Reklama
Reklama
Reklama

Pakistan potrzebuje 600 czołgów podstawowych

4 stycznia 2019, 11:48
oz55ox_de234d0c60e3ab43237cde1f2cfff02b
Czołg T-90/ Fot. Rostech

Pakistańska armia przygotowuje się do modernizacji swoich sił pancernych. Plan Islamabadu zakłada pozyskanie nawet 600 nowych czołgów podstawowych różnych typów do końca 2025 roku. Zakupy mają zostać zrealizowane w Chinach, Rosji i na Ukrainie. 

Pancerna rywalizacja na subkontynencie indyjskim

Siły Zbrojne Pakistanu dysponują obecnie 2182 czołgami, co w rankingu globalfirepower.com sytuuje je jako 13. największą siłę pancerną na świecie. Jest to jednak wyłącznie ujęcie ilościowe. Podstawę (ok. 600 egzemplarzy) tych sił stanowią chińskie czołgi Typu 59 będące modyfikacją radzieckich T-54/55 wyposażonych w silnik o mocy 520 KM i armatę kal. 100 mm. Oprócz tego na stanie znajduje się 500 egzemplarzy czołgu Al-Zarrar - jest to bardzo głęboka modyfikacja Typu 59, zakładającą dodanie pancerza reaktywnego, systemu ostrzegającego przed opromienieniem laserem, komputera kierowania ogniem zmianę armaty na gładkolufową kalibru 125 mm oraz zastosowanie nowego silnika o mocy 720 KM. Pozostałą część stanowią chińskie Type-85IIAP (ok. 270 egzemplarzy), Type-69 będące modyfikacją radzieckiego T-62 (158 egzemplarzy), pozyskane z Ukrainy T-80UD (320 egzemplarzy są to T-80 ze zmodyfikowanym silnikiem i nowym pancerzem reaktywnym Kontakt-5) oraz Al-Khalid (349 egzemplarzy, będących modyfikacją produkowanych na licencji w Pakistanie chińskich czołgów Type-90).

Jest to więc siła liczebnie duża, jednak bardzo zróżnicowana pod względem rodzajów uzbrojenia, a ze względu na wiek przydatność na współczesnym polu walki sporej części z nich może budzić poważne wątpliwości. Zestawiając ten obraz z siłami pancernymi Indii czyli państwa będącego najważniejszym potencjalnym przeciwnikiem strategicznym uzyskujemy wyraźne dysproporcje zarówno o charakterze ilościowym jak i jakościowym. Indie dysponują bowiem 4426 czołgami (co w rankingu globalfirepower.com daje im 7 miejsce) rozdzielonymi między 3 typy. Są T-72 "Ajeya" (w tym egzemplarze modyfikowane w oparciu o systemy celownicze i kierowania ogniem oraz silnik wykorzystywane także w PT-91 "Twardy", własnej produkcji pancerz reaktywny czy systemy ostrzegania przed opromienieniem laserem; łącznie modyfikacji ma zostać poddanych 1800 spośród ok. 2410 egzemplarzy), T-90M i MS (1650 czołgów, nie posiadają one jednak znanego z rosyjskich egzemplarzy systemu ochrony aktywnej "Sztora", w ich miejsce zainstalowano system LEDS-150 firmy Saab Avitronics) i 366 czołgów Arjun wyprodukowanych w Indiach w wersjach Mk1 (248 egz.) i Mk2 (118 egz.).

Czołgi z Chin, Rosji i Ukrainy

Jak widać, dysproporcje te są na tyle duże, że nie dziwi pośpiech Islamabadu by jak najszybciej usunąć te lukę. Planowane jest pozyskanie aż 600 czołgów różnych typów. Według ostatnich informacji, ma to być 360 czołgów T-90 z Rosji, 140 chińskich VT-4 i 100 egzemplarzy ukraińskiego czołgu Opłot-P.

Rosyjskie czołgi miałyby, najprawdopodobniej, zostać pozyskane w wersji T-90MS. Zastosowano w niej nowy silnik o mocy 1130 KM. Podstawowym uzbrojeniem jest gładkolufowa armata 2A82-1M kalibru 125 mm, posiada również karabin PKMS umieszczony w osi wzdłużnej kadłuba kalibru 12,7  mm. Dodano też sterowaną z wnętrza wieżyczkę UDP T05BV-1 uzbrojoną w karabin kal. 7,62 mm. Wprowadzono również bezwładnościowy system nawigacyjny oparty na rosyjskiej sieci satelitarnej GLONASS, cztery kamery cyfrowe zapewniające możliwość obserwacji otoczenia czołgu w zakresie 360 stopni, system celowniczy Sosna-M oraz zastosowano nowe systemy obserwacji termowizyjnej. Powierzchnia czołgu jest pokryta całkowicie nowym pancerzem reaktywnym typu Relikt. Stosowany w nich jest też system ochrony aktywnej Sztora.

Fot. Uralvagonzavod
T-90S / Fot. Uralvagonzavod

Chiński czołg VT-4 uzbrojony jest również w gładkolufową armatę kalibru 125 mm, umieszczony w osi czołgu karabin 7,62 mm i drugi 12,7 mm kierowany z wnętrza pojazdu przez dowódcę. Załoga składa się z 3 osób (kierowca, dowódca i celowniczy). Czołg prawdopodobnie dysponuje kamerami pozwalającymi na obserwację całego otoczenia, za to na pewno zamontowana jest kamera pozwalająca na kierowcy na obserwację otoczenia tyłu czołgu. Zastosowano w nich system ochrony aktywnej GL5. Wysokoprężny silnik o mocy 1300 KM pozwala na osiągnięcie prędkości maksymalnej 70 km/h.

Fot. Norico
Czołg VT-4 Fot. Norico

Z kolei ukraińska konstrukcja jest przygotowaną specjalnie dla Pakistanu wersją T-84 Opłot-M. Zawiera nie tylko modyfikowane systemy klimatyzacyjne, ale też nowy silnik 6-TD3 o mocy 1500 KM. Najprawdopodobniej niezmienione pozostałe uzbrojenie, składające się z gładkolufowej armaty KBA-3 kalibru 125 mm, karabinu kal. 7,62 umieszczonego z przodu kadłuba i przeciwlotniczego kal. 12,7 mm umieszczonego z tyłu wieży. Zastosowano na nim prawdopodobnie niezmieniony pancerz reaktywny "Nóż-2" i system ochrony aktywnej "Warta" (ukraiński odpowiednik "Sztory"). 

FOT. UKROBORONPROM
T-84 "Opłot-M" / FOT. UKROBORONPROM

Ze względu na specyfikę terenu w którym najczęściej dochodzi do wymiany ognia między siłami zbrojnymi Indii i Pakistanu (tereny górzyste w Kaszmirze i Pendżabie), konieczne jest też pozyskanie uzbrojenia do wsparcia czołgów na polu walki. Oznacza to pozyskanie artylerii - konkretnie 245 samobieżnych haubic M109L kalibru 155 mm z Włoch, samolotów Su-35 oraz nowych śmigłowców szturmowych (pierwotnie miały to być amerykańskie AH-1Z Viper, lecz wobec wstrzymania dostaw, Pakistan zdecydował się na zakup tureckich śmigłowców T-129). Wprowadzony też zostanie nowy czołg pakistańskiej konstrukcji Al-Khalid II. Najprawdopodobniej napędem dla niego będzie silnik 6-TD3 zastosowany też w czołgu Opłot-P.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 24
Reklama
Riko
środa, 6 marca 2019, 09:17

Niech tylko Indie zaatakuja Pakistan to nie bedzie co z nich zbierac.Piec Glowic jadrowych i po wojnie bedzie.

Okręcik
wtorek, 8 stycznia 2019, 10:54

Stalker ja wiem co piszę ale ty chyba nie czytałeś całości artykułu? "Oznacza to pozyskanie artylerii - konkretnie 245 samobieżnych haubic M109L kalibru 155 mm z Włoch, samolotów Su-35 oraz nowych śmigłowców sz..." i do tego się odniosłem.

Stalker
poniedziałek, 7 stycznia 2019, 14:19

Okręcik chłopie ty myślisz w ogóle czy piszesz dla samego pisania? A krab to mbt? 3 typy? Szaleństwo ale te "potęgi" tak już mają:-/ Mój typ to VT-4 lub T-90. Opłota nawet szkoda komentować. Już raz Ukraińcy się wykazali.

Okręcik
niedziela, 6 stycznia 2019, 01:04

A "naszych" Krabów nie chcą?

Serwor
sobota, 5 stycznia 2019, 15:07

...................Bardziej myślę kupia od Chińczyka. Po co kupować jednocześnie aż 3 czołgi tej samej klasy?.......................... Myślę że po to aby potem skopiować najlepsze rozwiązania w swoim czołgu który będą produkować dla siebie.

Serwor
sobota, 5 stycznia 2019, 15:04

Nie wierzę w te Opłoty z ukrainy. Przecież ukraińcom zrealizowanie kontraktu na 100 czołgów zajeło by z 20 lat. Już Tajlandia sparzyła się na czołgu z Ukrainy i zerwali kontrakt z niesolidnym partnerem.

A
sobota, 5 stycznia 2019, 13:09

@Lbn - a niby z czym mamy startować jeżeli ta "najsłuszniejsza" była już zmiana rozp... zakłady produkujące silniki czołgowe wiedząc, że mamy 1000 pojazdów bazujących na technologi archaicznego T-72 do których sami musimy już szukać części za granicą ale też skutecznie wykluczając nas z rynku eksporterów czołgów tego typu czy WZTek.

Agag
sobota, 5 stycznia 2019, 10:18

Vt-4 jest dość drogi, może dlatego, Tajlandia zamówiła właśnie kolejne 14 czołgów Vt-4, za 74 miliony , czyli około 5,3 mln za czołg.

Lbn
sobota, 5 stycznia 2019, 08:21

A my co dostarczymy?

tomo
sobota, 5 stycznia 2019, 01:47

Na miejscu Pakistanu wybrał bym zdecydowanie t-90MS to świetny czołg który bardzo przypomina niezrealizowany do końca projekt Czarny Orzeł... Zdecydowanie odrzuciłbym ukraińskiego Opłota ( rozkład państwa, niestabilność )

Gracz
sobota, 5 stycznia 2019, 00:37

Takeha od dłuższego czasu USA chce wyprzeć Rosjan z Indii żeby mieć w regionie przeciwwagę względem Chin. Polskie firmy jak widzę znowu przespały szansę na jakikolwiek zarobek.

Smuteczek
piątek, 4 stycznia 2019, 23:17

Bardziej myślę kupia od Chińczyka. Po co kupować jednocześnie aż 3 czołgi tej samej klasy?

kombajn
piątek, 4 stycznia 2019, 23:13

Dziwnie to trochę zaplanowali. Spodziewałbym się raczej unifikacji na bazie Al-Khalid II lub VT-4 (w koncu to podobne maszyny) niż takiego rozrzutu. Przynajmniej amunicje będą mieli wymienną. Chyba że chcą pokupować partię czołgów gdzie się da, żeby następnie pożenić najlepsze patenty i produkować coś rodzimej konstrukcji.

kombajn
piątek, 4 stycznia 2019, 23:09

Takeha po tym jak się na manewrach naocznie przekonali jak wielkim szrotem są ruskie Migi o ich lotniskowcu ruskiej konstrukcji typu Gorszkow nie wspominając, w porównaniu do amerykańskiego, już przecież nie młodego sprzętu, to chyba im przeszła ochota na kupowanie czegokolwiek u towarzyszy radzieckich.

Ruś Kijowska
piątek, 4 stycznia 2019, 22:29

Niemamy co sprzedawac. Pakistan chce konstrukcje jezdzace nie atrap.Nasz przemysl to dno.

łuki
piątek, 4 stycznia 2019, 19:27

Taki Rak to by się sprawdził w Pakistanie ? tylko czy byli byśmy w stanie wyprodukować np 150 sztuk i jeszcze dla nas ;)

bania Wania
piątek, 4 stycznia 2019, 19:26

Pakistan się bardzo "śpieszy" i zamówi 100 "Opłotów" na Ukrainie-to jakiś żart? Przecież Ukraińcy tylu nie wyprodukują i w 20 lat.

Gustlik
piątek, 4 stycznia 2019, 19:22

@Harry 2 jacy handlowcy/oferenci??? Co niby mieliby ci "handlowcy/oferenci" zaoferować?

Fanklub Daviena
piątek, 4 stycznia 2019, 18:41

Takeha: ale ty bystry inaczej jesteś - to Indie nie kupują od USA, głównego dostawcy Pakistanu?

Davien
piątek, 4 stycznia 2019, 17:07

Ciekawe od kiedy to T-90MS posiada 2A82-1M. Uzbrojeniem tej wersji jest 2A46M-5

Maciek
piątek, 4 stycznia 2019, 16:21

Takeha - Indie nie są i nigdy nie były sojusznikiem Rosji. Po prostu kupowaly od niej broń. Rosja w zasadzie sojuszników nie ma, no chyba, że mówimy o takich ostojach dobrobytu i demokracji jak Korea płn., Syria, Wenezuela. Ogólnie sytuacja robi się ciekawa, bo sprzedaż T90 do Pakistanu nie spodoba się w Indiach. Indie zaś są już chyba mocno rozczarowane współpracą, bo coraz więcej zakupów nie w Rosji. Dochodzi też wstydliwa dla sowietów sprawa programu pak/fa, z którego Indie się wycofały bo oceniły, że to zwykły bubel a nie samolot stealth. Może się skończyć zakupem przez Indie nowych czołgów z USA, Europy czy Korei.

malaj
piątek, 4 stycznia 2019, 16:07

Bumar nie walczył o ten kontrakt?

Takeha
piątek, 4 stycznia 2019, 15:23

Ciekawostka. Jeśli faktycznie Rosja chce sprzedać Pakistanowi T-90 to oznacza trwałe wyjście z rynku Indyjskiego. Hindusi nie kupuja sprzetu u dostawców Pakistanu. Czyżby Indie naprawdę miały dość osągnięć rosyjskiej zbrojenówki, czy też Rosja chce zmienić sojusznika? (Nie żeby sojusz Rosyjsko-Indyjski był jakiś ścisły)

Harry 2
piątek, 4 stycznia 2019, 14:16

A gdzie nasi handlowcy/oferenci? Dalej pokutuje myślenie zachowawcze.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama