Reklama

Siły powietrzne i przeciwlotnicze na zachodzie Rosji [ANALIZA]

9 lutego 2020, 11:33
vmf_su30sm5
Fot. Ministerstwo obrony Federacji Rosyjskiej, mil.ru

Rosyjski Zachodni Okręg Wojskowy (ZOW), obok jednostek innych rodzajów sił zbrojnych, dysponuje też rozbudowanym potencjałem jeśli chodzi o siły lotnicze i przeciwlotnicze. Są one stopniowo przezbrajane na nowe uzbrojenie, wzmacniany jest też potencjał w Obwodzie Kaliningradzkim. Dla Defence24.pl lotniczy i przeciwlotniczy potencjał ZOW opisuje Marcin Gawęda.

Rosyjski Zachodni Okręg Wojskowy (ZOW) dysponuje jednostkami lotniczymi i przeciwlotniczymi/przeciwrakietowymi 6 Armii WWS i PWO oraz lotnictwem morskim flot północnej i bałtyckiej. Na terenie ZOW stacjonują także jednostki lotnicze centralnego podporządkowania (lotnictwo dalekiego zasięgu), które jednakże mu nie podlegają. W niniejszej analizie przybliżona zostanie struktura 6 Armii WWS i PWO ZOW oraz, z przyczyn oczywistych, siły powietrzne i przeciwlotnicze Floty Bałtyckiej w bastionie Kaliningradzkim.

Jeśli chodzi o siły powietrzne i przeciwlotnicze ZOW trzonem jest 6. Armia Lotnicza i Obrony Powietrznej (WWS i PWO) z siedzibą w Sankt Petersburgu. W skład 6 Armii WWS i PWO wchodzą zarówno dywizje i pułki lotnicze, jak i obrony przeciwlotniczej/przeciwrakietowej.

Jeśli chodzi o samoloty myśliwskie pułki lotnicze przezbrajane są na najnowsze Su-35S i Su-30SM, natomiast bombowce frontowe Su-24 zastępują Su-34. O ile przezbrajanie jednostek myśliwskich miało priorytet, o tyle Su-24M wciąż jeszcze są na stanie jednostek lotniczych ZWO. Maszyny Su-24M wycofywane z jednostek przezbrajanych na Su-34 przesuwano do samodzielnych mieszanych pułków, gdzie 1-2 eskadry dysponują Su-24M/M2, a jedna rozpoznawczymi Su-24MR. Pomiędzy jednostkami przesuwane są także zmodernizowane MiG-31. Jako przykład posłużyć może 790 Pułk: w latach 2018-2019 przezbrojono jedną eskadrę pułku z Su-27SM na Su-35S (12 Su-35S); co więcej pułk ma mieć obecnie w swoim składzie dwie eskadry wyposażone w zmodernizowane MiG-31BM/BSM.

image
Su-34, fot. Ministerstwo obrony Federacji Rosyjskiej, mil.ru

Z końcem 2018 r. zakończono przezbrojenie 159 Pułku z Su-27 i Su-27SM na Su-35S. Stan 24 maszyn Su-35S w dwóch eskadrach osiągnięto dostawą maszyn nowych (20) oraz przesuniętych z 23 Pułku (4).

Poza wspomnianymi szczegółowo jednostkami lotniczymi 6 Armia WWS i PWO dysponuje także jednostkami naziemnymi, np. w podmoskiewskiej Kubince stacjonuje 83 Samodzielny Pułk Łączności.

6 Armia WWS i PWO – komponent lotniczy

  • 105. Mieszana Dywizja Lotnicza
  • 14. Gwardyjski Myśliwski Pułk Lotniczy (Chalino, obwód kurski) Przezbrajany z MiG-29SMT (tzw. algierskie, tzn. nie przyjęte wcześniej przez Algierię) na wielozadaniowe Su-30SM.
  • 159. Gwardyjski Myśliwski Pułk Lotniczy (Biesowiec, Karelia) Przezbrajany z Su-27 różnych wersji na Su-35S (dwie eskadry).
  • 790. Gwardyjski Myśliwski Pułk Lotniczy (Chotiłowo, obwód twerski) Przezbrajany z Su-27 różnych wersji na Su-35S i MiG-31BM.
  • 47. Mieszany Pułk Lotniczy (Bałtimor, Woroneż) Pułk ukończył przezbrojenie z Su-24M na Su-34 (36 Su-34 w trzech eskadrach).
  • 4 Samodzielna Eskadra Rozpoznawcza (Szatałowo, obwód smoleński) Eskadra miała na stanie rozpoznawcze Su-24MR. W 2018 r. zapowiadano rozwinięcie eskadry w pułk.
  • 33 Samodzielny Transportowy Mieszany Pułk Lotniczy (Lewaszowo, St-Petersburg) Samoloty transportowe i śmigłowce (An-12, An-26, An-30, An-72, An-148, Tu-143, L-410, Mi-8 i Mi-26).

ZOW dysponuje jednostkami śmigłowcowymi (tzw. lotnictwa armijnego - Armiejskiej Awiacji (AA), w tym jedną brygadą.

  • 15 Brygada Śmigłowców (Ostrów, obwód pskowski). Brygada powstała niedawno, wyposażona jest w najnowsze śmigłowce uderzeniowe: Mi-35M, Mi-28N, Ka-52, transportowo-bojowe Mi-8MTW-5 i Mi-8AMTSz oraz ciężkie transportowe Mi-26. Według niektórych źródeł brygada ma prawdopodobnie (co najmniej): 18 Ka-52, 16 Mi-28N, 10 Mi-35M, 20 Mi-8MTW-5 i 6 Mi-26.
  • 440 Samodzielny Pułk Śmigłowców (Wiaźma, obwód smoleński) Według niektórych źródeł pułk ma prawdopodobnie (co najmniej): 12 Ka-52, 16 Mi-24P, 20 Mi-8MTW-5 i 3 Mi-8MTPR-1.
  • 332 Samodzielny Pułk Śmigłowców (Puszkin, St-Petersburg) Według niektórych źródeł pułk ma prawdopodobnie (co najmniej): 12 Mi-28N, 10 Mi-35M, 12 Mi-8MTW-5.

Wg niektórych źródeł funkcjonuje jeszcze tzw. pokojowa eskadra 332 Pułku (Mi-24P, Mi-8MT, Mi-8MTW-5), ale jej obecny status nie jest jasny.

6 Armia WWS i PWO – komponent przeciwlotniczy

W skład 6 Armii WWS i PWO wchodzą dwie dywizje obrony przeciwlotniczej (ProtiwoWozdusznoj Oborony – PWO) z systemami S-300 i S-400: 2 Dywizja PWO (Chwojny) i 32 Dywizja PWO (Rżew).

2 dywizja jest silnym związkiem taktycznym, częściowo już przezbrojonym na systemy S-400, osłaniającym z powietrza rejony Petersburga i Pskowa. Z kolei 32 dywizja ma tylko dwa pułki, osłania przede wszystkim rejon Nowogrodu i Woroneża.

Uzbrojenie podległych 6 Armii dywizji PWO to przede wszystkim systemy S-300 różnych wersji (S-300PM/PS), S-400, oraz baterie Pancyr-S1 do samoobrony. Od wielu lat trwa sukcesywne przezbrajanie rakietowych pułków przeciwlotniczych dalekiego zasięgu z systemów S-300 na S-400, dlatego trudno określić obecny stan uzbrojenia poszczególnych jednostek. O skali przezbrojenia może świadczyć fakt, że od 2007 r. (osiągnięcie gotowości bojowej przez pierwszy dywizjon S-400 606 Pułku PWO z Elektrostali) do końca 2019 r. przekazano 61 dywizjonów S-400 (każdy pułk składa się zazwyczaj z dwóch dywizjonów, natomiast w skład każdego dywizjonu wchodzą standardowo dwie jednostki ogniowe).

image
S-400, Fot. Ministerstwo obrony Federacji Rosyjskiej, mil.ru

Przykładowo 1488 Pułk PWO z Zielenogorska wyposażony był w 4 dywizjony S-300PS, a w 2016 r. został przezbrojony na 2 dywizjony S-400. Dywizjony S-400 osiągnęły stan gotowość bojową w grudniu 2016 r. (9 grudnia 2016 r. pułk wszedł w dyżur bojowy), natomiast trzeci dywizjon przezbrojono z końcem 2017 r. W październiku 2019 r. w systemy S-400 przezbrojono 1490 Pułk PWO (2 dywizjony - jak się wydaje dywizjony tzw. ze wzmocnionym „składem” mają nie 8, ale 12 wyrzutni.), kilka miesięcy wcześniej przezbrojono na S-400 2 dywizjony 1489 Pułku, jeszcze wcześniej, wiosną 2018 r., przezbrojono 2 dywizjony 1544 Pułku.

Według niektórych źródeł 6 Armia WWS i PWO miała w 2018 r. w swoim składzie – szacunkowo - 7 pułków z 19 dywizjonami (10 S-400, 2 S-300PM, 3 S-300PS i 4 Pancyr-S1). Nawet jeśli dane nie są dokładne, to oddają potencjał 6 Armii i podległych jej 2 i 32 dywizji PWO. W najbliższym czasie można nadal spodziewać się dalszego przezbrajania z systemów S-300 na S-400.

image
Pancyr, Fot. Ministerstwo obrony Federacji Rosyjskiej, mil.ru

2 Dywizja PWO

  • 500. Gwardyjski Rakietowy Pułk Przeciwlotniczy, (Gostilicy, obwód leningradzki)
  • 1544. Rakietowy Pułk Przeciwlotniczy (Władimirski Łagier, obwód pskowski)
  • 1488. Rakietowy Pułk Przeciwlotniczy (Zielenogorsk, St-Petersburg),
  • 1489. Rakietowy Pułk Przeciwlotniczy (Waganowo, obwód leningradzki),
  • 1490. Rakietowy Pułk Przeciwlotniczy (Uljanowka, obwód leningradzki),
  • 333. Pułk Radiotechniczny (Chwojnyj, St-Peterbsurg),
  • 334. Pułk Radiotechniczny (Pietrozawodsk, Karelia)

31 Dywizja PWO

  • 42. Rakietowy Pułk Przeciwlotniczy (Wałdaj, obwód nowogrodzki)
  • 108. Rakietowy Pułk Przeciwlotniczy (Sziłowo, Woroneż)
  • 335. Pułk Radiotechniczny (Jarosławl)
  • 336. Pułk Radiotechniczny (Orioł)
  • 337. Pułk Radiotechniczny (Rżew, obwód twerski)

Obronę przeciwlotniczą dalekiego zasięgu uzupełniają w Zachodnim OW także brygady przeciwlotnicze Wojsk Lądowych wyposażone w systemy S-300W, podlegające dowództwu okręgu lub dowództwom poszczególnych armii. W Zachodnim OW będzie to m.in. 202 Brygada PWO, bezpośrednio podporządkowana sztabowi okręgu.

Bastion Kaliningrad

W ostatnim czasie w Obwodzie Kaliningradzkim wzmocnieniu ulegają zarówno lotnictwo, jak i obrona przeciwlotnicza. W 2019 r. sformowano, na bazie istniejących jednostek lotniczych (72 Awiabazy w Czerniachowsku), 132 Mieszaną Dywizję Lotniczą Floty Bałtyckiej. Trzonem dywizji są dwa pułki lotnictwa morskiego (myśliwski i szturmowy) oraz lotnictwo transportowe i śmigłowce FB.

Mimo, że 689 Pułk Myśliwski stacjonuje na zachodnich rubieżach Rosji i często dokonuje przechwyceń samolotów NATO (i odwrotnie), wyposażony jest wciąż w samoloty Su-27 (i Su-27UB). Zapowiadano jego przezbrojenie na Su-27SM, a nawet Su-35S, ale, póki co, tego nie zrealizowano, natomiast przeniesiono do pułku maszyny Su-27 z 790 Pułku, przezbrajanego na Su-35S. Pełną parą  natomiast idzie przezbrajanie pułku szturmowego lotnictwa morskiego FB. Na koniec 2018 r. w skład pułku wchodziło 14 Su-24M i 8 Su-30SM. W 2019 r. 72 Awiabaza, w skład której wchodziły 689 i 4 pułki, została przeformowana w 132 Mieszaną Dywizję Lotniczą, grupującą całe lotnictwo Floty Bałtyckiej w obwodzie Kaliningradzkim.

image
Su-27, Fot. Dmitry A. Mottl -praca własna, licencja CC BY-SA 4.0, commons.wikimedia.org

W ostatnich latach zwiększa się także potencjał bojowy eskadr śmigłowcowych FB, dzięki przekazywaniu do jednostek maszyn odremontowanych lub modernizowanych. Przykładowo w latach 2017-2018 FB otrzymała 7 przeciwpodwodnych śmigłowców Ka-27M, czyli zmodernizowanych Ka-27PŁ.

132. Mieszana Dywizja Lotnicza (obwód Kaliningradzki)

  • 689. Gwardyjski Myśliwski Pułk Lotniczy - Niezmodernizowane samoloty Su-27.
  • 4. Samodzielny Gwardyjski Szturmowy Pułk Lotniczy - Pułk przezbrajany z Su-24M na Su-30SM.
  • 396. Samodzielna Okrętowa Przeciwpodwodna Eskadra Śmigłowców
  • 125. Samodzielna Śmigłowcowa Eskadra
  • 398. Samodzielna Transportowa Eskadra

44 Dywizja PWO

Systemy S-400 dostarczane były Flocie Bałtyckiej już od 2011 r. z zamiarem przezbrojenia dwóch dywizjonów 183 Pułku Przeciwlotniczego wyposażonych w systemy S-200. W chwili obecnej na wyposażeniu 44 Dywizji PWO Floty Bałtyckiej jest już 6 dywizjonów S-400 i 2 dywizjony S-300PS. 44 Dywizja PWO to związek taktyczny bardzo młody, bowiem powstał z końcem 2014 r., na bazie 3 Brygady Obrony Powietrzno-Kosmicznej (WKO).

44 Dywizja PWO FB (Kalinigrad)

  • 183. Rakietowy Pułk Przeciwlotniczy
  • 1545. Rakietowy Pułk Przeciwlotniczy
  • 81. Pułk Radiotechniczny

 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 171
Reklama
Rhotax
piątek, 14 lutego 2020, 10:32

Rosyjski samolot radarem widzi F15X z 200mli a F35 z 20 mil . Dlatego cieszę się z wyboru F35 . Jaki z setek km widzi Rosyjskie samoloty i o wiele wczesniej moze je razić rakietami. Choć nasze i tak w walce nie mogą być użyte bo przylecą RP do linii Wisły . Może na odbijanie się załapia ....

Cóż
środa, 11 marca 2020, 18:36

Start F-35 z terytorium polski zobaczy satelita, radar pozahoryzontalny lub obserwator z telefonem komórkowym. W ciągu 10 minut w lotnisko uderzą Iskandery. Nie ma możliwości ukrycia startów samolotów dyslokowanych w Polsce.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 22 lutego 2020, 19:06

Na pewno pilotowałeś ten samolot rosyjski i testowałeś radar na F-15 i F-35 tylko czy ta gra była na PS4 czy na inna konsole.

Fencer
środa, 12 lutego 2020, 21:51

Wydaje mi się, że kilka lat temu połączono WWS i PWO i powstało WKS (Wozduszno Kosmiczeskije Siły).....Nic autor o tym nie wspomina...

Niuniu
środa, 12 lutego 2020, 16:04

robo - wygląda na to, że nadajesz z Kijowa. Podoba Ci się taka teza? Dla czego uważasz, że jak ktoś krytykuje oficjalną propagandę i bieżącą politykę Polski to nie jest Polakiem? Rządząca Partia ma ok 37-40% poparcia. Reszta to Rosjanie a nie Polacy o innych poglądach? Nie podobają Ci się wpis o inaczej myślących to nie sugeruj ich "plugawego" pochodzenia tylko przedstaw jakieś fakty uzasadniające twój punkt widzenia. Trochę kultury. Troszeczkę. A to, że mamy dużo toalet w Naszych mieszkaniach to fajnie ale spróbuj się wysikać podczas spaceru po Warszawie nie wchodząc do lokalu gastronomicznego lub stacji Metra. Wszystkie publiczne toalety w Naszej Stolicy już dawno przerobiono na garkuchnie albo zlikwidowano.

No
czwartek, 20 lutego 2020, 11:21

Szkoda twojego wysiłku. Oni są niereformowalni.

As
wtorek, 11 lutego 2020, 12:10

Na tą chwilę plan Kremla jest taki, by zająć Białoruś i postawić w Brześciu rakiety, a obok lotnictwo. Obecny potencjał plus ropa na tę akcję wystarczy. Później zamknie się temat Ukrainy, która również bez zmróżenia oka wróci na wschodnią stronę. Tymczasem nad Wisłą za 5 lat anulować  będziemy nadal te same przetargi na pegazy i drabiny abordażowe jak dziś i święcić pierwszy F35.

Rhotax
piątek, 14 lutego 2020, 10:09

Zajęcie Białorusi choć wygląda na konieczność to może być najpierw atak na RP i Bałtów przy okazji Zapad 2021 a potem przejęcie Białorusi pod pretekstem jej obrony przed siłami jakie zechcą odbić zajete tereny.

Hanys
poniedziałek, 10 lutego 2020, 15:26

Jak widać priorytetem dla Rosjan w tej dziedzinie są myśliwce i wyrzutnie przeciwlotnicze, a bombowce nadal głównie stare i na szarym końcu. Przeczy to propagandzie, jakoby Rosja miała napaść na całe NATO i dojechać aż do Pirenejów :) Takie coś to było możliwe w latach 80, ale wtedy Sowietów powstrzymywała przed tym tylko taktyczna broń jądrowa, a dzisiaj to Rosja wybija natowcom z głowy taktyczną bronią jądrową urządzenie kolejnej Barbarossy. Rosja ma wystarczające siły do obrony i nic po za tym :)

Vyachik
czwartek, 20 lutego 2020, 13:18

W latach 80. nikt w kierownictwie ZSRR nie myślał o dotarciu do Pirenejów - są to fantazje. Planowano odeprzeć atak NATO i kontratak - tak, ale NATO miało te plany. Ale kiedy Rosja ciągnęła gazociągi do Europy, Stany Zjednoczone rozmieściły system obrony przeciwrakietowej wzdłuż granic, no cóż, z „strasznych” pocisków Iranu :), a NATO przeprowadziło 4 rozszerzenia w ciągu 18 lat. Podczas gdy Rosja płaciła Ukrainie prawie 100 milionów dolarów rocznie za dzierżawę bazy morskiej na Krymie, w Moskwie krzyczeli „Moskale na nożach”. ALE ... Nie dotykaj niedźwiedzia, gdy śpi, a jeśli go obudziłeś, nie musisz krzyczeć i machać kijem w jego twarz. Nie mam jednak złudzeń, że w przypadku prawdziwej wojny Europa będzie w stanie w skoordynowany sposób odzwierciedlić i wytrzymać uderzenie armii rosyjskiej, jedna trzecia krajów Sojuszu nie będzie wykazywać poważnego oporu ani deklarować swojej neutralności. Naiwnie jest jednak wierzyć, że Rosja potrzebuje płonących pól Polski i ruin Koloseum. Rosja potrzebuje euro, technologii i rynku, to wszystko ...

SamJo20
poniedziałek, 10 lutego 2020, 21:12

Znalazł się obrońca posłuszny i dobroduszny :" My nie agresory !"

1stCav
poniedziałek, 10 lutego 2020, 16:13

Zawsze mnie zastanawia logika takich ruskich trolli. Jak mowa o zdolnościach obronnych NATO to oczywiste że Rasija rozbije NATO w proch i pył bo przecież te 27 krajów się nie ruszy, bo przecież zanim politycy się zbiorą to ruskie tanki będą moczyć gąsiennice w Atlantyku itp. itd. I taki sam ruski troll w drugim poście za chwilę bredzi o tym że NATO skrycie szykuje się do podboju matuszki Rasiji…

Hanys
poniedziałek, 10 lutego 2020, 19:21

A mnie zastanawia logika afroamerykańskich trolli, którzy wszystko co Rosja wyprodukuje nazywają bezużytecznym złomem, chełpią się budżetem który ma NATO wielokrotnie wyższym niż Rosja itd, a jednocześnie czekają na inwazję tej słabej i dysponującej złomem Rosji która podobno nie może dać rady nawet Gruzji czy Ukrainie :)))

1stCav
wtorek, 11 lutego 2020, 08:42

Rassija (czytaj Putin) sama jest sobie winna. Do napaści na Gruzję ale głównie na Ukrainę w NATO następował ciągły i stabilny proces samorozbrojenia bo przecież w świecie gdzie są sami przyjaciele niepotrzebne są armie. Dopiero kiedy okazało się że tak jak jabłko pada niedaleko od jabłoni tak Rassija od ZSRR a całe to wcześniejsze ględzenie o przyjaźni było tylko dalekosiężną maskirowką i pod jej osłoną nowe ZSRR rozbudowuje i modernizuje armię to w NATO nastąpiło przebudzenie. Także w sumie powinniśmy być Putinowi wdzięczni bo gdyby odczekał jeszcze z 5 lat to przyłapałby NATO z opuszczonymi spodniami. Zatem Twoje zdrowie Wołodia:)

GB
poniedziałek, 10 lutego 2020, 20:33

Na małpę z brzytwą trzeba po prostu uważać...

1stCav
wtorek, 11 lutego 2020, 09:16

W tym przypadku to raczej małpa z granatem więc tym bardziej trzeba uważać ;)

bc
poniedziałek, 10 lutego 2020, 15:24

Jaka jest logika w utrzymywaniu jednocześnie obok dwumiejscowego wielozadaniowego Su-30 potworka Su-34? opancerzona kapsuła w myśliwcu w XXIw?

nawet Davien to wie
wtorek, 11 lutego 2020, 19:10

Logika nie ma tu nic do rzeczy. To dwie zupełnie różne maszyny o różnym przeznaczeniu.

środa, 12 lutego 2020, 01:49

Jakie zadania może wykonać Su34 których nie wykona Su30?

Stary Bywalec
środa, 11 marca 2020, 18:44

Loty bombowe przeciwko celom w głębi operacyjnej przeciwnika, ataki na węzły transportu, koncentracje wojsk drugiego rzutu, dowództwa operacyjne, kluczowa infrastrukturę. To wszystko lotem na niskim pułapie z użyciem terrain following radar. To również rozpoznanie celów na lądzie tym samym radarem przystosowanym specjalnie do tych celów. Na koniec przenoszenie ciężkiego uzbrojenia stand off, chociaż to mogą obie maszyny. Su-34 ma większy zasięg i udźwig, Su-30 bardziej wielozadaniowy radar i nieco większą zwrotność.

czwartek, 13 lutego 2020, 19:35

Su -34 to typowy bombowiec frontowy, Su-30 myśliwiec, wielozadaniowy ale myśiwiec.

GB
wtorek, 11 lutego 2020, 13:38

Gdyż Rosja nie jest wstanie zaprojektować porządnego samolotu wielozadaniowego.

poniedziałek, 10 lutego 2020, 17:10

Bo to różnego przeznaczenia maszyny są?

Kapustin
poniedziałek, 10 lutego 2020, 13:58

To ile jst teraz sprawnych Ostatni raport FR mowi o 32% Dlatego putin oddłużył zbrojeniowke bo zabrakło kasy na wiele rzeczy

Niuniu
poniedziałek, 10 lutego 2020, 12:12

Tak na pierwszy ogląd to siły rosjan przedstawione w artykule są dosyć skromne i na pewno nie jest to formacja uderzeniowa. Ale to tylko potwierdza moją teze, że Rosja nigdy nie planowała wojny konwencjonalnej z NATO i nie jest do niej gotowa. To jest zresztą oczywiste przy różnicy nakładów - 11 razy więcej po stronie NATO. Takie są realia tylko jeśli takie są to po co My się tak napinamy i to mimo fatalnej służby zdrowia, nauki, emerytur itp + koszmarnego długu.

Rhotax
piątek, 14 lutego 2020, 10:21

Plany udostepnione przez Potomac Fund. Wskazuja na atak jedynie na 1/4 RP oraz Bałtów . Tu nie sa potrzebne bombowce bo nie ma co bombardowac . Do rozwalenia jednostek w RP w tym rejonie wystarcza SU34 . Oraz Iskandery . A u Bałtów co nalezy zbombardowac ? Co jest tam tak ciekawego poza szczatkowymi silami? Magazyny przejma i z nich skorzystaja. Na bombardowania Niemiec sie nie wybiora bo to zioomale jacy beda kupowac dalej gaz i odsprzedawac wrogom czyli nam jak rozwala nam gazoport rakieta (ale walnie!).

robo
poniedziałek, 10 lutego 2020, 14:27

No właśnie po raz pierwszy piszesz z sensem. Po co się tak napinacie? Biorąc pod uwagę że macie na mieszkańca blisko 100 x mniej toalet z bieżącą wodą niż n.p. Polska ? (oficjalne dane Świat. Org Zdrowia oparte na waszych oficjalnych statystykach)

poniedziałek, 10 lutego 2020, 17:09

Poogladaj taki program w jednej tv gdzie ludziom remontują chałupy, zobacz jak sie w Polsce mieszka. Nie koniecznie w tej zwanej B. Potem pisz o toaletach. Owszem jestesmy daleko przed nimi w sile toaletowej ale daleko na do innych. Więc troche pokory. Bo militarnie to jestesmy 50 lat wiesz za kim . I takie podskakiwanie na zasadzie zaraz zawołam brata , to i na podwórku nie za bardzo wychodzi. Jesli chodzi o polityke międzynarodowa to przekonalismy się nie raz na czym sie kończy poleganie na innych. Oni polegaja na sobie i powolutku, powolutku zobaczym co im wyjdzie. My liczmy dalej na nas doniosły głos w wołaniu starszego brata. Patrzmy na siebie, nie chwalmy sie jak to inni sa lepsi od nich. Bo nas to zjedliby nas w 3 dni razem z tymi dopiero co zakupionym F-35.

robo
poniedziałek, 10 lutego 2020, 22:42

@anonimow powyżej: oj boli że Polska jest silnie zakotwiczona w najpotężniejszym sojuszu świata? Możecie sobie szczekać odn "starszego brata" ale faktem jest że w Polsce stacjonuje obecnie więcej Amerykanów niż w Berlinie Zachodnim u szczytu zimnej wojny. Pomimo że wokół Berlina stacjonowały 2 armie sowieckie Rosjanie zgodnie ze swoją mentalnością hieny nigdy nie odważyli się przejąć miasta siłą. Również zabolał was komentarz gen Horrigiana że NATO jest w stanie zneutralizować okręg Kaliningradzki w 24 godz przy użyciu lotnictwa (w tym wyśmiewanych przez was F-35) floty, artylerii i jednostek cyber, komentarz który zresztą wywołał histeryczne oświadczenia rosyjskiego MSZ :)

Petrygo
poniedziałek, 10 lutego 2020, 09:58

Grubo ponad 30 wyrzutni S300/S400 na terenie OK co biorąc pod uwagę powierzchnię Obwodu i zasięg S400 stanowi duże zagęszczenie które można "rozgęścić" tylko silną artylerią rakietową. Na razie nie ma Torów ani S300W czy S350 lub Buków ale jest osłona z Pancyrów. Polskie "amerykańskie" możliwości ataku czyli tylko JAASM, brak własnej artylerii rakietowej uzbrojonej w pociski kierowane, 30 przestarzałych ATACMS z dostawą za 3 lata wyglądają blado. Nikt nie będzie używał RBS ani NSM i zgrywał nielicznych kart nie mówiąc o potrzebie blokowania Floty Bałtyckiej. Lufy nawet z amunicją o zasięgu 50km plus są w zasięgu rosyjskich Tornad i niewiele ustrzelą w OK zachowując bezpieczny dystans. Wniosek ? własna artyleria rakietowa z polskimi rakietami kierowanymi potrzebna na wczoraj bo to ona "przesyci" i przełamie bańkę AD2D a nie F35 z p przeciwradiolokacyjnymi. Warto pomyśleć też o tańszych ARGM/HARM dla F16 i tu jest deal do zrobienia z Raytheonem "na odczepnego" czyli AARGM ER od LM dla F35 i HARM od RTN dla F16. No i głowice z namierzaniem źródła promieniowania EM także dla rakiet ziemia ziemia. Nie mamy też czym zdejmować rosyjskich A50

Piotrek
poniedziałek, 10 lutego 2020, 12:33

Tory, Buki, S300W to uzbrojenie wojsk lądowych, dlatego nie są wymienione. Należy liczyć, że napewno są Tory i Buki, raczej niema S300W bo one występują na szczeblu armii.

poniedziałek, 10 lutego 2020, 16:40

1544. Rakietowy Pułk Przeciwlotniczy miał i pewnie ma nadal Buki i S300W.

Piotrek
poniedziałek, 10 lutego 2020, 19:46

Autor napisał coś innego. Patrz, koniec artykułu.

bc
poniedziałek, 10 lutego 2020, 11:47

Biedne Ukraina i Białoruś mają teraz lepszą artylerie rakietową niż PL, powinna powstać Langusta 2 i masowe pociski kasetowe, termobaryczne etc.. Lotnictwu brakuje WRE i odpowiedników izraelskich dronów kamikadze Harop i pocisków Delilah, Tory(12szt) i Tunguskie(6szt) mają w brygadach zmech.

yaro
poniedziałek, 10 lutego 2020, 11:30

Ojjjj, weź pod uwagę, że są tam Iskandery które skutecznie na przestrzeni 1500 km wyeliminują wszelkie oznaki ataku na tę enklawę, są jeszcze Tos-1 które skutecznie pozbędą woli walki jakąkolwiek artylerię .... NATO obecnie nie ma środków technicznych by z enklawą Kaliningradzką dać sobie radę, wystarczy, że przetrwa 3 dni (a tyle przetrwa) a Rosja skutecznie zachęci Europę do siedzenia cicho. Oczywiście to teoria bo żaden kraj europejski o atakowaniu Rosji nie myśli (no może mamy tu wyjątek w postaci kraju nad Wisłą). Żadne F35 tu nie pomogą bo Rosjanie już dawno pracowali radary które w wykryciu go ze skutecznej odległości nie mają problemu, PR USA mąci w głowach a życie idzie dalej. Jam mówił Konaszenkow, "nie myślcie, że tych samolotów nie widzimy i będzie płacz, i zgrzytanie zębów" ..... z dwóch tych Public Relations twierdzę, że te rosyjskie jest bardziej prawdziwe.

B72
czwartek, 20 lutego 2020, 05:58

Kraby z amu Vulcano wystarcza do zneutralizowania OPL Kalinki.

1stCav
poniedziałek, 10 lutego 2020, 16:16

NATO nie ma środków technicznych? Serio was karmią takimi bzdurami? Ja rozumiem że macie w Rasiji własny internet, własną logikę i nawet własne prawa fizyki ale jak widać na tym forum dostęp do normalnego internetu też macie więc to chyba nie jest problem zweryfikować takie rzeczy i nie robić z siebie...

GB
poniedziałek, 10 lutego 2020, 13:18

Jasne... Brygada Iskanderów nic nie znaczy. TOS-1 jest systemem bliskiego zasięgu. NATO rozwali całą enklawę OK w parę dni. Rosyjskie radary i takiety nie dają rady F-16, co udowadniają konflikty zbrojne, a co mówić o F-35. A ten cały Konaszenkow sam skompromitował rosyjską OPL gdy stwierdził że nic nie wie o desancie amerykańskim ze śmigłowców w Idlib, a co więcej nawet powątpiewa że się takowy odbył. A w ataku uczestniczyły amerykańskie śmigłowce transportowe w osłonie samolotów wielozadaniowych. Taką badziewną mają radiolokacje... Nie wykryć śmigłowców transportowych.

Hanys
poniedziałek, 10 lutego 2020, 15:21

GB, ale wiesz, że próba rozwalenia Kaliningradu skończy się dla NATO bardzo boleśnie, gdyż rosyjska doktryna zakłada użycie broni atomowej nawet w odpowiedzi na atak konwencjonalny ? I co Stany będą umierać za Kaliningrad czy Polskę ?

Davien
środa, 12 lutego 2020, 17:13

A wiesz ze na uzycie broni jadrowej Rosja dostanie taka odpowiedż ze Putin bedzie zadił radioaktywnym parkingiem?

poniedziałek, 10 lutego 2020, 16:47

Doktryna która nie ma najmniejszych szans powodzenia. Rosjanie będą woleli ponieść straty w wojnie konwencjonalnej niż zniknąć z mapy świata.

GB
poniedziałek, 10 lutego 2020, 16:10

Hanys, ale wiesz że doktryna USA zakłada uderzenie atomowe w przeciwnika jeśli ten użyje broni masowego rażenia przeciwko USA, ale także przeciwko sojusznikowi USA. I co Rosja zaryzykuje atak atomowy przykładowo na Polskę gdy odpowiedź USA może być adekwatna.

Katon
sobota, 15 lutego 2020, 10:03

Problem w tym GB, że jak będzie miała nóż na gardle to z całą pewnością zaryzykuje, jest to nawet zapisane w rosyjskiej doktrynie obronnej. Pytanie tylko czy USA zaryzykuje taką samą odpowiedź, co skończy się wg Daviena zamienieniem Rosji w radioaktywny parking, tyle że jednocześnie w taki sam parking zamienią się USA. I tutaj jest pies pogrzebany. A teraz pomyśl przez chwilę. Niedawno Iran wykonał uderzenie rakietowe na bazy USA w Iraku. Trump nie odpowiedział, gdyż wiązałoby się to z uderzeniami na kolejne bazy amerykańskie w tym regionie. Czy odpowie na uderzenie w bazy w Polsce wiedząc że celem odwetu nie będą kolejne bazy, a amerykańskie metropolie?

Danisz
poniedziałek, 10 lutego 2020, 13:08

No, już widzę jak Iskanderami walą w baterię HIMARSów, albo jak TOSami o skutecznym zasięgu ognia na poziomie 6 km strzelają do Krabów - specjalnie piszesz głupoty, czy aż tak nie masz pojęcia co piszesz? Po drugie co tam niby mogłoby przetrwać 3 dni jak wszystko jest w zasięgu nawet zwykłej artylerii lufowej... Zastanów się np. dlaczego miejscowe niezmodernizowane Su-27 które najczęściej nawiązują kontakt z lotnictwem NATO są ostatnimi które mają być zastępowane nowoczesnym sprzętem? Ta enklawa ma straszyć i do tego służą Iskandery, S-400 i lotnictwo szturmowe, ale nikt na Kremlu się nie oszukuje, że w razie wojny cokolwiek tam przetrwa choćby dzień i stąd taka wybiórcza modernizacja. A F-35 to mogą sobie w dużym przybliżeniu wykrywać, tylko co z tego jak nie są w stanie naprowadzać na nie żadnej rakiety opl chyba że z bardzo bliskiej odległości, a posyłanie samolotów w ciemno to wysyłanie kaczek na odstrzał, także kolejny raz się ośmieszyłeś.

poniedziałek, 10 lutego 2020, 12:43

Misiu. NATO ma takie możliwości że by was czapkami nakryło. Wystarczy jeden niszczyciel z setką rakiet by wasze "możliwości" w Kaliningradzie zamienić w kupę złomu. Dwa takie niszczyciele to już byłby przerost formy nad treścią.

Davien
poniedziałek, 10 lutego 2020, 12:19

Taak, całe 19 wyrzutni Iskanderów o zasięgu do 500km, bo chyba nie mówisz o łatwych do zestzrelenia i mało celnych 3M14? A juz TOS-y o zasiegu 5km to istotnie zagrozenie, ale dla wojsk rosyjskich:) A juz najlepsze z tymi radarami: jak w Syrii B-1B wasze radary z S-400 wykryc nie potrafią a ty marzysz o wykrywaniu F-35?:) A co do Konaszenkowa to dalej widuje A-10 nad Aleppo czy myli mu się Su-25 z su-27?:)

R
poniedziałek, 10 lutego 2020, 14:16

Poki co to ja wykrywam glupote powyzej i zwykle trollowanie kolegi.

Kiks
poniedziałek, 10 lutego 2020, 12:12

Nie bądź śmieszny. Napisz od razu, że cały świat nie da sobie rady z OK.

Th
poniedziałek, 10 lutego 2020, 11:49

W przypadku konfliktu zbrojnego między NATO i Rosją w regionie bałtyckim siły sojuszu zajmą obwód kaliningradzki w ciągu dwóch dób - twierdzą chińscy eksperci na portalu Sohu.

dim
poniedziałek, 10 lutego 2020, 09:10

To niemożliwe, jakieś fake newsy. Tak po prostu wyposażyli się ? bez dialogów technicznych i serii uprzednich, unieważnianych przetargów ? Bez uprzedniego stawiania nieralnych wymagań technicznych na pietruszkę ?

Ech
poniedziałek, 10 lutego 2020, 01:04

Mnie ciekawi jak wygldaja wschodbie rubierze Rosji. Czy maja sie czym przed Chinami bronic (hipotetycznie)

Autor2
poniedziałek, 10 lutego 2020, 17:04

W punkt! Chiny cierpliwie czekają, im się nie spieszy. Sowieci puszą się i nadymają na Polskę czy kraje nadbałtyckie, tymczasem na dalekim wschodzie z każdym dniem zmienia się stosunek sił, i nie jest to zmiana na korzyść Rosji. Rosja bez Syberii to bankrut - kadłubek, Chiny z Syberią i jej zasobami będą światowym hegemonem.

Mark
poniedziałek, 10 lutego 2020, 13:51

Trup, trupem....ale gazu i ropy im nigdy nie zabraknie...i pieniądze zawsze będą mieli...z niczego. W odróżnieniu od nas...gdzie czekamy na dotacje z UE....a i to niedługo być możne będzie pod dużym znakiem zapytania. Ich PKB jest 4 razy większy od Polski i przeznaczają 5-8% PKB na modernizacje swojej armii.... To niestety, dużo...o wiele więcej niż byśmy chcieli. A jeżeli jest kasa, to można zrobić, wyprodukować, kupić, ...itd. dowolne i najnowocześniejsze systemy uzbrojenia. Przykre jest ze tego trupa stać na wszystko, a nas nie!!!

Tomasz33
czwartek, 13 lutego 2020, 20:17

Rosyjskie PKB jest tylko 2,5 raza większe od Polski, a nie 4 razy. Polska wydaje 2,1% PKB na armię co już dzisiaj daje 13 mld dolarów. A będzie wydawać 2,5% PKB.

Kiks
poniedziałek, 10 lutego 2020, 15:10

@Mark Tego trupa nie stać nawet na rozbudowę i utrzymanie infrastruktury. Zbyt rozległy kraj. Ponadto od ropy będzie odchodzić się. Od gazu w dłuższej perspektywie również.

dd
niedziela, 9 lutego 2020, 18:49

Rosja to gospodarczy i militarny trup. Widać to właśnie w tego typu zestawieniach. Te wszystkie klony Su-27 są znacznie gorsze od nowych wersji F-16 i F-18.

Strażnik Teksasu
poniedziałek, 10 lutego 2020, 11:23

Oczywiście mówisz to z doświadczenia a nie z ulotki propagandowej..

GB
poniedziałek, 10 lutego 2020, 13:19

Z realnych konfliktów zbrojnych, gdzie klony Su-27 (np. Su-30MKI) nie dały rady F-16.

Hanys
poniedziałek, 10 lutego 2020, 15:19

Nigdy żaden klon Su-27 nie urządzał polowania na F-16, z tych takich trochę lepszych to MiG-25 posłał na glebę F-18 w 1 wojnie w Zatoce, a resztę "sukcesów" amerykańskie myśliwce mają na starszych o dwie generacje maszynach :)

Davien
środa, 12 lutego 2020, 17:16

No popatrz ale jak F-14 Iranu posyłały na ziemię MiG-25 w ilosciach hurtowych to już zapomniałęs? Aha tten F-18 to jedyny sukces lotnictwa Iraku w Desert Storm czyli wyjątek potwierdzający regułe:)

czwartek, 13 lutego 2020, 19:37

Jeden to ilość hurtowa?

Ali
wtorek, 11 lutego 2020, 17:36

Buahahaha ! No pęknę ze śmiechu, ruski złom coś zestrzelił nie swojego??? Chyba przypadek lub awaria :P

GB
poniedziałek, 10 lutego 2020, 20:34

Oczywiście że klony Su-27 nie dały rady F-16. Patrz starcie w Kaszmirze.

płacz funboja rani serce
wtorek, 11 lutego 2020, 19:14

A to wtedy kiedy F-16 zmykały do bazy na dopalaczach na sama informację, że naprzecie nim lecą Su-30? Faktycznie F-16 uciekały tak szybko, że Hindusi nie zdążyli nawet odpalić rakiet. No popatrz, znowu chciałeś dobrze-wyszło jak zwykle.

Davien
środa, 12 lutego 2020, 17:18

Zwiewały to Su-30MKI jak im dowódca spadłna ziemię a one nawet nie wiedziały ze sa atakowane. A F-16 spokojnie wykonały zadanie i wróciły do siebie. A tobie pozostał jedynie płacz:)

czwartek, 13 lutego 2020, 19:39

Kiedy to palistańskie F-16 zestrzeliły Indyjskiego Su-30? Do tego pilotowanego przez dowódcę zespołu?

spoko
środa, 12 lutego 2020, 03:03

Placz fanboja rani serce A dlaczego Hundusi nie zdazyli odpalic rakiet ? A Pakistanczycy zdazyli odpalic rakiety? Zastanawiales sie nad tym ? Moze Hindusi byli zajeci czyms dla nich wazniejszym jak atak\odpalenie rakiet\? Np obrona wlasnych samolotow przed nadlatujacymi rakietami ?

Davien
środa, 12 lutego 2020, 17:19

@Spoko, dopóki nie spadł Bison Hindusi nawet nie wiedzieli ze sa atakowani wiec co im potem pozostało poza ucieczką? Zreszta jak ostatnio wyszło to pociski RWW-AE maja trochę za mały zasięg skuteczny:)

czwartek, 13 lutego 2020, 19:40

Ciekawe po co startowali i dlaczego nie spadł ani jesen Su skoro nie wiedzieli że sa atakowani a ptzrcierz byli w zasiegu pakistańskich pocisków. Jak twierdzisz.

poniedziałek, 10 lutego 2020, 12:34

Oczywiście. Historia zawsze boleśnie weryfikuje rosyjskie możliwości.

Olo
poniedziałek, 10 lutego 2020, 11:12

czyli kompletnie nie ma się czym zamartwiać. No to można Rosję olać i zapomnieć o realnym zagrożeniu z tego kierunku. Uff, wreszcie luzik.

Kiks
poniedziałek, 10 lutego 2020, 12:13

@olo Niektórzy spędzili tam całkiem sporo czasu. Jest nawet gorzej niż napisał. Nie chciałbyś tego doświadczyć.

poniedziałek, 10 lutego 2020, 10:46

Jeszcze Rosja pokazała by gdzie raki zimują takim niedowiarkom jak ty.

GB
poniedziałek, 10 lutego 2020, 13:19

Jasne. Słabej Ukrainie nie może dać rady od lat.

poniedziałek, 10 lutego 2020, 16:50

Żeby jeszcze Ukrainie. W Czeczenii kilka lat nie mogli dać rady. Dopiero jak się wzięli za ludobójstwo to wtedy Czeczenia skapitulowała. Efektem tego ludobójstwa było to że Czeczenia straciła 20% ludności.

GB
poniedziałek, 10 lutego 2020, 18:21

Do tego cała rosyjska ludność wyniosła się z Czeczenii.

czwartek, 13 lutego 2020, 19:41

Powiedz mi kiedy ta ludność sie wyniosła i czy na pewno dobrowolnie? Kto tam przeprowadził czystke etniczną na dużą skalę?

Danisz
niedziela, 9 lutego 2020, 16:29

Czyli reasumując w najważniejszym i najlepiej uzbrojonym okręgu wojskowym Moskwa ma w przybliżeniu: 24 nowoczesne myśliwce Su-35S i 36 przestarzałych myśliwców Su-27; 20 nowoczesnych szturmowych Su-30SM i 26 archaicznych Su-24, a do tego 12 wycofywanych algierskich MiG-29 w wersji szturmowej; dochodzi jeszcze 36 nowoczesnych bombowców taktycznych i lotnictwo transportowe. Jednym słowem na Polskę by wystarczyło, choć ledwo - lotnictwo myśliwskie na podobnym poziomie, choć u nas jest więcej nowoczesnych maszyn, ale jak by je uzupełnili szturmowcami to wygraliby ponosząc ciężkie straty. Natomiast jeśli porównamy lotnictwo niegdysiejszego mocarstwa nie do nas, ale np. do naszych zachodnich sąsiadów to nie ulega żadnym wątpliwościom fakt, że w żaden sposób nie daliby rady 140 maszynom Eurofighter Typhoon. Ergo do pokonania samych pacyfistycznych Niemiec musieliby Kremlowscy oligarchowie zaangażować całe lotnictwo FR! Tylko jak w takich warunkach udawać mocarstwo? Ano za pomocą trolli, propagandy i wysyłania wszystkiego co najlepsze do bombardowania szpitali czy bazarów w rebelianckich miastach w takiej np. Syrii.

Ech
poniedziałek, 10 lutego 2020, 01:07

Dlatego to propaganda ze Rosja komus zagraza. To amerykanie zagarneli Polske i Ukraine (choc Janukowicz byl demokratyczbie wybrany) nie wierzcie propagandzie

Danisz
poniedziałek, 10 lutego 2020, 09:58

Od 250 lat cywilizowany świat wierzy, że gdy "długi szereg nadużyć i przywłaszczeń wykazuje jawny zamiar wtłoczenia na dany naród jarzma rządu nieograniczonego, naród ma prawo, lecz i obowiązek obalenia podobnego rządu i zawarowania swego bezpieczeństwa na przyszłość" to w Moskwie nadal pokutuje przekonanie, że władza jest święta i pochodzi od Boga, władca jest w swych działaniach nieograniczony i ani strzelanie do własnych obywateli, ani korupcja na niewyobrażalną skalę, ani nawet jawne działanie na rzecz obcego mocarstwa nie uprawniają NARODU do obalenia takiej władzy. I to nie jest propaganda, że największy oligarcha z Kremla napada na inne narody (takie jak Czeczeni, Gruzini czy Ukraińcy) to są suche fakty.

niedziela, 9 lutego 2020, 20:06

Dlatego mają taktyczne głowice nuklearne np. 5 kT. Siły mają na małe konflikty ale takie państwa jak Białoruś czy

Kiks
poniedziałek, 10 lutego 2020, 15:12

Tu bym martwił się. Bo USA ma również. Ale "mega". I dopiero myślą, aby mieć coś słabszego.

Rhotax
piątek, 14 lutego 2020, 10:38

Juz USA wprowadzilo na uzbrojenie atomówki o malej mocy na łodzie podwodne . Odpowiedz adekwatna jest mozliwa co wytraca uzycie takiej broni Rosji z reki.

GB
poniedziałek, 10 lutego 2020, 13:20

I Ukrainie dać rady nie mogą.

Danisz
poniedziałek, 10 lutego 2020, 10:01

Atak jądrowy na amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Polsce oznaczałby koniec życia w Moskwie - bez względu nawet na zobowiązania sojusznicze NATO, także straszenie atomówkami można schować między bajki.

asd
poniedziałek, 10 lutego 2020, 13:44

Sprecyzujmy - jakikolwiek atak atomowy, którejkolwiek ze stron - spowoduje natychmiastowe zakończenie życia wszelkich ziemskich cywilizacji w obecnej formie. Zostanie potem Fallout.

GB
poniedziałek, 10 lutego 2020, 15:01

No widzisz, czyli realnie zostaje tylko broń konwencjonalna, a taką to NATO rozniesie w pył Rosję.

Rhotax
piątek, 14 lutego 2020, 10:41

Ale po pół roku . 180 dni potrzeba do zgromadzenia sił wystarczajacych na odbicie kawałka RP za Wisłą i Bałtów . Sami tak w raporcie z zeszlego roku pisza .

czwartek, 13 lutego 2020, 19:43

Realnie to pozostaje na szcęście pokój. Bo jakikolwiek konflikt między krajami atomowymi grozi uzyciem atomu i końcem cywilizcji.

dim
poniedziałek, 10 lutego 2020, 13:23

Bądź spokojny. Amerykańscy żołnierze zostaliby nagle wycofani, akurat na krótko przed takim atakiem.

Th
poniedziałek, 10 lutego 2020, 15:29

To by oznaczało koniec NATO i kompromitację Waszyngtonu jako gwaranta bezpieczeństwa nie tylko w Europie ale także w Azji. Na pochyłe drzewo każda koza skacze.

GB
poniedziałek, 10 lutego 2020, 15:02

WOW... Jakoś w czasach Zimnej Wojny nie zostali wycofani z Europy.

Maciek
niedziela, 9 lutego 2020, 19:49

Może nie do końca jest jak piszesz. Po pierwsze sowieci mogą dość łatwo przebazować swoje lotnictwo, ale nawet nie ma takiej potrzeby, bo su27 mają promień operacyjny na poziomie 1 tys km, więc broń precyzyjną mogą użyć w dużej ilości. Po drugie nie znamy realnej wartości ruskiego lotnictwa bo od 1956r. nie brało udziału w żadnej wojnie symetrycznej. W tej przeciw Żydom nie popisali się za specjalnie. Samo papierowe porównanie samolotów niczego nie wnosi. Wiemy tyle, że su27 są znacznie słabsze od naszych f16, su35 byłyby może i lepsze gdyby miały dobre rakiety, a nie mają. Mig31 do walki powietrznej się nie nadaje Tylko, że to nie wszystko. Liczy się wiele innych czynników, wsparcie maszyn awacs, szybkość odtworzenia zdolności bojowych, zapas części zamiennych itd. Osobiście obstawiam, że w warunkach idealnych, czyli gdyby sowieci mieli walczyć przeciwko 48szt. f16c bl52 z USAF, ponieśliby sromotną klęskę. Niezależnie od ilości zaangażowanych maszyn. Z nami niestety poradziliby sobie dość szybko, chociaż byłoby to zapewne drogo okupione zwycięstwo. Dlatego nie mamy wyjścia, musimy budować sojusze. PS. z Niemcom faktycznie mieliby wielki problem. O starciu z NATO jako całością w ogóle nie ma co mówić. zostaliby zmiażdżeni.

Danisz
poniedziałek, 10 lutego 2020, 10:31

Proszę zwrócić uwagę, że pisałem o hipotetycznej konfrontacji Moskwy (tudzież ZOW) z jednym tylko państwem - zdaję sobie sprawę z możliwości przebazowania lotnictwa FR, tak samo jak z faktu, że zarówno my jak i Niemcy jesteśmy członkami NATO więc możemy liczyć na przebazowanie sił powietrznych naszych sojuszników. Samych Eurofighterów jest w Europie pół tysiąca, a europejskie kraje odebrały już kilkadziesiąt F-35 - reasumując zgadzam się, że w starciu z NATO jako całością, a nawet tylko z europejskim komponentem sojuszu zostaliby zmiażdżeni, co dobrze rokuje na utrzymanie pokoju na kontynencie.

bc
poniedziałek, 10 lutego 2020, 01:41

Dlatego właśnie powinniśmy jeszcze dokupić używanych F16 i AWACSy, 80 nowoczesnych myśliwców to za mało.

Rzyt
niedziela, 9 lutego 2020, 22:15

Czyli co ? Spotykają się o 14.00 4 lipca na przesmyku suwalskim? Tak się to robi? Francuzi też mieli lepsza armię od Niemców a przegrali dość szybciutko...brytole też się zdziwili pod singapurem...a Rzymianie pod kannami...idealne NATO ma problem z pasterzami w Afganie...nie mów hop...czasy husarii się skończyły bezpowrotnie.

B72
czwartek, 20 lutego 2020, 06:20

W czym ci Francuzi mieli lepsza armie?

Maciek
niedziela, 9 lutego 2020, 22:52

Rusek nie pójdzie przez przesmyk suwalski, bo to kompletnie bez sensu. Użyje go do odwrócenia uwagi i uderzy na Warszawę. A o co ci chodzi z tymi Francuzami to naprawdę nie wiem. Ich armia w 1939 była do niczego. Km owa w tym wątku jest o lotnictwie i obstawiam, że ruscy nie mają najmniejszych szans z NATO, a lotnictwo akurat najszybciej może wejść do akcji.

Ziemowit
poniedziałek, 10 lutego 2020, 13:46

To nie prawda że francuska armia była do niczego. To francuscy generałowie byli do niczego. Francuzi mieli dobry sprzęt - ale słabą doktrynę i co najważniejsze słabe lotnictwo. Niemcy wygrali lotnictwem kampanie 1940r. i przegrali z Anglią tymże lotnictwem w tym samym czasie, ponieważ Anglicy zapobiegawczo zostawili najlepsze mysliwce do ochrony macierzystej wyspy.

Analityk inż. Mazur
niedziela, 9 lutego 2020, 19:23

No popatrz co za niedobur samolotów, samych MIG 31 mają 400, MIG 29 250 szt, no i jak każdy F 35 zniszczy 1350 samolotów rosyjskich to Polska jest O.K. Ale co to za problem dla F 35 każdy ma po 50 rakiet i tylko odpalać. To proste F 35 czapkami zakryją Rosjan, tak pisze w instrukcji obsługi F-35 i czytał ją każdy polityk partii rządzącej oprucz tych co się znają. Bo po co konflikty, że zamiast na realne uzbrojenie RP z polskich spółek kupujemy F 35, a ile F 16 lata, by nie musiały latać MIG 29. Które po resursach Ministra lądują w lesie to z 5 szt. skosiło brzozy dla Macierewicza i obecnego? I te obudowy Polskich patriot, co zrobił Izrael, a kupujemy w USA.

bender
poniedziałek, 10 lutego 2020, 17:43

Skąd wziąłeś powyższe liczby? Wymyśliłeś je? Są bardzo solidnie przeszacowane na korzyść Rosji. Nie zapominaj też, że nie jesteśmy sami. F-35 mają już Anglicy, Włosi, Norwedzy, Duńczycy i Holendrzy, Belgowie zamówili, my też. Amerykanie mają F-22 i F-35. Nie ma powodów do paniki.

rozbawiony
poniedziałek, 10 lutego 2020, 15:05

Chłopie naucz się pisać poprawnie w języku polskim. Dotyczy to zarówno ortografii, interpunkcji jak i stylistyki. Chyba że ta pisanina to trolling opłacany przez Rosjan.

Danisz
poniedziałek, 10 lutego 2020, 10:46

drwiną próbujesz zamaskować słabość argumentów - artykuł klarownie przedstawia realny stan sił powietrznych Zachodniego Okręgu Wojskowego, a mój wpis to tylko liczbowe zestawienie danych. Oczywiście można bredzić o setkach MiGów-31 jeśli się weźmie wszystkie wyprodukowane przez blisko pół wieku maszyny, ale fakty są takie, że SZ FR mają ich na stanie ok. 150, z czego tylko połowa jest zmodernizowana i odpowiada standardom współczesnego pola walki. Druga sprawa, że do myśliwce do przechwytywania wroga nad Pacyfikiem tudzież biegunem, a nie do walki z naszymi F-16, ale jak rozumiem twoim celem nie jest rzetelne porównanie, a jedynie prymitywny trolling. Z maszyn V generacji też bym nie szydził, bo od 20 lat próbujecie taką zbudować i póki co macie na koncie tylko wycofanie się Indii z tego projektu oraz niedawną katastrofę lotniczą.

Maciek
niedziela, 9 lutego 2020, 22:55

A jakież to uzbrojenie możemy kupić z polskich spółek? Jakaś polska firma produkuje samoloty bojowe? Może śmigłowce? A może czołgi? Tylko nie mów, że moglibyśmy je produkować. Tego typu zdolności buduje się przez dekady.

niedziela, 9 lutego 2020, 18:34

Śmiem sie nie zgodzić gdyż połowa naszych zach sąsiadów jest gotowa sie poddać bez jednego wystrzału a reszta witać obce czołgi kwiatami i wręcz działać na rzecz wrogiego (mocarstwa) I tak raczej nie mają innego wyjścia gdyż dzięki sabotażystom w ich rządzie partiach politycznych a nawet armii większość ich samolotów i helikopterów już dawno przestała latać a flota pływać

GB
poniedziałek, 10 lutego 2020, 11:00

Jak na razie to Rosja znaczy ZSRR padła bez jednego wystrzału... Jeszcze jakieś wynurzenia?

Danisz
poniedziałek, 10 lutego 2020, 10:55

Pacyfizm Niemców jest zjawiskiem znanym, ale zwróć uwagę, że gdy zaatakowano Amerykę 11 września to Berlin bez marudzenia wysłał swoich żołnierzy do Afganistanu by zniszczyć agresora - nie mamy żadnych podstaw by sądzić, wyjątkowo stabilne niemieckie rządy odmówiły pomocy innym zaatakowanym członkom NATO. Co do problemów z logistyką i utrzymaniem maszyn, to po pierwsze żaden kraj nie ma ich w 100% w stanie gotowości bojowej (również Rosja, która nie słynie ani z kultury pracy, ani z wysokiej jakości swoich produktów), a po drugie fakt przeprowadzania niezależnych audytów a nie zamiatanie problemów pod dywan (jak np. w WP) świadczy o dużym potencjale rozwiązania kłopotów - to działanie mało medialne i nie budujące prestiżu, ale za to skuteczne. Zobaczymy za kilka lat jakie efekty to przyniesie, bo jak będzie u nas to już możemy napisać.

CdM
poniedziałek, 10 lutego 2020, 15:09

Niemcy militarystyczne byłyby dla Europy zagrożeniem znacznie większym, niż to generowane przez ich pacyfizm. Z drugiej strony jednak pogląd, że taki Niemiec tylko marzy o tym aby witać kwiatami Rosjan wjeżdżających na czołgach, jest delikatnie mówiąc, chybiony. Gdyby tak było, to by nie zabiegali o pozostawienie jak największych sił USA w niemieckich bazach, a Trump nie mógłby ich szantażować możliwością ich wycofania. Ale to przecież są oczywistości.

poniedziałek, 10 lutego 2020, 13:02

Pamiętam też jak pojechali do B.Jugosławii i jak w miejsce karabinów maszynowych i działek mieli wetknięte pomalowane na czarno kije od szczotek Co do Afganistanu to bądźmy szczerzy oni pojechali tam budować szkoły ibszpitale i nie biorą udziału w realnych walkach Jak raz zostali ostrzelani to później połowa plutonu leżała na kozetkach u psychologa i płakała że oni sa tu by pomagać a Talibowie do nich strzelają Niestety dziesiątki lat lewicowej indoktrynacji w Europie Zach doprowadziło do sytuacji że oni nie sa wstanie nawet w swoich krajach bronić własnych kobiet przed nowymi Europejczykami a ty chcesz by walczyli z ruskimi gdy zajdzie taka potrzeba

bender
poniedziałek, 10 lutego 2020, 17:15

Sam wymyślasz bzdury jakie wypisujesz? Niemcy ponieśli wyższe straty bojowe niż nasze orły w Ghazni. Było ich też jakieś dwa razy więcej niż naszych. Nie walczyli w trudnych warunkach jak Kanadyjczycy, ale walczyli. Są solidnym sojusznikiem.

Kapustin
niedziela, 9 lutego 2020, 13:19

Piękna inwentaryzacja Ruscy na papierze maja wszystko ze sprawnością bojową 100%

Juzek
niedziela, 9 lutego 2020, 14:44

A co my mamy ? Napisz, bo wiem że ławki, sztandary, kapelanów i dialogi techniczne. Sorry, Gawrona po 20 latach budowy i orła bez skrzydeł.

rED
niedziela, 9 lutego 2020, 17:23

Czy Polska w przeciwieństwie do Rosji próbuje kogoś zastraszyć? Polska może nie mieć armii ale kto ją wtedy napadnie? Czechy, Słowacja?

Strażnik Teksasu
poniedziałek, 10 lutego 2020, 11:25

To po co polscy piloci latają gdzie im każe USA podobnie nasze WL i inne tajne formacje?!

bender
poniedziałek, 10 lutego 2020, 17:04

To się nazywa wspólne bezpieczeństwo. My pomagamy im gasić pożary w egzotycznych miejscówkach, co i tak służy naszemu bezpieczeństwu, oni są z nami w Polsce.

Piotr
niedziela, 9 lutego 2020, 17:15

Ruskich w budowie nie przebijesz, niszczyciel rakietowy budują ponad 20 lat, a program pak-fa to juz kpina, bo konkurent niedługo będzie mieć następce :P

Strażnik Teksasu
poniedziałek, 10 lutego 2020, 11:26

Budują niszczyciel a my jacht pełnomorski! Przypomnij jaki to Polska samolot wyprodukowała ?!

GB
poniedziałek, 10 lutego 2020, 13:22

Jaki niszczyciel??? Nawet tego nie wiesz że projekt niszczyciela typu Lider został zawieszony z braku środków i technologii.

Davien
poniedziałek, 10 lutego 2020, 12:25

A niby kiedy Rosja wybudowała jakikolwiek niszczyciel rakietowy w ciagu ostatnich 20 lat?? Nie sa w stanie:)

Olo
poniedziałek, 10 lutego 2020, 11:18

czyli nie ma czym się przejmować

Analityk inż. MAZUR
niedziela, 9 lutego 2020, 13:01

System S-400 jak patrzę i widzę tą konfigurację, to JEST TO wyjątkowo niebezpieczny system, jedynie na 30% ustępuje systemowi Zeus i Lazur z 1985 roku z PRL. Obecnie w RP brak bo dokumentację zmielono na papier toaletowy w 1989 roku. Ale S 400 i S 300 to najleprze systemy na Świecie, rozpoznaję konstrukcję i system działania, jest zbliżony do Lazur. No cóż mogę tylko pogratulować Rosyjskim Analitykom -inżynierom i technikom znakomitych analiz i systemu S 400.

rene
niedziela, 9 lutego 2020, 14:17

Wszystko co nie sprawdzone w boju jest najlepsze na świecie, do nie dawna takim rosyjskim cudem najlepszym na świcie był Pancyr S1 był bo już nie jest wyłożył się totalnie w Syrii na łopatki. Dziś to takie nowoczesne "cóś" do strzelania w ptaki

ener
niedziela, 9 lutego 2020, 20:12

gdzie się wyłożył, kto o tym pisał, chyba nie bierzesz na poważnie stwierdzeń ukraińskiej SBU bo tylko ona to głosiła ....

piątek, 14 lutego 2020, 00:53

nie? no? znowu??? miej mitość

bobb
niedziela, 9 lutego 2020, 20:21

A zdjęcia izraelskiego drona rozwalającego ten cud rosyjskiej techniki na funty szterlingi to tez dzieło SBU???

No
czwartek, 20 lutego 2020, 11:36

Bez załogi! Widać było na filmie. Nie widziałeś, czy udajesz głupa!

CdM
poniedziałek, 10 lutego 2020, 15:13

Jak mawiał pewien profesor statystyki, z N1 nic nie wynika. Mogła to być totalna kompromitacja, a mogło być i tak jak ruscy piszą, że się wystrzelał i czekał na uzupełnienia. Żeby coś więcej powiedzieć, musiałbyś takich przypadków mieć z 10, a lepiej 100, i to w kontrolowanych warunkach.

poniedziałek, 10 lutego 2020, 16:59

Kilka odstrzelonych samych pancyrów, innych nie licząc to jednak ile procent obecnych w Syrii? 10? Już wystarczy do podstawowej statystyki, nie trzeba 100 podejść. Nie stać was na utratę tylu...

GB
poniedziałek, 10 lutego 2020, 16:14

Powinieneś wiedzieć że Pancyr ma też działka. Jak widać te też nie dały rady. Poza tym jakby te jego zużyte rakiety coś trafiły to rosyjska propaganda opublikowałaby steki zdjęć z wrakami zestrzelonych izraelskich śnp, a tu nic.

Don Marzzoni
niedziela, 9 lutego 2020, 18:57

Ruskie Kw2 i kw1 byly nie do pokonania na papierze np. czy to dla pz3 czy pz4 wer. A czy D. W realu wiekszosc wpadla w lapy niemcow zanim dojechala na pole walki, porzucona z braku paliwa lub zwyczajnie wynanewrowana. W ten sposob bataliony wehrmachu "pokonywały" dywizje i korpusy pancerne....

Olo
poniedziałek, 10 lutego 2020, 11:19

czyli zawiodły logistyka i szkolenie. A nie kw1 czy kw2.

B72
czwartek, 20 lutego 2020, 06:32

Zawiodly KW, konkretnie jakość wykonania.

Ali
wtorek, 11 lutego 2020, 17:48

Później się bliżej zapoznali z niemiecką 88 i już po kw ...

GB
poniedziałek, 10 lutego 2020, 13:25

Nie. Pierwsze serie KW i T-34 były podatne na uszkodzenia niebojowe i to było główną przyczyną ich strat. Inna sprawą było to że i załogi były słabo przeszkolone w obsłudze.

karol
niedziela, 9 lutego 2020, 18:54

Dlatego najlepszy na świecie jest F-35

michalspajder
niedziela, 9 lutego 2020, 15:33

Z drugiej strony wykrywa obiekty o malej SPO, skoro moze strzelac do ptakow. A to, ze operatorzy nie rozroznili ich od prawdziwych celi, to juz chyba kwestia szkolenia.

rurek
niedziela, 9 lutego 2020, 20:44

Kwestia szkolenia? Jezeli wykrywają to co tu jest do szkolenia? Ptaki nie latają z prędkością 1000 km/h . I tyle w temacie wykrywania przez Pancyra i jemu podobnych.

michalspajder
niedziela, 9 lutego 2020, 22:16

Drony, zwlaszcza mini i mikro tez nie.

bobb
niedziela, 9 lutego 2020, 20:41

Z odległości 1-2 km na pewno wykrywa ptaki i masowo je unicestwia. Myślisz, że f35 potrzebuje podchodzić na taki styk? :)))

radiolokator
niedziela, 9 lutego 2020, 20:30

TES - tłumienie ech stałych

Ali
niedziela, 9 lutego 2020, 17:16

stado ptaków, jednego to nawet samolotu nie widzi :P

Fanklub Daviena
niedziela, 9 lutego 2020, 12:59

Nie ma się czego bać. Amerykańska wersja Daviena z National Interest walnęła tam artykuł jak to "młody, niedoświadczony pilot F-35" na ćwiczeniach pokonał równocześnie (zapewne firmware 4.0 dodał do F-35 opcję "unlimited missiles") 60 maszyn 4 generacji pilotowanych przez pilotów weteranów. Skoro zamawiamy 32 szt. F-35 to damy radę 1920 szt. rosyjskich myśliwców, a tyle w Kaliningradzie nie mają! :)

Th
niedziela, 9 lutego 2020, 22:02

F-35 na ćwiczeniach Red Flag gromią swoich przeciwników 4/4 plus generacji o czym donosiła światową prasa. Kris Osborn autor artykułu w National Interest o Red Flag 19-1 to ekspert od techniki wojskowej. Były pracownik Pentagonu.

bobb
niedziela, 9 lutego 2020, 20:36

Nie jestem przesadnym entuzjastą zakupu f35. Nie dlatego że to złe samoloty (wprost przeciwnie) ale uważam że nas nie stać. Ale stało się, kupujemy a reakcje internetu rosyjskiego oraz ich agencji informacyjnych na ten zakup, to jak tam zakipiało, uzmysławiają mi, że nie jest źle. Polecam chocby na youtube wpisać польша F 35 i przy znajomości jezyka i cyrylicy zobaczycie pianę jaka toczą. Na yandexie jest jeszcze znacznie burzliwiej.

Davien
niedziela, 9 lutego 2020, 19:07

No padłem ze śmiechu:)) Po pierwsze na ćwiczeniach biora udział nie pojedyńcze maszyny a wyniki dotycza całych ćwiczen, po drugie nikt twojej Rosji F-35 nie sprzeda, jeszcze byscie dokonali skoku technologicznego o dekady:)

K
niedziela, 9 lutego 2020, 18:46

Oczywiście. Stealth daje ogromną przewagę myśliwcowi w niego wyposażonemu. Jest po prostu niewidzialny dla myśliwców wroga. Fakt, że Su-57 i J-20 również są częściowo stealth, ale i tak F-35 widzi je z ponad 100 km. Więc "walka" z F-35 wygląda tak, że Su-57 i J-20 latają i niczego na radarach nie mogą wykryć, tymczasem F-35 z dużej odległości je kolejno zestrzeliwują. Więc bilans 60:0 dla F-35 jest zupełnie normalny. Pozatym F-35 jest dużo więcej niż Su-57 i J-20 razem, więc poza znaczną przewagą jakościową Amerykanie mają też znaczną przewagę liczebną.

Strażnik Teksasu
poniedziałek, 10 lutego 2020, 11:29

A jaką to farbą pomalowany jest f35 że niby niewidoczny?!

GB
poniedziałek, 10 lutego 2020, 13:27

Nie chodzi tylko o farbę, ale wykonanie płatowców ze specjalnego poszycia kompozytowego. To coś co twoja zacofana Rosja musi importować bo nie ma technologii kompozytów nawet dla zwykłych samolotów pasażerskich.

Davien
poniedziałek, 10 lutego 2020, 12:27

Specjalną, obnizajaca RCS obiektu. Rosja tez ja stosowała na MiG-35 czy Su-35 wieć jak masz zerowa wiedzę...

GB
poniedziałek, 10 lutego 2020, 14:28

Tyle tylko że na Su-35 i MiG-35 zastosowano ją pierwszy raz i reprezentuje poziom pokryć F-16 A/B z lat 80.

inżynier
poniedziałek, 10 lutego 2020, 09:59

proszę pamiętać, że rakiety średniego-dalekiego zasięgu mają własny radiolokator, więc samolot, który jest celem dostaje ostrzeżenie o ataku. Na wyświetlaczu jest oznaczony kierunek ataku więc jakieś próby przeciwdziałania można podjąć. Dla samolotów wschodnich właśnie nadmanewrowość może być takim czynnikiem.

Davien
poniedziałek, 10 lutego 2020, 12:28

inzynier, zasięg głowicy to ok 20km więc troche za pózno to ostrzeenie by przyszło. Ostatnio sie okazało że np Bison nie byłw stanie w ogóle wykryc ze jest atakowany dopóki AMRAAM go nie trafił.

inżynier
poniedziałek, 10 lutego 2020, 15:57

czułość odbiornika jest większa niż nadajnika - więc sygnał EM zawsze jest widzialny z większej odległości niż wysłany, odbity od celu i odebrany. Ponadto każdy radar w trybie naprowadzania zwiększa częstotliwość odświeżania w danym sektorze a jednocześnie zmniejsza czas trwania impulsu - jest to zrozumiałe gdyż potrzebne są dokładne informacje o położeniu celu - co jest podstawą do włączenia urządzeń o promieniowaniu. Takie są zasady pracy stacji radiolokacyjnych. Więc proszę nie pisz o zasięgu głowicy tylko o czułości odbiornika urządzenia ostrzegającego.

Davien
środa, 12 lutego 2020, 17:27

Panie inzynier, jak pokazał kaszmir nie zawsze. Bison nie by nawet swiadomy ze oswietla go radar F-16 dopóki AMRAAm nie trafił a pilot się nie musiał katapultowac. A o zasiegu głowicy pisałem bo pocisk jej wczesneij zwyczajnie nie włacza, bo i po co? leci na autopilocie a ewentualna korekta przez datalink. A poisków półaktywnych na samolotach to juz chyba jedynie Rosja uzywa, wiec radar na f-16 czy F-15 nie musi nic naprowadzać ale jedynie uaktualnic pozycje celu dla AIM-120/Meteora Przy radarach AESA dochodzi jeszcze tryb LPI który maskuje sygnał radaru w szumach tła wiec jak widać to nei lata 60-te

Ein Zwei Drei
sobota, 14 marca 2020, 14:26

Bzdury Davien wypisujesz. Nad Kaszmirem AIM-120 odpalono do MiG-21 z małej odległości. W tym pocisku głowica radiolokacyjna włącza się od momentu odpalenia, a pilot Bisona miał od niej sygnał mimo że jej nie uniknął. Najważniejsze jest to że pakistańskie F-16 próbowały bezskutecznie zaatakować AMRAAMami Su-30 - odpalono ich około 6 -ciu i wszystkie chybiły.

Marek
poniedziałek, 10 lutego 2020, 08:34

Chłopcze f35 z włączonym radarem jest widoczny i dla mig21,f35 coś musi wskazywać cele.

Davien
poniedziałek, 10 lutego 2020, 12:29

Marek, jak chcesz wykryć radar pracujacy w trybie LPI kiedy najnowsza wersja MiG-21 nie jest w stanie wykryć zwykłego radaru AN/APG-68 z F-16:)

JW
poniedziałek, 10 lutego 2020, 11:09

F-35 posiada chłopcze radar AESA AN/APG-81. Nie wdając się w dłuższe dywagacje - nie zamierzam być twoim darmowym nauczycielem - to radar AESA ma cechy LPIR (Low Probability of Intercept Radar), ponieważ jest urządzeniem, którego emisję można skutecznie ukryć w promieniowaniu tła, kształtując częstotliwości emisji jego elementów aktywnych tak, aby miały charakter losowy a tym samym niewykrywalny dla urządzeń pokładowych RWR.

GB
poniedziałek, 10 lutego 2020, 11:03

Radar F-35 ma LPI. Poza tym inny F-35 (czy inny samolot w ogóle) może wskazywać cele do zestrzelenia temu konkretnemu F-35...

Th
poniedziałek, 10 lutego 2020, 10:43

Nie, nie jest widoczny. Poczytaj o radarach AESA i LPI.

magazynier
niedziela, 9 lutego 2020, 17:28

No nie wiem czy to możliwe. W nowym hełmie nie można obrócić głowy, a widzenie przez podłogę i sciany kabiny prowadzi do zawrotów głowy. Jak równocześnie szwankuje wytwornica tlenu to kłopoty murowane.

Rhotax
piątek, 14 lutego 2020, 10:27

To dlatego Rosja nie stosuje takiej techniki bo dbają o pilotów żeby zawrotów głowy nie mieli !

janusz
piątek, 14 lutego 2020, 00:58

... i zapomniałeś o odpadających powłokach i łuszczącej się farbie.

Wania
niedziela, 9 lutego 2020, 14:03

Dokładnie. Rosjan juz boli pewna część ciała, bo i s-400 i su-35 sa przy f-35 bardzo słabe. A su-57 zwane wydmuszka samolotu V generacji lądują gdzie chcą robiac przy tym fantazyjne kratery.

Nowy fanklub Daviena
niedziela, 9 lutego 2020, 13:58

No i pewnie jeszcze F-35 był częściowo sterowany przez sztuczną inteligencję, która pomagała pilotowi owe cele namierzać. Słyszałem, że przy nowym firmware dodadzą opcję niszczenia myśliwców z odległości 2000 km jeszcze przed ich wystartowaniem. F-35 to najlepszy polski zakup od lat i wcale nam niepotrzebna tam jakaś opl czy radary!

Andrzej
niedziela, 9 lutego 2020, 16:25

No i musisz mieć zgodę i autoryzacje on Line by coś zaatakować. Tam nic nie działa bez zgody USA.

Kiks
niedziela, 9 lutego 2020, 21:54

Kto ci takich bzdur naopowiadał. Niebezpieczeństwo jest jedynie w zależności od dostępności części zamiennych. A ruscy strasznie pieklą się na myśl, że Polska będzie miała F-35. To jest coś na rzeczy.

Olo
poniedziałek, 10 lutego 2020, 11:23

raczej się cieszą bo wreszcie s400 spokojnie się napatrzą

GB
poniedziałek, 10 lutego 2020, 13:30

Jasne. Poza tym S-400 jest już dobrze rozpoznany przez systemy WRE NATO - jest w Kaliningradzie, czy w Syrii. W Syrii to działa nawet w warunkach bojowych, aczkolwiek nic nie był w stanie zestrzelić...

Davien
poniedziałek, 10 lutego 2020, 12:31

Mieli niejedna okazję jak w Syrii latały izraelskie F-35I czy brytyjskie F-35B ale jak widać efekt jest zerowy.

Tadek niejadek
poniedziałek, 10 lutego 2020, 01:22

Masz rację, gotuje się w ruskich portkach. Sprawa jest prosta. F-35 przeleci sobie co jakiś czas wzdłuż wschodniej granicy i wiele spraw radar wychwyci, nie mówiąc już o innych możliwościach F-35. Pozdrawiam.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama