Rakiety manewrujące Kalibr-PŁ. Długie ramię rosyjskiej floty podwodnej [ANALIZA]

28 grudnia 2019, 09:30
op 636.3 (2)
Fot. Defence24.pl

Wojna domowa w Syrii zapisze się w historii wojskowości między innymi z powodu pierwszego bojowego użycia przez konwencjonalny okręt podwodny pocisków manewrujących dalekiego zasięgu do niszczenia celów lądowych. Nastąpiło to 8 grudnia 2015 r., kiedy to rosyjski okręt podwodny Rostow-na-Donu (B-237) proj. 636.3 (06363) wystrzelił z położenia podwodnego cztery rakiety manewrujące 3M14 systemu Kalibr-PŁ przeciwko celom na terytorium Państwa Islamskiego. Okręt ten znajdował się wówczas we wschodniej części Morza Śródziemnego w trakcie rejsu z Bałtyku do miejsca swojego stałego bazowania na Morzu Czarnym.

Fakt ten został, co prawda odnotowany przez media jednak nie wywołał takiego wrażenia jak wcześniejsze uderzenia na cele w Syrii przeprowadzone przez rosyjskie okręty nawodne, z których pierwsze nastąpiło w nocy z 6 na 7 października 2015 r., kiedy to z operującej na Morzu Kaspijskim fregaty rakietowej Dagiestan proj. 11661K (Giepard) oraz trzech małych okrętów rakietowych Grad Swijażsk, Uglicz i Wielikij Ustjug proj. 21631 (Bujan-M), wystrzelono łącznie 26 pocisków manewrujących 3M14T systemu Kalibr-NK. Rakiety zostały wystrzelone do 11 celów na terenie Syrii, oddalonych o ok. 1500 km, lecąc między innymi nad terytorium Iranu i Iraku.

Do drugiego użycia przez rosyjski okręt podwodny rakiet systemu Kalibr doszło w maju 2017 r., kiedy to z pokładów okrętu podwodnego Krasnodar (B-265) proj. 636.3 oraz fregaty rakietowej Admirał Essen proj. 11356 wchodzących w skład Floty Czarnomorskiej wystrzelono cztery pociski manewrujące do obiektów zlokalizowanych w pobliżu Palmyry. W komunikacie rosyjskiego resort obrony stwierdzono wówczas, że okręty wojenne, z których wystrzelono rakiety, znajdowały się we wschodniej części Morza Śródziemnego, zaś Krasnodar odpalił pociski z zanurzenia. Do kolejnego ataku tego rodzaju doszło 14 września 2017 r., kiedy to stacjonujące we wschodniej części Morza Śródziemnego okręty podwodne Wielikij Nowgorod (B-268) i Kołpino (B-271) wystrzeliły z zanurzenia następne rakiety manewrujące przeciwko obiektom ISIS w Syrii.

image
Fot. Defence24.pl

Użyciem pocisków manewrujących systemu Kalibr przeciwko celom w Syrii oznaczało, że era monopolu w uprawianiu „polityki Tomahawków” przez Stany Zjednoczone bezpowrotnie się skończyła. Natomiast cały świat musiał uznać, że Rosja za sprawą swojej armii a przede wszystkim floty, po okresie izolacji wywołanym aneksją Krymu i wojną na wschodzie Ukrainy, powróciła do światowej polityki. Tym samym swoją wartość nie tylko w wymiarze militarnym, ale również politycznym udowodniły rakiety manewrujące 3M14, które trafiają na pokłady coraz większej liczby rosyjskich okrętów podwodnych. Trzeba przy tym podkreślić, że jednostki tej klasy ze względu na skrytość działania mają bardzo duże możliwości niespodziewanego i skutecznego porażenia ważnych celów przeciwnika.

Opracowany przez firmę NPO Nowator system Kalibr (oznaczenie eksportowe Club) jest rosyjskim system uzbrojenia, w skład którego wchodzą przeciwokrętowe pociski manewrujące, pocisk manewrujący przeznaczony do niszczenia celów lądowych oraz rakietotorpedy służące do zwalczania okrętów podwodnych. Do przenoszenia pocisków tego systemu wykorzystywane mogą być różnorakie platformy. W przypadku instalacji go na pokładzie okrętów nawodnych nosi on oznaczenie Kalibr-NK, zaś okrętów podwodnych Kalibr-PŁ. W zależności od rodzaju atakowanego celu wykorzystuje on różne rakiety, i tak do niszczenia okrętów przeznaczone są ponaddźwiękowe pociski 3M54 bądź poddźwiękowe 3M54-1, zaś do zwalczania celów lądowych pociski manewrujące 3M14. W zakresie działań przeciwko okrętom podwodnym, okręty nawodne uzbrojone są w rakietotorpedy typu 91R1, zaś okręty nawodne w rakietotorpedę 91RT2.

image
Fot. Defence24.pl

Przeznaczony dla okrętów podwodnych system Kalibr-PŁ (Club-S) występuje w trzech wersjach, różniących się sposobem wystrzeliwania pocisków. Najpopularniejsze jest odpalane z wyrzutni torpedowych, ale wystrzeliwane mogą one być z wyrzutni pionowych bądź też skośnych instalowanych w miejsce wyrzutni rakiet skrzydlatych wcześniejszego pokolenia. Rakiety typów 3M54, 3M54-1 i 3M14 są pociskami manewrującymi o niskim profilu lotu, natomiast 91R1 i 91RT2 są rakietami o balistycznym torze lotu.

Spośród konwencjonalnych rosyjskich okrętów podwodnych system Kalibr-PŁ znajduje się na uzbrojeniu wspomnianych jednostek proj. 636.3, które w liczbie sześciu służą we Flocie Czarnomorskiej. Zaczęły one również wchodzić w skład Floty Oceanu Spokojnego, dla której powstanie również sześć okrętów i prawdopodobnie będą budowane dla Floty Bałtyckiej. System ten stanowi również uzbrojenie okręt podwodnych proj. 677 (Łada), z których tylko prototypowy Sankt-Pietiersburg (B-585) znajduje się w służbie we Flocie Północnej, kolejne dwa przeznaczone również dla tej floty znajdują się w zaawansowanych stadiach budowy, zaś następne para tym razem dla Floty Oceanu Spokojnego została zakontraktowana. Nie ma natomiast informacji na temat planów wyposażenia w nie starszych okrętów proj. 877 (Paltus), chociaż takie możliwości są, co udowodniła modernizacja indyjskich okrętów proj. 877 EKM, na których zainstalowano eksportową wersję systemu Club-S.

Nieco inaczej wygląda sytuacja w przypadku rosyjskich okrętów podwodnych z napędem jądrowym. Od początku instalowany jest on na najnowszych wielozadaniowych jednostkach tej klasy tzn. proj. 885 (Jasien´) i 885M (Jasien´-M), z których w służbie znajduje się również tylko prototypowy Siewierodwinsk (K-560), drugi Kazań (K-561) przechodzi próby morskie, pięć kolejnych znajduje się w różnych fazach budowy, zaś dwie następne zostały zakontraktowane. W tym wypadku rakiety tego systemu nie są wystrzeliwane z wyrzutni torpedowych, a ze specjalnych wyrzutni pionowego startu mieszczących po pięć pocisków rakietowych a znajdujących się na śródokręciu w liczbie 8 (Jasien´) lub 10 (Jasien´-M), co sumarycznie daje pokaźną baterię 40 rakiet w przypadku proj. 885 lub 50 na jednostkach proj. 885M. Wszystko wskazuje na to, że również poprzednicy Jasieni, czyli myśliwskie okręty podwodne proj. 971 (Szczuka-B) przystosowywane są do przenoszenia rakiet systemu Kalibr-PŁ.

image
Fot. Defence24.pl

Ciekawe wydarzenie związane z tym systemem miało miejsce w kwietniu br., kiedy to Siewierodwinsk przeprowadził ćwiczenie, podczas którego wykonał strzelanie pociskami manewrującymi systemu Kalibr-PŁ, będąc zacumowany w bazie Zapadnaja Lica (Półwysep Kolski) na dalekiej północy Rosji. Było to pierwsze w ogóle wystrzelenie rakiety manewrującej przez rosyjski/radziecki okręt podwodny pozostający w porcie. W czasach Związku Radzieckiego podobne testy wykonywano, ale z użyciem międzykontynentalnych pocisków balistycznych, odpalanych ze strategicznych okrętów podwodnych o napędzie atomowych. Zdolność do użycia rakiet systemu Kalibr przez okręt podwodny znajdujący się w porcie wynika z faktu zamontowania na nich pionowych wyrzutni typu SM-34, dzięki którym okręty tego typu mogą wystrzeliwać pociski zarówno z położenia nawodnego, jak i podwodnego. Dowództwo Wojenno-Morskowo Fłota planuje wprowadzić to ćwiczenie do obowiązkowego programu szkolenia bojowego wszystkich okrętów podwodnych z pionowymi wyrzutniami systemu Kalibr-PŁ.

Kolejnym krokiem mającym na celu zwiększenie potencjału ofensywnego rosyjskich sił podwodnych jest przezbrojenie atomowych okrętów podwodnych proj. 945A (Antiej) przenoszących dotychczas 24 skrzydlate pociski przeciwokrętowe 3M45 systemu P-700 Granit przeznaczonych do niszczenia wrogich lotniskowców. W ramach modernizacji według opracowane przez biuro konstrukcyjne Rubin proj. 945AM okręty te zostaną przystosowane do przenoszenia 72 pocisków systemu P-800 Oniks lub Kalibr-PŁ. Co ważne uzyskano to bez integracji w konstrukcję kadłuba sztywnego okrętów. Zamiast wyrzutni rakiet Granit zamontowane zostały uniwersalne wyrzutnie SM-878, które mieszczą po trzy Oniksy i co najmniej tyle samo rakiet systemu Kalibr. W pierwszej kolejności w ten sposób modernizowane są w stoczni Zwiezda w miejscowości Bolszoj Kamień na dalekim wschodzie Rosji okręty Floty Oceanu Spojonego. Jako pierwszy zakończył ją Omsk (K-186), zaś w trakcie jest ona na dwóch kolejnych Czelabinsk (К-442) i Irkutsk (К-132).

Rosja mimo ograniczeń finansowych przykłada duże znaczenie do utrzymania i modernizacji własnych sił podwodnych, dzięki którym państwo te postrzegane jest nadal, jako mocarstwo morskie. Jednym z przejawów tej troski jest systematyczne zwiększanie liczby okrętów podwodnych uzbrojonych w wielozadaniowy system rakietowy Kalibr-PŁ w tym w pociski manewrujące 3M14 o zasięgu, co najmniej 1500 km. Wzrost ich możliwości bojowych jest szczególnie widoczny w przypadku jednostek o napędzie konwencjonalnym (proj. 636.3, 677), które zaczęły realizować zadania dotychczas zarezerwowane dla jednostek o napędzie jądrowym. Ponadto połączenie tych nosicieli z nowoczesnym systemem rakietowym zmienia sytuację geostrategiczną w Europie, ponieważ w zasięgu pocisków systemu Kalibr okrętów podwodnych operujących na Bałtyku, Morzu Czarnym i Śródziemnym znajduje się każdy zakątek naszego kontynentu.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 206
Reklama
Kapustin
wtorek, 31 grudnia 2019, 14:08

Po wystrzeleniu paru kalibrow z lodzi podwodnej nagle na ruskich padł strach i cisza. Nie mowie o facie całkowicie rozbitego cudu Palmyry, czyli ruski cep 690m. Ale o przerwaniu strzelań Od tego czasu krasnodar w doku O co chodzi?

Łowca trolli
środa, 1 stycznia 2020, 23:01

Jeśli chodzi o syryjską Palmirę, to znajdujące się tam zabytki były niszczone przez islamistów. Obecnie wiadomo jest, kto stoi za rebelią w Syrii, a więc jest odpowiedzialny za wywołanie wojny. Dzięki pomocy wojskoweanej j ze strony Moskwy udało się odwrócić losy tego konfliktu zbrojnego, ku wielkiej frustracji Waszyngtonu i nie tylko... Jeżeli zaś chodzi o pociski manewrujące Kalibr, to zostały skutecznie użyte przez Flotę Czarnomorską i Flotyllę Kaspijską. Jednak jak widać, to fakty trudno docierają do ograniczonych rusofobią umysłów wiadomej proweniencji żałosnych propagandystów. Teraz już wiesz o co chodzi? Pytanie ma charakter retoryczny, jakbyś nadal nie był w stanie tego zrozumieć...

ferry
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 00:45

Jeżeli Polska rzeczywiście " wstała z kolan " to patrząc na realne zbrojenia Rosji powinna " z półki " bez dalszych dialogów pilnie kupić/zamówić 4-6 sztuk okrętów Scorpene z napędem AIP wyposażonych w rakiety manewrujace MdCN. A jeżeli kraj jest dalej " dziadem " nie śmierdzącym groszem, udającym światowego gracza to niech dalej negocjuje zakup 30-letnich trupów ze Szwecji albo z Norwegii.

Boczek
wtorek, 31 grudnia 2019, 14:09

No ale Scorpène nie ma ani AIP ani MdCN.

Davien
środa, 1 stycznia 2020, 02:47

Panei Boczek, znowu... Ma AIP wbrew temu co piszesz a i MdCN sa dostepne od razu ze Scorpene nie tzreba kupowac oddzielnie i modlic sie by chciał ktos sprzedac.

Boczek
sobota, 4 stycznia 2020, 16:34

Oj, to coś przeoczyłem. Na których OP Scorpène są zainstalowane, lub przynajmniej były testowane?

BUBA
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 19:24

Jak to bez dialogu, analiz, anulawania-tak nie mozna. Polska jest w XXI wieku.

lecz się!
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 13:41

a co sobie będziemy żałować- zakupimy 25 np. Ohio bo Virgini nam Trump chyba nie sprzeda :)))))), zacznijmy produkować głowice termonuklearne najlepiej hipersoniczne i hajda na Putina :)))))))))))))))

say69mat
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 10:34

Zadam przekorne pytanie, jaka wygląda relacja kosztów utrzymania flotylli 4-6 op klasy Scorpene, w odniesieniu do kosztów utrzymania flotylli 2-3 op klasy Ohio??? Po drugie, dlaczego Izrael mając na talerzu szereg opcji na zakup OP z AiP wybrał opcję Thyssen Grup??? Po trzecie, która z opcji jest bardziej perspektywiczna dla naszej MW??? Rzeczone Scorpene??? Czy A26/U216 o wyporności 3 - 4 tysięcy ton, oprócz klasycznych wt, wyposażonych w wyrzutnie systemu VLS??? Bo ... Scorpene to 6-8 wyrzutni torpedowych, gdzie 4/6 mogą być załadowane pociskami manewrującymi. Z kolei dwie muszą być załadowane torpedami dla samoobrony. Stąd potencjał operacyjny Scorpene jest zdecydowanie uboższy od koncepcji uzbrojenia op z AiP zaproponowanych w projektach A26/U216. Jeżeli nie jesteś na tyle bogaty aby kupić samochód, kupujesz dobre buty. Polski, z jej doświadczeniem historycznym, nie stać na utrzymywanie jakichkolwiek stoczni tego ze światów.

marynarze
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 13:43

najbardziej realne są bojowe kajaki i tratwy podwodne uzbrojone w trójzęby i harpuny :))))))))))))))))

Davien
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 12:58

Say to po kolei: A których Ohio?? SSGN-ów czy SSBN-ów? Izrael wybrał okręty z Niemiec bo Niemcy płacili za nie. A dla Polski najbardziej perspektywiczne by były: albo 212A jezeli nie wymagamy manewrujących, albo Scorpene jeżeli manewrujace sa wymagane. I to tyle.

A propos
środa, 1 stycznia 2020, 15:32

A może KSS III z Hyunmoo 3C?

Boczek
niedziela, 12 stycznia 2020, 11:49

KSS III nie stają do dyspozycji ze wzgledu na "nadrzędny interes państwa". Tak brzmiała odpowiedz z Korei. 214 z kolei nie, bo nie ma licencji na eksport. Jedynie 209 - ale "tych nie proponujemy, bo ze wzgledu na wasze wymagania nie byłyby w stanie ich realizować". Tak z grubsza odpowiadali Koreańczycy. Po wygranym sporze z USA, Hyunmoo stałyby do dyspozycji, tym bardziej, że są zintegrowane z koreańskim 214 do odpalania z WT - czyli ścieżka do integracji z każdym dowolnym OP z Niemiec jest przetarta. Tu jedynie USA mogłyby próbować blokować na poziomie GPS, ale przy malejącym znaczeniu tego systemu, sprawa zaczyna być drugorzędna. Interesujące jest tu jednak, że koreański "Tomahawk" ma mieć zdolność do zasięgu 3000 km.

Davien
środa, 1 stycznia 2020, 20:21

Po pierwsze KSS IIIpowstał dopiero jeden z kilku załozonych,o drugie ROK jak sie zdaje ani ich nie eksportuje ani nie sprzeda licencji, a po tzrecie zHM 3C to nie tak łatwo. Do tego KSS III sa nieco za duze na Bałtyk.

say69mat
wtorek, 31 grudnia 2019, 08:56

Mam wrażenie, graniczące z pewnością, że w warunkach naszego kraju elity polityczne nie dysponują wystarczającymi kompetencjami do zarządzania i dowodzenie okrętami podwodnymi uzbrojonymi w pociski manewrujące. Biorąc za punkt odniesienia przygotowanie merytoryczne i doświadczenie czysto wojskowe osób realizujących program cywilnej kontroli nad armią. Czyli politycznego zarządzania bardziej zaawansowanym technologicznie arsenałem sił zbrojnych Rp. Po drugie, jeżeli porty morskie, czyli bazy operacyjne naszej MW nie dysponują skutecznym parasolem obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej. Jakim cudem mają być bazami okrętów podwodnych uzbrojonych w taktyczne v/s strategiczne pociski manewrujące???

www
niedziela, 29 grudnia 2019, 19:39

Amerykańska baza wojskowa w pobliżu miasta Kirkuk (północny Irak) została ostrzelana rakietami, jeden amerykański pracownik został zabity, kilku żołnierzy zostało rannych, podaje Reuters. ------ widzisz Davien i znów Patriot dał ciała ... nic nie zestrzelił ....

i tyle
wtorek, 31 grudnia 2019, 09:07

@www Bądź realista, Patriot kompletnie nie nadaje się do zwalczania takich zagrożeń, Jego systemy wykrywania także. Jedynie Pancyr byłby w stanie to przechwycić, obecnie tylko Rosjanie i Izrael posiadają wielowarstwową obronę p-lot. Amerykanie posiadają namiastkę Pancyra czyli M-1097, nawet Egipcjanie na swoich "Mistralach" postawili po 2 takie systemy jako namiastkę p-lot.

Wesoły Romek
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 12:51

To ja równie błyskotliwe napiszę, że rosyjska baza lotnicza w Syrii została tak niedawno przecież skutecznie zaatakowana (zniszczone 2 samoloty, 1 śmigłowiec, baza paliwowa) atakiem tekturowych dronow przed którymi nie uchronił ani system Pancyr, ani TOR, ani S300. Ani super system S400. Ani mega-ultra S500. Zgodnie zatem z twoją "moskiewską" logiką oddajcie te wszystkie rakiety na złom, bo jak ładnie piszesz "znowu dały ciała"!! Prawda?? Bo dały na całej linii !!! Nic nie zestrzeliły!!!

Davien
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 00:11

No i kosmiczna wadka panei www. Nawet wasz Sputnik pisze ze ostzrelano baze z wyrzutni BM-21 a Patriot nie ejst w stanie zwalczac takich pocisków Wiec znowu zrobiłeś z siebei....

say69mat
niedziela, 29 grudnia 2019, 23:53

WWW ... LITOŚCI!!! Za Stars and Stripes - w kierunku bazy US Army, w rejonie irackiego Kirkuku wystrzelono 30 pocisków 107 mmm typu katiusza. Mówisz, że pocisk systemu Patriot za pierdylion usd ma służyć do zwalczania pocisków artylerii rakietowej??? Wodzu ... na sławojki ;))) To raczej brak odpowiednika systemu Iron Dome coraz bardziej daje się we znaki bazom US Army w rejonach wrażliwych. Po drugie, skoro Trump wystawił syryjskich Kurdów turkom na talerzu. Amerykanie w rejonach kontrolowanych przez jednostki kurdyjskie - jak ntp w irackim Kirkuku - mogą mieć odrobinę przechlapane. Po trzecie, kiedy to nasi 'wodzowie' wpadną na pomysł, że jednostki położone na granicy z FR powinny dysponować jakimś odpowiednikiem systemu SHORAD/V SHORAD, zdecydowanie bardziej zaawansowanego niż nasza dzielna Pilica vel Jodek.

GB
niedziela, 29 grudnia 2019, 23:42

Była odpowiedz amerykańska. Lotnictwo zaatakowało 3 obiekty w Iraku i 2 w Syrii. Nie mająca analogów rosyjsko-syryjska OPL jak zwykle nie potrafiła odeprzeć ataków...

pytanie...
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 11:13

@GB Rosjanie mieli odpierać atak USA na Irak i Syrię ?? czytasz się czasami ?

GB
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 13:25

Nie mająca analoga rosyjska OPL powinna odeprzeć wszystko i wszędzie łącznie z lądowaniem na placu czerwonym.

pytanie...
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 13:52

@GB .. "odpowiadasz" nie na temat, ale to w twoim przypadku standard, no chyba, że nie rozumiesz pytania..

Davien
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 13:00

Pisał rosyjsko-syryjska, wiec jak widac wg ciebie Syria pozwala na dewastowanie kraju bo jej OPL chowa sie po krzakach?

gliwiczanin
niedziela, 29 grudnia 2019, 12:37

Szkoda że Pis zniszczył program Orka i pozbawił nas okrętów podwodnych z pociskami manewrującymi o zasięgu powyżej 1000 km. Wydaje mi się że najlepszą opcją dla nas byłaby współpraca z Szwedami i zakup A26 oraz Tomahawków od amerykanów. Niestety nadal jedynymi znaczącymi rakietami zdolnymi razić dalekie cele w polskim arsenale są AGM-158A JASSM o zasięgu około 370 km. W odróżnieniu od samolotów okręty podwodne maję jednak tą przewagę, że mogą podchodzić skrycie do miejsca odpalenia pocisków w zasadzie w dowolnym miejscu na świecie. A tak skończył się sen o polskich kłach czyli rakietach odpalanych z morza (niekoniecznie Bałtyku), lądu i powietrza.

Kałboj
niedziela, 29 grudnia 2019, 17:04

Szkoda to jest jak krowa w zboże wejdzie. O wiele taniej jest kupić tomahawki bazowania lądowego.

werte
niedziela, 29 grudnia 2019, 20:31

Jedyne tomahawki dostępne dla Polski w USA to te które sobie kupi w sklepie z pamiątkami w indiańskim rezerwacie. Nikt nam rakiet manewrujących o zasięgu 1000+ nie sprzeda. A sami ich nie zrobimy.

Extern
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 14:56

W sumie to aż tak daleko technicznie od zrobienia jakiegoś lekkiego pocisku manewrującego wcale nie jesteśmy. WBE by już elektronikę i sterowanie ogarnął. Z płatowcami też sobie nieźle radzą. Taki jakiś prostszy odpowiednik JASSMa na prawdę jest już w naszym zasięgu. Brak jak zwykle odważnej decyzji ludzi którym za decydowanie płacimy.

werte
wtorek, 31 grudnia 2019, 07:22

Co do techniki to trudno mi się wypowiadać obiektywnie o możliwościach przemysłu w tej dziedzinie. Co do polityki to odważne decyzje zdaje się nie maja tu nic do rzeczy. Brak nie tylko strategicznych broni w naszym arsenale ale nawet trochę zwiększających potencjał (jak opisywana niedawno broń termobaryczna) to decyzje polityczne podejmowane wysoko ponad głowami ludzi którym płacimy.

BadaczNetu
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 00:35

JASSM-ER jakoś kupiliśmy.

poniedziałek, 30 grudnia 2019, 12:53

A od kiedy to Jassm - er to tomahawki??

werte
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 12:15

Kiedy je otrzymaliśmy?

Zielony
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 11:51

JASSM-ER to są pociski bazowania lądowego?

GB
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 13:28

A jakie to ma znaczenie? Zresztą AGM-158 ER na F-16 mają większy zasięg bo powiększa je zasięg samolotu.

werte
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 15:28

Zasięg teoretycznie będzie większy ale ogranicza je łatwość wykrycia F-16 więc to faktycznie nie ma znaczenia. Poza tym to lotniska będą jednymi z pierwszych celów ataku rakietowego Rosjan. Pociski lądowe na platformach ruchomych to jedyna droga aby mieć większe szanse na kontratak.

GB
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 21:15

Jak widzę nie wiesz że ladowych Tomahawkow to nawet USA nie ma...

werte
wtorek, 31 grudnia 2019, 07:16

Jak widzę to nie zauważyłeś że mówię o pociskach JASSM-ER przenoszonych przez F-16 natomiast o platformie lądowej bez podawania typu i producenta bo i tak żadnej o takim zasięgu nikt nam nie sprzeda.

GB
wtorek, 31 grudnia 2019, 09:51

Jak widać sam nie rozumiesz o czym piszesz Cytuję: "werte niedziela, 29 grudnia 2019, 21:31 Jedyne tomahawki dostępne dla Polski w USA to te które sobie kupi w sklepie z pamiątkami w indiańskim rezerwacie. Nikt nam rakiet manewrujących o zasięgu 1000+ nie sprzeda. A sami ich nie zrobimy." A po drugienAGM-158ER kupiliśmy, są w produkcji. I po trzecie nikt nam nie sprzeda lądowych pocisków manewrujacych o donosnosci 1000 km bo póki co nikt ich (oprócz Rosji która złamała INF) nie produkuje.

werte
środa, 1 stycznia 2020, 14:37

Nikt ich nie produkuje...Słodka ignorancjo, pocisków manewrujących o zasięgu ponad 1000 km z platformy lądowej jest kilka i nie wymienię rosyjskich czy chińskich. Z krajów mniej kontrowersyjnych mamy do wyboru pociski Yung Feng prod Tajwańskiej o zasięgu 2000 km, w tym warianty wielogłowicowe. Ten pocisk ma służyć Tajwanowi również do wynoszenia satelitów na niską orbitę. A jako że nie mamy żadnych problemów z Tajwanem moglibyśmy mieć i broń i nosiciela dla programów kosmicznych. Mało? Proszę bardzo. Hsiung Feng IIE również z Tajwanu, Zasięg w zależności od wersji (I, II, III) od 600, 1500 do 2000 km. W produkcji od 2008 roku. Mało? Proszę bardzo. Pocisk Hyunmoo-3 produkcji Południowej Korei. Warianty 3B i 3C mają zasięg odpowiednio 1000 i 1500 km. USA ustaliło z Koreą że umowa ROK może być modyfikowana i wersja Hyunmoo-4 może mieć jeszcze większy zasięg. Z Koreą mamy stosunki modelowe i kooperację w uzbrojeniu zamierzamy rozszerzać. Zatem nie wymieniając nawet krajów do nas wrogich mamy kilka pocisków które już są w produkcji i kraje są nam przyjazne. Mam nadzieję że rozumiesz o czym piszę. PS. Powtórzę: JASSM-ER to pocisk lotniczy a nie lądowy i tymczasem nadla go nie mamy. Tomahawków i tak nam USA nie sprzeda. Czy Korea i Tajwan nam będą mogły sprzedać taką broń bez zgody USA - wątpię. Czy USA zgodzą się na naszą kooperację z tymi krajami - nie wiem i wątpię skoro chcą nam sprzedawać swoje uzbrojenie. Co do tego że sami jej nie zrobimy - nie mam wątpliwości.

Davien
środa, 1 stycznia 2020, 20:31

Panie Werte, Tajwan nie sprzeda ani jednego Yun Feng bo blokuje to MTCR i to jest ich bron strategiczna,Hsiun Fengluz moze szybciej ale do ataków na cele lądowe ten pocisk kiepsko sie nadaje z racji że to pocisk pokr, nie dysponuje ani GPS, ani TERCOM/TERPROM. HM-3C to zalezne od USA b naprawdopodobniej wykorzystali elementy z Tomahawków. Generalnie jak chcemy sami cos lepszego to musimy sami opracowac a to nierealne.

werte
czwartek, 2 stycznia 2020, 05:59

Panie Davien, nie wiemy czy USA się nie zgodzi oraz czy się uda coś kupić od Tajwanu albo Korei. Wiemy że wbrew temu co głosi GB w komentarzu lądowe pociski manewrujące o donośności 1000 i więcej kilometrów są produkowane i są szanse na ich pozyskanie. Zapewne również na modyfikacje. Czy to się uda nie wiem ale Polska nie powinna rezygnować z tej możliwości.

Davien
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 13:00

A Tomahawki są?? Bo ostatnie Gryphony i linię produkcyjna znszczono tak koło 1987r.

BUBA
niedziela, 29 grudnia 2019, 15:18

Ano OP moga ale nasi wspanieli sojusznicy nam ich nie spredadza. Rosja sie na to nigdy nie zgodzi. A OP bez rakiet na obecnym polu walki na Baltyku na nic. Ale z drugiej strony "NIE" dla zlomu ze szwecji.

Davien
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 00:12

BUBA Rosja to sobie może... Mineły czasy kiedy to oni decydowali co łaskawie mozna sprzedać wasalom z UW.

GB
niedziela, 29 grudnia 2019, 20:33

A co ma Rosja do zgody na sprzedaż broni do Polski? Zakup jakiej to broni Rosja zablokowała?

Stańczyk
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 13:46

Obyście się razem z Davienem nie zdziwili .......

GB
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 21:18

No jakoś AGM-158ER kupiliśmy. Co więcej nawet wystrzeliwując je z terytorium Polski mogą ostrzelać Moskwę...

Veritas
niedziela, 29 grudnia 2019, 08:42

W Państwowym Programie Uzbrojenia Federacji Rosyjskiej na lata 2018-2027 uwzględniono projekty budowy nowych okrętów podwodnych. Jednym z nich będzie wielozadaniowy okręt podwodny z napędem atomowym V generacji proj. 545 Łajka-WMF. Jednostki tego projektu mają mieć wyporność 11 340 t, prędkość 35 w i głębokość zanurzania 600 m. Łajka-WMF będzie miała modułowe wyposażenie i uzbrojenie ze zintegrowanym systemem kierowania walką wykorzystującym sztuczną inteligencję. Przeznaczeniem będzie niszczenia obiektów infrastruktury krytycznej oraz okrętów nawodnych i podwodnych. Uzbrojenie mają stanowić pociski przeciwokrętowe 3M14 Kalibr, 3M55 Oniks i hiperdźwiękowe 3M-22 Cirkon, rakiety przeciwlotnicze Igła, pociski 81RU Otwiet i Chiszcznik oraz minipociski PMR-2. Dodatkowym uzbrojeniem będą torpedy Fizik-1 i USET-80 oraz antytorpedy Łasta i minitorpedy MTPK-1.

7plmb
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 15:59

Da..da..co to nie będzie.Potok bzdur dezinformacyjnych w skrócie.A jak tam Armata ?? A SU-57 ?? I tak dalej.

Ha ha ha
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 12:54

A wiesz ze pierwsze seryjne Armaty miały być w liczbie 100 sztuk wprowadzone w 2017?? "Będą" piszesz?

Łowca trolli
niedziela, 29 grudnia 2019, 16:30

Jest takie mądre polskie przysłowie: "Uderz w stół, a nożyce się odezwą". Jak można byłoby łatwo przewidzieć, to w tym temacie żałośnie zawyją sfrustrowane rusofobki. Wiadomej proweniencji propagandyści nieudolnie używają wyświechtanych sloganów i stosują zgrane chwyty, wywołując co najwyżej szczere politowanie wśród polskich komentatorów... ;-)

Almer
niedziela, 29 grudnia 2019, 15:58

Oraz jeden zil straży pożarnej. Zapomniałeś o podstawowym wyposażeniu floty sawietskawa sajuza.

co robi strach
niedziela, 29 grudnia 2019, 15:40

Popatrz jak wystraszyłeś pastuszkowo. Panika jaka ich ogarnęła po zapoznaniu się w w/w informacją powoduje, ze mylą okręt podwodny z Su-57, T-14 czy zwykłym "kibelkiem".

Wania
niedziela, 29 grudnia 2019, 13:48

Zapomniałeś, że na pokładzie znajdzie się też miejsce na 2 su-57 i 5 czołgów t-14 armata. I to wszystko do 2027 roku. Zobaczymy, czy tylko 10 lat będzie opóźniony ten program czy jednak troszeczkę więcej.

fifi
niedziela, 29 grudnia 2019, 15:43

Znasz powiedzenie widzieć źdźbło w czyims oku,a nie dostrzegać belki we własnym?Przeanalizuj.Choć na ozdrowienczy efekt nie liczę.

rurek
niedziela, 29 grudnia 2019, 12:12

A Państwowy Program Budowy Toalet już ruszył? Czy nadal Rosjanie na prowincji będą biegać za stodołę?

anda
niedziela, 29 grudnia 2019, 15:54

Dwa trole rosyjskie się odezwały - jaka to Rosja słaba a nic nie potrafią a potem w łeb i wielkie zdziwienie. Jest takie powiedzenie jak nie szanujesz przeciwnika, to marz przed rozpoczęciem walki przegrane. A tu się robi wszystko abyśmy nie szanowali przeciwnika.

SamJo19
niedziela, 29 grudnia 2019, 00:11

Polska musi mieć kilka okrętów podwodnych ok.3-5 z pociskami manewrującymi , dla ataku odwetowego w kierunku Kaliningradu , Petersburga i Moskwy !!!! Sami musimy mieć możliwość namierzenia i zniszczenia ruskich rakiet !!!

sdf
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 03:46

Ale Polska nie ma zapędów imperialnych. Tak pisze Davien.

poniedziałek, 30 grudnia 2019, 10:54

Dlatego to też nie potrzebujemy żadnej armii. Wystarczą mam stacjonujące w Polsce wojska USA. Taka rzeczywistość uszczęśliwiła by tego pana

Davien
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 15:21

Lepsze w Polsce wojska USA ichtamnietku niz hordy z twojej Rosji które tu siedziały od napaści na Polske w 1939r przez 50 lat.

Wołodia
sobota, 28 grudnia 2019, 23:20

Najistotniejsze jest to, że mając Jassm-er będziemy już w stanie zaatakować np. elektrownie atomową pod moskwą. Zawsze to jakieś odstraszanie.

Wołodia
sobota, 28 grudnia 2019, 23:17

Najistotniejsze jest to, że Jassm-ER jest już w stanie uderzyć z terytorium Polski w elektrownię jądrową pod Moskwą. Zawsze to jakieś odstraszanie.

Piotrek
niedziela, 29 grudnia 2019, 23:19

Nawet nie zdążylibyśmy się pochwalić, że nasza rakieta trafiła w reaktor!

Hubert
niedziela, 29 grudnia 2019, 20:20

Taaaa... Na pewno boją się. Ale nie tylko oni - bo ja obawiam się, że po takim naszym ataku Pustynia Błędowska rozciagała by się od Bałtyku aż do Tatr. I była by radioaktywna.

Laba
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 11:39

Heritage Foundation taki konserwatywny think tank niedawno debatował o zwiększeniu parasola atomowego nad Polską. "How to Make U.S. Nuclear Weapons and Missile Defense Policy Great Again". Co ciekawe głównie rozmawiali o zagrożeniu Rosyjskim a nie Chińskim odnośnie broni atomowej.

Moshe
sobota, 28 grudnia 2019, 23:04

No i bardzo dobrze ze ruskie stają na nogi a chinole budują 3 lotniskowiec bo już mi się amerykański dobrobyt na kredyt przejadł

Davien
niedziela, 29 grudnia 2019, 14:08

To czego w Polsce szukasz, jedż do te Rosji, droga wolna ale potem z płaczem nie wracaj.

fifi
niedziela, 29 grudnia 2019, 15:46

To ta twoja wersja demokracji dobry czlowieku?Pocieszne.

gość
niedziela, 29 grudnia 2019, 21:17

Masz jeszcze do wyboru...zachód i tyle w temacie

GB
wtorek, 31 grudnia 2019, 09:52

On nie ma żadnego wyboru, tylko ucieczką do Rosji lub innej Korei Północnej mu zostaje.

Fgu
niedziela, 29 grudnia 2019, 12:26

Stają na nogi - dobre

Kos
sobota, 28 grudnia 2019, 22:37

Stawiam tezę, że po ostatnich wypowiedziach Putina, sprawy nagle ulegną dziwnemu przyspieszeniu. W styczniu podpiszemy umowę na F35,, a w lutym lub marcu umowę na dwa używane szwedzkie a17. Dodatkowo, po wizycie Macrona w lutym ( lub w jej trakcie), zacznie się mówić o rakietach SCALP od Francuzów. Nie zdziwiłbym się, że już przy okazji tej wizyty dojdzie do podpisania listu intencyjnego na budowę przez Naval Group w PL 2 fregat typu belharra. Może pójdziemy drogą grecką? Ale my mamy przecież większą swobodę finansową (brak Trojki)!!! Późna wiosna i lato to będzie wysyp naszych ppk i amunicji w tym precyzyjnej. Jesień to będzie zaś czas borsuka. Do siego roku.

fifi
niedziela, 29 grudnia 2019, 15:47

Też się nie mogę doczekać wojny nad Wisłą. Przerwa była za długa.

laboba
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 01:17

My w Polsce zbroimy się pokojowo. Więc jaka wojna? Przecież Rosja napada tylko znacznie słabsze lub zinfiltrowane kraje. Spokojnie.

Davien
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 00:16

A co, znowu chcecie dostac jak w 1920r?

GB
niedziela, 29 grudnia 2019, 23:48

Uważaj bo w XX wieku Państwa Centralne pokoaly Rosję, sama Polska obroniła się przed sowiecką Rosją, a w DWS same Niemcy podeszły pod Moskwę. Później Zimna Wojna doprowadziła do upadku ZSRR. Dziś jest NATO , a i różne państwa azjatyckie mają pretensje do Rosji, która jest znacznie słabsza od ZSRR. Ta wojna to może być za rzeką Moskwą.

Naiwny
sobota, 28 grudnia 2019, 18:47

Niezwykły jak na def24 artykuł. Opisuje fakty i nie próbuje ich jednocześnie ośmieszać. Wnioski pozostawia czytelnikom. A dla USA i NATO nie są one optymistyczne. A tak przy okazji, czy amerykańskie Tomahawki kiedykolwiek zostały bojowo użyte na odległość porównywalną z pierwszym bojowym użyciem Kalibrów z morza Kaspijskiego do celów a Syrii?

fifi
niedziela, 29 grudnia 2019, 15:48

Miejmy nadzieję za to trwała zmiana.

trust
niedziela, 29 grudnia 2019, 10:31

Zgadza się i właśnie taki def24 powinien by, a nienanalizy komandora co to kuoy się nie trzymają.

Davien
sobota, 28 grudnia 2019, 23:50

Naiwny, a po co? USA nie stzrela manewrujacymi w celach propagandowych ale by zniszczyc konkretne cele a co do wniosków o akurat Kalibry nie są niczym nadzwyczanym, t zwykłe poddzwiękowe pociski pokr lub manewrujace, do tego 3m14 sa znacznei gorsze od Tomahawków.

sorge
sobota, 28 grudnia 2019, 23:42

Tak, 20 lat temu.

GB
sobota, 28 grudnia 2019, 23:26

USNawy nie podaje pozycji z której atakują jej SSN i SSGN, ale myślę że atak na pozycję Talibów w Afganistanie był z porównywalnej odległości.

Kapustin
sobota, 28 grudnia 2019, 18:14

22 lat zajęło ruskim skopiowanie tomahawk w wersji podstawowej Dluzsza kopia o podobnym zasięgu .problemy z cep em o niestety startem z zanurzenia

Łowca trolli
niedziela, 29 grudnia 2019, 08:47

Czy w ogóle zastanowiłeś się, jaki sens ma zamieszczanie tego rodzaju inteligentnych inaczej wpisów, o ile oczywiście zasługują na takowe określenie? Pytanie ma charakter retoryczny, jakbyś pomimo wszystko tego nie zrozumiał... ;-)

nie ma się czemu dziwić
niedziela, 29 grudnia 2019, 15:41

To u nich "normalne".

Gulden
sobota, 28 grudnia 2019, 17:56

No dobrze.Można wywnioskować z artykułu,że MW FR daje radę wystrzelić z okrętu podwodnego pocisk/rakietę.Dobrze.Nasuwa się pytanie,czy trafili w to,co mieli trafić.Następne logiczne zapytanie,czy NATO,USA czy ktokolwiek inny w jakiś sposób namierzył, skąd mniej więcej ów pocisk wystrzelono.Bo tych do których strzelali rosjanie w Syrii, o to nie podejrzewam.Coś im spadło na głowę(oby w cel)i tyle.Pozostaje otwartym pytanie,na ILE opłacalne jest wystrzelenie takiego pocisku,kosztującego krocie,w konflikcie asymetrycznym.No,poza przetestowaniem na bojowo swoich możliwości,wiadomo.Tak w sumie dziwne,skoro tak się biorą za wojowanie,czemu nie przetestowali tego na Ukraińcach?Pewnie by nawet te szczątki Kalibrów pozbierali,do siebie.A tak,nie daj Bóg,wróg by pozbierał szczątki(choćby niewybuchu),i kombinował nad technologicznymi zagadnieniami tego cuda.

AntyDavien
niedziela, 29 grudnia 2019, 10:33

O trafieniach w cele zakończ dyskusję bo od pięciu lat Kalibry nie spudłowały.

Pirat
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 17:10

Skąd wiesz że nie spudłowały?

Davien
niedziela, 29 grudnia 2019, 18:41

No usmiałem się jak norka:)) Jka na razie to macie skuteczność może w granicach 50% jak ładnie pokazał oficjalny materał MOFR:)

Equador
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 11:03

Ty i te twoje wymyślane dane, procenty wyssane z palce i powoływanie się na nie istniejące źródła

ale odlot
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 22:56

Ten tytan intelektu myśli, że jak Rosjanie pokazali (ponoć) na filmie trafienie w cel 3 rakiet a podali, że odpalili 5 to pozostałe 2 nie trafiły (w domyśle: spadły po drodze). Nie jest w stanie przyswoić, że można pokazać na filmie i 10 trafień stwierdzając, że odpalono 3 rakiety. To przerasta percepcję "dostępną" w Montanie.

Czaro
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 11:00

Ehhhhh ten alternatywny świat daviena.....

NoNie
sobota, 28 grudnia 2019, 16:54

Tak z ciekawosci - czysto teoretycznie. Ile osob na terytorium PL takie rakietki mialyby razic i dlaczego ktokolwiek na tym forum mialby sie nimi przejmowac? No chyba, ze stacje trafo w okolicy, to faktycznie, bylby problem - dla nich :P

-CB-
sobota, 28 grudnia 2019, 23:48

Przecież takie rakiety nie służą do rażenia siły żywej czy niszczenia miast, ale do punktowych ataków na strategiczne cele. Są tylko wstępem, przed nadejściem głównych sił lądowych. Podobnie, jak np. dalekie "rajdy" lotnicze.

chateaux
sobota, 28 grudnia 2019, 18:22

Pociski manewrujace uderzajace ze wschodu, do tego dochodza pociski manewrujace mogace atakowac na przyklad z zachodniego Baltyku, co w konsekwencji powoduje koniecznosc obrony terytorium Polski z kazdego kierunku, takze z zachodu.

balticPL
sobota, 28 grudnia 2019, 16:34

Najwyższy czas by Polska wreszcie zakupiła kilka niewielkich okrętów podwodnych z rakietami manewrującymi np. A26 a nie ciągłe zapowiedzi i analizy bez pokrycia w działaniach. Do tego obowiązkowo własne satelity wojskowe, małe samoloty AEW i drony wskazujące, naprowadzające na cele, przydatne również w komunikacji by zyskać własną autonomiczną decyzyjność w razie ataku. Wzmocnienie, maskowanie NDR-ów także jest priorytetem a szczególnie ich porządna ochrona przed grupami dywersyjnymi i opl.

dim
niedziela, 29 grudnia 2019, 08:34

Za statystyczny koszt pozyskania i następnie także koszt utrzymania pocisku, bazowanego na op, podejrzewam że mieć można dziesiątki pocisków tej klasy, bazowanych na lądzie i aby tylko dobrze maskowanych i rozśrodkowanych. Kilkanaście - kilkadzieści pocisków ani Polski nie obroni, ani w żaden sposób nie opóźniłoby tempa najzadu. Kilkaset mogłoby już coś tam zdziałać. Kilka tysięcy, to dopiero właściwa ilość (do obrony kraju, do odstraszania). A że wszyscy o tym dawno świetnie wiedzą, więc (nie pojmuję) czemu w ogóle ta sztuczna dyskusja, na sztucznie ważny temat ?

DeLeon
sobota, 28 grudnia 2019, 18:41

Masz rację, ale nasz MON nie chce w ogóle uzbrajac naszej armii w nowoczesny sprzęt, a jeśli sabotażyści w MON nie zdołali zablokować tych zakupów jak Kraby czy Raki, to zablokowali zakup do nich nowoczesnej amunicji. Więc nie będzie ani satelitów, ani rakiet manewrujących, ani samolotów AEW ani podobnych dronów. A NDR ma co najwyżej 40% swoich potencjalnych możliwości bojowych bo MON wybrał najgorsze możliwe radary, nie doplinował aby miały maskowanie, albo własną obronę plot. czy ochronę antydywersyjną. MON kupił tylko "wierzchołek" góry lodowej zapominając, że powinna być jeszcze ta część podwodna. I MON od lat kupuje tylko te wierzchołki, w żadnej, ale to absolutnie żadnej dziedzinie NIE zapewniając odpowiedniego poziomu wyposażenia i wyszkolenia!!

CdM
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 11:49

Nigdy nie tłumacz spiskiem i dywersją tego, co da się z łatwością wyjaśnić zwykłą głupotą i nieudolnością. Spisek to wyjątek, głupota jest powszechna.

ZZZZ
niedziela, 29 grudnia 2019, 08:49

Pamiętajcie, że MON to LUDZIE. Czyli najpierw Antoni Macierewicz. A następnie Mariusz Błaszczak. To ci ludzie podejmują kluczowe decyzje dotyczące zakupów uzbrojenia. A w sprawę zerwania rozmów z Francuzami (kontrakt na Caracale) angażował się nawet Mateusz Morawiecki. Nie ma żadnych tajnych sabotażystów, którzy uprawiają dywersję na szkodę tzw. dobrej zmiany. Nie ma żadnego spisku imperialistów, jak by tłumaczyli problemy poprzednicy z czasów komuny. To co się dzieje w temacie zakupów uzbrojenia to świadoma polityka ludzi, którzy nie mają pojęcia jak przeprowadzać wielkie kontrakty, jak prowadzić negocjacje itd. Sami nie wiedzą a tych, którzy wiedzieli, pozwalniali. Bo byli z poprzedniego nadania. Albo po prostu trzeba było zrobić miejsce dla swoich.

Pestily
niedziela, 29 grudnia 2019, 01:48

A kto by ich ruszył, w gabinetach decyzyjnych? Nasi teczkowi politycy? Prywata, polityczne interesy i wszystkie służby poza naszymi.

BUBA
sobota, 28 grudnia 2019, 16:26

Jezeli nasi zachodni bardzo dobrzy przyjaciele klada nam progi pod nogi w sprawie Rakiet dla op, to dogadac sie z Rosja w sprawie rakiet i tyle. Turcja pokazala ze mozna

Jan
niedziela, 29 grudnia 2019, 22:12

Uzbrojenie od Rosji ?? Przez 45 lat dość mamy tego badziewia -:((((

trallala
niedziela, 29 grudnia 2019, 02:03

Tak panie Buba, ale panie buba jak tam siedzisz w moskwie to włącz sobie TV i posłuchaj jak pan putin napier..ala jakieś "buby" na temat Polski jak to wywołała 2 wojnę światową i inne tego typu.. i my w nagrodę za pieprz..nie kłamstw i za szkalowanie nas przez pana putna mamy od niego kupić rakiety? hahaha

BUBA
niedziela, 29 grudnia 2019, 10:37

Putin to dobry polityk.Chodzi mu przedewszystkim o Rosje.To jest posuniecie dyplomatyczne. I trzeba sie politycznie zachowac. Caly swiat zna przyczyny wybuchu 2 wojny swiatowej i tego nie kwestjonuje.Ale nasi z szabelki i dawaj...... A jezeli ich rakiety lepsze od tomahawkow to dlaczego nie...

Davien
niedziela, 29 grudnia 2019, 18:42

BUBA pociski 3M14 to taki słabszy odpowiednik pierwszych BGM-109A spzred kilkudziesieciu lat niezolne nawet do lotu zgodnie z rzezba terenu:)

xawer
sobota, 28 grudnia 2019, 22:04

Kupić od Rosji rakiety do odstraszania Rosji!? Który inny, sąsiedzki kraj może nam zagrozić militarnie w przewidywalnej przyszłości?

Normalny
sobota, 28 grudnia 2019, 18:49

Z całym szacunkiem ale kompletnie odleciałeś! Po pierwsze np. Francuzi oferują nam komplet z rakietami, więc żadnych kłód nam pod nogi nie rzucają. Niemcy podobnie gotowi są dać nam odpowiednie okręty tyle, że rakiety mieliby nam dać Amerykanie. Szwedzi też żadnych przeszkód nie widzą, ale nie oferują żadnych rakiet. Chyba, że jakieś jeszcze opracują na bazie np. swoich przeciwokrętowych. A pomysł zakupu rakiet od Rosji, jest wprost z kosmosu. Pomysł typowy dla fałszywych Polaków, próbujących znaleźć naiwnych, podatnych na głupie teksty o "braciach Słowianach" i absurdalnej fikcji "pokojowej Rosji, z którą da się i trzeba się dogadać"!! Bo jest to tylko propagandowy wymysł rosyjskiej trollowni z Olgino!

BUBA
niedziela, 29 grudnia 2019, 10:40

Komplet z rakietami....W Australli wyszlo szydlo z worka. Koszty wzrosly 10 krotne

Davien
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 00:18

BUBA padłem ze smiechu:)) Australijskie Barracudy nie maja uzbrojenia z Francji więc jaki komplet?? Odlot panei BUBA jak widze na całego:) Do tego Australia nawet nie zamawiała manewrujacych...

Hanys
niedziela, 29 grudnia 2019, 07:33

Rosją już rządzili gorsi od Putina i zachód sie z Rosją dogadywał. A jak wy "prawdziwi Polacy" chcecie mieć z Rosją wiecznie na pieńku, to proszę bardzo, tylko Rosja ma głowice hipersoniczne i te kalibry, atomowe okręty, itd., a "prawdziwi Polacy" potrafią jedynie odmalować starą i ubogą wersje T-72.

Davien
niedziela, 29 grudnia 2019, 14:12

Taak, a zdecydowali ile już ta głowica hipersoniczna wazy, bo ostatnio nei byli pewni czy 480kg czy 3 tony:) I wiedza jak ma zejść za orbity wokołoziemskiej w końcu czy dalej nic:)

koka boka
sobota, 28 grudnia 2019, 23:45

100 % racji.

BUBA
niedziela, 29 grudnia 2019, 10:29

I wydawac na to miliony.I kupowac eksponaty muzealne od szwedow

GB
niedziela, 29 grudnia 2019, 20:37

One i tak są lepsze od rosyjskich.

absmak
sobota, 28 grudnia 2019, 16:00

u nas kolejne nominacje admiralskie i flota holowników

S
sobota, 28 grudnia 2019, 15:00

Prymitywny złom. Lata znacznie wyżej od starych Tomahawków, przez co jest łatwy do zestrzelenia.

Aa
niedziela, 29 grudnia 2019, 07:32

Wcale nie tym bardziej że my nie mamy odpowiednich rakiet opl o zasiegu powyżej 30 kilometrów A rakiety grom maja zasiegu tylko 5.5 kilometra wieńce jest się czego bać

Hanys
niedziela, 29 grudnia 2019, 07:12

Spokojnie, patriot nie widzi nawet starych radzieckich pociksów w Arabii, a

GB
niedziela, 29 grudnia 2019, 20:41

Przecież sporo rosyjskich Patrioty w AS stracily. Rosyjskie systemy OPL w Syrii prawdopodobnie żadnego zachodniego pocisku manewrujacego nie strącily. Na konferencji rosyjski generał pokazał szczątki zaledwie dwóch rakiet, ale równie dobrze mogli zebrać pozostałości po wybuchu.

Davien
niedziela, 29 grudnia 2019, 14:13

Wow, po pierwsze Patriotów przy rafinerii nei bylo, po drugie pociski to irańskie Kuds-1 a po trzecie jak na S-400 latały pociski z USA to Rosjanie nawet ich wykryc nie potrafili a w hmiejmin sa S-400:)

antyDavien
niedziela, 29 grudnia 2019, 19:29

Baterie Patriot miały w swoim zasięgu rafinerię i nie widziały nawet starych radzieckich pocisków.

Davien
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 00:19

Nie , nie miały. Nie było zadnej wyrzutni Patriot w pobliżu 30km od rafinerii. Ale jak widac w końcu przyznałes że kłamałes o tym że Patrioty przy rafinerii były:)

GB
niedziela, 29 grudnia 2019, 23:50

Sowiecki system OPL miał w zasięgu izraelskiego S-200 ale wolał strącić rosyjskiego Iła-20.

fifi
sobota, 28 grudnia 2019, 18:27

Kolejny złotousty klon daviena.Dramat.Jeszcze raz pytam po co?Zeby zrobić tu sztuczny tłok?

A
niedziela, 29 grudnia 2019, 07:36

Nie tylko zeby pokazać prawdę jak silna jest Rosja A jak słaba Polska bo obecna wladza kłamie A polska armia jest tak silna jak 1939 rok A wiesz jak się skończyło

lejlo
sobota, 28 grudnia 2019, 14:55

polska powinna miec op z manewrujacymi. inaczej maja one slabe znaczenie na baltyku.

Veritas
sobota, 28 grudnia 2019, 13:54

W dniu 25 grudnia 2019 roku pochylnię stoczni SMP w Siewierodwińsku w Obwodzie Archangielskim opuścił atomowy okręt podwodny K-573 Nowosybirsk proj. 08851 (885M) Jasień-M. Jest to druga josyjska jednostka zbudowana w ramach tego projektu. Pierwszy, prototypowy okręt podwodny projektu 885M, to K-561 Kazań . Jednostka opuściła pochylnię 31 marca 2017 roku, a zwodowana została 8 kwietnia 2017 roku.

GB
sobota, 28 grudnia 2019, 23:30

I żeby było jasne Kazań jeszcze nie jest w służbie bo nie może przejść prób. Na dziś wejdzie do służby pod koniec 2020 roku. Zważywszy że jego budowa rozpoczęła się w 2009 roku to coś długo trwa.

znowu rozbawiony wiadomo kim i czym
niedziela, 29 grudnia 2019, 16:35

Z okrętami wojennym jest tak, jak z prawdziwymi mężczyznami. Poznaje się ich nie po tym, jak zaczynają, ale jak kończą. Najważniejsze jest to, żeby wszystko posuwało się w dobrym kierunku... ;-)

Davien
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 00:20

No to kiepsko z tymi okretami w Rosji...

us-down
wtorek, 31 grudnia 2019, 00:09

Najbardziej kiepsko i to pod każdym względem jest wśród żołdaków made in usa...

GB
niedziela, 29 grudnia 2019, 20:42

Oooo... Wiadomo jak nowy wtedy Kursk skończył.

FR
wtorek, 31 grudnia 2019, 00:13

USS Scorpion (SSN-589) zanim zatonął był w służbie US Navy niecałe 8 (słownie - osiem) lat, natomiast USS Thresher (SSN-593) niecałe 2 (słownie - dwa) lata...

Davien
środa, 1 stycznia 2020, 02:52

No i popatrz po tych dwóch wypadkach ani jednego wypadku SSN/SSBN w USA . A w Rosji...

GB
wtorek, 31 grudnia 2019, 09:54

To było z 50 lat temu. Od tego czasu USN nie utraciła żadnego atomowego okrętu podwodnego. Flota ZSRR i Rosji kilka. Nawet w tym roku spalił im się atomowy Loszarik.

FR
wtorek, 31 grudnia 2019, 13:24

Zapomniałeś o atomowym okręcie podwodnym USS Baton Rouge typu Los Angeles, który w 1992 roku podczas tajnej misji w rejonie wyspy Kildin na Północ od Półwyspu Kolskiego, zderzył się z radzieckim okrętem podwodnym Kostroma, projektu 945. Amerykański okręt podwodny po zderzeniu wymagał kapitalnego remontu, a następnie w 1993 roku został przeniesiony do rezerwy i ostatecznie jako pierwsza jednostka swojego typu, został wycofany ze służby w 1995 roku i zezłomowany...

Davien
środa, 1 stycznia 2020, 02:53

Okret panie FR został wycofany z powodu nieopłacalności naprawy( finanse), nie był w ogóle remontowany ale zwycajnie wycofany z uzytku.

GB
wtorek, 31 grudnia 2019, 16:13

Wycofanie okrętu to była świadoma decyzja dowództwa USNavy, któremu po upadku ZSRR nie opłacało się remontować (w tym miał być remont okresowy i wymiana paliwa) okrętu. Rosyjskie nadziewane zaś same tonely.

Ciekawski
sobota, 28 grudnia 2019, 12:52

Jestem pod wrażeniem - modernizacji ,a przedewszystkim sam autor ...dokładnie opisał możliwości samej rakiety " kalibr"...

Fanklub Daviena
sobota, 28 grudnia 2019, 12:10

Ciekawe jak decyzja sprzed 100 lat wpływa na możliwości pocisków, które opracowano 100 lat później! Mianowicie Sowieci przyjęli ten sam kaliber torped co US Navy, ale długość wyrzutni prawie 2 m dłuższą. Efekt jest taki, że amerykańskie torpedy czy Tomahawki nie mają szans dorównać zasięgiem rosyjskim odpowiednikom...

Mój nick
niedziela, 29 grudnia 2019, 15:08

A ja naiwnie myślałem, że zasięg zależy od napędu, a nie bezpośrednio od długości wyrzutni/torpedy/rakiety...

Oczki
sobota, 28 grudnia 2019, 19:00

Pranie mózgu rosyjskiej propagandy jak widać działa tworząc różne "fankluby"! Chociaż wszyscy wiedzą, że Rosja kłamie. A technologicznie co by nie robili, to i tak będą daleko nie tylko za USA, ale wkrótce też za Chinami i juz bardzo niedługo nawet Indiami. Chiny zwodowaly w pełni własny lotniskowiec oraz całkiem nowoczesne wielkie niszczyciele rakietowe, gdy "kartoflanej" Rosji nie udało się wyprodukować nawet turbin do swoich fregat, a ostatnio nawet zapalił się im w porcie ich jedyny lotniskowiec. Rosyjskie odpowiedniki lepsze? Czyli co lepsze? Może lotniskowce, niszczyciele, okręty podwodne, jakiś odpowiednik F22? Tomahawki latają od 30 lat, od ilu Iskandery? Ha, ha ha!! Na pewno mają lepszą propagandę, która najlepiej działa na słabe, podatne umysły różnych "fanklubów"!!

Hanys
niedziela, 29 grudnia 2019, 07:23

"A technologicznie co by nie robili, to i tak będą daleko nie tylko za USA" - wiemy że co by Rosjanie nie zrobili, to wasza propaganda przedstawi to jako złom :) Natomiast co wy byście nie napisali, to Rosja ma swoją bardzo dobrą technikę militarną. Gdyby był to taki złom i gdyby Rosja była taka słaba, to już byście manewry z Ukrainą na Krymie robili, ale USA defekuje tylko "sankcjami" bo tyle może, sankcje które nawet rury nr 2 na Bałtyku nie zatrzymają, bo działają może i na szwajcarską firmę, ale nie Rosję.

GB
niedziela, 29 grudnia 2019, 12:27

Bo to rosyjskie badziewie. Taka prawda, a że boli to cóż.

tak pytam
wtorek, 31 grudnia 2019, 13:26

Brak zdolności samodzielnego myślenia, to przypadkiem nie jest bolesna przypadłość?

Davien
sobota, 28 grudnia 2019, 16:27

No to popatrzmy funku: 3M14 dł 8,9m zasieg 1500km z głowica konwencjonalna, 2500km z jadrowa. BGM-109E Tomahawk: zasięg 1700km z głowicą konwencjonalna, 2400 z jadrową. dł 6,25m. Jak widac to Rosjanie nie moga nawet dorównac Tomahawkom:). A co do torped t dalej nei mozecie w Rosji dogonic starych Mk48 ADCAP pod względem mozliwosci i osiągów:)

Gras
niedziela, 29 grudnia 2019, 00:37

Zacznijmy od tego ze sami Rosjanie gdy zdobyli szczątki rakiet tomahawk mówili ze posłużą one do udoskonalenia ich wyrobu który to nie ma na świecie swych odpowiedników. Pytanie co oni tam chcą ulepszać skoro Kalibr jest najlepszy?

Fanklub Daviena
sobota, 28 grudnia 2019, 22:17

No tak Davienku, a teraz podaj nam skąd znasz taką tajną informację jak zasięg Tomahawka czy Kalibra w nieeksportowej wersji? Z tych samych źródeł co RCS i zasięgi radarów F-22 i Su-57? Wikipedia podaje Ośmieszasz się... :)

Davien
niedziela, 29 grudnia 2019, 14:16

Ano od Rosjan którzy sie chwalili w Syrii, z danych ogólnie dostępnych od 2003r od kiedy Kalibry sa w uzyciu, ale jak rozumiem wtedy ciebie jeszcze na świecie nie było:)

ale odlot
sobota, 28 grudnia 2019, 21:37

Ale choćbyś bełkotał tu bezustannie jedno i to samo faktów nie zmienisz. A i płacz niewiele pomoże-mogę nawet płakać z Tobą bo jest nad czym-upadek wszechpotęgi USA jest zawrotny. Ale i nawet nasz wspólny płacz nic nie zmieni.

Wania
niedziela, 29 grudnia 2019, 14:06

To raczej gospodarka Rosji się kurczy. Kolejne banki upadają, a już 21 mln żyje poniżej minimum socjalnego. Kraj z największymi zasobami naturalnymi na świecie. Nazywany stacją benzynowa i gazu LPG. A ma bezdomne dzieci i 2500 szkół bez toalet.

ale odlot
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 22:58

Ale nie mówimy o Ukrainie. Znowu "niezorientowany"?

Mark24
sobota, 28 grudnia 2019, 18:46

Dokładnie

Sailor
sobota, 28 grudnia 2019, 11:47

Faktycznie system Kalibr jest sporym zagrożeniem ale w takim sensie ogólnym i nie dlatego, że to jakaś super broń tylko dlatego, ,że jest raczej odwrotnie ale jest ich dużo. Przede wszystkim nie wiadomo gdzie to to poleci i gdzie spadnie. Teoretycznie jak nie trafi w cel to głowica nie powinna eksplodować ale mówimy przecież o rosyjskiej technice. Na bliskim wschodzie spadły sobie na pustynię, a niestety na terenie Europy jest duże prawdopodobieństwo, że spadną na gęsto zaludnione tereny.

Skid
sobota, 28 grudnia 2019, 15:52

W czasie wojny wielkiej różnicy to walczącym stronom nie robi az tak wielkiej różnicy. Wszak jak nie trafia pierwsza to poprawia druga.

Hanys
sobota, 28 grudnia 2019, 14:51

To wasza propaganda twierdzi że spadły na pustynię, a w rzeczywistości na waszych terrorystów którzy dzięki m.i. tym kalibrom nie zdołali obalić Asada.

GB
sobota, 28 grudnia 2019, 23:32

Chyba irańska... Bo to Irańczykom spadły na "głowy".

ale czad
sobota, 28 grudnia 2019, 21:39

On to wie ale nie może oficjalnie przyznać. Musi pisać wg. "wytycznych".

Davien
sobota, 28 grudnia 2019, 18:46

Hanys, sami Rosjanie 'pochwalili sie skutecznością" Kalibrów na filmie z rosyjskeigo Drona: na 6 odpalonych doleciały 4 a eksplodowały 3, no 50% skuteczności:)) A o spadaniu na pustynię panei Hanys mówili Iranczycy więc znowu wtopa:)

Hanys
niedziela, 29 grudnia 2019, 07:36

Ci "Rosjanie" od Nawalnego czy którzy ? Bo pierwsze słyszę. Nie przypominam sobie żeby Szojgu czy Gierasimov mówili takie bajki :)

Davien
niedziela, 29 grudnia 2019, 14:19

Oficjalne materiały MO FR w postaci filmu z rosyjskiego wojskowego drona który miał nagrac kolejny propagandowy tryumf Rosjan. A wyszło...

anda
sobota, 28 grudnia 2019, 23:18

Wtopy Davien to ty dajesz, wszystkie rakiety trafiły tam gdzie miały trafić - co akurat potwierdzają dane amerykańskie. A na pewno coś Irańczycy mówili pewno dali wywiad dla BBC i pokazali szczątki rakiet.

Davien
niedziela, 29 grudnia 2019, 14:21

Anda, dawno sie tak nei uśmiałem:)) Ale jak dla ciebie skuteczność 50% to tak miało byc to ... Ale jak widac nawet juz MOFR wg ciebie kłamie, kiepsko z toba panie anda, kiepsko:))

MAZU
sobota, 28 grudnia 2019, 14:14

WOT-mani już przygotowują siatki na motyle do ich przechwycenia. WOT-manów też mamy dużo, więcej już niż ruscy Kalibrów.

Obserwator
sobota, 28 grudnia 2019, 14:02

Faktycznie, to jaki jest sens zamieszczania tego rodzaju wpisów? Jeżeli nie ma się pojęcia na temat rosyjskiej techniki I taktyki wojskowej, to teoretycznie szkoda na to czasu. Jednak jak się ma na celu szerzenie dezinformacji i wywoływanie wojennej histerii, to sprawa przedstawia się zupełnie inaczej. Wpisuje się to w działania z zakresu walki propagandowej, która często poprzedza wszczęcie działań zbrojnych. Niestety duże jest prawdopodobieństwo, że agresywny pakt militarny za wszelką cenę dąży do wszczęcia wojny przeciwko Rosji. W związku z tym coraz bardziej realne staje się faktyczne zagrożenie dla mieszkańców Europy i nie tylko...

Obserwator ruskiej propagandy
sobota, 28 grudnia 2019, 19:11

Faktycznie potwierdza to tylko agresywną postawę Rosji, jej wielkomocarstwowe zapędy, chęć barbarzynskiego panowania nad sąsiadami z użyciem wszelkich bandyckich metod! Ale czy może być normalnym państwo kierowane przez byłego agenta KGB, szkolonego latami w skrytobójczym mordowaniu, w knowaniu, w planowaniu zamachów jak ten na Skripali? Które w dzisiejszych czasach, w Europie, po kolei napada na swoich sąsiadów? Jak złodziej, jak pospolity bandyta?? Bo takie rzeczy to tylko w zakłamanej, zdradzieckiej, trucicielskiej Rosji!!

Fanklub Daviena
niedziela, 29 grudnia 2019, 16:27

"wielkomocarstwowe zapędy"? Na razie to nie Rosja nas okupuje, tylko USA. USA a nie Rosja dyktuje ustawy, listę leków refundowanych, cenzuruje media i nakłada kontrybucję na utrzymanie wojsk okupacyjnych. I nie Rosja wywłaszczyła nas z przemysłu, tylko USA... :)

Davien
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 00:22

Funku, Rosja okupowała Polske przez 50 lat az w końcu wykopalismy ich na dobre. USA nic nie dyktuje, nie cenzuruja prasy itd, to nie Rosja:)

Wania
niedziela, 29 grudnia 2019, 22:25

Kolega chyba nie zna historii Polski. Historię Rosji na pewno tak. To Stalin napadł na Polskę w 1939 r. I Rosja okupowała nas do 1993 roku. Tuż po wojnie rosyjscy żołdacy gwałcili i kradli co popadnie. Z tzw. ziem zachodnich ale też i z innych miast sowieci wywozili całe fabryki na wschód. Żołdacy po powrocie do Rosji w ramach zasług trafiali do łagrów, żeby nie przekazywać w społeczeństwie informacji jak źle jest na zachodzie. Lata okradania spowodowały, że po pozbyciu się czerwonych sołdatów zabiegaliśmy o wstąpienie do NATO i do UE przewidując, że w innym wypadku skończymy jak teraz Ukraina. Patrząc na losy Ukrainy chcemy płacić USA za stacjonowanie ich wojsk u nas. Dlaczego? Bo jak te wojska stacjonowały w RFN to Układ Warszawski siedział cicho. Mało tego Niemcy nadal chcą wojsk USA u siebie i nadal traktują Rosję jako największe swoje zagrożenie. Rozumiesz teraz niuanse i różnice w postrzeganiu znaczenia wojsk USA w Polsce? Jedyny kraj, któremu to nie na rękę to Rosja i płatne wpisy dokonywane przez ciebie i tobie podobnych potomków "wyzwolicieli".

Strażnik Teksasu
sobota, 28 grudnia 2019, 13:36

Przypomnij nam jak to wystrzelili 60 tomahawków z których tylko 23 trafiły w cel wielkości bazy lotniczej i lotniska niszcząc je tak że po 24h znowu działało ! Przypomnij jakie były zniszczenia i jaki był koszt/ efekt ws straty..?!

Davien
sobota, 28 grudnia 2019, 18:48

Wow, to jakim cudem 23 Tomahawki poraziły 44 cele kilka z nich dwukrotnie?? Strazniku Syberii do bazy Szajrat doleciało 58 rakiet z 59-ciu odpalonych i całkowicie zniszczyły cała infrastrukture poza pasem startowym. Więc wylądować sobie ten propagandowy Su-22 mógł ale działać z tej bazy nie.

dim
niedziela, 29 grudnia 2019, 08:47

@Davien raczej postaraj się wyjaśnić (proszę), że skoro 59 Tomahawków uszkodziło, choć nie do końca, raptem jedną rosyjską bazę, co jaki wpływ na zahamowanie rosyjskiego najazdu na Polskę, mogłaby mieć ta zupełnie symboliczna liczba tomahawków, ewentualnie dysponowanych przez polski op ? A ile, za analogiczne pieniądze, można byłoby utrzymywać takich rakiet, ale bazowania lądowego, rozśrodkowanych i zamaskowanych ?

Davien
niedziela, 29 grudnia 2019, 14:27

Dim, te 58 Tomahawków zrównało z ziemia cała infrastrukture w bazie Szajrat. Po drugie niby kiedy pisałem coś o polskich Tomahawkach?? A ladowych będziesz miał dokładnie tyle samo czyli zero

dim
niedziela, 29 grudnia 2019, 20:02

No przejęzyczenie. Chodzi o rakiety tej klasy w ogóle i wtedy o Twoją odpowiedź na postawioną wątpliwość.

Davien
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 00:28

generalnie panei Dim obecnie nie ma na Zachodzie pocisków manewrujacych klasy BGM-109E czy podobnych odpalanych z ziemi. Jedyny taki pocisk to Huynmoo-3C ale jest raczej niedostepny, nawet na wydłuzenie zasięgu ROK musiało uzyskac zgode USA. A pociski manewrujące do OP nie maja słuzyc do atakowania wojsk rosyjskich ale wyjatkowo waznych celów choc i tak to jedynie bron pomocnicza dla OP bo to maks 24 pociski. Siła manewrujacych lezy w masowym uzyciu, USA w tzrech atakach w Syrii nie wystzreliło nigdy mniej niz 47 pocsków naraz.

dim
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 13:52

Proszę jeszcze podać ile pocisków manewrujących wystrzeliły USA na Bagdad, w jednej i drugiej wojnie. A losy wojny i tak zdecydowały się wcale nie tym posunięciem.

Davien
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 15:26

Dim a kiedy pisałem ze manewrujace mają wygrywac wojny?? One jedynie pomagaja to robic A na bagdad i Irak poleciało kilkaset pocisków :288 w pierwszej i 802 w drugiej

antyDavien
niedziela, 29 grudnia 2019, 19:34

a samoloty na drugi dzień wystartowały i dodatkowo ktoś je seerwisował i miał czym zatankować, takie to było równanie z ziemią, raczej twój komentarz sam się równa z ziemią ...

Davien
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 00:24

Nie panie anty, przyleciał jeden Su-22 i propagandowo wyladował na pasie i wystartował. Bardzo ograniczone działania wznowiono po paru dniach i to korzystajac z rosyjskiej części bazy która nie była atakowana.

anda
sobota, 28 grudnia 2019, 23:19

No nie tak dawno pisałeś że ponad 100 a tu teraz 58 a faktycznie wystrzelono dwadzieścia kilka i tyle

Davien
niedziela, 29 grudnia 2019, 14:30

Anda, ty wiesz w ogóle o czym piszesz?? To ci wyjaśnie: na bazę Szajrat odpalono 59 pocisków BGM-109E cz czego doleciało 58 trafiając 44 cele część z nich kilkoma pociskami co całkowicie zniszczyło bazę. natomiast łacznei na syryjskei cele odpalono ponad 140 Tomahawków z któryc Syria i Rosja nei byly w stanie zestzrelić nawet jednego.

www
niedziela, 29 grudnia 2019, 19:36

co Ty pleciesz zostało zestrzelone 78% Tomahawk po klęsce tego ataku Amerykanom już się odechciało takich akcji ...

Davien
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 00:29

Dziecko nie zestzrelono nawet jednego mimo ze doskonale wiedzieli skąd i kiedy nadleca:)) Ale juz tylko jak widac płacz wam pozostał:)

GB
niedziela, 29 grudnia 2019, 23:54

Zaledwie szczątki dwóch pokazano na rosyjskiej konferencji prasowej. Rosjanie mieli łatwo bo mogli je pozbierać na ograniczonym terenie syryjskiej bazy w obiektach które zniszczyły.

Davien
środa, 1 stycznia 2020, 02:56

No mieli z czego zbierac w koncu w bazę trafło 58 sztuk:)

to już total odlot
środa, 1 stycznia 2020, 18:05

To uzgodnijcie z młodszym bratem wersje wydarzeń bo się plączecie w zeznaniach. On pisze, że spadły 2. ty, że 58, ludzie zorientowani w temacie a nie dyletanci, że jeszcze mniej. Ale generalnie cała ta akcja była kompromitacją USA i upadkiem "dyplomacji Tomahawków". Lotnisko zaatakowane przez dwa "burki" które całkowicie wypstrykały się z rakiet i musiały być wycofane na tygodnie do baz w celu odtworzenia gotowości bojowej zaczęło działań kilka godzin po ataku. Przecież z tego śmieją się nawet Aborygeni w Australii.

Davien
czwartek, 2 stycznia 2020, 01:58

Dziecko najpierw się naucz polskiego bo translator jak widac masz kiepski:) Lotnisko zaczęło działć w bardzo ograniczonym zakresie i to tylko dzieki pomocy z cześci rosyjskiej bazy kilka dni po ataku wiec znowy się kompromitujesz. A Aborygenii w Australii to śmieja się z bezsilnosci rosyjskich systemów OPL które dokładnie wiedząc skad i kiedy nadleca BGM-109 nie były w stanie zestzrelic nawet jednego, co powtórzyło się w 2018r i ostatnio w końcu listopada:)

adams
sobota, 28 grudnia 2019, 11:44

A gdzie są nasze okręty podwodne z rakietami manewrującymi tak szumnie zapowiadanymi przez Macierewicza????

Drt
sobota, 28 grudnia 2019, 22:11

Ale Polska nie ma zapędów imperialnych. Tak pisze Davien.

rtv
sobota, 28 grudnia 2019, 16:03

cumują obok zakupionych przez SLD i PO!

red
sobota, 28 grudnia 2019, 11:38

Spokojnie, nasz WOT to ogarnie jakby co.

Gghhhhhh
sobota, 28 grudnia 2019, 22:54

Niema się co śmiać, wbrew pozorom wot+piorun może to częściowo ogarnąć.

sobota, 28 grudnia 2019, 16:15

Masz jakiś problem do WOT to zapraszamy

Mark24
sobota, 28 grudnia 2019, 18:48

Samego - żeby pluton mógł ogarnąć jednego adwersarza...;-)

ksk
sobota, 28 grudnia 2019, 11:27

Nam by się przydały okręty z takimi długimi ramionami

peel
sobota, 28 grudnia 2019, 14:00

Same okręty z rakietami nie wystarczą - potrzebny jest jeszcze zwiad satelitarny i efektywne dowodzenie. To kosztuje fortunę i jest raczej poza naszym zasięgiem. Poza tym żeby uzyskać jakiś odstraszający efekt (poza propagandowym) potrzebna jest duża ilość takich pocisków, albo - głowice atomowe. A to są rzeczy jeszcze bardziej poza naszym zasięgiem.

Hektor
niedziela, 29 grudnia 2019, 18:36

Jak się nie ma zwiadu satelitarnego, to trzeba mieć zwiad osobowy. I co najśmieszniejsze WP miało zwiad dalekiego zasięgu czyli słynne Kompanie Specjalne. A nawet więcej. Te jednostki mogły narobić na zapleczu wroga równie wielkich szkód jak te okręty podwodne z pociskami manewrującymi, których jeszcze nie mamy (choć rzecz jasna po wykonaniu akcji dywersyjnej żołnierze tych jednostek mieli szanse przeżycia niewiele większe niż japońscy kamikaze). Niestety w dniu 8 listopada 1993 roku ówczesny szef Sztabu Generalnego WP generał Tadeusz Wilecki rozwiązał te jednostki (podobno zrobiono to pod naciskiem "naszego najlepszego sojusznika zza wielkiej wody" czyli USA).

Marek1
sobota, 28 grudnia 2019, 23:31

Hmm, Chiny właśnie wyniosły na orbitę geostacjonarną ETIOPSKIEGO satelitę do multispektralnego obrazowania powierzchni Ziemi. Oficjalny udział finansowy Etiopii w projekcie, to 31 mln USD. Faktycznie KOSMICZNE i nieosiągalne dla nas pieniądze ...

conjurer
niedziela, 29 grudnia 2019, 11:50

jest jak mówisz, tylko że chyba zapomniałeś dodać, że w sumie jest to chiński satelita, zapłacony przez Etiopczyków

w
sobota, 28 grudnia 2019, 11:16

a nasz MON tylko analizy....

A
sobota, 28 grudnia 2019, 13:32

No nie tylko. MON dobry jest też w animacjach komputerowych albo graficznych prezentacjach nowatorskiej rzekomo broni

Marek1
sobota, 28 grudnia 2019, 23:32

Nie doceniacie ciężkiej pracy ekipy MB&Co w dziedzinie PR !!

Tweets Defence24