Reklama
Reklama

MON kupiło 780 lekkich moździerzy z Tarnowa

12 grudnia 2018, 13:53
Wiesław Kukuła Henryk Łabędź
Dowódca WOT gen. dyw. Wiesław Kukuła (z prawej) i prezes ZM Tarnów Henryk Łabędź. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

MON kupiło w ZM Tarnów 780 lekkich moździerzy piechoty LMP-2017 kalibru 60 mm za prawie 32 mln zł. Uzbrojenie trafi do Wojsk Obrony Terytorialnej i do Wojsk Lądowych. Umowa została podpisana w środę. Pierwsza partia – 150 sztuk – ma trafić do wojska w drugiej połowie 2019 r. Cały kontrakt ma zostać zrealizowany do 2022 r.

O podpisaniu umowy poinformowano w środę w Grójcu, gdzie mieści się 1 Ośrodek Radioelektroniczny oraz jeden z batalionów lekkiej piechoty ze składu 6 Mazowieckiej Brygady OT. Producentem moździerzy są Zakłady Mechaniczne Tarnów, należące do państwowej Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

W uroczystości miał wziąć udział szef MON Mariusz Błaszczak, jednak z powodu obowiązków sejmowych został w Warszawie. W Grójcu był natomiast dowódca WOT gen. dyw. Wiesław Kukuła.

Została podpisana umowa pomiędzy Ministerstwem Obrony Narodowej a Zakładami Mechanicznymi w Tarnowie, na mocy której nabędziemy 780 sztuk bardzo nowoczesnych moździerzy, które w dużej mierze zostały zaprojektowane na bazie tego, co my, wojskowi określiliśmy w wymaganiach. Moździerze te zostaną dostarczone do końca 2022 r. Jako gestor tego typu wyposażenia dla całych sił zbrojnych chciałbym podkreślić, że wyposażenie to trafi nie tylko do Wojsk Obrony Terytorialnej, ale również do Wojsk Lądowych. Pierwsza dostawa wyposażenia jest planowana już w drugiej połowie przyszłego roku. Umowa opiewa na wartość niemal 32 mln zł.

dowódca WOT gen. dyw. Wiesław Kukuła

Generał podkreślił, że zakup uzbrojenia jest dowodem na to, że rozwój WOT nie został zahamowany.

Prezes Zakładów Mechanicznych Tarnów Henryk Łabędź podkreślił, że LMP-2017 to produkt dedykowany WOT i zmodyfikowany pod ich potrzeby. – Wielki szacunek dla dowódców poszczególnych jednostek, które podpowiadały nam, w jakim kierunku modyfikować tę broń, żeby była ergonomiczna, bezpieczna i tania – powiedział Łabędź.

Fot. Juliusz Sabak/Defence24.pl
Fot. Juliusz Sabak/Defence24.pl

Wojsko kupuje 780 moździerzy. Wartość kontraktu to nieco ponad 31,6 mln zł. Dostawy mają zostać zrealizowane do 2022 r., przy czym pierwsza partia (150 sztuk) ma zostać dostarczona w drugiej połowie 2019 r. Kontrakt obejmuje także szkolenie instruktorów, rusznikarzy, pakiet logistyczny i e-learningowy.

Umowa obejmuje broń do polskiej amunicji kalibru 60 mm (innej niż w NATO). Moździerze są wyposażone w cieczowe celowniki grawitacyjne. Według gen. Kukuły część z nich może zostać w przyszłości wyposażona w celowniki cyfrowe. Prawdopodobnie ok. 500 moździerzy trafi do WOT, a ok. 280 – do Wojsk Lądowych.

Jak powiedział Defence24.pl gen. Kukuła, 500 moździerzy zaspokaja potrzeby szkoleniowe WOT. W pierwszej kolejności broń ma trafić do brygad w województwach podkarpackim, lubelskim, podlaskim i warmińsko-mazurskim.

W WOT moździerze znajdą się na wyposażeniu każdej kompanii lekkiej piechoty. Mają być wykorzystywane nie tylko z amunicją bojową i szkolną, ale też oświetlającą. Ta ostatnia ma służyć także do wsparcia działań z zakresu zarządzania kryzysowego oraz akcji poszukiwawczych.

W imieniu wojska umowę podpisała Jednostka Wojskowa NIL. To nie pierwszy raz, gdy w ten sposób kupowane jest uzbrojenie i sprzęt dla Wojsk Obrony Terytorialnej. Gestorem w przypadku zakupionych moździerzy jest Dowództwo WOT, którego zdaniem LMP-2017 "wydaje się w pełni wpisywać we wszystkie oczekiwane wymagania".

Teraz Dowództwo WOT szuka zbliżonego uzbrojenia dla kompanii wsparcia na szczeblu każdej wojewódzkiej brygady. Rozważane jest również wprowadzenie moździerza wyższego kalibru.

KomentarzeLiczba komentarzy: 113
Pozdr
sobota, 15 grudnia 2018, 15:27

Najw skutecznkscia podczas wojny na Ukrainie okazaly sie spg dziala bezodrzytowe pg ktores tam wycofane zWp i wymiany artyleryjskie na duze odleglosci pow 80 km. Podobnie jak w Gruzji duze nasycenie srodkami zaklucania iwre i rozpoznanie. Rosyjskie lotnictwo latalo pow 5 km pulapu a wszystkie smiglowce na bliskim wschodzie maja laserowe syst zaklucania pociskow plot. A le przeciez my nie proiwadzimy wojny, a wrog bedzie z wiekow srednich

Do przemyslen
sobota, 15 grudnia 2018, 15:10

Dlaczego nie wykorzystuje sie obecnych zasobow uzbrojenia dokupujac nowoczesna amunicje czy nowe celowniki. Zaczynajac od broni recznej nawet pistoletu czy pm a np mp 7 klon czy 7,62 amunicja pm, az do amunicji kasetowej sub amunicji, od mozdzieza zaczynajac i uwzgl zapalniki zblizeniowe czasowe, naboje termobaryczne , z podwojna gl kumulacyjna, najw kalibrow i analog amunicji plot od zest artyl. do plotpk najciezszych i zestawow i dalej od amunicji lotniczej po najciezsza artyl. , rakietowa czy czolgowa a nawet morska, i podobnie i nie poprawic zdolnosci celowania od odstawowego oreza piechoty na szczeblu piechura, do komputerow i celownikow balist dla wiekszych jednostek ognia. Zwiekszyc efektywnosci i zasieg etc najnizszym kosztem, np celownik optyczny z zoomem zwieksza zasieg, skutecznosc, zdolnosc rozpoznania, oszczedza amunicje...itp.wiekszosc tego typu rzeczy jest produkowana w kraju, np amunicja do rpg 7 po 2 sztuki nowej amunicji na rure, inne rzeczy kupi sie w Chinach na zachodzie Ukrainie cz Izraelu

Patriot
piątek, 14 grudnia 2018, 21:37

Po co kupować czeskie moździerze do których można używać wyłącznie czeskiej amunicji (lub utrata gwarancji) i które po 20 strzałach trzeba odsyłać na drogie przeglądy. I dopóki mamy zapasy amunicji trzeba ją wystrzelać a potem wymiana rury i trzymamy się powszechnie używanego kalibru.

Hmmm
piątek, 14 grudnia 2018, 16:06

@ŻwirekNieMuchomorek Dla WOT jako gestora kupiono 20 tysięcy pistoletów VIS 100 (Ragun)- 15 tysięcy z nich trafi do wojsk operacyjnych. Teraz kupiono tych 780 moździerzy- 280 z nich trafi do armii zawodowej. Kupiono GROTy- fakt, głównie na potrzeby WOT, ale część również trafia do wojsk operacyjnych. Wrócą do nich również Beryle C które poszły do WOTu (chociaż osobiście wolałbym żeby Beryle szły do WOT, a GROTy do operacyjnych, ale to tylko moje zdanie). Co do mundurów- to nie wina WOTu że nasi decydenci przez bodajże 3 lata nie kupowali mundurów dla wojska. Bo co to jest żeby wydanie 34 tyś kompletów umundurowania (żołnierzy WOT jest 17 tysięcy, każdy dostaje 1 mundur letni oraz 1 mundur zimowy) powodowało braki w zaopatrzeniu? A co by było gdyby zaszła potrzeba umundurować nie kilka tysięcy nowych żołnierzy rocznie, ale na przykład 100 tysięcy zmobilizowanej rezerwy w razie W?

Vit
piątek, 14 grudnia 2018, 11:33

Jako laika zastanawia mnie tak długi okres wykonania kontraktu - 3 lata. Biorąc pod uwage ilość dni roboczych, to uśredniając w produkcji wypada ok. 1 (słownie - jeden) moździerz na dzień. Wydajność jak z ręcznej manufaktury.

iras
czwartek, 13 grudnia 2018, 23:42

@db+ Masz rację, w tej wersji ten moździerz to właściwie jakiś "granatnik możdzierzopodobny", Choć przy zasięgu dobrego kilometra raczej nie będzie wykorzystany do rażenia celów niewidocznych. Zawsze to trochę więcej niż granatnik 40mm, no i te 500 metrów dalej poleci, Ale ja bym to widział raczej w każdej drużynie (czy jak to teraz po nowemu - sekcji), a nie po dwa na kompanię.

Okręcik
czwartek, 13 grudnia 2018, 21:02

cena za 1 to 40 tysięcy!! Jak to się ma do np. samochodu?? taki granatnik powinien kosztować ok 3-4 tysięcy. A ile kosztują podobne produkty innych firm?

ŻwirekNieMuchomorek
czwartek, 13 grudnia 2018, 21:02

Kiedy MON kupi dla Marynarki Wojennej okręty? Zmodernizuje Wojska Lądowe? Ale po co? Lepiej nowe pistolety i karabiny GROT dla WOTu, armia ma przecież P83 i Kałachy. WOT ma motocykle a wojsko po poligonie quadowców goni pospawanym honkerem. WOT dostaje mundury a wojsko chodzi w pocerowanym moro. Samochody nowe, WP na Starach śmiga. Dlaczego kosztem armii?

Złośliwy
czwartek, 13 grudnia 2018, 20:00

@Alda: "Powinien być prawny zakaz wprowadzania do uzbrojenia broni oraz amunicji, która nie spełnia warunku interoperacyjności w NATO" - no to wymień, pomijając niektóre amerykańskie myśliwce, które myśliwce NATO mają wzajemnie wymienną amunicję do działek... :-P

Robert
czwartek, 13 grudnia 2018, 19:57

Dobry ruch, tego właśnie potrzeba, myślę że wojska lądowe nieszczególnie tego potrzebują, ale dla WOT to idealna broń, lekka niedroga i prosta w obsłudze, brawo, wojska lądowe czekaja na bardziej zaawansowane uzbrojenie wymagające specjalistycznej wiedzy, brawo

Andrzej
czwartek, 13 grudnia 2018, 19:54

Przez czystą głupotę pytam czy amunicję również kupili do tych moździerzy ? . Możliwe że pytanie byłoby głupie gdyby ktoś je zadał w RFN czy Rosji ale w Polsce jest niestety uzasadnione.

vojtek zeglarz
czwartek, 13 grudnia 2018, 18:56

Bardzo dobrze.Oby tak dalej ,tylko troche szybciej.

db+
czwartek, 13 grudnia 2018, 17:59

@airsoftman. Kupiono wersję bez dwójnogu i z małą płytą oporową. Oraz z cieczowym celownikiem grawitacyjnym, mimo że Tarnów oferuje celownik elektroniczny uwzględniający automatycznie poprawki na temperaturę i ciśnienie. Ten moździerz, który kupiono umożliwia strzelanie w tzw. trybie commando, czyli ogniem stromotorowym do celów obserwowanych lub ogniem na wprost. To ograniczenie wynika z braku możliwości precyzyjnego wycelowania broni gdyż jedyną stabilizacją kątowo-kierunkową są mięśnie strzelca. Nietrudno sobie wyobrazić jak nieprecyzyjna jest ta stabilizacja w warunkach stresu pola walki. Na YT jest filmik z MSPO, gdzie szef projektu z ZM Tarnów prezentuje moździerz. Warto zwrócić uwagę, jak skrajnie zmieniają się wskazania odległości ma celowniku przy niewielkich nawet ruchach jego ręki. To daje wyobrażenie o precyzji prowadzenia ognia z tej broni. Prowadzenie ognia "z mapy" wymaga precyzji stabilizacji i choćby symbolicznego topodowiązania. Tak jak już napisałem - strzelanie z tej wersji poza zasięg obserwacji kojarzy mi się ze strzelaniem z UKM z wolnej ręki: gdzieś tam poleci, coś tam trafi. Albo i nie trafi. A nie daj Boże strzelać z tego z głębi własnego ugrupowania. Ci przed moździerzem lepiej niech się modlą, żeby strzelcowi ręka nie drgnęła... Dwójnóg, dużą płytę i klasyczny celownik ma wersja LMP-2017M (modułowa). Waga całości ok 20kg. To byłby zdecydowanie lepszy wybór.

Stefan
czwartek, 13 grudnia 2018, 17:38

do @mp, pewnie masz racje ale tylko w połowie, stosowanie nie natowskiego kalibru odbija nam się ciągle czkawką, w tym wypadku to sytuacja specjalna gdzie tylko my posiadamy ten kaliber. Jeżeli dobrze pamiętam 2 mm róznicy od standardu NATO, wystarczy zniszczyć skład amunicji (co nie jest jak się okazuje trudne jak pokazuje przykład Ukrainy 3 składy w dwa lata), i nawet sojusznicy nie są cię w stanie wyposażyć w amunicje. Nosisz kawałek rury i nie ma z czego strzelać. Zresztą problem jest dużo większy, kosztowny i trudny logistycznie. Mamy wiele typów broni gdzie nadal mamy standardy UW i NATO. Od czołgów po zwykłą bron strzelecką. Od naboju Makarowa po Parabellum. Ale w przypadku tych moździerzy to dalej brniemy zamiast to przerwać.

Bucefal
czwartek, 13 grudnia 2018, 16:46

To jest bardzo nowoczesna i skuteczna broń. Do tej pory czeski moździerz tego typu, z którego zresztą wzór Tarnów "pożyczył", był używany w niewielkiej ilości przez jednostki specjalne i bardzo chwalony. Prawdziwym wyzwaniem było opracowanie lufy, która jest w stanie wytrzymać spore ciśnienia przy bardzo małej wadze. Czesi używają do tego specjalnie modyfikowanego stopu aluminium, Tarnów stali. Tarnowski jest nieco cięższy ale podobno dzięki temu tańszy i szybszy w produkcji.

BRZDĄC
czwartek, 13 grudnia 2018, 16:06

@ ZZZ ja mam opatentowany 1 wynalazek w Szwecji bo w Polsce nie przeszedł oraz 12 wniosków racjonalizatorskich czekam na decyzje Polskiego Urzędu Patentowego ...ale widząc "polskie procedowanie" sceduje je do Szwecji ...cóż Szwedzi będą mieli "wniesione dobro intelektualne" ..a Ericsson kto wie sprzeda Polakom moje wynalazki

As
czwartek, 13 grudnia 2018, 15:01

Ciąg dalszy rozwoju pozorowanego. Teraz tylko zastanowić się jak zagonić wroga strzelającego na odległość setek kilometrów w zasięg tych zabawek.

Urko
czwartek, 13 grudnia 2018, 14:55

@ cosma - Gdy na początku 2017 roku próbowali zamówić 600 sztuk Antosów, to wtedy termin 3 lat wydawał się wtedy za długi !

Pewny
czwartek, 13 grudnia 2018, 14:41

Doskonała broń w dobrej cenie jeżeli ktoś ją porówna np z czeskimi antosami. Interesujące są również nowe celowniki elektroniczne. To novum. Co do kalibru. Zużycie zalegających w magazynach granatów a potem wymiana luf to moim zdaniem niezły pomysł chociaż faktycznie błędy POprzedników są dość irytujące i całkowicie niezrozumiałe .

Carl Gustaw M3 za drogi
czwartek, 13 grudnia 2018, 14:09

Zakupy sprzętu widać że mogą przebiegać sprawnie, pod warunkiem że nie stanowią zagrożenia dla naszych ościennych przyjaciół. Modernizacja Leo2, T-72, uwalenie modernizacji bwp-1 lata temu, uwalenie programu Iryda, uwalenie śmigłowca pola walki Huzar z połowy lat 90- dziś 25 lat później chcemy wrócić do tego programu w mniej ambitny sposób nt-d a spike er., Nawet nie wspominam prac nad czołgiem Goryl... Wieloletnie powstrzymywanie prac przy Krabie.... Brak modernizaci oraz nowych granatów do rpg-7 ( broni która nawet Amerykanie skopiowali).. przejście na kaliber 5.56 (fajnie że sie od niego odchodzi ale nie u nas bo my dopiero go wdrażamy..). Program wr-40 i zakup ilu sztuk? Brak ppk na rosomakach... Śladowa ilość ppk w wojskach lądowych (dlaczego Ukraina i Białoruś były wstanie opracować takowe?). O perypetiach z indywidualnym wyposażeniem zaolnierzy nawet nie ma co wspominać.. dobrze teraz marynarka... A więc kormoran mógł być zbudowany w miarę bez problemów a Gawron nie.. wiadomo marynarka droga rzecz - nie potrzeba na morzu niemiecko-rosyjskim Polskich okrętów... Fajnie że kupili te moździerze tylko trzeba dopilnować aby nie było ich za wiele...

Cezar
czwartek, 13 grudnia 2018, 14:01

@łuki Czy ja wiem, czy się zmienia? Ja na ten przykład nadal uważam, że to marnowanie pieniędzy. WOT to formacja, która nie dałaby sobie rady 1 września 1939 roku. A co dopiero w czasach współczesnych. WOT z karabinkami 5,56 o zasięgu skutecznego ognia 500 metrów a naprzeciw WOT precyzyjne środki uderzenia w cel z odległości kilkuset kilometrów. WOT nawet nie będzie wiedział kiedy i od czego zginął.

Słonina
czwartek, 13 grudnia 2018, 13:36

@łuki Bardzo trafna ocena. Też to wielokrotnie zauważyłem. WOT krytykowano, jeszcze zanim powstał (oczywiście stricte POlitycznie) ...bo będzie wyposażony co najwyżej w stare kałachy, przerdzewiałe Stary, etc., etc., na dziurawych butach kończąc. Dziś, gdy staje się wojskiem mobilnym, wyposażonym w lekki i nowoczesny sprzęt, wymyśla się zgoła inną śpiewką. Wiele jeszcze do zrobienia jest w WOT,ale na tle bubla NSR, w którego wpakowano ciężkie pieniądze, to na pewno jest grą wartą świeczki.

superglue
czwartek, 13 grudnia 2018, 13:27

... ale mało mało ciagle malo, zbroic sie po zeby, prosze dalej kupowac Panie generale optyke, tlumiki, gogle, pojazdy, proszę spróbować rpg-76 komara, moze tez pomyslicie aby Pilica tez była obsługiwana przez WOT, kupowac na pniu wszystko!

tak tylko... (Michał Rakowski)
czwartek, 13 grudnia 2018, 13:06

Wrogowie Polski dwoją się i troją, by hejtem zalewać portal przy każdej informacji mówiącej o wzroście potencjału naszej armii. Nasze służby mają używanie, tylu demaskujących się wrogów państwa...

Słonina
czwartek, 13 grudnia 2018, 12:23

Przynajmniej pieniądze z MON, nie będą wracać pod konie roku do budżetu centralnego, jako niewykorzystane, tak jak wracały miliardy zł. za POprzedników.

cosma
czwartek, 13 grudnia 2018, 12:21

780 szt beda produkować az 3 lata? i oni chca produkować czołgi ? chyba 1 przez 5 lat

ZZZ
czwartek, 13 grudnia 2018, 12:06

A propos tych polskich wynalazców. Mam pytanie, kto z Was, czytelników D24, ma na koncie jakiś wynalazek, patent, wniosek racjonalizatorski? Ręka w górę :)

łuki
czwartek, 13 grudnia 2018, 11:40

zabawne jest patrzeć jak zmienia się narracja forumowych i politycznych trolli na temat WOT: od leśnej armii wyposażonej w patyki i kamienie i begajacej w szmatach... do próby napuszczania na siebie różnych formacji WP w miarę jak WOT dostaje coraz lepsze uzbrojenie i program się rozwija. Co do granatników to świetny sprzęt, gratulacje.

Homary
czwartek, 13 grudnia 2018, 11:28

Homary kupili, brawo

GI
czwartek, 13 grudnia 2018, 11:20

Tradycyjnie już na koniec roku MON kupuje jak leci, by wykonać budżet resortu. Lekkie moździerze są potrzebne, dobrze że kupili. Jednak przy stosunkowo niewielkich ilościach tej broni będącej na wyposażeniu wojska, mamy w użyciu już trzy niekompatybilne (w tym i różny kaliber) konstrukcje: LM-60D Pluton, LRM 99 Antos i wreszcie LMP-2017, każda po kilkaset sztuk.

Gen
czwartek, 13 grudnia 2018, 11:15

JA66 zostaw myślenie strategiczne generałom, jak na razie to napisałeś tyko Generałowie to idioci a to po prostu małoprawdopodobne.

POLS
czwartek, 13 grudnia 2018, 11:10

Wielkie zakupy i modernizacja po Polsku. Normalnie dołączyliśmy do wyścigu zbrojeń. Zakup prostych jak budowa cepa wzorów uzbrojenia a feta jakby kupili Gwiazdę Śmierci. Inni w tym czasie kupują nowoczesne myśliwce, okręty i rakiety. My o to takich zakupach ciągle możemy marzyć. WSTYD! nasza armia to ciagle skansen i nie zmieni atego zakup rur za 40tys każda. To po prostu wywalanie kasy podatnika w błoto szczególnie biorąc pod uwagę konieczność gigantycznych zakupów naprawdę potrzebnegoi uzbrojenia. KABARET

Paweł P.
czwartek, 13 grudnia 2018, 11:06

NA MSPO była prezentacja, sprzęt ciekawy – to na pewno. 40k trochę sporo. Może, to z nabojami już... jakimś pakietem.

edda
czwartek, 13 grudnia 2018, 11:05

Te moździerze są ze złota? nie ma to jak wydawać kasiorę na prawo i lewo bez pojęcia. To nie dziwne że nie ma kasy na hełmy. Pewnie jeden kosztuje z 30tys. Tyle lat pisze się że ten kaliber to nieporozumienie, głupota i debilizm w jednym. Kto dostarczy amunicję jak już nie będzie składów ani zakładów? MARSJANIE?. Proponuję również przejść na super kaliber 5.58 w broni strzeleckiej. Naprawdę trudno oprzeć się wrażeniu że w MON pracują albo głupcy albo zdrajcy. Na jedno wychodzi.

real
czwartek, 13 grudnia 2018, 10:54

ROBIĄ WSZYSTKO ABY NIE KUPIĆ TEGO CO ARMIA POTRZEBUJE NAPRAWDĘ .GDZIE GRANATNIKI pp.?

Anders
czwartek, 13 grudnia 2018, 10:52

Dobrze by bylo, gdyby kazda czesc granatnika w odmienym kolorze byla ( zielony , czarny, piaskowy

MAZU
czwartek, 13 grudnia 2018, 10:23

Dobry zakup. To dobra broń bliskiego wsparcia, do tego prosta i tania. Jak zwykle kluczowa jest amunicja. W 7M mamy projekt pocisku moździerzowego 60 mm z PROSTYM zapalnikiem zbliżeniowym, wybuchającej kilka metrów nad celem i z wymuszoną fragmentacją kierunkową. Po wprowadzeniu takiej nowoczesnej ale TANIEJ amunicji, 60-iatka staje się nagle śmiertelnie niebezpieczną bronią koszącą (dosłownie) wszystko w promieniu 15-u metrów od punktu trafienia. Mamy też projekt inteligentnego moździerzowego pocisku kumulacyjnego szukającego wgranego typu celu (np. tank albo BTR) za pomocą mikro radaru który przeszukuje obszar o średnicy 300 m. Potem pocisk atakuje cel z góry i wypala mu w stropie piękną dziurę. Głowica przepala strumieniem plazmy do 300 mm pancerza. Pozdrawiam, M

-CB-
czwartek, 13 grudnia 2018, 10:02

@IG - pomijając już pierwszą część twojego wywodu, to jeśli kupować i wydawać pieniądze podatnika, to chyba z sensem? Większość tutaj ciągle pisze, że mamy podobno genialnych wynalazców i inżynierów, a kupujemy ciągle z państwowych zakładów albo przypudrowany sprzęt sowiecki pamiętający Breżniewa albo swoje opracowania w których wymyślamy przez 20 lat koło od nowa. No jednak bardzo ciężko oprzeć się wrażeniu, że to zakupy tylko kroplówkowe dla zakładów i żeby uciszyć oraz zadowolić związkowców, a o armii i jej wzmocnieniu nikt tak naprawdę nie myśli.

marian
czwartek, 13 grudnia 2018, 09:59

Na wyposażeniu kompani? Jeszcze zrozumiałbym na wyposażeniu każdej drużyny. Żeby nie dźwigać niech to trzymają w ciężarówkach, terenówkach, na kładach, przy siodłach, czy nawet na mułach, ale w każdej drużynie, a nie po dwa na kompanię.

ktos
czwartek, 13 grudnia 2018, 09:42

Hmmm... nowy grot kosztuje kolo 8000zl, natomiast za mozdziez bedacy na dobra sprawe rura z podporka chca 40000zł? Skad taka cena? Chyba ze szkolenie bedzie osobno robione dla kazdego uzytkownika przez specjalna komisje a pakiet e-learningowy bedzie osobno pisany od nowa dla kazdego egzemplaza.

Dyktatorek
czwartek, 13 grudnia 2018, 09:39

Noo.. klękajcie Narody zapewne ten zakup spowoduje kolejny wyścig zbrojeń na świecie...a tak poważnie to ta wiadomość to szukanie sukcesu na siłe w modernizacji Polskiej Armii , niedługo będą uroczyście ogłaszać że wymienili opony na nowe w starych gruchotach jakimi wojsko jeździ

airsoftman
czwartek, 13 grudnia 2018, 09:26

Jedną z najcenniejszych funkcji moździerza jest możliwość strzelania do ukrytych celów. A z tekstu wynika, że kupiono moździerz z możliwością strzelania tylko na wprost do celów widocznych. Czyżby skompletowanie było bez dwójnogu i celownika-kątomierza?

Ja66
czwartek, 13 grudnia 2018, 09:06

500 szt moździerzy dla WOT, 280 dla żołnierzy zawodowych. MSBS dla WOT, Beryle dla żołnierzy zawodowych. PR-15 dla WOT a zawodowi nadal mają Wisty. 250 sztuk amunicji ostrej na każdego ucznia klasy mundurowej i 6 sztuk amunicji na głowę dla żołnierzy zawodowych. Budżet WOT w tym roku był ponad dwukrotnie większy niż budżet Marynarki wojennej i sześciokrotnie większy niż Sił Specjalnych a mimo to nie udało się zebrać zakładanej ilości chętnych. I to wszystko idzie na "żołnierzy" po 16-dniowym szkoleniu. Wcale nie dziwię się, że morale wśród zawodowych spada. A jakby tego wszystkiego było mało ostatnio ktoś się obudził, że już prawie dwa lata Leopardy w Wesołej stoją pod chmurką i trzeba by kupić ogrzewane namioty!

Dropik
czwartek, 13 grudnia 2018, 07:49

Zwykle pompowanie wydatków , żeby jakoś wydać ten pieniądze z budżetu bo jak inaczej nazwać pospiesznie kupno tej niesprawdzonrj konstrukcji. I będzie pewniej jak z tym nieszczesnym piorunem który nie działa i którego zamowilismy na pęczki. Brawo socjalizm w wykonaniu PiS

facetoface
czwartek, 13 grudnia 2018, 07:37

Broń bardzo przydatna ale widziałbym 200 LMP i 580 np. zestawów NLAW.

donek rudawy
czwartek, 13 grudnia 2018, 04:39

nasze wybawienie, dzieki nim pokonamy ruskich i niemce. ilosc w sam raz - po 1 dla kazdego generala

KrzyuD
czwartek, 13 grudnia 2018, 02:41

Na pierwszy rzut oka, to myślałem że w artykule jest pomyłka. Zabrakło jednego zera przy ilości. W każdej zagrodzie powinno być coś takiego. Termobaryczny granat walnięty taką łupinką zdziwiłby wielu, a tych co za blisko by byli to i tak nie mieliby czasu na ździwienie.

syntax error
czwartek, 13 grudnia 2018, 02:20

@db+ - jak się coś pisze, to warto wiedzieć, o czym, bo może się okazać, że wszyscy są rozbawieni, tyle że twoim dyletanctwem. Granatnik podwieszany strzela max. 400m, a jego pocisk ważący ~200 gram daje ok 300 odłamków w promieniu 5 metrów. Natomiast moździerz 60mm strzela pociskiem ważącym 2000 gram na 2300m i daje 1500 odłamków w promieniu 15 metrów. Wychodzi, że jeden pocisk moździerzowy 5-10 pocisków z granatnika. A teraz największe zaskoczenie: moździerze wymyślono właśnie do ognia pośredniego. W większości konstrukcji nie da się strzelać inaczej, więc nie ma znaczenia, czy celowniczy widzi cel, czy też dostaje namiary od dowódcy.

Ok bajdur
czwartek, 13 grudnia 2018, 01:48

Chociaż to nie są granatniki, to wolę ten zakup niż przetargii na malowanie chełmów lub naprawdę kabur od p64. Armia potrzebuje broni, ppk, kamuflażu wielospektralnego i ciężkiego BWP. Mam nadzieję, że z czasem do tych lekkich brygad dojdzie po pełnym batalionie wsparcia z pełną kompanią opl, artylerią kompanią papanc. Tak czy inaczej zakup potrzebny, chociaż ważniejsze byłoby że 150 wyrzutni dotych już zamówionych Spike Lr.

Arado
czwartek, 13 grudnia 2018, 01:00

Dolozyli by drugie 30mln to by uzbierali na nowego Leoparda 7, a tak na serio dobre to bo chociaz ludzie w Tarnowie beda miec na jakis czas zatrudnieni bo o wartosci bojowej wypowiedzieli sie juz inni.

kołalsky
czwartek, 13 grudnia 2018, 00:00

Już się ucieszyłem że "coś drgnęło" a tu ludzie zorientowani w temacie gaszą moją radość. Czyli kupiono to co przemysł jest w stanie wyprodukować, a nie to co jest potrzebne ?

Andrzej.pl
środa, 12 grudnia 2018, 23:41

Kupiono idealny sprzęt aby nie wzmocnić wojska, a wydać pieniądze.

try
środa, 12 grudnia 2018, 23:33

Taki pakiet moździerz 60mm + Carl Gustaw powinien być docelowo w każdej drużynie wsparcia plutonu a w plutonie wsparcia kompani lekki dron, 2-3 moździerze 81mm i lekkie ppk zarówno w WL jak i WOT

Derto
środa, 12 grudnia 2018, 23:05

Dlaczego nie granatniki? 700 Granatków Carl Gustaw nawet w wersji 3 to byłoby coś...

db+
środa, 12 grudnia 2018, 22:35

@QRF. Rozbawiłeś mnie. Z dwoma moździerzami na szczeblu kompanii, o kalibrze niewiele większym od granatnika podwieszanego, bez możliwości prowadzenia ognia pośredniego (spróbuj wycelować nie widząc celu) z systemem stabilizacji podobnym jak przy strzelaniu z UKM 2000 z wolnej ręki (brak dwójnoga i płyty oporowej) to można przygwoździć co najwyżej strzelca. Do najbliższego drzewa. Piechota na BTR-ch nawet nie zauważy tej potężnej nawały ogniowej. @Extern. To jak rozumiem WOT będzie sobie najpierw uzgadniać z przeciwnikiem rodzaj używanej broni a potem walczyć? Z siłą bardziej żywą niż nieżywą. Klimaty jak na średniowiecznych turniejach rycerskich jak widzę.

IG
środa, 12 grudnia 2018, 22:33

Szkoda kasy? Czyli nic nie robić jak za PO. To po co nam armia? Zresztą stan osobowy mieli taki, że na stadionie narodowym można było zmieścić wojsko w 38 mln kraju. Żenada. Lekki też potrzebny bo żołnierz może go przenieść nawet w trudnych warunkach terenowych. Teoretycy mówią o Donbasie to może wspomną ile helikopterów rosyjskich w Afganistanie rozwalono i to zwykłymi wyrzutniami p/Pan.

m p
środa, 12 grudnia 2018, 21:46

@Stefan "Po co dalej brnąć w stary kaliber" Może po to żeby nie wyrzucać tysięcy/dziesiątek tysięcy/setek tysięcy sztuk amunicji nienatowskiego kalibru?

Victor
środa, 12 grudnia 2018, 21:44

Łaskawy minister dozbraja WOT a jak trochę zostanie to może dostaną zawodowi. Czy podobnie będzie jak kupimy nowe czołgi i samoloty? Pytam poważnie. Czy to że jeszcze nie ma morskich oddziałów WOT powoduje wstrzymanie ORKI oraz M+C?

Kiwi123
środa, 12 grudnia 2018, 21:30

pytanie - 4 lata na 780 moździerzy ? Kwestia kasy, czy możliwości producenta ? Kaliber zaiste zabójczy.

adamus
środa, 12 grudnia 2018, 21:12

53tyś głosów kupione, 120tyś głosów straconych. Taka jest prawda. Ale może jest to szansa na rozwój armii... I usprawiedliwienie na 400 mln z mon dla policji, przecież za ochronę magazynów wot też muszą płacić żołnierze.

wiesiek
środa, 12 grudnia 2018, 21:09

Bardzo dobra broń do tępienia kaemistów czy snajperów bo operator może się schować za osłoną i strzelać a i mały odział piechoty pogoni bo siła rażenie większa niż z granatnika 40mm i zasięg tez a ciężar do dźwigania mały.

PRS
środa, 12 grudnia 2018, 21:05

To dobra i zła wiadomość. Chyba, że w art. jest nieścisłość. Dobra, że kupują. Zła - kaliber. ,,Lekki moździerz piechoty LMP-2017 służy do niszczenia siły żywej, lekkich umocnień polowych oraz środków ogniowych i techniki wojskowej ogniem półpośrednim (cel widoczny ze stanowiska ogniowego) w warunkach widzialności optycznej o każdej porze doby i w każdych warunkach atmosferycznych. Moździerz LMP-2017 oferowany jest z cieczowym wskaźnikiem odległości. Moździerz LMP-2017 umożliwia strzelanie każdą amunicją zgodną ze STANAG NATO 4425.2 oraz po dokonaniu wymiany lufy, dotychczas użytkowaną w Siłach Zbrojnych RP polską amunicją dedykowaną do moździerzy LM-60D i LM-60K." Amunicja: 60,4 mm NATO; 59,4 mm WP ,,W ramach kolejnych testów nowej generacji lekkich moździerzy piechoty produkowanych w Zakładach Mechanicznych „Tarnów” S.A. – na poligonie WITU w Zielonce w dniu 23.08.2017r. przeprowadzono pokaz dynamiczny ze strzelaniem amunicją bojową. (...) Ponadto badaniom poddano najnowsze rozwiązania konstrukcyjne dedykowane do lekkich moździerzy piechoty, w tym: – moździerzowy celownik elektroniczny (MCE) dla 60mm moździerza LMP-2017, – bezpiecznik przed podwójnym załadowaniem dla 60mm moździerza LMP-2017M. Badania zakończyły się wynikiem pozytywnym." źródło ZM Tarnów. Czy to ,,M" to tylko wersja z bezpiecznikiem czy też wersja nie na amunicję NATO? Prezes ZMT wielokrotnie wypowiadał się, że LMP-2017 jest na amunicję 60,4 mm a jeżeli... MON bardzo by się upierał to mogą wyprodukować wersję na mniejszą amunicję. Liczę, że to jednak błąd w artykule. Nie wiadomo dlaczego Wodzowie upierają się by brnąć w ten kaliber. Bron stosunkowo jest młoda (LM-60D), jeżeli są jakieś zapasy amunicji to niewielkie. W zasadzie wszystkie egz. można by skoncentrować dla brygad WOT w zachodniopomorskim + BOW z całą amunicją i po logistycznym kłopocie. Naprawdę to nie jest ilość amo porównywalna do 23 mm. LMP-2017 powinien być w każdej drużynie wymiennie z LM-60. Dokładnie to jeżeli w 12 osobowej drużynie znalazłby się LM-60 to powinien także być RPG-40, jeżeli byłby LMP-2017 to powinien być także CG M3 (marzenie M4). Oczywiście jeżeli Tarnów wyrobi się z tymi 150 sztukami to będzie to końcówka przyszłego roku. Pytanie otwarte dlaczego pozostałe będą wytwarzane tak długo? I dlaczego zamówiono tak mało?

autor komentarza
środa, 12 grudnia 2018, 21:01

"WOT szuka zbliżonego uzbrojenia dla kompanii wsparcia brygady" - TYLKO ARTYLERIA. Lekka piechota utrzyma teren pod warunkiem dobrego wsparcia artylerii. Moździerze (~120mm) to broń batalionu, brygadzie nie wystarczą, warto poszukać taniej, lekkiej, nawet holowanej 105mm.

Piotrek
środa, 12 grudnia 2018, 20:57

Witam. Nie znam się na tych moździeżach, ale poczytałem trochę waszych komentarzy i tak się zastanawiam. Po co produkujemy taki sprzęt skoro nic nie jest warty ?

adamus
środa, 12 grudnia 2018, 20:53

500 *100 50 tyś. Obecnie w wot 20 tyś. To oznacza, że 300 sztuk zostanie wykorzystane adekwatnie do przybytku obsady wot i niezależnie od potrzeb (aktualnych) zawodowców. Każdy wotowiec niech o tym pamięta.

jurgen
środa, 12 grudnia 2018, 20:30

co do kalibru - tylko pierwszych 150 szt. z partii 2019 będzie w "naszym specyficznym" kalibrze. Pozostała część zamówienia już w prawidłowym kalibrze "amerykańskim", ale to przejście na prawidłowy kaliber musi potrwać. Po pierwsze - nie mamy jeszcze w ogóle "prawidłowej" amunicji i tę trzeba dopiero zrobić, a szkolić żołnierzy trzeba już. A po drugie trzeba wystrzelać "naszą" starą amunicję niesprzedawalną. Taniej jest ją wystrzelać na szkoleniu niż utylizować. I z tego powodu jest taki układ zamówienia.

aptekarz
środa, 12 grudnia 2018, 20:00

Większość nie wie o czym pisze ale pyszczy. Poczytajcie sobie o amerykańskich mozszierzach 60 mm. Ponadto to musi być przenoszone przez 1 żołnierza więc większy kaliber odpada. Po trzecie w wojsku polskim jest już ponad 500 sztuk min w rosomakach. To się świetnie nadaje jako własne wsparcie piechoty i do walki w tereniez uebamizowanym.

Cam
środa, 12 grudnia 2018, 19:57

Kaliber jest podyktowany posiadaniem ogromnych ilości takiej amunicji w magazynach WP ... Ilością posiadanej amunicji jest również podyktowana ilość zakupionych moździerzy :) Natomiast dla lekkiej drużyny piechoty znacznie większy kaliber nie wchodzi w grę z uwagi na wagę i mobilność zestawu... O idiotycznym narzekaniu na to że moździerz nie posłuży do walki z pojazdami nawet nie chcę pisać ( Większość moździerzy do tego nie służy przecież )... Wstyd jest w ogóle czytać te wasze bezrozumnie narzekające komentarze ......

Harry 2
środa, 12 grudnia 2018, 19:44

@ sprawiedliwy - " 40 tys za sztuke " - Kontrakt obejmuje także szkolenie instruktorów, rusznikarzy, pakiet logistyczny i e-learningowy.

Joł
środa, 12 grudnia 2018, 19:38

Ten, wydawało by się przestarzały, moździerz ma wg mnie zalety. Działa dwufazowo. W pierwszej fazie, jako ze to zabytek, żołnierze armii wrogiej, którzy w części są z pewnością entuzjastami wszelakuej broni, także tej zabytkowej, podejdą do tego moździerza z zainteresowaniem. Drugi typ żołnierza armii wrogiej to taki który z zwyczajnie zarechocze się na śmierć gdy ujrzy ten cud techniki bojowej. Także tego.. potencjał bojowy jest spory.

AXI
środa, 12 grudnia 2018, 19:25

Gdyby to była polska udoskonalona wersja ros. Wasiloka w kal. powiedzmy 98 mm, to bym rozumiał zachwyt dysydentów...

zachary
środa, 12 grudnia 2018, 19:23

do Moro żaden kabaret ,bo wojska lądowe używają 60-tek na dwójnogu z dłuzszą lufa i o większym zasięgu. Te przenośne może dostaną spadochroniarze, czy zwiadowcy

Troll i to wredny
środa, 12 grudnia 2018, 19:21

40,5 tys. zł za kawałek rury... Kontrakt pokazuje możliwości produkcyjne/odtworzeniowe naszej zbrojeniówki. 780 szt. - produkowanych kilka lat...manufaktura, a nie fabryka.

pytający
środa, 12 grudnia 2018, 19:10

to ten nasz 40mm czy NATOwski 40mm?

Alda
środa, 12 grudnia 2018, 18:36

Powinien być prawny zakaz wprowadzania do uzbrojenia broni oraz amunicji, która nie spełnia warunku interoperacyjności w NATO.

hermanaryk
środa, 12 grudnia 2018, 18:36

Najśmieszniejsze jest, że ci sami, którzy najchętniej w ogóle nie daliby WOT broni do ręki, nawet strzeleckiej, pyszczą teraz, ze kaliber moździerza za mały :) A w ogóle: 1. LMP-2017 ma możliwość łatwej wymiany lufy z kalibru polskiego na natowski, więc gdy się skończy stara amunicja, żaden z tym problem. 2. To moździerz do walki z lekką piechotą, więc kaliber jest w sam raz dla WOT. 3. Lufa LMP-2017 ma znacznie większą żywotność niż dwukrotnie droższego, porównywalnego Antosa. 4. Z racji wytrzymałości lufy obsługa LMP-2017 jest o wiele bezpieczniejsza niż czeskiego odpowiednika.

Obserwator
środa, 12 grudnia 2018, 18:32

Szkoda komentarza i państwowych pieniędzy na tę formację. Jest to drenaż kadrowy i finansowy wojsk operacyjnych... I tyle w temacie....

cynder
środa, 12 grudnia 2018, 18:27

Do Szymon -ten kaliber wprowadzono w latach 90 i naprodukowano amunicji, jak wieszać to SLD i UW obecne PO ps. Dezamet chyba się przestawia na kaliber NATO 60,7 , potem trzeba wymienić lufy

pepe
środa, 12 grudnia 2018, 18:19

Brawo, w walkach miejskich niezastąpiony...

fefe
środa, 12 grudnia 2018, 18:14

@ tyle ehhh gustawy to fajnie by było jak by licencje kupili i chociaż z 5k naklepali plus 15k pocisków to by było coś , dobre i tanie pociski taka naramienna artyleria :B

Extern
środa, 12 grudnia 2018, 18:09

@Józuś. Ponieważ WOT ma z założenia walczyć bardziej z siłą żywą niż z oddziałami zmechanizowanymi, to moździerze mogą im się przydać nawet bardziej niż PPK.

Mirek
środa, 12 grudnia 2018, 18:01

Gdy tylko mowa o jakimś sprzęcie dla wojska zawsze musi jakiś synek wyskoczyć z WOT

specjals
środa, 12 grudnia 2018, 18:00

BRAWO PANOWIE 40 TYS. ZŁ ZA KAWAŁEK RURY Z KTÓREJ TRUDNO W COKOLWIEK TRAFIĆ !!!!!!!

gegroza
środa, 12 grudnia 2018, 17:55

Już się ucieszyłem gdy nagle przeczytałem o tym kalibrze....

jurgen
środa, 12 grudnia 2018, 17:52

bardzo dobra wiadomość

Moro
środa, 12 grudnia 2018, 17:51

"Prawdopodobnie ok. 500 moździerzy trafi do WOT, a ok. 280 – do Wojsk Lądowych." Kabaret! Do tego dochodzi 250 sztuk amunicji na głowę w organizacjach proobronnych i 6 szt dla żołnierza zawodowego. To tyle w kwestii "odbudowy" armii.

xxx
środa, 12 grudnia 2018, 17:18

Gustawy lincencyjne bo oryginał ponoć strasznie drogi.

Korfanty
środa, 12 grudnia 2018, 17:15

Uczestnicy walk w Donbasie wspominali, ze wszystko poniżej kalibru 120mm nie robi większego wrażenia więc ten zakup to marnotrastwo pieniędzy i tylko i wyłącznie pompowanie kasy na utrzymanie stanowisk w państwowej spółce tak jak to miało miejsce w przypadku Pilicy.

Broń
środa, 12 grudnia 2018, 17:12

Lepiej mieć broń niż jej nie mieć, każdy zakup broni jest dla społeczeństwa bardzo ważny.

Ślązak
środa, 12 grudnia 2018, 17:04

czyli koniec z dostawami czeskich ANTOS dla WP mam nadzieje

laik, zupełny laik
środa, 12 grudnia 2018, 17:00

@ ZARKIS 15:16 I kierunkowe, inteligentne miny przeciwpancerne i przeciwpiechotne.

QRF
środa, 12 grudnia 2018, 16:56

Józuś. A jak twoim zdaniem wyrzutnią ppk przygwoździć piechotę w natarciu. Wszystko po kolei.

dim.
środa, 12 grudnia 2018, 16:51

To bardzo dobrze, że kupują, niemniej taki moździerz to jest jak... większy scyzoryk. I tylko tyle może. Gdy potrzeba jeszcze tysięcy sieciowo zarządzanych głowic obserwacyjnych (tak, tak ! urządzeń pasywnych !) współpracujących z tysiącami manpadsów i podobnych urządzeń opl i p/panc, czy ogólniej przeciw pojazdom, działających zasadzkowo, jak IED, gdy to odpalenie nie naraża operatora urządzenia na natychmiastowy, automatyczny przeciwogień. Zawsze trzeba pamiętać, że szykujemy się do przyszłej wojny, nie do przeszłej. Czyli ten moździerzyk tego warunku nie spełnia, atakując np. kolumnę najeźdźcy byłby to sprzęt dla samobójców. Afgańczycy mają dość "zaplecza przemysłowego", by atakować i zadawać straty, nie ryzykując, ale naszym ochotnikom co daje się do reki ? Miniatrkę sprzętu ideowo z II wojny światowej ? No dobra... proszę sprostować mnie jeśli się mylę. Będę z tej pomyłki zadowolny. //// A jeszcze a'propos maskowania i zmyłek - byłoby całkiem nieźle załatwić także nieco źródeł lekkiego promieniowania, bardzo podobnego do broni jądrowej. I umieścić je ... - wyobraźnia, plus fachowość proszone są na start !

Stefan
środa, 12 grudnia 2018, 16:49

Jeżeli dobrze pamiętam to moździerz jest też dostępny w standardzie NATO. Po co dalej brnąć w stary kaliber. Ta konstrukcja się zużywa i za jakiś czas będzie można stare zakupy zamienić na NATO. Znowu bez sensu.

-CB-
środa, 12 grudnia 2018, 16:46

"LMP-2017 to produkt dedykowany WOT i zmodyfikowany pod ich potrzeby" - czyli tak dokładniej czym musi się różnić sprzęt dla WOT od sprzętu dla wojsk regularnych? Musi być "idiotoodporny"? Bo innego wytłumaczenia nie widzę...

sprawiedliwy
środa, 12 grudnia 2018, 16:31

780 mozdzierzy produkowane przez 4 lata ...kto to bedzie robic?? jeden jednoreki pracownik ... przeciez to jakis absurd. 40 tys za sztuke za kawalek rury z plastikowa raczka ...kolejny walek na polskiej scenie

Obiektywny
środa, 12 grudnia 2018, 16:26

Przede wszystkim do WL a nie do partyzantów. Drużyna zwalczania dronów

ppp
środa, 12 grudnia 2018, 16:26

Pomijając kaliber (lekko śmieszny), dlaczego to WOT jest głównym gestorem? I tak jest ze wszystkim.

Pjoter
środa, 12 grudnia 2018, 16:11

Szkoda kasy

Autor 111
środa, 12 grudnia 2018, 16:08

Koniec roku sie zbliża to dla wydania kasy kupuje sie byle co ... byle wykonać budżet

BRZDĄC
środa, 12 grudnia 2018, 16:04

W następnych etapach modernizacji WP i dozbrojenia wojsk OT widzę reaktywacja SPG-9 zbudowana w oparciu o kompozyty i system który można montować na lekkich pojazdach terenowych w/w system opracowany przez Bułgarię charakteryzuje się zmniejszoną masą całej broni z podstawą i oscyluje w granicach 42 kg natomiast opracowana amunicja ma zwiększoną donośność ponad dwukrotnie i wynosi dla amunicji odłamkowej i mieszanej odłamkowo zapalającej 8300 m dla amunicji przeciwpancernej 1700 m i przebijalność pancerza oscylująca 350mm a na odległości 1000m przebijalność 420 mm.. następnie widzę reaktywację wyrzutni rakietowej WP-8z uzbrojonej w pomniejszone pociski rakietowe zaczerpnięte z "langusty" ..były by dobrym uzupełnieniem dla lekkiego komponentu jakim jest OT który służyłby mu do obrony infrastruktur i wsparcia wojsk operacyjnych ..a przede wszystkim wojsk "szybkiego reagowania" wojsk powietrznodesantowych ..gdzie jest potrzebna duża dynamika działania ..biorąc pod uwagę prostotę obsługi w/w systemów , jego bardzo niska masa oraz zwiększony zasięg amunicji przede wszystkim większa " dokładność wstrzeliwania się w cel" ...biorąc pod uwagę "biedę armii "PGZ w oparciu o dzisiejsze kompozyty ,wynalazki innowacje techniczne powinien takie "uzupełniające środki bojowe" reaktywować ...

R
środa, 12 grudnia 2018, 15:55

Czyli jak zabraknie krajowej amunicji, zostaną zbombardowane magazyny i zakłady produkcyjne to sojusznicy nie będą mogli nam dostarczyć amunicji 60mm? Brawo! Inteligencja poraża

Cynik
środa, 12 grudnia 2018, 15:50

Jedyną zaletą moździerzy z Tarnowa to że są produkcji polskiej. Tak mamy do czynienia z przestarzałą konstrukcją z początku ubiegłego wieku. Trochę zmienioną i "z tuningowaną" na potrzeby WOT. Celowniki bardzo nowoczesne z lat 80-tych o amunicji nie wspomnę bo w muzeum Wojska Polskiego można znaleźć lepszą.

Dumi
środa, 12 grudnia 2018, 15:48

Bravo. To zawsze się chwali. Szkoda, że niemal cały ork trzeba czekać na zakupy... 780 mln to spory wydatek. Czyli w tym roku już nie przewidują Homara. Oczywiście chciałbym się mylić, ale niestety liczby w budżecie nie kłamią.

Zawodowy
środa, 12 grudnia 2018, 15:46

Kiedy WOT otrzyma nowe czołgi i samoloty? Co z okrętami podwodnymi dla nich? Czy latające spodki i lotniskowiec są już w budowie? Formacja lekkiej piechoty w XXI wieku to tylko w Polsce takie pomysły...

zorro
środa, 12 grudnia 2018, 15:41

ZBiAM pisze inaczej - że te moździerze mają notowski kaliber 60,7 mm. To jak to jest w rzeczywistości?

kriss
środa, 12 grudnia 2018, 15:34

WOT jest nieporozumieniem zamiast przeznaczac pieniadze na regularna armie to wydajemy na chory projekt,

GUMIŚ
środa, 12 grudnia 2018, 15:29

Ten moździerz ma możliwość wymiany lufy na normalny NATO-wski kaliber . Po zużyciu zapasów polskiej nietypowej amunicji , będzie można je przystosować do standardowej amunicji. Dotyczy to również celowników , które można zmieniać w zależności od potrzeb i możliwości.

Kozi
środa, 12 grudnia 2018, 15:29

Taka bronia powinien dyslonowac WOT, prosta w obsludze i relatywnie tania. Dobry zakup. Minus za brak unifikacji pociskow z standardem NATO

Zarkis
środa, 12 grudnia 2018, 15:16

WOT powinno dostać również działa bezodrzutowe w takiej samej ilości dla każdej kompanii.

Szymon
środa, 12 grudnia 2018, 15:15

I za to, że strzelają nietypową amunicją, to MON powinien wisieć.

Józuś
środa, 12 grudnia 2018, 15:12

Po co komu takie maskotki? Może zamiast 700 "moździerzy" dla krasnoludków, lepiej zakupić kilka porządnych wyrzutni ppk?

tyle
środa, 12 grudnia 2018, 15:04

Kiedy Gustawy?

Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama