ORP „Orzeł”: Niekończący się ciąg remontów i napraw

20 kwietnia 2021, 07:47
DSC_0145
Fot. M.Dura
Reklama

Wykorzystanie okrętu podwodnego ORP „Orzeł” to obecnie ciąg nie kończących postępowań przetargowych i napraw. Liczba tych postępowań jest tak duża, że praktycznie nie można określić momentu, w którym jedyny okręt podwodny Marynarki Wojennej jest sprawny technicznie i w pełni gotowy do działań operacyjnych. Co więcej zaczyna się problem ze znalezieniem wykonawców zdolnych do wykonania z odpowiednią gwarancją naprawy eks radzieckiego wyposażenia i uzbrojenia.

Komenda Portu Wojennego w Gdyni rozpoczęła 12 kwietnia 2021 r. postępowanie mające wyłonić wykonawcę naprawy stacji pianowego gaszenia pożarów WPŁ SBI na okręcie podwodnym ORP „Orzeł”. W urządzeniu wyprodukowanym jeszcze w 1983 roku w Związku Radzieckim stwierdzono przedostawanie się zanieczyszczeń powietrznych z kolektorów do reduktora 200/15 – powodujące jego zacięcia.

Zadaniem wykonawcy ma być:

  • zamontowanie na kolektorze powietrznym d=14x2,5, na odcinku pomiędzy butlą powietrza ŁOCH a reduktorem powietrznym 200/15 bar WPŁ, filtra powietrza wysokiego ciśnienia CLEARPOINT HP350S lub równoważnego;
  • wykonanie wszelkich prac towarzyszących - w tym dostosowanie kolektorów systemu powietrznego do instalowanego filtra;
  • uzyskanie szczelności systemu na naprawianym odcinku na ciśnienie robocze p=200 bar.

Sprawa z pozoru błahej naprawy sygnalizuje jednak wielki problem, jakim jest sprawność techniczna, jedynego obecnie, polskiego okrętu podwodnego. Teoretycznie ORP „Orzeł” nie powinien sprawiać żadnych kłopotów, ponieważ zaledwie trzy lata wcześniej zakończył się remont tego okrętu, realizowany od czerwca 2014 roku przez Stocznię Marynarki Wojennej na podstawie umowy podpisanej 19 lutego 2014 r.

Prace, które zgodnie z kontraktem miały być zrealizowane do 30 marca 2015 r.” w rzeczywistości zakończyły się dopiero około 2018 roku, chociaż bez oficjalnego komunikatu o zakończeniu remontu i jak się okazuje – bez uzyskania odpowiedniej gwarancji. Chwile później rozpoczął się ciąg niekończących się problemów technicznych i napraw. Od stycznia 2020 roku Komenda Portu Wojennego w Gdyni rozpoczęła aż dziewięć przetargów, a w tym:

  • 23 stycznia 2020 roku ogłoszono postępowanie dotyczące naprawy kompleksu hydroakustycznego MGK-400. Z informacji o wyborze najkorzystniejszej oferty opublikowanej 11 maja 2020 r. wynikało, że prace miała wykonać firma Tomasz Jatkowski JT Ship Service z Gdyni za co miała otrzymać 3 172 785 złotych bez VAT, a więc więcej niż zakładała Marynarka Wojenna w momencie rozpoczęcia postępowania (1 623 000 złotych brutto);
  • 14 kwietnia 2020 roku rozesłano zaproszenie do składania ofert na naprawę ORP „Orzeł” pompy wirowej chłodzenia linii wałów NCW 40/15. Zadanie zrealizowało gdyńskie przedsiębiorstwo DROPPEN F.G. za 16500 zł.
  • 9 września 2020 r. rozpoczęło się postępowanie dotyczące naprawy na ORP „Orzeł” sygnalizacyjnej stacji hydroakustycznej MGS-30 i stacji hydrolokacyjnej do poszukiwania min MG-519. 3 sierpnia 2020 r. poinformowano, że naprawy dokona firma Tomasz Jatkowski JT Ship Service z Gdyni za 150 000 zł.
  • 24 lipca 2020 roku ogłoszono przetarg na „naprawę pomieszczeń chłodni okrętowej – prowiantury ogólnej na ORP „Orzeł””. Postępowanie wygrała firma NET MARINE – Marine Power Service Sp. z o.o. ze Szczecina, która otrzymała za pracę 140 072 zł.
  • 8 października 2020 r. rozpoczęto postępowanie na „Naprawę wentylatora PCC 63/40”. Kontrakt otrzymała firma NET MARINE – Marine Power Service Sp. z o.o. ze Szczecina, która otrzymała za pracę 36 654 zł.
  • 11 lutego 2021 roku zaczęto poszukiwanie wykonawcy „Naprawy wentylatora PCC 63/40”- 1.2.9K”. Umowę za 45 000 zł podpisano z firmą POLYTEK Paweł Stachurski z Gdyni;
  • 22 marca i później 2 kwietnia 2021 r. ogłoszono przetarg na naprawę wyrzutni torpedowych (WT), zewnętrznego urządzenia załadowczego TPU oraz bloku sterującego automatyką systemu uzbrojenia MURENA-E.

Sytuacje pogarsza fakt, że znalezienie wykonawców naprawy radzieckich urządzeń i systemów uzbrojenia zaczyna być coraz trudniejsze i faktycznie nie gwarantuje sprawności bojowej z odpowiednią wiarygodnością. Problem ten pojawił się już w czasie wieloletniego remontu prowadzonego przez Stocznię Marynarki Wojennej od 2014 roku oraz później przy przetargu ogłoszonym na początku 2018 roku, w którym rozległy zakres zadania zmusił KPW Gdynia do rozdzielenia prac na pięć części, aby każdą z nich mogły realizować różne podmioty.

W kwietniu 2018 r. poinformowano o zawarciu tylko czterech kontraktów na naprawę okrętu ORP „Orzeł”, ponieważ nie udało się od razu znaleźć podmiotu, który zająłby się usprawnieniem „pomp wirowych chłodzenia mechanizmów typu CN23 oraz NCW40/15”, a więc urządzeń wyprodukowanych w Związku Radzieckim z datą produkcji 1983 r.

Równie dobrym przykładem tych kłopotów są wyrzutnie torpedowe. Przypomnijmy, że 3 października 2019 r. Komenda Portu Wojennego Gdynia zawarła kontrakt na naprawę wyrzutni torpedowych z firmą BALT YARD. Prace dotyczyły innych elementów niż w marcu i kwietniu 2021 roku, co nie zmienia faktu, że już po półtora roku znowu pojawiła się konieczność kolejnej naprawy – i to dodatkowo wszystkich sześciu wyrzutni torpedowych.

Pierwsze postępowanie, rozpoczęte 22 marca 2021 roku, trzeba było anulować, ponieważ jak poinformowano 1 kwietnia 2021 roku „nie złożono żadnej oferty niepodlegającej odrzuceniu (nie wpłynęła żadna oferta)”. Przetarg trzeba było więc powtórzyć i jak poinformowała Komenda Portu Wojennego w Gdyni obecnie pojawił się jeden oferent: Zakład Hydrauliki Siłowej „Hydromech” S.A. z Lublewa Gdańskiego koło Kolbud, który zaproponował wykonanie wskazanych robót za 737815,50 zł.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 145
Reklama
konsul
niedziela, 25 kwietnia 2021, 16:40

Okręty podwodne aktualnie są Polsce zbędne … II woja światowa jest tego najlepszym przykładem … olbrzymie kwoty które poszły na okręty, a które nie wzięły udziału w obronie kraju … kilka uciekło do Szwecji i było tam, aż do 45 roku (m.in. Sep), a Orzeł uciekły do Anglii … za te pieniądze można było kupić bardzo dużo: czołgów lub ckm, samolotów lub dział przeciwpancernych … naprawdę dużo np.: Okręt Podwodny (np. ORP Orzeł ) - 10 mln a rkm wz. 28 – 2.060 zł - wraz z kompletem części zapasowych, … czyli mamy prawie 5000 dodatkowych bardzo potrzebnych rkm w piechocie … 5000 sztuk przy 1 okręcie, a do tego szkolenie i utrzymanie okrętu … okropnie drogie … PRIORYTETY i KOSZT v EFEKT jest kluczowy. Koszt np. 1niszczyciela Grom ok.14 mln. Czyli mamy kolejne minimum 7,5 tys. rkm lub samochodów wojskowych PF 508 (pełne wyposażenie)– sztuka 5400 zł czyli za 1 okręt podwodny i niszczyciel otrzymujemy w 1939 roku ponad 4000 samochodów wojskowych. Dodatkowych 12,5 tys. rkm na froncie lub zmotoryzowaną armia które walczy jest lepsza niż 2 okręty które uciekają lub uczestniczą w nic nie znaczącej potyczce morskiej. Celem Armii nie jest obecność militarna na obcych morzach tylko OBRONA WŁASNEGO TERYTORIUM / OBRONA SUBSTANCJI BIOLOGICZNEJ NARODU. Celem Armii nie jest posiadanie każdego rodzaju broni na paradę bo fajnie ją mieć, bo mieliśmy … tylko broni potrzebnej na którą jest strategia i taktyka użycia. OP to nie pilna potrzeba WP.

Marek1
sobota, 24 kwietnia 2021, 09:42

Jakże ciężko trzeba się napracować, by ostatni w MW OP uczynić permanentnie i na stałe nieoperacyjnym ...

GieTek
piątek, 23 kwietnia 2021, 13:11

"Za remontują" go na złom!

Viktor
niedziela, 25 kwietnia 2021, 12:13

A trzeba było wpływac z tajna misją do Kaliningradu?

bolo
czwartek, 22 kwietnia 2021, 13:32

Orzeł ma 35 lat. Uporczywe przepalanie kasy na coś, co nie dodaje już żadnej wartości dodanej do potencjału SZ RP to przestępstwo. Natomiast zamiast go złomować lub sprzedawać można z niego zrobić okręt muzeum (dla pamięci polskich podwodniaków). Ma odpowiednie gabaryty, wygląd no i jest ze wschodu.

Ginawa
piątek, 23 kwietnia 2021, 08:14

Wolałbym ORP Sępa, ale i ten ok. Jeszcze ta historyczna nazwa !

bolo
piątek, 23 kwietnia 2021, 21:00

Też bym wolał ORP Sęp. Podobno nawet "walczył" do końca broniąc się przed złomowaniem w czasie zimy stulecia. Ale czasu nie wrócisz. A Orzeł w roli okrętu-muzeum może być dużą atrakcją dla Gdyni lub Gdańska albo Szczecina. A My inwestujmy w przydatna w naszej doktrynie obronnej broń XXI wieku.

bosman
czwartek, 22 kwietnia 2021, 09:23

Przypadek Orła pokazuje niemoc intelektualną i kompetencyjną kierownictwa MON i MarWoj.Szkoda czasu i paliwa. Najnowszy okręt Korei Płd. to ok. 0,5 mld .Kupić a nie czekać na Godota.

al2
sobota, 24 kwietnia 2021, 18:24

Ten z Korei ma jedną wadę - nie jest amerykański i duże pieniądze by trafiły gdzie indziej niz do Izraela albo USA.

WERD
piątek, 23 kwietnia 2021, 10:00

Kupić taki który będzie najlepszy. Zorganizować uczciwy przetarg. UCZCIWY a nie chciejstwo z Korei. Ten kto wygra ma przeszkolic załogę. TYLE W TEMACIE.

Piotr ze Szwecji
niedziela, 25 kwietnia 2021, 11:27

Przetarg na co? Po to by kupić najgorszą możliwą broń dla WP po najniższej możliwej cenie? Szykujesz WP na wojnę z jakimś państwem afrykańskim? Człowiek tutaj widzę mądrze sugeruje zakup relatywnie bardzo nowoczesnej broni z cywilizacyjnie zaawansowanego państwa na świecie. Sprzęt drogi i jego zakup będzie szokowym skokiem w przyszłość dla tej pełzającej 19 wiecznej katastrofy logistycznej WP (tak jak zakup F-35), lecz za skok cywilizacyjny zawsze płaci się więcej. Nie trzeba było trzymać Polski w EU zacofaniu. EU to żaden pakt obronny. Po za tym jak rozumiem Koreańczycy zainteresowani w wejściu na europejskie rynki, więc mogą pomóc przemysłowo tym bankrutom stoczniowym PGZ w odróżnieniu od EU, która niszczy je butem niczym karaluchy. Koreańczycy mogą w ramach offsetu kupić tym technologicznym zacofańcom jakiegoś azjatyckiego robota stoczniowego dla przykładu. Miejmy nadzieję, że nie wywoła on paniki tam w stoczni u naszych fachowców.

biały
niedziela, 25 kwietnia 2021, 09:52

kupić taki na który starczy kasy , mamy 100 mld na armię a musimy kupić f-35 , Wisłę , Narew , samoloty rozpoznawcze , Borsuka , ręczne ppk , okręty nawodne i podwodne , a to tylko początek , CO TO ZA POMYSŁY KUPOWAĆ NAJDROŻSZE , MOŻE KUPIMY BOMBOWCE B-2 I NA WSZYSTKO POZOSTAŁE ZABRAKNIE KASY ,,, trzeba tak kupić aby na wszystko starczyło ,,, Jak ty masz budżet rodzinny w wysokości 100 tysięcy zł , rocznie i potrzebujesz samochodu to kupujesz wóz za 100 tysięcy i cały rok mieszkasz pod mostem i jesz trawę bo na chleb z masłem cie nie stać ???

Big Jim
środa, 21 kwietnia 2021, 22:29

Ten okręt ma już 35 lat i się nie zanurza... Dajcie sobie z nim spokój.

Dereń
środa, 21 kwietnia 2021, 21:45

"Musztrą i WueFem zwyciężymy z NRFem"........ I tak od 40 lat wygląda polskie wojsko.....

trzcinq
środa, 21 kwietnia 2021, 21:07

Krótkowzroczność niektórych powala. Zezlomowac ponad 1000 bwp1 i ok 500 teciakow, wszystkie migi i su a takze 99% floty smigieł. Ile na rynku za złom dostaniemy? Kupmy nowe! A skąd pieniądze na te nowe? Od USA dostaniemy? Dostać to można wiecie w co. Bez planu dlugoletniego, bez budowy własnego przemysłu będziemy się bujać na starych rupieciach lub czekać latami zanim Przyślą w liczbie defiladowej a kasę będziemy topić w serwisach i modernizacjach za granicą Oczywiście uprzednio prosząc o to na kolanach. Tylko budowa własnego lub własnego na licencji przy jednoczesnym budowaniu w oparciu na współpracy np. z Koreą, Turcja czy Szwecją może zmienic ten stan rzeczy. Niemcy, Francja czy USA nie są zainteresowani pomóc nam w odbudowie zarówno SZ jak i Przemysłu. Tylko własna armia jest gwarantem niepodległości a nie obce wojska na terenie RP na koszt podatnika polskiego. Nie można też budować bezpieczeństwa na zasadzie NATO nad obroni. Co może róbmy i rozwijamy w Polsce (BwP) czego nie zrobimy sami kupmy (samoloty). Instykt samozachowawczy nic wam nie mówi? Historia się kłania Orzeł się skończył. Flota OP się skończyła. MW właściwie nie ma żadnej wartosci bojowej. USA nam nie pomaga a jedynie uzależnia od siebie. Takie fakty.

Gniewko
środa, 21 kwietnia 2021, 15:48

Mają dwa wyjścia: 1. zakończyć tę agonię floty podwodnej i opuścić banderę na okręcie a sam okręt sprzedać, 2. naprawić to w Rosyjskiej stoczni - bo wówczas istnieje szansa, że okręt dostanie orgynalne części a nie zamienniki lub z regeneracji.

beka z rusofobów
sobota, 24 kwietnia 2021, 14:28

no ale jak to przecież to Rosjanie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

LG
piątek, 23 kwietnia 2021, 18:21

Naprawić w Rosyjskiej stoczni? Bez jaj. Tupolewa też "naprawiali"...

biały
niedziela, 25 kwietnia 2021, 09:54

dla mnie więcej prawdopodobne że to rząd PO wysadził tupolewa

trzcinq
czwartek, 22 kwietnia 2021, 17:18

Najpierw obrażasz, pomawiasz a potem chcesz prosić by pomogli w remoncie?

michał
czwartek, 22 kwietnia 2021, 16:09

dokładnie tak

AlS
czwartek, 22 kwietnia 2021, 12:57

3.Taki naprawiony okręt zaoferować do sprzedaży na rynkach trzecich. Chętni pewnie się znajdą - na świecie pływają znacznie starsze okręty, a Kilo są udanym projektem. Pozostawianie zmodernizowanej przez Rosjan jednostki w polskiej flocie mija się z celem. Więc wciąż punkt 1. Po zakupie nowych okrętów- o ile do takiego dojdzie, nową załogę i tak trzeba będzie przeszkolić od nowa. Nawyki ze starych OP, na nowych, znacznie bardziej zautomatyzowanych jednostkach, będą tylko szkodzić kursantom, poza nielicznymi specjalistami, których wiedzę i umiejętności można przenieść na nowe okręty - operatorów sonaru, radiowców, itp. Tych należałoby pozostawić w MW, a być może poszukać możliwości ich czasowej służby kontraktowej na okrętach któregoś z krajów NATO.

gnago
piątek, 23 kwietnia 2021, 18:33

"Kilo są udanym projektem. Pozostawianie zmodernizowanej przez Rosjan jednostki w polskiej flocie mija się z celem." Uzasadnij proszę ten dogmat

Polak
czwartek, 22 kwietnia 2021, 12:16

Też jestem za tym żeby ocieplić stosunki z rosją i dać im to do remontu bo okręt dobry . przy okazji trochę śmiegieł kupić dla nas idealne są a sami naprawimy . Wiem że wróg nr1 ale od niemców bierzemy a też im wierzyć nie można

Prawdziwy Polak Patriota
sobota, 24 kwietnia 2021, 17:56

I Żydom też nie można. I Francuzom. Angolom też nie.

Piotr ze Szwecji
czwartek, 22 kwietnia 2021, 12:14

Nie zgodzę się z tobą. ORP Orzeł to technologia z przeszłej epoki okrętów podwodnych (OP), więc nikt go nie weźmie nawet za darmo. Nawet Korea Północna buduje sama nowocześniejsze OP. OP, tak starej konstrukcji jak ORP Orzeł, nikt dłużej nie używa na całym świecie. Nowsze konstrukcje tej samej klasy jak ORP Orzeł mają 4 wyrzutnie rakietowe i te OP nadal się używa w Indiach, powoli zastępując nowymi produkowanymi w indyjskich stoczniach Scorpene. Tymi samymi, które Francja proponowała Polsce w ramach programu Orka. Nikt nie naprawia dłużej OP uzbrojone wyłącznie w torpedy, tylko zastępuje nowoczesnymi OP uzbrojonymi głównie w rakiety, jak choćby te klasy Warszawianka. Naprawy ORP Orła winno prowadzić muzeum WW2, a nie MW i to jest chyba największa tragedia.

gnago
piątek, 23 kwietnia 2021, 18:43

? Wygooglaj słowa modernizacja skoro Orzeł potrzebuje juz wymiany poszycia kadłuba sztywnego co szkodzi go przedłużyć. Czy to jest opłacalne ? W każdym razie jest na tyle udany i przełomowy w swojej klasie że zasadne jest kupienie przez kraje trzecie np. Wietnam okrętu podwodnego tej klasy nowej wersji 636

Piotr ze Szwecji
niedziela, 25 kwietnia 2021, 11:57

Piszesz o klasie Kilo. Nie o samym ORP Orzeł, który jest konstrukcją najbardziej zacofaną w tej klasie. Nie posiada 4 wyrzutni rakiet, ani żadnych Club/Koliber rakiet na swoim uzbrojeniu. Niczym przełomowy wobec OP z czasów ww2. Specjaliści ze stoczni francuskich oceniali oferując Scorpene w ramach Orki, że Polska nie ma technologicznych możliwości nawet do własnej produkcji choć 1 kadłuba sztywnego. Wietnam prędzej kupi od Indii, które nie pominęły 4 wyrzutni rakiet na swoich Kilo. Może Polska w ramach programu Orka, "polskie kły", winna kupić wycofywane w Indiach Kilo bracia ORP Orła z tymi 4 wyrzutniami? Indie zastępują je wszystkie Scorpenami. Można skompletować 3 "przełomowe" dla MW i WP OP klasy Kilo z Indii. W 2035 w ramach zbrojeń na lata 2035-2050 można zaś zacząć MON i IU rozglądać się w ramach programu "Orka Star Wars" za Warszawianką z 1985...

Ech
środa, 21 kwietnia 2021, 15:39

Hindusi w tym miesiacu wycofuja okret klasy KILO z 1987 ( 2 lata mlodszy wiec) Moze byc od nich kupic? ponoc sprawny.

Piotr ze Szwecji
czwartek, 22 kwietnia 2021, 12:21

Z nowszą jednak konstrukcją z 4 wyrzutniami rakiet, jako rozwiązanie pomostowe dla ORP Orzeł mającego tylko wyrzutnie torped, przed zakupem około roku 2035 w ramach realizacji programu "polskie kły"-Orka używanej jednej Warszawianki z 1985 roku z jeszcze jakimiś rakietami Club/Koliber na swoim stanie? Twoja propozycja więcej sensu ma, niż wszystko to co zrobił MON do dziś dnia w ramach programu Orka i jego rozwiązań pomostowych i to z pomocą Szwedów.

Dalej patrzący
środa, 21 kwietnia 2021, 14:11

Pod wodą wystarczy nam 10 autonomicznych dronów bojowych Boeing Orca po 10 mln dolarów sztuka. Plus 25-30 dronów poszukiwawczych Hugin Endurance o autonomiczności 15 dni i obszarze przeszukiwania w jednej takiej misji 1100 km2. Plus około 100 rozpoznawczo-dozorowych dronów dennych Spartaqs Deep Guard. Royal Navy już podjęła decyzję o wycofaniu 13 załogowych niszczycieli min na rzecz autonomicznych dronów. Do projekcji ofensywnej - rakiety [kolejne mobilne lądowe NSMy i lotnicze JSMy] - ale z pozahoryzontalnym rozpoznaniem i pozycjonowaniem. Plus roje dronów i amunicji krążącej. Z efektorami precyzyjnymi. Od Brimstone 3 przez Moskita i Pirata - po Warmate 1 i 2. Rój dronów przełamie każda obronę [w tym zwłaszcza A2/AD Kaliningradu] - i jest uniwersalny na i morze i na ląd. Zaś drony lotnicze z Piorunami i tanimi C-RAM [LM MHTK] - zapewnia panowanie w powietrzu i parasol obrony bezpośredniej. Dodatkowo drony o większym udźwigu - przynajmniej jak ILX-27 - mogą przenosić magnetometry, sonary holowane, boje nasłuchowe i mikro i mini torpedy - poczynając od Leonardo Black Scorpion o masie 18 kg. A do transportu strategicznego, do działań specjalnych, wystarczy nam 200-300 szybkich miniDiugoni o nośności ca 80 ton. Operujące poza portami - w systemie "plaża-plaża" - w rozproszeniu - stawiające maksymalnie niekorzystnie poprzeczkę koszt efekt siłom FR - i gotowe do natychmiastowej konfiguracji modułami zadaniowymi. Do tego lotnictwo - oraz torpedy dalekiego zasięgu jak Sea Hake Mod4 ER - o zasięgu 150 km [z uaktualnianiem systemem MBR] - odpalane z lądu - dla zamknięcia linii blokadowych 1. Zatoki Fińskiej 2. Hiuma-Sarema-Gotlandia 3. Mierzeja Helska-Mierzeja Kurońska 4. Kolobrzeg-Bornholm. Dal obrony wybrzeża i domknięcia linii blokadowych - pojedyńcze Kraby i Kryle z APR Vulcano-Dardo [zasięg 80+km dla 155mm/L52] i przyszłe strumieniowe Nammo o zasięgu 130-150 km. Wystarczy rzut oka na mapę wąskiego, płytkiego, w istocie zatokowego Bałtyku - oraz jego hydrografię - jest to system optymalny i kosztowo - i synergicznie dla jak największego "wszechdomenowego" dysponowania środków w wojnie lądowej. Dodatkowo Kraby i Kryle można już teraz z APR Vulcano-Dardo stosować do obrony OPL, ale i zwalczania wolniejszych rakiet [ca - do 3 Mach], zwłaszcza uskrzydlonych/manewrujących.

AlS
czwartek, 22 kwietnia 2021, 19:24

Amerykańska Navy dopiero zamówiła bodaj 5 egzemplarzy do testów, to jak chcesz od razu zamówić 10? Wiesz, że będąc w zanurzeniu taki dron komunikuje się tylko za pośrednictwem fal radiowych VLF, które z łatwością mogą być przechwytywane? Więc musiałby mieć niemal stuprocentową autonomiczność, łącznie z podjęciem decyzji o ataku. Trudne. Dzisiejsze pociski 155 mm przenoszą tylko około 7 kg ładunku wybuchowego, zwiększanie donośności prowadzi do zmniejszenia tego dość już skromnego zapasu. Pocisk może przeleci 150 km, ale będzie miał siłę niszczącą równą pękowi granatów ręcznych. Pociski 9М542 z BM-30 mają już dziś donośność 120 km, nowe 9M544 mają mieć 200 km, przy głowicy bojowej ważącej 250 kg. Więc strzelaniem z armatohaubic za bardzo im nie zaszkodzisz, a narazisz na zmasowany atak kontrbateryjny. Tutaj bardziej przydadzą się własne wyrzutnie MLRS, oraz lotnictwo z samolotami stealth, precyzyjnie naprowadzające rakietową artylerię dalekosiężną. Doskonałym środkiem byłyby bomby SDB ii z CEP równym 1 m, 90-kg głowicą i zasięgiem 110 km - są tańsze od rakiet kierowanych, a zarazem trudniejsze do wykrycia, nadają się do niszczenia różnorakich celów, w tym wyrzutni pocisków. Żeby podejść na tyle blisko potrzeba samolotów stealth, dlatego 32 szt F-35 to dobra ilość na start, ale jako państwo frontowe powinniśmy mieć ich przynajmniej 2, jeśli nie 3 razy tyle. W rejonach narażonych na atak przydałyby się również wersje pionowego startu i lądowania, które mogłyby działać w razie wyłączenia - choćby nawet czasowego, głównych baz lotniczych i pasów startowych. Moim zdaniem MON powinien rozważyć zakup dla lotnictwa MW co najmniej eskadry F-35B, zamiast snuć marzenia o podboju oceanów. Pomysł z Brimstone na bezzałogowcach świetny, lecz masowe użycie bezzałogowców spowoduje równie masowe przeciwdziałanie - przeciwnik będzie się starał przeciąć ich łączność. W środowisku masowych zakłóceń, komunikacja z bezzałogowcami może być znacznie utrudniona, o ile nie niemożliwa, na większych odległościach od nadajnika. A MALE działają bliżej przeciwnika niż własnych centrów kontroli. Ostatnie potyczki dały Rosjanom całkiem spory materiał do przeanalizowania, a jak wiesz WRE jest oczkiem w głowie ich generalicji. Więc na pewno na kolejne duże starcie z dronami będą lepiej przygotowani. Nie chodzi o to, żeby przeceniać Rosjan. Chodzi o to, żeby w razie problemów z systemami bezzałogowymi mieć backup w postaci broni tradycyjnej, która kierują i odpowiadają za nią ludzie. Stawianie wszystkiego na jedną szalę i umieszczanie całości obrony kraju w domenie elektromagnetycznej, moim zdaniem, nie jest zbyt rozsądne. Pozdrawiam.

trzcinq
czwartek, 22 kwietnia 2021, 17:18

Tak wiemy. Drony, skynet, laser i po sprawie

say69mat
czwartek, 22 kwietnia 2021, 08:41

??? ... jaka jest relacja pomiędzy kosztem budowy tego typu systemu antydostępowego a jego efektywnością??? Nie prościej dogadać się z Putinem w temacie demilitaryzacji Królewca???

gnago
piątek, 23 kwietnia 2021, 18:52

Prościej byłoby przywrócić mały ruch graniczny tj. na dowód czy paszport bez wiz dla mieszkańców obwodu. Ale pokojowa koegzystencja zyskowna dla obu stron nie leży w planach nadzorców rządu POlin. Pamiętam jeszcze sprzed Shengen ile budżet kosztowało zlikwidowanie handluna wschodniej granicy . Do dziś starczyłoby z nazbieranych podatków na całą eskadrę czy to Skorpene czy Warszawianki 636. Oba budowane na bazie doświadczeń z okrętów atomowych

LOTAR
środa, 21 kwietnia 2021, 11:57

Czy jest jeszcze coś starego na tym starym okręcie? Chyba już wszystko wymienili na nowe-stare i mamy całkiem nowy-stary okręt podwodny nadający się na muzeum techniki morskiej XX w.

trzcinq
środa, 21 kwietnia 2021, 11:16

Kobbeny to historia a Orzeł właściwie jak widać również (nie oszukujmy się że jest inaczej) Pytanie. Czy chcemy udawać, łatać czy coś zbudować? Jeśli to ostatnie to trzeba zainwestować (oj ciężko wg.wielu z was bo w PL przecież się nie opłaca :)) Proponuje nie A212. Nie A26 i nie Scorpene ale Jang Bogo z Korei. Myślę że pomogli by w budowie SMW a sam okręt dobry.

środa, 21 kwietnia 2021, 19:08

Świetny. Sprawdzony, bo projekt liczy sobie 60 lat.

trzcinq
czwartek, 22 kwietnia 2021, 17:21

I nadal dobry

Rolnik
środa, 21 kwietnia 2021, 09:59

Ja tego nie rozumiem , zamówić 4 szt. Type 214 z Niemiec i na szybko za 1,2 MLD można rozwiązać problem Do tego zamówić 4 szt.Type 218 i za 4mld mamy dodatkowo co robić z Naval Strike Missile (NSM) które już użytkujemy na lądzie. I Problem okrętów podwodnych rozwiązany 5mld zł w 4 rocznych ratach.

Krzys
środa, 21 kwietnia 2021, 20:38

Ktoś na temat możliwej tragedii w Indonezjii napisał, że niemieckie op są najgorsze. Sam już nie wiem. Może jednak zróbmy op sami np w Ustce.

Ogólny
środa, 21 kwietnia 2021, 04:26

Tego akurat nie wyremontujesz, jeszcze jakbyśmy trzymali z ruskimi to wtedy to tak, ale nie opłaca się tego wszystkiego wymieniać na systemy zachodnie, to już lepiej kupić nowy zachodni.

Ech
wtorek, 20 kwietnia 2021, 22:59

Radzieck technika dobra. 40 lat i wciąż działa. -)

Fort Putin
wtorek, 20 kwietnia 2021, 22:41

Polska zdolności produkowania samolotów i silników odrzutowych ,zamieniła na zdolność produkcji tapicerki do śmigłowców. Także F35 też ogarnie. Tylko wiecej przecinaków zamówi. Ale to w chinach służby muszą zdobyć. Bo my tej technologii jeszcze nie opanowaliśmy ROTFL !

MI6
wtorek, 20 kwietnia 2021, 22:15

Remontują na potęgę bo się zorientowali w MON, że za chwilę to będzie nasz jedyny okręt na lata i musi być sprawny żeby można było na nim szkolić załogi, bo o użyciu go bojowo to można zapomnieć.

SimonTemplar
wtorek, 20 kwietnia 2021, 20:44

Niestety ten okręt nie jest w stanie się zanurzyć (a więc i wynurzyć), ma niesprawne uzbrojenie torpedowe czyli jest nieuzbrojony a jego obecna historia to wręcz modelowy przykład jak się ma modernizacja całej polskiej armii: przetargi, potem anulowanie, potem znowu analizy, potem nowe przetargi, potem ich anulowanie itp.. a kasa idzie na te wszystkie bzdety. A okręt bezużyteczny. Za to ci co wokół niego robią mają pełne kieszenie. I tak jest z armią w całości. Rosja nas niszy w 5 dni.

Nemo
piątek, 23 kwietnia 2021, 15:20

"Niestety ten okręt nie jest w stanie się zanurzy :)

Janusz Jebut
środa, 21 kwietnia 2021, 10:38

3 dni lub 2

dropik
środa, 21 kwietnia 2021, 10:25

złe wnioski. Realnie modernizować moze go tylko Rosja. Oczywiscie mogą sprobowac to zrobić Niemcy czy Francuzi , ale będzie drogo a ryzyko porażki duże.

J23
środa, 21 kwietnia 2021, 09:58

Chyba w dwa chciałeś napisać

Ernst Stavro Blofeld
wtorek, 20 kwietnia 2021, 20:16

MW jest od dekad sabotowana przez radzących, obecnie to widać doskonale, jak by ktoś nie wiedział kto ustala zakupy okrętów MW to niech nie ma wątpliwości to nie ten z MON, ale ten od Morza co dba stocznie ale nie o obronność.

Krzys
czwartek, 22 kwietnia 2021, 07:38

Mam wrażenie że nie tylko MW. Politycy generalnie nie mają pojęcia (najmniejszego) o ogólnie pojętej obronności. Z tego wynika podatność na lekceważenie potrzeb tejże obronności.

Gniewko
środa, 21 kwietnia 2021, 15:53

Z PRL-u wyszliśmy z marynarką kompletnie nie przystosowaną do naszych potrzeb, a nowe okręty kosztują niemało. Więc czego my tutaj chcemy? Cudów? Nic z tego nie będzie. MW chce dużych okrętów gdzie z małymi są problemy.

mc.
środa, 21 kwietnia 2021, 12:13

Nie masz racji. "Zabawa" z "Ratownikiem" (podwojenie wartości przetargu), "Zabawa" Z drożejącymi Kormoranami II, zakup 6 PODSTAWOWYCH JEDNOSTEK DLA MARYNARKI CZYLI HOLOWNIKÓW... Za to wszystko odpowiadają "Admirały"

Punx
wtorek, 20 kwietnia 2021, 20:13

Zamiast dawać dla kurskiego i podgrzybka z Torunia można było kupić okręty podwodne

środa, 21 kwietnia 2021, 12:29

Zgadzam sie

Krzys
wtorek, 20 kwietnia 2021, 19:51

Za tydzień przetarg na wymianę przełącznika xxxx w przedziale dziobowym. Za dwa tygodnie...

Monkey
wtorek, 20 kwietnia 2021, 19:48

Po wycofaniu OP typu 207 już nie istnieje Dywizjon Okrętów Podwodnych. Orła może przywrócić do służby tylko cud lub zachodni inwestor/wykonawca. Tym samym szwedzkie „złomy” A17 jawią się jako niechciana, ale jednak alternatywa.

trzcinq
środa, 21 kwietnia 2021, 11:17

Dokladnie tak. Dywizjon OP nie istnieje! Etaty są bo muszą być. Udawania C.D.

say69mat
środa, 21 kwietnia 2021, 09:24

Hmmm ... nie jestem pewien, czy nasz narodowy przemysł stoczniowy będzie w stanie - nawet - we współpracy z SAAB-em. Zrealizować - bodaj - najbardziej prowizoryczną naprawę szwedzkich okrętów. Stąd nie jestem przekonany czy pozyskanie szwedzkich A17 jest celem strategicznym??? Czy kolejną wersją monowskiej 'tabula rasa' ;))) Stąd, czy nie prostszym rozwiązaniem byłoby pozyskanie niemieckich U212 i pozostawienie kwestii ambicjonalnych - remontów i serwisu - stoczniom niemieckim???

Monkey
środa, 21 kwietnia 2021, 13:19

@say69mat: Francuzi dobrze sobie radzą z implementowaniem technologii w innych krajach (Indie, Brazylia). Możemy spróbować tej drogi, a nawet koreańskiej czy japońskiej. Nie do końca jestem też przekonany, że przy pomocy Szwedów lub Niemców nasz przemysł nie da rady. Zależy od zastrzyku technologii i jego zakresu.

say69mat
czwartek, 22 kwietnia 2021, 07:49

Problemem jest nadzór właścicielski, determinujący zarządzanie czyli metodologię realizacji projektu polityki obronnej. Vide ... grotgate, vistgate, krabgate, meskogate, leopardgate, wisłagate, gawrongate, saabgate, itp itd.

rezerwa 77r.
wtorek, 20 kwietnia 2021, 19:46

przypominam że FRANCJA ,oferowała się z remontem i modernizacją ORŁA ,koszt około 400 - 500 mln zł. prace w POLSKICH stoczniach ,nawet wymiana wyrzutni torped ,oraz sonary na nowocześniejsze , obecna sytuacja powinna przyśpieszyć decyzję // Można też zapytać w KOREI POŁUDNIOWEJ o HDS 500 RTN wymiary akurat na BAŁTYK

kołtun
wtorek, 20 kwietnia 2021, 18:00

Polska nie produkuje nawet własnych routerów. wolnych maszyn do internetu. 400-800MHz. Nie ma innego wyjścia, trzeba po prostu zamówic np. 10 rakiet rocznie i niech polskie firmy sie bija o kontrakt. Co roku bedzie lepiej a za 10 lat bedzie to cos co pozwoli wygrac wojny. Dzis usa robi przymiarki czy wygra z chinami komunistycznymi broniac chin republikanskich i bierze w symulacjach sprzet z 2035 roku. jesli bedziemy mieli jeden okret podwodny jedna rakiete a nie stały ich zapas i ciagle nowe to nigdy nie bedziemy mieli sprzetu godnego 21 wieku. A rakiety, które doleca do piotrogrodu czy na ciesnine kerczenska trzeba miec bo okrety podwodne sa istotne, ale drony i rakiety zmieniaja pola bitew DZIŚ

SZACH-MAT
wtorek, 20 kwietnia 2021, 16:55

Podarować NATO i wyremontować w ramach stoczni zachodnich, pozbawić systemów uzbrojenia , (wyrzutnie przystosować do wypuszczania płetwonurków ,dronów , min ,systemów dywersji)przerobić na Mleczną Krowę ( zainteresowani wiedzą o co chodzi) ,przystosować do działań ,dywersyjnych i WRE ( będzie AWACS em głębin morskich ) zaopatrzeniowcem i cichociemnym

Jak
wtorek, 20 kwietnia 2021, 23:00

NATO to my

Gniewko
środa, 21 kwietnia 2021, 15:56

Ale NATO ma także wspólny sprzęt np. samoloty wczesnego ostrzegania.

FlotaZłomowaPL
wtorek, 20 kwietnia 2021, 15:47

Pozyskać 3-4 stuki A-26 od Szwecji ( (koszt 5.7- 7.6 mld zł plus uzbrojenie i symulatory ) a płatności rozłożyć na 9-10 lat, (nie zrujnuje to budżetu który ma rosnąć) i problem mamy załatwiony na przynajmniej 30 lat a bezpieczeństwo MW skokowo poprawione, zapewnione kształcenie kadr, ochronę interesów morskich. Oferta francuska też ciekawa. Dlaczego decydentom dziwnie nie idzie realne wzmacnianie naszej obrony oprócz zapowiedzi, tak jakby ktoś im zakazywał wzmacniania militarnego Polski...

Surowy
środa, 21 kwietnia 2021, 12:32

U nas to nie takie proste

dropik
środa, 21 kwietnia 2021, 10:36

5 mld to chyba cena za sztukę... wiec powiadasz 4 , a mnożyć potrafisz ? Zapomniałeś wspomnieć o rakietkach do tych OP ;)

FlotaZłomowaPL
środa, 21 kwietnia 2021, 15:15

Nie 5 a 7, 6 mld to cena za 4 same okręty bez uzbrojenia ( torpedy, uav) i to w wersji zwykłej bez żadnych dodatkowych sekcji z wyrzutniami rakietowymi za które trzeba będzie słono zapłacić.

dropik
czwartek, 22 kwietnia 2021, 08:58

To chyba za gole kadłuby :P . Norwedzy szacują całkowite koszty wprowadzenia swoich 4 u-212cd na do 20 mld zł.

OptymistaPl
środa, 21 kwietnia 2021, 08:39

Koszt 1 OP jest równy zakupowi ok 60 wyrzutni HIMARS z rakietami...co bardziej poprawi bezpieczeństwo Polski?- dla mnie wybór jest prosty

Tom
środa, 21 kwietnia 2021, 08:19

Tylko że są chyba pilniejsze wydatki niż zabawki Admirałów. Nie mamy cały czas w zasadzie żadnej obrony p-lot i samoloty w szczątkowej ilości to po co wydawać na morskie zabawki które w 1939 jedynie co mogły robić to wiać do Anglii a wydano na nie wówczas ogromne pieniądze.

Michał
środa, 21 kwietnia 2021, 02:15

Czy ta cena którą podałeś to cena za 3 jednostki

FlotaZłomowaPL
środa, 21 kwietnia 2021, 15:10

Według mojej wiedzy cena jednostkowa A26 to około 1.9-2 mld zł a więc za 3 jednostki wynosi 5.7-6 mld zł, oczywiście wyprodukowane w Szwecji bez offsetu

Stiepan
wtorek, 20 kwietnia 2021, 22:30

Dulary idom do krainyU. W miliardach. Ni ma na A26

X
wtorek, 20 kwietnia 2021, 18:39

Pełna zgoda z Twoim podsumowaniem.

Ech
wtorek, 20 kwietnia 2021, 23:01

Przecież mówią, że idziemy we fregaty jednak?

mc.
wtorek, 20 kwietnia 2021, 17:33

4 sztuki A-26 jakie mają możliwości bojowe ? Jeśli flota przeciwnika pozostanie w portach do czego je wykorzystasz ? Ile rakiet mogą odpalić te okręty ? A może taniej jest kupić... KOSZT-EFEKT !!!

Greedo
środa, 21 kwietnia 2021, 06:58

Ale one właśnie po to są by pozostała w porcie lub by okręty podwodne trzymały się z dala od naszych wybrzeży i instalacji morskich. Na razie pilnie potrzebujemy nowoczesne okręty . Dopiero trzeci i może czwarty można uzbroić w pociski manewrujące.

mc.
środa, 21 kwietnia 2021, 12:18

Żeby okręty przeciwnika pozostały w porcie wystarczy mieć 4 śmigłowce AW 101 z torpedami i rozbudowany system NDR (3 a może i 4 dywizjon).

trzcinq
wtorek, 20 kwietnia 2021, 16:26

nie wyda bo Wisła- Homar i F-35 a gdzie tu Narew jeszcze. chcieli Mecedesa to teraz stać ich jak widać

R
środa, 21 kwietnia 2021, 09:49

Niestety taka prawda.

hermanaryk
środa, 21 kwietnia 2021, 08:06

Pewnie się zdziwisz, ale zakup F-35 świadczy o oszczędnym gospodarowaniu pieniędzmi. Relacją koszt-efekt ten samolot bije wszystkie inne na głowę.

sedet
wtorek, 20 kwietnia 2021, 15:10

zawsze to samo z kupowaniem zlomu. pieniadze zamiast na upgrady i nowa amunicjie ida na remonty i ciagle serwisy.

AlS
wtorek, 20 kwietnia 2021, 16:02

Na czele resortu stoi kapciowy prezesa wszystkich prezesów, absolwent studiów historycznych. Wodzą go za nos kolesie z lampasami na nogawkach dresów, których mamy w kraju więcej niż armia Chin. Bardziej dba więc o to, żeby nie "ukonstytuowała" się spośród nich jakaś kolejna Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego, niż o rzeczywisty stan armii. Dopóki 90% z tego stanu nie pośle się do cywila, nic się nie zmieni. Stalinowi zarzuca się czystki w armii, ale gdyby nie wywalił stamtąd sitwy starych działaczy, wśród których nie brakowało różnej maści agentów, w 1941 Hitler zatrzymałby się na Uralu.

say69mat
środa, 21 kwietnia 2021, 09:42

Błądzisz ... RKKA zaczęła odzyskiwać inicjatywę strategiczną, kiedy Stalin zwolnił z łagrów dowódców, skazanych w latach wielkiej czystki.

AlS
środa, 21 kwietnia 2021, 19:03

Ci których zwolniono już wiedzieli co jest grane.

kd12
wtorek, 20 kwietnia 2021, 14:59

Budowa, modernizacja i eksploatacja ORP Orzeł jest już tak znana, że faktycznie niebawem już do niczego nie będzie się nadawał. Przykładem jest komentowany artykuł. Wydaje się, że ORP Orzeł jest najczęściej komentowanym OP w globalnej sieci internetowej.

Przemek
wtorek, 20 kwietnia 2021, 14:40

masakra... zamiast rozpisać przetarg na 2-3 nowych współczesnych łodzi podwodnych. Francuzi, Niemcy, Skandynawowie mają gotowe produkty - uzależnić zakup od inwestycji w stocznie marynarki wojennej w Polsce, aby serwisowanie i rozwój był u nas. Ten rząd zabija jakąkolwiek nadzieję, że kiedyś odzyskamy marynarkę wojenną i znaczenie na Bałtyku. Nie ma czym pływać, nie ma czym nurkować, 1 sprawny helikopter na cały Bałtyk... dramat.

hermanaryk
środa, 21 kwietnia 2021, 08:30

Skandynawowie nie mają jeszcze "gotowych produktów", a od nich właśnie - z oczywistego powodu - chcielibyśmy kupić okręty podwodne. Jeśli powód nie jest dla ciebie oczywisty, to tłumaczę: nie kupuje się broni od sojuszników naszego przeciwnika.

trzcinq
środa, 21 kwietnia 2021, 20:46

I dlatego np. Korea jeat dobrym kierunkiem

Hystapses1966
wtorek, 20 kwietnia 2021, 14:17

Są tylko dwie możliwości, albo wysłać okręt do naprawy do Rosji. Ta opcja oczywiście nie może zostać zrealizowana. Jak to wyglądałoby naprawiać go u śmiertelnego wroga, odpowiedzialnego według filmów pokazanych w telewizji tzw. publicznej za zamach. Pozostaje zatem wycofanie okrętu z służby. Ciekawi mnie tylko, czy znajdą się osoby odpowiedzialne za tą sytuację.

werd
wtorek, 20 kwietnia 2021, 14:40

Nieprawda. Jest wiele innych możliwości a jedną z nich jest naprawa i modernizacja jednostki we Grancji. Oferta leżała na stole ale została totalnie olana przez MON. W tym czasie można nawet leasingowac okrety podwodne w Niemczech. Oczywiście te dwie propozycje nie zostana uwzględnione bo wojujemy z UE i tutaj jest pies pogrzebany. Ogarnij się człowieku.

X
wtorek, 20 kwietnia 2021, 18:40

Sporo w tym prawdy.

Jampol
wtorek, 20 kwietnia 2021, 14:28

Jeszcze nam zamontują bombę i wysadza w odpowiednim dla siebie momencie , przy lądowaniu np.

Luke
wtorek, 20 kwietnia 2021, 14:04

Stan wojska Polskiego jest jaki jest bo w MON jest pelno agentuw FSB i dlatego marynarka nie posiada okrentuw podwodnych, Fregat, Korwet. Armia nie ma nowych czolguw a sily powietrzne nie ma tankowcuw, awacs, misliwcuw!

Ja
wtorek, 20 kwietnia 2021, 23:04

Bo jest agentura USA

Rp
wtorek, 20 kwietnia 2021, 15:44

Wania translator ci wysiada, ówka to prawidłowa końcówka.

trzcinq
wtorek, 20 kwietnia 2021, 15:06

Z tymże FSB nic do tego nie ma. Nie musi. Poszukaj bliżej sprawców tego stanu rzeczy. Znalazłeś?

podatnik
wtorek, 20 kwietnia 2021, 13:18

Orzeł niczym Kuzniecov - epopeja nie ma końca

R
środa, 21 kwietnia 2021, 09:49

Wcale nie, Orzel nie kopci :)

trzcinq
środa, 21 kwietnia 2021, 20:46

Bo stoi w porcie

kim1
wtorek, 20 kwietnia 2021, 13:09

Jak tak bardzo chcą utrzymywać ten okręt podwodny to niech go zmodernizują. Zostawić kadłub a wewnątrz wszystko co się da zmienić na odpowiedniki zachodnie.

Sk8
wtorek, 20 kwietnia 2021, 17:46

Francuzi chcieli nam go zmodernizować jednak sabotażyści z MON to zupełnie olali :)

Mixi
środa, 21 kwietnia 2021, 15:18

To właśnie dziwne że nie ma ani jednego operacyjnego op na stanie

trzcinq
czwartek, 22 kwietnia 2021, 17:25

Dziwne zaprawdę

Dywersja
wtorek, 20 kwietnia 2021, 13:04

Pewnie ruskie jak u Czechów...

mc.
wtorek, 20 kwietnia 2021, 12:53

1/ Naprawy bieżące (a do takich zalicza się wymienione, powinna naprawiać bez przetargu Stocznia Marynarki Wojennej) 2/ Po co nam Stocznia Marynarki Wojennej jeżeli cały sprzęt marynarki (okręty) jest naprawiany na zasadach przetargu ??? 3/ Swego czasu Francuzi proponowali deal łączony - my kupujemy ich okręty podwodne, a oni naprawiają Orła (oczywiście płatnie) 4/ W związku z punktem 3, czy nie możemy takiego interesu zaproponować Szwedom, a wtedy zamiast brać A19 (za które Szwedzi chcą dużą kasę) wyremontować Orła i... Delfinula (rumuński OP, bliźniak Orła, który od 15 lat stoi w doku a którego chętnie Rumuni by się pozbyli) 5/ Nie należy lekceważyć "Warszawianek" i traktować ich jak "zabytek". Sami Rosjanie uważają że to jeden z najlepszych ich projektów, a ich nowe wersje są wręcz gorsze. 6/ Cała ta "pisanina" - "Psu na budę". Admirały chcą nowych zabawek i ani myślą działać ekonomicznie i co ważniejsze nie interesuje ich wzmacnianie sił MW. 7/ Ważne są tylko etaty, i nieistotne jest czy okręt pływa czy nie.

taka prawda
wtorek, 20 kwietnia 2021, 12:52

Tu nie chodzi o wyremontowanie tej warszawianki ! Chodzi o to aby remont trwał wiecznie, a kasa leciała do odpowiednich dysydentów, ich rodzin, znajomków, "odpowiednich" firm itp. Nie można złapać tego króliczka bo się skończy Eldorado !!!

Fort Putin
wtorek, 20 kwietnia 2021, 22:44

Taka prawda

Emeryt
wtorek, 20 kwietnia 2021, 12:25

Ruskie mieszają jak się da. Bez okrętu podwodnego, nawet tylko, jak Orzeł, na Bałtyku wielkiego Wacka możemy im zrobić. I to na kolanach, jak Amerykanom !!

Andrettoni
wtorek, 20 kwietnia 2021, 12:03

To jest przykład okrętu, który powinien być skasowany wiele lat temu. Jest ciągle niesprawny od wielu lat, a jego stan się nie poprawi. Dalej będzie ulegał awariom. Okręt, który nie pływa ciężko uznać za szkolny. Kiedy te awarie się zaczęły? 7 lat temu? Na emeryturę można iść po 15 latach. Więc załoga to nie są ludzie z perspektywami kariery, których wyszkolenie zaowocuje. Po prostu ich zmarnowano. Wątpię by ich morale lub wyszkolenie były wysokie, skoro okręt nie pływa. Jeżeli wydajemy pieniądze w błoto, na ciągłe remonty i niepotrzebne płace, to nic dziwnego, że nie ma na nowe. Niestety nie jest to jedyny okręt w takim stanie, prawda? Co ma w czasie wojny robić okręt, który nie daje pewności, że coś nagle nie padnie? Tych okrętów w sensie faktycznym po prostu nie ma. To tylko pozycja "wydatki". Może po prostu wyjąć go na brzeg i szkolić "na sucho", a później przerobić go na muzeum? Ja bym go oddał na złom 10 lat temu. Za zaoszczędzone pieniądze kupilibyśmy nowy okręt. Załogę po tylu latach i tak trzeba będzie szkolić na nowo i do tego na nowym typie okrętu. Równie dobrze można by kupić okręt nowy ze szkoleniem załogi, prawda? Obecna sytuacja Rosji pokazuje, że by przeprowadzić akcję musi zbierać okręty z wielu flot. Ile czasu potrzeba by te flotę odbudować? Mamy więc "pauze operacyjną". Jak będziemy czekać to będzie to co w wojskach lądowych. Rosja się zreformowała, a my mamy BWP-1 i T-72. Nasz plan to sadzanie emerytów wyszkolonych na złomie na nowe okręty? Proponuję wprowadzić jakiś plan, np. okręt nie mogący wypłynąć i zrealizować wszystkich zadań przez 5 lat - schodzi ze stanu. To samo zresztą dotyczy czołgów, BWP, wszystkiego. Co z tego, że nowy sprzęt jest drogi, a remont, najlepiej chałupnicze druciarstwo tanie? Sprzęt ma być sprawny i ma umożliwiać nawiązanie równorzędnej walki z przeciwnikiem.

Aswd
wtorek, 20 kwietnia 2021, 11:58

Wyremontowac okret za pieniadze Nato i niech sluzy jako "wrog" do szkolenia sojuszniczych okretow. Wartosci bojowej juz nie odzyska. Do uzytku tylko w celach szkoleniowych jako trenazer.

Andrettoni
wtorek, 20 kwietnia 2021, 17:12

No tak, to byłby dobry pomysł. Zresztą nasze Migi-29, BWP-1 i T-72 też warto tak użyć zamiast wszystkie wywalić.

kukurydza
wtorek, 20 kwietnia 2021, 11:40

Problem w tym, że to i tak drobne kwoty wobec konstrukcji zachodnich. Niemcy mają przy pirsach 2szt 212-ek (obie najstarsze w serii dla Niemiec) które już dawno nam zaoferowali do kupna lub w leasing, i jest tajemnicą poliszynela że te okręty "stoją" nie tylko z braku załóg w Bundesmarine ale też ze względu na koszty niezbędnych napraw oraz zdekompletowanie (części z nich demontowano na naprawy innych, młodszych). OP należało kupić 5-10 lat temu domagając się nie "wielkiego" offsetu, ale włączenia w procesy logistyczne i zlokalizowania obsługi... teraz właśnie byśmy pierwsze (albo ostatnie, jeśli wcześniej by je zamówiono) odbierali. Wciąż też nie rozumiem niechęci do mini-OP. Za cenę jednego "normalnego", można kupić 3-4 włoskie albo koreańskie mini-OP o wyporności rzędu 200t, o czysto elektrycznym napędzie. Idealne na Bałtyk, zabierają 2-4 "duże" torpedy 533mm lub inne środki (np. miny morskie), można też zamiast tego wybrać lotnicze torpedy (jak standardowe w MW MU-90 impact) i zabierać ich więcej - 6-8. A że czas misji do kilku dni i w pobliżu wybrzeża? Cóż, coś za coś, a Bałtyk to nie ocean...

gnago
wtorek, 20 kwietnia 2021, 11:32

Ciężko znaleźć firmę np w Wietnamie co naprawiłaby wymieniła na części producenta dostawcy

opti
wtorek, 20 kwietnia 2021, 14:46

Ja na twoim miejscu uderzyłbym do Somalijczyków, może zwiną dla nas te częsci

trzcinq
wtorek, 20 kwietnia 2021, 11:19

Takie naprawy to powinna wykonywać SMW a nie firemki wybierane w przetargach oczywiście zgodnie z zasadą kto najtańszy ten wygra. To jest. MON? A może OrZeł jest.....zlomkiem już poprostu?

Dr House
wtorek, 20 kwietnia 2021, 11:13

Te 50 groszy w wycenie to już przesada

Woit
wtorek, 20 kwietnia 2021, 11:07

Spisało się GRU z Orłem. Ciekawe, czy to, że MON wydatkuje budżet nie kupując nowoczesnego uzbrojenia to też efekt ich działania?

Piotr ze Szwecji
wtorek, 20 kwietnia 2021, 10:41

Dziś głównym uzbrojeniem Okrętów Podwodnych (OP) są rakiety, a nie torpedy. ORP Orzeł zalicza się do klasy tych sowieckich OP na których po raz pierwszy pojawiły się rakiety i one nie są jego głównym uzbrojeniem. To są ledwie 4 wyrzutnie rakiet na tego typu OP. Z tego co rozumiem polski ORP Orzeł należy do najstarszego pokolenia swojej klasy i jest zupełnie pozbawiony jakichkolwiek rakiet. Śmigłowiec może go bezkarnie zatopić torpedą i nie ma żadnego efektywnego uzbrojenia rakietowego przeciwko okrętom wroga. Torpedy służą dziś tylko do zatapiania OP. ORP Orzeł nie będzie spełniał nawet po modernizacji zadania rozwiązania pomostowego dla Orki. Lotnictwo Rosji 789. Lotnictwo Polski 91. Mimo to priorytetem MON nie jest Orka, lecz... Miecznik. Porażka.

Y
wtorek, 20 kwietnia 2021, 13:05

Miło, że Rosjanom wliczyłeś także lotnictwo z Dalekiego Wschodu...

Piotr ze Szwecji
środa, 21 kwietnia 2021, 00:54

Żyjemy w 21 wieku. Rosjanie i Chińczycy nie mają sojuszu podpisanego. To im nie przeszkadza wspólnie ćwiczyć działania wojenne przeciwko NATO i USA. Lotnictwo Chin 1200. Takiemu samolotowi odrzutowemu (rosyjskiemu czy chińskiemu) poruszającemu się 1200 km/h, myślisz ile zajmie by przelecieć z Syberii do Królewca, Piotrogrodu i Smoleńska, zatankować, podwiesić bomby i pod osłoną własnego A2/AD rozpocząć bojowe patrolowanie? Więcej niż 1 godzina, lecz czy na prawdę wiele dłużej niż 1 dzień? A mogłem wliczyć lotnictwo Chin, gdyby nie Japonia (256) i Korea Południowa (402) po drugiej stronie. Jedyne z czego nam się cieszyć to zupełnie bezużyteczne ze starości (jak nasze Mi-24 czy ORP Orzeł) lotnictwo Korei Północnej (458), inaczej bylibyśmy tutaj w Europie zupełnie w opałach.

Piotr
wtorek, 20 kwietnia 2021, 10:36

Mamy już boisko 1/4 XXIwieku, a inżynieria w Polsce nie jest w stanie naprawić techniki która sięga rodem z II wojny światowej. To dobitnie pokazuje skale zacofania przemysłowego i technicznego Polski. Do tego ogrom biurokratyzacji i braku decyzyjności, to przekracza ludzkie pojęcie.

Marynarz
wtorek, 20 kwietnia 2021, 12:46

Bo w systemie który działa , a właściwiej należało by napisać nie działa ( jak widać) u nas wybiera się jednego niesprawdzonego ale za to najtańszego wykonawcę który za podaną cenę przy pomocy młotka naprawia jedną część , zamiast zadokować okręt i kompleksowo ( za spore pieniądze) go naprawić i zmodernizować , co do wyżutni torpedowych , próbuje się reanimować urządzenie które jest trupem , zamiast go wymienić na nowe wpełza sprawne i nowoczesne ( czytaj zdolne wystrzeliwywać rakiety) jak długo będziemy mieli nasze przetargi , tak długo nie będziemy mieli okrętó , bo te się remontuje kompleksowo , a nie wkłada tektórę zamiast luku , brak nam stoczni , fachowców i co najważniejsze polityki marynarki wojennej wobec firm ,

dropik
wtorek, 20 kwietnia 2021, 12:40

Najłatwiej się wyciąga proste wnioski , które niestety nie mają nic wspólnego z rzeczywistoscią

biały
wtorek, 20 kwietnia 2021, 12:24

jak nie jest w stanie . przecież jest ciągle naprawiany przez nasz przemysł czyli dajemy jakoś radę , a co do ilości remontów to każdy jeden skomplikowany system się co chwilę naprawia , popatrzmy na f-16 które też mają taką a nie inną sprawność bo co jakiś czas coś się tam naprawia a samoloty nowe a nie 30 letnie jak orzeł

Jerzy
wtorek, 20 kwietnia 2021, 10:31

Zastanawiam się, czy póki jeszcze ma jakąś wartość nie można go sprzedać jakiemuś państwu, które ma lepsze relacje z Rosją i nie miałoby takich problemów z remontami - to jeszcze nie jest taki stary okręt i mam wrażenie, że większym problemem jest brak możliwości właściwego serwisu z naszej strony, niż niska wartość bojowa jako taka. Zamiast Orła można by kupić jakieś nieduże nowoczesne okręty lepiej przystosowane do działań na Bałtyku.

dropik
wtorek, 20 kwietnia 2021, 12:46

poprzedni Orzeł (292) służył ok 20 lat. Podobnie pozostałe okręty tej klasy .Ten ma już 35 i nigdy nie był poważnie modernizowany. To pływające muzeum. Moze służyć jako szkoleniowy , w pewnym zakresie

kd12
wtorek, 20 kwietnia 2021, 15:24

Ale został wyprodukowany w 1954 i rok później wszedł do służby, wydzierżawiony przez Polskę w w 1962, a wycofany w 1983r. A więc na wodzie prawie 30 lat, to udany typ 613 - Whiskey

dropik
czwartek, 22 kwietnia 2021, 08:59

masz rację, ale to nadal krócej niz 291 który jeszcze miałby być eksploatowany kolejne 10 lat

LeAN
wtorek, 20 kwietnia 2021, 10:29

A mogli go zmodernizować Francuzi

dropik
wtorek, 20 kwietnia 2021, 12:23

przechwałki. Tylko Rosjanie mogli to zrobić.

Kat
wtorek, 20 kwietnia 2021, 10:28

Zezłomować natychmiast !! To nie jest warte żadnych pieniędzy!! Dosłownie.

boobooo1234
wtorek, 20 kwietnia 2021, 10:27

To tylko świadczy o zużyciu tak moralnym jak i technicznym okrętu. Naprawy będą coraz droższe z powodu prawie pewnego braku dokumentacji technicznej i technologicznej oraz schematów działania czyli realnie trzeba drogą inżynierii wstecznej zbadać urządzenie, znaleźć zamienniki do już nieprodukowanych lub niedostępnych elementów, poeksperymentować i odbudować, bo trudno mówić o naprawie a rezultatmoże być niepewny. Dlatego albo bardzo drogo, albo brak chętnych do bujania się z gwarancją po naprawie.

Troll z Polszy
wtorek, 20 kwietnia 2021, 10:14

Było wycie na Adelki po modernizacji ? To teraz nie ma diengów na podwodne łódki

say69mat
środa, 21 kwietnia 2021, 09:51

Wybór polityczny, albooo ... gaz z Gazpromu i węgiel z Donbasu, albooo ... Adelki a Australii ;)))

Czarny Ziutek
wtorek, 20 kwietnia 2021, 10:09

Zdaje się że ktoś go wreszcie chce utrzymać w sprawności a to już jakiś postęp. Lata zaniedbań teraz dają znać. Tego nie da się naprawić w 2 miesiące, ale jeśli będą konsekwentni to Orzeł może jeszcze trochę posłużyć.

wsxz
wtorek, 20 kwietnia 2021, 14:49

posłużyć do czego?????

Czarny Ziutek
wtorek, 20 kwietnia 2021, 15:42

Do krojenia ziemniaków, a do czego miałby służyć okręt podwodny...

rex
wtorek, 20 kwietnia 2021, 10:08

jak to w życiu, każdy ma swojego Kuźniecowa...

R
wtorek, 20 kwietnia 2021, 12:41

A wcale nie, nasz Kuzniecow nie dymi :)

Zaq
wtorek, 20 kwietnia 2021, 10:07

Ten i pozostałe okręty są na stanie floty tylko po to żeby uzasadnić etatyzacje wartości bojowej nie mają żadnej. Najwartosciowszym elementem marynarki wojennej jest MJR operujaca z lądu i bez rozpoznania powyżej 50 km.

Roman
wtorek, 20 kwietnia 2021, 20:33

Jeśli chodzi o okręty nawodne to najbardziej nowoczesny komponent naszej MW to dywizjon holowników serii "Synowie Rybaka" czyli Gniewko, Mieszko, Leszko, Przemko, Bolko, Semko. Do kompletu brakuje chyba tylko jednego holownika o nazwie Jarko. Przy takiej liczbie nowoczesnych holowników okręty bojowe naszej MW mają przynajmniej gwarancję, że po każdym ćwiczebnym wyjściu w morze wrócą z powrotem do portu, w przypadku jakiejś awarii.

Tweets Defence24