Finowie strzelają szwedzkimi torpedami na Bałtyku

21 sierpnia 2020, 09:40
lightweighttorpedo-gif
Fot. Saab
Reklama

Fińska marynarka wojenna przeprowadziła pierwsze testy szwedzkiej, lekkiej torpedy TP45, wystrzelonej z pokładu małych okrętów rakietowych typu Hamina. Finowie udowodnili w ten sposób, że nawet niewielkie jednostki pływające są w stanie skutecznie atakować okręty podwodne.

Próby zorganizowane przez fińską marynarkę wojenną 19 sierpnia 2020 roku na Morzu Archipelagowym były przeprowadzone z wykorzystaniem lekkiej torpedy zwalczania okrętów podwodnych (ZOP) typu TP45, wypożyczonej od szwedzkiej Agencji ds. zamówień obronnych FMV (Försvarets Materialverk). Do zadania wyznaczono mały okręt rakietowy „Torni” (typu Hamina) o wyporności 270 ton.

Całej operacji nadano duży rozgłos z dwóch powodów. Po pierwsze, był to pierwszy przypadek odpalenia torpedy z okrętów rakietowych typu Hamina - z założenia przeznaczonych przede wszystkim do atakowania celów nawodnych. Po drugie, i ważniejsze, było to pierwsze od kilku dekad użycie uzbrojenia torpedowego przez fińską marynarkę wojenną. Finowie przez wiele lat nie mieli bowiem na swoim uzbrojeniu torped do zwalczania okrętów podwodnych, co znacznie ograniczało ich możliwości w konfrontacji np. z rosyjską marynarką wojenną.

„Celem strzelania było sprawdzenie zdolności systemu torpedowego TP45 jako elementu programu modernizacji szybkich jednostek typu Hamina. Testowane uzbrojenie znacznie zwiększy zdolność marynarki wojennej do zwalczania okrętów podwodnych i będzie odczuwalne wraz z wprowadzeniem nowych torped TP47 za kilka lat. Zdolność walczenia pod wodą jest istotną częścią współczesnych operacji morskich, a po zakończeniu projekt ten umożliwi marynarce wojennej atakowanie celów powietrznych, nawodnych i podwodnych.”

Kontradmirał Jori Harju – dowódca fińskiej marynarki wojennej

Z punktu widzenia formalnego, do czasu wprowadzenia szwedzkich torped, fińska marynarka wojenna w ogóle nie miała możliwości skutecznego zwalczania okrętów podwodnych. Z powodu ograniczeń wprowadzonych Traktatem Paryskim z 1947 roku (zabraniającym Finlandii m.in. posiadania okrętów podwodnych) na fińskich jednostkach pływających (nie licząc ex radzieckich korwet typu Riga) stosowano jedynie wyrzutnie lekkich bomb głębinowych Elma ASW-600 szwedzkiej firmy Saab. By znieść te ograniczenia Finowie złożyli zamówienie w Szwecji na partię lekkich torped ZOP TP47 wraz z potrzebnym do ich wykorzystania systemami pokładowymi, dla czterech małych okrętów rakietowych typu Hamina i później dla planowanych do wprowadzenia w ramach programu „Squadron 2020” czterech korwet typu Pohjanmaa.

Wybór był nieprzypadkowy, ponieważ TP47 to lekka torpeda przeznaczona specjalnie do operacji przeciw okrętom podwodnym na płytkich wodach przybrzeżnych, a więc takich jakie otaczają Finlandię. Dodatkowo jest to uzbrojenie, które może być wykorzystane na pełnym morzu do atakowania jednostek nawodnych. Jedynym problemem jest to, że cały system TP47 będzie w pełni gotowy operacyjnie dopiero około 2023 roku.

To właśnie dlatego szwedzka agencja FMV wypożyczyła Finom „starszą” wersję tego uzbrojenia – torpedę TP45, aby z jej pomocą można było w ogóle sprawdzić słuszność całej koncepcji przystosowania do zadań ZOP małych okrętów rakietowych. Dodatkowo Szwedzi zgodzili się na przekazanie fińskiej marynarce wojennej bojowych torped TP45, do czasu aż nie zostaną wprowadzone docelowe torpedy TP47.

Dokładnie ten sam sposób działania wybrano w polskiej Marynarce Wojennej podczas modernizacji okrętów rakietowych typu Orkan. Do czasu wprowadzenia zakupionych przez Polskę docelowych rakiet RBS-15 Mk III, Szwedzi przekazali na polskie okręty rakietowe partię rakiet RBS-15 Mk II. Przyśpieszyło to pozyskanie zdolności przeciwokrętowych przez Orkany oraz pomogło w procesie szkolenia załóg i obsług technicznych.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 27
Reklama
chateaux
piątek, 21 sierpnia 2020, 21:35

Czy szwedzkie torpedy wciąż bazują na HTP? Na high-test peroxide - najniebezpieczniejszym paliwie na świecie, które doprowadziło do katastrof brytyjskiego HMS Sidon (P259) w 1955 roku i Kurska w roku 2000? Po eksplozji brytyjskiej Mark 12 Fancy wszystkie kraje NATO zaprzestały stosowania torped z tym paliwem, licencje od Brytyjczyków kupili jednak Szwedzi, którzy opracowali w ten sposób swoją torpedę Tp61 i wszystkie pochodne tej torpedy, których uzywa m.in. polska Marynarka Wojenna na swoich Kobenach. No i oczywiście Rosjanie, w swoich torpedach 65-76, z których jedna posłała Kursk i jego załogę na łono Abrahama.

Adr
sobota, 22 sierpnia 2020, 13:56

Po eksplozji wszystkie Kraje NATO przestały używać a za chwilę piszesz o Kobennach.... To przypadkiem Norwegia nie była w NATO gduuzywala OP z tymi torpedami?

chateaux
sobota, 22 sierpnia 2020, 18:42

Polskie torpedy Tp61 zostały rzeczywiście odziedziczone po Norwegach. Ale to tyle. To paliwo wymaga szczególnej staranności w obsludze i konserwacji, aby nie doszło do tego samego co stało sie na Kursku. Po brytyjskiej katastrofie zwiazanej z HTP, kraje NATO przerzuciły się na napęd elektryczny oraz na paliwo Otto II, które jest niezwykle energetyczne, a przy tym bardzo stabilne i bezpieczne. Szwedzi i Norwedzy, to te wyjątki nie tylko w NATO ale i na zachodzie. Fakt że od brytyjskiej katastrofy nie było na zachodzie żadnego wypadku związanego z HTP, co zapewne jest po czesci rezultatem ulepszenia silnika przez Szwedów, po część i zaś zasługa kultury technicznej użytkowników.

Davien
sobota, 22 sierpnia 2020, 18:22

Uzywali ich tylko na Kobbenach, na 210-kach są DM2A3

Davien
sobota, 22 sierpnia 2020, 10:58

Tp45/47 są napedzane silnikami elektrycznymi, Tp62 dalej kerozyna i HTP.

Anatol
piątek, 21 sierpnia 2020, 19:52

Traktat paryski wciąż obowiązuje? Chyba juz tylko Finlandia go przestrzega...

SOWA
sobota, 22 sierpnia 2020, 10:17

Finlandia jest jedynym państwem które wywiązało się w 100% z postanowień traktatu.

sobota, 22 sierpnia 2020, 16:23

to dobrze, bo to jej dotyczył

Davien
sobota, 22 sierpnia 2020, 18:24

Dotyczył wszystkich sojuszników III Rzeszy.

Bolko z Gliwic
piątek, 21 sierpnia 2020, 18:15

Przypominam ze RBS Y W MAGAZYNIE Bo szkoda!!!!!!!

Perla Lubelska
piątek, 21 sierpnia 2020, 18:13

Proponuję wszystkie lubliny UZBROIĆ W TORPEDY i zablokować Polskie porty

SOWA
sobota, 22 sierpnia 2020, 10:14

Dodatkowo załadować wyrzutnię Patriotów oraz NSM. Mamy wtedy polski krążownik rakietowy a jak jednostka będzie niestabilna do balasty zalejemy betonem. A jak silniki nie dadzą rady to zatankujemy okręt do połowy. W tym akurat MW ma doświadczenie.

F1245
piątek, 21 sierpnia 2020, 13:31

Słuszność koncepcji sprawdzona, torpeda TP 47 warta zainteresowania z myślą o naszej Marynarce Wojennej.

michalspajder
piątek, 21 sierpnia 2020, 20:26

Oni nam tego nie moga sprzedac, bo nie mamy jej z czego odpalac. Ale my mozemy cos sprzedac im. Calkiem sporo okretow-celi.

Aha
piątek, 21 sierpnia 2020, 17:25

Nie wiem czy to sluszna koncepcja i czy moze nie podarzac "niemiecka droga", ktora uwaza torpedy wystrzeliwane/wyrzucane z pokladu okretow nawodnych za anarchizm i totalny bezsens. Najnowsze fregaty, zarowno F125 jak i F126(MKS180) nie maja wyrzutni torped a za ochrone przeciw OP i atakowanie OP odpowiadaja helikoptery ZOP, wyposazone oczywiscie w torpedy. Niemiecka marynarka doszla do wniosku, ze jezeli OP jest tak blisko twojego okretu, ze mozesz go zaatakowac torpeda z pokladu to... juz dawno jestes trafiony przez ten OP i zatopiony! Dlatego F126(zastapi F123 w roli ASW) i ekspedycyjna F125 uzywaja do tych celow wylacznie helikopterow ZOP, ktore dzialaja z wiadomych wzgledow daleko od jednostki macierzystej.

F1245
piątek, 21 sierpnia 2020, 21:56

Do "Aha". Piszesz o niemieckiej doktrynie ZOP w odniesieniu do fregat, w artykule jest mowa małym okręcie rakietowym o wyporności 270 ton i o takiej koncepcji oraz użyciu tego typu torped (ponieważ trzeba pamiętać że mamy torpedy MU90) myślę że są warte zainteresowania. Oczywiście ilość małych okrętów rakietowych trzeba dostosować do potrzeb i planów prowadzenia działań przez naszą Marynarkę Wojenną. Z drugiej strony może warto wrócić do koncepcji pozyskania siedmiu korwet rakietowych typu Gawron i byłaby to "niemiecka droga" i tu należy wziąć pod uwagę koszty pozyskania małych okrętów rakietowych a korwet rakietowych. Gdyby tak dodać jeszcze taki pomysł, żeby tego typu torpedy o których mowa w artykule były przenoszone przez drony latające, nawodne lub podwodne. Byłyby nośnikiem, który uwolniłby torpedę w kierunku celu zwiększając promień działania okrętu. I są jeszcze nasze zobowiązania sojusznicze, które wymuszają posiadanie przez nas okrętów zdolnych operować nie tylko na naszym morzu. Napisałem o kupnie okrętów, ponieważ przy naszym stanie Marynarki Wojennej i doktryny i okręty trzeba praktycznie budować od nowa a ilu znawców tematu tyle koncepcji. Myślę że należy wyznaczyć kierunek rozwoju i konsekwentnie go realizować.

Davien
piątek, 21 sierpnia 2020, 20:25

F-125 nie posiada nawet sonaru do wykrywania OP więc po kiego jej torpedy ZOP. A samo polowanie smigłowcem na OP.....

Aha
sobota, 22 sierpnia 2020, 00:14

Dlatego wlasnie F125(podobnie jak F126 i po niej F127) dostanie helikoptery NFH90 Sea Tiger, ktore maja sonar, radar, MAD, torpedy itd. Fregaty dostana tez rozne systemy nad ktorymi pracuje Atlas Elektronik(mozna na ich stronie i na stronie BW poczytac i poogladac), a ktore przejmuja miedzy innymi ochrone/obrone przeciw OP a i same okrety maja np. system ECM. Davien, taki przyklad: Masz okret z sonarem, wyrzutnia torped MU90 i przeciwko sobie np. U212a z DM2A4 Seehecht. Ty masz lightweight torpedo czyli lekka torpede o zasiegu 10-20 km, w zaleznosci z jaka predkoscia atakuje(od 29 do 50 wezlow) a wrogi OP(nasz przyklad U212A ma ciezka torpede, ktora ma zasieg 50km przy predkosci 50 wezlow. Jakie sa Twoje szanse? Iluzoryczne, chyba, ze masz helikopter/-y ZOP na pokladzie i one pilnuja odpowiedniej strefy wokol twojego okretu. Jeszcze lepiej, masz SeaSpider, ktory cie uchroni przed wroga torpeda, wrogi OP tym atakiem zdradzi swoje polozenie a twoj/twoje helikoptery ZOP posla go na dno.

Davien
niedziela, 23 sierpnia 2020, 13:48

I nic F-125 nawet z 20-oma NH-90 nie zrobi bo zwyczajnie nie wie że jest tam gdzieś OP A dowie sie na sekundy przed uderzeniem torpedy w kadłub.

Hubert
sobota, 22 sierpnia 2020, 21:25

A jak pogoda nie pozwoli na start i użycie śmigłowca? To wtedy załoga fregaty za parę miliardów odmawia zdrowaśki bo nic więcej nie może zrobić?

Davien
niedziela, 23 sierpnia 2020, 13:47

Fregata nawet przy idealnej pogodzie nic nie zrobi jak nie ma sonaru ZOP a F-125 nie ma.

Aha
piątek, 21 sierpnia 2020, 23:35

Davien, tez specjalista od marynarki i "polowania" na OP? MKS 180(F126), chociaz okret Asw, bedzie posiadal tylko (tak na prawde jedyny przydatny sonar) TAS(aktywny/pasywny) poniewaz ten ma olbrzymi zasieg i brak zaklocen, w przciwienstwie do np. sonaru dziobowego, ktory nie nadaje sie do "dalekiej" detekcji. Jak TAS cos namierzy to helikoptery leca i przygladaja sie "sprawie" z bliska. F125 jest fregata ekspedycyjna(tez, jak wielu, uwazam, ze powinna miec ESSM2 i TAS, ale jest jak jest i ma sonar, ale do wykrywania nurkow, malych objektow, dywersji itp. A co do polowania(czy raczej w tym przypadku przeszukiwania i jak trzeba reagowania/atakowania) na OP helikopterami, to jest to najefektowniejsza metoda jaka istnieje i dziwi mnie Twoje zdziwienie. Helikopter ma sonar, MAD, boje sonarowe, torpedy itd. Przede wszystkim, moze operowac i przeszukiwac morze daleko od okretu macierzystego i trzymac niebezpieczenstwo na dystans. Jeszcze raz too powtorze: Jezeli wrogi OP ze zlymi intencjami znalazlby sie w promieniu mozliwosci zaatakowania go torpedami z wyrzutni pokladowych to byloby po ptakach i okret stracony! Wiekszosc okretow ma instalowane wyrzutnie torped jako ostatnia deske ratunku, taki iluzoryczny "anty-OP-CIWS" lub najzwyczajniej "Bo tak bylo od zawsze". Czasy sie jednak zmieniaja, dochodza autonomiczne pojazdy podwodne i powietrzne(ktore beda wprowadzone na niemieckich fregatach) i one przejmuja zadania, ktore wczesniej pelnily inne/stacjonarne systemy na okretach. Takie cos jak antytorpedy SeaSpider od Atlasa przechodza juz proby morskie i tez powedruja na fregaty. Nie ja to wszystko wymyslilem i nie mnie krytykuj jak cos ci nie pasuje i sie z czyms nie zgadzasz.

Davien
sobota, 22 sierpnia 2020, 18:29

Po pierwsze nikogo nie krytykuję po drugie polowanie smigłowcem na niewykryty OP to szukanie igły w stogu siana bo taka F-125 nie wie nawet ze ten OP tam jest. O F-126 nic nie pisałem wiec nie wiem skad ci się to wzieło:). Powtórze jeszcze raz: sam smigłowiec nie znajdzie ci OP w promieniu 30km od okretu chyba że przypadkiem zrzuci mu sonar zanurzany albo boję na głowe. Do tego włąsnei fregaty itd maja sonary by okreslic gdzie w przyblizeniu jest ten OP. A 30km to dla dowolnych torped zasięg ataku:)

BUBA
piątek, 21 sierpnia 2020, 17:18

A z czego mialy by byc odpalane

Konik morski
piątek, 21 sierpnia 2020, 19:14

Orp błyskawica stoi wolna i w gotowości bojowej

chateaux
piątek, 21 sierpnia 2020, 16:02

MW ma MU90

PRACA DLA POLAKÓW STOP EKSPORTOWI ZATRUDNIENIA
piątek, 21 sierpnia 2020, 12:15

tego typu torpeda mogła by wchodzic w sklad uzbrojenia Ślązaka gdyby jeszcze dołożyć woda woda NSM oraz przeciwlotnicze CAMM i zamówić kilka jeszcze Ślązaków w rodzimych stoczniach doświadczenia juz mamy z budowy tego typu okrętu teraz tylko powielać

Tweets Defence24