Reklama
Reklama

Opóźniona piąta generacja. Jaki jest rosyjski Su-57? [OPINIA]

14 lipca 2018, 14:21
Russian_Air_Force,_052,_Sukhoi_Su-57_(36521094324)
Fot. Anna Zvereva/wikipedia.com/CC BY-SA 2.0

Rosja zdecydowała o zawieszeniu planów masowej produkcji myśliwców Su-57, choć proces jego rozwoju ciągle trwa. Wydaje się jednak, że część założeń, jakie leżały u podstaw projektu, była od początku nierealna. Prawdopodobne jest jednak, że Su-57 w końcu powstanie, w obecnej lub innej konfiguracji. Opóźnienia mogą spowodować, że dzisiejsze systemy elektroniczne i optoelektroniczne, część wyposażenia specjalnego, czy uzbrojenia, w wyniku rozwoju technologii będzie zapewne zmieniona w stosunku do pierwotnych założeń - dla Defence24.pl pisze Marek Dąbrowski.

Cały program rozwoju nowego ciężkiego myśliwca (a w zasadzie maszyny wielozadaniowej) w Rosji nosi oznaczenie PAK FA (Perspiektiwnyj Awiacyonnyj Kompleks Frontowoj Awiacyi lub fabryczne nadany symbol T-50), w drugiej połowie 2017 roku maszyna otrzymała oficjalne oznaczenie wojskowe Su-57. Za jego realizację odpowiada holding PAO Kompanija Suchoj współpracujący z licznymi firmami podwykonawczymi. Czas, jaki wykonawca otrzymał na budowę maszyny od podstaw był nierealny, a program notuje obecnie duże opóźnienia (nieoficjalnie rozpoczęto go w 1998 roku). Rosyjski resort obrony poinformował niedawno, że po dostarczeniu pierwszej przedseryjnej partii 12 myśliwców plany pełnoskalowej (masowej) produkcji zostaną odłożone na bliżej nieokreśloną przyszłość. Warto jednak szerzej zapoznać się z programem myśliwca.

W zasadzie Su-57 wywodzi się wprost z długiej linii ciężkich myśliwców zapoczątkowanej dobrze znanym Su-27, poprzez eksperymentalne maszyny takie jak Su-37 i Su-47 Bierkut (ze skrzydłami o ujemnym skosie).

Mocnym punktem jego pierwszej fazy rozwoju było zaangażowanie w projekt strony indyjskiej (rosyjsko-indyjski myśliwiec Fifth Generation Fighter Aircraft (FGFA)/Perspective Multirole Fighter (PFM) miał bazować na PAK FA). Oprócz wkładu finansowego Hindusi planowali zamówić dużą liczbę nowych maszyn. PFM (lub typ 79L) miał być wykonywany wspólnie przez Suchoja i hinduska firmę HAL. Jednak od samego początku Rosjanie skutecznie blokowali stronie indyjskiej dostęp do danych z prowadzonych prób, czy adekwatny do wkładu udział w pracach konstrukcyjnych, a już na pewno do użytych technologii. Stało się to powodem, dla którego Nowe Delhi zawiesiło udział w programie FGFA. Nie znaczy to, że Hindusi ostatecznie nie kupią docelowej, wymaganej przez siebie wersji lub po prostu Su-57. Decyzja o zawieszeniu współpracy to jednak mocny cios w całość programu.

Pierwsze maszyny różniły się konstrukcją płatowca pomiędzy sobą. Jest to szczególnie widoczne, gdy porównamy piąty prototyp T-50-5 i kolejny, szósty T-50-6-2 (pomiędzy ich oblotami minęło prawie dwa i pół roku). Przypomnijmy, że egzemplarz testowy T-50-5 zapalił się na pasie startowym i musiał być oddany do remontu (ponad 16 miesięcy prac i nowe oznaczenie T-50-5R).

Trzy ostanie prototypy różnią się też od poprzedników wzmocnioną wewnętrzną strukturą, wymianą części pokryć na wykonane z kompozytów, wydłużoną tylną częścią kadłuba ze zmienionym kształtem jej dolnej części. Dodatkowo zmodyfikowano niektóre pokrywy i końcówki skrzydeł. Wynikało to pośrednio z powstałych wcześniej pęknięć konstrukcji badanych prototypów i pojawiających się podczas prowadzenia prób problemów technicznych.

Dopiero dziewiąty prototyp T-50-9 ma zainstalowane wszystkie sensory i wyposażenie przewidziane dla maszyn seryjnych. W jego skład wchodzi głównie system kontroli broni (radioelektroniczny) Sz121 i optoelektroniczny system obserwacji 101KS Atoll. Wszystkie one są połączone i sterowane przez tzw. centralny system obliczeniowy.

Nadmienić również należy, że od początków 2014 roku prototypy są też testowane przez pilotów wojskowych. W 2016 roku po raz pierwszy użyto testowo uzbrojenia odpalonego z wewnętrznych komór samolotu.

Sensacją było też ujawnienie na początku 2018 roku udziału Su-57 w zgrupowaniu lotnictwa rosyjskiego operującego nad Syrią. Oczywiście MO Federacji Rosyjskiej podawało, że samolot „sprawdził się” w wykonywaniu stawianych przed nim zadań (towarzyszące mu laboratoria i systemy pomiaru parametrów potwierdziły zachowanie wymaganych charakterystyk), natomiast nie wiadomo nic o tym, jakie one były. Na pewno ten krótki epizod miał wydźwięk propagandowy, polityczno-gospodarczy, czy - po prostu - marketingowy. Nie udało się jednak utrzymać Indii w projekcie, i - zgodnie z niedawnym oświadczeniem rosyjskiego ministerstwa obrony - samolot nie trafi na razie do pełnoskalowej produkcji seryjnej.

image
FOT. MSZ ROSJI

 

Samo zakończenie pierwszego etapu prób i rekomendacja wykonania partii wstępnej zostały określone w protokole podpisanym w drugiej połowie w 2017 roku. Potwierdzono wtedy również właściwe zachowanie stateczności i sterowności samolotu przy prędkości poddźwiękowej, na małych i dużych wysokościach lotu oraz na zakrytycznych kątach natarcia.

Pierwotnie nowe myśliwce miały wejść do służby już w 2016 roku. Pierwsza ich partia miała zostać skonfigurowana tak, jak obecnie testowana najnowsza maszyna, jednak kolejne miały  być poddawane dalszym modyfikacjom. Do zakończenia fazy badawczo-rozwojowej powstać miały jeszcze trzy prototypy. Do niedawna rozpoczęcie produkcji seryjnej planowano od 2019 roku, tak by rok później odebrać pierwszą partię przedseryjnych 12 maszyn (w zapisach zawartych w Państwowym Programie Uzbrojenia do 2020 roku podawana była liczba 60 egzemplarzy). Jak na razie wygląda na to, że zakończy się na tych dwunastu myśliwcach.  Po deklaracji rosyjskiego resortu obrony o zawieszeniu masowej produkcji wprowadzenie myśliwca przesuwa się na bliżej nieokreśloną przyszłość.

Jedną z oficjalnych przyczyn takiego stanu rzeczy są rosnące możliwości Su-35S, którego charakterystyki są – według oficjalnych danych - zbliżone do tych reprezentowanych przez Su-57 (oprócz właściwości stealth). Rosyjskie MO zamówiło już 98 tych myśliwców, a dodatkowo też 116 zmodyfikowanych Su-30SM. Nieoficjalnie wiadomo jednak, że olbrzymie nakłady, wycofanie się Indii i wysokie koszty zakupu i kolejno eksploatacji skutecznie hamują dalsze postępy prac. Do tego dochodzą ciągle napotykane problemy techniczne.

Z dostępnych analiz wynika, że łączny koszt zakupu i eksploatacji ciężkiego, dwusilnikowego Su-57 może być znacznie wyższy, niż w wypadku F-35. Jeżeli chodzi o plany zakupu maszyn, to do niedawna podawane konkretne liczby stopniowo malały, a docelowa wersja z silnikami Saturn (Izdjelije 30) oraz innymi modyfikacjami (roboczo określanymi jako model PAK FA 2.0) miała być dostępna po 2020 roku. Okazuje się jednak, że masowa produkcja myśliwca przesuwa się na nieokreśloną przyszłość, i jak na razie zostanie wprowadzona jedynie pierwsza przedseryjna partia 12 maszyn.

„Dostępne dane” myśliwca

W przypadku danych taktyczno-technicznych, różne źródła podają inne parametry. Tak jak to już zaznaczono, kolejne prototypy różnią się miedzy sobą, a cześć planowanych komponentów jest w międzyczasie zastępowana innymi (nowszymi) rozwiązaniami.

Ogólnie Su-57 ma mieć rozpiętość 14,1 metra, długość 20,1 metra i wysokość 4,6 metra. Masa własna maszyny ma wynosić 18 000 kg, startowa normalna 25 000 kg, a maksymalna 35 000 kg. Prędkość maksymalna jest szacowana na Ma 2.0, naddźwiękowa przelotowa Ma 1,3, a zasięg maksymalny ma wynosić 3500 km (przy prędkości naddźwiękowej do 1500 km).

Samolot zbudowany został z zachowaniem właściwości stealth, część ekspertów uważa, że Rosjanie wyraźnie wzorowali się w zakresie struktury i rozwiązań płatowca na amerykańskim F-22A Raptor. Oczywiście, sami Rosjanie podkreślają wysokie charakterystyki samolotu w zakresie obniżonej wykrywalności przez systemy radiolokacyjne. W rzeczywistości na temat materiałów użytych do budowy samolotu i zastosowanej technologii obniżającej skuteczną powierzchnię odbicia wiemy jednak niewiele. Nieoficjalnie mówi się, że jest ona dużo mniej efektywna niż podobne rozwiązania zastosowane w samolotach amerykańskich.

W tym miejscu należy dodać, że niektórzy eksperci uważają jednak, iż kosztowne samoloty posiadające właściwości stealth będą miały znaczną przewagę jeszcze jedynie przez kolejnych pięć do dziesięciu lat. Wynika to nie tylko z rozwoju techniki radiolokacyjnej (w tym radarów pracujących na niskich częstotliwościach, czy radarów kwantowych), ale i coraz większego znaczenia systemów optoelektronicznych w procesie wykrywania i naprowadzania uzbrojenia (obecnie zapewniają one zasięgi wykrycia przekraczające 100 km). Poza tym (jak już zaznaczono) obsługa samolotów stealth jest czaso- i pracochłonna (konieczne jest utrzymanie w odpowiednim stanie materiałów poszycia i zachowanie powłoki malarskiej), co dodatkowo niekorzystnie wpływa na całkowity stosunek koszt-efekt.

Su-57 napędzają jak na razie silniki AL-41F-1 (Izdielije 117), czyli zmodyfikowane jednostki AL-31F napędzające stare Su-27 (unowocześniono sprężarki i oprzyrządowanie oraz cyfrowy system sterowania  FADEC). Pierwszy demonstrator nowego silnika Izdielije 30 (prawdopodobne oznaczenie AL-41FU) został uruchomiony na stanowisku naziemnym pod koniec 2016 roku. Ma on osiągać ciąg 19 ton (zmodyfikowane AL-41F-1osiagają 14,9 tony), mieć dłuższe okresy międzyremontowe oraz niższe koszty eksploracji i zużycie paliwa.  

Pierwotne plany mówiły o wyprodukowaniu do 2025 roku 150 silników Izdielije 117 i 340 Izdielije 30. Jak na razie pozostały tylko planami, bo właśnie nowe silniki są jedną z głównych przyczyn znacznego opóźnienia programu (szacuje się, że tak naprawdę mogą być gotowe dopiero za pięć do dziesięciu lat). Proces ich rozwoju od początku nękany był problemami finansowymi, a także brakiem wsparcia odpowiednio dobranymi badaniami w zakresie materiałoznawstwa, termodynamiki itp. Sama marketingowa zmiana oznaczenia „starego silnika” również miała swój niewątpliwy udział w opóźnieniu projektu.

Co prawda, niedawno oblatano już prototyp napędzany nowymi jednostkami, ale sam oblot nie oznacza jeszcze spełnienia stawianych przez WKS wymagań, a do tego dochodzą i te związane z zapewnieniem odpowiedniej ekonomiki eksploatacji.

Manewrowość samolotu polepsza zastosowanie kierowania wektorem ciągu, czyli zdolność do różnicowego kierowania strumienia powietrza i gazów wylotowych wyrzucanych z dwóch zamontowanych silników. Maszyna może dzięki temu utrzymać się w sterowanym locie przy stałym kącie natarcia rzędu 600, a nawet przejściowo do 1800. Różne są przy tym poglądy co do użyteczności w walce takiego rozwiązania.

Natomiast niektórzy piloci myśliwscy uważają, że nowoczesny samolot powinien mieć dużą prędkość przelotową i możliwość operowania na wysokim pułapie. Takie parametry dają mu przewagę nad potencjalnym przeciwnikiem w czasie rozpoczęcia procedury ataku oraz obrony przed nim. Dwusilnikowy myśliwiec na średnim i wysokim pułapie ma w tym zakresie lepsze charakterystyki niż np. jednosilnikowe maszyny.

Inna istotna cecha maszyny dwusilnikowej (o odpowiednio dobranej mocy silników) to korzystniejszy współczynnik ciągu do masy, a przez to i większa manewrowość. Jest on np. w stanie zachowywać manewrowość przy prędkościach nawet poniżej 100 km/h, co jest często wykorzystywane w manewrowej walce powietrznej.

image
FOT. KREMLIN.RU

 

Na razie zastosowany system radioelektroniczny Sz121 składa się z radiolokatora N036 Biełka i systemu walki elektronicznej L402 Gimałai (Himalaje).

Radar H036 z pięcioma antenami typu AESA rozmieszczono w sposób dający całkowity kąt obserwacji w przedniej półsferze 2700 (po 1350 w każdą stronę od osi wzdłużnej samolotu). Największa antena przednia (owal o długości ok. 90 cm i szerokości 70 cm składa się z 1552 modułów nadawczo-odbiorczych) może być odchylana o ok. 150 do góry. Dwie mniejsze boczne N036B (składające się z 358 modułów) o podobny kąt ku dołowi. Natomiast dwie N036L zamontowano w noskach skrzydeł  z przeznaczeniem do prowadzenia identyfikacji „swój-obcy” i wykrywania celów powietrznych.

Trzy przednie anteny są zakresu X (3 cm), a dwie pozostałe zakresu L (10 cm). Zakres L pozwala na prowadzenie walki z samolotami stealth (dłuższy zakres fal daje możliwość ich wykrywania, ale z mniejsza dokładnością). Zakres X ma ograniczenia w wykrywaniu samolotów stealth, ale po wstępnym namierzeniu przez anteny zakresu L można już dokładnie za jego pomocą naprowadzać uzbrojenie. Dodatkowo, w podwieszanym zasobniku ma być przenoszony radar zakresu milimetrowego (pasmo Ku).

Su-57 może śledzić do 60 statków powietrznych w maksymalnych odległościach do 400 km (oczywiście na takich odległościach mogą to być wyłącznie bardzo duże maszyny) i naprowadzać uzbrojenie na 16 z nich. System rozpoznania i walki elektronicznej  L402 wyposażono we własne anteny, ale gdy pracuje w zakresach częstotliwości radiolokatora wykorzystuje anteny N036.

Natomiast system optoelektroniczny 101KS Wozduch zapewnia pełną kontrolę przestrzeni wokół samolotu w zakresie optycznym oraz obronę przed atakami rakietowymi. W jego skład wchodzi przedni celownik na podczerwień 101KS-W (zabudowany przed kabiną pilota), cztery ultrafioletowe czujniki ostrzegające o ataku rakietowym 101KS-U/01 i 101KS-U/02 (dwa pierwsze są zamontowane po bokach, z tyłu kabiny pilota, natomiast dwa pozostałe na grzbiecie i pod przodem kadłuba) oraz dwie półkule/stacje 101KS-O (prawdopodobnie służące do zakłóceń pocisków naprowadzanych na podczerwień). Dodatkowo w jego skład wchodzi niewielki termowizor 101KS-P Posadka, którego zadaniem jest wsparcie lotu na małej wysokości oraz fazy lądowania maszyny. W samolotach seryjnych 101KS-W może zostać zastąpiony innym celownikiem OLS-50.

Wszystko to wspierać ma podwieszany zasobnik nawigacyjno-celowniczy 101KS-N (Naziemnyj). Ma on stabilizowaną platformę z kamerami TV i termowizyjną (zakresu 3-5µm), dalmierz laserowy, wskaźnik celu oraz czujnik wykrycia podświetlenia laserowego.

Sam pilot korzystać ma ze zintegrowanego hełmu ZSz-10, ale nie wiele wiadomo o jego możliwościach, wobec czego trudno jest porównać to rozwiązanie chociażby z HMDS od F-35.

Stosunkowo niewiele wiemy o możliwościach samolotu w zakresie szybkiej transmisji danych i samej współpracy z innymi maszynami rosyjskiego lotnictwa. Nie wiadomo jest, czy wielka liczba pozyskiwanych danych z zamontowanych, licznych sensorów i czujników jest w należyty sposób przesyłana i skutecznie obrabiana  (np. czy pasma przesyłowe są na tyle szerokie, by pomieścić te informacje, a centralny system obliczeniowy ma moc wystarczającą do ich przetwarzania w czasie bieżącym).

Dla Su-57 przygotowano szeroki wachlarz uzbrojenia. Część przenoszonych pocisków to znane już konstrukcje, inne mają być specjalnie dedykowane nowej maszynie (tak by mogła ona je przenosić w wewnętrznych komorach uzbrojenia). Samolot będzie miał 12 węzłów podwieszeń, w tym sześć w wewnętrznych komorach uzbrojenia.

Stałe uzbrojenie to 30 mm działko GSz-301 9A1-4071K zamontowane w kadłubie. Z pocisków „powietrze-powietrze” można wymienić R-27EP, R-77-1 czy R-74M2. Ten drugi w stosunku do bazowej wersji R-77 ma zmodernizowaną aktywną głowicę samonaprowadzania 9B-1348-1 z mocniejszym przekaźnikiem oraz poprawiona aerodynamikę (zasięg maksymalny ponad 110 km). Trwają też prace nad kolejną modyfikacją R-77M (Izdielije 180) z nową aktywną radiolokacyjną głowica samonaprowadzania, mocniejszym silnikiem i konwencjonalnymi płaskimi sterami (zamiast dotychczasowych kratownicowych). Jeszcze inna wersja R-77M1 charakteryzować się będzie  zwiększonym zasięgiem do 160 km dzięki zastosowaniu „nowoczesnego” silnika. Ostatnie informacje mówią też o integracji z Su-57 rakiet powietrze-powietrze dalekiego zasięgu R-37M, o zasięgu ponad 200 km, pierwotnie opracowanych dla zmodernizowanych MiGów-31, ale wdrażanych na nowe maszyny.

Inne przenoszone rakiety to Ch-38M, Ch-35UE, bomby KAB-250/500 i 1500, pocisk Brahmos-NG, czy Ch-31 AD/PD.

Korporacja Takticzeskoje Rakietnoje Woorużenije (KTRW) opracowuje rodzinę trzech pocisków typu „powietrze-ziemia” przeznaczonych do przenoszenia w wewnętrznych komorach uzbrojenia tego samolotu. Grom (Izdielije 80) to w zasadzie dwie wersje – Grom-1 czyli rakieta i Grom-2 jako bomba szybująca. Opracowano go na podstawie doświadczeń i samej konstrukcji  (kadłub z dodanym modułem z rozkładanymi skrzydłami i rozsuwanym usterzeniem) modułowego taktycznego pocisku kierowanego Ch-38M (Izdielije 65). Grom-1 ma masę startową 520 kg (głowicy bojowej 250 kg), a Grom-2 przenosi już głowicę bojową o masie 380 kg. Rakieta jest naprowadzana inercjalnie z korekcją przez odbiornik systemu nawigacji satelitarnej i w wersji kierowanej może mieć zasięg ponad 70 km.

Inna rakieta to taktyczny pocisk samosterujący Ch-59Mk2,  uznawana przez Rosjan za odpowiednik pocisku Storm Shadow od MBDA. Ma ona kadłub skrzyniowy o przekroju kwadratowym a same rozmiary (4,2 m długości, 40 cm szerokości i wysokości) dokładnie pasują do komór Su-57. Na grzbiecie tego pocisku zainstalowano rozkładane skrzydło o rozpiętości 2,45 metra, a usterzenie składa się z czterech odchylanych stateczników. Na system naprowadzania (zapożyczono go od strategicznego pocisku Ch-555) składa się nawigacja bezwładnościowa, odbiornik satelitarny GPS/Glonass a w końcowej fazie lotu optoelektroniczny układ korelacyjny porównujący teren z mapą zapisaną w pamięci rakiety (dokładnosc trafienia 3-5 metrów i zasięg ponad 300 km).

Natomiast najnowszy przeciwradiolokacyjny pocisk sterowany Ch-58USzKE(TP) ma zamontowane w stosunku do znanego Ch-58U dwa czujniki termowizyjne (zwiększenie efektywności celowania i uzyskanie dodatkowych informacji o celu). Pocisk ten ma zasięg 245 km (odpalony z wysokości 20 tys. metrów), osiąga do 4200 km/h prędkości i przenosi głowicę bojową o masie 149 kg.

Podsumowanie

Su-57 miał być dla Rosjan przeciwwagą dla F-22A i F-35. Odmiennie niż miało to miejsce w przypadku F-22A, od początku projektowano go nie tylko do pełnienia roli ciężkiego myśliwca obrony powietrznej, ale i maszyny wielozadaniowej. Same założenia czasowe realizacji programu zaplanowano zbyt optymistycznie, a opóźnienia pogłębiły kolejne problemy techniczne napotkane na drodze projektowania i badań (trzeba podkreślić, że Rosjanie mieli dotychczas niewielkie doświadczenia w opracowywaniu maszyny klasy stealth).

Informacja o wstrzymaniu planów produkcji jest kolejnym potwierdzeniem problemów i opóźnień. Strona indyjska (mająca chyba największy wgląd w dotychczasowy przebieg prac) podaje, że silnik Su-57 jest zawodny, radiolokator nieodpowiedni i że źle zaprojektowano widzialność z kabiny pilota. Krytyce poddawane są też właściwości związane z niższą wykrywalnością samolotu przez radiolokatory. Ponadto Indie szacują, że ostateczna cena jednostkowa dopracowanego Su-57 będzie bardzo wysoka. Możliwe jest, że za taką oceną stoi złe doświadczenie ze współpracy z Rosjanami, czy niewielki udział inżynierów indyjskich w dotychczasowym procesie rozwoju maszyny.

W ZSSR, a następnie w Rosji powstało (opracowano prototypy) wielu maszyn, które w pewien sposób wprowadzały rewolucję w obszarach ich militarnego zastosowania. Przykładem może być choćby Mig-31 z jego systemem kierowania uzbrojeniem i pierwszy raz na świecie zastosowaną stacją radiolokacyjną Zasłon ze skanowaniem elektronicznym PESA (Passive Electronically Scanned Array). Innym przykładem są seryjne myśliwce wyposażone w kierowanie wektorem ciągu silnika. Z drugiej strony, choć często poprawnie aerodynamicznie dopracowane konstrukcje mają doskonałe właściwości manewrowe, to jednocześnie maszyny te napędzają nieekonomiczne silniki, słabe jest ich wykonanie a już najgorzej prezentuje się ich wyposażenie. Poziom zaawansowania systemów elektronicznych czy optoelektronicznych lub zastosowanych powłok/materiałów redukujących sygnaturę radiolokacyjną jest niższy niż zachodnich odpowiedników, a nałożone sankcje gospodarcze nie sprzyjają poprawie tej sytuacji i zdobyciu nowych zdolności (czy chociażby unikalnych/krytycznych komponentów  do własnych rozwiązań).

Nie wiadomo też, czy to co dziś często określane jest jako największe zalety maszyn takich jak F-35, F-22 czy Su-57, czyli właściwości stealth, szerokie możliwości zastosowanych zamontowanych radiolokatorów AESA, możliwość prowadzenia walki elektronicznej, czy zabudowa nowoczesnych stacji optoelektronicznych, okaże się w dalekiej przyszłości najważniejsze na polu walki. Obecnie jednym z największych problemów, z jakim muszą się zmierzyć inżynierowie projektujący myśliwiec kolejnej generacji, jest redukcja emitowanego przez taką maszynę ciepła. Związane to jest właśnie przede wszystkim z coraz szerszym zastosowaniem sensorów termicznych w różnych systemach wykrywania i naprowadzania uzbrojenia. Wzrost mocy urządzeń pokładowych wymagać będzie coraz intensywniejszego chłodzenia.

Przykładowo, nowo projektowana dla takich maszyn broń laserowa wykorzystuje tylko ok. 33% generowanego ciepła do uformowania wiązki, a reszta zostaje odprowadzana na zewnątrz, znacznie powiększając sygnaturę termiczną maszyny. Dlatego pracuje się np. nad systemami redystrybucji ciepła, które może być ponownie wykorzystane do napędu agregatów i instalacji płatowca. Drugim poważnym wyzwaniem wobec współczesnych maszyn staje się zapewnienie im coraz bardziej wydajniejszego, własnego systemu walki elektronicznej.

Z drugiej jednak strony powstają i inne maszyny, podobne w założeniach do myśliwców V generacji, jak japoński myśliwiec nowej generacji ATD-X/X-2, koreański KFX, turecki TFX, czy wprowadzony już do eksploatacji chiński J-20.  Ich rozwój świadczy nie tylko o chęci „dorównania najlepszym”, ale i o uzyskaniu dzięki rozwojowi właśnie myśliwców stealth korzyści polityczno-gospodarczych w przyszłości. W USA powstała też koncepcja stworzenia samolotu bojowego „szóstej generacji” dla US Navy, określanego roboczo jako F/A-XX.

Jednak możliwe jest, że drogie i skomplikowane maszyny załogowe zastąpione będą w realizacji niektórych zadań przez specjalistyczne BSP. Częściowo autonomiczne w działaniu, wyspecjalizowane „podniebne roboty” mogłyby wykonywać zadania obecnych maszyn załogowych taniej, być może skuteczniej, a na pewno bezpieczniej dla pilotów.

W MO Federacji Rosyjskiej powstały już plany pozyskania kolejnej maszyny nowej generacji określanej kryptonimem Ochotnik. Będzie to bezzałogowy aparat rozpoznawczo-bojowy dużego zasięgu, wstępnie oznaczony przez koncern Suchoj jako S-70. Określany jako samolot „szóstej generacji” S-70 Ochotnik-B ma mieć masę ponad 10 000 kg (nieoficjalnie startowa masa maksymalna miała by wynosić do 20 000 kg) i prędkość maksymalną w granicach 1000 km/h.

O prawdziwej efektywności Su-57 będzie się można przekonać dopiero podczas jego realnej konfrontacji z równoważnymi przeciwnikami (oby do tego nigdy nie doszło). Normalna eksploatacja pokaże też prawdziwe koszty związane z użytkowaniem tej maszyny. W praktyce ich dokładna ocena będzie możliwa dopiero po wprowadzeniu większej liczby myśliwców, co zostało odłożone na nieokreśloną przyszłość. I na koniec warto zauważyć, że oprócz prezentacji prototypów i ich wyposażenia/uzbrojenia, Rosjanie mało mówią o przygotowaniach systemu szkolenia dla nowych samolotów (nowoczesnych symulatorach czy trenażerach), taktyce ich wykorzystania na polu walki, zasadach współpracy z innymi maszynami, czy systemami naziemnymi oraz uwarunkowaniami związanymi z samą codzienna eksploatacją.

KomentarzeLiczba komentarzy: 38
Wania
poniedziałek, 16 lipca 2018, 00:03

Do Voodoo. F-35 po kolizji z bocianem zosta wyremontowany i już od dawna lata. Słynny su po kolizji z wróbelkiem zmienil się w okręt podwodny z całą załogą ciagle na pokładzie. Izrael nad Syria lata i niszczy co chce. Gdzie ten radar?

Voodoo
niedziela, 15 lipca 2018, 23:30

Do Davien....jak już rozmawiamy w kategoriach gry batterfield to..... czym F35 ma zestrzelić foxhouda? AIM?....\"rusek\" da max w górę jak mu sensor podpowie że jest namierzony i tyle...kazda rakieta \"zdechnie\" po drodze zanim dopadnie 31

Pilot
niedziela, 15 lipca 2018, 21:30

Reaktywacja programu będzie kosztowna. To jest ostatni gwóźdź w trumnie programu Su-57.

Majster
niedziela, 15 lipca 2018, 19:56

Moment: albo Hindusi mijają się z prawdą, pisząc ze Rosjanie uniemożliwiają im dostęp do projektu, skoro podają konkretne wady SU-57, albo mówią prawdę - wtedy skąd mieliby takie informacje, przecież Ruskim musiałoby zależeć na ukryciu przed nimi tak poważnych wad? To nie ma sensu. Raczej prawdopodobne jest, ze hinduskich silach zbrojnych akurat w tym wypadku wygrała (czytaj: dostała większą łapówkę) frakcja faworyzującą samoloty zachodnie. To raczej normalne w tym kraju.

Marko
niedziela, 15 lipca 2018, 17:53

Powiniśmy sprubować zkopiować dokumentację S.57 .i zmodernizować .do Polskiej możliwości .przecierz.produkowaliśmy .Irydy.możliwości są i zapłacili byśmi.mniej niż kupując w USA.

Obserwator
niedziela, 15 lipca 2018, 17:13

Wojska Lotniczo-Kosmiczne (WKS) Federacji Rosyjskiej kończą testy kierowanych pocisków rakietowych powietrze-powietrze dalekiego zasięgu Wympieł R-37M, które mają wejść na uzbrojenie samolotów Su-30, Su-35 i Su-57. Nowa rakieta ma osiągać prędkość 6 Mach i być zdolna do zwalczania celów powietrznych na dystansie 350-400 km. Będzie więc przewyższać parametrami taktyczno-technicznymi zachodnie kierowane pociski rakietowe, w tym Raytheon AIM-120D. Jedynym zachodnim pociskiem, którego możliwości są zbliżone do R-37M jest MBDA Meteor. Nowa rosyjska rakieta powietrze-powietrze według założeń będzie posiadała zdolność zwalczania amerykańskich myśliwców F-35 Lightning II, którego właściwości stealth mogą okazać się niewystarczające...

AlS (Jestem robotem)
niedziela, 15 lipca 2018, 16:48

Rozśmieszył mnie czyjś komentarz, że \"stealth to ślepa uliczka\". Owszem, ale jak na razie - dla Rosjan. Nic dziwnego, że zrezygnowali z Su-57, skoro nie udało im się zejść z jego sygnaturą radarową poniżej 0,5 m2. \"Eurocanardy\" - Typhoon II, Rafale i Gripen, w ogóle nie mające etykietki stealth, mają jeszcze mniej. Skoro w najnowszym Su-35 udało im się zejść z SPO do ok. 1m2, to rzeczywiście Su-57 nie jest dla niego następcą, wnoszącym istotną zmianę jakościową, a przy tym jego wdrożenie łączyłoby się z kosztami, których reżim Putina raczej nie chciałby ponosić. Stealth sam w sobie nie jest cudowną bronią i takie samoloty oczywiście, że nie są całkowicie niewykrywalne. Mają jednak tę zaletę, że w przypadku ich użycia drastycznie maleje zasięg wykrycia wrogich stacji radarowych. Jeżeli na interaktywnej mapie zagrożeń, wyświetlanej na monitorze MFD w samolocie generacji 4+, promień wykrywania wrogich stacji ma postać zachodzących na siebie kół, to dla samolotu stealth przyjmuje on postać niewielkich kółek o promieniu ok 70 km, pomiędzy którymi maszyna może się prześliznąć bez obaw o wykrycie. Kłania się równanie radarowe ze zmienną w postaci relacji sygnału do szumu. Żeby wykryć cel, wzmacniacze w odbiorniku radaru muszą mieć stały wzór w przesunięciu fazowym i dopplerowskiej zmianie amplitudy na częstotliwości pośredniej. Bez tego odczytają odbity sygnał jako szum tła. Owszem, jest pasmo L, z którego użyciem samolot stealth teoretycznie łatwiej wykryć, ale trzeba wiedzieć, że fale o tej długości również są absorbowane w pokryciach RAM, które obok kształtu płatowca są podstawowym środkiem przeciw wykryciu radarem. Zatem moc odbitego sygnału jest o kilka pozycji dziesiętnych mniejsza niż dla generacji 4. Ta zasada dotyczy wszystkich emisji elektromagnetycznych, jakie by one nie były, teoretycznym radarem kwantowym włącznie, który - o ile uda się go wdrożyć - też będzie podlegać równaniu radarowemu oraz utracie sygnału wskutek dekoherencji kwantowej. Samoloty stealth to nie broń sama w sobie, ale część systemu, którego są składową. Oprócz nich w powietrzu operują jeszcze inne maszyny: AWACS/AEW&C, ELINT/SYGINT, JSTARS, EWA/ Wild Weassel, jest zwiad satelitarny, patrolujące w obszarze okręty AEGIS, radary naziemne i inne środki. Wystarczy popatrzeć, jak to robi obecnie Izrael, który bezkarnie narusza przestrzeń powietrzną Syrii. Samoloty F-35 nie działają same, ale są wspierane przez patrole samolotów AEW&C w postaci maszyn EL/W-2085, których zadaniem jest siać \"biały szum\" na częstotliwości nośnej wrogich radarów, a w razie wykrycia sygnału TWS, stosować aktywne zakłócanie na częstotliwościach pośrednich. W takiej osłonie, i tak małe echo radarowe F-35 ginie niczym w zasłonie dymnej. I o to tutaj chodzi - małe przewagi się sumują, dając w efekcie system, który jest nie do zatrzymania. Rosjanie podjęli rękawicę, ale pojedynek przegrali, tak samo jak kiedyś przegrali narzucony im przez Reagana wyścig zbrojeń. I choćby nie wiem jak sprężała się ich propaganda, wiadome jest jedno- jutro, 16 lipca 2018 roku, wydarzy się powtórka z Reykjaviku.

Saracen
niedziela, 15 lipca 2018, 14:23

@Mat. Możliwości konstruowania przez Polskę odrzutowych myśliwców zakończyły się wraz ze śmiercią Tadeusza Sołtyka. Piszesz o przemyśle. Przemysł to ... ludzie. Ludzie, którzy w nim pracują, konstruktorzy płatowców, silników, awioniki. Ich poziom zależy od ... poziomu kształcenia w polskich szkołach. I na polskich uczelniach wyższych. A w polskiej szkole najważniejsza jest ... religia.

BUBA
niedziela, 15 lipca 2018, 14:17

\"Jest on np. w stanie zachowywać manewrowość przy prędkościach nawet poniżej 100 km/h, co jest często wykorzystywane w manewrowej walce powietrznej.\" - mały błąd większość znanych mi samolotów nie prowadzi walki w tym zakresie prędkości a raczej spada w dół (Poza Harrierem, Jakiem-38 i innymi pionowzlotami). Chyba ze coś przegapiłem...

Voodoo
niedziela, 15 lipca 2018, 13:18

Suhoi będzie produkowany ale w bardziej zaawansowanej formie aerodymicznie już jest lepszy od F22/35 na dzień dzisiejszy jankesi nie mają rakiety aby trafić FlankerG a co dopiero PAK-a Meteor dopiero sięga możliwości manewrowych R77 .....AIM jest daleko za Meteorem....jezeli FlankerG dostanie radar fotonowy i silnik FAZA2 to faktycznie nie ma sensu produkować PAK-a...FlankerG to kres możliwości aerodynamiki ciała napedzanego silnikiem odrzutowym...dalej już się nie da

AAK
niedziela, 15 lipca 2018, 13:00

I znów uwidacznia się nasza - FOROWICZÓW - wiedza ???? Czy Rosja już upadła i sprzedana ( jak polskie zakłady ) ..... Czy Rosja ma tylko swoje zabawki zwane uzbrojenie wojskowe - jako nie nadajace się do prowadzenia wojny ( złom według niektórych zazdrośnie opiniujacych forowiczów ) - to tak jak byśmy mieli się tłumaczyć czy jesteśmy ludżmi ... czy osłami ...? Co za obraz nam się przedstawia .... że szeryf będzie rządzić całym światem jako własność USA .... wypowiedz szeryfa w GB ... że Iranowi należy wybić z głowy iż będzie posiadał broń jądrową - i każdą metodą mogą USA obalić - zlikwidować ... legalnie wybranego władcę danego kraju ...??? I tu przykłady można mnożyć ( Afganistan , Irak , Libia , Egipt ... Turcja - próby obalenia przez PUCZ .... Czy Syria !!! Takich prób jest mnóstwo - jak w pływanie na zmianę polityki w stosunku do państw EUROPY - zwana UNIA EUROPEJSKA . Czy BLISKI WSCHÓD ....? A co zaś do tej upadającej Rosji - jak podkreślono w niektórych wypowiedziach ... budują i będą budować nowe zakłady czy infrastrukturę potrzebną ludności ... zachodnie korporacje tam upatrują swój biznes a PUTIN to wykorzystuje i stwarza warunki dla Rosji korzystne jak i dla biznesu z zewnątrz .... Mundial pokazał że dali radę ... o moście Kerczeńskim nie wspomnę ? Dla mnie POLAKA ważne jest by to państwo było obliczalne w sferze wojskowości i politycznej .... By mimo rusofobii uzasadnionej ( pod butem po 1945r. za zgodą USA i innych dwóch graczy w II WŚ.. Francji , Wielkiej Brytanii ) ... stosunki były w miarę poprawne z Polakami . Politycznie Warszawa nadal zachowuje się jakbyśmy to MY posiadali ... ATOM ... co nie znaczy że mamy lizać im buty ! Co zaś do tego nieszczęsnego SU-57 czy F- 35 i kolejnych następców - każdy jest grożny ... inaczej o nich nie pisalibyśmy ?

Voodoo
niedziela, 15 lipca 2018, 12:51

John.....pokaz mi kraj....ktory w przeciągu 3 lat z importera stał się czołowym eksporterem przennicy? O innych rzeczach nie wspominam (własne procesory, własny system operacyjny do kompów) pamiętaj drogi przedmówco że ignorancja kroczy przed klęską

MWK
niedziela, 15 lipca 2018, 12:36

do Mat - o polskim przemyśle lotniczym i jako takich osiągnięciach w tej dziedzinie można mówić jedynie w kontekście 20-lecia międzywojennego. Ale wówczas było łatwiej, nawet Bułgaria i Węgry coś tam wtedy kleciły. W latach 1945-1989, bo zapewne o ten okres Panu chodzi największe osiągnięcie polskiego przemysłu lotniczego to TS-11 Iskra, która mimo 20 lat prac nie doczekała się następcy (głównie brak odpowiednich silników). Reszta to radzieckie licencje (Mi-1, Mi-2, An-2, An-28, LiM-y) produkowane na rynki demoludów i potrzeby własne. Polski przemysł lotniczy w czasach PRL był jeszcze większą iluzją niż obecnie.

Davien
niedziela, 15 lipca 2018, 12:27

Panie mat w walce F-35 z MiG-31 to MiG nawet się nie dowie co go zabiło. Prymitywny jak na dzisiejsze standardy radar Zasłon-M nie ma żadnych szans na wykrycie Lightninga II , szybciej pilot MiG-a zobaczy F-35 własnym wzrokiem, podczas gdy F-35 widzi MiG-a na maks zasiegu radaru a ta nieruchawa maszyna jaka jest MiG nie ma żadnych szans na ucieczke przed AIM-120

MWK
niedziela, 15 lipca 2018, 12:12

do aesa, tym samym czym AARGM-ER.

cynik
niedziela, 15 lipca 2018, 12:08

@Stary Kania Su-35 lepszy od F-15? Owszem ładniejszy i tańszy. Ci, których stać i mogą handlować z USA kupują F-15 jak kraje z Zatoki Perskiej. Dla tych, których nie stać lub Amerykanie im i tak nie sprzedadzą Su-35 jest lepszy od F-15. Ba! Lepszy od F-22. Z tych samych powodów.

cynik
niedziela, 15 lipca 2018, 12:05

@Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda Najwyraźniej organizacja Mistrzostw Świata kosztowała Rosję tyle, że nie stać ich na budowę Su-57... Przypomnę, że organizację imprezy kupili u piłkarskich działaczy jeszcze za tych dobrych czasów przed najazdem na Ukrainę i sankcjami, kiedy ropa brand była ok 100$ za baryłkę.

cynik
niedziela, 15 lipca 2018, 12:01

@fanklub Daviena: Rozpacz przemawia z Twojego postu skoro musiałeś się pocieszać eksportem zboża i czołgami z IIWŚ... Prawda jest taka, że F-22 sobie lata od lat i walczy, F-35 produkowany jest taśmowo a Rosja nie potrafi zbudować nic podobnego i trzeba się pocieszać niekończącą się modernizacją Su-27/35, która może z niego kiedyś uczyni równorzędnego przeciwnika dla starych wersji F-15...

MWK
niedziela, 15 lipca 2018, 11:53

Magiczne słowo radary kwantowe... Panie Marku powiedzmy, że obaj wiemy na ten temat tyle ile gdzieś udało nam się przeczytać. Proszę o wyjaśnienie w jaki to sposób radar kwantowy, co do istoty działania wpływa na lepsze wykrywanie samolotów stealth? O ile ja wiem to istota działania radaru kwantowego pozwala na wyeliminowanie jedynie aktywnego maskowania, czyli techniki generowania przez systemy elektroniczne fałszywego echa radiolokacyjnego lub aktywnego wygaszania fali elektromagnetycznej generowanej przez radar. Techniki aktywnego maskowania są stosowane również a nawet przede wszystkim przez samoloty tzw. 4 generacji. Samoloty stealth polegają głównie na maskowaniu pasywnym (odpowiednie ukształtowanie płatowca oraz pokrycie pochłaniające fale emitowane przez radar). Tak więc wg mojej wiedzy zastosowanie radarów kwantowych co do zasady nie wpływa na pokonanie technik maskowania pasywnego. Ale być może się mylę, może Pan doczytał gdzieś informacje o zgoła innej istocie działania tzw. radarów aktywnych? Jeśli tak to proszę oświecić nas, forumowiczów. Osobną kwestią jest wzrost mocy obliczeniowej komputerów sterujących systemami radiolokacyjnymi a co za tym idzie wzrost możliwości analizy sygnału powrotnego. Jednak o ile wiem termin radar kwantowy nie oznacza radaru sterowanego komputerem kwantowym lecz radar emitujący odpowiednio zmodyfikowaną wiązkę radiolokacyjną. Pozdrawiam.

Piotr
niedziela, 15 lipca 2018, 11:04

no niestety , jak się nie ma technologii i kasy to się nie pieje na cały świat jakie się ma super zabawki , bo okazują się niepotrzebnymi bublami i złomami :P No ale cóż, moskwicza w F1 też nie uświadczysz. :P

Voodoo
niedziela, 15 lipca 2018, 10:58

Davien F35 nigdzie nie latał przestań bredzić.....jak zaczął to od razu miał problem z przeciwpancernym bocianem...tam gdzie lata FlankerG F35 raczej się nie pojawi więc jakie latanie ad Iranem....uwazasz że tam nie ma radarów metrowych?

John
niedziela, 15 lipca 2018, 10:16

\"fanklub Daviena\" w jedny poście dowiedziałem sie o wyższości su57 na f22. O zbożu ekonomi i przemyśle wydobywczym . I rosja we szytkich tych dziedzinach zostawia UE i USA w tyle jak za,staych dobrych czasów ZSRR .Az sie łezka w oku zachęciła .

Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda
niedziela, 15 lipca 2018, 09:32

Do - dawid 111! ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ <Rosyjskie, ZABIEDZONE [podkreśl. moje] państwo nie ma technologii stealth i silników, a ten szrot który zrobili, nie jest samolotem V generacji>. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ Hmm! No cóż, chyba rzeczywiście tak wygląda Rosja - widziana okiem i oceniana przez bogacza, ekonomistę i analityka gospodarczego oraz eksperta z branży lotniczej - dawida z numerem 111? Tylko w chwili obecnej, nasuwa się jedno elementarne pytanie, a mianowicie: jak to możliwe, że tak zabiedzony kraj, jakim podobno jest Rosja - zdołał zorganizować oraz przygotować całą infrastrukturę techniczną i materialną na tegoroczne Mistrzostwa Świata w piłce nożnej? Cuda jakieś, czy inna cholera? Oczekuję, że w przyszłości, również Polska zorganizuje finały piłkarskich Mistrzostw Świata. I przy okazji, podczas dzisiejszego Wielkiego Finału w Moskwie, stawiam na zwycięstwo Francji. A Pan, Panie dawid?

Mat
niedziela, 15 lipca 2018, 04:24

Szkoda że zniszczono Polski przemysł lotniczy bo to my dziś moglibyśmy wprowadzać nowe myśliwce własnej produkcji. Mieliśmy Iryda trochę pracy i przy zdolnościach naszych naukowców i odpowiedniej kasie mielibyśmy myśliwce miażdżące ruskie czy amerykańskie twory, Tym bardziej że na polu myśliwców widać regres. Bo jakie szanse ma ten SU 57 czy F 35 w walce z MIG 31 z lat 70 skoro ten nie dość że o wiele szybszy to zaatakuje z wyższego pułapu?

Davien
niedziela, 15 lipca 2018, 02:40

Panie bropata F-35 dokonywały ataków w Syrii , latały nad reaktorami w Iranie i pozostały niewykryte wiec daruj sobie:) Przypomne tez że Su-57 miał byc odpowiedzią na F-22 a nie na F-35.

Stary Kania
niedziela, 15 lipca 2018, 02:39

Samoloty stealth są zwyczajnie za drogie i biorąc pod uwagę coraz lepsze radary i pociski powietrze-powietrze, ziemia-powietrze, tą samą robotę mogą wykonać maszyny 4. generacji. Taki Su-30 znacząco przewyższa F-16, a Su-35 jest znacznie lepszy pod każdym względem również od F-15.

Quora
niedziela, 15 lipca 2018, 02:13

Panie fanclub Daviena. W Indiach mają zupełnie odmienne zdanie od pańskiego. Po analizie możliwości Su-57 i F-35, Hindusi zrozumieli, że rosyjska konstrukcja nie ma czego szukać w powietrzu z F-35. Dlatego z niego zrezygnowali i skierowali zainteresowanie w stronę Lightninga II. To jest fakt niezaprzeczalny. Do podobnych wniosków doszly wcześniej Chiny porównując Su-35 z maszynami piątej generacji F-22 i F-35. Poniżej zamieszczam analizę opublikowana na jednym z indyjskich portali. Który jest lepszy? Su-57 czy F-35? \"What is \"better\"? Judging two very different aircraft with different \"skill-sets\" & deciding which is better is pretty tough. To me, better means doing more useful things for the customer, in circumstances that the customer is likely to experience. The two are so different as to seemingly come from different planets. The Sukhoi is a super-extension of conventional air-combat thinking. All of the things that the kineticists hold to be axiomatic in jet fighters have been strongly addressed in the PAK-FA -- speed, acceleration, range (maybe), height, extreme agility & offensive detection. It has even given passing thought to survivability through a very modest level of stealth . In comparison, & using the conventional reasoning that drives the PAK-FA, the F-35 looks like a loser. So -- kinematic combat -- PAK-FA? Maybe — because the F-35 itself has demonstrated some outrageous maneuvering capabilities such as the ability to deliberately enter a flat spin & rotate continuously through 360 deg until the pilot gets tired of the whole business & stops the spin on a desired vector & simply flies out of the spin from a flat attitude. Who wins? Call it a draw. On the F-35\'s side is an entirely different tool-box. It is the ultimate Swiss Army Knife of fighters. It does an enormous range of things that the Sukhoi doesn\'t remotely begin to address & things that fighters have never done before (eg. the ability to act as AWACS & JSTAR platforms in contested airspace). Kinematically, it lags significantly behind the Sukhoi. Does that matter? Maybe not so much as the kineticists think & perhaps not even at all. The F-35\'s RCS is somewhere between 100 times & 1,000 times smaller than the Sukhoi (F-35 frontal aspect is close to the F-22). The F-35 is thermally stealthier than the Sukhoi & it is stealthier in electromagnetic emissions. It\'s radar stealth features are specifically optimized for X-band (PAK-FA fire-control) radar remediation & are less effective, but not ineffective against lower frequencies, including the still undeveloped L-band search radar of the PAK-FA. On the other hand the F-35\'s smaller, but more sophisticated AESA radar, is more flexible than the Sukhoi\'s & is a vector for the F-35\'s cyber-warfare tools. It can not only blind the PAK-FA, it can plant a worm in its fire-control system (according to Gen. C. Bogodan). The F-35\'s DAS/EOTS passive detection & fire-control suite is unparalleled (so far) in silent long-ranged detection & missile guidance. It can out-range the Sukhoi\'s radar & IR LOD against the F-35 & shoot/guide undetected BVR missiles. BVR combat -- F-35 In the case of WVR combat, the Sukhoi wins -- right? -- maybe not. The F-35 doesn\'t fight like a conventional fighter. It\'s remarkable RADAR/DAS/EOTS capabilities are collectively omnidirectional -- it can see in all directions for great distances in real time & target in all directions in real time & shoot missiles in all direction in real time --- silently & without regard to where the F-35 is oriented. The Sukhoi will not be catching the F-35 pilot unaware & he can see & shoot anywhere at all -- or even evade the Sukhoi -- or trap the Sukhoi. He is not even restricted to using his own missiles. He can command-launch & guide missiles carried by other friendly fighters within range of the Sukhoi. It goes on & on. WVR Combat -- who knows, but it\'s 1916 tactics vs the death star. As an overall platform it really isn\'t close -- the F-35 wins easily.\" F-35 wygrywa z łatwością.

TakisobiePan
niedziela, 15 lipca 2018, 01:30

Przykład Indii przy udziale w opracowaniu samolotu FGFA (indyjskiej wersji Su-57) pokazuje że z państwem moskiewskim nie da się współpracować. Ale to nie pierwszy taki przypadek. Włoska firma Aermacchi opracowująca ( miała m.in. przystosować samolot do standardu NATO dla zagranicznych klientów) Jaka-130 po kilku latach \"współpracy\" wykupiła dokumentacje techniczną i dokończyła samolot sama oferując go jako M-346.

aesa
niedziela, 15 lipca 2018, 00:54

Ch-58USzKE(TP) - 200km w niecałe 3 minuty. Czapki z głów. Pytanie: czym to świństwo unieszkodliwić?

Miroo
niedziela, 15 lipca 2018, 00:14

Prawda jest bardzo okrutna (dla rosjan): - chiny zastępują ich jako wroga zachodu i stają się dla nich samych bardzo niebezpieczne - jeszcze 15 lat temu nie potrafili sobie poradzić z kopiowaniem silników AL-31 a dziś sięgają już po produkcje lepszych (z tym nadal mają jednak problem) - mimo, że Putin i Miedwiediew jeszcze szczerzą zęby wobec zachodu na potrzeby wewnętrzne aby nadal udawać, że są równoważni zachodowi - robią to coraz słabiej bo ich siła słabnie co jest coraz bardziej widoczne i oczywiste... - wieloletnie niedofinansowanie i specyficzny bałagan rosyjski powodują, że nie potrafią już dotrzymać zachodowi kroku a wkrótce zostaną wyprzedzeni także przez Chiny - Su-57 - to problemy z wieloma częściami: a) silniki - porażka w projektowaniu, b) płatowiec - skupili się na manewrowości ale dla praktycznego zastosowania w walce możliwości Stealth najważniejszy jest pojemny (dla komory przenoszenie uzbrojenia) centropłat (jak w F-22, F-35 i J-20) - Su57 jest cienki... c) niedofinansowanie - sądzili, że zrobią to taniej - nie udało się... zaczynają od sankcji ledwo ciągnąć.... d) wiele jego części możliwościami odbiegają od konkurentów, - to samo dotyczy wielu programów zbrojeniowych - jedynym wyjątkiem jest produkcja rakiet, w których konsekwencja w zakresie rozwoju zanotowała mniejszą przerwę i mniej dotkliwe niedofinansowanie... Jestem ciekaw co dalej Putin wymyśli... Syberia w Chinach określana jest jako: \"terytorium Chin tymczasowo poza kontrolą\" - Rosja słabnie, Chiny rosną w siłę i przejmują technologię, rozwijają naukę będąc wolne od religijnego bełkotu... wykorzystały Rosję w technice bojowej (tylko to mieli), na zachodzie przejmują techniki cywilne, jak kiedyś USA, które przejęły przewodnictwo na świecie gdy stały się fabryką świata.... Jeśli Europa się nie zjednoczy w USE to będzie z nami cienko..

heniek
sobota, 14 lipca 2018, 22:24

Pojawiły się radary np w Chinach kwantowy które stawiają pod znakiem zapytanie drogie samoloty stealth ? Znika główna zaleta a pozostaje niebotyczna cena .

magazynier
sobota, 14 lipca 2018, 22:09

A mógł być Gawron bis.

bropata
sobota, 14 lipca 2018, 21:13

Bawią mnie tego rodzaju dywagacje. Szczególnie, że pod nimi brak jest źródeł. Z jakim realnym przeciwnikiem/zagrożeniem konfrontowany był super F-35?

Lucjan 3
sobota, 14 lipca 2018, 20:32

My mamy Su22 i Mig29 i co nam kto zrobi!

dawid111
sobota, 14 lipca 2018, 19:21

Rosyjskie zabiedzone państwo nie ma technologii stealth ani silników a ten szrot który zrobili nie jest samolotem V generacji

Ok bajdur
sobota, 14 lipca 2018, 19:14

Dlatego Polska powinna kupić najnowsze wersje f-16i i 12szt .f18super hornet glowler, f15 lub 12 Rafael i przy podwójnym parasolu przeciwlotniczym do obrony kraju wystarczy. Najważniejsze, to bardzo silna i gęsta, wielowarstwowa obrona p.lot. Nie trzeba za wszystko płacić od razu. Można wydatki rozłożyć np. na piętnaście lat. Ważne by w końcu podejmować decyzję a nie latami utrzymywać w gabinetach pseudodoradcoanalityków.

fanklub Daviena
sobota, 14 lipca 2018, 19:13

Nie zgadzam się z analizą. Gdy okazało się, że F-22 nie zostaną zmodernizowane a F-35 to bubel, to Rosjanie faktycznie nie mają presji na wprowadzanie Su-57 i spokojnie mogą czekać na \"europejski myśliwiec 6 generacji\" czy podobny amerykański (bo USA też wie, że F-35 to bubel i zaczęło desperacko szukać następcy) bo Su-35S na obecnych przeciwników wystarcza. Nie zgadzam się też na tezy o jakiś problemach z uwagi na Indie. Co Indie chciały? Technologie sensorów, silników i myśliwca V generacji z prawem do nieograniczonego wykorzystania za śmieszne 2,4 mld $? Przecież nie chciały kupna tych maszyn w Rosji, tylko licencyjnej produkcji w Indiach za tą śmieszną kwotę! I Rosjanie wiedzą, że z gadek Indii o \"licencyjnych F-16\", zakupu Rafale, \"wprowadzenia F-35\", Indie i tak wrócą z podkulonym ogonem i skończy się na \"samodzielnym indyjskim projekcie\", czyli licencyjnym podrasowanym Su-30 \"Silent Eagle\", oczywiście zaprojektowanym przez Rosjan. Od czasów MiG-15 i MiG-19 Rosja nie miała takiego parytetu jakościowego myśliwców jak ma teraz z Zachodem. Rosja ma obecnie 460 mld$ rezerw dewizowych, pomimo sankcji ma 150 mld$ nadwyżek handlowych (i z eksportu zboża Rosja ma więcej kasy niż z uzbrojenia) rocznie, ropa jest powyżej 70$ (i to Rosja, a nie USA i Arabia Saudyjska, chcą ją zbić poniżej 60$ - Rosja chce wykończyć amerykańskich nafciarzy od łupków i próg rentowności jest dla nich gdzieś ok. 60$). Jaki więc wpływ żałosne hinduskie 2,4 mld$ mogły mieć na Su-57? Sytuacja jest jak z T-34 w IIWŚ - Rosja miała najlepszy czołg IIWŚ, przełomowy T-44 (wyprodukowała ich \"tylko\" 1831 szt.), który potem stał się T-54/55, ale go nie wprowadzała, bo T-34 był wystarczająco dobry. Dokładnie to samo jest z Su-35S: dokąd Zachód ma niezmodernizowane F-22 z zabytkową elektroniką, buble F-35, rozmiary komór uzbrojenia limitujący rakiety BVR do AIM-120, kilkudziesięcioletnie F-15C i Eurofightery, to rosyjski pilot w Su-35S nie ma się czego bać. Nota bene Chińczycy, którzy zachwycają się Su-35S, choć niby mają \"lepsze\" \"niewidzialne\" J-20, najbardziej cieszą się z technologii sieciocentrycznej (a nie z wektorowania ciągu, jak mniemają laicy) w postaci S-108 (dużo lepszego od NATOwskiego LINK-16). Oczywiście Rosja nie sprzedałaby S-108 gdyby nie miała lepszego systemu i nowe rosyjskie myśliwce, w tym Su-35S od jesieni zeszłego roku są wyposażane w system datalinka Postsciptum. Już S-108 Rosja reklamowała jako system umożliwiający bistatyczną pracę radarów pary lub więcej maszyn (1 maszyna nadaje radarem a inne \"słuchają\") co pozwala wykrywać wg Rosjan maszyny stealth. Indie na ćwiczeniach z dużym sukcesem używały tego przeciw amerykańskim F-15C. I jeszcze do autora: wektorowanie ciągu najbardziej się przydaje nie do pokazowych \"fikołków\" na małych prędkościach, tylko do wysokomanewrowej walki z prędkościami naddźwiękowymi i do przelotów z prędkościami naddźwiękowymi, gdzie skuteczność tylnego usterzenia drastycznie spada (dlatego wymyślono usterzenie płytowe - ale duże wychylenia usterzenia powodują duże opory i stratę prędkości i wzrost zużycia paliwa) oraz następuje przesunięcie środka parcia, które bez wektorowania ciągu musi być kompensowane usterzeniem (a to wzrost oporów i zużycia paliwa). Dlatego nowoczesne maszyny naddźwiękowe mają wektorowanie ciągu lub usterzenie przednie (kaczka) a nie coś tak nieudanego jak F-35, którego naddźwiękowe osiągi są żałosne a na dodatek spaliny przy takich prędkościach i ciaśniejszych skrętach przysmażają mu usterzenie (ciekawe która wg Daviena \"wersja oprogramowania\" wyeliminuje programowo tą fizyczną wadę układu płatowca?).

Anni
sobota, 14 lipca 2018, 17:31

Dobra wiadomość dla Polski

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama