Reklama
Reklama

Senat USA zablokuje dostawy F-35 do Turcji? Projekt ustawy uchwalony

20 czerwca 2018, 16:27
20622510284_d8898546b9_k
Fot. U.S. Air Force, Todd Cromar

Uchwalony przez amerykański Senat projekt ustawy zawierający zakaz sprzedaży Turcji myśliwców F-35 bez zatwierdzenia przez prezydenta USA jest "godny pożałowania i przeciwny duchowi strategicznego partnerstwa" - powiedział premier Turcji Binali Yildirim, komentując zapisy w uchwalonym w poniedziałek przez Senat projekcie ustawy dot. budżetu amerykańskiego resortu obrony.

Senat USA uchwalił w poniedziałek opiewający na 716 miliardów dolarów projekt ustawy o budżecie resortu obrony (National Defense Authorization Act - NDAA) na rok finansowy 2019, odpowiadając na apel prezydenta Donalda Trumpa o większe, silniejsze wojsko. Senacki projekt NDAA zawiera też zakaz sprzedaży Turcji nowoczesnych myśliwców F-35, jeśli prezydent nie potwierdzi, iż Turcja nie zagraża NATO, kupując sprzęt obronny od Rosji. Senatorowie wprowadzili ten zapis z uwagi na uwięzienie w Turcji amerykańskiego pastora Andrew Brunsona oraz zakup przez Ankarę rosyjskiego systemu obrony powietrznej S-400. Dostawy te miałyby się rozpocząć w pierwszym kwartale 2020 roku.

Co więcej, prezydent Turcji Recepp Erdogan oświadczył w ostatnim wywiadzie dla państwowej telewizji, że utrzymuje stanowisko, iż zakup rosyjskiego systemu przeciwlotniczego S-400 to wewnętrzna sprawa Turcji. Poinformował również, że turecki przemysł ma być zaangażowany w produkcję systemów w ramach drugiej i trzeciej fazy dostaw. Dodatkowo, padła propozycja współpracy z Rosją w zakresie produkcji S-500, co wskazuje na zainteresowanie Turcji również rozwijaniem współpracą z Moskwą w przyszłości. 

Podczas głosowania, do którego doszło 18 czerwca br., za wprowadzeniem zapisu było 85 senatorów (10 przeciwko).

Zanim projekt wejdzie w życie, musi zostać on uzgodniony z analogicznym projektem uchwalonym już przez Izbę Reprezentantów. Następnie ten wspólny dokument musi zostać przyjęty przez obie izby Kongresu USA i podpisany przez prezydenta. Warto przypomnieć, że Lockheed Martin planował, że pierwsza maszyna dla Turcji zaprezentowana zostanie dokładnie 21 czerwca br., a tureccy piloci rozpoczną szkolenie w USA. Koncern nie wycofał się na razie z tego harmonogramu. 

Jak podkreślał po zakończeniu głosowania jeden z demokratycznych senatorów, myśliwce 5. generacji F-35 mają służyć partnerom NATO do "przeciwdziałania aktywności Rosji". W jego opinii przekazanie myśliwców Turkom byłoby równoznaczne z oddaniem technologii na ręce Rosjan.

Zawarta w projekcie ustawy klauzula działa na zasadzie blokady środków Pentagonu, które nie mogłyby być wykorzystane na umożliwienie transferu ani myśliwców F-35, ani danych technicznych czy wsparcia, do Turcji. Do transferu będzie mogło dojść, jeśli Kongres otrzyma zapewnienie o spełnieniu przez Turków listy wymagań. A znajduje się na niej np. zapewnienie, że tajne informacje dotyczące maszyny 5. generacji nie zostaną przekazane Rosjanom, a Andrew Brunson zostanie wypuszczony na wolność. 

Nieoficjalnie mówi się również o możliwości zablokowaniu Turcji dostępu do korzystania z systemu logistycznego ALIS (Autonomic Logistics Information System). Bez niego nie będą oni tak naprawdę w stanie korzystać z maszyn, nawet po zakończeniu szkolenia obsługi myśliwców i przetransportowaniu ich na terytorium kraju. Turcy nie otrzymywaliby bowiem np. aktualizacji oprogramowania czy innych ważnych danych. Jak donosi The Drive, według niepotwierdzonych informacji sekretarz obrony James Mattis ostrzegł władze Turcji, że nawet jeśli F-35 znajdzie na terytorium ich kraju, to nigdy nie osiągnie pełnej zdolności operacyjnej.  

Turecka alternatywa

Turecki minister spraw zagraniczych wypowiadając po powrocie z Niemiec pod koniec maja br., oświadczył, że nie było dotąd ze strony administracji USA żadnych nacisków, aby unieważnić umowę w sprawie zakupu myśliwców. Dodał, że nie jest to porozumienie, z którego Amerykanie mogliby tak po prostu się wycofać. Zaznaczył jednak również, że Turcja zwróci się "do kogoś innego", jeśli Stany Zjednoczone nie pozwolą jej na zakup myśliwców F-35 firmy Lockheed Martin. Tureckie media podkreślały więc, że Ankara może kupić rosyjskie myśliwce Su-57, jeśli Waszyngton nie zgodzi się na sprzedaż F-35. 

Cytowany we wtorek przez publiczną telewizję Haberturk szef rządu w Ankarze również zaznaczył, że jego państwo "posiada alternatywy", a amerykańska ustawa nie spowoduje, że "Turcja będzie bezbronna".

Na początku czerwca br. prorządowa gazeta Sabah informowała, że setki tureckich specjalistów, wykonujących misje poza granicami swojego kraju, zostało oskarżonych o przynależność do organizacji FETÖ. Byli wśród nich żołnierze pracujący przy programie F-35. Według oskarżycieli, wykorzystali oni swoje zadania poza granicami oraz dni wolne, by "uciec" z Turcji. Ich "ucieczka" miała być natomiast związana ze śledztwami dotyczącymi tureckiego zamachu stanu z 2016 roku. 

Na liście oskarżonych znaleźli się m.in. żołnierze, którzy pełnili misje w Niemczech, Francji, Grecji czy USA. Co więcej, przydzielenie im zadań poza granicami kraju miało odbyć się już po nieudanym przejęciu władzy w Turcji. Część z nich odpowiedzialna była za program F-35 i w związku z tym pełniła służbę w USA. 

Turcja pozostaje z sześciu największych partnerów programu Joint Strike Fighter. Krajowy przemysł odpowiada za produkcję niektórych komponentów myśliwca oraz miał świadczyć odpowiadać za obsługę tych maszyn rozmieszczonych na kontynencie europejskim. Co więcej, do Turcji trafić miało 100 samolotów F-35.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 47
Reklama
Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda
poniedziałek, 25 czerwca 2018, 09:32

Do ansuz! Pana opinie na temat Turcji, jej członkostwa w NATO oraz Turków - są wyraźnie rasistowskie i nieodpowiedzialne!

Davien
niedziela, 24 czerwca 2018, 02:03

Naprawa panie DSA to nie to samo co szczegóły konstrukcji. Wiedzą jak wymienic konkretne części ale nie jak produkować główne podzespoły jak turbina czy system chłodzenia spalin. I tak panie DSA czytam zanim opublikuję, Turcy maja wiedzę o kilku elementach ale nie o całości silników, my tez potrafimy naprawiac silniki do MiG-29 a spróbuj je pan choćby zbudowac w Polsce . I ta technologia ma nie 20 ale 40 lat. O 6 gen wiadomo tyle że Boeing cos tam robi do konkursu US Navy i jest znany nieoficjalny wygląd maszyny > Co do izraela: Jakos nic stamtad na razie nie wyciekło a na pewno GRU sie stara wiec jak widac ci emigranci albo nie maja takich wpływów jak pan sądzi alb wolą Izrael od matuszki Rosji.

DSA
sobota, 23 czerwca 2018, 18:20

Turcy mają być europejskim hub`em napraw silników do F-35, produkują podzespoły do nich i nie posiadają wiedzy na ich temat? Czytasz to co piszesz zanim opublikujesz? Program F-35 ma ponad 20 lat a pierwsze samoloty latają już ponad 10 więc obsesja na punkcie wycieku danych jest mocno przesadzona. Co innego gdybyśmy rozmawiali na temat projektów samolotów 6 generacji. A co do kwestii Izraela - rosyjscy Żydzi którzy wyemigrowali do Izraela mają duże wpływy polityczne. Nie można tego w żaden sposób porównać do emigracji rosyjskiej w USA.

Davien
sobota, 23 czerwca 2018, 11:35

Mattis nie decyduje czy F-35 trafia do Turcji czy nie, decyduje Kongres a ten lubi mieć ostatnio inne zdanie . Obecnie Turcy moga sie szkolić i zapoznawać z Lightningami II, pierwsze miały trafic do nich za rok wiec zobaczymy, choc jeżeli Turcja dalej będzie sie tak zachowywac... Turcja ma dostep do nieistotnej z punktu widzenia tajemnic maszyny części danych, te wazne jak pokrycia RAM, radary czy silniki to już wyłacznie USA. Co do przekazywania tajemnic przez Izrael do Rosji: Ile można to ciagnąć?? Izrael NIE przekazywał Rosji żadnych danych dotyczących uzywanego przez siebie sprzętu, nawet dane o Searcherach II (rosyjski Forpost) dostali po tym jak Izrael wycofał je z uzytku. CO do rosyjskich imigrantów: W Stanach jest ich jeszcze więcej i jakos Rosja tajnych danych o F-22/35 nie dostałą:)

DSA
sobota, 23 czerwca 2018, 02:41

F-35 trafią finalnie do Turcji. Resort obrony USA szacuje, że proces wymiany poddostawców z Turcji może zająć nawet 2 lata - negocjacje pozostałych członków programu, certyfikacje, uruchomienie produkcji itd. Mattis chce aby samoloty dostarczono. Nie sądzę aby Trump to zablokował. Poza tym na tym etapie to jest taktyka negocjacyjna USA. A cały program idzie normalnie - obsługa techniczna szkoli się już od pewnego czasu, piloci zaraz rozpoczną szkolenie. Turcja i tak ma dostęp do dużej części wiedzy związanej z tym programem, więc jeżeli miałaby przekazać te dane Rosji to mogłaby to zrobić. Bo tu przecież nie o to chodzi tylko o utrzymanie Turcji w strefie wpływów. A Rosja wiedzę na temat F-35 otrzyma zapewne z Izraela gdzie ma bardzo mocne wpływy poprzez rosyjskich emigrantów.

Davien
piątek, 22 czerwca 2018, 17:28

Panie DSA tyle że Turcja nie ma monopolu na te podzespoły ale dostali zgodę i plany od USA więc spokojnie kto inny zajałby sie ich wytwarzaniem, a Turcji na pewno nie zależy na wojnie handlowej w dziedzinie uzbrojenia ze Stanami, za duzo by stracili przy praktycznie minimalnych stratach USA. Zwróc uwage że mimo że Erdogan krzyczy że w razie czego pójdą do kogoś innego( ciekawe do kogo?) to ani słowem nie mówi o jakiejs blokadzie dostaw podzespołów.

DSA
piątek, 22 czerwca 2018, 13:32

warto pamiętać że Turcja jest nie tylko kontrahentem ale i partnerem w programie F-35. Turcy produkują części do silników, wloty doprowadzające powietrze do silników, elementy płatowca, pylony do przenoszenia amunicji w wersji \"non stealth\", elementy podwozia i są jedynym dostawcą wyświetlaczy PCD. Wyrzucenie Turcji miałoby wpływ na cały program i prawdopodobnie zwiększyło opóźnienia. Na dodatek część krajów zrezygnowałaby z rozważania zakupu F-35 słusznie obawiając się, że byłoby to dodatkowe narzędzie nacisku politycznego (prawdopodobnie Niemcy tak zrobią).

Davien
piątek, 22 czerwca 2018, 11:47

Do Yaro: Jak zwykle sciemniasz na potege:)) Ustawa zabrania transferu jakichkolwiek F-35 poza granice USA do Turcji wiec w Stanach moga odebrać sobie i cała setke ale nigdzie one nie polecą . Niech się Turcy ciesza że nie stracili jeszcze T-70 albo dostaw części do F-16.

yaro
piątek, 22 czerwca 2018, 10:23

@Davien jak zwykle bredzisz jak niedoinformowany, zakontraktowane myśliwce zostaną dostarczone, ustawa zabroni dostawy nowych myśliwców a nie tych dotyczących umowy ....

Radek
piątek, 22 czerwca 2018, 09:16

Niech Polska kupię te myśliwce

dim
czwartek, 21 czerwca 2018, 23:18

@Wilgraf . . . - a wyobraź sobie, tuż przed wojnami bałkańskimi, Grecja nabyła ciężki krążownik Averoff, z brytyjską artylerią główną. Drogi okręt, który miał zadecydować o zwycięstwie lub klęsce. A Brytyjczycy odmówili wtedy sprzedaży pocisków do tej artylerii. Nie Grekom bezpośrednio odmówili, a \"w trosce o pokój i odprężenie między państwami bałkańskimi\" - taka bajeczka o embargo na broń do strefy zbyt zapalnej. Pociski wywieziono więc z brytyjskiej fabryki i portu nocą, za sporą ilość żywego, brzęczącego złota, płaconego wcześniej i po drodze. A okręt faktycznie zadecydował o losach wojny na morzu. - A po co ta historia ? Ano, zablokować sprzedaż czegoś tam, może każde mocarstwo, nie tylko USA. Gdyż mocarstwa pilnuja wyłącznie własnych interesów. A faktyczna suwerenność to po pierwsze własna, silna ekonomia. Turcja osiągnęła ją własnie dzięki Erdoganowi. Możemy się z niego pośmiewać (słyszę to często), niemniej zupełnie niesłusznie. Gdyż ten facet wie jak wyciągać od Europy i USA kolejne i kolejne miliardy dla swego państwa. A nie tylko dla swej rodziny - jak czynią to inni władcy.

Dalej
czwartek, 21 czerwca 2018, 21:42

No i dobrze niech kupią sobie Su-57 to prędzej czy później dojdzie do konfrontacji z F-35 i będziemy sobie mogli porównać rzeczywistość z myśleniem życzeniowym Rosjan.

Davien
czwartek, 21 czerwca 2018, 21:18

Do DSA: Ustawa Senatu juz weszła wiec już po wszystkim. Szkolic sie moga ale F-35 do Turcji nie polecą, a wątpie by Senak i Kongres zmieniły swoje podejście. Nie przy tym co wyprawia Turcja.

Aro
czwartek, 21 czerwca 2018, 19:36

Ooo, jaka ta Turcja zła bo chce realizować swoją doktrynę, a na co mają czekać? Aż, im USA stworzy państwo Kurdyjskie na terytorium Turcji? Albo aż Izrael zacznie dalej rozszerzać strefę zrujnowaną wokół swoich granic? Lepiej przejrzyjcie na oczy, Trump powiedział wszystko co trzeba tylko wystarczy chcieć to zrozumieć, make America great again, tu już jest klucz do planów USA, kiedy ostatnio stali się potęgą? lub co im to umożliwiło? 2 wojna światowa i związane z nią osłabienie w Azji czy Europie, ale od tamtego czasu wiele się zmieniło i Europa oraz Azja gospodarczo stanęły na nogi wystarczająco mocno aby USA przestało być gospodarczą potęgą, a stąd już krótka droga do utraty pozycji hegemona wojskowego, skąd te wojny handlowe z Chinami i Europą?, Gołym okiem widać że USA dąży do odizolowania się przy jednoczesnym podsycaniu konfliktów na świecie po to żeby po kolejnej wojnie America była great again, w inny sposób nie odskoczą do przodu i to jest ostatni moment, ostatnie okienko czasowe. A co do sojuszy to warto zwrócić uwagę na kolejne hasło Trumpa, America First, na którym miejscu w hierarchii priorytetów jest Polska to chyba nie warto nawet spekulować. Wydawało nam się że będziemy dla USA kimś takim jak Izrael ale to mrzonki bo Izrael nie pozwoli żeby ich główny sponsor wziął sobie kolejne państwo na utrzymanie, a siłę wpływu na USA mają tysiąc razy większą niż Polska.

DSA
czwartek, 21 czerwca 2018, 18:41

do Daviena: o tym przekonamy się mniej więcej za rok gdy tureccy piloci zakończą cykl szkoleń

Willgraf
czwartek, 21 czerwca 2018, 18:36

KAŻDY KRAJ UŻYWAJĄCY SPRZĘTU z USA traci suwerenność na rzecz USA, bo cała logistyka i obsługa jest w rekach USA..jak się im coś nie podoba zakręcają tzw. kurek dostaw ...dlatego zakupy czegokolwiek w USA to istny sabotaż na rzecz własnego kraju

Rafal
czwartek, 21 czerwca 2018, 17:41

Ciekawe, jak Grecja lata temu kupowala nie tylko S-300 to bylo oka.

Michnik
czwartek, 21 czerwca 2018, 16:04

Nigdy nie osiągnie pełnej zdolności operacyjnej... to jest właśnie ryzyko zakupów w USA. Jak z nimi dobrze, ale jak przeciw nim to wyłączą, albo zgubią kluczyki, albo poczta nawali przy przesyłaniu... Niech lepiej Europa myśli o swoich produktach, żeby być w pełni niezależna...

kabaret-on
czwartek, 21 czerwca 2018, 15:56

@georealista Cytując: \"..Warto z tego wyciągnąć konstruktywny wniosek i kupić z tuzin głowic od Pakistanu...\" no bo \"nuki\" jak to coponiektórzy określają\" sprzedaje się w piekarni jak przysłowiowe bułeczki . Nie będę wspominał o międzynarodowym prawie o nierozprzestrzenianiu itd .... Czasami mi się wydaje, że frustraci i rusofoby piszący na tym forum oderwani są kompletnie i całkowicie id realiów i rzeczywistości jaka nas otacza ...

Kristo
czwartek, 21 czerwca 2018, 15:50

Dzisiejsza Turcja, jest jawnym wrogiem świata zachodniego i jego kultury. Otwarte nawiązywanie do czasów Imperium Otomańskiego, wysuwanie na plan pierwszy religii muzułmańskiej z jednoczesnym odrzuceniem laickości i tradycji Ataturka...To wszystko nie może wróżyć niczego dobrego w relacjach z tym państwem i niczego dobrego dla spójności NATO.Dziś Turcja lawiruje i szantażuje,ale cel ma niestety jeden i to ideologiczny (religijny) jak za czasów osmańskich. Sojusz z Rosją jest zastępczym i prędzej czy później dojdzie do konfliktu interesów między Ankarą ,a Moskwą.

mhm.
czwartek, 21 czerwca 2018, 15:50

Propaganda już trąbi że jutro pierwszy F-35 będzie w Turcji a tymczasem te przygłupy nie wiedzą że to jedynie takie symboliczne przekazanie bo kolejne 12-24 miesiące \"odebrane\" samoloty i tak spędzą w Luke, hi hi hi.

Davien
czwartek, 21 czerwca 2018, 14:57

Do DSA, jakby pan doczytał do końca to by wiedział ze te 2 F-35 nigdzie z bazy Luke nie odleca, blokada dotyczy transferu F-35 poza terytorium USA.

bellohori
czwartek, 21 czerwca 2018, 13:01

moze szybsze dostawy bedziemy mieli niz 2025/2030

piss pis
czwartek, 21 czerwca 2018, 12:59

Zawsze trzeba się zdeklarować,po której jest się stronie.A tu takie przepychanki....neosułtańskie.A wieć suchoje na tureckim niebie ?

DSA
czwartek, 21 czerwca 2018, 12:38

Despite opposition from the US Congress, Turkey is set to receive its first F-35 Joint Strike Fighters on Thursday during a ceremony in Fort Worth, Texas, the Pentagon said Tuesday. \"Lockheed Martin will hold a rollout ceremony for Turkey this Thursday in Fort Worth, and the two jets will follow-on to Luke Air Force Base in Arizona at a later date,\" Pentagon spokesman Lt. Col. Mike Andrews told CNN.

kol
czwartek, 21 czerwca 2018, 12:28

My też się za bardzo uzależniamy od USA jeśli chodzi o sprzęt wojskowy

zeus89
czwartek, 21 czerwca 2018, 11:54

Dopiero Turcja była na skraju konfliktu zbrojnego, a przynajmniej wielkiego konfliktu dyplomatycznego po zestrzeleniu rosyjskiego samolotu, a dziś jest niemal jawnym sojusznikiem Rosji.

ansuz
czwartek, 21 czerwca 2018, 10:50

Od dobrych 10 lat wciąż powtarzałem, że Turków należy jak najszybciej wymiksować z NATO, gdyż nie sa Europejczykami i są wrogami Białej Zachodniej Cywilizacji. Kolejnym krokiem powinni być wyzwolenie Konstantynopola i odepniecie ich za Bosfor!

robertpk
czwartek, 21 czerwca 2018, 10:43

na czym wg. premiera Turcji polegać ma to \"strategiczne partnerstwo\" Turcji z USA ?? na tolerowaniu przez USA tureckiej dominacji w regionie i akceptacji coraz bardziej autorytarno-islamistycznego modelu państwa ??

treebeard
czwartek, 21 czerwca 2018, 10:42

Turcja na nowo definiuje swoje interesy i rolę w regionie, w szczególności w stosunku do Iranu i Arabii Saudyjskiej. Najwyraźniej cele Turcji są bardziej zbieżne z celami Rosji niż Amerykanów. A te rozbieżność w NATO Rosja z całą pewnością próbuje wykorzystać.

``````
czwartek, 21 czerwca 2018, 10:24

Bardzo dobrze, gdyby dostali F-35 to już na drugi dzień leciałby do Moskwy na oględziny i rozbiórkę. Decyzją zyskują dosłownie wszyscy obecni i przyszli użytkownicy.

dropik
czwartek, 21 czerwca 2018, 10:23

zanim zablokują skutecznie to Turcja odbierze pierwszego , co ma nastąpić lada dzień. A ustawa musi być uzgodniona z Izbą Reprezentantów i oprzeć się ewentualnemu wetu prezydenta

Davien
czwartek, 21 czerwca 2018, 02:09

Tia :) cytat szanownego autora / Nieoficjalnie mówi się również o możliwości zablokowaniu Turcji dostępu do korzystania z systemu logistycznego ALIS (Autonomic Logistics Information System). Bez niego nie będą oni tak naprawdę w stanie korzystać z maszyn, nawet po zakończeniu szkolenia obsługi myśliwców i przetransportowaniu ich na terytorium kraju. Turcy nie otrzymywaliby bowiem np. aktualizacji oprogramowania czy innych ważnych danych. Jak donosi The Drive, / czyli nasze wojsko to samo czeka :))

robo
czwartek, 21 czerwca 2018, 01:40

Erdogan jest jak Putin czy szef ChRL Xi dąży jedynie do dożywotniego panowania jako Najwyższy Przywódca teraz się okaże czy Naród Turecki dorósł do tego aby być w odróżnieniu od Rosji częścią Europy?

rolo
czwartek, 21 czerwca 2018, 00:35

trzeba spróbować przejąć dla Polski turecki kontrakt na f 35

Georealista
środa, 20 czerwca 2018, 23:32

Czyli USA wymuszają rozwód Turcji z NATO, bo te dostawy F-35 były jedynym powodem trzymającym Turcję w NATO. Czyli nowy etap geopolityki regionu to już nieskrępowane Nowe Imperium Osmańskie - Reaktywacja. Akurat w stulecie rozpadu starego imperium.. Nie nastąpi to od razu - ale będzie już szło nieuchronnie krok za krokiem. Co tylko wzmoże walkę o hegemonię w kręgu świata islamskiego. Paradoksalnie największy konkurent Turcji w tym wyścigu [gdzie idzie o tron sułtana Turkom, a kalifa ummy islamskiej - reszcie graczy] to atomowy Pakistan, obecnie najlepszy sojusznik Turcji. Co się zmieni zasadniczo, gdy Izrael uderzy na Iran i osłabi to państwo. Wtedy Pakistan dostanie zielone światło z Pekinu na odtworzenie południowej nitki Jedwabnego Szlaku - i pójdzie na zachód, najpierw na Afganistan, potem na Iran, który Izrael osłabi i powali wojną - a w tę pustkę wejdzie właśnie Pakistan w rękawiczkach Talibów. Tym bardziej, że Pakistan świeżo wziął rozwód z obrażalskim i roszczeniowym USA - teraz mają wolne ręce i zbierają siły na różne opcje w regionie. Jak Turcja pójdzie na Wschód, a Pakistan na Zachód, to w miarę zmniejszania się dystansu obecna przyjaźń przerodzi się w rywalizację. Ale to są sprawy na lata - minimum dekadę - a przy okazji Rosja spróbuje usmażyć w regionie swoją pieczeń - co również odbije się na niej powrotna fala, jak na Izraelu, który wywoła burzę, która finalnie go zmiecie. Katalizatorem zmian długofalowych będzie krótkofalowe zwycięstwo Izraela nad Iranem i państwami mu sprzyjającymi. Jedno jest pewne - Izrael nie zaatakuje Pakistanu - bo jak słusznie zauważył tow. Putin: \"nikt nie grozi państwu posiadającemu atom\". Warto z tego wyciągnąć konstruktywny wniosek i kupić z tuzin głowic od Pakistanu - tak na zaś, na te bardziej ciekawe czasy, które nadejdą niestety nieuchronnie wraz z globalną konfrontacją USA-Chiny, której będzie towarzyszyć szereg lokalnych proxy wojen i wojen lokalnych o zmianę statusu na korzyść silnych lokalnych potęg, co nastąpi \"przy okazji\", gdy stary hegemon osłabnie, a nowy nie zdąży jeszcze zaprowadzić porządku globalnego...te głowice dla Polski to taka polisa ubezpieczeniowa...

[sic!]
środa, 20 czerwca 2018, 23:05

Niezły bigos.

Polish blues
środa, 20 czerwca 2018, 23:05

I dobrze!

rzeszow
środa, 20 czerwca 2018, 22:40

1-0 DLA putina

Sailor
środa, 20 czerwca 2018, 22:07

Dobra decyzja. Turcji bliżej do Rosji niż do cywilizowanego świata i lepiej aby nie mieli dostępu do najnowszych zachodnich technologii. Niech sobie inwestują w Su-57:))). Poza tym kraje NATO powinny się poważnie zastanowić czy nie wykluczyć Turcji z sojuszu albo chociaż zawiesić.

Anni
środa, 20 czerwca 2018, 22:00

Słuszna decyzja.Nie wolno dozbrajać nielojalnego sojusznika(a mówiąc wprost potencjalnego przeciwnika)Jasno widać,że Erdogan,byle utrzymać swoją dyktaturę-sprzymierzy się z każdym...

ccc
środa, 20 czerwca 2018, 21:50

Czas najwyższy pochylić się nad zasadnością przynależności Turcji do NATO.

Gts
środa, 20 czerwca 2018, 21:40

A dogadywanie sie z Rosja, organizowanie pseudo zamachow zeby wzmacniac dykature, szantazowanie UE, podzeganie Turkow mieszkajacych w UE do protestow przeciwko krajom w ktorym mieszkaja, wspieranie IS by stworzyc nowe imperium osmanskie na zgliszczach Afryki Polnocnej, mikitarna agresja na Kurdow Irackich to co to za forma demokracji? Erdoganowi na starosc w d juz sie totalnie przewrocilo. Niech sobie zapamieta ze zadnej dyktatury Zachod wspierac nie bedzie a skoro turcja zamierza szantazoeac zachod sama nie bedac zdolna juz do jakiejkolkwiek akcji militarnej, z powodu zamykania w wiezieniach kogokolwiek kto ma rozum i mysli to niech sobie Turcja radzi bez sprzetu zachodniego.

Mirek
środa, 20 czerwca 2018, 21:37

Wygląda to tak , jakby Turcji ciążyła przynależność do NATO. Chcą odbudować swoją niegdysiejszą wielkość a do tego potrzeba im swobody działania na bałkanach . Jak wyjdą z NATO to zwiążą się sojuszem z Rosją i .....

Gort
środa, 20 czerwca 2018, 21:13

Taka blokada musi być nauczką dla Polski. Narew bezwzględnie niezależna od USA. Samoloty, to Rafael lub Eurofighter. Okręty to tylko scorpene, bo pozostałe mają być uzbrojone w tomahawki. Homar z Izraela. Dywersyfikacja dostawców zwiększy grono pewnych sojuszników.

LS
środa, 20 czerwca 2018, 20:27

Jesli usa przekaze jednak samoloty islamistom to beda najwiekszymi frajerami na swiecie i rownie dobrze od razu mogli do programu zaprosic ruskie gadziny. Zaden islamski kraj nie powinien byc w nato ze wzgledu na niewiarygodnosc jako sojusznik. Zbyt wiele dzieli kulture zachodnia od muzulmanskiej zeby to moglo dzialac. Jeszcze kiedys wszyscy ci \"sojusznicy\" typu Arabia Saudyjska itp wbija jankesom noz w plecy i mnie to wcale nie zdziwi...

grad
środa, 20 czerwca 2018, 19:11

Turcja - podobnie jak Niemcy - nie jest lojalnym członkiem NATO !!

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama