza, że cena powinna być konkurencyjna.

jurek5551
poniedziałek, 9 września 2019, 22:57

To jest BWP a nie transporter piechoty i ma pociski przeciwpancerne. Radzę zdobyć trochę wiedzy o tym co się komentuje.

baca
poniedziałek, 9 września 2019, 22:20

Uzbrojenie armata automatyczna Orbital ATK Mk 44S Bushmaster II kal. 30 mm. karabinem maszynowym UKM-2000C kal. 7,62 mm podwójna wyrzutnia przeciwpancernych pocisków kierowanych (ppk) SPIKE

Wojciech
poniedziałek, 9 września 2019, 21:51

Klimat się zmienia. Niedługo w Afryce będą znowu duże rzeki więc taki lekki sprzęt im się przyda. A na poważnie. Między Warszawą a Moskwą jest 2000 cieków wodnych, których nie da się pokonać na kołach. Chyba, że klimat się zmieni.

Ja
poniedziałek, 9 września 2019, 21:30

Ppk spike zintegrowany jest z ZSSW30. Jest opancerzony dostatecznie i pływa a będzie wersja cięższa która jest prostsza i tańsza. Borsuk kosztuje 50-60% mniej niż Puma. Jeszcze jakie głupie pytania?

ECDIS
wtorek, 10 września 2019, 01:12

Tak mam. podaj cenę obu. dostatecznie wyliczyłeś te procenty?

bender
wtorek, 10 września 2019, 18:23

Źródła mówią około 25 milionów PLN za Borsuka, z czego 50% ZSSW.

wtorek, 10 września 2019, 12:22

A masz cenę Borsuka? Bo bez tego nie da się wyliczyć procentów. I bądź spokojny. Po wejściu do produkcji będzie tańszy od Pumy, na którą nawet Niemców nie do końca stać.

Rudaemi
poniedziałek, 9 września 2019, 21:20

Przecztaj raz jeszcze tekst a powiem ci że ten pływający Borsuk ma dobrą ochronę balistyczną. Prawdopodobnie na poziomie 4 i 3 STANAG. I odpowiadając ci na pytanie dlaczego pływający. Bo nas nie interesują "wyprawy krzyżowe" niosące demokrację na bliskim wschodzie i nie jesteśmy bronieni przez bufor pokroju PL. I jak dlugo można tłumaczyć? -Doczytaj bo będzie również cięższa wersja nplywajaca. I to tyle- Dziękuję

Gts
poniedziałek, 9 września 2019, 19:45

Nawet Finlandia ich nie potrzebuje, a wody mają więcej od nas. Ten pojazd to niezrozumienie wymagań dla pojazdów wojskowych. Proste jak konstrukcja cepa. Nikt nie potrzebuje nieopancerzonego plywajacego BWP z wyjątkiem Rosji, a nawet oni nie budują tak wysokich Bwpów.

Marek
wtorek, 10 września 2019, 12:37

Gdyby nie Korea Południowa która ma pływającego BWP i Turcja na dokładkę, która kombinuje przy dwóch takich pływających pojazdach, to może bym się z tobą zgodził. Poza tym Borsuk ma wysokość 2.7 m, podczas gdy ruski Kurganiec-25 "tylko" 3 m. więc jest "niższy" od Borsuka po byku.

Rudaemi
wtorek, 10 września 2019, 09:39

Finlandia modernizuje BWP1 ktore pływają. Nie pisz bzdur

taka dygresja
wtorek, 10 września 2019, 00:54

W Finlandii to woda jest zamarznięta przez 8 miesięcy w roku. Nie ma analogii.

Hk
poniedziałek, 9 września 2019, 23:49

Rosyjski kurganiec jest taki sam jak nie wyższy tak że nie gadaj głupot, porównaj lynxa czy Bradleya wysokość maja podobną

Marek
wtorek, 10 września 2019, 12:37

Kurganiec jest wyższy od Borsuka o 30 centymetrów.

Zarkis
poniedziałek, 9 września 2019, 19:30

Nieopancerzony Borsuk ma STANAG 5 z przodu, a na ZSSW-30 są przecież 2 Spiki LR!!!

SOWA
poniedziałek, 9 września 2019, 17:42

Prawa do konstrukcji owszem mają ale prawo do eksportu napędu Borsuka? Jeśli PGZ nie opracuje polskiego silnika lub nie zakupi licencji z prawem do eksportu to możemy pomarzyć o zagranicznych kontraktach i zyskach. Tak było z Twardym dla Malezji ba podobne problemy miał Solaris wygrywając ogromny przetarg na dostawę autobusów. Wówczas niemieccy producenci odmówili dostawy odpowiednich silników, a mowa w tym wypadku o autobusach.

w
poniedziałek, 9 września 2019, 21:54

HSW miała licencje na rodzine silników wysokopręznych od firmy Harvester/ NaviStars. Nigdy nie uruchomiona. Dlaczego ten temat nie istnieje ??? W ramach "prywatyzacji" HSW pozbyła sie zakladu produkujacego przekładnie zebate wraz z automatyczna linia produkcji kół zębatych. Na rzecz państwowej, komunistycznej firmy z Chin

Chris
wtorek, 10 września 2019, 03:06

A kto ją "pozbyl"? Warto poszukać, to bardzo ciekawe.

Marek
wtorek, 10 września 2019, 12:47

Nie trzeba długo szukać. Decyzja o prywatyzacji cywilnej części HSW zapadła w 2011r. Opylono ją Chińczykom w 2012r. Wiadomo przecież, że rządzili wtedy ci sami panowie, dzięki którym Polska utraciła możliwość produkcji czołgowych silników.

Szwejk
poniedziałek, 9 września 2019, 17:42

Powinni wymieniać sztuka za sztukę borsuk za bwp-1 ----polski produkt równa się niezależność a niezależność równa się niepodległość

Rudaemi
poniedziałek, 9 września 2019, 21:31

Prawda święta

Były Zielony
poniedziałek, 9 września 2019, 20:26

Taaa. Myślenie z XIX wieku. Samodzielnie to nawet Niemcy i Angole nie produkują najbardziej zaawansowanego sprzętu.

Gts
poniedziałek, 9 września 2019, 19:46

Tak, od kiedy to mamy własny silnik i przekładnie do pojazdów gąsiennicowych?

wtorek, 10 września 2019, 12:50

Od czasu kiedy pewni "geniusze" postanowili opylić cywilną części HSW i zaorali fabrykę silników na Woli faktycznie nie mamy.

Ja
wtorek, 10 września 2019, 09:40

Większość produktów to tzw. składaki i tak np. K2 Black Panther. Altay. Gripen itd itp jeszcze jakieś głupie komentarze ?

Rudaemi
wtorek, 10 września 2019, 01:07

Litości przedstawicielu handlowy. Powiedz to firmie np. Saab aproppo Gripena. To nasz produkt. Power pack kupujemy ale jaki to problem w XIXw? To normalne! Licencja lub wymiana na inny. Jeszcze jakieś pytania panie gts?

A77
wtorek, 10 września 2019, 00:57

Nie pisz bzdur. A od kiedy np K-9 ma bebechy koreańskie???

Ra
wtorek, 10 września 2019, 12:33

Koreańczycy mają już swój silnik nad przekładnią pracują

.
wtorek, 10 września 2019, 15:32

To nie zmienia faktu, że KRABy jeżdżą na niekoreańskich.

RP.
wtorek, 10 września 2019, 00:38

Od dawna naprawdę od dawna poczytaj sobie o S 1000 stalowa Wola.

Taaaa
wtorek, 10 września 2019, 00:26

Poruszyłeś niezmiernie.... marginalną, kompletnie nie istotną kwestię. Bo co to ma do rzeczy? Borsuk jest konstrukcją polską, zbudowaną w Polsce, przez polskich inżynierów, wg polskich założeń, i wg polskich technologii. A że używa obcego powerpacka? Twoja uwaga jest więc tak nieistotna, tak nie wynosząca nic do dyskusji!! Po co to w ogóle takie rzeczy pisać?? To tak, jakby napisać że RollsRoyce nie jest brytyjski bo ma niemiecki silnik??? Bez sensu!!!

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama