PGZ i Lockheed Martin z umowami offsetowymi na I fazę Wisły

26 marca 2019, 16:24
PGZ Pitman Błaszczak offset Wisła Zielonka
Od lewej: Radosław Domagalski-Łabędzki i Michał Kuczmierowski z zarządu PGZ, prezes PGZ Witold Słowik, wiceprezes programu PAC-3 w Lockheed Martin Missiles and Fire Control Jay Pitman, szef MON Mariusz Błaszczak, wiceprezes PGZ Sebastian Chwałek i prezes WZE w Zielonce Przemysław Kowalczuk. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

Spółki Polskiej Grupy Zbrojeniowej i amerykański koncern Lockheed Martin podpisały we wtorek umowy wykonawcze dotyczące zobowiązań offsetowych w ramach I fazy programu Wisła. Ich wartość to prawie 725 mln zł. Na mocy kontraktów w Polsce będą wytwarzane elementy pocisku PAC-3 MSE oraz wyrzutni, a także powstanie laboratorium do badań nad rakietami. – To jest olbrzymia szansa na rozwój dla polskiego przemysłu zbrojeniowego – powiedział przy tej okazji szef MON Mariusz Błaszczak.

Umowy zostały podpisane w Wojskowych Zakładach Elektronicznych w podwarszawskiej Zielonce. Są one jedną z pięciu spółek PGZ, do których trafi offset z Lockheeda Martina za pierwszą fazę Wisły. Pozostałe podmioty to: centrala PGZ, Wojskowe Zakłady Uzbrojenia w Grudziądzu, Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 1 w Łodzi i Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 w Bydgoszczy. Wszystkie one wchodzą w skład konsorcjum PGZ-Wisła.

Umowy – jak zapowiadało MON – obejmują 15 zobowiązań offsetowych. Dotyczą one przede wszystkim pozyskania zdolności do produkcji wybranych elementów pocisków PAC-3 MSE, produkcji i serwisowania elementów ich wyrzutni oraz podniesienia poziomu obsługi floty powietrznej sił zbrojnych. PGZ utworzy również laboratorium do badań symulacyjnych pocisków rakietowych.

Jak poinformowało MON, łączna wartość umów to 724 mln 764 tys. zł.

To, że państwowa PGZ jest głównym offsetobiorcą w pierwszej fazie Wisły, wynika z decyzji szefa MON Mariusza Błaszczaka. We wtorek w Zielonce podkreślił on, że ten fakt jest niezwykle istotny.

W Polsce będą produkowane elementy rakiet PAC-3 MSE. Będą produkowane i serwisowane wyrzutnie pocisków systemu Patriot. No i bardzo dobra decyzja o tym, aby stworzyć w Polsce laboratorium do badań nad pociskami rakietowymi. To jest olbrzymia szansa na rozwój dla polskiego przemysłu zbrojeniowego.

szef MON Mariusz Błaszczak

Błaszczak, który pochodzi z podwarszawskiego Legionowa i od lat jest posłem z okręgu obejmującego miejscowości wokół stolicy, zaznaczył, że bardzo się cieszy z tego, że produkcja elementów systemu Patriot będzie się odbywała w pobliskiej Zielonce. Ponadto, dziękował i gratulował osobom zaangażowanym w negocjacje offsetowe, szczególne podziękowania usłyszał Jay Pitman, który w imieniu koncernu Lockheed Martin podpisał umowy z polskimi spółkami.

Wiceprezes programu PAC-3 w Lockheed Martin Missiles and Fire Control Jay Pitman podpisuje umowę offsetową z PGZ S.A. W drugim rzędzie stoją od lewej: wiceprezes PGZ Sebastian Chwałek, szef MON Mariusz Błaszczak i prezes PGZ Witold Słowik. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl
Wiceprezes programu PAC-3 w Lockheed Martin Missiles and Fire Control Jay Pitman podpisuje umowę offsetową z PGZ S.A. W drugim rzędzie stoją od lewej: wiceprezes PGZ Sebastian Chwałek, szef MON Mariusz Błaszczak i prezes PGZ Witold Słowik. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

Wisła to kryptonim programu obrony powietrznej, w tym przeciwrakietowej, średniego zasięgu. W jego ramach MON pozyskuje amerykańskie zestawy Patriot, produkt firmy Raytheon, z systemem zarządzania obroną powietrzną IBCS autorstwa Northrop Grumman oraz pociskami PAC-3 MSE, które z kolei wytwarza Lockheed Martin.

Umowy wykonawcze dotyczące kwestii offsetowych wynikających z I fazy programu Wisła przewidują następujące działania w poszczególnych spółkach Polskiej Grupy Zbrojeniowej:

  • PGZ S.A. – utworzenie laboratorium do badań symulacyjnych pocisków rakietowych, które ma pozwolić na prowadzenie symulacji i testów;
  • WZE – produkcja i serwis – jak to określono we wtorek – "krytycznych" elementów pocisku PAC-3 MSE, który jest jedną z rakiet używanych przez system Patriot;
  • WZU – ustanowienie zdolności produkcyjnych elementów wyrzutni M903, z której można odpalać pociski PAC-3 MSE, a także (niezakupione przez Polskę) PAC-3 CRI i PAC-2 GEM-T;
  • WZL nr 1 – ustanowienie zdolności produkcyjnych elementów wyrzutni pocisków PAC-3 MSE w oddziale spółki w Dęblinie (dawne WZL nr 3);
  • WZL nr 2 – zdolności do obsługi i serwisu statków powietrznych.

Prezes PGZ Witold Słowik powiedział, że dzięki umowom offsetowym i transferowi technologii jego grupa kapitałowa zyska "olbrzymią ilość nowych kompetencji". – Dzisiejsze umowy doprowadzą do tego, że PGZ stanie się w pełni nowoczesnym partnerem, mogącym uczestniczyć w globalnym szeregu dostaw. Stanie się firmą zdolną technologicznie do realizacji nowych wyzwań na potrzeby polskiej armii – przekonywał Słowik.

Zwrócił uwagę, że w Polsce produkowana będzie znacząca część elementów pocisku PAC-3 MSE, czyli najbardziej zaawansowanego i najdroższego oręża, jakim dysponuje system Patriot; ubiegłoroczny kontrakt przewidywał zakup 208 takich rakiet. Prezes PGZ podkreślił też, że nowoczesne laboratorium rakietowe pozwoli w przyszłości skonstruować nowe pociski także na potrzeby programu Narew, czyli obrony powietrznej krótkiego zasięgu. PGZ – jak przypomniał Słowik – wiąże z tym programem wielkie nadzieje dotyczące rozwoju.

Prezes PGZ Witold Słowik. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl
Prezes PGZ Witold Słowik. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

W rozmowie z Defence24.pl Słowik uzupełnił te informacje, mówiąc, że w Polsce będzie produkowana kompletna sekcja napędowa pocisku PAC-3 MSE (co raczej należy rozumieć jako kompletny element wchodzący w skład zespołu napędowego niż cały napęd – przyp. red.). Dodał też, umowy precyzują, że offset zostanie zrealizowany do 2022 r., co obejmuje też wspomniane uruchomienie laboratorium rakietowego. – Nie ma ostatecznej decyzji lokalizacyjnej, natomiast skłaniamy się do tego, żeby ono powstało w Zielonce – powiedział prezes PGZ.

Wiceprezes programu PAC-3 w Lockheed Martin Missiles and Fire Control Jay Pitman wyraził przekonanie, że projekty offsetowe przyniosą znaczące zyski polskiemu przemysłowi. – Sprawdzona technologia PAC-3, która jest częścią systemu Wisła, przyniesie Polsce elementy konieczne do ochrony przed istniejącymi i pojawiającymi się zagrożeniami. Jesteśmy dumni, że możemy przenieść część z tych zdolności do Polski – powiedział Amerykanin.

Umowa zakupu na pierwszą fazę Wisły została podpisana w marcu 2018 r. Jej maksymalna wartość to 4,75 mld dolarów, czyli ok. 18 mld zł według obecnego kursu (w momencie podpisania umowy było to ok. 16,1 mld zł). Umowa obejmuje pozyskanie dwóch baterii Patriotów, w drugiej fazie MON zamierzało pozyskać sześć baterii. Negocjacje wciąż trwają. Jednym z wielu powodów, dla których MON nie chce jeszcze zakończyć rozmów o drugiej fazie Wisły jest fakt, że nie został jeszcze zamknięty temat offsetu za pierwszą fazę.

W marcu 2018 r., kilka dni przed zawarciem kontraktu na zakup Patriotów zostały podpisane dwie umowy offsetowe między polskim MON a koncernami Raytheon i Lockheed Martin. Kontrakty zawierają w sumie 46 zobowiązań offsetowych na 10 lat. Wyceniono je na prawie miliard złotych. Umowy, które we wtorek spółki PGZ podpisały z Lockheedem Martinem, są krokiem na drodze ku wykonaniu tych zobowiązań.

Ubiegłoroczna umowa między MON a Lockheedem Martinem zawierała 15 zobowiązań offsetowych. Resort informował wówczas, że pozyskane zdolności pozwolą na produkcję i serwisowanie elementów wyrzutni przeznaczonych dla pocisków PAC-3 MSE, produkcję wybranych elementów pocisków PAC-3 MSE, budowę laboratorium dla badań pocisków rakietowych, a także zdolności związanych z utrzymaniem samolotów F-16. Wartość umowy offsetowej wynosiła niecałe 724,8 mln zł.

Szef MON Mariusz Błaszczak. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl
Szef MON Mariusz Błaszczak. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

Ubiegłoroczna umowa offsetowa między MON a Raytheonem zawiera 31 zobowiązań offsetowych wycenionych na ponad 224,1 mln zł. Mają one pozwolić na pozyskanie zdolności w zakresie dowodzenia i kierowania w oparciu o moduł IBCS, produkcji i serwisowania wyrzutni i pojazdów transportowo-załadowczych, a także na utworzenie certyfikowanego centrum administracji i zarządzania produkcją, dostosowaniem, serwisowaniem oraz naprawami systemu Wisła i innych programów obrony przeciwlotniczej i obrony powietrznej. Umowa zakłada również pozyskanie zdolności produkcji i serwisowania 30-mm armat Bushmaster.

Negocjacje między PGZ a Raytheonem wciąż trwają. Aktualnie ostateczna data podpisania umów to 15 kwietnia 2019 r. Termin ten był już przesuwany.

Konsorcjum PGZ-Wisła składa się z 14 podmiotów, których liderem jest PGZ S.A., czyli centrala państwowego koncernu. Pozostałe spółki to: Huta Stalowa Wola, MESKO, PIT-Radwar, Wojskowe Zakłady Elektroniczne, Jelcz, Autosan, Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Centrum Techniki Morskiej, Wojskowe Zakłady Uzbrojenia, Zakłady Mechaniczne Tarnów, Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 1, Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2, PCO oraz Wojskowe Zakłady Łączności nr 1. W programie Wisła w roli poddostawców mają wziąć udział także niektóre inne firmy z grupy PGZ.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 98
Reklama
skryba
czwartek, 28 marca 2019, 09:34

Ciekawe dlaczego nie ma w offsecie Radwaru, który ma najwyższe kompetencje w radarach.Oznacza to,że nic z radarów nie będziemy robić.Brawo PGZ i Błaszczak!

Davien
wtorek, 2 kwietnia 2019, 02:58

Skryba, radary to druga faza, do tego do Wisły jest radar amerykański taki sam jak dla USA z programu LTAMDS

pete
środa, 27 marca 2019, 13:04

Dopóki nie spłacimy żydom 300 mld dolarów ich roszczeń to nie będziemy mieli żadnej technologii offsetów i innych pierdół. Koniec kropka.

Marek
czwartek, 28 marca 2019, 13:55

Spłacać możesz dług. My żadnego długu w Izraelu nie mamy. Wręcz jako swego czasu rzekł Ze’ew Żabotyński, to właśnie Żydzi mają dług honorowy.

andy
czwartek, 28 marca 2019, 00:33

spłaca się dług ... a takowego my nie mamy - tylko dlaczego ta kradzież ma mieć formę przepłacania za broń za oceanu i blokowanie rozwoju naszego przemysłu śmiesznymi kompensatami i drenażem kasy ktorej już nie wystarczy poważniejsze zamówienia u krajowych dostawców ... a przedstawianie faktów o traktowaniu nas przez sojusznika któremu udostępniamy swoje terytorium do rozgrywki z ruskimi ryzykując jego zniszczeniem traktowane jest jako działanie putinowskich zielonych ludzików

Patry
czwartek, 28 marca 2019, 10:55

W obecnej sytuacji międzynarodowej stajemy się pionkiem w rozgrywce światowych potęg i sami pchamy się na ochotnika na pierwszą linię - czy nie zakończy się ta nasza szarża "lekkiej brygady" tak jak zakończył się kurdyjski sojusz tego nie wiem, ale przypuszczam że może tak właśnie się zakończyć i powtórzy się scenariusz irański ( czyt. konferencja w Teheranie '43 i Jałcie) a my wystąpimy w pierwszym szeregu od początku konfliktu i robimy wszystko aby podobnie jak w czasie II WŚ chwalić się walką na wszystkich frontach tejże wojny. A naczelną strategiczną zasada powinno być nie prowadzenie działań wojennym na swoim terytorium oraz wejście do wojny w OSTATNIM MOMENCIE ABY ZDĄŻYĆ NA DEFILADĘ ZWYCIĘSTWA

JSM
środa, 27 marca 2019, 12:57

Co do tych sterów gazodynamicznych to mamy swoje prace w tym temacie (m.in. prof. Robert GŁĘBOCKI) i poza ewentualnym wejściem w łańcuch dostaw PAC-a (o ile w ogóle) nie widzę tu specjalnych korzyści dla Polski.

Dociekliwy
środa, 27 marca 2019, 16:53

Te prace dotyczące sterowania gazodynamicznego są tylko i wyłącznie teoretyczne (koncepcja algorytmu sterowania/odpalania silniczków do precyzyjnego naprowadzania na cel, symulacje w środowisku komputerowym) i z punktu widzenia modelowania matematycznego uproszczenia są czasami daleko idące. Nigdy nie zostały zweryfikowane w praktyce na rzeczywistym obiekcie, nawet niewielkim. Niemniej jednak to faktycznie zawsze coś...

tut
środa, 27 marca 2019, 12:32

Podobno nie jest tak źle jak wygląda z udziału offsetu w całym budżecie programu. Podobno mamy mieć produkcje elementów ślinika PAC-3 MSE. Co jest ewenementem jeżeli chodzi o to co amerykanie dają. Bo tego nigdy nie dają. A jest to element najbardziej zacofany w Polsce. Patrz integracja gotowych silników do rakiet 122mm... Ale jak widać wszystko jest podobno, bo potwierdzonych informacji brak.

Zawiedziony
środa, 27 marca 2019, 12:13

Nie liczyłem na produkcję kompletnych pocisków PAC-3 MSE, ale produkcja i serwisowania elementów wyrzutni nie jest chyba szczytem krajowych możliwości technicznych.

Śmiech na sali
środa, 27 marca 2019, 11:55

No ja cię nie mogę.... pozyskamy technologię produkcji wyrzutni :) to teraz już będziemy prawdziwym super mocarstwem.Władek i Aleksander już ze strachu zrobili pod siebie.

Danisz
środa, 27 marca 2019, 17:45

Nie wyrzutni tylko "elementów wyrzutni M903" - o co chodzi dokładnie nie wiadomo, mogą to jednak być np. certyfikowane śruby i nakrętki...

Davien
czwartek, 28 marca 2019, 02:11

Danisz akurat miały byc produkowane w Polsce całe wyrzutnie M903, coś sie zmieniło?

n@ti
środa, 27 marca 2019, 11:33

Super! Dalej po owocach poznamy.

fasdfasf
środa, 27 marca 2019, 11:32

Pominęli chłopaków z Autosanu - a tam potrafią wszystko tylko trzeba dać im szansę. ;-) Podejrzewam że cała reszta polskich ofsetowców tak samo - jakby nie zamówienia rządowe to by dawno zbankrutowali.

Clash
środa, 27 marca 2019, 12:07

Już widze jak chłopaki z Autosanu rozwiazuja problemy matematyki nieliniowej...

jhgkjjkjhk
środa, 27 marca 2019, 11:25

Ciężko ocenić ten ofset, bo jest zbyt mało informacji. Na pewno nie zostały osiągnięte początkowo stawiane cele (arsenek galu, sterowanie ciągiem). Pytanie czy te cele były realne. Z tego co jest, ciekawie wygląda symulator do technologi rakietowych (bo przybliża nas do osiągnięcia celu sterowanie ciągiem), jednak tego punktu nie da się o cenić bez znajomosci poziomu tego symulatora, bo może to być zarówno b. cenna rzecz, jak i zwykła ściema. Druga ciekawa, rzecz to podniesienie poziomu przy serwisie F16, wydajemy na to non stop pieniądze, i pewnie jeszcze długo będziem wydawać, więc teraz dodatkowa ich część zostanie w Polsce. Ciekawe też jest wpięcie w system produkcji rakiet LM. Jednak wartość tego ofsetu zależy od tego, czy będzie on obsługiwał tylko produkcję na potrzeby Polski, czy na potrzeby światowe (całego łańcucha dostaw). Produkcja części do rakiet nisko kosztowych, może być ciekawa, ponieważ będzie potrzebował ich każdy (i to w sporych ilościach), kto w przyszłości kupi ten system, a można się spodziewać, że systemy trójwarstwowe oparte na IBCS, to przyszłość i kupi ten system wiele, wiele krajów.

jurgen
środa, 27 marca 2019, 13:36

sterowanie ciągiem to chyba właśnie jest

Clash
środa, 27 marca 2019, 11:16

Do narzekaczy co to płacza że za mało za drogo że znowu nas wycyckali etc. Idzcie na polibude zostańcie inżynierami zaprojektuje lepszy system i wtedy to wy bedziecie decydować ile swojej technologii bedziecie transferować do skorumpowanych, politycznie niepewnych krajów trzecich. A że nie chciało wam sie uczyć to teraz głosu nie macie "beggers cannot be a choosers"

Dalej patrzący
środa, 27 marca 2019, 13:11

Zaś II etap Homara - przez zakup produkcji i rozwoju południowokoreańskich balistycznych HM-2C [zasięg 800 km] i manewrujących uskrzydlonych HM-3C [zasięg 1500 km]. I Raybolt zamiast Javelina. I jak ci się to Clash podoba? Zaś dywizjon HIMARS z PRZESTARZAŁYMI rakietami ATACMS i rakietami średniego zasięgu trzeba jak najszybciej opchnąć np. na Bliskim Wschodzie któremuś z państw Zatoki. Artyleria rakietowa średniego zasięgu? - proszę bardzo - ale od Korei Płd H239 Chunmoo - z najnowszymi rakietami 239 mm o zasięgu 160 km i COP2m - wprowadzonymi do służby w 2018 po testach w 2017. Na pocieszenie - wyrzutnie K239 mogą używać standardu MLRS 227 mm - więc nie masz co biadolić nt kompatybilności. Zaraz pewnie usłyszę twoje narzekania na niewdzięczność i takie tam...daruj sobie....

Davien
wtorek, 2 kwietnia 2019, 03:10

No to panei dalej patrzący: HM-2 blokuje MTCR, HM-3 tu nie wiadomo, ale i tak BGM-109E jest lepszy, Raybolt to pocisk klasy javelina o mniejszym zasięgu, zaledwie 3km, .Natomiast co do uzywania GMLRS przez K-239 to Koreańczycy opracowali tu własna rakietę o podobnym zasiegu ale niekierowana, ciekawe . Aha. KTSSM nie jest pociskiem do K-239 a to własnie KTSSM ma CEP-2m, to odrębny pocisk z zasiegu ok 120km, który wygląda jak ATACMS wiec jak zwykle panei dalej patzrący wszystko pomerdałes:)

Marek
czwartek, 28 marca 2019, 14:05

Nie wiem jak jemu, ale mnie bardzo mi się podoba. Choć zamówionych już zamówionych wyrzutni bym pochopnie nie skreślał. No i dodałbym do tego jeszcze K-2, żeby niektórym w Eurolandzie nie przewracało się za bardzo w głowach.

jurgen
środa, 27 marca 2019, 16:12

co do kupowania z Korei - zgoda, też to od dawna mówię

Dalej patrzący
środa, 27 marca 2019, 12:57

@Clash - mówisz nie na temat. Polska ma świetnych inżynierów i tymczasowo tragicznych polityków od negocjacyjnych katastrof. Tymczasowo - bo stan taki jest nie do utrzymania z punktu widzenia polskiej racji stanu i interesu narodowego. Kwestia zmiany w wyborach - tych lub następnych. Ale dzięki za lekcję stosunku do Polski - wnioski będą wyciągnięte. Najlepszym sposobem - zakup pełnych kompetencji produkcji i rozwoju L-SAM [znacznie lepszej od PAC-3MSE] czy PF-X - czyli polskiego klona KF-X. A wtedy "beggers cannot be a choosers" będzie się odnosiło do USA. Szczególnie po Brexicie - gdy to Polska - ale nie za darmo - może [ale wcale nie musi] reprezentować interesy Wujka Sama wewnątrz UE. Jak ci się podoba taka zmiana?

Clash
środa, 27 marca 2019, 15:51

A owocem myśli technicznej polskich wyśmienitych inżynierów niech bedzie Kryl najlepiej postawiony w centralnym punkcie Warszawy jako pomnik dla potomnych. Mit polskich inżynierów.... OK postaram sie objaśnić kilka rzeczy. Sprawa pana Zacharskiego który w czasach PRL wykradł plany nie widział ego bombowca B2, pierwszej wersji Patriota i pare innych rzeczy, przesłał dokumentacje jak na agenta do Polski.. W Polsce wielkie zebranie najlepszych polskich naukowcow i....... planów nie mogli odczytać, nie potrafili zrobić z nich czegokolwiek... Ktoś postanowił owe plany przekazać owe plany do Moskwy i stad Polska dostała swoje pierwsze Migi 29 od wielkiego brata.. Przypmniałem ta historie aby pokazać że problem w Polsce jest systemowy, nepotyzm kumoterstwo układy i korupcja. Mierni ale wierni zostaja najczesciej naukowcami, sedziami etc. Dlatego w światowym rankingu najlepszych uczelni UJ jest w 400 setce a PW 600. Skad ty weźmiesz tych inżynierów. Ci którzy coś potrafili dawno z Polski wyjechali. Wracajac do off setu po pierwsze nie ma komu takich zawansowanych technologii komu powierzyć a dodatkowo trzeba je rozwijać bo Świat czy tego chcesz czy nie idzie bardzo szybko do przodu i znowu pojawia sie problem kadr.. Ci mityczni inżynierowie to promuja moderke trupa T72 albo błagaja o licence aby tłuc to samo przez nastepne 40 lat..byle do emerytury. Oczywiście WB electronics jest wyjatkiem (nie jest państwowy) Na temat wyższośći F35 nad eurofighterem nawet nie bede sie wypowiadał bo szkoda czasu. Liczba klijentów i sprzedanych egzemplarzy mówi sama za siebie

Dalej patrzący
niedziela, 31 marca 2019, 23:24

Wszystko sprowadza się do przejścia do stanu odpowiedniej organizacji. Albo świadomie na miękko - albo przymusowo na twardo. I im później - tym bardziej gwałtownie i bardziej na twardo. Jesteśmy w strefie zgniotu - albo się szybko nauczymy myśleć i działać twardo i skutecznie - albo znikniemy. Po młodszej kadrze widać, że ta świadomość wzrasta - jednoznacznie i twardo. Gadanie o PRL-u to tylko gadanie o PRL-u. To nie jest żaden constans ani żadne niezmienne prawo fizyczne. Zmiana prawa w trybie zagrożenia państwa i seria surowych wyroków i nepotyzm i korupcja się skończy, ponieważ będzie nieopłacalna w rachunku zysków i strat. Plus odpowiedzialność karna za decyzje i ich skutki - podpisywana oficjalnie w formie umowy dwustronnej - a wtedy wielu obecnych decydentów zaczną parzyć stołki. A to są tylko najprostsze mechanizmy i rozwiązania systemowe, które obecne układy by przeczyściły przynajmniej w 95%. L-SAM jest i przeciwrakietowy i przeciwlotniczy - z założenia niższy pułap "kupuje" dalszy zasięg przechwycenia. KF-X jest LEPSZY od F-35 - bo prócz znacznie lepszego wyważenia parametrów i efektywności stealth do uzbrojenia i wyposażenia, prócz znacznie lepszego zaplecza projektowego [choćby metod projektowania CAD [już z elementami AI] i zaplecza symulacyjno-testowego [superkomputery o których projektanci F-35 mogli tylko marzyć w swoim czasie - a teraz F-35 jest siłą rzeczy zamrożony na TAMTYM etapie w setkach i tysiącach założeń i rozwiązań] - to KF-X od początku został zaprojektowany na Przemysł 4.0 [w tym przemysłowe zaawansowane drukarki 3D - np. elementów z tytanu czy z kompozytów wieloskładnikowych i wielostrukturalnych]. Przy nim F-35 to poprzednia era technologii produkcji, serwisu, napraw, logistyki - nie mówiąc o ponad 900 błędach krytycznych F-35, które zostały zamiecione pod dywan przez administracyjne przeklasyfikowanie ich na...niekrytyczne [sic - czyli wg zasady: jeżeli fakty przeczą jedynie słusznej teorii - to tym gorzej dla faktów...] - a już resurs 2100 godzin dla F-35 zupełnie go dyskwalifikuje. Przynajmniej na najbliższe 5-8 lat produkcji. Może - powtarzam MOŻE jest sens rozpatrywać późne bloki produkcyjne F-35, przepisane na Przemysł 4.0, z usuniętymi wszystkimi błędami krytycznymi i z resursem przynajmniej ca 8 tys godzin - dopiero wtedy można mówić o braniu F-35 na poważnie. Tylko pytanie, ile będzie kosztowało przepisanie przez LM F-35 na Przemysł 4.0? Ile będzie kosztowało usuniecie 900 błędów krytycznych? Ile będzie kosztowało przynajmniej 4 krotne wydłużenie resursu? I jak to odbije się na cenie za egzemplarz poprawionego F-35? Bo ja jakoś nie wierzę, ze LM zrobi to za darmo i nie wliczy kosztów w cenę gruntownie zmodernizowanego i poprawionego F-35 - ZWŁASZCZA dla odbiorców poza łańcuchem dostaw - tak jak Polska. Zaznaczam - nie jestem w ogóle za Harpią - bo w strefie zgniotu, strefie saturacji rakiet i C4ISR i WRE - a przede wszystkim przy obecnym zgnieceniu Polski przez A2/AD Kaliningradu [za kilka lat dojdzie A2/aD Białorusi - i nowe systemy S-350, S-500, Cyrkon itd] - jedynym remedium jest budowa silniejszej i lepszej A2/AD Tarczy Polski z antyrakietami uniwersalnymi i ew. rakietami stricte ofensywnymi. Dlatego wlaśnie dla lotnictwa - przynajmniej bez parasola A2/AD Tarczy Polski - nie ma miejsca na Polskim Teatrze Wojny. To nie teren na wojny asymetryczne, to nie Bliski Wschód itd. - tu przeciwnikiem jest gracz z najwyższej półki, a konfrontacja będzie saturacyjna i pełnoskalowa.

Danisz
środa, 27 marca 2019, 18:03

Bardzo mądry komentarz. Dodam może tylko, że - jak pokazuje przykład grafenu - jeśli nawet w Polsce zbierze się grupa zapaleńców i opracuje jakiś technologiczny przełom, to nepotyzm, kumoterstwo, układy i korupcja, a przede wszystkim politycy zrobią wszystko, by z tego nic nie wyszło.

Davien
środa, 27 marca 2019, 15:44

Znowu... L-SAM jest pociskiem wyłacznie antyrakietowym wiec powodzenia w obronie przed slepym Su-22:)) KF-X produkowany w Polsce?? No padłem, a niby jaki zakład sie tego podejmie jak nasze mozliwości skończyły sie na Lim-6 i Irydzie. Do tego F-35 jest znacznie lepszą maszyna od KF-X.. Aha co do zakupów rakietowych to MTCR cos panu mówi??

Dalej patrzący
niedziela, 31 marca 2019, 23:42

A Panu, Panie Davien mówi coś, że racja stanu ważniejsza? Czyli kolokwialnie - że bliższa koszula ciału i interes Polski niż interes USA? Kwestia zakupów pod stołem - i faktów dokonanych. Zwłaszcza w sytuacji zagrożenia bytu państwa. Swoją drogą, dziękuję za przyznanie w ten sposób, że rakiety z Korei Płd dużo lepsze od amerykańskich. A od czasów Limów i Irydy przemysł w Polsce zrobił naprawdę duży skok technologiczny. A co do kadr i parku np. obcych koncernów na terenie Polski - przy przekroczeniu pewnego kroku zagrożenia - zdecydowane kroki prawno-własnościowe i działania bezpośrednie dla zabezpieczenia bazy produkcji i kompetencji będą niezbędne - tak jak to zrobili Szwedzi z TKMS. Oczywiście możemy coś obiecać [ale niezobowiązująco] na otarcie łez. Hegemon słabnie i strzela sobie w stopę, zadając cios w plecy centralnemu graczowi na Wschodniej Flance [447 i poparcie dla bandyckiej hucpy na 300 mld dolarów, w tym de facto poparcie paktu Putin-Netanjahu przeciw Polsce]. USA już teraz są słabe i ledwo wyskrobują rotacyjnie na kredyt 1 brygadę pancerna z 87 Abramsami - przecież ten teatrzyk objazdowy po całej Wschodniej Flance to cień cienia dawnej zimnowojennej potęgi lądowej US Army w Europie. To MY jesteśmy TUTAJ w regionie SILNIEJSI od USA - to my rozdajemy karty - i czas by elity Polski sobie to uświadomiły do końca. Co nam zrobi USA? Zablokuja SWIFT? - jak kiedyś Iranowi? - to przepniemy się na chiński CISPA. Zresztą byłby to krok samobójczy dla USA - obrót Polski na Chiny oznaczały zrolowanie całego 16+1 na rzecz Chin. A po Brexicie to Polska MOŻE [ale NIE MUSI] reprezentować interesy USA w UE - ale nie za darmo... nie za darmo....

Davien
czwartek, 4 kwietnia 2019, 02:10

Panie dalej patrzący, a jaka rację stanu będzie miała Korea w łamaniu MTCR i narażaniu sie dla reszty państw ?? Co do rakiet z Korei to niezle się usmiałem: L-SAM to znacznie gorszy odpowiednik THAAD-a KM-SAM to taki odpowiednik Patriota ale z gorszymi rakietami, bo 9M96 jest gorszy od PAC-3MSE a odpowiednika PAC-2 GEM-T nie maja, może w L_SAM cos oddzielnie opracują, tak wiec panie dalej patrzący.... Nacjonalizacja obcych firm to prosty spodsób by skończyc koło KRLD a o rozdawaniu kart zapomnij USA jak będą chciały to oleja Polske zupełnie, podobnie jak NATO po takim numerze. Wylecimy z UNii i trafimy tam gdzie pan chyba chce czyli znowu pod okupacje Rosji:) No panie dalej patzrący takiego odlotu dawno pan nie miał.

Marek
czwartek, 28 marca 2019, 14:10

Co nie zmienia postaci rzeczy, że onym KF-X powinniśmy się zainteresować.

Davien
piątek, 29 marca 2019, 12:31

Panie Marek zdecydowanie wole F-35 od jego słabszego odpowiednika z Korei, do ego zapewne sporo drozszego z uwagi na skale produkcji. Obecnie Gripen E jest juz drozszy od F-35A. A o produkcji w Polsce zapomnij, razem z transferem technologi i kosztami jej przyswojenia wyszedłby pewnie cos w cenie B-21.

AWU
środa, 27 marca 2019, 11:00

@"Funklub": jak zwykle kłamiesz: "The Feingold Amendment, enacted in April 1994, prohibits U.S. contractors from making incentive payments to a U.S. company or individual to induce or persuade them to buy goods or services from a foreign country that has an offset agreement with the contractor.\5 It only applies to defense articles or services "sold under" the AECA. It does not apply to commercial sales, which are licensed under, but not sold under, the AECA." Tekst poprawki ustawy o obronności z 1992r dostępny na stronie congress.gov O ile znasz angielski sobie przeczytaj (to tylko jedna strona tekstu)...

Covax
środa, 27 marca 2019, 10:39

Piatka offsetowa: 1. Laboratorium, najslodszy "cukierek", obecnie nawet tego "Deluxe Ski Jump" nie mamy i nie wiemy jak "napisac i jak grać" i mimo tego ze pewnie komputer i klawiature kupimy od LM to i tak olbrzymi skok. W mojej ocenie duzy plus. 2. WZE produkcja i serwis sterow gazodynamicznych ( wedlug innego portalu) "kosmos" tylko czy przypadkiem nie zablokuje to produkcji i badan "krajowych dla Narwi" ? Niestety tego sie nie dowiemy, jedyny plus to pare "groszy urwanych na serwisie". 3 i 4 "zdolnosc do produkcji elemenetow wyrzutni" nie wiadomo czego, czy mowimy o "rurkach" do hydrayliki czy "komputerach" do diagnostyki rakiet. 5. Hydraulika i elektryka plus cos z podwozia. Malo ale dobre i to, zawsze pare groszy zostanie w Polsce Ogolnie, punkt 1 i 5 cos realnie wnoszą, punkt 3 i 4 to paciorki dla coś bedziecie robic, ale nie serwisowac, bez certyfikacji bez włączenia w łancuch dostawców. Punkt 2 mnie przeraża, wręć idealny kaganiec na B+R, na sterach aero max ,20g wyciagniesz. A pod gazodynaniczne podciagniesz wszystko gdzie gaz wplywa na dynamike, od silnika wieloimpulsiwego przez "klasyczne" po wektorowanie ciagu. I chcialbym być paranoikiem.

trx
środa, 27 marca 2019, 21:15

raczej tak źle nie będzie ale widać że polska zbrojeniówka nie jest w stanie zaabsorbować produkcji polskiego BR w zakresie sterowania

Bolo
środa, 27 marca 2019, 10:29

No i super. Teraz pora kończyć pozostałe umowy i szybko podpisać drugą fazę.

cosma
środa, 27 marca 2019, 10:11

Super będziemy produkowali nowe podkładki i nakrętki może trójkątne ale do rakiet i nauczymy się je dokręcać.

Dalej patrzący
środa, 27 marca 2019, 10:06

"ustanowienie możliwości produkcji ELEMENTÓW" systemu...przepraszam, ale to niestety błędna droga pozorowania wzrostu kompetencji - gdy tymczasem realnie stajemy się niesuwerennym, uzależnionym tanim podwykonawcą. Prawidłowa droga to suwerennie produkowane i rozwijane produkty OEM - czyli "ustanowienie produkcji CAŁEGO systemu". Jedynym plusem jest budowa laboratorium do badań symulacyjnych rakiet. A i to niestety w okrojonej postaci - np. zero potwierdzenia budowy hamowni i laboratorium defektoskopii i technologii materiałowej. Ale offset na poziomie 5% [zamiast min 50%] - to żenujące. Zwłaszcza dla państwa, które reindustrializację i przebicie pułapki średniego rozwoju ma wpisane jako program strategiczny dla rządu - w ramach przyjętej i zatwierdzonej oficjalnie w 2017 w tzw. "Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju do roku 2020 (z perspektywą do 2030 r)." A już zakup HIMARSÓW z offsetem 0% - przez grzeczność nie skomentuję takiej antypolityki... [pomijam, ze HOMARSY i ATACMS to były może dobre z 10-15 lat temu, teraz MON [ z udziałem ministerstw od przemysłu i technologii] powinny kupić Z PEŁNĄ LICENCJĄ PRODUKCYJNĄ OEM południowokoreańskie balistyczne HM-2C o zasięgu 800 km lub uskrzydlone manewrujące HM-3C o zasięgu 1500 km - ... porównać je do "imponującego" zasięgu 300 km zakupionych ATACMS...w ilości 30 sztuk [sic]. Jeżeli Polska wejdzie do programu KAMD Korei Południowej - WTEDY będziemy mieli od 2023-4 suwerennie produkowane i rozwijane W CAŁOŚCI efektory L-SAM [zasięg 2 razy większy, pułap przechwycenia 2,5 raza większy - od PAC-3MSE]. Gdzie L-SAM [z tego, co zobaczyłem i mnie zaznajomiono] będzie ze względu na postęp technologii materiałowej, przepisanie na Przemysł 4.0 [drukarki przemysłowe 3D - co ZNACZNIE obniży koszt jednostkowy produkcji i zrewolucjonizuje serwis i stok części], postęp najnowszej elektroniki, postęp w projektowaniu symulacyjnym klastrów superkomputerów - L-SAM będzie w 2023-4 najnowocześniejszym efektorem antyrakietowym - i to akurat idealnie pasującym dla potrzeb i parametrów Polskiego Teatru Wojny. A my dalej ślepi uwieszeni, rzekomo "bezalternatywnie" na klamce Waszyngtonu [i przez to samobójczo - na klamce Tel Avivu - gdzie wprost jest realizowany scenariusz zbankrutowania Polski na 300 mld dolarów, co jest tylko etapem przejściowym dla łatwej realizacji wrogiego przejęcia...]. Takie działanie to zwykła antypolityka...co smutne, uzasadniana...wmawianą nam "bezalternatywną koniecznością i racją stanu". Od kiedy to racja stanu danego państwa polega na jego totalnym zbankrutowaniu i likwidacji?

Davien
środa, 27 marca 2019, 15:47

No wkońcu o L-SAM napisałes prawdę że to będziejedynie efektor antyrakietowy, taka słabsza namiastka THAAD-a czyli dla Polski kompletnie nieprzydatny, podobnie jak THAAD A co do HM-2C i HM-3C to MTCR cos ci mówi? Podpisały go zarazem i Polska i korea Płd.

Marek
czwartek, 28 marca 2019, 14:27

Co nie zmienia postaci rzeczy, że współpraca z Koreą może być dla nas korzystna. Choćby tylko dlatego, że nie występujemy w pozycji kolonizowanego przez nich kraju, czy wasala. No i trudno wyobrazić sobie jakiś konflikt interesu, albo przykładowo przymierzanie się do bezczelnego skoku na nienależną kasę.

Davien
piątek, 29 marca 2019, 12:34

Marek, kazda współpraca może byc korzystna, ale mierzona na siły a nie na marzenia czy fantazje. A co do konfliktu interesów to jak najbardziej jest mozliwy jak z kazdym, nie zapominaj tez że Korea mawłasne interesy, nie zawsze zbiezne z naszymi, ale to juz sprawa polityków . Ahai nie ejsteśmy kolonizowanym krajem czy wasalem, pomyliło cisię chyba z czasami PRL-u.

hehe
środa, 27 marca 2019, 21:10

po wycofaniu się USA i Rosji z INF posiadanie PAC3 MSE przestało mieć sens .. a jedynie THAAD ot taki prezent od Trumpa dla Polski

Davien
czwartek, 28 marca 2019, 02:14

Panie hehe, tego THAAD-a wykończy półslepy Su-24 bo jakbys nie wiedział nie jest on w stanie zwalczać samolotów, to system wyłacznie antybalistyczny.

Rzyt
środa, 27 marca 2019, 09:43

14 jednostek ogniowych za te pieniądze można było mieć...super ibcs i radar i rakiety, których nie ma i nie wiadomo jak działa. Takie wojskowe Amber Gold. Wplacasz i. Masz duży zysk...chyba wiedzą co robią. Zapomnieli wszyscy, że ofset na dzialko 30mm dostaliśmy...taki bofors 3 RP super...

Lodzerman 1968
środa, 27 marca 2019, 09:31

Może ktoś przypomni w jakiej wysokości był ten tragicznie wynegocjowany przez PO ofset za Caracale

mati69
środa, 27 marca 2019, 12:07

@Lodzerman , Polska nie potrzebuje aż 50 tak dużych i drogich śmigłowców, jak Caracale. Chociaż ja bym je kupił, ale tylko 12-16 szt., po połowie dla specjalsów i na morze. Reszta śmigłowców to u nas i tak jest tylko do celów transportowych. MON powinien wejść we współpracę z Leonardo np. poprzez nabycie udziałów w tej firmie, następnie odkupić fabrykę w Świdniku i klepać śmigłowce u siebie. te 50 szt. Caracali to była zwykła korupcja polityczna.

Davien
środa, 27 marca 2019, 15:49

Mati wersji specjalistycznych miało być ni 12-16 ale 34 sztuki, 16 miało byc zwykłych transportowych( czyli i tak prawie w standarcie CSAR) Bajek o odkupieniu Świdnika nawet nie am sensu komentować.

King
środa, 27 marca 2019, 11:27

Szczególnie że stare Caracale bardzo by wzmocniły nasze bezpieczeństwo, a OPL to już w ogóle mieli byśmy wtedy najlepszą na świecie. Iskandery były by nam niegroźne, bo leciwe Caracale by nas obroniły.

Covax
środa, 27 marca 2019, 13:36

Predzej poleca kolibry niz iskandery, pułap wykrycia nad Polska zaczyna sie od chyba 500(300) m. Kolibra wykryjesz jak pizgnie w krzesinach.

Zawisz_zielony
środa, 27 marca 2019, 09:29

Dziwnym trafem w gronie "ofetobiorców" same dawne zakłady wojskowe...których zozolności produkcyjne są raczej ... mizerne

jurgen
środa, 27 marca 2019, 16:15

może chodzi o wymóg ścisłego utrzymania tajemnicy produkcji

antykosmita
środa, 27 marca 2019, 09:27

alergiczne wręcz traktowanie krajowych firm niepaństwowych, w/g schematu nic poza państwem wszystko w państwie,,, a przecież wszyscy amerykańscy dostawcy programu Wisła to firmy prywatne,,,

Tupet
środa, 27 marca 2019, 11:33

A firmy prywatne dorzuciły się coś do Wisły, że chcesz im rzucać kasą z offsetu?

Patriota
środa, 27 marca 2019, 07:51

I te dwie baterie to będzie cała nasza obrona przeciwlotnicza na nic więcej kasy nie będzie,jak premier przyznaje w kasie pusto a 5 Kaczyńskiego trzeba czymś pokryć.

Jack
środa, 27 marca 2019, 07:31

Super to znacznie podniesie nasze zdolności w produkcji własnych pocisków . Nie jesteśmy w stanie sami zdobyć wiedzę w technicznych sprawach w szybkim tempie, to wymagałoby lat pracy.

Gojan
środa, 27 marca 2019, 04:46

Wbrew etatowym (chyba) płaczkom uważam za sukces obecnej ekipy podpisanie umowy na Wisłę z offsetem, takim, jaki jest. Na droższy nie stać nas było, chyba że wiecznie płaczący Państwo opodatkowaliby się dodatkowo na większy offset. A macie Państwo jeszcze szansę zgłosić swój akces finansowy do 2. fazy Wisły :)

Otwórz oczy
środa, 27 marca 2019, 11:59

Może tak zamiast rozdawać takim jak ty 500 zł za nieróbstwo to rząd wziąłby się za modernizację armii z prawdziwego zdarzenia.I ty już zobaczysz drugą fazę Wisły :) tak jak i miało być 160 wyrzutni HIMARS a będzie 20 bo przecież 5 pana prezesa trzeba za coś sfinansować

Mireq
środa, 27 marca 2019, 02:14

Pokaz przyciasnych marynarek

roc
środa, 27 marca 2019, 01:59

ten element "napędowy" to ponoć część sterowania gazodynamicznego i tyle - nic co pozwoli Polakom konstuować coś innego niż części do składania PAC3 MSE. Co ciekawe offset LM dubluje polskie możliwości w tym zakresie. Obsługa F16 to elementy hydrauliki i tyle, żadnej zdolności do integrowania włąsnych systemów ani częściowego dostępu do kodu

Max
środa, 27 marca 2019, 00:30

Fanklub Daviena a taka Turcja na przykład miała licencje na produkcje F 16 i wyprodukowała ich 308 dla siebie i na eksport. Co miała Polska z zakupu F16 ? Wyprodukowała w kraju choć jeden element tego samolotu ? Ale o czym my rozmawiamy, Turcy za użyczenie bazy w Incirlik podczas wojny w Iraku dostali 7 mld USD w gotówce, Polska za bazy USA zamierza płacić, za śmierć żołnierzy w Iraku nie dostaliśmy NIC. Jak się jest wasalem to wszystko jest niemożliwe.

Davien
środa, 27 marca 2019, 15:53

Turcja zamówiła na raz 240 F-16 wiec nic dziwnego że mogli sie starać o licencję. My bralismy 48, widzisz taka delikatna róznicę

Paranoid
środa, 27 marca 2019, 00:24

Ile wydano na PAC-3 i jaki jest offset dla PAC-3? W porównaniu do Rumunii, kupujemy drożej bo z "dużym offsetem", czy tanio bo ze słabym offsetem? Jak to się ma np. do działań LM w Turcji/Japonii? Pytanie co to jest "globalny szereg dostaw"? Jako prosty chłop mogę nie wiedzieć ...

prawieanonim
środa, 27 marca 2019, 23:06

Jak ty to wyliczyłeś? Rumunia w ramach napraw serwisowych będzie wysyłać komponenty systemu do USA. Jak ktoś jest chytry i chce kupować szybko i tanio z półki to w perspektywie czasu wyda na utrzymanie systemu o wiele więcej kasy. My wydajemy więcej teraz po to żeby płacić mniej potem.

Polak
wtorek, 26 marca 2019, 23:37

Dlaczego w Mesko nie będą produkowane części do PAC-3 i czemu tam nie powstanie to laboratorium. Przecież to jedyna firma w Polsce która zajmuje się produkcją systemów rakietowych?

Covax
środa, 27 marca 2019, 13:31

Mesko produkuje rakiety, a nie elektronike do nich. Glowice( seeker,) do Pioruna np. Robi Telesystem Mesko a to juz inna firma.

ppp
wtorek, 26 marca 2019, 23:23

Kpina z RP!

Hmmm
wtorek, 26 marca 2019, 23:13

Jeśli prawdą jest że posiądziemy technologiie produkcję systemów napędowych , to otwieram nam to drogę do kombinowanie w przyszłości z całkowicie autorskimi projektami rakiet.

antywasalista
środa, 27 marca 2019, 11:52

Ale nie jest prawdą.

Ułan
wtorek, 26 marca 2019, 22:46

Skład farby za 725 mln? Niezły offset.

Zawisza_Zielony
wtorek, 26 marca 2019, 22:42

W gronie nie ma żadnej spółki "cywilnej", same dawne zakłady wojskowe, które zdolności produkcyjne raczej mają niewielkie......

Jaro_747
wtorek, 26 marca 2019, 21:46

Cieniutko.

inż
wtorek, 26 marca 2019, 21:18

Patrioty w 2003 roku w operacji wojna w zatoce zestrzeliły dwa samoloty, ale własne !!! Zestrzeliły jednak kilka Scudów ( rosyjska konstrukcja z 1955r.). Irak użył też kilka chińskich rakiet manewrujących. Amerykańskie dowodztwo podało „wysoce prawdopodobne” zestrzelenie tych rakiet. Patrioty są wyposażone w automatyczny system zestrzeliwanie pocisków antyradarowych, ale chyba im się komputer zawiesił, bo "omyłkowo" wystrzelony z własnego samolotu pocisk rozwalił ichni radar. Kolejny amerykański złom, a la Boening. W konkluzji wskazano na dalszą potrzebę udoskonalania systemu.

Clash
środa, 27 marca 2019, 16:47

Nie dwa tylko jeden i faktycznie system sprawdzony w boju został poddany dalszemu udoskonaleniu

Davien
środa, 27 marca 2019, 15:58

Panie inz w 2003r wyrzutnie Patriot wykazały 100% skutecznosci w zestrzeliwaniu pocisków balistycznych, wsród których nie było żadnego Scuda, ale pociski Al Abbas i Al Hussein o sporo lepszych osiagach. Patrioty nigdy nie miały zestzreliwac pocisków antyradarowych wiec jak zwykle uprawiaśz żałosna kremlowska propagandę:) PS Jak Patriot to złom to co powiedziec o S-200/300/400 i ich totalnej kompromitacji w Syrii, albo o Pancyrach-postrachu ptaków :)

antywasalista
środa, 27 marca 2019, 11:56

Jest pewne, dalekie od pewności, prawdopodobieństwo, że Patriot trafiły JEDNEGO Scuda, a reszta to kłamstwa USA.

Kminek
wtorek, 26 marca 2019, 20:54

Spike - silnik, Patriot - silnik, Buschhmastery... czyli znów elementy mechaniczne, jak widać nadal elektroniki nie chcą/nie mogą pozyskać a to ona robi wartość rakiet

Covax
środa, 27 marca 2019, 13:23

Spike "prosty silnik" tylko do spike, nie mozesz go zastosowac w innym pocisku ppanc. Pac 3 MSE nowoczesny silnik wieloimoulsowy( wszystkie nowoczesne rakiety takich uzywaja, dla nas olbrzymi skok jakosciowy ) tylko dwa pytania, czy nie dostaniemy "kaganca" na rozwoj tego typy silnikow. Jezeli za produkcja poszlo prawo do wykorzystania "wiedzy jak i dlaczego" to chyle czoła. Jezeli nie to zwykle paciorki...

Klm
wtorek, 26 marca 2019, 20:50

Na 16mld, offsetu 1mld zł cóż za sukces...

chateaux
środa, 27 marca 2019, 04:38

A kto powiedział że Amerykanie musieli w ogóle zgodzić się na offset? Jak kupujesz dwa samochody, to producent daje Ci od razu licencję na jego produkcję? Kup 150 samolotów, to bedziesz mógł liczyć na wiekszy offset. A i to nie jest pewne, sadząc po fiasku negocjacji offsetowych Dessault z Indiami.

Davien
środa, 27 marca 2019, 16:00

Chateaux,akurat Dassault tu słusznie postapił, bo Indie zażądały by odpowiadał tez za produkowane przez nie samoloty. Turcja wzieła naraz 240F-16 i dostali licencję.

vvv
środa, 27 marca 2019, 00:05

0,7mld :D w homarze bedzie to 0,07mld bo pozowla nam wymieniac opony ale w amerykanskim serwisie :)

Offset Srofset
wtorek, 26 marca 2019, 20:46

Jak czytam te oficjalne wiadomości to już widzę ten offset: PGZ S.A. – utworzenie laboratorium - czyli będzie to komputer z symulatorem rakiet - na takim samym poziomie na jakim jest symulator skoków narciarskich - Deluxe Ski Jump WZE - nabędzie umiejętność spawania WZL nr 1 - malowanie rakiet a dokładniej samej flagi Polski WZU – spawanie i malowanie WZL nr 2 – malowanie samolotów na nowy kolor

Klm
wtorek, 26 marca 2019, 20:45

Na 16mld offset 1mld zł cóż sukces...

Mirek
wtorek, 26 marca 2019, 20:44

Za długo , za mało i za drogo

Dyktatorek
wtorek, 26 marca 2019, 20:42

Pierwsza faza Wisły będzie Nas kosztować 18 miliardów a offset ma wynieść 1 ok.miliard Pln ??? No to Panie Błaszczak strasznie słabo !!! A tak ogólnie to widzę czarno tą drugą fazę Wisły , no bo kasa pójdzie na 5-tkę Kaczyńskiego , na którą nasze Państwo się zadłuży jakieś 50 miliardów Pln , a w przyszłym roku będzie jeszcze gorzej z kasą w budżecie Państwa

Demokrator
środa, 27 marca 2019, 06:24

Deficyt wynosi 15 mld panie dyktatorku wiec skad zes panie Januszy znalazl zadluzenie na 50?

mati69
środa, 27 marca 2019, 17:46

@Demokrator, deficyt 15 mld zł to masz za zeszły rok, przy wzroście PKB - 5%. W tym roku to ma być już 3.8%, więc deficyt będzie na luzie w granicach 25-30 mld zł. Do tego dorzuć 5-tkę Prezesa i się robi 60-70 mld zł deficytu, czyli 3.0 - 3.5 % PKB. To oznacza niższy rating, giełda w dół, kurs złotówki w dół, droższy gaz i ropa, wyższe koszty dla firm, wyższe koszty transportu, wzrost cen wszystkiego co na półkach w sklepach czyli ... INFLACJA.

brawo wy
wtorek, 26 marca 2019, 20:02

Czyli mniej niż 5% wartości kontraktu za Wisłę, 20 mld zł

Paweł P.
wtorek, 26 marca 2019, 19:57

Good, zawsze coś.

Fanklub Daviena
wtorek, 26 marca 2019, 18:47

Znowu słynny "mnożnik 20" "wartości" offsetu? Za PO Raytheon proponował "offset" za Patriot - wyginanie antenek IFF z drutu. I tak nawiasem pisząc, dlaczego polskie media ukrywają, że prawo USA (Defense Federal Acquisition Regulation Supplement, The Defence Production Act Amendments z 1992, Feingold Amendments z 1994 itp.) zabrania offsetu za sprzedane amerykańskie uzbrojenie, więc wszelkie bredzenia o offsecie są zwyczajnym kłamstwem i ściemą. W szczególności prawo USA zabrania transferu amerykańskich technologii militarnych jako warunku sprzedaży uzbrojenia. Będzie taki "offset" jak za F-16, który tylko Davien i kiks "widzieli".

chateaux
środa, 27 marca 2019, 04:42

Może dlatego że restrykcjami tymi objęte są tylko "controlled goods", a wiec specjalna lista produktów o szczególnym znaczeniu, jak technologie podwodne, czy F22.

Kóma
wtorek, 26 marca 2019, 18:31

Te "krytyczne" elementy pocisku PAC, to pewnie szablony do wymalowywania liter na płatowcu rakiety lub rodzaj kalkomanii, a najlepszym razie, to może kontenery startowe.

Paranoid
wtorek, 26 marca 2019, 18:18

Rzetelność dziennikarska by się przydała, podając przynajmniej jaka była wartość kontraktu a jaka offsetu (z mnożnikami czy bez). Przypomnijmy F16, kontrakt 3,5 mld USD / 6 mld USD offset z mnożnikami. Umowa Wisła kontrakt 4,75 mld USD / offset ok. 1 mld PLN (~ 300 mln USD). Do tego dołóżmy krytykę przez obecny rząd słabego offsetu Caracala, szumne hasła o offsecie oraz reindustrializacji/"zbrojeniówka kołem zamachowym gospodarki". Po tym wszystkim chciałbym jako podatnik uzyskać nie uśmieszki i bajki ministra MON a rzetelną informację o offsecie i co rzeczywiście ma on dać.

andy
wtorek, 26 marca 2019, 18:11

można zaklinać rzeczywistość gładkimi sloganami o szansach i możliwościach i przeskokach technologicznych ... ale odnoszę wrażenie ze zakup Patriota z takimi kompensatami technologicznymi ... i przemysłowymi to normalna kpina z nas i drenaż środków które realnie można ulokować w Polsce ... dużo lepiej byłoby zakupy poczynić w wrogo nam usposobionej Francji niż w sojuszniczej Ameryce która traktuje nas jak bantustan i pole ewentualnego starcia z ruskimi ... wystarczy popatrzeć na Turcję ( chodz to może gracz w nie naszej wadze) ...albo a mała Serbię modernizującą swój przemysł i osiągającej rewelacyjne wyniki eksportowe

chateaux
środa, 27 marca 2019, 04:44

I co w tej Francji chciałbyś kupić? Pociski antybalistyczne które nawet na poligonie nie zestrzeliły choćby jednego pocisku balistycznego?

Davien
środa, 27 marca 2019, 16:02

No z tym byłoby na razie ciężko, Aster-30 ma teoretyczna mozliwośc zwalczać balistyczne o zasięgu w zaleznosci od zródła 200-600km, tylko że radar Arabel sie do tego nie nadaje:)

andy
środa, 27 marca 2019, 15:49

a czym była oferta MBDA ... z pełnym transferem technologii i produkcją i serwisem w Polsce

Davien
czwartek, 28 marca 2019, 02:18

Andy i nie mamy mozliwości antybalistycznych, bo choć Aster-30 ma je co prawda mocno okrojone, to radar z zestawu SAMP/T czyli Arabel nie jest przystosowany do takiej pracy.

Marek1
wtorek, 26 marca 2019, 17:50

Bez przedwyborczych bajerów proszę p. ministrze - proszę się w końcu zdecydować, KIEDY podpisano ostatecznie umowy offsetowe z Raytheon i LM w kwestii I etapu Wisły ?? Bo z tego co wynika z poniższego linku odbyło się to równo ROK temu : https://www.defence24.pl/offset-na-pierwsza-faze-wisly-podpisany

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama