Reklama
Reklama

Erdogan: Zaproponowałem Rosji wspólną produkcję S-500

18 czerwca 2018, 15:33
S-400
Fot.: mil.ru

Oprócz zakupu S-400, zaproponowałem Rosji wspólną produkcję S-500 – powiedział prezydent Turcji Recepp Erdogan w wywiadzie telewizyjnym. Równocześnie skrytykował też niedostarczanie Turcji systemów uzbrojenia za które już zapłacono. W ten sposób nawiązał do gróźb wstrzymania dostaw F-35, nie wspominając jednak o USA. 

W wywiadzie dla państwowej telewizji prezydent Turcji Recep Erdogan utrzymuje stanowisko, iż zakup rosyjskiego systemu przeciwlotniczego S-400 to wewnętrzna sprawa Turcji. Poinformował również, że turecki przemysł ma być zaangażowany w produkcję systemów w ramach drugiej i trzeciej fazy dostaw. Dodatkowo, padła propozycja współpracy z Rosją w zakresie produkcji S-500, co wskazuje na zainteresowanie Turcji również tym rozwiązaniem.

Co warto przypomnieć S-500 jest opracowywaną przez koncern Almaz-Antey wersją rozwojową systemu przeciwlotniczego S-400 Triumf. Pojedyncza bateria S-500 ma być zdolna do jednoczesnego atakowania więcej niż 10 celów zarówno lecących torem balistycznym z prędkością większą niż 7 kilometrów na sekundę, jak i ponaddźwiękowych rakiet manewrujących. Rosjanie podają, że zasięg zwalczania pocisków międzykontynentalnych ma wynosić ok. 600 km, natomiast w przypadku celów aerodynamicznych ma wynosić ok. 400 km. S-500 ma dysponować kilkoma typami efektorów o zróżnicowanych osiągach.

Kolejnym interesującym elementem wystąpienia tureckiego prezydenta było powołanie się na przykład Grecji w kwestii użycia rosyjskiego uzbrojenia.

Grecja posiada S-300. Nie mówicie nic, mimo, że mają S-300. Te systemy są rozmieszczone w Syrii, poza NATO i nie mówicie nic. Ale kiedy chodzi o Turcję to dla was trudne do zrozumienia.

Recepp Erdogan, prezydent Turcji

Ten argument w pierwszej chwili wydaje się bardzo wygodny dla Turcji. Grecja jest faktycznie jedynym „starym” krajem NATO wykorzystującym rosyjski system przeciwlotniczy S-300PMU1. W późnych latach 90-tych XX wieku kraj ten pozyskał 12 wyrzutni z 96 rakietami. Jednak, o czym Turcy doskonale wiedzą, gdyż sami oprotestowali tą sytuację system S-300 został pierwotnie zakupiony przez Cypr, który nie był i nie jest krajem członkowskim NATO.

Próba rozmieszczenia na Cyprze systemów S-300 była przyczyną kryzysu na przełomie 1997 i 1998 roku, gdyż Turcja gwałtownie zaprotestowała przeciw pojawieniu się wyrzutni na sportnej wyspie, grożąc nawet działaniami zbrojnymi. Było to wątkiem kilkuletniego ostrego konfliktu, który zakończono, gdy rząd Cypru zgodził się przekazać system S-300 Grecji w zamian za zestawy przeciwlotnicze o znacznie krótszym zasięgu. Rosyjskie wyrzutnie trafiły więc na Kretę, gdzie stacjonują do dzisiaj. 

Tak więc sytuacji tej w żaden sposób nie można porównać z obecnymi działaniami Turcji, która mimo protestów różnych członków sojuszu konsekwentnie dąży do zakupu rosyjskiego systemu. Jak wynika z ostatnich deklaracji prezydenta Erdogana, będzie też zainteresowana jego wersją rozwojową a być może również innymi rosyjskimi projektami militarnymi, równocześnie będąc jednak członkiem konsorcjum produkującego i użytkującego samoloty F-35. Z tego powodu nie można wykluczyć wstrzymania tej transakcji przez amerykański Kongres. 

KomentarzeLiczba komentarzy: 22
Davien
sobota, 23 czerwca 2018, 04:09

Do fun\'a: No dawno tak sie nie usmiałęm:) Turcy jedyne co moga sobie zrobic z tymi dwoma F-35 to uczyc się na nich latać, bo do Turcji nimi nie poleca, a jak Erdogan chce je niszczyc by wzorem Putina odmrozić sobie samemu uszy to proszę bardzo:) Drugiego nie dostanie a za ten juz zapłacił:)) A co do opuszczenia terenu USA przez te F-35 to erdogan ma tyle do powiedzenia co ty czyli nic:)

Fun Davienowskich bajek
piątek, 22 czerwca 2018, 19:35

Widzisz Davien \"ten\" F-35 jest już własnością Turcji (bez względu na to gdzie aktualnie się znajduje) i o tym czy \"opuści\" terytorium USA masz takie samo pojecie jak o wpływie księżyca na populację makaków królewskich. A skoro jest turecką własnością to Turcy mogą z nim w zasadzie zrobić to co chcą. (Np. może przylecieć Erdogan i i na \"znak protestu przeciwko zbrojeniu Kurdów przez USA\" 2 kilogramowym młotkiem rozbić wyświetlacze w kabinie. Może zrobić i różne inne rzeczy bo samolot jest \"ich\")

Davien
czwartek, 21 czerwca 2018, 15:20

Panie DSA i ten F-35 nigdy nie opuści USA, tylko zostaje w bazie Luke, podobnie jak drugi. jakby pan przytoczył całość a nie wybrany fragment popierający pana teorie to zobaczyłby pan ze blokada Senatu dotyczy wysłania F-35 poza teren USA:)

DSA
czwartek, 21 czerwca 2018, 01:42

Despite opposition from the US Congress, Turkey is set to receive its first F-35 Joint Strike Fighters on Thursday during a ceremony in Fort Worth, Texas, the Pentagon said Tuesday.

Davien
środa, 20 czerwca 2018, 09:37

No to wyglada na to że Ergogan bedzie miał kilka baterii S-400 i może za 10 lat S-500 a całkowicie praktycznie straci lotnictwo,, istotnie opłącalna wymiana:)

Davien
środa, 20 czerwca 2018, 09:29

Panie Rafał Grecy nie kupili S-300 tylko Cypr a to włąsnie wroga postawa Turcji spowodowała ze je przejeli i praktycznie nie uzywali( pierwszy raz w 2013r)

Marco
wtorek, 19 czerwca 2018, 17:39

Tak sie robi biznes . Po co kupowc kiedy mozna zaprosic do wspolpracy byc moze uzyskac technologi troszeczke i nizsza cene. U nas jak zawsze historycy i dziennikarze okupujacy lawy sejmowe stwierdza ze nie bylo innego wyjscia!

Batory pod pskowem.
wtorek, 19 czerwca 2018, 13:13

S-500 jest tak dobry jak pancyr w syrii też zdaje się nie miał analogów.

Rafal
wtorek, 19 czerwca 2018, 12:03

Grecy maja S-300 i nie tylko to z Rosji to dlaczego Turcja ma nie miec S-400 i S-500?

Davien
wtorek, 19 czerwca 2018, 11:48

No cieżko by krzyzówka S-400 i S-300WM miała jakies analogi, nikt na tak poroniony pomysł nei wpadł:) Pociski z których korzysta S-500 i radary systemu to zmodernizowane nieco wersje sprzetu z wymienionych wczesniej systemów. A co do odległosci niszczenia to SM-3 maja 800km czyli odległośc o jakiej Rosjanie moga jedynie pomarzyć. Cele poruszajace sie z predkością 8km/s niszczy S-300, THAAD tez radzi sobie z podobna prędkścią wiec to co dla Rosji jest supernowością na Zachodzie maja juz dawno. O zestrzeliwaniu obiektów stealth : nawet tej bzdury nie ma sensu komentowac, dopóki prawa fizyki się nie zmienią to radary na fale centymetrowe moga pomarzyc o naprowadzaniu na samoloty i pociski stealth.

AWU
wtorek, 19 czerwca 2018, 10:42

Senat USA właśnie przegłosował 85:10 zakaz sprzedaży F-35 do Turcji. Wydaje mi się że wielu komentujących tu nie rozumie znaczenia ustawy CAATSA: art 231 który NAKAZUJE objęcie wtórnymi sankcjami każdy kraj dokonujący zakupu rosyjskiego sprzętu wojskowego (wszystkie co do jednego przedsiębiorstwa rosyjskiej zbrojeniowe są na liście sankcji) aczkolwiek przewiduje wyjątki jak w przypadku Indii które udowadniają że ich zakupy sprzętu w Rosji ulegają \"znacznej redukcji\" Turcja się na to nie kwalifikuje. Dyspensy mogą również oczekiwać kraje zatoki czy Indonezja które 90% sprzętu zakupują na zachodzie. Natomiast art 232 przewiduje MOŻLIWOŚĆ wprowadzenia sankcji na projekty energetyczne jak NS2 czy Turkish Stream. Erdogan może jedynie potupać i pokrzyczeć. NATO przeżyło wycofanie się Francji ze struktur wojskowych ponad 50 lat temu i na pewno przeżyje bez Turcji, zwłaszcza że każdy nierozsądny ruch Erdogana nie tylko wzmacnia Grecję ale może doprowadzić tureckie siły zbrojne do tym razem prawdziwego zamachu stanu.

dedykacja dla Daviena
wtorek, 19 czerwca 2018, 10:13

Nowy system przeciwlotniczy S-500 nie ma analogów na świecie - pisze The National Interest. Amerykańska gazeta podkreśla, że S-500 jest jednym z nadrzędnych rosyjskich rozwiązań. Eksperci zauważają, że dane techniczne systemy nie pozwalają wątpić w jego możliwości. Według informacji amerykańskich źródeł wojskowych Moskwa przeprowadziła niedawno test tego systemy w odległościach, które wcześniej uważano za niemożliwe. merykańskie media informowały, że S-500 z powodzeniem raził cel w odległości 299 mili (około 481 km — red.). Według ocen ekspertów to o 50 mili więcej (80,4 km — red.) niż potrafi pokonać każdy inny system. Według informacji NI system korzysta z kilku rodzajów rakiet w zależności od odległości i stopnia potencjalnego zagrożenia. Na przykład w celu zestrzelenia broni balistycznej S-500 używa rakiet zdolnych do porażania celów, które przemieszczają się z prędkością nawet siedmiu kilometrów na sekundę. Gazeta przypuszcza, że rosyjski system potrafi zestrzeliwać obiekty na wysokości nawet 200 kilometrów, a także mierzyć w niewidzialne samoloty stealth.

Bartek
wtorek, 19 czerwca 2018, 07:35

No i prosze. A moze te czystki w wojsku to nie ze zwolennikow religijnych jakiego dziadka na obczyznie ale pozbycie sie zwolennikow USA? Na miejscu Amerykanow ewakuowalbym glowice z terenu Turcji...

Polish Blues
wtorek, 19 czerwca 2018, 01:02

Zdrajca NATO. Nie pierwszy i nie ostatni - dla władzy sprzeda wszystko - z własną duszą włącznie

dim
poniedziałek, 18 czerwca 2018, 23:18

Z jednej strony - greckie S-300 w żaden sposób nie są połączone z NATOwską resztą greckiego systemu opl. Z drugiej - zostały właśnie zmodernizowane, przez co są dość współczesne, nowoczesne.

MAX
poniedziałek, 18 czerwca 2018, 21:08

Rosja absolutnie dominują w zakresie najnowocześniejszych systemów OPL na rynku uzbrojenia, dlatego nie należy się dziwić Turcji co do wyboru S-500, zwłaszcza, że relacje Turcji z sojusznikami z NATO, zwłaszcza z USA są w kryzysie.

rocket
poniedziałek, 18 czerwca 2018, 21:02

Ha ha a co Turcja może sama opracować? Chyba opony. Oba kraje są niepełnosprawne technicznie, ale Turcja jeszcze o 20 lat bardziej zacofana,

Hanys
poniedziałek, 18 czerwca 2018, 20:31

Ciekawych czasów dożyliśmy, Rosja która stoczyła z Turcją kilkanaście wojen (nawiasem mówiąc wszystkie wygrywając) dziś grają do jednej bramki, jak długo to zobaczymy, ale jak pokazuje ten przykład historia nie musi ciążyć na interesach. Nawet jeżeli będzie tak jak głoszą tu propagandyści z USA i Turcja po prostu \"wynegocjuje\" w ten sposób zniżkę na zachodzie, no to tylko plus dla Turcji i jej interesów. Polska natomiast jest bez-alternatywna w tych sprawach i będzie płaciła najwięcej, bo jak nie kupi za oceanem, to nigdzie nie kupi i amerykanie wiedząc o tym, nie dziwota że dowalą takie ceny, że zwykły obywatel odczuje to po portfelu, tak jakby słabo miał dziś śrubę przykręconą, tu jeszcze pomysły 2 miliardy dolarów rocznie na obce bazy z podatków, te dwa miliardy to proszę Państwa można znacznie lepiej wykorzystać, choćby tak jak Turcja :)

DSA
poniedziałek, 18 czerwca 2018, 19:50

21 czerwca LM ma dostarczyć pierwsze F-35 do Turcji. Jak na razie wszystko wskazuje, że tak się stanie, bo na temat ustawy Senatu blokującej dostawy zapadła cisza. W takim przypadku Turcja będzie jedynym krajem na świecie użytkującym zaawansowane systemy uzbrojenia z USA i Rosji. I jak widać zamierza pozyskać te technologie dla swojego przemysłu.

Davien
poniedziałek, 18 czerwca 2018, 18:46

Tia :)) Erdogan chce miec ten ruski szrot / nikt go z NATO nie przekona / jesli to zlom nie zdolny do zestrzelenia jakiej kolwiek rakiety {Nato } powinno swobodnie pozwolic mu na zakup i produkcje ? nigdy nie zagrozi rakietom amerykanskim :))

yaro
poniedziałek, 18 czerwca 2018, 18:38

Dopiszcie jeszcze, że trwają rozmowy w sprawie zakupu Pancyrów przez Turcję oraz zakupu systemów ręcznych p-panc a już będzie pełny obraz Turcji która niedługo powie NATO do widzenia czym może spowodować zachwianie amerykańskiego status-quo na bliskim wschodzie.

Gts
poniedziałek, 18 czerwca 2018, 18:14

Erdogan to ma fantazje...

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama